__MAIN_TEXT__

Page 1

POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

www.polishadvertiser.uk

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY

SEP-OCT 2020 / 22- 06 TUESDAY

EST. 2012

Issue 181

www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048 (english)

NEWS EVENTS ADS

Polish fortnightly magazine


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

2|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Kierowca ciężarówki z polski skazany za przemyt heroiny

Polska publikuje nową listę z zakazami lotów do 30 państw

Opublikowane we wtorek w Dzienniku Ustaw rozporządzenie Rady Ministrów przewiduje objęcie zakazami połączeń lotniczych 30 państw. Jedynym dopisanym do listy państwem jest Francja, wykreślone z niej zostały m.in. Rumunia, Meksyk czy Indie.

R

ozporządzenie wchodzi w życie 16 września i będzie obowiązywać do 29 września 2020 r. Poprzednia lista zawierała 44 pozycje. W stosunku do niej, z nowej zniknęły: Suazi, Meksyk, Katar, Albania, Armenia, Dominikana, Ekwador, Indie, Kosowo, Kazachstan, Macedonia Północna, Malta, RPA, Salwador, Rumunia i Luksemburg. Rozporządzenie nie dotyczy lotów wyczarterowanych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia na zlecenie organizatora tury-

styki lub podmiotu działającego na jego zlecenie. Francja jest jedynym nowym krajem na liście. Zakaz obowiązuje również wobec: Belize, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Brazylii, Bahrajnu, Hiszpanii, Izraela, Kataru, Kuwejtu, Libii, Argentyny, Chile, Gwatemali, Hondurasu, Iraku, Kolumbii, Kostaryki, Libanu, Malediwów, Mołdawii, Namibii, Panamy, Paragwaju, Peru, Surinamu, Wysp Zielonego Przylądka, USA, Boliwii i Bahamów.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Rząd zapowiada surowsze wyroki

i ograniczenie przedterminowych zwolnień Brytyjski rząd przedstawił w środę plan reformy sądownictwa karnego w Anglii i Walii. Przewiduje on m.in., że sprawcy poważnych przestępstw będą musieli odbyć minimum dwie trzecie zasądzonej kary, a w przypadku terroryzmu na dożywocie będzie można skazać już 18-latków.

J

ak wyjaśnił minister sprawiedliwości Robert Buckland, wprowadzenie zmian oznacza koniec skomplikowanych i dezorientujących praw, a w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia zaufania do systemu sądowniczego. Najważniejszą z proponowanych zmian jest konieczność odbycia przez sprawców poważnych przestępstw - takich jak zabójstwo, ciężkie uszkodzenie ciała, gwałt i inne przestępstwa seksualne - minimum dwóch trzecich zasądzonej kary. Obecnie mogą się oni ubiegać o przedterminowe zwolnienie już po odsiedzeniu połowy wyroku. Ponadto zwiększone zostaną możliwości wstrzymania automatycznego przedterminowego zwolnienia przestępców, jeśli nadal stanowią oni zagrożenie terrorystyczne lub byliby niebezpieczni dla społeczeństwa. Obniżony ma zostać wiek - z 21 do 18 lat - w którym sprawcę ataku terrorystycznego z wieloma ofiarami śmiertelnymi można skazać na bezwzględne dożywocie, bez możliwości warunkowego zwolnienia. Wprowadzona ma być kara bezwzględnego dożywocia dla dorosłych powyżej 21. roku życia, którzy z premedytacją zamordują dziecko poniżej 16 lat. Proponowane jest także wprowadzenie dolnego progu kary w wypadku trzeciego przyłapania na włamaniu lub drugiego przyłapania na posiadaniu noża. Ograniczona ma zostać możliwość zastosowania minimalnego wymiaru kary pozbawienia wolności dla osób

Kierowca ciężarówki został skazany za przemyt narkotyków. W jego samochodzie znaleziono heroinę o wartości 1.2 miliona funtów.

15

kwietnia 2020 roku Dariusz Urban (lat 49) został zatrzymany przez funkcjonariuszy Border Force w porcie w Essex. W ciężarówce znaleziono wówczas 25 kilogramów heroiny o łącznej wartości 1.2 miliona funtów. Według National Crime Agency (NCA), 50 paczek narkotyków zostało ukrytych w dwóch stalowych rampach wewnątrz ciężarówki. Urban został aresztowany po tym jak policja zhakowała szyfrowany system komunikacji EncroChat przez jaki porozumiewają się zorganizowane grupy przestępcze. Zaszyfrowana platforma komunikacyjna umożliwiała prywatną łączność między specjalnie zaprojektowanymi telefonami. Według NCA na całym świecie jest 60 000 użytkowników EncroChat – w tym 10 000 z nich znajduje

Źródło: www.magazynpl.co.uk

6 SPOSOBÓW NA POPRAWIENIE NASTROJU Niestety wraz z końcem lata – wakacji i urlopowego czasu wkraczamy w jeden z najbardziej ponurych momentów w roku. Wraz z nastaniem deszczowych, ciemnych długich wieczorów, które wkrótce przed nami, wielu z nas może odczuwać spadek nastroju. Jak poradzić sobie z jesienną chandrą i zachować pogodę ducha?

S powyżej 18. roku życia, które popełniły morderstwo przed osiągnięciem pełnoletności. Zaproponowano także zwiększenie nadzoru, przy pomocy nadajników GPS, nad włamywaczami czy sprawcami rozboju po ich wypuszczeniu z więzienia. Choć większość proponowanych kroków oznacza zaostrzenie kar, przewidziane są również zmiany w rejestrze karnym mające skrócić czas, w którym przestępcy muszą zgłaszać pracodawcom przestępstwa popełnione w przeszłości. Celem tego kroku jest pomoc w ich reintegracji w społeczeństwie. Wyroki dozoru policyjnego będą "zapominane" po 12 miesiącach bez popełnienia kolejnego przestępstwa, wyroków do czterech lat nie trzeba będzie ujawniać po kolejnych czterech latach bez recydywy, zaś wyroków skazujących na więcej niż cztery lata - po zakończeniu kolejnego siedmioletniego okresu bez przestępstwa. Buckland zapowiedział też większą pomoc dla sprawców przestępstw mających problemy ze zdrowiem psychicznym i uzależnieniami. Zapowiedź reformy sądownictwa karnego została przedstawiona w czasie, gdy prawnicy ostrzegają, że ze względu na spowodowane epidemią koronawirusa opóźnienia w sądach koronnych setki tysięcy ludzi być może będą musiały czekać na proces do 2022 roku. Od rozpoczęcia blokady w marcu liczba zaległych spraw w sądach koronnych wzrosła o 6 tys. do 43 tys. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

się w Wielkiej Brytanii. Dariusz Urban był jednym z użytkowników systemu. Po tym jak agencje informacyjne poinformowały o aresztowaniu Urbana – zleceniodawca wysłał natychmiast zrzut ekranu całego komunikatu do kierowcy z pytaniem “Czy to ty?”. Został on również aresztowany w Holandii. Dariusz Urban przyznał się do próby przemytu narkotyków klasy A i we czwartek 3 września 2020 został skazany w sądzie w Chelmsford na 12 lat więzienia. „Podobnie jak w wielu innych podobnych przypadkach – tak i dzięki tej operacji byliśmy w stanie przewidzieć w jaki sposób będą transportowane narkotyki” powiedział zastępca dyrektora NCA Matt Horne. “Przed nami znacznie więcej podobnych akcji” dodał Horne.

AD, czyli seasonal affective disorder może dotknąć każdego. Na dodatek psychologowie z roku na rok alarmują, że jesienny spadek nastroju atakuje coraz wcześniej. Nic dziwnego – tęsknimy za słońcem, sezonem letniego lenistwa, grillowania i plażowania. Stajemy się bardziej senni, mamy mniej energii i coraz trudniej jest nam rano wstać z łóżka. Jak radzić sobie z jesienną chandrą? 1.Wprowadź do diety więcej polepszaczy nastroju! Często kiedy tylko mamy zły humor sięgamy po słodycze. Jednak regularne cukrowe przekąski i siedzący tryb życia może szybko przynieść niepożądane skutki dla naszego ciała. Zamiast sięgać po czekoladę warto zaopatrzyć się w inne źródło magnezu – surowe kakao! Magnez wspomaga koncentrację, a antyoksydanty i fenyloetyloamina wyzwoli w nas endorfiny. Surowe kakao można dodać do owsianki, koktajli, domowych ciastek czy gorącego mleka. Do diety warto też dodać rośliny strączkowe czy orzechy. W jesiennej diecie nie może zabraknąć również cytrusów – bo podczas jesiennych chłodów każdemu przyda się dodatkowa dawka witaminy C. 2. Zadbaj o więcej witaminy D Wbrew pozorom niedobór witaminy D również może powodować obniżenie naszego nastroju. Latem organizm pobiera ją z promieni słonecznych i kumuluje w organizmie. Jednak kiedy tylko słońca zaczyna brakować warto zadbać o suplementację. W sprzedaży można znaleźć wiele suplementów w tabletkach, sprayu lub żelkach. Do pokarmów bogatych w witaminę D należą również tłuste ryby morskie (świeży węgorz, łosoś, śledź, sardynki czy makrela) – stąd często zimą zaleca się spożywanie tranu – oleju z wątroby ryb dorszowatych lub oleju z wątroby rekina. 3. Rusz się! Nie od dzisiaj wiadomo, że ćwiczenia fizyczne pozwalają rozładować stres i napięcie nagromadzone

w ciągu całego dnia. Ruch pobudzi krążenie, dotleni organizm i wzmocni mięśnie. Endorfiny poprawią nasz humor, a jesienne wieczory zamiast na kanapie będziemy mogli spędzić w znacznie bardziej pożyteczny sposób. Zbawienne mogą być nawet 30-minutowe codzienne spacery – pamiętajmy jednak o odpowiednim ubiorze. 4. Najlepszy czas na rozpieszczenie swojego ciała – scrub me up! Jeśli tylko masz możliwość zafunduj sobie wieczór spa. Sauna, hydromasaż czy relaksująca kąpiel znacznie poprawi nastrój i fantastycznie wpłynie na zmęczone ciało. Spa można również zorganizować w domowym zaciszu. Wystarczą pachnące świece, nastrojowa muzyka i kąpiel z olejkami eterycznymi. Zapachy lawendy, drzewa sandałowego czy bergamotki potrafią uspokoić i pozytywnie wpłynąć na ciało i umysł. Do tego można własnoręcznie przygotować kawowy peeling. Wystarczy pół szklanki zaparzonej kawy naturalnej, łyżeczka oliwki dziecięcej, łyżeczka cynamonu i żel do kąpieli. Ewentualnie możesz skorzystać z gotowego już peelingu, jak np. Scrub me up – naturalnego peelingu do ciała o smaku brzoskwini. 5. Wieczory z przyjaciółmi Jednym z najlepszych lekarstw na smutki są bez wątpienia spotkania z przyjaciółmi. Warto pomyśleć o zorganizowaniu wieczoru filmowego czy spotkania z grami planszowymi. Śmiech przy grzanym, aromatycznym winie zdecydowanie odmieni długie wieczory. 6. Zrób coś nowego Walkę z jesienną chandrą możemy również zacząć od… nowości. Może to być wyjście do nowej kawiarni, próba ugotowania nowego dania lub wytestowania nowych kosmetyków, kurs językowy czy wyjście do teatru. Warto próbować nowych rzeczy, zajęć i pasji. Być może nowe rzeczy na dłużej zostaną w naszym życiu!

Źródło: www.magazynpl.co.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|3


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

4|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

PKB wzrósł w lipcu o 6,6 proc., Były szef branży futrzarskiej ale nadal jest niższy niż przed epidemią wzywa do zakazu sprzedaży futer Brytyjski PKB wzrósł w lipcu o 6,6 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca, ale nadal jest o 11,7 proc. mniejszy od poziomu z lutego, czyli z ostatniego miesiąca przed wybuchem pandemii koronawirusa - poinformował w piątek urząd statystyczny ONS.

L

Były prezes Brytyjskiego Stowarzyszenia Handlu Futrami (BFTA) wezwał premiera Borisa Johnsona do wprowadzenia zakazu sprzedaży futer w Wielkiej Brytanii. Mike Moser, który pracował w przemyśle futrzarskim przez dekadę, określił to jako "anachroniczne, barbarzyńskie i niepotrzebne".

ipiec był trzecim kolejnym miesiącem ze wzrostem gospodarczym, choć był on nieco niższy od czerwcowego, który wynosił 8,7 proc. Te wzrosty są jednak odrabianiem wcześniejszych spadków, z marca, a zwłaszcza z kwietnia, gdy PKB skurczył się o rekordowe 20,0 proc. Oba tamte spadki zaważyły na danych kwartalnych, w wyniku czego Wielka Brytania po raz pierwszy od 2009 r. znalazła się w recesji. Jednak obecna recesja jest znacznie głębsza od poprzedniej. Łącznie w dwóch pierwszych kwartałach br. PKB spadł o 22,1 proc., podczas gdy w ciągu pięciu kwartałów recesji z lat 2008-09 - o nieco ponad 6 proc. "Choć brytyjska gospodarka stale podążała w kierunku ożywienia gospodarczego, musi jeszcze nadrobić prawie połowę PKB utraconego od początku pandemii" - skomentował opublikowane w piątek dane Darren Morgan, dyrektor działu statystyk gospodarczych w ONS. Jak wskazał, w lipcu szczególnie duże wzrosty zanotowały takie branże jak gastronomia, hotelarstwo, sprze-

daż samochodów, fryzjerzy. Poprawę odnotowano także we wszystkich obszarach produkcji przemysłowej i w budownictwie, choć obie te gałęzie gospodarki wciąż są poniżej poziomu sprzed początku epidemii. Ekonomiści spodziewają się, że także w danych za sierpień nastąpi spory wzrost, m.in. dzięki wyraźnie większym obrotom w sektorze gastronomicznym, które były efektem rządowej akcji dofinansowywania zniżek na jedzenie poza domem. Tym niemniej spodziewają się, że cały rok 2020 brytyjska gospodarka zakończy na minusie. "Choć dzisiejsze dane przyjmujemy z zadowoleniem, wiem, że wiele osób słusznie martwi się nadchodzącymi miesiącami albo już odczuło, że sytuacja wpłynęła na ich pracę i dochody. Dlatego właśnie wspieranie zatrudnienia jest naszym najważniejszym priorytetem i dlatego nakreśliliśmy kompleksowy plan na rzecz zatrudnienia, który ma zapewnić, że nikt nie będzie pozostawiony bez nadziei i możliwości" - oświadczył minister finansów Rishi Sunak. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

"O

dwiedziłem farmy futrzarskie na całym świecie. Widziałem zwierzęta w klatkach, zestresowane i cierpiące... Premierze, wzywam pana do skończenia z tą niekonsekwencją, do zaprzestania tej okrutnej praktyki i zakazania sprzedaży futer - teraz!" - powiedział Moser w wywiadzie udzielonym stacji Sky News. Hodowla zwierząt na futra została zakazana w Wielkiej Brytanii w 2000 roku, kiedy konsultacje społeczne wykazały przytłaczające poparcie społeczne dla inicjatywy. Jednak nadal importowane są futra z hodowli zagranicznych, w tym z lisów, królików, norek, szopów i szynszyli, co Moser uważa za "niespójne, dwuznaczne i obłudne". "Futro nie jest konieczne. One są dla próżności. W 2020 roku nie ma żadnego uzasadnienia dla futra kropka. To, że zwierzę przez całe życie jest zamknięte w klatce, jest złe" - mówił. Jego zdaniem na handel futrami "nie ma miejsca we współczesnym społeczeństwie". Jak wyjaśnił, to wizyty na zagranicznych farmach futrzarskich sprawiły, że coraz częściej zaczął kwestionować trzymanie lisów i szopów w drucianych klatkach przez ich całe życie. "To był dla mnie wielki zwrot, ale można zmienić zdanie i błagam ludzi, którzy rozważają kupno futra, by zmienili zdanie" - apelował. Moser zrezygnował z roli prezesa BFTA po złożeniu zeznań w parlamentarnym dochodzeniu wszczętym w wyniku śledztwa dziennikarskiego Sky News, które dowodziło, że wiele sklepów sprzedawało rzekomo sztuczne futra, a w rzeczywistości były one zrobione ze skór królików, norek, lisów, szopów, a nawet kotów. Po przeprowadzonym dochodzeniu parlamentarna komisja stwierdziła, że handlowcy oszukiwali klientów i zaleciła przeprowadzenie publicznych konsultacji w sprawie zakazu sprzedaży futer. "Jak tylko raport komisji został opublikowany, podałem się do dymisji. Zrezygnowałem z handlu futrami, ponieważ nie mogłem już w dobrej wierze i z czystym sumieniem bronić tego, co uważam za niewybaczalne. Przestałem wierzyć w możliwość hodowania zwierząt w klatkach i jednoczesnego dbania o ich dobro. Nie wierzę już w prawo przemysłu do istnienia, gdy jego produkt, futro, jest wytwarzany wyłącznie dla próżności" - powiedział Moser. W ciągu 10 lat pracy w przemyśle futrzarskim, Moser odwiedził hodowle na pięciu kontynentach i - jak powiedział - warunki w nich są "zasmucające".

"Zwierzęta w hodowlach futrzarskich rodzą się w klatkach i w klatkach spędzają krótkie życie. Nigdy nie wiedzą, jak to jest biegać na wolności. Ich klatki to klatki siatkowe. Muszą być takie, żeby odchody zwierząt mogły spadać przez podłogę. W przypadku norek i młodych lisów ich łapy są za małe, żeby mogły chodzić po siatce i dość często wpadają w dziury" opisuje. Wskazał też na duże zagęszczenie zwierząt w hodowlach. "Np. w przypadku lisów, ich klatki są ledwie większe od samego zwierzęcia. W Europie przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt, które uważane są przez przemysł za złoty standard, zostały opublikowane w 1999 roku, więc nie zmieniły się od 21 lat. W tym czasie wskutek hodowli selektywnej prowadzonej przez hodowców zwierząt futerkowych rozmiar zwierząt się zwiększył. Już samo to dowodzi, że klatki te są za małe" - twierdzi były szef BFTA. Zapytany przez Sky News, czy decyzji o zakupie futer nie należy pozostawić konsumentom, którego to argumentu on sam używał przez lata, Moser odpowiedział, że "jest wiele decyzji podejmowanych przez rządy dla większego dobra". Moser współpracuje teraz z organizacją Humane Society International (HSI), która prowadzi kampanię na rzecz zakazu używania futer. Claire Bass, dyrektor wykonawcza HSI, powiedziała Sky News: "Mike przez 10 lat widział handel futrami od środka, więc jego werdykt, że jest to ze swej natury niedopuszczalnie okrutny biznes, jest druzgocący. W pełni szanuję zmianę nastawienia Mike'a i teraz ma on ważny i mocny przekaz dla brytyjskiego rządu - jeśli ktoś taki jak on, z 10-letnim doświadczeniem w przemyśle futrzarskim, mówi, że zakazanie sprzedaży futer jest słuszne, to czas podjąć działania i zakończyć cierpienia". Rzecznik BFTA oświadczył z kolei: "Biorąc pod uwagę, że on opuścił organizację prawie dwa lata temu, wydaje się dziwne, że taka zmiana nastawienia i współpraca z grupami zajmującymi się prawami zwierząt, nastąpiła akurat, gdy zbliżamy się do momentu, w którym Wielka Brytania może wprowadzić jednostronny zakaz. W żadnym momencie podczas dekady pracy dla sektora futrzarskiego pan Moser nie wyraził żadnych obiekcji. Ludzie powinni mieć swobodę wyboru, czy chcą kupić trwały i wyprodukowany w sposób humanitarny naturalny materiał". Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|5


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

6|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Rosnące bezrobocie zmusi rząd

do wznowienia wsparcia w zakresie zatrudnienia?

Adwokat Assange'a: Trump oferował mu ułaskawienie Prezydent USA Donald Trump zaoferował Julianowi Assange'owi ułaskawienie, jeśli podałby źródło do włamania do e-maili sztabu Partii Demokratycznej przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 r. - powiedziała w piątek adwokat założyciela WikiLeaks.

W

trakcie trwającego przed sądem w Londynie procesu w sprawie ekstradycji Assange'a jego prawniczka Jennifer Robinson powiedziała, że była świadkiem spotkania w 2017 r., podczas którego ówczesny republikański kongresmen USA Dana Rohrabacher oraz Charles Johnson, osoba mająca bliskie związki z kampanią Trumpa, złożyli taką ofertę. Jak dodała Robinson, Assange został poinformowany, że spotkanie odbywa się za aprobatą Trumpa, a Rohrabacher później spotka się z prezydentem, aby omówić reakcję na proponowaną umowę. Mówiła, iż umowę przedstawiono Assange'owi jako obustronną wygraną, bo pozwoli mu "kontynuować jego życie", a zarazem będzie również politycznie korzystne dla Trumpa. "Propozycja przedstawiona przez kongresmena Rohrabachera była taka, aby pan Assange zidentyfikował źródło dla publikacji wyborczych w 2016 roku w zamian za jakąś formę ułaskawienia" - powiedział Robinson w oświadczeniu złożonym w sądzie. Podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 r. portal WikiLeaks opublikował serię kłopotliwych dla Partii Demokratycznej maili, które wyciekły z Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej oraz sztabu jej kandydatki do Białego Domu, Hillary Clinton. W 2018 r. departament sprawiedliwości USA oskarżył 12 rosyjskich agentów o wykradzenie

tych maili, ale przeprowadzone przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera śledztwo nie wykazało, by sztab Trumpa był z nimi w zmowie, choć wcześniej wysuwane były takie zarzuty. Wątek domniemanej propozycji ułaskawienia, którą miał złożyć Trump Assange'owi, nie jest nowy. Pojawił się on już we wstępnej fazie procesu ekstradycyjnego, w lutym tego roku. Władze USA zarzucają Assange'owi nielegalne zdobycie i ujawienie setek tysięcy tajnych dokumentów. Amerykańska prokuratura domaga się ekstradycji Australijczyka w związku z 18 zarzutami, które mu postawiła. Dotyczą one m.in. spiskowania z analityk wojskową Chelsea Manning (wówczas Bradleyem Manningiem) w celu włamania się do komputerów Pentagonu, a także publikacji w 2010 roku na WikiLeaks setek tysięcy wykradzionych w ten sposób dokumentów. Assange'owi grozi do 175 lat więzienia. Rozprawa ekstradycyjna Assange'a zaczęła się w lutym, ale już w marcu została odłożona z powodu epidemii koronawirusa. Jak się oczekuje, przesłuchania przed sądem potrwają cztery tygodnie, a decyzja w sprawie ekstradycji zapadnie po kolejnych kilku tygodniach. Niezależnie od tego, jaka ona będzie, prawdopodobnie nie zakończy sprawy, bo należy się spodziewać, że przegrana strona złoży apelację. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Po raz pierwszy od marca i blokady związanej z pandemią koronawirusa stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii znacznie wzrosła. Czy to zmusi kanclerza Rishiego Sunaka do przedłużenia programu wsparcia zatrudnienia – furlough.

D

o lipca stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wzrosła z poziomu 3,9% do 4,1%. Zwolnienia pracowników wzrosły o 48 000 zredukowanych etatów (do poziomu 156 000). To najwyższy wzrost od ponad 10 lat, choć nadal jest znacznie poniżej szczytu w czasie kryzysu finansowego z 2008 roku. Niestety jak przewidują specjaliści – likwidacja miejsc pracy prawdopodobnie przyspieszy we wrześniu i w październiku. Wielu pracodawców już martwi się perspektywą zakończenia okresu przejściowego Brexitu oraz wygaszaniem programu rządowego furlough, który wiosną chronił tysiące miejsc pracy. Już kilka miesięcy temu Rishi Sunak zapowiedział wygaszanie programu wsparcia finansowego furlough. Szacuje się, że program ten w okresie od marca do października kosztował blisko 54 miliardów funtów. „Nie wahałem się działać w kreatywny i skuteczny sposób, aby wspierać miejsca pracy i zatrudnienie. Nadal będę to robić” – powiedział Rishi Sunak. Zgodnie z planem stopniowego wycofywania programu furlough od sierpnia pracodawcy muszą ponownie opłacać pracownikom składki na National Insurance i ubezpieczenie emerytalne. O zmianach w furlough i prawie pracy w trakcie pandemii rozmawialiśmy z Katarzyną Bogusławską z kancelarii Carter Lemon Cameron. Oddzielne dane urzędu podatkowego wskazały, że w porównaniu do lipca liczba zatrudnionych w spół-

kach spadła w sierpniu o 36 000 osób. Office for National Statistics wcześniej informował o likwidacji 114 000 miejsc pracy w lipcu. Bank of England prognozuje, że pod koniec 2020 roku poziom bezrobocia osiągnie 7,5%. Lider opozycyjnej Partii Pracy już wezwał rząd do podjęcia pilnych rozmów ze związkami zawodowymi, przedstawicielami sektorów gospodarczych i Partią Pracy w celu opracowania programów wsparcia i szkoleń. “Należy przyjrzeć się wszystkim rozwiązaniom – w tym planom ochrony miejsc pracy i podniesieniu umiejętności Kongresu Związków Zawodowych oraz schematom podobnym do programu pracy krótkoterminowej w Niemczech” powiedział Keir Starmer na dorocznej konferencji TUC. „Zasady są jasne. Należy rozwinąć system pracy w niepełnym wymiarze godzin i nagradzać pracodawców, którzy utrzymują pracowników, a nie ograniczają ich zatrudnienie… Warto też wesprzeć sektory, które najbardziej potrzebują pomocy – na przykład sektor handlu detalicznego czy sektor hotelarski” dodaje Starmer. Firmy z branży turystycznej i z sektora handlu detalicznego, ogłosiły poważne utraty miejsc pracy. W poniedziałek 14 września 2020 londyńskie lotnisko City poinformowało, że musi zwolnić do 239 osób (lub 35% personelu). Podobne redukcje etatów spodziewane są również na znacznie większym lotnisku Heathrow

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Źródło: www.polonia24.uk

Testy szczepionki AstraZeneca na Covid-19 mogą być wznowione Testy szczepionki przeciw Covid-19 stworzonej przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i koncern farmaceutyczny AstraZeneca, które w tym tygodniu wstrzymano ze względu na możliwy efekt uboczny, mogą zostać wznowione - poinformowano w sobotę.

W

e wtorek AstraZeneca poinformowała, że testy zostały wstrzymane do czasu wyjaśnienia, czy zgłoszony efekt uboczny był związany ze szczepionką. Ani AstraZeneca, ani Uniwersytet Oksfordzki nie ujawniły informacji o chorobie pacjenta ze względu na poufność, ale dziennik "The New York Times" podał, że u brytyjskiego wolontariusza biorącego udział w testach zdiagnozowano poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, zespół zapalny, który wpływa na rdzeń kręgowy i może być spowodowany infekcjami wirusowymi. W sobotę AstraZeneca i Uniwersytet w Oxfordzie po-

informowały, że zarówno niezależna komisja ds. bezpieczeństwa, jak i brytyjski urząd ds. regulacji leków i produktów zdrowotnych (MHRA) wydały opinię, że testy nad szczepionką mogą zostać wznowione. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła w środę projekt szczepionki AstraZeneca jako jeden z najbardziej obiecujących na świecie spośród 35, które są już w fazie badań na ludziach. Jak mówił w czwartek dyrektor generalny firmy Pascal Soriot, w zależności od tego, kiedy testy zostaną wznowione, szczepionka może być gotowa jeszcze w tym roku, albo na początku przyszłego. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Z powodu koronawirusa odwołano sylwestrowy pokaz fajerwerków w Londynie

Z powodu epidemii koronawirusa sylwestrowy pokaz fajerwerków w Londynie w tym roku się nie odbędzie - poinformował w piątek burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan.

"M

ogę powiedzieć, że w tym roku nie będzie fajerwerków sylwestrowych jak w poprzednich latach. Po prostu nie możemy sobie pozwolić na to, żeby w sylwestra zebrała się taka liczba osób" - powiedział Khan w radiu LBC. Jak dodał, władze miejskie pracują nad alternatywną formą przywitania nowego roku, w której ludzie będą mogli uczestniczyć ze swoich domów, i jak tylko podjęte zostaną decyzje, poinformuje on o tym, ale nie

będzie to na pewno nic, co by skłaniało ludzi do gromadzenia się na ulicach bądź przyjeżdżania do miasta. W pokazie fajerwerków, które były odpalane na południowym brzegu Tamizy, uczestniczyło w ostatnich latach ok. 100 tys. ludzi, nie licząc obserwujących to wydarzenie z dalszej odległości. Ze względu na duże zainteresowanie przez ostatnie pięć lat impreza była biletowana. W telewizji pokaz oglądało ok. 12 milionów osób. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|7


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

8|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Burmistrz Londynu: prawdopodobnie konieczne będą dodatkowe restrykcje Jest coraz bardziej prawdopodobne, że w Londynie konieczne będą dodatkowe ograniczenia w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem - ostrzegł w piątek wieczorem burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan. Dodał, że nie chce czekać z ich wprowadzaniem.

"P

remier powiedział, że w całej Wielkiej Brytanii widzimy teraz początek drugiej fali Covid-19. Londyńczycy powinni również wiedzieć, że jestem bardzo zaniepokojony najnowszymi dowodami przekazanymi dziś przez ekspertów ds. zdrowia publicznego na temat coraz szybszego tempa, z jakim Covid-19 rozprzestrzenia się teraz tutaj w Londynie. Dziś po południu odbyłem nadzwyczajne spotkanie z liderami rady miejskiej Londynu, rządem i (rządowej agencji) Public Health England, aby omówić kolejne kroki" - poinformował Khan. "Jest coraz bardziej prawdopodobne, że w Londynie wkrótce potrzebne będą dodatkowe środki, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Rozważymy niektóre ze środków, które zostały już wprowadzone w innych częściach Wielkiej Brytanii. Stanowczo jestem zdania, że nie powinniśmy czekać z podjęciem działań, aż ten wirus ponownie wymknie się spod kontroli, jak to miało miejsce sześć miesięcy temu" - podkreślił. Jak wyjaśnił, najlepszą rzeczą zarówno dla zdrowia publicznego, jak i dla gospodarki, jest nałożenie

odpowiednio wcześniej mniejszych ograniczeń niż wprowadzenie później pełnej blokady, ale jak podkreślił, konieczne do tego jest zapewnienie w pełni funkcjonującego systemu testów na obecność koronawirusa, z czym od kilkunastu dni jest duży problem w całym kraju. Khan wezwał londyńczyków, aby w ten weekend byli tak ostrożni, jak to możliwe i ściśle przestrzegali zasad dystansu społecznego i wszystkich wytycznych zalecanych w celu zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa. W piątek podano, że w ciągu ostatniej doby wykryto 4322 nowe zakażenia, co jest kolejnym w ciągu ostatnich dwóch tygodni rekordowym wynikiem, jeśli chodzi o okres od czasu spowolnienia epidemii i poluzowania pierwszych restrykcji. To zarazem najwyższy dobowy bilans infekcji od 8 maja. Również w piątek brytyjski premier Boris Johnson powiedział, że druga fala epidemii koronawirusa nieuchronnie nadchodzi do kraju i choć nie chce nowej ogólnokrajowej blokady, jej wprowadzenie może być konieczne. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Johnson i ambasador RP uczcili poległych w Bitwie o Wielką Brytanię Brytyjski premier Boris Johnson i ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki złożyli w niedzielę wieńce pod pomnikiem upamiętniającym pilotów uczestniczących w Bitwie o Wielką Brytanię, której 80. rocznica obchodzona jest w tym roku.

