Page 1

1 Artykuł przygotowany do opublikowania w „Debiutach Bibliologiczno-Informatologicznych”. Dostępny na licencji Creative Commons: Uznanie autorstwa – użycie niekomercyjne – na tych samych warunkach 3.0. Polska

BEATA PODSOBIŃSKA

ODBIORCY RECENZJI NA BLOGACH KSIĄŻKOWYCH Według informacji zawartych w raporcie Blogerzy w Polsce 2013. Znajomość – wizerunek – znaczenie 50% internautów czyta blogi co najmniej raz w miesiącu. Spośród nich 34% zdecydowało się kupić produkt lub usługę polecane na blogach 1. Do dzienników internetowych, na łamach których zamieszczane są reklamy i recenzje różnorodnych produktów, zaliczyć można również blogi książkowe. Są to blogi prowadzone przez osoby zainteresowane literaturą, które regularnie publikują recenzje przeczytanych powieści. W artykule odpowiem na pytanie, czy twórcy tego typu stron odwiedzają również inne, podobne blogi, oraz czy treści na nich zamieszczane spotykają się z szerszym odbiorem – głównie wśród pisarzy, których dotyczą. ODBIORCY RECENZJI – BADANIE ANKIETOWE Dzięki zastosowaniu metody etnograficznej i dokładnemu przyjrzeniu się blogosferze książkowej ustaliłam, że zdecydowana większość osób komentujących blogi z recenzjami książek to autorzy podobnych stron. Można to łatwo sprawdzić zwłaszcza na blogach korzystających z platformy Blogspot. Osoby wyrażające swoje zdanie często same posiadają konto w tym serwisie, a po kliknięciu na pseudonim, którym się posługują, uzyskuje się przekierowanie do obserwowanych przez nie stron oraz do ich własnych blogów. Pozostali komentatorzy to twórcy blogów o innej tematyce oraz osoby anonimowe. Tych ostatnich jednak jest zdecydowanie najmniej. Wyniki tej obserwacji potwierdziło przeprowadzone przeze mnie w okresie od 06.05.2013 r. do 06.06.2013 r. badanie ankietowe. Ponieważ w przypadku blogerów 1 Blogerzy w Polsce 2013. Znajomość – wizerunek – znaczenie, [online] http://panelariadna.pl/dysk_ariadna/raporty/Blogerzy_w_Polsce_2013_www_panelariadna_pl.pdf [dostęp: 02.09.2013].


2 książkowych nie jest znana wielkość zbiorowości generalnej, czyli całej zbiorowości, niemożliwe było objęcie badaniem wszystkich blogerów, jak również celowy dobór próby. Zwróciłam się zatem z prośbą o wypełnienie ankiety do blogerów, których strony zgromadzone były w katalogu blogów specjalizujących się w recenzjach książek, umieszczonym pod adresem http://www.nasze-czytanie.blogspot.com/. Jest to strona utworzona na platformie Blogger.com, a zatem mająca formę blogu. Warunkiem wyboru stron do badania było zamieszczanie postów zawierających głównie recenzje książek oraz aktualność blogu – ostatni wpis musiał pochodzić co najmniej ze stycznia 2013 roku. Po miesiącu trwania ankiety uzyskałam 203 odpowiedzi. W pytaniu numer 10 poprosiłam blogerów o określenie czy czytają i komentują inne blogi z recenzjami książek. Odpowiedzi przedstawia poniższa tabela. Tabela nr 1. Liczba blogerów czytających inne blogi z recenzjami książek. Tak, czytam

Tak, czytam

i komentuję

ale nie

167

komentuję 30

6

15 %

3%

Liczba respondentów Wskaźnik

82 %

Nie czytam

procentowy Źródło: Opracowanie własne. Jak wynika z danych zawartych w tabeli nr 1, aż 82% blogerów czyta i komentuje inne blogi z recenzjami książek. Dzięki temu blogerzy znają się nawzajem i chętnie odwiedzają swoje strony. Często organizują razem różnorodne akcje, takie jak na przykład wymiana książek, spotkania blogerów czy też wspólne wyjścia na targi książki. 15% blogerów czyta inne strony, ale ich nie komentuje. Jedynie 3% ankietowanych nie czyta i nie komentuje innych blogów. Popularność danej strony zależy nie tylko od jakości umieszczanych na niej tekstów, ale również od tego czy jej autor udziela się na innych blogach. Nie chodzi tutaj o wymianę „komentarz za komentarz”, raczej o podkreślenie swojej obecności w blogosferze oraz zawieranie nowych znajomości. Jeżeli ktoś nie interesuje się postami na innych blogach oraz nie udziela się w innych mediach społecznościowych, jego strona może pozostać całkowicie niezauważona, trafią na nią jedynie przypadkowe osoby. Kolejne pytanie zawarte w kwestionariuszu ankiety dotyczyło tego, czy recenzje czytane przez respondentów na różnych blogach zachęcają ich do sięgnięcia po daną książkę. Pytanie


3 miało oczywiście charakter ogólny, ponieważ trudno byłoby stwierdzić, że wszystkie recenzje są przekonujące, bądź też że żadna nie wywołuje w czytelniku chęci zapoznania się z opisywaną powieścią. Na omawiane pytanie odpowiedziało 196 z 203 osób wypełniających ankietę. Sześciu respondentów w poprzednim pytaniu wybrało odpowiedź „C” – „Nie czytam”. Zostali oni automatycznie przekierowani do pytania numer 12. Jedna osoba zaznaczyła wprawdzie, że czyta i komentuje recenzje na innych blogach, jednak ominęła pytanie 11. Tabela nr 2. Liczba respondentów sięgających po książki polecane na blogach. Czy respondenci sięgają

Tak

Nie

po polecane książki? Liczba

185

11

94 %

6%

respondentów Wskaźnik procentowy Źródło: Opracowanie własne.

