Issuu on Google+


redaktor naczelny

Mateusz Dykier

mdykier@szoping.com.pl

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

fotografia / grafika / skład

Michał Brysik

mbrysik@szoping.com.pl moda

Aleksandra Ciejka aciejka@szoping.com.pl film

Małgorzata Pawłowska mpawlowska@szoping.com.pl

Słowem wstępu... Z nowym rokiem, nowym krokiem! I nie jest to w cale powiedziane na wyrost. Jak zdążycie zauważyć Biscuit Magazyn przeszedł małą metamorfozę. Nie ukrywamy, że naszym celem jest się doskonalić. . Zarówno siebie samych, jak i nasze dzieło. Dlatego, słuchając waszych uwag, postanowiliśmy ulepszyć to co było słabsze i zaakcentować to, co lepsze. Przede wszystkim w oczy rzuca się zmiana stylu okładki, samego magazynu, jak i większa objętość. Miejmy nadzieję, że spodoba wam się nowa odsłona Biscuit Magazyn i będziecie chętnie zaglądać na naszą stronę oraz czekać na kolejny numer, który, miejmy nadzieję, będzie jeszcze lepszy. Zapraszamy do lektury!

muzyka

Jakub Adamus

jadamus@szoping.com.pl publicystyka

Kacper Adamus kadamus@szoping.com.pl sztuka undergroundowa

Katarzyna Cyganek kcyganek@szoping.com.pl współpraca

Bartosz Ciejka bciejka@szoping.com.pl

Redakcja :)

Poglądy zawarte w artykułach są osobistymi przekonaniami ich autorów. Publikowanie zamieszczonych tekstów bez zgody redakcji Biscuit jest niezgodne z prawem.

2

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

Wydawca: Szoping.com.pl

www.szoping.com.pl


Najlepsze miejsce na twoją reklamę Skontaktuj się z działem reklamy: e-mail:reklama@szoping.com.pl tel. 792 517 163

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

3


News

//sport

Adamek pokonał Estradę

SZOPING.COM.PL

Adamek wygrał kolejny pojedynek w wadze ciężkiej. Tym razem z Jasonem Estradą. Walka trwała 12 rund i została wygrana jednogłośnie na punkty przez Adamka. Teraz najsłynniejszy polski bokser przygotowuje się do pojedynku z Arreolą. Pojedynek miałaby transmitować stacja HBO.

Awans Kubota

Prowadzimy aktualnie prace nad rozwojem serwisu. Planujemy wprowadzić kilka zmian oraz ulepszyć parę istniejących już funkcji: jak spis sklepów. Wśród nowości znajdą się na pewno: galerie handlowe, blog, komiks oraz forum. Na pewno warto odwiedzać w najbliższym czasie serwis i patrzeć jak się rozwija, zmienia. Założone zostały również profile w  najpopularniejszych portalach społecznościowych. Biscuit Magazyn ma swoje konto na Naszej-Klasie, Facebooku, a Szoping.com.pl na Twitterze.

Łukasz Kubot, najlepszy obecnie polski tenisista, awansował na 56 miejsce w rankingu ATP. Niedawno zajmował miejsce 61, najlepsze w jego karierze. Teraz awansował o kolejne pięć pozycji. Również Michał Przysiężny zanotował spory awans, ze 186 miejsca na 145.

Dołącz do nas!

4

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


Nie dla Polski grupa

Pozostałe drużyny z drugich miejsc utworzą 4 pary barażowe. Najtrudniejszą grupą wydaje się Grupa C. Poszczególne grupy: Grupa A: Niemcy, Turcja, Austria, Belgia, Kazachstan, Azerbejdżan Grupa B: Rosja, Słowacja, Irlandia, Macedonia, Armenia, Andora Grupa C: Włochy, Serbia, Irlandia Płn., Słowenia, Estonia, Wyspy Owcze Grupa D: Francja, Rumunia, Bośnia i Hercegowina, Białoruś, Albania, Luksemburg Grupa E: Holandia, Szwecja, Finlandia, Węgry, Mołdawia, San Marino Grupa F: Chorwacja, Grecja, Izrael, Łotwa, Gruzja, Malta Grupa G: Anglia, Szwajcaria, Bułgaria, Walia, Czarnogóra Grupa H: Portugalia, Dania, Norwegia, Cypr, Islandia Grupa I: Hiszpania, Czechy, Szkocja, Litwa, Liechtenstein

Polska kadra na Olimpiadzie w Vancouver

Polskie tenisistki przegrały z Belgią i nie awansowały do światowej grupy tenisowego Fed-Cup. Po pierwszym dniu pierwsze rakiety obu drużyn wygrały swoje mecze i mieliśmy remis 1:1. Niestety drugiego dnia przegrała zarówno Agnieszka Radwańska (mająca 3 piłki meczowe), jak i Marta Domachowska. Na pocieszenie udało się wygrać debla. Polska przegrała 2:3.

Losowanie grup Euro 2012 W zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver (12-28 luty) wystąpi kadra polska złożona z 47 sportowców. To o jedną osobę więcej niż rok temu. Spowodowane jest to ostatecznym zatwierdzeniem Mateusza Ligockiego, obecnie najlepszego polskiego snowboardzisty. Kadra dotarła już bezpiecznie do Vancouver i rozpoczęła treningi. Kibice liczą na jak największa liczbę medali. Faworytami są: Mateusz Ligocki, Adam Małysz, Justyna Kowalczyk i Tomasz Sikora.

Wylosowane zostały grupy eliminacyjne do nadchodzącego Euro 2010, które odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. Losowanie odbyło się w Sali Kongresowej warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Uczestników powitał najpierw premier Donald Tusk, następnie zaczęto tę najbardziej ekscytującą ceremonię przedturniejową. Do Euro 2010 zakwalifikuje się 14 zespołów plus zespoły gospodarzy turnieju, czyli Polski i Ukrainy. Będą to zwycięzcy 9 grup oraz zespół z drugiego miejsca, mający najlepszy bilans małych punktów.

„Daily News” amerykański magazyn, przeprowadził symulację medalową i stwierdził, że Polska może liczyć na 5 medali. Trzykrotnie na podium stanąć by miała Justyna Kowalczyk, w tym dwa razy zdobyć złoto. Adam Małysz miałby otrzymać brąz na skoczki K-90, a ostatnim medalistą miałby być Tomasz Sikora. Swoją koronną konkurencję miałby zakończyć na drugim miejscu, zdobywając tym samym srebro. Dla przypomnienia Polacy łącznie zdobyli 8 medali na wszystkich zimowych Olimpiadach.

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

5


News

//rozrywka

Premiera Zaginionego Symbolu Niedawno miejsce miała premiera trzeciej już książki o Robercie Langdonie, wykładowcy uniwersyteckim, specjaliście od symboli i znaków. Bohater poprzednich książek Dana Browna „Aniołów i Demonów” oraz „Kodu Leonarda da Vinci” stanie tym razem przed sekretami loży masońskiej. Pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i tajemniczych zagadek książka kosztuje około 50 zł. Oczywiście wytwórnia zakupiła już prawa do ekranizacji dzieła. Nie wiadomo jeszcze czy wyreżyseruje ją Ron Howard, twórca poprzednich filmów i czy główną rolę zagra po raz kolejny Tom Hanks.

Przyznano nagrody im. Władysława Reymonta Po raz kolejny przyznano nagrody im. Reymonta. W tym roku laureatami za całokształt twórczości została Hanna Krall oraz Marian Pilot. Za książkę roku nagrodę otrzymał Marian Grześczak. Wyróżniony został jego tomik poezji „Nike niosąca blask”. Niestety autor zmarł 27 stycznia tego roku. Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 16 lutego w Warszawie.

Wymarł jeden z najstarszych języków świata

Masłowska w przekładzie Szwedzkim 22 lutego w Sztokholmie zadebiutuje sztuka Doroty Masłowskiej „Metalowa Dziewczyna”, czyli szwedzki przekład sztuki „Między nami dobrze jest”. Reżyserem sztuki została znana aktorka Natalie Ringler. Żadna dotąd książka ani sztuka Masłowskiej nie została przetłumaczona na ten język. Z doskonałym przyjęciem spotkał się za to film „Wojna polsko-ruska” Xaviera Żuławskiego.

6

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

Jak podaje serwis BBC zmarła ostatnia osoba posługująca się jednym z najstarszych języków świata. Boa Sr, która zmarła w wieku 85 lat, od co najmniej 30 lat była ostatnim człowiekiem mówiącym prastarym językiem z Wysp Andamańskich. Wraz ze śmiercią Boa Sr wygasł “bo”, jeden z najstarszych języków świata. Według BBC, uważa się, że języki, którymi posługują się tubylcy z Andamanów, mają korzenie w Afryce, a pochodzić mogą nawet sprzed 70 tys. lat. Andamany, określane czasem jako “marzenie antropologa”, są jednym z najbardziej zróżnicowanych pod względem lingwistycznym obszarów świata.

www.szoping.com.pl


Avatar pobił Titanica

Polski akcent w tureckim

Najnowszy film Jamesa Camerona pobija kolejne rekordy. Nie dość, że zebrał 9 nominacji w tegorocznym wyścigu po Oscary, to jeszcze pobił wyśrubowany rekord Titanica (poprzedniego filmu Camerona). I to zarówno na rynku wewnętrznym (USA), jak i zewnętrznym. W tym momencie ma na koncie już ponad 2 miliardy dolarów (Titanic 1.8 mld.).

Andrzej Bartkowiak (Romeo musi umrzeć, Doom, Street Fighter) kręci ponoć najdroższy turecki film akcji. Sądząc po gwiazdach tureckiego kina i paru aktorach amerykańskich, można spodziewać się wielu scen walk. Zdjęcia rozpoczną się 25 lutego.

Problemy ze zrozumieniem Incepcji

Leonardo DiCaprio odniósł się do najnowszego filmu Christophera Nolana (Batman Początek, Prestiż, Mroczny Rycerz) pod tytułem Incepcja. Powiedział, że on i pozostali aktorzy nie wiedzą o czym film jest i spędzili dużo czasu, próbując zrozumieć fabułę. Ponoć całą historię i jej sens zna tylko reżyser filmu.

Premiera Autora Widmo

19 lutego będzie miała Polska premiera najnowszego filmu Romana Polańskiego „Autor Widmo”. Thriller na podstawie powieści Roberta Harrisa („Ghostwriter”) opowiada historię autora do wynajęcia (Evan McGregor), tytułowego autora widmo, który para się pisaniem biografii znanych ludzi, zrzekając się potem praw do własnego dzieła. Bohater zostaje zaangażowany przez byłego premiera (Pierce Brosnan) w celu napisania pamiętników. Podczas prac odkrywa sekrety przez które staje w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Film wzbudza duże zainteresowanie z powodu niedawnego aresztowania Romana Polańskiego. Postprodukcja filmu odbywała się bez osobistego udziału reżysera. Premiera światowa dzieła zaplanowana jest na 11 lutego.

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

7


News

//rozrywka

Okazuje się, że Mass Effect 2 jest najgorętszą premierą roku. Po zaledwie dwóch tygodniach od daty wypuszczenia na rynek rozszedł się w ponad 2 milionach egzemplarzy. Jest również najchętniej kupowaną grą w Wielkiej Brytanii.

