Issuu on Google+

www.wtkanwil.com.pl

SezoN 2013/2014 Numer 4 (42)

8 grudnia 2013


pierwszy raz w historii serii

14 drużyn EurOLIGI!

Już W SPrZEdAży © 2005-2013 Take-Two Interactive Software and its subsidiaries. All rights reserved. 2K Sports, the 2K Sports logo, and Take-Two Interactive Software are all trademarks and/or registered trademarks of Take-Two Interactive Software, Inc. The NBA and individual NBA member team identifications used on or in this product are trademarks, copyrights designs and other forms of intellectual property of NBA Properties, Inc. and the respective NBA member teams and may not be used, in whole or in part, without the prior written consent of NBA Properties, Inc. © 2013 NBA Properties, Inc. All rights reserved. KINECT, Xbox, Xbox 360, Xbox LIVE, and the Xbox logos are trademarks of the Microsoft group of companies and are used under license from Microsoft. “2”, “PlayStation”, “PS3” , “Ô and “À” are trademarks or registered trademarks of Sony Computer Entertainment Inc. All other marks are property of their respective owners.

Z A M Ó W Z D A R M O W Ą D O S TAW Ą – w w w. m u v e . p l / N B A - 2 K 1 4


Ga`meplan ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

4 # 5 # 8 # 11 # 12 # 16 # 18 # 20 # 21 # 22 # 22 #

Liczby Anwilu

49 89

Wywiad:

Deividas Dulkys Prezentacja:

Kotwica Kołobrzeg Plakat:

Michał Sokołowski Na papierze:

Anwil vs Kotwica Wywiad:

Marko Djurić 24 sekundy:

Mikołaj Witliński Felieton:

Zza mikrofonu TKM:

Satysfakcja jest wielka Za nami:

Anwil vs Stabill Jezioro Za nami:

Polpharma vs Anwil

W numerze

TEAM ANWIL TEAM ul. Chopina 10/12 87-800 Włocławek

www.anwilteam.pl Wydawca: Włocławskie Towarzystwo Koszykówki Sportowa Spółka Akcyjna ul. Chopina 10/12 87-800 Włocławek, Polska Redaktor naczelny: Przemysław Tyczyński Redaktor prowadzący: Łukasz Pszczółkowski Współpraca: Michał Fałkowski Krzysztof Szaradowski Reklama: redakcja@anwilteam.pl Fotografia: Piotr Kieplin Typografia i skład: Przemysław Tyczyński 27 Project Druk: LUMAK POLIGRAFIA Ryszard Kisielewski

27 project


Liczby Anwilu

49 4

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

to rekord punktów zdobytych w jednym meczu przez zawodnika Anwilu Włocławek, a wtedy właściwie jeszcze Nobilesu. Ustanowiony został 9 stycznia 1993 roku przez Romana Olszewskiego. Nobiles grał z Górnikiem, a popularny Oszi wracał po kilku meczach przerwy spowodowanej kontuzją łokcia. Obydwa zespoły postawiły na atak, tyle że po stronie gości napędzali go niemal wszyscy zawodnicy, a w ekipie z Włocławka rozstrzelało się dwóch panów: wspominany Olszewski i Griszczuk. Ten drugi zakończył spotkanie z dorobkiem 32 punktów, a Oszi zatrzymał się dopiero na 49. Jak sam dziś przyznaje, siedziało mu w tym meczu wszystko: za dwa, za trzy, rzuty osobiste. Choć minęło prawie 21 lat, to tego wyniku nie zdołał poprawić nikt. Najczęściej próbował… Olszewski.„Czterdziestka” pękała jeszcze wielokrotnie, ale rekord jego kariery, a jednocześnie rekord włocławskiego klubu, pozostał niezmienny. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że Nobiles wygrał mecz z Górnikiem 105:99.

[ Przygotował: Łukasz Pszczółkowski ]

8

tyle meczów pod rząd wygrał Anwil Włocławek z Kotwicą Kołobrzeg. Od 2009 roku Rottweilery regularnie pokonują nadmorskiego rywala. Tylko dwa spośród tych ośmiu meczów miały wyrównany przebieg, w pozostałych przypadkach Anwil triumfował zdecydowanie. Co ciekawe, do 2008 roku rywalizacja miała bardziej wyrównany przebieg, a pierwsze w historii ekstraklasowe zwycięstwo na własnym parkiecie Kotwica odniosła właśnie nad Anwilem. 11 listopada 2005 roku beniaminek wygrał 70:67. W tamtym meczu grali koszykarze, którzy również dziś wybiegną na parkiet: Grzegorz Arabas, Marko Djurić, Łukasz Wichniarz i Seid Hajrić. W ekipie z Kołobrzegu wystąpił również Wojciech Pietrzak, obecnie statystyk podczas meczów w Hali Mistrzów.

9

tylu zawodników pojawiło się na parkiecie w tym sezonie ligowym w barwach Anwilu Włocławek. Średnio najdłużej gra Michał Sokołowski (ponad 33 minuty), najkrócej Mikołaj Witliński (6,5 minuty). Rotacja w pozostałych klubach TBL: Asseco Gdynia (13 zawodników). PGE Turów Zgorzelec (13), Polpharma Starogard Gdański (13), Rosa Radom (13), Siarka Jezioro Tarnobrzeg (13), AZS Koszalin (12), Energa Czarni Słupsk (12), Kotwica Kołobrzeg (12), Stelmet Zielona Góra (12), Trefl Sopot (11).


ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

Wywiad

Starsi kibice Anwilu na pewno pamiętają polski serial kryminalny „Na kłopoty… Bednarski”. Gdyby w miejsce nazwiska tytułowego detektywa wstawić „Dulkys” film mógłby opowiadać o sezonie 2013/2014 w wykonaniu Anwilu Włocławek. W odcinku pierwszym Dulkys ratuje pozycję rozgrywającego, w drugim bierze się za zdobywanie punktów, w trzecim dba o atmosferę w zespole. Na każdej płaszczyźnie daje z siebie wszystko. I pozostaje przy tym niezwykle skromnym i sympatycznym człowiekiem…

Deividas Dulkys

5


Wywiad 6

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

Kiedy do Włocławka przyjadą twoi rodzice? - Tata był trzy tygodnie temu i oglądał mecz z Asseco. Oboje rodzice być może przyjadą na Święta Bożego Narodzenia. Zobaczymy… Pytam o nich, bo amerykańskie ESPN pisze, że najlepiej grasz, gdy rodzina ogląda cię na żywo. Tak podobno było, gdy w NCAA rzuciłeś 32 punkty niezwykle silnemu North Carolina… - Wreszcie mam okazję to sprostować. Wtedy na meczu nie było moich rodziców, tylko małżeństwo u którego mieszkałem podczas nauki w amerykańskiej szkole średniej. Śledzili moją karierę i podczas gry w drużynie uniwersyteckiej też chcieli zobaczyć mnie na żywo. Czy dobrze rozumiem, że twój wyjazd do Stanów Zjednoczonych odbył się w ramach jakiegoś zorganizowanego projektu? - Generalnie tak. Moje losy potoczyły się w ten sposób, że w wieku 16 lat trafiłem do szkoły średniej w Las Vegas. Przez rok mieszkałem z drużyną i to była pierwsza poważna lekcja życia. Później okazało się, że są takie rodziny, które sponsorują szkolny zespół, a na dodatek biorą pod swój dach niektórych zawodników. Miałem szczęście, że jedna z tych rodzin wybrała właśnie mnie i później opiekowała się mną aż do końca nauki. Przemili ludzie, z którymi wciąż jestem w kontakcie i których może wiosną będę gościł we Włocławku. W Anwilu jesteś dzięki wypożyczeniu z Lietuvos Rytas. Czujesz się bardziej zawodnikiem włocławskiego zespołu, czy słynnej euroligowej ekipy? - Czuję się koszykarzem Anwilu. Mieszkam we Włocławku, gram dla tutejszej drużyny, jestem jej częścią i wiem, że mam wpływ na wyniki. Mogę powiedzieć, że zżyłem się z zespołem. Oczywiście, w wolnych chwilach śledzę wyniki Lietuvos Rytas i kibicuję mu.

Deividas Dulkys

Data urodzenia : 12 Marca 1988 Narodowość : Litwin Wzrost : 198 cm Pozycja : Rzucający

Wiążesz jeszcze swoją przyszłość z ekipą z Wilna, czy fakt, że wypożyczyła cię już po raz drugi nie pozostawia ci złudzeń? - Myślę, że mam szansę gry w Lietuvos Rytas. Po to klub mnie wypożycza, żebym zdobył doświadczenie, dużo grał i w przyszłości mu pomógł. Mój kontrakt przewiduje przedłużenie go latem o rok. Byłbym głupi, gdybym nie starał się udowodnić, że warto dać mi szansę. Gdy przyjeżdżałeś do Włocławka na pewno miałeś jakąś wizję swojej kariery w Polsce. Czy pokrywa się ona z tym co zastałeś? - Koszykarz jest coś warty wtedy, kiedy ciągle stara się poprawiać swoje umiejętności i być użyteczny dla drużyny. Tak,


Wywiad

ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

żeby klub mógł powiedzieć „zrobiliśmy dobry interes zatrudniając go”. I ja oczekiwałem i oczekuję od Anwilu właśnie tego, że umożliwi mi zrobienie progresu w grze. Chcę być ważnym zawodnikiem i zdobywać doświadczenie. A ponad wszystko chcę wygrywać. Anwil mimo kłopotów kadrowych ma dobry bilans i jestem przekonany, że po powrocie kontuzjowanych koszykarzy będzie jeszcze mocniejszy. Wtedy będziemy mogli wygrać z każdym i mierzyć w najwyższe cele.

a d i v i De

Zdradź kto przygotowywał potrawy i kto miał największy apetyt? - Oczywiście większość obowiązków w kuchni należało do mojej żony, bo to ona rządzi w domu. Przygotowała indyka, kilka innych potraw, a wśród nich makaron z serem, o który prosił Keith. I chyba właśnie on najbardziej wykazał się apetytem. Ale to nie ważne, niech wszystkim idzie na zdrowie. My z żoną i tak byśmy sami tego wszystkiego nie zjedli. Mam też nadzieję, że ten wieczór zaowocuje jeszcze większym zaufaniem i sympatią w zespole.

7

s y k l u D s

Podejrzewam jednak, że nie spodziewałeś się takiej roli, jaką pełnisz teraz. Musisz rozgrywać, dużo grać z piłką, kreować akcje nie tylko sobie, ale i innym. - Rzeczywistość zawsze jest dynamiczna i trzeba się do niej dostosować. Przyszedłem do Anwilu jako ostatni zawodnik i to ja muszę się wkomponować w zespół, a nie zespół grać pod moje dyktando. Bycie rozgrywającym nigdy nie było moją podstawową rolą, ale skoro mamy problemy na tej pozycji, to czemu miałbym nie pomóc…?

