Page 1

POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

www.polishadvertiser.uk

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

NOVEMBER 2021 / 09-23 TUESDAY

EST. 2012

Issue 191

NEWS EVENTS ADS

Wiadomości - Ogłoszenia z UK BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY

www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048

Polish fortnightly magazine


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

2|

INFORMACJE

USA: Proces w sprawie zarzutów

USA: Rosjanin, który przekazywał informacje

wobec brytyjskiego księcia Andrzeja jesienią 2022 r. o Trumpie, aresztowany pod zarzutem okłamywania FBI Analityk Igor Danczenko, który zbierał w roku 2016 niepotwierdzone - jak się okazało - informacje na temat domniemanych powiązań poprzedniego prezydenta USA Donalda Trumpa z Rosją, został w czwartek aresztowany. Jest oskarżony m.in. o okłamywanie FBI.

Nowojorski sędzia prowadzący sprawę cywilną, którą brytyjskiemu księciu Andrzejowi wytoczyła oskarżająca go o napaść seksualną Virginia Giuffre, poinformował w środę, że jego celem jest, by proces odbył się między wrześniem a grudniem 2022 r.

S

„O

ędzia Lewis Kaplan zaznaczył, że w normalnej sytuacji pewnie wyznaczyłby dokładne daty już teraz, ale ma świadomość potencjalnych trudności związanych z pandemią Covid-19, co może wpłynąć na przebieg procesu. Podczas przeprowadzonego w środę przesłuchania przedprocesowego, w którym uczestniczyli prawnicy obu stron, Kaplan poinformował także, iż prawnicy Giuffre muszą odpowiedzieć do 29 listopada na wniosek księcia oddalenia jej pozwu, a jego prawnicy będą musieli odpowiedzieć im do 13 grudnia. Wstępne ujawnienie informacji w sprawie ma nastąpić do 12 listopada. Obie strony potwierdziły, że przewidują, iż będą domagać się zeznań lub dowodów od ośmiu do 12 osób. W zeszłym tygodniu prawnicy księcia Andrzeja ar-

gumentowali, że "bezpodstawny pozew" powinien zostać odrzucony, ponieważ Giuffre nie zdołała wystarczająco szczegółowo przedstawić swoich roszczeń wobec księcia. Zarzucili jej, że oskarżenie, które wysunęła, jest motywowane chęcią zysku, a wykorzystywanie jej przez Jeffeya Epsteina nie usprawiedliwia jej publicznej kampanii przeciwko księciu Andrzejowi. Virginia Giuffre twierdzi, że w 2001 r., gdy miała 17 lat, została przez księcia Andrzeja wykorzystana seksualnie. Giuffre – wówczas nosząca nazwisko Roberts – była jedną z licznej grupy dziewcząt, które zostały zwabione przez nieżyjącego już amerykańskiego miliardera i finansistę Jeffreya Epsteina obietnicami pracy, a następnie były oferowane jego wpływowym przyjaciołom. Jednym z nich miał być książę Andrzej, który konsekwentnie temu zaprzecza. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

ORLIK BISTRO ZAPRASZA PONIEDZIAŁEK-NIEDZIELA 10:00 - 20:00 ŚNIADANIA - OBIADY - IMPREZY OKOLICZNOSCIOWE KINGSLEY ROAD, TW3 4AB, HOUNSLOW

02088140534

bywatel Rosji, który był kluczowym źródłem informacji, wykorzystanych w dossier zarzutów z 2016 roku, dotyczących rzekomych powiązań byłego prezydenta Donalda Trumpa z Rosją, został aresztowany i postawiony w stan oskarżenia za rzekome okłamywanie FBI. (…) Stanął w obliczu pięciu zarzutów o składanie fałszywych zeznań” – podało amerykańskie radio publiczne NPR. Z kolei według „New York Timesa” mężczyzna, urodzony w Rosji i mieszkający w USA, współpracował z Christopherem Steele'em, autorem dossier zawierającego plotki i niepotwierdzone opinie na temat Trumpa. Działo się to w ramach finansowanych przez Demokratów badań nad opozycją. Pogłoski sugerowały, że Trump spiskował z rosyjskim wywiadem w tajnej operacji, mającej mu pomóc w zwycięstwie wyborczym nad Hillary Clinton. „Aresztowanie analityka, Igora Danczenki, jest częścią dochodzenia specjalnej rady, prowadzonej przez Johna H. Durhama. Został on wyznaczony przez administrację Trumpa do kontroli dochodzenia w sprawie Rosji pod kątem wszelkich wykroczeń” – pisze „NYT”, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą. Jak przypomniał dziennik, niektóre informacje z dossier Steele'a były zawarte we wniosku o zainstalowanie przez FBI podsłuchu byłemu doradcy kampanii Trumpa w październiku 2016 roku. Inne fragmenty, zwłaszcza pikantne twierdzenie o rzekomej seks taśmie, wywołały polityczną i medialną burzę. „Ale większość ważnych twierdzeń w dossier - które

zostało napisane przez pracodawcę pana Danczenki, Christophera Steele'a, byłego agenta brytyjskiego wywiadu - nie została udowodniona, a niektóre zostały obalone” – zauważyła nowojorska gazeta. Nawiązała też do przesłuchania Danczenki w 2017 przez FBI. Wynikało z niego, że pewne aspekty dossier były mylące i spekulatywne. Wiele materiałów zawierało informacje z trzeciej ręki. „Dochodzenie inspektora generalnego Ministerstwa Sprawiedliwości z 2019 roku ostro skrytykowało FBI za dalsze cytowanie materiałów z dossier po tym, gdy biuro przeprowadziło wywiad z panem Danczenko, nie ostrzegając sędziów, że niektóre z jego wypowiedzi podają w wątpliwość zawartość dossier” – zaznaczył "NYT". W odniesieniu do raportu inspektora generalnego dodał, że dekadę wcześniej, kiedy Danczenko pracował dla prominentnego waszyngtońskiego think-tanku Brookings Institution, był przedmiotem dochodzenia kontrwywiadu w sprawie mającej ustalić, czy był rosyjskim agentem. "Nigdy nie byłem rosyjskim agentem. (…) Sugerowanie tego jest niedorzeczne. To, moim zdaniem, jest oszczerstwo" – przekonywał cytowany przez gazetę Danczenko. Zyskał on sławę jako analityk Rosji dzięki ujawnieniu, że praca doktorska prezydenta Rosji Władimira W. Putina zawierała materiały, które były plagiatem. W rozmowie „NYT” w minionym roku argumentował, że miał za zadanie zebrać "surowe dane wywiadowcze" i po prostu przekazywał je Steele'owi. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Biden: nie ma powodu do konfliktu

z Chinami, ale oczekuję od Xi trzymania się zasad Nie ma powodu, by doszło do konfliktu z Chinami, ale jasno powiedziałem prezydentowi Xi, że oczekuje, że będzie trzymał się zasad - oświadczył we wtorek prezydent USA Joe Biden w Glasgow podczas konferencji COP26. Jak dodał, zarówno Chiny, jak i Rosja popełniły błąd, ignorując konferencję klimatyczną.

"O

dbyłem godziny rozmów z Xi (...), jasno powiedziałem mu, że to jest rywalizacja, a nie konflikt i nie ma powodu, by z tego powstał konflikt" - powiedział Biden. "Ale powiedziałem mu też, że oczekujemy, że będzie trzymał się zasad dotyczących międzynarodowej przestrzeni powietrznej, szlaków morskich itd." - dodał. Biden podkreślił, że "jedyną rzeczą gorszą od zamie-

rzonego konfliktu jest konflikt niezamierzony", a jego przyszłe wirtualne spotkanie z Xi ma dotyczyć uniknięcia takiego scenariusza. Prezydent dodał, że liderzy Chin i Rosji popełnili duży błąd, nie pojawiając się w Glasgow podczas konferencji klimatycznej. "Reszta świata spojrzy na nich i powie: +jaką wartość dodaną dają Chiny+?" zauważył. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|3


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

4|

INFORMACJE

W. Brytania: Minister: propozycje UE

w sprawie Irlandii Płn. niewystarczające Obecne propozycje Unii Europejskiej dotyczące reformy protokołu północnoirlandzkiego "nie idą wystarczająco daleko" - oświadczył w poniedziałek David Frost, brytyjski minister odpowiadający za relacje z UE.

F

rost składając sprawozdanie posłom zwrócił uwagę, że składając te propozycje Bruksela "po raz pierwszy przyznaje, że może być skłonna do zmiany własnych praw, aby odnieść się do szczególnej sytuacji w Irlandii Północnej". Ale zastrzegł: "Problem z nimi jest taki, że nie idą wystarczająco daleko". "Nie jestem pewien, czy uda im się osiągnąć tak ambitne uwolnienie handlu między Wielką Brytanią a Irlandią Północną, jakiego byśmy sobie życzyli, ale próbujemy sprawdzić, czy znajdą podstawy, by pójść dalej niż to, co położyli na stole. To jest rodzaj dyskusji, które prowadzimy i to było dość konstruktywne do tej pory, ale różnice między nami pozostają znaczące i jest dużo pracy, aby je przezwyciężyć" - wskazał. We wtorek w Londynie kontynuowane będą brytyjsko-unijne w sprawie przedstawionych przez obie strony w pierwszej połowie października propozycji zmian protokołu. Frost wezwał wówczas do zastąpienia go nowym dokumentem, który miałby poparcie wszystkich społeczności w Irlandii Północnej. Następnego dnia wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz przedstawił pakiet propozycji, które jak mówił, zmniejszą o 80 proc. liczbę kontroli towarów wwożonych do Irlandii Północnej

z pozostałej części Zjednoczonego Królestwa, a liczbę formalności celnych wymaganych od importerów o 50 proc. Propozycje UE nie dotyczą jednak innej sprawy podnoszonej przez brytyjski rząd - nadzoru nad protokołem ze strony Trybunału Sprawiedliwości UE, co oznacza, że w przypadku sporu rozstrzygać go miałaby instytucja będąca częścią unijnego systemu prawnego. Frost wyraźnie zaznaczył, że rola TSUE jest czerwoną linią dla Londynu. Jak mówił, "to bardzo nietypowe w międzynarodowym traktacie, aby spory były rozstrzygane w sądzie jednej ze stron". Wyjaśnił, że zamiast tego, brytyjski rząd chciałby, aby stosowany był mechanizm arbitrażowy. Protokół północnoirlandzki jest częścią umowy o warunkach brexitu. Stworzono go, aby zapobiec powrotowi twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią, gdyż jej brak uznano za warunek niezbędny do kontynuowania procesu pokojowego w tej brytyjskiej prowincji. Ale tworzy on faktyczną granicę celną między Irlandią Północną a resztą Zjednoczonego Królestwa, co powoduje problemy z dostawami towarów, a północnoirlandzcy unioniści uważają, że protokół podważa obecny status Irlandii Północnej. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Wlk. Brytania: Była pracownica Facebooka:

Firma będzie dalej podsycać niepokoje na świecie Frances Haugen, była menedżerka Facebooka podczas wystąpienia przed komisją specjalną brytyjskiego Parlamentu w poniedziałek wyznała, że firma będzie podsycała więcej niepokojów na całym świecie, ponieważ jej algorytmy są zaprojektowane tak, by promować kontrowersyjne treści.

B

rytyjska komisja parlamentarna - informuje AP - jest w trakcie przygotowywania przepisów, które regulowałyby działania firm, do których należą media społecznościowe. Jeśli wejdą w życie w przyszłym roku, za ich naruszenie gigantów z Doliny Krzemowej - takich jak Facebook - czeka kara w wysokości do 10 proc. ich globalnych przychodów. Frances Haugen zeznała, że algorytmy Facebooka radykalizują jego użytkowników. "W ten sposób ktoś o poglądach centrolewicowych będzie popychany w stronę skrajnej lewicy a ktoś centroprawicowy do skrajnej prawicy" - powiedziała. Wskazała również, że Facebook "bezspornie" pogłębiał problem związany z szerzeniem nienawiści oraz promuje "kulturę tworzenia start-upów" zezwalającą na "drogę na skróty". „Regulacje te mogą być dobre dla długoterminowego sukcesu Facebooka" - dodała Haugen. We wrześniu dziennik "Wall Street Journal" opubli-

kował serię artykułów na temat szkodliwych algorytmów Facebooka. Jego informatorką była Haugen, która w firmie zajmowała się m.in. walką z dezinformacją. Publikacje wywołały duże poruszenie i sprowokowały nową dyskusję na temat społecznych skutków Facebooka i Instagramu. Na początku października zeznała przed amerykańskim Senatem, że spółka wraz z jej szefem Markiem Zuckerbergiem ma świadomość, że jej algorytmy promują treści zawierające nienawiść i dezinformację, co przyczyniło się m.in. do zbrodni na tle etnicznym w Birmie, czy Etiopii. Dodała też, że Instagram szkodzi nastolatkom, prowadząc ich do uzależnień i obniżenia poczucia własnej wartości oraz promuje szkodliwe nawyki żywieniowe i anoreksję. Zuckerberg odpowiedział na jej zarzuty mówiąc, że "argument o celowym wpychaniu treści denerwujących ludzi dla zysku jest zupełnie nielogiczny". (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

NATO: wzywamy Białoruś

do przestrzegania prawa międzynarodowego Jesteśmy zaniepokojeni eskalacją na granicy polsko-białoruskiej. Wzywamy Białoruś do przestrzegania prawa międzynarodowego - przekazała w środę PAP Kwatera Główna NATO w Brukseli.

"O

bserwowaliśmy falę migrantów, próbujących przedostać się na terytorium sojuszników przez Białoruś. NATO nadal uważnie monitoruje sytuację, wywieranie presji na naszych sojuszników - Litwę, Łotwę i Polskę. Wykorzystywanie migrantów przez reżim Łukaszenki jako taktyki hybrydowej jest niedopuszczalne" - podały PAP służby prasowe Kwatery Głównej NATO w Brukseli. "Sekretarz Generalny pozostaje w bliskim kontakcie z rządami państw sojuszniczych w tej sprawie. NATO jest gotowe do dalszej pomocy naszym sojusznikom i utrzymania bezpieczeństwa w regionie” - poinformowały. Jak podały polskie władze, w nocy z 1 na 2 listopada polscy żołnierze zauważyli trzy niezidentyfikowane, umundurowane osoby, uzbrojone w broń długą, które wtargnęły z terytorium Białorusi na terytorium Polski, a po próbie nawiązania kontaktu przeładowały broń i oddaliły się w kierunku Białorusi. Reżim białoruski testuje, na ile szczelna jest nasza granica; reakcja polskich żołnierzy pokazała, że jesteśmy w stanie ochronić polską granicę i kontrolujemy, co się na niej dzieje - powiedział w środę wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk, komentując ostatni incydent na granicy. Resort spraw zagranicznych poinformował w środę, że charge d’affaires Republiki Białorusi Aleksander Czesnowski został we wtorek wezwany do MSZ na spotkanie z wiceministrem Wawrzykiem w związku z zajściem. Wiceszef MSZ powiedział w TVP Info, że podczas rozmowy polska strona wyraziła stanowczy protest i przekazała, że tego rodzaju działania nie będą tolerowane. "Poinformowaliśmy, że zdajemy sobie sprawę z tego, że działania służb białoruskich w ostatnich tygodniach są coraz bardziej niepokojące, coraz bardziej eskalują problem (...) ale też, że jesteśmy zdeterminowani do tego, żeby wszelkimi środkami, za pomocą wszystkich

instrumentów, bronić granicy Rzeczpospolitej i granicy Unii Europejskiej we współpracy z naszymi partnerami z Unii i NATO będziemy odpierali każdy atak na polską granicę" - przekazał Wawrzyk. Jak relacjonował, przedstawiciel białoruskiej administracji odparł, że przekaże informację o spotkaniu w MSZ do "swojej centrali". Wawrzyk zaznaczył, że MSZ nie jest do końca przekonane, że na terytorium Polski wtargnęli białoruscy żołnierze, "aczkolwiek Białoruś nie należy przecież do państw, w których broń długą można kupić w każdym sklepie". "To, że byli umundurowani, mieli broń długą, zdaje się świadczyć, że byli to funkcjonariusze państwa białoruskiego" - powiedział. "Jeżeli już dochodzi do tego rodzaju sytuacji, to myślę, że z jednej strony jesteśmy testowani przez reżim, na ile szczelna jest nasza granica. Ta sytuacja i reakcja naszych żołnierzy pokazała, że jesteśmy w stanie ochronić polską granicę, że kontrolujemy, co się na niej dzieje. Mam nadzieję, że do tego rodzaju incydentów nie będzie dochodziło, aczkolwiek (...) eskalacja działań ze stron służb białoruskich w ostatnich tygodniach nakazuje być pesymistą" - oznajmił wiceszef MSZ. Dodał, że jeżeli na granicy byłoby już ogrodzenie, to do tego incydentu by nie doszło. Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała prawie 30 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego, przylegających do granicy z Białorusią, obowiązuje stan wyjątkowy. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|5


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

6|

INFORMACJE

"Daily Telegraph": Polska ma prawo

We wtorek weszło w życie

domagać się równego traktowania w UE rozporządzenie dotyczące hulajnóg elektrycznych W Unii Europejskiej sprzeciw jest niedopuszczalny, więc Polska jest zmuszana przez Komisję Europejską do powrotu do szeregu, podobnie jak to było wcześniej z innymi mniejszymi krajami, ale wobec Niemiec takich gróźb nie ma - pisze we wtorek brytyjski "Daily Telegraph".

"P

olska odczuwa całą siłę gniewu Komisji Europejskiej z tego powodu, że odważyła się zakwestionować rolę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jako ostatecznego arbitra prawa w ramach bloku. Jak wiele mniejszych krajów wcześniej, Polska będzie zmuszona do powrotu do szeregu" - pisze w komentarzu redakcyjnym "Daily Telegraph". Przypomina, że w Irlandii i Danii dwukrotnie głosowano w referendach nad traktatami unijnymi, bo za pierwszym razem wyborcy nie zapewnili "prawidłowego" wyniku, a Grecja zanim uległa, została doprowadzona przez UE na skraj ruiny. "Różnica zdań jest w UE niedopuszczalna. Każdy kraj, który nie może podpisać traktatu z pełnym przekonaniem, może zawsze z niej wystąpić, jak to uczyniła Wielka Brytania, ale nawet to jest dozwolone tylko niechętnie" - wskazuje dziennik. Jak wyjaśnia, przewinieniem Polski jest to, że jej

Trybunał Konstytucyjny orzekł niedawno, że część traktatów UE jest niezgodna z jej konstytucją, co eurokraci postrzegają jako orzeczenie polityczne. I przypomina, że niedawno też niemiecki trybunał konstytucyjny uznał, iż decyzja TSUE w sprawie Europejskiego Banku Centralnego nie jest zgodna z niemieckim prawem i faktycznie ogłosił się ostatecznym arbitrem prawa unijnego w Niemczech. "Nie było jednak groźby zdyscyplinowania Niemiec, choćby dlatego, że są one płatnikiem netto do unijnej kasy i byłoby to samobójstwem. Jako beneficjent, Polska będzie musiała robić, co jej każą, jeśli chce zatrzymać pieniądze. Polacy są informowani, że jeśli nie podobają im się zasady, nie powinni korzystać z członkostwa. Ale mają prawo domagać się, by zasady te były stosowane jednakowo" - podkreśla "Daily Telegraph". (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Sąd zakazał aktywistom

klimatycznym blokowania dróg w całym kraju

Brytyjskie ministerstwo transportu ogłosiło we wtorek, że sąd wydał grupie Insulate Britain nowy zakaz blokowania dróg, obejmujący tym razem "całą sieć strategicznych dróg" w kraju. Aktywiści klimatyczni tymczasem ostrzegli kierowców o kolejnym proteście w środę.