Zdecydowana większość respondentów, aż 94 %, po przeczytaniu recenzji umieszczonej na blogu, czuje się zachęcona do sięgnięcia po daną pozycję. Świadczy to o umiejętności pisania dobrych tekstów, które potrafią przekonać czytelników oraz przedstawić omawianą pozycję w atrakcyjny sposób. Ważny jest tutaj również dobór lektury. Zachęcanie do przeczytania książki, która w powszechnej opinii jest niezbyt udana, jest mało wiarygodne. Pytanie numer 14 w kwestionariuszu ankiety miało na celu sprawdzenie, czy kiedykolwiek zdarzyło się, że pisarz skomentował recenzję swojej książki na blogu. Do wyboru były dwie odpowiedzi: „tak” lub „nie”, przy czym po zaznaczeniu tej pierwszej respondent był proszony o wymienienie imion i nazwisk konkretnych autorów. Chodziło tutaj nie tylko o zbadanie, czy tego typu aktywność w ogóle występuje, ale też o próbę wyśledzenia, czy niektórzy autorzy udzielają się na blogach w szczególny sposób.

Tabela nr 3. Pisarze komentujący recenzje na blogach – skala zjawiska. Czy zdarzyło się, że pisarz skomentował recenzję swojej książki na blogu respondenta?

Tak

Nie


4 Liczba

103

100

respondentów Wskaźnik procentowy Źródło: Opracowanie własne.

51 %

49 %

Jak wynika z danych zawartych w tabeli nr 3, liczba osób które wybrały poszczególne odpowiedzi jest zbliżona i wynosi odpowiednio 51% i 49%. Spośród respondentów, którzy wybrali odpowiedź „Tak”, 10 osób nie wpisało żadnego nazwiska autora w specjalnie wyznaczonym do tego polu. 93 osoby udzieliły pisemnej odpowiedzi. Część z nich wymieniła tylko jednego pisarza, inni kilku. Natomiast niektóre osoby posłużyły się ogólnikami typu „wielu” czy „parę osób”. Inne odpowiedzi, nie do końca związane z zadanym pytaniem, to na przykład: „wielu pisarzy i pisarek polskich, mam z nimi stały kontakt”, „Zdarzyło się to już kilka razy. Ostatnio – pod koniec marca 2013”, czy też „Było to wiele przypadków, dostaję często podziękowania od autorów za opinię”. Osoby, które ujawniły tożsamość pisarzy komentujących ich recenzje nie zawsze wymieniały imiona i nazwiska wszystkich twórców. Część z nich wypisała jedynie nazwiska, co w przypadku gdy mamy do czynienia z większą liczbą artystów nazywających się tak samo, uniemożliwiło identyfikację konkretnej osoby. W związku z niezrozumieniem pytania przez część blogerów lub też brakiem chęci współpracy, odpowiedzi na pytanie numer 14 nie są w pełni reprezentatywne. Jednak przy wykorzystaniu poprawnych odpowiedzi udało się stworzyć listę pisarzy, którym zdarzyło się raz lub kilka razy skomentować recenzję swojego dzieła umieszczoną na blogu i tym samym nawiązać kontakt z jej twórcą. Po wypisaniu wszystkich nazwisk, sprawdzeniu ich poprawności przy użyciu wyszukiwarki serwisu Lubimy Czytać2 oraz katalogu Biblioteki Narodowej3, jak również częstotliwości ich występowania, udało mi się stworzyć wspomnianą wcześniej listę. Zawiera ona 116 nazwisk pisarzy. Są to głównie Polacy – ze względu na barierę językową mało prawdopodobne jest, aby recenzje na omawianych blogach czytali pisarze zagraniczni. Spośród wymienionych nazwisk, 29 powtarza się więcej niż raz. Dwa razy wspomniani są następujący pisarze: Piotr Adamczyk, Krzysztof Bielecki, Hanna Cygler, Stefan Czerniecki, Renata L. Górska, Małgorzata Gutowska – Adamczyk, Anna Klejzerowicz, Robb Maciąg, Andrew Nicoll, Pola Pane, Marcin Pilis, Aleksander Sowa, Krzysztof Spadło, Grzegorz Szczerba, Anna J. Szepielak, Aleksandar Tesic, Adam Zalewski, Katarzyna Zyskowska – Ignaciak oraz Joanna Żebrowska. Trzy razy wymienieni zostali: Jacek Getner, Paweł Pollak, Magdalena Witkiewicz i Mariusz Zielke. Cztery osoby 2 Lubimy Czytać, [online] http://lubimyczytac.pl/ [dostęp: 20.05.2014]. 3 Katalog główny Biblioteki Narodowej, [online] http://alpha.bn.org.pl [dostęp: 20.05.2014].


5 wspomniały o Konradzie T. Lewandowskim oraz o Marcinie Pałaszu. Pięć osób umieściło w ankiecie nazwiska Katarzyny Enerlich i Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. Sześć razy pojawiło się nazwisko Mariusza Szczygła. Najwięcej, aż 11 razy, wymieniono Katarzynę Michalak. KATARZYNA MICHALAK W przeprowadzonej przeze mnie ankiecie, w pytaniu dotyczącym aktywności pisarzy na blogach książkowych, respondenci najczęściej wymieniali Katarzynę Michalak. Pisarka urodziła się w 1969 roku w Warszawie. Z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Jest autorką kilkunastu powieści. W większości są to książki obyczajowe, jednak w jej dorobku znajdują się też powieści z gatunku fantasy, sensacja oraz powieść erotyczna 4. Do jej najbardziej znanych książek należą: Poczekajka, Gra o Ferrin, Rok w Poziomce oraz seria Sklepik z niespodzianką. Twórczość Katarzyny Michalak skierowana jest głównie do kobiet. Autorka ma bardzo dobry kontakt z czytelniczkami, utrzymywany między innymi za pośrednictwem blogu5. Na swojej stronie informuje o najnowszych projektach, zapowiedziach wydawniczych, spotkaniach promocyjnych, jak również organizuje konkursy m.in. sprawdzające znajomość jej powieści oraz mające na celu wyłonienie najlepszych recenzentek spośród blogerek. Blog posiada księgę gości, gdzie fani Katarzyny Michalak mogą wyrazić swoją opinię o jej książkach oraz zadać pytania autorce. Na stronie znajduje się również specjalna zakładka zatytułowana Kącik Recenzentek, gdzie blogerki mogą informować o napisanych przez siebie recenzjach powieści polskiej pisarki. Po przejrzeniu wpisów zamieszczonych w Kąciku Recenzentek, postu na blogu Myśli i słowa wiatrem niesione…6, którego autorka prowadzi akcję Piszę po polsku, czyli leksykon autorów rodzimych7 oraz po przeprowadzeniu wyszukiwania w Internecie, udało mi się zlokalizować 36 recenzji książek Katarzyny Michalak, do których komentarz napisała sama autorka. W zdecydowanej większości są to entuzjastyczne, pozytywne opinie, ciepło przyjęte przez pisarkę. W odpowiedzi na recenzję książki Rok w Poziomce zamieszczoną na blogu Śladami książki, w której blogerka o nicku Natalia M. napisała m.in.: 4 Strona internetowa Wydawnictwa Znak, [online] http://www.znak.com.pl/autor/Katarzyna-Michalak/2584 [dostęp: 20.05.2014]. 5 Blog Katarzyny Michalak, [online] http://katarzynamichalak.blogspot.com/ [dostęp: 20.05.2014]. 6 Myśli i słowa wiatrem niesione: Piszę po polsku – Katarzyna Michalak, [online] http://soy-como-elviento.blogspot.com/2013/06/pisze-po-polsku-6-katarzyna-michalak.html [dostęp: 03.09.2013]. 7 Myśli i słowa wiatrem niesione: Piszę po polsku, [online] http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/piszemypo-polsku.html [dostęp: 03.09.2014].


