__MAIN_TEXT__

Page 1

POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

www.polishadvertiser.uk

DECEMBER-JANUARY 2020 / 2021

EST. 2012

Issue 185

NEWS EVENTS ADS


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

2|

OGĹ OSZENIA

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

www.polishadvertiser.uk

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

DECEMBER-JANUARY 2020 / 2021

EST. 2012

Issue 185

NEWS EVENTS ADS

Polskie firmy w UK BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY

www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048

Polish fortnightly magazine


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

4|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

W. Brytania i Francja zaostrzą walkę Puby, bary i restauracje w Walii z nielegalną imigracją przez La Manche nie będą mogły sprzedawać alkoholu Wielka Brytania i Francja zawarły w sobotę porozumienie w sprawie zwiększenia patroli na francuskim brzegu kanału La Manche, jak i na jego wodach, co ma zapobiec podejmowanym przez nielegalnych imigrantów próbom pokonywania go na niewielkich łodziach.

W

Puby, bary i restauracje w Walii od piątku nie mogą sprzedawać alkoholu i muszą być zamykane o godz. 18 - ogłosił w poniedziałek rząd walijski. Wstrzymać działalność muszą także kina, muzea, galerie, kręgielnie, kasyna i pozostałe miejsca rozrywki pod dachem.

związku z rekordową liczbą nielegalnych imigrantów, których schwytano w tym roku przy próbie przedostania się do Wielkiej Brytanii, rząd w Londynie od dawna nalegał na to, by francuskie władze więcej robiły w celu ich powstrzymania przed podjęciem ryzykownych przepraw. Brytyjskie władze zarzucały też francuskim, że nie podejmują żadnych konkretnych działań, by zwalczać to zjawisko. Zgodnie z porozumieniem podpisanym w sobotę przez ministrów spraw wewnętrznych Priti Patel i Geralda Darmanina, od 1 grudnia dwukrotnie zwiększy się liczba funkcjonariuszy patrolujących francuski brzeg kanału La Manche - choć ze względów operacyjnych nie ujawniono, o ile więcej ich będzie, zaś francuska straż przybrzeżna w większym stopniu będzie korzystać z najnowocześniejszych technologii przy patrolowaniu wód La Manche - dronów, radarów czy kamer termowizyjnych. "Dzisiejsze porozumienie jest ważnym momen-

tem dla obu naszych krajów, przyspieszy ono nasze wspólne działania na rzecz rozwiązania problemu nielegalnej migracji. Dzięki większej liczbie patroli policyjnych na francuskich plażach i lepszej wymianie informacji wywiadowczych między naszymi służbami bezpieczeństwa i organami ścigania już widzimy mniej migrantów wyruszających z francuskich plaż" - oświadczyła Patel. Szefowa brytyjskiego MSW dodała, że celem tej współpracy jest uczynienie przeprawy przez kanał La Manche kompletnie nieopłacalną. Brytyjski rząd podkreśla, że głównym beneficjentem obecnej sytuacji nie są sami imigranci, lecz gangi przestępcze, które pobierają od nich duże pieniądze, a następnie wysyłają w niebezpieczną podróż na pontonach lub niewielkich łodziach. Od początku tego roku na próbach nielegalnego przedostania się do Wielkiej Brytanii schwytano ponad 8000 osób, co jest zdecydowanie najwyższą liczbą w historii. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

J

ak wyjaśnił szef walijskiego rządu Mark Drakeford, bez podjęcia tych działań liczba osób zakażonych koronawirusem, które wymagają hospitalizacji, wzrosłaby do 12 stycznia do 2200, zaś w trakcie zimy byłoby dodatkowych od 1000 do 1700 zgonów, którym można zapobiec. Dodał, że liczba zakażeń wzrosła ze 187 na 100 tys. mieszkańców w piątek do 210 obecnie. "Kiedy ludzie spotykają się razem w lokalu gastronomicznym, nie jest to tylko krótkie minięcie kogoś, tak jak to jest, kiedy chodzi się po supermarkecie. Siedzą razem z innymi przez dłuższy czas" - powiedział Drakeford. Od piątku wszystkie puby, bary i restauracje po godz. 18 będą mogły działać tylko w systemie na wynos, sprzedając wyłącznie jedzenie i napoje bezalkoholowe. Ogłoszone w poniedziałek postanowienia zostaną poddane przeglądowi 17 grudnia, a następnie co trzy tygodnie. Drakeford poinformował także, że w dalszej części

tygodnia zostanie podjęta decyzja w sprawie przedłużenia zakazu podróżowania do Anglii bez uzasadnionych przyczyn, gdy skończy się tam lockdown. Obecnie podróże przez granicę możliwe są tylko z takich powodów jak praca, nauka czy ważne sprawy rodzinne. Walia wcześniej niż Anglia, bo już na przełomie października i listopada, wprowadziła ograniczony w czasie 17-dniowy lockdown, który jednak nie spowodował znaczącego spadku liczby nowych przypadków. Codzienne bilanse charakteryzują się dużymi wahaniami i nie widać w nich w dłuższym okresie żadnego trendu, ani spadkowego, ani wzrostowego. Jak podano w poniedziałek, w ciągu ostatniej doby wykryto w Walii 802 nowe zakażenia i zarejestrowano 3 zgony z powodu Covod-19. Tym samym ogólny bilans epidemii wzrósł do 80 342 zachorowań i 2540 ofiar śmiertelnych. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W. Brytania: Zawieszona za działalność

pro-life polska studentka została przeproszona Julia Rynkiewicz, polska studentka położnictwa z Uniwersytetu w Nottingham, która została zawieszona przez uczelnię za działalność pro-life, na mocy zawartej ugody z nią została przeproszona i otrzyma odszkodowanie poinformował dziennik "Daily Telegraph".

S

prawa ma początek we wrześniu 2019 r. gdy Rynkiewicz jako przewodnicząca studenckiej organizacji pro-life, Nottingham Students for Life (NSFL), wzięła udział w dniach otwartych dla przyszłych studentów uniwersytetu. Kilka dni później została zawieszona przez uczelnię, która zakwestionowała jej zdolność do wykonywania zawodu położnej. W styczniu tego roku, po trwającym cztery miesiące dochodzeniu, władze uczelni cofnęły tę decyzję, ale 25-letnia obecnie Rynkiewicz po oddaleniu zarzutów wobec niej zażądała przeprosin "w imię sprawiedliwości". Wskazała, że wskutek zawieszenia straciła cały rok studiów, a dodatkowo znalazła się w trudnej sytuacji finansowej, bo nie przysługiwało jej stypendium ani nie mogła pracować w szpitalu. W tym tygodniu Rynkiewicz zawarła ugodę z uczelnią, na mocy której została przeproszona i otrzyma odszkodowanie. "Zawieszenie całego mojego życia z powodu niesprawiedliwego śledztwa było naprawdę trudne, zarówno psychicznie, jak i emocjonalnie.

Ugoda dowodzi, że uczelnia źle mnie potraktowała i choć jestem szczęśliwa, że mam to za sobą, mam nadzieję, że oznacza to, że żaden inny student nie będzie musiał doświadczyć tego, co ja. To, co mi się przytrafiło, grozi tym, że studenci będą obawiać się dyskusji na temat ich wartości i przekonań, podczas gdy uniwersytet powinien być miejscem, które do tego zachęca" - powiedziała Rynkiewicz cytowana przez "Daily Telegraph". "Ponieważ wszystkie uczelnie bardzo poważnie podchodzą do kwestii zdatności do pracy, uczelnia zaproponowała pani Rynkiewicz przeprosiny i ugodę i zastanawia się, w jaki sposób możemy w przyszłości inaczej podejść do takich spraw. Uczelnie powinny być miejscem debaty, dyskusji i sporów, a z racji ponad 200 organizacji studenckich, które obejmują pełen zakres przekonań i perspektyw, jesteśmy przekonani, że tak właśnie jest w Nottingham" - oświadczył rzecznik Uniwersytetu w Nottingham. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|5


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

6|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Mimo epidemii świąteczna

Likwidacja sieci handlowej Debenhams,

Spowodowane epidemią koronawirusa restrykcje świątecznie nie tylko nie zmniejszyły w Wielkiej Brytanii popytu na choinki, ale wygląda, że ich sprzedaż w tym roku będzie rekordowa - podała we wtorek stacja BBC.

Brytyjska sieć domów towarowych Debenhams zostanie zlikwidowana, przez co pracę najprawdopodobniej straci 12 tys. osób. Jak poinformowano we wtorek, prowadzone rozmowy na temat sprzedaży sieci zakończyły się fiaskiem.

sprzedaż choinek wyższa niż zwykle pracę może stracić 12 tys. osób

W

edług brytyjskiego stowarzyszenia producentów choinek BCTGA, sprzedaż drzewek jest obecnie o 24 proc. wyższa niż zazwyczaj o tej porze roku, a niektórzy z jego członków mówią, że mają w tym roku obroty wyższe niż kiedykolwiek. W Wielkiej Brytanii sprzedawanych jest zazwyczaj ok. 8 milionów choinek, ale BCTGA spodziewa się, że grudniu ta liczba sięgnie 10 milionów. "W tym roku wszyscy są bardziej niż kiedykolwiek zdeterminowani, by mieć fantastyczne Boże Narodzenie. Ludzie kupują drzewka wcześniej i są skłonni wykosztować się na nie. Wielu klientów mówi, że to pierwszy raz, kiedy mają prawdziwą choinkę" - opowiada stacji BBC Pete Hyde, właściciel plantacji Trinity Street Christmas Trees w hrabstwie Dorset na południu Anglii. Jak dodaje, jeszcze kilka tygodni temu obawiał się, że klienci będą kupować choinki w supermarketach lub sklepach ogrodniczych, bo te mogły być w czasie lockdownu otwarte, podczas gdy indywidualni sprzedawcy, jak on sam, początkowo nie mogli handlować. Ale po apelu ze strony hodowców rząd zmienił zda-

nie i od tego czasu sprzedaż idzie świetnie. Heather Parry z BCTGA wskazuje, że jest kilka powodów zwiększonego popytu na choinki - nie tylko to, że wskutek restrykcji epidemicznych święta w tym roku będą ograniczone, więc ludzie tym bardziej chcą choinki, by dawała namiastkę normalności. Ale też zupełnie racjonalne - ponieważ większość sklepów w trakcie lockdownu była zamknięta, ludzie najpierw kupują choinki, zostawiając czas po wznowieniu handlu na kupowanie prezentów. Więcej choinek potrzeba także dlatego, że mniej osób wyjedzie na święta za granicę oraz wskutek ograniczenia spotkań rodzinnych do trzech gospodarstw domowych, przez co będą one nie tak liczne jak zwykle, ale będzie ich więcej. W Wielkiej Brytanii na okres Bożego Narodzenia restrykcje epidemiczne zostaną nieco poluzowane. Od 23 do 27 grudnia maksymalnie trzy gospodarstwa domowe będą mogły stworzyć "bańkę", w ramach której będą mogły razem spędzać czas w domu, uczestniczyć w nabożeństwach bądź spędzać czas na otwartym powietrzu. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Kolędy, jasełka i groty św. Mikołaja

dopuszczone mimo epidemii koronawirusa Śpiewanie kolęd, w tym także kolędowanie po domach, jasełka w szkołach oraz groty św. Mikołaja będą dozwolone - przewidują ogłoszone przez brytyjski rząd wytyczne na Boże Narodzenie, choć na obszarach z najwyższym poziomem restrykcji będą ograniczenia.

J

D

ebenhams, którego historia sięga 1778 r., od dawna miał problemy finansowe w związku ze zmianami zachowań konsumenckich i przechodzeniem handlu do internetu, ale pogłębiły się one w czasie epidemii koronawirusa, gdy na czas dwóch lockdownów zamknięte zostały wszystkie sklepy z wyjątkiem tych sprzedających towary pierwszej potrzeby. W kwietniu Debenhams już po raz drugi przeszedł pod zarząd komisaryczny, ale pomimo podjętych działań w celu redukcji kosztów - m.in. zmniejszenie zatrudnienia o 6,5 tys. osób - nie udało się znaleźć chętnych na przejęcie firmy. "Proces sprzedaży nie zaowocował propozycją możliwą do zrealizowania. Biorąc pod uwagę obecny klimat handlowy i prawdopodobne długotrwałe skutki pandemii Covid-19, perspektywy dla zrestrukturyzowanej działalności są bardzo niepewne. W związku z tym administratorzy z przykrością stwierdzili, że

powinni rozpocząć likwidację Debenhams UK, jednocześnie nadal poszukując ofert na całość lub część działalności" - napisano w wydanym oświadczeniu. Sklepy na razie pozostaną czynne, ale proces likwidacji oznacza, że o ile nie znajdzie się kupiec na całość lub część masy upadłościowej, wszystkie 124 placówki sieci docelowo zostaną zamknięte, a wszystkie osoby tam zatrudnione stracą pracę. To drugi poważny cios dla brytyjskiego handlu detalicznego w ciągu kilkunastu godzin. W poniedziałek wieczorem przejście pod zarząd komisaryczny, co w praktyce oznacza bankructwo, ogłosiła Arcadia Group, właściciel kilku znanych marek odzieżowych, w tym m.in. Topshop. To największa jak dotychczas w Wielkiej Brytanii upadłość będąca gospodarczym skutkiem epidemii koronawirusa, bo zagrożonych utratą pracy jest 13 tys. osób. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Rz: Rodacy na Wyspach:

daleko do miliona 773 tysiące – tylu naszych rodaków wystąpiło do 30 września 2020 r. o prawo do pobytu w Zjednoczonym Królestwie. Opublikowane właśnie dane brytyjskiego MSW dają pełny obraz skali polskiej emigracji na Wyspy po 2004 r. - informuje w czwartek Rzeczpospolita.

ak sprecyzowano, śpiewanie kolęd i koncerty kolęd mogą się odbywać w pomieszczeniach zamkniętych, ale śpiewać mogą tylko chóry bądź wykonawcy, tzn. uczestnicy nabożeństw czy publiczność nie może się dołączać do śpiewu. Ponadto pomieszczenia muszą być dobrze wentylowane, a liczba uczestników powinna być ograniczona na tyle, by pomiędzy osobami zachowana była odległość dwóch metrów. Publiczność może się natomiast dołączać do kolęd śpiewanych na otwartej przestrzeni, choć tu również musi być zachowywany dystans społeczny. Możliwe będzie także kolędowanie po domach, choć grupy kolędników muszą być ograniczone do sześciu osób. Jasełka i inne bożonarodzeniowe przestawienia i koncerty w szkołach są dopuszczone, ale muszą się odbywać w ramach jednej bańki, tzn. uczestniczyć w nich mogą ci uczniowie, którzy na co dzień są w jednej grupie. Na obszarach, gdzie obowiązują restrykcje na poziomie 1 i 2 mogą się one odbywać z udziałem publiczności, ale osoby z różnych gospodarstw domowych muszą zachowywać odpowiedni dystans, natomiast na obszarach na poziomie trzecim - muszą one być bez udziału widzów.

Z kolei groty św. Mikołaja mogą być budowane w tych miejscach, które zgodnie z ogólnymi wytycznymi będą mogły być otwarte po zakończeniu lockdownu, ale tam również musi być przestrzegany dystans społeczny i zachowane inne środki bezpieczeństwa, jak np. zapewnione płyny do dezynfekcji rąk. Po zakończeniu 2 grudnia lockdownu w Anglii i powrocie do trzystopniowej skali restrykcji regionalnych, w świątyniach na wszystkich poziomach będą mogły być wznowione nabożeństwa z udziałem wiernych, choć w przypadku poziomu 2 i 3 nadal nie będzie można się przy tej okazji spotykać z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego. To dotyczy niemal wszystkich mieszkańców Anglii, bo na obszarach na poziomie 1 mieszka zaledwie ok. 1,5 proc. populacji. Jednak restrykcje zostaną poluzowane na okres od 23 do 27 grudnia. Wtedy maksymalnie trzy gospodarstwa domowe będą mogły stworzyć "bańkę", w ramach której będą mogły razem spędzać czas w domu, uczestniczyć w nabożeństwach bądź spędzać czas na otwartym powietrzu. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

G

azeta podaje, że według kwartalnego raportu MSW w Londynie 773 tysiące Polaków złożyło do 30 września podanie o stały pobyt w Zjednoczonym Królestwie. "Ci, którzy zameldują się do 31 grudnia w Wielkiej Brytanii, mają co prawda czas do 30 czerwca na wystąpienie o taką zgodę. Raport pokazuje jednak, że od później wiosny tego roku liczba osób, które w związku z brexitem chcą uregulować swój status, gwałtownie zmalała. Można więc z dużą dozą pewności założyć, że przytłaczająca większość Polaków, którzy chcą pozostać w Zjednoczonym Królestwie, już ma legalizację swojego pobytu za sobą" - podaje gazeta. Rzeczpospolita informuje, że aż 80 proc. naszych rodaków otrzymało zgodę na stały pobyt. Nie byłoby to możliwe bez wykazania przez petenta, że przynajmniej od pięciu lat legalnie przebywa w Królestwie. Tylko 18 proc. Polaków nie było w stanie spełnić tego warunku i musi się zadowolić statusem przejściowym. Upoważnia on do pozostania pięć lat w Zjednoczonym Królestwie z założeniem, że w tym czasie dana osoba ostatecznie ureguluje swój status. 2 proc. podań Polaków zostało odrzuconych.

Gazeta podaje, że tylko 34 proc. Rumunów otrzymało zgodę na stały pobyt. W przypadku Włochów ten wskaźnik wynosi 42 proc., Portugalczyków – 59 proc., Hiszpanów – 46 proc. a Francuzów – 62 proc. Łącznie o prawo do stałego pobytu wystąpiło 4,06 mln obywateli Unii i Szwajcarii – więcej, niż zakładano w Londynie. Polacy stanowią wśród nich największą grupę. Jednak proporcjonalnie do liczby ludności kraju znacznie więcej osiedliło się na Wyspach Rumunów (670 tys.) czy Portugalczyków (306 tys.). Zaskakuje też duża liczba Włochów (401 tys.) i Hiszpanów (246 tys.). To efekt załamania gospodarek południa Europy tak w latach 2009–2010, jak i obecnie, w okresie pandemii. "Rzecz niezwykła, w Irlandii Północnej zaraz po Polakach największą grupę imigrantów stanowią przyjezdni z Litwy, kraju z liczbą ludności 13 razy mniejszą od Polski. Za tymi liczbami kryje się dramat uboższych krajów Europy Środkowej, które za otwarcie brytyjskiego rynku pracy przez Tony’ego Blaira i jego następców zapłaciły prawdziwym wykrwawieniem swojej ludności, w szczególności młodzieży. Nawet po latach wśród imigrantów z Unii tylko 2 proc. ma powyżej 65. roku życia" - pisze Rz.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|7


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

8|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Bentley zarezerwował odrzutowce

transportowe w związku z bezumownym brexitem Należący do Grupy Volkswagen producent luksusowych samochodów Bentley zarezerwował pięć odrzutowców transportowych Antonow, by zabezpieczyć się przed ewentualnymi problemami z łańcuchem dostaw po bezumownym brexicie – donosi w środę agencja Reutera.