Ulubieniec nowinek technologicznych i jeden z najoryginalniejszych twórców gier komputerowych, sir Peter Molyneux (Fable, Black&White) wypowiedział, że Natal, kontrowersyjny kontroler firmy Microsoft, może być porównywalną rewolucją do tej jaką było wprowadzenie myszy. „Jeśli ktoś myśli, że jedyne, co Natal przyniesie, to jakaś nowa wersja FPS-ów, nie myśli wystarczająco szeroko. (…) To mysz była prawdziwą rewolucją w przypadku PC, a nie procesor Intela. I kto powiedział, że Natal nie może doprowadzić do stworzenia czegoś, czego teraz ty i ja nie możemy sobie nawet wyobrazić? To zmusza nas do podejścia do technologii w zupełnie inny sposób. Przed myszą mieliśmy tylko klawiaturę… A to małe urządzenie za 9,95 funta zmieniło nasze pojęcie o graniu na pececie. Uważam, że Natal może przynieść jeszcze większą zmianę” – tłumaczy

Jak podają serwisy internetowe, Final Fantasy XIII ma zostać wydane na 3 płytach DVD w wersji na Xboxa360. Nie zmienia to faktu, że gra będzie wyglądać gorzej niż na PS3. Spowodowane jest to tym, że płyta Blu-Ray i tak jest pojemniejsza niż 3 DVD i zmieszczą się tam tekstury w wyższej rozdzielczości. Mówi się także o ewentualnym projekcie FF XIV online w wersji na X360. Dotychczach wspominało się tylko o wersji na PC i PS3.

8

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


http://www.youtube.com/watch?v=SkNN_uY-0aU&

Każdy z nas ich używa, ale nie każdy wie jak się je robi. Oto filmik instruktażowy – zrób to sam!

Postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się odświętnie w garnitur i suknie wieczorowa. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: - Tristan i Izolda. Dwa poproszę... Kowalski jest następny: - Zygmunt i Regina. Dla nas tez dwa...

Pojemności butelek wódki według informatyków: 0.1 l - demo 0.25 l - trial version 0.5 l - personal edition 0.7 l - professional edition 1.0 l - network edition 1.75 l - enterprise 3 l - for small business 5 l - corporate editio

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

9


Dział Kulturalny

//muyzka i literatura

M

iniony rok 2009 był w kwestii wydarzeń muzycznych bardzo urodzajny. Występy sław światowego formatu, jak Madonna czy U2 utwierdziły polską publiczność w przekonaniu, że nie trzeba wydawać setek dolarów na podróże i bilety aby móc obejrzeć na żywo ulubionych wykonawców. Przyzwyczajeni i może nieco rozpieszczeni ubiegłym rokiem oczekujemy od tego rozpoczynającego się równie wielkich atrakcji. I – jak myślę – nie zawiedziemy się. W końcu już pierwsze miesiące roku szykują nam kilka miłych niespodzianek. A oto kilka z nich.

Pat Metheny

Wrocław - 28.02.2010 r.

Depeche Mode

Łódź - 11,12.02.2010 r. Bez wątpienia wszystkich fanów twórczości Pata Metheny – amerykańskiego gitarzysty jazzowego – ucieszy fakt, że 28 lutego we Wrocławiu będzie można zobaczyć go na żywo. Najnowszy projekt wirtuoza gitary nosi intrygującą nazwę Orchestrion a koncert we Wrocławiu będzie promował najświeższą płytę artysty. Sam twórca mówi o projekcie: Tworzenie tego projektu pozwoliło mi zgłębiać rejony, których wcześniej nie dotknąłem swoją twórczością tak, jeżeli chodzi o muzykę, jak i technikę. Brzmi bardzo interesująco! A jako, że w odniesieniu do takiej osobowości artystycznej jaką jest Metheny nie ma mowy o produkcie przeciętnym, mamy prawo spodziewać się niesamowitego widowiska. 11 i 12 lutego w Łodzi będzie można zobaczyć światowej sławy formację Depeche Mode. Występy te będą elementem trasy koncertowej Tour Of The Universe promującej najnowszy krążek grupy - Sounds Of The Universe. Tegoroczna wizyta w Polsce jest niejako rehabilitacją zespołu, związaną z  odwołaniem ubiegłorocznego koncertu w Warszawie, co spowodowane było komplikacjami wynikającymi z choroby Davida Gahana - wokalisty brytyjskiej grupy. I choć wierni fani są skłonni swoim pupilom wybaczyć niemal wszystko to w ich sercach z pewnością pozostała gorycz i bolesny ślad po niemałym rozczarowaniu. Na szczęście już w lutym będą oni mogli obejrzeć aż dwa zaplanowane w Polsce koncerty. Smaku całemu wydarzeniu dodaje fakt, że będzie to trasa koncertowa największa w historii zespołu – Fani, kupujcie bilety i śpieszcie do Łodzi!

Jak widać polska publiczność nie ma na co narzekać. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że obfity początek roku jest zapowiedzią wielkich wydarzeń w późniejszej jego części. I co najważniejsze - nie odwlekajmy decyzji o kupnie biletów. Po prostu już teraz ustawmy się w najdłuższej choćby kolejce, dzięki czemu te niesamowite, muzyczne spektakle staną się również naszym udziałem.

Jakub Adamus

10

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

Rammstein

Łódź - 12.03.2010 r.

12 marca w Łodzi zobaczyć będziemy mogli występ kontrowersyjnej, niemieckiej grupy Rammstein. Najwidoczniej artystom spodobała się polska publiczność, bo po zeszłorocznym koncercie w katowickim Spodku zdecydowali się odwiedzić nas raz jeszcze. Każdy występ zespołu tworzącego muzykę określaną mianem industrial metalu jest niesamowitym widowiskiem z zapierającymi dech w piersiach efektami pirotechnicznymi. Nic nie wskazuje na to, żeby tym razem miało być inaczej – na fanów ciężkiego grania z  Niemiec czeka zatem show na najwyższym światowym poziomie. Trasa związana jest z promocją nowej płyty, pod tytułem Liebe ist für alle da, która miała swoją premierę w październiku ubiegłego roku.

www.szoping.com.pl


Z tyłu zawsze najświeższe… czyli co z tą literaturą?

K

upując owoce w sklepie zawsze należy brać towar z tyłu – na przedzie ustawiany jest ten, któremu niedługo skończy się termin przydatności do spożywania. Z tyłu świeższe, jędrniejsze, smaczniejsze i bardziej kolorowe. Oczywiście na pierwszy rzut oka nie poznasz, który owoc jest dobry, a który nadgniły. O nie, wtedy nie byłoby zabawy. Skórka tu i tu jest błyszcząca, nawoskowana, lśniąca od pokrywającego ją ołowiu. Dopiero po pokrojeniu uwidacznia się różnica. Jak powszechnie wiadomo, dydaktyczna siła porównania jest wielka, więc skoro sięgali po nią poeci - i ja sięgnę, porównując najbardziej pospolite jabłka do książek. Z tyłu lepsze. Owszem. W księgarniach jestem niestety (lub stety) częściej niż na straganach z owocami, zdrowo się nie żywię, wolę karmę duchową. Kalorii nie przybywa co prawda, ale za to rozkład półek wielu punktów sprzedaży makulatury znam na pamięć. Nie mam problemu ze znalezieniem tego, co mnie interesuje. Przeglądając po prostu regały bez celu wiem, gdzie owy bezcel się znajduje, szukające konkretnego autora wiem, na jakiej ulicy go odnaleźć, wiem w końcu także, jak przejść przez labirynt szafek aby wygrzebać konkretny, interesujący mnie tytuł. Niech i będzie, że się przechwalam, ale po prostu wiem gdzie szukać. Problem pojawia się, kiedy oto stoję przed drzwiami nowej, nieznanej mi jeszcze księgarni. Ostatnio miałem taki przypadek gdzieś na krakowskim Kazimierzu. Idąc do kina wstąpiłem do niewielkiego sklepu z książkami oplakatowanego kuszącym „do siedemdziesięciu procent taniej”. Po wejściu rzuciłem się do przeglądania regałów z wszelakiej maści literaturą. Oczywiście na pierwszy rzut (czy raczej odrzut) poszły ulokowane najbliżej wejścia autobiografie sławnych ludzi, którzy primo, wcale aż tak sławni nie są, secundo, sami owego czytadła nie pisali na pewno. Następnie obojętnie przeszedłem koło poradników na tysiąc i jedną noc: drogie, pięknie wydane, kolorowe i nic nie wnoszące do życia kupującego prócz kilku kilogramów na półce. No, przynajmniej się błyszczą w świetle lampy. Minąwszy to, co zawsze księgarnie eksponują, a co dla człowieka czytającego wartości nie ma, ruszyłem przed siebie. Tutaj już lepiej, proza z gatunku poczytnej, Diuna w pięknym wydaniu, taniutki Edgar Allan Poe, Miasteczko Salem w twardej oprawie i dużym formacie za piętnaście złotych. A i Safona się znalazła - o posiadanie jej nie posądzałbym nawet największe księgarnie. Safona, która nieopacznie znalazła się obok prozy, wzbudziła we mnie głód słowa wierszowanego. Omiotłem wzrokiem półkę i od wyzwolonej starożytnej poetki przeniosłem się do nie mniej wyzwolonej Bakuły. Z niechęcią spojrzałem na zdjęcie niekoniecznie najpiękniejszej kobiety spoglądającej na mnie z okładki i  odwróciłem wzrok. Gretkowska. Lepiej choć nie najlepiej. Wszystko kobiety, niekoniecznie wszystko poetki. Męska duma i dusza podróżnika - odkrywcy zakazała mi spytania się sprzedawcy, gdzie w tym przybytku odnajdę tomiki wierszy. Przeszedłem całą księgarnię dwa razy, co nie było trudne, bo była ona, jak wspomniałem, niewielka, i odkryłem maleńką salkę do której prowadziły jeszcze mniejsze drzwiczki. Tam, między poradnikami dotyczącymi życia seksualnego, a opracowaniami całego dorobku literackiego świata wydawnictwa Greg dostrzegłem dwa regały z książkami zawierającymi wiersze. Około dziesięć procent tego zawierała poezja najnowsza. Tak. Mama zawsze mówiła na bazarze – Bierz z tyłu, chłopcze, bierz śmiało, z tyłu najlepsze, z przodu biorą wszyscy bo najszybciej, na wyciągnięcie ręki, z tyłu tylko nieliczni, Ci co wiedzą, że z tyłu najświeższe… Do czego dążę? Bierzcie z tyłu. Szukajcie i znajdujcie. Nie zadowalajcie się tym, co drogie, ładne i błyszczące. Może tam, na ostatnim regale znajdzie się coś intrygującego. Jakaś perełka na przecenie, cieniutki powyginany tomik lub interesująca powieść. Ja z księgarni wyszedłem trzymając w dłoniach nowiutkie „Anteny” Adama Zagajewskiego i „Ekran kontrolny” Jacka Dehnela. Całość za niecałe czterdzieści złotych, czytania na wiele wieczorów. Poezja najwyższych lotów. O połowę taniej niż książka kucharska, którą strach położyć na stole podczas gotowania, bo taka piękna. Może to dlatego, że nie gotuję, a może dlatego, że uważam słowo za materię zbyt cenną, by nią szastać, ale nie uznaję wyższości wszelkiej maści poradników nad literaturą piękną nie tylko z okładki. Miało być o literaturze, było o księgarniach. Ale nie szkodzi, bo wydaje mi się, że poruszam kwestię ważną. A nawet jeśli nie, to wierzę przynajmniej, że jedna czy dwie osoby zapamiętają tytuł nadany temu tworowi i powiedzą sobie wchodząc do świątyni wiedzy (księgarnia, sklep z muzyką czy choćby wypożyczalnie DVD): Idź do tyłu. Z tyłu zawsze najświeższe. To z tyłu lepiej smakuje… Kacper Adamus

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

11


Dział Kulturalny //film

N

oc Oscarowa tuż, tuż, a dokładniej w nocy z 7 na 8 marca. Dowiemy się wtedy kto dostał, te najważniejsze w branży filmowej, nagrody. W tym roku, po raz pierwszy od czasów wygranej legendarnej Casablanki (1943), do rywalizacji w  kategorii najlepszy film staje aż dziesięć filmów: „W chmurach”, „Była sobie dziewczyna”, „Avatar”, „The blind side”,”Dystrykt 9”, „The Hurt Locker. W pułapce wojny”, „Bękarty wojny”, „Precious”, „Odlot” i „A serious man” braci Cohen.

