Page 1

Powrót do przeszłości | Co musimy wiedzieć o oponach klasycznych i nie tylko... NUMER 2 | ZIMA 2014 | Warszawa i Mazowieckie

www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

Analiza

składu ciała 4

Jak wymigać się od mandatu

z fotoradaru?

MIAŁEŚ WYPADEK?

Pieniądze nie tylko za samochód! REKLAMA

Jak uzyskać pieniądze za szkodę osobową?

str. 2 REKLAMA

REKLAMA

7

str. 8-9


2

Temat numeru

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

MIAŁEŚ WYPADEK? Pieniądze nie tylko za samochód

Większość społeczeństwa jest przyzwyczajona do tego, że jeżeli ma stłuczkę lub wypadek z winy innego kierującego to należy się zwrot pieniędzy za naprawę auta. Oczywiście zwrot pieniędzy następuje z polisy OC sprawcy wypadku. Zdarza się bardzo często, że nie jesteśmy zadowoleni z pieniędzy jakie wypłaca nam towarzystwo ubezpieczeniowe ponieważ kwota nie pokrywa całości naprawy. Odwołujemy się, piszemy pisma, a i tak jesteśmy bezsilni w zderzeniu z tak potężnymi firmami. fot. sxc.hu

Ale co, gdy podczas takiego wypadku odnieśliśmy również jakieś obrażenia? Co jeżeli czujemy, że mamy problemy z kręgosłupem lub doznaliśmy poważniejszych obrażeń? Jeżeli mamy prywatne ubezpieczenie zwracamy się o wypłatę odszkodowania z  polisy. Niestety mało kto wie, że tak samo jak za zwrot naprawy auta należy nam się również zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia czy uszkodzenie ciała. I  wcale nie mówimy tutaj o  wypacie z  tzw. NNW tylko również z polsy OC sprawcy. Tylko jak mamy wycenić taki uszczerbek na zdrowiu. Uszczerbek na samochodzie da się wycenić metodą rachunkową. Krzywdę jaką doznaliśmy już w ten sposób nie wycenimy. Ma ona

wymiar subiektywny i jest trudna do oszacowania.

Co więc możemy zrobić gdy chcemy uzyskać pieniądze za szkodę osobową. Wystąpić samemu do zakładu ubezpieczeń lub poprosić o pomoc firmę. Osobiście jestem zwolennikiem zwrócenia się do profesjonalnej firmy zajmującej się takimi sprawami. Dlaczego? Jak pokazują nasze dotychczasowe działania w ramach Społecznej Kampanii Informacyjnej Bezpłatna Pomoc, wszystkie osoby zwracające się do nas po samodzielnych próbach uzyskania odszkodowania, albo odchodziły od ubezpieczyciela z  kwitkiem albo dostawały mocno zaniżone kwoty.

Odzwierciedleniem “walki” z ubezpieczycielem pojedynczego człowieka mogą być sprawy w  jakich ostatnio pomagaliśmy. Zgłosił się do nas Pan Andrzej razem ze swoją mamą Cecylią. Kilka miesięcy temu ktoś uderzył w  tył ich samochodu. Mama Pana Andrzeja doznała złamania ręki, natomiast Pan Andrzej doznał urazu szyi tzw. smagnięcia biczem”. Nie był to  poważny uraz, ale dawał o sobie znać przy codziennych czynnościach typu schylanie się, nagłe ruchy w  tył, podnoszenie. Pan Andrzej z  mamą wiedzieli o  możliwości uzyskania odszkodowania nie tylko za samochód, ale również za szkodę osobową i zwrócili się do ubezpieczyciela. Po wymianie klilku pism i odwołań od decyzji Pan Andrzej został z  decyzją odmowną, mama natomiast dostała 800 zł. Gdy Państwo zwrócili się do nas o  pomoc pomogliśmy w  skomple-

towaniu raz jeszcze całej dokumentacji i przekaziliśmy dokumenty do firmy odszkodowawczej współpracującej z nami w ramach Społecznej Kampanii Informacyjnej Bezpłatna Pomoc. W  ramach podjętych przez firmę działań udało się wywalczyć do chwili obecnej 1200 zł dla Pana Adama i  4500 zł dla jego mamy. Firma natomiast nie zakończyła jeszcze swoich działań i jest duża szansa na podwyższenie tych kwot. Oczywiście podobnych przypadków w  ramach naszej kampanii mamy bardzo dużo, dlatego też jestem zwolennikiem korzystania z  profesjonalnych firm w  tym temacie. Tutaj jednak również polecam bycie ostrożnym. Ilość firm na rynku nie idzie w parze z ich jakością. Przed ruszeniem z  kampanią przez pół roku szukaliśmy firmy, która mogłaby pomagać osobom do nas zgłaszającym się. Sprawdzaliśmy stabilność

firmy, jej zabepieczenie firnansowe, czy należy do izby, ile ma spraw za sobą i czy rzeczywiście jest nastawiona na pomoc klientowi. Dlatego zwracam klientom szczególną uwagę na wybory jakie będą w tym zakresie podejmować a już całkowicie odradzam korzystania z pomocy tzw. “domorosłych specjalistów” z kręgu rodziny lub znajomych. Podsumowując raz jeszcze zachęcam do korzystania ze swoich praw w  zakresie dochodzenia zadośćuczynień i  odszkodowań nie tylko za samochód. I  proszę pamiętać decyzja ubezpieczyciela nie jest decyzją ostateczną – mamy możliwość odwoływania się od decyzji i  egzekwowania tego co nam się należy. n Artur Orzełowski Społeczna Kampania Informacyjna BezplatnaPomoc.pl tel. 669 475 478

Bezpłatny Kwartalnik „Kierofca” – Redakcja: 03-687 Warszawa, ul. Łodygowa 27 lok. 4, tel. 22 214 14 31, 795 881 885, e-mail: redakcja@kierofca.pl, www.facebook.com/ kierofca l Wydawca: ART MEDIA – tel. 22 499 47 86 l Redaktor naczelny: Artur Orzełowski, Marketing i Promocja: Bożena Woźnica – 667 312 308 l Reklama / Obsługa klienta: Agnieszka Żmuda – 795 881 885 l Dystrybucja i kolportaż: Artur Jarosiński l Dziennikarze: Bogumiła Szydłowska, Aleksandra Jankowska, Ketra, DO l Obsługa prawna: PANFIL i Partnerzy


Prawo 3

www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca Jeśli jesteś uczestnikiem ruchu drogowego musisz nie tylko przestrzegać przepisów drogowych, ale także być świadomym swoich obowiązków. Jednym z nich jest obowiązek udzielenia pomocy poszkodowanemu w wypadku drogowym. Każdy z kierowców powinien być odpowiednio przeszkolony w udzielaniu pierwszej pomocy i pamiętać, że za nieudzielenie jej grożą sankcje prawne, maksymalna liczba punktów karnych a nawet 3 lata pozbawienia wolności.

P

odstawowe obowiązki kierowcy, który uczestniczy w wypadku reguluje Kodeks Drogowy w art. 44. Biorąc pod uwagę fakt, że liczba wypadków na polskich drogach wciąż jest zatrważająco wysoka, potencjalni świadkowie mają pełne ręce roboty. Pamiętajmy, że udzielenie pierwszej pomocy, wezwanie policji czy karetki nie jest żadnym obowiązkiem moralnym lecz naszym prawnym obowiązkiem.

Źródło: Onet.moto za korkowo.pl

Co robić?

fot. sxc.hu

Jeśli jesteśmy świadkiem wypadku siedząc za kierownicą innego auta, powinniśmy bezpiecznie zatrzymać swój pojazd, a potem zapewnić bezpieczeństwo ruchu w  miejscu wypadku tak, aby nie doszło do kolizji. Jeśli w  pojeździe, który uległ wypadkowi nie ma zabitych lub rannych to  należy usunąć go z  miejsca wypadku, aby zapewnić przepustowość drogi.

Wypadek na drodze

Jeśli podejrzewamy, że w wypadku są ranni, musimy natychmiast wezwać karetkę i  policję. Do czasu przyjazdu zespołu ratowniczego mamy obowiązek udzielenia poszkodowanym pierwszej pomocy. I  tu  niezbędna może się okazać nasza apteczka. Choć wożenie apteczki w Polsce nie jest obowiązkowe, to  warto trzymać taką rzecz w samochodzie. Być może pomoże ona uratować komuś zdrowie lub nawet życie. n

KORZYSTAJ Z OFERTY

NASZYCH REKLAMODAWCÓW I ZGARNIAJ NAGRODY! Pozostałym czytelnikom zostaną wręczone: KUPONY RABATOWE 10% ZNIŻKI w serwisie KUTA MOTORS – www.kutamotors.win.pl O terminie przyznania nagród zostaną Państwo poinformowani na naszej stronie www.kierofca.pl. Najlepsze odpowiedzi wybierze zespół redakcyjny. Kupony prosimy wysyłać na adres: Gazeta KIEROFCA, ul. Łodygowa 27 lok.4, 03-687 Warszawa. KUPON

Wystarczy, że skorzystasz z oferty naszych reklamodawców, weźmiesz paragon lub fakturę i prześlesz nam kopię razem z kuponem i odpowiedzią na pytanie: „Jaki artykuł w naszej gazecie najbardziej Cię zaciekawił i dlaczego?”. Wszystkie nadesłane odpowiedzi zostaną nagrodzone. Dla autorów 6 najciekawszych odpowiedzi przygotowaliśmy wyjątkowe nagrody. Są to:

RABATOWE 20% ZNIŻKI • wKUPONY serwisie CARTECH Q-Service – www.cartech.pl KUPONY NA SPA DLA TWOJEGO AUTA • DWA o wartości 240 zł każdy (idealne mycie i czyszczenie auta w środku, na zewnątrz i na życzenie mycie komory silnika) w AUTO SPA Ząbki www.facebook.com/autospa.zabki

KUPON NA PROFESJONALNE • JEDEN ZABEZPIECZENIE LAKIERU Gtechniq C1,5 o wartości 240 zł w EkoSerwis – www.ekoserwis.pl.tl

KUPON NA POWŁOKĘ HYDROFOBOWĄ • JEDEN DO SZYB o wartości 60 zł w EkoSerwis – www.ekoserwis.pl.tl

Jaki artykuł w naszej gazecie najbardziej Cię zaciekawił i dlaczego?