6 Powieść wzbudza przeróżne uczucia: smuci, bawi, a czasem złości. Autorka przepięknie i z niezwykłym wyczuciem opisuje przyrodę. W magiczny sposób, na kartach książki ożywa las. Wręcz czujemy zapach żywicy i sosen, słyszymy świergot ptaków, a zimą razem z Ewą zapadamy się w śnieg w trakcie nocnych wypraw. Szczególne miejsce w powieści zajmują też zwierzęta, które główna bohaterka obdarza miłością i ogromną empatią. Akcja powieści jest bardzo dynamiczna. […] „Rok w Poziomce” na pewno nie należy do książek, o których szybko się zapomina. Na mojej półce już zajmuje szczególne miejsce8.

Katarzyna Michalak zamieściła krótki komentarz: „Bardzo się cieszę, że Rok w Poziomce przypadł Ci do gustu. :)”9. W recenzji książki Wiśniowy dworek blogerka Aleksandra Świerczek zachęcała do przeczytania powieści, podkreślając, że czas przeznaczony na lekturę nie będzie czasem straconym. Jednocześnie nie wyrażała się o warsztacie pisarskim autorki oraz o jej pomysłach na fabułę w samych superlatywach. Napisała między innymi: Katarzyna Michalak posługuje się naprawdę przyjemnym językiem, a tworzone przez nią historie bywają niezwykle przyjemne w odbiorze. Być może dla niektórych nie należą one do grona literatury wybitnej, jednak chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Najważniejsze jest to, aby słowo pisane dawało nam radość i rozluźnienie 10.

Wyrażona opinia nie do końca spodobała się autorce powieści, która tak broniła się w komentarzu: Śliczna recenzja, dziękuję! Chcę się jednak odnieść do jednego jej zdania: napisałaś, że moje książki nie należą do zbyt ambitnych – może tak są przez większość Czytelniczek odbierane, ja jednak wiem, że dzięki nim parę osób zostało dawcami szpiku i być może uratowało komuś życie, parę innych przebadało się w kierunku raka piersi i być może również Adela uratowała komuś życie. Czy o wielu tak zwanych ambitnych i wysokich lotów możecie to powiedzieć? Że uratowały ludzkie życie, co dla mnie osobiście jest największą wartością?11.

Wspomniane przez autorkę przypadki oddawania szpiku oraz badań profilaktycznych związane są z dwoma jej powieściami. Jedna z bohaterek Roku w Poziomce ma białaczkę. Jej znajoma decyduje się oddać szpik i tym samym ratuje jej życie. Natomiast w książce Sklepik z niespodzianką. Adela. główna bohaterka dowiaduje się, że ma raka piersi. Niewątpliwie 8 Śladami książki: Rok w Poziomce [online] http://sladami-ksiazki.blogspot.com/2012/04/rok-w-poziomcekatarzyna-michalak.html [dostęp: 20.05.2014]. 9 Tamże. 10 Recenzje Leny: Wiśniowy dworek, [online] http://recenzje-leny.blogspot.com/2012/11/katarzyna-michalakwisniowy-dworek.html [dostęp: 20.05.2014]. 11 Tamże.


7 wspomniane wątki przyczyniły się w pewnym stopniu do zwiększenia świadomości dotyczącej poważnych chorób, profilaktyki oraz sposobów ich leczenia wśród czytelniczek. Nie da się jednak ukryć, że autorka nerwowo zareagowała na zaledwie jedno zdanie, które nie spodobało się jej w zamieszczonej recenzji. Przeglądanie zgromadzonych linków do recenzji oraz wyszukiwanie w Internecie nie zakończyło się znalezieniem przeze mnie recenzji jednoznacznie negatywnej, do której autorka odniosłaby się na danym blogu. Natrafiłam natomiast na wypowiedzi blogerów oraz innych czytelników powieści Katarzyny Michalak, z których wynika, że autorka często komentuje w dosyć przykry sposób nawet uzasadnioną krytykę swoich książek. Jednak tego rodzaju komentarze czy też posty na blogu pisarki są równie często usuwane na jej własną prośbę. Zdarza się również, że podczas spotkań autorskich osoby niepochlebnie wyrażające się o twórczości pisarki bywają ignorowane lub traktowane z lekceważeniem12. Na blogu Czarne owce literatury czyli analizy ZŁYCH książek, pod postem dotyczącym propozycji kolejnych pozycji do zanalizowania, znalazł się obszerny komentarz osoby podpisującej się nickiem Shishu. Dotyczył on Katarzyny Michalak oraz jej powieści. Osoba komentująca napisała między innymi tak: Pani Michalak skromnością nie grzeszy. Weszłam z ciekawości na jej bloga. [...] Okazuje się, że pani Michalak krytyki absolutnie nie akceptuje, w dziale „Recenzje” wolno zgłaszać jedynie pozytywne opinie, negatywnych nie ma, chociaż wiem, że byli już recenzenci, którzy grzecznie się tam podpisywali 13.

