Issuu on Google+

PODRÓŻ ANIOŁÓW

Materiały Tobiasza


Geoffrey i Linda Hoppe są założycielami Karmazynowego Kręgu – międzynarodowego stowarzyszenia non-profit, które zapewnia przestrzeń, przewodnictwo i wsparcie dla ludzi przechodzących proces duchowego przebudzenia. Są autorami trzech innych, wydanych także w Polsce książek – Mistrzowie Nowej Energii, Żyj swoją Boskością, Twórca (www.bialywiatr.com) Od 1999 roku oboje przekazują do publicznej wiadomości przekazy Mistrzów – Tobiasza, Kuthumiego Lal Singh oraz Adamusa Saint Germain. Są również twórcami internetowej rozgłośni radiowej – Awakening Zone. Mieszkają w Golden (Colorado, USA) Więcej informacji na stronach – www.crimsoncircle.com, www.awakeningzone.com, www.shaumbra.pl


Geoffrey i Linda Hoppe

PODRÓŻ ANIOŁÓW

Materiały Tobiasza

Przekład Katarzyna Emilia Bogdan


Tytuł oryginału – Journey of the Angels. The Tobias materials. Copyright © 2013 by Geoffrey and Linda Hoppe First published in 2013 by Weiser Books Copyright © for Polish edition – 2014 Wydawnictwo Biały Wiatr Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana, ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych, bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich. ISBN – 978-83-939440-8-8 Redakcja – Dariusz Wróblewski Konsultacja językowa – Monika Kowalska Redakcja techniczna, typografia – Bartosz Kusibab Skład – Aleksandra Soczek Projekt okładki – Inspiration Studio Radosław Makuch Druk – TOTEM Wydawnictwo Biały Wiatr 35-118 Rzeszów ul. Solarza 8/73 www.bialywiatr.com info@bialywiatr.com


Spis treści Rozdział 1: Wszystko, Co Było. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Rozdział 2: Opuszczenie Domu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19 Rozdział 3: Ściana Ognia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 Rozdział 4: Przebudzenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 Rozdział 5: Gwiezdne Wojny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 Rozdział 6: Zakon Arc . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 73 Rozdział 7: Przybycie na Ziemię . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 91 Rozdział 8: Lemuria i Atlantyda. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113 Rozdział 9: Wyjście z ciemności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 Rozdział 10: Przyszłość jest uzdrowioną przeszłością. . 165

5


Rozdział 1

Wszystko Co Było A zatem drogi człowieku, drogi aniele, zaczynamy. Weź głęboki oddech, ponieważ wyruszamy w podróż ku zrozumieniu tego, jak się tu znaleźliśmy. Razem powrócimy do Wszystkiego Co Było, do samego początku, aby poznać i lepiej pojąć wędrówkę aniołów. Skierujemy wzrok na przebyte doświadczenia, wewnętrzne spojrzenie na duszę oraz zewnętrzną ekspresję Jaźni – chcąc zrozumieć, co doprowadziło nas do tego miejsca.

Po co pamiętać? To nie jest podróż w czasie, bo tak naprawdę czas nie istnieje. Nie chodzi też o to, aby zgłębić wszystkie szczegóły przeszłości. Chodzi raczej o zrozumienie tego, skąd przybyliśmy i powodu, dla którego obecny czas na Ziemi jest tak istotny. Kiedy zrozumiesz dlaczego wybrałeś doświadczenia, które

7


wybrałeś, dlaczego przeszedłeś przez sytuacje, wyzwania i radości, przez które przeszedłeś, będziesz mógł autentycznie wejść w nowe czasy i świadomość własnej Jaźni jako przejawu Ducha. Będziesz mógł kontynuować życie wolny od karmy, wolny od przeznaczenia i wolny od ścieżki, która cię tu przywiodła, ponieważ dzisiaj zaczynasz budzić się na nowo. Dzisiaj możesz przebudzić świadomość na prawdę, że Duch zawsze był wewnątrz ciebie, oraz że nic nie oddziela cię od Niego, ani od twoich anielskich korzeni. Nie ma żadnego toru przeszkód do pokonania. Nie ma egzaminu, który musisz zdać. Należy jedynie dokonać wyboru – Czy jesteś gotowy, aby wejść w pełnię wyrażania siebie, w Jestestwo swojej istoty? Czy jesteś gotowy zejść ze ścieżki przeszłości, aby wejść w przyszłość, która może być wszystkim, co sam stworzysz? Mówi się, że przyszłość jest uzdrowioną przeszłością. W tym procesie budzenia się na nowo twoim jutrem jest zrozumienie i akceptacja wszystkiego, co wydarzyło się w każdym z twoich wczoraj. Od tej chwili, zamiast naprawiać to, co minęło i obawiać się tego, kim tak naprawdę jesteś, twoje wybory mogą pochodzić z serca i duszy. Twoje wybory nie muszą wypływać z potrzeby naprawiania czegokolwiek, co wydarzyło się w przeszłości, ponieważ teraz możesz zaakceptować to, kim byłeś oraz to, kim jesteś i przejść do pełnej świadomości własnego Ja.

