Page 1


Redakcja i korekta: Katarzyna „Arieen” Chruścicka, Tomasz „Smartfox” Smejlis, Marcin „Seji” Segit, Szymon „Silidan” Pitek, Marek „Nivo” Boguta Michał “dżemikus” Zemełka Ilustracja na okładce: Paweł Duźniak Skład: Piotr „Neurocide” Haraszczak Drobny wkład: Adrian „Borejko” Kuc Czerwiec 2013

ISBN - 978-83-937436-0-5


Spis treści Wstęp 1: Jaka jest przyszłość gier fabularnych? 2: Wygrzebaniec 3: Niezapomniana sesja RPG 4: Ulubione realia 5: Najważniejsze reguły 6: Śmierć w RPG 7: Gracze 8: Marzy mi się 9: Modyfikacje zasad 10: Do państwa Kowalskich 11: Dodatki 12: Międzyświatowy Geografik 13: Ilustracje w RPG 14: Religia w światach RPG 15: “Realizm” (...) 16: Scenariusze i przygody 17: Koncepcja postaci 18: Tym, co pierwszy raz 19: Magia 20: Mistrz Gry 21: Zło w RPG 22: Pomoce do gry 23: Zanim zagraliście pierwszą sesję i 24: Co najbardziej pociąga Cię w RPG? 25: Jak gram, z kim i dlaczego tak?

4

Karnawał Blogowy

5 7 18 29 40 50 55 61 68 72 93 98 104 112 118 130 140 148 156 161 167 170 173 176 185 188


Wstęp Od zawsze utożsamiałem się z blogosferą RPG. Pisałem na gryfabularne.blogspot.com przed laty, a obok mnie na swoich blogach kilka innych osób. Liczniki odwiedzin oscylowały wokół kilkunastu lub kilkudziesięciu odwiedzin. Rok później pojawiło się kilkanaście nowych blogów. Potem kilkadziesiąt. Dziś mam w czytniku RSS ponad setkę polskojęzycznych blogów o grach fabularnych.

K

ilka lat temu natknąłem się na C arnival B log RPG F estival . Pomyślałem sobie że to wyśmienity pomysł i poprosiłem kilka osób by pomogli mi przenieść ideę karnawału na polski grunt. Rzeczywistość przerosła oczekiwania. Pojawiło się kilkadziesiąt wpisów.

Kiedy piszę te słowa upłynęło kilka lat od tego momentu, kiedy zainicjowałem ów event. Trwa kolejna

edycja Karnawału Blogowego RPG, karnawał żyje swoim życiem i nic nie wskazuje na to, by miał się on zakończyć. Najciekawsze wpisy pierwszych dwudziestu pięciu edycji wyłoniliśmy dzięki Waszym głosom oraz wyborom osób, które prowadziły poszczególne karnawały. Dzięki wysiłkowi kilku osób udało się dokonać korekty, redakcji, oraz składu tego dokumentu. Macie oto przed sobą A ntologię B logową z najlepszymi tekstami opublikowanymi na blogach RPG A.D. 2009-2012 w ramach KB RPG. W K arnawale B logowym RPG istotne są Wasze wpisy, prowadzenie poszczególnych edycji, a nawet komentarze i opinie. To dzięki Wam ta inicjatywa się kręci nadal - dzięki fanom gier fabularnych. Pośród kłótni, swarów, podziałów, flejmów i fejmów, w KB RPG możemy zaobserwować najbardziej pozytywne cechy fandomu RPG. Tą jaśniejszą stronę mocy. Dziękuję wszystkim za pomoc przy A ntologii B logowej . Bez Was nie powstałby on na pewno. Adrian ‘Borejko’ Kuc

Karnawał Blogowy

5


6

Karnawał Blogowy


KB

KB RPG 1

Jaka jest przyszłość gier fabularnych? Jakie gry, firmy będą miały wpływ na branżę, a powstaną w niedalekiej przyszłości? Jakie technologie odegrają znaczącą rolę w RPG? I wreszcie jaka jest przyszłość tej branży u nas w Polsce? Pojawiło się 28 wpisów, prowadził Borejko. Najciekawsze wpisy: Neurocide, Smartfox, Nimsarn, Borejko. http://gryfabularne. blogspot.com/2009/06/karnawa-blogowy-rpg-1-przyszosc-gier.html

Przyszłość? Neurocide

Nie wierzę w technologię. Wierzę w ludzi. Są sprawy, których nie załatwia się przez telefon. Są sprawy, o których nie pisze się na G adu . Trzeba stanąć twarzą w twarz – bez pośrednika. Dlatego też nie wierzę we wsparcie sprzętowe. RPG pozostają dla mnie gadką, mimiką, tonem głosu, gadżetami.

G

eneratory nie zastąpią kostek – miały na to wiele czasu. Oprogramowanie

bać. Istotnie w ciągu ostatniego roku dowiedziałem się więcej o historii RPG niż przez te kilka lat aktywności na forach i portalach. Jest też retrogranie, retroklonowanie – na razie jeszcze nie po polsku, ale sądzę, że to kwestia czasu.

Nie przypuszczałem, że wytworzy się alternatywna, spontaniczna społeczność bloggerów.

do zdalnych sesji wciąż pozostawia

wiele do życzenia. Ciągle prościej ręcznie skrobnąć mapkę niż posługiwać się dedykowanym

Być może ten wspólnie tworzony przez nas

programem. Sesje IRCa wymagają pewnych

ferment wybuchnie wreszcie. Pojawi się coś o wa-

przygotowań, obostrzeń, zastrzeżeń. Ciągle jest

dze równej lub zbliżonej do pierwszych M i M ów .

prościej usiąść przy wspólnym stole, wyciągnąć

Prosty, publikowany w częściach system, takie

karty, podręczniki, scenariusz i coś do żarcia.

polskie S chwartze A ugen czy D raci D oupe .

Wierzę w ludzi. Nie przypuszczałem, że wy-

Bo wierzę w ludzi, ale nie wierzę w  wydaw-

tworzy się alternatywna, spontaniczna społecz-

ców, bo w ich przypadku widzę stagnację i  ma-

ność bloggerów – taka specyficzna brać. Trudno

razm. Nie znam szumnych zapowiedzi – GURP-

dziś powiedzieć, co się dalej z nią stanie. Może

SY ani inne nam pod strzechy nie zawitają.

zgasnąć równie szybko jak się pojawiła. Może

Trzeba być jak Obi-Wan Kenobi i samemu sobie

też wydać z siebie plon tak bogaty, że strach się

Klanarchię zrobić. Jak to w karnawale

Karnawał Blogowy

7


KB

Trolle gusła nakarnawał Nimsarn

jedni tańczą inni płaczą, jeszcze inni śpią. Tako i ja omszały troll w  swej lodowej jaskini sam siebie zaskoczyłem. Skoczną muzyką przebudzony postanowiłem niezgrabnie zapląsać w tym dzikim tanie. Pora sięgnąć po zakurzoną szkła kulę, pył zdmuchnąć i w czas zaglądnąć.

Sposoby grania?

Czy będziemy mieli z kim grać? Tak! Zaraz zakrzykniecie, że jestem optymistą, bo jestem. Wbrew pozorom RPG zawitało do naszego kraju w  odpowiednim momencie. Zdziwieni? Przyjrzyjcie się polskiej demografii. W  latach 90. XX wieku, kiedy to hobby pobijało nasze serca, w  nasty wiek wchodziło pokolenie wyżu demograficznego okresu po stanie wojennym. Obecnie pokolenie to przechodzi okres prokreacji. I za 7-10 lat zagrają w  RPG nasze dzieci - powrotna fala

Wbrew ogarniającej nasz światek fascynacji

wyżu. Zakładając oczywiście, że nie damy plamy

elektronicznymi fetyszami sposób grania na

i przekażemy nasze pasje swym potomkom - jeśli

przestrzeni czasu nie ulegnie zmianie, gdyż RPG

nie, to rozdziobią

nas kruki i wrony ...

jako rozgrywka na tyle wryło się w światową popkulturę, iż wyrwać jej już nie sposób. Moim

Po polsku czy prundracku?

zdaniem rzecz ma się podobnie do szachów. Kilka lat temu świat fascynował się pojedynkami

Zdecydowanie po polsku! Moim zdaniem wraz

sztucznej inteligencji z arcymistrzami gambitu,

z wydaniem W iedźmina i  N euroshimy skoń-

ale to minęło i nikt do tego nie wraca. Oczywiście

czyła się w Polsce epoka dominacji obcych syste-

jest cała rzesza grających w szachy przy pomocy

mów RPG - ufam, że jest to proces nieodwracalny.

sieci, ale nie ma to wpływu na sprzedaż i, co

Wystarczy popatrzeć na listę tegorocznych debiu-

ważniejsze, używanie drewnianych szachow-

tów - największym echem odbijają się rodzime

nic. Tak samo będzie z RPG. Teraz co prawda

produkcje. Importy to zwykle spóźnione przedruki

zachłystujemy się techniką, bawią nas różnego

szukające klientów wśród kolekcjonerów. Przy-

typu gadżety i doświadczenia, ale jestem pe-

szłość widzę co prawda szaro, ale z wykopem.

wien, że za lat pięć, dziesięć, dwadzieścia ludzie

Zawsze będą napływały do nas ciekawostki ze

w dalszym ciągu będą się spotykać w  sobotnie

świata, ale większość trwać będzie przy swojskich

popołudnia, by posłuchać swoich MG i porzucać

systemach, choć nie będzie ich dużo.

kolorowymi kostkami.

Kostki czy bez kostek ?

Głos wołającego na puszczy Powrócę na moment do demografii. Jak już

Myślę, że obie formy mechanik będą nadal funk-

wspomniałem erpegowe pokolenie lat 90. wkra-

cjonowały obok siebie. Tym razem analogii po-

cza w wiek produkcyjny. A co za tym idzie, zaczy-

szukam w grze w karty. Samego pokera można

na pracować na własną rękę i widać tego efekty.

grać na kilkanaście sposobów, nie licząc mrowia

Coraz częściej przyjdzie nam zapewne cieszyć

innych gier z użyciem prostokątnych kartoników.

się z sukcesów naszych rodaków na światowym

8

Karnawał Blogowy


KB

(głównie anglosaskim) rynku erpegowym, że przytoczę przykład Drozdala - TAK TRZYMAĆ!

Jednocześnie odchodzi ze zbiorowej świadomości zafascynowanie postapokalipsą, choć będąca głównym reprezentantem tego gatunku

W co będziemy grać?

N euroshima ma się dobrze i będzie się miała. Z  czasem obrośnie (jeśli już tego nie zrobiła)

Bardzo ciekawe pytanie, nieprawdaż? Ostatnio

legendą i, mimo iż straci część luźnej publiki, to

jesteśmy świadkami wychodzenia z podziemi pol-

zachowa, jak wiele innych systemów przedni,

skiego steampunka. Zdobywa on coraz to nowe

zdrowy, betonowy rdzeń fanów i za kilka - kil-

rzesze fanów. Pomogła w tym także młodziutka

kanaście lat będzie pierwszym na polskim ryn-

Trójca będąca - co trzeba podkreślić - prywatną

ku systemem, który doczekał się drugiej edycji

inicjatywą twórców. Wszyscy czekamy na sukces

z prawdziwego zdarzenia. Ale czy za dwójką bę-

W olsunga , który, jakby nie patrzeć, przez swą

dzie stało Wydawnictwo Portal - głowy nie dam

burzliwą genezę jest odpowiedzialny za zasianie

sobie uciąć.

tego zatrutego nasienia w polskiej glebie (tak,

No dobra teraz pewnie zapytacie, co z na-

nie lubię steampunku). No właśnie nie wiem, czy

szym najmłodszym dzieckiem (sukces - wiadomo

twórcy tego dzieła zdają sobie sprawę z ciążącej

- ma wielu ojców :D) K lanarchią . Tu nie będzie

na nich odpowiedzialności. Od tego właśnie jak

tak różowo. Mogę się mylić, lecz obawiam się,

to dzieło zostanie przyjęte zależy, czy gatunek

że gra podzieli los D zikich P ól i M onastyru ,

ten zostanie zaakceptowany w kraju nad Wisłą.

stając się bożkiem wąskiego grona wyznawców

Jeśli będzie niby cymbał brzmiący, to bańka pary

- Graalem wtajemniczonych. Na przeszkodzie

pryśnie w niesławie, grzebiąc mrowie nieskoń-

idylli niestety staje jej elitarność, tematyka, jak

czonych jeszcze systemów spod znaku pary

i cena. Doświadczenia N euroshimy dowiodły,

i koła zębatego.

że w naszym grajdołku dobrze prosperują gry

Równocześnie możemy obserwować wśród

dla proletariatu, a secesyjne zdobnictwo i kunsz-

fanów raczkującą konkurencję. Otóż w kraju na-

towna ornamentyka pozostają w cieniu bibliotek

szym powoli dojrzewa i niedługo będzie gotowy

możnych. Może także stać się tak także tak, iż

do konsumpcji inny gatunek gier. Mówię tu oczy-

dzieło to wchłonie rozdrobnionych do tej pory

wiście o grach spod szyldu SF. Coraz częściej

fanów horrorów, kusząc ich skarbcem tajemnic

jest on (ów gatunek) tematem rozmów, dywaga-

i rzadko spotykanym u  nas erotyzmem. Nieste-

cji, amatorskich prób. To, co kilka lat temu było

ty fetish fantasy to samotna gwiazda na naszym

zbywane lapidarnym:

to się nie przyjmie, nie

nieboskłonie.

w tym kraju, dziś budzi zainteresowanie, intrygu-

Co z indie, autorkami, z  N ibykonkursem ?

je i pociąga. Za lat kilka, może kilkanaście światło

Podejrzewam, iż mimo wartości wspomnianych

dzienne ujrzy - po cichu mam taką nadzieję - ro-

inicjatyw, pozostaną one przysłowiowym kwiatem

dzimy system SF, jeśli nie hard SF. Czy będzie to

w butonierce. Będą dalej pełniły rolę ozdobnika,

Core czy inny jeszcze nienapisany świat? Trudno

poligonu doświadczalnego dla królującego ma-

oceniać, ale że będzie jest niemal pewne.

instreamu, który czerpać z nich będzie pełnymi

Doświadczenia N euroshimy dowiodły, że w naszym grajdołku dobrze prosperują gry dla proletariatu, a secesyjne zdobnictwo i kunsztowna ornamentyka pozostają w cieniu bibliotek możnych

Karnawał Blogowy

9


KB

garściami - słowem, po staremu.

Między innymi przez cierpliwą pracę skalpe-

Na koniec chciałbym poruszyć temat podnoszącego ostatnio u nas głowę stronnictwa kon-

lem wycinającym wszystko to, co obce jest wolnej rozgrywce.

serwatywnego - głównie za sprawą inspirujących

No właśnie jak już wspominam o fantasy (tak

wpisów Jarla alias Ojca Kanonika. Niestety, mu-

to się zwykle składa, że koniec ma podwójne

szę to przyznać, naszej (jestem jej zagorzałym

dno) podejrzewam, że jeśli nawet kontrrewolucja

fanem) kontrrewolucji nie udało się zdobyć ba-

wygaśnie, to co pewien czas będą nas budziły

stionów komercji. Nie udało się również zaintere-

supernowe tego gatunku. Jednak z uwagi na

sować reanimacją rodzimych starotwórców. Dla-

przebrzmienie tego tematu, równie szybko jak

tego w najbliższej przyszłości nie możemy liczyć

się rodziły, tak samo szybko zgasną. Piszę tu

na polski retroklon. Zawiódł A phalon , zawiodły

szczególnie o zapowiadanym P oza C zasem II

K ryształy C zasu . Ale kontrrewolucja nie upa-

i wykańczanym P ływie .

dła i trzeba mieć nadzieję, iż uda się w  końcu zainspirować świat wydawniczy re... a właściwie

Ze swojej strony mogę tylko obiecać, że

Ś cieżki raz obranej nie porzucę.

opublikować całkiem nową edycję polskich zabytków RPG. To jedyna szansa, by na stałe odkurzyć nurt fantasy, ale trzeba zmienić sposób myślenia i nadać im (owym zabytkom) lekkość, miodność i nade wszystko łatwość tworzenia.

Przyszłość gier fabularnych Smartfox

Pewnego razu pisze sobie do mnie Borejko i proponuje udział w  inicjatywie blogowej. Raz na miesiąc jeden tekst dotyczący RPG do K arnawału B lo gowego (cholernie podoba mi się angielskie słowo C arnival , pewnie przez konotacje z  pewnym serialem). Kiedyś przyjaciel powiedział mi: G łupcem jest ten , kto po trzydziestce wciąż jest socjalistą , ale nie ma serca , jeśli mając dwudziestkę na karku nim nie był .

10

Karnawał Blogowy

W

idać coś tam z lewaka ze mnie zostało, skoro takie inicjatywy nadal do mnie trafiają.

Nie za bardzo lubię się wymądrzać i teore-

tyzować w sprawie gier fabularnych. Z  rzadka zdarza mi się pisać teksty, które nie wynikają z  konkretnych doświadczeń lub najzwyczajniej w świecie nie są pragmatyczne. To chyba jakaś niechęć, którą wyniosłem z  roboty, gdzie kilka godzin dziennie zdarza mi się występować w roli alfy i omegi, z miernym zresztą skutkiem. A  tutaj będę się wymądrzać, ze skutkiem pewnie podobnym. Po autokreacyjnym wstępie mogę przejść do meritum. Przyszłość gier fabularnych. Temat


KB

równie mocny na wstęp, niczym entre jakiejś

stacie (a jakże, znam i takich graczy). Sam tego

femme

w pewien sposób doświadczyłem.

fatale

u Hammetta, bo jak cholera prze-

widzieć, w jakim kierunku polezie nasze hobby?

Jakieś 6 lat temu na jednej z lekcji dostrze-

Fiaska futurologii już wykazały, że przewidywa-

głem, że dwóch chłopaków w jednej z pierwszych

nie przyszłości jest co najwyżej eksperymentem

(kozaki!:)) ławek przegląda jakieś mapy. Rzecz

myślowym. Pobawić się dla przyjemności można,

jasna wrodzona ciekawość kazała owe mapy

a jakże, ale seks i prostszy, i przyjemniejszy.

niemalże wyrwać z rąk winowajców. Jak się

Sama koncepcja rozrywki z pewnością

okazało, chłopcy trafili na stronę jakiejś mocno

się nie zmieni, a eksperymenty w  rodzaju in-

wtórnej autorki. Na tyle wtórnej, że mapa świa-

die, gier bez Mastera etc. pozostaną tylko na

ta zawierała w sobie takie państwa jak: Kislev,

marginesie erpegowego mainstreamu. Zresztą

Bretonia, ale i krainy z  innych systemów (o  ile

zabawa bez MG to żadne novum, by chociaż

pamiętam z ED albo W iedźmina ). Chłopcy,

Ambera przypomnieć i jakoś nie zauważyłem, by ludzie masowo odeszli wówczas od KC czy WFRP.

zaskoczeni, iż wiem z czym mam do czynienia, zaczęli ze mną rozmawiać. Klasyczni nowicjusze, którzy od z  komputerowego Baldura trafili

Toteż grać się pewnie będzie jak dawniej,

do klasycznego RPG. Pożyczyłem materiały do

a RPG pozostanie rozrywką kameralną, z  Mi-

WFRP , poprowadziłem 2-3 sesje, a potem już

strzem Gry jako kluczową postacią kreującą

tylko dyskutowaliśmy co jakiś czas o naszych se-

świat przedstawiony z naciskiem na fabułę roz-

sjach. Co było ciekawe? Chłopcy za sprawą M i -

grywki. Dominować będą systemy stawiające

M ów i później P ortali błyskawicznie przeszli

głównie na klasyczne fantasy. Dlaczego? W pe-

do etapu, do którego ja z moimi graczami dość

wien sposób RPGi odzwierciedlają rynek wydaw-

długo dojrzewałem. Niektóre doświadczenia do-

niczy. Już w latach 90tych (oczywiście mówię

stali w pewnym sensie za darmo: wykorzystanie

o Polsce, o rynku anglosaskim nawet nie wspo-

muzyki na sesji, nietypowe techniki prowadzenia

minam) 50 % dzieł kultury popularnej mieściło

i budowania nastroju itd. Dlaczego o tym mówię?

się w ramach gatunkowych fantasy. W  ten spo-

Bo mamy do czynienia właśnie z tego typu ewo-

sób mamy wychowanych czytelników, którzy po

lucją naszej rozrywki za sprawą rozwoju techno-

grach fabularnych będą oczekiwać tego samego.

logii, ale również ludzi, których doświadczenia

Oczywiście, część graczy trafia do klasycznego

wpływają na innych. A rekwizytów będzie coraz

RPG dzięki grom komputerowym, ale niechże mi

więcej (profesjonalne oprogramowanie pomoc-

ktoś udowodni, że dominującą konwencją gatun-

ne w prowadzeniu gier już jest powszechne).

kową w cRPG jest space opera lub high sf. I tutaj

RPGi można przestać kojarzyć

B aldur ’ s G ate etc. wpłynęły na szczególną po-

a zacząć z 

pularność fantasy.

nie jestem tu chyba zbyt obiektywny, bowiem od

pencil & sheet ,

netbook & tablet .

Przyznaję, że

dawien dawna mam fioła na punkcie cyberpunka

Jakie zmiany zauważam?

i pokrewnych odmian SF.

Multimedia. Kiedy zaczynaliśmy ok. 1990 roku

Czego jeszcze można oczekiwać na polskim gruncie?

przygodę z RPG była to faktycznie rozrywka z pencil & sheet . Umówmy się, że te czasy odeszły w niepamięć. Mało kto teraz gra bez muzyki,

Na pewno grognardów, o których w polskiej blo-

materiału zdjęciowego, drukowanych map i re-

gosferze tak malowniczo pisał Jarl. Nie będzie

kwizytów. Niektórzy przebierają się za swoje po-

to taki sam ruch jak w Stanach, należy pamiętać

Karnawał Blogowy

11


KB

o naszej polskiej specyfice, ale zaistnieje. W pe-

lat temu, na jednej z konferencji poświęconych

wien sposób już się rodzi. Tutaj mamy do czy-

komunikowaniu w Internecie, mówiłem o  socjo-

nienia z tym samym mechanizmem jak z  grami

twóczej roli wortali internetowych, skupiając się

komputerowymi. Kiedy komputery ośmiobitowe

wówczas głównie na Polterze. Wskazywałem, że

zaistniały w latach 80-tych w  Polsce, głównie

czas stron fanowskich (których np. w 2000 roku

mówiono o nich jak o dość drogiej i wysublimo-

było dość dużo) przeminął. Duże, półprofesjonal-

wanej zabawce. W grach upatrywano prymi-

ne wortale spełnią swoją rolę dużo lepiej niż one

tywnej rozrywki i widziano w nich więcej szkody

i spokojnie będą w stanie zastąpić czasopisma.

niż pożytku. Wystarczyło jednak, że pokolenie

W tej chwili w  Polsce mamy do czynienia z  ko-

graczy dorosło, a część z nich ukończyło studia

lejną przemianą. Blogi. Blogi w polityce, sztuce,

i zaczęło mniej lub bardziej profesjonalnie badać

ekonomii… i wreszcie w  RPG. Inicjatywy w  ro-

swoje hobby, by już inaczej traktować wspomnia-

dzaju B logi RPG 1 czy P laneta RPG 2 pozwa-

ne zjawisko.

lają stworzyć wirtualną planetę, za sprawą której dotrzesz szybko do wielu informacji, które będą

A jak jest z erpegami?

o wiele szybciej publikowane niż na wortalach. Jasne, mogą być one nikłej wartości i fatalnej ja-

Popatrzcie, ilu twórców scenariuszy pokończyło

kości, ale tutaj odbiorca błyskawicznie zweryfikuje

studia i zwróćcie jak wielu z nich zaczęło badać

content i słaby blog najzwyczajniej gówno będzie

erpegi. Mochoccy, Majkowski bodaj też. Nazwisk

znaczył. Natomiast wypłyną na wierzch (uwaga

jest dużo więcej i pewnie moglibyście mi kilka

– KRYPTOREKLAMA!) opracowania eksperckie

z nich przypomnieć. Siłą rzeczy gry fabularne zy-

w rodzaju I nspiracji czy POGROM u 3, blogi in-

skały na znaczeniu (chociażby ich wykorzystanie

formacyjne – P er M ortis

w tzw. grach symulacyjnych, szkoleniowych), po-

blioteka

ad G loria 4 oraz B i L inunga 5, czy najzwyczajniej cieka-

wstało PTBG (wyobrażacie sobie jego zaistnie-

wie pisane i często aktualizowane (z tych mogę

nie w 1985 roku, kiedy wciąż kulturę popularną

wymienić lubiane przeze mnie R aporty z sesji

równano z masową czy brukową?). O ile pamię-

Szelesta6 oraz B log

nie tylko o RPG 7).

tam z udziału w pierwszej konferencji w Pozna-

Co dalej? Nie mam pojęcia, natomiast wiem,

niu spora część odczytu była poświęcona, jak

gdzie szukać informacji. Patrzmy tam, gdzie

by to powiedział Jerzy Szeja, narracyjnym grom

Trzecia Fala jest trzy lata (świetlne?) dalej niż

fabularnym.

w Polsce. Podcasty i  Vcasty, popularne na Za-

Ktoś może rzec, ze nasze hobby jest w odwrocie. Niewiele się publikuje w  porównaniu do

chodzie, z trudem, bo z trudem, ale pojawiają się w Polsce. Może tędy droga? Kto wie.

MAG a . Nie ma żadnego

Nie wiem, jakie gry będą popularne, ale zakła-

czasopisma erpegowego. Postawmy jednak na

dam, że zespół topoi się nie zmieni. Pod wzglę-

drugiej szali tej dość nieobiektywnej wagi roz-

dem tematycznym RPGi najczęściej pokrywają

wój Internetu (pamięta ktoś, ile scenariuszy do

się z literaturą SF&F (przypominam, że u Anglo-

WFRP 2 ed . opublikowało BI na swojej stronie?

sasów horror jest odmianą fantasy), a tutaj od

50-60?), powszechny dostęp do systemów za-

prawie 100 lat miksuje się w kotle te same wątki

tego, co działo się

za

chodnich za stosunkowo rozsądną kasę (ostatnio moje zamówienie na REBELu miało nr 104639) i coraz lepszą znajomość angielskiego (a  przecież, o niebo łatwiej zrozumieć w oryginale C all of

C thulhu niźli U lissesa Joyce’a, nie?) Kilka 12

Karnawał Blogowy

1 2 3 4 5 6 7

http://blogirpg.blogspot.com/ http://wieza.org/planeta/rpg/ http://gryfabularne.blogspot.com/ http://permortisadgloria.wordpress.com/ http://linung.blogspot.com/ http://koperkuba.blogspot.com/ http://boby-log.blogspot.com/


KB

i pomysły, ino czasem sos technologiczny się

w zamian zaczęły testować bomby paliwowo-po-

zmienia. Należy też pamiętać o tym, że wydawcy

wietrzne na talibach, to ile trzeba było czekać na

coraz szybciej reagują na wypryski rzeczywisto-

A fganistan D20 ? Nie wspomnę tutaj, jak szyb-

ści. Kiedy kometa Shoemakera-Levy’ego pizła

ko na Polterze pojawił się artykuł o niedawnej

w Jowisza w  1994 roku, to 1998 miały premie-

katastrofie Airbusa.

ry filmy A rmageddon i D zień

zagłady .

Cholera, wspomniałem.

Kiedy

dwa boeingi zaparkowały na WTC, a wojska USA

Przyszłość gier fabularnych Borejko

Część pierwsza

wpisy na bloga w edytorze z opcjami, o których

Postanowiłem mój wpis dotyczący przyszłości gier fabularnych podzielić na dwie części. Antycypowanie o dalekiej przyszłości jest z  pozoru prostsze, jednak spojrzenie laika na te odleglejsze czasy jest, jak to określił O.K., wróżeniem z  fusów, także proszę nie brać tego za słowa poparte jakimiś przewidywaniami naukowców, a po prostu za moje gdybanie.

C-649 i Legacy RPG10, grę niczym nie odbie-

ówiąc o przyszłości i  galopującej

lat Star Trek zawitał pod strzechy, a sieć ko-

TAG8 mógłby pomarzyć. Mam na nim emulator

M

technologii z perspektywy 35-latka też nie jest prosto. 20 lat temu,

kiedy zaczytywałem się F antastyką , urządzenia, które dziś są w powszechnym użyciu, były w sferze fantazji i występowały właśnie w filmach

i opowiadaniach science fiction. Niech za przykład posłuży banalna komórka z  bluetoothem w  tamtych czasach, był to dla mnie tricorder ze

S tar T reku . Dziś sam mam wiekowy, ogromnych gabarytów (bo kilkuletni) Communicator Nokii 9500, na którym bardzo często w wolnych chwilach piszę

gającą od Ishara, by nie wspomnieć o dungeonowatym Eye

of the

Beholder. Moja Wróżka

Pryszczatka posiada znacznie nowszy telefon, który parametrami przypomina mój poprzedni komputer PC, w dodatku wyposażony w aparat 5 megapikseli. W kieszeni, a nie obudowie o wysokości pół metra. Tak więc mówienie o  odległej, czy dalekiej przyszłości gier fabularnych jest trudniejsze niż z  pozoru się wydaje, gdy w  przeciągu 20 mórkowa

nie zrywa się

w 25% przypadków na

terenach niezabudowanych (jak ma to miejsce w CP 2020). Inna inszość, że eksperci piszą o  przystopowaniu rozwoju technologii w  skali kilkudziesięciu lat, oczywiście w związku z brakiem zimnej wojny - motorem napędzającym historię są grypy i  inne spiskowe teorie pokroju 9/11. Dlatego jak zaznaczyłem na początku, moje gdybania są czysto hipotetyczne i z jednej strony Augmented Reality może nie zostać ni8 http://pl.wikipedia.org/wiki/TAG_%28edytor_tekstu%29 9 http://9210.wasilczyk.pl/recenzja_8.htm 10 http://gryfabularne.blogspot.com/2008/05/nokia-9500-legacyrpg-wspomnie-czar.html

Karnawał Blogowy

13


KB

gdy wykorzystane w RPG, a  równie dobrze na

filmów etc.). Ja wspominałem zdaje się trzykrot-

sesjach może być wszechobecne za parę lat.

nie o tej technologii - w 200713, 200814 i w marcu

A sam widzę odległy rozwój RPG dwutorowo:

200915.

Ramole, czyli umiarkowani konserwatyści

konieczny był kilkudziesięciokilogramowy plecak,

Kiedy pierwszy raz pisałem o AR - do obsługi zaś dziś te same efekty można osiągnąć można na telefonie z wyższej półki wyposażonym w żyDo pierwszej grupy zaliczyłbym osoby grające

roskop i kamerę.

w tradycyjny sposób, jaki znamy dziś, czyli kości, kartka i ołówki. Taka przyszłość w tym przypadku należy też do osób rekonstruujących wydarzenia (np. takie

Kto wie czego można się

zabawy jak Michał Mochocki z jego grodem kazi-

spodziewać po kilkudziesięciu

mierzowskim11). Prawdopodobnie będziemy mieć

nastolatkach, z pianą w ręku,

do czynienia z powrotem do średniowiecznego gawędziarstwa, jakie z kolei znamy z grupy Stud-

petem w paszczy przebranych

nia 012. Zawsze będzie istniała grupa graczy, dla

w szkole za Juliusza Verne?

których aspekt spotkania towarzyskiego w RPG jest niezwykle ważny, czyli wspominany niejednokrotnie przez mnie (i  wyśmiewany) uścisk dłoni, stuknięcie się pianą po sesji, czy nawet przytoczony przez Marka R. Hagena w  W:tM

O ile wykorzystanie A ugmented R eality

przykład, gdzie gracze przychodzą na sesje dla

w grach miejskich, terenowych, LARPach itp.

konkretnej osoby (dziewczyny lub chłopaka). To

zrewolucjonizuje te zabawy na niespotykaną

styl klasyczny, jaki znamy dziś i który może bę-

dotąd skalę (bo na dzień dzisiejszy już jest już

dzie kultywowany przez ramoli mojego pokroju.

możliwe, by genokrady wyskakiwały na nas zza rogu), to zastosowanie AR będzie miało wzięcie

Prekursorzy, czyli umiarkowani moderniści

w jeszcze jednych grach: bitewnych i wszystkich

Przyszłość gier fabularnych z wykorzystaniem

LARP, z klasycznymi grami fabularnymi?

innych wykorzystujących figurki. No tak, ale co ma wspólnego bitewniak,

nowych technologii na pewno jest o wiele cie-

Klasyczne gry fabularne może będą wykorzy-

kawsza i bardziej inspirująca. I jeśli myślę - przy-

stywać AR w połączeniu z edytorami gier RPG,

szłość RPG, tak naprawdę myślę AR.

przypominającymi te do dzisiejszych cRPG, czy-

By zacząć pisać o A ugmented R eality , Hipotetyczni Czytelnicy musieliby zapoznać się

li: Djinni do Witchera, Aurora do NvN, czy CS do TESa.

najsampierw z moim wpisami dotyczącymi tej

Będziemy mogli za ich sprawą dowolnie żon-

technologii (a najlepiej nawet nie moimi, a jakichś

glować menażerią potworów z bestiariusza i wizu-

fachowców - Google pod tą frazą poda Wam na-

alizować je graczom w trakcie sesji, czy szczegó-

prawdę wiele inspirujących opracowań, wpisów,

13 http://gryfabularne.blogspot.com/2007/01/rzeczywisto-rozsz-

11 http://www.blogger.com/www.hc.amu.edu.pl/numery/5/mochocki2.pdf 12 http://gryfabularne.blogspot.com/2007/11/perfekcyjni-narratorzy-studnia-o.html

14

Karnawał Blogowy

erzona.html 14 http://gryfabularne.blogspot.com/2008/03/rzeczywistoscrozszerzona-cd-cyber.html 15 http://gryfabularne.blogspot.com/2009/03/augmented-realitycdn.html


KB

łowo przedstawiać konkretne lokacje. Oczywiście

(Diablo) i Symulacjonizmu (Second Life). Narra-

ktoś na tym może zwęszyć niezły interes i tak jak

cja to praktycznie nie eksplorowany temat, o ile

mamy dzisiaj do czynienia z drogimi figurkami,

przyjrzeć się jej w tradycyjny sposób tj. gawędziar-

tak całkiem prawdopodobne, że w przyszłości

ski, np. z Fronczewskim w roli głównej.

będziemy płacić za modele 3dsmax.

Sądzę, że na próby tworzenia interaktywnych

AR to jedna z technologii, które będą miały

słuchowisk radiowych, w których będziemy decy-

moim zdaniem największy wpływ na gry fabu-

dować o losach bohatera (choćby w uproszczo-

larne.

nej wersji, jak w grach paragrafowych) przyjdzie nam poczekać na rozwój technologii opracowy-

Z nieco bliższej przyszłości

wanej przez bodajże IBM, mianowicie rozpoznawania mowy. Kiedy głosem będziemy mogli de-

O stołach wykorzystujących projektory swego

cydować o poczynaniach naszego BG sytuacja

czasu już wspominałem, jednak sądzę, że bu-

zapewne się zmieni.

dowanie takich stołów nie będzie miało sensu,

Kilka prób tworzenia takich gier w Polsce

zwłaszcza że w ChHR można już kupić za około

upadło, bądź były przystosowane one w głównej

200$ telefony z projektorami 800*600, a  to do-

mierze dla niewidomych, RTS z komendami gło-

syć przyzwoita rozdzielczość, by na jakiejkolwiek

sowymi jakoś nie zdobyły szerszego uznania.

płaszczyźnie budować swoje dungeony z wyko-

Jak napisałem są to tylko moje gdybania - la-

rzystaniem delvów zapisanych w postaci plików

ika i poparte szczątkową wiedzą. Warto wspo-

obrazkowych.

mnieć jeszcze o jednym - niesamowity poten-

Technologia wykorzystująca hologramy, za-

cjał drzemie w branży sex, o  czym świadczyć

pewne wyeliminuje jeszcze figurki i będziemy

może choćby technologia śledzenia twarzy firmy

mieć do czynienia z szachami na miarę tych ze

tech48, by nie wspomnieć o specjalnych kom-

S tar W arsów .

binezonach.

Sesje via internet z wykorzystaniem wi-

Prawdziwe wykorzystanie technologii można

deokonferencji, programów pokroju Fantasy

zaobserwować w LARPie, który urządziła Milicja

Grounds II itp. już mają miejsce, więc nie są

Obywatelska w kultowym filmie Bareii pt. M iś :

żadną przyszłością, to tak naprawdę tylko kwe-

A gdyby tutaj w przyszłości stało przedszkole...

stia ich rozpropagowania. Jednak jeśli u nas nadal panuje wszepotężny lęk przed nowymi technologiami, to możemy jeszcze sporo czasu poczekać w Polsce, że wspomnę po raz któryś serwisy, które obawiają się eRSSów cych im

odbierają-

UU.

Zauważyłem jeszcze jeden hamulec w kom-

Część druga

D

o końca Karnawału zostało już kilkadziesiąt godzin, więc czas na moją drugą część. Poprzednim razem pisa-

łem o odległej przyszłości gier fabularnych, teraz

puterowych grach fabularnych. O ile w okolicach

zajmę się tą bliższą i dotyczącą naszego podwór-

2000 roku mieliśmy do czynienia z całą rzeszą in-

ka, pomimo że wiele osób już o niej pisało.

teraktywnych filmów fabularnych (np. Archiwum

X) to dziś praktycznie nie słychać o nich w ogóle.

Jakie gry, firmy będą miały wpływ na branżę, a powstaną w niedalekiej przyszłości?

Co tam filmy interaktywne, ja marzę tak po praw-

Idąc dalej. Oczywiście Ignacy i Portal na

dzie o narracji, która praktycznie została pominię-

pierwszym miejscu. Dostaniemy RPO , prędzej

ta w cRPGach - mamy do czynienia z rozwojem

czy później, nawet jeśli wydawany będzie we-

dwóch członów teorii Rona Edwardsa: Gamizmu

dle kalendarza wolsungowego. Jak nie, to coś

Karnawał Blogowy

15


KB

innego. Znam wirtualnie Ignacego z listów jesz-

Jak nie, to wyręczą go fani jak w przypadku NS

cze papierowych i dyskietkowych od pierwszych

i Monastyru. Facet ma parcie na LCD, co udo-

numerów Portala. Powiedzcie mi Hipotetyczni

wodnił już dawno temu, kiedy pisałem o klana-

Czytelnicy, nie wydał czegoś? Zawalił? Może tak,

ziźmie.

ale nie wydał? Raczej nie. Wydał w tamtym roku

Kuźnia Gier i ich W olsung . Patrząc na

6 pozycji, w tym roku dotrzyma i  pewnie tego

problemy z wydaniem gry, będą mieli proble-

założenia. Za jakiś czas wyda D e P rofundis .

my z zapewnieniem grze wsparcia. Jednak oni

Chciałbym, aby było ponownie nominowane do

mają wsparcie z innej strony: mianowicie lucka

Ennie, albo Origina. Wystarczy nominacja, to już

i braci fundomowej. A ta jest mi prawie w ogóle

duże uhonorowanie - M ünchausen wrócił w ten

nieznana, gdyż jako tako obcuje praktycznie z e-

sam sposób. Życzę Michałowi Oraczowi i całemu

fundomem. Kto wie czego można się spodziewać

Portalowi tego z mojego całego kamiennego trol-

po kilkudziesięciu nastolatkach, z pianą w ręku,

lowego serca.

petem

Ignacy prawdopodobnie będzie trzepał podręczniki pokroju Graj z …, tak długo, aż wyczerpią mu się tematy, do ostatniego G raj

z J ajami .

Ma doświadczenie, wie, jak je przelać i w  jakiej formie, umie zapędzić do pracy człowieka, o  czym wspominał Michał Oracz

Warto wspomnieć jeszcze o jednym - niesamowity potencjał drzemie w branży sex, o czym świadczyć może choćby technologia śledzenia twarzy firmy tech48, by nie wspomnieć o specjalnych kombinezonach.

w

paszczy

przebranych w szkole za Juliusza Verne?

RIOTS ! Przykro mi to pisać.

E xalted ,

L5K

itp.

i reszta może spaść na margines. Wiele rzeczy o tym świadczy. Brak im zaplecza fanów tak jak

K lanarchii czy W ol sungowi .

Co więcej,

w wywiadzie, który z  nim

przez różne liczne per-

przeprowadzałem.

turbacje jeszcze stracili

O ISA trudno mi na

ich znaczną część.

dzień dzisiejszy powiedzieć, jakie będą jej plany

Druk cyfrowy, Ś cieżka , T rójca , Darken

wraz z odejściem Szulca, więc przemilczę. Tak

i “jego” TSOY . Ekonomicznie rzecz biorąc sprze-

jak pisałem jestem nastawiony odwrotnie do całej

daż gry rozdawanej wcześniej za darmo nie ma

rzeszy e-fundomowej i liczę po cichu, że pojawi

sensu. Nie ma sensu kupować kredensu. Trzeba

się jego godny następca. Szkoda tylko, że ludzie

byłoby mieć łeb jak sklep, żeby coś takiego we-

przestali czekać na gry, o których huczała jedno-

pchnąć Hipotetycznemu Czytelnikowi. Ja takiej

osobowa ekipa translacyjna.

głowy nie mam - może faktycznie podręcznik wy-

Copernicus Corporation będzie stała K la narchią ,

dany na kredzie i karbonie kupiłbym, ale mam już

która przyćmi inne produkty RPG tego

podręcznik w wersji D.I.Y. Inny mi niepotrzebny.

wydawnictwa, których w sumie już nie ma. Fu-

A na pewno nie wiem, kto kupi 4 podręczniki + za-

riath nie pozwoli zaprzepaścić swojego czasu

palniczkę. Temu TSOY wpasuje się co najwięcej

poświęconego na grę.

obok gier pokroju T rójcy czy Ś cieżki , którym

Jak widać, zrobił to tak, jak powinno się zro-

niestety też nie wróżę przyszłości. Może nie im

bić. Więc chyba nikomu o zdrowych zmysłach

(wszak one fizycznie już istnieją), a ich naśla-

nie przechodzi przez myśl, że poprzestanie na

dowcom, czyli kolejnym autorkom wydawanym

podręczniku i pozostawi go jak Dzikie Pola.

w ten sposób. Nimsarn jest już starszym fanem

16

Karnawał Blogowy


KB

RPG, założył sobie, że napiszę gierkę i to zrobił.

ją platformę i porusza się ruchem jednostajnym

Młodsi autorkowcy dysponują raczej słomianym

- trudno mi cokolwiek obiektywnego napisać, bo

zapałem, temu wątpię w rzesze następców wy-

zaglądam tam często.

dających heartbreakery w ten sposób.

Paradox na przestrzeni ostatnich miesięcy

I na koniec perła, o  której mało kto wspo-

serwuje newsy, nie bacząc czy jest to blogger czy

mniał. Wielokrotnie nominowany, a i nieraz zwy-

news z bagna, czy zagranicy w przeciwieństwie

cięski Q - Workshop!!! Firma, która tak naprawdę

do metody: zamieść

se newsa .

