Page 1

Figurki akcji  Zabawki do zabawy w wodzie  Pluszowe misie  115 niebezpiecznych produktów

czasopismo handlowców

Nr 3/2011 (20) Maj/czerwiec 2011 Cena: 7 zł (w tym 8% VAT)

Pogromcy mitów

Targi ratują życie

Czas Dziecka udowodnił, że targi branżowe w Polsce mogą się udać

Po co Magda Dróżdż organizuje Mother & Baby

Pięć sklepów w miesiąc Franczyzowe natarcie sieci Toy Planet

Żeby było miło Jak zaaranżować sklep, żeby klienci chcieli kupować

Poczet Sklepów Polskich

Nie daję się uciszyć Kontrowersyjny Tomasz Chodkowski

Cartoon Planet się układa Czy wierzyciele pomogą firmie przetrwać kryzys?

Galeria Zabawek Świat Zabawek

© Felix Mizioznikov | Dreamstime.com

sk lep ów

ra ba ty dl a

Kreatywne pomysły na sprzedaż zabawek i artykułów dziecięcych

s. 88

Inne sklepy


Witamy Wydarzenia

Na dobry początek

Kalendarium wydarzeń V–VIII 2011  POLSKA 07-08.05 » Kraków: Mother & Baby

T

argi powinny być dla przedsiębior- Mother & Baby targami, organizatorzy zaców czasem i miejscem spotkań, wsze promowali to wydarzenie jako rodzinnawiązywania i podtrzymywania ny piknik, a nie spotkanie biznesmenów. kontaktów handlowych, zapoznawania się Wystawcy dobrze wiedzą, czego się tam z nowościami i ewentualnie składania zamó- spodziewać – i doceniają to. wień. Tymczasem od lat w Polsce przyjęło Właściciele sklepów z pewnością docenią się nazywać targami przedsięwzięcia, które artykuł, w którym pokazujemy, jak dzięki przypominają niekiedy targowisko, ale na prostym pomysłom można stworzyć plapewno nie mają charakteru spotkań bizneso- cówkę handlową inną niż wszystkie wokół. wych. Oba rodzaje wydarzeń – i te dla pro- Opisane przypadki z Warszawy, Janek, Krafesjonalistów, i dla konsumentów – są kowa i Lubonia pod Poznaniem łączy potrzebne. Problem pojawia się jedno – właściciele tych sklewtedy, gdy organizator obiepów mają serce do tego, co rocuje wystawcom spotkanie bią (str. 46). Polecamy także branżowe, a robi jarmark. kolejną część poradnika viDoświadczenia ostatnich sual merchandisingu. Tym Prenumeratoró lat pokazują, że zamiast razem Joanna Turlejska „Branży Dziecięcew łapać kilka srok za ogon, lepisze o  tym, jak profesjoj” s. 88 piej nastawić się na węższą nalnie zaaranżować wnętrze grupę odbiorców, ale rzeczysklepu, by zwabiony wystawą wiście ją przyciągnąć. klient zainteresował się także Realizatorom wydarzeń, o któtym, co leży na półkach i często rych piszemy w tym numerze, ta sztuka wracał po kolejne zakupy (str. 50). się udała. Na kwietniowym Czasie DziecWłaściciele sklepów z artykułami dzieka pojawili się właściciele największych cięcymi powinni też koniecznie przeczytać sklepów dziecięcych (o kieleckich targach wywiad z  Tomaszem Chodkowskim.  Prei wydarzeniach im towarzyszących piszemy zes firmy Medela Polska walczy on z teoriana str. 32-40). Z kolei wystawcy Brzuszka mi marketingowymi rozpowszechnianymi i Maluszka w Gdańsku byli zadowoleni z fre- przez producentów syntetycznych odżywek kwencji rodziców, bo na takich właśnie od- dla niemowląt i butelek do karmienia. Przy wiedzających byli nastawieni (str. 42). okazji radzi sprzedawcom, jak w nieco inny Moda na targi familijne w Polsce narodzi- sposób podejść do rozmów z karmiącymi ła się 5 lat temu. Na terenie warszawskiego matkami (str. 66). toru wyścigów konnych Służewiec odbyła Na koniec zachęcam do uważnego czytania się wtedy pierwsza edycja Mother & Baby. naszych… reklam. A nuż okaże się, że wystarDziś jest to impreza organizowana w trzech czy podać hasło „Branża Dziecięca” przy zamiastach, dająca uczestnikom wymierne mówieniu, aby dostawca nagrodził Państwa korzyści. Niekiedy są one znacznie cenniej- dodatkowym rabatem lub upominkiem? sze niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Można o tym przeczytać w  wywiadzie z  Magdą Dróżdż z firmy White Crane, pomysłodawczynią tej najstarszej i  największej imprezy rodzinnej w Polsce (str. 55). Dodajmy, że mimo nazywania Krzysztof Kiniorski, redaktor

Klub

„Branża Dziecięca” Czasopismo handlowców Adres redakcji Branża Dziecięca, Żurawice, ul. Jesionowa 2, 55-040 Kobierzyce, www.branzadziecieca.pl  Wydawca Atomedia Consulting, Żurawice, ul. Jesionowa 2, 55-040 Kobierzyce, www.atomedia.pl  Druk Aqrat Wrocław, www.aqrat.pl Redaktor naczelny Marek Jankowski, tel. 71 733 65 78, m.jankowski@branzadziecieca.pl  Redakcja, prenumerata Krzysztof Kiniorski, tel. 71 735 15 66, k.kiniorski@bran-

Branża Dziecięca 3/2011

zadziecieca.pl  Korekta Zuzanna Gościcka-Miotk  Reklama Anna Dżanajewa, tel. 71 734 58 91, 501 199 055, a.dzanajewa@branzadziecieca.pl Redakcja nie odpowiada za treść reklam i nie zwraca niezamówionych materiałów. Zastrzegamy sobie prawo redagowania publikowanych tekstów. © Copyright Atomedia Consulting 2008–2011 za wyjątkiem zdjęć oznaczonych (CC), udostępnianych na licencji Creative Commons: Share Alike.

14-15.05 » Gdańsk: Dni Dziecka 21-22.05 » Poznań: Brzuszek i Maluszek 27-29.05 » Legionowo: Targi Rodzinne 03-05.06 » Kraków: 1. Targi Książki dla Dzieci 11-12.06 » Warszawa: Mother & Baby 18-19.06 » Lublin: Brzuszek i Maluszek 20-21.08 » Wrocław: Mother & Baby

 ZAGRANICA 01-05.05 » Kanton: China Import and Export Fair 18-21.05 » Nowosybirsk: BabyTime Siberia 20-22.05 » Birmingham: The Baby Show 31.05-02.06 » Dubaj: China Sourcing Fair 14-16.06 » Las Vegas: Licensing International Expo 16-19.06 » Tokio: Tokyo Toy Show 19-20.06 » Londyn: Bubble Kids Trade 23-25.06 » Florencja: Pitti Immagine Bimbo 01-03.07 » Walencja: FIMI 03-04.07 » Amsterdam: Kleine Fabriek 04-07.07 » Hongkong: Summer Sourcing Show 06-08.07 » Tokio: Baby & Kids Expo 11-13.07 » Miami: China Sourcing Fair

Najbardziej aktualną listę wydarzeń branżowych znajdziesz na www.BranzaDziecieca.pl

Do grona naszych prenumeratorów dołączyli ostatnio ŠŠ Apiz (Jabłonna) ŠŠ Auchan Polska (Piaseczno) ŠŠ Baby Express (Warszawa) ŠŠ Breakpoint Solutions (Warszawa) ŠŠ Coocoo Magdalena Drzewiecka (Bydgoszcz) ŠŠ Sklep Zabawkowo-Papierniczy Kącik (Żary) ŠŠ Marti Marta Murawska (Warszawa) ŠŠ Merrico Magdalena Szweda (Miedźna) ŠŠ FPHU Petit Groupe (Kłobuck) ŠŠ Sagi-Tech (Bytom) Dołącz do Klubu Prenumeratorów „Branży Dziecięcej”! Wejdź na www.BranzaDziecieca.pl lub wypełnij formularz zamieszczony na str. 88 i wyślij do nas faksem lub pocztą.

www.BranzaDziecieca.pl „Branża Dziecięca” jest partnerem prasowym Polskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych – Polish Toy Association. Jesteśmy członkiem Baby Care Magazines International – organizacji zrzeszającej wiodące europejskie czasopisma zajmujące się branżą artykułów dziecięcych.

3


Spis treści Wydarzenia

O tym piszemy

28

32

40

4

Pięć sklepów w miesiąc 6 Spóźnione rozporządzenie 6 Topcom w Prosperze 6 Będą nowe normy 8 Rapex co tydzień 8 Markusia szuka dostawców 8 Tomy kupuje RC2 — 10 Większe Lego w Czechach 10 Wjeżdża Puky 10 Reni Jusi na Mother & Baby 12 Mablo wzięło Minui 12 Tiny Love w dymku 12 Cartoon Planet się układa 14 Używane – nie zawsze bezpieczne 14 „Branża” w iPadzie 14 Strzeż się fałszywych kostek 16 Toys R Us łowi w sieci 16 Pompo z pompą 16 Dwa lata Caretero 18 Z Lego do przyszłości 18 Jarmark dla ekomam 18 Wiosenne premiery Egmontu 19 Powiedz „Chicco” i uśmiechnij się 19 Zza wielkiej wody 22 Wader na różowo 22 Meder ma sklep 22 Niemiecka Gra Roku ukaże się w Polsce 24 Z pęsetką na gile 24 Sto lat Fabryki Kindermana 26 Subtelna alternatywa 26 Nowa hala Pilcha 28 Przez świat z Euro-Trade 30 Pogromcy mitów 32 Praktycy dla praktyków 38 Marko szkoli i świętuje 40 Sympatyczny Brzuszek 42 Inne sklepy 46 Żeby było miło 50 Targi ratują życie 55 Magnetyczna siła kolekcji 58 Sprzedawanie kota w worku 60 Nadmuchany problem 62 Prezydenckie przytulanki 64 Nie daję się uciszyć 66 Wyobraź sobie ryzyko 68 Męczenie zabawek 70

68

66

Ponadto: ,Dziecięce bestsellery 71 Poczet Sklepów Polskich: Galeria Zabawek 44 Poczet Sklepów Polskich: Świat Zabawek 45 Polskie Stowarzyszenie Branży Zabawek i Art. Dziecięcych 72 Producenci i dystrybutorzy polecają 74 Przegląd rynku: foteliki samochodowe 52 Przegląd rynku: zabawki do piasku 41 Rabaty dla sklepów 88 Raporty Rapex 89 Indeks: osoby, firmy, marki 94

62

42

58

50

46 55 www.branzadziecieca.pl


Branża Dziecięca 3/2011

5


Wydarzenia

Pięć sklepów w miesiąc

S

ieć sklepów z zabawkami Toy Planet otworzyła od kwietnia do maja pięć nowych punktów sprzedaży. Znajdują się one w Nowym Sączu, Opolu, Stargardzie Szczecińskim, Oławie i Lesznie. Właścicielem marki jest firma Creator z siedzibą w Bielanach Wrocławskich. Nowe sklepy powstają na zasadzie franczyzy. Osoba chcąca otworzyć własny punkt korzysta z doświadczenia franczyzodawcy i działa pod jego marką, a w zamian uiszcza ustalone opłaty. Najmniejszy sklep Toy Planet (a zarazem pierwszy obiekt tej firmy) zajmuje powierzchnię 37 metrów kw. – Teraz szukamy lokali o powierzchni 60-100 metrów – deklaruje Robert Momocki z Creatora. – Od

Fot.Galeria-Askana.pl

początku naszym celem było otwieranie niewielkich sklepów ze starannie dobraną ofertą i profesjonalnym doradztwem. Właściciele firmy chcą, by to właśnie personel był atutem Toy Planet. Kluczem do

Spóźnione rozporządzenie

M

Na kilka tygodni przed opublikowaniem rozporządzenia, 24 marca, poświęcone mu spotkanie zorganizowało w Raszynie-Falentach Polskie Stowarzyszenie Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych. Wzięło w nim udział ponad 80 przedstawicieli firm zabawkarskich. Frekwencja świadczy o ważności tematu; na typowych szkoleniach dotyczących bezpieczeństwa pojawia się zwykle około 30 osób. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że termin ogłoszenia rozporządzenia (na trzy miesiące przed wejściem w życie nowej dyrektywy) w zasadzie uniemożliwia importerom przygotowanie się do spełnienia nowych wymogów. Od momentu określenia parametrów zamawianych zabawek do dostarczenia towaru z Chin mija bowiem około pół roku. 

Topcom w Prosperze

T

opcom, belgijski producent elektroniki użytkowej, w tym wag dla dzieci, termometrów, nawilżaczy powietrza i niań elektronicznych, zmienił zasady dystrybucji swoich towarów na terenie Polski. Wytwórca nie zajmuje się już zaopatrywaniem sprzedawców detalicznych. Od 1 kwietnia za handel artykułami dziecięcymi Topcom Kidzzz odpowiada krakowski Prosper. Utworzona w 1991 r. firma specjalizuje się w wyłącznej dystrybucji marek Playshoes, Teidem, Dirkje, DJ Jeans w Polsce. Oferuje również akcesoria Canpol i Philips Avent. W Krakowie działają cztery sklepy dziecięce Entliczek Pentliczek należące do firmy Prosper. Łącznie zajmują one powierzchnię ponad 4200 metrów kw. Inne produkty Topcomu (z branży telekomunikacyjnej i medycznej) będzie dystrybuować warszawska firma Faxim. – Zadecydowaliśmy o rozpoczęciu współpracy z nowymi partnerami z uwagi na ich silną pozycję rynkową oraz znajomość specyfiki branży – mówi Jo Van Gorp, dyrektor zarządzający Topcomu. Obecnie globalna sieć belgijskiej firmy obejmuje kilka własnych przedstawicielstw i ok. 20 dystrybutorów. 

reklama

reklama

inister Gospodarki 5 kwietnia podpisał nowe rozporządzenie w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek. W Dzienniku Ustaw zostało ono opublikowane w drugiej połowie kwietnia. Rozporządzenie adaptuje do prawa polskiego przepisy nowej dyrektywy zabawkowej 2009/48/WE. Obydwa akty prawne wejdą w życie 20 lipca 2011 r., kiedy to zostanie uchylona „stara” dyrektywa zabawkowa 88/378/EWG – oprócz art. 2 ust. 1 i części 3 załącznika II (dotyczących właściwości chemicznych), które będą obowiązywać do 20 lipca 2013 r. Zawarte w tym dokumencie regulacje dotyczą m.in. producentów zabawek, ustanowionych przez producentów przedstawicieli na terenie Unii Europejskiej, a także importerów spoza Unii i dystrybutorów wewnątrz Wspólnoty.

sukcesu jest zatrudnienie odpowiednich kandydatów, przeszkolenie ich, a później właściwe motywowanie. Pracownikom co miesiąc przedstawiane są cele sprzedażowe do zrealizowania. Jeżeli osiągają zamierzone efekty, otrzymują premie. – Dobra atmosfera i atrakcyjne wynagrodzenie powodują, że nie mamy kłopotów z rotacją ekspedientów – zapewnia Robert Momocki. Po otwarciu w połowie maja nowych sklepów sieć Toy Planet liczy już 26 punktów sprzedaży (kilka z nich działa obecnie pod marką Świat Zabawek Berchet, ale w najbliższych miesiącach ma się to zmienić). Do końca roku firma powinna otworzyć 30. placówkę ze swoim logo. 

6

www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Będą nowe normy

Rapex co tydzień

8

czerwca ma zostać opublikowana nowa norma EN 71-1 – informuje Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Zabawkarskiego (TIE). Odnosi się ona do mechanicznych i fizycznych właściwości zabawek. Przygotowywanie nowych standardów trwało wiele miesięcy. Nic dziwnego, EN 71-1 jest bowiem jedną z najważniejszych norm obowiązujących w przemyśle zabawkarskim. Określa wymagania dotyczące konstrukcji, wytrzymałości, funkcjonowania i oznakowania akcesoriów dla dzieci. 20 lipca wchodzi w życie nowa dyrektywa zabawkowa 2009/48/WE (więcej na ten temat na str. 68, w artykule poświęconym ocenie bezpieczeństwa). Jak zapowiada TIE, w najbliższych miesiącach zmienią się m.in. normy: EN 71-2 (dotycząca palności; zostanie opublikowana prawdopodobnie 21 września 2011 r.) i EN 71-8 (dotycząca zabawek ruchowych, ma być przedłożona do głosowania w czerwcu 2011 r. i opublikowana 21 listopada 2011 r.).

C

© Dana Bartekoske Heinemann | Dreamstime.com

Stosowne polskie normy powinny zostać opublikowane w ciągu 6 miesięcy od ogłoszenia ich europejskich odpowiedników. Co ciekawe, aktualna wersja PN-EN 71-1 ukaże się najprawdopodobniej w języku angielskim. Norma ta jest dosyć obszerna (obecna wersja liczy 94 strony), a tłumaczenie tego rodzaju dokumentów to proces żmudny i długotrwały. W związku z tym istnieje obawa, że polska wersja normy stałaby się nieaktualna jeszcze przed ukończeniem prac nad nią. 

hcesz wiedzieć, jakie produkty dla dzieci uznano w Unii Europejskiej za niebezpieczne? Portal BranzaDziecieca.pl opracowuje w języku polskim i wysyła bezpłatnie raporty Rapex, obejmujące produkty dla dzieci: zabawki, akcesoria niemowlęce, odzież itp. Rapex to europejski system szybkiego powiadamiania o produktach konsumenckich stwarzających zagrożenie. Korzystają z niego m.in. kontrolerzy Inspekcji Handlowej. Zestawienia są wysyłane e-mailem. Można je zamówić pod adresem www.branzadziecieca.pl/rapex. Dyrektoriat Generalny ds. Zdrowia i Ochrony Konsumentów Komisji Europejskiej co tydzień publikuje raporty Rapex w  języku angielskim w oficjalnej witrynie Unii Europejskiej. Informacje na ten temat można uzyskać w punktach kontaktowych państw członkowskich oraz należących do EFTA-EEA (w Polsce taki organ działa w ramach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów). 

F

reklama

irma Marko planuje otworzyć jesienią w Rybniku dwupoziomowy sklep o powierzchni 1400 metrów kw. Na parterze salonu mają znaleźć się gry i zabawki edukacyjne, przeznaczone głównie dla dzieci w wieku od 3 lat. Na piętrze będzie można kupić artykuły dla niemowląt i kobiet w ciąży. Otwarta zostanie tam również m.in. szkoła rodzenia. Jeden z atutów planowanego sklepu to lokalizacja – salon ma się znajdować przy ruchliwym rondzie, przez które w ciągu doby przejeżdża nawet 100 tysięcy pojazdów.

8

Nowy punkt sprzedaży firmy Marko będzie się nazywał Markusia, podobnie jak obiekt działający obecnie w Wodzisławiu Śląskim. Posłuży on za wzorcowy sklep dla kontrahentów. Poza tym będą w nim organizowane szkolenia dla sprzedawców oraz testy nowych produktów przed wprowadzeniem ich do masowej sprzedaży. Importer ma też nadzieję, że kiedy placówka w Rybniku ruszy pełną parą, będzie można – bez groźby utraty stałych klientów – przeprowadzić gruntowną modernizację wodzisławskiej Markusi (odległość między sklepami wynosi ok. 14 km).

Rys. Marko

Markusia szuka dostawców

– Chcemy przetestować w Rybniku koncepcję sklepu, w którym oferowane będą zarówno artykuły niemowlęce, jak i edukacyjne, takie jak gry Comfy czy czytające pióro Crocopen. Planujemy m.in. współpracę ze szkołami językowymi i przedszkolami. Chcielibyśmy zapraszać na zajęcia całe grupy – zapowiada Janusz Musioł, współwłaściciel Marko. – Jeżeli pomysł się sprawdzi, będziemy próbować realizować go również w innych miastach. Zamiast proponować klientom bardzo duży wybór produktów jednej kategorii, wodzisławski importer chce w nowym salonie promować tylko niektóre marki, zapewniając im odpowiednią oprawę w formie „sklepu w sklepie”. Choć oferta Marko jest bardzo szeroka, sklep nie będzie się do niej ograniczał. Firma szuka obecnie dostawców zainteresowanych współpracą – przede wszystkim importerów i producentów gier planszowych i elektronicznych, a także wytwórców i dystrybutorów wózków, fotelików czy odzieży.  www.branzadziecieca.pl


Wyznacza standardy w zakresie komfortu i wzornictwa

Nowość! System Hartan Quad dla wózka Racer GT

Składana gondola Falt

Szczegółowych informacji udziela nasza przedstawicielka na Polskę:

Dzięki nowemu systemowi Quad w kilka sekund zmienisz zgrabny wózek miejski we wszechstronny pojazd radzący sobie świetnie na trudnych nawierzchniach.

Gondola miękka Soft

Gondola sztywna Kombi

Torba


Wydarzenia

Tomy kupuje RC2

P

ochodzący z Japonii koncern zabawkarski Tomy przejmuje amerykańską firmę RC2, która specjalizuje się w produkcji zabawek i artykułów dla niemowląt. Wartość transakcji wynosi ok. 640 mln dolarów. Tomy to piąty największy producent zabawek na świecie. Nabycie RC2 stanowi element strategii japońskiego koncernu na lata 2009-2012, zgodnie z którą jednym z kluczowych zadań firmy ma być wzmocnienie obecności na globalnym rynku. Amerykań-

ska spółka dysponuje siecią dystrybucji nie tylko na rodzimym kontynencie, lecz także w Europie, Ameryce Południowej, Australii oraz w regionie Azji i Pacyfiku. W portfolio RC2 wyróżnia się grupa Learning Curve (produkty dla matek, niemowląt, najmłodszych dzieci i przedszkolaków), w ramach której działają takie marki jak The First Years, Lamaze oraz JJ Cole Collections. Zajmuje się ona także wytwarzaniem artykułów licencyjnych (m.in. Tomek i Przyjaciele

Większe Lego w Czechach

Fot. Lego

200

reklama

nowych pracowników i zwiększenie możliwości produkcyjnych o jedną czwartą – do maja przyszłego roku Lego chce rozbudować swoją fabrykę w Kladnie koło Pragi. Prace ruszyły w kwietniu. Budowane są dwie nowe pakowalnie o powierzchni ok. 17 tys. metrów kw. Będą one obsługiwały przede wszystkim rynek europejski. Pół roku temu w Kladnie oddano do użytku nową halę i magazyn wysokiego skła-

10

dowania. Cały zakład zajmuje teraz ponad 28 tys. metrów kw. zadaszonej powierzchni i zatrudnia 1100 osób. Szybko jednak okazało się, że potrzeby są większe. Stąd decyzja o kolejnej rozbudowie. Oprócz powierzchni produkcyjnej powiększą się: przestrzeń magazynowa, biura, stołówka i parkingi. Zostanie też wybudowane nowe wejście główne. – Rozbudowa fabryki to wielkie i ekscytujące wyzwanie, którego nie możemy się już doczekać. Obecnie przygotowujemy plany na kolejne miesiące. Dotyczą one m.in. rekrutacji i szkoleń wielu nowych pracowników – mówi Carsten Rasmussen, dyrektor generalny zakładu w Kladnie. Czeski zakład i fabryka Lego z Danii obsługują głównie rynek europejski. Koncern ma również wytwórnię w węgierskim mieście Nyíregyháza. Powstają tam zestawy Lego Duplo, które trafiają później do sklepów na całym świecie. Klocki na rynek amerykański wytwarzane są w Monterrey w Meksyku. 

i Bob Budowniczy). Firma wykorzystuje też motywy z bajek Disneya (Kubuś Puchatek, Księżniczki, Cars, Wróżki, Toy Story). Marki należące do RC2 mają być zarządzane przez dotychczasowych menedżerów. Największym polskim dystrybutorem produktów Tomy jest TM Toys. Artykuły RC2 mają w swojej ofercie RD Gdynia (The First Years, Lamaze), Dumel (Tomek i Przyjaciele, Die Cast) oraz Solution Baby Care ( JJ Cole Collections). 

Wjeżdża Puky

I

stniejąca w Niemczech ponad 60 lat firma Puky, producent rowerków dziecięcych, od sezonu 2011 ma swojego dystrybutora w Polsce. Jest nim krakowski Bikershop. Dostawy do sklepów realizowane są bezpośrednio z niemieckiej fabryki, co pozwala na zmniejszenie kosztów dystrybucji. Od początku swojego istnienia wytwórca postawił na jakość swoich wyrobów i  bezpieczeństwo użytkowania. Początkowo

Fot. Puky

w zakładzie produkowano rowery, hulajnogi,  gokarty i rowerki trójkołowe. Obecnie oferta Puky obejmuje samochodziki, rowerki trójkołowe, rowerki biegowe, jeździki, gokarty, hulajnogi, rowery na ramach stalowych i aluminiowych oraz akcesoria – łącznie ponad 100 produktów. Wyroby niemieckiej firmy powstają we współpracy z pediatrami. Każdy element jest poddawany czterokrotnemu odtłuszczaniu w celu uzyskania trwałej powłoki lakierniczej. Zakład ma własne laboratorium, w którym każdy produkt przechodzi testy wytrzymałościowe. Jakość wyrobów potwierdzają certyfikaty TÜV. W fabryce koło Düsseldorfu zatrudnionych jest pół tysiąca pracowników. Ubiegłoroczny obrót spółki przekroczył 33 mln euro. Osiągnięto go dzięki sprzedaży ok. 520 tysięcy pojazdów w 40 krajach. Dystrybutor Puky, firma Bikershop, działa od 1991 r. Zajmuje się importem i dystrybucją rowerów, nart i snowboardów znanych marek. Ma ponad 200 odbiorców w  całej Polsce i trzy własne salony firmowe.  www.branzadziecieca.pl


Odkryj świat łączy kreatywność i niemieckie wykonanie, niemieckie normy bezpieczeństwa i najbardziej innowacyjne projekty.

Rękawi

ca

do

ko pania

Rozbudowany system do zabawy: można go używać w piaskownicy na plaży bądź łące

Stolik do

za

b y aw ask u w pi

Zestaw

sta rto wy Pa

o dny rk W Edu Kids Mirkowska 22 05-520 Konstancin Jeziorna Tel 0227503363 Fax 0227503363 www.edukids.eu info@edukids.eu www.

.de


Wydarzenia

Reni Jusis na Mother & Baby

K

ącik ekologiczny oraz badania słuchu małych dzieci – to nowości tegorocznych targów Mother & Baby. Impreza odbędzie się w trzech miastach: Krakowie (7-8 maja), Warszawie (11-12 czerwca) i Wrocławiu (20-21 sierpnia). Gościem wszystkich edycji będzie Reni Jusis. Piosenkarka i mama rocznego Teosia jest współtwórczynią serwisu internetowego ekomama.pl, a w programie Dzień Dobry TVN prowadzi rozmowy na temat wychowania dzieci w sposób zgodny z naturą. Podczas Mother & Baby wszyscy chętni będą mogli spotkać się z artystką i porozmawiać z nią o zaletach i wadach takiego podejścia do rodzicielstwa. Na imprezie wykonywane będą również przesiewowe badania słuchu małych dzieci.

O taką możliwość apelowali sami odwiedzający targi. Z ankiet, które przeprowadzono podczas kolejnych edycji Mother & Baby, wyni-

kało, że wiele dzieci ma problemy ze słuchem, a rodzice nie wiedzą, jak sobie radzić w takiej sytuacji. – Zauważyliśmy to także podczas warsztatów „Moje dziecko się nie słucha” – mówi Magda Dróżdż, dyrektor firmy White Crane, organizator imprezy. – Uczestniczyły w nich mamy przekonane, że ich dzieci są niegrzeczne. W kilku przypadkach okazało się jednak, że maluchy nie reagowały na polecenia, bo po prostu ich nie słyszały. Warszawska edycja będzie też okazją do świętowania jubileuszu pięciolecia Mother &  Baby. Piknik familijny, który odbył się na Służewcu w 2007 r. był pierwszym tego typu wydarzeniem w Polsce i zapoczątkował modę na podobne imprezy organizowane w innych miastach. Wywiad z pomysłodawczynią targów – na str. 55. 

Mablo wzięło Minui

mporter składanych wanienek Flexi Bath oraz lampek Nomade, firma Mablo, przejął dystrybucję marki Minui w Polsce. To efekt analizy sprzedaży w naszym kraju, którą przeprowadził duński producent. Firma Minui wystąpiła do Mablo z propozycją przejęcia dystrybucji marki na terenie Polski, gdy stwierdziła, że dotychczasowe wyniki handlowe są dalekie od zamierzonych. – Przyjęliśmy tę ofertę po przeanalizowaniu wszystkich aspektów. Podstawową potrzebą jest obecnie zwiększenie liczby sklepów oferujących Minui, bo niezadowalająca sprzedaż wynikała właśnie ze słabo rozwiniętej sieci dystrybucyjnej – tłumaczy Mateusz Kamiński z Mablo. Nowy dystrybutor kontynuuje współpracę ze sklepami, w których do tej pory można było kupić produkty Minui. Deklaruje też, że będzie dążył do obniżenia cen detalicznych.

Firmę Minui założyło w latach osiemdziesiątych XX w. dwóch szwagrów, którzy szukali sposobu na wygodne i bezpieczne przewożenie krzesełek do karmienia podczas podróży z dziećmi. W 1987 r. w przydomowym warsztacie opracowali pierwszy model składanego krzesełka HandySitt, które szybko zdobyło duński rynek, a następnie stało się hitem w innych krajach europejskich. 

Fot. Minui

I

Tiny Love w dymku

F

reklama

irma Tiny Love, producent zabawek rozwojowych dla niemowląt, zmienia swój wizerunek. Odświeżone logo, odmienny sposób komunikacji, nowe opakowania i odnowiona strona internetowa – wszystkie te elementy mają podkreślać wartości kluczowe dla marki. – Rozumiemy, że kiedy rodzi się dziecko, na świecie pojawia się też nowy rodzic. Ten ostatni musi się natomiast zmieniać wraz z rozwojem malucha – mówi Fredy Aboukrat, prezes Tiny Love. Nowe logo firmy przypomina komiksowe dymki, w których umieszczane są słowa wy-

12

powiadane przez bohaterów. To symbol dialogu między rodzicem a dzieckiem. Opakowania w prosty i czytelny sposób przekazują wartościowe informacje o produktach i etapach rozwoju malucha. Na nowej stronie internetowej można znaleźć m.in. praktyczne porady, jak wzbogacać doświadczenia dziecka w pierwszych dwóch latach jego życia. Tiny Love została założona w 1991 r. w Izraelu. Tylko w ciągu ostatnich 10 lat na świecie sprzedano ponad 5,5 mln mat edukacyjnych i ponad 3 mln karuzel do łóżeczek oznaczonych tą marką.  www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Cartoon Planet się układa

F

irma Cartoon Planet złożyła do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości układowej. Takie rozwiązanie – w odróżnieniu od ogłoszenia upadłości likwidacyjnej – daje szansę na przetrwanie przedsiębiorstwa mimo obecnych kłopotów finansowych. Pracę spółki kontroluje obecnie nadzorca sądowy. Bieżąca działalność nie została jednak wstrzymana. Zarząd Cartoon Planet ma nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni uda się osiągnąć porozumienie z wierzycielami. – Złożyliśmy wniosek w sądzie, żeby móc dalej działać. Upadłość układowa daje taką możliwość. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli uda się osiągnąć porozumienie z wierzycielami, będziemy kupować za gotówkę. Takie rozwiązanie pozwala nam wyjść z obecnej trudnej sytuacji. Jeżeli zawrzemy układ, obie strony będą mieć możliwość dalszego

zarabiania – przekonuje Jarosław Ochotny z zarządu Cartoon Planet. Przyczyną problemów finansowych firmy jest trudna sytuacja na rynku. Malejąca sprzedaż i konieczność walki o klientów za pomocą obniżek cen spowodowały, że

Fot. CartoonPlanet.pl

Używane – nie zawsze bezpieczne

K

po tym wydarzeniu Delta Enterprise ogłosiła wycofanie z rynku 49 modeli łóżeczek. Pojawiły się też kolejne sygnały o problemach z meblami wymienionej firmy, na szczęście niemających tak tragicznych następstw. W Stanach Zjednoczonych sprzedano ponad 985 tys. tego typu artykułów. Dlatego CPSC i Delta Enterprise ponowiły apel do rodziców, aby natychmiast zaprzestali używania łóżeczek, w których brakuje kołków zabezpieczających, i skontaktowali się z producentem w celu otrzymania darmowego zestawu naprawczego. 11 marca CPSC uruchomiła także serwis internetowy SaferProducts.gov, za pomocą którego amerykańscy konsumenci mogą zgłaszać niebezpieczne produkty. 

„Branża” w iPadzie

P

ocząwszy od bieżącego numeru, „Branżę Dziecięcą” można czytać również za pomocą iPada. Szacuje się, że Polacy używają obecnie ok. 20 tys. tych urządzeń. Nasz magazyn wydajemy jako tradycyjną, papierową gazetę, a od dwóch lat jest on dostępny także w formie elektronicznej w serwisie e-Kiosk.pl. W związku z udostępnieniem przez ten portal czytnika na iPada lektura „Branży Dziecięcej” będzie możliwa także za pomocą tabletów firmy Apple. – Zainteresowanie czytaniem prasy na iPadzie jest ogromne – twierdzi Krzysztof Krala, wiceprezes e-Kiosk SA, odpowiedzialny za rozwój technologiczny spółki. – Od kilku miesięcy codziennie odbieraliśmy nawet po kilka e-maili i telefonów od naszych klientów i wydawców z pytaniem, kiedy wreszcie udostępnimy czytnik dla iPada. Dziś możemy wreszcie z dumą powiedzieć: oto jest! Ten sam czytnik pozwoli na lekturę kilkuset gazet, czasopism i e-booków. Programiści e-Kiosku pracują też nad stworzeniem oprogramowania dla urządzeń wyposażonych w system Android. – Analitycy rynkowi wskazują, że w  najbliższym czasie nastąpi prawdziwy wysyp tabletów wyposażonych w ten system. Będziemy na to gotowi – zapowiada Krzysztof Krala. 

reklama

www.e-kiosk.pl/branzadziecieca

olejny śmiertelny wypadek w niemowlęcym łóżeczku w USA. 7-miesięczna dziewczynka zmarła w wyniku uduszenia, po tym jak opuszczany bok łóżeczka przygniótł ją do materaca. Do tragedii doszło w 2009 r., ale wiadomość o niej dopiero niedawno dotarła do producenta i Amerykańskiej Komisji ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich (CPSC). Łóżeczko firmy Delta Enterprise, wycofane z amerykańskiego rynku w 2008 r., zostało kupione na rynku wtórnym i nieprawidłowo zmontowane (bez użycia kołków zabezpieczających). Niemal identyczny śmiertelny wypadek, w wyniku którego zmarła 8-miesięczna dziewczynka, zgłoszono w 2008 r. Bezpośrednio

2010 r. przyniósł Cartoon Planet duże straty. Dodatkowo bank finansujący działalność spółki nie przedłużył jej linii kredytowej. Cartoon Planet szuka obecnie każdej możliwości obniżenia kosztów. Do wierzycieli wystąpiono z propozycją redukcji części długów. Pozostałe zobowiązania firma chciałaby spłacić w ratach pieniędzmi pochodzącymi z bieżącej sprzedaży. Długi mogą też zostać zamienione na akcje spółki. Producent, importer i dystrybutor licencjonowanych upominków, zabawek i  artykułów szkolnych działa w Polsce od 2000 r. (od lipca 2009 r. jako spółka akcyjna). Firma zajmuje się również sprzedażą detaliczną. Sklepy Cartoon Planet można znaleźć w centrach handlowych w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. 

14

www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Strzeż się fałszywych kostek

D

© Seven Towns

Limited

ystrybutor kostki Rubika, firma G3, zamierza walczyć z podrabianymi łamigłówkami. Nasz kraj jest w Europie Środkowo-Wschodniej niechlubnym liderem pod względem ich dostępności. – Od kilku miesięcy zbieramy materiały dokumentujące sprzedaż podróbek. W połowie roku mamy zaplanowane spotkanie z właścicielem marki Rubik, na którym zdecydujemy, jakie kroki podjąć – zapowiada Sergiusz Kowalczyk z G3. Pełna nazwa najbardziej znanego produktu Rubika brzmi: „Kostka Rubika 3x3x3 HEX”. Łamigłówkę wyróżnia opakowanie o sześciokątnej podstawie (patrz zdjęcie). Innym znakiem charakterystycznym jest logo Rubik’s Cube umieszczone na środkowym białym polu kostki. – Nie natknąłem się w Polsce na żadną podróbkę, na której

Toys R Us łowi w sieci

T

oys R Us uruchomił swoją polską stronę internetową. Pod adresem toysrus.pl można znaleźć podstawowe informacje o firmie, oferty pracy i ogłoszenie na temat poszukiwania terenów inwestycyjnych. Największa na świecie sieć sklepów z zabawkami szuka lokali handlowych w centrach lub galeriach handlowych znajdujących się w wielkich miastach. Powierzchnia sprzedaży powinna wynosić 1,5-2,5 tys. metrów kw. plus magazyn. Obiekt musi także dysponować parkingiem na co najmniej 150 samochodów. Sklep powinien znajdować się na jednej kondygnacji (jeżeli w budynku znajduje się winda towarowa, zaplecze może mieścić się na innym piętrze). Kolej-

znajdowałoby się podrobione logo Rubika – zwraca uwagę Sergiusz Kowalczyk. Na każdym oryginalnym produkcie znajduje się też informacja o tym, że jego dystrybutorem jest firma G3. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że ochronie prawnej podlega nie tylko sama zabawka, ale również jej wizerunek. Kostki Rubika nie wolno więc umieszczać bez zgody polskiego przedstawiciela m.in. w żadnych materiałach reklamowych promujących sklep czy imprezę. Tylko w 2009 roku na świecie wykryto ponad pół miliona nielegalnych kopii kostki Rubika. Licencjodawca Rubika, brytyjska firma Seven Towns ostrzega, że kłopoty mogą grozić handlowcom, którzy dopuszczają do obrotu w Polsce kostki, które nie są oryginalnymi kostkami Rubika. 

Pompo z pompą

nym warunkiem jest możliwość umieszczenia oznakowań Toys R Us i Babies R Us na fasadzie galerii lub centrum handlowego. Firmie zależy też na tym, aby przed sklepem można było ustawić pylon o wysokości co najmniej 20 metrów. Wymóg dotyczący logo Babies R Us wskazuje na to, że koncern zamierza oferować polskim klientom nie tylko zabawki, lecz także artykuły niemowlęce. Chętni do pracy w firmie proszeni są o przesyłanie aplikacji. Warszawska placówka poszukuje kandydatów do zatrudnienia w działach: rozwoju, finansów, HR, IT, księgowości, logistyki, marketingu, sprzedaży, zakupów i zapobiegania stratom. 

T

rzeci sklep Pompo w Polsce od 6 kwietnia działa w Radomiu (pozostałe w Płocku i Wrocławiu). Mieści się na I piętrze nowej Galerii Słonecznej i zajmuje 450 metrów kw. powierzchni handlowej. Otwarcie nowego centrum było w mieście wielkim wydarzeniem. Na imprezę przybyły tłumy, a profil galerii utworzonej na Facebooku w związku z tym wydarzeniem w ciągu pierwszego tygodnia „polubiły” ponad 3 tysiące osób.

Fot. Pompo

reklama

Największą atrakcją otwarcia nowego sklepu okazały się mistrzostwa Bakugan. – Napór chętnych był w pewnym momencie tak duży, że musieliśmy przerwać zawody, żeby trochę ostudzić emocje graczy – relacjonuje prezes spółki Pompo PL Jarosław Karczmarzyk. Wiele osób uczestniczyło też w prezentacjach zabawek Epee. Poza opublikowaniem zapowiedzi na własnej stronie internetowej Pompo nie prowadziło kampanii reklamowej związanej z uruchomieniem nowego punktu. Akcję promocyjną przygotowała za to Galeria Słoneczna. Klientów zapraszano m.in. za pomocą spotów radiowych i telewizyjnych oraz ogłoszeń w lokalnej prasie.  16

www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Dwa lata Caretero

N

Fot. Caretero

zacyjnego i logistycznego, jednak trud przyniósł efekty. Dzisiaj to dobrze rozpoznawalna i lubiana marka w każdym z tych krajów. W międzyczasie rozpoczęła się nadbałtycka ekspansja Caretero. Mimo transgranicznych planów, właściciel marki nie traci z oczu polskich klientów i ich uwag, spostrzeżeń oraz wniosków. – Bardzo uważnie słuchamy, co mają nam do powiedzenia kupujący nasze produkty rodzice – mówi Paweł Mucha, dyrektor ge-

Z Lego do przyszłości

P

odróż do przyszłości – to tytuł akcji Lego, w ramach której dzieci tworzą świat przyszłości za pomocą swojej wyobraźni. Przedsięwzięcie objęło 9 polskich miast. Rozpoczęło się w pierwszy weekend kwietnia w lubelskiej Galerii Olimp. Dwa tygodnie później podobną zabawę zorganizowano w centrum Magnolia Park we Wrocławiu. W maju ekipa Lego odFot. Leg o wiedzi Warszawę, Poznań, Częstochowę i Łódź, a w październiku – Kraków,

neralny Caretero. – Efekty tej komunikacji z klientami będą widoczne już w maju, kiedy wprowadzimy do sprzedaży kilka nowych produktów powstałych właśnie w wyniku analizy obserwacji użytkowników naszych wózków, fotelików samochodowych, krzesełek do karmienia i łóżeczek turystycznych. Prócz właścicieli i pracowników firmy IKS 2, powody do radości z okazji rocznicy będą mieli z pewnością współpracujący z nią dystrybutorzy. Świętowanie będzie dla nich oznaczać bowiem korzystniejsze warunki zakupów i możliwość wygrania atrakcyjnych nagród. – Dystrybutorom zawdzięczamy rozwój marki, toteż chcemy ich specjalnie uhonorować. Przygotowaliśmy między innymi promocje, rabaty i konkursy – mówi Paweł Mucha. Najbardziej znane produkty Caretero to foteliki samochodowe Diablo XL, Sport i Ibiza, łóżeczka Grande, Medio i Simplo oraz krzesełka do karmienia Royo i Primus. 

Jarmark dla ekomam Gdańsk i Katowice. Do wielkiego budowania zostanie użyty prawie milion klocków. Jednym z elementów akcji jest Akademia Lego. W trakcie zajęć dzieci poznają najważniejsze zasady konstruowania. Te swego rodzaju warsztaty są podzielone na cztery klasy. W każdej z nich maluch będzie musiał coś zbudować – dom, samochód, element przyrody lub budynek policyjny. Młodsze dzieci będą mogły pobawić się klockami Lego Duplo. 

Fot. Planeta Dziecko

ależąca do Centrum Dystrybucji Artykułów Dziecięcych IKS 2 marka Caretero obchodzi właśnie drugie urodziny. Nie jest to oczywiście doniosły jubileusz, ale zważywszy na rozwój jaki nastąpił w ciągu tych dwóch lat, świętowanie jest jak najbardziej uzasadnione. – Kiedy wchodziliśmy na polski rynek, za absolutny priorytet uznaliśmy dwie rzeczy: jakość wykonania oraz przystępną cenę – wspomina Łukasz Kocimski, odpowiedzialny za marketing Caretero. – Po dwóch latach mogę powiedzieć, że pod tym względem nic się nie zmieniło. Byliśmy wówczas marką mało znaną i musieliśmy ciężko pracować na obecną wiarygodność i wizerunek. Dzisiaj, gdy widać już efekty tych starań, tym większą wagę przywiązujemy do jakości i opinii klientów o naszych produktach. Caretero zdobywało jednocześnie rynki Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Rumunii. Wymagało to wzmożonego wysiłku organi-

produktów ekologicznych i lifeJarmark stylowych „Planeta Dziecko” odbędzie

reklama

się w sobotę 21 maja w klubie 1500m2 na warszawskim Powiślu. To już druga tego typu impreza. Pierwszą zorganizowano dwa miesiące wcześniej w tym samym miejscu. Na jarmarku rodzice będą mogli obejrzeć i kupić produkty ręcznie wykonane, naturalne, unikatowe i posiadające ekologiczne certyfikaty. Są wśród nich chusty do noszenia dzieci, pieluszki wielorazowe, ekologiczne kosmetyki, wełniane zabawki, buciki, stylowe kocyki-rożki czy drewniane zabawki. Podczas imprezy będą się odbywać warsztaty, na których wszyscy chętni nauczą się m.in. noszenia malucha w chuście, karmienia niemowląt i małych dzieci zgodnie z naturą, ekologicznego pieluchowania i technik masażu niemowląt. Natomiast dietetyczka i stylistka podpowiedzą, jak zadbać o siebie w ciąży i po urodzeniu dziecka. Wstęp na jarmark i zajęcia jest bezpłatny.  18

www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Wiosenne premiery Egmontu

A

Fot. Egmont (4)

ż cztery premiery prasowe przygotowało na wiosnę wydawnictwo Egmont. Ich wejście na rynek wsparła kampania reklamowa w telewizji i magazynach Egmontu. Miesięcznik „Dora poznaje świat” powstał z myślą o dziewczynkach w wieku przedszkolnym. Tytułową bohaterkę z pewnością znają widzowie serialu emitowanego na kanale Nickelodeon. Czasopismo ma pomagać w nauce języka angielskiego. Znajdą się w nim także proste zadania logiczne. Do każdego wydania dołączany będzie gadżet. Z kolei „Dinozaury” to propozycja dla ciekawych prehistorycznych ciekawostek chłopców między 6. a 9. rokiem życia. Nagrodami w konkursach organizowanych przez dwumiesięcznik będą m.in. bilety

Powiedz „Chicco” i uśmiechnij się

W

wstępu do polskich parków tematycznych poświęconych wymarłym gadom. W każdym numerze mali czytelnicy znajdą zabawkę i trzy karty kolekcjonerskie. Dwumiesięcznik „Batman – Odważni i Bezwzględni” to magazyn dla chłopców w wieku od 6 do 10 lat. Będzie on zawierał m.in. komiks, plakat oraz łamigłówki. Do pisma dołączane będą gadżety związane ze światem Batmana. Do podobnej grupy (chłopców w wieku 7-10 lat) kierowane są „Kórliki”. Zwierzaki, znane także jako Rabbids, to uzależnieni od marchewki bohaterowie gier komputerowych, podobni do królików. Do każdego wydania czasopisma ma być dołączona płyta CD z grą oraz figurka kórlika. 

łosi chcą nauczyć Amerykanów właściwego artykułowania nazwy Chicco. Producent zabawek i akcesoriów dla dzieci zorganizował w USA kampanię marketingową pod hasłem: „Jeżeli powiesz to jak trzeba – uśmiechniesz się”. Większość rodziców w Stanach Zjednoczonych (podobnie jak w Polsce) czyta Chicco jako „cziko”. Za oceanem, gdzie sporą część społeczeństwa stanowią Latynosi, jest to tym bardziej naturalne, że chico to po hiszpańsku „chłopiec”. Reguły języka włoskiego są jednak nieubłagane – jeżeli litery „ch” znajdują się przed „e” lub „i”, należy wymawiać je jako „k”. Nazwa Chicco poprawnie brzmi zatem „kiko”. Na amerykańskiej stronie internetowej włoskiej marki rodzice są zachęcani do przesyłania filmików, na których ich pociechy mówią „kiko” i śmieją się. Nagrania można obejrzeć nie tylko w internecie. Były one również prezentowane w znacznie bardziej spektakularnej formie – na nowojorskim Times Square, na ekranie o powierzchni 1400 metrów kw. 

reklama

Branża Dziecięca 3/2011

19


Wydarzenia

Zza wielkiej wody

artykuły kąpielowe czy treningowe majtki ułatwiające rozstanie się z pieluszkami. Kushies produkuje także zabawki. Seria Zolo Toys ma za zadanie rozwijać wyobraźnię, pobudzać zmysły i ćwiczyć odruchy najmłodszych dzieci. Jak podkreśla Joanna Leszewicz, zabawki te wybierają dla swoich

Wader na różowo

Z

nana m.in. z produkcji dużych i bardzo solidnych ciężarówek oraz traktorów firma Wader-Woźniak postanowiła nieco urozmaicić swoją ofertę kierowaną do dziewczynek. – To efekt przeprowadzonych przez nas badań rynku, a także wielu roz-

reklama

Fot. Wader

22

dzieci hollywoodzkie gwiazdy, takie jak Jessica Alba, Sharon Stone, Demi Moore, Courteney Cox czy Heidi Klum. Kupił je także były brytyjski premier Tony Blair. Marki Hudson Baby i Luvable Friends należą do amerykańskiej firmy Baby Vision. Została ona założona w 1998 r. przez przedsiębiorczych rodziców, którzy postanowili sprzedawać dobrej jakości i użyteczne ubranka dziecięce w przystępnych cenach. Są one sprzedawane w wielopakach zawierających całe komplety ubrań dla dziecka – od body, przez koszulki i szlafroczki, na kocykach i śliniakach skończywszy. Z ofertą Mom& będzie można zapoznać się podczas targów Moje Dziecko na warszawskim Torwarze, 27 i 28 sierpnia br. 

