Issuu on Google+

1


www.zapulawy.pl

NAWOZY Z PUŁAW POTĘGA URODZAJU saletra amonowa

mocznik

AUTORYZOWANY DYSTRYBUTOR

Zakład Obrotu Towarowego „Siarkopol” Sp. z o.o. 39-400 Tarnobrzeg, ul. Chemiczna 11 tel.: 15 855 48 22, 15 855 50 17, 15 855 43 63, fax: 15 822 94 97 e-mail: zot.handel@poczta.fm, www.zot-siarkopol.pl

2

siarczan amonu


Spis Treści 4 rozmowa z mateuszem mijalem 7 wiosenne trendy 8 doula. kim ona jest? 10 mój skarbek - sklep stworzony przez Bierz udział w konkursach i wygrywaj wspaniałe nagrody!

mamę

Twoja Agencja Reklamowa! REDAKCJA ANNPRESS Anna Jopkewicz-Maczuga Sonina 2,

37-100 Łańcut tel. 511-691-152 www.annpress-wydawnictwo.pl

Dołącz do nas na Facebooku www.facebook.com/rzeszowinlove

REKLAMA rzeszow.mojemiasto@gmail.com tel. 501 845 850

CHCESZ U NAS PRACOWAĆ? ODBYĆ PRAKTYKI LUB STAŻ? Napisz do nas i wyślij CV rzeszow.mojemiasto@gmail.com

3


„Ja po prostu kocham muzykę i tworzę to co kocham” czyli rozmowa z

Mateuszem Mijalem

Mateusz Mijal to pochodzący z Jasła młody wokalista i kompozytor. Choć ukończył tam szkołę podstawową i gimnazjum, jego cała późniejsza kariera muzyczna związana była ściśle z Krakowem. Mateusz od najmłodszych lat brał udział w licznych konkursach i festiwalach młodych talentów. Ukończył krakowską Państwową Ogólnokształcącą Szkołę Muzyczną w klasie trąbki. Następnie, już od osiemnastego roku życia - brał udział w nagraniach studyjnych sekcji dętej zespołu Ich Troje. Potem, przez niedługi czas był wokalistą zespołu Skangur. W 2012 r nagrał wspólnie z Liberem piosenkę „Winny”, która okazała się wielkim hitem granym w całej Polsce. Obecnie pracuje nad solową płyta która ukaże się w 2013 r.

I.M.:Mateusz czy zawszę chciałeś być artystą? M.M.: To przyszło niespodziewanie. Gdy byłem w gimnazjum, mój nauczyciel od muzyki zaproponował mi żebym zaśpiewał piosenkę na akademii z okazji Dnia Nauczyciela. Wykonałem piosenkę: „Życie to nie teatr”. Od tego momentu tak naprawdę wszystko się zaczęło. Poczułem, że właśnie w tę stronę chciałbym pójść, że muzyka jest tym, co daje mi radość. Potem była szkoła muzyczna w Jaśle, gdzie uczyłem się gry na trąbce. Po zakończeniu szkoły muzycznej pojawiło się pytanie, co mam robić dalej. W moim życiu przyszedł czas na zmiany. Przeprowadziłem się do Krakowa, gdzie rozpocząłem naukę w Liceum o profilu muzycznym. Moją decyzję o wyjeździe przedyskutowałem z rodzicami. Miałem wtedy tylko 15 lat. I.M.:Powiedziałeś, że grasz na trąbce. Czy ten instrument pomaga Ci w Twoim muzykowaniu? M.M.: Gry na trąbce uczyłem się 8 lat. Skończyłem liceum właśnie w klasie trąbki. Mam taki pomysł, żeby wpleść ją w moje aranżacje. To na pewno ubarwi moją muzykę. Gram też na gitarze i fortepianie, wszystkie te umiejętności pomagają mi w komponowaniu moich piosenek. I.M.:Jak myślisz, czy w dobie rewolucji medialnej tworzenie muzyki jest łatwiejsze niż 20 czy 30 lat temu? M.M.: To oczywiście zależy. Jeżeli chodzi o mnie, to komponuję muzykę od wielu lat i u mnie właściwie nic się nie zmienia, jeżeli chodzi o metody. Teraz może jest łatwiej, ponieważ są nowe techniki. Można najpierw zaśpiewać piosenkę, a później obrobić ją komputerowo. Ja jestem tradycjonalistą. Oczywiście czerpię z tego, co słyszę, z tego co czuję. Kiedy wpada mi do głowy jakiś pomysł, nagrywam to na dyktafon. W wolnej chwili siadam i składam te wszystkie moje pomysły w jedną całość. I tak rodzi się piosenka.