We wtorek zaczęło obowiązywać znowelizowane rozporządzenie dotyczące warunków, jakie muszą spełniać hulajnogi elektryczne. Zgodnie z nowymi przepisami konstrukcja hulajnogi elektrycznej powinna ograniczać rozwijanie prędkości przekraczającej 20 km/h i zapewniać możliwość skutecznego hamowania.

W

e wtorek zaczęło obowiązywać znowelizowane rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Zgodnie ze zmienionymi przepisami szerokość hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego (UTO), nie może przekraczać 0,9 m, zaś masa własna hulajnogi elektrycznej nie może przekroczyć 30 kg. Przepisy określają również, że hulajnoga elektryczna powinna być wyposażona z przodu – co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej. Z tyłu natomiast – co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej. z boku hulajnoga powinna mieć co najmniej jedno światło odblaskowe barwy białej lub żółtej samochodowej, widoczne po obu stronach. Powinna także mieć co najmniej jeden skutecznie działający hamulec, dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy "o nieprzeraźliwym dźwięku". Jak napisano, światła pozycyjne oraz światła odblaskowe oświetlone światłem drogowym innego pojazdu powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 150 m; dopuszcza się także migające światła pozycyjne. Zgodnie z przepisami światła czerwone nie mogą być widoczne z przodu, a światła białe lub żółte selektywne – z tyłu.

Hulajnoga elektryczna powinna być ponadto wyposażona w "numer rozpoznawczy lub kod graficzny umożliwiający identyfikację hulajnogi elektrycznej, nadany i umieszczony przez producenta w sposób trwały na ramie lub innym podobnym podstawowym elemencie konstrukcyjnym", a także w podpórkę lub podpórki zapewniające stabilne ustawienie hulajnogi elektrycznej na podłożu. Natomiast urządzenie transportu osobistego powinno być wyposażone z przodu w co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej; zaś z tyłu w co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej. Światła pozycyjne oraz światła odblaskowe oświetlone światłem drogowym innego pojazdu powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 150 m; Również urządzenie transportu osobistego powinno być wyposażone w numer rozpoznawczy lub kod graficzny umożliwiający jego identyfikację. "W hulajnodze elektrycznej i urządzeniu transportu osobistego konstrukcja ogranicza rozwijanie prędkości przekraczającej 20 km/h i zapewnia możliwość skutecznego hamowania" - napisano. Hulajnogi elektryczne, które trafią do sprzedaży mają spełniać wymagania rozporządzenia od początku przyszłego roku. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Macron: Francja nie wdroży na razie

sankcji wobec Wielkiej Brytanii w sprawie połowów ryb

"K

orzystamy z każdej drogi obowiązującego prawa, aby spróbować zapobiec ciągłym zagrażającym życiu akcjom prowadzonym przez Insulate Britain, które powodują niedopuszczalne zakłócenia w życiu i źródłach utrzymania kierowców. Ten nowy tymczasowy zakaz sądowy obejmuje blokowanie autostrad i głównych dróg w całym kraju" – powiedział minister transportu Grant Shapps. Jego resort wyjaśnił, że uzyskany zakaz sądowy dotyczy działań, które utrudniają ruch i uniemożliwiają dostęp do wszystkich głównych dróg w kraju, jak również takich, które powodują uszkodzenia nawierzchni i innej infrastruktury drogowej, co obejmuje m.in. przyklejanie się do asfaltu. Osobom, które złamią zakaz, grozić będą więzienie, grzywna nieograniczonej wysokości oraz koszty sądowe. Ministerstwo transportu wystąpiło o taki zakaz po tym, jak aktywiści z grupy Insulate Britain po 10-dniowej przerwie wznowili swoje akcje. W poniedziałek rano kilkadziesiąt osób blokowało trzy ulice w londyńskiej dzielnicy finansowej City. Jak poinfor-

mowała policja, aresztowane zostały 53 osoby. Przed przerwą grupa Insulate Britain przez 14 dni w przeciągu pięciu tygodni prowadziła protesty, najczęściej polegające na blokowaniu w różnych miejscach obwodnicy Londynu. Mimo wydanego zakazu sądowego aktywiści ostrzegli kierowców, aby w środę rano unikali obwodnicy Londynu lub ograniczyli na niej prędkość do 30 km/ godz., by zminimalizować ryzyko wypadków. Autostrada ta, będąca najbardziej ruchliwą drogą w Wielkiej Brytanii, ma od 7 rano w środę stać się "miejscem pokojowego oporu obywatelskiego, który ma powstrzymać nasz rząd przed popełnianiem zbrodni przeciwko ludzkości". Grupa domaga się od brytyjskiego rządu podjęcia wiążącego zobowiązania do zaizolowania wszystkich 29 milionów nieszczelnych domów w Wielkiej Brytanii do 2030 roku, a wszystkich mieszkań socjalnych do 2025 roku, w efekcie czego zmniejszone byłoby zużycie energii i spadłaby emisja gazów cieplarnianych. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Francja nie wdroży w czasie trwania negocjacji z Wielką Brytanią zapowiadanych sankcji wobec tego kraju w sprawie połowów ryb, które miały wejść w życie od północy – poinformował w poniedziałek prezydent Emmanuel Macron na szczycie klimatycznym w Glasgow.

M

acron postanowił nie wdrażać środków odwetowych wobec Wielkiej Brytanii, tzn. kontroli brytyjskich kutrów oraz blokady portów we Francji dla brytyjskich trawlerów, wskazując, że "następne godziny to ważne godziny w kwestii negocjacji". Spotkanie z Brytyjczykami w sprawie licencji połowowych dla francuskich rybaków odbędzie się w czwartek - ogłosił Pałac Elizejski w poniedziałek, jednak na szczycie w Glasgow spodziewane są również rozmowy Macrona z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem.

"Piłka leży po stronie Wielkiej Brytanii, Komisja Europejska jest po naszej stronie" – zapewnił prezydent Francji dzień po tym, jak wysłał do władz brytyjskich tzw. protokół w sprawie deeskalacji sporu na temat połowu ryb między oboma krajami po brexicie. Dyskusja dotycząca sporu o rybołówstwo "będzie kontynuowana" między Francją, Wielką Brytanią i Komisją Europejską – zapowiedział Macron. "Zrozumiałem, że Brytyjczycy wrócą do nas jutro z innymi propozycjami" – zakończył prezydent Francji. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|7


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

8|

INFORMACJE

W. Brytania: Więcej oskarżeń o używanie COP26: Elżbieta II apeluje do polityków, pozycji w policji dla korzyści seksualnych by działali dla przyszłych pokoleń Wykorzystywanie przez funkcjonariuszy policji swojej pozycji do osiągnięcia korzyści seksualnych jest obecnie najczęstszą formą korupcji w policji - oświadczyło we wtorek brytyjskie Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji (IOPC), przedstawiając nowe dane.

Brytyjska królowa Elżbieta II wezwała światowych przywódców uczestniczących w ONZ-owskiej konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow, by "wznieśli się ponad politykę chwili i osiągnęli prawdziwe cechy mężów stanu", działając dla dobra przyszłych pokoleń.

Pokazują one, że w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba takich przypadków, które zostały zgłoszone, choć jak zaznaczono, wzrost wynika także z faktu, że tego typu nadużycia są częściej zgłaszane. W latach 2016-2020 w Anglii i Walii do IOPC trafiły łącznie 643 przypadki domniemanego nadużycia przez funkcjonariuszy pozycji w celu osiągnięcia korzyści seksualnej, z czego w 203 wszczęto dochodzenie. Ale o ile w 2016 r. były 74 zgłoszenia, które zakończyły się 10 dochodzeniami, to w 2020 r. było już 131 zgłoszeń i 70 dochodzeń. Ponadto między kwietniem 2018 r. a marcem 2021 r. włącznie wobec 66 funkcjonariuszy policji i personelu policyjnego wszczęto dochodzenia dyscyplinarne, z czego aż 42 takie zdarzenia miały miejsce w ostatnich 12 miesiącach tego okresu. Wykroczenia zostały udowodnione w 63 przypadkach. Spośród 52 funkcjonariuszy, którym postawiono zarzut rażącego wykroczenia, 38 nie pełni już służby i mają dożywotni zakaz pracy w policji, a sześciu później skazano za

przestępstwa kryminalne. Jak wskazuje IOPC, wykorzystywanie pozycji do osiągniecia korzyści seksualnych jest "najczęstszą pojedynczą formą korupcji w policji" - odpowiada za około jedną czwartą wszystkich zgłoszonych spraw i prawie 60 proc. wszczętych dochodzeń w zeszłym roku. Dane, pokazujące wzrost liczby funkcjonariuszy objętych dochodzeniem, pojawiły się w czasie, gdy zaufanie do policji zostało poważnie nadszarpnięte wskutek głośnego zabójstwa Sary Everard, 33-letniej mieszkanki Londynu. W marcu tego roku została ona uprowadzona, zgwałcona i zabita przez funkcjonariusza londyńskiej policji metropolitalnej Wayne Couzensa. W trakcie śledztwa okazało się, że już wcześniej pojawiały się sygnały o jego niewłaściwych zachowaniach seksualnych. We wrześniu został on skazany na dożywotnie więzienie bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Z

awierające liczne wątki osobiste przesłanie królowej zostało odtworzone w poniedziałek wieczorem podczas przyjęcia dla przywódców biorących udział w konferencji. Elżbieta II także miała pojechać do Glasgow, ale w zeszłym tygodniu Pałac Buckingham poinformował, że "niechętnie przyjęła" poradę lekarzy, by zrezygnować w wyjazdu i odpocząć. Zamiast tego nagrała swoje przesłanie na wideo. Nawiązując do wieloletniego doświadczenia dyplomatycznego, powiedziała: "Przez ponad siedemdziesiąt lat miałam szczęście spotkać i poznać wielu wielkich światowych przywódców. I być może udało mi się zrozumieć nieco, co czyniło ich wyjątkowymi. Czasami zauważa się, że to, co przywódcy robią dziś dla swoich narodów, to rządzenie i polityka. Ale to, co robią dla ludzi jutra - to są cechy mężów stanu. Ja osobiście mam nadzieję, że ta konferencja będzie jedną z tych rzadkich okazji, kiedy każdy będzie miał szansę wznieść się ponad politykę chwili i osiągnąć cechy mężów stanu". 95-letnia monarchini podkreśliła, że konieczne jest, by przywódcy działali teraz w celu rozwiązania kryzysu klimatycznego, nie dla ich własnych korzyści, ale dla przyszłych pokoleń. "Oczywiście, korzyściami z takich działań nie będziemy mogli cieszyć się my wszyscy tu dziś obecni: nikt z nas nie będzie żył wiecznie. Ale robimy to nie dla siebie, ale dla naszych dzieci i dzieci naszych dzieci, i tych, którzy przyjdą po nich" - mówiła.

W innym bardzo osobistym fragmencie królowa mówiła o dumie, jaką odczuwa z powodu zaangażowania swojej rodziny w działania na rzecz środowiska, co zainicjował jej zmarły w tym roku mąż, książę Filip. "Dobrze pamiętam, że w 1969 r. powiedział on na zgromadzeniu akademickim +Jeśli sytuacja dotycząca zanieczyszczenia środowiska na świecie nie jest w tej chwili krytyczna, to jest tak pewne, jak to tylko możliwe, że sytuacja stanie się coraz bardziej nie do zniesienia w bardzo krótkim czasie. Jeśli nie poradzimy sobie z tym wyzwaniem, wszystkie inne problemy zbledną+" - wspominała Elżbieta II. "Jestem bardzo dumna, że wiodąca rola, jaką mój mąż odegrał w zachęcaniu ludzi do ochrony naszej kruchej planety, jest kontynuowana dzięki pracy naszego najstarszego syna Karola i jego najstarszego syna Williama. Nie mogłabym być z nich bardziej dumna" - podkreśliła. Zarówno książę Karol wraz z żoną, księżną Camillą, jak i książę William z księżną Kate obecni są w Glasgow. Elżbieta II wyraziła nadzieję, że konferencja zakończy się sukcesem. "Nikt z nas nie lekceważy stojących przed nami wyzwań, ale historia pokazała, że kiedy narody łączą się we wspólnej sprawie, zawsze jest miejsce na nadzieję. Pracując ramię w ramię, jesteśmy w stanie rozwiązać najbardziej nieprzezwyciężone problemy i zatriumfować nad największymi przeciwnościami losu" - podkreśliła brytyjska monarchini. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

USA: CDC zmienia na korzyść nieletnich

rozporządzenie o otwarciu granic dla podróżnych Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) poinformowało w sobotę, że nieszczepieni cudzoziemcy w wieku poniżej 18 lat, podróżujący do USA drogą lotniczą po 8 listopada, nie będą musieli poddawać się kwarantannie po przybyciu na miejsce.

D

yrektor CDC Rochelle Walensky w sobotę podpisała zmienione rozporządzenie wykonawcze prezydenta USA Joe Bidena z 25 października, znoszące od 8 listopada dotychczasowe restrykcje dla zaszczepionych podróżnych z zagranicy, podróżujących samolotem. Zgodnie z poniedziałkowym rozporządzeniem Amerykę będą mogli odwiedzić turyści, którzy są zaszczepieni i mają negatywny wynik testu na Covid-19, przeprowadzony najwcześniej 3 dni przed odlotem. Jedynymi uznawanymi szczepionkami będą te zatwierdzone przez amerykański urząd FDA (Pfizer, Moderna, Johnson & Johnson) oraz znajdujące się na liście WHO (AstraZeneca, Covishield, Sinopharm,

Sinovac). Jak pisze Reuters, rozporządzenie wzbudziło obawy wśród zagranicznych podróżnych, że ich dzieci będą musiały zostać poddane kwarantannie po przyjeździe do USA. Także linie lotnicze naciskały na zmiany dla dzieci z zagranicy, twierdząc, że nakaz kwarantanny dla niepełnoletnich zaszkodzi turystyce międzynarodowej. Podpisanie w poniedziałek przez prezydenta Bidena dokumentu oznacza otwarcie granic USA dla zaszczepionych podróżnych z całego świata. Granice te były w praktyce zamknięte dla osób z ponad 40 krajów, w tym m.in. UE, Brazylii i Wielkiej Brytanii, od marca 2020 r. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|9


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

10|

INFORMACJE

COP26: Duże brytyjskie firmy będą COP26: Johnson: to koniec "wielkiej

musiały publikować plany zmniejszania emisji masakry piłą łańcuchową" światowych lasów Brytyjskie instytucje finansowe oraz spółki giełdowe będą musiały od 2023 r. publikować plany dotyczące osiągnięcia zerowej emisji netto gazów cieplarnianych - zapowiedział w środę podczas ONZ-owskiej konferencji klimatycznej COP26 brytyjski minister finansów Rishi Sunak.

Ś

roda jest na COP26 dniem finansów, którego celem jest skłonienie sektora prywatnego, zwłaszcza finansowego, do większego zaangażowania się w walkę ze zmianami klimatu. Zgodnie z zapowiedziami Sunaka, od 2023 r. wszystkie brytyjskie instytucje finansowe oraz spółki notowane na London Stock Exchange mają publikować szczegółowe plany tego, w jaki sposób zamierzają osiągnąć zerową emisję netto. Strategie te będą musiały zawierać cele w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz kroki, które firmy zamierzają podjąć, aby je osiągnąć. Grupa zadaniowa złożona z liderów branży, naukowców, regulatorów i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego określi w oparciu o dane naukowe "złoty standard" dla planów, aby zapobiec sytuacji,

Zawarte we wtorek przez ponad 110 krajów porozumienie w celu zatrzymania deforestacji oznacza koniec "wielkiej masakry piłą łańcuchową" światowych lasów - powiedział brytyjski premier Boris Johnson.

w której działania na rzecz środowiska polegałyby głównie na marketingu i PR niż na faktycznym zmniejszaniu emisji. Sunak powiedział, że dzięki temu Wielka Brytania stanie się "pierwszym w historii globalnym centrum finansowym o zerowym bilansie netto". Jednak, o ile publikacja tych planów ma być obowiązkowa, to same podejmowanie zobowiązań w celu redukcji nie, co zdaniem organizacji ekologicznych powoduje, iż nie jest to wystarczające. Brytyjski rząd ogłosił w zeszłym roku zobowiązanie, że do 2050 r. kraj ma osiągnąć zerową emisję netto, czyli sytuację, gdy do atmosfery emitowana jest taka ilość gazów cieplarnianych, jaką natura może pochłonąć. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

COP26: Johnson: jestem ostrożnym

optymistą, ale przed nami wciąż dużo pracy Brytyjski premier Boris Johnson oświadczył we wtorek, że jest ostrożnym optymistą, jeśli chodzi o sukces trwającej w Glasgow ONZ-owskiej konferencji klimatycznej COP26, ale ostrzegł, że wszystkie kraje "będą musiały zrobić więcej" w walce z globalnym ociepleniem.

