Page 1

NASZYM ZDANIEM NUMER 12 , 28-05-2020

ZAJRZYJ Z NAMI DO ŚRÓDZIEMIA

„Przyjechałem z Wenezueli Kontaktowi do Polski, żeby przeżyć" Klasztor o. Dominikanów, ul. Złota 9 w Lublinie

bezkontaktowi -blog czasu zarazy

4 marca 2020 "Przyjechałem z Wenezueli do Polski żeby przeżyć." – na twarzy ludzi pojawiło się współczucie. Po prezentacji Ambasadora Peru, głos zabrał starszy mężczyzna, który przedstawia się jako Roman Czwienczek. Jego sposób mówienia, gestykulowania… z jego twarzy dało się wyczytać całą tragedię, którą przeżył. Pan Roman będąc mieszkańcem Wenezueli, przez długi czas pracował jako pomocnik architekta, co przed kryzysem było dobrze płatną pracą. W momencie ucieczki do Polski, kraju, z którego pochodzą jego rodzice, pozostawił swoją córkę w Wenezueli, a syna w Hiszpanii. Renta pana Romana w przeliczeniu na złotówki wynosiła kilkanaście złotych. Co takiego stało się w Wenezueli? Dlaczego ludzie kochający swój kraj byli zmuszeni do porzucenia go? Dalszy ciąg str. 8

Prawie od razu po zamknięciu szkół został założony na facebooku blog Kontaktowi bezkontaktowi. Swoje posty (na dowolne tematy) mogą na nim umieszczać wszyscy uczniowie naszej szkoły. Jak do tej pory przemyśleniami dzielili się z nami głównie Maciek Sierżęga i Jacek Frączek, inne osoby wypowiadały się raczej sporadycznie. Zachęcam do włączenia się. Poniżej publikujemy część blogowej narracji (w moim wyborze –I.R.), do zdjęć i innych postów możecie sięgnąć na facebookowym blogu. 19 marca Nasza kochana Polonistka (pozdrawiamy serdecznie!) zadała nam na 3 dni do zrobienia tylko 19 zadań związanych z Panem Tadziem. Dalsza część na stronie 4

Tym razem zamiast słowa od redakcji będzie dwa słowa od opiekunki gazety:). Wydajemy ten numer po raz pierwszy wyłącznie w wersji elektronicznej. Warunki jego powstawania były niecodzienne. Porozumiewaliśmy się wyłącznie mailowo, telefonicznie, przez komunikatory, meety i inne zoomy. Większość tekstów i obrazy to Wasze prace z czasu pandemii. Są dowodem na to, że nawet trudne chwile da się twórczo wykorzystać. Publikujemy reportaż Basi Łyczak inspirowany spotkaniem w czasie Dnia Latynoskiego, który odbył się bez mała w ostatnim momencie przed zamknięciem szkół. Bardzo dziękuję p. Klaudii Rychlik (współtwórczyni pierwszych numerów NASZYM ZDANIEM!) i p. Agacie Gnieckiej - Caban za inspirowanie uczniów i nadesłanie ich prac do naszego pisma. Wielkie podziękowania dla Mikołaja Dąbrowskiego, naszego zeszłorocznego absolwenta, że zechciał ten numer połamać.

1


#zostań w domv Czas kwarantanny może być niezwykle twórczy. Jvlia Skoczylas wykorzystała go, by rozwijać pasję. Te obrazy są zbyu ładne, by zniknęły w szvfladzie.

