Page 1

ISSN 2391-7741

3 (1 0 ) / 2 01 6 dwumiesięcznik: maj-czerwiec wydanie bezpłatne

w w w. a r t p o s t . p l

Muzyka i dobre strony miasta

KROKE Stasys Eidrigevičius 55. Muzyczny Festiwal w Łańcucie

Eugeniusz Knapik Festiwal Katowice Kultura Natura

XXXV Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej


spis treści

Od redakcji VIOLETTA ROTTER-KOZERA

Katowice zasługują na światowej

rangi festiwal........................................................... 4 Szanowni Państwo,

MAREK BEBŁOT

Sezon koncertowy w pełni. Cechą charakterystyczną tego numeru ArtPost-u jest różnorodność. Jest muzyka klasyczna, jazz, muzyka etniczna, cerkiewna. Jednym słowem dużo o dobrej muzyce i muzycznych festiwalach: w Łańcucie, Hajnówce, Świdnicy i w Katowicach. W Katowicach – Mieście Muzyki UNESCO, odbędzie się już druga edycja festiwalu Katowice Kultura Natura. W tym miejscu gorąco polecam wywiad z współtwórcą tego festiwalu i ważną postacią w polskiej muzyce, kompozytorem, pianistą i pedagogiem, prof. Eugeniuszem Knapikiem. Profesor przerwał kiedyś komponowanie i jako rektor Akademii Muzycznej w Katowicach zajął się budową Centrum Nauki i Edukacji Muzycznej Symfonia. Nie byłoby Symfonii bez wcześniejszego spotkania Eugeniusza Knapika, Krystiana Zimermana i architekta Tomasza Koniora. Nie byłoby siedziby NOSPR-u z jedną z najpiękniejszych scen filharmonicznych na świecie, gdyby Koniorowi tak dobrze nie wyszła Symfonia. Tegoroczna edycja festiwalu Katowice Kultura Natura gromadzi największych artystów naszych czasów. Miasto Muzyki UNESCO zasługuje na taki festiwal. Polecam również wywiad z zespołem KROKE, grającym „muzykę świata”, z inspiracjami muzyką żydowską, sefardyjską. KROKE będzie koncertował na tegorocznym festiwalu w Łańcucie wraz z Anną Marią Jopek. Treści stricte muzyczne przełamują w tym numerze ArtPost-u znakomite plakaty i wywiad z litewskim artystą od lat mieszkającym i tworzącym w Polsce, Stasysem Eidrigevičiusem. Już teraz mogę powiedzieć, że kolejny numer naszego dwumiesięcznika zapowiada się równie ciekawie, do czego wstępem niech będzie zaproszenie Jana Tomasza Adamusa, dyrektora artystycznego Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy na „dwa tygodnie, trzy weekendy – bez ideologii, religii, polityki – wyłącznie wartościowe dziedzictwo kultury europejskiej”. Szczegóły w następnym numerze, o czym z satysfakcją informuję. Marek Bebłot redaktor naczelny

KROKE - wywiad z zespołem ................................... 8 Marta Wierzbieniec

55. Muzyczny Festiwal w Łańcucie........................ 12 GRAŻYNA BEBŁOT

Stasys Eidrigevičius................................................ 16 Mariola Grochowina

Klasyka brzmienia w nowej odsłonie…................. 20 Jan Tomasz Adamus

XVII Międzynarodowy Festiwal Bachowski

w Świdnicy............................................................ 22 DIONIZY PIĄTKOWSKI

Bez gazu nie ma jazzu?…...................................... 23 Helena Siadlak

Ignota Helvetia

- znana i nowa muzyka szwajcarska...................... 23 EWA BARDO

Kiedy pieniądz traci wartość.................................. 24 ANNA MIERZYŃSKA

Zanurz się w muzykę duszy................................... 25

Wydawca: ArtPost Marek Bebłot Adres: ul. Sławkowska 44 41-216 Sosnowiec www: www.artpost.pl e-mail: biuro@artpost.pl tel.: +48 509 397 969, +48 505 006 123 Redaktor naczelny: Marek Bebłot Sekretarz redakcji: Grażyna Bebłot Współpraca: Violetta Rotter-Kozera, Dionizy Piątkowski, Ewa Bardo, Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz Grafika i skład: Mariusz Borowy Druk: Drukarnia im. Karola Miarki „Tolek“ w Mikołowie Nakład: 3500 egz. Okładka: fot. Jacek Dyląg

3


WYWIAD

Katowice zasługują na światowej rangi festiwal Rozmowa z prof. Eugeniuszem Knapikiem, wybitnym polskim kompozytorem, pianistą, pedagogiem, rektorem Akademii Muzycznej w Katowicach w latach 2002 – 2008, prezesem Stowarzyszenia Katowice Kultura Natura. Violetta Rotter-Kozera V.R.K.: Kiedy rozmawialiśmy parę lat temu,

bię ten - chciałem powiedzieć zawód, ale to

po otwarciu nowej sali koncertowej Aka-

nie jest zawód. To niezwykła możliwość spoj-

demii Muzycznej w Katowicach mówił Pan

rzenia poza zasłonę tego, co jest przed nami

o wysokiej cenie jaką zapłacił jako artysta.

zakryte. Kompozycja. To jest bardzo piękna

Przez kilka lat był Pan skoncentrowany na

przygoda.

cy twórczej. Jak Pan ocenia te wydarzenia

V.R.K.: Czy pracuje Pan jednocześnie nad kil-

z dzisiejszej perspektywy?

koma dziełami, czy koncentruje się Pan na

E.K.: Trudno dziś powiedzieć, że zapłaciłem

jednym utworze?

wysoką cenę. Życie ma to do siebie, że na

E.K.: Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie po-

chwilę zatrzymujemy swoją aktywność po to,

trafię pracować jednocześnie nad dwoma lub

by wzmocnić ją na innych polach. To jest ta-

więcej utworami. Pracuję wyłącznie nad jed-

kie przesiadanie się z pojazdu do pojazdu.

nym utworem. Zamyka on moją wyobraźnię

Na sześć lat przesiadłem się do pojazdu – na-

w całości. Być może pisanie pochłania mnie

zwijmy go w skrócie Akademia - i tworzyłem,

w ten sposób ze względu na charakter za-

tylko że to nie były nuty, partytury. Z taką in-

mówień. Są to niemal wyłącznie wielkie for-

tensywnością twórczą jaką zacząłem praco-

my. A wielką formę nosi się w sobie bardzo

wać po zakończeniu mojej działalności jako

intensywnie przez rok, dwa, a nawet więcej

rektor, nie pracowałem nigdy. Wydaje mi się,

lat. Myślę, że pisanie drugiej wielkiej formy

że w ciągu 2-3 lat nadrobiłem wszystko to,

w tym samym czasie pogrążyłoby mnie. Był-

czego nie mogłem zrobić w czasie pełnie-

bym już dzisiaj na emeryturze. Są to oczywi-

nia funkcji rektora. Mija już siedem, osiem

ście kwestie jednostkowe. Są kompozytorzy,

lat. Pracuję niemal bez przerwy i bardzo lu-

którzy to lubią. Ja nie.

4

fot. Marek Bebłot

rozbudowie Akademii, a nie na własnej pra-


V.R.K.: Jeśli spoglądamy na ostatnie lata

sądzę. Natomiast od 1987 roku oprócz jed-

V.R.K.: Przyjął Pan to zamówienie bez

mówimy zatem między innymi o operze

nego wyjątku to są wszystko zamówienia na

wahania?

„Moby Dick”, a także Koncercie fortepiano-

wielkie utwory gatunkowe czyli 4 opery, cy-

E.K.: To bardzo trudne pytanie. Po raz

wym. Jak przebiegała praca twórcza w sen-

kle pieśni, ponad godzinne oratorium, kon-

pierwszy stanąłem przed zadaniem, któ-

sie chronologicznym?

cert. Od wielu lat marzę żeby napisać kolejny

re wydawało mi się, że mnie przerasta. Jak

E.K.: W ciągu sześciu lat, bo tyle wynosi-

kwartet smyczkowy. Wydaje mi się, odpukać,

muzycznie opowiedzieć ten temat? Jak

ła moja przygoda z rektorowaniem, skom-

że jak teraz zakończę pracę nad oratorium to

w ogóle go dotknąć? Jak przełożyć na ję-

ponowałem zaledwie dwadzieścia parę mi-

będzie dobry czas, żeby trochę odsapnąć i za-

zyk sztuki tragiczne przeżycia dzieci? Moją

nut „Moby Dicka”, na którego miałem zamó-

cząć utwór, w którym w partyturze zamiast

receptą na ten utwór stało się poszukiwa-

wienie. Moje rozmowy z teatrem były trudne.

40. pięciolinii będą tylko cztery.

nie wypowiedzi, która niosłaby przesłanie,

Terminy upływały, a ja nie składałem partytu-

a jednocześnie nie byłaby aktem estetycz-

ry. To jest sześć lat. Kolejne, prawie dwie go-

V.R.K.: Kto zamówił u Pana oratorium? Kie-

nym. Myślenie w kategoriach estetycznych

dziny muzyki napisałem w ciągu półtora roku.

dy możemy spodziewać się premiery?

nie ma przełożenia na tę tragedię. Poprosi-

To daje wykładnię tego jak bardzo trudno

E.K.: To bardzo szczególne zamówienie. Wy-

łem Krzysztofa Koehlera, mojego przyjacie-

było mi pracować, kiedy prowadziłem uczel-

jątkowe, prywatne, wpisujące się w szero-

la, z którym już sporo zrobiliśmy żeby, napi-

nię i budowę. Przeszedłem z okresu rektoro-

ki kontekst naszych dziejów. Mam na myśli

sał teksty. Wiele rozmawialiśmy. W tych tek-

wania do intensywnej pracy twórczej niemal

dzieje Polski i komplikacje, które historia nam

stach jest światło nadziei. I to była jedyna

z dnia na dzień. Nie miałem ani czasu zamy-

przynosiła. Podłożem do napisania utworu są

droga, żeby podjąć się tego zadania.

kać wspomnień o tym co robiłem, ani myśleć

przeżycia wywiezionych na Syberię dzieci, któ-

inaczej jak tylko intensywnie kompozytorsko.

re w ogromnej liczbie około 200 tysięcy po-

V.R.K.: Od czasu rozbudowy Akademii

To jest dużo - napisać w ciągu półtora roku

ginęły z całymi rodzinami. Kanwą do powsta-

wiele się wydarzyło. Niedawno zosta-

prawie dwie godziny pełnej partytury obej-

nia tego utworu była historia rodziny zama-

ła przywrócona publiczności pięknie

mującej 10. solistów, chór, wielką orkiestrę. To

wiającego, rodziców z dziewięciorgiem dzie-

odrestaurowana i wzbogacona o nowe

jest, jak na mnie, bardzo intensywna i szyb-

ci wywiezionych na Syberię, z których tylko

organy aula Bolesława Szabelskiego.