Imię i nazwisko

Numer telefonu

Adres e-mail

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w powyższym formularzu przez organizatora konkursu ART MEDIA z siedzibą w Porębach, zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, w związku z przeprowadzeniem konkursu i moim udziałem w tym konkursie. Przyjmuję do wiadomości, że podane dane są konieczne do przeprowadzenia konkursu i kontaktu w sprawie wygranej. Jednocześnie oświadczam, że jestem świadomy faktu, że podanie danych jest dobrowolne, przysługuje mi prawo dostępu do moich danych, prawo do ich poprawiania oraz do wniesienia żądania zaprzestania ich przetwarzania, jak i wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Ponadto wyrażam zgodę na kontaktowanie się ze mną drogą elektroniczną w związku z moim udziałem w Konkursie na podany w formularzu adres e-mail oraz drogą telefoniczną.


4

Zdrowie

Analiza składu ciała

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

Analiza składu ciała to badanie, dzięki któremu możesz poznać stan swojego organizmu. Badanie polecane jest szczególnie osobom, które są w grupie ryzyka chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca, choroby układu sercowo-naczyniowego czy choroby zwyrodnieniowe i metaboliczne. Wykonanie analizy składu ciała poleca się również osobom, które są aktywne fizycznie, kontrolują wagę lub odchudzają się. fot. sxc.hu

minerałów w kościach poprzez zbilansowaną dietę oraz ćwiczenia. Jeśli badanie wykaże, że poziom ten jest niski, rekomendujemy wizytę u lekarza specjalisty.

CAŁKOWITA ZAWARTOŚĆ WODY Wszystkie procesy w organizmie zachodzą w  środowisku wodnym. Stan nawodnienia organizmu wpływa również na proces spalania tkanki tłuszczowej. Całkowita zawartość wody w organizmie jest to masa wszystkich płynów znajdujących się w  ciele, wyrażona w  stosunku do masy ciała. Woda odgrywa kluczową rolę w  większości procesów życiowych, znajduje się też w każdej komórce, tkance i organie. Jest bardzo potrzebna do spalania tkanki tłuszczowej. Poziom wody naturalnie zmienia się wraz z cyklem dobowym (np. rano po przebudzeniu ciało jest odwodnione). Wiele czynników może wpływać na zaburzony poziom nawodnienia ciała. Kluczowe jest wprowadzenie długofalowych zmian, jednorazowe wypicie dużej ilości wody spowoduje jedynie wzrost masy ciała. UWAGA: Zawartość procentowa wody spada, gdy rośnie poziom tłuszczu. Osoba o  dużym poziomie tkanki tłuszczowej może uzyskać odczyt o zbyt małej ilości wody. Wraz ze spadkiem wagi ciała, parametry powinny się normować.

METABOLIZM PODSTAWOWY BMR (Podstawowa Przemiana Materii)

Pomiar składu ciała wykonywany jest za pomocą profesjonalnego urządzenia analizującego InBody J10. Odpowiednie proporcje podstawowych parametrów, tj. tkanki tłuszczowej oraz tkanki mięśniowej, pozwalają wskazać podstawowe zagrożenia zdrowotne i tym samym umożliwiają wybór właściwego postępowania ukierunkowanego na poprawę zdrowia. Pomiar obejmuje takie elementy ciała, jak: • tkanka tłuszczowa (całościowa, segmentacyjna i brzuszna), • masa mięśniowa (całkowita i segmentacyjna), • masa kostna, • nawodnienie Analiza proporcji ww. elementów pozwala określić rzeczywisty wiek metaboliczny pacjenta oraz dokonać fizycznej oceny sylwetki. Badanie kończy się oczywiście szczegółowym omówieniem wyników oraz wskazaniem ewentualnych zagrożeń. W  dalszej części spróbuję przybliżyć znaczenie każdego z  bada-

nych elementów, składających się na cały organizm człowieka. Każdy z nich to  osobny parametr badany za pomocą urządzenia InBody J10.

CAŁKOWITA TKANKA TŁUSZCZOWA Całkowitej tkanki tłuszczowej nie zobaczymy gołym okiem. Analizator InBody J10 pozwala na zlokalizowanie również tej tkanki tłuszczowej, która znajduje się wewnątrz organizmu. Nadmiar tkanki tłuszczowej powoduje zagrożenie chorobami układu sercowo-naczyniowego (miażdżyca, zawał, udar, wylew), nadciśnienie, nowotwory czy cukrzyca. Jeśli już teraz nie zadbamy o to, aby utrzymywać odpowiedni poziom tkanki tłuszczowej, z  czasem będzie nam coraz trudniej. Pamiętajmy że z  wiekiem nadmierny przyrost tkanki tłuszczowej będzie powodować nasilenie się obecnych dolegliwości, bądź spowoduje pojawienie się nowych. Dlatego powinniśmy stale kontrolować poziom tkanki tłuszczowej, badać jej stan i  utrzymywać jej

odpowiednie proporcje w stosunku do całego ciała.

WSPÓŁCZYNNIK TŁUSZCZU TRZEWNEGO (wewnętrznego, około-narządowego) Jest to bardzo ważny parametr, ponieważ tkanka tłuszczowa ma bezpośredni wpływ na pracę naszych organów wewnętrznych, takich jak serce, wątroba czy trzustka. Zachowanie zdrowego poziomu tłuszczu trzewnego zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca, problemów z krążeniem oraz cukrzycy typu 2.

CAŁKOWITA MASA MIĘŚNIOWA Mięśnie są dla organizmu silnikiem metabolicznym, który zasilany jest poprzez spalanie kalorii. To tak jak z  samochodem – jeśli ma słaby silnik, to  jeździ wolno, jeśli sprawny,

to szybko. Od ilości mięśni zależy tempo przemian metabolicznych. Parametr ten pozwala ocenić posiadaną przez nas masę mięśni szkieletowych, mięśni wewnętrznych (narządy wewnętrzne oraz mięsień sercowy) oraz masę wody w  nich zawartą. Wraz ze wzrostem masy mięśniowej wzrasta zapotrzebowanie na energię, pomagając z  kolei redukować nadwagę i  poziom tłuszczu w  organizmie.

WSPÓŁCZYNNIK BUDOWY CIAŁA Funkcja ta określa proporcje tkanki tłuszczowej w  stosunku do masy mięśniowej.

MASA KOSTNA Ten wskaźnik określa ilość tkanki kostnej w ciele (poziom minerałów budujących kość, w tym np. poziom wapnia). Badania wykazały, że rozwój fizyczny ciała i  ćwiczenia wpływają na zdrowsze, silniejsze kości. Ważne jest, aby zwiększać poziom

Mówi o tym ile kalorii spala nasz organizm bez żadnej aktywności fizycznej. Jest to  energia potrzebna na podtrzymanie wszystkich procesów życiowych – procesów niezbędnych, aby serce pompowało krew, abyśmy oddychali, aby utrzymywać stałą temperaturę ciała.

WIEK METABOLICZNY (12 – 90 lat)

Określa na ile lat pracuje metabolicznie nasz organizm. Jeżeli wynik wieku metabolicznego jest wyższy niż wiek rzeczywisty, powinno się popracować nad podwyższeniem metabolizmu poprzez zbilansowaną, wysoko-odżywczą dietę, odpowiednie nawodnienie organizmu oraz aktywność fizyczną. n Monika Orzełowska Dietetyk tel. 660 615 150

• Badanie Analizy składu ciała – 35 zł • Konsultacja indywidualna – 85 zł


Warto wiedzieć 5

www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

70% Polaków nie wie, że należą im się pieniądze Większość ludzi nie wie, że będąc osobą poszkodowaną, bądź tylko biorącą udział w wypadku, należy im się zadośćuczynienie. I nie mamy tu na myśli środków wypłacanych z ubezpieczenia, będących przeważnie jedynie zwrotem kosztów ewentualnej naprawy samochodu.

Brat pani Marioli zginął w wypadku samochodowym 12 lat temu. Wjechał w niego TIR. Brat nie miał ubezpieczenia, zostawił żonę, dwójkę dzieci i dwie siostry.

Pani Mariola NIE WIEDZIAŁA, że każdemu z członków rodziny (siostrom, żonie, dzieciom) należą się pieniądze... – Po 12 latach rodzina odebrała ponad 100 000 zł.

Pan Marian 2 lata temu przez dziurę na chodniku przewrócił się i poważnie złamał nogę. Na miejsce przyjechała karetka. Złamanie okazało się na tyle poważne, że do dzisiaj trwa rehabilitacja.

