Page 1

MIESIĘCZNIK III LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO IM. JANA PAWŁA II W WOŁOMINIE Nr 3/2012 (8) - MARZEC 2012

M A G I E L


2

STOPKA REDAKCYJNA

Bulimia

W TYM NUMERZE: Wielki Post

3

Co wiesz o koledze z ławki?

4

Bulimia

5

Luknij na lookbook.nu

6

Nędznicy

8

Zabiłem moją matkę

9

Studio Katastrofa

10

Nowości Muzyczne

12

Felieton

14

Sport

17

Młodzi ludzie starają się za wszelką cenę utrzymać figurę przy jak „najmniejszym” rozmiarze. Zaczynają wówczas dążyć do zmniejszenia swojej wagi, nie zważając na zdrowie. Są nieświadomi tego ,że gdy raz wpadnie się w krąg odchudzania, trudno jest z niego wyjść. Nie zdają sobie sprawy ,że ich “dieta cud” może doprowadzić nawet do śmierci.

CZYTAJ DALEJ NA STR. 5

Studio Katastrofa Dla nich teatr jest czymś więcej niż występowanie na scenie. To nie tylko pasja, ale też realizowanie marzeń. Nic nie zapowiadało, że powstanie tak zwarta grupa młodych i utalentowanych ludzi. O tym jak powstała grupa opowiedział mi jej założyciel, Norbert Rędzia. CZYTAJ DALEJ NA STR. 10

Przepraszamy! Po trzy miesięcznej przerwie ukazuje się Magiel. Opóźnienie wynikło z braku wolnego czasu i naszej jak się okazało- jeszcze słabej organizacji. Ale uczymy się na błędach i obiecujemy że to się więcej nie powtórzy. Zatem oddajemy Wam do rąk nowy numer i zachęcamy lektury kolejnych kolumn. Redaktor Naczelny Adres redakcji: III Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II w Wołominie Redaktor naczelny: Bartłomiej Balicki Projekt okładki: Paweł Gajewski Graficy: Adrianna Koziarz, Katarzyna Stryjek Zespół redakcyjny: Emilia Cyran, Emilia Brodzik, Krzysztof Kaszuba, Monika Bartman, Nicole Okuniewska, Agnieszka Budek, Magdalena Chacińska, Paulina Szewczak, Milena Wnuk, Aleksandra Stokowska,

Magiel


3

AKTUALNOŚCI

Gotowi na Wielki Post? Zapewne nie wszyscy przywiązują wagę do wartości i ważności tego okresu, gdyż tego typu tradycje powoli zaczynają zanikać, aczkolwiek są między nami osoby, dla których ten okres jest bardzo istotny. Jesteśmy coraz starsi, powoli wkraczamy w dorosłe życie i poznajemy świat. Często zapominamy, że w tym szalonym świecie łatwo jest się zgubić, dlatego też kościół namawia nas do zatrzymania się na chwilę – „Pamiętaj człowieku, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” Przed nami czterdziestodniowy post, który ma nas przygotować do pełniejszego przeżycia Świąt Wielkanocnych. Traktowany jest jako czas pokuty, nawrócenia i ogólnego wyciszenia. Rozpoczyna się Środą Popielcową, w trakcie której posypuje się głowy wiernych popiołem z ubiegłorocznych palm wielkanocnych, a księża przypominają o śmierci, przemijaniu i znikomości rzeczy ziemskich słowami: „Pamiętaj człowieku, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Do głównych zaleceń Wielkiego Postu należą: - Post - Jałmużna - Modlitwa Kościół przypomina nam, że Jezus traktował te zalecenia jako trzy najlepsze drogi zbliżenia się do Boga.

charakterystycznym elementem przypadającym na ten okres jest śpiewanie pieśni wielkopostnych, takich jak: Wisi na krzyżu, Ludu mój ludu, Jezu Chryste Panie miły. A chrześcijanie jak powinni przeżyć ten czas?

Ostatki za nami, także teraz my, jako chrześciJak kościół przygotowuje się do Wielkiego Po- janie, nie powinniśmy brać udziału w jakichkolstu? wiek zabawach aż do Wielkiego Czwartku. Jak sama nazwa wskazuje, Wielki Post do czegoś Wystrój świątyni jest znacznie uboższy niż nas zobowiązuje, a mianowicie wskazuje nam, zwykle, gdyż znikają wszelkie kwiaty przy ołta- abyśmy pościli, to znaczy zrezygnowali z corzu. Kolorem dominującym podczas mszy jest dziennych przyjemności, nałogów lub przyfiolet. Liturgia staje się wyciszona, gdyż jedy- zwyczajeń, a poświęcili wolny czas na odbycie nym instrumentem akompaniującym śpiewom drogi krzyżowej bądź udział w Gorzkich Żamogą być organy, rzadziej także używane lach, które organizowane są przez cały post w dzwony. Podczas mszy znika śpiew „Chwała kościele. na wysokości” i „Alleluja”, którą zastępuje „Chwała Tobie, Słowo Boże”. Ważnym, a także Aleksandra Stokowska


4

CO WIESZ O KOLEŻANCE Z ŁAWKI?

