Page 1

CZASOPISMO BEZPŁATNE

Nr 3/2010 ROK WYDANIA I

K WARTALNIK M IŁOŚNIKÓW P SÓW R ASY B IAŁY O WCZAREK S ZWAJCARSKI

wystawy psów

WYSTAWA KLUBOWA – czym jest i czemu służy? Każdy klub rasy czy grupy ras w ZKwP ma obowiązek zorganizowania raz w roku Wystawy Klubowej. Impreza ta jest inna od wystaw rangi krajowej, czy międzynarodowej i ma specyficzny charakter ze względu na konkurencje, które się na niej odbywają. Uczestnictwo w Wystawie Klubowej dla świadomego hodowcy w zasadzie jest obowiązkiem, gdyż jej celem jest przegląd pogłowia danej rasy . W związku z tym prócz oceny psów w poszczególnych klasach zorganizowane są konkurencje o tytuł: NAJLEPSZEJ HODOWLI, NAJLEPSZEJ SUKI HODOWLANEJ i NAJLEPSZEGO REPRODUKTORA. W konkurencjach tych sędzia ocenia min.wyrównanie typu prezentowanych psów czyli np. określone cechy przekazywane i niejako powielane u potomstwa danej suki czy psa. Dla hodowców jest to doskonała okazja do poczynienia obserwacji na swój własny użytek. www.bialeowczarki.com.pl

Zasady organizacji WYSTAWY KLUBOWEJ W Polsce istnieją dwa rodzaje klubów podlegających Zarządowi Głównemu ZKwP . 1) Klub Rasy (grupy ras)Komisja Zarządu Głównego ZKwP z władzami powoływanymi przezZarząd Główny . 2) Klub Rasy (grupy ras) z władzami wybieralnymi (drogą głosowania na walnym zgromadzeniu członków klubu). Poza zasadami ogólnymi każdy klub działa według swoich zasad i regulaminów. Dotyczy to również konkurencji hodowlanych na Wystawie Klubowej. Biały Owczarek Szwajcarski znajduje się w grupie ras przynależącej do Klubu Psów Pasterskich Niepolskich (Klub – Komisja Zarządu Głównego). Przynależność do tego Klubu jest automatyczna, nie wymaga składania dodatkowych deklaracji i opłacania dodatkowych składek (wystarczy być członkiem ZKwP i mieć psa określonej rasy). nr 3/2010

Tytuły przyznawane na WYSTAWIE KLUBOWEJ Zwycięzca Klubu O tytuł ten konkurują najlepsze psy i suki w swojej rasie i płci z oceną doskonalą, lokatą I w klasie: pośredniej, otwartej, użytkowej i championów. W przypadku braku konkurentów tytuł ten może być przyznany według uznania sędziego, psu spełniającemu wyżej wymienione warunki. Młodzieżowy Zwycięzca Klubu Tytuł ten może uzyskać pies i suka z oceną doskonałą i lokatą I w klasie młodzieży. Najlepsze Szczenię (3-6 miesięcy) – BEST BABY O tytuł ten konkurują pies i suka, które uzyskały w klasie baby lokatę I z oceną wybitnie obiecującą. Najlepsze Szczenię (6-9 miesięcy) – BEST PUPPY O tytuł ten konkurują pies i suka, które uzyskały w klasie szczeniąt cd. na str. 2 1


cd. ze str. 1 lokatę I z oceną wybitnie obiecującą.

Kwartalnik miłośników psów rasy Biały Owczarek Szwajcarski Redaktor Naczelny: Michał Szulc Redaguje Zespół: Joanna Dziurowicz Katarzyna Harmata Celina Jakimowicz Joanna Kois Leszek Kois Beata Ziemnicka Stała współpraca: Anita Kozakiewicz Ewa Stolarska Danuta Urbańska Sekretarz Redakcji: Katarzyna Szulc Kontakt: e-mail: boskiezycie@gmail.com www.bialeowczarki.com.pl Wydawca, skład i druk: Wydawnictwo „BOSkie Życie” Nakład: 100 szt. Czasopismo bezpłatne.