Meder ma sklep mów z dystrybutorami naszych produktów, rodzicami i opiekunkami przedszkolnymi – mówi Rafał Piotrowski, kierownik działu marketingu. – Wynikało z nich, że chociaż oferujemy zabawki dziewczęce, jesteśmy postrzegani głównie jako producent typowo chłopięcych kolekcji. Postanowiliśmy zmienić ten wizerunek. Projektanci firmy nie tylko opracowali nowe wzory zabawek (np. komplet zastawy stołowej), lecz również odpowiednio zmodyfikowali istniejące artykuły, by były one atrakcyjne dla dziewcząt. Znana już dzieciom ciężarówka Gigant jest również produkowana w wersji fioletowo-różowobłękitnej, a jej maska nabrała subtelności dzięki dodaniu figlarnego uśmiechu i radosnych oczu. 

Fot. Meder

iedostępne do tej pory w Polsce artykuły dziecięce marek Kushies, Hudson Baby i Luvable Friends wchodzą na nasz rynek za pośrednictwem firmy Mom&. W Kanadzie i USA cieszą się opinią dobrych jakościowo i przyjaznych środowisku. – Właśnie te zalety sprawiły, że postanowiliśmy wprowadzić je na nasz rynek – mówi Joanna Leszewicz, współwłaścicielka Mom&. Kanadyjska firma Kushies Baby została założona w 1953 r. przez Mary Malinowski. Początkowo produkowała lalki oraz ubranka i akcesoria dla nich. W latach osiemdziesiątych XX wieku wprowadziła do sprzedaży opatentowane przez siebie bawełniane pieluszki wielorazowego użytku. Obecnie oferuje m.in. śliniaki, maty do karmienia,

Fot. Mom&

N

D

ystrybutor utwardzalnej masy plastycznej Doudah, firma Meder z Opolszczyzny, otworzyła niedawno salon firmowy w Kolonowskiem. – Sklep znajduje się tuż koło naszych magazynów, więc położenie jest bardzo wygodne nie tylko dla nas, lecz również dla klientów, którzy chcą np. kupić nieco więcej towaru – mówi Katarzyna Lach-Skorupa, współwłaścicielka przedsiębiorstwa. Sztandarowym produktem oferowanym w sklepie są rozmaite zestawy Doudah. Jest to nietoksyczna, niebrudząca masa, pozwalająca dzieciom tworzyć rozmaite kompozycje i ozdoby. Takie przedmioty po spędzeniu kilku godzin w temperaturze pokojowej nabierają twardości i trwałości. Jednak oprócz zestawów Doudah w sklepie sprzedawanych jest bardzo wiele zabawek różnych producentów. – Staramy się, by był to asortyment najwyższej jakości, a jednocześnie mający przystępną cenę. Dążymy do tego, by w naszym sklepie można było kupić zabawki dla dzieci w każdym wieku i na każdym etapie rozwoju – mówi Katarzyna Lach-Skorupa. Sklep firmowy Meder mieści się przy ul. Leśnej 6 a w Kolonowskiem. Firma poszukuje kontrahentów chcących współtworzyć ofertę salonu.  www.branzadziecieca.pl


„SERIA „SERIA PIANKOWYCH PIANKOWYCH RAMEK RAMEK NA NA ZDJĘCIA ZDJĘCIA Z Z REKSIEM” REKSIEM”

IIEE K N KO T N OLLE K C J EE E T LL E EKCJ P.P.H. i U. „AXIOM” Sp. z o.o., ul. Straconki 115, 43-300 Bielsko-Biała Hurtownia Zabawek: ul. Piekarska 197, 43-300 Bielsko-Biała, tel. 33 821 19 04, fax 33 821 19 05, e-mail: zabawki@axiom.com.pl, www.zabawki.axiom.com.pl, Sklep Internetowy: www.pluszakizklasa.pl


Wydarzenia

Niemiecka Gra Roku ukaże się w Polsce

Fot. Haba

N

a niemieckim rynku gier dla dzieci triumfy święci ostatnio Smok Diego firmy Haba. Produkt został uhonorowany tytułem Gry Roku 2010. Otrzymał także szereg innych nagród. Nic dziwnego – w sa-

mych Niemczech sprzedano przeszło 700 tysięcy egzemplarzy Smoka Diego. Zabawa, oparta na czytelnych regułach, wymaga sporej koncentracji. Fabuła jest prosta: smoki rozgrywają zawody w pluciu do celu ognistymi kulami. Nie zawsze jednak trafiają w obiekt ataku. Zdarzają się zabawne sytuacje, gdy podpalona zostaje jakaś część garderoby zawodnika. Gracze nie tylko muszą się starać, by ich smoki pluły celnie. Mają również za zadanie zgadnąć, co było obiektem ataku ognistych kul przeciwników. – Przygotowujemy polskie wydanie tej gry. Myślę, że u nas też okaże się ona hitem – zapowiada Grzegorz Dziocha z Edu Kids. Dystrybutor produktów Haby w Polsce pracuje także nad polską wersją innej bar-

dzo popularnej w Niemczech gry. Skaczące Jajeczka, podobnie jak Smok Diego, mogą zapewnić zabawę całej rodzinie. Jednak ta gra – w przeciwieństwie do zawodów w zianiu ogniem – wymaga oprócz koncentracji sporej sprawności fizycznej i koordynacji ruchowej. Zawodnicy – stosownie do wskazań kostki – umieszczają sobie bowiem jajka pod brodą, pod pachą, w zgięciach łokci lub między kolanami, a następnie biegają z nimi wokół stołu, starając się ich nie upuścić. – Również ta gra jest w Niemczech bardzo popularna. Doczekała się także edycji angielskiej i francuskiej – zwraca uwagę Grzegorz Dziocha. Polskie wersje obu gier mają zostać wprowadzone na rynek na przełomie sierpnia i września.

Z pęsetką na gile

reklama

arszawska firma Solution Baby Care wprowadza do sprzedaży produkt służący do czyszczenia niemowlęcych nosków. Mowa o opracowanej przez firmę Opus Innovations pęsetce Cleebo, która zyskała już popularność w Wielkiej Brytanii i Europie Zachodniej. Ten nieskomplikowany przyrząd był projektowany we współpracy z pediatrami. Długotrwałe prace i testy doprowadziły do stworzenia produktu bezpiecznego i higienicznego ale również wygodnego w użyciu i – co najważniejsze – skutecznego oraz przyjaznego dla dziecka. – Na polskim rynku można znaleźć kilka produktów służących czyszczeniu nosów

noworodków. Niestety, większość z nich jest mało skuteczna. Samo przygotowywanie ich użycia wywołuje stres dziecka. Inaczej jest z Cleebo. To innowacyjny, bardzo łatwy w użyciu produkt, który pod względem prostoty konstrukcji ale również skuteczności działania, nie ma sobie równych – zachwyca się Michał Lenarczyk, właściciel firmy Solution Baby Care. Cleebo to pęsetka zrobiona z bardzo elastycznego plastiku ABS ze zmiennymi, silikonowymi końcówkami w 5 kolorach, które pomagają w utrzymaniu możliwie największej higieny, ale również zachęcają dzieci do współpracy. Końcówki posiadają skrzydełka, które ograniczają możliwość zbyt głębokiego wsunięcia pęsetki. Są one wykonane z bardzo delikatnego materiału, nie podrażniającego wnętrza nosa dziecka. Firma Solution Baby Care obecnie buduje sieć dystrybucji dla marki Cleebo i poszukuje firm zainteresowanych współpracą. 

reklama

W

Fot. Cleebo

24

www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Sto lat Fabryki Kindermana

P

isząc w poprzednim numerze „Branży Dziecięcej” o Częstochowie jako „polskim zagłębiu wózkowym” nie podejrzewaliśmy, że przy okazji dowiemy się o faktach nieznanych nawet prezydentowi miasta. Opisując historię częstochowskiego rzemiosła, Krzysztof Matyjaszczyk wspomniał m.in. o fabryce wózków Edwarda Kindermana, która miała powstać w latach dwudziestych XX wieku. Okazuje się jednak, że

została ona założona wcześniej – dokładnie sto lat temu. Dowiedzieliśmy się tego od Dariusza Kindermana, wnuka założyciela Fabryki Wózków Dziecięcych, Lalkowych, Mebli Żelaznych, Łyżew i Części Rowerowych „Edka”, który skontaktował się z nami w tej sprawie. Mój dziadek, Edward Kinderman, założył fabrykę wózków dziecięcych w Częstochowie w 1911 roku. Mieściła się pod świetnym adre-

Subtelna alternatywa

F

markowych pluszaków w pięknym stylu, o delikatnych kolorach. Nattou to subtelna i elegancka alternatywa dla zabawek edukacyjnych w bardzo intensywnych barwach. Zaletą wszystkich produktów opatrzonych tym logo jest łatwość utrzymywania ich w czystości. Wszystkie tekstylia – łącznie z pluszakami – można prać ręcznie w temperaturze 30 °C. W firmie Izzi Baby będą początkowo dostępne pluszowe kolekcje zabawek Nattou oraz zabawki i akcesoria do kąpieli. Na zamówienie będzie można zaopatrzyć się również w komplety pościeli, łóżeczka i kojce. Pluszowe zabawki Nattou spełniają obowiązujące normy europejskie oraz posiadają znak CE. Obecnie trwają prace nad polską stroną internetową marki. Sprzedaż zabawek Nattou rozpocznie się od 1 maja, tak aby te piękne i wyjątkowe produkty mogły trafić do rąk najmłodszych w Dniu Dziecka. 

reklama

irma Izzi Baby wprowadza na polski rynek, znaną w Europie od dwóch dekad, markę Nattou. Produkty opatrzone tym logo to wysokiej jakości pluszowe zabawki, kolekcje pościeli oraz akcesoria do dziecięcego pokoju, stworzone z myślą o najmłodszych. Wytwarza je belgijska firma Jollymex. Producent dba o to, by jego towar wyróżniał się jakością wykonania, oryginalnym wyglądem oraz wyjątkową trwałością. Kilka razy w roku projektanci Jollymex tworzą nowe kolekcje, które firma prezentuje na targach zabawek w Norymberdze, na targach Kind + Jugend oraz podczas innych wystaw branżowych (patrz zdjęcie). – Po przyjrzeniu się z bliska Fot. Nattou produktom marki Nattou staje się jasne, że belgijscy projektanci mają obsesję na punkcie dbałości o  detale – mówi Izabela Jagodzińska, właścicielka firmy Izzi Baby. – W branży dziecięcej pracuję od 11 lat. Na naszym rynku brakuje

sem, na rogu alei Wolności i ulicy Waszyngtona. Jedyną pamiątką z tego okresu, jaką dzisiaj posiada moja rodzina, jest kopia dokumentu zawierająca datę założenia zakładu. Fabryka funkcjonowała do wybuchu drugiej wojny światowej. Kiedy w 1945 roku władza ludowa wprowadziła nowe porządki, fabrykę dziadka – tak, jak wszystkie inne prywatne zakłady – znacjonalizowano. Wszystkie maszyny wywieziono do Poraja, gdzie tworzono państwową spółdzielnię pracy, produkującą wózki. Mimo to, dziadek pozostał w branży. Po wojnie prowadził zakład produkujący konfekcję dziecięcą, a także sklep, w którym sprzedawał własną produkcję. Mieściły się one w tym samym miejscu, gdzie wcześniej była fabryka, przy alei Wolności 12. Ja dziadka praktycznie nie znałem, niewiele pamiętam z tego okresu. Mój ojciec i ja produkowaliśmy w okresie PRL-u parasole, w tym również dziecięce parasolki. Gdy zmienił się ustrój, powróciłem do rodzinnej tradycji i związałem się z branżą dziecięcą. Już wprawdzie nie jako producent, a jako handlowiec, ale dla mnie to kontynuacja dzieła rozpoczętego przez dziadka. Nasza rodzina niedawno odzyskała teren po fabryce sprzed stu lat, teraz moim marzeniem jest znaleźć jakiś egzemplarz wózka wyprodukowanego w tym zakładzie. Powinien mieć tabliczkę znamionową z nazwiskiem właściciela. Może ktoś z czytelników „Branży Dziecięcej” wie, gdzie takiego wózka szukać? Jeśli zabytek gdzieś się zachował, chętnie o tym napiszemy. 

26

www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Nowa hala Pilcha „Na Wisłę spadły ostatnio dwa nieszczęścia: Małysz zakończył karierę i Romek przeniósł działalność do Ustronia” – tymi słowami burmistrz Wisły Jan Poloczek podsumował decyzję o otwarciu nowej fabryki ZPH Pilch. Dotychczas firma Romana Pilcha mieściła się w owczarni zaadaptowanej na zakład produkcyjny. 25 marca 2011 otwarto nową siedzibę w mieście odległym o 10 km.

T

nak są ich zalety dydaktyczne. Te zabawki uczą dzieci radzenia sobie z emocjami i funkcjonowania w społeczeństwie. Robią to w sposób autentyczny, niewymuszony, bez narzucania rozwiązań. Dla rozwoju dziecka jest to bardzo ważne – podkreślała Ewa Klima. Fabryka ZPH Pilch ma powierzchnię 1700 metrów kw., z czego blisko jedna trzecia to pomieszczenia biurowe i socjalne. W porównaniu z dawnym warsztatem siedziba jest przestronna, jasna i wygodna. Sprzyja to zwiększeniu produkcji i realizacji planu, by coraz większa część towaru trafiała na polski rynek. Wybudowanie nowej siedziby było możliwe dzięki dotacjom unijnym na modernizację produkcji. – Nie mieliśmy żadnych problemów z jej uzyskaniem. Oczywiście, było trochę biurokracji, ale przy takiej inwestycji byłbym zdziwiony, gdyby było inaczej. Trzeba pamiętać o jednym: jeśli coś wpisujemy w formularz dotacyjny, to musi to mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Unia skrupulatnie sprawdza wszystko, co się napisało – opowiada Roman Pilch. Właściciel firmy niechętnie rozmawia o wydatkach związanych z wznoszeniem nowej siedziby ZPH Pilch, natomiast podkreśla, że 60% z nich pokryła Unia Europejska. – To jednak nie tylko koszty projektu i budowy – zastrzega. – Dostaliśmy dotację na unowocześnienie produkcji. Zawierają się w niej również koszty wymiany części maszyn. Krzysztof Kiniorski

ZPH Pilch przeniósł się ze zbocza stromej góry w Wiśle do niedalekiego Ustronia. Część kosztów nowej fabryki i maszyn pokryła Unia Europejska.

Fot. Branża Dziecięca (4)

eren pod tę inwestycję znalazł się w pobliskim Ustroniu. Działka w pobliżu drogi 941 do Skoczowa i Katowic, usytuowana nieopodal linii kolejowej, z dala od budynków mieszkalnych, wydaje się idealna. Łatwo do niej dojechać, a fabryka i biura wreszcie mogą mieścić się w tym samym budynku. – Schodzimy z wiślańskich grani ku ustrońskim nizinom – odpowiedział prezydentowi Wisły Roman Pilch. – Ale znacie mnie i wiecie, że moje korzenie są w Wiśle i nie da ich się stamtąd żadną siłą wytargać. Uroczystość otwarcia siedziby firmy uświetniła swoją obecnością aktorka Edyta Jungowska. Na imprezie pojawili się również przedstawiciele władz powiatowych i burmistrzowie Ustronia i Wisły. Oprawę artystyczną zapewniły przedszkolaki z filii Przedszkola nr 1 w Ustroniu. Wśród gości nie zabrakło metodyków nauczania przedszkolnego, przedsiębiorców stale współpracujących z ZPH Pilch oraz dziennikarzy. Podsumowując dotychczasową działalność firmy, Roman Pilch przypomniał, że początkowo cały towar wędrował za zachodnią granicę. – Podejmując dwadzieścia lat temu wyzwanie produkcji na eksport, jednocześnie bardzo chciałem tworzyć zabawki dla polskich dzieci. Wtedy było to kompletnie nieopłacalne. Z zadowoleniem obserwuję, że obecnie produkcja na rodzimy rynek coraz bardziej się opłaca – mówił właściciel ZPH Pilch podczas konferencji prasowej. Monika Marek, która zajmuje się w przedsiębiorstwie Romana Pilcha marketingiem, opowiedziała historię firmy i jej dwóch sztandarowych produktów: dmuchajki i góralka. O innych zabawkach mówiła Ewa Klima, metodyczka nauczania przedszkolnego. – W dobie zalewu wyrobów z plastiku produkty pana Pilcha wyróżnia jedna ważna cecha: po całym roku intensywnego używania przez trzydziestkę przedszkolaków mogą one służyć następnym dzieciom, podczas gdy inne trafiają do kosza na śmieci. Najważniejsze jed-

Roman Pilch (po lewej) rozmawia z Janem Poloczkiem i Ireneuszem Szarzcem, burmistrzami Wisły i Ustronia. 28

„Tylko proszę pamiętać, że ja umiem pisać, a kolega czytać” – zaznaczał podisnp. Jacek Bąk z cieszyńskiej policji.

Roman Pilch, Edyta Jungowska i Danuta Pilch weszli jako pierwsi do nowo otwartej hali. www.branzadziecieca.pl


Wydarzenia

Przez świat z Euro-Trade Mając 20 lat, niełatwo przyznać się do tego, że istnieją rzeczy, których nigdy się nie robiło. Firma Euro-Trade, która 29 marca zorganizowała w Warszawie konferencję prasową, już na wstępie zaznaczyła, że czyni to pierwszy raz. Oby nie ostatni, bo było ciekawie.

S

Nowa propozycja hiszpańskiej marki Jane to wózek Rider. Waży on tylko 9,5 kg i składa się do bardzo małych rozmiarów. Opatentowany system Pro sprawia, że gondolę lub nosidło można zamontować lub zdjąć, używając do tego jednej ręki. Na uwagę zasługuje również fotelik Matrix Light. Jest on o 20% lżejszy od swojego poprzednika i pozwala na przewożenie dziecka w pozycji siedzącej lub leżącej. W drugim kwartale tego roku w sprzedaży powinna się pojawić nowa baza do fotelika Matrix, wyposażona w Isofix oraz opatentowany mechanizm pneumatycznego tłoku, redukującego siłę uderzenia z zewnątrz. Z kolei Graco wprowadza na polski rynek wózek Fusio 3 w 1, Symbio z przekładaną rączką oraz fotelik Belogic, który umożliwia przewożenie tyłem do kierunku jazdy dzieci o wadze od 9 aż do 25 kg. Euro-Trade prezentował też nowe produkty swoim odbiorcom ze  sklepów dziecięcych. Po konferencji prasowej w Warszawie odbyło się spotkanie dla handlowców z Polski centralnej. Podobne imprezy zorganizowano w Krakowie i Poznaniu. Marek Jankowski

W imieniu firmy Euro-Trade konferencję prasową rozpoczął Grzegorz Głowacki, dyrektor ds. handlowych.

Fot. Branża Dziecięca (4)

potkanie w hotelu Mercure Grand miało formę wycieczki po miejscach, z których pochodzą nowości wprowadzane na rynek przez małopolskiego dystrybutora. Przy wejściu każdy uczestnik otrzymywał kartę pokładową, a moment rozpoczęcia określano jako „godzinę wylotu”. Gospodarzy reprezentował wiceprezes Rafał Goliński. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Paweł Kiciński i Katarzyna Warelis z firmy Newell Rubbermaid, Anna Maria Kallai z Graco, Thore Noll z Jane, a także Anna Flasza z Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, wspieranej przez firmę z Krakowa. Nowościami wprowadzanymi na rynek przez EuroTrade są pochodzące z Japonii wózki i foteliki Aprica i wózki Orbit Baby, modne wśród hollywoodzkich gwiazd. Duże zainteresowanie wzbudziły też nowe produkty marek znanych już w Polsce: Graco i Jane. Aprica to producent ekskluzywnych wózków i fotelików. Firma z 62-letnią tradycją ma na koncie ponad 3800 patentów. Od 30 lat współpracuje z uniwersytetami, szpitalami i ośrodkami badawczymi, szukając rozwiązań poprawiających komfort i bezpieczeństwo dzieci. Podczas konferencji zaprezentowano m.in. fotelik obrotowy Bettino Feel z wbudowanym systemem termowentylacji, który chroni malucha przed zbyt wysoką temperaturą. Umożliwia on przewożenie dziecka w trzech pozycjach: leżącej (do 9 kg), tyłem do kierunku jazdy (7-10 kg) lub przodem do kierunku jazdy (9-18 kg). Produkty Orbit Baby to połączenie wyrafinowanego wzornictwa z praktycznymi, zapewniającymi komfort rozwiązaniami. Marka podejmuje także działania proekologiczne. Artykuły Orbit Baby są wykonane z  materiałów wysokiej jakości (np. tkanin z certyfikatem Öko-Tex Standard 100). Wózków i akcesoriów tej firmy używali m.in. Jessica Alba, Matthew McConaughey czy Halle Berry. Sztandarowym produktem Orbit Baby jest wózek G2 z obrotowym siedziskiem, tłumiącym wstrząsy zawieszeniem oraz osłonką chroniącą przed promieniami UV i… fleszami aparatów paparazzich.

Rafał Goliński i Paweł Kiciński przed rozpoczęciem konferencji, pozostali „pasażerowie” zajmują miejsca. 30

O foteliku Bettino Feel opowiada Andrzej Szyfko, produkt firmy Aprica demonstruje Łukasz Chętnicki.

Wózek G2 marki Orbit Baby, używany m.in. przez hollywoodzkie gwiazdy, prezentuje Teresa Romiszewska. www.branzadziecieca.pl


Targi • Czas Dziecka w Kielcach

Pogromcy mitów Wielu krajowych przedsiębiorców powtarza z przekonaniem, że targi branży dziecięcej w Polsce nie mają szans się udać. Targi Kielce postanowiły zweryfikować ten mit – i obaliły go. Tegoroczna edycja Czasu Dziecka (1-3.04.2011) to duży krok w kierunku zbudowania w Polsce imprezy branżowej z prawdziwego zdarzenia.

Targi w Kielcach zdominowały firmy dostarczające wózki i foteliki. Około jednej trzeciej wystawców stanowiły firmy zabawkarskie, wśród których najliczniejsza była grupa oferująca zabawki drewniane.

Z

a największy sukces kieleckich targów można uznać fakt, że pojawili się na nich właściciele największych sklepów dziecięcych z całej Polski. Malkontenci z pewnością od razu dopowiedzą, że przyciągnęła ich konferencja z okazji 20-lecia Marko (patrz str. 40), a nie sam Czas Dziecka – i będzie w tym sporo racji. Organizatorom targów byłoby trudno przyciągnąć na drugą edycję imprezy tak atrakcyjną grupę odwiedzających. Tym bardziej trzeba docenić fakt, że wybrali oni do współpracy partnera strategicznego, który zdołał tego dokonać. Jeszcze kilka miesięcy temu w branży panowało przekonanie, że organizowanie w Polsce targów branżowych nie ma sensu, bo na pewno nie zjawią się na nich przedstawiciele sklepów. Dziś już wiadomo, że to nieprawda. Wśród odwiedzających byli m.in. członkowie Probaby PSD. Grupa ta, zrzeszająca 22 doświadczone firmy, prowadzące 58 dużych salonów dziecięcych, poza spotkaniem we własnym gronie ustalała warunki współpracy z wybranymi kontrahentami i składała zamówienia.

m.in. producenci wózków dziecięcych z Włoch (Cam il Mondo del Bambino) i Niemiec (Hartan) oraz białoruski potentat zabawkarski – Polesie. Swoje stoiska miały także duże firmy zabawkarskie: Haba, Playmobil oraz Simba Dickie Group. Mimo wcześniejszych zapowiedzi na targach nie pojawiło się Lego, które miał reprezentować Moneks 1. Przedstawiciel chorzowskiego dystrybutora kilka miesięcy wcześniej w rozmowie z „Branżą Dziecięcą” potwierdzał obecność w Kielcach. Przyczynę późniejszej rezygnacji określił dwoma słowami: „cięcie kosztów”. Dopisały za to polskie firmy oferujące zabawki drewniane (Alberta, Ebulobo, Etna, Gepetto z Warszawy, Geppetto z Łodzi, MB Creations, ZPH Pilch, WIT), pluszowe (Adam’s, Axiom), licencyjne (Computex, Vision One), plastikowe (Hemar, Polesie), kreatywne i rozwojowe (Domos, Labopak, Zabawki Progresywne), a także rowerki i jeździki (AMP Bike, Radio Flyer, Supertoys), modele zdalnie sterowane (RC Matsu, Sundragosa) i inne (Eko Zabawki, Marko, Matex, Tootiny). Niektórzy kręcili nosami, że nie ma Mattela, Hasbro czy innych światowych gigantów. Ale to tak, jakby oczekiwać, że na otwarcie każdego kościoła będzie jeździł sam papież. Czas Dziecka miał swoją premierę zaledwie rok temu i dopiero zaczyna budować swoją pozycję na polskim rynku. – O atrakcyjności targów stanowi właśnie to, że można na nich zobaczyć rzeczy niedostępne na co dzień. Każdy wie, jak wyglądają klocki Lego czy lalka Barbie. A tu można znaleźć coś innego, czym sklep naprawdę ma szansę się wyróżnić – komentowała Beata Sieradzka z toruńskiej firmy Esto. Choć na targach zjawiło się wielu producentów zabawek, Czas Dziecka zdominowały firmy dostarczające artykuły dziecięce – zarówno te wytwarzane w kraju,

Na uwagę zasługuje również grono targowych wystawców. W porównaniu z ubiegłoroczną edycją Czasu Dziecka mniej było „wypełniaczy” w postaci stoisk rozmaitych fundacji, stowarzyszeń czy przedszkoli. Ich miejsce zajęły polskie firmy, które dotąd można było spotkać raczej na targach za granicą, takie jak Amy, Axiom, Baby’s Zone, Gepetto, Hemar czy Tako. Wśród większych wystawców międzynarodowych byli 32

Fot. Branża Dziecięca (2)

Mniej „wypełniaczy”

Czas Dziecka odbywał się w halach E i F – najnowocześniejszych obiektach Targów Kielce, oddanych do użytku w ubiegłym roku. www.branzadziecieca.pl


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

„Branża Dziecięca” zorganizowała na targach konferencję dla handlowców. Uczestnicy mogli dowiedzieć się, jak prostymi sposobami mogą zwiększyć sprzedaż w swoich sklepach.

Branża kontra cywile Kieleckie targi trwały trzy dni. Choć w żadnym z oficjalnych materiałów nie wskazano takiego podziału, wiele osób zakładało, że piątek będzie przeznaczony tylko dla odwiedzających z branży, a w weekend na Czas Dziecka przybędą rodzice z dziećmi. Ostatecznie okazało się, że przedstawiciele sklepów byli obecni na imprezie przez wszystkie trzy dni, a „cywile” pojawiali się w hali targowej również w piątek. Nie wszystkim się to podobało. – Fakt obecności na targach branżowych dzieci dotykających każdej zabawki na stoisku i wyciągających ręce po darmowe gadżety to kompletne nieporozumienie. Musieliśmy ogrodzić swoje stoisko specjalną folią, by nie stracić połowy towaru, który przywieźliśmy z  zamiarem pokazania go kontrahentom – łapał się za głowę Tadeusz Wojtkowiak, właściciel firmy WIT. Tę wadę targów wskazywali również inni uczestnicy. Byli jednak i tacy, którzy dostrzegali plusy obecności dzieci. Janusz Musioł z Marko stwierdził, że to właśnie najmłodsi odwiedzający przekonali go do wprowadzenia na rynek pluszaków YooHoo. – Zabrałem je na targi na próbę, ale

Fot. Branża Dziecięca

jak i importowane. Najbardziej widoczni, choćby ze względu na gabaryty swojego towaru, byli dostawcy wózków: Baby Active, Bertoni Polska, Cam il Mondo del Bambino, Car-Active, Coto Baby, El-Jot Janeczek, Euro-Trade, Hartan, Izacco, Polak oraz Tako. Nie zabrakło też fotelików samochodowych, mebli, akcesoriów oraz odzieży dla niemowląt.

bez przekonania. A tu niespodzianka. Okazało się, że żadne dziecko nie przeszło obok nich obojętnie. Jedna z naszych kontrahentek też zwróciła na to uwagę. Powiedziała mi, że gdyby nie widziała, jak dzieci reagują na ten towar, nigdy by go nie zamówiła – relacjonował. Dodajmy, że akurat szef Marko miał istotny powód, żeby narzekać na niesforne maluchy. Na sąsiednim stoisku najmłodsi testowali autka akumulatorowe i co chwilę któryś z nich wjeżdżał w ekspozytory ze smoczkami należące do firmy Janusza Musioła. Profesjonalne targi to nie tylko stoiska, lecz również szkolenia i wykłady, czyli fachowa wiedza. Poza prezentacjami produktowymi firm Amy i Marko, a także konsultacjami dotyczącymi bezpiecznego przewożenia dzieci w samochodach (fotelik.info) i zdrowego snu maluchów (Woolstar), w programie Czasu Dziecka znalazły się dwie konferencje. Pierwsza, odbywająca się

reklama

Branża Dziecięca 3/2011

33


Targi • Czas Dziecka w Kielcach

Fot. Branża Dziecięca (4)

w piątek, była kierowana do nauczycieli i dyrektorów placówek oświatowych. Adresatami drugiej, sobotniej, byli handlowcy. Spotkanie zatytułowane „Branża Dziecięca – sprzedawaj więcej”, przygotowane przez naszą redakcję, składało się z czterech modułów. O badaniach bezpieczeństwa produktów dziecięcych na przykładzie smoczka i nosidła opowiadała dr inż. Beata Grynkiewicz-Bylina z laboratorium Komag w Gliwicach. Joanna Turlejska z VM Studio doradzała, jak zaaranżować przestrzeń w sklepie, by zwiększyć sprzedaż. O tym, dlaczego klienci boją się kupować i jak handlowcy mogą pomóc im w przezwyciężaniu tych obaw, mówił Marek Jankowski z „Branży Dziecięcej”. W ramach podsumowania konferencji odbyła się dyskusja panelowa z udziałem doświadczonych przedsiębiorców (relacja na str. 38). Wzięło w niej udział ok. 30 słuchaczy. Być może nie jest to imponujący wynik, ale biorąc pod uwagę fakt, że było to pierwsze tego typu wydarzenie podczas Czasu Dziecka, nie ma się czego wstydzić.

Karkówka – palce lizać Targi byłyby niekompletne, gdyby nie odbyło się na nich spotkanie integracyjne wystawców i zaproszonych gości. Galę Biznesu zorganizowano w czterogwiazdkowym hotelu Uroczysko w podkieleckiej Cedzynie. Rozpoczęła się ona od wręczenia medali i wyróżnień (patrz ramka). Później przyszedł czas na zabawę. Goście mieli do dyspozycji parkiet i suto zastawione stoły. Wystawcy z Białorusi, choć były to już ich trzecie targi w Polsce, zachwycali się potrawami z grilla. – Pierwszy

raz w życiu jem karkówkę. I mogę powiedzieć, że dopiero dziś dowiedziałem się, co to jest dobre jedzenie – komentował Alieksandr Subota z Polesia. Na imprezie odbył się też gromko oklaskiwany występ tancerek. W pewnym momencie na sali pojawił się wielki tort urodzinowy od Targów Kielce dla Marko. Późniejsze wydarzenia nie wszyscy pamiętają równie dokładnie, więc żeby uniknąć posądzeń o konfabulację, nie zrelacjonujemy przebiegu zabawy. Pod względem organizacyjnym Czas Dziecka można uznać za imprezę na bardzo wysokim poziomie. Goście targów wskazywali jednak pewne niedociągnięcia. Najczęściej narzekano na restaurację znajdującą się w hali F, od niedawna prowadzoną przez nowego ajenta. Na szczęście w sąsiednim budynku odbywały się targi EcoFamily, więc wystawcy dożywiali się oferowanymi tam próbkami potraw lub kupowali porcję ekologicznych pierogów, o połowę tańszych niż najmniej kosztowne dania w targowej restauracji. Organizatorzy Czasu Dziecka w przyszłości powinni też zadbać o lepsze oznakowanie sal konferencyjnych, ponieważ niektórzy uczestnicy imprezy mieli problemy z trafieniem do właściwych lokali. Mimo tego rodzaju drobnych uchybień Targi Kielce to solidna firma, profesjonalnie realizująca wielkie imprezy branżowe, od targów rolniczych, przez sakralne, aż po militarne. Świetna organizacja jest widoczna na każdym kroku. – Poszedłem do obsługi, żeby zgłosić jakąś drobną potrzebę techniczną. Monter był na miejscu, zanim zdążyłem wrócić na stoisko – opowiadał Tomasz Świergolik z Marko.

Udawałem, że mieszkam w domu

Tomasz Krawiec Menedżer targów Czas Dziecka

Tegoroczny Czas Dziecka oceniam znacznie lepiej niż poprzednią edycję. Powodzenie zawdzięczamy przede wszystkim wystawcom. Na targach pojawiły się wiodące polskie firmy z branży, które w zeszłym roku jeszcze się wahały, nie chciały ryzykować. Po zakończeniu targów słyszałem od przedstawicieli tych przedsiębiorstw same ciepłe słowa, co szczególnie mnie cieszy. Zapewniali oni również, że w przyszłym roku znowu do nas przyjadą. Na uwagę zasługuje fakt, że były to targi w znacznie większym stopniu biznesowe niż poprzednie. Tegoroczna edycja była także ciekawsza pod względem estetycznym, bo firmy aranżują stoiska z pomysłem. Pozytywnie zaskoczył mnie też udział w targach wielu cudzoziemców: Białorusinów, Czechów, Rosjan, Litwinów, Włochów i innych gości z zagranicy. Dzięki temu imprezę można uznać za wydarzenie o międzynarodowym charakterze. Targi trwały trzy dni, natomiast przygotowania do nich – rok. Cały czas przyświecała nam myśl, że mamy stworzyć zupełnie nowy w Polsce standard. Pracując nad stworzeniem (w perspektywie trzech, czterech lat) pierwszego w kraju wydarzenia o charakterze wyłącznie branżowym, mamy do pokonania zupełnie inne problemy niż organizatorzy tak powszechnych targów konsumenckich. Ale wiemy, że to krok w dobrym kierunku, więc kontynuujemy rozpoczęty marsz, nawet jeżeli niektórzy uważają, że tempo jest zbyt wolne. Wolimy iść powoli i ostatecznie odnieść sukces, niż w pośpiechu przeoczyć

34

jakąś istotną kwestię. Podglądamy najlepszych światowych organizatorów, rozmawiamy z wystawcami, słuchamy głosów patronów medialnych. Aby osiągnąć poziom realizacji targów biznesowych, jakim możemy się przypatrywać w Europie, potrzeba czasu i długofalowego myślenia. Nie mamy ambicji konkurowania z Kolonią czy Norymbergą, bo to nie nasza liga. Ale możemy, jak sądzę, być liderem targowym w tej branży dla Wschodu, Południa i Centrum Europy. W tym celu powinniśmy bezwzględnie przesunąć termin targów i oddzielić dni branżowe od konsumenckich. W przyszłym roku Czas Dziecka będzie rozpoczynał sezon targów dziecięcych w Polsce – odbędzie się w dniach 2-4 marca. W piątek i sobotę do budynku nie wejdzie nikt, kto wcześniej się nie zarejestruje. Oznacza to, że do hali dostaną się wyłącznie przedsiębiorcy. Klienci indywidualni będą uprzejmie zapraszani na niedzielę. Jeśli tego dnia na imprezę będzie chciał przyjść również przedsiębiorca z branży, otrzyma zupełnie inny identyfikator niż przysłowiowy Kowalski. Jak przeżyłem te targi? Udawałem, że mieszkam w domu. Rodzina bardzo mnie wspierała. Rozumiała, że nie może być inaczej, bo po roku przygotowań nie zostawia się wszystkiego, dlatego że jest fajrant. O trzeciej nad ranem, wracając z pracy po kolejnym targowym dniu, postanowiłem odpocząć w parku. Kiedy siedziałem na ławce, podeszło do mnie dwóch dżentelmenów, którzy najwyraźniej mieszkali na pobliskich ławkach. Chyba chcieli się przedstawić nowemu – jak sądzili – sąsiadowi. Pozwoliłem sobie na uwagę, że park nocą jest bardzo piękny i że to o tej porze idealne miejsce dla kogoś tak zmęczonego jak ja. Wtedy stracili zainteresowanie: „Eeee, my tu jesteśmy codziennie i codziennie jesteśmy zmęczeni”.

www.branzadziecieca.pl


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

Na wysokich obrotach

Targowe nagrody Najlepsze produkty – zdobywcy Medali Targów Kielce

Zestaw Crocopen Jumbo Interaktywny system edukacyjny Importer: Marko

Smoczek Mam Perfect Smoczek dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy Dystrybutor: MG Baby

Magiczna Skrzynka Zestaw do gier planszowych Producent: ZPH Pilch

Najlepsze produkty – wyróżnienia ŠŠ Spray dezynfekujący do zabawek Bentley Organic (EkoMaluch) ŠŠ Klocki Wedgits Starter Tote (Zabawki Progresywne) ŠŠ Drewniane przykręcanki (MB Creations) ŠŠ Radio Flyer Twist Trike (Radio Flyer) Najładniejsze stoiska Medal Targów Kielce – Cam il Mondo del Bambino Wyróżnienia ŠŠ Formaster ŠŠ Izacco ŠŠ Polesie ŠŠ Tako Fot. Targi Kielce

Z informacji, jakie udało nam się uzyskać, wynika, że opłaty w przyszłym roku mają pozostać na podobnym poziomie. Dla Targów Kielce nowa impreza to inwestycja, która zwraca się z upływem lat. Prognozy w kwestii jej powodzenia są optymistyczne – spośród tegorocznych wystawców 68% od razu zadeklarowało, że będzie mieć swoje stoiska na przyszłorocznej edycji Czasu Dziecka. Pozostałe 32% potrzebuje czasu do namysłu. Ani razu nie padło zdecydowane „nie”. Udział w targach branżowych też przecież jest inwestycją. Marek Jankowski Krzysztof Kiniorski

reklama

Choć zrealizowanie Czasu Dziecka z pewnością nie było dla organizatora największym z wyzwań, nie potraktował on zleceniodawcy niepoważnie. Poziom imprezy był dowodem nie tylko na fachowość, ale i ogromne zaangażowanie wszystkich odpowiedzialnych za jej przebieg. Menedżer targów Tomasz Krawiec był tak pochłonięty doglądaniem każdego szczegółu organizacji, że dwukrotnie zgubił telefon (za każdym razem na krótko, bo wokół nie brakowało uczciwych znalazców), a w pewnym momencie stracił głos (to również nie trwało długo – po zastosowaniu naturalnych środków wspomagających, czerpiących z ludowych tradycji, odzyskał pełną sprawność). Wśród uwag zgłaszanych przez wystawców powtarzał się postulat o przyciągnięcie większej liczby gości biznesowych. Trudno nie przychylić się do tej propozycji – dla wystawców każdy kolejny odwiedzający to przecież potencjalny nowy kanał sprzedaży. Nie oznacza to jednak, że tegoroczna frekwencja była rozczarowująca. W  ankietach przeprowadzanych przez organizatorów jako jedne z największych atutów Czasu Dziecka wskazywane były właśnie duża liczba odwiedzających i dobra promocja. – Byłem zaskoczony, że przyjechało tak wielu konkretnych, poważnych odbiorców. Z myślą o nich zabraliśmy na targi 40 segregatorów z naszą kompletną ofertą. Zakładałem, że rozdamy najwyżej dziesięć. Tymczasem w sobotę po południu nie został nam ani jeden – opowiadał Maciej Majcherczyk, właściciel Amy. Z kolei Michał Pańkowski z Labopaku podsumowywał: – Piątkiem byłem trochę rozczarowany, w sobotę było już lepiej, a po niedzieli mogę stwierdzić, że jestem całkiem zadowolony – stwierdził. Wśród pozytywnie zaskoczonych był też Jakub Bochenek z firmy Tuban. Ponieważ nie doszacował liczby targowych gości, w sobotni wieczór, zamiast wypoczywać po drugim dniu imprezy, musiał jechać do Krakowa, żeby uzupełnić zapasy. – Jest szansa, że te targi się rozwiną. Impreza ma potencjał, ceny stoisk są naprawdę przystępne. Oby tylko organizatorom nie przyszło do głowy, by je podnieść – dzieliła się swoimi obawami Beata Sieradzka z Esto.

Branża Dziecięca 3/2011

35


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

MG Baby: Agnieszka Tondos i Piotr Nasalski

ZPH Pilch: Danuta Pilch

Hartan: Dieter Winkler

Targi Kielce: prezes Andrzej Mochoń

Edu Kids: Radosław Trzoch

Eko-Zabawki: Joanna Gut

Drewnostyl: Anna Kowalczyk i Iwona Brzyk

Polesie: Jurij Leoniuk i Alieksandr Subota

Hemar: M. i H. Musialikowie, M. Mrówka i A. Wróblewska

Cam: Gianluca Migliorisi i Gianfranco Rho

Coto Baby: Sergiusz Gadula

Bertoni Polska: Paweł Wodnicki i Joanna Lubieniecka

SkipWish: Magdalena Żarska i Marta Kruk

Playmobil: Stanisław Tereszkiewicz

Al-bis: Maciej Hryncewicz, Tomasz Ptak i Jacek Kubiak

Adam’s: dzieci wśród pluszowych misiów

Komag: dr Beata Grynkiewicz-Bylina

Fot. Branża Dziecięca (18)

Janusz Musioł (Marko) i Tomasz Krawiec (Targi Kielce)

36

www.branzadziecieca.pl


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

WIT: Tadeusz Wojtkowiak

Tublu: Karolina Urbańska

Helve: Maciej Borowiec

El-Jot: Agnieszka Janeczek-Sobieraj

Baby’s Zone: Krzysztof Ell

Computex: Piotr Pasik, Patrycja Rak, Darth Vader i Terminator

Axiom: Krzysztof Słowik

Izacco: Tomasz Leśniak, Mariusz Peciak i Marlena Żerucha

Seven Polska: Rafał Goldmann i Katarzyna Sarnat

Euro-Trade: Jerzy Pawlak, Elżbieta Nagwizda i Michał Tutaj

Etna: Zbigniew Przepiórski i Karol Laskowski

Hevea Materace: Cezary Martynowicz

AMP Bike: Anna Siulczyńska

Martello: Alekandra Zielińska

Ringpol: Katarzyna Skulich i Paweł Bożek

Renata Wąchała (Gepetto) i Anna Kubica (Alberta)

Tuban: Barbara Pustelnik

Fot. Branża Dziecięca (18)

Tako: Monika Piotrowska i Liliana Belicka

Branża Dziecięca 3/2011

37


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

Praktycy dla praktyków Jak umiejętnie ciąć koszty? Które oszczędności przynoszą więcej szkód niż pożytku? Czy szkolenia pracowników mają sens? Co przeszkadza wielu sklepom w rozwinięciu skrzydeł? Na te i podobne pytania odpowiadali na targach Czas Dziecka w Kielcach dystrybutorzy, którzy poza stałym kontaktem ze sklepami z całej Polski mają także doświadczenie w prowadzeniu własnych punktów detalicznych.

D

yskusja „Praktycy dla praktyków. Dlaczego jedne sklepy zarabiają, a inne bankrutują?” odbyła się w drugim dniu kieleckich targów (w sobotę 2.04). Była zwieńczeniem konferencji „Branża Dziecięca – sprzedawaj więcej” zorganizowanej przez naszą redakcję. Rozmowie trójki zaproszonych gości: Karin Trzoch (Edu Kids), Wojciecha Kondrackiego (Russell) i Janusza Musioła (Marko) przysłuchiwali się właściciele tradycyjnych i internetowych sklepów, a także szefowie firm dystrybucyjnych, którzy mogą wykorzystać pozyskane informacje we współpracy ze swoimi partnerami handlowymi.

Personel – koszt czy inwestycja? Na czym sklepy z zabawkami i artykułami dziecięcymi mogą oszczędzać bez szkody dla jakości obsługi klientów? Według Wojciecha Kondrackiego z firmy Russell dość częstym problemem jest przerost zatrudnienia. Niektórzy właściciele postępują tak, jakby liczbą sprzedawców można było nadrobić braki w ich wyszkoleniu, a to niestety niemożliwe. – Wiele razy byłem w takiej sytuacji: wchodzę do sklepu i widzę trzy czy cztery młode dziewczyny, które zamiast zainteresować się klientem, plotkują sobie w najlepsze. A kiedy o coś pytam, najczęściej okazuje się, że ich wiedza o towarach ogranicza się do znajomości informacji zawartych na pudełku. Utrzymywanie takiego personelu to koszt, który nie przekłada się na sprzedaż – stwierdził właściciel firmy Russell. Od razu jednak dodał, że znacznie dłuższa jest lista tych elementów, na których nie należy oszczędzać. Jeden z nich to wystrój sklepu. – Robimy to raz, więc postarajmy się – postulował. Tego samego zdania był Janusz Musioł: – Sklepy chętnie biorą od dostawców darmowe ekspozytory lub półki. Ale jeżeli wystrój sklepu opiera się głównie na nich, klient ma wrażenie kompletnego chaosu. Nie warto też oszczędzać na szkoleniach personelu, przy czym handlujący powinni dysponować nie tylko podstawowymi informacjami o produktach. – Sprzedajemy rzeczy bardzo wysokiej jakości, a co za tym idzie, stosunkowo drogie. Żeby przekonać klienta, że warto więcej zapłacić za towar, musimy mieć argumenty – wyjaśniała Karin Trzoch. – Zawsze interesowałam się wystrojem wnętrz. Korzystam z tej wiedzy w sprzedaży 38

© Wacpan | Dreamstime.com

mebli. Wiem, z jakiego rodzaju drewna są wykonane poszczególne produkty. Potrafię też powiedzieć, czym się od siebie różnią, które są obecnie modne itd. – deklarowała właścicielka Edu Kids. Wielu właścicieli sklepów uważa, że szkolenie ekspedientów oznacza niepotrzebny wydatek, bo wśród pracowników obserwuje się dużą rotację. Czy jednak istnieje inne rozwiązanie? Według amerykańskich badań ekspedienci, którzy dobrze znają oferowane produkty, osiągają nawet kilka razy lepsze wyniki sprzedaży niż ich niewykwalifikowani koledzy. Nie inwestując w szkolenia, nie wydajemy więc pieniędzy, ale to nie znaczy, że ich nie tracimy.

Wirtualny magazyn Ciekawy sposób na znajdowanie utalentowanych sprzedawców podpowiedział uczestnikom dyskusji Wojciech Kondracki: – Zdarzyło mi się kiedyś trafić w Media Markt na naprawdę świetnego sprzedawcę. Jego wiedza o produktach i sposób rozmowy ze mną jako klientem robiły wrażenie. Zostawiłem mu wizywww.branzadziecieca.pl


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

tówkę i powiedziałem: „Jeżeli będziesz kiedyś szukał pracy – zadzwoń”. Po pewnym czasie rzeczywiście odezwał się, a potem zaczął pracować dla nas. Podczas dyskusji nie można było pominąć kwestii konkurencji sklepów tradycyjnych i internetowych. – Sprzedaż internetowa może zniszczyć markę – ostrzegał Janusz Musioł. – Popatrzmy na przykład na foteliki samochodowe. Rodzic nie kupi tego typu produktu, dopóki nie zobaczy go na własne oczy, a najlepiej – sprawdzi, czy pasuje do jego auta. Ale jeżeli wszyscy będą tak robić, po czym kupować wypróbowane artykuły w internecie, sklep stacjonarny przestanie zamawiać asortyment, który się nie sprzedaje, a wtedy internetowy odpowiednik też nie będzie miał klientów. Karin Trzoch, która poza zajmowaniem się dystrybucją od 7 lat prowadzi sklep internetowy, ostrzegała wirtualnych sprzedawców przed niedoszacowywaniem kosztów działalności. – Jeżeli handluje się w sieci, też trzeba mieć magazyn, a w nim przynajmniej te produkty, które sprzedają się na bieżąco. Jest mnóstwo sklepów, które ściągają towar od dostawców dopiero po zamówieniu od klienta, ale w ten sposób nie da się wygrać z konkurencją. Poza posiadaniem powierzchni magazynowej trzeba też ciągle inwestować w reklamę i pozycjonowanie wyników w wyszukiwarkach. Nie radzę też kopiować opisów produktów z innych sklepów. Trzeba popracować nad własnymi. Kiedyś pewien sklep, w którym wszystkie opisy były skopiowane z naszej witryny, z dnia na dzień spadł w Google z pierwszej strony na szary koniec. Jego właściciele myśleli pewnie, że to nasza „zasługa”. Prawda jest taka, że wyszukiwarka monitoruje takie wydarzenia i odpowiednio na nie reaguje. Sklep, o którym mowa, musiał później miesiącami słono płacić za reklamę, bo inaczej żaden klient by do niego nie trafił.

