BIK 1/2023

Page 1

Miłosz Waligórski o Szwajcarii literackiej Tomasz Gwinciński i Sławek Janicki o Trytonach Bisz o niezgodzie na porządki BYDGOSKI INFORMATOR KULTURALNY | 01.23 nr 01 (535) ROK MMXXIII ISSN 1232-4450 INDEX 38139x nakład 1000 egz. egzemplarz bezpłatny

spis treści: wydarzenia:

Dziewiąte miasto

Michał Tabaczyński 2

W naszym „pegete” sami swoi, wszystko swojskie Natałka Doliak . . . . . . .

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4

Wyspa CH, albo pobieżny przegląd wód Szwajcarii Miłosz Waligórski 8

Bydgoski Insynuator Kulturalny Zdzisław Pruss . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13

Bez masteringu, bez standardów Z Tomaszem Gwincińskim i Sławkiem Janickim rozmawia Marcin Szymczak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 14

Dziewczyny z wymyWammy odpalają nową sekcję w Emceku! Jagoda Ptaszyńska i Agnieszka Szałkowska 17

O niezgodzie na narzucone porządki Jarosław „Bisz” Jaruszewski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18

Akademia Muzyczna w Bydgoszczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22

Bydgoskie Centrum Sztuki 22 Galeria Miejska bwa w Bydgoszczy 23 Galeria Jagiellońska 1 – Dom Aukcyjny i Galeria Sztuki 24

Młodzieżowy Dom Kultury nr 1 w Bydgoszczy 24 Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 w Bydgoszczy . . . . . . . . . . . 25

Dom Kultury „Modraczek” 25 Opera Nova w Bydgoszczy 25

Bydgoski Instytut Głosu 26 Filharmonia Pomorska im. I.J. Paderewskiego 26 Galeria Autorska Jan Kaja i Jacek Soliński 28 Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy 28 Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego 29 Pałac Młodzieży w Bydgoszczy 31 Otwarta Przestrzeń „Światłownia” 31

Teatr Kameralny w Bydgoszczy 32 Teatr Polski w Bydgoszczy 33 Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Bydgoszczy 34 Klub „Arka” BSM 35 D.K. Orion BSM 35 Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Toruniu 35 Wydział Edukacji Muzycznej UKW 36 Kino Jeremi 36

Ilustracja na okładce: Baldin Ahmad , Lądowanie. Praca artysty Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Protonarodów w Bydgoszczy (Galeria Muzeum Okręgowego w BCF, ul. Jagiellońska 1). Wystawa czynna do 31.03.2023. Więcej informacji na s. 30.

redaktor naczelny: Michał Tabaczyński michal.tabaczynski@mck-bydgoszcz.pl

Eseista i tłumacz (z angielskiego i czeskiego), z wykształcenia dziennikarz, polonista i slawista (UMK w Toruniu), doktor nauk humanistycznych (UJ w Krakowie).

Instytucja kultury miasta Bydgoszczy

BIK 01/2023 (535), Rok MMXXIII, nakład 1000 egz., dystrybucja: częściowo bezpłatny wydawca: Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy, dyrektorka: Marzena Matowska, 85-056 Bydgoszcz, ul. Marcinkowskiego 12–14, www.mck-bydgoszcz.pl redaktor naczelny: Michał Tabaczyński, zastępczyni redaktora naczelnego: Emilia Walczak, redakcja: Szymon Andrzejewski, Kuba Ignasiak, Monika Grabarek, korekta: Emilia Walczak, skład, opracowanie graficzne: Irmina Pisarek redakcja: tel. 523 255 553, bik@mck-bydgoszcz.pl, ul. Marcinkowskiego 12–14, druk i oprawa: Polraster BIK w sieci: www.facebook.com/bik.bydgoszcz, www.issuu.com/bik_

Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy 37 Zespół Pałacowo-Parkowy w Ostromecku 38 Towarzystwo Muzyczne im. I.J. Paderewskiego w Bydgoszczy 39 W kinie Orzeł w styczniu 39 Galeria Wspólna 39

redaktorka wydania: Emilia Walczak emilia.walczak@mck-bydgoszcz.pl

Prozaiczka, publicystka, redaktorka książek i czasopism, z wykształcenia kulturoznawczyni (UAM w Poznaniu).

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów oraz zmiany tytułów. Nie ponosi odpowiedzialności za treść programów placówek kulturalnych oraz materiałów informacyjnych i graficznych. Reklamodawcy ponoszą pełną odpowiedzialność za skutki prawne wynikłe z opublikowania dostarczonych przez siebie materiałów. Opinie prezentowane przez autorów nie zawsze są zgodne ze stanowiskiem redakcji i wydawcy.

PRENUMERATA: www.prenumerata.ruch.com.pl.

. . . .

Dziennik podróży w miejscu (17)

Dziewiąte miasto

1.

W Młynach Rothera otworzono pierwszą z planowanych wystaw stałych, co samo w sobie jest dużym świętem: kto śledził losy budynków na Wyspie Młyńskiej na przestrzeni ostatnich kilku–kilkunastu lat i przeżywał huśtawkę nastrojów (od nadziei do obaw i z powrotem), teraz już powinien się uspokoić. Jeśli ktoś cały czas ze strachem wątpił w przeznaczenie młynów i drżał o ich przyszły charakter, może odetchnąć. Póki stały puste (wyremontowane, lecz puste), wszystko mogło się zdarzyć. Teraz jednak uzyskują swoją ostateczną formę. Projekt się domyka.

Wystawa Węzły jest pierwsza i pewnie owo pierwszeństwo jest jej największym problemem. W tej trudnej do ogarnięcia (myślą, wzrokiem, czym kto chce ją ogarniać) przestrzeni może się wydawać niewielka. Tym bardziej trzeba pamiętać, że jest jedną z trzech planowanych ekspozycji – po ich otwarciu Węzły nie będą już obciążone nadmiernymi oczekiwaniami. Oczekiwania się rozłożą na trzy wystawy.

Ale na razie jest jedna i to na niej spoczywa ciężar spełniania oczekiwań. Nie mogę powiedzieć, czy spełnia moje; nie dlatego, że nie chcę czy nie umiem – po prostu nie miałem żadnych oczekiwań. Jedno natomiast mogę i chcę powiedzieć: wystawa daje estetyczną przyjemność i, co więcej, widzę dzięki niej moje miasto bardziej uroczym. Nie mówię, że bardziej uroczym, niż jest w rzeczywistości. Mówię, że bardziej uroczym niż je zazwyczaj – biegnąc z punktu

A do punktu B we wszystkich tych życiowych, niecierpiących zwłoki, a przynoszących sporo codziennego stresu sprawach – widuję. A to już wiele. To takie wiele, które czasami bywa wszystkim. Zastanawiam się jednak nad założeniami wystawy. Realizuje ona narracyjny model ekspozycji: nie eksponaty są jej osią, ale opowieść. Albo nawet: wiele opowieści wielu ludzi, wielu pokoleń i wielu perspektyw. Podobny model wykorzystują w Polsce warszawskie Muzeum Polin albo Muzeum Emigracji w Gdyni (którego twórcy byli zresztą zaangażowani w stworzenie Węzłów). W obu tych przypadkach brak artefaktów jest znaczący: obie opowieści są bowiem narracjami o zniknięciu, braku, pustym miejscu, które zostawili po sobie – odpowiednio – polscy Żydzi i emigranci. Jaki brak ma oddać ów model w przypadku Bydgoszczy? Być może wystawa ma wesprzeć tezę (jest mi ona akurat bliska, więc chętnie bym się do jej poparcia skłaniał, ale to może być tylko moje skrzywienie) o nieprzejrzystości historii, o absolutnej obcości czasów minionych, których nie są w stanie przywrócić, odtworzyć czy przybliżyć materialne pamiątki – może to zrobić wyłącznie opowieść. Tylko historia odzwierciedlona w medium języka jest dla nas zrozumiała. Byłaby to wielka pochwała literatury albo sztuki narracyjnej w ogóle? Nie wiem, ale – rzecz jasna – cieszyłaby mnie ona. Niezależnie od odpowiedzi, których może być kilka, ten aspekt Węzłów wydaje mi się chwilowo najmniej zauważonym: że oto skłaniają do namysłu nad historycznym wymiarem naszej (a mówiąc „naszej”, mam też na myśli „miasta”) egzystencji.

2.

Jest coś jeszcze. Jest na pewno o wiele więcej, ale ta jedna sprawa wydaje mi się wyjątkowo urocza. Wystawa spotkała się raczej – z tego, co udało mi się zaobserwować, bo szeroko zakrojonej kwerendy nie czyniłem jednak – z pozytywnymi reakcjami. Pozytywnymi to znaczy: od życzliwej wstrzemięźliwości do entuzjazmu. I bardzo dobrze, chociaż takie reakcje wykluczają możliwość krytycznego namysłu. Mało są inspirujące? Może tak być.

2 NR 535 | STYCZEŃ 2023

Ale jedna, jedna krytyczna opinia się zdarzyła. Chwała za to! Dobiegła z mediów, które – jakie to szczęście! – zakupił państwowy gigant paliwowy, żeby zapewnić nam wolną, niezależną, obiektywną prasę i teraz, w owej krytycznej chwili możemy to w pełni docenić. W tej dramatycznej chwili, kiedy brakuje impulsów do namysłu, kiedy braknie inspiracji, gdy wysycha źródełko zaciekawienia możemy liczyć na „Express Bydgoski”.

Marcin Haber wydaje już w tytule miażdżącą opinię: Sknocona wystawa w Młynach. Właściwie w tekście nie znajdziemy żadnych argumentów, czego w żadnym razie nie uważam za wadę tego tekstu – przeciwnie, jeszcze bardziej inspirującym go ów brak czyni. Gdy pisze, że „bardzo dobry pomysł został wpakowany w banalną formę oklepanych pomysłów, które od ponad dekady są powielane przez wszystkie muzea, nawet te powiatowe”, ileż tu tropów się pojawia! Weźmy to spiętrzenie tautologii i powtórzeń („pomysł wpakowany w banalną formę oklepanych pomysłów”): co ono mówi o autorze, o jego rozemocjonowaniu, o krytycznej pasji, która poświęca logikę języka polskiego dla wyrażenia owej stanowczej enuncjacji? Dzieją się tu rzeczy ciekawe – ciekawe, choć niepokojące.

Rzecz jasna nie można udawać, że wszyscy wiemy, co się Marcinowi Haberowi nie podoba: swoją opinię kończy bowiem wspomnieniem o jednym konkretnym elemencie wystawy (reszta to tylko konstrukcje w rodzaju „banalnej formy oklepanych pomysłów”), więc żadnej zagadki tu nie ma, do żadnych interpretacyjnych wygibasów nas krytyk nie zmusza. Bruski mu się na wystawie nie podoba. Dokładniej: to, że ekspozycję kończy wyświetlony na niewielkim ekranie film z zaproszeniem prezydenta miasta na tę wystawę. Gdyby jeszcze skrytykował –zastanawiający rzeczywiście fakt – że oto zaproszenie na wystawę umiejscowiono na jej końcu, mógłbym się z nim zgodzić, a przynajmniej: uznałbym tę uwagę za frapującą. Ale jemu nie podoba się Rafał Bruski, bo mu się – że posłużę się równie finezyjną tautologią – Rafał Bruski nie podoba. A to akurat nie jest ciekawe. Nie dla mnie przynajmniej.

3. Nie pomyślcie Państwo, że ten fajerwerkowy w istocie tekst Marcina Habera chciałbym zdezawuować tylko dlatego, że nie lubię tautologii. Może i nie lubię, ale przecież nie jestem na tyle zaślepiony miłością do wolnych i niezależnych mediów kupionych przez państwowego paliwowego giganta,

żebym nie dostrzegł w owej opinii i innych elementów, które uznaję za ciekawe. Ciekawe, powiedziałem? Potrafię lepiej, potrafię i ja tautologią zagrać – miałem na myśli oczywiście: frapująco ciekawe.

Cóż oprócz spiętrzenia tautologii zdaje mi się ciekawe? Spiętrzenie kompleksów! Ono jest zawsze najciekawsze. Nie trzeba ich szukać, bo pierwszy ich widomy sygnał pojawia się już w tytule: „Nie tak powinno wyglądać muzeum w stolicy województwa”. Gdybyśmy przeoczyli, to w leadzie mamy powtórkę: „Nie tego powinniśmy się spodziewać po ósmym, przepraszam już dziewiątym, co do wielkości mieście Polski z aspiracjami metropolitarnymi” (też Państwa śmieszy stylistyczna pokraczność? nie zatrzymujcie się na niej, patrzcie w serce!).

Czyli stało się? Lublin nas wyprzedził? Długo się broniliśmy, ale jednak? Nie udało się obronić ósmego miejsca? Trudno. Trzeba się pogodzić z tym przykrym faktem.

Argument o ósmym czy nawet dziewiątym mieście w Polsce jest przeuroczo groteskowy. Czy ktoś z Państwa wie, jakież to miasto zajmuje dziewiąte miejsce pod względem liczby mieszkańców w Niemczech? Dortmund. Znamy Dortmund (przy okazji: ma prawie 600 tysięcy obywateli), ale przecież nie dlatego, że jest dziewiąty. A Czechy? Czy wiecie Państwo, jakie miasto w Czechach zajmuje dziewiątą pozycję? Uście nad Łabą (które – tak przy okazji – ma niecałe 100 tysięcy mieszkańców). Dziewiątka na Słowacji? Martin. Słyszeliście? A na Węgrzech? Székesfehérvár.

Jonathan Franzen, jeden z najsłynniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich, swoją debiutancką książkę zatytułował Dwudzieste siódme miasto – to rzekomo pozycja miasta Saint Luis w rankingu miast USA. Ironiczny to tytuł. Podobnie, o ile nie bardziej, ironicznym byłoby „Dziewiąte miasto w Polsce”.

Bydgoszcz na liście miast Europy mieści się – pewnie nikt z Państwa nie wie – na 137. miejscu. Między brytyjskim Kirklees i ukraińską Makiejewką (o której, gdyby nie zażarte walki, które się toczą w Donbasie, nigdy byśmy nie słyszeli, podobnie jak o Kirklees) a włoską Bolonią i czeskim Brnem (kolejno w swoich krajach: siódme i drugie miasto). Miejsce tych miast na jakiejkolwiek liście nie jest żadnym argumentem – miejsce na liście nie sprawi, że ktokolwiek będzie chciał tam pojechać. Podobnie jak fakt bycia (bądź nie) stolicą województwa, hrabstwa, stanu czy obwodu. Wybraliście się kiedyś Państwo, żeby obejrzeć stolicę stanu Nowy Jork? Albany zimą jest na pewno urocze – nie zwlekajcie.

Otóż Bydgoszcz nie zasługuje na nic ze względu na swoje miejsce w zestawieniu. Należy się naszemu miastu wszystko, co najlepsze, nie dlatego, że jest dziewiąte albo ósme (czy ten niedawny spadek w zestawieniu sprawił, że zasługuje na mniej?). Otóż Bydgoszcz zasługuje na wszystko (od wspaniałych muzeów po powszechne zainteresowanie) nie dlatego, że jest dziewiąta, ale dlatego, że jest wyjątkowa. Jakże by było dobrze, gdyby ta świadomość dotarła do naszych wolnych i niezależnych mediów wykupionych – co za szczęście! – przez państwowego giganta paliwowego, żeby były jeszcze bardziej wolnymi i niezależnymi. Ileż korzyści by odniosła Bydgoszcz, gdyby i te wolne i niezależne media przestały karmić bydgoskie kompleksy. Przestańcie nam przypominać, że jesteśmy dziewiąci, zacznijcie nam wreszcie mówić, że jesteśmy piękni. I wyjątkowi. I tak dalej.

3

W naszym „pegete”1 sami swoi, wszystko swojskie

Lena Laguszonkowa w ubiegłym roku znalazła się w finale konkursu AURORA 2022. Nagroda Dramaturgiczna Miasta Bydgoszczy ze swoja sztuką Matka Gorkiego. Od wybuchu pełnoskalowej wojny autorka przebywa w Bydgoszczy, gdzie od tego czasu odbyło się czytanie sceniczne jej dramatu Mój sztandar zasikał kotek (czytany był on także w TR Warszawa) oraz wystawiono (koprodukcja Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt, Teatru im. W. Horzycy w Toruniu, Teatru Polskiego w Bydgoszczy i Miejskiego Centrum Kultury) jej sztukę Życie na wypadek wojny. Niedawno w Schauspiel Stuttgart miał miejsce pokaz sztuki Matka Gorkiego. Oto recenzja tego spektaklu autorstwa Natałki Doliak, ukraińskiej pisarki mieszkającej obecnie w Bydgoszczy.

Tekst: Natałka Doliak

Przełożył: Dmytro Kutz

Nigdy w życiu nie byłam na Donbasie, z wyjątkiem miasta, które odwiedziłam w połowie lat osiemdziesiątych: to był Donieck z niekończącymi się klombami róż w lecie i czarnym śniegiem w zimie. Dlatego moje wyobrażenie życia tam opierało się wyłącznie na… na…

Nie! Właśnie nie opierało się na niczym. Wschodnią Ukrainę postrzegałam tak samo, jak moje miasto gminne, w którym sowiecki sposób życia w ciągu ostatnich trzydziestu lat stopniowo ustąpił miejsca europejskiemu stylowi. Nie wzięłam jednak pod uwagę tego, że wpływ ruskiego świata na terytoria okupowane od 2014 roku jest dużo bardziej agresywny, bardziej toksyczny, wszechogarniający.

Dramatopisarka Lena Laguszonkowa otworzyła przede mną niezbadany świat tego górniczego, usianego hałdami węgla Macondo swoją sztuką pod triggerującym dla Ukraińców tytułem Matka Gorkiego – czymś w rodzaju kontrewangelii, „żywotem świętych” umiejscowionym w pewnym „pegete” zagłębia

1 Tu: пгт [pgt], „pegete” – skrót od посёлок городского типа (po ukraińsku: селище міського типу), osiedle typu miejskiego; powszechnie używany skrót oznaczający miejscowość pomiędzy małym miastem a wielką wsią, coś jak gminne miasteczko.

węglowego. Saga rodzinna, historia, która kręci się po spirali, by ostatecznie stać się lejkiem, do którego jak ścieki spływają ludzkie żywoty, dziecięce perspektywy świetlanej przyszłości, gorące nadzieje na miłość i uznanie. To, co opisała Lena, byłoby nie do zniesienia, gdyby nie jej ironia. Oglądasz przedstawienie w spokojnym, sytym i beztroskim Stuttgarcie – lecz w tobie, wbrew twojej woli, człowiek kostnieje, klęczy i zamarza. Ale śmiejesz się, jakoś znajdujesz na to siłę, bo nie sposób się oprzeć temu naturalnemu dowcipowi. Ten śmiech nie pozwala umrzeć z bólu i właśnie tu, na widowni, rozrzedza zastygłą krew, porusza zaciśnięte szczęki, przywraca do życia.

Relacja Laguszonkowej z reżyserem Maksymem Holenkiem skutkuje bodaj najlepszym efektem synergii wynikającej ze współpracy dramaturga z reżyserem, jaki kiedykolwiek zdarzyło mi się widzieć. Ta dwójka rozumie się w pół słowa. Przynajmniej tak to wygląda, bo nie wiem, przez jakie twórcze męki przeszli ci artyści. Weźmy to w nawias, ciesząc się samym wynikiem tej pracy. Maksym odsłania świat zarejestrowany przez Laguszonkową, wręcza widzowi lupę charakteryzującą się fantastycznym efektem załamania światła. Weźmy choćby te sterty węgla, po których aktorzy muszą chodzić. Za każdym razem łapałam się na tym, że martwię się, czy któraś z postaci nie zostanie wciągnięta w głąb tej hałdy, na jej dno – jeszcze głębsze niż dno, na którym się obecnie znajduje. Aluzją do jakiejś sfery duchowej są krzyże z przygwożdżonymi do nich złotymi niemowlętami w majteczkach. Aluzją do sfery czasoprzestrzeni oraz centralnym elementem scenografii jest natomiast kula dyskotekowa, która niczym wahadło Foucaulta ukazuje dobowy obrót Ziemi. Wszystkie te szufle do węgla jako elementy „antycyfryzacji”, aluminiowe wiadra zamiast toreb służące do przenoszenia różnych rzeczy, przekrzywione stoły i krzesła, na których nie sposób się utrzymać, nie

4 NR 535 | STYCZEŃ 2023

spaść z nich, nie poślizgnąć się, nie upaść. Stoły, przy których pije się bez możliwości postawienia butelki na stole (czyli aż do samego dna) i obok których można kraść sobie nawzajem to, co ma jakąkolwiek materialną wartość (ha, ha, ale co to za wartości: cena ich jest najzupełniej śmieszna, ale odsiadka za ich kradzież już taka śmieszna nie jest). Skrzypiące łóżko jako miejsce perwersji, których możemy się tylko domyślać na podstawie mikroruchów aktorów. Poszarpane szafy ich szkieletami, a nawet pianino jako atrybut życia kulturalnego cofają nas co najmniej pięćdziesiąt lat wstecz, wyrzucając na brzeg pamięci drobne kamyczki zapomnianej (i chwała Bogu!) piosenki o tym, jak to „poszedł młody chłopak na stepy donieckie”. A żebyś nie mógł uniknąć, widzu, tych wspomnień, odwracając wzrok, sypną ci na cały ekran kolekcję rodzinnych zdjęć, których na pewno każdy ma pod dostatkiem w jakichś tajemnych szufladach. Na zdjęciach widać szczęśliwe twarze (czasem wykrzywione albo spuchnięte od alkoholu). Utrwalone są na nich najważniejsze momenty z życia homosoveticusa: wieszanie dywanu na ścianę, bohaterska praca hutnika, wystawna uczta (lśniące metalowe zęby, kremplinowe ubrania, od których zdjęć nawet lecą iskry). Cóż, widzu, mamy cię. Łelkam, mieszkasz teraz w „pegete”, gdzie wszyscy są swoi, wszystko jest swojskie. Przygotuj się, zamień się w zaciśniętą pięść. Właśnie zaczynasz podróż, która pomoże ci zrozumieć, dlaczego Donbas należy do „ruskiego świata”.

Bez względu na to, jak bardzo wzbraniam się przed spoilerowaniem, nie mogę tego uniknąć. Postaram się więc delikatnie przekazać tę historię, by zachować miejsce na indywidualne postrzeganie spektaklu przez każdego widza, gdyby mu kiedyś jednak przyszło go obejrzeć.

A więc… Pewna Dijanka mieszka w „pegete” na Ługańszczyźnie i w przeciwieństwie do swoich sióstr nie chce być inżynierem, tylko matką. Myśl jest materialna, tym bardziej że Dijanka mieszka w kraju, w którym wszystkie marzenia „spełniają się”. Kobieta rodzi syna, co akurat nie jest zaskakujące, takie rzeczy zdarzają się po tańcach. I to nie jest jakiś tam przeciętny frajer, tylko potomek przystojnego Greka o nazwisku Piiistoooofiiidis (ogólnie Pistofidis, ale nie radzę wymawiać tego słonecznego imienia inaczej niż przeciągając każdą samogłoskę – inaczej efekt będzie stracony). Powiedz głośno za mną: „Piiistoofiiiiidis”. Możesz to zrobić nawet dwa razy. Czy odczuwasz zapach słonego morza, delikatnego słońca i beztroski? Czułam to przez cholerną

sekundę, a potem pył węglowy zgrzytnął mi w zębach, przenosząc mnie na powrót do brzydkiej rzeczywistości. Aż zachciało mi się splunąć. Pewnie, młody Pistofidis o imieniu Żeniok zostałby milionerem jak jego rodak Onassis czy piosenkarzem nie gorszym wcale od Demisa Roussosa… gdyby nie to węglowe bagno, z którego nie dasz rady się wyrwać, bo nogi mocno wgrzęzły w antracyt, w powszechne dresiarstwo, w prawo pięści, w grypserę. Żeniok chciał żyć charaszo, więc w wieku osiemnastu lat trafił do więzienia.

Tu się zatrzymuję, ale nie po to, żeby skończyć, ale po to, żeby kontynuować o czymś innym.

Mowa o pracy scenografki Ołesi Hołowacz, którą jestem zachwycona. Pozostało dla mnie zagadką, jak można uzyskać tak idealny kolor „sprania” białego szlafroka Dijanki? Skąd w Niemczech wzięli te ohydne buty? A ta przypominająca swym kształtem żelazko czapka z jeleniego futra na głowie jedynego nieinżyniera – solidnie pijącej przedszkolanki, która poszła na referendum? Taki drobiazg w stroju Dijanki, jak ciemne, ledwo zauważalne plamy na rajstopach; albo siniaki, albo ślady po węglu, a może jedno i drugie. Baletowe tutu, kombinezony fabryczne, kufajki, mundurek szkolny z fartuszkiem i białymi kokardkami, męska saszetka, torby na wózkach2, futro jako symbol kapitalizmu – wszystko to jest utrzymane w szaro-brązowo-czarnych barwach. I nagle, niczym promień greckiego słońca w gruźliczych piwnicach, biało-złoty książęcy kaftan lub księża sutanna miejscowego bóstwa Żeńka wdziera się w tę monochromię. Pod tym płaszczem zwiastującym apokalipsę znajduje się trykot koloru cielistego pomalowany we wzory imitujące tatuaże. W dłoniach ma katanę, na plecach – anielskie skrzydła, które „wyrastają” (zdejmuje je i zakłada) po pierwszej odsiadce przyszłego recydywisty. Żenia z rzeźbioną fryzurą i uwodzicielską bródką

2 Tu: krawczuczki – wózek o dwóch kółkach do przewożenia toreb i innych bagaży lub ogromna torba z kraciastego materiału, często używana przez drobnych handlarzy do transportu towarów; nazwano je tak na cześć pierwszego prezydenta Ukrainy, Łeonida Krawczuka.

5
fot. Björn Klein

macho wygląda całkiem kanonicznie, gdyby nie jedno małe „ale”… Zamiast w ciężkich buciorach syn Dijanki wychodzi na wolność w damskich bucikach na obcasach.

Ze sceny rozlega się śpiew na żywo: operowa aria śpiewana półgłosem, jak niewysłowiona tęsknota za mityczną Grecją; później – proletariacka pieśń o stepie i chłopcu, od której chce się biec i nie oglądać się za siebie aż do polskiej granicy; oraz włoskie hity, jako odległa wieść o mniej lub bardziej beztroskim życiu w kapitalizmie, do którego pierwszej Żeńkowej żonie udaje się uciec. Dzięki tej właśnie żonie – Julce – Dijanka utrzymuje się na powierzchni tego morza beznadziejnej biedy. W zrusyfikowanym „pegete” nie usłyszysz filozoficznych pytań: „Co robić?” lub „Jak żyć?”. Zastępuje je jedno, ale bardzo poważne: „Ch… wie, skąd wziąć dieńgi?” Pieniądze na Dijankę, a raczej na jej syna, który wychodzi z więzienia tylko po to, by przywieźć do domu nową ciężarną żonę, spadają prosto z nieba. I to nie jest hiperbola. Obieg pieniądza w tym zapomnianym przez Boga miejscu jest dość osobliwy: od „ch… wie, skąd je wziąć” do „przehulać”.

Bohaterami sztuki są ludzie pracy, czyli tzw. zwykli ludzie, inżynierowie (ci starsi), narkomani, prostytutki, alkoholicy, których wewnętrzny gniew znajduje swój cel w samozniszczeniu. Jedyne, co nie ulega zniszczeniu, to bezwarunkowa miłość macierzyńska, która sprawia, że chce się wyć do księżyca i wić się w padaczkowych konwulsjach. Ten świat wiecznotrwałego upadku ratuje ironia, którą obficie przesiąknięta jest językowa przestrzeń spektaklu. Bo gdyby nie ona, pozostałoby jedynie zwariować z bezsilności.

Bez względu na to, jak bardzo szczegółowo staram się opisać swoje wrażenia, brakuje mi słów, barw, także zresztą sił, by celebrować wszystkie genialne znaleziska, zarówno w warstwie tekstu, jak i w sferze reżyserii, pracy artystów, scenografii i aktorów.

Jednak wciąż nie brakuje inspiracji pozwalającej skupić się na pracy, czy raczej twórczości, czy – lepiej powiedzieć: cudotwórstwie – aktorek. Są ich tylko cztery, ale scena ani na chwilę nie pustoszeje, ani na moment nie stygnie, nigdy też nie przestaje bić to gorące serce… oj, coś mnie poniosło w złym kierunku.