Kolejną okazją do świętowania będą Święta Bożego Narodzenia. Uważaj, bo może chłopaki znów wkręcą się do ciebie na kolację… - Do Świąt jeszcze trochę czasu, zobaczymy jak to będzie. Może dostaniemy kilka dni wolnego, a może będziemy ciężko trenować? Teraz jeszcze nie myślę o Bożym Narodzeniu. Chociaż nie… Zastanawiam się nad prezentem świątecznym dla moich bliskich. Chciałbym im kupić coś co będzie im się kojarzyło z Polską lub Anwilem.

44

Różnorodne doświadczenie z Anwilu może ci pomóc w powrocie do reprezentacji Litwy? - Powiedzmy sobie szczerze, po ostatnim, słabszym sezonie nie zasłużyłem na występy w kadrze. Teraz jednak sprawa znów jest otwarta i możliwe, że uda mi się ponownie znaleźć w orbicie zainteresowań szkoleniowca reprezentacji. Muszę dużo i dobrze grać. Może wtedy, za kilka lub kilkanaście miesięcy zadzwoni telefon z naszej federacji. Nie ukrywam, że bardzo bym tego chciał, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że na Litwie jest ogromna konkurencja. Na każdą pozycję jest wielu zawodników i trzeba być w wybitnej formie. A może przydałbyś się reprezentacji do budowy dobrej atmosfery? Podobno niedawno urządziłeś kolację dla chłopaków z Anwilu? - To było z okazji Dnia Dziękczynienia. Wiesz, to mocno amerykańska tradycja, którą szczególnie kultywuje się w domu rodzinnym mojej żony. Dla niej to najważniejsze święto w roku, więc pomyśleliśmy, że możemy je spędzić w miłym towarzystwie organizując małą kolację. Myślę, że chłopakom smakował tradycyjny indyk, a przy okazji udało nam się wzmocnić więź łączącą zespół.

Może klubową koszulkę? - Ooo, to dobry pomysł. Stroje są świetne. Styl retro. Mam w Chicago kuzyna, który gra w koszykówkę i pewnie by się strasznie ucieszył. Ma 15 lat, 202 cm wzrostu i zadatki na świetnego zawodnika. Cała rodzina trzyma kciuki, żeby zrobił wielką karierę. Strasznie międzynarodowa jest twoja rodzina. Podobno twój tata również często przebywa za granicą i mieszkał nawet w Polsce? - Tak. Dwa lata temu jego firma wykonywała zlecenie w Polsce. Przez pół roku mieszkał w Koszalinie i chwalił sobie życie w waszym kraju. Dziś wiem, że miał rację. Na koniec powiedz jak grać, żeby pokonać Kotwicę? - Mówiąc najkrócej: po swojemu. Musimy grać naszą koszykówkę, narzucić swój styl. I jeszcze jedno, każdy z nas niech będzie skoncentrowany przez cały mecz. Dotąd zbyt często zaliczaliśmy przestoje. Czas z tym skończyć. Trzeba zagrać równe, dobre zawody. Wtedy zwyciężymy. Rozmawiał: Łukasz Pszczółkowski


Prezentacja

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

8

Kotwica Kołobrzeg Czarne …

Biorąc pod uwagę ograniczone możliwości finansowe klubu z Kołobrzegu, w tym sezonie włodarze dobrze ocenili rynek i trafili z transferami koszykarzy zagranicznych. Terell Parks to jeden z najlepszych zbierających ligi, Jessie Sapp jest zawodnikiem bardzo związanym z klubem oraz miastem (gra w Kotwicy czwarty sezon), równie mocno z nadmorską ekipą utożsamia się Marko Djurić (szósty sezon w Kotwicy), a Jordan Callahan szybko odnalazł się w roli lidera.

[

Białe …

Problem w tym, że pomimo całkiem ciekawego składu, w Kołobrzegu nie ma zespołu z chemią. Tylko dwa zwycięskie spotkania w ośmiu kolejkach pod żadnym pozorem nie mogą być powodem do dumy, tak samo jak ostatnie, bardzo bolesne porażki: 69:93 z PGE Turowem, 80:102 z Treflem oraz 66:87 z AZS. Na domiar złego, w trudnym momencie klub opuścił trener Dariusz Szczubiał, a dwóch ważnych koszykarzy rotacji – Marek Piechowicz i Adam Parzych – leczy kontuzje.

Cytat

]

- Ktoś mógłby powiedzieć, że skoro na ławce był nowy trener, to z pewnością drużyna zagrała inaczej taktycznie, wprowadzone zostały jakieś zmiany, pojawiła się inna energia i tak dalej. Nie do końca. Zawodnicy nie byli gotowi na całkowitą zmianę stylu gry, więc bazowaliśmy głównie na naszych starych założeniach. Niestety, nic to nie dało – nowy trener Tomasz Mrożek po porażce z AZS Koszalin.


ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

Prezentacja 9

Ciekawostka O tym jak zakręcone potrafi być życie trenera koszykarskiego w Polsce, nie trzeba nikogo przekonywać. Na własnej skórze sprawdza to od kilku lat Tomasz Mrożek. Niegdysiejszy skrzydłowy swoją szkoleniową karierę rozpoczął w 2010 roku, jako asystent Dariusza Szczubiała w Kotwicy Kołobrzeg. W kolejnym sezonie w klubie tym pracował już jako główny trener i w tej roli rozpoczął następne rozgrywki – 2012/2013. Na stanowisku headcoacha nie dotrwał jednak do końca sezonu. Za rozczarowujące wyniki został zwolniony, lecz nie przeszkodziło to włodarzom klubu zatrudnić go… przed obecnymi rozgrywkami, choć tylko w roli asystenta, co ciekawe, ponownie trenera Szczubiała. Gdy kilka dni temu z klubem rozstał się Szczubiał, Mrożek ponownie stał się głównym trenerem. Karuzela trwa…

Okiem Rottweilera –Michał Sokołowski

PG SG

Jordan Callahan – Amerykanin bardzo dobrze wykorzystuje fakt, że gra dużo z piłką – stąd jest najlepszym strzelcem kołobrzeskiego zespołu, a także najlepszym asystującym. Grzegorz Arabas – Jeden z najbardziej doświadczonych strzelców ligi. Ograny wiele lat na parkietach, umie zrobić użytek ze swojej najgroźniejszej broni – rzutów zza łuku. Łukasz Wichniarz – Solidna trójka, na którą trzeba uważać przede wszystkim na dystansie. W tym sezonie chyba jednak jeszcze nie ustabilizował formy.

