Issuu on Google+

E

do

20000

skrzynek

pocztowych

na

Bemowie

r.

ze ń 2 01

7

GA Z Trafiamy

A

st

yc

nr 2

TN

BEZPŁ A TA

Jak metro na Górczewskiej budowano

Witam,

Trzymasz w tej chwili drugi numer naszej gazety. Pierwszy, w nakładzie 10 000 miał tak pozytywny odbiór społeczny, że postanowiliśmy podwoić liczbę obecnego numeru. Ilość wiadomości jaką zasypaliście naszą redakcję przerosła nasze najśmielsze oczekiwania, co dodatkowo motywuje nas do dalszej pracy. Postawiliśmy na rozwój i niedługo zaprosimy Was na nasz kanał na Youtube, a już dzisiaj zapraszamy Was do polubienia nas na portalu Facebook.com. Liczę, że pomożecie nam zbudować duże, rzetelne źródło dzielnicowych informacji. Wszystkich chętnych zapraszam do współpracy. Zdanie każdego mieszkańca jest dla nas bardzo ważne. Jeśli masz ochotę napisać dla mieszkańców Bemowa jakiś obiektywny tekst, z przyjemnością zamieścimy go u nas w gazecie. „Bemowo Obiektywie” jest tworzone przez mieszkańców dla mieszkańców, zatem zachęcam do wysyłania swoich artykułów, felietonów oraz zdjęć. W pierwszym numerze napisałem, że nasza gazeta jest darmowa. Utrzymujemy się z reklam, tzn. reklamodawcy płacą nam za zamieszczenie w gazecie swojej reklamy. Więc jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, możesz wykupić u nas miejsce. Pomożesz wtedy utrzymać (mam nadzieję) wspaniały projekt mieszkańców Bemowa, a dodatkowo zdobędziesz popularność dzięki prasie, która skrzynkami pocztowymi dotrze do większości mieszkańców dzielnicy. Jeśli masz pytania, pomysły czy problemy, zapraszam do kontaktu, możesz napisać do mnie na mój adres e-mail: lukasz.gorski@bemowoobiektywnie.pl

Jesteśmy na facebook’u Polub nas facebook.com/Bemowoobiektywnie

Redaktor naczelny Łukasz Górski

Urzędnicy – są dla Ciebie, czy Ty dla nich? To pytanie zadajemy sobie, od kiedy tylko powstała administracja publiczna. Wbrew pozorom niesamowicie łatwo jest na nie odpowiedzieć. Wystarczy zadać sobie pytanie pomocnicze: kto komu płaci? Ty płacisz, ja płacę, Wy płacicie. Wszyscy przelewają składkę na państwo w postaci podatków, a to za pośrednictwem różnych instytucji zatrudnia urzędnika. Jedną z nich jest ratusz Bemowa, w którym pracują ci zwykli urzędnicy w tzw „okienku” w zwykłym okienku, radni, a nawet sam dzielnicowy burmistrz. Bo on również jest urzędnikiem państwowym. A skoro my im płacimy, to bez wątpienia oni są dla nas, a nie odwrotnie. Mają nam służyć na szczeblu lokalnym między innymi poprzez zabezpieczanie naszego bliższego i dalszego otoczenia. Jako ich pracodawca mamy prawo oceniać efekty ich działań. Są one zazwyczaj różne. Te pozytywne możemy znaleźć na oficjalnej internetowej stronie dzielnicy czy w wydawanej przez urząd gazecie. Tymi mniej dobrymi jakoś nie chcą się „pochwalić”, więc poczuwam się do w obowiązku, by im w tym pomóc. Na początek przyjrzyjmy się dwóm lokalnym sprawom, które zostały – mówiąc wprost – „spaprane”. I to nie tak po prostu spaprane, ale naprawdę konkretnie. Tak, że gdy na nie patrzysz, zastanawiasz się, jak to możliwe, że ktoś, kto teoretycznie ma działać w Twoim interesie, wydaje Twoje ciężko zarobione pieniądze w do tego stopnia nieprzemyślany spo-

sób. W końcu zatrudniam człowieka po to, by jako bardziej wykwalifikowany urządził moja okolicę tak, jak ja sam bym nie potrafił. Tymczasem wyglądam przez okno i widzę, płacę komuś, kogo decyzje nie tyle nikomu nie służą, czy są zwyczajnie zbędne, lecz wręcz utrudniają codzienne funkcjonowanie. Przejdźmy do konkretów. Dwie lokalne sprawy, które omówię, to inwestycje powstałe bardzo szybko po tym, jak ulice należące do spółdzielni mieszkaniowej „Górczewska” zostały przekazane władzom samorządowym m. st. Warszawy. Mówiąc wprost, stały się miejskie. Urzędnik, który się nimi zajął, miał chyba za mało innych obowiązków i za dużo środków finansowych do dyspozycji oraz fantazji. Może chciał się popisać przed przełożonym? Albo wykazał się czułością na niedolę jakiegoś przedsiębiorcy, któremu potrzeba było znaleźć jakąś robótkę za odpowiednią sumę? I przy okazji zlikwidować kilkanaście miejsc parkingowych. Używanych na co dzień przez złych ludzi, którym zachciało się jeździć prywatnym samochodem, a nie – jak urząd przykazał – komunikacją miejską. Może udało się chociaż znaleźć miejsce na jakimś odległym od celu parkingu typu „par-