Pozytyw.

reprezentuje polskie RPG na świecie i to w  jaki

Zaczęli robić wywiady z ludźmi od RPG (Steve

sposób! W taki jakiego nikt wcześniej tego nie

Jackson Games!), no jest masa pozytywów w tym

dokonał. Jestem pełen podziwu dla nich i tego,

i widać, że im się chce. Ale, by wypracować pozy-

w jaki sposób przekuli kostki w dutki.

cję zgniłozielonego tworu, trzeba wiele, wiele lat i kapitału społecznego, który tam zainwestowały

Jak widzę przyszłość polskiej wirtualnej społeczności RPG?

dziesiątki ludzi. A ten ciężko pozyskać. Pamiętam jakąś relację video na żywo z jakiegoś konwentu, na której bodajże Sienio zdalnie mi odpowiedział,

W społecznościach budowanych na zasadach

że dział RPG przejdzie duży lifting - po dziś dzień

partnerskich, bez pręgierzy młoteratorów. Z cha-

jakoś tego nie zauważyłem... co więcej forum jak

ryzmatycznymi jednostkami kierującymi portala-

kulało, tak kuleje.

mi. Współdziałających na zasadach jakie między

Koniec... O Zachodzie napisało już ponad

sobą wypracują, nienarzuconych odgórnie. Po-

200 osób po angielsku i sporo bloggerów po pol-

dobnie jak zaczyna się to dziać na forum K la -

sku uczestniczących w KB RPG1.

narchii

i podobnie jak napisałem w wpisie inicju-

jącym karnawał na

swoich zasadach .

W społecznościach bez wykorzystywania Twojego kapitału społecznego do budowania kapitału finansowego poszczególnej jednostki.

No i cóż zgodnie z naturalnymi prawami... po dużej aktywności na rynku wydawniczym, trzeba niestety liczyć się z drobnym przyhamowaniem, więc będę miał znowu o czym ponarzekać. Jednak gry wydawane w  Polsce rządzą się

Rewolucyjnie. Tak, trochę. A może nie.

swoimi prawami i tylko czarodziej z Kóz wie, jak

I pozostaje cała reszta portali, które dorobiły

to naprawdę będzie.

się RSS i działu RPG. Magnes uruchomił swo-

Karnawał Blogowy

17


KB 2

KB RPG 2

Wygrzebaniec zaprezentuj, recenzuj,opisz, mów grę / setting / kampanię Czym wygrzebaniec był w przeszłości? Jakie wyjątkowe pomysły zawierał w sobie? Skąd czerpał i w jaki sposób wpłynął na późniejsze gry fabularne? Co szczególnie warto wydobyć z niego dziś? Pojawiło się 14 wpisów, prowadził Neurocide. Najciekawsze wpisy: Gan, Enc, Smartfox http://rzutkrytyczny.blogspot.com/2009/07/karnawa-2-wygrzebancy.html

Gan, czyli co można w ygrzebać z bałaganu Gan

Mija już drugi miesiąc od rozpoczęcia tej zacnej inicjatywy i karnawał wciąż się kręci. Tym razem wygrzebujemy stare systemy RPG - te które darzymy szczególnym sentymentem lub które dziś są już mniej popularne, czy nawet zapomniane - i  próbujemy przybliżyć swoje wspomnienia i  wrażenia towarzyszące zetknięciu z  wybranym wygrzebańcem. Mieliśmy okazje już czytać o starej edycji S tar W ars (na blogu Glinthora), dwa razy o  A mber D iceless RPG (u  Enca i  Smartfoxa), przedpotopowym A rduin (Ojciec Kanonik), ciekawym N oir (Paladyn), mało znanej T alislancie (Neurocide) oraz nieco bardziej znanych E arthdawnie i  Z ewie C thulhu (Chavez i Yubi).

T

ermin karnawału powoli dobiega końca, więc najwyższy czas dorzucić swoje trzy grosze. Podobnie jak większość

wyżej wspomnianych długo zastanawiałem się, jaki system opisać i wreszcie postanowiłem sięgnąć po coś z naszego rodzimego poletka. Wybrałem system na tyle stary i niszowy, że z pew-

nością już zapomniany lub nawet kompletnie nieznany przez większość dzisiejszych RPGraczy. Dodatkowo jest to RPG o tyle niezwykłe, że nigdy nie ukazał się do niego pełny podręcznik, a  serca graczy mógł podbijać tylko i  wyłącznie dzięki publikacjom w legendarnej już dziś M agii i  M iecz .

Nie będę już dłużej trzymał w niepewności moim wygrzebańcem jest S trefa Ś mierci . Kojarzycie charakterystyczne logo? No to zapraszam na sentymentalną podróż w przeszłość. Nic wam nie mówi wspomniany tytuł? Tym bar-

18

Karnawał Blogowy


KB 2

dziej zachęcam do dalszej lektury i poznania ma-

władzy Lalkarza sterującego za pomocą wsz-

łego wycinka historii polskiego RPG.

czepów ich poczynaniami. Po raz pierwszy mają

S trefa Ś mierci narodziła się w 13 nume-

szanse zdobyć wolność, jednak całą sprawę

rze M i M (1/95), który w całości poświęcony

komplikuje fakt, że rozbili się wewnątrz tzw. Pasa

był jednemu przewodniemu tematowi - w tym

Mutantów - obszaru ziemi niczyjej, najbardziej

wypadku gatunkowi cyberpunk i S-F. Numer

dotkniętego efektami nowoczesnej broni, znisz-

trzynasty był drugim, w którym redakcja posta-

czonego przez najnowsze osiągnięcia technologii

nowiła zamieścić artykuły pasujące do jednego

wojennej i zamieszkanego przez hordy mutantów

tematu - poprzednim razem na tapecie był horror

i grupy dysydentów - ukrywających się ucieki-

z kultowym scenariuszem D om (MiM nr10, 5/94).

nierów z Enklaw. Nie chcę zbytnio spoilerować,

Trzynastkę przepełniały między innymi recenzja

gdyż pomimo upływu czasu przygoda nadal się

wówczas nieznanego S hadowruna , artykuły

broni swoja treścią. Nadmienię tylko, że wszyst-

o VR, mieszaniu konwencji i literaturze pasującej

ko pozostawało w rękach graczy, którzy mogli

do tematu. Wśród nich znalazła się przygoda za-

wyruszyć w dowolnym kierunku, lecz tylko od ich

tytułowana S trefa Ś mierci autorstwa Tomasza

sprytu i przemyślanych działań zależało, czy uda

Kołodziejczaka i Jacka Brzezińskiego. Publikacja była pod wieloma względami wyjątkowa - scenariusz liczył sobie 18 stron (pra-

im się przetrwać w Pasie Mutantów i ostatecznie wyrwać spod władzy Enklawy (dodajmy, że czas wykonania zadań również był istotny).

wie 1/4 całego numeru), doczekał się własnego

W treść przygody wplecione były szczątkowe

loga i charakterystycznego marginesu, a  całość

opisy świata (Ariadna umieszczona była w uni-

okraszały świetne, klimatyczne grafiki Andrzeja

wersum powieści o Imperium Solarnym Koło-

Grzechnika, które nawet dziś działają inspirująco

dziejczaka) oraz prosta mechanika oparta na

i oddają nastrój ciężkiego settingu, w którym to-

rzucie k10 przeciwko określonemu poziomowi

czyła się gra. No właśnie, o co właściwie chodziło

trudności (cecha + modyfikatory, mniejszy wy-

w scenariuszu? Na początku zaznaczmy, że ca-

nik oznaczał sukces, a różnica stopień sukce-

łość była klasyczną jednostrzałówką: zamknięta

su). Autorzy jednak cały czas podkreślali, żeby

przygoda, gotowi bohaterowie, a także zupełnie

wyniki wszelkich działań graczy rozstrzygać na

nowy setting - scenariusza nie dało się poprowa-

podstawie opisów i warunków, w jakich znajdują

dzić w żadnym z ówczesnych systemów. Zamiast

się postaci graczy. Niezwykle ważny był współ-

tego autorzy postanowili zaprezentować własny

czynnik “kondycja” - którego wartość (najczęściej

świat, a nawet dołączyć prostą mechanikę, we-

zerową lub ujemną) dodawało się do każdego

dług której miał być rozegrany scenariusz. Sło-

testu - zmieniana w skutek obrażeń, zmęczenia,

wem, jak zupka błyskawiczna - wystarczyło prze-

działania cyberwszczepów czy środków pobu-

czytać i przygoda była gotowa.

dzających. Należy zaznaczyć, że Pas Mutantów

Świat gry to Ariadna - karnie zniszczona przez

nie jest najprzyjemniejszym miejscem i mnogość

flotę imperialną i obłożona embargiem planeta,

sposobów, w jaki bohaterowie mogą ucierpieć,

na której resztki populacji walczą o przetrwanie.

jest imponująca. Do scenariusza dołączona była

Po wojnie na zniszczonej powierzchni planety

nawet mapa, podzielona na heksy, która miała

wytworzyły się niewielkie twory państwowe zwa-

MG ułatwić mierzenie czasu, jaki BG potrzebują

ne Enklawami, które wzajemnie walczą o techno-

na dotarcie do poszczególnych obszarów.

logie, zasoby, wpływy i władzę. Bohaterowie są

Scenariusz przypadł do gustu czytelników,

cyberżołnierzami-niewolnikami, którzy w wyniku

czego efektem była kolejna porcja informacji

katastrofy transportowca, wydostają się spod

o świecie S trefy . W numerze 15 (3/95) gracze

Karnawał Blogowy

19


KB 2

i MG otrzymali garść reguł dotyczących uszko-

się na mechanicznej stronie rozgrywki. Artykuł

dzeń sprzętu, a także 3 nowe rodzaje broni, ja-

kończył przykład tworzenia postaci oraz opis

kie można znaleźć w Pasie Mutantów oraz opis

jednego z miast leżących na pograniczu enklawy

mózgu wojennego

G arda , jednostki sterującej

i Pasa Mutantów.

bojowymi cyborgami. Całość artykułu kończył

Kolejne publikacje składały się w większości

pomysł na przygodę, kontynuujący wydarzenia

z krótkich rozwinięć zasad i  przygód. Podwójny numer wakacyjny (M i M 18-19, 7-8/95) zawie-

z ostatniego scenariusza. Trzecia odsłona S trefy Ś mierci (M i M 16

rał artykuł o obrażeniach w walce uściślający to

4/95) skupiała się na żywności w Pasie Mutan-

zagadnienie i dodający modyfikatory obrażeń

tów. Cały artykuł pokazywał, skąd brać jedzenie

dla wszystkich do tej pory opisanych broni oraz

w tym niebezpiecznym obszarze, rolę tegoż oraz

sporą przygodę zatytułowaną G niazdo . W kolej-

prezentował pomysły na przygody. Prócz zróżni-

ny numerze fani mogli przeczytać opowiadanie

cowanego, mniej lub bardziej paskudnego jedze-

Tomasza Kołodziejczaka N ocni Ż eńcy o grupie

nia, autorzy przedstawili kilka przykładów fauny

nieszczęśliwców zagubionych w Pasie Mutan-

i flory, jaką można spotkać (i oczywiście przyrzą-

tów i ich problemach z głodem. Numer 21 raczył

dzić) na spalonej słońcem Ariadnie.

fanów tylko jedną stroną opisującą formacje

Kolejny miesiąc i po raz kolejny fani S trefy

wojskowe Enklawy Lupus. Jednak ze słów S po -

dostali nowy materiał. Tym razem autorzy sku-

łeczności innego rodzaju zostaną opisane

pili się na różnego rodzaju broni wszczepianek

w podręczniku

w ciała i różnych środkach transportu.

przymiarki do pełnego wydania gry (podobnie jak

Piąta odsłona działu SŚ w M i M 18 (6/95)

można wnioskować, że były

z K ryształami C zasu czy O kiem Y rrhede -

była szczególna - wreszcie zamieszczono reguły

sa ). Ostatnie dwie publikacje do S trefy

tworzenia postaci, uściślono reguły testowania

to przygody Maćka Kocuja O bcy

Ś mierci

przyszedł na

(M i M 23, 11/95) i P rogramator Rafała

współczynników, a nawet zamieszczono kar-

fermę

tę postaci. Na opis bohatera składało się pięć

Nowocienia (M i M 27, 3/96) Później o S trefie

współczynników (siła, zwinność, wytrzymałość,

słuch zaginął.

ego i wykształcenie) przybierających wartości

Szczęśliwie M agia i M iecz to nie jedyne

od +0 do +3, trzy współczynniki pomocnicze

źródło informacji o świecie S trefy Ś mierci .

(spostrzegawczość.

techniczna,

Twórczość Tomasza Kołodziejczaka czasem

znajomość VR) od -2 do +2, oraz dowolna ilość

zawierała dalekie odwołania do Ariadny, a zbiór

sprawność

umiejętności. Gracz miał 60 punktów tworzenia,

opowiadań W rócę

za które kupował wedle własnego uznania pozio-

podobno nawet kilka opowiadań dziejących się

my poszczególnych cech. Autorzy zachęcali do

na tej planecie. Dodatkowo ukazała się gra para-

maksymalnie narracyjnego podejścia do tworze-

grafowa R zeźbiarze P ierścieni , która również

nia postaci - najpierw dokładna koncepcja, wedle

klimatem i treścią nawiązywała do S trefy . Nie-

której należało dokupywać poziomy współczyn-

stety o ich wartości dla fanów tego minisystemu

ników i umiejętności. Lista wad pozwalała zwięk-

ciężko jest mi się wypowiedzieć, gdyż nie spo-

szyć ilość punktów tworzenia (max 15). Należy

tkałem się z żadną z tych publikacji. Może któryś

dodać, że każdy poziom każdej z cech posiadał

z was miał z nimi styczność?

opis słowny (np. słaby, przeciętny, wysoki), który

do ciebie kacie

zawierał

Czytelnicy trzynastego numeru M agii i M ie dostali zupełnie coś nowego - przyzwycza-

miał ułatwiać rozwiązywanie sytuacji spornych

cza

bez użycia kostek. Zalecano nawet nie dawanie

jeni do KC tów i W arhammera , klasycznych

graczom kart postaci, tak by zupełnie nie skupiali

systemów fantasy, nagle otrzymali gotowy mi-

20

Karnawał Blogowy


KB 2

nisystem z pogranicza hard S-F, cyberpunka

mie .

i postapokalipsy, który zachęcał do narracyjnego

starych numerów M agii i M iecz , sięgnijcie po

Jeśli tylko macie możliwość zaglądniecie do

grania. Można nawet pokusić się o stwierdzenie,

13 numer i zobaczcie pierwszy polski postapoka-

że S trefa Ś mierci jest pierwszym wydanym

liptyczny system. Z pewnością się nie zawiedzie-

drukiem (choć w częściach) systemem z elemen-

cie. Ja sam się zastanawiam, czy nie zaserwo-

tami SF i postapokalipsy i  to na wiele lat przed

wać swoim graczom małej odskoczni i nie rzucić

N euroshimą . Oczywiście ktoś mógłby odmówić S trefie Ś mierci miana pełnoprawnego syste-

ich do Pasa Mutantów. Zobaczymy ile godzin będą w stanie przetrwać.

mu RPG - przecież istnieje tylko jako zbiór kilku

PS: Gdyby pogrzebać trochę po necie, oka-

artykułów w archiwalnych M i M ach , jednak ja

zuje się że od czasu do czasu ktoś wspomina

darzę go sporym sentymentem. Dla mnie był to

S trefę . Podobno nawet istnieje PDF ze ska-

pierwszy RPG - mam do dziś skserowane frag-

nami archiwalnych numerów M i M z artykułami

menty M i M ów starszego brata, które jako bar-

niezbędnymi do prowadzenia SŚ . Dowiedziałem

dzo młody RPGracz włożyłem do segregatora

się, że grupa zapaleńców chciałaby wydać ten

i traktowałem jak pierwszy, własny podręcznik. To

system jako PDF - pełen podręcznik ze wszyst-

było wielkie wydarzenie - mieć własnego RPGa!

kimi dotychczasowymi zasadami i autorskimi

Pomimo upływu czasu wiele z materiałów za-

rozszerzenia. Podobno mają już zgodę autorów

wartych w przytoczonych artykułach można by

- pozostaje realizacja.

z powodzeniem wykorzystać np. w  N euroshi -

Wygrzebańcy Enc

W momencie, gdy Neurocide ogłosił swój karnawałowy temat, przez moją głowę przewinęło się co najmniej kilkanaście tytułów gier, które niegdyś ceniłem, lecz na przestrzeni lat zapomniałem. Wiele z  nich była słaba lub co najwyżej przeciętna, nie warto ich nawet przypominać – w latach 90-tych grałem jednak w kilka systemów, które do dziś są ozdobą mojej rpgowej półki. S tar W ars d 6 , A mber , AD&D 2nd edition, M utant C hronicles , E arthdawn , czy C yberpunk 2020 to naprawdę świetne gry, warte odkurzenia i  wygrzebania. Poniższy wpis dotyczy A mberu , jedynej grze fabularnej pozbawionej czynnika losowego, jaką miałem okazję prowadzić.

D

la osób, które nie mają pojęcia, czym są K roniki A mberu (lub nie chce im się wygooglać podstawowych infor-

macji o świecie cyklu) napisałem krótkie wprowadzenie – osoby znające realia świata wykreowanego przez Zelaznego mogą je spokojnie pominąć i zacząć lekturę od Recenzji.

Wprowadzenie Amber. Prawdziwe miasto. Jedyna rzeczywistość, która jest stworzona z Substancji, w odróżnieniu od nieskończonych światów będących jedynie Cieniami Amberu. Rozchodzą się od Prawdziwego Świata niczym kręgi na wodzie, aż do Dworców Chaosu. Moc poruszania się pomiędzy Cieniami i kształtowania ich wedle własnej woli mają jedynie istoty królewskiej krwi. W Chaosie są to

Karnawał Blogowy

21


KB 2

lordowie i damy, którzy zdołają pokonać wiecznie

dających miastem Amber, jedynym Prawdziwym

zmieniający się labirynt zwany Logrusem. W Am-

Światem, od którego pochodzi nieskończona

berze moc ta jest zarezerwowana dla potomków

ilość alternatywnych rzeczywistości, zwanych

Dworkina, szalonego garbusa, który przy pomocy

Cieniami. Członkowie tej niezwykłej rodziny, za

Klejnotu Wszechmocy stworzył Wzorzec – sym-

sprawą Wzorca, niezwykłego ornamentu ukry-

bol Porządku. Gdzieś pomiędzy nimi znajduje

tego w podziemiach zamku Amber, są w  stanie

się nasza Ziemia. Dla Amberytów i mieszkańców

poruszać się między Cieniami i naginać je do

Dworców to jedynie Cień, namiastka prawdziwej

własnej woli, jednak nie wystarczy im władza nad

rzeczywistości, trudno jednak zaprzeczyć, iż jest

tymi światami – wielu z nich pragnie władzy nad

to Cień wyjątkowy.

Prawdziwym Światem. Amber jest opowieścią

Dziesięcioksiąg Amberu, stworzony przez

o spiskach, zdradzie i zemście, krwawą historią

nieżyjącego już Rogera Zelaznego, jest jednym

opisującą niewielki, lecz niezwykle istotny okres

z najlepszych cykli fantasy, jaki miałem przyjem-

– czas wojny z mieszkańcami Dworców Chaosu.

ność przeczytać. Historia Corwina, księcia Amberu oraz jego syna, Merlina z Chaosu jest co

Recenzja

prawda utrzymana w szeroko pojętym fantasy, jednak daleko jej do W ładcy

na czy też innych dzieł tego gatunku. Nie uświad-

A mber DRPG (od D iceless R oleplaying G ame ) został wydany na początku lat 90-tych

czymy tu elfów i krasnoludów, czarodziei, rycerzy

nakładem nieistniejącego już wydawnictwa Pha-

w błyszczących pancerzach ani księżniczek do

ge Press. Autorem podręcznika był Erick Wujcik,

ratowania. Orężem znacznie skuteczniejszym od

współtwórca Palladium Books, zmarły w 2008

kopii czy miecza są sztylety, zaś głównym zaję-

roku. Grę trudno uznać za komercyjny suk-

ciem bohaterów nie jest poszukiwanie przygód,

ces – powstał tylko jeden suplement (S hadow K night , opisujący pięcioksiąg Merlina) oraz

pierścieni

Tolkie-

a próby pozostania przy życiu oraz spiski. Już od pierwszych stron wiemy, że Corwin będzie

kilkanaście numerów magazynu poświęconego

raczej marnym materiałem na klasycznego bohatera – to prędzej Han Solo niż Luke Skywalker,

A mberowi (A mberzine ). Równie trudno jednak uwierzyć, że A mber był projektowany jako gra,

łotr pełną gębą, choć do antybohatera mu dość

która miała przynieść autorom krociowe zyski –

daleko. Amber nie jest jednak wyjątkowy jedynie

system zamknięty w dwóch podręcznikach jest

ze względu na charakter Corwina. Majsterszty-

kompletną, samowystarczalną grą, niepotrzebu-

kiem jest sama konstrukcja świata, ewoluująca

jącą dodatków ani gadżetów. Targetem Amberu

wraz z czytelnikiem. Zelazny karmi nas kolejny-

nie są osoby oczekujące żywej, liczącej dzie-

mi porcjami informacji o rzeczywistości Amberu,

siątki pozycji linii wydawniczej – raczej gracze

nie dając chwili wytchnienia. Zasłony opadają

i MG lubiący rozbudowaną warstwę fabularną

jedna za drugą, ukazując prawdę o świecie –

i prostą, elastyczną mechanikę, dla których nie

często niezwykle zaskakującą. Amber, Wzorzec,

będzie problemem wymyślanie elementów świa-

Dworce Chaosu, Logrus, Ghostwheel, Klejnot

ta podczas gry (czyli ogólnie pojęta improwiza-

Wszechmocy i Cienie są otoczone niezliczoną

cja). A mber DRPG to bez wątpienia najbardziej

ilością kłamstw i półprawd – od czytelnika zależy,

wymagająca (zwłaszcza dla prowadzącego) gra

co przyjmie za pewnik.

fabularna, z jaką miałem do czynienia.

Gdybym w trzech zdaniach miał streścić,

System opiera się na wyjątkowych założe-

o czym jest cykl, napisałbym, że jest opowieścią

niach, jakich na próżno szukać w innych grach

o losach rodziny niezwykle potężnych istot, wła-

fabularnych (przynajmniej w ramach mainstre-

22

Karnawał Blogowy


KB 2

amu). Już sam brak kości (czy raczej brak lo-

powołać do rzeczywistości.

sowości – w A mberze nie uświadczymy go

Licytacja przebiega według zasady jeśli coś

w jakiejkolwiek postaci) wymusza odmienny od

zalicytowałeś, to znaczy, że już to wydałeś. Jeśli

standardowego styl gry. Zwykła potyczka trwa

dałeś 10 punktów na Psyche, a ktoś inny dał dwa

tu najwyżej kilka minut czasu rzeczywistego –

więcej oznacza to, że on będzie najlepszy w tym

w innych systemach, za sprawą mechaniki i ko-

atrybucie, a ty zaraz za nim. Punktów, cokolwiek

ści wydłuża się zwykle do kilkudziesięciu minut.

nie zrobisz, już nie odzyskasz. Zasada ta prowo-

Metoda

na

kuje do licytowania obrzydliwie wysokich warto-

stworzenie sesji po prostu w Amberze nie za-

ści atrybutów – wydanie 60-70 punktów na jeden

działa. Bezkostkowość systemu owocuje nie

nie jest czymś wyjątkowym. Zawziętość bierze

tylko większym nastawieniem na fabułę czy

się z prostej przyczyny – w Amberze pojęcie „dru-

oprawę sesji (ogólnie pojęty storytelling), ale

żyny” i współpracy między graczami po prostu

przede wszystkim obliguje prowadzącego do

nie istnieje. Każdy może być przeciw każdemu

zachowania maksymalnego obiektywizmu. MG

– a w sytuacji, gdy staje się do pojedynku przeciw

prowadzący Amber nie może być jednocześnie

postaci innego gracza, świadomość, że wygrało

sędzią i kumplem graczy – jego zadaniem jest

się licytację Sztuki walki bardzo pomaga.

godzina fabuły plus trzy walki

ocena sytuacji i podjęcie odpowiedniej, zależnej od współczynników i opisu decyzji. Trzeba mocno się natrudzić, by wywołać jakiekolwiek emocje w graczach mających świadomość, że efekt ich

Miałem okazję grać i prowadzić

działań zależy w głównej mierze od widzimisię

system ludziom, którzy

prowadzącego… i prawdę mówiąc, raczej nie ma szans, by drużyna poczuła takie samo na-

wykorzystywali mechanikę, jak

pięcie, jak wyrzucenie krytyka podczas starcia

tylko się dało – w rezultacie

z finałowym bossem. Kluczem do zwycięstwa są raczej przemyślane deklaracje, sprytne zagrania

kampania kończyła się w środku

i barwne opisy niż odpowiednio zaprojektowane

pierwszej przygody, najczęściej

statystyki albo szczęście w kościach. Kolejnym novum jest sposób tworzenia bo-

po śmierci połowy drużyny.

hatera – a raczej bohaterów, bo drużynę tworzy się wspólnie, na drodze licytacji. Każda postać jest opisana przez cztery atrybuty: Psyche, Siłę, Wytrzymałość i  Sztukę walki, określającymi jej

Licytacja ma jednak dwie wady. Rozpoczyna

szansę w rozmaitych rodzajach konfliktów, po-

się od zapisania na kartce wartości wywoław-

cząwszy od walki psychicznej, poprzez atuty, na

czych – w sytuacji, gdy dwie osoby wpiszą takie

zapasach kończąc. Gracz ma sto punktów do po-

same liczby, muszą się licytować, co może za-

działu pomiędzy nie, rozmaite moce (np. Piętno

owocować kilkoma niegrywalnymi (pozbawiony-

Wzorca, podstawowa moc Amberytów – kosztuje

mi jakichkolwiek mocy, które umożliwiają podróże

równe 50 punktów), artefakty, prywatne Cienie

przez Cień) postaciami. Po drugie, prowokuje do

oraz Szczęście. Pierwszym etapem tworzenia

ostrych zagrywek (np. deklaracji 50 w sekundę

bohatera jest jednak licytacja atrybutów, zatem

po tym, jak MG ogłosi, że maksymalna wartość

nawet, jeśli ktoś zaprojektuje sobie postać, istnie-

wywoławcza wynosiła 10 ). W powergamerskiej

je bardzo mała szansa, że uda mu się ten plan

drużynie przypomina prawdziwą bitwę – i raczej

Karnawał Blogowy

23


KB 2

zniechęca tych, którzy wolą mniej agresywny styl

Amber w praktyce

gry. W Amberze bardzo ważną rolę pełnią opisy. Przeciętny bohater posiada dostęp do mocy, która ot tak, bez rzutu kośćmi, pozwala mu powołać do istnienia całe uniwersum. Wystarczy, by gracz zadeklarował jej użycie i opisał kilka szczegółów świata, który poszukuje, by taki Cień powstał. Oparcie się na mechanice i  minimalizacja opisów po prostu zabijają grę, pozbawiają ją sensu. W podręczniku znalazł się nawet przykład walki z  użyciem samej mechaniki. Wyglądała mniej więcej tak: Gracz 1: Atakuję go [gracza 2]. Gracz 2: Bronię się i oddaję. MG [sprawdza karty postaci, widzi 10 punktów w Sztuce walki Gracza 2 i 50 punktów w tym atrybucie u Gracza 1, po czym mówi do Gracza 2]: przegrałeś. Przy okazji – przeciętny Amberyta może regenerować kończyny, jest w  stanie podnieść motocykl i  rzucić nim na kilkanaście metrów, pojedynkować się przez całą dobę, na dodatek się nie starzeje. To wszystko potrafi postać, która ma atrybuty na poziomie Amber (co oznacza po prostu zero punktów) – bohaterowie, którzy inwestują w nie punkty potrafią oczywiście więcej (np. Corwin, o  najwyższej Wytrzymałości – potrafił zregenerować oczy w niecałe cztery lata). Wyjątkowo rozwiązano kwestię umiejętności i  ogólnej wiedzy bohatera. To, co potrafi postać

…rzadko kiedy się sprawdza. Na pewno nie nadaje się jako system, na którym oprze się całą kampanię z cotygodniowymi spotkaniami. Sesje są mocno naładowane treścią, pełno w nich konfliktów i okazji, by gracze potracili swoich bohaterów. By system zadziałał, drużyna musi spełniać kilka warunków. Po pierwsze, gracze nie mogą przenosić uraz z  gry do świata rzeczywistego – dla wielu graczy to oczywistość, ale nieraz widziałem, jak ludzie obrażali się za wyjątkowo cwane zagrywki podczas sesji. W A mberze gracze często grają przeciw sobie, dlatego takie sytuacje mogą pojawić się znacznie częściej, a nic nie rozwala grupy równie skutecznie, jak ostra kłótnia. Jeśli drużyna nie jest pewna, czy będzie w  stanie grać przeciw sobie i  wyczuć granicę między sesją a  rzeczywistością, nie ma sensu zabierać się za A mber . Po drugie, gracze muszą mieć bezwzględne zaufanie do prowadzącego. Jeśli MG powie, że NPC odciął bohaterowi rękę, drużyna musi mu zaufać i uwierzyć, że był w stanie to zrobić. Mistrz Gry musi natomiast zachować bezwzględny obiektywizm – w  sytuacji, gdy postać o  Sztuce walki na poziomie Chaos (o 10 punktów niżej, niż Amber) rzuca się na Benedykta, powinien w dwóch zdaniach opisać, jak hetman Amberu unika niezdarnych ataków bohatera i rozbraja go jednym ruchem, jednocześnie pozbawiając prawej dłoni. W  grze, w  której nie ma kości, nie ma miejsca na sentymenty i tajne

określa gracz, powołując ją do istnienia – decydu-

modyfikatory

je, gdzie spędziła dzieciństwo, pierwsze lata do-

pomysły i wartości statystyk. Po trzecie, system

rosłości i okres, jaki minął od chwili, gdy zdobyła władzę nad Cieniem. Bohaterowie są potomkami książąt i księżniczek Amberu oraz lordów i dam Chaosu. Teoretycznie się nie starzeją, ale według autora powinni być raczej młodzi, dlatego nie powinni umieć wszystkiego. Umiejętności się nie testuje – Mistrz Gry, kierując się zdrowym rozsądkiem decyduje, czy bohater potrafi coś zrobić i jaki jest skutek jego działania.

24

Karnawał Blogowy

– liczy się wyłącznie opis, dobre

wymaga pomysłu na bohatera i chęci do realizacji własnych celów. Postać, która czeka, aż MG zrzuci na jej głowę przygodę nie odnajdzie się w świecie – prowadzący ją gracz będzie się najzwyczajniej nudzić. Sercem gry są konflikty, spiski, zdrada i walka o władzę – bohaterowie powinni działać, zawierać i zrywać sojusze, poszukiwać mocy i  prowadzić do bitew wielkie armie.


KB 2

Ktoś, kto liczy na tajemniczego w karczmie ,

nieznajomego

(albo prowadzenie solowych sesji) lub przenie-

mocno się na A mberze zawie-

sienie gry do Internetu – A mber PBF albo PBEM

dzie. Po czwarte, to nie jest gra dla powerga-

na pewno ma spore szanse powodzenia. Do-

merów. Miałem okazję grać i prowadzić system

datkowym problemem może być dla wielu MG

ludziom, którzy wykorzystywali mechanikę, jak

konieczność improwizowania świata w mgnieniu

tylko się dało – w rezultacie kampania kończy-

oka – osoba, która prowadzi z notatek, po prostu

ła się w środku pierwszej przygody, najczęściej

sobie tu nie poradzi.

po śmierci połowy drużyny. Mechanika A mberu

Czy gra traci z tego powodu na jakości? Oczy-

powinna wspierać fabułę. Łatwo ją wykorzystać,

wiście, że nie. Jest po prostu produktem skiero-

by stworzyć niezniszczalnego bohatera, ale nie

wanym do wąskiej grupy graczy; z kilkoma wa-

przyniesie to wiele frajdy – najwyżej rozbije dru-

dami, jakie można wyeliminować, wprowadzając domowe zasady, za to z masą zalet sprawiają-

żynę i zniechęci graczy do systemu. Największą siłą, a  zarazem problemem gry

cych, że A mberu nie da się zastąpić żadną inną

są olbrzymie możliwości postaci graczy. Z bandy

grą. Polecam ją każdemu, kto chciałby spróbo-

indywidualności nie da się stworzyć zgranej dru-

wać prawdziwego storytellingu, ze specjalnie ku

żyny, dlatego często jest tak, że sesja A mberu

temu zaprojektowaną mechaniką i niesamowitym

zmienia się w serię mini-przygód rozgrywanych

światem, którego nie sposób nie pokochać. Myślę, że nie skłamię, jeśli napiszę, że A m -

przez pojedyncze osoby – reszta się w tym cza-

D iceless R oleplaying G ame to najlepszy

sie po prostu nudzi. Pewnym rozwiązaniem jest

ber

rozgrywanie kampanii na większej przestrzeni

system, w jaki miałem okazję zagrać.

czasu i podzielenie grupy na kilka mniejszych

Wygrzebańcy Smartfox

Amber! Największe miasto, jakie kiedykolwiek istniało lub będzie istnieć. Amber, Amber, Amber… Pamiętam cię i już nigdy nie zapomnę.

Po raz pierwszy o A mber D iceless R ole P laying G ame przeczytałem w  M i M ie 1(6)/94

en fragment D ziewięciu

książąt

jeszcze przewracał do góry nogami wszystko, co

A mberu trafił do K lanarchii jako

wiedzieliśmy o erpegach. W epoce KC , gdzie do

obraz, motto, pewna inspiracja dla Unii

podstawowego zestawu (ołówek, kostka, kartka

T

i w zasadzie od razu zapragnąłem go mieć. System, który nie dość, że pozwalał przeżyć przygody w  świecie stworzonym przez Zelaznyego, to

Omamu. W całej K lanarchii odnajdziecie cyta-

papieru) należało dodać kalkulator, A mber za-

ty z Fromma, Lovecrafta, Dicka, Racine’a, Nietz-

oferował mechanikę bez jakichkolwiek mechani-

chego. I Zelazny’ego.

zmów losowych.

Pamiętam jak popularny był swego czasu

System zakupiłem (na spółę z dziewczyną,

wśród nas cykl o Corwinie i  Merlinie. Niesamo-

a w zasadzie obecną żoną ) jakoś w 1995 roku

wita, dziesięciotomowa opowieść, którą nawet

w jednym nieistniejących i kompletnie zapomnia-

gatunkowo trudno zaklasyfikować. Fantasy?

nych sklepów RPG we Wrocławiu (niewielki bu-

Science fiction?

dyneczek nad Odrą nieopodal księgarni E ureka

Karnawał Blogowy

25


KB 2

nadal stoi, ale co się w nim znajduje, nie wiem).

niszczenia i tworzenia światów (w  nomenklatu-

Wówczas operowałem angielskim dość słabo,

rze amberowskie –

toteż przebrnąłem przez nową lekturę co prawda

odmienną koncepcję rozgrywki. Tutaj po prostu

z oporem, ale i niesamowitą fascynacją.

nie ma miejsca na przygody, w której dzielni bo-

cieni ).

To od razu narzuca

Mechaniki w systemie praktycznie nie uświad-

haterowie uratują córkę wójta zapadłej wioski

czysz. Jasne, są cechy, moce i insze cuda, ale

od dziewictwa, zwierzoludzi czy inszych strasz-

jak je testować, skoro autor wyraźnie napisał:

nych przypadłości. Tu nawet nie ma miejsca na

doing without dice, and any type of chance or

przygody, w których BG zetrą się z  potężnymi

random number generator? To nie była zresztą

czarodziejami w rodzaju Drachenfelsa. To było

jedyna trudność w przestawieniu się na nowy

napisane w recenzji w  M i M ie , to było podane

system. W KC , WFRP

w systemie, co nie znaczy, że

czy wszelakich autorkach,

to szybko zrozumiałem.

w które wówczas graliśmy koncepcja

postaci

była

zasadniczo jednaka. Ot, poszukiwacz

przygód.

Nawet jeśli arystokrata, heros czy potężny barbarzyńca, to mimo wszystko zwykły

człowiek.

Tym-

czasem A mber (zgodnie z pierwowzorem) oferował rozgrywkę

przedstawi-

cielem rodu Amberytów, przy których Superman to prawdziwa pisia. Zwykły Amberyta nie tylko ciepnie na kilka metrów małym samochodem, wyrwie średnie drzewo z korzeniami, ale bez trudu zniszczy te-

Wpierw

Starcia, sojusze pozorne i fikcyjne, lokalne wojenki, w których znikały całe Cienie, skrytobójcze

poprowadzi-

łem dwa z trzech zawartych w  podstawce

O pening

the

scenariuszy.

A byss , w któ-

rym BG starali się zapobiec otwarciu

Otchłani

przez

jednego z Amberytów oraz

zamachy, potęga trucizny

B attleground on S hadow E arth , gdzie z kolei BG

i sztyletu. Corwin

stanęli po stronie głównych

w którymś z pierwszych pięciu tomów powiedział, że Ufał komuś jak bratu, czyli w ogóle, co doskonale zaczęło oddawać realia naszych sesji.

sił Amberytów podczas starcia z Dworcami Chaosu na Ziemi. Kilka kolejnych sam napisałem, starając się dopasować poziom zagrożenia do możliwości postaci graczy, co było cholernie trudne, bowiem kreatywny gracz ma gigantyczne pole do popisu

lepatycznie umysł zwykłe-

z tym, co oferuje mu system.

go człowieka, wyczaruje

Inspiracji szukałem w komik-

znikąd garniec złota czy

sach Andreasach (niepowtarzalny R ork ), ale pozwoliłem

zniszczy świat (sic!). Bo jedynym prawdziwym światem jest Am-

sobie również sięgać do klasyki marvelowskiej.

ber, a wszystkie inne są jego odbiciami, niedo-

Bywało różnie, nierzadko tylko osobista, wredna

skonałymi i iluzorycznymi (kłania się koncepcja

i autorytarna ingerencja z poziomu MG ratowała

nieskończonej liczby światów alternatywnych).

mój żałosny scenariusz od rozsypania się .

Magia z D&D czy WFRP wobec mocy Amberyty to ledwie sztuczki. Aksjomatem jest więc stwierdzenie, iż gra się potężną postacią, która może mieć moc

26

Karnawał Blogowy

Dopiero z czasem zaczęliśmy grać w sposób, który chyba jest najlepszy w  przypadku A mbe ru

i zresztą zgodny pierwowzorem literackim.

Postacie BG (pomniejsi Amberyci, połączeni roz-


KB 2

maitymi więzami z innymi członkami rodu) ustalili

nowych, fazerów, fregat gwiezdnych, balonów

swoje cele, funkcje na dworze etc. Ja dokładnie

bojowych, czołgów, haubic, słoni ofensywnych

rozpisałem zależności pomiędzy NPCami (któ-

i do cholery wszystkiego, co tylko człowiek wy-

rych łącznie było ponad 50-ciu), kilkoma główny-

myślił (lub może wymyślić) do zabijania.

mi potęgami politycznymi, frakcjami etc. Wtedy dopiero A mber pokazał pełnię swoich możliwo-

Postacie graczy, jako przedstawiciele Am-

ści. Starcia, sojusze pozorne i fikcyjne, lokalne

berytów, początkowo posiadają każdą z powyż-

wojenki, w których znikały całe Cienie, skrytobój-

szych cech na poziomie A czyli Amber. Poniżej

cze zamachy, potęga trucizny i sztyletu. Corwin

znajdują się poziomy C – Chaos oraz H – prze-

w którymś z pierwszych pięciu tomów powiedział,

ciętny człowiek. Jasno jest wyrażone, iż ktoś

że Ufał komuś jak bratu, czyli w ogóle, co dosko-

z WARFARE A mber jest w stanie pokonać nie-

nale zaczęło oddawać realia naszych sesji. Było

mal dowolną ilość przeciwników z Warfare H u -

wspaniale, do czasu. Po roku gry, skończyliśmy

man

naszą przygodę z A mberem , zaczęło robić się

czy kilku/kilkunastu z C haos .

Ale to nie wszystko, każda z cech może być

po prostu nudno. Dlaczego? Wyobraźcie sobie

wyższa niż A mber . W jaki sposób? Podczas

sesję, podczas której każdy z BG ma swoje pla-

tworzenia postaci, która jest w zasadzie najzwy-

ny. Każdy z graczy wychodzi na bok z  MG na

klejszą licytacją, każdy z graczy ma określoną

20, 30, 40 minut i realizuje swój wątek, a reszta

liczbę punktów i licytuje daną cechę, dzięki cze-

się nudzi. Dziś pewnie bez większego problemu

mu ustali się poziomy cechy wewnątrz grupy

poradziłbym sobie z takim problemem (od kilku

graczy. Proste, łatwe i przyjemne, a  przy tym

lat nie zdarzyło mi się wyjść z którymś z graczy,

baaaardzo emocjonujące . Chcesz mieć świet-

w celu rozegrania jego wątku

nego wojownika? Licytuj WARFARE. Jeśli tylko

na tajniaka ),

ale

niestety nie wtedy.

Ty chcesz być wojownikiem, z łatwością zdo-

Sam system od strony mechaniki (tak, wiem,

będziesz najwyższy poziom, ale co jeśli połowa

nie ma mechaniki) jest niezwykle prosty. Każda

ekipy o tym marzy? W mojej grupie było tak, że

postać opisana jest czteroma cechami:

jeden z graczy wydał połowę swoich punktów tylko na WARFARE.

PSYCHE - moc psychiczna, siłą woli, stopień umiejętności posługiwania się mocami Wzorca,

Za pozostałe z licytacji punkty możesz kupić Moce:

Logrusa, Magii, Atutów i innych. Nie oznacza inteligencji postaci, tę po prostu masz swoją.

Piętno Wzorca – Moc Amberytów. Możliwość podróży po Cieniach i zmieniania ich wedle swo-

STRENGTH - siła fizyczna, muskulatura, siła

jego widzimisię.

ciosów, zadawane obrażenia. Opanowanie Logrusa – moc pochodząca ENDURANCE - odporność organizmu, wy-

z siły przeciwnej Amberytom, z  Dworców Cha-

trzymałość, zdolność przystosowania do trud-

osu. Logrus, nieokreślony, wielowymiarowy twór

nych warunków, tempo leczenia a nawet regene-

pozwala przyzywać istoty i przedmioty z  dowol-

racji utraconych organów.

nych Cieni (chcesz piwo z fioletową pianką? W  którymś z  Cieni muszą takie warzyć!), jak

WARFARE - wszystko, co wiąże się walką. Umiejętności szermiercze, zdolności dowodze-

i przenosić się do nich. Jest też świetnym wsparciem w walce.

nia plutonem i armią, obsługa karabinów maszy-

Karnawał Blogowy

27


KB 2

Sztuka Atutów – bazująca na Tarocie talia

niekiedy może być trudne (zwłaszcza podczas

kart, która pozwala Ci się przenosić w miejsca,

nierzadkich starć pomiędzy BG, które musi roz-

które są przedstawione na danej karcie. Każdy

strzygnąć MG). Można to uznać za wadę syste-

Amberyta może korzystać z Atutów, ale tylko nie-

mu. Nie raz, nie dwa zatęskniłem podczas kolej-

którzy mogą je rysować.

nej kłótni za zwykłymi kośćmi, na które mógłbym zwalić fakt pokiereszowania postaci gracza.

