Issuu on Google+

30 0 SN 1509-9857 | n | IS ak ła d

s

.ue.wroc.pl est |b

numer

04/12 rok XVI

Niezależna Gazeta Studentów UE Wrocław

da

rm

y ow

0

uk zt

e gz em pl ar z

Iluzja istnienia według Piotra Tymochowicza Kupić wino i nie wypić...

czyli nieszablonowych inwestycji ciąg dalszy

Konwentowe Obiady Czwartkowe


Na początku był Chaos... ...z którego kolejno wyłaniali się bogowie. Zamieszkali na Górze Olimp, z której kierowali ludzkimi losami. Jednak już 25 kwietnia poznamy nowy panteon, panteon składający się z bóstw kierujących losami… studentów.

J

uż po raz 11 na Uniwersytecie Ekonomicznym w budynku P odbędzie się uroczysta Gala wręczenia The B.e.s.t.orów, nagród przyznawanych przez studentów najlepszym pracownikom naszej Alma Mater. Tym razem przeniesiemy się na Olimp, gdzie piękni Afrodyta i Apollo przedstawią nam bogów i herosów, bez których nasza egzystencja na uczelnianym padole byłaby pozbawiona jakichkolwiek uroków. Zanim jednak udamy się na uroczyste obchody, jako przykładni obywatele, będziemy mieć przyjemność i zarazem obowiązek zagłosować w plebiscycie, który wyłoni czołówkę najznakomitszych przedstawicieli Olimpu. Głosowanie odbędzie się w formie on-line na stronie internetowej wydarzenia best.ue.wroc.pl/bestory w dniach 10-20 kwietnia, a także w specjalnie przygotowanych punktach na terenie UE. Oczywiście bogowie nie omieszkają nagrodzić aktywnych studentów, którzy wezmą udział zarówno w głosowaniu, jak i w samej Gali. Dodatkowo, aby olimpijskiej tradycji stało się zadość, sam Dionizos zaprasza wszystkich uczestników na Boskie After Party w klubie Mundo, które dzięki muzom i herosom z ESNu, stanie się wyjątkowym miejscem tego wieczoru.

Nie przegapcie najświeższych wieści od Hermesa na: www.facebook.com/ngsbest

HARMONOGRAM THE B.E.S.T-ORY 2012 Co: Plebiscyt The B.e.s.t.-ory 2012 Kiedy: 10-20 kwietnia Gdzie: best.ue.wroc.pl/bestory oraz punkty do głosowania na kampusie UE Co: Gala The B.e.s.t.-ory 2012 Kiedy: 25 kwietnia Gdzie: sale 1 i 2, bud. P Co: Divine After Party Kiedy: 25 kwietnia Gdzie: klub Mundo


spis treści

Kwiecień… …ostatnia chwila na złapanie oddechu przed wyjątkowo wczesną tego roku sesją letnią. Coraz dłuższe, cieplejsze i bardziej słoneczne dni, są dowodem na to, iż rzeczywiście przyszła wiosna i miasto w końcu zaczyna budzić się z zimowego snu. Nie dajmy się jednak ponieść kompletnej beztrosce i wykorzystajmy nasze ożywione umysły biorąc udział w profesjonalnych warsztatach, szkoleniach czy spotkaniach aranżowanych przez studenckie organizacje i koła naukowe. Dodatkowo, dla spragnionych kulinarnych wrażeń – dobra wiadomość – powraca „Rzut Oka Żarłoka”, a wraz z nim recenzja Mexico Bar. Nie zapominajcie jednak, że po niesamowitej uczcie trzeba zadbać o kondycję, aby latem móc pochwalić się nienaganną sylwetką. Nasza propozycja to sporty walki – ostatnio bardzo modne, gdyż nie tylko poprawiają koordynację, ale zarazem pozwalają na poznanie wschodnioazjatyckiej kultury. A skoro mowa o innej kulturze… Już 25 kwietnia będziecie mieli okazję spotkać boginie i bogów prosto z greckiego Olimpu. Mam na myśli oczywiście Galę The B.e.s.t.-ory 2012, w czasie której sami Afrodyta i Apollo przedstawią nam studencki panteon, a następnie przeniosą na boskie Dionizje do klubu Mundo. Pamiętajcie przy tym o uprzednim dopisaniu się do eventowej listy poprzez głosowanie na stronie wydarzenia: best.ue.wroc.pl/bestory!

fot. Magdalena Kler

B.e.s.t. News 4 Summer University 4 The Best Fighters of AEGEE Głosy zUE 5 Istny fenoMEN 5 DNI NLP - daj sobie szansę na rozwój! 5 Zweryfikuj swój biznes 6 KNP zaprasza 6 It’s going to be legendary… 7 Sports Days 2012 7 B.e.s.t. rekrutuje! 7 Komiks Ekonomaliowy EKOnomia 8 Iluzja istnienia według Piotra Tymochowicza 9 Jak Zjednoczone Królestwo wychodzi z długów 9-10 W poszukiwaniu definicji coachingu 11 Pobieraczek.pl - internetowa pułapka 11-12 Kupić wino i nie wypić... Subiektywny punkt widzenia 13 Konwentowe Obiady Czwartkowe Coolinaria 13 Cornelius Grejpfrut 14 Rzut oka żarłoka Kultura 15 Kulturalny Rozkład Jazdy 16 Magia z Jamie Woonem 17 Empik 17 Koncert Sport 18 Genezis sportów walki

Tymczasem - przyjemnej lektury, Aleksandra Kler

Drodzy czytelnicy, W zeszłym miesiącu w artykule „Pacjent: Pomysł” pojawiły się informacje dotyczące kradzieży pomysłu, które mogły dotknąć osobę opisaną w artykule. Artykuł ten stanowi subiektywną opinię redaktora, która została przedstawiona w sposób nieprofesjonalny, za co pragniemy gorąco przeprosić. Autor artykułu został stosowanie upomniany i tymczasowo zawieszony w swoich obowiązkach.

Szukaj nas w sieci: best.ue.wroc.pl, a tam wszystkie teksty z gazety, najnowsze informacje z Uczelni, Wrocławia, Polski, świata i Drogi Mlecznej. Facebook, gdzie znajdziesz wiele konkursów, najświeższych informacji oraz kontakty do nas i innych bestowiczów (wklep fb.com/ngsbest). best.ue.wroc@gmail.com, po prostu napisz, jeśli trapi Cię jakiś problem, coś ciekawego dzieje się na Uczelni lub gdziekolwiek indziej lub jeśli po prostu chcesz nam posłodzić. Adres redakcji: ul. Kamienna 59, Wrocław, bud. B/F pok. 8/9, tel./fax: (071) 36 80 648 Adres do korespondencji: NGS „B.e.s.t.” Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, ul. Komandorska 118/120, 53-345 Wrocław Internet: best.ue.wroc@gmail.com, best.ue.wroc.pl | Facebook: fb.com/ngsbest Redaktor Naczelna: Aleksandra Kler (aleksandra.kler@gmail.com) | Zastępca Red. Nacz.: Dorota Dziuruń (dorota.dziurun@gmail.com) | Redaktorzy: Zbigniew Ostrowski, Piotr Semeniuk, Aleksandra Kler, Magdalena Zygmunt, Dorota Dziuruń, Aleksandra Łukaszewska, Filip Wójcik, Aleksandra Chojenta, Katarzyna Kindlik, Anastazja Zadorożna, Marlena Dąbrowska, Dorota Fiedorek, Marta Doniec | Korekta: Zbigniew Ostrowski, Magda Pleskacewicz, Ewa Popowicz, Emilia Wojciechowska, Tomasz Markowski | Marketing: Aleksandra Kler, Dorota Dziuruń, Katarzyna Miś, Cezary Pirek | HR: Rafał Ćwiertnia | Foto & Grafika: Zbigniew Ostrowski, Jakub Knoll, Alicja Koryś, Katarzyna Miś, Andrzej Przybylski, Dorota Fiedorek, Katarzyna Kindlik, Anastazja Zadorożna, Paulina Gajewska | Skład DTP: Bartosz Burek, Jakub Knoll, Katarzyna Miś, Łukasz Piaszczyk | Webmaster: Filip Wójcik | Finanse: Bartosz Burek, Andrzej Przybylski | Współpraca: Tomasz Markowski, Marta Rewera | Okładka: Katarzyna Miś Redakcja zastrzega sobie prawo wyboru, dokonywania skrótów i poprawek stylistycznych w dostarczanych materiałach. Opinie zawarte w artykułach i korespondencjach nie muszą być zgodne z poglądami Redakcji.


B.e.s.t. News

Summer University W sierpniu potomkowie Al Capone we Wrocławiu! Niech nikogo nie zdziwi jeśli w tym roku podczas wakacji spotka na wrocławskim rynku grupę fantazyjnie przebranych za mafiozów, zadających dziwne pytania na temat Wrocławia, Polski i polskiej kultury. Będzie to jedynie oznaczało, że właśnie ruszyła kolejna edycja Summer Universities!

S

ummer University (SU) jest organizowane przez organizację non profit AEGEE (Association des Etats Generaux des Etudiants de l'Europe czyli Europejskie Forum Studentów). Organizacja ta została utworzona w Paryżu w 1985 roku, a jej główny zarząd Comite Directeur od 1992 r. mieści się w Brukseli. Obecnie AEGEE zrzesza około 17.000 członków w 250 oddziałach w ponad 40 państwach Europejskich. We Wrocławiu czynnie działa od 1991 roku, z siedzibą na Politechnice Wrocławskiej w budynku C13, powszechnie znanym jako „Ser”. Jednym z flagowych projektów organizowanych przez AEGEE jest SU, event którego pierwsza edycja miała miejsce już w 1988 roku. Z roku na rok to wydarzenie nieprzerwanie zrzesza ponad 120 miast w całej Europie podczas letnich wakacji. Ideą SU jest promocja międzynarodowej i międzykulturowej integracji europejskiej, nie tylko w teorii, ale głównie w praktyce. W czasie tych wyjazdów uczestnicy

i gospodarze dzielą się swoją wiedzą o kulturze i języku własnego kraju z innymi osobami, poprzez szereg zorganizowanych atrakcji i seminariów, np. nauka języków obcych, gotowanie, wyjazdy kulturoznawcze i sportowe, gry – sky is not the limit! Te działania mają na celu stworzenie okazji do wzajemnego poznania swoich kultur: cech wspólnych a także różnic, które powinny pomóc się zjednoczyć się i działać jako wspólna Europejska narodowość. Poprzez tę integrację AEGEE podąża ideą ku wzajemnej tolerancji.