Po przeanalizowaniu blogu autorki, mogę potwierdzić prawdziwość tego komentarza. Zarówno w Kąciku recenzentek jak i Księdze gości nie występują żadne negatywne opinie na temat twórczości Katarzyny Michalak. Wszystkie recenzje zamieszczone w pierwszym z działów dobrze oceniają opisywane powieści14. Natomiast w Księdze gości znajdują się tylko i wyłącznie entuzjastyczne opinie, pełne pochwał w kierunku autorki i jej dzieł15. Negatywne komentarze mogą być usuwane tylko przez administratora blogu, w tym przypadku samą Katarzynę Michalak. Takie zachowanie pisarki może częściowo wyjaśniać post o tytule Czytelniczki odważne i te mniej odważne, w którym pisze ona:

12 Fanpage Centrum Praw Kobiet na portalu Facebook.com [online], https://www.facebook.com/Centrum.Praw.Kobiet/posts/481033878633279 [dostęp: 20.05.2014]. 13 Czarne owce literatury: Propozycje, [online] http://czarne-owce.blogspot.com/p/propozycje.html [dostęp: 20.05.2014]. 14 Blog Katarzyny Michalak: Kącik recenzentek, [online] http://katarzynamichalak.blogspot.com/p/kacikrecenzentek.html [dostęp: 03.09.2013]. 15 Blog Katarzyny Michalak: Księga gości, [online] http://katarzynamichalak.blogspot.com/p/ksiega-gosci.html [dostęp: 03.09.2013].


8 Cenię sobie słoneczny nastrój i pogodne przebywanie, nienawidzę anonimowych oszołomów, frustratów i ludzików z niską samooceną, którzy atakują innych w celu poprawienia notowań we własnych oczach, u mnie więc tego nie ma i nie będzie 16.

Reakcje Katarzyny Michalak na negatywne recenzje dobrze obrazuje również fragment jednej z jej powieści, Roku w Poziomce: - Patrz, patrz, co oni wypisują! To dobra książka. Urocza, ciepła, o miłości i marzeniach. A oni robią z niej harlequina dla kucharek. […] Patrz, co z mojej ukochanej „Jagódki” pożal się Boże recenzenci robią! - A czego się spodziewałaś po grafomanach? – Andrzej uniósł brwi w udawanym zdumieniu. - Grafomanach? - A jak myślisz, kto pisze recenzje? Czy pisarz, prawdziwy, wydawany pisarz, ma czas i chęci obrzucać błotem innego pisarza? Odpowiadam: nie ma. Bo pisze następny bestseller albo ma spotkanie z czytelnikami w Empiku, albo akurat skończył pracę nad książką i ledwo zipie. I nie może patrzeć na Worda. Grafoman natomiast ma czas na wszystko. Na pseudoliteracki bełkot, który rozumie tylko on sam, i na wylewanie pomyj na tych, którym się udało […] To niedoszli pisarze, którzy nienawidzą książek i ich autorów, szczególnie tych, którym się udało17.

Należy zaznaczyć, że wspomniana w tekście Jagódka to powieść Katarzyny Michalak Lato w Jagódce. Główna bohaterka cytowanego Roku w Poziomce pracuje w wydawnictwie i ma za zadanie znaleźć kolejną książkę, która mogłaby stać się bestsellerem. Po przeczytaniu rękopisu Lata w Jagódce jest zachwycona, natomiast w sposób emocjonalny reaguje na krytykę już wydanej powieści. Można więc z dużą dozą prawdopobieństwa przypuszczać, że przytoczony fragment obrazuje stosunek samej Katarzyny Michalak do niedoceniania jej twórczości. Jakkolwiek autorka nie zawsze radzi sobie z przyjmowaniem krytyki, należy przyznać, że z czytelniczkami, które doceniają jej powieści, ma naprawdę dobry kontakt. Wyraża się on m.in. we wspomnianym już częstym komentowaniu przez pisarkę recenzji swoich prac, jak również w rozmowach prowadzonych z blogerkami za pośrednictwem jej strony internetowej oraz podczas spotkań autorskich. MARIUSZ SZCZYGIEŁ

16 Blog Katarzyny Michalak: Czytelniczki odważne i te mniej odważne, [online] http://katarzynamichalak.blogspot.com/2012/03/czytelniczki-odwazne-i-te-mniej-odwazne.html [dostęp: 03.09.2014]. 17 K. Michalak, Rok w Poziomce, Kraków 2010, s. 18.


9 Kolejnym autorem stosunkowo często nawiązującym kontakt z czytelnikami za pośrednictwem blogosfery jest Mariusz Szczygieł. Urodził się w 1966 roku w Złotoryi. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Jest reporterem, do 2013 roku wydał sześć książek, z których najbardziej znane są: Zrób sobie raj, Laska nebeska oraz Gottland. Ta ostatnia została nagrodzona m.in. European Book Prize 2009, czyli nagrodą Unii Europejskiej przyznawaną za najlepszą europejską książkę roku, oraz NIKE Czytelników18. Autor posiada swoją stronę internetową, na której znajdują się m.in. informacje o nim i jego publikacjach, zdjęcia oraz różne teksty, takie jak wywiady czy felietony. Strona posiada również zakładkę zatytułowaną Blog, w której Mariusz Szczygieł nieregularnie publikuje swoje wpisy, a także dyskutuje z czytelnikami przy użyciu komentarzy19. Po przeprowadzeniu wyszukiwania w Internecie udało mi się znaleźć dziewięć postów zawierających recenzje książek Mariusza Szczygła, skomentowanych przez autora. We wszystkich przypadkach Mariusz Szczygieł w kulturalny i rzeczowy sposób odnosi się do tekstów blogerów, także do krytyki jego książek lub też jego osoby. Zachowuje się w sposób wskazujący, że rozmowy z czytelnikami, a także poznawianie ich zdania, są dla niego przyjemnością i cennym doświadczeniem. Na blogu Literackie skarby świata całego ukazał się post zatytułowany Wielka czeska iluzja? Laska nebeska, Mariusz Szczygieł, w którym blogerka posługująca się nickiem Naia w pozytywny sposób odnosi się do zbioru felietonów autora. Ma tylko jedno zastrzeżenie: Zaczęłam się zastanawiać, ile w tym reportażu, a ile czarowania, czy na pewno rzeczywistość nie została trochę podkolorowana, czy mimo braku knajpianego rodowodu autor nie ma w sobie czegoś z pábitela, mieszającego prawdę ze słodką iluzją. Bo mam za sobą swoje pierwsze nieśmiałe doświadczenia z Czechami i nie było wcale tak różowo. Może zrobiłam sobie trochę krzywdę, może jak Emma Bovary uwierzyłam za bardzo w to, co przeczytałam. A może nie miałam po prostu szczęścia 20.