cd. na str. 4

Na jakim etapie jest obecnie budowa metra? Jak wyglądają przygotowania i związane z inwestycją utrudnienia w organizacji ruchu? Co można było zrobić lepiej, a co poszło dobrze? Jaka była w tym wszystkim rola ratusza? Te pytania rodzą się w głowach mieszkańców Bemowa. 25 listopada zamknięto dla ruchu samochodów osobowych odcinek ulicy Górczewskiej. Odbyło sie to z kilkunastodniowym poślizgiem względem pierwotnego planu, który zakładał wykonanie tego ruchu w weekend 11-13 listopada. Zawiniła biurokracja. Nie można było zacząć, bo nie został na czas zaakceptowany projekty organizacji ruchu. Ten zaś nawet po zaakceptowaniu musiał odleżeć w szufladzie 7 dni Efekt kontrpasa na Górczewskiej. celem nabrania mocy urzędowej. Praktycznie nikt w czasie kilku pierwszych Ot tak, bo takie mamy przepisy. Z chwilą zamknięcia Górczewskiej po- tygodni nie wiedział po co, a na samym powstała bardzo „ciekawa” sytuacja komunika- czątku wielu kierowców nie wiedziało, że cyjna. Priorytetowym założeniem przyjętym w ogóle tam są. Znaków żadnych nie było. na czas budowy metra było zachowanie płyn- Gdy zapory zniknęły pod warstwą śniegu, łaności komunikacji miejskiej. Znaczy to, że two domyślić się, że kilku zdezorientowanych autobusy mają przejąć zadanie przetranspor- kierowców po prostu na nie wpadło. Ci jadący towania ludzi, którzy do tej pory pokonywali od strony centrum z przerażeniem w oczach newralgiczny odcinek samochodami. Przy patrzyli na samochody mknące pasem Górczym postanowieniem ZTM jest skierowa- czewskiej – ich zdaniem – pod prąd. Tamci nie do obsługi zamiennego układu linii ko- z kolei zastanawiali się, czy na pewno dobrze munikacyjnych maksymalnie tej samej liczby jadą, bo tak prowadzi droga, a ewentualnych taboru co do dotychczasowego. Znaczy to cd. na str. 4 dosłownie: nie mamy więcej taboru, więc nie możemy go skierować na Bemowo, a to co jest na Bemowie musi jeździć wydajniej. Co z kolei oznacza, że albo autobusy pojadą szybciej albo z większą liczbą pasażerów. Jak to wygląda w praktyce? Urzędnicy, przystępując do zadana reorganizacji transportu miejskiego, mają dużo czasu na jej dokładne zaplanowanie. Robią to też nie po raz pierwszy, więc powinni już mieć bogate doświadczenie. Czy udało im się zatem zamknięcie Górczewskiej przeprowadzić w sposób modelowy? Pomijając wspomnianą wcześniej kwestię kilkunastodniowego opóźnienia, sama tablica z informacją o terminie wyizolowania ulicy z ruchu została postawiona przy Górczewskiej zaledwie na kilka dni przed. Poza tym nie odbyła się żadna akcja informacyjna wśród mieszkańców. Do samego zamknięcia urząd nie podjął żadnych kroków przygotowawczych, jedynie inwestor przystosowywał okoliczny teren. Głównie zajął się usuwaniem bazarku przy Księcia Janusza. W samą noc startu przedsięwzięcia po prostu pojawili się pracownicy budowlani. Zaczęli malować pasy, stawiać płoty, przystanki i... betonowe zapory na nitce Górczewskiej prowadzącej do centrum. Ot, była sobie 3-pasmowa ulica, a w nocy wyrosły na niej betonowe, niezbyt wysokie zapory.


Bemowo OBIEKTYWNIE

 2 

Czy już po Świętach? Kolędy z Natalią Niemen „Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy” – napisał angielski poeta Geoffrey Chaucer w poemacie „Troilus i Criseyda”. Za swoisty wyjątek od tej słynnej maksymy można uznać Pana Boga, którego charakteryzują zarówno nieskończona dobroć, jak i wieczne bytowanie. Niestety święta, podczas których celebrujemy Jego Narodziny, są już ograniczone w czasie, czego najlepszym dowodem jest fakt, że dopiero co dobiegły końca. Czy to jednak powinno nas powstrzymywać od dalszego trwania w radości z narodzin Zbawiciela? Śmiem twierdzić, że niekoniecznie. Skoro już cieszymy się, że DWA TYSIĄCE LAT TEMU przyszedł na świat Mesjasz, to czy nasza radość nie mogłaby potrwać trochę dłużej niż kilka dni? Odpowiedź na to pytanie doskonale znają mieszkańcy i goście parafii Matki Bożej Królowej Aniołów. W niedzielę 8 stycznia, raz jeszcze przeżyjemy tam radość bożonarodzeniowej nocy – przy dźwiękach kolęd, którymi uraczy nas Natalia Niemen, jej mąż Mate.O oraz muzyczna rodzina Głyków (Irek, Kinga i Patryk) wraz z Pawłem „Bzimem” Zareckim oraz Katarzyną Gacek-Dudą. Muzycy w ramach tegorocznej edycji „Rodzinnego Kolędowania” wykonają mniej lub

bardziej znane w Polsce kolędy pochodzące z różnych regionów świata. W ich repertuarze znajdą się m.in. kolędy angielskie, niemieckie, ukraińskie, irlandzkie, sycylijskie i (oczywiście!) polskie. Przed kilkoma laty, gdy przy okazji słynnego Festiwalu Nadziei miałem przyjemność występować razem z panią Natalią, poznałem ją jako niezwykle charyzmatyczną artystkę, osobę obdarzoną ogromną wrażliwością i energią do działania. Tegoroczna edycja „Rodzinnego Kolędowania” zanosi się więc na naprawdę wyjątkową. Tak się dobrze składa, że koncert jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych – a skoro dla wszystkich, to znaczy, że również dla Szanownych Czytelników. Gorąco więc Państwa zapraszam i mam nadzieję, że zobaczymy się na miejscu! Co do Świąt – te nieuchronnie co roku dobiegają końca. Od nas zależy jednak, czy ich owoce pozostaną z nami na dłużej. Czego Państwu i sobie życzę! Krzysztof Moszyński krzysztof.moszynski@bemowoobiektywnie.pl