Na czym polega SU?

20 sierpnia. Współorganizowany jest z Lipskiem i Berlinem. Uczestnicy tegorocznego ‘Summer’a’ będą spędzać swoje wakacje przemieszczając się pomiędzy tymi miastami. Jako temat przewodni obrano Cross Border Crime. Przedstawiciele anten już intensywnie działają, planując wiele ekscytujących atrakcji i niespodzianek dla uczestników, a wszystko to w tematyce zbrodni mafijnej. I Ty możesz być uczestnikiem tego wydarzenia! Nawet jeśli nie należysz jeszcze do naszych szeregów AEGEE-Wrocław możesz do nas dołączyć i czynnie wziąć udział w Summer University!

Uczestnicy mogą wybierać w szeregu ofert wyjazdowych proponowanych przez AEGEE według różnych kryteriów i gustów jakimi mogą być np. tematyka SU, czas trwania wyjazdu, koszt, miejsce. Tegoroczny Summer University we Wrocławiu odbędzie się od 15-

Zainteresowanych zapraszamy na stronę AEGEE-Wrocław: http://www.aegee.wroclaw.pl/ i stronę Summer University: http://www.projects.aegee.org/suct/su2012/ Osoba kontaktowa: Katarzyna Imańska katarzyna.imanska@aegee.wroclaw.pl

The Best Fighters of AEGEE Lubisz działać? Walczysz o swój rozwój i przyszłość? Nie straszne Ci nowe wyzwania i przygody? Dobra zabawa to podstawa Twojego dnia? Świetnie trafiłeś! Kwietniowe LTC jest właśnie dla Ciebie. Europejskie Forum Studentów AEGEE-Wrocław już kolejny raz organizuje Local Training Course.

4

Spędzimy razem trzy świetne dni od 20 do 22 kwietnia 2012, nieopodal Wrocławia. Będziesz mógł poznać AEGEE, dowiedzieć się o naszych projektach, spotkać nowych ludzi. Rozwiniesz swoje umiejętności w dziedzinie HR, PR, FR, skorzystasz z warsztatów, które poszerzą Twoje horyzonty.

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

Czym byłby studencki wyjazd bez dobrej zabawy? Dlatego mamy dla Ciebie zajęcia z capoeiry, zumby, tanga. Wieczorem zaś imprezę w klimacie „Filmowe kozaki”. Do you want to be the best fighter? Come with us!


Głosy zUE

Istny fenoMEN! fenoMEN jest cyklicznym projektem skierowanym do ambitnych i kreatywnych studentów wszystkich wrocławskich uczelni. Jego założeniem jest propagowanie niekonwencjonalnych sposobów spędzania wolnego czasu podczas profesjonalnych warsztatów, szkoleń i pokazów. Chcemy pokazać, że siłą studenta jest niebanalność, którą każdy może w sobie odnaleźć poprzez poznawanie swoich potrzeb oraz odkrywanie potencjału. W fenoMENie prezentujemy mało rozpowszechnione dyscypliny sportowe, ale też oferujemy szkolenia z szeroko rozumianego rozwoju osobistego i zawodowego. Przedstawiamy również firmy i organizacje, dzięki którym nowo poznane umiejętności będzie można później rozwijać. Gwarantujemy mnóstwo pomysłów na aktywne spędzanie czasu i niezapomniane wrażenia. W ubiegłorocznej edycji projektu zrealizowaliśmy ponad 40 warsztatów. Były to między innymi warsztaty tanecznych sztuk walki, pływania na łodziach oraz jazdy konnej. Ponadto, dużym zainteresowaniem cieszył się Speed Dating oraz rozgrywki paintballa na terenie kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego. Podczas nadchodzącej edycji, która odbędzie się w dniach23-26 kwietnia 2012 roku, warsztaty i szkolenia odbywać się będą jednocześnie na terenie czterech ośrodków akademickich: Uniwersytetu Ekonomicznego, Uniwersytetu Przyrodniczego, Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Politechniki Wrocławskiej. Poprzez taki dobór miejsc realizacji projektu ułatwimy dostęp do niego studentom wszystkich wrocławskich uczelni. Zapisy internetowe na tegoroczną edycję projektu rozpoczynają się 17 kwietnia o godzinie 18:00. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej www.fenomen.wiggor.pl oraz na naszym fanpage’u na Facebooku pod adresem www.facebook.com/Fenomen.Wiggor.

DNI NLP - daj sobie szansę na rozwój! W dniach 16.04-20.04.2012 na naszej uczelni odbędzie się cykl szkoleń i warsztatów poświęconych neurolingwistycznemu programowaniu! Co to takiego? NLP to zbiór technik komunikacji międzyludzkiej nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania oraz myślenia u ludzi. Umiejętności te można wykorzystać praktycznie w każdej dziedzinie życia- od kontaktów z drugą osobą, poprzez naukę, kończąc na świadomym stosowaniu chwytów marketingowych. Jeśli czytasz dalej, to znaczy, że chcesz coś zmienić w swoim życiu – - brawo! Przygotowaliśmy dla Ciebie kilka spotkań ze specjalistami z branży NLP, którzy swoją wiedzą wiedzę wykorzystali do osiągnięcia sukcesów zarówno na polu osobistym, jak i

zawodowym. Łukasz Bieliński nauczy Cię „czytać” ludzi jak otwartą książkę, więc nie będziesz już miał problemów z dostrzeżeniem prawdziwego oblicza drugiej osoby. Z kolei jeśli chciałbyś posiąść tajniki udanych przemówień publicznych oraz zasady skutecznego działania, koniecznie przyjdź na warsztaty Andrzeja Bernardyna! Równie ciekawe będą zajęcia Michała Kłyża. Przedstawi on najlepsze metody autoprezentacji w życiu społecznym, a także pobudzi Twoją intuicję do zarządzania sobą. A z okazji budzącej się do życia wiosny i wiszącej w powietrzu miłości mamy wisienkę, która pięknie ukoronuje nasz neurolingwistyczny tort- szkolenie pt.: „Uwodzenie zaczyna się od Ciebie”. Ale to oczywiście nie wszystko! Kursy będą obejmować również takie zagadnienia

jak relacje interpersonalne, mowa ciała, czy szybkie czytanie. Poznanie NLP „od środka” pozwoli Ci na świadome kreowanie swojego wizerunku, kierowanie emocjami oraz budowanie relacji międzyludzkich na ustalonych przez Ciebie zasadach. Pamiętaj, że do osiągnięcia sukcesu potrzebujesz jedynie wzorca. Po jego poznaniu, reszta potoczy się naturalnym torem! Brzmi zachęcająco? Skorzystaj z okazji, którą masz w zasięgu ręki i przyjdź na Dni NLP organizowane przez Niezależne Zrzeszenie Studentów. Nic Cię to nie kosztuje, a możesz zyskać bardzo wiele!

Zweryfikuj swój pomysł na biznes!

kapitał na zrealizowanie swojego pomysłu? Jak krok po kroku zbudować swoje przyszłe biznesowe imperium? Jeżeli odpowiedź na te pytania brzmi „tak”, Elektron ma przyjemność poinformować Cię o konferencji, która już wkrótce będzie miała miejsce na naszej uczelni. Spotkanie poprowadzą praktycy, którzy na co dzień pracują z młodą przedsiębiorczością. Nie

zabraknie też szans na zdobycie finansowania – to niepowtarzalna okazja, by skonfrontować swoje pomysły z rzeczywistością rynkową! Spotkanie odbędzie się pod koniec kwietnia. Serdecznie zapraszamy! Szczegóły jak zwykle na: www.elektron.ue.wroc.pl i na facebook.com/elektron.ue

Chcesz, żeby Twój pomysł na biznes przerodził się w prawdziwą firmę? Pragniesz dowiedzieć się, czym jest etap preinkubacji? Jak pozyskać

Kinga Dolega Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

5


Głosy zUE

Koło Naukowe Property zaprasza! Specjalnie dla wszystkich, których ciekawi tematyka nieruchomości zorganizowaliśmy serię spotkań ze specjalistami z branży! 12.04/17:30 – Katarzyna Puterko, rzeczoznawca majątkowy, kancelaria PROBITAS 19.04/17:30 – Bogusław Stelmach, rzeczoznawca majątkowy, kancelaria AESTIMO 26.04/17:30 – prelegent z firmy Hewlett-Packard, dział nieruchomości Wszystkie prelekcje w sali 2E. Szczegóły na profilu Knn Property na facebook! Wejdź, sprawdź i przyjdź! Interesujesz się nieruchomościami? Wstąp do Koła, dołącz do nas i bierz udział w kreatywnym tworzeniu programu naukowego, badaniach rynku i konferencjach naukowych. Jeśli chcesz rekrutować napisz do nas na facebooku lub na knn.nieruchomosci@gmail.com.

It's going to be legendary…

D

opiero co otrząsnęliśmy się po tragedii, jaką była „ukarto(no)wana” śmierć Hanny Mostowiak, a teraz w bandyckim (zapewne „kibolskim”) napadzie został zabity legendarny Ryszard Lubicz, zwany w półświatku „Rysiem z Klanu”. Gorzej! Zbliżają się wakacje i wkrótce będziemy zmuszeni oderwać się od przyjemnych harców z książkami. Najgorsze jest to, że realia na rynku pracy są takie, iż pracodawcy wręcz wymagają, byśmy już w czasie studiów pracowali. A przecież słowo wakacje w języku mikronezyjskim pochodzi od wa – zimny, ka – browar, cje – plaża. Na szczęście, studia to wspaniały stan umysłu, w którym tego typu nieprzyjemności pokonuje się z uśmiechem na ustach (i często z piwem/ Tymbarkiem/ BE Power (:D) w ręce, ale to inny motyw). W związku z tym, „łebskim” pomysłem na wakacje byłoby spędzić je pracując… z przyjemnością! Możliwe? Możliwe! Tak właśnie spędzałem kolejne moje wakacje, pracując w trzech różnych krajach – na Ukrainie, w Turcji i w Rosji. We Lwowie pracowałem wraz z grupą Gruzinów (ta nacja od „Wino, Kobiety i Szybkie Samochody”) i Japończyków. Uczyliśmy języka angielskiego w szkołach podstawowych i podstaw ekonomii w liceach. Fajna sprawa, gdy po zakończeniu kursów dostaje się dziesiątki e-maili z podziękowaniami, że języków obcych warto się uczyć i „marzenia są po to, by je realizować”. A zupełna satysfakcja jest wtedy, gdy po trzech latach ci sami ludzie nadal o tobie pamiętają i wysyłają zdjęcia z „wymarzonej” podró-