Mariusz Szczygieł odpowiedział: Zaraz, zaraz, wszystko, co opisałem przytrafiło się mi naprawdę. Kto mnie zna, wie, że nie ma rzeczy przykrych, brzydkich i śmierdzących, z których bym nie wyciągnął czegoś fajnego, dowcipnego, niezwykłego. Inaczej nie umiem. Przecież nawet jak mnie kelner okradł w kawiarni "Slavia" to pomyślałem, że będzie miał cudowny 18 Strona internetowa Wydawnictwa Czarne, [online] http://czarne.com.pl/katalog/autorzy/mariusz-szczygiel [dostęp: 20.05.2014]. 19 Strona internetowa Mariusza Szczygła, [online] http://www.mariuszszczygiel.com.pl [dostęp: 20.05.2014]. 20 Literackie skarby świata całego: Wielka czeska iluzja, [online] http://literackieskarby.blogspot.com/2013/11/wielka-czeska-iluzja-laska-nebeska [dostęp: 06.11.2013].


10 wieczór - powie żonie, że przyniósł więcej pieniędzy do domu. Proszę nie zapominać, że ja nie patrzę na zdarzenia negatywne jak zwykły uczestnik negatywnych wydarzeń. Patrzę na nie jak na materiał do tekstu. Pozdrawiam bardzo serdecznie, Mariusz Szczygieł21.

Jak wynika z przytoczonych wpisów, autor nie ignoruje krytyki swoich książek oraz stwierdzeń, z którymi się nie zgadza. Nie kłóci się jednak z czytelnikami, zamiast tego wyjaśnia swoje racje w sposób, który nikogo nie obraża. Uważam, że blogerzy którzy mieli możliwość rozmowy z Mariuszem Szczygłem doceniają jego wypowiedzi, umiejętność obrony swojego zdania oraz radość z faktu, że w blogosferze pojawiają się recenzje jego twórczości. KATARZYNA ENERLICH W ankietach wypełnionych przez blogerów pojawiało się również nazwisko Katarzyny Enerlich. Wprawdzie tylko pięć osób oświadczyło, że skomentowała ona recenzję swojej książki, jednak po przeprowadzeniu wyszukiwania w Internecie udało mi się odnaleźć aż 29 takich wpisów. Katarzyna Enerlich jest powieściopisarką i poetką. Urodziła się w 1972 roku w Mrągowie. Studiowała w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego22. Jest autorką ośmiu powieści, z których najbardziej znany jest cykl dotyczący mazurskiej prowincji (Prowincja pełna marzeń, Prowincja pełna gwiazd, Prowincja pełna słońca, Prowincja pełna smaków). Katarzyna Enerlich napisała ponadto dwa zbiory opowiadań: Czarodziejka jezior oraz Oplątani Mazurami23. Jest też współautorką czterech antologii poetyckich. Pisarka utrzymuje kontakt z czytelnikami za pośrednictwem licznych spotkań autorskich, korespondencji (e-mailowej oraz tradycyjnej), wpisów na swoim blogu (http://prowincjapelnamarzen.blog.pl/) oraz wspomnianych już komentarzy do recenzji swoich powieści. Większość komentarzy została zamieszczona pod przychylnymi recenzjami poszczególnych książek. Wypowiedzi autorki w większości są do siebie bardzo podobne. Na przykład w odpowiedzi na post na blogu Cisza, czas i ja, w którym blogerka posługująca się nickiem Meg Sosenka opisuje wszystkie części Prowincji…, każdą z nich oceniając bardzo 21 Tamże. 22 Leksykon Kultury Warmii i Mazur, [online] http://leksykonkultury.ceik.eu/index.php/Katarzyna_Enerlich [dostęp: 20.05.2014]. 23 Lubimy Czytać: Katarzyna Enerlich, [online] http://lubimyczytac.pl/autor/30605/katarzyna-enerlich [dostęp:24.11.2014].


11 wysoko, Katarzyna Enerlich napisała: „Pięknie dziękuję za dobre słowo, które tu dziś znalazłam… Serdeczności posyłam”24. Autorce zdarzało się również komentować niezbyt przychylne recenzje swoich powieści, jednak nigdy takie, w których bloger jednoznacznie krytykował całą książkę. W poście dotyczącym Prowincji pełnej gwiazd, który ukazał się na blogu Szafka z książkami, Anna M. pisze: Podoba mi się w książkach Enerlich to, że potrafi w nich uwzględnić właśnie lokalną specyfikę i wpleść charakterystyczne miejsca i ludzi. […] Nie podoba mi się tłumaczenie się narratorki z tego, że jej wyborem było pozostanie w rodzinnych stronach; w książce kilkakrotnie powtarzają się też opisy spokojnego wiejskiego życia, skontrastowanego z pełnym pośpiechu życiem w mieście, które jak dla mnie były po prostu irytujące. […] Ani prowincja nie jest taka sielankowa, ani miasto nie jest tak beznadziejne 25.