Najlepszy Junior – BEST JUNIOR O tytuł ten konkurują pies i suka, które wygrają w klasie młodzieży i otrzymują tytuł Młodzieżowy Zwycięzca Klubu. Najlepszy Weteran – BEST WETERAN O tytuł ten konkurują wszystkie psy i suki z lokatą I zgłoszone do klasy weteranów. Zwycięzca Rasy – BOB Tytuł ten przyznawany jest w rasie – psu lub suce, które zdobyły tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Klubu, Zwycięzcy Klubu oraz zajęły I lokatę z oceną doskonałą w klasie weteranów i wygrały w porównaniu. CWC Certyfikat na Krajowego Championa Wystawowego mogą uzyskać psy i suki wystawione w klasach: pośredniej, otwartej, użytkowej i championów bez względu na ilość konkurentów – z oceną doskonalą i I lokatą. CWC przyznawane na Wystawie Klubowej jest równoważne z CWC przyznawanym na Wystawie Międzynarodowej.

Zasady organizacji konkurencji hodowlanych Na Wystawie Klubowej prócz przyjemności zdobywania wyjątkowych tytułów w poszcszegolnych klasach można rywalizować o wyjątkowe tytuły w konkurencjach hodowlanych. Konkurencje Hodowlane dotyczą wyborów: NAJLEPSZEJ HODOWLI Oceniane są grupy uformowane z minimum 3 zgłoszonych do katalogu potomków z co najmniej 2 różnych miotów reprezentujących daną hodowlę (z tym samym przydomkiem) bez względu na płeć, umaszczenie i klasę, do której zostały zgłoszone. Nie wchodzą do konkurencji grupy poniżej tej liczby. NAJLEPSZEGO REPRODUKTORA Oceniane są grupy liczące co najmniej 3 zgłoszonych na wystawę potomków danego reproduktora z minimum 2 skojarzeń i po co najmniej 2 sukach, niezależnie od płci, umaszczenia i klasy w której mają występować. Do konkurencji nie wchodzą grupy liczące poniżej 3 psów. Pies, który konkuruje o tytuł Najlepszego Reproduktora, nie musi być zgłoszony na wystawę. fot. Katarzyna Surlicka

© Wszelkie prawa zastrzeżone Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, a także zastrzega sobie prawo do skracania i opracowywania artykułów oraz zmiany ich tytułów. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam.

2

XXII Klubowa Wystawa Psów Pasterskich Niepolskich w Łodzi od lewej: BLOW Fortunatus, ABRA Kosand, SPIKE AREK White Matahar, SO SEXY BLONDIE White Matahar nr 3/2010

www.bialeowczarki.com.pl


NAJLEPSZEJ SUKI HODOWLANEJ Oceniane są grupy uformowane z minimum 3 zgłoszonych do katalogu potomków z co najmniej 2 różnych miotów po suce, niezależnie od płci, umaszczenia i klasy w której mają występować. Do konkurencji nie wchodzą grupy mniej liczne. Suka nie musi być zgłoszona na wystawę. Na podstawie porównania kolejnych grup reprezentujących: hodowle, reproduktory i suki hodowlane zostają wyłonione: – Najlepsza Hodowla w rasie – Najlepszy Reproduktor w rasie – Najlepsza Suka Hodowlana w rasie UWAGA! Hodowcy czy wystawcy nie zgłaszają psów do konkurencji hodowlanych. Robi to organizator wystawy po zamknięciu przyjmowania zgłoszeń , gdyż tylko w ten sposób można stwierdzić czy zgłoszono regulaminową ilość psów do poszczególnych konkurencji. Aby konkurencje te powstały potrzeba minimum 2 hodowle, 2 reproduktory czy 2 suki hodowlane (hodowla, reproduktor, suka nie mogą konkurować same ze sobą). Na wystawie Klubu Psów Pasterskich Niepolskich wszystkie konkurencje hodowlane są bezpłatne i odbywają się zawsze od godz. 10.00 (bez względu na ilość ras ocenianych w danym ringu) przed oceną psów w klasach. W związku z tym dobrze jest być na wystawie wcześniej, odebrać katalog i sprawdzić czy nie bierze się udziału w jakiejś z wyżej wymienionych konkurencji, gdyż nie jest to ujęte w potwierdzeniu zgłoszenia psa. Beata Ziemnicka hodowla „LOHRIEN” www.lohrien.eu www.bialeowczarki.com.pl

Fotorelacja

VI ZLOT BOS

Nowy Targ-GronkówZakopane 30.07–2.08.2010 r.