W

D

eklaracja w sprawie lasów jest pierwszym ważnym porozumieniem ogłoszonym w czasie trwającej od niedzieli w Glasgow ONZ-owskiej konferencji klimatycznej. Jest także znacznie szersza niż wszystkie poprzednie takie porozumienia, gdyż podpisało je ponad 110 krajów, na obszarze których znajduje się 85 proc. światowych lasów. Brytyjski premier powiedział, że konieczna jest ochrona "płuc naszej planety" w sposób, który zabezpiecza prawa rdzennej ludności, a jednocześnie otwiera możliwości zrównoważonego rozwoju gospodarczego. "Musimy powstrzymać niszczycielską utratę naszych lasów, tych wspaniałych, tętniących życiem ekosystemów, trzech bilionów kolumnowych katedr natury, które są płucami naszej planety, oraz zniszczenia, które wraz z rolnictwem i innymi zmianami w użytkowaniu gruntów, które odpowiadają za prawie jedną czwartą wszystkich globalnych emisji. Tak więc, jeśli chcemy utrzymać cel paryski 1,5 st. C w zasięgu i wspierać społeczności na pierwszej linii frontu zmian klimatycznych, musimy chronić i przywracać światowe lasy i wierzę, że możemy to zrobić" - mówił Johnson. Przemawiając na konferencji poświęconej lasom i użytkowaniu gruntów, prezydent USA Joe Biden powiedział, że Stany Zjednoczone będą świecić przykładem, przedstawiając nowy plan ochrony światowych

lasów, "który połączy pełen zakres dyplomatycznych, finansowych i politycznych narzędzi rządu USA, aby powstrzymać utratę lasów, przywrócić krytyczne pochłaniacze dwutlenku węgla i poprawić zarządzanie gruntami". Zapowiedział współpracę z Kongresem, aby do 2030 r. przeznaczyć do 9 mld dolarów na ochronę i odnowę lasów i zmobilizować partnerów do przekazania kolejnych miliardów. Wśród sygnatariuszy znalazły się Brazylia, Demokratyczna Republika Konga, Kanada, Rosja, Chiny, Indonezja i Kolumbia, czyli wszystkie kraje kluczowe dla powstrzymania wylesiania. W ramach porozumienia na pomoc dla krajów rozwijających się w zatrzymaniu i odwróceniu procesu deforestacji przekazanych zostanie ponad 14 miliardów funtów (ok. 76,1 mld zł), z czego 8,75 mld pochodzić będzie od 12 krajów wysoko rozwiniętych, zaś 5,3 mld - od 30 firm z sektora prywatnego. Wycinanie drzew przyczynia się do zmian klimatycznych, ponieważ uszczupla lasy, które pochłaniają ok. 30 proc. całej emisji przyczyniającego się do globalnego ocieplenia dwutlenku węgla. Ekolodzy z zadowoleniem przyjęli uznanie roli rdzennej ludności jako najlepszych opiekunów lasów, ale ostrzegli, że podobne obietnice w przeszłości zawiodły. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Jeden z najstarszych

znaczków pocztowych trafi na aukcję

e wtorek, który był drugim dniem szczytu COP26 z udziałem liderów państw, ogłoszono dwa istotne porozumienia o zatrzymaniu deforestacji do 2030 r. oraz o redukcji emisji metanu do 2030 r. o 30 proc. w stosunku do poziomu z zeszłego roku. Podsumowując we wtorek po południu na konferencji prasowej dotychczasowy przebieg COP26, Johnson powiedział, że "wciąż jest bardzo długa droga do przebycia" w walce ze zmianami klimatu, ale jest "ostrożnym optymistą", że dokonuje się postęp. Przywołując porównanie do meczu piłki nożnej, które uczynił w weekend przed szczytem G20 w Rzymie, mówiąc, że "drużyna świata" przegrywa w meczu przeciwko zmianom klimatycznym 1:5, zauważył, że ludzkość "odrobiła bramkę, a może nawet dwie". "Myślę, że będziemy w stanie doprowadzić tę sprawę do dogrywki, ponieważ nie ma wątpliwości, że poczyniono pewne postępy" - mówił Johnson. Ostrzegł jednak, że światowi przywódcy nie mogą "w żaden sposób myśleć, iż praca została wykonana", a walka o utrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie niższym niż 1,5 st. C powyżej poziomu sprzed początku epoki przemysłowej jest "grą zespołową". "Myślę, że wszyscy bardzo ciężko pracują razem, aby utrzymać 1,5 st. C przy życiu" - oznajmił.

Odrzucił obawy, że nieobecność chińskiego prezydenta Xi Jinpinga na szczycie utrudnia sukces, gdyż jak mówił, "nie oznacza to, że Chińczycy nie angażują się". Wskazał, że Chiny już dokonały "znaczącego zobowiązania", zapowiadając osiągniecie zerowej emisji netto gazów cieplarnianych, ale dodał, że potrzeba więcej zobowiązań. Johnson podkreślił, że kraje rozwinięte muszą szybciej spełnić obietnicę przekazywania 100 mld dolarów rocznie dla krajów słabiej rozwiniętych na pomoc im w przejściu do gospodarki niskoemisyjnej i łagodzenie skutków zmian klimatu. "Te 100 mld to wciąż coś, na co naciskamy. Zamierzamy je uzyskać do 2023 roku. Ale musimy zobaczyć więcej" - mówił. Pozytywną ocenę szans powodzenia konferencji podziela też amerykański wysłannik ds. klimatu John Kerry, który powiedział: "Już osiągnęliśmy ogromnie wiele na COP, jeśli chodzi o ambicje, pieniądze, całą masę nowych inicjatyw". Konferencja klimatyczna COP26 w Glasgow rozpoczęła się w niedzielę i potrwa do 12 listopada. Przed jej rozpoczęciem brytyjski premier kilka razy wyrażał swoje obawy co do tego, czy zakończy się sukcesem oraz wyraził frustrację z powodu niewielkiego postępu w kwestiach klimatycznych na zakończonym w niedzielę szczycie G20 w Rzymie. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

"Penny Black" - jeden z najstarszych zachowanych znaczków pocztowych z 1840 roku trafi na aukcję w Londynie. Przewiduje się, że może zostać sprzedany nawet za 6 mln funtów (ok. 33 mln złotych) - poinformowała we wtorek brytyjska stacja Sky News za domem aukcyjnym Sotheby's.

A

ukcja odbędzie się 7 grudnia. Cenny znaczek pocztowy przyklejony jest do dokumentu datowanego na 10 kwietnia 1840 roku. Pochodzi z archiwum Roberta Wallaca, XIX-wiecznego szkockiego polityka, autora reformy brytyjskiej poczty. "To pierwszy znaczek pocztowy w historii, prekursor wszystkich innych i bezspornie najważniejsza część historii filatelistyki, jaka do dziś istnieje" - powiedział szef sprzedaży Sotheby's Henry House. "Choć na świecie jest wiele niezwykle ważnych znaczków zarówno w kolekcjach publicznych, jak i prywatnych, to właśnie ten (+Penny Black+) rozpoczął historię systemu usług pocztowych, jaki znamy" - dodał House. Znaczek, który trafi na aukcję jest jednym z trzech istniejących tego typu na świecie. Pozostałe dwa okazy "Penny Black" znajdują się w kolekcji muzeum

poczty brytyjskiej w Londynie. Obecny właściciel znaczka, Alan Holyoake, który nabył go około 10 lat temu jest biznesmenem i filatelistą. Holyoake poinformował, że trzy lata zajęło mu potwierdzenie jego autentyczności. Znaczek otrzymał certyfikat Królewskiego Towarzystwa Filatelistycznego (Royal Philatelic Society) oraz Brytyjskiego Stowarzyszenia Filatelistycznego (British Philatelic Association). Pierwszy znaczek pocztowy ukazał się w Wielkiej Brytanii w 1840 roku, wcześniej opłatę za przesyłkę musiał uiszczać adresat. Na znaczkach pocztowych One Penny i Two Pence widniał profil królowej Imperium Brytyjskiego - Wiktorii. Znaczki drukowane były w kolorze czarnym i ciemnoniebieskim oraz w czerwonobrązowym. Produkowano je w drukarni Perkins Bacon & Petch. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|11


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

12|

INFORMACJE

W. Brytania: Raport: system wyszukiwania

kontaktów osób zakażonych drogi i nieskuteczny System wyszukiwania kontaktów osób zakażonych koronawirusem, NHS Test and Trace, nie osiągnął swojego głównego celu, czyli przerwania łańcuchów transmisji wirusa, mimo ogromnych pieniędzy, które na niego przeznaczono - uznali posłowie w opublikowanym w środę raporcie.

N

HS Test and Trace stworzono w maju 2020 r., a więc w czasie pierwszej fali pandemii koronawirusa, aby odtwarzać, z kim miały kontakt osoby, u których wykryto zakażenie. Do tej pory wydano na niego 37 mld funtów, co stanowi 20 proc. rocznego budżetu publicznej służby zdrowia. Według raportu poselskiej komisji wydatków publicznych, wyniki programu są "mętne", a wiele z jego celów "zawyżono lub nie osiągnięto". Posłowie powtórzyli zarzut ze wstępnego raportu z marca, że pomimo dostępu do "niewyobrażalnych zasobów", szefostwo NHS Test and Trace nie było w stanie przedstawić "wyraźnych dowodów" na to, że system ograniczył rozprzestrzenianie się wirusa. W ostatecznym raporcie szczególny nacisk położono na ogromne pieniądze przeznaczone na system wyszukiwania kontaktów. Wskazano, że w NHS Test and Trace skupiono się na uruchomieniu programów, a "mniej uwagi poświęcono zapewnieniu, że programy te przyniosą obiecane korzyści". Skrytykowano, że nie udało się zmniejszyć zależności systemu od zewnętrznych konsultantów, którym płaci się nawet

1100 funtów dziennie, co kosztuje podatników setki milionów funtów. Posłowie określili stopień wykorzystania systemu jako "zmienny" i zwrócili uwagę, że "tylko mniejszość osób mających objawy Covid-19 wykonuje test", przy czym niektóre osoby podatne na ryzyko są znacznie mniej skłonne do wykonania testu niż inne. "Krajowy program Test and Trace otrzymał niesamowite sumy pieniędzy podatników w środku globalnego kryzysu zdrowotnego i gospodarczego. Wyznaczono śmiałe zadania, ale nie udało się ich osiągnąć pomimo ogromnych sum na to przeznaczonych. Ciągłe poleganie na przepłacanych konsultantach, którzy odpowiadają za ten stan rzeczy, samo w sobie będzie kosztować podatnika setki milionów funtów. W przypadku tej ogromnej kwoty musimy widzieć, że efektem może być trwały system gotowy do użycia w razie potrzeby, ale po prostu nie jest jasne, co z tego pozostanie w dłuższej perspektywie" - oświadczyła przewodnicząca komisji finansów publicznych Meg Hillier. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Już ponad 20 tys. imigrantów przedostało się w 2021 r. przez La Manche Liczba nielegalnych imigrantów, którzy od początku tego roku przedostali się do Wielkiej Brytanii przez kanał La Manche, przekroczyła 20 tys. - podano w środę. To ponad dwa razy więcej niż w całym roku 2020, który dotychczas był rekordowy.

B

rytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w środę, że dzień wcześniej do wybrzeży hrabstwa Kent przedostało się kolejnych 15 małych łodzi i pontonów wiozących 456 osób, a kolejnych 343 niedoszłych imigrantów zatrzymały po swojej stronie kanału władze francuskie. Jak wyliczają brytyjskie media, oznacza to, że od początku tego roku przedostać się tą drogą zdołało już 20 248 osób. Przez cały rok 2020 było to 8460, a w 2019 - niespełna 2 tys. Bezprecedensowy napływ nielegalnych imigrantów trwa mimo zawartej w lipcu przez brytyjski rząd umowy z Francją, na mocy której w zamian za 54 mln funtów miała ona podwoić liczbę patroli po swojej stronie, i mimo zapowiedzi znaczącego zaostrzenia prawa, tak aby przemytnikom groziło nawet dożywocie, a samym nielegalnym imigrantom - do 4 lat więzienia. Władze w Londynie zarzucają jednak Francji, że nie robi wystarczająca dużo, by zatrzymywać nielegal-

nych imigrantów, a brytyjskie media kilka razy w pokazywały, jak francuskie łodzie patrolowe eskortowały łodzie z nimi do granicy morskiej Wielkiej Brytanii lub jak francuscy policjanci na bezczynnie przyglądają się imigrantom wsiadającym na łodzie. Brytyjski rząd podkreśla, że przemytem ludzi zajmują się gangi przestępcze, którym obojętne jest, czy wsadzeni na małe łodzie lub pontony dopłyną do drugiego brzegu, czy też nie, a osoby im płacące, zwykle nie są tymi, które najbardziej potrzebują pomocy i mają faktyczne podstawy do azylu. Potwierdzeniem tego, że imigranci faktycznie wysyłani są w trudną przeprawę niemal bez żadnych zabezpieczeń jest informacja przekazana w środę przez dziennik "Daily Mail". Jak podał, w środę przed południem, rejsowy prom na trasie Dover-Calais musiał się zatrzymać, by uratować 13 nielegalnych imigrantów na małym, przepełnionym pontonie, który zaczął tonąć. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|13


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

14|

INFORMACJE

W. Brytania: Minister finansów:

gospodarka rośnie, ale inflacja i koszty życia także Brytyjski minister finansów Rishi Sunak w przedstawionym w środę projekcie budżetu na rok finansowy 2022/2023 ogłosił szereg kroków mających złagodzić rosnące koszty życia. Ocenił jednocześnie, że stan gospodarki po pandemii koronawirusa jest lepszy, niż początkowo się spodziewano.

"D

zisiejszy budżet zapewni Brytyjczykom silniejszą gospodarkę: silniejszy wzrost, a gospodarka brytyjska odradza się szybciej niż u naszych głównych konkurentów; silniejsze finanse publiczne, nasz dług publiczny wreszcie pod kontrolą; większe zatrudnienie, mniej osób bez pracy i więcej osób pracujących. Wzrost w górę, zatrudnienie w górę, dług w dół: niech nie będzie wątpliwości – nasz plan działa" - mówił Sunak w Izbie Gmin podczas prezentacji budżetu. Przywołał opublikowane w środę prognozy Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR), z których wynika, że tegoroczny wzrost gospodarczy wyniesie nie 4 proc., jak się spodziewano w marcu, lecz 6,5 proc., dzięki czemu przed końcem roku wyrównane zostaną straty spowodowane pandemią. Wysoki będzie też przyszłoroczny wzrost - 6 proc., zaś w kolejnych latach ma to być 2,1 proc., 1,3 proc. i 1,6 proc. OBR przewiduje także, że bezrobocie osiągnie w przyszłym roku szczyt na poziomie 5,2 proc., czyli ponad dwa razy mniejszym niż początkowo zakładano, a deficyt budżetowy - który w bieżącym roku finansowym wyniesie 7,9 proc. PKB, czyli i tak mniej, niż się spodziewano - w przyszłym roku spadnie do 3,3 proc., a w ciągu kolejnych czterech lat do 1,5 proc. PKB. Sunak zaznaczył jednak, że gospodarcze skutki pandemii jeszcze się nie skończyły i "przed nami pełne wyzwań miesiące". Przyznał, że problemem jest inflacja i że wiele osób realnie odczuwa wzrost kosztów życia. Inflacja według prognoz OBR przez większość przyszłego roku będzie w okolicach 4 proc., czyli dwa razy wyższym, niż wynosi cel inflacyjny Banku Anglii.

Sunak ogłosił szereg decyzji, które mają złagodzić koszty życia, choć niektóre z nich ujawnił już w ostatnich dniach - pensja minimalna zostanie podniesiona z 8,91 do 9,5 funta za godzinę i odmrożone zostaną pensje w sektorze publicznym. Ponadto wstrzymane zostaną planowane podwyżki podatków na paliwo i alkohol. Zmniejszona zostanie stopa utraty części zasiłków po przekroczeniu określonego progu dochodowego - z 63 do 55 pensów z każdego dodatkowo zarobionego funta, dzięki czemu, jak przekonywał Sunak, prawie 2 mln rodzin zaoszczędzi tysiąc funtów rocznie. Krytycy wskazują jednak, że nie wyrówna to utraty wprowadzonej na czas pandemii podwyżki zasiłku o 20 funtów tygodniowo. Wszystkie ministerstwa dostaną więcej pieniędzy - do końca kadencji tego parlamentu, czyli do 2024 roku, ich łączne budżety wzrosną o 150 mld funtów, co minister finansów nazwał "największym wzrostem wydatków w tym stuleciu". Oznacza to, że relacja wydatków publicznych do PKB osiągnie najwyższy poziom od lat 70. XX wieku. Sunak powtórzył jednak, że konieczne będzie uporządkowanie finansów publicznych. Ogłosił nowe zasady zaciągania pożyczek przez rząd - zobowiązanie, że dług netto sektora publicznego musi spadać w stosunku do PKB oraz że bieżące wydatki rządowe muszą być zrównoważone przez dochody w ciągu trzech lat. Zapewnił, że te nowe zasady utrzymają finanse publiczne "na ścieżce dyscypliny i odpowiedzialności". Podkreślił, że w normalnych czasach rząd powinien zaciągać pożyczki tylko po to, by inwestować w "przyszły wzrost i dobrobyt". (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Johnson do prezydenta Chin: wszyscy muszą walczyć ze zmianami klimatu Brytyjski premier Boris Johnson w przeprowadzonej w piątek rozmowie telefonicznej z prezydentem Chin Xi Jinpingiem podkreślił, że wszystkie kraje muszą zwiększać swoje ambicje w zakresie zapobiegania zmianom klimatu.

X

i Jinping nie przyjedzie do Glasgow, gdzie w niedzielę rozpoczyna się ONZ-owska konferencja klimatyczna COP26, a Chiny, które są największym na świecie emitentem gazów cieplarnianych, dopiero w czwartek dostarczyły ONZ swój nowy plan redukcji emisji. Jak poinformowało biuro Johnsona, obaj politycy omówili szereg kwestii, w tym w związku z konferencją COP26 działania mające na celu rozwiązanie kryzysu klimatycznego, a także sprawy globalnego handlu, współpracy gospodarczej, bezpieczeństwa i praw człowieka. "(Johnson) podkreślił, że ważne jest, aby wszystkie kraje zwiększyły swoje ambicje w zakresie zmian klimatu na COP26 i podjęły konkretne działania w celu

W. Brytania: Zaczęła się apelacja

ws. ekstradycji założyciela WikiLeaks do USA Przed sądem w Londynie rozpoczęła się w środę rozprawa apelacyjna w sprawie ekstradycji Juliana Assange'a, założyciela demaskatorskiego portalu WikiLeaks, czego domagają się władze Stanów Zjednoczonych.

P

rawnicy reprezentujący władze USA argumentowali w środę, że poprzednia decyzja - by nie wydawać Assange'a z powodu złego stanu jego zdrowia psychicznego - była niewłaściwa, gdyż sędzia miała zostać wprowadzona w błąd przez jego psychiatrę. Złożyli też cztery wiążące obietnice, że w przypadku jego ekstradycji będzie traktowany w sposób humanitarny. USA domagają się ekstradycji Assange'a w związku z publikacją przez WikiLeaks w 2010 i 2011 r. tysięcy tajnych dokumentów dotyczących operacji w Afganistanie i Iraku, co - jak przekonują - naraziło na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. Prokuratorzy w USA postawili 50-letniemu Assange'owi 17 zarzutów szpiegostwa i jeden przestępstwa komputerowego, za które łącznie grozi mu do 175 lat więzienia. Assange twierdzi, że zarzuty są motywowane politycznie. W styczniu tego roku prowadząca rozprawę sędzia Vanessa Baraitser orzekła, że wprawdzie opublikowanie tych dokumentów - w tym ujawnienie tożsamości Afgańczyków i Irakijczyków pomagających siłom zachodnim - faktycznie stanowiło przestępstwo, jednak nie może on zostać wydany USA, ponieważ jest w złym stanie psychicznym i istnieją obawy, że w więzieniu mógłby odebrać sobie życie. Reprezentujący USA prawnik James Lewis powiedział, że tamta decyzja była błędna zarówno ze względów formalnych, jak i z racji przedstawionych dowodów. Przekonywał, że psychiatra Assange'a wprowadził w błąd sędzię Baraitser co do stanu zdrowia swojego klienta, oraz wskazał, że USA nie miały możliwości odpowiedzieć na podnoszone przez nią obawy co do losu Assange'a w przypadku ekstradycji.