Jednym z największych przegranych tegorocznego sezonu oscarowego jest „Dziewięć” Roba Marschalla. Jego poprzedni film, rewelacyjne „Chicago” z 2002 roku, szturmem zdobył ówczesną galę, zgarniając sześć statuetek i zapewniając sobie tym samym sukces kasowy i artystyczny. „Nine”, mający wysokie artystyczne ambicje (wszak to adaptacja brodayowskiego przedstawienia opartego na „Osiem i pół”, arcydziele Federica Felliniego), może się pochwalić jedynie trzema nominacjami i to w pomniejszych kategoriach: najlepsze kostiumy, piosenka („Take it all”) oraz aktorka drugoplanowa dla Penelope Cruz, prawdziwa perełka Choć „Rewers” odpadł z oscarowego wyścigu na przedostatnim raczej miernego filmu. etapie (nie zakwalifikował się nawet do puli siedmiu filmów, z których ostatecznie wybrano te nagrodzone nominacją), Coraz więcej jednak wskazuje na to, że tegoroczne rozdanie oscarów Polacy wciąż mają swoją szansę na wygraną: nominacji przebiegnie na linii rywalizacji dwojga byłych małżonków: Jamesa doczekał się Bartek Konopka za „Królika po berlińsku” Camerona („Avatar”) oraz Kathryn Bigelow („The Hurt Locker. w kategorii najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny. W pułapce wojny”, film w Polsce trafi od razu na rynek DVD) - oba filmy zostały nominowane w dziewięciu kategoriach. Odbierając Meryl Streep została najczęściej nominowaną do tej nagrody w 1997 roku Oscara za „Titanica” Cameron krzyknął „Jestem królem aktorką w historii – w tym roku już po raz szesnasty ma świata!”. Czy będzie miał taką okazję w tym roku? Raczej wątpliwe. szansę na statuetkę. Tegoroczną nominację zdobyła za film Cameron jest już królem hollywood i boxoffice’ów (dwa pierwsze „Julie i Julia”, w którym wcieliła się w legendarną mistrzynię miejsca na liście najbardziej kasowych przebojów wszech czasów!), kuchni Julię Child, autorkę kucharskiej biblii “Mastering the jednak królem rozdania nagród Akademii Filmowej raczej nie Art of French Cooking”. Spore szansę na tą nagrodę ma zostanie. „Avatar”, technologiczna błyskotka, co oczywiste, zgarnie również młodziutka Carey Mulligan za rolę w „Była sobie kilka statuetek w kategoriach stricte technicznych (ogłoszenie dziewczyna” (w polskich kinach od dwunastego marca). Jej wyników i odebranie statuetki za najlepsze efekty specjalne jest delikatna uroda i subtelny, dziewczęcy urok sprawiły, iż jest tylko zbędną formalnością), najpewniej ugnie się jednak porównywana do samej Audrey Hepburn. Inne nominowane w obliczu konkurencji w ważniejszych kategoriach. w tej kategorii to Sandra Bullock („The blind side”), Hellen Mirren („the Last Station”) i Gabourey Sidibe („Precious”). Wielkim i pamiętnym wygranym zeszłorocznego rozdania najsłynniejszych nagród w świecie filmowym był „Slumdog Nie bez szans na triumf pozostaje Quentin Tarantino. Jego – milioner z ulicy” Danny’ego Boyle’a – obraz ten zdobył aż „Bękarty wojny” to rewelacyjne kino do potęgi trzeciej: osiem Oscarów, w tym za najlepszy film i reżyserię. Czy w tym doskonała realizacja od strony formalnej (zdjęcia i gra roku triumfator również będzie jeden? Mamy trzech poważnych montażem, pyszności! W tych dwóch kategoriach nominacje), kandydatów z pokaźną liczbą nominacji na koncie: „Bękarty błyskotliwa żonglerka kinową konwencją, ale przede wszystkim wojny”, „Avatar”, oraz „The Hurt Locker. W Pułapce wojny”. Czy jeden z najznakomitszych pomników wystawionych potędze podobnie jak w roku poprzednim, zwycięzca będzie jeden? Czy tort X Muzy. Nie rozumiecie czemu? Oglądnijcie koniecznie, jeśli trzeba będzie podzielić na więcej części? Nie należy zapominać, że jeszcze nie widzieliście. Poza szansą na nagrodę Akademii wiele razy murowani kandydaci zawodzili. Możliwe, że powtórzy w kategorii najlepszy film, zdjęcia i montaż, „Bękarty” będą się sytuacja sprzed dwóch lat, kiedy najważniejsze nagrody zostały jeszcze rywalizować o statuetkę za najlepszą reżyserię, podzielone pomiędzy „To nie jest kraj dla starych ludzi” i „Aż poleje scenariusz oryginalny, dźwięk oraz rolę drugoplanową (niemal się krew”. W tym roku takimi konkurentami są Avatar oraz The murowany pewniak Christoph Waltz, fenomenalny odtwórca Hurt Locker, oba obrazy mają po 9 nominacji na swoim koncie. roli pułkownika Landy). Odpowiedź już siódmego marca.

12

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


Imaginarium doktora Parnassusa

Sherlock Holmes

Rok produkcji: 2009 Reżyser: Terry Gilliam Scenariusz: Terry Gilliam Występują: Christopher Plummer, Tom Waits, Heath Ledger

Rok produkcji: 2009 Reżyser: Guy Ritchie Scenariusz: Simon Kinberg Występują: Robert Downey Jr., Jude Law, Mark Strong

Krytycy i co uważniejsi widzowie doskonale wiedzą, że Terry Gilliam, twórca takich przebojów jak „12 Małp”, czy „Las Vegas Parano”, tworzy filmy zachwycające stroną audiowizualną i straszące niezrozumiałą, czasami bezsensowną fabułą. Nie inaczej jest w przypadku Parnassusa.

Nie miał szczęścia najsłynniejszy detektyw świata. Dopadła go kultura popularna, zmieniając pierwowzór żądnego przygód geniusza-awanturnika, uzależnionego od opium w łagodnego, flegmatycznego Anglika, który potakuje głową, obserwuje i ciągle mamrocze coś do dr. Watsona. Na szczęście Guy Ritchie postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i chwała mu za to!

Nakręcony po ponad 4-letniej przerwie najnowszy film jednego z twórców grupy Monty Pythona, posiada wszystkie cechy charakterystycznego stylu Gilliama. Z jednej strony ma doskonałe efekty specjalne (bierzmy pod uwagę też fakt, że jest to kino artystyczne, niskobudżetowe), wspaniałe pojedyncze kreacje aktorskie (Tom Waits w roli diabła), z drugiej zaś niezbyt wciągającą fabułę, momentami dziurawą, bez klarownego przesłania i zakończenia. Imaginarium doktora Parnassusa przypomina zlepek najdziwaczniejszych pomysłów Gilliama, dlatego obraz miewa epizody, całościowo jednak jest niczym więcej jak chaotyczną podróżą po najbardziej zwariowanych wymysłach reżysera. Zawodzi również aktorstwo. Rola Christophera Plummera jako nierozgarniętego, wiecznie pijanego bajarza, uzależnionego od zakładów z diabłem nie jest mistrzostwem świata. Tytułowy Parnassus budzi raczej politowanie i aż dziw bierze, że to dzięki jego umysłowi możliwe są te wszystkie magiczne wizje. Martwi również ostatnia rola Heatha Ledgera, pozbawiona mocy i  przysłowiowej „pary”. O wiele lepiej jako Tony prezentują się Johnny Depp, Jude Law oraz najlepszy z tria Colin Farrell. Wychodzi na to, że Ledger będzie pamiętany jako Joker z „The Dark Knight”. Zgrzyta również sama historia. Niewiadomo do końca skąd miał Tony flet, ratujący mu za każdym razem życie i co chciał od niego tak właściwie diabeł. Motywy działania Parnassusa też nie są do końca znane. To wszystko sprawia, że dostajemy film o sile wyobraźni, mający zerwać kajdany racjonalnego myślenia, a  będący niczym więcej jak więźniem logiczności i zaledwie próbą stworzenia czegoś innego. Z tego wszystkiego broni się jedynie niezwykła wyobraźnia Terry’ego Gilliama, która po raz kolejny udowodnił, że na świecie nie ma sobie równych w wymyślaniu pokręconych wizji.

Nie miał również szczęścia sam reżyser. Próbował być twardzielem, tworzącym filmy na pograniczu gangsterskich powieści (dobry Przekręt i Porachunki), a został mężem Madonny, znanym z tego, że jest jej partnerem życiowym. Wyszedł mu za to rozwód z gwiazdą muzyki pop. Dzięki niemu opamiętał się w porę i zrobił najlepszy film w swojej karierze. Jednocześnie najbardziej budżetowy i zrobiony pod publikę, ale nie jest to wadą. Sherlock Holmes to całkiem odmienne spojrzenie na detektywa i jego wiernego towarzysza dr.  Watsona. Zrobiony w stylu awanturniczych filmów a’la Indiana Jones, Sherlock Holmes przedstawiony jest jako człowiek żądny przygód, który nie może wytrzymać ze swoim własnym geniuszem i ciągle coś kombinuje, sprawdza, często wpadając przy tym w kłopoty. Z opresji próbuje ratować go wieloletni przyjaciel, który pomimo, że chce wieść spokojny żywot u  boku narzeczonej, również rwie się do nowych zagadek. W filmie doskonałe jest prawie wszystko. Począwszy od scenografii i kostiumów, po efekty specjalne, muzykę Hansa Zimmera, na aktorstwie kończąc. Robert Downey Jr. doskonale czuje charakter detektywa i zostanie chyba jego najsłynniejszym odtwórcą. Dobrze spisuje się również Jude Law i Mark Strong jako demoniczny Lord Blackwood. Mamy trochę mistyki, kilka zagadek, doskonale ukazane sceny akcji oraz dedukcji i przewidywania wydarzeń przez detektywa. Jedyne co może czasami przeszkadzać to fakt, iż wszystko jest zrobione jako wstęp do kolejnych części (postać profesora Moriartiego). Jeżeli jednak podejdziemy do filmu odpowiednio, to dostaniemy jeden z najdynamiczniejszych, najlepiej wyreżyserowanych i najzabawniejszych filmów przygodowych tego roku.