Czytelnicy piszą

Rondo im. Legii Warszawa Mamy na Bemowie rondo Legii Warszawa. Gdy czytasz te słowa jest już to zupełnie oficjalne. Czemu piszę z przekorą? Bo jest to piękny przykład tego, że gdy tylko wszyscy są zgodni można ustalać prawo znacznie szybciej. 16 grudnia podczas rady miasta stołecznego Warszawy dokonano formalności do wniosku, złożonego przez władze Bemowa niespełna dziesięć dni wcześniej. Po tym tylko czekamy aż uchwałę opublikuje wojewoda i od tej chwili odliczamy 14 dni na uprawomocnienie. Wojewoda się nie ociągał i już w tej chwili kosztem bezpośrednim 2350 zł na nowe tablice w miejscu gdzie Księcia Janusza przechodzi w Księcia Bolesława rondo bez nazwy stało się Rondem Legii Warszawa. Kibice świętują, chociaż w duchu woleliby chociaż trochę większe i w bardziej prestiżowym miejscu, miejscowi nie protestują, bo i też nie bardzo kto w okolicy ma powód aby to czynić, a i nie ma też o co z punktu widzenia mieszkańców. Panuje prawie wzorowa zgoda w tej sprawie. Głosowało 41. Przeciw 1. Wstrzymało się 3 nie głosowało 7. Wiadomo radni są wybieralni, nie ma co denerwować elektoratu, bezpieczniej jest nie głosować niż głosować przeciw. Jedyny sprzeciw objawił się wśród ekspertów z Zespołu Nazewnictwa Miejskiego. Niewielką różnicą nazwa została zaopiniowana negatywnie. Powody? Głównie dwa. Po pierwsze Legia Warszawiakom kojarzy się głownie ze stadionem przy Łazienkowskiej. Drugi to mnożenie nazw, które zostały już upamiętnione wcześniej. Mamy wspomniany stadion jak i przystanek. Sama straciłam przez popularność nazw, a nie raz i mnóstwo nerwów gdy musiałam tłumaczyć dostawcom i serwisantom z odległego miasta, że są po drugiej stronie stolicy lub w mieście obok. Co do samej lokalizacji. Występuje znaczący

związek Legii z Bemowem. W pobliżu znajdują się siedziba sekcji: koszykarskiej, bokserskiej czy kolarskiej. Innym typem powodu przeciw jest kwestia co się stanie jeśli inne kluby zaczną zgłaszać swoje propozycje nazw? Ulica Polonii Warszawa na Ursusie, Warszawianki w Falenicy itd. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że Legia jest polskim klubem sportowym o największej renomie, imponującej tradycji i w zdecydowanej większości lubianym przez Warszawiaków. Mamy w pamięci zdobycie Mistrzostwa Polski i Pucharu Polski oraz jej niedawne występy w Lidze Mistrzów. Cała Warszawa przecierała oczy ze zdumienia, gdy z grupy śmierci awansowała z trzeciego miejsca do Ligi Europy, a po losowaniu i przegranym spotkaniu z Borussią 0-6 wszyscy skazywali ją na pożarcie. Jednak sympatia nie jest najlepszym doradcą. Legia zasługuje na ulicę czy rondo ale, chciałbym Cię zapytać czy dla porządku w miejskiej nawigacji, sądzisz czy nie lepiej byłoby, gdyby ta ulica znajdowała się jednak bliżej stadionu? Czy też należy się cieszyć, że historia Legii na naszej dzielnicy, gdzie znajdują się siedziby różnych sekcji oraz miejsce wielu sukcesów klubu zostały uczczone nadaniem rondu im. Legii Warszawa? W tym miejscu pojawia się pytanie. Skąd to tempo? W roku 2016 obchodzone było 100 lecie Legii. Włodarze Bemowa trochę zaspali, a bardzo im zależało by do końca 2016 wstrzelić się w termin. A jak wiadomo gdy jest determinacja jest i efekt. Katarzyna Lewicka katarzynalewickaaa@gmail.com

Analiza projektu budżetu dzielnicy Bemowa

Edukacja W poprzednim numerze (dla tych osób, które nie miały okazji przeczytać ostatniego artykułu przypomnę, że jest on dostępny na naszym profilu na facebook.com) zaprosiłem Was do czytania mojej serii artykułów analizującej projekt budżetu dla Bemowa na rok 2017. Przedstawiłem w nim fragment dokumentu, czyli dwie tabelki, które są niezbędne do rozmowy o finansach naszej dzielnicy. Niezbędne, tzn. jestem zmuszony je zamieścić i tym razem z dwóch powodów. Mianowicie, pierwszy to taki, że zaczęliśmy analizować projekt, który jest już nieaktualny, gdy piszę artykuł, który właśnie czytasz właściwym jest ten z 15 grudnia 2016r. Drugi powód jest znacznie prostszy. Dzięki nim czytelnik widzi te liczby, o których ja piszę i sam może wyrobić sobie zdanie o omawianym temacie. Sfera układu zadaniowego

Wstępny projekt budżetu na 2017 r. Wydatki bieżące w zł

Wyszczególnienie Ogółem Transport i komunikacja Ład przestrzenny i gospodarka nieruchomościami Gospodarka komunalna i ochrona środowiska Edukacja Ochrona zdrowia i pomoc społeczna Kultura i ochrona dziedzictwa kulturowego Rekreacja, sport i turystyka Działalność promocyjna i wspieranie rozwoju gospodarczego Zarządzanie strukturami samorządowymi Finanse i różne rozliczenia

Wydatki majątkowe w zł

294 938 954 5 803 619 4 051 044 5 259 766 154 294 565 73 618 720 9 926 852 6 289 400