2


3


Kontaktowi bezkontaktowi -blog czasu zarazy

Dokończenie ze strony 1 Nie lubię lektury stąd staram się zdrabniać imię głównego bohatera, by może w jakimś niewielkim stopniu go polubić. Cóż zostało innego jak tylko wykonać te zadanka… W tym miejscu również chciałbym jeszcze pozdrowić moją polonistkę P. Barbarę Ż. z gimnazjum oraz P. Beatę K., które potrafiły mnie równie dobrze jak obecny nauczyciel zmotywować do wewnętrznego zmuszenia się, by chociaż wziąć nudną lekturę i przeczytać ją, by cokolwiek z niej zapamiętać. Dziękuje Wam za to! Trzymajcie się misie! ¡Saludos! Maciej Sierżęga 23 marca Trzeba powiedzieć, że gdyby nie zadania, które nauczyciele nam przesyłają na bieżąco, pomagają, by nie zwariować zamkniętym w kilkudziesięciu metrach kwadratowych zwanym domem. Mimo to nic nie zastąpi standardowych lekcji, krzyku nauczycieli, tupania nogą na spóźnialskich, ale także uśmiechu i ciepła wielu pedagogów, a także pracowników szkoły. Obyśmy mogli jak najszybciej wrócić do szkoły. Można się śmiać, że marzenia niektórych uczniów o zamknięciu szkół zostały spełnione¡Saludos! Maciej Sieżęga wciąż 23 marca Niby kolejny szary dzień, który nic nie zmieni w moim życiu, a jednak już z samego rana nauczyciele zaskakują mnie, wysyłając masę zadań i poleceń do zrobienia w domu. Z jednej strony dobrze, bo nie mam czasu na nudę i zamiast robienia głupot, rozwijam swój mózg.

4


Z drugiej strony, jednak fajnie byłoby znaleźć choć chwilę oddechu, podczas tak pięknego i niepowtarzalnego dnia. Wśród obowiązków, prac domowych i innych codziennych, rutynowych i mało atrakcyjnych zadań, już czasami brakuje sił na hobby, posłuchanie muzyki czy rozmowę z rodziną. Dobrze, że dzień ma tylko 24 godziny i zawsze zostaną te dwie czy nawet trzy, które będę mógł przeżyć tak, jak sobie ustalę. Czasami nawet drzemka, która na pierwszy rzut oka wydaje się bezużyteczna, pomoże i mnie, i Wam odpocząć od pracy, pomarzyć we śnie i ulżyć sobie w tak ciężkiej, jak na nastolatka, umysłowej oraz fizycznej pracy. Na koniec chciałbym przytoczyć cytat z jednej z moich ulubionych i jakże mądrych książek: a mianowicie z „Małego Księcia”: ,,Czasem odłożenie pracy na później nie przynosi szkody’’. Dlatego zachęcam was, żebyście czasami, ale też nie za często przełożyli ją na później, a zaoszczędzony czas poświęcili dla siebie i dla swojego odpoczynku. Jacek Frączek 28 marca Oglądam film pt. "Pan Tadeusz" w reżyserii A. Wajdy. Pan Tadeusz miał być takim pokrzepieniem serc, pokazaniem normalnego świata. Może i w obecnych czasach by się przydał nam jakiś poeta, który napisałby jakąś epopeję narodową, by pokrzepić serca młodych ludzi, którzy już bzika dostają od siedzenia w domu? Może nasi poloniści w wolnej chwili nam jakieś wiersze napiszą? :D ¡Saludos! #zostanwdomu #quédateencasa Maciej Sieżęga 29 marca Kolejny dzień... Kolejna dawka nudy i bezsilności wobec wszystkim znanej sytuacji. Niestety nie widać na razie jej końca. Myślę, że nawet nadciągający już kwiecień spędzimy inaczej niż zwykle. Pomimo że na pierwszy rzut oka można dostrzec same negatywne tego skutki, gdzieś, ukryte są i pozytywne. Chciałbym podzielić się moimi, ponieważ myślę, że zasługują na to. Przede wszystkim, zostając w domu mamy więcej czasu dla siebie, dla swoich zainteresowań, dla rodziny, ale i dla Boga. Wiem, że nie wszyscy w niego wierzą, ale może ten czas jest po to abyś uwierzył, abyś dostrzegł jego ogromne miłosierdzie względem Ciebie. Czujesz, że nie dajesz rady z nieustannymi problemami z relacjami z ludźmi, porażkami w pracy czy niepowodzeniami w życiu? Bóg chce Ci pomóc, abyś pośród tych wszystkich niedogodności, widział także i dobre rzeczy, które na pewno dzieją się w Twoim życiu. Dlatego weź swój krzyż i spróbuj poprawić swoją sytuacje na lepszą, na taką, z której będziesz zadowolony, na taką, która da Ci prawdziwe szczęście a nie pieniądze, które w dużej ilości poza zepsuciem relacji z bliskim i wzmocnieniem Twojego egoizmu nic Ci nie dadzą. Jeśli nie interesuje Cię poprawa relacji z Bogiem, to może znajdziesz teraz czas na poprawę jej z rodzicami, którzy zwykle przesiadują godzinami w pracy i nie dostrzegają faktu, iż potrzebujecie rozmowy z nimi. Możecie także jak ja - spełniać swoje marzenia.

