Page 1

Nr 3/200 - (XXII) - KWIECIEŃ 2011

www.gazetazacisze.blogspot.com

e-mail gazeta@poczesny.naszezacisze.pl

22 LATA - 200 RAZY

Z niemałym trudem, z wieloma perturbacjami, ale się ukazuje do dziś NASZA ZACISZAŃSKA GAZETA. Jak wiedzą wszyscy starsi mieszkańcy Zacisza (nie wiekiem, tylko miejscem zamieszkania), początek jej dał Komitet Obywatelski pod przewodnictwem Pana prof. Jana Kieniewicza. A potem to już poszło i tak trwa do dnia dzisiejszego. Jak długo.....chyba dopóki mi sił starczy, albo inaczej i bardziej praktycznie, również dopóki będą finanse publiczne (dieta radnego). Czy Gazeta jest potrzebna mieszkańcom. Jestem przekonany że tak, co najlepiej widać po ilości rozprowadzanych egzemplarzy jak również po otrzymywanych meilach internetowych i w rozmowach prywatnych. A jak jest oceniana? Też różnie. W cztery oczy nie spotkałem się nigdy z opinią, że jest zła, lub że najwyższy czas, ażeby zakończyła swój żywot. Wprost przeciwnie. Opinia publiczna jest na tak. A w meilach. W meilach to różnie bywa. Zdarza się czasem totalna krytyka, a właściwie krytykanctwo, nie pozostawiające suchej nitki na mnie i na gazecie. Ale są to bardzo, a bardzo odosobnione głosy. No niestety, jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Być może, że w grę wchodzą jakieś różnice polityczne, albo i osobiste. Ale ponieważ tych pierwszych jest o całe niebo więcej, będę więc pisał dalej i kropka,

składając jednocześnie wszystkim Czytelnikom (i nie tylko) z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego,

zarówno wszelkich łask Bożych jak i Zdrowych, Wesołych Świąt. Wesołego Alleluja.

Autor: Aleksander Fredro - „TRZEBA BY“

Ponieważ mamy i wiosnę i Wielkanoc, coś dla urozmaicenia i uśmiechu. Wiersz ten znany mi jest od lat (chyba ze szkoły średniej - Liceum Ogólnokształcące „starego, przedwojennego typu”) i strasznie mi się spodobał czytając go po raz pierwszy. I chyba stał się moim mottem życiowym, ale w przeciwnej interpretacji. Nie na zasadzie „trzeba by” i na tym koniec, tylko „trzeba” i do roboty. Sądzę, że tym z Państwa, którzy tego wiersza nie znali, lub go zapomnieli, sprawię jakąś poetycką przyjemność. W ODPOWIEDZI NA NIEKTÓRE MOJE INTERWENCJE: Dawnymi czasy, jak pewna wieść niesie, Czterech podróżnych zabłądziło w lesie, Mróz był tak mocny, noc była tak ciemna, Że chęć podróży stała się daremna. Ogień więc rozłożyli I dnia czekać uradzili. - Trzeba by - rzecze jeden i poziewa – Przynieść więcej drzewa. - Trzeba by - rzecze drugi Legając jak długi – Rozszerzyć ogniska, By wszystkich grzało z bliska. - Trzeba by — zamruczał trzeci – Czym zasłonić od zamieci. - Trzeba by nie spać — bąknął czwarty, Na łokciu oparty. Tak każdy powiedział, Co wiedział, I myśląc jeszcze o lepszym sposobie, Zasnął sobie. Cóż z tego: ogień zgasł, a nieostrożni Pomarli podróżni. – Gdzie bez czynu sama rada, Biada radźcom, dziełu biada.