58 187 417 15 584 883 3 440 452 1 411 620 29 343 021 6 666 673 537 900 1 202 868

Wydatki ogółem w zł 353 126 371 21 388 502 7 491 496 6 671 386 183 637 586 80 285 393 10 464 752 7 492 268

856 352

856 352

34 524 032 314 604

34 524 032 314 604

Tak jak pisałem w pierwszym artykule, zaczniemy od edukacji, czyli działu/kategorii, na które nasza dzielnica wydaje najwięcej pieniędzy. W budżecie na rok 2017 przewidziano 183 637 586 zł wydatków na edukację. Kwota ta składa się z wydatków bieżących 154 294 565 zł oraz z wydatków majątkowych 29 343 021 zł. Jest to 52% środków budżetowych naszej dzielnicy (353.126.371 zł) oraz 62% z wydatków bieżących (294.938.954 zł). Proszę pamiętać, iż niebawem ma być wprowadzona reforma edukacji, która zakłada m.in. likwidację gimnazjów i ani ja, ani tym bardziej omawiany budżet dzielnicy Bemowo nie bierze tego pod uwagę. Na 2017r. ustalono, iż środki do dyspozycji dzielnic na jednego ucznia przeliczeniowego wyniosą: - w szkołach podstawowych - w oddziałach przedszkolnych - w przedszkolach i punktach przedszkolnych - w przedszkolach specjalnych - w gimnazjach - w liceach ogólnokształcących - w szkołach zawodowych - w poradniach psychologiczno-pedagogicznych

6 206 zł 6 048 zł 6 156 zł 7 445 zł 6 297 zł 6 489 zł 6 489 zł 190 zł

• Naliczanie tych środków odbywa się poprzez przemnożenie kwoty na jednego ucznia przeliczeniowego przez planowaną liczbę tych uczniów. Budżet miasta stołecznego Warszawy na rok 2017 – załącznik dzielnicowy dla Bemowa przedstawia także prognozę dotyczącą ilości uczniów na rodzaj placówki oraz liczbę uczniów przeliczeniowych i pod tym względem tabela ukazuje nam także różnicę pomiędzy rokiem 2016, a 2017. LICZBA UCZNIÓW RODZAJ PLACÓWKI Szkoła podstawowa Oddział przedszkolny Przedszkole i punkt przedszkolny Gimnazjum Liceum ogólnokształcące Poradnie psychologiczno-pedagogiczne

2016r. 7680 443 4230 1923 402 14 092

2017r. 7524 949 4735 2098 411 14 703

różnica -156 506 505 175 9 611

LICZBA UCZNIÓW PRZELICZENIOWYCH 2016r. 2017r. różnica 9291 9400 109 497 1005 508 6826 7708 882 2428 2700 272 440 433 -7 14 554 15 151 597

Analizowany dokument jest dosyć skomplikowany dla przeciętnego zjadacza chleba (w tym dla mnie ) i z wielu tabelek objaśnień i rozliczeń w układzie zadań postanowiłem zrobić po dwie zawierające najpotrzebniejsze informacje i wprowadziłem swoje przeliczniki jak np. średnia liczba uczniów na placówkę, co pozwoli nam porównać publiczne i niepubliczne szkoły i przedszkola, a także udział wynagrodzeń pracowników w zakładach publicznych w środkach przeznaczonych do funkcjonowania danego zadania. Niestety w załączniku dzielnicowym nie ma informacji o wynagrodzeniach i pochodnych oraz etatach pracowników w przedszkolach i szkołach niepublicznych. Pozwalałoby to nam na dokładniejsza analizę i porównanie. (Tabela nr 4 po prawej stronie) Wybaczcie mi ilość tabelek, cyferek i brak tekstu. Uwierzcie mi, że zacząłem pisać to wszystko własnymi słowami i nie dość że wyszło mi 14 stron w formacie A4 czcionką 11’, to tekst mógłby wydawać się stronniczy i nieobiektywny. Przedstawiona przeze mnie analiza w postaci tabelek pozwala wysnuć wiele ciekawych wniosków.


Bemowo OBIEKTYWNIE

 3 

Gazociąg na Bemowie

Tabela nr 4 PRZEDSZKOLA ZADANIE

KOSZT

Prowadzenie przedszkoli i innych form wychowania przedszkolnego

41 090 546

W TYM URZĄD 11 173 756

1. Prowadzenie publicznych przedszkoli i innych form wychowania przedszkolnego

29 916 790 -----------------

2. Dotacje dla niepublicznych przedszkoli i innych form wychowania przedszkolnego

11 173 756 Całość kosztów

Cel: Pełnienie funkcji dydaktycznych, opiekuńczych i wychowawczych dla dzieci w wieku 3-5 lat Liczba placówek

Liczba uczniów

Uczniów/ Wynagrodzenia Wynagrodzenia, placówkę i pochodne a koszt (śr.)

1. PUBLICZNE

21

3136

150

2. NIEPUBLICZNE

27

1399

52

23 018 516

77%

(średnioroczna) liczba etatów pedagogicznych

(średnioroczna) liczba etatów obsługi i administracji

280,1

260,2

„ZERÓWKI” ZADANIE

KOSZT

W TYM URZĄD

Prowadzenie oddziałów „0” w szkołach podstawowych

6 978 717

1. Prowadzenie publicznych oddziałów „0” w szkołach podstawowych

6 785 483 --------------------

2. Dotacje dla niepublicznych oddziałów „0” w szkołach podstawowych

193 234

193 234 Całość kosztów

Cel: Realizacja rocznego przygotowania przedszkolnego Liczba placówek

Liczba uczniów

Uczniów/ Wynagrodzenia Wynagrodzenia, placówkę i pochodne a koszt (śr.)