Mateusz Baran Osoba bardzo kreatywna i ambitna. Jest uczniem klasy III b i w tym roku przystępuje do matury. Pomimo dużej ilości nauki, fakultetów znajduje czas na realizacje swoich pasji, zainteresowań czy chwile dla drugiej osoby…

Na pierwszym miejscu jest dla niego nauka to sprawa priorytetowa, ale zaraz potem jest działalność artystyczna. Jeden z największych talentów jakie podziwiam to umiejętności sceniczne. Jego predyspozycje wokalne są imponujące. Zadebiutował publicznie w 2009 r na Huraganie. Zajął również I miejsce w PAWiu 2011, a także w przeglądzie powiatu - Kolędy 2011. Jego kolejnym sukcesem był II etap Wygraj Sukces w 2011 roku. Ale to nie wszystko. Związał się z estradą nie tylko muzycznie, ale i aktorsko. Obecnie jest członkiem grupy tea-

tralnej PaTaTaj działającej na terenie MDKu. Poza tym często angażuje się w uroczystości szkolne, uświetnia je śpiewem, grą, z pomocą przyjaciół napisał także scenariusz na zakończenie roku 2010/2011. Imponujące prawda?! Gdyby tego było mało nauczył się grać na fortepianie w dzieciństwie. Wykorzystuje ten talent i raz w tygodniu organizuje koncerty muzyczno-poetyckie dla pacjentów wołomińskiego hospicjum. Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam postać Mateusza. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jeszcze kilku ciekawostek na jego temat zajrzyjcie do felietonu. Emilia Cyran

Jeśli masz jakiś talent lub pasję, którą chcesz się z nami podzielić, napisz do nas na:

redacja.trojka@wp.pl


5

TEMAT TABU

Bulimia - bestia, którą można pokonać Młodzi ludzie starają się za wszelką cenę utrzymać figurę przy jak „najmniejszym” rozmiarze. Zaczynają wówczas dążyć do zmniejszenia swojej wagi, nie zważając na zdrowie. Są nieświadomi tego ,że gdy raz wpadnie się w krąg odchudzania, trudno jest z niego wyjść. Nie zdają sobie sprawy ,że ich “dieta cud” może doprowadzić nawet do śmierci.

Niezadowolenie ze swojej figury pcha kobiety ku dietom i wyrzeczeniom. Zaczyna się niewinnie lecz brak umiaru może zamienić się w koszmar. Aby uwolnić się od zgromadzonych kalorii niezwykle intensywnie ćwiczą, aż do kompletnego wyczerpania. Posiłki traktują jak zło konieczne i zakazany owoc jednocześnie. Chwile słabości, zjedzenie potrawy niedozwolonej w swojej diecie uważają za poddanie się głównemu wrogowi . Za wszelką cenę chcą cofnąć czas. Osoby cierpiące na bulimię postanawiają sobie, że nigdy więcej nie okażą chwili słabości. Chcą pozbyć się jak najszybciej pochłoniętego jedzenia wywołują wymioty i stosują środki przeczyszczające. Bulimiczki dzielą swoje życie na dni "dobre", gdy udaje im się powstrzymać przed objadaniem i "złe", kiedy każdy posiłek kończy nieraz kilkugodzinne przesiadywanie w łazience. Cichy niszczyciel Naprzemienne okresy objadania się i głodówek prowadzą do zaburzeń hormonalnych, metabolizmu, odwodnienia. Częste wymiotowanie i stosowanie środków przeczyszczających może powodować schorzenia dziąseł i ubytki zębów, odwodnienie, , zaburzenia pracy serca, uszkodzenie nerek, odwrócenie perystaltyki jelit, napadów padaczkowych, osłabienia mięśni. W skrajnych przypadkach prowadzi do arytmii pracy serca, mogącej spowodować śmierć. Bulimia staje się więc szybką drogą do autodestrukcji. Na bulimię chorują kobiety, których waga była w granicach normy. Nie ma reguły, że nadwaga lub niedowaga są przyczyną tego schorzenia. Natomiast w trakcie choroby, ciągłych wahań w ilości do-

starczanego pokarmu, intensywnych ćwiczeń fizycznych oraz stosowania różnych metod na pozbycie się zbędnych kalorii, waga ulega ciągłym zmianom. Jest to tym samym powód do coraz większej niepewności i lęku u chorych, którym najbardziej zależy na kontroli. Na ratunek O tym, jak wielka jest to tortura, wiedzą tylko chorzy, którzy z bulimią się zmagali. Sama choroba pozostaje w cieniu anoreksji, co sprawia, że trudniej ją wykryć i upływa znacznie więcej czasu między zachorowaniem a zgłoszeniem się do lekarza. Bulimia jest na szczęście chorobą uleczalną. Kluczem do sukcesu jest uświadomienie zagrożenia osobie cierpiącej na tę przypadłość. Dopiero kiedy chory zrozumie jak bardzo niszczy swoje ciało oraz że wszystkie efekty takiego działania są negatywne, można mówić o leczeniu. Istotną rolę w terapii pełni też rodzina i znajomi, od których chory potrzebuje wiele wsparcia emocjonalnego. Nie przechodźmy obojętnie obok ludzi, którzy naprawdę nas potrzebują pamiętajmy także, że nie każde dążenie do ideału doprowadzi nas do perfekcji. Agnieszka Budek


6

MODA

Luknij na Wspólnota ludzi, którzy kochają modę i cenią styl. Lider społeczności online poświęcony prawdziwym modowym inspiracjom pochodzącym od ludzi z całego świata. Nie ma tu zdjęć przypadkowo złapanych na ulicy fashion victims,. Nie wystarczy tylko pomysł i dobre chęci , żeby zebrać uznanie. Zdjęcie musi mieć w sobie „to coś” . Są tylko starannie dopracowane stylizacje. Stylistami są anonimowi ludzie, którzy sami wcielają się w role modeli oraz fotografów, strona zaś umożliwia im pokazanie tego, co potrafią. Moda uliczna to trend, który polega na obserwacji.