4

I.M.:Czy można Ci przypiąć łatkę, że Twoja muzyka jest młodzieńczym buntem przeciwko rzeczywistości? M.M.: Generalnie w swojej twórczości nie odnoszę się do sytuacji na świecie. W tworzeniu piosenek nie chodzi mi o to, by kogoś zbuntować, czy wprowadzić swoje własne ideologie. Ja swoją muzykę czerpię z serca. Jest to muzyka popowo-rockowa z różnymi elementami zaczerpniętymi z innych muzycznych stylów. Mam kilka piosenek o miłości, bardzo zwracam uwagę na tekst, bo jest tak naprawdę ważniejszy dla mnie od melodii. Z tekstem każdy się utożsamia. Tak jest w przypadku „Winnego”. Dostajemy wiele maili, że ta piosenka komuś pomogła. Pomogła zrozumieć, wyleczyć rany. To tak jak było z naszą piosenką na festiwalu w Sopocie. Wtedy jeszcze jako zespół „Chłopacy” wykonaliśmy piosenkę opowiadającą o życiu, o każdym z nas, o tym, by nigdy się nie poddawać. I.M.:Jakie są Twoje zapatrywania muzyczne, Twoje artystyczne credo? M.M.: Muzyka to ciężka praca. Trzeba stale być wrażliwym na otoczenie. Artysta musi być takim swoistym poruszycielem ludzkich serc. Dla mnie muzyka, to również jednak wielka przyjemność. I.M.:Wszyscy jesteśmy kontynuatorami muzyki naszych przodków, modyfikujemy to, co oni stworzyli. Czy słuchasz muzyki takich zespołów jak The Beatles czy The Rolling Stones? Oni stworzyli niezapomniane dzieła, wszyscy o nich pamiętają. To niebywałe. Czy tak samo będzie z Tobą? M.M.: Czas pokaże. Nie mogę powiedzieć, że ja napisałem ponadczasowy hit, ponieważ to zweryfikuje czas i ludzie, którzy będą chcieli powracać do moich piosenek. Bardzo chciałbym powiedzieć kiedyś, że stworzyłem daną piosenkę np. 30 lat temu a ludzie wciąż jej słuchają.

I.M.: Co jest najważniejsze, żeby artysta podobał się publiczności? Oryginalne brzmienie, nowy rodzaj ciekawej muzyki, dobry tekst? M.M.: Każdy z tych elementów jest ważny i każdy ma znaczenie. To wszystko powinno tworzyć jedną całość. I to jest droga do sukcesu. I.M.: Czy nie myślałeś, żeby wprowadzić do swoich utworów elementy jazzu, muzyki klasycznej, dźwięku skrzypiec czy akordeonu? To byłoby siarczyste i ciekawe dla ucha. A może zmiksować muzykę na komputerze i powstał by taki rodzaj tęczy po deszczu? M.M.: Bardzo ciekawe pytanie. Myślę, że moja muzyka już jest trochę taką tęczą i każdy może w niej odnaleźć coś dla siebie. Mam piosenki skoczne, idealne do tańczenia, jak i melancholijne, spokojne. Zakres szeroki, więc każdy powinien coś dla siebie znaleźć.