B

Posłowie poparli powrót do restrykcji regionalnych po lockdownie w Anglii

entley na Wyspach Brytyjskich wytwarza obecnie trzy modele w swojej ofercie: limuzynę Flying Spur, sportowe coupe Continental GT i SUV-a Bentayga. Ok. 90 proc. części wykorzystywanych przy ich produkcji spółka nabywa w Europie kontynentalnej. Tam też znajduje swoich nabywców ok. 24 proc. samochodów pochodzących z fabryki w Crewe w środkowej Anglii. Ścisłe związki z krajami należącymi do Unii Europejskiej oraz perspektywa zaburzeń łańcucha dostaw po bezumownym brexicie skłoniły firmę do przygotowania się na ewentualny niekorzystny rozwój wydarzeń. "Przeznaczyliśmy dwa lata na planowanie. Mamy zarezerwowane pięć Antonowów do przewozu karoserii do Manchesteru” – stwierdził w cytowanej przez Reutera wypowiedzi dla londyńskiego dziennika "Financial Times" dyrektor zarządzający Bentleya Adrian Hallmark. Jak dodał, firma zgromadziła też zapas części pozwalający na utrzymanie produkcji przez trzy tygodnie. Oprócz samolotów transportowych Bentley zarezer-

wował dodatkowe przestrzenie magazynowe i zaplanował nowe procedury logistyczne na wypadek, gdyby dotychczasowe łańcuchy dostaw miały się zatkać w konsekwencji ewentualnego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez zawarcia umowy handlowej ze Wspólnotą. Według Hallmarka spółka jest również przygotowana na poradzenie sobie z konsekwencjami ewentualnego wprowadzenia 10-proc. ceł importowych na produkowane przez Bentleya auta poprzez cięcia kosztów i podwyżki cen zbytu. W bieżącym roku Bentley sprzedał na świecie ponad 10 tys. luksusowych samochodów, osiągając tym samym rentowność. Głównym motorem pozytywnych wyników okazał się duży wzrost popytu na produkowane w Crewe auta na rynku chińskim, gdzie sprzedaż wzrosła o 35 proc. w porównaniu z okresem poprzedzającym wybuch pandemii. Z przekazanych przez Hallmarka informacji wynika, że w Europie oraz USA wzrost sprzedaży Bentleya wyniósł 15 proc. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjska Izba Gmin poparła we wtorek wieczorem powrót po zakończeniu lockdownu w Anglii do trzystopniowej skali restrykcji regionalnych. Wejdzie ona w życie o północy z wtorku na środę.

Z

a rządowym planem głosowało 291 posłów, przeciwko niemu było 78. Premierowi Borisowi Johnsonowi nie groziła porażka, bo wcześniej wstrzymanie się od głosu zapowiedziała opozycyjna Partia Pracy, tym niemiej fakt, że 56 posłów z Partii Konserwatywnej zagłosowało przeciwko własnemu rządowi, świadczy o rosnących rozdźwiękach w kwestii tego, w jaki sposób walczyć z epidemią. To oznacza największą dotychczas rebelię przeciw Johnsonowi. Ich obiekcje budził zwłaszcza fakt, że znacznie więcej obszarów niż przed lockdownem znalazło się na drugim i trzecim poziomie restrykcji, a także, że same restrykcje na wszystkich poziomach zostały zaostrzone w stosunku do poprzedniej wersji. Na obszarach na poziomie trzecim mieszka 23,3 mln osób, czyli 41,5 proc. populacji Anglii, na poziomie drugim - 32 mln, czyli 57 proc., zaś na poziomie pierwszym - tylko 714 tys., czyli ok. 1,5 proc. populacji. "Z zadowoleniem przyjmujemy wynik dzisiejszego głosowania, w którym poparto nasz plan na zimę, położono kres ogólnokrajowym restrykcjom i przywrócono w Anglii trzypoziomowy system restrykcji. To pomoże zabezpieczyć zyski osiągnięte w ciągu ostatniego miesiąca i utrzymać wirusa pod kontrolą. Będziemy kontynuować rozmowy z posłami, którzy wyrażali zaniepokojenie w ostatnich dniach" oświadczył rzecznik rządu. Jednak według źródeł stacji Sky News premier Johnson przed głosowaniem niemal błagał swoich posłów, by poparli rządowe stanowisko. W czasie wcześniejszej debaty Johnson mówił, że są przekonujące podstawy do tego, aby powrócić do systemu trzech poziomów restrykcji. Przyznał on zarazem, że rozumie poczucie niesprawiedliwości, jakie część osób odczuwa w związku z przypisaniem miejsca, w którym mieszkają, do danego poziomu restrykcji, i zasugerował, że w przyszłości rząd może obszary podzielić na mniejsze, tak aby lepiej odzwierciedlało to sytuację epidemiczną w konkretnych miejscach. Rewizja poziomów ma być dokonywana co dwa tygodnie. Zapowiedział też, że puby, w których nie jest serwowane jedzenie, dostaną w grudniu jednorazową

pomoc w wysokości tysiąca funtów. O północy z wtorku na środę przestanie obowiązywać zalecenie pozostawania w domach, a ludzie będą mogli je opuszczać z dowolnego powodu i spotykać się z więcej niż jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego. Od środy otwarte mogą być wszystkie sklepy, a nie tylko te sprzedające towary pierwszej potrzeby, jak to jest obecnie, punkty usługowe, w tym fryzjerzy i salony kosmetyczne, a także siłownie i obiekty rekreacyjne. Wznowione zostaną nabożeństwa z udziałem wiernych, oraz rozgrywki sportowe na otwartym powietrzu z ograniczonym udziałem publiczności. Znowu będą mogły działać puby, bary i restauracje, na dodatek ich godzina zamknięcia została przesunięta z 22 na 23, a godzina ostatniego zamówienia - na 22. Ale stopień poluzowania restrykcji zależy od poziomu, na którym są poszczególne części kraju. Na poziomie pierwszym ludzie będą zachęcani do pracy z domu, o ile jest to możliwe, a maksymalna liczebność zgromadzeń, zarówno na otwartych przestrzeniach, jak i w zamkniętych pomieszczeniach, wynosić będzie sześć osób. Na poziomie drugim "reguła sześciu" obowiązywać będzie na zewnątrz, ale nadal pozostanie w mocy zakaz spotykania się w zamkniętych pomieszczeniach z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego, a puby i bary mogą być otwarte, jeśli alkohol podawany będzie wraz ze znaczącymi posiłkami. Natomiast na poziomie trzecim spotykanie się osób z różnych gospodarstw domowych nadal będzie zabronione w pomieszczeniach zamkniętych i w części otwartych przestrzeni, a wszystkie puby, bary i restauracje mogą działać tylko w systemie na wynos i z dostawą. Zamknięte pozostaną także hotele i miejsca rozrywki w pomieszczeniach zamkniętych. Wszystkie rozgrywki sportowe i imprezy kulturalne nadal muszą się odbywać bez udziału widzów. Restrykcje na wszystkich poziomach zostaną poluzowane na okres pięciu dni z powodu świat Bożego Narodzenia. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|9


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

10|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

KE odpowiada Polsce i Węgrom: Pensjonariusze domów opieki

warunkowość zgodna z ustaleniami szczytu i opiekunowie szczepieni jako pierwsi Komisja Europejska nie zmienia swojego stanowiska: mechanizm praworządności odpowiada porozumieniu jakie zawarli w lipcu na szczycie budżetowym szefowie państw i rządów w ten sposób rzecznik KE Eric Mamer odpowiedział na konferencji prasowej na stanowisko przyjęte przez Polskę i Węgry.

"W

idzieliśmy deklarację i oświadczenia, które zostały wydane w kontekście spotkania między węgierskim i polskim premierem. (...) Stanowisko KE nie zmienia się" - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli Mamer. Szefowie rządów Polski i Węgier, Mateusz Morawiecki i Viktor Orban, spotkali się w czwartek w Budapeszcie i przyjęli wspólną deklarację, w której podtrzymali stanowisko ws. budżetu UE na kolejnych siedem lat. Oba kraje sprzeciwiają się mechanizmowi warunkowości. Według polskiego i węgierskiego rządu "wynik negocjacji pomiędzy prezydencją Rady i Parlamentem Europejskim nie jest zgodny z porozumieniem osiągniętym przez szefów państw i rządów na lipcowej Radzie Europejskiej". Komisja Europejska nie zgadza się w tą oceną. "Uważamy, że mechanizm warunkowości, który został przyjęty odpowiada porozumieniu wypracowanemu przez liderów w lipcu podczas Rady Europejskiej. Uważamy, że to mechanizm, który jest skupiony, tak jak powinien być, na ochronie unijnego budżetu" zaznaczył rzecznik KE. Jak dodał mechanizm ma być stosowany w równy sposób do wszystkich państw członkowskich, a środ-

Szczepienia w Wielkiej Brytanii zaczną się w przyszłym tygodniu, a pierwszymi osobami, które mogą zostać zaszczepione, będą pensjonariusze domów opieki i ich opiekunowie - poinformowano w środę. ki, które miałby w jego ramach być ewentualnie stosowane, mogą być poddane ocenie Trybunału Sprawiedliwości UE. Mamer potwierdził, że przewodnicząca KE otrzymała kolejny list od polskiego premiera, w którym wykazuje on na swoje stanowisko jeśli chodzi o mechanizmu warunkowości. Zapowiedział, że Komisja odpowie na to pismo w odpowiednim czasie. Przypomniał, że szefowa KE wyjaśniła jakie jest stanowisko KE podczas swojego przemówienia przed Parlamentem Europejskim w środę. Na razie poza wymianą listów nie ma zaplanowanych kontaktów między Morawieckim, a von der Leyen. KE przypomniała, że to niemiecka prezydencja kieruje rozmowami w tej sprawie. Szef rządu rozmawiał w piątek z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Komisja Europejska nie chce na razie omawiać scenariusza braku porozumienia. Mamer mówił, że o planie "B" mówią traktaty. "Jeśli wieloletnie ramy finansowe nie są przyjęte, zgodnie z traktatem Komisja pracuje nad technicznymi alternatywami. Ale naszym priorytetem jest przyjęcie wieloletnich ram finansowych i funduszu odbudowy tak szybko jak to możliwe przed końcem roku" - zaznaczył. z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Walia przywraca możliwość

podróży do części Anglii i Szkocji Od piątku możliwe będzie podróżowanie między Walią a resztą Wielkiej Brytanii, ale z wyjątkiem obszarów, na których obowiązują najwyższe stopnie restrykcji koronawirusowych - ogłosił w czwartek rząd Walii.

T

M

inister zdrowia Matt Hancock powiedział, że w przyszłym tygodniu dostępne będzie pierwsze 800 tysięcy spośród 40 milionów szczepionek firm Pfizer i BioNTech, które zamówił brytyjski rząd. W środę rano poinformowano, że szczepionka uzyskała zgodę agencji ds. regulacji leków i produktów zdrowotnych MHRA na dopuszczenie do użycia. Hancock dodał, że ludzie powinni poczekać, aż zostaną poinformowani przez publiczną służbę zdrowia NHS o możliwości zaszczepienia się. Po informacji o dopuszczeniu szczepionki rządowa komisja ds. szczepień ogłosiła w jakiej kolejności poszczególne priorytetowe grupy będą mogły się zaszczepić. Na początku listy są mieszkańcy domów opieki społecznej i ich opiekunowie, dalej wszystkie osoby powyżej 80. roku życia oraz pracownicy służby zdrowia i opieki społecznej na pierwszej linii walki z wirusem, osoby powyżej 75. roku życia, osoby powyżej 70. roku życia i osoby szczególnie podatne na zachorowanie na Covid-19, osoby powyżej 65. roku życia

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjski ekspert: pierwszy od dekad spadek

przeżywalności pacjentów chorych na raka w Anglii W Anglii po raz pierwszy od wielu dekad najprawdopodobniej nastąpi w tym roku spadek pięcioletniego przeżycia pacjentów chorych na nowotwory – alarmuje prof. Mike Richards. Podobne obawy zgłaszali już wcześniej polscy specjaliści.

S

o oznacza, że nadal nie będzie można jeździć bez uzasadnionych powodów do tych obszarów Anglii, gdzie jest trzeci poziom restrykcji (w skali 1-3), obszarów Szkocji, w których jest poziom trzeci i czwarty (w skali 0-4) oraz do całej Irlandii Północnej. W czasie 17-dniowego lockdownu w Walii na przełomie października i listopada obowiązywał nakaz pozostawania na terenie własnego hrabstwa - o ile jego opuszczanie nie było uzasadnione ważnymi przyczynami, jak nauka, praca czy ważne sprawy rodzinne - a także zakaz wyjazdu poza granice Walii. Ponieważ przed jego zakończeniem lockdown wprowadzono także w Anglii, walijski rząd zdecydował, że zakaz przekraczania granicy pozostanie w mocy dopóki nie skończy się także ten w Anglii. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, od środy w Anglii nastąpił powrót do trzypoziomowej skali

restrykcji regionalnych. Na najwyższym, trzecim poziomie znalazła się większość północnej i spora część środkowej Anglii, ale także m.in. leżący blisko walijskiej granicy Bristol. Łącznie na obszarach na poziomie trzecim mieszka ok. 41,5 proc. populacji Anglii. W Szkocji dwa najwyższe poziomy restrykcji obowiązują w 21 spośród 32 obszarów administracyjnych, choć z powodu braku wspólnej granicy ruch między nią a Walią jest znacznie mniejszy. W piątek w Walii wejdą w życie dodatkowe restrykcje mające zatrzymać epidemię - puby, bary i restauracje nie będą mogły sprzedawać alkoholu i będą musiały być zamykane o godz. 18, wstrzymać działalność muszą także kina, muzea, galerie, kręgielnie, kasyna i pozostałe miejsca rozrywki pod dachem. Restrykcje te będą obowiązywać przynajmniej do 17 grudnia. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

i wszystkie osoby w wieku 16-64 lat, które cierpią na choroby zwiększające ryzyko śmiertelności, a następnie kolejno osoby powyżej 60., 55. i 50. roku życia. Jednak, jak zwróciła uwagę stacja BBC, ze względu na ograniczoną liczbę szczepionek i konieczność ich przechowywania w temperaturze -70 st. C, pierwsze szczepienia prawdopodobnie będą miały miejsce w szpitalach, więc mieszkańcy domów opieki mogą zostać zaszczepieni dopiero później. Hancock powiedział, że szczepienia będą odbywać się w szpitalach, specjalnie zorganizowanych centrach szczepień, a później szczepić będą także lekarze pierwszego kontaktu. W stanie gotowości jest obecnie ok. 50 szpitali i tworzone są centra szczepień, w takich miejscach jak hale konferencyjne czy duże obiekty sportowe. Zarówno Hancock, jak i premier Boris Johnson potwierdzili w środę, że szczepienia nie będą obowiązkowe. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

pecjaliści coraz częściej podaja konkretne dane w kwestii, której dotąd jedynie się obawiali - że więcej chorych na nowotwory umrze przedwcześnie. Powodem jest pandemia, wprowadzenie lockdownu wiosną 2020 r. oraz przeciążenie jesienią służby zdrowia z powodu COVID-19. W Anglii w kwietniu 2020 r. odnotowano o 60 proc. mniej pacjentów z podejrzeniem choroby nowotworowej, aniżeli w tym samym okresie 2019 r. – informuje „BBC News”. Cytowany w tym serwisie prof. Mike Richards uważa zatem, że będzie miało to znaczący wpływ na przeżywalność pacjentów onkologicznych. Jego zdaniem po raz pierwszy od 20, 30, a nawet 40 lat w Anglii nastąpi spadek pięcioletnich przeżyć tych chorych. Nie wiadomo tylko, w jak dużym stopniu to nastąpi. Dotychczas przeżywalność chorych systematycznie rosła, z roku na rok. „Wiemy, że choroby nowotworowe mocno +odczuły+ skutki pandemii. Jak tylko się wystąpiła pierwsza fala zachorowań, pacjenci przestali się pojawiać u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i nie byli kierowani do szpitala” – tłumaczy brytyjski specjalista. Dodaje, że zaburzona została diagnostyka nowotworów i chirurgia onkologiczna. Skutkiem tego jest późniejsze

wykrywanie nowotworów i leczenie, co z kolei obniża szanse dłuższego przeżycia chorych. „Nie będzie zatem kolejnego wzrostu, lecz spadek przeżycia chorych” – ostrzega. Tym bardziej, że po lockdownie, kiedy sytuacja w opiece medycznej się już poprawiła, jesienią nastąpiła kolejna fala pandemii, która znowu zakłóciła wykrywanie i leczenie chorób nowotworowych. Z obawy przed zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 do lekarzy rodzinnych przestały się zgłaszać osoby powyżej 65. roku życia, najbardziej zagrożone chorobą COVID-19, ale też częściej chorujące na nowotwory. Również polscy specjaliści się obawiają, że podobnie będzie w naszym kraju. Fundacja Onkologia 2025 już w październiku 2020 r. prognozowała, że liczba zgonów z powodu chorób nowotworowych w tym roku może u nas wzrosnąć nawet o 20 proc. Głównym tego powodem jest rezygnowanie z badań przesiewowych lub ich odwoływanie, częstsze zgłaszanie się pacjentów do lekarza już z zaawansowanymi objawami choroby nowotworowej oraz zbyt późne rozpoczęcie leczenia. (PAP) Autor: Zbigniew Wojtasiński

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|11

Johnson: fantastycznie, że dopuszczono

szczepionkę przeciw Covid-19 Brytyjski premier Boris Johnson oświadczył w środę, że to dopuszczenie przez krajowego regulatora szczepionki przeciw Covid-19 opracowanej przez firmy Pfizer i BioNTech jest fantastyczną wiadomością. Wielka Brytania jest pierwszym krajem, który ją zaaprobował.

"T

Po raz pierwszy od 33 lat królowa spędzi święta na zamku w Windsorze

Po raz pierwszy od 33 lat brytyjska królowa Elżbieta II i książę Filip nie pojadą na Boże Narodzenia do wiejskiej posiadłości Sandringham, lecz pozostaną na zamku w Windsorze, gdzie spędzają większość czasu od początku epidemii - poinformował we wtorek Pałac Buckingham.

o fantastyczne, że MHRA formalnie zatwierdziła szczepionkę Pfizer i BioNTech przeciw Covid-19. Szczepionka zacznie być udostępniana w całej Wielkiej Brytanii od przyszłego tygodnia. To właśnie ochrona zapewniana przez szczepionkę pozwoli nam w końcu odzyskać nasze życie i ożywić gospodarkę" - napisał Johnson na Twitterze. W środę rano brytyjskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że niezależna agencja ds. regulacji leków i produktów zdrowotnych MHRA dopuściła do użycia szczepionkę przeciw Covid-19, która została opracowana przez amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer i niemiecką firmę BioNTech. Brytyjski rząd już wcześniej zawarł umowę na zakup 40 mln dawek tej szczepionki i ma nadzieję na otrzymanie jeszcze przed końcem roku pierwszych 10 mln, co

biorąc pod uwagę, że dla zapewnienia ochrony potrzebne są dwie dawki, wystarczy dla 5 mln osób. Naczelny lekarz Anglii Chris Whitty ostrzegł jednak, żeby nie osłabiać czujności w walce z koronawirusem i powiedział, że zaszczepienie wszystkich, którzy są podatni na zakażenie koronawirusem potrwa do wiosny. W zeszłym tygodniu brytyjski rząd zwrócił się do MHRA o ocenę, czy do użycia może zostać dopuszczona także inna szczepionka przeciw koronawirusowi - stworzona przez firmę AstraZeneca i naukowców z Uniwersytetu w Oxfordzie. Łącznie brytyjski rząd zawarł siedem umów na zakup szczepionek, z czego twórcy trzech - Pfizer/BioNTech, AstraZeneca/ Oxford i Moderna - poinformowali już, że skutecznie zapobiegają one zachorowaniu na Covid-19. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

O

d momentu gdy w zeszłym tygodniu rząd ogłosił poluzowanie restrykcji epidemicznych na okres Bożego Narodzenia, w mediach rozpoczęły się spekulacje, gdzie i z kim święta będzie spędzać 94-letnia monarchini i jej 99-letni małżonek. W zgodnie z ogłoszonymi zasadami, w okresie od 23 do 27 grudnia trzy gospodarstwa domowe mogą stworzyć świąteczną "bańkę", w ramach której będą mogły razem przebywać w domu, na otwartym powietrzu bądź uczestniczyć w nabożeństwach. "Po rozważeniu wszystkich stosownych rad, królowa i książę Edynburga zdecydowali, że w tym roku spokojnie spędzą Boże Narodzenie w Windsorze" - poinformowała rzeczniczka Pałacu Buckingham. Po wybuchu epidemii królowa i książę Filip przenieśli się do Windsoru, który z racji mniej licznego personelu

jest bezpieczniejszy niż Pałac Buckingham w Londynie, i większość obowiązków wykonuje zdalnie. Jak podała stacja Sky News, najprawdopodobniej w którymś momencie okresu świątecznego królową i jej męża odwiedzi ich najstarszy syn, książę Karol wraz z księżną Camillą. Rodzina królewska w przeszłości spędzała święta Bożego Narodzenia w zamku w Windsorze, ale zmieniło się to w 1988 roku, gdy był on remontowany. Od tamtej pory świąteczną siedzibą monarchini stała się posiadłości Sandringham w hrabstwie Norfolk we wschodniej Anglii. Elementem świątecznej tradycji było uczestnictwo w bożonarodzeniowej mszy w miejscowym kościele św. Marii Magdaleny. Z tego powodu do wsi Sandringham przyjeżdżały tysiące osób, aby z bliska popatrzeć na rodzinę królewską. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

12|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Boże Narodzenie w Europie w czasie pandemii:

ograniczenia rodzinnych spotkań, ale otwarte sklepy Rządy państw europejskich zapowiadają związane z pandemią ograniczenia, które będą obowiązywać podczas Bożego Narodzenia. W Niemczech dozwolone będą spotkania rodzinne w gronie do 10 osób, we Włoszech i Hiszpanii prawdopodobnie do sześciu, w Szkocji do ośmiu.