Twórcy

bloga

zakorzenieni

w przekonaniu, że prawdziwa moda pochodzi z ulicy i chcą całkowicie zmienić sposób, w jaki moda jest tworzona postrzegana i konsumowana. Nie chodzi tu jedynie o pokazanie się. Podpatrywanie i komentowanie looków to główna część rozrywki. Większość użytkowników podaje skąd pochodzi każda część kreacji. Blog ułatwia wyszukiwanie, dzieląc stylizacje na państwa, z których pochodzą młodzi styliści. Dzięki temu możemy porównać modę z różnych stron świata. Zwykłe, tradycyjne zdjęcia nie robią już na nikim wrażenia. Uznanie zdobywa się tworząc klimat, a każdy walczy o to żeby zostać docenionym. Jest na to kilka sposobów. Wystarczy kliknąć facebookowego like‟a, lub szczególnie upra-

gnionego hype‟a . Pozwala to trafić na stronę główną Lookbooka. Wyróżnić się jest jednak ciężko, głównie będąc podporządkowanym panującym trendom. Nie łatwo jest nawet tym, którzy mają naprawdę świetny gust i wyczucie. Strona udowadnia, że na modę coraz większy wpływ mają zwykli ludzie. Dzięki temu, że


7

MODA

chcą pokazać swój styl, inspirują innych. Nie Dziś Looknook.nu jest domem dla 600 tysięcy chodzi o to, żeby kopiować gotowe stylizacje. użytkowników i globalnym światem czytelniNie wszystko też jest interesujące i godne ków-ponad 4,5 mln osób miesięcznie. uwagi. Lookbook pełni jednak coraz większą rolę w tworzeniu trendów, jest wspaniałym źródłem inspiracji. Korzystając z gotowych looków możemy sami tworzyć naprawdę interesujące kreacje. One zaś tworzą się zarówno w głowach projektantów, jak i dzięki domowym przeróbkom oraz secondhand'om. Lookbook pokazuje obraz mody naszych czasów, będąc punktem położonym na środku drogi pomiędzy tymi dwoma światami. No i oczywiście, to też świetne miejsce do promowania swoich blogów.

Karolina Kielczyk


8

RECENZJA

Niechaj śpiewa lód Les Miserables to według statystyk najchętniej oglądany musical na świecie. Wielokrotnie nagradzany, wystawiany był już dotąd w ponad 40 krajach . W styczniu 2011 roku w Londynie odbyło się 10 000 przedstawienie, co jest światowym rekordem.

alnych i ponad czasowych pytań na, których wyrosła idea Rewolucji Francuskiej. Autor ukazuje istotę dobra i zła oraz moralne przekonania dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Mimo upływy wieków ideały i życiowe rozterki głównych bohaterów są jakby wyjęte z naszego codziennego życia. Walka młodych o swoje przekonania , odrzucenie przez społeczeństwo za własne zdanie czy wielka miłość to tylko przykłady, obecne również w XXI wieku. Fabuła musicalu jest adaptacją powieści Wiktora Hugo w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego. Skazany na więzienie za kradzież bochenka chleba, Jean Valjean ( Janusz Kruciński ) ucieka z piekielnych męczarni po 19 latach i pod przybranym nazwiskiem zostaje burmistrzem miasteczka. Niestety, cienie przeszłości nie dają mu spokoju – inspektor Javert (Łukasz Dziedzic) przyjął za cel życia odnalezienie skazańca. Valjen wychowuje Cosette (Kaja Mianowana), córkę zmarłej Fantine (Edyta Krzemień ). Mieszkają oboje w Paryżu, kiedy wybucha powstanie 1832 r. Student Marius (Marcin Mroziński) zakochany w Cosette , robi wszystko by zdobyć dziewczynę. Nie zauważa , iż jest obiektem westchnień młodej ulicznicy, Eponine ( Ewa Lachowicz ). Wszyscy przyjaciele Mariusa giną na barykadzie, jego samego ratuje Valjean. W pewnym momencie wszystkie historie łączą się wiążąc losy zakochanych z trudnościami życia innych bohaterów. „Nędznicy” Victora Hugo to wielka powieść, przedstawiająca panoramę XIX-wiecznej Francji . Znajdziemy w niej refleksję na temat podstawowych ludzkich wartości. Trudnych, aktu-

„Les Miserables” to trzecie najdłużej grane przedstawienie w dziejach Brodwayu. Produkcja warta jest obejrzenia nie tylko ze względu na wspaniałą adaptację muzyczną czy grę aktorską. Twórcy polskiej wersji sięgnęli po najnowocześniejszą technikę. To dzięki niej widzowie mogą przenieść się wraz z bohaterami do XIX- wiecznej Francji. Nicole Okuniewska


9

RECENZJA

Zabiłem moją matkę Reżyser, a zarazem scenarzysta, producent i odtwórca głównej roli, Xavier Dolan, w czasie tworzenia dzieła miał zaledwie 20 lat. Opowiada on o trudach swego życia. Film bardzo specyficzny, dla wielu trudny w odbiorze.