Złożył także w imieniu władz USA cztery wiążące zapewnienia, że Australijczyk będzie traktowany w sposób humanitarny. Zgodnie z nimi Stany Zjednoczone nie zastosują wobec Assange'a wysoce restrykcyjnej formy odosobnienia przed lub po procesie, choć mogłyby to zrobić, gdyby popełnił kolejne przestępstwo. Assange mógłby ubiegać się o odbycie kary w Australii, której jest obywatelem, a USA zgodziłyby się na przeniesienie go do tego kraju. Władze więzienne zapewnią, że Assange otrzyma "wszelkie leczenie kliniczne i psychologiczne" zalecane przez więziennych lekarzy. Ponadto Assange nie zostałby wysłany do ADX Florence, więzienia zarezerwowanego dla sprawców najcięższych przestępstw. Z kolei reprezentujący Assange'a Edward Fitzgerald powiedział w sądzie, że chociaż władze amerykańskie "starały się zminimalizować powagę zaburzeń psychicznych pana Assange'a i ryzyko samobójstwa", to nadal "całkowicie uzasadnione jest uznanie ekstradycji osoby z zaburzeniami psychicznymi za opresyjne, ponieważ ekstradycja może doprowadzić do jej śmierci". Fitzgerald wskazał, że podczas styczniowej rozprawy sędzia Baraitser powołała się na "nieunikniony fakt", że w przypadku ekstradycji Assange byłby przetrzymywany w izolacji i pozbawiony zabezpieczeń, które ma w londyńskim więzieniu Belmarsh. Dodał, że choć USA zadeklarowały możliwość transferu Assange'a do Australii, władze australijskie nie potwierdziły, że go przyjmą, więc to przekazanie "prawdopodobnie nie nastąpi". Oczekuje się, że rozprawa apelacyjna zakończy się w czwartek, jednak decyzja zostanie podjęta w późniejszym terminie. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

ograniczenia emisji i przyspieszenia przejścia na energię odnawialną, w tym wycofania węgla" - napisano w wydanym oświadczeniu. "Omówili także szersze kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego, w tym sytuację w Afganistanie. Przywódcy uznali, że istnieją obszary niezgody i trudności w stosunkach dwustronnych. Premier podniósł obawy Wielkiej Brytanii, dotyczące erozji demokracji w Hongkongu i praw człowieka w Sinciangu. Jednocześnie zgodzili się na współpracę w obszarach wspólnego zainteresowania, takich jak rozwój czystych i zielonych technologii oraz wspieranie zrównoważonego ożywienia światowej gospodarki" - dodano. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|15


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

16|

INFORMACJE

W. Brytania: Dopuszczono do użycia

tabletkę firmy Merck przeciw Covid-19 Brytyjski regulator leków wydał w czwartek warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do użycia opracowanej przez firmę Merck tabletki, która skutecznie leczy Covid-19. Wielka Brytania jest pierwszym krajem na świecie, gdzie będzie ona stosowana.

L

ek o nazwie molnupiravir może być podawany osobom powyżej 18. roku życia, u których test potwierdził obecność koronawirusa i które mają co najmniej jeden czynnik ryzyka rozwoju ciężkiego przebiegu choroby. Ma być przyjmowany doustnie dwa razy dziennie przez pięć dni przez osoby, u których przebieg Covid-19 ma łagodną do umiarkowanej postaci, czyli nie wymagają hospitalizacji. "Dzisiaj jest historyczny dzień dla naszego kraju, gdyż Wielka Brytania jest pierwszym krajem na świecie, który zatwierdził lek antywirusowy przeciw Covid-19, który może być przyjmowany w domu. Pracujemy pełną parą w rządzie i razem z NHS (publiczną służbą zdrowia - PAP), aby określić plany podawania molnupiraviru pacjentom tak szybko, jak to możliwe" - oświadczył brytyjski minister zdrowia Sajid Javid. Molnupiravir jest obecnie w trakcie procesu zatwierdzania przez organy regulacyjne w USA, Unii Europejskiej i w innych krajach. Jak wskazują lekarze, tabletka, która redukuje objawy i przyspiesza powrót do zdrowia, może być szczególnie istotna w przypadku ludzi nie reagujących dobrze na szczepienia. Może

też okazać się przełomowa, zmniejszając obciążenie szpitali, co pomoże ograniczyć pandemię w biedniejszych krajach ze słabymi systemami opieki zdrowotnej. Wzmocniłoby to również dwutorowe podejście do pandemii - leczenie za pomocą leków oraz zapobieganie, głównie poprzez szczepienia. Ale początkowe dostawy będą ograniczone. Merck ogłosił, że może wyprodukować do końca roku tabletki wystarczające do 10 milionów cykli leczenia, ale wiele z tych dostaw zostało już zakupionych przez poszczególne kraje. W październiku brytyjski rząd ogłosił, że zawarł umowę na tabletki wystarczające na 480 tys. cykli leczenia i spodziewa się, że molnupiravir zacznie być podawany jeszcze tej zimy. W czasie badań klinicznych, w których uczestniczyło 775 pacjentów, stwierdzono, że 7,3 proc. pacjentów przyjmujących molnupiravir było hospitalizowanych i nie było żadnego zgonu, podczas gdy w grupie pacjentów, którzy dostali placebo było to 14,1 proc., a osiem osób zmarło później na Covid-19. Dane zostały opublikowane w komunikacie prasowym i nie zostały jeszcze zweryfikowane. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Aktywiści klimatyczni

wdarli się do największej brytyjskiej rafinerii

Grupa aktywistów z organizacji Extinction Rebellion (XR), w tym dwoje uczestników Igrzysk Olimpijskich, wdarła się w czwartek na teren największej brytyjskiej rafinerii ropy naftowej, protestując przeciwko używaniu paliw kopalnych.

N

ależąca do koncernu ExxonMobil rafineria w Fawley na południu Anglii jest największym zakładem rafineryjnym i petrochemicznym w Wielkiej Brytanii i produkuje prawie jedną piątą paliwa używanego na brytyjskich drogach. Jak poinformowała organizacja XR, kilkunastu jej członków przed świtem przecięło znajdujące się pod napięciem ogrodzenie wokół zakładu, a następnie w małych grupach rozprzestrzeniło się na jego terenie. Część z nich blokuje wjazd do rafinerii przy pomocy znanej z wcześniejszych protestów różowej łodzi, a kilka osób wspięło się na szczyt jednego z wysokich na 15 metrów zbiorników na paliwo, umieszczając tam transparent przekonujący, że paliwa kopalne nie mają przyszłości.

Wśród protestujących jest dwoje brytyjskich olimpijczyków - żeglarka Laura Baldwin i kajakarz Etienne Stott, zdobywca złotego medalu na igrzyskach w Londynie w 2012 r. Stott był już w zeszłym roku aresztowany podczas protestu XR na Waterloo Bridge w Londynie, a następnie został uznany za winnego zakłócania porządku publicznego. I on, i Baldwin przykuli się do łodzi blokującej wjazd do rafinerii. Firma ExxonMobil poinformowała, że zakład w Fawley cały czas działa, a protest nie ma wpływu na produkcję. Z kolei policja oświadczyła, że na miejscu znajdują się funkcjonariusze i że podejmą oni działania, jeśli będzie to konieczne, choć na razie żadnych aresztowań nie dokonano. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|17


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

18|

INFORMACJE

W. Brytania: Mimo inflacji Bank Anglii nie podnosi na razie stóp procentowych

W. Brytania: Premier Johnson:

nic nie wskazuje, by zimą potrzebny był lockdown

W tej chwili absolutnie nic nie wskazuje, by zimą w Wielkiej Brytanii potrzebny był nowy lockdown - oświadczył w piątek premier Boris Johnson. Dodał jednak, że rząd zrobi wszystko, co będzie trzeba, by chronić ludzi.

P

odczas wizyty w jednym z centrów szczepień w Londynie Johnson przyznał, że w Wielkiej Brytanii jest obecnie wysoki poziom infekcji koronawirusem, ale ponownie przekonywał, że sytuacja nie wymaga jeszcze uruchomienia planu B, czyli przywrócenia niektórych restrykcji covidowych. Podkreślił, że obecne tempo infekcji jest "w pełni zgodne" z przewidywaniami, które poczynione zostały przed zniesieniem w połowie lipca w Anglii restrykcji. Zapytany, dlaczego mimo wezwań naukowców nie wprowadza zalecenia pracy z domu, odparł: "Stale prowadzimy przegląd wszystkich środków - zrobimy wszystko, co musimy zrobić, aby chronić społeczeństwo. Ale liczby, które widzimy w tej chwili,

są w pełni zgodne z tym, czego się spodziewaliśmy w planie na jesień i zimę". Naciskany w kwestii tego, czy wyklucza pełny ogólnokrajowy lockdown, Johnson odpowiedział: "W tej chwili nie widzimy absolutnie nic, co wskazywałoby, że ta opcja jest w ogóle na stole". W piątek poinformowano, że w ciągu ostatniej doby wykryto prawie 49,3 tys. nowych zakażeń koronawirusem oraz stwierdzono 180 zgonów z powodu Covid-19. Liczba zakażeń jest o prawie 3 tys. niższa niż w czwartek, gdy po raz pierwszy od lipca przekroczony został poziom 50 tys., ale to wciąż drugi najwyższy bilans w ostatnich trzech miesiącach. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Ostatnie siedem państw

będzie skreślone z czerwonej listy podróżnej Ostatnie siedem państw na brytyjskiej czerwonej liście podróżnej zostanie z niej skreślone w poniedziałek rano, choć sama lista i obowiązkowa płatna kwarantanna w hotelach zostaną na wszelki wypadek utrzymane - ogłosił w czwartek minister transportu Grant Shapps.

N

a czerwonej liście, którą już trzy tygodnie temu radykalnie skrócono, pozostają obecnie: Dominikana, Ekwador, Haiti, Kolumbia, Panama, Peru i Wenezuela. "Jest to kolejny krok we właściwym kierunku dla podróży międzynarodowych, a dziś mamy kolejne dobre wiadomości dla pasażerów, przedsiębiorstw i sektora podróży. Nadal czynimy ogromne postępy w usuwaniu skutków pandemii, a dzisiejszy dzień jest kolejnym przykładem tego, jak daleko zaszliśmy. Nie możemy jednak popadać w samozadowolenie i musimy być gotowi do podjęcia działań i do obrony naszych ciężko wywalczonych zdobyczy, jeśli zajdzie taka potrzeba" - oświadczył Shapps. Ministerstwo transportu poinformowało, że sytuacja będzie poddawana przeglądowi co trzy tygodnie i w razie pogorszenia się jej w jakimś kraju, bądź w razie pojawienia się nowego wariantu koronawirusa, możliwe jest, że kraje znowu trafią na czerwoną listę. Stąd też rząd utrzymuje na wszelki wypadek kilkaset zarezerwowanych pokoi hotelowych w celu odbywania w nich kwarantanny. Natomiast cały system podróżny zostanie poddany przeglądowi na początku nowego roku. Osoby przyjeżdżające z krajów z czerwonej listy mają obowiązek odbycia kwarantanny we wskazanych

Bank Anglii (BoE) zdecydował w czwartek o utrzymaniu głównej stopy procentowej na rekordowo niskim poziomie 0,1 proc., mimo prognoz, że inflacja, która już teraz jest wysoka, w nadchodzących miesiącach może sięgnąć nawet 5 proc.

K

omitet Polityki Monetarnej (MPC) opowiedział się za utrzymaniem stóp na dotychczasowym poziomie stosunkiem głosów 7:2, czyli takim samym, jak podczas poprzedniego głosowania pod koniec września. Bank jednak zasugerował, że "w nadchodzących miesiącach" podniesie stopy procentowe. Analitycy spodziewali się, że MPC już teraz zdecyduje się na podniesienie głównej stopy procentowej do 0,25 proc., gdyż nawet gubernator BoE Andrew Bailey sygnalizował w ostatnim czasie takie rozwiązanie w związku z rosnącą presją inflacyjną. We wrześniu roczna stopa inflacji w Wielkiej Brytanii wynosiła 3,1 proc., co było nieznacznym spadkiem w stosunku do poziomu z sierpnia - 3,2 proc. - który był z kolei najwyższym od ponad dziewięciu lat. Jednak w związku z rosnącymi cenami energii i paliw analitycy są pewni, że październikowy poziom inflacji będzie jeszcze wyższy. Minister finansów Rishi Sunak, przedstawiając w zeszłym tygodniu projekt budżetu na nowy rok finansowy, mówił, iż według prognoz w 2022 r. stopa inflacji będzie oscylować w okolicach 4 proc., a sam Bank Anglii w wydanym w czwartek komunikacie napisał,

iż spodziewa się, że szczyt inflacji nastąpi w kwietniu przyszłego roku, gdy dojdzie ona do 5 proc. To znacznie powyżej celu inflacyjnego wynoszącego 2 proc. Bank Anglii kilka razy podkreślał w tym roku, że większość rosnącej presji cenowej jest spowodowana czynnikami "przejściowymi", wynikającymi z ponownego otwarcia się gospodarek na całym świecie po pandemii Covid-19, a w szczególności z rosnących kosztów energii, których nie może kontrolować poprzez zmiany polityki monetarnej. W czwartkowym komunikacie nadal wskazuje na przejściowość tej sytuacji i oczekuje, że w drugiej połowie 2022 r. inflacja zacznie spadać w kierunku 2 proc. Spodziewa się jednak też, że w 2022 i 2023 r. wzrost cen będzie szybszy niż wzrost płac. Główna stopa procentowa została obniżona do historycznie niskiego poziomu w marcu 2020 r., w odpowiedzi na wstrząs gospodarczy wywołany przez pandemię. Bank Anglii obniżył też w czwartek prognozy wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii w tym i przyszłym roku. Ma on wynieść odpowiednio 7 proc. i 5 proc., a nie jak do tej pory prognozował 7,25 proc. i 6 proc. Następne posiedzenie MPC odbędzie się 16 grudnia. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Bez przełomu w rozmowach z Francją ws. sporu o prawa do połowów Nie doszło do przełomu w sporze między W. Brytanią a Francją o prawa do połowów. Brytyjski rząd po spotkaniu ministrów Davida Frosta i Clementa Beaune w czwartek wydał jedynie zdawkowe oświadczenie, że strony przedstawiły swe stanowiska i obawy.

przez władze hotelach, która trwa pełne 10 dób, a jej koszt to obecnie 2285 funtów. Ponadto prawo wjazdu z krajów z czerwonej listy mają tylko obywatele i rezydenci Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Od czasu wprowadzenia takiej kwarantanny w połowie lutego, odbyło ją w Anglii ok. 200 tys. osób, z czego w ostatnim tygodniu września - skąd pochodzą najnowsze dane - przechodziło ją 3100 osób. Wtedy jednak na czerwonej liście były 54 państwa. Ministerstwo transportu poinformowało również, że kolejne 30 państw zostało dodanych do listy tych, których programy szczepień są honorowane przez brytyjski rząd. Tym samym lista ta liczy już 135 państw i terytoriów. Osoby, które są w pełni zaszczepione w Wielkiej Brytanii lub w jednym z krajów z tej listy, nie muszą odbywać 10-dniowej kwarantanny w domu po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Ogłoszone przez Shappsa decyzje obejmują tylko Anglię, bo regulacje dotyczące przyjazdów do pozostałych części Zjednoczonego Królestwa ustalają tamtejsze władze, ale rządy Szkocji i Walii już poinformowały, że od poniedziałku te same zmiany również tam wejdą w życie i należy się spodziewać, że wkrótce to samo ogłosi rząd Irlandii Północnej. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

"L

ord Frost i minister ds. europejskich Clément Beaune spotkali się dziś rano w Paryżu. Jak zapowiadano, omówili szereg trudności wynikających ze stosowania umowy między Wielką Brytanią a Unia Europejską. Obie strony przedstawiły swe stanowiska i obawy" - napisano w komunikacie wydanym w czwartek przez brytyjski rząd. Dodano, że Frost, minister odpowiedzialny za relacje z Unią Europejską, spotka się w piątek w Brukseli z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Maroszem Szefczoviczem, a na początku przyszłego tygodnia ponownie ma rozmawiać z Clementem Beaune. Szef francuskiej dyplomacji po rozmowach określił je jako "przydatne i pozytywne", ale dodał też: "Wszystkie opcje nadal pozostają na stole. Tak długo, jak dialog wydaje się możliwy, dajemy mu szansę, bez naiwności i z wymogiem, by ujrzeć wyniki". Wskazał, że francuscy rybacy powinni dostać jeszcze około 200 licencji połowowych. W zeszłym tygodniu Francja zagroziła zamknięciem

niektórych portów dla brytyjskich łodzi i zaostrzeniem kontroli brytyjskich łodzi i ciężarówek, jeśli do 2 listopada nie zostanie rozwiązany spór o licencje połowowe - wtedy wspominała tylko o 55 łodziach - a następnego dnia po tej groźbie zatrzymała brytyjski trawler pod zarzutem prowadzenia połowów bez odpowiedniego zezwolenia. Brytyjski rząd zapowiedział, że w przypadku wejścia w życie tych sankcji odpowie w stosowny sposób. Ostatecznie po dwóch rozmowach, które przy okazji szczytu G20 w Rzymie i konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow odbyli brytyjski premier Boris Johnson i prezydent Francji Emmanuel Macron, ten drugi poinformował 1 listopada wieczorem, że jego kraj na razie nie wprowadzi tych sankcji, zaś w środę zatrzymany trawler został wypuszczony. Ale wstrzymanie się z sankcjami nie oznacza, że nieporozumienia dotyczące licencji połowowych są bliżej rozwiązania. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|19


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

20|

INFORMACJE

W. Brytania: Naukowcy: zmiany klimatu

mogą zmniejszyć produkcję i zmienić smak whisky Zmiany klimatu mogą spowodować ograniczenie, a nawet wstrzymanie produkcji whisky w części szkockich destylarni w ciągu najbliższych 60 lat - ostrzega raport naukowców z University College London (UCL), o którym piszą w sobotę brytyjskie media.