Przemiana - moc typowa dla Dworców Cha-

W ogólnym rozrachunku to świetny system,

osu, która pozwala na absolutną kontrolę nad

na pewno dość oryginalny, bezkompromiso-

własnym ciałem. Ogranicza Cię tylko wyobraź-

wy, raczej dla doświadczonych graczy i zgranej

nia.

ekipy. Oferuje nieskończoną ilość możliwości (dowolna konwencja, jaką sobie wymarzysz), na-

Słowa Mocy – krótkie zaklęcia, odpowiednik czarów z innych systemów fantasy.

stawienie na interakcję ze światem. Nie oczekuj natomiast, że dostaniesz idealny opis świata czy linię fabularną. Dość rzec, że 40 % systemu to

Magia - potężna, rytualna. Sam tworzysz cza-

opisy (bardzo dokładne) przedstawicieli Ambery-

ry, sam je wprowadzasz w życie, niejednokrotnie

tów, którzy zostali stworzeni na łamach powieści

trwa to baaardzo długo.

Zelazny’ego. To oni konstytuują świat, w którym będziecie grali, nie sceneria.

Za pozostałe punkty możesz zakupić arte-

Trudno mi rzec, czy A mber wpłynął na RPG.

fakty, sojuszników czy własny Cień (który może

Na pewno oferował wówczas coś nietypowego,

mieć wielkość domu, jak i być nieogarnionym

choć z pewnością nie był pierwszy, jeśli idzie

uniwersum).

o bezkostkowość. Mi dał sporo przyjemności

Sama rozgrywka wymaga dużo większego

i pomysłów, a także pozwolił potrenować umiejęt-

zaangażowania graczy od klasycznych erpegów.

ności kreowania zawikłanej fabuły, relacji, moż-

Skoro nie ma testów, to musisz dokładnie opisać,

liwości wprowadzania kilku przeplatających się

co robi Twoja postać. Jasne, przewaga w danej

wątków etc.

cesze nad przeciwnikiem daje sporo, ale jeśli nie

Warto polecić go tym, którzy stawiają na in-

przyłożysz się do opisu, możesz się niemiło roz-

terakcję a nie zwykły wygrzew (w przypadku po-

czarować.

staci, które mogą tak dużo, zmieniał się od razu

Jednocześnie gracze muszą mieć zaufanie do MG i akceptować jego arbitralne decyzje, co

28

Karnawał Blogowy

punkt widzenia).


KB 3

KB RPG 3

Niezapomniana sesja RPG Wolę dodać, nim ktoś zacznie biadolić nad kampanią wrześniową na kierunku X w uczelni Y. Żeby było jasne, interpretujecie ów temat po swojemu, byle mieścić się w tematyce gier fabularnych. I jeszcze jedna uwaga, nie chodzi o raport, AAR, AP czy inny akronim. Raczej o wrażenia, wspominania, a może i próbę zainspirowania czytelników. Może zaciekawisz fabułą albo trikiem, który zastosował MG? Możesz pisać z pozycji gracza jak i Mistrza Gry. Ba, nawet z pozycji obserwatora, który miast lec pijanym w śpiwór na Pyrkonie, oglądał jakoweś arcydzieło erpegowe. http://smartfox.wordpress.com/2009/08/14/karnawal-rpg-odc-3-zapowiedz/

Niezapomniana sesja Zuhar

Gdy padła propozycja tematu na trzeci odcinek Karnawału blogowego, nie miałem wątpliwości, o której sesji napiszę. Tak udana zdarzyła mi się tylko raz i  choć bywały po niej całkiem dobre, tylko ta na zawsze utkwiła mi w  pamięci. Może właśnie dlatego, że wyszła trochę przypadkiem…

Koniecznie przygaszone światła, muzyka i świa-

o był chyba rok 1997, wakacje. Grali-

brze. Może tyle tylko, że byli to raczej zbrojni.

śmy od kilku miesięcy w nowej grupie.

Postać Dominika oscylowała wokół kasty kapłań-

Prowadził Zbyszek – autorski świat,

skiej. Artur był… Ale o tym za chwilę.

T

tło świec. Wychodziło przeważnie fajnie. Tego dnia do drużyny mieli dołączyć rekomendowani przeze mnie gracze, Artur i Krzysiek. Artur stworzył sobie postać z  MG (Zbyszkiem) kilka dni wcześniej. Krzysiek z postacią bodajże wojownika wchodził na żywioł. Postaci Wojtka i Wiktora nie pamiętam za do-

mechanika luźno oparta na AD&D. Poza mną

Wspomniałem już, że to były wakacje. Szczę-

jeszcze trzech graczy: Wojtek, Wiktor i Dominik.

śliwe zrządzenie losu sprawiło, że mieliśmy w te

Wtedy preferowaliśmy odgrywanie i dark fantasy.

kilka osób do dyspozycji cała szkołę podstawową

Karnawał Blogowy

29


KB 3

– Zbyszek dorywczo na noc pracował jako stróż…

łem, że sytuacja jest trudna. Obróciłem się prze-

Graliśmy oczywiście w nocy, co miało okazać się

ciw drużynie, a to już tylko malutki kroczek do

niezwykle istotne dla nastroju opowieści.

jej rozpadu. Ta sesja mogła się nie udać. Mogła,

Nie wspomniałem jeszcze o swojej postaci…

ale…

Kiedy Zbyszek zaproponował mi grę u nich w zu-

Zbyszek nie wiedział jednego – trafił z moty-

pełnie obcych mi realiach świata, zgodziłem się

wem w 10. Są takie rzeczy, które gracz chce

pod warunkiem, że moją postacią będzie zbrojny

mieć na sesji. A on przypadkiem zrealizował moją

z amnezją. To usprawiedliwiało moją–gracza nie-

wizję. Nie zamierzałem rozkładać sesji. Trafiła mi

wiedzę o realiach. Znaleziono mnie (pozwolę so-

się okazja, więc postanowiłem skupić światło

bie pisać z tej perspektywy – nie pamiętam imie-

reflektorów na sobie (postaci) i moim trudnym

nia postaci) w ciemnej uliczce z  rozbitą głową,

wyborze. Na nasze (moje i Zbyszka) szczęście

ledwo żywego. Odnalazł mnie Wojtek, co wkrót-

mieliśmy wspaniałych kompanów, którzy pod-

ce miało związać nasze losy na zawsze. Szybko,

chwycili motyw.

z chęci zysku wplątaliśmy się w aferę, która nieco

Ocknąłem się w celi. Wkrótce potem przyszedł

nas przerosła i po kilku sesjach wylądowaliśmy

Dominik z Wiktorem, żeby mnie przesłuchać.

w środku bitwy…

Mieliśmy dużo przestrzeni, więc podzieliśmy dru-

Zbyszek (MG) zaczął rozgrywać szybkie

żynę. Nie celowo – samo tak wyszło. Zbyszek,

pojedynki i wtedy się stało… W  ferworze bitwy

wtrącając moją postać do celi, wyrzucił mnie na

naprzeciw (chyba) Wiktora stanęła Rudowłosa.

szkolny korytarz. Chodziło o to, żebym jako gracz

Zwiewna ciemna szata skrywała bladolicą wam-

nie słyszał planów pozostałych. Przesłuchanie

pirzycę. Tuż za jego plecami byłem ja, a gdzieś

odbyło się więc w bardzo ciekawej scenerii. Długi

dalej Dominik. Rudowłosa zbyt późno zauważyła

korytarz poznaczony był kratami okien – tuż za

Wiktora, który zdołał zajść ją z boku. Gdy odwró-

nimi znajdowała się latarnia. Wokół cisza (szkoła

ciła się w naszą stronę, praktycznie nic nie mogło

była na uboczu). I wtedy w  myśl niewyartykuło-

przeszkodzić Wiktorowi. Właśnie wtedy spojrzała

wanej umowy rozpoczął się właściwie LARP.

w moją twarz. Twarz swojego brata…

Postawiłem na improwizację. Wiedziałem,

Miałem dosłownie chwilę na podjęcie decyzji:

w jakich ramach mogę się poruszać i  zacząłem

kompania czy skalana wampiryzmem siostra?

opowiadać historię swojej rodziny. Opowiedzia-

Trup, który niegdyś był dla mnie kimś ważnym,

łem o małej ukochanej siostrzyczce. O wątpliwo-

a kogo przed chwilą jeszcze nie pamiętałem, czy

ściach, jakie mną targają. O walce serca z rozu-

ludzie, z którymi wiązałem swoje losy od pew-

mem. Znajdujący się w pobliżu Zbyszek świetnie

nego czasu?

odnalazł się w zaproponowanej przeze mnie

Ze Zbyszkiem znaliśmy się około roku. Grali-

sytuacji. Krótkimi zdaniami podrzucał mi pomy-

śmy jeszcze krócej. Nie znał mnie na tyle, żeby

sły, a ja uwolniłem wyobraźnię, tworząc możliwie

przewidzieć co zrobię. Był jednak pewien, że za-

ciekawą wizję.

gram jako doświadczony gracz, razem z grupą.

I wtedy pojawiła się postać Artura. W  tym

Jego zbolała mina świadczyła o tym, że właśnie

miejscu trzeba wyjaśnić, że z Arturem grałem

rujnuję mu plany…

już dość długo i intensywnie (2-3 lata co tydzień,

Odbiłem miecz Wiktora i natarłem barkiem.

dwa). Zazwyczaj ja prowadziłem, więc nasze do-

Przewrócił się, padając między kamienie wyrwa-

świadczenia jako współgraczy nie były duże, ale

ne z zamkowego muru. Na jego szczęście w po-

i tak rozumieliśmy się dobrze. Na nasze szczę-

bliżu był Dominik. Błysk, ból i ciemność…

ście, bo przyszło nam dość intensywnie zagrać

Obudziłem się w lochu. Jako gracz wiedzia-

30

Karnawał Blogowy

na wzajemnych (i postaci i  gracza) emocjach


KB 3

– to były czasy, gdy silnie identyfikowaliśmy się

tur chodził nerwowo po pokoju. Dominik czytał

z odgrywaną postacią. Po sesji musieliśmy sobie

kartę z zaklęciami. Wiktor, Wojtek i Krzysiek nie

jednak parę rzeczy wyjaśnić…

spuszczali mnie (gracza, postaci nie mogli wi-

Łowca wampirów. Prywatnie gracz był moim

dzieć) z oka.

przyjacielem, ale postać, jaką odgrywał była mi

Ostatni promień słońca schował się za hory-

teraz wrogiem. Rozpoczęła się psychologicz-

zontem. Drzwi do grobowca otworzyły się bezgło-

na potyczka. Długie rozmowy o śmierci, prze-

śnie, a z  wnętrza wychynęła sylwetka wojowni-

mijaniu, tematyka Dobra i Zła. Który z  nas jest

ka… Rano odprawiliśmy ceremonię pogrzebową,

zły? Ten, który chroni siostrę wampirzycę, ucie-

paląc szczątki Rudowłosej.

leśnienie Zła, czy ten, który jest bezmyślnym,

Sesja wyszła wyśmienicie, choć sporo w tym

pozbawionym uczuć zabójcą potworów? Tego

przypadku. Dziś, z dystansu, potrafię chyba okre-

dnia wypowiedzieliśmy do siebie wiele cierpkich

ślić, co złożyło się na jej sukces. W każdym razie

słów. Iskrzyło. Były chwile, gdy granica między

spróbuję…

graczem, a postacią stawała się niebezpiecznie ulotna. W  międzyczasie, gdy ja z Arturem toczyłem słowne pojedynki, pozostali gracze próbowali odszukać Rudowłosą. Bezskutecznie. I  wtedy z  pomocą przyszedł Zbyszek. Wyczuł już, co chcę osiągnąć i  dostosował się. Był pewien, że pójdę w zaproponowanym przez niego kierunku

do siebie wiele cierpkich słów. Iskrzyło. Były chwile, gdy granica między graczem, a postacią stawała się

i nie pomylił się. Zew przyszedł nagle.

Tego dnia wypowiedzieliśmy

Padłem na kolana

chwytając się za głowę. Rudowłosa wzywała.

niebezpiecznie ulotna.

Swojego starszego braciszka. Wzywała pomocy, niczym bezbronna siostrzyczka, jaką pamiętałem… Zgodziłem się doprowadzić towarzyszy do

Wolność i swoboda. Zbyszek jako MG stanął

jej kryjówki, cały czas czujnie obserwowany.

na wysokości zadania. Zauważył potencjał pomy-

Szczegółów dziś już nie pamiętam. Dotarliśmy

słu i wykorzystał. Pozwolił graczom na zrealizo-

do jej kryjówki, grobowca, w dzień, tuż przed

wanie swojej wizji dla dobra zabawy. No i zaufał

zmierzchem. Czasu było mało. Wtedy zażą-

mi, że znam granicę i nie rozłożę mu kampanii…

dałem broni i opuszczenia grobowca. Zrobię to

Nastrój. Świeczki, zgaszone światła, gra

sam, nikt inny!. Napięcie rosło. Żaden z graczy

w nocy. To nie zawsze pomaga, ale tym razem

nie wiedział, jaką podjąłem decyzję. Ryzyko było

świetnie wpasowało się w nastrój opowieści. Ni-

ogromne. W tym miejscu Rudowłosa mogła nas

gdy nie zapomnę zimnego korytarza szkoły i cie-

roznieść na strzępy, gdyby tylko wybudziła się

ni zakratowanych okien.

z letargu. Ostatecznie przystali na moje żądanie.

Gracze. Pomysł mógł przepaść, gdyby nie

Odsunąłem wieko i spojrzałem w oblicze swojej

podchwycili go gracze. Mogli uznać, że zebrani

siostry. Ostatnie promienie słońca przebijały się

całego światła reflektorów przez jedną postać

nad horyzontem…

jest nie fair w stosunku do nich. Na szczęście

Napięcie rosło. Ani ja, ani Zbyszek nie spieszyliśmy się z opisem. Atmosfera gęstniała. Ar-

byliśmy dość zgraną ekipą i chłopaki potrafili się bawić, nie będąc w środku uwagi.

Karnawał Blogowy

31


KB 3

Emocje. To one są czynnikiem, który zdecy-

Krzysiek, pozostając biernym obserwatorem wy-

dował o wryciu się tej sesji w moją pamięć. Z tym

darzeń. Wtedy po raz pierwszy spotkał się z in-

trzeba jednak uważać. Nie dość, że emocje trud-

tensywnym odgrywaniem postaci i nie umiał się

no wywołać, to jeszcze trudniej je kontrolować.

odnaleźć. Więcej z nami nie zagrał. No i  po tej

Wracając do domu, nie odzywaliśmy się do sie-

sesji przerwaliśmy kampanię. Trudno było nam

bie z Arturem przez ponad godzinę. Następną

wrócić do jej głównego wątku, który w między-

godzinę wyjaśnialiśmy sobie nieporozumienia

czasie (na tej i poprzednich sesjach) rozmył się

wynikające z płynnej granicy między ekspresyj-

straszliwie.

nie odgrywaną postacią, a rzeczywistą postawą gracza.

Parę tygodni lub miesięcy później, w prawie identycznym składzie (tym razem prowadził Do-

Trudny wybór. Pisał o tym nie raz Ignacy Trze-

minik), brałem udział w kampanii, gdzie znów

wiczek. To najistotniejszy czynnik, który zadecy-

stanąłem przed prawie identycznym wyborem.

dował o powodzeniu sesji. Od niego się zaczęło

Tym razem nie wyszło. Chyba MG próbował zbyt

(siostra-wampirzyca czy kompani) i na nim się

sztywno trzymać się wymyślonego scenariusza,

skończyło (ułuda życia czy wieczny spokój). To

a może za drugim razem nie bawił nas już ten

on zapewnił emocje, gdy drużyna nie wiedziała,

sam motyw. Kampania rozleciała się jeszcze

czy może mi zaufać. Przed wyborem stałem za-

szybciej. Gracze nie znaleźli ciekawych dla sie-

równo ja (siostra-wampirzyca czy kompani), jak

bie wątków, które mogliby eksplorować. Dziś,

i każdy z  graczy (zaufać kompanowi, który raz

kiedy czytam publikacje Portalu z serii Graj…

już zdradził czy asekuracyjnie potraktować go jak

mam czasem wrażenie swoistego deja vu. Piszą

wroga).

tam o naszych dawnych problemach, ich przy-

Nie było jednak tylko różowo. Emocje podczas gry miały wpływ także poza nią (konflikt

czynach, czasem nawet środkach zaradczych. Szkoda, że tak późno.

Artur-ja). Ponadto w grze prawie nie brał udziału

Niezapomniana sesja Magnes

Niezapomniana sesja - każdy erpegowiec może taką wymienić. W artykule opisałem jedną z moich.

temu, w odległej galaktyce. Znaczy, kilka lat

rzecia edycja Karnawału Blogowego

łem innej drużynie, ale nie było to już to samo. Za

poświęcona jest niezapomnianej sesji.

pierwszym razem sesja była po prostu niezapo-

Nie musiałem się długo zastanawiać,

mniana, stąd idealnie pasuje do tematyki wpisu.

T

wstecz. Scenariusz w zmienionej wersji opublikowałem później w Wieży Snów, a nawet poprowadzi-

którą wybiorę – najbardziej utkwiła mi w pamię-

Przygodę rozegrałem w świecie Ramar, który

ci stara przygoda inspirowana Z agładą D omu

znają bywalcy Studni, ale niewielu poza nimi, nie

U sherów , którą prowadziłem dawno, dawno

muszę jednak zbyt wiele wyjaśniać – traktujcie

32

Karnawał Blogowy


KB 3

Ramar jako Typowy Świat Fantasy. To wystar-

jednego z nich, hrabiego Jaremy z  Miodowego

czy.

Wzgórza.

Jesień ozłociła lasy Tiranu i rozpostarła się nad światem, spychając w niepamięć uroki lata. Wiatr szarpał koronami drzew, strącając różnokolorowe liście. Słońce chyliło się za góry i  już tylko rąbek wystawał ponad ośnieżone szczyty. Czerwone promienie wydobyły z mroku samotny budynek. Gospoda leżała na uboczu rzadko uczęszczanej drogi z Algaru do Tiranu, omszałe mury otaczały ją od południa i zachodu, zapewne dla ochrony przed wilkami, które grasowały w  okolicznych borach. Okna były ciemne, pozbawione szyb. Zajazd wyglądał na opuszczony. Na skraju lasu ukazała się sylwetka samotnego jeźdźca. Jeszcze nie zauważył gospody, patrzył na drogę przed sobą. W  zajeździe zabłysły jasne, radosne światła żółtego i  czerwonego koloru. Dobiegła stamtąd cicha muzyka. Jeździec podniósł głowę. Nakłonił zmęczonego

Mój drogi krewniaku List ten napisałem pod wpływem chwili, bowiem w mej samotni przypomniałem sobie o  Tobie i  uwierzyłem, że zdołasz rozwiązać problem, który mnie trapi. Dawno się nie widzieliśmy i będzie to wspaniała okazja, by powspominać stare dzieje. Drogę do Zacisza znasz, byłeś tu już niegdyś, więc powinieneś trafić bez kłopotu. Sporo się zmieniło. Między innymi dlatego chcę, abyś przybył jak najprędzej, choć boję się, że jest już za późno. Trapi mnie ciężka choroba i moje dni są policzone. Przybądź. - Hrabia Jarema z Miodowego Wzgórza

G

racze oczywiście natychmiast ruszyli w drogę, nie zwracając uwagi na oklepane otwarcie. Dworek Jaremy

wierzchowca do powolnego stępa. Minął wyła-

położony był w dolinie u  podnóża Miodowego

mane wrota i zatrzymał się przed budynkiem.

Wzgórza. Hrabia był starym człowiekiem, który

Przywiązał konia do drzewa i podszedł do drzwi.

chorował na rzadką chorobę – miał słuch wy-

Radosna wrzawa dobiegła ze środka, licznym

ostrzony do granic możliwości, przeszkadzały

głosom zawtórował głośny śmiech. Załomotał

mu najmniejsze dźwięki, a dodatkowo był niemal

w okute drzwi, ale nikt nie odpowiedział na jego

ślepy i raziło go nawet najsłabsze światło. Chcia-

dobijanie się.

łem, aby gracze zaczęli podejrzewać, że jest

– Hej, jest tam kto?! – krzyknął.

wampirem, co częściowo się powiodło.

Zdenerwowany nacisnął klamkę, drzwi były

Jarema miał dwie córki – bladą i chorowitą

jednak zamknięte. Odgłosy zabawy dobiegające

Anastazję oraz krnąbrną Grażynę. Od Grażyny

ze środka jakby się nasiliły.

zaraz na początku gracze dostali opieprz za nie-

Koń spłoszył się niespodziewanie i zerwał linę. Jeździec odwrócił się zaskoczony. Za jego plecami drzwi otworzyły się. Muzyka ucichła.

P

potrzebne wtrącanie się w jej sprawy, kiedy pomogli jej w walce ze zbójcami. Hrabia wysłał list do jednego z  graczy, ponieważ czuł, że niedługo umrze i  chciał zdecy-

owyższy fragment przeczytałem gra-

dować, komu przekazać majątek. Oprócz gracza

czom na początek. Nie miał związku

i obu córek był jeszcze jeden kandydat – Andrzej,

z rozpoczęciem gry, a  jego znaczenie

czarnowłosy kuzyn Jaremy.

wyszło na jaw znacznie, znacznie później. Sesja

Gracze dostali jednak zadanie śledzenia Gra-

rozpoczęła się, gdy podróżujących graczy dogo-

żyny – Jarema podejrzewał, że znalazła sobie

nił konny posłaniec, przynosząc list od krewnego

Karnawał Blogowy

33


KB 3

kogoś i chciał się dowiedzieć, czy nadaje się on

Początkowo chciał, żeby Jarema przekazał mu

na zarządcę włości.

włości – wtedy w spokoju odszukałby złoto – dla-

Zadanie okazało się nie takie proste, ale gra-

tego próbował zabić Grażynę i spokrewnionego

czom udało się ustalić, że kobieta ucieka nocą na

z hrabią gracza (aby być jedynym spadkobiercą,

wzgórze, gdzie w starych ruinach odprawia dziw-

nie licząc i tak słabowitej Anastazji). Później jed-

ne rytuały. Nie mieli też pewności, czy pamięta

nak zaczął kopać, nie czekając, aż będzie wła-

wszystko, co się wtedy działo.

ścicielem doliny.

Słabowita Anastazja, jak się szybko okazało,

Właśnie tej nocy zbójcy dokopali się do pod-

także wymykała się z domu nocną porą i wraca-

ziemnej komnaty, w której znajdowały się posągi

ła kompletnie wycieńczona. Hrabia nie uwierzył

żabowatych stworów, a Grażyna opętana przez

graczom, kiedy mu o tym powiedzieli. Opisami

pradawne moce przebudziła posągi. Doszło do

bladości i choroby Anastazji próbowałem zasuge-

potyczki w ciemnościach ze zbójcami, a  każda

rować, że być może dorwał ją jakiś wampir i po-

kropla krwi ożywiała kolejny posąg żabowatych

woli wysysał z dziewczyny życie. Graczom udało

i przybliżała rytuał do końca – wtedy pradawna

się odkryć, że ucieka do gospody – podobnej do

siła osiągnęłaby potężną moc. Sesja została

tej, którą opisałem na samym początku – ale nie

w tym momencie przerwana z przyczyn niezależ-

udało się im wejść za dziewczyną do środka, bo

nych, ale później dopowiedzieliśmy zakończenie

gdy tylko znikała za drzwiami, gospoda pogrąża-

w innym terminie. Oczywiście żabowatych udało

ła się w ciemności i okazywała opuszczona.

się powstrzymać.

Później dowiedzieli się z legend, że karcz-

Wilkołak w lesie okazał się człowiekiem,

ma została przeklęta, gdy wilki rozszarpały pod

dzieckiem porzuconym przez rozszarpanych

jej drzwiami wędrowców, podczas gdy wszyscy

przez wilki wędrowców, których śmierć sprowa-

w środku świetnie się bawili. Krążyła też legenda

dziła klątwę na gospodę. Wychowały go wilki.

o wilkołaku, który grasował w  pobliskich lasach

Próbował ostrzec graczy przed gospodą i Graży-

i gracze dostrzegli podobnego do wilka stwora,

nę przed pradawnymi mocami.

który śledził Grażynę.

Anastazja była opętana przez moce z prze-

Pewnego dnia stało się – Anastazja umarła.

klętej gospody, które wysysały z niej siły życiowe,

Odbył się skromny pogrzeb w krypcie pod budyn-

dlatego zawsze była blada i słaba. Grażyna zaś

kiem i wtedy ruszyła lawina wydarzeń.

pozwoliła się zahipnotyzować pradawnym siłom

Drużyna dostała teraz zadanie, by pilnować

spod wzgórza, które próbowały się przebudzić.

Grażyny jak oka w głowie – Jarema obawiał się

W Wieży Snów 616 znajdziesz pełną przygodę

bowiem, że straci także drugą córkę. Anastazja

Z acisze M iodowego W zgórza , przerobioną

ożyła – wyszła zakrwawiona z krypty i udała się

trochę, by pasowała do tematyki tamtego nume-

do pokoju Jaremy, gdzie zaczęła ojca dusić – nie

ru (smoków). Ilustrację wykonał Marek F arvus

pamiętam czy na śmierć, czy też gracze zdążyli

Tarnawski.

go uratować. Okazało się, że hrabia pochował ją żywcem i dziewczyna oszalała. W tym czasie Grażyna wymknęła się ponownie na wzgórze. Gracze ruszyli za nią. Na wzgórzu znajdowali się także zbójcy, którzy kilkukrotnie atakowali Grażynę. Dowodził nimi Andrzej. Mężczyzna słyszał bowiem o  skarbie, który miał być ukryty pod ruinami na szczycie.

34

Karnawał Blogowy

16 http://sfery.org/portal/download/wieza%20snow/Wieza%20 Snow%20numer%206%20lato%202005.pdf


KB 3

Niezapomniana sesja RPG Seji

Kiedy po raz pierwszy przeczytałem Ś mierć na rzece R eik , dodatek do pierwszoedycyjnego W arhammera , nie za bardzo wiedziałem, czy zawarty w nim scenariusz da się w  ogóle poprowadzić. Lokacje, postacie, wydarzenia, tabele handlu – było tam wszystko, poza instrukcją, jak połączyć te elementy w spójną całość. Miałem wtedy za sobą niecałe dwa lata prowadzenia. Forma, w  jakiej spisano scenariusz, na tyle różniła się od innych firmowych publikacji, a  także od tekstów zamieszczanych w  M agii i  M ieczu , że nie miałem pojęcia, jak się do niego zabrać. Do tego stwierdziłem, że nie ma najmniejszych szans, żeby sesje na jego podstawie zaliczyć do udanych, ponieważ zupełnie sobie nie poradzę sobie podczas prowadzenia.

M

inęło kilkanaście miesięcy, MAG

temat kolejności zdarzeń lub powiązań między lokacjami były bardzo skąpe. Owszem, w Ś nr R jest kilka kluczowych lokacji, lecz kolejność ich odwiedzania jest niemal dowolna. Co prawda nie da się ukończyć głównego wątku bez zdobycia odpowiednich informacji i przedmiotów, ale można to zrobić w zasadzie w  dowolnym porządku. Podręcznik zaś nie ułatwia sprawy, nie zawierając czytelnej siatki powiązań między głównymi punktami fabuły. Do tego swoboda dana graczom sprawia, że przygodę można rozgrywać przez bardzo długi czas, stwarzając zagrożenie zignorowania przez nich głównego wątku. Jak pamiętacie (kto nie grał w  Ś nr R ?!), na początku przygody drużyna, podróżując po rzece Reik, trafia na opuszczoną łódź. Gdy próby odnalezienie właściciela okazują się bezowocne, postacie zyskują nowy środek transportu wraz z ładownią pełną towaru. Dodatek opiera się na podróżowaniu wzdłuż rzeki i odwiedzaniu miejsc związanych z  wątkiem chaotycznego kultu Purpurowej Dłoni.

We-

Mój koszmar ziścił się już podczas pierwszej

można

sesji. Drużyna znalazła łódź i popłynęła do Alt-

było wreszcie poprowadzić kompletną kampa-

dorfu. Postacie nie znalazłszy właściciela, zde-

nię. Ponownie przeczytałem Ś mierć

na rzece

cydowały się łódź zatrzymać i wykorzystać do

R eik i stwierdziłem, że jakoś to będzie. Wtedy

prowadzenia rzecznego handlu. Drużyna zrobi-

pierwszy i ostatni raz bałem się przed sesją, że

ła remanent śladów znalezionych podczas roz-

dokończył wnętrznego

wydawanie wroga ,

sobie nie poradzę. Zdarzyło mi się prowadzić

grywania C ieni

sesje improwizowane, bez większego przygoto-

podróży w górze Reiku i poszła dowiedzieć się,

wania (albo też takie, do których za bardzo się

czym warto pohandlować po drodze. Po przygo-

nie przyłożyłem z lenistwa), ale nigdy wcześniej

towaniach, postacie wyruszyły zbić majątek na

ani później nie bałem się wyjścia przed graczy

Reiku. W tym momencie zrozumiałem, że przy-

i poprowadzenia przygody. Ostatecznie wziąłem

goda zeszła na dalszy plan. Myliłem się. Przygo-

głęboki oddech i otworzyłem podręcznik.

da dopiero się zaczynała.

nad

B ögenhafen , obrała cel

Sposób konstrukcji scenariusza budził we

Od chwili wypłynięcia z Altdorfu scenariusz

mnie spore obawy. Miejsca ważne dla przygody

zaczął kręcić się sam. Targowanie się, nowe

zostały opisane dokładnie, lecz informacje na

miejsca do odwiedzenia, zdobyte kontakty, kło-

Karnawał Blogowy

35


KB 3

poty podczas żeglugi, rzeczni piraci i rozbitkowie

W ewnętrznego

w potrzebie – nawet nie musiałem wymyślać nic

sje zagrane razem.

wroga ,

jak i najfajniejsze se-

specjalnego, pomysły przychodziły same. Po

Dzięki Ś nr R polubiłem otwarte przygody,

drodze – i to dosłownie – załatwiwszy najpierw

w których gracze nie są do niczego zmuszani ani

sprawy biznesowe, drużyna ruszała tropić kult

prowadzeni po sznurku, o ile ich postacie mają

Purpurowej Dłoni. Działo się to niejako na dal-

dostatecznie silną motywację, by zaangażować

szym planie, jako że rzeczny handel wciągnął

się w przygodę. Wpłynęło to też na moje ogólne

wszystkich bez reszty. Moje obawy były bezpod-

podejście do gier fabularnych, do prowadzenia

stawne – przygoda grała się sama, z moją nie-

i grania. Lubię, jeśli graczom zostaje przedsta-

wielką pomocą.

wiony problem i narzędzia do jego rozwiązania,

Okazało się, że wystarczy dać graczom

tak by mogli się pobawić światem gry. Nie lubię

odpowiednie narzędzia, a chętnie wezmą na

dominacji Mistrza Gry, który narzuca graczom je-

siebie ciężar gry. Nie było nawet potrzeby,

dyną słuszną drogę przez scenariusz – owszem,

by jakoś im pomagać bądź naprowadzać na

cel i sposób dotarcia do niego może być tylko je-

właściwy trop. Raz, kiedy potrzebowałem ich

den, ale to od graczy powinno zależeć, jak podej-

w Altdorfie (jedno z  wydarzeń wymagało ich

dą do sprawy, nie od ścisłych założeń przygody.

obecności, akurat drużyna zdecydowała się

Sesje rozegrane w Ś nr R były dla mnie dosko-

popłynąć w przeciwną stronę i  nie zdążyłaby

nałą lekcją improwizacji i elastyczności podczas

wrócić na czas), podsunąłem pilny transport

prowadzenia. Choć wcześniej ciągnęło mnie

wina do cesarskich piwnic. Szybki i łatwy za-

w stronę otwartych scenariuszy (zawsze pozwa-

robek był odpowiednio kuszącą propozycją,

lałem na sporo simowania podczas gry, czasem

jednak nikt nie spodziewał się, że urzędnik

całe sesje poświęcaliśmy na realizowanie pry-

pilotujący transport podczas rejsu dobierze

watnego życia postaci), to po poprowadzeniu

się do beczek. Do dziś nie zapomniałem pa-

tego dodatku wiedziałem już na pewno, jak chcę,

niki, w jaką wpadła drużyna, próbując znaleźć

żeby wyglądało moje RPG.

odpowiedni zamiennik, by uzupełnić zawartość

Podobny pomysł, choć niewykorzystany, na-

baryłki (stanęło na reiklandzkim domowym wi-

rodził się podczas grania w M echawojownika :

nie nabytym w nadrzecznej wiosce).

sesje oparte o prowadzoną przez graczy kompa-

Kiedy skończyliśmy Ś mierć

R eik , mieliśmy poważny problem: sięgnąć po S zarą

nię najemniczą, z rozpisywaniem budżetu, dba-

eminencję ,

czy może dalej bawić się w żeglu-

włącznie z obowiązkowym wyruszeniem na ak-

gę po największej rzece Imperium. Zwyciężyła

cje, rzecz jasna (taki sposób zabawy wspierają

opcja fabularna: łódź została sprzedana, a bo-

zresztą podręczniki). Będę musiał kiedyś do tego

haterowie podążyli do Miasta Białego Wilka.

wrócić.

na rzece

niem o zaopatrzenie i  negocjowanie kontraktów

Wszystkim jednak było trochę szkoda tej decyzji. Gdybyśmy mieli wówczas więcej czasu, być

Dwa pomysły z tamtych sesji

może taka zabawa toczyłaby się jeszcze przez

Podczas robienia zakupów postać obwołana ka-

kilka, kilkanaście sesji (W ewnętrznego

wroga

pitanem barki nabyła gadającą papugę (wspólnie

zaczęliśmy rozgrywać w wakacje po czwartej kla-

uznaliśmy, że kapitan powinien mieć zwierzaka).

sie liceum i kontynuowaliśmy przez kolejne dwa

Z kolei rozmowy handlowe prowadzone z  kup-

sezony wakacyjne, jako że rozjechaliśmy się na

cem z Arabii zaowocowały nie tylko dobiciem

studia). Później wielokrotnie wspominaliśmy go-

targu, ale także prezentem w postaci posążka

dziny spędzone na Reiku jako najlepszy element

w kształcie atakującej kobry wykonanego z czar-

36

Karnawał Blogowy


KB 3

nego kamienia. Miałem, zdaje się, jakieś plany

na, kamienna figurka) okazał się hitem. Nikt nie

odnośnie do tej figurki, ale pomysłowość graczy

chciał go mieć w kajucie ani spać w jego obec-

przebiła to, co mogłem dla nich przygotować.

ności (beż żadnych oznak, że jest czymś więcej,

O ile papuga, zdobywszy sympatię graczy,

niż tylko posążkiem!). Dodatkowo wszelkie próby

nie odegrała większej roli – poza okazywaniem

pozbycia się go (topienie, wyrzucanie, zostawia-

ciągoty do alkoholu, zdolnością postrzegania

nie na szlaku) spełzły na niczym. Każdorazowo

czy raczej wyczuwania bytów astralnych takich

ktoś figurkę przynosił, zaczepiała o linę, uprząż,

jak duchy opiekuńcze, dodawaniem elementów

i tak dalej – zawsze wracała. Nie dało się jej po-

pirackiego kolorytu i moim notorycznym zapomi-

zbyć, przy czym nie było w tym ani odrobiny ma-

naniem, ile ptak zna słów, za czym szło ciągłe

gii – czysty przypadek. W końcu postacie przy-

podbijanie inteligencji ptaszora (pod koniec przy-

zwyczaiły się do obecności figurki, ale zawsze

gody potrafiła już komunikować się przy pomocy

twierdziły, że jest z nią coś nie tak.

pełnych zdań) – to posążek (zwykła, nie-magicz-

KC: Smoki & Głupy & Piromani & Wąpierze Borejko

Wybór jednej niezapomnianej sesji jest dla mnie dosyć trudny. Jeśli miałbym przeprowadzić ranking wedle ilości, pewnikiem byłaby to przygoda Z niewielką pomocą moich przyjaciół , którą prowadziłem chyba kilkanaście razy. Dla mnie to wyśmienita przygoda z  kilku względów: gracze wrzucani są w  lokację, nie mają praktycznie możliwości frontalnego ataku i... kombinują. I  jest w  niej wiele frajdy jak choćby sam Hercules. Ale nie o  niej będę pisał.

W

o niej pisać, a mój gracz, Vaderescu. Jeśli miałbym pisać o prawdziwie niezapomnianej kampanii, byłby to niechybnie W ewnętrzny W róg , w którego graliśmy około roku. Bloga by brakło. Warto byłoby pewnie zwrócić uwagę na solosów i nettrunerów bardziej zainteresowanych zakupami nowych drugów niż machinacjami Arasaki i SI w sieci w przygodach z  CP2020 . Znalazłoby się miejsce pewnie na T oona i  P aranoię . A już na pewno na gangsterów, filantropów i szmuglerów alkoholu w Z ewie C thulhu w świetnym S tepu jącym nieboszczyku ,

gdzie w pierwszej scenie

gracze przy stolikach zostają zbryzgani krwią. Mogłoby to być też I n

media

R es Johna Tynesa.

o zemście

Albo P ostrzyżyny G arwaka w Z łym C ieniu .

i S axendorf Ignacego Trzewiczka

Albo crossovery ZC i CP2020 , W:tM i CP2020 ,

sumie o  O powieści

też można by pisać - prowadziłem

a mieliśmy ich parę. Autorski LARP na podstawie

je nieraz. Mam też pewne, określone wspomnie-

B ig B angu Kondriatiuka (opisałem go na Por-

nia odnośnie dramy w W ampirze , ale są to mie-

tierni onegdaj) albo przygoda w autorskim świe-

szane odczucia, więc to raczej nie ja powinienem

cie zainspirowanym lekturą Torquemady, kiedy

Karnawał Blogowy

37


KB 3

jeszcze myślałem, że światotworzenie to prosta

weteranem, jednak fajna jak na ówczesne czasy przygoda M ircalla sprawiła, że stała się wam-

sprawa. Byłoby tego zaprawdę sporo, dlatego rzuciłem

pirem - synem tytułowej Mircalli. Z tej przyczyny

k100 (wziąłem modyfikator z wywiadu z Arturem

Piotr co poranek zawiadamiał, że nie będzie wę-

Szyndlerem) i losowo wybrałem luźną kampa-

drował po trakcie Ostrogar - Getwargar dniami,

nię w KC , które prowadziłem w okolicach 94/95

bo go to nuży, a poza tym słońca wypala jego Ja.

roku. Jej fabuła jest raczej nieistotna. Prawdziwą

Komentarze jak wcześniej N astępnemu

perłą tych przygód byli aktorzy pierwszoplanowi,

ale grupa wędrowała nocami.

a mianowicie: Piotrek, Mikuś, Radek i Marek.

bije ,

O Mikusiu kiedyś, gdzieś już wspominałem.

Cała rzecz rozbiła się o inspirację z  M i M a

Kolega losował zazwyczaj chaotycznych - złych

(a jakże) i numer w całości poświęcony smokom.

czarnoksiężników. Standard, jednak kto grał

Pojawiła się tam wzmianka, że raz na kilka lat MG

w KC wie, jak ciężko było wybić się na 4-5 level

może zezwolić jednemu graczowi na grę smo-

kastą magiczną. Tak więc jego postacie ginęły

kiem, złotym smokiem, czyliż zmiennokształtnym.

bardzo często. Mikuś jako gracz dysponował

Co też uczyniłem. Mieliśmy wtedy taki zwyczaj,

jednak niesamowitą cechą. Zawsze, gdy losował

że losowaliśmy swoje postacie osobno sam na

postać losował ułomność. Zawsze. I zawsze było

sam w tygodniu (tworząc ich historie, ekwipując

to coś z wachlarza: pedofil, homoseksualista,

itp.) i w tym samym dniu rozgrywaliśmy miniprzy-

biseksualista, piroman. Żadne tam biedak czy

gody do K a C etów . A dopiero w niedziele grali-

szpetny. Po dziś dzień nie wiem, jak to robił, dziś

śmy w pełnym składzie. Dzisiaj coś podobnego

myślę, że miał spiłowane kości. No i mieliśmy za-

nazywa się chyba social contractem. Ustalaliśmy

wsze jakiegoś zboka.

swoje postacie, potem powiązania między nimi

Radek, który uczestniczył wtedy w tej kampa-

i dopiero w niedzielę graliśmy. A muszę nadmie-

nii wylosował hobbita-złodzieja-wieśniaka. Tylko,

nić, że trup słał się wtedy często i wybić się moim

że z podwójną ułomnością debil (czy głupek, nie

graczom ponad 7 level było niezwykle trudno.

pamiętam jak to już jest w KC ). Pamiętam, że

Wracając do rzeczy. Marek został więc smo-

prosił mnie, żeby mógł wylosować nową postać.

kiem, jednak, by zbalansować jego potężną po-

Trzymaliśmy się wtedy sztywno zasad i... musiał

stać, ustaliliśmy, że będzie ukrywał swą smoczą

grać tą postacią. Po dziś pamiętam jak tworzyli-

naturę, a jednocześnie miał kilka wad. Pamiętam

śmy tę postać.

tylko tę najbardziej dolegliwą - syndrom Napoleona, a raczej Katana. Marek co kilka dni rzucał

Ja: Gdzie urodziła się Twoja postać?

na swoją Odporność Psychiczną i w  przypadku

Radek: W kapuście!

nieudanego testu zaczynał wcielać się w postać

Ja: Ale nie no poważnie pytam...

Katana. A więc po porannej pobudce w obozowi-

Radek: A gdzie taki debil się mógł urodzić?

sku klaskał w dłonie i  krzyczał: Gdzie jest moja

Ja: Nie, no jakąś wioskę wybierz.

misa z wodą i płatki różane; Nie będę pił dzisiaj

Radek: Ok. Kapusta-gar.

na śniadanie wina z Archipelagu Wschodniego,

Ja: Rzucaj sobie na majątek...

mam ochotę na kąpiel w krwi dziewic (waląc się

Radek: Jaaaaaaaaaaaa! 2! Mam 2 złote

pięścią w czoło - symbol Katanów). Pierwsza

taka akcja była bardzo zabawna, ale potem gra-

Ja: Dobra! Kup sobie wyposażenie.

cze przechodzili nad tym do codzienności, czyli

Radek: Za co?

Znowu mu bije... (albo kalambur od bijee ).

Ja: Za to co masz.

Jedna z postaci Piotra była zdaje się zwykłym

38

Karnawał Blogowy

monety! Ja nie chcę tego debila!

Radek. OK. Kupuję dwa garnce miodu.


KB 3

...potem pogadaliśmy o czymś tam i przeszliśmy do życiorysu... Ja: Co robiła Twoja postać w ostatnich dwóch latach? Radek: A  więc drogi MG! Moja postać cho-

dwie sesje głupa-złodzieja, który w trakcie drugiej sesji popełnił samobója - powiesił się na gałęzi, gdy cała drużyna spała. Nie wytrzymał presji. Ot, magia losowości, spotkanie kilku indywidualistów w jednej drużynie.

dziła przez dwa lata dookoła jeziora okalające-

Pamiętam jeszcze, że po sesji, kiedy Piotr stał

go Ostragar, kombinując, jakby się dostać na

się wampirem, postanowiliśmy schować postacie

wyspę, bo nikt nie chciał mnie przewieźć za dwa

do pudła i wylosować nowe... Grać taką

słoje miodu...

awanturników

Mieliśmy w drużynie smoka z syndromem Kata-

graczowi odgrywać roli smoka...

grupą

nie było bardzo jak...