Dijankę gra… nie, to nie jest właściwe słowo… w Dijankę wciela się, wżywa Tetiana Krulikowska, która pracuje w kijowskim Teatrze na Lewym Brzegu Dniepru. Wiadomo, każdy aktor może nauczyć się tekstu, może też wnieść coś od siebie do obrazu narzuconego przez dramatopisarza i może podporządkować się wymaganiom reżysera. Ale nie każdy po-

trafi zamienić się w odgrywaną postać – zarówno wewnętrznie, jak i fizycznie. Jestem zakochana w gestach tej wyjątkowej aktorki, w melodii jej głosu, w tych czysto wschodnioukraińskich elementach dialektycznych. Oprócz Dijanki Tetiana odgrywa też jedną rolę drugoplanową: ciotkę, która pracuje jako przedszkolanka. Dijanka przemienia się w tę ciotkę za sprawą samego tylko włożenia na głowę czapki (tak, tej futrzanej w kształcie żelazka), ale to już ktoś inny, kto wygląda podobnie do Dijanki, bo to w końcu rodzina, ale nią nie jest. Pyta: „Za szto zabiliście Dieda Mroza? Szto on wam zrobił?” – i sala wybucha śmiechem. A potem czapka gdzieś znika i przed nami znowu staje Dijanka, która jest gotowa złożyć nawet swoje wnuki na ołtarzu tylko po to, by zadowolić swojego „przystojnego syna”. Złapałam się na myśli, że gdyby nie było konwencjonalnej bariery między widownią a sceną, tej czwartej ściany opisywanej przez teoretyków teatru, rzuciłabym się do Tetiany-Dijanki, żeby ją udusić. A gdybym już ją dopadła, dusiłabym ją w objęciach i długo byśmy płakały… lub piły… a na koniec poprosiłaby mnie o trochę pieniędzy, bo taka jest jej natura… A ja bym jej dała, choć to jest wbrew moim zasadom… A ona by je odniosła swojemu niezrównanemu Żeńkowi… A on by je przehulał… I tak w kółko, rok w rok, dekada w dekadę, dopóki porusza się wahadło Foucaulta. Żeńka „udźwignęła na swych barkach” aktorka Żenia Doliak, która obecnie pracuje w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Kiedy ten słoneczny syn „przystojnego Greka” pojawia się po raz pierwszy przed publicznością, wychodząc z dołu w kłębach dymu, wydaje się, że w tym szarym świecie kopalnianych hałd wreszcie pojawił się mesjasz. Teraz pognębi wszystkich złych ludzi, wywyższy wszystkich dobrych, rozda wszystkim książki i kredensy, żeby było gdzie te książki składować; uczyni swoją matkę bogatą i szczęśliwą, i dokona wielu innych czynów dla dobra ludzkości. Gdy do widowni dociera, że pod brodą i mężną postawą kryje się kobieta, przez salę przechodzą zdziwiony szept i cichy śmiech, który znika, ustępując miejsca przekonaniu, że przed nami stoi Żeniok Pistofidis, a nie Żenia Doliak. Wielgachna Żeńkowa katana szeleści w powietrzu – aktorka kręci nią, jak żongler laseczką. Popisy głosowe u Doliak są wszechstronne. W jednej scenie jej Żeniok jest wyniosły, zdystansowany, wyprostowany tak, że czubek jego głowy sięga nieba; on nawet nie tyle mówi, co rzecze

6 NR 535 | STYCZEŃ 2023
fot. Kateryna Kozinska

Bez względu na to, jak bardzo szczegółowo staram się opisać swoje wrażenia, brakuje mi słów, barw, także zresztą sił, by celebrować wszystkie genialne znaleziska, zarówno w warstwie tekstu, jak i w sferze reżyserii, pracy artystów, scenografii i aktorów.

plecak i kominiarkę. To znękane, nikomu niepotrzebne dziecko porusza się w taki sposób, że nawet teraz, przypominając sobie ziarenka ściśnięte w jej garści, nie mogę zapanować nad swoim wewnętrznym tremolo. Tutaj poczułam katharsis!

niczym starożytny grecki bóg. Natomiast w innej scenie z jego pyska wyskakują same wieloczłonowe wulgaryzmy, wygina się jak upiór, na którego niespodziewanie padły promienie słońca. Prezentuje ruch sceniczny na najwyższym poziomie, to samo tyczy głosu. Niemalże operowy śpiew unosi widza, kieruje nas gdzieś nad Adriatyk, do Hellady, kołysze go do snu. Natomiast zuchwałe, naciągnięte jak struna wykonanie Śpią kurhany ciemne rzuca nami o ziemię i gdzieś pod żebrem odczuwamy ostry nóż ulicznego bandziora.

Główną narratorkę, a w zasadzie alter ego dramatopisarki, gra urzekająca Inna Bulbotko. Taka Edith Piaf z ochrypłym głosem i nieosiągalnie wprost elastyczną psychofizyką. Bohaterka Bulbotki zmuszona jest podporządkować się okolicznościom. Próbuje uciec z wrogiego otoczenia, sięga po książki, stronami z których jej krewni podcierają się w kiblu. Ona, bezradna i niezdolna do obrony, jest jak przytłoczona skałą węgielną, która nie daje jej oddychać. „Mamy jedną matkę”, „U nas odna mać” – mówią krewni, co oznacza: nigdzie nie pójdziesz, nie wyrwiesz się z tego wciągającego wiru. Ból, strach, determinację, zdziwienie i łzy widać w oczach aktorki nawet z ostatniego rzędu widowni. Oprócz roli narratora, Inna Bulbotko wyskakuje z szafy – niczym diabeł z tabakierki –w postaci Ołeha (sąsiedzkiego chłopaka, że hej), dając widzom chwilę śmiechu i wytchnienia od ciągłego napięcia. Później ta sama aktorka gra też rolę wnuczki Dijanki – Kiry. Kira nie ma twarzy; zamiast Kiry my, widzowie, dostajemy tylko większą o kilka rozmiarów kufajkę, kalosze, jaskrawy

Jeszcze jedna aktorka, Diana Kalandarishvili, która przed wojną pracowała w Teatrze Ukraińskim w Odessie, również poradziła sobie znakomicie z całą wiązanką różnorodnych ról. Oto Marynka we wspomnianym wcześniej białym fartuszku, z uroczymi kokardkami. Skąd u tej (dość delikatnej w prawdziwym życiu aktorki) ten grubiański śmiech? Gdzie ona go usłyszała? U kogo podpatrzyła, jak powinny wyginać się usta i jaką pozę powinno przyjmować wówczas ciało? Oczywiście, oczywiście, na tym polega aktorstwo. Ale żeby wyczuć, o co chodzi, trzeba to zobaczyć. Marynkę zastępuje Julka – pierwsza żona Żeńki, zdzira i tumiwisistka, którą on poznał korespondencyjnie (nawiasem mówiąc, ona w ciążę też zaszła korespondencyjnie). A potem pojechała do Włoch, w celach ściśle zarobkowych. Dziwka Julka, grana przez Dianę Kalandarishvili, to pewna siebie kobieta w futrze. Właśnie futro jest miarą jej wartości. Jeszcze zanim Julka pojawi się w tym futrze, przez opłotki „pegete” niesie się ponętny włoski przebój (który, swoją drogą, tydzień po premierze wciąż nie mógł wyjść mi z głowy). Aktorka gra także rolę drugiej żony Żeńki, która z grzecznej dziewczynki zmienia się w zarażoną HIV-em narkomankę, która po przedwczesnej śmierci została pochowana w nieznanym miejscu. Ta sama aktorka wciela się także w rolę kolejnej Żeńkowej żony, kobiety pracującej w policji. Tutaj już nie znajdziesz nawet odrobiny kobiecości, to jakiś skrzywiony, sadystyczny hermafrodyta. Diana Kalandarishvili też kryje się pod kostiumem „Miszki”, czyli najpierw kryje się pod tym kostiumem ojciec narratora, a dopiero potem… Nie będę tu pisać żadnych moralizatorskich podsumowań, chociaż niby ta sztuka uczy tego a tego, zachęca do tego a tamtego, zwraca uwagę na to a tamto. Wiecie dlaczego? Bo jestem pewna, że każdy widz wyniesie z tego przedstawienia coś innego. Matka Gorkiego odezwie się w każdym, odbije się, wypełni pustki, wbije się siekierą w plecy, połaskocze subtelną ironią, napełni łzami oczy wyschnięte ze zdziwienia, wyciśnie cichy okrzyk „brawo!” z gardła ściśniętego spazmem.

Zespół wykonał wielką pracę w stosunkowo krótkim czasie. Oczekiwano od nich prostego czytania scenicznego, ale skombinowali coś, co powinno być nagradzane na międzynarodowych konkursach i festiwalach teatralnych; coś, co powinno znaleźć się w podręcznikach sztuki teatralnej (pewnie takie istnieją), coś… mówiłam przecież, że nie będę podsumowywać, ale mnie poniosło.

Na koniec powiem wprost. Wstając z miejsca, na stojąco, jeszcze raz oklaskuję Lenę, Maksyma, Ołesię, Tetianę, Innę, Żenię, Dianę, a także owych Niemców z teatru Schauspiel Stuttgart, którzy brali udział w tworzeniu tego niezwykłego wydarzenia.

Biję brawo, aż bolą mnie dłonie.

Natałka Doliak (Наталія Юріївна Доляк) (1967), ukraińska pisarka, dziennikarka i dramaturżka, absolwentka wydziału aktorskiego Uniwersytetu Artystycznego w Charkowie. Autorka kilku powieści (Заплакана Європа, Чорна Дошка, На «Сьомому небі») i sztuk teatralnych (Гастарбайтерські сезони, Квиток в один кінець). Pochodzi z Winnicy, obecnie mieszka w Bydgoszczy.

7
" "

Korespondencja zagraniczna Wyspa CH, albo pobieżny przegląd wód Szwajcarii

Co znaczą takie podobieństwa, przecinające się linie, korespondencje? Czy chodzi tylko o krzywe zwierciadła pamięci, o iluzje, złudzenia zmysłów, czy o wdrukowane w chaos ludzkich relacji, obejmujące na równi żywych i umarłych schematy jakiegoś niepojętego dla nas porządku? [W.G. Sebald]

W glorii poranka białe smuży się po wodzie. Jesień mości się w powietrzu tak, że chce się w nią wbiec, rozedrzeć ciałem jej mgły i jeszcze raz łyknąć tę starą baśń, że istnieje środek światła, a w nim źródło barw. Ale nie, barw nie da się złapać, zamknąć w dłoni. Szybsze od oka zawsze czmychną, z bezpiecznej odległości zapozują do zdjęć, zalśnią obietnicą bliskiego spotkania –obietnicą z góry skazaną na niespełnienie, więc tym bardziej kuszącą, budzącą obsesje, które nasycić może tylko gra podszytych słońcem liści: żółtych, czerwonych, ciepłobrązowych…

Tak było dzisiaj na bydgoskiej Wyspie Młyńskiej.

Tak też musiało być jesienią 1765 roku na Wyspie Świętego Piotra.

Świeżo po lekturze Marzeń samotnego wędrowca (1778) i jeszcze paru innych książek zastanawiałem się, co teraz stanie się z mapą, jeśli literatura rzeczywiście ma moc kształtowania kartografii.

CH

To kawałek lądu, dokąd ucieka się z tonącego okrętu. Jej nowi mieszkańcy są rozbitkami, którzy, zanim znajdą jasną przystań, będą musieli przezwyciężyć trudności, również samych siebie. Szwajcaria. Wyspa CH. Kto źle znosi fale, lepiej niech trzyma się od niej z daleka. Zewsząd, niczym płód chroniony przez owodnię, otulają ją wody rzek i jezior. Można więc o niej powiedzieć, że graniczy z cudem, bo te wody, jak mi się zdaje, pokonać da się chyba tylko we śnie, najlepiej galopem po lustrze. Szybko, bardzo szybko, aby groźbę utonięcia odczuć dopiero poniewczasie, na twardej ziemi.

Galop

Z taką brawurą lisowczycy forsowali Ren. Konie płynęły, a oni, stojąc na ich rozsiodłanych grzbietach, hipnotyzowali rzekę melodią czekaników i suchą stopą przedostawali się na drugi brzeg. Stawali tam w chmurze męstwa. Ze skórzanych butów, tak zwanych baczmag, strzepywali krople. W poczuciu ulgi wydychali dwutlenek wódki i dopiero wtedy docierało do nich, czego tak naprawdę dokonali.

8 NR 535 | STYCZEŃ 2023

Obsesje, które nasycić może tylko gra podszytych słońcem liści: żółtych, czerwonych, ciepłobrązowych… Tak było dzisiaj na bydgoskiej Wyspie Młyńskiej.

W języku niemieckim, od czasów Gustawa Schwaba (1792–1850), tego typu wyczyn opisuje idiom Ritt über den Bodensee, czyli „galop przez Jezioro Bodeńskie”. Niezależnie od współrzędnych geograficznych dotyczy on sytuacji, gdy ktoś błyskawicznie radzi sobie z niebezpieczeństwem, którego wielkość uzmysławia sobie dopiero po fakcie. Jak Kokosz w  Szkole latania: spuścił łomot Zbójcerzom, nie wiedząc, kim są, a kiedy zrozumiał, co zrobił, ze strachu runął pod stół. Albo jak u Petera Handkego w dramacie Der Ritt über den Bodensee (1971), będącej historią wyzwalania się z nieświadomości. Jego postaci budzą się i to, co dotąd było dla nich przeznaczeniem, stopniowo przekuwają w akt woli. Carl Gustav Jung (nawiasem mówiąc, urodzony w Kesswil nad Jeziorem Bodeńskim) jest autorem zdania, które mogłoby posłużyć za libretto tej sztuki: „Dopóki nie uświadomisz sobie tego, co nieświadome, będzie to kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywać to losem”.

Niemiecki frazeologizm przedostał się również do literatury Europy Wschodniej. Bohater opowiadania estońskiego postmodernisty Matiego Unta pt. Konno przez Jezioro Bodeńskie (1984; Ratsa üle Bodeni järve, 1976) w potwornym upale błądzi po wyludnionej dzielnicy Mu-

9
"
"
fot. Aleks Dahlberg, unsplash.com

Wokół obozu nie było drutu, internowani czekali na uwolnienie bez żadnego nadzoru, bo uciec stamtąd można było tylko wpław do Szwajcarii, na co prawie nikt nie miał odwagi. Pojedynczy śmiałkowie kończyli marnie.

" "strugami deszczu. Przeprawa miałaby smutny finał, gdyby w kajucie nie spotkał pewnej złotoustej Polki, tak uroczej i bezpośredniej, że od razu jęła opowiadać mu o śmierci męża i opowiadała bez ustanku aż do Romanshorn, gdzie parowiec przycumował, a Koloman przesiadł się ponownie na pociąg.

Czyż więc nie Śmiercicha rządzi głębią Bodensee?

Na brzegu jeziora, w obozie w Konstancji-Petershausen, w 1940 roku znalazł się obywatel Francji Stanisław Dygat. Swoje (nie)doświadczenia z tamtego czasu przemycił do powieści Jezioro Bodeńskie (1946). Mieszkał w pokoju szkolnym, jadał w sali gimnastycznej dzisiejszej Gebhardschule, gdzie od 2015 roku wisi poświęcona mu tablica pamiątkowa. Wokół obozu nie było drutu, internowani czekali na uwolnienie bez żadnego nadzoru, bo uciec stamtąd można było tylko wpław do Szwajcarii, na co prawie nikt nie miał odwagi. Pojedynczy śmiałkowie kończyli marnie.

Nie wiesz, jaka heca była w nocy. Trzech boyów usiłowało uciec. Złapali ich w wodzie, bo stąd do Szwajcarii nie można się dostać inaczej, jak płynąc jeziorem dziesięć kilometrów, a tam pływają motorówki w te i nazad i wyławiają takich frajerów. Posiedzą teraz dwa tygodnie w kryminale. Stąd [z Konstancji] się nie da uciec do Szwajcarii, dlatego nas tak źle pilnują.

stamäe jak po wielowarstwowym śnie. Punktem kulminacyjnym tej przechadzki jest upadek na rozfalowanym asfalcie, w zakończeniu natomiast okazuje się, że przeżycie całego dnia – pozornie zwyczajnego dnia powszedniego w spalonej słońcem stolicy Estonii – jest wyczynem na miarę przeskoku nad otchłanią. Otchłanią ciemną niczym dusza człowieka, który twierdzi, że ja to ktoś inny.

Bodensee

Jeśli zawierzyć beletrystyce, można odnieść wrażenie, że do Szwajcarii nie sposób dostać się drogą lądową. I w ogóle dotrzeć tam jest sakramencko trudno. Jak do raju.

Weźmy na przykład takiego Kolomana Banšella (1850–1887). Ów słowacki miłośnik kolei – jak sam pisze w kapitalnym szkicu Na parolodi a železnici (1783, Parowcem i koleją) – kiedy dojechał pociągiem do Lindau w Bawarii, został zmuszonny poddać się presji wody. Przesiadł się na parostatek, którego rozkołys wraz z rytmicznym chlupotem fal o burty wywołały u niego bolesną tęsknotę za domem, podsycaną dodatkowo

Potrzebna jest łódka. Ziścić sen o ziemi obiecanej to przewiosłować Bodensee pod osłoną nocy, przy świetle księżyca. Ta sztuka udaje się Ambrosowi z Wyjechali (1992) W.G. Sebalda oraz tytułowemu zbójowi z późnej powieści Roberta Walsera. Na tle bodeńskich wód obie książki przeglądają się w sobie z żałobną powagą, o czym pisał Sebald w eseju Le promeneur solitaire, wydanym po polsku w Opisie nieszczęścia (2019).

Uszczypnij mnie!

Skoro promeneur solitaire, to także Les Rêveries…, czyli Marzenia samotnego wędrowca (1778) Jeana-Jacques’a Rousseau. Ale zanim pójdę za tym skojarzeniem, chwilę jeszcze zabawię w łódce.

Frederick Henry i Catherine Barkley, bohaterowie Pożegnania z bronią (1929) Ernesta Hemingwaya, wiosłują całą noc. Uciekają przed wojną. Wyruszywszy z miasteczka Stresa w Piemoncie, przepływają Lago Maggiore, a gdy w końcu dobijają do szwajcarskiego brzegu i zmęczenie ustępuje radości, przez kilka stron książki nie mogą się nadziwić, że rzeczywiście są tu, gdzie są.

Catherine wysiadła i oboje znaleźliśmy się razem w Szwajcarii.

– Jaki to śliczny kraj – powiedziała.

– Prawda, że wspaniały?

– Chodźmy już na śniadanie.

– No, czy nie wspaniały kraj? Rozkosznie jest czuć go pod stopami.

– Tak zdrętwiałam, że nie bardzo czuję. Ale zdaje się, że cudowny. Kochanie, czy ty sobie uświadamiasz, że już jesteśmy tutaj, żeśmy się wydostali z tamtego przeklętego miejsca?

[…]

– Czy ty zdajesz sobie sprawę, że jesteśmy w Szwajcarii?

– Nie. Boję się, że się przebudzę i przekonam, że to nieprawda.

10 NR 535 | STYCZEŃ 2023

Zanim dojdzie do przebudzenia – dodajmy: przebudzenia śmiertelnego – oboje zdążą nacieszyć się sielankowym życiem nad Jeziorem Genewskim, w Montreux, gdzie pół wieku później Vladimir Nabokov napisze Przejrzystość rzeczy (1972), powieść o tym, że po głębinach poruszać się mogą w istocie tylko umarli.

Tam, gdzie jestem, który jestem Żywi utrzymują się na powierzchni. Nie zaglądają na dno przez tatarak psychoanalizy, gąszcz zranień, zawęźleń i traum do przepracowania. Żywi cieszą się widokiem gładkiej wody, prostym i jasnym pięknem linii brzegowej. Jesienią 1765 roku na Wyspie Świętego Piotra (Sankt Petersinsel) dwa upojne miesiące spędził Rousseau. Nad Bienne (Bielersee), jeziorem krystalicznie przezroczystym, dokąd przed złym pastorem Montmollinem i gradem kamieni uciekł z Môtiers, osiągnął stan szczęścia absolutnego – szczęścia bez reszty, która ciągnie człowieka w przeszłość i przyszłość.

Dni tygodnia upływały mu na obserwacji księżyca i rachubie planet: lundi, mardi, mercredi, jeudi, vendredi. Dzięki słowom ludzki czas zegarkowy zyskiwał wymiar kosmiczny. Jean-Jacques chętnie zajmował miejsce w czółnie. Opukując wiosłami wieko wody, stapiał się z jej pradawnym ruchem. Kołysał się „ze wzrokiem zawieszonym w chmurach”, a jego łajba wolno oddalała się od brzegu.

Czasami pozostawałem tak całe godziny, pogrążony w tysiącu nieuchwytnych, lecz cudownych marzeń, które, choć bez ściśle określonego czy stałego przedmiotu, nie przestawały być zgodne z mymi upodobaniami, milsze niż to, co kiedyś dawały mi najlepsze tak zwane rozkosze tego świata.

Podczas pobytu na wyspie nie napisał ani kropki. W obliczu bezbłędnej składni krajobrazu złamał pióro. Jak czytamy w eseju Marka Bieńczyka Przezroczystość (2007), ostatecznie przekonał się o „wyższości języka serca nad językiem ujawnionym, więc mówionym, a już zwłaszcza pisanym”. Zajął się botaniką. Rozpływał się w niemych zachwytach, obserwując źdźbła traw i ich wzajemne relacje. Zamieniał się w słuch. Z lupą w dłoni destylował ciszę, uczył się mowy niemów. Badał dzieje pól i łąk, roślinniał. Bez słowa zwierzał się kurzyśladom, trybuli, przywiędłym lwipyszczkom. Ale przede wszystkim

się byczył, uznał bowiem, że wolność polega właśnie na tym, żeby nie robić tego, na co się nie ma ochoty. Bycząc się, kontemplował światło. Świat był dla niego czystą naocznością, oczywistością, w której można przepaść, a zarazem zostawić swój ślad. Janowi Jakubowi to się udało. „Mało jest miejsc w Europie, które tak dobrze zachowały piętno osiemnastego wieku jak okolice jezior Morat [Murtensee] i Bienne. Domy, drzewa, ogrody, wszystko oddycha tu słodyczą życia wieku oświeconego. Jakby się oglądało ryciny z czasów Rousseau”, zanotował Jerzy Stempowski w dzienniku Zapiski dla zjawy (2004). Rousseau wydobył na jaw imię tej okolicy i opatrzył ją jeszcze swoją sygnaturą.

Ale nie tylko on.

Proza pod powieką

Wystarczy stanąć o świcie na wzgórzu ponad winnicami i rozejrzeć się dookoła. Lśnienie poranka utoruje oczom drogę aż po brzeg jakby stworzony dla powieści, w której na pierwszy plan wysuwają się miłe domostwa wsi Ligerz. Widok za nimi domyka grzbiet Chasseral. Jeśli się odwrócimy, po przeciwnej stronie ujrzymy „bogate i żyzne równiny, poprzez które wzrok sięga aż do błękitniejących w dali gór”. Dziesięć kilometrów na północny wschód, w Biel, urodził się Robert Walser (1878–1956), który wprawdzie wolał chwalić lasy, ale umiał też cudownie pisać o wodzie. Nad Bielersee spędził dzieciństwo, wczesną młodość, a potem jeszcze lata 1913–1920, kiedy w hotelu Blaues Kreuz zajmował pokoik na mansardzie i jako współpracownik monachijskiego pisma „Die Insel” (!) dużo pisał. O wszystkim, tylko nie o jeziorze. (Z wyjątkiem Przechadzki [1917], która nad jeziorem, co znamienne, się kończy). Widział je codziennie, lecz dopóki na nie patrzył, pozostawało w zasięgu wzroku, nie języka. Obraz wody dojrzewał pod powieką pisarza, żeby wrócić po latach w berneńskim Zbóju (1925).

O, pięknie jest tam wysoko, w Magglingen, i jeszcze na przykład na brzegu jeziora Biel. […] Z błękitnych fal jeziora Biel sielankowo wynurza się też znana Wyspa św. Piotra ciesząca się dobrą opinią jako miejsce wakacyjne. Mówię o tym wszystkim tak prozaicznie, ale może właśnie w takim trzeźwym odtwarzaniu natury zawiera się kawał poezji.

Przez Ren

Było późne lato. Jechaliśmy na zachód Szwajcarii. W Neuchâtel mieliśmy podjąć pracę w fabryce zegarków Doxa. Córka w dziale smarfoników, ja przy zegarach z kukułką. Po nocy, jeszcze w Lichtensteinie, pociąg zatrzymał się gwałtownie nad samym Renem. W Schaan. Myśleliśmy, że chcą, abyśmy uważnie przyjrzeli się rzece. Zresztą, nic dziwnego, kraj podwójnie śródlądowy ma pełne prawo leczyć w ten sposób kompleksy na punkcie braku dostępu do morza.

Ale oni, szelmy, kazali nam wysiąść. Co mieliśmy robić? Szorstko wypytywali, dokąd jedziemy. Z niepewnością typową dla miłośnika prozy Walsera, która zawsze szuka podpórek w różnych „jak mniemam”, „chyba” albo „być może”, powiedziałem: – Do Neuchâtel, zdaje się. – I pokazałem stosowne bumagi. Nie pomogło. Tłukąc mnie w plecy kolbą kukurydzy, pogranicznik w czapce zaprowadził nas nad Ren.

11

Zamiast na brzegu, byliśmy na pokładzie statku. Ziemia, której właśnie dotknęliśmy, została odpięta od reszty świata tak, jak odcumowuje się łódź i pozwala jej wolno dryfować.

" "Hemingwaya, Walsera, Sebalda i innych. Z Renu wyszedłem, trzymając za rękę córeczkę. W wodzie rozcięła sobie kolano. Musiałem zajodynować ranę, obłożyć ją płatkami lilii moczonej w wódce i zabandażować. Kiedy się z tym uporałem, podniosłem wzrok i zobaczyłem, że na pałączku okularów przysiadł mi motyl. Czułem, że tracę głowę dla tego miejsca.

Byliśmy w arkadii.

Witała nas tablica „CH”, przy niej jaśniał komitet: rajca w oktoberfestynowym kapelutku z piórkiem, listonosz z miną ofrankowaną serdecznym uśmiechem, przedstawiciele patrycjatu miejskiego, minesingerzy z  Wielkim śpiewnikiem heidelberskim w dłoniach, klaszcząca foka z zezem od ciągłego podbijania piłeczki mordką, a także ludzie z Seldwili – niby tacy zwykli, a jednak o wyrazistym modelunku, jakby prosto z płótna. Wszyscy śpiewali. Śpiewali dla nas. Śpiewali dla nas poranną albę pożegnania Lichtensteinu.

Odpływa z okrętami w dal

Pozwolili nam zabrać dwa misie, dwie lalki, po butli wody selcerskiej i lekarstwa. Dali „wodoszczelną” torbę. – Szybciej, szybciej – poganiał jeden z drugim – szybciej, no! Cholera, jakbym gadał do komina… – Całe szczęście pogoda sprzyjała, nie marzliśmy. Włożyliśmy kąpielówki, okulary pływackie, rurki czołowe i – dawaj! huzia przez Ren.

Było wartko.

Otarliśmy się o śmierć, kąpiel w kipieli cudem uszła nam na sucho. Byliśmy na lewym brzegu. Zmokło nam wszystko poza apteczką, długopisem i karteluszkami, które trzymałem na klacie w woreczku strunowym. Przerzuciłem się na nie po tym, jak wydawnictwo Austeria za sprawą książek do pisania sparaliżowało mnie twórczo. Dostałem zeszyt „do prowadzenia prywatnych zapisków na wolnych kartach pomiędzy cytatami z literatury” i pół litery nie potrafiłem na nich zapisać, a co dopiero całe słowo! Czułem, że gryzmoląc, zbezcześciłbym piękno czerpanych kartek i przyćmił blask równiutko wydrukowanych zdań.

Koło arkadii

We wspomnianym eseju Le Promeneur Solitaire Sebald powtórzył starą tezę, że rzut kośćmi nigdy nie zniesie hazardu, co znaczy, że człowiek kręci się w kółko od przypadku do przypadku, niczego nie wiedząc ani o nich (przypadkach), ani o tym, że przeznaczone jest mu kręcenie się w kółko.

Kółko ratunkowe.

Złapałem je, rzucone przez Dygata, Banšella,

Odwróciliśmy się w tamtą stronę, na wschód, a to, co zobaczyliśmy, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zamiast na brzegu, byliśmy na pokładzie statku. Ziemia, której właśnie dotknęliśmy, została odpięta od reszty świata tak, jak odcumowuje się łódź i pozwala jej wolno dryfować. Mosty wiszące zwinięto, zwodzone wzniesiono, a te na kółkach cofnięto w głąb kraju. Patrzyliśmy, Lichtenstein oddalał się od nas. Nasz statek wypływał z portu. W oczach kurczyły się nam drzewa, domy i ludzie na lądzie. Załzawione chusteczki pograniczników bielały na wietrze. Żegnali nas z płaczem, machając swoimi coraz mniejszymi czapkami.