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

13


Dział Kulturalny //wywiad

Kamil Majdański Kamil Majdański – człowiek o wielu twarzach. Absolwent informatyki, prowadził zajęcia z grafiki komputerowej. Od pięciu lat zawodowy fotograf, którego przygoda zaczęła się od fotografowania skorupek ślimaków; współzałożyciel agencji fotograficznych Photodesign i Art of publicity, szerszej publiczności znany jako zwycięzca konkursu Fotoerotica 2009. Prywatnie fan Jenny Jameson, który nie boi się przyznać, że porno to sztuka. Kim tak naprawdę jest Kamil Majdański i co myśli o współczesnej polskiej fotografii? Tak na dobry początek… mógłbyś się opisać w paru słowach? W Internecie nie ma dużo informacji na Twój temat, a ze zdjęć jednak nie da się wszystkiego wyczytać. Kamil Majdański: Pochodzę z Sieradza. Jestem absolwentem Uniwersytetu Łódzkiego kierunku informatyka. Od pięciu lat z powodzeniem fotografuję modę na użytek komercyjny. Fotografia jest formą sztuki. Informatyka natomiast to przedmioty ścisłe. Kiedy odkryłeś w sobie zacięcie artystyczne, tę wrażliwość? Po pierwsze, nie czuję się artystą. Uważam, że artystą zostaje się po ASP lub po śmierci, gdy ludzie docenią twoje prace. Kto wie? Może po śmierci wydadzą album najgorszych zdjęć Majdańskiego i okrzykną je dziełami sztuki, a mnie artystą (śmiech).

14

Jak znosiłeś pierwsze słowa krytyki? W jaki sposób radziłeś sobie z niepowodzeniami? Nikt nie lubi słów krytyki. Pamiętam, że pierwsze pojawiły się na portalu plfoto. com, który skupiał fotografów i można było zasięgnąć opinii na temat swoich zdjęć. Krytykowany byłem głównie za „plastikowość” moich zdjęć. Trzeba było zagryźć zęby i wziąć się do ciężkiej pracy.

z Konradem wizji dokładnego kadru, czy światła. Wiedzieliśmy tylko, że ma być plener. Nad całym przedsięwzięciem czuwał sztab ludzi, bez których zdjęcie by się nie udało. A co do komarów. Cóż, faktycznie utrudniały pracę, na szczęście po pół godziny mieliśmy zadowalający materiał i mogliśmy się przenieść do studia gdzie kontynuowaliśmy sesję tym razem w otoczeniu manekinów.

Jak się czuje zwycięzca konkursu Fotoerotica 2009? Przede wszystkim jest to w takim samym stopniu moja praca jak i  Konrada (Konrada Bąka, fotografa, współzałożyciela agencji fotograficznych w których obaj pracują – dop. Red.). Poza tym jestem bardzo zadowolony z  osiągniętego efektu. To było świetne doświadczenie – wiesz, fajna gala, fajne wydarzenie i możliwość poznania ciekawych ludzi.

Patrząc z perspektywy czasu. Osiągnąłeś sukces? Czujesz się spełniony? Nie czuję się spełniony. Nie zrobiłem jeszcze wielu rzeczy, które gdzieś tam chodzą mi po głowie i planuje zrealizować. Czy osiągnąłem sukces? Uważam, że tak. Zrobiłem parę profesjonalnych sesji dla m.in. takich marek jak: Gatta, Belissima czy Galeria Dominikańska. No i utrzymuje się z fotografii, o czym wielu fotografów marzy.

Czy ta nagroda cokolwiek zmieniła w Twoim życiu? Tak, moją ścianę, na której zawisł dyplom. (śmiech) Oprócz tego poznało mnie więcej osób. No i ładnie to wygląda w portfolio.

Jakimi, według Ciebie, cechami powinna odznaczać się idealna modelka? Co musi takiego w  sobie mieć? Co ty dostrzegasz w  kobietach? Co Cię w nich fascynuje? Przez wiele lat utarły się kanony piękna i wzorce od jakich nie powinna odstawać modelka. To znaczy, że powinna być wysoka, szczupła. Wiadomo, że do pewnych scen bardziej będzie pasować modelka z odstającymi uszami, do innych ta z malutkimi ustami, itd. Dodatkowym

A samo zdjęcie? Czytając, że poddawani byliście atakom komarów nie sposób nie zapytać: ile to wszystko trwało? I skąd akurat taka koncepcja? Koncepcja zdjęć zawsze jest spontaniczna. Nigdy nie mamy

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


atutem będzie otwartość, totalny luz, ekspresja i kreatywność. Co mnie fascynuje w kobietach? Uśmiech. Fajnie jak się kobiety uśmiechają. Praca fotografa charakteryzuje się nienormowanym czasem pracy oraz częstymi wyjazdami. Jak radzisz sobie z rozłąką z najbliższymi Ci osobami? Sztuką jest tak poukładać sobie wszystko, żeby znaleźć czas i na pracę i na przyjaciół. Rozłąki nie są łatwe, ale

tego wymaga od Ciebie zawód fotografa i trzeba to jakoś zaakceptować albo zabrać najbliższych razem ze sobą. Jak oceniasz polskich fotografów? Jak wypadamy na tle światowym? Mamy wielu znakomitych fotografów. Niestety niewielu wybiło się poza granicami naszego kraju. Wszędzie obowiązuje prawo, że jeżeli masz możliwość zatrudnienia rodaka to zatrudnisz jego, a nie obcokrajowca. Brakuje polskiej edycji Vouge’a, który bardzo sprzyja rozwojowi.

Masz jakieś autorytet w dziedzinie fotografii? Kimś, kto jest dla Ciebie wzorem? David LaChapelle, pomimo iż zajmuje się inną dziedziną fotografii. Jakie rady miałbyś dla początkujących fotografów? Żeby nie snuli nadziei, że będą z tego żyć. Nie jest łatwo zarabiać na fotografii. Szlifujcie technikę, cały czas się uczcie i nie osiadajcie na laurach, nawet, jeżeli znajdziecie własny styl. Zawsze można coś poprawić. Na koniec powiedz nam, jakie masz plany na przyszłość? Fotografować. No i mam nadzieję, że uda mi się zrealizować jedno ze swoich marzeń, które krążą wokół kalendarza Pirelli, czy sesji zdjęciowej dla magazynu Vouge. rozmawiał Michał Brysik

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

15


Dział Kulturalny //underground

Co powstanie gdy zmieszamy sztukę alternatywną z siłą oddziaływania Internetu, dodamy do tego intrygujące laleczki i mocną osobowość? Odpowiedź jest jedna. Powstanie jedna z najciekawszych osobowości polskiego Internetu: Mirella Von Chrupek.

Artystka jak sama mówi urodziła się w Łodzi w 1980 roku i wychowała na jednym z widzewskich blokowisk. W  2004 skończyła studia na UŁ (wydział filologiczny, profil anglistyka). Mieszka i pracuje w Warszawie. To tyle faktów, które można znaleźć i poznać. Wszystko inne to sztuka. Netart. Sztuka, która istnieje tylko w przestrzeni internetowej. Mirella von Chrupek niechętnie daje się skusić na wystawianie swoich prac na żywo. Całą swoją twórczość umieszcza

16

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

w  przestrzeni wirtualnej, bo jak podkreśla: Internet wydaje się jej być wręcz wymarzonym miejscem do prezentowania tego typu wymodów. Sama sobie jest modelem, sama robi zdjęcia i je obrabia. Jest artystką spełnioną, robi właściwie wszystko. A jest co oglądać. Mirella tworzy alternatywną wizję świata. Scenerią zdjęć jest przeważnie bajkowy las, doprawiony szczyptą grozy. Artystka jest członkinią łódzkiej grupy lomo. Znaleźć ich można pod adresem www.lomuj.sie.pl. Współtworzy również bloga www.martwica.blog.pl oraz mirella.prv.pl. Czasami wychodzi jednak do świata, jak podczas projektu Bunny Terminatora, o którym zrobiło się głośno w prasie. Pomysł był z założenia prosty. Mirella uszyła maskotkę, różowego królika, włożyła go do pudełka i wysłała do jednego ze znajomych bawiących za granicą, licząc, że i ten i następny zrobią to samo tj. prześlą go dalej, uprzednio

www.szoping.com.pl


dokumentując wizytę Bunny’ego za pomocą aparatu cyfrowego. Królik zaopatrzony w kilka niezbędnych przedmiotów m.in. paszport i marchewkę zwiedził w jedne wakacje spory kawałek świata, od Irlandii przez Maroko po Chiny. W ten sposób Bunny Terminator stał się sławny, a artystka, choć niechętnie, wyszła poza obręb sieci i stała się artystką realną. Innym ze znanych projektów są laleczki i broszki. Mirella kolekcjonuje lalki, zmienia je, ubiera, a następnie urządza im leśną scenerię i robi sesję. Całość przypomina klimaty rodem z prac i filmów Tima Burtona. Spojrzenia lalek są bardzo niepokojące, a w magiczności lasu kryje się nieopisana groza. Mirella ma również słabość do fotografii. Jej prace drukowane były m.in.: w Notesie na 6 tygodni, Cafe Magazynie, Laifie, Pozytywie, LUB Czasopiśmie i Gazecie

Wyborczej. Po licznych sukcesach w Internecie przyszedł czas na realną sztukę. Na koncie oryginalnej artystki znajduje się kilka wystaw. Między innymi: wystawa w  Cafe Karma w Warszawie, instalacja Zajęcze monidełko zaprezentowane na FreeFormFestival, wystawa w Tours Galery w Warszawie (Mroki i Uroki) oraz FotoFestival w Łodzi.

Więcej o Mirelli Von Chrupek znajdziesz na: http://mirel.blog.pl/ http://twitter.com/vonchrupek http://www.flickr.com/photos/vonchrupek http://www.amomirella.com/ http://www.gotyababy.blogspot.com/

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

17


Dział Smaków

//restauracje i bary

R

ozpoczynamy nowy cykl artykułów, w których będziemy przedstawiać najpopularniejsze restauracje, kawiarnie i  lokale znajdujące się w ogólnopolskich galeriach handlowych. Często zdarza się, że poczujemy się głodni, akurat na zakupach. Warto poznać co oferuje nam branża gastronomiczna w galerii. W tym numerze zajmiemy się dwiema najpopularniejszymi restauracjami oraz kawiarniami. Jako, że to okres walentynkowy, a zaraz potem czeka nas święto kobiet, warto przyjrzeć się, gdzie zabrać ukochaną na obiad, przekąskę i deser.

