Page 220

Marta Śmigielska

29

NIE TAKA PRAGA STRASZNA, GDY JĄ MALUJĄ! Pochodzę z Płocka. Tam się urodziłam i wychowałam, tam skończyłam podstawówkę i najstarszą szkołę średnią w Polsce. Po maturze przyszedł czas na poważną decyzję: wybór miasta, w którym skończę studia. Padło na Warszawę. Wybór był dość oczywisty, bo to blisko i tam jest wszystko. Przez pierwsze dwa lata próbowałam „poczuć” i zrozumieć to miasto… bezskutecznie. Przed rozpoczęciem trzeciego roku studiów przeprowadziłam się ze Śródmieścia na Pragę Północ. Jakież wielkie było zdziwienie moich znajomych, gdy mówiłam, że teraz właśnie tam mieszkam. Za każdym razem padały pytania: na tym Bronxie?; co ci przyszło do głowy?, nie boisz się?; a kupiłaś już sobie gaz pieprzowy?; a nosisz w torebce nóż? Takie reakcje dziwiły mnie i irytowały zarazem. Oczywiście moje nowe otoczenie nie przypominało tego, które znałam ze Śródmieścia czy Bielan, ale żeby od razu nazywać je Bronxem? Mimo to, zaniepokojona komentarzami znajomych, przez kilka pierwszych tygodni nie zwiedzałam okolicy. Któregoś dnia tramwaj, który zawsze dowoził mnie pod sam blok, popsuł się przy skrzyżowaniu ulic Inżynierskiej i 11 Listopada, więc do domu ruszyłam piechotą. Nagle okazało się, że moja najbliższa okolica to niezwykle interesujące miejsce. Przy jednej ulicy zlokalizowane były 3 salony fryzjerskie i 4 solaria. Po drodze minęłam chyba 5 sklepów z używaną odzieżą i tyle samo monopolowych. W podwórkach dzieciaki grały w piłkę, a starsze panie wyglądały przez okna. Nikt mnie nie zaczepiał, nikt nie patrzył podejrzliwie, nikt nic ode mnie nie chciał. Okazało się, że straszna i niebezpieczna Praga, to tylko mit. Życie tu wygląda po prostu inaczej, co wcale nie znaczy, że gorzej. Od tego czasu

PRAGA IS NOT SO BLACK AS IT IS PAINTED! I come from Płock. I was born there, I grew up there, I went to primary and high school there (which, by the way, is the oldest high school in Poland). After passing my final exams it was time for the serious decision: where was I going to study? Warsaw was chosen somewhat automatically, because it’s close and everything is there. So I moved here and spent two first years trying to feel and understand this city... but I couldn’t. Then, just before my third year I decided to move from Śródmieście (the city centre) to Praga Północ - an area of Warsaw considered dangerous and unfriendly). You should have seen my friends’ faces when I told them about this: In this Bronx? Are you nuts? - they asked me all the time. I have to say such reactions really surprised and annoyed me.

220

Anyway, there I was and one day my tram, which usually stopped right next to my flat, broke down on the junction of ul. Inżynierska and ul. 11 Listopada. I had to walk home. And suddenly it turned out that my neighbourhood is really interesting. I found three hairdressers and four solariums on one street. I also passed by at least five second-hand shops and as many shops with alcohol. I observed kids playing football in courtyards and elderly women looking at me from their windows. Still, nobody bothered me, nobody looked at me suspiciously, nobody wanted anything from me. I realised that this horrible and scary Praga is just a myth. Since that day I’ve continued to explore my neighbourhood further and further; I’ve started peeping into gates and look into courtyards. I’ve discovered original wayside shrines, remains of the pre-War tenement ornaments and examples of street art that can be seen on ul. Stalowa. The latter ones, which are a result of the cooperation of artists and the local youth, are the highlight I want to draw your attention to.

Warszawski przewodnik  

Przewodnik darmowy

Advertisement