Page 1

Hodowla Roślin Bronisze www.hrBronisze.pl

ogrodniczka Poradnik dla miłośników kwiatów, ogrodów i terenów zielonych

numer 1 wiosna 2009

Egzemplarz bezpłatny

W numerze m.in. - Projektowanie ogrodów - Pelargonia – królowa balkonów Wszystko o...

PO

RA

Ja DY do k z b a P są re s cho RA sie to w W dz su ać N ki nk E e? i

cisach


Pelargonia – królowa Zdzisław Pawliczuk

Szanowni Państwo Z prawdziwą przyjemnością oddaję w Państwa ręce pierwszy, pilotażowy numer „Ogrodniczki” – bezpłatnego czasopisma firmowanego przez Hodowlę Roślin Bronisze. Największym bogactwem naszej spółki niewątpliwie jest 60-letnia tradycja oraz ogromne doświadczenie pracowników. Przez lata wypracowano tutaj metody i sposoby hodowli odbiegające niejednokrotnie od nurtów kreowanych poza granicami naszego kraju (w Holandii, Danii, Francji czy Włoszech), za to zgodne z warunkami panującymi na naszej rodzimej ziemi. Wyhodowano wiele oryginalnych odmian goździka i gerbery, co niegdyś stanowiło chlubę Stacji Hodowli Roślin Bronisze. Sporo osiągnięto również w dziedzinie produkcji drzew i krzewów ozdobnych – kasztanowiec Alek, jesiony Wars i Sawa to tylko niektóre odmiany wyselekcjonowane właśnie na naszym gruncie. Naszą wiedzą chętnie dzielimy się z  innymi. Przez wiele lat naszej działalności doświadczenie zdobywały u  nas zastępy praktykantów z SGGW oraz okolicznych szkół zawodowych. Dzisiaj chcielibyśmy podzielić się wiedzą i doświadczeniem z czytelnikami „Ogrodniczki” i zachęcić Państwa do poznawania otaczającej nas przyrody. Temu właśnie ma służyć ta publikacja. W prezentowanych tu artykułach znajdują się porady naszych doświadczonych pracowników oraz osób współpracujących z naszą spółką. Mam nadzieję, że zamieszczone w nich treści staną się dla Państwa użyteczne i zachęcą do dalszych poszukiwań oraz praktyk ogrodniczych. W razie pytań i wątpliwości nasi pracownicy zawsze udzielą Państwu prawdziwych i rzetelnych odpowiedzi – wystarczy tylko zadać pytanie… Docelowo „Ogrodniczka” wydawana będzie dwa razy w roku: wiosną oraz jesienią. Mam nadzieję, iż objętość gazetki w przyszłości wzrośnie. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i sugestie dotyczące tego czasopisma. A ndrzej A ranowski , prezes HR Bronisze

2

B

ezsprzecznie królową roślin balkonowych i rabatowych jest pelargonia, a szczególnie pelargonia rabatowa. Jeżeli nie wiemy, jaką roślinę posadzić, aby przez długi czas cieszyła nasze oczy pięknymi kwia­ tami i ozdabiała nasz balkon, taras czy rabatę, najlepiej zdecydować się na pelargonię. Są to rośliny niezawodne, potrzebują tylko systematycznego podlewania i nawożenia, najlepiej specjalnie dla nich przeznaczonymi prepara­ tami, a będą kwitnąć przez cały okres wegetacji. Nie należy jedynie dopuścić do przesuszenia ich podłoża, bo rośliny te szybko zareagują zmniejszeniem kwitnienia lub zasychaniem pąków kwiatowych. Hodowla Roślin Bronisze posiada w asortymencie bardzo duży wybór odmian tych kwiatów o różnych barwach i kształtach oraz o różnych typach wzrostu. Można z nich tworzyć kompozycje o tych samych kolorach lub wielobarwne, uzupełniane również innymi gatunkami roślin. Oprócz pelargonii rabatowej posiadamy w swoim asortymencie wiele innych gatunków tych roślin. Jednym

z nich jest pelargonia bluszczolistna o błyszczących mięsistych liściach i pędach zwisających i płożących, podobnych do bluszczu, stąd jej nazwa. Pojedyncze, pełne kwiaty występują w różnych barwach. Bardzo dekoracyjnie wyglądają skrzynki, naczynia ozdobne i wiszące koszyki obsadzane jedną lub wieloma odmianami. Z pozostałych odmian pelargonii warto jeszcze wyróżnić pelargonię angielską. Odmiana ta była bardzo modna na początku XX wieku, szcze­ gólnie w Anglii, stąd jej nazwa, ale też w Polsce można było ją bardzo często spotkać w oknach domów. Przez lata trochę zapomniana, wraca obecnie do łask jako roślina retro, przypominająca wielu starszym osobom ich młodość. Odmiany tej pelargonii są wielokrotnymi mieszańcami różnych gatunków. Ponieważ proces wyhodowania tych roślin jest nieco skomplikowany, rzutuje to na cenę, która jest wyższa niż w przypadku innych odmian. W okresie jesiennym muszą one przejść okres niskich temperatur, aby na wiosnę mogły cieszyć pięknymi, dużymi, lekko fryzowanymi kwiatami o średnicy

© Hodowla Roślin Bronisze / www.hrBronisze.pl Wydawca: Agencja Fotograficzno-Redakcyjna dudowie.pl na zlecenie HR Bronisze Skład i łamanie: Tomasz Duda / dudowie.pl Redakcja i korekta: Małgorzata Duda / dudowie.pl Druk: Rex-Druk

60 lat tradycji

Wszelkie prawa do tekstów i fotografii posiada HR Bronisze (chyba, ze oznaczenie mówi inaczej). Kopiowanie lub przedruk (w całości lub jego części) bez zgody właściciela zabroniony.


około 5 cm, w różnych barwach i formach. Rośliny te nadają się do dekoracji wnętrz, ale także balkonów i tarasów. Nową grupą pelargonii angielskiej jest grupa Angeleyes, czyli pelargonia anielska, mająca kwiaty i liście mniejsze niż typowa pelargonia angielska. Kwitnie bardzo obficie i jest bardzo wytrzymała na suszę, ale wrażliwa na nadmiar wody, dlatego trzeba szczególnie uważać, aby jej nie zalać. Pięknie wygląda szczególnie w doniczkach wiszących. Pelargonie w różnych doniczkach oraz kompozycjach i skrzynkach balkonowych stanowią około 65% sprzedaży roślin balkonowych i rabatowych. Pozostałą część asortymentu stanowią inne gatunki. 