SF PF

Terell Parks – Najlepszy zbierający Kotwicy. Koszykarz sprawny fizycznie, który umie zagrać przodem i tyłem do kosza. Jako jedyny zawodnik drużyny rozegrał wszystkie mecze w pierwszej piątce.

C

[ Przygotował: Michał Fałkowski ]

Karron Johnson – Dość niski wzrostem silny skrzydłowy. Typowy przedstawiciel szkoły amerykańskiej na tej pozycji – umie zagrać przodem do kosza, nieźle ustawia się w pomalowanym, umie zaskoczyć rzutem z daleka.


Wywiad

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 1


ANWIL TEAM Sezon 2012/2013 Numer 18 | www.wtkanwil.com.pl

Na gorÄ…co 11


Na papierze

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

Anwil Włocławek

Wzrost 205 cm Wiek 30 lat Paszport SRB Statystyki 9.5 as 0.6 zb 4.6

22

#

pkt

Wzrost 203 cm Wiek 30 lat Paszport POL Statystyki 12.4 as 1.4 zb 7.1

pkt

#

5

Seid

Hajrić

Wzrost 196 cm Wiek 25 lat Paszport LTU

Danilo Mijatović

44

#

Deividas Dulkys

Wzrost 193 cm Wiek 24 lata Paszport SRB

Wzrost 196 cm Wiek 21 lat Paszport POL Statystyki pkt 7.0 as 2.9 zb 3.3

Statystyki 11.6 as 1.3 zb 3.9

pkt

Statystyki 10.8 as 1.3 zb 2.8

pkt

24

#

13

#

Dusan Katnić

Michał Sokołowski

REZERWOWI

TRENER: Milija Bogicević

4 Tomasz Krzywdziński 9 Piotr Pamuła 11 Bartosz Jankowski 16 Dawid Słupiński 21 Adrian Warszawski 25 Paul Graham 31 Mateusz Kostrzewski 32 Mikołaj Witliński 33 Keith Clanton

POL POL POL POL POL USA POL POL USA

1995 1990 1996 1992 1996 1985 1989 1995 1990

198 cm SF 195 cm SG 194 cm SG 206 cm C 199 cm PF 190 cm SG 201 cm SF 207 cm PF 206 cm C

10.0 pkt, 1.8 zb, 2.5 as 6.3 pkt, 3.8 zb, 0.5 as 2.0 pkt, 1.6 zb, 0.9 as 12.0 pkt, 6.5 zb, 1.6 as


Na papierze

ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

Kotwica Kołobrzeg

Wzrost 184 cm Wiek 23 lata Paszport USA

5

#

Jordan

Callahan

Wzrost 198 cm Wiek 31 lat Paszport POL

Statystyki 15.6 as 4.1 zb 3.5

pkt

14

#

Łukasz

Wichniarz

Statystyki pkt 4.1 as 0.8 zb 2.0

Wzrost 204 cm Wiek 22 lata Paszport USA

Wzrost 191 cm Wiek 35 lat Paszport POL

13

#

Grzegorz Arabas

Wzrost 201 cm Wiek 24 lata Paszport USA

Statystyki pkt 9.6 as 3.8 zb 4.4

22

#

Karron Johnson

43

#

Statystyki 11.6 as 1.1 zb 7.6

pkt

Terrell Parks

Statystyki 11.4 as 0.7 zb 4.7

pkt

TRENER: Tomasz Mrożek

Bartosz Ciechociński Marko Djurić Paweł Lasota Adam Parzych Marek Piechowicz Jessie Sapp Wojciech Złoty Piotr Żołnierczuk

POL POL POL POL POL USA POL POL

1991 1983 1996 1986 1988 1986 1991 1993

203 cm 208 cm 201 cm 190 cm 201 cm 186 cm 203 cm 194 cm

SF PF C SF SF PG SF PF

0.0 pkt, 2.0 zb, 0.2 as 4.0 pkt, 4.0 zb, 1.1 as 6.3 pkt, 0.7 zb, 0.3 as 0.0 pkt, 2.0 zb, 3.0 as 13.3 pkt, 4.0 zb, 1.1 as 2.9 pkt, 2.0 zb, 0.3 as 0.0 pkt, 0.0 zb, 0.0 as

REZERWOWI

15 24 7 8 9 6 12 4


ANWIL TEAM Sezon 2012/2013 Numer 18 | www.wtkanwil.com.pl

Wywiad


Wywiad

30-letni Bośniak z polskim paszportem jako jeden z nielicznych koszykarzy pamięta pierwszy sezon Kotwicy Kołobrzeg

w ekstraklasie i, tym samym, pierwszą wygraną klubu w hali Millennium, właśnie nad Anwilem Włocławek. W barwach

„Czarodziei z Wydm” gra już szósty sezon, w tym czwarty z rzędu, i jest kimś takim dla Kotwicy, kim Seid Hajrić dla Anwilu. A przy okazji, obaj są znajomymi.

