Page 1

POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

www.polishadvertiser.uk

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

OCT-NOV 2021 / 19-02 TUESDAY

EST. 2012

Issue 190

NEWS EVENTS ADS

ZESTAW TESTÓW COVID-19 DLA PODRÓŻUJĄCYCH DO POLSKI. Test dla powracających do Wielkiej Brytanii z Polski

Dostępne dla osób niezaszczepionych

Zawiera kupon na testy antygenowe do wykorzystania w naszym partnerskim laboratorium w Polsce

Zapewniony certyfikat podróży

Test PCR w 2 oraz 8 dniu we Wielkiej Brytanii*

* Dostawa tylko we Wielkiej Brytanii

covid.randox.com Użyj kodu rabatowego: POLAND

KOD QR DO REZERWACJI

Wiadomości - Ogłoszenia z UK BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY

www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048

Polish fortnightly magazine


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

2|

INFORMACJE

W. Brytania: Koniec rządowego programu

utrzymywania miejsc pracy przez czas pandemii Czwartek jest ostatnim dniem obowiązywania w Wielkiej Brytanii programu wypłat z budżetu państwa pensji dla tych pracowników, którzy ze względu na spowodowane pandemią Covid-19 problemy swoich pracodawców nie mogli pracować i zostali wysłani na przymusowe urlopy.

W. Brytania: Raport poselski: reakcja rządu na pandemię była pełna błędów Początkowa reakcja brytyjskiego rządu na pandemię koronawirusa była jednym z najgorszych błędów w dziedzinie zdrowia publicznego w historii, co kosztowało życie tysięcy ludzi, ale część winy ponoszą też naukowcy – ocenili posłowie w opublikowanym we wtorek raporcie.

W

skazali jednak również na sukcesy, w tym przede wszystkim na szybkie opracowanie szczepionki przeciw Covid-19 i skuteczne przeprowadzenie programu szczepień, co nazwano "jedną z najskuteczniejszych inicjatyw w historii Wielkiej Brytanii". Liczący 150 stron raport jest efektem dochodzenia prowadzonego od października 2020 r. przez poselskie komisje zdrowia oraz nauki, w ramach którego przesłuchano ponad 50 świadków, w tym byłego ministra zdrowia Matta Hancocka, byłego głównego doradcę premiera, Dominica Cummingsa, naczelnego lekarza Anglii Chrisa Whitty’ego i głównego doradcę naukowego rządu Patricka Vallance’a. Poselskie dochodzenie jest niezależne od publicznego śledztwa w sprawie reakcji rządu na pandemię, które ma się zacząć wiosną przyszłego roku. W raporcie stwierdzono, że początkowe podejście rządu – wspierane przez naukowców – polegało na próbach zarządzania rozprzestrzenianiem się wirusa, a nie na powstrzymywaniu go. Posłowie ocenili, że plan walki z koronawirusem zbyt mocno opierał się na działaniach podejmowanych wobec grypy. Choć osiągnięcie odporności zbiorowej nigdy nie było oficjalnie celem rządu, w początkowym etapie działania do tego właśnie się sprowadzały. W efekcie zbyt późno wprowadzono pierwszy lockdown, a to kosztowało życie tysięcy ludzi. Zauważono, że te działania na żadnym etapie nie zostały w wystarczający sposób zakwestionowane przez ministrów, co wskazuje na "pewien stopień myślenia grupowego". Podkreślono, że Wielka Brytania w początkowym etapie, mimo ostrzeżeń, że wirus jest wysoce zakaźny i nie ma na niego lekarstwa, w niewystarczającym stopniu skorzystała z doświadczeń innych krajów, w tym zwłaszcza Azji Wschodniej. Błędnie założono, że brytyjskie społeczeństwo może nie zaakceptować lockdownu. Wskazano, że na początku pandemii nie traktowano priorytetowo domów opieki, czego przykładem było szybkie wypisywanie ludzi ze szpitala do domów opieki bez przeprowadzenia testów lub izolacji. To, w połączeniu z brakiem testów wśród personelu, doprowadziło do wielu tysięcy zgonów, których można było uniknąć. Posłowie zwrócili uwagę, że Wielka Brytania była jednym z pierwszych krajów na świecie, który opracował test na obecność koronawirusa - w styczniu 2020 r., ale mimo to w pierwszym etapie pandemii nie udało się przełożyć tego na skuteczny system testów oraz śledzenia kontaktów. Podczas pierwszego szczytu pandemii testowano tylko osoby przyjmowane do szpitala. Dopiero w maju uruchomiono w Anglii sys-

tem NHS Test and Trace, ale jego początek określono jako "powolny, niepewny i często chaotyczny". Pochwalono natomiast cel wyznaczony przez ówczesnego ministra zdrowia Hancocka, by do końca kwietnia 2020 r. wykonywać co najmniej 100 tys. testów dziennie, co odegrało ważną rolę w rozpędzeniu systemu testowania. Największe uznanie posłowie wyrazili dla programu szczepień i sposobu, w jaki rząd wspierał rozwój wielu szczepionek, w tym tej opracowanej przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmę AstraZeneca. Oceniono, że cały program był jedną z najskuteczniejszych inicjatyw w historii i ostatecznie pomoże uratować miliony istnień ludzkich w Wielkiej Brytanii i na całym świecie. Wskazano, że kluczowym krokiem, podjętym na wczesnym etapie po sugestii głównego doradcy naukowego Patricka Vallance'a, było powołanie grupy zadaniowej, która połączyła talenty naukowców, publicznej służby zdrowia NHS i sektora prywatnego pod przewodnictwem specjalistki od kapitału wysokiego ryzyka Kate Bingham. Pochwalono decyzję rządu o wstępnym zamówieniu wielu rodzajów szczepionek, zanim jeszcze testy wykazały ich skuteczność. Posłowie docenili publiczną służbę zdrowia oraz rząd za sposób, w jaki zwiększono możliwości intensywnej opieki szpitalnej, aby zapewnić, że większość osób, które potrzebowały leczenia szpitalnego, otrzymało je. Deputowani wskazali, że pandemia pogłębiła również istniejące nierówności społeczne, ekonomiczne i zdrowotne, które wymagają rozwiązania. W raporcie zwrócono uwagę na "niedopuszczalnie wysokie" wskaźniki zgonów w grupach mniejszości etnicznych oraz wśród osób z trudnościami w nauce i autyzmem. Wyjaśniono, że w przypadku mniejszości etnicznych istniały różne czynniki, które mogły to spowodować, w tym możliwe przyczyny biologiczne i zwiększone narażenie ze względu na warunki mieszkaniowe i warunki pracy. Przewodniczący komisji zdrowia Jeremy Hunt i nauki - Greg Clark podkreślili, że natura pandemii oznaczała, że "niemożliwe jest, aby wszystko było w porządku". "Wielka Brytania połączyła kilka dużych osiągnięć z kilkoma dużymi błędami. Istotne jest, aby wyciągać wnioski z jednych i drugich" – oświadczyli. Rzecznik rządu zapewnił, że wnioski zostaną wyciągnięte, dlatego w przyszłym roku odbędzie się pełne publiczne śledztwo. "Nigdy nie wahaliśmy się przed podejmowaniem szybkich i zdecydowanych działań w celu ratowania życia i ochrony naszej NHS, w tym wprowadzenia ograniczeń i lockdownów. Dzięki wspólnemu narodowemu wysiłkowi uniknęliśmy sytuacji, w której NHS została przytłoczona" – oświadczył. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

F

unkcjonujący od marca 2020 roku program utrzymywania miejsc pracy (CJRS) kosztował 68 miliardów funtów, co stanowi mniej więcej jedną piątą wszystkich wydatków poniesionych przez rząd na walkę ze skutkami pandemii, ale uratowane dzięki temu zostały miliony miejsc pracy. Jak szacuje brytyjski rząd, przez cały czas funkcjonowania programu wspierane dzięki niemu było w całości lub częściowo 11,5 mln miejsc pracy. Ideą przyświecającą brytyjskiemu rządowi było to, aby firmy, które po wybuchu pandemii nagle znalazły się w kłopotach, bo wskutek restrykcji nie mogły prowadzić działalności - jak restauracje, biura podróży, kina, wiele sklepów - nie zwalniały pracowników, lecz wysłały ich na przymusowe urlopy, zaś przez ten czas ich pensje będą wypłacane z budżetu państwa. Od początku wprowadzone zostało ograniczenie, że będzie to 80 proc. pensji, a kwota nie może przekraczać 2500 funtów brutto miesięcznie, choć pod koniec programu do wypłacania pieniędzy włączeni zostali też pracodawcy. Pracownicy cały czas otrzymywali 80 proc. zarobków sprzed pandemii, ale od lata tego roku 70 proc. pochodziło z budżetu, a 10 proc. płacili pracodawcy, a w sierpniu i wrześniu te proporcje wynosiły 60 proc. i 20 proc. CJRS początkowo miał funkcjonować przez trzy miesiące, ale ponieważ pandemia okazała się dłuższa i poważniejsza niż początkowo się spodziewano, był

on kilkakrotnie przedłużany. Rząd jednak powtarzał, że jest to rozwiązanie tymczasowe i jak tylko gospodarka zacznie się podnosić po załamaniu, program będzie stopniowo wygaszany. Według ostatnich oficjalnych danych - z końca lipca - subsydiowane w ten sposób były miejsca pracy 1,6 mln osób. To o 340 tys. mniej niż miesiąc wcześniej i najniższa liczba od początku pandemii. Liczba osób korzystających z programu wyraźnie spadła od czasu otwierania gospodarki. W szczytowym momencie, w maju 2020 roku, czyli pod koniec pierwszego, najbardziej restrykcyjnego lockdownu, z budżetu państwa wypłacane były pensje dla prawie 9 milionów osób. Jak szacuje think tank Resolution Foundation, obecnie z CJRS nadal korzysta prawie milion osób i ekonomiści zgodnie przewidują, że po jego wygaszeniu nastąpi niewielki wzrost bezrobocia. Ale też wszyscy zgadzają się, że dzięki CJRS w czasie pandemii nie skoczyło ono tak, jak się początkowo obawiano. Pierwsze prognozy mówiły, że stopa bezrobocia, która przed pandemią wynosiła 4 proc., sięgnie 10 proc. Tymczasem w szczytowym momencie, w grudniu 2020 roku, osiągnęła 5,2 proc. i od tego czasu bezrobocie jest w trendzie spadkowym. Poza tym, w ostatnich miesiącach problemem brytyjskiej gospodarki nie jest bezrobocie, lecz rekordowa liczba nieobsadzonych miejsc pracy, na które nie ma chętnych. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Dla większości osób wjazd możliwy już tylko na podstawie paszportu Od piątku wjazd do Wielkiej Brytanii dla większości obywateli Polski, tak jak i pozostałych państw UE, możliwy jest tylko na podstawie ważnego dokumentu paszportowego, a nie na podstawie dowodu osobistego, jak było do tej pory.

W

yjątkiem są osoby mające status osoby osiedlonej (settled status) lub tymczasowo osiedlonej (pre-settled status) w Wielkiej Brytanii, które uzyskały go na podstawie dowodu osobistego - w ich przypadku wjazd z dowodem będzie możliwy co najmniej do końca 2025 roku. Jak wyjaśniał w rozmowie z PAP konsul generalny RP Mateusz Stąsiek, osoby mające status osoby osiedlonej co do zasady powinny przekraczać granicę brytyjską na podstawie tego dokumentu tożsamości, który został powiązany z ich profilem cyfrowym w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli UE (EU Settlement Scheme). Wniosek o status osoby osiedlonej można było powiązać albo z paszportem, albo z dowodem osobistym. Konsul podkreślał, że ponieważ po zmianie przepisów mogą się pojawić pewne wątpliwości, także po stronie brytyjskich urzędników imigracyjnych, warto podróżować z dokumentem paszportowym, czyli paszportem biometrycznym lub paszportem tymczasowym, bo to zawsze jest najpewniejszy sposób przekraczania granicy. Przypominał, żeby przed podróżą

sprawdzić datę ważności paszportu, to czy nie jest on zniszczony bądź uszkodzony, a także, by ci, którzy mają status osoby osiedlonej lub tymczasowo osiedlonej w przypadku zmiany dokumentu tożsamości, niezwłocznie zaktualizować dane logując się do swojego cyfrowego profilu osoby osiedlonej. Natomiast wyjazd z Wielkiej Brytanii do Polski nadal możliwy jest na podstawie dowodu osobistego – o ile linie lotnicze lub inny przewoźnik akceptują taki rodzaj dokumentu tożsamości jako dokument podróży. Ambasada RP zachęca też, by przed podróżą bądź w razie wątpliwości sprawdzać informacje na jej stronie internetowej oraz profilach w mediach społecznościowych. Konsul Stąsiek zwracał również uwagę, by o zmianie przepisów szczególnie pamiętali kierowcy w transporcie towarowym i pasażerskim, bo oni regularnie przekraczali do tej pory granicę, często korzystając z dowodu osobistego. Pamiętanie o tej zmianie pozwoli zapobiec sytuacji, w której nie zostaną wpuszczeni wioząc np. szybko psujące się towary. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

www.polishadvertiser.uk

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY

OCT-NOV 2021 / 19-02 TUESDAY

EST. 2012

Issue 190

www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048

NEWS EVENTS ADS

Polish fortnightly magazine


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

4|

INFORMACJE

W. Brytania: Dzieci nie będą mogły

robić sobie botoksem "twarzy z Instagrama" W piątek w Anglii wszedł w życie zakaz wstrzykiwania osobom poniżej 18. roku życia botoksu oraz substancji powiększającej usta, o ile nie jest to uzasadnione względami medycznymi.

Z

akaz jest reakcją na rosnącą liczbę młodych ludzi, którzy poddają się nieuzasadnionym medycznie zabiegom kosmetycznym tylko po to, aby uzyskać bardziej efektowny wygląd na zdjęciach zamieszczanych w mediach społecznościowych, szczególnie na Instagramie. Jak szacuje brytyjski rząd, w zeszłym roku w Anglii przeprowadzonych zostało ok. 41 tys. zabiegów wstrzykiwania botoksu osobom poniżej 18 lat. Do tej pory nie było żadnych regulacji dotyczących wieku osób poddającym się takim zabiegom, a na dodatek nie ma żadnych formalnych wymogów dotyczących kwalifikacji zawodowych osób je wykonujących. "Żadne dziecko nie potrzebuje kosmetycznego botoksu ani wypełniaczy, a od dziś nie będzie już mogło wejść do kliniki lub czyjegoś domu i poddać się niebezpiecznej i niepotrzebnej procedurze, która może

zrujnować mu życie. To nie naprawi wszystkich problemów w tej branży, ale zrobi prawdziwą różnicę dla osób poniżej 18. roku życia" - oświadczyła posłanka Partii Konserwatywnej Laura Trott, która była inicjatorką przyjęcia nowych przepisów. Dotyczą one tylko terytorium Anglii, w tym także osób przyjeżdżających spoza Anglii, ale oczekuje się, że władze Szkocji i Walii przyjmą w niedługiej przyszłości podobne rozwiązania. Za złamanie zakazu grozić będzie postępowanie karne i nieograniczonej wysokości grzywna. Aktywiści zwracający uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z tego typu zabiegów u dzieci uznali, że zakaz jest dobrym pierwszym krokiem, ale powinny za nim pójść kolejne. Wskazują, iż nie obejmuje on niektórych innych zabiegów, a regulacje powinny chronić również osoby powyżej 18 lat. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Irlandia: Szef MSZ: żądania Wielkiej Brytanii

grożą załamaniem jej stosunków z UE Żądania brytyjskiego rządu, dotyczące zmian w protokole północnoirlandzkim, mogą spowodować "załamanie stosunków" Wielkiej Brytanii z Unią Europejską - ostrzegł w niedzielę minister spraw zagranicznych Irlandii Simon Coveney.

C

oveney odniósł się w ten sposób do podnoszonej przez brytyjski rząd kwestii zniesienia nadzoru Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), nazywanego też Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości (ETS), nad protokołem. Oświadczył, że jest to tworzenie nowej "czerwonej linii", której UE nie może przekroczyć. UE przedstawi w środę propozycje reformy protokołu północnoirlandzkiego, który jest częścią umowy o warunkach brexitu. Propozycje UE mają koncentrować się na złagodzeniu praktycznych problemów z przepływem towarów z Wielkiej Brytanii (tj. Anglii, Szkocji i Walii) do Irlandii Północnej, a nie na zmianie ustaleń dotyczących nadzoru nad nim. We wtorek jednak David Frost, minister odpowiedzialny za implementację umowy o brexicie i relacje z UE, wygłosi przemówienie, w którym - jak się oczekuje - powie dyplomatom, że wyłączenie ETS z rozstrzygania sporów jest konieczne do utrzymania protokołu. Brytyjski rząd opublikował w sobotę wieczorem fragment przemówienia, które ma wygłosić Frost. "Rola ETS w Irlandii Północnej i wynikająca z tego niezdolność rządu brytyjskiego do rozsądnego wdrożenia bardzo wrażliwych ustaleń w protokole stworzyły głęboką nierównowagę w sposobie funkcjonowania protokołu. Bez nowych ustaleń w tym obszarze protokół nigdy nie będzie miał wsparcia, którego potrzebuje, aby przetrwać" - ma powiedzieć. Zgodnie z protokołem Irlandia Północna pozostała na jednolitym rynku UE w zakresie obrotu towarami, a według unijnego prawa, interpretowaniem jego

W. Brytania: Przez pandemię znów odwołano sylwestrowy pokaz fajerwerków w Londynie Z powodu pandemii koronawirusa po raz drugi z rzędu w noc sylwestrową nie odbędzie się tradycyjny pokaz fajerwerków na brzegu Tamizy - poinformowały we wtorek władze Londynu. Ale planowane jest alternatywne przywitanie Nowego Roku na Trafalgar Square.

W

prawdzie od połowy lipca imprezy masowe w Anglii mogą odbywać się bez ograniczeń, a rząd brytyjski zapewnia, że kolejny lockdown jest ostatecznością, to organizatorzy postanowili zachować ostrożność. Podnoszone są bowiem obawy, że jednoczesny wzrost zachorowań na Covid-19 oraz na grypę może spowodować dużą presję na służbę zdrowia. "W tym roku, jak zawsze, Londyn powita Nowy Rok w spektakularny sposób. Ze względu na niepewność spowodowaną pandemią Covid-19, w tym roku nasz słynny pokaz sylwestrowy na brzegu Tamizy nie odbędzie się. Zeszłoroczny udany pokaz z powodu pandemii odbył się w nieco inny sposób, a w tym roku rozważanych jest wiele nowych, ekscytujących opcji w ramach obchodów sylwestrowych w Londynie. Dalsze szczegóły dotyczące tegorocznych obchodów zostaną ogłoszone w odpowiednim czasie" - oświadczył rzecznik burmistrza Londynu Sadiqa Khana. W zeszłym roku sylwester miał miejsce w szczycie drugiej fali pandemii, gdy wariant Alfa koronawiru-

sa rozprzestrzeniał się po kraju i w efekcie wszystkie imprezy masowe odwołano. W Londynie zamiast fajerwerków nad brzegiem Tamizy zaprezentowano niezapowiedziany wcześniej pokaz świetlny, w czasie którego pokazano bohaterów walki z pandemią, ale i tak większość ludzi oglądała go w telewizji lub przez internet. Choć rzecznik Khana powiedział, że alternatywne plany są dopiero rozważane, to według portalu MyLondon publiczne przywitanie Nowego Roku ma się odbyć na Trafalgar Square i złożono już wniosek do lokalnych władz o zgodę na przeprowadzenie imprezy. Sylwestrowy pokaz fajerwerków po raz pierwszy odbył się w Londynie w 1999 roku. W związku z rosnącą liczbą widzów, od sylwestra roku 2014 jest on wydarzeniem biletowanym. W niektórych latach pokaz miał motyw przewodni, nawiązujący do głównego wydarzenia nadchodzącego roku, jak Igrzyska Olimpijskie, jubileusz panowania królowej i stulecie przyznania kobietom prawa wyborczego. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Raport: służba zdrowia

potrzebować będzie 1,1 mln dodatkowych pracowników zasad zajmuje się ETS. W 2019 r. Wielka Brytania zgodziła się na utrzymanie roli ETS, ale w lipcu tego roku brytyjski rząd oświadczył, że zrobił to tylko ze względu na "bardzo szczególne okoliczności" negocjacji protokołu. Teraz chce nowego porozumienia dotyczącego zarządzania, w którym spory byłyby ostatecznie rozstrzygane przez niezależnego arbitra. Coveney zasugerował na Twitterze, że stanowisko Wielkiej Brytanii nie pomoże w rozwiązaniu praktycznych problemów. "UE pracuje poważnie, aby rozwiązać praktyczne problemy z wdrażaniem protokołu - więc rząd brytyjski tworzy nową +czerwoną linię+ barierę dla postępu, choć wie, że UE nie może jej przekroczyć... czy jesteśmy zaskoczeni? Czy brytyjski rząd rzeczywiście chce uzgodnionej drogi naprzód, czy dalszego załamania stosunków?" - napisał. Frost odpisał później Coveneyowi w mediach społecznościowych, że wolałby "nie prowadzić negocjacji na Twitterze", ale zaznaczył, że "kwestia zarządzania i ETS nie jest nowa". "Przedstawiliśmy nasze obawy trzy miesiące temu w dokumencie z 21 lipca. Problem polega na tym, że wydaje się, że zbyt mało osób słuchało" - napisał. UE stoi na stanowisku, że utrzymanie Irlandii Północnej na jednolitym rynku towarów nie jest możliwe bez nadzoru ETS. Powtórzył to w tym tygodniu wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz mówiąc: "Trudno mi dostrzec, w jaki sposób Irlandia Północna pozostałaby lub utrzymałaby dostęp do jednolitego rynku bez nadzoru Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości". (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Publiczna służba zdrowia oraz opieka społeczna w Anglii będą potrzebowały w ciągu następnej dekady 1,1 mln dodatkowych pracowników, aby sprostać rosnącym potrzebom - wynika z przedstawionego w piątek raportu think tanku Health Foundation.