PS. Od tego czasu nie pozwoliłem żadnemu na, wampira, piromana i zboczeńca oraz przez

Karnawał Blogowy

39


KB 4

KB RPG 4

Ulubione realia Myślę, że wielu z nas ma jakiś szczególny temat, wokół którego lubi budowaćscenariusze. To może być pewien rodzaj postaci graczy (żołnierze, naukowcy,szaleńcy), określona sceneria (opuszczone zamczysko, szpital psychiatryczny, tajnelaboratorium) czy też jakiś wyjątkowy, mało znany element settingu, niekoniecznie zalecany czy opisany przez oficjalne publikacje (Zimna wojna w  Z ewie C thulhu , Wiek Trzech Cesarzy w  W arhammerze , początek Pogromu w  E arthdawnie ) lub też adaptacja gry komputerowej, książki lub filmu. Być może zawsze chcieliście poprowadzić sesję dla takich właśnie postaci,rozgrywającą się w takim właśnie miejscu i czasie, ale nie było okazji? Pomysły zaś aż proszą się o wypuszczenie na wolność? Napiszcie o tym. Ulubione realia to jest to

coś ,

co zawsze podsuwa wam mnóstwo pomysłów na grę. Temat, o którym

moglibyście opowiadać godzinami: postacie, miejsca, krajobrazy. Najważniejsze, aby dawał wam on paliwo na sesje, by generował pomysły, którymi można się podzielić. Opowiedzcie, co czyni te właśnie elementy tak wyjątkowymi i specjalnymi, w czym tkwi ich magia. Pojawiło się 28 wpisów, prowadził Seji. Najciekawsze wpisy: Magnes, Borejko, Neurocide, Ojciec Kanonik http://my.opera.com/Seji/blog/karnawal-blogowy-rpg-4-ulubione-realia

Konwencja & Realia Ojciec Kanonik

Uwielbiam PRL. Specyfika tego settingu (absurd i pure nonsense) kasuje w przedbiegach dowolnie wybrany setting fantastyczny. Sam świat jest znacznie bardziej złożony - nawet od Tékumel czy Hârn. Nie można zdefiniować szufladki, w którą PRL można by wcisnąć. Z jednej strony baśniowa kraina rządzona była przez zideologi-

40

Karnawał Blogowy

zowanych kretynów wyzyskujących w podobny sposób jak zdegenerowana szlachta kilkadziesiąt lat wcześniej. Tu jest coś w  rodzaju gorzkiej tragifarsy lub, jak kto woli, dark fantasy. Z drugiej warunki ekonomiczne, poziom życia oraz muzyka rozrywkowa - dwa pierwsze tak oderwane od jakiejkolwiek logiki i  dzisiejszych

lud


KB 4

realiów, że trzeba by napisać całą europejską ekonomię i socjologię od nowa, przeanalizować te kilka dekad międzyludzkich i  instytucjonalnych zależności i (być może) zrozumiałoby się, jak to mogło w  ogóle funkcjonować i nie posypać się po kilku latach. Gdyby jakiś wydawca zdecydował się opublikować system w  tych realiach, to widzę to jako potężny, czerwony Boxed Set z CD (ze złotymi przebojami socrealizmu i polskiego big-beatu).

M

częło się od Milicji Obywatelskiej - A Deep Storytelling Game, inspirowanej Vampire: TM 2e (circa 1994/95) - opartą na kropkach kpinę zarówno z  WW jak i  ustroju. Grało się funkcjonariuszami MO i wymagałem na sesjach odpowiedniego języka (panie ment

władzo , obywatelu , wrogi ele -

i wszechobecna druga osoba liczby mno-

giej). Każdy z Milicjantów posiadał (m. in.) cechę Pukanie (dwie kropki baza) oraz rozdarcie ,

wewnętrzne

dzięki któremu cierpiał na sesjach

duchowe katusze, a gracz sprawiał wrażenie ambitnego i  wrażliwego RPG-owca o  wysmakowanym guście. Motywy socrealistyczne (odzywki,

iałem okazję badać i poznawać

styl ubierania się, fryzury, mentalność) przemyci-

ten setting z kilku perspektyw,

łem kilka razy do F orgotten R ealms .

w tym (pobieżnie) językowej - jest

Kartki na mięso, Fiaty, szpulowce, nonajron,

to coś wspaniałego. Nie ma chyba lepszego

koty ,

i trwalszego przykładu na to, jak można na de-

kasety Stilon Gorzów, Pewexy, Ś wiat M łodych

Franie, etykiety zastępcze, kalkomania,

kady wytworzyć język w języku, ten znany (co

i ortalion pojawiły się całkiem niedawno w poważ -

starszym czytelnikom I nspiracji ) bełkot tele-

niejszej ”

wizyjny i specyficzna retoryka na sali sejmowej

ki X w niesławnym IV D epartamencie MSW

i wiecach. Język miał ogromną moc sprawczą

w B asic R oleplaying . Wszystko osadzone jest

- miliony ludzi wierzyło, że żyją w dobrobycie,

w pierwszej połowie lat 70-tych (ale nie trzymam

rzeczywistość była dla każdego tak samo prosta

się zbyt mocno realiów czasowych - przenoszę

i wyraźnie zdefiniowana - chyba, że był Żydem,

wszystkie kurioza PRL-u w jeden okres), a zada-

imperialistą, rojalistą, akowcem,

solidaruchem

niem agentów jest demaskowanie różnorodnych

czy badylarzem - ale to już inna historia, materiał

zjawisk nadprzyrodzonych i religijnych cudów

na drugi Boxed Set (z CD z pieśniami bardów wy-

w całym Bloku Wschodnim. Wszystko bazuje na

wrotowców). Do dziś widząc postsocrealistyczną

wycinkach gazet, fragmentach audycji z dziwny-

manierę mówienia sobie per K olego lub T owa -

mi wiadomościami (współczesne takoż, przy zało-

rzyszu ,

żeniu, że gracze zawieszają niewiarę słysząc po-

chce mi się wypuścić barwnego pawia

idei grania agentami specjalnej komór-

tencjalnie fantastyczną wiadomość: Prezes TVP

(oraz -d100 Sanity). O samym PRL-u pisze się i dyskutuje wiele.

nie opuścił budynku przy Wornonicza - nikt nie

W RPG ustrój ten zachwyca bogactwem moż-

wie, co dzieje się w środku, ale słychać ze środka

liwości - wystarczy sięgnąć np. po wersję nie-

jakieś: hajlihajlo). Poza zmaganiem się i obala-

mieckiego socu: monograf B erlin 61 do B asic

niem różnych guseł (np. objawienia maryjne czy

R ole P laying czy dowolną grę osadzoną za

cudotwórcy) lub racjonalnym demaskowaniem

Żelazną Kurtyną w okresie zimnowojennym. Pra-

opętań, stygmatów, spisków czeskich Żydów

wie od początku mojej kariery RPG-owej, a za-

tworzących Golema, cudami Kościoła Katolickie-

czynałem pod koniec okresu trwania tamtego

go, okultyzujących piłsudczyków, tajnych składni-

settingu, próbowałem przenieść do tego medium

ków Coca-Coli czy UFO, agenci PRL-u zmagają

fascynujący erpegowo, polski

się ze swoimi codziennymi problemami i baśnio-

socrealizm .

Za-

wym światem marksizmu-leninizmu. Kolejki, ab-

Karnawał Blogowy

41


KB 4

surdalna inflacja, 3h przemówienia Sekretarza

ze wszystkimi dziwactwami, językiem, ideologią

KC (które trzeba wysłuchać i przedyskutować

i muzyką - i być może coś

w milicyjnym bufecie), wieczorki zapoznawcze

tam w przyszłości zdarzy. Jeszcze jedno - wła-

fantastycznego

się

i dansingi z zakładów pracy, kilkudziesięcioletnie

śnie à propos muzyki (i dodatków): Irena Santor,

kolejki po mieszkanie, nepotyzm i łapówkarstwo

Anna Jantar, Trubadurzy (i z 15 innych), są tłem

- wiecie, cały ten szlam, który niekiedy spotkać

muzycznym na sesjach. Gdybym przesunął akcję

można jeszcze dzisiaj, tylko w szatkach kapitali-

w lata 80-te, to polski obciach, Vox, Iron Maiden,

zmu zwanego szumnie demokracją .

polski punk i Franek Kimono - z całą pewnością.

i K oleżankę agentów może spaść na-

Z bogatej filmografii: A lternatywy 4 , M iś , R ejs , R ozmowy K ontrolowane , P oszukiwa ny P oszukiwana i wiele więcej. Z innych, opcjo-

promieniowany radziecki zombie - nie wszystko

nalnych rzeczy: wódeczka, zagryzki (ew. woda

da się wyjaśnić marksizmem czy darwinizmem

po ogórkach), tuszonka, chlebuś (co by dłużej

- szczęśliwie, bo byłoby to nudne. Nie zakładam

trzymało). Dla niepijących - imperialistyczne piwo

jednak żadnego mariażu mainstreamu z fanta-

lub oranżada w woreczkach.

Rzecz jasna, któryś z cudów może mieć podłoże nadnaturalne i  w  każdej chwili na K o legę

styką - prowadzę, po prostu,

symulację

PRL-u,

Zw ykłe realia fantasy Neurocide

Najzwyklejsze realia. Brzmi idiotycznie, banalnie, skąpo – ale to jest odpowiedź na stawianą przez Sejiego kwestię. Nie przepadam za odjechanymi settingami – są dla mojej wyobraźni niczym za ciasne buty, uwierają, koślawią, sprawiają, że kuśtykam, potykam się. Uwielbiam poznawać je jako gracz, jednak dla mnie jako MG stanowią nielichą mordęgę. Wszytko przez durny paradygmat bycia w zgodzie z  realiami, dbania o  spójność. Zrobiłem się nazbyt leniwy.

J

ma czasu ślęczeć nad szczegółowymi opracowaniami (czy to historycznymi – żeby nie palnąć głupstwa w D zikich P olach lub L5K ; czy to źródłowymi – żeby nie strzelić babolem w kwestii opracowanej w  ósmym klan-nation-tribe booku do trzeciej edycji).

K ryształy C zasu dają mi pełnoprawny świat fantasy, w najczystszej postaci. Świat już na starcie znacznie bogatszy od AD&D2 – więcej grywalnych i  inteligentnych ras, więcej sensownych profesji. Zdefiniowany wyjściowo, ubrany w  podstawową geografię, strzęp historii i  jedno dobrze opisane miasto. Świat, w  którym czarodzieje po prostu rzucają czary – nie są naznacze-

eśli myślę o fantasy, to jak ryba w wodzie

ni piętnem chaosu ani nie igrają z paradoksem.

czuję się w K ryształach C zasu . Sys-

Świat zrobiony na modłę zwykłego fantasy – bez

tem wielokrotnie poniżany, wyśmiewany,

fajerwerków. Świat w którym przejdzie wszystko

opluwany, kopany, niemal już zapomniany. To

co wymyślę lub zwędzę z innych gier (jeśli będzie

wspaniała gra fabularna dla ignoranta, który nie

mi to potrzebne).

42

Karnawał Blogowy


KB 4

Kiedy myślę o W arhammerze , widzę te

elfy na partyzancką wojnę. Oczywiście, że wszę-

mroczne lasy pełne żółtawych ślepi, ciasne mia-

dzie mogę, ale mam jakieś tam opory przed prze-

sta o wąskich uliczkach pełnych cieni. Widzę

kraczaniem granic settingu. No bo niby mogę na

kupę klimatu, ale nie widzę życia. To fajny świat,

potrzeby kampanii uznać, że w W arhammerze

bawiłem się w nim setnie. Lecz kiedy zamknę

krasnoludy mają trzy zwaśnione ze sobą pań-

oczy, myśląc o KC , widzę ulice Ostrogaru rojące

stwa i toczą bratobójczą wojnę, a  w  tym czasie

się od ludzi, słyszę gwar, widzę lektyki, kamien-

ludzie zamykają elfy w gettach i  zbierają się do

ne jaszczury, reptiliona, który przeprasza półol-

ostatecznego rozwiązania ich trudnej kwestii.

brzyma, że go niechcący podciął ogonem. Widzę

Lecz chwalić się tym przecież nie będę, bo zjedli-

zwiewne niewiasty o sterczących cycuszkach

by mnie radykałowie, a i wyjadacza do gry, jeśli

prześwitujących przez skąpe szaty – śpiewając

zajdzie potrzeba, nie dołączę, bo mu to przecież

i tańcząc, wchodzą do świątyni Setha. Widzę

gryźć się będzie – bo to niezgodne z duchem,

krasnoludzkiego kupca dobijającego targu z hob-

z gawędą, niesmaczne jak parówki z dżemem.

bitem. Nic nie poradzę, że nie dostrzegam tego

Te najczystsze

kryształowe

realia fantasy

wszystkiego gdzie indziej. Jeśli gracz zaczepi mi

pasują mi najbardziej. Zawsze wiem co i jak,

przypadkowego NPC, to od strzału wiem, o czym

zawsze wiem, kto z kim przeciw komu, zawsze,

z nim gadać.

zawsze wiem dlaczego. Całe legiony pluły na

Mogę dowolnie dozować władzę Katana –

KC-ty. To tak poniżony system, że czegokolwiek

uczynić go krwawym tyranem lub światłym cesa-

bym nie poprowadził, to już go bardziej nie poni-

rzem. Naczytawszy się Krwi Elfów. poprowadzić

żę. A to dla mnie szalenie ważne.

U lubione realia Borejko

Jeśli mam pisać o ulubionych realiach, które to są tematem KB RPG4 w  kontekście konkretnej lokacji (interioru) będą to niewątpliwie zamknięte, hermetyczne scenerie, czyli opuszczone zamki, kasztele, dworzyszcza, łodzie podwodne, więzienia, farmy położone z dala od traktów etc. Takie scenariusze, w których występuje niewielka liczba bohaterów niezależnych, lokacji i  przedmiotów. Mogę dzięki temu mieć pewność, że opracuję sobie szczegółowo wyżej wymienione elementy danej scenerii, a gracze nie zaskoczą mnie:

Hej stary! Ale w tamtym tygodniu tu nie było jeszcze tego przedszkola w przyszłości!

S

cenerie te zazwyczaj mają różne ograniczenia: bliska zagłada (WFRP: Latające ogrody Bahb-Elonna), odległość od

osiedli ludzkich (DP: Pod wesołym wisielcem), niesprzyjające warunki atmosferyczne (WFRP: Liczmistrz), naturalne np. łódź na środku oceanu (KC: Statek) etc. Klasyczny element grozy. I co najważniejsze - fajnie się sprawdza. Jeśli miałyby być to nieco szersze realia - lubię miasto Middenheim, szczegółowo rozpisane, które gracze w  miarę grania eksplorują i  znają. Unikamy wtedy fundamentalnego stwierdzenia po triumfalnym wjeździe do miasta: Szukamy

Karnawał Blogowy

43


KB 4

karczmy na nocleg!, albo Gdzie tu naprawić zbro-

nie będzie.

ję?. Gracze po prostu orientują się po X sesjach

Kiedy odwiedzałem codziennie przez szmat

w topografii miasta, znanych osobistościach, po-

czasu Bibliotekę Zbiorów Specjalnych u mnie

wiązaniach etc. Mają znajomości i koneksje, któ-

w mieście, miałem jasno postawiony cel. Nie

re pozwalają im na improwizowanie fragmentów

interesował mnie okres historyczny zwany Zło-

przygód:

tym Wiekiem kultury szlacheckiej. Czytałem i notowałem tylko informacje dotyczące okresu

Idę do Rzeźni Fleishera i biorę od właściciela

pierwszych królów elekcyjnych, czyli intereso-

za połowę ceny mięs na wyprawę, jeśli będzie się

wałem się ostatnimi 30 latami XVI wieku. Ludzie

burzył przypomnę mu o haraczach, jakie wymu-

poświęcają całe swoje życie na historię, ja wte-

szał miesiąc temu, a my łaskawie go nie zade-

dy chciałem szczątkowo chociaż poznać krótki

nuncjowaliśmy tam, gdzie powinniśmy.

jej wycinek. Zapewne po części mi się to udało skoro i M i M i P ortal opublikowały moje teksty

To niewątpliwy plus tak opisanego miasta.

dotyczące tego okresu.

W dodatku opis jest autoryzowany przez twórców

Co się tyczy dark fantasy, no cóż byłem oneg-

gry, więc by nie było nieścisłości przed sesją,

daj pod wpływem tekstów Ignacego i przyznam

wystarczy dogadać się, że gramy tylko i wyłącz-

że dżdżysty i jesienny styl WFRP niezwykle

nie na informacjach z tekstów autoryzowanych.

mi się podobał. Pewnie po dziś dzień pozostała

Unikniemy infantylnego

tego jakaś cząstka we mnie, moich przygodach

Hej ale jak my graliśmy z naszym Misiem Gry to tu było przedszkole w przyszłości! Jeśli mam pisać o  realiach

globalnych ,

dotyczących całej gry i światów są to na pewno

i upodobaniach. Z tego względu pewnie nie trafia do mnie WFRP 2ed., w której niebezpieczeństwo jest realne i namacalne, a nie odległe i ukryte pod płaszczykiem intryg.

realia historyczne i dark fantasy. O  obydwu już

Niezłym przykładem dla zobrazowania tego

kiedyś pisałem dawno temu w postach M oje

mógłby być fragment z H obbita , kiedy na progu

D zikie P ola i M ój S tary Ś wiat .

lasu czai się niebezpieczeństwo, w oddali widać

Przypomnę tylko jeden aspekt z D zikich

P ól w sumie zazębiający się z flejmami sprzed

ślepia, a ktoś w pośpiechu gasi ognisko. I jako przeciwwagę do tego opisu wrzuciłbym

jakiegoś miesiąca czy dwóch. Chodzi mianowicie

cytat z W ładcy

o realizm. Zgłębianie tajników historii i jej niuan-

rona palą gwałcą i rabują.

pierścieni ,

gdzie wojska Sau-

sów względem kreowania scenariusza, lokacji

Wybieram ten pierwszy fragment. Nie trzeba

czy postaci to żmudna praca, jednak daje nie-

budować realnego niebezpieczeństwa, wystar-

samowitą satysfakcję, bowiem wiedza zdobyta

czy stworzyć jego pozory.

w ten sposób pozostaje na zawsze i dzięki temu

Seji wspomniał inicjując KB RPG4 jeszcze

istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyda się

o postaciach i ich pewnych rodzajach. Uwielbiam

w realnym życiu i w jakiś sposób ją wykorzystasz

szelmów, szubrawców, złodziei, zawalidrogów!

(nawet jeśli będzie to podczas rozwiązywania qu-

Lubię grać takimi typami i odgrywać ich role jako

izu, czy krzyżówki).

bohaterów niezależnych. Wszystkie te typy po-

Jeśli zgłębię szczegółowo drzewo genealo-

kroju: Taslehoffa, Hana Solo, Robin Hooda, czy

giczne Katana, topografię Sigil czy strukturę Za-

Samuela Łaszcza. Oczywiście nie są to typy na

konu Białego Wilka, taka wiedza przyda mi się

wskroś złe, a szelmy z  uśmiechem na gębie,

jedynie w przypadku błyszczenia i brylowania na

ukazujące wybite zęby. Typy, które nie zawahają

konwentach lubo portierni. Więcej pożytku z tego

się okraść plebana/ lichwiarza/arcykapłana czy

44

Karnawał Blogowy


KB 4

elektora. Dobra zdobyte w ten sposób przehulają

zajmująca się pokazami na terenie Imperium.

w najlepsze, nie bacząc na nic ani na nikogo. Nie

Pozornie. Najważniejsza część trupy rzezała

zostawią jednak nigdy swoich kompanów w po-

podczas pokazów mieszki, nie zwracając uwagi

trzebie, a Wieśniacy Typowi uciemiężani przez

na poziom społeczny i kondycję.

posesjonata/lokalnego

władykę/harpię/smoka/

Do takich ulubionych typów zaliczam też Wol-

Przedwieczne Cokolwiek zawsze znajdą w nich

fganga Bandpartera z MMBW , jednego z  naj-

obrońcę. Nawet jeśli taki szelma narazi swo-

większych reketerów w Middenheim. Poza swo-

je życie/dozna na tym uszczerbku na zdrowiu/

ją kryminalną działalnością prowadzi hospicjum

straci majątek/ etc. Taka OI! Młodzież w grach

S chronienie

robotnika .

fabularnych. Gdybym miał ich zakwalifikować

Ale to pewnie nie wszystko. Uwielbiałem

wedle archaicznego podziału charakteru byłby to

przecież maszkarony na wieżowcach, gdy po-

pewnie Chaotyczny (względem prawa) - Dobry

stacie wyruszały do Elizjum, avałki przemykające

(moralność).

pomiędzy ogromnymi telebimami, czy komputer

W WFRP miałem na pęczki takich postaci

wskrzeszający moje klony z masą złomu w kom-

począwszy od Maksymiliana „Juweliera” Footfor-

pleksie Alfa Centauri, nie wspominając o arche-

da, który regularnie okradał Szkarłatny Lombard,

ologach szukających alkoholu i ksiąg okultystycz-

gdy skończyły mu się korony w Middenheim.

nych u początków prohibicji. Byłoby tego więcej

Skończę na drużynie, której prowadziłem

na pewno.

przygody. Była to trupa cyrkowa Z łota K orona

Realia nierealne Magnes

Jest to pierwszy karnawał blogowy, przy którym nawet przez chwilę nie wahałem się, o czym pisać. Mimo że gram głównie w fantasy, to istnieją realia, które najchętniej eksploruję jako Mistrz Gry czy twórca systemów autorskich. Trudno przypisać im jedną nazwę, zamiast tego przywołam więc przykłady.

Ruiny Stalowego Miasta

W

sochłonna. Otwierała nowy świat możliwości – po raz pierwszy gracze mogli robić rzeczy, o których nie wiedzieli pozostali, działać przeciwko sobie, a nawet rozdzielać się i dać pochłonąć rzeczom niezwiązanym z  główną fabułą. Mistrz Gry z kolei był w stanie wymyślać improwizowane, a mimo to cholernie spójne historie, ponieważ miał czas, by pomyśleć i  dokładnie zaplanować akcję. Sesja R uiny S talowego M iasta zaczynała się, kiedy gracze – ludzie z dowolnej epoki historycznej – budzili się na pustyni otoczonej czar-

szystko zaczęło się dawno temu,

nym murem, na skraju zrujnowanego miasta.

kiedy

raz

Mechaniczne skorpiony, wiecznie żywy Lenin,

pierwszy w życiu sesję PBEM.

człowiek zamieniający się stopniowo w szympan-

Gra w RPG za pomocą wiadomości e-mail była

sa, przejmowanie władzy nad miejscową bandą,

wciągająca, cholernie zakręcona i niestety cza-

porywanie helikopterów, bezlitosne morderstwa

poprowadziłem

po

Karnawał Blogowy

45


KB 4

i zmartwychwstania, retrospekcje, proroctwa i objawienia. Gracze prawie w ogóle się na sesji nie spotykali i wchodzili sobie w drogę tylko przypadkiem, a  mimo to działania jednego miały znaczący

W Demoniszcze gracze trafiali do innego świata

wpływ na innych, którzy byli wtedy w okolicy.

– zaświatów, w których

Wątki były mocno poplątane i czasem pisałem

toczy się odwieczna walka

odpowiedzi kilka godzin. Do dzisiaj z lubością wspominam tamten szalony klimat.

aniołów dowodzonych przez szalonego

Magoria

archanioła, z diabłami,

Podobne do R uin S talowego M iasta sesje prowadziłem potem na żywo, ale tym razem gra-

którymi rządzi Księżna

cze najczęściej wiedzieli, co się dzieje – należeli

oraz wampir Wciemiępręt.

do organizacji, która zajmowała się podróżowa-

W Nocy Żywych

niem do innych światów, czy to wirtualnych, czy rzeczywistych. Wszystko to pod tajemniczym

Patałachów zaś przybywali

szyldem – M agoria .

z innych wymiarów,

Ale nie zawsze – podczas jednej sesji budzili się na wzgórzu w nieznanym miejscu, a  w  kie-

aby ratować świat przed

szeni znajdowali notkę, która wyjaśniała, co mają

inwazją zombiepodobnych

zrobić. Prześladował ich człowiek, który zabity powracał do życia, aby kontynuować próby ich

stworów.

powstrzymania. Jeśli zajrzycie do naszej pobieralni17, to

grzyby, które zamierzały dokonać inwazji Ziemi.

w niektórych numerach magazynu W ieża S nów

Jedną z nowszych sesji była historia, która

znajdziecie opowiadania napisane dla tego uni-

w całości rozgrywała się w  Wieży. Tak, dobrze

wersum.

przeczytaliście, Wieży z dużej litery. Nie cho-

Innym razem gracze trafili poprzez wirtualny

dziło jednak o ten serwis, ale o  nowoczesną

świat, krainę, gdzie roboty tworzyły przedmioty

strukturę przypominają walec, która wyrastała

z powietrza, a demony porywały złom, żeby zbu-

w podziemnej jaskini nad brzegiem bezdennej

dować sobie gniazda w górach, walcząc z  ano-

otchłani. Wszystko było wirtualną rzeczywisto-

malią, która rozrywała symulację generowaną

ścią – o czym gracze nie wiedzieli. W  Wieży

przez superkomputer Hermes, na wrota do inne-

prowadzono eksperymenty nad komputerowymi

go świata – już nie wirtualnego, z którego inwazję

stworami, które wymknęły się z klatek i  teraz

na wirtualny przedsięwzięli kosmici.

szalały po korytarzach. Gracze natknęli badając

Jeszcze kiedy indziej śledztwo prowadzone

konstrukcję między innymi na komory, w których

przez graczy w sprawie dziwnego zachowania

odradzały się zabite osoby. Ponieważ komora

ludzi po upadku meteorytu zaprowadziło ich na

była zawalona, ciała wpychane były przez bezli-

statek kosmiczny opanowany przez mordercze

tosne oprogramowanie wirtualnej rzeczywistości

17 46

w małą przestrzeń, tworząc krwawą miazgę.

http://wieza.org/pobieralnia/ Karnawał Blogowy

Zawsze w tle takich sesji przewijała się enig-


KB 4

matyczna postać Złego – istoty, która w wirtual-

się w całości na świecie dla graczy nieznanym,

nych i zwykłych światach posiadała nadprzyro-

tajemniczym, rządzącym się dziwnymi prawami.

dzone możliwości i dążyła do zniszczenia danego

Z agadka D zikiej W yspy to ekologiczne RPG

świata dla sobie tylko znanych celów.

dziejące się na wyspie, gdzie żyją mówiące zwie-

Gracze poznali w końcu, czym jest Magoria

rzęta oraz myśliwi, a nad wszystkim czuwa Biała

– jeden z nich pisał na jej temat teksty do Wieży –

Goryca – czyli goryl albinos obdarzony magicz-

kim jest Zły także, chociaż w mniejszym stopniu,

nymi mocami.

jak działają wirtualne i zwykłe światy, co kryje się

Gra jest właściwie kampanią – można ją

za takim akronimem jak IRIS, a zegarki z logiem

przejść do końca i od Mistrza Gry zależy, czy zrobi

M, które nosili wszyscy pracownicy Magorii, stały

z Dzikiej Wyspy rzeczywistość wirtualną, senne

się symboliczne.

omamy czy może prawdziwy, magiczny świat.

Kraina 7

byłaby to na pewno świetna zabawa dla moich

Zagadki nigdy nie rozegrałem i trochę żałuję, graczy, obeznanych z dziwnymi pomysłami, któW  międzyczasie prowadziłem inną sesję – tym

re miewam.

razem PBF. K raina 7 zaczynała się niewin-

Zgodnie z regułami gry, w miarę postępu roz-

nie. Grupka graczy wygrała w castingu do re-

grywki uczestnicy stawaliby się coraz bardziej

ality show. Trafiali na bezludną wyspę, gdzie

zwierzętami. Za każdym razem, gdy ktoś ginie

mieli odnaleźć bliżej nieokreślone urządzenie,

na wyspie, odradza się bowiem, ale traci cząstkę

aby wygrać zawrotną sumę pieniędzy. Szybko

swojego człowieczeństwa.

okazywało się, że nie jest tak wesoło – jeden

W razie gdyby ktoś nie w  pełni obejmował

z uczestników pokąsany przez mrówki wydawał

realia Dzikiej Wyspy, przytoczę niżej opis Białej

się umierać, na wyspie znalazło się więcej ludzi,

Gorycy, serca tamtego świata:

nie wszyscy byli uczestnikami, a w lesie podczas

Młoda gorylica albinos o śnieżnym futrze

deszczu gracze stali się świadkami przejścia

i czerwonych oczach nazywana jest przez

przez las czegoś gigantycznego.

wszystkie zwierzęta Białą Gorycą.

Wkrótce rozpętało się większe szaleństwo – wy-

Otaczana przez mieszkańców Dzikiej Wyspy

buchające helikoptery, wściekłe stwory, tajemnicza

kultem jest uważana za stworzycielkę wyspy,

tańcząca dziewczynka, świecące kiełkujące rośliny

matkę wszelkiego życia. Ludzie zaś to Intruzi,

i muzyka, och i ta natrętna muzyka z radia.

którzy wkroczyli brutalnie do świata zwierząt ze

Godzinami wymyślałem dalsze części, ale

strzelbami, materiałami wybuchowymi i maszy-

w końcu sesja się rozsypała, a  szkoda, bo było

nerią. Służą Porządkowi i starają się zniszczyć

już blisko końca. Może byłem trochę winny – bo

Przyrodę.

jak w L ost pociągnąłem fabułę w  taki sposób,

Biała Goryca nie mówi, porusza się bezgło-

że gracze nie do końca wiedzieli, co się dzieje,

śnie, wydaje się sunąć w powietrzu. Mądrym

w końcu nawet cofnąłem trochę czas.

spojrzeniem potrafi przekazać obrazy i myśli do

Pozdrawiam graczy z forum Tawerny.

głowy gotowych na to osób. Ludzie zbytnio oddaleni od przyrody nie rozumieją przekazów – dla

Zagadka Dzikiej Wyspy

nich to tylko niezrozumiały kalejdoskop barw. Im bardziej popadają w szaleństwo, im bardziej

Od ulubionych nierealnych realiów nie odwró-

stają się zwierzętami, tym łatwiej przychodzi zro-

ciłem się, tworząc grę na pierwszy N ibykon -

zumienie.

kurs .

Więcej – stworzyłem grę, która opiera

Karnawał Blogowy

47


KB 4

Konstantynopol

między światem rzeczywistym a nierzeczywistym jest znacznie silniejsze. Gracze bezpośred-

Kolejną grą zahaczającą o moje ulubione nierealno-wirtualne realia był K onstantynopol . W  wyniku katastrofy podczas eksperymentu na uniwersytecie nasza rzeczywistość zostaje rozdarta i jedno z polskich miast zamknięte jest teraz w  podprzestrzennym bąblu i  przemieszane z  historycznym, oblężonym Konstantynopolem. Bizantyjczycy pośród samochodów, Arabowie z szablami i w turbanach, a do tego wszystkiego roboty w postaci Sylonitów. Na dodatek mechanika była bezkostkowa. Gra niestety, jak wszystkie moje gierki z  N i bykonkursu

czeka na przetestowanie.

Dzieci Starszych Bogów Kolejna z moich wizji świata, który nie jest do końca taki, jak się wpierw wydaje. Po inwazji obcych grupa dzieci wyposażonych w  supermoce ma ratować świat pod przewodem Anioła. Ale misje zlecane przez potężną istotę nie prowadzą do celu, jakiego spodziewali się gracze, postacie stają się coraz bardziej mroczne, a z czasem odkrywają tajemnicę, która kryje się za tym wszystkim. Docelowo gra miała skłonić do przemyśleń, może trochę zaszokować. Kampania zależnie od decyzji graczy mogła zakończyć się na wiele różnych sposobów. Nie spodziewajcie się jednak happy endu, jeśli zamierzacie w to zagrać. Chciałem umożliwić graczom chwilowy powrót do dzieciństwa, pozwolić wcielić się w rozrabiaków, dzieciaki dzikie, pełne pomysłów, bohaterskie i lepiej radzące sobie z niebezpiecznymi sytuacjami niż

nio podróżują między oboma za pomocą specjalnych rytuałów zwanych paragrafami, wcielają się zaś w postaci narkomanów i żuli. Na dworcu kolejowym próbują zdobyć jak najwięcej dającego specjalne możliwości narkotyku z  równoległego wszechświata i spełnić swoje ukryte marzenia. Równoległy świat to kraina demonów, ale jednocześnie zniekształcone odbicie naszej rzeczywistości – budynki są takie same, pociągi, chociaż odmienione, przyjeżdżają o tych samych godzinach. Pełką gierkę można ściągnąć ze strony N i bykonkursu .

Akademia Na zakończenie zostawiłem sobie pozycję znacznie łagodniej traktującą mój ulubiony dualizm. A kademia to gra, a jednocześnie dodatek do N ieboraków , czyli traktuje temat z  troszkę zakręconym humorem. Gracze są tym razem studentami położonej na wyspie akademii świata N ieboraków , próbują rozwiązać różne problemy, konstruując skomplikowane urządzenia i  poszukując materiałów i  wskazówek w  pełnym anomalii czasoprzestrzennym budynku uczelni, w którym każdy korytarz może się znajdować w  innej epoce historycznej. . W  sumie idea gry narodziła się lata wstecz, kiedy zgubiłem się ze znajomymi w pozornie prostym, zaledwie czteropiętrowym budynku wydziału górniczego Politechniki Śląskiej. Doszliśmy do

niektórzy dorośli.

wniosku, że powodem są niewątpliwie anomalie

Deamonspotting

rów, od których budynek się roi.

D eamonspotting było zdecydowanie mniej do-

Gry, które nie powstały

pracowane niż poprzednie pozycje. Nie jestem pewien czy w ogóle grywalne. Tutaj rozdarcie

48

Karnawał Blogowy

czasoprzestrzenne i przejścia do innych wymia-

To nie wszystko. Dwie gry, których nigdy nie zrobiłem – D emoniszcze oraz N oc Ż ywych P a -


KB 4

opierały się na podobnych ideach.

trafiali do świata snów stworzonego przez sza-

W D emoniszcze gracze trafiali do innego świa-

lonego chłopca i jego siostrę. Do końca walczyli

ta – zaświatów, w których toczy się odwieczna

z koszmarami, by się stamtąd wydostać.

tałachów

walka aniołów dowodzonych przez szalonego archanioła, z diabłami, którymi rządzi Księżna oraz wampir Wciemiępręt. W  N ocy Ż ywych P ata łachów

zaś przybywali z innych wymiarów, aby

ratować świat przed inwazją zombiepodobnych stworów.

Podsumowanie

N

a podobieństwo klimatów tworzonych przeze mnie gierek zwrócił uwagę beacon, po którymś N ibykonkursie .

Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że podświa-

Sesje fantasy

domie wplatam we wszystko ulubione elementy – równoległe światy, wirtualne, skrzywione, od-

Nawet w światach fantasy lubię wplatać różnego

mienne, które gracze badają lub z których pró-

typu równoległe światy, krainy snów, czy przej-

bują się wydostać. Może dlatego tak spodobały

ścia do innych wymiarów i rzeczywistości.

mi się filmy del Toro, w których zawsze dostrzec

Gdyby ktoś przejrzał moje scenariusze ze

można dualizm świata albo takie arcydzieła jak

starych W ież S nów , zauważyłby, że nawet

miniserial L ost R oom czy cykl I nny

tam widać elementy moich ulubionych realiów.

Williamsa.

świat

Tada

Pamiętam, że w jednej z takich przygód gracze

Karnawał Blogowy

49


KB 5

KB RPG 5

Najważniejsze reguły Mam na myśli nie tylko mechanikę, ale jawnie stosowane techniki oraz kontrakt społeczny, czy też co tylko przyjdzie wam do głowy. Najważniejsza nie znaczy ulubiona. Są przecież reguły, których nie znosicie, a ich unikanie jest dla was ważne. A może jest jakaś, którą chcecie wyróżnić na tle historii naszego hobby? Nie wszystkie reguły działają dobrze, inne robią te wyśmienicie. Może zechcecie podzielić się swoimi doświadczeniami. Traktujcie temat jedynie jako wskazówkę – interpretację pozostawiam wam. Pojawiło się 27 wpisów, prowadził Zuhar. Najciekawsze wpisy: Seji, Zuhar http://wrzesien.waw.pl/?p=360

Najważniejsze reguł y Zuhar

Jest kilka takich reguł, które zdecydowanie mają dla mnie znaczenie. Ich poznanie wywarło pewien wpływ na mój styl gry i prowadzenia. Pozwolę sobie przedstawić je w punktach wraz z króciutkim omówieniem.

grupą. Każdy rzucony pomysł rozwija nie tylko

Wspólne tworzenie postaci

Początkowo test decydował jedynie o powodze-

bohatera, którego dotyczy, ale często i pozostałych. Najfajniejsze kampanie, jakie prowadziłem zaczynały się od wspólnego tworzenia postaci.

Przebicia

niu lub nie. Wraz z przebiciami dostaliśmy odMam tu na myśli tworzenie postaci od razu jako

powiedź, jak dobrze, efektownie lub efektywnie

grupy powiązanych osób, często drużyny. Po

udało się nam akcję zakończyć. Przebicia funk-

pierwsze daje to od razu zręby ciekawej historii,

cją też pod innymi nazwami, choćby margines

którą prowadzący może rozwijać podczas gry,

sukcesu. Przebicia dały możliwość zmierzenia

po drugie omijamy problem z integracją zupełnie

sukcesu i przez to zwiększenia jego wpływu na

niezależnych od siebie bohaterów. Nie będzie

rozgrywkę. Dzięki nim można było np. zrezygno-

znów siedzenia w karczmie i patrzenia sobie głę-

wać z dodatkowego rzutu na obrażenia – rzut na

boko w oczy. Dodatkowo integrują się gracze, co

trafienie i ilość przebić załatwiały sprawę.

jest ważne, gdy nie mamy do czynienia ze stałą

50

Karnawał Blogowy


KB 5

nawet mało wygadany gracz może stworzyć po-

Twoja wola

stać, która w świecie gry będzie miała możliwości Zasada, którą wprost napisaną zobaczyłem dopiero w  H ouses

of the

B looded . Wygrana

w teście pozwala ci podjąć decyzję o powodzeniu akcji. Test decyduje o prawie do narracji, do ukierunkowania historii. Żadne tam „udało ci się”, albo „nie udało ci się”. Co więcej w  H ot B każde przebicie zwiększa twój wkład w narrację. Im więcej masz przebić tym na więcej rzeczy masz wpływ. Ta reguła ujęła mnie swoją istotą – po-

dla niego niedostępne – tak jak jest dla współczynników fizycznych. Tę zasadę doceniłem dopiero, gdy zmienił się nieco mój styl gry – mniej odgrywania, więcej tworzenia fabuły.

Conflict resolution W odróżnieniu od T ask R esolution jest to sposób rozstrzygania sytuacji (mechanicznie) spor-

zwala na tworzenie ciekawszej historii.

nej jednym rzutem. Nie sprawdzamy powodzenia

Aspekty

końcowy. Moim zdaniem jeden z najlepszych

Ten pomysł znany mi z F ate na pewien okres czasu zawładnął

moim

umysłem.

Genialny w swojej prostocie – opis bohatera przez jego cechy

charakterystyczne,

które mają odzwierciedlenie w mechanice rzutów. Zresztą

każdego kroku prowadzącego do celu, ale wynik

Oszukujemy na kościach,

oparty

o rozkład

Gaussa.

Aspekty przyjęły się w RPGowym światku i znaleźć można

działanie, to chce wiedzieć czy zakończy się

zachowanie, za niepożądane stawki i świadome

wartości atrybutów jak i rzut

gracz podejmuje jakieś

uważam tę regułę, takie

pomysłem na słowny opis

ryzyko, wraz z wszystkimi konsekwencjami.

ono powodzeniem – nie interesują go w tym samym stopniu kroki pośrednie. Udzielenie bezpośredniej

odpo-

wiedzi wydaj się być dobrym rozwiązaniem i ku takiemu graniu zazwyczaj się skłaniam.

je choćby we wspomnianym wcześniej H ot B .

rozgrywkę

chanikę. Gdy postać/

naginamy reguły. Dziś

podczas gry. Wolę ustalone

przyśpie-

szających

opierającą się o me-

bagatelizujemy rany,

F ate zauroczył mnie również

pomysłów

Diceless

Konflikt socjalny Gra bez kostek intrygowała mnie jeszcze za Dziś już właściwie standard, niegdyś dość kontrowersyjny pomysł. To nie elokwencja gracza decyduje o powodzeniu konfliktu opartego na np. przekonywaniu oponenta. Tę rolę (decyzyjną) przekazujemy mechanice. W ten sposób postać staje się kompletna – współczynniki, które maja opisywać bohatera rzeczywiście to robią, a nie są martwe (jak niegdyś np. Charyzma). Dzięki temu

czasów M agii

i M iecza

(czasopisma). Za-

częło się od enigmatycznej (dla mnie) wzmianki o systemie A mber . Fascynacja pomysłem była tym większa, że lekturę Zelazny’ego miałem juz za sobą. Do systemu wtedy nie udało mi się dotrzeć, ale pomocny okazał się Internet. Przejrzenie dostępnych za darmo systemów przyniosło jednak rozczarowanie. Moim zdaniem zbyt duża doza subiektywizmu i roli MG nie pozwala na sa-

Karnawał Blogowy

51


KB 5

tysfakcjonującą mnie grę. Prowadzenie zresztą

niem w poprzednim, jest dla mnie jak najbardziej

też. Sam pomysł jest jednak o tyle ciekawy, że

akceptowalny. Gracze znają stawkę i świadomie

daje możliwość gry w warunkach braku czynnika

podejmują ryzyko, a gdy chcą go uniknąć muszą

losowego. Ciągle jeszcze z sentymentem patrzę

pogodzić się pierwszym wynikiem.

na bezkostkowe mechaniki. Pewnie dlatego, że choć odczuwam potrzebę wprowadzenia ele-

Przecież się na tym znam

mentu losowego do gry, to uważam, że jego rola powinna być w znacznym stopniu ograniczona.

Stara i ograna reguła, sformalizowana (chyba)

Ustalone stawki

z E soterrorists . Jeśli masz jakąś umiejętność,

dopiero w mechanice GUMSHOE , znanej jesteś specjalistą, to nie ma sensu jej testować. Pomysł nie jest nowy i stosowałem go już wcze-

Test może dać dodatkowe korzyści, ale do mi-

śniej, ale dopiero B urning W heel skrystalizo-

nimalnego powodzenia akcji związanej z posia-

wało w moim umyśle tę regułę. Jeszcze przed te-

daną umiejętnością nie jest konieczny. Ta reguła

stem jasno określamy z graczami, co się stanie,

zdecydowanie minimalizuje wpływ nieszczęśli-

jeśli test się uda, a co, jeśli nie. Umawiamy się co

wego rzutu. Dość dobrze współgra z ustalonymi

do tego i gdy już obie strony zaakceptują ewen-

stawkami – jeśli chcesz osiągnąć więcej musisz

tualne konsekwencje, wykonujemy test. U mnie

ponieść ryzyko.

ta reguła wyeliminowała problem z graczami negującymi konsekwencje niepowodzenia w teście.

Test!