To byłoby coś potężnego

Kot wica Kołobrzeg

Marko Djurić

16

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

Zacznijmy od meczu z AZS Koszalin. Mieliśmy okazję porozmawiać tuż przed nim. Mówił pan, że to spotkanie z serii tych, których przegrać nie możecie, bo kibice wam tego nie wybaczą. Jednak przegraliście… Marko Djurić: To dla nas bardzo smutna porażka i czujemy wielki żal po tym meczu. Derby z AZS Koszalin zawsze są dla nas najważniejsze w sezonie, dlatego, korzystając z każdej możliwości, a więc i z tej, chciałbym podkreślić, że kibice wykonali kawał dobrej roboty. My natomiast nie odwdzięczyliśmy się im za ten

wysiłek i przegraliśmy najważniejszy mecz w sezonie… Co zaważyło o porażce? - Pozwoliliśmy koszalinianom rozstrzelać się już na samym początku spotkania. Po pierwszej kwarcie zaczęliśmy grać lepiej, ale jednak nie byliśmy w stanie odrobić straty. Popełniliśmy sporo błędów w obronie. To nie był dobry mecz. Przyjeżdżacie do Hali Mistrzów z bilansem 2-6. To nie nastraja optymistycznie… - Oczywiście, że nie. A dodatkowo Anwil to bardzo dobry zespół, więc spodziewamy ciężkiego spotkania. Włocławianie to historia polskiego basketu i długa tradycja, a w Hali Mistrzów nigdy nie grało się łatwo. Ja jednak uważam, że mamy bardzo ciekawą drużynę i potencjał, który kiedyś musi wystrzelić. Jeśli gramy uważnie w defensywie, to możemy konkurować z każdym i postaramy się to wykorzystać z Anwilem. Na pewno nie położymy się na parkiecie. Skupiacie się na jakimś konkretnym zawodniku Anwilu? - Nie, raczej na całym zespole, choć wiemy, że Anwil jest bardzo groźny i skuteczny pod koszem. W pierwszej kolejności patrzymy jednak na siebie i na to, w jakiej my jesteśmy dyspozycji. Wiemy, że w Hali Mistrzów musimy zagrać na 150 procent naszych możliwości, by wygrać. Wiadomo, faworytem nie jesteśmy, ale sport jest piękny i nie zawsze ten większy wygrywa. Jedno jest pewne, nie jedziemy do Włocławka na wycieczkę. Jedziemy pokusić się o wygraną.


ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

Wspomniał pan podkoszowych Anwilu. Panu na pewno najlepiej znany jest Seid Hajrić… - Bez wątpienia. Obaj jesteście w swoich klubach na podobnych zasadach – wiele lat w tym samym miejscu, wrośliście w otoczenie i nikt nie traktuje już was jako obcych. W jakim języku rozmawiacie na parkiecie? - Wszystko się zgadza. Ja jestem już długo w Kołobrzegu i dobrze się tutaj czuję, a wiem, że Seid zaadaptował się we Włocławku. A na parkiecie rozmawiamy jednak po bośniacku. To bardzo miłe móc porozmawiać w ojczystym języku i zawsze staram się wykorzystywać takie sytuacje. Ostatnio urządziłem sobie pogawędkę przed meczem ze środkowym AZS, Draganem Laboviciem. Przed meczem z Anwilem pewnie będzie podobnie. Z chęcią poznam się również z innymi graczami z Bałkanów: Dusanem Katniciem czy Danilo Mijatoviciem. Jest pan jednym z niewielu już czynnych graczy, którzy pamiętają pierwsze zwycięstwo Kotwicy w hali Millennium w ekstraklasie. To było… - …w sezonie 2005/2006, a my wygraliśmy bodajże dwoma czy trzema punktami. Pamiętam ten mecz bardzo dobrze, ale zapomniałem już, że to było debiutanckie zwycięstwo kołobrzeskiego klubu we własnej hali w ekstraklasie. Ogółem mam w pamięci kilka meczów z Anwilem, również gdy grałem w Noteci Inowrocław, kiedy pokonali-

Wywiad śmy włocławian w sezonie 2004/2005, przerywając im serię ośmiu wygranych. W tamtym zwycięskim spotkaniu grał pan, Grzegorz Arabas, Tomasz Mrożek, Łukasz Wichniarz, Seid Hajrić i jeszcze jedna postać. Wie pan o kim mówię? - Tak, tak, zaraz, chwileczkę, jak on się nazywał… Wojtek… Wojtek… wiem! Wojtek Pietrzak! Dzisiaj jest statystykiem w Hali Mistrzów, prawda? Super, bardzo cieszę się, że będzie okazja porozmawiać. Rozmawiał: Michał Fałkowski

Marko Djurić

Data urodzenia : 20 lutego 1983 Narodowość : Polak Wzrost : 208 cm Pozycja : Silny Skrzydłowy


24 sekundy

24

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

sekundy

Mikołaj

Witliński

GDYBYŚ MÓGŁ BYĆ SUPERBOHATEREM,

24 JAKĄ SIŁĘ CHCIAŁBYŚ POSIADAĆ?

Chciałbym być jak Batman, mieć jego gadżety i odwagę. JAKI

SPORT

LUBIŁEŚ

23 W DZIECIŃSTWIE?

NAJBARDZIEJ

Zawsze najbardziej lubiłem koszykówkę. Miałem epizod z unihokejem i karate, ale szybko porzuciłem te dyscypliny dla mojej największej pasji. PAMIĘTASZ SWOJĄ NAJWYŻSZĄ ZDOBYCZ

22 PUNKTOWĄ W MECZU?

To było na etapie kadeta, zdobyłem 48 punktów w turnieju towarzyskim przeciw drużynie z Bamberga. CZY MOŻNA CIĘ CZASEM SPOTKAĆ NA

21 JAKIMŚ INNYM BOISKU NIŻ TO W HALI MISTRZÓW? W trakcie sezonu nie, a w wakacje gram w kadrze, więc wtedy tych boisk jest wiele.