1. PUBLICZNE

9

904

101

2. NIEPUBLICZNE

2

45

23

5 220 384

77%

(średnioroczna) liczba etatów pedagogicznych

(średnioroczna) liczba etatów obsługi i administracji

82,1

24,3

SZKOŁY PODSTAWOWE ZADANIE

KOSZT

Prowadzenie szkół podstawowych

49 200 977

1. Prowadzenie publicznych szkół podstawowych

47 328 192 --------------------

2. Dotacje dla niepublicznych szkół podstawowych

W TYM URZĄD 1 872 785

1 872 785 Całość kosztów

Cel: Realizacja ramowego programu nauczania podstawowego etapu edukacyjnego oraz zapewnienie właściwego rozwoju, opieki i wychowania. Liczba placówek

Liczba uczniów

Uczniów/ placówkę (śr.)

Wynagrodzenia i pochodne

Wynagrodzenia, a koszt

(średnioroczna) liczba etatów pedagogicznych

(średnioroczna) liczba etatów obsługi i administracji

1. PUBLICZNE

9

2. NIEPUBLICZNE

3

7026

781

40 924 252

87%

595,4

251,7

498

166

GIMNAZJA ZADANIE

KOSZT

Prowadzenie gimnazjów

15 105 381

1. Prowadzenie publicznych gimnazjów

14 514 282 --------------------

2. Dotacje dla niepublicznych gimnazjów

W TYM URZĄD 591 099

591 099 Całość kosztów

Cel: Realizacja ramowego programu nauczania w trzyletnim okresie liceum. Liczba placówek

Liczba uczniów

Uczniów/ Wynagrodzenia Wynagrodzenia, placówkę i pochodne a koszt (śr.)

1. PUBLICZNE

5

1944

389

2. NIEPUBLICZNE

3

154

52

12 124 273

84%

(średnioroczna) liczba etatów pedagogicznych

(średnioroczna) liczba etatów obsługi i administracji

179,1

63,9

LICEA ZADANIE

KOSZT

W TYM URZĄD

Prowadzenie liceów ogólnokształcących

3 184 832

1. Prowadzenie publicznych gimnazjów

2 993 796 --------------------

2. Dotacje dla niepublicznych gimnazjów

191 036

191 036 Całość kosztów

Cel: Realizacja ramowego programu nauczania w trzyletnim okresie nauki w liceum Liczba placówek

Liczba uczniów

Uczniów/ Wynagrodzenia Wynagrodzenia, placówkę i pochodne a koszt (śr.)

1. PUBLICZNE

1

362

362

2. NIEPUBLICZNE

1

49

49

2 365 700

80%

(średnioroczna) liczba etatów pedagogicznych

(średnioroczna) liczba etatów obsługi i administracji

30,9

12,5

Zważywszy na to, iż dział edukacja jest najbardziej kapitałochłonną częścią budżetu Bemowa, jest mu poświęcona odpowiednia część omawianego dokumentu. Nie sposób to szczegółowo zanalizować i umieścić w gazecie. Albo nie! Można to zrobić, ale nasza gazeta nie mogłaby się nazywać „Bemowo Obiektywnie”, a „Łukasz Górski Obiektywnie”, ponieważ tym artykułem zająłbym ją całą. Wiadomości, które chciałbym Wam przekazać jest znacznie więcej. Szczegóły i informacje, które nie zmieściły do tego artykułu będą umieszczane na naszym fanpageu facebook. com/bemowoobiektywnie , do którego polubienia serdecznie zapraszam. Zgodnie z już można powiedzieć tradycją, proszę także byś podzielił się ze mną swoim zdaniem pisząc na mój adres e-mail lukasz.gorski@bemowoobiektywnie.pl . Bardzo dziękuję za wiadomości i zainteresowanie pierwszym moim artykułem z tej serii. Zgodnie z Waszymi sugestiami następnym działem, który przeanalizujemy będzie - ochrona zdrowia i pomoc społeczna. Do następnego artykułu! Łukasz Górski lukasz.gorski@bemowoobiektywnie.pl Źródło: Budżet miasta stołecznego Warszawy na rok 2017-załącznik dzielnicowy dla Bemowa