8


Początek podróży Wraz z początkiem podróży pamiętaj, że istnieją anielskie istoty, które cię prowadzą i towarzyszą na każdym kroku. Przesłanie tej książki oraz świadomość w niej zawarta pochodzi od ciebie, tak samo jak od Tobiasza z Karmazynowej Rady i obecnie stanie się dla ciebie tak jasna, jak w dniu, gdy po raz pierwszy została przedstawiona. W tej podróży, która zabierze nas z Domu do chwili obecnej, proszę abyś otworzył swoje serce. Proszę, abyś otworzył się na prawdziwy duchowy wymiar, ponieważ twoja dusza już zna tę treść. Może ją znać w innej postaci i za pomocą innych słów, ale twoja esencja dobrze ją zrozumie. Proszę, aby w trakcie czytania twój umysł ustąpił miejsca sercu, duszy i ekspresji Boga w tobie. Proszę, abyś w trakcie całej podróży pozwolił sobie pamiętać, akceptować i kochać siebie. Tej opowieści nie należy traktować dosłownie, ponieważ jest jedynie sposobem na zrozumienie energii, abyś w momencie, kiedy będziemy mówili o Duchu, rozumiał i czuł Jego istotę. Gdy mówimy o Matce-Ojcu Bogu poczuj połączenie męskich i kobiecych energii, spotykających się w pełni i jedności. Król i Królowa to metafora wewnętrznej męskości i kobiecości, ale także metafora królewskiej wspaniałości, którą jesteś i którą zawsze byłeś.

9


Będziemy używać metafor i opowieści, więc poza słowami, którymi się posłużymy, pozwól sobie wypełnić się ich esencją. Teraz weź głęboki oddech i przypomnij sobie Jest-estwo (ang. Is-ness) Prowadzony przez anielskie istoty, które są teraz z tobą, gdy rozpoczynasz podróż opowiadającą o powstaniu twojej duszy, weź głęboki oddech, otwórz się i poczuj to doświadczenie.

Przed początkiem Poza czasem i przestrzenią funkcjonowało coś nazywane Duchem. On był Jednością. Był kompletny sam w Sobie. Nie znał niczego poza Sobą. Po prostu egzystował. Po prostu był. Pamiętaj, że tak naprawdę żaden czas nie istnieje. Zamiast tego, w rzeczywistości anielskiej i rzeczywistości Ducha, rzeczy odmierzane są za pomocą pojawiających się doświadczeń. W trakcie tej podróży możesz zastąpić linearne ramy czasowe ramami czasowymi Ducha, czyli doświadczeniami. Doświadczenia następują po sobie, jedno po drugim – i w ten sposób Duch zna czas. Na początku wszelkiego doświadczenia, na początku Wszystkiego Co Było, panowała Jedność. Egzystowało Jest-estwo. Była Pełnia.

10


Używamy sformułowania „Wszystko Co Było”, ponieważ tego już nie ma. Nie możesz powrócić do pierwotnej Jedności – ona jest jedynie wspomnieniem. Nie możesz powrócić do tego, co nazywamy Domem, ponieważ Dom bardzo się zmienił odkąd go opuściłeś. Nie możesz próbować tam powrócić, ponieważ tam jest teraz tutaj. To, co Było teraz Jest. Weź głęboki oddech i poczuj energię Wszystkiego Co Było. Poczuj w pełni energię Ducha.