6

ży do Angkor Wat w Kambodży… Dlaczego Ukraina? Przede wszystkim wspaniali ludzie, możliwość opanowania w krótkim czasie języka ukraińskiego/rosyjskiego i wyrobienia certyfikatu językowego. A „ułańska fantazja” połączona z „kozackim” stylem życia daje homeryckie efekty. Realny, pozytywny wpływ na otoczenie za dnia, a wieczorem „San Remo” – kto był we Lwowie, ten wie. Albo się dowie. Rok później wakacje spędzałem koło Stambułu, prowadząc szkolenia z „soft skills” itp. dla licealistów. Praca finansowana przez tamtejszy Urząd Miasta, spotkania z prezydentem, wywiady i sesje zdjęciowe dla gazet... Prawie jak Nergal. I nie potrzebowaliśmy do tego Doroty! Dodatkowo, 15-osobowa grupa praktykantów z całego świata, możliwość pracy z native’ami z USA, UK, Kanady czy Nowej Zelandii ( „Brytyjka, naucz się angielskiego, bo my cię nie rozumiemy”). 15 osób, 15 krajów, 15 odmiennych (czasami kompletnie) stylów życia i mamy jedne z najlepszych wakacji w życiu. Turcja? Kompletnie odmienna kultura (dlaczego ten gościu podał mi rękę i mnie pocałował?), wspaniała pogoda (przystosowanie się do 40°C zajęło mi tylko 4 dni!), praca niedaleko morza (a myślałem, że filtr 40UV jest dla „mięczaków”) i jedzenie w restauracji naprzeciwko cudu świata – Hagii Sophii (tańsze niż w większość barów na Mazurach). Dla chcących spróbować, jak smakuje oryginalny kebab i jak wygląda zegarek Hugo Boss za 4zł – świetna opcja. Tutaj pewna doza „hardkoru”, bo w

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

następnym roku wyjechałem na rosyjską Syberię i… było epicko. Podróż 6 dni pociągiem i namacalna zmiana temperatur (Moskwa: – 40°C, Tatarstan: – 8°C). W tygodniu nauczanie języka polskiego i angielskiego, w weekendy wizyty w jednym z najbardziej znanych na świecie miasteczek studenckich – Akademgorodkie. Super wyjazd demitologizujący Rosję (w Rosji alkohol jest droższy niż w Polsce i po 22 jest zakaz jego sprzedaży), ponownie zapewniający sławę (na ulicy : „A wy Polaki? Ja was w wiadomościach widziałam!”), jak i dający długoterminowe korzyści (bardzo konkretny list polecający od Urzędu Miasta, znajomość języka rosyjskiego). W tym momencie kończę studia. Poza powyższymi, połączyłem mojego Erasmusa z inną, w pełni płatną praktyką zagraniczną, więc z doświadczeniem z pracy w 5-ciu krajach, znajomością czterech języków obcych, bezstresowo opuszczam Uniwersytet Ekonomiczny. I dla potencjalnych „narzekaczy” najważniejszy argument – finanse. Każdy praktykant ma minimum zapewnione darmowe zakwaterowanie i wyżywienie. Co więcej, można wyjechać do 110 krajów na świecie, więc opcji jest wiele. Wystarczy tylko chęć wyjazdu, otwartość na wyzwania i komunikatywna znajomość angielskiego. Więc, polecę klasykiem: „It's going to be legendary!” Wakacje rozwojowo i z przyjemnością? Zapraszam na www. wroclawue.aiesec.pl !


Głosy zUE

SPORTS DAYS 2012 Masa obowiązków? Potrzebujesz odreagować? Uwolnij siebie! Gdzie? Kiedy? 17 - 19 kwietnia kampus Uniwersytetu Ekonomicznego z wielką pompą przejmują sporty alternatywne! Kroftball, basketball freestyle, lacrosse, football amerykański czy skateboarding… to tylko przystawka. Trzy dni pełne sportowych emocji. Dla kibiców i bardziej aktywnych entuzjastów. Bo Sports Days 2012 to nie tylko pokazy, ale też emocjonujące turnieje. 18 kwietnia - SKIMBOARD CONTEST w centrum zaprzegubowego miasteczka alternatywnego. Na deser Dzień Kultury Brazylijskiej. Całej imprezie smaku doda Red Bull, razem ze swoją muzyczną niespodzianką. A zaskoczy nas Młody 125… W ramach stylowego zwieńczenia – czwartkowy after w Planie B. Uwolnij siebie! ZAPRASZAMY I POLECAMY Informacja Kulturalno - Sportowa Studentów szczegóły: www.ikss.ue.wroc.pl www.facebook.com/IKSSUE

B.e.s.t. rekrutuje!

The B.e.s.t. Way to Develop Yourself!

Chciałbyś dołączyć do stałej ekipy redakcyjnej, naszego B.e.s.t.owego zespołu – jesteśmy otwarci! Wszystkie osoby, które są ambitne, chcą działać aktywnie w organizacji, poszerzać swoje horyzonty oraz pragną rozwijać swoje zdolności interpersonalne: you are welcome!

Poszukujemy: redaktorów, fotografów, grafików, rysowników, webmasterów, marketingowców, HR-owców, finansistów. Wejdź na best.ue.wroc.pl zakładka O nas, następnie Rekrutacja i wyslij nam swoją aplikację.

Czekamy do 15 maja!

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

7


Ekonomia

Iluzja istnienia według Piotra Tymochowicza DOROTA DZIURUŃ

Funkcja istnienia nie jest funkcją samoistną. Istnieć można tylko względem czegoś. – przekonywał Piotr Tymochowicz. Wykład najbardziej znanego polskiego kreatora wizerunku przyciągnął tłumy studentów. I nie ma się co dziwić, bo któż by nie chciał posiąść wiedzy pozwalającej wpływać na decyzje tysięcy, jak nie milionów osób?

O

Wiem, że nic nie wiem? Kolejnym

8

stereotypem,

z

jakim

rozprawił się Tymochowicz, było przeświadczenie, że wszystko o sobie samych wiemy. Jeśli do tej pory ktoś był zdania, że zna siebie najlepiej, nie mógł tkwić w większym błędzie. Cała wiedza o nas samych i innych to jedynie nasze osobiste wrażenia czy interpretacje

przefiltrowane przez bagaż posiadanych doświadczeń. Do tego nierzadko przenosimy na drugiego człowieka własne cechy, widząc w nim to, co sami chcemy zobaczyć. To nic innego jak projekcja. Kim więc w tym wszystkim jesteśmy?

Cywilizacja niewolników Niewolnikami - chociaż nikt otwarcie się nie przyzna, że oto został zamknięty na lata w więzieniu dziennym zwanym szkołą. Cały proces szkolnej edukacji został przyrównany przez prelegenta właśnie do

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

takiego więzienia, w którym przez lata zabija się naszą kreatywność i wolność, a czas regulowany jest przez natłok różnorodnych, niekoniecznie przydatnych zajęć. Ponieważ proces zniewolenia trwa dostatecznie długo, to gdy dobije swojego końca, naturalne jest, że pozostaje za nim pewna tęsknota – w tym wypadku zaspokojenie jej zapewnia nam korporacja. To wszystko wydaje się dość ponurą wizją, ale mniemam, iż żaden ze słuchaczy nie wyszedł z sali ze zmartwioną miną. Bo oto dowiedzieliśmy się przecież, że to my mamy możliwość łamania stereotypów, kształtowania swojego ja, budowania wizerunku, iluzji i relacji tak, aby życie mijało nam przyjemnie. Z pewnością wypowiedź pana Tymochowicza pomocna była w przełamaniu pewnych myślowych schematów, pozwoliła spojrzeć na samego siebie z innej perspektywy, gdzie „ja”, choć nieznane, to może być przez nas zdefiniowane. Ci, którzy liczyli na to, iż mistrz zdradzi cały szereg przydatnych w życiu technik, mogli poczuć się nieco rozczarowani. Naiwne byłoby jednak oczekiwanie, że tak właśnie się zdarzy - w końcu to coś, z czego żyje. Mnie osobiście wykład zainspirował do dalszego zgłębiania tematu, bo któż by nie chciał posiąść wiedzy pozwalającej po prostu łatwiej żyć?

fot. Paulina Gajewska

tym, że wizerunek jest dziś ważny, nie trzeba przekonywać chyba nikogo. Stare porzekadło mówi: jak cię widzą, tak cię piszą, ale czy oby na pewno zdajemy sobie sprawę, że to my sami mamy największy wpływ na to, jak jesteśmy odbierani przez innych? Wizerunek to ta część każdego z nas, którą poddać można rozmaitym modyfikacjom. Wystarczy trochę fantazji i determinacji. A co jeśli nie posiadam odpowiednich cech osobowości? Przekonanie, że niektóre cechy takie jak np. charyzma są nam dane bądź nie, było jednym z tych, które Piotr Tymochowicz obalił podczas swojego wykładu. Okazuje się bowiem, że jak większości rzeczy na tym świecie i tego można się nauczyć. Prelegent zdradził słuchaczom kilka sposobów na to, jak przykuć uwagę odbiorców, bez względu na to, jaką treść mamy do przekazania. Można mówić o niczym, ale tak, aby ludzie cię słuchali - wystarczy umiejętnie wykorzystać pewne mechanizmy. Drobne szkolenie z celowego użycia mowy ciała było świetnym uzupełnieniem tej części wykładu. Ciekawość wzbudziły też przytoczone przez Tymochowicza, a prowadzone przez niego na grupie studentów podchodzących do ustnych egzaminów, badania. Opowiadanie z pasją na temat, o którym nie ma się pojęcia, jest jednym z najlepszych gwarantów zaliczenia – kto nie wierzy, niech sam sprawdzi .


