Page 48

rozmowa

Wszyscy jedziemy na jednym wózku

Wywiad z Prodziekanem Krzysztofem Koszewskim

rozmawiali: zuzanna bluszcz i mateusz potempski zdjęcia: piotr maciaszek

Mateusz Potempski: Zacznijmy od początku – dlaczego właśnie architektura?

Prodziekan Krzysztof Koszewski: Mam powiedzieć, że przez przypadek? (śmiech) To nie jest tak, że od dzieciństwa marzyłem, by zostać architektem. W trakcie studiów niektóre aspekty tego zawodu dość mnie zaskakiwały i nie spodziewałem się, że architekci takimi problemami się zajmują. Teraz wiem doskonale, że zajmują się bardzo różnymi. Architektura wydała mi się ciekawym pomysłem na życie i to się sprawdza, Ponownie dokonałbym takiego samego wyboru.

Zuzanna Bluszcz: A jak studiowało się w czasach przełomu, jak było na roku z arch. Dariuszem Hycem, arch. Grzegorzem Stiasnym i innymi?

: Oo, pytacie o gwiazdy. (śmiech) Takie kombatanckie trochę wynurzenia. Te nazwiska to właśnie środowisko pierwszej Arcytektury. W tym miejscu należy przypomnieć, że twórcą pisma i jego redaktorem naczelnym był Krzysztof Mycielski. Ludzie z tego środowiska osiągnęli już znaczącą pozycję zawodową, no i na pewno widać, że o coś im w uprawianiu zawodu chodzi. A studiowało się ciekawie, zresztą każdy czasy studenckie wspomina dobrze. Były rozmowy o architekturze. Dyskusje przy przygotowywaniu pisma. Rozmawialiśmy o tym, co się w nim znajdzie, w jaki sposób to ująć i czy takie ujęcie tematu się nam podoba, czy nie. Poza tym decyzja o publikowniu projektów studenckich powodowała, że my te projekty musieliśmy obejrzeć. Co nie jest oczywiste i na pewno się zgodzicie z tym, że nie wszyscy studenci oglądają wydziałowe wystawy. To było bardzo mobilizujące. Kolejnym doświadczeniem były wywiady prowadzone z profesorami. Była to okazja do rozmowy nieco innej niż na zajęciach. Na cotygodniowej korekcie nie zadaje się pytań a architektoniczne credo. A my mieliśmy tę możliwość. Poza tym wszystkim były to czasy przełomu, był strajk ‘89 roku, przez chwilę mieszkaliśmy na Wydziale. W klubie była zupa z wielkiego gara, wielką chochlą pani Zosia Rosińska nalewała zupę do talerzy, a Darek Hyc był szefem służby porządkowej i pilnował, żeby żadne wrogie elementy do nas nie przeniknęły.

MP: A kogo z prowadzących, z czasów studiów najlepiej Pan wspomina?

: Był taki zespół, w tym sama pani Profesor, świętej pamięci Małgorzata Handzelewicz-Wacławek. Spotkać się z tym zespołemto była przygoda. Po główce nie gładzili ale można było coś fajnego pod ich kierunkiem zrobić. Miałem przyjemność być dwa razy na projekcie u pani Profesor. Postać

46

ARCYTEKTURA nR2(14) | ii/2009

niezapomniana, ciesząca się autorytetem nie tylko studentów. Należałem do ostatniego rocznika, któremu historię architektury starożytnej (był wówczas taki przedmiot) wykładał Profesor Jerzy Hryniewiecki. Pracowała wtedy jeszcze pani prof. Anna Czapska, wykładała historię architektury nowożytnej. Byliśmy też pod wrażeniem ogromnej wiedzy, którą dysponowała prof. Teresa Zarębska, historia budowy miast w jej wykonaniu to było coś. Wszyscy wymienieni przeze mnie niestety już nie żyją. Teraz są inne autorytety, które za ileś lat wy będziecie wspominać w podobny sposób. Jakoś tak się dzieje, że na bieżąco nie ich doceniamy, a przynajmniej wydaje mi się, że nie na tyle, na ile są tego warte. Trzeba o tym pamiętać, kiedy pojawiają się głosy, że teraz tych autorytetów brak.

Są, z czasem nabiorą mocy, niestety chyba największej w momencie kiedy skorzystanie z ich wiedzy nie będzie już możliwe.

ZB: Dziś większość studentów kojarzy Pana ze ZPAWKiem prof. Wrony, a przecież jako student spędził Pan sporo czasu w pracach wykopaliskowych na zamku w Janowcu, był stypendystą ICOMOSu, a pierwsze zajęciaprowadził Pan z Konserwacji Zabytków. Najlepiej wspomina Pan profesorów – historyków. W jaki sposób to się połączyło?

: Na zamku w Janowcu znalazłem się oczywiście nieprzypadkowo. Musiałem się wokół “historycznych” zakładów kręcić, skoro tam pojechałem. Później były wykopaliska w Izraelu. Najpierw pojechałem tam z ekipą

Teraz są inne autorytety (...) Jakoś tak się dzieje, że na bieżąco ich nie doceniamy, a przynajmniej wydaje mi się, że nie na tyle, na ile są tego warte.

Profile for Arcytektura

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

Advertisement