W. Brytania: Aresztowano 34 aktywistów

klimatycznych blokujących dojazd do parlamentu

B

adacze klimatu z UCL stwierdzili, że niew Wielkiej Brytanii o 7,9 proc., co spowodowało uchronnie zbliżające się upały i susze będące wzrost jego ceny do 179 funtów za tonę z 145 funwynikiem globalnego ocieplenia mogą dratów za tonę w poprzednim roku. Ponieważ produkcja stycznie wpłynąć na trzy składniki potrzebne do proszkockiej whisky wymaga około 800 tys. ton jęczmiedukcji najbardziej znanego produktu eksportowego nia jarego rocznie, wzrost cen tego rzędu spowodoSzkocji: wodę, jęczmień i drożdże. wałby dodatkowe koszty dla branży sięgające 27 miRaport, zamówiony przez destylarnię Glengoyne, lionów funtów. wskazuje, że długotrwałe, intensywne susze staną się W raporcie zasugerowano, że wzrost temperatur w Szkocji przed 2080 r. znacznie częstszym zjawimoże doprowadzić do ponownego wykorzystania skiem. To doprowadzi do zmniejszonych i przerywakukurydzy przez destylarnie, która kiedyś była "intenych dostaw wody, a to z kolei zmusi niektóre destygralnym składnikiem szkockiej whisky". larnie do "zmniejszenia lub wstrzymania produkcji", Ale cieplejsze lata i łagodne zimy zwiększą również poponieważ są one "silnie uzależnione od ciągłego zapulacje gatunków inwazyjnych, szkodników i chorób. opatrzenia w wodę". "Istnieje przekonanie, że Szkocja jest mokrym, deszNaukowcy szacują, że szkockie destylarnie whisky czowym miejscem ze stałymi dostawami wody. Zmiazużywają ok. 61 miliardów litrów wody rocznie, gdyż ny klimatu zmieniają to, kiedy i gdzie pada deszcz, a to jeden litr whisky wymaga 46,9 litra wody. spowoduje niedobory i zmieni charakter wody, więc Podstawą raportu były warunki pogodowe zanotowaplanowanie jest niezbędne, aby chronić naszą whisky" ne podczas lata 2018 roku, kiedy pięć z 10 destylarni - powiedziała Carole Roberts, badaczka zmian klimana wyspie Islay oraz dwie w hrabstwie Pertshire mutycznych z UCL i główna autorka raportu. siały wstrzymać produkcję, a destylarni Glenfarclas Wskazano w nim, że zmiany klimatu mogą również w Speyside poinformowała, że z powodu upałów jej wpłynąć na smak szkockiej whisky. Etapy jej produkprodukcja spadła o 300 tys. litrów, co stanowi równocji, w tym słodowanie, fermentacja, kiedy dodaje się wartość całego miesiąca. drożdże, destylacja i dojrzewanie, zostały opracowaChociaż w raporcie wskazano, że jęczmień jest pone tak, aby odpowiadały umiarkowanemu morskiestrzegany jako roślina stosunkowo odporna na suszę, mu klimatowi tego obszaru. Jednak wyższe temperanegatywne konsekwencje cieplejszej pogody na tę tury powietrza i wody mogą potencjalnie prowadzić odmianę zboża były już obserwowane w ciągu ostatdo nieefektywnego chłodzenia w tradycyjnych destyniej dekady. larniach, przez co wyzwaniem stanie się zachowanie Naukowcy stwierdzili, że fala upałów w 2018 r. charakteru, konsystencji i jakości trunku. spowodowała spadek produkcji jęczmienia jarego (PAP) Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Badanie: gen ciężkiego przebiegu

Covid-19 głównie u mieszkańców Azji Południowej Gen LZTFL1, podwajający ryzyko niewydolności płucnej i zgonu wskutek zachorowania na Covid-19, wykryto u 60 proc. mieszkańców Azji Południowej – podała BBC, powołując się na wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

„G

Londyńska policja aresztowała w czwartek 34 aktywistów klimatycznych z grupy Insulate Britain, którzy zablokowali dwie ulice prowadzące do brytyjskiego parlamentu, siadając na jezdni lub przyklejając się do niej. Protestujący zostali już w większości usunięci.

J

ak poinformowała grupa, która domaga się od rządu działań w celu zaizolowania do 2030 r. wszystkich nieszczelnych domów w Wielkiej Brytanii, w proteście przed parlamentem uczestniczyło 62 aktywistów, z których około 30 przykleiło się do jezdni. Jego uczestników policja musiała usuwać siłą. Taką formę protestu potępili zarówno spiker Izby Gmin Lindsay Hoyle, który oświadczył, że uniemożliwianie posłom dotarcia do parlamentu jest "blokowaniem demokracji", jak i minister transportu Grant Shapps, który powiedział, że jest to działanie "nie do przyjęcia i kompletnie kontrproduktywne". W ciągu niespełna dwóch miesięcy aktywiści z Insulate Britain przeprowadzili już ponad 20 protestów, polegających zwykle na siadaniu na drogach i przyklejaniu się do nich. Tylko w tym tygodniu przeprowadzili je w Londynie, Birmingham i Manchesterze. Do tej pory w trakcie protestów dokonano ponad 800 aresztowań, choć dotyczyły one tych samych osób, które były aresztowane wielokrotnie, bo po wypuszczeniu brały udział w kolejnych akcjach. Jak podała

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Wspólne katolicko-protestanckie

nabożeństwo w stulecie Irlandii Płn. Zwierzchnicy irlandzkiego Kościoła katolickiego oraz czterech głównych Kościołów protestanckich wspólnie odprawili w czwartek w katedrze w Armagh, w Irlandii Północnej, nabożeństwo z okazji stulecia powstania tej prowincji w efekcie podziału wyspy.

W

en ryzyka nie wpływa jednakowo na wszystkie populacje” – poinformował prof. James Davies z zespołu Nature Genetics. 15 proc. ludności pochodzenia europejskiego, 2 proc. społeczności obszaru Afryki i Karaibów oraz 1,8 proc. mieszkańców Azji Wschodniej jest zagrożonych najpoważniejszymi skutkami infekcji SARS-CoV-2, wynikłymi z posiadania genu LZTFL1 – stwierdzili eksperci. Naukowcy zauważyli, że „gen wysokiego ryzyka zakłóca kluczowy mechanizm ochronny, który komórki wyściełające płuca wykorzystują do obrony przed koronawirusem”. Komórki płucne w kontakcie z SARS-Cov-2 muszą przekształcać się w mniej „przyjazne”

dla wirusa, co w przypadku nosicieli genu LZTFL1 nie ma miejsca. Komórki na powierzchni płuc organizmu walczącego z infekcją powinny być pokryte możliwie jak najmniejszą ilością białka ACE-2, umożliwiającego wirusowi łączenie się z nimi. Gen ryzyka zakłóca proces despecjalizacji płucncych komórek na powierzchni organu, powodując łatwiejsze wnikanie wirusa i opanowywanie przez niego całych płuc zakażonego - wyjaśniają naukowcy. „Chociaż nie możemy zmienić naszej genetyki, wyniki badań pokazują, że osoby z genem wyższego ryzyka odniosą szczególne korzyści ze szczepień” – dodał prof. Davies. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

stacja Sky News, w akcjach blokowania dróg wzięło udział do tej pory 161 osób. W wydanym w czwartek oświadczeniu grupa Insulate Britain wskazała, że dzięki tym akcjom świadomość społeczna zarówno jej samej, jak i jej postulatów niezwykle wzrosła. "Insulate Britain jest jedną z najbardziej udanych kampanii w historii. W ciągu trzech tygodni rozpoznawalność naszej nazwy wzrosła z zera do 77 proc. społeczeństwa, przyciągnęliśmy ogromne zainteresowanie mediów i rozpoczęliśmy tysiące rozmów w prasie, na portalach społecznościowych i w domach w całym kraju. Co ważne, ukazaliśmy, że odmowa rządu, by podjąć działań w sprawie izolacji domów, jest tchórzliwa i mściwa, a jego odmowa ochrony naszego kraju i naszych dzieci przed kryzysem klimatycznym - ludobójcza i zdradziecka" - głosi oświadczenie. Przy okazji kilku poprzednich protestów dochodziło do fizycznych i słownych starć z kierowcami oraz sytuacji, gdy zirytowani blokadami kierowcy, nie czekając na policję, sami usuwali aktywistów z dróg. (PAP)

śród 150 zaproszonych gości byli m.in. brytyjski premier Boris Johnson, politycy północnoirlandzcy z większości tamtejszych partii oraz przedstawiciele władz Irlandii. Zabrakło natomiast królowej Elżbiety II, której w przeddzień uroczystości lekarze odradzili wyjazd z powodu przemęczenia, oraz – co wzbudziło spore kontrowersje – prezydenta Irlandii Michaela Higginsa, który odrzucił zaproszenie. Wyjaśniał on, że jest niestosowne, by jako głowa państwa brał udział w nabożeństwie, którego intencją jest "uczczenie podziału Irlandii i powstanie Irlandii Północnej". Zwierzchnicy głównych Kościołów irlandzkich wygłosili swoje osobiste refleksje na temat powstania Irlandii Północnej. Katolicki arcybiskup Eamon Martin powiedział, że podział kraju wywołuje u niego "głębokie poczucie straty i smutku" oraz że "spolaryzował ludzi na tej wyspie". "Zinstytucjonalizował różnice i pozostaje symbolem kulturowego, politycznego i religijnego podziału między naszymi społecznościami" – mówił. Przyznał, że być może Kościoły po obu stronach mogły zrobić więcej. "Muszę zmierzyć się z trudną praw-

dą, że być może my, w Kościołach, mogliśmy zrobić więcej, aby pogłębić nasze zrozumienie siebie nawzajem i przynieść uzdrowienie i pokój naszym podzielonym i zranionym społecznościom" - powiedział. Zwierzchnik Kościoła Prezbiterialnego w Irlandii, David Bruce, powiedział: "Boleję nad czasami, kiedy strach powstrzymywał nas przed budowaniem relacji z tymi, z którymi się różnimy. Jeśli mamy budować lepszą przyszłość, to musimy uznać nasze własne poranienie i naszą odpowiedzialność za opiekowanie się wzajemnie swoimi ranami". Przemawiając po nich Boris Johnson powiedział, że "bycie tu dzisiaj i patrzenie, jak ludzie z bardzo różnych perspektyw, było poruszające". Podkreślił, że jego zdaniem Irlandia Północna ma przed sobą wspaniałą przyszłość, ale zastrzegł, że jako zagorzały unionista uważa, iż jej przyszłość jest w Zjednoczonym Królestwie. Irlandia Północna powstała jako odrębny podmiot polityczny w 1921 r., gdy weszła w życie ustawa o rządzie Irlandii (Government of Ireland Act 1920), zgodnie z którą wyspa Irlandia podzielona została na dwie części. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|21


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

22|

INFORMACJE

Brytyjczyk odbudowujący Spitfire'a, na którym

walczyli polscy lotnicy: zawsze będziemy im wdzięczni

tą, do której chcemy dotrzeć. Bo przede wszystkim chcemy dotrzeć do tych, którzy nie znają tej historii, a powinni ją znać. A w szczególności chcemy dotrzeć do tego nowego pokolenia anglo-polskich dzieci, by były z tego dumne i one dalej to przekazywały" – wyjaśnia. Równocześnie z rozwojem edukacyjnego aspektu Laguna’s Spitfire Legacy Booth, mający wówczas tylko silnik Spitfire’a, zaczął myśleć o odbudowie samolotu. Z czasem udało mu się pozyskać wszystkie zachowane części z P8331 – znajdujące się przeważnie we Francji – co w połączeniu z zebraną jego historią pozwoliło złożyć wspomniany wniosek do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o zgodę na obudowę i ponowną rejestrację. Jak mówi, plan jest taki, by rekonstrukcja samolotu rozpoczęła się w przyszłym roku. Chciałby, aby jej koszt – szacowany na ok. 3 miliony funtów – w równych częściach pokryli sponsorzy brytyjscy i polscy, co podkreśliłoby partnerstwo obu krajów. Główny sponsor brytyjski już jest, natomiast z potencjalnym polskim prowadzone są rozmowy. Booth zapowiada, że gdy rekonstrukcja samolotu zostanie ukończona,

Źródło: www.polonia24.uk

Pozostaniemy na zawsze wdzięczni Polakom za ich wkład w II wojnę światową i rekonstruując ten samolot chcę oddać hołd wszystkim 18 tys. członkom Polskich Sił Powietrznych, którzy służyli wówczas w Wielkiej Brytanii – mówi PAP Scott Booth, szef projektu Laguna’s Spitfire Legacy.

J

ego celem jest odbudowa latającego w barwach Dywizjonu 303 myśliwca Supermarine Spitfire P8331 "Sumatra", w którym 27 czerwca 1941 r. zginął zestrzelony nad Coquelles we Francji dowódca 1 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego major Piotr Łaguna. W kwietniu 2020 r. Laguna’s Spitfire Legacy – powołana do tego organizacja charytatywna – uzyskała od brytyjskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (CAA) zgodę na rekonstrukcję i ponowne zarejestrowanie samolotu. "Ostatnim pilotem tego samolotu był major Piotr Łaguna, stąd nazwa projektu, ale tak naprawdę używamy jego nazwiska, by opowiedzieć historię wszystkich 18 tys. członków Polskich Sił Powietrznych, tych niesamowitych pilotów, ale także mechaników i personelu naziemnego. Bez umiejętności wojskowych polskich pilotów myśliwców i bombowców bitwa o Wielką Brytanię mogła się zakończyć inaczej i wynik wojny mógł być inni" – mówi w rozmowie z PAP Booth. Booth – były komandos Royal Marines, obecnie pracujący jako manager w firmie produkującej sprzęt medyczny – nie ma ani polskich korzeni, ani żadnych rodzinnych związków z Polską, a jeszcze kilka lat temu jego wiedza na temat polskich lotników w Wielkiej Brytanii ograniczała się do ogólnie znanych, podstawowych faktów. To, że zaczął badać historię polskiego Dywizjonu 303, w tym w szczególności Spitfire’a P8331 było dziełem przypadku. Jak wyjaśnia, w październiku 2016 r. miał okazję przelecieć się zabytkowym Spitfire’em, a czekając na lot zauważył stolik wykonany z silnika Rolls-Royce Griffon, który był używany w późniejszych wersjach tego samolotu. I zapragnął mieć podobny. "Spędziłem prawie dwa lata szukając takiego silnika, a gdy znalazłem i kupiłem na eBay starszy model – Rolls-Royce Merlin - chciałem się czegoś dowiedzieć na temat tego konkretnego egzemplarza. Wiadomo było, że Spitfire, z którego pochodził ten silnik, został odnaleziony we Francji w 1986 r., był zestrzelony w 1941 r., a pilotem był Polak Piotr Łaguna. Chciałem się czegoś więcej dowiedzieć, więc zacząłem niemal detektywistyczne poszukiwania, aby wyjaśnić jaka była historia tego samolotu, tego dywizjonu, tego człowieka. Wtedy nie wiedziałem nic na temat żadnego z tych punktów" – opowiada Booth. "W wolnym czasie zbierałem informacje z ministerstwa obrony, z archiwów narodowych, od różnych historyków i przez następne dwa lata odtworzyłem całą historię tego samolotu. Udało się ustalić każdy dzień jego lotów, każdy pojedynczy lot, który wykonał i nazwisko każdego pilota, który nim latał podczas każdej z tych misji, to, które samoloty wroga zniszczył, które prawdopodobnie zniszczył, a które uszkodził. Samolot zresztą sam w sobie jest niesamowity, bo to Spitfire F Mk IIB, a na świecie pozostały jeszcze tylko dwa takie, więc jest to unikat" – podkreśla. Booth mówi, że w czasie tych jego poszukiwań – w czasie których odnalazł m.in. mieszkających w Australii krewnych Piotra Łaguny – jego detektywistycz-

na pasja zaczęła się krystalizować w projekt nazwany Laguna’s Spitfire Legacy. Na początku miał on charakter przede wszystkim edukacyjny – Booth i jego zespół prezentuje części samolotu i pamiątki na temat polskich lotników podczas pokazów lotniczych, Dni Polskiego Dziedzictwa w Wielkiej Brytanii czy podobnych imprez. "Uważam, że historia tych polskich lotników powinna być opowiadana we współczesnej Wielkiej Brytanii. Dzięki temu Spitfire’owi możemy przedstawiać szerszą historię, inspirować młode pokolenie – mówię tu o dzieciach Polaków, którzy przybyli 15-20 lat temu – by byli dumni ze swoich przodków, z ich kultury, historii, mieli poczucie, że ona jest też częścią brytyjskiej historii" – wyjaśnia. Inicjator projektu Laguna’s Spitfire Legacy jest zdania, że współczesne młode pokolenie Brytyjczyków zbyt mało wie nie tylko na temat wkładu polskich lotników w II wojnę światową, ale nawet na temat bitwy o Wielką Brytanię. "W szkołach ten temat jest ledwie poruszany, bez wdawania się w szczegóły, nawet jeśli chodzi o brytyjskie dywizjony, więc sądzę, że ich wiedza jest na takim minimalnym poziomie. Moje pokolenie ma znacznie większą, bo z jednej strony słuchało opowieści od swoich dziadków, którzy walczyli w wojnie, a z drugiej strony w czasach mojego dzieciństwa, pod koniec lat 70. i na początku 80. było mnóstwo filmów wojennych, w których piloci byli bohaterami. Jeśli chodzi i młodsze pokolenie, jest inaczej – i o ile rodzice nie zaszczepiają takich zainteresowań, to tej wiedzy brakuje" – mówi. Ale dodaje, że spotkania, które prowadzi pokazują, że wystarczy tylko pobudzić zainteresowanie tematem. "Jeśli zaczniesz rozmawiać z ludźmi, zainteresowanie jest ogromne. Więc odpowiadając na pytanie, czy wśród przeciętnych Brytyjczyków jest wiedza na ten temat – nie bardzo, ale jest pragnienie wiedzy. Gdy ludzie zobaczą co robimy, są naprawdę oszołomieni tymi historiami o polskich lotnikach i ich niesamowitymi umiejętnościach. I oczywiście pomaga też fakt, że mieli oni sławę dżentelmenów, którzy oczarowywali kobiety i zachowywali się rycersko w każdej sytuacji" – mówi Booth. Wskazuje też, że w rozbudzeniu zainteresowania tematem i we wzroście wiedzy na temat polskiego udziału pomogły dwa filmy, które pojawiły się w ostatnich latach – "Hurricane" (w Polsce wyświetlany pod tytułem "303. Bitwa o Anglię") i "Dywizjon 303. Historia prawdziwa". Booth zaznacza, że zupełnie inny poziom wiedzy mają ludzie, z którymi rozmawia podczas pokazów lotniczych, bo tam zdecydowana większość to pasjonaci lotnictwa lub historii. "Niemal wszyscy, którzy podczas pokazów lotniczych podchodzą do naszego stoiska, w pierwszym zdaniu mówią, jak fantastycznymi pilotami byli Polacy, a w drugim – jak źle potraktowani zostali po jej zakończeniu. Nie możemy zmienić historii, ale tym, co możemy zrobić jest celebrowanie tego, co było dobre, a także pilnowanie tego, by przyszłe pokolenia pamiętały o tym poświęceniu. Ale też publiczność na pokazach lotniczych nie jest

zamierza go podarować jakiejś organizacji zajmującej się lotami samolotów historycznych, mającej szerszy zasięg niż Laguna’s Spitfire Legacy, gdzie cały ośmioosobowy zespół – z czego większość to członkowie jego rodziny - robi wszystko w swoim wolnym czasie i zupełnie na zasadzie wolontariatu. Według jego planu, odbudowany P8331 zacząłby latać w roku 2025, kiedy przypada 85. rocznica bitwy o Wielką Brytanię i 80. rocznica zakończenia II wojny światowej. Booth chciałby również, aby latający już samolot co drugi rok był w Polsce – a także, by nauczyli się na nim latać polscy piloci wojskowi. "Byłoby wspaniale, gdyby Spitfire trafił do Polski, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby w Polsce polskim Spitfire’em latał polski pilot, a nie brytyjski. Jedynym celem dla mnie i dla mojego zespołu, całego tego projektu jest to, by przekazać z powrotem coś wartościowego światu, a w szczególności Polakom, by mieli poczucie, że nie zapomnieliśmy i zawsze będziemy pamiętać poświęcenie polskich lotników" – wyjaśnia twórca Laguna’s Spitfire Legacy. (PAP)

W. Brytania: Media: w pandemii

podwoiła się liczba obywateli UE pobierających zasiłki W czasie pandemii koronawirusa liczba obywateli państw Unii Europejskiej ubiegających się o zasiłki w Wielkiej Brytanii podwoiła się, przy czym istnieją obawy, że część z nich pobiera je ze swoich krajów pochodzenia – pisze w poniedziałek "Daily Telegraph".

