Page 179

Nieznany relief z przedstawieniem Mszy św. Grzegorza z katedry łacińskiej we Lwowie

179

leżałoby się spodziewać jakiegoś pendant dla nastawy ołtarza; być może znajdowało się tu jakieś malowane przedstawienie lub ornament. Z wyjątkiem diakona z tiarą, wszystkie postacie ustawione są tyłem (lub w trzech czwartych tyłem) i patrzą w kierunku papieża. Dzięki temu zabiegowi widz, podążając za wzrokiem klęczących duchownych, wraz z nimi skupia swą uwagę na osobie świętego, a w dalszej kolejności – na wyobrażeniu Męża Boleści. Odbiorca – czyli klęczący przed ołtarzem wierny – zostaje w ten sposób włączony do „akcji”, stając się wraz ze św. Grzegorzem świadkiem cudu. Z tą przemyślaną kompozycją nie idzie w parze umiejętność perspektywicznego przedstawiania przedmiotów: stopnie, ołtarz i nastawa ujęte są w bardzo intuicyjnych skrótach. Rzeźbiąc klęczących duchownych, anonimowy mistrz nie wykazał większego zainteresowania postacią ludzką. Ciała ledwo zaznaczają się pod szatami liturgicznymi, głównie w partii stóp; widać także pewne błędy w proporcjach (zbyt duże głowy kardynałów). Poziom opracowania twarzy jest nierówny: gładkie, potraktowane skrótowo oblicza diakonów sąsiadują z bardziej zindywidualizowanymi fizjonomiami kardynałów i św. Grzegorza (il. 5, 6). Do charakterystycznych cech maniery snycerza zaliczyć można kształtowanie grubych powiek i ubogi repertuar środków ekspresji, ograniczony do konwencjonalnego motywu opadających ukośnie łuków brwiowych. Kilka słów poświęcić trzeba stylowi draperii. Rzeźbiarz operował przeważnie sekwencjami długich fałd o prostych lub lekko wygiętych grzbietach (np. szaty kardynałów po lewej, alby diakonów w dalmatykach, ornat św. Grzegorza). U stóp klęczących duchownych tkanina układa się w nieregularne, raczej miękkie załamania. Realistycznie przedstawione zostało superpelliceum diakona z tiarą – zgodnie z późnośredniowieczną modą, w całości pobrużdżone drobnymi, równoległymi fałdkami27. Warto zwrócić uwagę na zróżnicowanie modelunku szat, które koresponduje z miejscem poszczególnych postaci w kompozycji całości: szaty kardynałów są rzeźbione głębiej i bardziej światłocieniowo, co odpowiada „obramowującej” funkcji tych figur. Kontrastują z nimi łagodnie opracowane dalmatyki diakonów, stanowiące z kolei „tło” dla wyraźniej zarysowanej kaskady fałd na ornacie św. Grzegorza. Twórca reliefu chciał najwidoczniej podporządkować draperię przyjętym przez siebie regułom kompozycyjnym, opartym na zasadzie symetrii; w najmniejszym stopniu nie był zainteresowany autonomicznym czy ekspresyjnym kształtowaniem szat. Na osobną uwagę zasługuje wizerunek Męża Boleści (il. 7). Zaskakuje on poprawnością anatomii aktu, ujętego w kontrapoście. Cienka, jakby zwilżona tkanina perizonium ściśle przylega do ciała, marszcząc się w drobne fałdy. Pominąwszy modelunek twarzy, można by właściwie uznać postać Chrystusa za dzieło rzeźbiarza renesansowego; jest ona niewątpliwie najmniej „późnogotyckim” fragmentem reliefu. Bezpośredniego wzoru kompozycji Mszy św. Grzegorza w Łucku nie udało się odnaleźć. Do pewnego stopnia przywodzi ona na myśl wspomniany już tryptyk ze Skummeslöf (il. 9). Postać papieża jest tutaj umieszczona centralnie, powtarza się także symetryczne rozmieszczenie diakonów, z których jeden – podobnie jak na naszym Podobne przedstawienia superpelliceum, pokrytego drobnymi fałdkami, spotyka się często w sztuce późnogotyckiej, także w malarstwie małopolskim – por. J. Gadomski, Gotyckie malarstwo tablicowe Małopolski 1500–1540, Warszawa 1995, il. 226, 228. Braun, op. cit., s. 148, wspomina o praktyce sztucznego układania superpelliceum w drobne, dekoracyjne fałdki, istniejącej już w końcu średniowiecza.

27

Profile for Andrzej Betlej

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Advertisement