W

edług jego wyliczeń wymagałoby to dofinansowania ich kwotą 86,4 mld funtów. Jak wyjaśnia Health Foundation, zwiększenie liczebności personelu w służbie zdrowia oraz w opiece społecznej będzie konieczne ze względu na starzenie się społeczeństwa, wzrost liczby pacjentów z chorobami przewlekłymi i zaległości w leczeniu, które dodatkowo wzrosły w czasie pandemii Covid-19. Tymczasem w obu sektorach już teraz są braki kadrowe, a istnieją obawy, że stres związany z pandemią, polityka imigracyjna po brexicie i niezadowolenie z pensji będą jeszcze bardziej pogłębiać deficyt pracowników. "Jeśli rząd teraz nie podejmie działań w celu inwestowania w personel, w NHS (publiczną służbę zdrowia - PAP) i system opieki społecznej, prawdopodobnie stanie w obliczu dekady rosnących niedoborów kadrowych" - powiedziała Anita Charlesworth, dyrektor działu badań w Health Foundation. Podkreśliła, że braki kadrowe są największą przeszkodą w uporaniu się z zaległościami w badaniach

lekarskich. W Anglii na planowe badania lub operacje czeka obecnie 5,6 mln osób. Tymczasem NHS w Anglii ma obecnie 94 tys. wakatów, w tym 9691 na stanowiskach lekarzy i 38952 - pielęgniarek. Health Foundation szacuje, że zwiększenie personelu NHS o niezbędną liczbę osób będzie kosztować do roku 2030-31 między 63 mld a 72 mld funtów, natomiast liczby pracowników opieki społecznej - od 8,9 mld do 14,4 mld funtów. Think tank ostrzegł również, że rząd choć już teraz przeznacza ogromne sumy na NHS, będzie musiał pójść jeszcze dalej niż dodatkowe inwestycje w zdrowie i opiekę społeczną, które nastąpią dzięki podniesieniu od kwietnia przyszłego roku składki na ubezpieczenie społeczne o 1,25 punktu proc. Brytyjski rząd wylicza, że w efekcie tej podwyżki, która po roku stanie się odrębnym podatkiem, przeznaczy na służbę zdrowia i opiekę społeczną dodatkowe 36 mld funtów w ciągu trzech lat. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|5


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

6|

INFORMACJE

Polskie koncerty, imprezy i eventy w UK.

Gdzie szukać biletów?

Muzyki na żywo i związanych z nią przeżyć nie da się niczym zastąpić - nic więc dziwnego, że na całym świecie koncerty cieszą się niesłabnącą popularnością. Serwis Bilety24.uk podpowiada, jak i gdzie znaleźć bilety na polskie imprezy i wydarzenia w Wielkiej Brytanii.

M Jesienne trendy 2021 w polskim salonie fryzjerskim w Londynie.

Jakie fryzury będziemy nosić jesienią?

Zarówno kobiety jak i mężczyźni nie chcą ryzykować i wolą oddać swoje włosy w ręce specjalistów, którzy sprawią, że ich fryzury będą odpowiadać najnowszym trendom i przede wszystkim im samym. O tym, jakie fryzury będziemy nosić jesienią dowiemy się od polskiego fryzjera w Londynie. Zapraszamy również na jego oficjalną stronę pod adresem: www.polskifryzjerlondyn.co.uk

N

ie od dziś Londyn znajduje się w czołówce miast uchodzących za stolice mody – podobnie jest także z modnymi fryzurami. Jeśli chcemy się czymś zachwycić, znaleźć coś oryginalnego i przede wszystkim mieć do tego dostęp, Londyn nas nie rozczaruje. Polski fryzjer w Londynie Ciężko doświadczeni przez lockdown, w czasie którego wizyty u fryzjera były niemożliwe, jesteśmy spragnieni nowych trendów i fryzur. O tym, co będzie modne na głowach tej jesieni postanowiliśmy zapytać polskiego fryzjera na Ealingu, śledzącego najnowsze trendy w branży. W tym sezonie możemy spodziewać się przede wszystkim lekkości i naturalności, dlatego osoby, które nie lubią spędzać godzin przed lustrem, będą mogły odetchnąć z ulgą. Dla kobiet ta jesień będzie także idealnym pretekstem do podkreślenia swojej kobiecości, bez krzykliwych stylizacji. Osoby, które nie są pewne, jaka fryzura będzie im najbardziej pasować, mogą skorzystać z pomocy sty-

listy. W polskim salonie na Ealingu możliwe są także konsultacje dotyczące strzyżenia, stylizacji i koloryzacji włosów. Kolejnym udogodnieniem jest to, że specjaliści z polskiego zakładu fryzjerskiego dostępni są w trzech lokalizacjach. Fryzura, która nie wychodzi z mody W czołówce najmodniejszych fryzur w 2021 – także na jesień - znalazł się bob z grzywką, najlepiej - choć niekoniecznie - w kolorze blond. Należy on do fryzur obecnych na wybiegach pokazów mody jak i na londyńskiej ulicy. Sami fryzjerzy mają jednak ważne porady dotyczące doboru odcienia blondu. - Utarło się, że kolor blond odmładza twarz. W przypadku kobiet o odcieniu skóry zbliżonym do brzoskwiniowego lub lekko pomarańczowego, doradzam także ciepły odcień blondu (blond miodowy, złoty, karmelowy). Natomiast w przypadku cery bladej warto zdecydować się na blond przygaszony (platynowy, piaskowy lub szary), co tylko podkreśli jej delikatność – mówi przedstawiciel zakładu fryzjerskiego w Londynie Magnetic - Unisex Hair Salon.

Źródło: www.polishexpress.co.uk

uzyki słucha niemal każdy człowiek na Ziemi i trudno wyobrazić sobie nasze życie bez niej. Muzyka towarzyszy nam na każdym kroku – zarówno w codziennych zajęciach, gdy na przykład puszczamy sobie ulubione playlisty na słuchawkach podczas sprzątania mieszkania, jak i od święta, gdy wychodzimy z przyjaciółmi na długo wyczekiwany koncert ulubionego zespołu. Każdy, kto choć raz był na koncercie dobrego wykonawcy, z pewnością zgodzi się, że muzyka na żywo wiąże się z niepowtarzalnymi przeżyciami, których nie sposób doznać puszczając utwory z urządzeń elektronicznych w domowym zaciszu. Muzyka na żywo, której doświadczamy przebywając w gronie innych ludzi, niesie ze sobą wyjątkową atmosferę i jest zdolna dotknąć najgłębszych strun naszej duszy. >>> Polskie imprezy koncerty Londyn <<< Oprócz tego, muzyka wykonywana na żywo ma też inne wyraziste walory. Po pierwsze, jest to doskonała okazja, by sprawdzić, czy nasz ulubiony artysta rzeczywiście potrafi tak pięknie i czysto śpiewać, jak w oczyszczonych z wszelkich potknięć nagraniach studyjnych. Po drugie, dzięki koncertom na żywo mamy okazję na bezpośredni, realny kontakt z wykonawcą – jest to świetna okazja, by dowiedzieć się więcej o ukochanym muzyku czy zespole, jego/ich sposobie bycia oraz o samej sztuce. Wreszcie po trzecie, muzyka na żywo jest niepowtarzalna, ponieważ jest swego rodzaju aktem twórczym, podczas którego artyści często pokazują swoje zdolności improwizacyjne lub prezentują nieco zmienione wersje utworów, których nie usłyszymy nigdzie indziej. Polskie koncerty na żywo w Wielkiej Brytanii Polacy w Wielkiej Brytanii mogą się zastanawiać, gdzie szukać okazji do słuchania kultowych polskich wykonawców na Wyspach. Czy polscy artyści w ogóle koncertują w UK? W ostatnich latach (nie licząc minionych kilkunastu miesięcy pandemii) Wielka Brytania stała się prawdziwym rajem dla miłośników koncertów. Odbywają się tu liczne festiwale, koncerty

gwiazd rocka, disco polo, hip-hop czy metalu. Można też posiedzieć w towarzystwie bawiących nas stand-uperów. Na brytyjskich scenach występują też wykonawcy z Polski. >>> Polskie imprezy koncerty Birmingham <<< Z najbardziej znanych kultowych polskich zespołów, jakie można było usłyszeć na Wyspach, należy wspomnieć: KULT, LADY PANK, KSU, ILLUSION, PERFEKT, DŻEM, BAJM, ODZIAŁ ZAMKNIĘTY, PEJA, QUEBONAFIDE, TEDE, OSTR, KĘKĘ, PALUCH, ZENEK MARTYNIKU, WEEKEND, WOJCIECH CEJROWSKI i wiele innych. Gdzie szukać biletów na polskie koncerty w UK? Gdzie można znaleźć bilety na polskie koncerty w UK? Liderem w sprzedaży i dystrybucji biletów w branży rozrywkowej dla Polonii w Wielkiej Brytanii jest firma Bilety24 UK. Firma działa od 2016 roku i jak twierdzą jej przedstawiciele – trudno wskazać imprezę, koncert czy jakikolwiek event, na który biletu nie znajdzie się na ich stronie. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. >>> Polskie imprezy koncerty Manchester <<< Na głównej stronie serwisu widnieje dość jasny podział wydarzeń, na które można zamówić bilety: koncerty, teatr, sport, eventy dla dzieci czy disco. Każdy koncert, na który bilet można kupić, jest też szczegółowo opisany. Można zapoznać się między innymi z biografiami i osiągnięciami wykonawców, co z pewnością ułatwi podjęcie decyzji, np. o zakupie biletu na prezent dla bliskiej osoby. Zakup biletu na stronie Bilety24.uk jest intuicyjny i przyjazny, przebiega sprawnie i bez trudności. W celu zakupu biletu nie jest wymagane posiadanie konta w serwisie, choć dla własnej wygody na pewno warto takie konto założyć. Płatności są realizowane za pośrednictwem platformy Stripe.com. Warto też wiedzieć, że ze stroną Bilety24.uk współpracują czołowi organizatorzy wydarzeń w UK, dlatego znalezienie popularnego koncertu nie powinno sprawić żadnego problemu.

Źródło: www.polishexpress.co.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|7


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

8|

INFORMACJE

W. Brytania: Media: UE ustąpi w sprawie zakazu importu kiełbasek do Irlandii Płn. Unia Europejska w ramach kompromisu z rządem brytyjskim w kwestii protokołu północnoirlandzkiego zgodzi się na zniesienie zakazu sprowadzania do Irlandii Północnej kiełbasek z Wielkiej Brytanii (tj. Anglii, Szkocji i Walii) – podał w piątek dziennik "The Guardian".

K

W. Brytania: Nowy film o Jamesie Bondzie

zarobił w pierwszym dniu prawie 5 mln funtów

westia kiełbasek i schłodzonego mięsa była przedmiotem ostrego sporu między Brukselą a Londynem w czerwcu, gdyż od 1 lipca miał wejść w życie ten zakaz. UE nie pozwala na sprowadzanie na swoje terytorium schłodzonego mięsa, a ponieważ zgodnie z protokołem Irlandia Północna pozostaje częścią unijnego jednolitego rynku w zakresie obrotu towarami, oznacza to, że po upływie okresu przejściowego brytyjskie kiełbaski i schłodzone mięso nie będą mogły być sprowadzane do tej prowincji. Londyn argumentował, że nie może się zgodzić, by UE zabraniała handlu wewnątrz Zjednoczonego Królestwa, bo jest to podważanie integralności kraju. W przyszłym tygodniu Marosz Szefczovicz, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, który ze strony UE nadzoruje implementację umowy o brexicie, ma przestawić pakiet propozycji – jak sam zapowiedział znaczących – mających usprawnić funkcjonowanie protokołu północnoirlandzkiego. "The Guardian" podał w piątek, powołując się na źródła w Brukseli, że pakiet ma dotyczyć czterech kwestii – dostępności w Irlandii Północnej leków, które zo-

stały dopuszczone w pozostałej części Zjednoczonego Królestwa, kontroli produktów mięsnych, mlecznych oraz pochodzenia roślinnego, ułatwień celnych oraz przyznania instytucjom północnoirlandzkim jakiejś formy głosu w Brukseli, by miały wpływ na ustawodawstwo dotyczące tej prowincji. W ramach propozycji dotyczącej kontroli produktów mięsnych, mlecznych i roślinnych miałaby zostać stworzona kategoria produktów istotnych dla „tożsamości narodowej”, które zwolnione byłyby z zakazu sprowadzania na terytorium Irlandii Północnej. To pozwoliłoby na dopuszczenie do dalszego sprowadzania do niej brytyjskich kiełbasek. Brytyjski premier Boris Johnson zapewniał, że zrobi wszystko, by nie dopuścić do wejścia w życie zakazu i wskazywał, że byłby on analogiczny z sytuacją, gdyby niemiecki bratwurst nie mógł być przewożony z Dortmundu do Duesseldorfu ze względu na jurysdykcję międzynarodowego sądu. Brytyjski rząd cały czas ostrzega, że jeśli UE nie zgodzi się na znaczącą renegocjację protokołu, jest gotowy go wypowiedzieć. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Najnowszy film o Jamesie Bondzie "Nie czas umierać" zarobił w pierwszym dniu wyświetlania w brytyjskich i irlandzkich kinach od 4,5 do 5 mln funtów - poinformowali w piątek producenci.

"N

ie czas umierać" - ostatni film, w którym agenta 007 gra Daniel Craig - miał światową premierę we wtorek w londyńskiej Royal Albert Hall, zaś w czwartek wszedł do regularnej dystrybucji kinowej w Wielkiej Brytanii oraz w Irlandii. W czwartek wyświetlany był w obu krajach w rekordowej liczbie 772 kin - o 25 więcej niż "Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie" w 2019 r. Jak poinformowała firma Universal Pictures, czwartkowe wpływy są o 13 proc. wyższe niż osiągnęła w pierwszym dniu wyświetlania poprzednia część Bonda - "Spectre" z 2015 r., ale o 26 proc. niższe niż uzyskał "Skyfall" w 2012 r. Na seanse o północy w Wielkiej Brytanii i Irlandii wybrało się ponad 30 tys. osób, a na pierwsze cztery dni wyświetlania bilety w przedsprzedaży kupiło 1,6 mln osób. To o 12 proc. więcej niż było w przypadku "Spectre" i mniej więcej tyle samo, ile na "Skyfall". Zajmująca się branżą filmową firma analityczna Gower Street Analytics przewiduje, że w pierwszym tygodniu wyświetlania "Nie czas umierać" będzie odpowiadać za 92 proc. wszyst-

kich wpływów z biletów w brytyjskich i irlandzkich kinach. Statystyki dotyczące liczby widzów "Nie czas umierać" i wpływów z biletów są wyjątkowo uważnie obserwowane, bo film ten jest najgłośniejszą premierą od czasu, gdy kina zostały otwarte z powrotem po pandemii koronawirusa, więc będzie to sygnałem, do jakiego stopnia ludzie do nich wracają. Przez pandemię premiera "Nie czas umierać" była kilka razy przekładana, bo początkowo film miał trafić do kin wczesną wiosną zeszłego roku. Reżyserem jest Amerykanin Cary Joji Fukunaga, a w rolach głównych obok Craiga występują również Lea Seydoux, Rami Malek i Lashana Lynch. Przewiduje się, że film zarobi 90 mln dolarów na całym świecie podczas weekendu otwarcia. Po premierze w Royal Albert Hall większość brytyjskich krytyków bardzo dobrze oceniła film, a wielu z nich przyznało mu pięć gwiazdek, choć niektórzy sugerowali też, że akcja nie do końca uzasadnia, by trwał on aż 163 minuty. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Johnson wzywa, by ufać policji

- mimo przypadku policjanta skazanego za zabójstwo Premier Boris Johnson wezwał w piątek Brytyjczyków, by nadal ufali policji - mimo sprawy byłego policjanta skazanego na dożywocie za gwałt i zabójstwo młodej kobiety, ale przyznał też, że istnieją problemy w zwalczaniu przemocy w stosunku do kobiet.

W

czwartek sąd w Londynie skazał na dożywocie bez możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie 48-letniego Wayne'a Couzensa, który będąc funkcjonariuszem londyńskiej policji metropolitalnej, uprowadził, zgwałcił i zamordował na początku marca 33-letnią Sarę Everard. Jak się okazało podczas procesu, Couzens, który wówczas nie był na służbie, zatrzymał Everard - prawdopodobnie pod pretekstem złamania obowiązujących wtedy restrykcji covidowych - a następnie ją "aresztował" i zakuł w kajdanki. Po jego skazaniu ponownie - tak jak po aresztowaniu - pojawiły się liczne wezwania, by komisarz londyńskiej policji Cressida Dick złożyła rezygnację. Według przeprowadzonego przez YouGov sondażu, chce tego 38 proc. ankietowanych. Johnson zapytany o to, czy nadal ma zaufanie do londyńskiej policji metropolitalnej, odparł, że tak i podkreślił, że setki tysięcy funkcjonariuszy czuje obrzydzenie z powodu czynu Couzensa. "Myślę, że są setki tysięcy policjantów w całym kraju, którzy tak samo jak ja, są absolutnie poruszeni tym, co się stało,

przerażającym zabójstwem Sary Everard przez policjanta" - powiedział. "I chcę żeby było jasne - i do czego naprawdę nakłaniałbym opinię publiczną - wierzę w policję" - zapewnił. Przyznał jednak, że istnieją problemy, w tym dotyczące "sposobu, w jaki radzimy sobie z gwałtami, przemocą domową i przemocą seksualną", a czas od zgłoszenia zdarzenia do sprawy sądowej jest "o wiele za długi". "I chociaż liczba tych poważnych przestępstw nie wzrasta w sposób, w jaki mogłoby się wydawać - odnosimy sukcesy w ograniczaniu wielu rodzajów przestępstw - problem polega na tym, że mamy zbyt mało postępowań w sprawie gwałtu i zbyt mało udanych postępowań, zbyt mało wyroków skazujących" mówił brytyjski premier. Obiecał naprawić "zapchany system", który powoduje, że zbyt mało zgłaszanych przypadków gwałtu prowadzi do aktu oskarżenia, a następnie do skazania winnego. Według opublikowanego w czerwcu raportu w Anglii i Walii skazaniem sprawcy kończy się mniej niż 1,6 proc. wszystkich gwałtów i prób gwałtu. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|9


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

10|

INFORMACJE

W. Brytania: Badanie: regionalne różnice

w średniej długości życia sięgają 27 lat Na wielu obszarach północnej Anglii w ciągu ostatniej dekady - i to jeszcze przed pandemią koronawirusa - średnia przewidywana długość życia spadła, a różnica między najbogatszymi a najbiedniejszymi terenami sięga nawet 27 lat - wynika z przedstawionych w środę badań.