J

ak wynika z danych, zarówno stopa bezrobocia, jak i liczba pobierających zasiłki w czasie pandemii w większym stopniu wzrosła wśród obywateli państw UE w Wielkiej Brytanii niż w przypadku obywateli brytyjskich. Wynika to z faktu, że wielu imigrantów pracuje w gastronomii i hotelarstwie oraz w handlu detalicznym, czyli w sektorach, które w czasie lockdownów musiały bardzo ograniczyć działalność. Stopa bezrobocia wśród obywateli UE w Wielkiej Brytanii skoczyła z 3 proc. przed pandemią do 6 proc. latem ubiegłego roku, czyli była wyższa niż ogólna stopa bezrobocia w kraju. A jak wynika z danych ministerstwa pracy i emerytur, liczba obywateli UE w wieku produkcyjnym ubiegających się o różnego typu świadczenia wzrosła z 380 tys. w listopadzie 2019 r. do 780 tys. w listopadzie 2020 r., czyli o 104 proc. Tymczasem liczba obywateli brytyjskich ubiegających się o zasiłki wzrosła w tym samym czasie o 34 proc. – do 8,3 mln. Liczba wniosków o zasiłki od obywateli Rumunii i Bułgarii wzrosła ponad trzykrotnie z 66 tys. do 190 tys., natomiast od obywateli ośmiu państw Europy Środkowo-Wschodniej, które weszły do UE w 2004 r., w tym Polski, zwiększyła się o 94 proc. - ze 160 tys. do 300 tys. "Migranci z UE zostali najbardziej dotknięci przez pandemię ze względu na ich koncentrację w sektorze gastronomiczno-hotelarskim i handlu detalicznym, które zostały zamknięte na długie okresy. Stąd też nastąpił dość znaczny wzrost liczby wniosków obywateli UE o zasiłek dla bezrobotnych" - mówi Madeleine Sumption, dyrektor Obserwatorium Migracji na Uniwersytecie Oksfordzkim.

Obywatele UE, którzy uzyskali status osoby osiedlonej lub tymczasowo osiedlonej w Wielkiej Brytanii, zachowali prawo do świadczeń socjalnych w tym kraju. Jak wynika z danych ministerstwa spraw wewnętrznych, spośród 6,4 mln wniosków o taki status, które złożyli obywatele UE, 4,3 mln przypada na osoby w wieku produkcyjnym, czyli między 18. a 64. rokiem życia. Ale według szacunków brytyjskiego urzędu statystycznego ONS, w Wielkiej Brytanii przebywa obecnie ok. 2,8 mln osób w wieku produkcyjnym, które urodziły się w krajach UE. Wynosząca 1,5 mln różnica wynika z tego, że pewna liczba obywateli UE już po złożeniu wniosku wyjechała z Wielkiej Brytanii, a pewna liczba tych, którzy w przeszłości mieszkali w tym kraju – zatem byli uprawnieni do złożenia wniosku – potraktowała go jako zabezpieczenie sobie możliwości powrotu w przyszłości. ONS szacuje, że w 2020 r. liczba obywateli UE w Wielkiej Brytanii zmniejszyła się o 107 tys., ale zdaniem ekspertów może być znacznie wyższa. Jak wskazuje "Daily Telegraph", to oznacza, że pewna część zasiłków wypłacana jest osobom, które mieszkają za granicą, choć ani ministerstwo pracy, ani MSW, ani ONS nie potrafią oszacować skali tego zjawiska. "To jest kwestia, którą jesteśmy zaniepokojeni. O te pieniądze często mogą się ubiegać ci, którzy wrócili do domu do innego kraju, co może nie być sprawiedliwe ani możliwe do utrzymania w dłuższej perspektywie. Jest to coś, czemu będziemy musieli się przyjrzeć" – przyznaje cytowane przez tę gazetę wysokie rangą źródło rządowe. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|23


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

24|

INFORMACJE

W. Brytania: Prokurator: domniemany

zabójca posła powiązany z Państwem Islamskim

W. Brytania: W Londynie jest niemal

dwa razy więcej pomników zwierząt niż kobiet

W Londynie jest niemal dwa razy więcej pomników i posągów poświęconych zwierzętom niż konkretnym, znanym z nazwiska kobietom - wynika z audytu przeprowadzonego przez organizację charytatywną Art UK.

W

brytyjskiej stolicy wzniesiono łącznie 1250 pomników różnego typu, wliczając w to też obeliski, kamienie pamiątkowe czy fontanny, z czego niespełna 340 honoruje konkretne, wyszczególnione z nazwiska osoby. Spośród tych ostatnich kobietom poświęcone jest 50, co stanowi 15 proc. w tej grupie i 4 proc. wszystkich londyńskich pomników. Dla porównania - mężczyzn honoruje 79 proc. pomników poświęconym konkretnym osobom i 21 proc. wszystkich londyńskich pomników. Największa część pomników poświęconych kobietom honoruje królowe, z czego 9 upamiętnia królową Wiktorię, cztery - Elżbietę II, a trzy - królową Annę. Za szczególnie uderzające w audycie Art UK uznano fakt, że w Londynie jest niemal dwa razy więcej rzeźb przedstawiających wyłącznie zwierzęta - a zatem bez uwzględniania pomników przedstawiających np. człowieka na koniu - niż monumen-

tów przedstawiających kobiety. Wśród prawie stu rzeźb zwierząt są psy, koty, konie, ptaki, lwy, a nawet żółw i wiewiórka. Zwrócono też uwagę, że tylko dwa pomniki poświęcone są nie-białym kobietom. Uhonorowane w ten sposób zostały tylko XIX-wieczna pielęgniarka Mary Seacole i agentka brytyjskiego wywiadu w czasie II wojny światowej Noor Inayat Khan. Pomników poświęconych mężczyznom rasy innej niż biała jest w brytyjskiej stolicy dziewięć. Audyt londyńskich pomników władze stolicy zleciły w zeszłym roku po tym, jak obalenie w Bristolu pomnika polityka, kupca, filantropa, ale też handlarza niewolników Edwarda Colstona wywołało ogólnokrajową debatę na temat upamiętniania postaci historycznych. Art UK wskazała, że w Londynie odsetek pomników poświęconych kobietom i tak jest wyższy niż w innych wielkich miastach Wielkiej Brytanii. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Lekarze zalecili

królowej jeszcze dwa tygodnie odpoczynku Pałac Buckingham poinformował w piątek wieczorem, że lekarze zalecili brytyjskiej królowej Elżbiecie II odpoczynek przez co najmniej następne dwa tygodnie i podejmowanie jedynie "lekkich obowiązków związanych z pracą za biurkiem".

O

znacza to, że 95-letnia monarchini nie będzie mogła wziąć udziału w Festiwalu Pamięci, który odbędzie się w sobotę 13 listopada, ale - jak przekazano - ma ona "stanowczy zamiar" uczestniczyć w uroczystościach Niedzieli Pamięci następnego dnia, gdy oddawany jest hołd poległym w czasie obu wojen światowych. Jak podały brytyjskie media, uważa się, że królowa pozostaje w dobrym nastroju, a w piątek po południu nagrała przemówienie wideo do uczestników rozpoczynającej się w niedzielę ONZ-owskiej konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow. Elżbieta II miała w niej uczestniczyć, ale we wtorek wieczorem Pałac Buckingham poinformował, że zgodnie z radą lekarzy "z żalem podjęła decyzję, że nie pojedzie do Glasgow". W poprzednim tygodniu królowa odwołała podróż do Irlandii Północnej i na niespełna dobę została przyjęta do szpitala w celu wykonania wstępnych badań. Był to jej pierwszy pobyt na noc w szpitalu od ośmiu lat. Jednak na początku bieżącego tygodnia

wznowiła wykonywanie obowiązków - choć zdalnie. Najpierw we wtorek przyjęła na audiencjach nowych ambasadorów Korei Południowej i Szwajcarii, a w czwartek wręczyła Davidowi Constantine'owi Złoty Medal Królowej w dziedzinie Poezji. "W nawiązaniu do ich ostatniej porady, że Królowa powinna odpocząć przez kilka dni, lekarze Jej Królewskiej Mości doradzili, że powinna kontynuować odpoczynek przez co najmniej następne dwa tygodnie. Lekarze poinformowali, że w tym czasie Jej Królewska Mość może nadal podejmować lekkie obowiązki związane z pracą za biurkiem, w tym również udzielać wirtualnych audiencji, ale nie może składać żadnych oficjalnych wizyt. Jej Królewska Mość żałuje, że oznacza to, iż nie będzie mogła uczestniczyć w Festiwalu Pamięci w sobotę 13 listopada. Pozostaje jednak stanowczym zamiarem Królowej, aby była obecna na Narodowym Nabożeństwie Pamięci w Niedzielę Pamięci, 14 listopada" - głosi piątkowe oświadczenie Pałacu Buckingham. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Oskarżony o zabójstwo posła Davida Amessa 25-letni Ali Harbi Ali, obywatel brytyjski somalijskiego pochodzenia, stanął w czwartek po południu przed sądem w Londynie. Według prokuratora Ali określił się jako osobę powiązaną z Państwem Islamskim, a zabójstwo planował od lat.

C

3zwartkowa rozprawa w sądzie magistrackim londyńskiej gminy Westminster miała charakter wstępny - Ali Harbi Ali jedynie miał potwierdzić swoje personalia i adres, po czym wróci w piątek przed oblicze sądu karnego. Z kolei prokurator James Cable powiedział sądowi, że Ali Harbi Ali określił siebie jako osobę powiązaną z Państwem Islamskim i od lat planował zabicie członka parlamentu. Wcześniej w czwartek Ali Harbi Ali został formalnie oskarżony o zabójstwo Amessa. "Prokuratura Koronna zatwierdziła zarzuty przeciwko Alemu Harbiemu Alemu w związku z zabójstwem posła sir Davida Amessa w piątek 15 października 2021 roku. Przedstawimy sądowi, że to morderstwo ma podłoże terrorystyczne, a mianowicie, że miało motywacje zarówno religijne, jak i ideologiczne. Postawiono mu również zarzut przygotowywania aktów terrorystycznych. Wynika to z przeglądu dowodów zebranych

przez policję metropolitalną w ramach prowadzonego śledztwa" - oświadczyła prokuratura. Amess, 69-letni poseł rządzącej Partii Konserwatywnej, został zamordowany w zeszły piątek w czasie odbywającego się w Leigh-on-Sea spotkania z wyborcami ze swojego okręgu. Zabójca zadał mu na oczach przynajmniej dwóch osób 17 ciosów nożem, po czym spokojnie czekał na przyjazd policji. Londyńska policja metropolitalna, której oddział antyterrorystyczny kieruje śledztwem, poinformowała natomiast, że w związku ze sprawą zabójstwa nikt inny nie został aresztowany ani nikt nie jest poszukiwany. Potwierdziła też, że w czasie prowadzonego śledztwa przeszukano kilka nieruchomości w Londynie, gdzie Ali Harbi Ali ostatnio mieszkał. Jego ojciec był w przeszłości doradcą premiera Somalii, z której wyjechał w latach 90. do Wielkiej Brytanii w związku z toczącą się tam wojną domową. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Zaszczepieni już mogą

po przyjeździe do Anglii robić tańsze testy Od niedzieli rano w pełni zaszczepieni podróżni przyjeżdżający do Anglii z krajów spoza tzw. czerwonej listy mogą już wykonywać po przyjeździe szybkie testy antygenowe na obecność koronawirusa zamiast droższych testów typu PCR.

Z

miana na razie dotyczy tylko przyjazdów do Anglii. W Walii wejdzie w życie w przyszłą niedzielę, 31 października, a rządy Szkocji i Irlandii Północnej zasugerowały, że też ją wprowadzą, ale nie wskazały jeszcze terminu. Do tego czasu osoby przyjeżdżające poprzez Anglię do pozostałych części Zjednoczonego Królestwa muszą w nich przestrzegać lokalnych zasad podróży i kwarantanny. Szybkie testy antygenowe muszą być przed przyjazdem do Anglii zakupione od jednego z prywatnych dostawców, tzn., że nie mogą być do tego używane darmowe testy, dostarczane przez publiczną służbę zdrowia. Obecnie na stronie internetowej brytyjskiego rządu jest 24 autoryzowanych prywatnych dostawców testów, a ich ceny zaczynają się od 19 funtów. Jak wyjaśniono, pasażerowie muszą zrobić zdjęcie z wynikiem testu oraz numerem referencyjnym zamówienia i odesłać je do dostawcy testów, od którego go zamówili, aby zweryfikować wynik. Alternatywnie można zarezerwować wykonanie testu w jednym z punktów testowania na lotniskach. Test musi być zrobiony nie później niż w drugim dniu po przyjeździe.

Jeśli u danej osoby szybki test wykaże obecność koronawirusa, będzie ona musiała wykonać test typu PCR, ale będzie on bezpłatny. Zmiany dotyczą osób w pełni zaszczepionych przeciw Covid-19 w Wielkiej Brytanii lub w jednym z krajów, których programy szczepień są uznawane przez brytyjski rząd (obecnie jest to ok. 100 krajów, w tym wszystkie z Unii Europejskiej), i przyjeżdżających do Anglii z innych państw niż siedem znajdujących się na czerwonej liście podróżnej. Dotyczą one też wszystkich dzieci przyjeżdżających z krajów spoza czerwonej listy, niezależnie czy są zaszczepione, czy nie. Osoby niezaszczepione po przyjeździe z krajów spoza czerwonej listy nadal muszą wykonywać dwa testy PCR - w drugim i ósmym dniu pobytu - oraz odbyć 10-dniową kwarantannę w domu. Natomiast wszystkie osoby wracające z krajów z czerwonej listy, niezależnie od tego, czy są zaszczepione czy nie, oprócz tych dwóch testów zobowiązane są do odbycia 10-dniowej, płatnej kwarantanny w jednym z wyznaczonych hoteli. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|25


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

26|

INFORMACJE

Polskie jedzenie w UK z dowozem do domu.

Sprawdź, jak i kiedy warto skorzystać z nowego rodzimego portalu na Wyspach

Jak i kiedy warto zamówić gotowe jedzenie z dostawą do domu? Poznaj portal, przez który z łatwością kupisz dania prosto z polskich restauracji w całym UK. Oto pięć sytuacji, gdy kilka kliknięć na Tasty Polish jest najlepszym możliwym rozwiązaniem.

W. Brytania: Mąż Zaghari-Ratcliffe

rozpoczął strajk głodowy przed budynkiem MSZ Mąż Nazanin Zaghari-Ratcliffe, mającej podwójne brytyjskie i irańskie obywatelstwo pracownicy organizacji pomocowej, która od ponad pięciu lat jest przetrzymywana w Iranie, w niedzielę zaczął nowy strajk głodowy przed budynkiem MSZ w Londynie po tym, jak irański sąd zdecydował, że musi ona spędzić kolejny rok w więzieniu.

J K

ażdy ma czasem cięższy dzień, gdy zwykłe życiowe obowiązki przytłaczają, a zmęczony organizm woła o chwilę wytchnienia. W taki dzień, kiedy po wielu godzinach pracy, w domu czeka na nas jeszcze zmywanie, a dzieci dopominają się o obiad, potrafimy pójść na całkowitą łatwiznę, zamawiając pizzę lub inny niezdrowy fast food. Zamiast tego zapewne chętniej zjedlibyśmy zdrowszy domowy obiad w postaci schabowego czy pierogów z kapustą i grzybami – gdyby tylko ktoś nam go ugotował... Nic straconego! Nawet mieszkając w Wielkiej Brytanii możemy mieć polskie jedzenie na wyciągnięcie ręki – korzystając z portalu do zamawiania jedzenia Tasty Polish. Na Tasty Polish w łatwy sposób zamówimy różnego rodzaju jedzenie z polskich restauracji w całym UK. Wystarczy, że w wyszukiwarkę na stronie wpiszemy swoją lokalizację, a portal podpowie nam, które restauracje w naszej okolicy są otwarte i oferują dostawę do domu. Następnie, wybierając konkretny lokal, Tasty Polish pokaże nam dostępne menu wraz z cennikiem i umożliwi złożenie zamówienia prosto do danej restauracji. „Przygotowanie” pysznego obiadu czy deseru zajmie nam więc tylko kilka kliknięć, oszczędzając naszą energię i czas. Z drugiej strony, serwis TastyPolish.uk to też świetna okazja dla restauratorów, firm cateringowych oraz cukierni, które otrzymują idealną platformę, dzięki której oferty docierają do większej liczby potencjalnych klientów.