© Eugeniusz Duda/dudowie.pl

balkonów

Jak postępować z roślinami zakupionymi w naszej firmie? Odbiorcy, zwłaszcza detaliczni, mają pro- mniej obficie. Aby przez cały czas wyglą- amatorskich. Jednak stosowania środków

blemy jak postępować z zakupionymi roślinami, aby one obficie kwitły i zachowały swoją wartość zdobniczą przez okres wegetacji. Kiedyś, gdy nie były dostępne na rynku specjalne nawozy, środki ochrony czy podłoża, mógł być z tym rzeczywiście kłopot. Dzisiaj nie stanowi to problemu. Zakupione rośliny najlepiej sadzić w specjalne podłoża przeznaczone dla różnych gatunków, w tym i dla pelargonii. Podłoża te wzbogacone są w podstawowe składniki odżywcze, tak że przez 2-3 tygodnie po posadzeniu nie potrzeba ich nawozić. Potem najlepiej zasilać je płynnie wraz z podlewaniem, mniej więcej co tydzień, gotowymi nawozami wieloskładnikowymi. Takie nawozy odpowiednie dla różnych gatunków dostępne są na rynku. Pelargonie, bo z nimi bywają problemy, są kserofitami i wymagają systematycznego, ale umiarkowanego podlewania. Nadmiar wody prowadzi do żółknięcia liści i zagniwania roślin, a przesuszenie hamuje wzrost, może powodować zasolenie, przez co ogranicza kwitnienie. Dobrze jest trzymać się zasady: małe rośliny – mało wody i nawozu, duże rośliny – dużo wody i nawozu. Pelargonie najlepiej rosną i kwitną na stanowisku słonecznym, ale w lekkim półcieniu także rosną dobrze, chociaż kwitną

dały efektownie, starajmy się usuwać przekwitnięte kwiaty. Dotyczy to szczególnie pelargonii rabatowej. Zakupione u nas rośliny są z zasady wolne od chorób i szkodników. W trakcie wegetacji mogą się pojawić takie choroby jak szara pleśń, mączniki czy choroby powodujące gnicie korzeni lub łodyg, zwłaszcza wtedy,

gdy rośliny rosną w niekorzystnych warunkach. Mogą również wystąpić szkodniki, z których główne to: mszyce, wciornastki, przędziarki czy piętnówki. Jeżeli rośliny są dobrze podlewane i nawożone, takie problemy nie powinny wystąpić. Jeżeli jednak się pojawią, szkodniki najlepiej zwalczać za pomocą specjalnych pałeczek wkładanych w miejscu, gdzie te szkodniki wystąpiły. Choroby i szkodniki można zwalczać również środkami ochrony roślin do upraw

chemicznych na balkonach czy tarasach raczej nie zalecamy, chyba że w ostateczności. Zawsze jednak przy ich stosowaniu trzeba zachować szczególną ostrożność. Najlepiej sadzić rośliny co roku z nowo zakupionego materiału, ale są odbiorcy, którzy chcieliby bardzo ładny materiał roślinny przetrzymać do następnego roku. Jest to możliwe, chociaż tego nie zalecamy. Pelargonie (zwłaszcza bluszczoliste czy rabatowe) przed większymi przymrozkami powinny być mocno przycięte i oczyszczone z przekwitniętych kwiatów oraz zsychających liści. Należy przenieść rośliny do ciemnego pomieszczenia i ograniczyć podlewanie. W ten sposób przetrzymujemy je przez zimę. Wiosną trzeba rośliny jeszcze raz dokładnie oczyścić, podnieść powoli temperaturę, wznowić podlewanie i nawożenie (najpierw bardzo ograniczone). Następnie w miarę możliwości (decydują warunki klimatyczne) trzeba je wystawić na zewnątrz. Rośliny wznowią wzrost i zaczną kwitnąć. Oczywiście trzeba je dobrze pielęgnować, odpowiednio podlewać i nawozić. Wtedy na pewno odwdzięczą się obfitym kwiatem. Przetrzymywanie roślin przez następne lata jest możliwe, choć w następnych latach rośliny będą coraz słabsze, a ich kwitnienie będzie zahamowane.

3


temat numeru

Wszystko o... cisach

Stanisław Weiss

C

is (Taxus) z rodziny cisowatych jest drzewem lub krzewem zimozielonym, długowiecznym i  wolno rosnącym, pozbawionym żywicy. Nie wymaga specjalnych stanowisk do nasadzeń, z wyjątkiem gleb podmokłych i nad­miernie suchych. Doskonale czu­je się w  miejscach zacie­nionych o wystarczającej wilgotności. Jego naturalnym stano­ wiskiem  jest  las mie­szany.

W Polsce występował powszechnie, ale został wynisz­czony z powodu nad­ miernej eksploatacji do produkcji łuków, strzał i ozdobnych mebli. Dziś znajduje się pod ochroną i nie ma już znaczenia w leśnictwie. Ze względu na swoje walory dekoracyjne stał się popularnym drzewem ozdobnym, bowiem doskonale znosi strzyżenie i  formowanie. Najlepszym terminem do cięcia formującego jest wczes­na wiosna. Natomiast w końcu c z e r w c a

wykonujemy korektę na jednorocznych przyrostach. Zdolność do regeneracji sprawia, że jest jedną z  najlepszych roślin na żywopłoty. Cis może być sadzony pojedynczo lub w niewielkich skupiskach. Na żywopłoty sadzimy go w odstępach 80 cm. Dobierając materiał do nasadzeń, należy zwrócić uwagę na naturalny pokrój danej odmiany, by ułatwić sobie pracę przy uzyskiwaniu żądanego efektu. Cisy mają różne formy pokrojowe charakterystyczne dla danej odmiany: szerokokolumno­we, wąskokolumnowe, drze­wias­te, krzaczaste, żywo­płotowe, płożące. W  hodowli cisów uzyskano również różne formy barwne. Od intensywnie ciemnej zieleni do jasnej zieleni i od barwy cytrynowo-żółtej do pomarańczowo-żółtej. Może


przez pierwsze lata. Używamy do tego celu wieloskładnikowych nawozów, takich jak HydroComplex, Azofoska lub specjalne mieszanki dla roślin iglastych w ilości 1 dag (10 ml objętości granulatu), rozsypując je wokół krzaczka. Nawożenie