Długi to nie koniec świata Zarządzanie zapasami jest piętą Achillesową również wielu tradycyjnych sklepów. – Nie sprzeda się produktu, którego nie ma na półce. Kiedy nasz przedstawiciel odwiedza sklep, często słyszy: „Tego nie potrzebujemy, mamy jeszcze dwie sztuki”. Tyle artykułów może się sprzedać tego samego dnia, a handlowiec przyjedzie za dwa tygodnie. To znaczy, że na pół miesiąca sklep zostanie bez towaru, którym klienci są zainteresowani – przekonywał Wojciech Kondracki. Podał też przykład, jak wiele można skorzystać na oferowaniu tego, czego nie ma konkurencja. – Sprzedajemy kolekcje upominków, które są dostępne na rynku tylko przez określony czas. Czasami towar niedostępny już w Wielkiej Brytanii ktoś zamawia u nas w setkach sztuk, bo klienci ciągle go szukają. – Takich przykładów jest więcej – uzupełnia Janusz Musioł z Marko. – Dla naszych partnerów handlowych organizujemy często akcje, w których nagrodami są atrakcyjne wycieczki. Regułą jest, że jeżeli ktoś wygra taki wyjazd, to w następnym sezonie jego sprzedaż spada praktycznie do zera. Dlaczego? Bo poluje na nagrodę od innego dostawcy. Równocześnie przestaje sprzedawać markę, do której wcześniej przekonał wielu klientów. To nie jest perspektywiczne myślenie. Wojciech Kondracki przekonywał właścicieli sklepów z zabawkami, że nie powinny bać się składania duBranża Dziecięca 3/2011

Zarządzanie zapasami jest piętą Achillesową wielu sklepów. Jeżeli klienci nie znajdują tego, po co przyszli, najczęściej idą do konkurencji. Warto więc myśleć o zaopatrzeniu zanim towar się skończy.

Fot. Branża Dziecięca

żych zamówień przed Gwiazdką. – W grudniu hurtownie są oblężone, wszędzie brakuje towaru. Jeżeli tylko można sobie na to pozwolić, warto „zatowarować” się „na maksa”, najlepiej tak, żeby zostało na styczeń. Wtedy dostawcy robią inwentaryzacje. Mają puste magazyny, więc są problemy z zaopatrzeniem. Spora część dyskusji była poświęcona problemom ze ściąganiem należności. – Jeżeli mają państwo w firmie problem i nie możecie nam zapłacić, to zadzwońcie – apelował Janusz Musioł. – Powiedzcie, o co chodzi, zaproponujcie inny realny termin albo spłatę w ratach. Zawsze znajdziemy jakiś sposób. Najczęściej, niestety, jest tak, że w razie problemów albo przestajecie odbierać od nas telefony, albo znajdujecie jakieś wymówki, które są kompletnie niewiarygodne. To najgorsze, co można zrobić, bo w ten sposób tracimy do was zaufanie. Sam byłem kilka razy w bardzo trudnej sytuacji, raz niemal doszło do zamknięcia firmy, ale jakoś udało się ją uratować. My naprawdę rozumiemy, że kłopoty finansowe to nie koniec świata i że można je pokonać. Tego samego zdania była Karin Trzoch: – Nigdy nie owijam w bawełnę i nie wstydzę się tego, że jako firma popełnialiśmy błędy. Kiedy otwieraliśmy dwa sklepy w galeriach handlowych, na ich urządzenie wydaliśmy około 400 tysięcy złotych. Nie mieliśmy jeszcze wtedy doświadczenia i ustaliliśmy za niskie marże. Wyciągnęliśmy wnioski z tych błędów. Jeżeli dziś ktoś pyta mnie o radę w kwestii prowadzenia sklepu, chętnie dzielę się swoimi doświadczeniami, bo pamiętam, co wtedy przeżywałam. Niestety, u nas ciągle za najlepszego biznesmena uważa się tego, który nie płaci podatków. Marek Jankowski Uczestnicy dyskusji

Karin Trzoch Właścicielka firmy Edu Kids. Od 6 lat dystrybuuje w Polsce m.in. drewniane zabawki i meble niemieckiej firmy Haba oraz lampki Niermann. Przez 18 lat prowadziła w warszawskich centrach handlowych własne sklepy dziecięce.

Wojciech Kondracki Współwłaściciel firmy Russell, działającej od 13 lat. Przedsiębiorstwo początkowo prowadziło sklepy z zabawkami w centrach handlowych. Obecnie zajmuje się importem i dystrybucją produktów takich marek jak 4M Development, 4D Master, Carte Blanche czy Crayola.

Janusz Musioł Współwłaściciel firmy Marko, która w tym roku obchodzi 20-lecie istnienia. Poza importem i dystrybucją zabawek i akcesoriów dziecięcych wielu znanych marek (m.in. Tiny Love, K’s Kids, BeSafe, Red Castle, Nuby) firma prowadzi własny sklep w Wodzisławiu Śląskim.

39


Targi  Czas Dziecka w Kielcach

Marko szkoli i świętuje

Fot. Branża Dziecięca (3)

Podczas styczniowych targów w Hongkongu jeden z wystawców zapytał Janusza Musioła, z iloma sklepami w Polsce współpracuje jego firma. Ten po sekundzie zastanowienia odpowiedział: „Ze wszystkimi, które się liczą”. Lista gości obecnych na konferencji Marko w Kielcach świadczy o tym, że w jego słowach nie było przesady.

Szkolenie z bezpiecznego przewożenia dzieci w fotelikach BeSafe z udziałem dziecięcych statystów.

S

Jeden z uczestników konferencji, Krzysztof Glück, zdmuchuje świeczki na torcie K’s Kids który dostał z okazji urodzin.

woje 20-lecie firma Marko rozpoczęła szkoleniami dla sprzedawców fotelików i zabawek dla najmłodszych dzieci, prezentacją tegorocznych nowości oraz bankietem w klimacie PRL-u. Dwudniową konferencję zorganizowano w dniach 30.03-01.04 – przy okazji targów Czas Dziecka w Kielcach. Pojawili się na niej właściciele największych polskich sklepów dziecięcych. Ponad stu gości zarezerwowało miejsca co najmniej miesiąc przed imprezą, choć wiele osób zwleka do ostatniej chwili. Początkowo konferencję miano zorganizować w hotelu obok centrum wystawienniczego. Okazało się jednak, że budynek nie dysponuje salą, w której pomieściliby się wszyscy chętni. Ostatecznie spotkanie odbyło się w budynku Targów Kielce. Organizator wynajął w tym celu salę oferującą do 300 miejsc siedzących. Pierwszy dzień konferencji rozpoczął się od prezentacji tegorocznych nowości Marko. Najważniejszą z nich jest mówiące pióro Crocopen – interaktywny system edukacyjny. Debiut zabawki na rynku można uznać za wyjątkowo udany. Została ona nagrodzona Medalem Targów Kielce jako jeden z trzech najciekawszych produktów prezentowanych na Czasie Dziecka. Zdecydowanie więcej czasu poświęcono jednak fotelikom BeSafe, których Marko jest wyłącznym dystrybutorem w Polsce. Nową kolekcję zaprezentował Martin Moe, menedżer ds. eksportu norweskiej firmy. W stwierdzeniu, że bezpieczeństwo to obsesja Skandynawów, nie ma przesady. Dlatego też poza zademonstrowaniem nowości spod znaku BeSafe zorganizowano pięciogodzinne szkolenie poświęcone właśnie temu zagadnieniu. Kurs prowadzony przez Pawła Kurpiewskiego i Marka Plonę z portalu fotelik.info miał wyjątkową oprawę. W roli statystów wystąpiły dzieci, a podczas zajęć praktycznych wykorzystywano nie tylko specjalne fotele prezentacyjne, lecz także samochody zaparkowane przed budynkiem.

40

Paniom przybyłym na bankiet Janusz Musioł wręczał goździki. Jak w czasach PRL-u – łodygą do góry.

Pierwszy dzień konferencji zakończył się bankietem przypominającym czasy PRL-u. Ekipa Marko zaprezentowała się w białych koszulach oraz czerwonych beretach, apaszkach i krawatach. Szef firmy Janusz Musioł uzupełnił ten zestaw o kubańskie cygaro. Ruchem sprawnie sterował umundurowany funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej. Jednak w przeciwieństwie do czasów socjalistycznych jedzenia i napojów nie brakowało. A jeżeli komuś było mało, miał szansę wygrać kartki na alkohol w organizowanych konkursach. Były wyścigi traktorzystek, sztafeta po papier toaletowy oraz konkurs w jedzeniu kaszy sztućcami połączonymi łańcuchem. Pracownicy Marko, wspierani przez Martina Moe, przygotowali też fotelikowy pokaz, podczas którego jeszcze raz zaprezentowano nowości BeSafe. Wśród partnerów handlowych wodzisławskiej firmy rozlosowano udział w spływie kajakowym na Litwie. Zwycięzcami okazali się: Aico, Hadri, Mamoja i Akpol. Wykłady zaplanowane na drugi dzień konferencji (a zarazem pierwszy dzień targów Czas Dziecka) odbywały się już w hali targowej – obok stoiska Marko. Prezentację na temat roli zabawek edukacyjnych w nauce języków obcych przedstawiła Karen Wong, dyrektor firmy K’s Kids, która specjalnie w tym celu przyleciała do Polski z Hongkongu. Spośród wielu demonstrowanych zabawek najlepiej zapamiętany zostanie zapewne śpiewający tort urodzinowy. Janusz Musioł uroczyście wręczył przedmiot uczestniczącemu w konferencji Krzysztofowi Glückowi z firmy Glück, który tego dnia skończył 39 lat. Później torty z okazji 20-lecia Marko otrzymali wszyscy obecni na sali goście. Kielecka konferencja oficjalnie rozpoczęła jubileusz, który będzie trwał 12 miesięcy. Jego finałem ma być wyjątkowa impreza, na którą Marko zaprosi dwudziestu najlepszych partnerów handlowych. Marek Jankowski www.branzadziecieca.pl


Przegląd rynku  Zabawki do piasku

Nazwa Grupa wiekowa Wymiary Rodzaj grafiki Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Nazwa Grupa wiekowa Wymiary Rodzaj grafiki Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Nazwa

Komplet piaskowy „Ryby”

Komplet piaskowy „Kid Cars Sport”

Śruba Archimedesa (art. 4886)

Lejek do piasku (art. 4853)

1+

1+

3+

3+

1+

35,5×23 cm

35,5×23 cm

38×24×36 cm

16 cm

25 cm

IML

IML

brak

brak

brak

ok. 20 zł

ok. 20 zł

290 zł

26 zł

30,14 zł

Fabryka Zabawek Wader www.wader-wozniak.pl

Fabryka Zabawek Wader www.wader-wozniak.pl

Haba / Edu Kids www.edukids.eu

Haba / Edu Kids www.edukids.eu

Vikingtoys / Dante www.dante.com.pl

Spychacz plastikowy

Taczka Cars (licencja Disneya)

Wiaderko z konewką i akcesoriami (licencja Disneya)

Zestaw piasek duży D06

Taczka „Bączek” z akcesoriami

1+

odpowiednie poniżej 36 miesięcy

odpowiednie poniżej 36 miesięcy

3+

3+

25 cm

64,28×29,4×29,3 cm

24×14 cm

245×320 cm

510×330×240 cm

brak

IML

IML

brak

brak

30,14 zł

26,50 zł

12,99 zł

6,45 zł

15,62 zł

Vikingtoys / Dante www.dante.com.pl

Brimarex www.brimarex.pl

Brimarex www.brimarex.pl

Zabawkarstwo Wojciech Bączek

Zabawkarstwo Wojciech Bączek

Komplet „Zamek” (8 elementów w plecaku)

Zestaw mały „3D” z formułą

Spiderman & Friends (duży zestaw z małą konewką)

3+

3+

1+

1+

700×250×304 cm

18×16,5×27,5 cm

22,5×21×33 cm

brak

brak

IML z efektem 3D

brak

15,16 zł

40,43 zł

brak danych

brak danych

Hemar – www.hemar.eu

Hemar – www.hemar.eu

Mochtoys

Mochtoys

Rodzaj grafiki Cena detaliczna

reklama

Dostawca

Samochód z naczepą z dodatkami: wiaderkiem „Zamek”, młynkiem, łopatą, konewką i sitkiem

220×150×300 cm

Grupa wiekowa Wymiary

Wywrotka plastikowa

Branża Dziecięca 3/2011

41


Targi  Brzuszek i Maluszek w Gdańsku

Sympatyczny Brzuszek Zaskoczenia nie było. Targi Brzuszek i Maluszek (19-20.03.2011) po raz kolejny okazały się tym, czym są od początku swojego niedługiego istnienia – solidną, dobrze zorganizowaną rodzinną imprezą, która może zaoferować swoim gościom coś więcej niż większość kiermaszów i pikników. Parafrazując stwierdzenie Marka Twaina, trzeba orzec, że pogłoski o końcu Brzuszka i Maluszka były mocno przesadzone.

C

mówili nawet o chęci organizacji części branżowej. Jednak skądinąd udana edycja lubelska pokazała zupełnie inny kierunek rozwoju. Głównym klientem targów nie są producenci, dystrybutorzy czy usługodawcy, lecz rodziny z dziećmi lub osoby spodziewające się potomka. Dlatego też GaLu kładzie duży nacisk na edukacyjną część imprezy: na targach organizowane są kursy ratownictwa, warsztaty wiązania chust, porady laktacyjne, kosmetyczne i inne, przydatne głównie mamom, kobietom w ciąży lub podczas pierwszych miesięcy po porodzie. Aby zainteresować całe rodziny, nie tylko matki, Brzuszek i Maluszek zawsze zapewnia solidną porcję rozrywki dzieciom. Specjalne atrakcje przyciągają także ojców.

W konkursach na scenie można było wygrać ponad sto nagród, wśród nich m.in. wyjazd do Disneylandu.

Fot. Branża Dziecięca (3)

i, którzy po odwołaniu zeszłorocznej warszawskiej edycji chcieli już sypać organizowanej przez agencję GaLu imprezie kurhan i komponować żałobne pieśni, muszą sobie poszukać innego zajęcia. Otwarcie krajowego sezonu targowego odbyło się zgodnie z wcześniejszymi planami. Przeszło sześćdziesięciu wystawców zaprezentowało w hali Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku ponad 130 różnych marek artykułów dziecięcych i zabawek. Nie zabrakło też ofert przeróżnych usług skierowanych do dzieci, rodziców oraz tych, którzy spodziewają się potomka. Swoje stoiska miały więc szkoły językowe, prywatne przedszkola, szkoły rodzenia czy organizatorzy kursów pierwszej pomocy. – Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni wysoką frekwencją – mówi Dominika Gano z agencji GaLu. – Braliśmy pod uwagę możliwość, że po warszawskiej porażce mniej osób zechce nam zaufać. Myśleliśmy zarówno o wystawcach, jak i o zwiedzających. Na szczęście obawy były przedwczesne. Organizatorzy przyznają, że po odwołaniu edycji w Warszawie część z wystawców wycofała się z udziału w gdańskich targach. Swoją decyzję argumentowali różnie, najczęściej problemami finansowymi i brakiem założonych wcześniej zysków. – Przyjęliśmy to ze spokojem, szanując prawo kontrahentów do zmiany planów. Bardziej niż na liczbie wystawców zależy nam na ich rzetelności i jakości ofert. Mogę śmiało powiedzieć, że ilość przeszła w jakość – oznajmia Dominika Gano. Targi Brzuszek i Maluszek debiutowały w 2010 roku. Organizatorzy imprezy od początku podkreślali, że nie chcą tworzyć kolejnego „kiermaszu” dla konsumentów. Chcieli stworzyć targi, na które nikt nie trafia przez przypadek czy z braku lepszego zajęcia. Przez jakiś czas

Zdobywcy Diamentów Brzuszka i Maluszka. Piotr Kłusek z Poltrade Waletko prezentuje nagrodę za fotelik samochodowy Maxi-Cosi Rodi AirProtect. Tomasz Potocznik i Tomasz Butkowski z Deltimu cieszą się ze statuetki za wózek Navington Corvet. Nagrodę zdobył też Polski Lek SA (za syrop Prenalen). 42

www.branzadziecieca.pl


Targi  Brzuszek i Maluszek w Gdańsku

W Gdańsku nie zabrakło również tego typu elementów. Dla chłopców dużych i małych przygotowano warsztaty z robotyki, a także plac zabaw firmy Bruder z replikami prawdziwych maszyn rolniczych i budowlanych. Jak zwykle powodzeniem cieszyły się konkursy, w których można było wygrać w sumie ponad sto nagród, w tym wycieczkę do Disneylandu. Poza tym nie zapomniano o typowych atrakcjach targów konsumenckich, czyli dmuchańcach do skakania i przedszkolu targowym, które – co już nie jest standardem – było wyposażone w kino. Panów ucieszył zapewne pokaz mody ciążowej. – Szczególne emocje wzbudzała czarnoskóra modelka zza oceanu, Maya – komentuje Dominika Gano. Z punktu widzenia odwiedzających targi były zatem udane. A jak ocenili je wystawcy? – Nasza firma współpracuje z Brzuszkiem i Maluszkiem od ubiegłego roku. Dostarczamy wodę Mama i Ja odwiedzającym i wystawcom. O współpracy z organizatorami mogę się wypowiadać wyłącznie w superlatywach – opowiada Natasza Nikiel z firmy Woseba. – Na podkreślenie zasługują szczególnie takie elementy jak bardzo sympatyczny kontakt, dokładne informacje, znakomita organizacja, a także podsumowanie i podziękowanie po targach. Nieczęsto zdarzają się imprezy prowadzone na takim poziomie. Wiem o tym, bo współpracowaliśmy z niemal wszystkimi firmami urządzającymi targi dziecięce w Polsce – dodaje. Sympatyczny kontakt z organizatorami to niezaprzeczalna zaleta imprezy. W tej kwestii zastrzeżenia do GaLu mieli do tej pory rzeczywiście tylko nieliczni. Organizację targów również można uznać za udaną. Wysoka frekwencja dowodzi, że zmieniono metodę promowania Brzuszka i Maluszka. – Naszą imprezę reklamowały spoty w radiu, pisały o niej gazety – mówi Dominika Gano. Nad informacją dla uczestników trzeba będzie jednak jeszcze popracować, bo elementem, który zawiódł, było coś tak elementarnego jak stosow-

Dla większości wystawców udział w imprezie w Gdańsku wiązał się z koniecznością spędzenia kilku godzin w samochodzie. Małgorzata Gromadzka tym razem była u siebie – siedzibę Akpolu dzieli od hali AWFiS niespełna 9 kilometrów.

ne oznakowanie wjazdów i wejść. – Można by uniknąć biegania od drzwi do drzwi, gdyby od razu należycie oznakowano bramy – mówi Aleksandra Przytuła z firmy Tula. – Ale to nie było wielkie uchybienie. Całość targów oceniam bardzo pozytywnie. Nasze stoisko odwiedziło mnóstwo osób i wszystkim podobały się oferowane przez nas zabawki. Z zadowoleniem podsumowuje gdańską odsłonę Brzuszka i Maluszka również Piotr Kłusek z firmy Poltrade Waletko. – W porównaniu z ubiegłoroczną edycją na Pomorzu jest dużo lepiej. Widać, że organizatorzy wyciągnęli wnioski z uwag i spostrzeżeń, jakie nasunęły się po tamtych targach. Wszystko odbywało się bardzo sprawnie, zgodnie z planem, nie było zamieszania. To szczególnie trudne w przypadku wysokiej frekwencji odwiedzających. Wśród gości targów było wiele pań w ciąży. To zawsze radosny widok, nie tylko dla kogoś, kto pracuje w sektorze artykułów dla dzieci – mówi z uśmiechem Piotr Kłusek. – Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni pozytywnym odbiorem imprezy w Gdańsku – mówi Dominika Gano. – To nadaje sens naszym staraniom. Zawsze uważnie wsłuchujemy się w głosy krytyki, ale tym razem – ku naszemu zdziwieniu – prawie ich nie było. Tylko jeden wystawca był niezadowolony. Nie zdołał sprzedać tyle towaru, by zwrócił mu się udział w imprezie. Krzysztof Kiniorski

Zbigniew i Ewa Kucharscy z Martello przekonują, że dla delikatnej skóry bobasa najlepsza jest ekologiczna bawełna.

Tomasz Ptak i Maciej Hryncewicz z firmy Al-bis zachęcają do zapoznania się z akcesoriami niemowlęcymi Akuku.

Mariusz Sasiak z firmy Netranova zachęca do wypróbowania bielizny Carriwell kobiety w ciąży i mamy karmiące.

Monika i Mateusz Kamińscy przekonują rodziców do składanych wanienek Flexi Bath i lampek Pabobo.

Wśród odwiedzających gdańską edycję Brzuszka i Maluszka wypatrzyliśmy Michała Lenarczyka z firmy Solution.

Fot. Branża Dziecięca (7)

Katarzyna Kwiecień i Tomasz Świergolik pomagali na stoisku pracownikom Kaspo, lokalnego partnera firmy Marko.

Branża Dziecięca 3/2011

43


Poczet Sklepów Polskich

Papieru nie sprzedajemy

Galeria Zabawek Kielce

Na pomysł otwarcia w Kielcach galerii Michał Śliwiński wpadł 5 lat temu. Od razu wiedział, co będzie w niej wystawiał. Nazwa galerii również była dla niego oczywista. Otwierając ją, kontynuował wszak rodzinne tradycje. Jego ojciec miał już wówczas hurtownię z zabawkami. Michał postanowił zająć się detalem. W ten sposób powstała Galeria Zabawek. Do miasta Muzeum Zabawek i Zabawy taka nazwa pasuje jak ulał.

Ulubiony dostawca? Mamy 8-10 stałych dostawców. Ze wszystkimi dobrze mi się współpracuje. Jeśli jednak miałbym wymienić ulubionych, byliby to Euro-Trade z Krakowa, Danda z Kielc i Pisarek z Nadarzyna. Wszystkie te firmy mają bardzo szeroki asortyment, ich towar zawsze jest niezwykle atrakcyjny. Od razu widać, że znają preferencje klientów. Nie ukrywam, że duże znaczenie mają również przystępne ceny, które oferują ci dostawcy.

Pierwszy zapamiętany klient? Nie potrafię sobie przypomnieć żadnego szczegółu – poza tym, że był to mężczyzna. Nie pamiętam ani jak wyglądał, ani co kupił… W końcu od wizyty pierwszego klienta minęło pięć lat. W tym czasie dużo się działo, do sklepu przychodziło wielu ludzi. Ale na pewno nie zapomnę osób, które nie pozwalają nam popaść w rutynę, bo ich zachowanie ciągle nas zaskakuje. Pamiętam np. pana, który dłuż44

szy czas krążył między regałami i starannie wybierał artykuły, po czym… usiłował wyjść z nimi ze sklepu bez płacenia. Najpierw myśleliśmy, że to próba kradzieży. Ostatecznie okazało się, że po prostu był roztargniony. Nawet nie zauważył, że wyszedł z supermarketu. Chciał zanieść do tamtejszej kasy zabawki z naszego sklepu. Inny nasz gość wszedł do Galerii Zabawek ze stanowczym zamiarem kupna papieru toaletowego. Wprawdzie „klient nasz pan”, więc staramy się być elastyczni, ale tym razem wyzwanie przekroczyło nasze możliwości. W obu naszych sklepach oferujemy tylko zabawki.

Przepis na sukces? Na powodzenie takiego biznesu wpływają różne czynniki, m.in. bardzo urozmaicony asortyment i znajomość dziecięcych zainteresowań. Czasami trzeba wiedzieć wszystko o lalkowych ubrankach, innym razem o ciężarówkach i traktorach. Ktoś, kto uważa, że wystarczy mieć jeden ciągnik z przyczepką do zbierania siana, na pewno nie odniesie sukcesu. Prędzej czy później do sklepu przyjdzie chłopiec, który zada pytanie o siewnik, pług czy inne urządze-

Fot. Branża Dziecięca (3)

O

d trzech lat funkcjonują już właściwie dwie galerie – w 2008 roku przy ul. Dużej 9 otwarto drugi sklep. Pierwszy, mieszczący się w Pasażu Świętokrzyskim przy ul. Massalskiego 3, funkcjonuje dwa lata dłużej. Oba sklepy mają identyczną powierzchnię – 60 metrów kwadratowych. Pracuje w nich w sumie 6 osób. Firma zajmuje się też sprowadzaniem zabawek z zagranicy. Właściciel Galerii Zabawek, Michał Śliwiński, opowiedział „Branży Dziecięcej” o tym przedsięwzięciu.

nie podczepiane do traktora. Trzeba o tym pomyśleć wcześniej, żeby potem nie wstydzić się przed młodym człowiekiem. Nie można też ograniczać się do sprzedawania tylko tych zabawek, które są reklamowane w telewizji. To medium niewątpliwie ma duży wpływ na dzieci. Jednak nie jest tak, że maluchy chcą się bawić tylko tym, co zobaczą w reklamie. Trzeba umieć przewidywać zainteresowania dzieci. Potem należy w taki sposób prezentować zabawki, żeby klienci rzeczywiście je kupowali. Dobry sklep to taki, do którego ludzie wracają. Żeby jednak osiągnąć taki efekt, nie można być tylko sprzedawcą. Czasami trzeba pomagać ludziom przychodzącym do sklepu, mimo że się na tym nie zarobi. Jeden z naszych klientów kolekcjonował samochodziki. Brakowało mu jednego modelu. Nigdzie nie mógł go znaleźć. Szukałem autka po całej Europie, ale szanse na zdobycie go były marne. W końcu jednak znalazłem ten model. Klient był mi bardzo wdzięczny. Dzięki temu wiem, że następne zabawkowe zakupy zrobi w moim sklepie. I na koniec najważniejszy składnik przepisu na sukces: dobrzy, kompetentni i zaangażowani pracownicy. Bez tak znakomitej załogi, jaką mam, nie mógłbym nawet marzyć o powodzeniu swojego biznesu. Można oferować bardzo atrakcyjny towar w pięknie urządzonym sklepie w dobrej lokalizacji, jeśli jednak sprzedawca minął się z powołaniem, z sukcesu nici. Ja mam szczęście do personelu, zatrudniam naprawdę kompetentne i pracowite osoby. 

www.branzadziecieca.pl


Poczet Sklepów Polskich

Ja chcę do pana Stasia

Świat Zabawek Biała Podlaska

Zanim Stanisław Kondraciuk otworzył Świat Zabawek, był nauczycielem. Na początku lat 90. przekonał się, że z pensji pedagoga trudno utrzymać rodzinę. Postanowił więc założyć firmę. Wśród pierwszych klientów byli Białorusini, spragnieni dóbr z Zachodu. Przepisy sprzyjały handlowym kontaktom zagranicznym. A firma pana Stanisława działała w Białej Podlaskiej, mieście oddalonym o mniej więcej pół godziny jazdy od przejścia granicznego w Terespolu.

Ulubiony dostawca? Współpracujemy z wieloma dostawcami. Niestety, sporo przedsiębiorstw, z którymi od początku handlowaliśmy, już nie istnieje. Wiele z nich bardzo ciepło wspominam. Na przykład pewna firma z Warszawy na samym początku działalności Świata Zabawek dała mi towar w komis. Dużo ryzykowała, bo przecież stawiałem wtedy pierwsze kroki w biznesie. Na szczęście nie zawiodłem jej zaufania. Na

Branża Dziecięca 3/2011

początku lat 90. przeprowadzano w ten sposób wiele transakcji. Jeśli mam wymienić ulubionych dostawców, to będą to firmy Toys z Lublina, Panda z Białej Podlaskiej oraz Lego Polska. Każda z nich ma bogaty wybór towaru. Oferują także korzystne warunki sprzedaży.

Pierwszy zapamiętany klient? Od 18 lat osobiście obsługuję klientów – kiedy widuje się setki twarzy, trudno zapamiętać jedną konkretną. Być może był to pracownik przedszkola lub szkoły, bo placówki oświatowe także się u nas zaopatrują. Zapamiętuje się przede wszystkim nietypowych klientów. Na przykład pewien pan w wieku 40-50 lat kupuje u nas klocki Lego dla… siebie. Wie o nich praktycznie wszystko. Regularnie zjawia się po kolejne zestawy. W pamięć zapadają również kilkuletni chłopcy, którzy przychodzą do mojego sklepu tylko po to, żeby popatrzeć na lalki Barbie. Wręcz pożerają je wzrokiem. Ale najmilej na sercu robi się wtedy, gdy klienci mówią, że proponowali dzieciom wizyty w innych sklepach, ale one konsekwentnie odmawiały. Chciały pójść tylko do pana Stasia. Moje pedagogiczne wykształcenie i doświadczenie w  pracy z dziećmi okazują się przydatne w tym biznesie. Najważniejszym klientem w sklepie z zabawkami zawsze jest maluch.

Przepis na sukces? Podstawą działania w handlu musi być uczciwość. Porządny sprzedawca nie tylko ustala niewygórowane ceny czy marże i oferuje upusty stałym klientom, lecz tak-

Fot. Świat Zabawek (3)

G

oście zza wschodniej granicy kupowali głównie maskotki, klocki Lego i nieznane wówczas na Białorusi petardy noworoczne. Po towar przyjeżdżały nawet delegacje państwowych sklepów. Handel przygraniczny skończył się, gdy w życie weszły nowe przepisy, zakazujące tego typu sprzedaży. Jednak firma pana Stanisława miała już na tyle mocną pozycję na rynku, że utrata części klientów nie zagroziła jej istnieniu. Świat Zabawek przy ul. Warszawskiej 4/4 w Białej Podlaskiej istnieje od 1993 r. Powierzchnia salonu (80 metrów kw.) umożliwia wyeksponowanie bogatego asortymentu. W  sklepie można znaleźć zabawki i dla niemowląt (np. grzechotki), i dla starszych dzieci (kolejki elektryczne czy zdalnie sterowane modele). Świat Zabawek jest firmą rodzinną – w salonie pracuje także żona pana Stanisława. W okresach szczególnie intensywnej sprzedaży, np. przed Bożym Narodzeniem, zatrudniany jest dodatkowy ekspedient. Stanisław Kondraciuk opowiedział nam o swoim sklepie.

że bez pretensji przyjmuje wszelkie reklamacje, zamiany lub zwroty towaru. Ważne jest też to, żeby nie narzucać się z doradzaniem. Ostatecznie to klient decyduje, jaki produkt wybierze i czy w ogóle coś kupi. Istotne jest przygotowanie zawodowe. Nieważne, jakie przedsiębiorca ma wykształcenie – jeśli chce z powodzeniem działać na rynku, musi być kompetentny, znać towar, który sprzedaje, i umieć doradzać klientom. Trzeba stale uzupełniać wiedzę, ponieważ szybko się dezaktualizuje. Jednocześnie nie można ufać wyłącznie swoim kompetencjom. Przekonałem się o tym, gdy przed kilkunastu laty zaczęto sprzedawać rozmaite gadżety wzorowane na postaciach z bajek: batmany, spidermany, dragon balle, motomyszy i inne figurki o zdeformowanym wyglądzie. Wtedy bardzo zwlekałem z wprowadzeniem ich do oferty swojego sklepu. Obawiałem się, że tego typu zabawki mogą powodować agresję u dzieci i niszczyć ich psychikę. To był błąd. Dzieciaki, które kupiły u mnie pierwsze takie figurki, wyrosły na porządnych, mądrych i dobrych ludzi. Wiem to, bo są moimi klientami. Przychodzą do mnie już ze swoimi dziećmi.  45


Kreatywny handel

Inne sklepy Na żadnym kursie ani w podręczniku z dziedziny marketingu nie podaje się niezawodnego sposobu na uczynienie sklepu innym niż wszystkie pozostałe. Nie znaczy to oczywiście, że nie istnieje odpowiednia metoda. Przykłady niedawno otwartych sklepów, o których piszemy poniżej, świadczą o tym, że inspiracji trzeba szukać raczej we własnej wyobraźni niż na szkoleniach. Najważniejsze, by pomysł był niepowtarzalny.

T

radycyjne sklepy i sklepiki z zabawkami, gdzie na drewnianych regałach za wielką ladą znajdowały się skarby niedostępne dla oczu i palców klientów, strzeżone pilnie przez sprzedawcę, dawno przeszły do historii. Wprawdzie czasami jeszcze można gdzieś napotkać tego typu skansen, jednak ogromna większość właścicieli salonów dziecięcych zrozumiała, że ich głównym klientem jest maluch, który w celu wybrania jednej ze stu zabawek musi z bliska obejrzeć wszystkie interesujące go przedmioty, a niektóre z nich wziąć do ręki. Wydaje się, że możliwości uczynienia sklepu „innym niż wszystkie” niemal się wyczerpały. Pozostają takie metody jak poszerzenie przestrzeni między regałami, by umożliwić klientom zakupy z niemowlęcym wózkiem, albo wyjmowanie towaru z opakowań i pozwolenie dzieciom na zabawę nim. Jak jednak spowodować, że sklep będzie rzeczywiście zupełnie odmienny niż pozostałe w okolicy?

Fot. Tuban (2)

Powietrze opakowane w mydło

W oknie wystawowym sklepu Tuban każdy chętny może sprawdzić, jak to jest znaleźć się… wewnątrz bańki mydlanej. 46

Kiedy podczas studiów Jakub Bochenek puszczał bańki mydlane na krakowskim Rynku i zbierał do kapelusza drobne wrzucane przez przechodniów, nie myślał o tym, że niebawem będzie sprzedawał bąbelki w  dwóch sklepach w ścisłym centrum stolicy Małopolski i obmyślał strategię wkroczenia z tym biznesem do innych dużych miast. – Wszystko było dziełem przypadku. Bańki są produktem sezonowym, w zimie trudniej jest na nich zarabiać. Chcąc ją jakoś przetrwać,

Fot. Tuban (5)

Jeden ze sklepów Tuban mieści się przy ul. Szczepańskiej 7, tuż przy krakowskim rynku. Właściciel kamienicy obawiał się, że sprzedawcy baniek mydlanych nie zarobią na wysoki czynsz. Na szczęście okazało się, że nawet poza sezonem letnim nie narzekali na brak klientów.

zacząłem się rozglądać za jakimś niedrogim lokalem w pobliżu Rynku. Znalazłem dwa takie miejsca. Gdy już podpisałem umowę z właścicielem pierwszego, odkryłem drugie, które też mi się spodobało. W ten sposób w krótkim czasie przeniosłem swój biznes z rynku do sklepów – opowiada Jakub Bochenek. O ile można zrozumieć mechanizm zarabiania pieniędzy do kapelusza podczas pokazów tworzenia baniek mydlanych, o tyle dla większości ludzi otwieranie sklepu, w którym ma być sprzedawane powietrze opakowane w cieniutką warstwę mydła, stanowi zbyt duże ryzyko. Dlatego właściciele obu lokali bali się, że Tuban nie zarobi na czynsz. Argumentowali, że problemy z utrzymaniem mają nawet drogie i ekskluzywne marki, które otworzyły salony w podobnej lokalizacji. Sklepy z bańkami mydlanymi cieszą się jednak dużą popularnością. Nie wszyscy przychodzą do salonu, by kupować oferowane w nim artykuły – w każdym z punktów można za darmo przeżyć zamknięcie w wielkiej mydlanej bani. – Zimę udało nam się przetrwać całkiem nieźle. Teraz z miesiąca na miesiąc jest lepiej, a przecież sezon letni jeszcze przed nami – cieszy się Jakub Bochenek. Co sprawia, że sklepy Tuban są chętnie odwiedzane? Gości na pewno przyciąga magia baniek mydlanych, które zawsze budzą emocje i zainteresowanie. Każdy potrafi puszczać niewielkie bąbelki za pomocą urządzeń dostępnych w dowolnym sklepie z zabawkami, jednak „wyprodukowanie” bańki o średnicy kilkudziesięciu centymetrów, w dodatku niepękającej od razu, wymaga posiadania specjalnych umiejętności. Na mistrzostwo w tej dziedzinie składają się lata doświadczeń oraz sekretny skład płynu. Tuban to obecnie jedyna w Europie firma wytwarzająca płyn do uzyskiwania wielkich baniek. Ale prócz produktów własnej marki w firmowych sklepach można kupić wszystkie akcesoria dostępne na rynku, o ile oczywiście są one związane z bańkami. Salony oferują np. wytwornicę o wydajności 4000 mydlanych kulek na minutę czy przeróżne pistolety. Oczywiście z ich luf również wylatuje nie ołów, tylko bańki.

www.branzadziecieca.pl


Kreatywny handel

Do obu sklepów firmy Tuban można wchodzić ze zwierzętami. Do salonów wolno też wnosić lody. Informacje na ten temat znajdują się na witrynach, podobnie jak ta, że po odejściu od kasy uwzględniane są wszelkie reklamacje. – To powinno być oczywiste, ale sprzedawcy w różnych sklepach często o tym zapominają. Postanowiliśmy podkreślić, że nasze sklepy również pod tym względem są inne – akcentuje właściciel. Uwagę klientów zwracają nie tylko napisy na witrynach. Przed każdym z lokali przez cały dzień działa wytwornica baniek. Każda z nich produkuje ok. 70 milionów baniek miesięcznie. Od października ubiegłego roku sklepy z bańkami mydlanymi dorobiły się już sporej grupy stałych klientów. Są to przede wszystkim rodzice i dzieci, lecz również przedsiębiorstwa organizujące imprezy oraz stale rosnąca grupa nabywców produktów firmy, którzy regularnie przychodzą do salonu po kolejną porcję „bąbelkowego” płynu.

sującego w polskich sklepach, nawet jeśli dysponuje sporymi funduszami. Dostrzegliśmy w tym szansę na rozwój, którą szkoda byłoby zmarnować – opowiada Sylwia Rodak z Innej Bajki. Trudno o trafniejszą i lepiej oddającą charakter przedsięwzięcia nazwę, toteż pierwsi klienci – poza zachwytem salonem i jego zaopatrzeniem – gratulowali właśnie jej wyboru. – Wiele osób podkreśla, że nazwa bardzo się im podoba. Liczni klienci mówią też, że stworzyliśmy alternatywę dla pozostałych sklepów i ich oferty. Bardzo miło słucha się takich uwag, chociaż są też głosy negatywne. Dotyczą one cen oferowanych przez nas produktów. Wyższa jakość i ekskluzywny design muszą kosztować więcej niż sztampa – stwierdza Sylwia Rodak. Co zdecydowało o popularności Innej Bajki? Wydaje się, że umiejętne połączenie asortymentu pochodzącego od światowej klasy producentów, oferujących nie tyle wyposażenie pokoi dziecięcych, co gotowe koncepcje ich urządzenia, ze sposobem podejścia do handlu. W Innej Bajce na 200 metrach kw. powierzchni możliwe jest nie tylko odpowiednie wyeksponowanie aranżacji, lecz również wygodne oglądanie wszystkich mebli przed zakupem. Załoga sklepu nie ogranicza się do demonstracji towaru i jego sprzedaży. Na życzenie kupującego pracownik salonu projektuje wnętrze konkretnego pokoju, dobierając meble i akcesoria oraz zestawiając je ze sobą. Dokonuje tego na podstawie planu przyniesionego przez klienta lub odwiedza go w domu. Oprócz tego sklep oferuje nie tylko transport zakupionych mebli, lecz również ich montaż. W końcu nie każdy musi być złotą rączką. Co weekend klienci mogą w Innej Bajce omówić z architektem sprawy związane z urządzaniem dziecięcego pokoju. W sklepie znajduje się wiele kącików zabaw dla dzieci, dzięki czemu dorośli mogą spokojnie omawiać ze sprzedawcą cechy poszczególnych wyrobów. Ponie-

Meble z innej bajki Co zrobić, by sklep z dziecięcymi meblami był inny niż wszystkie inne punkty oferujące tego typu towar? Właściciele salonu Inna Bajka w podwarszawskich Jankach poznali odpowiedź na to pytanie, gdy szukali wyposażenia do pokoju swoich pociech. Jak piszą na stronie internetowej firmy, potrzebowali wyjątkowych mebli. Chcieli, by dziecięcy pokój był miejscem nietuzinkowym pod każdym względem. Gdy uświadomili sobie, że podobny cel przyświeca wszystkim rodzicom szukającym mebelków dla maluchów, i zapoznali się z ofertą większości sklepów, mieli wyznaczony kierunek działania. – Szukaliśmy na lokalnym rynku wyposażenia do pokoju naszych dzieci. Interesowały nas meble, które znaleźliśmy w niemieckich i szwajcarskich katalogach. Doszliśmy do wniosku, że naprawdę wymagający klient nie kupi niczego intereBranża Dziecięca 3/2011

Fot. Inna Bajka (2)

W Innej Bajce na 200 metrach kw. powierzchni możliwe jest odpowiednie wyeksponowanie aranżacji. Na życzenie kupującego pracownik salonu projektuje wnętrze konkretnego pokoju, dobierając meble i akcesoria oraz zestawiając je ze sobą. Dokonuje tego na podstawie planu przyniesionego przez klienta lub odwiedza go w domu. 47


Kreatywny handel

boru kolekcji są właściciele firmy, ale w powoływaniu sklepu do istnienia brały udział biuro architektoniczne oraz firma zajmująca się kreowaniem wizerunku i marki. Aby efekt był zadowalający, trzeba było ponieść niemałe koszty. – Jest za wcześnie, by oceniać, czy będzie to opłacalny biznes – mówi Sylwia Rodak. – Nasz sklep istnieje od listopada 2010 r. i jeszcze na siebie nie zarabia.

Sklep, który jest zabawą

Skrzat w Luboniu koło Poznania to więcej niż sklep – to miejsce oferujące rozmaite atrakcje dla dzieci. Można tam spotkać szturmowca z Gwiezdnych Wojen, poznać zasady gry w Złego Psa czy zagrać w piłkarzyki.

waż jednak meble znajdujące się w salonie mają służyć przede wszystkim maluchom, mogą one „testować” eksponowane towary. Dorośli natomiast mają do dyspozycji barek. Największą atrakcją są jednak same meble. W sklepie można znaleźć produkty duńskiej firmy Small World, niemieckiej Haby czy Treehouse z RPA. Wspólną cechą wymienionych marek jest ich ekskluzywność i bardzo wysoka jakość. Różnią się natomiast pod względem wzornictwa. Marki mebli zostały tak dobrane, aby sprostać gustom rozmaitych klientów. Haba to świat koloru i zabawy, Small World oferuje elegancję w dziecięcym wydaniu, z kolei Treehouse zapewnia prostotę i ponadczasowość produktów. W sklepie można także znaleźć liczne dodatki, które pozwolą nadać pokojowi dziecka niepowtarzalny charakter. Tworzenie Innej Bajki – od pojawienia się pomysłu do otwarcia drzwi przed pierwszymi klientami – pochłonęło dziesięć miesięcy. Autorami idei salonu i do-

Z salonu z artykułami papierniczymi i zabawkami można uczynić centrum organizacji imprez rozrywkowych, happeningów i zabaw edukacyjnych. Taką właśnie działalność – oprócz sprzedaży – z powodzeniem prowadzi załoga Skrzata w podpoznańskim Luboniu. Sklep istnieje od 1997 r., jednak w nowych warunkach, na znacznie większej powierzchni, funkcjonuje od października 2010 r. Otwarcie salonu było uroczystym wydarzeniem. Wzięły w nim udział wielkie maskotki: Nody i Fifi, które wzbudziły ogromny entuzjazm maluchów. Zorganizowano także konkursy dla dzieci i rodziców. Dziewczynki mogły zasiąść na tronie Barbie, a chłopcy poznać tajemnice Gwiezdnych Wojen. Potem już tylko kontynuowano działalność rozrywkową, przyzwyczajając klientów do tego, że w Skrzacie regularnie organizowane są radosne imprezy. – Staramy się, by nie była to tylko zabawa, lecz także edukacja, kształcenie umiejętności, sprawności i kreatywności dzieci – opowiada Monika Dudziak ze Skrzata. – Maluchy uwielbiają konkursy z nagrodami, toteż ta forma zabawy jest najchętniej przez nas realizowana. Ale prowadzimy też warsztaty plastyczne, koncerty i spotkania z wyjątkowymi gośćmi. Dzieci uczyły się u nas wykonywać biżuterię, grać w piłkarzyki czy prowadzić model samochodu po specjalnym torze. Piłkarskich tricków na stole uczyli zdobywcy Klubowego Pucharu Polski. Podczas każdego organizowanego przez nas eventu dzieci mogą zamówić wykonanie fantazyjnej fryzury oraz okolicznościowe pomalowanie buzi przez wizażystów i charakteryzatorów biorących udział w wydarzeniu. Każda impreza w Skrzacie jest prowadzona przez wykwalifikowaną kadrę, toteż maluchy i ich rodzice nie muszą się obawiać o bezpieczeństwo. Tego rodzaju przedsięwzięcia odbywają się nie tylko na terenie sklepu. – Współpracujemy z przedszkolami, klubami dla dzieci, samorządem lokalnym, toteż bierzemy udział w  imprezach przez nie organizowanych, jak np. Dni Lubonia, i jesteśmy ich sponsorem – opowiada Monika Dudziak. – Każdą akcję, którą organizujemy, nagłaśniamy w lokalnych mediach. Umiejętność urządzania imprez oraz informowania o nich za pośrednictwem mediów przynosi efekty w postaci dużej liczby osób odwiedzających sklep i bardzo dobrej opinii dystrybutorów.

Z transparentem na półmaraton

Fot. Skrzat (3)

Inny pomysł na promowanie sklepu, choć również oparty na pozahandlowej aktywności, miały właścicielki warszawskiego sklepu Lalula. – Zainspirował nas Janusz Musioł, właściciel Marko. W wywiadzie dla „Branży Dziecięcej” zobaczyłyśmy zdjęcie motocykla, 48

www.branzadziecieca.pl


Kreatywny handel

© FotoMaraton.pl

Beata Kozak i Katarzyna Klimińska, właścicielki Laluli, przebiegły Półmaraton Warszawski z transparentem, na którym widniało logo i adres internetowy ich sklepu. Szybko przekonały się, że był to skuteczny sposób na przyciągnięcie nowych klientów.

na którym przemierzał on Stany Zjednoczone. Do pojazdu przyczepiona była chorągiewka z logo firmy. Postanowiłyśmy zrobić coś podobnego. Oczywiście, na miarę naszych możliwości i w warszawskich warunkach – mówi Katarzyna Klimińska, współwłaścicielka Laluli. Drugą współwłaścicielką sklepu jest siostra pani Katarzyny, Beata Kozak. – Od dzieciństwa miałyśmy zamiłowanie do sportu. Ja jeździłam konno, Kasia ćwiczyła aikido, teraz biega w maratonach. To ona wpadła na pomysł, byśmy zareklamowały się właśnie

w ten sposób – opowiada. 27 marca obie panie, ubrane w przygotowane wcześniej koszulki reklamujące sklep, pobiegły w Półmaratonie Warszawskim, trzymając wykonany przez siebie transparent. Zachęcał on do odwiedzin strony internetowej salonu. Wraz z nimi, również w koszulce Laluli, biegła namówiona koleżanka, jednak transparent trzymały tylko siostry. – Było naprawdę ciężko, bo płachta stawiała poważny opór powietrzu, zwłaszcza że biegło się pod wiatr – opowiada Katarzyna Klimińska. Widzowie z ciekawością reagowali na widok kobiet z transparentem, jednak w czasie samego biegu nie było możliwości przedstawienia idei. – Celowo, aby trochę zaintrygować widzów, nie informowałyśmy, czym jest owa Lalula. Liczyłyśmy na to, że ktoś, kto zobaczy dość prosty adres internetowy, zapamięta go i z ciekawości nas odwiedzi. Nie zawiodłyśmy się. Przez kilka następnych dni obserwowałyśmy wzmożony ruch na naszej stronie. Było też kilka telefonów, które zaczynały się od słów: „Widziałem wasz transparent na Półmaratonie” – opowiada Beata Kozak. Lakoniczna treść transparentu, sprzyjająca różnorakim domysłom, spowodowała, że właścicielki Laluli musiały w pewnym momencie mocno przyśpieszyć, mimo czołowego wiatru. – Przed nami biegł pan, który reklamował klub nocny – opowiada Katarzyna Klimińska. – Musiałyśmy go wyprzedzić, żeby nikt nie pomyślał, że to jakaś wspólna inicjatywa. Krzysztof Kiniorski

reklama

Z pick-up’em ´ na wyscigowe trasy! 4229 Quad

wyścigowy

Reklam a

TV

Dzien ´ Dziec ka

p z quadem

4228 Pick-u

wyścigowym

´´ w super cenie! Super jakosc W celu bliższego zapoznania się z ofertą prosimy o kontakt z naszymi pracownikami: Ewa Chlebicz – tel.3/2011 +48 604 090 089, ewa_chlebicz@playmobil.de Branża Dziecięca Stanisław Tereszkiewicz – tel. +48 606 459 559, stanislaw_tereszkiewicz@playmobil.de

49


Sklep XXI wieku

Żeby było miło Ciekawa i przyciągająca uwagę witryna to podstawa. Zaprojektowanie jej nie jest łatwe, o czym pisaliśmy w poprzednim numerze. Warto jednak się postarać, bo często to właśnie witryna sprawia, że klienci wchodzą do sklepu. Co wtedy? Co zrobić, żeby wysiłek włożony w aranżację okna wystawowego nie poszedł na marne?