SPHINX – restauracja na każdą okazję.

PIZZERIA DOMINIUM – włoska receptura w polskim lokalu.

Restauracje Sphinx są pierwszą i największą siecią typu casual dining w Polsce. Restauracja typu casual dining jest na każdą okazję, na szybki lunch, spotkanie biznesowe, jak i obiad lub kolację w gronie rodzinnym. Szeroka oferta Restauracji Sphinx obejmuje zarówno dania mięsne, jak i pizze, makarony, sałatki, przekąski i desery. Wszystkie dania serwowane w Restauracjach Sphinx są przygotowywane wyłącznie ze świeżych produktów. Cechą charakterystyczną restauracji jest fakt, że kelnerami są wyłącznie mężczyźni. Ubrani są w charakterystyczne białe koszule, najczęściej czarne spodnie i brązowe fartuchy.

Jedna z największych sieci pizzeri w Polsce, obsługująca ponad 50 lokali. Pizza dostępna w Dominium wyrabiana jest według oryginalnej, włoskiej receptury. Podobnie jak w przypadku restauracji Sphinx, tak i tutaj mamy bogaty wybór potraw w menu, choć należy zdać sobie sprawę, że najlepsze potrawy są te włoskie, czyli Pizza i Pasta. Mamy do wyboru aż 30 różnych rodzaju Pizzy, 5 różnych wielkości oraz 3 rodzaje ciasta. Nie wspominając o możliwości własnego dobierania składników. Znajdziemy też 10 rodzajów Pasty, w tym tak popularne jak Spaghetti Bolognese i Carbonara. Warto polecić również Burrito z frytkami i sałatką.

Menu mamy bardzo bogate, a potraw do wyboru jest naprawdę dużo. Restauracja idealnie nadaje się na porządny obiad, jak i szybki posiłek. Istnieje też menu dla dzieci (mała pizza, filecik z kurczaka, frytki). Na dobry początek warto polecić przekąskę, czyli pieczywo czosnkowe. Później można zamówić jedną z  pozycji kultowych, czyli Shoarmę z frytkami albo Filet z kurczaka. Na samym końcu nie pozostaje nic innego jak deser, czyli: lody albo szarlotka. Ceny są bardzo przystępne i w przypadku dań obiadowych wahają się od 16 do 25 zł.

Ceny wahają się od 15 do 25 zł, za podstawowe danie obiadowe.

18

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


PIJALNIA CZEKOLADY WEDEL – maestro czekolady.

Pijalnie Czekolady tworzą sieć niezwykłych lokali, gdzie oprócz wypicia czekolady czy skosztowania oryginalnego deseru, uraczyć się można ręcznie robionymi pralinami i kupić wybrane, ekskluzywne produkty Wedla. Trzeba przyznać, że jest to lokal niezwykły. Szczególnie jeśli wybierzemy go jako słodkie dopełnienie dnia, spędzonego na zakupach. Ponad 30 różnego rodzaju czekoladowych pralin, 15 deserów, w tym tak wymyślne rzeczy jak Fondue. 10 rodzajów czekolady do picia i 6 pozycji przygotowanych specjalnie dla dzieci. Pijalnia czekolady Wedel jest jednym z najlepszych lokali, gdzie można napić się gorącej czekolady, czy zjeść czekoladowe lody. I pomimo, że trzeba za tę przyjemność zapłacić – od 10 do 20 zł za deser, to naprawdę warto!

GRYCAN – lody od pokoleń.

Lodziarnie Grycan są dobrym miejscem aby odpocząć. Możemy tam zarówno usiąść, jak i kupić lody gałkowe i ruszyć na dalszy podbój sklepów. Warto jednak na chwilę się zatrzymać i porozkoszować deserami dostępnymi w lokalu. A jest w czym wybierać! Osiem rodzajów deserów klasycznych, cztery rodzaje deserów owocowych, cztery koktajle lodowe oraz menu dla dzieci. Do wyboru oddano nam także lody tradycyjne, gałkowe oraz sorbetowe. A tutaj prawdziwa rewia smaków. Trzydzieści różnych smaków, od tych najbardziej znanych, jak czekoladowe, truskawkowe i waniliowe, po najbardziej wymyślne: makowe, różane, a nawet chałwowe! Proponujemy wybrać się i samemu odkryć bogaty smak lodziarni Grycan oraz stwarzać własne, niepowtarzalne kompozycje.

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

19


Dział Smaków //alkohole

Wino towarzyszy nam na co dzień. Przeważnie podczas ważnych okazji, świąt, imprez. Jest traktowany jako alkohol ekskluzywny, pełen klasy. Jeżeli zapraszacie ukochaną osobę na kolację to pijecie właśnie wino. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele osób nie wie, jakie wino należy podawać do danej potrawy… Słowem wstępu. Wino pochodzi z Kaukazu. Uprawą winorośli zajęto się najpierw w Azji Mniejszej, a następnie w Grecji i Italii, skąd wraz z rozrostem imperium rzymskiego rozpowszechniła się na terenach dzisiejszej Francji, Hiszpanii, Portugalii, w Dalmacji i północnej Afryce. Benedyktyni z Château-Prieuré w Pommiers zapoczątkowali w średniowiecznej Europie uprawę winnic i produkcję wina przeznaczonego na sprzedaż głównie w  rejonie Bordeaux oraz w takich miejscach jak Clos de Vougeot czy Côte de Beaune w Burgundii. Tradycję kultywowali benedyktyni z Cluny – w rejonie Côted’Or w  pobliżu Mâcon, oraz cystersi z Nuits-Saint-Georges. Sztukę produkcji wina alkoholizowanego zapoczątkowały benedyktynki z opactwa Fécamp oraz kartuzi z klasztoru w Delfinacie. Zdrowotne właściwości win są przedmiotem wieloletnich kontrowersji. Najważniejszą z nich jest tzw. “francuski paradoks”, który akceptuje empirycznie udowodniony fakt, że dzięki piciu czerwonego wina Francuzi rzadziej chorują na serce niż Amerykanie, mimo że (jak udowodniono) alkohol nie gra tu istotnej roli. Należy podkreślić, że winogrona hodowane “nowocześnie”, jak i wina z nich produkowane, pozbawione są tych dobroczynnych właściwości, więc Francuzi czerpią korzyści ze swojego surowego zachowywania starych metod hodowli winorośli. Kilka zasad odnośnie podawania wina: - Nie podajemy wina do zup, ani do żadnych potraw zakwaszanych octem. - Podając wino trzymamy je tak, aby nie zasłaniać etykiety. - Butelkę trzymamy z prawej strony, nie dotykając kieliszka szyjką. - Wino białe nalewamy z wysokości 5 cm. - Wino musujące nalewamy z wysokości 10 cm. - Wino czerwone nalewamy z wysokości 1 cm. Zawsze zaczynamy od wina najmłodszego, na najstarszym kończąc. Nie należy również zapominać, że często wino stosowane jest przy grze wstępnej jako naturalny afrodyzjak i sposób odprężenia. Któż z nas nie wypił kieliszka wina podczas randki na odwagę?

Przekąska: - najodpowiedniejsze są wina wytrawne, gorzkie i zimne. - podawać je należy w kieliszkach, nalewamy do pełna - przed samym posiłkiem można podać aperitif, na przykład wermut. Danie Główne: - Tutaj w zależności od rodzaju potrawy podajemy schłodzone: wina wytrawne, półwytrawne, półsłodkie. - Do ciemnego mięsa i dań z grzybów podajemy wino czerwone, wytrawne. - Do potraw drobiowych podajemy białe wino, gdy przyjęcie jest nieoficjalne. W innym przypadku serwujemy wino czerwone, wytrawne. - Do ryb, białego mięsa i potraw z jaj podajemy wino białe, wytrawne. - Do kawioru najlepszy będzie szampan. Desery: - Odpowiednie są wina słodkie oraz musujące, podawane w temperaturze pokojowej. - Do kawy podajemy winiak, koniak, ewentualnie likier.

20

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

Na początek warto zaznajomić się z rodzajami win. Tych jest kilka rodzajów: wina białe, wina czerwone, wina różowe Dodatkowo mogą być słodkie, półsłodkie, półwytrawne i wytrawne, w zależności od zawartości cukru w  końcowym produkcie. Zawierają najczęściej od 8% do 14% alkoholu niektóre mocne wina z Kalifornii, słonecznych regionów Francji, jak też Węgier, osiągają nawet do 16% zawartości alkoholu. Wina musujące – rozróżnić należy trzy określenia win musujących: Szampan (Champagne) uzyskiwane metodą szampańską i pochodzące z rejonu Szampanii, Wino szampańskie uzyskiwane metodą szampańską, ale nie wyprodukowane w Szampanii, Wino musujące to zwykłe wino nasycone sztucznie dwutlenkiem węgla, Wina wzmacniane poprzez dodatek mocniejszego alkoholu, zazwyczaj w celu wstrzymania procesu fermentacji, np. madera, malaga, marsala, porto, sherry W jakiej temperaturze powinno podawać się wino? Temperatura jest uzależniona od gatunku wina. Istnieje jednak kilka wskazówek, które warto znać: Wina szlachetne i rocznikowo stare podawać najlepiej w   temperaturze ok. 18 stopni. Wina czerwone wytrawne podajemy w temperaturze od 16 do 18 stopni. Wina deserowe podajemy w temperaturze od 12 do 16 stopni. Wina białe wytrawne i różowe w temperaturze od 8 do 10 stopni. Wermuty i szampana podajemy w temperaturze od 6 do 8 stopni.

www.szoping.com.pl


przekÄ…ska stylu, smak kultury

Biscuit

21


Dział Smaków

//domowe kulinaria

Przygotowania:

Zbliżają się walentynki, a później Dzień Kobiet. Oba święta są wspaniałą okazją żeby zaskoczyć czymś swoją kobietę. Oprócz kina, czy obiadu w restauracji można zrobić coś jeszcze, coś całkowicie samemu, co powinno naszą partnerkę zaskoczyć i sprawić, by poczuła się doceniona. O czym mowa? O kolacji… i oczywiście odpowiednim nastroju!

Zanim wybierzecie się na zakupy i kupicie wszystko co trzeba, należy sobie odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie: co tak właściwie chcemy przyrządzić? Proponuję zrobić na kolację coś prostego i szybkiego, co nie byłoby też bardzo ciężkostrawne. Do tego dobre wino i oczywiście deser. Myślę, że taki zestaw będzie najlepszy. Poniżej przedstawiam dwa przepisy na kolację. W wersji mięsnej i wegetariańskiej. Do tego kilka przepisów na desery i dodatki, które warto mieć.