5


Jednym z moich dość nietypowych wręcz nie podobnych do mnie jest napisanie książki. Napisałem na razie szesnaście stron a4 i pomimo że jest czasem trudno i czasem nie mogę poświecić na to tyle czasu, ile bym chciał, mam nadzieję, że uda mi się ją skończyć i podzielić się nią z bliskimi. Trzymajcie kciuki, może i Was natchnie duch poety i spróbujecie coś napisać ? Serdecznie Was do tego zachęcam, ale i do pięknej czynności, jaką jest czytanie, ponieważ ,,kto czyta ten żyje podwójnie’’. Życzę Wam niezapomnianego podwójnego życia, w tym trudnym dla wszystkich czasie. A więc zachęcam, aby czytać i nie zwariować ! Jacek Frączek 4 kwietnia Nie samą nauką żyje człowiek. Dobrą odskocznią jest również pomoc i posługa. Pozdrawiamy serdecznie z Parafii pw. Nawrócenia św. Pawła, gdzie funkcję proboszcza sprawuje nasz katecheta - ks. mgr Mirosław Matuszny! Mam zaszczyt posługiwać w jego przepięknym, zabytkowym kościele w 2 soboty każdego miesiąca. Też trzeba mieć siłę by wstać w sobotę o 5.40, by na 6.25 być już na miejscu :D Żeby nie było wątpliwości, nie szedłem samemu, miałem podwózkę, jednakże 25 kwietnia, kiedy będę mieć kolejny dyżur będę miał już 18 lat, dzięki czemu będę mógł samodzielnie opuścić dom. Ten temat zakazu wyjścia będę chciał również poruszyć w następnym poście. ¡Saludos! Maciej Sierżęga 6 kwietnia Moi kochani, zanim 1 kwietnia wprowadzono zakaz wychodzenia osób małoletnich poza teren zamieszkania, zdążyłem zrobić sobie zapasy, jeszcze trochę ich zostało. :D Jednak w dzisiejszym poście chciałbym poruszyć samą kwestię zakazu wychodzenia z domu przez niepełnoletnie osoby. Zwróćmy wpierw uwagę, że osoby podwyższonego ryzyka zachorowania to osoby po 60 roku życia. Niestety, część osób starszych ma już problemy z poruszaniem się i znam trochę młodych osób, o których wiem, że pomagało swoim sąsiadkom czy babciom w prostych czynnościach jak zrobienie podstawowych zakupów, pomoc w posprzątaniu domu czy wyniesienie śmieci. Teraz to młodzi nie mogą opuszczać domu. Wiele młodocianych person ma również swoich rodziców w takim wieku, jest to częste i co jest rozsądne? By te osoby po sześćdziesiątce wychodziły na pole (dworu w Lublinie nie ma :P), szły do sklepu i łapały wirusa? Jak najbardziej rozumiem cel wprowadzenia zakazu. Niestety, wiem, że nie wszyscy na poważnie brali zakazy, obostrzenia, łamali je. Jednakże sam wiem po sobie, że czasami człowiek też dla zdrowia psychicznego powinien zmienić otoczenie. Mija już 25 dzień kwarantanny. Ja się co prawda zdążyłem już przyzwyczaić do siedzenia zamknięty w 84 metrach kwadratowych, ale bardzo lubiłem wychodzić na spacery np. z Piotrek Ceglarski, nawet na głupie plotkowanie. Pisanie czy dzwonienie na facebooku czy innych komunikatorach nie zastąpi nam fizycznej rozmowy z człowiekiem. Co raz więcej socjologów wypowiada się, że cała kwarantanna będzie miała tragiczne, długotrwałe skutki w relacjach międzyludzkich. Wcześniej spotkania, kontakty z innymi osobami wydawały się czymś normalnym. Człowiek w ogóle nie był świadomy, że może wydarzyć się coś, co zabierze nam naszą rutynę. 6