W

e Francji od 15 grudnia, przy zachowaniu dobrej sytuacji epidemicznej, zniesiony ma być zakaz przemieszczania się po kraju, tak by rodziny mogły się ze sobą spotkać podczas Świąt. Od soboty 28 listopada otwarte zostaną sklepy z artykułami innymi niż spożywcze, np. księgarnie. Dodatkowo sklepy będą również otwarte we wszystkie niedziele do Bożego Narodzenia. "Święta Bożego Narodzenia na pewno nie będą takie same jak wcześniej" - podkreślił jednak prezydent Emmanuel Macron W Wielkiej Brytanii Boris Johnson zapowiedział, że od 2 grudnia w Anglii otwarte będą wszystkie sklepy. We wtorek ogłoszono złagodzenie restrykcji w okresie od 23 do 27 grudnia na terenie zarówno Anglii, jak i Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. Zgodnie z ustaleniami władz tych regionów w całej Wielkiej Brytanii w czasie Świąt maksymalnie trzy gospodarstwa domowe będą mogły stworzyć "bańkę", w ramach której będą się odwiedzać w domach, uczestniczyć w nabożeństwach w kościele czy spędzać czas na otwartych przestrzeniach. "Bańka" przez cały ten czas musi składać się z tych samych osób. Ponadto zniesione zostaną restrykcje w przemieszczaniu się, zarówno pomiędzy poszczególnymi częściami Zjednoczonego Królestwa, jak i pomiędzy regionami, na których obowiązują odmienne poziomy restrykcji. Władze Szkocji doprecyzowały, że świąteczne "bańki" będą się mogły składać z nie więcej niż ośmiu osób powyżej 12. roku życia. Władze Włoch mają w ciągu najbliższego tygodnia ogłosić ostateczne decyzje dotyczące obostrzeń, które będą obowiązywały podczas Bożego Narodzenia. Włosi liczą m.in. na zniesienie obowiązywania godziny policyjnej, co pozwoliłoby wiernym na uczestnictwo w pasterce. Premier Giuseppe Conte wyraził nadzieję, że sytuacja pozwoli na otwarcie większej liczby sklepów przed Świętami i wydłużenie godzin ich działania. Conte zaapelował do swoich rodaków o ograniczenie spotkań podczas Świąt. Dodał jednak, że "wolne i demokratyczne państwo nie może wchodzić do domów i mówić, ile osób może siedzieć przy stole". Według obecnie obowiązujących przepisów, zdecydowanie zaleca się unikanie organizowania spotkań towarzyskich, w których uczestniczy więcej niż sześć niemieszkających ze sobą osób. "Chcemy ograniczyć życie towarzyskie, ale umożliwić bardzo bliską nam tradycję wręczania podarków" powiedział włoski premier.

W Niemczech, po środowym spotkaniu kanclerz Angeli Merkel z premierami rządów krajów związkowych szefowa rządu federalnego powiedziała, że wprowadzone na początku listopada ograniczenia przyniosły "częściowy sukces", ale sytuacja nie pozwala jeszcze na znoszenie restrykcji. Podtrzymano poprzednie regulacje, a także wprowadzono nowe. Niemcy mogą się teraz widywać na prywatnych spotkaniach w gronie nie większym niż pięciu osób z dwóch gospodarstw domowych. Ten przepis zostanie jednak złagodzony w okresie świąteczno-noworocznym, od 23 grudnia do 1 stycznia. W prywatnych spotkaniach będzie wówczas mogło uczestniczyć do 10 osób z różnych gospodarstw domowych, ale władze apelują o unikanie wszelkich kontaktów towarzyskich na tydzień przed świątecznymi wizytami. Ograniczenie nie obejmuje dzieci poniżej 14 lat. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez powiedział w środę, że jego rząd rozważa wprowadzenie ograniczenia prywatnych spotkań świątecznych do sześciu osób. Być może 24 i 31 grudnia skrócono by też o dwie godziny obowiązującą w tym kraju godzinę policyjną. Zamiast do godz 23., Hiszpania mogliby wrócić do domów o pierwszej w nocy. Według dziennika "El Mundo" rząd zaleci również, by wszystkie spotkania świąteczne w biurach i zakładach pracy odbywały się, również z limitem do sześciu uczestników, na tarasach lub innych miejscach na świeżym powietrzu. Ostateczne decyzje nie zostały jeszcze ogłoszone, ale w Hiszpanii o ograniczeniach epidemicznych w dużej mierze decydują regionalne rządy wspólnot autonomicznych. Jak informuje agencja Reutera, władze Madrytu i Katalonii opowiadają się z mniej restrykcyjnym limitem 10 osób podczas spotkań świątecznych. Wskaźnik zakażeń w Hiszpanii w ostatnich dwóch tygodnia spada, ale minister zdrowia Salvador Illa apeluje o zachowanie ostrożności, szczególnie w okresie bożonarodzeniowym. Władze Belgii zapowiadają, że w przypadku nieprzestrzegania obostrzeń w święta interweniować będzie policja. Minister spraw wewnętrznych Annelies Verlinden we flamandzkiej gazecie "De Zondag" powiedziała, że "w razie potrzeby, na przykład w przypadku hałasu, do drzwi zadzwoni policja". W Belgii każdemu domownikowi zezwala się na zapraszanie jednej, tej samej osoby do mieszkania lub domu. Osoby mieszkające samotnie mogą mieć dwie takie osoby, które mogą zapraszać, ale nie jednocześnie.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|13


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

14|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Szefowa rządu Szkocji: referendum

na początku nowej kadencji parlamentu Nowe referendum w sprawie niepodległości Szkocji powinno się odbyć na początku nowej kadencji szkockiego parlamentu, być może nawet już w przyszłym roku - uważa szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon.

K

westia niepodległości będzie jednym z głównych tematów rozpoczynającej się w sobotę - w formie zdalnej - dorocznej konferencji rządzącej Szkockiej Partii Narodowej (SNP). Przed jej rozpoczęciem Sturgeon udzieliła kilku wywiadów, w których wskazała na początek kadencji nowego parlamentu jako właściwy czas na przeprowadzenie referendum. "Uważam, że referendum powinno, z różnych powodów, odbyć się na początku kadencji następnego parlamentu. Zamierzam powiedzieć o tym więcej przed wyborami w naszym manifeście, ale wciąż jesteśmy w globalnej pandemii, choć jestem nieco bardziej optymistyczna, jeśli chodzi o koniec, niż jeszcze kilka miesięcy temu" - powiedziała w czwartek wieczorem w rozmowie z BBC. Zasugerowała jednak, że głównym priorytetem jest teraz pokonanie koronawirusa. "Przed nami nadal wiele niepewności. Przez całe życie wierzę w niepodległość i jestem jej zwolenniczką, ale teraz jestem również pierwszą minister Szkocji. Jestem odpowiedzialna za zdrowie i dobrobyt kraju; staram się przeprowadzić go przez pandemię i jestem bardzo skoncentrowana na tym" - wyjaśniła. Z kolei w rozmowie ze stacją ITV Border, odnosząc się do sugestii niektórych polityków z SNP, że referendum powinno się odbyć w przyszłym roku, powiedziała: "Jeszcze nie wskazałam daty. Nie wy-

kluczyłam tego, ani nie potwierdzam. Myślę, że to właściwe podejście, nie tylko ze względu na wyzwanie, przed jakim stoi kraj, wychodząc i odbudowując się po Covid" - powiedziała. Ale dodała: "Szkocja powinna mieć możliwość wyboru, czy stać się niezależna we wcześniejszej, a nie późniejszej części następnego parlamentu". SNP stoi na stanowisku, że jej zwycięstwo w majowych wyborach do szkockiego parlamentu będzie równoznaczne z poparciem Szkotów dla nowego referendum. Według sondaży, SNP niemal na pewno wybory wygra, jednak na przeprowadzenie plebiscytu musi się zgodzić rząd w Londynie. Premier Boris Johnson tego odmawia, argumentując, że przed pierwszym - w 2014 r. - było ustalone, iż będzie to jedyne referendum w tej sprawie w obecnym pokoleniu, a różnica głosów była wówczas wyraźna (55 do 45 proc. przeciwko secesji). Jednak ostatnie sondaże wskazują na rosnącą przewagę zwolenników niepodległości - w jednym z nich, w październiku, zanotowano nawet rekordowe 58 proc. Sturgeon uważa, że sprzeciw Londynu na dłuższą metę jest nie do utrzymania. "Jeśli ludzie w Szkocji zagłosują za referendum, ono się odbędzie. Nawet (prezydent USA Donald) Trump po drugiej stronie Atlantyku zaczyna uznawać wynik uczciwych i wolnych demokratycznych wyborów" - powiedziała BBC. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Johnson: mimo restrykcji epidemicznych

Święty Mikołaj może przyjechać Brytyjski premier Boris Johnson zapewnił dzieci, że mimo wprowadzonych z powodu epidemii koronawirusa restrykcji w podróżowaniu, Święty Mikołaj będzie mógł przyjechać w Boże Narodzenie i rozdać prezenty.

J

ohnson zamieścił w środę na Twitterze odręcznie napisany list od ośmioletniego chłopca o imieniu Monti, w którym ten zwrócił się do niego z prośbą o wyjaśnienie tej kwestii, a także swoją odpowiedź. "Drogi panie Johnson, mam osiem lat i zastanawiałem się, czy pan i rząd myśleliście o tym, czy Mikołaj przyjedzie w te święta Bożego Narodzenia. Czy jeśli zostawimy płyn do dezynfekcji rąk koło ciasteczek, będzie mógł przyjść? Czy umyje ręce? Rozumiem, że jesteście bardzo zajęci, ale czy pan i naukowcy możecie o tym porozmawiać, proszę" - napisał Monti. Johnson poinformował, że otrzymał "mnóstwo listów na ten temat" i skonsultował się w tej sprawie z ekspertami. "Zadzwoniłem na Biegun Północny i mogę wam

powiedzieć, że Święty Mikołaj jest gotowy i rwie się do drogi, podobnie jak Rudolf i wszystkie inne renifery. Naczelny lekarz poprosił mnie, abym ci powiedział, że jeśli Święty Mikołaj będzie się zachowywał w swój normalny, odpowiedzialny sposób i będzie działał szybko i bezpiecznie, nie ma żadnego ryzyka dla twojego zdrowia ani dla jego" - wyjaśnił szef brytyjskiego rządu. "Pozostawienie płynu do dezynfekcji rąk koło ciasteczek jest wspaniałym pomysłem na to, by pomóc zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Używanie go samemu oraz regularne mycie rąk jest dokładnie tym, co sprawi, że ty i twoi przyjaciele znajdziecie się na liście grzecznych dzieci" - zapewnił Johnson. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|15


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

16|

INFORMACJE

Sky News: pierwsza partia szczepionek Pfizera już dotarła do Wielkiej Brytanii Pierwsza partia opracowanych przez firmy Pfizer i BioNTech szczepionek przeciw koronawirusowi znajduje się już na terytorium Wielkiej Brytanii - podała w czwartek późnym popołudniem stacja Sky News.

W

ielka Brytania stała się w środę pierwszym państwem świata, które dopuściło do użycia szczepionkę Pfizer/BioNTech, i oczekuje się, że od wtorku zaczną się szczepienia. W czwartek rano zastępca naczelnego lekarza Anglii Jonathan Van-Tam mówił, że spodziewa się, iż pierwsze partie szczepionki pojawią się na terenie Wielkiej Brytanii w ciągu kilku godzin. Szczepionka jest produkowana zakładach Pfizera w Belgii, ale ponieważ musi być przechowywana w temperaturze -70 stopni Celsjusza, jej transport i dystrybucja jest dużym wyzwaniem logistycznym. Jak podała stacja Sky News, transport szczepionek przyjechał ciężarówkami przez tunel pod kanałem La Manche i obecnie jest on roz-

dzielany pomiędzy Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północną. Na początku szczepienia mają się odbywać w około 50 szpitalach na terenie całego kraju. Według przedstawionych w środę zasad, na początku powinni zostać zaszczepieni pensjonariusze domów opieki oraz ich opiekunowie, ale Van-Tam sugerował, że z powodu kwestii logistycznych związanych z temperaturą przechowywania, konieczna będzie pewna elastyczność w ustalaniu kolejności szczepień. Brytyjski rząd zamówił 40 milionów dawek szczepionki, która, aby była skuteczna, wymaga dwóch dawek. Zdecydowana większość z nich zostanie dostarczona w przyszłym roku. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Ambasador RP: zmiany w handlu z W. Brytanią

nastąpią niezależnie, czy będzie umowa z UE Zmiany w zasadach handlu z Wielką Brytanią od nowego roku nastąpią niezależnie, czy zawrze ona umowę z Unią Europejską, czy nie, dlatego ważne jest, żeby polskie firmy śledziły sytuację i się do nich przygotowały – mówi PAP ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki.

W

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

związku ze zbliżającym się końcem okresu przejściowego po brexicie Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii przygotowało przewodnik dla przedsiębiorców „Zasady współpracy z Wielką Brytanią od 1 stycznia 2021 r.”, w którym szczegółowo omówione są nadchodzące zmiany. Przewodnik można znaleźć na stronie internetowej www.brexit.gov.pl. Tam też można zadać pytania dotyczące konkretnych sytuacji związanych z nowymi zasadami handlu. "Niezależnie od tego, czy umowa będzie, czy nie, to nowe zasady wejdą w życie 1 stycznia i w ten czy inny sposób będą dotyczyć każdej firmy. Ten poradnik jest właśnie po to, żeby zarówno te firmy polskie, które funkcjonują w Wielkiej Brytanii, jak i jeszcze większa liczba firm, które handlują z Wielką Brytanią – a to jest nasz trzeci pod względem obrotów partner handlowy – się przygotowały, bo zmieni się bardzo wiele. Niemal każda dziedzina działalności gospodarczej ulegnie zmianie – więc musimy o tym pamiętać i na bieżąco sprawdzać, co się zmienia" – mówi ambasador Rzegocki. Jak dodaje, sytuacja, w której do końca okresu przejściowego zostało niespełna 40 dni, a nadal nie jest jasne, czy umowa zostanie zawarta, czy też nie, jest bardzo trudna dla przedsiębiorców, bo wiadomo jedynie, że będą zmiany, ale nie wiadomo jakie. "Cały czas liczymy na to, że jeśli będzie umowa, jeśli uda się ją wynegocjować i ratyfikować, to te zmiany będą mniejsze. Ale należy być przygotowanym na wszelkie warianty, dlatego ważne jest, by na bieżąco śledzić sytuację, więc apelujemy, by zaglądać na stronę  www. brexit.gov.pl" – przekonuje ambasador. Według szacunków ambasady, na terenie Wielkiej Brytanii działa ok. 60 tys. założonych i prowadzonych przez Polaków firm oraz brytyjskich przedstawicielstw dużych polskich przedsiębiorstw. Jak mówi Arkady Rzegocki, mimo tak dużej ich liczby było naprawdę bardzo niewiele przypadków, by przedsię-

Cztery osoby zginęły

w wybuchu w Bristolu Cztery osoby zginęły, a jedna została ranna w wyniku wybuchu, do którego doszło w czwartek w zakładzie uzdatniania wody w pobliżu Bristolu w południowo-zachodniej Anglii - poinformowała po południu miejscowa policja.

E

ksplozja nastąpiła krótko przed południem w należącym do firmy Wessex Water zakładzie uzdatniania wody w Avonmouth na przedmieściach Bristolu. Wprawdzie przyczyny wybuchu będą dopiero ustalane, ale policja potwierdziła, że wybuch był nie miał żadnego podłoża terrorystycznego. "Możemy potwierdzić, że nie traktuje się tego jako incydentu związanego z terroryzmem. Eksplozja miała miejsce w silosie, w którym przechowywane są przetworzone biopaliwa, zanim zostaną one poddane recyklingowi, by mogły zostać użyte jako organiczny środek użyźniający glebę. Mogę uspokoić ludzi mieszkających w pobliżu, że nie uważa się, aby po dzisiejszym wydarzeniu były jakiekolwiek podstawy do obaw dotyczących bezpieczeństwa publicznego" oświadczył Marc Runacres, główny inspektor policji

Avon i Somerset. Jak sprecyzowano, trzech spośród zabitych to pracownicy firmy Wessex Water, zaś czwarty był pracownikiem firmy zewnętrznej. Ranny w wybuchu jest w stanie niezagrażającym życiu. Wcześniej jeden z reporterów dziennika "The Times" napisał na Twitterze, że zabici w momencie wybuchu znajdowali się na górze silosu, w którym doszło do eksplozji. Z kolei reprezentujący okręg Bristol North West poseł Darren Jones wskazał, że to już drugi poważny incydent w Avonmouth w ciągu ostatnich dwóch tygodni, co może sugerować, że w zakładzie były problemy z przestrzeganiem zasad BHP. Nie sprecyzował jednak charakteru pierwszego incydentu. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

UE/ KE: kraje same decydują ws. ośrodków narciarskich, ale ważna sytuacja epidemiczna biorcy zwracali się z pytaniami – czy to do ambasady, czy co bardziej właściwe, do Zagranicznego Biura Handlowego – co mają robić w związku z brexitem, co daje nadzieję na to, że są oni dobrze przygotowani. Sektorem, w który ewentualny brak umowy regulującej handel po okresie przejściowym może uderzyć najbardziej, jest handel produktami rolno-spożywczymi, bo Polska jest ważnym eksporterem żywności do Wielkiej Brytanii, a żywność i produkty rolno-spożywcze to ważnym element polskiego eksportu. Jeśli po 1 stycznia w handlu między Wielką Brytanią a UE zaczną obowiązywać cła, w przypadku tej grupy towarów będą one najwyższe. Obroty handlowe między Polską a Wielką Brytanią sięgają obecnie 20 miliardów euro rocznie, a ich wartość w ostatnich latach stale rośnie. "Ale jak mówi się w Ministerstwie Finansów, eksport w ramach Unii Europejskiej to właściwie nie jest eksport, tylko wspólny rynek, a prawdziwy eksport to jest poza granice UE. Zatem z takim prawdziwym eksportem zaczniemy mieć do czynienia teraz, kiedy się okaże, że są liczne ograniczenia, jeśli chodzi o sprzedaż towarów. Tych pytań, jak to będzie funkcjonować, jest sporo, a w związku z tym, że nie wiadomo, jak się zakończą negocjacje, na razie nie ma na nie odpowiedzi" – podkreśla ambasador Rzegocki. Ale jak dodaje, wbrew pozorom ten okres niepewności jest dobrym czasem na wchodzenie na brytyjski rynek i stamtąd dalej na rynki globalne. Wskazuje, że już w czasie po referendum w sprawie wyjścia z UE doszło do kilku spektakularnych przypadków tego, że to polskie firmy przejmowały brytyjskie, jak np. Telefonika, która kupiła JDR Cable Systems. Przypomina też o bardzo widocznych na co dzień sukcesach polskich firm, jakimi są sklepy Reserved i Inglot na jednej z najsłynniejszych ulic handlowych na świecie, londyńskiej Oxford Street. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Decyzje w sprawie zamknięcia bądź otwarcia stoków narciarskich są wyłączną kompetencją państw członkowskich, jednak powinny one brać pod uwagę sytuację epidemiczną oświadczył w czwartek rzecznik KE Stefan de Keersmaecker.