"J

estem niezwykle dumny, że mogę być dziś tutaj, w Bunkrze Bitwy o Wielką Brytanię w Uxbridge, aby oddać hołd tym osobom, które 80 lat temu zaciekle walczyły w powietrzu i na ziemi. Jedna z decydujących konfrontacji w czasie tej bitwy miała miejsce 15 września 1940 r. Tego dnia Winston Churchill odwiedził kwaterę 11. Grupy dowództwa myśliwskiego RAF, tu w Uxbridge. Głęboko pod ziemią w centrum operacyjnym obserwował on nadludzkie wysiłki mężczyzn i kobiet broniących nieba nad Wielką Brytanią" - powiedział Boris Johnson. "Tylko w tej bitwie 145 polskich pilotów walczyło razem z brytyjskimi lotnikami, odpierając niemiecką nazistowską ofensywę i dając nadzieję wielu ludziom w Europie. dzisiejsza ceremonia jest okazją, aby wspomnieć polsko-brytyjskiego ducha przyjaźni i współpracy, którego nasi bohaterowie wojenni rozniecili, a nasze pokolenie podtrzymuje do dnia dzisiejszego. Chwała Bohaterom, będziemy ich zawsze pamiętać" - oświadczył ambasador Rzegocki. W ceremonii, która z powodu ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa miała bardzo ograniczony charakter, wzięli udział także burmistrz londyńskiej dzielnicy Hillingdon Teji Barnes, przedstawiciele Royal Air Force, Komitetu Pomnika Lotników Polskich, Związku Lotników Polskich i Przyjaciół 11. Grupy. W bunkrze RAF w Uxbridge w zachodnim Londynie - nazwanym później Bunkrem Bitwy o Wielką Brytanię - podczas II wojny światowej mieściło się centrum operacyjne 11. Grupy RAF. Centrum operacyjne od-

powiadało za planowanie oraz koordynację obrony powietrznej Londynu oraz południowo-wschodniej Anglii. Obecnie bunkier jest udostępniony dla zwiedzających. Wspomniana przez Johnsona data 15 września 1940 r. to dzień najintensywniejszych nalotów niemieckich na Londyn w czasie całej Bitwy o Wielką Brytanię. Wzięło w nich udział ponad 1100 niemieckich samolotów. Nie zdołały one jednak spowodować tak dużych zniszczeń jak zakładano, co jak się uważa, było decydującym momentem całej Bitwy o Wielką Brytanię. Data ta jest obchodzona jako Dzień Bitwy o Wielką Brytanię, tego dnia co roku odbywają się główne uroczystości upamiętniające całą bitwę. Brytyjscy historycy przyjęli jako czas trwania Bitwy o Wielką Brytanię okres od 10 lipca do 31 października 1940 roku, kiedy miały miejsce najintensywniejsze naloty niemieckie. W okresie tym w przynajmniej jednym locie bojowym uczestniczyło 2937 lotników alianckich (niektóre źródła wskazują na liczbę o kilka osób niższą lub wyższą). Wśród nich zdecydowanie największą grupę stanowili Brytyjczycy - 2342. Polacy w sile 145 osób byli drugą co do wielkości narodowością po stronie aliantów. Choć liczba samolotów niemieckich, które zostały zestrzelone przez polskich pilotów jest trudna do jednoznacznego ustalenia i są w tej kwestii pewne rozbieżności, nie ulega wątpliwości, że Dywizjon 303 był jednym z najskuteczniejszych ze wszystkich walczących. Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|9


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

10|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

STRES

w COVID-zie J aki obraz wyłania się w rzeczywistości XXI wieku? To mozaika takich wydarzeń jak akty terrorystyczne, polityczne zawirowania (“Brexit”) czy choroby paraliżujące normalne życie. Pomijając tych, którzy potrafią zdystansować się od przytłaczających wiadomości medialnych, dbając o swój wewnętrzny spokój poprzez akceptację i dystans, nie ulega wątpliwości, iż stres to znak naszych czasów. W miejscu pracy stres ma swoje miejsce i rolę. Jeśli jest stymulatorem o niskim lub średnim natężeniu, jest to zjawisko naturalne. Co innego, jeśli źródłem stresu jest samo środowisko pracy lub też tam następuje jego intensyfikacja. Wówczas pojawia się problem natury prawnej, albowiem na pracodawcy ciąży obowiązek właściwej organizacji miejsca pracy, w tym zabezpieczenia przed różnymi czynnikami ryzyka, a takim jest stres. Stres o ciągłym i/lub wysokim natężeniu naturalnie nie sprzyja wydajności i jakości pracy. Brak jakichkolwiek lub odpowiednich działań w kierunku wyeliminowania lub złagodzenia źródła stresu czy ograniczenia czynników stresotwórczych, często skutkuje tym, iż pracownik w końcu przestaje być zdolny do pracy. Z punktu widzenia interesów pracodawcy, niewykonywanie lub nienależyte wykonywanie obowiązków pracowniczych w zakresie ustalonym umową o pracę, to zjawisko wysoce niepożądane, które może prowadzić do zwolnienia pracownika z powodu np. przedłużającej się nieobecności czy też słabej wydolności pracowniczej. Z powyższego wynika, iż w interesie pracownika jest, by podjąć wszelkie starania celem wyeliminowania stresu jako czynnika znacząco wpływającego na jakość świadczonej pracy. Nie mówimy tu o oczekiwaniu całkowicie bezstresowej pracy, to bowiem byłoby nieracjonalne. Chodzi o to, by potraktować temat poważnie ale bez strachu. Co to oznacza? Poza szukaniem wsparcia psychologicznego i/lub pomocy lekarskiej, należy przyjąć, iż stres w miejscu pracy to problem, i tak należy do tego podchodzić. To nie jest „coś normalnego, co minie” z czym „jakoś sobie damy radę”. Niestety tego rodzaju podejście często okazuje się zawodne. O problemie, jego źródle i skutkach, pracodawca powinien być powiadomiony, albowiem tylko wówczas, można od niego oczekiwać podjęcia określonych działań.

Warto zauważyć, iż podczas gdy stres sam w sobie nie jest chorobą, może on do niej doprowadzić. Może więc skutkować stanami depresyjnych czy lękowymi, ale również problemami natury fizycznej, np. chorobami serca. Według Health and Safety Executive (HSE), instytucji publicznej właściwej do regulacji i egzekucji prawa w zakresie zdrowia i bezpieczeństwa pracy, w roku 2017/2018 odnotowano 595,000 przypadków osób cierpiących na depresję, stany lekowe czy stres związany z pracą. Średnio skutkowało to 25.8 dniami nieobecności w pracy na osobę. Można sobie wyobrazić statystyki 2020/2021. Walka ze stresem, jako czynnikiem negatywnie wpływającym na pracę, nie jest tylko po stronie pracownika. Oczywiście w interesie tego ostatniego jest, by być zdrowym i sprawnym, ale to samo jest w interesie pracodawcy. Czasem oczywiście nie będzie mu łatwo rozpoznać ten stan, zwłaszcza, jeśli nie jest on świadomy istnienia zewnętrznych stresorów, np. w życiu rodzinnym pracownika. Stąd tak ważne jest informowanie pracodawcy, o którym mowa powyżej. W ujęciu szerszym, informowanie pracodawcy o problemach zdrowotnych ma również znaczenie w kontekście potencjalnej dyskryminacji w miejscu pracy. A mianowicie, jeśli praco-

dawca wie, że pracownik cierpi przykładowo na depresje i z tego powodu często jest nieobecny w pracy, wówczas co do zasady, ciążą na nim określone obowiązki. Te związane są nie tylko z oczekiwanym wsparciem pracownika, ale również dostosowaniem jego miejsca pracy, na czas choroby czy rekonwalescencji. Obejmuje to również kwestię odpowiedniego podejścia do nieobecności, ta bowiem jest wynikiem stanu psychicznego pracownika uniemożliwiającego mu pracę, a nie innych okoliczności. Depresja może stanowić niepełnosprawność w rozumieniu ustawy „Equality Act 2010”, pod warunkiem spełnienia określonych warunków ustawowych. Jeśli pracodawca, wiedząc o niepełnosprawności pracownika, podjąłby decyzję o jego zwolnieniu z powodu długotrwałej nieobecności w pracy wynikającej z tejże niepełnosprawności, bez podjęcia odpowiednich działań, można by wówczas rozważać niesłuszność takiego zwolnienia w oparciu o ustawę „Employment Rights Act 1996”, w zależności od okoliczności sprawy, oraz jego dyskryminacyjny charakter. To ostatnie nie byłoby jednak możliwe, gdyby pracodawca nie wiedział o depresji, chyba, że można byłoby wykazać, iż brak wiedzy wynikał z niedbalstwa, to jest, iż w świetle całokształtu okoliczności sprawy, powinien był wiedzieć.


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|11

Zakaz spotykania się

w grupach większych niż 6 osób

Southampton: atak z użyciem maczety W nocy z soboty na niedzielę (12-13 września 2020) policja interweniowała po tym jak kilku mężczyzn zostało napadniętych z użyciem maczety. Teraz zwracają się z prośbą do mieszkańców, aby sprawdzili czy ich monitoring nie uchwycił samego momentu zdarzenia.

W

niedzielę, 13 września 2020 roku tuż po północy (0:37) zgłoszono na policję incydent dotyczący porządku publicznego na Shirley Road w Southampton. Po przybyciu policji znaleziono rannego 54-letniego mężczyznę, który z urazami głowy został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a w niedzielę po południu został wypisany do domu. W ataku ucierpiało również dwóch 36-letnich mężczyzn, jednak nie odnieśli oni obrażeń. W związku z atakiem przy użyciu maczety został aresztowany 28-letni mieszkaniec Southampton.

Postawiono mu zarzut posiadania broni w miejscu publicznym oraz celowego zranienia. Skonfiskowano maczetę, a policja pozostała na miejscu przez większość dnia prowadząc dochodzenie. “Trwają ustalenia dotyczące okoliczności zdarzenia” powiedział rzecznik policji. “Obecnie szukamy potencjalnych świadków zdarzenia oraz materiału z monitoringu czy kamer przemysłowych – stąd prośba do mieszkańców o pomoc.”. Każdy, kto ma jakieś informacje które mogą pomóc policji proszony jest o telefon pod numer 101. Podczas rozmowy telefonicznej należy podać numer referencyjny sprawy: 44200353730.

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Od poniedziałku w Anglii zakazane jest spotykanie się w grupach liczących więcej niż sześć osób, zarówno w pomieszczeniach zamkniętych, jak i na otwartej przestrzenieni - poinformował w nocy ze wtorku na środę brytyjski rząd.

Z

akaz dotyczy spotkań w prywatnych domach, miejscach takich jak bary czy restauracje a także parki, czy inne otwarte publiczne przestrzenie. Wyłączone z niego sa gospodarstwa domowe liczące więcej niż sześć osób, szkoły, miejsca pracy, odbywające się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa wesela i pogrzeby oraz zorganizowane rozgrywki sportowe. Za jego złamanie będzie grozić kara w wysokości 100 funtów, która będzie podwajana wraz z każdym kolejnym przewinieniem aż do kwoty 3200 funtów. Zakaz dotyczy tylko Anglii, bo kwestie ochrony zdrowia w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej pozostają w kompetencjach tamtejszych rządów i to one ustalają ograniczenia. Do tej pory w Anglii niezgodne z prawem były zgromadzenia liczące więcej niż 30 osób. Na zaostrzenie przepisów rząd zdecydował się po trzech kolejnych dniach z dużym wzrostem nowych zakażeń koronawirusem. W niedzielę i poniedziałek wykryto ich

prawie po 3000, co było wzrostem o ok. 1150 w stosunku do bilansu z soboty, który i tak był już jednym z najwyższych w ostatnich kilkunastu tygodniach, zaś we wtorek bilans wyniósł 2460. Szczegóły dotyczące nowych zasad przedstawi premier Boris Johnson podczas środowej konferencji prasowej na Downing Street, ale jego biuro już opublikowało fragment jego oświadczenia. "Musimy działać teraz, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Tak więc upraszczamy i wzmacniamy zasady dotyczące kontaktów społecznych - czyniąc je bardziej zrozumiałymi, a także łatwiejszymi do egzekwowania przez policję. Absolutnie konieczne jest, aby ludzie teraz przestrzegali tych zasad i pamiętali o podstawach - myciu rąk, zakryciu twarzy, zachowaniu odległości od innych i zrobieniu testu, jeśli ktoś ma objawy" - ma powiedzieć Johnson. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

12|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Johnson: nadchodzi druga fala wirusa,

mogą być konieczne nowe restrykcje Brytyjski premier Boris Johnson powiedział w piątek, że druga fala epidemii koronawirusa nieuchronnie nadchodzi do kraju i choć nie chce nowej ogólnokrajowej blokady, jej wprowadzenie może być konieczne.

"W

idzimy teraz nadchodzącą drugą falę. To absolutnie, obawiam się, nieuniknione, że zobaczymy ją w tym kraju" - powiedział Johnson podczas wizyty w hrabstwie Oxfordshire. Wcześniej w piątek podano, że w ciągu ostatniej doby wykryto 4322 nowe zakażenia, co jest kolejnym w ciągu ostatnich dwóch tygodni rekordowym wynikiem, jeśli chodzi o okres od czasu spowolnienia epidemii i poluzowania pierwszych restrykcji. To zarazem najwyższy dobowy bilans infekcji od 8 maja. "Oczywiście, patrząc na to, co się dzieje, zastanawiamy się, czy nie powinniśmy iść dalej niż zasada sześciu, którą wprowadziliśmy" - przyznał Johnson, odnosząc się do obowiązującego od poniedziałku zakazu spotkania się w grupach większych niż sześć osób. "Kiedy patrzymy na tę konkretną krzywą i na to, co dzieje się teraz, jest jasne, że musimy dokonać całościowego przeglądu. Absolutnie nie chcę drugiej ogólnokrajowej blokady, to ostatnia rzecz, której ktokolwiek chce" - dodał. W piątek rano stacje BBC i Sky News podały, że rząd rozważa wprowadzenie takiej blokady - ogólnokrajowej, ale nieco łagodniejszej niż w marcu, bo szkoły i większość miejsc pracy pozostałyby otwarte - na stosunkowo krótki czas, aby przerwać dalszą transmisję wirusa.

Wieczorem BBC podała, że innym rozważanym rozwiązaniem jest wprowadzenie trzystopniowej skali restrykcji. Na najniższym poziomie byłyby one podobne do tych, które obecnie obowiązują na większości terytorium Anglii, czyli główny akcent byłby położony na utrzymywanie dystansu społecznego. Restrykcje na drugim poziomie przypominałyby te, które od piątku obowiązują w północno-wschodniej Anglii, tzn. zabronione są spotkania osób z różnych gospodarstw domowych, a lokale gastronomiczne muszą pozostawać zamknięte między godz. 22 a 5 rano, a najwyższy poziom byłby pełną ogólnokrajową blokadą. Według BBC brane pod uwagę jest wprowadzenie restrykcji z poziomu drugiego, choć nie wiadomo, czy jednocześnie, czy też stopniowo w poszczególnych regionach. Wcześniej w piątek rząd ogłosił, że lokalne restrykcje, które są wprowadzane na obszarach z dużą liczbą zakażeń i które są obecnie główną strategią walki z epidemią, zostają rozciągnięte na kolejne tereny. Znacznie rozszerzono zakres ich obowiązywania w północno-zachodniej Anglii, dodając m.in. Liverpool i całe hrabstwo Merseyside, a także większość Lancashire i część Cheshire, a ponadto miasto Wolverhampton w środkowej Anglii. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Przypadkiem opublikowano dane 18 tys. osób z Covid-19 Dane osobowe dotyczące 18 105 mieszkańców Walii, u których potwierdzono Covid-19, zostały omyłkowo umieszczone na stronie internetowej Public Health Wales i były dostępne przez 20 godzin - poinformowała w poniedziałek rządowa agencja Public Health Wales.

D

odała, że było to wynikiem błędu ludzkiego. Zleciła zewnętrzne dochodzenie i podjęła kroki w celu zapobieżenia podobnemu incydentowi w przyszłości. „Na tym etapie nie ma dowodów na to, że dane zostały niewłaściwie wykorzystane” - poinformowała w oświadczeniu agencja. „Zdajemy sobie jednak sprawę z obaw i niepokoju, jaki to spowoduje, i głęboko żałujemy, że w tym przypadku nie udało nam się ochronić poufnych informacji mieszkańców Walii” - dodała. Dane zostały przesłane po południu 30 sierpnia i były dostępne dla każdego korzystającego z witryny Pu-

blic Health Wales. Usunięto je 31 sierpnia rano. Nieznani użytkownicy przejrzeli je przez ten czas 56 razy. Według Public Health Wales w większości przypadków - 16 179 - informacje składały się z inicjałów, dat urodzenia, obszaru geograficznego i płci, co oznacza, że ryzyko identyfikacji było niskie. W przypadku 1926 osób mieszkających w domach opieki i mieszkaniach wspomaganych informacje zawierały również nazwy domów, co zwiększyło ryzyko identyfikacji, ale nadal było ono niskie. Dane dotyczyły wszystkich mieszkańców Walii, którzy uzyskali pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa między 27 lutego a 30 sierpnia. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|13


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

14|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

7 Błędów, które prawdopodobnie

Popełniasz podczas mrożenia żywności Mrożenie resztek obiadu, zanim się zepsuje może okazać się sporą oszczędnością. Sprawdź jednak czy prawidłowo zamrażasz i rozmrażasz jedzenie, bo popełniając niektóre błędy nie tylko nie oszczędzasz, ale również narażasz się na ryzyko zatrucia pokarmowego.

1. Zła temperatura w zamrażarce Jeśli chcesz jak najlepiej zakonserwować swoją żywność temperatura w zamrażarce powinna się wahać od -18°C do -20°C. To właśnie w tym zakresie temperatur żywność będzie najbezpieczniejsza, jako że zimno zapobiega rozwojowi większości bakterii, wytwarzaniu toksyn, a reakcje chemiczne które sprawiają, że twoja żywność się psuje są najbardziej spowolnione. Większość nowych zamrażarek ma ustawienie termostatu. Pamiętaj, że temperatury na zewnątrz również mają wpływ na zamrażarkę – na przykład latem przy gorącej pogodzie zamrażarka będzie pracowała znacznie inaczej. Najlepsze zamrażarki umożliwiają bezpieczne zamrażanie żywności przez całą dobę – niezależnie od temperatury na zewnątrz. Ale niektórzy walczą o utrzymanie stałej temperatury, co powoduje, że żywność częściowo rozmraża się i ponownie zamraża, gdy temperatura na zewnątrz się waha. Rozwiązaniem może być zakup termometru do zamrażarki, aby sprawdzić temperaturę w zamrażarce, gdy temperatura na zewnątrz rośnie lub spada do skrajnych wartości. Zbyt duża zamrażarka Zapychanie każdej szuflady lub półki produktami może uniemożliwić prawidłową cyrkulację powietrza. Może to zmusić sprężarkę do nadmiernej pracy i ostatecznie doprowadzić do usterki. Z drugiej strony – pełniejsza zamrażarka działa wydajniej niż ta w której mamy zaledwie kilka produktów. Wykładając kolejne produkty do swojej zamrażarki pamiętaj o zachowaniu zdrowych proporcji. Zamrażanie produktów zbyt późno Im mrozisz produkt wyższej jakości – tym lepszy będzie po rozmrożeniu. Najlepiej byłoby gdybyś od razu włożył do zamrażarki żywność, której nie będziesz używać. Nie ignoruj również daty przydatności do spożycia produktów. Zamrażanie nie zabije bakterii i toksyn, więc te, które rozwinęły się na żywności po dacie przydatności do spożycia, nadal tam będą po rozmrożeniu produktów. Lepiej nie ryzykować zatruciem pokarmowym.

Żywność w ogromnych opakowaniach Jeśli walka o znalezienie wolnego miejsca w zamrażarce jest twoim chlebem powszechnym – wystarczy przejrzeć opakowania swoich mrożonek i niektóre z nich wyjąć. Dla przykładu – paluszki rybne sprzedawane w pudełku będą zajmowały znacznie więcej miejsca niż gdybyśmy je przełożyli do mniejszego pojemnika. Dodatkowo jeśli po otwarciu pudełka nie wykorzystasz wszystkiego – przemyśl przełożenie pozostałych produktów do torebek. Brak etykiet na pudełkach z żywnością Czasem zbadanie czym jest ten zamrożony bloczek w oszronionej torebce może okazać się niezwykle trudnym zadaniem. Etykietowanie torebek przed zamrożeniem żywności to mały krok, ale może zaoszczędzić ci wiele kłopotów. Wkładanie gorącej żywności do zamrażarki Ugotowane dania należy koniecznie pozostawić do ostygnięcia na mniej więcej 1-2 godziny przed zamrożeniem. W przeciwnym razie ciepło potrawy może spowodować wzrost temperatury w całej zamrażarce. Zagraża to nie tylko jakości żywności w środku, ale również zmusza zamrażarkę do większego poboru mocy. Dodatkowo warto mrozić dania w mniejszych – pojedynczych porcjach, tak aby później rozmrozić dokładnie tyle ile potrzebujesz. Rozmrażanie żywności w temperaturze pokojowej Kiedy wyjmujesz jedzenie z zamrażarki, ważne jest aby je bezpiecznie rozmrozić przed ugotowaniem czy zjedzeniem. Unikaj rozmrażania żywności w temperaturze pokojowej, ponieważ większość bakterii mnoży w się w temperaturze powyżej 8°C, a to zwiększa ryzyko zatrucia pokarmowego. Najbezpieczniej jest rozmrażać żywność w lodówce. Wymaga to jednak zaplanowania całego procesu, aby mieć wystarczająco dużo czasu na pełne rozmrożenie żywności. Małe porcje mogą rozmrażać się w ciągu nocy, ale rozmrażanie innych produktów może zająć dzień lub dwa. Dużej wielkości indyk może potrzebować na to nawet czterech dni. Alternatywą jest rozmrażanie żywności w kuchence mikrofalowej korzystając z odpowiedniej opcji.

Źródło: www.magazynpl.co.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Pomnik Lotników Polskich w Londynie

uznano za szczególnie ważny zabytek

D

Status Pomnika Lotników Polskich w Northolt w Londynie został podniesiony do stopnia II*, co oznacza, że uznano go za obiekt "szczególnie ważny" - ogłosiła w poniedziałek Historic England, specjalna niezależna komisja ds. zabytków i budynków historycznych.

o tej pory, od 2002 r., pomnik miał stopień II. Status II* ma tylko 5,8 proc. zabytków z listy obiektów zabytkowych w Anglii - National Heritage List for England. Podwyższenie statusu ma związek z obchodami 80. rocznicy Bitwy o Wielką Brytanię i jest rodzajem podziękowania wszystkim tym, którzy walczyli u boku brytyjskich lotników. Pomnik Lotników Polskich znajduje się w pobliżu bazy Royal Air Force Northolt w londyńskiej dzielnicy Hillingdon, gdzie w czasie II wojny światowej stacjonowały dywizjony polskiego lotnictwa. To symboliczne miejsce wybrano, aby uhonorować osiągnięcia i poświęcenie Polaków, którzy w znaczącym stopniu przyczynili się do zwycięstwa aliantów w Bitwie o Wielką Brytanię. "Jestem zaszczycony tym, że status Pomnika Lotników Polskich został podwyższony do stopnia II*. Jest to symbol wartości tego historycznego miejsca nie tylko dla społeczności polskiej, ale także dla Brytyjczyków. Pomnik jest jednym z najważniejszych zabytków kultury polskiej w Zjednoczonym Królestwie i co roku odgrywa niezwykle ważną rolę w upamiętnianiu Polaków, którzy oddali życie w czasie II wojny światowej. Jest to świadectwo ważnej roli Polskich Sił Powietrznych podczas wojny oraz poświęcenia 18 tys. polskich lotników, którzy walczyli w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii w czasie całego trwania działań wojennych" - powiedział ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki. "Niezwykle cieszy mnie wybór 80. rocznicy Bitwy

o Wielką Brytanię na datę przyznania podwyższenia statusu pomnika. Niech ta data będzie hołdem dla naszych rodaków, którzy tworzyli drugą najliczniejszą grupę w Fighter Command, przyczynili się do 12 proc. strat odniesionych przez Luftwaffe i tworzyli najskuteczniejszą w Bitwie o Wielką Brytanię aliancką jednostkę – 303 dywizjon myśliwski. Chciałbym podziękować Historic England za ich decyzję, a także wszystkim tym, którzy przez lata opiekowali się Pomnikiem Lotników Polskich w Northolt" – dodał ambasador. Pomnik w Northolt, który jest dziełem rzeźbiarza Mieczysława Lubelskiego, odsłonięto w 1948 r. Wzniesiono go z inicjatywy stowarzyszenia Polish Air Force Association. Na pomniku wyryte są nazwiska ponad 1900 polskich lotników, którzy stracili życie, walcząc w ramach sił alianckich. Umieszczone na nim są też elementy związane z historią i osiągnięciami polskich lotników w Wielkiej Brytanii, a całość zwieńczona jest orłem odlanym z brązu. Pomnik jest również symbolem przyjaznych relacji polsko-brytyjskich i miał ogromne znaczenie dla Polaków, którzy po II wojnie światowej, nie mogąc powrócić do kraju, pozostali w Wielkiej Brytanii. Wizytę pod pomnikiem złożyło trzech prezydentów RP: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Andrzej Duda. Historic England zajmuje się monitorowaniem, utrzymywaniem i promowaniem zabytków umieszczonych na National Heritage List for England. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|15


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

16|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Barbados chce usunąć Elżbietę II z funkcji głowy państwa i stać się republiką Rząd Barbadosu chce usunąć brytyjską królową Elżbietę II z funkcji głowy tego państwa i stać się republiką - poinformowała w środę agencja Reutera. Ma to nastąpić przed obchodzoną w listopadzie 2021 r. 55. rocznicą uzyskania przez ten kraj niepodległości.

"N

adszedł czas, by pozostawić naszą kolonialną przeszłość w całości za nami" - oświadczyła gubernator generalna Barbadosu Sandra Mason przemawiając w imieniu premier Mii Mottley. "Mieszkańcy Barbadosu chcę głowy państwa pochodzącej z tego kraju. (...) Dlatego Barbados uczyni kolejny logiczny krok w kierunku pełnej suwerenności i stanie się republiką zanim będziemy świętować naszą 55. rocznicę niepodległości" - uzupełniła Mason. Barbados uzyskał niepodległość od Wielkiej Brytanii w 1966 r., ale tak jak niektóre inne byłe części  bry-

Harry i Meghan zwrócili 2,4 mln funtów

wydane na remont ich rezydencji tyjskiego imperium kolonialnego, poprzez osobę monarchini pozostał w formalnych związkach z byłą metropolią - przypomina Reuters. Jak informuje BBC, Pałac Buckingham skomentował, że ta decyzja należy do władz i obywateli Barbadosu. Źródła stacji uzupełniły, że ten krok władz Barbadosu nie jest niespodziewany i wcześniej był wielokrotnie publicznie omawiany. Barbados nie będzie pierwszą byłą brytyjską kolonią na Karaibach, która stanie się republiką. Wcześniej uczyniła to Gujana w 1970 r., Trynidad i Tobago w 1976 r. i Dominika w 1978 r. - wylicza BBC.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Parlament Europejski przyjął rezolucję

w sprawie praworządności w Polsce Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję, zgodnie z którą w Polsce dochodzi do ciągłego pogarszanie się stanu praworządności w Polsce. Parlament ubolewa też z powodu "masowych aresztowań, których ofiarą padło 48 działaczy LGBTI". Rezolucję, za którą nie idą żadne prawne implikacje, poparło 513 europosłów, przeciw było 148, a wstrzymało się od głosu 33.