Ja się przyznam, że z niektórymi spotykałem się rutynowo, w stylu: mam wolny czas, ta osoba mieszka blisko mnie, szybka wiadomość na messengerze: wychodzimy? i już się widzimy! Już się spotkaliśmy, już gadamy sobie, choćby o głupotach jakiś. Najgorzej mają osoby samotne, z depresją, bez przyjaciół. Te osoby mają teraz ogromnego doła. Wcześniej to chociaż mogły wychodzić do parku, do pracy czy szkoły. Teraz nie mają nic... Zdaję sobie sprawę, że dla obecnych młodych ludzi ta cała epidemia przyniesie mimo to dużo dobrego. Pomimo wielkich możliwości teleinformatycznych, mimo wielu form kontaktu, człowiek doceni możliwość spotkania się twarzą twarz z przyjacielem, koleżanką. Na pewno pozostanie to w naszej świadomości, może więcej ostrożności czy pilnowania się? Podsumowując, zakaz ma swoje plusy i minusy. Jak najbardziej rozumiem cel wprowadzenia, wyeliminowania kontaktów, ale też nie jest to do końca przemyślenia. Nie każdy młody łamał zakazy, często też działał w wolontariacie. ¡Saludos! #quédateencasa #zostanwdomu Maciej Sierżęga 6 kwietnia W sumie kwarantanna to dobry czas. Można połączyć przyjemne z pożytecznym. Mojej mamie nie działał notebook, więc mając chwilę wolnego wziąłem się za niego. Niestety nasi polscy informatycy nie nagrywają filmów i trzeba je oglądać w języku angielskim. Ja osobiście zdecydowanie więcej zrozumiałem po włączeniu automatycznych napisów (po angielsku rzecz jasna!). Maciej Sierżęga 13 kwietnia Zakończyliśmy Triduum Paschalne i trwamy w Oktawie Wielkiej Nocy. Zasadniczo 4 dni, bo Triduum i Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego była dosyć pracowita. Mogę ze spokojem powiedzieć, że transmisje z mojej parafii pod moją ręką działały (o zgrozo!) całkiem dobrze, ale do ideału brakuje. Pracy sporo czeka mnie tuż po pandemii (jak dobrze pójdzie to planujemy w wakacje) na stałe zamontować kamery. :D Ciekawe doświadczenie przyznam, wiedzy trochę nabyte, czego bym bez pandemii nie zdobył. Ze wszystkiego może być pożytek. ¡Saludos! #quédateencasa #zostanwdomu. Maciej Sierżęga

23 kwietnia W związku z obecną pandemią na świecie, pragnę podzielić się pewnymi cytatami ku pokrzepieniu serc lub też, by posmucić was trochę. ;) "(...) ale to jest pewne, że nigdy nie dostaniemy się na nią [na gwiazdę - przyp.]. Człowiek jest przykuty do ziemi jak ostryga do skały..." 7