W

raz ze zbliżającym się sezonem dyskusja na ten temat rozgorzała w wielu państwach członkowskich. W Polsce początkowo stoki miały być zamknięte, ale po protestach branży rząd zmienił decyzję w tej sprawie. Wiele wskazuje na to, że alpejskie stoki we Francji czy we Włoszech będą niedostępne dla entuzjastów białego szaleństwa w okresie świąt Bożego Narodzenia i po nich. W Szwajcarii na razie stoki pozostają otwarte. "Decyzja, czy pozwolić na narciarstwo, jest krajową, a nie europejską kompetencją" - powiedział na konferencji prasowej de Keersmaecker, podkreślając, że "znoszenie restrykcji zbyt wcześnie może zwiększyć ryzyko ponownego wzrostu zakażeń wirusem". Jak zaznaczył, z tego powodu na poziomie europejskim jeszcze na wiosnę przyjęto mapę drogową z rekomendacjami, aby zapewnić ostrożne wychodzenie z ograniczeń. Ówczesne podejście należy stosować również teraz - wskazał zwracając uwagę, że nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Europejczycy, którzy chcieli pojechać na kilka dni w góry, mają utrudnione zadanie, jeśli chodzi o pla-

nowanie. Poza tym, że nie wiadomo, czy otwarte będą wyciągi, nie jest jasne, jak będzie wyglądał ruch graniczny - np. czy kraje nie zdecydują się na zatrzymywanie samochodów ze sprzętem narciarskim na dachu. Komisja Europejska nie ma na razie rozwiązania w tej kwestii, sugeruje jednak współpracę stolic. "Bardzo ważne jest, byśmy mieli wysoki poziom koordynacji i współpracy pomiędzy państwami członkowskimi. To odnosi się to transportu, narciarstwa itp." - zaznaczył Keersmaecker. Obecnie wyciągi narciarskie są zamknięte m.in. we Włoszech, Francji, Niemczech, Austrii i Słowenii. Branża protestuje. Kanclerz Austrii Sebastian Kurz sprzeciwia się podejmowaniu decyzji dotyczących ośrodków narciarskich na poziomie ogólnoeuropejskim. Zgody na inaugurację sezonu narciarskiego domagają się od rządu Włoch lokalne władze z północy kraju. W środę górskie regiony przedstawiły prognozę, według której zablokowanie całej infrastruktury narciarskiej przyniesie turystyce i wszystkim miejscowościom łączne straty w wysokości 20 miliardów euro. Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|17


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

18|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Płatne testy umożliwią skrócenie

kwarantanny po przyjeździe do Anglii Od 15 grudnia osoby przyjeżdżające do Anglii będą mogły skrócić okres obowiązkowej kwarantanny o co najmniej połowę, wykonując płatny test na obecność koronawirusa - ogłosił we wtorek brytyjski minister transportu Grant Shapps.

Z

godnie z nowymi zasadami pasażerowie przybywający z krajów, które nie są na rządowej liście bezpiecznych pod względem epidemicznym, będą mogli w piątym dniu po przyjeździe wykonać test, a w przypadku, gdy wynik nie wykaże obecności wirusa, zostaną zwolnieni z dalszej kwarantanny. Ponieważ na rezultaty testów czeka się zwykle od 24 do 48 godzin, oznacza to, że już szóstego lub siódmego dnia po przyjeździe można będzie ją zakończyć. Zamiar wykonania testu należy zgłosić w formularzu lokalizacyjnym, który wypełnia się przy przyjeździe z zagranicy, zaś sam test musi zostać zrobiony w jednym z prywatnych punktów autoryzowanych przez rząd. Jego wykonanie kosztować będzie od 65 do 120 funtów. W dalszym ciągu będzie można nie wykonywać testu, lecz odbyć w całości 14-dniową kwarantannę, tak jak do tej pory. Polska, podobnie jak niemal wszystkie pozostałe państwa europejskie, nie znajduje się na liście bezpiecznych pod względem epidemicznym, co oznacza obowiązek kwarantanny. Kara za jego nieprzestrzeganie wynosi 1000 funtów w przypadku pierwszego wykroczenia, a w razie kolejnych jest zwiększana.

Johnson: po lockdownie powrót

"Nasza nowa strategia testowania pozwoli nam na swobodniejsze podróżowanie, zobaczenie ukochanych osób i prowadzenie międzynarodowego biznesu. Dając ludziom możliwość wykonania testu w piątym dniu, wspieramy również branżę turystyczną, która nadal odbudowuje się po pandemii" - oświadczył Shapps. Branże lotnicza i turystyczna od dawna naciskały na umożliwienie skrócenia kwarantanny po przyjeździe, bo wymóg 14-dniowej izolacji drastycznie zredukował ruch lotniczy. Ogłoszone przez Shappsa zasady dotyczą tylko przyjazdów do Anglii, bo reguły kwarantanny w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej tamtejsze rządy ustalają samodzielnie. Rząd północnoirlandzki już jednak poinformował, że rozważa podobny mechanizm. Tymczasem już kilka godzin po ogłoszeniu przez Shappsa nowych zasad węgierskie niskokosztowe linie lotnicze Wizzair poinformowały, że zaoferują pasażerom zniżkę w jednej z prywatnych firm wykonujących testy na zasadach komercyjnych. Test w Confirm Testing ze zniżką od Wizzaira będzie kosztował 85 zamiast 110 funtów. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

do regionalnych wzmocnionych restrykcji Po zakończeniu lockdownu, 2 grudnia, w Anglii nastąpi powrót do trzypoziomowej skali restrykcji regionalnych, które jednak zostaną wzmocnione w stosunku do poprzedniej wersji - zapowiedział w poniedziałek brytyjski premier Boris Johnson.

"P

o raz pierwszy od czasu pojawienia się tego nieszczęsnego wirusa, możemy dostrzec drogę wyjścia z pandemii. Przełomy w leczeniu, w testach i szczepionkach oznaczają, że kawaleria naukowa jest teraz w zasięgu wzroku. I wiemy w głębi serca, że w przyszłym roku odniesiemy sukces" - mówił Johnson w przemówieniu wygłoszonym w Izbie Gmin za pośrednictwem łączy wideo. Jak poinformował, w środę - po czterech tygodniach lockdownu - przestanie obowiązywać zalecenie pozostawania w domach, a ludzie będą mogli je opuszczać z dowolnego powodu i spotykać się z więcej niż jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego. Oprócz tego od 2 grudnia otwarte mogą być wszystkie sklepy, a nie tylko te sprzedające towary pierwszej potrzeby, jak to jest obecnie, punkty usługowe, w tym fryzjerzy i salony kosmetyczne, a także siłownie i obiekty rekreacyjne. Wznowione zostaną nabożeństwa z udziałem wiernych, oraz rozgrywki sportowe na otwartym powietrzu z ograniczonym udziałem publiczności. Z powrotem będą mogły działać puby, bary i restauracje, na dodatek ich godzina zamknięcia została przesunięta z 22 na 23, a godzina ostatniego zamówienia na 22. Ale stopień poluzowania restrykcji będzie zależał od poziomu, na którym znajdą się poszczególne części kraju. Na poziomie 1 ludzie będą zachęcani do pracy z domu, o ile jest to możliwe, a maksymalna liczba zgromadzeń, zarówno na otwartych przestrzeniach, jak i w pomieszczeniach zamkniętych, wynosić będzie sześć osób. Na poziomie drugim będzie "reguła sześciu" obowiązująca na zewnątrz, ale nadal pozostanie w mocy zakaz spotykania się w zamkniętych pomieszczeniach z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego, a puby i bary mogą być otwarte, tylko jeśli alkohol podawany będzie wraz ze znaczącymi posiłkami. Natomiast na poziomie 3 spotykanie się osób z różnych gospodarstw domowych nadal będzie zabronione w pomieszczeniach zamkniętych i w części otwartych przestrzeni, a wszystkie puby, bary i restauracje mogą działać tylko w systemie na

wynos i z dostawą. Zamknięte pozostaną także hotele i miejsca rozrywki w pomieszczeniach zamkniętych. Decyzja o tym, które regiony znajdą się na którym poziomie, ogłoszona zostanie w czwartek, a o przypisaniu będzie decydowało kilka czynników, w tym liczba przypadków na danym terenie, wskaźnik reprodukcji wirusa oraz obecne i przewidywane obłożenie szpitali. Przypisanie do poszczególnych poziomów będzie poddawane przeglądowi co 14 dni, a podejście regionalne ma potrwać do marca. Od 2 grudnia możliwe będzie wyjeżdżanie na wakacje za granicę, choć nadal wracający będą podlegać kwarantannie, chyba że dany kraj jest uznawany za bezpieczny. Wbrew oczekiwaniom, Johnson nie powiedział nic o planach skrócenia kwarantanny w przypadku negatywnego testu na obecność koronawirusa. Johnson zapowiedział, że jego rząd rozmawia z władzami Szkocji, Walii i Irlandii Północnej na temat wspólnego poluzowania restrykcji na okres Bożego Narodzenia, tak aby kilka gospodarstw domowych mogło się spotkać w święta, ale konkrety zostaną ogłoszone dopiero w najbliższych dniach. "Nie mogę powiedzieć, że Boże Narodzenie będzie w tym roku normalne, ale w okresie przeciwności losu, czas spędzony z bliskimi jest jeszcze cenniejszy dla ludzi wszystkich wyznań, jak i niewierzących. Wszyscy chcemy jakiegoś rodzaju Bożego Narodzenia, potrzebujemy go, na pewno czujemy, że na nie zasługujemy. Ale nie chcemy pozwolić, by przez nadmierną beztroskę wirus znowu wybuchł, zmuszając nas wszystkich do lockdownu w styczniu" - mówił Johnson. Znaczącą zmianą jest dopuszczenie kibiców - po raz pierwszy od marca - do udziału w rozgrywkach sportowych. W obszarach na poziomie 1 będzie to maksymalnie 50 proc. pojemności stadionu lub 4000 osób - w zależności od tego, która z liczb z nich jest niższa, a na poziomie 2 - 50 proc. pojemności lub 2000 osób. Nadal powrót kibiców nie będzie możliwy na poziomie trzecim. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|19


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

20|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Facebook pozwalał na nielegalne

Johnson: większość podatnych na koronawirusa

reklamy, dopóki nie zadziałało państwo może być zaszczepiona do wiosny Zdecydowana większość osób najbardziej podatnych na zakażenie koronawirusem mogłaby zostać zaszczepiona przeciwko Covid-19 przed Wielkanocą - powiedział w poniedziałek wieczorem brytyjski premier Boris Johnson.

Facebook w Wielkiej Brytanii pozwalał na nielegalne reklamy, dopóki działań w tej sprawie nie podjął krajowy organ czuwający nad standardami prawnymi reklamy - podaje dziennik "Financial Times". Nielegalne reklamy dotyczyły rzekomych leków na chorobę COVID-19.

N

ielegalnych komunikatów tego rodzaju na Facebooku znalazło się kilka tysięcy. Pomiędzy styczniem a czerwcem tego roku koncern Marka Zuckerberga po otrzymaniu zalecenia od brytyjskiego Advertising Standards Authority usunął 2 tys. takich reklam, które organ ocenił jako naruszające obowiązujące w kraju regulacje prawne. Do chwili otrzymania wezwania ze strony ASA Facebook pozwalał jednak na reklamy, które obiecywały możliwość kupna lekarstw na chorobę COVID-19 wywoływaną przez koronawirusa SARS-CoV-2, w tym - "shotów" witaminowych lub wlewów dożylnych. Organ czuwający nad przestrzeganiem prawa przez branżę reklamową zlecił Facebookowi również usunięcie postów promujących kuracje botoksem, których reklama jest nielegalna ze względu na obowiązujące w Zjednoczonym Królestwie prawo zakazujące marketingu środków dostępnych wyłącznie na receptę. Firma Zuckerberga poinformowała, że kolejnych 1,5 tys. postów, kont i reklam zostało usuniętych przez portal ze względu na to, że "promowały i sprzedawały towary objęte restrykcjami prawnymi". 30 kolejnych usunięto ze względu na niewłaściwe przetwarzanie danych osobowych, a dodatkowe 20 - "ze względu

na szereg naruszeń związanych z promocją hazardu, nadużyciami wobec prywatności oraz łamaniem lokalnych regulacji i mową nienawiści". Dziennik "Financial Times" ocenia, że dopuszczanie przez Facebooka nielegalnych reklam do chwili interwencji organu rodzi wiele pytań na temat zdolności i chęci platformy do samoregulacji, a także jej możliwości radzenia sobie z różnorodnymi regulacjami dotyczącymi tego, jakie reklamy są dozwolone, a jakie zakazane prawnie w zależności od kraju. Facebook w Wielkiej Brytanii w pierwszej połowie tego roku usunął 3,6 tys. postów, stron i kont na Instagramie ze względu na nielegalne treści. To ponad dziesięciokrotnie więcej, niż w poprzednich sześciomiesięcznych przedziałach czasu począwszy od 2014 r., za które Facebook opublikował raporty dotyczące przejrzystości. Wiceprezes Facebooka w regionie północnej części Europy Steve Hatch odniósł się do sprawy stwierdzając, że firma jest "zaangażowana w działania zmierzające do tego, by Facebook i Instagram były pozytywnym miejscem dla wszystkich", a kluczowym elementem tych starań jest współpraca firmy z organami takimi, jak ASA. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Szefowa rządu Szkocji: nigdy

nie byłam tak pewna niepodległości Szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon, otwierając w sobotę doroczną konferencję Szkockiej Partii Narodowej (SNP) powiedziała, że nigdy jeszcze nie była tak pewna jak obecnie tego, że kraj stanie się niepodległy.

"S

zkocja jest teraz krajem w momencie tworzenia historii. Niepodległość jest w zasięgu wzroku - a dzięki jedności celu, pokory i ciężkiej pracy nigdy nie byłam tak pewna, że ją zdobędziemy. Naród szkocki ma prawo wybrać swoją przyszłość. Skoncentrujmy teraz wszystkie nasze wysiłki na tym, żebyśmy stworzyli lepszy kraj, na który to i przyszłe pokolenia zasługują" - powiedziała Sturgeon w przemówieniu otwierającym konferencję SNP, która z powodu epidemii koronawirusa odbywa się w formie zdalnej. Mówiła, że choć obecnie główny nacisk należy położyć na walkę z epidemią, "Szkocja musi być również gotowa na to, co nastąpi później". Jak przekonywała, po uzyskaniu niepodległości Szkocja może mieć "prężną gospodarkę, gdzie w centrum uwagi będzie tworzenie miejsc pracy i sprawiedliwość" oraz będzie w stanie utrzymać i inwestować w usługi publiczne. "Możemy przezwyciężyć ubóstwo, nierówności i stać się liderami w walce z kryzysem klimatycznym. Pytanie dla nas wszystkich w perspektywie wyborów w maju przyszłego roku brzmi: kto powinien podejmować decyzje, które kształtują naszą przyszłość?" - mówiła, nawiązując do braku zgody Londynu na

nowe referendum. SNP stoi na stanowisku, że jej zwycięstwo w majowych wyborach do szkockiego parlamentu będzie równoznaczne z poparciem Szkotów dla nowego referendum. Według sondaży, SNP niemal na pewno wybory wygra, jednak na przeprowadzenie plebiscytu musi się zgodzić rząd w Londynie. Premier Boris Johnson tego odmawia, argumentując, że przed pierwszym - w 2014 r. - było ustalone, iż będzie to jedyne referendum w tej sprawie w obecnym pokoleniu, a różnica głosów była wówczas wyraźna (55 do 45 proc. przeciwko secesji). Jednak ostatnie sondaże wskazują na rosnącą przewagę zwolenników niepodległości - w jednym z nich, w październiku, zanotowano nawet rekordowe 58 proc. W wywiadach udzielonych przed rozpoczęciem konferencji Sturgeon sugerowała, że referendum powinno się odbyć na początku nowej kadencji szkockiego parlamentu. Sturgeon podczas konferencji SNP wystąpi jeszcze raz - w poniedziałek, który będzie jej ostatnim dniem. Data ta nie została wybrana przypadkowo, bo w poniedziałek przypada święto narodowe Szkocji - dzień św. Andrzeja. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

S

zef brytyjskiego rządu podczas konferencji prasowej na Downing Street oświadczył, że "zrobiłoby to bardzo znaczącą zmianę" w sposobie, w jaki Wielka Brytania jest w stanie walczyć z epidemią. Johnson uczestniczył w niej w formie zdalnej, bo nadal izoluje się po kontakcie z osobą zakażoną koronawirusem. W poniedziałek rano firma AstraZeneca poinformowała, że opracowana przez nią wraz z naukowcami z Uniwersytetu w Oxfordzie szczepionka przeciw koronawirusowi daje do 90 proc. skuteczności. Johnson ocenił, że zakładając, iż zarówno ta, jak i dwie te, które zostały stworzone przez firmy Pfizer i BioNTech oraz Moderna, dostaną dopuszczone do użycia przez agencję ds. regulacji leków i produktów zdrowotnych (MHRA), większość najbardziej podatnych na zachorowanie osób w Wielkiej Brytanii mogłaby zostać zaszczepiona do wiosny. "Jest to całkowicie hipotetyczne, ale powinniśmy być w stanie zaszczepić zdecydowaną większość osób, które najbardziej potrzebują ochrony, do Wielkanocy" -

oświadczył Johnson. "To bardzo znacząco zmieniłoby miejsce, w którym się obecnie znajdujemy" - dodał. Ostrzegł jednak, że kraj "jeszcze nie wyszedł z lasu", a najbliższe miesiące "będą ciężkie, będą zimne, zwłaszcza styczeń i luty, kiedy NHS (publiczna służba zdrowia - PAP) będzie pod największą presją". Wezwał też, żeby nie stracić czujności w walce z koronawirusem i powiedział, że teraz "nie jest to moment, aby w imię bożonarodzeniowych przyjęć pozwolić wirusowi wyrwać się". "To jest pora, aby być wesołym, ale to również pora, aby być bardzo ostrożnym" - mówił Johnson. Jeszcze w tym tygodniu, po rozmowach z władzami Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, Johnson ma przedstawić wspólne ustalenia, dotyczące jakiejś formy poluzowania restrykcji na okres Bożego Narodzenia. Wcześniej w poniedziałek Johnson przedstawił Izbie Gmin zasady powrotu do trzystopniowej skali restrykcji regionalnych, która zastąpi kończący się 2 grudnia w Anglii ogólnokrajowy lockdown. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Będzie pięć dni poluzowania

restrykcji w okresie Bożego Narodzenia Rząd brytyjski oraz autonomiczne władze Szkocji, Walii i Irlandii Północnej uzgodniły we wtorek plan poluzowania restrykcji epidemicznych na okres Bożego Narodzenia. W dniach 23-27 grudnia możliwe będą spotkania osób z trzech gospodarstw domowych.

