Issuu on Google+

ŚWIĘTY BYŁ WŚRÓD NAS


Odcisnął ślady swoich stóp na Ziemi Beskidzkiej niejeden raz w XX w. Ziemie: cieszyńska, bielska, żywiecka, oświęcimska, kęcka, andrychowska i ich mieszkańcy stali się świadkami Jego życia i posługiwania. Umacniał nas w wierze, wprowadzał na drogi nadziei, mobilizował do miłości. Pamiętajmy o Nim!

KAROL WOJTYŁA JAN PAWEŁ II


Karol Józef Wojtyła (Jan Paweł II) urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach, jako syn Karola Wojtyły i jego żony Emilii z Kaczorowskich. 20 czerwca 1920 roku został ochrzczony w kościele pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Zwany przez najbliższych Lolkiem, od dzieciństwa doświadczał opieki i miłości najbliższych. Niestety, nie poznał siostry Olgi, zmarłej w niemowlęctwie. W 1929 roku zmarła jego mama, a w 1934 także jego starszy brat Edmund – przyjaciel a

Emilia i Karol Wojtyłowie z synem Edmundem

dziecięcych lat, lekarz, który znajdował czas na wspólne wycieczki z bratem, grę w piłkę nożną i na rozmowy. Odtąd szczególnie ojciec wpływał na jego rozwój duchowy i intelektualny przy wsparciu trzech ważnych środowisk: Kościoła, szkoły, teatru. Uczęszczał do ochronki dla dzieci prowadzonej przez siostry nazaretanki. W wadowickim kościele parafialnym, w którego sąsiedztwie urodził się i mieszkał, od najmłodszych lat chętnie uczestniczył we Mszy św. i nabożeństwach. Do służby ministranckiej mobilizowali go rodzice, a zachęcali i kształto-


wali księża-katecheci, opiekunowie ministrantów i Sodalicji Mariańskiej, m.in. ks. Kazimierz Figlewicz, ks. Edward Zacher. Ojcom karmelitom na Górce zawdzięczał nabożeństwo do Matki Bożej Szkaplerznej i szkaplerz noszony na szyi. Z kolei ojciec zaszczepił w nim umiłowanie Matki Bożej Kalwaryjskiej i kalwaryjskich Dróżek. To kształtowało jego życie. Karol od 1926 roku rozpoczął swą edukację w czteroklasowej szkole powszechnej, którą skończył z wyróżnieniem. Od1930 roku kontynuował naukę w ośmioklasowym Gimnazjum im. Marcina Wadowity, rozwijając swe humanistyczne zainteresowania; jego ulubione przedmioty to język polski, łacina, greka i religia. Zdał maturę i 27 maja 1938 roku ukończył gimnazjum. Jego szkolni koledzy wspominali go jako zdolnego ucznia i dobrego kolegę. Chętnie pomagał im w nauce, znajdując także czas na grę w piłkę nożną. Karol od dziecka był zaznajamiany przez ojca z literaturą polską, a w szkole poznał narodową literaturę klasyczną i światową. Jako gimnazjalista grał w Antygonie, Balladynie, Nie-boskiej komedii. Sposób recytowania poezji czy innych tekstów kształtował pod wpływem Mieczysława Kotlarczyka, z którym współpracował także w Krakowie w ramach Teatru Rapsodycznego. W roku 1938 Karol wraz z ojcem zamieszkał w Krakowie, gdzie podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wybuch II wojny światowej zmusił go do przerwania studiów i podjęcia pracy fizycznej w krakowskich zakładach chemicznych „Solvay”, by uniknąć przymusowej pracy w Niemczech. W roku 1941 zmarł jego ojciec i Karol pozostał sam, bez najbliższej rodziny. Rok później rozpoczął studia w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie pod opieką ks. kardynała Stefana Sapiehy. 1 listopada 1946 roku przyjął święcenia kapłańskie, a następnie wyjechał do Rzymu na studia na papieskim Athenaeum Angelicum, gdzie badał m.in. zagadnienie wiary u św. Jana od Krzyża. Tytuł doktorski uzyskał na Uniwersytecie Jagiellońskim.