Pan Marian NIE WIEDZIAŁ, że należą mu się pieniądze, nawet jeżeli nie miał ubezpieczenia. Nie wiedział również, że należy mu się zwrot pieniędzy za leczenie, leki, dojazdy. – Po 2 latach odebrał kilkanaście tysięcy złotych zadośćuczynienia i zwrot kosztów.Na bieżąco będzie dostawał pieniądze potrzebne na leczenie.

10-letnie dziecko Pani Ewy wybiegło na ulicę i niestety zginęło. Nie miało wykupionej polisy na życie, a cały wypadek był z winy dziecka. Paweł pomagał w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Podczas pracy spadła mu na nogę beczka, którą przenosił. Noga została złamana w kilku miejscach.

Pani Ewa NIE WIEDZIAŁA,

Paweł NIE WIEDZIAŁ,

W chwili obecnej trwa sprawa mająca na celu ustalenie kwoty zadośćuczynienia.

że należą mu się pieniądze, nawet gdy nie miał ubezpieczenia. Dostał 9 000 zł z firmy ubezpieczającej gospodarstwo rolne.

REKLAMA

że należy się jej zadośćuczynienie za śmierć dziecka, ponieważ nie miało ono skończonych 13 lat.

Niestety, również mało kto wie, że gdy członek jego rodziny (dziecko, rodzic, rodzeństwo) lub partner (małżonek lub nawet tzw. konkubent) zginie w wypadku samochodowym, to  każdy z  członków takiej rodziny ma prawo starać się o finansowe zadośćuczynienie, nawet jeśli poszkodowany nie posiadał ubezpieczenia na życie. Zadośćuczynienie pieniężne jest nową instytucją w  prawie polskim, wprowadzoną do kodeksu cywilnego z  dniem 3 sierpnia 2008 r. W  przypadku śmierci bliskiej nam osoby ma ono postać jednorazowej wypłaty. Zadośćuczynienie, w  przeciwieństwie do odszkodowania, ma na celu zrekompensowanie doznanej krzywdy o  charakterze niematerialnym, jak np. utrata zdrowia czy śmierć bliskiej osoby. Poruszone wyżej kwestie stanowią zaledwie kroplę informacji na temat praw, jakie przysługują każdej osobie. Przeciętny człowiek z  reguły nie ma pojęcia, że istnieją mechanizmy prawne pozwalające na godne przeżycie często ciężkich chwil po śmierci najbliższych, bądź długich miesięcy żmudnej rehabilitacji. Powyższej nakreślone zagadnienie, jak i  własne doświadczenia, przyczyniły się do podjęcia decyzji o przyłączeniu się do kampanii informacyjnej pt. Bezpłatna Pomoc. n Artur Orzełowski Bezpłatna Pomoc, tel. 669 475 478 www.BezplatnaPomoc.pl


6

wARTO WIEDZIEĆ

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

Ekologia Ekonomia Bezpieczeństwo Komfort Niewielu (szczególnie młodych) kierowców zdaje sobie sprawę jak mocno ze sobą powiązane są wymienione w tytule elementy. Dociekliwsi mogą do tego dołączyć również zdrowie. Młodzi najczęściej nie biorą tego w ogóle pod uwagę. Dla nich samochód jest urządzeniem dostarczającym rozrywki, a przepisy i wszelkie ograniczenia tylko utrudniają im czerpanie przyjemności z jazdy podwyższającej emocje. Są zdania, że zabawa musi kosztować. Występujące ostatnio anomalia pogodowe w znacznej mierze są efektem nadmiernego ingerowania człowieka w przyrodę. Najwyższy już czas podjąć działania zmierzające do ratowania środowiska naturalnego, a jednocześnie życia ludzkiego przed występującymi kataklizmami. Podstawowym celem ekologicznej jazdy jest maksymalne zmniejszenie: emisji zanieczyszczeń do atmosfery, efektu cieplarnianego i hałasu. Ekojazda (ang. Eco driving) pozwala dodatkowo zmniejszyć koszty eksploatacji pojazdu (nie tylko koszty paliwa), zwiększa bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego oraz podwyższa komfort jazdy kierowcy i pasażerów. Jazda zawierająca te  wszystkie elementy polega na odpowiedniej technice: eliminującej gwałtowne wprowadzanie silnika w  wysokie obroty, utrzymywanie uruchomionego silnika w czasie postoju, szybkie dojeżdżanie do skrzyżowania a  następnie gwałtowne hamowanie, obracanie kierownicą jeżeli koła nie toczą się. Zalecane jest: rozgrzewanie silnika po dłuższym postoju podczas wolnej jazdy; dojeżdżanie do skrzyżowania, czerwonego światła na sygnalizatorze, czy widocznego zatoru drogowego wcześniej wytracając prędkość i łagodnie hamując; zachowywanie odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu, zmiana biegów na wyższe przy obrotach REKLAMA

silnika nie przekraczających 3000 obrotów i redukcji przy odpowiedniej prędkości; w  ciągu dnia, przy dobrej przejrzystości powietrza, używanie świateł do jazdy dziennej (jeżeli są zamontowane) zamiast świateł mijania; usuwanie z  dachu samochodu bagażnika jeżeli się z niego nie korzysta; nie wożenie zbędnych rzeczy w samochodzie zwiększających jego obciążenie. Ważny jest również stan ogumienia (głębokość bieżnika, ciśnienie, rodzaj zależny od pory roku), również systematyczne przeglądy techniczne, wymiana filtrów, regulacja silnika i wiele innych czynników. Coraz częściej mówi się o  propozycji wprowadzenia do części praktycznej egzaminu na prawo jazdy elementów ekojazdy. Instruktorzy w  większości takiej jazdy uczą, ale mało to  akcentując. Skutkiem tego są (nieuzasadnione) obawy osób przygotowujących się do egzaminu, nieświadomych swojej wiedzy z zakresu ekojazdy. Ekologiczna jazda dzięki spokojnym i  rozważnym zachowaniom uczestników ruchu w  znacznym stopniu zwiększa bezpieczeństwo na drodze, zmniejsza ryzyko wypadku. Należy pamiętać również, że ekologiczna jazda nie jest równoznaczna z  powolną jazdą, lecz płynną podnoszącą komfort podróżowania. n Jan Szumiał Praska Auto Szkoła

Kierowca i Straż Miejska

WIELKA

OBNIŻKA CEN! Sprawdź na stronie

13

Kontrola ruchu drogowego, zwłaszcza w miastach, nie jest tylko domeną policji. Uprawnienia w tym zakresie posiadają także straże gminne lub miejskie. Początki współczesnej straży miejskiej w  Polsce sięgają lat 90. Formację tę powołano w celu utrzymania porządku publicznego oraz bezpieczeństwa mieszkańców miast. Straż podlega samorządowi lokalnemu, a nie administracji centralnej, i ma w porównaniu do policji bardziej ograniczone uprawnienia. Wielu kierowców przekonało się jednak, że nawet te  niewielkie uprawnienia mogą dać nieźle po kieszeni.

Najwięcej przypadków nieuprawnionego wjazdu na czerwonym świetle odnotowano w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Zamieniecka i  Fieldorfa (ponad 10 tys.) oraz na skrzyżowaniu Sobieskiego i Witosa (również ponad 10 tys.), kolejno na skrzyżowaniach: Grójeckiej i  Dickensa (ponad 8 tys.) oraz Batorego i Niepodległości (ponad 2 tys.).

Strażnicy miejscy mogą wykonywać kontrolę ruchu drogowego wobec określonych uczestników ruchu. Z kontrolą musi więc liczyć się kierowca, który łamie nakaz ruchu jednokierunkowego, a  także taki, który naruszył przepisy ruchu drogowego i  zostało to  uchwycone przez urządzenie rejestrujące. Straż miejska uprawniona jest również do zatrzymywania pojazdów, a także do sprawdzania dokumentów wymaganych do kierowania pojazdem.

Z kontrolą staży miejskiej muszą liczyć się także uczestnicy ruchu, którzy naruszają przepisy o zatrzymaniu lub postoju pojazdów. I  nie chodzi tu  tylko o  ogólne przepisy ruchu drogowego, ale przede wszystkim o  parkowanie w  miejscach do tego nieprzeznaczonych lub parkowanie bez wniesienia opłaty. Straż miejska jest bowiem uprawniona do kontrolowania poboru opłat za parkowanie w  miejskich strefach płatnego parkowania.

Ku niezadowoleniu części zmotoryzowanych, strażnicy miejscy mogą używać urządzeń rejestrujących. W 2013 r. warszawskie systemy rejestrujące odnotowały ponad 31 tys. przypadków wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Warszawiacy przekonali się już ile może kosztować parkowanie „na gapę”. Strefa płatnego parkowania nie zmniejszyła ruchu samochodowego w centrum miasta ani nie rozwiązała problemu z  miejscami do parkowania. Skrupulatne patrole

straży miejskiej egzekwującej uiszczenie stosownej opłaty na rzecz miasta są w Warszawie codziennością. Niestety nie rozwiązują one problemu parkowania w  stolicy. Ilość miejsc parkingowych wcale się przez to nie zwiększyła, a  nawet obserwuje się zwiększony sztuczny ruch spowodowany przez auta szukające miejsca do zaparkowania. Straż miejska posiada również uprawnienia do legitymowania uczestnika ruchu i  wydawania mu wiążących poleceń co do sposobu korzystania z  drogi lub używania pojazdu. Warto pamiętać, że straż może wydawać polecenia osobom, które spowodowały przeszkodę utrudniającą ruch drogowy lub zagrażającą jego bezpieczeństwu. n źródło: korkowo.pl, strazmiejska.waw.pl


www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

Jak wymigać się od mandatu z fotoradaru? Uwaga: kontrola prędkości. Depczesz po hamulcu, zwalniasz… niestety zostałeś zarejestrowany. Po kilku miesiącach otrzymujesz korespondencję z Inspekcji Transportu Drogowego. Jesteś zobowiązany do oświadczenia, kto kierował tego dnia Twoim pojazdem.