Z

godnie z ustaleniami, na okres tych pięciu dni zniesione zostaną ograniczenia w przemieszczaniu się zarówno pomiędzy Anglią, Szkocją, Walią i Irlandią Północną, jak i wewnątrz nich pomiędzy regionami o różnych poziomach restrykcji. Ponadto osoby podróżujące do lub z Irlandii Północnej do pozostałych części kraju będą miały po jednym dodatkowym dniu na podróż, czyli 22 i 28 grudnia. W okresie od 23 do 27 grudnia maksymalnie trzy gospodarstwa domowe mogą stworzyć "bańkę", w ramach której będą mogły się odwiedzać w domach, uczestniczyć w nabożeństwach w kościele czy spędzać czas na otwartych przestrzeniach. Ale "bańka" przez cały okres świąteczny musi być ta sama, tzn. nie jest możliwe spotkanie się jednego dnia z członkami dwóch gospodarstw domowych, a następnego z osobami z dwóch innych. Wszystkie inne, bardziej restrykcyjne, postanowienia dotyczące spotkań w lokalach gastronomicznych, czy w innych pomieszczeniach zamkniętych pozostają cały czas w mocy. "To nie może być +normalne+ Boże Narodzenie. Ale zbliżając się do okresu świątecznego, ściśle współpracowaliśmy ze sobą, aby znaleźć sposób na to, by

rodzina i przyjaciele mogli się zobaczyć, nawet jeśli tylko na krótki czas, i pamiętając, że musi to być ograniczone, jak i ostrożne" - napisano we wspólnym oświadczeniu rządu brytyjskiego oraz autonomicznych władz Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. Zaapelowano, by pomimo poluzowania restrykcji zachowywać się w tym czasie rozsądnie i przemyśleć, jakie kontakty są niezbędne. "Każdy powinien dokładnie zastanowić się nad tym, co będzie robił w tym okresie, tak aby zrównoważyć niektóre intensywniejsze kontakty społeczne i konieczność utrzymania ryzyka zwiększonego przenoszenia wirusa na możliwie najniższym poziomie" - napisano w oświadczeniu. W zeszłym tygodniu doradcy medyczni brytyjskiego rządu sugerowali, że każdy dzień poluzowania restrykcji na okres świąt będzie później wymagał pięciu dni ich zaostrzenia, by z powrotem obniżyć liczbę zakażeń. Rozmowy o wspólnym planie poluzowania restrykcji były konieczne, ponieważ ochrona zdrowa jest kompetencją zdecentralizowaną, czyli brytyjski rząd odpowiada za nią tylko w Anglii, zaś w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej jest ona w gestii tamtejszych władz. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|21


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

22|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Irlandia Północna zaczęła lockdown,

Minister finansów: pandemia

Walia zapowiada nowe restrykcje na długi czas wpłynie na gospodarkę Po tygodniu złagodzenia restrykcji w Irlandii Północnej zaczął się w piątek nowy dwutygodniowy lockdown, który jest ostrzejszy niż obowiązujące poprzednio. Tymczasem nowe restrykcje od przyszłego tygodnia zapowiedział w piątek rząd Walii.

Brytyjski minister finansów Rishi Sunak ostrzegł w środę, że pandemia koronawirusa będzie miała długotrwały wpływ na brytyjską gospodarkę, a zaciąganie kolejnych pożyczek jest na dłuższą metę sytuacją nie do utrzymania.

W

Irlandii Północnej zamknięte są wszystkie sklepy z wyjątkiem tych, które sprzedają produkty pierwszej potrzeby, wstrzymane jest świadczenie usług wymagających bliskiego kontaktu, zamknięte są świątynie z wyjątkiem ślubów i pogrzebów, wszystkie placówki kulturalne i miejsca rozrywki, w tym siłownie i baseny, zaś lokale gastronomiczne mogą działać tylko w systemie na wynos. Wizyty domowe są możliwe tylko w ramach jednej, stałej "bańki", którą mogą tworzyć dwa gospodarstwa domowe, oraz w przypadku kilku wyszczególnionych wyjątków. Obowiązuje zalecenie pozostawania w domu i unikania podróży, o ile nie są one niezbędne. Nauka w szkołach nadal odbywa się w trybie stacjonarnym. Wszystkie restrykcje mają pozostać w mocy do północy z 10 na 11 grudnia. Irlandia Północna jako pierwsza część Zjednoczonego Królestwa w połowie października wprowadziła restrykcje w odpowiedzi na drugą falę epidemii, ale były one dość łagodne - zamknięto lokale gastronomiczne, hotele i usługi, które wymagają bliskiego kontaktu, ale sklepy pozostały czynne, odbywały się nabożeństwa w świątyniach i nie zabroniono spotkań osób z różnych gospodarstw domowych, a jedynie ograniczono ich liczebność. Te restrykcje miały potrwać cztery tygodnie, ale przed

upływem tego terminu przedłużono je o kolejny, zaś później ogłoszono, że wygasną one zgodnie z planem, ale po tygodniu przerwy, czyli po północy z 26 na 27 listopada, zacznie się dwutygodniowy lockdown. Nowe restrykcje zapowiedział w piątek rząd Walii. Jak wyjaśnił jego szef Mark Drakeford, są one konieczne ze względu na to, że postępy uzyskane w ciągu 17-dniowego lockdownu na przełomie października i listopada słabną, a także w związku z planowanym poluzowaniem ograniczeń na okres Bożego Narodzenia. Od przyszłego piątku, 4 grudnia, zamknięte zostaną kina, kręgielnie i inne obiekty rozrywkowe w zamkniętych przestrzeniach, ograniczona ma zostać także działalność sektora gastronomicznego, choć to, w jakim zakresie, ustalone zostanie dopiero w trakcie weekendu. Wtedy też ma zapaść decyzja co do okresu obowiązywania nowych obostrzeń. W przeciwieństwie do Irlandii Północnej, gdzie wskutek pięciotygodniowych ograniczeń dobowa liczba nowych zakażeń koronawirusem spadła średnio o połowę (w ostatnich dniach zwykle nie przekracza 500), w statystykach z Walii nie widać znaczącego efektu lockdownu. W czwartek informowano o 1251 nowych przypadkach, co jest zbliżonym poziomem do tych z czasu jego wprowadzania. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Księżna Meghan wyznała, że doświadczyła poronienia Księżna Sussex Meghan Markle wyznała w środę w artykule na łamach "New York Timesa", że doświadczyła poronienia w trakcie drugiej ciąży.

W

"N

asza kryzysowa sytuacja zdrowotna jeszcze się nie skończyła. A nasza kryzysowa sytuacja ekonomiczna dopiero się zaczęła" - powiedział Sunak, przedstawiając w Izbie Gmin ogólny plan wydatków na rok finansowy 2021-22, zaczynający się w kwietniu przyszłego roku. Z powodu niepewności związanej z pandemią, ogólny plan wydatków zastąpił na razie pełny budżet, który zazwyczaj przedstawiany jest pod koniec roku kalendarzowego. Przywołując nowe prognozy Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR), Sunak powiedział, że brytyjski PKB zmniejszy się w tym roku o 11,3 proc., co będzie największym spadkiem od ponad 300 lat. W przyszłym roku wzrost gospodarczy wyniesie 5,5 proc., w 2022 r. - 6,6 proc. i dopiero w czwartym kwartale 2022 r. PKB wróci do poziomu sprzed pandemii. W kolejnych latach wzrost będzie już znacznie niższy - 2,3 proc. w 2023 r., 1,7 proc. w 2024 i 1,8 proc. w 2025 r. W efekcie w 2025 r. brytyjska gospodarka będzie o 3 proc. mniejsza niż prognozowano w marcu tego roku. Bezrobocie, które w okresie trzech miesięcy do września wynosiło 4,8 proc., osiągnie szczyt w drugim kwartale 2021 r., gdy jego stopa sięgnie 7,5 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to wzrost liczby bezrobotnych o niemal milion osób - z 1,62 mln do 2,6 mln, choć jest to niższy wzrost niż OBR przewidywał latem. W związku z tym Sunak zapowiedział utworzenie programu pomocy dla ok. 1 mln osób, pozostających bez pracy od ponad roku, w jej znalezieniu. Na ten cel rząd zamierza w ciągu najbliższych trzech lat przeznaczyć 3 mld funtów. Sunak powiedział, że kwota pożyczek, zaciągniętych przez rząd w obecnym roku finansowym, czyli do marca 2021 włącznie, sięgnie 394 mld funtów, co odpowiada 19 proc. PKB i będzie najwyższą sumą w czasach pokoju. W przyszłym roku finansowym ma ona jednak spaść do 164 mld, a w kolejnych ustabilizować się na poziomie ok. 100 mld funtów. Wzrost pożyczek jest spowodowany podjętymi przez rząd działaniami w odpowiedzi na pandemię. Jak poinformował Sunak, całkowita kwota wydana w tym roku na ten cel sięgnie 280 mld funtów. W przyszłym

roku rząd planuje wydać kolejne 55 mld, w tym m.in. 18 mld na szczepionki, testy i środki ochrony osobistej i 3 mld na zwiększenie budżetu publicznej służby zdrowia. Sunak podkreślił, że rosnące zadłużenie kraju na dłuższą metę jest sytuacją niemożliwą od utrzymania, w związku z tym ogłosił dwa budzące kontrowersje, choć spodziewane, posunięcia. Po pierwsze, zamrożone zostaną w przyszłym roku pensje pracowników sektora publicznego z wyjątkiem służby zdrowia. Jak wyjaśnił, w sektorze publicznym już przed kryzysem średnie pensje były wyższe niż w prywatnym, a obecnie ta różnica jeszcze się powiększyła. Ale, co nie pojawiało się we wcześniejszych przeciekach do mediów, ok. 2,1 mln pracowników sektora publicznego, którzy zarabiają poniżej 24 tys. funtów rocznie, dostanie przynajmniej 250 funtów podwyżki. To oznacza, że zamrożenie pensji dotknie mniej niż połowę z 5,5 mln zatrudnionych w sektorze publicznym. Po drugie, zawieszone zostanie zobowiązanie do przekazywania co najmniej 0,7 proc. PKB na pomoc zagraniczną. Jak mówił Sunak, w sytuacji ograniczonych środków na zachowanie miejsc pracy i świadczenia publiczne, "sztywne trzymanie się 0,7 proc. PKB jest trudne do uzasadnienia". W przyszłym roku finansowym wydatki na ten cel wyniosą 0,5 proc. PKB, zaś rząd zamierza powrócić do poprzedniego poziomu, kiedy sytuacja finansowa na to pozwoli. Sunak zapowiedział natomiast utworzenie "funduszu wyrównywania szans" o wartości 4 mld funtów, z którego mają być finansowane lokalne projekty, takie jak naprawa infrastruktury, budowa czy utrzymanie placówek kultury, co ma pomóc w wyrównywaniu poziomu życia pomiędzy poszczególnymi regionami kraju. Zwraca natomiast uwagę fakt, że w prognozach gospodarczych i planach wydatków Sunak ani razu nie wspomniał o skutkach kończącego się 31 grudnia okresu przejściowego po brexicie, w tym w szczególności o zagrożeniach związanych z brakiem porozumienia z Unią Europejską o przyszłych relacjach. OBR szacuje, że jeśli nie zostanie ono zawarte, wzrost brytyjskiego PKB zmniejszy się w przyszłym roku o 2 punkty proc. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

artykule zamieszczonym w dziale opinii nowojorskiego dziennika Meghan zdradza, że do zdarzenia doszło w lipcu br., kiedy zajmowała się synem Archie'm. "Po zmienieniu mu pieluchy poczułam ostry skurcz. Upadłam na ziemię, trzymając go w ramionach, nucąc kołysankę, by uspokoić nas oboje (...) Trzymając swoje pierwsze dziecko w ramionach, wiedziałam, że tracę drugie" - opisuje była aktorka. Jak dodaje, w trakcie radzenia sobie z bólem po stracie dowiedziała się, że doświadcza jej 10-20 proc. kobiet. "Mimo szokującej powszechności tego bólu rozmowa o nim pozostaje tematem tabu, naznaczonym wsty-

dem, utrwalając krąg żałoby w samotności" - pisze żona księcia Harry'ego. W swoim tekście, w którym zwraca uwagę na nagromadzenie tragicznych wydarzeń w tym roku oraz pandemię Covid-19, Meghan podkreśla również, że ważna jest czułość na ból innych, zawartej w pytaniu "czy wszystko w porządku?". "W tegoroczne Święto Dziękczynienia (...) zobowiążmy się do zadania pytania innym: +czy wszystko w porządku?+. Możemy się nie zgadzać ze sobą i być fizycznie oddzieleni od siebie, ale jesteśmy dziś bardziej połączeni ze sobą przez to, co indywidualnie i kolektywnie przeszliśmy w tym roku" - pisze księżna. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|23


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

24|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Od 1 stycznia punktowy system

imigracyjny; wiceszef MSW: jest sprawiedliwszy Nowy system imigracyjny sprawi, że na rynek pracy trafiać będą osoby najbardziej potrzebne gospodarce niezależnie od paszportu, a imigracja nie będzie alternatywą wobec oferowania pracy obecnym na miejscu – mówi PAP brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych Kevin Foster. Nowe uregulowania wchodzą w życie1 stycznia 2021.

Minister finansów: PKB spadnie

w tym roku o 11,3 proc.

Brytyjski PKB skurczy się w tym roku o 11,3 proc., co będzie największym spadkiem od ponad 300 lat, a do poziomu sprzed wybuchu pandemii wróci dopiero w czwartym kwartale 2022 r. - zapowiedział w środę minister finansów Rishi Sunak.

W

edług przedstawionych przez niego prognoz, liczba bezrobotnych, która obecnie wynosi 1,62 mln, wzrośnie do drugiego kwartału przyszłego roku do 2,6 mln, co oznaczać będzie, że stopa bezrobocia osiągnie 7,5 proc. Sunak powiedział też, że kwota zaciągniętych przez rząd pożyczek w bieżącym roku finansowym, czyli do

końca marca 2021 r., wyniesie 394 miliardy funtów, co będzie stanowiło 19 proc. PKB i będzie najwyższą w czasach pokoju kwotą w stosunku do PKB. Sunak przedstawił w środę w Izbie Gmin ramowy program wydatków na rok finansowy 2021-22, który z powodu niepewności związanej z pandemią na razie zastąpi pełny budżet na przyszły rok finansowy. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Z

godnie z nowym punktowym systemem potencjalni imigranci z państw Unii Europejskiej będą tak samo traktowani jak imigranci ze wszystkich innych państw. Aby uzyskać prawo do pracy w Wielkiej Brytanii konieczne będzie zdobycie co najmniej 70 punktów, przy czym 50 punktów przypada na kryteria obowiązkowe, którymi są oferta pracy od zatwierdzonego sponsora, adekwatność umiejętności do oferty i znajomość języka angielskiego. Kolejne punkty przyznawane będą w zależności od zarobków przewidzianych w ofercie, wykształcenia i tego, czy w danym sektorze są wakaty. Zmiany dotyczą jednak tylko nowych imigrantów, a nie tych, którzy już są w Wielkiej Brytanii. "Od początku jasno mówiliśmy, że swobodny przepływ osób z UE skończy się wraz z końcem okresu przejściowego 31 grudnia, zatem wprowadzamy nowy punktowy system obowiązujący osoby ze wszystkich krajów. Uważamy, że ocenianie osób na podstawie umiejętności, które mają, niezależnie od tego, gdzie ich paszport został wydany, jest sprawiedliwe" – mówi Foster, który w brytyjskim MSW odpowiada za sprawy imigracji. "To prawda, że jest to zmiana z punktu widzenia obywateli UE, ale nadal czekamy na osoby z tych krajów, w tym z Polski, które będą spełniać warunki zgodnie z nowym systemem" – dodaje. Podkreśla on, że w przypadku przyjazdów w celu odwiedzenia rodziny czy turystycznych, sytuacja z punktu widzenia obywateli UE niewiele się zmieni, bo do takich przyjazdów na okres nie dłuższy niż sześć miesięcy nie będzie potrzebna wiza. Jednak jeśli ktoś zamierza przyjechać w celu podjęcia pracy albo studiów na okres dłuższy niż sześć miesięcy, musi wcześniej sprawdzić, czy spełnia warunki zgodnie z nowym systemem. Jak wyjaśnia, w praktyce oznacza to, że ktoś chcący podjąć pracę po 1 stycznia 2021 r. będzie musiał sprawdzić, czy to stanowisko pracy kwalifikuje się do rekrutacji na podstawie nowego punktowego systemu, sprawdzić czy potencjalny pracodawca jest zaaprobowanym sponsorem zgodnie z nowym systemem, a jeśli tak – musi złożyć wniosek o wizę pracowniczą. Ale jak zapewnia, w przypadku obywateli UE proces ten od strony technicznej będzie bardzo prosty i można taki wniosek będzie złożyć przez aplikację w smartfonie. Ocenia, że cała procedura ubiegania się o pozwolenie na pracę nie powinna zająć dłużej niż kilka tygodni. Podkreśla też, że podobny system obowiązuje już od dawna w przypadku osób z pozostałych państw, zaś osoby zamierzające podjąć pracę w publicznej służbie zdrowia automatycznie znajdą się na szybszej ścieżce wizowej.

"Trzeba jednak podkreślić, że o wizę należy się ubiegać przed przyjazdem do Wielkiej Brytanii i gdy skończy się okres przejściowy nie będzie już możliwe przyjechanie do Wielkiej Brytanii i rozpoczęcie pracy bez uzyskania wcześniejszego zezwolenia" – mówi Kevin Foster. Po zakończeniu okresu przejściowego zmienią się także zasady nabywania praw do zasiłków i innych świadczeń, ale jak przypomina Foster, dotyczy to tylko nowo przybyłych osób. Ci obywatele UE, którzy już przebywają w Wielkiej Brytanii – i uzyskają status osoby osiedlonej lub tymczasowy status osoby osiedlonej – zachowają wszystkie dotychczasowe prawa. Przypomina, że wniosek taki złożyło już ponad 4 mln obywateli UE, z czego zdecydowana większość, w tym ponad 700 tys. Polaków, taki status już uzyskało. Foster nie uważa, by nowy system imigracyjny doprowadził do wakatów, czego – w szczególności w przypadku zajęć wymagających niższych kwalifikacji – obawia się część pracodawców. "Stoimy na stanowisku, że imigracja powinna być zrównoważona zapewnieniem możliwości dla miejscowych pracowników, a pracodawcy nie powinni wypełniać wakatów poprzez imigrację. Musimy też realistycznie patrzeć na wpływ, jaki Covid-19 będzie miał na gospodarkę, bo wiele osób będzie musiało szukać nowej pracy. Zatem sytuacja, w której w przyszłym roku będą nieobsadzone miejsca pracy wydaje się mało prawdopodobna" – przyznaje. "Uważamy, że nowy system stwarza właściwą równowagę między dawaniem pracodawcom możliwości zatrudnienia osób z konkretnymi umiejętnościami, w tym z Polski oraz pozostałych państw UE, a zapewnieniem, że imigracja nie będzie alternatywą wobec oferowania możliwości pracownikom, którzy już są w Wielkiej Brytanii, wliczając w to obywateli UE. Nowy system ma także skłonić do inwestowania w szkolenia, dzięki którym lepiej wykorzystane zostaną umiejętności osób będących na miejscu, które szukają pracy. System imigracyjny ma pozwalać na przyjmowanie osób z umiejętnościami, których potrzebujemy, ale imigracja ma być uzupełnieniem rynku pracy, a nie podstawą wypełniania wakatów" – podkreśla Kevin Foster. Brytyjski rząd rozpoczął kampanię informacyjną w państwach UE oraz EFTA, której celem jest zwiększenie wśród ich obywateli świadomości zmian w zasadach imigracyjnych, które wejdą w życie od nowego roku. Informacje w języku polskim można znaleźć na stronie: GOV.UK/PrzeprowadzkaDoWielkiejBrytanii Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Szefowa rządu Szkocji: referendum

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|25

W. Brytania: Wskutek epidemii zbankrutował

niepodległościowe w programie SNP potentat na rynku sklepów odzieżowych Brytyjski potentat na rynku odzieżowym, Arcadia Group, złożył w poniedziałek wieczorem wniosek o ochronę przed wierzycielami. To największe bankructwo w Wielkiej Brytanii będące efektem epidemii koronawirusa. Zagrożonych utratą pracy jest 13 tys. osób.

Przeprowadzenie drugiego referendum niepodległościowego będzie w programie Szkockiej Partii Narodowej (SNP) przed majowymi wyborami do szkockiego parlamentu - zapowiedziała w poniedziałek liderka tego ugrupowania i szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon.