Katarzyna Enerlich w swojej odpowiedzi skupiła się na pozytywnych aspektach książki dostrzeżonych przez blogerkę: Paniu Aniu. Bardzo dziękuję za tak wdzięczną recenzję mojej książki. Musze przyznać, że niewielu recenzentów docenia aspekt obrony regionalnego dziedzictwa w moich książkach, a Pani okazała się osoba bardzo spostrzegawczą! 26

Brak reakcji autorki na recenzje osób niezbyt zachwyconych jej twórczością może tłumaczyć między innymi post zamieszczony na jej osobistym blogu Prowincja pełna marzeń, zatytułowany Możesz wybrać. Pisarka opowiedziała w nim historię swojego znajomego, również literata, który do tej pory spotykał się tylko z entuzjastycznymi i przychylnymi opiniami, jednak pewnego dnia natknął się na miażdżącą krytykę swoich dzieł. Wściekły i zły, chciał pisać ripostę. Zapytałam: po co? Zostaw to, nie zajmuj się rzeczami, na które nie masz wpływu. Nie masz wpływu na to, co jest w umyśle recenzenta. To tylko nie warte złości i gniewu zdarzenie. Lepiej mu przyjąć tę sytuację obojętnie, milczeć i robić dalej swoje. […] Nie możemy zmieniać wszystkiego wokół nas. Nie na wszystko bowiem mamy wpływ. Nie mamy wpływu na to, co myślą o nas ludzie, ale możemy częściej uśmiechać się do nich. Mój kolega i inni zaprzyjaźnieni piszący nie mają wpływu na to, co napiszą o ich książkach recenzenci, ale mogą po prostu nie śledzić w sieci wrzucanych tam zjadliwych słów 27.

24 Cisza, czas i ja: Seria Katarzyny Enerlich „Prowincja pełna…”, [online] http://ciszaczasija.blogspot.com/2013/08/seria-prowincja.html [dostęp: 20.05.2014]. 25 Szafka z książkami: Prowincja pełna gwiazd, [online] http://szafkazksiazkami.blogspot.com/2010/04/prowincja-pena-gwiazd-katarzyna.html [dostęp: 20.05.2014]. 26 Tamże. 27 Prowincja pełna marzeń: Możesz wybrać, [online] http://prowincjapelnamarzen.blog.pl/2012/08/02/mozeszwybrac/ [dostęp: 24.11.2014].


12 Bardzo wyraźnie widać tutaj, jaką postawę wobec krytyki przyjęła sama pisarka. Tłumaczy to brak reakcji na nieprzychylne opinie dotyczące jej twórczości. Zastanawiający jest jednak fakt, że Katarzyna Enerlich nie bierze pod uwagę występowania uzasadnionej krytyki – popartej rzeczowymi argumentami, wytykającej rzeczywiste błędy, której autorzy po prostu mają rację. Oczywiście pisarze – tak jak inni twórcy – są bardzo przywiązani do swoich dzieł i nie lubią ich negatywnej oceny. Jednak może czasem warto zapoznać się i z nią, chociażby w celu ulepszenia swoich przyszłych prac. Mimo wszystko Katarzyna Enerlich nie postępuje tak, jak opisywana wcześniej Katarzyna Michalak. Ignoruje krytykę, skupia się za to na pozytywnych opiniach oraz kontaktach z wiernymi czytelnikami. AGNIESZKA LINGAS-ŁONIEWSKA Podobnie jak w przypadku Katarzyny Enerlich, w ankiecie pięć razy pojawiło się nazwisko Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Po przeprowadzeniu wyszukiwania w Internecie udało mi się zlokalizować dwadzieścia trzy wpisy na blogach, pod którymi wypowiedziała się sama autorka. Agnieszka Lingas-Łoniewska urodziła się 14 listopada 1972 roku. Mieszka we Wrocławiu. Z wykształcenia polonistka, jest autorką romansów, książek obyczajowych oraz sensacyjnych. Pisze również opowiadania 28. Do końca 2013 roku wydała jedenaście powieści, z których najbardziej znane są: Szósty, Bez przebaczenia, W szpilkach od Manolo oraz trylogia Zakręty losu29. Pisarka posiada swój fanpage na portalu Facebook oraz stronę internetową. Prowadzi również blog, na którym zamieszcza recenzje książek, a także informacje dotyczące swojego życia prywatnego i twórczości30. Większość skomentowanych przez autorkę recenzji zawiera pozytywne opinie dotyczące jej książek. Tak było na przykład w przypadku tekstu umieszczonego na stronie Z lektur prowincjonalnej nauczycielki, dotyczącego powieści Bez przebaczenia. Blogerka pisze między innymi: „to książka mocna, bezkompromisowa i szczera” 31. Podkreśla również, jak dobrze autorka poradziła sobie z opisaniem uczucia rodzącego się między głównymi 28 Fanpage Agnieszki Lingas-Łoniewskiej na portalu Facebook.com, [online] https://www.facebook.com/pages/Agnieszka-Lingas-%C5%81oniewska-Autorka/409189525765762 [dostęp: 20.05.2014]. 29 Strona internetowa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej: Moja twórczość, [online] http://www.agnesscorpio.pl/? moja-tworczosc,3 [dostęp: 07.12.2013]. 30 Bez przebaczenia, [online] http://agnesscorpio.blogspot.com [dostęp: 20.05.2014]. 31 Z lektur prowincjonalnej nauczycielki: Bez przebaczenia, [online] http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/2010/10/agnieszka-lingas-oniewska-bez.html [dostęp: 20.05.2014].


13 bohaterami oraz z przedstawieniem życia osób związanych zawodowo z armią – ich niepokojów o bliskich z jednej strony i dumy z ich służby z drugiej. Agnieszka LingasŁoniewska odpowiedziała w następujący sposób: „Dziękuję za tak wspaniałą recenzję:) Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka”32. Podobnie autorka odnosiła się do innych recenzji tego typu. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie ignoruje również krytyki swoich powieści. Zazwyczaj dziękuje za krytyczne uwagi, zaznaczając jednocześnie, że denerwuje ją negatywna ocena jej książek przez osoby, które ich w ogóle nie czytały, a także niemiłe słowa wynikające z samej niechęci blogerów do pisarki. Autorka blogu Wiecznie zaczytana napisała niezbyt przychylną recenzję wspominanej już wcześniej powieści Bez przebaczenia. Wspomniała w niej między innymi o dziecinnym, niedojrzałym zachowaniu głównych bohaterów, prostocie stylu językowego pisarki oraz powierzchowności całej historii. Jednocześnie na samym początku postu poprosiła o wybaczenie, ponieważ książka nie spodobała się jej w tym samym stopniu, co innym, zachwyconym nią blogerkom. W odpowiedzi Agnieszka Lingas-Łoniewska napisała: „Dziękuję za krytyczną recenzję. Ilu Czytelników, tyle wrażeń, cieszę się, że skrytykowała Pani dopiero po przeczytaniu, bo różnie z tym bywa:)” 33. Równocześnie pisarka odpowiedziała na zarzut jednej z użytkowniczek, który pojawił się w komentarzu pod tym samym postem, jakoby promowała swoje książki wysyłając blogerom ich darmowe egzemplarze i licząc w zamian na pochlebne recenzje: Pani Anonimowa! Nie wiem skąd Pani jest tak świetnie poinoformowana na temat promocyjnych działań autorów książek. Akurat tej Recenzentce nie wysyłałam swoich książek, generalnie czyni to wydawnictwo. Bardzo rzadko robię to sama, w końcu od tego jest dział promocji. Tak więc proszę swoje nieprawdziwe opinie zachować dla siebie. Pozdrawiam34.