TWOI RODZICE UPRAWIALI SPORT? 20 CZY Tata grał w koszykówkę w Gdyni, a mama w piłkę ręczną. Wszystko na poziomie amatorskim.


24 sekundy

ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

GDYBYŚ MÓGŁ OŻYWIĆ JEDNEGO Z BOHATERÓW, KTÓREGO BYŚ WYBRAŁ? Scooby Doo – pewnie rozwiązałby niejedną aferę w Polsce.

19 BAJKOWYCH

RADZISZ SOBIE ZE STRESEM? 18 JAK Nie muszę sobie z nim radzić, bo stres mnie motywuje i sprawia, że dodatkowo się koncentruję.

17

16

JAKI ZAWÓD CHCIAŁBYŚ WYKONYWAĆ, GDYBYŚ NIE BYŁ KOSZYKARZEM? Na pewno jakiś, który byłby związany z koszykówką. Chyba nie potrafię żyć bez basketu. W JAKIM ZAWODZIE NAJTRUDNIEJ CI SIEBIE WYOBRAZIĆ? Nie chciałbym być nauczycielem, bo brak mi cierpliwości I wyrozumiałości. Chyba nie dałbym też rady w zawodzie lekarza. To zbyt duża odpowiedzialność.

MOGŁABY CIĘ UWIEŚĆ KOBIETA? 15 CZYM Spojrzeniem OSTATNIO 14 KIEDY TUR I KRAWAT?

WŁOŻYŁEŚ GARNI-

Dwa lata temu na weselu mojego rodzonego brata.

PRZEZ JEDEN DZIEŃ MÓGŁ 13 GDYBYŚ BYĆ KIMŚ INNYM, KIM CHCIAŁBYŚ ZOSTAĆ? Chciałbym być zwierzęciem. Najlepiej lwem. NA CO WYDAŁBYŚ PIERWSZY MILION

12 DOLARÓW, GDYBYŚ TAK JAK MICHAEL

JORDAN, ZAROBIŁ ICH W SUMIE PONAD PIĘĆSET? Na nic wyszukanego. Kupiłbym sobie dwa samochody – Porsche Cayenne i BMW M3.

KTÓRĄ ZE SŁAWNYCH KOBIET NAJ11 ZCHĘTNIEJ UMÓWIŁBYŚ SIĘ NA RANDKĘ? Chętnie umówiłbym się z Milą Kunis.

CZY JESTEŚ FANEM JAKIEGOŚ SPOR-

10 TOWCA ALBO DRUŻYNY? 9

Bardzo kibicuję LeBronowi Jamesowi. To najlepszy koszykarz w historii NBA, lepszy od Jordana. JAKIE KANAŁY TV NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDASZ? Najczęściej oglądam TVN, bo lubię seriale “Lekarze” i „Prawo Agaty”. JAKI PRZEDMIOT ZABRAŁBYŚ ZE SOBĄ

8 NA BEZLUDNĄ WYSPĘ? Telefon komórkowy.

PRZYZNASZ SIĘ, KIEDY OSTATNIO PŁA-

7 KAŁEŚ?

Dawno. Kiedy byłem dzieckiem. SKOCZYŁBYŚ NA BUNGEE? adrenalinę, więc na pewno tak.

6 Uwielbiam

KTO STWORZYŁ ŚWIAT?

5 Pan Bóg

CZY LUBISZ I UMIESZ TAŃCZYĆ?

4 Trudno mi oceniać swoje zdolności w tym temacie, ale pewne jest, że lubię tańczyć. To dobra zabawa.

CZY MASZ JAKIŚ SZCZĘŚLIWY TALI-

3 ZMAN?

Noszę krzyżyk. To mój talizman. JAKA JEST TWOJA ULUBIONA BAJKA Z

2 DZIECIŃSTWA?

Są dwie takie bajki: “Scooby Doo” i “Flinstonowie”. CZY CHCIAŁBYŚ COŚ ZMIENIĆ W SWO-

1 IM WYGLĄDZIE?

Chciałbym być bardziej umięśniony.

Zebrał: Łukasz Pszczółkowski

19


Felieton

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

20

komentator radiowy, który od 9 lat prowadzi transmisje na żywo ze wszystkich meczów Anwilu Włocławek Kontuzje. Obiecałem sobie, że tego słowa w dzisiejszym felietonie użyję tylko raz. I właśnie to uczyniłem. Używałem go bowiem nader często ostatnio, więc chyba spokojnie można je na jakiś czas odłożyć na półkę. I życzmy sobie, aby szybko go z tej półki zdejmować nie było trzeba. Jeśli chodzi o słowa, to te niecenzuralne dość często w ostatnim czasie pojawiają się na ustach kibiców, szczególnie tych, którzy przy pomocy łącza internetowego próbują obejrzeć mecz swojej ukochanej drużyny. Z relacji wiarygodnych świadków wynika, że jest to nie lada sztuka. A miało być tak pięknie, nowocześnie i profesjonalnie. Wszyscy cieszyliśmy się, że koszykówka po kilku latach przerwy znów trafiła do grupy Polsat. Zresztą ja cały czas uważam tę decyzję za słuszną i cieszę się, że ta współpraca ma trwać przez kilka najbliższych sezonów. Oczywiście możemy mieć wiele zastrzeżeń co do godziny emisji spotkań, bo niedzielny wieczór, szczególnie późny to nie jest najszczęśliwsza pora, jednak z wiarygodnych źródeł wiem, że włodarze Polsatu cały czas myślą jak rozwiązać ten problem. Jednym z pomysłów jest podobno granie w niedzielne południe. Dla mnie bajka. W niedzielne południe grają m.in. w Hiszpanii, dzięki czemu mecze koszykarskie Realu czy Barcelony nie dublują się z pojedynkami zespołów piłkarskich tych klubów. W niedziele, w samo południe grają też za wielką wodą, czyli w najlepszej lidze koszykarskiej świata. Dlaczego więc nie spróbować u nas? Myślę, że godz. 12.00 czy 13.00 to zdecydowanie lepsza