W

głosowaniu rezolucji europosłowie PO i Lewicy opowiedzieli się za jej przyjęciem, przeciwko głosowali natomiast parlamentarzyści PiS. PSL wstrzymał się od głosu. To dziesiąta rezolucja dotyczącą stanu praworządności w Polsce od 2016 r. W dokumencie, który ma charakter niewiążący, Parlament Europejski wyraża obawy dotyczące systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw podstawowych w Polsce. Posłowie są głęboko zaniepokojeni, że sytuacja w Polsce uległa znacznemu pogorszeniu od czasu wszczęcia przez Komisję postępowania na mocy art. 7 przeciwko Polsce, w 2017 roku. Wzywają oni Radę i Komisję Europejską, aby nie stosowały wąskiej interpretacji zasady praworządności i w pełni wykorzystały potencjał procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 TUE, w odniesieniu do wszystkich zasad zapisanych w art. 2 unijnego traktatu. Podkreślając, że ostatnie wysłuchanie odbyło się w grudniu 2018, co jest terminem bardzo już odległym. Europosłowie wzywają Radę do niezwłocznego działania, "w świetle przytłaczających dowodów na pogarszanie się sytuacji". Parlament w rezolucji głęboko ubolewa z powodu "masowych aresztowań, których ofiarą padło 48 działaczy LGBTI" 7 sierpnia 2020 r., jak i oficjalnego stanowiska Episkopatu Polski, "w którym apeluje się o terapię nawrócenia dla osób LGBTI". Rezolucję poparli europosłowie PO: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Danuta Hübner, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Janina Ochojska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski. Poparli ją również europosłowie Lewicy: Marek Belka, Marek Balt, Robert Biedroń, Włodzimierz Cimoszewicz, Łukasz Kohut, Bogusław Liberadzki, Leszek Miller. Przeciwko rezolucji zagłosowali europosłowie PiS: Adam Bielan, Joachim Brudziński, Ryszard Czarnecki, Anna Fotyga, Patryk Jaki, Krzysztof Jurgiel, Karol Karski, Beata Kempa, Izabela Kloc, Joanna Kopciń-

ska, Zdzisław Krasnodębski, Elżbieta Kruk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko, Beata Mazurek, Andżelika Możdżanowska, Tomasz Poręba, Elżbieta Rafalska, Bogdan Rzońca, Jacek Saryusz-Wolski, Beata Szydło, Dominik Tarczyński, Grzegorz Tobiszowski, Witold Waszczykowski, Jadwiga Wiśniewska, Anna Zalewska i Kosma Złotowski. Europosłowie PSL Krzysztof Hetman, Adam Jarubas, Jarosław Kalinowski z kolei wstrzymali się od głosu. Sprawozdawca rezolucji, hiszpański eurposeł Juan Fernando López Aguilar (socialiści i demorkacji) poinformował po głosowaniu, że "szerokie poparcie dla tego raportu jest najlepszą odpowiedzią na zarzuty o lewicowy spisek". "Polski rząd zapomniał, że w demokracji nie chodzi o rządy większości, ale o poszanowanie prawa unijnego, pluralizm, prawo do sprzeciwu i ochronę mniejszości. Parlament wydał kilka rezolucji w tej sprawie, a Komisja wszczęła cztery postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, jednak władze polskie nadal odmawiają poszanowania wartości europejskich i nadal działają wbrew europejskiemu porządkowi prawnemu. Najwyższy czas, aby Rada zakończyła postępowanie na mocy art. 7 w sposób nadający mu znaczenie" - powiedział. Przed głosowaniem europosłanka Beata Kempa (PiS) powiedziała PAP, że rezolucja jest przykładem liberalno-lewicowego trendu, którzy zmierza w stronę ingerencji w suwerenność państw. "Polski rząd ma prawo do reform. Unia rzuca nam kłody pod nogi i traktuje nas w nierówny sposób. To seans nienawiści, który wzniecają polscy europosłowie opozycji wśród swoich kolegów, prosząc wręcz, żeby przyszli im z odsieczą. Rozpaczliwie starają się powrócić do władzy" - stwierdziła. Wiceszefowa KE Viera Jourova zapowiedziała podczas poniedziałkowej debaty w PE, że KE wkrótce zdecyduje o kolejnych krokach w procedurze przeciw Polsce dot. sądownictwa. Europosłowie centrolewicy wskazywali, że w Polsce trwa kryzys praworządności. Europosłowie PiS i części innych frakcji bronili reform polskiego rządu. Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Brytyjski książę Harry oraz jego żona księżna Meghan zwrócili 2,4 mln funtów wydane z budżetu państwa na renowację posiadłości Frogmore Cottage, co obiecali, gdy w styczniu ogłosili zamiar rezygnacji z pełnienia obowiązków członków rodziny królewskiej.

"K

siążę Sussex wniósł wkład finansowy do sovereign grant. Wkład ten, jak zapowiadał książę Harry, w pełni pokrył niezbędne koszty renowacji Frogmore Cottage, która jest własnością Jej Królewskiej Mości Królowej i pozostanie brytyjską rezydencją księcia i jego rodziny" napisano w wydanym w poniedziałek oświadczeniu. Jak wynika z przedstawionego w zeszłym roku sprawozdania finansowego, przeprowadzona w latach 2018-19 renowacja Frogmore Cottage, niewielkiej posiadłości w pobliżu zamku Windsor, kosztowała 2,4 mln funtów. Została ona w całości finansowana z sovereign grant, czyli corocznej dotacji z budżetu państwa na utrzymanie rodziny królewskiej w związku z pełnieniem przez nią oficjalnych obowiązków. Po ogłoszeniu w styczniu przez Harry'ego i Meghan

planów wycofania się z pełnienia obowiązków członków rodziny królewskiej, zapowiedzieli, że zamierzają się sami utrzymywać, a także, że zwrócą koszty renowacji Frogmore Cottage. Parze książęcej wytykano wysokie koszty renowacji, co również przyczyniło się do ich decyzji o wycofaniu się z pełnienia obowiązków. Komunikat o dokonanym zwrocie został podany zaledwie kilka dni po informacji o tym, że Harry i Meghan zawarli kontrakt z platformą streamingową Neflix na produkcję programów filmowych. Od czasu formalnego opuszczenia rodziny królewskiej, co nastąpiło z końcem marca, Harry, młodszy syn następcy tronu, księcia Karola, oraz Meghan przebywają głównie w Kalifornii, gdzie niedawno kupili dom. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Były menedżer Lewandowskiego

Cezary Kucharski żąda 9 mln euro odszkodowania Były menedżer Cezary Kucharski oskarża kapitana reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego o nieprawidłowe rozliczanie się z przelewów i żąda 9 mln euro (ok. 40 mln zł) odszkodowania. Poinformowany został także urząd skarbowy - podają niemieckie media.

J

ako pierwsza informację podała niemiecka gazeta "Spiegel". Przedstawiła ona także kserokopie przelewów z konta firmy Lewandowskich. Ma z nich wynikać, że piłkarz Bayernu Monachium robił przelewy z niemieckich kont na polskie konto swojej firmy, a o niektórych z nich urząd skarbowy nic nie wiedział. Kucharski pozew przeciwko firmie marketingowej RL Managment złożył do Wydziału Gospodarczego Sądu Okręgowego w Warszawie. Były menedżer Lewandowskiego twierdzi, że kapitan reprezentacji Polski nieprawidłowo rozliczał się z dochodów swojej firmy i wykorzystywał jej pieniądze do prywatnych celów. Robert i Anna Lewandowscy zareagowali błyskawicznie na doniesienia prasy. "Wszelkie rozliczenia podatkowe zarówno osobiste jak i spółek Roberta Lewandowskiego prowadzone są zawsze zgodnie z prawem. Prawidłowością rozliczeń w Niemczech zajmuje się licencjonowany, niemiecki doradca podatkowy, który dba o to, aby wszelkie wymagane dokumenty były zawsze przedstawione organom podatkowym w Niemczech, a podatek prawidłowo rozliczony i zapłacony w terminie" - można przeczytać w oficjalnym komunikacie wydanym przez rzeczniczkę prasową Lewandowskich Monikę Bondarowicz. Całą sprawę bardzo dokładnie opisuje "Spiegel". Gazeta informuje, że Lewandowscy płacili z firmowego

konta m.in. za loty prywatnym odrzutowcem, zakupy nieruchomości, mebli, podróże. Dziennikarze twierdzą także, że firma RL Managment pożyczyła firmie Anny Lewandowskiej kwotę 2,5 mln euro, ale te pieniądze nie zostały nigdy zwrócone i miały trafić na inne konto małżeństwa. "Ponieważ pan Cezary Kucharski poinformował Państwa, że skierował sprawę do sądu, uprzejmie informujemy, że wszelką dokumentację księgową i podatkową przedstawimy sądowi. Pan Cezary Kucharski próbuje wymusić na Robercie Lewandowskim zapłatę nienależnych mu środków. Ustosunkowywanie się do ewentualnych zarzutów na łamach mediów traktujemy jako próbę wywierania nacisku na nas poprzez szkalowanie reputacji Roberta Lewandowskiego i tworzenie fikcyjnego wyobrażenia o sprawie co miałoby w przyszłości wpływać na postrzeganie tejże sprawy przez sąd. W tym miejscu warto ponownie przypomnieć, że der Spiegel w ramach opisu sprawy przesłał nam informację, że pozew został złożony, co według naszej wiedzy nie jest prawdą" - można przeczytać dalej w oświadczeniu wydanym przez Bondarowicz. "Spiegel" informuje, że w 2017 roku doradca podatkowy ostrzegał Lewandowskich, że mogą mieć spore problemy, jeśli nie wykażą prawidłowych dochodów niemieckiemu urzędowi skarbowemu. Komunikacja była prowadzona drogą mailową, a gazeta twierdzi, że ma na to dowody. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|17


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

18|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Ekspert: rozmowy ws. brexitu twają, trudno jest o kompromis Unia Europejska i Wielka Brytania na razie nie doszły do porozumienia ws. zasad, na jakich będzie odbywał się handel między krajami powiedział PAP ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Łukasz Ambroziak. Zjednoczone Królestwo jest dla Polski trzecim co do wielkości partnerem handlowym, a w przypadku żywności - drugim.

N

egocjacje w sprawie współpracy w nowych warunkach trwają od lutego, były one prowadzone mimo pandemii, ale dotychczas niczego nie ustalono - poinformował ekspert. Dodał, że stanowiska Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii w sprawie dalszej współpracy są "jak na razie" rozbieżne. "Nie widać też woli porozumienia się, każda że stron pozostaje przy swojej koncepcji" - dodał. Ambroziak zaznaczył, że umowa o wystąpieniu Wielkiej  Brytanii z UE co prawda daje możliwość przedłużania dalszych negocjacji nawet o dwa lata, ale brytyjski premier nie chce przeciągania rozmów i nie zgadza się na ustępstwa. Zdaniem eksperta, Unii najbardziej odpowiada scenariusz, by współpraca z Wielką Brytanią odbywała się na dotychczasowych zasadach, tj. takich jakie obowiązują w tym roku, w okresie przejściowym; Wielka Brytania jest częścią wspólnego rynku, nie ma ceł, jest swobodny przepływ towarów, usług, kapitału i pracowników i jest ona traktowana - co do zasady nadal jako państwo członkowskie. Jak mówił, dużo gorszym scenariuszem, przynajmniej dla UE, jest tzw. twardy brexit, czyli wprowadzenie kontroli granicznych, ceł itp.  Brytyjczycy są zainteresowani tym, by "uciec spod tego regulacyjnego parasola Unii". Nie chcą przystać na warunki UE, gdyż cała idea brexitu był taka, że kraj ten chce być niezależny. Dotychczasowe stanowisko rządu brytyjskiego wskazuje, że preferowaną formą współpracy będzie umowa o wolnym handlu. Według Ambroziaka, jeżeli nie dojdzie do zawarcia umowy, to wrócą cła. Nie jest to korzystne dla wymiany handlowej. Unijne cła na import niektórych towarów np. rolno-spożywczych czy motoryzacyjnych nie są zbyt liberalne, a na eksporcie takich towarów zależy Wielkiej Brytanii. Z kolei Brytyjczycy też wprowadzą taryfę celną, która dotknie - w przypadku Polski - głównie m.in. produkty mięsne i ich przetwory oraz artykuły mleczarskie. Ambroziak zwrócił też uwagę, że rozmowy z  Brytyjczykami dotyczą też kwestii jak traktować handel z Irlandią Północną. "A ta sprawa jest bardzo skomplikowana" - zaznaczył. Ponadto UE chce, żeby Wielka  Brytania, mimo że nie będzie członkiem Wspólnoty, respektowała normy i standardy takie

jakie obowiązują w UE np. dotyczące spraw pracowniczych czy ochrony środowiska. "Stanowisko Wielkiej Brytanii nie sprzyja osiągnięciu kompromisu, a różnice są fundamentalne. Zawarcie takiego porozumienia w tym roku wydaje się bardzo mało prawdopodobne" - ocenił Ambroziak. W opinii resortu rolnictwa, "na obecnym etapie nie da się przesądzić jak będą wyglądać relacje UE-Wielka Brytania od 1 stycznia 2021 roku. Pewne jest, że nie będą one takie same jak dzisiaj i w handlu z Wielką Brytanią pojawią się dodatkowe obowiązki i ograniczenia. Kształt przyszłych relacji może być znany na krótko przed końcem okresu przejściowego" uważa resort. Według ministerstwa rolnictwa, nie można wykluczyć, że do końca 2020 r. przyszłe relacje między Unią Europejską i Zjednoczonym Królestwem nie zostaną uregulowane. Wówczas wzajemne relacje gospodarcze zostaną oparte na zasadach Światowej Organizacji Handlu, co oznacza m.in. wprowadzenie ceł i kontroli celnych (jak obecnie dla krajów spoza Unii Europejskiej), zmiany w zasadach rozliczania VAT, podatku akcyzowego, konieczność dostosowania przedsiębiorców i eksporterów do  brytyjskich regulacji, ograniczenia dla firm transportowych itd. Możliwe jest także wynegocjowanie umowy dotyczącej tylko części obszarów wzajemnych relacji i pozostawienie pozostałych obszarów bez umowy. Negocjacje powinny zakończyć się do 15 października. Zjednoczone Królestwo jest naszym trzecim co do wielkości partnerem handlowym, a w przypadku żywności - drugim. W 2019 r. (wstępne dane MF CIHZ) wartość polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych wyniosła ponad 2,7 mld euro, a saldo dodanie było na poziomie 2,1 mld euro. Wywóz żywności do W.  Brytanii stanowi 8,9 proc. całego eksportu tych produktów wobec 9,3 proc. w 2018 r. W pierwszym półroczu 2020 r. wartość eksportu żywności do Wielkiej Brytanii osiągnęła wartość 1,5 mld euro tj. stanowiła 9 proc. Główną pozycją eksportową jest mięso, przede wszystkim drobiowe, i jego przetwory. Następne - to czekolada i wyroby zawierające kakao, chleb, pieczywo cukiernicze i ciastka, warzywa świeże i schłodzone, a także różnego rodzaju produkty mleczne m.in. sery i twarogi i tzw. galanteria mleczna. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|19

Trudna sytuacja na rynku pracy

– jakie firmy zwalniają, a jakie zatrudniają pracowników?

C

osta Coffee stara się odzyskać siły po lockdownie Costa Coffee ogłosiła, że ze względu na lockdown związany z pandemią koronawirusa prawdopodobnie zlikwiduje około 1650 miejsc pracy w całej Wielkiej Brytanii. Dodatkowo firma poinformowała, że planuje ograniczyć rolę asystenta kierownika kawiarni w punktach w całym kraju. “Wpływ skutków COVID-19 pozostaje wyzwaniem dla Costa Coffee i wymaga od firmy podejmowania trudnych decyzji, aby zapewnić długoterminową ochronę jak największej liczby miejsc pracy” czytamy w oświadczeniu firmy. Kawiarnie Costa Coffee wracały do pracy “tak szybko jak było to możliwe z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa” od maja. Obecnie otwartych jest 2400 z 2700 punktów. Niestety, ze względu na pandemię koronawirusa kawiarnia była zamknięta przez sześć tygodni. Costa zatrudnia blisko 16 000 pracowników w około 1600 punktach, które całkowicie należą do firmy. W całym kraju działa również 1100 placówek franczyzowych zatrudniających 10 500 osób. Za granicą znajduje się zaś około 1200 kawiarni Costa Coffee. Firma została założona w 1971 roku i była własnością grupy Whitbread. Od 2019 roku właścicielem Costa Coffe jest gigant Coca-Cola. Firma podkreśliła, że rządowa obniżka podatku VAT oraz program “Eat Out to Help Out” zachęciły wielu klientów do korzystania z usług kawiarni. Mimo to istnieje sporo niepewności co do tego kiedy handel powróci do obrotów sprzed pandemii koronawirusa. Costa Coffee podkreśla, że przed podjęciem decyzji w sprawie redukcji zatrudnienia zarząd dokonał przeglądu wszelkich innych rozwiązań. Firma zainwestowała wiele środków w przyspieszenie ponownego otwarcia sklepów i zapewnienie bezpieczeństwa klientom. Tym samym zamrożone zostały podwyżki płac i ograniczone wszystkie zbędne wydatki. „Niestety, pomimo wprowadzenia tych zmian, Costa musi podjąć dodatkowe działania, w tym ogłosić dzisiejsze konsultacje z pracownikami i narazić 1650 na ryzyko zwolnienia.” Firma dodaje również, że będzie starała się znaleźć alternatywę dla wszystkich swoich pracowników. „Musieliśmy podjąć te trudne decyzje, aby chronić firmę i zapewnić jak najwięcej miejsc pracy dla 16 000 członków naszego zespołu, jednocześnie stając się silniejszymi i gotowymi na przyszły rozwój” powiedział Neil Lake, dyrektor zarządzający Costa Coffee w Wielkiej Brytanii i Irlandii. O tym jak przebiega proces redukcji etatów oraz o prawach pracownika  rozmawialiśmy z Katarzyną Bogusławską, prawniczką ds. prawa pracy z kancelarii prawnej Carter Lemon Cameron. Costa Coffee nie jest jedyną sieciówką, która redukuje miejsca pracy. Sieć Pret A Manager w zeszłym tygodniu ogłosiła, że dokona redukcji 2800 miejsc pracy. Problemy mają również firmy oferujące usługi. W piątek (4 września 2020) ogłoszono, że znajdujący się na skraju bankructwa biznes Nationwide Accident Repair Services również trafił w ręce administracji. Firma założona w 1993 roku w Witney w hrabstwie Oxfordshire zarządzała 115 warsztatami w całym kraju, a także mobilną flotą samochodów dostawczych obsługujących rynek napraw dla brytyjskich ubezpieczycieli. Amazon tworzy 7000 stałych miejsc pracy w Wielkiej Brytanii

Od czasu lockdownu związanego z pandemią koronawirusa regularnie docierają do nas niepokojące informacje dotyczące rynku pracy. Costa Coffee ogłosiła, że prawdopodobnie zlikwiduje 1650 etatów, a Pret A Manager – 2800 miejsc pracy. Tym samym Amazon i Co-op decydują się na zatrudnienie tysięcy nowych pracowników. Ze względu na zwiększony popyt firma Amazon zdecydowała o zatrudnieniu dodatkowych pracowników i tym samym do końca roku utworzy blisko 7000 stałych miejsc pacy. Wcześniej w tym roku zatrudniono już 3000 nowych pracowników. Dodatkowo Amazon zapowiedział rekrutację do pracy sezonowej na okres świąteczny – wówczas pracę otrzyma 20 000 osób. Podobnie Tesco oświadczyło, że powstanie dodatkowo 16 000 miejsc pracy – wszystko ze względu na wzrost zainteresowania zakupami online. 7000 nowych miejsc pracy powstanie w ponad 50 lokalizacjach Amazona – w tym w biurze i centrach logistycznych. Praca będzie zarówno dla osób obsługujących zamówienia klientów jak i dla osób zajmujących się HR-em czy IT. Ogłoszenie Amazona zostało z zadowoleniem przyjęte przez sekretarza ds. Handlowych Aloka Sharmę. “Chociaż był to trudny czas dla wielu firm, to z radością przyjmujemy optymistyczne informacje, że Amazon stworzy nowe miejsca pracy w Wielkiej Brytanii” powiedział Sharma. „To nie tylko świetna wiadomość dla osób poszukujących nowej pracy, ale także wyraźne wotum zaufania dla brytyjskiej gospodarki, w czasie odbudowy po pandemii. Rząd pozostaje głęboko zaangażowany we wspieranie detalistów, a my nadal ściśle współpracujemy z branżą, gdy wkraczamy na drogę do ożywienia gospodarczego ”. W samym Southampton, Amazon zatrudni 70 osób na stałe oraz 200 osób w ramach pracy sezonowej w okresie świątecznym. Zostanie zwiększone zatrudnienie z 40 do 50 osób na jednym z centrów dostaw oraz z 20 do 80 osób w drugim centrum. “Nasi ludzie odegrali kluczową rolę w obsłudze klientów w tych bezprecedensowych czasach, a nowe miejsca pracy pomogą nam nadal spełniać wymagania klientów i wspierać małe i średnie firmy sprzedające na Amazon” powiedział Stefano Perego, wiceprezes Amazon ds. Obsługi klienta w Europie. „Najnowocześniejsze centra realizacji zamówień na północnym wschodzie i w Midlands, a także tysiące dodatkowych ról w zakładach w całym kraju – to podkreśla nasze zaangażowanie na rzecz ludzi i społeczności. Zatrudniamy tysiące utalentowanych osób na różnorodnych stanowiskach – od kierowników operacyjnych i specjalistów technicznych po ludzi obsługujących zamówienia klientów” dodaje Perego. Sieć sklepów Co-op tworzy nowe placówki i miejsca pracy Pracowników szuka również sieć sklepów spożywczych Co-op, która jeszcze w tym roku otworzy 50 nowych sklepów i dodatkowo zatrudni blisko 1000 osób. Dodatkowo firma potwierdziła, że będzie rozszerzała działalność sklepu internetowego. Spółdzielnia Co-op zatrudnia obecnie 55 000 pracowników w 2600 sklepach w całej Wielkiej Brytanii. Nowe punkty będą otwarte we Wrexham, Londynie, Poole, Leeds i Guildford. „Nieustannie poszukujemy nowych lokalizacji i wygodnych miejsc, które będą ważne dla społeczności” – powiedział David Roberts, dyrektor zarządzający Co-op Property. Dodatkowo potwierdzono, że ponad 1000 punktów Co-op zostanie poddanych gruntownej przebudowie w ramach programu inwestycyjnego o wartości 130 milionów funtów. Program “Kickstart” dla osób w wieku od 16 do 24 lat W ramach rządowego programu „Kickstart” szansę otrzymają młodzi pracownicy między 16, a 24 ro-

kiem życia. Przedsiębiorstwa, które zdecydują się na zatrudnienie młodych ludzi otrzymają dodatkowe fundusze na szkolenie (£1500) oraz pokrycie minimalnej płacy i składek emerytalnych. W ramach programu młode osoby otrzymają 6 miesięczny kontrakt szkoleniowy, który ma umożliwić im zdobycie nowych umiejętności. „Nie chodzi tylko o ożywienie gospodarki naszego kraju – ten program to szansa dla tysięcy młodych ludzi na rozpoczęcie kariery” powiedział kanclerz Rishi Sunak. „Program pomoże nowemu pokoleniu

spojrzeć w przyszłość z większym optymizmem.” W lipcu Universal Credit pobierało prawie 538 000 osób w wieku do 24 lat. W marcu zasiłek pobierała blisko połowa z nich – bo 250 000 osób. “Kickstart” będzie otwarty do grudnia 2021 roku, ale już zapowiada się jego przedłużenie. Pierwsza fala zatrudnienia dzięki programowi ma pojawić się w listopadzie 2020. Więcej informacji o samym wniosku i sposobie aplikacji znajduje się na https://www.gov.uk/government/collections/kickstart-scheme

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Książę Kentu otworzył wystawę

poświęconą polskim lotnikom Edward, książę Kentu, kuzyn brytyjskiej królowej Elżbiety II, otworzył we wtorek przygotowaną przez ambasadę RP w Londynie wystawę poświęconą polskim lotnikom walczącym w bitwie o Wielką Brytanię i ich osiągnięciom.

W

ystawa "#BoBPoles80: Polscy lotnicy w bitwie o Wielką Brytanię – 80. rocznica", która znajduje się na ogrodzeniu okalającym budynek ambasady, składa się z serii 20 fotografii przedstawiających kluczowe momenty z punktu widzenia Polaków, walczących przeciwko Luftwaffe w lecie i jesienią 1940 r. Wśród nich są ich zdjęcie z królem Jerzym VI, a także z brytyjskimi ministrami, fotografie polskich asów myśliwskich czy słynne zdjęcie grupowe Dywizjonu 303. "To wielki zaszczyt móc otworzyć tę wystawę. Historia naszych przodków, którzy zginęli podczas tej bitwy, jest niesamowita i bardzo inspirująca. Będziemy ją powtarzać następnym pokoleniom, bo odwaga, opór, determinacja tych, którzy zginęli są legendarne. Dzięki tej wystawie dowie się o tym jeszcze więcej ludzi" - powiedział Edward, książę Kentu. "Jestem zaszczycony, że książę Kentu otworzył wystawę Ambasady RP, upamiętniającą 80. rocznicę bitwy o Wielką Brytanię i kluczowy wkład Polaków w tę przełomową potyczkę II wojny światowej. Jest to stosowny hołd dla poświęcenia +Niewielu+, dzięki któremu możemy dzisiaj cieszyć się wolnością. Wystawa ta pokazuje silny duch braterstwa między Polską a Wielką Brytanią w najtrudniejszych czasach. Nasi piloci pokazywali ten duch poprzez wspólną walkę o wolność Polski, Wielkiej Brytanii i Europy. Zachęcam wszystkich

tych, którzy mogą, do odwiedzenia wystawy i przekonania się o bohaterstwie Polaków walczących w bitwie o Wielką Brytanię" – mówił w czasie uroczystości ambasador RP Arkady Rzegocki. Wystawa jest częścią kampanii ambasady #BoBPoles80, upamiętniającej 80. rocznicę bitwy i wkład Polaków. Będzie ona dostępna dla publiczności do końca października, czyli do 80. rocznicy zakończenia bitwy. Wystawa otwarta została w obchodzonym we wtorek w Wielkiej Brytanii Battle of Britain Day, który upamiętnia datę 15 września 1940 r. – dzień najbardziej intensywnych nalotów niemieckich na Londyn. Brytyjscy historycy przyjęli jako czas trwania bitwy okres od 10 lipca do 31 października 1940 roku. W tym okresie przynajmniej jeden lot operacyjny wykonało 2937 lotników alianckich (niektóre źródła wskazują na liczbę o kilka osób niższą lub wyższą). Wśród nich zdecydowanie największą grupę stanowili Brytyjczycy - 2342. Polacy w sile 145 osób byli drugą co do wielkości narodowością po stronie aliantów. Służyli oni w dywizjonach 302 i 303 oraz w brytyjskich jednostkach. Podczas 16-tygodniowej potyczki polscy piloci zestrzelili 203 niemieckie samoloty, a Dywizjon 303 stał się najskuteczniejszą jednostką aliantów. W sumie do końca wojny w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii służyło ponad 18 tys. Polaków. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

20|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Nowe zasady kwarantanny i przywrócenie jej

dla przyjazdów z greckich wysp Bank Anglii: prognozy gospodarcze

pozostają wyjątkowo niepewne

Choć wskaźniki ekonomiczne są nieco lepsze niż oczekiwano w sierpniu, prognozy dla brytyjskiej gospodarki "pozostają wyjątkowo niepewne", w związku z tym Bank Anglii (BoE) może podjąć w przyszłości stosowne działania - napisano w wydanym w czwartek komunikacie.

Z

godn3ie z oczekiwaniami rynku, Komitet Polityki Monetarnej (MPC) jednomyślnie podjął decyzję o pozostawieniu głównej stopy procentowej na rekordowo niskim poziomie 0,1 proc. oraz wartości programu skupu obligacji na poziomie 745 mld funtów. Jak napisano w komunikacie po posiedzeniu MPC, w opublikowanej w sierpniu prognozie założono, że bezpośredni wpływ epidemii koronawirusa na gospodarkę będzie stopniowo się zmniejszał, a także, że zawarte zostanie porozumienie z Unią Europejską na temat przyszłych relacji. W oparciu o te założenia, prognozowano dalsze ożywienie brytyjskiej gospodarki po załamaniu spowodowanym epidemią, choć zaznaczono też, że to ożywienie może być rozciągnięte w czasie. Wskazano, że oba te założenia są obecnie bardziej niepewne niż w momencie prognozy, w związku z czym perspektywy dla brytyjskiej gospodarki "pozostają wyjątkowo niepewne". "Ostatnie dane dotyczące gospodarki krajowej są nieco silniejsze niż Komitet oczekiwał w czasie sporządzania sierpniowej prognozy, choć ze względu na ryzyka nie jest jasne, na ile mogą one być wskazówką na temat tego, jak gospodarka będzie dalej się rozwi-

jać. Ostatnie wzrosty liczby przypadków Covid-19 w niektórych częściach świata, w tym w Wielkiej Brytanii, mają potencjał do dalszego obciążania aktywności gospodarczej, aczkolwiek prawdopodobnie na mniejszą skalę niż na początku roku" - napisano w komunikacie banku centralnego. "Komitet nadal będzie uważnie śledził sytuację i jest gotów dostosować politykę monetarną zgodnie ze swoimi kompetencjami. MPC będzie na bieżąco weryfikować zakres działań, które można podjąć, aby zrealizować jej cele. Komitet nie zamierza zaostrzać polityki monetarnej, dopóki nie pojawią się wyraźne dowody na to, że poczyniono znaczne postępy w eliminowaniu wolnych mocy produkcyjnych i trwałym osiąganiu celu inflacyjnego w wysokości 2 proc." - zapewniono. Osiągniecia tego celu inflacyjnego BoE nie spodziewa się przed początkiem 2021 r. Obecnie inflacja w Wielkiej Brytanii wynosi 0,2 proc., co oznacza, że jest na najniższym poziomie od pięciu lat. Następne posiedzenie MPC w sprawie stóp procentowych i wartości programu skupu obligacji odbędzie się na początku listopada. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Biden: nie będzie umowy handlowej z Londynem

bez poszanowania umowy ws. Irlandii Płn.

Brytyjski rząd zmienił w poniedziałek zasady kwarantanny po przyjeździe z zagranicy, dopuszczając odmienne traktowanie kontynentalnej części jakiegoś kraju i należących do niego wysp. Przy okazji przywrócił kwarantannę po przyjeździe z siedmiu greckich wysp.

M

inisterstwo transportu przez długi czas niechętnie odnosiło się do pomysłu, by w kwestii kwarantanny odmiennie traktować różne części danego kraju, w zależności od wskaźnika nowych zakażeń koronawirusem, choć branża turystyczna zwracała uwagę, że na należących do Hiszpanii archipelagach Wysp Kanaryjskich i Balearów jest on znacznie niższy niż w kontynentalnej części kraju. Do zmiany stanowiska, oprócz nacisków sektora turystycznego, skłonił rząd chaos, który zapanował w zeszłym tygodniu wskutek wprowadzenia przez władze poszczególnych części kraju odmiennych zasad dotyczących kwarantanny po przyjeździe z Grecji i Portugalii. Rząd brytyjski, którego decyzje w kwestii kwarantanny odnoszą się tylko do Anglii, a także rząd północnoirlandzki nie przywróciły jej, rząd szkocki wprowadził ją dla przyjazdów z całej Portugalii i całej Grecji, zaś walijski - dla przyjazdów z Portugalii, ale z wyłączeniem Madery i Azorów, a także z sześciu greckich wysp. W poniedziałek minister transportu Grant Shapps

ogłosił, że od środy rano obowiązkowej kwarantannie podlegać będą podróżni z siedmiu greckich wysp - Krety, Mykonos, Lesbos, Zakynthos, Santorini, Serifos i Tinos. Poinformował też, że wprawdzie na Balearach i Wyspach Kanaryjskich wskaźnik nowych zakażań jest mniejszy niż w kontynentalnej Hiszpanii, ale wciąż za wysoki, by zwalniać przyjeżdżających stamtąd z tego obowiązku. Wprawdzie ogłoszona przez Shappsa lista greckich wysp nie do końca pokrywa się z tą obowiązującą w Walii, zatem nie doprowadziło to do skoordynowania polityki w zakresie kwarantanny. Jednak dopuszczenie odmiennego traktowania poszczególnych części jakiegoś kraju da brytyjskim władzom większą elastyczność, a to może pomóc władzom w Londynie, Edynburgu, Cardiff i Belfaście w ustalaniu jednakowych reguł. W Anglii, Walii i Irlandii Północnej kara za nieprzestrzeganie obowiązku kwarantanny wynosi 1000 funtów, w Szkocji – 480, jednak w przypadku wielokrotnego przyłapania na tym może ona zostać zwiększona do 5000 funtów. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Rząd opublikował poprawkę

do projektu ustawy o rynku wewnętrznym Brytyjski rząd opublikował w czwartek tekst poprawki do budzącego kontrowersje projektu ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym. To wynik uzgodnień z tymi posłami Partii Konserwatywnej, którzy zgłaszali obiekcje wobec projektu.