Ekonomia

Jak Zjednoczone Królestwo wychodzi z długów MATEUSZ BENEDYK

W

ielka Brytania chyba znalazła w końcu sposób na pozbycie się długu publicznego. Bank Anglii (BoE) ogłosił, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy ma zamiar kupić obligacje brytyjskiego rządu warte 50 mld £. Po zakończeniu tej operacji BoE będzie posiadał 325 mld £ brytyjskiego długu (jakieś 30% całości). Od połowy 2010 roku na Downing Street mieszka David Cameron. Jednym z głównych zadań jego polityki jest podobno walka z deficytem budżetowym. W polskiej prasie można było przeczytać np. takie zdanie: „Jak wiadomo, nowy brytyjski rząd wdrożył drakońskie, nieznane gdzie indziej, sięgające 40 proc. budżetu, cięcia wydatków”. Po tych cięciach publiczne wydatki londyńskiego rządu wyniosły w roku budżetowym 2010-2011 ok 700 mld £ (wobec 670 mld £ rok wcześniej), a w kolejnym roku mają wynieść 710 mld przy wpływach rzędu 590 mld. Emisja 50 mld nowego długu zajmie zatem Brytyjczykom prawie pół roku. BoE jest szybszy. Widzimy, że Cameron zadłuża się za wolno. Jeśli zaś BoE kontynuowałby tę nowatorską politykę, to pojawia się realna szansa na efektywne wyeliminowanie długu publicznego. Zakupy w ramach luzowania ilościowego wchłonęły prawie całą nową emisję brytyjskiego długu od wybuchu kryzysu finansowego. To zapewne może tłumaczyć, dlaczego Wielka Brytania nie podzieliła losu Grecji, Irlandii czy Portugalii. Europejski Bank Centralny

nabył jedynie 219 mld € długu państw strefy euro. Dług rządów eurostrefy to ponad 8 bilionów €, EBC nabył zatem ledwie jakieś 2,5% tego długu, 10 razy mniej niż angielscy koledzy. Dla porównania możemy jeszcze dodać Fed, który posiada prawie 1,7 bln $ długu rządu amerykańskiego. Dług Wuja Sama zbliża się zaś do 16 bln $, co sytuuje Fed w środku stawki banków walczących z długiem publicznym. Cała ta zabawa w monetyzowanie długu publicznego stawia pod znakiem zapytania wszelkie rozważania o niezależności banków centralnych, dzięki której mądrzy ludzie zasiadający we wszelkiego rodzaju radach polityki pieniężnej nie działają pod dyktando polityków, tylko dbają o długofalowy i stabilny rozwój gospodarczy. Skupowanie długu rządowego nie może być sposobem na osiągnięcie tego celu — to po prostu tratwa ratunkowa rzucona politykom, którzy nie mogą sobie poradzić ze stanem finansów publicznych. Dodatkowo, w Wielkiej Brytanii stworzono ostatnio prawo, wedle którego w czasach kryzysów finansowych to bry- tyjski odpowiednik Jacka Rostowskiego a nie Marka Belki ma decydować o tym, jakie instytucje należy wspomóc a jakie nie. A niektórzy

czepiają się węgierskich reform banku centralnego! W przeszłości skupowanie długu kończyło się często znaczną inflacją, a nawet upadkiem walut. Na razie

nie grozi to dolarowi czy funtowi — amerykańskie i brytyjskie banki ciągle raczej czyszczą swoje bilanse ze śmieciowych aktywów i nie prowadzą ożywionej akcji kredytowej, więc kreacja bazowego pieniądza nie wpływa silnie na poziom cen. Nikt jednak nie może zagwarantować, że taka sytuacja będzie trwała wieki. Oprócz groźby inflacji aktywna polityka banków centralnych na rynkach finansowych ma także inne negatywne konsekwencje, o których już wspominaliśmy — publiczny właściciel stopniowo wypiera prywatne podmioty, co niszczy po prostu kapitalistyczny system wyceny aktywów, zastępując go socjalistyczną, niewydajną wersją systemu alokacji zasobów.

W poszukiwaniu definicji coachingu JAKUB TURAŃSKI, WWW.CENTRUM-COACHA.PL

C

oaching jest ostatnio bardzo modną dziedziną i posiada wiele definicji. Przyjąłem, że przeanalizuję każdą jego cząstkę, aby stworzyć definicję. Pierwsze, co musimy poznać to odpowiedź na pytanie, kim są aktorzy na scenie coachingu? Jest to tylko w połowie oczywiste. Każdy autor zgadza

się, że występuje coach. Pojawią się jeszcze drugą strona. Jej nazewnictwo jest rozmaite. Spotkałem się już z: klientem, podopiecznym, uczniem, coachowanym i coachee. Można się pogubić, jednak cały czas jest to ta sama osoba. Udało nam się tym samym ustalić, że mamy dwie osoby. Z tych wszystkich określeń najmniej trafnym wydaje się

określenie uczeń, ponieważ te dwie osoby są dla siebie partnerami. Nie ma tutaj hierarchii – jest partnerstwo. Wiemy KTO, pora zadać pytanie CO? Co robią te osoby? W języku potocznym funkcjonuje już powiedzenie „coachują się”. Jest to wytrych językowy nieodkrywający istoty coachingu. Osoby pracujące w korporacjach mogły

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

9


Ekonomia tłumaczeniu z angielskiego coach oznacz zarazem wagon kolejowy, ale też trenera sportowego. Rozpoczynając proces podaje klientowi definicję zasłyszaną od mojego nauczyciela, że coach to partner, którego zabierzesz na najważniejszą przygodę twojego życia, bo wiesz, że cię nie zawiedzie. W jakim celu klient z coachem rozpoczynają proces coachingu? Prawidłowa odpowiedź jest zaskakująco

bo niezwykle skuteczna. Najistotniejsza w tej formie rozwoju jest ciągłość. Ciągłość oznacza, że spotkania coachingowe odbywają się metodycznie i są zaplanowane. W pracy z klientem nie pozwalam sobie, jako coach na incydentalne spotkania, gdzieś przy okazji i w międzyczasie. Przede wszystkim coaching to proces. Składając dotychczasowe elementy mamy już gotową część definicji – coaching to proces skutecznej komunikacji między klientem a coachem. Klient to osoba, która przechodzi przez proces coachingu. Kto nim może być? Parafrazując Rejs: „Pani może być klientem, Pan może być klientem, społeczeństwo może być klientem”. Jednak nie jest to cudowny lek na każde zmartwienie. Nie zastąpi psychoterapii, ani leczenia. Kim jest ten coach? W dosłownym

prosta. Celem jest skuteczna pomoc i wsparcie w procesie zmiany. Pracuje się nad rozwojem, ekologicznymi celami i stawianiem atrakcyjnych wyzwań. Proces jest indywidualnie przygotowany pod potrzeby i możliwości klienta. Cel, nad którym pracują i kierunek, w którym się poruszają jest spójny z potrzebami i życzeniami klienta. Skuteczność tego rodzaju wsparcia wynika przede wszystkim z tego, że coach jest zorientowany na klienta. Jest w 100% po to, aby klient znalazł najlepsze możliwe rozwiązanie dla swoich trosk, zmartwień, wyzwań oraz celów, na jakie się porywa. Wiemy już, co, kto i po co tworzą się partnerstwa coachingowe. Pozostaje odkryć jak działa coaching? Pracę coacha zobrazuję przypowieścią Miltona Ericksona, którą znalazłem w Internecie: ...Pewnego dnia na podwórko

http://samingersoll.com

usłyszeć od przełożonego: „zaraz Cię skołczuję”. Często określenie to ma negatywny wydźwięk, bo menadżerowie mówiąc to mają na myśli rozmowę dyscyplinującą. Jednak to nie jest celem coachingu. Co się dzieje między nimi? Patrząc na nich można zauważyć, że: siedzą, stoją, chodzą, mówią, słuchają. Najprościej mówiąc – komunikują się. Jest to niezwykła forma komunikacji,

10 NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

gospodarstwa, w którym zamieszkiwałem będąc dzieckiem, przywędrował nieznany koń. Nikt nie wiedział skąd przybył, a nie miał na sobie żadnego oznaczenia, które mogłoby nam pomóc ustalić jego pochodzenie. Nie mogło być mowy o zatrzymaniu konia, ponieważ z pewnością do kogoś należał. Mój ojciec zdecydował odprowadzić go do domu. Wsiadł na niego, wyprowadził go na drogę i po prostu zaufał, że instynkt konia zawiedzie go do jego domu. Interweniował jedynie wtedy, gdy koń schodził z drogi i zaczynał jeść trawę, albo zbaczał w pola. Wówczas ojciec prowadził go z powrotem na drogę. W ten sposób koń szybko wrócił do swego właściciela. Właściciel, gdy ujrzał konia nie krył zaskoczenia i zapytał ojca: Skąd wiedział Pan, że koń pochodzi właśnie stąd i należy do nas? Na to ojciec odpowiedział: „Ja tego nie wiedziałem, to koń wiedział! Ja tylko pilnowałem, żeby nie zszedł z drogi. Metafora, którą się posłużyłem ukazuje charakterystykę pracy coacha. Relacja oparta jest na współpracy. Oznacza to przede wszystkim to, że te dwie osoby są dla siebie partnerami. Zadaniem coacha nie jest naprawianie ani wyszukiwanie rozwiązań problemów, ani wykazanie się większą wiedzą, lub zrobieniu czegoś za klienta. Warto zapamiętać, że wszystko, co podpowiemy klientowi może być użyte przeciw nam. Co innego my mieliśmy na myśli a co innego mógł zrozumieć nasz podopieczny. Nikt nie wie więcej o własnej sytuacji niż ten, który się w niej znajduje. Przeszliśmy już przez wszystkie pytania, o coaching więc pozostaje nam podać ostateczną definicję: Coaching jest procesem skutecznej komunikacji opartą o partnerską relację w celu wsparcia klienta w osiągnięciu zamierzonej zmiany w sposób najbardziej odpowiedni dla niego.


Ekonomia

Pobieraczek.pl – internetowa pułapka MARLENA DĄBROWSKA

Kuszą hasłami reklamowymi o darmowym dostępie do swoich zbiorów przez 10 dni. W rzeczywistości od momentu rejestracji naliczają opłatę za korzystanie z usług. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w kwietniu 2010 roku wydał decyzję w tej sprawie, jednak dopiero 27 lutego 2012 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie potwierdził zarzuty.

J

uż od kilku lat właściciele portalu próbują wyłudzać pieniądze od osób, które przez swą nieuwagę wpadają w ich pułapkę. Wszystko zaczyna się od rejestracji, podczas której żądają danych osobowych. Wiele osób naiwnie je podaje, akceptując regulamin z myślą, że będą mogli przez 10 dni, bez zobowiązań, korzystać z zasobów portalu. Takie informacje są zamieszczone na stronie głównej. Szybko okazuje się, że z chwilą rejestracji zawieramy umowę z usługodawcą, na mocy której jesteśmy zobowiązani do uiszczenia z góry rocznej opłaty w wysokości 94,80 zł. Wszelkie opóźnienia skutkują naliczeniem odsetek w wysokości 4-krotności stopy procentowej kredytu lombardowego NBP. Firma owe dni darmowego dostępu traktuje jako prawnie obowiązujący okres na odstąpienie od umowy. Regulamin dostępny na stronie jest bardzo długi, a cennik znajduje się przy końcu. Natomiast informacja o bezpłatnym testowaniu pojawia się dwukrotnie na stronie startowej, wielką czcionką. Jak przy każdym innym zakładaniu konta, dostajemy jedynie link aktywacyjny. Zanim zorientujemy się, że strona, na której sami się zarejestrowaliśmy jest płatna, mija okres 10 dni i zaczynają się pogróżki o nieuniknionych konsekwencjach prawnych i finansowych za brak spłaty zobowiązania.