ka praca. Potem było zamówienie Filharmonii

trójka najmłodszych przetrwała. Jedna z tych

Wcześniej świętowaliśmy ukończenie

Śląskiej na utwór, otwierał koncert inaugura-

osób, wówczas bodajże 9-letnia, która mia-

Strefy Kultury, a Katowice zyskały tytuł

cyjny Międzynarodowego Konkursu Dyrygenc-

ła szansę wydostać się przez Iran, Kenię i osia-

Miasta Kreatywnego UNESCO w dzie-

kiego im G. Fitelberga. Niemal od razu, to ta-

dła w końcu w Kanadzie, spisała wszystkie te

dzinie muzyki. Mimo pracy kompozy-

kie przenoszone trochę zamówienie Krystia-

wspomnienia. Brulion został przekazany sio-

torskiej nadal jest Pan czynnie zaanga-

na Zimermana, NOSPR-u i miasta na otwar-

strzeńcowi tej osoby. Przeżył on tak głęboko

żowany w owe dynamiczne przemiany.

cie nowej siedziby NOSPR-u zajęło mi kolej-

lekturę tego brulionu, że postanowił coś zro-

E.K.: Ogromnie mnie radują te zmiany. Był

ne półtora roku. Od niemalże dwóch lat, zo-

bić. Uznał, że najbardziej uczciwym i wymow-

taki moment, to były lata 90., kiedy moja

stał mi jeszcze tylko miesiąc pracy, czyli mogę

nym gestem będzie zamówienie utworu mu-

nadzieja na nadanie właściwego wymia-

powiedzieć, że jestem już na etapie końco-

zycznego. Prawykonanie odbędzie się w listo-

ru potencjałowi, który jest tu zgromadzo-

wym, pracuję nad oratorium. To też ogrom-

padzie tego roku z okazji obchodów 70 - le-

ny w sferze muzyki, zdawała się być nie-

na partytura, ponad godzina muzyki z udzia-

cia UNICEF-u w wykonaniu solistów i Naro-

możliwa do ziszczenia. Kiedy zostałem rek-

łem solistów, chóru, orkiestry. Od 2008 roku

dowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia

torem, mój główny wysiłek był skoncentro-

bez przerwy wielkie formy, które są formami

w Katowicach.

wany na tym, by na wszelkich spotkaniach

na dłuższą metę, nie chcę powiedzieć, że męczącymi, ale bardzo kosztownymi jeśli chodzi o siłę wyobraźni, przekazu a także warsztat, którym się posługujemy. V.R.K.: Zamówienia pomagają, czy przeszkadzają w realizacji pasji twórczej? E.K.: Od czasu studiów nie doświadczyłem sytuacji , w której nie miałbym zamówienia. Ja je lubię z jednego powodu. Ma się konkret. Ktoś zamawia utwór. Mam na to określony czas. Oczywiście decyduję o wszystkich aspektach. Co najwyżej zamawiający życzy sobie, aby był to przybliżony czas trwania utworu, ale zwykle nie respektuję tego. Zamówienie ma taką dobrą stronę, że wymusza akpunkt, w którym utwór musi być gotowy. Systematyczność pracy bez zamówienia byłaby dużo bardziej utrudniona. Tysiące rzeczy w życiu jest interesujących i chciałoby się to robić więc utworów pewnie byłoby dużo mniej. Tak

fot. Marek Bebłot

tywność, systematyczność pracy. I ma się ten

5


jakie mogłem wtedy przedsiębrać z polity-

ścią był rozmach. Przez 10 dni gmach NO-

den koncert jazzowy. To wszystko w ciągu

kami, przedstawicielami miasta, samorzą-

SPR-u był pełen publiczności, a przyjęcia

10 dni. W sensie ideowym w poprzedniej

du wojewódzkiego podkreślać wagę kul-

niektórych koncertów były po prostu owa-

edycji były to metamorfozy, a w tym - du-

tury dla rozwoju społecznego i ujawniać,

cyjne. W słowie wstępnym do pierwsze-

chowość. To nie jest próba nadania na siłę

że fundamentem prawdziwych zmian jest

go festiwalu tak trochę prowokacyjnie za-

wspólnego mianownika. Inaczej słucha się

kultura. Trafiłem wtedy na osoby zajmują-

dałem pytanie „czy Katowice zasługują na

ze świadomością tego przesłania utwo-

ce ważne stanowiska w sferze samorządo-

festiwal?” Okazuje się, że Katowice są rze-

rów, które być może pojedynczym osobom

wej, które to zrozumiały. Rozbudowa Aka-

czywiście jednym z centrów kultury mu-

w ogóle nie będą kojarzyły się z duchowo-

demii była takim pierwszym impulsem. To

zycznej w kraju i Europie. Na ten tytuł, któ-

ścią, choć te dzieła są nią przeniknięte. Nie

była pierwsza inwestycja i pierwsze otwar-

ry Katowice otrzymały, czyli Kreatywne Mia-

mogę wyróżnić żadnego koncertu. Zapra-

cie się funduszy na działalność w sferze kul-

sto Muzyki UNESCO, pracowało wiele po-

szam na wszystkie.

tury. Niemalże 100 lat nic tu nie powstało.

koleń. W 1929 roku zaczęło działać Kon-

Ruch, który się wokół tego wytworzył przy-

serwatorium. Nie było jeszcze wtedy żadnej

V.R.K: Ale prywatnie z pewnością ocze-

niósł świetne efekty, przede wszystkim pu-

orkiestry. Pojawiały się wówczas zespoły or-

kuje Pan kilku koncertów.

bliczność , która pojawiła się nie wiadomo

kiestrowe ze społecznej inicjatywy. Drugim

E.W.: Jeśli Pani mnie pyta o moje prywatne

skąd. Na koncerty w auli Szabelskiego przy-

elementem było umiłowanie muzyki, któ-

upodobania to czekam na otwarcie. Będzie

chodziło kilkadziesiąt osób i to było wszyst-

re Ślązacy wynieśli z domu, z kościoła, pra-

mój ulubiony ukochany Messiaen ze swo-

ko. Tu niemalże od początku na większości

cy, przecież pamiętamy wszyscy, że niemal-

ja „Turangalilą”, utworem ważnym dla mu-

koncertów jest pełna sala, czyli 500 osób.

że w każdym większym zakładzie przemy-

zyki europejskiej, muzyki w ogóle, które-

Nagle dziesięciokrotnie więcej osób zaczę-

słu ciężkiego działała orkiestra i to czasem

go premiera przyniosła kompozytorowi nie-

ło się interesować życiem muzycznym. To

niejedna. Ludzie grywali w kościołach, two-

malże same krytyki i obraźliwe komentarze.

w pewnym stopniu przygotowało grunt

rzyły się chóry w parafiach. To jest podło-

Są dwa koncerty Orkiestry Gustawa Mahle-

pod dalsze inwestycje i dalsze zmiany, pod

że, z którego wyrasta to, co dziś jest szpicą

ra, cały wieczór poświęcony muzyce daw-

budowę sali NOSPR-u. Dało również mobili-

naszej kultury muzycznej. Powinniśmy być

nej, świetny recital wielkiego pianisty Grigo-

zację do uczestnictwa w konkursie na Euro-

z tego dumni. Oczywiście trzeba nadal pra-

rija Sokołowa, koncert wspaniałego kwarte-

pejską Stolicę Kultury. Wydawało się, że Ka-

cować nad jakością. Jeszcze trochę mamy

tu smyczkowego Casals, dwa koncerty NO-

towice, jedno z 15 miast, które wtedy wy-

do zrobienia na szczęście.

SPR-u, koncert AUKSO. Wiele oczekuję po

startowały, wybierają się „z motyką na słoń-

recitalu pieśni, no i na zakończenie gwiaz-

ce” jak się to mówi. Okazało się, że ta ini-

V.R.K.: Przed nami druga edycja Festi-

da chociaż nie lubię tego słowa, ale ono

cjatywa była na tyle ważna, że w gruncie

walu Katowice Kultura Natura. Jak zo-

nie dotyczy muzyki poważnej, tylko jazzo-

rzeczy na finiszu pozostały tylko Katowi-

stał skonstruowany program?

wej. To jest jednak gwiazda i wielka po-

ce i Wrocław. To mądrość prezydenta Piotra

E.K.: W momencie, w którym idea przybie-

stać, Charles Lloyd z zespołem. Cóż więcej

Uszoka, który podjął się trudnego zadania

rała już konkretne kształty, wspólnie z mo-

chcieć? Trzeba może jeszcze chcieć London

wystawiania Katowic, spowodowała, że ze-

imi młodymi kolegami z Katedry Kompozy-

Symphony Orchestra, może Filharmoników

spół przygotowujący projekt i Rada Progra-

cji zastanawialiśmy się jaką nadać mu for-

Berlińskich? Wszystko przed nami.

mowa, w której też miałem zaszczyt uczest-

mę. Chcieliśmy by był to festiwal otwarty,

niczyć, zaproponowały mnóstwo przed-

niezwiązany tematycznie z jednym okresem

sięwzięć, które mogły poprawić wizerunek

czy jednym gatunkiem muzycznym. Nie jest

miasta w dziedzinie kultury. Mądrość Pre-

w związku z tym ani festiwalem muzyki

zydenta polegała na tym, że po zamknięciu

dawnej, ani nowej. Jest po prostu festiwa-

postępowania i po otrzymaniu przez Wro-

lem muzyki. Jednym z zamierzeń jest naj-

cław tytułu ESK 2016 dalej planował reali-

wyższa możliwa jakość wykonawcza. Gdy

zację części tego programu. Tak się naro-

to było gotowe zaprosiłem Aleksandra Lie-

dził nasz Festiwal Katowice Kultura Natura

breicha do tego, aby wypełnił to zamierze-

jeszcze wtedy jako jeden z elementów pro-

nie konkretną treścią. Mogę dzisiaj powie-

gramu Katowice Europejska Stolica Kultury,

dzieć, że drugi festiwal jest realizowany na

potem dopuszczony przez miasto do reali-

tych samych zasadach jak poprzedni. Czy-

zacji i mamy w tym roku jego drugą edy-

li 4 do 5 koncertów symfonicznych, 2 lub

reżyser, publicysta,

cję. Wyróżnikiem pierwszej edycji z pewno-

3 koncerty kameralne, recitale solowe i je-

redaktor - TVP Katowice

V.R.K.: Dziękuję bardzo za rozmowę. n

dr Violetta Rotter-Kozera

Festiwal Katowice Kultura Natura 13—22 V 2016

Duchowość kulturanatura.eu ORgaNizatOR

6

PaRtNER

SPONSOR NOSPR i PROjEktu akuStyki Sali kONcERtOwEj

PaRtNER StRatEgiczNy NOSPR

PaRtNER mOtORyzacyjNy

NOSPR wSPółfiNaNSują


wywiad z zespołem Podczas 55. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie zespół KROKE wystąpi z plenerowym koncertem w parku przed zamkiem. Solistką będzie Anna Maria Jopek, a towarzyszyć im będzie Elbląska Orkiestra Kameralna. KROKE to trójka przyjaciół: Tomasz Kukurba grający na altówce, Jerzy Bawoł na akordeonie i Tomasz Lato na kontrabasie. Trudno ich muzykę zaszufladkować, zasadniczą ich cechą jest twórcza improwizacja. Znani są ze znakomitych koncertów i nagrań między innymi z Nigelem Kennedym, Tomaszem Stańko, Anną Marią Jopek czy też z wieloma orkiestrami symfonicznymi. Muzyka nieprawdopodobnie energetyczna, muzyka, o której można mówić „ja jeszcze tego nie słyszałem”. KROKE w rozmowie z Markiem Bebłotem. MAREK BEBŁOT