I.M.: Jakim dorobkiem wydawniczym możesz się pochwalić w swojej karierze? M.M.: W swojej karierze stworzyłem już wiele piosenek. Kilka z nich na stałe zagościło w ogólnopolskich rozgłośniach radiowych. W Sopocie występowałem z zespołem „Chłopacy”, obecnie tworze solowo i wszystko zmierza do wydania mojej solowej płyty. I.M.: Jakiej muzyki Ty sam chętnie słuchasz? M.M.: Słucham bardzo dużo muzyki, od tej najstarszej po tę najbardziej nowoczesną. Przekrój jest bardzo szeroki. Nie mam jednego ulubionego wykonawcy. Z każdego staram się coś czerpać, ale nie ukrywam, że muzyka zza Oceanu odpowiada mi najbardziej. Można się wiele dobrego nauczyć słuchając takiej muzyki. I.M.: Kto jest Twoim muzycznym ideałem w Polsce i zagranicą? M.M.: Lubię Stinga, Prince’a, Georga Michaela , Michaela Jacksona. To są takie sztandarowe postaci, których słucham. W Polsce jest wielu fajnych i bardzo zdolnych artystów, ale nie mam jednego ulubionego. Ogólnie słucham muzyki bardzo dużo i jest to

gatunkowo bardzo różna muzyka. I.M.: A Twoje najbliższe plany koncertowe?

M.M.: Cały czas gramy. Wszystkie informację o koncertach można znaleźć na www. mateuszmijal.pl To jest moja strona internetowa. Tam znajdują się wszystkie najważniejsze informacje. I.M.: Niedawno pojawiła się Twoja najnowsza piosenka : „Coś na później”, która już robi furorę. Jak udaję Ci się wciąż zaskakiwać słuchaczy? M.M.: Ja po prostu kocham muzykę i tworzę to co kocham. Jeżeli ludziom podobają się moje piosenki, to jestem bardzo szczęśliwy. To jest taki sygnał od ludzi, że to co robię ma sens. I.M.: Dziękuję za rozmowę. Życzę Ci abyś brzmiał kosmicznie i miał co raz większą liczbę fanów. Nie zapominaj o Podkarpaciu, tu wciąż czekamy na Ciebie. M.M.: Ja również bardzo dziękuję! Było mi bardzo miło, że mogliśmy tak mile spędzić czas. O Podkarpaciu nie zapominam, wracam tutaj zawszę i będę wracał. Rozmawiała Iwona A. Matysik iTVPołudnie

5


6


Wiosna, wiosna ... ach to ty!

Razem z cieplejszą pogodą, wiele osób liczy na pozytywny zastrzyk sił i energii. Miesiące zimna i śniegu odchodzą, koniec zrzucania winy za zły humor i na zimową aurę, teraz jest czas na radość i sukces. Projektanci zadbali o rzeczy pełne optymistycznych i kolorowych motywów. Żakiet Top Secret

Torebka Deichmann

Top Reserved

Najmodniejsze kolory sezonu?

Gama proponowanych kolorów to udane połączenie głębokich błękitów, żółci i różu oraz wszystkich odcieni pomarańczy, fuksji i turkusu. Te kolory dobrze wyglądają na bawełnie i tiulach. W wersji odważnej - na prześwitujących bluzkach. To bardzo dobry i bezpieczny wybór zarówno dla brunetek, jak i dla blondynek.

Żakiet Top Secret

Torba C&A

Spódnica Top Secret Buty Reserved

Jak je nosić?

Buty Reserved

Poskramiaj je czernią i bielą. Spodnie Top Secret

Czerń i biel…

Bluzka H&M

…to para doskonała. Harmonijna i ponadczasowa. Króluje na wybiegach już od kilku sezonów i cały czas cieszy się ogromną popularnością wśród kobiet. Podwójne zestawienie kontrastujących barw łączy klasykę z młodzieńczym powiewem, uwodzicielskość z niewinnością, powagę z modową frywolnością. Jednobarwna kombinacja kojarząca się z elegancją i klasą dla niektórych może jednak oznaczać nudę i rutynę. Aby uniknąć banału i wyglądu uczennicy warto eksperymentować - co w przypadku miksu tych dwóch kolorów może być świetną lekcją stylu.