Składniki potrzebne do przyrządzenia: - 30 g pokruszonego białego pieczywa bez skórki (1 kromka białego chleba) - 85 g drobno startego parmezanu - 2 drobno posiekane dymki - drobno starta skórka i sok z 1/2 cytryny - 55 g stopionego masła - sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz - 4 filety z piersi kurczaka bez skóry - 2 łyżki posiekanej świeżej pietruszki

Sposób przygotowania: -

22

Nagrzać piekarnik. Najlepiej do 190 stopni. W małej misce wymieszać pokruszone pieczywo, parmezan, dymkę, skórkę cytryny, masło i przyprawy. Nałożyć równą warstwę na każdy filet, przyciskając widelcem, aby dokładnie pokryć masą mięso. 2 Filety ułożyć w płytkim naczyniu żaroodpornym i piec przez 20 minut. Sok z cytryny i pietruszkę wymieszać z sosem pozostałym w naczyniu i polać nim kurczaka. Podawać z młodymi ziemniaczkami albo, co w tym przypadku o wiele lepiej się sprawdzi, z sałatką.

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


Składniki potrzebne do przyrządzenia:

Spaghetti po neapolitansku.

- 40 dag makaronu spaghetti - 4 średnie dojrzałe pomidory - 100 ml oliwy z oliwek - 2 ząbki czosnku - 1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu, sól, pieprz - 3 łyżki startego parmezanu lub innego ostrego żółtego sera

Danie jeszcze prostsze do wykonania, a przy tym bardzo łatwe do udekorowania. Zresztą co tutaj dużo mówić, włoska kuchnia jest przecież najlepsza na świecie.

Sposób przygotowania: - Makaron ugotować al dente w dużej ilości lekko osolonej wody. Po ugotowaniu dokładnie odcedzić. - Pomidory sparzyć i obrać ze skórki, miąższ pokroić w kostkę. - Czosnek przecisnąć przez praskę. - Na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić pomidory, rozmaryn i czosnek. Smażyć około 5 minut. - Doprawić solą i pieprzem. Dodać makaron i dokładnie wymieszać. - Na koniec posypać startym serem. Dla udekorowania można posypać sos czymś zielonym, na przykład bazylia.

Mus czekoladowy Sposób przygotowania:

Owocowy Puchar Sposób przygotowania: - Kroimy owoce. Banany w plasterki, resztę w kostkę, winogrona na pół, a pomarańcze (ewentualnie mandarynki) na cząstki. - Owoce układamy w pucharkach na przemian. - Polewamy dużą ilością adwokata. - Dekorujemy bitą śmietaną. - Posypujemy czekoladą.

Składniki potrzebne do przyrządzenia: -

2 banany Puszka ananasa Puszka brzoskwiń Puszka truskawek Winogrona 2 pomarańcze Butelka adwokata Gorzka czekolada Bita śmietana

- Połamać na kawałki czekoladę. - Wrzucić do rondelka. - Dodać pokrojone masło, łyżkę wody i roztopić w kąpieli wodnej lub na parze. - Żółtka rozmącić, dodać do roztopionej ciepłej czekolady i energicznie wymieszać łyżką. - Ubić na sztywną pianę białka ze szczyptą soli i osobno - kremówkę z cukrem. - Letnią masę czekoladową delikatnie, ale dokładnie wymieszać z bitą śmietaną i resztą piany z białek. - Przełożyć do salaterki lub pucharków i wstawić na kilka godzin do lodówki.

Składniki potrzebne do przyrządzenia: - 20 dag gorzkiej czekolady - 10 dag masła - 6 jaj - pół szklanki śmietanki kremówki - 1-2 łyżki drobnego cukru - sól

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

23


Walentynki

//sesja zdjęciowa

24

Biscuit przekÄ…ska stylu, smak kultury


przekÄ…ska stylu, smak kultury

Biscuit

25


26

Biscuit przekÄ…ska stylu, smak kultury


przekÄ…ska stylu, smak kultury

Biscuit

27


Walentynki //prezenty

Prezenty dla kobiet Luty i marzec to czas świąt, w których główną rolę odgrywają kobiety. Walentynki i Dzień Kobiet to idealny powód żeby rozpieścić swoją ukochaną kobietę. Problem polega na wyborze odpowiedniej rzeczy wśród takiej ilości dostępnych artykułów. Oto kilka przykładowych rzeczy, które powinny zadowolić nawet najwybredniejszą przedstawicielkę płci pięknej. Bartosz Ciejka

Zawieszka z białego złota z diamentami Tym razem odmienna wersja prezentu z rodziny biżuterii. Co można dać ukochanej dziewczynie, jeżeli nie klucz do własnego serca? Tym bardziej jeśli jest to kluczyk wykonany z białego złota, wysadzany diamentami, a ich jest łącznie osiem. Próba: 585. Firma Apart. Cena: 199 zł

Kolczyki z żółtego złota z diamentami Kolczyki z najnowszej walentynkowej kolekcji firmy Apart to doskonały pomysł na prezent, gdy chcemy kupić coś z biżuterii. Wykonany z żółtego złota, z 16 diamencikami ułożonymi w środku, tworzącymi kształt serca. Próba: 585. Cena: 319 zł

Karta upominkowa H&M Kartę upominkową można podarować ukochanej, która ma ochotę sama sobie wybrać wymarzony prezent. W sklepach H&M można doładować zakupioną kartę kwotą od 10 do 1000 zł. Kartą można płacić za całość zakupów, jak i za wybraną część. Cena: od 10 do 1000 zł

28

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


Miss Dior Cherie Miss Dior to jeden z najbardziej znanych zapachów na świecie. Obecne perfumy są reaktywacją tych z 1947 roku. Dedykowane są kobietom młodym, eleganckim, pełnym radości i energii. Perfumy to prezent, z którego ucieszy się każda kobieta, niezależnie od wieku i wymagań. Tym bardziej jeśli jest to firma taka jak Miss Dior. Cena: 629 zł za 100 ml.

Róże do kąpieli Kobiety kochają gorące kąpiele, szczególnie jeśli doda się do nich zapachowe mydła o zapachu róż. Jedną z najlepszych propozycji na prezent walentynkowy będzie dziewięć mydlanych pąków róż zapakowanych w przezroczyste pudełko. Kwiaty mają zapach róż i są dostępne w stylowym, głębokim czerwonym kolorze. Cena: 29 zł

Bon na zabiegi Jeśli ktoś, na kim Ci zależy, marzy o niepowtarzalnych chwilach luksusu i spokoju, to wraz z prezentbox podaruj Mu wizytę w wybranym salonie urody. Relax i pielęgnacja to propozycja dla tych, którzy wolny czas lubią poświęcić na relaks w instytucie urody. W tym pudełku będą mogli Państwo wybrać 1 spośród 100 zabiegów relaksująco-upiększających w Polsce. Osoba, której ofiarujesz ten zestaw może wybrać jeden ze wszystkich proponowanych zabiegów w katalogu i będzie mogła zarezerwować usługę bezpośrednio w dniu, który jej odpowiada, bez żadnych dodatkowych kosztów. Cena: 99 zł za opcję Classic, 199 zł za opcję Prestiż, 349 zł za opcję Premium. www: http://toys4boys.pl/Uroda-item1382.html

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

29


Walentynki

Nie tylko walentynkowy kicz…

//felieton

W

szelkim przeciwnikom Walentynek mówię stanowcze NIE! Wszelkim stwierdzeniom, że miłość trzeba okazywać sobie przez cały rok i każdego dnia mówię - MARZYCIELE! Wszelkim marzycielkom mówię - OCKNIJCIE SIĘ! To święto nie powstało bez przyczyny! A i owszem - jest komercyjne, kiczowate, przesiąknięte do cna tandetną cukierkowością, sztucznością i romantycznością za trzy grosze, ale dla większości przeciętnych pań spędzających swe życie u boku przeciętnego partnera to po prostu coś więcej. A dla większości panów to również coś, w rodzaju zimnego kubła wody, czy natrętnego budzika o 6.30 rano… Czy zastanawiałyście się kiedyś, drogie Panie, dlaczego w kalendarzu jest tyle świąt, ważnych dat, rocznic itp.? Odpowiecie zapewne, aby coś uczcić lub pamiętać o czymś ważnym. A ja Wam na to - BZDURA! Ważne daty powstały dla wiecznie zapominających, nieogarniętych i nieprzytomnych mężczyzn! To właśnie dla nich te wszystkie karteczki poprzyklejane na datach, zakreślone na kolorowo, jak na przedszkolnej tablicy, to dla nich głosowe alarmy w komórkach przypominające o tym, co już w trakcie samego czytania przechodzi w  ich mózgach w stan błogiego zapomnienia. Tak, moje drogie, to wszystko dla nich. My, kobiety, poradziłybyśmy sobie z takimi datami nawet bez kalendarzy, bo my po prostu potrzebujemy takich świąt, łakniemy ich jak powietrza, my po prostu żyjemy od daty do daty - wyczuwając ją wszelkimi zmysłami, porami roku, pod kątem zmiany padania promieni słonecznych, czy nawet nadmiernego linienia naszego kota. Jednakże panowie, to co innego… 14 luty zatem to kolejne show pod tytułem - „Mężczyzno pamiętaj dziś o swojej kobiecie”. Od takiego sloganu zwykle się to całe zamieszanie zaczyna. I to bardzo, bardzo wcześnie - nawet o cały miesiąc wcześniej. „Antywalentynkowcy” podnoszą zwykle wtedy głos - „Toż to żałosne! Toż to kolejny sposób umysłowej manipulacji przez żądne pieniędzy kapitalistyczne potwory!”. Ja natomiast odkrzyknę - „ Toż to nawet za wcześnie!”. Gorzka to prawda, ale niestety tak już jest. Choćbyście mężczyźnie przypominały o czymś pół życia, to on i tak prędzej czy później o tym zapomni (patrz - prośba zamykaj klapę od sedesu, nie rzucaj swoich skarpet pod łóżko). Nie dziwi zatem, że większość sklepów reklamuje ten dzień z tak wielką pompą. Bo choćby całe miasto kipiało od serduszek, różu, czerwonego pierza, amorków, piesków, kotków, gąsek, rybek, które się ściskają na małych czerwonych poduszeczkach, które po naciśnięciu krzyczą „ I love you!”, to i tak uwaga Twojego faceta a i owszem skupi się na kolorze czerwonym - ale nowego Audi… Dlatego właśnie radio atakuje miłosnymi melodiami, galerie czerwoniuśkimi wystawami, telewizja tysięczną reklamą rafaello… Nie dla nas - kobiet. Nie, my to wiemy i bez tych purpurowych dodatków. To wszystko dla naszych kochanych niedosłyszących i  niedowidzących daltonistów, którzy muszą dopiero zostać obsypani, zatrąbieni, zagłaskani przez „love - kotki”, aby w końcu uświadomić sobie, że tam, w domu czeka na nich, ta może nie zawsze doskonała, tak często denerwująca, zasłaniająca w najważniejszej minucie meczu obraz, wciąż pytająca, co to jest spalony, nie potrafiąca usiedzieć w jednym miejscu i nieustannie gdakająca kobieta, bez której jednak nie potrafią żyć… A to święto naprawdę może być cudowną okazją, by wybaczyć sobie to wszystko, co niedoskonałe i zobaczyć tę idealną część - po prostu miłość…

30

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

Maciejka

www.szoping.com.pl


przekÄ…ska stylu, smak kultury

Biscuit

31


Dział Mody i Urody //hello kitty

N

a punkcie Hello Kitty oszalał już cały świat! Pora na Polskę! Do tej pory kosmetyki i drobne gadgety z  wizerunkiem tego ślicznego kota mogliśmy zakupić np. w sieci sklepów H&M. Od marca swoją limitowaną kolekcję wprowadza także MAC! Dość zimowej nudy i monotonii! Z myślą o zbliżających się wiośnie i lecie, MAC pokonuje smutne szarości swoją nową linią kosmetyków Hello Kitty. Zdziwieni? Otóż motyw ten od dawna przestaje być jedynie elementem małych dziewczynek. Propozycja MACA to już nie tylko słodka, ale i drapieżna kocica! Ta limitowana edycja idealnie podkreśli żywiołowość i charakter każdej kobiety!

