Issuu on Google+

Braciszek i siostrzyczka Agnieszka Dreliszak Szkoła Podstawowa nr 6 im Mikołaja Kopernika w Inowrocławiu Wydanie: maj 2014 rok Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żyło sobie rodzeństwo. Byli biedni. Mieszkała z nimi tylko mama, ponieważ ojciec umarł. Pewnego słonecznego dnia mama z dziećmi wyszła na dwór. Na dworze rodzina piekła ziemniaki. Były bardzo dobre. Mama dzieci była złą czarodziejką. Braciszek i siostrzyczka nawet o tym nie wiedzieli. Spostrzegli dopiero, gdy zauważyli, że ich mama czaruje. Bardzo się przestraszyli! Braciszek i siostrzyczka poszli spać. Następnego dnia mama kazała dzieciom sprzątać. Nagle na ziemie spadł szklany dzbanek. Czarodziejka kazała sprzątnąć dziewczynce. Później mama zaprowadziła ich do stajni. Siedziały tam całą noc. Aż wreszcie chłopiec powiedział, że uciekną z tego domu na zawsze. Siostrzyczka powiedziała, że czarodziejka złapie ich! Chłopiec powiedział, że uciekną teraz! Dziewczynka się zgodziła. Więc dzieci po cichu wyszły z domu. Rano Czarodziejka obudziła się. Dzieci nie było. Była bardzo zła. Zobaczyła w kuli czarodziejskiej, gdzie są dzieci. Braciszek i siostrzyczka byli na pustyni. Tam nic nie było do jedzenia. Więc rodzeństwo było głodne i spragnione. Mama wyczarowała wodę. Chłopiec zauważył wodę. Jednak dziewczynka coś usłyszała. Usłyszała, że kto się napije wody, to zamieni się w niedźwiedzia. Dziewczynka powiedziała, że nie ma tej wody pić. Później było tak samo. Aż wreszcie czarodziejka się zdenerwowała! I powiedziała, że teraz chłopiec wypije wodę. Nagle siostrzyczkę dotknęły pióra kruka. Spadła na ziemię. Chłopiec pobiegł. Zobaczył znowu wodę. Tym razem nie zatrzymał się. Nawet nie posłuchał, że kto napije się tej wody, zamieni się w sarnę. Chłopiec napił się. Zamienił się w sarnę. Dziewczynka obudziła się. Też zobaczyła wodę. Chciała się napić, jednak usłyszała głos brata. Powiedział, że niech tej wody nie pije, bo zamieni się w sarnę. Jednak dziewczynka nie posłuchała brata. Lecz ona nie zamieniła się w sarnę. Później chłopiec i dziewczynka zobaczyli domek w lesie. Weszli tam. Następnego dnia sarna poszła się pobawić. W tym czasie na zamku


zaczęło się polowanie. Później książę pojechał do lasu. Tam zobaczył sarnę czyli braciszka. Strzelał, ale nie trafił. Sarna przyszła do domu i powiedziała: - Siostrzyczko wpuść mnie! Siostrzyczka wpuściła braciszka. Chłopiec wszystko opowiedział dziewczynce. Zaczęła się noc. Rano znowu brat poszedł się pobawić. Tym razem książę strzelił w sarnę, lecz ona uciekła. Sarna wróciła skaleczona. Siostrzyczka pomagała braciszkowi. Starała się, aby to nie bolało, lecz sarna marudziła, że to boli. Następnego dnia chłopiec znowu chciał wyjść, chociaż dziewczynka nie pozwoliła, ponieważ się bała, że znowu mu się coś stanie. Później przyszedł książę i powiedział: - Siostrzyczko wpuść mnie! Siostrzyczka wpuściła księcia. Książę zapytał się dziewczynce czy chcę jechać do pałacu. Siostrzyczka zgodziła się. W zamku książę i dziewczynka wzięli ślub. Później chłopiec zamienił się w człowieka. Król i królowa oraz jej brat żyli długo i szczęśliwie.


Aga