Page 90

sprawiają, że pomnik przypomina gigantycznego ludzika z klocków LEGO. Twórcy pomników zakładają z reguły, że ich dzieło będzie podziwiane od przodu, gdyż tam właśnie zawarta jest treść, którą chcą przekazać. Drogi Czytelniku, bądź niepokorny i obejrzyj pomnik z każdej możliwej strony, z różnych perspektyw. Kogo przypomina Ci ten żołnierz od tyłu? (fot. 1) Nie musimy daleko się przemieszczać, by trafić na kolejny przejaw nieudanej sztuki w przestrzeni publicznej. Na placu Bankowym, przy zachodniej ścianie Błękitnego Wieżowca, tuż przy wejściu do metra, znajduje się pomnik Prezydenta Stefana Starzyńskiego, autorstwa Stanisława Renesa. Gdyby ogłosić konkurs na najbrzydszy pomnik Warszawy, miałby on zwycięstwo w kieszeni. W książce Warszawska rzeźba pomnikowa, zamiast opisu okoliczności powstania i walorów monumentu, znajdziemy cytat obnażający wszystkie mankamenty tego dzieła1. Ma jednak jedną zaletę - jest nią otwarta ręka Starzyńskiego, w którą można wkładać różne przedmioty i w ten sposób nadawać mu nowe, przewrotne znaczenie. Drogi Czytelniku, baw się brzydotą, niech Cię inspiruje i skłania do działania (fot. 2). Z placu Bankowego udajemy się do Ogrodu Saskiego. W jego północno-zachodniej części, w okolicach restauracji St. Antonio, znajduje się pomnik Marii Konopnickiej, autorstwa Andrzeja Kulona. Autor otrzymał za ten pomnik Złotą Honorową Odznakę m. st. Warszawy2. W tym wypadku względy polityczne musiały przeważyć nad artystycznymi. Pomnik Konopnickiej jest niesamowicie spójny. Z której strony by na niego nie spojrzeć, zawsze przypomina słonia. Przypadek? Nie wiadomo. Po dłuższej analizie pomnika przychodzą do głowy kolejne inspiracje. Jestem przekonany, że w niektóre zimowe dni hatifnaty gromadzą się przed tą rzeźbą (fot. 3, 4). Drogi Czytelniku, jesteśmy w połowie kuracji. Jak się masz? Czy dostrzegłeś już piękno brzydoty? Czujesz, jak obcowanie z antytezą piękna wpływa stymulująco na umysł? Niezależnie od odpowiedzi, zapraszam Cię na drugą część kuracji. Tym razem jednak interpretacja leży całkowicie po Twojej stronie. Ja tylko wskażę Ci lokalizacje kolejnych „perełek” sztuki w przestrzeni publicznej.

1 I. Grzesiuk-Olszewska, Warszawska rzeźba pomnikowa, Warszawa 2003, s. 180. 2 Ibidem, s. 128.

We will now stop at a square among the streets Karowa and Krakowskie Przedmieście and the Convent of the Sisters of Visitation. In the north-west part of the square there is a monument of a great Warsaw chronicler Bolesław Prus. The big ball on the top of his walking stick resembles a cony’s tail. I don’t think I have to tell you what you should do next (photo 5). The monument was designed by Anna Kamieńska-Łapińska. I wonder what’s your face expression right now: a sneer, a spark in the eye or maybe a forehead row? Moving on the our next monument, we find ourselves in the middle of Świętokrzyski Park (beside the north wall of the Palace of Culture and Science), just next to a round fountain. The monument commemorates Janusz Korczak and it was made by Zbigniew Wilma and Bohdan Chmielewski. It’s a perfect illustration for the thesis that ugly monuments are raised independently of a current political system (it was first shown to the public in 2006).

90

The time has come to see a female writer, Eliza Orzeszkowa, who, just like Prus, has had her place on school compulsory reading lists since almost forever. Her monument, made by Romuald Zerych, can be found in the park on Książęcem (situated among the streets Książęca, Kruczkowskiego and Poniatowski Bridge) opposite the pond and the temple of Sibylla. There’s a bench in front of the monument for you, dear reader, to sit on it and contemplate what you see. I wonder what thoughts will come to your mind. The last stop is on the right bank of the river, between the roads leading to Trasa Łazienkowska, just next to Wał Miedzeszyński. It’s not easy to find, but still it’s worth trying. It’s the monument of General Zygmunt Berling, which was created by Kazimierz Danilewicz.

Warszawski przewodnik  

Przewodnik darmowy

Advertisement