32

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


Czy wiesz, że…? Hello Kitty (jap. Harō Kiti) to postać wymyślona przez japońską firmę Sanrio w 1974. Jej miejsce urodzenia to Londyn. Jest bohaterką filmów animowanych, gier komputerowych, ozdobą wielu gadżetów. Jej wizerunek pojawił się po raz pierwszy na małej, plastikowej portmonetce. Dziś jej słodką buźkę można znaleźć niemal wszędzie- na kosmetykach, ubraniach, torebkach, bieliźnie, laptopach, zabawkach, telefonach, ba! Nawet na samochodach, paznokciach czy domach! Poza tym Hello Kitty to gwiazda, rozpoznawalna na całym świecie. Jest nawet o krok od stania się ikoną mody. W poprzednim sezonie ta rysunkowa postać świetnie sprawdziła się w roli modelki. Została bowiem wybrana na muzę Johna Galliano. Fotografia projektanta trzymającego w objęciach maskotkę zagościła na łamach japońskiego wydania magazynu Vogue. Dom mody Dior natomiast promował kolekcję ekskluzywnych strojów i akcesoriów z jej słodką podobizną. Pomadki: Cukierkowe róże, a nawet mocne borda! Poza tym niezbędniki kolorówki, czyli : pudry, róże, mascary i błyszczyki.

Żywe kolory tej linii idealnie odzwierciedlają obecne makijażowe trendy. Cienie do powiek: Dominuje cała gama odcieni różu - od pastelowych po niemal fuksjowe. Poza tym delikatne szarości, fiolety, srebra i kremy.

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

33


Dział Mody i Urody //bielizna

Choć walentynki przypadają w bardzo mroźną porę roku, to mamy kilka sposobów, aby to zmienić! Dzięki naszej bieliźnie rozpalicie nawet najchłodniejszy wieczór…

34

Biscuit przekąska stylu, smak kultury


Nie zapomnij także o dodatkach! Słodkie pończoszki, Podwiązki i wysokie szpilki Działają na każdego faceta!

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

35


Dział Mody i Urody //moda

Jeżeli co roku 14 lutego stajesz z rozpaczą przed swoją szafą, bo nie masz pojęcia, co na siebie włożyć - przychodzimy z pomocą. Oto kilka propozycji co i na jaką okazję włożyć na siebie, by czuć się atrakcyjnie i  modnie. Dzięki nam będziecie myśleć tylko o samych słodkościach…

Strój na walentynkową randkę - koszmar?

Wcale nie!

Jeżeli planujecie romantyczny spacer lub małą wycieczkę radzimy wybrać jak najcieplejsze ubrania, które wcale nie muszą oznaczać sztywności i nudy…A może nawet kupicie sobie takie same czapy?

Futra i futerka… Projektanci na nowo odkryli profity, jakie płyną z ich noszenia. Nie tylko świetnie się prezentują, ale i niezawodnie chronią przed mrozem! Doskonałe nie tylko dla pań…

36

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

www.szoping.com.pl


`

Panowie! Na pewno wzruszycie swoją ukochaną zakładając garnitur… Jednak, jeżeli nie znosicie jego sztywnego stylu, przełamcie monotonię krawatem - śledziem lub zabawnym podkoszulkiem!

`

Przy balsku swiec Elegancko i zawsze modnie! Czerń i biel - w ten sposób nigdy nie popełnicie gafy, co do wieczorowego stroju. Popatrzcie, jak robią to najsłynniejsi designerzy…

MOCNY DODATEK! Pomoże Ci na pewno wyróżnić się na ulicy, no i  przede wszystkim przyciągnąć wzrok swej drugiej połówki! Michael Kors proponuje wam kanarkową czapę - pilotkę plus moherowy sweterek.

Emu… To buty, które bezsprzecznie królują każdej zimy! Są ciepłe i modne - a przecież o to wszystkim chodzi…

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

37


Dział Mody i Urody //jak być w formie

Zestawy ćwiczeń dla panów i pań Zima to najlepszy okres żeby zadbać o własne ciało przed zbliżającymi się wakacjami i modą na obcisłe stroje kąpielowe. Płaskie brzuchy, jędrne piersi i pośladki u pań, czy kaloryfer i bicepsy u panów. Żeby to osiągnąć trzeba systematycznie ćwiczyć. Poniżej kilka propozycji aby doprowadzić swoje ciało do optymalnej formy.

Ćwiczenia dla panów:

Na początku najważniejsze: nie można zapomnieć o odpowiedniej rozgrzewce, która przygotuje mięśnie do intensywnych ćwiczeń. Najlepiej wykonać kilka skłonów, podskoków, masaży mięśni. Powinno to trwać od 3 do 10 minut.

Podskoki z rozkrokiem i wymachem rąk (20 – 30 powtórzeń) Stojąc w pozycji wyprostowanej z rękoma swobodnie opuszczonymi po bokach, podskocz lekko do góry z jednoczesnym rozsunięciem nóg na boki (rozkrok). Podczas wykonywania rozkroku unieś ręce bokiem nad głowę, tak aby dłonie prawie dotknęły się. Następnie opuść ręce z powrotem do dołu i złącz stopy, jak w pozycji wyjściowej.

Skrętoskłony (20 – 40 razy na każdą stronę) Stań w pozycji wyprostowanej z nogami rozstawionymi na szerokość barków i swobodnie opuszczonymi rękami. Ugnij lekko nogi w kolanach, sięgnij prawą ręką do stawu skokowego lewej stopy. Nie podskakuj ani nie podrzucaj nóg. Następnie, nie robiąc żadnej przerwy, wyprostuj się i sięgnij lewą ręką do stawu skokowego prawej stopy, po czym ponownie wyprostuj się. Powtarzaj ruch na obie strony. Pompki (10 – 15 powtórzeń) Połóż się na brzuchu, ze stopami podkurczonymi i dłońmi opartymi o podłogę na wysokości barków. Wypchnij się do góry za pomocą mięśni rąk i klatki piersiowej. Następnie powoli opuszczaj się, nie dotykając ciałem podłogi i powtarzaj ten ruch. W trakcie wykonywania ćwiczenia przez cały czas łokcie trzymaj skierowane na zewnątrz. Ciało powinno być wyprostowane i usztywnione. Skłony boczne tułowia (20 – 40 razy) Stań w pozycji wyprostowanej z lekkim rozkrokiem (stopy rozstawione nieco bardziej niż szerokość barków). Oprzyj lewą dłoń na lewym biodrze i unieś prawą rękę ponad głowę. Zegnij tułów w lewą stronę, nie pochylając się przy tym do przodu. Lewą dłoń lekko zsuń do dołu, opierając ją na lewej nodze. Wykonaj ten sam ruch na prawą stronę. Kręcenie biodrami Stań w lekkim rozkroku (stopy rozstawione nieco bardziej niż szerokość barków), oprzyj ręce na biodrach i wykonuj nimi okrężne ruchy starając się wypychać miednicę jak najdalej w przód i w tył. Obroty wykonuj najpierw w jedną (10-20 razy), a później w drugą stronę.

Szóstka Weidera Szóstka Weidera idealnie nadaje się do ćwiczenia zarówno dla pań, jak i panów. Ćwiczenia wykonujemy na płaskim podłożu (np. dywan), codziennie przez sześć tygodni. Musimy pamiętać by nasz całościowy trening nie przekroczył 25 min, inaczej będziemy musieli skrócić czas powtórzeń w momencie zatrzymania na 2 sek. Cykl obejmuje wykonywanie 6-ciu ćwiczeń jako jednej serii. Ilość serii i powtórzeń w cyklu zmienia się w miarę upływu dni realizacji całego programu.

38

Biscuit przekąska stylu, smak kultury


Ćwiczenia dla pań:

Podobnie jak w przypadku mężczyzn, przed ćwiczeniami powinniśmy zadbać o odpowiednią rozgrzewkę. Powinna trwać od 2 do 8 minut. Proponowane ćwiczenia dotycząca biustu, talii, nóg, pośladków i mięśni brzucha, czyli wszystkiego co przyda się na basenie albo plaży.

Ćwiczenia kształtujące biust: - pompki, - odchylanie w tył łokci zgiętych rąk, - zataczanie kół wyprostowanymi rękoma, - zaciskanie oburącz zgiętych rąk z przodu Ćwiczenia wysmuklające talię: Stań w rozkroku, ugnij nogi w kolanach, dłonie połóż na ramionach. Z tej pozycji wykonaj teraz skręt tułowia w prawą, a potem w lewą stronę, nie odrywając stóp od ziemi. Powtórz po 20 razy w każdą stronę. Ćwiczenia wzmacniające nogi: Stań w rozkroku, dłonie oprzyj o kark. Ugnij prawą nogę w kolanie, lewą maksymalnie wyprostuj. Z tej pozycji pochyl tułów w kierunku nogi ugiętej dotykając klatką piersiową kolan, plecy maksymalnie wyprostowane. Powtórz to samo uginając lewą nogę. Powtórz po 20 razy każdy zestaw. Ćwiczenia wzmacniające grzbiet i pośladki: Połóż się na brzuchu z nogami wyprostowanymi i rękami wyciągniętymi przed siebie. Unieś równocześnie do góry prawą rękę i lewą nogę, następnie zrób to samo z lewą ręką i prawą nogą. Po 20 powtórzeniach unieś do góry obie ręce i obie nogi. Wytrzymaj jak najdłużej w tej pozycji. Ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha: Połóż się na plecach z wyprostowanymi nogami i rękoma wyciągniętymi za głową. Z tej pozycji spróbuj energicznym ruchem unieść nogi do pionu unosząc równocześnie do góry tułów. Powróć do leżenia. Powtórz 20 razy lub więcej. Ćwiczenia wzmacniające pośladki: Połóż się na plecach z nogami podkurczonymi. Z tej pozycji unieś biodra i wyprostowaną prawą nogę do góry, powróć do leżenia i powtórz z lewą nogą. Zrób 20 powtórzeń każdego zestawu. Podczas unoszenia bioder w górę mocno napinaj pośladki.