Podświadome poczucie komfortu Kolejnym zadaniem właściciela punktu sprzedaży jest sprawienie, by klient poczuł się w tym miejscu komfortowo i miał ochotę kontynuować zakupy. Tu otwiera się szereg możliwości. Na początek warto zadbać o atmosferę. Muzyka i zapach to elementy, które działają w sposób nieoczywisty, ale bardzo skuteczny. Obecnie wiele firm specjalizuje się w budowaniu przyjaznej atmosfery w sklepach. Do ich zadań należy dobieranie zapachów i komponowanie zestawów muzycznych odpowiednich dla asortymentu i grupy docelowej klientów, którzy odwiedzają dany punkt sprzedaży. Jeżeli sklep oferuje np. akcesoria dla niemowląt, należy założyć, że będą do niego przychodzić rodziny z małymi dziećmi. Co z tego wynika? Na przykład to, że muzyka w takim miejscu nie może być za głośna i drażniąca, powinna natomiast kojarzyć się z chwilami spędzanymi z dzieckiem. Zapach w tego typu sklepie musi być przyjemny; nie może być zbyt ostry i chemiczny. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie aromatów typowych dla delikatnych kosmetyków niemowlęcych. Takie elementy jak zapach na długo pozostają w podświadomości klienta. 50

© Pavel Losevsky | Dreamstime.com

P

ierwsza część sklepu, którą należy się zająć, to tzw. strefa A, inaczej nazywana strefą wejścia. Jest to obszar, który zaczyna się od wejścia do punktu sprzedaży. W zależności od rozmiaru sklepu zajmuje on od kilku do kilkunastu metrów. Najczęściej jest to strefa środkowa, którą klient widzi od razu po wejściu do salonu. W takim miejscu warto postawić stół lub inny niewysoki, niezasłaniający wnętrza mebel. Co istotne, strefę A można zobaczyć z otwartych drzwi salonu. Pełni ona zatem funkcję dodatkowej witryny. Podobnie jak wystawa, strefa ta może zachęcić potencjalnego nabywcę do wejścia do sklepu. Klient zainteresowany ekspozycją na pierwszym meblu chętniej ruszy dalej w poszukiwaniu ciekawych ofert. Dlatego też w tej części sklepu często prezentowane są produkty objęte promocją. Odpowiednie oznaczanie ich za pomocą plakatów czy informacji o cenach z pewnością sprawi, że oglądający zwróci na nie uwagę. Inną strategią jest przygotowywanie w strefie A ekspozycji tematycznych odnoszących się do aktualnych świąt, okazji czy pór roku – „odświeżona” wystawa zachęca klienta do zapoznania się z ofertą sklepu. Jest to podejście alternatywne, przy czym nie wyklucza ono stosowania poprzedniej metody. Wiele firm korzysta naprzemiennie z obu tych technik, co zapobiega budowaniu wizerunku sklepu jako salonu dyskontowego.

Dzięki nim można sprawić, że gdy dana osoba po raz kolejny odwiedzi ten sam sklep, poczuje się w nim jak u siebie w domu. Znajomy zapach pozwala oswoić się z obcą przestrzenią. Nie od dziś wiadomo, że każdy najbardziej lubi to, co zna. Poza elementami tzw. marketingu sensorycznego na komfort robienia zakupów wpływa łatwość docierania do asortymentu. Warto mieć to na uwadze przy ustalaniu szerokości ciągów komunikacyjnych, czyli alejek, którymi poruszają się klienci. Szczególnie w sklepach z  artykułami dziecięcymi, gdzie wielu potencjalnych nabywców to rodzice prowadzący wózki ze swoimi pociechami, możliwość swobodnego przechodzenia między półkami z towarem jest nie do przecenienia. Zakłada się, że minimalna szerokość alejki wynosi 90 cm, czyli tyle samo co przeciętnych drzwi. W sklepach z asortymentem dziecięcym należy zapewnić klientom więcej miejsca. Standardowe 90 cm to niedużo w sytuacji, gdy muszą się ze sobą minąć dwa wózki.

Górna półka nie zawsze najlepsza Następna kwestia związana z łatwością dostępu do asortymentu to rozlokowanie artykułów. Warto tak układać towar, by klient mógł dokładnie go obejrzeć i zapoznać się z podstawowymi informacjami na jego temat. To oznacza, że nie należy umieszczać dużych i ciężkich www.branzadziecieca.pl


Sklep XXI wieku

Zapach w sklepie dziecięcym musi być przyjemny; nie może być zbyt ostry i chemiczny. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie aromatów typowych dla delikatnych kosmetyków niemowlęcych. Fot. © Grzegorz Wolczyk | Dreamstime.com

Istotną kwestią jest dopasowanie wysokości wystawy do odbiorcy. Zwykło się uważać, że najlepsza strefa ekspozycyjna to przestrzeń między 100 a 150 cm od podłogi. Rzeczywiście, to prawda, ale tylko w przypadku osoby dorosłej. Strefa zasięgu wzroku dziecka znajduje się znacznie niżej. Fot. © Christopher Hall | Dreamstime.com

Zakłada się, że minimalna szerokość alejki wynosi 90 cm, czyli tyle samo co przeciętnych drzwi. W sklepach z asortymentem dziecięcym należy zapewnić klientom więcej miejsca. Standardowe 90 cm to niedużo w sytuacji, gdy muszą się ze sobą minąć dwa wózki. © Lars Christensen | Dreamstime.com

produktów zbyt wysoko (o ile nie są wystawione w innym miejscu sklepu na niższych półkach). Nie będzie to wyglądało atrakcyjnie (wielkogabarytowy towar wizualnie przytłoczy wszystko to, co będzie znajdowało się poniżej), klient nie będzie mógł samodzielnie zdjąć tego artykułu z półki (a nie każdy ma ochotę prosić o pomoc sprzedawcę), natomiast informacje dotyczące ceny nie będą czytelne. W sklepach z zabawkami artykuły powinny znajdować się na niskich częściach regałów. Dzięki temu dzieci mają szansę na obejrzenie interesujących ich produktów, co oczywiście dodatnio wpływa na sprzedaż. Istotną kwestią jest dopasowanie wysokości wystawy do odbiorcy. Zwykło się uważać, że najlepsza strefa ekspozycyjna to przestrzeń między 100 a 150 cm od podłogi. Rzeczywiście, to prawda, ale tylko w przypadku osoby dorosłej. Strefa zasięgu wzroku dziecka znajduje się znacznie niżej, przy czym i tu występują pewne różnice, w zależności od tego, czy mamy do czynienia z kilkulatkiem poruszającym się na własnych nogach, czy z maluchem wożonym w wózku. W przypadku niemowlaków można wygospodarować strefę w okolicach kasy. Będą się tam znajdowały drobne zabawki dla najmłodszych. Jeśli będą to artykuły stosunkowo niedrogie, spełnią przy okazji funkcję produktów impulsowych. Prawdopodobnie któryś z nich trafi do koszyka rodziców kupujących inne, znacznie droższe rzeczy, przy których przedmiot wybrany przez dziecko będzie wydawał się niepozorny. Podział asortymentu i logiczne rozlokowanie go w sklepie są wyjątkowo istotne w przypadku salonów oferujących wiele kategorii produktów. Zadania sprzedawcy to ułatwienie życia klientowi i skrócenie czasu docierania do poszukiwanych artykułów. W związku z tym należy stworzyć w sklepie strefy ekspozycyjne i tak podzielić towar, by w każdej z nich znajdowały się produkty z jednej grupy tematycznej. Na przykład logiczne wydaje się prezentowanie fotelików samochodowych obok akcesoriów związanych z podróżą (zagłówki, zasłonki na szyby itp.). Jeśli w sklepie sprzedawana jest odzież dziecięca, należy dokonać podziału towaru ze względu na płeć maluchów, dla których przeznaczone są ubranka, a następnie posortować artykuły zgodnie z grupami wiekowymi dzieci. Podobnie jest w przypadku zabawek. Dodatkowo warto wyodrębnić oddzielną grupę akcesoriów dla niemowląt – tu nie obowiązuje podział produktów na chłopięce i dziewczęce.

Układanie według klucza

Plakaty, zawieszki, katalogi, ulotki, ekspozytory, standy, cenówki, wobblery i inne materiały POS powinny wspomagać działania reklamowe w sklepie. Są niezbędnym elementem uzupełniającym ekspozycję produktu. Fot. © Dmitry Maslov | Dreamstime.com

Branża Dziecięca 3/2011

Kolejny krok – układanie towaru na półkach i stołach. W jaki sposób należy ustawić artykuły w danej grupie tematycznej? Do wyboru są dwa podstawowe typy prezentacji: zestaw i przegląd produktu. W przypadku ekspozycji typu zestaw prezentuje się gotową do zakupu, kompletną grupę artykułów, które są ze sobą w jakiś sposób powiązane. Mogą to być bluzka, spodnie, pasek, buty dla chłopca w określonym wieku lub piórnik, worek, plecak i inne akcesoria dla przyszłego ucznia. Taki układ podpowiada klientowi rozwiązania, jest pretekstem do zakupu wiązanego, sprawia, że dana osoba może zdecydować o nabyciu dodatkowego artykułu.

Natomiast za pomocą ekspozycji typu przegląd produktu można pokazać w jednym miejscu jak największy wybór towaru z danej grupy tematycznej. Może to być np. ściana ze wszystkimi klockami Lego dla dziewczynek dostępnymi w sklepie lub regał z butami sportowymi dla chłopców. Taki układ pozwala klientowi szybko zorientować się w ofercie interesującej go kategorii produktu. Poza tym tego typu ekspozycje bardzo dobrze nadają się do prezentowania artykułów objętych promocją i wyprzedażą. Lepszym rozwiązaniem jest zebranie takich produktów w jednym miejscu i opatrzenie odpowiednim materiałem reklamowym niż pokazywanie ich w różnych częściach sklepu. Artykuły objęte promocją zebrane w grupę stworzą większą, bardziej widoczną strefę. Jeśli dodatkowo zastosuje się odpowiednie oznaczenia (materiały POS), klient na pewno zwróci uwagę na tego typu produkty. Warto przy tej okazji napisać kilka słów więcej o akcesoriach reklamowych używanych w sklepie. Są one potocznie nazywane materiałami POS (z ang. point of sale materials). Ich zadaniem jest bezpośrednie wspieranie sprzedaży. Do materiałów POS należą np. plakaty, zawieszki, katalogi, ulotki, ekspozytory, standy, cenówki, wobblery, stojaki na ulotki, naklejki, makiety powiększonego produktu, lightboxy (reklamy podświetlane), shelflinery (zadrukowane paski umieszczane na krawędziach półek; zawierają one logo produktu, hasło) itp. Tego typu akcesoria powinny odpowiadać realizowanej strategii marketingowej. Mają także za zadanie wspomagać inne działania reklamowe w sklepie. Materiały POS są niezbędnym elementem uzupełniającym ekspozycję produktu. Wyobraźmy sobie, że organizujemy promocję butelek do karmienia i akcesoriów do nich. W tym celu zbieramy odpowiednie produkty, przeceniamy je i umieszczamy na meblu w strefie A. Tego typu działania są niezbędne, jednak niewystarczające. Jeśli ograniczylibyśmy się do nich, klient prawdopodobnie nie zwróciłby uwagi na wyjątkową ofertę. Ostatnim etapem realizacji promocji jest bowiem zastosowanie odpowiednich materiałów POS. Powinny one być widoczne (może to być np. dostatecznie duży plakat powieszony nad stołem), informować klienta, jakie artykuły są objęte promocją (hasło odnoszące się do przecenionego produktu), a także w jaki sposób nabywca skorzysta na kupnie danego towaru (informacja na temat obniżki cen). Sklep atrakcyjny dla klienta to taki, do którego chętnie wraca. Opisane działania z zakresu visual merchandisingu to bardzo istotna, choć często pomijana część pracy, którą należy wykonać, by ułatwić, umilić, uatrakcyjnić pobyt konsumenta w punkcie sprzedaży. Joanna Turlejska Joanna Turlejska jest absolwentką ASP w Łodzi. Od ponad 10 lat zajmuje się visual merchandisingiem; jest projektantką wystaw i managerem VM. Specjalistka w dziedzinie aranżacji witryn; sztuki tej uczyła się w Madrycie pod okiem specjalistów z Zary. Zawodowo związana z takimi firmami jak Zara, Vero Moda, Tchibo i Mago. Współzałożycielka firmy VM Studio. Trenerka i współtwórca autorskiego programu szkoleń z dziedziny VM. 51


Przegląd rynku  Foteliki samochodowe

Nazwa Grupa wagowa

Bebe Confort Opal

Maxi-Cosi Pearl (z bazą FamilyFix)

Viaggio1 Duo-Fix Asip

Primo Viaggio Tri-Fix Asip

0-18 kg

9-18 kg

9-18 kg

0-13 kg

Dodatkowa wkładka zapewnia ochronę podczas bocznych uderzeń. 7-stopniowa regulacja wysokości. Regulacja kąta nachylenia zapewnia wygodę podczas długiej podróży. Ochraniacze na pasach. Miękka tapicerka; możliwość prania. Montaż za pomocą pasów samochodowych lub bazy IsoFix (brak w zestawie).

Pasuje do wszystkich modeli Peg Perego (oprócz Mini i Aria Twin). W zestawie regulowana wkładka chroniąca przed skutkami bocznych uderzeń, ochraniacze na pasy, regulowana budka, rączka do przenoszenia. Montaż za pomocą pasów lub baz Adjustable bądź Isofix (brak w zestawie).

Obrotowa baza i odpowiednio wyprofilowane siedzisko zwiększają wygodę Możliwość zmiany pochylenia siedzipodróżowania dziecka, zarówno ska. Jednoczesna regulacja zagłówka w pozycji tyłem, jak i przodem do i szelek barkowych wyposażonych kierunku jazdy. Regulacja wysokości w system Stay-Open zapewnia wygoDodatkowe zagłówka oraz szerokości fotelika. dę użytkowania. 5-punktowe szelki informacje 5- punktowe szelki spinane centralz systemem szybkiej regulacji, spinanym zamkiem. Dla maluszków pozycja ne centralnym zamkiem; możliwość leżąca, dla starszaka 5 pozycji siedziszybkiego dopasowywania. Montaż ska do wyboru. W zestawie wkładka za pomocą bazy IsoFix. zmniejszająca dla niemowlaka. Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Nazwa Grupa wagowa

Dodatkowe informacje

Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Nazwa Grupa wagowa

Dodatkowe informacje

Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

52

ok. 950 zł

1610 zł

ok. 750 zł

ok. 600 zł

Dorel Francja / Poltrade Waletko www.poltradewaletko.pl

Dorel Holandia / Poltrade Waletko www.poltradewaletko.pl

Peg Perego / Akord

Peg Perego / Akord

X-lander X-car

Auto-Fix Fast

Key 2-3 Ultrafix

Bobob Plus SPP

0-13 kg

0-13 kg

15-36 kg

9-18 kg

Odpinany daszek. 3-punktowe pasy z regulacją długości. Otulinki na szelkach zabezpieczają przed zbyt mocnym uciskiem. Miękka wkładka redukcyjna łagodzi kąt siedzenia. Pojemnik na drobiazgi. Zdejmowana tapicerka. Mocowanie: tyłem do kierunku jazdy przy użyciu samochodowych pasów bezpieczeństwa.

Obszerna, ruchoma budka. Materacyk redukcyjny. Warstwa polistyrenu redukuje siłę uderzenia podczas zderzeń bocznych. Ergonomiczna rączka zwrócona w kierunku przeciwnym do oparcia. Wypinanie fotelika bez wyjmowania bazy. Montowanie do wózków spacerowych Chicco. Spełnia normę ECE R44/04.

System regulacji wysokości i szerokości oparcia. Anatomicznie wyprofilowane siedzisko, wyściełane miękką tkaniną w okolicach podparcia pleców, głowy i nóg. Regulacja nachylenia oparcia. Tapicerka w miejscach najsilniejszego styku z ciałem dziecka wykonana z przewiewnej tkaniny; można ją prać.

Możliwość łatwej zmiany kąta nachylenia oparcia. Zapewnia to wygodę dziecka w czasie długiej podróży. Prosty system regulacji długości szelek. Zabezpieczenie przed uderzeniami bocznymi.

459 zł

529 zł

479 zł

766-813 zł

Deltim www.x-lander.pl

Chicco / Baby Collection

Chicco / Baby Collection

Bebecar / Godex Centrum

Concord Absorber XT

Concord Transformer T

Römer King Plus Cowmooflage

Easy Maxi SPP

9-18 kg

15-36 kg

9-18 kg

0-13 kg

Płynna 5-stopniowa regulacja wysokości zagłówka. Zmiana pochylenia oparcia. Stopień ułatwiający wsiadanie do fotelika. Podnóżek zapewniający komfort jazdy. System cyrkulacji powietrza. Miękkie poszycie; możliwość prania. Dostępny w kilkunastu kolorach. Mocowanie: za pomocą bazy IsoFix lub pasów.

Fotelik uzyskał 4,5 gwiazdki w testach ADAC. Płynna regulacja wysokości zagłówka za pomocą przycisku. Zamykana prowadnica pasa. System cyrkulacji powietrza. Miękkie poszycie; możliwość prania. Produkt dostępny w kilkunastu kolorach. Mocowanie: za pomocą bazy IsoFix lub pasów.

Szybka, prosta instalacja. System napinania pasów (odchylić – zapiąć pas – gotowe). Fotelik uzyskał 4 gwiazdki w testach ADAC. Tapicerka łatwa w czyszczeniu. Jednoczesna regulacja pasów i zagłówka umożliwia prawidłowe dopasowanie fotelika do wzrostu dziecka. 2 lata gwarancji.

Fotelik oceniony 4 gwiazdkami w testach ADAC. Wyposażony w budkę, przykrycie na nóżki, 2 wkładki dla noworodka. Posiada dodatkowe zabezpieczenie przed uderzeniami bocznymi. Może służyć jako kołyska. Możliwość zamontowania na stelażu wózka Bebecar bez dodatkowych łączników.

brak danych

800 zł

956 zł

758-855 zł

Concord / PPHU Mini-Maxi

Concord / PPHU Mini-Maxi

Britax Römer / Akpol

Bebecar / Godex Centrum

www.branzadziecieca.pl


Przegląd rynku  Foteliki samochodowe

Nazwa

Voyager

Fair G0/1 ISOFIX

Fair Junior

Carlo Tako

Grupa wagowa

9-36 kg

0-18 kg

15-36 kg

0-11 kg

Solidna konstrukcja, wysoka jakość tworzywa. Ergonomiczne podłokietniki. Duże, wygodne siedzisko. Odpinane oparcie. Dodatkowa wkładka dla mniejszych dzieci. Mocowanie poduszek pasów. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa z regulacją. Możliwość prania tapicerki. Spełnia normę ECE 44/04.

Przewożenie dziecka tyłem do kierunku jazdy (za pomocą platformy RWF) lub przodem (za pomocą platformy FWF, bądź pasów bezpieczeństwa). 4 gwiazdki w teście ADAC. Produkt został uznany za najlepszy fotelik samochodowy z systemem IsoFix w grupie 0/1. Spełnia normę ECE R44/04. Dwuletnia gwarancja.

Zagłówek i oparcie wykonane z miękkiego materiału zapewniają optymalną ochronę przy uderzeniu bocznym. Dopasowywane oparcie. Zagłówek regulowany w 9 pozycjach. 4 gwiazdki w teście ADAC. Fotelik uznano za jeden z najlepszych produktów w swojej grupie. Spełnia normę ECE R44/04. Dwuletnia gwarancja.

3-punktowe pasy bezpieczeństwa z bardzo wygodną regulacją długości. Ochraniacze; pochylana, regulowana rączka do przenoszenia. Fotelika można używać jako minikołyski (możliwość blokowania na podłodze). Składana budka; moskitiera; pokrowiec na nóżki. Spełnia normy: ECE R44/03, E20 44R-04 2064.

175 zł

829 zł; platforma RWF: 529 zł, FWF: 420 zł

340 zł

175 zł

4Baby / Satya www.satya.pl

Envo www.envo.pl

Envo www.envo.pl

Tako

Dodatkowe informacje

Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Hektor Tako

Recaro Monza Seatfix

0-18 kg

15-36 kg

0-13 kg

5-punktowy pas asekuracyjny i specjalna miękka wkładka zapewniają bezpieczeństwo dziecka. Regulowany kąt nachylenia umożliwia wygodne spanie w czasie podróży. Fotelik dostępny w 5 kolorach. Spełnia normę ECE R44/04.

Nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne zapewniają bezpieczeństwo dziecka oraz komfort podróży. Sportowy design. Zintegrowane głośniki. System cyrkulacji powietrza. Wbudowany system łączenia z IsoFix.

Przeznaczony dla dzieci o wadze do 13 kg. Unikatowa konstrukcja oraz materiały absorbujące energię zapewniają bezpieczeństwo malucha. Fotelik uzyskał 5 gwiazdek w testach (w połączeniu z bazą IsoFix). Funkcja kołyski oraz wyprofilowany uchwyt zapewniają komfort małemu pasażerowi oraz jego rodzicom.

Cena detaliczna

305 zł

799 zł

599 zł

Producent / Dystrybutor

Tako

Recaro / Logis SA

Recaro / Logis SA

Nazwa Grupa wagowa

Dodatkowe informacje

Recaro Young Profi Plus

Jak się

nie

Dowiedz się za darmo: BranzaDziecieca.pl/antyreklama Branża Dziecięca 3/2011

reklama

reklama

reklamować?

53


Przegląd rynku  Foteliki samochodowe

Nazwa

Gara 0.1

Viaggio Sicuro Isofix

iZi Go

iZi Combi X3 Isofix

Grupa wagowa

0-18 kg

9-18 kg

0-13 kg

0-18 kg

Siedzisko regulowane w 5 pozycjach. Wyściełane oparcie, boczne osłony na głowę, podwatowany reduktor. Pozycja do spania: nachylanie siedziska od gr. 1 do 0+ przy użyciu przycisku z tyłu oparcia. Mechanizm ułatwiający regulację pasów wzwyż. Montaż za pomocą 3-punktowych pasów samochodowych.

Możliwość ustawienia 5 komfortowych pozycji. Centralna regulacja pasów. Wyściełane oparcie. Regulacja pasów wzwyż za pomocą 2 rączek po bokach oparcia. Rączki do transportu. Sygnalizatory boczne; szybkie i łatwe mocowanie. Zdejmowany pokrowiec; możliwość prania. Spełnia normę ECE R44/04.

Lekki i mocny fotelik, zapewniający wygodę i bezpieczeństwo podczas podróży. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Łatwe mocowanie, wyjmowanie z samochodu i osadzanie na wózku. Montaż tyłem do kierunku jazdy. W zestawie dodatkowa osłonka.

Kierunek montażu: tyłem do kierunku jazdy (0-18 kg), przodem do kierunku jazdy (9-18 kg). Spełnia normę ECE R44/04. Mocowanie: IsoFix (tyłem do kierunku jazdy), pas 3-punktowy (przodem do kierunku jazdy). Łatwa, bezpieczna instalacja. Regulacja zagłówka i pasów.

399 zł

749 zł

599 zł

1864,78 zł

Cam Il Mondo del Bambino / Nova Project & Consulting www.camspa.it

Cam Il Mondo del Bambino / Nova Project & Consulting www.camspa.it

BeSafe / Marko www.marko-zabawki.pl

BeSafe / Marko www.marko-zabawki.pl

Ibiza 2011

Diablo XL Limited edition

Sunshine Kids Monterey Booster

Sunshine Kids Vega

9-25 kg

9-36 kg

15-36 kg

15-36 kg

5 pozycji nachylenia fotelika. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Nakładki na pasy zwiększające komfort podróży. Miękka welurowa tapicerka, nowoczesne wzornictwo. Fotelik wykonany z bezpiecznych i trwałych materiałów. Spełnia normę ECE R44/04.

Solidny i trwały fotelik. Regulacja zagłówka, nachylanie siedziska. Dodatkowe poduszeczki redukcyjne w zagłówku i na siedzisku. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa z nakładkami naramiennymi. Łatwy montaż. Praktyczny uchwyt do przenoszenia. Zdejmowana tapicerka. Spełnia normę ECE R44/04.

Bezpieczeństwo potwierdzone wynikiem GUT w testach zderzeniowych ADAC oraz Stiftung Warentest. Wyposażony w złącze Isofast, ułatwiające korzystanie z Isofix. Dostępny w 8 kolorach i w wersji skórzanej. Szeroki zakres regulacji szerokości i wysokości zapewnia bezpieczeństwo dziecku do 160 cm wzrostu

Fotelik zapewnia wysokie bezpieczeństwo w samochodach bez systemu IsoFix. Szeroki zakres regulacji szerokości i wysokości zapewnia bezpieczeństwo dziecku do 160 cm wzrostu. Fotelik mocowany poprzez opasanie oparcia siedzenia samochodowego dwiema pionowymi taśmami.

Dodatkowe informacje

Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Nazwa Grupa wagowa

Dodatkowe informacje

Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

Nazwa Grupa wagowa

Dodatkowe informacje

Cena detaliczna Producent / Dystrybutor

54

260 zł

325 zł

449 zł

ok. 419 zł

Caretero www.caretero.pl

Caretero www.caretero.pl

Sunshine Kids Juvenile Products / Topmarket Sp. z o.o.

Sunshine Kids Juvenile Products / Topmarket Sp. z o.o.

I’Coo Primo E-Care

Zero Plus

Römer Kidfix SICT Dawid

Alto

0-13 kg

0-13 kg

15-36 kg

9-18 kg

Wygodny, solidny fotelik. Lekki plastikowy korpus zapewnia większe bezpieczeństwo w razie wypadku. Fotelik posiada system przeciw uderzeniom bocznym. Możliwość regulowania i zdejmowania daszka. Ergonomiczna rączka; składana za pomocą przycisku.

System zderzenia bocznego zapewnia odpowiednią ochronę podczas podróży w samochodzie. Dzięki opatentowanemu wykorzystaniu materiałów fotelik osiągnął bardzo dobre wyniki testu ADAC. 3-punktowe pasy bezpieczeństwa oraz dodatkowe wkładki chroniące głowę dziecka.

System IsoFit: fotelik mocowany bezpośrednio do punktów łączących IsoFix w aucie; dziecko zabezpieczone w foteliku za pomocą 3-punktowego pasa bezpieczeństwa. Dodatkowe zabezpieczenie boczne, system SICT – ochrona powietrzna, zwiększa bezpieczeństwo przy uderzeniach bocznych o 25%. 2 lata gwarancji.

Solidna konstrukcja, wysoka jakość tworzywa. Duże, wygodne siedzisko z regulacją położenia. Dodatkowa wkładka dla mniejszych dzieci. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa, Regulacja wysokości pasów bezpieczeństwa. Możliwość prania tapicerki. Montaż przodem do kierunku jazdy. Spełnia normę ECE 44/04.

590 zł

399 zł

864 zł

189 zł

Britax Römer / Akpol

4 Baby / Satya www.satya.pl

I’Coo / Espa

Hauck / Espa

www.branzadziecieca.pl


Wywiad  Magda Dróżdż

Targi ratują życie

Magda Dróżdż z dziećmi: Zuzią i Iwo. Branża Dziecięca 3/2011

Fot. White Crane

Na stronie internetowej Mother & Baby widniał kiedyś napis: „Prosimy nie kopiować pomysłów”. Dziś już go nie ma, ale wydarzenie wymyślone przez firmę White Crane nadal jest wzorem dla innych organizatorów targów familijnych. Trudno się temu dziwić. Piknik na Służewcu w 2007 roku był pierwszą taką imprezą w Polsce. Spotkania odbywające się w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu przyciągają za każdym razem od kilku do kilkunastu tysięcy rodziców. Swój sposób na sukces odsłania Magda Dróżdż – dyrektor firmy White Crane i pomysłodawczyni Mother & Baby.

Jaka będzie pogoda tego lata? Piękna jak zawsze (śmiech). Przepowiada Pani pogodę jako góralka czy zaklina ją jako organizatorka imprez plenerowych? Pogodę nosimy w sobie. Organizatorzy Mother & Baby to osoby optymistyczne, pozytywnie nastawione do życia, więc nawet jeżeli zdarzała się gorsza aura, byliśmy na to przygotowani i pogoda ducha dopisywała. A jak to jest z Pani góralskimi korzeniami? Było z tym trochę zawirowań. Gdybym miała określić, skąd pochodzę, byłoby ciężko. Jak prezydent Komorowski – „z całej Polski”? Powiedziałabym nawet szerzej: trochę z Afryki. W dzieciństwie mieszkałam tam z rodzicami, którzy są lekarzami. Czyli jeżeli góry, to raczej Kilimandżaro niż Rysy? Bardziej Atlas. Tam się uczyłam. Próbowano nauczyć mnie języka arabskiego, ale udało się tylko częściowo – dużo lepiej poszło z francuskim i angielskim. Ale mam rodzinę w Zakopanem. Moi dziadkowie to górale, którzy przenieśli się do Krakowa. Tam również kończyłam studia. A rodzice mieszkają w Nowym Sączu, więc góry rzeczywiście towarzyszą mi przez całe życie. A czuje się Pani góralką czy warszawianką? Warszawianką nie, mam sentyment do Małopolski. Przyzwyczaiłam się do stolicy, ale chyba każdy potwierdzi, że żyje się tu w zawrotnym tempie. Bez oparcia w podstawowej jednostce społecznej, czyli w rodzinie, można się zatracić. A chodzi Pani na dwór czy na pole? Na pole (śmiech). To rzeczywiście po krakowsku. Wróćmy do pogody – czy w organizowaniu Mother & Baby to ona jest podstawą sukcesu, czy są większe wyzwania? Pogoda na pewno dostarcza stresu, bo należy przygotowywać więcej opcji „na wszelki wypadek”. Ale nie to jest najtrudniejsze. Trzeba cały czas czymś zaskakiwać – oto główne wyzwanie. Ważna jest kreatywność. Trzeba cały czas wymyślać nowe rozwiązania, tworzyć, śledzić trendy. Dlatego też wyjeżdżamy na targi zagraniczne. Dzięki temu poznajemy nowości w branży i dowiadujemy się, jakie są oczekiwania oraz potrzeby wystawców i odwiedzających. Z tego wynika, że najłatwiejsza była pierwsza edycja – nie było żadnych ograniczeń, każdy pomysł okazywał się nowatorski. 55


Wywiad  Magda Dróżdż

Dwa dni przed targami we Wrocławiu. Ostatnie uwagi przed przejęciem dowodzenia przez Justynę Dzik (prawą rękę Magdy Dróżdż i odpowiedzialną za kontakty z wystawcami).

Fot. White Crane

Część medyczno-poradnicza to jeden z najważniejszych elementów Mother & Baby. Na zdjęciu: zajęcia w targowej szkole rodzenia. 56

Fot. Branża Dziecięca

Gdybym nie miała doświadczenia w organizowaniu dużych przedsięwzięć, na przykład innych targów, byłoby naprawdę ciężko. Przed pierwszą edycją Mother & Baby głównym wyzwaniem było zachęcenie wystawców do udziału w tej imprezie. Wtedy nikt nie wierzył, że w Polsce można zorganizować tego typu targi. Dlatego mamy duży szacunek do firm, które od razu nam zaufały i współpracują z nami od samego początku. Dzięki nim reszta przedsiębiorstw przekonała się, że pomysł przeprowadzenia takiej imprezy był dobry. A potem już się potoczyło… Edycja Mother & Baby z 2007 roku była pierwszą taką imprezą w Polsce. Można powiedzieć, że zapoczątkowała Pani branżę targów rodzinnych. Wcześniej w kraju nie odbywały się takie przedsięwzięcia, to prawda. Podobno kiedyś próbowano organizować tego typu imprezy, ale mało kto o nich słyszał, a opinie na ich temat były zdecydowanie negatywne. Stąd pewnie nasze trudności na początku. A jak to się zaczęło? Z potrzeby serca. Byłam w drugiej ciąży, więc należałam już do świadomych mam. W tym okresie poszukiwałam wielu produktów przydatnych dla kobiet spodziewających się dziecka. Zorientowanie się w ofercie tej branży wymagało odwiedzenia wielu sklepów. Właściwie nie było z kim porozmawiać o zaletach i wadach produktów bądź usług. Brakowało mi kontaktów z innymi mamami. Miałam wrażenie, że wiele decyzji będę musiała podejmować „w ciemno”. Pomyślałam, że jest więcej mam, które chętnie spotkałyby się i porozmawiały o doświadczeniach z okresu ciąży i o tych związanych z wychowywaniem dzieci. Większość kobiet w tej sytuacji pewnie zaprosiłaby koleżanki na babski wieczór. Ale żeby od razu robić targi, w których ma uczestniczyć parę tysięcy osób? Zawsze byłam mamą pracującą. Studia łączyłam z  pracą, wtedy też urodziłam pierwsze dziecko. Na typowe babskie pogaduchy zostawało mało czasu. Wiele kobiet jest w podobnej sytuacji. Pracują i chcą bardzo szybko (o  ile to możliwe) uzyskać potrzebne informacje na tematy związane z macierzyństwem. Dlatego też wpadłam na pomysł zorganizowania pierwszej edycji

imprezy. Potem formuła zaczęła się rozwijać, bo rozmawiamy z mamami na każdych targach. Nasi pracownicy dopytują uczestników kolejnych edycji, co moglibyśmy dodać lub poprawić. Bogatsi o taką wiedzę, mamy szansę nie popełniać w przyszłości podobnych błędów. Kto był pierwszym wystawcą? Pierwszymi firmami, które nam zaufały, były Baby Land, Logis i Akpol. Wiem też na przykład, że pan Piotr Kłusek rozpoczynał pracę w firmie Poltrade Waletko na naszych targach. Ostatnio rozmawiała z nim Justyna Dzik, moja prawa ręka i odpowiedzialna za kontakt z wystawcami. Okazało się, że na warszawskiej edycji on też będzie obchodził pięciolecie swojej pracy. Niektórzy mówią, że plagiat jest najwyższą formą uznania. Często jest Pani doceniana w ten sposób? Mogę tylko współczuć braku kreatywności. Jeśli ktoś otwiera identyczną jak nasza kafejkę w innym mieście, to chyba rzeczywiście musi uważać, że jesteśmy super. Ale jeśli już kopiuje pomysł, to chciałabym, żeby robił to dobrze. Niech się rozwija. Nie można stać w miejscu. Nie chodzi o liczbę wystawców, tylko o pozostałe atrakcje. Jeżeli ktoś mówi, że organizuje warsztaty dla kobiet czy konsultacje medyczne, to niech one będą na naprawdę wysokim poziomie. My na przykład dwa lata temu zerwaliśmy współpracę z firmą medyczną (uznaną na rynku warszawskim), ponieważ naszym zdaniem nie zapewniała ona odpowiedniej jakości usług. Niektórzy z naszych naśladowców chwalą się, że organizują konsultacje ze specjalistami. Okazuje się jednak, że tak naprawdę współpracują z jednym lekarzem albo w ogóle nie zapewniają jego pomocy. Zamiast tego wywieszają karteczkę: „Zapraszamy w godzinach od-do”. Dla nas to nie są konsultacje medyczne. Po prostu lekarz, z którym dana firma podpisała umowę, udziela informacji w określonych godzinach. My zapewniamy konsultacje z prawdziwego zdarzenia. W tym roku będziemy robić przesiewowe badania słuchu małych dzieci, USG 4D dla kobiet w ciąży, będą laryngolodzy, pediatrzy… To wszystko non stop przez dwa dni – od 10 do 17. To specjaliści mają dostosować się do nas, a nie odwrotnie. Lekarze mogą zmieniać się w ciągu dnia, ale muszą być dostępni przez cały czas. Podczas planowania tegorocznych targów również kładziemy duży nacisk na część poradniczą. Organizujemy warsztaty, wykłady i konsultacje medyczne. Mamy zwracają się do nas z konkretnymi problemami. Na przykład nie stać ich na prywatną wizytę u specjalisty, a w placówce publicznej muszą czekać miesiącami na swoją kolejkę. Często konsultacja medyczna jest potrzebna natychmiast. Pamiętam przypadki z Warszawy i  Wrocławia. Wtedy dzięki nam została uratowana dwójka dzieci. Może Pani powiedzieć coś więcej? Najpierw przyszło do nas małżeństwo z dzieckiem karmionym piersią. Rodzice nie zauważali żadnych problemów z maluchem, chcieli tylko potwierdzić, że jest zdrowy. Lekarz w pierwszej chwili myślał, że to wcześniak, tymczasem okazało się, że dziecko było zagłodzone. Matka stosowała dietę, w wyniku której nie dostarczała maluchowi odpowiedniego pokarmu. Nie wiedziała, że w ten sposób naraża go na niebezpieczeństwo. To było we Wrocławiu. W Warszawie przyszła pani z dzieckiem, które, jak się potem okazało, wymagało pomocy onkologicznej. Chyba trudno o silniejszą motywację do przygotowywania następnych edycji… www.branzadziecieca.pl


Wywiad  Magda Dróżdż

Kiedy pomyślę o tej dwójce dzieci, wiem, że wszystko, co do tej pory zrobiliśmy, miało sens. W naszym przypadku trudno mówić o zwykłych targach. Czujemy się raczej organizatorami dużego spotkania dla mam, które przychodzą obejrzeć i kupić produkty, skorzystać z porad. Mamy misję. Gdybyśmy tylko gromadzili wystawców i nie decydowali się na inne działania, czulibyśmy niedosyt. Jak Pani mierzy powodzenie targów? Liczbą wystawców, odwiedzających…? Najważniejsze jest to, że wystawcy są zadowoleni. Wiedzą, że jesteśmy otwarci na uwagi, sugestie i nie uchylamy się od odpowiedzialności. Tak było od pierwszej edycji targów. Wydaje się, że z każdą kolejną imprezą zastrzeżeń do organizacji jest coraz mniej, skoro wystawcy co roku wracają. Dzięki nim możemy inicjować działania promocyjne skierowane do przyszłych i obecnych mam. Ale nasza praca polega też na tym, żeby te kobiety były zadowolone i uśmiechnięte. W zeszłym roku podczas targów padał deszcz. Firma Canpol podarowała nam parasole, a  my rozdawaliśmy je mamom w ciąży. Panie świetnie zareagowały na naszą troskę. Oprócz tego, że chodziły z pięknymi parasolami Lovi, czuły, że są traktowane wyjątkowo. Właśnie o to nam chodzi. Ciąża i czas po porodzie nie zawsze są dla kobiety szczęśliwymi okresami. Niekiedy mamy przychodzą na targi same, bo nie ułożyło im się w życiu. Inne panie mają „babybluesa”. Dla nich możliwość spotykania się z innymi mamami, porozmawiania albo pochwalenia się swoim dzieckiem jest bardzo ważna. Cieszy nas to, podobnie jak widok jednej mamy zagląda-

jącej do wózka drugiej i chwalącej malucha albo obecność tatusiów na naszych targach. Jak oni walczą o nagrody! Starają się dla swoich dzieci. Bezpośrednich kontaktów nie da się niczym zastąpić. Internet internetem, ale to nie to samo, co spotkanie twarzą w twarz. Kto udzieli kobiecie w ciąży lepszych informacji na temat konkretnego wózka niż młoda mama, która właśnie go prowadzi? Niektórzy sądzą, że za parę lat moda na targi familijne skończy się. Nie sądzę, aby kobiety nie chciały tego bezpośredniego kontaktu z tak szeroką i kompleksową ofertą, która przedstawiana jest na naszych targach. Uważam jednak, że wymyślanie wciąż nowych i pomysłowych rozwiązań jest dla nas największym wyzwaniem. Wiadomo, że co roku przynajmniej w 60% odwiedzających targi to osoby, które pojawiają się na tej imprezie po raz pierwszy. Z przeprowadzonych przez nas ankiet wynika, że wiele mam, które podczas poprzedniej edycji były w ciąży, na następną przychodzi z dzieckiem. W związku z tym nie można skupiać się wyłącznie na dużej liczbie wystawców. Wybieramy tych, którzy oferują wysoką jakość i  potrafią odpowiednio się zaprezentować. Pieniądze przeznaczamy w dużej mierze na działania promocyjne mające na celu motywowanie rodziców do przychodzenia na targi. Dzieci będą się rodziły cały czas. Naszym zadaniem jest przygotowanie na tyle atrakcyjnej oferty, by mamy chciały uczestniczyć w organizowanych przez nas imprezach, a wystawcy byli zadowoleni z efektów. Rozmawiał Marek Jankowski

reklama

Branża Dziecięca 3/2011

57


Figurki akcji

Magnetyczna siła kolekcji Figurki akcji należą do zabawek, których sprzedaż rośnie najszybciej. Według danych NPD w 2010 roku sprzedano ich w Polsce o 24 procent więcej niż rok wcześniej. Co sprawia, że tego typu zabawki interesują zarówno chłopców, jak i… ich ojców? Dlaczego za jedną sztukę ludzie są skłonni płacić nawet setki złotych?

Fot. Michael Sherrin (CC)

Lord Vader z PRL-u Mało kto wie, że pierwsze figurki przedstawiające bohaterów Gwiezdnych Wojen pojawiły się w Polsce… w latach osiemdziesiątych XX wieku. Wytwarzało je przedsiębiorstwo o nazwie Elektrospółdzielnia, najprawdopodobniej na wzór oryginalnych, wówczas bardzo popularnych w Europie produktów firmy Kenner. Od autentyków odbiegały przede wszystkim jakością plastiku i kolorystyką. Barwy kolejnych serii figurek różniły się między sobą, co zapewne było uzależnione od aktualnej dostępności farb na rynku dotkniętym kryzysem gospodarczym. Jednak amatorzy gwiezdnej serii nie narzekali; sam fakt, że w rzeczywistości PRL-u sprzedawano zabawki nawiązujące do ich ulubionego filmu, był fenomenem, w  który trudno dzisiaj uwierzyć. – Produkowano 34 wzory figurek w 60 kształtach i niezliczonych odmianach barwnych. Dzięki temu ich kolekcjonowanie jest niekończącą się przygodą – mówi Jakub z Warszawy, właściciel strony internetowej starwarsaw.pl poświęconej produktom Elektrospółdzielni. 58

W Europie Zachodniej zbiera się nie tylko figurki filmowe, lecz również podobizny piłkarzy, polityków, muzyków czy innych artystów. W Polsce najpopularniejsze są kolekcje podobizn bohaterów takich filmowych superprodukcji jak Gwiezdne Wojny, Terminator, Predator czy Władca Pierścieni, a także serie związane z grami planszowymi lub wprowadzane na rynek przez producentów zabawek.

Klient z sentymentem Wytwórcy tego typu produktów często bazują na sentymentach dorosłych. Współczesne artykuły mają przypominać ludziom zabawki czy bohaterów z ich dzieciństwa. To bardzo sprytna taktyka sprzedaży, bo dorosły w sklepie z zabawkami chętniej wyda pieniądze na przedmiot, który kojarzy mu się z czasami, gdy był w wieku swojego dziecka. Stąd np. obecność w sprzedaży figurek nawiązujących do gry komputerowej Mario Bros, która miała premierę w 1983 roku, albo serialu Drużyna A, również popularnego w latach 80. We Francji obecnie hitem są modele przedstawiające bohaterów komiksów wydawanych w latach 70. ubiegłego stulecia: – Lucky Luke, Tin Tin, Betty Boop, Marsupilami czy poczciwa bretońska służąca Bécassine są uwielbiani przez rzesze Francuzów wychowanych na historyjkach obrazkowych z XX wieku. Artykuły przypominające postacie ze starych komiksów są sprzedawane nie tylko jako elementy kolekcji, lecz również jako breloczki, latarki, a nawet… figury szachowe – mówi Monika Michałowska z Wydawnictwa Mamika, które od kilku lat próbuje zachęcić Polaków do kupowania zabawek nawiązujących do filmu rysunkowego Barbapapa. – Jednak w Polsce francuskie postacie komiksowe są bardzo mało znane. W  PRL-u nie sprzedawano u nas tych historyjek. Znali je nieliczni, którzy mieli okazję pojechać wówczas do Francji, więc obecnie w naszym kraju nie ma wielu amatorów tych figurek. A szkoda, bo to pełne uroku zabawki, zupełnie inne niż wszechobecne potwory, wojownicy czy mutanty. Nawet jeżeli popyt na figurki kolekcjonerskie wśród dorosłych nie jest większy niż wśród dzieci, to z pewnością przynosi on lepszy zysk sprzedawcom. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by ktoś kupował maluchowi do zabawy w piaskownicy postać majora Alana „Dutcha” Schaeffera, wiernie naśladującą kreację Schwarzeneggera z filmu Predator. Trzydziestocenty-

Fot. Branża Dziecięca

Z

bieranie figurek – szczególnie tych związanych tematycznie z hitami kinowymi lub komiksami – jest najczęściej hobby nastolatków, tyle że niektórzy nie wyrastają z niego mimo siwiejących włosów i poważnego wieku. Fora internetowe poświęcone temu zamiłowaniu pełne są ogłoszeń o treści: „Kupię, wymienię lub sprzedam modele”. Nie zamieszczają ich przedszkolaki ani uczniowie podstawówek. – Prawdziwa „amba” ze zbieraniem zaczyna się gdzieś w gimnazjum, bo wcześniej kolekcjonuje się zabawki z jajek niespodzianek czy nalepki z danonków – mówi forowicz C3PO, który przez trzy lata bezskutecznie próbował uwolnić się od nałogu zbierania postaci z Gwiezdnych Wojen. W końcu zaakceptował swoją słabość. Wymagało to wypracowania kompromisu z mamą, dla której jego kolekcja była jedynie siedliskiem kurzu i roztoczy.

www.branzadziecieca.pl


Figurki akcji

Fot. popculturegeek.com (CC)

metrowy „Arnie” kosztuje przeszło 700 zł i wcale nie należy do najdroższych – różne wersje predatora o podobnej wysokości osiągają nawet dwa razy wyższe ceny. Figurki produkowane z myślą o dorosłych są droższe, ale też kosztowniejsza jest ich produkcja, istotne są tu bowiem: jakość i dokładność wykonania, dodatkowe wyposażenie oraz liczba tzw. punktów komunikacji – zginanych kończyn, montowanych i demontowanych części czy podświetlanych elementów.