Na zlot przyjeżdżamy sporo spóźnieni, wszyscy są już na miejscu. Uleńka – gospodyni zlotu – wita nas wspaniałym kołaczem z jagodami. Witają nas pozostali uczestnicy zlotu. Zaczyna się sielanka, biesiada. Opowiadamy sobie co nowego, co się pozmieniało. Góral Pietrek jako gospodarz zlotu wyciąga łącką tradycyjnie witając przybyłych gości „ja piję do Ciebie”. Kolejka urwała się na mojej osobie, gdyż poinformowałem, że nie piję. Zapanowała niezręczna cisza, a później pytania o mój stan zdrowia, umysłu itd. Moje tłumaczenia, że jestem chory i biorę antybiotyk nie przyniosły skutku. I tak do końca imprezy stałem się maskotką VI zlotu. Około 20:00 gospodarze zlotu wnoszą pieczone jagnię i tu żałujcie ludziska że Was nie było!!! Albo to i dobrze, bo więcej było dla nas. Szok smakowy nr 3/2010

z orgazmem języka!!! Pierwszy raz w ustach moich gościł taki smak, którego opisać się nie da. Powiedzmy, że nawet teraz mam ślinotok. Były lekkie tańce, lwy parkietu – bez odrywania stóp. Wszyscy z pełnymi brzuszkami idziemy spać. Większość chwiejnym krokiem, ja natomiast – podsumowując wypiłem dwie kawy i 20 piw (bezalkoholowych). Kładąc się spać zrozumiałem, że w tym kraju abstynenci mają przerąbane. Noc taka sobie, chyba większość spędziłem na oddawaniu tego co wypiłem. Wstaje nowy dzień, budzi mnie telefon powracających z wystawy. Schodzę na dół i patrzę na miny tych co umierają, lub żałują że nie umarli wczoraj. Ja natomiast czuję się jak młody bóg, lekko niewyspany ale bez kaca!!! Czekamy za przyjazd tych co się wystawiali i udajemy się na legendarne lody z Nowego Targu. 3


Jako pierwszy dochodzę do schroniska, które było celem wspinaczki. Tam oczekuje na resztę grupy, wypijam jedną kawę, drugą kawę, opalam brzuszek, następnie opalam plecki. W końcu docierają na miejsce i w sumie dobrze, bo już cały się spiekłem. Co alkohol czyni z ludzi, szok!!! Dobrze, że języków sobie nie przydeptywali, bo tacy zmęczeni. Góral Pietrek znowu nas zaskakuje zastawiając stoły wędzonym pstrągiem oraz zapiekanymi ziemniakami z żurawiną.

Potem spacer po mieście i pytania ludzi co to za psy itp,itp. Jak zwykle dziewczyny na mnie cmokają, chcą głaskać i takie tam propozycje. Wspólne taplanie w błocie; Następnie udajemy się na zwiedzanie szlaku Stare Wierchy po którym oprowadzają nas gospodarze górale. Wycieczka zaczyna się od pływania, byliśmy atrakcją dla miejscowych. Górale prowadzili nas potokiem, a obok była sucha droga, hmmm czy to było zamierzone?

4

Panie czekały na przystojnego, silnego mężczyznę, który je przeniesie. Niestety ja byłem już daleko…. Krajobrazy piękne, już na początku wspinaczki wyprzedam grupę – „w trzeźwym ciele trzeźwy duch”.

nr 3/2010

www.bialeowczarki.com.pl


I tu znowu podziękowania dla tych co nie przyjechali, więcej było dla nas. Doznania smakowe nie do opisania i to w jakich plenerach.

w której wędzą się sery oraz górski fryzjer szlifuje rzemiosło.

Zmęczeni i najedzeni schodzimy z góry.

Zaopatrzeni w oscypki i bundz wracamy do domku górali. U górali w domku moja szanowna małżonka przekazuje mi ważną informację dotyczące mojej rodziny, a można powiedzieć jej liczby. Ale to pewnie zobaczycie na zlocie w Łodzi!!! Leszek Kois hodowca BOS „z Chaty Leona” www.zchatyleona.republika.pl Zdjęcia: Leszek Kois