pora, niż 20.00. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem. Po pierwsze konkurencja w TV mniejsza, bo w tym czasie nie nadają żadnych talentszołów. Po drugie to bardziej przyzwoita pora dla kibiców, bo część z nich w niedzielny wieczór, zamiast o koszykówce myśli już o poniedziałkowej klasówce, kolokwium albo operatywce. Nie mówię już o kibicach gości, dla których powrót po meczu zakończonym o godzinie 22.00 na drugim końcu Polski oznacza konieczność wypisania karty urlopowej lub zwolnienia od rodziców na poniedziałek. M.in. dlatego ja jestem zwolennikiem grania w niedzielne południe bądź wczesne popołudnie. Jakie jest wasze zdanie? Pewnie będzie tych zdań tyle, ilu czytelników tego tekstu. Wracając jednak do sedna sprawy, czyli do transmisji na portalu internetowym IPLA. Naprawdę dziwi mnie, że tak doświadczony podmiot, w dobie internetu spod znaku LTE, może mieć w poszczególnych halach sportowych problemy z siecią, skutkujące tym, iż w wielu przypadkach meczu oglądać się nie da, a IPLA musi przepraszać za usterki. Taka sytuacja sprawia, że zamiast radości z oglądania kibice wychylają kolejne butelki nerwosolu i złorzeczą na czym tylko świat stoi. Na szczęście kibic to takie zwierzę, które szybko zapomina o tym co było i ze względu na miłość do własnego klubu przy następnej transmisji wysyła kolejnego sms-a. Oby tym razem już nie złorzeczył. Sobie też życzę abym więcej tak jak w Starogardzie Gdańskim złorzeczyć nie musiał, na brak meczowych statystyk na żywo. One naprawdę potrafią ubarwić relację, niestety czasem ich po prostu nie ma. Tylko czy ktoś wyciąga z tego konsekwencje? Chyba najlepszym podsumowaniem tego tekstu będzie wpis jaki popełnił niejaki Joe na jednym z internetowych forum kibiców podczas meczu Polpharmy z Awnilem. Brzmiał on mniej więcej tak „Człowiek był na księżycu, mamy super komputery, zderzacz hadronów, roboty, cuda na kiju, a czasem nie potrafimy zrobić normalnej internetowej transmisji”, dodam tylko do siebie: i meczowych statystyk.

Do usłyszenia ...


TKM

ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4 | www.wtkanwil.com.pl

Dwaj koszykarze TKM Włocławek znaleźli się w ścisłej kadrze reprezentacji Polski do lat 16. To skrzydłowy Rafał Komenda i rozgrywający Stefan Marchlewski. - Czasami ludzie nie zdają sobie sprawy ile młodych zawodników trzeba przeselekcjonować, żeby później przeżywać takie chwile radości jak ta - mówi trener-koordynator TKM, Kazimierz Tomaszewski.

Satysfakcja jest wielka

Przyszli absolwenci Akademii Trenerów PZKosz doskonale znają statystyki: przeciętnie jeden profesjonalny gracz na poziomie ekstraklasy wyłania się z grupy czterech tysięcy juniorów. Dwaj zawodnicy TKM Włocławek, Rafał Komenda i Stefan Marchlewski, właśnie wykonali milowy krok by być szczęśliwcami, którzy w przyszłości mogą uczynić z koszykówki sposób na życie. Obaj 16-latkowie otrzymali powołania do reprezentacji Polski swojego rocznika. Reprezentacji, dodajmy, prowadzonej przez wybitnego Jerzego Szambelana, trenera, który kilka lat temu doprowadził drużynę U-17 do wicemistrzostwa świata. - Powołań nikt nie rozdał im za darmo - mówi Kazimierz Tomaszewski, trener-koordynator TKM Włocławek. - To, że ci chłopcy znaleźli się w kadrze Polski U-16, to efekt wieloletniej pracy, ich oraz naszej, a także przejścia poszczególnych szczebli selekcji. A tych było naprawdę wiele. Machina została napędzona w zeszłym sezonie, gdy TKM zdobył wicemistrzostwo kraju młodzików i zaczął liczyć się w gronie najlepszych ekip w kraju. To właśnie po tych zawodach Komenda oraz Marchlewski zostali zaproszeni na jeden z czterech campów szczebla wojewódzkiego, gdzie pod czujnym okiem trenerów obserwacje objęły aż 128 graczy. Z tego grona wyselekcjonowano 32 zawodników, którzy otrzymali szansę zaprezentowania umiejętności na campie centralnym. Wśród nich byli właśnie Komenda oraz Marchlewski. - To jednak nie był jeszcze ten moment, w którym obaj ostatecznie przypadli do gustu trenerom. Owszem, spisywali się dobrze, byli we wstępnej selekcji, ale to nie był dla nich dobry moment pod wzglę-