"B

ędę prosiła o wasze pełnomocnictwo - i niczyje inne - do tego, aby prawnie wiążące referendum w sprawie niepodległości odbyło się na początku kadencji nowego parlamentu. To niezbywalne prawo do samostanowienia nie może być i nie będzie przedmiotem weta Westminsteru" - mówiła Sturgeon podczas wystąpienia kończącego doroczną konferencję programową SNP, która z racji epidemii koronawirusa odbywała się w formie zdalnej. "Czy pozwolimy na to, by nasz szkocki parlament był podważony i ściągany w dół przez Westminster? Czy też zdecydujemy się uczynić nasz szkocki parlament niezależnym?" - pytała liderka SNP. Jak mówiła, brytyjski rząd narzucając rozwiązania w sprawie brexitu, którym Szkocja się sprzeciwia, podważa pozycję szkockiego parlamentu. Przekonywała, że jedynym sposobem na to, żeby Szkocja mogła sama decydować o swojej przyszłości i to tym, jak wyjść z kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, jest niepodległość. Odpierając zarzuty, że zamiast koncentrować się na referendum niepodległościowym powinna raczej skupić się na pandemii, powiedziała: "Niepodległość nie odwraca uwagi od zadania odbudowy po Covid, jest kluczowa do tego, by przeprowadzić ją właściwie". Nie powiedziała jednak wprost, co zamierza zrobić,

jeśli rząd w Londynie nie wyrazi zgody na przeprowadzenie referendum, choć we wcześniejszych wywiadach zasugerowała, że może się domagać prawa do tego na drodze sądowej. Powtórzyła jedynie swoje wcześniejsze słowa, że sprzeciw Londynu na dłuższą metę jest nie do utrzymania. "Widzimy po drugiej stronie Atlantyku, co dzieje się z tymi, którzy próbują powstrzymać falę demokracji. Zostają zmieceni" - powiedziała, nawiązując do przegranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. SNP stoi na stanowisku, że jej zwycięstwo w majowych wyborach do szkockiego parlamentu będzie równoznaczne z poparciem Szkotów dla nowego referendum. Według sondaży, SNP niemal na pewno wybory wygra, jednak na przeprowadzenie plebiscytu musi się zgodzić rząd w Londynie. Premier Boris Johnson tego odmawia, argumentując, że przed pierwszym - w 2014 r. - było ustalone, iż będzie to jedyne referendum w tej sprawie w obecnym pokoleniu, a różnica głosów była wówczas wyraźna (55 do 45 proc. przeciwko secesji). Jednak ostatnie sondaże wskazują na rosnącą przewagę zwolenników niepodległości - w jednym z nich, w październiku, zanotowano nawet rekordowe 58 proc. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

KE wszczęła procedurę wobec Polski o naruszenie prawa UE w kwestii Izby Dyscyplinarnej SN KE wszczęła "dodatkową" procedurę wobec Polski o naruszenie prawa UE w kwestii Izby Dyscyplinarnej SN. Stwierdziła, że "Polska narusza prawo UE, zezwalając Izbie Dyscyplinarnej SN – której niezależność i bezstronność nie jest zagwarantowana – na dalsze podejmowanie decyzji w sprawach, które mają bezpośredni wpływ na sędziów".

"K

omisja podejmuje działania następcze w związku z postępowaniem w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w celu ochrony niezawisłości polskich sędziów. Komisja podjęła dziś decyzję o skierowaniu do Polski dodatkowego wezwania do usunięcia uchybienia w związku z dalszym funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego" - podała KE w komunikacie. KE przekazała, że "wezwaniem tym dodano nowy zarzut do postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, wszczętego przeciwko Polsce 29 kwietnia 2020 r. w związku ze

A

rcadia Group jest właścicielem marek Topshop, Topman, Dorothy Perkins, Wallis, Miss Selfridge, Evans, Burton i Outfit. Pod tymi markami funkcjonuje 444 sklepów na terenie Wielkiej Brytanii i 22 za granicą. Jednak z powodu epidemii koronawirusa, w szczególności tego, że w czasie dwóch lockodownów, wszystkie sklepy z artykułami innymi niż pierwszej potrzeby musiały zostać zamknięte, obroty grupy znacząco spadły. Jak poinformowano, obecnie 9294 spośród ok. 13 tys. pracowników przebywa na przymusowych urlopach. "Skutki pandemii Covid-19, w tym przymusowe zamykanie naszych sklepów na dłuższy czas, poważnie wpłynęły na handel wszystkich naszych marek. Przez cały ten niezwykle trudny czas naszym priorytetem była ochrona miejsc pracy i zachowanie stabilności finansowej grupy, w nadziei, że uda nam się zażegnać

Źródło: www.polonia24.uk

Johnson: restrykcje regionalne po lockdownie

mają termin wygaśnięcia 3 lutego Brytyjski premier Boris Johnson zapewnił posłów ze swojej Partii Konserwatywnej, że wprowadzone z powodu epidemii koronawirusa restrykcje regionalne, które będą obowiązywać w Anglii po zakończeniu w środę lockdownu, mają termin wygaśnięcia w dniu 3 lutego.

"R zmianami legislacyjnymi dotyczącymi sądownictwa". Komisja stwierdziła, że "Polska narusza prawo UE, zezwalając Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – której niezależność i bezstronność nie jest zagwarantowana – na dalsze podejmowanie decyzji w sprawach, które mają bezpośredni wpływ na sędziów. Dotyczy to spraw takich, jak uchylenie immunitetu w celu pociągnięcia sędziego do odpowiedzialności karnej lub ewentualnie zatrzymania go, a także spraw dotyczących prawa pracy i zabezpieczenia społecznego sędziów Sądu Najwyższego czy przejścia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku" - czytamy w komunikacie. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

pandemię i wyjść z niej zwycięsko. Ostatecznie jednak, wobec najtrudniejszych warunków handlowych, jakich kiedykolwiek doświadczyliśmy, przeszkody, które napotkaliśmy, okazały się zbyt poważne" oświadczył prezes Arcadia Group Ian Grabiner. Jak poinformowała firma Deloitte, która została zarządcą masy upadłościowej, na razie żadne zwolnienia nie zostaną ogłoszone, a wszystkie sklepy pozostaną otwarte lub zostaną ponownie otwarte, gdy skończą się restrykcje wprowadzone z powodu koronawirusa, gdyż na razie chce ona zbadać jakie są możliwe opcje dla przyszłości grupy. Dodano, że wszystkie zamówienia złożone online, w tym podczas weekendu obejmującego Black Friday, będą honorowane. W przeszłości marka Topshop była obecna także w Polsce, ale wycofała się z niej na początku 2017 r. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

estrykcje mają termin wygaśnięcia 3 lutego. Po czwartym dwutygodniowym przeglądzie (27 stycznia) w parlamencie odbędzie się kolejne głosowanie w sprawie trzystopniowych restrykcji, które zdecyduje o tym, czy środki pozostaną w mocy do końca marca" - napisał Johnson w liście do posłów konserwatywnych, mającym na celu zapobieżenie ich rebelii. Część posłów konserwatywnych otwarcie wyraża niezadowolenie z restrykcji, które ich zdaniem są nadmierne, i podczas wtorkowego głosowania w Izbie Gmin w sprawie ich wejścia w życie może opowiedzieć się przeciwko ich wprowadzeniu. W nieformalnej grupie przeciwników restrykcji, która zawiązała się w klubie poselskim konserwatystów, jest około 60 deputowanych, czyli jedna szósta wszystkich, co powoduje, że rząd może być uzależniony od poparcia opozycyjnej Partii Pracy. Johnson zapewnił też, że poziomy restrykcji, na których znajdują się poszczególne obszary kraju, będą poddawane przeglądowi co dwa tygodnie, a pierwszy z nich odbędzie się 16 grudnia i ewentualne zmiany wejdą w życie 19 grudnia. Zapowiedział też, że rząd opublikuje kryteria, które muszą być spełnione, aby na danym obszarze można było obniżyć poziom restrykcji. Z kolei w artykule opublikowanym w niedzielę

w "Mail on Sunday" Johnson ostrzegł przed katastrofalnymi konsekwencjami dla publicznej służby zdrowia NHS, jeśli regionalne restrykcje nie zostaną wprowadzone. "Jesteśmy tak blisko końca naszego uwięzienia (tj. lockdownu - PAP). Widzimy przed sobą słoneczne pastwiska. Ale jeśli teraz spróbujemy przeskoczyć przez ogrodzenie, po prostu zaczepimy się o ostatni drut kolczasty, co będzie miało katastrofalne skutki dla NHS" - napisał Johnson. "Wykonajmy więc tę pracę poprawnie. Pracujmy razem, a dzięki restrykcjom regionalnym, testom i szczepionkom sprawmy, że rok 2021 będzie tym, w którym pokonamy Covid-19, odzyskamy kontrolę nad naszym życiem i odzyskamy wszystko to, co kochamy" - wezwał brytyjski premier. Zgodnie z rządowym planem od środy nastąpi powrót do trzystopniowej skali restrykcji regionalnych, ale w porównaniu z sytuacją sprzed lockdownu zaostrzone zostały ograniczenia na poziomie 2 i 3, a ponadto znacznie więcej obszarów znalazło się na wyższych poziomach niż wcześniej. Na obszarach na poziomie 1 mieszka zaledwie ok. 1,5 proc. ludności Anglii, co oznacza, że pozostałe 98,5 proc. nadal dotyczyć będzie m.in. zakaz spotkań w zamkniętych pomieszczeniach z członkami innych gospodarstw domowych. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

26|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

"The Sun": Londyn odrzuci ofertę Barniera w sprawie rybołówstwa Wielka Brytania odrzuci ofertę głównego negocjatora Unii Europejskiej Michela Barniera, który ma zaproponować jej zmniejszenie unijnych kwot połowowych na brytyjskich wodach o 15-18 proc. licząc ich wartość - podał w piątek dziennik "The Sun".

W

cześniej w piątek irlandzka publiczna stacja RTE podała, że Barnier miał poinformować państwa członkowskie UE, iż zamierza złożyć Wielkiej Brytanii ofertę polegającą na zmniejszeniu unijnych kwot połowowych o 15 do 18 proc. Według RTE informację tę Barnier miał przekazać podczas porannego spotkania z ambasadorami państw unijnych, przed swoim wyjazdem do Londynu, gdzie w weekend będzie osobiście prowadził dalsze negocjacje w sprawie umowy handlowej po zakończeniu okresu przejściowego po brexicie. Ponieważ wartość ryb poławianych co roku przez unijne kutry w brytyjskiej wyłącznej strefie ekonomicznej wynosi średnio 650 mln euro, oferta Barniera byłaby warta do 117 mln euro - wylicza RTE. Jednak jak podał dziennik "The Sun", ta oferta jest dla Wielkiej Brytanii absolutnie nie do przyjęcia. Brytyjski rząd od początku stoi na stanowisku, że po zakończeniu okresu przejściowego będzie mógł sam decydować, kto poławia na brytyjskich wodach, i nie jest możliwe, by państwa UE miały pełne prawo do połowów, tak jak jest to obecnie w ramach unijnej wspólnej polityki rybołówstwa. "The Sun" ujawnia jeszcze jeden punkt sporny dotyczący rybołówstwa, oprócz tego, że obie strony różnią się co do tego, w jakim czasie ma następować prze-

gląd postanowień dotyczących kwot połowowych. Wielka Brytania zgadza się, żeby odbywało się to co trzy-pięć lat, a UE chce, by było to co 10-15 lat. Jednak, jak pisze "The Sun", Bruksela chce, aby przeglądowi podlegała cała umowa handlowa, a nie tylko ustalenia dotyczące rybołówstwa, co potencjalnie otwiera pole do trwających całe lata negocjacji. Wielka Brytania chce, aby rybołówstwo i umowa handlowa były rozdzielone, bo jak pisze gazeta, obawia się, że UE mogłaby wykorzystywać kwestię dostępu do swojego rynku w kolejnych negocjacjach na temat kwot połowowych. Rybołówstwo jest jedną z trzech głównych kwestii spornych w negocjacjach o przyszłych relacjach - obok tzw. równych warunków gry i sposobu rozstrzygania ewentualnych przyszłych sporów, ale jak sugerują negocjatorzy, to w tej sprawie o kompromis jest najtrudniej. Brak porozumienia przed 31 grudnia 2020 roku, kiedy skończy się okres przejściowy po brexicie, oznaczałby, że od przyszłego roku handel między Wielką Brytanią a UE będzie odbywał się na ogólnych zasadach Światowej Organizacji Handlu (WTO), czyli będą mogły być stosowane cła, kwoty ilościowe i inne bariery. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

MRPiT przygotowało poradnik dla przedsiębiorców wz. z brexitem

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii przygotowało poradnik dla przedsiębiorcy dotyczący zasad współpracy z Wielką Brytanią od 1 stycznia 2021 r. Publikacja ma na celu m.in. wsparcie przedsiębiorców wz. ze zmianami, które pojawią się wraz z zakończeniem okresu przejściowego.

M

RPiT przypomina w poradniku, że Wielka Brytania opuściła Unię Europejską 1 lutego 2020 r. po zawarciu przez obie strony Umowy o wystąpieniu stając się tym samym państwem trzecim. Jak wskazuje, obowiązujący od 1 lutego br. okres przejściowy w relacjach Unia Europejska - Wielka Brytania to czas, w którym Wielka Brytania nadal traktowana jest jako państwo członkowskie z zachowaniem zasadniczo, wszelkich praw i obowiązków. "Upływający 31 grudnia br. okres przejściowy stanowi nie tylko czas na ustalenie warunków przyszłej współpracy pomiędzy Unią Europejską złożoną z 27 państw a Wielką  Brytanią, ale i moment na właściwe przygotowanie przedsiębiorców na nadchodzące w 2021 roku zmiany. Od 1 stycznia 2021 roku Wielka  Brytania znajdzie się poza jednolitym rynkiem i unią celną UE bez względu na to czy obecne negocjacje dotyczące przyszłych relacji zakończą się sukcesem czy nie. Od tego też dnia Wielka Brytania przestanie być związana unijnym prawem" - czytamy w "Zasadach współpracy z Wielką Brytanią od 1 stycznia 2021 r.". Ministerstwo zauważa, że trudne i przeciągające się negocjacje pomiędzy UE a Wielką Brytanią dotyczące ram przyszłej umowy nie przyniosły do chwili publikacji tego opracowania oczekiwanych rezultatów. "Należy mieć na uwadze, że nawet w sytuacji pomyślnego zakończenia trwających negocjacji i terminowej ratyfikacji porozumienia od 1 stycznia 2021 r. w zakresie wymiany handlowej na linii UE-Wielka  Brytania nastąpią nieuniknione i istotne dla przedsiębiorców zmiany, a ewentualny pozytywny wynik obecnych negocjacji może te zmiany jedynie złagodzić. Od zakresu potencjalnej umowy będzie zależało jak bardzo" - czytamy. Resort wskazuje, że będą kontrole na unijno-brytyj-

skiej granicy. "Każda firma, niezależnie od wielkości, która prowadzi wymianę handlową z Wielką Brytanią będzie podlegać szeregowi nowych formalności celnych i nowym wymogom regulacyjnym i administracyjnym. Jak dotkliwe będą to zmiany zależy od wysiłku, jaki zostanie podjęty przez przedsiębiorców, aby już teraz przygotować się lub chociażby zmapować utrudnienia i ryzyka, z którymi biznes będzie musiał się zmierzyć od 2021 roku w handlu z Wielką Brytanią" - napisano. MRPiT przekazało, że poradnik ma na celu "wsparcie i promocję niezbędnych przygotowań przedsiębiorców do znaczących i trwałych zmian, które pojawią się - bez względu na wynik trwających negocjacji warunków przyszłej współpracy pomiędzy UE a Wielką Brytanią - wraz z zakończeniem okresu przejściowego, czyli od 1 stycznia 2021 roku" - czytamy. Resort podkreślił, że w publikacji uwzględnione zostały najistotniejsze kwestie z punktu widzenia przedsiębiorcy. "W każdym rozdziale zastosowaliśmy – tam gdzie to możliwe - opis skutków w odniesieniu do scenariuszy: umowy, jej braku lub skutków niezależnych od umowy lub jej braku. Zawarliśmy pewne porady i sugestie dla przedsiębiorców, przytoczyliśmy przykłady, odpowiedzieliśmy na już zadane pytania" - przekazało ministerstwo. Jednocześnie zastrzegło, że informacje zawarte w publikacji nie są wyczerpujące, a z uwagi na horyzont zagadnień, mogą ulegać zmianie. Ministerstwo zaleca bieżące śledzenie właściwych stron źródłowych. Więcej przedsiębiorcy mogą się dowiedzieć na stronie:  https://www.brexit.gov.pl/wp-content/ uploads/2020/11/Poradnik_dla_przedsiebiorcy_Zasady_wspolpracy_z_UK_od_1.01.2021.pdf  . (PAP) autor: Aneta Oksiuta

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Brak zapasów środków ochrony osobistej kosztował 10 mld funtów

Z powodu niewystarczających zapasów i gwałtownego wzrostu cen po wybuchu pandemii Covid-19 Wielka Brytania wydała na ich zakup pięć razy więcej, niż wydałaby przed pandemią, co oznacza dodatkowe 10 miliardów funtów - poinformowało w środę Krajowe Biuro Audytorskie (NAO).

J

ak wskazuje opublikowany raport, zapasy środków ochrony osobistej dla służby zdrowia i innych kluczowych pracowników były przygotowane na wypadek pandemii grypy i nie było w nich niektórych elementów niezbędnych do ochrony przed Covid-19, co oznaczało, że rząd musiał pospiesznie uzupełniać zapasy przy gwałtownie rosnących cenach. Po wybuchu pandemii, wskutek ogromnego popytu w skali świata i niewystarczającej podaży, wzrosły ceny wszystkich typów środków ochrony osobistej, w tym np. masek ochronnych o 166 proc., a worków do transportu zwłok - o 1310 proc. W efekcie w okresie od lutego do lipca włącznie na 32 miliardy sztuk środków ochrony osobistej brytyjski rząd wydał 12,5 miliardów funtów. Gdyby te same produkty kupione zostały w 2019 r., kosztowałoby to 2,5 mld funtów. Tymczasem w analogicznym okresie 2019 r. kupiono 1,3 mld sztuk za 28,9 milionów funtów. "Ponieważ zapasy środków ochrony osobistej były niewystarczające na wypadek pandemii, rząd musiał podjąć pilne działania w celu zwiększenia dostaw. Gdy dostrzegł powagę sytuacji, cena środków ochrony osobistej była drastycznie wyższa, a samo to kosztowało podatnika około 10 mld funtów" - oświadczył szef NAO Gareth Davies. W raporcie wskazano też, że wyższa cena, którą trzeba

było zapłacić, nie rozwiązała problemu z podażą, bo spośród 32 miliardów sztuk środków ochrony osobistej zamówionych w okresie od lutego do lipca, tylko 2,6 mld dostarczono w tym okresie do placówek na pierwszej linii walki z pandemią. W kwietniu i maju popyt był tak wysoki, że w przypadku większości rodzajów sprzętu ochrony osobistej poziom zapasów był znikomy. Sytuacja poprawiła się pod koniec września, a obecnie udało się zgromadzić zapasy na cztery miesiące. Stwierdzono też, że w wyniku pospiesznego uzupełniania zapasów kupiono setki milionów sztuk środków ochrony osobistej, które nie mogły być użyte, bo termin ich ważności już minął lub nie spełniały obecnych standardów bezpieczeństwa. Odpowiadając na zarzuty NAO, ministerstwo zdrowia oświadczyło, że tylko 0,49 proc. ze wszystkich zakupionych i sprawdzonych dotychczas środków ochrony osobistej nie nadaje się do użytku. "Jak stwierdzono w sprawozdaniu NAO, w czasie tej bezprecedensowej pandemii, dzięki herkulesowym wysiłkom rządu, NHS (publicznej służby zdrowia - PAP), sił zbrojnych, urzędników służby cywilnej i przemysłu, wszyscy skontrolowani dostawcy świadczeń medycznych +zawsze byli w stanie uzyskać to, czego potrzebowali, na czas+" - podkreśliło ministerstwo. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Johnson: nieprzestrzeganie

restrykcji grozi nowym lockdownem Brytyjski premier Boris Johnson ostrzegł w czwartek, że jeśli po zakończeniu w przyszłym tygodniu lockdownu w Anglii ludzie przestaną przestrzegać ograniczeń, w nowym roku może być konieczne jego ponowne wprowadzenie.