Udajemy się do pensjonatu na biesiadę. Przy rozświetlających ciemność płomieniach ognia poznajemy nowych ludków. Ostatni dzień zaczynamy od wizyty u górali. Piotruś pokazuje nam swój przepiękny domek oraz bajeczne oczko wodne. Dziewczyny zostają w domku, a ja z Mirkiem i Piotrusiem udajemy się na poszukiwania oscypków na hali. Wśród dziewiczych terenów odnajdujemy bacówkę www.bialeowczarki.com.pl

nr 3/2010

5


psie warsztaty

REDUKOWANIE STRESU U PSÓW Gdy widzimy zestresowanego psa, musimy najpierw znaleźć przyczynę stresu. Skakanie np. nie jest przyczyną, jest objawem. Gdy już poznamy przyczynę, musimy ją usunąć. Jeśli np. Pies boi się „strasznego” pomnika, czy ogromnego wieżowca, my oczywiście nie możemy usunąć/przesunąć tej przyczyny. Ale możemy trzymać się z dala od tego wielkiego stracha i zacząć pracę nad pokazaniem psu, że ten pomnik/budynek (cokolwiek takiego strasznego), jest przyjazny i nie ma się czego obawiać. Taki zabieg nazywamy odczulaniem. Odczulanie – kiedy Twój pies się czegoś boi, weź go daleko od źródła strachu tak, aby pies był całkowicie odprężony. Dystans między źródłem strachu a psem zależy od psa i jego lęku. Może wynosić od 10 metrów do kilkudziesięciu kilometrów (burza, wystrzały). Dopiero, gdy pies poczuje się bezpiecznie (po zabraniu go z nieprzyjemnej dla niego sytuacji/źródła strachu), możemy zacząć z nim pracować. Zaczynamy od spaceru na luźnej smyczy. Pies jest wtedy zrelaksowany, a my nagradzamy go za to zachowanie smaczkami, zabawą. Jeśli mamy zrelaksowanego psa, stopniowo zmniejszamy odległość między strachem, a psem. Musimy w trakcie odczulania zachować absolutny spokój. Im mniej nerwowych 6

ruchów, tym jesteśmy bardziej zrozumiali dla psa. Dopiero wtedy pies ma szansę nas zrozumieć. Przy odczulaniu MUSIMY uzyskać pożądane efekty. Jeśli po około dwóch tygodniach pracy nie widać żadnego postępu, znaczy to, że coś jest nie tak. Musimy jeszcze raz przeanalizować sytuację. Być może w trakcie odczulania pojawiło się coś innego, co zakłóca prawidłową socjalizację. W trakcie odczulania musimy mieć zapewnianą odpowiednią przestrzeń/odległość. Musimy się nauczyć czytać naszego psa i nie narażać go na sytuacje, które powodują w nim tak ogromny lęk. W tym celu niezbędne nam będą rytuały. Rutyna obniża poziom stresu u psów. Podobnie jest z małymi dziećmi. Jak możemy pomóc psu w trudnej dla niego sytuacji: – odwróć się od nieprzyjemnej sytuacji – daj psu miejsce/więcej przestrzeni – utrzymuj luźną smycz – zapewnij alternatywy i ścieżki odwrotu – nie zmuszaj psa – daj łatwe rzeczy do zrobienia – mów do psa miłym głosem – naucz dzieci/gości właściwego zachowania w stosunku do Twojego towarzysza nr 3/2010

– używaj barier (przechodź z 2giej strony samochodu, drzewa, odchodź od źródła strachu, niech coś oddziela psa od tej strasznej sytuacji/przedmiotu/osoby) – odsuń się – pracuj nad umiejętnościami społecznymi swojego psa (i swoimi) – pracuj nad praktykami – obserwuj własne zachowanie – nie przymuszaj psa – naucz się rozumieć swojego psa – słuchaj swojego psa – dąż do zrozumienia sygnałów uspokajających i obserwuj co za ich pomocą chce przekazać Twój pies – zapewnij poczucie bezpieczeństwa (poczucie bezpieczeństwa jest bardzo ważne. To osiągniemy, kiedy mamy dobrą relację z psem. Gdy mamy dobrą relację z naszym towarzyszem, wszystko staje się prostsze) – zapewnij spokojne, ciche, wolne od zakłóceń miejsce odpoczynku – bycie razem jest ważne (psy są bardzo społecznymi zwierzętami i przebywanie razem z właścicielem – chociażby leżenie pod jego nogami, kiedy ten ogląda TV – jest dla nich szalenie istotne) – zapewnij psu wystarczający, regularny i odpowiedni wysiłek (ale nie za dużo) – unikaj stresujących wydarzeń, staraj się, byś zawsze umiał poradzić sobie z sytuacją www.bialeowczarki.com.pl