W

yniki badań, które przeprowadzili naukowcy z Imperial College London, opublikowano w naukowym czasopiśmie "The Lancet". Eksperci przeanalizowali wszystkie zgony w Anglii zarejestrowane w latach 2002-2019, a następnie wyliczyli średnią długość życia dla 6791 miejsc, z których w każdym mieszka przynajmniej 8 tys. osób, choć przeważnie ta próba była znacznie większa. Okazało się, że średnia przewidywana długość życia mężczyzny mieszkającego w Blackpool w północno-zachodniej Anglii wynosi 68,3 lat i jest aż o 27 lat krótsza niż w londyńskiej gminie Kensington and Chelsea (95,3 lat). W przypadku kobiet największa różnica jest między Camden w Londynie - 95,4 lat, a jedną z dzielnic w Leeds - 74,7 lat. Naukowcy stwierdzili też, że o ile w pierwszej dekadzie XXI wieku na większej części terytorium Anglii średnia długość życia rosła, to w kolejnej dekadzie, a zwłaszcza w latach 2014-2019, na znaczących obszarach północnej Anglii zaczęła spadać. Dotyczyło to przede wszystkim obszarów miejskich. W Leeds, Newcastle, Manchesterze, Liverpoolu czy Blackpool średnia długość życia wynosiła poniżej 70 lat dla mężczyzn i 75 lat dla kobiet,

W. Brytania: Królowa w szkockim parlamencie

czyli była zauważalnie niższa od średniej dla całego kraju. Według urzędu statystycznego ONS, średnia długość życia w Wielkiej Brytanii wynosi obecnie 79 lat w przypadku mężczyzn i nieco poniżej 83 lat w przypadku kobiet. "W Wielkiej Brytanii zawsze istniało przekonanie, że zdrowie wszystkich się poprawia, nawet jeśli nie w tym samym tempie. Te dane pokazują, że na dużych obszarach Anglii długość życia od lat spada. Spadki średniej długości życia w bogatych krajach, takich jak Wielka Brytania, są rzadkie i miały miejsce, gdy były poważne problemy, takie jak wojny i pandemie. Takie spadki zaobserwowane w +normalnych czasach+ przed pandemią są alarmujące i sygnalizują fiasko w rozwiązaniu problemu ubóstwa i zapewnieniu odpowiedniego wsparcia społecznego i opieki zdrowotnej" - oświadczył jeden z autorów badania, prof. Majid Ezzati. Brytyjski premier Boris Johnson podczas konferencji Partii Konserwatywnej w zeszłym tygodniu wskazał na różnice w długości życia między poszczególnymi obszarami kraju jako jeden z przykładów istniejącej nierówności szans życiowych. Johnson powtarza, że wyrównywanie szans jest głównym zadaniem jego rządu. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Aktywiści ekologiczni zawieszają akcję blokowania dróg Aktywiści ekologiczni z grupy Insulate Britain, którzy przez ostatnie pięć tygodni notorycznie blokowali drogi, szczególnie obwodnicę Londynu, ogłosili w czwartek, że zawieszają swoje protesty, ale tylko do 25 października.

podkreśla głębokie przywiązanie do Szkocji

Brytyjska królowa Elżbieta II otwierając oficjalnie w sobotę nową sesję szkockiego parlamentu podkreśliła "głębokie i trwałe przywiązanie" do Szkocji. Złożyła też hołd "ludziom, którzy wnieśli nadzwyczajny wkład w życie innych" podczas epidemii Covid-19.

M

onarchini, która jak co roku spędza lato i wczesną jesień na zamku w Balmoral w Szkocji, przybyła do szkockiego parlamentu w towarzystwie następcy tronu, księcia Karola i jego żony, księżnej Camilli. Ale po raz pierwszy podczas uroczystości nie towarzyszył jej mąż, książę Filip, który zmarł w kwietniu tego roku. Podobnie jak podczas otwarcia poprzedniej sesji, w 2016 r., królowa została powitana przez szefową szkockiego rządu Nicolę Sturgeon. Otwierając sesję, królowa pogratulowała parlamentowi możliwości bezpiecznego otwarcia w "bardzo wymagającym okresie" i podkreśliła, że był on w centrum reakcji Szkocji na pandemię. "W momencie, gdy wszyscy wychodzimy z niekorzystnych i niepewnych czasów, okazje takie ,jak ta dzisiejsza, dają szansę na nadzieję i optymizm. Otwarcie tej nowej sesji rzeczywiście przynosi poczucie początku i odnowy" - powiedziała Elżbieta II. Wezwała członków szkockiego parlamentu do współpracy pomimo różnic w poglądach. Mówiła, że szkocki parlament ma do odegrania kluczową rolę w tym,

by "pomóc stworzyć lepszą, zdrowszą przyszłość dla nas wszystkich i zaangażować się w sprawy ludzi, których reprezentuje, zwłaszcza naszej młodzieży". Monarchini oddała hołd ludziom, którzy wnieśli "nadzwyczajny wkład" podczas epidemii i zwróciła uwagę na "niezliczone przykłady odporności i dobrej woli", które odmieniły życie innych. Elżbieta II podkreśliła też swoje związki ze Szkocją. "Mówiłam już wcześniej o moim głębokim i trwałym przywiązaniu do tego wspaniałego kraju i o wielu szczęśliwych wspomnieniach, jakie książę Filip i ja zawsze zachowaliśmy z naszego pobytu tutaj. Często mówi się, że to ludzie tworzą miejsce i niewiele jest miejsc, w których (stwierdzenie to) jest bardziej prawdziwe niż w Szkocji, jak widzieliśmy w ostatnich czasach" - zauważyła. Brytyjska królowa powróci do Szkocji na początku listopada, by wziąć udział w światowym szczycie w sprawie klimatu COP26, który odbędzie się w Glasgow. Powiedziała, że oczy całego świata będą wówczas zwrócone na Wielką Brytanię, a w szczególności na Szkocję. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Sondaż: 8 mln osób miało

problem z kupnem podstawowych artykułów Co szósta dorosła osoba w Wielkiej Brytanii nie mogła w ciągu ostatnich dwóch tygodni kupić podstawowych artykułów spożywczych z powodu trwających problemów z zaopatrzeniem – wynika z badania urzędu statystycznego ONS, którego wyniki opublikowano w piątek.

G

rupa domaga się od brytyjskiego rządu podjęcia wiążącego zobowiązania do zaizolowania wszystkich 29 milionów nieszczelnych domów w Wielkiej Brytanii do 2030 roku, a wszystkich mieszkań socjalnych do 2025 roku, w efekcie czego zmniejszone byłoby zużycie energii i w konsekwencji spadłaby emisja gazów cieplarnianych. W ciągu ostatnich pięciu tygodni aktywiści z Insulate Britain 14 razy przeprowadzili protesty na kluczowych drogach, siadając na jezdni lub przyklejając się do asfaltu, co powodowało potężne korki. Podczas protestów policja dokonała kilkuset aresztowań, choć jak pokazywały media, w rzeczywistości blokady prowadziła niewielka grupa tych samych osób, które po wypuszczeniu z aresztu w kolejnych dniach rozpoczynały następną akcję. Działania Insulate Britain coraz bardziej irytowały

kierowców i w ostatnich dniach kilka razy podczas protestów dochodziło do fizycznych konfrontacji. W środę w północno-wschodniej części obwodnicy Londynu kierowcy sami usuwali protestujących z drogi. Rząd z kolei zapowiedział zaostrzenie przepisów, aby blokowanie kluczowych dróg nie było wykroczeniem, lecz przestępstwem, za które można trafić do więzienia. W opublikowanym w czwartek oświadczeniu grupa przyznała, że jej działania powodują poważne zakłócenia, ale wyjaśniła, że nie podejmowałaby ich, gdyby sytuacja klimatyczna nie była poważna. Ogłosiła jednak, że w związku z zaplanowanym na początek listopada ONZ-owskim szczytem klimatycznym COP26 w Glasgow zawiesza do 25 października, jak to określiła, "kampanię nieposłuszeństwa obywatelskiego". (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

O

znacza to, że problemy z zakupem podstawowych produktów spożywczych miało osiem milionów osób. 17 proc. osób zapytanych przez ONS o ich doświadczenia związane z problemami z zaopatrzeniem powiedziało, że nie mogło kupić podstawowych artykułów spożywczych, bo nie były one dostępne, zaś 23 proc. – że nie mogło kupić produktów innych niż niezbędne. Ale 57 proc. ankietowanych oświadczyło, że wszystko, czego potrzebowali, było dostępne do kupienia. Sześciu na dziesięciu respondentów oceniło, że ich doświadczenia związane z zakupami żywności w badanym okresie były inne niż zazwyczaj, przy czym 43 proc. wyjaśniło, że był mniejszy wybór, a 14 proc – że musieli odwiedzić więcej sklepów, aby kupić to, czego potrzebowali. Jedna piąta respondentów stwierdziła, że potrzebne im produkty nie były dostępne, ale mogli znaleźć ich zamiennik, a następna jedna piąta – że

nie mogła znaleźć zamiennika. 15 proc. ankietowanych wskazało, że nie mogło kupić paliwa. Natomiast 13 proc. dorosłych mówiło, że musiało dłużej czekać na realizację recept, a 4 proc. – że musiało się udać się do większej liczby aptek, aby znaleźć to, czego potrzebowali. Badanie zostało przeprowadzone na próbie 3326 dorosłych od 22 września do 3 października, czyli w okresie, na który przypadał szczyt problemów z dystrybucją paliwa, będący pochodną niewystarczającej liczby kierowców cystern oraz panicznych zakupów. Tymczasem kryzys paliwowy praktycznie się skończył. Jak podała w piątek stacja Sky News, w żadnym z regionów kraju rezerwy paliwa nie są już poniżej 20 proc., a tylko w trzech – w Londynie, Anglii Wschodniej i Anglii Południowo-Wschodniej są na poziomie między 20 proc. a 40 proc. W całej reszcie kraju są powyżej 40 proc. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|11


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

12|

INFORMACJE

W. Brytania: Minister zdrowia do personelu

domów opieki: szczepienie przeciw Covid-19 lub inna praca Pracownicy domów opieki, którzy nie przyjmą obu dawek szczepionki przeciw Covid-19 przed wyznaczonym terminem 11 listopada, powinni "odejść i znaleźć sobie inną pracę" powiedział w sobotę brytyjski minister zdrowia Sajid Javid.

P

odkreślił, że termin na przyjęcie szczepionki nie zostanie wydłużony, gdyż wymóg ten został wprowadzony ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców domów opieki. "Jeśli pracujesz w domu opieki, pracujesz z niektórymi z najbardziej narażonych ludzi w naszym kraju i nie możesz zdobyć się na trud, by się zaszczepić, odejdź i poszukaj sobie innej pracy. Jeśli chcesz się nimi opiekować, jeśli chcesz dla nich gotować, chcesz ich karmić, kłaść ich do łóżka, powinieneś się zaszczepić. Jeśli nie zamierzasz się szczepić, to dlaczego pracujesz w opiece?" - mówił Javid w rozmowie z radiem BBC4. Sektor opieki społecznej ostrzega, że wymóg szczepień może spowodować odejście sporej części personelu, co jeszcze pogłębi istniejący deficyt kadrowy. Organizacja skupiająca domy opieki, National Care Association, szacuje, że 40 tys. osób może być zmuszonych do rezygnacji z pracy z powodu tego obo-

wiązku, a prawie 80 tys. "nadal znajduje się w strefie zagrożenia", ponieważ przyjęło tylko jedną dawkę szczepionki. Według danych publicznej służby zdrowia w Anglii ponad 92 proc. personelu pracującego w domach opieki dla osób starszych przyjęło co najmniej jedną dawkę szczepionki, a ponad 84 proc. pracowników obie. Datę 11 listopada jako termin, w którym wszyscy pracownicy domów opieki w Anglii muszą być w pełni zaszczepieni, brytyjski rząd ogłosił na początku sierpnia. Są oni na razie jedyną grupą zawodową w Wielkiej Brytanii, od której będzie wymagane szczepienie. Wymóg ten wprowadzono w związku z dużą liczbą zgonów w domach opieki podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa. We wrześniu Javid mówił, że rozciągnięcie tego obowiązku na personel służby zdrowia jest bardzo prawdopodobne. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: W Londynie

po raz 49. odbył się Bal Polski Już po raz 49. odbył się w sobotę wieczorem w Londynie Bal Polski - najważniejsze wydarzenie towarzysko-charytatywne Polaków w Wielkiej Brytanii, którego celem jest promowanie polskiej kultury, wzmacnianie relacji polsko-brytyjskich i zbieranie funduszy na szczytne cele.

E

pidemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia spowodowały, że tegoroczna edycja była trzykrotnie przykładana. "Bal miał być najpierw w lutym, później w czerwcu, we wrześniu, ostatecznie jest w październiku - ale ważne, że jest. Przez pandemię mamy w tym roku mniej sponsorów niż w latach poprzednich, bo wiele firm też odczuło jej skutki. Ale planowaliśmy, że Bal będzie na sto osób, ostatecznie sprzedaliśmy 170 biletów, więc z tego powodu jestem bardzo zadowolona. I mam nadzieję, że jubileuszowy, 50. w przyszłym roku będzie się już odbywał normalnych okolicznościach" - powiedziała PAP Marzena Konarzewska, przewodnicząca komitetu organizacyjnego Balu Polskiego. "49. edycja Balu Polskiego w Londynie jest bardzo ważnym wydarzeniem łączącym wszystkie pokolenia polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii, zarówno emigrację wojenną, emigrację solidarnościową, jak i tę poakcesyjną. To wydarzenie - szczególnie po długim okresie pandemii, kiedy ludzie nie mogli się spotykać - ma bardzo symboliczny wymiar, bo wiele osób zobaczyło się osobiście po raz pierwszy od kilku miesięcy, ale pojawiają się nowe osoby, które budują na nowo tę wspaniałą atmosferę Balu" - podkreślił w rozmowie z PAP konsul generalny RP w Londynie Mateusz Stąsiek. W tym roku dochód z Balu przekazany zostanie

dwóm organizacjom pomagającym Polakom w Wielkiej Brytanii - SOS Polonia z Southampton oraz The Polish Integration Support Centre z Wrexham. Marzena Konarzewska mówi, że to pierwszy raz, gdy beneficjentami są dwie organizacje z Wielkiej Brytanii, bo tej pory zawsze była jedna działająca w Polsce i jedna w Wielkiej Brytanii. Podkreśliła, że pandemia uwidoczniła, jak wiele jest polskich rodzin w Wielkiej Brytanii, które w tym trudnym okresie potrzebują pomocy. "Polacy w Wielkiej Brytanii w okresie pandemii faktycznie stanęli na wysokości zadania. Wykazali się niebywałą energią w działaniu na rzecz pomocy nie tylko swoim rodakom, ale także sąsiadom, którzy pochodzą z wielu innych krajów. Akcja Polonia for Neighbours, która zjednoczyła naszych rodaków w Wielkiej Brytanii pozwala wierzyć, że pomimo tego, że wielu z nich wyjechało w ostatnim czasie, to jednak Polacy nadal o sobie pamiętają, troszczą się o siebie wzajemnie i pomagają sobie" - zwrócił uwagę konsul Radosław Gromski, który odpowiada za sprawy polonijne. Bal uświetnił swoim występem zespół Karolinka - jeden z najdłużej działających w Wielkiej Brytanii zespołów polskiego tańca ludowego. Polska Agencja Prasowa była jednym z patronów medialnych 49. Balu Polskiego. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|13


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

14|

INFORMACJE

W. Brytania: Czerwona lista

podróżna skrócona z 54 do 7 państw Brytyjski rząd znacząco skrócił w czwartek tzw. czerwoną listę podróżną. Od poniedziałku obowiązkową, płatną kwarantannę we wskazanych przez władze hotelach trzeba będzie odbyć po powrocie z zaledwie siedmiu krajów, a nie z 54, jak jest obecnie.

N

a czerwonej liście pozostaną: Dominikana, Ekwador, Haiti, Kolumbia, Panama, Peru i Wenezuela. Obecnie są niej wszystkie kraje Ameryki Łacińskiej, prawie połowa państw afrykańskich i kilkanaście azjatyckich. Wszystkie osoby wracające z krajów z czerwonej listy muszą odbyć kwarantannę w hotelach, która trwa pełne 10 dób i kosztuje 2285 funtów, przy czym wjechać z nich mogą tylko obywatele i rezydenci Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Brytyjski minister transportu Grant Shapps oświadczył, że znaczące skrócenie liczby krajów na czerwonej liście jest możliwe dzięki postępowi w szczepieniach na całym świecie. "Przywrócenie zaufania ludzi do podróży jest kluczem do odbudowy naszej gospodarki i wyrównania szans w tym kraju. Dzięki mniejszym restrykcjom i większej liczbie podróżujących będziemy mogli nadal bezpiecznie podążać naprzód na naszej drodze do odbudowy" - powiedział Shapps. Oprócz ograniczenia czerwonej listy, Shapps ogłosił też, że Wielka Brytania uznawać będzie szczepienia

UE przedstawiła swoje propozycje zmian w funkcjonowaniu protokołu północnoirlandzkiego

Unia Europejska przedstawiła w środę wieczorem propozycje mające usprawnić funkcjonowanie protokołu północnoirlandzkiego, będącego obecnie głównym punktem spornym między nią a rządem brytyjskim. z kolejnych 37 krajów, co pozwoli przyjeżdżającym z nich uniknąć kwarantanny. Do tej pory zwolnione z kwarantanny w domach były osoby, które zostały zaszczepione przeciw Covid-19 w Wielkiej Brytanii, w Unii Europejskiej, krajach EFTA, USA, a także kilkunastu innych krajach m.in. w Australii, Nowej Zelandii, Japonii, Korei Południowej czy w Izraelu. Teraz dołączą do tej grupy m.in. Hongkong, Brazylia, Turcja, Indie, Pakistan, Kenia i Ghana. Osoby przyjeżdżające z krajów spoza czerwonej listy i nie są zaszczepione bądź są zaszczepione w krajach, których programy szczepień nie są uznawane przez brytyjski rząd, muszą odbyć 10-dniową kwarantannę w domu. Ogłoszone przez brytyjski rząd zmiany dotyczą tylko przyjazdów do Anglii, ale rząd Walii już poinformował, że się do nich dostosuje, zaś rząd szkocki oświadczył, iż uzgodnione zostały one pomiędzy władzami wszystkich czterech części Zjednoczonego Królestwa, co sugeruje, że Szkocja i Irlandia Północna zrobią to samo. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Zaszczepieni bez testów

przed przyjazdem do Anglii i Irlandii Płn. W poniedziałek rano zmienią się zasady wjazdu do Zjednoczonego Królestwa w związku z pandemią koronawirusa, w szczególności do Anglii i Irlandii Północnej, które nie będą wymagać już wykonania testu przed przyjazdem z większości krajów.

O

bowiązujący obecnie "system świateł drogowych", w którym poszczególne kraje oznaczone są kolorami zielonym, żółtym i czerwonym, zostanie w całym kraju zniesiony, a zamiast niego będzie tylko jedna lista - czerwona. Na niej pozostaną od poniedziałku 54 państwa i terytoria - w większości z Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji gdzie sytuacja epidemiczna jest najtrudniejsza. Od poniedziałku osoby, które są w pełni zaszczepione, nie muszą przed przyjazdem do Anglii i Irlandii Północnej z krajów spoza czerwonej listy wykonywać testu na obecność koronawirusa. Za osoby w pełni zaszczepione uznawane są te, które dostały obie dawki szczepionki firm AstraZeneca, Pfizer i Moderna lub jednodawkową szczepionkę Janssen, a od przyjęcia ostatniej dawki minęło 14 dni. Dotyczy to osób, które zostały zaszczepione w Zjednoczonym Królestwie, Unii Europejskiej, krajach Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) i europejskich mikropaństwach, w Stanach Zjednoczonych oraz w 18 innych państwach świata, m.in. w Australii, Nowej Zelandii, Kanadzie, Japonii, Korei Południowej, Izraelu i na Tajwanie. Osoby zaszczepione nadal muszą wypełniać formularz lokalizacyjny i wykonać odpłatny test w drugim dniu po przyjeździe.