Top H&M

Sukienka H&M

Kurtka H&M

Okulary H&F Buty TopShop Sukienka TopShop

Spodnie F&F

Bluzka Cubus

Spódnica Reserved

Mała czarna? A może mała kolorowa? Wśród najmodniejszych kolorów pojawiają się bananowy żółty, intensywny róż, odcienie fuksji, malinowy, pastelowy błękit, czerwień. Na topie będą odważne miksy tych i innych kolorów. Przeciwwagą dla nich mają być eleganckie taliowane i rozkloszowane dołem sukienki z lat 50. koniecznie w tonacjach biel i czerń, a także chłodnych odmianach pasteli.

Kurtka H&M

Buty Reserved

Sukienka H&M

Sukienka F&F

Sukienka TopShop

Sukienka TopSecret

Sukienka Reserved

7


przyjaciółka czy doula? Wybór nie jest łatwy! Zaufane przyjaciółki, które doświadczyły porodów, byłe położne i akuszerki przez wieki towarzyszyły rodzącym. Nie każdy ojciec dziecka ma siłę i ochotę oglądać poród swojej partnerki. Ponadto, nie każda ciężarna pragnie, by w tym bardzo ważnym momencie był z nią jej partner. Czasem woli szukać pomocy u profesjonalistki. Doula nie jest panią w bia-łym fartuchu, jest przyjaciółką na czas porodu i, co bardzo ważne, połogu.

Kim jest tajemnicza

Są całe rzesze ludzi, którzy nie słyszeli jeszcze o doulach. Są tacy, którzy słyszeli, widzieli i obawiają się ich oraz tacy, którzy z nimi współpracowali i bardzo to sobie chwalą. Kim tak naprawdę są i jaka jest ich misja? Dominujący w zachodniej kulturze model położnictwa wyeliminował ważny element opieki, jakim jest emocjonalne wspieranie rodzącej przez osoby z jej najbliższego otoczenia. Gdy poród z domu przeniósł się do szpitala, opieka bliskich kobiet zastąpiona została opieką profesjonalnych położnych lub pielęgniarek. Organizacja pracy szpitala, system zmianowy, często duża liczba rodzących jednocześnie kobiet spowodowała, że samotność na porodówce stała się jednym z najbardziej dotkliwych doświadczeń dla wielu pokoleń kobiet. Czasy, kiedy polskie szpitale położnicze były niezdobytymi twierdzami mamy już szczęśliwie za sobą. Tzw. „porody rodzinne” czy „porody z bliską osobą” stają się codziennością większości szpitali, choć w jeszcze wielu trzeba za ten „luksus” dodatkowo zapłacić. Czy warto? Nauka dysponuje coraz większą liczbą dowodów na pozytywny wpływ obecności osoby towarzyszącej na przebieg i sposób przeżywania porodu przez kobietę. Lęk, poczucie samotności, bezradność stają się nieporównywalnie mniej dotkliwe, gdy jest z nami ktoś, kto nas wspiera, na kogo możemy liczyć w każdej chwili porodu. Dlatego też, przygotowując się do narodzin dziecka warto rozważyć zaproszenie kogoś z bliskiego otoczenia do towarzyszenia w porodzie. Zmiany kulturowe, znikanie rodzin wielopokoleniowych mieszkających po jednym dachem, migracja młodych ludzi spowodowały, że osobą, którą najczęściej towarzyszy kobiecie przy porodzie jest jej mąż/partner, gdyż jest najbliżej, zarówno w sensie emocjonalnym, jak i fizycznym. Mimo to nieporozumieniem jest uznawanie, że mąż/ ojciec dziecka jest „naturalnie” wyposażony w

8

Doula?

odpowiednie umiejętności i poziom empatii, aby towarzyszyć rodzącej żonie. Młodzi mężczyźni, wtłoczeni w rolę „ekspertów od rodzenia”, niejednokrotnie czują, że to zadanie jest dla nich za trudne, a oni sami tracą głowę podczas porodu. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy poród jest trudny, długi, a partnerka wydaje się sobie nie radzić. Wielu mężczyzn musi w duchu przyznać, że oni, na równi z rodzącą, potrzebują wsparcia i opieki. Osobą, która może się takiego zadania podjąć, jest doula.