Koncert w Jerozolimie był dla nas ważny, ale nie dlatego, że ze względu na Spielberga otworzą się jakieś drzwi. Możliwość zagrania dla tych lu-

Na początku była Akademia Muzycz-

spotkanie z żoną Stevena Spielberga, Kate Cap-

dzi ocalałych z listy Schindlera i rozmowa z nimi

na i granie muzyki klezmerskiej. Co było

show, w Krakowie podczas jednego z naszych

była dla nas punktem zwrotnym w naszej dro-

punktem może nie tyle zwrotnym, co

koncertów w „Arielu”. Zauroczona przyjeżdża-

dze muzycznej. W Jerozolimie byliśmy świadkami

otwierającym Waszą karierę?

ła co tydzień z kolejnymi koleżankami do Krako-

spotkań ludzi po dziesiątkach lat, bardzo często

Tak, na początku była Akademia Muzyczna

wa, by podziwiać miasto i słuchać naszej mu-

nie widzieli się od wojny. Widzieliśmy jak spoty-

w Krakowie, ale nasza trójka, która stanowi ze-

zyki. Mówiła, że bardzo by chciała aby Steven

kają się ludzie i z zaskoczeniem pytają - „to ty ży-

spół KROKE razem chodziła do liceum muzycz-

przyszedł na nasz koncert i posłuchał nas. Spiel-

jesz”? Dotykali się, bo nie wierzyli, że ten dru-

nego. Granie w KROKE zaczęło się od przyjaź-

berg w tym czasie montował „Park Jurajski”

gi żyje. Jeden mówił, „przecież ja widziałem cię

ni i fascynacji różnymi gatunkami muzycznymi,

w Paryżu. Jednak reżyser nie przyjeżdżał, my też

jak ty jedziesz do gazu”, a ten drugi mówi, „ale

między innymi muzyką klezmerską, starymi na-

za bardzo w to nie wierzyliśmy. Aż jednego dnia

ja ciebie widziałem na kupie trupów. Wiesz, ja

graniami sprzed wojny. Słuchaliśmy też muzy-

zjawił się, wysłuchał koncertu i zaprosił nas do

się wykopałem, ja jeszcze żyłem”. Oni rozmawia-

ki cygańskiej, bałkańskiej oraz przede wszystkim

Jerozolimy na występ podczas uroczystości „Su-

li, ściskali się, płakali. Myśmy stali i też płakali ra-

jazzu. To jest istotne, że postanowiliśmy które-

rvivors Reunion”, zorganizowany dla ocalałych

zem z nimi. Za to bardzo dziękujemy Stevenowi,

goś dnia wyjść na ulicę i grać. To był moment

z listy Oskara Schiendlera.

że mogliśmy uczestniczyć w tak wielkim momen-

zwrotny. Były to wakacje, kończyły się pienią-

cie. Zastanawialiśmy, czy iść dalej w taką mu-

dze, przy czym należy pamiętać, że każdy z nas

Można zatem stwierdzić, że granie world

zykę. Rozmawialiśmy z tymi ludźmi, byli wśród

był zaangażowany w różne projekty. Z pewno-

music zaczęło się od koncertu w Jerozo-

nich też klezmerzy, mówiliśmy im, że nie gramy

ścią istotnym punktem w naszym rozwoju było

limie.

takiej muzyki żydowskiej jak oni. Oni dali nam

8

fot. Jacek Dyląg

WYWIAD

KROKE


przyzwolenie i siłę i powiedzieli: robicie to na

Zawsze nas ciągnęło do grania z większym ze-

Chciałbym wrócić jeszcze do muzyki kla-

nowo, na swoje kopyto, ale to dobrze gdyż my

społem muzycznym, wszyscy mamy klasyczne

sycznej. Znakomity angielski skrzypek Ni-

też robiliśmy tę muzykę po swojemu. Wiadomo,

wykształcenie muzyczne. Ciągnie nas do tego

gel Kennedy, który zasłynął w 1989 roku

że Żydzi wędrowali po świecie i tam zapożycza-

koloru, ekspresji orkiestry symfonicznej. Gdy tra-

nagraniem dla EMI Czterech pór roku

li z muzyki i otoczenia, w którym się znaleźli. To

fiły do nas propozycje wspólnego grania, bar-

Antonio Vivaldiego dołączył do KROKE

jest ta siła asymilowania różnych innych kultur.

dzo się ucieszyliśmy. Co jest ciekawe, gdy gramy

w 2001 roku. Czy Wam, muzykom z kla-

Te rozmowy były dla nas jako muzyków jednym

z różnymi orkiestrami nawet ten sam repertuar,

sycznym rodowodem potrzebne jest nie

z najważniejszych momentów. Dotąd w naszym

brzmi on inaczej. Grając z większym instrumen-

tylko szukanie głębi w partyturach, ale

repertuarze były utwory bałkańskie, żydowskie,

tarium wspaniale się czujemy ponieważ ci świet-

również poszukiwanie „innych światów”?

w jakimś tam kanonie klezmerskie. Zrozumieli-

ni muzycy nas inspirują, czujemy się jak jeden

Kiedyś ktoś nas spytał – „czy uważacie, że od-

śmy, że możemy tworzyć własną muzykę, mu-

wspólny organizm.

nieśliście sukces”? Odpowiedzieliśmy: nie my-

zykę KROKE, to co mamy w sobie. KROKE to jest energia między trzema osobami. W improwizacji klezmerskiej znaleźliśmy pole do popisu. Gdy słucham Waszej muzyki, czasami określanej muzyką świata, widzę z ilu korzeni czerpiecie soki, ale owoc z tego „drzewa” ma już smak wyjątkowy i szczególny. Czy otwarcie na inne kultury i czerpanie z nich inspiracji daje przestrzeń i wolność? Z pewnością duży wpływ na nas miał fakt, iż przez wiele lat, szczególnie na początku, występowaliśmy przede wszystkim za granicą. W Polsce nie było na naszą muzykę takiego zapotrzebowania. Występowaliśmy na wielu różnych festiwalach, poznaliśmy na nasze szczęście innych ludzi, innych muzyków, którzy inaczej grają, muzyków z innych kultur. Przede wszystkim spotkania, znowu wspólne granie, wspólne improwizowanie. Spielberg przesłał kiedyś kasetę KROKE Peterowi Gabrielowi. Gabriel zaprosił nas do Wielkiej Brytanii na Festiwal WOMAD. Muzyka KROKE została znakomicie przyjęta przez publiczność, a Peter zaprosił nas do wspólnych nagrań w Real World Studios. Fragmenty z tych nagrań zostały później wykorzystane przez Petera Gabriela na płycie „Long Walk Home”. Od tamtego czasu coraz śmielej korzystaliśmy z inspiracji sefardyjskich. Nagraliśmy wtedy płytę „Sound Of The Vinishing World”, którą zrobiliśmy absolutnie dla siebie mając świadomość, że może być różnie odebrana, a nawet mówiąc żargonem muzycznym „zjechana”. Okazało się jednak, że otrzymaliśmy prestiżową nagrodę Preis der Deutsche Schalplattenkritik za najlepszą płytę roku 2000. Było to dla nas wielkim zaszczytem i osiągnięciem, gdyż tę nagrodę przyznaje grono niezależnych krytyków. Było to dla nas jasnym przekazem, że warto robić to co się głęboko czuje i co się chce przekazać innym ludziom. Współpracowaliście również z orkiestrami symfonicznymi, mam na myśli tutaj Sinczy też Sinfoniettę Cracovię. Jaka jest różnica pomiędzy grą w klubie, a grą w sali koncertowej w towarzystwie większego zespołu?

fot. Jacek Dyląg

fonię Balticę, orkiestrę Sinfonica de Burgos

9


ślimy tymi kategoriami, ale jeżeli już, to uważa-

I znowu niesamowita odsłona kolejnych świa-

sała również tekst. Jest to pierwszy utwór zaśpie-

my że sukcesem muzycznym jest możliwość wy-

tów. Urna prywatnie jest cudowną osobą, ma

wany z tekstem, coś czego dotąd nie było wśród

stępowania z innymi muzykami. Bo to nie cho-

unikatowy wokal. Siła fascynacji przestrzenią

nagrań KROKE. Podczas festiwalu w Łańcucie bę-

dzi o karierę, robienie pieniędzy, bycie znanym,

muzyczną Urny rozwijała się w nas przez kilka

dziemy z Anną Marią Jopek wykonywać między

lecz to, że jesteśmy zapraszani i możemy grać,

lat. Dwa lata temu nagraliśmy z nią materiał na

innymi utwory z płyty „Feelharmony”. No i bę-

dzielić się muzyką z innymi ludźmi. To jest ta-

płytę, ale nie jest jeszcze wydana. Z Urną od cza-

dzie jeszcze orkiestra symfoniczna. Trawestując

kie misterium, gdzie energia idzie od nas i do

su do czasu dajemy koncerty i jest to prawdziwe

dewizę kapitana Nemo z powieści Juliusza Verne

nas wraca, tak od innych muzyków, z który-

misterium. Urna daje czasem koncerty solowe

(mobilis in mobili, czyli ruchome w ruchomości),

mi gramy, jak i od słuchaczy. Przenikanie ener-

po półtorej godziny, śpiewa poezje, improwizuje

możemy powiedzieć „muzyka w muzyce”.

gii, coś niesamowitego. Uważamy że nasza mu-

słowem, tworzy nowe poematy mongolskie. My

zyka jest pewnego rodzaju kluczem dla słucha-

nie rozumiemy tych słów, czasami nam je tłu-

O ile Kraków kojarzy się ze specyficznym kli-

cza, to on słuchając nas patrzy w swoje wnę-

maczy, ale jest to cudowne. Zawiesza swój głos,

matem miasta, które żyje sobą, to muzy-

trze, otwiera się na samego siebie, my jesteśmy

nas, słuchaczy, gdzieś ponad czasem. Mamy już

ka KROKE jest przeciwieństwem tego. Ja-

tylko inspiracją.

zaproszenie do Mongolii, do kraju, w którym

kie plany?