Argo, zbaczając z kursu na Kolchidę, żeglował w nieznane, w dal, w sobie tylko znanym kierunku, a my żeglowaliśmy razem z nim. W samych badejkach, z głową pod pachą, niby nieszczęśni święci, którzy postanowili wyzionąć ducha nie tam, gdzie ich zabito, lecz gdzie sami chcą umrzeć – w ojczyźnie takich świadczeń socjalnych i pozagrobowych, o jakich na Wschodzie nikomu się nie śniło.

Z neutralnymi Szwajcarami i świeżo uprawnionymi Szwajcarkami opuściliśmy Europę.

Miłosz Waligórski

(ur. w 1981 r. w Bydgoszczy) tłumacz, poeta, prozaik. Przełożył ponad 20 książek z węgierskiego, serbsko-chorwackiego i słowackiego. Wydał pięć tomów poetyckich i cztery książki prozatorskie, ostatnio Pięć i pół kobiety (2022).

12 NR 535 | STYCZEŃ 2023

Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa

(213)

Tekst: Zdzisław Pruss

Lusterko wsteczne (-25) Ćwierć wieku temu (styczeń 1998)

Na scenie Teatru Polskiego zagościła Balladyna J. Słowackiego w reżyserii Andrzeja Waldena , scenografii Mariana Fiszera i muzyce Tadeusza Kocyby.

Muzyka filmowa rozbrzmiewała na estradzie Filharmonii Pomorskiej. Orkiestrę poprowadził Jan Walczyński, a przedwojenne przeboje śpiewał Andrzej Rosiewicz.

W cyklu Pokazywanie języka o nazwach bydgoskich ulic mówiła w Węgliszku Małgorzata Jaracz.

Karnawałowy „Bal Bąbla” zorganizował dla dzieci w wieku przedszkolnym Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 przy ul. Leszczyńskiego.

Wędrowanie po osnowie – taki tytuł miała wystawa gobelinów Aldony Grzesińskiej prezentowanych w Domu Kultury „Orion”

A to ci dopiero!

Z inicjatywy Stowarzyszenia Aktywnych Kobiet SAK i  Akcji Zdrowie odbył się w  Operze Nova koncert pt. Słynne duety, w którym z towarzyszeniem orkiestry Zbigniewa Górnego popisywali się wokalnie niepełnosprawni artyści. I oto okazało się, że niepełnosprawni amatorzy potrafią nie ustępować pełnosprawnym zawodowcom – a zdarzało się, że nawet ich przewyższać! Nic dziwnego, że publiczność też stanęła na wysokości zadania i nagrodziła ich owacją na stojąco.

Zawołanie na czasie

Do tych wszystkich, którzy w tych ciężkich inflacyjno-popandemicznych czasach powściągają się we wszelkich zakupowych (i nie tylko!) rozwiązłościach, Stefan Pastuszewski skierował jakże rozgrzeszające i otwierające optymistyczne perspektywy zawołanie: „Używajmy życia, bo nie wiadomo, co ten Putin wymyśli!”.

Kabaretowa ofensywa Założony i prowadzony przez Annę Jarocińską-Wilk kabaret seniorów Galimatias obchodził swoje 10-lecie. Zakotwiczony od pewnego czasu w klubie Logistyk zespół staje się coraz bardziej przebojowy, o czym zaświadczyły salwy oklasków wieńczące jego program na odbywanych w Krakowie ogólnopolskich Manewrach Artystycznych Wojska Polskiego. Chodzą słuchy, że wszystko wskazuje na to, iż Galimatias objedzie wszystkie stacjonujące nad Wisłą jednostki… NATO.

Biograficzny trójkąt

W  „Kalendarzu Bydgoskim 2023” Aleksander Dętkoś potwierdził swoje, od lat głoszone, życiowe motto mówiące o tym, że znany nie tylko nad Brdą rzeźbiarz jest w nieustającej rozterce, bo, jak mówi, „stopy mam w górach, głowę nad morzem, a w  Bydgoszczy – serce”.

Nadzieja w herbacie

Zdzisław Pruss

poeta, satyryk, dziennikarz. Autor kilkunastu tomów wierszy (ostatnio Wspólny mianownik, Bydgoszcz 2022). Redaktor i autor leksykonów bydgoskiej kultury.

W Domu Dziennego Pobytu „Senior” przy ul. Jodłowej wszyscy łamią sobie głowę, co zrobić, żeby przyciągnąć w swoje gościnne progi więcej mężczyzn, bo jak dotąd jest ich tu jak na lekarstwo. Podobno pojawiają się głosy, że dla zwiększenia męskiej populacji należałoby tutaj, oprócz herbat ziołowych, podawać także herbaty z… duchem.

13

Bez masteringu, bez standardów

Rozmowa z Tomaszem Gwincińskim i Sławkiem Janickim

Rozmawia: Marcin Szymczak

Tańce bydgoskie zostały właśnie wydane na winylu po trzydziestu latach od ukazania się tej legendarnej płyty na kompakcie. O okolicznościach nagrania tego albumu Marcin Szymczak (Radio Kultura) rozmawia z Tomaszem Gwincińskim i Sławkiem Janickim, którzy (razem z Jackiem Buhlem) tę płytę stworzyli. Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się, co mają Tańce bydgoskie wspólnego z Cliffem Richardem, w kim z bydgoskiego środowiska jazzowego ta płyta wywołała wściekłą zazdrość i komu to będzie pamiętane – odsyłamy do całej rozmowy w podcaście na stronie Radia Kultura: www.radiokultura.pl.

W którym roku zaczęliście grać w tym składzie? Składzie już „Trytonowym”, ale bez nazwy Trytony jeszcze… Kiedy to się dokładnie zaczęło?

SJ: Właśnie idąc tu do ciebie o tym rozmawialiśmy, że jeszcze zanim powstały Trytony jako klub, mieliśmy salę prób w muszli koncertowej w parku im. Witosa, i chyba wówczas jeszcze się nie nazywaliśmy Trytony. Nie wiem, który mógł być rok, ale jeżeli klub Trytony powstał w 1991, to mogło to się dziać w końcówce lat 80.

TG: Tak mi się wydaje.

SJ: I ciekawostką jest to – a przynajmniej dla mnie to jest ciekawostka, nie wiem, czy będzie nią dla kogokolwiek innego – że my zrobiliśmy nagranie wówczas w tej muszli koncertowej. Quasi-profesjonalne na ośmiośladzie. I Janusz Czado, który był realizatorem tych nagrań, dał nam taśmę matkę – nie wiem, dlaczego to zrobił, nie zachowując jej sobie, a my z Tomkiem pojechaliśmy do Niemiec i tę kasetę mieliśmy w futerale gitary, którą… sprzedaliśmy.

TG: To znaczy mieliśmy sprzedać gitarę z futerałem, a sprzedaliśmy gitarę z futerałem i kasetą matką. No taki bydgoski klimat. Albo ktoś taśmę kradnie z samochodu, albo ktoś ją niechcący sprzedaje…

14 NR 535 | STYCZEŃ 2023
Trytony (Tomasz Gwinciński / Sławek Janicki / Jacek Buhl) Tańce bydgoskie, wyd. Mózg Foundation Bydgoszcz, listopad 2022 Fot. Krzysztof Pawłowski

SJ: No tak, to było coś, że Variété chyba ukradli, tak? No więc tak, może powinienem to powiedzieć po niemiecku, bo może ta taśma gdzieś jest i ktoś przypadkiem by to usłyszał i mógłby ją oddać…

Ja się urodziłem w 1982 roku, więc te czasy są mi zupełnie nieznane. Ale choćby w książce Chłepcąc ciekły hel obraz Bydgoszczy końcówki lat 80. jawi się jako kulturalna pustynia. Czy rzeczywiście w Bydgoszczy było wtedy tak bardzo źle? Jak wy to pamiętacie?

TG: Wiesz co, no ja ci powiem… Ja chodziłem do IV liceum, które wtedy jeszcze mieściło się na tyłach ul. Gdańskiej, i pamiętam, że w drugiej klasie, a był to rok 1978 albo ’79, z moim kolegą założyliśmy zespół punkrockowy i poszliśmy do pani, która zawiadywała świetlicą w tej szkole, z pytaniem, czy moglibyśmy mieć jakieś próby, czy jest jakaś sala, a może nawet jakieś instrumenty. Ona – i to jest punkt, do którego zmierzam – ona była w takim szoku, że ktoś z własnej woli przyszedł do niej w takiej sprawie. I to jej zszokowanie nas z kolei zszokowało. To niech da ci pojęcie, że w tamtym czasie nikt niczego takiego w Bydgoszczy nie robił. Nie było żadnego zespołu, żadnej ekipy, która by grała rock and rolla. Nic. I skończyło się ostatecznie na tym, że wylądowaliśmy w Pałacu Młodzieży, gdzie specjalnie dla nas otworzono jakąś sekcję.

SJ: Ja się z tobą nie zgodzę chyba, bo mam inne doświadczenia. Dzielą nas co prawda cztery lata, więc może wtedy było inaczej. Ja chodziłem do dwóch szkół średnich i w obu były zespoły, które grały, które miały tam próby. Pamiętam też z Pałacu Młodzieży jakieś przeglądy, na których byłem. Pamiętam zespół Szklany Pociąg, którego wokalistę cały czas widuję, teraz już jako starszego pana.

TG: Ale to wszystko już było później. To jest taka drobna różnica czterech lat.

SJ: No tak, ale klubów nie było. Jeżeli to byś chciał usłyszeć. Poza studenckimi. Ale klubów, jakie są teraz, gdzie się odbywają żywe koncerty, nie było.

TG: Nie było. Ja pamiętam, jak powstały Trytony. To był pierwszy lokal w Bydgoszczy, w którym nie było kelnerek. To był już w ogóle szok. W związku z tym nie było żadnego reżimu wyglądowo-restauracyjnego. To wszystko było novum. Za każdym razem uczestniczyliśmy w sytuacji pewnego novum.

Przybliżając się troszkę w czasie – pada komuna, później powstaje klub Trytony i wy w tych Trytonach zaczynacie rezydować i grać niezliczone ilości koncertów.

SJ: Policzyć może by się dało, ale graliśmy codziennie po prostu.

TG: Wydaje mi się, że tak naprawdę graliśmy cztery razy w tygodniu. Ale chciałbym wyjaśnić jedną rzecz à propos założenia klubu, bo to są sprawy bardzo mgliste, ale w których ja uczestniczyłem i które dobrze pamiętam. Zanim powstał klub Trytony, ja byłem przez pół roku w Stanach i kiedy przyjechałem, to miałem wielką chęć grania w jakimś miejscu. Upadła komuna, zmieniły się władze, więc przyszli ludzie, którzy byli dysydentami, którzy byli na nas bardziej otwarci. Tym bardziej że Piotr Różycki, który potem przejął Trytony, także pochodził z tego środowiska – Wolności i Pokoju, dysydentów, opozycji. Więc poszliśmy razem – Piotr Różycki, Zbychu Zieliński i ja – na takie zebranie z radą miasta, a oprócz nas były tam jeszcze dwie grupy artystyczne, które coś chciały: to był Andrzej Stróż z jego teatrem niebo/piekło i jakaś inna grupa. Siedzieliśmy po jednej stronie my, a po drugiej nowe władze, był wśród nich Stefan Pastuszewski. I oni się pytali, co my byśmy chcieli. Pierwsza grupa coś tam chciała, teatr niebo/piekło chciał dostać jakiś teatr i etaty, i jak doszło do nas, to wtedy ja powiedziałem, że my byśmy chcieli tylko salę. To zebranie się skończyło i podeszli do nas ludzie z władz miasta i powiedzieli, że jeżeli chcecie tylko salę, to my mamy coś, co możemy wam teraz, od razu, zaprezentować. I oni nas zaprowadzili do lokalu przy ul. Krętej 3, który teraz jest Eljazzem, i tam były pomieszczenia po jakiejś fabryczce…

SJ: Pracownia trumien.

TG: Czy tam pracownia trumien i wierz mi, to naprawdę nie wyglądało efektownie. Brud, syf, to w ogóle nie wyglądało na nic. A oni na nas spojrzeli i zadali sakramentalne pytanie: no i co, podoba się wam? A myśmy odpowiedzieli: podoba się! I wtedy doszło do takiego podziału funkcji, że zawiadywanie barem obejmują Piotr Różycki i Rafael Budzbon, natomiast sferę artystyczną przejmujemy my. Jeżeli chodzi o nazwę, to ja zaproponowałem, żeby klub nosił nazwę Trytony, bo zespół się nazywał Trytony. Ot, i cała historia.

Ta historia opowiadająca o nagraniu płyty może być charakterystyczna dla wielu zespołów w tamtych czasach: że oto pojawia się jakiś tajemniczy człowiek z pieniędzmi…

SJ: On po prostu przychodził na nasze koncerty. I – z tego, co pamiętam – sporo pił, więc kiedy nas zagadywał, to raczej go ignorowaliśmy. Ale on był dość uparty i deklarował wpłacenie tych pieniędzy i to się w końcu stało. Nie pamiętam dokładnie…

TG: Ja pamiętam. My zagraliśmy koncert w Trytonach, no i przyszedł facet, który był pijany. I kiedy taki człowiek coś ci zaczyna marudzić do ucha, to nie jest to przyjemne. A on zaczął coś tam, jak to się pięknie mówi po polsku, babulić, że, słuchaj, ja wam nagram płytę, wydam ją, ja tu mam biznes, a ja mu mówię: skoro tak, skoro jest pan nam gotów wydać płytę, to umawiamy się jutro na dziesiątą rano i przychodzi pan trzeźwy, i porozmawiamy o wydaniu płyty, skoro chce pan ją rzeczywiście wydać. Ja tę rozmowę co prawda od razu skasowałem z dysku, ale pojawiłem się rano i, co się okazało, facet przyszedł.

15

Ta plotka, pogłoska, że te pieniądze pochodziły z reklamy proszku do prania, to prawda?

SJ: On się tym zajmował – on się zajmował handlem czasem reklamowym.

TG: On był autorem najsłynniejszej polskiej reklamy proszku do prania, czyli „Ojciec, prać?”. Jego firma wyprodukowała tę reklamę, on wymyślił ten slogan. I on z emisji tej reklamy zarabiał niebotyczne pieniądze.

SJ: Wersja, którą ja znam, jest inna. On kupił czas reklamowy w telewizji, bardzo duży czas reklamowy i bardzo tanio, a później go odsprzedawał kolejnym firmom. I na tym zrobił wielki majątek.

TG: Tego wątku nie znałem. Jedno jest pewne: on był autorem czy pomysłodawcą tej reklamy. Więc można taki przewód logiczny stworzyć.

To macie te pieniądze, znajdujecie studio, a co z repertuarem? Bo żeby nagrać płytę, trzeba by mieć jeszcze repertuar.

SJ: Tomek zaraz opowie, jak to zrobił, ale ja mogę powiedzieć, że nie miałem takiej świadomości jak on, i jak słyszałem, że jedziemy do studia, to byłem przekonany, że będziemy kontynuowali to, co robiliśmy. Natomiast okazało się – zaskoczenie! – że Tomek przyniósł jakiś materiał, nad którym zaczęliśmy pracować. On do dzisiaj nie wie, skąd mu się to wzięło…

TG: Ja mogę tylko powiedzieć, że miałem świadomość, że nagrywanie standardów jazzowych w studio nie ma zbytnio sensu, ponieważ my nie jesteśmy wyćwiczonymi jazzmanami, a granie jazzu jest przedmiotem, którego dziś uczy się na akademiach muzycznych i stamtąd wychodzą ludzie, którzy grają technicznie wspaniale wszystkie standardy, a ja miałem świadomość wyniesioną jeszcze z gry w zespole Henryk Brodaty, że trzeba trwać przy swoim. Nawet jeśli nie wydaje się ono tak atrakcyjne ani nie jest wpasowane w mody, trendy, nawet jeśli jest całkowicie osobne. I jeśli pozostajesz sobą, to w jakimś sensie artystycznie przeżywasz okres samotności i izolacji, kiedy to większość ludzi odpuszcza, a ja miałem świadomość, że my musimy właśnie – bez względu na to, czy to jest piękne, czy niepiękne – nagrać swój materiał, a nie jakieś standardy. Chociaż na płycie znalazł się jeden standard, którym było Resolution z płyty A Love Supreme Johna Coltrane’a, co samo w sobie było dużą odwagą z naszej strony.

Tańce bydgoskie to album różnorodny, wymykający się gatunkowym ramom, a im bardziej osłuchany odbiorca, tym większą ma zabawę w odkrywaniu waszych inspiracji. Jak się kształtowała wasza ówczesna wrażliwość?

SJ: Inspiracje były różne. Tomek miał pewnie inne niż ja. Ja zaczynałem gdzieś od Beatlesów, przez słuchanie Mozarta, był okres, gdzie się słuchało suit wiolonczelowych, Bacha, ale był oczywiście też okres jazzowy. Jazz był przez wiele lat dla mnie bardzo bliską muzyką, ale już później doszedłem do wniosku, że nie jest to gatunek muzyczny, który chciałbym grać. Są lepsi od tego. To przekonanie było też we mnie od zawsze. Być może dzięki inspiracji starszych kolegów – a być może miałem to przekonanie w sobie – chciałem po prostu robić własne rzeczy. Własne także w sensie stylu. Tomek powiedział, że zdecydowaliśmy się nie nagrywać standardów jazzowych, tylko własną muzykę, ale przecież wiele zespołów też nagrywa własną muzykę, a cały czas się utrzymuje w tym stylu, grają po prostu swój własny jazz.

TG: Ja wcześniej grałem z Tymańskim, Trzaską i Olterem w zespole, który jeszcze się nie nazywał Miłość. I myśmy grali standardy. Ale po powrocie ze Stanów stwierdziłem, że chcę założyć swój zespół, ale miałem poczucie, że żeby się wyćwiczyć, to musimy wziąć się za standardy.

Ile mieliście czasu od momentu decyzji o nagraniu płyty do wejścia do studia, żeby ten materiał przygotować?

TG: Miesiąc, może półtora.

SJ: Wiesz, my też w tym studiu byliśmy długo. I tam pracowaliśmy w klasyczny sposób. I nad każdym kawałkiem pracowaliśmy długo.

TG: Ale co było świetne w przypadku tej naszej sesji, to fakt, że to wszystko było grane live. Że jeżeli były jakieś dogrywki, to tylko na całości, która była zarejestrowana live.

SJ: Ale – wracając do twojego pytania – ta muzyka częściowo powstawała w studiu. To nie tak, że przyjechaliśmy z przygotowanym materiałem. Był szkielet.

TG: Myśmy to nagrywali na taśmę jeszcze przed epoką „pro-toolsów”, więc wszystkie te produkcyjne oszustwa nie były możliwe. Ja wczoraj właściwie usłyszałem tę płytę po masteringu, bo ona się ukazała wcześniej bez masteringu.

SJ: Tak, bo ten kompakt, który teraz stanowi komplet z winylem, nie jest tym samym kompaktem, który ukazał się trzydzieści lat temu – jest zrobiony przez Michała Kupicza mastering.

Marcin Szymczak

dziennikarz radiowy, rzadziej prasowy, na co dzień związany z Radiem Kultura. Publikował m.in. w „BIK-u” i „Fabulariach”. Fot. Jakub Szymczak

16 NR 535 | STYCZEŃ 2023

Dziewczyny z wymyWammy odpalają nową sekcję w Emceku!

Rok 2022 był Rokiem Praw Człowieka, więc idealnie wstrzeliłyśmy się w temat. Z tej strony Jagoda Ptaszyńska i Agnieszka Szałkowska. Możecie nas kojarzyć z teatru impro wymyWammy, który tworzyłyśmy przy bydgoskim Emceku. Z racji tego, że jedną z zasad impro jest spontaniczność, to postanowiłyśmy zrobić coś nieco inaczej i same ze sobą przeprowadziłyśmy mały wywiad. Czemu nie?

Tekst: Jagoda Ptaszyńska i Agnieszka Szałkowska

Dziewczyny. Od dziesięciu lat gracie na deskach teatru i zajmujecie się improwizacją. Jesteście po ostatnim spektaklu. Czyli to już koniec?

To raczej nowy początek. Nie kończymy z improwizacją. Będziemy ją wykorzystywać jako narzędzie do pracy z ludźmi. W sumie już od kilku ładnych lat ta praca trwa. Jesteśmy raczej znane ze sceny, a robimy też projekty, które dzieją się obok. Teraz wysuwamy to na pierwszy plan.

Brzmi to wszystko dość enigmatycznie. Ruszacie z nową sekcją. Czego możemy się po niej spodziewać?

Sekcja Równości i Innowacji Społecznych SPLOT ma za zadanie stworzyć przestrzeń dla każdego, przybliżać, jednoczyć. Już od kilku lat prowadzimy warsztaty z niewidomymi i niedowidzącymi. Jagoda prowadzi tam zajęcia z improwizacji teatralnej. Dużo jest tam o bliskości, emocjach. Samo spędzanie czasu na wspólnej zabawie to otwierająca sytuacja. Agnieszka prowadzi różności w ramach Uniwersytetu Trzeciego Wieku Agora Nestora. Aktywizuje seniorów. Mogą uczestniczyć w arcyciekawych

wykładach, iść na zajęcia z medytacji, potańczyć flamenco, czy iść do lasu i uskuteczniać nordic walking. Są też wycieczki.

Jakie aktywności planujecie w nowym, 2023 roku?

Prócz tego, co wyżej, dużą rzeczą będzie praca z dziećmi z domów usamodzielnienia. Jesteśmy w trakcie tworzenia narzędziownika dla nauczycieli. Chodzi nam o stworzenie zbioru gier, które ułatwią drogę do wydobycia głęboko skrywanych emocji. Będą okazją do połączenia się, ułatwią komunikację. Planujemy także szereg spotkań poruszających temat bliskości, porozumienia bez przemocy.

Będziemy współdziałać z ośrodkiem BORPA, a także z zakładem poprawczym dla dziewcząt. Dużym punktem będą też debaty. Chcemy usłyszeć wasz głos, porozmawiać. W myślach mamy kampanie społeczne, wystawy. Sporą częścią będzie też LGBT+ Film Festival, który działa u nas już kilka lat. Planujemy stworzyć żywą bibliotekę.

SPLOT, czyli co?

Ludzie często tworzą grupki, a my chcemy doprowadzić do połączenia. Na przykład zrobić spektakl ze szkołą specjalną i pokazać go seniorom. Zintegrować się, otworzyć na siebie. To nie jest proste zadanie.

Chcemy, żeby nasza instytucja mogła zaprosić do udziału w wydarzeniach każdego. Z tego względu będziemy pracować na to, żeby zlikwidować bariery i stworzyć dogodne miejsce, dostępne i otwarte. Mamy nadzieję, że za moment każdy będzie mógł znaleźć tutaj swoje miejsce i poczuje, że jest tutaj mile widziany. Zawsze.

17

Na marginesie (cz. 8)

O niezgodzie na narzucone porządki

Odnoszę wrażenie, że dużo czasu już minęło i mija z każdym rokiem coraz szybciej. Z dnia na dzień muszę dokonywać rozmaitych wyborów, a potem muszę żyć ze świadomością, że sam zamknąłem sobie wszystkie pozostałe opcje. Zaczynam też dostrzegać, że przychodzi czas, gdy moje wybory się zawężą, a wykluczenia wzrosną w postępie geometrycznym, tak że wyląduję w końcu na jednej i cienkiej gałązce bujnie rozgałęzionego drzewa możliwości i pozostanę na niej uwięziony, a czas będzie mnie popędzał przez okresy stagnacji, atrofii i rozkładu, aż spadnę po raz trzeci, bezapelacyjnie zatopiony przez czas.

Nie postanawiam poprawy, nie chcę być w niczym lepszy, nie chcę niczego osiągnąć, odwrotnie: chcę w końcu pozwolić sobie na niepoprawność. Chcę przeżyć ten rok w trybie eksperymentu, o którym myślałem niemalże przez całe swoje dorosłe życie (na co miało z pewnością wpływ to, że jestem jednostką wrażliwą, w tym wrażliwą na opresję, a opresją jest dla mnie każdy najmniejszy rodzaj przymusu). Doświadczenie, które zamierzam przeprowadzić, nie jest niczym niezwykłym, a wręcz dziecinnie prostym – składa się z dwóch podstawowych założeń. Żadnych pascalowskich zakładów, żadnego brania się z bary z metafizyką w stylu Kiryłowa, żadnych drobnych druczków.

Otóż na przestrzeni nieskończonego czasu i niezbadanej przestrzeni (tak, tak, nasze mrówcze, praktyczne życia czujących istot wrzucone są w istnienie jak kropla wody na rozżarzoną patelnię) mam zamiar podarować sobie, ni mniej, ni więcej, jeden jedyny rok na ziemi. Trzysta sześćdziesiąt pięć białych kartek dni do dowolnego zapisu – to pierwsze założenie. Drugim jest warunek, by podczas tego roku nie uczynić żadnej rzeczy pod przymusem. Przez eony subiektywnego czasu odkładałem grosz do grosza na dwanaście najniższych krajowych, tak żeby podstawowa konieczność przetrwania nie mogła wejść w drogę moim planom. Przez długie lata wyobrażałem sobie moje życie w tym cudownym i jedynym czasie (niemalże platońskiej idei roku, dla której wszystkie inne mogą być li tylko odbiciem). Dzień pod dniu, tydzień za tygodniem, miesiąc po miesiącu: jeden na wieki styczeń, tylko jeden jedyny maj, pierwszy i ostatni sierpień, listopad pełen zadumy (jak

18 NR 535 | STYCZEŃ 2023 Ahmed Nabaz

najbardziej w tej sytuacji na miejscu). Zima, wiosna, lato, jesień przeżyte w doskonałej pełni, smakowane w najdrobniejszych przejawach, dane mi tylko raz na zawsze.

Dlatego też w nowym roku nie zamierzam rezygnować z przyjemności, przed którymi ostrzega minister zdrowia i najnowsze doniesienia naukowców, nie planuję również zadbać o fizyczną kondycję. Bądźmy szczerzy: życzyłbym sobie raczej tego, by krótkie chwile zapomnienia nie były okupione śmiertelnymi konsekwencjami, a regularna dawka sportu nie decydowała o przetrwaniu organizmu, a była raczej niekonieczną pasją w stylu sklejania modeli samolotów czy zbierania znaczków. Cóż, pobożne życzenia… Warto w każdym razie zwrócić uwagę na to przesunięcie akcentu, gdyż wiele z naszych mocnych postanowień poprawy wynika jedynie z przymusu dostosowania się do konieczności, z nieakceptacji siebie lub strachu przed niepewną przyszłością, a niekoniecznie z naszych prawdziwych pragnień (choć z drugiej strony, trudno nie zaliczyć do prawdziwych pragnień chęci przeżycia kolejnego roku, ale ile znaczy samo jego przeżycie, jeśli przeżyjemy go tak samo jak poprzedni, tudzież podniesiemy w nim tylko szanse na przeżycie kolejnego?).

Tak… Czuję na sobie smugę cienia i wiem, że moje możliwości nieuchronnie się kurczą. Starzeję się, choć w swojej najgłębszej istocie pozostaję niemalże nienaruszony. Ciekawe i tragiczne w ludzkim losie jest to, że im więcej porządkuje nam się w głowach, tym więcej rozprzęga się w naszych organizmach. Kryzys wieku średniego, będąc momentem przesilania się naszego życia, jest czymś nieuniknionym. Czujemy, że to czas, by odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania, to moment dokonania newralgicznego rachunku. Czego tak naprawdę chcemy?

Pragnienie, aby „świat się od nas od…sunął”, dzielę z wieloma osobami mojego typu neurologicznego, które kochają życie nad życie w jego cudzie i potencji, ale nie potrafią go znieść w jego rutynie i powtarzalności. Zbyt często czujemy, że żyjemy pod czyjeś dyktando, w ramach projektowanych przez istniejące porządki, które w naszym odczuciu są li tylko porządku uzurpacjami. Cóż, być może należę do ludzi podziemia i zawsze będę buntował się przed zbyt łatwą zgodą na to, że dwa dodać dwa jest cztery (choć, pamiętajmy, jest to zupełnie inny rodzaj niezgody niż

Ciekawe i tragiczne w ludzkim losie jest to, że im więcej porządkuje nam się w głowach, tym więcej rozprzęga się w naszych organizmach.

ta, która nie da sobie wmówić, że czarne jest czarne, a białe jest białe, choć dla niewprawnego oka te dwie postawy są, o zgrozo, niemalże nierozróżnialne! Mój opór jest raczej specyficzną formą metaniezgody). Dlatego też w nadchodzącym roku emigruję: z osobistej historii, z narzuconych porządków, ze wszystkiego tego co-ma-być-i-jak-ma-być. Wyprawiam się jeszcze dalej w głąb marginesu, z czego będę zdawał państwu raporty na łamach tej rubryki.