Narodziny bohatera Łowcy figurek raczej nie zastanawiają się nad tym, jaką pracę trzeba wykonać, by przedmiot ich pożądania mógł zostać postawiony na sklepowej półce. A zrobić trzeba niemało. Najpierw rysownik tworzy koncepcję postaci. Zachowując proporcje anatomiczne oraz wiernie odtwarzając charakterystyczne cechy postaci, szczególnie te, które wpływają na postawę sylwetki w poszczególnych pozycjach, sporządza on szkic przyszłej figurki. Na podstawie takiego zarysu wykonywany jest najpierw szkielet ze skręconych drucików lub stalowej linki, na który rzeźbiarz nakłada masę plastyczną. Ta ostatnia to najczęściej termoutwardzalna glinka lub surowiec o podobnych właściwościach, pozwalający na dość swobodne modelowanie uzyskanej już sylwetki, by w końcu nadać jej pożądany kształt i nanieść najważniejsze detale. Właśnie ze względu na szczegóły głowę przeważnie „rzeźbi” się osobno, czasem posługując się w tym celu nieco droższym materiałem niż glinka. Nic dziwnego – ten element figurki jest najważniejszy. Posiada najwięcej detali i wszystkie muszą być dokładnie dopracowane. Po połączeniu głowy z szyją wykonuje się formy, w których następnie odlewa się plastikowe egzemplarze wzorów. Na tym etapie produkcji można jeszcze wiele zmienić w projektowanej postaci, uczynić ją bardziej atrakcyjną wizualnie, stabilniejszą czy np. nieco zmienić jej postawę. Wzory następnie dzieli się na elementy do składania, a także te, które będą ruchome. Dla nich też wykonywane są formy. Na każdym etapie procesu przed skierowaniem postaci do maso-

wej produkcji wprowadzane są poprawki. Gdy formy dla poszczególnych części są gotowe, a sposób montażu figurki zostanie ustalony, prototypy modelu muszą przejść badania bezpieczeństwa. Producenci na ogół nie chwalą się sesjami fotograficznymi z takich testów, bo przypominają one raczej znęcanie się nad zabawkami niż naukowe eksperymenty. Wystarczy wspomnieć, że na jednym z nielicznych filmów dokumentujących tego typu procedury tak długo ciągnięto za głowę małego plastikowego ludzika, aż się oderwała. Zabawka powędrowała następnie do kosza, bo element, który testowano, miał się mocniej trzymać. Właściciele sklepów z zabawkami mają szansę na dodatkowy zysk, jeśli tylko zdołają ustalić, czy ich klientów da się zainteresować niecodziennym hobby, jakim jest kolekcjonowanie modeli. Niekiedy pomocne okazują się ekspozycje prezentujące potencjalnym nabywcom, jak dzięki figurkom można nadać oryginalny charakter nie tylko dziecięcemu pokojowi, lecz również każdemu innemu pomieszczeniu. Trzeba przy tym pamiętać, że sprzedawanie modeli i akcesoriów do nich będzie czasem wymagać sprowadzania konkretnego produktu z drugiego końca świata dla jednego klienta. Najczęściej nie zapewnia to dużej korzyści finansowej, jednak warto pamiętać, że nic tak nie przywiązuje kupujących do sklepu jak poświęcenie jego właściciela. Krzysztof Kiniorski

Jak hobby stało się firmą

Piotr Pasik właściciel firmy Computex, kolekcjoner figurek

W moim przypadku o wyborze drogi biznesowej zadecydowały dwie rzeczy: miłość do kina i przemożna chęć postawienia naturalnej wielkości figury Lorda Vadera z Gwiezdnych Wojen przed świeżo wybudowanym domem. Model okazał się jednak zbyt drogi – kosztował dziewięć tysięcy euro. Nieco tańszy jest Terminator, choć tu też trudno mówić o przystępnej cenie. Niemniej niczego nie przesądzam w kwestii zakupu. Jeśli firma, którą prowadzę, odniesie sukces, Vader będzie witał moich gości. Według mnie polski rynek kolekcjonerów figurek najlepsze czasy ma ciągle przed sobą. Gromadzenie rozmaitych przedmiotów to bardzo popularne hobby. Pamiętam, że sam kiedyś zbierałem puszki po piwie, bo w owych czasach był to artykuł tak ekskluzywny, że zwykłe opakowanie stawało się elementem wystroju pomieszczeń. Jednak coś w tym jest, że chcemy Branża Dziecięca 3/2011

dekorować mieszkania i domy kolekcjonowanymi przedmiotami. Dlatego uważam, że traktowanie figurek wyłącznie jako zabawek dla dzieci to nieporozumienie. Tak naprawdę zbieranie modeli to pasja, która w Polsce dopiero nabiera takiego rozmachu jak na Zachodzie. Dlatego z nadzieją patrzę nie tylko na własną firmę, lecz także na rynek figurek do kolekcjonowania w kraju. Będzie on rósł, bo „zbieractwo” jest niezwykle zaraźliwą chorobą. Już teraz na rynku obserwuje się tendencję rozwojową. Każdego dnia coraz więcej klientów dzwoni do nas i pyta o konkretne postacie filmowe. Myślę, że liczba osób zainteresowanych zakupem modeli będzie rosła wraz z wzbogacaniem naszego asortymentu i pojawianiem się w sprzedaży nowych rodzajów figurek. Wciąż myślimy o urozmaicaniu oferty. Sprzedajemy zarówno figurki do zbierania przez dzieci, jak i te bardziej realistyczne, przeznaczone dla dorosłych. Ofertę skierowaną do najmłodszych wkrótce uzupełnimy zegarkami, plecakami, kubkami, piórnikami i klapkami. Będą to przedmioty bardzo wysokiej jakości, ozdobione motywami postaci filmowych, np. Batmana czy Supermana, ale w wersji dla dzieci. 59


Zabawki – niespodzianki

Sprzedawanie kota w worku Teoretycznie nikt nie chce kupować kota w worku. Ale są zabawki, których atutem jest właśnie to, że klient… nie wie, za co płaci. Minifigurki w nieprzezroczystych foliowych opakowaniach mają z punktu widzenia sprzedawców wiele zalet. Ceny pojedynczych produktów są niskie, tego typu artykuły świetnie sprawdzają się jako towary impulsowe eksponowane przy kasie, zachęcają do powtarzania zakupów w celu zgromadzenia kolekcji. Dla części klientów najważniejsze jest wyzwanie intelektualne: czy uda się rozszyfrować tajne kody na opakowaniach, za pomocą których wytwórca odróżnia poszczególne zabawki.

C

hoć pierwsze ludziki Lego powstały ponad 30 lat temu, dopiero w ubiegłym sezonie Duńczycy zaczęli sprzedawać je nie jako część zestawów klocków, lecz pojedynczo, pakowane w woreczki z nieprzezroczystej folii. Do pierwszej serii należały takie minifigurki jak: ninja, Indianin, kowboj, jaskiniowiec, cheerleaderka, robot zapaśnik, pielęgniarka czy nurek. Rynkowa nowość od razu zainteresowała 24-letniego Wojciecha Gawrysia, który sam siebie nazywa „afolem” (od angielskiego zwrotu „Adult Fan Of Lego”, czyli dorosły fan Lego). Sprzedawanie pojedynczo ludzików pakowanych w  nieprzezroczyste torebki Wojciech Gawryś ocenia jako marketingowy strzał w dziesiątkę. – Chyba każdy miłośnik Lego od razu chciał posiadać co najmniej jedną z nich – twierdzi. – Sklepy z zabawkami stały się obiektami najść przedziwnych indywiduów, które z obłędem w  oczach chwytały torebki z figurkami i obracając je w palcach, usiłowały dociec, jaka postać jest w środku. Producent pakuje minifigurki w opakowania zbiorcze eksponowane w sklepach i musi zapewnić, że w każdym pudełku znajdą się różnorodne zabawki. Jaki z tego wniosek? Każda nieprzezroczysta torebka powinna być tak oznaczona, żeby umożliwiać firmie jednoznaczną identyfikację towaru, z kolei klient nie może się domyślić, co jest w środku. Jednak internauci szybko rozpracowali system tajnych oznaczeń. Można było nawet pobrać na komórkę aplikację pomagającą rozszyfrować kod kreskowy i zidentyfikować konkretną figurkę. Nową serię Lego zabezpieczyło za pomocą kodu podobnego do alfabetu Braille’a. Okazało się jednak, że dla kolekcjonerów było to uproszczenie, a nie komplikacja, bo zamiast narażać się na oczopląs przy liczeniu kresek, wystarczyło sprawdzić układ wypukłych kropek opuszkami palców. Z kolei klienci nieznający sposobów rozszyfrowywania informacji, zamiast łamać kody, używali najprostszej i najbardziej oczywistej metody – rozpoznawali figurki za pomocą dotyku. Niezależnie od przyjętej techniki identyfikacji takim poszukiwaniom towarzyszą zabawne sytuacje, których bohaterami bywa personel sklepu. – Ostatnio zdarzyło mi się coś takiego, gdy poszukiwałem figurki tancerki – opowiada Wojciech Gawryś. – Pojawiłem się w dużym zabawkarskim sklepie. Miałem ze sobą arkusz A4 z kodami. Figurki Lego znajdowały się w pudełkach przy kasie, toteż sprzedawczyni szybko zauważyła, że biorę 60

Fot.

każde opakowanie i z arkuszem sprawdzam umieszczony na nim kod. Nie wytrzymała i zapytała, co robię. Kiedy jej wytłumaczyłem, włączyła się w poszukiwania. Zaangażowała w nie nawet dwie kolejne osoby z personelu. Gdy sprawdziliśmy wspólnie trzy pudła, tancerka została odnaleziona, a rozbawieni sprzedawcy zaczęli żartować, że oto znalazłem sobie dziewczynę. Maskowanie elementów kolekcji, by kupujący nie widział, jaki konkretnie model nabywa, nie jest wynalazkiem Lego. Postępują tak na przykład producenci figurek Gormiti, piesków ChiChi Love czy kucyków Filly. Najsłynniejsze w tej kategorii są jednak… jajka niespodzianki Kinder firmy Ferrero. – Mieliśmy w klasie specjalistę od tych jajek, Szymona – o przygodach z pierwszych lat podstawówki opowiada Anna Dżanajewa, zajmująca się w „Branży Dziecięcej” reklamą. – Szymon miał tajemniczy sposób obliczania, w którym z jajek w opakowaniu zbiorczym znajduje się aktualnie pożądana przez niego figurka. Przychodził do sklepu, prosił, by pokazać mu zgrzewkę jajek niespodzianek, a potem wybierał konkretny artykuł, szepcząc swoje tajemnicze obliczenia. Nigdy się nie mylił. Uzupełniał swoje kolekcje i pomagał nam w zbieraniu serii figurek. Dzieci znają zresztą mnóstwo sposobów. – Biorę opakowanie do ręki i kciukiem szukam ogonka pieska. Pamiętam, jakie ogonki mają te, które już mam i szukam innych – mówi dziesięcioletnia Karolina Serniak z Oławy. Ten system ma jednak pewne wady. – Nie zawsze się udaje. Niedawno okazało się, że kupiłam figurkę, którą już mam, a to, co wzięłam za ogonek, było łapą. Krzysztof Kiniorski

nża

Bra

a

cięc

Dzie

Kupując kota w worku można czasem trafić na… psa. W tym konkretnym przypadku – maltańczyka.

www.branzadziecieca.pl


www.zabawkifilmowe.pl z

a

B

A

w

K

i

f

I

l

M

o

W

e

.

P

l

GUREK: I F R Ó B Y W Y DAMY DUZ A I S O P E I C R W OFE

DLA MAŁYCH

SREDNICH

I DUZYCH

Dystrybutor firm: NECA, ATTACUS, DC UNLIMITED, FUNKO, SIDESHOW, KNIGHT MODELS, KOTOBUKIYA, LEBLON-DELIENNE, EFX


Zabawki do zabawy w wodzie

Nadmuchany problem W trakcie ubiegłorocznych wakacji unijni urzędnicy dokonywali kontrolowanych zakupów delfinków, kółek i innych nadmuchiwanych przedmiotów, mających chronić dzieci bawiące się w wodzie przed podtopieniem oraz ułatwiać im naukę pływania. Przeprowadzona kontrola artykułów sprzedawanych na najbardziej uczęszczanych plażach wykazała, że połowa tego typu produktów w ogóle nie powinna trafić do handlu.

B

Fot. Horton Group

ywają kolorowe lub jednobarwne, nadmuchiwane lub z pianki, mają rozmaite kształty. Niektóre z nich są jedynie zabawkami, inne poza dostarczaniem rozrywki zapewniają kąpiącemu się dziecku bezpieczeństwo lub pomoc w nauce pływania. Niezależnie od tego, czemu służą i jak zostały wykonane, muszą być bezpieczne. W przypadku nadmuchiwanych artykułów przeznaczonych do zabawy w morskiej kąpieli, nad jeziorem lub w basenie najczęściej wątpliwości budzi skład chemiczny surowca, z którego zostały one wykonane. W cotygodniowych unijnych raportach niebezpiecznych produktów Rapex często pojawiają się informacje o stwierdzeniu obecności ftalanów lub innych

62

toksycznych substancji w tego typu towarze. W 2010 roku było 11 takich przypadków. W przypadku części z tych produktów obecność zakazanych, migrujących pierwiastków chemicznych stwierdzono w zaworkach, a więc elementach, które mają kontakt z ustami dziecka chcącego nadmuchać zabawkę. Inne dość częste wady zaworków to ich nietrwałość i niepewność zamknięcia oraz łatwość odłączenia wentyla od reszty artykułu. Ponieważ ten element trafia do ust dziecka podczas przygotowywania zabawki do użycia, wymienione mankamenty mogą powodować szczególnie niebezpieczne konsekwencje. Gdy podczas nadmuchiwania np. materaca do pływania w jamie ustnej pojawia się ciało obce, nietrudno o zadławienie, zarówno malucha, jak i dorosłego. Wypadanie korka z zabawki może być dla dziecka śmiertelnym zagrożeniem. Pozbawiony powietrza produkt, np. rękawki do pływania, nie tylko nie chroni malca przed utonięciem, lecz dodatkowo ogranicza jego sprawność ruchową i ciągnie go w kierunku dna. – Trudno nie nazwać tego oszustwem polegającym na stwarzaniu fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno malca, jak i jego rodziców, którzy zakładając dziecku taki sprzęt, wierzą, że uchroni on je przed podtopieniem – mówi Sławomir Wróblewski, współwłaściciel wrocławskiej szkoły pływania dla dzieci i instruktor pływacki z wieloletnim stażem. – Najłagodniejszymi skutkami takiego zdarzenia mogą być szok i silna awersja młodego człowieka do wody. Żeby zwalczyć tę ostatnią, dobry instruktor będzie potrzebował wielu lat ciężkiej pracy. A przecież następstwa podobnego wypadku mogą być znacznie bardziej dramatyczne. Wszystko dlatego, że ktoś sprzedał opiekunom dziecka badziewie, nie sprawdziwszy wcześniej, czy korek dobrze trzyma się w zaworze – grzmi Sławomir Wróblewski. W przypadku korzystania z niewłaściwie wykonanej zabawki do pływania istnieje także ryzyko uszkodzenia skóry w wyniku kontaktu z niewygładzonymi spawami łączącymi poszczególne części materiału tworzącego produkt. Zdarza się, że są one ostre jak brzytwa. Łatwo sobie wyobrazić panikę dziecka, które w trakcie zabawy w wodzie dozna zranienia. Według Sławomira Wróblewskiego odpowiedzialny sprzedawca powinien dokładnie sprawdzić każdy produkt, który chce zamówić do sklepu. Lista elementów, jakie muszą zostać skontrolowane, nie jest długa, więc nietrudno wyrobić sobie nawyk weryfikowania jakości www.branzadziecieca.pl


Zabawki do zabawy w wodzie

towaru. Zdaniem instruktora właściciel sklepu powinien przede wszystkim zwrócić uwagę na to, czy zabawka jest trwała, solidnie wykonana. Od razu należy więc wyeliminować z oferty artykuły, które wyglądają tak, jakby można było uszkodzić je samym dmuchaniem. Pozwoli to znacznie ograniczyć liczbę klientów, którzy w ramach zgłaszania reklamacji nakłaniają sprzedawcę, by posłuchał, jak powietrze uchodzi z nieszczelnej zabawki. Potem przychodzi czas na dokładne oględziny. W pierwszej kolejności warto sprawdzić jakość zaworków. Należy spróbować oddzielić korek od zabawki. Jeżeli odłączenie tego elementu wydaje się możliwe, nie wolno dopuszczać danego produktu do sprzedaży. Jeśli zaś korka nie da się oddzielić, trzeba sprawdzić, czy trwale zatyka on zawór po napompowaniu zabawki. W tym celu należy spróbować wypchnąć ten element z wentyla, naciskając na artykuł oraz lekko zahaczając. Jeśli korek nie stawia oporu i daje się łatwo usunąć, produkt należy wycofać z handlu. Sprzedawca musi umieć sobie wyobrazić, w jaki sposób dziecko będzie korzystało z danego przedmiotu. Powinien zadać sobie pytanie, czy używanie zabawki nie jest niebezpieczne dla malucha. – Mieliśmy kiedyś małą kursantkę, której rodzice kupili rękawki do pływania. Nikt wcześniej nie zauważył, że w tym modelu zaworki były nietypowo umiejscowione – gdy dziewczynka skręcała głowę, wentyle kłuły jej oczy – opowiada Sławomir Wróblewski. Po skontrolowaniu zaworów należy sprawdzić wykonanie spawów. Najlepsze, bo najtrwalsze i najbezpieczniejsze, są te zupełnie płaskie, mające dodatkowo zaokrąglone brzegi, czasem z odciśniętą fakturą, która zapobiega powstawaniu „ostrza”. Nie trzeba znać się na technologii spawania plastiku. Wystarczy stwierdzić, że badany przedmiot nie ma ostrych krawędzi. Na koniec artykuł, który ma trafić do sklepu, należy napompować i sprawdzić, czy po napełnieniu powietrzem ma regularny kształt. Skontrolowanie, czy korzystanie z produktu nie spowoduje nieszczęśliwego wypadku, to nie jedyny obowiązek handlowca. Aby skutecznie i odpowiedzialnie sprzedawać artykuły do zabawy w wodzie, należy umieć doradzać klientom wybór odpowiedniego towaru. Rodzice najczęściej przychodzą do sklepu po zabawki wypornościowe, gdy zamierzają wysłać dziecko na naukę pływania na basenie pod okiem trenera i ratowników. Natomiast przed wyjazdem np. nad morze rzadko myślą o zaopatrywaniu się w tego typu produkty. – To kardynalny błąd – mówi Sławomir Wróblewski. – Jeśli chodzi o naukę pływania, istnieją co najmniej dwie szkoły. Jedni specjaliści twierdzą, że małe dzieci powinny korzystać z urządzeń wypornościowych, jak rękawki, koła, deski czy makarony. Opinia innych fachowców, z którą się zgadzam, brzmi: nauka pływania musi się odbywać w warunkach jak najbardziej naturalnych, by maluch „poczuł” wodę. Natomiast nie wyobrażam sobie, bym przy okazji rekreacyjnego wyjazdu np. nad jezioro, do którego dziecko może wejść, nie zabrał dla niego urządzenia wypornościowego. Nawet podczas zabaw na płyciźnie łatwo bowiem o utratę równowagi. Lepiej wydać parę złotych, niż ryzykować nieszczęście lub paniczny strach dziecka przed wodą. Branża Dziecięca 3/2011

Za duże rękawki lub za mała pneumatyczna kamizelka nie spełnią swojej funkcji. Wręcz przeciwnie – mogą stanowić poważne zagrożenie. Najlepiej więc, żeby dziecko uczestniczyło w zakupach tego typu artykułów.

Fot. Swimmy Kid

Co można doradzić rodzicom, którzy nie zamierzają oszczędzać na bezpieczeństwie swoich pociech? Przede wszystkim należy uświadomić im, że produkt do zabawy w wodzie musi być prawidłowo dobrany pod względem rozmiaru. Za duże rękawki lub za mała pneumatyczna kamizelka nie spełnią swojej funkcji. Wręcz przeciwnie – mogą stanowić poważne zagrożenie. Najlepiej więc, żeby dziecko uczestniczyło w zakupach tego typu artykułów. W kwestii wyższości kół dmuchanych nad deskami do pływania czy też makaronów nad rękawkami poglądów jest tyle samo co kupujących i sprzedających. Liczą się wygoda dziecka i swoboda jego ruchów. Ale niezależnie od gustów malucha ekspedient powinien doradzić zakup raczej przedmiotu dwukomorowego niż tego o jednej komorze. Nakładane przedmioty, jak kamizelka czy rękawki, są także bardziej praktyczne od artykułów, które trzeba trzymać w rękach. Istnieje alternatywa dla zabawek i urządzeń wypornościowych, które trzeba nadmuchać. W sprzedaży można znaleźć produkty wykonane ze specjalnego materiału, który nie tylko nie tonie, lecz również utrzymuje na powierzchni wody przedmioty znacznie cięższe od samego artykułu. Należą do wszelkiego rodzaju zabawki i pomoce dydaktyczne z pianek, a także np. nowość na polskim rynku – kamizelka wypornościowa Swimmy Kid. Służy ona zarówno do nauki pływania, jak i do oswajania dziecka z wodą i pomagania mu w opanowywaniu strachu. Jest lekka i nie krępuje ruchów. – Na uwagę zasługuje przede wszystkim materiał, z jakiego została wykonana ta kamizelka – mówi Sławomir Wróblewski. – Podczas upału gumowe artykuły powodują odparzenia i otarcia naskórka. Natomiast ten wyrób, wyprodukowany z przyjaznego dla malucha surowca, z pewnością nie wywoła takich obrażeń. Kiedyś testowaliśmy podobny artykuł w naszej szkole. Wyniki były bardzo dobre. W przypadku stosowania produktów używanych w wodzie bardzo ważne jest ich prawidłowe dopasowywanie i zapinanie. Właściciel sklepu, decydując się na dystrybucję takiego towaru, powinien przeprowadzić odpowiednie szkolenie personelu. Sprzedawca musi umieć nie tylko właściwie zakładać kamizelkę dziecku, lecz także w komunikatywny sposób przekazywać wiedzę na temat korzystania z produktu klientom, którzy w szale wakacyjnych zakupów nie zawsze są w stanie skoncentrować się na przyswajaniu informacji. Krzysztof Kiniorski 63


Zabawki  Pluszowe misie

Prezydenckie przytulanki „To jest miś na miarę naszych możliwości, my tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom (…). I to nie jest nasze ostatnie słowo” – tę kwestię z filmu Barei można usłyszeć niemal tak samo często jak: „Oczko mu się odlepiło, temu misiu”. Dzisiaj, gdy odpadanie od misia oczka może być powodem umieszczenia zabawki w rejestrze niebezpiecznych produktów Rapex, warto nieco uważniej przyjrzeć się tym pluszakom.

J

ak głosi legenda, w 1902 roku Theodore Roosevelt brał udział w polowaniu na baribale, podczas którego ktoś postrzelił małego niedźwiadka. Prezydent nakazał wypuścić zwierzaka, co dziennikarze skwapliwie odnotowali. Ponieważ na polowaniu nie było fotoreportera, w dzienniku „The Washington Post” ukazał się komiks ilustrujący całe zdarzenie. Historyjkę przeczytał Morris Michtom, ubożejący cukiernik, rosyjski imigrant, po czym… zaczął sprzedawać w swoim sklepie figurki niedźwiadków. Przedtem jednak uzyskał zgodę prezydenta USA na nazwanie ich jego imieniem, a właściwie zdrobnieniem imienia, bo pluszowe misie zaczęto od tej pory nazywać Teddy Bear. Niespecjalnie udane (głównie dla niedźwiadka) polowanie zapewniło założonej przez Michtoma firmie Ideal idealną kondycję finansową. Nazwa przedsiębiorstwa okazała się więc bardzo trafna. Dziś pewnie już nikt nie wie, ile jest prawdy w tej opowieści. Wiadomo natomiast, że zanim pierwsze misie Teddy opuściły fabrykę Michtoma, w Europie od ponad dwudziestu lat szyto podobne pluszaki, tyle że nikt nie próbował reklamować ich przy pomocy głowy państwa. W 1880 roku w Giengen, mieście na granicy Wirtembergii i Bawarii, niejaki Richard Steiff wpadł na pomysł sprzedaży maskotek, które szyła jego ciotka, sparaliżowana Margarete Steiff. Szybko okazało się, że kobieta nie jest w stanie uszyć takiej liczby niedźwiadków, jakiej oczekuje złakniony rynek. Odpowiedzią na rosnący popyt było wybudowanie fabryki – Margarete Steiff GmbH. Misie (i inne pluszaki) z Giengen podbiły najpierw Niemcy, a potem również inne kraje. W 1902 roku, a więc w tym samym, w którym miało się odbyć słynne polowanie Roosevelta, pierwsze trzy tysiące niedźwiedzi pani Steiff trafiło do Ameryki. Szybko okazało się, iż są tak popularne, że inni wytwórcy zabawek wzorują się na europejskim producencie. Z tego względu należało zastosować jakąś metodę oznaczania oryginalnego artykułu. Ostatecznie misiom z Giengen zaczęto wszywać w lewe ucho guziki ze słoniem. Dzięki temu klient wiedział, że na pewno ma do czynienia z zabawką pani Steiff. Dzisiaj, w erze fałszowania nie tylko produktów, lecz także metek, etykiet, znaków zastrzeżonych, a nawet hologramów, zabezpieczenie sprzed stu lat wydaje się dziecinnie naiwne. W tamtych czasach jednak wystarczało. Misie Steiff nadal mają swój Knopf im Ohr; jest on uważany za jeden z wyróżników marki. 64

Fot. Branża Dziecięca

Miś inny niż dziś

Giengen zostało oficjalnie uznane za miejsce narodzin pluszowego niedźwiadka, a fabryka Steiffów pod niezmienioną nazwą wciąż produkuje słynne zabawki. Wśród ponad czterdziestu krajów całego świata, w których firma ma swoje przedstawicielstwa, nie ma Polski. – W tym roku wracamy do korzeni, produkujemy misie, które są wiernymi replikami tych z początku XX wieku. Są identyczne jak ich przodkowie. To edycja limitowana, raczej dla kolekcjonerów niż dla dzieci – przyznaje Heidi Mayer z obsługującej firmę Steiff agencji Werbwelt. Pierwsze misie wypychano trocinami lub – rzadziej – sianem. Nie było jeszcze profesjonalnych wypełniaczy. Zabawki szyto najczęściej z moheru lub innego miękkiego materiału. Oczy produkowano w hutach szkła lub – w przypadku wersji mniej ekskluzywnych – wykonywano z drewna bądź metalu. Mocowano je nićmi lub drutem. Łatwo sobie wyobrazić reakcję kontrolerów Państwowej Inspekcji Handlowej, gdybyśmy dzisiaj próbowali wprowadzić do sprzedaży zabawkę ze szklanymi oczami przyszytymi nitką.

Replika oryginalnego misia Steiff z 1906 roku. Jak wszystkie kopie zabawek sprzed lat, do których niemiecka firma ostatnio powróciła, liczba przytulanek jest ograniczona i w przypadku tego modelu wynosi 1906 sztuk.

www.branzadziecieca.pl


Zabawki  Pluszowe misie

Toffee Ted będzie dostępny wiosną tego roku. W jednym z brytyjskich sklepów można jednak zamówić go z wyprzedzeniem, wpłacając bezzwrotną zaliczkę w wysokości 30 funtów szterlingów. Pełna cena wynosi 165 funtów, czyli około 760 złotych.

Dziadek niedźwiadek Maskotki z pierwszych lat XX wieku mało przypominały figurki, jakie można dziś znaleźć w sklepach z zabawkami. Były znacznie bardziej „niedźwiedziowate”. – Pierwsze pluszowe misie były podobiznami prawdziwego zwierzęcia. Dlatego miały bardziej wydłużony pysk, nieraz groźniejszy wzrok, nie uśmiechały się – mówi Magdalena Górecka z Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. – Dopiero po II wojnie światowej oblicze misia stopniowo zaczęło łagodnieć, mniej przypominało pysk zwierzęcia, a bardziej rozkoszną buźkę, do której dziecko może się bez obaw przytulić. Po wojnie również w Polsce ruszyła masowa produkcja pluszowych niedźwiedzi. Powstały spółdzielnie zabawkarskie. Używano w nich maszyn pochodzących ze znacjonalizowanych prywatnych zakładów; maskotki powstawały także w warsztatach poniemieckich. – Wypełnieniem początkowo nadal były trociny, jednak coraz aktywniej poszukiwano materiałów syntetycznych. Drewno i szkło zastępowano plastikiem, trociny watoliną – opowiada Magdalena Górecka. Wreszcie dzieciom przestała wystarczać możliwość przytulania się do pluszaka. Oczekiwały, że zabawka zatańczy albo zagra jakąś melodię. Producenci zaczęli więc umieszczać w misiach pozytywki. Gdy maluch pociągnął sznureczek, z maskotki wydobywały się ciche i dość jednostajne dźwięki, które ułatwiały zasypianie. W każdym razie takie było założenie, bo w  praktyce bywało różnie – nie wszystkie dzieci rozumiały intencje producentów maskotek. Malcom, którzy chcieli, by miś tańczył albo poruszał się w inny sposób, kupowano pluszaki z umieszczonym w środku mechanizmem sprężynowym uruchamianym kluczykiem. Kilka zgrzytliwych obrotów i już można było patrzeć, jak niedźwiadek pląsa, skacze, a nawet jeździ w kółko na motocyklu z przyczepką. Przez długie lata wydawało się, że w kwestii modernizacji pluszowego misia jedyne możliwe rozwiązania to wszycie takiego czy innego mechanizmu, zmiana materiału na trwalszy i bardziej odporny na zabrudzenia oraz korekta wyglądu. Odkąd jednak stosowanie w zabawkach elektroniki stało się powszechne, możliwości unowocześniania misia stały się wręcz nieograniczone.

nich powie. Odtwarzanie nagrania odbywa się po wciśnięciu podobnej łatki, tyle że z napisem „play”. Są też misie z detektorem ruchu, które ożywiają się, gdy ktoś pojawi się w pobliżu. Wówczas mówią, śpiewają albo pogwizdują. W sklepach można też znaleźć interaktywnego Puchatka, który chwiejąc się, opowiada historyjki oraz śpiewa piosenki. Dziwne, że dotąd nikt nie wpadł na pomysł wyprodukowania niedźwiadka, który wygłaszałby słynną kwestię o tym, w co dzieci mogą pocałować misia. Być może powodem tego jest fakt, że nie zachowało się nagranie dobranocki Miś z okienka, w której Bronisław Pawlik „zaliczył” jedną z pierwszych wpadek w dziejach polskiej telewizji. Gdyby jednak ktoś chciał stworzyć taką zabawkę, prosimy pamiętać, kto był autorem pomysłu. Pluszaki naszpikowane elektroniką budzą jednak mieszane uczucia. – Prawdziwy pluszowy miś nie mówi, nie śpiewa, nie gra i nie świeci. Pozostawia miejsce na dziecięcą wyobraźnię, która sprawia, że zwierzątko ożywa bez elektroniki czy innych mechanizmów. Te nowomodne, hałaśliwe niedźwiadki są, niestety, oszustwem. Kupując je, rodzice oszukują sami siebie, że jak coś do dziecka mówi, to oni już nie muszą – mówi ze smutkiem Magdalena Górecka. Mimo to coraz nowocześniejsze, bardziej hałaśliwe i  ruchliwe niedźwiadki cieszą się powodzeniem i stanowią przedmiot pożądania maluchów. Zresztą nie tylko ich – pluszowe misie z elektroniką w środku bywają pilotami do bram automatycznych, pendrive’ami czy latarkami przypinanymi do kluczy. Gdzieś tam jednak zagłuszona elektronicznymi dźwiękami czy oślepiona błyskiem diod odzywa się co jakiś czas niedźwiadkowa nostalgia, która każe dzieciom i dorosłym samodzielnie produkować tego typu maskotki. Pomysł przyszedł zapewne zza granicy, tyle że nie sposób ustalić której, bo amatorów misiowej manufaktury jest mnóstwo, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. W  Polsce wciąż rośnie liczba forów i blogów poświęconych tej tematyce. Wytwórcy misiów wymieniają się tam uwagami na temat sposobów szycia pluszaków czy dostępności materiałów. Z tą ostatnią chyba nie jest najlepiej, skoro na pytanie, czym wypełnić maskotkę, regularnie pada odpowiedź, że najlepsza jest… zawartość poduszek dostępnych w sklepach Ikea. Produkcja i sprzedaż wypełnienia oraz innych surowców do domowego wytwarzania pluszowych misiów może więc być świetnym pomysłem na biznes. Na przykład w Rosji skóra niedźwiadka do samodzielnego uszycia kosztuje dwa razy więcej niż gotowa zabawka i jest oznaczana znaczkiem „Хит продаж” (bestseller). Krzysztof Kiniorski

Poduszka do brzuszka

Branża Dziecięca 3/2011

Fot. Branża Dziecięca (2)

Pluszowe misie śpiewają w różnych językach, ucząc przy tym dzieci liczenia, alfabetu czy przekazując im inną pożyteczną wiedzę. Niekiedy tylko śpiewają, za to jedną z najpiękniejszych piosenek w historii muzyki: Love me tender Elvisa Presleya. Inne z kolei po naciśnięciu łatki z napisem „rec”, rejestrują wszystko, co się przy 65


Wywiad  Tomasz Chodkowski

Nie daję się uciszyć Choć karmienie piersią to temat typowo kobiecy, Tomasz Chodkowski może o nim mówić godzinami. Prezes firmy Medela Polska ma olbrzymią wiedzę na ten temat i niespożytą energię, aby przekazywać ją innym. Przez kilkanaście lat zdobył poparcie lekarzy z całej Polski. Teraz zachęca sprzedawców ze sklepów dziecięcych, aby byli dla klientek kompetentnym źródłem informacji.

Fot. Branża

Dziecięca

Jak często chodzi Pan do lekarza? (śmiech) Regularnie, trzy razy w tygodniu. Spotykam się z lekarzami w całej Polsce. Nie znam osoby, która częściej odwiedza oddziały noworodkowe i pediatryczne. Medela produkuje sprzęt medyczny nie tylko związany z karmieniem piersią, ale właśnie na tym aspekcie działalności najbardziej się koncentruję, stąd wiele spotkań z neonatologami, specjalistami od rozwoju noworodków. Takie osoby podkreślają, jak ważne jest karmienie dziecka mlekiem matki, a to z kolei przekłada się na dalszą opiekę w szpitalach. Co się wydarzyło, że zainteresował Pana absolutnie niemęski temat – karmienie piersią? Kiedy zostałem dyrektorem firmy dystrybuującej produkty Medeli, miałem okazję spotkać się z prof. Krystyną Mikiel-Kostyrą – największą polską propagatorką karmienia piersią, a przy tym niezwykle magnetyczną osobą. Długo rozmawialiśmy. Po tym spotkaniu zrozumiałem, jak ważne dla dzieci jest otrzymywanie pokarmu od matki.

66

Jednocześnie zdałem sobie sprawę, że w Polsce niewiele się robi w kwestii propagowania karmienia piersią. Od kilkunastu lat staram się to zmienić. Gdy zacząłem działać w tej sprawie, tylko trzy osoby w Polsce mogły się pochwalić międzynarodowym certyfikatem konsultanta laktacyjnego. Dzięki zaangażowaniu prof. Mikiel-Kostyry na każde z dawnych 49 województw przypadał koordynator laktacyjny, co przekładało się na poradnictwo w szpitalach. Kasy chorych, a później NFZ uznały to jednak za zbędny luksus. Stanowiska koordynatorów pozostały, ale brakowało pieniędzy na jakiekolwiek działania. Kilkanaście lat rozmów przynosi skutki? Po latach sytuacja zmieniła się diametralnie. Połowa ostatnich zajęć prof. Świetlińskiego w Wiśle była poświęcona karmieniu mlekiem matki. Ukazały się zalecenia w kwestii postępowania z wcześniakami. Prof. Marek Szczepański w Białymstoku, prof. Bożena Leszczyńska-Gorzelak w Lublinie, prof. Maria Kornacka i dr Maria Wilińska w Warszawie – oto pierwsze jaskółki zwiastujące wiosnę w neonatologii. W Toruniu przeprowadzono pierwsze badania dotyczące długości okresu karmienia piersią. Ukazało się również wiele polskich publikacji na temat tego aspektu rodzicielstwa. Wcześniej tego nie było. Wiem, że oprócz szpitali odwiedza Pan sklepy z  artykułami dla niemowląt. W nich też dostrzega Pan zmiany? Medela to firma medyczna, więc na początku postawiliśmy na zbudowanie środowiska opiniotwórczego i  wprowadzenie dobrych rozwiązań do szpitali. W sklepach produkty naszej marki pojawiały się tylko wtedy, kiedy sam handlowiec dowiedział się o wytwórcy, odszukał go i złożył zamówienie. Teraz oferujemy więcej artykułów przeznaczonych dla karmiących kobiet, a nasza pozycja w placówkach medycznych jest już bardzo mocna. Wiemy, że matki mogą uzyskać tam rzeczywistą pomoc. Dlatego też postanowiliśmy zacząć odwiedzać sklepy. Niestety, w Polsce ten sektor rynku jest bardzo niepoukładany, jeśli chodzi o informacje, które przekazuje się klientowi. Nie mamy żadnych organizacji, które nadzorowałyby przepływ danych. Istnieje prawo handlowe, ale ani izby handlowe, ani Państwowy Zakład Higieny, ani sanepid nie kontrolują sklepów. Niestety, wiele koncernów udziela matkom nieprawdziwych informacji. www.branzadziecieca.pl


Wywiad  Tomasz Chodkowski

Branża Dziecięca 3/2011

Tomasz Chodkowski nie żałuje energii, żeby przekonywać rodziców o zaletach naturalnego karmienia. Podczas targów familijnych prezes Medela Polska osobiście rozmawia z klientami. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione podczas Mother & Baby – obok: Kraków, 2010; u góry: Wrocław, 2010; na sąsiedniej stronie: Wrocław, 2009.

Fot. Branża Dziecięca (2)

Sprzedaż sztucznej mieszanki dla niemowląt to świetny biznes. Taki pokarm podaje się dziecku za pomocą butelki ze smoczkiem. Wykorzystuje się więc pisma kierowane do rodziców, żeby przekonać ich, że taka mieszanka jest co najmniej tak samo dobra, o ile nie lepsza, jak mleko z piersi. W zeszłym roku zdarzyło mi się przeczytać kilka takich artykułów. W innych krajach sprawa skończyłaby się w sądzie. Nie przesadza Pan trochę? Sam widziałem reklamy, w których sztuczną mieszankę poleca się jako „najlepszą po mleku matki”. Widziałem reklamy tego samego produktu, w których twierdzono, że jest to „mleko najczęściej polecane przez pediatrów”. Podczas jednego ze spotkań z lekarzami zapytałem, czy są przekonani, że sztuczna mieszanka jest lepsza niż mleko matki. Oczywiście z oburzeniem odpowiedzieli, że nie, a reklama została później zmieniona. Bo to, że mleko matki jest najlepsze, stanowi niezaprzeczalny fakt. Producenci muszą umieszczać taką informację na opakowaniach. Niestety, poza tym, co muszą, stosują mnóstwo uderzeń poniżej pasa i nierzadko posuwają się do manipulacji. Czasami nie ma możliwości karmienia piersią, np. kiedy wcześniak musi przebywać w inkubatorze lub matka jest chora. W Polsce sprowadza się to do problemu psychologicznego, żeby kobieta nie czuła się winna. A tu chodzi o dostarczenie narzędzi, dzięki którym dziecko będzie mogło korzystać z mleka mamy, a później normalnie być karmione piersią. Takie rozwiązania są dostępne w Polsce, tylko wiele osób o tym nie wie. Nie oznacza to, że przez cały okres karmienia piersią matka nie może oderwać się od dziecka. Mamy już na rynku produkty, które wyglądają jak zwykłe butelki ze smoczkiem, ale w rzeczywistości są specjalistycznymi narzędziami, niezaburzającymi odruchu ssania. Kobieta może pójść do kosmetyczki, do fryzjera, na zakupy, zostawić dziecko pod opieką innej osoby, a po powrocie dalej karmić piersią. Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba zainteresować się tym tematem. Półki sklepowe pełne są butelek samosterylizujących, do aktywnego ssania, antykolkowych, przedłużających żywotność witamin – firmy sięgają do chwytów marketingowych pozostających na granicy prawa, żeby uatrakcyjnić produkt, który tak naprawdę jest niebezpieczny dla kobiety chcącej karmić piersią. Koncerny są pod tym względem bardzo aktywne, a Ministerstwo Zdrowia nie reaguje na podobne praktyki. Co więcej, resort ten nie uznaje konsultanta laktacyjnego za zawód ani nawet za specjalizację medyczną. Mamy około 400 konsultantów na 400 tysięcy dzieci

rodzących się co roku. Z tego powodu sprzedawca w sklepie często jest uważany przez rodzica za jedyne rzetelne źródło wiedzy. Problem w tym, że handlowcy również nie dysponują niezbędnymi informacjami. Współpracujemy z coraz większą liczbą sklepów i coraz wyraźniej widzimy, że przekazywanie istotnej wiedzy na temat karmienia piersią nie jest łatwe. A jaka jest najważniejsza informacja, którą sprzedawca powinien przekazywać kobiecie przychodzącej po butelkę ze smoczkiem? Przede wszystkim należy zapytać ją, czy chce karmić piersią – jeżeli tak, nie powinna sięgać po butelkę. Jeśli natomiast istnieje jakiś problem, trzeba szukać alternatywnych metod dokarmiania, prosić o pomoc doradców laktacyjnych. Kobieta w ciąży na pewno nie potrzebuje butelki ze smoczkiem. To prosta informacja, przypominająca ostrzeżenie na paczce papierosów: „Może być tak, że z powodu używania butelki zakończy pani karmienie piersią”. Handlowiec nie jest od tego, żeby zabraniać cokolwiek klientowi. Powinien jednak pomóc kupującemu dokonać świadomego zakupu. Jeżeli kobieta przerwie karmienie piersią, każda butelka będzie dla jej dziecka równie dobra. Ale dopóki chce karmić, trzeba jej to umożliwić. Podobno jest Pan uważany za osobę kontrowersyjną. Dlaczego? (po namyśle) Karmienie piersią nie jest popularne. Rozmaite akcje doprowadziły do tego, że wiele osób mających niewielką wiedzę na ten temat uważa się za ekspertów. Ja jednak jeżdżę po Polsce, odwiedzam szpitale, rozmawiam z matkami, uczestniczę w zajęciach organizowanych w szkołach rodzenia, pomagam w upowszechnianiu poradnictwa, dlatego wiem, że w rzeczywistości jest pod tym względem mizernie. Trudno omamić mnie gładko brzmiącymi słówkami, za którymi nie stoją żadne fakty. Wielkie firmy i Ministerstwo Zdrowia uważają mnie za osobę kontrowersyjną, bo nie daję się uciszyć. Jeżeli na konferencji naukowej ktoś twierdzi, że wcześniak odseparowany od matki nie będzie mógł już być karmiony piersią, wstaję i mówię, że to nieprawda. Robię tak, nawet jeżeli doprowadza to do kłótni z profesorem. Rozmawiał Marek Jankowski

67


Bezpieczeństwo zabawek

Wyobraź sobie ryzyko

Fot. Fernando Weberich

Zgodnie z nową dyrektywą zabawkową 2009/48/WE, wchodzącą w życie 20 lipca 2011 r., przed wprowadzeniem zabawki na rynek producent powinien dokonać oceny bezpieczeństwa. Ma ona stanowić jeden z elementów dokumentacji technicznej towaru. Wyzwanie polega na tym, że jednym z narzędzi służących do oceny bezpieczeństwa jest… wyobraźnia.

W niektórych przypadkach rozwiązania konstrukcyjne nie umożliwiają wyeliminowania wszystkich zagrożeń. Nawet doskonale zaprojektowany rower nie ochroni dziecka przed zranieniem, jeżeli przewróci się ono podczas jazdy. W takich sytuacjach wytwórca powinien jednak opatrzyć produkt stosownym ostrzeżeniem lub instrukcją.

P

roducent musi przeanalizować wiele możliwych zagrożeń związanych z właściwościami konkretnej zabawki i stwierdzić, w jakim stopniu dziecko będzie na nie narażone. Lista rodzajów ryzyka jest długa. Niebezpieczeństwo mogą stwarzać substancje chemiczne użyte do produkcji, właściwości fizyczne i mechaniczne artykułu czy elementy wykorzystujące prąd elektryczny. Zabawka nie może być łatwopalna czy zawierać substancji radioaktywnych. Musi też zapewniać odpowiedni poziom higieny. Analizę ryzyka można podzielić ze względu na trzy grupy zagrożeń: (1) mechaniczne, fizyczne, palności i elektryczne, dla których istnieją stosowne normy; (2) zagrożenia higieny i związane z radioaktywnością, dla których obecnie nie ma norm odnoszących się do zabawek; (3) chemiczne, dla których częściowo istnieją normy (nie będą one omawiane w tym artykule). Normy dotyczące zagrożeń mechanicznych, fizycznych, palności i elektrycznych (EN 71-1, EN 71-2, EN 71-8 oraz EN 62115) zostały opracowane. Są one zgodne ze szczegółowymi wymogami bezpieczeństwa zawartymi w dyrektywie. Odniesienia do tych stan-

Ocena bezpieczeństwa – definicje ŠŠ Szkoda – uraz fizyczny lub każdy inny uszczerbek na zdrowiu, w tym długotrwałe skutki dla zdrowia. ŠŠ Zagrożenie – potencjalne źródło szkody. ŠŠ Ryzyko – prawdopodobny współczynnik wystąpienia zagrożenia powodującego szkodę oraz stopień powagi szkody.