Metody zastraszania Użytkownicy dostają e-maile od portalu z ponagleniem zapłaty. Przychodzą listy do domu, grożą odsetkami, windykacją, sądem oraz wpisem do Krajowego Rejestru Długów. Wiadomości zawierają wiele przepisów prawnych. Mówią one np. o odpowiedzialności karnej za podawanie fałszywych danych. Celem takiego zabiegu jest namieszanie w głowie i wzbudzenie niepewności, zwyczajne zastraszenie. Wielu osobom na samą myśl o paragrafach robi się niedobrze. Na szczęście obowiązuje kilka rozwiązań prawnych tej patowej sytuacji. Umowa nie jest transakcją jednorazową, lecz odnawialną co miesiąc. W takim przypadku przedsiębiorca powinien przedstawić na piśmie warunki umowy oraz możliwości od niej odstąpienia. Firma jednak tego nie stosuje. Można postulować, że złożone oświadczenie woli zostało przez nas wyrażone w wyniku nieświadomości. Inne przepisy wydłużają termin odstąpienia od umowy przy spełnieniu określonych wymagań.

Decyzja UOKiK Sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postępowanie zostało wszczęte w październiku 2009 roku. Wykazało ono, że informacje

zamieszczone na stronie wyraźnie wprowadzają konsumentów w błąd, którego wynikiem są liczne skargi. Prezes urzędu zakwestionowała praktyki stosowane przez portal Pobieraczek.pl i uznała, że spółka narusza zbiorowe interesy konsumentów oraz nałożyła karę 239 400 zł. Każdy pokrzywdzony będzie mógł dochodzić swoich praw indywidualnie, gdyż owa decyzja nakazuje jedynie zmianę praktyk, nie rozwiązuje jednak problemów poszczególnych osób automatycznie. Właściciele portalu odwołali się od decyzji prezes UOKiK do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie, który po dwóch latach potwierdził stawiane zarzuty oraz podtrzymał karę pieniężną za stosowanie m.in. nieuczciwych praktyk rynkowych.

Pozywamy-zbiorowo.pl Powstała strona internetowa, na której mogły dopisywać się osoby, które chciały złożyć pozew zbiorowy portalowi, przez który zostały pokrzywdzone. Aktualnie grupa ma zostać zamknięta, aby móc udać się do sądu. Jeżeli uzna on pozew za uzasadniony, pojawi się odpowiednie ogłoszenie w prasie. Od tej chwili nabór będzie otwarty przez kolejne 3 miesiące. Dzięki temu wszyscy będą mogli dochodzić swoich praw.

Kupić wino i nie wypić… DAMIAN SŁOMSKI, CORUPTION@WP.PL, PARTNER KNRK HOSSA PROCAPITAL

N

a pewno dla większości studentów marki takie jak Komandos, Leśny Dzban, Amarena czy Belzebub nie są obce. Wina te, może nie zachwycają smakiem czy aromatem, ale zgodnie z maksymą „tanie wino, jest dobre bo jest dobre i tanie” są kupowane i konsumowane przez rzesze studenckiej braci. Są też wina z nieco wyższej półki, ale żeby pobudzić wyobraźnię zobaczmy ile

kosztują najdroższe wina świata: 1907 Heidsieck & Co. Monopole Champagne – szampan znaleziony przez szwedzkich płetwonurków w lipcu 2010 roku w zatopionym statku na dnie Morza Bałtyckiego. Brzmi ciekawie, ale jak smakuje? Zapewne w najbliższym czasie nikt się o tym nie przekona, gdyż kto zdecydowałby się wypić niecały litr cieczy wartej 275 000 $. Drugie co do wartości jest Chateau Lafite (1787) –

156 000 $. Na trzecim miejscu znajduje się Château Mouton-Rothschild (1945) – będąca w posiadaniu rodziny Rothschildów.

W Polsce… Polacy nie tylko chętnie piją alkohole, ale dostrzegają w tym wykwintnym trunku również możliwość zarobienia niemałych pieniędzy. Polski

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

11


Ekonomia Dlaczego wino? Skąd tak duże zainteresowanie winnymi inwestycjami? Odpowiedź jest prosta. Bessa na światowych rynkach, duża niepewność dotycząca przyszłości strefy euro, bankructwo Lehman Brothers czy ogromne zadłużenie dotąd wydawać by się mogło niezniszczalnych gospodarek powoduje niechęć

fot. Paulina Gajewska

sektor finansowy dogania czołówkę europejską w zakresie rozwoju instrumentów finansowych, coraz więcej ludzi inwestuje na rynkach kapitałowych, jednak świadomość finansowa przeciętnego Kowalskiego nie plasuje naszego kraju w czołówce krajów europejskich. Jest jednak obszar w inwestowaniu, w którym to właśnie Polska daje przykład innym.

winnego funduszu inwestycyjnego, którego aktywa mają sięgnąć 110 mln euro. Z kolei światowym centrum obrotu inwestycyjnym winem jest giełda Livex w Londynie. Każdy inwestor może wybierać z 4 wariantów inwestycyjnych: inwestowanie w wybrany rodzaj wina (wśród kwotowanych na giełdzie), inwestowanie w „fundusz inwestycyjny”, zajmujący się obrotem wina, mieszany (fundusz inwestycyjny kupuje konkretnie wskazane wino) lub inwestowanie w index. Na giełdzie są notowane dwa najważniejsze indeksy Live-ex 100 Fine Wines oraz Liv-ex 500 Fine Wines.

Wino im starsze tym lepsze

Jak pokazują badania, Polacy należą do liderów winnych inwestycji w regionie i największych graczy na całym Starym Kontynencie. Według szacunków międzynarodowej firmy badawczej International Wine&Spirit Research w 2011 r. Polacy wypiją prawie 88 mln litrów wina. O ile samo spożycie nie jest niczym nadzwyczajnym, to już dane dotyczące naszych inwestycji w ten trunek, robią wrażenie. Z raportu opracowanego przez Wealth Solutions wynika, że obecnie łączne winne aktywa Polaków sięgnęły 120 mln zł. Ile można na tym zarobić? Niektóre z najlepszych bordoskich win (np. Petit Mouton, 2008) drożeją w ciągu roku nawet ponad dwukrotnie.

inwestorów do tradycyjnych form inwestowania i zmusza do szukania bezpiecznej przystani w inwestycjach alternatywnych. W przeciwieństwie do papierów wartościowych czy tytułów uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, wino jest w postaci fizycznej, więc może utrzymać swoją wartość nawet w okresach kryzysów, wojen czy hiperinflacji.

Na świecie… Największymi winnymi inwestorami są chińczycy. Ogromne zainteresowanie winem na rynkach azjatyckich potwierdza również uruchomienie pierwszego w Chinach

Tak jak i w przypadku samego wina, tak i w winnej inwestycji czas odgrywa dużą rolę. Należy pamiętać, iż inwestycje w wino należą do długoterminowych i wiążą się z koniecznością zamrożenia kapitału na kilka lub kilkanaście lat. Z tego powodu krąg potencjalnych inwestorów nieco się zacieśnia. Jest to inwestycja przeznaczona głównie dla osób, które posiadają odpowiednie oszczędności pozwalające regulować bieżące wydatki bez pogorszenia standardu życia. Ponadto angażowanie kapitału na rynku wina wymaga dużej znajomości tego aktywa. Istnieje na świecie tysiące gatunków win różniących się rodzajem szczepu, sposobem produkcji oraz rocznikiem. Jak więc widać, wino to nie tylko smaczny napój obniżający poziom cholesterolu, zmniejszający ryzyko parodontozy, wspomagający trawienie oraz zmniejszający możliwości powstawania zakrzepów i zawałów serca. To także interesująca forma inwestycji, która pozwala osiągnąć duże zyski.

Najbardziej zyskowne wina w portfelach polskich inwestorów. Wino

Pierwsza wycena

Ostatnia wycena

Stopa zwrotu

Carruades de Lafite 2008

2009-05-15

2011-08-10

485,57%

Lafite Rothschild 2008

2009-05-15

2011-08-10

343,77%

Forts de Latour 2008

2009-05-15

2011-08-10

323,73%

Mouton Rothschild 2008

2009-05-15

2011-08-10

295,00%

Duhart Milon 2008

2009-11-19

2011-08-10

264,86%

Źródło: Rynek wina w Polsce, Wealth Solutions i The IWSR.