wy­stępować zmienność zabarwienia igieł w zależności od pory roku: latem – żółte, zimą – zielone. Złociste igły cisa charakterystyczne dla pewnych odmian występują z reguły na młodych przyrostach u roślin na stanowiskach nasłonecznionych. Cisy posadzone w  cieniu zawsze będą miały igły zielone. Istnieją męskie i żeńskie odmiany ci­ sów. Cechą charakterystyczną odmian żeńskich są czerwone owoce. Pokrój, kolorystykę oraz płeć poszczególnych odmian ci­sów zawarto w tabelach na następnej stronie. Cisy uprawiane w doniczkach sadzimy od wczesnej wiosny do późnej jesie­ ni. Natomiast cisy wykopane z gruntu można sadzić wczesną wiosną nim ruszą oczka (z reguły do końca kwietnia), lub jesienią od połowy sierpnia do końca października. Po posadzeniu rośliny należy kilka razy podlać. Młode rośliny podlewamy również w okresie letnim w czasie długotrwałej suszy. Aby uchronić cisy przed wyschnięciem w czasie mroźnej zimy, należy je kilkakrotnie obficie podlać przed nastaniem mrozów, używając 10 l wody na 1 m2 po­wierzchni. Zabiegi te są niezbędne przez kilka pierwszych lat po posadzeniu rośliny. Podlewanie przed zimą wskazane jest w przypadku suchej jesie­ni nawet dla roślin starszych. Przed nadmiernym wysychaniem zarówno w lecie, jak i zimą można zabezpieczyć roślinę, przykrywając ją torfem lub korą. Ponieważ cis jest rośliną wolno rosnącą, w celu przyspieszenia wzrostu młodych egzemplarzy wskazane jest nawożenie ich

Cis występował w Polsce powszechnie, ale został wyniszczony z powodu nadmiernej eksploatacji do produkcji łuków, strzał i ozdobnych mebli. Dziś jest pod ochroną i nie ma już znaczenia w leśnictwie to należy wykonać w końcu kwietnia. Najpóźniej można nawozić rośliny do połowy czerwca. Ze szkodników najczęś­ciej spotykane na igłach są tarcznik i misecznik. Zwalczamy je, stosując opryski od połowy maja do połowy czerwca takimi preparatami jak: Mospilan, Owadofos, Talstar. Szkodnik iem niszczącym pąki liściowe u star­szych roślin bywa wiel­kopąkowiec ciso­wy. Zwal­czamy go, stosując opryski jak wyżej, czyli jak w  przypadku misecz­ nika i tarcznika. Stosunkowo niedawno pojawił się nowy szkodnik atakujący oko­ło tysiąca gatun­ ków roślin, w tym i cisy. Jest to chrząszcz opuchlak pstrokacz. Dorosłe osobniki że­ ruj­ą wieczorem i nocą na igłach, wygryzając je półkoliście na krawędzi. Dużo poważniejsze szko­ dy, aż do uschnięcia

rośliny włącznie, powodują żyjące w  zie­ mi larwy tego chrząszcza. Żerują one na szyjce korzeniowej i młodych korzeniach. Są to centymetrowej długości larwy, pałąkowato wygięte, z czarną głową. Dorosłe osob­niki tego chrząszcza zwalczamy, opryskując roślinę wieczorem od połowy maja do lipca jednym z preparatów: Dursban, Owadofos, Pyrinex. Larwy można zwalczać dwojako: chemicznie, poprzez podlanie rośliny roztworem powyższych preparatów w  stężeniu zalecanym przez producen­ ta, lub biologicznie, stosując preparat Larranen. Jest to obecnie najskuteczniejszy preparat do trwałej likwidacji barw opuchlaka. Stosowany on jest nie tylko do cisów, ale również do ochrony innych roślin atakowanych przez tego szkodnika. Zabieg Larvanem wykonuje się raz na wiele lat. Wyłącznym jego dystrybutorem jest firma ROL-EKO. W  celu ochrony ci­sów przed chorobami grzybo­wymi zaleca się opryskiwanie rośliny takimi pre­­paratami jak: Topsin, Captan, Rovlar. Na koniec os­ trze­ż enie. Prawie wszystkie organy ci­­sów (z wyjątkiem mięsistych osnówek nasion) wykazują w ł a ś c i ­w o s c i trują­ce. Jest to zwią­ zane z dużą zawar tością toksycznego alkaloidu o nazwie taksyna.

5


Lp.

Odmiana

K olo r

Płeć

żółty

M

zielony

M

żółty

M

zielony

M

1

T.b. Aureowariegata

2

T.b. Fastigiata Hibernica

3

T.b. Dawid

4

T.b. Imerialis

5

T.b. Krzysztof

żółty

M

6

T.b. Fastigiata Robusta

zielony

Ż

7

T.b. Melfardii

zielony

Ż

8

T.b. Hessei

żółty

M

9

T.b. Fastigiata Aurea

żółty

Ż

10

T.b. Fastigiata Hoseri

żółty

Ż

11

T.b. Standishii

zielony

Ż

12

T.m. Chudy

zielony

Ż

13

T.m. Wojtek

zielony

M

14

T.m. Mecenas

zielony

Ż

15

T.c. Fastigiata

zielony

Ż

K olo r

Płeć

zielony

M

II. Cisy szerokokolumnowe Lp. 1

Odmiana T.m. Hatfieldii

2

T.m. Hicksii

zielony

Ż

3

T.m. Hillii

zielony

M

4

T.b. Olimpia

zielony

Ż

5

T.b. Overeynderi

zielony

M

6

T.c. Compacta

zielony

M

K olo r

Płeć

żółty/zielony

M

III. Cisy krzaczaste Lp.

Odmiana

1

T.b. Summergold

2

T.b. Adpressa Strieta

zielony

M

3

T.b. Adpressa Aurea

żółty

M

4

T.b. Dovastissima

zielony

M

5

T.b. Elegantissima

żółty

Ż

6

T.b. Washingtonica

żółty

Ż

7

T.b. Erecta

zielony

M

8

T.b. Aurea

żółty

M

9

T.b. Semperaurea

żółty

Ż

10

T.b. Aurea Decora

żółty

M

11

T.b. Amersport

zielony

12

T.m. Straite Hedge

zielony

Ż

13

T.m. Farmen

zielony

M

14

T.m. Zendan

żółty

M

K olo r

Płeć

żółty

Ż

zielony

M

III. Cisy płożące Lp.

Odmiana

1

T.b. Dovastona Aurea

2

T.b. Repandes

Oznaczenia: T.b. – Taxus baccata (cis pospolity); T.c. – Taxus cuspidata (cis japoński); T.m. – Taxus media (cis pośredni) 

