Page 18

.co.uk

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

portal ogłoszeniowy dla Polaków w UK

.co.uk

18|

INFORMACJE

portal ogłoszeniowy dla Polaków w UK

miesięcznik budowlany

- darmowa aplikacja -

Brat Borisa Johnsona zapowiada rezygnację z rządu i mandatu posła Brytyjski wiceminister edukacji Jo Johnson, brat premiera Borisa Johnsona, zapowiedział w czwartek rezygnację ze stanowiska w rządzie i mandatu posła. "W ostatnich tygodniach byłem rozdarty między lojalnością wobec rodziny a interesem narodowym" - przyznał. "Reprezentowanie przez dziewięć lat Orpington (południowo-wschodnia część Londynu - PAP) i służba ministerialna pod wodzą trzech różnych premierów były dla mnie zaszczytem. W ostatnich tygodniach byłem rozdarty między lojalnością wobec rodziny a interesem narodowym - to napięcie nierozwiązywalne i nadszedł czas, aby inni przejęli moje role jako posła i ministra" - napisał na Twitterze. Telewizja Sky News podkreśliła, że tekst oświadczenia polityka wprost sugeruje, że jego zdaniem premier nie realizuje interesu narodowego i należy się spodziewać, że jedynie pogłębi ono kryzys trawiący rząd. Do odejścia młodszego brata premiera doszło zaledwie dzień po przegraniu przez szefa rządu głosowania nad jego wnioskiem o przedterminowe wybory parlamentarne. Wcześniej Boris Johnson musiał także uznać wyższość opozycji próbującej prawnie wykluczyć ryzyko wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy. Jo Johnson był wcześniej także członkiem rządów Davida Camerona oraz Theresy May, z którego zrezygnował w listopadzie ub.r., ogłaszając poparcie dla drugiego referendum w sprawie brexitu. Wybór pomiędzy wypracowanym przez rząd porozumieniem dotyczącym brexitu, a brakiem umowy w sprawie wyjścia z UE jest "porażką państwa na skalę, jakiej nie widzieliśmy od kryzysu sueskiego" - tłumaczył wówczas.

"Times": osoby z odmową

azylu wciąż pozostają w kraju Po przejęciu władzy w Partii Konserwatywnej przez jego brata zdecydował się jednak na krótki powrót do ław rządowych, w których był uważany za adwokata progresywnych reform świata akademickiego; walczył m.in. o zagwarantowanie finansowania uniwersytetów i projektów badawczych po brexicie. We wtorek rząd Borisa Johnsona stracił większość w Izbie Gmin po tym, jak w trakcie dramatycznych scen w parlamencie Philip Lee przesiadł się do ław opozycji, ogłaszając dołączenie do proeuropejskich Liberalnych Demokratów. Tego samego wieczora 21 posłów Partii Konserwatywnej, którzy zagłosowali we wtorek z opozycją, poinformowało, że usunięto ich z klubu parlamentarnego ugrupowania i że stali się w związku z tym "niezrzeszonymi", co z punktu widzenia rządu dalej pogorszyło parlamentarną arytmetykę. W tej grupie znaleźli się m.in. Philip Hammond, który jeszcze przed sześcioma tygodniami był ministrem finansów w rządzie May, oraz zasiadający w parlamencie nieprzerwanie od czerwca 1970 r. Ken Clarke - były minister w rządach Margaret Thatcher i Johna Majora - a także wnuk legendarnego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, Nicholas Soames. Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską 31 października br. Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

Około 40 tysięcy osób, które dostały odmowne decyzje w sprawie swoich wniosków o udzielenie azylu, wciąż pozostaje na terenie Wielkiej Brytanii - napisał we wtorek dziennik "The Times" powołując się na rządowe dane. Eksperci imigracyjni, z którymi rozmawiała gazeta, zaznaczyli, że wiele z tych osób prawdopodobnie nigdy nie opuści Wielkiej Brytanii, a ich przyszła deportacja z kraju w zgodzie z prawem migracyjnym może okazać się utrudniona. Według danych rządowych liczba osób, które pozostają pomimo otrzymania odmownej decyzji, wzrosła w ciągu roku o 15 proc. do blisko 40 tys. Teoretycznie każda z tych osób jest objęta postępowaniem deportacyjnym, ale te toczą się bardzo powoli lub są nieskuteczne; w ciągu ostatnich 12 miesięcy taki los spotkał jedynie 3,5 tys. osób. Poseł Partii Konserwatywnej Philip Hollobone ocenił w rozmowie z "Timesem", że takie dane są "powodem do narodowego wstydu" i ostrzegł, że "im dłużej ci ludzie są tutaj nielegalnie, tym większe są szanse, że nigdy stąd nie wyjadą". W podobnym tonie wypowiedział się były dyrektor jednostki MSW odpowiedzial-