Zawalidroga na Kościeliskiej: - Według opinii Policji, obecna organizacja ruchu na tej ulicy, wyklucza nałożenie sankcji na właściciela lawety parkującego przed posesją nr 12. Przeprowadzone rozmowy przez Dzielnicowego z właścicielem, aby parkował pojazd na posesji, przynoszą tylko krótkotrwały skutek. Skierowano pismo w sprawie zmiany organizacji ruchu, zabraniająca parkowania przy tej ulicy (znak B-35 z tabliczką „nie dotyczy samochodów osobowych”. Boczne przejście dla pieszych do przystanku przy Tarnogórskiej/Radzymińskiej - przygotowywany jest projekt przejścia. Przejście w końcu będzie. Przystanek na „żądanie” przy DK- nie będzie. ZTM informuje, że linie przyspieszone spełniają w układzie komunikacyj-

Czy wiesz, że: W słynnym nowojorskim Central Parku rośnie ok. 226 tysięcy drzew. Najbardziej produktywnym dniem pracy jest wtorek, a najmniej piątek.Mrugnięcie okiem trwa ok. 0,3 sekundy. Czterotygodniowy ludzki zarodek jest mniejszy od ziarnka ryżu. Węże są uodpornione na swój własny jad.

nym funkcję szybkich połączeń pomiędzy dużymi osiedlami mieszkaniowymi, jak również w centrum Warszawy. Zgodnie z obowiązującymi zasadami przystanki dla tego typu linii wyznaczone są na początkowym odcinku trasy w obrębie dużych skupisk mieszkaniowych. W dalszej części trasy autobus powinien się zatrzymywać jedynie w ramach najważniejszych węzłów przesiadkowych, co zapewnia możliwie najkrótszy czas przyjazdu. Analizy wykonywane na zlecenie ZTM przez niezależne zespoły eksperckie, wykazują zasadność utrzymywania oraz usprawnienia wybranych przyspieszonych relacji. Jednocześnie informujemy, że otrzymujemy od pasażerów sprzeczne wystąpienia dotyczące układu przystanków na liniach dokończenie na stronie 2


Strona 2

Zacisze

Ludzie listy piszą?? Szanowny Panie Przewodniczący.- Z uwagą czytamy wszystkie gazetki wydawane przez Stowarzyszenie Mieszkańców Zacisza „Rozwój”, pisane pod Pana redakcją i bardzo się cieszymy, że możemy być na bieżąco, odnośnie wydarzeń jakie maja miejsce na naszym osiedlu. Jesteśmy długoletnimi mieszkańcami Zacisza – ponieważ jest to już drugie a nawet trzecie pokolenie zamieszkujące ten rejon Zacisza i wszystko co jest związane z nim, dotyczy również i nas. Z wielką przykrością przeczytaliśmy na str. 4 gazetki nr 2/199 „Moje interwencje” – informacje dotyczącą ulicy Fersta, która by miała zmienić nazwę na ul. Pallotiego. Otóż chodzi o to, że jest w tej informacji podana nieprawda. Przy ulicy Fersta mieszka 7 mieszkańców. Tylko jedna dokończenie ze strony 1

Odpowiedzi na interwencje, cd. przyspieszonych. Część zgłaszanych postulatów dąży do uruchomienia na trasach przejazdu nowych przystanków. Równocześnie napływają do nas prośby pasażerów o skracanie czasu przejazdu linii przyspieszonych, poprzez ograniczenie liczby przystanków do niezbędnego minimum. Dodajemy, że spełnienie postulatów dotyczących obsługi dodatkowych przystanków przez linie przyspieszone, oznaczałoby zamianę większości z nich na linie zwykłe, co w efekcie znacząco wydłużyłoby czas podróży. Obecnie przystanki TUŻYCKA obsługiwane są przez linie zwykłe i strefowe, realizujące w godzinach szczytu porannego do 25 kursów. Zapewniają one 3 minutowy interwał pomiędzy kolejnymi odjazdami. Przygotowujemy również projekt zmian w układzie komunikacyjnym związany z budową centralnego odcinka drugiej linii metra. Zakłada on znaczne zmiany w funkcjonowaniu komunikacji w rejonie Dworca Wileńskiego, w ramach planujemy połączenie linii 512 z linią 360 oraz skierowanie jej na trasę Zacisze – Nowolipki. Docelowo zostanie przekształcona w linię zwykłą, co zapewni jej dobre połączenie Domu Kultury Zacisze z osiedlem Zacisze oraz wszystkimi przystankami w ciągu ul. Radzymińskiej. Budowa oświetlenia na Fioletowej i Błotnej na odcinku od ulicy Rolanda do Fioletowej- Odpowiedź Urzędu. Informujemy,