„Zabiłem moją matkę‟ to historia nastoletniego Huberta (Xavier Dolan), który za nic nie potrafi porozumieć się z wymagającą matką (Anne Dorval). Chłopak buntuje się, cały czas sprzecza się z rodzicielką, nie może znieść jej ciągłych narzekań. W wieku 16 lat pragnie stać się całkowicie odpowiedzialny za swoje życie i opuścić najbliżej spokrewnioną mu osobę. Jego plan nie do końca jednak się spełnia, gdyż brakuje mu matczynej miłości i co pewien czas, pomimo zarzekania się, iż matka nigdy więcej go już nie ujrzy, pojawia się w rodzinnym domu.

skomponowana przez Nicholasa SavardL'Herbiera. Idealnie pasuje do klimatu debiutanckiej produkcji Xaviera Dolana. Od czasu seansu, należy ona do jednych z moich ulubionych ścieżek dźwiękowych. Scena malowania ściany przez Huberta i jego chłopaka – Antonina jest istną wisienką na torcie, którym niewątpliwie jest twórczość Xaviera Dolana!

Dzieło tego jakże młodego reżysera uważam za absolutnie godne uwagi. Dla wszystkich tych, którzy mają dość Hollywoodzkich produkcji, Tym, co urzekło mnie w „Zabiłem moją matkę‟ „Zabiłem moją matkę‟ będzie idealnym wybojest z pewnością naturalność postaci i masa tar- rem. gających nimi emocji. Podniesiony ton jest nieodłącznym elementem prawie każdej rozmowy Monika Bartman głównych bohaterów, który głęboko podkreśla ich burzliwą relację. Nikt niczego nie udaje, ukazana jest rzeczywistość, bez zbędnego koloryzowania. Reżyser powołując się na swoje doświadczenia, pokazuje nam jak duży wpływ na nasze życie, ma dzieciństwo (w tym wypadku brak ojca). Osobiście uważam, że jedną z największych zalet dzieła pt. „Zabiłem moją matkę‟ jest muzyka


10 KULTURA

Studio Katastrofa Dla nich teatr jest czymś więcej niż występowanie na scenie. To nie tylko pasja, ale też realizowanie marzeń. Nic nie zapowiadało, że powstanie tak zwarta grupa młodych i utalentowanych ludzi. O tym jak powstała grupa opowiedział mi jej założyciel, Norbert Rędzia.

Jak powstało studio Katastrofa?

Poszukiwałem utalentowanej grupy ludzi do spełnienia jednego z moich pomysłów świątecznych. Selekcja była prosta. Chodziłem po korytarzu, aż skompletowałem satysfakcjonującą mnie grupę ludzi.

próba w piątek, to już mam chęć na kolejne spotkanie. Jak się czujesz w roli “przewodnika” grupy teatralnej?

Wiesz co, to nie jest tak, że do końca “przewodniczę”. Nie ma tak, że sam podejmuCzym się kierowałeś wybierając nowych, mło- je decyzję na jakiś temat. Każdy wkłada coś od dych artystów? siebie i często jest to dość logiczniejsze od teGłównie obejrzaną wcześniej sztuką go co wymyśliłem sam. Grając w innej grupie “Moralność Pani Dulskiej” i występami otrzęsi- czasem czułem, że nic nie czuję. Z tymi ludźmi nowymi. Siedząc na sali i oglądając na przyodnoszę wrażenie, że mogę się dalej w jakiś kład Boba Budowniczego mój głos wewnętrz- sposób rozwijać. Tutaj każdy przekazuje jakieś ny podpowiedział mi, że muszę takiego Boba doświadczenia poprzez swoja grę. Zawsze mieć. Myślę, że kompletując zespół, chciałem chciałem zobaczyć teletubisia na żywo. Dzięki zebrać grupę ludzi, którzy się nawzajem uzu- nim zobaczyłem całą czwórkę, wraz ze słopełniają. neczkiem i odkurzaczem . Jakie są twoje przemyślenia co do ich pracy?