Osoby niezaszczepione, nie w pełni zaszczepione i zaszczepione w innych krajach muszą przed przyjazdem z krajów spoza czerwonej listy wykonać test, a po przyjeździe dwa (w drugim i ósmym dniu pobytu), a dodatkowo odbyć 10-dniową kwarantannę w domu, którą można skrócić w przypadku wykonania jeszcze jednego testu, nie wcześniej niż w piątym dniu po przyjeździe. Obowiązek wykonania testu przed wylotem nadal dotyczy osób zaszczepionych, które przyjeżdżają do Szkocji i Walii. Nie muszą one jednak odbywać kwarantanny i wystarczy, że wykonają jeden test po przybyciu. Natomiast osoby niezaszczepione muszą oprócz testu przed wylotem, wykonać dwa testy po przybyciu - w drugim i ósmym dniu - oraz odbyć 10-dniową kwarantannę w domu. W żadnej części Zjednoczonego Królestwa nie zmieniają się natomiast zasady przyjazdu z krajów z czerwonej listy - z nich mogą przyjeżdżać tylko osoby będące obywatelami bądź rezydentami Zjednoczonego Królestwa lub Irlandii, a przyjazd wiąże się z bezwzględnym obowiązkiem odbycia 10-dniowej płatnej kwarantanny we wyznaczonych hotelach, niezależnie od tego, czy dana osoba jest zaszczepiona, czy nie. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Z

godnie z tymi propozycjami, liczba kontroli towarów wwożonych do Irlandii Północnej z pozostałej części Zjednoczonego Królestwa zostałaby zmniejszona o 80 proc., a liczba formalności celnych - o 50 proc. Przedstawiony przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Marosza Szefczovicza plan nie przewiduje jednak zmian w kwestii nadzoru Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nad protokołem, co strona brytyjska również chce zmienić. UE przedstawiła swoje propozycje dzień po tym, jak David Frost, brytyjski minister ds. relacji z UE, zasugerował przyjęcie nowego protokołu, który zastąpiłby ten istniejący obecnie i zagroził, że jeśli Bruksela będzie odmawiać zmian, brytyjski rząd użyje art. 16, pozwalającego na zawieszenie jego stosowania w uzasadnionych przypadkach. Protokół północnoirlandzki jest częścią umowy o warunkach brexitu. Stworzono go, aby zapobiec powrotowi twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią, gdyż jej brak uznano za warunek niezbędny do kontynuowania procesu pokojowego w tej brytyjskiej prowincji. Ale tworzy on faktyczną granicę celną między Irlandią Północną a resztą Zjednoczonego Królestwa, co powoduje problemy z dostawami towarów, a północnoirlandzcy unioniści uważają, że protokół podważa obecny status Irlandii Północnej. Ta faktyczna granica celna oznacza, że towary wwożone z Wielkiej Brytanii (tj. Anglii, Szkocji i Walii) do Irlandii Północnej muszą być poddawane kontrolom, w szczególności ze względu na unijne przepisy dotyczy to produktów pochodzenia zwierzęcego i roślinnego, choć ze względu wprowadzone okresy przejściowe te kontrole realnie jeszcze w pełni się nie zaczęły. UE przyznała, że protokół tworzy trudności dla przedsiębiorstw z Irlandii Północnej i chce teraz je złagodzić za pomocą tego, co nazwała "innym modelem". Szefczovicz mówił w środę, że wysłuchał opinii mieszkańców Irlandii Północnej i nawiązał z nimi dialog. "Dzisiejsze propozycje są bezpośrednią i szczerą odpowiedzią na ich obawy. Włożyliśmy w nie wiele ciężkiej pracy, aby wprowadzić do nich namacalne zmiany" - mówił, dodając, że oczekuje "gorliwego i intensywnego zaangażowania" brytyjskiego rządu w dialog na ich temat. Zgodnie z unijnymi propozycjami większość produktów spożywczych nie będzie musiała być fizycz-

nie kontrolowana przy wwozie z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej. Nie będzie kontroli schłodzonego mięsa wwożonego z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej i pozostającego w niej. Ograniczone byłyby wymagane procedury administracyjne dla importerów z Irlandii Północnej. Rozszerzone byłoby porozumienie o zaufanych handlowcach, co oznacza, że więcej produktów i firm byłoby zwolnionych z opłat celnych. Zmienione byłyby przepisy dotyczące leków, co umożliwiłoby ich swobodny wwóz z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej. Ponadto stworzony zostałby mechanizm pozwalający politykom i społecznościom północnoirlandzkim na udział w nadzorowaniu implementacji protokołu. Nadal jednak byłaby możliwość, że niektóre produkty spożywcze z Wielkiej Brytanii mogą być zakazane w Irlandii Północnej. UE nie dopuszcza na swój rynek niektórych produktów z importu, jak schłodzonego mięsa. W nowych propozycjach jest przewidziana kategoria produktów "istotnych dla tożsamości narodowej", obejmująca np. kiełbaski, o które w czerwcu toczył się spór, ale to pozostawia możliwość, że niektóre towary nie będące w tej kategorii mogłyby zostać objęte zakazem. Propozycje nie odnoszą się też do kwestii nadzoru ETS nad protokołem i jego roli w rozstrzyganiu ewentualnych sporów. Brytyjski rząd argumentuje, że trybunał będący częścią systemu prawnego UE nie może rozstrzygać sporów, w których UE jest jedną ze stron, lecz powinien to robić niezależny arbitraż. Szefczovicz przekonywał jednak, że podczas rozmów, które odbył w Irlandii Północnej, ta sprawa nie była wymieniana jako istotna. "Mogę powiedzieć, że na wszystkich spotkaniach, które odbyłem, a miałem sporo interakcji, wymiany poglądów i dyskusji, kwestia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości została wspomniana tylko raz" - wyjaśnił. Rzecznik brytyjskiego rządu oświadczył, że rząd bada teraz szczegóły propozycji UE i "oczywiście spojrzy na nie poważnie i konstruktywnie". Wskazał, że następnym krokiem powinny być "intensywne rozmowy" na temat propozycji obi stron, "szybko prowadzone", aby zobaczyć, czy jest jakaś wspólna płaszczyzna. "Znaczące zmiany, które dotyczą podstawowych kwestii w sercu protokołu, w tym zarządzania, muszą zostać wprowadzone, jeśli mamy uzgodnić trwałą ugodę, która cieszy się poparciem w Irlandii Północnej" - dodał. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|15


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

16|

INFORMACJE

W. Brytania: Johnson: niekontrolowana

imigracja nie jest rozwiązaniem problemów Wielka Brytania jest "w okresie dostosowywania się" po brexicie i pandemii Covid-19 - powiedział w niedzielę premier Boris Johnson, odnosząc się do problemów z zaopatrzeniem i brakami paliwa. Podkreślił jednak, że niekontrolowana imigracja nie jest rozwiązaniem.

J

ohnson nie wykluczył, że problemy z zaopatrzeniem mogą przeciągnąć się do świąt Bożego Narodzenia, ale wyraził też przekonanie, że święta będą "znacznie lepsze" niż w zeszłym roku, gdy z powodu drugiej fali pandemii trwał lockdown. "Będzie okres dostosowania się, ale jest to coś, co moim zdaniem musi mieć miejsce" - mówił Johnson w wywiadzie udzielonym BBC przy okazji rozpoczętej w niedzielę w Manchesterze dorocznej konferencji Partii Konserwatywnej. Zapytany o braki w zatrudnieniu oraz problemy z zaopatrzeniem w sklepach i na stacjach benzynowych, Johnson podkreślił, że brak kierowców ciężarówek - wpływający na dostawy towarów - nie jest problemem tylko Wielkiej Brytanii, wskazując, że to samo ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, Chinach i w niektórych krajach Europy. Powiedział, że niedobory benzyny są "w dużej mierze spowodowane popytem". "Rozumiem frustrację ludzi i rozumiem, jak irytujące jest to, gdy podjeżdżasz (na stację) i nie możesz jej dostać. Ale zapewniamy, że będziemy mieć dodatkowych kierowców tam, gdzie jest to konieczne" - mówił Johnson. W piątek późnym wieczorem brytyjski rząd poinformował, że od poniedziałku rano ok. 200 żołnierzy będzie pomagało w rozwożeniu paliwa, a także że tymczasowo przyjechać będzie mogło 300 zagranicznych kierowców cystern. Podkreślił jednak, że niekontrolowana imigracja nie jest rozwiązaniem problemów z zaopatrzeniem, gdyż docelowym rozwiązaniem powinno być przejście do gospodarki opartej na wyższych płacach i wyższych kwalifikacjach. "To, co mieliśmy przez dziesięciolecia, to system, w którym (sektory takie jak) branża transportu drogowego nie inwestowały w postoje dla ciężarówek, nie

poprawiały warunków, nie poprawiały płac i polegaliśmy na bardzo ciężko pracujących ludziach, którzy byli chętni do przybycia, głównie z krajów przystępujących do UE, aby wykonać tę pracę w takich warunkach. To, co musimy zrobić, to zapewnić, że ludzie teraz będą inwestować w podstawowe warunki, jak postoje dla ciężarówek, i lepsze płace" - wyjaśnił brytyjski premier. "Kiedy ludzie głosowali za zmianą w 2016 r. (w referendum ws. brexitu - PAP) i kiedy znów głosowali za zmianą w 2019 r. (wygrane ponownie przez konserwatystów wybory - PAP), głosowali za końcem zepsutego modelu brytyjskiej gospodarki, który opierał się na niskich płacach i niskich umiejętnościach oraz chronicznie niskiej produktywności, a my od tego odchodzimy" - podkreślił. Johnson nie wykluczył w sposób kategoryczny kolejnej podwyżki podatków, choć zaznaczył, że będzie chciał tego uniknąć. Kilka tygodni temu premier wbrew własnej obietnicy wyborczej z 2019 r., że nie będzie podwyżek podatków - ogłosił podniesienie od nowego roku finansowego wzrost składek na ubezpieczenie społeczne, co po roku stanie się odrębnym podatkiem przeznaczonym na dofinansowanie służby zdrowia i opieki społecznej. "Jeśli mogę tego uniknąć, nie chcę ponownie podnosić podatków. Mogę powiedzieć, że nie ma bardziej zaciekłego i gorliwego przeciwnika niepotrzebnych podwyżek podatków niż ja, ale musieliśmy poradzić sobie z pandemią na skalę, której ten kraj nie widział wcześniej w naszym życiu i długo wcześniej. Nie chcemy podnosić podatków, oczywiście, że nie, ale nie będziemy postępować nieodpowiedzialnie z finansami publicznymi" - wyjaśnił. Konferencja Partii Konserwatywnej potrwa do środy. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: W Walii na imprezach

masowych potrzebne certyfikaty covidowe Walijski parlament zatwierdził we wtorek wieczorem wprowadzenie obowiązku pokazania certyfikatów covidowych przed wejściem do klubów nocnych oraz na imprezy masowe powyżej określnej liczby uczestników. O wyniku głosowania zdecydowała różnica jednego głosu.

D

okumenty świadczące, że dana osoba jest parlamencie Walii Partia Pracy ma 30 deputowanych, w pełni zaszczepiona lub ma negatywny wyczyli gdyby i ona i cała opozycja zagłosowały zgodnie nik testu na obecność koronawirusa, będą z deklaracjami, powinien być remis. Tymczasem po warunkiem wejścia do klubów nocnych, na imprezy głosowaniu jeden poseł Partii Konserwatywnej ujaww pomieszczeniach zamkniętych bez miejsc siedząnił, że nie mógł się zalogować na platformę, przez cych z widownią powyżej 500 osób, na imprezy na którą odbywało się głosowanie. otwartej przestrzeni bez miejsc siedzących z widowPrzyjęte w Walii zasady są takie same, jak od 1 paźnią powyżej 4 tys. osób i na wszystkie wydarzenia dziernika obowiązują w Szkocji, choć tam ich fakz widownią ponad 10 tys. osób. tyczne egzekwowanie zacznie się od 18 października. Zaczną one obowiązywać 11 października. Od 18 września certyfikaty miały być też warunkiem Forsowana przez laburzystowski rząd regulacja zowejścia do klubów nocnych w Anglii, ale ostateczstała przyjęta stosunkiem głosów 28:27. Ale po głonie brytyjski rząd odstąpił od tego pomysłu. sowaniu pojawiły się kontrowersje. W 60-osobowym (PAP) Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|17


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

18|

INFORMACJE

W. Brytania: Minister finansów: brexit był w długoterminowym interesie kraju Wyjście z Unii Europejskiej było w długoterminowym interesie Wielkiej Brytanii, nawet mimo obecnych zakłóceń w dostawach żywności i paliwa - oświadczył w poniedziałek minister finansów Rishi Sunak podczas trwającej w Manchesterze konferencji Partii Konserwatywnej.

J

ak podał, jest dumny z tego, iż przed referendum w 2016 r. opowiedział się za brexitem - mimo ostrzeżeń, że może to zakończyć jego karierę polityczną. Sunak przyznał, że brexit rodzi wyzwania, ale wskazał, iż zakłócenia łańcuchów dostaw mają miejsce teraz na całym świecie. Mówił, że w dłużej perspektywie wyjście z UE da Wielkiej Brytanii "sprawność, elastyczność i wolność" i pomoże w "odnowieniu kultury przedsiębiorczości" i dostosowaniu się do nowoczesnego świata. Większość swojego wystąpienia Sunak poświęcił podatkom. Powiedział członkom Partii Konserwatywnej, że ich ewentualne cięcie jest uzależnione od uzdrowienia finansów publicznych po pandemii Covid-19. Kilka tygodni temu brytyjski premier Boris Johnson wbrew obietnicy złożonej przed ostatnimi wyborami w 2019 r., iż nie będzie podniesienia podatków - ogłosił wzrost od nowego roku finansowego składki na ubezpieczenie społeczne, która od następnego roku stanie się odrębnym podatkiem, przeznaczonym na dofinansowanie służby zdrowia i opieki społecznej. Sunak przyznał, że ta decyzja była niepopularna wśród wielu posłów konserwatywnych, ale wyjaśniał, że dalsze zadłużanie się byłoby nieodpowiedzialne, a nawet niemoralne. "Choć wiem, że podwyżki podatków są niepopularne, a niektórzy powiedzą nawet,

W. Brytania: Pożegnano ostatnią Pierwszą Damę RP

na Uchodźstwie Karolinę Kaczorowską że niekonserwatywne, powiem wam, co jest niekonserwatywne: niefinansowane obietnice, lekkomyślne pożyczanie i rosnące zadłużenie. Tak, chcę obniżek podatków. Ale aby to zrobić, nasze finanse publiczne muszą być przywrócone do równowagi" - mówił minister finansów. "Każdy, kto mówi, że dziś można pożyczyć więcej, a jutro wszystko samo się ułoży, nie dba o przyszłość" - podkreślił. "Nie może być mowy o dostatniej przyszłości, jeśli nie jest ona zbudowana na fundamencie silnych finansów publicznych. I muszę być z wami szczery. Nasze odbicie wiąże się z kosztami. Nasz dług narodowy wynosi prawie 100 proc. PKB, więc musimy naprawić nasze finanse publiczne, ponieważ silne finanse publiczne nie biorą się z przypadku" mówił. Sunak zapowiedział również, że rząd przeznaczy 500 mln funtów na programy wsparcia zatrudnienia, zwłaszcza dla młodych osób oraz długotrwale bezrobotnych. Mają one częściowo zastąpić wygaszony z końcem września program subsydiowania miejsc pracy tych osób, które po wybuchu pandemii zostały wysłane na przymusowe urlopy, bo ich pracodawcy nie mogli prowadzić normalnej działalności. Szczegóły tych programów zostaną przedstawione pod koniec miesiąca wraz z budżetem na nowy rok finansowy. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Media: sympatyk talibów wynajmuje

farmę koło bazy okrętów z bronią jądrową Nieukrywający poparcia dla talibów Afgańczyk, który dzierżawi ziemię w Szkocji w pobliżu brytyjskiej bazy okrętów podwodnych, uzbrojonych w głowice jądrowe, otrzymał od jej właściciela nakaz opuszczenia terenu - informuje w niedzielę stacja Sky News.

N

akaz ma związek z doniesieniami, mówiącymi o podejrzanych zachowaniach, do których w ostatnich tygodniach miało dochodzić na tym terenie. Rozpościera się z niego widok na bazę HMNB Clyde, oraz na pobliskie koszary marynarki. Najemcą farmy jest Waheed Totakhyl, Afgańczyk mieszkający w Szkocji od 2001 r. i będący szefem Szkockiego Stowarzyszenia Afgańskiego. Sky News informowała o nim już na początku września, wskazując na dyskomfort, jaki mają afgańscy uchodźcy w związku z faktem, że pomoc w Szkocji dla nich organizuje twardy zwolennik talibów. Totakhyl nie ukrywa poparcia dla talibów - twierdzi, że jego brat jest talibskim komendantem w Kabulu, że od przejęcia przez nich władzy Afganistan jest bezpieczniejszy niż Europa, a w przeszłości publicznie wzywał do zabijania amerykańskich żołnierzy. W piątek Sky News ujawniła, że okoliczni mieszkańcy zawiadomili policję o podejrzanych zachowaniach na dzierżawionej przez Totakhyla ziemi. Wskazali m.in., że 10 sierpnia na farmę przyjechało dwoma samochodami z Londynu ośmiu młodych mężczyzn,

Afgańczyków, którzy po ok. 20 minutach odjechali z powrotem. Totakhyl kwestionuje, że to zdarzenie miało miejsce, ale przyznał, iż dwa dni później odwiedzili go tam zwolennicy byłego przywódcy mudżahedinów Gulbuddina Hekmatiara. "Moi przyjaciele z Birmingham, z Londynu odwiedzają mnie. W tym roku przyjechali tylko po to, żeby mnie odwiedzić i porozmawiać o sytuacji w Afganistanie" - wyjaśniał stacji Sky News Totakhyl. Zapytany, czy rozumie obawy wokół spotkania, odbywającego się w pobliżu bazy wojskowej, odparł: "Tak, ale nie mieliśmy spotkania na temat Wielkiej Brytanii czy Szkocji. Rozmawialiśmy o Afganistanie, o tym co będzie się działo w Afganistanie i jak możemy pomóc mieszkańcom Afganistanu z Wielkiej Brytanii". Odnosząc się natomiast to dzierżawienia ziemi, powiedział: "Dzierżawię, ponieważ lubię być rolnikiem i odpowiada mi pogoda... w Szkocji". Te wyjaśnienia nie przekonały właściciela farmy, bo jak podała w niedzielę Sky News, w wysłanym w piątek liście nakazał mu opuszczenie terenu. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W kościele św. Franciszka w Londynie pożegnano w poniedziałek Karolinę Kaczorowską - ostatnią Pierwszą Damę na Uchodźstwie, wdowę po ostatnim Prezydencie RP na Uchodźstwie Ryszardzie Kaczorowskim. Miała prawie 91 lat.

"B

yła jedną z tych dzielnych Polek, które pomimo trudnych warunków i ograniczonych środków działania na obczyźnie, zawsze wierne wartościom patriotycznym niestrudzenie niosły etos Niepodległej. Swoją postawą i działalnością zaskarbiła sobie najwyższe uznanie w środowisku Polonii brytyjskiej" - napisał prezydent RP Andrzej Duda w przesłaniu, które odczytał podczas mszy żałobnej konsul generalny RP Mateusz Stąsiek. Prezydent przypomniał, że wraz z mężem odegrała ogromnie ważną rolę w odbudowywaniu suwerenności Polski po upadku komunizmu. "Jestem przekonany, że pozostanie ona na zawsze w pamięci potomnych jako niedościgły wzorzec Pierwszej Damy Rzeczypospolitej" - podkreślił Duda. Premier Mateusz Morawiecki w odczytanym podczas mszy przesłaniu przypomniał koleje życia zmarłej i podkreślił, że wyniesione z domu zaangażowanie w sprawy państwa przeniosła ona z czasów przedwojennych w XXI wiek. "Pokazała nam wszystkim, że wierność sobie jest możliwa zawsze i w każdych okolicznościach. Wierzę, że świadectwo jej życia uczyni z niej wzór i punkt odniesienia dla wszystkich, którym droga jest przyszłość naszej umiłowanej Ojczyzny" - napisał premier Morawiecki. "To bardzo symboliczna uroczystość, bo odchodzi ostatnia osoba zaangażowana bezpośrednio w prezydenturę na uchodźstwie i na naszych oczach kończy się pewna epoka. Pamiętajmy, że pokolenie Karoliny Kaczorowskiej stworzyło tu na Wyspach po II wojnie światowej wspaniały system polskich organizacji, polskiej edukacji, polskiego harcerstwa i polskiego duszpasterstwa. Mimo znacznie trudniejszych czasów to dzielne pokolenie dokonało wielkich rzeczy, które owocowały później przez dziesięciolecia" - powiedział PAP Jan Dziedziczak, minister pełnomocnik ds. Polonii i Polaków za granicą. "To otrzymujemy od tego pokolenia za darmo i naszym obowiązkiem jest, byśmy z tego korzystali i także mieszkając za granicą - przekazywali polskość naszym dzieciom, przekazywali odpowiedzialność za sprawy polskie, dumę z Polski; myślę, że to jest testament tamtego pokolenia, to jest testament Karoliny Kaczorowskiej" - dodał minister Dziedziczak. Karolina Kaczorowska z domu Mariampolska urodziła się w 1930 r. w Stanisławowie (obecnie Iwano-

-Frankiwsk na Ukrainie). Podczas sowieckiej okupacji Kresów Wschodnich została w 1940 r. zesłana na Syberię. Dzieliła los polskich "dzieci tułaczych", ewakuowanych wraz z Armią Andersa do Iranu, a następnie przez kilka lat przebywających w Ugandzie, gdzie pozostała do końca lat 40. XX wieku, a następnie wyjechała do Wielkiej Brytanii. Po skończeniu studiów na uniwersytecie londyńskim rozpoczęła pracę nauczycielki. Dzięki zaangażowaniu w działalność harcerską poznała Ryszarda Kaczorowskiego, którego poślubiła w 1952 roku. Para miała dwie córki - Jadwigę i Alicję - oraz pięcioro wnuków. Karolina Kaczorowska była aktywną uczestniczką życia społecznego polskiej emigracji, osobą zasłużoną dla harcerstwa polskiego na emigracji, zaangażowaną w działalność charytatywną Zjednoczenia Polek w Wielkiej Brytanii. 19 lipca 1989 roku, po zaprzysiężeniu Ryszarda Kaczorowskiego na urząd Prezydenta RP na Uchodźstwie, została Pierwszą Damą RP na Uchodźstwie. W grudniu 1990 r. Ryszard Kaczorowski uroczyście przekazał insygnia prezydenckie Lechowi Wałęsie. Karolina Kaczorowska towarzyszyła wówczas mężowi. Powróciła ona do kraju po raz pierwszy od 50 lat. Po śmierci prezydenta Kaczorowskiego w katastrofie smoleńskiej nie zaprzestała swojej działalności publicznej. Była kustoszką pamięci o zmarłym mężu. W 2012 r. została odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Od 2016 r. reprezentowała środowiska emigracyjne w Radzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Patronowała przez wiele lat przedsięwzięciom upamiętniającym polski czyn zbrojny i kultywującym tradycję niepodległościową. W latach 2010-2021 była Honorowym Patronem Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Zmarła 21 sierpnia. Kościół św. Franciszka z Asyżu w dzielnicy Willesden Green był niemal przez całą londyńską część życia Karoliny Kaczorowskiej jej parafią i jak podkreślał jej proboszcz, była bardzo zaangażowana w życie wspólnoty. Po kremacji prochy Karoliny Kaczorowskiej zostaną przewiezione do Polski i złożone w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, gdzie pochowano jej męża. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|19


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

20|

INFORMACJE

W. Brytania: Johnson: na razie zgłosiło się tylko 127 zagranicznych kierowców cystern W. Brytania: MSW chce od Francji wyjaśnień,

dlaczego policja nie zatrzymuje imigrantów

Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych oświadczyło w sobotę, że poruszy w rozmowach z rządem Francji temat nagrania stacji Sky News, na którym widać, że francuscy policjanci nie robią nic, by zatrzymać nielegalnych imigrantów próbujących przepłynąć kanał La Manche.