Na zachodzie, w krajach gdzie większość porodów odbywa się w naturalny sposób rola, douli jest nieoceniona. Należy pamiętać, że doula nie zastępuje położnej, często nie ma wykształcenia medycznego, jej zadanie to wspieranie emocjonalne kobiety. Często doula jest pośrednikiem pomiędzy lekarzem a rodzącą - tłumaczy, wyja¬śnia, lecz nie podejmuje medycznych decyzji. W wielu szpitalach położnicy krzywo patrzą na doule, boją się, że będą one kwestionować ich zabiegi medyczne, „wtrącać się“. Rola douli jest zupełnie inna, to towarzyszka, przyjaciółka kobiety, która wspiera ją swoim doświadczeniem. Wiele ciężarnych marzy o sytuacji, w której obok zagubionego męża, może liczyć na pomoc douli.

Kim ona jest? Doula - to obco brzmiące słowo coraz częściej pojawia się w rozmowach ciężarnych. Doula (wymawiane dula) pochodzi z języka greckiego i oznacza służącą. Czy kobiecie w ciąży potrzebna jest służąca? Nie. Doula ma też inne znaczenie - słowem tym określa się wyszkolone, doświadczone w swoim macierzyństwie kobiety, które wspierają rodzącą w czasie samego porodu, jak również pomagają w połogu. Nie jest to regułą, lecz często doula sama jest mamą kilkorga dzieci, zna ból porodu, wie, jakie ma potrzeby kobieta rodząca. Dzięki temu jej pomoc oprócz profesjonalnej ma też wymiar przyjacielski. Co odróżnia doulę od położnej? Doula koncentruje swoją uwagę na kobiecie, nią się opiekuje, ją wspiera, przede wszystkim duchowo. Oczywiście jest prze-szkolona (w Polsce Fundacja Rodzić po Ludzku organizuje kursy dla douli), umie udzielić pomocy, lecz głównie pozostaje „niemedyczną pomocą“ dla rodzącej. Doula pomagająca kobiecie jest wciąż „nowością“ w Polsce i wiele szpitali nie wyraża zgody, by rodzącej towarzyszyła więcej niż jedna osoba, wtedy trzeba wybierać - mąż,

Podsumowując, rola douli nie kończy się na sali porodowej. Zazwyczaj troszczy się o młodą mamę w trudnych chwilach po rozwiązaniu: pomaga w przystawieniu maluszka do piersi czy w umyciu się. Nierzadko doula odwiedza świeżo upieczonych rodziców także po powrocie do domu, by dodatkowo zaproponować swoją pomoc. Doula nie jest zawodem, a raczej rolą, w której niezmiernie ważne są ciepło, serdeczność i empatia. Obecność tak doświadczonej, a zarazem życzliwej dla rodzącej osoby, decyduje o jakości porodu. Mimo ogromu bólu, wysiłku i zmęczenia młoda mama jest w stanie koncentrować się jeszcze na swoich emocjach. To pomaga nie tylko w rozwiązaniu, ale też w trudnych dniach połogu. AJM


9


wyborem asortymentu. Takim, gdzie nie wciska się towaru, żeby sprzedać. Może to zbyt idealistyczne, ale uważam się za bardzo uczciwą osobę i nie potrafię oszukiwać ludzi. Ja oraz moje pracownice traktujemy ich tak, jak sama chciałabym być traktowana. Mimo tego, iż sklep mieści się w pasażu sklepu Real, przynajmniej 90% cen artykułów jest najtańszych w Rzeszowie. Biorę też pod uwagę oczekiwania i życzenia swoich Klientów, wprowadzając do sklepu rzeczy, których akurat do tej pory nie było. Ostatnią rzeczą, którą sprowadziłam po sugestii Klienta był np. monitor oddechu przypinany do pieluszki. Z jakimi problemami borykają się najczęściej młodzi rodzice odwiedzający Pani sklep?