Piątkowe próby Pracując w tej grupie, łapie siłę na kolejne Studio spotyka się regularnie w każdy piątek w przedstawienia. Patrząc na nich wiem, że ko- Miejskim Domu Kultury. Sama nazwa “Studio muś coś w tej szkole się chce, i mimo że 65% Katastrofa” wywodzi się od pierwszego granepróby nie ma nic wspólnego z próbą (łącznie z go spektaklu pt. “Katastrofa”. W trakcie prób generalną), to i tak wiem, że na premierze członkowie wymieniają się swoimi poglądami i wszystko wyjdzie dobrze. Takim podsumowu- wizjami co do nowych przedstawień. Oczywijącym zdaniem może być to, że jak kończy się ście nie może się obejść bez tak zwa-


11 KULTURA nych napadów głupawki. Panuje tu naprawdę niezwykła atmosfera. Grupa jest o tyle wyjątkowa, że każdy ma w sobie ukryte jakieś wyjątkowe zdolności, którymi się dzieli. W ten sposób kształci się cała grupa. Realizowana jest nie tylko sztuka sceniczna, ale też umiejętności wokalne. Są osoby, które grają na różnych instrumentach, tańczą i śpiewają. Dyrektor MDK-u zauważył w Studiu ogromny potencjał. Za jego sprawą od stycznia tego roku co piątek po próbach mają miejsca ćwiczenia z aktorem, panem Cezarym Jakubickim. Zakres tych ćwiczeń obejmuje ruchy sceniczne i artykulację głosu.

Martyna Myśliwiec: “Jesteśmy grupą świetnych

chem na twarzy w jego ramionach. Wiedzą kim jest, a mimo to chcą spędzić w jego towarzystwie ostatnie chwile swojego życia. Sztuka jest planowana na wystawienie w maju. Wiele osób z niecierpliwością i podekscytowaniem na nią czeka.

Z mojej strony dodam, że sama również należę do Studia i jest to dla mnie jedna z najwspanialszych rzeczy, które mi się przydarzyły w życiu. Ludzie, których tutaj poznałam pozostaną w moim sercu na zawsze. To są właśnie przyjaźnie i znajomości na całe życie.

ludzi, z którymi nie można się nudzić. Jesteśmy kreatywni i zabawni.” Żaneta Kruk: “Chwile spędzone z ludźmi z naszej grupy to najmilsze i najfajniejsze chwile w moim życiu” Igor Gzowski: “Jesteśmy grupą ludzi, którzy grają z pasją” Magdalena Chacińska: “Cały tydzień czekam na to, aby móc na próbie spotkać się i pośmiać ze wszystkimi. Oprócz zabawy również dużo i ciężko pracujemy udoskonalając nasz talent” Paweł Litwinowicz: “Nasza grupa jest niepowtarzalna” Zapowiedź tego co będzie Paulina Dąbrowska: “Cieszę się, że jestem w tej Aktualnie “Studio Katastrofa” szykuje spektakl grupie. Możemy rozwijać swoje talenty i odpt. “Landru- morderca kobiet”. Jest on ogrom- krywać nowe, które w nas drzemią. Mam nanym wyzwaniem dla młodych aktorów. Rozle- dzieję, że nasze wystawiane sztuki będą coraz gły scenariusz, poważne jak i zabawne sceny lepsze” oraz nieoczekiwane zwroty akcji to cechy te- Kamil Nowacki: “Jest to dla mnie odskocznia, go przedstawienia. On- pełen wdzięku uwogdzie mogę się pobawić i nabrać pewności dziciel, one- spragnione miłości, bogate i sa- oraz wiary w siebie. Dobrze się czuję z tymi motne kobiety. Każda z nich umiera z uśmie- ludźmi, z którymi gram”

Każdego z członków “Studia Katastrofa” zapytałam o to, czym jest dla nich ta grupa teatralna, co na jej temat myślą. Uzyskałam naprawdę satysfakcjonujące odpowiedzi: Ania Wiśniewska: “Studio tworzą wspaniali lu-

dzie i nie żałuję ani chwili spędzonej w tej grupie teatralnej. To jedna z moich największych przygód w życiu” Iga Okuniewska: “Jesteśmy grupą ambitnych osób, które potrafią angażować się w życie kulturowe” Paulina Świeżak: “Jesteśmy wspaniali!“

Paulina Szewczak


12 KULTURA

, NOWOSCI MUZYCZNE Śpiewający aktorzy to nie nowość. Ale dobrze śpiewający aktorzy – to już zjawisko rzadkie. A po sesji z "Let Them Talk" Hugh Lauriego wręcz trudno określić czy jest bardziej aktorem czy muzykiem. Laurie biegle gra na pianinie i gitarze, w dodatku świetnie śpiewa. Płyta miała swoją premierę w poprzednim roku. Hugh unika tandetnego popu. "Let them talk" to zbiór klasyków bluesa w nowych, wyjątkowych aranżacjach. Nowe interpretacje klasyki przede wszystkim atakują rozmachem i zróżnicowaniem brzmienia. Choć blues jest tu silnym fundamentem, zespół doktora House‟a wychodzi znacznie poza ramy gatunku. Słychać wpływy folku, jazzu i muzyki klasycznej. Niski, chropowaty głos Lauriego – jak mało który – staje się niezwykle autentyczny przy słowach "Just remember me darling". Bywa mrocznie i smutno, co nie znaczy, że na albumie brakuję humoru. Innymi słowy, kiedy trzeba dać czadu, Laurie z pewnością potrafi za-

grać tak, że usiedzieć w fotelu jest naprawdę trudno. To, co w "Let them talk" szczególnie urzeka, to sposób w jaki Laurie przedstawił utwory znane nam od lat. Brzmią świeżo, zostawszy potraktowane indywidualnym wyczuciem stylu, jak gdybyśmy słyszeli je po raz