R

eporterzy stacji Sky News byli świadkami, jak w pobliżu małej miejscowości Ambleteuse koło Calais w biały dzień, na oczach francuskiej policji kilkunastu-kilkudziesięciu nielegalnych imigrantów przenosiło przez plażę duże pontony i łodzie, które następnie spuszczali na wody kanału La Manche i bez przeszkód na nie wsiadali. Jak relacjonują, policjanci nie podjęli żadnej interwencji, choć od momentu zejścia z pontonem na plażę do spuszczenia go do wody minęło osiem minut, zaś na pytanie, dlaczego nie podejmują działań, jeden z funkcjonariuszy odparł, że jest ich ośmiu, a nielegalnych imigrantów - 80. Reporterzy Sky News zaznaczają, że policjanci byli uzbrojeni. W sobotę grupa, której francuska policja pozwoliła wypłynąć pontonem na wody kanału La Manche, po dziewięciogodzinnej przeprawie do brzegu angielskiego hrabstwa Kent, przejęta po drodze przez łodzie RNLI, brytyjskiej organizacji pozarządowej zajmującej się ratownictwem wodnym. Jak informują brytyjskie media, wśród co najmniej 40 osób, które były w tej grupie, znajdowała się m.in. mająca zaledwie 16 dni iracka dziewczynka o imieniu Ayyan, zawinięta jedynie w koc. Reporterzy Sky News pytali przybyłych, czy francuska policja w którymkolwiek momencie próbowała

ich powstrzymać przez podjęciem niebezpiecznej przeprawy, i jeden z imigrantów, który trochę mówił po angielsku, odparł: "Nie, oni nic nie powiedzieli". Od początku tego roku do Wielkiej Brytanii przez kanał La Manche - przeważnie na pokładach pontonów i małych niestabilnych łodzi - przedostało się ponad 17 tys. nielegalnych imigrantów, czyli dwa razy więcej niż w zeszłym roku, który i tak był rekordowy. Brytyjski rząd wiele razy zarzucał władzom w Paryżu, że nie podejmują wystarczających działań, by zatrzymywać nielegalnych imigrantów. Zarzuty dotyczyły m.in. tego, że francuskie łodzie patrolowe widząc łodzie z imigrantami jeszcze na francuskich wodach, podprowadzały je do granicy morskiej tak, by odpowiedzialność za ich los musiała przejąć Wielka Brytania. W lipcu tego roku oba kraje zawarły porozumienie, zgodnie z którym Wielka Brytania miała przekazać Francji 54 mln funtów w zamian za to, że ta podwoi liczbę patroli po swojej stronie La Manche. Na początku września brytyjska minister spraw wewnętrznych Priti Patel zagroziła zablokowaniem przekazania tych pieniędzy, gdyż od czasu zawarcia umowy liczba zatrzymywanych przez Francuzów łodzi wcale nie spadła. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Przez brak rzeźników

hodowcy zaczęli zabijać i wyrzucać zdrowe świnie Brytyjskie stowarzyszenie hodowców świń NPA poinformowało we wtorek o pierwszych przypadkach, że z powodu deficytu rzeźników zdrowe, przeznaczone do uboju zwierzęta zostały zabite i wyrzucone.

N

Brytyjski premier Boris Johnson przyznał we wtorek, że wydano dotychczas tylko 127 spośród planowanych 300 wiz dla zagranicznych kierowców cystern, którzy mają przyjechać do Wielkiej Brytanii, aby pomoc w rozwiązaniu problemów z dostawami paliwa.

"J

est to fascynująca ilustracja problemu niedoboru. Powiedzieliśmy sektorowi przewozów towarowych +Dobrze, dajcie nam nazwiska kierowców, których chcecie sprowadzić, to załatwimy wizy i dostaniecie kolejne 5000 wiz+. Do tej pory podali tylko 127 nazwisk. To pokazuje, że to jest globalny niedobór" - powiedział Johnson w wywiadzie dla radia BBC4 przy okazji odbywającej się w Manchesterze konferencji Partii Konserwatywnej. Zapytany, czy problemy z dostawami, które mają miejsce w ostatnich dniach nie świadczą o tym, że kraj jest w kryzysie, Johnson powiedział: "Nie, myślę, że wręcz przeciwnie. To, co widzimy w gospodarce brytyjskiej i faktycznie też w gospodarce światowej, w dużej mierze wynika z tego, że łańcuchy dostaw odczuwają przeciążenie i napięcia, czego można się spodziewać od budzącego się giganta i to się dzieje". Przekonywał, że kraj stoi w obliczu "niezwykle interesującego momentu" i że niedobory siły roboczej są objawem mocy gospodarki, która ma możliwości dalszego wzrostu. Podkreślił jednak, że brytyjskie firmy muszą porzucić

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Media: z powodu braku

kierowców rolnicy muszą wylewać mleko Brytyjscy hodowcy bydła mlecznego mówią, że z powodu braku kierowców ciężarówek musieli wylać dziesiątki tysięcy litrów mleka i obawiają się, iż w miarę zbliżania się zimy sytuacja będzie się jeszcze pogarszać - podaje stacja Sky News.

S

PA przekazało, że wie o przypadkach zabicia co najmniej 600 świń. Niedawno organizacja ostrzegała, że jeśli problem wąskiego gardła w przemyśle przetwórstwa mięsnego nie zostanie rozwiązany, może być konieczność zabicia nawet 150 tys. zdrowych zwierząt. Niewystarczająca liczba rzeźników i pracowników przetwórni powoduje, że ubojnie działają ok. 20 proc. poniżej możliwości, a to z kolei - że hodowle są przepełnione. Szefowa NPA Zoe Davies powiedziała stacji Sky News, że rozmawiała z dorosłymi mężczyznami, którzy płakali na myśl o konieczności przeprowadzenia uboju. "Te zwierzęta hodowali, karmili, opiekowali się nimi, dbali o nie. Zabicie tych, które są całkowicie zdrowe, aby je następnie wyrzucić - to przestępstwo" - powiedziała. Kryzys w przemyśle przetwórstwa mięsnego spowodowany jest tym, że spora część pochodzących z Europy Środkowo-Wschodniej pracowników wyjechała

w czasie pandemii koronawirusa i nie wróciła, zaś na ich miejsce nie przyjechali inni, gdyż wraz z końcem zeszłego roku skończył się swobodny przepływ osób z Unią Europejską i jej obywatele chcąc podjąć pracę, muszą ubiegać się o wizy. Zoe Davies powiedziała, że nie ma na razie żadnych oznak poprawy w kwestii zatrudnienia i mimo że średnia płaca rzeźnika wynosi 37,5 tys. funtów rocznie - czyli jest powyżej średniej krajowej pensji - wiele ubojni nadal nie może znaleźć pracowników. Brytyjski rząd zaoferował w piątek tymczasowe wizy dla pracowników w transportu towarowego i sektora drobiarskiego, aby zapobiec niedoborom w tych branżach, ale nie wspomniał nic o przetwórstwie trzody chlewnej. Davies wskazała, że aby w ten sposób przyciągnąć pracowników, musiałyby być one dłuższe niż na trzy miesiące. Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

uzależnienie od taniej importowanej siły roboczej. "Tym, co widzieliśmy w ciągu ostatnich 20 lat lub więcej, prawie 25 lat, było podejście, w którym wiele rodzajów biznesu było w stanie utrzymywać niskie płace, niskie koszty i imigrację przez bardzo długi czas" - powiedział Johnson. W miniony piątek brytyjski rząd ogłosił, że aby w krótkiej perspektywie złagodzić obecne problemy z zaopatrzeniem, umożliwi natychmiastowe podjęcie pracy w Wielkiej Brytanii - na zasadzie tymczasowej - zagranicznym kierowcom cystern paliwowych i kierowcom w transporcie żywności. Zgodnie z tym planem do Wielkiej Brytanii natychmiast może przyjechać 300 kierowców cystern i pozostać w celu wykonywania pracy do końca marca 2022 r., a 4700 kierowców przewożących żywność będzie mogło przyjechać od końca października i pozostać do końca lutego 2022 r. Do Wielkiej Brytanii będzie mogło od końca października przyjechać także 5500 pracowników sektora drobiarskiego, którzy będą mogli pozostać do 31 grudnia 2021 r. (PAP)

ky News cytuje pragnącego zachować anonimowość hodowcę bydła mlecznego ze środkowej Anglii, który w ciągu ostatnich dwóch miesięcy musiał wylać 40 tys. litrów mleka, gdyż z powodu braku kierowców ciężarówek żaden nie przyjechał, aby odebrać mleko. "To jest przejmujące, emocjonalnie wykańczające, kiedy produkujesz mleko, a na koniec dnia musisz wyciągnąć korek i wszystko musi popłynąć" - powiedział rolnik. Dodał, że od początku sierpnia musiał już wylać cztery ładunki mleka, podczas gdy wcześniej - w ciągu 45 lat pracy - zdarzyło mu się to tylko dwa lub trzy razy, z powodu złej pogody. Jak podaje Sky News, inni rolnicy, aby nie wylewać mleka zgłaszają się do "pogotowia mleczarskiego" małych firm, które skupują mleko za pół ceny, a następnie, gdy mleko się zsiądzie, wykorzystywane jest do produkcji twarogów. Prowadzący jedną z takich firm Rob Hunthatch mówi, że we wrześniu uratował 160 tys. litrów mleka w hrabstwie Cheshire - o 100 tys. litrów więcej niż w sierpniu, ale nie był w stanie uratować kolejnych 80 tys. litrów. Jak wyjaśnia, zazwyczaj ma tylko dwie godziny na odebranie mleka po tym, jak rolnik zadzwoni do niego, zanim zostanie ono wylane. "To tylko wierzchołek góry lodowej. Myślę, że będzie jeszcze gorzej - w zimie, jeśli jest śnieg, kierowcy

zwalniają, a to jeszcze bardziej wpłynie na sytuację" - przewiduje Hunthatch. W Wielkiej Brytanii wyprodukowano w zeszłym roku 15,3 mld litrów mleka, zatem skutki wylewania nawet setek tysięcy litrów nie będą na razie widoczne w sklepach, wskazuje Sky News, ale w rozmowie z nią szef stowarzyszenia hodowców bydła mlecznego Peter Alver ostrzega, że w sytuacji gdy rolnicy nie osiągają dochodów z produkcji mleka, może się to szybko zmienić. "Nie sądzę, aby problem z globalnymi łańcuchami dostaw ustabilizował się ponownie po pandemii, a niedobór kierowców samochodów ciężarowych ma dość duży wpływ na sytuację" - powiedział. Wskazał, że wylewanie mleka było do tej pory ograniczone do kilku przypadków, ale zaznaczył, że dokładne dane są trudne do uzyskania. Hodowcy bydła mlecznego nie są jedynymi, którzy odczuwają problemy z powodu zakłóceń w łańcuchach dostaw i braku pracowników. Brytyjscy hodowcy świń ostrzegają, że przez niewystarczającą liczbę rzeźników i pracowników przetwórni mięsa, hodowle są zatłoczone i w efekcie będą musieli zabijać i wyrzucać zdrowe zwierzęta. We wtorek Sky News poinformowała, że miały miejsce już pierwsze takie przypadki. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|21


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

22|

INFORMACJE

W. Brytania: Johnson: celem tego rządu

jest wyrównywanie szans życiowych w kraju

W. Brytania: Media: kontrwywiad ma dowody,

że Rosja wykradła formułę szczepionki na Covid-19 Brytyjski kontrwywiad poinformował rząd, że ma dowody, iż rosyjski szpieg osobiście wykradł z firmy AstraZeneca formułę jej szczepionki przeciw Covid-19, która została użyta do stworzenia w Rosji szczepionki Sputnik V - podał w poniedziałek dziennik "The Sun".

J

ak przypomina "The Sun", w zeszłym roku kontrwywiad oświadczył, iż jest na "więcej niż 95 proc." pewien, że działający na rzecz rosyjskich władz hakerzy usiłowali wykraść z brytyjskich, amerykańskich i kanadyjskich laboratoriów opracowywane wówczas formuły szczepionek przeciw Covid-19. Teraz jednak agenci kontrwywiadu są pewni, że rosyjski szpieg fizycznie wykradł z firmy AstraZeneca formułę szczepionki. Inna gazeta, "Daily Mail" dodaje, że nie jest jedynie jasne, czy szpieg wyniósł dokumentację, czy też fiolkę gotowego produktu, który została następnie przemycona do Rosji i tam skopiowana. Obie gazety wskazują, że technologia szczepionki Sputnik V jest bardzo podobna do tej zastosowanej przez firmę AstraZeneca oraz na zbieżność czasową między komunikatem o rozpoczęciu w Wielkiej Brytanii testów na ludziach, a podaną przez Rosję informacją o opracowaniu szczepionki. 23 kwietnia 2020 roku naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego ogłosili, że rozpoczynają testy szcze-

pionki, a tydzień później, że wspierająca badania firma AstraZeneca będzie ją produkować i dystrybuować, jeśli testy zakończą się sukcesem. Tymczasem już w maju rosyjski instytut epidemiologii i mikrobiologii ogłosił, że wynalazł szczepionkę, a 11 sierpnia prezydent Władimir Putin oświadczył, że Rosja jako pierwsza na świecie stworzyła skuteczną szczepionkę przeciw Covid-19. Jak pisze "Daily Mail", sugeruje to, że formuła szczepionki została wykradziona podczas pierwszych testów na ludziach. Produkt firmy AstraZeneca w Wielkiej Brytanii został dopuszczony do użytku 30 grudnia. Brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych Damian Hinds oświadczył w poniedziałek, że nie może komentować tej sprawy, ale nie zaprzeczył doniesieniom mediów i powiedział: "Można założyć, że z pewnością istnieją obce państwa, które stale chciałyby dostać w swoje ręce poufne informacje, w tym tajemnice handlowe i naukowe oraz własność intelektualną". (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Szefowa MSW: nie będę

tolerować działań tzw. eko-wojowników Brytyjska minister spraw wewnętrznych Priti Patel zapowiedziała we wtorek zaostrzenie kar dla aktywistów klimatycznych blokujących drogi, linie kolejowe i inne miejsca niezbędne dla funkcjonowania kraju.

"N

ie będę tolerować tak zwanych eko-wojowników depczących nasz styl życia i drenujących zasoby policji" - oświadczyła Patel w przemówieniu wygłoszonym na konferencji Partii Konserwatywnej w Manchesterze, odnosząc się do aktywistów z grupy Insulate Britain, którzy od trzech tygodni blokują niemal codziennie drogi, w szczególności obwodnicę Londynu. "Ich działania w ostatnich tygodniach to jedne z najbardziej bezowocnych protestów w sprawie środowiska, jakie ten kraj kiedykolwiek widział" - mówiła Patel. "Wolność do protestów jest podstawowym prawem, o którego utrzymanie nasza partia będzie zawsze walczyć. Ale to musi być w ramach prawa" - podkreśliła. Patel ogłosiła, że maksymalne kary za zakłócanie ruchu na drogach zostaną zwiększone, a "ingerencja w kluczową infrastrukturę, taką jak drogi, koleje i nasza wolna prasa" zostanie uznana za przestępstwo. Zapowiedziała, że da policji i sądom nowe uprawnienia, by mogły się zająć "niewielką mniejszością sprawców, którzy zamierzają podróżować po kraju, powodując zakłócenia i niedolę w naszych społecznościach".

W poniedziałek w Londynie, gdzie aktywiści z Insulate Britain przeprowadzali kolejny protest, doszło do słownych i fizycznych konfrontacji między nimi a kierowcami. Jak informowały media, przyczyną był fakt, że aktywiści nie chcieli przepuścić kobiety jadącej do chorej matki. We wtorek grupa przeprosiła za zakłócenia, które spowodowały jej akcje, ale dodała, że dopóki rząd nie podejmie konkretnych działań na rzecz walki ze zmianami klimatu, tego typu protesty będą kontynuowane. "Nie wyobrażamy sobie podejmowania takich działań w normalnych warunkach. Wierzymy jednak, że naszej rzeczywistości trzeba stawić czoło. Załamanie klimatu dzieje się wokół nas. W ciągu kilku lat staniemy w obliczu chaosu gospodarczego oraz załamania prawa i porządku" - oświadczył rzecznik grupy Liam Norton. Grupa domaga się od brytyjskiego rządu podjęcia wiążącego zobowiązania do zaizolowania wszystkich 29 milionów nieszczelnych domów w Wielkiej Brytanii do 2030 roku, a wszystkich mieszkań socjalnych do 2025 roku. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjski premier Boris Johnson oświadczył w środę, że wyrównywanie szans życiowych w kraju jest największym zadaniem jego rządu. Zapewnił, że nie będzie powrotu do starego modelu gospodarczego opartej na niekontrolowanej imigracji i niskich płacach.

W

przemówieniu wygłoszonym na koniec czterodniowej konferencji Partii Konserwatywnej w Manchesterze Johnson obiecał, że w czasie, gdy Wielka Brytania będzie odbijała się po pandemii koronawirusa, jego rząd będzie kontynuował misję wyrównywania szans w całym kraju. Wskazał, że Wielka Brytania ma jedno z najbardziej "niezrównoważonych społeczeństw i koślawych gospodarek" w porównaniu do innych krajów wysoko rozwiniętych, i powiedział, że misją Partii Konserwatywnej "jest promowanie możliwości za pomocą każdego narzędzia, jakie mamy". "Nie ma powodu, dla którego mieszkańcy jednej części kraju mieliby być geograficznie skazani na bycie biedniejszymi niż inni, lub dlaczego ludzie mieliby czuć, że muszą przeprowadzić się z dala od swoich bliskich lub społeczności, aby zrealizować swój potencjał" - mówił brytyjski premier. Wyjaśniając, co ma na myśli mówiąc o wyrównywaniu szans, mówił: "Idea w skrócie jest taka, że talent, geniusz, troskę, wyobraźnię i entuzjazm można znaleźć wszędzie w tym kraju, wszystkie są równomiernie rozdzielone, ale możliwości nie są". Powiedział, że wyrównywanie szans zdejmie część presji z południowego wschodu Anglii, jednocześnie oferując nadzieję i możliwości dla obszarów, które czuły się pozostawione w tyle. Przywołując ducha byłej konserwatywnej premier Margaret Thatcher, Johnson obiecał zająć się "długoterminową strukturalną słabością" brytyjskiej gospodarki. Przyznał, że zmiany w gospodarce po brexicie będą czasami "trudne". powiedział też, że rozwiązaniem problemów nie jest powrót do niekontrolowanej imigracji, lecz poprawa produktywności. "Odpowiedzią na obecne napięcia, które są głównie efektem wzrostu i ożywienia gospodarczego, nie jest sięganie po tę samą starą dźwignię niekontrolowanej migracji, aby utrzymać płace na niskim poziomie. Odpowiedzią jest kontrola imigracji, aby umożliwić utalentowanym ludziom przyjazd do tego kraju, a nie wykorzystywanie imigracji jako wymówki dla braku inwestycji w ludzi, w umiejętności i w sprzęt lub maszyny, których potrzebują do wykonywania pracy" mówił Johnson. "To jest kierunek, w którym ten kraj zmierza teraz - w kierunku gospodarki o wysokich płacach, wyso-

kich kwalifikacjach, wysokiej produktywności i, tak, tym samym, gospodarki o niskich podatkach. Tego właśnie potrzebują i na to zasługują obywatele tego kraju" - powiedział Johnson. "Tak, to zajmie czas, a czasami będzie trudne, ale to jest zmiana, na którą ludzie głosowali w 2016 roku" - dodał. W przemówieniu Johnson obiecał również, że konserwatyści będą partią, która "stanie na wysokości zadania", aby zredukować zaległości w systemie opieki zdrowotnej zwiększone wskutek pandemii. "Kiedy stanąłem na schodach Downing Street, obiecałem naprawić ten kryzys i po dekadach dryfu i rozterek, ten reformatorski rząd, ten rząd, który potrafi załatwić brexit, załatwia szczepionki, załatwi i opiekę społeczną" - mówił brytyjski premier. "Mamy do czynienia z największymi problemami leżącymi u podstaw naszej gospodarki i społeczeństwa, problemami, z którymi żaden rząd nie miał odwagi zmierzyć się wcześniej" - podkreślił. Johnson odniósł się również do kwestii przemocy wobec kobiet, co stało się szczególnie ważnym tematem po głośnym uprowadzeniu i zabójstwie Sary Everard przez funkcjonariusza londyńskiej policji. "W imieniu całego rządu mówię: nie spoczniemy, dopóki nie zwiększymy odsetka skutecznych oskarżeń w sprawach o gwałt - ponieważ zbyt wielu kłamiących, zastraszających, tchórzliwych mężczyzn wykorzystuje zwłokę w prawie, aby uciec od odpowiedzialności za przemoc wobec kobiet, a my nie możemy i nie będziemy tego tolerować" - powiedział premier. Johnson poparł również minister spraw wewnętrznych Priti Patel w planach zaostrzenia prawa, aby ukrócić zakłócające życie protesty radykalnych aktywistów na rzecz klimatu, jak blokująca od trzech tygodni grupa Insulate Britain, domagające się od rządu działań na rzecz zaizolowania wszystkich nieszczelnych domów w kraju. "Ci ludzie przyklejający się do dróg - nie nazywam ich legalnymi protestującymi, jak niektórzy radni Partii Pracy - są irytującym utrapieniem, którzy blokują karetki pogotowia, zatrzymują ludzi prowadzących codzienne życie. Cieszę się, że Priti przyzna (policji) nowe uprawnienia, aby izolować ich przytulnie w więzieniu, gdzie jest ich miejsce" - mówił Boris Johnson. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|23


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

24|

INFORMACJE

W. Brytania: Minister zaproponował UE W. Brytania: Znów rekordowa liczba zupełnie nowy protokół północnoirlandzki nieobsadzonych miejsc pracy - 1,1 mln David Frost, brytyjski minister ds. relacji z Unią Europejską, zaproponował we wtorek Brukseli przyjęcie nowego protokołu północnoirlandzkiego, który zastąpiłby ten obecnie istniejący i będący źródłem sporów między brytyjskim rządem a UE.