Od początku znają konsekwencje, nawet jeśli są surowe, i świadomie podejmują ryzyko. Nie mogą

Przez długi okres czasu to MG decydował o tym,

mi potem powiedzieć, że są one niewspółmierne

kiedy i jaki test ma być wykonany. Teraz coraz

do ryzyka – wyrazili na to zgodę jeszcze przed

częściej w podręcznikach widać przynajmniej

rzutem. Nie mogą zarzucić mi złośliwej interpre-

wzmiankę o tym, że test może odbyć się na żą-

tacji wyniku niepowodzenia – wiedzieli, jakie jest

danie gracza. Wystarczy, że nie zgadza się z de-

ryzyko. Bardzo lubię tę regułę i możliwie często

cyzją prowadzącego i poprosi o odwołanie się do

stosuję – zwłaszcza jeśli to gracz chce testu.

mechaniki. Reguła pracuje dobrze w tych grach, gdzie mechanika dokładnie opisuje sposób roz-

Parasol ochronny

strzygania danej sytuacji (rodzaj i trudność adekwatnego do sytuacji testu) – mówiąc wprost nie

Sam jako Mistrz Gry stosowałem tę regułę, któ-

dopuszcza do nadużyć ze strony MG.

ra dziś uznaję za dość kontrowersyjną. Postać gracza nie może zginąć przedwcześnie. Dopie-

Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka reguł,

ro w finale przygody. Oszukujemy na kościach,

które mają dla mnie znaczenie podczas gry – te

bagatelizujemy rany, naginamy reguły. Dziś uwa-

są jednak na tyle dla mnie ważne, że nie miałem

żam tę regułę, takie zachowanie, za niepożądane

żadnych kłopotów z ich wymienieniem.

podczas gry. Wolę ustalone stawki i świadome ryzyko, wraz z wszystkimi konsekwencjami. Jest jednak wyjątek – W olsung . Pomysł polegający na braku poważnego zagrożenia dla bohatera do momentu, gdy ten nie

eskaluje konfliktu

(termin gry), nie zgadzając się z niepowodze-

52

Karnawał Blogowy


KB 5

Najważniejsze reguł y Seji

Najważniejsza dla mnie reguła gier fabularnych brzmi: baw się dobrze.

N

dobrze się bawią, podzielając tę samą wizję grania i sposób zabawy (na pewnym ogólnym poziomie – patrz wyżej), to świetnie. Jeśli w dru-

a bok można odłożyć idealne rozwią-

żynie obok bawią się inaczej, ale równie dobrze

zania mechaniczne, kontrakt społecz-

– to super. Gra ma dawać satysfakcję (baw

ny i dobór świec albo czipsów. Jeśli

dobrze )

się

- jeśli tak jest, to sposób, w jaki się to

uczestnicy sesji nie bawią się dobrze, nic nie

osiąga, jest nieistotny1. Przy czym porówny-

pomoże. Owszem, jest to truizm, banał i ogól-

wanie obu grup jest działaniem bezsensownym

nik i nie mam zamiaru twierdzić inaczej, jednak

– o gustach się przecież nie dyskutuje (bo i  po

stoją za nim pewne dodatkowe implikacje i wa-

co?). Czasem jednak dyskusja wybucha i poja-

runki (równie ogólne w swej naturze), o  których

wia się pewien znany problem, co prowadzi nas

czasem się zapomina mimo ich pozornej oczy-

do ostatniego punktu.

ność fanów, interakcja z wydawcami, okołogrowa

N

publicystyka i parę innych rzeczy. Co zatem wy-

ność polityczna w fandomie (i pewnie coś w tym

wistości. Mają one przełożenie nie tylko na jakość pojedynczej sesji, ale też na odbieranie gier fabularnych jako pewnej całości, w której skład wchodzi, poza samym graniem, także społecz-

nika z baw

się dobrze ?

ie mów innym, jak mają się bawić. Nie narzucaj swojego sposobu grania innym, nie porównuj celem wartościo-

wania lub oceny. Wiem, że brzmi to jak poprawjest), ale to jedyny sposób na uniknięcie bez-

Każdy bawi się jak lubi. To jest jasne jak

sensownych dyskusji na temat wyższości kotar

słońce i nie ma się co nad tym szerzej rozwo-

nad miską chrupek i odwrotnie. Nie ma problemu

dzić. Jednego kręcą podziemia, inny musi mieć

w przedstawieniu, jak się gra, ale obecne zazwy-

na sesji intrygi i politykę, a kolejny bez zapalonej

czaj przy tym wartościowanie (chrupki ssą; świe-

świeczki nawet kości nie dotknie. To najprostszy

ce to sztuka; dungeony są dla dzieci) do niczego

z wniosków, nasuwających się odnośnie pojmo-

nie prowadzi. Dla jednego świeca to klimat, dla

wania dobrej zabawy, ale czasem bardzo trudno

innego ograniczona widoczność karty postaci.

jest wcielić go w życie. Zapomina się bowiem, że

To, co działa dla jednej drużyny, niekoniecznie

dobra zabawa jednej osoby kończy się tam, gdzie

zadziała dla innej. Graj tak, jak lubisz i podziel

rozpoczyna się obszar rozrywki innego gracza.

się pomysłem na dobrą zabawę, ale pamiętaj, że

To prowadzi wprost do kolejnego warunku, moc-

nie wszyscy chcą grać tak, jak ty i nie ma to nic

no powiązanego z niniejszym (na pierwszy rzut

wspólnego z dojrzałością, dorosłością, doświad-

oka niemal identycznym, zwłaszcza jeśli chodzi

czeniem czy jakimkolwiek innym określeniem

o praktykę, o czym dalej).

wartościującym. Wymiana pomysłów to rzecz jak

Sposoby zabawy są sobie równe (jeśli sprawiają przyjemność uczestnikom gry). Nie istnieje

pojawia się tak

jest lepiej .

moje erpegie jest lepsze niż

Powyższe zasady to wytyczne ogólne, plan

Jeśli gracze w jednej drużynie wspólnie

ramowy, w który wpisać można pozostałe, bar-

coś takiego, jak twoje .

najbardziej pożądana, ale nie wtedy, gdy zamiast nie lubię

Karnawał Blogowy

53


KB 5

dziej szczegółowe ustalenia, jeśli ktoś ich po-

Trzeba pamiętać, że oczekiwania graczy nie są

trzebuje. Jest ich dużo i każdy oczywiście ma

odbite od sztancy. Można nakreślić takie zało-

swoje. Ja podzielę się paroma uwagami, o któ-

żenia, jak konwencję gry, ramy kampanii i skład

rych staram się pamiętać podczas sesji – czyli

drużyny, które będą wszystkim pasować, ale na

w najmniejszej możliwej skali – przypisując je do

indywidualnym poziomie każdy z graczy będzie

powyższych punktów.

oczekiwał czegoś innego, odmiennego choćby

Dobra zabawa w RPG wymaga drużyny, któ-

w niewielkim stopniu. U każdego z nich będzie to

ra się ze sobą dogaduje. To nie muszą być bliscy

znacząco wpływać na satysfakcję czerpaną z za-

znajomi, ale ważne, by gracze nadawali na tych

bawy. Warto więc zadbać o to, by wszyscy mogli

samych falach. Przede wszystkim powinni lubić

się podczas gry pobawić tak, jak lubią: roznieść

podobny model rozgrywki. Nie może być tak, że

w pył wrogi garnizon, dokonać przełomowego

skoro Mistrz Gry chce grać po ciemku, to resz-

odkrycia, uratować honor damy w potrzebie czy

ta musi się do niego dostosować, albo przebie-

też dużo turlać kośćmi. Należy przy tym mieć

rać się na sesję, bo akurat jeden z uczestników

świadomość, że ta zasada, aby działała, musi

uwielbia LARPy. Grupa powinna dogadać się tak,

iść w parze z  niewartościowaniem sposobu gry

żeby wszyscy byli zadowoleni. (Nie mów innym,

innych (gracze są różni). Jeśli chcesz bawić się

jak mają się bawić)

tak, jak masz na to ochotę, pozwól na to samo

G

innym. (Każdy bawi się jak lubi) racze są różni. Jeden lubi odgrywa-

W ten sposób wróciliśmy do zasady nadrzęd-

nie i wzniosłe monologi, inny kom-

nej: baw się dobrze. Trzeba tylko mieć na uwa-

binowanie, a kolejny dopakowane

dze, że nie bawimy się w pojedynkę.

bronie. Każdy z nich jest równoprawnym uczest-

Jeśli ktoś właśnie pomyślał, że te zasady to

nikiem zabawy i w  żaden sposób nie powinien

oczywista oczywistość ,

być faworyzowany albo karany za swoje prefe-

w stu procentach – za często jednak o nich zapo-

rencje. Nie każdy lubi dużo mówić, za to wnosi

minamy. Choć tak naprawdę reguła jest tylko jed-

do gry inne elementy2. Nie zawsze ten, kto naj-

na, reszta to tylko interpretacja. Korzystając więc

głośniej krzyczy, powinien dostać medal. RPG to

z nadarzającej się karnawałowej sposobności,

rozrywka oparta na dialogu, ale nie każdy potrafi

postanowiłem tę nadrzędną regułę przypomnieć,

sypać ciętymi tekstami na zawołanie. Różne rze-

także sobie.

czy wpływają na jakość sesji, nie tylko zdolności oratorskie, i należy o  tym pamiętać. Jeśli ktoś woli niewiele mówić, ale za to opracowywać plany, podchody i pułapki, albo poczekać na epicką walkę – bo właśnie to go kręci – powinien mieć swoją szansę. MG powinien pamiętać, by na sesji spełnić oczekiwania każdego z graczy, nie tylko tego, którego obsługuje mu się najlepiej bądź najłatwiej. (Sposoby zabawy są sobie równe)

K

ażdy lubi coś innego. Ogólne preferencje graczy mogą być zbieżne, ale diabeł tkwi w szczegółach. Każ-

dy będzie oczekiwał czegoś innego od sesji.

54

Karnawał Blogowy

to zgadzam się z nim


KB 6

KB RPG 6

Śmierć w RPG Śmierć, Panie i Panowie, to właśnie Ona będzie tematem szóstej edycji karnawału. Wydaje mi się, że temat jest na tyle szeroki że każdy znajdzie dla niego odpowiednią formę. Piszcie o śmierci pierwszego bohatera, o tej najbardziej bezsensownej, tragicznej, bohaterskiej. Piszcie o tym jak udało wam się przechytrzyć Żniwiarza, oraz o tym jak los dał wam drugą szanse. Piszcie, czy i w jaki sposób wykorzystaliście motyw śmierci w swoich sesjach. Pojawiło się 26 wpisów, prowadził Glinthor. Najciekawsze wpisy: Seji, Neurocide, Enc http://glinthor.blogspot.com/2009/11/karnawa-blogowy-rpg-6-smierc-w-rpg.html

Śmierć w RPG Enc

Kiedyś umierało się lepiej. Śmierć postaci oznaczała o wiele więcej, niż konieczność wylosowania nowego bohatera. Gracz tracił nie tylko zebrane doświadczenie i  skarby – rozpadały się więzi, jakie łączyły postać z resztą drużyny i samą kampanią. W nowych systemach, wydanych na przestrzeni ostatnich lat, pełno jest zasad działających jak poduszka powietrzna, chroniących graczy przed wszelkimi przykrymi skutkami utraty bohatera. Nie ukrywam, że niezależnie od tego, po której stronie stołu (MG czy drużyny) zasiądę, reguły te niszczą część przyjemności wynoszonej z gry.

Bohater nie powinien ginąć przypadkiem

U

padek w przepaść wskutek pechowego rzutu kością potrafi wkurzyć. Nic dziwnego, jeśli taki kres spotyka

wielkiego rycerza, weterana kilku bitew, pogromcy czarnoksiężników, smoków i demonów. Przepaść, MG każący graczowi przetestować jakąś cechę, pech w  rzucie i  śmierć w  wyniku tego

testu to podręcznikowy przykład dzenia .

złego prowa -

Prowadzący nawala, bo gracz, zamiast

zmierzyć się ze swoim złym bratem-bliźniakiem w finale przygody musi losować nową postać. Mało kogo obchodzi, że Mistrzowie Gry zwykle ostrzegają, co stanie się w  przypadku pecha,

Karnawał Blogowy

55


KB 6

a bardzo często podkreślają to opisem wielkiej,

minować całe hordy potworów, a gdy pojawią się

bezdennej otchłani.

problemy uciec (ewentualnie wskrzesić poległe-

Śmierć nie powinna przychodzić po bohate-

go towarzysza). Zachęcają do tego same porady

rów bez powodu. Prowadzący, który zrzuca na

dla prowadzących, sugerujące, by nie wprowa-

głowy postaci kowadła, truje ich w pierwszej na-

dzać potworów, których drużyna na określonym

potkanej karczmie, czy topi w prologu morskiej

poziomie nie jest w stanie pokonać.

sesji raczej nie ma jak się wybronić. Z drugiej

Testując mechaniczne modyfikacje w autor-

strony rycerz, który odmawia zdjęcia swojej pły-

skim settingu postanowiłem, że zarzucę tą zasa-

towej zbroi mimo ostrzeżeń i nawet podczas bu-

dę. Przed rozpoczęciem gry (przez kilka pierw-

rzy z piorunami stoi na dziobie okrętu, wypatrując

szych sesji) przypominałem graczom o tym, że

piratów, po prostu prosi się o śmierć.

pisząc przygodę nie patrzę na siłę potworów i mogą napotkać takie, które będą dla drużyny

Nowa postać musi mieć taki sam poziom, jak poprzednia

zbyt silne, albo wręcz przeciwnie, zdumiewająco słabe. Raz, czy dwa grupa napotkała patrol goblinów – bohaterowie roznieśli go w ciągu kil-

N ajwyżej

– deklara-

ku rund. Na którejś z kolei sesji grupa usłyszała

cja, kim będzie następna postać gracza, które-

o wielkim trollu, terroryzującym okolicę. Potwór

go bohater właśnie ginął była najczęstszą, poza

był stanowczo zbyt silny dla bohaterów, ale gra-

narzekaniem o kasę potrzebną na wskrzeszenie

cze mimo to zdecydowali, że spróbują się z nim

postaci, jaką słyszałem w D&D. Jeśli zabita po-

rozprawić. Nie wiem, czy sądzili, że celowo osła-

stać była lubiana i silna mechanicznie, w  ruch

bię ich przeciwnika. Jestem pewny motywów,

szły zaklęcia. Jeśli gracz się nią znudził, losował

które kierowały graczami – w trollu widzieli nie

kolejną.

zagrożenie, ale okazję do nabicia kolejnego po-

zrobię sobie kleryka

Zupełny brak konsekwencji złych wyborów

ziomu. Walka w każdym razie była bardzo krót-

sprawiał, że drużyna zupełnie nie dbała o swoje

ka i mocno jednostronna. Nie pamiętam już, czy

bezpieczeństwo. Gracze łykali każdą przynętę

udało się uciec wszystkim, wydaje mi się, że zgi-

związaną z bandytami, czarnoksiężnikami, po-

nęła jedna albo dwie postacie.

tworami czy innymi stworzeniami, jakie mogły obdarzyć postaci Punktami Doświadczenia. Bestia mogła okazać się zbyt silna i zabić jednego

Drużyna zawsze powinna mieć jakąś drogę wyjścia

bohatera, ale wtedy można było wylosować sobie kolejnego (oczywiście zoptymalizowanego,

Jakieś dziesięć lat temu prowadziłem długą kam-

potężniejszego niż poprzednia postać) albo przy-

panię w WFRP dla nowych graczy. Pierwsze

wrócić starego do życia. Winę za TPK zrzucano

sesje były bardzo proste – dostarcz wiadomość,

oczywiście na prowadzącego – w końcu to on nie

znajdź porwaną córkę szlachcica, chroń karawa-

dopasował przeciwników do możliwości drużyny.

nę przed zwierzoludźmi. Gdy gracze załapali, na czym polegają gry fabularne, opanowali mecha-

Mistrz Gry nie powinien wystawiać zbyt silnych potworów

nikę, zmieniłem nieco tematykę sesji. Bohaterowie musieli podejmować decyzje, dokonywać wyborów – czasem trudnych. Opowiedzieć się po

D&D zachęca do odważnej gry. Nie tylko dlatego,

stronie Sigmarytów, czy Ulrykowców? Pozwolić

że postacie są bohaterami przez duże „B”, mają

uciec młodej, niewinnej mutantce, córce wpły-

cały arsenał supermocy, pozwalających ekster-

wowego kultysty Tzeentcha, zabitego zresztą

56

Karnawał Blogowy


KB 6

przez bohaterów graczy? Wygnać upartych wie-

cy dróg nie zlitowali się nad nim, inkwizytor nie

śniaków z ich domów czy pozwolić bandzie ma-

uwierzył w niewinność, nikt nie pospieszył mu na

ruderów wyrżnąć ich wszystkich i spalić chaty?

pomoc i nie uwolnił z więzienia.

walce z niezwykle groźnym mrocznym elfem żyła

N

tylko jedna postać. Bohater, pochwycony przez

opierające się na schemacie przygód będących

strażników dróg, został zaprowadzony przed

serią przeszkód do pokonania. W sytuacji, gdy

oblicze inkwizytora. Wyznał swoje winy podczas

porażka nie oznacza dla drużyny żadnej straty,

tortur, a swój koniec odnalazł w ogniu stosu.

gra traci dla mnie sens. Śmierć postaci jawiła mi

Czasem gracze wybierali mniejsze zło, czasem postępowali egoistycznie, w każdym razie ostateczny skutek ich decyzji był nienajlepszy – zostali uznani za wyznawców Chaosu. Po finałowej

ie jestem zwolennikiem ostrej gry. Nie przepadam za zabijaniem bohaterów, ani specjalnie za uprzykrza-

niem im życia. Gram i prowadzę jednak systemy

Śmierć była bardzo niesprawiedliwa, ale

się zawsze jako coś złego, znak, że popełniłem

gracz nie miał mi za złe, że zabiłem jego boha-

zbyt wiele błędów, nie zaangażowałem się w se-

tera w taki sposób (wręcz przeciwnie, długie lata

sję, być może pozwoliłem, by rzut kostką zastąpił

wspominaliśmy koniec tej kampanii jako najfaj-

myślenie, odgrywanie i podejmowanie decyzji.

niejszy finał w naszej karierze). Nie gniewał się

Niestety, teraz jest tylko okazją do stworzenia

o to, że nie umożliwiłem mu ucieczki – strażni-

nowego bohatera.

Śmierć w RPG Seji

Podczas ostatniej sesji w M ouse G uard moja postać ruszyła na ratunek przyjacielowi. Rzuciłem kośćmi, zaliczyłem totalną porażkę (rzut 6k6; na potrzebne mi cztery sukcesy z  zakresu 4-6 wyrzuciłem tylko jeden) i  poniosłem dość przykre konsekwencje mojego działania (obniżenie współczynnika, zmiana jednej z  cech specjalnych). W  MG zginąć jest trudno, ale o  tym stanowi mechanika. Są tam inne sposoby na zaakcentowanie porażki podczas walki czy ryzykownych akcji. No, chyba że stawką w konflikcie jest śmierć jednej ze stron, ale musi to być określone z góry.

M

oja postać podjęła ryzyko, a ja jako gracz byłem w  pełni świadomy konsekwencji tego wyboru. Okre-

ślenie skutków leżało po stronie prowadzącego, a ten uznał, że przewidziane mechaniką szykany wystarczą (plus doszła nam fajna scenka niesienia pomocy). Oczywiście Mistrz Gry mógł zakomunikować, że mój dzielny mysi strażnik spadł w  przepaść. W  systemie z  inną mechaniką być może tak właśnie by się stało i taka sytuacja byłaby jak najbardziej poprawna z mojego – gracza – punktu widzenia3. Zaryzykowałem i poniosłem porażkę, za którą idą określone przez system konsekwencje. Kiedy gram, stosuję się do zasad, na których użycie wyraziłem zgodę, biorąc udział w sesji. Jeśli obej-

Karnawał Blogowy

57


KB 6

mują one śmierć postaci, to muszę uważać na to,

głupotę, a postać zostanie uratowana. Tandem

co robię. Jestem nieuważny – odczuwam skutki

akcje postaci – reakcje świata to serce gier fa-

własnych decyzji. Odmawianie mi tego podczas

bularnych. RPG na najbardziej podstawowym

sesji to oszukiwanie. Tym właśnie jest naginanie

poziomie opiera się na podejmowaniu decyzji

zasad, by ratować postać gracza – oszustwem.

i odczuwaniu ich skutków, zarówno dobrych, jak

Niewiele jest gier, których mechanika chroni po-

i tych mniej przyjemnych. Jeśli wachlarz reakcji

stać przed gwałtownym zgonem. Nie widzę po-

świata obejmuje posłanie postaci do piachu, to

wodu, by udawać, że jest inaczej i kantować na

należy o tym pamiętać. Wiem, że fajnie jest grać

kostkach.

tym samym bohaterem przez lata i przeżywać

Często można przeczytać o tym, jak to pro-

kolejne przygody, ale prawdziwą satysfakcję daje

wadzący uratował bohatera przed niechybną

osiągnięcie tego poprzez podejmowanie trafnych

śmiercią w środku sesji, ponieważ byłaby to

decyzji, a nie dzięki litości MG. Jasne, czasem

śmierć przypadkowa. Nie ma w grach fabular-

nie wyjdzie rzut i postać zginie – ale właśnie dla-

nych przypadkowej śmierci. Zgon postaci może

tego bawimy się w gry fabularne, a nie w opowia-

nastąpić tylko i wyłącznie na skutek decyzji gra-

danie historii z podziałem na role.

cza: wdanie się w walkę, skok nad przepaścią,

Wracając do przytoczonej na początku sy-

obrażenie szefa mafii, stanie w miejscu4. Uczest-

tuacji z sesji. Gdyby M ouse G uard miał inną

nik sesji jest zaznajomiony z realiami gry oraz jej

mechanikę, a moja postać jednak spadła w prze-

mechaniką. Jeśli decyduje się zaangażować po-

paść i zginęła, byłbym z tego równie zadowolony,

stać w walkę, to niech ma świadomość idących

jak z obecnie zaproponowanego przez MG ob-

za tym konsekwencji. Chce, by jego bohater sko-

rotu spraw. Grałem i dokonałem wyboru, mając

czył nad przepaścią – niech pomyśli o ewentu-

na uwadze możliwe skutki dla mojej postaci.

alnej porażce. Gdy mechanika zakłada, że byle

Zagrałem tak, jak chciałem – zgodnie z tym, ja-

rzezimieszek lub przerośnięty szczur może za-

kie przyjąłem założenia dla postaci. Ryzyko było

szlachtować postać, najprostszym rozwiązaniem

wkalkulowane.

problemu jest nie pchać się tam, gdzie można

Kiedyś, podczas sesji W arhammera , jedna

oberwać. Jeśli już ktoś chce szukać guza, niech

z postaci otrzymała ponad dwadzieścia punktów

pamięta, że najpewniej go znajdzie.

obrażeń od pojedynczego ciosu (6 na k6, udany

Oczywiście można przed grą umówić się, że

ponowny test walki, potem parę szóstek i jed-

nikt nie zginie podczas sesji. Można wprowadzić

na piątka). W odpowiedzi na moje pytanie, czy

dodatkowe zasady mające zapewnić taki efekt,

gracz używa Punktu Przeznaczenia, usłyszałem:

jeśli podręcznik ich nie dostarcza. Można wresz-

A jak mi to wytłumaczysz? Jakoś wytłumaczyłem.

cie sięgnąć po mechanikę, która skutecznie od-

I choć PP są integralnym elementem mechaniki

dala w czasie moment zgonu lub czyni go bardziej

WFRP , czuliśmy, że coś poszło nie tak. To nie

przewidywalnym. Jednak odbieranie postaciom

była epicka walka z bossem, tylko jakieś pomniej-

prawa do śmierci, bo takie jest widzimisię MG,

sze spotkanie, ale gdybym wtedy pozwolił postaci

jest jak spoiler: psuje zabawę, skoro wiadomo, że

zginąć, byłoby o czym opowiadać. Zamiast tego

bohaterowie przeżyją. Po co więc bawić się da-

stało się ono jedynie zwyczajną przeszkadzajką,

lej? Gdzie jest element ryzyka? Dreszczyk emo-

jakich sporo na sesjach. Zabrakło konsekwencji.

cji? Z drugiej strony zachęca to do podejmowania ryzykownych działań, jako że nic się nikomu nie stanie. MG nie zabije nikogo przed końcem kampanii, więc można zadeklarować dowolną

58

Karnawał Blogowy


KB 6

Śmierć Neurocide

Systemy RPG rodzą się, żyją i umierają. Dosyć ciekawie wygląda sprawa, jeśli wziąć się za podsumowanie długości życia i  statystyk zgonów polskich gier fabularnych. Oto na szybko wyliczyłem sobie, że wyszło ich do tej pory 13. Jeśli odliczymy dwie najnowsze produkcje, czyli W olsunga i K lanar chię , o  których ze względu na dosyć młody wiek nie godzi się jeszcze pisać w kategoriach eschatologicznych, zostaje ich 11. Wyliczmy je: K ryształy C zasu , A phalon , Z ły C ień , W iedźmin , P oza C zasem , D zikie P ola , O ko Y rrhedesa , A r kona , M onastyr , C rystalicum i  N euro shima . Bezwzględnie 9 z nich to absolutne truchła, które dziś mogą liczyć wyłącznie na fanowską twórczość, to systemy olane, zapomniane, martwe. W świecie żywych erpegów pozostają N euroshima i M onastyr .

K

czasu , A phalon , Z ły C ień , O ko Y rrhedesa , P oza C zasem , C rystalicum i A rkona

ryształy

to systemy, które zamykają się w jednym tylko podręczniku. Wskazuje to ewidentnie na główną

byt. Oczywiście żywoty tych gier przebiegały odmiennie. KC długo czekał na swoją podręcznikową wersję, a kiedy ta się wreszcie ukazała była zdecydowanie spóźniona. Zapowiadany dodatek nigdy się na rynku nie pokazał. Z ły C ień to z kolei dowód na to, jak nie należy wydawać gier fabularnych – dziwaczna mechanika, żenująca oprawa graficzna i  język, którym napisano podręcznik z  pewnością dyskwalifikowały tego erpega jako produkt, mimo iż był dosyć pionierskim przedsięwzięciem. A phalon , O ko Y rrhe desa

oraz P oza C zasem z założenia pozbawio-

ne były dodatków. Ciekawym przypadkiem jest zaś C rystalicum , do którego ukazał się jeden pseudosuplement i to przed ukazaniem się gry, a  sama premiera podręcznika przeszła totalnie bez echa, jakby grę wydawano w  konspiracji. Została jeszcze A rkona – mimo kontrowersyjnej promocji polegającej na robieniu z  gry megatajnego projektu, system zyskał sobie pewną popularność oraz oddaną grupę fanów. Zapowiadany dodatek G niezno nigdy jednak nie wyszedł drukiem. Zmarnowano też potencjał drzemiący w fanach gry – sami z siebie wypuścili zdaje się dwa suplementy. Podsumowując: gra fabularna w jednym podręczniku to gwarancja jej szybkiej śmierci.

przyczynę, która spowodowała ich zejście w nie-

Gra jest trupem, jeśli wkrótce po jej ukazaniu się nie wyjdzie kilka dodatków (rozsądna ilość to 3 w ciągu roku). Jeśli grę wydało małe i nieznane wydawnictwo, a ty ją kupiłeś, to wydałeś forsę na trupa.

Karnawał Blogowy

59


KB 6

K

olejną grupę gier stanowią systemy,

dowana była linia dodatków do W arhammera ,

którym wydawca przedłużył żywot-

ale to raczej wyjątkowe podejście na rynku gier

ność za pomocą dodatków. D zikie

fabularnych.

P ola , W iedźmin , M onastyr i N euroshima .

O M onastyrze i  N euroshimie nie będę

Wszystkie cztery ukazały się nakładem dwóch

pisał. Jak wiadomo obie gry żyją, a ich linia wy-

wydawnictw – Mag (DP i W:GW) oraz Portal

dawnicza składa się kolejno z 8 i 16 pozycji, fani

(M on i NS ). Co więcej, kolejną wspólną cechą

dokładają się do budowy ich światów.

tych gier jest (lub była) spora liczba oddanych fanów. D zikie P ola wsparte były dwiema kampaniami oraz licznymi tekstami w piśmie M agia i  M iecz

Ostateczne podsumowanie i poradnik konsumenta

oraz konkurencyjnym P ortalu . Do-

czekały się też po latach drugiej edycji – niestety

Gra jest trupem, jeśli wkrótce po jej ukazaniu się

z założenia kończącej się na jednym podręcz-

nie wyjdzie kilka dodatków (rozsądna ilość to 3

niku. W iedźmin mógł liczyć na dedykowane

w ciągu roku). Jeśli grę wydało małe i nieznane

sobie pismo B iały W ilk oraz dwie kampanie.

wydawnictwo, a ty ją kupiłeś, to wydałeś for-

Silna i aktywna do dziś jest grupa fanów zwią-

sę na trupa. Jeśli wydawca olewa grupę fanów

zana z oficjalną stroną internetową. Jak mi się

zgromadzoną wokół jego produktu, to obwąchuj

wydaje wydawca nie potrafił docenić i umiejętnie

już podręcznik i delektuj się bukietem dziewiczej

wesprzeć drzemiącego w niej potencjału. Dziś

zgnilizny. Czy W olsung i K lanarchia zaliczą

gra jest martwa, a jej wydawca od lat nie zajmuje

szybkie zgony? Czy szybko kopną w kalendarz?

się grami fabularnymi. Pogłoski o zbliżającej się

Czy wyjadą z rynku nogami do przodu? Kilka naj-

drugiej edycji, wciąż odbijają się echem gdzieś

bliższych miesięcy o tym zdecyduje. Kto pierw-

w zakątkach sieci.

szy wyda dodatek, ten żywy.

W podsumowaniu można zadać pytanie, czy wspieranie gier jedynie scenariuszami lub kampaniami jest sensowne? Fakt, w ten sposób bu-

60

Karnawał Blogowy


KB 7

KB RPG 7

Gracze Wokół tzw. dobrego grania narosło wiele mitów. Co ten termin oznacza dla Ciebie — zdolności aktorskie, łatwość w opanowaniu zasad, zaangażowanie, chęć współtworzenia fabuły sesji, a  może coś innego? Czy każda z  tych cech jest mile widziana przez wszystkich, niezależnie od systemu, czy też tak naprawdę wszystko zależy od oczekiwań drużyny? Może podzielisz się własnymi doświadczeniami z sesji, napiszesz o tym co Twoim zdaniem cechuje dobrych, a co złych graczy? Chyba każdy miał styczność z ludźmi niszczącymi wszystkie sesje, na których się pojawili. Opowiedz o nich – co takiego sprawiało, że nikt nie chciał z nimi grać?

M

oże znasz sztuczki, które mogą pomóc innym stać się lepszymi graczami? Poradników dla MG jest pod dostatkiem, ale mało kto mówi o tym, jak grać. Prowadzisz cały czas? Napisz co jest dla Ciebie ważne z punktu widzenia prowadzącego, a czego nie cierpisz. Grasz

w indie bez Mistrza Gry? Opowiedz o tym, co jest wyjątkowego w takiej rozgrywce i w czym różni się od klasycznych gier fabularnych. Jesteś w  grupie, której członkowie mają skrajnie różne oczekiwania od sesji? Napisz o tym, jaką grę wybraliście, na jak wielkie ustępstwa musieliście iść, jednym słowem – jak wypracować kompromis. Na pewno czytają te słowa osoby, dla których upominanie, czy wyrzucanie z sesji graczy psujących reszcie zabawę nie jest rozwiązaniem – grupa to dobrzy znajomi, a RPG to tylko jedna z form wspólnego spędzania czasu. Może opowiesz o tym, jak radzić sobie ze złymi graczami, których zmienić się po prostu nie da? Temat na tym z pewnością się nie kończy. Jeśli nie chcesz opowiadać o swoich doświadczeniach, może napiszesz o tym, co sądzisz o samych graczach? Czym różnią się od osób, które mają inne hobby (czy w ogóle się różnią)? Powszechnie mówi się o tym, że gry fabularne rozwijają – czy tak jest w istocie? Jak gracze zachowują się na konwentach? Jacy są z punktu widzenia wydawców – jak można dotrzeć do fana gry fabularnej, co jest dla niego istotne przy wyborze nowego systemu? Myślę, że wenę do napisania swojej notki znajdziesz bez problemu. Pojawiło się 25 wpisów, prowadził Enc. Najciekawsze wpisy: Magnes, Enc, Paladyn http://3k10.wordpress.com/2009/12/24/karnawal-blogowy-rpg-7-gracze/

Karnawał Blogowy

61


KB 7

Ci cholerni gracze! Paladyn

Mógłbym zacząć przewrotnie, parafrazując zdanie o studentach na moim macierzystym wydziale: RPG byłoby idealnym zajęciem, gdyby nie ci upierdliwi gracze.

Czyż nie mam racji, drodzy Mistrzowie Gry?

gdzie, jak, kiedy i z kim. Szósty raz przerabiać to samo? No ludzie... ile można? I nagle w środek tej ogranej sztuki wpada banda obwiesiów w  zbrojach, eksplodując kulami ognistymi i  pomysłami, zabierając się do intrygi od dupy strony, robiąc sobie wrogów z  potencjalnych przyjaciół i do szału doprowadzając tych, którzy mieli stanąć im na drodze. Pierwsze dwie godziny sesji mijają, a ty łapiesz się na tym, że autorzy scena-

Te dranie zawsze idą w szkodę, prą do przodu

riusza i ty nie przewidzieliście połowy ich zagrań,

jak czołg, ignorując wskazówki, nie zwracając

a w zasadzie to przygoda poszła na plan dalszy,

uwagi na niuanse scenariusza, maksymalizując

bo oni drążą jakieś mało istotne elementy fabuły,

swoje zyski i minimalizując straty. Zawsze przy

zamiast iść głównym tropem. Nuda? Jaka nuda,

tym kombinują jak koń pod górę, jakby się zmó-

nie masz czasu, bo w locie generujesz nowych

wili przed sesją, aby zniweczyć Twoje plany, na-

NPC-ów, zupełnie nowe wątki i zastanawiasz się,

rzekają, sarkają i ogólnie są upierdliwi jak smród,

czy warto sprowadzać graczy na właściwą

plączący się po gaciach. Mam rację?

gę ,

dro -

czy może lepiej dotrwać jakoś do końca sesji

Mam.

i w domowym zaciszu obmyślić, co z tego bajzlu

A właśnie, że nie.

wyjdzie. Nagle dzięki tym drolom, którzy obżerają

R

się czipsami i komentują złośliwie, dokonało się PG jest dla graczy, mówi o nich przez

coś nowego, co zaangażowało cię i dało choler-

pryzmat ich postaci i ma stanowić

nie dużo rozrywki intelektualnej. A o  co chodzi

rozrywkę dla nich. Powiedzmy sobie

w RPG, jak nie o to?

szczerze, bez nich nie byłoby tradycyjnych RPG,

Gracze to jedyna inspiracja, jakiej potrzebu-

a ty siedziałbyś w domu, grając na komputerze.

jesz. Tak, Mistrzu Gry, ciśnij w kąt te podręczniki,

Kłopot tkwi w tym, że źle patrzysz na swoich

opisy światów i tajemnych organizacji, a zacznij

graczy, co zadziwiające, nieprawdaż? Jakże się

słuchać swoich graczy. Po prostu zadaj pytanie

człowiekowi zmienia perspektywa, jak już usią-

i zażądaj odpowiedzi. A  potem wyciągnij 100%

dzie na grzędzie za Ekranem Mistrza Gry.

treści z tego, co powie gracz. Jego krasnloudzki

Gracze ochronią cię przed śmiercią z nudów

tarczownik pochodzi z Gór Szaromglistych, gdzie

na sesji. Powiedzmy, że przeczytałeś przygodę

trwają resztki Imperium Khazadów? Świetnie:

raz, więc wiesz z grubsza, o  co w  niej chodzi.

wiemy, że są takie góry i jak wyglądają, Imperium

Potem drugie czytanie, żeby poznać szczegóły,

Khazadów było niegdyś większe, więc musimy

trzecie, aby zaznajomić się z kluczowymi mo-

określić, jakie tereny obejmowało, czemu zaczę-

mentami i charakterystykami bohaterów nieza-

ło podupadać, z kim toczyło wojny i  co spowo-

leżnych. Przychodząc na sesję masz za sobą

dowało jego upadek. Puść wodze fantazji, a na

jakieś 5 czytań tej cholernej przygody, wiesz co,

jednym zdaniu od gracza zbudujesz epicką opo-

62

Karnawał Blogowy


KB 7

wieść, po prostu daj opowieści snuć się samej.

planować coraz bardziej udziwnione okoliczności

Byłem świadkiem takiej sytuacji: gracz wymyślił,

i wydarzenia, mające ich naprowadzić na wła-

że będzie grał gnollem z naginatą. Prowadzący

ściwy trop, powiedziałem sobie

przystał na to bez mrugnięcia okiem: do spółki

posterować. No i wyszło cudnie: znaleźli dziwną

opracowali wszystkie szczegóły mechaniczne,

fortecę, a w niej studnię bez dna, potem zaś ma-

ale najbardziej fascynujące było dla mnie to, że

chinę wojenną z ludzkich ciał. Na koniec, ucie-

w momencie, w  którym gracz opowiedział kilka

kając przed Okiem i Dłonią (dwa golemy, jeden

słów, MG po prostu wziął ołówek i dorysował

z oczu, drugi z dłoni) przez korytarze fortecy star-

góry, z których pochodziła nowa postać, potem

szej, niż otaczające ją ziemie przeszli przez por-

napisał kilka zdań na temat klasztoru w którym

tal, który zaprowadził ich na morderczy lodowiec,

studiowała sztuki walki i po chwili narodził się nie

pośród którego znaleźli zagubiony świat, istny raj

tylko nowy bohater, ale fragment świata.

dżungli, dinozaurów, dzikich bestii i Amazonek.

stop .

Dajmy im

Słuchaj swoich graczy, oni wiedzą lepiej. Są

Przygoda z mrocznej, potwornej i  morderczej,

tacy Prowadzący, którzy wręcz karzą swoich

zmieniła się w epicką wyprawę ku źródłu wiecz-

graczy, gdy ci

idą w szkodę ,

zbaczając z kursu

wytyczonego przez przygodę. Nie wiem dlacze-

nego życia, zaginionym skarbom sprzed wieków i odkrywaniu świata, którego nie ma.

go tak czynią, ale robią głupio. Rozumiem, że

RPG to rozrywka zespołowa: Prowadzący

można włożyć masę wysiłku w przygodę, którą

powinien inspirować graczy do gry, a oni jego do

gracze po prostu ominą, ale należy wtedy wziąć

prowadzenia. Jedna strona nie da rady bawić się

głęboki oddech i pójść za nimi. Nie chcą ratować

bez drugiej, dlatego powinny się nawzajem sza-

wsi przed Złem z Kurhanów? A  proszę bardzo,

nować i wspierać, bo tylko pospołu są w  stanie

niech idą w las, tam spotkają Dziada Borowego,

osiągnąć sukces. Dlatego Mistrzu Gry, spójrz na

miłego staruszka, który za długo mieszkał sam

nich łaskawym okiem i nie wal pałą po głowie,

w kniei. Niech spędzą tam kilka dni, penetrując

a wy gracze... wy gracze pamiętajcie, że które-

ciemne mateczniki, walcząc ze złymi drzewcami.

goś dnia zechcecie zasiąść po drugiej stronie

Ot, prosta, pośpiesznie skonstruowana przygo-

Ekranu Mistrza Gry i spojrzycie na bandę drwoli,

da, nikt nie wymaga od ciebie majstersztyków

gotowych zniweczyć misternie ułożony plan...

pod każdym kamieniem. A potem niech wrócą do wsi, ale wymarłej, opustoszałej. Niech zobaczą,

Wybrane cytaty:

że coś się stało z jej mieszkańcami. Wokół ani

I nagle w  środek tej ogranej sztuki wpada

śladu żywej duszy, domostwa jakby opuszczone

banda obwiesiów w zbrojach, eksplodując kulami

pośpiechu podczas wieczornego posiłku, tylko

ognistymi i pomysłami, zabierając się do intrygi

czemu wszystkie lustra w chatach są potłuczo-

od dupy strony, robiąc sobie wrogów z potencjal-

ne? I co to za cienie na szybach chałup?

nych przyjaciół i do szału doprowadzając tych,

D

którzy mieli stanąć im na drodze. ostosuj się do swoich graczy, pozwól

Rozumiem, że można włożyć masę wysiłku

im poprowadzić przez chwile przygo-

w przygodę, którą gracze po prostu ominą, ale

dę, tylko twórczo wykorzystaj konse-

należy wtedy wziąć głęboki oddech i pójść za

kwencje ich poczynań. Miałem kiedyś drużynę,

nimi.

która strasznie ciągnęła w swoją stronę, można rzec, że robiła wszystko, tylko nie to, co należy. Z  początku próbowałem na siłę zmusić ich do powrotu do głównego wątku, ale kiedy zacząłem

Karnawał Blogowy

63


KB 7

Podręcznik (dla) gracza Enc

Poniższy wpis dedykuję w równym stopniu autorom i wydawcom gier fabularnych. Poświęcony jest podręcznikom, przede wszystkim ich treści oraz temu, jak niewielka część tych książek jest przydatna z  punktu widzenia gracza.

N

W takim wypadku, po co graczom podręczniki, skoro i tak mogą nie mieć okazji ich wykorzystać na sesjach? Zresztą, nawet jeśli świat przedstawiony w  kampanii będzie identyczny z  oryginalnym, materiały dotyczące settingu nie są zbyt przydatne dla graczy. Geografia, historia, pomysły na scenariusze, NPC, czy opisy organizacji są może i  potrzebne prowadzącym, ale

ie znam wielu wydawnictw zajmują-

przeciętnego, średnio zaangażowanego gracza

cych się publikowaniem gier fabular-

nie zaciekawią.

nych, które mają w swoich ofertach

P odręczniki gracza . Znacznie częściej napotykam na P odręczniki podstawowe – we-

Od Mistrza Gry zależy,

dług słów wydawcy wystarczające zarówno dla

jakie elementy opisane

gracza, jak i Mistrza Gry. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że pomysł wypuszczenia

w podręcznikach istnieją

kompletnego systemu w jednej książce jest dla

w świecie gry. Jeśli taka

fanów gier fabularnych bardziej opłacalne. Zasady, opis świata, mechanika tworzenia i rozwijania

będzie jego wola, może

postaci, bestiariusz – wszystko jest pod ręką,

wywrócić świat do góry

w jednej grubej księdze. Mimo to prowadzący jest najczęściej jedyną osobą, która dysponuje

nogami, sprawiając, że

podręcznikiem. Na sesji gracze korzystają z jego

większość materiałów będzie

podstawki, w domu ze skanu. Nie potrzebują

P odręczników

podstawowych ,

żeby grać

bezużyteczna.

w RPG, za mało w  nich treści przeznaczonych stricte dla graczy. Z ich punktu widzenia to raczej

P odręczniki M istrza G ry .