Romanka 22.VII.1953

W roku 1948 ks. Karol Wojtyła podjął obowiązki wikarego i katechety w parafii Niegowić, potem został przeniesiony do parafii św. Floriana w Krakowie. Poznał tam grupę studentów, którzy stali się jego bliskimi przyjaciółmi. To Środowisko łączyło upodobanie do liturgii, śpiewu, literatury, turystyki oraz do kontaktu z naturą. Latem organizowali piesze wycieczki w góry i spływy kajakowe, zimą jeździli na nartach. Jak wspominają, wyprawy z Wujkiem – tak go nazywali – były rekolekcjami w drodze i okazją do rozwiązania życiowych problemów.

Początkiem lat 50. kończył pracę habilitacyjną. Publikował w krakowskiej prasie katolickiej (miesięczniku „Znak” i „Tygodniku Powszechnym”), pisał eseje filozoficzne. Od roku 1954, przez prawie 25 lat, wykładał teologię i etykę na wydziale filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Zdaniem studentów był wykładowcą wymagającym, otwartym na dyskusję i sprawiedliwym. W roku 1958 został mianowany biskupem pomocniczym, a następnie arcybiskupem krakowskim (1964 r.). Wizytował parafie, odwiedzał klasztory, otworzył proces beatyfikacyjny siostry


Hałcnów 2/3.VI.1966

Faustyny Kowalskiej. Wspierał duszpasterskie inicjatywy, m.in. Ruch Światło-Życie, Sacrosong. Spotykał się z różnymi środowiskami, w tym z artystycznym i naukowym. Był zaangażowany w prace Soboru Watykańskiego II. W 1967 roku dołączył do Kolegium Kardynalskiego. Współpracował z Prymasem Polski kardynałem Stefanem Wyszyńskim, odwiedzał zagraniczne parafie i uniwersytety. W roku 1976 prowadził w Watykanie rekolekcje wielkopostne dla papieża Pawła VI i jego współpracowników.

16 października 1978 roku ksiądz kardynał Karol Wojtyła został wybrany na Biskupa Rzymu. Przyjął imię Jan Paweł II, a jego papieskim hasłem były słowa Totus Tuus. Był 264 Papieżem w historii Kościoła. Zawsze otwarty na świat i drugiego człowieka. Wykazywał troskę przede wszystkim o sprawy religijne, ale nie obce były mu problemy społeczne, gospodarcze, polityczne, kulturalne. Swoje przesłania kierował do ludzi różnych kultur, ras oraz przekonań. Był orędownikiem pokoju. Prowadził dialog międzyreligijny. Przemawiał poprzez: 14 encyklik, 15 adhortacji apostolskich, 11 konstytucji apostolskich, listy apostolskie, orędzia, przemówienia oraz homilie wygła-


szane przy różnych okazjach. Jego teksty tłumaczone były na dziesiątki języków, spotkania z Nim przyciągały setki tysięcy wiernych. Szerzył wartości chrześcijańskie na całej kuli ziemskiej, co nie wszystkim się podobało. 13 maja 1981 na Placu Św. Piotra Jan Paweł II został postrzelony przez Turka Ali Accę. Za ocalenie życia dziękował Matce Bożej Fatimskiej, a zamachowcy przebaczył. Jan Paweł II był Papieżem-Pielgrzymem: odbył 104 pielgrzymki międzynarodowe, odwiedzając 129 krajów na wszystkich kontynentach. Polskę odwiedził 8-krotnie, a ponad 140 podróży apostolskich odbył na terenie Włoch. Słynął ze znajomości wielu języków, co pozwalało mu na jeszcze lepszy kontakt z ludźmi różnych narodowości. Spotkania z Nim były dla wiernych wielkim wydarzeniem, często zmieniającym ich wewnętrznie na całe dalsze życie. Zainicjował m.in. Światowe Dni Młodzieży i Światowe Dni Chorych. Od roku 1992 Ojciec Święty cierpiał na postępującą chorobę Parkinsona, oraz inne schorzenia. Jego postawa wobec choroby stała się wymownym świadectwem. Swoje obowiązki pełnił do końca, choć wymagało to od Niego niezwykłego wysiłku i poświęcenia. Pokazał światu, że cierpienie należy zrozumieć i przyjmować zgodnie z wolą Boga. Odszedł do Domu Ojca, w wigilię Święta Miłosierdzia Bożego, wieczorem 2 kwietnia 2005 roku w Rzymie. Jego pogrzeb odbył się w piątek 8 kwietnia 2005 roku. Jan Paweł II został pochowany w podziemiach bazyliki Św. Piotra w Watykanie. 19 maja 2005 Papież Benedykt XVI ogłosił rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, a 1 maja 2011 roku ogłosił Jana Pawła II błogosławionym. Jego grób znajduje się w bazylice św. Piotra.

