Page 141

Warsaw City Alive

fortepianu. Autorki instalacji - Klara Jankiewicz i Helena Czernek - wygrały tym pomysłem konkurs na gadżet chopinowski w ramach obchodów Roku Chopinowskiego 2010 (fot. 7). Do dziś nie wiadomo, czy takie pasy mogą zostać na ulicy, gdyż przepisy drogowe nie uznają takiego rodzaju poziomych znaków drogowych. Wokół nich rozpętały się kontrowersje, lecz póki co cieszą one oko tych, którzy w ogóle je zauważają. Instalacja ta dobrze współgra z miastem, lecz jest mało widoczna; Pasy są wyjątkowe, jednak nie zwróciłem na nie uwagi wcześniej, a przechodziłem tędy parę razy; Nieprzepisowe? Oj tam, oj tam. Mi się podobają; A będą grać jak wejdę na nie?; Mogłyby to być grające pasy. Zaledwie dwa przystanki tramwajowe od Metra Centrum w kierunku Pragi (można również przejść się wzdłuż Alej Jerozolimskich), wysiadając na przystanku Muzeum Narodowe, znajdziemy się na rondzie de Gaulle’a, gdzie na pewno naszą uwagę zwróci, ustawiona na jego środku, wysoka palma. Nie jest to bynajmniej prawdziwe drzewo, lecz dzieło sztuki zatytułowane Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich autorstwa Joanny Rajkowskiej (więcej w tekście Ignacego Strączka). Palma miała być tymczasową instalacją, ale już od 2002 roku na stałe wtopiła się w krajobraz miasta i jest jego wizytówką, znakiem rozpoznawczym. Skąd się wzięła sztuczna palma w dość nieprzychylnym dla egzotyki klimacie? W odczuciu młodych odbiorców: Autorka chciała wstawić coś, co nie pasuje i chyba jej się to udało, gdyż palma w środku miasta, przynajmniej w naszym klimacie, wygląda dość dziwacznie i sprzecznie z wizerunkiem miasta. Co prawda, palma nie jest jakimś szczególnym dziełem sztuki, ale i tak na tle szarej Warszawy wygląda ciekawie; Teraz to nikt na to nie patrzy, na początku faktycznie była czymś niepasującym, a dziś nikt nie zwraca na nią uwagi; Moim zdaniem w tym miejscu jest czymś niepasującym, może na Złotej lepiej by się sprawdziła… Aleje Jerozolimskie przecina ulica Nowy Świat - bardzo reprezentacyjna, pełna uroczych kawiarni i ekskluzywnych sklepów, która przechodzi później w Krakowskie Przedmieście. Możemy nim dojść do najbardziej znanego symbolu Warszawy, bez którego każda wycieczka do stolicy okazałyby się fiaskiem - do Kolumny Zygmunta III Wazy (zobacz także tekst Anety Karasińskiej). Jest to też najstarszy pomnik w Warszawie upamiętniający osobę świecką. Król Zygmunt przedstawiony jest jako obrońca wiary - w jednej ręce trzyma krzyż, w drugiej miecz. Istnieje legenda związana z pomnikiem, która mówi

that doesn’t belong here and she was rather successful because a palm tree in the middle of the city and in this climate looks quite weird and doesn’t go with this city’s image. It’s not a masterpeice, but in grey, dull Warsaw it does look interesting; I don’t think anybody pays attention to it now; at the beginning maybe, yes, people though it was a weird thing to put here, but now nobody cares; I think it’s not a good location for such a thing, maybe it would look better in ul. Złota? If you go along Aleje Jerozolimskie and then turn into ul. Nowy Świat, walk straight on and along ul. Krakowskie Przedmieście, at the end you’ll see the most famous of all symbols of Warsaw - the Column of King Zygmunt III Waza. If you haven’t seen that, you can’t say you’ve done sightseeing in the capital (for more on the Column read the chapter by Aneta Karasińskia). It is also the oldest monument in Warsaw commemorating a secular person. It’s an important monument, because King Zygmunt III Waza moved the capital city of Poland from Cracow to Warsaw; You wanted Warsaw as a host so you ended up on a post; It’s one of the main sightseeing points of all excursions, it’s visible from far away, it’s definitely a symbol of Warsaw. There’s one more equally important highlights of the city - and definitely it’s most important symbol - the Warsaw Mermaid (for more on this statue read the chapter by Weronika Krystoń). One of its versions you’ll find in the main square of the Old Town, three minutes on foot from the Column of King Zygmunt III Waza (walking along ul. Świętojańska). Unfortunately, this particular monument of the Mermaid id a copy - the original, made by Konstanty Hegiel, is currently in the Historical Museum of Warsaw. And that’s how my students perceive the statue: This Mermaid has male face lines, you can see she’s brave. She has a sword and she’ll use it to fight

141

S ymbole W ars z awy w s z tuce public z nej

Warszawski przewodnik  
Warszawski przewodnik  

Przewodnik darmowy

Advertisement