12 NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl


Subiektywny punkt widzenia | Coolinaria

Konwentowe Obiady Czwartkowe PIOTR SEMENIUK

„A uczone obiady? znasz to może imię? Gdzie polowa nie gada, a połowa drzymie, W których król wszystkie musi zastąpić ekspensa, Dowcipu, wiadomości, i wina, i mięsa”

które uczestnicy mogą się zagłębić. Przy czym jest ich zazwyczaj taka mnogość, że nie sposób być na wszystkich. Kajetan Węgierski Zazwyczaj „plan zajęć” Mowa tu oczywiście o słynnych obiadach podzielony jest tematycznie, a miejsca o czwartkowych organizowanych w danej problematyce ulokowane są w tzw. XVIII wieku przez Stanisława Augusta ROOMach, czyli wydzielonych pokojach Poniatowskiego. Organizowane co tydzień, na terenie imprezy, w których średnio co na Zamku Królewskim w Warszawie lub w godzinę odbywa się kolejny punkt eventu. Łazienkach skupiały największych artystów I tak możemy spotkać sale m.in. literackie, tamtych lat m.in. Ignacego Krasickiego, w których często organizuje się spotkania ze Hugo Kołłątaja, Marcello Bacciarelliego, znanymi autorami książek fantastycznych braci Śniadeckich czy Franciszka czy prowadzi warsztaty pisarskie; Karpińskiego. Celem tych spotkań były naukowe, gdzie weźmiemy udział w wielu rozmowy na ważne tematy związane ze dysputach o zjawiskach nadprzyrodzonych, sztuką czy nauką oraz omawianie dzieł legendach oraz posłuchamy, ile jest literackich. Dziś już nie organizuje się prawdy w takich zagadkach minionych obiadów czwartkowych w takiej formie jak wieków jak przepowiednie Majów czy za króla Poniatowskiego, ale czy to oznacza, działalność Świętego Oficjum; erpegowe, że nie ma ich w ogóle? Są! Ich rolę pełnią gdzie dowiemy się o nowych lub starych i zapomnianych systemach RPG oraz o tym, bowiem konwenty fantastyczne. Konwenty to imprezy odbywające się jak lepiej odgrywać weń swoje postacie; parę razy w roku w wielu różnych miastach komiksowe, gdzie spotkamy autorów Polski. Organizowane są przez koła, komiksów, od których nauczymy się lepiej fankluby fantastyczne, grupy zapaleńców, rysować nasze własne. Jednak i tak nie ma nic lepszego niż którzy przez te parę dni imprezy chcą szerzyć zainteresowanie fantastyką wśród rywalizacja krasnoludów w piciu piwa! gawiedzi i co najważniejsze – dobrze się Podobnie na konwentach niezwykle bawić. Rodzajów konwentów jest tyle, ile ciekawym punktem programu są różnorakie tematyk zainteresowań, choć najbardziej konkursy, jakie zazwyczaj serwują nam popularne są konwenty fantastyczne, organizatorzy. Rodzajów tychże zawodów nastawione na tematy związane z fantasy, jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. z SF oraz konwenty mangowe, których Najbardziej popularne są konkursy, w problematyka obejmuje kulturę i sztukę których sprawdzana jest wiedza z literatury Kraju Kwitnącej Wiśni. Oczywiście istnieją fantastycznej, np. z sagi o Wiedźminie, też konwenty ogólno fantastyczne, które trylogii Władcy Pierścieni czy Grze o Tron, ale też konkursy z wiedzy o filmach łączą te wszystkie zagadnienia. Każdy konwent w swoim programie Disneya, serialu Firefly czy o openingach posiada masę atrakcji i wydarzeń, w i endingach z anime. Ale nie tylko wiedza

jest ważna, dlatego organizowane są często także konkursy taneczne, konkursy cosplay, konkursy gier konsolowych czy planszowych. A jeśli już o planszówkach mowa, to na koniec warto koniecznie wspomnieć o Games Roomie. Jest to tajemnicza komnata skrywająca rozmaite skarby, do których dobrać możemy się całkowicie za darmo. Skarby te to gry planszowe, dostępne na konwencie przez całą dobę, co oznacza, że nie musimy zawracać sobie głowę, gdzie spędzimy noc! Wystarczy ulokować się dobrze w Games Roomie i do świtu cieszyć się ze znajomymi grą w naszego ulubionego Munchkina, Neuroshimę Hex czy Horror w Arkham. Planszówek jest cała masa i zazwyczaj każdy znajdzie coś dla siebie. Co jest także znakomitą okazją do poznania nowych, bratnich dusz, bo przecież nie będziemy grać sami. Podsumowując, konwenty fantastyczne to znakomita okazja, by utrwalić naszą wiedzę dotyczącą fantastyki, a także ją poszerzyć poprzez kontakt z innymi zapaleńcami, osobami, którzy fantastyką żyją. Dzięki tym spotkaniom niejako zmienia się nasz pogląd na świat, a także my sami na ten świat oddziałujemy, tworząc często coś nowego. Dlatego warto jest poszerzać horyzonty. Obiady czwartkowe organizowane przez Stanisława Augusta Poniatowskiego były jednym z powodów znacznego rozwoju literatury XVIII wieku, a ich rolę pełnią dzisiaj konwenty fantastyczne. I należy pamiętać, że w owych zjazdach uczestniczyła śmietanka życia towarzyskiego tamtych lat. Dziś tą śmietanką jesteście Wy.

Cornelius Grejpfrut

M

ZBYCHOWIEC (ZBYCHOWCOWO.BLOGSPOT.COM)

uszę przyznać, że Cornelius jest pierwszym smakowym piwem pszenicznym, z którym miałem do czynienia. Dlatego też sięgnąłem po ten trunek z nadzieją, że nie będzie to landrynkowe pseudopiwo typu Redd’s, czego gwarancją zdawała się marka browaru z Piotrkowa Trybunalskiego. Tuż po otwarciu butelki mogłem śmiało przewidzieć, że się nie rozczaruję. Wydobył się bowiem z niej miły owocowy zapach. Trunek ma dość nietypową barwę,

bo pomarańczową (grejpfrutową?), pianę gęstą i dosyć stabilną. Oczywiście, jak przystało na piwo pszeniczne, jest bardzo mętne. Pierwszy łyk ujawnił kwaskowatosłodki smak, z wyraźną nutą soku grejpfrutowego. I to może być właśnie zarówno wadą, jak i zaletą tego napoju. Bo wprawdzie lubię smak tych owoców, ale z drugiej strony piwa nie czuć tutaj prawie w ogóle, no, może po dłuższej chwili wyczuwalna jest chmielowa goryczka na języku. Jednoznaczną zaletą jest za to

orzeźwienie, jakie przynosi spożywanie tego zacnego trunku. Z pewnością jest to świetny pomysł na coraz cieplejsze wiosenne dni. fot. Zbychowiec

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

13


Coolinaria

Rzut oka żarłoka, czyli subiektywny przewodnik po gastronomii wszelakiej – Mexico Bar FASOLA

M

http://www.mexicobar.com

14 NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

http://www.mexicobar.com

exico Bar znajduje się cztery… Szczególnie pole- cam przy ul. Rzeźniczej 34 enchiladas z nadzieniem woło(prostopadła do ul. Ruskiej), wym, nie za ostre i nie za mdłe, więc bardzo łatwo i szybko można w przeciwieństwie do drobiowetam trafić z Rynku. Jak sama nazwa go. Jedynym moim zarzutem wskazuje, restauracja serwuje dania jest to, że tortille wydają mi się kuchni meksykańskiej i w takim też czasami odrobinę za suche. Kolejną klimacie jest utrzymana. Lokal jest potrawą, którą mogę polecić z raczej średnich rozmiarów, przez co czystym sumieniem, jest Dos wieczorami czasami ciężko dostać Banditos – czyli dwa bardzo sycące, stolik, ale to raczej dobrze o nim chrupiące i dobrze doprawione świadczy. Wystrój jest dopracowany tacos. Tutaj również można wybrać w każdym szczególe, za to napra- rodzaj nadzienia. Rozczarowało mnie trochę burritos, które wdę duży plus. Ciemne bardzo przyściany, tajemnicze pominało malowidła, bardzo Wyciąg z menu w smaku oryginalne żyrandole enchiladę, jewykonane z pu- Nachos – 6 zł Sa dnak tortilla stych szklanych En łatki – od 10 chiladas do 23 z ł była tylko butelek, portret – od 12 ,50 zł (j edna tortilla) jedna (za tę Fridy Kahlo oraz do 29,0 0 zł (cztery dodatki przywo- Burritos samą cenę co tortille) – 18 zł łujące skojarzenia Chili con carne dwie enchiladas) –1 Do z Aztekami tworzą Zups Banditos (tacos) 8 zł – jednym burrito y – 16 zł bardzo egzotczny Margari duży mężczyzna – od 8 z ta ł do 12z ł – 17 zł klimat i może Kawa na pewno się nie – od 6 d odrobinę prze- Piast 0,5 l z bec naje. Nie mogę o 11 zł zki – 7 ,50 zł noszą w czasy Coca-cola 0,4 l za to narzekać na – 6 zł konkwistadorów. chilli con carne, Menu Mexico odrobinę pikantne Bar jest dość z łagodzącym bogate. Restauracja oferuje m.in. kremowym sosałatki, zupy, enchiladas, burritos, sem jako dodatkiem, pysznotacos, ryby i owoce morza, desery, ści. Niestety, amatorzy sałatek a także especialidades, czyli mogą poczuć się rozczarowani – są specjalności kuchni meksykańskiej. one wprawdzie smaczne, ale bez Jeśli jesteście pierwszy raz w rewelacji i nie ma ich za wiele. Mexico Bar to polecam spróbowanie Kolejnym minusem jest fakt, że enchiladas – są to tortille z czasami mięsne nadzienia wydają się różnymi nadzieniami (do wyboru odrobinę za tłuste, tequila po takim drobiowe, wołowe, szpinakowe, posiłku staje się koniecznością. serowe, pieczarkowe, brokułowe, warzywne, z polędwicą wieprzową i z cukinią). Do nich w zestawie otrzymamy ryż, sałatę, fasolę pinto oraz cztery rodzaje sosów. Danie to jest naprawdę sycące – z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj zjedzenie dwóch tortilli to maksimum możliwości gości lokalu, a w zestawie można zamówić nawet

Następną kwestią, na którą muszę ponarzekać, jest obsługa. Kiedyś w Mexico Bar panowała serdeczna atmosfera, obecnie panie kelnerki czasami sprawiają wrażenie, jakby pracowały tam za karę. Na szczęście tylko „czasami” i oczywiście nie wszystkie. Zdeterminowanemu żarłokowi taki szczegół, jak słaba obsługa, nie przeszkodzi na pewno. Zdecydowanie potrawy serwowane w Mexico Bar są bardzo smaczne, dobrze doprawione i sycące. Niestety, niektóre są tak podobne do siebie, że wydaje mi się, że różnią się tylko sposobem podania, bo w smaku są identyczne. To jest mój minus dla Mexico Bar – menu wydaje się bogate, jednak potrawy są na tyle porównywalne, że nie można tam wracać za często, bo ich kuchnia po prostu zaczyna się nudzić. Jednakże Mexico Bar polecam i zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii na temat tego ciekawego miejsca.