Zbliża się okres realizacji dużych inwestycji na terenie Bemowa. Najbardziej zauważalną będzie budowa metra. To przedsięwzięcie daje już o sobie znać mieszkańcom z powodu rozmaitych utrudnień i zmian w komunikacji miejskiej. Inną znaczącą zmianą planowaną w naszej dzielnicy to powstanie gazociągu, który przetnie Bemowo. Inwestycja istotna z wielu powodów, ale jednocześnie nie jest o niej tak głośno jak o wspomnianym metrze. Właśnie dlatego warto jej się bliżej przyjrzeć. Budowa gazociągu zostanie zrealizowana przez Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEMY S. A. Jest to firma strategiczna dla polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego. Jej główne zadanie to transport paliw gazowych na terenie całego kraju. Spółka jest w 100% własnością Skarbu Państwa. „W codziennej działalności dbamy o środowisko naturalne i kierujemy się zasadami zrównoważonego rozwoju” – czytamy na stronie internetowej firmy. Rura z gazem, która będzie przechodzić przez Bemowo, jest częścią większej inwestycji. Gazociąg łącznie ma liczyć sobie łącznie aż 120 kilometrów. Oczywiście tylko jego fragment znajdzie się na terenie Bemowa. Moment, w którym informujemy Państwa o gazociągu nie jest przypadkowy. Dnia 28.12.2016 roku odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska. Główny punkt obrad dotyczył dokładnej trasy przebiegu rury gazowej w rejonie aglomeracji warszawskiej, dokładniej przez tereny m.in. dzielnicy Bemowo i gminy Stare Babice. Postanowiłem wybrać się na posiedzenie, aby dowiedzieć się czegoś nowego. W rzeczywistości obrady komisji mają wydźwięk symboliczny. Gazociąg budowany jest na podstawie specustawy. Formalnie odbiera to samorządowi większość wpływu na inwestycję. Kolejnym elementem układanki jest fakt, że pomimo rozstrzygania różnych wariantów wykonawca wyraźnie stwierdził, że nie da się ominąć terenów leśnych na Bemowie. O ile sama rura nie jest duża (70 cm średnicy), to pas terenu wyznaczony jako potrzebny do inwestycji liczy sobie 18 metrów na obszarze leśnym. Po zakończeniu inwestycji pas będzie można częściowo zalesić. Bezpośrednio nad rurociągiem będzie musiał jednak pozostać 6-metrowy pas powierzchni niezalesionej ze względu na systemy korzenne drzew mogące uszkodzić izolacje instalacji gazowej. Na posiedzeniu Komisji byli obecni przedstawiciele firmy GAZ-SYSTEMY, burmistrz Bemowa, wójt gminy Stare Babice oraz zastępca dyrektora Lasów Miejskich – Warszawa. Aktualnie projekt jest wciąż na etapie decyzji projektowej i środowiskowej. Termin realizacji przewiduje się na lata 2019-2022. Na spotkaniu uczestnicy mogli przekonać się, że szlak, którym będzie przebiegał nowy gazociągu, w dużej mierze pokrywa się z tym należącym do już istniejącego, aktualnie przecinającego Las Bemowski. Ponadto dowiedzieliśmy się, że choć prace będą wykonywane głównie metodą wykopu otwartego, jednocześnie rozważane są miejsca, w których gazociąg mógłby zostać poprowadzony metodami podpowierzchniowymi. Może to okazać się zbawienne dla części obszarów leśnych. Nie ma co prawda wciąż potwierdzenia, czy sposób ten będę korzystniejsze dla ochrony środowiska, lecz na pewno to estetyczniejsze rozwiązanie z punktu widzenia spacerowiczów. Poinformowano nas również, że ostatnia decyzja środowiskowa została uchylona. Głównie ze względów na ingerencje w tereny zamieszkałe. Pewne obawy może budzić też fakt, że gazociąg ma przebiegać przez teren rezerwatu Łosiowe Błota. Przedstawiciele GAZ-SYSTEMÓW zapewniają jednak, iż dokładają wszelkich starań, aby zminimalizować szkody powstałe w trakcie budowy. Drugą stroną medalu przy tego typu inwestycjach jest fakt, że pomimo częstego braku „złotego środka”, inwestycja ta jest bardzo potrzebna. Stary gazociąg ma tak małą przepustowość, że jej rezerwy są na najmniejsze w całej Polsce. Musi ona zatem zostać zwiększona. Następnym elementem jest niechęć mieszkańców, którzy nie życzą sobie mieć gazociągu przy swoich domach. Z tego powodu szlak gazociągu przebiega przez Las Bemowski i w dużej mierze pokrywa się z trasą już istniejącego. To wydaje się najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Sześciometrowy niezalesiony pas, który powstanie będzie można wykorzystać do zróżnicowania środowiska poprzez obsadzenie pasa specjalną mieszanką traw i kwiatów – była to jedna z propozycji, które padły na spotkaniu. Gazociąg ma także pozwolić na zmniejszenie emisji spalin w gospodarstwach, które aktualnie ogrzewane są mniej ekologicznymi paliwami. Ważnym szczegółem jest także to, że inwestycja ominie zabytkowe ruiny Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej. Ponieważ inwestycja wciąż pozostaje na etapie projektowania, wiele spośród jej aspektów może ciągle ulec zmianie. Sprawa gazociągu przebiegającego przez Las Bemowski jest nam bliska, dlatego zachęcamy do zadawania pytań drogą mailową oraz obiecujemy, że temat będzie przez nas monitorowany. Sylwester Klarowicz sylwester.klarowicz@bemowoobiektywnie.pl


Bemowo OBIEKTYWNIE Jak metro na... cd. ze str. 1

znaków, czy to pionowych, czy poziomych brak. Te pierwsze pojawiły się dopiero po kilku dniach. Na poziome w akceptowalnej formie trzeba było poczekać kilka tygodni. Czemu tak długo? Bo inwestor otrzymał pozwolenie od ZDM na usuwanie starych oznaczeń, lecz tylko techniką z wykorzystaniem wody. Ponoć najmniej szkodliwą dla asfaltu. A że jest zima, a w zimę bywa zimno lub nawet mroźnie, to na specjalnej radzie dzielnicy w ratuszu Bemowa, dwa tygodnie po rozpoczęciu inwestycji, przedstawiciel inwestora twardo się tłumaczył, że w końcu namalują oznaczenia poziome, ale najpierw musi poprawić się pogoda. Co według prognoz nastąpi w następnym tygodniu. Pamiętają Państwo, jak w poprzednim numerze informowałem o bus pasie na Połczyńskiej i zamknięciu ulicy Elekcyjnej dla samochodów osobowych? Pewnie nikogo nie zaskoczę informacją, że oba powyższe utrudnienia zostały wprowadzone z opóźnieniem podobnym do malowania pasów na Górczewskiej. Mamy zatrzęsienie pracowników tylko w samym ZTM, a następne w ZDM. Kolejnych w ratuszu. Dobrze opłaconych i teoretyczne doświadczonych. Oczekujemy od nich tego, że sprawnie zaplanują inwestycje. Wypełnią papiery na czas. Przygotują oznakowanie ulicy. A gdy nadejdzie czas finalizacji planów, odsłonią znaki informacyjne i tyle. Oczywiście przy współpracy inwestor, który zajmuje się fizycznie zmianą organizacji ruchu przy budowie. Wykona dokładnie to, czego chcą, i tak jak mu ZTM i ZDM z miejskim inżynierem ruchu rozkażą. W rzeczywistości wszystko wyszło na opak. Według przedstawiciela inwestora , który zabrał głos na radzie dzielnicy, początkowa organizacja ruchu została zatwierdzona około dwa tygodnie po zamknięciu ulicy. Jej oznaczanie trwało przez około miesiąc od jej wprowadzenia. Efektem czego w pierwszą sobotę po zamknięciu w południe kolejka aut udających się do Wola Par-

Urzędnicy... cd. ze str. 1

kuj i jedź”. Na pewno jednak nie tuż pod blokiem. To miejsce, jak wiemy, jest nieodpowiednie dla samochodów, a kłopotliwi mieszkańcy tak uparcie je tam zostawiają.

