Page 213

Analiza materiałowa zabytków małej architektury i rzeźby kamiennej z XVI i początku XVII wieku...

213

ważyła przede wszystkim tradycja wykorzystywania importowanych ,,marmurów” flandryjskich, ugruntowana kilkadziesiąt lat wcześniej w miejscowym środowisku artystycznym, składającym się głównie z Niderlandczyków i Niemców. Ważną kwestią pozostaje także wyjaśnienie powodów, dla których Mikołaj Krzysztof Radziwiłł ,,Sierotka” swoje nieświeskie fundacje kommemoratywne zdecydował się zamówić ok. r. 1590–1600 właśnie w Gdańsku. Wydaje się, iż zaważyła na tym ówczesna sytuacja środowiska artystycznego w całej Rzeczypospolitej. W stołecznym Krakowie ok. r. 1590 działało tylko dwóch liczących się rzeźbiarzy: związany z dworem królewskim Santi Gucci i Giovanni de Simon. Obaj reprezentowali jednak tradycyjną, późnorenesansową formułę stylową, która ze względu na wyraźne zapóźnienie nie mogła usatysfakcjonować tak wymagającego fundatora. Znamienny jest fakt, iż już w r. 1582 król Stefan Batory na projektanta i wykonawcę nagrobka swojego brata, Krzysztofa, księcia siedmiogodzkiego, nie wyznaczył żadnego z włoskich artystów dworskich, ale właśnie pracującego w Królewcu Niderlandczyka Willema van den Blocke103. Historyczne przesłanki, m.in. zapis w testamencie, pozwalają przypuszczać, iż także sam król Stefan planował powierzyć wykonanie własnego nagrobka na Wawelu właśnie temu artyście104. Byłaby to decyzja nie mająca precedensu w całej historii polskiej sztuki nowożytnej. Podróż rzeźbiarza do Krakowa i następnie do Alba Julia w Siedmiogrodzie, odbyta w r. 1583, otworzyła przed nim możliwości innych prestiżowych zleceń w kręgu magnaterii polskiej. Zapewne dzięki zadzierzgniętym wtedy kontaktom, w ciągu następnych kilkudziesięciu lat dzieła gdańskiego warsztatu Willema i Abrahama van den Blocków105, następnie zaś ich spadkobiercy Wilhelma Richtera, eksportowane były z Gdańska drogą morską, wodną i lądową daleko w głąb terytorium Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, m.in. do Makowa Mazowieckiego (1587–1591), Łowicza (1603 i 1626–1628), Zamościa (1605)106 i Chełma (po 1628)107. Tak znaczny zasięg terytorialny wpływów gdańskiego warsztatu van den Blocków nie znajduje w 1. tercji w. XVII na tle współczesnej rzeźby polskiej żadnych analogii. Udowodnione liczne stylistyczne i formalne podobieństwa nagrobków księcia i jego syna Mikołaja do współczesnych dzieł rzeźbiarskich Willema van den Blocke, pozwalają uznać oba zabytki nieświeskie za jedne z najwcześniejszych realizacji tego artysty w Rzeczypospolitej. Wyprzedziły je tylko epitafia mieszczańskie rodzin Brandesów i Blemkego w Gdańsku. Mikołaj Krzysztof Radziwiłł byłby zatem jednym z pierwszych polskich klientów rzeźbiarza. Struktury późniejszych pomników żony i młodszego syna książę zamówił być może w tym samym miejscu, nie można wszakże wykluczyć udziału jednego z licznych gdańskich warsztatów rzeźbiarskich. Znakomite dzieła nieświeskie zapoczątkowały też import wyrobów plastyki gdańskiej na teren Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1. tercji w. XVII na tym obszarze powstało przynajmniej kilka dzieł rzeźby sepulkralnej wykonanych z tych samych, importowanych ze Szwecji i Flandrii materiałów, z których najwcześniejszymi są dwa nagrobki z warsztatu van Szydłowska, op. cit., s. 255, 259–260; Krzyżanowski, Plastyka nagrobna..., s. 276, przyp. 16. Ibidem, s. 277, przyp. 17. L. Krzyżanowski, Blocke Abraham van den, [w:] SAP, t. 1, Wrocław 1971, s. 178–179. S. Herbst, Wilhelm van der Block w Zamościu, ,,Teka Zamojska”, 2/6, 1939, s. 114–115; J. Kowalczyk, Projekty i realizacje wyposażenia kolegiaty zamojskiej w I połowie XVII w., [w:] W kręgu badań nad sztuką polską. Studia z historii sztuki i kultury, red. K. Majewski, Lublin 1983, s. 51–52. 107 L. Krzyżanowski, Blocke Willem van den, [w:] SAP, t. 1, Wrocław 1971, s. 182. 105 106 103

104

Profile for Andrzej Betlej

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Advertisement