O

strzegł jednocześnie, że jeśli UE będzie się nadal odmawiać zmian w protokole - który jak wskazał, nie może przetrwać, bo nie ma poparcia wszystkich społeczności w Irlandii Północnej - brytyjski rząd użyje art. 16. Pozwala on na zawieszenie jego stosowania w uzasadnionych przypadkach. Protokół północnoirlandzki jest częścią umowy o warunkach brexitu. Stworzono go, aby zapobiec powrotowi twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią, gdyż jej brak uznano za warunek niezbędny do kontynuowania procesu pokojowego w tej brytyjskiej prowincji. Ale tworzy on faktyczną granicę celną między Irlandią Północną a resztą Zjednoczonego Królestwa, a północnoirlandzcy unioniści uważają, że podważa status prowincji jako części składowej państwa. W wygłoszonym we wtorek w Lizbonie przemówieniu do dyplomatów Frost wezwał UE, aby zgodziła się na "znaczącą zmianę" zasad regulujących handel z Irlandią Północną po brexicie. Podkreślił, że proponowany tekst będzie wspierał porozumienie wielkopiątkowe, będące podstawą procesu pokojowego w Irlandii Północnej, czego obecny protokół nie robi. Ocenił, że nowa wersja jest przyszłościowa, ulepszona w stosunku do obecnej "nadmiernie sztywnej" oraz pozwoli UE i Wielkiej Brytanii "wrócić do normalności" poprzez usunięcie "trucizny" z ich relacji. Frost zarzucił UE, że "nie zawsze wygląda tak, jakby chciała", aby Wielka Brytania odniosła sukces. "W Zjednoczonym Królestwie panuje powszechne poczucie, że UE w istocie próbowała wykorzystać Irlandię Północną, aby zachęcić brytyjskie siły polityczne do odwrócenia wyniku referendum lub przynajmniej do utrzymania nas w ścisłym związku z UE. A ponadto, że protokół reprezentuje moment przekroczenia uprawnień przez UE, kiedy ręka negocjacyjna Zjedno-

czonego Królestwa była związana, a zatem racjonalnie nie może on trwać w obecnej formie" - mówił Frost. "Mamy krótką, ale realną szansę na wprowadzenie nowego porozumienia, aby rozładować kryzys polityczny, który narasta zarówno w Irlandii Północnej, jak i między nami" - powiedział. Minister wezwał UE do uważnego przyjrzenia się zaproponowanemu nowemu tekstowi i ostrzegł, że byłoby "historycznym błędem w ocenie", gdyby UE upierała się, że protokół nie może zostać poprawiony. Wskazał, że trwanie przez UE przy tym stanowisku źle przysłużyłoby się Irlandii Północnej. "Oczywiście możecie upierać się przy tej drodze. Ale jeśli to zrobicie, musicie pamiętać, że to właśnie ten rząd rządzi Irlandią Północną, tak jak resztą Zjednoczonego Królestwa. Irlandia Północna nie jest terytorium UE. Naszym obowiązkiem jest zabezpieczenie pokoju i dobrobytu w Irlandii Północnej, a to może obejmować użycie artykułu 16, jeśli będzie to konieczne" - ostrzegł Frost. "Nie pójdziemy tą drogą bez powodu lub z jakąś szczególną przyjemnością, ale naszym podstawowym obowiązkiem jest zabezpieczenie pokoju i dobrobytu w Irlandii Północnej i dlatego nie możemy spocząć, dopóki ta sytuacja nie zostanie rozwiązana" - wyjaśnił. Jedną z kluczowych zmian zaproponowanych w nowym tekście jest to, by ewentualne spory dotyczące protokołu rozstrzygane były przez międzynarodowy arbitraż, a nie tak jak jest to obecnie, przez przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W środę wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz ma przedstawić propozycje dotyczące reformy protokołu, ale jak się oczekuje, będą one koncentrować się na łagodzeniu problemów praktycznych, a nie na zmianie treści ani ustaleń dotyczących nadzoru nad nim. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Po 20 miesiącach przerwy

w Londynie wrócą nocne linie metra Pod koniec listopada - po 20-miesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa - wznowione zostanie kursowanie nocnych linii metra w Londynie - ogłosił w czwartek burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan.

N

ocne składy metra uruchomiono w Londynie w sierpniu 2016 roku. Kursowały one w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę na pięciu z 11 linii. Zawieszono je jednak w marcu 2020 r. wraz z początkiem pierwszego lockdownu, gdy ograniczono cały transport publiczny w brytyjskiej stolicy. Jak poinformowała zarządzająca transportem publicznym spółka Transport for London (TfL), od piątku 27 listopada zaczną z powrotem jeździć nocne pociągi na linii Central, która prowadzi ze wschodu na zachód, oraz na linii Victoria - wiodącej z północy na południe miasta, natomiast przywrócenie ich na trzech pozostałych liniach - Piccadilly, Jubilee i Northern - nastąpi tak szybko, jak to możliwe. W Anglii niemal wszystkie restrykcje covidowe zo-

W okresie od lipca do września liczba nieobsadzonych miejsc pracy w Wielkiej Brytanii sięgnęła 1,1 mln, co oznacza kolejny rekordowy wynik - podał we wtorek brytyjski urząd statystyczny ONS. Stopa bezrobocia spadła tymczasem do 4,5 proc.

L

iczba nieobsadzonych miejsc pracy staje się coraz większym zagrożeniem dla odbudowy gospodarczej po pandemii koronawirusa. W poprzednim okresie, od czerwca do sierpnia, po raz pierwszy zdarzyło się, by przekroczyła milion, tymczasem w najnowszych danych jest ona większa o 68 tys., a wstępne szacunki obejmujące tylko wrzesień sugerują, że doszła do poziomu 1,2 mln. Te dane są potwierdzeniem sytuacji obserwowanej przez ostatnie kilka tygodni, gdy brak pracowników w niektórych sektorach - zwłaszcza w transporcie drogowym - doprowadził do zauważalnych braków w zaopatrzeniu. Największy procentowo wzrost wakatów - o 56,1 proc. - nastąpił właśnie wśród pracowników transportu towarowego i pracowników magazynowych, natomiast w liczbach bezwzględnych, w handlu hurtowym i detalicznym oraz naprawie samochodów - o 35 tys. Ogólnie liczba wakatów jest obecnie o 318 tys. wyższa niż była w okresie styczeń-marzec 2020 r., czyli przed wybu-

Źródło: www.polonia24.uk

Francja: Szef MSW chce traktatu między

Unią Europejską a W. Brytanią w sprawie migrantów Minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin zaapelował w sobotę o podpisanie między Unią Europejską a Wielką Brytanią „traktatu o kwestiach migracyjnych”. Minister wezwał również Brytyjczyków do „dotrzymania obietnicy” finansowania walki z ruchem migracyjnym.

F stały zniesione 19 lipca i od tego czasu cała branża związana z życiem nocnym mogła wznowić działalność, zaś liczba pasażerów w transporcie publicznym jest bliska poziomów sprzed pandemii. Na decyzję o przywróceniu nocnych linii metra wpłynęła też kwestia bezpieczeństwa kobiet w nocy. W ostatnich miesiącach w Londynie doszło do dwóch głośnych zabójstw młodych kobiet, Sary Everard w marcu i Sabiny Nessy we wrześniu. Obie zostały zaatakowane przez zabójców, gdy wieczorem poruszały się pieszo w drodze do lub z domu. Petycję, by ze względu na bezpieczeństwo kobiet przywrócić kursowanie metra w nocy w weekendy, podpisało po tych zdarzeniach prawie 140 tys. londyńczyków. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

chem pandemii. Ale rekordowa jest także liczba osób zatrudnionych na etatach - we wrześniu wyniosła ona 29,2 mln, co oznacza wzrost o 207 tys. w stosunku do poprzedniego miesiąca i najwyższy poziom w historii. Stopa bezrobocia wyniosła w okresie od czerwca do sierpnia 4,5 proc. - to spadek o 0,1 punktu proc. w stosunku do okresu maj-lipiec i o 0,4 punktu proc. w stosunku do poprzednich trzech miesięcy. Duża liczba nieobsadzonych miejsc pracy powoduje, iż analitycy nie obawiają się znaczącego wzrostu bezrobocia w związku z wygaszeniem wraz z końcem września programu subsydiowania przez rząd miejsc pracy, które odczuły skutki pandemii. Od jej wybuchu brytyjski rząd wypłacał 80 proc. pensji do wysokości 2500 funtów miesięcznie - tym pracownikom, którzy zostali wysłani na przymusowe urlopy, gdyż ich pracodawcy w czasie pandemii nie mogli prowadzić normalnej działalności. (PAP)

rancja broni granicy – podkreślił Darmanin, który wezwał w sobotę brytyjski rząd, by "dotrzymał obietnicy” wsparcia finansowego walki z ruchem migracyjnym na francuskich wybrzeżach i zaapelował o podpisanie traktatu w tej sprawie między Londynem a UE. „Musimy wynegocjować traktat, ponieważ nie zrobił tego Michel Barnier, gdy negocjował Brexit, który wiąże nas w kwestiach migracyjnych” - stwierdził Darmanin podczas podróży do Loon-Plage na północy kraju, gdzie migranci każdego dnia próbują przekraczać kanał La Manche w drodze do Wielkiej Brytanii. „Poinformowałem brytyjski rząd o naszych oczekiwaniach i czekamy na jego odpowiedź, aby rozpocząć rozmowy” – dodał szef MSW, obiecując, że Francja zrealizuje ten projekt, gdy będzie sprawować od stycznia półroczne przewodnictwo w Unii Europejskiej. Kwestia przepraw migrantów przez kanał La Manche jest regularnie źródłem napięć między Londynem a Paryżem. „Rząd (brytyjski) nie zapłacił na razie tego, co nam obiecał” – oświadczył francuski minister. „Wzywa-

my Brytyjczyków do dotrzymania obietnicy finansowania, ponieważ utrzymujemy dla nich granicę” – podkreślił. Wielka Brytania zobowiązała się pod koniec lipca zapłacić w latach 2021-2022 Francji 62,7 mln euro na wsparcie francuskich organów ścigania na wybrzeżach. Jednak według brytyjskiej prasy minister spraw wewnętrznych Priti Patel zagroziła na początku września, że nie zapłaci tej kwoty z powodu rekordowego napływu migrantów nielegalnie przekraczających kanał La Manche. Francja jest „sojusznikiem Wielkiej Brytanii”, ale „nie jest jej wasalem”. „Jesteśmy tutaj, aby utrzymać granicę, to prawda. Ale jesteśmy za robieniem tego wraz z naszymi brytyjskimi przyjaciółmi” – powiedział Darmanin. Według MSW Francji aresztowania nielegalnych migrantów wzrosły w ciągu ostatnich trzech miesiącach. Darmanin potwierdził również, że otrzymał zapewnienie od dyrektora Europejskiej Agencji Ochrony Granic Frontex, że Agencja pomoże w monitorowaniu obszaru m.in. z udziałem sił powietrznych. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|25


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

26|

INFORMACJE

W. Brytania: W Londynie otwarto

wystawę poświęconą sztuce Młodej Polski

W. Brytania: Drony dostarczają pocztę na odległą szkocką wyspę Duży dwusilnikowy dron o wyglądzie małej awionetki zaczął eksperymentalnie dostarczać pocztę pomiędzy Kirkwall a najbardziej wysuniętą na północ wysepką archipelagu Orkadów North Ronaldsay w pobliżu Szkocji - przekazała w środę stacja BBC.

M

aszyna, mając do pokonania odległość 56 km, może zabrać na swój pokład ładunek o wadze do 100 kg. Dron pokonuje ten dystans w około 20 minut, lecąc z prędkością ponad 145 km na godz. Brytyjska poczta Royal Mail przekazała BBC, że testy nowej technologii rozpoczęły się w poniedziałek i będą trwały dwa tygodnie do 15 października. Nowy sposób dostarczania paczek i listów ma pomóc lepiej skomunikować wyspę oraz zmniejszyć emisję spalin do atmosfery - podaje BBC. Ładunek po dotarciu na North Ronaldsay jest rozwożony przez lokalnego listonosza w tradycyjny sposób

do około 70 mieszkańców wysepki. "Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w tym eksperymencie. North Ronaldsay to bardzo odległa część Wielkiej Brytanii i jestem dumna, że mnie w to zaangażowano" - powiedziała Sarah Moore, listonoszka z wyspy, na którą przesyłki dostarcza eksperymentalny pocztowy dron. Jeżeli testy z użyciem bezzałogowej maszyny przyniosą zadowalające rezultaty, Royal Mail rozważy wprowadzenie nowej technologii jako wsparcia w dostarczaniu przesyłek do najodleglejszych części Zjednoczonego Królestwa. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Liczba dzieci

urodzonych przez Polki najniższa od 2007 r. W 2020 r. Polki urodziły w Anglii i Walii 14 633 dzieci, co jest najniższą liczbą od 2007 r. i pierwszym przypadkiem od 2009 r., gdy nie zajmują one pierwszego miejsca, jeśli chodzi o liczbę dzieci urodzonych przez matki pochodzące spoza Wielkiej Brytanii.

J

W londyńskiej William Morris Gallery otwarto w czwartek wieczorem - z udziałem wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego - wystawę poświęconą sztuce Młodej Polski. To druga w tym roku znacząca wystawa polskiej sztuki w Wielkiej Brytanii.

W

ystawa zatytułowana "Young Poland: An Arts and Crafts Movement 1890–1918 / Młoda Polska: Ruch Odrodzenia Sztuk i Rzemiosł, 1890-1918" to pierwsza w Wielkiej Brytanii prezentacja ruchu Młodej Polski, a także pierwsza na świecie wystawa przedstawiająca Młodą Polskę jako część międzynarodowego Ruchu Arts and Crafts (Ruch Odrodzenia Sztuk i Rzemiosł). Na wystawie prezentowane są obrazy m.in. Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera i Henryka Uziębło, ale dużą uwagę poświęcono też sztuce użytkowej z tego okresu. "Ruch Młodej Polski w latach 1890-1918 położył estetyczne i duchowe podwaliny pod odrodzenie Polski po 123 latach zaborów. Kultura, obok języka, Kościoła i zbiorowej pamięci, pozwoliła nam jako narodowi przetrwać ciemności XIX-wiecznej okupacji. To było wyrażenie naszej narodowej tożsamości. Poprzez kulturę Polacy zaznaczali swoją obecność w Europie i nasze prawo do niepodległości" - powiedział w czasie uroczystego wernisażu wicepremier Gliński. Wcześniej w rozmowie z polskimi dziennikarzami podkreślił, że polska sztuka jest coraz bardziej obecna i doceniana w Wielkiej Brytanii, czego przykładem jest wystawa "Rozmowy z Bogiem: Kopernik Matejki", która od maja do końca sierpnia prezentowana była w National Gallery i którą - mimo ograniczeń związanych z pandemią - obejrzało ponad 62 tys. osób. Prof. Gliński w czwartek spotkał się z jej dyrektorem Gabriele Finaldim, z którym rozmawiał o perspektywach kolejnych wystaw. Ujawnił też, że są bardzo zaawansowane rozmowy, by wkrótce w innej słynnej londyńskiej galerii, National Portrait Gallery, zaprezentowana była wystawa portretów autorstwa Stanisława Wyspiańskiego. "Ta wystawa jest kontynuacją opowieści o polskiej

sztuce, polskim malarstwie - po Koperniku Jana Matejki. Dzisiaj możemy przedstawić Brytyjczykom innych polskich artystów, którzy byli jego uczniami, twórcami ruchu Młodej Polski. To jest wyraz tego, że zainteresowanie polską sztuką rośnie" - mówiła PAP Marta de Zuniga, dyrektor Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. Podkreśliła, że jest to efektem starań podejmowanych równocześnie na wielu frontach - zarówno w Londynie, jak i w Polsce. Ale zaznaczyła, że kluczowa jest współpraca z kuratorami, z kierownikami galerii, którzy wiedzą jak opowiadać o zagranicznej sztuce szerokiej publiczności. "Zakładamy, że większość brytyjskiej publiczności przychodząc na tę wystawę nie wie zbyt wiele o polskiej historii. Mamy nadzieję, że publiczność, gdy pozna na wystawie kontekst historyczny ruchu Młodej Polski, zdoła wychwycić podobieństwa z brytyjskim Ruchem Odrodzenia Sztuki i Rzemiosł. Oczywiście polityczny kontekst jest inny, ale w obu przypadkach była to reakcja na świat, który nie jest idealny. W Anglii były to problemy społeczne wynikające z industrializacji, w Polsce - to, że była ona wówczas pod zaborami" - mówi PAP kuratorka William Morris Gallery Roisin Inglesby. Ideą wystawy jest przedstawienie ruchu Młodej Polski w szerszym międzynarodowym kontekście i zaprezentowanie silnych związków stylistycznych i filozoficznych z twórczością Williama Morrisa, Johna Ruskina i artystów z ich kręgu w Wielkiej Brytanii. Większość z ponad 150 prac prezentowanych w William Morris Gallery nigdy wcześniej nie była pokazywana poza Polską. Wystawa będzie czynna do 30 stycznia 2022 r. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

KE: trwają rozmowy z W. Brytanią i Francją

ws. rozwiązania problemu dotyczącego połowów ryb

ak wynika z danych opublikowanych w czwartek przez brytyjski urząd statystyczny ONS, w 2020 r. w Anglii i Walii urodziło się 613 936 żywych dzieci, co jest spadkiem o 4,1 proc. w stosunku do 2019 r. i najniższą liczbą od 2002 r. Natomiast współczynnik dzietności zmniejszył się do najniższego poziomu w historii i wyniósł w zeszłym roku 1,59. Spośród tych prawie 614 tys. dzieci, 29,2 proc. zostało urodzone przez matki, które same urodziły się poza Wielką Brytanią. Jest to najwyższy odsetek, od kiedy ONS zaczął w 1969 r. prowadzić takie statystyki, i kontynuacja widocznego od lat trendu wzrostowego. W zeszłym roku nastąpiła jednak istotna zmiana, jeśli chodzi o pochodzenie tych urodzonych za granicą matek. Począwszy od 2010 r., najwięcej nowo narodzonych dzieci przez zagraniczne matki rodziły Polki. Ale w 2020 r. spadły one na trzecie miejsce - za matkami urodzonymi w Pakistanie i Rumunii. Przy czym zmiana kolejności nie wynika z tego, że Pakistanki i Rumunki zaczęły rodzić więcej dzieci, bo w ich przypadku liczby w ostatnich latach są w miarę stałe, lecz z tego, że wyraźnie zmniejsza się liczba dzieci rodzonych przez matki pochodzące z Polski. 14,6 tys. dzieci urodzonych w Anglii i Walii przez Polki to o ponad 2 tys. mniej niż rok wcześniej oraz

ponad 8 tys. mniej niż w roku 2015, gdy odnotowano rekordową liczbę 22 928 dzieci. Jest to najniższa liczba dzieci urodzonych przez matki urodzone w Polsce od 2007 r., gdy wynosiła ona 11,9 tys. W 2020 r. zanotowano także najniższą od co najmniej 2007 r. liczbę dzieci urodzonych w Anglii i Walii, których ojcami byli Polacy - 10 542. Zauważalna różnica w porównaniu z liczbą dzieci urodzonych przez Polki wynika z faktu, że jest pewien odsetek przypadków, gdzie ojciec dziecka jest nieznany, poza tym znacznie częstsze są przypadki, gdy Polki mają dzieci z mężczyznami urodzonymi w innych krajach niż Polska, od sytuacji, gdy Polacy mają dzieci z kobietami urodzonymi poza Polską. Spośród tych 10 542 urodzonych dzieci, których ojcami są Polacy, w 9330 przypadkach również matka była Polką. Podane w czwartek statystyki na temat dzieci są kolejnym potwierdzeniem zmniejszającej się liczby Polaków w Wielkiej Brytanii. Według szacunków podanych przez ONS w połowie września, na koniec 2020 r. w tym kraju mieszkało 738 tys. obywateli polskich, co oznacza spadek o 283 tys. w stosunku do odnotowanego w 2012 r. szczytu. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Komisja Europejska przekazała w środę, że kontynuowane są rozmowy z Wielką Brytanią i Francją ws. rozwiązania problemu dotyczącego połowów ryb. Znalezienie rozwiązania i kontynuacja działalności europejskich rybaków pozostają dla nas najwyższym priorytetem – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Vivian Loonela.