Kandydat na prezydenta USA Joe Biden przestrzegł w środę brytyjski rząd, że los umowy handlowej USA z Wielką  Brytanią będzie zależeć od poszanowania porozumienia wielkopiątkowego ws. pokoju w Irlandii Płn. Według Bidena polityka Londynu zagraża porozumieniu.

"N

ie możemy pozwolić na to, by porozumienie wielkopiątkowe, które przyniosło pokój Irlandii Północnej, padło ofiarą brexitu" - napisał w środę wieczorem na Twitterze kandydat Demokratów w listopadowych wyborach prezydenckich. "Jakakolwiek umowa handlowa między USA i Zjednoczonym Królestwem będzie zależeć od poszanowania Porozumienia i zapobieżenia powrotu twardej granicy (w Irlandii-przyp. PAP). Kropka." - dodał. Biden odniósł się w ten sposób do planów brytyjskiego rządu przyjęcia ustawy o rynku wewnętrznym, która - co przyznają sami przedstawiciele rządu może złamać prawo międzynarodowe i umowę z UE w sprawie brexitu. Chodzi przede wszystkim o zawarty w umowie protokół dotyczący Irlandii Północnej, którego celem było uniknięcie powstania "twardej" granicy na wyspie, co jest wymogiem porozumienia wielkopiątkowego z 1998 r. Wedle krytyków procedowana przez brytyjski parla-

ment ustawa, mająca na celu zapobieżenie powstaniu faktycznej granicy celnej między Irlandią Północną i resztą Zjednoczonego Królestwa, może jednak doprowadzić do powstania takiej granicy między Irlandią i Irlandią Północną i w konsekwencji do naruszenia umowy pokojowej. Swoim wpisem Biden przyłączył się do krytycznego listu czterech amerykańskich kongresmenów z obu partii, którzy wyrazili niepokój w związku z działaniami brytyjskiego rządu, które ich zdaniem mogą mieć "katastrofalne skutki dla porozumienia wielkopiątkowego i szerszego procesu utrzymania pokoju na wyspie Irlandii". Umowa handlowa z USA jest dla Wielkiej  Brytanii jednym z głównych priorytetów po wyjściu z Unii Europejskiej. W odpowiedzi na krytykę z USA, występujący w czwartek w telewizji Sky News minister zdrowia Edward Argar stwierdził, że porozumienie pokojowe z 1998 r. nie jest zagrożone. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

K

ontrowersje dotyczyły zapisu w projekcie, który pozwala unieważnić uzgodnienia dotyczące Irlandii Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej - co jak sam rząd przyznał byłoby złamaniem prawa międzynarodowego. Spowodowało to poważny kryzys w negocjacjach z UE, które już wcześniej były w impasie. Wprawdzie rząd przekonywał, że jeśli uda się zawrzeć umowę o przyszłych relacjach z UE, te zapisy nie zostaną użyte, a zasadniczym celem ustawy jest zapewnienie otwartego i nieskrępowanego handlu wewnątrz Zjednoczonego Królestwa po zakończeniu okresu przejściowego po brexicie, ale te zapewnienia nie przekonały nie tylko opozycji, lecz również części posłów rządzącej Partii Konserwatystów. W poniedziałek wieczorem Izba Gmin wstępnie poparła projekt ustawy, zgadzając się na skierowanie go do dalszych prac w komisjach, ale 35 posłów konser-

watywnych wstrzymało się od głosu, nie głosowało lub nawet było jemu przeciwna. Biorąc pod uwagę dużą przewagę, jaką rząd ma nad opozycją, nie było ryzyka, że projekt ustawy może nie przejść, ale dla utrzymania jedności w partii premier Boris Johnson rozmawiał w środę z tymi posłami konserwatywnymi, którzy mieli obiekcje; ostatecznie uzgodniono wprowadzenie do projektu kompromisowej poprawki. Przewiduje ona, że przed zastosowaniem tych zapisów z ustawy, które naruszałyby uzgodnienia z UE dotyczące Irlandii Północnej, posłowie muszą wyrazić na to zgodę w głosowaniu. Obecny etap ścieżki legislacyjnej, podczas którego posłowie szczegółowo analizują projekt i mogą składać do niego poprawki, potrwa do wtorku, po czym odbędzie się głosowanie nad ostateczną wersją. Jeśli projekt ponownie uzyska większość, zostanie skierowany do Izby Lordów. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|21


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

22|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Byli premierzy Major i Blair wezwali do wycofania kontrowersyjnej ustawy

Błędy i oszustwa w programie

Dwóch byłych premierów Wielkiej Brytanii - konserwatysta John Major i laburzysta Tony Blair - we wspólnym artykule w "The Sunday Times" wezwali obecnego szefa rządu Borisa Johnsona do wycofania budzącej kontrowersje ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym.

subsydiowania pensji sięgają 3,5 mld funtów

Nawet 3,5 miliarda funtów spośród pieniędzy wypłacanych przez brytyjski rząd dla pracowników będących na przymusowych urlopach z powodu epidemii mogło być wypłacone przez pomyłkę lub trafić w ręce oszustów - ocenił szef urzędu skarbowego HMRC.

"N

a potrzeby naszego planowania przyjęliśmy założenie, że wskaźnik błędów i nadużyć w tym programie może wynosić od 5 do 10 proc. To obejmuje zarówno zamierzone oszustwa, jak i błędy" - oświadczył Jim Harra, odpowiadając na pytania posłów z komisji wydatków publicznych. W ramach rządowego programu pensji dla urlopowanych pracowników wypłacono do tej pory 35,4 mld funtów. Aby skłonić firmy do utrzymywania miejsc pracy mimo kryzysu wywołanego epidemią koronawirusa, brytyjski rząd refunduje 80 proc. pensji pracowników wysłanych na przymusowe urlopy - do kwoty 2500 funtów miesięcznie. Program obejmuje okres do początku marca do końca października, choć przez dwa ostatnie miesiące udział państwa będzie spadał najpierw do 70, a później 60 proc., a pozostałą część do 80 proc. mają dołożyć pracodawcy. Harra zastrzegł, że w badaniu akademickim oszacowano, iż poziom oszustw i błędów może być nawet

wyższy niż 10 proc. Jak wyjaśnił, choć HMRC liczy na to, iż w przypadku nieumyślnych błędów pracodawcy zwrócą nadmierne kwoty, które im wypłacono, urząd koncentruje się przede wszystkim na wytropieniu oczywistych nadużyć i oszustw. Dodał, że było już ponad 8 tys. telefonów na specjalną infolinię urzędu do zgłaszania nadużyć, a obecnie HMRC przygląda się 27 tys. spraw, w których istnieje wysokie prawdopodobieństwo oszustwa bądź poważnego błędu. Według danych z połowy sierpnia pensje z budżetu państwa w ramach programu otrzymywało 9,6 mln pracowników zatrudnionych przez 1,2 mln firm. Dodatkowo w równoległym programie dla 2,7 mln osób prowadzących samodzielną działalność gospodarczą wypłacono do tej pory 7,8 mld funtów. Komisja wydatków publicznych szacuje, że w zeszłym roku wskutek błędów i oszustw przy składaniu rozliczeń podatkowych budżet państwa stracił ok. 30 mld funtów. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Von der Leyen: obawiam się,

że rząd brytyjski złamie umowę o brexicie Jestem bardzo zaniepokojona oświadczeniami rządu brytyjskiego o zamiarze złamania umowy o wystąpieniu Wielkiej  Brytanii z UE - napisała w środę na Twitterze przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

"J

estem bardzo zaniepokojona oświadczeniami rządu brytyjskiego o zamiarze złamania umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. To złamałoby prawo międzynarodowe i podważyłoby zaufanie. Pacta sunt servanda - to podstawa pomyślnych przyszłych stosunków" - oświadczyła von der Leyen. Von der Leyen ostrzegła w poniedziałek, że bez zapisów umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, dotyczących granicy między Irlandią a Irlandią Północną, nie będzie przyszłego partnerstwa między "27" a Wyspami. To reakcja na informacje z Wielkiej  Brytanii, której rząd ma podjąć kroki podważające zawartą wcześniej umowę z UE o brexicie, jeśli porozumienie handlowe z "27" nie zostanie uzgodnione w październiku. Premier Boris Johnson poinformował Unię Europejską, że umowa o wolnym handlu musi zostać zawarta przed 15 października, a jeśli się tak nie stanie, Wielka Brytania zerwie dalsze negocjacje. W brytyjskich mediach pojawiły się jednocześnie informacje, że tamtejszy rząd przygotowuje przepisy, które zastąpią obecne rozwiązania dotyczące granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

"Protokół w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej ma zasadnicze znaczenie dla ochrony pokoju i stabilności na Wyspach oraz integralności jednolitego rynku" - zaznaczyła von der Leyen na Twitterze. "Financial Times" poinformował wcześniej, że rząd w Londynie chce przyjąć przepisy, które osłabiłyby zobowiązania do utrzymania otwartej granicy między należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną, a będącą państwem członkowskim UE Irlandią. Gwarancja dotycząca granicy jest kluczową częścią prawnie wiążącego porozumienia rozwodowego, podpisanego w zeszłym roku przez obie strony. Reuters podkreśla, że jej anulowanie mogłoby potencjalnie zagrozić całemu traktatowi i wywołać tarcia w Irlandii Północnej. Ustalenia, których celem jest uniknięcie twardej granicy z Irlandią, mają służyć nie tylko zachowaniu integralności jednolitego rynku, ale też utrzymaniu porozumienia pokojowego. Wielka Brytania opuściła UE 31 stycznia. W okresie przejściowym, obowiązującym do końca 2020 roku, strony starają się wynegocjować umowę w sprawie przyszłych relacji. Kolejna runda negocjacji odbywa się w tym tygodniu w Londynie. Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

P

rzekonują oni, że projekt ustawy, która może uchylić niektóre zapisy dotyczące Irlandii Północnej zawarte w obowiązującym już porozumieniu o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, zaszkodzi procesowy pokojowemu w tej prowincji oraz rozmowom handlowym prowadzonym przez brytyjski rząd. "Obaj byliśmy przeciwni brexitowi. Obaj akceptujemy, że do niego doszło. Ale ten sposób negocjowania, z odłożonym na bok rozsądkiem w pogoni za ideologią i kawaleryjskim patosem udającym poważną dyplomację, jest nieodpowiedzialny, z natury niewłaściwy i w praktyce niebezpieczny. Stawia on pytania, które wykraczają daleko poza jego wpływ na Irlandię, proces pokojowy i negocjacje w sprawie umowy handlowej choć są to kluczowe sprawy. Kwestionuje on samą integralność naszego narodu" - napisali Major i Blair. "Podczas gdy świat z osłupieniem spogląda na Wielką Brytanię - której słowo kiedyś traktowano jako święte - działania tego rząd przynoszą wstyd jemu samemu i wprowadzają w zażenowanie nasz naród. (...) Jednak to, co się teraz proponuje, jest szokujące. Jak można pogodzić świadome łamanie zobowiązań traktatowych z kodeksami postępowania, które wiążą ministrów, stróży prawa i urzędników służby cywilnej? Gdy negocjujemy nowe traktaty handlowe, w jaki sposób możemy utrzymać wiarygodność +globalnej Wielkiej Brytanii+, jeśli tak rażąco lekceważymy nasze zobowiązania w momencie ich podpisania?" - pytają byli szefowie rządu. Jednak - jak zwraca uwagę stacja Sky News - apele dwóch byłych premierów, od lat pozostających poza bieżącą polityką, raczej nie skłonią Johnsona do zmiany stanowiska, bo może on argumentować, że ich punkt widzenia został już odrzucony przez wyborców w referendum na temat brexitu w 2016 r. oraz w czasie zeszłorocznych wyborów parlamentarnych. Większym problemem może być dla niego sprzeciw części obecnych posłów jego Partii Konserwatywnej. Tymczasem nieoczekiwanie potencjalnie koncylia-

cyjne stanowisko w sprawie ustawy zajął lider opozycyjnej Partii Pracy Keir Starmer. W tekście opublikowanym na łamach "Sunday Telegraph" napisał on, że jeśli w projekcie ustawy wprowadzone zostaną zmiany, które rozwieją wątpliwości posłów, laburzyści gotowi byliby go poprzeć. "Powinniśmy zająć się zwalczaniem tego wirusa, a nie kłócić się o Europę. Dokończmy brexit i pokonajmy wirusa. To powinna być rządowa mantra. Partia Pracy jest gotowa, aby odegrać swoją rolę w doprowadzeniu do tego. Jeśli rząd rozwiąże istotne ponadpartyjne wątpliwości związane z ustawą o rynku wewnętrznym, jesteśmy gotowi ją poprzeć" - zapowiedział Starmer. W poniedziałek Izba Gmin rozpocznie prace nad przedstawionym w środę projektem ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym, która spowodowała poważny kryzys w relacjach z UE. Jak wyjaśnia brytyjski rząd, celem ustawy jest utrzymanie "otwartego i nieskrępowanego handlu" między czterema częściami składowymi Zjednoczonego Królestwa po upływie wraz z końcem 2020 roku okresu przejściowego po brexicie. Obecnie wszelkie kwestie handlowe i regulacyjne znajdują się w kompetencjach UE, zatem - jak wyjaśnia rząd - konieczne jest ich dostosowanie do sytuacji, w której prawo unijne przestanie obowiązywać. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której w poszczególnych częściach kraju obowiązywałyby różne regulacje handlowe. Kontrowersje dotyczą zapisu w projekcie, który pozwala unieważnić uzgodnienia dotyczące Irlandii Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. W projekcie ustawy napisano, że "niektóre przepisy" weszłyby w życie "bez względu na niespójność lub niezgodność" z prawem międzynarodowym lub innym prawem krajowym, co wyraźnie wskazuje na możliwość uchylenia uzgodnień zawartych z UE i co byłoby złamaniem zasad prawa międzynarodowego. Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Policja aresztowała Polaka

wspinającego się na Wieżę Montparnasse Francuska policja aresztowała w piątek wieczorem polskiego turystę, który bez żadnych zabezpieczeń próbował wejść po ścianie na szczyt 210-metrowej Wieży Montparnasse w Paryżu, drugiego pod względem wysokości budynku w stolicy Francji - podały francuskie media.

M

łody mężczyzna rozpoczął swoją wspinaczkę na paryski wieżowiec ok. godz. 20.00. Filmy zamieszczone na portalach społecznościowych pokazują, że śmiałek ubrany w krótkie spodnie i białą koszulkę mozolnie wspina się po szklanej ścianie budynku, a z dołu obserwowany jest przez setki przechodniów. "Kiedy wyszłam ze stacji metra, zobaczyłam strażaków, policję. Myślałam, że dzieje się coś poważnego” - cytuje dziennik "Le Parisien" słowa Claire, mieszkanki Paryża, która była świadkiem wydarzenia. "Ponieważ wszyscy mieli głowy uniesione w górę, więc i ja podniosłam wzrok. Zobaczyłam mężczyznę w białej koszulce, wspinającego się na wieżowiec gołymi rękami, bez liny i żadnych zabezpieczeń" - opisywała Claire. "Początkowo ludzie myśleli, że to próba samobójcza, ale szybko zorientowaliśmy się, że ten mężczyzna jest zupełnie spokojny i posuwa się do góry" - mówiła paryżanka. „Wspinał się cicho, w bardzo płynny sposób, jakby robił to przez całe życie. Zrozumieliśmy, że to dla niego wyzwanie i tłum zaczął

bić brawo" - przytacza słowa Claire "Le Parisien". Wspinaczka została przerwana w połowie drogi, gdy po linie z dachu spuścił się ratownik, który przechwycił śmiałka i wciągnął go na górę. Tam mężczyzna, który przedstawił się jak turysta w Polski, został aresztowany przez policję i następnie przewieziony na komisariat. Nicolas Mathieux, francuski youtuber zajmujący się tematyką wspinaczkową, zasugerował na portalach społecznościowych, że wspinacz nazywa się Marcin Banot, znany jest pod pseudonimem "polski Spider Man", a wejście na Tour Montparnasse to nie pierwsza jego próba zdobycia wieżowca bez zabezpieczeń. W czerwcu 2019 roku wspiął się w ten sam sposób na warszawski hotel Marriott. Wieża Montparnasse to wieżowiec powstały na przełomie lat 60. i 70. ub. wieku w centrum paryskiej dzielnicy Montparnasse. Budynek ma 210 m metrów wysokości, 59 kondygnacji i jest drugim majwyższym biurowcem we francuskiej stolicy. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|23


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

24|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Johnson: druga blokada

z powodu koronawirusa byłaby katastrofą Druga ogólnokrajowa blokada z powodu koronawirusa prawdopodobnie miałaby katastrofalne skutki finansowe dla Wielkiej Brytanii - ocenił w środę premier Boris Johnson. Zapewnił, że rząd robi wszystko, co w jego mocy, by zapobiec takiej sytuacji.

J

ohnson był w środę po południu przesłuchiwany przez komisję łącznikową Izby Gmin. Składa się ona z szefów wszystkich komisji w niższej izbie parlamentu i jako jedyna może przesłuchiwać premiera. Najważniejszym wątkiem, o który pytali członkowie komisji, była przyspieszająca ponownie epidemia koronawirusa. W środę podano, że w ciągu ostatniej doby w Zjednoczonym Królestwie wykryto 3991 nowych zakażeń, co jest największą liczbą od początku maja. Zapytany, czy Wielka Brytania może sobie pozwolić na jeszcze jedną blokadę, taką, jaką rząd wprowadził pod koniec marca, Johnson odpowiedział: "Nie chcę drugiej krajowej blokady - uważam, że byłoby to całkowicie złe dla tego kraju i zamierzamy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby jej zapobiec". "A czy stać nas na nią? Bardzo wątpię, by konsekwencje finansowe były inne niż katastrofalne, dlatego musimy zapewnić, że pokonamy tę chorobę w sposób, który przedstawiliśmy. Więc kiedy widzę ludzi protestujących przeciwko +zasadzie sześciu+ lub mówiących, że rząd idzie zbyt daleko w kwestii (ograniczania) indywidualnych swobód itd. - całkowicie to rozumiem i współczuję, ale musimy pokonać tę chorobę" - przekonywał brytyjski premier. Od poniedziałku obowiązują nowe zasady, zgodnie z którymi zakazane jest spotykanie się w grupach większych niż sześć osób - w Anglii i Szkocji dotyczy

Bezrobocie wzrosło do 4,1 proc.

- najwyższego poziomu od dwóch lat to zarówno pomieszczeń zamkniętych, jak i otwartych przestrzeni, w Walii - tylko pomieszczeń zamkniętych. Johnson przyznał podczas przesłuchania, że możliwości techniczne laboratoriów, które przeprowadzają testy na obecność koronawirusa, nie nadążają za rosnącym popytem. W ostatnich dniach media informowały o przypadkach, gdy ludzie chcący wykonać test byli kierowani przez internetowy system rezerwacyjny do punktów pobrań próbek oddalonych nawet o kilkaset kilometrów od ich domu. "Nie mamy teraz wystarczających możliwości testowania, ponieważ w idealnym świecie chciałbym, aby absolutnie każdy, kto chce przeprowadzić test, mógł go wykonać natychmiast" - powiedział Johnson. "To, co się stało, wynika z tego, że popyt znacznie przyspieszył w ciągu ostatnich kilku tygodni" - dodał. Wezwał on osoby, które nie wykazują objawów koronawirusa, aby nie robiły sobie testów teraz, chociaż przyznał, że rozumie, iż mogą chcieć się dowiedzieć, czy nie są zakażone. Obiecał, że do końca października możliwości laboratoriów zwiększą się do 500 tys. testów na dobę. Obecnie wynoszą one niespełna 250 tys., a w uwzględniając też testy na obecność przeciwciał - 375 tys. Johnson powtórzył, że jest gotowy na dochodzenie w sprawie reakcji rządu na epidemię, ale powiedział, że teraz nie jest na to właściwy czas. Odmówił wskazania, kiedy takie dochodzenie mogłoby się rozpocząć. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Dodatkowe restrykcje w związku

z SARS-CoV-2 w Birmingham W Birmingham, drugim pod względem liczby ludności mieście Wielkiej Brytanii, we wtorek wejdzie w życie zakaz spotykania się z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego, zarówno w pomieszczeniach zamkniętych, jak i na otwartej przestrzeni ogłosił w piątek brytyjski rząd. To efekt szybko rosnącej liczby zakażeń koronawirusem.

W

ciągu siedmiu dni do 8 września włącznie było wykryto ich 78,2 na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy podczas poprzedniego tygodnia ten wskaźnik wynosił 32. To oznacza, że w tygodniu 2-8 września liczba nowych zakażeń już przekroczyła poziomy ze szczytu epidemii w kwietniu, zaś w stosunku do populacji jest w Birmingham drugą najwyższą w kraju za Boltonem w północno-zachodniej Anglii, gdzie dodatkowe restrykcje wprowadzono już wcześniej. Zakaz spotykania się będzie dotyczyć Birmingham, a także pobliskich miast Solihull i Sandwell, co oznacza, że dotknie on ponad 1,6 mln osób. Nie dotyczy on jednak szkół, miejsc pracy czy transportu publicznego. W piątek też na listę obserwacyjną w związku z rosnącą liczbą zachorowań dodano całe hrabstwo Merseyside, którego ośrodkiem administracyjnym jest Liverpool. W Szkocji tymczasem dodatkowe restrykcje, które

od kilku dni obowiązują w Glasgow oraz sąsiednich dystryktach East Dunbartonshire, West Dunbartonshire, Renfrewshire i East Renfrewshire, zostały rozciągnięte na dwa kolejne - North Lanarkshire i South Lanarkshire. Od północy z piątku na sobotę ich mieszkańcy nie będą się mogli spotykać z osobami z innych gospodarstw domowych. To oznacza, że takie obostrzenia dotyczą już 1,75 mln spośród 5,5 mln mieszkańców Szkocji. Z kolei rząd walijski ogłosił, że od poniedziałku obowiązkowe będzie zasłanianie twarzy w sklepach, a także zmniejszona zostanie do sześciu maksymalna liczba osób, które mogą się spotykać. Jednak w odróżnieniu od Anglii i Szkocji, gdzie takie ograniczenia obowiązywać będą w zarówno w pomieszczeniach zamkniętych, jak i na otwartych przestrzeniach, walijski rząd zdecydował się tylko na to pierwsze. Na otwartych przestrzeniach utrzymany zostanie dotychczasowy limit 30 osób. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Bezrobocie w Wielkiej Brytanii w ciągu trzech miesięcy do lipca włącznie wynosiło 4,1 proc., co oznacza wzrost o 0,2 punktu proc. w porównaniu ze stanem sprzed miesiąca - podał we wtorek brytyjski urząd statystyczny ONS.

T

o pierwszy wzrost bezrobocia od wybuchu epidemii koronawirusa i jego najwyższy poziom od dwóch lat, choć sama jego stopa nie pokazuje prawdziwej sytuacji na rynku pracy, gdyż nie uwzględnia osób, które z powodu kryzysu zostały wysłane na przymusowe urlopy i którym pensje wypłaca brytyjski rząd. Jak wynika ze statystyk urzędu skarbowego HMRC, w połowie sierpnia programem objętych było 9,6 mln pracowników. Jak podał ONS, w ciągu trzech miesięcy do lipca liczba osób bezrobotnych zwiększyła się o 62 tys. w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca i nieznacznie przekroczyła 1,4 mln. Ale liczba osób pobierających zasiłki - nie tylko dla bezrobotnych, ale także przysługujące osobom o niskich dochodach - wynosiła 2,7 mln, co oznacza wzrost o 121 proc. w porównaniu z marcem. Ponadto dane ONS pokazują, że liczba osób zatrudnionych była w sierpniu o 695 tys. niższa niż w marcu. "Na rynku pracy niektóre skutki pandemii zaczęły słabnąć w lipcu, gdy część gospodarki została ponownie otwarta" - powiedział Darren Morgan, dyrektor

działu statystyk ekonomicznych w ONS. Jak wskazał, liczba osób określanych jako "tymczasowo nieobecne w pracy" - w tym osób na przymusowych urlopach - spadła w lipcu, zaś inne wskaźniki, w tym średnia liczba przepracowanych godzin i liczba wakatów, się poprawiły. "Niemniej jednak, wraz z ponownym spadkiem liczby zatrudnionych w sierpniu i wzrostem bezrobocia oraz zwolnień w lipcu, oczywiste jest, że koronawirus nadal ma duży wpływ na rynek pracy" - dodał Morgan. Statystyki pokazują również wyraźny kontrast, jeśli chodzi o wpływ kryzysu na zatrudnienie w różnych grupach wiekowych - najmocniej ucierpiały osoby najmłodsze i najstarsze. Ogólnie liczba zatrudnionych była w lipcu o 12 tys. niższa niż trzy miesiące wcześniej. Ale w przypadku osób w wieku od 16 do 24 lat nastąpił spadek o 156 tys. - w tym rekordowy spadek o 146 tys. w grupie wiekowej 18-24 lata - a liczba zatrudnionych w wieku 65 lat i powyżej spadła o 92 tys. Natomiast w grupie wiekowej 25-64 lata nastąpił wzrost zatrudnienia o 236 tys. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Rząd zapowiada surowsze wyroki i ograniczenie przedterminowych zwolnień Brytyjski rząd przedstawił w środę plan reformy sądownictwa karnego w Anglii i Walii. Przewiduje on m.in., że sprawcy poważnych przestępstw będą musieli odbyć minimum dwie trzecie zasądzonej kary, a w przypadku terroryzmu na dożywocie będzie można skazać już 18-latków.

J

ak wyjaśnił minister sprawiedliwości Robert Buckland, wprowadzenie zmian oznacza koniec skomplikowanych i dezorientujących praw, a w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia zaufania do systemu sądowniczego. Najważniejszą z proponowanych zmian jest konieczność odbycia przez sprawców poważnych przestępstw - takich jak zabójstwo, ciężkie uszkodzenie ciała, gwałt i inne przestępstwa seksualne - minimum dwóch trzecich zasądzonej kary. Obecnie mogą się oni ubiegać o przedterminowe zwolnienie już po odsiedzeniu połowy wyroku. Ponadto zwiększone zostaną możliwości wstrzymania automatycznego przedterminowego zwolnienia przestępców, jeśli nadal stanowią oni zagrożenie terrorystyczne lub byliby niebezpieczni dla społeczeństwa. Obniżony ma zostać wiek - z 21 do 18 lat - w którym sprawcę ataku terrorystycznego z wieloma ofiarami śmiertelnymi można skazać na bezwzględne dożywocie, bez możliwości warunkowego zwolnienia. Wprowadzona ma być kara bezwzględnego dożywocia dla dorosłych powyżej 21. roku życia, którzy z premedytacją zamordują dziecko poniżej 16 lat. Proponowane jest także wprowadzenie dolnego progu kary w wypadku trzeciego przyłapania na włamaniu lub drugiego przyłapania na posiadaniu noża. Ograniczona ma zostać możliwość zastosowania minimalnego wymiaru kary pozbawienia wolności dla

osób powyżej 18. roku życia, które popełniły morderstwo przed osiągnięciem pełnoletności. Zaproponowano także zwiększenie nadzoru, przy pomocy nadajników GPS, nad włamywaczami czy sprawcami rozboju po ich wypuszczeniu z więzienia. Choć większość proponowanych kroków oznacza zaostrzenie kar, przewidziane są również zmiany w rejestrze karnym mające skrócić czas, w którym przestępcy muszą zgłaszać pracodawcom przestępstwa popełnione w przeszłości. Celem tego kroku jest pomoc w ich reintegracji w społeczeństwie. Wyroki dozoru policyjnego będą "zapominane" po 12 miesiącach bez popełnienia kolejnego przestępstwa, wyroków do czterech lat nie trzeba będzie ujawniać po kolejnych czterech latach bez recydywy, zaś wyroków skazujących na więcej niż cztery lata - po zakończeniu kolejnego siedmioletniego okresu bez przestępstwa. Buckland zapowiedział też większą pomoc dla sprawców przestępstw mających problemy ze zdrowiem psychicznym i uzależnieniami. Zapowiedź reformy sądownictwa karnego została przedstawiona w czasie, gdy prawnicy ostrzegają, że ze względu na spowodowane epidemią koronawirusa opóźnienia w sądach koronnych setki tysięcy ludzi być może będą musiały czekać na proces do 2022 roku. Od rozpoczęcia blokady w marcu liczba zaległych spraw w sądach koronnych wzrosła o 6 tys. do 43 tys. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

IMPREZY

ROZRYWKA

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|25

Pelosi ostrzega Wielką Brytanię przed łamaniem umowy o brexicie

Szetlandy rozważają

oderwanie się od Szkocji Radni z Szetlandów – szkockiego archipelagu na Morzu Północnym – zdecydowaną większością głosów poparli w piątek wniosek o zbadanie możliwości oderwania się wysp od Szkocji.