K

Poza tym większość światów jest opisana według tego samego schematu. Podupadły świat,

lasyczny model rozgrywki zakłada,

cywilizacja będąca zaledwie cieniem dawnej,

że to prowadzący jest odpowiedzial-

wielkie zło, planujące zniszczyć ludzkość, fana-

ny za setting, tworzy otoczenie i opi-

tyczny kościół, herezje, czarna magia – ciężko

suje działania postaci tła. Od Mistrza Gry zależy,

znaleźć grę wykorzystującą inne elementy, niż

jakie elementy opisane w podręcznikach istnieją

te. Statystycznego gracza raczej nie będzie in-

w świecie gry. Jeśli taka będzie jego wola, może

teresowało, czy ma lać heretyka Algerotha, wy-

wywrócić świat do góry nogami, sprawiając, że

znawcę Tzeentcha, czy też adepta Ciemnej Stro-

większość materiałów będzie bezużyteczna.

ny Mocy. Będzie dla niego ważne, według jakich

64

Karnawał Blogowy


KB 7

zasad ma stworzyć bohatera i jakie reguły potem

dotyczące tworzenia światów i prowadzenia oraz

będą determinowały, czy załatwi kultystów, czy

mechanikę przeznaczoną dla prowadzących zo-

też oni załatwią jego. Mechanika przyciąga naj-

stałoby ich sto dwadzieścia. Jasne, podstawka

mocniej. Nowe opcje tworzenia i rozwoju postaci,

do S avage W orlds nie wystarczy, żeby zagrać

ekwipunek, broń, zaklęcia i magiczne przedmioty

w W eird W ar II albo S lipstream , ale pod-

– gracz prędzej wyda pieniądze na coś takiego,

ręcznik opisujący setting jest potrzebny przede

niż na opis świata.

wszystkim prowadzącemu.

Sądzę, że to właśnie zasady decydują, czy

Jako gracz chciałbym, by P odręcznik

gra -

zawierał tylko to, co jest mi potrzebne do gry.

gra okaże się bestsellerem, czy też umrze wkrót-

cza

ce po wydaniu podstawki. Skomplikowane, mało

Tworzenie postaci, najlepiej w kilku wariantach,

intuicyjne reguły, mała liczba możliwości przy

z dobrze rozpisanymi przykładami i  obszerną

generowaniu postaci, brak jasno zarysowanych

bazą zdolności do wyboru to podstawa. Jedna

archetypów, czy też brak zbalansowania zabijają

z metod kreacji bohatera powinna opierać się na

skuteczniej, niż kiepsko opisany świat. Gra może

przygotowanych archetypach, by wprowadzenie

istnieć bez settingu i znakomicie się sprzedawać.

postaci nowego gracza (albo bohatera zastę-

Rolę opisu świata mogą równie dobrze pełnić

pującego inną, zabitą postać) mogło odbyć się

ilustracje – oczywiście, jeśli są wystarczająco do-

w miarę bezboleśnie.

brej jakości. Błyszczący papier, kolor na każdej kartce podręcznika i twarda okładka są dziś standardem. Mam wrażenie, że fani pragną ich tak bardzo, że bez zmrużenia oka są w stanie wydać

M

echanikę gry, bez zasad dotyczących głównie prowadzącego (przydzielania Punktów Doświadczenia,

na podręcznik 10-20 $ więcej, byle tylko książka

tworzenia NPC, reguł dotyczących pułapek, cho-

była ładna. W końcu nawet, jeśli zasady okażą

rób, trucizn i innych zagrożeń, jakie MG może

się kiepskie, a świat nieciekawy, podręcznik bę-

rzucić na bohaterów), jeśli reguły są skompliko-

dzie się dobrze prezentował na półce.

wane. Dobrze rozpisaną walkę, najlepiej w wer-

W

sji normalnej i uproszczonej. Obszerny katalog   ciągu kilkunastu lat, które mi-

ekwipunku, obejmujący nie tylko broń, pancerze

nęły od zakupu pierwszej edycji

i normalny sprzęt, ale też magiczne przedmioty

WFRP przez moją kolekcję prze-

czy wszczepy, jeśli istnieją w świecie gry.

winęło się około czterdziestu systemów. Spora

Prócz tego przydałaby się tylko karta postaci,

część była wydana w twardych oprawach, na

kilka stron opisu świata gry plus drugie tyle do-

kolorowym, kredowym papierze. Jakość wydania

tyczące porad tworzenia postaci – np. w formie

nie sprawiła jednak, że zyskały w moich oczach.

podobnej do R eigna . Resztę, od opisu świata,

Z punktu widzenia gracza, ze wszystkich gier, ja-

przez porady dotyczące rozpisywania scenariu-

kie kupiłem, polecić mógłbym tylko kilka: Player’s

szy, na bestiariuszu kończąc, przerzuciłbym do

Handbook do czwartej edycji D&D, podstawki do

P odręcznika M istrza G ry . W kwestii jakości

S avage W orlds , E arthdawna i C yberpunka 2020 . Pozostałych raczej nie kupiłbym, gdybym

wydania mogę powiedzieć tylko jedno – miałbym

nie prowadził.

wydawane w niższych cenach. Czerń i biel, mięk-

Dobry P odręcznik

zdecydowanie więcej gier na półce, gdyby były

nie musi być

ka oprawa i matowy papier nie zniechęcają mnie

opasłą, ciężką księgą. Twórcom SWEX wystar-

do kupna podręcznika, za to ceny, ustanawiające

czyło 160 stron formatu B5 do zaprezentowania

w ostatnim czasie nowe rekordy, zdecydowanie

kompletnej gry. Gdyby wyciąć bestiariusz, porady

tak.

gracza

Karnawał Blogowy

65


KB 7

Jak być graczem RPG któr y zawsze dobrze się bawi Magnes

Czuje się trochę jak reżyser filmowy albo

Opis starej i dobrej techniki dla graczy w papierowe RPG, która zapewnia mi dobrą rozrywkę na każdej sesji.

montażysta, a także scenograf… Nie ograniczam

otraktuję tematykę siódmego karnawa-

wiem jaka jest pogoda, bo MG zapomniał wspo-

P

łu blogowego – G racze – trochę przewrotnie, zamiast bowiem pisać sensu

stricto o graczach, przemycę opis starej i dobrej techniki, która mi – gdy jestem graczem, ale także, gdy prowadzę – zapewnia dobrą rozrywkę na każdej sesji, niezależnie od scenariusza, zdolności Mistrza Gry, czy mojego aktualnego zainteresowania fabułą.

się do wizji wynikającej ze słów Mistrza Gry – jeśli coś jest niejasne, dopowiadam szczegóły. Nie mnieć? Wyobrażam sobie, że wieje wiatr, stoimy na wzgórzu, płaszcz łopocze na wietrze za moją postacią, przykładam rękę do czoła, patrzę w dal – rzut kostkami trochę rozprasza – i zauważyłem! Gdzieś tam, drobne punkty na horyzoncie, kłęby pyłu nad nimi – ktoś się zbliża. Pomaga tutaj muzyka – jeśli jest dobrze dobrana ułatwia zanurzenie się w takiej wyobrażonej wirtualnej rzeczywi-

Technika była już opisywana – bodajże w legendarnej M agii i  M ieczu – i gdy

Czuje się trochę jak reżyser

stości. Zła może sprawę znacznie utrudnić.

wypróbowałem ją po raz

filmowy albo montażysta,

pierwszy w praktyce byłem

a także scenograf… Nie

mi się zanurzyć zapa-

nie minął do dzisiaj. Stano-

ograniczam się do wizji

ciażby sytuację na jednej

wi ona dla mnie podstawę

wynikającej ze słów Mistrza

sesji, gdy mój bohater

Gry – jeśli coś jest niejasne,

mi krypcie wysłuchiwał

dopowiadam szczegóły.

historii o swoim pocho-

zachwycony i ów zachwyt

grania w RPG, coś wręcz obowiązkowego. Chodzi mi mianowicie o obrazowanie wydarzeń na

tak robimy. Ale czy na pewno? Zawsze kiedy gram, staram się stworzyć w umyśle obraz, film, czasem animację (zależnie od klimatu danej gry), zmieniam widoki z kamer, kolorystykę, zazwyczaj swoją postać widzę z ukosa albo zza pleców, widzę poczynania bohaterów innych graczy, wspaniałe widoki, gdy podróżujemy, krwawe bryzgi, kiedy dochodzi do walki.

66

Karnawał Blogowy

miętałem najlepiej – cho-

w oświetlonej płomienia-

dzeniu albo (tym razem z punktu widzenia Mistrza

sesji w wyobraźni. Wydaje się to oczywiste – wszyscy

Momenty, kiedy udało

Gry) dwóch rycerzy na koniach szarżowało na gracza przez wysoką do kolan trawę i cięło jednocześnie, próbując go dekapitować. Staram się wyobrazić szczegóły, na które zwróciłaby uwagę moja postać – może jest chłodno i trzęsie się z zimna albo z powodu rany drżą jej dłonie i nie może utrzymać rękojeści miecza? Jednocześnie zazwyczaj używam w takich


KB 7

albo użyć wiedzy, której nasz bohater nie posia-

Grając w ten sposób o wiele łatwiej zachowywać się jak postać, a jednocześnie trudniej

da. Nawet jednak przy słabym scenariuszu albo nudnej scenie będziemy się dobrze bawić. Niestety taką grę wyobraźni trudno jest prowadzić w PBF, czy innych formach gry przez komputer. Nie tyle jest to wina ekranu, co raczej

postępować niezgodnie z jej

faktu, że na odpowiedź trzeba czekać dzień lub

odczuciami i motywacjami.

ulatuje z umysłu i  męczące jest przywoływanie

tydzień i po prostu wrażenie, wyobrażony obraz

Trudniej wejść świadomie

go przy każdej odpowiedzi.

w pułapkę albo użyć wiedzy,

G

której nasz bohater nie posiada.

Ale o PBF napiszę innym razem. raczom w RPG, którzy nigdy nie wysilili wyobraźni na sesji radzę spróbować. W razie potrzeby zamknąć oczy

sytuacjach widoku z trzeciej osoby, nie lubię FPS

i wychylić

w papierowym RPG, wolę bardziej wizje w stylu

przygotowują się do podróży, poczuć jak bohater

filmowym.

łomocze w drzwi gospody, usłyszeć jak skrzypią

się

ponad drużynę, zobaczyć jak

Grając w ten sposób o  wiele łatwiej zacho-

na wietrze okiennice, ujrzeć jak blade światło

wywać się jak postać, a jednocześnie trudniej

księżyca miesza się z czerwonym blaskiem po-

postępować niezgodnie z jej odczuciami i moty-

chodni, a gdzieś w  pobliżu rozlega się okrzyk

wacjami. Trudniej wejść świadomie w pułapkę

przerażenia…

Karnawał Blogowy

67


KB 10

KB RPG 8

Marzy mi się… Usiądźcie wygodnie, przymknijcie oczy i pomyślcie, co takiego jeszcze w RPG jest, czego nie zrealizowaliście? może to kampania od zera do bohatera ? Może na półce kurzy się jakiś fajny podręcznik, którego nigdy nie mieliście okazji wykorzystać? Albo macie przed oczyma scenę z  książki, filmu, zasłyszanej bajki, której nie mieliście dotąd jak wpleść w swoje sesje? Być może chcielibyście zobaczyć, jak zachowają się gracze w pewnej sytuacji lub cały czas dopieszczacie swój roleplejowy opus magnum? Rzecz jasna powyższe propozycje nie wyczerpują tematu. Piszcie o czym chcecie, byle byłoby to marzenie związane z grami fabularnymi. chcecie wydać swój system, założyć wydawnictwo, portal, to także chwila, aby podzielić się refleksją. Pojawiło się 26 wpisów, prowadził Paladyn. Najciekawsze wpisy: Nimsarn, Seji, Paladyn http://scrollofskelos.blogspot.com/2010/01/karnawa-blogowy-rpg-8-marzy-mi-sie.html

Marzy mi się... Seji

Mam marzenie: żeby szeroko pojęty fandom przestał wreszcie strzelać focha na odgłos najlżejszej nawet krytyki.

Chciałbym, żeby serwisy i czasopisma zeszły z piedestału i skończyły z podejściem wiemy piej , nie znasz się

le -

czy też nie podoba się, to

zrób lepiej. Czas przypomnieć sobie, że to czy-

M

spisków w tym, że komuś się nie

Wreszcie, pragnąłbym, żeby fani sięgnęli po

spodobała gra lub, że ktoś znalazł w niej błędy. Za

szpilkę i własnoręcznie przekłuli swój balonik

telnik jest najważniejszy, a nie akt publikacji czy

arzy mi się, żeby wydawcy gier nie

login do CMS w ramach domeny abc.xyz. Nauka

bluzgali ludzi i nie doszukiwali się

mówienia dziękuję także wskazana.

to mogliby nauczyć się prostego słowa: dziękuję –

samouwielbienia, wywalili plecaki na ego i wypi-

za czas i uwagę poświęcone ich grze, nawet jeśli

sali się z Klubu Niesamowitych Fandom-menów.

ktoś uważa, że jest ona całkowicie do dupy.

Może wtedy przestaną puchnąć, gdy ktoś ich

68

Karnawał Blogowy


KB 10

twórczość czy działalność pochwali, przeczyta

i klepaniem się po pleckach.

albo nagrodzi. Czas skończyć z galą celebry-

To są moje marzenia.

tów. Szacunek i podziw dla cudzej pracy nie jest

Nazywając rzecz po imieniu: moje delirium.

tożsamy z oczekiwaniem hołdów, czołobitnością

Podręcznikowe marzenia Paladyn

Skoro sam wywołałem temat marzeń w K arnawale , powinienem napisać kilka słów na jego temat. Bo i od zawsze chciałem coś powiedzieć, tylko jakoś okazji brakowało.

i spojrzałem na nią z  innej perspektywy. Nie-

oje marzenia erpegowe są bar-

zestawów, eksperymentowania z różnymi podej-

dzo proste. Nie mam aspiracji do

ściami, testy, wszystko to, aby znaleźć mechani-

uczestnictwa w społeczności, nie

kę jak najbardziej odpowiadającą oczekiwaniom

muszę kupować branżowych periodyków ani

i stylowi prowadzenia. bujałem się od playing-by-

M

kiedy zasady mi pomagały, innym razem przeszkadzały. Gdzieś tam czegoś brakowało, tu i ówdzie oficjalne wytyczne się nie sprawdzały, stąd powstawały reguły domowe, nowe zasady itp. Z czasem nadszedł etap tworzenia własnych

znaleźć się w sklepie, wielkim jak Domy Towa-

the-book do czystego storytellingu , ale nadal

rowe Centrum, ale wypełnionym grami. Nie, nie

nie znalazłem tego, czego szukałem.

potrzebuję tego, ponieważ w gruncie rzeczy uwa-

Marzy mi się mechanika, system, który będzie

po-

na tyle kompletny, że pozwoli rozwiązać w łatwy

trzebne są: zasady, ołówki, kostki, kartki papieru

i sprawiedliwy sposób każdy problem, na tyle

do notatek oraz rzeczy najważniejsze: ZGRANA

szczegółowy, abym nie musiał sam konstruować

PACZKA, WYOBRAŹNIA i CHĘCI.

zasad, ale na tyle lekki, aby mnie nie obciążał

żam, że do udanego pożycia

fabularnego

Ten wstęp i tak porusza pewną dość ważną

przy prowadzeniu. Chciałbym też, żeby system

kwestię, ale nie o tym mowa. Chciałem jednak

ten napisał i wydał ktoś inny, abym mógł go sobie

nadmienić, że moje marzenia kierują się w stronę

kolekcjonować i czytać w wolnej chwili.

inną, niż części blogerów, którym śnią się właśnie takie przybytki i organizacje, a  zamykają

Kampania od A , do Z .

w domowym zaciszu. Być może to sentyment do czasów, kiedy zaczynałem grać i  tak wyglądało

Każdy system posiada zasady rozwoju postaci,

wtedy hobby. Otóż, jeśli chodzi o RPG, to marze-

to immanentna część RPG. Jedne dzielą go na

nia mam dwa i o nich właśnie będzie mowa.

poziomy doświadczenia, inne na rangi, jeszcze inne nie opisują go w taki sposób, ale wszystkie

System ostateczny

pozwalają na to, aby bohater stał się kimś lepszym, silniejszym, mądrzejszym. Taki rozwój nie

Na początku mojej przygody z RPG mechanika

bierze się znikąd, jest wynikiem przygód, poko-

miała znaczenie drugorzędne, liczyła się tylko

nanych wrogów, rozwiązanych zagadek i wielu

i wyłącznie GRA. Potem zacząłem prowadzić

wspomnień. Innymi słowy, rozwój postaci wiąże

Karnawał Blogowy

69


KB 10

się z mniej lub bardziej regularną grą, kumulacją

i zamknąć w  tym samym składzie osobowym.

wydarzeń, pomysłów, rozegranych sesji i spo-

Marzę o tym, aby wątki zaznaczone we wstępie

tkań.

zostały rozbudowane w rozwinięciu i  znalazły

Nie raz i nie dwa zaczynałem tworzyć postać,

swój finał w epickim epilogu. Niech elementy po-

nieśmiało wybiegając w przyszłość myślą, mając

zornie bez związku, znaczenia czy sensu nagle

nadzieję na taką grę. Bo to coś niesamowitego:

złączą się w całość, historia zatoczy koło, bo-

człowiek zżywa się ze swoim bohaterem, ale też

haterowie wypełnią misję i staną się herosami.

i z tymi kolegami, tworzą się więzy między posta-

Niech przejdą od przysłowiowego pierwszego do

ciami i graczami. W 95% przypadków kampania

dwudziestego poziomu (że odwołam się do ter-

kończy się po kilku, kilkunastu sesjach, często-

minologii AD&D), wypełnią swoje role, dokończą

kroć w najgorszy możliwy sposób: w  połowie

swoje wątki, rozwiążą tajemnice, pokonają od-

jakiejś przygody, z niedokończonymi wątkami,

wiecznych wrogów.

do nieprzyzwoitości. Najczęściej

Taka kampania nie będzie trwała miesiąca,

dzieje się tak, bo rozpadnie się drużyna, komuś

czy pół roku. Patrząc po moich doświadcze-

odechce się grać, czy prowadzącemu ciągnąć

niach, rok intensywnego grania to może być za

dalej kampanię.

mało, ale ostatecznie, nigdzie się nie spieszymy.

rozbabrana

Chciałbym, aby był czas na zgranie się, zżycie,

Znacie to uczucie?

tak aby później gracze mieli co wspominać. Dobrze by było, gdyby po takiej kampanii pozostał

No właśnie, moim marzeniem jest prawdziwa

jakiś ślad, dlatego np. prowadzę bloga, czy piszę

kampania od A do Z . Taka, którą zacznę i dokoń-

raporty z sesji.

czę, która będzie stanowić spełnioną, kompletną całość. Idealnie byłoby rozpocząć ją, rozegrać

To są moje marzenia: niewielkie i proste, w zasadzie do spełnienia, jeśli los się uśmiechnie.

Czy ja mogę jeszcze marzyć? Nimsarn

Po dłuższej w kniei nieobecności, znów troll na salonach gości. A  tam cuda - zobaczcie sami. Wszyscy goście opium ospani. Tylko mu smutno się zrobiło. Jakoś, takoś nie miło...

C

o mi się marzy? A czy może mi się jeszcze coś marzyć? Napisałem własne RPG. Wypuściłem je w  świat

a ten jak odkryłem jest przekleństwem. Aby to zobrazować zadam pytanie: - O  czym marzył Persiwal, gdy już Graala dzierżył w dłoni? No właśnie, czy można jeszcze o czymś marzyć, jak swe marzenia się już spełniło? A czym jest człowiek bez marzeń?

Pustka

i wróciło do mnie uznaniem... Ktoś może powiedzieć, że odniosłem sukces. Ktoś inny, że wyda-

Tak, po wypuszczeniu Ś cieżki poczułem i na-

łem się na pośmiewisko. Ale to też jakiś sukces,

dal czuję pustkę. Nie mogę czytać podręczników

70

Karnawał Blogowy


KB 10

RPG na przykład. Te, które posiadałem przed

w nich on żyje. Słowem marzę o tym, by ktoś grał

napisaniem Ś cieżki , są w niej w  jakiś sposób

w Ś cieżkę ;

zawarte - przetrawione. Ich zawartość po stokroć przeżułem, użyłem lub odrzuciłem. Czytając zaś

2 . Opowiedzieć wam jeszcze jakąś historię.

nowe nabytki, również nie znajduję w nich tej

- Od czasu do czasu, tu i ówdzie, wspominam

dawnej radości z kosztowania czegoś nowego.

o swoim S y F ie (grze fabularnej w konwencji SF).

Czytam i często wbrew sobie osądzam, krzywię

Na razie jego historia przebiega dość dramatycz-

się, w końcu z niesmakiem odkładam na półkę.

nie. Ale nie przestaję sobie powtarzać, że kiedyś

Może to wynik starzenia się, a może to dlatego,

znajdę czas, by go napisać;

że pisanie własnego RPG wymusiło postawienie pewnych jasnych odpowiedzi na to, czego oczekuję od systemu? Dalej, kiedyś marzyłem, by znów grać, by móc znaleźć czas na grę. W trakcie podejmowa-

3. Móc spłacić dług. - Kończąc pracę nad

Ś cieżką , mimowolnie zaciągnąłem pewien dług. Mam nadzieję że kiedyś uda mi się go spłacić. Jagmin trzymam kciuki za T ekronikum .

nia prób naprawy tego stanu rzeczy odkryłem, że nie jestem gotów zrobić tego kosztem najbliż-

To już chyba koniec.

szych. Poświęcam swój czas przede wszystkim

Dziś tylko tyle marzeń siedzi w moim RPG..

rodzinie, dzieciom, które są dla mnie szczególnie ważne. Niemniej świadomość ceny jeszcze nie zgasiła we mnie głodu. Dopiero znalezienie odpowiedniej formy, jaką okazał się PBF (granie na forum), nasyciło mnie. To tak, jak kupowanie zamienników (nie tych od drukarek) - wiesz że to nie oryginał, bowiem nie spełnia w pełni twych potrzeb, ale jego cena pozwala ci go przełknąć, zaspokoić głód. I tak od czasu, gdy zacząłem grywać na forach już za grą nie tęsknię. Co nie oznacza, że kiedyś na nowo nie zacznę.

Czy to oznacza, że już nie marzę o RPG? Okazuje się, że nie, marzę, ale już nie o tym samym, co kiedyś. Nie szukam nowych światów, nowych mechanik - tę jedyną już mam. Na granie

Ktoś może powiedzieć, że

znalazłem sposób, który pozwala mi żyć.

odniosłem sukces. Ktoś inny, że

Ale marzę o tym by: 1. Moja Ś cieżka zaczęła żyć własnym życiem. - System RPG jest martwy - każdy. Do-

wydałem się na pośmiewisko. Ale to też jakiś sukces, a ten jak odkryłem jest przekleństwem.

piero gracze budzą do życia jego świat. Tylko

Karnawał Blogowy

71


KB 11

KB RPG 9

Modyfikacje zasad Temat, po części nawiązujący do wcześniejszego, piątego wydania, dotyczy kwestii z którą spotykają się prawdopodobnie wszyscy gracze i mistrzowie - chodzi mi bowiem o tzw. house rules , czyli wszelkiej maści modyfikacje zasad . Czy prowadząc przygodę / kampanię zdarza się Wam naginać zasady tak, by pasowały do danej sytuacji? A  może niektóre

fabryczne

rozwiązania wydają się Wam bzdurne / nielogiczne / niejasne

i zmieniacie je by stały się bardziej realne? A może upraszczacie mechanikę, by stała się bardziej widowiskowa lub po prostu szybsza, wymagająca mniej rzutów, płynniej działająca? Podejrzewam, że zmian w zasadach gier fabularnych jest tyle, ile Mistrzów Gry. Z chęcią zobaczyłbym, jak Wy do tego podchodzicie. Zapisujecie swoje pomysły na zmiany na marginesach podręczników, istnieją tylko w Waszej pamięci? A może tworzycie opasłe tomiszcza zawierające mechanikę w zasadzie stworzoną na nowo? Pojawiło się 14 wpisów, prowadził Omlet. Najciekawsze wpisy: Glinthor, Zuhar, Enc http://omletofon.blogspot.com/2010/02/kb9-modyfikacje-zasad.html

Wszystko jest House Rules Zuhar

Prawda, że mało odkrywcze? Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że nie ma koszernej gry. Większość podręczników zostawia bardzo dużo wolnego pola na interpretację reguł mechanicznych, uzupełnienie wizji świata, kreowanie własnych pomysłów. Nie ma 10 przykazań i  cienkiej czerwonej linii, za którą nie da się wyjść. Nie ma dwóch grup, dwóch graczy, dwóch prowadzących, którzy tak samo grają w RPG. Nie ma nawet dwóch takich samych sesji.

72

Karnawał Blogowy

N

a początek jednak parę słów o house rules

w klasycznej postaci. Pierwszy

raz ten anglojęzyczny termin zakotwi-

czył w mojej pamięci wraz z  H exalon H ouse R ules RPG , autorstwa Paula W. Willa. Autor korzystał z dostosowanej do swoich potrzeb mechaniki F udge . I  w  tym tkwi kwintesencja reguł domowych – w dostosowaniu do potrzeb. Nazwa sobie, a zastosowanie sobie. Najbardziej pamiętne

reguły domowe dotyczą mojej

późnej gry w W arhammera (pierwszoedycyjnego). Dotyczyły walki. Po pierwsze koledzy (dołączyłem do grupy, która już grała na takich re-


KB 11

gułach) uznali, że ciosy można parować zamiast

się tłumaczenia, uzasadnienia takich, a nie in-

wykonywać swój atak. Jeśli rzut na trafienie był

nych decyzji designerskich – odbiorca wie lepiej

udany i lepszy (porównanie wyniku na kościach

(jego prawo), stworzył już własne domowe reguły

z granicznym dla powodzenia) od rzutu atakują-

(także jego prawo) i teraz będzie udowadniał ich

za -

wyższość (w sumie też jego prawo). Niestety naj-

obrażeń. Zmian reguł było więcej, ale

częściej gnoi przy tym ludzi, którzy włożyli zde-

minęło już dobrze ponad 10 lat, gdy tak graliśmy

cydowanie więcej pracy w rzecz, którą on teraz

– zwyczajnie nie pamiętam.

zaledwie (oby chociaż z powodzeniem) ulepsza.

cego, to cios udało się sparować o różnicę dawanych

Prawie zawsze house

rules

z jakimi miałem

Potencjał jaki drzemie w house

rules

naj-

realizmu ,

lepiej ilustruje to co stało się z F udge . Kolejne

takiego do dziś pokutującego fetysza. Jeśli coś

warstwy pomysłów w jakie obrastała ta mechani-

do czynienia miały na celu poprawę

nie jest zgodne z Twoim wyobrażeniem o tym, jak

ka doprowadziły do powstania F ate . Owszem, ta

sprawy powinny się potoczyć wystarczy, że wrza-

czerpie nie tylko z F udge , ale i z szeregu innych

śniesz to nierealistyczne! i zaraz sztab pieniaczy

rozwiązań, jest jednak doskonałym przykładem

zacznie grzebać w regułach, by pod płaszczy-

na to, że kolejne modyfikacje istniejących już roz-

kiem

wiązań mogą dać efekty lepsze niż usilne próby

poprawiania

umożliwić swoim postaciom

robienie ich ulubionych sztuczek. W sumie nic w  tym złego, o  ile nie przeradza się w  konflikt

znalezienia rozwiązania zupełnie oryginalnego. Na koniec postaram się wyszperać w pamię-

między prowadzącym, usiłującym zachować

ci kilka stosowanych przeze mnie

choćby pozory równowagi między możliwościa-

i przytoczyć je ku uciesze gawiedzi.

house rules

mi NPCów wynikającymi z przyjętej konwencji, a  możliwościami graczy wynikającymi z  reguł,

K ryształy C zasu

które na straży tejże konwencji stać powinny. Osobiście uważam, co już zasygnalizowa-

To właściwie zapożyczona reguła od jakiejś

łem w tytule notki, że każde odstępstwo od reguł

grupy, z którą grałem i nie do końca kwalifikują-

podręcznika, każde ich uzupełnienie, tworzy use rules .

ho -

ca się jako

house rule .

Według zasad należało

Każda autorska interpretacja świata,

w trakcie walki od własnego współczynnika TR

przyjętej konwencji. W skrócie nikt nie gra w M o -

odjąć OBR przeciwnika, obliczając w ten sposób

K lanarchię , K ryształy

C zasu ,

RTR. Teraz wykonywało się rzut k100 i jeśli wynik

W arhammera czy nawet Wampira: Maskaradę.

był mniejszy lub równy RTR oznaczało to udane

Każdy gra we własną ich odmianę. Sam przy-

trafienie. Wadą takiego rozwiązania było zdra-

znaję się, że prowadziłem prawie zawsze M o -

dzenie graczom OBR przeciwnika.

nastyr ,

nastyr

HR by Zuhar. Modyfikacje mechaniczne

były zazwyczaj minimalne, ale już sam sposób

Sztuczka polegała na prostym przekształceniu matematycznym.

podchodzenia do momentu i zakresu stosowania tych reguł kwalifikował grę na HR .

TR – OBR >= k100

Irytuje mnie dość pewna maniera często spotykana na forach poświęconych konkretnym

zostało zamienione na

grom fabularnym. Reguły, czy wizja świata nie odpowiadają wszystkim odbiorcom podręcznika

TR – k100 >= OBR

– to zupełnie zrozumiałe. Natychmiast pojawia się więc temat, w którym pouczają oni autorów,

Gracz rzucał k100, odejmował wynik od swo-

jak powinni stworzyć swoją grę. Na nic zdają

jego TR i podawał wartość. Jeśli była ona wyższa

Karnawał Blogowy

73


KB 11

od OBR przeciwnika lub jej równa MG ogłaszał

zrezygnować z walki

trafienie. W ten sposób gracz nie poznawał do-

do sceny pasował podział na tury i testy przeciw-

treningowej .

Bardziej

stawne. M onastyr ma odpowiedni mechanizm:

kładnej wartości OBR przeciwnika.

rzuca się trzema kostkami k20 i wynik tej o środ -

Monastyr

kowym

wyniku porównuje ze współczynnikiem

(w podręczniku opisano to nieco inaczej, ale ten Podczas dynamicznego starcia, w  trakcie

zapis jest równoważny). Margines sukcesu po-

którego nie zamierzałem stosować pełnych re-

równujemy z marginesem sukcesu przeciwnika

guł walki szermierczej, zdecydowałem się też

– kto ma wyższy, ten zadaje obrażenia.

„Golden Rule(z)” Enc

Jeśli jakaś zasada zawarta w tym podręczniku przeszkadza Twojej grupie w  dobrej zabawie, wyrzuć ją – to w  końcu Twoja gra! – takie zdanie można znaleźć w  prawie każdym podręczniku podstawowym gry fabularnej. Potocznie nazywana Z łotą Z asadą , jest jawnym przyzwoleniem na modyfikowanie, dodawanie i  wyrzucanie reguł gry, nawet w  trakcie sesji. W  ostatnim czasie pojawia się jednak coraz więcej głosów przeciw niej, twierdzących, iż umieszczanie jej w  podręcznikach w  rzeczywistości szkodzi grze. Z łota Z asada jawi się jako jawne przyzwolenie na łamanie reguł gry, zwłaszcza wśród Mistrzów Gry, którzy nie są w  stanie wysilić się na obiektywizm i naginają zasady systemu dla własnych potrzeb, np. by wzmocnić kontrolowaną przez siebie postać, zmusić bohaterów graczy do określonego działania, czy po prostu uśmiercenia jednej z  nich z  pominięciem reguł. Granie by-the-book (czyli dokładnie według zasad z podręczni-

74

Karnawał Blogowy

ka, bez jakichkolwiek autorskich modyfikacji) wydaje się być swoistym El Dorado – sposobem na zachowanie równości wszystkich uczestników sesji względem mechaniki, nierzadko uznawane za gwarancję dobrej zabawy na sesji.

M

oim zdaniem to bzdura. Z łota Z asada sama w sobie nie poprawi, ani nie pogorszy frajdy wynoszo-

nej z gry, podobnie jak by-the-book nie zapewni dobrej sesji. Obie zasady są tylko narzędziem – dobrze wykorzystanie zapewni grupie dobrą zabawę, lecz w  złych rękach jedynie frustrację i złość.

Pierwsze spojrzenie Z łota Z asada nie określa, w jakich sytuacjach trzeba pomijać reguły, zaś kiedy modyfikować istniejące lub dodawać nowe. To wyłącznie wskazówka, iż to, co zostało zapisane w podręczniku nie powinno być traktowane jako prawda objawiona, a  wyłącznie jako narzędzie, zbiór opcji, z  których prowadzący ma wybrać pasujące do


KB 11

stylu jego drużyny i wyrzucić te, które będą psuły

MG: Kilka sekund po rzuceniu czaru pies

zabawę. Niektórym jawi się jako zło wcielone, za-

mruży ślepia, ziewa, po czym kładzie łeb na

pis legalizujący najbardziej krzywdzące z punktu

przednich łapach. Po chwili przewraca się na bok

widzenia graczy decyzje. Demonizowanie i wy-

– jesteście pewni, że zaklęcie zadziałało. Prze-

chwalanie Z łotej Z asady , choć wywołuje wiele

skakujecie przez ogrodzenie i ruszacie w stronę

emocji, nie może być określona jednoznacznie,

budynku.

jako dobra lub zła . Najłatwiej to sobie uzmysłowić na przykładach, zatem:

Gracz 1: Jest sens, żebyśmy rzucali na skradanie się? W końcu psa uśpiliśmy magicznie, a chyba nie ma tam innych strażników.

Sytuacja: bohaterowie graczy próbują włamać

MG: Nie wiesz, czy są tam strażnicy, ale

się do posiadłości majętnego szlachcica, podej-

w okolicy nie ma nikogo, kto mógłby was usły-

rzanego o praktykowanie czarnej magii. Mistrz

szeć. Nie musicie rzucać, przynajmniej do czasu,

Gry nie przewidział, że gracze podejmą taką

aż znajdziecie się w środku.

próbę i nie chce, by odkryli prawdę w tej scenie. Niestety, gracze wiedzą, że willa nie powinna być zbyt dobrze chroniona ani zabezpieczona (jej właściciel nie należy do majętnych osób), liczą więc na to, że ich plan się powiedzie.

M

istrz gry wykorzystał Z łotą Z a sadę

minimum dwukrotnie – raz

pozwalając na uśpienie zwierzęcia

czarem przystosowanym dla ludzi i drugi raz, nie wymagając testów wspinaczki oraz skradania się

Przykład 1 – elastyczny MG

(choć zasady mogły mówić o przykrych następstwach w sytuacji, gdyby któryś z graczy wyrzucił

MG: Zbliżając się do zardzewiałej bramy

krytyczną porażkę). Pomimo, że nie jest mu na

posiadłości dostrzegacie światło, palące się

rękę, by bohaterowie dostali się do willi, uznał

w kuchni – gdyby nie ono, willa wydawałaby się

ich pomysł za dobry i postanowił kontynuować

za opuszczoną. Wykonajcie test percepcji.

scenę. Ewentualne przeszkody pojawią się na

Gracz 1: Porażka.

drodze bohaterów później.

Gracz 2: Też mi się nie udało. Gracz 3: A u mnie jest krytyczny sukces.

Przykład 2 – złośliwy MG

MG (do Gracza 3): Pomimo wycia wiatru udało ci się usłyszeć dziwny dźwięk, jakby warcze-

MG: Zbliżając się do zardzewiałej bramy

nie, dochodzący zza ogrodzenia. Nasłuchujesz,

posiadłości dostrzegacie światło, palące się

jednocześnie wpatrując się w miejsce, skąd do-

w kuchni – gdyby nie ono, willa wydawałaby się

biegały te odgłosy. Po chwili dostrzegasz wielkie-

za opuszczoną. Wykonajcie test percepcji.

go, siwego psa, obserwującego was zza krat. Gracz 3: Cholera, nie chcę go zabijać. Jest szansa, żebym mógł rzucić na niego zaklęcie usypiające?

Gracz 1: Porażka. Gracz 2: Też mi się nie udało. Gracz 3: A u mnie jest krytyczny sukces. MG: Pomimo wycia wiatru udało ci się usły-

MG (do Gracza 3): Wiesz, że ono działa wy-

szeć dziwny dźwięk, jakby warczenie, dochodzą-

łącznie na ludzi. Na dobrą sprawę to pies, a nie

cy zza ogrodzenia. Rzuć jeszcze raz na percep-

groźny potwór, więc pozwolę ci podjąć taką pró-

cję.

bę, ale będzie to dość trudne – masz -2 do testu. Gracz 3: OK, udało się.

Gracz 3: O, a teraz porażka. MG: Niestety, wiatr wieje zbyt mocno, a światła tej nocy nie ma żadnego. Nie jesteś pewny,

Karnawał Blogowy

75


KB 11

czy to, co słyszałeś, było warczeniem psa, wilka,

w kuchni – gdyby nie ono, willa wydawałaby się

czy też jakiejś innej bestii. Z drugiej strony, mogło

za opuszczoną. Wykonajcie test percepcji.

ci się wydawać. Gracz 3: Trudno, trzeba zaryzykować. Przeskakujemy przez ogrodzenie i ruszamy w stronę budynku.

Gracz 1: Porażka. Gracz 2: Też mi się nie udało. Gracz 3: A u mnie jest krytyczny sukces. MG (do Gracza 3): Pomimo wycia wiatru uda-

MG: W porządku, przetestujcie wspinaczkę. To łatwy test, macie +2 do wyniku.

ło ci się usłyszeć dziwny dźwięk, jakby warczenie, dochodzący zza ogrodzenia. Nasłuchujesz,

Gracz 1: Wyszło.

jednocześnie wpatrując się w miejsce, skąd do-

Gracz 2: Wyszło, na styk.

biegały te odgłosy. Po chwili dostrzegasz wielkie-

Gracz 3 (z uśmiechem na twarzy): O, kolejny

go, siwego psa, obserwującego was zza krat.

krytyczny sukces. MG: Podkradacie się w stronę budynku, rozglądając się bacznie. Nie dostrzegliście do tej pory żadnego strażnika, ale nie znaczy to, że nikogo tam nie ma. Przetestujcie skradanie się. Gracz 1: Sukces. Gracz 2: Też mi się udało.

Gracz 3: Cholera, nie chcę go zabijać. Jest szansa, żebym mógł rzucić na niego zaklęcie usypiające? MG (do Gracza 3): Wiesz, że ono działa wyłącznie na ludzi. Niestety, nie mogę pozwolić ci na użycie tego czasu w taki sposób. Gracz 3: No nic, trzeba będzie spróbować

Gracz 3: Cholera, mi nie wyszło o 1.

czegoś innego. Idziemy dalej – czy pies rusza za

MG: Przebyliście mniej więcej połowę drogi

nami?

w momencie, kiedy za waszymi plecami rozlega się głośne warczenie. Stary, siwy pies, którego

MG: Nie, obserwuje was, ale nie rusza się z miejsca.

nie dostrzegliście wcześniej zaczyna szczekać

Gracz 1: OK, próbujemy włamać się od prze-

i ujadać, zapewne budząc wszystkich z  willi

ciwnej strony. Przechodzimy przez ogrodzenie

szlachcica. Co robicie?

powoli, spokojnie, tak by nie robić jakiegokolwiek

P

hałasu, po czym podkradamy się w stronę burowadzący nie tylko wykorzystał me-

dynku. Mamy testować skradanie się?

chanikę w celu postawienia na swoim

MG: Tak, wykonajcie testy. Jest mała szansa,

(nakazał wykonanie testów wspinaczki

że pies was usłyszy i zareaguje w  jakikolwiek

i skradania się), ale dodatkowo użył Z łotej Z a -

sposób, ale jeśli rzucicie krytyczną porażkę,

sady

(wymusił powtórzenie testu percepcji w celu

dostrzeżenia psa) w celu spowodowania porażki

może was wyczuć. Gracz 3: No i wykrakałeś. Pech.

percepcji psa – Mistrz Gry uznał, że zakończył

M

się sukcesem.

zburzeniem równowagi gry) na wprowadzenie

bohaterów. W mało ważnej sytuacji bohaterowie musieli wykonać 3-4 testy, co w  przełożeniu na sesję w ujęciu globalnym na pewno spowolni rozgrywkę. Ostatnim grzechem jest pominięcie testu

istrz Gry szanuje mechanikę i wykorzystuje ją na sesji w  każdej problematycznej sytuacji, jedno-

cześnie nie decyduje się (np. w obawie przed własnej modyfikacji – nie pozwolił na uśpie-

Przykład 3 – zwykły MG

nie psa zaklęciem. Kieruje się jednak również zdrowym rozsądkiem. Nie wymusił na graczach

MG: Zbliżając się do zardzewiałej bramy

wykonania testu wspinaczki – przyjął, że boha-

posiadłości dostrzegacie światło, palące się

terowie poświęcają tej czynności wystarczająco

76

Karnawał Blogowy


KB 11

wiele uwagi i czasu, by ryzyko pecha zmalało

mogą przemienić wyjątkowo ugodowego MG

do zera. Gdyby pokonanie tego ogrodzenia było

w wykłócającego się o  każdą zasadę frustrata.

istotnym elementem sesji, prawdopodobnie zle-

Wystarczy jednak kierować się zdrowym rozsąd-

ciłby wykonanie testu, jednak w tej sytuacji miało

kiem, by uniknąć zarówno maniaków mechaniki,

to marginalne znaczenie.

jak i maszynistów , dla których scenariusz to nic

W pierwszym przypadku Mistrz Gry wykorzy-

innego, jak prosty tor, bez rozwidleń, bocznic, czy

stał Z łotą Z asadę w celu zapewnienia graczom

nawet zakrętów. Poniższe przykłady mają za za-

jak najlepszej rozrywki. Udane włamanie nie bar-

danie pokazać, że Z łota Z asada sama w sobie

dzo pasowało mu w tym momencie przygody,

nie jest ani dobra, ani zła – to, jak wpłynie na se-

jednak zamiast utrudniać, umożliwił graczom

sję zależy od samej drużyny:

przedostanie się do posiadłości – dodatkowo

Sytuacja: bohater, po długim i wyczerpującym

nagrodził gracza wcielającego się w maga za

pościgu rozpoczyna pojedynek z głównym złym

pomysłowość. W trzecim przypadku prowadzący

scenariusza na dachu płonącego magazynu.

praktycznie nie skorzystał ze Z łotej Z asady .

Mistrz Gry ostrzegł gracza przed rozpoczęciem

Uznał, że w tym wypadku warto oprzeć się na

walki, iż jest to bardzo niebezpieczne – może

regułach – nieudane testy mogły zniechęcić gra-

zwyciężyć lub przegrać, choć równie dobrze zgi-

czy do włamania (a to byłoby mu na rękę). Pomi-

nąć mogą obaj. Pozostali członkowie drużyny

nął tylko jeden test (uznał, że absurdem byłoby,

zdecydowali się pozwolić mu uciec.

gdyby porażka graczy była spowodowana przez dwumetrowej wysokości kratę). Z łota Z asada

Przykład 1 – pazerny gracz

stała się narzędziem kontroli w rękach Mistrza Gry z  drugiego przykładu – wykorzystał ją by

MG: Łotr cofa się ostrożnie w kierunku krawę-

zniechęcić (czy nawet uniemożliwić) graczy do

dzi budynku, obserwując cię kątem oka. Wydaje

włamania.

się być skoncentrowany bardziej na dymie wy-

Wniosek 1: Z łota Z asada umożliwia Mi-

dobywającym się ze szczelin dachu, niż na tobie

strzowi Gry pokierowanie fabułą w określonym

– wiesz jednak, że może to być blef, prowokacja

kierunku. Od jego woli zależy, czy będzie forso-

ataku, który zostałby błyskawicznie zripostowa-

wał własne decyzje, czy też umożliwi graczom

ny.

skierowanie gry w obraną przez nich stronę.