6

PRAWNIK RADZI

I. Cisy kolumnowe

W

Kamila Haczykowska

zajemna zależność jaka wynika z faktu sąsiadujących ze sobą nieruchomości, gruntów oraz budynków, rodzi pytanie o zakres dozwolonego oddziaływania na sąsiedzkie posesje przy wykonywaniu swojego prawa własności. Prawo sąsiedzkie reguluje, jakie zachowania właściciela są dozwolone, a które będą zakazaną ingerencją w cudzą własność. Uprawnienia przysługujące właścicielom nieruchomości oraz ograniczenia nałożone nań w kontekście stosunków sąsiedzkich reguluje kodeks cywilny. Właścicielom nieruchomości, jak również dzierżawcom, użytkownikom, najemcom lokali, bowiem i do nich stosuje się uprawnienia właścicielskie, wolno w zakresie korzystania z nieruchomości wszystko, czego ustawa i wzgląd na uzasadnione interesy innych osób nie zabraniają. Pamiętać należy, iż nadmiernie uciążliwe oddziaływanie na grunt sąsiedzki jest bezprawne i zabronione na równi z fizycznym wtargnięciem na cudzą nieruchomość. Przykładem niedozwolonego zachowania, które może stać się źródłem konfliktów sąsiedzkich, jest przerzucanie na nieruchomość sąsiednią nieczystości, kierowanie określonych substancji za pomocą specjalnych urządzeń, tj. sztuczne skierowanie ścieków, wód opadowych. Takie działania bezpośrednio oddziałujące na grunt sąsiedni (immisje bezpośrednie) są bezprawne, bowiem stanowią naruszenie własności właściciela nieruchomości sąsiedniej. Dozwolonymi zachowaniami oddziałującymi na grunt sąsiedni są takie działania, które jedynie pośrednio wpływają na nieruchomość są-


siednią, np. wytwarzanie zapachów, pyłów, gazów, wywoływanie hałasów, wibracji. Takie oddziaływania, które w sposób naturalny przenikają na cudzą nieruchomość (immisje pośrednie), są zachowaniami dozwolonymi. Jednakże nie w sposób absolutny. Posesjonat

Właściciel, dzierżawca czy użytkownik nieruchomości, na której rośnie drzewo lub krzew, nie powinien dopuścić do tego, aby przechodziły one przez granicę nieruchomości sąsiedniej i sadzić je lub siać w odpowiedniej odległości od granicy. Jeżeli tego nie

przyczyną jego zniszczenia, a tym samym spowodować szkody właścicielowi. Dlatego obcięcie korzeni w sytuacji, w której ich przenikanie nie zakłóca korzystania z nieruchomości sąsiedniej, a może spowodować zniszczenie żywotnego drzewa lub krzewu,

Jak zachować dobre stosunki sąsiedzkie? może jedynie w dopuszczalnych granicach dokonywać różnych działań na swojej nieruchomości, których skutkiem jest zakłócenie korzystania z nieruchomości sąsiedniej. Jeżeli już to czyni, to powinien starać się o to, ażeby działania te nie przekraczały „przeciętnej miary”. Istotna jest obiektywna ocena danych oddziaływań, a nie wrażliwość danej osoby, miara zakłóceń, a nie konkretne działania czy zaniechania. Dotyczy to przeciętnej miary hałasu, emisji zanieczyszczeń powietrza lub innych oddziaływań na nieruchomości sąsiednie. Dlatego ten, kto wykonuje na polach lub w sadach prace związane z użyciem chemicznych środków ochrony roślin, powinien zachować ostrożność przez zastosowanie wszelkich możliwych i dostępnych środków zapobiegających zatruciu ludzi lub zwierząt gospodarskich, drobiu i pszczół. Wymaga to, w razie potrzeby, zawiadomienia właścicieli nieruchomości sąsiednich, które mogą być dotknięte skutkiem użycia wspomnianych preparatów. Zachowanie środków ostrożności, jakich wymagają konkretne okoliczności, wpływa na ocenę zachowania lub przekroczenia „przeciętnej miary” zakłóceń. Przeciętną miarę dozwolonych zakłóceń wyznaczają społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości oraz stosunki miejscowe. Mając na względzie dobro stosunków sąsiedzkich, warto zachować ostrożność oraz umiar podczas gospodarowania na własnej nieruchomości, zarówno podczas prac polowych, jak również w okresie sezonu grillowania, sprzyjającego organizowaniu spotkań towarzyskich, tak aby zminimalizować uciążliwości sąsiadom wskutek nadmiernego hałasowania czy dymienia. Gdy gałęzie lub owoce wchodzą w przestrzeń nieruchomości sąsiedniej, może to doprowadzić do sytuacji konfliktowej między sąsiadami. Przekroczenie granicy i rozprzestrzenianie się drzewa lub krzewu w przestrzeń tej nieruchomości jest naruszeniem własności właściciela nieruchomości sąsiedniej.

uczynił, powinien usunąć gałęzie lub owoce z przestrzeni sąsiada, czyniąc to ze swojego gruntu. Gdy usunięcie gałęzi wymaga wejścia na grunt sąsiada, może on to uczynić, jak również osoby działające na jego polecenie. Właściciel sąsiedniej nieruchomości nie może się temu sprzeciwić, ale w razie wyrządzenia mu szkody może żądać jej naprawienia. Dopiero gdy właściciel gruntu, na którym rośnie drzewo lub krzew, nie uczyni tego sam i nie usunie gałęzi i owoców, nawet po wezwaniu go do tego przez sąsiada i wyznaczeniu mu stosownego terminu, wówczas właściciel nieruchomości, na którą przechodzą zwieszające się gałęzie i owoce sąsiada, może usunąć je sam. Wówczas może on domagać się od właściciela drzew i krzewów zwrotu poniesionych kosztów usunięcia zwieszających się gałęzi lub owoców, bowiem potrzeba ich usunięcia wynikła z bezprawnego naruszenia jego własności. Obcięte gałęzie i  zerwane owoce przypadają w takim wypadku właścicielowi nieruchomości sąsiedniej bez obowiązku zwrotu ich wartości. Wyznaczony sąsiadowi „odpowiedni” termin do usunięcia zwieszających się gałęzi i  owoców to taki, który pozostawia czas na zorganizowanie potrzebnych czynności i gdy przypada w porze roku, w której obcięcie gałęzi i usunięcie owoców może nastąpić bez obawy o stan drzewa. W razie wyznaczenia nieodpowiedniego terminu obowiązek właściciela powstaje z nadejściem terminu odpowiedniego w świetle wiedzy ogrodniczej. Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie drzew i  krzewów przechodzące na jego nieruchomość z sąsiedniego gruntu. Jednakże w przypadku korzeni, inaczej niż przy zwieszających się gałęziach i  owocach, może to uczynić bez uprzedniego wezwania sąsiada i wyznaczania terminu do ich usunięcia. Należy mieć na względzie, że obcięcie korzeni ma z reguły ujemny wpływ na żywotność drzewa i może stać się