Myślę, że każdy powinien otrzymać od życia taki rok, bez dążeń, bez myśli o tym, co-się-powinno. I powinno to nastąpić być może właśnie w środku ludzkiego życia, żeby móc z tego miejsca patrzeć na równą odległość w swoją przeszłość i przyszłość (bo choć dostajemy takie lata będąc dziećmi, to nie wiemy jeszcze, co z nimi zrobić, natomiast w późniejszym wieku bywa, że przeszłość ciąży już na nas za bardzo). No i – co być może najważniejsze – to musi być tylko jeden rok, wyjątkowy na tle naszych zwykłych lat, bo aby go odpowiednio docenić, nie może to być przecież rok z życia rentiera, dla którego względny brak przymusu rozciągnięty na całość życia staje się inną formą opresji: niemożliwością zachłyśnięcia się skandalem wolności, która najdoskonalszy smak ma wtedy, gdy zrywamy kajdany (i im dłużej jest nosiliśmy!).

19
" "
Jarosław „Bisz” Jaruszewski kulturoznawca, raper, poeta i producent muzyczny. Fot. Dariusz Gackowski

Adresy

bydgoskich

instytucji kultury

Akademia Muzyczna im. Feliksa Nowowiejskiego, ul. J. Słowackiego 7, 85-008 Bydgoszcz, tel. 523 210 582, www.amfn.pl 1

Akademicka Przestrzeń Kraetywna przy Wyższej Szkole Gospodarki, Muzeum Fotografii, ul. Karpacka 52, 85-164 Bydgoszcz, adres do korespondencji: ul. A. Naruszewicza 11, 85-229 Bydgoszcz, tel. 52 567 00 07, email: muzeumfoto@byd.pl, www.muzeumfoto.byd.pl

Artgallery, Stowarzyszenie Działań Artystycznych, ul. Gdańska 54, 85-021 Bydgoszcz  5

Biblioteka UKW, ul. Szymanowskiego 3, 85-074 Bydgoszcz, tel. 52 326 64 60, biblioteka.ukw.edu.pl 40

Bydgoskie Centrum Informacji, ul. Batorego 2, 85-104 Bydgoszcz, bci@visitbydgoszcz.pl, www.visitbydgoszcz.pl  4

Bydgoski Instytut Głosu - profesjonalne centrum doskonalenia głosu, ul. Śniadeckich 21/4, 85-011 Bydgoszcz, tel. 500 347 009, bydgoski.instytutglosu@gmail.com, www.bydgoskiinstytutglosu.pl  39

Bydgoskie Centrum Sztuki im. Stanisława Horno-Popławskiego, ul. Jagiellońska 47, 85-097 Bydgoszcz, tel. 668 892 896, www.bcs.bydgoszcz.pl  3

Bydgoskie Towarzystwo Heraldyczno-Genealogiczne, 85-165 Bydgoszcz, ul. Tucholska 15/50, prezes: Andrzej Nejman Bydgoskie Towarzystwo Naukowe, Societas Scientiarum Bydgostiensis, Bydgoszcz Scientific Society, ul. Jezuicka 4, 85-102 Bydgoszcz, tel./fax 523 222 268, www.btn.bydgoszcz.eu, prezes prof. dr hab. inż. Marek Bieliński, 6 Dom Edukacyjno-Kulturalny „REGNUM” przy Fundacji „Nowe Pokolenie”, ul. A.G. Siedleckiego 12 i ul. Bośniacka 3, dyr. Joanna Dobska, tel./fax 523 711 051, 793 101 280, www.nowe-pokolenie.pl, fundacja@nowe-pokolenie.pl

Dom Kultury MODRACZEK, ul. Ogrody 15, tel./fax 523 713 331, www.modraczek.smbudowlani.pl, e-mail: modraczek@smbudowlani.pl, agnieszka.buzalska@smbudowlani.pl, dyr. Agnieszka Buzalska

Dom Kultury ORION, ul. 16 Pułku Ułanów Wlkp. 1, 85-319 Bydgoszcz, tel. 523 487 201, kierownik Nikoletta Stachura ELJAZZ – Centrum Artystyczne, ul. Kręta 3, 88-117 Bydgoszcz, tel. 523 221 574, 662 152 726, www.eljazz.com.pl  16

Filharmonia Pomorska, dyrektor Maciej Puto, ul. A. Szwalbego 6, 85-080 Bydgoszcz. Sprzedaż biletów w kasie FP: wt.-pt. w godz. 14-18 oraz godzinę przed koncertem. Rezerwacja telefoniczna w godz. 12-14. Tel. 52 321 02 34, e-mail: kasa.biletowa@ filharmonia.bydgoszcz.pl; www.filharmonia. bydgoszcz.pll  7

Fundacja Fotografistka, ul. Pomorska 68A/1, Bydgoszcz, tel. 508 732 871, https://fotografistka.pl  21

Fundacja „Wiatrak”, ul. Bołtucia 5, 85-791 Bydgoszcz, tel. 523 234 810, www.wiatrak.org.pl, e-mail: sekretariat@wiatrak.org.pl

Galeria 85, prowadzi Ewa Pankiewicz, ul. Gdańska 17, 85-006 Bydgoszcz, tel. 523 226 222  17

Galeria ALIX, M. i M. Dobeccy, ul. Jezuicka 26  18

GALERIA AUTORSKA Jan Kaja i Jacek Soliński, ul. Chocimska 5, 85-097 Bydgoszcz, tel. 608 596 314, www.autorska.pl, galeria@autorska.pl  8

Galeria Francuska MISTRAL , przy WSG, prowadzi Henryka Stachowska prezes Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej, ul. Garbary 2, budynek A, tel. 668 705 587

Galeria Innowacji UTP, ul. Prof. S. Kaliskiego 7, 85-789 Bydgoszcz, kier. dr Anna Bochenek, czynne 10-17

Galeria MDK 1 przy MDK nr 1, ul. Baczyńskiego 3

Galeria Miejska bwa w Bydgoszczy, dyrektorka: Karolina Leśnik-Patelczyk. Gmach główny  12 (ul. Gdańska 20): wtorek–piątek: 17.00–20.00, sobota–niedziela: 11.30–16.30, wstęp wolny, www. galeriabwa.bydgoszcz.pl, bwa@galeriabwa. bydgoszcz.pl, tel. 52 339 30 50;

Galeria Miejska bwa w Bydgoszczy  10 (ul. Gdańska 3): wtorek–piątek: 11.00-18.00, sobota: 11.00–14.00, wstęp wolny (ul. Gdańska 20) wtorek–piątek: 10.00–18.00 sobota–niedziela: 11.30–16.30

Galeria Sztuki NEXT, Dom Aukcyjny NEXT –Aukcje Sztuki, ul. Poznańska 31, 85-129 Bydgoszcz, www.galerianext.pl, kontakt: info@galerianext.pl, tel. 503 919 118, czynne: pon.-pt. 10.00-18.00  13

Galeria Wspólna (MCK+ZPAP), ul. Batorego 1/3, 85-104 Bydgoszcz, tel. 523 221 447, e-mail: galeriawspolna@onet.pl  22

Izba Pamięci Adama Grzymały-Siedleckiego, WiMBP, ul. Libelta 5, tel. 523 238 207, czynne: wt. i pt. 13-18, śr. 10-15  19

Jagiellońska 1, Dom Aukcyjny i Galeria Sztuki, ul. Jagiellońska 1, 85-067 Bydgoszcz, www.jagiellonska1.pl  37

Kino Jeremi / Hangar Kultury, Zespół Szkół nr 5 Mistrzostwa Sportowego, ul. Gen. A. Fieldorfa „Nila” 13, 85-796 Bydgoszcz, tel. 52 343 66 67, e-mail: monika.jarzyna@liceumxv.edu.pl

Klub ARKA, ul. M. Konopnickiej 24a, 85-124 Bydgoszcz, tel. 523 487 202, kierownik Nikoletta Stachura

Klub HEROS, ul. Gen. W. Thomée 1, Bydgoszcz, tel. 523 430 004, kierownik Grażyna Wrzecionek Klub Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, ul. Sułkowskiego 52a, 85-915 Bydgoszcz, tel. 261 413 550, kierownik mgr Marek Trojan. Biblioteka Klubu IWspSZ, tel. 261 413 563, kierownik mgr Zdzisława Gajownik, e-mail: klubiwspsz@wp.mil.pl

Klub Miłośników Australii i Oceanii, ul. Plac Kościeleckich 8, pok. 8, Bydgoszcz, adres do korespondencji: ul. Janosika 3/78, 85-794 Bydgoszcz, prezes Lech Olszewski, tel. 607 120 182, 52 343 75 11, www.kmaio.polus.pl  20

Klub Miłośników Kaktusów, przy Klubie „ARKA” BSM, ul. M. Konopnickiej 24a, 85-124 Bydgoszcz, przewodniczący Jerzy Balicki, tel. 523 215 538

Klub ODNOWA, al. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego 38, tel. 523 631 867, e-mail: klubodnowa@interia.pl, www.klubodnowa.strefa.pl, kier. Grażyna Salemska Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy, pl. Kościeleckich 6, 85-033 Bydgoszcz, tel. 52 585 15 01-03, www.kpck.pl. Dyrektor: Ewa Krupa, sekretariat@kpck.pl; Galeria Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej pl. Kościeleckich 6, 85-033 Bydgoszcz, tel. 52 585 15 06, www.galeria.kpck.pl, Kierownik: Katarzyna Wolska, galeria@kpck.pl  29 Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy, ul. Marcinkowskiego 12, 85-056 Bydgoszcz, tel. 523 255 555 (informacja), sekretariat@mck-bydgoszcz.pl, www.mck-bydgoszcz.pl  25

Międzynarodowe Centrum Kultury i Turystyki oraz Esperantotur ul. M. Skłodowskiej-Curie 10, 85-094 Bydgoszcz tel./fax: 523 461 151, e-mail: info@esperanto.bydgoszcz.eu Młodzieżowy Dom Kultury Nr 1, ul. K.K. Baczyńskiego 3, 85-805 Bydgoszcz, tel. 523 755 349, fax 523 450 628, e-mail: mdknr1bydgoszcz@go2.pl, www.mdk1.bydgoszcz.pl, dyr. Piotr Skowroński

Młodzieżowy Dom Kultury nr 2, im. Henryka Jordana, ul. Leszczyńskiego 42, 85-137 Bydgoszcz, tel./fax 523 731 795, dyr. Adam Łętocha.

Biblioteka Literatury Fantastycznej im. Jerzego Grundkowskiego, Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 w Bydgoszczy, czynna: środa 16.30–19.30.

Młodzieżowy Dom Kultury nr 3 (Zespół Szkół i Placówek nr 1 w Bydgoszczy), ul. Stawowa 53, 85-323 Bydgoszcz, tel. 52 373 25 15, fax/tel. 52 348 68 68

Młodzieżowy Dom Kultury nr 4, ul. Dworcowa 82, 85-010 Bydgoszcz, tel./fax 523 224 413, e-mail: mdk4@cps.pl, www.mdk4.bydgoszcz.pl, dyr. Małgorzata Gładyszewska  23

Młodzieżowy Dom Kultury nr 5, ul. Krysiewiczowej 8, 85-796 Bydgoszcz, tel./fax 523 485 002, dyr. Jolanta Wawrzonkowska, www.mdk5.bydgoszcz.pl, mdk@mdk5.bydgoszcz.pl

Młyny Rothera, ul. Mennica 10, 85-112 Bydgoszcz, tel. 887 467 015, sekretariat@mlynyrothera.pl, www. mlynyrothera.pl. Przestrzeń ogólnodostępna Zaczyn z punktem informacji, pn.-czw. 12.00-18.00, pt.-nd. 12.00-20.00  38

Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, ul. Berwińskiego 4, 85-044 Bydgoszcz, tel./fax 523 462 318, e-mail: muzeum@ukw.edu.pl, czynne: wt.-pt. 10-14, dyr. prof. dr hab. Adam Sudoł  24 Muzeum Kanału Bydgoskiego im. Sebastiana Malinowskiego, przy III LO, ul. Staroszkolna 10, 85-209 Bydgoszcz, www.kanalbydgoski.pl, tel. 693 765 075, e-mail: muzeum@kanalbydgoski.pl Muzeum Mydła i Historii Brudu, ul. Długa 13-17, 85-032 Bydgoszcz. Rezerwacja tel. 525 157 015, e-mail: warsztaty@muzeummydla.pl; www.muzeummydla.pl  15 Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, ul. Gdańska 4, 85-006 Bydgoszcz, www.muzeum.bydgoszcz.pl dyrektor: Wacław Kuczma. Sekretariat: tel. 52 52 53 555; sekretariat@muzeum.bydgoszcz.pl; Dział Edukacji: tel. 885 905 284, e-mail: eduakcja@muzeum.bydgoszcz. pl; Dział Promocji i Marketingu: tel. 52 58 59 969; 52 58 59 976, e-mail: promocja@muzeum.bydgoszcz. pl; Biblioteka muzealna: tel. 52 52 53 516, Koordynator Szlaku Wody, Przemysłu i Rzemiosła w Bydgoszczy TeH 2 O w Bydgoszczy: tel. 883 366 052 Godziny otwarcia: Gdańska 4, Zbiory Archeologiczne, Galeria Sztuki Nowoczesnej, Dom Leona Wyczółkowskiego, Spichrze nad Brdą, wtorek, czwartek: 10.00-18.00, środa, piątek: 12.00-20.00, sobota – niedziela: 12.00-18.00, poniedziałek: nieczynne; Exploseum: poniedziałek – czwartek: nieczynne, piątek – niedziela: 10.00–15.00. Czwartek – wstęp bezpłatny na wystawy stałe  26 Muzeum Wodociągów:

Hala Pomp, ul. Gdańska 242 oraz Galeria Wieży Ciśnień, ul. Filarecka 1, www.muzeum@mwik.bydgoszcz.pl  14

Muzeum Oświaty, ul. M. Curie-Skłodowskiej 4, tel. 523 426 590

Muzeum Wojsk Lądowych, ul. Czerkaska 2, 85-641 Bydgoszcz, dyr. Wojciech Bartoszek, tel. 261 414 876. Godziny otwarcia: poniedziałek – nieczynne; wtorek–niedziela – godz. 12–16; wstęp wolny. www.muzeumwl.pl Opera Nova w Bydgoszczy, dyrektor: Maciej Figas, ul. Marszałka Focha 5, 85-070 Bydgoszcz, tel. 523 251 502, Dział Promocji i Obsługi Widzów oraz przedsprzedaż biletów: tel. 523 251 655, fax 523 251 636. Kasa biletowa tel. 523 251 555. Obiekt dostosowany dla potrzeb osób niepełnosprawnych, www.operanova.bydgoszcz.pl  27

20 | | STYCZEŃ 2023

Otwarta Przestrzeń „Światłownia”, ul. Św. Trójcy 15, 85-224 Bydgoszcz, swiatlownia@onet.pl, www.swiatlownia.eu  11 Pałac Młodzieży, ul. Jagiellońska 27, 85-097 Bydgoszcz, tel. 523 210 081, www.palac.bydgoszcz.pl, dyr. Joanna Busz. Tutaj: Galeria Pałac  28 Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Mariana Rejewskiego, ul. Skłodowskiej-Curie 4, 85-094 Bydgoszcz, tel. 523 413 074; www.pbw.bydgoszcz.pl, dyr. Ewa Pronobis-Sosnowska Polski Związek Chórów i Orkiestr Oddział w Bydgoszczy, ul. Toruńska 30, 85-023 Bydgoszcz, tel. 523 287 028. Prezes Eugeniusz Kubski, tel. 604 891 449, prezes@pzchio.bydgoszcz.pl Stowarzyszenie Artystyczne „MÓZG”, www.stowarzyszenie.mozg.art.pl, ul. Gdańska 10, 85-006 Bydgoszcz, tel. 523 455 195  30 Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży, ul. Salezjańska 1, 85-792 Bydgoszcz, tel. 52 344 34 01, 600 371 696; 52 376 67 39 (po godz. 16.30); email: sswm-bydgoszcz@salezjanie.pl

Teatr Kameralny w Bydgoszczy, Dyrektor: Mariusz Napierała, ul. Grodzka 14-16, 85-109 Bydgoszcz. Biuro: Centrum Kongresowe Opery Nova, ul. Marszałka Ferdynanda Focha 5, 85-070 Bydgoszcz. Tel. 885 904 192, e-mail: biuro@teatrkameralny.com, www.teatrkameralny.com  9

Teatr Pantomimy „DAR”, www.dar.art.pl; e-mail: teatrdar@wp.pl, tel. 523 407 468, 602 572 021, 602 257 675

Teatr Polski im. Hieronima Konieczki, dyrektor: Wojciech Faruga, al. Mickiewicza 2, 85-071 Bydgoszcz, tel. 523 397 841, Kasa biletowa: czynna od środy do piątku w godzinach 14.00-18.00, al. Mickiewicza 2 (wejście od parku od ul. 20 Stycznia 1920) oraz godzinę przed spektaklem, tel. +48 523 397 818, tel. +48 885 607 090, bilety@teatrpolski.pl; www.teatrpolski.pl  31

Toniebajka. Księgarnia dla wszystkich, ul. Focha 2, 85-070 Bydgoszcz, tel. 665 192 904  2

Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych, ul. Dworcowa 62/2, 85-009 Bydgoszcz, tel. 523 213 371, prezes Maria Papała  32

Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy, ul. Jezuicka 4, tel./fax 523 225 196, 523 454 434, www.tmmb.pl, e-mail: biuro@tmmb.pl, skrytka pocztowa nr 17, 85-169 B 37, prezes Jerzy Derenda. Biuro Zarządu czynne pon.-pt. 9-15  6

Towarzystwo Muzyczne im. Ignacego Jana Paderewskiego, ul. ks. Piotra Skargi 7, 85-018 Bydgoszcz, tel./fax 523 270 291, www.konkurspaderewskiego.pl, prezes prof. Katarzyna Popowa-Zydroń  33

Towarzystwo Operowe im. prof. Felicji Krysiewiczowej, ul. Focha 5, 85-006 Bydgoszcz, prezes Zenona Tomczak, tel. 603 993 852, sekretarz zarządu Danuta Święcichowska  27

Towarzystwo Polsko-Austriackie, Oddział B. ul. Stary Rynek 5, 85-104 Bydgoszcz, tel. 609 678 277, e-mail: lubomira.kubiak@gmail.com, prezes Lubomira Kubiak, dyżury w każdą drugą środę miesiąca  34

Towarzystwo Polsko-Niemieckie, ul. Fordońska 120. Dyżury w każdy trzeci poniedziałek miesiąca w godz. 13-16, e-mail: tpn1@wp.pl, www.facebook.com/tpn.Bydgoszcz, prezes Danuta Szczepaniak-Kucik, tel. 504 100 024, sekretarz Krystyna Bender-Dudziak, tel. 605 666 936

Towarzystwo Polsko-Włoskie, Stary Rynek 22-24 (III p., wejście przez KATALOGI), tel. 523 238 008, dyżury: 1. środa miesiąca godz. 17-19, www.api.bydgoszcz.pl; api@api.bydgoszcz.pl, prez. Elżbieta Renzetti  35

Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Francuskiej, Prezes: Beata Żmuda, tel. 693 925 911, wiceprezes: Maria Pastucha, tel. 694 582 721, www.tppf.byd.pl

Urząd Miasta, Biuro Kultury Bydgoskiej, ul. Sielanka 8A (I piętro) 85-073 Bydgoszcz, tel.: 52 58 58 189, fax: 52 58 58 832, e-mail: bkb@um.bydgoszcz.pl, dyr. Magdalena Zdończyk  36 Wędrowniczek – Klub Turystyczny, prezes Adam Czachorowski, tel. 523 251 635

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. dr. Witolda Bełzy w Bydgoszczy, ul. Długa 39, 85-034 Bydgoszcz, tel. centrala 52 323 80 08, 52 33 99 200, tel. sekretariat 52 328 73 90, 52 33 99 225, e-mail: sekretariat@wimbp.bydgoszcz.pl, www.biblioteka.bydgoszcz.pl.

Dyrektor: Krzysztof Gonia  35

Sopocki Dom Aukcyjny, ul. Jagiellońska 47. 85-097 Bydgoszcz, tel. 602 593 826, sda.bydgoszcz.pl 41

Redakcja „BIK” prosi Państwa o weryfikację danych: bik@mck-bydgoszcz.pl

STYCZEŃ 2023 | | 21
39 40 41

Akademia Muzyczna w Bydgoszczy

„ 8.01.2023, niedziela, godz. 17.00, Sala Rotundowa Pałacu w Lubostroniu; bilety w cenie 25 zł można nabywać w Pałacu w Lubostroniu pół godziny przed koncertem

CCXXXIII Koncert Pałacowy

Małgorzata Grela – sopran; Aneta Nurcek – mezzosopran; studentki klasy śpiewu: Roksana Korban, Oliwia Filipczak, Julita Ziółko, Wiktoria Adamczyk, Weronika Ciećko, Jagoda Janiec, Maria Michniewicz, Aleksandra Zając; Michał Kuzimski – fortepian; Urszula Guźlecka – prowadzenie. W programie m.in.: G. Bizet, W.A. Mozart, G. Rossini, J. Strauss; współpraca: Pałac Lubostroń.

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 19.00, Sala Koncertowa im. prof. R. Sucheckiego, ul. Staszica 3; wstęp wolny

CLV Koncert Organowy

Witold Zalewski – organy; Przemysław Buczek – klarnet.

„ 15.01.2023, niedziela, godz. 18.00, Sala Koncertowa Filharmonii Pomorskiej, ul. Szwalbego 6; bilety można nabywać w Dziale Artystycznym AMFN oraz (w przypadku dostępności) godzinę przed koncertem w Filharmonii Pomorskiej

Koncert Karnawałowy

Orkiestra Symfoniczna AMFN w Bydgoszczy. Michał Dworzyński – dyrygent; Oliwia Filipczak  – sopran; Roksana Korban – sopran; Wiktoria Adamczyk – mezzosopran; Michał Justa – baryton; Piotr Lasota – skrzypce; kwartet saksofonowy: Aneta Brzezińska, Patryk Wysopal, Alicja Kras, Gabriela Hanisz. W programie m.in.: G. Bizet, G. Donizetti, B. Kowalski, P. de Sarasate, J. Strauss.

„ 17.01.2023, wtorek, godz. 19.00, Sala Koncertowa im. prof. R. Sucheckiego, ul. Staszica 3; wstęp wolny

CCCXIII Bydgoski Wtorek Muzyczny

Lech Bałaban – altówka; Mariusz Klimsiak – fortepian. W programie: J.S. Bach – II Partita d-moll/g-moll na altówkę solo, Trzy Sonaty gambowe G-dur, D-dur, g-moll.

„ 21.01.2023, sobota, godz. 16.00, Sala Audytoryjna Domu Polskiego, ul. Grodzka 1; wstęp wolny Musica Spiritus Movens

Studenci Wydziału Wokalno-Aktorskiego: Anna Bralewska, Irina Haich, Roksana Korban, Małgorzata Krajewska; Simona Skrebutenaite, Michał Justa, Mateusz Oleksiak; Dorota Demidowicz, Ewa Leszczyńska, Alicja Tarczykowska, Ra-

dosław Zaworski – fortepian. W programie m.in.: H. Berlioz, A. Boito, C. Debussy, L. Delibes, A. Dvořák, V. Komitas, R. Strauss, G. Verdi. Współpraca: Diecezja Bydgoska.

„ 22.01.2023, niedziela, godz. 11.30, Sala Koncertowa im. prof. R. Sucheckiego, ul. Staszica 3; bilety w cenie 5 zł dla dziecka i 8 zł dla osoby dorosłej można nabywać w foyer Sali Koncertowej pół godziny przed audycją

CCXXXI Poranek Muzyczny dla dzieci z rodzicami Zatańczmy z Befaną

„ 24.01.2023, wtorek, godz. 19.00, Aula Akademii Muzycznej, ul. Słowackiego 7; wstęp wolny

Wtorek z muzyką dawną: Les barricades mystérieuses

Daniel Deuter, Michał Marcinkowski – skrzypce barokowe; Christian Zincke – viola da gamba; Dorota Zimna – klawesyn. W programie: F. Couperin, E.C.J. de la Guerre, M. Marais.

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 18.00; wstęp wolny Kątem oka – cykl wykładów o sztuce

współczesnej

O czym szumi las? Sztuka współczesna i alternatywny model opowiadania historii – wykład Magdaleny Maciudzińskiej-Kamczyckiej (Katedra Historii Sztuki XX w. w Europie Środkowej i na Emigracji, Wydział Sztuk Pięknych, UMK Toruń). Kuratorka cyklu: Natalia Pichłacz.

Inspirację dla styczniowego wykładu stanowią prace i działania artystyczne, które wykazują wyraźne relacje z naturą i umożliwiają jej upodmiotowienie. Wyjście poza antropocentryczne narracje pozwala na uchwycenie roli przyrody jako świadkini i komentatorki konkretnych zdarzeń, a tym samym na przepisanie historii, wprowadzenie do obiegu nowych interpretacji i faktów, a także obrazów i afektów.

Żywioł natury od początku tworzenia sztuki uobecniał się poprzez rozległe krajobrazy czy jednostkowo zaznaczone elementy flory i fauny. Biblijny Eden, ogród rozkoszy i wszelkiego dostatku, Drzewo Życia i Drzewo Poznania – w tradycji stanowią z jednej strony synonim harmonijnych więzi Boga z ludźmi i przyrodą, z drugiej wskazują na ich dezintegrację, postępujący chaos, strach i panikę. Ambiwalencja sił natury wyraża się w jej nieprzewidywalności, demonizmie, żywotności i obumieraniu, ale i współodczuwaniu.

O czym szumi las? W polskiej sztuce współczesnej drzewa i lasy stanowią temat szczególny. Są głosem oporu i (kontr)pamięci, umożliwiających alternatywny sposób opowiadania historii, tych indywidualnych i zbiorowych, często naznaczonych traumą minionych wydarzeń. Mówią o niesprawiedliwości i opresji, stereotypach i negatywnych wzorcach, m.in. postrzegania Innego jako tego z natury i w naturze. Drzewa i lasy stanowią naturalną granicę, wyznaczają pole walki i śmierci, dają miejsce wytchnienia, bezpieczny azyl, kryjówkę. A ich estetyzacja w sztuce, wpisująca się w dyskurs romantyczny, ma na celu także uwrażliwić na piękno, bliskie relacje z człowiekiem i niezmiennie wyjątkowy potencjał.

„ do 14.02.2023, wtorek Matt is the new shine – wystawa rzeźb Oskara Zięty

Bydgoskie Centrum Sztuki

„ do 5.01.2023, czwartek Sztuka Prezentu – kiermasz świąteczny Znalezienie idealnego prezentu to trudna sztuka, dlatego chcąc ułatwić wam to zadanie, zebrałyśmy w galerii ceramikę, plakaty, zabawki, biżuterię, notesy, kosmetyki i wiele innych niepowtarzalnych przedmiotów autorstwa twórczyń i twórców z całej Polski. To doskonała okazja, aby obdarować bliskich (lub siebie), jednocześnie wspierając lokalnych autorów sztuki użytkowej i designu. Współorganizator: SDA Bydgoszcz.

Znakiem rozpoznawczym Oskara Zięty są napompowane obiekty i spektakularne rzeźby wykonane w technologii FIDU, ze stali nierdzewnej wypolerowanej na lustrzany efekt. Artysta zaprasza nas w przewrotną podróż po minimalizmie skupionym na formie i kolorze. Drastyczna redukcja blasku na rzecz matowego wykończenia oraz epatowanie bielą – sumą wszystkich kolorów – to swoisty manifest podkreślający siłę wyrazu minimalistycznych form i przestrzeni. Obiekty umieszczone w otoczeniu wszechobecnej bieli uwypuklają kształty, półtony, niuanse. Skupiają uwagę na kompozycji, fakturze i detalu. Kiedy nie wiemy, co jest do końca wklęsłe, a co wypukłe, zaburza się nasza percepcja, uruchamia wyobraźnia i emocje.

Jako pierwsza na artystyczny warsztat została wzięta biel, barwa o wielu znaczeniach i symbolach. Biel pozwala oczyścić umysł od przytłaczających bodźców; w zależności od światła jest

22 | | STYCZEŃ 2023
inf. Anna Cudo Christian Zincke

Oskar Zięta, fot. Weronika Trojanowska ciepła lub zimna. Biel, podobnie jak twórczość Oskara Zięty, jest sensoryczna i powściągliwa, pełna znaczeń, a zarazem neutralna.