Gracz: Skaczę na niego z toporem uniesionym nad głową i staram się przeciąć go wpół.

Anioły i demony

MG: OK, zanim wykonasz test ataku przetestuj sobie atletykę – to bardzo trudne na pochyłej

Wyolbrzymienie zalet i wad Z łotej Z asady jest

powierzchni, tym bardziej, że magazyn płonie,

w dyskusjach jej dotyczących pozornie potężnym,

a i  bez tego dach był w  nie najlepszym stanie.

w praktyce jednak bardzo łatwym do obalenia ar-

Masz -2 do rzutu.

gumentem. Sugerowanie, iż dzięki niej autorzy

Gracz: Bez sensu, dwie sesje temu pozwoli-

oddają bohaterów graczy na pastwę dobrej lub

łeś mi przeskoczyć przepaść bez rzutu, a ostat-

złej woli prowadzącego, czy też twierdzenie, że

nio jak skakałem z powozu na powóz nie dałeś

dzięki Z łotej Z asadzie mechanika przestanie

mi nawet -1.

być wrogiem, a stanie się przyjacielem drużyny

MG: Pewnie, ale dwie sesje temu, gdybyś nie

jest równie zabawne, co oderwane od rzeczywi-

przeskoczył tej przepaści stracilibyście najwyżej

stości. Zły Mistrz Gry będzie w stanie zniszczyć

kilkanaście minut – dnem płynęła rzeka, więc

nawet najlepszy scenariusz, zaś marudni gracze

musiałbyś tylko dopłynąć do brzegu i wspiąć się

Karnawał Blogowy

77


KB 11

na drugą stronę. Ostatnio, jak skakałeś, na tym

stuj sobie atletykę – to bardzo trudne na pochyłej

drugim powozie nie było nikogo, a oba jechały po

powierzchni, tym bardziej, że magazyn płonie,

równej drodze. To, co teraz próbujesz, to trudne

a i  bez tego dach był w  nie najlepszym stanie.

zadanie, dlatego chcę, żebyś wykonał test.

Masz -2 do rzutu.

Gracz: Utrudniasz specjalnie. Założę się, że

Gracz: Mam

akrobatę

– raz na sesję mogę

ten twój NPC nie musiałby rzucać, gdyby atako-

automatycznie zdać test atletyki. Wykorzystuję

wał mnie. Chcesz mi uwalić postać na siłę.

to, by do niego doskoczyć.

MG: Przesadzasz – jeśli test ci się uda, praw-

MG: Czekaj, czekaj –

akrobaty

nie można

dopodobnie go trafisz a w  tych okolicznościach

wykorzystać jeśli test ma ujemny modyfikator. Na

to będzie raczej koniec walki. Ryzykujesz sporo,

potrzeby tej akcji mogę pozwolić ci go użyć, ale

ale pamiętaj, że to twoja decyzja – reszta została

będziesz miał -2 do testu ataku. Za to jeśli tra-

na dole.

fisz i zadasz przeciwnikowi co najmniej poważną

Gracz: Nie no, daj mi chociaż rzucić bez mi-

ranę, będzie musiał przejść taki sam test atletyki

nusów, z -2 mam takie szanse, że mogę sobie

albo dach się pod nim załamie i wpadnie w pło-

od razu podrzeć kartę postaci. Taka fajna scena,

mienie.

a nawet nie pozwolisz mi się wykazać...

G

Gracz: OK, w takim razie rzucam na trafienie.

wyznaje przekonanie, że sesja jest bezwzględnie

M

podporządkowana filmowej konwencji i Mistrz

inwencji gracza i pozwala wykorzystać posiada-

Gry zrobi wszystko, by taki nastrój utrzymać. By

ne zdolności, by gracz mógł wyprowadzić swój

osiągnąć swoje cele wykorzystuje precedensy –

atak. Nie ryzykuje wiele – istnieje duża szansa,

jednorazowe decyzje, jakie prowadzący podjął

że łotr nie zostanie trafiony w ogóle lub odniesie

wcześniej. W tym przypadku Z łota Z asada jest

lekką ranę, a nawet gdyby wpadł do magazynu,

wykorzystywana raczej jako generator dziesiątek

zawsze może się uratować, choć poważnie po-

mini-opcji, które zdaniem graczy powinny być do-

parzony. W przyszłości byłby to świetny temat na

stępne w każdej sytuacji.

sesję.

Przykład 2 – uczciwy MG

dokładnie opisuje graczowi jak może wykorzy-

racz stara się wymusić na prowadzącym ustępstwa. Sądzi, że Z ło ta

Z asada istnieje po to, żeby jego

postaci wszystko się udawało. Prawdopodobnie

istrz Gry, choć nie jest zwolennikiem grania w heroicznym, filmowym stylu i  wolałby, żeby walka

rozegrała się w innym stylu, nie chce hamować

W tej scenie liczy się jeszcze jedno. Mistrz Gry stać swoje zdolności, z  mechanicznymi następMG: Łotr cofa się ostrożnie w kierunku krawędzi budynku, obserwując cię kątem oka. Wydaje

stwami. Zaznacza dodatkowo, że takie działanie może podjąć tylko raz, na zasadzie wyjątku.

się być skoncentrowany bardziej na dymie wydobywającym się ze szczelin dachu, niż na tobie

Przykład 3 – ja wiem lepiej

– wiesz jednak, że może to być blef, prowokacja ataku, który zostałby błyskawicznie zripostowa-

MG: Łotr cofa się ostrożnie w kierunku krawędzi budynku, obserwując cię kątem oka. Wydaje

ny. Gracz: Skaczę na niego z toporem uniesionym nad głową i staram się przeciąć go wpół. MG: OK, zanim wykonasz test ataku przete-

78

Karnawał Blogowy

się być skoncentrowany bardziej na dymie wydobywającym się ze szczelin dachu, niż na tobie – wiesz jednak, że może to być blef, prowokacja


KB 11

ataku, który zostałby błyskawicznie zripostowany. Gracz: Skaczę na niego z toporem uniesionym nad głową i staram się przeciąć go wpół.

W

tej sytuacji Mistrz Gry zupełnie wypaczył Z łotą Z asadę , wykorzystał ją, by uzyskać stuprocen-

tową kontrolę nad sesją. Co prawda pozwolił

MG: Stary, wiesz jak ciężko na czymś takim

wykonać graczowi testy (nieświadomy, że w ta-

ustać? Jeśli spróbujesz takiego ataku automa-

kich przypadkach na kościach zwykle uzyskuje

tycznie wpadniesz do środka, w płomienie. Nie

się krytyczne sukcesy), ale zupełnie zignorował

masz szans, żeby wykonać szarżę w tej sytuacji.

ich wyniki. Jednocześnie złamał własne ustalenia

Gracz: Słuchaj, gram elfem. Moja postać ma

– łotr nie musiał wykonać takich samych testów,

ze czterdzieści kilo, na dodatek wykupiłem sobie

jak bohater gracza. W tym wypadku Z łota Z a -

akrobatę ,

sada

więc jakby co, z automatu wyjdzie mi

okazała się złem, jednak i bez niej prowa-

jeden test atletyki. Zresztą, pode mną by się dach

dzący prawdopodobnie zrobiłby, co chciał (np.

załamał, a pod nim jakoś się trzyma.

obdarzając łotra tak wysokimi współczynnikami,

MG: Nie masz pojęcia, kim on jest i co potrafi. Może ma jakiś magiczny przedmiot? Może

że rezultat walki byłby praktycznie znany już od początku).

też jest elfem? W każdym wypadku na razie jest tak, że on spokojnie idzie w stronę krawędzi, nie masz szans dosięgnąć go w taki sposób.

Przykład 4 – chodząca encyklopedia

Gracz: Daj mi choć szansę. Przecież gram złodziejem, sam mówiłeś, że moja postać dziesiątki lat biegała po dachach. MG: OK, niech ci będzie, Rzuć na atletykę. To trudny test, na -2, więc

akrobata

MG: Łotr cofa się ostrożnie w kierunku krawędzi budynku, obserwując cię kątem oka. Wydaje

z miejsca

odpada.

się być skoncentrowany bardziej na dymie wydobywającym się ze szczelin dachu, niż na tobie – wiesz jednak, że może to być blef, prowokacja

Gracz: W porządku, krytyczny sukces.

ataku, który zostałby błyskawicznie zripostowa-

MG: Udało ci się skoczyć, teraz przetestuj

ny.

jeszcze raz, sprawdzimy, czy wylądujesz na da-

Gracz: Skaczę na niego z toporem uniesio-

chu, czy w płomieniach. Test rzecz jasna też na

nym nad głową i staram się przeciąć go wpół.

-2.

Atakuję po pochyłej, zniszczonej powierzchni, Gracz: Wyszło. Mogę rzucić na trafienie?

mam -2 do testu atletyki, ale wykorzystuję akro -

MG: Możesz. Nie muszę dodawać, że na -2?

batę ,

Gracz: W porządku, ten też wyszedł. Na ob-

Teraz atakuję – szarża, przewaga wysokości, do

rażenia wyszło w sumie 35, dla normalnego czło-

tego on jest na nierównym podłożu, co mi daje +2

wieka to chyba śmiertelna rana.

do trafienia i +4 do obrażeń. Wyrzuciłem krytycz-

żeby zmniejszyć to do zera. Test wyszedł.

MG: Cios zrobił na nim wrażenie – odrzuciło

ny sukces na trafienie, zadałem 35 obrażeń. Jak

go do tyłu, ale ustał na nogach. Teraz on atakuje

znam charakterystyki ludzi, to rana śmiertelna.

ciebie.

Zgadza się?

Gracz: Bez testu? Jest aż taki dobry, że nie będziesz mu nawet testował atletyki? MG: Jak mówiłem, nie wiesz co on tam ma.

MG: Niepotrzebnie od razu rzucałeś. Pamiętaj, że biegliście dłuższy czas, dodatkowo on czeka na twój atak, szarżując możesz wystawić się na jego ripostę. Sądzę, że w takiej sytuacji nie będziesz mógł skorzystać z akrobaty . Gracz: OK, nawet jeśli nie mogę, to test wy-

Karnawał Blogowy

79


KB 11

szedł mi o siedem. Mam rzucać na inicjatywę,

stać z mechaniki, by postawić na swoim, nawet

czy jak?

za cenę dobrej zabawy innych? Może okazać się,

T

że krzykliwy i głośny Mistrz Gry, któremu najlepiej akiemu graczowi Mistrz Gry nie jest do

prowadzi się

końca potrzebny. Sam wie, jakie ma

odreagowuje na drużynie życiowe niepowodze-

szanse na sukces w danej czynności,

nia, a tak naprawdę jest marnym narratorem,

jesienną gawędę

tak naprawdę

oczytanie w zasadach i bystrość umysłu pozwa-

kiepskim scenarzystą , zaś słowo

lają mu przeliczyć wiele zmiennych w ciągu se-

kojarzy mu się tylko z ja

kund. Zawsze potrafi wybrać najlepsze rozwiąza-

setki powodów sprawiających, że członkowie eki-

nie – jeśli podejmuje ryzyko zwykle oznacza to,

py nie mogą się ze sobą porozumieć – różnice

że inne rozwiązania oznaczały prawie na pewno

w stylu grania, oczekiwania względem samych

porażkę. Taki gracz nie akceptuje jakichkolwiek

gier fabularnych, osobiste animozje, czy choćby

zmian zasad – sprawiają, że traci grunt pod sto-

lepsze lub gorsze dni w życiu gracza lub prowa-

pami, kontrolę nad przebiegiem scenariusza. Nie

dzącego. Każdy z nich może sprawić, że Z łota

obiektywny

mam rację ?

Istnieją

może sobie na coś takiego pozwolić, dlatego za-

Z asada zmieni się w Z łotą K latkę , lecz sama

wsze, za wszelką cenę będzie zwalczał Z łotą

reguła wciąż nie będzie niczemu winna. Zwykle

Z asadę , niezależnie od tego, jak jest względem

winni są ludzie.

niej nastawiona reszta drużyny i prowadzący.

C

Co zrobić w przypadku, gdy zamiast zgody, ztery przykłady, z których trzy można

ewentualnie kompromisu, w drużynie raz za ra-

uznać za przykłady gry osób psują-

zem wybuchają konflikty? Odpowiedź jest nader

cych zabawę reszcie ekipy. Z łota

prosta: usunąć źródło konfliktów. Jeśli winnym

Z asada w każdym z  tych przypadków narzuca

jest Mistrz Gry lubiący dysponować władzą wręcz

określony styl i prowokuje pewne konflikty. Wciąż

absolutną, trzeba z nim porozmawiać, spróbować

jednak nie widać, by reguła sama w sobie była

przekonać do tego, że gry fabularne to rozrywka

dobra lub zła – to raczej zasługa lub wina osób,

dla wielu, zaś drużyna też chce mieć coś do po-

które nie potrafią z niej skorzystać. Żaden system

wiedzenia odnośnie przebiegu fabuły. Jeśli nie

nie jest winny temu, że jakiś Mistrz Gry nie potrafi

pomoże, trzeba wybrać inną osobę na prowadzą-

zdobyć autorytetu inaczej, niż kalecząc, okrada-

cego, zaś

jąc i zabijając postacie graczy. Nawet najlepsza

lub wyrzucić z drużyny na dobre. W sytuacji, gdy

mechanika zginie w starciu z  kimś, kto nie jest

problem stanowi gracz lubiący grę by-the-book,

w stanie zaakceptować, iż wszyscy uczestnicy

zaś reszta drużyny woli dostosowywać mechani-

przygody powinni się dobrze bawić, zaś zwycięz-

kę na bieżąco, wystarczy z nim porozmawiać, za-

cami na końcu scenariusza powinni być raczej

deklarować (choćby przez głosowanie), że od tej

autokratę

sprowadzić do roli gracza

bohaterowie graczy, niż plugawe łotry prowadzą-

pory Mistrz Gry może w porozumieniu z drużyną

cego. Zamiast zwalać winę na zasady, system,

wprowadzać poprawki, pomijać niektóre zasady

konwencję, specyfikę świata, stopień komplika-

i zastępować część reguł innymi. Jeśli będzie

cji mechaniki, jej nikłą elastyczność, czy choćby

chciał, dostosuje się. Jeśli nie, odejdzie. Tak, czy

Z łotą Z asadę , lepiej poszukać winnego w dru-

inaczej, przestanie psuć nastrój sesji. Takie roz-

żynie. Może okazać się, że jeden z graczy jest

wiązanie (czyli porozmawiaj, przekonaj, jeśli się

pewny siebie tylko na sesjach, a poza nimi za-

nie pogodzi z wolą większości lub nie pójdzie na

mienia się w wiecznie niezadowolonego marudę

kompromis, wykop z drużyny) jest uniwersalne.

– pewnie boi się odgrywać postać i woli skorzy-

Wystarczy odrobina asertywności i odwagi, by

80

Karnawał Blogowy


KB 11

powiedzieć kumplowi z ekipy, że coś w jego stylu

tła, zyskać dostęp do dowolnego, niemagicznego

gry nie podoba się reszcie. Jeśli jest poważnym

przedmiotu podczas jednej sceny, a nawet two-

człowiekiem, przyjmie do wiadomości i postara

rzyć własne światy. To z kolei sprawia, że popro-

się dostosować, ewentualnie zmieni grupę, ale

wadzenie liniowej przygody w A mberze jest po

bez fochów pięciolatka.

prostu niemożliwe.

Jeśli będą fochy, kłótnie, a nastrój pogorszy

Najmocniej cenię oczywiście bezkostkowość

się jeszcze bardziej, będzie to oznaczało, że

– cechę, która sprawia, że prowadząc ten system

nie jest poważnym człowiekiem. Nie warto grać

muszę stać się tak obiektywny, jak w żadnej innej

z niepoważnymi ludźmi.

grze. W A mberze nie ma miejsca na lubienie lub

Wniosek 2: Jeśli ktoś chce niszczyć sesje,

nielubienie graczy (choć oni sami mogą spisko-

uczyni to i bez Z łotej Z asady . Mistrz Gry może

wać przeciw sobie – na dobrą sprawę najczęściej

użyć mechaniki, by zabić postacie graczy, czy

tak się dzieje), tajne modyfikatory, czy też zmianę

też pokierować scenariusz na jedyny, słuszny tor.

reguł gry podczas sesji. A mber jest grą fabularną

Gracz nauczy się kilku podręczników na pamięć,

zbudowaną wokół Z łotej Z asady . Jeśli gracze

by

reszcie. System prawie nigdy nie

nie ufają prowadzącemu, już samo budowanie

jest winny złej atmosferze w grupie – winni są

drużyny do tego systemu jest bezsensem. Mistrz

zwykle ludzie.

Gry w A mberze dysponuje absolutną władzą.

dokopać

Może zabić całą drużynę i będzie to wciąż zgod-

Moja prywatna Z łota Z asada

ne z mechaniką gry. Sztuka polega jednak na tym, żeby z tej władzy nie korzystać, by zapewnić

Jedną z moich ulubionych gier fabularnych jest

innym rozrywkę, postawić w obliczu zagrożenia,

A mber DRPG - skrót ten rozwija się do D ice less R oleplaying G ame , czyli gry fabularnej

z którym będą mogli się uporać dzięki inteligencji,

bezkostkowej. Mimo, iż jestem zdecydowanym

karcie postaci współczynnika i rzuceniu kilkoma

wrogiem przekazywania pełni władzy z ręce

wielościanami. Można rzec – choć ten termin

prowadzącego, system ten urzekł mnie z kilku

ostatnio cieszy się wyjątkowo złą sławą – że A m -

powodów. Po pierwsze, jest bardzo prosty –

ber

każda czynność ma określony poziom trudności

na pewno, jest jednak bez wątpienia najlepszym

(porównywany z wartością danego współczynni-

treningiem dla Mistrza Gry, który chce nauczyć

dobrym pomysłom i sprytowi, a nie wskazaniu na

jest systemem ambitnym. W pewnym sensie

ka), w sytuacjach spornych wygrywa lepszy, zaś

się obiektywizmu i umiejętności odpowiedzialne-

ewentualne modyfikatory sprowadzają się do

go korzystania ze swej władzy.

dwóch: dodatkowej cechy (Szczęście) oraz opisu

Prowadzenie A mberu nauczyło mnie kilku

fabularnego. Po drugie, stanowi spore wyzwanie

podstawowych zasad, które bez problemu da się

zarówno dla graczy, jak i (zwłaszcza) prowadzą-

przenieść do innych gier, właśnie na potrzeby od-

cego – opieranie się na samej narracji jest nie-

powiedniego (odpowiedzialnego) wykorzystania

zwykle trudne, wymusza inną, niż standardowa,

Z łotej Z asady . Oto one, w najbardziej skon-

budowę scenariusza. Walka w A mberze może

kretyzowanej formie, na jaką mnie stać:

trwać co najwyżej kilkanaście minut, podczas gdy w winnych grach nawet całe godziny. Po trzecie, moce jakimi dysponują bohaterowie graczy po-

Zasada nr 1: Zmiany muszą być jawne

zwalają im przejmować część władzy normalnie zarezerwowanej dla prowadzącego – mówiąc

N a moich sesjach nie ma P unktów P rzezna -

najkrócej mogą powoływać do istnienia postacie

czenia

- nie istnieje nic równie skutecznie pod-

Karnawał Blogowy

81


KB 11

kopujące autorytet Mistrza Gry i wiarę w graczy

ciwnik drużyny trzyma obecnie nóż przy jego

w jego obiektywizm, jak zdanie podobne do tego,

gardle, żądając by reszta rzuciła oręż i umożliwi-

usłyszane w połowie sesji WFRP . Zmienianie

ła mu ucieczkę.

mechaniki w trakcie trwania sesji, albo nie poinformowanie nowych graczy o  modyfikacjach,

MG (do Gracza 1): Czujesz, jak po szyi za-

jakie wprowadził do oficjalnej mechaniki spra-

czyna ci płynąć wąska strużka krwi. Łotr przyci-

wiają, że prowadzący zaczyna być traktowany

ska nóż jeszcze mocniej, po czym, rechocząc,

z nieufnością i zamiast pozostać sędzią, staje się

wrzeszczy do pozostałych: Rzućcie broń, albo

wrogiem drużyny. Nie trzeba mieć ego wielkości

ten prosiak wytoczy coś więcej, niż kilka kropel

boiska do piłki nożnej, żeby popełnić taki błąd –

krwi. Zarżnę go w mgnieniu oka, zanim którykol-

wystarczy zapomnieć o tym, że nie każdy gra

wiek z was zdąży mrugnąć okiem. No, na ziemię,

tak samo, by zamiast czterech osób w stu pro-

na ziemię, bez sztuczek.

centach zaangażowanych w sesję mieć naprzeciwko siebie czwórkę wrogów, czekających tylko

Gracz 2: Rzucam toporem, mierząc w jego głowę.

na okazję, by MG wykazał się niekompetencją.

MG: Żartujesz? Zdajesz sobie sprawę, że

Wtedy będzie można wytoczyć działa – zarzucić

zdąży go załatwić zanim sięgniesz po broń i ci-

mu stronniczość, zacytować fragment podręczni-

śniesz mu w twarz? Ma nóż przy jego gardle, wy-

ka, czy też wykorzystać jakiś mechaniczny detal

starczy jeden ruch i wasz towarzysz zginie.

by postawić na swoim. Szczęśliwie, praktycznie

Gracz 3: E tam od razu zginie, ma dziesiąty

każdy rozsądny Mistrz Gry nie zapomina usta-

poziom wojownika, nawet jak wejdzie mu trafie-

lić zasady – czy to przed stworzeniem postaci,

nie krytyczne, zostanie mu dość żywotności na

czy też przed rozpoczęciem pierwszej sesji.

jeszcze kilka takich poderżnięć gardła.

Nieszczęśliwie, są i tacy, którym nie wystarcza

MG: OK, ale weźcie to na zdrowy rozsądek.

władza nad postaciami tła i scenografią, chcą

Jakie znaczenie ma tu żywotność, skoro wystar-

jeszcze zamieszać w mechanice (co w praktyce

czy jeden ruch i dziesięć centymetrów stali wbije

przekłada się często na kontrolę nad postępowa-

się w jego szyję. Równie dobrze mógłby mieć

niem bohaterów graczy).

i dwudziesty poziom.

Przykład – bohater zakładnikiem

zaryzykować ciężką ranę.

Sytuacja: sesja ma miejsce w świecie heroic

chodziło się cało. Wal śmiało.

Gracz 2: Nie no, myślę, że jesteśmy w stanie Gracz 1: Pewnie, nie z  takich kłopotów wyfantasy opartym o mechanikę dającą bohaterom

MG: Mam rozumieć, że próbujesz go zabić

graczy spore pole do popisu. System praktycznie

i ryzykujesz, że zdąży wbić nóż w gardło wojow-

nie daje szansy poniesienia śmierci od jednego

nika?

ciosu – nawet, jeśli bohater gracza jest nieprzytomny, a złoczyńca spróbuje mu odrąbać głowę

Gracz 2: Nie wiem, o co ci chodzi z tym ryzykiem, ale owszem, rzucam toporem.

dwuręcznym toporem. Niestety, grupa ma (nie)

MG: Wykonując zamach zauważasz, jak

przyjemność grać u nowego MG, któremu nie

ostrze noża wbija się w szyję twojego towarzy-

bardzo pasuje taki poziom heroizmu – czasami

sza. Z rany natychmiast tryska krew, ciało zaczy-

lubi postawić na swoim (nazywa to zdrowym roz-

na się osuwać na ziemię. Niestety, gdy topór leci

sądkiem), nawet jeśli stoi to bezwzględnie wbrew

w stronę łotra zdajesz sobie sprawę, że stracili-

mechanice. Pech sprawił, że jeden z bohaterów

ście towarzysza.

graczy dał się rozbroić i ogłuszyć – główny prze-

82

Karnawał Blogowy

Gracz 1: Jak to, bez rzutów? Bez obrażeń? To


KB 11

po cholerę mi taka żywotność, skoro byle bandy-

Gry karzący graczy za ich inteligencję, spryt lub

ta może załatwić mnie jednym ciosem.

szczęście w kościach musi być kimś, dla kogo

MG: Przykro mi, ale w takich scenach wolę

gry fabularne są bardzo ważne. Albo wierzy, że

się kierować zdrowym rozsądkiem, niż mechani-

wie, co dla grupy jest najlepsze (korzysta z wła-

ką. Gdybyś miał jakąś magiczną ochronę, mógł-

dzy, by naprowadzić grupę na właściwą drogę)

bym pozwolić twojej postaci przeżyć, ale tak...

albo po prostu nie potrafi zrozumieć, że raczej

Sam rozumiesz.

bohaterowie, niż postacie tła powinny być górą

Gracze: Dopiero teraz nam to mówisz?!

M

(wkurza go, gdy NPC zbierają baty i dlatego stawia za wszelką cenę na swoim). Tak czy inaczej,

istrzowi Gry, który prowadzi w taki

jeśli nie ma bardzo wyrozumiałych graczy, stoi na

sposób wypada zadać jedno pyta-

przegranej pozycji.

nie – czy chce postawić na swoim

za wszelką cenę, czy też po prostu nie chciało

Przykład – tajemniczy wybawca

mu się wyjaśniać modyfikacji zasad? Pierwsze

Sytuacja: Bohaterowie są u kresu sił. Walka

eliminuje go jako MG (przynajmniej do czasu,

z wrogiem kosztowała ich naprawdę wiele – ale

aż nauczy się, że na sesji wszyscy chcą się do-

równie wiele ich przeciwnika, potężnego smoka,

brze bawić). Drugie owocuje kłótnią z drużyną i,

w którego leżu toczy się walka. Mistrz Gry ocze-

zależnie od jej wyniku, wybraniem nowego Mi-

kuje, że gracze będą chcieli się wycofać. Liczy na

strza Gry, zakończeniem sesji lub kompromisem

to, że gad będzie głównym przeciwnikiem rów-

(np. na zasadzie ok, w takim wypadku tę scenę

nież w kolejnych częściach kampanii. Bohaterom

rozgrywamy na oficjalnej mechanice, ale od na-

udało się zyskać chwilę na odetchnięcie – dru-

stępnej sesji wprowadzam kilka zmian). Tak, czy

żynowy czarodziej teleportował grupę w jeden

inaczej, osoba, która nie zada sobie trudu, by po-

z krańców jaskini.

rozmawiać z graczami o zmianach rzadko kiedy wychodzi na tym dobrze.

Gracz 1: Słuchajcie, trzeba spróbować frontalnego ataku. Jeśli zaszarżujemy z kilku stron, a mag i łucznik będą nas wspierać z dalszej odle-

Zasada nr 2: Nie daj się ponieść emocjom

głości, powinno się udać. Gracz 2: Nie żartuj, na pewno ktoś zginie. Jeśli w ogóle komukolwiek uda się go trafić, będzie

Czasem gracze wkurzą – wykorzystają jakąś

cud.

zdolność w nietypowy sposób, by ominąć prze-

Gracz 3: Poczekajcie. Jesteście na tyle twar-

szkodę (a tym samym fajną scenę), zagrają prze-

dzi, że jeden albo dwa ciosy spokojnie wytrzyma-

ciw MG, podejmą decyzję specjalnie przeciw pro-

cie. Zrobimy tak – poświęcę eliksir zdrowienia,

wadzącemu albo najzwyczajniej mają szczęście

żeby jeden z wojowników był w  pełni sił. Część

w kościach, przez co epicki pojedynek zostanie

z was odwróci uwagę smoka, podczas gdy ja

sprowadzony do roli treningu, w którym rolę

z kimś, kto będzie w  pełni sił zbliżymy się do

worka pełni główny przeciwnik. Nietrudno wtedy

gada na tyle, żebym mógł rzucić skruszenie ka-

o podjęcie nieprzemyślanej decyzji – zignorowa-

mieni. Zwalimy mu tą jaskinię na łeb.

nie wyniku jakiegoś testu, zmianę (na silniejszą,

Gracz 4: A co, jeśli zaatakuje was?

rzecz jasna!) charakterystyki wroga lub pojawie-

Gracz 3: Myślę, że z ochroniarzem dam radę.

nie się potężnego NPC, który zmusi drużynę do

Zresztą, nieważne, czy zaatakuje – myślę, że

postępowania zgodnie z własną wolą (czyli pod-

tak, czy inaczej, nie zdąży nawet zionąć.

jęcia takiej decyzji, jakiej oczekiwał MG). Mistrz

Gracz 2: Dobra, na wszelki wypadek przygo-

Karnawał Blogowy

83


KB 11

tuję coś mocniejszego. Wyciągam z torby prze-

wszystkich. Aaaa, kolejny krytyk! Pięknie, w su-

chowania strzały ogłuszenia – szansa, że zadzia-

mie wyszło 89 obrażeń. Padł w końcu?

łają jest mała, ale zawsze to coś.

MG: Czekaj, czekaj. Biegniesz na niego z bo-

Gracz 1: Dobra, to ja będę ochroniarzem,

jowym okrzykiem na ustach. Gdy wykonujesz

reszta niech się od nas oddali. Atakujemy, jak

zamach, jakieś błękitne światło pojawia się po

tylko wypuścisz pierwszą strzałę.

twojej lewej stronie. Czujesz uderzenie, które od-

MG: Przekradacie się w stronę centrum ja-

pycha cię kilkanaście metrów do tyłu – uderzasz

skini. Smok siedzi niemal na środku, rozglądając

w skalną kolumnę i osuwasz się na ziemię. Wi-

się dookoła. Sprawia wrażenie, jakby was ocze-

dzicie kolejnego smoka, ale mniejszego od tego,

kiwał.

którego niemal pokonaliście. Warczy w waszym

Gracz 2: OK, jak tylko będziemy w zasięgu,

kierunku: Zapłacicie za rany zadane memu ojcu! po czym oba gady znikają.

strzelam. MG: Z chwilą, gdy wypuszczona przez ciebie strzała leci w stronę gada, ten odwraca łeb w waszym kierunku. Z gardła zaczyna się wydobywać dym – zaraz po twoim ataku smok będzie zionął!

P

rzeciętna drużyna jest w stanie przymknąć oko na coś takiego raz, dwa razy w  ciągu kilkunastu sesji. Gracze

Gracz 2: Zobaczymy, czy będzie w stanie.

rozumieją, że prowadzący specjalnie to zaplano-

Aaaa, krytyczny sukces na trafienie. Zadałem 23

wał – może im się nie podobać, że piękny plan

obrażenia! Rzucaj na ogłuszenie.

wziął w łeb, ale zaufają MG i nie będą specjalnie

MG: Musiałby mieć cholernego pecha, żeby

źli z tego powodu. Co innego, jeśli taka sytuacja

mu się nie udało... No i ma. Rzuciłem jedynkę.

zdarza się zbyt często – przestanie im zależeć na

Strzała wbija się w skórę smoka. Gad chwieje

postaciach, bo w końcu i tak Mistrz Gry postawi

się, wypuszcza płomień w sklepienie jaskini, po

na swoim. Zdarza się, że takie drużyny prowoku-

czym jego łeb opada na ziemię – jednak już chwi-

ją sytuacje, w których ich postacie mogą zginąć

lę potem się podnosi, w następnej rundzie będzie

– szarżują na całe oddziały wroga, strzelają dla

działał normalnie.

zabawy w patrole policji, czy też będąc nowicju-

Gracz 3: Zobaczymy. Rzucam skruszenie ka-

szami, wyzywają na pojedynek złych arcyma-

mienia, celując w sufit. Krzyczę do wszystkich,

gów. To jednocześnie wyraz frustracji, jak i test

by się usunęli.

– jeśli MG chcąc uchronić bohaterów od śmierci

MG: Z nieukrywaną radością widzicie, jak

zdecyduje się uratować ich w magiczny sposób,

wielkie bloki skalne uderzają raz za razem w ciel-

ma przechlapane. Mało kto uwierzy, że zachowu-

sko gada. Smok próbuje się podnieść, jednak

je obiektywizm, drużyna nabierze pewności, że

ciężar skał jest zbyt wielki – przywalają go niemal

jedyną zasadą, jaka na takich sesjach się liczy to

w całości, spod kamieni wystaje jedynie głowa.

M istrz G ry

Rzuć na obrażenia – w sumie będzie 20k6.

ma zawsze rację .

Nie tylko stawianie na swoim wkurza graczy.

Gracz 3: O cholera, prawie same szóstki

Nie ma niczego równie niesprawiedliwego, jak

i piątki! W  sumie 94 – na pewno mocno to od-

zignorowanie krytycznych sukcesów – jeśli me-

czuł.

chanika zakłada ich istnienie, obowiązkiem MG

MG: Ledwo żywy smok spogląda na was

jest uszanować taki wynik. Potyczki trwające kil-

z wściekłością. Oczy płoną mu nienawiścią.

kadziesiąt minut są fajne, ale jeśli raz lub dwa

Znów będzie zionął!

razy graczom uda się załatwić wroga w 2-3 run-

Gracz 1: Dobra, teraz moja kolej. Szarżuję na

dzie dzięki szczęściu w kościach, sesja wcale nie

niego i staram się uciąć mu łeb, zanim spali nas

będzie się wydawała gorsza. Wręcz przeciwnie,

84

Karnawał Blogowy


KB 11

najdłużej rozpamiętywane są właśnie te sceny,

w zasady

w których bohaterowie poradzili sobie z napraw-

zapobiegają niechcianym zgonom. Naprawdę

dę ciężkim przeciwnikiem – dobrze zaplanowaną

wymagające walki, w których bohaterowie mają

akcją i szczęśliwym rzutem. Jeśli zatem Mistrz

realną szansę zginąć, mają miejsce tylko wte-

Gry chce skorzystać ze Z łotej Z asady by

dy, gdy MG ma wyjątkowo zły dzień (a, ubiłbym

wpłynąć na przebieg wydarzeń (np. zmodyfiko-

sobie choć jedną postać) albo przekombinuje

wać statystyki jakiejś postaci tła), powinien moc-

z mechaniką i zacznie wzmacniać wrogów pod-

no się zastanowić, czy gracze nie odbiorą tego

czas walki (nie spodziewałem się, że wyciągnie

jako oszustwo, przenigdy nie dawać się ponieść

ponad dwieście obrażeń w krytyku). Twórcy gier

emocjom.

zakładających, że bohaterowie różnych profesji

zbalansowanych

systemów zwykle

dysponują podobnymi możliwościami, a ich wro-

Zasada nr 3: Bohaterowie nie zawsze są górą

gowie mają mieć na tyle siły, by móc ich postraszyć, ale nie zabić zwykle przyjmują również, że w każdej sytuacji postacie graczy muszą mieć

Bardzo popularny w ostatnim czasie (głównie

szanse na zwycięstwo. Prowokuje to, co prawda

za sprawą gier opartych na mechanice D20 )

dość rzadko, ale jednak, absurdalne sceny, np.

jest trend nakazujący Mistrzom Gry dopasować

gdy pozbawieni jakichkolwiek magicznych przed-

każdy element świata, jaki jest powiązany z me-

miotów i nadnaturalnych zdolności bohaterowie

chaniką gry do możliwości bohaterów. Magiczne

wyrzynają całe oddziały doborowych żołnierzy

przedmioty, skarby, przeciwnicy, potwory, pułap-

– i to nawet w przypadku settingów nie aspirują-

ki, czy nawet postacie tła powinny być dosto-

cych do miana heroicznych .

sowane do poziomu/zaawansowania drużyny.

Niefrasobliwość, z jaką gracze mierzą się

Nowicjuszom nie powinno się pozwalać wejść do

z niebezpieczeństwem sprawia, że o prawdziwe

smoczego skarbca, magiczny miecz odnaleziony

emocje – z wygranej walki, unieruchomionej pu-

w grobowcu starożytnego władcy może mieć co

łapki, czy oszukanego wroga – jest znacznie trud-

najwyżej pomniejsze zdolności, zaś napotkany

niej. Na porządku dziennym są zwroty w rodzaju:

przez potężne postacie troll albo jest królem swej

N ajwyżej

rasy, zdolnym powalać drzewa pstryknięciem,

nam ich przekonać, wybijemy wszystkich, czy też

albo ma ze sobą tuzin niewidzialnych ochronia-

Na pewno żaden z nich nie jest cyborgiem, z taką

rzy. Postępując według tej zasady, grupa wyru-

ekipą nie mielibyśmy szans, a MG chyba raczej

szająca do walki ze starożytnym smokiem albo

nie chce

nie odnajdzie go w ogóle, albo ujrzy wbitą przed

Dzięki Z łotej Z asadzie można wyeliminować

jaskinią gada tabliczkę głoszącą: Odleciałem na

absurd – wystarczy zaznaczyć graczom, najle-

urlop, wrócę, gdy będziecie na dwudziestym po-

piej jeszcze przed stworzeniem drużyny (a po-

ziomie. Absurd? Owszem, ale bezwzględne pod-

tem konsekwentnie przypominać), że na tej kam-

prowadzi

panii równowagi w grze będzie tyle, ile zapewni

porządkowanie się

równowadze gry

często to równie głupich sytuacji.

mnie wskrzeszą ,

Jeśli się nie uda

przeginać z doborem przeciwników.

im mechanika tworzenia postaci, zaś przeciwnicy

Równie zabawnie wyglądają walki – czy to

będą tworzeni przede wszystkim z myślą o  za-

fizyczne, czy też prowadzone na innej płasz-

chowaniu wiarygodności świata, nigdy po to, by

czyźnie. Dostosowani przeciwnicy są w stanie

bohaterowie mogli sobie z nimi poradzić.

co najwyżej poranić postacie graczy – zabić tylko w przypadku wyjątkowego farta (lub pecha

Przykład – upiór w operze

bohaterów), jednak mechanizmy wbudowane

Karnawał Blogowy

85


KB 11

Sytuacja: Sesja ma miejsce w świecie przypomi-

nieopodal. Kierujecie w tamtą stronę latarki –

nającym współczesny, lecz z elementami nadna-

widzicie jedynie zarys sylwetki o błyszczących

turalnymi. Grupa wciela się w agentów rządowej

czerwienią ślepiach i lśniących pazurach. Potwór

organizacji, tropiących rozmaite potwory. Zostali

szarżuje, jednak chybia o włos. Rozwścieczo-

wezwani do muzeum, w którym poprzedniej nocy

ny rzuca biurkiem z ogromną siłą. Te leci dobre

doszło do straszliwej zbrodni – ktoś lub coś za-

osiem metrów, by roztrzaskać się o ścianę. Nie

biło stróża nocnego, wypijając całą jego krew.

macie wątpliwości, że to nie szaleniec, ale jakaś

Pierwszą myślą, jaką mieli gracze, była możli-

bestia, żądna krwi śmiertelników.

wość pojawienia się w muzeum wampira, odrzucili ją jednak wstępnie podejrzewając, że Mistrz

Gracz 1: Wampir to na pewno nie jest. Wyjmuję spluwę i pakuję w niego pocisk za pociskiem.

Gry raczej nie wystawi tak potężnego potwora na

Gracz 3: Ja tak samo. Jedną ręką oświetlam

początku kampanii – mimo, że prowadzący dał

go latarką, drugą sięgam po rewolwer i strzelam.

do zrozumienia, że nie z każdym przeciwnikiem będą w stanie dać sobie radę. Scena rozpoczyna

MG (do Gracza 2): Co ty robisz? Potwór ra-

się, gdy grupa odkrywa sekretne przejście, pro-

czej spróbuje znów zaatakować. Wiesz, że z jego

wadzące do kryjówki wampira.

siłą, nie będzie z ciebie co zbierać, jeśli trafi.

MG: Skryte w ciemności pomieszczenie sprawia wrażenie olbrzymiego – choć nie widzicie, jakie są jego rzeczywiste rozmiary wydaje się

Gracz 2: Robię to, co pozostali. MG: Jak chcesz. Rzućcie na inicjatywę. Potwór ma 24.

wam, że ciągnie się na setki metrów. Przy ścia-

Gracz 1: Ileeee? Ja mam 15.

nach stoją półki pełne starych książek. Część

Gracz 2: U mnie 11.

z nich pokryta jest kurzem, ale niektóre nie – wi-

Gracz 3: Pech, tylko 3.

dać, że ktoś czytał je w ostatnim czasie. Latarka

MG: Potwór rzuca się na ciebie z rykiem. Czu-

jednego z was oświetla po chwili biurko. Znajduje

jesz piekielny ból, jak długie na trzy cale szpony

się na nim masa papierów, ołówki, szkicownik

zagłębiają się w twoim boku. Siła ataku jest tak

i lampka niedopitego wina. Nieład na biurku oraz

duża, że rzuca tobą o ścianę. Łącznie to będzie

przewrócone krzesło sugerują, że jeszcze przed

35 obrażeń.

chwilą ktoś przy nim siedział. Gracz 1: Cholera, to musi być jakiś wyjątkowy dziwak. Pewnie wydaje się mu, że jest wampi-

Gracz 2: Ileeee? Cholera, ledwo żyję. Podnoszę się z ziemi i uciekam. MG (do pozostałych): Co wy robicie? Gracz 3: Spadam stamtąd. Jak tylko wybie-

rem. Gracz 2: Podchodzę do biurka, wącham to

gnę z tunelu, zamykam przejście. Gracz 1: Ja też. Biegnę ostatni, pakując na

wino. MG: Im bardziej zbliżasz się do biurka, tym

ślepo za siebie raz za razem.

mocniejsze odnosisz wrażenie, że jesteś obser-

MG: Triumfalny ryk bestii jest ostatnim, co

wowany. Sięgasz po lampkę – jest ciepła, zaś

słyszycie z wnętrza jej kryjówki. Potwór nie ściga

płyn w środku sprawia wrażenie, że jest zbyt gę-

was na zewnątrz – wydaje się wam, że może bać

sty, by mogło być to wino. Z pewnością nie pach-

się dziennego światła.

nie jak wino... Gracz 2: Pięknie, no to mamy pewność. Psychol, któremu się wydaje, że jest księciem nocy. Trzeba... MG: Twoje słowa nagle przerywa ryk czegoś

86

Karnawał Blogowy

M

istrz Gry wprowadził na jednej z pierwszych sesji wampira. Nie żadnego wampirzego sługę, sza-

leńca sądzącego, że jest krwiopijcą, ale prawdzi-


KB 11

wą pijawkę – potwora, który miota ważącym sto

grupie udało się pokonać ochroniarzy potężnego

kilogramów biurkiem na kilka metrów i jednym

psionika, ale obecnie wszyscy, poza jedną z po-

atakiem potrafi zmasakrować postać gracza.

staci (również psionikiem) są nieprzytomni. Gracz

Wystarczyło, by przeciwnik dysponował zbyt

zamierza skorzystać ze swoich mocy i zepchnąć

wielką siłą, by gracze zaczęli panikować – emo-

wroga z platformy, na której stoją. Problem pole-

cji w scenie z pewnością pojawiło się sporo. Czy

ga na tym, że to samo zamierza jego przeciwnik.

MG ryzykował, że sesja skończy się w tej scenie? Teoretycznie tak, bo wampir mógł wykończyć wszystkich – ale ryzyko nie było tak wielkie, bo zawsze mógł udać, że krwiopijca zadał nieco mniej obrażeń, niż w rzeczywistości. Szczęśliwie dla drużyny, gracze przypomnieli sobie o słowach prowadzącego odnośnie siły potworów.

MG: Rzuć na inicjatywę. Boss ma 20. Gracz: Szlag by to trafił, mam jeden punkt mniej. Deklaruję pierwszy, tak? MG: Dokładnie. Gracz: Używam telekinezy, żeby zrzucić skubańca z platformy. Pięć punktów mocy daję na ochronę, resztę na atak.

