Page 38

krótko o...

fot: ewa latoszek

Jak było w tym roku? Na tegoroczną edycję warsztatów ossA 2009 nasz wydział wystawił jedenastoosobową reprezentację. Wszystko zaczęło się od integracyjnej imprezy KontenerArt, a potem... relacjonuje: piotrek zbierajewski

Czy ta OSSA nie była za mało projektowa, czy też na odwrót...?

O

ssa 2009 to coroczne warsztaty architektoniczne organizowane przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Studentów Architektury dla studentów ze wszystkich wydziałów architektury z całej Polski i z zagranicy (gościliśmy chyba 15 obcokrajowców w tym roku). Co roku inne miasto jest gospodarzem imprezy. W tym roku warsztaty odbyły się w dniach 17‒23 października w Poznaniu. Co trzeba zrobić by się dostać na tę imprezę? Na bieżąco obserwować informacje na stronach ossy (www. ossa.org.pl). System rejestracji zakłada udział we wstępnym zadaniu – przechodzi stu z najlepszymi pomysłami (a chętnych jest zawsze kilka razy więcej).

Jak było w tym roku?

Po dotarciu do Hostelu Fusion, reprezentacji WAPW, zainstalowaniu się w swoich dormitoriach i zapoznaniu ze studentami architektury z całej Polski, zostaliśmy ciepło przywitani przez przedstawicieli ossa. Zaraz potem wybraliśmy się na imprezę integracyjną Kontenerart. Wydarzeniu, które miało miejsce w kontenerach złożonych w zaledwie trzy dni, towarzyszył performance dźwiękowy. Po powitaniu wszystkich ossowiczów zostaliśmy zaskoczeni przez organizatorów – architekci z Front

36

ARCYTEKTURA nR2 (14) | II/2009

Architects zaproponowali szybki konkurs na detal minimalistycznego kontenera na szybach obiektu. Nagrodą była praktyka w pracowni organizatora. Powolne pospolite ruszenie w kierunku wykonania zadania przerodziło się wkrótce w mały wyścig szczurów, wciąż jednak w bardzo miłej atmosferze. Nestępnego dnia braliśmy udział w Grze Miejskiej. Wyobraźcie sobie wyścig na orientację w terenie plus naprawdę świetną zabawę, poznawanie miejsca, historii, detali, etc. Oczywiście pierwsze miejsce zajęły kilkunastoletnie dzieciaki z Poznania, które brały udział w tej imprezie już piąty raz. Zostaliśmy wyrolowani, ale z humorem i ze świadomością świetnie spędzonego czasu. Wieczorem wykład prof. nzw. dr hab. inż. arch. Ewa Kuryłowicz (juhu! aplauz! wiwaty! tłumy szaleją!) wprowadził nas w temat emocji w przestrzeniach miejskich (tegoroczny temat ossy to “Emocje Poznania” ). Następnie głos zabrał dr inż. arch. Adam Nadolny (wapp). Przedstawił nam lokalizacje w Poznaniu, nad którymi mieliśmy pracować: Rataje, Stara Rzeźnia, Stara Gazownia i Rondo Kaponiera. Po samych wykładach była okazja zobaczyć prace studenckie wywieszone z okazji 10-lecia Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej.

Nazajutrz poznaliśmy grupy, w których mieliśmy pracować (ossowicze są przemieszani tak, by w każdej grupie znalazły się wszystkie polskie wydziały) oraz przydzielonych nam tutorów (architekci oraz przedstawiciele świata sztuki i teatru). Wśród nich byli m. in. Tomasz Konior, Liong Lie (123 dv), Ewa Kuryłowicz, Krzysiek Banaszewski i Gosia Kuciewicz z grupy Centrala, Andrzej Chmiel czy Aleksander Machalica. Warsztaty odbywały się w Starej Drukarni. Piękny zabytkowy obiekt z jedną poważną wadą – brak ogrzewania, co powodowało, że niektóre grupy albo się wyniosły popracować do hostelu, albo po prostu odbywało się ciche „podwędzanie” nagrzewnic dla swoich grup i stanie

Nie zabrakło również imprez w najlepszych klubach Poznania, wspólnych wypadów czy też zwykłych rozmów w liwing rumie w hostelu.

na warcie, by nikt takiego czynu nie dokonał. Każda z grup wraz ze swoim tutorem rozwiązywała problem zadanego miejsca i emocji. Organizatorzy zadbali o dwa wykłady architektonicznie dziennie (często z pikantnymi szczegółami). Nie zabrakło również imprez w najlepszych klubach Poznania, wspólnych wypadów czy też zwykłych rozmów w Liwing Rumie w hostelu. Spośród prac, które powstały podczas ossa’09 warto wspomnieć o kilku. Hasło irytacja przedstawili studenci przebrani w białe stroje, do których przyczepiono nadmuchane białe rękawiczki gumowe. Krążąc po mieście denerwowali przechodniów stając na przykład na samym środku przejścia dla pieszych i nie przepuszczając ich na drugą stronę ulicy. Pomysłów na irytowanie było więcej – przeprowadzanych pojedynczo i grupowo. Projekt “Wymarz szkołę” przedstawiał film pokazujący rozmowy z mieszkańcami lokalnej starej szkoły, która obecnie wygląda jak budynek do wyburzenia. Poprzez zainstalowanie baloników na jej dachu studenci dali znak, że chcą, by koszmar odfrunął. Do akcji przyłączyło się wiele rodzin z lokalnych bloków – wysyłali baloniki w niebo z prośbą o to, co by chcieli wi-

Profile for Arcytektura

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

Advertisement