Teraz zachodzisz w głowę, co wówczas robiłeś i gdzie w tym czasie było twoje auto. Niestety o wglądzie w dowód wykroczenia, tj. zarejestrowane zdjęcie, nie ma mowy, bowiem nie jest ono udostępniane. Nie masz dowodu w  ręku, ale nie ulega wątpliwości, że jesteś winny. Jednak jak tu  wymigać się od kary mimo iż dowód jest oczywisty? 9 na 10 kierowców właśnie od tego zaczyna… Oto jakie metody stosują co sprytniejsi kierowcy, aby wymigać się od płacenia mandatu. Uwaga: Redakcja KieroFca.pl nie poleca żadnej z nich!

Nieodbieranie korespondencji Najczęściej stosowanym przez kierowców sposobem uniknięcia płacenia kary za wykroczenie zareREKLAMA

jestrowane przez fotoradar jest nieodpowiadanie na korespondencję Inspekcji Transportu Drogowego. Służby mają 3 miesiące na wystawienie mandatu lub rok od zrobienia zdjęcia na skierowanie sprawy do sądu. Jeżeli nie wyrobią się w tym czasie, wykroczenie zgodnie z  prawem przedawnia się, a  kara za wykroczenie staje się niemożliwa do wyegzekwowania. Ale i z takimi cwaniakami administracja umie sobie poradzić. Panie z  poczty wypracowały już metodę na nieodbieranie korespondencji: mianowicie nie pokazują przesyłki poleconej zanim adresat nie podpisze odbioru.

Łańcuch winnych Inną metodą najczęściej stosowaną przez kierowców z ciężką nogą jest tworzenie czegoś na kształt łańcucha winnych. Właściciel pojazdu w  odpowiedzi na pismo otrzymane z ITD wskazuje osobę, która w danym czasie dysponowała autem. Ta  jednak stwierdza, że w  momencie zarejestrowania wykroczenia prowadził ktoś inny. Łańcuch składający się z  kolejnych osób ciągnie się do momentu, w  którym minie rok od zrobienia zdjęcia. Wtedy, z uwagi na przedawnienie, służby tracą możliwość wlepienia mandatu.

Metoda na kuzyna-obcokrajowca Kolejną metodą stosowaną przez co cwańszych kierowców jest wskazywanie fikcyjnego znajomego -obcokrajowca. W tym celu podają wymyślone zagraniczne imię i nazwisko oraz dane teleadresowe. Sprytni właściciele aut na ogół podają dane obywatela kraju spoza Unii Europejskiej, co znacznie utrudnia

namierzenie kierowcy i ukaranie go mandatem. Dochodzenie płatności od takiej osoby jest praktycznie niemożliwe. Oczywiście wskazywanie fikcyjnego kuzyna-obcokrajowca jest techniką ryzykowną. To w końcu poważne oszustwo! Jeżeli zostanie udowodnione, spowoduje poniesienie odpowiedzialności z  tytułu kodeksu karnego.

Nie przyznawaj się! Ostatnia metoda jest jak najbardziej legalna! Ustawodawca bowiem dał nam możliwość nie przyznawania

poradnik 7

się do winy w zamian za zwiększoną kwotę mandatu. Mamy święte prawo nie wskazywać kto kierował autem tego dnia, a mandat wziąć „na siebie”. W  tym przypadku będziemy zobowiązani do zapłaty wyższej kary pieniężnej, ale w  zamian za to  nie otrzymamy punktów karnych. n źródło: onet.pl


8

Powrót do przeszłości

Opony, tak jak inne elementy pojazdów ulegały daleko idącym zmianom, o czym pisałem już w pierwszym numerze Kierofcy. Teraz kilka informacji o różnicach pomiędzy oponami starszego typu i nowszymi. W końcu lat 40. XX wieku zaczęły się pojawiać pierwsze opony nazywane radialnymi (Michelin), ale opony tzw. diagonalne trwały jeszcze na posterunku do lat 70. Dzisiaj spotyka się w  sprzedaży dla współczesnych pojazdów tylko radialne. Różnica pomiędzy jednymi i  drugimi polega głównie na innym sposobie układania osnowy płótna (obecnie metalowej siatki). W  oponach diagonalnych kolejne warstwy płótna układano pod kątem prostym stąd też ich inna nazwa – opony krzyżowe. W  oponach radialnych zastosowano zupełnie inny (promieniowy) sposób układania płótna. Okazało się, że opony radialne zapewniają lepsze trzymanie się drogi, pozwalają na zmniejszenie wagi i  ilości użytych materiałów. Dodatkowo dają możliwość obniżenia profilu opony czyli zmniejszenia stosunku wysokości opony do jej szerokości. Stosowane dzisiaj opony mają stosunek wysoko-

ści opony do jej szerokości nawet 0,3 potocznie zwany profilem „30”. Nie bardzo wiadomo jak udało się producentom opon „wcisnąć” prawdę, że opony o bardzo niskim profilu są piękne. Faktem jest, że zyskali na zużyciu materiałów i częstości zmiany opon znacznie częściej uszkadzanych na nawet niedużych nierównościach lub przy nieostrożnych podjazdach pod krawężniki. Oczywiście musieli rozwiązać problem technologiczny, który nazywam w skrócie „Jak nadmuchać prostokątny balon” bowiem zgodnie z  prawem Pascala taka opona o niskim profilu powinna po napompowaniu stać się okrągła w przekroju, a jest prostokątna. Druga ważna różnica pomiędzy oponami diagonalnymi i  radialnymi to  sposób oznaczania wymiarów. Opony diagonalne oznaczano w ten sposób, że podawano szerokość opony w  calach i  w  calach (poza francuskim systemem metrycznym

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

Co musimy o oponach kl i nie ty

Michelina) średnicę obręczy. Przykładem niech będzie oznakowanie opon do naszej Warszawy – 6.40x15 co oznacza, że opona ma szerokość 6.4 cala, a obręcz ma średnicę 15 cali. Opony radialne zaczęto dla odróżnienia oznaczać następująco – szerokość opony w  milimetrach, a średnicę dalej w calach (poza nielicznymi przykładami opon metrycznych np. TRX) – przykład naszej Syreny – 155x15 czyli szerokość opony 155 mm i obręcz o średnicy 15 cali.

Opona radialna

REKLAMA

REKLAMA

Opony radialne posiadają też „z urzędu” niższy profil nie przekraczający (poza specjalnymi wykonaniami dla oldtimerów) wartości 80 czyli stosunek szerokości do wysokości nie przekracza wartości 0,8. Generalnie opony radialne są niższe od diagonalnych i nie powinno się zastępować opon diagonalnych (poza nielicznymi przypadkami) oponami radialnymi gdyż zmieniamy wtedy przełożenie ostatniej przekładni w  samochodzie czyli – koło – jezdnia. Po takiej zmianie będziemy mieli przekłamane wskazania drogomierza, prędkościomierza i trudne do określenia zużycie paliwa. Starsi kierowcy pamiętają zapewne jak w latach 70 – 80 zamieniano diagonalne opony Trabantów z  rozmiaru 5.20x13 o  wysokości 582 mm na dostępne krajowe radialne 145x13 o wysokości 570 mm. To dawało różnicę 7,5 cm na każdym obrocie koła. Zalety opon radialnych są bezsprzeczne jeśli chodzi o prowadzenie samochodu i przyczepność w czasie manewrów. Są też na ogół lżejsze. Mają też wady, szczególnie opony o  bardzo obniżonym profilu – mianowicie znacznie intensywniej przenoszą wstrząsy od nierówności drogi. Mówiąc krótko im niższy profil tym mniejszy komfort jazdy, ale lepsze „trzymanie” drogi.

Co musimy wiedzieć kupując opony do swego pojazdu? n Po pierwsze

Fabryka optymalnie dobrała ogumienie do naszego modelu, sil-

nika, charakterystyki zawieszenia. Jeśli coś zmieniamy na własną rękę to musimy wiedzieć, że możemy naruszyć warunki homologacji pojazdu, a  przy okazji pogorszyć prowadzenie samochodu. Często stosowane ogumienie, o  znacznej większej szerokości, wpływa oczywiście na postrzeganie pojazdu wśród miłośników „tuningu optycznego”, ale niekoniecznie poprawi prowadzenie np. na mokrych nawierzchniach lub

Opona diagonalna


www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

y wiedzieć lasycznych ylko...

Powrót do przeszłości 9

cych numer tygodnia w roku i  dwucyfrowa końcówkę roku np. 0909 oznacza dziewiąty dzień roku 2009. Opony niestety się starzeją i  według miarodajnych źródeł opon 10 letnich nie powinno się w  ogóle używać, niezależnie od stanu bieżnika. Przy pojazdach zabytkowych, jeżdżących wolniej uważa się, że kresem używalności jest lat 15.

Data produkcji

zabytkowego, który jeździł kiedyś na oponach diagonalnych lub radialnych z tzw. wysokim (80) profilem. Właściciele poszukujący zamienników kierują się, i  słusznie, wysokością opony/koła, ale zapominają, że tę  samą wysokość opona radialna ma przy znacznie większej szerokości niż diagonalna. Szczęśliwie obecnie do pojazdów zabytkowych można kupić praktycznie każdy rodzaj ogumienia, diagonalnego i  radialnego.

