Issuu on Google+


Tytuł: „Miło12” Autor: Marek Zabiciel Korekta: Marzena Urbanowicz Projekt okładki: Grzegorz Pawlak

Niniejsza publikacja ani 3adna jej cz412 nie mo3e by2 kopiowana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana, powielana ani odczytywana w 1rodkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody Autora. Wykonywanie kopii metod5 kserograficzn5, fotograficzn5, a tak3e kopiowanie ksi53ki na no1niku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji.

Wydanie I. Kontakt z autorem przez stron4: www.sukces.psychotronika.pl


Spis tre1ci 1. Ci wszyscy 2. Ró2a 3. Dla niej 4. Błyskawica 5. Dlaczego jestem silny 6. Gdzie ciebie znalazłem 7. Sztuka 2ycia 8. Co powiem 9. Klucz 10. Kiedy 11. Oczy ró2y 12. Promenada sło3ca 13. Prosz4c – dzi5kuj5 14. Wiesz i jeste1 15. Biała ró2a 16. Tak to leciało 17. To tylko słowa 18. My1lałem 2e Bóg 19. Inspiracja 20. Mog5 kocha6 21. Nowina 22. Sex 23. Nowy dzie3 24. Chwila 25. Wiadomo16 26. Miło16 27. Siła 28. Ona i On 29. Błogosławie3stwo 30. Serce we mnie jest sercem w Tobie 31. Zobacz 32. Moja miło16 33. Twoje dłonie 34. Kiedy szukałem 35. Jest takie miejsce 36. Powód 37. Twoje serce 38. Marzenie ró2y


"12345678749ABC4D4E6FC44ECB


1.[ CI WSZYSCY] CI WSZYSCY CI WSZYSCY CI WSZYSCY CI WSZYSCY


Gdy otworzyłem na Niego swe serce to zrozumiałem jak wcze1niej 2yłem tułaj4c si5 w 2ycia chłodnym posmaku czas swój grabiłem Gdy otworzyłem na Niego swe serce I pozwoliłem by w ko3cu w nim był to zmartwychwstałem jeszcze za 2ycia tak jakbym 1nił Jak w tajemnicy zakl5tej Matrixa Neo wybierał pigułki swej drogi tak ja wybierałem z nim, tylko swoje usun46 chc4c złogi Nie było łatwo i nikt nie obiecał 2e to na pewno droga prawdziwa dlatego taka w tym wszystkim niezr5czno16 gdy braknie spoiwa Kiedy przeszedłem na drug4 stron5 Bo było mi dane, bo Oni tak chcieli Wszyscy ci, którzy we mnie wierzyli i Ty w swej bieli…


2. [ RÓ7A] RÓ7A RÓ7A RÓ7A RÓ7A


Smagana w swej ciasnej małej kolczatce Ci4gana jak owoc zastałej godno1ci rozpi5ta fizycznie na danej skali rozkwita jak serce na dłoni miło1ci Zrywana i kłuta, by mogła by6 mała podkopywana tak r5k4 bez kija Omija wszystko walcz4c wielko1ci4 i patrzy czasem jak wszystko przemija Wydarta z ziarna Smagana wiatrem, wypuszcza z roku i patrzy na nich

swojej skorupy tym ostrym takim na rok swe owoce wzrokiem nijakim

I kiedy czas upłyn4ł na Ziemi Wyrasta jak miło16 obecna wsz5dzie Teraz cudowna na zawsze ju2 b5dzie


3.[ DLA NIEJ] DLA NIEJ DLA NIEJ DLA NIEJ DLA NIEJ


Mów o tym, co boli nie b5dzie bolało Mów o tym, co wa2ne wci42 b5dzie za mało Mów o tym, co czujesz wysłucham wszystkiego Mów o tym, co kochasz tak pragn5 tego Zabior5 na zawsze wszystko, co złe i oddam miło1ci4 poczujesz znów mnie Dotykiem, oddechem zapachem, odruchem tym wszystkim co masz i wiatru podmuchem Ja jestem dla Ciebie to zawsze wiedziałem wi5c kochaj i całuj bo tego wci42 chciałem I teraz dopiero rozumiem i kocham Ciebie dla Ciebie i Siebie dla Siebie I Nas wła1nie dla Nas I w Bogu i w ko3cu ju2 to rozumiem dzi5kuj5 wi5c Sło3cu


4.[ BŁYSKAWICA] BŁYSKAWICA BŁYSKAWICA BŁYSKAWICA BŁYSKAWICA


Wpadła1 w me 2ycie jak błyskawica i rozpaliła1 ogie3 do Nieba I nagle nastała jasno16 wokoło wiedziałem co trzeba… Gdy z błyskawic4 grzmot targn4ł Niebo nad moj4 głow4 zamkni5t4 tak w sobie To obudziło si5 co1 co zasn5ło to dzi5ki Tobie… Czasem rozpali6 1wiatło pragn4łem Id4c po ciemku, nie widz4c wcale szukaj4c, wołaj4c, 2e mo2e kto1 wł4czy szukałem wytrwale… Pukałem, pytałem, 24dałem nawet i nic, i 1wiatła nie było dokoła Nie pomagały płacze, lamenty i nikt mnie nie wołał… I kiedy pomy1le6 zdołałem tylko 2eby poprosi6, by si5 otworzy6 To nie musiałem ju2 długo czeka6 by1 mogła mnie stworzy6… Nie frazes, nie banał, ani sztuczno1ci I nie dlatego, bym był wielbiony Al. dlatego Ci o tym mówi5, by1 wzi5ła pokłony… Za to, 2e tak4 Ci5 Pan Bóg stworzył Ja b5d5 dzi5kował – pozwól 2e ja Bo dała1 mi tyle, 2e nie mam słów Tak bardzo Ci5 kocham Ró2o ty ma…


5.[DLACZEGO JESTEM SILNY] DLACZEGO JESTEM SILNY DLACZEGO JESTEM SILNY DLACZEGO JESTEM SILNY DLACZEGO JESTEM SILNY



232