"J

eśli teraz sobie poluzujemy, ryzykujemy tym, że ponownie utracimy kontrolę nad wirusem, odsuwając na bok nasze ciężko wypracowane zyski i zmuszając nas do przywrócenia w nowym roku ogólnokrajowego lockdownu ze wszystkimi szkodami, jakie by to oznaczało" - powiedział Johnson na konferencji prasowej na Downing Street. Wcześniej w czwartek rząd ogłosił, które obszary Anglii znajdą się na którym poziomie restrykcji, gdy 2 grudnia zakończy się ogólnokrajowy lockdown i nastąpi powrót do trzystopniowej skali restrykcji regionalnych. Na najwyższym, trzecim poziomie znalazło się znacznie więcej obszarów niż przed lockdownem, a niemal wszystkie pozostałe na drugim, który również oznacza zakaz spotykania się w zamkniętych pomieszczeniach z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego. Johnson przekonywał, że te trudne posunięcia są najlepszym sposobem na unikniecie scenariusza powtórnego lockdownu. Zwrócił uwagę, że przypisanie do danego poziomu restrykcji nie jest stałe i wskazał na miasta Liverpool i Warrington, które wcześniej były na poziomie trzecim, a teraz będą na drugim. "To są sukcesy, które chcemy, aby inne części kraju powielały. Wasz poziom nie jest waszym przeznaczeniem, każdy obszar ma drogę wyjścia" - mówił Johnson. W Liverpoolu znaczące obniżenie poziomu zakażeń było możliwe dzięki pilotażowemu programowi te-

stowania całej populacji miasta na obecność koronawirusa, co rząd chciałby zastosować także w innych rejonach. Poziom restrykcji w poszczególnych obszarach będzie podlegał przeglądowi co dwa tygodnie, a pierwszy raz zostanie on przeprowadzony 16 grudnia, co oznacza, że jeszcze każdy obszar ma szansę na złagodzenie ograniczeń przed świętami Bożego Narodzenia. Podczas konferencji prasowej Johnson odniósł się także do decyzji o poluzowaniu restrykcji w okresie od 23 do 27 grudnia. W całym kraju maksymalnie trzy gospodarstwa domowe mogą stworzyć "bańkę", w ramach której będą mogły się odwiedzać w domach, uczestniczyć w nabożeństwach w kościele czy spędzać czas na otwartych przestrzeniach, ponadto zniesione zostaną restrykcje w przemieszczaniu się. Premier zasugerował, że rząd zdecydował o poluzowaniu ograniczeń w okresie świątecznym, bo ludzie zapewne i tak mogliby ignorować bardziej rygorystyczne przepisy. "To niewiarygodnie trudna decyzja. Trzeba znaleźć równowagę pomiędzy silnym pragnieniem ludzi do spędzenia świąt z rodziną, jednych z najważniejszych rodzinnych świąt w roku - co szczerze mówiąc i tak by zrobili - a potrzebą utrzymania wirusa pod kontrolą" - przyznał brytyjski premier. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|27


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

28|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Badanie: niskie ryzyko zakażenia Wielka Brytania wprowadzi przepisy

wskutek używania banknotów Ryzyko zakażenia się koronawirusem w wyniku dotykania banknotów jest niskie, a wirus SARS-CoV-2 utrzymuje się na nich krócej niż na wielu innych powierzchniach, z którymi ludzie stykają się na co dzień - wynika badania z opublikowanego we wtorek przez Bank Anglii (BoE).

B

oE zlecił przeprowadzenie badania po odnotowaniu zmniejszonego użycia gotówki w czasie pandemii, co zdaniem banku może częściowo wynikać z obaw związanych z przenoszeniem wirusa na banknotach. Po wybuchu pandemii naukowcy wskazywali na takie ryzyko, a w wielu miejscach zachęcano do płatności bezgotówkowych. Ale w badaniu stwierdzono, że nawet w przypadku dużej obecności wirusa na banknotach - porównywalnej z ilością uwalnianą w czasie kichania - wirus nie przetrwał długo w takich ilościach - ani na nowoczesnych banknotach polimerowych, które są używane w Wielkiej Brytanii, ani na tradycyjnych papierowych. W rzeczywistości koronawirus utrzymuje się na banknotach krócej niż na wielu innych powierzchniach, z którymi ludzie stykają się na co dzień. Naukowcy stwierdzili, że ilość wirusów na banknotach utrzymywała się na dość stabilnym poziomie przez godzinę po tym, jak zostały one poddane ekspozycji na nie. Ale po sześciu godzinach ilość wirusów na banknotach spadła do 5 proc. lub nawet mniej wobec początkowego poziomu, po 24 godzinach było to mniej niż 1 proc., zaś po pięciu dniach poziom był śladowy lub niewykrywalny. Jak stwierdzono w badaniu, w sklepach główne ryzyko zakażenia wynikało nie z dotykania banknotów, ale z bliskiej odległości osoby zakażonej oraz z dotykania koszyka lub wózka na zakupy, klawiatur z PIN-em, dotykowych ekranów terminali w samoobsługowych kasach bądź produktów na półkach. W przeciwieństwie do tych powierzchni, gotówka jest zazwyczaj trzymana w portfelach, kasach lub sejfach. Dzięki temu jest ona mniej narażona na to, że osoba zakażona kichnie lub kaszlnie na nią, niż to

jest w przypadku wspomnianych powierzchni w sklepach. "Skażenie banknotów najprawdopodobniej następuje pośrednio, gdy przekazuje je zainfekowana osoba lub gdy ktoś dotknie skażonej powierzchni, a następnie dotknie banknotu. Skażenie w ten sposób zwykle powoduje znacznie niższy poziom obecności wirusa niż w przypadku bezpośredniego skażenia opisanego w tym badaniu" - wskazano. "Jak pokazuje to badanie, w przypadku skażenia (banknotów), pozom wirusa zazwyczaj w ciągu kilku godzin szybko się zmniejsza i nie stanowi większego zagrożenia niż inne powierzchnie, z którymi ludzie stykają się w codziennym życiu" - napisano. Jak dodali autorzy badania, istnieją pewne dowody na to, że poziom wirusa zmniejsza się na takich powierzchniach jak stal nierdzewna wolniej niż na banknotach. Wprawdzie zastrzegli oni, że nie jest jasne, czy tam, gdzie na banknotach utrzymują się jeszcze niskie poziomy obecności wirusa, mogą one doprowadzić do zakażenia, ale zakończyli konkluzją, że "wszelkie ryzyko związane z obsługą gotówki powinno być uważane za niskie". Bank Anglii wskazał, że spadek użycia banknotów od początku pandemii można częściowo wytłumaczyć ogólnie mniejszymi wydatkami, co jest efektem tego, że w czasie lockdownu wiele sklepów i lokali gastronomicznych było zamknięte. W początkowym okresie pandemii nastąpił także spadek w korzystaniu z kart debetowych i kredytowych. Ale w przypadku płatności bezgotówkowych od czerwca ich liczba powraca do normy, co sugeruje, że epidemia będzie mieć bardziej trwały wpływ na gotówkę. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Facebook będzie płacił brytyjskim wydawcom za treści

Facebook udostępni brytyjskim użytkownikom od stycznia 2021 r. zakładkę Facebook News, w której wyświetlane będą wybrane artykuły prasowe. Koncern zapowiedział, że będzie płacił wydawcom za treści, które wcześniej nie ukazały się w serwisie.

N

owa zakładka "News" pojawi się w interfejsie użytkowników w Wielkiej Brytanii od stycznia 2021 r. Funkcja dostępna będzie jedynie w aplikacji mobilnej i nie będzie ona widoczna dla użytkowników korzystających z platformy z poziomu wyszukiwarki. W zakładce wyświetlane będą wybrane materiały prasowe. Facebook podpisał już w tym celu umowę z kilkuset brytyjskimi mediami informacyjnymi, w tym z takimi wydawcami jak grupa JPI Media, która jest właścicielem 200 gazet lokalnych w Wielkiej Brytanii, Guardian Media, Hearst (właściciel magazynów Cosmopolitan, Elle, Esquire) czy Midland News Association. Firma dodała, że spodziewa się, że po uruchomieniu nowej usługi do projektu dołączą także dodatkowe tytuły.

ograniczające dominację firm BigTech

W przyszłym roku Wielka Brytania wprowadzi nowe, surowe przepisy antymonopolowe ograniczające dominację Facebooka i Google'a na rynku, tłumienie przez nie mniejszych firm i działanie na niekorzyść konsumentów - informuje agencja Reutera.

N

owe regulacje mają ograniczyć rynkową dominację Facebooka i Google'a, które monopolizują rynek reklam online i dostęp konsumentów do usług. Brytyjski urząd ds. konkurencji szacuje, że 80 proc. z 14 mld funtów wydawanych w Wielkiej Brytanii co roku na reklamę online wędruje do kieszeni właśnie tych dwóch koncernów. W ramach nowych regulacji, firmy będą musiały ujawniać, jak wykorzystują dane konsumentów; będą musiały także znieść wszelkie ograniczenia utrudniające korzystanie z konkurencyjnych platform. Jak informują brytyjskie władze, przepisy uregulują także współpracę m.in. pomiędzy wydawcami prasowymi a platformami. Za egzekwowanie przestrzegania przez koncerny przepisów odpowiedzialny będzie nowy Wydział ds. Rynków Cyfrowych (ang. Digital Markets Unit), powstały w ramach Urzędu ds. Konkurencji i Rynków (Competition and Markets Authority, CMA). Nowa jednostka rozpocznie pracę w kwietniu i będzie miała prawo zawieszać, blokować i cofać decyzje podjęte przez firmy technologiczne oraz nakładać na nie grzywny za nieprzestrzeganie regulacji.

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Przyspieszono zakaz instalowania sprzętu Huawei

Brytyjski rząd przyspieszył wejście w życie zakazu instalowania przez operatorów telekomunikacyjnych sprzętu chińskiej firmy Huawei. Zgodnie z ogłoszoną w poniedziałek zapowiedzią zacznie on obowiązywać z końcem września 2021 r., a nie od początku 2022 r.

P Koncern zobowiązał się płacić wydawcom "za wykorzystane treści, które dotąd nie ukazały się w serwisie" oraz dawać pierwszeństwo artykułom pochodzącym z oryginalnych źródeł, a nie przedrukom. Warunki umowy pomiędzy Facebookiem a wydawcami nie są jawne, nie wiadomo więc, czy będzie ona lukratywna dla mediów. Wiadomo natomiast, że porozumienie pojawia się po latach napięć i oskarżeń rzucanych na Facebooka przez wydawców o "kradzież" treści. Facebook News udostępniony został już wcześniej użytkownikom w USA. Serwis szacuje, że 95 proc. odbiorców treści zamieszczanych w zakładce to nowi czytelnicy, którzy wcześniej nie korzystali z treści publikowanych przez współpracujących z Facebookiem wydawców. (PAP)

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Brytyjski sekretarz ds. cyfryzacji Oliver Dowden powiedział agencji Reutera, że wśród rządzących rośnie świadomość tego, że dominacja na rynku niewielkiej liczby firm hamuje innowacje i ma negatywny wpływ na ludzi i firmy, które zaczynają być zależne od wielkich koncernów. I tak np. zrzeszająca firmy technologiczne i wydawnicze organizacja Marketers for as Open Web (MOW) zarzuca Google, że zmodyfikował wyszukiwarkę Chrome oraz narzędzia dla deweloperów tak, żeby zyskać większą kontrolę nad tym, jakie treści są reklamowane i publikowane w wyszukiwarce. "Pora się zająć tym problemem i rozpocząć nową erę wzrostu w sektorze technologicznym" - powiedział Dowden w piątkowym wywiadzie dla Reutera. Facebook i Google zapowiedziały, że są gotowe współpracować w brytyjskimi władzami i organem regulacyjnym odnośnie zmian na rynku reklamy online, w tym umożliwić użytkownikom większą kontrolę nad tym, jak wykorzystywane są ich dane, także przez reklamodawców. Google przyznał, że praktyki reklamowe muszą zostać dostosowane do zmieniających się oczekiwań co do tego, jak dane internautów powinny być gromadzone i komu udostępniane. (PAP)

rzyspieszenie zakazu ma związek z obawami o to, że operatorzy magazynują sprzęt Huawei, zanim wejdzie w życie zakaz jego kupowania. W lipcu tego roku brytyjski rząd, zmieniając swoją wcześniejszą decyzję o częściowym dopuszczeniu Huawei do budowy sieci 5G, ogłosił, że operatorzy telekomunikacyjni od 1 stycznia 2021 r. będą mieli zakaz zakupu nowego sprzętu firmy Huawei, a do końca 2027 r. będą musieli usunąć jej całą technologię z sieci 5G. Pozwolono jednak na to, aby sprzęt kupiony przed końcem 2020 r. był nadal instalowany do końca 2021 r. Ale w związku z podejrzeniami, że operatorzy telekomunikacyjny robią zapasy sprzętu Huawei, aby przyszłym roku nadal zgodnie z prawem go instalować, rząd zdecydował się przyspieszyć wejście w życie zakazu. Od 30 września 2021 r. operatorzy nie będą go mogli instalować, nawet jeśli będą mieli zapasy w magazynach. Równocześnie  brytyjski rząd złożył w Izbie Gmin projekt ustawy o bezpieczeństwie telekomunikacyjnym, w której w prawnie wiążący sposób zapisane będą kolejne kroki do 31 grudnia 2027 r. w celu wyeliminowania dostawców wysokiego ryzyka - do których zaliczono Huawei - z  brytyjskich sieci

telekomunikacyjnych. "Dzisiaj przestawiam jasną ścieżkę całkowitego usunięcia dostawców wysokiego ryzyka z naszych sieci 5G. Będzie to możliwe dzięki nowym i bezprecedensowym uprawnieniom do identyfikowania i zakazywania urządzeń telekomunikacyjnych, które stanowią zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Publikujemy również nową strategię mającą na celu zapewnienie, że już nigdy więcej nie będziemy zależni w zakresie sprawnego i bezpiecznego funkcjonowania naszych sieci od niewielkiej liczby dostawców usług telekomunikacyjnych" - oświadczył minister cyfryzacji, kultury, mediów i sportu Oliver Dowden. Władze USA od dawna przekonują, że ze względu na powiazania Huawei z chińskimi władzami, sprzęt tej firmy może być używany do szpiegowania. Brytyjski rząd początkowo starał się pogodzić kwestie bezpieczeństwa i sojusz z USA z jednej strony z chęcią zachowania dobrych relacji handlowych z Chinami z drugiej, ale ponieważ stosunki z Pekinem z także z innych powodów bardzo się popsuły, ostatecznie zdecydował się na wyeliminowanie Huawei z rynku. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.magazynpl.co.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|29


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

30|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Głowacki zakażony koronawirusem, nie dojdzie do walki o pas WBO z Okolie

Policja: 155 aresztowanych podczas protestów przeciw restrykcjom

W czasie sobotnich demonstracji przeciwko restrykcjom koronawirusowym w Londynie aresztowano 155 osób - poinformowała londyńska policja metropolitalna.

J

ak sprecyzowano, przyczyną aresztowań były różne wykroczenia - złamanie ograniczeń w kwestii zgromadzeń w czasie epidemii, napaści na policjantów, ale także posiadanie narkotyków. To jeden z największych bilansów zatrzymań po protestach przeciwko restrykcjom, które w Londynie odbywają się niemal w każdy weekend, choć zazwyczaj nie są one duże, szczególnie biorąc pod uwagę populację brytyjskiej stolicy. Policja wcześniej ostrzegła uczestników, iż ich protest nie jest zwolniony z zakazu i wezwała ich do rozejścia się, ale nie posłuchali. Protest zaczął się w sobotę po południu pod Marble Arch w samym centrum Londynu, ale później zamieszki rozprzestrzeniły się na inne części śródmieścia, w tym na Oxford Street i Regent Street, co spowodowało przejściowe zakłócenia w ruchu. Jednak wbrew obawom policji o to, że zamieszki mogą trwać również w nocy, do tego nie

doszło i późnym wieczorem w sobotę sytuacja została opanowana. Wcześniej policja powstrzymała przed wjazdem do Londynu autokary, którymi jechały osoby chcące dołączyć do protestów. W Anglii do 2 grudnia trwa lockdown, w czasie którego obowiązuje nakaz pozostawania w domach, o ile wyjście nie jest spowodowane uzasadnionymi przyczynami, takimi jak nauka, praca, jeśli nie można jej wykonywać z domu, wizyta u lekarza, niezbędne zakupy, opieka nad osobą potrzebującą czy ćwiczenia fizyczne. Na otwartych przestrzeniach można się spotykać tylko z jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego. Wprawdzie demonstracje zwolnione są z tego zakazu, ale pod warunkiem, że ich organizatorzy uzyskają zgodę władz, a jej warunkiem jej przedstawienie oceny ryzyka i zapewnienie, że uczestnicy będą zachowywać dystans społeczny. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) miał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa i nie dojdzie do jego walki 12 grudnia o pas bokserskiego mistrza świata WBO w wadze junior ciężkiej. Wkrótce ma zostać ogłoszony nowy rywal dla Brytyjczyka Lawernce’a Okolie (14-0, 11 KO).

O

zakażeniu koronawirusem polskiego pięściarza poinformowała organizująca galę w Londynie grupa Matchroom Boxing, a następnie Głowacki potwierdził ją w rozmowie z TVP Sport. „Byłem już na ostatniej prostej do walki. W ostatnich tygodniach szczególnie dmuchałem na zimne, byle tylko nigdzie się nie zarazić. Wszędzie chodziłem w maseczce, przestrzegałem wszystkich zasad sanitarnych... i stało się. Chyba tylko ja mam takiego pecha… Bardzo żałuję, bo forma była znakomita. Mam tylko nadzieję, że zmierzę się z Okolie o pas w innym terminie” – przyznał Głowacki. Pochodzący z Wałcza bokser ostatni pojedynek stoczył w połowie 2019 roku, kiedy w kontrowersyjnych okolicznościach przegrał w Rydze z Łotyszem Mairi-

sem Briedisem. Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Głowackiego w walce o wakujący tytuł czempiona WBO. Polski zawodnik był już dwukrotnie mistrzem globu tej federacji, w latach 2015-2016 i 2018-2019. Podczas tej samej gali 12 grudnia w Londynie, w wadze ciężkiej dojdzie do pojedynku rankingowego Mariusz Wach (36-6, 19 KO) - Hughie Fury (24-3, 14 KO). Głównym wydarzeniem eventu, organizowanego przez Eddiego Hearna (Matchroom Boxing), będzie starcie o trzy pasy kategorii ciężkiej (WBA, WBO i IBF) pomiędzy Brytyjczykiem Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) i Bułgarem Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO).(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

ME 2021 - UEFA w marcu zadecyduje

czy na trybunach zasiądą kibice

Na początku marca UEFA ma podjąć decyzję, czy i ile kibiców usiądzie na trybunach przyszłorocznych mistrzostw Europy, przełożonych z 2020 roku z powodu pandemii Covid-19. Przygotowane są cztery scenariusze, a pierwszy zakłada, że stadiony będą pełne.

"A

le tylko wtedy, jeśli będzie to w pełni bezpieczne dla wszystkich. Jest nadzieja, że latem pandemia będzie już całkowicie pod kontrolą i żadne ograniczenia nie będą potrzebne" - napisała niemiecka agencja DPA. Są jednak także scenariusze mówiące o zapełnieniu trybun w połowie, w 30 procentach oraz o całkowitym braku kibiców na obiektach. Możliwe jest także to, że w różnych miejscach będą obowiązywać różne zasady. Mecze mają być rozgrywane w dwunastu

miastach i w zależności od sytuacji epidemiologicznej oraz miejscowych przepisów mogą być wdrażane inne zasady bezpieczeństwa. Ostateczna decyzja ma zapaść 5 marca. Na ten dzień zaplanowane jest też posiedzenie w tej sprawie. Podczas Euro 2021 zostanie rozegranych 51 meczów. Finał zaplanowano na 11 lipca na Wembley w Londynie. Polska wystąpi w grupie E, a jej rywalami będą Hiszpania, Słowacja i Szwecja. Spotkania zaplanowane są w Bilbao i Dublinie.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Brytyjskie media o Maradonie:

niedoskonała ikona futbolu

W Wielkiej Brytania we wspomnieniach o zmarłym w środę Diego Maradonie nieodmiennie przywoływane są dwie bramki strzelone przez niego reprezentacji Anglii w ćwierćfinale mistrzostw świata w 986 r., które z różnych powodów przeszły do historii piłki nożnej.

