Page 36

fot. Shutterstock.com

Formaty handlu detalicznego

kim w ilościowy rozwój. Nie oznacza to też zaniku mniejszych powierzchni – wręcz przeciwnie. Przewagi wielkiej skali łączą się zgrabnie z  przewagami handlu tradycyjnego, co dotyczy tak sposobu na przyciągnięcie klienta, jak i specyficznych relacji w wielu łańcuchach dostaw, poprzez integratora i poza nim. Z drugiej strony – i o tym zapominać nie wolno, koncentrując się na sklepach – segment post-kupiecki jest głównym twórcą potęgi rynkowej nowoczesnego hurtu. Dzięki tym formatom dystrybutorzy osiągają wielomiliardowe udziały w rynku, stając się głównymi rozgrywającymi procesów konsolidacji w  tym i  innych segmentach, np. w  supermarketo-

Reklama str. 47

wym. Paradoksalnie dzieje się tak, że wielkie systemy zamiast spychać małe sklepy, stały się dźwignią ich przejścia do rynku nowoczesnego, bardzo efektywnego. Zaś siła rynkowa i wielkie masy pieniądza i towarów, a coraz częściej i  usług, np. dystrybucyjnych kierowanych „na zewnątrz” systemów, napędzane są skutecznością handlową małych i średnich powierzchni. Wprawdzie niepewność losów i  konceptu podatku handlowego oraz tegoroczne zainteresowanie się wielkich integratorów hurtowych nieco większymi powierzchniami (chodzi o  supermarkety) spowolniły dynamikę integracji formatów post-kupieckich, ale nic nie wskazuje na jakieś zagrożenia ekonomiczne w rynku krajowym. W  ciekawym położeniu znalazły się klasyczne supermarkety – z jednej strony ich styl i strategię sprzedaży naśladują sklepy post-dyskontowe, z  drugiej strony w  „skompaktowanej” formie naśladują je większe formaty segmentu post-kupieckiego. Tak czy inaczej stanęły wobec silnego wyzwania konkurencyjnego i  w  różnych formach wyzwanie to podjęły – przede wszystkim wchodząc w  projekty konsolida-

36 PORADNIK HANDLOWCA | WRZESIEŃ 2017

cyjne lub podejmując na własną rękę projekty modernizacyjno-restrukturyzacyjne. To jest perspektywiczny format, szukający nowych konceptów, zdolnych stanąć do walki konkurencyjnej. Format ten próbuje zachować swą tożsamość poprzez obfitość produktów na półkach, z drugiej strony jednak inwestuje i reorganizuje się według strategii tworzenia dobrze promowanych marek własnych, które pozwalają redukować straty i są handlowo i wizerunkowo dla firmy efektywne. Sięgnięcie po ten format przez „wielkich integratorów” wskazuje, że są dlań dobre perspektywy, pod warunkiem skonsolidowania potencjału i metody zarządzania, co oznacza po prostu dalsze przejęcia i koncentracje rynku segmentowego. Na koniec warto słów kilka poświęcić hipermarketom – dzieje się tu o  wiele lepiej niż jeszcze rok temu – nie wszystkim firmom, ale segmentowi – tak. Przede wszystkim firmy postawiły na wzmocnienie wieloformatowości. Innymi słowy, w  grupach „mających” hipermarkety doszło do znaczących ruchów strukturalnych, inwestycyjnych, operacyjnych, nawet asortymentowych. Sięgnięto po małe obiekty, korzystając z potencjału zakupowo-dystrybucyjnego firm, uruchamiając stosunkowo tanie i efektywne projekty franczyzowe i ajencyjne. Jest to wpisanie się w trend rynkowy, przesuwający popyt ku powierzchniom średnim i  małym. Wiele stało się też na powierzchniach wielkich. Oprócz redukcji gamy produktów dokonała się jej reorganizacja, w  zasadzie wcielająca w  życie koncepcję zaoferowania sklepów w  sklepie, interesujący wystrój, nowoczesne instrumenty informowania i  dialogu z  klientem, nowe projekty lojalnościowo-promocyjne. Wygląda na to, że segment zatrzymał negatywny trend widoczny od kilku lat. ▼

Poradnik Restauratora 09/2017  
Poradnik Restauratora 09/2017  

Poradnik Restauratora wrzesień 2017

Advertisement