– – – –

z Twoim psem (czasem istotna jest także informacja, że pojawił się nowy, czerwony dywan w Twoim salonie) chroń psa przed niepotrzebną odpowiedzialnością (to właściciel jest odpowiedzialny) jeżeli dzwonek do drzwi stresuje Twojego towarzysza – wyłącz go i zacznij odczulanie sprawdź środki czystości używane w domu. Zbyt mocny zapach może przytłoczyć psa dom z więcej niż jednym psem – obserwuj jak bawią się psy, jaka jest intensywność zabaw i czy między psami nie dochodzi do nieporozumień Obniżanie poziomu stresu:

– masaż – długie, powolne głaskanie przez około 30 min. Przez tydzień, potem 15-20 min. Co drugi dzień, przez tydzień. Kontynuuj 2-3 razy w tygodniu (np. kiedy oglądasz Twój ulubiony program/serial w TV). Masaż uwalnia u psa endorfiny – hormony szczęścia, oraz wzmacnia więź człowieka z psem – pamiętaj, że zabawki typu Kong lub kości, to wielka przyjemność dla każdego psa. Pomogą mu się zrelaksować – w niektórych kulturach/miejscach na świecie, używa się esencji kwiatowych i olejków

fot. www.moodoke.pl

– zapewnij psu drogę wyjścia z sytuacji – zapewnij psu możliwość załatwiania potrzeb fizjologicznych, gdy tego potrzebuje – zajmij psa czymś mniej stresującym – nie trzymaj psa cały czas „pod pantoflem”, pozwól mu być psem. Ale jednocześnie miej nad nim cały czas kontrolę. Pamiętaj, że to Ty jesteś za niego odpowiedzialny/a – zapewnij dużo odpoczynku w wystarczającej do tego przestrzeni – codzienna rutyna, regularne posiłki, spacery, pomagają każdemu psu w relaksie – chroń psa przed dziećmi – zapomnij o karaniu psa. Jeżeli już musimy wprowadzić korektę (np. sygnał dźwiękowy), zaraz po odstąpieniu od niepożądanej czynności – pochwal swojego psa. Nagradzaj prawidłowe zachowania – używaj barier jeśli jest taka możliwość – zdrowie – regularnie odwiedzaj weterynarza – odżywianie – zapewnij psu odpowiednie, smaczne pożywienie – bądź systematyczny – jeśli uważasz, że dzieje się coś nie tak, prowadź dziennik wszystkiego, co dzieje się

eterycznych (np. lawenda działa uspokajająco) – obniżenie poziomu stresu u właściciela psa oraz całej rodziny – siadaj cicho i spokojnie z psem, zwracaj się do niego spokojnym, miłym głosem – zwróć uwagę co zaspokaja potrzeby psa z punktu widzenia gatunku, rasy, np. praca węchowa, kopanie, ciągnięcie Kilka sposobów na zredukowanie stresu poprzez pracę węchową: – wzbogacone środowisko – porozrzucane ciekawe przedmioty (zabawki, kartony) – pudełko na zabawki z ukrytymi przysmakami – pochowane w domu i ogrodzie zabawki, które pies ma za zadanie znaleźć i do nas przynieść, za co dostanie nagrodę (to wzmacnia naszą więź z psem) – schowane w kartonowych pudełkach przysmaki i zabawki – pływające w misce lub dziecięcym basenie psie przysmaki (to świetna zabawa na upalny dzień) – zabawa w wyszukiwanie określonych przedmiotów (klucze, zabawki, przedmioty osobiste itp.) – zabawki ukryte w wysokiej trawie lub krzakach – zabawa w odnajdowanie właściciela lub innego psa – jedzenie schowane pod dwoma/trzema doniczkami lub miskami – schowane Kongi z nadzieniem – tropienie – ślady z krwi Katarzyna Harmata instruktor szkolenia psów www.bialypies.pl