Niestety wiele rozmiarów, z racji bardzo małej skali produkcji jest bardzo drogie. Czasem zdarza się zobaczyć ładnie odrestaurowany pojazd, kosztem dużych nakładów materialnych, do którego założono zupełnie nie pasujące współczesne niskie opony radialne. Mam wtedy skojarzenie z  facetem, który przyszedł na bal w smokingu i sandałach. Wszelkie porady w  tym zakresie znajdziecie Państwo na kontaktowej stronie: www.omnibus-opony.pl n Jerzy Kossowski

pokrytych wodą (to jest różnica). Dość często do określonego typu i  modelu wytwórnia przewiduje kilka parametrów ogumienia i starajmy się zamknąć nasze zapędy w tym zakresie. Nie stosujmy też opon szerszych niż pozwala na to obręcz (felga) jaką mamy w  samochodzie. Opona nie powinna byś szersza niż ok. 5 centymetrów niż nasza obręcz. Oznacza to, że na obręcz np. o  szerokości 7 cali czyli 178mm (te dane są wybite na niej) nie powinniśmy zakładać opony szerszej niż 178 + 50 czyli max 230 mm. Założenie opony szerszej grozi nieprzewidywalnym zachowaniem się opony w  trudnych warunkach jazdy, hamowania itp. Najlepiej stosujmy to  co przewidziała fabryka. Pamiętajmy też o  właściwym ciśnieniu w  ogumieniu! To  podaje wytwórca naszego samochodu i  jeśli będziemy jeździli na ciśnieniu niższym to  zużyjemy ogumienie szybciej,pogarszamy warunki hamowania i  jazdy po zakrętach oraz ZAWSZE będziemy zużywać więcej paliwa. Za wysokie ciśnienie zaś powoduje nierównomierne zużycie opon i pogarsza komfort jazdy.

n Po drugie

Na boku opony znajdują się opisy określające wymiary opony, czasem kierunek obrotów (ale to jest wiadomość dla montującego ogumienie wulkanizatora) i  kilka ważnych danych, o  których powinniśmy coś wiedzieć. Pierwsza to tzw. Indeks prędkości wpleciony w  oznaczenie wymiaru lub obciążalności opony. W  żadnym wypadku nie wolno nam użyć opony o  niższym indeksie

prędkości niż zaleca to wytwórca samochodu, nawet jeśli nie jeździmy tak szybko. W  Niemczech może za to  zostać zatrzymany dowód rejestracyjny u nas raczej się to nie zdarza. Koniecznie musimy też wiedzieć, że na boku opony znajduje się data jej wyprodukowania składająca się z czterech (na ogół) cyfr oznaczają-

Unikajmy opon używanych starszych wiekiem i nie kupujmy okazyjnych nowych opon z  odległą datą produkcji. Mają zdecydowanie gorszą przyczepność, co odbija się na drodze hamowania. Problem wieku opon jest szczególnie niedoceniany przy dopasowywaniu opon radialnych do pojazdu

Indeks prędkości H

REKLAMA


10 Poradnik

Co robić, gdy ukradną samochód? fot. sxc.hu

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

Jeździsz po mieście szukając miejsca do parkowania. Wreszcie zadowolony znajdujesz je. Zostawiasz auto. Załatwiasz sprawy wciąż myśląc, czy Twoje auto wciąż tam stoi. I oto spełnia się najgorszy scenariusz. Wracasz, a go tam już nie ma!

Jeśli jesteś posiadaczem auta znajdującego się w największej grupie ryzyka, uważaj być może już jesteś obserwowany, a Twoje auto wkrótce stanie się złodziejskim łupem. Do najczęściej kradzionych aut należą: Volkswagen Golf i  Passat, Audi A4 i A6, Seat Leon, Honda Civic i Skoda Octavia. Doświadczenie kradzieży samochodu jest jednym z bardziej stresujących przeżyć, na które narażony jest kierowca. I  chociaż według danych statystycznych liczba kradzieży samochodów w Polsce z roku na rok maleje, to pod względem ilości zgłoszonych kradzieży aut wciąż plasujemy się w czołówce europejskiej. Jeśli upewnimy się, że auto na pewno nie zostało odholowane, znajdujemy się na właściwym poziomie parkingu i  nikt z  naszej rodziny czy przyjaciół nie zrobił nam złośliwego psikusa, możemy zacząć się martwić. Od czego należy zacząć w takiej sytuacji? Na początek zachowajmy spokój i zimną krew. Następnie czeka nas kilka telefonów. Tutaj z  pomocą przyjść nam może znajomość zasad postępowania. W  pierwszej kolejności należy powiadomić Policję. Następnie przyjdzie kolej na wizytę REKLAMA

REKLAMA

fot. sxc.hu

u ubezpieczyciela, oczywiście jeśli wcześniej wykupiliśmy ubezpieczenie AC. Kradzież należy zgłosić Policji niezwłocznie po stwierdzeniu zdarzenia. Zgłoszenia można dokonać telefonicznie, jednak trzeba poczekać na przyjazd Policji, która dokona oględzin na miejscu. W  tym czasie warto przygotować sobie niezbędne dokumenty aby potwierdzić własność skradzionego auta. Następnie czeka nas wizyta na komisariacie, gdzie sporządza się zawiadomienie o  popełnieniu przestępstwa. Policja będzie chciała poznać wszystkie okoliczności, w jakich doszło do kradzieży. Na komisariat trzeba zabrać swój dowód osobisty oraz wszystkie dokumenty dotyczące pojazdu. Po wizycie na komendzie kierowca otrzyma potwierdzenie złożenia zawiadomienia o  przestępstwie potrzebne do okazania ubezpieczycielowi. Potwierdzenie wystawione przez Policję jest niezbędne, jeśli chcemy ubiegać się o pieniądze z AC. Ubezpieczyciele zwykle życzą sobie, aby powiadomić ich o  kradzieży w  jak najkrótszym czasie, który określa się w  umowie (z  reguły jest to  zaledwie 1 dzień roboczy!). Zgłoszenia takiego można dokonać telefonicznie. Następnie trzeba będzie dostarczyć ubezpieczycielowi zaświadczenie policyjne. Trzeba pamiętać, że ubezpieczyciel będzie wymagał oddania wszystkich dokumentów pojazdu (dowód rejestracyjny, karta pojazdu) oraz wszystkich kompletów kluczyków. Prawdopodobnie w  celu spisania szczegółowego raportu powołany zostanie rzeczoznawca. Procedury likwidacji szkody u  poszczególnych ubezpieczycieli różnią się, dlatego warto zapoznać się z  treścią naszej umowy. Zgodnie z  artykułem 817 kodeksu cywilnego ubezpieczyciel zobowiązany jest wypłacić świadczenie w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o kradzieży. n źródło: korkowo.pl

REKLAMA

NAPRAWA ELEKTRYKI I MECHANIKI W PE£NYM ZAKRESIE

ul. Drzeworytników 73, Warszawa

tel. 608 361 363

REKLAMA

Jesteśmy, kiedy potrzeba


Felieton 11

www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

Meteor z Czelabińska a permanentna inwigilacja w samochodach

Zapewne większość, jeśli nie wszyscy, pamiętamy upadek meteorytu z okolic Czelabińska. To spektakularne wydarzenie pokazane zostało chyba we wszystkich dziennikach telewizyjnych na świecie. Przy okazji okazało się, że jest to jedno z najlepiej udokumentowanych (w formie nagrań wideo) wydarzeń tego typu. Wszystko za sprawą powszechnych w Rosji samochodowych wideorejestratorów. W końcu mając nawet kamerę w telefonie można nie zdążyć jej wyciągnąć – podczas gdy zwykły rejestrator jazdy działa cały czas i nagrywa coś niespodziewanego. Właśnie takie, niespodziewane nagrania obiegły świat a popularny serwis YouTube wręcz się od nich ugina.

Wszystko się zgadza i jest bardzo dobrze, gdy sami decydujemy, czy chcemy taką kamerę sobie zainstalować, kiedy ją  włączymy i  komu udostępnimy nagrania. Niestety szykują się już przepisy, które nakazywać będą instalowanie takich „czarnych skrzynek” z funkcją rejestracji obrazu i dźwięku do nowo produkowanych samochodów. Ponad rok temu, 7 XII 2012 r. amerykańska The National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA), czyli Narodowa Administracja Ruchu i  Bezpieczeństwa Dróg Krajowych i Autostrad (wygląda na coś à la nasze GDDKIA i GITD razem wzięte) zasugerowała, aby obowiązkiem każdego producenta samochodów było montowanie „black box’ów”, vel EDR (Event Data Recorder), czyli samochodowych nagrywarek zdarzeń w  każdym aucie schodzącym z linii produkcyjnej, począwszy od 1 IX 2014 r. [źródło: http://www.cbsnews.com]. Biały Dom również dał zielone światło dla tego projektu [źródło: https:// www.govtrack.us]. Pomysłowi temu wtóruje Unia Europejska, której The European Commission’s Mobility and Transport Department (Departament Mobilności i Transportu Komisji Europejskiej) podziela tę ideę i chce tego samego prawodawstwa na Starym Kontynencie. UE uznała, że urządzenia te  są ważnym narzędziem do monitorowania i  prowadzenia badań w zakresie zarządzania bezpieczeństwem drogowym. Jak pisał The TechJournal, EDRy miałyby rejestrować szereg danych, w  tym prędkość, kierunek oraz np. czy hamulce były naciśnięte, czy zapięte były pasy, czy uruchomiła się poduszka powietrzna. Informacje te  byłyby użyte przez policję i ubezpieczyciela do rekonstrukcji zdarzenia drogowego. EU zaznaczyła, że nie będzie przymusu i że każde państwo członkowskie samodzielnie podejmie decyzję o  obligatoryjnym stosowaniu EDRów przez ich obywateli. Czy to nie jest przypadkiem, że pod przykrywką wzniosłych haseł o poprawie bezpieczeństwa, próbuje się nam przemycić kolejne ograniczenie swobód, wolności i  prywatności? Ja  do dziś pamiętam swoje wypady samo-

