Page 13

Kiedy w ciemnej przestrzeni przejścia pod estakadą Trasy Łazienkowskiej pojawia się przechodzień, kolorowe świetlówki rozbłyskają w zaprojektowanych sekwencjach i rozświetlają teren.

K: Różnie. Czasem poczucie, że nasz projekt był lepszy. Ale nie zawsze – np. Teatr Nowy. Zwycięska praca była podobna do naszej, ale miała coś, czego my nie mieliśmy.

S: Jak oceniacie sprawiedliwość polskich konkursów architektonicznych?

K: Różnie, mamy w ostatnich latach kilka skandalicznych przykładów, ale chyba w większości nie jest źle, choć pracując przy organizacji konkursów, mam wrażenie, że wojna odbywa się często również za kulisami, nie tylko „na deskach kreślarskich”... G: Nie wierzę w łapówkarskie układy. Bardzo często słychać wcześniej przed danym konkursem, że coś jest nie tak. K: W niektórych konkursach w ogóle nie braliśmy udziału po tym jak dostaliśmy cynk, że są jakieś tarcia. Na przykład Arkady Kubickiego. Jak warunki są dziwnie dokładnie opisane to znaczy, że ktoś ten konkurs już wygrał.

S: Taki architekt nie jest Twoim autorytetem?

K: Absolutnie nie jest! A jaki mieć stosunek do szanowanego pana architekta, który będąc szefem jury w danym konkursie zostaje ostatecznie realizatorem zlecenia, co do którego miał być obiektywnym sędzią? Środowisko warszawskich architektów, do którego się czasem odwołujecie, okazuje się wielką magmą prywatnych interesów. Dlatego nie bierzemy w tym udziału.

M: Macie jakieś marzenia?

K:Chcemy być wiecznie młodzi. Moment kiedy zaczynasz zauważać, ze powtarzasz własne myśli szukając coraz bardziej efektywnych procedur działania, efektywności twojego biura jest momentem, w którym zaczyna się twoja mentalna starość. To jest model promowany przez kapitalizm – efektywność, optymalizacja nakładu energii..

M: Jesteście przeciwko temu?

K: My jesteśmy na pozycji, którą opisuje zdanie powiedziane ustami Shigeru Bana: „Jestem zawsze niedopłacony, bo zawsze jestem nastawiony na eksperyment. Za eksperyment nikt nie płaci.” Gdybym miał jak amerykański architekt przepisywać to na godziny pracy, byłaby to wielka finansowa katastrofa. My chcemy za każdym razem eksperymentować, nie chcemy się powtarzać. Żyć tak jakby to był pierwszy dzień naszego życia. G: Ale czuje się jednak mądrzejsza.. K: Dzięki Bogu! Jakoś jednak tę wiedzę kumulujesz!

M: Robicie projekty bardziej dla własnej

satysfakcji czy zależy Wam na odczuciach widza, który ogląda Wasz budynek?

K: Kolejne słowo, jakie musimy skreślić z naszego słownika to „budynek”. Przed chwilą postawiliśmy w Jaffie, a teraz na biennale w Tel-Awiwie urządzenie, do którego ludzie wkładają głowy i oglądają polską zimę. Nie jest to budynek tylko urządzenie do odczuwania. Przeciętny Izraelczyk albo Palestyńczyk może odczuć coś,

Moment kiedy zaczynasz zauważać, ze powtarzasz własne myśli szukając coraz bardziej efektywnych procedur działania, jest momentem, w którym zaczyna się twoja mentalna starość. [...] My chcemy być wiecznie młodzi. Żyć tak jakby był to pierwszy dzień naszego życia co jest dla niego egzotyczne – powiew zimnej Europy. Ludzie wychodzą stamtąd zachwyceni! Tak, jak z żadnego nowego „fajnego” warszawskiego budynku.

S: Jakie macie teraz plany?

K: Milion planów… G: Ja chcę pojechać do Kanady, raz samochodem, raz samolotem… K: To ja chcę wejść na Górę Store Heften niedaleko Dale w Norwegii.

S: A architektonicznie?

K: Chcę postawić moją Wyspę Ekologiczną na Wiśle [ książka na temat projektu wydana przez Bęc Zmianę właśnie się ukazała – red.]. Chcę zrobić prototyp maszyny odsalającej wodę z Morza Śródziemnego; Projekt na temat fikcji filmowej z reżyserem Łukaszem Barczykiem, dom w Podkowie Leśnej poprzerastany drzewami – żadnego nie wycinamy, oraz najwęższy dom w Polsce (mogę jedynie zdradzić, że znajdzie się w Warszawie). W ogóle małe wąskie rzeczy mnie interesują; właśnie zaczynamy budowę domu na 9-metrowej działce w Wilanowie i koncepcję dla jeszcze węższego domostwa na Siekierkach. Mam chyba kompleks Ursynowa, na którym się wychowałem…<śmiech>. Dużo rzeczy się dzieje, jest dużo podróżowania. Właśnie skończyłem stałą instalację Polish Spring w Palestynie, otwieram tam następny obiekt w grudniu, biorę udział w programie rezydencjonalnym w Norwegii [Rooted Design for Routed Living – red.] i w Bat Yam w Izraelu. Tryb mało architektoniczny… Jestem w jury na Orange Warsaw Festiwal…

S: Gosiu, a Ty nad czym teraz pracujesz? G: Ja mam teraz wakacje. Jeden większy projekt na Mazurach, ale nie o wszystkim możemy mówić. Chciałabym zrobić niedługo konkurs na Plac Trzech Krzyży. K: Fantastyczne w naszym życiu jest to, że nie jesteśmy w terrorze ekonomiczno-komercyjnym. Chyba, że Gosia urodzi siedmioraczki to będzie musiała dorabiać…

S: Wszystkie będą architektami? Będziesz namawiał swojego syna Lucka na bycie architektem?

K: Może skończyć te studia, ale nie w Polsce, a chyba dla szerokości jego horyzontów byłoby lepiej, żeby nie był w tym kraju architektem. Architekci to nudziarze… <śmiech>

arcYteKtUra nr2 (14) | II/2009

11

Profile for Arcytektura

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

ARCYTEKTURA #2/09  

Arcytektura #2(13) Drugi numer reaktywowanego niecodziennika studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej ---------- Second...

Advertisement