68

dardów opublikowano w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Jeżeli zabawka jest zgodna z normą referencyjną, zakłada się, że spełnia także wymogi bezpieczeństwa zawarte w dyrektywie. Normę referencyjną można traktować jako udokumentowaną analizę ryzyka przeprowadzoną przez organizację normalizacyjną. Tego typu standardy opracowuje się przecież po to, aby przewidzieć wszystkie możliwe zagrożenia (których dotyczą) i określić wymagania pozwalające zminimalizować ryzyko wystąpienia szkód podczas zabawy. Normy uwzględniają również fakt, że w niektórych przypadkach rozwiązania konstrukcyjne nie umożliwiają wyeliminowania wszystkich zagrożeń. Nawet doskonale zaprojektowany rower nie ochroni dziecka przed zranieniem, jeżeli przewróci się ono podczas jazdy. W takich sytuacjach wytwórca powinien opatrzyć produkt stosownym ostrzeżeniem lub instrukcją. Takie informacje muszą wskazywać, jak można uniknąć zagrożeń i zminimalizować potencjalne ryzyko (np. używając wyposażenia ochronnego podczas jazdy na rowerze). Obiektywne stwierdzenie, czy zabawka spełnia szczególne wymagania, nie zawsze jest możliwe. W takich przypadkach norma przewiduje dokonanie subiektywnej oceny. Przykłady można znaleźć w standardzie EN 71-1: „Zabawki i materiały zastosowane w zabawkach powinny być czyste i wolne od pasożytów. Oględziny materiałów są zwykle wykonywane okiem nieuzbrojonym, bez optycznego powiększenia”. „Dostępne krawędzie nie powinny stanowić nadmiernego ryzyka zranienia”. „Rurki i sztywne elementy wystające, które stanowią niebezpieczeństwo przebicia ciała dziecka, powinny być osłonięte”. „Mechanizm napędowy ocenia się pod względem tego, czy ma dostateczną moc, aby zranić palce lub inne części ciała”. Ocena bezpieczeństwa pod kątem zagrożeń mechanicznych, fizycznych, palności i elektrycznych sprowadza się więc do zapewnienia, że zabawka nie stwarza ryzyka, dla którego nie opracowano norm. Taka analiza jest szczególnie ważna w przypadku zupełnie nowych zabawek (pod względem budowy, zastosowanych materiałów, możliwości zabawy itp.), ponieważ mogły one nie być brane pod uwagę, kiedy tworzono standardy. Dobrym przykładem z niedawnej przeszłości są produkty zawierające magnesy. Kiedy na rynku zaczęły pojawiać się zabawki z silnymi magnesami, niekiedy okazywały się one niebezpieczne, mimo że spełniały normy. Przyczyną tego był fakt, że twórcy standardów nie uwzględnili wcześniej ryzyka stwarzanego www.branzadziecieca.pl


Bezpieczeństwo zabawek

przez produkt, który zawiera kilka małych, ale silnych magnesów. Normy zostały uaktualnione, ale nigdy nie wiadomo, jakie rodzaje innowacyjnych artykułów pojawią się na rynku w przyszłości. Niezależnie od tego, czy konkretne wymagania są zawarte w standardach, czy nie, ogólne przesłanie dyrektywy zawsze brzmi: zabawki muszą być bezpieczne. W dokumencie jest również mowa o tym, że jeżeli produkt nie jest w pełni zgodny z normą referencyjną, musi przejść badanie typu WE, przeprowadzane przez tzw. jednostkę notyfikowaną. Taka analiza jest niezbędna, gdy zabawka stwarza ryzyko nieuwzględniane w wymienionym standardzie. Z tego powodu tak istotne jest zapewnienie, że normy obejmują wszystkie potencjalne zagrożenia związane z zabawką. Co ważne, niektóre odniesienia do standardów zawarte w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej są opatrzone ograniczeniami. Może się zdarzyć, że spełnienie normy nie będzie równoznaczne ze zgodnością z dyrektywą. Określenie, czy wszystkie ryzyka mechaniczne, fizyczne, palności i elektryczne związane z zabawką są określone w normach referencyjnych, może nie być łatwe. Warto korzystać w tym celu z listy ryzyk wymienionych w tzw. wytycznych Rapex (część IV, pkt 5, http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ. do?uri=OJ:L:2010:022:0001:0064:PL:PDF). Tabela „Zagrożenia, typowe scenariusze powstawania urazów i typowe urazy” przedstawia kilka grup zagrożeń (np. rozmiar, kształt i powierzchnia; energia kinetyczna; energia elektryczna). Każda z nich zawiera kilka pozycji; opisano także scenariusze powstawania urazów i typowe urazy. Tabela nie została opracowana specjalnie dla zabawek, jednak można w niej znaleźć cenne wskazówki, pomocne przy rozpatrywaniu różnych rodzajów zagrożeń. Jeżeli produkt stwarza zagrożenie nieobjęte normami referencyjnymi (EN 71-1, EN 71-2, EN 71-8 lub EN 62115), należy w taki sposób zmienić jego konstrukcję, by wyeliminować to ryzyko. Alternatywą jest poddanie zabawki badaniu typu WE. Żadne normy dotyczące bezpieczeństwa zabawek nie zostały opracowane w celu wspierania wymogów dyrektywy w kwestii radioaktywności i higieny. Ponieważ zabawka musi oczywiście spełniać wymogi unijne i krajowe, akceptowaną formą jest zagwarantowanie zgodności z dyrektywą przez producenta w formie oceny bezpieczeństwa. Odnośnie do radioaktywności dyrektywa przewiduje, że zabawki będą spełniały wszystkie stosowne warunki zaadaptowane z rozdziału III Traktatu ustanawiającego Europejską Wspólnotę Energii Atomowej (http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ. do?uri=OJ:C:2010:084:0001:0112:PL:PDF). Prosta ocena ryzyka obejmuje ustalenie, czy jakiekolwiek radioaktywne materiały są obecne w zabawce (zostały do niej dodane). Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, należy je usunąć, a jeżeli „nie”, zabawka jest zgodna z dyrektywą. W kwestii higieny dyrektywa wymaga, by zabawki spełniały warunki dotyczące higieny i czystości, co pozwala uniknąć ryzyka infekcji, zachorowania i zatrucia. Skażenie mikrobiologiczne może np. prowadzić do infekcji lub choroby spowodowanej obecnością bakterii, drożdży, pleśni, grzybów, pierwotniaków i ich toksyn Branża Dziecięca 3/2011

Zgodnie z nową dyrektywą, ocenę bezpieczeństwa należy przeprowadzać przed wprowadzeniem zabawki do obrotu. Wytyczne dotyczące stosowania dyrektywy: http://ec.europa.eu/ enterprise/sectors/toys/files/ tsd-guidance/tsd_rev_1.2_ explanatory_guidance_document_pl.pdf © Mrloz | Dreamstime.com

oraz produktów ubocznych. Ocena bezpieczeństwa powinna zatem obejmować tego rodzaju zagrożenia, jeżeli zabawka zawiera naturalne materiały (np. orzechy, pestki itp.) lub znajdują się w niej jakiekolwiek płyny. Badania aktywności mikrobiologicznej mogą być wykonywane przy użyciu metod opisanych w Farmakopei Europejskiej. Ponadto jednostki notyfikowane przyjęły zalecenie w sprawie mikrobiologicznego bezpieczeństwa zabawek (http://ec.europa.eu/enterprise/sectors/toys/files/recommendations/protocol_no_2_ microbiological_safety_of_toys_en.pdf). Dodatkowe wymagania odnośnie do higieny dotyczą zabawek przeznaczonych dla dzieci w wieku poniżej 3 lat. Tego typu produkty muszą nadawać się do czyszczenia. W przypadku zabawek tekstylnych dla dzieci poniżej 3 lat należy zapewnić możliwość prania (chyba że artykuł zawiera mechanizm, który mógłby zostać zniszczony w wyniku zamoczenia). Warto przy tym pamiętać, że produkt tekstylny to taki, który w 100% jest wykonany z materiału (np. lalka z plastikowymi kończynami i tekstylnym tułowiem nie jest zabawką tekstylną). Ocena bezpieczeństwa powinna więc uwzględniać takie aspekty. Producent musi udowodnić, że oferowana przez niego zabawka spełnia wymogi także po wyczyszczeniu lub wypraniu zgodnie z wytycznymi. Przykładowy wniosek płynący z przeprowadzonej oceny bezpieczeństwa może np. dotyczyć instrukcji mycia lub prania, które powinny widnieć na zabawce. Dokonanie oceny bezpieczeństwa może – i powinno – zachęcać wytwórcę do podejmowania kolejnych działań, jeszcze lepiej służących eliminowaniu ryzyka. Nawet jeżeli analiza wykaże, że wszystkie wymogi zostały spełnione, warto dążyć do dalszego redukowania zagrożeń. Należy przy tym brać pod uwagę następujące czynniki: wiek docelowego użytkownika (i związane z tym umiejętności), oczekiwany i przewidywalny sposób zabawy oraz spodziewany poziom nadzoru osoby dorosłej. Oprac. na podstawie materiałów Toy Industries of Europe. Przykłady ryzyka związanego z zabawkami ŠŠ Elementy powodujące uwięzienie np. głowy, szyi, palców, kończyn, stóp albo dłoni, ŠŠ ruchome części mogące spowodować np. zmiażdżenie, ŠŠ sznurki i linki powodujące uduszenie, ŠŠ małe elementy powodujące zadławienie, ŠŠ opakowanie powodujące uduszenie, ŠŠ ostre krawędzie powodujące skaleczenia i urazy, ŠŠ elementy elektryczne grożące porażeniem, ŠŠ hałas grożący uszkodzeniem słuchu, ŠŠ elementy palne grożące poparzeniami. 69


Bezpieczeństwo zabawek

Męczenie zabawek Jaki cel przyświeca dorosłym ludziom, którzy próbują urwać głowę małemu plastikowemu ludzikowi? Po co poważny człowiek w białym kitlu rzuca w zabawkę metalowym odważnikiem? Choć tego rodzaju zachowania wydają się być tylko absurdalnymi aktami agresji, w rzeczywistości mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom.

reklama

70

Zanim jednak któraś z fabryk zacznie wytwarzanie nowej zabawki, głowią się nad nią projektanci i inni specjaliści odpowiedzialni za jej prawidłowe wdrożenie do produkcji. Przede wszystkim, na podstawie analiz rynkowych dokonuje się wyboru

Fot. Playmobil

najatrakcyjniejszej dla dzieci tematyki zabawek. Następnie projektanci przystępują do opracowania ogólnego wyglądu i zasad działania produktu. – Wszystko musi być tak skonstruowane, by nawet dziecięca dociekliwość i majsterkowanie nie doprowadziły do niebezpiecznych sytuacji – mówi Fot. Branża Dziecięca (2)

K

iedy w 1974 roku firma Playmobil wprowadziła na rynek swoje pierwsze figurki, zapewne nikt nie przewidywał, że w ciągu niespełna czterdziestu lat sprzeda ich przeszło 2,3 miliarda. Przedstawiciele firmy cieszą się z wyników sprzedaży, ale równocześnie podkreślają, że zobowiązują ich one do szczególnej dbałości o jakość i bezpieczeństwo produktów. – Mamy świadomość, jak nieograniczone są pomysły, wyobraźnia i inwencja dzieci w kreowaniu sposobów zabawy naszymi produktami. Dlatego musimy umieć przewidzieć nieprzewidywalne i zadbać o to, by dziecko nie było w stanie zrobić sobie krzywdy naszą zabawką. Nawet jeśli się bardzo postara – mówi Ewa Chlebicz z Playmobil. – Nasza firma od początku wyznaje zasadę, że nie wystarczy wiedzieć jakie są dziecięce życzenia. Trzeba je umieć spełnić tak, by nie stwarzać ryzyka nieszczęśliwego wypadku. Dlatego silny nacisk kładzie się w  Playmobil na badanie zabawek pod kątem ich bezpieczeństwa. Cała produkcja odbywa się w Europie, gdzie normy są znacznie bardziej restrykcyjne niż na przykład w Azji. Oprócz zakładów w Niemczech, firma posiada jeszcze fabryki na Malcie, w Hiszpanii i w Czechach.

Ewa Chlebicz. Po opracowaniu projektu, przychodzi czas na próbne egzemplarze zabawki. W tej fazie przygotowań sprawdza się między innymi trwałość połączeń poszczególnych elementów i odporność na demontaż zabawki w taki sposób, by powstały małe części. Dotyczy to przede wszystkim zestawów w żółtych opakowaniach, przeznaczonych dla dzieci w wieku od półtora roku do trzech lat, tu nie może być ryzyka powstania drobnych elementów. Dziecko mogłoby je bowiem próbować połknąć, co groziłoby zadławieniem. W zestawach niebieskich, czyli dla starszych dzieci, takie części występują, ale również przechodzą testy trwałości. – Zwracamy też uwagę na to, czy części zabawki w  razie połamania nie będą miały ostrych krawędzi lub szpiców, którymi dzieci mogłyby się poranić. To nie koniec. Teraz czas na znęcanie się, czyli badania, co wydarzy się, gdy na gotową już zabawkę spadnie jakiś ciężki przedmiot lub, gdy zostanie ona zrzucona przez dziecko na podłogę lub inne podłoże. Ludziki bombardowane są odważnikami, rzucane z  różnych wysokości czy też rozciągane przez dłuższy czas. Zupełnie jakby pracownicy Playmobil chcieli zniszczyć coś, co niedawno wyprodukowali. – Wszystko po to, by mieć pewność, że nie przeoczyliśmy żadnego zagrożenia i dajemy dzieciom zabawkę w pełni bezpieczną – mówi Ewa Chlebicz. – Ze szczególną troską badamy też skład chemiczny surowca, by nie dopuścić do żadnej groźnej sytuacji. W każdej fazie testów biorą udział uznane na całym świecie instytuty badawcze. Po wdrożeniu produkcji danego modelu, jego losowo wybrane egzemplarze są zabierane wprost z taśmy montażowej do laboratorium, gdzie wyrywkowo sprawdza się, czy spełniają standardy jakościowe. Niezależnie od tego permanentnie badany jest granulat, z którego wytwarzane są zabawki. Tu też nie można sobie pozwolić na najmniejsze odstępstwo od norm, tym bardziej, że rocznie do produkcji używane jest 17 tys. ton tego materiału, co odpowiada ok. 600 wagonom towarowym, o łącznej długości ponad 10 km.  www.branzadziecieca.pl


Bestsellery

Dziecięce bestsellery ZABAWKI I GRY

FILMY DLA DZIECI

1. Ninjago – Podstawki Obrotowe 2111 (Lego)

1. Bambi (CD Projekt)

2. Hot Wheels – mały samochód 5785 (Mattel)

2. Barbie i sekrety wróżek (TiM Film Studio)

3. Hero Factory – Preston Stormer 7164 (Lego)

3. Cziłała z Beverly Hills 2 (CD Projekt)

4. Hero Factory – Factory Stormer 2063 (Lego)

4. Było sobie życie (Hippocampus)

5. Zhu Zhu Go Go Pets – chomiki mix 86650 (TM Toys)

5. Mikołajek ma kłopoty (Best Film)

ZABAWKI I GRY

FILMY DLA DZIECI

1. Jenga – gra zręcznościowa (Hasbro)

1. Zaplątani (CD Projekt)

2. Monopoly Junior (Hasbro)

2. Było sobie życie (Hippocampus)

3. Blokus Classic – gra strategiczna (Mattel)

3. Barbie i sekrety wróżek (TiM Film Studio)

4. Blokus Duo – gra strategiczna (Mattel)

4. Bambi (CD Projekt)

5. Pędzące żółwie. Wyścig do sałaty – gra planszowa (Egmont)

5. Mikołajek ma kłopoty (Best Film)

KSIĄŻKI DLA DZIECI

MUZYKA DLA DZIECI

1. „Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza” (Nasza Księgarnia)

1. Różni wykonawcy „Przeboje Rybki Mini Mini” (Universal)

2. „Zgaduj z Czuczu dla dzieci od 2–3 lat” (Bright Junior Media)

2. Różni wykonawcy „Jazzowanki” (4BNB)

3. J.P.Arrou-Vignod „Jaśki” (Społeczny Instytut Wydawniczy)

3. G.Turnau, M.Umer „Kołysanki – utulanki” (EMI)

4. „Rysuj z Czuczu dla dzieci od 3–4 lat” (Bright Junior Media)

4. Różni wykonawcy „The Best Kids… Ever!” (EMI)

5. „Zgaduj z Czuczu dla dzieci od 5–6 lat” (Bright Junior Media)

5. Różni wykonawcy „Dziecięce Przeboje The Best” (Universal)

KSIĄŻKI DLA DZIECI

MUZYKA DLA DZIECI

1. „Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza” (Nasza Księgarnia)

1. Różni wykonawcy „The Best Kids… Ever!” (EMI)

2. D.A.Mizielińscy „Miasteczko Mamoko” (Dwie Siostry)

2. Różni wykonawcy „Przeboje Rybki Mini Mini” (Universal)

3. „W szkole 2-latka” (OW Promocja, Siedmioróg)

3. Natalia Kukulska „Natalia” (Polskie Nagrania)

4. A.Wiśniewska „Zeszyt dwulatka” (Olesiejuk)

4. G.Turnau, M.Umer „Kołysanki – utulanki”, reedycja (EMI, Fokus)

5. O.Preussler „Malutka Czarownica” (Dwie Siostry)

5. Różni wykonawcy „Jazzowanki” (4BNB)

Dane NPD Group za styczeń i luty 2011 (hipermarkety i sieć Smyk). Dane z sieci Empik oraz sklepu Merlin.pl za marzec 2011.

Branża w sieci ŠŠ PRL w Bełchatowie. Nie mija fascynacja zabawkami z czasów PRL-u. Poświęcone im wystawy odbyły się już m.in. w Kielcach i Łebie. W maju wystawę „Poszukiwany, poszukiwana” organizuje Muzeum Regionalne w Bełchatowie. Źródło: www.belchatow.naszemiasto.pl ŠŠ Lalki, pieski i samochodzik. Na jednym ze stargardzkich osiedli nocą włamano się do sklepu z zabawkami. Mundurowi zatrzymali złodzieja po krótkim pościgu. Znaleziono przy nim laleczki, samochodzik i pieska. Był zbyt pijany, by wyjaśnić, skąd to nagłe i zarazem spóźnione zainteresowanie branżą dziecięcą. Źródło: www.wiadomosci.stargard.com.pl ŠŠ Wielka wieża z Lego. W Sao Paulo w Brazylii wybudowano najwyższą na świecie, 31-metrową wieżę z klocków Lego. Budowniczych – dzieci i rodziców – nadzorowali projektanci oddelegowani przez duńskiego producenta. Ostatnie klocki na szczycie układał słynny piłkarz Cafu. Źródło: www.pb.pl Informacje dostarcza NewsPoint to wprowadzona przez firmę NetSprint.pl marka rozwiązań służących do zaawansowanego monitorowania Internetu. Oferowane produkty to: NewsPoint (system monitorowania portali internetowych), NewsPoint Social Media (system monitorowania forów, blogów, mikroblogów, porównywarek cen i społeczności) oraz Raporty NewsPoint (pogłębione analizy przekazów medialnych, wykorzystywane przy podsumowywaniu efektów komunikacji dla firm, produktów, marek, usług, branż czy też wybranych zagadnień). Więcej informacji na www.newspoint.pl. Kontakt: kontakt@newspoint.pl lub 22 852 20 06.

reklama

Branża Dziecięca 3/2011

71


Polskie Stowarzyszenie Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych – Polish Toy Association

Szkolenia dla Członków Stowarzyszenia oraz innych firm z branży zabawkarskiej

24 marca 2011 r. w Raszynie Falentach k. Warszawy odbyło się spotkanie dla Członków Stowarzyszenia oraz innych firm z branży zabawek i artykułów dziecięcych, podczas którego omówione zostały zagadnienia związane z nowym Rozporządzeniem Ministra Gospodarki ws. zasadniczych wymagań dla zabawek. W spotkaniu wzięło udział ponad 80 przedstawicieli branży oraz – na zaproszenie Stowarzyszenia – Pan Krzysztof Zawiślak z Ministerstwa Gospodarki, który przedstawił istotne kwestie związane z wchodzącym w życie aktem prawnym.

Na zdjęciach: 1. Monika Chmielińska – Prezes Zarządu, po prawej Krzysztof Zawiślak z Ministerstwa Gospodarki. 2. Marek Łukasik – Wiceprezes Zarządu i  Zbigniew Kowalski – Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej. 3.  Zbigniew Kowalski, Marcin Woźniak – Przewodniczący Rady Nadzorczej oraz Monika Chmielińska. 4. Paweł Gołda – Członek Zarządu i Krzysztof Piwko – Członek Rady Nadzorczej. 5. Przedstawicielka sieci Carrefour przybyła na spotkanie w poszukiwaniu dostawców. 6. Krzysztof Zawiślak oraz Agnieszka Rak z biura Stowarzyszenia. 7. Zbigniew Kowalski i Krzysztof Zawiślak. 8. Monika Chmielińska i Krzysztof Zawiślak. 9.  Krzysztof Piwko i Krzysztof Zawiślak. 10. Paweł Gołda. 11. Członkowie Zarządu i Rady Nadzorczej. 12. Monika Chmielińska. Na pozostałych zdjęciach – członkowie Stowarzyszenia i przedstawiciele innych firm z branży zabawkarskiej uczestniczący w spotkaniu.

4

5

6

7

8

9

10

11

12

olskie Stowarzyszenie Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych – Polish Toy Association, jako organizacja zrzeszająca producentów, importerów, eksporterów i dystrybutorów działających na rynku zabawek, organizuje cykliczne szkolenia w zakresie przepisów obowiązujących w branży.

 24.03.2011 r. – Nowe rozporządzenie

72

1

2

3

www.branzadziecieca.pl

Fot. Branża Dziecięca (12)

P


Fot. Branża Dziecięca (12)

ul. Patriotów 193/195, 04-858 Warszawa, tel./fax 22 615 51 99, www.toys.pl

 19.05.2011 r. – Przepisy obowiązujące w branży zabawkarskiej w świetle nowego rozporządzenia

19 maja 2011 r. Stowarzyszenie organizuje kolejne szkolenie dla swoich Członków oraz innych zainteresowanych firm z branży zabawek. W czasie spotkania omówione zostaną kwestie nowych przepisów obowiązujących w branży zabawek i artykułów dla dzieci, ze szczególnym uwzględnieniem nowego rozporządzenia Ministra Gospodarki ws. zasadniczych wymagań dla zabawek, które wchodzi w życie 20 lipca 2011 r. Już teraz firmy członkowskie Stowarzyszenia mogą przesyłać pytania dotyczące przepisów, które będą obowiązywały po wejściu w życie nowego rozporządzenia. Lista pytań zamieszczana jest na bieżąco na stronie Stowarzyszenia www.toys.pl. Branża Dziecięca 3/2011

Rozporządzenie ws. zasadniczych wymagań dla zabawek zostało podpisane 5 kwietnia 2011 r. i transponuje ono do prawa polskiego przepisy nowej dyrektywy zabawkowej 2009/48/WE, tym samym zastępując dotychczas obowiązujące rozporządzenie z dnia 14 listopada 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek. Nowe rozporządzenie wejdzie w życie 20 lipca 2011 r., kiedy to zostanie uchylona „stara” dyrektywa 88/378/ EWG – oprócz Artykułu 2 ust. 1 i części 3 załącznika II (dotyczących właściwości chemicznych), które zostaną uchylone do dnia 20 lipca 2013 r. Będzie ono miało wpływ m.in. na producentów zabawek, ustanowionych przez producentów przedstawicieli (na Europejski Obszar Gospodarczy), a także importerów spoza EOG i dystrybutorów wewnątrz EOG.

Więcej informacji w biurze Stowarzyszenia – tel. 22 615 51 99, e-mail: stowarzyszenie1@toys.pl  19.05.2011 r. – X Zwyczajne Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia

19 maja 2011 r. w Raszynie Falentach odbędzie się X Zwyczajne Walne Zgromadzenie Członków Polskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych. W czasie Zgromadzenia poruszone zostaną tematy związane m.in. z najbliższymi planami, działaniami i celami Stowarzyszenia na lata 2011 i 2012, sytuacją branży zabawek i artykułów dziecięcych w Polsce oraz problemami przestawionymi przez Członków Stowarzyszenia. 73


Producenci i dystrybutorzy polecają

Wysoki pojemnik na pieluszki i chusteczki

Zestaw Picture Holders

Zestaw Cars

Eleganckie wykonanie w połączeniu z ergonomią. W przyborniku znajduje się miejsce na pieluszki, w którymi zmieści się zapas co najmniej na kilka dni, a także przegródka na plastikowy dozownik mokrych chusteczek. W komplecie z pojemnikami na zabawki marki JJ Cole Collections (wysokie i niskie) pojemnik staje się elementem wystroju pokoju malucha. Szeroki wybór kolorystyczny umożliwia idealne dopasowanie do wnętrza. Cena detaliczna: 119 zł. Producent: JJ Cole Collections. Dystrybutor: Solution Baby Care, www.jjcole.pl

Umożliwia małemu artyście tworzenie zdobionych klamerek do zawieszania zdjęć oraz innych wspaniałych przedmiotów z masy Doudah według prostej i przejrzystej instrukcji obrazkowej. W zestawie znajduje się 5 torebek z masą plastyczną, drewniane klamerki, plansze do wyklejania i inne niezbędne akcesoria. Zabawa z masą Doudah pomaga rozwijać zdolności manualne i wyobraźnię dziecka. Wykonane ozdoby należy odstawić na 24 godziny w celu stwardnienia masy. Gotowy produkt nie pęka, nie kruszy się, jest bardzo lekki i delikatny w dotyku. Artykuł przeznaczony dla dzieci powyżej 3. roku życia. Dystrybutor: Meder, www.doudah.pl

Umożliwia dziecku stworzenie z masy plastycznej Doudah dwóch samochodów według prostej obrazkowej instrukcji. W zestawie znajdują się kółka na ośkach oraz plastikowe słomki, które pozwalają kołom kręcić się. Ulepione samochody należy pozostawić na 24 godziny w celu stwardnienia materiału. Figurka wykonana z masy Doudah jest trwała, lekka, nie kruszy się, nie pęka, poszczególne elementy nie odklejają się od siebie. Zabawa z masą plastyczną pomaga rozwijać zdolności manualne i wyobraźnię dziecka. Produkt przeznaczony dla dzieci powyżej 3. roku życia. Dystrybutor: Meder, www.doudah.pl

Lego City 7287

Pluszowa interaktywna Piramida Nattou

Wean machine – 3 w 1

W serii Lego City można znaleźć postacie, budowle, pojazdy i akcesoria znane z życia codziennego. Nowa superszybka łódź policyjna jest wyposażona w kamizelki ratunkowe, kajdanki oraz walkie-talkie. W komplecie znajdują się dodatkowo trzy minifigurki oraz skuter wodny. Zestaw spodoba się tym, którzy marzą o zostaniu bohaterem. Wszystkie elementy zostały wykonane z tworzywa sztucznego. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 5-12 lat. Producent: Lego, www.lego.pl

Zabawka z kolekcji Little Garden. 10 wbudowanych funkcji, oddziałując na wszystkie zmysły dziecka, stymuluje jego rozwój na wielu płaszczyznach. Edukacyjne elementy Piramidy to m.in.: szeleszczące skrzydełka motyla, szeleszcząca biedronka na rzep, grzechotka – jeżyk na elastycznym sznureczku chowający się do norki, szeleszcząca kieszonka na ślimaka-piszczałkę czy bezpieczne lusterka z tworzywa sztucznego. Zabawkę można bezpiecznie przymocować do łóżeczka, wózka czy fotelika. Wysokość: 18 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 6 miesięcy. Cena detaliczna: 75 zł. Dystrybutor: Izzi Baby, www.nattou.pl

Łatwy sposób na smaczny, zdrowy i tani posiłek dla dziecka. Wystarczy napełnić produkt jedzeniem, nacisnąć i nakarmić malucha. Wean machine umożliwia przygotowywanie obiadków i deserków dla dziecka w każdych warunkach. Produkt jest poręczny, zajmuje mało miejsca. Spełnia międzynarodowe standardy sanitarne. Nie zawiera bisfenolu A, ftalanów ani polichlorku winylu. Cena detaliczna: 99 zł. Producent: The Weanmachine. Wyłączny dystrybutor: Just4Kids, www.just4kids.pl

Lego Duplo 5946 – Wyprawa Tygryska

Lusterko samochodowe Nattou

Wózek spacerówka dla lalki

Kubuś Puchatek to od wielu lat jedna z najpopularniejszych postaci książkowych – zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Tym razem dwaj przyjaciele sympatycznego misia wyruszają na wyprawę do Stumilowego Lasu. Tygrysek zabrał ze sobą wędkę, a Prosiaczek postanowił wypłynąć łódką. Czy znowu wpadną w tarapaty? Wszystkie elementy zestawu zostały wykonane z tworzywa sztucznego. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 2-5 lat. Producent: Lego, www.lego.pl

Zabawka z kolekcji Les Zamis, przydatna podczas podróży samochodem. Lusterko mocuje się za pomocą rzepów do zagłówka tylnego siedzenia auta. Dzięki takiemu rozwiązaniu rodzice mają dziecko na oku, a podróż malucha jest przyjemna. Lusterko można również przymocować do łóżeczka lub wózka. Produkt jest wykonany z bezpiecznego dla dziecka sztucznego tworzywa (miękkiego i przyjemnego w dotyku weluru). Możliwość prania elementów tekstylnych. Wysokość: 40 cm. Cena detaliczna: 89 zł. Dystrybutor: Izzi Baby, www.nattou.pl

Wyposażony w stoliczek i dolny koszyk, w którym dziecko może przewozić drobiazgi. Przednie kółka są skrętne, dzięki czemu wózek jest łatwiejszy do prowadzenia. Produkt posiada solidną metalową konstrukcję. Składany, łatwy do przechowywania i przewożenia. Posiada dodatkowe zabezpieczenie przed samoczynnym złożeniem podczas zabawy. Wózek jest dostępny w kilku pastelowych kolorach. Produkt odpowiedni dla dzieci w wieku od 3 lat. Importer: Adar, www.adar.com.pl

74

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

2 w 1: nocnik i nakładka na sedes Potette Plus to pełnowymiarowy nocnik i nakładka na sedes. Produkt jest bardzo poręczny, wygodny w transporcie i praktyczny w codziennym użytkowaniu. Przydatny podczas podróży z dzieckiem. Łatwe przechowywanie. Wymiary: 7×22×23 cm (po złożeniu do transportu), 13×22×23 (gotowy do użytku), 7×22×36 ( jako nakładka na sedes). Sugerowana cena detaliczna: 64,99 zł (nocniczek) i 12,99 zł (opakowanie wkładów). Dystrybutor: Mix For Kids, www.mixforkids.pl

Wkłady jednorazowe, z pochłaniaczem cieczy Wchłanialność: do 150 ml. Produkt eliminuje również nieprzyjemne zapachy. Wkłady można wyrzucać wraz z zawartością – tak jak zwykłe pieluchy jednorazowe. Opakowanie zawiera 10 sztuk. Dystrybutor: Mix For Kids, www.mixforkids.pl

Śliniak Akuku

Przydatny, gdy trzeba odzwyczaić dziecko od picia z butelki. Ciekawy kształt i wesołe kolory zachęcają do nauki samodzielnego picia. Produkt nie zawiera bisfenolu. Przeznaczony dla dzieci w wieku od 9 miesięcy. Producent: Al-bis, www.akuku.com.pl

Kolorowy, wykonany z miękkiej frotté lub folii. Idealnie zabezpiecza ubranka malucha. Bogate wzornictwo – każdego dnia tygodnia można zastosować inny śliniaczek z tej serii. Producent: Al-bis, www.akuku.com.pl

Parasolka

Klocki Gwiazdki

Uchwyt jest mocowany do wózka; regulowany (pasuje nawet do rurki o średnicy 25 mm). Możliwość odpięcia parasolki od części przytwierdzonej do stelaża. Produkt został wykonany z najwyższej jakości grubej, impregnowanej, odpornej na działanie promieni UV wózkowej tkaniny, posiadającej wszystkie niezbędne atesty. Średnica: 70 cm. Bogata oferta kolorystyczna (30 wariantów do wyboru; możliwość wykonania parasolki dwukolorowej). Sugerowana cena detaliczna: 30 zł. Producent: Ada, www.timebaby.pl

Zestaw skierowany do najmłodszych przedszkolaków, za małych na zabawę tradycyjnymi klockami. Plastikowe opakowanie w kształcie słoika zawiera 50 elementów w sześciu wyrazistych kolorach: czerwonym, żółtym, pomarańczowym, fioletowym, zielonym oraz niebieskim. Na wieczku znajduje się rączka. Umożliwia ona dziecku przenoszenie pudełka. Plastikowe klocki mają kształt gwiazdek; łączenie ich jest łatwe. Certyfikat CE potwierdzony badaniami w Polsce. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku powyżej 3 lat. Dystrybutor: QElements, www.fajneklocki.pl

Urządzenie dzięki specjalnemu procesorowi potrafi w ciągu 10 sekund zinterpretować płacz dziecka, określić stan malucha lub jego emocje (głód, zmęczenie, znudzenie, rozdrażnienie, stres). Pięć kolorowych lampek obrazuje różne rodzaje płaczu. Niewielkie wymiary (7,8×7,8×2,3 cm) sprawiają, że „tłumacz” z łatwością mieści się w torebce lub kieszeni. W zestawie także baterie. Waga: 108 g. Produkt nadaje się do stosowania w przypadku dzieci w wieku do 12 miesięcy . Cena: 226 zł. Producent: Retiz Korea. Dystrybutor: QElements, www.zrozumdziecko.pl

reklama

Kubek Akuku

WhyCry Mini

Branża Dziecięca 3/2011

75


Producenci i dystrybutorzy polecają

Lalka Clara

Huśtawka Solemio

My baby – mały kierowca

Zabawka wykonana z bawełny. Możliwość dokupienia dodatkowych strojów. Wysokość: 34 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 1,5 roku. Cena: 124 zł. Producent: Haba. Dystrybutor: Edu Kids, www.edukids.eu

Siedzisko wypełnione granulatem idealnie dopasowuje się do ciała, zapewniając wygodę i bezpieczeństwo. Udźwig do 80 kg. Produkt wykonany z poliestru. Przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena: 219 zł. Producent: Haba. Dystrybutor: Edu Kids, www.edukids.eu

Produkt wydaje odgłosy jadącego samochodu. Zabawa kierownicą pozwala ćwiczyć sprawność manualną rączek. Artykuł posiada funkcję Try me. Zabawka wykonana z wysokiej jakości plastiku. Przeznaczona dla dzieci w wieku od 1 roku. Cena detaliczna: ok. 49 zł. Producent: Interkobo, www.interkobo.pl

Materac dziecięcy Hevea Activia

Luvion Walky – chodzik spacerówka

My baby – muzyczny telefon

Wkład Duo Activia to unikatowe połączenie pianek wysoko elastycznych o dużej gęstości i twardości. Wspomaga on właściwy rozwój dziecka już od pierwszych chwil jego życia. Twarda strona zalecana jest w przypadku niemowląt do ukończenia 6. miesiąca, później można obrócić materac na stronę średnio twardą. Umożliwia ona właściwe ułożenie ciała podczas snu i odpoczynku. Dzianina Hevea Zoo użyta w materacu jest w 43% wykonana z bawełny. Produkt uzyskał pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka. Wymiary: 120×60 lub 140×70 cm. Cena detaliczna: od 160 zł. Producent: Hevea Materace, www.heveamaterace.pl

Pierwszy na świecie chodzik spacerówka zaprojektowany przez specjalistów z Holandii. Produkt wspiera naturalny rozwój dziecka i naukę chodzenia. Pozwala maluchowi przyjmować naturalną i poprawną postawę oraz swobodnie stawiać pierwsze kroki. Luvion Walky zapewnia bezpieczeństwo, ponieważ rodzic kontroluje kierunek spaceru dziecka. Produkt jest wyposażony w szelki bezpieczeństwa. Nadaje się dla dzieci w wieku 6-20 miesięcy. Dostępne kolory: czerwony i niebieski. Sugerowana cena detaliczna: 179 zł. Dystrybutor: Netranova, www.luvion.pl

Produkt pobudza słuch dziecka, ucząc je różnicować dźwięki i melodie. Kształtuje precyzyjną manipulację rączek. Zabawka posiada funkcję Try me. Produkt wykonany z wysokiej jakości plastiku. Przeznaczony dla dzieci w wieku od 1 roku. Cena detaliczna: ok. 20 zł; Producent: Interkobo, www.interkobo.pl

Materac Hevea Krzyś do łóżeczka

Koc piknikowy Skip Hop

Wózek Royal

Dwustronny, rozwojowy, antyalergiczny materac lateksowokokosowy, zalecany od pierwszych dni po urodzeniu. Unikatowy system pionowych kanalików sprawia, że materac jest przewiewny latem, a ciepły zimą. Lateks zapewnia dziecku prawidłowy rozwój oraz środowisko wolne od pleśni i roztoczy. Mata kokosowa, jak i lateks, są sprężyste i przewiewne, bardzo trwałe i elastyczne, zapewniając komfort snu. Bawełniana dzianina pokrowca Hevea BabyMedica ma zdolność neutralizacji wolnych rodników. Pozytywna opinia Instytutu Matki i Dziecka. Rozmiary: 120×60×9 lub 140×70×9 cm. Ceny detaliczne odpowiednio: 235 zł lub 285 zł. Producent: Hevea Materace, www.heveamaterace.pl

Lekka torba z wodoodpornym kocem. Przydatna podczas letnich wypraw nad morze czy na piknik do parku. Torbę można założyć na ramię albo na plecy. Dodatkowym atutem jest odpinana mniejsza torba z termoizolacyjną kieszenią na prowiant i napój. Wymiary koca po rozłożeniu: 152×152 cm. Cena: 177 zł. Producent: Skip Hop. Dystrybutor: Skip Wish, www.skiphop.pl

Wielofunkcyjny wózek. Dostępny 14- i 12-calowymi kołami. Pompowane koła łożyskowe na chromowanych metalowych felgach, chromowane elementy konstrukcji wykonane z metalu lub aluminium, ekskluzywna tkanina poszycia wózka, plastikowa lub wykonana z ekoskóry rączka z regulacją wysokości, nowoczesna, lekka plastikowa gondola z regulacją oparcia, moskitiera i pokrowiec przeciwdeszczowy, praktyczna torba. Wymiary: 125×58×100 cm (rozłożony), 82×58×38 cm (złożony). Waga: 17,7 kg. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 0-36 miesięcy. Cena: 1000 zł. Producent: Adamex, www.adamex.pl

76

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

Krzesełko do karmienia

Składana wanienka Flexi Bath

Proste przenośne rozwiązanie. Praktyczna alternatywa dla tradycyjnych krzesełek do karmienia. Produkt jest regulowany, dzięki czemu pasuje do większości krzeseł. Trwała i bezpieczna konstrukcja ze stali szlachetnej oraz litego drewna brzozowego. Najwyższa jakość i zgodność z normą bezpieczeństwa PN EN 14988:2006 potwierdzona certyfikatem TÜV. Ponadczasowy duński design. Cena detaliczna: od 289 zł. Producent: Minui, dystrybutor Mablo, www.minui.pl

Flexi Bath – składana wanienka, dzięki elastycznym połączeniom, składa się do rozmiaru teczki. Korek w dnie umożliwia szybkie wypuszczenie wody. Wanienka sprawdza się zwłaszcza w małym mieszkaniu lub podczas częstych podróży z maluchem. Dostępna w sześciu kolorach, zielonym, niebieskim, czerwonym, transparentnym, białym i różowym. Cena detaliczna: 139 zł. Dystrybutor: Mablo, www.flexibath.pl

Torba na jedzenie Skip Hop

Pęsetka Cleebo do oczyszczania noska

Termoizolacyjna torba z 6 pojemnikami oraz z wkładem chłodzącym. Miejsce na butelkę. Pojemniki można łączyć ze sobą. Cena: 102 zł. Producent: Skip Hop. Dystrybutor: Skip Wish, www.skiphop.pl

Przyrząd pomaga w oczyszczaniu przegrody nosowej dzieci i niemowląt. Pęsetka jest wykonana z bardzo elastycznego plastiku ABS z wymiennymi silikonowymi końcówkami. Jako jedyny produkt tego typu pozwala usunąć gęstą wydzielinę z nosa dziecka. Cena detaliczna: 29 zł. Producent: Opus Innovations, dystrybutor: Solution Baby Care, www.cleebo.pl

Wózek Cosmos

Wózek Makalu 4

Wózek Jimmy

Nowoczesny produkt wielofunkcyjny. Dzięki specjalnym adapterom łączy w sobie funkcje wózka z gondolą i spacerowego. Dodatkowo model Cosmos wyposażony jest w: obrotowe przednie koła z hamulcami, ekskluzywną tkaninę poszycia wózka, komfortowe piankowe lub pompowane koła z łożyskami, plastikowe chromowane felgi, lakierowane elementy konstrukcji, regulowaną wysokość rączki, moskitierę i pokrowiec przeciwdeszczowy, praktyczną torbę. Wymiary: 102×59×113 cm (rozłożony), 89×59×45 cm (złożony). Waga: 16,2 kg. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 0-36 miesięcy. Cena: 1000 zł. Producent: Adamex, www.adamex.pl

Wielofunkcyjny, nowoczesny wózek z lekką i zarazem bardzo wytrzymałą aluminiową ramą. Regulowana wysokość rączki, mechanizm składania w rączce, bardzo małe rozmiary po złożeniu, skrętne przednie koła z blokadą, duże pompowane oraz amortyzowane tylne koła, pojemny kosz na zakupy, stopniowa regulacja oparcia, podnóżka i zdejmowana barierka, 5-punktowe pasy z miękkimi ochraniaczami, foliowa peleryna przeciwdeszczowa oraz ciepły pokrowiec. Wymiary: 100×61×106 cm (rozłożony), 72×61×33 cm (złożony). Waga: 16,7 kg. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 6-36 miesięcy. Cena: 1153 zł. Producent: Adamex, www.quatro.tm.pl

Wózek typu „parasolka”. Wygodny uchwyt do przenoszenia, podwójne skrętne przednie koła z możliwością blokady, tylne i przednie koła amortyzowane, pojemny kosz na zakupy, wygodny uchwyt na kubek, stopniowa regulacja oparcia, zdejmowana barierka oraz regulacja podnóżka, 5-punktowe pasy z miękkimi ochraniaczami, bezpieczny hamulec, blokujący jednocześnie obydwa tylne koła, foliowa peleryna przeciwdeszczowa oraz ciepły pokrowiec. Wymiary: 78×49×103 cm (rozłożony), 104×34×26 cm (złożony). Waga: 9 kg. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 6-36 miesięcy. Cena: 307 zł. Producent: Adamex, www.quatro.tm.pl

Branża Dziecięca 3/2011

Buggy Boot – dostawka do wózka, platforma na kółkach Dostawka Buggy Boot została stworzona z myślą o bezpieczeństwie i komforcie podczas spacerów, zakupów i wyjazdów z dziećmi. Produkt umożliwia wygodne podróżowanie malucha na stojąco. Dzięki rozsuwanemu mocowaniu pasuje do większości wózków i spacerówek. Produkt jest wygodny i łatwy w użytkowaniu. Możliwość złożenia wózka bez konieczności demontażu ramion dostawki. Artykuł jest przeznaczony dla dzieci w wieku 2-5 lat i o wadze do 20 kg. Roczna gwarancja producenta. Waga produktu: 3,35 kg. Producent: Buggy Boot. Wyłączny dystrybutor: Just4Kids, www.just4kids.pl

Bezprzewodowy monitor oddechu Respisense Pierwszy tego typu monitor bez kabli. Po 15 sekundach bezdechu wibracje stymulują niemowlę do ponownego oddechu. Gdy to nie skutkuje, po 5 kolejnych sekundach włącza się narastający alarm. Urządzenie przypinane do pieluszki, na brzuszku dziecka, zapewnia maleństwu swobodę ruchów, a troskliwym rodzicom spokój. Odkrycie Roku w konkursie Laur Konsumenta. Nagroda zaufania Złoty Otis 2009 w kategorii Sprzęt Medyczny. Rekomendacja Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego. Pozytywna opinia Instytutu Matki i Dziecka. Cena detaliczna: 399 zł. Wyłączny dystrybutor: Delauer, www.respisense.pl

77


Producenci i dystrybutorzy polecają

Wózek Reflex

Fotelik FirstConfort + baza

Zestaw Instrumentów

Aluminiowy wózek spacerowy. Możliwość zamontowania nosidełka. Lekka i solidna konstrukcja, bardzo małe wymiary po złożeniu. Tylne koła pompowane, przednie skrętne z możliwością zablokowania. W zestawie kosz na zakupy, regulowana rączka, folia przeciwdeszczowa i torba na wózek. Możliwość położenia siedziska aż do pozycji leżącej (dla niemowlaka). 5-punktowe pasy z regulacją i ochraniaczami. Osłona przeciwsłoneczna. Wózek składa się na płasko jednym ruchem. Sugerowana cena: 799 zł. Producent: Renolux. Dystrybutor: Akvatoris, www.akvatoris.pl

Produkt wykonany z pianki poliuretanowej, dzięki czemu jest bardzo wygodny. Doskonale sprawdza się przy dalekich podróżach. Posiada zdejmowaną tapicerkę, 5-punktowe pasy z centralnym naciągaczem, ochraniacze pasów, wkładkę dla niemowlaka, specjalny napinacz pasów samochodowych. Dzięki takiej konstrukcji dziecko jest bardzo dobrze chronione w przypadku zderzenia bocznego. Nosidełko można zamocować na wózku Reflex. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 0-1 lat (0-13 kg). Sugerowana cena detaliczna: 575 zł. Dystrybutor: Akvatoris, www.akvatoris.pl

W komplecie tamburyn, grzechotka z dzwoneczkami, marakasy (2 szt.). Dzięki zabawie instrumentami dziecko poznaje dźwięki oraz zasady funkcjonowania poszczególnych elementów zestawu. W efekcie rozwija zmysł dotyku, wzmacnia sprawność dłoni oraz kształtuje koordynację słuchowo-ruchową. Materiał: drewno bukowe, sklejka, metal. Barwniki bezołowiowe, ekologiczne. Wymiary: 24×27×6 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena: 45 zł. Importer: Etna, www.etna.ilawa.pl

Hama Midi Kukiełkowy Teatrzyk

Zestaw mebli Filo

Zestaw mebli dziecięcych Tolo

Nowość w ofercie. Zestaw zawiera 4 dwustronne kukiełki. Barwne plastikowe koraliki układa się na podkładkach z wypustkami. Ułożony projekt wystarczy zaprasować przez specjalny papier, odkleić, a kukiełkę zdjąć z podkładki. Zawartość opakowania: 5000 koralików, 1 duża podkładka kwadratowa, 4 patyczki, kartonowy teatrzyk, taśma dwustronna, kolorowe projekty, instrukcja. Bogaty wybór zestawów. Możliwość łączenia podkładek oraz dokupowania zapasowych koralików. Zabawka dla dzieci w wieku od 5 lat. Sugerowana cena detaliczna: 72 zł. Dystrybutor: ECelements, www.ecelements.pl

Meble dziecięce z zestawu Filo inspirowane są trendami folk design. Produkty z tej linii to połączenie naturalnego filcu i litego drewna sosnowego. Charakterystycznym elementem zestawu są uchwyty wzbogacone kolorowym filcem, które jednoznacznie określają indywidualizm mebli. Dzięki nim istnieje możliwość aranżacji pokoju zarówno dla chłopca, jak i dziewczynki. Z pewnością meble Filo znajdą swoje miejsce w niejednym pokoju dziecięcym. Cena detaliczna: ok. 4500 zł. Producent: Pinio / Drewnostyl, www.drewnostyl.eu

Tolo to elegancki zestaw mebli dla młodszych i starszych dzieci, wykonany z naturalnego drewna sosnowego i płyty MDF. Charakterystyczny szczegół, jakim jest wesoła kombinacja otworów o zróżnicowanej sekwencji, idealnie komponuje się z niecodzienną formą mebli zaprojektowaną specjalnie na potrzeby małych użytkowników. Brak uchwytów i zastąpienie ich estetycznymi otworami pozytywnie wpływa na wyobraźnię dziecka. Cena detaliczna: ok. 4000 zł. Producent: Pinio / Drewnostyl, www.drewnostyl.eu

Eitech C15 Motor

Domek na drzewie

Parasolka do kolorowania

Metalowe klocki do skręcania. Zestaw zawiera ponad 270 trwałych elementów: koła, paski, płytki, pręty i wiele innych mechanicznych komponentów, graficzną instrukcję składania 3 modeli, narzędzia do budowania. W sprzedaży dostępne są również inne modele, także w wersji plastikowej (dla maluchów). Zabawka przeznaczona dla dzieci w wieku od 8 lat. Sugerowana cena detaliczna: 108 zł. Dystrybutor: ECelements, www.ecelements.pl

Kreatywna zabawka, rozwijająca wyobraźnię dziecka i jego zdolności manualne. Wykonana z trwałej białej tektury wysokiej jakości. Dzięki specjalnie zaprojektowanym połączeniom montaż jest bardzo łatwy i nie wymaga używania nożyczek ani kleju. Domek na drzewie można malować, oklejać, ozdabiać według własnej fantazji. Wymiary: 38×41,5×57 cm. Zabawka dla dzieci w wieku powyżej 3 lat. Producent: Calafant, wyłączny dystrybutor: Koliberek, www.kartolandia.pl

Parasolka pokryta rysunkami przedstawiającymi podwodny świat. W zestawie znajduje się również komplet wodoodpornych mazaków, dzięki którym dziecko może stworzyć w niepowtarzalny sposób ozdobić parasolkę. Odporna na deszcz i słońce, o średnicy 76 cm, nadaje się dla dzieci w wieku 3–12 lat. Cena hurtowa: 11 zł brutto. Dystrybutor: Kemiś, www.kemis.pl

78

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

Robot Calabot

Iron Man 2 – Maszyna Wojenna

Star Wars Boba Fett

Robot z białej tektury w rozmiarze L. Trwały materiał bardzo wysokiej jakości. Staranne wykonanie. Łatwy montaż, niewymagający używania nożyczek ani kleju. Zabawa robotem pobudza wyobraźnię i zdolności manualne dziecka. Możliwość malowania, ozdabiania i ulepszania produktu. Konstrukcja robota pozwala na wbudowywanie urządzeń technicznych (mp3, lampki, zegary), dzięki czemu przypomina on prawdziwego robota z filmów. Wymiary: 44×86×105 cm. Zabawka dla dzieci w wieku od 3 lat. Producent: Calafant, wyłączny dystrybutor: Koliberek, www.kartolandia.pl

Figurka wiernie oddaje wygląd postaci z filmu Iron Man. Bardzo dobre wykonanie. Zabawka jest ruchoma. Materiał: PVC. Wysokość: 18 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 8 lat. Cena detaliczna: 125 zł. Producent: Dimand Direct. Dystrybutor: Computex, www.zabawkifilmowe.pl

Figurka w prześmiewczy sposób przedstawia znanego łowcę nagród. Bardzo dobre wykonanie. Zabawka ma ruchomą głowę. Materiał: ABS. Wysokość: 15 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 5 lat. Cena detaliczna: 87 zł. Producent: Funko. Dystrybutor: Computex, www.zabawkifilmowe.pl

Łóżeczko turystyczne Koo-di Pop Up

Pokrowiec na wózek z serii Pack it – Koo-di

Bloco – Zwierzęta Morskie

Dobrze nadaje się na podróż. Prostota użytkowania, małe wymiary po złożeniu i niewielka waga (2,5 kg). Łóżeczko wystarczy wyjąć z opakowania i usztywnić dwoma górnymi wzmocnieniami oraz materacykiem (w komplecie). Boki i zadaszenie wykonane z moskitiery. W komplecie wygodna materiałowa torba do przechowywania i transportu. Wymiary złożonego łóżeczka: 60×30×18 cm, po rozłożeniu: 100×60×72cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 6-24 miesiące. Cena detaliczna: 275 zł. Dystrybutor: Tublu, www.tublu.pl

Przydatny m.in. w długiej podróży. Pozwala zapobiec zniszczeniu wózka. Pokrowiec jest pakowany w wygodną zintegrowaną saszetkę. Zawiera przywieszkę bagażową. Możliwość prania w pralce. Wymiary: 120×35×45 cm. Cena detaliczna 85 zł. Dystrybutor: Tublu, www.tublu.pl

Kees Twin K2 – wózek dla bliźniąt lub rodzeństwa

Kees – uniwersalny parasol UV do wózków dziecięcych

Wózek dla dzieci od 0 do 3 lat, o lekkiej aluminiowej konstrukcji (waga 15 kg). Amortyzowane zawieszenie, lekkie piankowe koła na łożyskach, szerokość tylko 76 cm. Niezależne siedziska rozkładane do pozycji leżącej, regulowane podnóżki, barierka, 2 kosze na zakupy, ciepły pokrowiec na nóżki. Budka z 2 okienkami, regulowana wysokość rączki. Spacerówka z przykryciem na nóżki (1320 zł) lub wersja dla niemowląt z 2 nosidłami (1559 zł). Dostępny obecnie w 3 kolorach: black, purple lub mocchi brown, wkrótce nowe kolory: kobalt i sand. Dystrybutor: Angre, www.angre.com.pl