"O

lśniewający, niesławny, niezwykły, genialny, bulwersujący. Diego Maradona. Niedoskonała ikona futbolu. Argentyńczyk, jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy, prezentował rzadką kombinację polotu, ekstrawagancji, wizji i szybkości, która hipnotyzowała fanów. Oburzył też kibiców swoją kontrowersyjną bramką nazwaną +ręką Boga+ i pogrążył się w bagnie narkomanii i osobistych kryzysów poza boiskiem" - wspomina argentyńskiego piłkarza stacja BBC. Przywołując wspomniane dwie bramki strzelone Anglii - pierwszą zdobytą ręką, a drugą po indywidualnym rajdzie przez pół boiska i minięciu kilku przeciwników - przypomina, że tamtemu meczowi towarzyszyło szczególne napięcie ze względu na brytyjsko-argentyńską wojnę o Falklandy cztery lata wcześniej. Przypomina też słowa Maradony po tamtym spotkaniu, że "to było więcej niż wygrane meczu, to było wyeliminowanie Anglików". "Diego Armando Maradona był znienawidzony przez naród (tzn. przez Anglików - PAP) za +rękę Boga" w Mexico City, ale podziwiany przez świat za jego chwilę geniuszu zaledwie cztery minuty później. Wybuchowy Argentyńczyk, który zmarł w wieku 60 lat, był bez wątpienia jednym z największych piłkarzy w historii. Maradona - ognista, nieposkromiona osobowość, człowiek tak drastycznie różniący się w swoim światopoglądzie od kochanego w Brazylii Pelego był nie do zatrzymania w swojej drodze na sam szczyt gry. Ale po zdobyciu mistrzostwa świata w 1986 roku, jego upadek z piedestału był szybki, dziwaczny i, jak on sam, całkowicie nieprzewidywalny" - wspomina Maradonę stacja Sky Sports. "Mając 5 stóp i 5 cali (165 cm) nie miał budowy konwencjonalnego piłkarza, choć nadrabiał niewielki wzrost krępą, muskularną sylwetką, a czasami wręcz czarodziejskim operowaniem piłką. I pomimo jego zszarganej już reputacji, w ojczyźnie Maradona zawsze pozostawał bohaterem. Kochali go, ponieważ pochodził z najniższej warstwy społeczeństwa i nie tylko z powodu goli przeciwko Anglii. Dla Argentyń-

czyków był on postrzegany jako symbol siły życiowej, sprytu i chęci naginania zasad, gdy mu to odpowiadało, co jest cechą bardzo podziwianą w tym kraju. Fani Anglii nigdy nie mogliby się zmusić do wybaczenia mu +ręki Boga+" - wspomina Maradonę dziennik "The Times". "Poczucie rozczarowania, które towarzyszy nazwisku Maradony, nie wynika z tego, że nie udało mu się zrealizować potencjału, jak w przypadku (Jimmy'ego) Greavesa czy (Paula) Gascoigne'a. Choć Maradona nie zdobył tylu trofeów, ile być może powinien, nie było wśród jemu współczesnych sporu, że w szczytowym momencie był najlepszym piłkarzem na świecie. Rozczarowanie wynika raczej z tego, co Pele opisał jako przepaść między wielkością Maradony jako zawodnika, a jego pozycją jako człowieka" - ocenia "Daily Telegraph". Według tej gazety, to właśnie oba gole strzelone reprezentacji Anglii w 1986 r. najlepiej odzwierciedlają te dwie strony Argentyńczyka. "Było wiele uzasadnień sposobu, w jaki zdobył bramkę (chodzi o tę pierwszą, zdobytą ręką - PAP): argentyńska tradycja vivezy (sprytnej gry) czy chęć zemsty za wojnę o Falklandy cztery lata wcześniej. Nic jednak nie mogło zaprzeczyć stwierdzeniu, że obie bramki były równie trafnym wyrazem błyskotliwej, aczkolwiek wadliwej osobowości. Miał boskie umiejętności, ale również wiele z najbardziej nikczemnych aspektów człowieczeństwa" - pisze "Daily Telegraph". "Religia jest psychologiczną podporą dla wielu piłkarzy, ale Diego Maradona, który zmarł w wieku 60 lat wskutek ataku serca, poszedł dalej i uwierzył we własną boskość. Jego wielorakie umiejętności jako kreatora gry, organizatora i napastnika przyniosły mu uznanie na całym świecie jako dla jednego z najlepszych piłkarzy, jacy kiedykolwiek byli, choć te pochwały, przynajmniej w umysłach Anglików, są temperowane wskutek gola, którego zdobył dla Argentyny po 51 minutach ćwierćfinału z Anglikami w finałach mistrzostw świata w 1986 roku w Meksyku" - wspomina z kolei Maradonę "The Guardian". Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|31


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

32|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

OGŁOSZENIA

Darmowy

RAPORT KREDYTOWY Sprawdź co wiedzą o Tobie Banki i czy zostanie przyznany Ci kredyt

Wszystko o Twojej zdolności Kredytowej

Pomoc w poprawie zdolności kredytowej

Planujesz kupić dom, samochód,

Pozytywne i negatywne wskaźniki

sprzęt lub wziąść kredyt?

wpływające na Twój wynik


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|33


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

34|

OGĹ OSZENIA

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|35


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

36|

ROZRYWKA

i k w ó ż y z r K dla

Ciebie!

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

HOROSKOP DECEMBER-JANUARY 2020/2021 Strzelec 23.11 - 21.12 Miłość: Dla strzelców ciężka energia w miłości na ten tydzień. Możliwe manipulacje i nieszczere intencje wobec Ciebie. Nie daj się oszukiwać i manipulować. Sytuacja poprawi się, kiedy porzucisz iluzję i fałszywe przekonania o obecnej sytuacji. Praca: Jeżeli masz ważny projekt lub istotne zadanie w pracy – skup się na tym. Ten tydzień pokazuje się jako czas rozliczenia. Możesz być na „celowniku” szefa, ale może pojawić się również jakaś kontrola z zewnątrz. Upewnij się, że masz wszystkie sprawy pod kontrolą. Finanse: Jeżeli Twoja obecna sytuacja nie jest zadowalająca, w tym tygodniu masz sprzyjającą energię na poprawę sytuacji materialnej. Może dostaniesz dodatkowe zlecenie albo podpiszesz lepsza umowę. Wpływy mogą być z zagranicy, zagraniczny klient lub wsparcie od rodziny. Zdrowie: Jeżeli dużo pracujesz – zwolnij trochę. Spotkaj się ze znajomymi lub przyjaciółmi. Otaczaj się osobami, przy których czujesz się dobrze. W ten sposób się zregenerujesz i dasz odpocząć swojej głowie.

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|37

Rak 22.06 - 22.07 Miłość: Jeżeli Twoja relacja jest na początkowym etapie to ten tydzień może okazać się przełomowy. Twoja druga polówka może zadeklarować gotowość pełnego zaangażowania. To dobry czas na planowanie wspólnej przyszłości. Praca: Nie siedź z założonymi rękami. Może pojawić się pozornie atrakcyjna oferta lub okazja. Ale uważaj, nie ryzykuj. Przemyśl swoje decyzje i upewnij się, że Twoje działanie przyniesie zakładane korzyści. Finanse: Jeżeli Twoja sytuacja finansowa nie jest zadowalająca, uważaj dodatkowo na Twoje otoczenie. Ktoś może działać przeciwko Tobie i rozsiewać plotki. Nie angażuj się w konflikty, bądź transparentna, niczego nie ukrywaj. Zdrowie: Twoje zdrowie jest najważniejsze. Nie lekceważ problemu, ale pozwól sobie na drobne przyjemności i chwilę szczęścia dla siebie. Z dobrym nastawieniem będzie Ci łatwiej przejść wszelkie trudności.

Lew 23.07 - 23.08 Miłość: W miłości możliwe rozliczenia i konieczność dokończenia lub wyjaśnienia niedomkniętych spraw i tematów. Możliwe spory o rodzinny budżet. Na szczęście uda się wszystko ustalić i zacząć z nową energią od nowa. Praca: Jeżeli szukasz pracy warto zapytać u byłego pracodawcy. Może trzeba będzie mocno negocjować, ale ostatecznie uda Ci się osiągnąć zadowalający poziom. Finanse: Możliwe nieporozumienia związane z rodzinnym budżetem. Nie jest to najlepszy czas na duże zakupy, zrezygnuj ze zbędnego wydatku. Pod koniec tygodnia energia sprzyja Tobie w sprawach finansowych. Zdrowie: Zadbaj o siebie, odpoczywaj i wysypiaj się. Nie trać koncentracji za kierownicą. Jeżeli dużo jeździsz samochodem pomyśl o swoim kręgosłupie i wybierz się przynajmniej na 2 krótkie spacery w tym tygodniu.

Koziorożec 22.12 - 20.01

Baran 21.03 - 20.04

Panna 24.08 - 22.09

Miłość: Mogą pojawić się romanse, może nawet w pracy. Nie daj się jednak wciągnąć w niejasne sytuacje. Zastanów się, czy warto się angażować. Jeżeli jesteś już takiej relacji – może się zakończyć w tym tygodniu. Praca: Czas rozliczeń i konieczność udowodnienia swojej pozycji. Staraj się szczególnie w tym tygodniu. Nie daj się wciągać w kłótnie i prowokacje. Zastanów się, czy obecne miejsce pracy jest dla Ciebie dobre. Jeżeli zastanawiasz się nad zmianą, wydarzenia z tego tygodnia mogą przyspieszyć Twoje decyzje. Finanse: Czas świętowania i zabawy. Może jest ku temu powód. Zapewniasz swojej rodzinie stabilizację finansową i w tym tygodniu nie będzie powodów do zmartwień. Baw się, korzystać ze sprzyjających okoliczności. Zdrowie: Pęd i stres mogą powodować, że czujesz się jak w potrzasku. Zadbaj o swoją przestrzeń energetyczną. Pomyśl o regularnej medytacji lub oczyszczeniach energetycznych.

Miłość: Nie martw się, Twoja sytuacja poprawi się w tym tygodniu. Możesz spać spokojnie. Poczujesz siłę, niezależność, docenisz siebie. Dzięki temu uwierzysz, że ktoś może pokochać Ciebie a Twoja energia będzie powodować, że jakaś wrażliwa osoba zauważy Twój dobry nastrój. Praca: W tym tygodniu mogą się uaktywnić kontakty zagraniczne. Może zagraniczny klient albo oferta pracy za granicą. Jeżeli szukasz okazji – ktoś z rodziny może pomóc Ci zorganizować wyjazd, lub znaleźć

dobrą ofertę dla Ciebie. Finanse: Twoja dotychczasowa oszczędność pomoże Ci wreszcie spełnić Twoje plany. Może wyruszysz w podróż, albo zaczniesz ciekawe przedsięwzięcie. Działaj z rozwagą ale nie obawiaj się nowego. Zdrowie: Uważaj, żeby się nie zasiedzieć. Jeżeli pracujesz przy biurku wyjdź na powietrze, idź na krótki spacer. Uważaj na to co jesz, stawiaj na warzywa i lekkie ryby.

Miłość: Nowy związek, nowy partner – uważaj, zachowaj ostrożność, Ktoś może mieć nieszczere intencje. Nie daj sobą manipulować, przejmij kontrolę i pokaż, że znasz swoją wartość i nie dasz sobie wejść na głowę. Praca: W tym tygodniu postaw na konkretne działanie. Mniej emocji – więcej konkretnej pracy. Mimo to, nadal bądź miła dla koleżanek i kolegów, jakiś stary znajomy może pomóc Ci w realizacji zadań. Finanse: Nie wydawaj pieniędzy na wyjazdy i wycieczki. Mogą pojawić się jakieś sprawy urzędowe lub prawne. Upewnij się, że opłaciłaś w terminie wszystkie rachunki i podatki. Zdrowie: Nie pędź, odpocznij, znajdź czas dla swoich bliskich, odpuść pewne sprawy. Daj sobie czas. Relaksuj się. Jeżeli chcesz wybrać się na wycieczkę to najlepiej do pobliskiego lasu. Znajdziesz tam spokój. Możesz wesprzeć się oczyszczeniem energetycznym.

Wodnik 21.01 - 20.02

Byk 21.04 - 20.05

Waga 23.09 - 23.10

Miłość: Nie najlepszy czas w sferze uczuciowej i emocjonalnej. Na szczęście w tym tygodniu może pojawić się szansa na zmianę. Pokochaj siebie i pokazuj, że jesteś gotowa nową relację lub zmianę sytuacji swojego związku. Praca: W pracy powodzenie. Sytuacja jest sprzyjająca i może być jeszcze lepiej. Mogą pojawić się nowe możliwości rozwoju lub propozycja szkolenia lub kursu. Korzystaj śmiało, rozwijaj się a dasz sobie szansę na dalsze sukcesy. Finanse: Jeżeli oczekujesz wsparcia finansowego w tym tygodniu możesz je dostać. Jeżeli szukasz pracy, pojawi się oferta z zagranicy lub zagraniczny klient bądź kontrahent. Konkurencja nie śpi więc postaraj się wykorzystać wszelkie możliwości. Zdrowie: W zdrowym ciele zdrowy duch. Zadbaj o swoją równowagę na poziomie duszy, ciała i umysłu. Bez obaw korzystaj ze wsparcia z zewnątrz, sama możesz nie dostrzegać własnych ograniczeń.

Miłość: Pamiętaj, że nawet najlepsze związki potrzebują odpoczynku. Różne sytuacje mogą Cię przytłoczyć i chociaż nie widzisz rozwiązania, to są to problemy do przejścia. Daj sobie trochę czasu a wszystko się poukłada. Praca: Byku, to nie będzie najlepszy tydzień dla Ciebie. Jeżeli nie czujesz się bezpiecznie w pracy, zacznij się lepiej rozglądać za czymś nowym. Może czekać cię degradacja albo pogorszenie warunków zatrudnienia. Pokaż, że Ci zależy i przygotuj plan awaryjny. Nie daj się zaskoczyć. Finanse: Problemy z pracą mogą odbić się na finansach. Walcz o swoje, nie daj się odprawić z kwitkiem. Na wszelki wypadek nie ruszaj oszczędności dopóki nie będzie to konieczne. Zdrowie: Byku, nie jesteś co raz młodszy. Masz za dużo na głowie, jeśli pracujesz fizycznie to nie przesadzaj z dźwiganiem. Myśl o sobie i pamiętaj o swoich ograniczeni

Miłość: W tym tygodniu możesz nie mieć czasu, aby myśleć o uczuciach. Bardziej romanse i dobra zabawa niż zaangażowanie uczuciowe i pogłębienie relacji. Rada – korzystaj z wszelkich możliwości. Praca: Jeżeli nie spodziewasz się zmiany pracy, to na wszelki wypadek przygotuj plan awaryjny. Mogą pojawić się okoliczności, które zmuszą Cię do szukania nowej pracy z dnia na dzień. Może być nerwowo. Rada – nie bój się rozpocząć nowej drogi. Finanse: Jeżeli masz do wyjaśnienia rodzinne kwestie majątkowe, spadki lub kwestie budżetu domowego, to w tym tygodniu jest dla Ciebie dobra energia, żeby zając się tymi kwestiami. Bardzo dobry czas na realizację celów i zadań finansowych. Zdrowie: Jeżeli tylko poczujesz osłabienie, działaj bez zwłoki. Nie oszukuj sama siebie i pozwól sobie na pełną rekonwalescencję. Jeżeli zbagatelizujesz pierwsze objawy, może Cię czekać dłuższe zwolnienie.

Ryby 21.02 - 20.03

Bliźnięta 21.05 - 21.06

Skorpion 24.10 - 22.11

Miłość: Pozorny spokój w sferze uczuciowej może uśpić Twoją czujność. W tym tygodniu może nastąpić zakończenie związku lub trudnej relacji. To trudna informacja, ale po burzy zawsze przychodzi słońce. Praca: W pracy również może czekać na Ciebie niespodziewana sytuacja. Mimo Twojej silnej pozycji, ktoś może upomnieć się o swoje i zostaniesz rozliczona. Skorzystaj z pomocy starego znajomego, który niespodziewanie może pomóc Ci rozwiązać tę

Miłość: Jeżeli jesteś teraz w trudnej sytuacji, a Twoje uczucia są wystawiane na próbę – wytrzymaj jeszcze chwilę, w tym tygodniu na horyzoncie pojawi się słońce. Jest szansa na nowy początek, na rozpoczęcie nowej, wspólnej przyszłości. Jeżeli nie znalazłaś jeszcze drugiej połówki – rozglądaj się uważnie aby nie przegapić okazji. Praca: Jeżeli do swojej pracy podchodzisz bardzo emocjonalnie – w tym tygodniu uda Ci się znaleźć wytchnienie. Uda się zakończyć pewne sprawy, domknąć długie projekty. W efekcie jednak możesz dostać dodatkowe zadania. Czeka Cię pracowity tydzień. Finanse: Warto zainwestować część pieniędzy w naukę lub rozwój. Nie musi to być drogi kurs, może wystarczy książka wprowadzająca w nowy temat? Jeżeli masz jakieś zaległe sprawy finansowe – w tym tygodniu ktoś może upomnieć się o swoje. Zdrowie: Jeżeli nie czujesz się najlepiej – nie czekaj, skontaktuj się z lekarzem. Dbaj o siebie aby niegroźna infekcja nie przerodziła się w poważniejszy problem. Zadbaj o wsparcie energetyczne (oczyszczanie lub energia Reiki).

Miłość: W nadchodzącym tygodniu możesz mieć za dużo na głowie, możesz być przemęczona i przeciążona, nie sprzyja to sferze uczuciowej i skutecznie może pozbawić Cię romantycznego nastroju. Rada nie daj sobą manipulować. Praca: Sytuacja w pracy może być nerwowa, możliwe zamieszanie i dosłownie kłótnie, walka o pozycję. Ciężka i niemalże depresyjna energia w tym tygodniu w sprawach pracy. Działaj zapobiegawczo i nie daj

sytuację. Finanse: Jeżeli chcesz zmienić swoją sytuację materialną, w tym tygodniu możesz to zrobić. Nie obejdzie się jednak bez zmiany i porzucenia aktualnych schematów i sposobów działania. Szybko przyzwyczaisz się do nowej sytuacji i zauważysz poprawę sytuacji materialnej. Zdrowie: Zaplanuj czas dla siebie. W tym tygodniu umów się na odwlekaną konsultację u lekarza, wpisz w kalendarz czas na medytację lub spacer, planuj zdrowe posiłki z wyprzedzeniem.

się prowokować. Finanse: Może pojawić się jakaś dodatkowa okazja do zarabiania pieniędzy. Ale nie wydawaj tych pieniędzy, dopóki ich nie dostaniesz. Kiedy dostaniesz wyczekiwane pieniądze poczujesz się niezależna i spełniona. Zdrowie: Uważaj na układ krążeniowy. Nie przeciążaj się. Wybieraj warzywa i lekkie posiłki i uważaj na poziom cholesterolu we krwi.


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

38|

OGĹ OSZENIA

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

DECEMBER - JANUARY

2020 / 2021

|39


POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

www.polishadvertiser.uk

DECEMBER-JANUARY 2020 / 2021

EST. 2012

Issue 185

NEWS EVENTS ADS

Profile for Polish Advertiser

Polish Advertiser - No.185 - 2020.12.07  

Polish Advertiser was launched in December 2012 as a free magazine for Polish community in London and quickly became the most popular and tr...

Polish Advertiser - No.185 - 2020.12.07  

Polish Advertiser was launched in December 2012 as a free magazine for Polish community in London and quickly became the most popular and tr...

Profile for anonse