Galapagos 19, 20, 21.04.2012 godz. 19.00 Scena Kameralna TP Galapagos to opowieść o pewnej nietypowej rodzinie, która zafascynowana jaszczurkami zamienia swój dom w wielkie terrarium. Historia osadzona w konwencji thrillera przedstawia wewnętrzne napięcia jednego z bohaterów. Opowiadana jest z perspektywy nadwrażliwego syna, który zauroczony gadami, chce stać się jednym z nich. Z odwiecznego konfliktu natury ludzkiej i zwierzęcej rodzi się pełna absurdalnych sytuacji rzeczywistość. Niesamowite kostiumy projektu Aleksandry Stawik i Michała Dracza dopełniają reżyserską wizję. Gastronomia 13, 14, 15.04.2012 godz. 19.00 Scena Kameralna TP

Jezioro Łabędzie - PWST w Krakowie Wydział Teatru Tańca w Bytomiu, Afterparty- Pink Mama Theatre (Szwajcaria) – spektakle w ramach Mandala Performance Festival 2012 15.04.2012 godz. 19.00 48. Wrocławski Festiwal Jazzowy Jazz nad Odrą 18-22.04.2012 Łączony finisaż wystaw: Players– Jan Adamec - wystawa fotografii, wystawa Konkursu na plakat 48.JnO, MusicaPicturaErit – Muzyka będzie obrazem - wystawa fotografii Marty Ignatowicz 22.04.2012 godz. 17.00 Niebezpieczna gra – spektakl 24, 25.04.2012 godz. 19.00 Przed premierą. J.Poprawa i B.Sobczuk rekomendują: Joanna Kaszta 26.04.2012 godz. 18.00

Oskar i Pani Róża 12.04.2012 godz.19.00 Sen nocy letniej 13.04.2012 godz. 19.00 Bal u Hawkinga-premiera prasowa 20, 21.04.2012 godz. 19.00 Bal u Hawkinga 27, 28.04.2012 godz. 19.00

Scena Kameralna

Mayday 3, 4, 5, 24, 25.04.2012 godz. 19.00 Blanche i Marie 10, 11.04.2012 godz. 19.00 Okno na Parlament 17, 18, 19.04.2012 godz. 19.00 CZYNNE PONIEDZIAŁKI CZYTANIE SZALEŃSTWO TROILUSA I TEATR KRESYDY 23.04.2012 godz. 19.00

Klezman!a – The Klezmer Connection – concert 13.04.2012 godz. 18.00

Farinelli 28, 29.04.2012 godz. 19.00

Zaczarowana Kolomotywa – przedstawienie dla dzieci 15.04.2012 godz. 11.00 i 16.00 16.04.2012 godz. 9.30 i 11.30

Poczekalnia.0. 5, 6.04.2012 godz. 19.00

Scena na Świebodzkim

Hans, Dora i Wilk 13, 14, 15.04.2012 godz. 19.00

Szajba 17, 18.04.2012 godz. 19.00 Utwór o Matce i Ojczyźnie 20, 21, 22.04.2012 godz. 19.00 Prezydentki 28, 29.04.2012 godz. 19.00

Studio TVP Wrocław Tęczowa Trybuna 2012 27, 28, 29.04.2012 godz. 19.00

Zbigniew Pilch – dyrygent Tomaš Král – bas Janusz Musiał – kontrabas wiedeński Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wrocławskiej 13.04.2012 godz. 19.00 Sala koncertowa Filharmonii Mistrz i uczeń Gilles Colliard – dyrygent, skrzypce Christian Danowicz – skrzypce Wrocławska Orkiestra Kameralna Leopoldinum 14.04.2012 godz. 18.00 Sala koncertowa Filharmonii Trio Solistów Leopoldinum: Christian Danowicz – skrzypce Michał Micker – altówka Marcin Misiak – wiolonczela 15.04.2012 godz. 18.00 Wieczór pieśni neapolitańskich, duetów i arii włoskich 19.04.2012 godz. 19.00 Sala koncertowa Filharmonii Motety Bacha – harmonia głosów 22.04.2012 godz. 20.00 Wrocław, Kościół św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława Recital fortepianowy Eugena Indjica 23.04.2012 godz. 19.00 Sala koncertowa Filharmonii Kees Bakels – dyrygent Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wrocławskiej 27.04.2012 godz. 19.00 Sala koncertowa Filharmonii

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

15

kulturalny rozkład jazdy

Kultura


Kultura muzyka

Magia z Jamie Woonem ANASTAZJA ZADOROŻNA

City Sounds to nowocześnie zrealizowany cykl imprez prezentujących aktualne muzyczne trendy. Projekt rozpoczął swoją działalność w 2011 r. i już uzyskał dużą popularność dzięki organizowaniu występów takich gwiazd jak np. Gus Gus, Selah Sue i Little Dragon. 25 marca skończył się pierwszy cykl City Sounds i w tym roku kurtynę zasłoniła (ale nie na długo!) sensacja brytyjskiej sceny muzycznej - Jamie Woon.

fot. Anastazja Zadorożna

fot. Anastazja Zadorożna

T

o nie była pierwsza wizyta Brytyjczyka w naszym kraju, ale po raz pierwszy wystąpił w Polsce w czteroosobowym składzie – pomagali mu na scenie gitarzysta, perkusista i basista. Niecierpliwie czekałam na jego koncert ponad dwa miesiące, chciałam się upewnić, czy naprawdę ma taki niesamowity i czarujący głos. Na moje osobiste szczęście Jamie od pierwszych nut nie pozostawił żadnych wątpliwości co do swego talentu. Gwiazda pojawiła się na scenie klubu Eter z kilkuminutowym opóźnieniem, co jest rzeczą naturalną, aby podsycić atmosferę oczekiwania i niecierpliwości. Jamie wszedł witany gromkimi brawami. Przywitał się przed publicznością i od razu zaczął swój występ od Street. Wywrócił Mirrorwriting od góry nogami – jeżeli wcześniej słuchaliśmy leniwych, elektrycznych czarujących nut, to na żywo Brytyjczyk zaprezentował nam nowe, rockowe brzmienie swoich utworów, co na początku wywołało zaciekawienie i dobre przyjęcie. Ale jak się mówi „im dalej w las, tym więcej drzew”. Problemy z nagłośnieniem przeszkadzały w cieszeniu się muzyką i wkrótce pozytywne emocje zastąpiło lekkie znudzenie. Urok i subtelność Night Air i Echoes pogubiły się wśród zbyt głośnych gitar, a Lady Luck – jeden z głównych hitów płyty – w ogóle był pozbawiony animuszu oryginału. Ale to całkiem nie zmieniło mojej opinii o twórczości artysty – przynajmniej ucieszyłam się z magiczne-

go brzmienia chwytliwego utworu Shoulda. Sam Jamie zaprezentował siebie jako miłą i skromną osobę. Nie prowadził długich monologów z publicznością, ale jego uśmiechy i nieśmiałe „thank you” tylko wzmacniały owacje. Również spokojnie reagował na problemy ze sprzętem, ograniczając się do śmiechu i wymiany zdziwionych spojrzeń ze swoimi kolegami na scenie. Parę słów o publiczności. Eter był wypełniony po brzegi – kilkaset osób przyszło tutaj posłuchać Brytyjczyka. Dobrze, że to przewidziałam i przyjechałam wcześniej, aby zająć wygodną pozycję w pierwszym rzędzie. Polacy przywitali artystę bardzo ciepło, ale podczas koncertu, mimo głośnych rockowych nut wyraźnie było słychać nieustające rozmowy i niewybredne komentarze. Miałam wrażenie, że ostatnie rzędy przypadkowo trafiły na koncert i nie mogli się doczekać początku zabawy klubowej. I z tego powodu było mi trochę przykro. Główny program wieczoru składał się z dziesięciu numerów pochodzących z debiutanckiej płyty Woona. Jasna sprawa, że czuło się niedosyt, więc artysta na bis powrócił na scenę sam, wziął w ręce gitarę akustyczną i… spełniły się wszystkie moje oczekiwania tego wieczoru. Na nowo otworzyłam dla siebie urocze brzmienie TMRW i, śpiewając z tłumem wraz z artystą, czułam tę magię studyjnej wersji. Czaru dopełniła piosenka Will Ye Go Las-

16 NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

sie Go, którą Woon określił jako jedną ze swoich ulubionych. Występ piosenkarza zakończył swoim pierwszym (Wayfraing stranger) i ostatnim (moim ulubionym – Spirits) singlem, zręcznie bawiąc się wokalem i beatboxem. Podsumowując: spełniły się moje oczekiwania i nadzieje, a mianowicie uświadomienie sobie, że na żywo Jamie Woon ze swoim nienagannym wokalem brzmi również niesamowicie jak na płycie. Teraz piosenkarz wrócił do domu , by pracować nad swoim drugim albumem. Mam nadzieję, że nowa płyta będzie jeszcze bardziej perfekcyjna i magiczna, a Jamie Woon nie zapomni po raz kolejny zawitać do Polski i jeszcze raz zaskoczyć nas swoim talentem.


Kultura ŚWIATOWY TYDZIEŃ KSIĄŻKI 11 - 24.04 Spotkania z pisarzami: PAWEŁ KWIATKOWSKI 13 kwietnia, godz. 18.30 empik CH Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40 Paweł Kwiatkowski autor książki „Tajemnice artystów i ich dzieł” wydobył na światło dzienne wiele nieznanych i fascynujących losów dzieł sztuki, a także ujawnił tajemnice skrywane przez ich twórców. W czasie spotkania autor szczegółowo opowie o swoich metodach badawczych oraz przedstawi kilka ciekawych anegdot, które związane są z najnowszą książką. 14 kwietnia Dzień książki o Wrocławiu WOJCIECH CHĄDZYŃSKI 14 kwietnia, godz. 16.00 empik CH Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40

Ania Dąbrowska 13.04.2012 r., godz. 19.00 Klub Eter, ul. Kazimierza Wielkiego 19 Bilety: 55 zł (przedsprzedaż), 60 zł (w dniu koncertu), 80 zł (miejsca siedzące – balkon)

„Leksykon architektury Wrocławia” to niewątpliwie najważniejsza pozycja ostatnich lat traktująca o stolicy Dolnego Śląska. Na scenie wrocławskiego salonu EMPIK Renoma będziemy gościć przedstawicieli redakcji, która stworzyła publikację, cieszącą się ogromnym zainteresowaniem wśród miłośników Wrocławia. Spotkanie będzie połączone z pokazem multimedialnym przedstawiającym najciekawsze zabytki architektury naszego miasta. BEATA MACIEJEWSKA TOMASZ BRODA 14 kwietnia, godz. 19.00 empik CH Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40 Beata Maciejewska, dziennikarka, autorka legendarnego „Spacerownika wrocławskiego” oraz grafik Tomasz Broda postanowili połączyć swe siły i stworzyli wspólnie książkę „Tajemnice Świętej Dzielnicy”. Niezwykle barwna pod względem tekstowym jak i graficznym publikacja, opowiada losy wrocławskiej dzielnicy żydowskiej, która przez lata była świadkiem dramatycznych, ale i radosnych wydarzeń. W czasie spotkania w salonie EMPIK Reno-

ma autorzy opowiedzą o wspólnej pracy, a dziennikarka, znana z niezwykłych zdolnościach oratorskich, przedstawi uczestnikom nieznane fakty z historii miasta stu mostów. BARTOSZ JASTRZĘBSKI JĘDRZEJ MORAWIECKI 18 kwietnia, godz. 18.00 empik CH Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40 Jędrzej Morawiecki, reportażysta znany przede wszystkim z publikacji poświęconych Rosji, tym razem postanowił napisać książkę w duecie, zapraszając do współpracy Bartosza Jastrzębskiego. Rezultatem pracy obu autorów jest zbiór reportaży zatytułowany „Krasnojarsk zero”. Właśnie z okazji wydania tej książki będziemy gościć jej autorów na scenie wrocławskiego salonu EMPIK Renoma. OFF-LITERATURA POKAZ FILMOWY 24 kwietnia, godz. 19.00 empik CH Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40 We współczesnym świecie wszystkie wytwory kultury nawzajem się przenikają. Pokaz filmowy „OFFliteratura” udowodni, że niezależni twórcy audiowizualni świetnie radzą sobie z adaptacjami literatury. W czasie projekcji zobaczymy m.in. filmy „Wyłączność” reż. Krzysztof Szot; „Nędza”, reż. Filip Rudnick; „Bez odpowiedzi”, reż. Przemek Filipowicz; „Ubezforemnienie” reż. Artur Michalik.