„T

o, co mogę powiedzieć nowego w porównaniu z tym, o czym rozmawialiśmy w zeszłym tygodniu, to to, że Wielka Brytania opublikowała teraz swoją metodologię i rozmawiamy z Francuzami, a także z władzami brytyjskimi i Jersey o różnicach dotyczących praw konkretnych zaangażowanych łodzi" - wskazała. W zeszłym tygodniu Komisja Europejska poinformowała, że czeka na odpowiedź od Wielkiej Brytanii w sprawie ograniczenia wydawania licencji dla francuskich łodzi rybackich na operowanie na brytyjskich wodach terytorialnych.

Jak informuje agencja Reutera, francuski premier Jean Castex powiedział we wtorek, że Paryż jest gotów dokonać przeglądu współpracy dwustronnej z Londynem, jeśli ten nadal będzie ignorował porozumienie osiągnięte w sprawie praw połowowych w stosunkach handlowych z Unią Europejską po brexicie. "Paryż jest wściekły, że Londyn odmawia przyznania, jak uważa, pełnej liczby licencji należnych francuskim łodziom rybackim na operowanie na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii, i grozi podjęciem działań odwetowych" - informuje Reuters. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|27


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

28|

INFORMACJE

USA: Prawnicy księcia Andrzeja zobaczą

ugodę między skarżącą go kobietą a Epsteinem Prawnicy brytyjskiego księcia Andrzeja mogą uzyskać dostęp do warunków ugody między oskarżającą go o molestowanie seksualne Virginią Giuffre a Jeffreyem Epsteinem - zdecydował amerykański sąd. Zdaniem prawników księcia może to umożliwić zamknięcie sprawy.

W W. Brytania: Paul McCartney:

to John Lennon odpowiada za rozpad Beatlesów

Słynny muzyk Paul McCartney powiedział w rozmowie z radiem BBC 4, że to John Lennon, a nie on sam, sprowokował rozpad Beatlesów w 1970 roku. Jak dodał, gdyby nie decyzja Lennona, zespół najpewniej grałby dalej.

"T

o nie ja spowodowałem rozpad zespołu. To był nasz Johnny" - podkreślił McCartney. "To był mój zespół, moja praca, moje życie, więc chciałem grać dalej" - dodał. Słynny basista zaprzeczył w rozmowie, by decyzja o zakończeniu działalności zespołu była spowodowana jego własną chęcią uniezależnienia się od grupy. "(...) pewnego dnia John wszedł i oznajmił, że opuszcza Beatlesów. +To ekscytujące, trochę jak rozwód+ - powiedział, a my musieliśmy się jakoś pozbierać" kontynuował 79-letni muzyk. McCartney twierdzi, że zespół grałby dalej, gdyby nie decyzja Lennona, by odejść. "Uważałem, że nagrywamy naprawdę niezłe rzeczy - +Abbey Road+, +Let It Be+, więc wydawało mi się, że możemy to kontynuować" - mówił. 10 kwietnia 1970 roku Paul McCartney wydał oświadczenie, w którym ogłosił rozpad

grupy i podzielił się swoimi planami na przyszłość. Miesiąc później ukazał się ostatni album zespołu "Let It Be". Był to faktyczny koniec zespołu, choć formalne rozwiązanie spółki muzycznej „The Beatles” nastąpiło dopiero cztery lata później. Po rozpadzie zespołu każdy z muzyków skupił się na karierze solowej. Beatlesi wylansowali wiele przebojów, m.in. „She Loves You”, „Twist & Shout” „Yesterday” i „Hey Jude”. Sprzedali blisko 800 mln egzemplarzy płyt. McCartney jest jednym z dwóch żyjących muzyków grupy The Beatles; drugi to perkusista Ringo Starr, który nagrywa piosenki ze swoim zespołem All Starr Band. Lennon został zastrzelony przez szaleńca na ulicy w 1980 roku, a George Harrison zmarł na chorobę nowotworową w 2001 roku. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Królowa chwali Walijczyków za ducha wykazanego w walce z pandemią

temu zaprzecza. Treść ugody zawartej przez Giuffre z Epsteinem jest obecnie poufna. We wrześniu podczas pierwszego przesłuchania przedprocesowego w sprawie złożonego przez Giuffre pozwu cywilnego, prawnik księcia, Andrew Brettler, wskazywał, że porozumienie "uwalnia księcia i innych od wszelkiej potencjalnej odpowiedzialności". W środę sąd w Nowym Jorku zgodził się na przekazanie kopii dokumentu prawnikom księcia Andrzeja. Prawnicy Giuffre oświadczyli, że jest on nieistotny dla toczącej się sprawy. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Królowa po raz pierwszy

publicznie podpierała się laską Brytyjska królowa Elżbieta II, idąc we wtorek do Opactwa Westminsterskiego, podpierała się laską. Jak zauważają brytyjskie media, to pierwszy raz, gdy monarchini była publicznie widziana z laską, z wyjątkiem krótkiego okresu po operacji.

E

lżbieta II używała laski już w 2003 i 2004 r., ale wtedy było to spowodowane przebytą operacją usunięcia chrząstki w prawym kolanie i po zakończeniu rekonwalescencji już z niej nie korzystała. We wtorek 95-letnia monarchini po wyjściu z limuzyny przed Opactwem Westminsterskim wspomagała się laską i tak samo było, gdy wracała z nabożeństwa. Ponadto nie weszła do opactwa głównymi drzwiami od strony zachodniej, lecz bocznymi, skąd miała bliżej na swoje miejsce. Pałac Buckingham nie odniósł się do tych zmian, ale - jak sugerują brytyjskie media - wprowadzono je raczej dla wygody królowej niż z powodu jakichś problemów, bo monarchini poru-

szała się sprawnie. Przypominają, że to nie jedyne zmiany w ostatnich latach mające na względzie wygodę królowej - w 2016 r. udając się, aby wygłosić w parlamencie mowę tronową, użyła windy, a nie schodów, od tego samego roku nie nosi też już ciężkiej imperialnej korony, która w trakcie mowy leży na czerwono-złotej aksamitnej poduszce. We wtorek w Opactwie Westminsterskim Elżbieta II brała udział w nabożeństwie z okazji stulecia Royal British Legion, organizacji charytatywnej wspierającej weteranów sił zbrojnych. Towarzyszyła jej córka, księżniczka Anna. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjska królowa Elżbieta II, uroczyście otwierając w czwartek nową sesję parlamentu Walii, pochwaliła jej mieszkańców za ducha wykazanego w czasie pandemii koronawirusa. To pierwsza wizyta monarchini w Walii od pięciu lat.

"W

edług adwokatów w ugodzie zawartej w 2009 r. z Epsteinem - zmarłym dwa lata temu amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym - Giuffre zgodziła się, że nie będzie pozywać nikogo z kręgu jego znajomych. Giuffre – wówczas nosząca nazwisko Roberts – była jedną z licznej grupy dziewcząt, które zostały zwabione przez Epsteina obietnicami pracy, a następnie były oferowane jego wpływowym przyjaciołom. Jednym z nich miał być książę Andrzej. 38-letnia Giuffre twierdzi, że była przez niego wykorzystywana seksualnie, gdy miała 17 lat; książę Andrzej konsekwentnie

W. Brytania: W Walii będzie obowiązkowa

nauka o historii mniejszości etnicznych

szyscy mamy dług wdzięczności wobec tych, którzy tak wspaniale stanęli do wyzwań ostatnich 18 miesięcy, od kluczowych pracowników po wolontariuszy, którzy zrobili tak wiele, aby służyć swoim społecznościom. Są oni olśniewającymi przykładami ducha, z którego Walijczycy są tak znani, ducha, z którym osobiście zetknęłam się wiele razy" - mówiła Elżbieta II. Wśród gości zaproszonych na otwarcie nowej sesji znalazły się osoby mające szczególne zasługi w walce z pandemią, a także przesiedlona do Walii afgańska rodzina, która uciekła ze swojego kraju w związku z przejęciem w nim władzy przez talibów. Po raz pierwszy od wybuchu pandemii na sali obrad obecnych było wszystkich 60 deputowanych.

Do faktu, że po rozpoczęciu pandemii walijski parlament przeszedł na zdalną formę obrad, Elżbieta II nawiązała w swoim wystąpieniu. "To, że wszystkie partie wykazały determinację, by nadal się spotykać, jest godne pochwały i świadczy o waszym zaangażowaniu w kontrolowanie rządu w imieniu mieszkańców Walii" - mówiła królowa. Podkreśliła też, że dokonana w zeszłym roku zmiana nazwy ze Zgromadzenie Narodowe Walii na Parlament Walijski (Senedd Cymru) świadczy o podniesieniu rangi tej instytucji. Na początku października Elżbieta II uroczyście otworzyła w Edynburgu nową sesję szkockiego parlamentu. Podobnie jak w Szkocji, także w Walii towarzyszył jej następca tronu, książę Karol. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Walia jako pierwsza część składowa Zjednoczonego Królestwa wprowadzi jako obowiązkowy przedmiot we wszystkich szkołach naukę historii i doświadczeń mniejszości etnicznych - ogłosił w piątek tamtejszy rząd.

N

owy przedmiot wejdzie do programu nauczania od przyszłego roku szkolnego, choć decyzję rządu musi jeszcze formalnie zatwierdzić walijski parlament. "Jest niezmiernie ważne, aby nasz system edukacji wyposażył młodych ludzi w umiejętność zrozumienia i szacunku dla własnych, jak również dla historii, kultur i tradycji innych. Jeśli mamy się rozwijać jako społeczeństwo, musimy stworzyć system edukacji, który poszerza nasze zrozumienie i wiedzę o wielu kulturach, które zbudowały przeszłość i teraźniejszość Walii, a także świata" - oświadczył Jeremy Miles,

minister edukacji w laburzystowskim rządzie Walii. W środę w stolicy kraju, Cardiff odsłonięto pomnik Betty Campbell, pierwszej w historii Walii czarnoskórej dyrektor szkoły i aktywistki działającej na rzecz włączenia historii czarnych mieszkańców do szkolnych programów nauczania. Według spisu powszechnego z 2011 r. (wyniki tegorocznego nie zostały jeszcze ogłoszone), mniejszości etniczne stanowiły 4,4 proc. populacji Walii, przy czym czarnoskórzy - 0,6 proc. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|29


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

30|

INFORMACJE

Kraków Airport wyposażony

w biometryczne bramki do automatycznej odprawy Lotnisko Kraków Airport zostało wyposażone w biometryczne bramki ABC do samodzielnej odprawy pasażerów podróżujących z/do Strefy non-Schengen. Ma to usprawnić obsługę podróżnych, podnieść poziom bezpieczeństwa i ułatwić pracę służbom lotniskowym.

J

ak poinformował we wtorek wojewoda małopolski Łukasz Kmita, zakup 10 urządzeń kosztujących ponad 5,6 mln zł został sfinansowany ze środków pochodzących z resortu spraw wewnętrznych i administracji. Bramki zostały przekazane w użyczenie placówce Karpackiego Oddziału Straży Granicznej funkcjonującej na krakowskim lotnisku. Zakup został zrealizowany w ramach środków przeznaczonych na utrzymanie przejść granicznych. W efekcie placówka SG otrzymała biometryczne bramki ABC (ang. Automated Border Control), które będą wykorzystywane do automatycznej odprawy osób podróżujących z/do Strefy non-Schengen. Po pięć zostało umieszczonych na przylotach i odlotach. Dzięki takim urządzeniom podróżny w kilkanaście sekund może dokonać samodzielnej odprawy granicznej bez kontaktu z funkcjonariuszem, który jedynie nadzoruje cały proces. W trakcie odprawy dane z biometrycznego dokumentu pasażera porównywane są z danymi optycznymi i elektronicznymi, a także weryfikowane w oparciu o bazy danych i systemy poszukiwawcze. Wojewoda przypomniał podczas uroczystości na lotnisku, że jest to kolejne doposażenie obiektu w sprzęt podnoszący jakość i bezpieczeństwo jego funkcjonowania, po przekazaniu Straży Granicznej miesiąc temu ambulansu pirotechnicznego wyposażonego w specjalistyczny sprzęt. „Jako przedstawiciele polskiego rządu dokładamy kolejną cegiełkę do tego, aby lotnisko w Krakowie mogło być jeszcze bardziej funkcjonalne i jeszcze bardziej bezpieczne” - mówił Kmita. Podkreślił, że dzięki nowym

urządzeniom znacznie zwiększy się przepustowość w przylotach i odlotach oraz zostanie ograniczony bezpośredni kontakt funkcjonariuszy SG z podróżującymi – będą oni nadzorować pracę bramek. Płk Renata Obrzut, zastępca Komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, odpowiedzialna za sprawy graniczne wskazała, że zainaugurowana we wtorek automatyczna kontrola graniczna na krakowskim lotnisku usprawni proces odprawy pasażerskiej, poprawi jej bezpieczeństwo i zminimalizuje ryzyko błędów. „Automatyczna odprawa graniczna w porcie lotniczym Kraków Balice staje się dzisiaj faktem. Dzięki temu port będzie jeszcze sprawniej obsługiwał pasażerów, a straż graniczna będzie miała łatwiejszą służbę” - oceniła. Prezes Kraków Airport Radosław Włoszek wskazał, że inwestycja pozwoli na zwiększenie jakości obsługi podróżnych i wzmocni ich bezpieczeństwo, a także poprawi bezpieczeństwo funkcjonariuszy Straży Granicznej i pracowników lotniska. „Ten cyfrowy pasażer to jest dla nas wyzwanie na przyszłość” - zaznaczył. Kraków Airport jest drugim lotniskiem w Polsce pod względem liczby obsłużonych pasażerów i największym portem regionalnym. Z powodu pandemii koronawirusa w całym 2020 r. obsłużył o 69 proc. mniej pasażerów niż rok wcześniej - blisko 2,6 mln osób. W tym roku ruch na lotnisku rośnie z miesiąca na miesiąc – we wrześniu było ponad 429 tys. pasażerów. Krakowskie lotnisko w obecnie obowiązującej letniej siatce połączeń ma ponad 140 kierunków, w tym 10 nowych, do 32 krajów, które obsługuje 19 linii lotniczych. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Jourova: Unia Europejska zacznie się rozpadać, jeśli nie zakwestionuje orzeczenia polskiego TK Zdaniem wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Viery Jourovej, cytowanej w poniedziałek przez agencję Reutera, Unia Europejska "zacznie się rozpadać", jeśli nie zakwestionuje orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie prymatu prawa europejskiego.

"J

Straż Graniczna: chcielibyśmy, żeby

budowa zapory na granicy ruszyła jak najszybciej

Zapora na granicy z Białorusią na pewno nam pomoże; bardzo byśmy chcieli, żeby jej budowa ruszyła jak najszybciej - podkreśliła w środę rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

R

zeczniczka SG na środowej konferencji pytana była o prace nad rządowym projektem ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. Projekt ustawy, która ma umożliwić pilną budowę zapory w związku z presją migracyjną na granicy z Białorusią, we wtorek wieczorem został przyjęty w trybie obiegowym przez rząd i tego samego dnia trafił do Sejmu. W środę, o godz. 16.30 zajmą się nim sejmowe komisje Obrony Narodowej oraz Administracji i Spraw Wewnętrznych. "Wszystkie środki czy techniczne, czy wzmocnienie naszych patroli na granicy - to wszystko nam pomaga" - powiedziała ppor. Michalska. Jak zaznaczyła, zapora ma być wyposażona w szereg urządzeń, w tym takich, które uniemożliwią robienie pod nią podkopów. "To na pewno nam pomoże, na 100 proc., i byśmy bardzo chcieli, żeby budowa tej zapory ruszyła jak najszybciej" - podkreśliła rzeczniczka SG. Zgodnie ze zgłoszonym przez MSWiA projektem ustawa określi zasady przygotowania i realizacji zabezpieczenia - bariery - na polskiej granicy stanowiącej granicę zewnętrzną UE. Inwestycja będzie celem publicznym. Projekt zakłada m.in. że nie będą do niej stosowane przepisy odrębne, w tym prawa budowlanego, prawa wodnego czy prawa ochrony środowiska. Do zamówień związanych z budową bariery nie

będzie też stosowane Prawo zamówień publicznych, a kontrolę zamówień sprawować będzie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Szacowany koszt budowy planowanej bariery to 1 mld 615 mln zł, z czego 1 mld 500 mln zł to koszt budowy fizycznej bariery, a 115 mln zł urządzeń technicznych. Szef MSWiA Mariusz Kamiński po przyjęciu projektu przez rząd w wypowiedzi dla PAP zaznaczył, że pomimo zapewnienia dodatkowego wsparcia kadrowego dla oddziałów SG, pomocy żołnierzy Sił Zbrojnych RP i Policji oraz zastosowanych tymczasowych instalacji liczba podejmowanych prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej nie maleje. "W związku z tym należy w trybie pilnym podjąć działania w zakresie budowy solidnej, wysokiej zapory wyposażonej również w system monitoringu oraz detekcji ruchu. Takie zabezpieczenie techniczne granicy sprawdziło się już w innych krajach, jako skuteczne rozwiązanie w walce z nielegalną migracją. Sprawdzi się i u nas" - podkreślił minister. "Projekt zakłada, że ustawa wejdzie w życie dzień po ogłoszeniu, ze względu na wyjątkową pilność realizacji inwestycji w kontekście istniejących zagrożeń na granicy państwowej. Działania reżimu Łukaszenki wymagały zdecydowanej reakcji naszego rządu" - podkreślił we wtorek Kamiński. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Johnson: nie wrócimy

do starego modelu niekontrolowanej imigracji

eżeli nie będziemy w UE trzymać się reguły, że równe zasady są tak samo respektowane w całej Europie, to cała Europa zacznie się rozpadać" – powiedziała Jourova, wiceprzewodnicząca KE odpowiedzialna za wartości i przejrzystość. "Dlatego będziemy musieli zareagować na ten nowy rozdział, który polski Trybunał Konstytucyjny zaczął otwierać" – dodała wiceszefowa KE. W czwartek Trybunał Konstytucyjny, po rozpoznaniu wniosku premiera Mateusza Morawieckiego uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim

organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z Konstytucją RP. Za niezgodny z konstytucją TK uznał też przepis europejski uprawniający sądy krajowe do pomijania przepisów konstytucji lub orzekania na podstawie uchylonych norm, a także przepisy Traktatu o UE uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie powołania sędziów. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjski premier Boris Johnson oświadczył w środę, że rozwiązaniem strukturalnych problemów gospodarki nie jest powrót do niekontrolowanej imigracji, lecz przejście do modelu z wysokimi płacami, wysokimi umiejętnościami i wysoką produktywnością.