27 kwietnia 2014 roku Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym.


ŚWIĘTY BYŁ WŚRÓD NAS Przybywam, ażeby razem z wami, bez względu na to, jaka jest wasza wiara, jeszcze raz popatrzeć w oczy sprawie człowieka. Proszę wszystkich, którzy mnie słuchają, ażeby skupili się, ażeby skupili wszystkie siły w trosce o człowieka. Tych, którzy słuchają mnie z wiarą w Jezusa Chrystusa, proszę, ażeby skupili się w modlitwie o pokój i pojednanie.


Bielsko-Biała Z waszym miastem związany byłem od wczesnego dzieciństwa, gdyż w Białej urodził się mój ojciec, tutaj i w okolicy mieszkali moi krewni, a w bielskim szpitalu pracował mój starszy brat – lekarz i tam też zmarł, służąc chorym. Potem doszły związki innego rodzaju, wynikające z mojej posługi biskupiej w Kościele krakowskim, który jeszcze do niedawna obejmował Białą, aż po rzekę Białkę. To, co uderza w Bielsku-Białej, to fakt spotkania i harmonijnego przenikania się tutaj dwóch tradycji kulturowych i kościelnych: to znaczy tradycji krakowskiej i śląskiej. Jest to wielkie bogactwo tego miasta i całego regionu. Ta wielość w jedności stanowi także wielkie bogactwo duchowe nowej diecezji bielsko-żywieckiej. Trzeba, ażebyście, drodzy bracia i siostry, umiejętnie z tych zasobów czerpali, a także ciągle je pomnażali. Niech ta wymiana darów duchowych przyczynia się do pogłębienia i rozwoju życia chrześcijańskiego wszystkich i każdego z osobna! Bielsko-Biała jest obecnie (…) także stolicą diecezji, czyli Kościoła lokalnego. To jest nowa jakość w życiu tego miasta. Jest to także jakieś nowe zadanie. Stolica diecezji to nie tylko centrum administracyjne, lecz przede wszystkim centrum duchowego promieniowania na cały region.

Lata 60.

Słowo do mieszkańców Bielska-Białej Bielsko-Biała 22 maja 1995


Oświęcim W tym miejscu straszliwej kaźni, która przyniosła śmierć czterem milionom ludzi z różnych narodów, o. Maksymilian Kolbe odniósł duchowe zwycięstwo, podobne do zwycięstwa samego Chrystusa, oddając się dobrowolnie na śmierć w bunkrze głodu – za brata. (…) Ile tutaj odniesiono podobnych zwycięstw? Odnosili je ludzie różnych wyznań, różnych ideologii, zapewne nie tylko wierzący. Pragniemy ogarnąć uczuciem najgłębszej czci każde z tych zwycięstw, każdy przejaw człowieczeństwa, które było zaprzeczeniem systemu systematycznego zaprzeczenia człowieczeństwa. Na miejscu tak straszliwego podeptania człowieczeństwa, godności ludzkiej – zwycięstwo człowieka! Przybywam tu dzisiaj jako pielgrzym. Wiadomo, że nieraz tutaj bywałem... bardzo wiele razy! Wiele razy schodziłem do celi śmierci Maksymiliana Kolbe, wiele razy klękałem pod murem zagłady i przechodziłem wśród rozwalonych krematoriów Brzezinki. Nie mogłem tutaj nie przybyć jako papież.

Oświęcim, lata 60.