Mój Skarbek

sklep stworzony przez młodą mamę Młoda mama już od początku ciąży zastanawia się, jak będzie wyglądać jej życie po urodzeniu dziecka. Z jednej strony chce się realizować zawodowo, a z drugiej spełnić się w roli matki. Chce pracować i zarabiać, a jednocześnie spędzać jak najwięcej czasu ze swoim maleństwem. O tym, jak znaleźć złoty środek rozmawiamy z Panią Magdaleną Starobrat – właścicielką sklepu z artykułami dla dzieci i mam „Mój Skarbek”. Jak wpadła Pani na pomysł założenia „Mojego Skarbka”? Czy wydarzyło się coś, co Panią zainspirowało? Czy pomysł dojrzewał długo, czy wręcz przeciwnie szybka myśl, szybka realizacja? M.S.: Gdy byłam pierwszy raz w ciąży i kupowałam wyprawkę dla dziecka miałam ogromny problem, gdyż nie miał kto mi doradzić. Praktycznie moje zakupy zakończyły się kompletną porażką, gdyż zdałam się na osobę, która mi sprzedała wiele rzeczy po pierwsze zbyt drogich, po drugie niepotrzebnych. Później, gdy synek był już na świecie stwierdziłam, że nie ma w Rzeszowie fajnego, taniego sklepu, gdzie mogę kupić to czego potrzebuję. Marzyłam, aby kiedyś otworzyć sklep, w jakim sama jako mama chciałabym robić zakupy. Taki, w którym każdy rodzic będzie się czuł dobrze i kupi to, czego potrzebuje.

problemem. Wówczas postanowiłam, że założę własną działalność i zacznę sprzedawać w internecie. W handlu pracuję już kilkanaście lat i jest to moja pasja. Z tematem artykułów dla dzieci i mam też byłam na bieżąco, więc tutaj większych problemów nie miałam. Rozeznałam się w rynku i zaczęłam od allegro. Dość szybko zdobyłam zaufanie Klientów, gdyż starałam się ich traktować po prostu dobrze. Miałam 100% pozytywnych komentarzy, zdobyłam „Standard Allegro” (odznaczenie dla najlepszych sprzedawców). Kupowało u mnie bardzo dużo osób z Rzeszowa (towar odbierali osobiście). Lubiłam z nimi rozmawiać, oni opowiadali mi o swoich dzieciach. Sami też zachęcili mnie do otwarcia sklepu stacjonarnego. W jaki sposób zdobywacie i utrzymujecie klientów (czy np. wykorzystujecie w promocji serwisy/media społecznościowe)?

M.S.: Myślę, że zdobywamy Klientów w różny sposób. Przede wszystkim tym, że kto do nas przychodzi deklaruje, że wróci, czyli odpowiada mu zarówno sklep jak i ceny. Klienci polecają sklep również swoim znajomym (przynajmniej tak mówią). Dodatkowo mamy karty Stałego Klienta uprawniające do zakupów z rabatem. Posiadamy również stronę na Facebooku, na której zamieszczam informacje o promocjach Jakie były początki działalności? Co było i nowościach. najtrudniejsze? Czym Pani oferta wyróżnia się na tle M . S . : P o m y s ł z a c z ę ł a m r e a l i z o w a ć konkurencji? stopniowo, gdy okazało się, że niestety nie mogę wrócić do pracy na stanowisko, na M.S.: W moim sklepie najważniejsze którym pracowałam. Pracodawca stwierdził, jest, aby każdy Klient czuł się ważny i że zbyt długo mnie nie było i „muszę otrzymał fachową pomoc w zakupach. zaczynać od początku”. Myślę, że dużo Chciałam stworzyć sklep jakiego nie ma mam, mimo prawa pracy, boryka się z takim w Rzeszowie. Z niskimi cenami i dużym

10

M.S.: Wiele osób ma problem z wyborem butelki, smoczka, łóżeczka, fotelika, a nawet nożyczek. Asortyment ciągle się zmienia, firmy wprowadzają wciąż nowe, udoskonalone produkty. Dlatego tak dużą wagę przywiązuję do obsługi każdego Klienta. Często zdarza się, że gdy np. przychodzą do sklepu przyszli rodzice potrafimy nawet godzinę kompletować wyprawkę. I dla mnie jest ważne, aby poświęcić ten czas i dobrze doradzić. Jakie ma Pani plany na przyszłość w związku z biznesem? M.S.: Bardzo bym chciała otworzyć k i l k a s k l e p ó w, w r ó ż n y c h m i a s t a c h Polski. Chciałabym również uruchomić sklep internetowy, który właśnie kończę „dopieszczać”. Na zakończenie - prośba o krótką prezentację sklepu klientkom. Co zyskają, przychodząc właśnie do Was? M . S . : Ta k j a k w s p o m n i a ł a m , k a ż d y rodzic znajdzie tu miłą i rzetelną pomoc w zakupach oraz najniższe ceny w Rzeszowie. Asortyment jest bardzo szeroki, więc można praktycznie kupić wszystko zarówno dla dziecka jak i mamy. Sklep jest czysty, czytelny i dobrze zaopatrzony. Zatem zapraszam.