Oskar Zięta to architekt, artysta i projektant procesów. Stworzył ponad 200 oryginalnych form użytkowych, w których wypracował własny, rozpoznawalny styl. Działalność projektowa i artystyczna Zięty była wielokrotnie nagradzana najważniejszymi wyróżnieniami, m.in. Designpreis Award, Red Dot oraz Audi Mentor Preis, Must Have, a także nominacją do Schweizer Design Preis. W 2019 jego NAWA zdobyła nominację do prestiżowej europejskiej nagrody Miesa van der Rohe. Jego prace znajdują się w kilkudziesięciu muzeach na świecie, m.in. w kolekcjach Museum für Gestaltung w Zurychu, Pinakotece w Monachium, Muzeum Jerke oraz Centrum Pompidou w Paryżu. Projektant wystawy: Alek Rokosz.

inf. Natalia Pichłacz

„ do 28.01.2023, sobota, ul. Gdańska 3 Stanisław Stasiulewicz: De facto – jutro będzie lepiej Jubileuszowa wystawa Stanisława Stasiulewicza, zorganizowana na 40-lecie twórczości artysty. Kuratorka: Karolina Rybka. Na wystawie ukazanych zostało kilkanaście prac z początku twórczości oraz współczesne druki i wideo. Swoje prace wykonuje Stasiulewicz w różnych technikach, na małych, jak i dużych formatach, wykorzystując każdego rodzaju podobrazia od płótna po karton. Malarstwo Stanisława Stasiulewicza jest bardzo ekspresyjne, a najważniejszy jest sam akt malowania. Widoczny abstrakcyjny sposób myślenia i próba zatrzymania czasu w barwie i kresce, ale równocześnie czerpanie motywów z najbliższego otoczenia, z prawdziwego życia – to łączy wszystkie jego prace, które będzie można zobaczyć na wystawie.

„ do 12.02.2023, niedziela, ul. Gdańska 20

Marginalia: Marcin Kędzierski, Jacek Sztuka, Agnieszka Wielewska

Na wystawie zestawione zostały prace (malarstwo i szkice) trójki współczesnych artystów (Marcin Kędzierski, Jacek Sztuka, Agnieszka Wielewska) poszukujących własnych dróg poznawania i kontemplacji natury codzienności. Pokazują oni, że sztuka może pełnić uprzywilejowaną rolę w rozwiązywaniu różnych dylematów współczesnego człowieka, zapętlonego w swoją codzienność, zmagającego się z jej powtarzalnością i jednocześnie nieuchronnym przemijaniem. Zapis malarski staje się więc skuteczną formą oswajania codzienności. Kurator: Danuta Pałys.

nę! Rozgrzejemy się i poruszamy, wejdziemy w rolę modeli i rejestratorów ulotnych momentów. Stworzymy opowieści o tym, co tu i teraz.

Spotkania odbywają się w każdą środę miesiąca; godzina do ustalenia z grupą, wstęp wolny; obowiązują zapisy: tel. 52 339 30 62. Prowadzenie: Agnieszka Gorzaniak i Karolina Pikosz – kuratorki Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy.

„ 2.01.2023, poniedziałek, godz. 12.00, ul. Gdańska 20

Sztuka w samo południe! – warsztaty dla seniorów

Cykl spotkań poświęconych sztuce i szeroko rozumianej kulturze, adresowanych do osób w wieku 60+. W ramach spotkań proponujemy dyskusje o sztuce współczesnej oraz działania twórcze, które rozwijają procesy poznawcze, doskonaląc sprawność manualną poprzez poznawanie różnych technik i form plastycznych.

Temat: Wszystko płynie… O sztuce życia i pracy na wodzie – rejsach po rzekach i kanałach Polski i Europy – opowie kapitan Jerzy Ratz. Ten weteran żeglugi śródlądowej obecnie jest jedną z twarzy bydgoskiego Muzeum Legend Szyperskich, działającego na pokładzie zabytkowej barki „Lemara”.

„ 17.01.2023, wtorek, godz. 18.00, ul. Gdańska 20 – otwarcie wystawy (wstęp wolny); wystawa czynna do 12.03.2023

Katarzyna Tretyn: Somnium 2

Somnium 2 może kojarzyć się z nazwami misji kosmicznych (jak „Apollo 11” czy „Artemis 1”), wysyłanych w celu zbadania wybranych obszarów wszechświata. Skojarzenie to – skądinąd uzasadnione – nie wyklucza jednak tego, że tytuł wystawy stanowi konglomerat różnych znaczeń i kontekstów.

Galeria

bwa w Bydgoszczy

Miejska

– ul. Gdańska 20: godziny otwarcia: wtorek–piątek: 10.00–18.00 sobota–niedziela: 11.30–16.30

– ul. Gdańska 3 godziny otwarcia: wtorek–piątek: 11.00–18.00 sobota: 11.00–14.00

W dniach 1.01 i 6.01.2023 Galeria Miejska bwa w Bydgoszczy – nieczynna. Uwaga! W związku z trwającymi pracami remontowymi godziny funkcjonowania galerii mogą się zmieniać. Prosimy o ich sprawdzanie na naszej stronie przed planowaną wizytą: galeriabwa.bydgoszcz.pl.

Dziecko na warsztat: Krzątanina Nadszedł styczeń, a wraz z nim powiew chłodu, może trochę pośpiechu, sklepowej gonitwy i spadku energii. Bez obaw – czas na twórczą Krzątani-

Pokaz prac Katarzyny Tretyn w Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy to druga odsłona projektu Somnium, zaprezentowanego premierowo w 2022 roku w toruńskiej Wozowni. Jego słowem kluczem nieprzypadkowo jest łacińskie określenie snu czy marzenia. Z jednej strony, definiuje ono atmosferę wystawy, będącej oniryczną podróżą po tych obszarach wyobraźni, które pozwalają choć na chwilę „oderwać się” od (Z/z)iemi. Z drugiej, jest świadomie użytym przez artystkę nawiązaniem do obecnego od wieków w kulturze literacko-artystycznej motywu sennej wizji. Formuła ta była popularnym sposobem prezentacji koncepcji astronomicznych, ponieważ pozwalała na bardziej czytelne i obrazowe przedstawienie ich odbiorcy. Inspirujący w tym kontekście był zwłaszcza Sen Scypiona autorstwa Cycerona, który odzwierciedlał założenia teorii geocentrycznej, czy Sen, czyli wydane pośmiertnie dzieło poświęcone astronomii księżycowej Johannesa Keplera – jednego z tych astronomów, którzy przyczynili się do nowożytnej rewolucji naukowej. Przykłady tekstów kultury, prezentujących naukowe tezy za pomocą opisu kosmicznej podróży odbywającej się poza jawą, można by mnożyć. Kuratorka: Natalia Cieślak.

Katarzyna Tretyn – artystka wizualna, intermedialna, nauczycielka akademicka. W latach 2002–2007 studiowała na WSP UMK w Toruniu na kierunku malarstwo sztalugowe. W 2012 obro -

STYCZEŃ 2023 | | 23
Wystawa Marginalia, Agnieszka Wielewska, Drzewo III, 110 x 140 cm, 2022, olej, płótno, fot. Agnieszka Wielewska

niła doktorat w macierzystej uczelni. W 2020 uzyskała stopień doktora habilitowanego w dziedzinie sztuki piękne w dyscyplinie sztuki plastyczne i konserwacja dzieł sztuki. Od 2017 pracuje w Politechnice Bydgoskiej im. J. i J. Śniadeckich (dawniej UTP) na stanowisku profesora (od 2020), gdzie prowadzi zajęcia z malarstwa oraz rysunku.

Galeria Jagiellońska 1 Dom Aukcyjny i Galeria Sztuki

„ 20.01.2023, piątek, godz. 18.00, ul. Jagiellońska 1 (budynek BCF) – wernisaż, wstęp wolny; wystawa z możliwością zakupu do 8.02.2023

Aleksandra Bociańska: Najsłabsze osobniki nie przetrwają zimy – wystawa malarstwa

Młodzieżowy Dom Kultury nr 1 w Bydgoszczy

„ 25.01.2023, środa, godz. 18.00, ul. Gdańska 20; wstęp wolny Agnieszka Wysocka: Kolekcja portretów kompozytorów z bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej – w stulecie urodzin pomysłodawcy Andrzeja Szwalbego

Wykład w ramach Bydgoskiej Akademii Sztuki. Koordynacja: Danuta Pałys.

W 1958 otwarto dla melomanów gmach Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. W następnych latach jej wnętrza ozdabiano gobelinami, obrazami, grafikami i rzeźbami. Pomysłodawcą kolekcji był dyrektor Andrzej Szwalbe (1923–2002). Rzeźby pojawiły się przed budynkiem filharmonii oraz w jej wnętrzu. Polscy artyści rzeźbiarze wykonali m.in. podobizny F. Chopina, J.I. Paderewskiego, H. Wieniawskiego, K. Szymanowskiego, G. Bacewicz, H. Wieniawskiego i S. Moniuszki. Do lat 80. XX wieku w parku wokół filharmonii ustawiono kolejne dzieła. Kolekcja rzeźb wewnątrz budynku to popiersia i głowy portretowe. Najważniejsze, według koncepcji Szwalbego, było wierne odtworzenie rysów portretowanych osób, dlatego przy ich przygotowywaniu przeglądano w polskich bibliotekach i archiwach prywatnych fotografie kompozytorów. Czasami kompozytorzy pozowali sami w pracowniach rzeźbiarzy. Najwięcej rzeźb powstało w latach 70. i 80. XX wieku. Ich autorami są m.in.: Stanisław Sikora, Michał Kubiak, Marian Konieczny, Adam Myjak, Gustaw Zemła i Barbara Zbrożyna. Czy kolekcja jest zbiorem zamkniętym? Czy pomysł Szwalbego jest kontynuowany? Zastanowimy się podczas styczniowego spotkania.

Agnieszka Wysocka – dr historii sztuki, wykładowczyni na UKW w Bydgoszczy. Badaczka architektury i zjawisk kulturowych XIX i XX wieku.

Aleksandra Bociańska, ur. w 1997 roku w Radomsku. W 2017 rozpoczęła studia na Wydziale Malarstwa ASP im. Jana Matejki w Krakowie. W 2022 uzyskała dyplom z wyróżnieniem realizowany w pracowni malarstwa prof. Adama Brinckena oraz aneks do dyplomu realizowany w pracowni rysunku dr. hab. Rafała Borcza. Laureatka konkursu CALL4 ARTS 2021 organizowanego przez Fundację 4Style. Wyróżniona II Nagrodą Fundacji Wojciecha Weissa w V Zimowym Salonie Młodych z Akademii oraz I Nagrodą w konkursie Nokturn im. Sławomira Karpowicza.

A. Bociańska: „Z miliarda słów żadne nie jest Twoje. Każde z nich już zostało kiedyś wypowiedziane. Te opisujące najbardziej osobiste, podniosłe, zdawałoby się, że niepowtarzalne uczucia frazy już zostały użyte. Te obrazy i kolory też już ktoś widział, ktoś ich doświadczył, komuś się przytrafiły. Wszystko już było. Walka nie ma najmniejszego sensu. Jedyne, co mogę zrobić, to zachować spokój. Znaleźć bezpieczne schronienie, zabezpieczyć cenne podmioty i przedmioty, aby nie porwał ich silny wiatr przyszłych zdarzeń. Być może zbliża się koniec świata i nie wiadomo, czy narodzi się nowy. Wiemy, że najsłabsze osobniki nie przetrwają zimy. Te z pozoru silniejsze też nie mają na to żadnej gwarancji”.

inf. Szymon Kaźmierczak

„ 13.01.2023, piątek, godz. 16.30–18.00, ul. Baczyńskiego 3 Bal karnawałowy dla

dzieci

Na bal zaproszone są wszystkie dzieci w wieku szkolnym uczęszczające na zajęcia do MDK1, wraz z nauczycielami. W programie przewidziano liczne konkursy, zabawy, wybór króla i królowej balu oraz nagrody za najciekawsze przebrania. Jak co roku będziemy świetnie się bawić w rytm popularnej muzyki.

„ 14.01.2023, sobota, godz. 10.00, ul. Baczyńskiego 3 Bal karnawałowy dla małych dzieci i ich rodziców

Ważnym atrybutem tej imprezy jest wytworzenie pogodnego i radosnego nastroju podczas wspólnych zabaw dzieci i rodziców. Nie zabraknie również tanecznych rytmów przy ulubionych przebojach oraz ciekawych konkursów i wielu innych niespodzianek.

W czasie ferii zimowych 30.01 – 10.02.2023 zapraszamy dzieci na półkolonie w MDK1.

24 | | STYCZEŃ 2023
inf. Grażyna Tomasik inf. Danuta Pałys A. Bociańska, Sen zimowy, olej na płótnie, 120 x 150, 2021 Katarzyna Tretyn, Somnium 2, Ziemia-Wenus, z cyklu Trajektorie, 2022

Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 w Bydgoszczy

„ 7.01.2023, sobota, godz. 11.00–14.00, ul. Leszczyńskiego 42

„ 24.01.2023, wtorek, godz. 17.00, ul. Ogrody 15

Koncert z okazji Dnia Babci i Dziadka w wykonaniu uczestników pracowni muzycznej oraz grup Akademii Ruchu Tercja

inf. Izabela Kaczyńska

„czasów pionierskich” ostało się kilkoro artystów – rolę Frosza kreuje rewelacyjnie Ryszard Smęda, zaś Janusz Ratajczak ze śpiewaka Alfreda stał się Eisensteinem.

„ 20.01.2023, piątek, godz. 19.00

„ 21.01.2023, sobota, godz. 19.00

„ 22.01.2023, niedziela, godz. 18.00

Międzynarodowy

Egzamin Komisyjny Karate

I i kolejne stopnie.

„ 14.01.2023, sobota, godz. 10.00–14.00, ul. Leszczyńskiego 42 XX Konkurs Kolęd

„ 16.01.2023, poniedziałek, godz. 15.15–20.00, ul. Leszczyńskiego 42

Step By Step

Warsztaty taneczne Krok po kroku w rytmie hip-hopu

„ 18.01.2023, środa, godz. 16.00–18.00, ul. Leszczyńskiego 42

Dzień Kubusia Puchatka

w ramach imprez cyklicznych ArtHol – stumilowe gry i zabawy dla dzieci i młodzieży inf. Karolina Gorzycka

Opera Nova w Bydgoszczy

„ 1.01.2023, niedziela, godz. 17.00 Koncert noworoczny

„ 13.01.2023, piątek, godz. 19.00

„ 14.01.2023, sobota, godz. 19.00

„ 15.01.2023, niedziela, godz. 18.00

Zemsta nietoperza – operetka Johanna Straussa

Kierownictwo muzyczne: Maciej Figas, inscenizacja i reżyseria: Grzegorz Boniecki, scenografia: Marian Stańczak, choreografia: Teresa Kujawa, przygotowanie chóru: Henry Wierzchoń.

Straszny dwór – opera Stanisława Moniuszki

Kierownictwo muzyczne: Piotr Wajrak, reżyseria: Natalia Babińska, scenografia: Diana Marszałek i Julia Skrzynecka, kostiumy: Martyna Kander, choreografia: Anna Hop, przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń, reżyseria świateł: Maciej Igielski, projekcje multimedialne: Ewa Krasucka.

Dom Kultury „Modraczek”

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 18.00, ul. Ogrody 15; wstęp wolny Kawiarnia Literacka – gość: Stefan Pastuszewski

Stefan Pastuszewski urodził się w 1949 r. w Bydgoszczy. Jako poeta debiutował w 1971. W 1998 ukazały się Wiersze wybrane 1971–1998, w 1999 Sonety i poematy, w 2000 zbiór wierszy Po przełomie, a w 2003 Pamiątki inflanckie, w 2013 Traktaty, w 2015 Ziarna płonące, w 2018 Powroty, w 2021 Egzystencje i ptaki. Twórca jest autorem antologii poetyckich: Pegaz bydgoski (1994) oraz Wiersze drapieżne i prowokujące. Od Maryli Wolskiej do Jolanty Baziak (1999). Poezja Pastuszewskiego tłumaczona była na jęz. angielski, niemiecki, ukraiński, bułgarski, serbski, węgierski, litewski, łotewski, estoński i telugu (drawidyjski język Indii). W 1992 r. w Bułgarii ukazał się zbiór poezji Róża i mieč, w 1993 w Ukrainie zbiór opowiadań i wierszy Prostri času, a w 2000 w Serbii zbiór opowiadań i wierszy Grad. Spotkanie poprowadzi W. Barbara Jendrzejewska.

„ 19.01.2023, czwartek, godz. 18.00, ul. Ogrody 15; wstęp wolny

Indianie Ameryki Północnej, historia i dzień dzisiejszy

Tubylcza Ameryka (i nie tylko) 2022 r., cz. III. Konkurs. Spotkanie poprowadzi dr Adam Piekarski.

Tegoroczny karnawał rozpoczynamy operetką z maskaradą w tle. Geniusz Johanna Straussa połączył w tym arcydziele operetki elegancką komedię salonową, bal maskowy i wiedeńską krotochwilę. Wspaniała muzyka: walce, polki i popisowe arie, wymagające wielkiego śpiewaczego kunsztu, dowcipne i inteligentne libretto w przekładzie Juliana Tuwima, śpiewacy, którzy śpiewają, grają i bawią się doskonale – oto przepis na sukces przedstawienia. 28 lat od premiery i 140 przedstawień na koncie: bez długowiecznej Zemsty nietoperza nie sposób wyobrazić sobie repertuaru Opery Nova. Przedstawienie z biegiem lat stało się doskonałe pod względem muzycznym i aktorskim. W obecnej obsadzie od

Straszny dwór, czerpiący wątki libretta z XVII-wiecznej gawędy, to podróż sentymentalna w krainę mitu sarmackiego. Podczas pracy nad Strasznym dworem inwencja muzyczna Moniuszki znalazła się w swoim żywiole. Kompozytor, zapatrzony w muzykę i literaturę wcześniejszych pokoleń, był dłużnikiem klasyków, ale jego poglądy estetyczne, które częściowo zrekonstruować można na podstawie listów, były stricte romantyczne. W ariach i chórach pobrzmiewają nawiązania a to do rodzimego folkloru, a to do lirycznych tradycji romantycznej pieśni. Pod względem muzycznym dzieło Moniuszki reprezentuje gatunek opery komicznej. O ponadczasowej, mistrzowskiej wartości artystycznej opery zadecydowały m.in. wyraziste charakteryzowanie postaci, świetna konstrukcja scen zespołowych, barwna instrumentacja.

„ 28.01.2023, sobota, godz. 19.00

„ 29.01.2023, niedziela, godz. 18.00

„ 30.01.2023, poniedziałek, godz. 19.00

„ 31.01.2023, wtorek, godz. 19.00

Sen nocy letniej – balet do muzyki Felixa Mendelssohna-Bartholdy’ego

Inscenizacja i choreografia: Karol Urbański, kierownictwo muzyczne: Jerzy Wołosiuk. Dyryguje Piotr Wajrak. Kostiumy: Tijana Tyski, reżyseria świateł: Maciej Igielski, projekcje: Krystian Drywa.

Sen nocy letniej. Balet w choreografii Karola Urbańskiego. Opera Nova. Fot. Andrzej Makowski

STYCZEŃ 2023 | | 25

Felix Mendelssohn-Bartholdy w 1826 roku, w wieku 17 lat skomponował uwerturę koncertową. Została ona prawykonana w  Szczecinie i szybko zdobyła popularność. 16 lat po uwerturze Mendelssohn wrócił do tematu, komponując dalsze ogniwa muzyki teatralnej przeznaczonej do Snu nocy letniej Szekspira. Wśród nich niewątpliwie najbardziej znanym są Scherzo i Marsz weselny, które stały się najbardziej rozpoznawalnymi w kulturze masowej utworami Mendelssohna.

W swej słynnej komedii Szekspir skorzystał z wielu wątków i elementów, np. postać Puka pochodzi z wierzeń ludowych hrabstwa Warwickshire, w którym Szekspir spędził młodość. Kwiatek, którym posługuje się Puk, pełni tę samą rolę, co zbłąkana strzała z łuku Amora, motyw wielokrotnie powracający w literaturze. W komedii mistrza ze Stratfordu i w balecie do muzyki Mendelssohna oglądamy królestwo elfów, jego skłóconych władców Tytanię i Oberona, wszędobylskiego Puka, niebezpiecznie używającego soku z lubczyka, czapkę z oślimi uszami,mgłę zasnuwającą las… Jest też wątek ludzki, czyli rzemieślnicy przygotowujący teatralne przedstawienie z okazji ślubu ateńskiego króla Tezeusza z Hipolitą oraz perypetie uczuciowe kilku zakochanych par.

Karol Urbański podążył wiernie tropami komedii Szekspira. Choreograf pokazał zawiłości ludzkich uczuć, bezradność człowieka wobec ich wygasania, wieczne poszukiwanie miłości i akceptacji drugich… Wszystko to jednak w nastroju pogodnej opowieści, z elementami wręcz komediowymi. Akcja dzieje się na różnych poziomach jawy i snu. A może wszystko jest snem, który śni młody chłopak o imieniu Puk?

Dyrekcja zastrzega sobie prawo zmian w repertuarze.

inf. Ewa Chałat

songwritingu na prestiżowym Berklee College of Music. Regularne pisanie zgodnie z tą metodą pomaga rozwijać kreatywność i umiejętności songwriterskie. Treść spotkań jest opracowywana na podstawie specjalistycznej literatury wydawnictwa Berklee Press – obowiązujących na słynnej uczelni podręczników. Metoda stoi za sukcesami wielu laureatów nagrody Grammy (John Mayer, Gillian Welch), którzy sami przyznają, że to właśnie object writing pozwolił im rozwinąć umiejętność pisania piosenek i zaistnieć na światowym rynku muzycznym. Tworzymy zgraną grupę, w której wzajemnie się motywujemy i wspieramy w pisaniu, rozwijaniu kreatywności i otwieraniu się na dzielenie się własnymi słowami. Koszt udziału w spotkaniu to 30 zł – obowiązują zapisy. Szczegóły na naszym Facebooku i Instagramie.

„ 14.01.2023, sobota, godz. 10.00–13.30, ul. Śniadeckich 21/4; koszt: 200 zł (cena regularna), 150 zł (cena dla społeczności Instytutu, osób studiujących na AMFN i WEM UKW)

Uwalnianie stresu i napięć w ciele – warsztaty dla osób śpiewających z dr Anną Hibner

„ 4.01.2023, środa, godz. 19.00–21.00, ul. Śniadeckich 21/4

„ 11.01.2023, środa, godz. 19.00–21.00, ul. Śniadeckich 21/4

„ 18.01.2023, środa, godz. 19.00–21.00, ul. Śniadeckich 21/4

„ 25.01.2023, środa, godz. 19.00–21.00, ul. Śniadeckich 21/4

Spotkania bydgoskiej grupy songwriterskiej

W każdą środę o godz. 19.00 zapraszamy na spotkania bydgoskiej grupy songwriterskiej, na których piszemy zgodnie z metodą object writing i otwieramy się na pisanie. Grupowe warsztaty kreatywnego pisania prowadzone w kameralnej grupie, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych. Warsztaty polegają na rozwijaniu umiejętności dzięki metodzie object writing stworzonej przez Pata Pattisona – wykładowcę

PROGRAM: godz. 10.00–11.30: – wpływ napięć w ciele na wykonawstwo wokalne – dlaczego warto włączyć ćwiczenia uwalniające stres i napięcia w ciele do treningu wokalnego? – jak zwiększać możliwości ekspresji i uwolnić oddech?

– wprowadzenie do TRE® – opracowanego przez dr. Berceliego zestawu 8 ćwiczeń, które pomagają redukować stres i napięcia w ciele – czas na dyskusję i pytania uczestniczących godz. 11.30–12–00: przerwa kawowa godz. 12.00–13.30: praktyczne ćwiczenia uwalniające stres i napięcia w ciele, doświadczanie, zwiększanie świadomości ciała i oddechu

Dr Anna Hibner – psycholog, psychoterapeutka w trakcie 4-letniej szkoły Gestalt, certyfikowany provider TRE®. Ukończyła szkolenie i licencjonowanego nauczyciela metody TRE w Polsce. Swoją pracę poddaje regularnej superwizji. Jest uczestniczką 4-letniego szkolenia psychoterapeutycznego w Wielkopolskiej Szkole Psychoterapii Gestalt. Ukończyła roczną grupę terapeu-

tyczno-szkoleniową w nurcie bioenergetycznym. Ponadto poszerza swój warsztat pracy o efektywne narzędzia radzenia sobie ze stresem i traumą, jak m.in. Somatic Experiencing, EmotionAid czy Brainspotting. Działa w oparciu o holistyczne podejście, wykorzystując ćwiczenia uwalniające stres i napięcia – zarówno podczas indywidualnych, jak i grupowych sesji terapeutycznych.

Warsztaty odbywają się w kameralnej grupie, dostępnych jest jedynie 8 miejsc! Obowiązuje kolejność zgłoszeń. Szczegóły na Facebooku i Instagramie Instytutu.

Nowy rok to dobry czas na decyzję o rozpoczęciu rozwijania nowej pasji! W styczniu prowadzony będzie nabór na lekcje śpiewu w Instytucie. Lekcje prowadzone są przez wykwalifikowanych trenerów wokalnych, kierujących się empatią i zrozumieniem. Bydgoski Instytut Głosu to bezpieczna przestrzeń, w której możliwa jest profesjonalna, świadoma praca nad głosem, zgodna z najnowocześniejszymi standardami.

inf. Filip Czarnecki

Filharmonia Pomorska im. I.J. Paderewskiego

„ 5.01.2023, czwartek, godz. 19.00

American Pops – taneczny karnawał Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej. Mariusz Smolij – dyrygent. W programie m.in.: George Gershwin – Uwertura Kubańska (Rumba); John Kander (arr. Ted Ricketts) – Suita z musicalu Chicago; John Barry (arr. Calvin Custer) – Somewhere in Time; John Moss – Sinatra – Salute to Ol’ Blue Eyes. Oscary to najbardziej znane i najbardziej prestiżowe nagrody filmowe, ale nie tylko obrazom nadają rozgłosu. Muzyka do filmu również może stać się słynnym i niezapomnianym hitem, i to

26 | | STYCZEŃ 2023
Bydgoski Instytut Głosu

właśnie oscarowym. Koncert z serii American Pops będzie kolejnym niezwykle atrakcyjnym, i bardzo wyczekiwanym w karnawale przez słuchaczy, spotkaniem z kunsztem Mariusza Smolija oraz jego projektem.

„ 11.01.2023, środa, godz. 19.00

Etniczne inspiracje

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis. Etnos Ensemble: Konrad Merta – akordeon, Bartosz Pacan – klarnet, Piotr Gach – wiolonczela, Michał Kapczuk – kontrabas, Przemek Pacan – instrumenty perkusyjne. W programie m.in. utwory z melodiami ludowymi.

Etnos Ensamble tworzy czterech wytrawnych instrumentalistów. Każdy z członków zespołu stanowi wyjątkową indywidualność i dysponuje własnymi doświadczeniami zdobywanymi w ramach rozmaitych projektów. Połączyła ich miłość do muzyki etnicznej, a więc tego, co piękne, proste, tętniące życiem i najbliższe duszy każdego człowieka. Panowie w swojej twórczości łączą tradycyjne inspiracje ludowe: słowiańskie, bałkańskie, klezmerskie oraz arabskie z elementami improwizacji i jazzu, wydobywając z nich to, co unikatowe, prawdziwe i śliczne. Styl, który prezentują, jest indywidualny i oryginalny, dlatego trudno go określić jako jeden gatunek. Twórczość Etnos Ensemble wychodzi z głębi, jest prawdziwa i szczera. Łączy tradycyjną energię i elegancję z pierwotnym, pradawnym pulsem.

„ 13.01.2023, piątek, godz. 19.00 70 lat Filharmonii Pomorskiej. Inauguracja obchodów 100-lecia urodzin Andrzeja Szwalbego

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej. Mykoła Diadiura – dyrygent, Jakub Kuszlik – fortepian. W programie: Witold Lutosławski – Mała suita na orkiestrę symfoniczną; Ignacy Jan Paderewski – Koncert fortepianowy a-moll op. 17; Henryk Mikołaj Górecki – IV symfonia Tansman Epizody.