Holenderski parasol wykonany z bezpiecznej tkaniny z filtrem UV (faktor 30). Chroni dziecko przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Wewnętrzna strona parasola w kolorze srebrnym (antyrefleks), zewnętrzna – dopasowana do koloru wózka (15 wariantów). Uniwersalny uchwyt mocujący do rurki okrągłej i owalnej. 3 regulacje pochylenia parasola. Funkcja szybkiego wypięcia. Duży, zgrabny kapelusz o średnicy 68 cm. Cena detaliczna 62 zł. Dystrybutor: Angre, www.angre.com.pl

Branża Dziecięca 3/2011

Komplet 235 elementów. Zawartość pudełka pozwala na złożenie 5 zwierzątek jednocześnie lub 6 oddzielnie. Zestaw Zwierzęta Morskie zabiera dziecko w podwodny świat barwnych ryb, ośmiornic i innych morskich stworzeń. Wykorzystując własną wyobraźnię, maluch może samodzielnie stworzyć postacie przy użyciu elementów konstrukcyjnych z innych kompletów Bloco. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku powyżej 4 lat. Dystrybutor: Axiom, www.zabawki.axiom.com.pl

Bloco – Minotaur Komplet 130 elementów, z których można zbudować Minotaura lub 4 oddzielne figurki. Możliwość tworzenia rozmaitych postaci wspiera rozwój psychofizyczny dziecka. Elementy wszystkich zestawów Bloco można ze sobą łączyć, co pozwala na uzyskanie wielu oryginalnych kombinacji. Zabawka jest przeznaczona dla dzieci w wieku od 6 lat. Dystrybutor: Axiom, www.zabawki.axiom.com.pl

79


Producenci i dystrybutorzy polecają

Zestaw plastociasto – farma z foremkami

Traktor

Nocnik Potty Trainer Bebe-jou

Wieloelementowy zestaw rozwijający zdolności manualne dziecka oraz jego kreatywność. W komplecie 6 pojemników z kolorowym plastociasto, plansza przedstawiająca farmę oraz przybory plastikowe (nożyczki, nożyk, wałek, szpatułka) i foremki do tworzenia figurek. Atrakcyjna zabawka dla dzieci powyżej 3. roku życia. Wymiary opakowania: 42×35×7,5. Cena hurtowa: ok. 35,50 zł. Importer: Brimarex, www.brimarex.pl

Solidny, wykonany z wysokiej jakości materiału, kolorowy traktor do zabawy w plenerze. Napędzanie za pomocą pedałów. Możliwość jazdy w przód i w tył. W zestawie przyczepa oraz podnoszona maska. Możliwość dokupienia dodatkowych elementów (cysterny, koparki, pługu, łyżki, oświetlenia). Doskonała zabawka dla dzieci w wieku powyżej 2,5 roku. Wymiary traktora z przyczepą: 142×47×52 cm. Cena hurtowa: ok. 177 zł. Producent: Rolly Toys. Importer: Brimarex, www.brimarex.pl

Produkt o nowatorskiej konstrukcji. Kształt nocnika umożliwia korzystanie z niego najpierw maluszkowi, a później starszakowi. Możliwość dostosowania produktu do potrzeb i rozmiarów rosnącego dziecka – wystarczy odwrócić spód i przełożyć wkładkę nocnika. Specjalne antypoślizgowe zabezpieczenie brzegów zapobiega przesuwaniu się nocnika, stabilizuje go i chroni podłogę przed rysami. Produkt dostępny w szerokiej gamie kolorystycznej. Cena: ok. 70 zł. Dystrybutor: Poltrade Waletko, www.bebejou.poltrade.pl

Brawo Karotka – Laboratorium 10 gier

Skamieniałości Mamuta

Ekskluzywna lalka w ubranku

Seria gier edukacyjnych dla najmłodszych. Każda z nich zawiera elektroniczną marchewkę, która potwierdza prawidłową odpowiedź za pomocą dźwięku. Brawo Karotka uczy pierwszych liter i cyfr w sposób twórczy, a zarazem zabawny. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena: 31,37 zł. Producent: Liscianigiochi, dystrybutor: Dante, www.dante.com.pl

Seria Młody Odkrywca jest przeznaczona dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Maluch wciela się w rolę archeologa i za pomocą specjalnych narzędzi wydobywa skamieniałości dinozaura, które na koniec można złożyć w kompletny szkielet. Zabawka dla dzieci w wieku od 7 lat. Cena: 43,79 zł. Cena: 31,37 zł. Producent: Liscianigiochi, dystrybutor: Dante, www.dante.com.pl

Cechy charakterystyczne zabawki to realistyczna twarz, piękne oczy i bujne włosy. Lalka jest ubrana w oryginalne wdzianko imitujące odzież dziecięcą. Ma zginalne rączki i nóżki oraz miękki tułów. Artykuł jest dostępny w kilku wzorach. Zabawka ma wysokość 60 cm. Produkt odpowiedni dla dzieci w wieku od 3 lat. Importer: Adar, www.adar.com.pl

Wózek Micro

Płytki Logiczne

Układanka nieskończona

Spacerówka ultrakompaktowa przeznaczona dla dzieci w wieku 0-36 miesięcy. Nowoczesny design. Aluminiowy stelaż. Oparcie wielopozycyjne, wzmocnione siedzisko zapewniają dziecku komfort. 5-punktowe pasy, scalony hamulec, obrotowe przednie kółka, regulowany podnóżek na nóżki. Akcesoria letnie: przeźroczyste boczne, otwierane i zamykane otwory, daszek zmieniający się w parasolkę. Zdejmowany pokrowiec. Rączka do transportu. Wymiary: 53,5×82×109 cm (rozłożony) i 33×28×89 cm (złożony). Waga: 6,8 kg. Pojedynczy hamulec dla większego bezpieczeństwa. Cena: 538 zł. Producent: Cam Il Monde del Bambino, Dystrybutor: Nova Project & Consulting, www.camspa.it

Gra dydaktyczna wspomagająca rozwój umysłowy dzieci w wieku od 3 lat. Składa się ze 137 drewnianych płytek z obrazkami przedstawiającymi pojedyncze, realistyczne, bliskie dziecku obiekty i 4 plansz. Zastosowanie i propozycje gier: karty do klasyfikacji; memory (3 rodzaje); Tak samo jak ja; Kto pierwszy znajdzie swoje pary; domino; gra typu „lotto”. Produkt rozwija wyobraźnię, spostrzegawczość, logiczne myślenie, pamięć bezpośrednią, uczy koncentracji, wyzwala pozytywne emocje i umożliwia spędzanie wolnego czasu w ciekawy sposób. Cena: 140 zł. Producent: ZPH Pilch, www.pilchr.pl

Świetna gra i pomoc dydaktyczna dla przedszkolaków, młodzieży i osób dorosłych. Składa się ze 104 sześciokątnych płytek (7 rodzajów). Różnice między niektórymi płytkami są prawie niezauważalne, dzięki czemu produkt pozwala poprawiać spostrzegawczość wzrokową. Poprzez układanie wzorów, ornamentów dzieci doskonalą zmysł obserwacji, a dzięki obracaniu i przesuwaniu płytek nabywają doświadczenia w zakresie kształtowania intuicji geometrycznych. Zabawy płytkami rozwijają wyobraźnię przestrzenną, koordynację wzrokowo-ruchową, poczucie symetrii. Cena: 170 zł. Producent: ZPH Pilch, www.pilchr.pl

80

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

Nakładka sedesowa

Zestaw mebli dziecięcych Sun

Zestaw mebli dziecięcych Royal

Nowość w ofercie. Zalety produktu to m.in. ergonomiczny kształt, funkcjonalność oraz bogata kolorystyka. Dzięki poszerzonej krawędzi nakładka pasuje do wszystkich standardowych sedesów. Producent: Tega, www.tega.com.pl

Lite drewno brzozowe. Zaokrąglone krawędzie. Solidne wykonanie, uniwersalne wzornictwo. Teleskopowe prowadnice. W komodzie przewijak montowany z prawej lub lewej strony. Trzystopniowa regulacja materaca w łóżku. Możliwość dokupienia boku (toddler rail), pozwalającego na wchodzenie do łóżeczka i wychodzenie z niego. Łóżeczko o wymiarach 140×70 można przerobić na łóżeczko dla juniora. Gwarancja: 3 lata. Łóżko 120×60 cm – 1139 zł, toddler rail – 199 zł, łóżko 140×70 cm z toddler bed – 1739 zł, komoda – 1839 zł, szafa – 2599 zł. Producent: Troll Nursery. Dystrybutor: LuluBaby, www.lulubaby.pl

Wytrzymałe, stabilne. Wykonanie z najwyższej jakości litego drewna brzozowego, nietoksycznych farb i klejów. Skandynawskie wzornictwo. Silikonowe nakładki przynoszą dziecku ulgę podczas ząbkowania i zabezpieczają drewniane elementy. 3-stopniowa regulacja wysokości podstawy materaca. Możliwość dokupienia kółek z mechanizmem blokującym. Demontowany przewijak (część komody bądź minikomody). Zestaw dostępny w wersji białej i jasnoszarej. Łóżko 120×60 cm – 969 zł, komoda – 1369 zł, szafa – 2179 zł. Producent: Troll Nursery. Dystrybutor: LuluBaby, www.lulubaby.pl

Pick-up Click & Go

Szybowiec Extreme

Wszystkie zabawki z serii Click & Go można składać i nosić ze sobą dzięki mocowanemu do paska karabińczykowi. Wymiary: 25×20×7,5 cm. Zabawka dla dzieci od lat 6. Producent: Playmobil, +48 604 090 089, ewa_chlebicz@playmobil.de

Superlekki materiał zapewnia optymalny lot. Szybowca można używać w domu i na powietrzu. W zestawie figurka (pilot Playmobil) oraz naszywka pilota do przypięcia. Wymiary: 55×30×7,5 cm. Zabawka dla dzieci od lat 6. Producent: Playmobil, +48 604 090 089, stanislaw_tereszkiewicz@playmobil.de

Fotelik samochodowy Beline SP (kolekcja Ferrari)

Fotelik samochodowy Beline SP (kolekcja Fisher Price)

Samochód z koparko-ładowarką

Spychacz z koparką

Pojazd bez napędu. Samochód ciężarowy z koparko-ładowarką o wymiarach 38×17×22 cm. W zestawie skrzynia do przewożenia różnych przedmiotów oraz ramię koparko-ładowarki. Zabawka nadaje się do zabawy zarówno w pomieszczeniu, jak i w piaskownicy lub na plaży. Produkt wykonany z najwyższej jakości tworzyw. Bogata kolorystyka. Zabawka jest bezpieczna dla dzieci (duże elementy są połączone w sposób uniemożliwiający odłączanie ich). Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 18 miesięcy. Producent: Nina, www.nina.pol.pl

Pojazd bez napędu. Buldożer z koparką o wymiarach 37×16×20 cm. Nadaje się do zabawy zarówno w pomieszczeniu, jak i w piaskownicy lub na plaży. Zabawka jest bezpieczna dla dzieci (duże elementy są połączone w sposób uniemożliwiający odłączanie ich). Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 18 miesięcy. Producent: Nina, www.nina.pol.pl

Solidna konstrukcja, wykonana z najwyższej jakości tworzywa. Dodatkowy atest ADAC na uderzenia boczne. Regulowany zagłówek. Dodatkowa wkładka redukcyjna. Duże, wygodne siedzisko. Możliwość odpięcia oparcia. Mocowanie poduszek pasów zapobiegające ich zsuwaniu. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa z regulacją wysokości. Uchwyt na napoje, który można przyczepiać po obu bokach fotelika. Produkt dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: cronos oraz moonlight. Posiada oryginalną licencję Fisher Price. Przeznaczony dla dzieci o wadze 9-36 kg Cena: 239 zł. Producent: Team Tex, dystrybutor: Satya, www.satya.pl

Branża Dziecięca 3/2011

Solidna konstrukcja, wykonana z najwyższej jakości tworzywa. Dodatkowy atest ADAC na uderzenia boczne. Regulowany zagłówek. Sygnał dźwiękowy informujący o wypięciu pasów bezpieczeństwa. Dodatkowa wkładka redukcyjna. Duże, wygodne siedzisko z możliwością odpięcia oparcia. Mocowanie poduszek pasów zapobiegające ich zsuwaniu. 5-punktowe pasy bezpieczeństwa z regulacją wysokości. Uchwyt na napoje, który można przyczepiać po obu bokach fotelika. Oryginalna licencja Ferrari. Produkt przeznaczony dla dzieci o wadze 9-36 kg. Cena: 279 zł. Producent: Team Tex, dystrybutor: Satya, www.satya.pl

81


Producenci i dystrybutorzy polecają

Odzież Barbaras

Czapka Barbaras

Taca z naczyniami Wader

Body niemowlęce z wizerunkiem znanego z kreskówek kota Filemona. Odzież pochodzi z najnowszej kolekcji „Filemon i wózek”. Materiał: 100% bawełny. Nadruk wykonany za pomocą farb ekologicznych zapewnia bezpieczeństwo użytkowania oraz łatwą konserwację produktu. Ubranko dostępne w rozmiarach 56-86. Bielizna jest produkowana w Polsce, posiada certyfikaty „Bezpieczny dla niemowląt” oraz „Bezpieczny dla dziecka”. Producent posiada wyłączna licencję na odzież z wizerunkiem kotów Filemona i Bonifacego. Cena: ok. 23 zł. Producent: Barbaras.

Czapka z kolekcji letniej. Wykonana w 100% z bawełny. Nadruk farbami ekologicznymi. Produkt zdobiony kolorowymi kamykami. Dostępny w wariantach kolorystycznych. Produkowany w rozmiarach 50-56 cm (obwód głowy). Posiada certyfikat „Bezpieczny dla dziecka”. Cena ok. 22 zł. Producent: Barbaras.

Zestaw 16 elementów z wysokiej jakości tworzywa sztucznego. Komplet uzupełnia ofertę firmy skierowaną do dziewczynek. Wszystkie elementy zestawu mogą mieć kontakt z żywnością. Możliwość używania w zmywarce i mikrofalówce. Zestaw zawiera serwis do kawy i herbaty. Duża liczba elementów umożliwia zabawę w gronie kilku osób. Produkt przeznaczony dla dzieci wieku od 3 lat. Cena detaliczna: ok. 29 zł. Producent: Wader-Woźniak, www.wader-wozniak.pl

Serwis samochodowy

Ciężarówka z samochodzikami

Garaż 4 poziomy

Serwis samochodowy wyposażony we wszystko, co niezbędne do naprawy aut, myjnię oraz stację benzynową. W zestawie także pięć samochodów oraz sześciu pracowników. Wymiary: 26×41×33 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Sugerowana cena detaliczna: 174 zł. Dystrybutor: WIT, www.zabawki-edukacyjne.com.pl

Kolorowa ciężarówka do samodzielnego montażu. Elementy wykonane z drewna. Żywa kolorystyka. Przyczepa wyposażona w cztery samochody osobowe. Rozmiar: 80×350×125 mm. Zabawka przeznaczona dla dzieci w wieku od 2 lat. Sugerowana cena detaliczna: 69 zł. Dystrybutor: WIT, www.zabawki-edukacyjne.com.pl

4-poziomowy garaż miejski ze stacją benzynową, myjnią oraz serwisem naprawczym. Za pomocą windy autko może przemieszczać się na poszczególne poziomy, a następnie zjeżdżać z nich zjazdami aż na parter. Garaż jest przystosowany również do „resoraków”. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena detaliczna: ok. 69 zł. Producent: Wader-Woźniak, www.wader-wozniak.pl

Nosidło ergonomiczne Babybjörn Comfort

Laktator na dwie piersi

Diaper Rash – krem na odparzenia skóry

Produkt zaprojektowany we współpracy z pediatrami. Szeroki, regulowany pas biodrowy oraz grubo wyściełane pasy naramienne pozwalają nosić pociechę przez bardzo długi czas bez zmęczenia kręgosłupa. Nosidło ergonomiczne Babybjörn Comfort gwarantuje, że nóżki i ramiona dziecka znajdują się w fizjologicznie prawidłowej pozycji. Artykuł wykonany z bawełny organicznej atestowanej zgodnie z GOTS (Global Organic Textile Standard). Produkt przeznaczony dla dzieci o wadze od 6-14 kg. Cena detaliczna: 553 zł. Dystrybutor: Babymoose, www.scandinavianbaby.pl

Elektryczny laktator Lansinoh Affinity™, wykorzystujący specjalną technologię Custom Expression™, imitującą rytm ssania przez dziecko, dla maksymalnej efektywności odciągania. Dwa tryby pracy. Oddzielna regulacja szybkości i siły ssania (8 poziomów ssania i 6 szybkości). Zasilanie sieciowe lub bateryjne. Wyposażony w czytelny ekran LCD. Lekki, łatwy w użyciu i czyszczeniu. Nie zawiera bisfenolu A. Cena detaliczna: ok. 350 zł. Wyłączny dystrybutor: SensiMed, www.lansinoh.pl

Zawierający lanolinę Lansinoh krem łagodzący podrażnienia spowodowane odparzeniami i chroniący delikatną skórę dziecka. Ma specjalną, nietłustą konsystencję ułatwiającą rozprowadzanie. Jest bezwonny, pozbawiony środków konserwujących, hipoalergiczny. Zastosowanie: leczenie i zapobieganie pieluszkowemu zapaleniu skóry, łagodzenie podrażnień i codzienna pielęgnacja skóry. Pojemność: 85 g. Wyłączny dystrybutor: SensiMed, www.lansinoh.pl

82

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

Nosidełko Babybjörn Original

Pufa Serce

Szafa dwudrzwiowa Auto

Budowa nosidełka gwarantuje, że nóżki i ramiona dziecka znajdują się w fizjologicznie prawidłowej pozycji. Dostosowywanie produktu jest bardzo łatwe – wszystkie zapięcia i elementy regulujące znajdują się z przodu. Zakładanie i zdejmowanie nosidełka, regulację, wkładanie i wyjmowanie dziecka wykonuje się samodzielnie. Dwuczęściowa budowa pozwala odpiąć i odłożyć śpiącego malucha bez budzenia go. Nosidełko posiada atest Öko-Tex zgodnie ze standardem 100, klasa 1. Produkt przeznaczony dla dzieci o wadze 3,5-11 kg. Cena detaliczna: 297 zł. Dystrybutor: Babymoose, www.scandinavianbaby.pl

Bardzo wygodna i bezpieczna, lekka i łatwa do przenoszenia. Wykonana z miękkiego i przyjemnego w dotyku pluszu. Spód pufy jest uszyty ze skóropodobnego materiału. Znajduje się tam maskowany zamek, który umożliwia dokładanie i odejmowanie granulatu, którym wypełniony jest produkt. Pufa dopasowuje swój kształt do ciała dziecka. Maksymalne obciążenie produktu wynosi 130 kg. Wymiary: 100/110×40 cm. Produkt dostępny tylko w kolorze jasnoróżowym. Pufa jest sprzedawana w komplecie z poduszeczką Serce (wymiary: 40×40 cm). Cena katalogowa: 295 zł. Producent: Baggi, www.baggi.com.pl

Nowość w ofercie. Mebel idealny dla chłopców kochających samochody. Kolorystyka nawiązuje do wyścigów Formuły 1. Soczysta czerwień idealnie współgra z surową bielą i czernią. W szafie znajduje się drążek ubraniowy i szereg półek o zróżnicowanej pojemności. Mebel wyposażony w system cichego domyku. Tworzywo: płyta wiórowa, MDF lakierowany włoskimi lakierami ICA (dopuszczone do stosowania w produktach przeznaczonych dla dzieci). Cena katalogowa 1340 zł. Producent: Baggi, www.baggi.com.pl

Łóżeczko turystyczne Silver Dream

Hulajnoga Sporty

Rowerek Boby

Nowoczesne i funkcjonalne łóżeczko z regulacją wysokości materaca, mogące pełnić rolę kojca. Wyposażone w 8 praktycznych kieszonek oraz przewijak. Dodatkowa funkcja lampki nocnej z pozytywką. Łóżeczko świetnie sprawdza się w podróży. Łatwy montaż. Po złożeniu wygodny transport dzięki torbie do przenoszenia. Cena detaliczna: ok. 640 zł. Producent: Babymoov, dystrybutor: Poltrade Waletko, www.babymoov.com.pl

Solidna metalowa konstrukcja ramy, duże koła oraz hamulec tylnych kół. Kierownica zabezpieczona miękkimi piankowymi wstawkami. Produkt dostępny w pięciu kolorach: zielonym, niebieskim, czerwonym, różowym oraz fioletowym. Sugerowana cena detaliczna: 109 zł. Dystrybutor: Milly Mally, www.millymally.pl

Nowoczesny, atrakcyjny wizualnie i solidny trójkołowy rowerek wyposażony w rączkę do pchania, która pozwala na sterowanie kierownicą. Blokada pedałów oraz regulowane pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa chronią maluszka przed upadkiem, a regulowane siedzisko pozwala dziecku rosnąć wraz z produktem. Rowerek dostępny w pięciu kolorach: zielonym, niebieskim, czerwonym, różowym oraz fioletowym. Sugerowana cena detaliczna: 159 zł. Dystrybutor: Milly Mally, www.millymally.pl

Miseczka z serii Top Line

Wanienka z serii Top Line

Edukacyjny kalendarz drewniany

Miseczka służy do przemywania dziecka w ciągu dnia. Składa się z dwóch części, dzięki czemu można z niej korzystać na wiele sposobów, np. w jednej części umieszczać czystą wodę, a w drugiej wodę z żelem do mycia. W miseczce znajduje się również miejsce na mydełko. Produkt jest bardzo praktyczny i wygodny, przydatny zwłaszcza w pielęgnacji noworodków. Dostępny w 10 kolorach pasujących do pozostałych artykułów z serii Top Line. Cena detaliczna: ok. 20 zł. Producent: Rotho Babydesign, dystrybutor: Care&Safety, www.careandsafety.pl

Solidne wykonanie. Wanienka jest wyposażona w matę antypoślizgową, korek odpływowy ułatwiający wypuszczanie wody oraz praktyczne uchwyty do przenoszenia. Produkt dostępny w 12 ciekawych kolorach. Do wanienki można dokupić dodatkowe akcesoria: stojak uniwersalny lub z regulowaną wysokością, wężyk odpływowy oraz leżaczek do kąpieli noworodków. W serii Top Line znajdują się także: miseczka, wiaderko na pieluchy, nocnik, podest. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku 0-12 miesięcy. Cena detaliczna; ok. 80 zł. Producent: Rotho Babydesign, dystrybutor: Care&Safety, www.careandsafety.pl

Estetycznie wykonany drewniany kalendarz magnetyczny z cyferkami i nazwami miesięcy. Nadaje się do postawienia lub powieszenia na ścianie. Wyposażony w obrotowy zegar pokazujący pory roku oraz dni tygodnia. Dzięki możliwości samodzielnego ustawiania daty oraz oznaczania pór roku ułatwia dziecku naukę. Wykonany z wysokiej jakości drewna. Przeznaczony dla dzieci powyżej 3. roku życia. Wymiary: 40×30×1 cm. Cena hurtowa: ok. 20 zł. Importer: Brimarex, www.brimarex.pl

Branża Dziecięca 3/2011

83


Producenci i dystrybutorzy polecają

Wiochmen Wesele

Wolsung: Almanach Nadzwyczajny

Domek do zabawy Duża Willa

Karciana gra przygodowa. Gracze wcielają się w role uczestników nie do końca typowego wiejskiego wesela. Lawirują pomiędzy gośćmi, zawierają nowe znajomości, tańczą, jedzą, piją i świetnie się bawią, jednocześnie gromadząc wokół siebie grupę wielbicieli, którzy wesprą ich w potrzebie. A wszystko to w przyjaznym otoczeniu remizy strażackiej, tymczasowo przerobionej na dom weselny. Liczba graczy: 2-6. Sugerowana cena detaliczna: 49,90 zł. Gra przeznaczona dla dzieci w wieku od 12 lat. Producent: Kuźnia Gier, www.kuzniagier.pl

Książka jest rozszerzeniem podręcznika Wolsung: Magia Wieku Pary. Dodatek ten został wydany kilkanaście miesięcy po trafieniu na rynek podręcznika podstawowego. Dzięki temu autorzy byli bogatsi o spostrzeżenia z dziesiątków sesji i doświadczenia setek graczy. Z tego powodu w Almanachu znajdują się również alternatywne warianty niektórych zasad, opracowane przy współpracy czytelników. Liczba stron: 96. Oprawa miękka. Wydawca: Kuźnia Gier, www.kuzniagier.pl

Kolorowa willa z pewnością przyciągnie uwagę malucha i zachęci go do zabawy. Produkt jest trwały i stabilny, odporny na warunki atmosferyczne. Łatwy w montażu. Willa posiada dwie dobudówki, dzięki czemu znajdują się w niej trzy pomieszczenia, m.in. kącik majsterkowicza z przyborami i kuchnia z otwieranym piekarnikiem. Domek nadaje się na prezent zarówno dla małego chłopca, jak i dla dziewczynki. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 36 miesięcy. Cena: ok. 1109 zł. Wymiary: 213×126×130 cm. Importer i dystrybutor: Marko, www.marko-zabawki.pl

Komplet Mini z dwoma wiaderkami – 10-elementowy

Komplet łopata duża, grabie duże dwukolorowe

Wózek spacerowy Foxy

Zawiera: dwa wiaderka, łopatkę, grabki, konewkę i cztery foremki o różnych kształtach (kogucik, konik, świnka, krówka). Produkt cechuje się bogatą kolorystyką i wytrzymałością. Zabawka przeznaczona dla dzieci w wieku od 10 miesięcy. Materiał: polipropylen. Wymiary: 17,5×17,5×28 cm. Cena: 5,05 zł. Producent: Hemar, www.hemar.eu

Nowość w ofercie. Idealny komplet do zabawy w piaskownicy, a także w ogrodzie. Zabawka przeznaczona dla dzieci w wieku od 10 miesięcy. Produkt wykonany z najwyższej jakości tworzywa sztucznego (polipropylen). Wymiary: 620×166 (łopata duża), 566×191 (grabie duże). Cena: 8,05 zł. Producent: Hemar, www.hemar.eu

Ringpol – osłona narożna

Ringpol – osłona drzwiowa

Łóżeczko turystyczne Arena 2+

Przezroczysty pasek o długości 1 metra, który z łatwością można przykleić do dowolnej krawędzi, kantu lub parapetu. Jest wykonany z elastomeru, który amortyzuje uderzenia i chroni dzieci przed urazami i ranami powstającymi na skutek upadku na ostrą krawędź lub kant. Brak toksycznych składników, wytrzymałość na temperaturę do 100 ˚C, prosty montaż, łatwość w czyszczeniu i odporność na uszkodzenia. Estetyczne wykonanie. Przezroczysty materiał pasuje do każdego koloru mebli. Producent: Ringpol, www.bezpieczne-nawierzchnie.com

Estetycznie wykonany, przezroczysty pasek o długości 1,5 m, który z łatwością można przykleić do framugi drzwiowej i drzwi. Jego zadanie polega na uniemożliwieniu dzieciom wsunięcia palców w szczelinę powstającą pomiędzy skrzydłem drzwiowym a framugą. Pasek jest wykonany z przezroczystego elastomeru, łatwego w czyszczeniu, odpornego na uszkodzenia i temperaturę do 100 ˚C. Brak toksycznych składników, lekka konstrukcja i przezroczystość to dodatkowe zalety produktu. Producent: Ringpol, www.bezpieczne-nawierzchnie.com

Nowość w ofercie. Łóżeczko turystyczne z kategorii classic. Bardzo wysoka jakość, atrakcyjny wygląd. Do wyboru 6 wzorów. Produkt posiada dwa poziomy, przewijak, pałąk z zabawkami, materac, otwarcie boczne na zamek, kółka do łatwego przemieszczania. Zapewnia dziecku możliwość odpoczynku i zabawy. W zestawie znajduje się również torba do łatwego przenoszenia łóżeczka. Łatwy montaż, możliwość złożenia w paczkę o niewielkich wymiarach. Cena: 299 zł. Producent: Bertoni, www.bertonipolska.pl

84

Niezawodny i atrakcyjny wózek. Regulowane oparcie, podnóżek i budka, przednie koła skrętne, duże tylne koła, prosty mechanizm zdejmowania kół, hamulec postojowy, system sekundowego składania wózka, zdejmowana tacka, obszerny koszyk na zakupy, dodatkowa tacka dla rodzica, zdejmowana tapicerka, pokrowiec na nóżki. Wyposażenie dodatkowe: parasolka, osłona przeciwdeszczowa, moskitiera. Wymiary: 48×104×70 cm, waga: 7 kg, wymiary po złożeniu: 83×38 cm. Cena brutto: 249 zł. Producent: Bertoni, www.bertonipolska.pl

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

Niebieski kuferek podróżnika

Elmo z kieszonką i smyczą

Gelli Baff – żelowa kąpiel z zapachem

Pierwszy na świecie kuferek, na którym można jeździć. Pozwala on dziecku zabierać zabawki w dowolne miejsce. Produkt jest łatwy w obsłudze. Zamknięty kuferek po obróceniu staje się pojazdem. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena: ok. 76 zł. Producent: Trunki. Dystrybutor: Marko, www.marko-zabawki.pl

Pluszowy Elmo z odpinaną minismyczą oraz zamykaną na suwak kieszonką umieszczoną na plecach. Smycz umożliwia zawieszenie lub trzymanie pluszaka w rączce. W kieszonce dziecko może chować swoje małe skarby. Wymiar: 30 cm. Zabawka przeznaczona dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena: 47,97 zł. Producent: Jemini SA France. Dystrybutor: www.libragdynia.pl

Kuszące aromaty zachęcą dziecko do kąpieli żelowej. Produkt dostępny w czterech zapachach dostosowanych do gustów maluchów: wata cukrowa, guma do żucia, cola, popcorn. Cena hurtowa: od 11,54 zł netto. Dystrybutor: Labopak, www.gellibaff.pl

YBIKE Pewi

Ybik-Ybike-Extr-Po

Piłki sensoryczne – Funky

Produkt umożliwia dziecku swobodne przemieszczanie się we wszystkich kierunkach. Pomaga rozwijać świadomość przestrzenną malucha. Artykuł przeznaczony dla dzieci w wieku 9-24 miesiące. Cena detaliczna: 199,90 zł. Dystrybutor: AMP Bike, www.ampbike.pl

Rower do nauki utrzymywania równowagi. Produkt zyskał już popularność w Europie. Badania przeprowadzone m.in. w Niemczech wskazują, że korzystanie z artykułów balansujących (kółka boczne, stabilizatory) umieszczanych przy rowerkach hamuje rozwój umiejętności motorycznych u dziecka. Wybór Ybik-Ybike-Extr-Po jest lepszym rozwiązaniem. Cena detaliczna: 299,90 zł. Dystrybutor: AMP Bike, www.ampbike.pl

Zestaw składa się z 6 kolorowych, miękkich piłek o różnych wzorach i kształtach. Produkt ekologiczny i w 100% biodegradowalny, wykonany z pianki (naturalny kauczuk). Zestaw świetnie nadaje się do szkół i przedszkoli. Dzięki dziwnym kształtom piłek oraz znajdującym się na nich wypustkom artykuł uatrakcyjnia zabawę oraz może służyć jako pomoc rehabilitacyjna. Faktura materiału, z którego wykonany jest produkt, działa pobudzająco na zmysł dotyku, a mocne, nasycone kolory stymulują wzrok. Średnica: 10 cm. Producent: Rubbabu, dystrybutor: Eko-Zabawki, www.rubbabu.pl

Jeżdżątka

Leżaczek Nana

Krzesełko Tino

W zestawie 12 miękkich, aksamitnych zwierząt (każde o wielkości 8 cm): pies, kot, słoń, małpa, wąż, żaba, kaczka, żyrafa, lew, łabędź, świnka i hipopotam. Produkt ekologiczny, antyalergiczny i w 100% biodegradowalny, wykonany z pianki (naturalny kauczuk). Wytrzyma wiele lat intensywnej zabawy. Za pomocą tego produktu małe dzieci mogą uczyć się nazw zwierząt, a nieco starsze – tworzyć opowieści o dżungli. Zestaw może pomocą naukową w szkołach i przedszkolach. Żywe kolory stymulują wzrok. Producent: Rubbabu, dystrybutor: Eko-Zabawki, www.rubbabu.pl

Lekka aluminiowa konstrukcja reaguje na każdy ruch dziecka (możliwość blokady tej funkcji). Siedzisko leżaczka regulowane w dwóch położeniach. W zestawie dodatkowa wkładka spłycająca oraz pałąk z zabawkami. W leżaczku znajduje się urządzenie wibrujące oraz odtwarzające 6 melodyjek. Możliwość podłączenia zewnętrznego źródła dźwięku. Tapicerka siedziska wykonana z wysokiej jakości materiałów; zdejmowana do prania. Trzypunktowe pasy zabezpieczają malucha. Leżaczek przeznaczony dla dziecka o wadze do 9 kg. Artykuł dostępny od marca 2011 r. Producent: Deltim, www.deltim.pl

Krzesełko do karmienia z możliwością zdejmowania siedziska i używania go jako krzesełka na krześle (montaż za pomocą specjalnych pasów). Zdejmowana tapicerka. Oparcie regulowane w trzech pozycjach, wysokość – w pięciu, blat – w trzech. W zestawie praktyczne uchwyty do przemieszczania fotela z haczykami do wieszania niezbędnych drobiazgów. Łatwy montaż i demontaż. Blat wyposażony w dodatkową wysuwaną z boku podstawkę na kubek. Krzesełko przeznaczone dla dziecka o wadze do 15 kg. Artykuł dostępny od marca 2011 r. Producent: Deltim, www.deltim.pl

Branża Dziecięca 3/2011

85


Producenci i dystrybutorzy polecają

Płyn do wielkich baniek mydlanych

Sznurek do wielkich baniek mydlanych

Kolorowy stwór Boa

Nadaje się do tworzenia gigantycznych baniek mydlanych, nawet o dwumetrowej średnicy. Można go także używać do robienia tradycyjnych, małych baniek oraz stosować w wytwornicach. Bezpieczny, wyprodukowany zgodnie z normą odnoszącą się do bezpieczeństwa zabawek. Sugerowana cena detaliczna: 18 zł (opakowanie 1-litrowe) lub 49 zł (opakowanie 5-litrowe). Producent: Tuban, www.tuban.pl

Pierwszy tego typu produkt na rynku. Dzięki sznurkowi można uzyskiwać bańki mydlane nawet o dwumetrowej średnicy. Przy silniejszym wietrze bańki dzielą się na dziesiątki małych banieczek. Szeroka gama kolorów, na życzenie klienta możliwe jest połączenie dowolnych dostępnych kolorów (rączek i sznurków). Całkowita długość sznurka: 2 metry. Długość uchwytów: ok. 50 cm. Produkt przeznaczony dla dzieci powyżej 3. roku życia. Sugerowana cena detaliczna: 19 zł. Producent: Tuban, www.tuban.pl

Dziecko nakłada na czarno-biały trzon różnej wielkości miękkie krążki oraz głowę stwora Boa. Każdy element po naciśnięciu wydaje charakterystyczny dźwięk: ćwierkanie, muczenie, chrumkanie, rechot lub chichot. Wieloraka struktura i faktura elementów oraz system metek rozwijają wyobraźnię dziecka, stymulują jego rozwój, kształtują koordynację wzrokowo-ruchową. Rozmiar: 30×22 cm. Zabawka nadaje się dla dzieci w wieku od 6. miesiąca życia. Cena detaliczna: ok. 269 zł. Dystrybutor: MOM&, www.bejbi.pl

Close Parent – pieluszka wielorazowa nowej generacji

Bentley Organic – spray dezynfekujący do zabawek

Cyrkowi akrobaci – Stacrobats

Produkt pod względem budowy przypomina pieluszkę jednorazową, ale jest wykonany z naturalnych, bezpiecznych dla dziecka materiałów. Dzięki specjalnemu rozmieszczeniu zatrzasków pieluszka rośnie wraz z maluchem. Jest ona wygodna, łatwa do zakładania, a jednocześnie ekonomiczna. Produkt zdobył złoty medal w konkursie czasopisma „Practical Parenting” (Praktyczne Rodzicielstwo) na najlepszą pieluszkę wielorazową. Cena detaliczna: 69 zł (ok. 50 zł przy zakupie wielopaku). Dystrybutor: EkoMaluch, www.ekomaluch.pl

Produkt zabija 99,9% szkodliwych bakterii, pozostawiając zabawki i otoczenie dziecka bezpiecznymi. Zawiera tylko naturalne składniki, jest ekologiczny, a przy tym bezwzględny dla drobnoustrojów. Dziecko może bawić się swoimi ulubionymi zabawkami bezpośrednio po zdezynfekowaniu ich. Spray uznano za „Produkt, który każda mama powinna mieć” przez stowarzyszenie położnych w Wielkiej Brytanii. W 2011 r. otrzymał również wyróżnienie na targach „Czas Dziecka”. Cena detaliczna: 23,90 zł (500 ml). Dystrybutor: EkoMaluch, www.ekomaluch.pl

Wózek Hoco Zaphir

Wózek Hoco Travellight

Wózek Hoco Champ S

Klasyczny wózek głęboko-spacerowy. Wysoki komfort podróży zapewniają pompowane koła z łożyskami kulowymi oraz bardzo dobra amortyzacja ramy. Przekładana rączka, rozkładane oparcie do pozycji leżącej, pojemny kosz na zakupy. W zestawie spacerówka z gondolą, śpiworkiem i wkład na siedzisko. Możliwość zamontowania fotelika Maxi-Cosi Cabrio Fix lub Pebble (po dokupieniu adaptera). Waga wózka spacerowego: 13,5 kg, waga wózka z gondolą: 15,5 kg. Cena: 1830 zł. Dystrybutor: Envo, www.envo.pl

Niezwykle lekki i zwrotny wózek głęboko-spacerowy. Możliwość montowania siedziska oraz gondolki tyłem lub przodem do kierunku jazdy. Regulowany podnóżek i rączka. Duży, pojemny kosz na zakupy. Bardzo łatwe składanie i rozkładanie. Po złożeniu wózek samoistnie stoi. Możliwość zamontowania fotelika Maxi-Cosi Cabrio Fix lub Pebble (po dokupieniu adaptera). Waga: 11 kg. Wymiary wózka po złożeniu: 86×60×33 cm. Cena: 1580 zł. Dystrybutor: Envo, www.envo.pl

Bardzo lekki i wytrzymały wózek głęboko-spacerowy. Przekładana rączka oraz odwracalne siedzisko. Oparcie rozkładane do pozycji leżącej. Pojemny kosz na zakupy. Przednie koła piankowe, obrotowe, z możliwością blokady; tylne koła pompowane. W zestawie spacerówka z gondolą, śpiworkiem i wkład na siedzisko. Możliwość zamontowania fotelika Maxi-Cosi Cabrio Fix lub Pebble (po dokupieniu adaptera). Waga wózka spacerowego: 14 kg, waga wózka z gondolą: 16 kg. Cena: 2280 zł. Dystrybutor: Envo, www.envo.pl

86

Bardzo kolorowa zabawka marki Kushies. Składa się z zestawu pięciu cyrkowych akrobatów, trzech piłeczek i areny. Wszystkie elementy działają na zasadzie magnesów. Możne je dowolnie łączyć i układać w wielu konfiguracjach. Zabawka stymuluje wyobraźnię dziecka oraz pobudza jego kreatywność. Produkt zdobył wiele międzynarodowych nagród. Średnica areny: 24 cm. Zabawka przeznaczona dla dzieci od 1. roku życia. Cena detaliczna: ok. 349 zł. Dystrybutor: MOM&, www.bejbi.pl

www.branzadziecieca.pl


Producenci i dystrybutorzy polecają

Tikes Mobile

Zamek

Mebelki z kartonu

Nowoczesny design jeździdełka Tikes Mobile przykuwa uwagę. Jazda na solidnych plastikowo-gumowych kółkach jest nie tylko bezpieczna, ale i komfortowa. Pojazd jest wyposażony w pasy bezpieczeństwa oraz wygodny pałąk, za pomocą którego rodzice mogą wprawiać autko w ruch. Uchwyt można złożyć w celu łatwiejszego transportu lub przechowywania. Dla dzieci w wieku 18–36 miesięcy. Wymiary: 78×45×51 cm. Sugerowana cena detaliczna: 239 zł. Producent: MGA Entertainment Poland, www.littletikes.pl

Średniowieczna budowla z realistyczną kamienną fasadą, tajemnym przejściem oraz wieżą widokową z platformą. Wyposażona również w zjeżdżalnię. Umożliwia równoczesną zabawę kilkorga dzieci. Grupa wiekowa: 2–6 lat. Wymiary: 148×150×138 cm. Sugerowana cena detaliczna: 1229 zł. Producent: MGA Entertainment Poland, www.littletikes.pl

Komplet zawiera stolik i dwa krzesełka. Produkt wykonany ze wzmocnionego kartonu wysokiej jakości. Prosty montaż bez użycia narzędzi. Zabawkę można łatwo wyczyścić wilgotną szmatką. Wytrzymują obciążenie do 100 kg. Wymiary: stół 70×52×55 cm, krzesełko 28×30 cm. Cena hurtowa: ok. 150 zł. Dystrybutor: Nino, www.nino.com.pl

Tylko mój kocyk

Wanienka Baby Looney Tunes

Kartonowy domek dla lalek

Kocyk o wymiarach 75×100 cm, z ekologicznej bawełny wysokiej jakości. Jest delikatny w dotyku i trwały w użytkowaniu. Wykonywany jest na indywidualne zamówienie. Ma wpleciony w dzianinę niepowtarzalny wzór z imieniem, datą urodzenia, wagą i wzrostem dziecka. Do wyboru w kolorze różowym lub błękitnym. Realizacja zamówienia w ciągu 7 dni. Cena detaliczna: 140 zł (wraz z dostawą), sklep przyjmujący zamówienie otrzymuje prowizję od sprzedaży. Producent: Martello, www.martello.pl

Wanienka o wymiarach 102 lub 86 cm, posiada nadruk w technologii IML. Produkowana jest w czterech żywych kolorach: różowym, niebieskim, zielonym lub żółtym. Linia Baby Looney Tunes została ostatnio odświeżona – produkty mają zmienioną grafikę i prezentują nowe postaci znane z kreskówek. Produkt przeznaczony dla dzieci od urodzenia do około 6. miesiąca życia. Producent: Tega, www.tega.com.pl

Produkt wykonany ze wzmocnionego kartonu wysokiej jakości. Prosty montaż bez użycia narzędzi. Zabawkę można łatwo wyczyścić wilgotną szmatką. Wytrzymuje obciążenie do 100 kg. Wymiary: 70×32×93 cm. Cena hurtowa: ok. 130 zł. Dystrybutor: Nino, www.nino.com.pl

Robot przytulanka WowWee Alive Cub

VIP XL – wózek kombi

Racer GT

Zabawka realistycznie naśladuje młode zwierzątko, które należy adoptować i zabrać ze sobą do domu. Obdarzenie pluszaka uwagą i czułością powoduje, że ożywa! Wystarczy pogłaskać zwierzaczka po plecach, poklepać po łebku albo po prostu przytulić, a odpowie ruchem oczu i pyszczka oraz wyda odpowiedni dźwięk. Pluszak pozostawiony samemu sobie zamruczy i zaśnie. Produkt przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 lat. Cena: 259 zł. Producent: WowWee. Dystrybutor: Libra, www.libragdynia.pl

Lekki (ok. 11 kg), ale stabilny, wytrzymały wózek, popularny wśród niemieckich mam. Bardzo dobre resory, możliwość regulacji (2 stopnie). Prosta konstrukcja. Wygodną obsługa. Obrotowe kółka pomagają manewrować nawet na bardzo małej przestrzeni. Gondolę z komfortowym materacem i dużą powierzchnią do leżenia składa się na płasko jednym ruchem. Po złożeniu wózek zajmuje bardzo mało miejsca (mieści się nawet w najmniejszych bagażnikach, np. smarta). Dostępne wersje: sportowa lub z gondolą. Artykuł przeznaczony dla dzieci w wieku 0-3 lata. Producent: Hartan, tel. +48 796 355 075

Wózek zyskał wielu sympatyków na rynku polskim. Staranne wykonanie produktu sprawia, że posłuży on niejednemu pokoleniu. Wózek jest stabilny, wygodny, łatwy w obsłudze. Resory umożliwiają prowadzenie go nawet na trudnym terenie. Długość podnóżka jest regulowana. Wózek po złożeniu zajmuje mało miejsca. Możliwość dokupienia gondoli w 3 wariantach: miękka, sztywna lub składana. Artykuł przeznaczony dla dzieci w wieku od 0-3 lata. Producent: Hartan, tel. +48 796 355 075

Branża Dziecięca 3/2011

87


Prenumerata

Kmlueratborów

Prenu j” „Branży Dziecięce

Rabaty dla sklepów Oszczędzaj z „Branżą Dziecięcą”! Dla naszych prenumeratorów wybrani dostawcy przygotowali wyjątkowe oferty promocyjne. Skorzystaj już dziś! Jeżeli nie jesteś jeszcze prenumeratorem, złóż zamówienie na formularzu zamieszczonym w dolnej części strony lub na www.BranzaDziecieca.pl.

gratis

Przy zamówieniu odzieży za 3000 zł netto – manekin ekspozycyjny gratis. Barbaras tel. 15 865 29 12 www.barbaras.pl

-5%

Dla nowych klientów przy pierwszym zamówieniu powyżej 1000 zł – rabat 5% i wysyłka gratis. Care and Safety, tel. 501 418 858 www.careandsafety.pl

-10% -8%

Rabat 10% dla nowych klientów. Drewnostyl tel. 509 710 516 www.drewnostyl.eu

Dla nowych klientów rabat 5% na cały asortyment i wysyłka gratis. Na hasło „Branża Dziecięca” – rabat 8%. Eko-Zabawki tel. 505 104 399, www.rubbabu.pl

-10%

Dla nowych klientów rabat 10% przy pierwszym zamówieniu. Envo tel. 600 313 760 www.envo.pl

-5%

Rabat 5% i darmowa wysyłka przy pierwszym zamówieniu hurtowym o wartości min. 1000 zł netto. Hevea Materace, tel. 63 220 89 11 www.heveamaterace.pl

-10%

Dodatkowy rabat 10% w hurtowni www.kemis.pl – dodaj w notatkach hasło „Branża Dziecięca”. Labopak, tel. 601 771 611 www.kemis.pl

-40%

Dla nowych klientów rabat ekspozycyjny 40% na meble Troll. LuluBaby tel. 501005510 www.lulubaby.pl

-10%

Dodatkowy rabat 10% przy I zamówieniu, bez minimum, wysyłka gratis. Przy zamówieniu pow. 1500 zł netto – display Dinozaurów gratis. Meder, tel. 693 99 21 15, biuro@doudah.pl

-5%

Dla nowych klientów rabat 5% na cały asortyment przy pierwszym zamówieniu. Milly Mally tel. 22 394 09 94, www.millymally.pl

-5%

Dla nowych klientów dodatkowy rabat 5% przy pierwszym zamówieniu na kwotę powyżej 1000 zł netto. ZPH Pilch tel. 694 498 649, www.pilchr.pl

-5%

Rabatu 5% przy zakupie akcesoriów Mam Baby za minimum 200 zł netto. Satya tel. 600 813 845 www.satya.pl

Przedstawione oferty specjalne obowiązują od 1 maja do 30 czerwca 2011 r. lub do wyczerpania zapasów.

Tak, zamawiam prenumeratę! Wypełnij poniższy formularz i wyślij faksem: 71 734 54 71. Nie masz faksu? Złóż zamówienie na www.branzadziecieca.pl/prenumerata lub zadzwoń: 71 735 15 66 albo wyślij formularz pocztą: Branża Dziecięca, Żurawice, ul. Jesionowa 2, 55-040 Kobierzyce. Zamawiam 10 kolejnych numerów „Branży Dziecięcej” w cenie 49 zł brutto (3 numery gratis), bez żadnych dodatkowych kosztów, począwszy od numeru 4/2011 Zamawiam 5 kolejnych numerów „Branży Dziecięcej” w cenie 28 zł brutto (1 numer gratis), bez żadnych dodatkowych kosztów, począwszy od numeru 4/2011 Zamawiam książkę Marka Jankowskiego „Mała wielka firma. 7 sekretów efektywnego zarządzania” w cenie 24,90 zł brutto Adres, na który ma być wysyłana prenumerata (wypełnij starannie, drukowanymi literami): Nazwa firmy: ........................................................................................................................................................................................................................................................................................ Imię i nazwisko: .................................................................................................................................................................................................................................................................................... Ulica, numer budynku i lokalu: ............................................................................................................................................................................................................................................................. Kod pocztowy i miejscowość: .............................................................................................................................................................................................................................................................. Telefon: ...................................................................................................... E-mail: .............................................................................................................................................................................. Dane do faktury (wypełnij starannie, drukowanymi literami): Nazwa firmy: ........................................................................................................................................................................................................................................................................................ Adres siedziby: ..................................................................................................................................................................................................................................................................................... ............................................................................................................................................................................. NIP: ....................................................................................................................... Imię i nazwisko osoby składającej zamówienie: .................................................................................................................................................................................................................................. Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę: Atomedia Consulting z siedzibą w Żurawicach, ul. Jesionowa 2, 55-040 Kobierzyce dla celów realizacji zamówienia. Podanie danych jest dobrowolne. Dane nie będą udostępniane innym podmiotom. Osobom, których dane osobowe znajdują się w bazie, przysługuje prawo do wglądu i poprawiania ich oraz odwołania zgody na ich przetwarzanie w każdym czasie. Data i czytelny podpis: ...........................................................................................................

