Page 50

rozmowa

o te techniki i to daje im dobrą pozycję wyjściową. Zmienia się sporo, choć niekoniecznie w samych nazwach przedmiotów.

MP: Mówi Pan że techniki komputerowe są ważne ale przez lata słyszy się że umiejętność posługiwania się nimi jest wymagana ale nie uczona.

: Pokażcie mi uczelnię architektoniczną gdzie uczy się obecnie obsługi oprogramowania.

ZB: Studenci Inżynierii Lądowej mają zajęcia z AutoCADa.

: Zajęcia z AutoCADa nie mogą być przedmiotem w programie studiów. My organizowaliśmy dodatkowe zajęcia we współpracy z kolei z przedstawicielstwem ArchiCADa. Były one symbolicznie odpłatne dla studentów – cieszyły się popularnością, ale nie mieszczą się w programie studiów. Mogą być organizowane na Wydziale i nie ma powodu żeby do nich nie wrócić. Nie wyobrażam sobie jednak nauki obsługi oprogramowania w trakcie zajęć na studiach. To, co robimy, jest prezentacją możliwości i oczekujemy żeby studenci w ramach pracy własnej opanowali obsługę programów.

MP: Wracając do prowadzonych na Wydziale przedmiotów, zgodzę się że dobre elementy tradycji trzeba pielęgnować, ale jest trochę przedmiotów których program od lat się nie zmienił. Zacząłbym tu od budownictwa – skończyłem ten kurs i najbardziej współczesnym rozwiązaniem, jakiego mnie nauczono była ściana kurtynowa z początku lat dziewięćdziesiątych, a przecież materiały i technologie zmieniają się co roku.

: Rada Wydziału ma swoją specjalną komisję zajmująca się programem studiów i kształceniem, a jej szefem jest prof. Stefan Kuryłowicz. Komisja zajęła się tym problemem i trwają prace nad całkowitą reformą nauczania przedmiotów technicznych na naszym Wydziale. Od nowego semestru zostanie uruchomione laboratorium z oprogramowaniem specjalnie dla konstruktorów. Koncepcja jest jednak szersza, chcemy, żeby przedmioty techniczne, wzorem innych uczelni europejskich, stanowiły jeden blok. Prześledziliśmy programy nauczania, na razie w zakresie konstrukcji i budownictwa i okazało się, że wiele treści jest powtarzanych. Przy wcale nie tak dużej liczbie godzin na nie przeznaczonych optymalizacja tego, czego się naucza jest szalenie istotna – tym bardziej dla mnie, gdyż odpowiadam również za efektywność nauczania. Dalszym krokiem byłoby utworzenie bloku programowego przedmiotów technicznych obejmującego również instalacje i ekonomikę.

MP: Czyli jest szansa, że student wreszcie dostanie do ręki materiał? Przedmiot nazywa się budownictwo i materiałoznawstwo...

: To jest moja prośba, jeszcze poza zmianami dotyczącymi korelacji programów nauczania, którą skierowałem do Pracowni Budownictwa, aby wrócić do nauczania materiałoznawstwa na pierwszym semestrze. Trwa wtedy równolegle kurs elementów projektowania, gdzie uczy się abecadła polegającego głównie na możliwościach zdefiniowania i przekazania własnej idei, a jeszcze nie na projektowaniu architektonicznym. Opowiadanie wówczas o elementach ustroju budynku takich jak schody czy fundamenty jest dla początkujących studentów zbyt

48

ARCYTEKTURA nR2(14) | ii/2009

abstrakcyjne. Skutkiem tego przedmioty nie łączą się w całość, a zdecydowanie powinny. Kurs związany z materiałami nie byłby abstrakcyjny, poznaje się je również równolegle na elementach projektowania jako tworzywo architektury. Jeśli chodzi o to, czy będzie można dotknąć materiału – zależy to od naszych możliwości i będziemy się starać, żeby tak było. Ważne jest też, aby korzystać ze współczesnej literatury, a nie z podręczników, które są klasyczne aczkolwiek odnoszące się obecnie raczej do historii budownictwa. Podjęliśmy pewne działania i w tej chwili są już finalizowane rozmowy z jednym z wydawnictw by przetłumaczyć na język polski i przystosować do naszych warunków dwie uznane, zagraniczne książki. Mamy nadzieję, że będą to współczesne podręczniki budownictwa i konstrukcji. Chcemy w ten sposób zapoczątkować serię wydawniczą firmowaną znakiem Wydziału.