Wyjątkowy koncert, którym uczcimy jubileusz 70-lecia „upaństwowienia” Filharmonii Pomorskiej oraz zainaugurujemy rok obchodów 100-lecia urodzin Andrzeja Szwalbego. Zabrzmi muzyka wielkich polskich kompozytorów. Mała suita na orkiestrę symfoniczną Lutosławskiego powstała w 1951 roku i stała się jednym z najbardziej popularnych utworów polskiej muzyki pierwszej połowy lat 50. Czerpiąc z folkloru Rzeszowszczyzny, Lutosławski zbudował czteroczęściową formę z niezwykle dynamiczną częścią drugą i powolną, liryczną, melodycznie jednorodną częścią trzecią. Koncert fortepianowy a-moll Paderewskiego obecnie zaliczany jest do najpopularniejszych utworów zarówno w dorobku tego kompozytora, jak i w całej polskiej literaturze fortepianowej. Z pewnością określić go można mianem utworu „narodowego”, ze względu na liczne odwołania do polskiej muzyki ludowej. Utwór wyróżnia piękna melodyka, subtelna emocjonalność oraz wyważona wirtuozeria. W roli solisty wystąpi Jakub Kuszlik – laureat IV Nagrody XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. F. Chopina. IV symfonia Tansman Epizody Góreckiego miała swoją premierę 15 lutego 2015

roku podczas Tansman Festival w Łodzi i stanowiła finał światowej prezentacji utworu w cyklu czterech premier: Londyn – Los Angeles – Amsterdam – Łódź. Po sukcesie III Symfonii Symfonii pieśni żałosnych IV Symfonia stała się jednym z najbardziej oczekiwanych utworów na świecie. Utwór przeznaczony jest na blisko stuosobowy skład instrumentalny. W kompozycji pojawiają się nawiązania do utworów K. Szymanowskiego, R. Wagnera, O. Messiaena. IV Symfonia jest swego rodzaju hołdem dla Aleksandra Tansmana i podsumowaniem dorobku twórczego H.M. Góreckiego.

„ 20.01.2023, piątek, godz. 19.00

Z batutą i humorem

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej. Maciej Niesiołowski – dyrygent; Wioletta Białk – sopran; Anita Maszczyk – sopran; Michał Musioł – tenor.

Lekki, musicalowo-operetkowy repertuar, dawka dobrego humoru, wspaniałe głosy solistów i uwielbiany przez bydgoską publiczność dyrygent Maciej Niesiołowski to propozycja Filharmonii Pomorskiej na spędzenie miłego wieczoru w karnawałowym czasie.

„ 21.01.2023, sobota, godz. 17.00

Jubileusz 50-lecia Chóru Akademickiego UKW

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis. Chór Akademicki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Benedykt Odya – dyrygent, Bernard Mendlik – dyrygent, Tomasz Kotwica – przygotowanie chóru, Anna Wilk – sopran, Krzysztof Zimny – tenor, Damian Wilma – bas. W programie: Franz Schubert – Msza G-dur; utwory a cappella.

„ 22.01.2023, niedziela, godz. 17.00

Koncert familijny w tanecznym nastroju

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis. Sławomir Chrzanowski – dyrygent. Fabryka Tańca Joanna Grabowska. W programie muzyka taneczna: samba, cha-cha, walc i wiele innych.

Koncert przeznaczony dla całych rodzin, niezależnie od wieku. Oprócz wysłuchania najpo -

pularniejszych tańców będziemy mieli okazje je również zobaczyć w wykonaniu dzieci i młodzieży z Fabryki Tańca Joanny Grabowskiej. Koncert poprowadzi Sławomir Chrzanowski, dyrygent, który doskonale potrafi nawiązać kontakt z publicznością i wprowadzić dobry nastrój.

„ 25.01.2023, środa, godz. 19.00

Muzyka filmowa w karnawale

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis. Piotr Pławner – skrzypce. W programie: John Williams – temat z filmu Lista Schindlera (ar. Dariusz Zboch); Leonard Bernstein – suita z musicalu West Side Story (ar. Dariusz Zboch); Jerry Bock – temat z musicalu Skrzypek na dachu (ar. Dariusz Zboch); Ennio Morricone – suita z filmu Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (ar. Dariusz Zboch).

Podczas karnawału zapraszamy na koncert z muzyką filmową w roli główniej. Zabrzmią najpiękniejsze, poruszające suity orkiestrowe z filmów i musicali XX i XXI wieku.

KONCERTY EDUKACYJNE:

„ 14.01.2023, sobota, godz. 10.30 i 12.30

136. Od brzuszka do uszka maluszka

Rafał Tworek – fortepian, Michał Kwaśniak –skrzypce, Jacek Kwaśniak – instrumenty perkusyjne, Monika Kochanowska – taniec, Katarzyna Szewczyk – przygotowanie i prowadzenie. W programie muzyka w tanecznych rytmach.

Od brzuszka do uszka maluszka to cykl koncertów dedykowanych kobietom w ciąży, niemowlętom i małym dzieciom do 2. roku życia.

„ 14.01.2023, sobota, godz. 11.00 i 12.45

Akademia WioliMisia

Grzegorz Kujawa – skrzypce, Agata Gumiela – fortepian. Pary taneczne z Fabryki Tańca Joanny Grabowskiej. Dorota Borowicz  – przygotowanie i prowadzenie. W programie muzyka w tanecznych rytmach.

Akademia WioliMisia to doskonała weekendowa propozycja dla rodzin z dziećmi w wieku od 3. do 6. roku życia.

STYCZEŃ 2023 | | 27

„ 30.01.2023, poniedziałek, godz. 9.30, 11.00, 12.30, 14.00

Poranek

muzyczny

dla seniorów: Operetkowy zawrót głowy

Justyna Gęsicka – mezzosopran, Krzysztof Zimny – tenor, Nazarii Kachala – baryton, Dorota Kuszyńska – fortepian, Anna Merder – przygotowanie i prowadzenie. W programie utwory m.in. Franza Lehára, Emmericha Kálmána.

inf. Justyna Narewska

Galeria Autorska Jan Kaja i Jacek Soliński

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 18.00, ul. Chocimska 5

Otwarcie wystawy obrazów

Zbigniewa Tubisza Bez szczegółów

Zbigniew Tubisz, ur. w 1959 r. w Bydgoszczy. Maluje od połowy lat 70. W bydgoskim PLSP był pod silnym wrażeniem twórczości i osobowości artysty malarza Jana Szkaradka. Jego pierwsza wystawa indywidualna miała miejsce w popularnym w latach 70. w klubie Medyk w Bydgoszczy. Pod koniec lat 90. był członkiem Stowarzyszenia Artystycznego „Wieża Ciśnień”. Brał udział w plenerach artystycznych oraz wielu wystawach zbiorowych. Zrealizował kilka wystaw indywidualnych.

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 18.00, ul. Chocimska 5 Krzysztof Derdowski. Smaki życia. Felietony z lat 2006–2017 – promocja książki i spotkanie literackie

z udziałem: Jarosława Jakubowskiego, Grzegorza J. Grzmot-Bilskiego, Bartłomieja Siwca, Marka Kazimierza Siwca, Pawła Skuteckiego, Ewy Starosty i Hanny Strychalskiej

się historia małej dziewczynki według duńskiego pisarza. Czy naszą bohaterkę czeka podobny los? Kogo symbolem jest dziewczynka z zapałkami? Spektakl zaprezentowany zostanie przez Teatr Kołowrotek działający przy KPCK.

„ 5.01.2023, czwartek, godz. 18.00, bilety w cenie 30 zł/os. do nabycia w siedzibie KPCK oraz na biletyna.pl

Koncert Noworoczny Hej, kolęda! w wykonaniu podhalańskiego zespołu ZOSPA

ZOSPA to grupa muzykantów wywodząca się z rodów, w których zakorzeniona jest tradycja i kultura góralska. Podczas koncertu grupa wykona tradycyjne kolędy i pastorałki góralskie. Skład zespołu: Anna Malacina Karpiel – wokal, Krzysztof Czech –skrzypce, wokal, Wojciech Buńda – skrzypce, wokal, Stanisław Rzadkosz – akordeon, wokal, Bartłomiej Wysocki – basy, kontrabas, wokal.

„ 10.01.2023, wtorek, godz. 18.00, wstęp wolny Literatura w Centrum: Lucyna Simińska Lucyna Siemińska – ur. w 1962 r. w Bydgoszczy. Członek Stowarzyszenia Autorów Polskich i Gdańskiego Klubu Poetów. Odznaczona odznaką honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2022). Laureatka kilku konkursów poetyckich. Publikowała w czasopismach „Akant”, „Znaj”, „sZAFa”, „Bezkres”, „Artis”, „Litterateur Redefining World – Edition 15.” oraz w licznych almanachach i antologiach, także międzynarodowych. W internecie prowadzi blog poświęcony twórczości własnej, (lucynasieminskapoezja.blogspot. com). Autorka książek poetyckich i zbioru opowiadań. Pisze również recenzje. Nieformalnie związana jest z Myślą Poetycką na Facebooku i Kawiarnią Literacką w bydgoskim DK Modraczek. Spotkanie prowadzi Bartłomiej Siwiec.

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 18.00, wstęp wolny; wystawa czynna do 24.02.2023 Wystawa prac grupy plastycznej Kujawskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku

KPCK w Bydgoszczy prowadzi warsztaty plastyczne dla seniorów już od wielu lat. Efekty zobaczycie państwo na naszej wystawie w Salonie Hoffman.

wa czy Adam Grzymała-Siedlecki. To tu działała największa fabryka fortepianów i pianin Brunona Sommerfelda… Spotkanie poprowadzi dr hab. Marek Jeleniewski.

„ 16.01.2023, poniedziałek, godz. 17.00–20.00; koszt: 150 zł/os. za cały cykl, płatne w dniu wydarzenia w siedzibie KPCK

Warsztaty kreatywnego pisania oraz spoken-word z Zuzanną Szmidt

Warsztaty kreatywnego pisania oraz spoken-word rozpisane zostały na pięć trzygodzinnych spotkań w poniedziałki: 16.01, 23.01 oraz 13.02, 20.02 i 27.02.2023. Zajęcia odbywać się będą w małych grupach w oranżerii KPCK. Liczba miejsc ograniczona. Więcej informacji: tupotpoetycki@ gmail.com, facebook.com/tupotpoetycki, alicja. duzyk@kpck.pl, tel. +48 52 585 15 01 wew. 112.

„ 17.01.2023, wtorek, godz. 18.00, wstęp wolny

Klimarczykiem

Maciej Klimarczyk jest lekarzem psychiatrą i seksuologiem, doktorem nauk medycznych. Prowadzi własną praktykę lekarską w Bydgoszczy i Mogilnie. Zajmuje się też popularyzacją wiedzy o zdrowiu psychicznym i seksualnym człowieka, prowadząc swój kanał na YouTube i współpracując z wieloma instytucjami i mediami (Radio ZET, TVN, Wyborcza.pl, „Wysokie Obcasy”, TOK FM, TVP Bydgoszcz, Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, Uniwersytet Trzeciego Wieku w Bydgoszczy). W 2021 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się jego debiutancka powieść, thriller psychologiczny Śpiewaczka. Książka została nominowana przez portal lubimycztac.pl do tytułu książki roku w kategorii debiut, a także otrzymała Literacką Nagrodę Bydgoszczy „Strzałę Łuczniczki”. Autor obecnie jest w trakcie pisania swojej drugiej powieści. Gościem specjalnym spotkania będzie Tomasz Koczorski, biegły w zakresie antropologii fizycznej i sądowej, który od wielu lat zajmuje się antropologią sądową, analizując szczątki kostne, specjalizacje: antropologia, antroposkopia. Współpracuje głównie z organami ścigania. Badał szczątki zamordowanych osób i nieobce są mu kryminały sprzed wieków. Spotkanie poprowadzi Alicja Dużyk.

Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy

„ 4.01.2023, środa, godz. 17.00; bilety w cenie 15 zł/os. do nabycia w siedzibie KPCK oraz na biletyna.pl

Spektakl na motywach baśni H.Ch. Andersena Dziewczynka z zapałkami

Po raz ostatni w zimowym sezonie zapraszamy na spektakl familijny na motywach baśni Dziewczynka z zapałkami. Mieszkańcy XIX-wiecznego miasteczka, pochłonięci świątecznymi sprawunkami, nie dostrzegają biednej, zziębniętej istotki próbującej sprzedać choćby kilka zapałek za kromkę chleba. Wiemy, jak kończy

„ 13.01.2023, piątek, godz. 18.00, wstęp wolny Bydgoski firtel, czyli kultura międzywojnia – premiera najnowszej książki Małgorzaty Grossman

W Bydgoszczy był teatr, były kina oblegane przez bydgoszczan i rozmaite sale, w których wysłuchać można było koncertów, wykładów o sztuce czy spektakli muzycznych. Funkcjonowały biblioteki i czytelnie. Żyli tu muzycy, malarze, rzeźbiarze, pisarze, aktorzy. Działały chóry, nawet szkoła aktorska. Był też plan, by Bydgoszcz stała się Hollywood nad Brdą. Prywatnie lub zawodowo związane były z miastem takie gwiazdy międzywojnia, jak Pola Negri, Ola Obarska, Helena Grossówna, tu tworzyli Wanda Siemaszko -

28 | | STYCZEŃ 2023
Zabić po raz drugi, pardon – napisać książkę – spotkanie z Maciejem
Maciej Klimarczyk

„ 18.01.2023, środa, godz. 18.00, wstęp wolny Koncert Noworoczny w wykonaniu zespołów wokalnych

Wystąpią: Żeński Chór Kameralny Belcanto, Zespół Feniks z KS Złota Jesień oraz bdgVOICES w całkiem nowym składzie. W repertuarze znajdzie się coś dla każdego – utwory klasyczne, rozrywkowe, po polsku i po angielsku.

„ 19.01.2023, czwartek, godz. 16.00, wstęp wolny Spektakl z okazji Dnia Babci i Dziadka

Teatr Form Różnych Nasza Klasa z KPCK w Bydgoszczy zaprasza na spektakl Wspomnienia bajkowe – Miś i jego przyjaciele

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 18.00, wstęp wolny

LXIV Spotkanie z Historią u Hoffmana: Dzieje granicy rosyjsko-pruskiej na Kujawach i Pomorzu (1815–1920)

W 1815 roku na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego doszło do nowego podziału ziem polskich między państwa zaborcze. Od tego momentu, przez 100 następnych lat przez obszar dzisiejszego województwa kujawsko-pomorskiego przebiegała granica prusko-rosyjska. Jej istnienie w znaczący sposób wpływało na życie tutejszych mieszkańców. Pojawiły się posterunki graniczne oraz komory celne. Powstały też kolejowe stacje graniczne w Aleksandrowie Kujawskim i Otłoczynie. Wzdłuż granicy działały grupy przemytników nielegalnie przewożących różne towary. Temat i ciekawostki z nim związane przybliży dr hab. Tomasz Krzemiński, prof. UMK.

„ 31.01.2023, wtorek, godz. 11.00; bilety w cenie 10 zł/os. do nabycia w siedzibie KPCK oraz na biletyna.pl

Spektakl Były sobie Włochatki (2,5+)

Bohaterami zdarzenia są lalki Włochatki, mieszkańcy KPCK-owego strychu. Przeżywają niesamowite i rozmaite przygody codziennego życia, przepełnione tajemnicą, zagadkami i niekiedy dreszczykiem.

PONADTO W STYCZNIU: Lekcja w teatrze

Cykl warsztatowych, teatralnych spotkań dla grup zorganizowanych w wieku 5–15 lat. W spotkaniach mogą wziąć udział grupy przedszkolne i szkolne po uprzednim zarezerwowaniu i umówieniu terminu. Program warsztatów staramy się dostosowywać do konkretnej grupy. W ramach zajęć uczestnicy poznają tajniki sztuki teatralnej, uzyskują odpowiedź na niewyjaśnione dotąd i nurtujące ich pytania w dziedzinie teatru, wykonują podstawowe zadania aktorskie, biorąc udział w zabawach wprowadzających ich w świat sceny i teatru. Odbiorcy warsztatów nierzadko mają możliwość obejrzenia miniteatru lalkowego w wykonaniu pracowników Działu Artystycznego KPCK. Kontakt: artystyczny@ kpck.pl. Koszt: 10 zł./os., płatne w dniu wydarzenia w siedzibie KPCK.

Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego

Działania edukacyjne: „ 29.01.2023, niedziela, godz. 12.00, Spichrze nad Brdą, ul. Grodzka 7–11 Niedziela w Muzeum: Niech się święci

Z okazji karnawału zapraszamy na bal. Porozmawiamy o tym, czym jest karnawał i kiedy obchodzimy ostatki. Dzięki wystawie Niech się święci… Bydgoszcz w PRL-u zobaczymy, jak nasi rodzice i dziadkowie świętowali ten czas. W części warsztatowej stworzymy karnawałowe maski. Wstęp: 5 zł (dzieci i dorośli). Zapisy poprzez formularz zgłoszeniowy na stronie internetowej.

„ 31 stycznia – 10 lutego 2023

Ferie z Wyczółkiem

Zapraszamy dzieci na kolejną odsłonę ferii w muzeum. Więcej: muzeum.bydgoszcz.pl. Wstęp: 10 zł (dzieci i dorośli). Kontakt: edukacja@ muzeum.bydgoszcz.pl.

Spotkania i wykłady: „ 2.01.2023, poniedziałek, godz. 18.00, gmach główny MOB (sala audiowizualna)

Wykłady do wystawy: Co wiadomo o Skarbie Bydgoskim 5 lat po jego odkryciu?

Na wykładzie poznamy wyniki interdyscyplinarnych badań naukowych Skarbu, uzyskane w ciągu 5 lat po jego odkryciu. Będą wśród nich

odpowiedzi na wiele pytań dotyczących sekretów tego bezcennego znaleziska. Po raz pierwszy zobaczymy szczegóły przedmiotów niepokazywane dotąd na wystawie, a nawet zabytki, które ze względu na stan zachowania nie były eksponowane. Wstęp: 5 zł.

Kuratorskie oprowadzania po wystawach:

Wystawa Skarb Bydgoski (Europejskie Centrum Pieniądza, ul. Mennica 4; grupy zorganizowane zapraszamy w każdy wtorek o godz. 12.00, obowiązują zapisy: edukacja@muzeum. bydgoszcz.pl; osoby indywidualne zapraszamy w każdą środę o godz. 12.00 (bez zapisów).

Wydarzenia I Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Protonarodów: „ 20.01.2023, piątek, godz. 17.00, gmach główny MOB, ul. Gdańska 4 (sala audiowizualna)

Wykłady do wystawy: Dążenia Kurdów do samodzielności

Wykład Marii Giedz, dziennikarki, dr politologii i nauczycielki akademickiej. Prelegentka przedstawi Kurdów w kontekście ich dążenia do samodzielności. Słowo „samodzielność” oznacza zarazem niepodległość i suwerenność, ale też autonomię, której nikt nie neguje. Zaprezentuje różne poglądy i pomysły na samodzielność. Opowie o Kurdach syryjskich z Rożawy od Afrin po Dżezirę, łącznie z Kobane, którzy myślą o stworzeniu konfederacji demokratycznej (demokratyczny konfederalizm), gdyż na jej terenie mieszkają nie tylko Kurdowie. Uczestnicy wykładu dowiedzą się również, że podobna sytuacja demograficzna istnieje w Regionie Kurdystanu (Kurdystan Iracki, czyli Baszur, składa się z RK i „terenów spornych”) i na terenach Iranu (Rożhilat) oraz Turcji (Kurdystan Turecki – Bakur). Wstęp: 5 zł.

„ 27.01.2023, piątek, godz. 17.00, gmach główny MOB, ul. Gdańska 4 (sala audiowizualna) Wykłady do wystawy: Kulturowe i religijne zróżnicowanie Kurdystanu

STYCZEŃ 2023 | | 29
inf. Anna Serwach 190. rocznica Konstytucji 3 Maja na Starym Rynku, „Bydgoski Informator Fotograficzny”, Zdzisław Krakowiak, Bydgoszcz, 3.05.1981, repr. fot. Wojciech Woźniak

Wykład Artura Rodziewicza (doktora filozofii, adiunkta badawczego w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego, członka International Yezidi Theological Academy w Tbilisi) o mieszkańcach regionu nazywanego Kurdystanem, gdzie wykształciły się wyjątkowe formy religijności, gdzie do dziś przetrwały elementy starożytnych lokalnych wierzeń i gdzie żyją obok siebie wyznawcy islamu, jezydyzmu oraz najstarszych form chrześcijaństwa. Wstęp: 5 zł/os.

Wydarzenia:

„ 24.01.2023, wtorek, godz. 18.00, Spichrze nad Brdą, ul. Grodzka 7–11

Wernisaż wystawy Niech się święci… Bydgoszcz w PRL-u

Tematem wystawy jest świętowanie bydgoszczan w okresie Polski Ludowej. Zaprezentowane zostaną najważniejsze uroczystości państwowe, miejskie, okolicznościowe, branżowe oraz kościelne i rodzinne odbywające się w Bydgoszczy w latach 1945–1989.

„ 27.01.2023, piątek, godz. 18.00, Galeria Sztuki Nowoczesnej, ul. Mennica 8

Wernisaż ekspozycji 73. Pamięci AK-D – ogólnopolska wystawa 73 obrazów malarskich 80 x 60 cm

Ideą tej wystawy jest malarska refleksja życia o twórczości i osobowości Andrzeja Klimczaka-Dobrzanieckiego. Pochodzący z Prudnika, ale o stanisławowskich korzeniach rodziny, był studentem, wykładowcą z tytułem profesora, a w latach 1990–1993 rektorem wrocławskiej uczelni, wówczas PWSSP. Odszedł 28 stycznia 2020 roku.

Wystawy czasowe:

„ do 31.03.2023, piątek, Galeria Muzeum w BCF, ul. Jagiellońska 1 (wejście od ul. Gdańskiej)

Kurdystan. Oblicza trwania

To największa jak dotąd w Europie wystawa sztuki kurdyjskiej. Prezentujemy kilkaset prac ponad 30 kurdyjskich artystów i artystek sztuk plastycznych i wizualnych niemal z całej Europy, a także Australii, Tajlandii oraz USA. Warto poznać ich nazwiska: Ahmad Nabaz, Arya Atti, Azad Karim Mohammed, Azad Karim, Azad Nanakeli, Bahram Hajou, Baldin Ahmad, Baris Sayitwan, Bayan Jaf, Cheeman Ismael, Dara Muhammad Ali, Ebrahim Alipoor, Eskander Osman, Faek Rasul, Fuad Aziz, Havin Al-Sindy, Ismail Khayat, Jalal Raouf, Jamal Penjweny, Khaery Adam, Malva (Omar Hamdi), Mohamed Arif, Morazo Jajan, Namo (Mohammad Rostamzadeh), Nimat Shahab Kawani, Norrem (Issam Hamdi), Osman Ahmed, Poshya Kakil Ahmed, Rostam Aghala, Rushdi Anwar, Sakar Sleeman, Shukr Saeed, Suleiman Shaker, Tania Raschied, Walid Siti, Younes Mohammed, Yousif Salih czy Zehra Dogan. Specjalnie dla wystawy ich dzieł bydgoskie MOB przeznaczyło blisko 1000 m kw. powierzchni wystawienniczej w przestrzeni sąsiadującego z muzeum budynku Bydgoskiego Centrum Finansowego, gdzie organizatorzy, tworząc ekspozycję dzieł sztuki, zamierzają wykreować nowe atrakcyjne miejsce w śródmieściu Bydgoszczy.

„ do 16.02.2023, czwartek, Galeria Sztuki Nowoczesnej, ul. Mennica 8 73. Pamięci AK-D – ogólnopolska wystawa 73. obrazów malarskich 80 x 60 cm

„ do 15.01.2023, niedzierla, Galeria Sztuki Nowoczesnej, ul. Mennica 8, Wyspa Młyńska Anna Sobol-Wejman i Stanisław Wejman

„ do 4.06. 2023, niedziela, Spichrze nad Brdą, ul. Grodzka 7–11 Niech się święci… Bydgoszcz w PRL-u

Wystawy stałe: Obrazy nie-/rzeczywistości. Inspiracje i aspiracje Jan Stanisławski i uczniowie z kolekcji Wandy i Leonarda Pietraszaków (gmach główny MOB, ul. Gdańska 4) Aptekarstwo bydgoskie (Apteka Pod Łabędziem, ul. Gdańska 5) Skarb Bydgoski (część numizmatyczna) (Europejskie Centrum Pieniądza, ul. Mennica 4) Od Starego Rynku do placu Wolności. Spacer ulicami międzywojennej Bydgoszczy (Spichrze nad Brdą, ul. Grodzka 7–11)

Na pograniczu Wielkopolski i Pomorza. Bydgoszcz i region u zarania dziejów W grodzie Bydgosta. Tajemnice życia wczesnośredniowiecznych mieszkańców Bydgoszczy i okolic (Zbiory Archeologiczne, ul. Mennica 2)

Twórczość Leona Wyczółkowskiego (1852–1936)

(Dom Leona Wyczółkowskiego, ul. Mennica 7)

inf. Izabela Kubiesa

Obiekt miesiąca: Fotografia pochodu pierwszomajowego

1 maja, czyli Święto Pracy, formalnie ustanowiono świętem państwowym w roku 1950. Była to uroczystość propagującą ideę socjalizmu, hucznie obchodzona w okresie Polski Ludowej. Przedstawiciele poszczególnych zakładów pracy, instytucji, organizacji, a także szkół czy ze -

30 | | STYCZEŃ 2023
„Bydgoski Informator Fotograficzny, maj 1979”, Adam Wojakowski, Bydgoszcz, 1.05.1979, fotografia, papier, 18,3 x 23,9 cm Arya Atti – Wojna kolorów

społów sportowych zbierali się w wyznaczonych punktach, aby wspólnie przejść ulicami Bydgoszczy. Główny element całego pochodu stanowiła trybuna honorowa ulokowana przed Rozgłośnią Pomorską Polskiego Radia w Bydgoszczy przy Alejach 1 Maja (obecnie Polskie Radio PiK, ul. Gdańska). Wypełniona była przedstawicielami miejscowej partii, władzy wojewódzkiej, milicji, wojska. Uczestnicy pochodu nieśli ze sobą biało-czerwone i czerwone flagi, sztandary (np. organizacji czy zakładów pracy, komórek edukacyjnych), transparenty z hasłami propagandowymi, chorągiewki oraz kwiaty. Członkowie poszczególnych grup zawodowych ubrani byli w uniformy danej profesji – mundury galowe, stroje sportowe itp.

Na fotografii, oprócz uczestników pochodu poruszających się wyznaczoną trasą przyozdobioną girlandami oraz banerami pierwszomajowymi, widać orkiestrę dętą oraz tłum obserwatorów. W tle uwieczniono ówczesną zabudowę miasta. Zdjęcie można obejrzeć od 24 stycznia 2023 roku na wystawie czasowej Niech się święci. Bydgoszcz w PRL-u (Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Spichrze nad Brdą, ul. Grodzka 7–11).

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 19.15

Seans filmowy

Szczegóły: http://palac.bydgoszcz.pl/dkf.php

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 19.30 Pałacowe Planetarium, czyli obserwacje nieba przez teleskop

Główną atrakcją będzie planeta Saturn. Spotkanie przed budynkiem Pałacu Młodzieży poprowadzi Artur Wrembel. W przypadku niepogody odbędzie się prelekcja w sali 209.

„ 13.01.2023, piątek, godz. 9.30

Poradnia Rozwoju Zdolności

Warsztaty wsparcia psychologicznego dla uczniów zdolnych. Tematyka spotkania: Trening twórczości. Odbiorca: uczniowie szkół podstawowych (klasy VII i VIII) i ponadpodstawowych. Celem warsztatów jest rozwijanie potencjału uczniów, przygotowanie ich do tworzenia rzeczy nowych i wartościowych, a także rozwinięcie zdolności przystosowawczych tak, aby potrafili w sposób twórczy i nowatorski podchodzić do różnorodnych problemów oraz dawać sobie radę z ciągłymi zmianami stosunkowo niewielkim nakładem energii psychicznej i fizycznej. Prowadzące: Katarzyna Tłok i Edyta Szott – pedagodzy z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Bydgoszczy. Przewidywany czas spotkania: ok. 3 godz. dydaktycznych. Liczba miejsc ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Udział w warsztatach jest bezpłatny. Informacje i zgłoszenia do 11 stycznia: m.mackowiak@palac.bydgoszcz.pl lub tel. 52 321 00 81 wew. 310. Miejsce: Pałac Młodzieży, sala 115.

„ 21.01.2023, sobota, godz. 10.00

Festyn z okazji Dnia Babci i Dziadka

Zajęcia otwarte u poszczególnych nauczycieli, koncert, seans filmowy.

„ 23.01.2023, poniedziałek, godz. 9.00

Pałacjada

Miejsce: Przedszkole nr 24.