byłoby ze strony właściciela nieruchomości sąsiedniej korzystaniem z prawa własności niezgodnie ze społeczno-gospodarczym jego przeznaczeniem, czyli stanowiłoby jego nadużycie. W takiej sytuacji brak jest upoważnienia do obcięcia korzeni przechodzących z gruntu sąsiedniego. Owoce, które w sposób samoistny opadły z drzewa lub krzewu na grunt sąsiedni, stanowią pożytki właściciela nieruchomości sąsiedniej. Oznacza to, że sąsiadowi nie wolno zrywać owoców z cudzych drzew ani powodować ich opadnięcia w inny sposób. Dopóki owoce znajdują się na drzewie, dopóty są własnością właściciela gruntu, na którym rośnie drzewo, i jemu przysługuje do chwili opadnięcia owoców prawo ich usunięcia. Dotyczy to owoców jadalnych, niejadalnych, jak również kwiatów, szyszek, żołędzi, kasztanów. Inaczej jest, gdy grunt sąsiedzki jest przeznaczony na użytek publiczny. Owoce opadłe na taki grunt nie są pożytkami tejże nieruchomości. Wzgląd na współżycie sąsiedzkie nie jest tu brany pod uwagę. Mury, pasy, miedze, rowy, inne urządzenia podobne, drzewa i krzewy znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących służą do wspólnego użytku sąsiadów. Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania. Reguła ta obowiązuje niezależnie od tego, do kogo należy własność tych urządzeń, kto je wykonał. Przyjmuje się, że miedza graniczna stanowi „urządzenie” służące do wspólnego użytku sąsiadów. W  stosunku do drzew i krzewów znajdujących się na granicy wspólny użytek sąsiadów polega na pobieraniu pożytków. Przysługuje on wszystkim sąsiadom, niezależnie od ich uprawnień do nieruchomości, oraz zamieszkującym z  nimi domownikom. Wspólny sąsiedzki użytek ocenia się z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, tzn. ustalonych zwyczajów, dobrych obyczajów oraz zasad słuszności. 

7


Doradzać z pasją Rozmowa z Anną Kopras i Marianną Bytniewską – wieloletnimi pracowniczkami Hodowli Roślin Bronisze

Rafał Tuchanowski: Pani Aniu, pani Marianno… Jak długo trwa Wasza przygoda z Broniszami? Anna Kopras: Trwa już 30 lat. Marianna Bytniewska: Dla mnie będzie to 37 lat. Jak wspominacie ten okres? M.B.: Tak jak w życiu, nie brakowało dobrych chwil i tych złych… W większości są to jednak dobre wspomnienia. A.K.: I to właśnie te miłe chwile pamięta się najlepiej i często do nich wraca. A co konkretnie mają Panie na myśli, mówiąc „dobre”? A.K.: Chyba przede wszystkim to, że można się było tutaj wiele nauczyć i robić to, co się naprawdę lubi. Tak przynajmniej było w moim przypadku. M.B.: Ja również zajmuje się tym, co lubię najbardziej, i na całe szczęście, bo siedzenia za biurkiem sobie nie wyobrażam. Przez ponad trzy dekady pracują Panie pośród tej zielonej scenerii drzew i krzewów. Każdego dnia widzą Panie jak one rosną… M.B.: Chce Pan zapytać, czy dorastałyśmy razem z nimi? (śmiech) Nie (śmiech). Raczej o to, czy taki obrazek może się znudzić. Pojawiła się kiedykolwiek w Was chęć porzucenia Bronisz i tego wszystkiego? A.K.: Z pewnością nie raz. Nie uniknie się sytuacji, kiedy nie wszystko pasuje, jednak ciężko odrzucić coś, do czego żywi się jakieś uczucia. M.B.: Takie stany zawsze szybko przemijały, a po każdym zawirowaniu utrwalało się tylko poczucie, że nie potrafi się już robić nic innego z taką samą pasją. Uczucia i zainteresowania nie zmieniają się przez lata? A.K.: Dosięgło nas już takie „zboczenie zawodowe”, że każda nowo napotkana roślina przykuwa uwagę i od razu przywodzi na myśl setki pytań: co?, jak?, dlaczego?… Można się pochylić nawet nad zwykłym chwastem i zachwycić, mimo iż na co dzień obcuje się z milionami roślin. Inaczej wyglądają w kwietniu, inaczej w październiku, grudniu. O każdej porze dostrzega się ich urok, niby ten sam, ale jednak inny. Taka miłość do roślin nie przemija i dlatego każdy przejaw braku szacunku do nich bardzo mnie irytuje. Jak najczęściej w kilku słowach opisują Panie działalność firmy osobom spoza branży, widzącym lub słyszącym

8

po raz pierwszy nazwę Hodowla Roślin Bronisze? A.K.: Większość zainteresowanych osób ma bardzo wysoką świadomość marki, jaką są Bronisze, i nierzadko wymaga od nas zaświadczeń, że to nasz produkt. Nie ma w tym nic dziwnego, już sama nazwa „hodowla” do czegoś zobowiązuje. Ludzie wciąż pamiętają, że odmiana róży Polina została wyhodowana właśnie tutaj, przez nasz zakład, jak również liczne odmiany goździków, a ostatnimi czasy kasztanowiec Alek, jesiony Wars i Sawa. M.B.: Bronisze szczycą się nie tylko najnowszymi odmianami, ale także dbałością o każdą sadzonkę, która rozwija się przecież pod naszą opieką niemal od samego początku. A znając się na naszej pracy, jesteśmy w stanie wszędzie rozpoznać nasze produkty.

Co w tej chwili cieszy się największą popularnością? A.K.: Trendy się zmieniają. Po szale na iglaki na początku lat 90. nastąpił radykalny zwrot w stronę roślin liściastych. M.B.: Było to uzasadnione pewnymi stereotypami. Iglaki zawsze uchodziły za łatwe w utrzymaniu. W obecnych czasach przestało się to już liczyć. Teraz każdy stawia na indywidualność, śledzi zainteresowania na świecie. Ludzie mają dość monotonii drzew, których większość odmian wygląda przez cały rok tak samo. Zatęsknili za drzewami liściastymi, które o każdej porze roku wyglądają inaczej, zmieniają barwy, wydają owoce, kwiaty, pędy. Właśnie to