 4 

ku utworzyła ogonek, którego koniec sięgnął ulicy Lazurowej, a średni czas przejazdu tego odcinka zajmował 30 minut. Co zabawniejsze, bezpośrednią przyczyną tego korka nie było wcale zamknięcie Górczewskiej ani początkowe błędy w oznakowaniu nowych zasad ruchu, lecz pomysł, który jest – delikatnie mówiąc – trudny do ocenienia bez użycia wulgarnych słów. Parking na Górczewskiej. Wyobraźmy sobie centrum handlowe z wielkopowierzchniowym parkingiem dookoła oraz prowadząca do niego trzypasmową ulicą. Po jej drugiej stronie znajduje się kilka bloków mieszkalnych. Wytnijmy jednak z tej drogi dwa pasy w jedną stronę i przeznaczmy na parking, a w drugą jeden i zróbmy z niego bus pas. Teraz jeszcze ułóżmy to tak, by autobusy jadące bus pasem najpierw przecinały pas dla samochodów przy Konarskiego, a potem drugi raz przy samym skręcie do Wola Parku. Aby było jeszcze ciekawiej, pomiędzy przeciwnymi pasami ruchu na wąskim odcinku pasa międzydrogowego postawmy przystanki autobusowe. Czekającym na autobus w stronę centrum pasażerom będzie przytulniej, a przecież chcemy, by nowy, wspaniały parking działał i kierowcy z niego korzystali. Cieszmy się szczęściem kierowców, którzy z tego parkingu włączają się do ruchu, cofając i spowalniając nadjeżdżające samochody. I oto mamy obecny obraz Górczewskiej. Co moglibyśmy mieć? Trzy pasy w każdą stronę, przystanki w cywilizowanych warunkach, dwa pasy do skrętu w lewo na Wola Park (bo są dwa na wlocie, w tym jeden przeznaczony na wjazd od strony Woli, lecz niewykorzystywany), a w ramach technicznego bajeru sterowane światła przerywające skręt w lewo w chwili nadjeżdżania autobusu z centrum lub ruch na przejściu dla pieszych, gdy nadciąga w przeciwnym kierunku. Rozmarzyłem się. Zwykłe światła. Przejście dla pieszych przesunięte kilkanaście metrów w kierunku centrum. W centrum jednak parkingi się sprawdziły,

to i u nas ich widocznie trzeba w myśl zasady „Odstój swoje i jedź”. W końcu koncepcja parkingu była analizowana i wyszło na to, że nie wpłynie ona negatywnie na ruch autobusowy, a będzie idealna dla tych, co chcą zaparkować swój samochód i dalej jechać autobusem. Czyli dla kogo? Jedynymi, którzy tam zatrzymują pojazdy to około 15 mieszkańców okolicznych bloków. I to w dodatku na noc. Jednak nie załamujmy się, organizacja ruchu nie jest rzeczą święta, po około miesiącu ocenia się stan rzeczy i, jeśli coś źle działa, można to zmienić. Jednak zmarnowane na ten bałagan pieniądze już nie wrócą. Jak wygląda dialog z ratuszem na ten temat i jak wygląda postawa bemowskich radnych? Pomijając fakt, że w sprawach komunikacji, tak naprawdę nic nie mogą, to na spotkaniach rady dzielnicy z ZTM i ZDM zdecydowanymi rzecznikami kierowców są jedynie Maciej Ryszkowski i Łukasz Lorentowicz. Pozostali w większości mają ciągoty do pracy w planowaniu przewozów komunikacji miejskiej lub są rzecznikami osób starszych, niedołężnych, pragnących ciszy, spokoju i bezpieczeństwa za wszelką cenę. Jeśliby oceniać średni wiek populacji naszej dzielnicy po wypowiedziach radnych, wyszłoby, że Bemowo jest dzielnicą zamieszkaną w 90% przez starców i inwalidów. To się przekłada na kierunki wprowadzanych zmian drogowych. Proste przykłady. Wraca fotoradar przy Hali Wola. Wcześniej wyleciał stamtąd ze względu na zmianę ustawy, która zabroniła samorządom grabieży na kierowcach. O ile przyjemniej jeździ się po kraju, jak wszystkie samorządowe dziuple dla ptaków poznikały? Każda z nich postawiona oczywiście dla bezpieczeństwa. Teraz wróci w to samo miejsce wypożyczony GITD. Drugi z Górczewskiej też został wypożyczony GITD, aczkolwiek jego los w tym miejscu jest niepewny. Istnieje zbyt duże ryzyko, że mógłby szybko zyskać w obecnych warunkach miano pogromcy miejskich autobusów.