www.bialeowczarki.com.pl

nr 3/2010

7


Fotorelacja

VII ZLOT BOS

Łódź-Rochna 17-19.09.2010 r. Na miejsce zlotu do Rochny do ośrodka Relaks dojechaliśmy w piątek i wcale nie tak znowu późno, ale zdążył już zapaść zmrok. W ośrodku po ciemku czekały na nas organizatorka – gospodyni terenu, jej córcia i jeszcze kilka osób, w tym właściciele suni „Blondyny”. Witamy się wylewnie, tzn. mizianko, ściskanko, przytulanko, dotykanko. Potem biegusiem po klucze, rozpakowujemy klamoty, zaklepujemy łóżeczka, ja przezornie najbliżej łazienki. Wracamy do towarzystwa i rozpalamy ognisko. Zjeżdżają się kolejne osoby Nowy Targ, Żywiec, Ożarów, Warszawa i okolice i niewiadomo kiedy jest nas przy ognisku cztery dychy. Wyciągamy piwko, pieczemy kiełbaski. Kiełbaski różnią się wielkością. Stwierdzamy potem, że wielkość człowieka raczej nie jest proporcjonalna do ilości zjedzonych kiełbas. To samo tyczy się wypitego piwka. Ogólnie wieczór mija na sielance przy ognisku. Twardo siedzimy chociaż jest zimno i dym pcha się okrutnie do oczu.

8

Ale naprawdę ciężko oderwać się o tematu BOSkich. Przy ognisku rozwiązuje się to co nurtowało wszystkich. Na zlocie w Nowym Targu otrzymałem informację od mojej małżonki, że moja rodzina się powiększy. Wiele osób mi gratulowało, dzwoniło i cieszyło się razem z nami. Poród nastąpił przy ognisku i ku zdziwieniu wszystkich urodził się koteczek, którego zamówiliśmy w Nowym Targu, a życzliwi Górale przywieźli na zlot.

nr 3/2010

Biesiada trwa nadal, a pogaduchom nie ma końca. Nie wiemy nawet kiedy mija 1.00 w nocy i towarzystwa przy ognisku zaczyna ubywać. Przenosimy się do wnętrza budynku i spokojnie odpływamy spać, aby przygotować się na sobotni wieczór – czar lat 70. Tylko nasz nowy koteczek nie chciał spać. Nastaje nowy dzień, tzn. jest już 12:00 wychodząc stwierdzam: – o ludzie co ludzi, chyba nawet przybyło od wczoraj. Widzę dużo białych psów, ale jeszcze nie jestem w stanie policzyć czy ich przybyło, ludzi będzie przeszło „sześć dych”, psów przeszło trzydzieści sztuk – uhhh sporo. Chwilę potem wyruszamy na zakupy po takie tam różne potrzebne rzeczy. Ja osobiście spełniam dane słowo co do zakładu w typowaniu liczby ostatnio urodzonych w Chacie Leona szczeniąt i ich płci. Zakupuję skrzynkę piwa oraz romantyczną kolacje w postaci chińskich zupek. Powracamy na ośrodek i zaczynamy rozkładanie sprzętu grającego. Rozkładaniu sprzętu towarzyszy śpiew i pląsy w rytm muzyki. Niektórzy złośliwi stwierdzają, że dla dobra wszystkich mam przestać! Nasz spec od sprzętu grającego złożył sprzęt tzn. zepsuł mikrofon oraz wzmacniacz plus płytę koleżanki. Kolejnej płyty też nie da się odtworzyć. Zdani jesteśmy na słuchanie muzyki tego właśnie kolegi poddając równocześnie pod wątpliwość, że powstała ona w latach 70-tych. www.bialeowczarki.com.pl


długie przygotowania. Nie wiedziałem, że robienie makijażu jest takie pracochłonne. Te wszystkie podkłady, pudry, korektory… Doszliśmy do cieni do powiek i powiedziałem dość!!! Robię to już od godziny. Trudno pójdę na imprezę bez wytuszowanych rzęs. Po kolei wyłaniają się pokoi różni ludzie, dopiero dźwięk ich głosu pozwala przypisać to co widzę do konkretnej osoby. Docieramy wszyscy w miejsce gdzie, jeszcze tego nie przeczuW międzyczasie wołają nas, bo zaczyna się pogadanka o karmach dla psów. Jesteśmy głodni, więc idziemy, bo zawsze próbki rozdają. Ci co powinni być najbardziej zainteresowani… spali. Karmy dla białych są z łososiem, ale dziwnie smakują. Nie wiem czym te psy się tak zajadają, jak dla mnie jest za słona. Postanawiamy jednak poprzestać na próbce i nie zakupywać 15-kilowego worka. Chwilkę potem Klaudia szaleje ze swoim borderem i to jest dla nas wszystkich, jak się później okazało, bardzo pouczające i na pewno do wykorzystania podczas imprezy.