osoba zgadza się na zmianę nazwy ulicy. Pozostałe 6 osób są przeciwni takiej zmianie. I nie dlatego, że „nie bo nie” tylko dlatego, że jesteśmy bardzo przywiązani do tej nazwy ulicy (koszty z taką zmianą są też dla nas nie bez znaczenia – połowa mieszkańców to emeryci). Jak Pan sam napisał, liczyć się trzeba „ dobrem ogółu”, a w tym wypadku zadecydowała większość mieszkańców o pozostawieniu nazwy ulicy Fersta. Wiemy, że jest to inicjatywa sióstr zakonnych „pallotynek”, zamieszkujących przy ulicy Płońskiej. Nic nie mamy przeciwko, aby nazwać którąś z ulic nazwiskiem ich patrona. W związku z tym mamy propozycję, żeby ulicę Płońską (przy której mieszkają siostry zakonne) zamienić na ulicę Pallotiego. Z pewnością mieszkańcy ulicy Płońskiej nie będzie przeszkadzała taka zmiana, a i siostry zakonne będą nieże mieszkańcy tych ulic ustawili ogrodzenia niezgodnie z planem zagospodarowania osiedla Zacisze IV, wgradzając się w pasy drogowe. Pozostawione zbyt wąskie pasy drogowe tych ulic, uniemożliwiają ustawienie słupów oświetlenia ulicznego oraz przeprowadzenie kabla oświetleniowego na w/w ulicach. No cóż, trzeba się przesunąć, bo inaczej światła nie będzie. Róg Blokowej, Codziennej /przystanek autobusowy. Realizacja każdej nawierzchni utwardzonej na w/w terenie (pas drogowy ul. Blokowej), uzależniona jest od pozyskania prawa dysponowaniem nieruchomością na cele budowlane, to jest uzyskania ostatecznej decyzji Wojewody Mazowieckiego na grunty położone w pasie drogowym ul. Blokowej i ujawnieniu m.st. Warszawy jako właściciela gruntu w księdze wieczystej. Do czasu zakończenia wszczętych przez właścicieli gruntów pod drogą postępowań i uregulowania prawa własności gruntów, podjęcie wszelkich działań inwestycyjnych może narazić Dzielnicę Targówek na proces sądowy i wypłatę odszkodowań. W Delegaturze Biura Gospodarki Nieruchomościami toczy się postępowanie w trybie art. 73 ustawy z dnia 13.10.1998r. –przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz.U. nr 133, poz.872 z póź. zm.), celem nabycia własności gruntu w pasach drogowych ul. Blokowej na odcinku od ul. Codziennej do ul. Bratka na rzecz m.st. Warszawy. Ale bądźmy dobrej myśli, coś razem z burmistrzem kombinujemy (zgodnie z prawem) !

wątpliwie zadowolone. Jest na Zaciszu dużo innych ulic i tych starych i nowych. Prosimy zatem o rozważenie innego wariantu dla uhonorowania św. Pallotiego. W związku z powyższym bardzo prosimy o uszanowanie naszej decyzji. Z poważaniem mieszkańcy ulicy Fersta (zamieszczonych sześć podpisów, w tym jedno nazwisko dwa razy- inne imię). Szanowni Państwo. Bardzo przepraszam, że podałem nieprawdziwe informacje, bo takie otrzymałem na bieżąco, ale także znałem je już od bardzo dawna z innych oficjalnych źródweł. Z Państwa pisma wynika jednak, że nie dwie, a sześć osób jest przeciwnych zmianie nazwy ulicy. Oczywiście szanuję Państwa decyzję i biję się w piersi. Niemniej chciałbym przy okazji dodać, a właściwie poinformować, bo być może nie wszyscy Państwo wiedzą, skąd wzięła się propozycja zmiany nazwy ulicy. Otóż z propozycją zmiany nazwy ulicy Fersta na św. Pallotiego wystąpił (o ile dobrze pamiętam, bo to było sporo czasu temu) klub radnych PISu, motywując tą zmianę komunistyczną przeszłością i działalnością nijakiego M. Fersta (właściwie Leona Ferszta 1890 – 1957 działacza ruchu robotniczego, członka SDKPiL, od 1918 członek Komunistycznej Partii Polski, od 1945 członek PPR i PZPR), który patronuje Państwa ulicy. Zgodnie z przyjętą zasadą dekomunizacji wszystkiego co się da (po transformacji), nadarzyła się okazja, ażeby i zmienić nazwę „patrona”komunistycznego na demokratycznego lub innego, np. świętego. Palotti wziął się oczywiście nie przez przypadek. Siostry zakonne mające swoją siedzibę przy skrzyżowaniu kontrowersyjnych ulic, oczywiście były za nazwą św. Pallotiego, co w niczym nie zmienia sprawy dekomunizacyjnej. Na Zaciszu jest jeszcze jedna ulica „komunistyczna”- Henryka Sternhela (1910 – 1944) lekarza, członka Komunistycznej Partii Polski, uczestnika walk w Hiszpanii, a od roku 1942 członka Polskiej Partii Robotniczej i Gwardii Ludowej. Według danych Państwowego Wydawnictwa Naukowego z 1972 roku-także uczestnika powstania w getcie warszawskim, zamordowanym na Pawiaku. A co będzie dalej z nazwą Państwa ulicy,nie wiem. Wola większości jest wolą większości i ją należy uszanować. Pozdrawiam Państwa serdecznie (życzenia świąteczne zamieściłem na pierwszej stronie). Szanowny Panie, zwracam się do Pana z kwestią (prawdopodobnie poruszaną już


