Page 92

Następny przystanek znajduje się na skwerze pomiędzy ulicą Karową, Krakowskim Przedmieściem a klasztorem Sióstr Wizytek, dokładniej w północno-zachodniej części skweru. Pomnik przedstawia wybitnego warszawskiego kronikarza, Bolesława Prusa. Wielka kula laski, trzymanej przez pisarza za plecami, przypomina króliczy ogonek. Nie muszę już tłumaczyć naszego dalszego działania (fot. 5). Zaprojektowała go Anna Kamieńska-Łapińska. Jestem ciekaw, co teraz pojawia się na Twojej twarzy. Szyderczy uśmiech, błysk w oku czy może zmarszczka wzdłużna? Następny pomnik znajduje się w centralnej części parku Świętokrzyskiego (północna strona Pałacu Kultury i Nauki), koło okrągłej fontanny. Odległość od pomnika Prusa spora, więc warto przemieścić się komunikacją miejską. Pomnik jest poświęcony pamięci Janusza Korczaka, a autorami są Zbigniew Wilma i Bohdan Chmielewski. Doskonały przykład tego, że brzydkie pomniki powstają niezależnie od ustroju politycznego (monument został odsłonięty w 2006 roku). Potem czas na konfrontację z literatką, która podobnie jak Prus, od dawna okupuje listę lektur szkolnych. W Parku na Książęcem (pomiędzy ulicą Książęcą, Kruczkowskiego i mostem Poniatowskiego) naprzeciwko stawu i świątyni Sybilli, znajduje się pomnik Elizy Orzeszkowej, autorstwa Romualda Zerycha. Naprzeciwko pisarki znajduje się ławka. Drogi Czytelniku, usiądź na niej i skonfrontuj się z estetyką tego dzieła. Ciekawe, co z tego wyjdzie. Ostatni przystanek na naszej trasie znajduje się po praskiej stronie, pomiędzy dojazdami do Trasy Łazienkowskiej przy Wale Miedzeszyńskim. Ciężko tam trafić, jednak warto spróbować. Pomnik przedstawia gen. Zygmunta Berlinga. Jego twórcą jest Kazimierz Danilewicz. Drogi Czytelniku, osiągnęliśmy finisz mojej autorskiej kuracji. Czy odniosła ona skutek? Czy dostrzegłeś piękno warszawskiej brzydoty? Odzyskujesz teraz pełną władzę nad swoim życiem. Możesz wrócić do idyllicznego świata piękna i pozwać mnie do sądu za błędy w sztuce lekarskiej. Możesz też kontynuować proces odczarowywania brzydoty i wzbogacać swój świat o kolejne inspirujące i pobudzające antytezy piękna. Jeśli brzydota miasta jest Ci ciągle obca i nie czujesz się do niej przekonany, mam dla Ciebie jedną radę. Warszawskie okropności zmień za pomocą street artu w piękno. Na brzydkiej ścianie namaluj mural, dziurę w ziemi zamień w baśniowego stwora, a standardowe ławki oklej wlepkami. Street art jest najłatwiejszym, najtańszym i najszybszym sposobem przekształcania miejskiej brzydoty w piękno.

Adam Kadenaci | Jestem studentem piątego roku Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Nałogowo gram we frisbee. Uwielbiam cygańską orkiestrę dętą, którą można spotkać na ulicach Warszawy.

Dear reader, you have completed my rehab program. Has it worked? Did you manage to see some beauty in Warsaw ugliness? If not, I still have a piece of advice for you: use street art to change what you think is horrible into something beautiful. Paint a mural on an ugly wall, change a hole in the street into a fairytale creature or place some street art stickers on grey-looking benches. Street art is the easiest, the cheapest and the fastest way of transforming city ugliness into something attractive, if not interesting.

Adam Kadenaci | I’m a student of the last year in the Institute of Applied Social Sciences at Warsaw University. I’m addicted to playing frisbee, I love this Gypsy brass band which you can sometimes hear performing on the streets of Warsaw.

Warszawski przewodnik  

Przewodnik darmowy

Warszawski przewodnik  

Przewodnik darmowy

Advertisement