Ekologiczne podejście

W

dzisiejszych czasach młody wygląd jest obowiązującym kanonem estetycznym. Kobiety, a  ostatnio również i  mężczyźni, coraz częściej sięgają po kremy, pomagające zachować młody wygląd. Chęć dbania o siebie zmusza producentów do szukania coraz to nowszych rozwiązań, mających pomóc osiągnąć ten cel. Jednym z najnowszych odkryć i trendów jest korzystanie z  ekstraktów naturalnych. Ekologia wśród kosmetyków stała się teraz niezwykle modna! Pierwszą firmą, która zainteresowała się tym tematem na naszym rodzimym rynku jest firma Bielenda. Stanowi ona przykład nowoczesnej firmy, która wprowadza innowacyjne rozwiązania, oparte na pionierskich pomysłach technologów. Bielenda Kosmetyki Naturalne istnieje od 1990 roku. Od początku swojego istnienia firma wyróżnia się nowatorskim zastosowaniem naturalnych, najbardziej wartościowych surowców kosmetycznych. Dzięki wyjątkowemu podejściu do pielęgnacji urody zdobyła znaczącą pozycję na polskim rynku kosmetycznym i dąży do osiągnięcia równie mocnej obecności na rynkach zagranicznych. Oferta firmy jest wszechstronna; obecnie składa się na nią przeszło 250 kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Produkuje kremy, maseczki, peelingi, balsamy, kosmetyki wyszczuplające, kosmetyki do opalania, preparaty do higieny intymnej, do depilacji, preparaty do pielęgnacji i stylizacji włosów oraz aromaterapeutyczne olejki do kąpieli. Kosmetyki można kupić zarówno w niewielkich drogeriach, jak i sklepach wielkopowierzchniowych. Kosmetyki marki Bielenda charakteryzują się najlepszą jakością i przystępną ceną. Nowością jest linia Ideal Skin. Są to profesjonalne kosmetyki wykorzystywane do autorskich zabiegów w gabinetach odnowy biologicznej. W laboratoriach Bielendy nieustannie prowadzone są badania nad innowacyjnymi formułami kosmetycznymi. Kosmetyki poddawane są badaniom wykonywanym przez wyspecjalizowanych ekspertów z zakresu dermatologii. Firma szanuje prawa natury, dlatego nie testuje swoich produktów na zwierzętach. To samo wymaga od partnerów i dostawców.

Więcej ćwiczeń znajdziesz na: www.fit.pl Więcej na: www.bielenda.pl

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

39


Dział Publicystyczny //okiem adamusa

“[...]szaleństwo w wielkich domach towarowych Amerykanie kupują Amerykankom biżuterię bieliznę słodycze wszystko w kształcie czerwonego serduszka epidemia ejds sprawiła że obyczajem stało się wręczanie zakochanym prezerwatyw ozdobionych serduszkami[...]” Tadeusz Różewicz “Walentynki” Młody mężczyzna (Polak!) całuje młodą kobietę (Polkę!) na ławce w parku. Jest niewyobrażalnie zimno, ale jemu to nie przeszkadza – ma na muskularnych piersiach czerwoną koszulkę z napisem Sex Instructor. Ona ubrała się nieco bardziej gustownie: spódniczka mini w kratkę i różowa bluzeczka na ramiączkach. Przechodzę obok i widzę, jak oni patrzą, czy czasami nie patrzę. Patrzę więc, a tamci rozochoceni tym faktem z jeszcze większym zaangażowaniem przystępują do wiadomego zajęcia. Uśmiecham się pod nosem – walentynki. Tak, walentynki. Święto miłości i zakochanych. Wszyscy je znamy, większość z nas obchodzi, nieco mniej się do tego przyznaje a najmniej z nas fakt ten cieszy. Święto, bądź co bądź, pozytywne. Mnóstwo czerwieni dookoła, festiwal uczuć, pokaz kiczu, który jednak czternastego lutego aż tak nie razi. Przymykamy oko na wszędobylskie serduszka wciskające się przez szczelnie zamknięte drzwi do naszej świadomości i, czy tego chcemy czy nie, pozwalamy się zasypywać pocałunkami od naszych partnerek/ partnerów. Tak, czternastego lutego, na świętego Walentego, oblekamy się w róż wraz z czerwienią i  idziemy podbijać świat. Pięknie, prawda? No, ale ja nie tutaj od chwalenia tylko wytykania, więc niczym dyszący jegomość w czarnym dziwnym kombinezonie mówię: Luke, poznaj ciemną stronę mocy. Czternasty luty, stolica Indii - Delhi. Tutaj nie uświadczysz uśmiechniętych młodzieńców przytulających swoje oblubienice. W kraju, który wymyślił Kamasutrę, panuje przekonanie, że jak kto chce i ile chce, byle w domu, nie przy ludziach. Na tych, którzy obnoszą się ze swoją seksualnością (Ba! Ze swoimi uczuciami wobec partnera) czeka szafranowa brygada czyli indyjska policja obyczajowa. Takie osoby są przekazywane na miejscową komendę a potem odsyłane do domu ze szczególnym pouczeniem, by albo zaczęły zachowywać się jak przystało na porządnych obywateli albo czym prędzej stworzyli najmniejszą komórkę społeczną legalizując swój związek. Śmieszne? Przestaje takie być, gdy uderza Cię kamień wycelowany w twoją twarz tylko dlatego, że masz różę w lewej dłoni. Czternasty lutego to czas rozruchów i sporów dotyczących swobód społecznych w Indiach. No, ale nie mnie krytykować inne kultury czy obcą politykę. Chcę tylko powiedzieć, że w walentynki (jak to niewinnie brzmi) gdzieś tam, daleko, czerwona może być jedynie krew i wściekłe twarze konserwatystów widzących w czternastym lutym napływ destrukcyjnych amoralnych wzorców

40

Biscuit przekąska stylu, smak kultury

z zachodu. Lubię ślizgać się po krawędzi, więc teraz inna skrajność. USA, państwo demokracji, wolności i śmieci. Tutaj mówi się otwarcie, że walentynki powstały po to, by przerwać stagnację handlową martwego okresu między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Sexshopy przeżywają swoje złote dni, na ulicach rozdaje się prezerwatywy a całe stany zdobią serduszka przebite strzałą, grube kupidyny i wizerunki pomalowanych na czerwono ust. Dlaczego się znowu czepiam? Nie dość mi było po skrytykowaniu estetyki świąt? Otóż nie dość. Nie jestem tradycjonalistą, ale tego typu obsceniczne manifestowanie seksualności wydaje mi się groteskowe i przerysowane. Karykaturalne. Święto, którego patronem jest święty Walenty (czternasty lutego jest datą jego męczeńskiej śmierci a patronem zakochanych stał się dlatego, że przeciwstawił się w II wieku n.e. cesarzowi rzymskiemu, który to zakazał młodym mężczyznom wstępować w związki małżeńskie - ponoć legioniści nie posiadający rodzin byli sprawniejsi w  boju.) powinno ukazywać piękno uczucia łączącego dwoje młodych, choć i nie tylko, ludzi. Uczucia przezwyciężającego wszystko. Święto to może być oczywiście wesołe, traktowane pół żartem pół serio. Byle ten ”półżart” był choć trochę zabawny i okazywał się subtelnym dowcipem, a nie gagiem obfitującym w penisy, na który jedyną reakcją (prócz salw śmiechu co mniej wybrednych) może być tylko kiwanie z politowaniem głową. Ktoś mi kiedyś powiedział, że seks jest przereklamowany. Można to rozumieć dwojako. Pierwsze skojarzenie wydaje się proste: nie ma sensu aż tak się ”podniecać” samym aktem płciowym. Owszem, przyjemne toto ale i niebezpieczne, można nieoczekiwanie dorobić się potomka, do tego wiele komplikuje, zmienia relacje międzyludzkie niekonieczne na lepsze, wiele by wymieniać. Drugie znaczenie oscyluje wokół słowa ”reklama”. PrzeREKLAMOWANY. Dzisiaj seks jest towarem. Półnagie dziewczyny przytulają się do długich i lśniących rur odkurzacza, oblizują się na widok batonów, jabłek czy ogórków, stoją w  rozkroku przed Porshe i Lamborgini. Nie żebym nie lubił popatrzeć na piękne kobiece ciała, ale co za dużo to niezdrowo. Powinniśmy się poważnie zastanowić, czy obnosząc się z  własna seksualnością czternastego lutego nie zatracamy tego, o co w tym święcie naprawdę chodzi – poczucia, że coś nas łączy z druga osobą i jest to coś naprawdę ważnego. Nie tylko w łóżku ale i poza nim.

www.szoping.com.pl


Kacper Adamus Aby pokazać, że nie jestem tylko zgorzkniałym cynikiem, który chadza ulicami i jedyne co robi, to rozgląda się swoimi wąskimi oczkami konfidenta do czego się tu jeszcze przyczepić, podam teraz przykład pięknego zwyczaju. Zwyczaju pokazującego, jak okazywać sobie odrobinę sympatii. Na zachodzie Europy, w odległym kraju gdzie zbiera się pomarańcze, a temperatury sięgają ponad czterdziestu stopni, w gorącej Hiszpanii, istnieje święto książki. Odbywa się ono niedługo po walentynkach, a jego zasady są bardzo proste: mężczyźni dają kobietom, do których czują choćby ziarno sympatii różę, a te (owe niewiasty, nie kwiaty) odwdzięczają się im książką. Nie ważne jaką, tanią, czy drogą, chudą czy grubą, w twardej czy miękkiej oprawie. Ważne, że to słowo pisane. Prawda, że ładnie? Bez prezerwatyw w serduszka, jak to pisał Pan Różewicz, bez rzucania kamieniami, jak to w dalekich Indiach, za to z pomysłem. Kobieta wieczorem posiada pokaźny bukiet, a mężczyzna ma co czytać w pociągu przez następny rok. Do czego zatem zmierzam (bo to, że tym całym pożal się Boże wykładem do czegoś dążę jest chyba oczywiste)? Odpowiedź jest dziecinnie prosta: chciałbym, byśmy nie dali się zwariować w te walentynki. Uczyńmy z tego święta spokojną, subtelną celebrację życia we dwoje, nie stadny festiwal kiczu. Pamiętajmy o tym, co jest najważniejsze tego dnia. Nie różowe serduszka, nie wybierane naprędce prezenty ”bo wypada”, nie puszczane w knajpkach przystrojonych kwiatkami smętne kawałki, nie kupowane masowo róże, nie zysk kwiaciarni i cukierni idący w tysiące dziennie. Nie. Najważniejsza tego dnia jest druga osoba. Nie zasypmy jej różowymi głupotami, nie pozwólmy by utonęła w odmętach słodkiej marmolady i udusiła się zapachem tysięcy róż. Dajmy jej to co mamy najcenniejsze – siebie. Bo mam nadzieję, że dla tej drugiej połówki to właśnie my jesteśmy tym, czego pragnie najbardziej. Zrobiło się troszkę sentymentalnie, ale jakoś mnie to szczególnie nie razi. Trochę różu i słodyczy przed walentynkami jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu każdy z nas zastanowi się ”o co tutaj naprawdę chodzi” i w  przerwie między szalonymi zakupami a bieganiem za różą spotka się z ukochaną/ukochanym by chociaż spokojnie wypić kawę bądź herbatę. A ja? Osobiście nie obchodzę walentynek, więc pochodzę sobie po krakowskich plantach i z przyjemnością będę zerkać na całujących się namiętnie na ławkach. A co mi tam! Niech odludkowie też mają tego dnia coś od życia.

przekąska stylu, smak kultury

Biscuit

41



Biscuit