Zacisze

Strona 3

wielokrotnie przez mieszkańców rejonu Kolejarskiej i Mroźnej na Zaciszu) odnośnie ruchu samochodowego poprzez te ulice. W ostatnim czasie ze względu na różnego rodzaju prace drogowe po naszej stronie Warszawy ruch samochodów (już niestety nie tylko osobowych pomimo zakazu) jest w godzinach 6 - 9 nie do wytrzymania. Codziennie w tych godzinach jedzie sznur samochodów, często nie przestrzegających ograniczenia prędkości. Nie wspomnę już o uciążliwości, ale prędkość osiągana na tym krótkim odcinku w mojej ocenie dochodzi nawet do 80km/h ponieważ ogranicznik na ul. Mroźnej jest tak niewielki, że nie zmusza kierowców do zmniejszenia prędkości. Często mam problem nawet z wyjechaniem z posesji, kierowcy trąbią, grożą, popędzają jest to po prostu zmora. Oczywiście w godzinach popołudniowych jest ruch odwrotny tzn. skręcają w Zastępową i przemierzają tą samą trasę tylko w przeciwnym kierunku. Raz gdy zaparkowałam samochód przed posesją zostało mi przez jadące auto oberwane lusterko, które leżało kilkadziesiąt metrów dalej co pokazuje z jaką prędkością i nonszalancją poruszają się tam pojazdy. W związku z powyższym mam pytanie, czy istnieje jakakolwiek szansa ograniczenia ruchu w tym rejonie dla samochodów innych niż mieszkańców, dla służb miejskich, usługowych, dostawców? Można byłoby np. wykorzystać planowane wdrożenie bus - pasa wzdłuż Radzymińskiej i nakazać jazdę prosto lub zakaz skrętu w prawo w ulicę Krynoliny i Mroźną i udostępnić ją tylko dla dojazdu do posesji? Czy widzi Pan jakąkolwiek możliwość? Być może jeżeli nie powyższe do udałoby się chociaż zwiększyć liczbę pachołków na ul. Mroźnej i podwyższyć je (również na ul. Kolejarskiej) tak jak jest to np. na ul. Gliwickiej? Mieszkam parę lat na Zaciszu i prawdę mówiąc nazwa dzielnicy zupełnie nie odpowiada mieszkaniu w zacisznym miejscu. Prośba o pomoc. Pozdrawiam, Violetta Z.