jest dzisiaj w cenie. Dużym zainteresowaniem cieszą się rośliny, które trzeba tylko kupić, zasadzić, podlać i zostawić drzewa, które nie gubią liści na zimę. Jednym słowem – nikt w spokoju. W takiej sytuacji mogę polecić chyba tylko kupno plastikowych roślin. Żywe rośliny potrzebują nie chce wokół siebie nudy. Słyszałem, że kwestiach roślin mają Panie w firmie kontaktu, pielęgnacji, a nawet rozmowy. status „wyroczni”, tudzież „komputera”. Czy to prawda To próba wzorowania się na św. Franciszku czy zwykłe szaleństwo? (śmiech) z tymi megabajtami pamięci? (śmiech) A.K.: Nie wiemy. Nie znamy się na komputerach (śmiech), A.K.: To jest proszę pana pasja i miłość do tych roślin. Móc ale faktycznie – klienci praktycznie zawsze mają do nas patrzeć jesienią na te kolory, różnorodność. Nie muszę masę pytań odnośnie późniejszej pielęgnacji i na każde wyjeżdżać za granicę, żeby odpocząć. Widok Bieszczadów jesienią w zupełności mi wystarczy. pytanie staramy się odpowiedzieć. M.B.: Klienci wracają do nas także dlatego, że zawsze usłyszą M.B.: Ja przez te moje kwiatki najbardziej lubię wiosnę od nas prawdę o tym, co działo się z ich rośliną od samego i maj, kiedy wszystko zakwita. Ale pracy nie brakuje przez początku. Mamy dzięki temu naprawdę wielu stałych cały rok. Wiosną przycinamy, pobudzamy do życia, latem klientów. Uczciwość i  prawdomówność odgrywają tutaj trwają wszelkie prace konserwacyjne, a jesień to już okres ogromną rolę. Tak buduje się zaufanie do firmy i produkcji. ostatnich porządków i zabezpieczania przed zimą. To etapy A.K.: To nie sztuka wyprzedać zalegający towar, ale znane każdemu, kto chociaż trochę zajmuje się roślinami. Można mówić o jakichś przesądach, wytłumaczyć klientowi, że czasem zabobonach, jeśli chodzi o rośliny? warto poczekać nawet rok na [...] na co dzień obcuje Ponoć trzeba mieć do nich duszę. To odpowiedni dla jego warunków prawda? gatunek, i doczekać się jego powrotu, się z milionami roślin. A.K.: W każdej branży są jakieś przesądy. to dopiero nasz prawdziwy sukces. Ja ze swojej strony polecam zawsze brać To znaczy, że nie zdarzają się Paniom Inaczej wyglądają rośliny nie do pary. błędne diagnozy? M.B.: Ja raczej w nie wierzę, ale miałam M.B.: Właściwie się nie zdarzają. w kwietniu, inaczej już sytuację, kiedy mizerna czereśnia Eliminujemy to, zadając właściwe wydała owoce w  pierwszym roku po pytanie oraz całą serię pytań dodatkowych. Tak aby zakup mógł w październiku, grudniu. posadzeniu u pana, u którego nic nie kwitło. Kiedy mi to oznajmił, nie mogłam osiągnąć zamierzony efekt. A.K.: Nie sam wygląd rośliny, ale jej O każdej porze dostrzega uwierzyć. Ale dzięki temu mamy jeszcze jednego klienta, który do nas wciąż przeznaczenie jest najważniejsze. Dlatego najpierw pytamy, w jakim się ich urok, niby ten sam, powraca. Gdyby los dał możliwość rozpoczęcia celu kupowana jest roślina, żeby np. ale jednak inny. wszystkiego od początku, poszłybyktoś nie posadził rododendrona jako ście Panie jeszcze raz tą samą drogą? żywopłotu. Taka miłość do roślin A.K.: Zdecydowanie tak. Od samego M.B.: Różnorodność potrzeb klientów początku chciałam się zajmować i specyficzne warunki u każdego z nich nie przemija [...] ogrodnictwem. dają nam pole do popisu. To nasza M.B.: Teraz sobie nie wyobrażam innej satysfakcja. drogi, ale nie wykluczam, że gdybym A.K.: Takie porady są później źródłem wielu sympatycznych sytuacji. Nieraz udało mi się zaskoczyć poszła w innym kierunku, co innego byłoby teraz moją klienta pytaniem, jak sprawuje się jego nabytek sprzed pasją. Miałam krótki etap, że chciałam być fryzjerką. Teraz kilku lat, nieraz też zaskoczyli mnie sami klienci pamięcią strzygę krzewy. (śmiech) i dobrym słowem, jak to przed 25 laty kupili drzewa do Co jest w Waszej pracy aż tak fascynujące? A.K.: Możliwość tworzenia, dawania nowego życia poprzez swojego ogrodu, a teraz jest tam tak pięknie… Przypominają się Paniom jakieś anegdoty związane szczepienie, rozsadzanie. Już sam widok, jak rośnie dzieło naszych rąk, efekt naszej pracy, oraz samo wspomnienie z pracą? A.K.: Pewnego dnia jedna z klientek zdecydowała się na po kilkudziesięciu latach, że coś, co miałyśmy w rękach, jest zakup pęczka róż i po prostu rozbawiła mnie pytaniem, który teraz tak ogromne, dostarcza nam satysfakcji. koniec trzeba wsadzić do ziemi. Nie mogłam uwierzyć, że M.B.: Praca z roślinami to praca z żywą materią, taką jak można nie wiedzieć takich rzeczy. Oczywiście poradziłam, człowiek, ale z drugiej strony bliższą zwierzętom, bo na że najlepiej tą stroną, która ma korzeń (śmiech). Do tego zimę rośliny nie obumierają, tylko zasypiają. dochodzą jeszcze wszystkie historie z przekręcaniem A.K.: Nie ma też co ukrywać, że to bardzo ciężka praca. nazw. Zamiast rośliny o nazwie ligustr ludzie nagminnie Nieważne, czy deszcz, czy błoto, czasem trzeba po prostu proszą o „langustę”. Albo proszą o „liptaka” – drzewo, wyjść do tych roślin i walczyć o nie z pogodą. które rzekomo poleciłam jednej z koleżanek klientki, M.B.: Gatunek takich prawdziwych zapaleńców jeśli chodzi a ta zachwycona postanowiła sobie sprawić takie samo. o rośliny jest już chyba na wymarciu. (śmiech) Dopiero po szczegółowym opisie charakterystycznych W takim razie pragnę życzyć jak najlepszej pielęgnacji cech zrozumiałam, że chodzi o katalpę. Subtelna różnica, dla tak zacnego gatunku. Wyglądacie Panie kwitnąco i  zdrowo – widać, że taka praca Wam służy. Dziękuje za prawda? (śmiech) Nie męczą Pań te ciągłe pytania początkujących rozmowę. A.K., M.B.: Dziękuję. ogrodników? A.K.: Nie, absolutnie. Bardziej męczące są pytania o Rozmawiał Rafał Tuchanowski