Z

a wnioskiem, wzywającym do "finansowego i politycznego samostanowienia", zagłosowało 18 radnych, przeciwnych było dwóch. Jako główne argumenty na rzecz niezależności wysp podawane są ograniczenia dotacji oraz scentralizowane zarządzanie krajem przez rząd w Edynburgu, tworzony przez Szkocką Partię Narodową (SNP). Steven Coutts, przewodniczący rady Szetlandów, powiedział, że "status quo nie działa, ponieważ ani dewolucja (przekazywanie uprawnień przez Londyn szkockiemu rządowi – PAP), ani ustawa o wyspach nie spowodowały żadnej znaczącej różnicy w kwestii jakości życia". Dodał on, że szkocki parlament jest bardzo "odległy" od Szetlandów. Jedną z opcji, która ma być rozważana, jest to, by Szetlandy – liczące 23 tys. mieszkańców – zamiast pełniej niepodległości uzyskały status dependencji korony brytyjskiej, czyli taki sam jak mają Jersey, Guernsey i Wyspa Man. To pozwoliłoby mieszkańcom wysp na zatrzymanie dochodów z wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego na ich wodach terytorialnych, co z kolei uderzyłoby w finanse Szkocji, gdyby ta uzyskała niepodległość, do czego dąży SNP. "Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, że obecna sytuacja poważnie zagraża dobrobytowi, a nawet funkcjonowaniu Szetlandów jako społeczności" – napisano w przyjętym wniosku. Coutts dodał, że poziom dotacji przekazywanych przez władze w Edynburgu na utrzymywanie transportu promowego między ar-

chipelagiem a resztą Szkocji "negatywnie wpływa na Szetlandy i każdą osobę na Szetlandach". Ewentualna zmiana statusu wysp wymagałaby przeprowadzenia na nich referendum. Po piątkowym głosowaniu Coutts powiedział, że rada planuje w przyszłym tygodniu przedyskutować z władzami w Londynie i Edynburgu możliwości uzyskania przez Szetlandy samostanowienia. "Mam nadzieję, że zrozumieją one wyzwania związane z życiem na Szetlandach, ale także nieprawdopodobne możliwości, jakie przyniosłaby polityczna i finansowa niezależność" – powiedział. W reakcji na piątkowe głosowanie Paul Wheelhouse, minister ds. wysp w szkockim rządzie, zwrócił uwagę, że ani Szetlandy ani żadne z pozostałych wysp nie zwróciły się o przyznanie im dodatkowych kompetencji po przyjętym w zeszłym roku rozporządzeniu, które daje taką możliwość. Szetlandy są najdalej wysuniętą na północ częścią Wielkiej Brytanii i znajdują się w podobnej odległości od jej "kontynentalnej" części, jak i od Norwegii, stąd też na wyspach są silne kulturowe wpływy nordyckie. Ewentualne referendum na Szetlandach w sprawie zmiany statusu postawiłoby rząd Szkocji w trudnej sytuacji, bo ich oderwanie się byłoby z punktu widzenia Edynburga niekorzystne, ale SNP nie może blokować takiego głosowania, skoro same chcą przeprowadzić w przyszłym roku referendum w sprawie niepodległości. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi powiedziała w środę, że żadna potencjalna umowa handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią nie przejdzie przez amerykański Kongres, jeśli Londyn podważy umowę o wystąpieniu Wielkiej  Brytanii z Unii Europejskiej.

"J

eśli Wielka Brytania naruszy ten międzynarodowy traktat i podważy umowę o brexicie, nie będzie absolutnie żadnej szansy na przyjęcie przez Kongres umowy handlowej między USA a Wielką  Brytanią - napisała Pelosi w oświadczeniu - Umowa jest ceniona przez naród amerykański i będzie dumnie broniona w Kongresie Stanów Zjednoczonych". To reakcja na informacje z Wielkiej  Brytanii, której rząd ma podjąć kroki podważające zawartą wcześniej umowę z UE o brexicie, jeśli porozumienie handlowe z "27" nie zostanie uzgodnione w październiku. Premier Boris Johnson poinformował Unię Europejską, że umowa o wolnym handlu musi zostać zawarta przed 15 października, a jeśli się tak nie stanie, Wielka Brytania zerwie dalsze negocjacje. W brytyjskich mediach pojawiły się jednocześnie informacje, że tamtejszy rząd przygotowuje przepisy, które zastąpią obecne rozwiązania dotyczące granicy między Irlan-

dią a Irlandią Północną. Wywołujący kontrowersje projekt ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym ma - według Londynu zapewnić "płynne funkcjonowanie" handlu między Anglią, Walią, Szkocją i Irlandią Północną po opuszczeniu przez Wielką Brytanię jednolitego rynku UE i unii celnej wraz końcem tego roku. Odpowiedzialny  brytyjski minister ds. Irlandii Północnej Brandon Lewis przyznał, że tekst ten "narusza prawo międzynarodowe", jednak w "bardzo ograniczony sposób". Swoje obawy w środę wyraziła także Bruksela, która nie chce osłabienia zobowiązań do utrzymania otwartej granicy między należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną a będącą państwem członkowskim UE Irlandią. Na czwartek swoją wizytę w Londynie zapowiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maros Sefcovic. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Źródło: www.polonia24.uk

Aplikacja poinformuje, jeśli pracownicy

nie zachowują dystansu społecznego Aplikacja "Mind The Gap" wykorzystywana przez brytyjskie przedsiębiorstwo kolejowe Network Rail ma informować, kiedy pracownicy nie zachowują należytego dystansu społecznego. W swoim działaniu program wykorzystuje technologię Bluetooth.

N

azwa aplikacji "Mind The Gap" to znane ze wszystkich brytyjskich dworców kolejowych "pamiętaj o odstępie" ostrzegające pasażerów przed niebezpieczeństwem, jakie przy nieuważnym wsiadaniu i wysiadaniu z pociągów stanowi luka pomiędzy wyjściem z wagonu a krawędzią peronu. W tym kontekście jednak "Mind The Gap" ma przypominać pracownikom Network Rail o konieczności zachowania właściwej odległości od siebie nawzajem, np. w biurze. Technologia Bluetooth, o którą oparta jest aplikacja, razem z sygnałami radiowymi ma wykrywać sytuacje, w których użytkownicy znajdą się zbyt blisko siebie w odległości, w której ryzyko zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 jest uznawane za większe. Według serwisu internetowego BBC wśród pracowników Ne-

twork Rail aplikacja jest w powszechnym użyciu i zaczyna być również wykorzystywana przez inne firmy. Firma Hack Partners z Londynu, która wyprodukowała aplikację, ocenia, że program potrafi wykrywać zbyt bliskie kontakty pracowników z dokładnością do 6-8 cm. Aplikacja działa w tle telefonu, co oznacza, że może przyspieszać zużycie baterii smartfona. Twórcy programu obiecują natomiast, że "Mind The Gap" nie zbiera żadnych wrażliwych danych na temat swoich użytkowników, ani też ich nie śledzi. Nie jest wobec tego możliwe monitorowanie z jej użyciem tego, gdzie przemieszczają się poszczególne osoby, ani też pozyskanie ich historii lokalizacji. Jak podkreśla Network Rail w rozmowie z BBC, korzystanie z aplikacji przez pracowników jest całkowicie dobrowolne. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

IN N E OP

N O O GS


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

26|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Bank Anglii: prognozy gospodarcze

pozostają wyjątkowo niepewne Choć wskaźniki ekonomiczne są nieco lepsze niż oczekiwano w sierpniu, prognozy dla brytyjskiej gospodarki "pozostają wyjątkowo niepewne", w związku z tym Bank Anglii (BoE) może podjąć w przyszłości stosowne działania - napisano w wydanym w czwartek komunikacie.

Z

godnie z oczekiwaniami rynku, Komitet Polityki Monetarnej (MPC) jednomyślnie podjął decyzję o pozostawieniu głównej stopy procentowej na rekordowo niskim poziomie 0,1 proc. oraz wartości programu skupu obligacji na poziomie 745 mld funtów. Jak napisano w komunikacie po posiedzeniu MPC, w opublikowanej w sierpniu prognozie założono, że bezpośredni wpływ epidemii koronawirusa na gospodarkę będzie stopniowo się zmniejszał, a także, że zawarte zostanie porozumienie z Unią Europejską na temat przyszłych relacji. W oparciu o te założenia, prognozowano dalsze ożywienie brytyjskiej gospodarki po załamaniu spowodowanym epidemią, choć zaznaczono też, że to ożywienie może być rozciągnięte w czasie. Wskazano, że oba te założenia są obecnie bardziej niepewne niż w momencie prognozy, w związku z czym perspektywy dla brytyjskiej gospodarki "pozostają wyjątkowo niepewne". "Ostatnie dane dotyczące gospodarki krajowej są nieco silniejsze niż Komitet oczekiwał w czasie sporządzania sierpniowej prognozy, choć ze względu na ryzyka nie jest jasne, na ile mogą one być wskazówką na temat tego, jak gospodarka będzie dalej się rozwi-

jać. Ostatnie wzrosty liczby przypadków Covid-19 w niektórych częściach świata, w tym w Wielkiej Brytanii, mają potencjał do dalszego obciążania aktywności gospodarczej, aczkolwiek prawdopodobnie na mniejszą skalę niż na początku roku" - napisano w komunikacie banku centralnego. "Komitet nadal będzie uważnie śledził sytuację i jest gotów dostosować politykę monetarną zgodnie ze swoimi kompetencjami. MPC będzie na bieżąco weryfikować zakres działań, które można podjąć, aby zrealizować jej cele. Komitet nie zamierza zaostrzać polityki monetarnej, dopóki nie pojawią się wyraźne dowody na to, że poczyniono znaczne postępy w eliminowaniu wolnych mocy produkcyjnych i trwałym osiąganiu celu inflacyjnego w wysokości 2 proc." - zapewniono. Osiągniecia tego celu inflacyjnego BoE nie spodziewa się przed początkiem 2021 r. Obecnie inflacja w Wielkiej Brytanii wynosi 0,2 proc., co oznacza, że jest na najniższym poziomie od pięciu lat. Następne posiedzenie MPC w sprawie stóp procentowych i wartości programu skupu obligacji odbędzie się na początku listopada. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Johnson i Gove: ustawa o rynku

wewnętrznym chroni integralność kraju Brytyjski premier Boris Johnson oraz minister Michael Gove bronili w sobotę budzącego kontrowersje projektu ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym, przekonując, że jej celem jej zapewnienie integralności terytorialnej kraju.

W

artykule opublikowanym w sobotnim nister bez teki nadzoruje w rządzie kwestie negocjacji "Daily Telegraph" Johnson napisał, że z UE i przygotowań do opuszczenia okresu przejścioUnia Europejska mogłaby użyć "skrajnej wego po brexicie. Jak powiedział, według prokurator interpretacji" protokołu w sprawie Irlandii Północnej, generalnej projekt ustawy jest zgodny z prawem - i że aby narzucić "pełnowymiarową granicę wzdłuż Moważne jest, aby mieć "polisę ubezpieczeniową". rza Irlandzkiego", która mogłaby "pociąć nasz kraj" "Nie wierzę, że tak się stanie, ale musimy być gotoi "poważnie zagrozić pokojowi i stabilności" w Irlanwi na to, że UE może kontynuować to, co niektórzy dii Północnej. twierdzą, że może zrobić, a mianowicie doprowadzić "Muszę powiedzieć, że nigdy nie sądziliśmy poważdo oddzielenia Irlandii Północnej od reszty Zjednonie, że UE będzie chciała wykorzystać wynegocjowaczonego Królestwa" - oświadczył. Przyznał, że projekt ny w dobrej wierze traktat do zablokowania jednej jest "krytycznym momentem" i kluczowe jest to "byz części Zjednoczonego Królestwa, odcięcia jej ani że śmy mieli poparcie własnych posłów". w rzeczywistości zagrozi zniszczeniem gospodarczej W poniedziałek Izba Gmin rozpocznie prace nad i terytorialnej integralności Zjednoczonego Króleprzedstawionym w środę projektem ustawy o brytyjstwa" - napisał brytyjski premier. skim rynku wewnętrznym, która spowodowała poAle - jak wyjaśnił - "w ciągu ostatnich kilku tygodni" ważny kryzys w relacjach z UE. Jak wyjaśnia brytyjski dowiedział się, że jego negocjatorzy odkryli, iż "może rząd, celem ustawy jest utrzymanie "otwartego i niewystąpić poważne nieporozumienie co do warunskrępowanego handlu" między czterema częściami ków" umowy o wystąpieniu z UE, którą uzgodniono składowymi Zjednoczonego Królestwa po upływie w październiku zeszłego roku. wraz z końcem 2020 roku okresu przejściowego po Wyraził przekonanie, że jeśli posłowie nie przyjmą brexicie. Obecnie wszelkie kwestie handlowe i reguprojektu ustawy lub złagodzą zawarte w niej zapisy, lacyjne znajdują się w kompetencjach UE, zatem - jak to w efekcie zmniejszą szanse na zawarcie przez Wielwyjaśnia rząd - konieczne jest ich dostosowanie do ką Brytanię umowy z UE o wolnym handlu podobnej sytuacji, w której prawo unijne przestanie obowiądo tej, która ma Kanada. "Usuńmy to zagrożenie dla zywać. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której w posamej struktury Zjednoczonego Królestwa. Sprawmy, szczególnych częściach kraju obowiązywałyby różne by UE zdjęła swoje groźby ze stołu. Przyjmijmy tę regulacje handlowe. ustawę, wesprzyjmy naszych negocjatorów i chrońmy Kontrowersje dotyczą zapisu w projekcie, który ponasz kraj" - wezwał Johnson. zwala unieważnić uzgodnienia dotyczące Irlandii W piątek wieczorem Johnson odbył wideospotkanie Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpiez ok. 250 posłami ze swojej Partii Konserwatywnej, niu Wielkiej Brytanii z UE. W projekcie ustawy naktórych wezwał do "przytłaczającego poparcia" dla pisano, że "niektóre przepisy" weszłyby w życie "bez ustawy. Jak wyjaśnił, jest ona "absolutnie konieczna", względu na niespójność lub niezgodność" z prawem aby "uniemożliwić obcemu lub międzynarodowemu międzynarodowym lub innym prawem krajowym, co organowi uzyskanie możliwości rozerwania naszego wyraźnie wskazuje na możliwość uchylenia uzgodkraju". Dodał, że nie będzie tolerował "ryzyka ponień zawartych z UE i co byłoby złamaniem zasad wstania granicy wzdłuż Morza Irlandzkiego". prawa międzynarodowego. Projektu ustawy bronił w sobotę Gove, który jako miBartłomiej Niedziński (PAP) Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Southampton: monitoring ma zapobiec parkowaniu w strefach “keep clear” przy szkołach podstawowych Rada Miejska Southampton podjęła decyzję o zainstalowaniu kamer monitoringu przy sześciu szkołach podstawowych. Ma to na celu zniechęcenie ludzi do zatrzymywania się i parkowania w miejscach oznaczonych zygzakowatą linią “Keep Clear”.

O

d 7 września 2020 roku przy trzech szkołach podstawowych w Southampton pojawiły się kamery monitoringu miejskiego – docelowo kamery będą rotacyjnie pojawiać się przy sześciu placówkach w mieście. Wszystko to, aby powstrzymać kierowców od parkowania na specjalnie oznaczonych zygzakowatą linią miejscach “Keep Clear”. Rada Miejska Southampton już zapowiedziała, że kierowcy nagminnie łamiący zakaz będą karani mandatem (fixed penalty notice). Docelowo kamery monitoringu będzie można znaleźć przy Sholing Junior School, Foundry Lane Primary, Ludlow Infants & Juniors, St. Patricks Catholic Primary School, Fairisle Infants and Juniors oraz St. Monica Primary School. Kamery monitoringu będą uzupełnieniem istniejącej już kamery w jednym z samochodów, która czuwa nad bezpieczeństwem dzieci przy szkołach od 2016 roku. Samochód z kamerą początkowo był skutecznym środkiem odstraszającym amatorów nielegalnego parkowania, a liczba wykroczeń dość szybko spadła. Sama inicjatywa została wówczas entuzjastycznie przyjęta przez rodziców uczniów, którzy prosili

o częstsze patrole monitoringu. Miejsca oznaczone zygzakowatą linią “Keep Clear” to jeden z szeregu środków jakie mają zapewnić dzieciom bezpieczeństwo wokół terenu szkoły. Dzieci od lat zachęcane są do przyjeżdżania do szkoły na rowerze czy przychodzenia do niej pieszo. Jeśli rodzice zmuszeni są podwozić swoje pociechy do szkoły – radni zachęcają do parkowania w odległości 5-10 minutowego spaceru od szkoły. Ma to zapobiec tworzeniu się korków wokół placówek oraz uczynić okolice szkół bezpieczniejszym i zdrowszym miejscem. “Jestem zachwycony tą inicjatywą, a egzekwowanie żółtych zygzakowatych linii “Keep Clear” ma zapewnić naszym dzieciom bezpieczeństwo wokół szkół” powiedział radny Steve Leggett, członek Green City and Place. „Bezpieczeństwo dzieci i rodzin w pobliżu naszych szkół jest dla nas naprawdę ważne, dlatego w pełni popieram zainstalowanie monitoringu, aby zniechęcić ludzi do parkowania w miejscach Keep Clear” dodał radny Darren Paffey. “Dodatkowo moment instalacji kamer zbiegł się z początkiem roku szkolnego, a dzięki temu będziemy mogli jeszcze bardziej czuwać nad bezpieczeństwem naszych pociech.”

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Media: Migranci zostali zostawieni

przez Francuzów na brytyjskich wodach

Łódź patrolowa francuskiej żandarmerii przejęła na wodach terytorialnych Francji na kanale La Manche ponton z 16 nielegalnymi imigrantami z Afganistanu, po czym eskortowała go do brytyjskich wód terytorialnych i tam zostawiła - podał w czwartek "Daily Telegraph".

Ś

wiadkiem tego wydarzenia, które miało miejsce w środę rano, był dziennikarz gazety, obecny na brytyjskiej łodzi rybackiej na kanale La Manche. Jak relacjonuje, krótko po godz. 7 na horyzoncie pojawiła się francuska łódź patrolowa P726 Aramis, a w niedalekiej odległości od niej - ok. mili morskiej w głąb francuskich wód terytorialnych - przeciążony ponton motorowy, na pokładzie którego znajdowało się 16 Afgańczyków, w tym cztery kobiety i dwoje dzieci. Następnie, jak opisuje dziennikarz, załoga francuskiej łodzi dała imigrantom butelki z wodą oraz kamizelki ratunkowe, po czym poleciła płynąć za nimi. Jednak zamiast płynąć w stronę Francji, do czego była zgodnie z prawem zobowiązana, skierowała się na brytyjskie wody terytorialne, a po dotarciu na nie, odpłynęła, pozostawiając migrantów na pełnym morzu i nie mając pewności, czy wie o nich brytyjska straż przybrzeżna. Jak relacjonuje dalej dziennikarz "Daily Telegraph", nie dość, że z powodu silnego wiatru i fal ponton był narażony na zatonięcie, to jeszcze w ciągu kolejnych 40 minut w niedalekiej odległości od niego przepłynęły trzy spore statki - trawler rybacki, prom oraz kontenerowiec - co jeszcze wzmogło fale. Imigrantów ostatecznie uratowała łódź patrolowa brytyjskiej straży granicznej Hunter, a ponieważ znajdowali się na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii, zostali

przewiezieni na jej brzeg. Jak pisze "Daily Telegraph", francuskie łodzie patrolowe od dawna oskarżano o tego typu praktyki, ale to pierwszy przypadek, gdy dziennikarz na własne oczy widział taką sytuację. Brytyjska gazeta cytuje odpowiedź, którą przysłały francuskie władze zapytane o tę konkretną sytuację. "Działania władz morskich koncentrują się na ochronie życia ludzkiego i bezpiecznej nawigacji w kanale La Manche. Priorytetem jest pomoc i ratowanie każdej z łodzi. Jednakże biorąc pod uwagę liczbę łodzi, które próbują przepłynąć przez kanał, władze państwowe muszą ocenić poziom zagrożenia dla każdej z nich i uszeregować je według potrzeb i ryzyka, w którym się znajdują" - napisano. Brytyjskie władze od dawna zarzucają francuskim, że te nie robią wystarczająco dużo, aby powstrzymać napływ nielegalnych imigrantów przez kanał La Manche. W ostatnich tygodniach przybrał on niespotykane dotychczas rozmiary. Od początku roku przy próbie nielegalnego przedostania się do Wielkiej Brytanii przez La Manche - najczęściej na małych łodziach lub pontonach - schwytano już ponad 6300 osób, czyli trzy razy więcej, niż w tym samym okresie zeszłego roku. Tylko we wrześniu zatrzymano już 1487 osób, co już teraz oznacza, że będzie to miesiąc z największą w historii liczbą schwytanych imigrantów. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|27


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

28|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Bruksela ostrzega Londyn

przed podważaniem umowy rozwodowej Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegła w poniedziałek, że bez zapisów umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, dotyczących granicy między Irlandią a Irlandią Północną, nie będzie przyszłego partnerstwa między "27" a Wyspami.

T

o reakcja na najnowsze informacje z Wielkiej Brytanii, której rząd ma podjąć kroki podważające zawartą wcześniej umowę z UE o brexicie, jeśli porozumienie handlowe z "27" nie zostanie uzgodnione w październiku. Premier Boris Johnson poinformował Unię Europejską, że umowa o wolnym handlu musi zostać zawarta przed 15 października, a jeśli się tak nie stanie, Wielka Brytania zerwie dalsze negocjacje. W brytyjskich mediach pojawiły się jednocześnie informacje, że tamtejszy rząd przygotowuje przepisy, które zastąpią obecne rozwiązania dotyczące granicy między Irlandią a Irlandią Północną. "Protokół w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej ma zasadnicze znaczenie dla ochrony pokoju i stabilności na Wyspach oraz integralności jednolitego rynku" - zaznaczyła von der Leyen na Twitterze. Wyraziła przekonanie, że rząd brytyjski wdroży umowę o wyjściu z UE, która jest zobowiązaniem wynikającym z prawa międzynarodowego. Nazwała ją jednocześnie warunkiem wstępnym przyszłego partnerstwa między "27" a Zjednoczonym Królestwem. "Financial Times" poinformował, że rząd w Londynie chce przyjąć przepisy, które osłabiłyby zobowiązania do utrzymania otwartej granicy między należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną a będącą państwem członkowskim UE Irlandią. Gwarancja dotycząca granicy jest kluczową częścią prawnie wiążącego porozumienia rozwodowego, podpisanego w zeszłym roku przez obie strony. Reuters podkreśla, że jej anulowanie mogłoby potencjalnie zagrozić całemu traktatowi i wywołać tarcia w Irlandii Północnej. Ustalenia, których celem jest uniknięcie twardej granicy z Irlandią, mają służyć nie tylko zachowaniu integralności jednolitego rynku, ale też utrzymaniu porozumienia pokojowego. "Pełne wdrożenie porozumienia wyjściowego, łącznie z protokołem dotyczącym Irlandii i Irlandii Północ-

nej, to warunek wstępny do negocjacji o przyszłym partnerstwie" - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Daniel Ferrie. O sprawie tej ze swoim brytyjskiemu odpowiednikiem Davidem Frostem ma rozmawiać główny negocjator strony unijnej Michel Barnier, który podkreślił, że zobowiązania wynikające z umowy rozwodowej muszą być przełożone na tekst prawny. Komisja deklaruje, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by osiągnąć porozumienie z Londynem, ale musi być ono w zgodzie z długoterminowymi interesami gospodarczymi i politycznymi UE. Unijna egzekutywa podkreśla, że umowa z Wielką Brytanią, czy jakiekolwiek porozumienie o wolnym handlu, musi zapewniać otwartą i uczciwą konkurencję, a także gwarantować równe warunki działania dla przedsiębiorstw z obu stron. "UE złożyła wiele propozycji, aby posunąć negocjacje do przodu, a Michel Barnier wielokrotnie powtarzał, że Parlament Europejski i Rada UE muszą mieć wystarczająco dużo czasu, aby wyrazić swoje zdanie w sprawie porozumienia" - zaznaczył rzecznik KE. Zwrócił uwagę, że niezależnie od tego, czy umowa zostanie zawarta do końca roku czy nie, decyzja Wielkiej Brytanii o opuszczeniu jednolitego rynku i unii celnej stworzy bariery dla handlu, których obecnie nie ma. "Choć jesteśmy zdeterminowani, by osiągnąć porozumienie z Wielką Brytanią, UE będzie gotowa na scenariusz braku umowy i prowadzenie handlu zgodnie z regułami Światowej Organizacji Handlu (WTO)" - zastrzegł Ferrie. Wielka Brytania opuściła UE 31 stycznia. W okresie przejściowym, obowiązującym do końca 2020 roku, strony starają się wynegocjować umowę w sprawie przyszłych relacji. Kolejna runda negocjacji odbywa się w tym tygodniu w Londynie. Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|29

Co powinieneś wiedzieć zanim

zatankujesz na stacji w supermarkecie Ceny benzyny na stacjach przy supermarketach okazują się być znacznie bardziej atrakcyjne niż paliwo z markowych punktów. Jednocześnie tańszy produkt wywołuje sporo kontrowersji ze względu na swoją jakość. Oto co powinieneś wiedzieć zanim zatankujesz na stacji benzynowej przy supermarkecie. Czy wybór droższej benzyny jest bardziej korzystny?

O

ile nie jesteś użytkownikiem samochodu elektrycznego (lub wodorowego) odwiedziny na stacji benzynowej są nieuniknione i dość kosztowne. Ceny benzyny bezołowiowej na stacjach przy supermarketach od lat wydają się bardziej atrakcyjne, a wybór tańszego produktu – wygodnym sposobem na zaoszczędzenie kilku funtów. Czy powinniśmy się martwić jakością paliwa z tańszych punktów? Krótka odpowiedź brzmi: nie. Wszystkie benzyny bezołowiowe sprzedawane w Wielkiej Brytanii są zgodne z tymi samymi normami brytyjskimi. Nie należy więc podejrzewać, że “paliwo z supermarketu” jest poniżej normy. Jednak między benzynami występują niewielkie różnice – a odczuwane korzyści mogą być zależne od modelu samochodu którym jeździmy. Benzyna z supermarketu czy benzyna z markowej stacji? Kluczową różnicą między paliwami różnych marek jest rodzaj i ilość dodatków uszlachetniających jakie dodawane są do podstawowego bezołowiowego paliwa. Do benzyny dodaje się czasem różnego rodzaju detergenty, które mogą zapobiegać lub nawet odwracać odkładanie się osadów na wrażliwych elementach silnika. Tajemnica tkwi w szczegółach, a każda marka dodatkowo zastrzega specyficzną formułę dodatków uszlachetniających. Do produktów bezołowiowych “super” dodaje się zazwyczaj większą ilość dodatków uszlachetniających. Co więcej – dodatki można znaleźć również w tej tańszej benzynie bezołowiowej “z supermarketu”. Trzy kluczowe składniki, które składają się na litr paliwa bezołowiowego: Węglowodory Mieszanka węglowodorów niearomatycznych, aromatycznych i olefinowych stanowi podstawowe paliwo bezołowiowe, znane w branży jako BOB (blendstock for oxygenate blending). Specjalna mieszanka węglowodorów kontroluje właściwości chemiczne paliwa, zapewniając, że nadaje się ono do stosowania w silnikach spalinowych. Węglowodory mogą być również używane do zmiany liczby oktanowej benzyny. Etanol Obecnie 5% litra paliwa to etanol, który jest uzyskiwany z upraw lub odpadów, a benzyna zawierająca więcej etanolu jest uznawana za biopaliwo. Od 2021 roku udział etanolu w benzynie bezołowiowej ma wzrosnąć do 10%. Ta zmiana wynika z dyrektywy Unii Europejskiej, która w zeszłej dekadzie promowała biopaliwa. Aby zwiększyć zużycie tych biododatków w 2009 roku UE zdecydowała, że benzyna sprzedawana w Europie będzie zawierała dwa razy więcej etanolu, niż dopuszczały wcześniejsze normy. Mimo to 5% benzyna etanolowa (oznaczona jako E5) nadal będzie sprzedawana do użytku w starszych samochodach. Używanie benzyny z wyższym procentem etanolu może grozić uszkodzeniem silnika w starszych samochodach. Dodatki Oprócz dodatkowych substancji zwiększających wydajność, czy tych, które zwiększają żywotność silnika – do wszystkich paliw bezołowiowych dodawane są także dodatki eksploatacyjne. Należą do nich przeciwutleniacze, które zapewniają, że paliwo dotrze z rafinerii do lokalnego podjazdu zgodnie z przeznaczeniem. Czy powinienem kupować wysokooktanową “super” bezołowiową?

Poza liczbą dodatków uszlachetniających, kluczową różnicą między benzyną “super bezołowiową”, a zwykłą bezołowiową jest liczba oktanowa. Liczba oktanowa, jest wyznacznikiem odporności paliwa na spalanie stukowe. Istnieje ogólne przekonanie, że jeśli zalejemy do baku benzynę o wyższej liczbie oktanowej, to samochód będzie jeździł szybciej, dynamiczniej, a do tego w niektórych przypadkach nawet mniej palił, a ogólnie moc silnika wzrośnie przynajmniej o te kilka koni mechanicznych. Jednak nic bardziej mylnego – tak naprawdę to silnik musi zostać dopasowany do konkretnego paliwa, a ono powinno być dobrane do danego silnika i jego stopnia modyfikacji – jeśli takie występują. Używanie zwykłej benzyny bezołowiowej w samochodach wymagających paliwa o wyższej liczbie oktanowej może powodować stukanie silnika – w którym paliwo zapala się przed zakończeniem cyklu sprężania (można to usłyszeć jako „ping”). W Wielkiej Brytanii normalna benzyna bezołowiowa ma 95 RON (Research Octane Number), podczas gdy super benzyna bezołowiowa wynosi zwykle od 97 do 99 RON. Wszystkie samochody sprzedawane w Wielkiej Brytanii są dostosowane do zasilania zwykłą benzyną 95 RON. Warto jednak to sprawdzić – informacja znajduje się dokumentach pojazdu lub na etykiecie wewnątrz korka wlewu paliwa. Tam znajdziemy odpowiednie dane, czy do naszego pojazdu zalecane jest paliwo wysokooktanowe. Dodatkowo benzyna wysokooktanowa (powyżej 100 RON) zawiera często związki ołowiu, które są zabójcze dla katalizatora oraz środowiska naturalnego.  Paliwo takie jest również bardzo „suche” – ma słabe właściwości smarne, na czym bardzo szybko mogą ucierpieć wtryskiwacze czy pompa paliwa. Oczywiście paliwa wysokooktanowe są używane – na przykład w samochodach biorących udział w rajdach czy wyścigach – tam gdzie moc silnika odgrywa najważniejszą rolę. Wysokooktanowa benzyna będzie się wolniej spalać i ma niższą kaloryczność, ale może też podnieść stopień sprężania i “przyspieszyć zapłon” silnika. Jeśli twój samochód tego nie wymaga – zdecydowanie możesz zaoszczędzić kupując normalną benzynę bezołowiową – a ta jest sprzedawana w najkorzystniejszej cenie w “supermarketach”. Niektóre paliwa bezołowiowe również reklamowane są jako bardziej oszczędne – ale są one zwykle droższe (od 10 do 15 pensów za litr). Znacznie większą oszczędność odczujemy stosując łagodniejszy i bardziej ekologiczny styl jazdy. A może eco-driving? Według badań, przeciętny kierowca stosujący się do zasad eko-jazdy, obniża spalanie w samochodzie o 8%. Samo pojęcie eco-driving pochodzi ze Skandynawii, a w 2010 roku niemal wszyscy producenci samochodów w Europie przystąpili do unijnego programu Ecowill. Wówczas koncerny samochodowe zgodziły się tak dobierać parametry nowych aut, by kierowcom było łatwiej stosować się do reguł eko-jazdy. Ekologiczna jazda to między innymi płynna jazda – płynne przyspieszanie i szybkie używanie najwyższego dostępnego biegu. Obecnie wiele nowych samochodów posiada wskaźnik zmiany biegów informujący o najbardziej ekonomicznym momencie zmiany biegów.