Szanowna Pani. Prawdą jest, że kierowcy z uwagi na zakorkowaną Radzymińską, szukają sobie skrótów np.- skręcając w Bogumińską, Kolejarską, Mroźną czy Zastępową. Ale z drugiej strony, co Urząd ma zrobić. Pozamykać ulice, pozakładać szlabany, czy postawić takie znaki, które akurat w takiej to a takiej sytuacji, będą tylko nam odpowiadały, a utrudnią życie innym. Gdzie tylko się da, wstawiamy „pachołki”, których rozmieszczenie może być w odległości nie mniejszej niż 40 metrów od skrzyżowania. Jeżeli odległość jest mniejsza, „pachołka” nie będzie. A ich wielkość jest w zasadzie jednakowa (standard), chociaż jak praktyka wskazuje różna, w zależności od wykonawcy ulicy. Nikt tego praktycznie ani nie sprawdza, ani nie kontroluje podczas budowy lub po jej zakończeniu. W sytuacji akurat opisanej przez Panią, na podwyższenie „pachołka” nikt nie wyrazi ani zgody, ani nie będzie go przebudowywał. Gdybyśmy przejechali opisanymi ulicami z prędkością 80 km/godź. , to po przejechaniu tych „pachołków” musielibyśmy oddać swoje samochody natychmiast do naprawy (pomiędzy pachołkami można samochód rozpędzić, ale trzeba szybko hamować, a to jest bez sensu). Wprowadzenie znaków nakazów czy zakazów skrętu dla różnego typu samochodów i właścicieli, z pewnością nie da się załatwić nigdzie. Po prostu ZDM się na to nie zgodzi. Jest tylko jedna nadzieja dla całego Zacisza, - ograniczenia prędkości do 30 km/godzinę, tak jak to jest w Szwajcarii i jak już jest na niektórych ulicach Zacisza. Z taką inicjatywą już kiedyż występowałem, ale nie znalazła posłuchu wśród radnych. Wystąpię więc po raz drugi, może skuteczniejszy. Tylko kto będzie takiej szybkości przestrzegał. Z pewnością nie my POLACY. Bo my mamy we krwi łamanie wszelkich nakazów, jeżeli jest zakaz, to nakazem naszego honoru, jest jego nie przestrzeganie. Tym właśnie różnimy się od Niemców czy Szwajcarów.

Minister Środowiska: nadchodzi śmieciowa rewolucja Rozmawiała Dominika Olszewska –przedruk z Gazety Stołecznej z dnia 13.04.2011 - Warszawa, by poradzić sobie z odpadami, potrzebuje rozbudowy spalarni na Targówku i być może drugiej takiej instalacji, a także kilku sortowni, kompostowni i nowoczesnego składowiska - mówi prof. Andrzej Kraszewski, minister środowiska Dominika Olszewska: Dlaczego dziś w Polsce na wysypiskach ląduje miażdżąca większość śmieci? PROF. ANDRZEJ KRASZEWSKI, MINISTER ŚRODOWISKA: Bo tak jest najtaniej. Firmom opłaca się wywozić śmieci na składowiska. To przynosi szybkie zyski, nie zmusza do inwestowania w instalacje unieszkodliwiające odpady. A ludzie, by płacić mniej za wywóz, palą śmieciami w piecach czy w nocy furmankami wywożą je do lasu. Winne jest złe prawo?W pewnej mierze tak, bo utrwaliło złe nawyki. Śmieci to kwitnący biznes, sortowanie odpadów zaś - wróg, bo największy zysk przynosi zapakowanie śmieci do śmieciarki i wywiezienie ich na składowiska. Zadziałały zasady wolnego rynku. - No wła-

śnie. Środowisko nigdzie na świecie nie jest w stanie samo się obronić przed mechanizmami wolnorynkowymi. Żeby chronić środowisko, musi w tę sferę wkroczyć państwo. Ministerstwo Środowiska pracuje nad zmianą tzw. ustawy odpadowej. Co planujecie?To będzie śmieciowa rewolucja. Od stycznia przyszłego roku za odpady będą odpowiedzialne samorządy, a nie jak dotąd przedsiębiorcy. Skoro władze miast i gmin odpowiadają za zaopatrzenie w wodę, za szkoły, szpitale, to powinny odpowiadać również za zagospodarowanie odpadów. Co zmiana prawa będzie oznaczać w praktyce?Proponujemy kompletną zmianę logiki. Przede wszystkim prawo będzie wymagało od gminy osiągnięcia określonych poziomów odzysku i recyklingu. Do 2020 r. samorządy będą musiały odzyskiwać 50 proc. szkła, papieru, tworzyw sztucznych, metali. Aby to osiągnąć, muszą stworzyć nowoczesne systemy selekcji i segregacji odpadów. To oznacza kosze i worki na segregowane odpady przy każdym domu. Dajemy w tym względzie samorządom wolną rękę. Mogą to zrobić, jak