9


Projektowanie ogrodów to w dużej mierze rozwiązywanie problemów organizacji przestrzeni: gdzie poprowadzić ścieżkę, czy taras ma być w cieniu, czy w słońcu, jak połączyć miejsce zabaw dla dzieci z resztą ogrodu. To bardzo ważne elementy, ale istotą dobrze zaprojektowanego ogrodu jest coś innego. To coś nazywamy stylizacją. Łączenie tradycji z nowoczesnym spojrzeniem, tak aby ogród wyrażał jednocześnie ducha czasu i specyfikę danego miejsca.

e k w j t o r w ó o d P anie ogro Paulina Tomczuk Styl kolonialny

przede wszystkim te ulubione przez gospodarzy. Ogród taki łączy się z otaczającym go krajobrazem. Kipi w nim od barw i pachnących rabat kwiatowych. Barwy i faktury poszczególnych elementów tworzą współgrającą ze sobą całość i uzupełniają się, tylko pozornie tworzą nastrój przypadkowości i delikatnego chaosu.

Ład, spokój, wygoda, swojskość to jego podstawowe cechy. Bardzo charakterystyczne dla tego ogrodu są: ścieżki z łupanego kamienia, drewniane tarasy oraz rzeźby z kamienia lub drewna. Bardzo popularnym materiałem jest cegła. Ogrody w stylu kolonialnym mają układ swobodny, ale jednocześnie wyróżnić w nich można ele- Styl barokowy menty regularne, tj. strzyżone żywo- Styl ten przeznaczony jest dla osób płoty, szpalery, łuki. ceniących sobie ład, porządek i spokój. Ogrody mają prosty układ, w któ-

Styl nowoczesny

Ogrody nowoczesne to miejsca o przejrzystym prostym układzie. Cechuje je zasada „im mniej, tym lepiej”. Brak w nich jakichkolwiek nieistotnych szczegółów, jest tylko to, co służy funkcji jaką ma pełnić ogród. W stylu tym dominują zdecydowane czyste barwy i proste geometryczne kształty. Dużo w nim kontrastów barw, kształtów, faktur. Rośliny mają zwykle architektoniczny pokrój, masywne liście © Eugeniusz Duda/dudowie.pl oraz wyróżniają się świeżością i  czystością barw kwiatów i li- rym nie ma przypadkowości. Tworzą je ści. W ogrodach nowoczesnych często głównie krzewy zimozielone, poprzyspotyka się basen, kort tenisowy lub cinane w geometryczne bryły. Po osiąinne miejsca aktywnego wypoczynku. gnięciu przez rośliny ostatecznych rozmiarów ogród pozostaje niezmienny, Styl wiejski prawie taki sam latem i zimą. Jego Panuje w nim swojski i swobodny kli- przestrzeń organizują bukszpanowe mat. Ma się wrażenie, że wszystko jest obwódki i żwirowe ścieżki. tu przypadkowe, zarówno układ roślin, jak i nawierzchni czy małej archi- Styl japonski tektury. Często ogrody w takim stylu Inspiracją dla tworzenia ogrodów jaotoczone są drewnianym płotem lub pońskich jest natura. Dopracowane w ogrodzeniem z naturalnego kamienia, najmniejszych szczegółach, są one mico jeszcze bardziej podkreśla ich na- niaturą krajobrazu. Poszczególne eleturalny charakter. Rośliny ogrodzie w menty ogrodu mają symboliczne znastylu wiejskim są niewyszukane, lecz czenie. Charakterystyczne elementy popularne, spotykane „za płotem”, i to: zróżnicowana rzeźba terenu, woda,

10

kamień naśladujący skały oraz malownicze, wzorowane na przyrodzie kompozycje roślinne.

Styl angielski

Pełen kolorowych kwiatów, zapachów róż, tajemniczych zakątków i stylowych dekoracji – ma romantyczny charakter. Na uwagę zasługuje spora przestrzeń, rozległy trawnik i swobodny dobór roślin. Przestrzeń ogrodu składa się z odrębnych wnętrz o różnych przeznaczeniach, które uzupełniają wygodne meble ogrodowe, rośliny doniczkowe w stylowych pojemnikach, rzeźby oraz żeliwne lub drewniane detale. Podstawowe rośliny tego stylu to: róże pnące rozpięte na pergolach, altanach, kolumnach i przy wejściach do domów, sadzone też na rabatach. Ważnym elementem są też rabaty bylinowe, które mogą mieć układ piętrowy (niższe rośliny z przodu, wyższe z tyłu) lub swobodny (pomiędzy niższymi roślinami występują kępy wyższych).

Dobór roślin

Projektując, musimy pamiętać, że ogród i rośliny wyglądają najkorzystniej, gdy naturalnie łączą się z otoczeniem. Rodzime rośliny czują się najlepiej w swoim środowisku i dlatego można powiedzieć, że są najbardziej „stylowe”. Większość roślin może żyć w warunkach nieco odbiegających od optymalnych dla nich. Można czasem uprawiać gatunki z innych stref klimatycznych, jest to jednak niepraktyczne. Wybierając rośliny do ogrodu, musimy zwrócić uwagę na ich różne walory dekoracyjne, predyspozycje co do stanowiska czy gleby.


Ozdobne pędy: szczególnie efektowne zimą, gdy opadną liście; bardziej widoczna staje się wtedy ich kolorowa kora – szczególnie na tle śniegu, np. brzoza, wierzba biała, dereń, wierzba mandżurska, klon pensylwański, złotlin, szczodrzeniec, tawuła japońska Goldflame. Ozdobne liście: z reguły gdy roślina ma ozdobne liście, jej kwiaty i owoce są mniej efektowne (np. bluszcz, funkia, trzmielina, klon japoński, robinia, tawuła japońska Goldflame, bergenia, żurawka, berberys, sumak octowiec, klon palmowy, perukowiec podolski, trawy ozdobne). Ozdobne owoce: oprócz tego że zdobią roślinę, pełnią też funkcję użyteczną – są pokarmem dla ptaków. Mogą być czerwone, pomarańczowe, czarne, białe, żółte lub granatowe. Rośliny o ozdobnych owocach to np.