Kolejna osoba, która postanowiła wytłumaczyć się z napisania złej recenzji książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, to Kasia.eire z blogu Notatki coolturalne. W poście poświęconym powieści Bez przebaczenia zaznaczyła ona, że gdyby była młodsza, książka z pewnością spodobałaby się jej bardziej („gdybym miała 16-20 lat i w domu wybuchłby pożar, a ja mogłabym wziąć tylko jedną rzecz uciekając, chwyciłabym właśnie tę książkę. Ona jest

32 Tamże. 33 Wiecznie zaczytana: Bez przebaczenia, [online] http://www.wieczniezaczytana.pl/2011/03/bez-przebaczeniaagnieszka-lingas.html [dostęp: 20.05.2014]. 34 Tamże.


14 idealna dla młodych ludzi”)35, że historia jest przewidywalna (ale „czyż życie nie jest też przewidywalne”), zwróciła również uwagę na dużą liczbę powtórzeń. Zaznaczyła jednak od razu, że jest to jej problem, ponieważ często i u różnych autorów denerwują ją podobne zabiegi. Jednocześnie Kasia.eire na samym początku postu napisała, że swoją nieprzychylną recenzją innej książki autorki, Szósty, sprawiła pisarce przykrość i wyjasniła, że opisała jedynie swoje preferencje a powieść może podobać się innym. Podobnie blogerka tłumaczyła się, rozmawiając z innymi użytkownikami oraz z samą pisarką w komentarzach pod opisywanym postem. Agnieszka Lingas-Łoniewska w pozytywny sposób odniosła się do recenzji, pisząc między innymi: Dziękuję za recenzję:) Wszelkie uwagi przyjmuję i na pewno się nad nimi zastanowię. I przeanalizuję. To bardzo ważne dla autora, który czasem nie dostrzega pewnych rzeczy. […] Jeśli czytacie to co piszę, a potem macie uwagi krytyczne, cenne wskazówki a także kilka miłych słów, to potem tylko serce rośnie 36.

Jak wynika z przytoczonych wyżej fragmentów wypowiedzi, pisarka odnosi się dosyć przychylnie do krytycznych recenzji jej książek, jeśli tylko ich autorzy starają się znaleźć w opisywanych powieściach pewne pozytywne cechy i tłumaczą się z negatywnych opinii. Nieco inaczej jest w przypadku recenzji jednoznacznie negatywnych, często również niepozbawionych złośliwości. Wiele emocji wywołała recenzja wspominanej już powieści Bez przebaczenia, która ukazała się na blogu Poczytnik. Jej autorka nazwała książkę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej „Szalonym snem niespełnionej nastolatki przechodzącej wyjątkowo trudny detoks po odstawieniu argentyńskiego serialu”37. Następnie krótko i w niepozbawiony uszczypliwości sposób wytknęła pisarce największe błędy. Recenzję przeczytała znajoma autorki, również pisarka, Magdalena Kordel. Nie zgodziła się z nią, dodatkowo dużą irytację wywołał u niej komentarz użytkowniczki posługującej się pseudonimem Elenoir: „Ja też lubię od czasu do czasu zjechać jakąś książkę, ale jak na złość niczego tak złego ostatnio nie czytałam;)” 38. Magdalena Kordel zacytowała go w poście na swoim profilu na portalu Facebook, dodając jednocześnie, że podobni ludzi powinni mieć zakaz czytania. Sprowokowała tym samym do dyskusji znajome pisarki oraz inne osoby. Nie zrozumiały one ironii kryjącej się za tym pozornie bardzo niestosownym komentarzem. Wyraziły natomiast swoje oburzenie 35 Notatki coolturalne: Bez przebaczenia, [online] http://notatkicoolturalne.blox.pl/2010/08/Bez-przebaczeniaAgnieszka-Lingas-Loniewska.html [dostęp: 07.12.2013]. 36 Tamże. 37 Poczytnik: Bez przebaczenia, [online] http://poczytnik.wordpress.com/2012/04/15/agnieszka-lingasloniewska-bez-przebaczenia/ [dostęp:08.12.2014]. 38 Tamże.


15 poziomem, jaki prezentują recenzenci, równocześnie sugerując, że większość blogerów to gimnazjaliści i licealiści, mający znikome pojęcie o literaturze i często nie potrafiący pisać poprawnych tekstów39. O ile emocjonalna reakcja na złośliwy tekst opisujący powieść Bez przebaczenia oraz przytoczony powyżej komentarz jest jak najbardziej zrozumiała, o tyle dziwi brak – zarówno w dyskusji na blogu jak i na portalu Facebook – obrony skrytykowanej książki. Blogerka Elenoir, którą potępiono za niestosowną wypowiedź, postanowiła się bronić. Przeczytała powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej Zakręty losu, a następnie napisała jej długą i rzetelną recenzję. Wytknęła autorce wiele błędów logicznych, brak konsekwencji, przewidywalność fabuły oraz fatalny styl, swoje zarzuty uzupełniając wieloma cytatami. Zaproponowała również kilka zmian, dzięki którym książka mogłaby być bardziej atrakcyjna dla czytelnika. Blogerka tym razem wstrzegała się nadmiernej złośliwości i umiejętnie broniła swojego zdania. Wpis wywołał zażartą dyskusję. Wzięła w niej udział również Agnieszka Lingas-Łoniewska. Napisała ona między innymi: Czy Pani recenzja jest dla mnie wskazówką? Nie wiem, cały czas się zastanawiam, czego mogłabym się z niej nauczyć, bądź co może być wskazówką na przyszłość. Na pewno to, aby nie czytać pozycji z musu, albo w celu nie do końca dla mnie zrozumiałym 40.