W

przemówieniu na zakończenie konferencji Partii Konserwatywnej Johnson obiecał, że jego rząd zajmie się "długoterminowymi słabościami strukturalnymi", ale zastrzegł, że "nie wrócimy do tego samego starego, zepsutego modelu z niskimi płacami, niskim wzrostem i niskimi umiejętnościami oraz niską produktywnością". "Odpowiedzią na obecne napięcia, które są głównie efektem wzrostu i ożywienia gospodarczego, nie jest

sięganie po tę samą starą dźwignię niekontrolowanej migracji, aby utrzymać płace na niskim poziomie. Odpowiedzią jest kontrola imigracji, aby umożliwić utalentowanym ludziom przyjazd do tego kraju, ale nie wykorzystywać imigracji jako wymówki dla braku inwestycji w ludzi, w umiejętności i w sprzęt lub maszyny, których potrzebują do wykonywania pracy" - mówił Johnson. Jak dodał, to jest zmiana, za którą ludzie głosowali, opowiadając się za brexitem. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|31

Fury znokautował Wildera El. MŚ 2022 - Polska blisko i obronił tytuł mistrza świata WBC baraży, o awans na wiosnę Od 11 do 16 listopada rozegrane zostaną ostatnie mecze fazy grupowej eliminacji mistrzostw świata w strefie UEFA. Zespoły z pierwszych miejsc każdej z 10 grup awansują na mundial bezpośrednio, a te z drugich pozycji rywalizować będą w barażach. Blisko tej szansy są polscy piłkarze.

Brytyjczyk Tyson Fury (31-0-1, 22 KO) wygrał przez nokaut w 11. rundzie z Amerykaninem Deontayem Wilderem (42-2-1, 41 KO) i obronił tytuł mistrza świata WBC w bokserskiej wadze ciężkiej. Walka odbyła się w Las Vegas.

P

P

ojedynek miał bardzo ciekawy przebieg, w trzeciej rundzie liczony był Wilder, zaś w czwartej dwukrotnie na deskach znalazł się Fury i tylko gong na przerwę uratował go przed porażką. W 10. starciu ponownie na macie ringu znalazł się Wilder, zaś w kolejnej znów upadł, a sędzia Russell Mora zakończył walkę. Początek nie wskazywał na takie rozstrzygnięcie, gdyż to pięściarz z USA był stroną atakującą, dużo uderzał na korpus, a jego rywal tylko się bronił. W trzecim starciu dalej przeważał Wilder, lecz w pewnym momencie Fury wyprowadził cios prawą rękawicą w ucho Amerykanina i ten się przewrócił. Później role się odwróciły, w tarapatach znalazł się bokser z Europy, ale Wilderowi zabrakło czasu, by go znokautować. Po minutowej pauzie pretendent dążył do zakończenia przed czasem rywalizacji, jednak Fury umiejętnie przetrwał kryzys, dążył do klinczu, w którym wykorzystywał przewagę wagi (podczas oficjalnej ceremonii miał 125,6 kg, a Wilder 107,9 kg) i tym samym osłabiał przeciwnika. Na półmetku zakontraktowanego na 12 rund pojedynku Wilder był bardzo mocny zmęczony, w kolejnych minutach wyglądał na niemal wyczerpanego. W przerwie między siódmą a ósmą rundą sędzia poprosił lekarza o ocenę stanu zdrowia Wildera. Bokser ze Stanów Zjednoczonych mógł walczyć dalej, jednak

wzrastała przewaga Fury'ego. Nieoczekiwanie w samej końcówce do ataku poderwał się Wilder. Pokazał, że dalej jest niebezpieczny i potrafi wyprowadzić pojedyncze groźne ciosy. W 10. starciu Fury skontrował prawym na brodę i w liczbie nokdaunów był remis (dwa do dwóch), chociaż dużo lepiej prezentował się obrońca pasa organizacji WBC. Zakończenie potyczki nastąpiło w przedostatniej, 11. rundzie. Mora nie musiał już liczyć Wildera. Fury i Wilder skrzyżowali rękawice już po raz trzeci. Pod koniec 2018 roku ogłoszono remis, zaś w lutym 2020 zwyciężył przez techniczny nokaut w siódmej rundzie Brytyjczyk. Fury jest czempionem World Boxing Council, zaś dwa tygodnie temu Ukrainiec Ołeksandr Usyk wygrał na punkty z Brytyjczykiem Anthonym Joshuą i do niego należą tytuły WBO, WBA, IBF. Na gali w Las Vegas, również w kategorii ciężkiej, Adam Kownacki (20-2, 15 KO) po raz drugi w karierze przegrał przed czasem z Finem Robertem Heleniusem (31-3, 20 KO). Walka została przerwana w szóstej rundzie. W innym pojedynku, w wadze piórkowej dwukrotny złoty medalista olimpijski Kubańczyk Robeisy Ramirez (8-1, 4 KO) pokonał punkty Portorykańczyka Orlando Gonzaleza Ruiza (17-1, 10 KO). (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

El. MŚ 2022 - dochodzenie FIFA w sprawie zamieszek w Tiranie i Londynie

gnięć rozgrywek 2018/19. Po wyłonieniu kolejności drużyn z drugich miejsc grup eliminacyjnych, sześć najlepszych zespołów będzie rozstawionych, cztery - nie. Stawkę baraży uzupełnią dwaj najlepsi zwycięzcy swoich grup minionego sezonu Ligi Narodów, którzy nie zdołali zająć żadnego z pierwszych dwóch miejsc w swojej grupie eliminacji. Istnieje już ranking zwycięzców grup LN, który przedstawia się następująco: 1. Francja, 2. Hiszpania, 3. Włochy, 4. Belgia, 5. Walia, 6. Austria, 7. Czechy, 8. Węgry, 9. Słowenia, 10. Czarnogóra, 11. Albania, 12. Armenia, 13. Gibraltar, 14. Wyspy Owcze. To oznacza, że tą ścieżką do baraży zakwalifikują się w pierwszej kolejności Francja i Hiszpania, ale tylko wówczas, jeśli nie zakończą zmagań w grupach eliminacji MŚ na pierwszej lub drugiej pozycji. Trudno wyobrazić sobie taki scenariusz, dlatego można założyć, że te ekipy zwolnią miejsca dla kolejnych drużyn powyższego rankingu. Nie będą to Włochy ani Belgia, bo te już nie wypadną z pierwszej dwójki swoich grup eliminacji. Najbardziej realistyczny wydaje się scenariusz, że będą to Walia i Austria lub Czechy i Austria. W ten sposób wyłonionych zostanie 12 uczestników baraży. Będą oni podzieleni na trzy "ścieżki" (A, B i C) po cztery zespoły. W każdej z tych ścieżek rozegrany zostanie "miniturniej" - półfinały i finał (tylko po jednym meczu, bez rewanżów), przy czym rozstawione zespoły będą gospodarzami półfinałów i na pewno nie trafią na siebie w tej fazie. Pary półfinałowe oraz gospodarzy finałów wyłoni losowanie. Zwycięzcy finałów ścieżek A, B i C zakwalifikują się do przyszłorocznego mundialu. Mecze barażowe rozegrane zostaną 24 i 29 marca 2022 roku, a więc osiem miesięcy przed turniejem w Katarze. Rozpocznie się on 21 listopada i potrwa do 18 grudnia. To sytuacja bez precedensu - dotychczas wszystkie mundiale rozgrywane były w maju, czerwcu lub lipcu. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Liga angielska - Newcastle przejęte

Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) wszczęła dochodzenie w sprawie incydentów na trybunach podczas meczów eliminacji mistrzostw świata Albanii z Polską w Tiranie oraz Anglii z Węgrami w Londynie.

"F

o październikowych rozstrzygnięciach wiadomo, że już nikt nie odbierze pierwszej pozycji reprezentacjom Niemiec i Danii. Ponadto poza czołową dwójkę w swoich grupach na pewno nie wypadną: Serbia, Portugalia, Włochy, Szwajcaria, Belgia, Rosja i Chorwacja. Niejasna jest wciąż przyszłość Polski, która zmagania w grupie I może zakończyć jeszcze na każdej z pierwszych trzech lokat (teoretycznie może być też czwarta, ale szansa na to jest minimalna). Jednak wygrana z teoretycznie dużo słabszą Andorą w pierwszym listopadowym meczu zapewni drużynie trenera Paulo Sousy drugie miejsce, za Anglią. Gdy zakończą się listopadowe spotkania, kolejność w tabeli każdej z grup zostanie ustalona na podstawie takich czynników, jak (od najważniejszego): liczba punktów, różnica bramek i liczba zdobytych goli. Gdyby te kryteria okazały się niewystarczające, zdecydują wyniki bezpośrednich starć pomiędzy zespołami z równą liczbą punktów (jeśli remis jest pomiędzy dokładnie dwoma drużynami, obowiązuje zasada, że gole strzelone na wyjeździe mają "większą wagę"), następnie ranking fair play ustalany na podstawie liczby żółtych i czerwonych kartek, a ostatecznie - losowanie. Później stworzona zostanie klasyfikacja drużyn z drugich miejsc, a jej podstawą będzie oczywiście liczba zdobytych punktów. Ponieważ w grupach A-E gra po pięć zespołów, a w grupach F-J - po sześć, w tych liczniejszych nie będą brane pod uwagę wyniki spotkań z ekipami, które zajęły ostatnie pozycje (w przypadku Polski będzie to San Marino). Przy równej liczbie punktów kolejnymi kryteriami decydującymi o kolejności będą: różnica bramek, liczba strzelonych goli, liczba goli strzelonych na wyjazdach, liczba zwycięstw, liczba wyjazdowych zwycięstw, ranking fair play, a ostatecznie - lista zgłoszeniowa do zakończonej w niedzielę edycji Ligi Narodów (2020/21), ustalona na podstawie rozstrzy-

przez fundusz inwestycyjny z Arabii Saudyjskiej

Klub angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Newcastle United, zajmujący aktualnie 19. miejsce w Premier League, został przejęty przez fundusz inwestycyjny Public Investment Fund (PIF) z siedzibą w Arabii Saudyjskiej.

IFA obecnie analizuje raporty z wczorajszych meczów kwalifikacji mistrzostw świata, aby zdecydować o odpowiednich dalszych działaniach" - napisano w oświadczeniu. Spotkanie w Albanii zostało przerwane w 79. minucie na ok. 20 minut, ponieważ kibice gospodarzy obrzucali przedmiotami cieszących się z gola biało-czerwonych. Mecz został później dokończony, a Polska wygrała 1:0 po bramce Karola Świderskiego. W Londynie doszło z kolei do starć pomiędzy fanami z Węgier a policją. Według relacji lokalnych władz, funkcjonariusze wkroczyli na sektor zajmowany przez fanów przyjezdnych po tym, jak na tle rasowym obrażano jednego ze stewardów. Kibice zaatakowali

interweniujących policjantów, którzy musieli się wycofać. Wkrótce udało się przywrócić porządek. "FIFA ma zero tolerancji dla tak odrażających zachowań. Zdecydowanie potępiamy incydenty podczas meczów Anglia - Węgry i Albania - Polska i utrzymujemy stanowisko silnego sprzeciwu wobec jakiejkolwiek formy przemocy, dyskryminacji czy zniewagi" - skomentowano. Po ośmiu z 10 kolejek Anglia jest liderem grupy I z 20 punktami. Polska zajmuje drugie miejsce z 17, a trzecia jest Albania - 15. Węgry zgromadziły 11 "oczek". Do turnieju w Katarze zakwalifikuje się zespół z pierwszego miejsca, a ten z drugiego wystąpi w barażach. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

P

IF jest częścią konsorcjum finansowego, w skład którego wchodzą także PCP Capital Partners i RB Sports & Media. Czternaście miesięcy temu klub przeżywający poważne problemy finansowe otrzymał ofertę ze strony PIF opiewającą na kwotę 415 mln dolarów. Wtedy jednak właściciel klubu Mike Ashley nie otrzymał zgody na sprzedaż. Dopiero po długich negocjacjach oferta została w czwartek zatwierdzona przez Premier League, nadano jej status natychmiastowej wykonalności. Jak oświadczył prezes PIF Yasir Al-Rumayyan, który będzie prezesem klubu, umowa jest długoterminowa. "Jesteśmy niezwykle dumni z tego, że zostaliśmy

nowymi właścicielami Newcastle United, jednego z najsłynniejszych angielskiego klubów piłkarskich. Dziękujemy fanom Newcastle za ich niezwykle lojalne wsparcie na przestrzeni lat i jesteśmy podekscytowani współpracą z nimi" - powiedział Al-Rumayyan. W ten sposób podziękował kibicom zgromadzonym przed stadionem St James' Park, którzy wymogli na poprzednim właścicielu sprzedaż. Kupno - jak nieoficjalnie wiadomo - 80 procent akcji nadzorowała z ramienia PIF Amanda Staveley. Teraz - jak można się spodziewać - Newcastle będzie jednym z najbogatszych klubów nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale i na świecie. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

32|

OGŁOSZENIA

Darmowy

RAPORT KREDYTOWY Sprawdź co wiedzą o Tobie Banki i czy zostanie przyznany Ci kredyt

Wszystko o Twojej zdolności Kredytowej

Pomoc w poprawie zdolności kredytowej

Planujesz kupić dom, samochód,

Pozytywne i negatywne wskaźniki

sprzęt lub wziąść kredyt?

wpływające na Twój wynik


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|33


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

34|

OGŁOSZENIA


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|35


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

36|

IMPREZY


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

HOROSKOP OCT-NOV 2021 Waga 23.09 - 23.10 Praca - Bądź cierpliwy i pokorny, a posunięcia dyplomatyczne przyniosą Ci pełen sukces. Finanse - Bezpieczeństwo i poprawa. Przed Tobą przypływ gotówki i zadowolenie materialne. Dobre inwestycje i lokowanie pieniędzy. Uczucia - Spodziewaj się niespodzianek, to czas poprawy miłości i nowych relacji rokujących na przyszłość. Działaj. Zdrowie - Uwaga na kręgosłup.

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|37

Byk 21.04 - 20.05 Praca - By uzdrowić i poprawić twoją sytuację, dopełnij procedur i uporządkuj dokumenty biurowe. Finanse - Bezpieczeństwo materialne. W tym tygodniu możesz spodziewać się przypływu gotówki. Uczucia - Nadszedł twój czas na zbudowanie relacji partnerskiej, opierającej się na miłości i wzajemny szacunku. Potrzeba tylko twojego działania w tym kierunku. Zdrowie - Zalecana lekko strawna dieta by unikną problemu ze strony układu pokarmowego. Wskazana również wizyta u okulisty.

Bliźnięta 21.05 - 21.06 Praca - Poprawa sytuacji zawodowej. Twoja determinacja i zaangażowanie przyniesie Ci sukcesy. Finanse - Po mimo poprawy sytuacji zawodowej, w finansach bez zmian ani źle ani dobrze. Przeczekanie. Uczucia - Potrzeba Ci wytchnienia i pobycia sam na sam ze sobą, by odpocząć. Rozwiązanie nasunie się samo. Zdrowie - Uważaj na wszystko co dotyczy układu kostnego.

Skorpion 24.10 - 22.11

Wodnik 21.01 - 20.02

Rak 22.06 - 22.07

Praca - Sytuacja dosłownie taka sama jak wzeszłym tygodniu. Czyli bez zmian. Finanse - Przed Tobą kilka opcji do wyboru ściśle związanych z pieniędzmi. Zastanów się spokojnie, a podejmiesz właściwą decyzję. Same pieniądze bez zagrożenia. Uczucia - Bezpieczeństwo emocjonalne. Wszystkie relacje opierające się na wzajemnym szacunku i miłości. Dobry czas na nowe relacje dla samotnych. Zdrowie - Ogólnie bez zagrożeń, jednak warto zastosować dietę lekkostrawną.

Praca - Pomyślność, zadowolenie. Dobre umowy i zdecydowana poprawa zawodowa. To również czas na oczekiwane zmiany. Wykorzystaj okazje i działaj. Finanse - Na tym polu zawieszenie, na przypływ gotówki trzeba poczekać, jednak to tylko krótka przerwa. Bądź cierpliwy bo wszystko idzie w dobrym kierunku. Uczucia - Los zafunduje Wam odmianę. Samotni, macie przy sobie kogoś kto czeka tylko na sygnał i zainteresowanie. Rozejrzyjcie się dobrze bo ta relacja ma dużą szanse na przyszłość. Zdrowie - Drobne przeziębienia, ale i uwaga na choroby wieku dziecięcego, jeśli ich nie przechodziliście.

Praca - Przed Tobą podpisanie stałej umowy i dobre zmiany, które zapewnią Ci bezpieczeństwo zawodowe. Finanse - Masz kilka opcji do wyboru by twoje dochody wzrosły. Jeśli przemyślisz wszystko jeszcze raz, dokonasz dobrych wyborów. Dobry czas dla firm i wszelkiego rodzaju inwestycji. Uczucia - Zdecydowana poprawa relacji. To szansa dla samotnych. Osoba, którą poznaliście niedawno, czeka na wasze zainteresowanie. Zdrowie - Wszystko co Cię niepokoi, powinno być zbadane przez specjalistę. Uważaj na serce i ciśnienie krwi.

Strzelec 23.11 - 21.12

Ryby 21.02 - 20.03

Lew 23.07 - 23.08

Praca - Kręcenie się w koło i zapętlanie się, nie przyniesie rezultatów. Na spokojnie przemyśl problem, a rozwiązanie się znajdzie. Ważny jest spokój i spojrzenie obiektywne. Finanse - Po mimo sytuacji zawodowej czeka Cię przypływ gotówki i stabilizacja. Uczucia - Ten tydzień będzie sprzyjał nowym znajomością. Samotni to czas dla Was! W związkach warto odświeżyć uczucie i wprowadzić nowe energie. Zdrowie - Zwróć uwagę na układ naczyniowy, nadciśnienie, a nawet serce. Jednak jeśli cokolwiek jest niepokojącego należy skonsultować to ze specjalistą.

Miłość: czeka cię nowa i intensywna znajomość. Będzie to jednak relacja bez zobowiązań. Nie angażuj swoich uczuć. Praca: wzrost motywacji i chęci do pracy. Będziesz teraz sumiennie i precyzyjnie wykonywać swoje obowiązki – to ci się opłaci. Finanse: możesz odczuć większy przypływ finansowy. Możliwość otrzymania jed-

Praca - Przed Tobą sukcesy i dobre kontrakty, umowy. Dobry czas na zmiany i ruszenie do przodu. Finanse - Zdecydowana poprawa i przypływ gotówki, zapewni bezpieczeństwo materialne. Uczucia - Sfinalizowanie relacji - możliwe zaręczyny, a nawet ślub. To czas na wejście w waszym związku na wyższy poziom. Stabilizacja i bezpieczeństwo. Zdrowie - Zwróć uwagę na wszystko co podwójne jak ręce, stopy, kolana itp.

Koziorożec 22.12 - 20.01

Baran 21.03 - 20.04

Panna 24.08 - 22.09

Praca - Ciągłe umacnianie swojej pozycji może być już męczące, tym bardziej, że nie ma zagrożeń. Finanse - Na polu materialnym bez żadnych zmian. Sytuacja dosłownie taka sama jak w zeszłym tygodniu. Uczucia - By poprawić relacje i sytuacje, w której się znajdujesz, potrzeba będzie byś wziął sprawy w swoje ręce. Konkretne ruchy zapewnią satysfakcje i poczucie spełnienia. Zdrowie - Zwróć uwagę na układ krążenia, ale i wątrobę oraz trzustkę.

Praca - Realizacja zamierzeń. Twój spokój i dyplomacja zapewni Ci sukces na polu zawodowym. Finanse - Dobry czas na długo terminowe inwestycje. Dochodowe kontrakty i bezpieczeństwo finansowe. Uczucia - Tydzień dobrych relacji koleżeńskich i przyjacielskich. Możesz liczyć na wsparcie. W związkach kompromis zapewni poprawę waszych stosunków. Zdrowie - Dadzą o sobie znać choroby przewlekłe lub takie, które ciągną się od dłuższego czasu. Zadbaj oto.

Praca - Nieoczekiwana sytuacja zmusi Cię do pojęcia radykalnych kroków. Przed Tobą duże zmiany ważne byś zachował spokój, a wyjdziesz z tego obronna ręką. Finanse - Jeśli planowałeś zbudowanie spółki czy założenie działalności z inną osobą lub osobami to nadszedł dobry moment. Finanse chwilo bez zmian. Uczucia - Ten tydzień może być dla Ciebie nerwowy, nie chodzi tu tylko o relacje partnerskie, ale i przyjacielskie. Zastanów się nad osobami wokół Ciebie i nad tym, kto życzy Ci dobrze, a kto nie. Warto odciąć się od toksycznych ludzi, bo tacy potrafią, wyrządzić dużo krzywdy. Zdrowie - Zaburzenia hormonalne, warto zbadać ich poziom.

norazowej premii. Zdrowie: mogą pojawić się problemy z wątrobą. Przydatna będzie detoksykacja organizmu.


hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928

38|

IMPREZY


www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

OCT-NOV

2021 TUESDAY 19-02

|39