13 KULTURA Aż trudno uwierzyć, że jeszcze pół roku temu nikt z nas nie miał pojęcia o jej istnieniu. Teraz Lana Del Rey to ostatnia sensacja muzycznych blogów, jest na ustach wszystkich! I to za sprawą tylko jednej piosenki - "Video Games". Hipnotyzujący głos, zniewalająca uroda i znakomity, stworzony samodzielnie przez artystkę klip zrobił furorę na całym świecie! "Video Games" zarejestrowało ponad 10 milionów odsłon na Youtube i może się poszczycić numerem 1 aż w 9 krajach - w tym Wielkiej Brytanii, Australii, Holandii, Francji i Niemczech. Piosenka ta pomogła Amerykance bardzo szybko podpisać kontrakt. Choć opublikowała póki co kilka piosenek, jeden oficjalny teledysk, a premiera debiutanckiego albumu planowana jest na 30 stycznia, to o młodej artystce jest już głośno w mediach. Lana Del Rey to pseudonim sceniczny Lizzy Grant – 25-letniej piosenkarki. Jej przydomek to połączenie imienia klasycznej hollywoodz-

kiej aktorki – Lany Turner i nazwy modelu Forda – Del Rey. Jej niski, patetycznie brzmiący głos odstaje od typowych amerykańskich popowych produkcji. I za to przyznano jej tytuł jednej z najbardziej wyczekiwanych płyt najbliższych 3 miesięcy.

produkcją zajął się długoletni przyjaciel zespołu – Stephen Street, którego zamiarem był powrót do świeżości i oryginalności dwóch pierwszych płyt grupy. Zespół tworzą niezmiennie Dolores O‟Riordan, Noel Hogan, Mike Hogan oraz Fergal Lawler. Ich kariera rozpoczęła się w 1989 roku w Irlandii. W latach 90-tych grupa The Cranberries sprzedała około trzydzieści milionów płyt i zdobyła czołową pozycję wśród zespołów rockowych Najbardziej znanym utworem bez zmian pozostaje “Zombie”, dzięki któremu usłyszał o nich cały świat. Zdaniem producenta nowy krążek odzyskuje delikatny, Po 10 latach The Cranberries powraca z no- mroczny nastrój z jakiego są znane wcześniejwym albumem zatytułowanym "Roses". Jego sze prace The Cranberries.


14 FELIETON

Maturzysty dróg rozstaje Tekst nadesłany przez Mateusza Barana, ucznia klasy trzeciej. Panta rhei! – mawiał Heraklit. Mogę powiedzieć, że sam doświadczam prawdziwości słów filozofa. Mam jeszcze w pamięci mój pierwszy dzień w III LO, a już niedługo będzie to ten ostatni. Początek, a już zaraz koniec… Rzeczywiście „wszystko płynie”, a zwłaszcza czas, którego nikt z nas nie jest w stanie zatrzymać. Jak zatem ważna jest każda chwila, by nie umknęła nam, bo choć to tylko moment, nie da się już do niego wrócić. Te doświadczenia skłoniły mnie do refleksji, aby spróbować spojrzeć na te trzy lata, które były (zapewne nie tylko dla mnie) czasem nauki, nowych obowiązków, odkrywania siebie, uczenia się prawdziwej przyjaźni, ale i czasem radości. Nie sposób wyliczyć tych szczęśliwych chwil, niezapomnianych wydarzeń, które miały miejsce w naszej szkole. Jak zatem ta moja przygoda wyglądała? stość, przedstawienie szkolne było takim ciągłym nakręcaniem, by jeszcze bardziej się anNasz patron – Jan Paweł II powiedział do mło- gażować, by rozwijać to, czym się zostało obdzieży: „Wymagajcie od siebie, nawet gdyby darowanym i tym się z innymi dzielić i bądź, inni od was nie wymagali” (Jasna Góra, 18 VI co bądź, ale kreować rzeczywistość. Gdzieś 1983 r.) . Te słowa wyznaczyły mi główne ra- głęboko w świadomości leżała taka potrzeba my moich szkolnych zajęć. Na pierwszym pokazania tym, którym mijało się na korytarzu, miejscu nauka. Trudno czasem samemu przy- że można mieć i wykorzystywać, rozwijać. W siąść do lekcji, ale przecież jeśli chce się coś pamięci na długo pozostanie zakończenie roosiągnąć trzeba się uczyć. Ufam, że ten czas ku szkolnego 2010/11 dla klas trzecich, do spędzony nad książką wyda w przyszłości do- którego scenariusz napisałem wraz z dwójką bre owoce. Nie ukrywam, że było niekiedy tęgich umysłów i które było efektem zbiorowej ciężko, bo w końcu biol-chem nie należy do pracy. Udało się zrobić taką przelotkę życia łatwych kierunków, ale była też i solidarna, maturzysty połączoną z parodią nauczycieli. W wspólna praca, jeden drugiemu pomagał. prawdzie trzeba było poświęcić godziny zostaCzęsto jednak wracałem do słów Papieża, co wania po lekcjach, rozmów, etiud, dopilnowawybrać?... Może nie starać się w ogóle lub iść nia spraw technicznych, reżyserii (i to nie było po najmniejszej linii oporu, ale co to będzie jedyne przedstawienie..), ale było warto! Przedla mnie znaczyło? de wszystkim dla radochy maturzystów, choć i miny, reakcje nauczycieli, gdy patrzyli na swoRównorzędnie z nauką zajmowałem się dzia- ich sobowtórów pozostaną w pamięci jako łalnością artystyczną. Każda większa uroczy- „bezcenne”. Potwierdziło to też, że mamy w