GWARANCJA ZWROTU PIENIĘDZY Dokładamy wszelkich starań, aby „Branża Dziecięca” była rzetelnym źródłem informacji dla przedsiębiorców. Jeżeli z jakichkolwiek powodów nasze czasopismo nie będzie spełniać Twoich oczekiwań, możesz w dowolnym momencie zrezygnować z prenumeraty, a my zwrócimy Ci pieniądze za wszystkie kolejne niewysłane egzemplarze. Wystarczy, że poinformujesz nas o swojej decyzji w formie pisemnej, może być pocztą elektroniczną. Rezygnacja z prenumeraty w trakcie jej trwania nie wymaga spełnienia żadnych innych warunków i nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami.

88

www.branzadziecieca.pl


Cotygodniowe raporty przeglądowe z notyfikacji RAPEX

Zabawki

Lalka Marka: Baby Donna Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0129/11 (Rumunia), tydz. 7/2011 Ryzyko zadławienia. Drobne elementy zdobienia mogą zostać z łatwością zdemontowane i połknięte przez dziecko.

Magnetyczny komplet do gry w darta Marka: STC, typ/model: SL170 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0131/11 (Wielka Brytania), tydz. 7/2011 Ryzyko poważnych obrażeń wewnętrznych i śmierci. Dziecko łatwo może odłączyć i połknąć magnesy. Możliwa utrata drożności układu pokarmowego i inne poważne urazy.

Maskotka, ozdoba choinkowa Marka: Christmas House Ornament Typ/model: F 0007675 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0139/11 (Francja), tydz. 7/2011 Ryzyko zadławienia i obrażeń wewnętrznych. Produkt zawiera małe, ostre części, które mogą zostać przez dzieci zdemontowane i połknięte.

Maskotka, ozdoba choinkowa Marka: nieznany Typ/model: L2804 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0140/11 (Francja), tydz. 7/2011 Ryzyko zadławienia. Drobne części maskotki łatwo mogą zostać oderwane i połknięte.

Nadmuchiwane skrzydełka do pływania Marka: Sun & Fun Typ/model: 4892938369054 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0148/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko utonięcia. Produkt nie ma zaworów zapobiegających utracie powietrza po przypadkowym otwarciu, w związku z czym tonie. Złudne poczucie bezpieczeństwa.

Nadmuchiwana gitara Marka: nieznana Typ/model: 53220023 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0149/11 (Holandia), tydz. 7/2011 Zagrożenie chemiczne. Zabawkę wyprodukowano z użyciem substancji toksycznych (ftalany). Uwaga: zabawka oznakowana symbolem CE.

Piłeczki do żonglowania Marka: Funny Toys Typ/model: 10868/101686 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0151/11 (Holandia), tydz. 7/2011 Zagrożenie chemiczne. Zabawka zawiera niedozwolone, toksyczne substancje (ftalany).

Lampion latający Marka: Bright Star Fireworks Typ/model: 514444 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0174/11 (Wielka Brytania), tydz. 8/2011 Zagrożenie chemiczne. Produkt zawiera niedozwolone włókna azbestu.

Elektroniczny pistolet z laserem Marka: Discoverer Typ/model: 2185 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0180/11 (Finlandia), tydz. 9/2011 Ryzyko uszkodzenia wzroku. Zabawka wyposażona w laser o mocy 12-krotnie przekraczającej dopuszczalną do stosowania w zabawkach.

Powietrzna bazooka z laserem Marka: Laser Airzooka Typ/model: 2959 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0182/11 (Finlandia), tydz. 9/2011 Ryzyko uszkodzenia wzroku. Laserowy celownik zabawki ma moc czterokrotnie wyższą niż dopuszczalna do stosowania w zabawkach.

Lalka plastikowa Marka: nieznana Typ/model: 2016 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0188/11 (Łotwa), tydz. 9/2011 Zagrożenie chemiczne. Lalkę wykonano z użyciem substancji toksycznych, zakazanych do stosowania w zabawkach.

Zestaw do żonglerki Marka: SunFun Typ/model: 310311 02/10 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0190/11 (Finlandia), tydz. 9/2011 Zagrożenie chemiczne. Zabawki wyprodukowano z użyciem toksycznych substancji, zakazanych do stosowania w artykułach przeznaczonych dla dzieci.

Maskotka Marka: Finnplush Typ/model: 44560 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0197/11 (Finlandia), tydz. 9/2011 Ryzyko zadławienia. Plastikowe elementy (zakończenia sznurków) mogą być łatwo oderwane i połknięte przez dziecko.

Gryzak Marka: Sassy Typ/model: 80026 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0199/11 (Dania), tydz. 9/2011 Ryzyko zadławienia. Podczas używania gryzaka przez dziecko, małe elementy mogą zostać oderwane i połknięte.

Zabawki zwiększające objętość Marka: Instant Products Typ/model: 0508570011186 Kraj pochodzenia: USA Nr Rapex: 0208/11 (Niemcy), tydz. 10/2011 Ryzyko urazów. Kapsułki łatwe do połknięcia przez dzieci. W wypadku połknięcia zachodzi ryzyko niedrożności układu pokarmowego.

Lizak z breloczkiem Marka: Two To One Typ/model: L200-216 Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 0210/11 (Francja), tydz. 10/2011 Ryzyko zadławienia. Zatyczka umieszczona w podstawie obudowy oraz kółko na klucze mogą zostać łatwo odłączone i połknięte.

Karabin laserowy Marka: Combat Force Typ/model: QX138-1 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0215/11 (Niemcy), tydz. 10/2011 Ryzyko uszkodzenia wzroku. Zabawka może uszkodzić rogówkę oka, ponieważ zawiera laser klasy 3 (moc 4,5 mW).

Zestaw samochodzików „Super Car” Marka: Jiamingda Typ/model: 8810A Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0229/11 (Wielka Brytania), tydz. 10/2011 Produkt stwarza zagrożenie chemiczne ze względu na migrację baru przekraczającą 1000 mg/kg.

Breloczek Scooby Doo Marka: Polymark Typ/model: EAN 3 760 194 750 095 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0230/11 (Francja), tydz. 11/2011 Ryzyko zadławienia. Breloczek zawiera małe elementy, które dziecko może łatwo oderwać i połknąć.

Zestaw do zabawy w kowboja Marka: Westward Gun Typ/model: 7845001843583 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0231/11 (Węgry), tydz. 11/2011 Ryzyko zadławienia. Przyssawki strzałek mogą zostać łatwo odłączone i włożone do ust przez dziecko.

Zestaw do zabawy w policjanta Marka: Riding Star Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0232/11 (Węgry), tydz. 11/2011 Zagrożenie chemiczne. Zabawka zawiera niedozwolone toksyczne substancje.

Zestaw do zabawy w policjanta „Játékpisztoly” Marka: Commandos Typ/model: BRTY-10040 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0233/11 (Węgry),tydz. 11/2011 Ryzyko zadławienia. Przyssawki strzałek mogą zostać łatwo odłączone i włożone do ust przez dziecko.

Lalka „Dolci Bebè” Marka: Tobia’s Giochi Typ/model: 207186 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0238/11 (Słowenia), tydz. 11/2011 Zagrożenie chemiczne. Głowa oraz ręce lalki zawierają niedozwolone ftalany.

Karabin-zabawka „Air Sport Gun” Marka: nieznana Typ/model: 208 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0239/11 (Rumunia), tydz. 11/2011 Ryzyko zranień. Jednym z elementów zabawki jest ostry metalowy bagnet.

Branża Dziecięca 3/2011

89


Cotygodniowe raporty przeglądowe z notyfikacji RAPEX

Koło do pływania „The Amazing Spiderman” Marka: Marvel Typ/model: 1394161 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0242/11 (Holandia), tydz. 11/2011 Zagrożenie chemiczne. Zabawka zawiera niedozwolone ftalany.

Spacerówka dla lalek „Tutu Love” Marka: Rong Long Typ/model: R-86306 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0247/11 (Hiszpania)), tydz. 11/2011 Ryzyko zranień. Wózek nie jest wystarczająco wytrzymały i może się złamać podczas użytkowania.

Spacerówka dla lalek „Doll Stroller” Marka: Distinval Typ/model: 670748 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0248/11 (Hiszpania), tydz. 11/2011 Ryzyko zranień. Wózek nie jest wystarczająco wytrzymały i może się złamać podczas użytkowania.

Flamastry „Roller Stamp Markers” Marka: Disney Princess Typ/model: 31-25685 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0249/11 (Grecja), tydz. 11/2011 Zagrożenie chemiczne. Zewnętrzna część flamastrów zawiera niedozwolone ftalany..

Pluszowy królik Marka: Playkids Typ/model: 23100024 Kraj pochodzenia: Republika Korei Nr Rapex: 0253/11 (Francja), tydz. 12/2011 Ryzyko zadławienia. Kulki użyte jako materiał wypełniający są małymi elementami i mogą być dostępne dla dzieci w wieku poniżej 3 lat.

Puzzle piankowe Marka: Giocattoli Paggio Typ/model: art. 81957 Kraj pochodzenia: Malezja Nr Rapex: 0255/11 (Włochy), tydz. 12/2011 Ryzyko zadławienia. Od puzzli można łatwo oderwać małe elementy.

Kostium indiański „Kinderkostüm” Marka: KiK Typ/model: EAN: 98172009121000000599 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0267/11 (Niemcy), tydz. 12/2011 Zagrożenie chemiczne. Błyszcząca tkanina zawiera barwniki uwalniające rakotwórcze aminy powyżej dopuszczalnego limitu.

Kostium króliczka „Conejito” Marka: Creaciones llopis Typ/model: art. 2006, Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 0269/11 (Hiszpania), tydz. 12/2011 Ryzyko uduszenia. Produkt zawiera ozdobne sznurki o długości ponad 75 mm w okolicy szyi.

Lampka do naciskania Marka: One touch light Typ/model: 8 711295 830754 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0270/11 (Austria), tydz. 12/2011 Ryzyko zadławienia. Biedronka (w innej wersji lampki: motyl) może zostać łatwo odczepiona i połknięta.

Zestaw bokserski „Sport Fun” Marka: Aojie Typ/model: nr AJ285BX Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0272/11 (Finlandia), tydz. 12/2011 Zagrożenie chemiczne. Tworzywo sztuczne, z którego wykonane są rękawice, zawiera 22% masy bis (2-etyloheksylu) (DEHP).

Mata z puzzli „Puzzle Eva” Marka: Play Me Typ/model: 0271266 (36 elementów, 21x21) Kraj pochodzenia: Malezja Nr Rapex: 0277/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Ryzyko zadławienia. Produkt zawiera małe elementy, które mogą zostać oderwane i połknięte.

Samochód magnetyczny Marka: Gogo Toys Typ/model: EAN 4711155469067 Kraj pochodzenia: Tajwan Nr Rapex: 0278/11 (Niemcy), tydz. 13/2011 Ryzyko zadławienia. Produkt zawiera małą kulkę, którą można oderwać i połknąć.

Łuk ze strzałami „Esche-Sportbogen” Marka: BestSaller Typ/model:EAN: 4250115512011 Kraj pochodzenia: Niemcy Nr Rapex: 0281 (Austria), tydz. 13/2011 Ryzyko zranień. Przyssawki można łatwo oderwać, a maksymalna energia kinetyczna jest zbyt wysoka.

Nadmuchiwana jaszczurka Marka: Gamaco Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: nieznany Nr Rapex: 0282/11 (Wielka Brytania), tydz. 13/2011 Ryzyko zadławienia. Biały ustnik z tworzywa sztucznego można łatwo oderwać i połknąć.

Mata z puzzli Marka: Dimasa Typ/model: ST-1001-12, ST-1002-12, Kraj pochodzenia: Malezja Nr Rapex: 0292/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Ryzyko zadławienia. Produkt zawiera drobne elementy, które w całości mieszczą się w cylindrze do badania małych części.

Lalka z akcesoriami Marka: Cool Girl Typ/model: 351AB Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0295/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Zagrożenie chemiczne. Plastik, z którego wykonano głowę lalki, zawiera ponad 0,2% masy bis (2-etyloheksylu) (DEHP).

Zestaw do zabawy „Princess Doctor Set” Marka: Boys Toys Typ/model: M3719 (kod BT 14469) Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0296/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Zagrożenie chemiczne. Akcesoria i przewód stetoskopu zawierają odpowiednio ponad 0,1% i 0,2% masy ftalanu di-izonylu (DINP).

Plastikowy zestaw do zabawy „Airman” Marka: Boys Toys Typ/model: AJ6686-2 (kod BT 12815) Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0297/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Zagrożenie chemiczne. Plastik, z którego wykonano głowę spadochroniarza, zawiera ponad 0,2% masy bis (2-etyloheksylu).

Bańki mydlane „Bulles de savon” Marka: Simnex Typ/model: 6528 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0298/11 (Francja), tydz. 13/2011 Zagrożenie mikrobiologiczne. Produkt zawiera 2.9x10? jednostek/g bakterii tlenowych mezofilnych.

Tarcza z rzutkami magnetycznymi Marka: Aojie Typ/model: AJ126DT (kod BT 02273) Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0299/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Ryzyko urazów. Magnesy od rzutek można łatwo oderwać. Mogą one być połknięte przez dzieci.

Piesek z cukierkami „Sweet Puppy” Marka: Fantasy Toys Typ/model: 012011 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0304/11 (Hiszpania), tydz. 14/2011 Zagrożenie chemiczne. Piesek zawiera ponad 0,2% masy bis (2-etyloheksylu) (DEHP).

Kostium „Carnaval de Difraces” Marka: Profisa Typ/model: 91.764, rozmiar: 6-10 lat Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0306/11 (Hiszpania), tydz. 14/2011 Ryzyko poparzeń. Materiał z nadrukiem jest łatwopalny: szybkość rozprzestrzeniania się płomienia przekracza 30 mm/s..

Grzechotki „Baby Love Play Set” Marka: Baby Love Typ/model: A2147, nr 326-26 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0309/11 (Słowacja), tydz. 14/2011 Ryzyko zadławienia. Grzechotki mają wystające elementy i nie spełniają wymagań odnośnie kształtu i rozmiaru.

Breloczek z zabawką Marka: Sendaviva Typ/model: 1493 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0319/11 (Hiszpania), tydz. 14/2011 Ryzyko zadławienia. Kółko do kluczy można łatwo odpiąć i połknąć.

Wesoły piesek na naciąg Marka: nieznana Typ/model: Q, art. nr 621 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0328/11 (Polska, tydz. 14/2011 Ryzyko urazów. Zbyt duża energia kinetyczna wystrzeliwanych pocisków.

90

www.branzadziecieca.pl


Cotygodniowe raporty przeglądowe z notyfikacji RAPEX

Akcesoria

Kostium niemowlęcy „szczeniaczek” (niebieski lub różowy) Marka: Boys Toys Typ/model: różowy: 2635, niebieski: 2691 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0330/11 (Hiszpania), tydz. 15/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone wstążki w okolicy szyi.

Łuk ze strzałami Marka: Wings Typ/model: EAN 4 008720 909777 Kraj pochodzenia: Niemcy Nr Rapex: 0333/11 (Austria), tydz. 15/2011 Ryzyko urazów i uszkodzenia wzroku. Znaczne przekroczenie maksymalnej dopuszczalnej energii kinetycznej. Dodatkowo groty strzał wykonane są z metalu.

Piłeczka do ściskania „Earth Stress Ball” Marka: BrandArt Typ/model: HL1518S Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0339/11 (Wielka Brytania), tydz. 15/2011 Zagrożenie chemiczne. Produkt zawiera 0,187% masy bis (2-etyloheksylu) (DEHP).

Wózek spacerowy Marka: nieznana Typ/model: Sapphire Stroller, 376/5555 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0128/11 (Wielka Brytania), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Wózek samoczynnie składa się podczas użytkowania. 9 zgłoszonych wypadków.

Chodzik Marka: Baby Star Typ/model: 6002 Kraj pochodzenia: Grecja Nr Rapex: 0142/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczenia przed upadkiem lub wywróceniem.

Chodzik Marka: TCV Industrial CO Ltd Typ/model: 418 Kraj pochodzenia: Tajwan Nr Rapex: 00143/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczeń zapobiegających upadkowi lub wywróceniu chodzika.

Chodzik Marka: Junior’s Typ/model: J-1020 Kraj pochodzenia: Grecja Nr Rapex: 0144/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczeń zapobiegających wywróceniu się chodzika.

Chodzik Marka: Farlin Baby Walker Typ/model: BF-876 Kraj pochodzenia: Tajwan Nr Rapex: 0145/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Chodzik nie ma zabezpieczeń przed wywróceniem się podczas użytkowania.

Chodzik Marka: Baby Star Typ/model: 6000 Kraj pochodzenia: Grecja Nr Rapex: 0146/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczeń przed wywróceniem się chodzika podczas eksploatacji.

Chodzik Marka: Kennel – Baby Walker Rocky Typ/model: 4135191342168 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0147/11, tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Chodzik nie został wyposażony w zabezpieczenia przed wywróceniem.

Zestaw zabawek ogrodowych Marka: Lek og sikkerhet AS Typ/model: 84038 Kraj pochodzenia: Norwegia Nr Rapex: 0166/11, tydz. 8/2011 Ryzyko uduszenia. Dziecko może się zaplątać w sznurki lub zahaczyć ubraniem o części w pobliżu zjeżdżalni.

Chodzik Marka: Bébé Seguro Typ/model: Andador Avião AND20 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0173/11 (Portugalia), tydz. 8/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczeń zapobiegających wywróceniu się chodzika.

Chodzik Marka: Junior’s Typ/model: J-2369 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0183/11 (Cypr), tydz. 9/2011 Ryzyko urazów. Chodzik nie ma zabezpieczeń przed wywróceniem się podczas użytkowania.

Chodzik Marka: Farlin Baby Walker Typ/model: BF-880 Kraj pochodzenia: Tajwan Nr Rapex: 0184/11 (Cypr), tydz. 9/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczeń przed wywróceniem się chodzika podczas eksploatacji.

Chodzik Marka: Junior’s Typ/model: J-3402 Kraj pochodzenia: Grecja Nr Rapex: 0186/11 (Cypr), tydz. 9/2011 Ryzyko urazów. Brak zabezpieczeń przed wywróceniem się chodzika podczas używania przez dziecko.

Fotelik samochodowy Marka: Zippy Typ/model: 19583832 Kraj pochodzenia: Portugalia Nr Rapex: 0192/11 (Portugalia), tydz. 9/2011 Ryzyko urazów. Uchwyt jest zamontowany nieprawidłowo i istnieje groźba jego odłączenia podczas używania fotelika.

Kask rowerowy dla dzieci Marka: Helmet QKU Typ/model: Qku 16018B Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0275/11 (Czechy), tydz. 13/2011 Ryzyko zranień. Zbyt słabe mocowanie na głowie i niewystarczająca zdolność do absorpcji wstrząsów. Kask nie zapewnia odpowiedniej ochrony w razie wypadku.

Kamizelka odblaskowa dla dzieci Marka: nieznana Typ/model: 163637 Kraj pochodzenia: nieznany Nr Rapex: 0279/11 (Belgia), tydz. 13/2011 Ryzyko zranień. Zbyt niska odblaskowość. Kamizelka, prezentowana jako odzież ochronna, po zmroku nie zapewnia bezpieczeństwa użytkownika.

Zawieszka do smoczka Marka: Franck & Fischer Typ/model: kod kreskowy 5704361001700 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0337/11 (Dania), tydz. 15/2011 Ryzyko uduszenia. Za długi pasek (249 mm).

Branża Dziecięca 3/2011

Krzesełko z materiału Sack`n Seat Marka: Trendshop Typ/model: Sack`n Seat, EAN 4022123000206 Kraj pochodzenia: Izrael Nr Rapex: 0348/11 (Niemcy), tydz. 15/2011 Ryzyko urazów. Produkt jest zamontowany na oparciu standardowego krzesła jest niestabilny i dziecko może z niego wypaść.

Kamizelka odblaskowa dla dzieci Marka: Rolly Toys Typ/model: 558889 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0343/11 (Belgia), tydz. 15/2011 Ryzyko urazów. Zbyt niska odblaskowość. Z tego powodu kamizelka, prezentowana jako odzież ochronna, po zmroku nie zapewnia bezpieczeństwa użytkownika.

Meble, wyposażenie wnętrz

Kask rowerowy Marka: Shunde Moon Helmet CO Ltd Typ/model: MV6-5-S Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0127/11 (Cypr), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Niewystarczająca zdolność absorbowania wstrząsów, co stwarza złudne poczucie bezpieczeństwa i powoduje zagrożenia obrażeniami głowy.

Podest „Kst. Fussbank vers. Farben” Marka: Srarplast Typ/model: 14573407 Kraj pochodzenia: Izrael Nr Rapex: 0244/11 (Litwa), tydz. 11/2011 Ryzyko zranień. Podest nie jest wystarczająco wytrzymały i może się załamać, gdy się na nim stanie. Brak ostrzeżeń określających maksymalną wagę użytkownika.

91


Cotygodniowe raporty przeglądowe z notyfikacji RAPEX

Odzież i obuwie Podest „Klappbarer Hocker” Marka: nieznana Typ/model: 14576452 Kraj pochodzenia: Niemcy Nr Rapex: 0246/11 (Litwa), tydz. 11/2011 Ryzyko zranień. Podest nie jest wystarczająco wytrzymały i może się załamać, gdy się na nim stanie.

Bluza dziecięca Marka: Fox Kids Typ/model: KGW10-7111 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0133/11 (Bułgaria), tydz. 7/2011 Ryzyko uduszenia. Odzież posiada niedozwolone w artykułach dla dzieci sznurki w okolicy szyi.

Bolero dziecięce z kapturem Marka: Cikoby Typ/model: 3091 Kraj pochodzenia: Turcja Nr Rapex: 0134/11 (Bułgaria), 7/2011 Ryzyko uduszenia. Bluza posiada niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Bezrękawnik z kapturem Marka: Silver Sun Baby Typ/model: T/41284 Kraj pochodzenia: Turcja Nr Rapex: 0135/111 (Bułgaria), tydz. 7/2011 Ryzyko uduszenia. Ubranie posiada niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w okolicach szyi.

Spodnie dziecięce Marka: B & Q Kids Typ/model: BQ-1070 Kraj pochodzenia: Singapur Nr Rapex: 0136/11 (Bułgaria), tydz. 7/2011 Ryzyko urazów. Niedozwolone w odzieży dziecięcej tasiemki w obszarze talii.

Komplet dziewczęcy Marka: Alex Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: Bułgaria Nr Rapex: 0141/11 (Bułgaria), tydz. 7/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone w odzieży dziecięcej tasiemki w okolicach szyi.

Skórzane obuwie dziecięce Marka: C & A Typ/model: 73092-316-66-222 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0154/11 (Niemcy), tydz. 8/2011 Zagrożenie chemiczne. Produkt zawiera niedozwolone, toksyczne substancje.

Kurtka dziecięca Marka: Kenvelo Typ/model: 30600636104 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0170/11 (Bułgaria), tydz. 8/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w okolicach szyi.

Kurtka dziecięca Marka: Kenvelo Typ/model: 30600636103 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0171/11 (Bułgaria), tydz. 8/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w okolicach szyi.

Komplet dziecięcy Marka: Miqi Mouse (falsyfikat marki) Typ/model: XM-09 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0172/11 (Bułgaria), tydz. 8/2011 Ryzyko uduszenia i urazów. Niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi oraz obszarze pasa.

Komplet odzieży dziecięcej Uffy Uffy Marka: Nortons Typ/model: 37356/NE Kraj pochodzenia: Włochy Nr Rapex: 0181/11 (Słowenia), tydz. 9/2010 Ryzyko uduszenia. Bluza od kompletu posiada niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Dwuczęściowy komplet dziecięcy Marka: Edy Typ/model: 21 Kraj pochodzenia: Rumunia Nr Rapex: 0187/11 (Rumunia), tydz. 9/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Sukienka z czepcem Marka: Niñas Niños Typ/model: 1007-1008 Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 0193/11 (Hiszpania), tydz. 9/2011 Ryzyko urazów. Niedozwolone do stosowania w odzieży dziecięcej tasiemki ozdobne w obszarze talii.

Śpiworek do spania Marka: Artesanía Granlei Typ/model: 741 Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 0194/11 (Hiszpania), tydz. 9/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone do stosowania w odzieży dziecięcej sznurki w okolicach szyi.

Kurtka dziewczęca Marka: Nice Wear Typ/model: Kid Club 05966699853558 Kraj pochodzenia: Węgry Nr Rapex: 0198/11 (Rumunia), tydz. 9/2010 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone do stosowania w odzieży dziecięcej sznurki w okolicy szyi.

Kurtka dziewczęca Marka: Yi Jie 2000 Typ/model: JL-03 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0202/11 (Węgry), tydz. 9/2011 Ryzyko uduszenia i urazów. Niedozwolone do stosowania w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Kombinezon zimowy Marka: Artesanía Granlei Typ/model: 698 Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 206/11 (Hiszpania), tydz. 9/2010 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Kurtka z dzianiny Marka: Neck & Neck Typ/model: 10I11504 Kraj pochodzenia: Bangladesz Nr Rapex: 0219/11 (Hiszpania), tydz. 10/2010 Ryzyko uduszenia. Produkt zawiera sznurki z pomponami, które można zacisnąć wokół szyi.

Kurtka chłopięca Marka: Chiri Typ/model: kod: JNY1G539 Kraj pochodzenia: Włochy Nr Rapex: 0258/11 (Grecja), tydz. 12/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Top dziewczęcy Minnie Marka: Secret Garden Typ/model: kod: 3109 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0259/11 (Grecja), tydz. 12/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Sukienka dziewczęca Marka: Jumbo Typ/model: pozycja nr 332009 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0260/11 (Grecja), tydz. 12/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Top dziewczęcy Marka: Jumbo Typ/model: kod: SLG 02 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0261/11 (Grecja), tydz. 12/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Tunika dziewczęca Marka: Zhong Fu Typ/model: X-650 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0262/11 (Bułgaria), tydz. 12/2011 Ryzyko uduszenia i zranień. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi i w pasie.

Spodnie dziecięce Marka: Zhong Fu Typ/model: 218 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0263/11 (Bułgaria), tydz. 12/2011 Ryzyko zranień. Sznurek w pasie jest za długi i nie jest przyczepiony do odzieży w co najmniej jednym punkcie, jednakowo odległym od otworów wylotowych.

92

www.branzadziecieca.pl


Cotygodniowe raporty przeglądowe z notyfikacji RAPEX

Bluza dziecięca Marka: Billabong Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0264/11 (Bułgaria), tydz. 12/2011 Produkt może być podrobiony Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki przy kapturze.

Dziecięce spodnie od dresu Marka: SN Sport Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: nieznany Nr Rapex: 0265/11 (Bułgaria), tydz. 12/2011 Ryzyko zranień. Sznurek w pasie jest za długi i nie jest przyczepiony do odzieży w co najmniej jednym punkcie, jednakowo odległym od otworów wylotowych.

Kostium dziewczęcy Marka: Gunsan Triko Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: Turcja Nr Rapex: 0284/11 (Bułgaria), tydz. 13/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Komplet dziewczęcy Marka: Jumbo Typ/model: 1125A Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0285/11 (Grecja), tydz. 13/2011 Ryzyko uduszenia. Ubranie zawiera niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Sukienka dziewczęca Marka: Jumbo Typ/model: 331894, Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0286/11 (Grecja), tydz. 13/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Top dziewczęcy Marka: Jumbo Typ/model: 1120 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0289/11 (Grecja), tydz. 13/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Dziewczęca piżama i koszula nocna Marka: Nicoli Typ/model: 6/11, 7/11, 10/11 i 11/11 Kraj pochodzenia: Indie Nr Rapex: 0294/11 (Hiszpania), tydz. 13/2011 Ryzyko uduszenia, zranień i zadławienia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi i w pasie. Guziki mogą zostać połknięte.

Kostium dziecięcy Marka: Ginkana Typ/model: nieznany Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0300/11 (Hiszpania) tydz. 13/2011 Ryzyko zadławienia. Ozdobne dżety łatwo się odrywają i mogą zostać połknięte lub wchłonięte.

T-shirt dziecięcy Marka: Linlinshijie Typ/model: SPRING08 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0307/11 (Cypr) tydz. 14/2011 Ryzyko zranień. Zbyt słabe mocowanie na głowie i niewystarczająca zdolność do absorpcji wstrząsów. Kask nie zapewnia odpowiedniej ochrony w razie wypadku.

T-shirt dziecięcy Marka: XiaoNaoNao Typ/model: kod kreskowy: 7779 2129 Kraj pochodzenia: nieznany Nr Rapex: 0314/11 (Portugalia), tydz. 14/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Sweter z dzianiny Marka: Neck & Neck Typ/model: kod kreskowy: 10I11514 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0316/11 (Hiszpania), tydz. 14/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Komplet dziecięcy Marka: Brandili Typ/model: 30353//4, lot 1247 Kraj pochodzenia: Brazylia Nr Rapex: 0321/11 (Hiszpania), tydz. 14/2011 Ryzyko zadławienia. Skrzydła naszytego motyla można łatwo oderwać. Dziecko może je włożyć do ust.

Zestaw odzieży dziecięcej Marka: J.S.J Kid’s Typ/model: JSJ-3109 Kraj pochodzenia: nieznany Nr Rapex: 0322/11 (Bułgaria), tydz. 14/2011 Ryzyko uduszenia i zranień. Niedozwolone sznurki przy kapturze oraz w pasie.

Komplet dziewczęcy Marka: Jumbo Typ/model: 331899 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0323/11 (Grecja), tydz. 14/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki do zawiązywania na szyi.

Dziecięce opaski na włosy Marka: Kids American Way Typ/model: kod kreskowy: 8590576630340 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0325/11 (Bułgaria), tydz. 14/2011 Ryzyko zadławienia. Produkt zawiera małe elementy, które mogą zostać łatwo odłączone i połknięte.

Kurtka flauszowa dla niemowląt Marka: Artesanía Granlei Typ/model: 598, kolor 7 Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 0326/11 (Hiszpania), tydz. 14/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Kaftan dziecięcy Marka: Artesania Granlei Typ/model: 706, kolor 7 Kraj pochodzenia: Hiszpania Nr Rapex: 0331/11 (Hiszpania), tydz. 15/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Kaftan dziecięcy Marka: Neck & Neck Typ/model: 10I11513 Kraj pochodzenia: Portugalia Nr Rapex: 0332/11 (Hiszpania), tydz. 15/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone w odzieży dziecięcej sznurki w rejonie szyi.

Sweter z dzianiny Marka: Neck & Neck Typ/model: kod kreskowy: 10I11514 Kraj pochodzenia: Chiny Nr Rapex: 0316/11 (Hiszpania), tydz. 15/2011 Ryzyko uduszenia. Niedozwolone sznurki w okolicy szyi.

Zamów cotygodniowe darmowe raporty RAPEX BranzaDziecieca.pl/rapex

Pierwotnie opublikowano bezpłatnie w języku angielskim jako Weekly overview reports of RAPEX notifications, przez Dyrektoriat Generalny ds. Zdrowia i Ochrony Konsumentów Komisji Europejskiej, w oficjalnej witrynie Unii Europejskiej „Europa”, za pomocą Wspólnotowego Systemu Szybkiej Informacji dla konsumenckich produktów nieżywnościowych (RAPEX) – http://ec.europa.eu/rapex © Unia Europejska, 2005–2011 Informacje publikowane w wymienionych cotygodniowych przeglądach dostarczają oficjalne punkty kontaktowe Państw Członkowskich oraz należących do EFTA-EEA. Zgodnie z warunkami Aneksu II.10 do Dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (2001/95/EC), odpowiedzialność za dostarczone informacje ponosi strona notyfikująca. Komisja Europejska nie bierze odpowiedzialności za poprawność dostarczonych informacji. Polskie tłumaczenie: © Marek Jankowski, 2011. Odpowiedzialność za tłumaczenie ponosi w całości Marek Jankowski. Powyższe zestawienie zawiera produkty opublikowane w systemie RAPEX w tygodniach 7–15/2011. W okresie tym w systemie RAPEX opublikowano również następujące korekty:  Powiadomienia 1702/10 i 1704/10 z raportu 46/2010 zostały usunięte ze strony internetowej RAPEX w następstwie wpłynięcia dodatkowych informacji odnośnie ryzyka.  Powiadomienie 0079/11 z raportu 5/2011 zostało zmodyfikowane i usunięte ze strony internetowej RAPEX po dostarczeniu dodatkowych informacji na temat oceny ryzyka dostarczonych przez organ zgłaszający.  Powiadomienie 1763/10 z raportu 48/2010 zostało zmodyfikowane i usunięte ze strony internetowej RAPEX po dostarczeniu dodatkowych informacji na temat oceny ryzyka dostarczonych przez organ zgłaszający.  Powiadomienie 0242/11 zostało wycofane ze strony internetowej RAPEX, ponieważ produkt którego dotyczyło był wcześniej zgłoszony (1277/09, raport 38/2009).

Branża Dziecięca 3/2011

93


Indeks: 532 osoby, firmy i marki

4baby 53, 54 4D Master 39 4M Development 39 Aboukrat Fredy 12 Achilles 39 Ada 75 Adamex 29, 76, 77 Adam’s 32, 36 Adar 74, 80 Aico 40 Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku 42, 43 Akord 52 Akpol 40 Akpol 43, 52, 54, 56 Akuku 43 Akvatoris 78 Alba Jessica 22, 30 Alberta 32, 37 Al-bis 36, 43, 75 AMP Bike 16, 32, 37, 85 Amy 32, 33, 35 Angre 79 Apiz 3 Apple 14 Aprica 30 Attacus 61 Auchan Polska 3 Axiom 23, 32, 37, 79 Babies R Us 16 Baby & Kids Expo 3 Baby Active 33 Baby Collection 52 Baby Express 3 Baby Land 56 Baby Vision 22 Babymoose 82, 83 Baggi 83 Baby’s Zone 32, 37 BabyTime Siberia 3 Barbaras 82, 88 Barbie 32, 48 Bareja Stanisław 64 Bączek Wojciech 41 Bąk Jacek 28 Be Safe 40, 54 Bebecar 52 Bebeconfort 33 Bebejou 80 Becker Mirella 9 Bejbi.pl 12 Belicka Liliana 37 Berry Hale 30 Bertoni Polska 26, 33, 36, 84 BeSafe 39 Bikershop 10 Blair Tony 22 Bloco 79 Bochenek Jakub 24, 35, 46 Borowiec Maciej 37 Bożek Paweł 37 Breakpoint Solutions 3 Brimarex 41, 80, 83 Britax Römer 52, 54 Brzuszek i Maluszek 2, 3, 20, 42, 43 Brzyk Iwona 36 Bubble Kids Trade 3 Budowniczy Bob 10 Buggy Boot 77 Butkowski Tomasz 42 Calafant 78, 79 Cam Il Mondo Del Bambino 5, 27, 32, 33, 35, 36, 54, 80 Canpol 6, 57 Car-Active 33 Care & Safety 83, 88 Caretero 18, 54, 95 Carriwell 43 Cars 10 Carte Blanche 39 Cartoon Planet 14 Chętnicki Łukasz 30 Chicco 19, 52 China Import and Export Fair 3 China Sourcing Fair 3 Chlebicz Ewa 49, 70, 81 Chmielińska Monika 72 Chodkowski Tomasz 3, 66, 67 Cleanoz 21 Collecta 13 Comfy 8 Computex 32, 37, 59, 61, 79 Concord 52 Coocoo 3 Coto Baby 33, 36 Cox Courteney 22 CPSC 14 Crayola 15, 39 Creator 6 Crocopen 8, 20, 40 Czas Dziecka 3, 19, 20, 32, 33, 34, 35, 36, 38, 40 Danda 44 Dante 13, 41, 80 Darth Vader 37 DC Unlimited 61 Delauer 77 Delta Enterprise 14

94

Deltim 42, 52, 85 Dimand Direct 79 Dirkje 6 Disney 10, 21, 41 Disneyland 42 DJ Jeans 6 Dni Dziecka 3 Domos 32 Dorel 52 Doudah 22, 74 Dreambaby 21 Drewnostyl 36, 78, 88 Dróżdż Iwo 55 Dróżdż Magda 12, 55, 56 Dróżdż Zuzia 55 Drzewiecka Magdalena 3 Dudziak Monika 48 Dumel 10 Dymna Anna 30 Dzik Justyna 56 Dziocha Grzegorz 24 Dżanajewa Anna 60 Ebulobo 32 ECelements 78 Edka 26 Edu Kids 11, 24, 36, 38, 39, 41, 76 Edu Play 17 EFTA-EEA 8 EFX 61 Egmont 19 Eitech 78 e-Kiosk 14 Ekomaluch 6, 35, 86 Eko-Zabawki 32, 36, 85, 88 El-Jot Janeczek 33, 37 Ell Krzysztof 37 Entliczek Pentliczek 6 Envo 53, 86, 88 Espa 54 Esto 32, 35 Etna 32, 37, 78 Euro-Trade 30, 33, 37, 44 Faxim 6 Ferrero 60 Fifi 48 FIMI 3 Flasza Anna 30 Flexi Bath 43 Formaster 35 Fotelik.info 33, 40 Funko 61, 79 G3 — 16 Gadula Sergiusz 36 Galeria Olimp 18 Galeria Słoneczna 16 Galeria Zabawek 44 GaLu 42 Games & Toys 31 Gano Dominika 42 Gawryś Wojciech 60 Gepetto 32, 37 Geppetto 32 Glück 40 Glück Krzysztof 40 Głowacki Grzegorz 30 Godex Centrum 52 Goldmann Rafał 37 Goliński Rafał 30 Gołda Paweł 72 Google 39 Górecka Magdalena 65 Graco 30 Gromadzka Małgorzata 43 Grynkiewicz-Bylina Beata 34, 36 Gut Joanna 36 Haba 11, 24, 32, 39, 41, 48, 76 Hadri 40 Hama 78 HandySitt 12 Hartan 9, 32, 33, 36, 87 Hasbro 32 Hauck 54 Hello Kitty 7 Helve 37 Hemar 32, 36, 41, 84 Hevea Materace 37, 76, 88 Hryncewicz Maciej 43 Hudson Baby 12, 22 I’Coo 54 Ideal 64 Ikea 65 Inna Bajka 47, 48 Interkobo 76 Interservis 31 Izacco 33, 35, 37 Izzi Baby 22, 74, 26 Jagodzińska Izabella 26 Jane 30 Janeczek-Sobieraj Agnieszka 37 Jemini SA 85 JJ Cole Collections 10, 74 Jolymex 26 Jungowska Edyta 28 Jusis Reni 12 Just4Kids 74, 77 Kallai Anna Maria 30 Kamińska Monika 43 Kamiński Łukasz 43

Kamiński Mateusz 12 Karczmarzyk Jarosław 16 Kaspo 43 Kącik 3 Kees 79 Kemiś 8, 78 Kiciński Paweł 30 Kinderman Dariusz 26 Kinderman Edward 26 Kleine Fabriek 3 Klima Ewa 28 Klimińska Katarzyna 49 Klum Heidi 22 Kłusek Piotr 42, 43, 56 Knight Models 61 Kocimski Łokasz 18 Koliberek 78, 79 Komag 34, 36 Komisja Europejska 8 Kondraciuk Stanisław 45 Kondracki Wojciech 38, 39 Kornacka Maria 66 Kotobukiya 61 Kowalczyk Anna 36 Kowalczyk Sergiusz 16 Kowalski Zbigniew 72 Kozak Beata 49 Krala Krzysztof 14 Krawiec Tomasz 34, 35, 36 Kruk Marta 36 K’s Kids 20, 39, 40 Kubiak Jacek 36 Kubica Anna 37 Kubuś Puchatek 10 Kucharska Ewa 43 Kucharski Zbigniew 43 Kurpiewski Paweł 40 Kushies 12, 22 Kuźnia Gier 84 Kwiecień Katarzyna 43 Labopak 32, 35, 85, 88 Lach-Skorupa Katarzyna 22 Lalula 48, 49 Lamaze 10 Lansinoh 24, 82 Laskowski Karol 37 Learning Curve 10 Leblon-Delienne 61 Lego 10, 18, 25, 32, 45, 60, 71, 74 Lenarczyk Michał 24, 43 Leoniuk Jurij 36 Leszczyńska-Gorzelak Bożena 66 Leszewicz Joanna 22 Leśniak Tomasz 37 Libra 85, 87 Licensing International Expo 3 Liscianigiochi 80 Little Tikes 75, 87 Logis 53, 56 Lubieniecka Joanna 36 LuluBaby 81, 88 Luvable Friends 12, 22 Luvion 76 Łukasik Marek 72 Mablo 12, 77 Maciej Hryncewicz 36 Magic Fabric 7 Mago 51 Majcherczyk Maciej 35 Malinowski Mary 22 Mamika 58 Mamoja 40 Marek Monika 28 Marketeo.com 6 Marko 8, 20, 21, 32, 33, 34, 35, 36, 38, 39, 40, 43, 48, 54, 84, 85 Markusia 8 Martello 35, 37, 43, 87 Marti 3 Martynowicz Cezary 37 Matex 32 Mattel 32 Matyjaszczyk Krzysztof 26 Maxi-Cosi 42, 52, 71 MB Creations 32, 35 McConaughey Matthew 30 Medela 66 Meder 22, 74, 88 Meyer Heidi 64 MG Baby 35, 36 Michałowska Monika 58 Michtom Morris 64 Migliorisi Gianluca 36 Mikiel-Kostyra Krystyna 66 Milicja Obywatelska 40 Milly Mally 53, 83, 88 Mimo Wszystko Fundacja 30 Mini-Maxi 52 Ministerstwo Gospodarki 72 Ministerstwo Zdrowia 67 Minui 12, 77 Mix For Kids 75 Mochoń Andrzej 36 Mochtoys 41 Moe Martin 40 Moje Dziecko 22 Mom& 12, 22, 86 Momocki Robert 6

Moneks 1 — 32 Moore Demi 22 Mother & Baby 3, 12, 55, 56, 57, 67 Mrówka Magdalena 36 Mucha Paweł 18 Murawska Marta 3 Musialik Henryka 36 Musialik Marek 36 Musioł Janusz 8, 33, 36, 38, 39, 40 Muzeum Regionalne w Bełchatowie 71 Muzeum Zabawek i Zabawy 44, 65 Nagwizda Elżbieta 37 Nasalski Piotr 36 Nattou 22, 26, 74 Navington 42 Neca 61 Netranova 43, 76 Newell Rubbermaid 30 NFZ 66 Niermann 39 Nikiel Natasza 43 Nina 81 Nino 87 Nody 48 Noll Thore 30 Nova Project & Consulting 54, 80 Nuby 39 Ochotny Jarosław 14 Opus Innovations 24 Orbit Baby 30 Pabobo 43 Panda 45 Pańkowski Michał 35 Państwowa Inspekcja Handlowa 64 Państwowy Zakład Higieny 66 Pasaż Świętokrzyski 44 Pasik Piotr 37, 59 Pawlak Jerzy 37 Pawlik Bronisław 65 Peciak Mariusz 37 Peg Perego 52 Petite Group 3 Philips Avent 6 Pilch Danuta 28, 36 Pilch Roman 28 Pilch ZPH 14, 28, 32, 35, 36, 80, 88 Piotrowska Monika 37 Piotrowski Rafał 22 Pisarek 44 Pitti Immagine Bimbo 3 Piwko Krzysztof 72 Planeta Dziecko 18 Playmobil 32, 36, 49, 70, 81 Playshoes 6 Plona Marek 40 Polak 33 Polesie 32, 34, 35, 36 Poloczek Jan 28 Polski Lek SA 42 Polskie Stowarzyszenie Branży Zabawek i Art. Dziecięcych 6, 72, 73 Poltrade Waletko 33, 42, 43, 52, 56, 80, 83 Pompo 16 Potocznik Tomasz 42 Półmaraton Warszawski 49 Presley Elvis 65 Probaby PSD 32 Prosper 6 Przepiórski Zbigniew 37 Przytula Aleksandra 43 Ptak Tomasz 36, 43 Puky 10 Pustelnik Barbara 37 QElements 18, 75 Quattro 29 Radio Flyer 32, 35 Rak Agnieszka 72 Rak Patrycja 37 Rapex 8, 62, 64, 89-93 Rasmussen Carsten 10 RC Matsu 32 RC2 — 10 RD Gdynia 10 Recaro 53 Red Castle 39 Renolux 78 Respisense 77 Retiz 75 Rho Gianfranco 36 Ringpol 37, 84 Rodak Sylwia 47, 48 Rolly Toys 80 Romiszewska Teresa 30 Roosevelt Theodore 64 Rotho Babydesign 83 Rubbabu 85 Rubik 16 Russell 15, 38, 39 Sagi Tech 3 Sarnat Katarzyna 37 Sasiak Mariusz 43 Satya 53, 54, 81, 88 Schwarzenegger Arnold 58 Sensimed 24, 82 Serniak Karolina 60 Seven Polska 37 Seven Towns 16

Sideshow 61 Sieradzka Beata 32, 35 Simba Dickie Group 32 Siulczyńska Anna 37 Skip Hop 10, 76, 77 SkipWish 10, 36, 76, 77 Skrzat 48 Skulich Katarzyna 37 Słowik Krzysztof 37 Small World 48 Solution Baby Care 10, 24, 43, 70, 74, 77 Steiff 64 Steiff Margarete 64 Steiff Richard 64 Stone Sharon 22 Subota Alieksandr 34, 36 Summer Sourcing Show 3 Sundragosa 32 Sunshine Kids Juvenile Products 54 Supertoys 32 Swimmy Kid 63 Szarzec Ireneusz 28 Szczepański Marek 66 Śliwiński Michał 44 Świat Zabawek 45 Świat Zabawek Berchet 6 Świergolik Tomasz 34, 43 Świetliński Janusz 66 Tako 32, 33, 35, 37, 53 Targi Kielce 19, 32, 34, 35, 36 Targi Książki dla Dzieci 3 Targi Rodzinne 3 Tchibo 51 Team Tex 81 Teddy Bear 64 Tega 17, 81, 87 Teidem 6 Tereszkiewicz Stanisław 36, 49, 81 Terminator 37 The Baby Show 3 The First Years 10 The Weanmachine 74 TIE 8 Tiny Love 12, 20, 21, 39 TM Toys 10 Tokyo Toy Show 3 Tomek i Przyjaciele 10 Tomy 10 Tondos Agnieszka 36 Tootiny 32 Topcom 6 Topmarket 54 Toy Industries of Europe 69 Toy Planet 6 Toy Story 10 Toys 45 Toys R Us 16 Treehouse 48 Trefl 7 Troll Nursery 81 Trzoch Karin 38, 39 Trzoch Radosław 36 Tuban 24, 35, 37, 46, 86 Tublu 37, 79 TÜV 10 Tula 43 Turlejska Joanna 3, 34, 51 Tutaj Michał 37 Tutek 57 TVN 12 Twain Mark 42 Urbańska Karolina 37 Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów 8 Van Gorp Jo 6 Vero Moda 51 Vikingtoys 41 Vision One 32 VM Studio 34, 51 Wader-Woźniak 22, 41, 82, 96 Warelis Katarzyna 30 Washington Post 64 Wąchała Renata 37 Werbwelt 64 White Crane 3, 55 Why Cry Mini 18 Wilińska Maria 66 Winkler Dieter 36 WIT 32, 33, 37, 82 Wodnicki Paweł 36 Wojtkowiak Tadeusz 33, 37 Wong Karen 40 Woolstar 33 Woseba 43 Woźniak Marcin 72 Wróblewska Adrianna 36 Wróblewski Sławomir 62 Wróżki 10 YooHoo 33 Zabawkarstwo Wojciech Bączek 41 Zabawki Progresywne 32, 35 Zabawki.com 6 Zara 51 Zawiślak Krzysztof 72 Zielińska Aleksandra 37 Żarska Magdalena 36 Żerucha Marlena 37

www.branzadziecieca.pl


Branża Dziecięca 3/2011  

Czasopismo handlowców