chcą, byle osiągnęły wyniki. Co ta zmiana będzie oznaczała dla warszawiaka?Każdy mieszkaniec będzie musiał płacić tzw. opłatę śmieciową. Te pieniądze pójdą wyłącznie na zagospodarowanie odpadów. Natomiast dzięki zapewnieniu strumienia odpadów powstaną: sortownie, kompostownie, spalarnie. Zwykły obywatel nie będzie się już musiał przejmować śmieciami. Będzie mówił do gminy: to jest mój worek, proszę mi go odebrać. Od stycznia przyszłego roku warszawski ratusz stanie się właścicielem śmieci. Co to oznacza dla władz miasta?Stolica może podzielić swoje terytorium na kilka sektorów i w każdym przeprowadzić przetarg na wybór firmy odbierającej odpady. Sektorami mogą być np. obecne dzielnice. Taki podział miasta gwarantuje uczciwą konkurencję. A jeśli wygra firma, która tak jak dziś jest najtańsza, ale za to wywozi śmieci na wysypiska?To niemożliwe. Zgodnie z nową ustawą znaczenie ma cena, ale również to, co firma z tymi odpadami zamierza robić, czyli standardy związane z ochroną środowiska. Po zmianie prawa Warszawa nie będzie modokończenie na stronie 4


Strona 4

Zacisze

dokończenie ze strony 3

gła wywozić śmieci na wysypiska?- Składowanie śmieci to najbardziej prymitywna metoda postępowania z odpadami. Aby chronić środowisko, narzucamy restrykcyjne prawo. Wywożenie na wysypiska nie będzie się już opłacać. Samorząd będzie musiał żądać od firm zmniejszenia wywożenia śmieci na składowiska. Jeśli władze miasta czy gminy tego nie zrobią, zapłacą dotkliwe kary. Warszawa nie ma szans na zbudowanie profesjonalnego systemu gospodarki odpadami do początku przyszłego roku. Wszystkie samorządy dostaną 18 miesięcy na jego stworzenie. Systemy muszą już zadziałać od połowy 2013 r. W budżecie stolicy z pieniędzmi krucho. Skąd samorząd ma wziąć pieniądze na tak drogie instalacje? - Budowa systemu gospodarki odpadami jest bardzo kosztowna. Dlatego jak mantrę powtarzam: ważni są przedsiębiorcy. To oni mają kapitał i wiedzę, bo zajmują się tym od lat. Mam nadzieję, że w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego będą budować z miastami potrzebne instalacje. Chcemy, żeby na tym godziwie zarabiali. Trzeba jednak powiedzieć uczciwie: nie zarobią tyle ile dotąd. W stolicy ponad 130 firm zajmuje się odbiorem odpadów. Czy nowe prawo wyeliminuje z rynku część z nich?

MAJ 2011

w Domu Kultury Zacisze 4 V (środa) godz. 16.00 Wieczorek taneczny dla Seniorów. Wstęp 11 zł. 5 V (czwartek) godz. 17.00 „Do Ciebie wołam Człowieku” koncert poetycko-muzyczny poświęcony papieżowi Janowi Pawłowi II w wykonaniu „Zaciszańskiej Nuty” w Czytelni Naukowej nr 1 w Warszawie, ul. Św. Wincentego 85. Wstęp wolny. 11 V (środa) godz. 16.00 Wieczorek taneczny dla Seniorów. Wstęp 11 zł. 14 V (sobota) Akademia „Dotknij sztuki”. 18 V (środa) godz. 16.00 Wieczorek taneczny dla Seniorów. Wstęp 11 zł. 19 - 22 V (czwartek - niedziela) „Z artystyczną wizytą w Tolkmicku”.