15 FELIETON

szkole dużo potencjałów i dobrze, by nie pozostały stracone! Oprócz działalności artystycznej było też kilka osiągnięć w dziedzinie muzyki, które po latach mile będzie wspominać. Bardzo ceniłem sobie współpracę z wieloma wybitnymi ludźmi, i tu wypada zaznaczyć, że umiejętności to jedna strona medalu, druga zaś strona to solidna praca. Pracownicy MDKu, sekcja muzyczna p. Moniki Jazownik, ale też wszystkim znany z naszej szkoły pan Henryk, stale, ze spokojem czuwający, pani pedagog pe Kasia, której wiele rad w sercu noszę, a także życzliwe ciało pedagogiczne. A obecnie zespół teatralny PATATAJ, który swymi spektaklami dotyka delikatnych sfer człowieka, istotnych problemów współczesności. Ludzie o podobnym patrzeniu na świat, taka różnorodność, bo każdy ma swoje zainteresowania, ale to, co nas łączy najbardziej to wiara i budowanie przyjaźni. Przyznam, że nigdzie indziej jak właśnie podczas okresu LO najwięcej się nauczyłem. Spotkałem przeróżnych ludzi, z niektórymi dane mi było bliżej się poznać i zacisnąć więzy, z innymi w mniejszym stopniu.

Każdemu życzę takich niezwykłych spotkań z ludźmi o pięknych wnętrzach. Muszę dodać, że to wszystko jedynie zawdzięczam i traktuję jako dar, sam starałem się zawsze wybierać tylko to, co dobre i doceniać każdą serdeczność skierowaną ku mojej osobie. I tak można by spiąć owe wszystko w całość – nauka, pianino, wokal, zespół, aktorstwo, reżyseria, pisanie scenariuszy, spotkania, odkrywanie piękna w ludziach, przyjaźń. To takie dość zabiegane życie, ale pełne wrażeń i jak tu można powiedzieć, że się go nie lubi? Bo można iść po cienkiej linii przeciętności, ale można też przecież od siebie dużo wymagać i z tego się cieszyć. Nie chodzi nawet o to, by mieć wszystko, bo tak się nie da, ale by zaczynać od rzeczy małych, rzetelności w nauce, pomocy drugiemu człowiekowi, a potem stopniowo się rozwijać. Takie małe, prawie że nieistotne, ale najważniejsze... Ciekawe jak bardzo cieszy się Jan Paweł II, że powstają inicjatywy dobre z ducha jak choćby modlitwa na 12.20, spotkania w wierze z ks. Turkiem, czy koncerty muzyczno-poetyckie dla pacjentów wołomińskiego hospicjum? Myślę, że w tych wymienionych zadaniach można odnaleźć prawdziwe


16 FELIETON szczęście. Pacjenci z hospicjum, którym dajemy chwilę radości, wspomnień, oderwania od łóżka samymi spojrzeniami dziękują za poświęcony im czas, który wraz z grupą chcieliśmy go na ten cel przeznaczyć. Czasami znoszą nasze drobne fałsze i wyczekują następnego naszego pojawienia się. Modlitwa na długiej przerwie oprócz zyskania sił dla siebie samego, pokazuje jak bardzo wszyscy potrzebujemy jedności i wzajemnej opieki, oparcia się na solidnym fundamencie życia. Są i tacy, którzy poświęcają 10 minut, prosząc Maryję nie tylko w swoich sprawach, ale i za kolegami, koleżankami. Bo modlitwa też może być czasem spędzonym z innymi i wnosić do naszego życia coś więcej. Mam takie poczucie spełnienia, ale i wielkiego szczęścia właśnie w tym, że nie jestem sam, że jest wielu nas, którzy mamy dużo podobieństw, staramy się iść za dobrym i w to wkładać nasze serca. Grupa hospicjum jak i spotkanie w wierze liczy blisko 10osób, na modlitwie pojawia się czasem 15osób. Każdy ma przecież dobro, wystarczy jedynie chcieć i nie działać w pojedynkę. Można inwestować we „wszystko mi wolno”, ale można i w „to, co przynosi mi korzyść”. Sam papież budował dobre wartości, a co ważniejsze był zapatrzony w Boga. Prawdziwy