chodem, z dziewczyną, w  ustronne miejsca pod miastem, gdzie mogliśmy robić co chcieliśmy i nic nikomu do tego. Dziś mając taką rządową kamerkę, która rejestruje obraz i dźwięki nawet z wnętrza auta, z pewnością na nic takiego bym się nie zdobył. Ktoś powie, że to  takie młodzieńcze fanaberie i  wygłupy, może to  i  lepiej, że ich nie będzie. Tyle że to  nie koniec kontrowersji wokół samochodowych czarnych skrzynek a  dopiero początek. Kto miałby mieć do nich dostęp? Sąd? Policja? Ubezpieczyciel? Ale to  mój samochód, moje dane i nie muszę dostarczać haków na samego siebie. A może diagnosta? Przecież każdy kto ma wtyczkę serwisową i odpowiednio spreparowany software może ściągnąć nasze dane, manipulować nimi, a  później sprzedawać. Black Box sprzężony z innymi układami pojazdu aż się prosi o majstrowanie oprogramowaniem. Jedźmy dalej: skoro będzie kontrola, inwigilacja, manipulacje, oczywistym jest, że rozwinie się szara strefa. Zacznie się handel używanymi autami na niespotykaną skalę, gruchoty po przeszczepach dostaną drugą młodość i  wyjadą na nasze drogi. Nieważne, że ledwo stoi, będzie musiał jeździć. A  przecież złom na drodze to dopiero niebezpieczeństwo. Kolejny aspekt to  wdrożenie i  monitoring. Przecież do kontroli wszystkiego, co pochodzi z czarnych skrzynek będzie potrzebny sztab urzędasów. Więc gdzie tu  prewencja i  dbanie o  bezpieczeństwo? Przecież samochodowa czarna skrzynka nie uchroni przed wypadkiem, nie zadziała prewencyjnie, potwierdzi jedynie kilka faktów i wersje wydarzeń. Czy tu nie chodzi o pieniądze? Czy przypadkiem za całym tym przedsięwzięciem nie stoi jakieś lobby? Na pewno nie taksówkarzy! Więc może ubezpieczycieli? Ci  przecież zawsze znajdą dziurę w  całym po to  tylko, żeby nie wypłacić odszkodowania. A  skoro na pokładach aut będą EDRy, łatwiej im będzie interpretować zapisy umów po swojemu, aby uniknąć wypłaty pieniędzy. A  gdzie tu  profity dla nas? Nie oszukujmy się, biznes zawsze ważniejszy będzie od obywateli. Oczywiście technologa jest jak najbardziej w  porządku. Gdy sami decydujemy jak i  kiedy jej użyć. Zawsze pierwszy zachęcam do nowinek i sam je stosuję. Zagrożeniem dla mnie jest to, gdy technologia w rękach władzy zagląda w moją prywatność, przez co ogranicza wolność, o  którą (jak żaden inny naród) tak ciężko walczyliśmy. Rejestratory trasy kupujmy i  montujmy sami, a  tym fabrycznym i nakazanym przez rządy mówmy stanowcze i głośne NIE. n Paweł Ślubowski hadron.pl

wikipedia.org / Nikita Plekhanov

Czy meteor z Czelabińska miał wpływ na rozpowszechnienie się rejestratorów jazdy w  Polsce? Tego nie wiem i obstawiam, że raczej nie. Ale mniej więcej od tamtego czasu, można zaobserwować większe zainteresowanie tymi urządzeniami w naszym kraju. Zapewne powody zainteresowania naszych kierowców tymi samochodowymi kamerami są zgoła inne niż uchwycenie upadającego ciała niebieskiego. Zwyczajnie zaczynamy zdawać sobie sprawę, że taka technologia może być bardzo pomocna i  jednoznacznie rozstrzygnąć spór o  rację na drodze.


12 Poradnik

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

Jak wygrać z oszustem

samochodowym

Kupiłeś auto. Wróciłeś zadowolony do domu, jednak już po kilku dniach okazało się że natknąłeś się na oszusta… Klamka zapadła, przecież towar został dokładnie obejrzany i transakcja doszła do skutku. Nic bardziej błędnego! Masz prawo odstąpić od umowy. Wiele osób, które kupiły auto w  komisie czy od osoby prywatnej sądzi, że po podpisaniu umowy nic już nie da się zrobić. To  błędne myślenie. Prywatni sprzedawcy często ukrywają wadę, aby tylko sprzedać towar po jak najwyższej cenie. Nawet ci, którzy o  niej nie wiedzieli nie są zwolnieni z odpowiedzialności za to co sprzedają.

od wykrycia oszustwa. Najlepiej zrobić to w  formie pisemnej. Uwaga! Gdy kupujesz auto, zawsze zawieraj umowę i żądaj dowodu zapłaty.

Uwaga na pułapki Często sprzedawca zaniża kwotę, którą podaje na fakturze. Lub proponuje zakup bez faktury – w celu ominięcia podatku VAT. Nie zgadzaj się na zaniżenie kwoty na fakturze – gdy rozwiążesz umowę, sprzedawca odda tylko sumę wpisaną na fakturze.

padku na sprzedawcy ciąży odpowiedzialność na zasadach wynikających z kodeksu cywilnego o  rękojmi za wady. Również nie podpisuj nigdy tzw. umowy w  ciemno, czyli gotowego dokumentu wypełnionego przez poprzedniego właściciela. Każdy sprzedający jest zobowiązany do odpowiedzialności zarówno za wady jawne, jak i  ukryte. Nawet niewiedza właściciela o  ukrytych usterkach nie kończy całej sprawy! Jeśli zostałeś oszukany, zgłoś sprze-

Zakup auta od osoby prywatnej Jeżeli kupisz felerne auto od osoby prywatnej, również masz szansę na odzyskanie pieniędzy. W tym przy-

dawcy, że auto ma poważne wady i odstępujesz od umowy lub pomniejszenie ceny. Informację o  wadzie trzeba wysłać do sprzedawcy w  ciągu miesiąca od jej wykrycia i nie później niż rok od zakupu. Jeżeli sprzedawca w  ciągu dwóch tygodni nie ustosunkuje się do roszczeń, to z mocy prawa uznaje się, że je  przyjął. W  wyegzekwowaniu ich pomoże wtedy sąd w  tzw. postępowaniu nakazowym. Jeśli jed-

nak sprzedawca odrzuci roszczenie, trzeba sięgnąć po mocniejsze argumenty.

Rzecznik konsumenta Zanim wybierzesz się do sądu, złóż skargę do miejskiego (lub powiatowego) rzecznika konsumenta. Telefony do właściwych rzeczników znajdują się na stronie www.uokik.gov.pl. Jeśli rzecznik uzna, że w twojej sytuacji są wystarczające podstawy do wszczęcia postępowania, pomoże w  polubownym załatwieniu sprawy. Jeżeli i  to  nie przyniesie skutku, może podjąć decyzję o  wytoczeniu powództwa wobec nieuczciwego sprzedawcy oraz przygotuje pozew do sądu. Doradztwo rzecznika jest oczywiście bezpłatne – to  ważne, ponieważ stawki za fachową pomoc prawną bywają wysokie.

Jak walczyć przed sądem? Jeśli sprzedawca odmówi odstąpienia od umowy lub nie zwróci części zapłaconej kwoty (w zależności od tego, czego domaga się oszukany klient), konieczne będzie wstąpienie na drogę sądową. W tym celu trzeba złożyć pozew do sądu rejonowego właściwego pod względem twojego miejsce zamieszkania. W dokumencie trzeba określić i uzasadnić swoje żądania oraz dołączyć umowę kupna-sprzedaży lub fakturę zakupu, wysłane wcześniej do sprzedawcy oświadczenia o  odstąpieniu od umowy i  wszystkie inne dowody świadczące, że sprzedano nam wybrakowany towar. Wraz z pozwem warto złożyć wniosek o  wydanie

Zawarta w umowie klauzula, że „sprzedający zapoznał się ze stanem technicznym auta i z tego tytułu nie będzie rościł praw w  stosunku do sprzedającego”, tak naprawdę nic nie znaczy, a tym samym nie zamyka drogi do dochodzenia swoich praw. W  ciągu 30 dni od daty spisania umowy kupna-sprzedaży możesz wystąpić o  rozwiązanie umowy. W  przypadku gdy sprzedawca odrzuci żądanie, nie pozostaje nic innego jak złożyć pozew w sądzie.

Jak zebrać dowody Jeśli podczas wizyty w warsztacie dowiedziałeś się, że padłeś ofiarą oszustwa, powinieneś zabezpieczyć dowody wskazujące na to, że auto ma celowo ukrywane wady. Do najczęstszych oszustw należy tzw. „przewijanie” licznika wskazującego rzeczywisty przebieg lub fałszowanie książki serwisowej. Jednak najmocniejszym argumentem dla sądu będzie opinia rzeczoznawcy samochodowego.