*** W kategoriach ludzkiego czasu mogłoby się wydawać, że ta pełnia dłużyła się w nieskończoność, ale w rzeczywistości nie upłynęła ani sekunda. „Potem”, w momencie czystego blasku, pasji oraz miłości, Byt zapytał sam Siebie – Kim jestem? To, co wydarzyło się potem jest historią Wszystkiego Co Było i Wszystkiego Co Jest. Gdy Duch, Jedność, Miłość i Pełnia zadały sobie to jedno pytanie – Kim jestem? – energia eksplodowała w niesamowitej wspaniałości Miłości do Siebie, zdumienia Sobą i pragnieniu wyrażania Siebie w sposób, jakiego Duch nigdy nie znał, ani nie potrzebował. Gdy Duch, pierwotny i Wieczny, zapytał – Kim jestem? – natychmiast stworzył Swoje lustro, w którym mógł Siebie zobaczyć i odpowiedzieć na Swoje pytanie. W tym lustrze

11


Jedność wpatrywała się w Swoje serce i natychmiast zakochała się w Sobie. Zakochała się we wszystkim czym Była i wszystkim, czym kiedykolwiek mogła się stać. Jedność zakochała się w Sobie tak głęboko, że stworzyła swoją własną ekspresję. Zrozum, że do tej pory Wszystko Co Było nigdy się nie przejawiało – po prostu Było, po prostu egzystowało. Nigdy nie kontemplowało Siebie – po prostu Było. Nigdy nie miało pragnienia poznania Siebie bliżej – po prostu Było. Jednak teraz, gdy padło pytanie – Kim jestem? – Duch stworzył swoją ekspresję. Dzisiaj nazywamy ją Królem i Królową, Matką-Ojcem Bogiem. Jedność ofiarowała Sobie niesamowitą zdolność widzenia Siebie poprzez Innego, doświadczania Siebie poprzez wyrażanie Siebie… i stąd mamy metaforę Ducha jako Króla i Królowej. Wszystko Co Było zmieniło się w Istność (ang. Beingness). Zrozum, że kontemplując Siebie i głęboko zakochując się w Sobie, Duch już nie tylko był, ale zaczął istnieć. Stał się ekspresją. A więc Król i Królowa zakochali się w sobie do szaleństwa, ponieważ byli sobą nawzajem. Gdy wpatrywali się w swoje oczy, nie widzieli nic poza doskonałością oraz pięknem, ponieważ to była ich własna doskonałość i piękno. Kiedy służyli sobie nawzajem, tak naprawdę służyli sami sobie. A gdy dzielili się ze sobą nawzajem, to było jak dzielenie się z samym sobą.

12


To była doskonała ekspresja – doskonałe lustro ich miłości. Kochali siebie z całego serca. Namiętność i miłość jaką siebie darzyli sprawiła, że coś w nich urosło oraz otworzyło się i pojawiło się pragnienie dzielenia się tymi darami. Owszem cieszyli się każdą chwilą, każdym oddechem, każdym wspólnym doświadczeniem, ale przyszło pragnienie podzielenia się tą miłością. Czym jest ekspresja, czym kreatywność i czym miłość, jeśli nie można jej dzielić z kimś innym?

Dzieci Boga Poprzez ten cudowny proces kochania siebie nawzajem, który był ostatecznie kochaniem samych siebie, Król Królowa powołali do życia Dzieci Boga. To były wspaniałe narodziny istot obdarzonych duszą (ang. souled beings ). Zrozum, że nawet Król i Królowa, Matka-Ojciec Bóg nie są istotami obdarzonymi duszą. Są Wszystkim Co Jest i w swojej ogromnej miłości oraz pragnieniu dzielenia się, postanowili ofiarować pełnię ekspresji i pełnię wolności swoim dzieciom – wszystkim istotom obdarzonym duszą. Kiedy zrodzili dzieci Boga, nie przekazali im żadnych reguł ani zasad. Nie powiedzieli co mają robić, a czego nie robić. Nie powiedzieli nawet, że mają czcić Króla i Królową. Dali im jedną rzecz – wolność. Wolność ekspresji, wolność miłości, wolność