mężczyzna, który nie boi się wyzwań, swoich odczuć i swojego życia chrześcijańskiego, tego kim jest i co ma do zrobienia. I to Nasz patron! Chyba czasem o tym zapominamy, a może powinniśmy chociaż na chwilę zastanowić się nad jego nauką? W moim poczuciu – ucznia III LO im. Jana Pawła II, który zaraz tę szkołę będzie kończył (mam taką nadzieję) to wyróżnienie, że mamy taki autorytet, ale zarazem jest to wielka odpowiedzialność. Chyba mogę zaryzykować stwierdzeniem, że z nauki Papieża wynika ogromna chęć, byśmy kontynuowali to, co jest dobre, a na złe nie przyzwalali! Byśmy odkrywali w nas samych te dobro, bo przecież ono w każdym z nas jest. Obyśmy wiedzieli to szczególnie my, którzy zbliżamy się do wkroczenia w próg dorosłości. No a potem będą kremówki. Czas to niesamowite pojęcie, pędzi w swoim rytmie często płata nam figle, ale czy takie życie, które nas nie zaskakuje nie traci jakiegoś blasku, niewypalającego się żaru? Dużo było tych pierwszych odważnych kroków, ale i tych nieśmiałych w tej naszej starej, poczciwej szkole. Jednak zawsze będę do nich wracał z uśmiechem na twarzy. Dużo przed nami. Tylko jak to wykorzystamy?


17 SPORT

Puchar Świata po raz pierwszy w Polsce Justyna Kowalczyk i polscy kibice doczekali się w końcu zawodów takiej rangi w naszym kraju. Biegi odbyły się na Polanie Jakuszyckiej w Szklarskiej Porębie.

Do końca Pucharu Świata zostało osiem biegów, jeżeli Justyna nie odda prowadzenia w Pucharze to dokona czegoś czego nie dokonała żadna zawodniczka w historii zawodów, czyli zdobędzie Kryształową Kulę po raz Większość zawodników chwaliła sobie organi- czwarty z rzędu. Cóż nam pozostaje: oglądać i zację, która naprawdę się bardzo postarała, kibicować Justynie. aby nie odbiegać poziomem od innych konkursów. W piątek został rozegrany sprint, w Klasyfikacja PŚ po 29 z 37 zawodów: którym wygrała Ida Ingemarsdotter, a Kowal1. Kowalczyk 1907 pkt. czyk i Bjoergen odpadły w ćwierćfinale. Nato2. Bjoergen 1893 pkt. miast w sobotę Polka pokazała kto tu rządzi. 3. Johaug 1380 pkt. Wygrała bieg na 10 km stylem klasycznym w wielkim stylu dobiegając do mety z przewagą 4. Kikkan Ran1062 pkt. dall 50,4 sekundy nad Therese Johaug i 36,1 se5. Charlotte Kal- 1003 pkt. kundy nad Marit Bjoergen. Szaleńczy bieg zala czął się od 1,8 km, gdzie na punkcie pomiaru 6. Marthe Kris859 pkt. toffersen czasu traciła niecałe dwie sekundy i zajmowała 7. Krista 846 pkt. trzecią pozycję. Od tego momentu ruszyła Lahteenmaki Niesiona przez niesamowity doping polskich 8. Aino-Kaisa 804 pkt. Saarinen kibiców. Tuż po przekroczeniu mety przez 9. Vibeke 707 pkt. Polską Królowe Zimy publiczność odśpiewała Skofterud „sto lat”. Polka ma teraz 14 punktów przewagi 10. Astrid Uhren- 691 pkt. holdt Jacobsen w klasyfikacji generalnej nad Marit Bjoergen.


18 SPORT

Puchar Świata w Oberstdorfie Kamil Stoch zajął szóste miejsce w sobotnim konkursie na mamucim obiekcie. W pierwszej serii skoczył na odległość 197,5 metrów i był dziewiąty, natomiast w drugiej serii odleciał na 216 metrów i awansował o trzy miejsca. Zawody wygrał Martin Koch przed Daiki Ito i Simonem Ammanem. Lider Pucharu świata Norweg Andreas Bardal zakończył rywalizację na 12 pozycji, ale zachował żółtą koszulkę prowadzącego i ma 44 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Gregorem Schlierenzauerem. Pozostali Polacy Krzysztof Miętus i Piotr Żyła zajęli lokaty odpowiednio 24 i 28.

Niedzielny konkurs drużynowy Trudne warunki atmosferyczne, dalekie i krótkie skoki oraz upadki – tak wyglądała pierwsza seria i jedyna w konkursie drużyn. Polska zajęła szóste miejsce. Najbliżej z naszych zawodników skoczył Maciej Kot, który uzyskał 177,5 m. Krzysztof Miętus doleciał do 202 metra, a Kamil Stoch do 196 metrów. Najdalej z białoczerwonych skoczył Piotr Żyła na odległość 217 m, ale trochę przeciągnął skok i upadł. Na szczęście nic mu się nie stało. Zawody wygrali Słoweńcy przed Austriakami i Norwegami. Drugi upadek zaliczył Słoweniec Petr Prevc , który przewrócił się przy lądowaniu na odległość 225 metrów. Po kilku minutach po upadku stracił przytomność i został przewieziony do szpitala. Cały Team Tour wygrali Austriacy, Którzy zgarnęli nagrodę w wysokości 100.000 euro nagrody. Do końca sezonu zostało niedużo startów, a czekają nas jeszcze Mistrzostwa Świata w lotach. Zapraszam serdecznie do oglądania i kibicowania naszym skoczkom. Krzysztof Kaszuba

Magiel Nr 3/2012 (8) - MARZEC 2012  

Magiel Nr 3/2012 (8) - MARZEC 2012

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you