ZB: A co z przedmiotami humanistycznymi, zazwyczaj prowadzonymi przez wykładowców spoza Wydziału? Niektóre z nich są odbierane jako „zapychacze” – studenci raczej na nie nie chodzą, zaliczają bo muszą. Dotyczy to socjologii, ekologii, historii sztuki. Jedyną formą kontroli wydają się być ankiety, które czasem wypełniamy, ale nie przynoszą one żadnego efektu..

: Ankiety są opracowywane co roku i Dziekan otrzymuje na biurko odpowiedni raport. Myślę, że jest to bardzo silne narzędzie i nie należy go bagatelizować. Co do samej ankietyzacji – uważam, że powinna ona dotyczyć wszystkich zajęć i być obowiązkowa. Będziemy pracować nad ankietyzacją przeprowadzaną w ramach systemu “dziekanat”. Wracając do pytania. To nie są „zapychacze”, to ważne przedmioty, skoro pojawiają się takie sygnały, to rzeczywiście trzeba przyjrzeć się temu, jak są prowadzone. Czy socjologia jest zapychaczem? Chciałbym żeby był to przedmiot fascynujący i jestem przekonany że można go w ten sposób poprowadzić. Przykładem zagadnienia, które jest prawie wcale nie podejmowane u nas, a robi karierę w innych środowiskach jest psychologia środowiskowa. Cała grupa przedmiotów humanistycznych jest istotna. Ekologia...

MP: Kuriozalna.

: Ekologia nie jest kuriozalna. Jeśli takie są opinie, to pytanie brzmi, czy ten przedmiot był ankietyzowany...

MP: Pierwszym przedmiotem z kursu urbanistycznego jest osadnictwo wiejskie w ramach którego koloruje się kredeczkami wielki plan wsi – tzw. „arrasy”. Przedmiot został wprowadzony kilkadziesiąt lat temu. Przestrzeń wiejska to bardzo ważne zagadnienie także dziś, ale program nie jest adekwatny do tego jakie są współczesne problemy wsi..

: Jeśli chodzi o te „arrasy” to dostrzegłbym tu wartość “analogowej”, ręcznej pracy, wartość niejako samą w sobie. Jednocześnie – powiem to jasno – jestem przeciwnikiem zakazów używania komputera. Poza tym ręcznie kolorowane „arrasy” mają też wartość dydaktyczną.

MP: Czy na pewno? Gdy przejdzie się po wystawie i porówna szczegóły, abstrahując od kolorystyki i estetyki, a skupiając się na informacji okaże się, że dostajemy nieaktualną mapę i niewiele grup weryfikuje stan rzeczywisty. Połowę semestru zajmuje więc malowanie “arrasu”, a dopiero potem przechodzi się do projektowania.

: Jeśli jest to malowanie bezmyślne po to żeby wyszedł z tego estetyczny patchwork – to oczywiście nie jest dobrze. Ale to nie musi przecież tak być. Natomiast jeśli chodzi o treści programowe, które kryją się pod nazwą osadnictwa wiejskiego, to jest szerszy problem dotyczący wszystkich przedmiotów. Chcę przeprowadzić ponowne zebranie treści programowych, które są nauczane w ramach wszystkich przedmiotów. Zaczęło się to od budownictwa, ale powinno być dokonane dla całego programu studiów na Wydziale. Jest tak, że niby wszyscy wiemy gdzie się czego uczy, ale ostatni raz zostało to spisane ponad pięć lat temu. Chciałbym to odświeżyć i skonfrontować z Komisją do Spraw Kształcenia Rady Wydziału. Powinniśmy się bowiem przyglądać nie nazwom przedmiotów, ale temu co i jak w ich ramach jest nauczane i o tym dyskutować.

MP: Inna kwestia, która zawsze wraca to finanse. Studenci pytają czy zużywamy więcej odczynników chemicznych niż na Wydziale Chemii, czy używany większych maszyn niż Wydział Mechatroniki? Dlaczego studia tam kosztują mniej niż u nas? Czy kiedyś studenci dowiedzą się za co się na Wydziale płaci i dlaczego akurat tyle?

: Decyzja o wysokości czesnego to decyzja Rektora, oczywiście podejmowana na wniosek Dziekana. Jesteśmy zobligowani do wyliczenia wysokości czesnego. Komisja Mienia i Finansów Politechniki opracowała algorytmy służące do wyliczania kosztów kształcenia a więc i czesnego na studiach niestacjonarnych i są one stosowane. Z tego, co wiem, trwa opracowywanie nowych, tym

Profile for Arcytektura

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

Advertisement