Zakup auta w komisie samochodowym Gdy kupujesz auto w  komisie chroniony jesteś przepisami konsumenckimi. Komis jako firma odpowiada za wady ukryte, nawet za te, o których sam nie wiedział! Jeśli podpisałeś umowę i  odebrałeś nabyty w komisie towar, po czym odkryłeś, że posiada on wady, o których nie wiedziałeś w  dniu podpisania umowy, możesz zażądać obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy. Na dochodzenie praw masz 2 lata, chyba że w  umowie skrócono ten okres do roku. Trzeba powiadomić sprzedawcę o  wadzie oraz roszczeniach w  ciągu 2 miesięcy

Prywatni sprzedawcy często ukrywają wadę, aby tylko sprzedać towar po jak najwyższej cenie.

nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Można też żądać odsetek od wpłaconej kwoty oraz zwrotu poniesionych kosztów. W  przypadku pozwów, w  których kwota sporna nie przekracza 10 tys. zł, stosuje się postępowanie uproszczone. Koszty pozwu wahają się wtedy od 30 do 300 zł, w zależności od kwoty spornej. W przypadku wyższej wartości przedmiotu sporu wpis sądowy wynosi 5 % kwoty spornej. n źródło: Auto Świat


Warto wiedzieć 13 Zimowe niespodzianki

www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

Skrobanie szyby W okresie zimowym kierowcom przybywa obowiązków. Przekonał się o  tym każdy, kto rano stanął przed koniecznością odśnieżania samochodu a  spieszył się do pracy. Usuwanie lodu i  śniegu nie należy do specjalnie przyjemnych czynności, zwłaszcza jeżeli na zewnątrz jest mróz. Czynności związanych z usuwaniem śniegu lepiej nie zaniedbywać. Jeśli samochód nieprzygotowany do uczestnictwa w  ruchu drogowym, z  zaszronioną szybą i  czapą śniegu na dachu spowoduje kolizję, jego kierowca będzie musiał przygotować się na nawet 500 zł kary.

Przepraszam, a czy lakier jest oryginalny?

Opona zimowa

fot. sxc.hu

Rozglądasz się za nowym autem? Śledzisz pilnie ogłoszenia internetowej autogiełdy? Już nawet masz coś na oku, jednak obawiasz się, że kupisz jakiś powypadkowy złom, albo ktoś nabije cię w butelkę… Ogłoszenia o  sprzedaży samochodu kuszą sloganami: „bezwypadkowy”, „garażowany”, „super stan”. O  wyglądzie i  stanie technicznym auta z  ogłoszenia nie ma co nawet pytać przez telefon. Na pewno jest „bardzo dobry”. Czy sprzedający będzie w  stanie udowodnić nam, że auto zimowało w  garażu, albo że karoseria nigdy nie widziała blacharza? Zawsze warto zadać kilka dodatkowych pytań, jednak kluczowe może okazać się tylko jedno z nich – o lakier. Odpowiedź może od

razu wiele wyjaśnić i rozwiać wątpliwości na temat przeszłości auta.

prawdopodobnie dłuższy czas spędziły u mechanika albo blacharza.

Samochód od kilku lat używany w Polsce wbrew pozorom może okazać się dużo atrakcyjniejszą ofertą niż auto dopiero co sprowadzone z  Niemiec. Nigdy nie dowiemy się przecież, czy przyczyną zmiany kraju rejestracji nie była właśnie powypadkowa naprawa. Dobre auta, zadbane i  „z  pierwszej ręki” szybko znajdują kupca. Te, które przez dłuższy czas nie mogły znaleźć nabywcy

Pamiętajmy, jeśli sprzedający ma w ofercie auto z oryginalnym lakierem – na pewno o tym wie. Jeśli twierdzi, że nie wie czy lakier jest oryginalny, nie jest mechanikiem albo że nie ma czujnika lakieru, nie warto nawet do niego jechać. Prawdopodobnie ma on coś do ukrycia. A zatem, zamiast pytać czy auto jest bezwypadkowe, zapytajmy o lakier. n

Zwolenników stosowania opon zimowych przybywa z roku na rok. Co prawda w Polsce opony zimowe nie są obowiązkowe – to jednak względy bezpieczeństwa przemawiają za ich stosowaniem. Stare przysłowie mówi, żeby dmuchać na zimne, także jeśli możemy choć trochę poprawić nasze bezpieczeństwo poprzez założenie zimowek, zróbmy to. Być może wkrótce unikniemy niemiłej niespodzianki, gdy na naszych uli-

cach pojawi się gołoledź czy błoto pośniegowe.

Akumulator Stan techniczny pojazdu jest sprawą priorytetową dla każdego właściciela czterech kółek. Niskie temperatury sprzyjają usterkom. Według ekspertów co czwarta zimowa awaria dotyczy rozładowanego akumulatora. Receptą na sprawny pojazd jest jego odpowiedzialna eksploatacja i regularny specjalistyczny przegląd. Nic nie zastąpi też codziennej troski właściciela o jego samochód.

Uwaga – ślisko! Jazda zimą weryfikuje umiejętności każdego kierowcy. Zima doskonale sprawdza znajomość przepisów i uczy pokory. Zacznijmy od zdjęcia nogi z gazu. Zimą zawsze powinniśmy jeździć trochę wolniej, gdyż nawet pozornie gładka jezdnia może okazać się bardzo śliska. Podczas opadów maleje też widoczność, także prowadzenie pojazdu w  takich warunkach wymaga zachowania szczególnej ostrożności. n źródło: korkowo.pl

fot. sxc.hu

źródło: Auto Świat

REKLAMA

WIELKA OBNIŻKA CEN PROFESJONALNY

KOLPORTAŻ ULOTEK

I

GAZETEK

Jako jedyni w Polsce nagrywamy cały kolportaż kamerą!!! U nas najważniejsza jest jakość.

OFERUJEMY RÓWNIEŻ

22 214 14 31 667 312 308 www.ulotkonosz.pl

Ëh#M2`vh ËhTƚvivhT+ph ËhMFH2DFBh Ëh7QHB2hMhQFMh Ëhbvbi2Kvh`QHHmTh ËhiFMBMvh7H;Qr2h

ULOTKA A6 (1/4 kartki biurowej) 4+4 kreda błysk 135g, pełen kolor  5 tysięcy ulotek – 145 zł netto  10 tysięcy ulotek – 255 zł netto  20 tysięcy ulotek – 487 zł netto

Ulotka DL (1/3 kartki biurowej) dwustronnie 4+4 kreda błysk 135g, pełen kolor  5 tysięcy ulotek – 221 zł netto  10 tysięcy ulotek – 342 zł netto  20 tysięcy ulotek – 629 zł netto Ulotka A5 (1/2 kartki biurowej) dwustronnie 4+4 kreda błysk 135g, pełen kolor  5 tysięcy ulotek – 277 zł netto  10 tysięcy ulotek – 478 zł netto  20 tysięcy ulotek – 874 zł netto

Przy zamówieniu kolportażu

atrakcyjne rabaty na druk


14 FELIETON

Należy też pamiętać, że zaniedbania stanu technicznego samochodu mogą być powodem kolizji lub nawet wypadku, a wtedy trzeba będzie wydać o  wiele więcej niż zaoszczędziliśmy. Jeśli nic się nie psuje, uważamy że wszystko jest w  porządku i  jeździmy dalej. Zapominamy o zaleceniu producenta, że naszemu autu należy się przegląd po przejechaniu określonej ilości km lub raz w roku. Od dawna w naszym społeczeństwie pokutuje przekonanie że wystarczy wymienić olej i  filtr powietrza. Zaznaczam jednak, że przegląd to cała lista czynności, których wykonanie zaleca producent podczas okresowej obsługi technicznej samochodu. Nie wykonanie przeglądu okresowego to  pozorna oszczędność, gdyż uszkodzone lub nieprawidłowo działające elementy spowodują szybsze zużycie współpracujących części. Dlatego też przegląd okresowy powinno się powierzyć sprawdzonemu serwisowi, który posiada odpowiednie wyposażenie. Minęły już czasy, gdy do obsługi samochodu wystarczył przysłowiowy młotek i  przecinak. Obecnie potrzebne są narzędzia wysokiej jakości oraz specjalistyczne urządzenia diagnostyczne. Poza aspektem wyposażenia serwisu należy zwrócić uwagę na czystość jaka tam panuje. Ten element świadczy o profesjonalizmie właściciela serwisu i mechaników. Warsztat to  nie laboratorium, ale i  tu  obowiązują pewne normy czystości. Jakiś czas temu pojechałem na rekonesans po warsztatach samochodowych. Mówimy tu o miejscu w Warszawie, prawie w  centrum miasta. Były to  najczęściej jedno lub dwustanowiskowe ponure „nory” ze stertami niepotrzebnych rzeczy pod ścianami. W  jednym z  nich wyszedł do mnie człowiek w  wyświechtanym ubraniu roboczym, które wołało „wymień mnie”, bo pralni nie widziało zapewne już od kilku tygodni. Przez głowę od razu przebiegł REKLAMA

Każdy kierowca , który posiada samochód od kilku lat, zauważył pewnie, że ze z roku na rok, z modelu na model, samochód staje się coraz bardziej skomplikowany. Jest to konsekwencja m.in. wyśrubowanych norm czystości spalin, które musi spełniać samochód. Dodatkowo producenci prześcigają się w  stosowaniu wyrafinowanych rozwiązań technicznych mających zagwarantować nam komfort oraz dać nam do dyspozycji wiele gadżetów. Generalnie nie ma w  tym nic złego, bo wszystko jest dla użytkowników, lecz w tym pędzie do zaspakajania swojej wygody zapominamy o tym, co daje nam tyle pewności i radości lub dawać ja powinno. Przedmiotem tym jest właśnie nasze auto i jazda nim.