„ 23.01.2023, poniedziałek, godz. 10.30 i 12.00

Zabawowy Klub Filmowy Malucha „Zygzak”

Podczas spotkań przedszkolaki oglądają trzy polskie filmy animowane dla dzieci (Reksio, Bolek i Lolek, Miś Kudłatek, Pampalini, Przygody Myszki i inne). Zimowe pokazy przeplatane są rozmową z dziećmi na temat filmu, a także licznymi tematycznymi zabawami ruchowymi i animacjami muzycznymi. Obowiązują wcześniejsze zapisy grup: e.andrysiak@palac.bydgoszcz.pl.

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 19.15

Seans filmowy

Szczegóły: http://palac.bydgoszcz.pl/dkf.php

„ 28.01.2023, sobota, godz. 10.00

Ogólnopolski Konkurs Tańca Taneczne Miraże

Pałac Młodzieży w Bydgoszczy

„ 5.01.2023, czwartek, godz. 19.15 Seans filmowy

Szczegóły: http://palac.bydgoszcz.pl/dkf.php

„ 9.01.2023, poniedziałek, godz. 9.00 Pałacjada

Miejsce: Przedszkole nr 24.

„ 9.01.2023, poniedziałek, godz. 10.00 Przedszkolaki w świecie sztuki i literatury

Kto zaprosił krasnoludki do Polski? Czytanie utworów Marii Konopnickiej, występy dzieci, zabawy, ilustrowanie. Dzieci usłyszą m.in. znane wiersze: Stefek Burczymucha, Co słonko widziało?, Pojedziemy w cudny kraj!, którym towarzyszyć będą zabawy i animacje ruchowe. Teksty zinterpretuje Lucyna Gęsikowska, kustosz Działu Zbiorów Specjalnych w WiMBP w Bydgoszczy. Ponadto przybliży fragmenty baśni Konopnickiej O krasnoludkach i sierotce Marysi w połączeniu z prezentacją multimedialną zawierającą skany szklanych przeźroczy z 1925 ze zbiorów WiMBP, stanowiących ilustracje do tej baśni. Dzieci włączą się w działania, prezentując piosenki oraz dzieląc się swoimi wyobrażeniami postaci krasnoludków na rysunkach.

„ 16.01.2023, poniedziałek, godz. 9.30 i 11.00 Karnawałowa audycja muzyczna

Obowiązuje rezerwacja miejsc. Zgłoszenia: tel. 52 321 00 81 wew. 324; 660 448 499; p.cywinska-gacka@palac.bydgoszcz.pl.

„ 16.01.2023, poniedziałek, godz. 17.00 Konkurs Moja gościnna Bydgoszcz – wystawa retrospektywna prac laureatów I i II edycji

W dniach 16 stycznia – 3 lutego w Bydgoskim Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu odbędzie się wystawa retrospektywna prac laureatów I i II edycji konkursu Moja gościnna Bydgoszcz. Na otwarcie wystawy zapraszamy 16 stycznia o godz. 17.00. Konkurs, odbywający się od I edycji zrealizowanej w 2021 r. pod Patronatem Honorowym Prezydenta Bydgoszczy, jest wartościową propozycją dla dzieci cudzoziemców mieszkających w Bydgoszczy, uczniów szkół podstawowych. Ekspozycja jest podsumowaniem dotychczasowych dwóch edycji, a zarazem zaproszeniem do udziału w kolejnej odsłonie konkursu plastycznego. III edycja wydarzenia, w 2023 roku, jest rozszerzona o konkurs muzyczny. Miejsce: Bydgoskie Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu.

„ 19.01.2023, czwartek, godz. 19.15 Seans filmowy

Szczegóły: http://palac.bydgoszcz.pl/dkf.php

Konkurs taneczny posiadający ponad 20-letnią historię. Pomysłodawcą i wieloletnim realizatorem wydarzenia jest dr Wiesława Pilewska, obecnie koordynuje je Enia Rożankowska. Konkurs skierowany jest do zespołów działających w amatorskim ruchu tanecznym, skupiających utalentowane tanecznie dzieci i młodzież. Od kilku lat w konkursie prezentują się również młodzi soliści i duety taneczne. Choreografie prezentowane podczas Tanecznych Miraży oparte są na technice tańca współczesnego, jazzu i modern. W pracy jury corocznie biorą udział wybitni zawodowi choreografowie i tancerze. Miejsce: sala widowiskowa Pałacu Młodzieży.

Informacje: Pałac Młodzieży w Bydgoszczy, ul. Jagiellońska 27, tel. 52 321 00 81.

Otwarta Przestrzeń „Światłownia”

„ 7.01.2023, sobota, godz. 18.00, ul. św. Trójcy 15 Kolędowanie w Światłowni

Razem zaśpiewamy najpiękniejsze polskie kolędy. Prowadzącym wieczór będzie Maciej Różycki (absolwent Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, bard,

STYCZEŃ 2023 | | 31

kompozytor, poeta, miłośnik twórczości Jacka Kaczmarskiego, wieloletni przewodniczący jury Festiwalu Piosenek Jacka Kaczmarskiego „Źródło wciąż bije”), wsparty przez swoich muzycznych przyjaciół.

„ 13.01.2023, piątek, godz. 18.00, ul. św. Trójcy 15; wejściówka: 35 zł, liczba miejsc ograniczona, obowiązuje wcześniejsza rezerwacja telefoniczna (509 767 689) lub osobista w Światłowni

Iwo Jankowski – koncert w ciemności

Iwo Jankowski – gitarzysta i wokalista od ponad 20 lat związany z Krainą Łagodności. Obecnie członek bydgosko-toruńskiej grupy Wszystkiego Najlepszego, będącej kultowym już zespołem tego nurtu. Ponadto jest laureatem edycji Festiwalu Piosenek Jacka Kaczmarskiego „Źródło wciąż bije” 2021, jak i Festiwalu „Źródło 2021. Przyjaciele śpiewają Jackowi Kaczmarskiemu”, odbywającego się we Wrocławiu.

„ 27.01.2023, piątek, godz. 18.00, ul. św. Trójcy 15 Nadziani

Bluesem

Toruński zespół Nadziani Bluesem powstał dwa lata temu z inicjatywy gitarzysty i wokalisty Adama i multiinstrumentalisty Marka. Do współpracy zostali zaproszeni Denis (gitara basowa) i Michał (perkusja). Od początku twórczość zespołu skierowana była w stronę bluesa, jednak fascynacja członków zespołu różnymi gatunkami muzycznymi sprawia, że w repertuarze można również usłyszeć utwory poezji śpiewanej rocka czy jazzu.

Wstęp na wydarzenia – cegiełka 20 zł, seniorzy, niepełnosprawni – 18 zł.

inf. Grzegorz Dudziński

szych. Daje nadzieję, że dobroć okazywana innym zwróci się w dwójnasób temu, kto jest gotów pomagać, nawet mimo własnych ograniczeń. Sztuka będzie zrealizowana w konwencji teatru lalek, ale aktorzy wystąpią także w żywym planie, m.in. w charakterystycznych, stylizowanych maskach. Ważnym elementem spektaklu są projekcje multimedialne. Znaczące są ruch sceniczny i muzyka, wprowadzająca odpowiedni klimat i przenosząca widzów w zupełnie inne rejony świata. Na tę niezwykłą podróż zapraszamy widzów od 5. roku życia wraz z opiekunami w czwartek oraz piątek 19/20.01.2023 o godz. 9.30 oraz 12.00*, a także w sobotę 21.01.2023 o godz. 16.00.

„ 14.01.2023, sobota, godz. 19.00, ul. św. Trójcy 15

Koncert noworoczny –Agata Pufal i przyjaciele

Usłyszymy zimowe i świąteczne piosenki w ciekawych aranżacjach przy akompaniamencie fortepianu. Nie zabraknie również wspólnego kolędowania.

Agata Pufal – wokalistka jazzowa, nauczycielka śpiewu, instruktorka muzyki, dyrygentka. Absolwentka Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy oraz UKW na Wydziale Edukacji Muzycznej. Laureatka wielu konkursów i festiwali wokalnych.

„ 20.01.2023, piątek, godz. 18.00, ul. św. Trójcy 15

Koncert karnawałowy

Steffi Mal i Włodek Uroda

Steffi Mal (Stefania Malinowska) – bydgoska wokalistka, uzdolniona muzycznie i plastycznie. Animatorka imprez dla dzieci i dorosłych. Trenowała gimnastykę akrobatyczną na obiektach sportowych KKS „Brda” i WKS „Zawisza”. Obecnie instruktorka gimnastyki tanecznej.

Włodek Uroda – bydgoski gitarzysta i basista. Koncertuje od 1984 roku. Współpracował z wieloma znakomitymi muzykami w kraju i za granicą. Występował z Grażyną Łobaszewską, Bogusławem Mecem, Ryszardem Rynkowskim, Krzysztofem Krawczykiem, z zespołami: Pod Budą, Żuki, Vancouver i Szopa Blues.

Teatr Kameralny

w Bydgoszczy

Nowy rok rozpoczynamy powrotem niezwykle barwnego, pełnego muzyki oraz głębokiego przekazu spektaklu. Na scenę Teatru Kameralnego w Bydgoszczy powraca uwielbiany spektakl Adonis ma gościa. Co to jest wolność? Jak rodzi się przyjaźń? Czy różnice powinny nas dzielić, czy łączyć? W pięknym spektaklu, pełnym muzyki, zabawy, kolorów i przekomarzania się, widzowie mają okazję poznać odpowiedzi na wiele ważnych pytań. Zapraszamy widzów od 5. roku życia wraz z opiekunami w weekend 7/8.01.2023 o godz. 16.00 oraz 10/11/12/13.01.2023 o godz. 9.30 oraz 12.00*, a także w sobotę 14.01.2023 o godz. 16.00.

Autorka plakatu: Joanna Rusinek

Dziewczynka z herbacianych pól to egzotyczna opowieść sceniczna z uniwersalnym przesłaniem. Pokazuje, jak ważna jest troska o najbliż-

Pierwszy w nowym roku miesiąc zakończymy powrotem spektaklu, który rozbudza wyobraźnię, przedstawiając magiczny świat pełen fascynacji i zabawy. Pod koniec stycznia w Teatrze Kameralnym Bajki dla niegrzecznych dzieci w reż. Justyny Zar. Scenariusz tego spektaklu został napisany przez Szymona Jachimka, który wykorzystał utwory Heinricha Hoffmanna w tłumaczeniu Wacława Szymanowskiego, adaptując je na potrzeby sztuki opowiadającej o czwórce dzieci, które nie chcą spać, oraz ich zagadkowej, nieco ekscentrycznej ciotce. Spektakl jest 60-minutową, wyjątkową przygodą, która wypełniona jest niespodziankami, strachem oraz tak bardzo ważnym śmiechem, bo jak mówi sama reżyserka: „strachy najlepiej jest obśmiać”. Zapraszamy do Teatru Kameralnego, aby poznać nową historię, która uczy oraz bawi, rozbudza ciekawość, chęć poznawania, a przede wszystkim ukazuje, że strach wcale nie musi paraliżować, a może napędzać do działania. Spektakl w niezwykły sposób uczy oswajać lęki śmiechem, który ma silną moc sprawczą, zatem niech każdy przychodzi do Teatru Kameralnego i zabiera ze sobą wiele uśmiechu, i zatrzymuje go na dłużej! Spektakl przeznaczony jest dla dzieci powyżej 8. roku życia. Zapraszamy 26/27.01.2023 o godz. 9.30 oraz 12.00*, a także w sobotę 28.01.2023 o godz. 16.00.

*Spektakle przewidziane dla grup zorganizowanych.

32 | | STYCZEŃ 2023
Autorka plakatu: Joanna Rusinek

Kasa biletowa jest czynna: wt. 10.00–12.00, śr. 14.00–18.00, czw. 10.00–12.00, pt. 10.00–12.00. Bilety na wydarzenia nabyć można w kasie Teatru Kameralnego, na stronie teatru, a także pod nr. tel. 887 467 102.

Teatr nie bierze odpowiedzialności za udział nieletnich uczestników w wydarzeniach, za ich udział odpowiedzialni są ich opiekunowie. W każdym wydarzeniu opłatę ponosi uczestnik wraz z opiekunem.

inf. Anna Mochalska, Agata Zabrocka

Teatr Polski w Bydgoszczy

„ 7.01.2023, sobota, godz. 16.00, mała scena TPB „ 8.01.2023, niedziela, godz. 10.00 i 12.00, mała scena TPB

Mleko

Reżyseria: Paweł Łysak, współpraca dramaturgiczna: Michał Tabaczyński, instrumenty perkusyjne: Łukasz Maciej Szymborski, muzyka: Michał Dobrzyński, inspicjentka, asystentka reżyserki: Hanna Gruszczyńska. Występują: Marian Jaskulski, Emilia Piech, Jakub Ulewicz.

Plusk, szmer, chlust. Błysk spadającej mydlanej bańki pękającej, gdy ktoś chce ją złapać. Najmniejszy bodziec wpływa na to, co stanie się dalej. Odgłos, zapach i barwa decydują o przebiegu spektaklu o nieoczywistej formie. Percepcja kilkunastomiesięcznych dzieci narzuca inny sposób komunikacji z publicznością, wyznaczony przez sferę zmysłów. Paweł Łysak, jako pierwszy w Polsce, stworzył w zawodowym teatrze przedstawienie wyłącznie dla „najnajów”. Na podstawie perskiej opowieści zbudował wyjątkową inscenizację zabierającą najmłodszych w świat teatru – intensywny, dynamiczny i angażujący ich jako pełnoprawnych widzów.

„ 13.01.2023, piątek, godz. 19.00, mała scena TPB – pokaz przedpremierowy

„ 14.01.2023, sobota, godz. 19.00, mała scena TPB – PREMIERA

„ 15.01.2023, niedziela, godz. 16.00 i godz. 19.00, mała scena TPB

Komediantka

Reżyseria: Anita Sokołowska, dramaturgia: Maria Wojtyszko, muzyka: Krzysztof Kaliski, choreografia: Magda Jędra, przestrzeń i kostiumy: Wojciech Faruga, inspicjentka, asystentka reżyserki: Hanna Gruszczyńska. Występują: Anna Bieżyńska, Zhenia Doliak, Paweł L. Gilewski, Damian Kwiatkowski, Dagmara Mrowiec-Matuszak, Karol Franek Nowiński, Katarzyna Pawłowska, Emilia Piech, Jakub Ulewicz, Małgorzata Witkowska, Marcin Zawodziński.

Adaptacja klasycznej powieści Reymonta opowiadającej o losach Janki Orłowskiej, młodej dziew-

czyny, która nie widzi się w zaplanowanej dla siebie roli żony i zamierza zostać aktorką. Komediantka to opowieść o miłości i nienawiści do teatru.

Janka Orłowska, pełna ideałów dziewczyna ze wsi, przyjeżdża do stolicy, żeby dołączyć do towarzystwa teatralnego dyrektora Cabińskiego. Towarzystwo latem gra w tzw. teatrzyku ogródkowym, czyli na scenie pod gołym niebem połączonej z kawiarnią, jesienią jedzie w objazd po miastach prowincjonalnych. Reymont, który zanim zajął się pisaniem, sam próbował sił jako aktor w tego typu trupie, bezlitośnie sportretował artystów, dyrekcję, a nawet krawcową towarzystwa Cabińskiego. Niemal wszyscy bohaterowie powieści są opętani wizją sukcesu, który nigdy nie nadchodzi. Wszyscy żyją marzeniem, nie zważając na to, że rzeczywistość niewiele ma wspólnego z ich fantazjami. Wszyscy biedują, mężczyźni próbują dorobić hazardem, kobiety znajdują sobie bogatych „mecenasów” i marzą, że będą grać wielkie role w Teatrze Warszawskim (dzisiejszym Narodowym). Tymczasem grają głównie „bukiety dramatyczne” czyli, jak pisze Reymont, „komedyjkę, operetkę jednoaktową, wyjątek z dramatu i taniec solowy”.

Postaci Komediantki to galeria ludzi złamanych, a Orłowska próbuje żyć wśród nich i nie dać się złamać. Realista Reymont nie ma jednak wątpliwości, że jej wysiłki będą daremne. „W spektaklu przyglądamy się kondycji artystów, ale też, szerzej, temu, co z nami zrobił czas napięcia związanego z wojną, pandemią, realiami politycznymi. Czy warto spalać się i gonić za marzeniami, czy warto w tym niepewnym świecie trwać przy swoich ideałach? Używamy narracji Komediantki i historii napisanej przez Reymonta, nasączając ją własnym doświadczeniem, opowiemy o dążeniu kobiety-jednostki do prawa wyzwolenia się z pętających ją rygorów życia społecznego. Do prawa samostanowienia o sobie, potrzebie wolności i samorealizacji” – mówi reżyserka Anita Sokołowska.

„ 19.01.2023, czwartek, godz. 18.00, mała scena TPB, czas trwania: 75 min bez przerw – studencki czwartek

„ 21.01.2023, sobota, godz. 19.00, mała scena TPB „ 22.01.2023, niedziela, godz. 18.00, mała scena TPB

F***ing in Brussels

Tekst, reżyseria: Mikita Ilyinchyk, wideo: Michał Dobrucki, tłumaczenie: Agnieszka Lubomira Piotrowska, współpraca scenograficzna: Nina Joachimowska, realizatorzy: Karolina Lewandowska, Marcin Muszyński, produkcja: Magda Niedźwiecka, Lena Tworkowska, asystent reżysera, inspicjent, operator kamery: Adam Pakieła. Występują: Mirosław Guzowski, Marian Jaskulski, Jerzy Pożarowski, Michał Surówka, Małgorzata Witkowska.

F***ing in Brussels to mroczna opowieść o młodym emigrancie próbującym odnaleźć się w Zachodniej Europie, która z racji jego pochodzenia stopniowo go odrzuca. Co znaczy wolność, co znaczy przynależność narodowa, wreszcie: czym jest dobro i zło – oto zagadnienia, z którymi mierzą się twórcy spektaklu. Jest to z jednej strony portret najmłodszej generacji, przyzwyczajonej do dobrobytu, płynności relacji i braku konieczności podejmowania decyzji, z drugiej zaś – studium najbardziej pierwotnej złości, która uruchamia obce i trudne do opanowania instynkty. Bohater staje się symbolicznym zakładnikiem własnego terytorium, żyjąc gdzieś „pomiędzy”, tocząc nieustanną walkę z koniecznością i niechęcią do podporządkowania się rolom oraz zasadom, których nie rozumie. To utwór o kryzysie młodego umysłu, który w szaleńczych czasach, w których, stąpając po grząskim gruncie, sam zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Relacje seksualno-miłosne głównego bohatera mieszają się w tej opowieści z polityką, męskimi fantazjami, władzą i walką o prawdę o samym sobie. Zło jest w każdym z nas – pytanie, na ile pozwolimy mu wyjść ponad powierzchnię.

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 11.00, mała scena TPB, czas trwania: 90 min bez przerw

„ 27.01.2023, piątek, godz. 11.00, mała scena TPB

„ 28.01.2023, sobota, godz. 18.00, mała scena TPB

STYCZEŃ 2023 | | 33
F***ing in Brussels, fot. Natalia Kabanow

„ 29.01.2023, niedziela, godz. 16.00, mała scena TPB Ameryka

Reżyseria: Julia Holewińska, tekst: Julia Holewińska, Tomasz Szerszeń, przestrzeń i wideo: Tomasz Szerszeń, muzyka: Radosław Duda, inspicjentka, asystentka reżyserki: Hanna Gruszczyńska. Występują: Zhenia Doliak, Paweł L. Gilewski, Damian Kwiatkowski, Emilia Piech, Marcin Zawodziński.

Na wykonanym piórkiem i atramentem rysunku América Invertida (1943) urugwajski malarz Joaquín Torres García przedstawia Amerykę Południową odwróconą do góry nogami – z perspektywy, do której nie przywykliśmy w polskiej szkole. To wyzwolicielskie dekolonialne spojrzenie, polegające na oduczaniu się oczywistości, podważaniu świętości, odkrywaniu skrytej przemocy i wpisanej w naszą kulturę i system społeczno-ekonomiczny opresji, jest inspiracją dla Ameryki

TEATRALNY BILET DLA CZYTELNIKÓW

„BIK-u”

Ze styczniowym numerem „BIK-u” bilety na spektakl:

Ameryka 28 stycznia o godz. 18.00 lub 29 stycznia o godz. 16.00 w cenie 15 zł!

Jeden egzemplarz „BIK-u” uprawnia do zakupu maksymalnie 4 biletów na jeden spektakl w promocyjnej cenie. Liczba miejsc objętych promocją jest ograniczona

Centralną postacią tej opowieści jest Witoldo Gombrowicz – argentyński pisarz, noblista, uciekinier z polskości, który zabiera nas w podróż po swojej ukochanej Ameryce Południowej i jednocześnie w głąb swojego nowego, nieznanego dramatu. Uwolniony od ciężaru swego kraju i języka snuje opowieść o „nowej Ameryce, o nas wszystkich”. Wyraża w niej marzenie o ustanowieniu nowej kartografii, o zdekolonizowaniu myślenia, o konieczności wymyślenia nowych bohaterów na miarę „nowego wspaniałego świata”. W narracji Gombrowicza pojawiają się: Kolumb, Maradona, Isaura i Amazonia. Każde z nich wadzi się ze swoją własną opowieścią i, przede wszystkim, z historią kolonizacji i innych form opresji, stając w obronie rewolucyjnych i progresywnych wartości. W ich opowieściach Ameryka Południowa jest nie tyle egzotycznym miejscem uchodźctwa, ostatnim portem, co raczej przestrzenią wcielanych w życie utopii i codziennych rewolucji, które zachodzą tam wcześniej i gwałtowniej niż w Polsce. Polska bowiem przegląda się w Ameryce Łacińskiej niczym w lustrze – i na odwrót. Być może więc, by zmienić Polskę, trzeba ją przemieścić, wprawić w ruch, skonfrontować z Innym?

Matka i róża, Przepompownia, Starsza pani poezja, Domysły na temat Ruxa. Jego wiersze, szkice i recenzje były drukowane na łamach „Toposu”, „Tekstualiów”, „Frazy”, „Elewatora”, „Epei”, „Okolicy Poetów”, „Akantu”, „Gazety Kulturalnej”. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 18.00, Biblioteka

Główna – strych

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 18.00, Biblioteka

Główna – strych

Projektor

Spotykamy się na urokliwym poddaszu, gdzie oprócz ciekawych filmów czekają na państwa wygodne leżaki. Każdego miesiąca, w sercu miasta, za darmo, prezentujemy nowy zestaw filmów, wśród nich absolutne klasyki i obrazy mniej popularne, te ambitne i zupełnie rozrywkowe. Projektor realizowany jest we współpracy z Bulwarem Filmowym. Repertuar można sprawdzić na stronie biblioteka. bydgoszcz.pl w zakładce Projektor.

„ 5.01.2023, godz. 11.00, Biblioteka Główna – sala wykładowa

„ 19.01.2023, godz. 11.00, Biblioteka Główna – sala wykładowa

Projektor z audiodeskrypcją

Biblioteka, przy współpracy z Fundacją Szansa dla Niewidomych, uruchomiła nowy Projektor dla osób niewidomych i słabowidzących. Wyświetlane filmy posiadają funkcję audiodeskrypcji. W grudniu zapraszamy na następujące seanse: 5 stycznia: I znowu zgrzeszyliśmy, dobry Boże! – reż. Philippe de Chauveron 19 stycznia: Zupełnie nowy testament – reż. Jaco Van Dormael

Gry planszowe

Gry planszowe wypożyczać można w Wypożyczalni Multimedia 39 (ul. Długa 39) oraz w wybranych filiach miejskich na terenie miasta. W naszych zbiorach posiadamy różne gry dla miłośników planszówek – od juniora do seniora. Bezpłatnie wypożyczać gry może każdy użytkownik biblioteki posiadający aktualną kartę biblioteczną WiMBP w Bydgoszczy, który ukończył 13 lat. Użytkownik może jednorazowo wypożyczyć maksymalnie dwie gry na okres czterech tygodni. Zbiór gier planszowych prezentowany jest w katalogu internetowym biblioteki.

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Bydgoszczy

„ 4.01.2023, środa, godz. 18.00, Biblioteka Główna

Bydgoska Środa Literacka –Bartłomiej

Siwiec

Bartłomiej Siwiec (ur. w 1975 r. w Bydgoszczy) – prozaik, poeta, krytyk literacki. Autor czterech powieści: Zbrodnia, miłość, przeznaczenie, Autodestrukcja, Przypadek Pana Paradoksa, 16 schodów, zbioru opowiadań Wszyscy byli umoczeni i pięciu zbiorów wierszy: Instrukcja zabicia ptaka,

Kiermasz Taniej Książki

W Bibliotece Głównej trwa Kiermasz Taniej Książki, który zagościł u nas na stałe. Wydawnictwa popularnonaukowe, kryminały, romanse, biografie, poradniki, książki dla dzieci i młodzieży. Każdy znajdzie tu coś dla siebie w atrakcyjnej cenie. Zapraszamy od poniedziałku do piątku w godz. 8.00–19.00, a w sobotę 9.00–15.00.

Wirtualny spacer – Biblioteka Bernardynów

Biblioteka Bernardynów mieści się w gmachu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy. Poklasztorne zbiory, należące

34 | | STYCZEŃ 2023
Ameryka, fot. Natalia Kabanow. Na zdjęciu Emilia Piech

niegdyś do bydgoskiego klasztoru bernardynów, to najstarszy i największy z zachowanych w mieście księgozbiorów; jego początki sięgają schyłku XV wieku. Uruchomiliśmy nowe narzędzie umożliwiające spacer wirtualny po salach biblioteki. Aby rozpocząć zwiedzanie online, wystarczy wejść na stronę biblioteka.bydgoszcz.pl.

dzieci mieszkające w zasobach Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Więcej informacji pod nr.  tel. 696 002 923.

„ 25.01.2023, środa, godz. 17.00, ul. 16. Płk. Ułanów Wlkp. 1 Wieczór pt. Polsko, ojczyzno moja Program poetycko-muzyczny z okazji 103. rocznicy powrotu Bydgoszczy do macierzy. Występują: Teresa Wądzińska, Kordian Kaniecki, Ryszard Kimmel (recytacja). Oprawa muzyczna: Ryszard Knade (altówka).

Klub „Arka” BSM

„ 16.01.2023, poniedziałek, godz. 17.30, ul. Konopnickiej 24A

Wieczór z cyklu Arka Poezji

Wieczór poezji poświęcony laureatowi Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Bobowi Dylanowi. Prowadzenie: Stefan Pastuszewski, muzyka: Juliusz Rafeld, recytacja: Aleksandra Brzozowska.

„ 17.01.2023, wtorek, godz. 16.00, ul. Konopnickiej 24A

Zapisy na zajęcia dla dzieci w trakcie ferii zimowych.

Dzieci w wieku od 6 do 12 lat, zajęcia od godz. 9.00 do 15.00. W pierwszej kolejności zapisujemy dzieci mieszkające w zasobach Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Więcej informacji pod nr. tel. 696 002 921.

„ 23.01.2023, poniedziałek, godz. 16.30, ul. Konopnickiej 24A Wieczór pt. Polskie Oskary Prelekcja Sylwestra Janika.

D.K. Orion BSM

„ 11.01.2023, środa, godz. 17.30, ul. 16. Płk. Ułanów Wlkp. 1 Salon Literacki Oriona

Wieczór autorski Wojciecha Kloski, prowadzenie: Dariusz Tomasz Lebioda.

„ 13.01.2023, godz. 15.00, ul. 16. Płk. Ułanów Wlkp. 1

Spotkanie Akademia Rozmaitości

Wieczór z cyklu Gwiazdy, które nie zgasły: Violetta Villas. Prowadzenie: Katarzyna Horoszczuk.

„ 17.01.2023, wtorek, godz. 16.00, ul. 16. Płk. Ułanów Wlkp. 1 Zapisy na zajęcia dla dzieci w trakcie ferii zimowych.

Dzieci w wieku od 6 do 12 lat, zajęcia od godz. 9.00 do 15.00. W pierwszej kolejności zapisujemy

Plany pracy Klubu „Arka” i D.K. Orion BSM mogą ulegać zmianom, dlatego prosimy zaglądać na stronę internetową Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej bsm.bydgoszcz.pl, w zakładkę „Domy Kultury”.

zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Ich wyjątkowość wynika z kolei ze świeżego spojrzenia na obiekty, które na co dzień mijamy bez zastanowienia. Autorami zdjęć są osoby o ogromnej wrażliwości i imponującej determinacji: Zofia Curyło, Paweł Jachimowicz, Małgorzata Markowska, Maria Milarska i Marcin Wardaliński, projekt realizowała Joanna Piecyk.