Z homilii w czasie Mszy św. odprawionej na terenie byłego obozu koncentracyjnego Oświęcim-Brzezinka 7 czerwca 1979


Skoczów Nasza Ojczyzna stoi dzisiaj przed wieloma trudnymi problemami społecznymi, gospodarczymi, także politycznymi. Trzeba je rozwiązywać mądrze i wytrwale. Jednak najbardziej podstawowym problemem pozostaje sprawa ładu moralnego. Ten ład jest fundamentem życia każdego człowieka i każdego społeczeństwa. Dlatego Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,21). Być człowiekiem sumienia, to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: „Jeden drugiego brzemiona noście” (Ga 6,2). Z homilii Skoczów-Kaplicówka 22 maja 1995


Żywiec Wyrażam radość, że dane mi jest dziś spotkać się z wami – tu, w samym centrum waszego historycznego miasta, w pobliżu fary żywieckiej. To spotkanie przypomina mi wiele moich odwiedzin w Żywcu, zarówno tutaj w starej parafii, jak też w Zabłociu i w Sporyszu. Pamięć prowadzi mnie wzdłuż doliny Soły ku północy i ku południowi. Przypominam sobie wszystkie parafie, aż do Ujsół i Zwardonia, które nieraz odwiedzałem. Powinien bym podziękować za gościnność, której tak wiele doznawałem na ziemi żywieckiej. I wszystko to czynię dzisiaj z całego serca, przemierzając w myśli ten obszar dawnej archidiecezji krakowskiej: z biegiem Soły, poprzez Porąbkę, aż do Kęt i dalej do Oświęcimia. (…) „Ciesz się, Królowo Anielska, wesel się, Pani niebieska!... Alleluja!” Udaję się w duchu do wszystkich sanktuariów maryjnych ziemi żywieckiej – przede wszystkim zaś do niedalekiego Rychwałdu, gdzie dane mi było kiedyś z kardynałem Stefanem Wyszyńskim koronować cudowny obraz Bogarodzicy. Śpiewam tę wielkanocną antyfonę razem z ziemią żywiecką, razem z doliną Soły, razem z tymi górami Beskidu Żywieckiego i Śląskiego, które wielokrotnie przewędrowałem o różnych porach roku, znajdując w nich radość i wytchnienie.

Rychwałd, 18.VII.1965

Z homilii w czasie liturgii słowa Żywiec 22 maja 1995


Koncepcja, dobór i opracowanie materiałów: Aleksandra Mrowiec Koordynacja projektu: ks. Paweł Danek Opracowanie graficzne, redakcja techniczna i projekt okładki: Piotr Wisła Zdjęcia: Jerzy Ciesielski – s.4; Jacek Maria Stroka/Dziennik Beskidzki/Oficyna Wydawnicza Kwadrat – s.9; Bogdan Ziarko/Dziennik Beskidzki/Oficyna Wydawnicza Kwadrat – okładka, s.10,12,13; Archiwum Multimedialne JPII – s.8; archiwum S. Mrowiec – s.14; archiwum D. i S. Rybickich – s.1; archiwum sióstr serafitek – s.5,11; archiwum J. Słowik – s.15; archiwum Uniwersytetu Lizbońskiego – s.7.

Wydawnictwo i Studio Filmowe Anima Media ul. Wita Stwosza 35, 43-300 Bielsko-Biała tel./faks 33 812 69 85 www.animamedia.pl Bielsko-Biała 2013


„Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście”(1 Tes5, 19) wzywał święty Paweł. Wierzę, iż trwając na modlitwie i na łamaniu chleba, jak pierwsi uczniowie Chrystusa, będziecie wytrwale pielęgnować tego Ducha w sobie; że pozwolicie Mu się prowadzić i w Nim odkryjecie pełnię waszego chrześcijańskiego powołania. Niech Matka Najświętsza, którą czcicie w licznych sanktuariach, otacza opieką Kościół Bielsko-Żywiecki i niech wyprasza wszelkie łaski potrzebne do waszego wewnętrznego i zewnętrznego rozwoju. Z serca wam błogosławię na trud podejmowania tych nowych zadań. Bóg zapłać za odwiedziny. Do pielgrzymów z diecezji bielsko-żywieckiej Watykan 23 maja 1996


Święty był wśród nas