13


doświadczania, wolność robienia tego, co wybiorą, wolność kochania Ducha, tak jak Duch je ukochał… a nawet wolność do odwrócenia się od Ducha, jeśli takiego dokonają wyboru. Każde dziecko Boga, bez wyjątku, każda istota obdarzona duszą otrzymała esencję, czystość, głębię i światło Ducha. To był sposób Matki-Ojca Boga na dzielenie się sobą. Król i Królowa wiedzieli, że aby podzielić się pełnią miłości i pełnią współczucia nie mogą ograniczać swojej ekspresji. Zresztą nie mieli takiej potrzeby. Nie mieli potrzeby kontrolowania swojej ekspresji. Nie mieli potrzeby, aby dzieci Boga klękały, aby ich czcić, ponieważ Król i Królowa kochali sami siebie. Nie musieli niczego udowadniać. Nie mieli nic do zyskania oprócz piękna zrozumienia, że pewnego dnia każda z ich ekspresji uświadomi sobie to samo, co oni sobie uświadomili. Pewnego dnia, prędzej lub później, każda istota obdarzona duszą, każde dziecko Boga, na swój sposób dowie się i odkryje, że także jest Bogiem. W pewnym momencie każde dziecko Boga zda sobie sprawę, że ma tę samą moc tworzenia, która nigdy nie może mu być odebrana. Każde dziecko Boga pozna doskonałość i piękno stworzenia. Każde dziecko Boga w końcu pozna tę samą miłość, jaką Król i Królowa mieli dla siebie. Pewnego dnia każde dziecko Boga zrozumie, że samo w sobie jest w pełni stwórcą. Bez względu na to jakie miało doświadczenia, bez względu na to jak trudna czy ciemna była

14


jego ścieżka – pewnego dnia dowie się, że ono także jest Bogiem. Pozna ogromną miłość i wolność, jaką darzyli się Król i Królowa. Zatem zostaliśmy stworzeni, bez zasad, bez reguł, bez wymagań – po prostu z miłości i ekspresji Ducha. Wchodząc w swoją historię, w metaforę swojego doświadczenia, pozwól to sobie poczuć. Opowiada ona o podróży, która zabrała cię z Domu na Ziemię. Opisuje też kolejny próg przez jaki przejdziesz, próg uwalniania się od iluzji bycia jedynie człowiekiem i otwierania się na pełnię Ducha. Próg świadomości, że twoje wybory mogą przejawić się z taką samą łatwością, z jaką jesteś w stanie tchnąć je w swoje serce; próg, że twoja przeszłość nie podlega ocenie; próg, że nie nadejdzie kolejne wyzwanie do pokonania, jeśli sam go nie wybierzesz.

Królestwo Jam Jest Zatem na początku byłeś w Królestwie JAM JEST, w miłości Matki-Ojca Ducha. Byłeś w niezwykłym Królestwie, które Król i Królowa stworzyli specjalnie dla ciebie. To był twój plac zabaw, w którym spędzałeś każdy dzień, w pełnych miłości ramionach Ducha, który cię nie oceniał, a jedynie kochał, który nie miał potrzeb ani pragnień, poza tym jednym – abyś doświadczył tego, co dla Ciebie stworzył.

15


Każdego dnia byłeś karmiony miłością i czułością Ducha, który zachęcał cię do wychodzenia na zewnątrz, doświadczania i uczenia się jak tworzyć. I to nazywamy Pierwszym Kręgiem. Wszystkim Co Istniało. Królestwem. Ono było niewymownie piękne, a Duch każdego dnia prosił cię, abyś wychodził na zewnątrz z domu, doświadczał i chłonął to, co dla ciebie stworzył. I tak robiłeś. Każdego ranka całowałeś Matkę-Ojca Ducha na pożegnanie. Mówiłeś im, że wrócisz, gdy zakończysz przygody danego dnia, aby opowiedzieć im o wszystkim, czego doświadczyłeś, co widziałeś i co poczułeś. Następnie zanurzałeś się w piękno i majestat Pierwszego Kręgu. Każdego wieczora wracałeś do światła Królestwa, do zamku Króla i Królowej, którzy przyjmowali cię z otwartymi ramionami i wyczekiwaniem, ponieważ chcieli usłyszeć czego doświadczyłeś. Oni znali swoje Królestwo, ale nie w sposób, w jaki ty je poznawałeś. Znali głębię, szerokość i wymiarowość Pierwszego Kręgu Królestwa, ale nigdy sami po nim nie wędrowali. Czuli je w sercu, ale nigdy nie wychodzili poza Dom, tak jak ty, który doświadczałeś esencji miłości w tym magicznym miejscu. Każdego dnia, gdy wracałeś i siadałeś z Królem oraz Królową, widziałeś uśmiech na ich twarzy. Czułeś ich radość, gdy dzieliłeś się opowieściami o wszystkim, co widziałeś i co przeżyłeś w trakcie magicznych doświadczeń Pierwszego Kręgu.

