Page 117

Maryjne sanktuarium Karmelitów w Białyniczach. Architektura i sztuka „Białoruskiej Częstochowy”

117

niej” (tj. na suficie), a także za zrobienie szaf bibliotecznych131. Specjalizował się przede wszystkim w dziełach „fałszmarmurowej” architektury. Kształtował ją („nakładał”) ze stiukowej masy, a potem zajmował się szlifowaniem powierzchni (klasztor systematycznie zaopatrywał go w gąbki). Księga nie daje odpowiedzi, czy Sebastian był również rzeźbiarzem – statuariusem. Należy w to jednak powątpiewać. Już po konsekracji kościoła, w r. 1766 karmelici zatrudnili bowiem sztukatora Niemca (nazywanego niekiedy snycerzem), któremu zlecili nie tylko wykonanie wielkiego drewnianego cyborium (za 950 złp), lecz także uzupełnienie dekoracji figuralnej. Jego dziełami były cztery drewniane figury świętych (rok później zapłacono malarzowi 5 dukatów od ich alabastrowania132), oraz cztery duże (przeznaczone do ołtarza wielkiego) i cztery małe gipsowe anioły (te ostatnie po 60 złp od sztuki)133. Równocześnie ze sztukatorem Niemcem pracował w Białyniczach Niemiec kamieniarz, który obrabiał sprowadzone z Rygi tafle posadzki, a także jakiś snycerz Czausowski (zapewne sprowadzony z konwentu Karmelitów w Czausach), który odebrał wypłatę (38 zł) „za wyrżnięcie statuy NP. Conceptionis”134. Jak można stwierdzić na podstawie rachunków, stolarz Teodor, wykonawszy w r. 1770 „kratki do kościoła” (cancelli), niejako zamknął nimi zasadniczy etap prac przy barokowym wystroju sanktuarium135. Nie licząc powstałych na początku dzieł snycerskich, wystrój bazyliki koncentrował się przede wszystkim w prezbiterium i jego najbliższym sąsiedztwie. Za balustradą (w w. XIX żelazną, pomalowaną na błękitno i opiętą czerwoną bombazą) stały na jednej osi aż trzy retabula. Wyniesiony o trzy stopnie „fałszmarmurowy” ołtarz wielki był kolumnową strukturą ujmującą w kulisy dwupiętrowe snycerskie cyborium, zwieńczone wyobrażeniem Jezusa Antokolskiego. Po jego obu stronach ustawiono 4 drewniane figury aniołów i 6 osadzonych na drewnie srebrnych relikwiarzy. Być może wieńczyły one bramki prowadzące do chóru zakonnego za wielkim ołtarzem. Retabulum przystawione do niego z drugiej strony i służące karmelitom, wyróżniało się ciekawym optycznym konceptem. Ponad mensą wisiało wielkie lustro, w którym zakonnicy mogli oglądać odbicie obrazu Matki Boskiej Białynickiej136. Cudowny wizerunek wisiał bowiem wysoko w zamknięciu apsydy, na galerii wydzielonej balustradą, półokrągło wybrzuszonej i obwieszonej perłami137. Na galerię wiodły murowane schodki z obu stron zakonnego chóru. Obraz eksponowany od strony nawy kościoła, widoczny ponad cyborium, posiadał własne retabulum o czterech „fałszmarmurowych” kolumnach z pozłoconymi kapitelami. Stały między nimi cztery kolosalne posągi Patriarchów z drewnianymi insygniami, zapewne dzieła owego sztukatora Computa..., s. 176, 200, 204; sala biblioteki została nadbudowana nad refektarzem. Wcześniej w tej partii klasztor musiał być parterowy, ponieważ w r. 1757 płacono murarzom za pobijanie refektarza (Computa..., s. 117). 132 Computa..., s. 272. 133 Computa..., s. 246. 134 Computa..., s. 242. 135 Computa..., s. 315. 136 NHAB, 2380–1–14, k. 8 (r. 1845). 137 Koronowany obraz znajdował się 12 łokci (ok. 7,9 m) ponad poziomem posadzki. Podczas koronacji „na tronie zgotowanym przed wielkim ołtarzem na łokci 12 wysoko wystawionym, pod baldachimem zaczął nieszpory, kazanie x. Michał Zienkowicz prob. mohylewski i kanonik żmudzki”; zob. Nowakowski, op. cit. s. 20. 131

Profile for Andrzej Betlej

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Sztuka kresów wschodnich  

tom VI (najrzadszy) z serii

Advertisement