śnieguliczka, pigwowiec, ognik szkarłatny, jarząb pospolity, rokitnik, berberys, dzikie róże, ostrokrzew, irga, sumak octowiec, perukowiec, mahonia, czeremcha, dereń świdwa, dynie ozdobne, dębik Rośliny pachnące: m.in. oczar, mahonia, forsycja, magnolia, azalia, lilak, czeremcha, wiciokrzew, robinia, róże, jaśminowiec wonny, lipa, jodła balsamiczna, hiacynty, narcyzy, fiołki, tulipany, smagliczka, marzanka wonna, konwalie, floksy, lilie, tytoń, lawenda, niektóre odmiany ziół. Rośliny zimozielone: to te, których liście zdobią ogród przez cały rok, np. barwinek, borówka brusznica, bukszpan wiecznie zielony, mahonia pospolita, kalmia wąskolistna, rododendron, trzmielina, iglaki, runianka japońska, laurowiśnia wschodnia. 

Rośliny o zdobnych kwiatach i ich pory kwitnienia Przy wyborze roślin do ogrodu możemy sugerować się też porą kwitnienia, tak by zawsze w ogrodzie były kolorowe kwiaty: III – przebiśniegi, sasanki, krokusy, pierwiosnki, żonkile, cebulice, forsycje; IV – krokusy, żonkile, pierwiosnki, narcyzy, hiacynty, szachownice, tulipany, forsycje, pigwowiec, złotlin, drzewa i krzewy owocowe, V – tulipany, konwalie, barwinki, floksy szydlaste, bratki, niezapominajki, stokrotki, miesiącznice, migdałek, tamaryszek, żarnowiec, mahonia, szczodrzeniec, laurowiśnia, lilak, rododendron, azalie, w dalszym ciągu drzewa i krzewy owocowe; VI – piwonie, irysy, goździki, dzwonki, ostróżki, maki, łubin, liliowce, kalina, róże, czarny bez, ligustr, kalmia, głogi, jaśminowce, wajgela, żylistek, robinia, dziurawiec; VII – lilie, malwy, dzwonki, ostróżki, powoje, lawenda, mieczyki, liliowce, słoneczniki, lobelie, aksamitki, nagietki, maciejka, rozchodniki, chabry, róże, hortensje, pięciorniki, dziurawiec kielichowaty, perukowce, powojniki, katalpa, sumak octowiec, lipa; VIII – malwy, ostróżki, powoje, liliowce, czarnuszka damasceńska, lobelie, aksamitka, nagietki, maciejka, liatra kłosowa, rozchodniki, nasturcje, astry chińskie, dalie, begonie, cynie wytworne, kosmosy, lwie paszcze, dzielżany, krwawniki, nachyłki, rudbekie, róże, hortensje, budleja Davida, dziurawiec kielichowaty, perukowce, powojniki, sumak octowiec; IX-X – budleja Davida, hortensja drzewiasta, hortensja bukietowa, hibiskus, lagerstroemia; XII-II – oczar. Przy wyborze roślin warto zwrócić uwagę też na to, czy nie są zagrożeniem dla dzieci, zwłaszcza gdy mają rosnąć w pobliżu miejsca ich zabaw. Rośliny z kolcami, np.: berberys, róże, mahonia, głóg, akacja, Rośliny trujące, np.: zimowit jesienny, wawrzynek wilczełyko, naparstnica, konwalia, ciemiernik, pieris, tojad, złotokap, ostrokrzew, cis, berberys, glicynia, modrzewnica, trzmielina, winobluszcz, ligustr, wilec, kokorycz, kaczeńce, wilczomlecz. Rośliny uczulające, np.: leszczyna, olcha, topola, brzoza, dąb, wierzba, trawy, żyto, chwasty.

PRAKTYCZNE PORADY

Ogrody jeszcze śpią

W

oczekiwaniu na wiosenne słońce, które miejmy nadzieję obudzi wszystkie rośliny w naszych ogrodach, pragniemy przekazać państwu kilka praktycznych uwag. Zanim przystąpimy do porządkowania naszego ogrodu po zimie, przeglądamy drzewa i krzewy owocowe, żywopłoty oraz rośliny pojedyncze, tzw. solitery. Drzewa owocowe należy prześwietlić, aby owoce były dorodne. Zapobiega to także przemiennemu owocowaniu niektórych odmian. Przede wszystkim należy wyciąć wszystkie gałęzie rosnące do góry, tzw. wilki, a pozostawić gałęzie rosnące w poziomie korony drzewa. Na koniec można pobielić pnie drzew wapnem, aby zabezpieczyć je przed nadmiernym ogrzewaniem przez słońce. W krzewach owocowych należy powycinać stare pędy. Żywopłoty i pojedyncze rośliny (solitery) przycinamy i kształtujemy według własnej inwencji, nadając im kształty spirali, kul, walców itp. Nawet z podsychających jałowców, cisów, cyprysików czy żywotników poprzez wycinanie i podcinanie możemy wyczarować rodzime bonsai. Kiedy minie groźba przymrozków, odkrywamy wszystkie rośliny, które wymagały zabezpieczenia przed mrozami. Oceniamy ich stan fizyczny. Przemarznięcia lub wymarznięcia  łatwe do rozpoznania (brązowe pędy) wycinamy w miejscach, gdzie pędy już  nie wykazują brązowych przebarwień. Wczesną wiosną trudno ocenić stan zdrowotny bylin, które nie rozpoczęły jeszcze wegetacji. Należy uczynić to w późniejszym terminie. Natomiast byliny przechowywane przez zimę w pomieszczeniach wymagają przygotowania do wysadzenia do gruntu. Budzimy je do życia przez stopniowe podlewanie i wystawianie na światło. W przypadku wymarznięć, możecie państwo uzupełnić braki niedużym kosztem, zakupując brakujące rośliny w naszym punkcie sprzedaży. W ocenie przydatności  różnych gatunków roślin do konkretnych warunków fachową pomocą służą nasi pracownicy. Jak sadzić, nawozić i pielęgnować rośliny – opiszemy w następnym numerze. 

Krystyna Zielińska

11


6 tra 0 dy lat c ji

www.hrBronisze.pl Jesteśmy producentem roślin ozdobnych: - drzew i krzewów liściastych i iglastych, - kwiatów balkonowych i rabatowych, - pnączy.

W naszej ofercie znajdują się również: - akcesoria ogrodnicze, - donice, ziemię ogrodową, korę, - nawozy i środki ochrony roślin.

Punkt sprzedaży: Bronisze, ul. Poznańska (naprzeciwko Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego) tel. (022) 722 31 84 e-mail: sprzedaz@hrbronisze.pl

Godziny otwarcia: pon.-pt. 8.00-19.00 sob. 8.00-16.00 niedz. 9.00-15.00 ZAPRASZAMY! 

Zgodnie z regulaminem kupon rabatowy dostępny jedynie w drukowanej wersji “Ogrodniczki”

Ogrodniczka wiosna 2009  

Poradnik dla miłośników kwiatów, ogrodów i terenów zielonych