"Niech diabli wezmą - mówił - tak podłe życie! Ojciec zostawił mi wprawdzie pół miliona rubli w dziedzictwie, ale zarazem cztery choroby, z których każda warta milion... Co za niewygoda bez binokli!... No i wyobraź sobie hrabia: pieniądze rozeszły się, ale choroby zostały." "Jedyną rzeczywistością, która nigdy nie zawodzi i nie kłamie, jest chyba - śmierć..." "Tego, co posiadam i co umiem, nie dało mi szlachectwo, ale ciężka praca. Robiłem więcej, więc mam więcej niż inni." Maciej Sierżęga 22 maja Już w tamtym tygodniu odbyły się ogromne protesty przedsiębiorców w Warszawie. Władzy zarzuca się brak pomocy, w szczególności dziurawą i nieskuteczną Tarczę Antykryzysową. Największym oczekiwaniem przedsiębiorców jest zniesienie restrykcji, by mogli dalej działać. Ja w tym poście nie chcę stawać po żadnej ze stron, ale pragnę zwrócić uwagę na malutkie, często jednoosobowe firmy, które zgodnie z obowiązującym prawem mogą prowadzić niezarejestrowaną działalność gospodarczą. Tym osobom też nikt nie niesie pomocy! Proszę spojrzeć na ewidencję sprzedaży z mojej legalnie niezarejestrowanej działalności! Dochody 0 zł od początku pandemii. Przepadło mi 6 zleceń... kto mi pomoże? Nikt. Jak mówi polskie powiedzenie: "Umiesz liczyć? Licz na siebie!". Pozdrawiamy cieplutko i czekamy na powrót normalnych czasów! Będą jeszcze się pojawiać moje przemyślenia stąd obserwujcie! Maciej Sierżęga

"

Przyjechałem z Wenezueli do Polski, żeby przeżyć"

Klasztor o. Dominikanów, ul. Złota 9 w Lublinie 4 marca 2020 Dokończenie ze strony 1 Odpowiedzią na te pytania jest hiperinflacja - całkowity upadek systemu finansowego, wzrost cen produktów w sklepach i spadek wartości waluty. Ta sytuacja spowodowała, że kraj opuściło już ponad 4 miliony ludzi, to więcej niż 10% wszystkich mieszkańców. To największy kryzys migracyjny w historii Ameryki Łacińskiej. Kraj zmaga się z recesją, brakiem żywności i leków. Życie uległo drastycznej zmianie, wzrosła skala przemocy, strach i niepewność stały się nieodłącznym elementem każdego dnia. Kryzys społeczno-gospodarczy trwa od 2014 roku, gdy cena ropy zaczęła spadać. Wiele osób bierze udział w protestach antyrządowych, do 2018 roku zginęło w nich ponad 120 osób. Tragedia, jaka dotknęła ten kraj, który posiada największe na świecie złoża ropy naftowej i który jeszcze 50 lat temu był przykładem rozwoju, dla reszty Ameryki Łacińskiej jest niewyobrażalna. Większość Wenezuelczyków opuszczających ojczyznę wybierała, jako cel kraje tego samego regionu np.: Peru, Chile, Ekwador, Argentynę, czy Brazylię. Pan Roman wybrał Polskę. W Europie temat uchodźców poruszany jest zazwyczaj w kontekście nielegalnych emigrantów zarobkowych. 8