Zespół KROKE jest dość specyficznym tworem.

muzyka rodzi się w stepie. Ciekawi jesteśmy jak

KROKE - emocjonalnie Tomek Kukurba - my żyje-

Gramy w trójkę już od dość dawna, mamy swoje

wpłynie, to na naszą muzykę.

my w bardzo dziwnej symbiozie z tym miastem,

wytyczone ścieżki neuronalne, a gdy dochodzą

wszyscy jesteśmy z Krakowa, ja się nie wyprowaRozmawiamy przed Waszym koncertem na

dziłem z niego, nadal mieszkam. Tak go nie lu-

Edyta Geppert, Maja Sikorowska, czy wiele in-

Festiwalu Muzycznym w Łańcucie, tam bę-

bię jak go kocham. Jestem tak bardzo związany

nych osób, to się okazuje, że każdy dodaje swój

dziecie razem z Anną Marią Jopek, pro-

z tym miastem, że jak wychodzę czasem w nocy,

świat, znowu nas wzbogacając.. Tak samo dzieje

szę nam coś więcej powiedzieć o tej współ-

gdy nie ma już turystów, chodzę po tych starych

się kiedy występujemy z różnymi orkiestrami.

pracy.

uliczkach w obrębie Rynku, czuję energię z murów

Z Anią jesteśmy w tym samym wymiarze poszu-

tego miasta. Po piętnastu minutach jestem tak na-

Współpracujecie również z wokalista-

kiwań muzycznych. My nie musieliśmy się szu-

ładowany, jak ktoś kto wyleciałby na miesiąc na

mi i to nie tylko polskimi. Zanim zatoczy-

kać. Muzyka Ani przenika do muzyki KROKE,

Bahamy i wraca wypoczęty. Jestem bardzo mocno

my koło i dojdziemy do Polski i Krakowa

dzięki temu to co robimy jest artystycznie spój-

związany z tym miastem. Bez tego Krakowa, bez

chciałbym jednak zapytać o współpracę

ne. Wzajemnie się dopełniamy. Razem nagrali-

tego Kazimierza, na którym zaczynaliśmy grać 24

KROKE z mongolską wokalistką Urną Cha-

śmy płytę „Feelharmony”, a na płycie „Ten” wy-

lata temu, nie istnielibyśmy jako zespół. Kraków

har-Tugchi.

konujemy wspólnie utwór, do którego Ania napi-

w języku jidisz to KROKE. n

fot. Anna Powierża

jeszcze inny muzycy: Nigel Kennedy, Ania Jopek,

10


28 maja 2016 r. godz. 19.00

ANNA MARIA STAŚKIEWICZ – skrzypce POLSKA ORKIESTRA SINFONIA IUVENTUS PRZEMYSŁAW FIUGAJSKI – dyrygent Program

LUDWIG VAN BEETHOVEN – Koncert skrzypcowy D-dur, op. 61 *** LUDWIG VAN BEETHOVEN – VIII Symfonia F-dur, op. 93

instytucja kultury prowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

SŁOWIAŃSKA DUSZA 10 czerwca 2016 r. godz. 19.00

POLSKA ORKIESTRA SINFONIA IUVENTUS PIOTR SUŁKOWSKI – dyrygent Program

FELIKS NOWOWIEJSKI – Uwertura do opery „Legenda Bałtyku”, op. 28 ANTONÍN DVOŘÁK – Uwertura koncertowa „Karnawał”, op. 92 FELIKS NOWOWIEJSKI – Marsz Pretorianów z oratorium „Quo vadis”, op. 30 *** ANTONÍN DVOŘÁK – IX Symfonia e-moll „Z Nowego Świata”, op. 95

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego w Warszawie Szczegóły na w w w.sinfoniaiuventus.pl


55. Muzyczny Festiwal w Łańcucie

fot. archiwum Filharmonii

WYDARZENIE

To już po raz 55. Łańcut stanie się niebawem centrum nadzwyczajnych wydarzeń muzycznych w dniach 21-29 maja br. odbędzie się bowiem kolejny Muzyczny Festiwal w Łańcucie z udziałem m.in. Kate Liu, Juliana Rachlina i Michaela Barenboima. Organizatorem Festiwalu od samego początku jego istnienia, tj. od 1961 roku, jest Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego w Rzeszowie, kiedy to z inicjatywy ówczesnego dyrektora Filharmonii; Janusza Ambrosa, powołano „Dni Muzyki Kameralnej”, które dwadzieścia lat później kolejny dyrektor artystyczny Festiwalu – Bogusław Kaczyński, przekształcił w „Festiwal Muzyczny Łańcut”, a następnie w „Muzyczny Festiwal w Łańcucie”. skiej. W niedzielę 22 maja, także w plenerze,

Marta Wierzbieniec

na scenie przed łańcuckim zamkiem wystąpi Orkiestra Kameralna. Kolejne koncerty – orga-

balowa Muzeum-Zamku w Łańcucie, ale kon-

istre, siostry Labèque, Cameron Carpenter,

nizowane już w sali balowej, będą prawdziwą

certy odbywają się także w plenerze, w Filhar-

Ewa Podleś, Ewa Małas-Godlewska, Olga Pa-

ucztą dla spragnionych klasyki. W poniedzia-

monii Podkarpackiej, a niekiedy także w syna-

siecznik, a także Krzysztof Penderecki z orkie-

łek Orkiestrę Kameralną Polskiego Radia Ama-

godze, łańcuckim kościele czy bazylice w Le-

strą Sinfonia Varsovia, Kwartet Merel i wie-

deus poprowadzą Agnieszka Duczmal i Anna

żajsku. Różnorodność programowa Festiwa-

lu innych.

Duczmal-Mróz, a we wtorek 24 maja usłyszy-

lu sprawia, że trafia on do bardzo szerokiego

W tym roku Festiwal zainauguruje zorgani-

my Kate Liu – laureatkę III Nagrody XVII Mię-

grona odbiorców. W ostatnich latach wystę-

zowany w plenerze spektakl operowy. Za-

dzynarodowego Konkursu Pianistycznego im.

powali tu m.in.: Jose Carreras, Barbara Hen-

brzmi „Straszny dwór” Stanisława Moniuszki

Fryderyka Chopina w Warszawie. 25 maja wy-

dricks, Mischa Maisky, Shlomo Mintz, Yulian-

przygotowany przez artystów Opery Krakow-

stąpi Polska Filharmonia Kameralna z Sopotu

fot. archiwum Filharmonii

na Avdeeva Ingolf Wunder, Xavier de Ma-

12

fot. archiwum Filharmonii

Anna Maria Jopek oraz zespół Kroke i Elbląska Centrum festiwalowe stanowi urokliwa sala


fot. archiwum Filharmonii

fot. archiwum Filharmonii

pod dyrekcją Wojciecha Rajskiego z solistą –

Wszystko to będzie możliwe dzięki wspar-

w tym roku będzie ich około 10 000. Festi-

genialnym skrzypkiem – Julianem Rachlinem.

ciu finansowemu, jakie otrzymała tegorocz-

wal to nie tylko przecież koncertowe wie-

W piątek gościć będziemy Orkiestrę Kame-

na edycja Festiwalu, który swoim patrona-

czory, to także spotkania, rozmowy, oka-

ralną z Budapesztu, a w sobotę - tym razem

tem objął Minister Kultury i Dziedzictwa Na-

zja do refleksji o muzyce, dzięki muzyce, dla

już w sali Filharmonii wystąpi Janoška Ensem-

rodowego, prof. Piotr Gliński. Organizato-

muzyki i przy muzyce.

ble. 29 maja br., także w sali Filharmonii, od-

rzy dziękują MKiDN, władzom samorządo-

Spotkajmy się zatem w Łańcucie, by w cza-

będzie się koncert finałowy Festiwalu z udzia-

wym województwa podkarpackiego na cze-

sie Festiwalowych wieczorów cieszyć się

łem Michaela Barenboima, któremu towarzy-

le z marszałkiem panem Władysławem Or-

sztuką muzyczną w najlepszych wykona-

szyć będzie Orkiestra Symfoniczna Filharmo-

tylem, władzom miast Rzeszowa i Łańcuta

niach, bo obcowanie z muzyką przynosi ra-

nii Podkarpackiej. Zaplanowano też dwa do-

a także licznemu gronu sponsorów i mece-

dość – i tej radości Państwu życzę. n

datkowe wieczory z udziałem wykonawców,

nasowi Festiwalu Polskiej Grupie Energetycz-

którzy na co dzień poruszają się niejako w in-

nej PGE. Szczególne słowa wdzięczności na-

nych obszarach sztuki. 25 maja w sali Filhar-

leżą się także dyrektorowi Muzeum Zamku

monii wystąpi Stanisława Celińska z progra-

w Łańcucie, panu Witowi Karolowi Wojto-

mem „Atramentowa”, a w piątek 27 maja Jan

wiczowi i wszystkim pracownikom zamku.

Peszek przedstawi spektakl zaatutowany „Po-

Festiwal od wielu lat przyciąga tłumy me-

dwójne solo”. R

PATRONAT MEDIALNY:

lomanów. Organizatorzy przewidują, że E

K

L

A

M

A

13


13.05.2016 | godz. 19.30 | piątek

18.05.2016 | godz. 19.30 | środa

sala koncertowa NOSPR

sala koncertowa NOSPR

Olivier Messiaen Symfonia Turangalîla

Anton Webern Langsamer Satz Maurice Ravel Kwartet smyczkowy F-dur Anton Webern Fünf Sätze op. 5 Ludwig van Beethoven XII Kwartet smyczkowy Es-dur op. 127

NOSPR Alexander Liebreich dyrygent Matan Porat fortepian Valérie Hartmann-Claverie fale Martenota

14.05.2016 | godz. 19.30 | sobota sala koncertowa NOSPR

Joseph Haydn 26 Symfonia d-moll Lamentatione Gustav Mahler cz. II Blumine I Symfonii D-dur Tytan (wersja wczesna) Claude Vivier Lonely Child Gustav Mahler Was mir die Blumen auf der Wiese erzählen cz. II III Symfonii d-moll (oprac. B. Britten) Giacinto Scelsi – Elohim Richard Wagner – Idylla Zyg fryda WWV 103 Mahler Chamber Orchestra Ilan Volkov dyrygent Claire Booth sopran

Cuarteto Casals

19.05.2016 | godz. 19.30 | czwartek sala koncertowa NOSPR

Johannes Brahms Nänie op. 82 Anton Webern Das Augenlicht op. 26 Johannes Brahms Schicksalslied op. 54 Karol Szymanowski – Litania do Marii Panny op. 59 Igor Strawiński – Symfonia psalmów NOSPR Chór Filharmonii Narodowej Alexander Liebreich dyrygent Iwona Sobotka sopran

20.05.2016 | godz. 19.30 | piątek 15.05.2016 | godz. 18.00 | niedziela

sala koncertowa NOSPR

sala koncertowa NOSPR

Johann Sebastian Bach II Koncert brandenburski F-dur IV Koncert brandenburski G-dur I Suita orkiestrowa C-dur V Koncert brandenburski D-dur III Suita orkiestrowa D-dur

Jean Sibelius VII Symfonia C-dur Benjamin Britten Les Illuminations Franz Schubert Symfonia C-dur Wielka Mahler Chamber Orchestra Thomas Søndergård dyrygent Claire Booth sopran

16.05.2016 | godz. 19.30 | poniedziałek sala koncertowa NOSPR

Robert Schumann Arabeska op. 18 Fantazja op. 17 Fryderyk Chopin Nokturny op. 32 (nr 1 H-dur, nr 2 As-dur) Sonata b-moll op. 35

Akademie für Alte Musik Berlin

21.05.2016 | godz. 19.30 | sobota sala koncertowa NOSPR

Franz Schubert Kwartet smyczkowy d-mol Śmierć i dziewczyna (oprac. Gustav Mahler) Dymitr Szostakowicz – XIV Symfonia

Grigory Sokolov fortepian

AUKSO Marek Moś dyrygent Tatiana Monogarova sopran Sergei Leiferkus bas

17.05.2016 | godz. 19.30 | wtorek

22.05.2016 | godz. 18.00 | niedziela

sala koncertowa Akademii Muzycznej w Katowicach

sala koncertowa NOSPR

Franz Schubert, Hugo Wolf, Rudi Stephan, Richard Strauss Pieśni Franz-Josef Selig bas Gerold Huber fortepian

Charles Lloyd saksofon Wild Man Dance Orchestra: Gerald Clayton fortepian Reuben Rogers bas Eric Harland perkusja Miklos Lukacs cymbały Sokratis Sinopoulos lutnia


Festiwal Katowice Kultura Natura 13—22 V 2016

Duchowość kulturanatura.eu ORgaNizatOR

PaRtNER

SPONSOR NOSPR i PROjEktu akuStyki Sali kONcERtOwEj

PaRtNER StRatEgiczNy NOSPR

PaRtNER mOtORyzacyjNy

NOSPR wSPółfiNaNSują


Stasys Eidrigevičius

Festiwal Gwiazd, Gdańsk 2008, fot. Marek Bebłot

WYWIAD

Stasys Eidrigevičius - wybitny artysta, projektant, fotograf, ilustrator, dramatopisarz. Absolwent Instytutu Sztuk Pięknych w Wilnie. Od 1980 roku mieszka i tworzy w Polsce. Jego prace znajdują się w zbiorach muzeów i galerii w Polsce, na Litwie, we Francji, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Japonii i w wielu zbiorach prywatnych. O jego twórczości i muzycznych fascynacjach rozmawia Grażyna Bebłot. GRAŻYNA BEBŁOT

Stravinsky, Erik Satie Paris joyeux & triste - Piano Duets Slava Poprugin, Alexei Lubimov. Po ukazaniu się tej płyty dostałem miły list z Pa-

Czy to prawda, że litewski kompozytor

Miałem wystawę STASYS 50 w Pałacu Sztu-

ryża, bardzo podobny do Pani słów zawartych

napisał o Panu miniatury?

ki w Krakowie. Wówczas historyk sztuki Jó-

w pytaniu. OCZY - tak to jeden ze znaków

Tak, Bronius Kutavicius, jeden z czołowych

zef Grabski był pośrednikiem w realizacji okła-

rozpoznawczych. Czy to moje? Ja nie jestem

kompozytorów Litwy. Nasza przyjaźń trwa od

dek tych płyt. Mam w dorobku i inne okład-

realistą, więc te oczy nie są konkretnego czło-

lat. Przyjaźń ze światem muzyki też. Bronius

ki do płyt różnych kompozytorów. Faktem jest,

wieka. To jest symbol oczu.

kocha moją twórczość, więc napisał muzycz-

że na okładkach zamieszczone są przeważnie

ne utwory do 8. moich miniaturowych ob-

moje prace malarskie, powstałe niezależnie,

Wystawa Pana plakatów w Ginza Gra-

razków Stasy’s Eight Miniatures (2002), któ-

stąd można wnioskować, że moja twórczość

phic Gallery w Tokio wzbudziła wiel-

re wyświetla podczas koncertu. Podobne pla-

ma bliski związek z muzyką.

kie zainteresowanie zarówno odwiedza-

styczne malowanie przy widowni (improwiza-

Jeśli chodzi o Krzysztofa Pendereckiego, to

jących jak i wybitnych grafików japoń-

cje plastyczne) wykonałem kilka razy z wiolon-

znacznie wcześniej, po przyjeździe do Warsza-

skich. Jak Pana twórczość jest odbierana

czelistą Andrzejem Bauerem w kilku miastach

wy w 1980 r., wykonałem na jego prośbę eks-

w innych krajach?

Polski. Szereg lat temu też współpracowa-

libris - Krzysztof Penderecki. Z Pendereckim od-

W pewnym kręgu odbiorców jest odbiera-

łem z muzykami Sudnikiem i Knittlem - muzy-

cisnęliśmy nasze dłonie na dziedzińcu Filhar-

na znakomicie. Teraz w Bolonii była wystawa

ka i plastyka.

monii w Gdańsku. Spotykam go na lotniskach

50. ilustratorów ze świata. Jestem wśród nich.

Wracając do Kutaviciusa. Pierwszy utwór na-

i przy innych okazjach. Wciąż mam jego zapro-

Miło być w czołówce. W dziedzinie plakatu

pisał do moich wierszy Erotyki. Wykonano go

szenie do dworu koło Tarnowa. Teraz w Tarno-

jestem wśród stu najbardziej cenionych. Waż-

podczas festiwalu Warszawska Jesień 1997.

wie mam wystawę, może więc przy tej okazji.

ne, że ten wybór jest dokonywany przez fa-

Wówczas na scenę wnieśliśmy łóżko - w nim

chowców. W tym roku mam wiele zaproszeń

dwóch wykonawców: ON i ONA. Publiczność

Nie ukrywam, że od lat jestem pod wra-

i propozycji, na przykład czeka bardzo ważna

biła brawo na wesoło, a ja na płótnie wykony-

żeniem Pana twórczości. Na ścianie

wystawa Wieniec laurowy na zamku w Tro-

wałem improwizacje plastyczne. Potem to po-

w moim domu wisi miniatura plakatu ze

kach (Trakai) na Litwie (otwarcie 5 sierpnia),

wtórzyliśmy w Wilnie podczas festiwalu mu-

spektaklu „Kraina sto piątej tajemnicy”.

wystawa w Meksyku i w Japonii. Teraz w To-

zycznego. Tylko tam, w trakcie tej samej sce-

Pana dzieła mają ciekawą cechę, można

kio - 15 kwietnia, w galerii GGG (Ginza Gra-

ny, publiczność reagowała z powagą.

z nimi rozmawiać, one patrzą na odbior-

phic Gallery) otwiera się zbiorowa wystawa

cę. Bardzo często nieraz dosłownie, duże

„Most nad burzliwą wodą”.

Jak to się stało, że okładki płyt z kompo-

oczy! Czy to są Pana oczy?

W Japonii byłem może dziesięć razy. To po-

zycjami Krzysztofa Pendereckiego two-

Właśnie fragment tego plakatu jest zamiesz-

dróże artystyczne. W mieście Otaru jest mu-

rzą Pańskie prace?

czony na okładce płyty wydanej w Paryżu Igor

zeum Mori & Stasys Museum.

16


Nie wiem kto tak Pana określił, ale bardzo mi się to podoba i na pewno jest to prawdziwe, „pogodny mądrym smutkiem”. Ile jest w Panu pogody a ile smutku? Po równo. Być pogodnym, czuć się niezależnym - wielka sprawa, że nikt nie koryguje co mam robić. Chociaż jak robiłem plakat dla Elżbiety Pendereckiej na Festiwal Beethovenowski, musiałem wykonać 5 propozycji, żeby została wybrana jedna. Smutek? Może użyłbym innego słowa - nostalgia. Tak jest w każdej pracy. Czasami z dodatkiem czarnego humoru, absurdu. Może i paradoks. Wszystko to jest w sztuce plakatu, również muzycznego. Wymienię szereg tytułów muzycznych plakatów: 1986 - Dni muzyki starych mistrzów – nagrodzony w Nowym Jorku srebrnym medalem; 1988 - Dni muzyki hiszpańskiej w Poznaniu; 1989 - V Krakowskie spotkania z gitarą klasyczną; 1989 - I Festiwal Polskiej Muzyki Współczesnej; 1989 - Diabelskie Skrzypce; 1991 - XX Nałęczowskie Divertimento; 1999 - XVIII Międzynarodowy Festiwal - Chopin w barwach jesieni - moja plakatowa wizytówka. Wyraża się Pan w wielu technikach plastycznych, ale też w fotografii. Jaką rolę ma aparat fotograficzny w Pańskiej twórczości? Pierwszy aparat kupiłem w młodości, kiedy byłem w Poniewieżu. Fotografowałem rodziców, siostry, sąsiadów. Po latach, od 2000 roku, zrobiłem duży cykl zdjęć - obnażony model z maską na twarzy w przeróżnych sytuacjach. Takie fotograficzne obrazy. Zresztą plakat fotograficzny - Terezin zdobył medal w Toyamie w Japonii. W 1993 roku zadebiutował Pan również jako reżyser teatralny, w Teatrze Studio zrealizował Pan utwór „Biały Jeleń”, później był „Drewniany człowiek” (2007) i „Terezin” (2008). Proszę przybliżyć nam tę część swojej twórczości, która wychodzi poza pracownię artysty plastyka, mam tutaj na myśli również happeningi i instalacje. Realizacja „Białego Jelenia” powstała z propozycji Jerzego Grzegorzewskiego. Teatr czuję w sobie. Wiele prac – tylko jeden krok i to będzie teatr. Wykonałem scenografie i plakaty dla sztuk: „Pinokio” w Lublinie, „Terezin” w Krakowie (2008). Instalacje w przyrodzie w Japonii (2009), rzeźba w metalu w Tokio (1994).

17


Wspomniał Pan na początku, że przyjaźń ze światem muzyki trwa od lat. Proszę coś opowiedzieć o Pana muzycznych fascynacjach. Lata studiów 1968 – 1973, to lata socjalizmu. Wiele rzeczy było zabronionych. Ale wykładowca, malarz Jonas Svazas, zabrał grupę studentów do „Domu Kompozytora” w Wilnie żeby posłuchać muzyki współczesnej. To dla mnie było odkrycie, świat dźwięków inaczej. Pamiętam ten dzień do dziś. Po ukończeniu Instytutu Sztuk Pięknych pracowałem w Filharmonii Wileńskiej jako plastyk. Pracowałem tam do czasu wyjazdu do Warszawy w 1980 roku. W tych czasach tworzyłem ekslibrisy, wysyłałem w kopercie te odbitki graficzne do różnych zbieraczy na świecie. W zamian dostawałem albo książki o sztuce albo płyty muzyczne. Do dziś to przechowuję jako pamiątkę. Jakie płyty? Oto kilka tytułów: The Rol-

Niedawno odwiedziłem Litwę, miasto Po-

i szkicowałem. Bardzo lubię transmisje z Me-

lings Stones - Goats Head Soup; Philip Glass

niewież. Odkryłem, że ulubiona pieśń ojca

tropolitan Opera. Teraz wykonuję obraz gra-

- Dance; SBB - Pamięć; Led Zeppelin II; Ike &

brzmiała tak:

ficzny, który zostanie zamieszczony na opa-

Tina - Nuff said; Deep Purple - Fireball; T.Rex -

Kiedy chcę płaczę

kowaniu litewskiego piwa Svyturys-Ekstra.

The Slider; Jethro Tull - Living in the Past; Be-

Kiedy chcę śpiewam

Ukazał się mój poemat „Śpiewająca głowa

atles’ Greatest; John Lennon - Mind Games.

Ale od ciężkiej pracy

koguta” – wyd. „Apostrofa” w Wilnie. Tam

To płyty duże, oryginalne okładki, czasami jak

Nie wyzwalam się....

rysunki, fotografie, informacje o mojej wsi,

dzieła sztuki. To moje sentymentalne pamiąt-

To pierwsza część pieśni. Melodia wzruszają-

rodzicach, siostrach. Bardzo ważna publika-

ki tych czasów.

ca. Ojciec śpiewał przy stole po wypiciu kil-

cja.

Z nowej kolekcji - płyty CD: Callas, Arvo Part,

ku dzbanków...domowego piwa. Teraz ja tę

Handel, Schuman, Beethoven, Laurie Ander-

pieśń będę śpiewał spotkanym po drodze.

son, Manuel Gottsching, The Residents, Nu-

Najbliższe wydarzenia: - 14 kwietnia - otwarcie w Sopocie zbioro-

srat Fateh Ali Khan, Kilar, Piotr Beczała.

„Artysta nabiera sił na dzieło. Zwy-

Podczas moich studiów i później najbar-

kle, kiedy jest ciężko. Kiedy coś boli. No

dziej byłem zachwycony pieśniami Niemena

i czasami, kiedy sad kwitnie”. Tak Pan

i Demarczyk. To było mi bardzo bliskie, takie

stwierdził w jednej ze swych wypowie-

moje, dla mnie. Z biegiem lat spotkałem Zyg-

dzi. Niedługo sady zaczną kwitnąć. Cze-

munta Koniecznego, byliśmy razem w jury fil-

go możemy się spodziewać?

Ponadto wystawy w Ostródzie, Jeleniej Górze

mów o sztuce, w Zakopanem. Tam zaprzy-

Piszę, rysuję, podróżuję, mam nowe pomy-

i tak dalej. Bardzo dużo zajęć. n

jaźniliśmy się. Pokazywał mi piękne górskie

sły. Szkicownik zawsze ze mną. Wczoraj by-

okolice.

łem na premierze baletu „Burza”. Oglądałem

18

wej wystawy „Salon odrzuconych”; - 20 kwietnia w Tarnowie - wystawa plakatów „Echo Paryża”; - 5 sierpnia- Troki (Trakai) na Litwie - wystawa nagrodzonych na świecie plakatów.


Cykl warsztatów doskonalàcy umiej´tnoÊci muzyka orkiestrowego dla studentów i absolwentów uczelni muzycznych (do 26 roku ˝ycia)

wrzesieƒ 2016 – czerwiec 2017

5

ORGANIZATOR

Dofinansowano ze Êrodków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

EDYCJA

PATRONAT MEDIALNY

prowadzenie

liderzy i soliÊci Sinfonii Varsovii

przesłuchania

altówka wiolonczela kontrabas 5 czerwca

zgłoszenia do 31 maja

klarnet, fagot 27 czerwca zgłoszenia do 22 czerwca kontakt Natalia Daca akademia@sinfoniavarsovia.org tel. 22 582 70 88 +48 662 154 305

www.sinfoniavarsovia.org

design:

Orkiestra Sinfonia Varsovia ul. Grochowska 272 03–849 Warszawa

dla najlepszych udział w projektach koncertowych Sinfonii Varsovii i masterclass prowadzonych przez Êwiatowej klasy artystów


Filharmonia Pomorska.

Klasyka brzmienia w nowej odsłonie…

WSZYSTKIE KANTATY BACHA – inauguracja cyklu, autor: W. Szabelski

WYDARZENIE

Repertuar bieżącego sezonu bydgoskiej Filharmonii wzbogacił się o trzy nowe cykle koncertowe: Wszystkie kantaty Bacha, Wiek Szostakowicza oraz Mahler i jego czas, które łączy nazwisko ich inicjatora i realizatora - dyrygenta Kaia Bumanna.

Mariola Grochowina

w Międzynarodowym Konkursie Dyrygenckim w Genewie w 1994 rozpoczął, trwającą do dziś, współpracę z najważniejszy-

Artysta pochodzi z Berlina, tamże ukończył

ma teatrami operowymi w Niemczech. Od

mi ośrodkami muzycznymi w Polsce. Od se-

Hochschule der Künste. Na przełomie lat

wielu lat jest blisko związany z polską sceną

zonu 2015/2016, pełniąc obowiązki dyrek-

80. i 90. współpracował na stałe z wielo-

i estradą muzyczną. Po zdobyciu II nagrody

tora artystycznego, prowadzi w Filharmonii Pomorskiej koncerty zarówno Orkiestry Symfonicznej, jak i Orkiestry Kameralnej Capella Bydgostiensis. Serię koncertów z Bachowskimi kantatami pod batutą Kaia Bumanna rozpoczęło

WSZYSTKIE KANTATY BACHA – inauguracja cyklu, archiwum FP

19 i 20 grudnia 2015 WeihnachtsOratorium (kantaty 1- 6), następnie 28 lutego br. wykonane zostały Kantaty BWV 97, 117, 192 i 100, w marcu zaprezentowana została Pasja wg Świętego Jana (całe dzieło), 5 maja br. melomani usłyszą kolejne Kantaty - BWV 37, 128, 43 i 11. Maestro Bumann zapytany, dlaczego właśnie tak zafascynowały go kantaty Bachowskie, iż podjął decyzję systematycznego ich przedstawienia na estradzie FP, wyjaśnił: „Poważna sztuka zajmuje się tylko najtrudniejszym w życiu pytaniem, które rodzi się w każdym człowieku. I pomaga mu radzić sobie z cier-

20


pieniem. Ludziom trzeba o tym przypominać, stąd moja propozycja cyklu z kantatami Bacha. (...) Uważam je za najważniejsze dzieła tego kompozytora. Oczywiście są Pasje czy Msza h-moll, o wiele bardziej znane, ale dla mnie centralnym utworem są właśnie kantaty. Każda jest perełką, w każdej znajdzie się coś nieziemsko pięknego. ProponuMaestro Kai Bumann, autor: W. Szabelski

jąc cykl, chodzi mi o pokazanie pewnej całości. Fundamentu, na którym zbudowane jest to, co mamy dzisiaj. Bez Bacha współczesna muzyka wyglądałaby zupełnie inaczej. By zrozumieć, po co jest sztuka, trzeba wrócić do źródeł. Jesteśmy bliscy zapomnienia, jakie są fundamenty sztuki. Przypominanie o tym traktuję jako swoją misję - nie tylko tu w Bydgoszczy, ale wszędzie, gdzie jestem. Na inne rzeczy szkoda czasu. Temu ma też służyć pokazywanie lu-

jednak, że w naszych zwariowanych czasach

mann idealnie trafił w gusta melomanów

dziom Bacha. Mieszkając w Polsce i na Za-

trzeba wrócić do rzeczy, które są najważniej-

i ich zapotrzebowanie właśnie na ten rodzaj

chodzie widzę jeden wspólny problem, do-

sze. Bach jest dla mnie najlepszym punktem

muzyki. Do zaprezentowania kantat, obok

tyczący wszystkich ludzi, niezależnie od tego

wyjścia. (…) Ujęła mnie skromność Bacha.

Capelli Bydgostiensis, zaprosił Chór Kame-

gdzie mieszkają i czy są wierzący, czy też

Pomyślałem, że warto tę muzykę pokazy-

ralny Akademii Muzycznej w Bydgoszczy,

nie. Człowiek w życiu najpierw szuka ochro-

wać, warto się nią dzielić”. Maestro podkre-

Chór „Akolada” przy Bydgoskiej Szkole Wyż-

ny, pewności, że może żyć bezpiecznie. Gdy

ślił przy tym, że pragnie przedstawić wszyst-

szej oraz toruński Chór „Astrolabium”. Par-

już to ma i tym samym ma czas, by myśleć,

kie kantaty, i chciałby, aby to spełniło się i

tie solowe zaś powierzył zarówno doświad-

od razu pojawiają się dwa pytania: pierw-

stało artystycznym wydarzeniem wpierw w

czonym i uznanym już śpiewakom z War-

sze „skąd jestem?” i drugie, dużo gorsze,

bydgoskiej Filharmonii. Johann Sebastian

szawskiej Opery Kameralnej, jak Marta Bo-

„dlaczego muszę umierać?”. Stawia je każ-

Bach prócz licznych kantat świeckich, napi-

berska - sopran, Dorota Lachowicz - alt, Syl-

dy człowiek, który ma odwagę wsłuchać się

sał kantaty kościelne na wszystkie niedzie-

wester Smulczyński - tenor, Tomasz Krzysica

w swoje wnętrze. Tyle, że współczesny świat

le i święta w ciągu pięciu lat, niestety, wiele

- tenor czy związany przez 14 sezonów z tą

kompletnie to ignoruje. Robi wszystko, by

z nich zaginęło – z 300 zostało około 200.

sceną, wybitny bas Jarosław Bręk, jak i wy-

tego pytania nie stawiać. To się dzieje w Pol-

Dotychczasowe koncerty z cyklu Wszystkie

różniającym się studentom uczelni muzycz-

sce i na Zachodzie, nie ma żadnej różnicy.

kantaty Bacha zostały bardzo dobrze przyję-

nych w Bydgoszczy (Karolina Makuła - alt

A poważna sztuka zajmuje się tylko tym py-

te w Filharmonii Pomorskiej, co jest najlep-

taniem, dlatego jest tak ważna. Uważam

szym i konkretnym świadectwem, że Kai Bu-

i baryton - Rafał Polek) i poznańskiej (znakomity baryton - Adam Kutny). n

R

E

K

L

A

M

A

21


XVII

Międzynarodowy Festiwal Bachowski w Świdnicy

fot. archiwum Festiwalu Bachowskiego

ZAPOWIEDŹ

ron Carpenter wraz ze swymi „international

i najbardziej kreatywnych festiwali muzyki

touring organ”, Akademia Bachowska oraz

klasycznej w Polsce: gwiazdy światowego for-

projekty społeczne: scena dla pianistów ama-

matu, oszałamiające wnętrze świdnickiego

torów oraz festiwalowy chór społeczny, który

Kościoła Pokoju, arcydzieła muzyki klasycznej

weźmie udział między innymi w wykonaniu

na historycznych instrumentach, dwa tygo-

bachowskiej Pasji wg św. Mateusza pod dy-

dnie muzyki osadzonej w niezwykłym kontek-

rekcją Fabio Bonizzoniego. Festiwal Bachow-

ście estetycznym. Wśród wykonawców fran-

ski w Świdnicy to także koncerty w zabytko-

cuskie zespoły Cafe Zimmermann oraz Le Po-

wych obiektach regionu połączone z piknika-

eme Harmonique, włoska La Venexiana, Ca-

mi. Dwa tygodnie, trzy weekendy – bez ide-

pella Cracoviensis Kraków, Orkiestra Histo-

ologii, religii, polityki – wyłącznie wartościo-

ryczna Katowice, Akademie für Alte Musik

we dziedzictwo kultury europejskiej. n http://www.bach.pl

fot. archiwum Festiwalu Bachowskiego

Berlin, genialny ultra-wirtuoz organów Came-

22

fot. archiwum Festiwalu Bachowskiego

Festiwal Bachowski to jeden z najstarszych

Jan Tomasz Adamus, fot. Piotr Kucia

Jan Tomasz Adamus - dyrektor artystyczny festiwalu


FELIETON

Bez gazu

nie ma jazzu? Tak mawiali jeszcze niedawno bywalcy imprez jazzowych i znawcy przedmiotu. Te wszystkie rozbawione koncerty, jazz-balangi i festiwale z czasem stały się potulne, egzystencjalne i nobliwe. Dzisiaj artyści niedbale sączą najprzedniejsze whisky lub szukają schronienia przed papierosowym dymem. Czasy się zmieniają? Może … Plotkuję z najmożniejszymi świata jazzu. Gdy

ki pilniczek, który służył mu do regulacji oprawek

ku i działalności imiennika. Zakir przez wiele go-

ascetyczny Jan Garbarek zagryza polskiego korni-

okularów. Bawił się przy tym wyzywająco, co nie

dzin udowadniał, że nie ma nic wspólnego z irac-

szona do kropelki „siwuchy”, a Dianne Reeves bie-

uszło uwadze wnikliwego WOP-isty. Artysta czy

kim dyktatorem ani nie jest z nim w jakikolwiek

ga po Hali Marymonckiej szukając pierogów i kol-

terrorysta? Najwybitniejszemu artyście jazzu za-

sposób spokrewniony, a nazwisko Hussain nosi

czyków z bursztynu , by takie właśnie pamiąt-

serwowano dodatkową, uciążliwą kontrolę. By ta-

w Pakistanie oraz Indiach kilka tysięcy osób. Nie-

ki przywieść z egzotycznej Polski. Kiedy z Marcu-

kiej uniknąć Diana Krall (ale także wiele innych

koniecznie jego krewnych. Koniec końców - po in-

sem Millerem szukamy w warszawskim salonie ka-

gwiazd, z którymi miałem przyjemność pracować)

terwencji konsula RP – przerażony muzyk doleciał

peluszniczym odpowiedniego nakrycia głowy na

życzy sobie zazwyczaj przejścia terminalem dla

na koncert w Warszawie. Muzycy z afrykańskiego

koncert, który tuż, tuż, a jego charakterystyczny

VIP-ów, co z jednej strony jest komfortowe, ale

Mali, którzy towarzyszyli legendarnej wokalistce

kapelusz poleciał wraz z bagażami do Mediolanu.

z drugie strony stwarza wiele dodatkowych kosz-

Dee Dee Bridgewater mieli więcej szczęścia. Gdy

Nobliwa dama w salonie obcesowo kwituje wy-

tów i komplikacji. Za wejście do odpowiednich

trwały wielomiesięczne starania o wizy i poszuki-

bitnego artystę: nie ma i taki kapelusz może być

VIP-drzwi trzeba na lotnisku słono zapłacić.

wania aktualnych paszportów Malijczyków, Polska

przygotowany dopiero za dwa dni! Nie obcho-

Więcej problemów przysparzają artyści z egzo-

weszła do strefy Schengen i okazało się, że jeden

dzi ją - czy to jakiś muzykant, czy prezydent. Przy-

tycznym rodowodem, dla których wjazd do Pol-

stempel w paszporcie otworzył egzotycznym arty-

gotowanie kapelusza to ceremoniał, a nie szyb-

ski jest ciągiem papierkowej ekwilibrystyki. Paki-

stom furtkę na całą Europę.

kie fasowanie na głowie! Wielcy wielkimi – ale

stański tablista Zakim Hussain, muzyk legendarnej

Dykteryjki, dykteryjki – każdy koncert, każde spo-

ceremoniał i przepisy rzecz święta. Herbie Han-

Shakti, formacji Johna McLaughlina musiał pozo-

tkanie to worek takich opowieści i jeszcze więcej

cock zostałby pewnie na lotnisku, gdyby nie poko-

stać na lotnisku w Zurychu, bo oficerowie termi-

adrenaliny. Najlepiej opowiadanych już – proszę

ra, z jaką sam podszedł do niewinnego incyden-

nalu wraz z nazwiskiem egzotycznego muzyka na

mi wierzyć – po koncercie! n

tu. Ten wybitny pianista miał przy sobie niewiel-

ekranie monitora zobaczyli chyba całą historię Ira-

Ignota Helvetia

NASZ PATRONAT

- znana i nowa muzyka szwajcarska Helena Siadlak

Swoją światową premierę miało dzieło Martina Vollingera „Salve Regina” napisane specjalnie dla Collegium Cantorum. Publiczność bardzo gorąco przywitała kompozytora, który zasiadł wśród częstochowskiej publiczności.

Muzyka przejmująca, gęsta i wielowarstwowa. Urokliwa, zaś momenta-

Dzieła zaprezentowane były dla publiczności nowością - tylko „Msza na

mi w złożoności harmonii przeszywająca, ale przez niemal dwie godziny

podwójny chór” Franka Martina była wykonywana wcześniej w naszym

niezwykle zajmująca. Podczas koncertu “Ignota Helvetia” Chór Filharmonii

kraju. Możliwość poznania napisanego z wigorem, acz miejscami karko-

Częstochowskiej Collegium Cantorum precyzyjnie, niczym w szwajcarskim

łomnego dla śpiewaków dzieła Rüttiego „Missa Angelorum”, pięknego

zegarku prezentował niezmiernie wymagający repertuar a cappella.

„O magnum Mysterium” Schürcha, czy wreszcie „Das Hohelied der Liebe”

Janusz Siadlak, szef zespołu tym razem zaprosił do współpracy szwajcar-

Derungsa była niezwykłym doświadczeniem dla publiczności, która arty-

skiego dyrygenta Rainera Helda – wyjątkowo charyzmatycznego i wszech-

stów nagrodziła gromkimi owacjami na stojąco.

stronnego muzyka, którego wykształcenie zarówno z muzykologii, woka-

Partnerem koncertu była szwajcarska fundacja dla kultury Pro Helvetia.

listyki, jak i dyrygentury przełożyło się na jakość, a przede wszystkim dużą

Koncert odbył się w Częstochowie 10 kwietnia 2016 r. n

świadomość w prowadzeniu koncertu.

23


Kiedy pieniądz traci wartość

fot. Marek Bebłot

FELIETON

perymentu zorganizowanego przez Washington Post, w czasie które-

EWA BARDO

go światowej sławy skrzypek Joshua Bell na stacji nowojorskiego metra, w godzinach szczytu, przez 43 minuty zagrał 6 utworów Bacha.

O konsumpcjonizmie jako narastającym problemie słyszał chyba każdy,

W czasie jego występu na chwilę zatrzymało się 6 osób, z czego tylko

choć niekoniecznie każdy dopuszcza do siebie myśl, że po części doty-

jedna osoba rozpoznała artystę. Joshua Bell w sumie uzbierał 32 dola-

czy to także jego. Pośrednio możemy być rozgrzeszeni faktem, że ży-

ry i 17 centów. Kilka dni wcześniej artysta grał w Bostonie, gdzie bilety,

jemy w świecie, w którym aby sprzedać towar wykorzystywane jest

które kosztowały po 100 dolarów, rozeszły się w ciągu pierwszych go-

wszystko, co wpływa na zwiększenie popytu, łącznie z przekazem pod-

dzin. Jak stwierdzili autorzy w swoich wnioskach: „Jeżeli nie znajduje-

progowym, a i tempo życia nie pozostaje bez wpływu na dokonywa-

my czasu, by zatrzymać się i posłuchać jak gra jeden z najlepszych mu-

ne wybory. Kontestując powyższe zaczęły się kształtować tzw. nurty

zyków świata, na jednym z najcenniejszych instrumentów muzycznych,

„slow” (ang. powoli). Mówiąc najoględniej, u ich podstawy leży zasa-

to ile innych, wspaniałych rzeczy umyka nam w życiu..? Obok ilu war-

da, że najważniejsze jest rozważne podejmowanie decyzji, a w konse-

tościowych i interesujących osób przechodzimy, nie zwracając na nie

kwencji życie w zgodzie z samym sobą. Pośrednio nurty te głoszą mini-

uwagi, nie wkładając w ogóle wysiłku w to, by je poznać?”.

malizm posługując się hasłem „mniej znaczy więcej”, który przyczynia

Mnie zaś powyższe zdumiewa czym innym, a mianowicie kwalifikowa-

się do przeżywania życia na bieżąco. Nurty slow rozwinęły się w slow

niem sztuki przez pryzmat pieniądza. O ile na rynku towarów i usług

life, slow food, a nawet slow fashion.

pieniądz może stanowić wartość porządkową, która przy użyciu obiek-

Z konsumpcjonizmem i pojęciem dobrej jakości (wartościowości) nie-

tywnych czynników prowadzi do uznania, że rzeczy lepszej jakości są

odłącznie związane są pieniądze. Pieniądz jest postrzegany nie tyko

droższe, o tyle klasyfikacja ta w ogóle nie przystaje do sztuki. Pieniądz

jako środek płatniczy, ale także jako ocena wartości (czy też jakości) to-

i sztuka to pojęcia pozostające w dwóch różnych wymiarach, albo na-

waru. Specjaliści od public relations i marketingu doskonale wiedzą, że

wet światach. Jedno w żaden sposób nie wartościuje drugiego. Sztu-

podwyższenie ceny towaru może spowodować, że będzie on chętniej

ką może być obraz sprzedawany za 10 dolarów, a nie musi nim być ten

kupowany przez klientów, którzy przez pryzmat wyższej kwoty, , po-

sprzedany za kilkadziesiąt milionów dolarów, bowiem wszystko zależy

strzegają go jako rzecz lepszej jakości. Niebagatelne w tej sytuacji po-

od tego jak osobiście go odbieramy i co nas w nim porusza. Nie prze-

zostaje także poczucie ekskluzywności związane z posiadaniem towaru

mawia do mnie łączenie sukcesu artystycznego z sukcesem komercyj-

określonej marki. Tym samym, pieniądz pełni również funkcję porząd-

nym i warholowska koncepcja sztuki biznesu - dużo bardziej cenię so-

kową w życiu codziennym, choć powszechnie wiadomo z jak dużym

bie wizję sztuki jako pokornej i ciężkiej pracy, stanowiącej misję, któ-

marginesem błędu należy się w takim wypadku liczyć.

rą przedstawiał choćby Van Gogh. Wracając jednak do tematu, czy nie

Jakiś czas temu (konkretnie w 2007 roku) świat obiegło nagranie z eks-

jest zdumiewające to, że w świecie zdominowanym przez pieniądz,

R

E

K

L

A

M

A

tego, co jest najbardziej wartościowe nie da się opisać poprzez niego? Jak bowiem wycenić dobry czas spędzony z przyjaciółmi, rodziną, czy choćby dobrobyt psychiczny, na który wpływa na przykład dobra atmosfera w pracy i dostateczna ilość snu? Tym samym pozostaje mi życzyć sobie i Państwu zwiększenia swojej uwagi wobec tego, co przynosi każdy dzień (może i my spotkamy światowej sławy skrzypka na stacji metra?) i wyjścia poza system wartościowania, w którym rządzi pieniądz. W odniesieniu do tego, co najbardziej wartościowe pieniądz traci wartość. n

24


WYDARZENIE

Zanurz się

w muzykę duszy W maju w Białymstoku po raz 35. spotkają się ci, dla których śpiew jest nie tylko muzyką, ale też – duchowym doświadczeniem, modlitwą, kontemplacją. 17 maja w Operze i Filharmonii Podlaskiej rozpocznie się jubileuszowy, XXXV Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej „Hajnówka 2016”. ANNA MIERZYŃSKA

go dnia – wielka inauguracja w wykonaniu Chóru Narodowego Radia Ukrainy im. P. Majborody, dyrygować będzie znakomi-

Białostocczyzna to obszar, na którym do

nie tej tęsknoty – jest nim… śpiew. Nie wie-

ta Julia Tkacz. Kto nie zdąży we wtorek, od

dziś stykają się dwie wielkie kultury i cy-

rzysz? Spróbuj. Posłuchaj choć raz chóru

czwartku do soboty może nadrobić stratę

wilizacje: wschodnia i zachodnia. Od wie-

wykonującego muzykę cerkiewną, zanurz

podczas przesłuchań koncertowych. W tym

ków mieszance narodowościowej miesz-

się w tej muzycznej kontemplacji - a zrozu-

roku – ponieważ to festiwal jubileuszo-

kańców – Polaków, Białorusinów, Litwinów,

miesz, jak wielka tkwi w niej siła.

wy – w konkursie wezmą udział najlepsi

Rosjan, Żydów – towarzyszyła mozaika re-

Czy już planujesz wyjazd do Białegostoku?

z najlepszych. Zmierzą się ze sobą laureaci

ligijna. Katolicyzm, prawosławie, islam, ju-

Festiwal trwa od 17 do 22 maja. Pierwsze-

z poprzednich lat, przesłuchania zapowia-

daizm – ich wyznawcy do dziś żyją tu obok siebie. To przestrzeń kontrastów, przenikających się kultur, idei, wyznań, poglądów. Być może właśnie ta niecodzienna mozaika sprawiła, że łatwiej tu doświadczyć sacrum niż gdzie indziej. Tyle że jest to sacrum codzienne, niemal oswojone – świętość wynika tu bowiem z codzienności, z kontaktu z naturą, bliskości ziemi, nieba i ludzi. Przez wieki na Białostocczyźnie wyznawcy prawosławia wielbili Boga swoim śpiewem - podczas uroczystej liturgii, ale i w dni powszednie, gdy kobiety podczas codziennego obrządku wyśpiewywały cicho „Hospodi, pomiluj”. Dziś często tęsknimy do poczucia sacrum – poczucia, że nasze życie jest czymś więcej niż szybko mijającym, liniowym odcinkiem czasu, którego koniec nieuchronnie się zbliża. Szukamy połączenia z czymś większym od nas – z naturą, odwieczną siłą. Z Bogiem. Prawosławie zna sposób na ukoje-

Fot. Na koncercie inauguracyjnym XXXV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej „Hajnówka 2016” w Białymstoku zaśpiewa Chór Narodowego Radia Ukrainy im. P. Majborody pod dyr. Julii Tkacz – laureat I miejsca w kategorii chórów zawodowych 34. edycji festiwalu.

25


dają się więc arcyciekawie. Tym bardziej, że

Oprócz koncertów w białostockiej filhar-

Międzynarodowym Festiwalem Muzyki Cer-

chóry uczestniczące w konkursie będą re-

monii podczas festiwalu odbywają się też

kiewnej. – I nim wierni mają Boga wiel-

prezentowały kilkanaście krajów, w tym tak

imprezy towarzyszące – chórów można po-

bić. Prawosławni uważają, że żaden in-

odległe od kultury Wschodu jak Austra-

słuchać m.in. w Warszawie, Krakowie, Su-

strument, nawet najdoskonalszy stradiva-

lia czy Zjednoczone Emiraty Arabskie (wy-

praślu, Tykocinie, Michałowie, Bielsku Pod-

rius czy fortepian Steinwaya, nie jest w sta-

konują śpiew cerkiewny w języku staroara-

laskim, Białowieży oraz w niedawno zbu-

nie oddać chwały bożej na równi z głosem

mejskim). W festiwalu bowiem biorą udział

dowanym Europejskim Centrum Muzy-

człowieka.

artyści bez względu na narodowość i wy-

ki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławi-

Dla modlitwy, dla chwili zatrzymania się

znanie - a więc nie tylko wyznawcy prawo-

cach. Sam wybitny kompozytor zaś od lat

w chaosie codzienności - i dotknięcia wła-

sławia, ale też katolicy, grekokatolicy, pro-

sprawuje honorowy patronat artystyczny

snej duszy - już za chwilę rozbrzmiewać

testanci, muzułmanie, buddyści, wyznawcy

nad białostockim festiwalem. Jego twór-

będą głosy setek chórzystów na festiwa-

judaizmu. Wszyscy – na najwyższym pozio-

czość wielokrotnie inspirowała muzyka cer-

lu w Białymstoku. Jeśli jednak nie zdążysz

mie, o czym niech świadczy fakt, że w roku

kiewna, o czym organizatorzy festiwalu za-

tutaj przyjechać, koniecznie posłuchaj cer-

1995 Ministerstwo Kultury nadało festi-

wsze pamiętają. Na tej majowej imprezie

kiewnego śpiewu podczas jednego z do-

walowi kategorię zerową, stawiając go na

zabrzmiały m.in. „Jutrznia”, „Pieśń Che-

datkowych koncertów. Wszystkie szczegó-

równi z Konkursem Chopinowskim i Mię-

rubinów”, „Hymn do Św. Daniły” i skom-

ły znajdziesz na stronie internetowej: www.

dzynarodowym Festiwalem Muzyki Współ-

ponowany na zamówienie dyrektora festi-

czesnej „Warszawska Jesień”. Dziś jest to

walu, ostatni utwór „Iż głubiny wozwach”

festiwal-hajnowka.pl. Zanurz się w muzykę duszy. n

jedyny o takim znaczeniu festiwal muzyki

Krzysztofa Pendereckiego.

cerkiewnej na świecie.

Od samego początku festiwalu współpra-

Konkursowemu jury od wielu lat przewod-

cującym i wspomagającym organizatorów

niczy Romuald Twardowski, wybitny polski

jest ks. Jerzy Szurbak, wieloletni dyrektor

kompozytor i pedagog. Profesjonalni mu-

i dyrygent znanego w świecie Zespołu Mu-

zycy i muzykolodzy pod jego kierunkiem

zyki Cerkiewnej w Warszawie.

zdecydują, który chór zyska miano najlep-

- Najdoskonalszym instrumentem – nie

szego z najlepszych – rywalizacja będzie

ręką ludzką uczynionym, ale będącym da-

więc intensywna. Wielki finał – w niedzie-

rem bożym – jest głos ludzki – mówił ks.

lę, 22 maja.

Szubrak dla „Rzeczypospolitej” przed XXV

R

E

K

L

PATRONAT MEDIALNY

A

M

Pocztówki z Miasta Muzyki Unesco

więcej na stronie www.miastomuzyki2016.eu

A


17 maja, 18.00 – Koncert Inauguracyjny 19 maja, 17.00 – przesłuchania konkursowe 20 maja, 17.00 – przesłuchania konkursowe 21 maja, 16.00 – przesłuchania konkursowe 22 maja, 14.00 – ogłoszenie wyników i wręczenie nagród 16.00 – Koncert Galowy


PiÄ…tek 20 maja 2016 roku godz. 19:30 Sobota 21 maja 2016 roku godz. 18:00 Sala Koncertowa

Orkiestra Filharmonii Narodowej

Long Yu dyrygent

Zhang Zuo fortepian

PROGRAM: Beethoven | Szostakowicz


Artpost 3 2016  
Artpost 3 2016  
Advertisement