Omawiając sprawy okolicy Hali Wola, warto wspomnieć o ostatniej zmianie organizacji ruchu na uliczkach prowadzących do przejazdu na Strąkowej (Gimnazjalnej, Kruszyńskiej, Oświatowej i Rzędzińskiej), czyli niewielkiego łącznika z Wolą idealnie usytuowanego pomiędzy zamkniętą Górczewską a przeciążoną bus pasowym zwężeniem Połczyńską. Pojawił się na nich zakaz wjazdu z wyłączeniem mieszkańców okolicznych domów i miejskich świętych – ZTM i ZDM. Ten pomysł jest kosmiczny. Proponuję w takim razie, aby nam na Bemowie korków i hałasu nie robili, dajmy na to, mieszkańcy Ożarowa. Postawmy na rogatkach dzielnicy tabliczkę z napisem: „Zakaz wjazdu. Nie dotyczy mieszkańców Bemowa”. Idea szczytna. Czyż nie? Zresztą, na wspomnianej już ulicy Oświatowej zdarzyła się w grudniu rzecz niezwykła. Zostały obniżone progi zwalniające prędkość. Wcześniej ta ulica przypominała tor testowy dla czołgów. Teraz już dają sobie na niej radę co gorsze samochody sportowe. Dawno, dawno temu drogi były dziurawe. Teraz już dziurawe nie są, ale znów mają górki. Żebyś jeździł dokładnie tak samo. To po co było je łatać? Na koniec dobre informacje: w kwestii sytuowania przyszłych stacji metra dzielnica bardzo niewiele może. Jednak trochę walczy, czego efektem jest to, że stacja metra planowana przy ratuszu została przysunięta do skrzyżowania jak najbliżej i wszystkie jego cztery rogi będą miały wejścia do stacji. Rozważane jest usytuowanie przystanków tramwajowych przy wejściach. Udało się też przesunąć plan następnej stacji metra z naprzeciwko Tesco na łuk przy Lazurowej. Co zapewni lepsze, bliższe połączenie z pętlą autobusowa i tramwajową.

Lecz to nie koniec absurdu rodem z filmów Barei. Jest taka scena w „Misiu”, w której milicjanci ustawiają domki z dykty, aby trochę zarobić. Okolicznym mieszkańcom rośnie ciśnienie, gdy widzą, jak co roku przyjeżdża ekipa i maluje oznaczenia poziome tego fikcyjnego przejścia dla pieszych, a za nimi stają strażnicy miejscy wlepiający mandaty za parkowanie. Kosztowna komedia ciągnie się od kilku lat. Przenieśmy się jednak ulicę dalej, by przyjrzeć się kolejnej inwestycji.

połowie asfaltowego jeszcze wówczas chodnika, zostawało więc mało miejsca na przejście. SM Górczewska, aby poprawić sytuację, specjalnie z myślą o pieszych dobudowała wzdłuż chodnik z kostki Bauma. Gdy miasto przejęło ulicę, postawiło słupki. Urzędnik nie pomyślał. Miał polecenie wydać na coś pieniądze lub wykorzystać słupki kurzące się w magazynie, to to zrobił. Mógłby je co prawda ustawić wzdłuż kostkowanej części chodnika, która dalej jest w zarządzaniu SM Górczewska. W ten prosty sposób urzędnik dzielnicy Bemowo zadowoliłby zarówno pieszych, jak i kierowców. Jednak może logiczne myślenie w tym dniu nie było w modzie? Nasuwa się też pytanie: dlaczego nie powstało przejście dla pieszych na ul. Szobera, gdzie klienci wychodzą ze sklepu? Skoro nawet po przeciwnej jej stronie również wysłupkowano kilka miejsc postojowych. Gdy skierowałem to pytanie do odpowiedniej dzielnicowej instancji, otrzymałem odpowiedź następującej treści: „Z zasady nie wytycza się oznaczonych przejść, gdy na ulicy jest wyznaczona droga z ograniczeniem ruchu do 20 czy 30 km/h oraz są również oznakowane istniejące progi zwalniające”. Tu historia zatacza koło. Po co więc wspomniane fikcyjne przejście przy ul. Szwankowskiego 7, gdzie jest ograniczenie do 20km/h

i są progi zwalniające? Dostrzegasz tutaj, Czytelniku, jakąś logikę? Często brakuje pieniędzy na remont danego chodnika lub ulicy. Znajdują się one jednak w tajemniczy sposób w przypadku podobnych do opisanych powyżej nieudanych inwestycji. Jeśli macie Państwo podobne spostrzeżenia, widzicie tego rodzaju absurdy w swoim otoczeniu, piszcie. Będziemy reagować.

Fikcyjne przejście dla pieszych (powyżej) Zostało ono wytyczone kilka lat temu na Jelonkach, dokładnie na ul. Szwankowskiego przy budynku nr 7. Aż ciężko skomentować to co powstało. Każdy widzi, że przejście prowadzi na trawnik. Nikt z niego nie korzysta, bo jest usytuowane w odległości około 5 metrów obok ciągu pieszego prowadzącego przez bramę budynku. Urzędnik, przygotowując projekt, albo nie zauważył, którędy poruszają się mieszkańcy, albo – co jest znacznie bardziej prawdopodobne – tworzył projekt bez wcześniejszego rekonesansu i wymyślił przejście z oznaczeniami na tzw. sztukę.

„Aleja przy Biedronce” wzdłuż ul. Szobera (powyżej) Widzimy wymalowane dumnymi barwami narodowymi, solidne i kosztowne stalowe słupki. Dobrane i zakotwiczone tak, że zatrzymałyby rozpędzony czołg. Odgradzają od ulicy szeroki na prawie 4 metry chodnik. Zanim się pojawiły się słupki, auta parkowały na

Adam Król adam.krol@bemowoobiektywnie.pl

Andrzej Przechowski andrzej.przechowski@bemowoobiektywnie.pl

Redakcja redaktor naczelny: Łukasz Górski lukasz.gorski@bemowoobiektywnie.pl Wydawca: IWOG Sp. z o.o. ul. Budowlana 7/2, 03-315 Warszawa skład: Monika Brych korekta: Magdalena Piwnikiewicz


Bemowo Obiektywnie styczeń 2017