Issuu on Google+


Na nic zda się akademicki ton, jesteśmy przecież w lesie. A wokół same rozmaitości.Tutejsze jeże bywają iglaste i liściaste, z rzadka mieszane. Lwy-wegatarianie biegające po łące. Ślimaki oraz jelenie; jedne i drugie mają rogi. Na próżno jednak wmawiać sobie ich podobieństwo.Wiewiórka cierpiąca na amnezję, nie może przypomnieć sobie, gdzie przed zimą schowała życiodajne orzechy.Motyle zajmują czas kreśleniem w nagrzanym powietrzu bezsensownych poematów. Mawiają, że motyle to dusze zmarłych kwiatów. Prawdopodobnie chodzi o kwiaty niehodowane — może dlatego trudno oswoić motyla. Są to jednak przypuszczenia pozbawione naukowych podstaw. Zbyt dużo tu motyli i kwiatów, by starczyło miejsca dla naukowców.I tylko raz na jakiś czas błyska światło, las nieruchomieje. Dzięcioł wbija dziób w pień sosny. Wilki roztwierają paszcze. Następuje cisza. Klatka zamyka się, wszyscy kontynuują picie z brudnej kałuży. Nadia Dziurdzia



Przebogata Fauna Tutejszej Okolicy