„ 13–14 stycznia 2023, ul. Szpitalna 8

Wielka wyprzedaż kostiumerni

W związku z przeprowadzką do nowej siedziby Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Toruniu zamyka po prawie 40 latach działalności wypożyczalnię strojów – kostiumernię. Podczas swojej działalności nasze kostiumy wykorzystywały teatry szkolne i amatorskie, organizatorzy imprez kulturalnych. W trakcie juwenaliów chętnie wypożyczali je również studenci, a w okresie karnawału – wybierające się na bal dzieci, ale też dorośli. W styczniu zapraszamy na wyjątkową wyprzedaż naszej kostiumerni. Stroje ludowe i kostiumy historyczne mogą być wyjątkową kreacją karnawałową, ale na wyprzedaży będzie znacznie więcej atrakcji! Zapraszamy w piątek 13 stycznia w godz. 10–20 i w sobotę 14 stycznia w godz. 9–15.

Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Toruniu

„ 1–15 stycznia 2023, ul. Szpitalna 8, wstęp wolny Lista obecności –wystawa fotograficzna

Jestem – Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym i Osobom Potrzebującym Wsparcia zaprosiło do udziału w programie swoich podopiecznych, m.in. osoby z niepełnosprawnościami i poruszające się na wózkach. Prezentowane zdjęcia pokazują Toruń z zupełnie innej perspektywy. Autorzy fotografii skupili się przede wszystkim na miejscach mniej znanych i mniej spektakularnych. Odkrywają ich urok i przybliżają go widzom. Niektóre zdjęcia powstały z kolei w przestrzeniach najczęściej odwiedzanych

„ 23.01.2023, ul. Szpitalna 8 Teatr kieszonkowy – warsztaty tworzenia małych form scenicznych

Warsztaty mają charakter praktycznych ćwiczeń. Każde spotkanie składa się czterech części: tworzenie scenariusza etiud, podstawowe zagadnienia reżyserskie, działania plastyczne, elementarne zadania aktorskie i ćwiczeń animacyjnych. Każde spotkanie warsztatowe poświęcone jest innej dyscyplinie teatru formy: teatr papierowy, przedmiotu, maski i pantomimy, rąk i teatr multimedialny. Warsztaty prowadzi Ireneusz Maciejewski – reżyser, aktor-lalkarz, autor sztuk teatralnych, fotograf, filmowiec, animator kultury. Współpracuje z teatrami w Polsce i za granicą, twórca ponad 40 premier teatralnych. Informacje dotyczące zgłoszeń na woak.torun.pl.

STYCZEŃ 2023 | | 35

Projekt: short film – warsztaty filmowe

Tworzenie filmów wcale nie musi być czasochłonne, a tym bardziej – kosztowne. W pierwszym tygodniu ferii zapraszamy młodzież i studentów w wieku 15–23 lata na warsztaty, które poprowadzą Ireneusz Maciejewski i Grzegorz Kaźmierski. W ciągu jednego tygodnia uczestnicy warsztatów zrealizują krótki, kilkuminutowy film. W ten sposób poznają krok po kroku kolejne etapy realizacji filmu, a przy tym nauczą się: jak stworzyć scenariusz i posługiwać się profesjonalną kamerą, jak zorganizować mały plan filmowy, a następnie go udźwiękowić i jak pracować na planie, aby osiągnąć jak najlepszy efekt. W programie warsztatów są również podstawy montażu filmowego. Informacje dotyczące zgłoszeń na woak.torun.pl.

Chór Akademicki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy powstał w 1971 r. przy Instytucie Wychowania Muzycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Artyści posiadają w repertuarze utwory kompozytorów wszystkich epok. Poza utworami a cappella w dorobku chóru znajdują się również wielkie formy wokalno-instrumentalne. Zespół od wielu lat współpracuje z liczącymi się w kraju instytucjami muzycznymi oraz zdobywa liczne nagrody i wyróżnienia na zagranicznych i krajowych festiwalach oraz konkursach chóralnych. Obecnie dyrygentami chóru są prof. dr hab. Bernard Mendlik, dr hab. Benedykt Odya, prof. uczelni, oraz mgr Tomasz Kotwica. Po koncercie tego samego dnia dyrygenci, chórzyści oraz przyjaciele zespołu spotkają się w Fabryce Lloyda w Bydgoszczy.

Szczególnie Hanna nie dopuszcza do siebie najgorszego z możliwych scenariuszy, wierząc, że w końcu uda się jej odnaleźć ukochane dziecko.

„

Wydział Edukacji Muzycznej UKW

„ 15.01.2023, niedziela, informacje: akademickiekoledowanie.ukw.edu.pl/jednostka/akademickie-koledowanie

XV edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Chórów Akademickich „Akademickie Kolędowanie”

Pierwsza edycja odbyła się 18 stycznia 2009 r. Podczas dotychczasowych edycji w parafiach Diecezji Bydgoskiej co roku można wysłuchać najpiękniejszych polskich kolęd w wykonaniu chórów akademickich. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się Koncert Galowy, który odbywa się w Bazylice Mniejszej pw. św. Wincentego à Paulo w Bydgoszczy. Podczas koncertu wszystkie zaproszone chóry śpiewają kolędy i pastorałki w opracowaniach wybitnych polskich kompozytorów, a także wykonują wspólnie wybrane utwory, co w wykonaniu kilkusetosobowego zespołu chóralnego oraz Orkiestry Wojskowej w Bydgoszczy brzmi zawsze wyjątkowo, szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. W tym roku w festiwalu udział wezmą: Chór Kameralny Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, Chór Akademicki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Chór Kameralny „Akolada” Bydgoskiej Szkoły Wyższej z Bydgoszczy, Chór Medici Cantares, działający przy Bydgoskiej Izbie Lekarskiej, Połączone Chóry Cantores Graudentes i Sursum Corda z Grudziądza, Zespół Żeński Cordiale Coro z Aleksandrowa Kujawskiego oraz Chór Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

„ 21.01.2023, sobota, godz. 17.00, Filharmonia Pomorska im. I.J. Paderewskiego w Bydgoszczy Obchody jubileuszu 50-lecia Chóru Akademickiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

Kino Jeremi

„ 5.01.2023, czwartek, godz. 19.00, ul. gen. Fieldorfa „Nila” 13; film dla dorosłych, 127 min

Bohater

Podczas dwudniowej przepustki w ręce Rahima trafia torba z kosztownościami – mężczyzna staje przed dylematem, czy przywłaszczyć zgubę, spłacić wierzyciela i zapewnić sobie wolność, czy też postąpić zgodnie ze swoim sumieniem i odnaleźć właściciela.

„ 12.01.2023, czwartek, godz. 19.00, ul. gen. Fieldorfa „Nila” 13; film dla dorosłych, 102 min

Iluzja

Nagłe zniknięcie córki to zdarzenie, które odcisnęło bardzo mocne piętno na życiu Hanny (w tej roli Agata Buzek) i jej męża (Marcin Czarnik). Każde z nich przeżywa tę sytuację na swój sposób.

19.01.2023, czwartek, godz. 19.00, ul. gen. Fieldorfa „Nila” 13; film dla dorosłych, 107 min

Gniazdo

Rory dostaje propozycję pracy i namawia swoją żonę Allison na przeprowadzkę do Londynu, gdzie wreszcie ma szansę zarobić wielkie pieniądze i wieść luksusowe życie, o jakim zawsze marzył. Bez względu na koszty, wynajmuje imponującą posiadłość na przedmieściach, a kiedy upragniony prestiż i wysoka pozycja społeczna wydają się na wyciągnięcie ręki, Rory idzie o krok dalej i łamie wszelkie zasady, podejmując coraz większe ryzyko…

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 19.00, ul. gen. Fieldorfa „Nila” 13; film dla dorosłych, 87 min

Na pełny etat

Julie po rozwodzie samotnie wychowuje dzieci i pracuje jako pokojówka w hotelu. Ciągle brakuje jej czasu.

Ceny biletów: normalny 13 zł, ulgowy 8 zł, członkowie Klubu Filmowego – wstęp wolny.

36 | | STYCZEŃ 2023 „ 30 stycznia – 4 lutego 2023
inf. Bernard Mendlik inf. Monika Klawitter

Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy

„ 6.01.2023, piątek, godz. 14.00, sala kinowo-widowiskowa MCK; bilet: 20 zł, do nabycia w kasie MCK

Koncert bożonarodzeniowy Magiczny czas…

Koncert w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca Płomienie z MDK nr 4 oraz kapeli w składzie: Paulina Krakowian-Biernacka (skrzypce, suka biłgorajska), Krzysztof Biernacki (klarnet), Maciej Drapiński (akordeon), Jacek Kwaśniak (perkusjonalia), Michał Kwaśniak (skrzypce), Michał Stropa (akordeon).

„ 14.01.2023, sobota, zbiórka o godz. 5.30 na dworcu PKP Bydgoszcz Główna, pociąg: 5.43 (Bydgoszcz) – 6.01 (Solec Kujawski), powrót: 18.14 (Solec Kujawski) – 18.34 (Bydgoszcz Główna)

Kultura na świeżym, wyprawy kobiece vol. 12: Korona Puszczy Bydgoskiej

Grzegorz Gałązka (przewodnik tej wyprawy) – miłośnik regionu lubiący wycisnąć z otaczającego terenu wszystko, co najlepsze. Człowiek, który wolny czas uwielbia spędzać na wyszukiwaniu coraz to bardziej nietypowych zajęć, od rowerowych wypraw po bezdrożach, przez ganianie po chaszczach, nie wspominając o udziale w wielogodzinnych ekstremalnych wyprawach z mapą i kompasem. Autor strony road to nowhere.

Wycieczka jest w styczniu, kiedy dzień jest krótki, a w tym spacerze nie chodzi o to, aby trzaskać rekordy kilometrowe i robić ultramaraton, więc prosto z pociągu udamy się najkrótszą drogą, aby jak najszybciej osiągnąć clou tej wycieczki, czyli Małą Koronę Puszczy Bydgoskiej. Jest to autorski szlak prowadzący po najciekawszych „szczytach” wydmowych Puszczy Bydgoskiej. Zaczniemy od najwyższej górki puszczy, która liczy 116 m n.p.m. Potem wdrapiemy się na najbardziej znany tamtejszy szczyt, czyli Szwedzką Górę, a na koniec zaliczymy najbardziej widokową wydmę, która znajduje się nad Łąkami Studzienieckimi. Odcinek powrotny szlaku prowadzi nieoczywistymi drogami, które mają pokazać piękno pofałdowanej rzeźby terenu i lasu puszczańskiego. Będzie tam czuć jego tajemniczość, a pikanterii doda brak zasięgu telefonii komórkowej. Szlak skończymy w stylu „góra–dół”, a z ostatniej górki zbiegniemy piaszczystą drogą o nachyleniu 33%. Stamtąd udamy się znowu najkrótszą drogą do Solca, na dworzec PKP.

„ 15.01.2023, niedziela, zbiórka o godz. 6.00 na dworcu PKP Bydgoszcz Główna Kultura na świeżym vol. 108: Z Chojnic do Rytla

Będziemy wędrować przez Jarcewo, do jeziora Jeleń, a następnie wzdłuż jeziora Jeleń do Męcikału. Z Męcikału wzdłuż Brdy dojdziemy do Rytla. Z Rytla pociągiem do Bydgoszczy przez Czersk. Trasa ma dystans ok. 34 km. Zbiórka o godz. 6.00 na dworcu PKP Bydgoszcz Główna, o 6.17 mamy pociąg do Chojnic. W Chojnicach o 7.48. Powrót z Rytla Wsi o 17.30, w Bydgoszczy będziemy o 20.00. Należy ciepło się ubrać, wziąć rzeczy do morsowania (kto ma chęć) i latarki.

„ 18.01.2023, środa, godz. 17.00, salonik secesyjny MCK

Tea chat

Kochane kobiety. Mamy dla was zupełnie nową propozycję spotkań. Wraz z Justyną Niebieszczańską przygotowałyśmy dla cykl sześciu podwieczorków, podczas których będziemy rozmawiać w języku angielskim. Każda z was dostanie od nas piękny zeszyt i przed każdym spotkaniem temat i zestaw słówek potrzebnych nam do rozmowy. Osoby, które wezmą udział w co najmniej 5 (na 6) spotkaniach, dostaną od nas certyfikat ukończenia cyklu.

Dla kogo? Dla osób, które boją się zacząć mówić w języku angielskim. Dla osób, które chcą rozmawiać w języku angielskim. Poziom znajomości języka nie ma zupełnie znaczenia. Ma to być zupełnie relaksujący, przyjemny czas, podczas którego będziemy rozmawiać jak zazwyczaj, tylko po angielsku. Będziemy się spotykać raz w miesiącu na godzinę, od 17 do 18, w saloniku secesyjnym Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, by rozmawiać, pić herbatkę i jeść ciasteczka. Cena: 50 zł za spotkanie. Zapisy: dominika.kiss-orska@mck-bydgoszcz.pl. Bilety będą dostępne w kasie MCK i należało będzie kupić je wcześniej. Po zakupie biletu i wysłaniu mi informacji, że kupiony, będę odsyłać słówka i temat. Liczba miejsc ograniczona. Daty pierwszych trzech spotkań:  18 stycznia, 15 lutego, 15 marca.

„ 20.01.2023, piątek, godz. 20.00; bilety dostępne w kasie MCK oraz na bilety24.pl

Sorry Boys – trasa Renesans

W listopadzie 2022 ukazał się piąty studyjny album Sorry Boys. Ta pełna paradoksów, poetycka i przebojowa płyta jest zupełnie nowym muzycznym rozdziałem w historii zespołu. Utwory skomponowali członkowie Sorry Boys: Tomasz Dąbrowski, Bela Komoszyńska i Piotr Blak. Współkompozytorem jednego z utworów i współautorem jednego z tekstów jest Miuosh. Za produkcję muzyczną albumu odpowiadają: stały współpracownik zespołu Marek Dziedzic oraz Kuba Galiński, Jan Biedziak i sam zespół.

„ 21.01.2023, sobota, godz. 18.00; bilety dostępne na biletyna.pl

Cztery Pory Miłowania

Cztery Pory Miłowania to zespół zawiązany w 2014 roku, wywodzący się z miejscowości Choczewo w województwie pomorskim. Działalność zespołu opiera się głównie na autorskiej muzyce członków zespołu pisanej do wierszy m.in. Piotra Konczaka, Bogdana Loebla, Edwarda Stachury, Aleksandry Bacińskiej i Toma Borkowskiego. Ce-

lem zespołu jest dzielenie się słowem ważnym, dotykającym codzienności, spraw ostatecznych i spraw, co do których nabieramy sztucznego dystansu, a dotyczą one wszystkich bez wyjątku. W kręgu zainteresowań artystycznych zespołu leży przede wszystkim człowiek i jego sprawy. Skład zespołu: Małgorzata Miotke – śpiew, idiofony, Michał Miotke – śpiew, gitara akustyczna, Patryk Wendrowski –gitara basowa, Mateusz Wyziński – perkusja.

„ 22.01.2023, niedziela, godz. 18.00, wstęp wolny Historia bydgoskiego zespołu Fatum – spotkanie z autorem książki oraz gościnnym występem grupy Graffiti

„Książka jest spisaną przeze mnie kroniką bydgoskiego zespołu Fatum, działającego w latach 1981–1986 i będącego początkiem znanego na polskim rynku oraz światowym zespołu Lord Vader, który doczekał się wydania płyt CD w Europie Zachodniej, jak również w Ameryce Południowej. Kronika spisywana była w czasie działania grupy Fatum i wszystko, co jest w niej spisane, jest aktualne w tamtym czasie. Nie ma tu żadnego komentarza z perspektywy lat czy subiektywnego podejścia. Jest to zapis tamtego czasu” – Witek Albiński.

„ 25.01.2023, sobota, godz. 19.00, Music Cafe

Szpulka, ul. Marcinkowskiego 12–14; bilety: 15 zł, dostępne w kasie MCK i na stronie bilety24.pl

Premierowy spektakl grupy teatru improwizowanego PARNO

Mila Marach, Michał Szałkowski i Paweł Przybyła przedstawią siebie oraz historię inspirowaną waszymi sugestiami. Będzie to godzina pełna pozytywnej energii, śmiechu oraz błogiego relaksu w środku tygodnia. Po tej „burzy mózgów” będzie naprawdę parno od dobrego humoru!

STYCZEŃ 2023 | | 37
Sorry Boys

„ 28.01.2023, sobota, godz. 19.00; bilety dostępne w kasie MCK oraz na bilety24.pl

Piotr Zioła – trasa Wariat

Piotr na swojej drugiej płycie zabiera nas w podróż, dzięki której odkrywamy, co się u niego działo przez ostatnich kilka lat, kiedy to niespodziewanie zniknął ze sceny. Każdy z utworów w subtelny sposób opisuje doświadczenia z tego okresu. Artysta, z pomocą zaproszonych do pisania gości – Pauliny Przybysz, Justyny Święs, Bisza i Rasa – opowiada o człowieku, tytułowym wariacie, który mimo przeciwności losu ma odwagę czerpać z życia pełnymi garściami. Kompozycje powstały w wyniku wspólnej pracy Piotra i znakomitych muzyków: Krzysztofa Kawałko, Marcina Ułanowskiego, Staszka Wróbla i Pawła Zalewskiego. Producentami albumu są Piotr „Emade” Waglewski i Jan Biedziak.

Fatale: Śnieżne wojny, s. I, odc. 3; HipHip Hurra: Kto ukradł Słońce?, s. II odc. 1; Przytul mnie: Zima zła, s. I, odc. 8; Przytul mnie: Zimowy sen, s. I, odc. 9; Przedszkolaki: Śniegowe kule, s. III, odc. 9.

Zespół Pałacowo-Parkowy w Ostromecku

„ 14.01.2023, sobota, godz. 14.00, czas trwania: ok. 2 godz.; koszt: 10 zł, zapisy na wydarzenie: recepcja@palaceostromecko.pl Klucze do niepodległości. Świętujemy rocznicę powrotu Ostromecka i Bydgoszczy do macierzy

„ 29.01.2023, niedziela, godz. 12.00, kino Orzeł, ul. Marcinkowskiego 12–14; seans charytatywny – wejście za kwotę wrzuconą do puszki WOŚP

Małe Animocje grają z WOŚP: #bajkizpolski:

Zabawy na śniegu – zestaw filmów krótkometrażowych

(4–7 lat, 58’, dubbing polski)

#bajkizpolski to projekt, w ramach którego cyklicznie prezentowane są najciekawsze filmy i seriale animowane dla najmłodszego widza, wyprodukowane w ostatnich latach Polsce. Każdy cykl to nowe doświadczenia, świetna rozrywka i nietuzinkowy czas spędzony w kinie z rodzicami lub kolegami i koleżankami. Wraz z początkiem roku szkolnego wracamy do was z kolejną odsłoną zestawu animacji. Tym razem ich tematem będą zabawy na śniegu. Zestaw ten pokazuje najmłodszym, że zima to czas dobrej zabawy na śniegu w gronie najbliższych przyjaciół. W skład zestawu wchodzą: Żubr Pompik: Śnieżyca, s. I, odc. 3; Żubr Pompik: Tropy na śniegu, s. I, odc. 5; Mami

Zapraszamy miłośników historii, sztuki i dziedzictwa kulinarnego na oprowadzanie po ostromeckim Pałacu Nowym. Na kilka dni przed radosnym wydarzeniem, jakim będzie rocznica powrotu Bydgoszczy i Ostromecka w granice odrodzonej Rzeczypospolitej, zapraszamy do podróży w czasie. Przypomnimy historię ostromeckiego Pomnika Wolności. Zajrzymy do wnętrz, gdzie przedmioty to pretekst do opowieści o przeszłości. A o teraźniejszość – czyli o to, żebyście się państwo poczuli jak zawsze miło oczekiwani goście – zadba nasza Sekcja Dziedzictwa Kulinarnego, przygotowując do degustacji bydgoskie kluczyki i częstując herbatą.

INAUGURACJA ROKU SZWALBEGO W OSTROMECKU:

„ 22.01.2023, niedziela, godz. 16.00, Zespół Pałacowo-Parkowy w Ostromecku; wstęp wolny Łukasz Ojdana – występ solowy na trzech instrumentach 2023 – rok, w którym świętujemy setną rocznicę urodzin Andrzeja Szwalbego, honorowego obywatela naszego miasta, budowniczego potęgi muzycznej Bydgoszczy, wreszcie – wizjonera, który pozostawił po sobie nie tylko budynki, miejsca czy festiwale. Pozostały po nim przede wszystkim idee, od lat realizowane przez obywateli – idee ponadczasowe i wiecznie żywe. Cieszmy się, że możemy być testamentariuszami myśli Andrzeja Szwalbego i nieść je dalej w czas.

Do stworzonej przez niego przed laty kolekcji historycznych fortepianów Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy dokupiło instrument szczególny – pochodzący z Kopenhagi, z lat 1815–1820, fortepian pionowy, tzw. leżącą żyrafę, jedną z trzech tego typu konstrukcji zachowanych na świecie, autorstwa Petera Christiana Uldahla (kolejne dwa pięknie zachowane fortepiany znajdują się w posiadaniu Muzeum Sztuk Scenicznych w Scenkonst Museet w Sztokholmie i w Muzeum Muzyki Musikmuséet w Kopenhadze). Instrument jest bardzo nietypową formą, dzięki której można było m.in. uzyskać zmniejszenie wysokości ówczesnych instrumentów pionowych, przekraczających niejednokrotnie 200 cm. Nasz „prezent dla Szwalbego” ma za zadanie, jak napisał współtwórca kolekcji prof. Beniamin Vogel, wzbogacić kolekcję o rzadki instrument, praktycznie niespotykany w muzeach Europy (poza jej północną częścią). Być może pewnego dnia i przy odrobinie szczęścia uda się przywrócić pełną funkcjonalność konstrukcji Uldahla. Z uwagi na wagę nadchodzącego jubileuszu zaplanowaliśmy cykl aż 9 koncertów, które odbędą na terenie Zespołu Pałacowo-Parkowego w Ostromecku. Już 22 stycznia zainauguruje go występ Łukasza Ojdany – pianisty jazzowego i kompozytora, członka RGG – jednej z najważniejszych i najlepiej rozpoznawalnych polskich formacji jazzowych. Artysta współpracował m.in. z Tomaszem Stańką, Zbigniewem Namysłowskim, Paolem Fresu, Evanem Parkerem, Trevorem Wattsem, Adamem Bałdychem, Adamem Pierończykiem i Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Ojdana był wielokrotnie wyróżniony nominacjami do prestiżowej nagrody Fryderyk, jest także członkiem sekcji jazzowej Akademii Fonograficznej przyznającej nominacje i nagrody polskiej branży muzycznej.

38 | | STYCZEŃ 2023
Zimowy sen Łukasz Ojdana

Towarzystwo Muzyczne im. I.J. Paderewskiego w Bydgoszczy

„

26.01.2023, środa, godz. 17.00, sala koncertowa

Towarzystwa Muzycznego im. Paderewskiego, ul. Skargi 7; wstęp wolny

Koncert karnawałowy

Wystąpią dzieci z Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy.

W trójkącie, reż. Ruben Östlund, Niemcy, Francja, Szwecja, Wielka Brytania, 2022, 147’

W trójkącie to nagrodzona Złotą Palmą szalona komedia, której akcja rozgrywa się na luksusowym jachcie, pośród najbogatszych ludzi świata. Ocean szampana, morze pieniędzy i kapitan, który zawsze płynie pod prąd (brawurowy występ Woody’ego Harrelsona!) – tak zaczyna się rejs na miarę naszych czasów.

Statkiem podróżuje para modeli-celebrytów, Carl (Harris Dickinson) i Yaya (Charlbi Dean), ale ich wycieczka szybko przestaje nadawać się na Instagram. Nagły sztorm – a raczej kałszkwał –sprawia, że owoce morza wracają tam, skąd przyszły, i demoluje jacht, a wraz z nim rozsadza całą społeczną hierarchię. Wywołujący salwy śmiechu film Rubena Östlunda (Turysta, The Square), jednego z najlepszych europejskich reżyserów, to bezlitosna satyra na bogatych, a także kapitalna metafora naszych czasów. Wszyscy płyniemy statkiem, który już dawno obrał kurs na katastrofę. Uratuje nas tylko śmiech!

W kinie Orzeł w styczniu

Febelmanowie,

reż. Steven Spielberg, USA, 2022, 151’

Najbardziej osobisty film jednego z największych mistrzów kina, zdobywcy trzech Oscarów Stevena Spielberga. Autorami scenariusza są Steven Spielberg i nagrodzony Nagrodą Pulitzera scenarzysta i dramaturg Tony Kushner.

Steven Spielberg wraca do czasów swojego dzieciństwa, by opowiedzieć o dorastaniu Sammy’ego Fabelmana, wrażliwego nastolatka, wielkiego miłośnika kina i początkującego filmowca. Sammy przypadkiem poznaje dramatyczną rodzinną tajemnicę i odkrywa przy okazji, że kino w niezwykły sposób pomaga nam odkrywać prawdę o naszych bliskich i o nas samych.

Kociarze , reż Mye Hoang, USA, 2022, 89’

Kociarze to wzruszająca, piękna i wspaniale nakręcona opowieść o dziewięciu mężczyznach, którzy kochają koty. Reżyserka Mye Hoang na bohaterów swojego filmu wybiera mężczyzn, których dzieli wszystko – zawód, status majątkowy, miejsce zamieszkania czy wiek. Łączy ich jednak miłość do kotów i nieodparta chęć pomocy wszystkim czworonogom, których spotykają na swojej drodze.

W  Kociarzach śledzimy losy strażaka, aspirującego aktora, kierowcy ciężarówki, kaskadera, prezesa, policjanta, programisty, nauczyciela i bezdomnego imigranta żyjącego na ulicach Nowego Jorku. Życie każdego z nich zostało na zawsze zmienione przez pojawienie się urokliwego futrzaka, którego spotkali na swojej drodze.

Kociarze to w efekcie wspaniały film na trudne czasy – podnoszący na duchu, dający nadzieję, wzruszający i udowadniający, że opieka nad kotem może przynieść nieoczekiwane skutki.

Galeria Wspólna

„ do 20.01.2023, sobota Paula Jaszczyk: Relacje – kształty, figury, kolory

Wystawa jest zapisem różnorodnych emocji, które towarzyszą twórcy w kreatywnej drodze. Obrazy prezentowane w ramach wystawy pokazują zależności między kolorami, napięcia, jakie powstają pomiędzy kształtami, oraz harmonię, którą tworzą figury. To zapis pracy twórczej na przestrzeni lat, poszukiwań między światem figuratywnym a abstrakcyjnym. To brak kompromisu na tworzenie tylko w jednym stylu, ponieważ świat sztuki jest na tyle pojemny, że potrafi pomieścić najrozmaitsze relacje.

„ 26.01.2023, czwartek, godz. 19.00 – wernisaż wystawy; wystawa potrwa do 3.03.2023

Janusz Andrzej Bałdyga: W kręgu surrealizmu

Serdecznie zapraszamy na setną wystawę w Galerii Wspólnej! Jej autorem będzie Janusz Andrzej Bałdyga – malarz i poeta urodzony w Bydgoszczy, który po studiach na Wydziale Malarstwa w krakowskiej ASP powrócił do rodzinnego miasta i wraz z Michałem Kubiakiem i Ignacym Bullą założył Grupę Bydgoską – Galeria 1+X. W latach 2003–2007 pełnił obowiązki plastyka miejskiego w Bydgoszczy. Jest także członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. W 2020 roku, w uznaniu zasług dla kultury Pomorza i Kujaw, otrzymał Medal Jerzego Sulimy-Kamińskiego. Na wystawie w Galerii Wspólnej będzie można zobaczyć obrazy pochodzące z różnych okresów malarskich artysty oraz zapoznać się z jego twórczością poetycką. Malarz pokaże m.in. cykl Głowy bydgoskie, w którym sportretował znanych bydgoszczan z kręgów kultury i polityki. Dla autora będzie to próba podsumowania całego dotychczasowego dorobku artystycznego.

STYCZEŃ 2023 | | 39
Kadr z filmu Kociarze
40 | | STYCZEŃ 2023
Portret z rogami, olej, płótno, 57 x 57 cm

premiera 16 października 2022 kasa biletowa: 885 60 70 90 | bilety on-line: www.teatrpolski.pl

Dobrucki

tekst i reżyseria Mikita Ilyinchyk tłumaczenie Agnieszka Lubomira Piotrowska wideo Michał Dobrucki współpraca scenograficzna Nina Joachimowska realizatorzy Karolina Lewandowska, Marcin Muszyński produkcja Magda Niedźwiecka, Lena Tworkowska inspicjent,asystent reżysera, operator kamery Adam Pakieła występują Mirosław Guzowski, Marian Jaskulski, Jerzy Pożarowski, Michał Surówka, Małgorzata Witkowska oraz Emilia Piech zdjęcie Michał