ul. Wincentego Witosa 21 pasaż www.facebook.com/MojSkarbek


11


zdrowie + biznes praca od zaraz Czym jest MonaVie? MonaVie jest doskonale dobraną pod względem wartości odżywczych mieszanką soku z 19 owoców przetwarzanych w unikalny i opatentowany sposób opracowany przez zespół naukowców, lekarzy i dietetyków pod przewodnictwem doktora Ralpha Carsona z instytutu ”Monarch Health Science”.

Firma MonaVie powstała w styczniu 2005 roku i szybko stała się liderem w branży wellness. Dostarczając możliwości na poprawę zdrowia, dzięki wyjątkowej jakości produktom, oraz osiągania finansowego dobrobytu, dzięki korzystnemu planowi wynagrodzeń, MonaVie stała się jedną z najszybciej rozwijających się firm na świecie, czego dowodem jest pozycja na liście 500 najszybciej rozwijających się firm, opublikowanej przez magzyn Inc. 2009. Nasza firma planuje ciągłą ekspansję zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na nowych rynkach na całym świecie, dlatego właśnie teraz jest idealny czas na to, aby dołączyć do MonaVie!

Zespół naukowców zbadał właściwości ponad 2000 owoców z całego świata wybierając 19 z nich, mających największy wpływ na nasze zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie organizmu z legendarną jagodą Acai na czele. Prawdziwą perłą w tej mieszance jest jagoda Acai posiadająca wszystko, czego potrzebuje nasz organizm: witaminy, niezbędne kwasy tłuszczowe (Omega3, Omega6, Omega9 i Omega12), aminokwasy, enzymy odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie k o m ó r e k , a p r z e d e w s z y s t k i m t z w. phytonutrients (pol. fitochemikalia – substancje czynne pochodzenia roślinnego, zwane również wtórnymi substancjami roślinnymi).

DOŁACZ DO NAS! SUPER ZDROWIE i EXTRA PRACA!!!!

MonaVie łączy odżywczą siłę przeciwutleniaczy z ekscytującą szansą biznesową, pozwalającą czerpać korzyści z gigantycznego rozwoju branży wellness. Stając się niezależnym dystrybutorem MonaVie, możesz dzielić się produktami MonaVie z innymi, jednocześnie czerpiąc korzyści z planu wynagrodzeń, który oferuje 10 sposobów zarabiania.

Grupa Łańcut - Rzeszów Podkarpacie: Krzysztof M: 501 845 850 Marek: 606 322 081 Jacek: 696 042 483 Piotr: 508 126 271 Krzysztof K: 606 342 303 12

ilość miejsc ograniczona!

Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź nasz profil:

www.facebook.com/monaviepoludnie

www.monaviepoludnie.pl

www.monavie.com


Zapraszamy na...

! Y T R E KONC

HEMP GRU

Start: 16-03-2013, godz. 20:00 Miejsce: Wytwórnia

DŻEM

Start: 14-04-2013, godz. 20:30 Miejsce: Wytwórnia

COMA

Start: 17-03-2013, godz. 18:00 Miejsce: Klub pod Palmą

O.S.T.R.

Start: 1-04-2013, godz. 19:00 Miejsce: Wytwórnia

URSZULA DUDZIAK TURNAU I SIKOROWSKI Start: 19-04-2013, godz. 20:00 Miejsce: Wytwórnia

start: Piątek, 2013-03-15, godz. 20:00 miejsce: Klub Wytwórnia

13


14


Łańcut Moje Miasto