Dodatkowo podczas eko-jazdy unika się gwałtowanego hamowania. Oczywiście pewne hamowanie jest nieuniknione, ale znacznie bardziej ekonomiczne jest hamowanie silnikiem, a więc umiejętna redukcja biegów podczas wytracania prędkości i wciskanie sprzęgła na chwilę przed ostatecznym zatrzymaniem auta. Producenci samochodów coraz częściej zalecają też jazdę na biegu jałowym, czyli popularnym luzie. Sposobem na eko-jazdę jest również rozpoczynanie podróży tuż po uruchomieniu silnika. Istniało prze-

konanie, że przed jazdą należy “rozgrzać” silnik. Nic bardziej mylnego – warto od razu ruszać w drogę. Oszczędności płyną także z wolniejszego zużycia części – głównie hamulców, sprzęgła, koła dwumasowego w dieslach, skrzyni biegów i elementów zawieszenia. Poza tym kierowca, stosujący się do zasad eko-jazdy zazwyczaj jeździ bezpieczniej od agresywnych zmotoryzowanych, siedzących innym na zderzaku i katujących swoje auta gwałtownym przyspieszaniem i hamowaniem.

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Minister: ustawa naruszy

uzgodnienia z UE w sprawie Irlandii Płn. Nowa ustawa o brytyjskim rynku wewnętrznym złamie prawo międzynarodowe, ale w bardzo konkretnym i ograniczonym zakresie - oświadczył we wtorek  brytyjski minister ds. Irlandii Północnej Brandon Lewis.

W

środę brytyjski rząd złoży w Izbie Gmin projekt ustawy o rynku wewnętrznym, która ma zapewnić płynne funkcjonowania handlu między Anglią, Walią, Szkocją i Irlandią Płn. po opuszczeniu przez Wielką  Brytanię jednolitego rynku UE i unii celnej wraz końcem tego roku. Treść projektu nie została jeszcze opublikowana. Sprawa budzi spore kontrowersje, bo w poniedziałek "Financial Times" napisał, powołując się na źródła, że ustawa w praktyce unieważni postanowienia protokołu dotyczącego Irlandii Płn., który jest częścią zawartej w październiku zeszłego roku z UE umowy o wyjściu W. Brytanii. Brytyjski rząd wyjaśniał w poniedziałek, że celem ustawy nie jest unieważnianie protokołu, a jedynie o drobne uściślenie zapisów, na wypadek, gdyby Londyn i Bruksela nie zawarły porozumienia o ich relacjach po zakończeniu okresu przejściowego po brexicie. Niektóre praktyczne aspekty protokołu na przykład w kwestii pomocy publicznej oraz tego, czy konieczna jest kontrola celna towarów - są nadal przedmiotem brytyjsko-unijnych negocjacji. Ponieważ te zapewnienia nie wszystkich przekonały, we wtorek o sprawę ustawy pytany był w Izbie Gmin Lewis. Zapytany przez przewodniczącego komisji

sprawiedliwości, czy może zapewnić, że "nic, co proponuje się w tej ustawie, nie narusza ani potencjalnie nie może naruszać zobowiązań międzynarodowych lub międzynarodowych porozumień prawnych", minister odparł: "Tak. To łamie prawo międzynarodowe w bardzo konkretny i ograniczony sposób". Dodał, że rząd nadal współpracuje "w dobrej wierze" z UE, aby rozwiązać kwestie sporne dotyczące handlu w Irlandii Płn., ale jak wyjaśnił "istnieją jasne precedensy w W. Brytanii, a w rzeczywistości także innych krajach, gdy trzeba rozważyć swoje zobowiązania, jeśli okoliczności się zmieniają". Przed faktycznym unieważnieniem zapisów z protokołu północnoirlandzkiego ostrzegła też we wtorek była premier Theresa May, która powiedziała, że podważy do zaufanie do W. Brytanii w negocjacjach z innymi państwami na temat umów handlowych. W związku ze sprawą ustawy i domniemanego naruszenia przez nią zobowiązań międzynarodowych o swojej rezygnacji poinformował we wtorek szef rządowego zespołu prawnego Jonathan Jones. Jak podkreślają brytyjskie media, jest on już szóstym wysokiej rangi urzędnikiem służby cywilnej, który odchodzi ze stanowiska od początku tego roku. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

30|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Prasa francuska o sporze między

Francją i W. Brytanią o imigrantów Po okresie, gdy media we Francji opisywały współpracę służb francuskich i brytyjskich ws. imigrantów, którzy z Francji próbują się przedostać do W. Brytanii, jako wzorcową, obecnie ton komentarzy zmienił się, a media uwypuklają spory między Paryżem i Londynem.

M

edia francuskie idą śladem brytyjskich, które często oskarżają Francuzów, że specjalnie wysyłają do Anglii nielegalnych imigrantów poprzez kanał Le Manche. Francuzi zaprzeczają tym oskarżeniom, ale przyznają, że marynarka i żandarmeria morska nie próbują zatrzymywać niewielkich łodzi, na których tłoczą się amatorzy osiedlenia w Wielkiej Brytanii. Służby oferują jedynie pomoc pasażerom tych przeładowanych łajb, co poza wypadkami bezpośredniego niebezpieczeństwa, jest odrzucane, gdyż równa się powrotowi do Francji. Media francuskie zarzuty brytyjskiej minister spraw wewnętrznych, jakoby Francuzi przysyłali imigrantów do Wielkiej Brytanii, określają jako "przejętą z brukowców retorykę antyimigracyjną" - jak to sformułowała korespondentka paryskiego dziennika "Liberation". Do końca sierpnia dopłynąć do Anglii przez kanał La Manche próbowało 6200 migrantów, co najmniej trzy razy więcej niż w 2019. Według niezależnych źródeł, na które powołują się media, te rejsy w 80 proc. kończą się powodzeniem. Dziennik "L’Opinion" zareagował na czwartkowe oskarżenia londyńskiej gazety "The Telegraph", zgodnie z którymi "francuska marynarka wojenna eskortuje migrantów na wody brytyjskie, po czym ich porzuca". Publicysta "L’Opinion" - Jean-Dominique Merchet, przypomniał na jego łamach, że wśród reporterów, którzy relacjonowali wydarzenia z kanału la Manche, znajdował się założyciel i b. przywódca partii UKIP, która prowadziła najgłośniejszą i "najbardziej zajadłą" kampanię na rzecz brexitu. Francuski dziennikarz cytuje rzeczniczkę prefektury morskiej kanału La Manche, która dementuje twierdzenia angielskich reporterów, jakoby francuscy marynarze podawali wodę migrantom. "Nasze zadanie na morzu to ochrona życia ludzkiego i bezpieczeństwo żeglugi. Walka z imigracją nie jest priorytetem" – powiedziała Marine Monjardé cytowana przez "L'Opinion". Francuska porucznik wytłumaczyła, że

„w tej strefie każdy emigrant, z chwilą, gdy wypływa na morze, traktowany jest jako rozbitek”. Cieśnina Kaletańska - wschodnia, najwęższa część kanału La Manche ma tylko 33,3 km szerokości prowadzi tamtędy szlak łączący francuskie Calais z angielskim Dover. Codziennie przepływa przez nią około 400 statków, co stanowi jedną czwartą światowego ruchu morskiego. Do tego dodać trzeba sto kursów dziennie, jakie między wybrzeżami Francji i Anglii odbywają promy. Migranci płyną często na zupełnie nieprzystosowanych do morskiej podróży łódkach, czasem używając kajaków, a nawet kół ratunkowych. "Obecność takich łajb powoduje ryzyko wypadków ze statkami, które mogą być zmuszone do gwałtownych manewrów, żeby uniknąć zderzenia. Proponujemy migrantom pomoc, ale mają oni prawo jej nie przyjąć" – podkreślała rzeczniczka prefektury. Przyjęcie francuskiej pomocy oznaczałoby powrót do Francji i stratę pieniędzy, jakie musieli zapłacić przemytnikom, najczęściej ok. 3 tys. euro – wylicza dziennikarz regionalnego dziennika "La Voix du Nord". Po dotarciu na angielskie wody terytorialne, migranci chętnie przenoszą się na brytyjskie patrolowce, gdyż oznacza to osiągnięcie celu – pisze reporter tej gazety. Władze francuskie z naciskiem podkreślają, że policja i żandarmeria jak mogą, starają się nie dopuścić do wypłynięcia migrantów na morze. Według londyńskiej korespondentki paryskiego dziennika "Liberation" wzrost liczby imigrantów przypływających przez kanał La Manche, nie zwiększył znacząco liczby starających się o azyl w Wielkiej Brytanii. Dziennikarka przytacza dane Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostat), z których wynika, że w pierwszym kwartale b.r. we Francji złożono trzykrotnie więcej podań o azyl niż w Zjednoczonym Królestwie. We Francji wniosków azylowych było ponad 28 tys., podczas gdy w Wielkiej Brytanii - 10,5 tys. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|31

Brytyjscy politycy chcą, żeby giganci IT

zrezygnowali z reklam dla dzieci Brytyjscy parlamentarzyści, akademicy i organizacje na rzecz praw dzieci zaapelowali w liście otwartym do firm technologicznych, w tym Google'a i Facebooka, o nie narażanie nieletnich na nieuczciwe praktyki marketingowe i usunięcie kierowanych do nich reklam.

S

ygnatariusze listu zwrócili się do firm technologicznych o to, żeby zrezygnowały z zamieszczania reklam przeznaczonych dla odbiorców poniżej 18 roku życia. "Reklamy, zwłaszcza behawioralne, czyli oparte na zainteresowaniach użytkownika, nie tylko naruszają prywatność dzieci, ale także narażają podatnych młodych ludzi na nieuczciwe praktyki marketingowe. Reklamodawcy online nie tylko wbrew prawu gromadzą dane dzieci i nastolatków, ale także targetują je spersonalizowanymi treściami reklamowymi. Nie ma dla tego żadnego usprawiedliwienia" - przekonują autorzy listu. I dodają, że największe firmy technologiczne powinny wziąć odpowiedzialność za ochronę swoich użytkowników. Dokument zaadresowany został do koncernów: Google, Amazon, Apple, Facebook i Microsoft. Podpisały się pod nim łącznie 23 osoby i organizacje, w tym posłanka Caroline Lucas z brytyjskiej Partii Zielonych, psycholożka kliniczna dr Elly Hanson oraz organizacja Friends of the Earth. List powstał m.in. z inicjatywy organizacji pozarządowej Global Action

Setki ludzi protestowały przeciw ograniczeniom związanym z epidemią Plan, która walczy z rosnącym konsumpcjonizmem. To nie pierwszy raz, kiedy firmy technologiczne działające w Wielkiej Brytanii są krytykowane za swoją politykę wobec nieletnich użytkowników. Jeszcze w lipcu brytyjski ekspert ds. prywatności Duncan McCann złożył do krajowego sądu najwyższego pozew przeciwko należącemu do Google'a serwisowi YouTube. McCann zarzuca platformie gromadzenie danych użytkowników poniżej 13 roku życia bez zgody rodziców oraz naruszanie prawa nieletnich do prywatności, co jest sprzeczne zarówno z przepisami brytyjskimi, jak i prawem Unii Europejskiej. W wywiadzie dla BBC McCann, prywatnie ojciec trojga dzieci poniżej 13 r.ż., powiedział, że to pierwsza tego typu sprawa w Europie wytoczona firmie technologicznej w imieniu najmłodszych. Dodał również, że szacuje, iż w wyniku działań serwisu straty poniosło 5 mln brytyjskich dzieci oraz pośrednio ich rodzice lub opiekunowie, którym YouTube powinien wypłacić ponad 2 mld funtów odszkodowania od 100 do 500 funtów dla każdego pokrzywdzonego. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Minister zdrowia: jesteśmy

w punkcie krytycznym epidemii Wielka Brytania znajduje się w punkcie krytycznym w kwestii epidemii koronawirusa i jeśli ludzie nie będą przestrzegać rządowych wytycznych, może zostać wprowadzona kolejna ogólnokrajowa blokada - ostrzegł w niedzielę minister zdrowia Matt Hancock.

H

ancock powiedział, że latem nastąpiło rozluźnienie w kwestii przestrzegania zasad, ale teraz jest moment, w którym wszyscy muszą do nich powrócić. "Naród stoi w obliczu punktu krytycznego i mamy wybór. Wybór jest taki, że albo wszyscy będą przestrzegać zasad, albo będziemy musieli podjąć kolejne działania" - powiedział w stacji Sky News. Z kolei w rozmowie z BBC oświadczył, że nowa blokada jest możliwą opcją. "Nie wykluczam tego, choć nie chcę tego. Jeśli wszyscy będą przestrzegać zasad, będziemy mogli uniknąć kolejnej ogólnokrajowej blokady" - mówił. Od dwóch tygodni liczba wykrytych zakażeń koronawirusem gwałtownie rośnie - w podanych w piątek i sobotę bilansach po raz pierwszy od 8 maja przekroczyła ona 4000. W piątek brytyjski premier Boris Johnson oświadczył, że druga fala epidemii nieuchronnie nadchodzi i konieczne mogą być nowe restrykcje, choć zastrzegł, że nie chce wprowadzać ogólnokrajowej blokady, podobnej do tej z marca. W sobotę późnym wieczorem brytyjski rząd ogłosił, że od 28 września samoizolowanie się przez osoby,

u których potwierdzono obecność koronawirusa lub które zidentyfikowano jako bliskie kontakty zakażonych, przestanie być zaleceniem, a stanie się prawnym wymogiem. W związku z tym zostaną wprowadzone kary finansowe dla osób, które nie będą tego przestrzegać - od 1000 funtów do nawet 10 tys. w przypadku kolejnych wykroczeń bądź wyjątkowo drastycznych przypadków złamania reguł. Hancock został też zapytany o wypowiedź burmistrza Londynu Sadiqa Khana, który w piątek wieczorem powiedział, że w stolicy nowe ograniczenia są coraz bardziej prawdopodobne. "W tym tygodniu rozmawiałem z burmistrzem Londynu, a zespoły spotykają się dzisiaj, aby przedyskutować dalsze działania, które mogą być potrzebne" - powiedział minister zdrowia. Obecna strategia rządu zakłada, by wprowadzać dodatkowe restrykcje nie w całym kraju, lecz w miastach lub regionach, w których zidentyfikowano lokalne ogniska epidemii. Jednak tymi lokalnymi ograniczeniami objęte są już tereny zamieszkałe przez ok. 13,5 mln osób. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Setki osób protestowały w sobotę na Trafalgar Square w centrum Londynu przeciwko ograniczeniom, wprowadzanym przez władze z powodu epidemii koronawirusa. W trakcie demonstracji doszło do starć z policją.

D

emonstracja zgromadziła protestujących przeciw ograniczaniu swobód obywatelskich w związku z epidemią, nakazowi zasłaniania twarzy i zachowywania dystansu społecznego, jak i przeciwników szczepień, zwolenników rozmaitych teorii spiskowych, twierdzących, że epidemia została wymyślona przez władze w celu kontrolowania ludzi, wszczepiania ludziom czipów lub wiążących epidemię z technologią 5G. Protesty są wyłączone z obowiązującego od poniedziałku zakazu spotykania się w grupach większych niż sześć osób, ale tylko pod warunkiem, że są zorganizowane zgodnie z wytycznymi epidemicznymi, czyli m.in. z zachowaniem dystansu pomiędzy ludźmi. Ponieważ w trakcie sobotniej demonstracji zalecenia te nie były przestrzegane, policja próbowała skłonić uczestników do rozejścia się, ale to nie skutkowało, zwłaszcza, że część osób chwyciła się za ręce, tworząc

żywą blokadę. Dodatkowo niektóre osoby atakowały policjantów. Dalsze starcia nastąpiły, gdy policja próbowała rozbić protest. Na razie nie podano, ile osób odniosło obrażenia i ile zostało aresztowanych. Za udział w nielegalnych zgromadzeniach grozi w Anglii kara w wysokości 100 funtów, za ich organizację - 10 tys. Sobotnia demonstracja odbyła się w dniu, w którym poinformowano o kolejnej w ostatnim czasie rekordowej liczbie zakażeń koronawirusem - w ciągu ostatniej doby wykryto ich 4422, czyli najwięcej od 8 maja. W piątek premier Boris Johnson powiedział, że druga fala epidemii nieuchronnie nadchodzi do Wielkiej Brytanii i nie można wykluczyć dalszych ograniczeń w celu jej zatrzymania, zaś burmistrz Londynu Sadiq Khan ostrzegł, że dodatkowe restrykcje w stolicy wydają się być nieuniknione. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

32|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

IBM zwodował swój pierwszy autonomiczny statek badawczy IBM wspólnie w organizacją badawczą ProMare stworzył w pełni autonomiczny statek badawczy, sterowany przy użyciu sztucznej inteligencji. Jednostka zwodowana została w Plymouth w Wielkiej Brytanii, a w przyszłym roku wyruszyć ma w rejs po Atlantyku.

S

tatek badawczy o nazwie Mayflower Autonomous Ship (MAS), który powstał we współpracy IBM z organizacją ProMare, zwodowany został w Plymouth w Wielkiej Brytanii w 400 rocznicę wyruszenia z tego do Ameryki Północnej portu żaglowca Mayflower. Budowa bezzałogowej jednostki oraz szkolenie sterującego nią modelu AI trwały ponad dwa lata. Statek ma pomagać naukowcom w zdobyciu informacji związanych z globalnym ociepleniem, ochroną zwierząt i gromadzeniem się mikrodrobin plastiku w oceanach. IBM i Promare uruchomiły także portal internetowy, który umożliwi internautom śledzenie na żywo misji realizowanych przez MAS. I tak, za pośrednictwem strony MAS400, zainteresowani będą mogli dowiedzieć się m.in., gdzie aktualnie przebywa jednostka, a także jakie warunki panują na oceanie. System sterujący MAS wyposażony został również w chatbot o nazwie Artie. Oprogramowanie opracowane wspól-

nie przez IBM i start-up Chatbotay ma przekazywać internautom szczegóły dotyczące projektów realizowanych przez MAS, wyniki badań oraz informacje o kondycji statku, które przekazywane mają być "żywym i dostępnym językiem". "Ochrona oceanów w dużym stopniu zależy od tego, czy uda nam się do niej przekonać ludzi. Platforma MAS400 została zaprojektowana w taki sposób, żeby zaangażować internautów w projekt, informować ich gdzie akurat znajduje się okręt, z jaką prędkością się porusza, w jakich warunkach pogodowych oraz jakie badania przeprowadza" - podkreślił w informacji prasowej Frederic Soreide, dyrektor naukowy projektu Mayflower Autonomous Ship. Przez najbliższe sześć miesięcy jednostka będzie brała udział w projektach pilotażowych badań. Ale już wiosną przyszłego roku MAS wyruszyć ma w swój pierwszy rejs po Atlantyku; okręt przebyć ma trasę podobną do tej, jaką w 1620 r. przepłynął żaglowiec Mayflower. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Polskie kino POSK Cinema wybrane najlepszym kinem społecznościowym Polskie kino społecznościowe POSK Cinema w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) w Londynie zostało wybrane najlepszym kinem społecznościowym w Wielkiej Brytanii.

D

ecyzję o przyznaniu POSK Cinema nagrody Engholm Prize for Film Society or Community Cinema of the Year ogłoszono w sobotę wieczorem podczas 51. edycji corocznej gali Film Society of the Year Awards brytyjskiej federacji klubów filmowych i kin społecznościowych Cinema For All. To najwyższa nagroda przyznawana dla niekomercyjnych, niezależnych kin społecznościowych na terenie Wielkiej Brytanii. Prezes Cinema for All Deborah Parker podkreśliła, że to wyróżnienie przyznawane w uznaniu dla kin, utrzymujących najwyższą jakość przy jednoczesnej istotnej roli społecznej, które mogą służyć jako przykład dla innych. Założone w sierpniu 2019 r. POSK Cinema jest polskim kinem społecznościowym, funkcjonującym przy Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) w zachodnim Londynie. Organizacja działa na zasadzie non-profit i jest prowadzona przez wolontariuszy: Jakuba Krupę, Roberta Gawłowskiego, Bartłomieja Nowaka, Zubaira Dhallę i Jarosława Wiśniewskiego. Cały przychód z działalności kina służy finansowaniu działalności statutowej POSK, który jest największym polskim centrum w Wielkiej Brytanii i zarejestrowaną organizacją pożytku publicznego. W trakcie pierwszego roku działania twórcy kina zorganizowali niemal 20 pokazów filmów, które łącznie obejrzało ponad 3,5 tys. osób. W programie znalazła się m.in. brytyjska premiera nominowanego do Oscara filmu Jana Komasy "Boże Ciało", a także przedpremierowy pokaz serialu BBC One "World on Fire" ("Świat w ogniu") oraz specjalna projekcja nowego filmu Agnieszki Holland "Mr Jones". Widzowie mogli też obejrzeć filmy, które były nagradzane na festiwalach w Polsce, jak np. "Ostatnia rodzina" Jana P. Matuszyńskiego, "Sztuka kochania" Marii Sadowskiej i "Cicha Noc" Piotra Domalewskiego. Zaprezentowano także serię filmów dokumentalnych, w tym m.in. o historiach różnych pokoleń imigran-

tów przybywających do Wielkiej Brytanii "Welcome to Britain", a także "Republikę. Narodziny legendy" Ryszarda Kruka oraz "Jankę" Adeli Kaczmarek o Janinie Ochojskiej. Zgodnie z założeniami twórców, kino jest dwujęzyczne: polskie filmy są zawsze pokazywane z angielskimi napisami. Bilety kosztują jedynie 5 funtów. "Ta nagroda jest dla nas olbrzymim wyróżnieniem i zaszczytem. Cieszy nas, że zostaliśmy docenieni za nasze działania na rzecz promocji silnych relacji polsko-brytyjskich, a także reprezentowanie społeczności migranckich w szerszej debacie publicznej i dawanie im głosu przez medium filmu" - oświadczył Krupa, który jest też współzałożycielem POSK Cinema. "To szczególnie istotne w kontekście trwającej debaty o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i planowanych zmian w prawie imigracyjnym, po tym, jak setki tysięcy Polaków wybrały w ciągu ostatnich 15 lat ten kraj na swój dom i nadal wiążą z nim swoją przyszłość. Jesteśmy dumni, że możemy ich reprezentować, a innym pozwolić lepiej poznać polską kulturę i kinematografię" - dodał. Konferencja Cinema for All, która w tym roku z powodu ograniczeń wprowadzonych ze względu na pandemię koronawirusa odbyła się wyłącznie w sieci, jest corocznym świętem niekomercyjnych kin w Wielkiej Brytanii. W wydarzeniu biorą udział przedstawiciele kin z całego kraju. Założone w 1946 r. Cinema for All (wcześniej funkcjonujące jako British Federation of Film Societies) jest największą organizacją branżową, skupiającą niezależne kina społecznościowe i kluby filmowe na terenie Wielkiej Brytanii. Wśród jej głównych partnerów jest Brytyjski Instytut Filmowy (BFI), Independent Cinema Office i dystrybutor Filmbankmedia.

Źródło: www.polonia24.uk

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|33

Policja aresztowała podejrzanego o próbę spowodowania eksplozji Mężczyzna podejrzany o próbę spowodowania eksplozji przy wykorzystaniu paczki wysłanej na adres w północnym Londynie został w sobotę aresztowany - poinformowała brytyjska policja antyterrorystyczna.

Podejrzany o serię ataków nożem w Birmingham stanął przed sądem

P

olicja podała, że mężczyzna powyżej 20. roku życia został aresztowany przez uzbrojonych funkcjonariuszy w Cambridge w związku z podejrzanym przedmiotem wysłanym w czwartek do nieruchomości w Cricklewood w Londynie. W oświadczeniu policja poinformowała, że specjali-

ści zabezpieczyli niewielkie urządzenie wybuchowe domowej roboty. Mężczyzna jest przesłuchiwany na posterunku policji w Londynie. Trwają przeszukania dwóch miejsc w Cambridge. Policja poinformowała, że nie ma żadnego zagrożenia dla okolicznych mieszkańców. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Breivik ponownie wystąpił o przedterminowe

warunkowe zwolnienie z więzienia

Norweg Anders Breivik (po zmianie nazwiska - Fjotolf Hansen), który w 2012 roku został skazany na 21 lat więzienia za dokonanie ataku terrorystycznego, wystąpił o przedterminowe warunkowe zwolnienie z więzienia.

Mężczyzna podejrzany o zaatakowanie nożem w nocy z soboty na niedzielę w Birmingham ośmiu osób, z których jedna zmarła, stanął w środę przed tamtejszym sądem.

P

odczas trwającego pięć minut posiedzenia, które z powodu epidemii koronawirusa odbyło się za pośrednictwem łączy wideo, 27-letni czarnoskóry Zephaniah McLeod z Birmingham jedynie potwierdził swoją tożsamość. Dalsze przesłuchania odbędą się w czwartek - również w formie zdalnej. We wtorek późnym wieczorem McLeod został formalnie oskarżony o zabójstwo jednej osoby i usiłowanie zabójstwa siedmiu kolejnych. Jak podano we wtorek, ofiarą śmiertelną jest 23-letni Jacob Billington, który odwiedzał w Birmingham znajomych. Zmarł wskutek ciosu nożem w kark. Jego kolega, który w tym czasie był razem z nim, jest w stanie krytycznym. Do zdarzenia doszło krótko po północy z soboty

na niedzielę w centrum Birmingham, drugiego pod względem liczby ludności miasta Wielkiej Brytanii. McLeod w ciągu 90 minut zaatakował osiem osób w czterech różnych miejscach, w związku z czym stawiane są pytania, dlaczego policja nie zareagowała w tej sytuacji. Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek rano. Spośród siedmiu rannych osób trzy nadal pozostają w szpitalach w poważnym stanie. Jak informowała w niedzielę policja, nic nie wskazuje, by atak miał podłoże terrorystyczne bądź był efektem porachunków przestępczych, zatem wygląda na to, że sprawca zaatakował przypadkowe osoby. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

Śledztwo wykazuje zaniedbania po zamachu w Manchesterze w 2017 r.

"M

ój klient jest uprawniony do wystąpienia do sądu o ocenę, czy konieczny jest jego dalszy pobyt w więzieniu" oświadczył obrońca Breivika, Oystein Storrvik. Według Storvika sprawca masakry z 22 lipca 2011 roku w dzielnicy rządowej w Oslo oraz na wyspie Utoya, w której zginęło 77 osób, odczuwa negatywne skutki trwającej prawie 10 lat izolacji. W 2015 roku  Breivik  podał do sądu państwo norweskie o łamanie praw człowieka, skarżąc się na złe warunki, w jakich odbywa karę. Twierdził wówczas, że ma zawroty głowy oraz depresję. Jego pozew został odrzucony najpierw przez sąd, a później wyrok został

potwierdzony w instancjach odwoławczych. Skargę odrzucił również Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. "Warunki, w jakich przebywa Breivik nie zmieniły się zbytnio od czasu złożenia skargi o złe traktowanie. Tak zwane środki wyrównawcze przy tak długiej izolacji nie są skuteczne" - ocenił Storrvik . Adwokat w rozmowie z norweską gazetą "VG" przyznał, że  Breivik  planuje ponownie pozwać państwo norweskie, powołując się na Europejską Konwencję Praw Człowieka. Jego klient rozważa także złożenie pozwu cywilnego. Daniel Zyśk (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

W ciągu pierwszych 40 minut od zamachu terrorystycznego w hali Manchester Arena w 2017 r. na miejscu zdarzenia był tylko jeden sanitariusz, a policja na poziomie operacyjnym nie wiedziała o odbywającym się tam koncercie - ujawniono we wtorek w sądzie.

W

torek był drugim dniem odbywającego się przed sądem w Manchesterze publicznego dochodzenia w sprawie zamachu w tym mieście. Ma ono wyjaśnić, czy służby wywiadowcze, policja bądź organizatorzy koncertu dopuścili się zaniedbań, czy atakowi można było zapobiec, a także czy podczas akcji ratunkowej popełnione zostały jakieś błędy. 22 maja 2017 r. Salman Abedi, urodzony w Manchesterze obywatel brytyjski libijskiego pochodzenia, zdetonował ładunek wybuchowy, gdy ludzie wychodzili z odbywającego się w hali Manchester Arena koncertu Ariany Grande. Oprócz sprawcy zginęły 22 osoby, w tym dwoje Polaków. Niespełna trzy tygodnie temu jego starszy brat, 23-letni obecnie Hashem Abedi, został skazany na co najmniej 55 lat więzienia za współudział w zabójstwie 22 osób i usiłowanie zabicia kolejnych. Wtorkowe przesłuchania dotyczyły akcji ratunkowej i koordynacji działań pomiędzy poszczególnymi służbami. Ze złożonych zeznań wynika, że z powodu tego, iż Manchester Arena leży tuż koło dworca kolejowego, za patrolowanie okolicy odpowiedzialna była Brytyjska Policja Transportowa (BTP), a nie policja hrabstwa Greater Manchester (GMP), która na poziomie operacyjnym nie wiedziała o odbywającym się koncercie. Na dodatek bezpośrednio po ataku BTP nie poinformowała o zdarzeniu GMP i nie było próby skoordynowania działań.