Pięć sytuacji, gdy warto zamówić gotowe jedzenie

Kiedy warto skorzystać z portalu Tasty Polish i skusić się na zamówienie gotowego posiłku? Oto pięć sytuacji, gdy możemy czuć się całkowicie usprawiedliwieni i nie czuć żadnych wyrzutów sumienia, zamawiając gotowe jedzenie. 1. Nie masz czasu niczego ugotować. Przyczyn takiej sytuacji może być wiele. Na przykład, gdy oprócz codziennych zajęć, danego dnia masz dodatkowe obowiązki, takie jak wizyta z dzieckiem u lekarza lub na dodatkowych zajęciach. Czasu na gotowanie może też zabraknąć, gdy pakujesz się na podróż do Polski, bo wieczorem odlatuje Twój samolot. W ta-

kich sytuacjach zamówienie gotowego jedzenia przez Tasty Polish to doskonałe rozwiązanie, które pozwoli zaoszczędzić nie tylko czas, ale i zapobiegnie niepotrzebnym stresom i utracie energii, potrzebnej do wykonania dodatkowych czynności. 2. Miałaś/eś wyjątkowo ciężki dzień, który wymęczył Cię psychicznie lub fizycznie i nie masz już siły na codzienne domowe obowiązki. Wiadomo, że każdy dzień jest do pewnego stopnia męczący, ale bywają takie chwile, gdy po powrocie do domu ledwo dajemy radę doczołgać się do łóżka – a obiad dzieciom podać jednak trzeba, nie ma innej opcji. W takich momentach Tasty Polish z pewnością nam pomoże, podpowiadając lokale, w których zamówimy pyszny polski domowy obiad, zamiast ratować się niezdrową pizzą czy fast foodem. 3. Gdy po powrocie z pracy w domu zastajesz pustą lodówkę. Często po powrocie do domu pierwszą naszą myślą jest – jedzenie. Zdarzają się jednak niestety te przykre niespodzianki, gdy jakimś trafem lodówka świeci pustkami i przysłowiowo nie ma co do garnka włożyć. Po wielu godzinach pracy zasługujemy jednak przecież na porządny ciepły posiłek, a podróż do sklepu i potem jeszcze gotowanie to perspektywa dość czasochłonna. W takich sytuacjach skorzystanie z usług Tasty Polish również sprawdzi się znakomicie, a my będziemy mogli cieszyć się zasłużoną ulgą, napełniając żołądek dobrym, wartościowym daniem. 4. Gdy ktoś wpada z niezapowiedzianą wizytą, na którą nie jesteś przygotowana/y. Tej sytuacji nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać – czasem niespodziewani goście dopadają każdego. Czym ich wtedy poczęstować? Zostawić ich samych w domu i pojechać szybko po coś do sklepu? Nie trzeba! Na Tasty Polish – oprócz obiadów – znajdziemy też szereg ofert dotyczących słodyczy, ciast, deserów. Kilka kliknięć i możemy odetchnąć, zabawiając gości rozmową w czasie oczekiwania na dostawę. 5. Chcesz posmakować potraw, których samodzielnie nie potrafisz przygotować – wtedy również możesz skorzystać z portalu Tasty Polish, na którym wybór potraw jest naprawdę duży i nawet najbardziej wybredne i żądne przygód podniebienie znajdzie coś dla siebie. Smacznego!

Źródło: www.polonia24.uk

ak poinformowała organizacja praw człowieka Amnesty International, Richard Ratcliffe planuje "stale czuwać", śpiąc w namiocie przed głównym wejściem do budynku, aby wywierać presję na premiera Borisa Johnsona, by ten działał na rzecz uwolnienia jego żony oraz innych zatrzymanych w Iranie osób z podwójnym obywatelstwem. Zaghari-Ratcliffe w 2016 roku została aresztowana w Iranie, a następnie skazana na pięć lat pozbawienia wolności za rzekomą próbę obalenia reżimu i szpiegostwo. W maju tego roku została skazana na dodatkowy rok więzienia pod zarzutem szerzenia "propagandy przeciwko systemowi", czym według władz w Teheranie był jej udział w proteście przed amba-

sadą Iranu w Londynie w 2009 r. W październiku decyzję tę podtrzymał irański sąd apelacyjny. Wyrok obejmuje roczny zakaz podróżowania, co oznacza, że nie będzie mogła opuścić Iranu przed 2023 r. Ratcliffe już dwa lata temu prowadził 15-dniowy strajk głodowy przed ambasadą Iranu w Londynie. Powiedział on, że nie spodziewał się, że będzie musiał ponownie prowadzić taki protest. Wyjaśnił, że choć głównym odpowiedzialnym jest Iran, również brytyjski rząd powinien był zrobić więcej w sprawie jego żony. Iran nie uznaje podwójnego obywatelstwa, więc więźniowie tacy jak Zaghari-Ratcliffe nie mogą otrzymać pomocy konsularnej. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Cena benzyny bezołowiowej

na najwyższym poziomie w historii Średnia cena benzyny bezołowiowej w Wielkiej Brytanii wzrosła w niedzielę do 142,94 pensa, co jest najwyższym poziomem w historii - podała w poniedziałek firma RAC, która świadczy pomoc drogową i inne usługi dla kierowców.

D

otychczasowy rekord - 142,48 pensa - ustanowiony został w kwietniu 2012 r. W ciągu ostatniego roku cena litra benzyny bezołowiowej w Wielkiej Brytanii wzrosła o ponad 28 pensów, co oznacza, że koszt zatankowania 55-litrowego zbiornika paliwa wynosi obecnie 78,61 funta - o ponad 15,6 funta więcej niż rok temu - informuje RAC. Natomiast średnia cena litra oleju napędowego wynosiła w niedzielę 146,50 pensa, czyli była o 1,43 pensa poniżej rekordowego poziomu z kwietnia 2012 r., ale i tak koszty zatankowania samochodu z silnikiem Diesla są wyższe niż z benzynowym. "To naprawdę czarny dzień dla kierowców, który - jak mieliśmy nadzieję po wysokich cenach z kwietnia 2012 roku - nie powtórzy się. Uderzy to w budżety wielu gospodarstw domowych i bez wątpienia będzie miało wpływ na całą gospodarkę. Pytanie brzmi:

gdzie to się skończy i jaka będzie cena benzyny? Jeśli ropa osiągnie cenę 100 dolarów za baryłkę, możemy bardzo łatwo zobaczyć, że średnia cena wzrośnie do 150 pensów za litr" - oświadczył rzecznik RAC Simon Williams. "Nawet jeśli z powodu pandemii wiele osób nie jeździ już tyle, ile wcześniej, kierowcy mówią nam, że są bardziej zależni od swoich samochodów niż przez ostatnie lata, a wielu z nich po prostu nie ma wyboru i musi jeździć" - dodaje. RAC zwraca uwagę, że 67 proc. ceny paliwa, którą kierowcy muszą zapłacić na stacjach benzynowych, stanowią podatki. W poniedziałek cena baryłki ropy typu Brent oscylowała koło poziomu 86 dolarów i zdaniem analityków jeszcze przed końcem toku może przekroczyć 90 dolarów. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|27


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

28|

INFORMACJE

Facebook zrezygnuje z funkcji rozpoznawania twarzy

Facebook ogłosił, że rezygnuje z oprogramowania umożliwiającego rozpoznawanie twarzy użytkowników platformy na podstawie zdjęć i nagrań wideo - poinformowała w środę BBC.

O W. Brytania/ 19-latek skazany na dożywocie za podwójne zabójstwo; mówi, że podpisał cyrograf z diabłem

19-letni Brytyjczyk Danyal Hussein w czwartek przez sąd w Londynie został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie przed upływem 35 lat za zamordowanie dwóch sióstr w londyńskim parku w czerwcu ubiegłego roku.

O

znacza to, że być może będzie mógł wyjść na wolność po 35 latach, ale nie jest powiedziane, że tak się stanie. Nastolatek mówi, że podpisał pakt z diabłem, który zobowiązał go do zbijania kobiet co sześć miesięcy. W czerwcu ubiegłego roku, w Wembley Fryent Park w północno-zachodnim Londynie, Hussein zabił nożem dwie siostry - 46-letnią Bibę Henry i 27-letnią Nicolę Smallman. Napastnik twierdzi, że zabił kobiety, by wypełnić swoje zobowiązanie, wynikające z "paktu", który zawarł z demonem, podpisując się własną krwią. Tłumaczył, że obiecał "składać sześć ofiar co sześć miesięcy, tak długo jak będzie mógł i będzie na wolności". W zamian miał otrzymać od diabła pewność wygranej na loterii. Morderca zadał ofiarom 28 pchnięć nożem, po czym zaciągnął ciała do lasu. Ofiary zostały znalezione na-

stępnego dnia przez partnera Smallmann. W 10 dni po morderstwie Hussein wydał 162,88 funtów (około 890 złotych) na losy na loterii, bez sukcesu - opisywała brytyjska telewizja ITV. "Hussein jest niebezpieczną, arogancką i brutalną osobą, która od początku okazywała brak skrupułów (...)" - mówiła Maria Green, komisarz stołecznej Metropolitan Police. "Mam nadzieje, że świadomość tego, że spędzi on za kratkami wiele lat, przyniesie odrobinę pocieszenia dla najbliższych Biby i Nicole" - dodała. Nastolatek, który mieszkał z matką, został namierzony przez plamy krwi, wykryte na miejscu zbrodni - podał Reuters. Według policji, sprawcę udało się schwytać jedynie dlatego, że sam skaleczył się podczas napaści, porzucając narzędzie zbrodni w okolicy miejsca ataku. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania/ Aresztowano mężczyznę w związku z zamachem w Manchesterze w 2017 roku

Brytyjska policja prowadząca śledztwo w sprawie samobójczego zamachu terrorystycznego w hali Manchester Arena w 2017 roku aresztowała w piątek mężczyznę podejrzanego o terroryzm - podaje Reuters. W zamachu zginęły 22 osoby.

24

-letni podejrzany o "współudział w przygotowywaniu zamachu terrorystycznego lub pomoc w jego przygotowaniu" został zatrzymany na lotnisku w Machesterze po powrocie do Wielkiej Brytanii. Szef zespołu dochodzeniowego Simon Barraclough zapewnił, że brytyjska policja "nadal kontynuuje śledztwo, by ustalić prawdę o okolicznościach ataku w hali Manchester Arena". 22 maja 2017 rok Salman Abedi, urodzony w Manchesterze obywatel brytyjski libijskiego pochodzenia, zde-

tonował ładunek wybuchowy, gdy ludzie wychodzili z odbywającego się w hali Manchester Arena koncertu amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. Oprócz sprawcy zginęły 22 osoby, w tym dwoje Polaków. w 2020 roku jego starszy brat, Hashem Abedi, został skazany na co najmniej 55 lat więzienia za współudział w zabójstwie 22 osób i usiłowanie zabicia kolejnych. Przeprowadzenie publicznego śledztwa dotyczącego tego zamachu zarządziła w październiku 2019 roku minister spraw wewnętrznych Priti Patel. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

soby korzystające z Facebooka mogły dotychczas wybrać funkcję, która na podstawie skanu ich twarzy miała rozpoznawać ich w treściach publikowanych przez innych i o tym informować. Facebook spotkał się jednak z falą krytyki w związku z tą funkcją. Zarzucano jej niedokładność w rozpoznawaniu twarzy osób czarnoskórych i pochodzenia azjatyckiego, wskazywano też na rozliczne zastrzeżenia co do poszanowania prywatności użytkowników. Jerome Pesenti, wiceszef działu Facebooka odpowia-

dającego za sztuczną inteligencję w koncernie, napisał na blogu, że "w związku z utrzymującymi się wątpliwościami doszliśmy do wniosku, że ograniczenie funkcji rozpoznawania twarzy do wąskiej grupy przypadków jest odpowiednim rozwiązaniem". Inne firmy, jak Amazon oraz Microsoft, zawiesiły swoją ofertę produktów zawierających oprogramowanie zdolne do rozpoznawania twarzy. Budzące kontrowersje technologie nie trafią już na przykład do funkcjonariuszy policji. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Budowę sześciu reaktorów APR1400 zaproponuje Polsce koreański koncern KHNP

Koreański koncern KHNP ogłosił, że zaproponuje dla polskiego programu energetyki jądrowej budowę sześciu reaktorów APR1400, przekaże też swoją wiedzę i doświadczenia. APR1400 spełnia podstawowe wymagania stawiane w polskim programie.

K

HNP (Korea Hydro&Nuclear Power) planuje zaproponować Polsce sześć reaktorów APR1400 o łącznej mocy 8,4 GW - poinformowała w środę firma."Bazując na ponad 50-letnim doświadczeniu zdobytym podczas udanych realizacji budowy elektrowni jądrowych w kraju i za granicą, KHNP przekaże Polsce swoje doświadczenia i wiedzę w tym zakresie, dzięki czemu uda się sprostać zmianom klimatycznym i zwiększyć skalę dekarbonizacji. Przyczyni się to również do zwiększenia umiejętności Polski w zakresie budowy elektrowni jądrowych oraz do osiągnięcia przez nią samowystarczalności technologicznej" - napisał koreański koncern w oświadczeniu. Firma wyraziła jednocześnie przekonanie, że będzie w stanie dotrzymać harmonogramu budowy określonego w Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku oraz w Programie Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ). Zgodnie z PPEJ Polska planuje budować nowoczesne, ale sprawdzone i duże reaktory typu PWR. Koreański APR1400 spełnia te wymagania. W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. zakłada się, że w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków o mocy do 9 GW. Polski rząd oczekuje, że partner w programie jądrowym obejmie także 49 proc. udziałów w specjalnej spółce, dostarczy odpowiedniego finansowania i będzie uczestniczył nie tylko w budowie, ale i eksploatacji elektrowni jądrowych. Jak podkerśliło KHNP, spółka może dostarczyć reaktor jądrowy w pełni zgodny z wymogami europejskimi. Koncern przypomniał, że w 2017 r. Organizacja ds. Wymagań Europejskich Przedsiębiorstw Energetycznych (European Utility Requirements – EUR) oficjalnie zatwierdziła APR1400, a w 2019 r. bezpieczeństwo APR1400 otrzymał certyfikat przyznany przez Amerykańską Komisję Regulacji Jądrowych (NRC). Jak podkreśla wiceprezes KHNP Yoh-Shik Nam, budując energetykę jądrową, Korea Płd. nie poprzestała na korzystaniu z międzynarodowych rozwiązań, ale poprzez prowadzenie intensywnych projektów badawczo-rozwojowych opracowała własną technologię.

"Dzięki temu KHNP dysponuje obecnie zaawansowanymi możliwościami realizacji budowy elektrowni jądrowych z wykorzystaniem rodzimych, wyróżniających się technologii, a także wyposażenia. Korea Południowa nie podlega żadnym ograniczeniom eksportowym w zakresie technologii jądrowej" – podkreślił Yoh-Shik Nam. W budowie lub eksploatacji jest obecnie 10 bloków z APR1400. Pierwszy - Shin-Kori 3 - rozpoczął działalność komercyjną w 2016 r. APR1400 działa też w bloku Shin-Kori 4, a w Korei Płd. w budowie są dalsze cztery - Shin-Kori 5 i 6, oraz Shin-Hanul 1 i 2. W Shin-Hanul 1 zakończył się już pierwszy załadunek paliwa, a początek komercyjnej eksploatacji jest planowany na połowę 2022 r. Kolejne 4 bloki APR1400 znajdują się w elektrowni Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Komercyjna eksploatacja pierwszego bloku rozpoczęła się w kwietniu 2021 r. Trwa rozruch drugiego bloku. Budowa dwóch pozostałych dobiega końca. APR1400 to reaktor wodny ciśnieniowy (PWR) o 60-letnim okresie eksploatacji. Zastosowano w nim zaawansowane rozwiązania z obszaru bezpieczeństwa, takie jak pasywny system bezpieczeństwa. Dodatkowe zabezpieczenia zostały wprowadzone po awarii w Fukushimie. KHNP pracuje też nad małymi reaktorami SMR. Pierwszy model o nazwie SMART (System-integrated Modular Advanced Reactor) jest w trakcie oceny SDCA (zatwierdzenie zmiany projektu standardowego); oczekuje się, że otrzyma ostateczne zatwierdzenie do grudnia 2022 r. Kolejny projekt to i-SMR o mocy 170 MW. Firma deklaruje, że celem jest uzyskanie licencji do 2028 r. i wejście na rynek eksportowy do 2030 r. W lutym 2021 r. weszła w życie polsko-amerykańska międzyrządowa umowa ws. "współpracy w celu rozwoju programu energetyki jądrowej wykorzystywanej do celów cywilnych oraz cywilnego przemysłu jądrowego w Rzeczpospolitej Polskiej". Na jej mocy firmy Westinghouse i Bechtel przedstawią w ciągu 18 miesięcy polskiemu rządowi ofertę w oparciu o reaktor AP1000 Westinghouse. W październiku wstępną, niewiążącą ofertę złożył francuski EDF. Oferta obejmuje budowę i eksploatację czterech lub sześciu reaktorów EPR w 2-3 lokalizacjach. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|29


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

30|

INFORMACJE

Porażka Błachowicza w walce o obronę mistrzowskiego pasa UFC

Jan Błachowicz przegrał w Abu Zabi na gali UFC z Brazylijczykiem Gloverem Teixeirą i stracił mistrzowski pas w wadze półciężkiej mieszanych sztuk walki (MMA). Porażka polskiego zawodnika nastąpiła przez poddanie w drugiej rundzie.

El. MŚ 2022 - bez węgierskich kibiców na meczu w Warszawie

Węgierscy kibice nie będą mogli zasiąść 15 listopada na trybunach Stadionu Narodowego w Warszawie podczas meczu z Polską w ostatniej kolejce eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. To kara za ich nieodpowiednie zachowanie na Wembley w czasie spotkania z Anglią.

12

października w Londynie doszło do starć węgierskich fanów policją. Według relacji lokalnych władz, funkcjonariusze wkroczyli na sektor zajmowany przez przyjezdnych po tym, jak na tle rasowym obrażano jednego ze stewardów. Kibice zaatakowali interweniujących policjantów, którzy musieli się wycofać. Wkrótce udało się przywrócić porządek. Mecz zakończył się remisem 1:1. Po przeprowadzonym dochodzeniu FIFA ukarała węgierską federację za „odpalanie fajerwerków i niewłaściwe zachowanie widzów na stadionie”. Oprócz zakazu uczestnictwa kibiców w meczu w Warszawie, nałożono także grzywnę w wysokości 75 tys. franków szwajcarskich.

To kolejna kara nałożona na Węgry za nieodpowiednie zachowanie kibiców. Za rasistowskie incydenty podczas spotkania z Anglią (0:4), rozegranego 2 września w Budapeszcie, mecz z Albanią (9 października, 0:1) odbywał się przy pustych trybunach. Węgierska federacja musiała także zapłacić grzywnę w wysokości 200 tys. franków. Po ośmiu z 10 kolejek Anglia jest liderem grupy I z 20 punktami. Polska zajmuje drugie miejsce z 17, a trzecia jest Albania - 15. Węgry zgromadziły 11 "oczek". Do turnieju w Katarze zakwalifikuje się zespół z pierwszego miejsca, a ten z drugiego wystąpi w barażach. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

B

razylijczyk, który w czwartek skończył 42 lata, już na początku pojedynku sprowadził młodszego o cztery lata Polaka do parteru. Teixeira kontrolował sytuację w tej pozycji i wygrał pierwszą rundę. W następnej dość długo trwała wymiana ciosów w oktagonie. Polak wyprowadzał ich więcej, ale mocniejszy zadał rywal. W pewnym momencie Teixeira znów obalił Błachowicza, zapiął tzw. duszenie zza pleców i wkrótce potem Polak "odklepał", co oznaczało porażkę. Obecny bilans walk Teixeiry to 33 zwycięstwa i sie-

dem porażek. Od 2019 roku może się pochwalić serią sześciu wygranych, z czego pięć pojedynków rozstrzygnął przed czasem. Błachowicz (28-9) w Ultimate Fighting Championship występuje od 2014 roku. 27 września 2020 na gali UFC 253, również w Abu Zabi, zdobył wakujący tytuł mistrza federacji UFC. Pokonał wówczas Amerykanina Dominicka Reyesa przez TKO w drugiej rundzie. 6 marca tego roku na gali UFC w Las Vegas Polak obronił pas, wygrywając jednogłośnie na punkty z Nigeryjczykiem Israelem Adesanyą.

