Page 30

30

Michał Kurzej

zauważył też, że warsztatowi Jana Wolffa zawdzięczamy wyprowadzenie nowego typu dekoracji gipsowej poza strefę samych sklepień, na podziały architektoniczne ścian czy balkonów chórów muzycznych. W realizacjach Wolffa po raz pierwszy użyto stiuku również w dekoracji elewacji zewnętrznej architektury, gdzie formowane swobodnie w masie gipsowej detale zdobnicze utworzyły nie tylko kapitele pilastrów i profile belkowania, lecz także objęły dekoracyjne obramienia portali i okien52. Ważnym problemem badawczym, który może rzucić światło na ustalenie autorstwa kościoła w Leszniowie, jest kwestia domniemanej współpracy Wolffa z Janem Jaroszewiczem. Dotychczas badacze powszechnie przyjmowali stanowisko Jerzego Kowalczyka, który uznał turobińskiego muratora za realizatora koncepcji architektonicznych Jana Jaroszewicza – architekta zatrudnionego na dworze ordynatów Zamoyskich jako burgrabia. Wolffa natomiast uważano przede wszystkim za sztukatora53. Teza ta nie ma jednak wystarczającego oparcia w źródłach, a twórczość architektoniczna zamojskiego burgrabiego przedstawia się co najmniej enigmatycznie. Jak na razie, jedynym znanym zachowanym dziełem Jaroszewicza jest jedna z faz przebudowy klasztoru bernardynów w Sokalu. Nie udało się jednak ustalić dokładnego zakresu, ani tym bardziej wyróżnić charakterystycznych cech stylowych tej przebudowy54. Natomiast Wolff był także niekiedy w źródłach określany jako architekt, wiadomo również, że posiadał w Turobinie własną cegielnię55. Ponadto lata budowy kościoła w Leszniowie – pomiędzy r. 1629 a r. 1631 (data na kartuszu z inicjałami I. W.) – przypadają na nieudokumentowany okres w życiu Jana Wolffa. Jan Jaroszewicz był za to w tym czasie zatrudniony w Zamościu, w którym w 1. 1628–1632 wznosił dla ordynata Tomasza Zamoyskiego niezachowaną willę „za stawem” na Krasnym Brzegu w pobliżu stolicy ordynacji56. Czas budowy kościoła w Leszniowie przynajmniej częściowo pokrywa się z okresem prowadzenia prac przy kaplicy Firlejów w Lublinie, które – według daty umieszczonej na wewnętrznym fryzie – ukończono w r. 163057. Jeśli przyjąć, że podane daty są prawdziwe, to jest to istotna wskazówka co do sposobu organizacji warsztatu Wolffa. Około r. 1630 musiał być to już zespół na tyle duży, że mógł prowadzić dwie dosyć odległe budowy równocześnie. Najpewniej słabiej wykwalifikowanych pomocników zatrudniano tylko czasowo, na okres najbardziej intensywnych prac budowlanych, ale Wolff musiał mieć do dyspozycji także kilku innych uzdolnionych murarzy i sztukatorów, z którymi przypuszczalnie stale współpracował. Prawdopodobnie posiadał także własnych konduktorów nadzorujących budowy podczas jego nieobecności, podczas gdy sam koncentrował się na pozyskiwaniu zamówień, projektowaniu i modelowaniu najważniejszych elementów dekoracji sztukatorskich. Tak zorganizowany warsztat dysponował widocznie jednym kompletem form służących M. Wardzyński, Wielkopolskie późnorenesansowe dekoracje sklepienne 1. tercji XVII wieku, 2001, http://www.zabytki.pl/sources/forum/naukowe/wardzynski/011223.html, (18 XII 2004). 53 Zob. przede wszystkim: J. Kowalczyk, Turobińsko..., s. 125–127; J. Z. Łoziński, Kaplice kopułowe w Polsce 1520–1620, Warszawa 1973, s. 213; Miłobędzki, Architektura..., s. 304. 54 Zob. J. Kowalczyk, Jaroszewicz Jan, [w:] PSB, t. 9, 1964, s. 11–12; A. Betlej, Źródła do siedemnasto- i osiemnastowiecznych dziejów artystycznych kościoła i klasztoru bernardynów w Sokalu, [w:] Sztuka dawnej ziemi chełmskiej i województwa bełskiego, red. P. Krasny, Kraków 1999, s. 67. 55 Kowalczyk, Turobińsko..., s. 123–124. 56 Kowalczyk, Jaroszewicz..., s. 11. 57 Kowalczyk, Turobińsko..., s. 126. 52

Profile for Andrzej Betlej

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Advertisement