Młotek to za mało

mi obraz, jak ów pan wsiada do mojego czystego samochodu. Zapytałem o cenę usługi i  odjechałem. Cały czas zastanawiam się dlaczego klienci wybierają takie „warsztaciki”. Nie ma nic przeciwko małym serwisom pod warunkiem, że prezentują one odpowiedni poziom techniczny i  estetyczny. Niedawno do mojego serwisu przyjechał klient z  zapytaniem o  możliwość sprawdzenia zawieszenia w  swoim samochodzie. Auto było po, jak to określił, „małym przeglądzie” w  warsztacie bez podnośnika (podstawowe wyposażenie każdego szanującego się warsztatu). Po jeździe próbnej i wjechaniu samochodem na podnośnik okazało się, że do wymiany jest ważny element zawieszenia, który powinien być wymieniony w  poprzednim warsztacie. Zadaję wiec pytanie – czy klient wie, za co płaci w  takim miejscu, skoro podstawowe elementy bezpiecznej jazdy nie są prawidłowo zweryfikowane i  wymieniane? Czy klient wie, że płacąc mniej otrzymuje gorzej wykonaną usługę i  w  rezultacie po krótkim czasie będzie musiał zapłacić podwójnie w  renomowanym serwisie. Czy warto pozornie oszczędzać na usługach w  pseudowarsztatach? Odpowiedzi na te pytania pozostawiam czytelnikom i klientom serwisów samochodowych. Na bezpieczeństwie swoim i  swoich bliskich nie warto oszczędzać. Życie jest tylko jedno. n Norbert Kucharski kierownik serwisu CARTECH Q-SERVICE ul. Raszyńska 16 Warszawa Tel. 22 823 44 19 www.cartech.pl

fot. sxc.hu

N

ie twierdzę, że nikt nie dba o swój pojazd lecz zaznaczam, że jest pewna, niestety dość liczna, grupa kierowców lekceważąca to  zagadnienie. Często słyszymy, że „moje auto się nie psuje – przez rok nie dołożyłem ani złotówki”. Tego rodzaju podejście powoduje, że nic nie wiemy o  faktycznym stanie technicznym naszego pojazdu, co niestety może być powodem wielkiego rozczarowania, zwłaszcza finansowego.

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

fot. sxc.hu


www.kierofca.pl | www.facebook.com/kierofca

Warto wiedzieć 15

Mandat za granicą? Płatne tylko gotówką

Wybierasz się samochodem za granicę? Poczyniłeś już odpowiednie przygotowania i zrobiłeś przegląd auta? Powinieneś jeszcze dokładnie przestudiować przepisy drogowe w kraju, do którego się udajesz lub zaopatrzyć się w dodatkową pulę pieniędzy na nieprzewidziane wydatki. Jeśli zarobisz „międzynarodowy” mandat, prawdopodobnie będziesz musiał zapłacić go na miejscu.

na terenie Hiszpanii. Do jednych z najdroższych kar za wykroczenia drogowe należą mandaty belgijskie. Tam mandat do natychmiastowej zapłaty może opiewać nawet na sumę 780 euro. U naszych zachodnich i  południowych sąsiadów, tj. w  Niemczech i  Czechach, mandat również należy uregulować od razu lub zostawić coś w depozyt, np. auto. Uwaga gorący klimat! Z  podobną sytuacją spotkamy się w  Hiszpanii i  Portugalii. Jeśli nie jesteśmy w  stanie uiścić mandatu „od ręki” policja ma prawo do unieruchomienia naszego pojazdu. We Włoszech również musimy zapłacić mandat od razu. Jeśli jest to  dla nas niemożliwe z  powodu braku środków, kierowca może zapłacić na miejscu kaucję w  wysokości połowy stawki mandatu. W  Portugalii, jeśli turysta odmówi uiszczenia odpowiedniej kwoty, policja ma prawo zatrzymać jego dokumenty oraz pojazd do czasu uregulowania należności. Nieco łagodniejszy klimat mandatowy spotykany jest w  Chorwacji – tu  mandat możemy zapłacić na poczcie lub w  banku w przeciągu 8 dni.

W Polsce na opłacenie mandatu karnego masz 7 dni. Jest to  czas, w którym masz szansę zebrać odpowiednią kwotę i  dopełnić formalności. Jeśli jednak zarobisz mandat za granicą – zostaniesz tam potraktowany jak obcokrajowiec i  będziesz musiał liczyć się z  nieco surowszym traktowaniem niż obywatel tego kraju. W  większości krajów europejskich mandaty wystawione obywatelom państw obcych płatne są z góry, na miejscu. Oczywiście należność można uiścić kartą kredytową, ale gotówka też jest mile widziana.

Oprócz mandatu niektóre naruszenia zasad ruchu drogowego mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. W wielu krajach przekroczenie prędkości o  ponad 30 km/h skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy i  zakazem prowadzenia pojazdów na terytorium tego kraju przez kilka miesięcy. n

W zależności od rodzaju przewinienia, wymiar kary może się wahać od 11 euro – za brak testu alkoholowego we Francji – do 800 euro za przekroczenie dozwolonej prędkości

źródło: www.pbd.org.pl, www.korkowo.pl

Ile masz punktów karnych? Chyba każdemu kierowcy zdarzyło się kiedyś złapać kilka punktów karnych. Zwłaszcza w ostatnich latach, gdy na naszych drogach pojawiły się słynne żółte skrzynki robiące nam niechciane fotografie… Wysokość przyznawanych punktów różni się w  zależności od przewinienia. Maksymalnie możemy ich nazbierać tylko 24. Uzbieranie takiej puli powoduje automatyczną uratę prawa jazdy. Limit jest niższy dla tych, którzy posiadają dokument krócej niż rok – oni uprawnienia do prowadzenia pojazdów tracą po uzbieraniu 20 punktów. Punkty karne anulowane są dopiero po upływie roku. Maksymalną liczbą punktów, jaką można otrzymać za jedno

wykroczenie, jest 10. Grozi ona za popełnienie poważnego przestępstwa drogowego, jak np. kierowanie autem po spożyciu alkoholu lub narkotyków czy nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. 10 punktów karnych otrzyma również kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość o 50 km/h. 10 punktów pojawi się też na koncie osoby, która przekroczyła limit przewożenia osób określony w dowodzie rejestracyjnym pojazdu lub przewoziła je  w  pojeździe do tego nieprzystosowanym. Ewidencję punktów karnych prowadzą Komendy Wojewódzkie Policji. Aby dowiedzieć się ile punktów karnych zgromadzonych jest na naszym koncie, musimy osobiście udać się do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej właściwej dla miejsca zamieszkania. Informacje otrzymuje się w  formie ustnej lub pisemnej, po okazaniu dowodu osobistego i  prawa jazdy. Przy czym zaświadczenie pisemne wystawiane jest dopiero po złożeniu stosownego podania i  wiąże się z  opłatą skarbową w wysokości 17zł. n Źródło: Onet.pl

Jak się pozbyć punktów karnych? Jeżeli kierowca zbliża się do limitu 24 punktów na koncie, może wybrać się na specjalne szkolenie organizowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Takie szkolenie kosztuje ok. 300 zł i kasuje 6 punktów karnych. Zazwyczaj trwa ono 6 godzin lekcyjnych. Kierowcy biorący w nim udział zapoznają się ze skutkami wypadków drogowych. Z takiego szkolenia można skorzystać maksymalnie raz na pół roku i jest ono przeznaczone tylko dla tych kierowców, którzy posiadają prawo jazdy dłużej niż rok.


16 Reklama Reklama w „KIEROFCY” to szansa na turbo przyspieszenie dla Twojej firmy

Biuro Reklamy: Agnieszka, tel. 795 881 885 Bożena, tel. 667 312 308

KIEROFCA | NUMER 2 | ZIMA

ROBAN

BLACHARSTWO  LAKIERNICTWO MECHANIKA POJAZDOWA

AUTO-SERVICE www.roban-autoservice.pl

POSIADAMY: t możliwość obrotu częściami zamiennymi w ramach firmy t samochody zastępcze dla klientów (osobowe i dostawcze) t parking o powierzchni około 1 200 m2 t pomoc drogową (holowanie z terenu Warszawy i całej Polski po umiarkowanych cenach)

Zakład istnieje od 1998 roku i jest zrzeszony w Cechu Blacharzy i Lakierników Pojazdowych m. st. Warszawy. ul. Kłobucka 1/3 02-699 Warszawa

Wykonujemy naprawy powypadkowe samochodów osobowych wszystkich marek, również samochodów dostawczych. Uwaga! W biurze obsługi klienta są zatrudnione osoby mające doświadczenie w likwidacji szkód komunikacyjnych.

Warsztat czynny w godzinach 7.00 -18.00

Jesteśmy, kiedy potrzeba

tel. +48 (22) 843 81 76 tel. kom. +48 501 09 44 94 tel. kom. +48 501 21 24 79 tel. kom. +48 502 43 13 60 tel. kom. +48 504 06 68 50 e-mail: autoroban@wp.pl

002 kierofca prewiev  
002 kierofca prewiev  

Bezpłatna Gazeta Warszawa. Nie tylko dla zmotoryzowanych. kieroFca numer 2 zima

Advertisement