dem rozwoju fizycznego. Ten detal poprawili dopiero w ostatnim czasie i dzięki temu mogli pokazać się z dobrej strony na przełomie czerwca oraz lipca na Olimpiadzie Młodzieży w Kutnie, gdzie kadra naszego województwa, oparta o TKM, zdobyła brązowy medal – dodaje trener Tomaszewski. Impreza w Kutnie sprawiła, że Komenda oraz Marchlewski ponownie znaleźli się w orbicie zainteresowań trenera kadry U-16, Jerzego Szambelana. Zawodnicy zostali zaproszeni na konsultację w październiku i… nie załapali się do ścisłej kilkuosobowej rotacji. Nie skreślono ich jednak, zaproszono na drugą konsultację, która ostatecznie o wszystkim przesądziła. - Na drugiej konsultacji zebrano 20 zawodników, z czego ostatecznie wybrano 12 i w tym gronie szczęśliwie znaleźli się nasi chłopcy. Teraz drużyna jedzie na turniej do Hiszpanii i po raz pierwszy głośno mówi się, że to jest właśnie ta ścisła kadra Polski w tym roczniku. Czy naprawdę muszę mówić jak bardzo jesteśmy z nich dumni? W takich chwilach satysfakcja jest po prostu wielka – kończy trener Tomaszewski. Michał Fałkowski

21


Za nami

www.wtkanwil.com.pl | ANWIL TEAM Sezon 2013/2014 Numer 4

Anwil Włocławek - Stabill Jezioro Tarnobrzeg

81:69

Anwil: Dulkys 19, Hajrić 14, Mijatović 13, Kostrzewski 11, Clanton 9, Sokołowski 9, Katnić 6, Witliński 0 Stabill Jezioro: Nowakowski 14, Fitzgerald 13, Doaks 12, Allen 11, Łukasiak 9, Krajniewski 7, Patoka 2, Rajewicz 1, Pandura 0 Koniec II kwarty

10 listopada 2013 HWS Koszalin

Koniec meczu

Zdając sobie sprawę z wąskiej rotacji, w ostatniej kwarcie Anwil zaczął oszczędzać siły. Wykorzystali to goście, niwelując straty do Rottweilerów, ale wygrana gospodarzy nie była ani na moment zagrożona.

Koszykarze Stabill Jeziora bezradnie patrzyli jak agresywni włocławianie raz po raz wybierają im piłki z rąk, dobrze zastawiają tablicę i tym samym wyprowadzają kontry, które pozwoliły im zwiększyć przewagę nawet do ponad 20.

Po trzech ligowych porażkach włocławianie potrzebowali zwycięstwa niczym oddechu. Kibice nie zaakceptowaliby kolejnej porażki, tym bardziej, że przeciwnik wygrał tylko raz we wcześniejszych sześciu meczach.

21:16 (47:31)

17:23 (81:69)

26:15

17:15 (64:46) Koniec III kwarty

Koniec I kwarty

Choć pierwsze punkty zdobyli goście, Anwil zareagował błyskawicznie serią trafień i gładko prowadził po pierwszej kwarcie 26:15.

Dusan Katnić łatwo rozbijał defensywę rywala i podawał do Deividasa Dulkysa, a ten rzucił aż 12 punktów w tej kwarcie. Tuż przed końcem trzeciej odsłony Anwil prowadził nawet 62:38.

Polpharma Starogard Gdański - Anwil Włocławek

72 : 83

Polpharma: Wall 17, Jeftić 16, Sarzało 11, Tulijković 10, Lekavicius 8, Varanauskas 6, Trybański 4, Hicks 0, Radwański 0, Truski 0, Paul 0 Anwil: Dulkys 21, Katnić 13, Kostrzewski 10, Hajrić 9, Mijatović 9, Clanton 8, Witliński 7, Sokołowski 6. Tuż przed przerwą włocławianie wyraźnie odskoczyli, rzucając w tej części spotkania prawie dwa razy więcej punktów niż gospodarze. 15 oczek z 50 zespołu zdobył wspomniany Dulkys, potwierdzając swoją wysoką formę.

Starogardzianie przegrali trzy wcześniejsze spotkania, więc murowanym faworytem w tym meczu byli włocławianie, liczący na dobrą formę Deividasa Dulkysa oraz coraz bardziej skupionego na rozgrywaniu Dusana Katnicia.

15:29 (32:50) 18:21

Koniec meczu

Tak samo, jak w starciu ze Stabill Jeziorem, również w Starogardzie Gdańskim włocławianie wyraźnie zwolnili tempo w ostatniej odsłonie, wygrywając pojedynek przy zachowaniu sił na kolejne starcie.

22:9 (69:83) 17:24 (47:74)

Koniec I kwarty

Pierwsze dziesięć minut to typowa walka kosz za kosz. Anwil optycznie prezentował się lepiej, ale nie mógł się uwolnić od rywala na więcej niż kilka oczek. Do czasu…

Koniec III kwarty 17 oczek przewagi Anwilu do przerwy (50:33), zamieniło się w 24 punkty więcej po trzech kwartach (74:50). Ekipa Miliji Bogicevicia grała z polotem i w drugim meczu z rzędu bardzo dobrze wykorzystywała szybki atak.

[ Przygotował: Michał Fałkowski ]

Koniec II kwarty

18 listopada 2013 Hala CSR Zielona Góra


Mistrzowskie tworzenie azotowych ° nawozów winylu ° polichlorku ° granulatów, mieszanek i płyt z polichlorku winylu ANWIL S.A. 87-805 Włocławek, ul. Toruńska 222 tel. 54 236 30 91 e-mail: anwil@anwil.pl www.anwil.pl


Anwil team nr 4 2013 2014