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjskie media o polskim obywatelstwie dla Matty'ego Casha

Liga włoska - Eriksen nie zagra w Interze w tym sezonie

Duński piłkarz Christian Eriksen, który w trakcie pierwszego meczu mistrzostw Europy doznał zawału serca i był reanimowany na murawie, w tym sezonie nie zagra w Interze Mediolan - poinformował klub.

K

ontrakt 29-letniego Eriksena z mistrzem Włoch obowiązuje do czerwca 2024 roku. Z defibrylatorem, który wszczepiono mu po zawale, nie otrzyma zgody na grę, bo w Italii nie zezwalają na to przepisy. "Włoskie władze medyczne nie dały zawodnikowi zgody na grę w obecnym sezonie" - napisano w oświadczeniu. Łagodniejsze regulacje są w Anglii oraz Holandii. Znanym piłkarzem grającym ze wszczepionym defibrylatorem jest reprezentant Holandii Daley Blind

z Ajaksu Amsterdam. Do nieszczęśliwego zdarzenia z udziałem Eriksena doszło 12 czerwca w trakcie spotkania ME z Finlandią. W pierwszej połowie duński piłkarz, nieatakowany przez nikogo, upadł na murawę i stracił przytomność. Dzięki szybkiej akcji służb medycznych i reanimacji jeszcze na boisku udało się go uratować. Dania, bez swojego lidera, dotarła do półfinału, w którym uległa po dogrywce Anglii 1:2. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Matty Cash imponuje po przejściu do Aston Villi w zeszłym roku, ale gra na pozycji, która w reprezentacji Anglii jest mocno obsadzona napisał dziennik "Daily Mail" informując o tym, że we wtorek dostał on polskie obywatelstwo.

F

akt, że prawy obrońca Aston Villi zdecydował się grać dla biało-czerwonych i może zostać powołany na listopadowe mecze w eliminacjach mistrzostw świata, odnotowała we wtorek na swoich stronach internetowych większość głównych mediów. Cytują one słowa Casha, który na Twitterze i Instagramie napisał: "To bardzo ważny dzień dla mnie i mojej rodziny. Mój wniosek o nadanie polskiego obywatelstwa został zatwierdzony przez polskie władze. Dziękuję panu prezydentowi, mojej rodzinie i innym osobom, które mi w tym pomogły. Czas na nowe wyzwania, dam z siebie wszystko dla tego Kraju". Przypominają też, że Polska i Anglia są w jednej grupie eliminacyjnej, ale oba mecze ze sobą już rozegrały. Zwracają też uwagę, że w reprezentacji Polski spotka Mateusza Klicha z Leeds United, przeciwko któremu kilka razy grał w lidze. Stacja Sky News dodaje, że Cash po raz pierwszy rozmawiał z przedstawicielami PZPN o grze dla Polski trzy lata temu, czyli jeszcze

przed transferem do Aston Villi. "Cash imponuje, odkąd przeszedł do Villi z Nottingham Forest w 2020 roku, ale gra na szczególnie mocno obsadzonej pozycji: Trent Alexander-Arnold nie zdołał ugruntować sobie pozycji na prawej obronie u managera Anglii Garetha Southgate'a, a przed nim w kolejce są Kyle Walker, Reece James i Kieran Trippier" - napisał "Daily Mail". Z kolei "Daily Telegraph" zauważa, że urodzony w Slough w południowo-wschodniej Anglii Cash wpisuje się w przybierający na sile trend piłkarzy, którzy urodzili się w Anglii, ale wybierają grę dla drużyn narodowych tych krajów, skąd pochodzą ich przodkowie. Jednym z nich jest były klubowy kolega Casha z Nottingham Forest, Ben Brereton, który w tym roku zadebiutował w reprezentacji Chile, kraju, skąd pochodzi jego matka, a w składzie Jamajki jest aż czterech urodzonych w Anglii piłkarzy: Michail Antonio, Ethan Pinnock, Kemar Roofe i Bobby Decordova-Reid. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|31

Polskie koncerty, imprezy i eventy w UK.

Gdzie szukać biletów?

Muzyki na żywo i związanych z nią przeżyć nie da się niczym zastąpić - nic więc dziwnego, że na całym świecie koncerty cieszą się niesłabnącą popularnością. Serwis Bilety24.uk podpowiada, jak i gdzie znaleźć bilety na polskie imprezy i wydarzenia w Wielkiej Brytanii.

M Jesienne trendy 2021 w polskim salonie fryzjerskim w Londynie.

Jakie fryzury będziemy nosić jesienią?

Zarówno kobiety jak i mężczyźni nie chcą ryzykować i wolą oddać swoje włosy w ręce specjalistów, którzy sprawią, że ich fryzury będą odpowiadać najnowszym trendom i przede wszystkim im samym. O tym, jakie fryzury będziemy nosić jesienią dowiemy się od polskiego fryzjera w Londynie. Zapraszamy również na jego oficjalną stronę pod adresem: www.polskifryzjerlondyn.co.uk

N

ie od dziś Londyn znajduje się w czołówce miast uchodzących za stolice mody – podobnie jest także z modnymi fryzurami. Jeśli chcemy się czymś zachwycić, znaleźć coś oryginalnego i przede wszystkim mieć do tego dostęp, Londyn nas nie rozczaruje. Polski fryzjer w Londynie Ciężko doświadczeni przez lockdown, w czasie którego wizyty u fryzjera były niemożliwe, jesteśmy spragnieni nowych trendów i fryzur. O tym, co będzie modne na głowach tej jesieni postanowiliśmy zapytać polskiego fryzjera na Ealingu, śledzącego najnowsze trendy w branży. W tym sezonie możemy spodziewać się przede wszystkim lekkości i naturalności, dlatego osoby, które nie lubią spędzać godzin przed lustrem, będą mogły odetchnąć z ulgą. Dla kobiet ta jesień będzie także idealnym pretekstem do podkreślenia swojej kobiecości, bez krzykliwych stylizacji. Osoby, które nie są pewne, jaka fryzura będzie im najbardziej pasować, mogą skorzystać z pomocy sty-

listy. W polskim salonie na Ealingu możliwe są także konsultacje dotyczące strzyżenia, stylizacji i koloryzacji włosów. Kolejnym udogodnieniem jest to, że specjaliści z polskiego zakładu fryzjerskiego dostępni są w trzech lokalizacjach. Fryzura, która nie wychodzi z mody W czołówce najmodniejszych fryzur w 2021 – także na jesień - znalazł się bob z grzywką, najlepiej - choć niekoniecznie - w kolorze blond. Należy on do fryzur obecnych na wybiegach pokazów mody jak i na londyńskiej ulicy. Sami fryzjerzy mają jednak ważne porady dotyczące doboru odcienia blondu. - Utarło się, że kolor blond odmładza twarz. W przypadku kobiet o odcieniu skóry zbliżonym do brzoskwiniowego lub lekko pomarańczowego, doradzam także ciepły odcień blondu (blond miodowy, złoty, karmelowy). Natomiast w przypadku cery bladej warto zdecydować się na blond przygaszony (platynowy, piaskowy lub szary), co tylko podkreśli jej delikatność – mówi przedstawiciel zakładu fryzjerskiego w Londynie Magnetic - Unisex Hair Salon.

Źródło: www.polishexpress.co.uk

uzyki słucha niemal każdy człowiek na Ziemi i trudno wyobrazić sobie nasze życie bez niej. Muzyka towarzyszy nam na każdym kroku – zarówno w codziennych zajęciach, gdy na przykład puszczamy sobie ulubione playlisty na słuchawkach podczas sprzątania mieszkania, jak i od święta, gdy wychodzimy z przyjaciółmi na długo wyczekiwany koncert ulubionego zespołu. Każdy, kto choć raz był na koncercie dobrego wykonawcy, z pewnością zgodzi się, że muzyka na żywo wiąże się z niepowtarzalnymi przeżyciami, których nie sposób doznać puszczając utwory z urządzeń elektronicznych w domowym zaciszu. Muzyka na żywo, której doświadczamy przebywając w gronie innych ludzi, niesie ze sobą wyjątkową atmosferę i jest zdolna dotknąć najgłębszych strun naszej duszy. >>> Polskie imprezy koncerty Londyn <<< Oprócz tego, muzyka wykonywana na żywo ma też inne wyraziste walory. Po pierwsze, jest to doskonała okazja, by sprawdzić, czy nasz ulubiony artysta rzeczywiście potrafi tak pięknie i czysto śpiewać, jak w oczyszczonych z wszelkich potknięć nagraniach studyjnych. Po drugie, dzięki koncertom na żywo mamy okazję na bezpośredni, realny kontakt z wykonawcą – jest to świetna okazja, by dowiedzieć się więcej o ukochanym muzyku czy zespole, jego/ich sposobie bycia oraz o samej sztuce. Wreszcie po trzecie, muzyka na żywo jest niepowtarzalna, ponieważ jest swego rodzaju aktem twórczym, podczas którego artyści często pokazują swoje zdolności improwizacyjne lub prezentują nieco zmienione wersje utworów, których nie usłyszymy nigdzie indziej. Polskie koncerty na żywo w Wielkiej Brytanii Polacy w Wielkiej Brytanii mogą się zastanawiać, gdzie szukać okazji do słuchania kultowych polskich wykonawców na Wyspach. Czy polscy artyści w ogóle koncertują w UK? W ostatnich latach (nie licząc minionych kilkunastu miesięcy pandemii) Wielka Brytania stała się prawdziwym rajem dla miłośników koncertów. Odbywają się tu liczne festiwale, koncerty

gwiazd rocka, disco polo, hip-hop czy metalu. Można też posiedzieć w towarzystwie bawiących nas stand-uperów. Na brytyjskich scenach występują też wykonawcy z Polski. >>> Polskie imprezy koncerty Birmingham <<< Z najbardziej znanych kultowych polskich zespołów, jakie można było usłyszeć na Wyspach, należy wspomnieć: KULT, LADY PANK, KSU, ILLUSION, PERFEKT, DŻEM, BAJM, ODZIAŁ ZAMKNIĘTY, PEJA, QUEBONAFIDE, TEDE, OSTR, KĘKĘ, PALUCH, ZENEK MARTYNIKU, WEEKEND, WOJCIECH CEJROWSKI i wiele innych. Gdzie szukać biletów na polskie koncerty w UK? Gdzie można znaleźć bilety na polskie koncerty w UK? Liderem w sprzedaży i dystrybucji biletów w branży rozrywkowej dla Polonii w Wielkiej Brytanii jest firma Bilety24 UK. Firma działa od 2016 roku i jak twierdzą jej przedstawiciele – trudno wskazać imprezę, koncert czy jakikolwiek event, na który biletu nie znajdzie się na ich stronie. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. >>> Polskie imprezy koncerty Manchester <<< Na głównej stronie serwisu widnieje dość jasny podział wydarzeń, na które można zamówić bilety: koncerty, teatr, sport, eventy dla dzieci czy disco. Każdy koncert, na który bilet można kupić, jest też szczegółowo opisany. Można zapoznać się między innymi z biografiami i osiągnięciami wykonawców, co z pewnością ułatwi podjęcie decyzji, np. o zakupie biletu na prezent dla bliskiej osoby. Zakup biletu na stronie Bilety24.uk jest intuicyjny i przyjazny, przebiega sprawnie i bez trudności. W celu zakupu biletu nie jest wymagane posiadanie konta w serwisie, choć dla własnej wygody na pewno warto takie konto założyć. Płatności są realizowane za pośrednictwem platformy Stripe.com. Warto też wiedzieć, że ze stroną Bilety24.uk współpracują czołowi organizatorzy wydarzeń w UK, dlatego znalezienie popularnego koncertu nie powinno sprawić żadnego problemu.

Źródło: www.polishexpress.co.uk


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

32|

OGŁOSZENIA

Darmowy

RAPORT KREDYTOWY Sprawdź co wiedzą o Tobie Banki i czy zostanie przyznany Ci kredyt

Wszystko o Twojej zdolności Kredytowej

Pomoc w poprawie zdolności kredytowej

Planujesz kupić dom, samochód,

Pozytywne i negatywne wskaźniki

sprzęt lub wziąść kredyt?

wpływające na Twój wynik


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|33


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

34|

OGŁOSZENIA


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

POLSKA TELEWIZJA

Przemysław Zając rok założenia 2004r.

tel. NORTHOLT:

Gwarancja i precyzja Firma z wieloletnim doświadczeniem

02082033162

tel. INSTALACJE: 07779631401

Masz problem z montażem, ustawieniem anteny? Zadzwoń!

www.polskatelewizja.co.uk

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|35


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

36|

IMPREZY


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

HOROSKOP NOVEMBER 2021 Skorpion 24.10 - 22.11 MIŁOŚĆ: W relacji pojawi się napięcie i obawy. Brak zaufania będzie powodem narastających konfliktów. PRACA: Nieprzychylne wiadomości czekają Cię w tym tygodniu. Możesz otrzymać negatywną odpowiedź w sprawie oferty, o którą się starasz. FINANSE: Sytuacja finansowa będzie w tym czasie stabilna, niepodatna na zmiany. ZDROWIE: Mogą pojawić się problemy na podłożu psychiki. Nie bagatelizuj gorszego samopoczucia, które będzie przeciągało się w czasie.

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|37

Bliźnięta 21.05 - 21.06 MIŁOŚĆ: W tym czasie możesz wdać się we flirt internetowy, który pochłonie sporo Twojego czasu i skupienia. PRACA: Uważaj na roztargnienie w pracy. Przez nieuwagę możesz popełnić poważny błąd. FINANSE: W finansach nie pojawią się kluczowe zmiany. Karty wróżą stabilizację. ZDROWIE: Mogą pojawić się problemy ze snem. Warto wspomóc się odpowiednimi ziołami.

Rak 22.06 - 22.07 MIŁOŚĆ: Otworzysz się na nowe znajomości, dzięki czemu możesz poznać osobę do zbudowania relacji. PRACA: To dobry czas na samodzielne działania. Jeśli planujesz otworzyć swój biznes, weź się za to w tym tygodniu. FINANSE: Pieniądze cały czas będą krążyć. Pojawią się większe przypływy, które zainwestujesz. ZDROWIE: Mogą pojawić się dolegliwości w okolicach nerek. Zwróć uwagę na układ moczowy.

Strzelec 23.11 - 21.12

Ryby 21.02 - 20.03

Lew 23.07 - 23.08

MIŁOŚĆ: Bardziej skupisz się na kwestiach zawodowych, przez co nie będziesz działać w sferze uczuciowej. PRACA: Nowe propozycje zawodowe, a także możliwość awansu. Pomyślna atmosfera w pracy. FINANSE: Większy przypływ finansowy. Uda Ci się spłacić swoje zobowiązania. ZDROWIE: Mogą pojawić się bóle związane z układem kostnym. Staraj się nie nadwyrężać kręgosłupa.

MIŁOŚĆ: Do Twojego związku wkradnie się rutyna. Nie będzie w Tobie zapału, by podjąć działania i zmienić ten stan rzeczy. PRACA: Będziesz wybierać spośród dwóch ciekawych propozycji. Przemyśl dokładnie swoją decyzję. FINANSE: Inwestycja, której się podjąłeś przyniesie Ci szybkie i zadowalające korzyści. ZDROWIE: Dobra energetyka w zdrowiu. Masz szansę wyleczyć się z dolegliwości, która towarzyszy Ci w ostatnim czasie.

MIŁOŚĆ: Zamknięcie na kontakty, izolacja. W tym czasie nie będziesz nastawiony na romansowanie. PRACA: Poszerzanie swojej wiedzy i zdobywanie nowych kwalifikacji. Możesz ukończyć z pomyślnością szkolenie. FINANSE: W tym tygodniu niestety nie nadejdą pieniądze, na które czekasz już od jakiegoś czasu. ZDROWIE: Zwracaj większą uwagę na sposób w jaki się odżywiasz. Mogą pojawić się problemy zdrowotne związane z nadwagą.

Koziorożec 22.12 - 20.01

Baran 21.03 - 20.04

Panna 24.08 - 22.09

MIŁOŚĆ: Trudności w relacji partnerskiej na podłożu komunikacji. Za mało rozmawiasz ze swoim partnerem. PRACA: Pojawi się nowa propozycja zawodowa, z której warto skorzystać. FINANSE: Poprawa w kwestiach finansowych. Dodatkowy, choć jednorazowy zastrzyk gotówki. ZDROWIE: Uważaj na kwestie związane z uszami i ze słuchem. Warto zadbać również o wzrok.

MIŁOŚĆ: Nowa znajomość z ciekawymi perspektywami rozwoju czeka na Ciebie podczas podróży. PRACA: Udany tydzień w kwestiach zawodowych. Uda Ci się załatwić sprawy po Twojej myśli. FINANSE: Stabilna sytuacja finansowa, dzięki której możesz czuć się bezpiecznie. ZDROWIE: W tym czasie szczególnie zadbaj o wzmocnienie odporności. Może pojawić się przeziębienie lub grypa.

MIŁOŚĆ: Możesz rozwijać dwie relacje jednocześnie, co wyjdzie na jaw. PRACA: Karty wróżą wiele aktywności związanych ze sferą zawodową. Do załatwienia będzie sporo spraw. FINANSE: W tym tygodniu możesz spodziewać się przypływów finansowych z kilku źródeł. ZDROWIE: Twój organizm potrzebuje regeneracji. Pamiętaj o tym, by zadbać o zdrowy sen.

Wodnik 21.01 - 20.02

Byk 21.04 - 20.05

Waga 23.09 - 23.10

MIŁOŚĆ: Nowy, płomienny romans w Twoim życiu. Pozwól sobie na chwilę oderwania od codzienności. PRACA: Zaangażujesz się w nowy projekt. Przyniesie Ci to nowe możliwości do dalszego rozwoju. FINANSE: Pojawią się lęki finansowe oraz niechęć do wydawania pieniędzy. ZDROWIE: Zwróć uwagę na układ pokarmowy, zwłaszcza na pracę żołądka i jelit.

MIŁOŚĆ: Zwróć uwagę na zachowanie Twojego partnera. Może okazać się, że nie jest Ci on wierny. PRACA: Zbyt dużo czasu i uwagi poświęcasz pracy. Warto zrezygnować z jakiegoś projektu. FINANSE: Karty wróżą pozytywną energię w finansach, możesz spodziewać się większych przypływów. ZDROWIE: Wzmocnienie energii, przypływ sił witalnych.

MIŁOŚĆ: Karty wróżą kryzys w relacji, spowodowany brakiem obustronnego zaangażowania w jej budowanie. PRACA: To dobry czas w pracy. Możesz otrzymać podwyżkę lub nawet propozycję objęcia wyższego stanowiska. FINANSE: Spodziewaj się większych przypływów finansowych, dzięki którym ustabilizujesz swoją sytuację. ZDROWIE: Mogą pojawić się problemy związane z hormonami oraz pracą tarczycy.


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

38|

IMPREZY


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

NOVEMBER

2021 TUESDAY 09-23

|39