16


Trwało to bardzo długo. Każdego dnia zgłębiałeś nową część stworzenia. Każdego dnia czułeś miłość i każdego dnia pragnąłeś wrócić do Domu oraz opowiedzieć swoje historie Duchowi. To było magiczne. Doskonałe. Nie było w tym żadnej potrzeby czy pragnienia, poza zwykłym byciem. Ty, istota obdarzona duszą, Duch sam w sobie, byłeś istniejącą cząstką Ducha. Poprzez Ciebie Duch mógł Zaistnieć, zamiast po prostu Egzystować. Poprzez Ciebie Duch mógł się uczyć, czuć i poznawać, zamiast jedynie być w stanie Jestestwa. I to było piękne.

Miłość Ducha A pewnego razu nadszedł nowy dzień. Inny niż wszystkie. Ucałowałeś czule Króla i Królową – swoich duchowych rodziców. Tego dnia uścisnąłeś ich jak co rano, ponieważ byłeś podekscytowany odwiedzinami w kolejnej części Pierwszego Kręgu, Wszystkiego Co Było. Byłeś podekscytowany tym, co przyniosą nowe doświadczenia. Nigdy nie czułeś czegoś takiego jak lęk, niepewność czy nierównowaga. Chodziło jedynie o wychodzenie poza dom, doświadczanie i rozwój. Tego dnia uścisnąłeś ich jak co rano i pomachałeś na pożegnanie. Czułeś ich miłość, troskę i czułość. Wychodząc z komnaty, spojrzałeś na nich raz jeszcze, aby zobaczyć ich uśmiechy,

17


poczuć miłość i zachętę. Jednak tym razem stała się rzecz niespotykana. Po raz pierwszy zobaczyłeś w ich oku łzę. Po raz pierwszy poczułeś coś, co teraz nazywamy smutkiem. To była emocja, dla której nie miałeś punktu odniesienia. Nigdy wcześniej tak się nie czułeś i to było niezwykłe. Było pusto w miejscu gdzie nigdy nie czułeś pustki, był chłód tam, gdzie zawsze czułeś ciepło i wygodę. Pojawił się pewien rodzaj rozdzielenia, którego nie potrafiłeś opisać a który przez bardzo długi czas nie da ci spokoju. Odwróciłeś się, spoglądając jeszcze raz na Ducha. Tym razem się uśmiechali i ponownie poczułeś miłość. Pomyślałeś, że być może… być może coś ci się przywidziało, gdy dostrzegłeś łzę w Ich oku, więc wyszedłeś z zamku, gotowy aby odkrywać, z niecierpliwością wyglądając tego, co ten dzień ma w zanadrzu, gotowy poznawać nieznane miejsca Królestwa. Wyszedłeś w podskokach, tanecznym krokiem, ale miałeś wrażenie, że coś za tobą podąża… I tak to było, że opuściłeś Królestwo ostatni raz.


przechodziliśmy przez trudne momenty czy choroby, ponieważ wiedzieli, że po prostu doświadczamy. Jesteśmy w podróży i przejdziemy przez nią. Od zawsze było wiadomo, że wyjdziemy z niej cało jako suwerenne istoty. Że spełnimy siebie. Cała ta sprawa spowolnienia energii w kosmosie, ten impas, wcale nie był błędem. Gdy świadomość przestała się rozszerzać, gdy wszystkie anielskie rodziny zaczęły się niepokoić, powstała wspaniała możliwość stworzenia miejsca zwanego Ziemią, do którego można było przybyć i żyć we własnej kreacji, żyć w gęstości i materii. To był piękny akt twórczy, który nie był błędem. Powstał, abyśmy mogli żyć we własnym rajskim ogrodzie, wolni, aby robić wszystko, co chcemy i wyrażać się w sposób, w jaki wybierzemy – niszczyć oraz cieszyć się, wykradać energię i doświadczać, jak nasza energia jest wykradana. A ostatecznie miało to służyć temu, aby odkryć, że wszystko jest wewnątrz nas i zawsze było. Przez cały ten czas twoja duchowa rodzina pozostawała z tobą w kontakcie. Jej członkowie regularnie otrzymują wiadomości o tym, jak sobie radzisz, jakie masz próby i zakłócenia – mając przy tym dla ciebie ogrom współczucia. Rozumieją twoją odwagę. Rozumieją, jak bardzo jesteś dzielny i jakie to wszystko jest nieraz trudne. Wiedzą, że czasami czujesz się całkowicie zagubiony, samotny oraz oddzielony od swojego źródła, ale nieustannie wysyłają ci swoją miłość i mobilizują.

167


Podróż Aniołów, Geoffrey i Linda Hoppe - fragment