Ze złożonych zeznań oraz zapisów z kamer przemysłowych wynika także, że pierwszy sanitariusz pojawił się na miejscu zdarzenia dopiero 18 minut po zdetonowaniu ładunku wybuchowego, zaś co najmniej osiem karetek pogotowia przyjechało 40 minut po eksplozji. Wcześniej, w 10 minut po wybuchu, pierwszej pomocy rannym udzielało 12 funkcjonariuszy BTP, ale ich możliwości były ograniczone, chociażby dlatego, że do dyspozycji były tylko jedne nosze i rannych wynoszono na czym tylko się dało. Jophn Greaney, sędzia śledczy prowadzący dochodzenie, przywołał przykład jednej z ofiar, 28-letniego Johna Atkinsona, którego z miejsca eksplozji wyniesiono do innej części hali - również na prowizorycznych noszach - dopiero po 46 minutach i przez kolejne 24 minuty tam pozostawał. Dopiero po godzinie i 15 minutach rozpoczęto jego reanimację, jak się później okazało, nieskuteczną. Greaney powiedział też, że zaledwie 10 miesięcy wcześniej prowadzone były ćwiczenia na wypadek ataku terrorystycznego dokładnie w tym miejscu, gdzie on faktycznie nastąpił. Jak dodał, eksperci wyrazili poważne obawy co do tego, czy wyciągnięto z nich niezbędne wnioski. Przeprowadzenie publicznego śledztwa zarządziła w październiku zeszłego roku minister spraw wewnętrznych Priti Patel. Jak się oczekuje, potrwa ono do wiosny przyszłego roku. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

34|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Aplikacja do wykrywania kontaktów zakażonych koronawirusem ruszy 24 września

Po kilku miesiącach opóźnień aplikacja na smartfony do wykrywania kontaktów osób zakażonych koronawirusem zostanie uruchomiona w Anglii i Walii 24 września - poinformował w piątek brytyjski rząd.

W

edług pierwotnych planów, aplikacja miała zostać uruchomiona pod koniec maja, ale jej pierwsza wersja, przygotowana przez publiczną służbę zdrowia NHS, nie sprawdziła się i w połowie czerwca porzucono jej testowanie. Przed miesiącem rozpoczęły się testy nowej aplikacji, tym razem przygotowanej z wykorzystaniem technologii dostarczonej przez firmy Google i Apple. Aplikacja będzie informować użytkownika, że był w bliskiej odległości od kogoś, kto ma koronawirusa i w związku z tym powinien się izolować. Wykorzystuje ona technologię Bluetooth, rejestrując anonimowo telefony, które były w bliskiej odległości od siebie. To może znaleźć zastosowanie w sytuacji, gdy osoba u której wykryto zakażenie, była np. w komunikacji miejskiej czy innych zatłoczonych miejscach publicznych, kiedy zwykle nie zna osób, stojących w pobliżu, zatem takie kontakty są niezwykle trudne do wykrycia przez zajmujących się tym pracowników. "Musimy wykorzystać każde dostępne nam narzędzie do kontroli rozprzestrzeniania się wirusa, w tym najnowocześniejszą technologię. Uruchomienie jeszcze w tym miesiącu aplikacji w Anglii i Walii jest decydującym momentem, który pomoże nam powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa w krytycznym czasie" -

oświadczył brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. W odróżnieniu od pierwszej aplikacji, nowa ma też kilka innych funkcji. Są to: system ostrzegania, który informuje użytkowników o poziomie zagrożenia wirusem w pobliżu ich domu; funkcja skanowania kodów QR, dzięki której użytkownicy mogą zarejestrować się odwiedzając dane miejsce i uzyskać informację, jeśli inne osoby tam będące miały później pozytywny wynik testu; narzędzie do sprawdzania symptomów, które pozwala użytkownikom na zarezerwowanie bezpłatnego testu i uzyskanie wyników za pomocą aplikacji oraz funkcja odliczania, która będzie informowała izolującą się osobę, jak długo musi jeszcze pozostać w domu. W związku z funkcją skanowania kodów QR rząd zachęca właścicieli takich miejsc jak puby, restauracje, kina czy salony fryzjerskie, by umieścili kody, które klienci będą mogli skanować. Ma to też ułatwić zbieranie danych kontaktowych klientów odwiedzających lokale gastronomiczne, co od poniedziałku będzie wymogiem prawnym. W Szkocji aplikację do namierzania kontaktów osób zakażonych uruchomiono w czwartek i została już pobrana 600 tys. razy, zaś w Irlandii Północnej działa ona od końca lipca. Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło: www.magazynpl.co.uk

Nowa usługa od apple – apple fitness+

ma pomóc w walce z otyłością

Firma Apple zaprezentowała nową spersonalizowaną usługę subskrypcji planów treningowych Apple Fitness+ oraz nowe zegarki smartwatch i tablety. Teraz, dzięki nowej usłudze znacznie trudniej będzie znaleźć ci wymówkę żeby uniknąć treningów!

N

owa aplikacja Apple Fitness+ będzie gromadziła dane zdrowotne zebrane przez Apple Watch, a następnie wyświetlała je wraz ze specjalnie dobranymi filmami do ćwiczeń na większym ekranie. Platforma będzie stanowiła znaczną konkurencję dla innych, istniejących już aplikacji fitness na iOS – Peloton, Les Mills i Fiit. Fitness+ zostanie początkowo uruchomiona w sześciu krajach na świecie – w tym w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Premiera planowana jest na koniec 2020 roku. Subskrypcja będzie kosztowała £10 miesięcznie lub £80 rocznie. Pakiet będzie można dzielić między członków rodziny. Podobnie jak w innych tego typu aplikacjach – tak również w Fitness+ będzie można śledzić wyniki innych użytkowników. Wzajemne motywowanie się do ćwiczeń to nieodłączony element programów fitness. „Wsparcie dla 10 różnych treningów zarówno ze sprzętem jak i bez sprzętu oraz fakt, że aplikacja jest sprzedawana po rodzinnej cenie – może sprawić, że Fitness+ będzie bardzo atrakcyjną opcją” – powiedziała Carolina Milanesi z firmy konsultingowej Creative Strategies z Doliny Krzemowej. Dodatkowo będzie można wykupić subskrypcję wraz z innymi usługami Apple – miejscem w iCloud czy Apple Music. „Prawdziwe rezultaty pochodzą ze wsparcia, odpowiedzialności i zrozumienia ludzkich zachowań oraz możliwości dostosowania ćwiczeń do indywidualnych potrzeb” – powiedział trener personalny, Sam Wake dla BBC. Dodał również, że nie uważa aby aplikacja Fitness+ i inne aplikacje tego typu stanowiły poważną konkurencję dla siłowni i ćwiczeń z trenerami. Otyłość problemem w Wielkiej Brytanii Wielka Brytania od lat zmaga się z otyłością. Według statystyk 63% Brytyjczyków ma nadwagę, a 31% jest klinicznie otyłych. W oficjalnych statystykach można znaleźć takie miasta jak Doncaster, w których otyłość

dotyka ponad 70% dorosłych. Jako przyczynę nadwagi wskazuje się zamiłowanie Brytyjczyków do gotowych dań z supermarketu, których jakość jest wątpliwa, a wartości odżywcze znikome. Rządowe dane podkreślają, że przyczyną co szóstego przedwczesnego zgonu na Wyspach jest brak aktywności fizycznej. Wypowiadając wojnę otyłości kilka dni temu rząd ogłosił program profilaktyczny, który ma na celu nie tylko odchudzenie Brytyjczyków, ale również zadbanie o profilaktykę przed drugą falą pandemii koronawirusa. Argumentem są też wyniki nowych badań, które pokazują, że otyłość zwiększa ryzyko zgonu z powodu COVID-19 o prawie 50%. Jednocześnie poprawa kondycji mieszkańców Wysp ma zapewnić wytchnienie budżetowi publicznej służby zdrowia, która dziś tylko na leczenie cukrzycy typu II wydaje 5-10 miliardów funtów rocznie. Wyliczono nawet – takie dane podawał minister zdrowia Matt Hancock – że gdyby każdy otyły Brytyjczyk zrzucił teraz 2,5 kilograma kraj na opiekę zdrowotną wydałby w ciągu pięciu najbliższych lat o 100 milionów funtów mniej. Zegarek zmierzy twój poziom tlenu Apple zaprezentowało również dwa nowe smartwatche: Series 6 oraz tańszą opcję SE. Apple Series 6 będzie dodatkowo wyposażony w czujnik tlenu we krwi. Będzie mierzył ile tlenu jest przenoszonego przez czerwone krwinki z płuc do innych części ciała. Jak zasugerowała firma – takie rozwiązanie może potencjalnie posłużyć jako sposób na wykrycie wczesnego stadium choroby płuc. Mimo to Apple podkreśla, że produkty firmy nie są przeznaczone do użytku medycznego. Dodatkowo w obu modelach smartwatchy będzie dostępna opcja nazwie Family Set-up. Dzięki tej aplikacji rodzice będą mogli otrzymywać powiadomienia o lokalizacji swojego dziecka, kiedy odwiedzi ono znane, zaprogramowane miejsca takie jak szkoła czy dom dziadków. Ceny smartwatchy Apple Series 6 zaczynają się od £379, a SE od £269.

Źródło: www.magazynpl.co.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|35

Microsoft: testy podmorskiej infrastruktury

przetwarzania danych pomyślne

Testy podmorskiej infrastruktury do przetwarzania danych wypadły pomyślnie - ogłosiła firma Microsoft, która po dwóch latach podniosła z dna morza serwer "The Northern Isles" (Wyspy Północne), do niedawna zanurzony w wodach Morza Północnego niedaleko szkockich Orkadów.

Internauci apelują do YouTube'a

W

Internauci oraz brytyjskie organizacje pozarządowe apelują do należącej do Google'a platformy YouTube, aby nie usuwała funkcji społecznościowego dodawania napisów do nagrań wideo w serwisie. Według nich będzie to ogromna strata dla niesłyszących użytkowników.

ynurzenie "Wysp Północnych" rozpoczęło końcową fazę realizacji "Projektu Natick" Microsoftu, który jest programem badawczym mającym dać odpowiedzi na temat efektywności i kosztów eksploatacji podmorskiej infrastruktury dla przetwarzania danych. Miałaby ona być lokalizowana w pobliżu już istniejących, lądowych placówek tego typu i pomóc w zapewnieniu mocy obliczeniowej dla wciąż rosnących potrzeb wynikających ze zwiększającej się nieustannie ilości przetwarzanych danych. Serwis Ars Technica podaje, że "Projekt Natick" był realizowany od kilku lat. Pierwszy serwer podwodny Microsoftu umieszczono na dnie morza w 2016 roku. Problemy wynikające z eksploatacji infrastruktury podwodnej są oczywiste - czytamy. Sprzęt umieszczany na morskim dnie musi być ekstremalnie wytrzymały, gdyż nie można go regularnie serwisować, a reagowanie na sytuacje awaryjne zawsze będzie wiązało się z działaniem obłożonym pewnym opóźnieniem. Infrastruktura tego rodzaju jest również mniej intuicyjna, ale - jak zauważa serwis - to kwestia kompromisu, którego pozytywną stroną jest brak zagrożenia przez możliwe ingerencje zewnętrzne, np.

osób chcących odciąć kable serwerowe. Podwodna infrastruktura nie wymaga również do swojego działania nieruchomości, których ceny rosną, operuje również w oparciu o "niemal darmowe chłodzenie" z wykorzystaniem otaczających ją wód morskich. Serwer "Wyspy Północne" został zbudowany przez spółkę Naval Group z sektora morskiej energii odnawialnej i obronności przy wsparciu firmy Green Marine, która zajmuje się inżynierią morską. Przez dwa lata znajdował się na dnie morza w miejscu, gdzie prądy morskie mogą osiągać prędkość nawet dziewięciu mil na godzinę, a wysokość fal dochodzi do 20 metrów. Zdaniem Ars Technica, sukces eksperymentu z wykorzystaniem "Wysp Północnych" wskazuje na użyteczność i możliwość wydajnego wykorzystania zielonej energii w budowie centrów przetwarzania danych. Według menedżera "Projektu Natick" Bena Cutlera, przyszłością może być lokalizowanie tego rodzaju infrastruktury w pobliżu farm wiatrowych budowanych na morzu, gdyż nawet niewielka ilość energii wiatrowej może wystarczyć do ich zasilania. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

YouTube'owi grozi proces za naruszanie prywatności dzieci

Do sądu najwyższego w Wielkiej Brytanii trafił pozew przeciwko koncernowi Google, do którego należy serwis YouTube. Firmie zarzuca się naruszanie przepisów o prywatności oraz gromadzenie danych osób nieletnich bez zgody rodziców. Koncernowi grożą grzywny.

S

prawę przeciwko YouTube'owi do sądu najwyższego skierował brytyjski ekspert ds. prywatności Duncan McCann, który zarzucił firmie gromadzenie danych użytkowników poniżej 13 roku życia bez zgody rodziców oraz naruszanie prawa nieletnich do prywatności, co jego zdaniem łamie zarówno przepisy brytyjskie, jak i prawo UE. W wywiadzie dla BBC McCann, prywatnie ojciec trójki dzieci poniżej 13 r.ż., powiedział, że to pierwsza tego typu sprawa w Europie wytoczona firmie technologicznej w imieniu dzieci. Dodał również, że szacuje, iż w wyniku działań serwisu straty poniosło 5 mln brytyjskich dzieci oraz pośrednio ich rodzice lub opiekunowie, którym YouTube powinien wypłacić ponad 2 mld funtów odszkodowania - od 100 do 500

funtów dla każdego pokrzywdzonego. Sprawa dotyczyć będzie tych dzieci, które korzystały z YouTube od maja 2018 r., czyli od momentu wejścia w życie unijnych przepisów o prywatności. "Myślę, że jesteśmy na tym etapie, że jedynym sposobem pociągnięcia firm to odpowiedzialności jest droga prawna" - powiedział McCann. "Nie chciałbym komentować toczącego się postępowania sądowego. Mogę jedynie powiedzieć, że YouTube nie jest przeznaczony dla dzieci poniżej 13 r.ż. Dla nich stworzyliśmy specjalną aplikację YouTube Kids, która chroni zarówno prywatność nieletnich, jak i ich rodzin" - powiedział rzecznik YouTube. Serwis już wcześniej zarzekał się, że nie przekazuje danych osobowych swoich użytkowników reklamodawcom. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

o nieusuwanie społecznościowego dodawania napisów

F

unkcja napisów społecznościowych pozwala użytkownikom YouTube'a dodawać napisy do nagrań umieszczonych w serwisie przez innych autorów. Wcześniej w tym roku YouTube zapowiedział, że zostanie ona wyłączona z dniem 28 września. Sprzeciwiają się temu brytyjskie organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą osobom niesłyszącym oraz internauci, którzy argumentują, że serwis powinien swoją decyzję skonsultować wcześniej ze społecznością osób głuchych. YouTube argumentuje z kolei, że z funkcji społecznościowych napisów w rzeczywistości korzysta bardzo niewielkie grono użytkowników, a poza tym może ona w łatwy sposób być wykorzystywana niezgodnie ze swoim przeznaczeniem, np. do rozsiewania spamu albo mowy nienawiści. Serwis twierdzi ponadto, że jedynie bardzo mały procent materiałów wideo znajdujących się na platformie ma napisy wygenerowane przez społeczność, co stanowi dodatkowy powód usunięcia funkcji z YouTube'a. Brytyjskie Stowarzyszenie Osób Głuchych (British Deaf Association) twierdzi, że napisy społecznościowe "to funkcja, która zwiększa dostępność i świadomość (na temat problemów osób niesłyszących PAP) i może integrować ich z szerszą społecznością".

"Ta decyzja tworzy kolejne bariery dla osób głuchych, uniemożliwiając im dostęp do materiałów bez dodanych napisów. Opcja automatycznego ich generowania oferuje napisy niskiej jakości i nie powinna być w ogóle rozpatrywana jako alternatywa" - twierdzi organizacja. Decyzja YouTube'a wzbudziła również niezadowolenie wśród internautów, którzy na Twitterze zorganizowali akcję protestu wobec decyzji platformy, opatrując swoje wpisy hasztagiem #DontRemoveYoutubeCCs (pisownia oryginalna, ang. "nie usuwajcie napisów społecznościowych z YouTube'a" - PAP). Serwis internetowy BBC zwraca uwagę, że funkcja społecznościowego dodawania napisów do materiałów wideo może być wykorzystywana nie tylko przez osoby niesłyszące, ale również użytkowników chcących nauczyć się obcego języka, lub też zapoznać ze znaczeniem tekstów piosenek ulubionych wykonawców, którzy tworzą muzykę w innym języku. W kwietniu YouTube zapowiedziało, że po usunięciu funkcji społecznościowych napisów udostępni nowe oprogramowanie dla twórców internetowych, które ułatwi im dodawanie własnych napisów do zamieszczanych w serwisie treści. Przez pierwsze pół roku dostęp do narzędzia ma być bezpłatny. (PAP)

Źródło: www.magazynpl.co.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

36|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

INFORMACJE

Hamilton wygrał GP Toskanii na torze Mugello

Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Toskanii na torze Mugello. Broniący tytułu sześciokrotny mistrz świata odniósł 90. zwycięstwo w karierze, a szóste w sezonie. Rywalizacja była trzykrotnie przerywana z powodu kraks.

D Ranking FIFA - Polska wciąż

dziewiętnasta, prowadzi Belgia

W najnowszym rankingu Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) reprezentacja Polski nadal zajmuje 19. miejsce. Liderem pozostała Belgia. Z siódmej na piątą pozycję awansowała Portugalia.

P

o wielomiesięcznej przerwie - spowodowanej pandemią koronawirusa - europejskie drużyny narodowe wróciły na boiska i rozegrały mecze w Lidze Narodów. Występująca w najwyższej dywizji Polska przegrała w Amsterdamie z Holandią 0:1 i wygrała w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną 2:1. Rywale Polaków w przełożonych na przyszły rok mistrzostwach Europy - Hiszpania oraz Szwecja - zajmują, odpowiednio, siódme i 18. miejsce. Trzeciego przeciwnika mają wyłonić baraże. W Lidze Narodów Hiszpania zremisowała z Niemcami 1:1 i rozgromiła Ukrainę 4:0, zaś Szwecja uległa Francji 0:1 i Portugalii 0:2. Na czele nadal Belgia, przed Francją i Portugalią. Belgowie we wrześniowych spotkaniach wygrali z Danią 2:0 oraz Islandią 5:1. Z szóstej na ósmą lokatę spadła Chorwacja, która przegrała wysoko oba mecze LN - z Portugalią 1:4 i Francją 2:4. Ten drugi mecz był "powtórką" finału

mistrzostw świata w 2018 roku. Z grona rywali rywali biało-czerwonych w drugiej edycji Ligi Narodów, Włochy zajmują 12. lokatę, Holandia 13., a Bośnia i Hercegowina 50. Czołówka rankingu FIFA - stan na 17 września 2020 roku: (w nawiasach miejsce w poprzednim notowaniu): 1. ( 1.) Belgia 1773 pkt 2. ( 2.) Francja 1744 3. ( 3.) Brazylia 1712 4. ( 4.) Anglia 1664 5. ( 7.) Portugalia 1653 6. ( 5.) Urugwaj 1645 7. ( 8.) Hiszpania 1642 8. ( 6.) Chorwacja 1628 9. ( 9.) Argentyna 1623 10. (10.) Kolumbia 1622 19. (19.) Polska 1558 (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

rugie miejsce ze stratą 4,880 s zajął Fin Valtteri Bottas z Mercedesa, a trzecie Alexander Albon z Red Bulla - strata 8,064. Pochodzący z Wielkiej Brytanii, a reprezentujący Tajlandię kierowca po raz pierwszy stanął na podium. Hamiltonowi do wyrównania rekordu Niemca Michaela Schumachera, który w karierze wygrał 91 wyścigów, brakuje jeszcze tylko jednego triumfu. Brytyjczyk zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji MŚ kierowców w tym sezonie. Przed wyścigiem słychać było głosy, że tor Mugello, choć spełnia wymogi FIA, nie jest do końca przystosowany do Formuły 1. Dotychczas odbywała się na nim rywalizacja w innych, łatwiejszych seriach wyścigowych, startują na nim także regularnie motocykliści. Ale F1 zawitała tam dotychczas tylko podczas testów. Te obawy spełniły się już zaraz po starcie, gdy na drugim zakręcie doszło do poważnej kraksy z udziałem Holendra Maxa Verstappena z Red Bulla i Hiszpana Carlosa Sainza Jr. z McLarena. Powodem zamieszania na torze był Verstappen. Przez problemy z silnikiem opóźnił start, inni zaczęli go wyprzedzać i zrobił się bałagan. Chwilę później jazdę zakończył także Pierre Gasly z Alpha Tauri. Na torze pojawił się safety car, który wstrzymał rywalizację. Kierowcy karnie przejechali za nim sześć okrążeń, w tym czasie służby techniczne posprzątały tor. Krótko po zakończeniu neutralizacji doszło do kolejnej kolizji. Zderzyli się Sainz, Kevin Magnussen, Antonio Giovinazzi i Nicholas Latifi. Z rozbitych samochodów posypały się fragmenty karoserii i zawieszeń, powstało ogromne zagrożenie bezpieczeństwa. Miał w tym udział też Bottas, który na starcie wyprzedził Hamiltona, a chwilę później zaczął przed zakrętem hamować. Tak się zakończyła próba dyktowania przez Fina tempa. Czwórka pechowców zwyczajnie się zagapiła i wjechała w samochody, które były przed nimi. "Czy oni chcą nas zabić?" - krzyczał przez radio Francuz Romain Grosjean, któremu udało się uniknąć zderzenia z rozbitymi samochodami. Po czerwonej fladze i neutralizacji kierowcy w pit stopie przez ponad 10 minut oczekiwali na posprzątanie toru. Gdy był gotowy, po raz drugi tego dnia ustawili się na polach startowych. Tym razem Hamilton

nie dał się zaskoczyć Bottasowi, objął prowadzenie i szybko uzyskał nad partnerem z zespołu dwie, trzy sekundy przewagi. W wyścigu jechało już tylko 13 kierowców, siedmiu odpadło w dwóch pierwszych kraksach. Jednak po drugim starcie również nie było spokojnie. Na 44. okrążeniu z toru wypadł Kanadyjczyk Lance Stroll z Racing Point. Gdy doszło do kraksy jechał na czwartej pozycji i mógł walczyć o podium. Bolid został poważnie zdemolowany, a gdy służby techniczne próbowały przenieść go podnośnikiem w bezpieczne miejsce nawet się zapalił. Wyścig ponownie przerwano, pojawiła się czerwona flaga zapowiadająca kolejny restart. Jak się później okazało, powodem wypadku Kanadyjczyka była przebita opona. Po wznowieniu wyścigu na torze było już tylko 12 kierowców. Prowadził Hamilton, za nim przez moment jechał Daniel Ricciardo z Renault, trzeci był Bottas. Fin jednak szybko wyprzedził Australijczyka i obaj kierowcy Mercedesa spokojnie jechali do mety. Spokój Ricciardo zmącił jednak Albon, który pięć okrążeń przed metą zaatakował, wyprzedził go i jako trzeci minął "kreskę". Walkę o podium przegrał także Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari, który miał problemy z oponami i dwa razy meldował się w serwisie. Ale i tak wywalczył ósme miejsce, gdy jego partner Niemiec Sebastian Vettel był 10. po tym, jak otrzymał pięciosekundową karę. Kierowcy Ferrari po raz 1000. uczestniczyli w wyścigu F1 i zapewne liczyli na lepszy wynik w ojczyźnie teamu. Poprzednio czerwona flaga przerywająca wyścig dwukrotnie została użyta w 2016 roku podczas GP Brazylii. Niedzielne zmagania na debiutującym w F1 torze w Mugello koło Florencji ukończyło tylko 12 kierowców. "To było jak trzy wyścigi w ciągu jednego dnia. Coś niesamowitego. Jestem wyczerpany, a moje serce wciąż łomocze" - przyznał kilkanaście minut po zakończeniu rywalizacji Hamilton. Brytyjczyk zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji MŚ. Ma już 190 punktów, a drugi Bottas. Dorobek trzeciego Verstappena to 110. Kolejny w kalendarzu jest wyścig w Soczi zaplanowany na 26 września.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|37

Duplantis poprawił rekord

świata w skoku o tyczce

Szwed Armand Duplantis skoczył o tyczce 6,15 m i poprawił 26-letni rekord świata na stadionie. Dokonał tego w trakcie mityngu Diamentowej Ligi w Rzymie. Dotychczasowy najlepszy wynik w historii był gorszy o centymentr i należał do Ukraińca Siergieja Bubki.

Liga angielska - mecze-testy z udziałem do tysiąca kibiców w niższych klasach W najbliższy weekend pierwsze angielskie kluby w niższych ligach - od drugiej do czwartej - będą mogły testowo wpuścić na trybuny do 1000 kibiców - zdecydowała zarządzająca rozgrywkami organizacja (EFL).

P

ostanowiono jednocześnie, że w regionach, gdzie nadal jest duża liczba zakażeń koronawirusem, trybuny pozostaną puste. "Wpuszczenie kibiców na stadiony jest konieczne, by ratować finanse klubów" - podkreślono w komunikacie EFL. Jednym z rygorystycznie przestrzeganych warunków ma być zachowanie przez fanów na trybunach bezpiecznego dystansu. Te i inne obostrzenia zostały zawarte w protokole medycznym, nad którym kluby i liga pracowały wspólnie z przedstawicielami polskiego odpowiednika ministerstwa sportu oraz Sports Grounds Safety Authority, urzędem państwowym nadzorującym kwestie bezpieczeństwa podczas

imprez sportowych. Na razie brytyjskie władze nie przewidują powrotu kibiców na stadiony klubów Premier League. M.in. dlatego wszystkie 28 meczów, które mają zostać rozegrane do końca września, nie będą się pokrywać i będą transmitowane w telewizji. Z powodu pandemii koronawirusa sezon 2019/20 w Anglii został przerwany w połowie marca, a rozgrywki wznowiono i dokończono po trzech miesiącach. Obecna edycja została zainaugurowana w ostatni weekend. W Wielkiej Brytanii od początku epidemii wykryto łącznie ponad 370 tys. infekcji SARS-CoV-2, co jest 14. najwyższą liczbą na świecie i czwartą w Europie, za Rosją, Hiszpanią i Francją.(PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

De Bruyne wygrał

kolejny plebiscyt

Kevin de Bruyne z Manchesteru City został uznany najlepszym zawodnikiem Premier League sezonu 2019/20 przez Stowarzyszenie Piłkarzy Zawodowych (PFA). Belg wygrał wcześniej plebiscyt kibiców, ekspertów i kapitanów drużyn.

"T

o dla mnie wielki zaszczyt zostać wybranym przez swoich kolegów i rywali z boiska" - oświadczył 29-letni De Bruyne, który w minionym sezonie zanotował 13 bramek i 20 asyst. Ten drugi wynik to wyrównanie rekordu Thierry'ego Henry z Arsenalu w sezonie 2002/03. De Bruyne jest pierwszym piłkarzem Manchesteru

City wśród zwycięzców plebiscytu PFA. Jego drużyna przegrała jednak aż o 18 punktów rywalizację o mistrzostwo Anglii z Liverpoolem. W dwóch poprzednich sezonach, gdy ekipa City zdobyła tytuły mistrza kraju, zawodnikami sezonu PFA zostali... gracze Liverpoolu: Mohamed Salah w 2018 oraz Virgil van Dijk w 2019 roku. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk

D

o zaledwie 20-letniego Duplantisa należy też rekord świata w tej konkurencji w hali. W lutym tego roku uzyskał w Glasgow 6,18 m. To był 15. występ Szweda w tym sezonie i w każdym był niepokonany. Wysokość 6,15 atakował już na wielu mityngach, ale dopiero Rzym okazał się dla niego szczęśliwy.

Na Stadionie Olimpijskiem startowało trzech Polaków - Justyna Święty-Ersetic i Karol Zalewski zajęli trzecie miejsca w biegu na 400 m. Uzyskali odpowiednio 51,94 i 45,48. Konkurs kulomiotów z Konradem Bukowieckiem w stawce jeszcze trwa. Na liście startowej był też skoczek wzwyż Norbert Kobielski, ale ostatecznie do Rzymu nie dotarł. (PAP)

Źródło: www.polonia24.uk


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

38|

OGĹ OSZENIA

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|39


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

40|

OGŁOSZENIA

Darmowy

RAPORT KREDYTOWY Sprawdź co wiedzą o Tobie Banki i czy zostanie przyznany Ci kredyt

Wszystko o Twojej zdolności Kredytowej

Pomoc w poprawie zdolności kredytowej

Planujesz kupić dom, samochód,

Pozytywne i negatywne wskaźniki

sprzęt lub wziąść kredyt?

wpływające na Twój wynik

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|41


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

42|

OGĹ OSZENIA

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGĹ OSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|43


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

44|

ROZRYWKA

i k w ó ż y z r K dla

Ciebie!

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

HOROSKOP SEP-OCT 22-06 2020 Waga 23.09 - 23.10 Praca: Stabilizacja na polu zawodowym, dobre zmiany i bezpieczeństwo. Dobre umowy! Finanse: Lekko mylne podejście do wydatków, warto się zastanowić czy dana rzecz czy inwestycja jest w tej chwili niezbędna. Miłość: Na polu uczuciowym dosłownie bez zmian, w związkach brak postępu. Zdrowie: Podwójne narządy, łokcie, kolana, nadgarstki, stawy.

IMPREZY

SEP-OCT

2020 TUESDAY 22-06

|45

Byk 21.04 - 20.05 Praca: Pełne zadowolenia, spokój zawodowy. Znalezienie dobrej pracy ale i docenienie Twojego zaangażowania. Być może w niedalekiej przeszłości czeka awans lub podwyżka. Finanse: Na tym polu widać nieoczekiwane wydatki. Bądź czujny! Miłość: Troska, spokój i rodzina będą najważniejsze jednak pamiętaj, iż to szczera rozmowa uzdrowi nieporozumienia którą mogą się w kraść w relacje partnerskie. Zdrowie: Krążenie i krwi i trzustka mogą się zamanifestować.

Bliźnięta 21.05 - 21.06 Praca: Sukcesy zawodowe, szef doceni twoją prace i zaangażowanie. To dobry czas na poszukiwanie lub zmiany. Finanse: Uwaga na portfel i wszelkiego rodzaju oszustów finansowych, nie wykluczone, że ktoś może zaproponować Wam złoty interes, na którym będzie chciał oszukać! Miłość: Finalizacja związków, stabilizacja i związki które rokuje na przyszłość. Single mają dobry czas na zbudowanie trwałych relacji. Zdrowie: Nadpobudliwość, nerwowość może cechować ten okres, pamiętajcie, iż zmieniamy lata numerologiczne i to powoduje dosłownie burze emocjonalną.