Dlatego organizatorzy pomocy dla Wenezuelczyków położyli nacisk na to, że choć każdy uchodźca jest imigrantem, to nie każdy imigrant jest uchodźcą. Organizacje, które zapewniają pomoc uchodźcom nie dysponują wystarczającymi środkami finansowymi, do udzielenia wystarczającej pomocy materialnej. Niektórym pozostaje tylko ucieczka. 4 Marca 2020 roku odbywał się Dzień Latynoamerykański przygotowany przez uczniów i nauczycieli Liceum Śródziemnomorskiego im. św. Dominika Guzmana, w czasie którego przedstawiciele Katolickiego Uniwersytetu Jana Pawła II przedstawili swoją inicjatywę pod tytułem „Pomagamy Wenezueli". 25 marca miała odbyć się zbiórka pieniędzy wspierana przez Caritas. Każdy, kto ma ukończone 18 lat mógłby mieć swój wkład w poprawę życia ludzi takich jak pan Roman i zostać wolontariuszem. Jak mówił prowadzący spotkanie, pomoc ludziom jest bardzo ważna, wielu ludzi tej pomocy udzielić nie chce ze względu na pochodzenie potrzebujących. Łatwiej jest zapomnieć o nich, gdy żyje się w Europie. Skąd możemy wiedzieć, czy kiedyś strony się nie zmienią. Musimy akceptować ludzi, których kraj zmaga się z kryzysem, otworzyć serca dla potrzebujących i kierować się empatią. Wenezuelskie rodziny nie mają czym żywić swoich dzieci. My Europejczycy nie wyobrażamy sobie problemów, z którymi oni się zmagają. Pamiętajmy, że Polacy też byli uchodźcami. Nasi przodkowie uciekali z Polski i musieli polegać na pomocy innych. Na koniec oddam głos jednemu z uczniów Liceum Śródziemnomorskiego im. św. Dominika Guzmana: Historia tego człowieka naprawdę mnie dotknęła. Zrozumiałam, że powinnam bardziej doceniać to, co mam. Dzięki temu, że przyszłam na ten Dzień Latynoamerykański poznałam na nowo znaczenie słowa wolność. Barbara Łyczak 2A

Mój dzień w czasie kwarantanny Tym razem po angielsku So, how is my day in quarantine? Well, it's a bit boring, but I can mention something about it. The best thing I can say about this situation is that I can sleep and work whenever I want. I don't have to sleep at least 8 hours before the school (although it would be good for me), I have more choice if we talk about terms of study hours. If there's something interesting on TV, I'll watch it because I can do it practically all the time - I'm not going out for long hours. I don't live in the city so I can go out into the garden without being too close without being too close to people who might be sick. As always, I listen to music, a lot. I can spend even more time with animals, mainly with my cats, because dogs. . . it's complicated Although I have some books to read (not school books), I don't read them anyway and it's a pity. Sometimes I exercise when I feel like I'm completely bored and without good energy. I have no problems with studying, I focus mainly on all languages, as always - because I like it. And I tidy up my room very often, I do this always when I'm in bad mood. xyz

9


During quarantine I’m reading books I choose, not school books, so I can enjoy them, I play video games with friends, FaceTime all the time, I bleached my hair, I’m learning for my extended matura mostly Spanish, I’m trying to exercise more and spend more time in my backyard when the weather is good, I’m drawing and working from home when I can. Recently I even tried to play guitar again and learn something new, sometimes I have worse days and have a mental breakdown because I miss my friends and going out, then I stay in bed the whole day and don’t do anything, I already watched the whole internet and there’s nothing new for me, I’ve seen everything. I just hope the quarantine will end soon because I booked flights for June to England and I really want and need to go, hope they won’t cancel them. Ania Hotała

Teksty: Jacek Frączek, Anna Hotała, Barbara Łyczak, Maciej Sierżęga i inni. Obrazy i zdjęcia: Julia Skoczylas, Maciej Sierżęga. Skład: Mikołaj Dąbrowski. Opieka Iwona Rodak.

10

Profile for Agata Gniecka-Caban

Gazetka szkolna "NASZYM ZDANIEM"  

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru naszej szkolnej gazetki "NASZYM ZDANIEM"!

Gazetka szkolna "NASZYM ZDANIEM"  

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru naszej szkolnej gazetki "NASZYM ZDANIEM"!

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded