Page 32

.co.uk

www.anonse.co.uk / www.katalogfirm.london / www.polishadvertiser.uk

redakcja@anonse.co.uk / 020 8166 9928

portal ogłoszeniowy dla Polaków w UK

.co.uk

32|

INFORMACJE

portal ogłoszeniowy dla Polaków w UK

miesięcznik budowlany

- darmowa aplikacja .co.uk

NIEKTÓRE APLIKACJE NA IPHONE'A REJESTRUJĄ GOOGLE, FACEBOOK I TWITTER POWIADOMIŁ OBRAZ EKRANU BEZ ZGODY UŻYTKOWNIKÓW KE O POSTĘPACH W WALCE Z DEZINFORMACJĄ Niektóre aplikacje na iPhone'a rejestrują obraz ekranu bez wiedzy i zgody użytkowników - poinformował serwis Tech Crunch. Chodzi m.in. o popularne programy korzystające z narzędzi analitycznych firmy Glassbox, takie jak Expedia czy Hotels.com. Narzędzia analityczne dostarczane przez Glassbox pozwalają na umieszczenie w aplikacji specjalnego kodu, który umożliwia monitorowanie aktywności osoby korzystającej z programu na swoim telefonie. Wydawca może odtworzyć nagranie u siebie i zobaczyć, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcje z poszczególnymi elementami aplikacji, np. przyciskami czy zakładkami w menu. Oprócz obrazu wyświetlanego na ekranie rejestrowane są także treści wpisywane na klawiaturze smartfona - podał serwis Tech Crunch. Według specjalisty ds. analityki mobilnej prowadzącego bloga App Analyst, szczególną uwagę w tej sprawie należy poświęcić temu, czy w należyty sposób są chronione dane użytkowników aplikacji. Tech Crunch podało, że nie wszyscy klienci firmy Glassbox odpowiednio maskują dane użytkowników, co wystawia ich bezpieczeństwo oraz prywatność na zagrożenie podczas ich transferu do chmury bądź na serwery właścicieli aplikacji. Serwis zwrócił uwagę, że bez szczegółowej analizy kodu aplikacji nie jest możliwe stwierdzenie, czy dany program rejestruje aktywność użytkowników widoczną na ekranie, czy też nie. Według Tech Cruncha firmy Expedia, Hotels.com i linie lotnicze Air Canada nie zawarły informacji na ten temat w zapisach swoich

polityk prywatności. Podobnie ma się rzecz w przypadku programu na urządzenia z systemem iOS wydanego przez linie lotnicze Singapore Airlines. Po rozesłaniu w tej sprawie zapytań do wszystkich firm, u których wykryto opisaną praktykę, odpowiedzi udzieliła marka Abercrombie & Fitch z branży odzieżowej. Według niej narzędzia analityczne Glassbox "umożliwiają dostarczanie doskonale dopasowanego do potrzeb klientów doświadczenia zakupowego i pozwalają na identyfikowanie problemów, które klienci mogą napotkać podczas korzystania z aplikacji". Odpowiedzi Tech Crunchowi udzieliły również linie lotnicze Air Canada. "Firma wykorzystuje informacje pochodzące od użytkowników do upewnienia się, że jest w stanie sprostać ich oczekiwaniom względem podróży i zapewnić rozwiązanie wszystkich możliwych problemów z nimi związanych" - oświadczyli ich przedstawiciele. Jak dodali, "Air Canada nie gromadzi i nie może gromadzić danych o obrazie pochodzącym z ekranów telefonów poza należącą do firmy aplikacją". Firma Glassbox poinformowała, że nie wymaga od swoich klientów, by informowali użytkowników aplikacji o stosowaniu narzędzi do monitoringu aktywności na ekranie. (PAP)

Google, Facebook i Twitter powiadomiły KE o postępach w walce z dezinformacją i złośliwymi reklamami. Firmy wypełniają tym samym część warunków określonych w unijnym kodeksie dobrych praktyk mającym pomóc w walce z negatywnymi zjawiskami w internecie. Wśród podmiotów, które w październiku 2018 r. zgodziły się przyjąć kodeks dobrych praktyk zakładający cykliczne sprawozdania z podejmowanych wysiłków, znajdują się także firmy z branży reklamowej oraz fundacja Mozilla. Jak podał serwis The Register, w ubiegłym miesiącu Unia Europejska przyjęła plan działań mający na celu zabezpieczenie obywateli państw członkowskich przed wrogimi działaniami propagandowymi w internecie, które mogą nasilić się w związku z nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Facebook zadeklarował, że w ramach walki z dezinformacją w drugim kwartale 2018 r. usunął 800 mln fałszywych kont, a w trzecim - 754 mln. Przedstawiciele Twittera poinformowali z kolei, że firma zablokowała ponad 1,4 mln aplikacji, które służyły do masowego rozpowszechniania wpisów na platformie i mogły służyć do działań dezinformacyjnych. Google natomiast oświadczyło, że zablokowało 3,2 mld złośliwych reklam, a z sieci wydawców usunęło 320 tys. podmiotów. Koncern wpisał również na swoją czarną listę 90 tys. stron internetowych oraz 700 tys. aplikacji mobilnych. Komisarz ds. jednolitego rynku cyfrowego Andrus Ansip podsumował deklaracje firm, oceniając, że "strony te podejmują działania, m.in. poprzez umożliwianie użytkownikom zdobywania pełniejszej wiedzy na temat źródeł pochodzenia informacji bądź reklam". Jego

zdaniem koncerny powinny teraz "upewnić się, że narzędzia (gwarantujące przejrzystość - PAP) dostępne są dla każdego w Unii Europejskiej, a także monitorować wydajność ich pracy oraz nieustannie dostosowywać je do nowych środków działania podmiotów odpowiedzialnych za rozpowszechnianie dezinformacji". Ansip podkreślił, że "nie ma już czasu do stracenia". Zdaniem przedstawicieli Komisji Europejskiej koncerny technologiczne "czynią postępy" w wypełnianiu warunków październikowego porozumienia dotyczącego dobrych praktyk, jednak przed nimi pozostaje dużo pracy. Według KE Facebook powinien m.in. dookreślić, jak pomoże swoim użytkownikom rozróżniać mylące bądź nieprawdziwe informacje od tych wiarygodnych. Google miałby z kolei szerzej udostępnić swoje narzędzia do kontroli reklam, a Twitter - uściślić, jak zamierza przeciwdziałać promocji dezinformujących treści przez podmioty zaangażowane w tego rodzaju działania. Mozilla została doceniona przez KE za wprowadzenie zabezpieczeń w przeglądarce Firefox, które chronią użytkowników przed śledzeniem w internecie. Fundacja powinna jednak w opinii urzędników dopracować metody przeciwdziałania wykorzystywaniu danych o działaniach użytkowników w internecie przeciwko nim. (PAP)

INTELIGENTNE ZEGARKI DLA DZIECI MOGĄ UJAWNIAĆ ICH WRAŻLIWE DANE

Inteligentne zegarki dla dzieci mogą ujawniać ich wrażliwe dane - alarmują badacze cyberbezpieczeństwa z brytyjskiej firmy Pen Test Partners. Ich zdaniem zagrożenie dotyczy ok. 35 tys. dzieci. Przestępcy mogą pozyskiwać m.in. dane o ich dokładnej lokalizacji. W ocenie specjalistów zagrożenie stanowią m.in. inteligentne zegarki marki Gator produkowane przez firmę TechSixtyFour. Pen Test Partners odnotowali pierwsze problemy z bezpieczeństwem danych tych urządzeń już w 2018 roku. Producent zadeklarował wówczas działania mające na celu naprawienie podatności i zmniejszenie zagrożenia. Jak poinformowali badacze na swoim blogu, rok po zgłoszeniu nieprawidłowości nie zostały jednak naprawione. W internecie bez zabezpieczeń dostępna była baza danych na temat dzieci korzystających z zegarków Gator. Można z niej było odczytać m.in. aktualizowane w czasie rzeczywistym informacje o lokalizacji dziecka, a także uzyskać dane o rodzicach, w tym ich imiona, nazwiska i adresy. Wyciek danych był możliwy ze względu na przyznawanie uprawnień administratora

bazy danych z pominięciem procedury uwierzytelniania użytkownika chcącego przejąć kontrolę nad systemem. Pozwalało to śledzić dowolne dziecko korzystające z urządzenia danej marki. Osoby z uprawnieniami mogły także modyfikować rekordy konta np. podmieniać powiązane z nim adresy e-mail bądź hasła dostępowe, by pozbawić użytkowników dostępu do urządzenia. Firma Pen Test Partners podała, że po ponownym zgłoszeniu problemu właściciel marki Gator usunął podatność w ciągu 48 godzin - 16 stycznia. Eksperci podkreślają, że problem nie dotyczy jednak wyłącznie urządzeń tej marki - z tej samej technologii korzystają bowiem inni producenci urządzeń tego typu. Zagrożenie obejmuje zatem potencjalnie dziesiątki tysięcy egzemplarzy dziecięcych zegarków. (PAP)

Profile for Anonse Ltd

Anonse - Polska gazeta w UK. Wydanie (150) 2019.02.11  

New
Advertisement