Ania Dąbrowska we Wrocławiu

J

uż 13 kwietnia w klubie Eter będzie można zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć, jedną z najbardziej utalentowanych i wszechstronnych polskich wokalistek – Anię Dąbrowską. Ania zadebiutowała w 2004 roku płytą „Samotność po zmierzchu”, która sprzedała się w ponad 40 000 egzemplarzach i doczekała się dwóch reedycji. Kolejne krążki – „Kilka historii na ten sam temat”, „W spodniach czy w sukience” oraz „Ania Movie” przyniosły wielki sukces komercyjny i w większości pokryły się platyną. Ania wraz z zespołem gra muzykę będącą pomieszaniem popu, soulu oraz chilloutu, a wszystko to jest

utrzymane w klimacie retro. Słuchając płyt Ani, można zauważyć jej zaangażowanie w tworzenie muzyki – jest ona zarówno wokalistką, kompozytorką, producentką muzyczną, jak i autorką teksów większości swoich piosenek. Wielokrotnie nagradzana (m.in. 6 Fryderyków, 2 nagrody Eska Music Awards itd.) zagrała już 3 wielkie trasy koncertowe obejmujące zasięgiem największe miasta w Polsce. Tym, którzy jeszcze wahają się, czy pójść na ten koncert, polecam przesłuchanie chociaż jednej płyty Ani i przekonanie się, że jej piosenki mają przede wszystkim duszę, a dzięki ich tekstom można odpłynąć w marzenia lub wspomnienia.

NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

17

koncert

http://www.aniade.pl

Książka „Wędrówki po Dolnym Śląsku i jego stolicy” to ostatnia część trylogii Wojciecha Chądzyńskiego, w której autor opowiedział o mniej znanych faktach z historii Wrocławia i jego okolic. Podczas spotkania z czytelnikami pisarz opowie o swojej fascynacji stolicą Dolnego Śląska.

JERZY ILKOSZ RAFAŁ EYSYMONTT TADEUSZ SAWA - BORYSŁAWSKI 14 kwietnia, godz. 17.30 empik CH Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40


Sport

Genezis sportów walki MICHAŁ GULEWICZ, SILVERZIOM@WP.PL, MKNB BANKIER, SZTUKI WALKI

Zainteresowanie społeczeństwa różnymi metodami walki wręcz było, jest i jeszcze długo będzie nieprzyzwoicie duże. Najlepszym dowodem na to, jest tak silne zakorzenienie się sztuk walki w kulturze masowej. Obserwujemy je w filmach, które pokazują jak jeden mistrz powalał dwudziestu napastników lewą ręką (prawej sam się bał). Obserwujemy to w grach komputerowych, gdzie główny bohater wchodził do pomieszczenia razem z drzwiami, które nierozważnie stanęły mu na drodze. Sztuki walki obecne są nawet w literaturze - zarówno współczesnej, jak i starożytnej. Młodzież w nauce sztuk walki szuka możliwości zaspokojenia swojego zainteresowania sportem, wyładowania się podczas treningów, poprawienia swojej kondycji i wyglądu a także możliwości zaimponowania rówieśnikom. Osoby starsze chętnie poznają techniki samoobrony, aby móc zabezpieczyć się przed poczynaniami chuliganów.

Krótka historia pierwszych sztuk walki

Powstanie pierwszych form walki wręcz wiąże się z najstarszym okresem funkcjonowania ludzkości, kiedy tężyzna fizyczna, zwinność i szybkość stanowiły elementarną broń człowieka w walce o przetrwanie. Świadectwa o istnieniu walki wręcz można znaleźć nawet na wazach ze starożytnej Grecji, które obrazowały chwyty atakujące i obronne, wchodzące w skład greckich zapasów będących częścią pięcioboju. Wzmianki o pierwszych formach walki wręcz można znaleźć także w legendach lub nawet świętych księgach starożytnych cywilizacji. Można powiedzieć, że sztuki walki zaczęły nam towarzyszyć niemal od początku cywilizacji. Chociaż setki różnorodnych sztuk walki występuje na całym świecie i w każdej kulturze, to w kulturze masowej przyjęty termin określający systemy samoobrony brzmi „wschodnie sztuki walki”.

Nie liczy się rozmiar, liczy się technika

Istnieje teza mówiąca, że sztuki walki były szczególnie rozpowszechnione na wschodzie, a w szczególności w Japonii dlatego, że Japończycy odznaczali się na ogół niskim wzrostem. Walka z roślejszymi i silniejszymi przeciwnikami innych narodowości wymagała osiągnięcia przewagi w szybkości i zręczności, a także w opracowaniu specyficznych metod prowa-

dzenia walki. Jakakolwiek była przyczyna, nie zmienia to faktu, że to właśnie Japończycy stworzyli wszechstronny system walki wręcz jako jedni z pierwszych. Ilekroć myślimy o sztukach walki i o Japonii w naszej głowie automatycznie pojawia się słowo „Samuraj”.

Kasta wojowników rozwój walki wręcz

a

Samurajowie byli elitarną świtą najwyższych urzędników i panów feudalnych Japonii. Stanowili także osobistą gwardię cesarza. Chociaż byli oni wszechstronnie kształceni, od najmłodszych lat, w różnych dziedzinach wiedzy takich jak: matematyka, medycyna, kaligrafia, prawo, taktyka wojskowa i poezja, to najbardziej kojarzymy ich jako wojowników. Symbolem pozycji samuraja były dwa miecze: katana i wakizashi, którymi władali ze śmiercionośną finezją. Tyle można przeczytać w encyklopedii, ale co to ma wspólnego z rozwojem walki wręcz? Samurajowie posługując się głównie dwoma mieczami (jednym do ataku, drugim do parowania ciosów) musieli liczyć się z tym, że wytrącenie jednego z nich w trakcie walki było najczęściej jej końcem. Dotyczyło to także innych rodzajów broni, którymi posługiwali się ci wojownicy. Jednak w myśl zasady „wojownik bez broni to nadal wojownik” opracowano proste metody walki, które pozwalały, w razie utraty broni, gołymi rękami powalić i obezwładnić przeciwnika. Dzięki temu nawet po rozbrojeniu samuraj mógł skutecznie kontynuować walkę. W ten sposób na polach bitewnych narodziła się sztuka walki, której dorobek wykorzystywano w rzemiośle wojennym przez następne stulecia. Był to początek jiu-jitsu.

Dziedzictwo samurajów

Stworzone z myślą o walce z ciężko opancerzonym przeciwnikiem, jiu-jitsu nie skupiało się na zadawaniu ciosów i kopnięć.

18 NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012 | best.ue.wroc.pl

Zbroja samuraja wręcz ociekała pewnością siebie przy takiej taktyce. Zamiast tego wykorzystywano odpowiednią pozycję ciała i siłę przeciwnika by wytrącić go z równowagi. Kluczem było wykonanie obalenia. Poprawnie wykonany rzut na osobie noszącej samurajską zbroję potrafił dostarczyć ogromną siłę porównywalną z upuszczeniem pianina. Powalony i niekiedy ogłuszony samuraj zwykle już nie wstawał. Po wykonaniu rzutu przeciwnik był zdezorientowany wystarczająco długo, by wbić sztylet między płyty jego pancerza, zastosować duszenie lub dźwignię by trwale wykluczyć go z dalszej walki. Rozwój jiu-jitsu wśród samurajów przebiegał niezwykle szybko. Ten system walki wręcz rozwijał się w Japonii aż do Wojny Seinan 1877r.

„Ostatni samuraj”

Epoka Meiji była okresem wejścia, do niedawna feudalnej Japonii, w świat przemysłu i postępu technologicznego. Japonia otwierając się na świat podjęła współzawodnictwo gospodarcze z zachodem. Korzystając z pomocy zagranicznych specjalistów, nowy rząd stanął na czele modernizacji Japonii dążąc do rozwoju szkolnictwa, przemysłu i technologii wojskowej. Tak szybkie przyspieszenie cywilizacyjne jakiego doznała Japonia nie wszystkim przypadło do gustu. Szczególnie pokrzywdzeni czuli się samurajowie. Struktury feudalne zostały zniesione przez przejęcie lenn od samurajów, wprowadzenie obowiązkowej służby wojskowej zaś podważyło zasadność istnienia samurajów. Ostatecznie doprowadziło to do wojny. Wojska rządowe wyposażone w działa artyleryjskie i broń palną udowodniły, że metody walki samurajów nie przystają do współczesnych metod prowadzenia wojny. Było jednak kwestią czasu by zaniedbywane jiu-jitsu, niczym feniks z popiołów, znów ożyło i rozwinęło swoje skrzydła. Tym razem już nie jako sztuka wojenna lecz jako szlachetna walka sportowa. Ale to historia na inny raz.


ZMIENIAMY SIĘ DLA CIEBIE Zobacz nowe usługi! .Nowy panel administracyjny Webas dostosowany potrzeb niewidomych i niedowidzących . do Innowacyjny skaner wersji oprogramowania bezpieczeństwo aplikacji na Twoim koncie . weryfikujący Inteligentny system monitoringu alarmujący o zdarzeniach na podstawie dotychczasowych trendów

24h/7 www.kei.pl


NGS B.e.s.t. | kwiecień 2012