- Porządnym firmom, które mają dobry sprzęt, nowoczesne instalacje, nic nie grozi. One będą miały nawet więcej pracy niż dotąd. Firmy krzaki zaś, które deponowały śmieci po dziurach w ziemi eufemistycznie nazwanych składowiskami, rynek wyeliminuje sam. Jakich instalacji potrzebuje Warszawa, żeby poradzić sobie ze śmieciami? - Zdecydowanie rozbudowy spalarni na Targówku. I być może budowy nowej, po drugiej stronie Wisły. Na pewno też kilku sortowni, kompostowni i nowoczesnego składowiska. A przede wszystkim organizacji, organizacji, organizacji. Stawiam na segregację i innowacyjne technologie. Myślę o systemie Eko AB. To system minisortowni, które już działają w Płocku. Ludzie noszą worki ze śmieciami do małych pawilonów, gdzie znajome panie je segregują. W ten sposób odzyskuje się aż 80 proc. odpadów. - Wierzę w ten system. Ten projekt domyka się finansowo. Na dodatek ludzie w Płocku zaczęli sortować, bo lubią te dziewczyny, które tam segregują. Widzą sens, naocznie się przekonują, że ich praca nie idzie na marne. Trzeba tego spróbować w Warszawie. Pomysłodawca pawilonów twierdzi, że Warszawa nie jest zainteresowana systemem Eko AB. Jak namówi Pan ratusz? - Po prostu o to ładnie poproszę. Dla zachęty obiecuję sfinansować ze środków Narodowe-

go Funduszu Ochrony Środowiska budowę pierwszych minisortowni. Wszyscy patrzą na Warszawę. Jeżeli się to sprawdzi u nas, to pójdzie już dalej. Dziś Warszawa nie ma nawet własnego składowiska. A plany budowy nowego w Zielonce padły. - Wiem, że inni przedsiębiorcy mają plany budowy składowiska, i wierzę, że się uda. Mimo wszystko nie jest dobrze. Stolica nie ma własnej sortowni, kompostowni z prawdziwego zdarzenia. Ma też przestarzałą spalarnię. W nowoczesną sortownię zainwestowała prywatna firma Byś. - Jej właściciele wyczuli, że warto wejść w taki biznes, i mają rację. Aby chronić takich przedsiębiorców, poproszę panią prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, by firmy, które zainwestowały w instalacje, miały w przetargu pewne preferencje. Jak pan myśli, ile zajmie Warszawie osiągnięcie europejskich poziomów, czyli: 60 proc. odpadów do spalarni, 40 proc. na odzysk? - Jestem optymistą, więc sądzę, że 10 lat. Jednak pod jednym warunkiem: że zaangażuje się w to kapitał prywatny. Samorządy ani rząd nie będą miały tyle pieniędzy, by zbudować nowoczesny system.

21 V (sobota) Akademia „Dotknij sztuki”. 21 V (sobota) „Sobota dla Ciebie”: warsztaty fotograficzne. 22 V (niedziela) Dziecięca Stolica – 12. Plenerowe Spotkania Dziecięcych Twórców Ruchu Amatorskiego pod Pałacem Kultury i Nauki. DK „Zacisze” zaprasza dzieci do swojego stoiska na zajęcia plastyczne oraz na pokaz w wykonaniu zespołu wokalno-tanecznego „Abrakadabra” i dziecięcego zespołu ludowego. 25 V (środa) godz. 16.00 Dzień Matki Sybiraczki - „Matczyne ręce” Koncert Solistów z sekcji Solo Senior i Solo Classic UTW DK Zacisze z okazji Dnia Matki. Godz. 18.00 Spotkanie Związku Emerytów i Rencistów Koło nr 5 Zacisze - „Matczyne ręce” Koncert Solistów z

sekcji Solo Senior i Solo Classic UTW DK Zacisze z okazji Dnia Matki. 27-29 V (piątek – niedziela) Plener malarski w Nieborowie. 28 V (sobota) Otwarcie wystawy pracowni rysunku i malarstwa DK „Zacisze” w Nieborowie. 28 V (sobota) Koncert zespołu „Gitarerra” w Pałacu w Nieborowie. 29 V (niedziela) 3. Festiwal Dzieci i Młodzieży „Artystyczny Targówek” w Parku Bródnowskim. Miasteczko festiwalowe: prezentacje sceniczne, zajęcia manualne, plastyczne i edukacyjne dla dzieci, wspaniała i twórcza zabawa. Start o godz. 12.00.

Wydawca: Stowarzyszenie Mieszkańców Zacisza „ROZWÓJ” 03-626 Warszawa ul. Korzystna 35 Redaktor: Zbigniew Poczesny - tel 22 679 28 12, e-mail gazeta@poczesny.naszezacisze.pl Skład, łamanie, strona internetowa: Borys Kozielski

Zacisze 200  

Gazeta Zbigniewa Poczesnego

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you