Pisarka zdawała się nie zauważać rzeczowych argumentów blogerki, wytkniętych przez nią błędów i zaproponowanych sposobów ich naprawienia. Po raz kolejny nie podjęła się również obrony swojej powieści, skupiając się raczej na krytyce osoby, której nie spodobała się jej twórczość. Agnieszka Lingas-Łoniewska ma bardzo dobry kontakt z czytelniczkami – w tym blogerkami – ceniącymi jej powieści. Nie unika recenzji, w których krytyka miesza się z miłymi słowami na jej temat. Natomiast zdecydowanie broni się przed jednoznacznie negatywnymi tekstami, wytykającymi jej największe błędy. Taka reakcja na teksty niepozbawione złośliwości, choć jednocześnie wskazujące na rzeczywiste wady powieści, nie dziwi. Zaskakiwać może natomiast brak prób obrony własnej twórczości oraz pomijanie milczeniem wielokrotnie wskazywanych niedociągnięć. POSTAWY PISARZY – MECHANIZMY OBRONNE

39 Profil Magdaleny Kordel na portalu Facebook.com, [online] https://www.facebook.com/permalink.php? story_fbid=155613824565634&id=100003510515029 [dostęp: 08.12.2014]. 40 Impresje: Zakręty losu, [online] http://impressje.blogspot.com/2012/05/zakrety-losu.html [dostęp: 08.12.2014].


16 Wymienieni autorzy przejawiają bardzo różne postawy wobec krytyki swoich prac. Ich zachowania można wytłumaczyć za pomocą odniesienia ich do wywodzącego się z psychologii pojęcia „mechanizmy obronne”. Występujący w teorii psychoanalitycznej w dynamicznym modelu funkcjonowania psychiki termin „obrona” po raz pierwszy został użyty w 1894 r. Posłużył się nim Zygmunt Freud w pracy The neuro-psychoses of defence41. Opisuje on działania ego, mające na celu uchronienie go przed zagrożeniami oraz ich konsekwencjami. Konkretne medoty funkcjonowania ego nazywane są „mechanizmami obronnymi”. Jako pierwsza tego terminu użyła – a także wyodrębiła dziesięć mechanizmów obronnych – Anna Freud w pracy Ego i mechanizmy obronne42. W przypadku pisarzy, którzy poświęcili dużo czasu i wysiłku na napisanie swoich książek, mogą występować nieświadome mechanizmy obronne – w celu nie dopuszczenia do świadomości przykrych treści oraz uchronienia przed zachwianiem stabilności ego z powodu obniżonej samooceny lub poczucia winy. Brak reakcji Katarzyny Enerlich na negatywne opinie dotyczące jej książek oraz zauważanie tylko przychylnych recenzji, można scharakteryzować jako mechanizm zaprzeczenia. Ma on na celu odrzucenie znaczenia danego wydarzenia, w celu uniknięcia bolesnych aspektów rzeczywistości. Prowadzi to do uniknięcia lęku oraz innych nieprzyjemnych odczuć. Pewien poziom zaprzeczenia jest zwyczajową reakcją człowieka na stres oraz potencjalnie niebezpieczne sytuacje43. Postawę Katarzyny Michalak można z kolei wyjaśnić w odniesieniu do mechanizmu rozszczepienia. Polega on na podziale doświadczeń lub zewnętrznych obiektów na jednoznacznie dobre i złe. Proces ten pojawia się między innymi w przypadku adaptacji do sytuacji wywołujących stres. Katarzyna Michalak za dobre uważa przychylne recenzje swojej twórczości, za złe natomiast – wszelkie próby jej krytyki. Ten bardzo wyraźny podział pozwala rozgraniczyć poszczególne opinie oraz zastosować konkretny sposób zachowania się wobec nich. Służy to celom obronnym oraz pomaga w tworzeniu organizacji psychicznej44. W przypadku Agnieszki Lingas-Łoniewskiej można wytłumaczyć zachowanie autorki mechanizmem projekcji. Kiedy pisarka spotyka się z jednoznacznie negatywnymi opiniami, atakuje ich autorów. Nie broni jednak swoich powieści, za to zarzuca recenzentom brak profesjonalizmu, złośliwość oraz bezcelowość tworzenia podobnych tekstów. Autorka odbiera negatywną ocenę powieści jako bezpośrednią krytykę swojej osoby, przez co jej komentarze 41 A. Freud, Ego i mechanizmy obronne, Warszawa 2004, s. 40. 42 Słownik psychoanalizy: klasyczne pojęcia, nowe koncepcje. Praca zbiorowa pod redakcją Burness E. Moore i Bernarda D. Fine, Warszawa 1996, s. 189-190. 43 Tamże, s. 402-403. 44 Tamże, s. 274-275.


17 nie mają wartości merytorycznej. Prawdopodobnie Agnieszka Lingas-Łoniewska jest świadoma błędów popełnianych przez nią podczas pisania oraz niedociągnięć obecnych w jej powieściach. Jest to mechanizm projekcji, w którym niechciane myśli zostają przypisane innym

ludziom.

Projekcja

zapobiega

dostrzeżeniu

niewygodnego,

potencjalnie

niebezpiecznego zdarzenia. W przypadku wystąpienia poczucia winy ego danej osoby za jej pomocą oskarża innych45. Jedynie postawy Mariusza Szczygła nie można dopasować do żadnego z mechanizmów obronnych. Autor przyjmuje krytykę, jednak z nią nie walczy, a jego reakcje są w pełni przemyślane i racjonalne. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że wymienione w artykule zachowania pisarzy nie są odosobnione i charakterystyczne tylko dla wyszczególnionych w tekście osób. Również inni autorzy ulegają podobnym emocjom oraz komentują pozytywne i negatywne opinie na temat swojej twórczości w porównywalny sposób. Posługując się przykładem najczęściej wymienianych w ankietach pisarzy udało mi się przedstawić najczęstsze reakcje na krytykę poszczególnych powieści przez blogerów – recenzentów.

45 A. Freud, Ego i mechanizmy obronne, Warszawa 2004, s. 91.

Odbiorcy recenzji na blogach książkowych