nej za walkę z nielegalną imigracją David Wood. W ubiegłym tygodniu premier Boris Johnson przestrzegał przed podejmowaniem nielegalnych prób przekraczania granicy i wjazdu do Wielkiej Brytanii, zapewniając, że takie osoby będą odsyłane do kraju, z którego przybyły. Szacuje się, że tylko w tym roku około 850 osób przedostało się przez kanał La Manche nielegalnie, z czego większość złożyła najprawdopodobniej wnioski o uzyskanie azylu. Jak wynika z informacji "Timesa", brytyjska minister spraw wewnętrznych Priti Patel poprosiła swoich urzędników o przygotowanie pilnych planów na wypadek szerszego kryzysu migracyjnego i rosnącej liczby prób przekroczenia granicy. W czwartek szefowa MSW spotka się w tej sprawie w Paryżu ze swoim francuskim odpowiednikiem Christophem Castanerem. Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

Piloci tanich linii lotniczych Ryanair będą kontynuować strajk Piloci tanich linii lotniczych Ryanair ze Stowarzyszenia Pilotów Brytyjskich Linii Lotniczych (Balpa) ogłosili w środę, że będą kontynuować strajk przez 7 dni do końca września na tle sporu z pracodawcą o emerytury, zasiłki rodzicielskie i "przejrzystą" strukturę płac. Piloci zapowiedzieli nową rundę strajku w dniach 18, 19, 21, 23, 25, 27 i 29 września. Stowarzyszenie Balpa wyraziło żal, że linie lotnicze odmawiają udziału w rozmowach pod egidą Acas, ciała arbitrażowego zajmującego się konfliktami społecznymi w Wielkiej Brytanii. "Piloci Ryanaira chcą takich samych umów, jakie obowiązują w innych liniach lotniczych. Nasze prośby nie są nierozsądne” powiedział sekretarz generalny związku zawodowego Balpa Brian Strutton. Do ostatnich strajków pilotów Ryanaira doszło w Wielkiej Brytanii 22 i 23 sierpnia, a także w dniach od 2 do 4 września. Według Balpy strajki te „bardzo zirytowały Ryanaira, zmuszając go do zatrudniania pracowników kontraktowych i zmobilizowania załóg z zagranicy w celu utrzymania działalności transportowej”. Tymczasem w Hiszpanii planowany jest strajk protesta-

cyjny przeciwko planowanemu zamknięciu baz lotniskowych. Strajk ten ma się odbyć 19, 27 i 29 września. Pod koniec lipca Ryanair ogłosił zamiar zwolnienia 900 osób na ok. 13 tys. zatrudnionych w tych liniach lotniczych. Zwolnienia planowane są pod koniec września i po świętach Bożego Narodzenia. Firma chce także zamknąć zimą i latem przyszłego roku część swych baz z powodu opóźnień w dostawie zamówionych samolotów Boeing 737 Max. Ryanair - największy w Europie niskobudżetowy przewoźnik powietrzny - miał w przyszłym roku otrzymać 58 maszyn 737 Max, ale uziemienie wszystkich tych samolotów po dwóch katastrofach sprawiło, że Boeing nie zrealizuje na czas zamówień. Dla Ryanaira oznacza to, że latem 2020 roku, w najbardziej dochodowym sezonie, nie będzie dysponował wystarczającą flotą. (PAP)

Profile for Anonse Ltd

Anonse - Polska gazeta w UK. Wydanie (165) 2019.09.09  

Pobierz darmową aplikację Anonse www.katalogfirm.london Gazeta Anonse UK powstała w grudniu 2012 roku, dwutygodnik Anonse to wielotematyczny...

Anonse - Polska gazeta w UK. Wydanie (165) 2019.09.09  

Pobierz darmową aplikację Anonse www.katalogfirm.london Gazeta Anonse UK powstała w grudniu 2012 roku, dwutygodnik Anonse to wielotematyczny...

Profile for anonse
Advertisement