Skorpion 24.10 - 22.11

Wodnik 21.01 - 20.02

Rak 22.06 - 22.07

Praca: Odmiana losu, zdecydowanie poprawa na polu zawodowym, szef Ci doceni. Bardzo dobry czas na w prowadzaniu zmian. Finanse: Bezpieczeństwo i stabilizacja finansowa, dobry okres na inwestycje długo terminowe. Finanse bez zagrożeń. Miłość: Potrzeba izolacji i przemyśleń, ale i poczucie samotności, warto spożytkować ten czas na weryfikacje by wprowadzić dobre zmiany. Zdrowie: Układ kostny i wszystko co tym związane może być osłabiony.

Praca: Chwilowy zastój i wstrzymania. Cierpliwość będzie niezbędna. Mimo wszystko działaj!Pamiętaj, że problemy są przejściowe i nastąpi zmiana na lepsze. Finanse: Oszczędność będzie cechować ten okres co zaowocuje bezpieczeństwem finansowym. Miłość: Na tym polu dobre wiadomości, rozkwit przede wszystkim dynamiczny rozwój dla singli macie wszystkie narzędzia do działania. W związkach rozkwit. Zdrowie: Coś co nie daje jeszcze objawów. Warto skonsultować się z lekarzem jeśli coś Was niepokoi. Hormony mogą dać się we znaki.

Praca: Poczucie braku wyjścia z sytuacji, kręcenie się w kolo jednak będzie to bardzo subiektywne odczucie. Finanse: Jak w sprawach zawodowych mały spadek to finanse wyglądają całkiem dobrze, a nawet bardzo dobrze. Miłość: Może pojawić się osoba trzecia, która nie będzie miała dobrych zamiarów. Jednak dla singli to korzystny czas i szansa na odnalezienie drugiej połówki. Zdrowie: Hormony i dolegliwości kobiece mogą dać się we znaki.

Strzelec 23.11 - 21.12

Ryby 21.02 - 20.03

Lew 23.07 - 23.08

Praca: Umacnianie swojej pozycji zawodowej może wywołać przemęczenie, pamiętaj iż to są tylko twoje odczucia subiektywne i nie musisz niczego udowadniać na horyzoncie stabilizacja. Finanse: Zweryfikuj zakupy, nie wszystko jest Ci w tej chwili potrzebne i może warto wstrzymać się by nie osłabić portfela. Miłość: W związkach stabilizacja i uczucie bezpieczeństwa. Dla samotnych duże możliwości stałego związku. Zdrowie: Układ krążenia, krążenie krwi, ale i żołądek może warto zastosować odpowiednią dietę?

Praca: Uwaga na podpisywanie umów o prace, ktoś może chcieć Was wykorzystać pod wpływem waszych emocji, trudnej sytuacji czy desperacji. Finanse: Oszczędność pomoże w stabilizacji finansowej. Na przypływy trzeba będzie odrobinę poczekać. Miłość: Poprawa na polu uczuciowym, a nawet rozkwit! Samotni - jest ktoś obok was, kto daje Wam sygnały. W związkach poprawa relacji. Zdrowie: Ogólnie dobre zdrowie jednak mogą pojawić się sygnały ze strony układu pokarmowego.

Praca: Podpisywanie umów i załatwianie spraw urzędowych związanych z pracą. Stabilizacja i bezpieczeństwo zawodowe. Finanse: W finansach chwilowy przestój i wstrzymanie, ale bez zagrożeń. Miłość: W związkach umacnianie swojej pozycji co może spowodować napięcia , nerwowe sytuacje. Zdrowie: Kości i układ kostny może być osłabiony.

Koziorożec 22.12 - 20.01

Baran 21.03 - 20.04

Panna 24.08 - 22.09

Praca: Pojawią się nowe możliwości zawodowe miej oczy otwarte bo tylko będzie zależało od Ciebie czy z nich skorzystasz. Nie czekaj tylko działaj. Finanse: Praca zespołowa, na korzyści finansowe, które Cie zadowolą będzie trzeba poczekać. Miłość: W miłości bez zmian, w związkach żadnych rewolucji. Samotni troszkę cierpliwości, a niebawem ktoś się pojawi w waszym życiu. Zdrowie: Zmiany skórne, choroby dermatologiczne, ale i skłaczenia.

Praca: Praca z ludźmi przynosząca efekty. Znaczna poprawa sytuacji zawodowej. Finanse: Na korzyści materialne które będą satysfakcjonować trzeba będzie trochę poczekać. Miłość: Odcięcia, radykalne zakończenia tego co dla nas toksyczne lub nie jest nam pisane. Nie będzie to dobry czas na poszu-

Praca: Wstrzymanie, zawieszenie w czasie. Na zmiany będzie trzeba troszkę poczekać. Finanse: Tu sprawy maja się zgoła inaczej, całkiem dobre perspektywy. Przypływ gotówki. Miłość: Stabilizacja w uczuciach, związek oparty na miłości dla samotnych dobry czas na odnalezienie drugiej połowy i zainwestowanie w uczucia. Zdrowie: Układ poruszania, nogi i kręgosłup na to warto zwróci uwagę.

kiwania. Zdrowie: Uwaga na zaburzenia hormonalne i prace trzustki.


www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

46|

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

OGŁOSZENIA

Mieszkania INNE WALTHAMSTOW - POKÓJ DLA JEDNEJ OSOBY, NOWY BUDYNEK 1 / Mam do wynajęcia pokój dla jednej osoby (niepalącej), bardzo ładny duży i przytulny pokój, mieszkanie w nowym budownictwie 1 min od stacji metra walthamstow. Pokój dostępny od października . Tel:07432587188 WALTHAMSTOW - DUŻY POKÓJ DLA JEDNEJ OSOBY / Duży pokój / umeblowany dla jednej osoby ( niepalącej) duże nowe mieszkanie ,1 min od stacji metra/ overground walthamstow . Cena 620£/ miesięcznie Tel:07432587188 LONDYN - POKÓJ 2-OSOBOWY LUB JAKO JEDYNKA / Do wynajęcia pokój 2-osobowy na acton town lub jako jedynka, lub miejsce w pokoju. Bardzo dobra komunikacja. Blisko metra, overground, polskich sklepów. Możliwość podpięcia do anteny satelitarnej lub internetu Tel:07850754862 LONDON - WYNAJME 2 BEDROOM FLAT PLUS LIVING BEZ D / Wynajmę duże przestronny 2bedroom flat plus living, które bez problemu spełnia warunki 3 osobnych pokoi. Wygodna przestronna łazienka plus kuchnia 1 piętro nie daleko stacji i przystanku autobusowego więcej info przez telefon zero depozytu R4orent@gmail.Com

LONDYN - SERWISANT SKUTERÓW ELEKTRYCZNYCH / Szukamy osób, które jako pracę dodatkową z entuzjazmem i chęcią podejmą się drobnego serwisowania skuterów elektrycznych (instalacja, łączenie kabli, lutowanie, dokręcanie lusterek, sprawdzenie powietrza w oponach, wymiana żarówek) Rekrutacja@hop.City SLOUGH - PRACA BUDOWLANA / Zatrudnimy do pracy osoby ogólnobudowlane . Również podejmiemy współpracę z wykonawcami na cenę (łazienki ,kuchnia ,malowanie ) Tel:07771008444 LUTON - OPIEKUN SENIORA W ANGLII / Firma eastgate recruitment, wpisana do rejestru podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia pod numerem 17627, dla swojego angielskiego klienta poszukuje osób do pracy w placówkach zdrowia oraz przy opiece nad osobami starszymi. Office@eastgaterecruitment.Com LUTON - OPIEKUN MEDYCZNY ANGLIA / Firma eastgate recruitment, wpisana do rejestru podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia pod numerem 17627, dla swojego angielskiego i irlandzkiego klienta poszukuje osób do pracy w placówkach zdrowia oraz przy opiece nad osobami starszymi. Office@eastgaterecruitment.Com

Usługi

Praca PRACA DLA FRYZJERKI DAMSKO-MĘSKIEJ! / Praca dla fryzjerki damsko- męskiej! Stabilna , dobrze płatna w milej atmosferze. tel. 02035193343 UKŁADANIE PODŁÓG DREWNIANYCH I PARKIETÓW / Poszukuje układacza podłóg drewnianych różnego rodzaju m.in. deska inżynieryjna, parkiet lity, renowacja starych podłóg (sosna oraz lity dąb), cyklinowanie (obsługa maszyn Lagler, Bona, Edger, Trio). Poszukuję profesjonalistę z długoletnim doświadczeniem. LONDYN - OGOLNOBUDOWLANIEC - DOBRE WYNAGRODZENIE / Dobry fachowiec poszukiwany. Cenimy energiczność oraz wytrwałość w dążeniu  do zamierzonego celu. Wypłaty raz w tyg. Praca w firmie o ugruntowanej pozycji, ciągłość zleceń. Karta cscs oraz angielski nie są potrzebne. Kompletne remonty łazienki, kuchnie Tel:07404857522 CROYDON - KIEROWCA VANA / Potrzebny kierowca od zaraz. Praca od poniedziałku do piątku 8-17. Wymagane min 25 lat ukończone i prawo jazdy kat b do 3,5 tony. Praca na zakładzie stolarskim produkującym meble kuchenne na new addington okolice croydon. Tel:07758161062 HAYES, LONDYN - POMOCNIK LAKIERNIKA / Szukamy doświadczonego pomocnika na lakiernie w hayes. Doświadczenie w przygotowaniu, bejcowanie co najmniej 3-letnie. Dobre warunki i wynagrodzenie co tydzień na konto. Nino / utr wymagane Tel:contact@fabriq.Uk POOLE -  SZUKAMY WŁAŚNIE CIEBIE / Jesteś ambitną i komunikatywną osobą -- szukamy pracownika !? Dołącz do naszego zgranego, dynamicznie rozwijającego się zespołu ???? ??Wyślij cv na adres: ?New@foodstop.Eu z dopiskiem w tytule e mail "parkstonedel Tel:new@foodstop.Eu WARSASH - SPRZÀTANIE / Praca od zaraz!!! Szukam dziewczyn do sprzątania domów prywatnych w okolicach warsash, locks heath (ok  10mil  od southampton). W związku z lokalizacja własny transport konieczny. Godziny do ustalenia. Stawka początkowa £9/ godzin. Start od zaraz! Tel:yourcleanmove@gmail.Com

KSIĘGOWOŚĆ / Kompleksowa dla ltd, partnership, self employed; Vat return, Cis, Paye, tax return, annual accounts. Porady prawne, finansowe, podatkowe. Pomoc w korespondencji urzędowej, kursy Sage, Quickbook www.jlmaccountancy.com info@jlmaccountancy.com, tel 07522043231

FRYZJERSTWO, KOSMETYKA, TIPSY POLSKI FRYZJER / Zapraszamy w godzinach: Poniedziałek - Sobota 9.00 do 19.00 Niedziela 10.00 do 16.00 Strzyżenie damskie, Strzyżenie męskie, Strzyżenia dziecięce, Kolor, Pasemka. Tel: 0208 166 9749

TAXI, PRZEWÓZ OSÓB

LONDYN - POSZUKUJE MASAZYSTEK / Czesc dziewczyny. Poszukuje zdecydowanych dziewczyn do pracy jako  masażystki. Są to masaże mobilne ( dojazd do klienta) doświadczenie nie jest wymagane, jest możliwość przyuczenia. Ze swojej strony zapewniam: - kulturalnychklijentow - kierowce Tel:massageservicesuk1@ gmail.Com

PROFESIONALNE **TAXI** / Zapraszamy do korzystania z naszych usług, jesteśmy profesjonalną firmą z pozwoleniami i ubezpieczeniami. Zawsze przyjedziemy pod umówiony adres. Oferujemy transport na lotniska, dworce i wszystkie lokalne kursy. tel: 02082412661

LONDON - PRZYJMĘ DO PRACY DZIEWCZYNĘ LUB KOBIET / Przyjmę do pracy dziewczynę lub kobietę wiek bez znaczenia nie musi być modelką.  Niekrepujący  flat, miejsce pracy lewisham. Czekam na konkretne telefony i uczciwe osoby. Tel 07438082000 gdybym nie odbierała proszę o smsa oddzwonię. Tel:07459890369

FINANSE, UBEZPIECZENIA, PRAWNICZE

MANSFIELD - PRACA BUDOWLANA / Poszukujemy pracowników budowlanych , praca w mansfield. Również podejmiemy współpracę z wykonawcami na cenę (łazienka , kuchnia , plaster , malowanie ) Tel:07771008444

POMOC 24H Miałeś wypadek? Doznałeś obrażeń? Na pewno należy Ci sie odszkodowanie! WYPADKI DROGOWE (pieszo, rowerem, samochodem, jako pasażer) - WYPADKI W PRACY - WYPADKI W SKLEPIE Firma zapewnia pomoc osobie poszkodowanej w wypadku. Tel: 02035190051 / 24h - tel: 08000588807 / 24h Numer Darmowy


redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE

Motoryzacyjne

LONDON ,HAYES - 45 PLUS KOBIETĘ / ...Bez  jakich kol wiek, podtekstów, po prostu, wyluzowana, wolną panią do spędzenia wieczoru, wolnego czasu.Odpoczynku od całego, tygodnia, mieszkam z partnerka. Duży, własny bez skrępowania dom.Super by było na ten weekend. Mamy wolne sobot​y.​Molenski75@gmail.Com NOTTINGHAM - MILY SPOKOJNY I NORMALNY PRZEDE WSZYSTKIM / Witam. Mieszkam w nottingham. Dodałem ogłoszenie, ponieważ szukam milej kobiety, z która mógłbym spędzać trochę czasu. Kochamkobiety88@gmail. Com

£3000 REJESTRACA SAMOCHODOWA JAGODA / YA 60 DAA , YAGODAA, Tel: Karim 07411888619 LONDON - SKUPUJEMY SAMOCHODY CAŁE, USZKODZONE, O / Skupujemy auta wszystkich marek. Zadzwoń i zapytaj ile zapłacimy za twój samochód! Kupimy auta osobowe, dostawcze ciężarowe koparki całe i uszkodzone. Samochody na polskich tablicach. Tel +44 7761 226610 tel +48511 503 205 Acar.Skup@gmail.Com DERBY - POSIADAM DO SPRZEDANIA E CLASS 2.1 DIESE / Auto w bardzo dobrym stanie. 90500 Miles. Posiada cala dokumentację, v5, książkę serwisową 3 kluczyki. Auto zadbane nieporysowane. Nie posiada żadnej category (bezwypadkowe) nie było używane jako taxi. Sprzedaje z powodu powrotu do polski. Tel:07790741690​​

Zwierzaki COVENTRY - HUSKY FEMALE ODDAM / Ze względu na zmianę sytuacji rodzinnej jestem zmuszony oddać psa, pies bardzo przyjacielski, lubi dzieci, wiek półtora roku, suka, syberianski husky. Szukam dla niej dobrego domu. Tel:07833317833 LONDYN - ZAADOPTUJE PIESKA LONDYN/ ESSEX / Witam, jestem zainteresowana adopcja pieska. Mieszkam w rejonie londyn/ essex, mam dom z ogrodem blisko dużych parków. Mogę zaoferować kochający dom dla psiaka. Proszę o wiadomość​ ​na 07846794492 Tel:07846794492 GILLINGHAM - SZCZENIAK / Szukam małego psa albo szczeniaka do adopcji z okolic kent Tel:07900780944 MILTON KEYNES - ODDAM PSA ZA DARMO / Witam serdecznie oddam 4-letniego pieska Tel:+447795247887 LONDON - REPRODUKTOR YORK / Witam. Oferuje krycie. Pies york długowłosy. Tel:07443313467

Społeczność LONDON - MICROSOFT OFFICE EXCEL, WORD KOREPETYCJE / Dzień dobry, prowadzę szkolenia z zakresu ms office (excel oraz word). Istnieje możliwość dojazdu do klienta w zachodnim londynie. Specjalizuje się w analizie danych oraz automatyzacja powtarzalnych procesów w excelu. Zapraszam, jacek Tel:07761716681 ISLEWORTH - WRÓŻKA LONDYN. WRÓŻBY / Jeśli masz problem i dręczy cię niepewność jutra. Masz trudność z podjęciem trudnej decyzji: uczuciowej, zawodowej, finansowej, biznesowej, zdrowotnej, rodzinnej. Moje karty tarota pomogą tobie Tel:porady@ tarocistkalondyn.Co.Uk HALIFAX - PSYCHOLOG ONLINE / Jestem psychologiem/ psychoterapeutą z ponad 12-letnim doświadczeniem. Pracuję z osobami dorosłymi w kryzysie szeroko pojętym. Moje wieloletnie doświadczenie pozwoliło mi na uzyskanie szerokiej perspektywy w pracy z ludźmi Tel:07548 930120 LONDON -  NAUKA TAŃCA,LEKCJE  TANCA,PIERWSZY TANIEC / Zapra​szamy do zapisów na lekcje indywidualne dla par. Otwieramy nasz kalendarz na lekcje dla wszystkich par, które chcą przygotować choreografie na swój pierwszy taniec i mile zaskoczyć swoich gości w tym szczególnym dniu. Info@voxtadance.Co.Uk LONDYN - POSZUKIWANA WOKALISTKA / Witam, profesjonalny muzyk, gitarzysta po studiach poszukuje wokalistki do założenia duetu muzycznego. W przyszłości możliwość nagrania własnej płyty. Zainteresowane prosimy o wiadomość fb: https://www.Facebook. Com/daniel.Kupczyk.7121 Tel:19winchester94@gmail.Com BOREHAMWOOD WD6 - TENIS (POLNOCNOZACHODNI LONDYN) / Poszukuje chętnych do gry w tenisa (najlepiej na  srednio-zaawansowanym  poziomie) w okolicach  północny  zachodniego londynu; borehamwood, watford, stanmore, etc. Tel:amazonmarch@protonmail.Com LONDON -  POSZUKUJĘ ZESPOŁU DO GRANIA MOJEJ MUZY / Poszukuję zespołu lub muzyków do stworzenia zespołu, który grałby moją muzykę... Tekst i muzyka/melodia/ bez przeróbek. Język polski i angielski. Potrzebny też ktoś biegle piszący nuty/do wydania śpiewnika zespołu , sprzedawanego na k-tach Tel:gienek5160@yahoo.Co.Uk TOTTENHAM -  WŁOSY SYNTETYCZNE I FRYZURY / Cześć jestem kasia. Chciałbym podzielić się z wami tym, co robię w czasie wolnym. Od zawsze lubiłam bawić się włosami . Czesać i wymyślać ciekawe fryzury. A najbardziej efekt końcowy, obserwować reakcje​. Kasia.Bakierska03@gmail.Com

MĘŻCZYZNA SZUKA KOBIETY LONDON - 25LATEK WSPÓŁLOKATORKI / Hej szukam dziewczyny w wieku 18-27, która chciałaby  wynająć ze mną mieszkanie na pół. Więcej info to ustalenia​.​Kowalski_mlody@wp.Pl CARDIFF. -  SZUKAM KOBIETY I PRAWDZIWEJ  MIŁOŚCI!!!! / Witam wszystkie panie :) moje ogłoszenie kieruje do kobiet, które szukają mężczyzny, oraz związku opartego na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Mam na imie patryk, mam 38lat,175cm wzrostu. Jestem facetem z dużym poczuciem humoru, który ceni wiernos. Tel:07948 508793 LONDYN I OKOLICE - FAJNA KOBIETA POSZUKIWANA / Poznam młodą, atrakcyjną i miłą kobietę, która wprowadzi do mojego życia trochę spontaniczności. Jestem przekonany, że zachowując wzajemny szacunek stworzymy inspirującą relację. Odezwij się. Tel:v.Tx@wp.Pl LONDON -  FAJNY JEJ DO ZWIĄZKU / Szukam miłej słodkiej dziewczyny 20-30lat możliwość zamieszkania razem. Wyrafinowanyoyo@o2.Pl LONDON - POZNAM KOBIETĘ DO TAŃCA I RÓŻAŃCA / Zwykły normalny facet.. Nie brzydki raczej pozna kobietę na fajne chwil​e​ typu spacer itp. Pozdrawiam krzysztof 39 lat Tel:075 959 03412

LONDYN I OKOLICE - POZNAM  MILĄ  TOWARZYSZKĘ PODRÓŻY / Witam. Jestem pozytywnie nastawionym do życia i świata, dojrzałym facetem z poczuciem humoru. Bardzo lubię podróże. Tak jak w tytule- szukam fajnej kobiety ( najlepiej 30-45 lat) do wspólnych wyjazdów. Bez zobowiązań Tel:07465345545 LONDON -  MIŁOŚCI SZUKAM / Fajny od niedawna wolny pozna młodą dziewczynę do związku Wyrafinowanyoyo@o2.Pl HAMMERSMITH - MEZCZYZNA 37 LAT POZNA KOBIETE / Z pozoru zwyczajny i normalny mężczyzna chętnie spotka się z ciekawa kobieta na drinka lub na spacer w weekend. Nie wychwalam swojej osoby. Zanim się nie zobaczymy i tak każdy z nas inaczej będzie sobie wyobrażał druga osobę. Lubie kobiety zadbane​.​Faradaj1@op.Pl LONDON - MŁODEJ DO ZWIĄZKU / Witam wszystkie dziewczyny szukające normalnego związku opartego na wzajemnym zaufaniu i akceptacji. Jestem normalnym mówią, że przystojnym facetem po 30 szukam kobiety odpowiedzialnej wrażliwej otwartej prawdomównej, dla której liczy się czlowiek. Wyrafinowanyoyo@o2.Pl PÓŁNOCNY LONDYN -  SZUKAMY  KOBIETY SWOJEGO ŻYCIA / Hej wszystkim panią ;) jesteśmy parą, która pragnie znaleźć kobietę naszego życia. Mamy po 34 lata. Jesteśmy fajną, kochającą się parą. Marzymy o związku poliamorystycznym ( zamkniętym triadzie) z jeszcze jedną fajną kobietą. Rremahh@yahoo.Com HEJ JA 30 POZNAM DAME / Hej man 30 lat poznam dziewczynę. Ealing30@ yahoo.Com LIVERPOOL/MANCHESTER -  SZUKAM SAMOTNEJ W  ZWIĄZKU  LUB PO PROSTU / Witam jestem 37-letnim ogarniętym życiowo i poukładanym facetem, jednak niemającym  szczęścia  w  związkach. To chyba jedyna sfera w moim życiu, w której można by cos zmienić. Dlatego szukam kobiety, osamotnionej w związku, lub po prostu znudzonej Mgregm83@gmail.Com LONDYN - ZAPRASZAM NA DOBRY RELAX / Witam wszystkie samotne panie, z tej strony normalny , sympatyczny i zabawny facet  szukający swojej drugiej połówki​. Mam 39 lat, dobrze sobie radze w życiu wiec nie szukam sponsorki ani problemów. Szukam kogoś na spacer, na drinka lub herbatke. Martinezlondon@hotmail.Com GRENFORD - SZUKAM / Szukam dziewczyny do miłych spotkań od czasu do czasu wiek nie ma znaczenia dyskrecja 100 procent ja 29 lat 183 wzrostu po więcej info proszę dzwonic. Tel:07956278139 LONDYN - PROFESSIONAL / Część, szukam kobiety na wspólne wypady, spędzanie miłego czasu, restauracja, potem cos innego :) może raz w tygodniu? Jestem żonaty także nie interesują mnie stale związki- pełna dyskrecja. Czekam na wiadomości :) maciek M.Usdak@yantex.Com READING -  REALNY DO STAŁEGO ZWIĄZKU / Witam serdecznie na imie mam tadeusz mam 39 lat .Mieszkam w anglii od 8 lat jestem po rozwodzie .Mam 1 dziecko z poprzedniego związku, które jest przy mamie. Jestem normalnym facetem z wadami i zaletami wartościami dom ,rodzina zainteresowany stalym związkiem. Tedsetla2@gmail.Com LIVERPOOL -  ZAPRZYJAZNIJ  SIĘ :) / Rozglądam się za  jakaś  samotną  osóbką, kobieta,a  nie  miałaby  nic przeciwko temu, aby  dać  się poznać i w miłym towarzystwie spędzić pożytecznie i sympatycznie wolny czas :))) wiek nie gra zasadniczo roli. Ja 30​​latek, wysoki z poczuciem humoru Xavierxavier@ o2.Pl WITHAM  -  SZUKAM KOBIETY!? / Siemanko??. Mam na  imie  mateusz. Mieszkam niedaleko londynu. Mam 27 lat i jestem  nieśmiałym  facetem z ogromnym poczuciem humoru.  Każda  minuta bez uśmiechu jest dla mnie stracona minuta. Gdy  przełamie  barierki  nikt przy mnie nie będzie się nudził.​ Tel:7871269527 LONDYN -  SZUKAM JEJ/ROMANS/PRZYJAŹŃ/NUDA / Cześć. Jak w tytule szukam, szukam na pewno kobiety, która również probuje znaleźć kogoś. Maz w polsce lub w pracy nie ma czasu na zajęcie się tobą. Dzieci rano w szkole tobie sie nudzi w domu i chciałabyś milo spędzić czas z kawa w tle.  Superviking@wp.Pl LONDYN - ADAM 49 WYSOKI / Mam na imie adam. Poszukuje kobiety przytulanki, poważnie myślącej o życiu. Tylko londyn Tel:07891520351 LONDON - COS MIŁEGO / Kilka slow o mnie, jestem fajnym facetem (ocena subiektywna), tuż po trzydziestce, mam ponad 180 cm wzrostu (to już bardziej obiektywne) i trochę oleju w głowie. Jestem zadbanym facetem, nie modelem, czystym, zdrowym bez problemów mentalnych i finans Marcinblazej888@gmail.Com LONDON - SZUKAM FAJNEJ DZIEWCZYNY / Hej, przyjechałem tu niedawno i ciężko mi się odnaleźć w nowym miejscu. Chciałbym poznać kogoś, aby móc wyjść gdzieś wieczorem, w weekend. Lubię podróże oraz pasjonuję się motocyklami. Marcinblazej888@gmail.Com CRANFIELD - MOŻE PRZYJAŹŃ, A MOŻE COŚ WIĘCEJ / Sam nie wiem, czy to właściwe miejsce i czas, ale niech się dzieje. Poznam kobietę do stałej znajomości, opartej przede wszystkim na wzajemnym szacunku i zaufaniu do siebie. Litti1975@wp.Pl DONCASTER -  POZNAM DZIEWCZYNĘ, KOBIETĘ / Witam ja marek 34 173 cm kawaler poznam dziewczynę do przyjaźni może coś więcej, pozdrawiam Tmarecki2299@o2.Pl LONDYN - SZUKAM / Witam szukam chętnej pani do normalnych spotkań napić się kawy czy jakiegoś drinka wyjść gdzieś na spacer porozmawiać wiek bez znaczenia ,mam na imię jurek jestem spokojnym facetem z poczuciem humoru,​​ otwarty​, ​towarzyski​.​Tel:07448066192 SLOUGH - DO WSPÓLNEGO ZAMIESZKANIA / Witam serdecznie mam 39 lat od 8 lat jestem po rozwodzie .Mam 1 dziecko z poprzedniego związku, które  jest przy mamie. Jestem normalnym facetem z wadami i zaletami  wartościami  dom,​ ​rodzina zainteresowany  stałym  związkiem  z jedną partnerką​.​ Tedsetla2@gmail.Com LONDON - ZAPROSZE KOBIETĘ NA WEEKEND / Hejka. Wysoki i szczupły facet 39 lat zaprosi dziewczynę do siebie na weekend.  Jestem spokojnym i wesołym facetem na poziomie.  Zapraszam do kontaktu ? Pozdrawiam krzysztof Driver2106@wp.Pl LONDON - SZUKAM MIŁOŚCI / Witam. Jestem wesołym i spokojnym facetem w wieku 45 lat, wzrost 180 cm. Atletyczna figura. Chętnie poznam kobietę na wspólne spacery i rozmowy i mam nadzieję, że z czasem coś więcej. Zapraszam do kontaktu:) pozdrawiam mariusz Mariuszdziuba666@gmail.Com LONDON - POZNAM DRUGĄ POŁÓWKĘ / Poznam kobietę do wspólnych spacerów i rozmów a może coś więcej.... Ja 45 lat 180 cm wzrostu o normalnej budowie.. Na co dzień wesoły i spokojny facet. Interesuje się muzyką i sztukami walki. No cóż. Zapraszam do kontaktu... Pozdrawia​m ​ Mariuszdziuba666@ gmail.Com THURROCK / ESSEX - MEZCZYZNA SZUKA KOBIETY / Szukam przyjaciółki do  wspólnego  spędzania czasu, podróży, zwiedzania uk,  spędzania  weekendów  na  wspólnych  wyjazdach w nieznane,  spędzania  czasu na łonie natury, morze, klify, jeziora, rzeki, dzikie miejsca, zabytki, wioski i urokliwe miejsca​.​Marek.Aston@interia.Pl LONDYN - SZUKAM CHĘTNEJ / Szukam chętnej otwartej kobiety z londynu do spotkań bez zobowiązań ja 45 lat sms 07598612637 GRAYS - WITAM / Witam szukam sympatycznej dziewczyny, której przeszkadza już samotność mam​​45l 190 cm szukam dziewczyny młodszej dzieci nie są przeszkodą w sumie mam prawie wszystko oprócz właśnie tzw drugiej połówki​ . Rympek@gmail.Com

OGŁOSZENIA

ROZRYWKA

IMPREZY

SEP-OCT

Źródło: www.angolia.co.uk

2020 TUESDAY 22-06

|47


POLISH ADVERTISER

ISSN 2398-6824

www.polishadvertiser.uk

POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE

BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY

SEP-OCT 2020 / 22- 06 TUESDAY

EST. 2012

Issue 181

www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048 (english)

NEWS EVENTS ADS

Polish fortnightly magazine

Profile for Polish Advertiser

Polish Advertiser - Polska gazeta w UK. Wydanie (181) 2020.09.22  

Polish Advertiser was launched in December 2012 as a free magazine for Polish community in London and quickly became the most popular and tr...

Polish Advertiser - Polska gazeta w UK. Wydanie (181) 2020.09.22  

Polish Advertiser was launched in December 2012 as a free magazine for Polish community in London and quickly became the most popular and tr...

Profile for anonse