www.bialeowczarki.com.pl

W nastrój imprezowy wprowadzają nas Dorota i Sisi szalejąc z krążkami przy głośnej muzyce. Nadszedł czas nasz wkład w organizację zlotu czyli wygłupy, wygłupy i wygłupy. Najpierw

nr 3/2010

wamy, nabawimy się chrypki dnia następnego i gdzie spędzimy miło czas na sprzątaniu po imprezie – również dnia następnego. Wolna miłość, śpiewanie, tańce, znowu śpiewanie, tańce,

9


znowu śpiewanie, a potem to już tylko tańce i wycie. Niektórzy ochrypli już po godzinie i oczywiście zwalali wszystko na zimną colę. W skutki picia zimnego piwa to by jeszcze ktoś uwierzył, ale cola? W pewnym momencie następuje przetasowanie i ludzie w dziwnie szybkim tempie zmieniają fryzury.

„Gdzie Ci mężczyźni…” Jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka, konduktorze łaskawy, zawieź nas do wystawy o jejejeje!! I wężykiem korytarzykiem. Dziwnie się czuję gdy tyle kobiet na raz ugania się za mną hehe

„Tyle słońca w całym mieście...”

10

nr 3/2010

www.bialeowczarki.com.pl


W pewnym momencie przypomina nam się, że nasz kolega kończy właśnie 100 lat hehehe, więc niech żyje nam 100 lat małolat!!! Pakujemy w siebie torcik robiąc w brzuszkach rewolucje po wcześniej spożytych chipsach, serach i wędlinkach. I bujamy się, raz w jedną, raz w drugą stronę. Jedni bujają się w rytm muzyki, inni bezwiednie się kołyszą.

„Kolorowe jarmarki...”

„Do zakochania jeden krok...”

Gdyby Stallone był blondyną, to wyglądał by właśnie tak.

www.bialeowczarki.com.pl

My kobietki musimy trzymać się razem. Oh jaka piękność w środku, szał po prostu szał!!! nr 3/2010

Jak to bywa na imprezach nasz kolega odkrył w sobie drugie ja i powalił nas pokazem człowieka gumy. 11


Lew parkietów wow! Kolega usilnie próbuje pokazać nam jak wygląda profesjonalny taniec, a efektem jest częsta zmiana partnerek, które nie wytrzymują szarpania i deptania.

W międzyczasie cały czas niosą się śpiewy, a im dłużej trwa impreza, tym więcej różnych słów daje się słyszeć równocześnie.

„Śpiewać każdy może...”

Dnia następnego odbyła się wystawa. Obecnych na niej było nas troszeczkę mniej niż na całym zlocie, ale tak ustaliliśmy żeby ciasno nie było i żeby pieski się nie stresowały. W pewnym momencie zostałem brutalnie obudzony przez powracających z wystawy i musiałem chociaż udawać zdziwionego, że to już po. Potem były znowu uściski, ale też zły i słowa pocieszenia, że już niedługo, za dni… miesięcy parę kolejny zlot. A na razie czeka nas długa zima i spacery na mrozie i tylko wspominanie gorącej zabawy. Leszek Kois hodowca BOS „z Chaty Leona” www.zchatyleona.republika.pl Zdjęcia: Katarzyna Surlicka / / Aneta Surlicka

NOWY ADRES!!! NOWE MOŻLIWOŚCI!!! Od sierpnia tego roku nasze forum znajdziecie pod nowym adresem:

www.bialeowczarki.com.pl

W myśl zasady co trzy głowy, to nie jedna Wasza ukochana moderatorka Dancia oraz Wasi uwielbiani administratorzy rozwijają horyzonty i dlatego powstało nowe, odmienione, ciekawsze, niezależne i dające zdecydowanie więcej możliwości Forum Białych Owczarków Szwajcarskich. Dzięki naszym białym sierściuchom nawiązały się wspaniałe przyjaźnie, zapraszamy do dalszej wspólnej zabawy – zapraszamy na BOSkie forum!!! 12

nr 3/2010

��������������������������� ������������������������������������ �����������������������������

����������������������� ��������������������������� ����������������������� ������������������������ ����������������������� ����������������������� ���������������������� ����������������������� ����������������������� ������������������� ���������������������� ��������������������������

��������������

������������������������

www.bialeowczarki.com.pl

BOSkie Życie numer 3/2010  

Kwartalnik Miłośników Psów Rasy Biały Owczarek Szwajcarski nr 3/2010.

BOSkie Życie numer 3/2010  

Kwartalnik Miłośników Psów Rasy Biały Owczarek Szwajcarski nr 3/2010.

Advertisement