Zasada nr 4: Bądź konsekwentny

MG: Uśmiech, jaki pojawił się na twarzy twojej postaci znika, gdy wyczuwa, że wróg miał taki sam plan. Czuje potężne pchnięcie, które chyba

W odniesieniu do RPG jako całości zasada jest

zrzuci go w przepaść.

bardzo prosta – jeśli gracze popełnią serię błę-

Gracz: Czekaj, czekaj – trzy sesje temu mie-

dów, powinno ich to drogo kosztować. Jeśli zi-

liśmy podobną sytuację, tylko ja byłem szybszy,

gnorują zagrożenie, ich bohaterowie mogą zgi-

no i przeciwnik mniej wymagający. W każdym ra-

nąć. Gdy zaryzykują i coś im się nie uda, powinni

zie wtedy zamiast rozgrywania według inicjatywy

ponieść konsekwencje. W odniesieniu do Z ło -

zrobiliśmy test przeciwstawny.

Z asady reguła ta jest nieco trudniejsza do

MG: Faktycznie, możemy tak zrobić i tym ra-

zachowania na sesji. Nakazuje przede wszystkim

zem, ale nie traktuj tego, jako regułę. Rzuć na

równość względem mechaniki – jeśli NPC zyskał

telekinezę. Ja wyrzuciłem 30.

tej

premię do ataku dlatego, że stał na podwyższe-

Gracz: Haaaa! Krytyk! W sumie 38!

niu, taką samą premię powinien otrzymać boha-

MG: Na twarzy wroga maluje się zdumienie.

ter gracza w podobnej sytuacji. Gdy MG naka-

Był już o cal od zwycięstwa, gdy poczuł szarp-

zuje wykonanie testu by sprawdzić, czy bohater

nięcie, jakie połamało mu żebra i wyrzuciło go

będzie mógł użyć jakiegoś zaklęcia w nietypowy

w przepaść. Krzyk urywa się po kilku sekundach.

sposób, podobny rzut powinien wykonać, gdy

Zdajesz sobie sprawę, że nikt nie mógł przeżyć

jedna z postaci tła będzie próbowała dokonać

upadku z takiej wysokości. Zwyciężyłeś.

czegoś podobnego. Konsekwencja nie równa się

Mistrz Gry nie musiał pamiętać o wszystkich

jednak wprowadzaniu stałych reguł – Mistrz Gry

zasadach, jakie wprowadził – czasem mogą po-

nie ma obowiązku zapisywania wszystkich premii

móc mu w tym gracze. W tym wypadku wymyślo-

i kar do testów, jakie przyznał podczas trwania

na pod wpływem impulsu zasada zdecydowała

kampanii, ale powinien zadbać, by gracze nie

o wyniku finałowej walki. MG ma oczywiście pra-

czuli się pokrzywdzeni. Ani faworyzowani.

wo zaznaczyć, że godzi się na taką zmianę na zasadzie wyjątku – po sesji może sprecyzować,

Przykład – pojedynek psioników

że z takiej reguły gracze i on sam będą mogli korzystać tylko w  przypadku, gdy różnica między

Sytuacja: Drużyna przegrywa. Co prawda

inicjatywą walczących będzie minimalna. W tej

Karnawał Blogowy

87


KB 11

scenie zachował jednak rozwagę i docenił świet-

Gracz 1: Krzyczę do wszystkich: Stoooop!.

ny pomysł gracza – nie dość, że drużyna zwycię-

Podchodzę do miejsca, gdzie może być ta pułap-

żyła, to w dodatku w świetnym stylu.

ka i delikatnie sprawdzam podłoże, ściany i sufit. Szukam szczelin, zapadni, bloków skalnych za-

Zasada nr 5: Nagradzaj dobre pomysły

wieszonych na łańcuchach – w sumie wszystkie-

Podczas gry nieraz zdarza się, że gracze wpad-

kamienny blok, wystający ponad inne. Sama pod-

ną na jakiś genialny pomysł, który rujnuje genial-

łoga sprawia wrażenie jakby niestabilnej – to pra-

ną intrygę prowadzącego. Jedna nieprzemyślana

wie na pewno zapadnia, przeszło czterometrowej

decyzja wykorzystana przez graczy może zbu-

szerokości. Możecie ją bezpiecznie ominąć.

go, co mogłoby nas ubić. MG: Po kilkunastu sekundach dostrzegasz

rzyć misterną pułapkę i sprawić, że postacie tła

Gracz 1: Lepiej tu poczekajmy. Przechodzimy

zmienią się z myśliwych w ściganych. Nie wolno

do następnego pomieszczenia, zbieramy wszyst-

torpedować mądrych i przemyślanych decyzji

ko, co może się nadać na osłonę i robimy pro-

graczy, niezależnie od tego, ile kartek scenariu-

wizoryczną barykadę. Orki, jeśli tylko dalej nas

sza w ten sposób będzie się nadawało do wyrzu-

ścigają, będą miały ciężką przeprawę.

cenia. Warto za to je wspierać – przy czym równie

Gracz 2: Na wszelki wypadek rzucam dłoń

mocno dobre pomysły graczy, jak ciekawe zagra-

maga – gdyby pierwsze orki nie nacisnęły na

nia inteligentnych NPCów (owszem, głupich nie).

płytkę, sam to zrobię zaklęciem.

Mechaniczne premie w minimalny sposób zwięk-

MG: Ścigają was, jak najbardziej. Półtorej

szające szanse powodzenia oraz premia przy

tuzina ryczących potworów pędzi korytarzem.

przydzielaniu Punktów Doświadczenia powinny

Widząc waszą barykadę zanoszą się śmiechem

być czymś zupełnie normalnym. Te drugie rzecz

i przyspieszają. Rechot urywa się, gdy jeden

jasna wyłącznie dla bohaterów graczy.

z orków naciska zapadnię – większość wpada w przepaść, zaś reszta zostaje po jej drugiej stro-

Przykład – pościg i pułapka

nie. W sumie zostało ich pięciu. Co robicie? Mistrz Gry nie miał zbyt wielkiej ochoty, by

Sytuacja: grupa ucieka przed bandą orków

wykonywać kilkadziesiąt testów sprawdzają-

podziemnym korytarzem starożytnej, krasno-

cych, który ork uruchomił zapadnię, ilu udało się

ludzkiej siedziby. Zamierzają wbiec do środka

przeskoczyć na drugą stronę a ilu z tych, którzy

kolejnej komnaty, jednak dostępu do niej broni

wpadli odniosło śmiertelne obrażenia. Przyjął, że

pułapka: zapadnia, która z pewnością uśmierci

pomysł graczy, choć prosty, jest na tyle dobry,

bohaterów, jeśli nie zdołają jej uniknąć.

by warto było nagrodzić ich starania. Zamiast tracić zaklęcia i amunicję na niewiele znaczące

MG: Rzućcie na percepcję. Dajcie znać, czy ktoś przebił 25. Gracz 1: Mnie się udało.

potwory pozwala pozbyć się zagrożenia bez wykonywania rzutów. Czary i strzały przydadzą się bohaterom na pewno w dalszej części sesji.

MG: Tylko tobie? OK. Za sprawą intuicji, instynktu, spostrzegawczości, czy też łaski bogów – a może wszystkich tych rzeczy na raz – do-

Zasada nr 6: Wykorzeniaj absurd

strzegasz zmianę we wzorze posadzki kilka metrów przed wami. Może to być pułapka, ale nie

Piekielnie trudna do zastosowania, zwłaszcza

masz pojęcia jaka.

w przypadku gier, których twórcy nie do końca

88

Karnawał Blogowy


KB 11

zastanowili się, co chcą wydać: RPG o super-

Przykład – low fantasy

bohaterach, czy symulację średniowiecznego świata w wydaniu fantasy. Przykładem systemu prezentującego takie podejście jest stary Świat Mroku – niby gra traktuje o osobistym dramacie, przeżyciach wewnętrznych i  rozumieniu słowa człowieczeństwo ,

w rzeczywistości okazuje

się być systemem o superbohaterach i  arcyłotrach w  wampirzej, wilkołaczej i  magowskiej skórze. W  dodatku grą o  kiepsko działającej mechanice, która ukrywa ten fakt pod płaszczykiem bycia

ambitną .

Odgrywając

bohatera

MG: Chciałbym, żeby nasze sesje miały więcej wspólnego ze średniowieczem i naszą prawdziwą Ziemią, niż światami w  rodzaju N aruto . Żadnych skoków na piętnaście metrów, rzucania głazami, czy rozwalania trolli jednym strzałem. Wiem, że mechanika W arhammera nie bardzo sprzyja takim zagrywkom, ale chcę, żebyście mieli świadomość, że na pierwszej sesji może się pojawić troll – i jeśli tak się stanie, nie będzie to oznaczało, że jest dostoso-

Świata Mroku przecięt-

Złota Zasada umożliwia

ny gracz nigdy nie mógł

Mistrzowi Gry pokierowanie

być pewny, czy rzucenie motocyklem we

fabułą w określonym

wroga

kierunku. Od jego woli

(dopuszczalne

w mechanice, ale jakby

zależy, czy będzie forsował

w ujęciu fabularnym)

własne decyzje, czy

Mistrza

Gry

systemu

autorzy

pozostawili

samemu sobie – mógł eskalować (a jego NPC ciskać

przez nich stronę.

uznać to za zaletę, skoro podręczniki w równym (czyli nikłym) stopniu wspierały oba style. Dlatego też jeszcze przed rozpoczęciem tworzenia postaci Mistrz Gry musi odsiać wszystko, co będzie uznawał za absurd i  dokładnie nakreślić graczom swoją wizję systemu. Drużyna ufająca prowadzącemu nie powinna oponować przeciw takim zmianom, więc na dobrą sprawę nie będzie trzeba wymieniać wszystkich głupstw, jakie popełnili autorzy systemu, wystarczy jedynie zaznaczyć, w jakiej konwencji będzie się rozgrywać kampania i  jakie zagrywki będą uznane za absurd.

punkty

przezna-

Gracz 1: OK, ale w takim wypadku co z zabójcami trolli, albo innymi profesjami tego

Gracz 2: No i co jeśli cho-

skierowanie gry w obraną

Miał wolny wybór, ale ciężko

potracicie

takim?

też umożliwi graczom

dzi o samo bohaterstwo naszych postaci? Mamy taplać się w  błocku i  wynajmować

ciężarówkami) ambitnie .

zaczepicie, raczej na pewno

typu? Jest sens grać kimś

się za szylingi? Mam gdzieś

albo starać się prowadzić

czyli ranny albo stary. Jeśli go

czenia.

nie zawsze na miejscu jest dobrym pomysłem.

wany do waszych możliwości,

taką grę. Szare życie to mam za oknem. MG: Po pierwsze, nikt nie mówi, że nie możecie być bohaterscy. Mówię tylko, że jeśli orki zwabią was w pułapkę i  zrzucą lawinę kamieni, postacie prawie na pewno zginą albo stracą po PP. Jeśli zaszarżujecie na oddział ogrów chaosu, wgniotą was w glebę w dwie rundy – na tej samej zasadzie, jak wy wgnieciecie w  glebę dwa szarżujące na was gobliny. Co do grania zabójcą trolli – wiecie, wybierając taką postać trzeba mieć świadomość, że postać szuka heroicznej śmierci. Myślę, że prędzej, czy później znajdzie ją na pewno – i gwarantuję, że będzie heroiczna. Gracz 3: Dobra, gramy w  W arhammera ,

Karnawał Blogowy

89


KB 11

więc nie ma mowy o skakaniu na sto metrów,

zasady według własnych potrzeb, nikt nie zmu-

co najwyżej może się zdarzyć, że jeśli będziemy

si prowadzącego, by trzymał się mechaniki co

mieć rozwinięte postacie i ciężkie pancerze, bę-

do joty. Twórcy gry mogą nawet zaznaczyć, że

dziemy spokojnie mogli szarżować na regiment

grać można wyłącznie według zamieszczonych

kuszników.

w książce zasad, ale nie powstrzyma to kogoś,

MG: No właśnie, w tym problem. Jeśli za-

kto chce prowadzić inaczej od wprowadzenia

szarżujecie, raczej nie będę zaprzątał sobie gło-

własnych poprawek.

wy testami trafienia, obrażeniami, itd. Tak samo

Słowo na koniec

nie będę ratował na siłę kogoś, kto uprze się walczyć na okręcie w zbroi płytowej i  zostanie

Każdy powinien grać tak, jak lubi – to truizm, ale

wypchnięty za burtę, albo jakiegoś świra, który

warto powtarzać go ilekroć ktoś sugeruje, że zna

będzie liczył na to, że wygra na rękę z ogrem.

przepis na udaną sesję niezależnie od drużyny,

Gracz 1: Ogry są marne, mają przecież 4 albo 5 Siły.

jednych wydaje się niezrozumiałe, jak można ak-

MG: Ano właśnie, między innymi tutaj mechanika i ja się nie zgadzamy ze sobą.

U

jej preferencji, systemu, zasad i bohaterów. Dla ceptować każdą, choćby najdziwniejszą regułą. Dla innych modyfikowanie systemu na bieżąco to coś normalnego, co powinno mieć miejsce ile-

ce się lekkimi obrażeniami, złama-

kroć mechanika zacznie przeszkadzać. Z łota Z asada , demonizowana jako narzędzie władzy

padki z dziesiątek metrów kończąnia kończyn nie mające wpływu na

kiepskich MG nad drużyną to w rzeczywistości

skuteczność bohaterów, czy też zakończone

jedno z narzędzi, jakie pozwalają wynieść gra-

sukcesem szarże samotnych wojowników w set-

czom więcej frajdy z gry. Sfrustrowany maniak,

kę uzbrojonych po zęby orków – to przykłady

który w RPG widzi tylko władzę i możliwość sko-

sytuacji, które Mistrz Gry preferujący bardziej

pania innym tyłków (nieważne, że nieistniejących

realistyczną rozgrywkę może wyeliminować

w rzeczywistości) i  bez Z łotej Z asady pozo-

z mechaniki. W tym przypadku decyduje się na

stanie dziwakiem. Dlatego też zamiast zrzucać

podjęcie arbitralnej decyzji bez rzutów kośćmi

winę za kiepską sesję na system, warto zapytać

– jeśli gracze mają zaufanie do prowadzącego,

się siebie i reszty ekipy: Czy gra oferuje nam to,

zaś on sam zachowa zdrowy rozsądek, nie ma

czego po niej oczekujemy? Czy problemem jest

w tym niczego złego.

mechanika, konwencja, któryś z graczy, a może

Wniosek 3: Nawet jeśli w podręczniku autorzy nie zaznaczyli, że Mistrz Gry ma prawo zmienić

90

Karnawał Blogowy

sam prowadzący?. Zaskakująco często winnymi nie są gry, a ludzie.


KB 11

Dlaczego warto py tać o zasady Glinthor

Nie przypominam sobie, żebym przez te wszystkie lata zastosował realnie jakieś domowe zasady podczas prowadzenia, opcjonalne tak, ale nie domowe. Mimo to chciałbym podzielić się z wami historią, jak to mówią, ku przestrodze. Będzie to krótkie streszczenie opowiadania mówiącego o  tym, dlaczego warto pytać o  house rules zanim usiądziemy do stołu.

wygrywającą siódemkę to prowadzący ma moż-

ra doprowadziła Oliviera Arkwrighta

z jego zasobów. Większość graczy okazała się

na drogi Sithicus. Tym razem ce-

nowicjuszami i po dwóch godzinach przy stoliku

lem jego podróży był zajazd stojący

został tylko on, Tisiphone oraz gracz o imieniu

z dala od osiedli ludzkich I ron W arden . To tutaj

Dorlon. Do zachodu zostało tylko ich dwoje, Dur-

miała odbyć się następna gra. Po krótkiej potycz-

lona, tak jak resztę, załatwiły podwójne czaszki.

G

liwość zabicia jej, poprzez wyrzucenie dubla czaszek; jeśli mu się nie uda wygrywacie podwójną stawkę. Czy to wszystkie domowe zasady? - po raz kolejny zapytał Olivier. Tak, to już wszytko. Nie ma więcej modyfikacji. Odpowiedziała Tisiphone. Gra rozpoczęła się i zgodnie z przypuszczeniami Oliviera pierwsza srebrna moneta, jaką położył na stole, była ostatnią, która pochodziła

ce słownej z karczmarzem o imieniu Unthar, do dyskusji włączyła się kobieta o imieniu Tisiphone, stara znajoma Oliviera i  wytrawna graczka. Jak się okazało to ona była właścicielką zajazdu i to ona zwołała grę. W  końcu Unthar odsłonił stół pokryty zielonym suknem i rozpoczęto przygoto-

czasu Olivier zaczynał odczuwać coraz większe zaniepokojenie,

wania do gry. Witam wszystkich w Iron Warden. Rozpoczęła Tisiphone kierując się na stanowisko prowadzącego. Grą dzisiejszego wieczora będą czaszkowe kości. Każda kość zamiast jedynki ma symbol czaszki, która podczas rozgrywki liczy się jako zwyczajna jedynka. Jednakże mamy dwie zasady domowe. Po pierwsze jeżeli w  pierwszym rzucie wyrzucicie dubla w czaszkach to automatycznie przegrywacie wszystko. Wszystko? Zapytał Olivier. Tisiphone roześmiała się. Nie martw się, nie poproszę cię o  duszę. Wszystko to

Wraz z upływem

znaczy całe pieniądze

przechodzące w strach, emanujące od jego przyjaciółki. Jednocześnie miał wrażenie, że nie chodzi tu o samą grę. W końcu los stanął po stronie Oliviera i to waśnie on został wygranym wieczoru.

i kosztowności, które wnieśliście ze sobą do tej gospody. Po drugie, jeśli ktoś z  was wyrzuci

Karnawał Blogowy

91


KB 11

Wraz z upływem czasu Olivier zaczynał od-

zarządcy, będący insygniami władzy, na stół, po

czuwać coraz większe zaniepokojenie, przecho-

czym postawił odwrócony kubek z kośćmi na sto-

dzące w strach, emanujące od jego przyjaciółki.

le. Podwójna czaszka, stwierdził nawet nie pa-

Jednocześnie miał wrażenie, że nie chodzi tu

trząc. Przegrałem, łańcuch jest twój. Świat Olivie-

o samą grę. W końcu los stanął po stronie Olivie-

ra zapadł się w sobie, wszystkie plany, nadzieje

ra i to waśnie on został wygranym wieczoru. Lecz

skończyły się. Ostatkiem woli, całkiem intuicyjnie

zanim zdążył sobie pogratulować, zaniepokoiła

zagadnął Czy mam swój rzut? Soth przytaknął.

go zmian w zachowaniu Tisiphone.

Wygraj a zwrócę ci wolność, gdyż nie mam ze

N ie

jestem w stanie pokryć twojej wy -

granej ,

powiedziała kobieta.

sobą nic innego oprócz łańcucha, który wygrałeś. Człowiek z drżeniem rąk rzucił kościami na stół.

W takim razie rozumiem, że przejmuję za-

S iedem stwierdził Soth. Wygrałem wyszeptał

jazd? Zrezygnowanym ruchem Tisi wyciągnęła

oniemiały ze szczęścia Olivier. Jeszcze nie. Jako

spod spodu zwinięty pergamin i rzuciła go na

rozdający mam prawo zniwelować twój rzut, jeśli

stół. Nie chcę tu zostać, jeśli nie chcesz oddać mi

wyrzucę podwójne czaszki Słowa Lorda były jak

zajazdu możemy wymyślić coś innego. Nie, dzię-

ostrze zabójcy kończące żywot ofiary. Lord zdjął

kuję Jej łzy zniknęły tak samo jak drżenie głosu.

rękawice odsłaniając resztki swojego ciała i Oli-

Zwróciła się do Unthara. Pospiesz się. Słońce już

vier wiedział już, że władca nie był żywy. Wiedział

zachodzi.

też, że jedynym wynikiem, jaki wypadnie na ko-

Wyjeżdżasz? Wyjąkał Olivier. A co z elfami? Wolę raczej spróbować swoich szans z nimi niż z  tymi, co tu się zbliżą. Zakrzywione ostrze

ściach będzie dubel czaszek.

N ie głos Oliviera brutalnie przerwał ciszę. Nie masz tego rzutu.

Oliviera wyskoczyło z pochwy jak wąż, wzniosło

Co? spauzował Lord. Domowe zasady. Jako

się i zatrzymało przed Tisiphone. Nikt stąd nie

właściciel mogę je dowolnie ustalać. Starał się

wyjdzie, zanim nie dostanę odpowiedzi.

być jak najbardziej wiarygodnym. Powinieneś za-

W tym momencie drzwi zajazdu otworzyły się ukazując wysoką postać, całą czarną na tle

pytać jakie są domowe zasady, zanim zasiadłeś do stołu

zachodu słońca. Nikt stąd nie wyjdzie, zanim ja

Seneszal Lorda rzucił się na bezczelnego

nie będę miał możliwości zagrania sprostowała

człowieka z furią. Skoczył na stół i  już miał się-

postać. Unthar i Tisiphone padli na kolana. L ord

gnąć głupca, który miał czelność bycia tak bez-

S oth wyszeptali spuszczając wzrok.

czelnym wobec jego pana, gdy niespodziewanie

Lord podszedł do Oliviera na odległość mie-

Lord odrzucił stół na bok, a wraz z nim swojego

cza. Spojrzał swoimi czerwonymi ślepiami na

sługę. M asz

mężczyznę i pergamin, który ten trzymał w ręku.

nem zapytać o zasady zanim, zacząłem grać

Jesteś właścicielem zajazdu. Zagrasz ze mną w czaszkowe kości o  tytuł zarządcy Żelaznych

rację

powiedział Soth. Powinie-

Treść pochodzi z opowiadania T he R igor of the

G ame James Lowdera

Wzgórz. Jako wygrany poprowadzisz armię moich żołnierzy przeciwko elfom. Lord rzucił łańcuch

Podwójna czaszka, stwierdził nawet nie patrząc. Przegrałem, łańcuch jest twój. Świat Oliviera zapadł się w sobie, wszystkie plany, nadzieje skończyły się. Ostatkiem woli, całkiem intuicyjnie zagadnął Czy mam swój rzut?

92

Karnawał Blogowy


KB 12

KB RPG 10

Do państwa Kowalskich... Przedstawiam Wam rodzinę Kowalskich, rodzinę ze wszech miar statystyczną, jednak dotkniętą ostatnimi czasy przez pewien problem. Dość niestatystyczny. Otóż latorośl państwa Kowalskich przynosi do domu dziwne książki, zaprasza dziwne towarzystwo, które hałasuje podczas turlania dziwnymi kostkami i posługuje się dziwnym slangiem. Ogólnie rzecz biorąc - w domu pojawiło się RPG - a to hobby odbiega od ram i standardów, na które statystyczni Kowalscy są przygotowani. To hobby może budzić niepokój, może rodzić wątpliwości i podejrzenia różnej natury. Ale na pewno jest nieznanym lądem, na którym warto by mieć zaufanego przewodnika. Pojawiły się 3 wpisy, prowadził Tomakon. Najciekawsze wpisy: Enc, Gan http://tomakon.blogspot.com/2010/03/karnawa-blogowy-10-do-panstwa.html

Do państwa Kowalskich… Enc

Przeciętny pokój przeciętnego erpegowca. Na ścianach plakaty z półnagimi wojowniczkami, półka pełna książek, sterta czarnych ubrań rzucona na fotel. Na środku brudne skarpety. Gdzieś tam, w kącie czai się on, z splątaną grzywą długich, kręconych włosów, z  wielkimi, grubymi brylami, świecący bladością skóry, która od lat nie widziała promieni słońca. Przed chwilą coś czytał, ale gdy tylko skrzypnęły drzwi, odłożył książkę na bok. Pewnie się wstydzi tego, co czyta.

G

ry fabularne to jedna z niewielu rozrywek dzisiejszych czasów, która wymaga fizycznego spotkania kilku

osób – ruszenia tyłka sprzed ekranu komputera, spakowania podręczników, notatnika, kostek i jedzenia, i  kilkudziesięciu minut jazdy autobusem do mieszkania kumpla albo klubu. Coś zupełnie innego niż telewizja albo gry komputerowe. Fana RPG do telewizora trzeba przyciągać siłą, a komputera używa wyłącznie po to, by wymienić się opiniami, dyskutować na forach i listach dyskusyjnych lub przygotować materiały na kolejne sesje (tak gracze nazywają swoje spotkania). Wystarczy rzut oka na półkę z książkami, by zorientować się w  tym, że erpegowca interesuje tylko fantastyka. No, może nie tylko – gdzieś

Karnawał Blogowy

93


KB 12

z tyłu poupychane są albumy z grafikami fantasy,

przekazać inne, wyższe treści. Nie lansuje prze-

prawie co do jednego wypełnione ilustracjami na-

mocy jako sposobu rozwiązywania konfliktów,

gich kobiet, zapewne przerysowanymi z jakichś

ale nie próbuje udawać, że życie to piknik – uczy

magazynów dla dorosłych. Najcenniejsze w zbio-

odpowiedzialności za swoje czyny, asertywności,

rze są jednak podręczniki RPG – grube, opasłe

jednak przede wszystkim empatii.

tomiska, noszące wyraźne ślady intensywnego

Ostatnim konikiem erpegowca są fora inter-

użytkowania. Gracz na pewno wertował je wie-

netowe. Kilka, kilkanaście lat temu komputera

le razy, szukając jakiejś kluczowej informacji.

użyłby wyłącznie po to, by pobrać jakieś materia-

Na próżno szukać tu czegokolwiek, co nie jest

ły do swoich sesji albo umówić się na spotkanie

związane z fantastyką. No, może poza książkami

poprzez e-mail, ale te czasy odeszły już w nie-

o średniowieczu albo o Japonii.

pamięć. Dziś w dniach, kiedy nie ma sesji, gracz

Gry fabularne wręcz wymuszają na fanach

przesiaduje przy komputerze całe popołudnie.

czytanie. Zdobyta w ten sposób wiedza przydaje

Pisze jakieś artykuły, opowiada o swoim życiu

się co prawda na sesjach, ale nie tylko – posze-

na blogu, godzinami kłóci się na forach z zupeł-

rza horyzonty, powiększa zasób wiedzy ogólnej.

nie nieznanymi mu osobami. Krótkim „nie teraz”

Zresztą, książki historyczne, czy fantastyka wy-

zbywa wszelkie prośby o pomoc w  domu – wy-

starczają na bardzo krótko. Gracze sięgają po

prowadzenie psa na spacer urasta do rangi wy-

klasyków, początkowo po to, by scenariusze ich

prawy na Kilimandżaro. Nikogo zatem nie zdziwi

sesji były ciekawsze, z czasem dla przyjemno-

chyba, że erpegowiec jest dość pulchny. I z dnia

ści, zafascynowani kunsztem słynnych pisarzy.

na dzień robi się coraz większy.

Wszystko to sprawia, że znalezienie erpegowca,

Gry fabularne owszem, nie promują

zdro -

który ma słabe oceny z historii, wiedzy o społe-

wego trybu życia ,

ale bardzo mocno są z nimi

czeństwie lub języka polskiego jest naprawdę

związane inne ruchy, które mogą wzmocnić

trudne.

kondycję. Bractwa rycerskie, ASG (czyli Air Soft

Na jednej z półek leży plik zdjęć, jakie przy-

Gun), harcerstwo czy gry terenowe przyciągają

wiózł z jednego ze swoich wypadów (oni nazy-

fanów RPG równie mocno, jak same sesje. Nie-

wają je konwentami). Większość przedstawia

którzy owszem, rezygnują z tego typu form spę-

rozmazane plamy albo jest zupełnie czarna – to

dzania wolnego czasu, ale łatwiej znaleźć takich,

te, na których zapomniał zdjąć przesłonę albo nie

którzy wolą pojechać na obóz i rozgrywać sesje

ustawił ostrości – ale na kilku widać dokładniej,

na nim, wieczorami, niż erpegowców przesiadu-

czym zajmował się będąc poza domem. Knajpa,

jących w domach całe wakacje.

piwsko, fajki i uśmiechnięci od ucha do ucha, spi-

Na biurku, w stercie papierzysk, książek, no-

ci na umór metale są obecni na każdym z nich.

tatników, gdzieś pod pudłem z figurkami, zachla-

Oczywiście, erpegowiec mocno się wypiera,

pany lakierem leży stary paszport erpegowca,

twierdzi, że on nie pił, ale kłamstwa nigdy nie były

z orzełkiem bez korony na okładce. Owszem,

jego mocną stroną.

zgadza się, gracz jest już po trzydziestce, a mimo

Gry fabularne to nie picie wina w bramie, na-

to praktycznie cały jego świat to mały, brudny, za-

parzanie się łańcuchem albo ustawka z kibicami

kurzony i zagracony pokój. Ma niewielu kolegów

innej drużyny. Owszem, pojawia się w nich prze-

– w większości w  podobnym wieku do swojego

moc, dorosłe tematy i wulgarne słownictwo, ale

i ani jednej koleżanki. Rodzice podejrzewają, że

gdzie ich teraz nie napotkamy? W przeciwień-

jest nieśmiały i wrażliwy, boi się odrzucenia i dla-

stwie do telewizji czy gier komputerowych, RPG

tego nie znalazł sobie jeszcze dziewczyny.

nie opiera się na nich, lecz posługuje nimi, by

94

Karnawał Blogowy

Gry fabularne uczą podejmowania ważnych


KB 12

decyzji, asertywności i umiejętności współpracy w  grupie. Potrafią

każdemu, w dowolnie wielkich dawkach? Kil-

z nieśmiałości, uczą

kanaście lat doświadczenia z RPG pokazuje

wyrażać swoje opinie, ale też słuchać innych,

mi jasno, że niekoniecznie – znam ludzi, którzy

przyjmować ich punkt widzenia i akceptować

rezygnowali z normalnego życia, zastępowali je

krytykę. Można śmiało powiedzieć, że dzięki

substytutem, światami wymyślonymi na sesjach.

RPG każdy, nawet najbardziej wstydliwy czło-

Kilka razy natknąłem się na opowieść o kimś, kto

wiek może wyjść

dopasować się do

rezygnował ze związku, ponieważ druga strona

społeczeństwa i znaleźć w  nim swoje miejsce,

widziała problem w naszym hobby. Możliwe, że

jednak podtrzymuje i wzmacnia indywidualne ce-

część z nich była toksyczna, bez przyszłości, ale

chy każdego człowieka, wykorzenia przesadny

z oczywistych powodów nie da się tego zwery-

konformizm.

fikować.

leczyć

na prostą ,

***

***

Dziesiąty temat K arnawału B logowego

Na wszelki wypadek zaznaczę – wpisu nie

sprowokował mnie do napisania wpisu, który

trzeba traktować dosłownie, przejaskrawiłem go

chodził mi po głowie od miesięcy. Czy gry fa-

celowo.

bularne są aż tak dobre, że warto je aplikować

Złe RPG! Gan

Tomakon podjął się przeprowadzenia dziesiątej już edycji K arnawału B logo wego . Tym razem jednak nie wszystkim spodobał się temat - niektórzy nawet z góry zadeklarowali, że nie będą pisać. Tym samym ta edycja okaże się chyba najmniej popularną. Ja uważam, że każdy z  tematów to swoiste wyzwanie i  już przy pierwszych edycjach założyłem sobie, że będę pisał przy każdej okazji, choćby nie wiem co. Jest temat - pokaż, że potrafisz coś z niego wycisnąć. To znacznie lepsze niż marudzenie. Temat owszem trudny jest i dla mnie, więc postanowiłem nieco podryfować i zostając w okolicy uświadamiania nieuświadomionych napiszę o swoich doświadczeniach z tym

problemem. Zdecydowanie łatwiej jest operować na przykładach, a przy okazji zrobię sentymentalne spojrzenie przez ramię na swoją RPGową przeszłość. Uwaga, notka będzie nieco osobista.

N

ależy na początku podkreślić, że mój debiut miał miejsce bardzo wcześnie, bo w okolicach trzeciej lub czwartej klasy szkoły podstawowej (!). Oczywiście wtedy była to raczej kolejna z  zabaw, ale na tyle interesująca i pozbawiona granic, że nie porzuciłem jej do dziś. Zostałem pochłonięty na dobre, a wraz ze mną paru kolegów ze szkoły. Był W arhammer , była M agia i  M iecz , były też i  k10-samoróbki, przygody o  księżniczkach i  smokach oraz cała masa

Karnawał Blogowy

95


KB 12

Pamiętam, że była jakaś sprzeczka o wizerunek Golgothy, jednej z postaci występującej w uniwersum M utant C hronicles

- postać

zdobiła pierwszy numer I nferno ,

efemerycznego

magazynu wydawnictwa Mag o karciankach. Gazeta został w ten sposób skonfiskowana i nie mogłem poczytać najnowszych list kart... absurdów rodem z  filmu T he G amers . Słowem: zupełne prehistoria. Dziś uważam, że to stanowczo za wcześnie, żeby zaczynać grę w  normalne rpg i  znacznie lepszym pomysłem był czytany przeze mnie wpis blogowy o wprowadzaniu w grę młodzieży (tekst znajdziecie na blogu Mayhnavea5). Moi rodzice odnosili się do RPG z  rezerwą - matka powtarzała nie podoba mi się to, ale toleruję - choć nigdy nie zadali sobie trudu, żeby przyglądnąć się grze czy podręcznikom. Wszystko było w  porządku, dopóki przypadkiem nie zobaczyli jakiejś nieodpowiedniej dla młodego człowieka rzeczy. Pamiętam, że była jakaś sprzeczka o wizerunek Golgothy, jednej z postaci występującej w uniwersum M utant C hronicles - postać zdobiła pierwszy numer I nferno , efemerycznego magazynu wydawnictwa Mag o  karciankach. Gazeta został w  ten sposób skonfiskowana i  nie mogłem poczytać najnowszych list kart... Nie trafiały argumenty, że ten obrazek mi nie jest do

96

Karnawał Blogowy

niczego potrzebny, nie przywiązuję do niego wagi itp. Wystarczyło, że był wyuzdany i de moniczny . Podobne sytuacje zdarzały się naprawdę rzadko, ale mimo wszystko utkwiły w  pamięci. Kolejnym razem poszło o znak ankh, który można znaleźć w  podręczniku do Wampira: Maskarady - dla rodziców po prostu jakiś znak okultystyczny . Niestety nie byli w stanie zrozumieć dlaczego on tam był i  co miał oznaczać. W sumie dobrze, że nie przeglądali reszty podręcznika. Skończyło się jedynie na wymianie zdań, obyło się bez żadnych konfiskat. Zaznaczę, że obie sytuacje miały miejsce już później niż w  czasach prehistorycznych, czyli w wieku mniej więcej 12-13 lat (a W ampir był chyba jeszcze później). Gimnazjum (tak, jestem rocznikiem uczonym już na nową modłę) było czasem beztroskiego, nieco bardziej poważnego grania. Jakieś eksperymenty ze storytellingiem, skomplikowane fabuły, lektura J esiennej G awędy . Wtedy też kupowało się absolutnie każdy numer M i M a i to właśnie jeden z nich był powodem kolejnego zgrzytu związanego z  RPG, tyle że tym razem miał miejsce w  szkole. Jedna z  nauczycielek przyuważyła posiadanego przeze mnie M i M a (nr 11/99) i  zainteresowała się tym, co czytam. Jednak jej początkowa ciekawość przerodziła się w  oburzenie. Sam tytuł, M agia i  M iecz , już wzbudzał w  nauczycielce podejrzenia, a  po przeglądnięciu kilku stron (natknęła się między innymi na zapowiedź dodatku do D elta G reen gdzie widniała swastyka, artykuł o duchach na sesji i gawędową opowieść o profesji kapłana w W arhammerze ) uznała arbitralnie: Coś mi się zdaje, że to jest szatanistyczne pismo! Konfiskata gazety, wizyta u  wychowawczyni, dyrektora, potem rodzice w szkole (szczęśliwie po tylu latach już wiedzieli, o co chodzi i stanęli na wysokości zadania broniąc


KB 12

Sam tytuł, M agia i M iecz , już wzbudzał w nauczycielce podejrzenia, a po przeglądnięciu kilku stron (natknęła się między innymi na zapowiedź dodatku do D elta G reen gdzie widniała swastyka, artykuł o duchach na sesji i gawędową opowieść o profesji kapłana w W arhammerze ) uznała arbitralnie: Coś mi się zdaje, że to jest szatanistyczne pismo!

swoje dziecko). Mądra wychowawczyni po bliższym zapoznaniu się z materiałem dowodowym trzeźwo stwierdziła, że nie ma w tym nic złego, choć osoba postronna może źle postrzegać takie czasopismo. Szczęśliwie nie miałem więcej takich problemów. Im człowiek był starszy, tym problemów mniej - liceum to zupełnie inna śpiewka, bo tam mieliśmy już własny szkolny klub fantastyki i nauczycielkę, która grała w RPG. Powyższy wpis właściwie nie odpowiada na postawione w temacie karnawału pytanie, czyli jak przedstawić nasze hobby osobom postronnym. Pokazuje za to autentyczne przypadki z życia i to negatywne (patologiczne?). Szczęśliwie czasy się zmieniają, w dorosłość już weszło pokolenie RPGowców, co i  rusz słychać jak rośnie kolejne! Myślę, że problem

niezrozumienia RPG mija, gdyż coraz więcej osób przyzwyczajonych jest do nowych mediów i ogólnie pojętej popkultury. Dziś łatwiej jest wytłumaczyć czym jest RPG, opierając się na przykładach scenerii komiksowych, czy filmowych, które potem odtwarzamy na sesji. Osobną kwestią jest też wiek grającego - moi rodzice wiedzeni byli troską o  swoją pociechę, a  słuchając w  telewizji o  zagrożeniach ze strony sekt i widząc dziwne książki w domu mogli nabrać obaw, które wynikały po prostu z  nieznajomości tematu. Możemy mieć tylko nadzieję, że kolejne pokolenia RPGraczy nie będą miały takich problemów. A jak to u was wyglądało? Mieliście podobne incydenty w  swojej karierze rpgowców? Pewnie dałoby się zrobić katalog tego typu przypadków, prawda?

Karnawał Blogowy

97


KB 13

KB RPG 11

Dodatki Tematem 11stki będą Dodatki. Chciałbym poznać Waszą opinię na temat dzielenia gier na podręcznik podstawowy i dodatkowe, rozszerzające i uzupełniające dany tytuł. Kochacie je czy nienawidzicie? Może macie jakiś ulubiony dodatek który cenicie nawet bardziej od podstawki? Zapraszam do klawiatur. Pojawiło się 20 wpisów, prowadził Darken. Najciekawsze wpisy: Ojciec Kanonik, Borejko http://darken.pl/rpg/kb11-1/

Gadżetomania Ojciec Kanonik

Yhh. Już od dawna nosiłem się z zamiarem opisania patologii RPG z  pierwszej połowy lat 80-tych, pn.: G adżetomania , która zapoczątkowała bezpośrednio hype na settingi (Settingomanię © O. K.).

w liczbie d6 / rok... Read on, gentle readers (jak

zybki resume posta: pokazuję środko-

cze klubowo-piwnicowego hobby i skutecznie za-

wy palec przemysłowi RPG, z którym

rżnął pierwotną ideę DIY & Share oraz skutecz-

w najmniejszym stopniu nie utożsamiam

nie usunął na kilka dekad coś, co dzisiaj nazywa

S

pisywał Gygax). Owy marksistowski, cynicznie wykorzystywany pomysł jakim są dodatki i kolejne wariacje na temat 3LBB , a  na który wpadli kolesie z  Lake Geneva w chwili, kiedy RPG święciło największy komercyjny sukces ever, zmienił kompletnie obli-

mojego erpegowego hobby. Lubicie dodatki i ko-

się erpegowym old

lorowe książeczki z wtórnymi opisami kolejnych

tak bezsensownego, jak prawa autorskie (np.

nerverlandów i mechanik? Olejcie ten wpis. Jeśli

na beholdery czy drowy, hyh), przekonywał, że

zaś macie dystans do RPG, wiecie, że jesteście

kupienie tylko firmowego dodatku gwarantuje

z każdą kupioną książką i nie przepa-

prawdziwą zabawę w X systemie / settingu, etc.

dacie za kupowaniem niepotrzebnej makulatury

Wracając do gości z Lake Geneva. Zauważyli

dmuchani

schoolem .

Wprowadził coś

w pewnym momencie, że dymając bezlitośnie

98

Karnawał Blogowy


KB 13

nowy typ gracza - małoletnich nerdów - mogą

ɶ ɶ Kolorowankach i flamastrach z  beholdera-

zarobić grube miliony zielonych na:

ɶ ɶ Tobołkach dla graczy, które wypełnione były

mi i ikonicznymi postaciami z  Basic D&D.

kościami, ekranami dla graczy i broszurami

Wszak zadbanie o kolejne pokolenie mło-

jak grać lepiej

X

klasą .

Każda profesja

miała osobną walizeczkę i śliczny obrazek

dziaków do dymania było bardzo wysoko na liście priorytetów T$R.

przedstawiciela/ki danej klasy, w mniej lub bardziej wyuzdanej pozie i  wpatrzonej dokładnie w śliniącego się nerda.

ɶ ɶ Kartach postaci, bo wiadomo, że zwykła

ɶ ɶ Multimedialnych RPG (jak M ystara , chociaż dużo wcześniej [83 r.] tego typu RPG, z kasetą magnetofonową, pojawiło się w UK

kartka papieru nie miała szans udźwignąć

i nazywało się D ragonroar ). Teraz mogli-

rozrostu systemu i inflacji mechanicznej.

śmy usłyszeć skrzypienie drzwi i fonosferę

Poza tym, tylko firmowa karta postaci umoż-

karczmy. Brakowało tylko smrodu trolla

liwia szybkie odszukanie potrzebnej infor-

i smoczej kupy (ponoć Basic Słoje & Kisiel

macji, a z biegiem lat ludzie i tak zajmowali

eliminują tą niedogodność).

się plusami, minusami, kropkami i manew-

ɶ ɶ Książkach, tzw.

rami, niż roleplay.

games

related ,

które

jak nic i nigdy dotąd pokazywały uroki, co-

ɶ ɶ Ekranach i indeksach Dungeon Mastera,

kolwiek wykastrowane i nie zawierające

które przyspieszały i ułatwiały prowadzenie

wstawek porno, realia sterylnych settingów

jak nic nigdy dotąd.

1,5E +. W tej dziedzinie dymania udało się z  szarego tłumu wyłowić kilku flagowych

ɶ ɶ Tematycznych kościach, dobranych pod odpowiednią profesję, a także losujące

grafomanów (np. Salvatore) tego typu

li -

teratury .

pogodę, reakcję, płeć oraz Alignment napotkanych NPC-ów. Szczytem dymania

ɶ ɶ Taliach kart spotkań, potworów, skarbów,

tym produktem był legendarny Zocchi-

mocy psionicznych i czarów Magic-Usera

hedron .

i Clerica. Bo przecież zapis na kartce w kratkę nie jest dżezi i trzeba mieć przy stole kil-

ɶ ɶ Podręcznikach zapakowanych w gustowne

ka Advanced Kartoników & Sztonów.

etui, często przypominających skórę, ze złotymi napisami dorównującymi kiczem

ɶ ɶ Broszurach instruktażowych o tym, jak ry-

i fajansem klejnocikom z okładek D&D 3E.

sować trójwymiarowe lochy - niczym Su-

Oczywiście, każda z książek zapakowana

therland. I Ty możesz zostać drugim Tam-

była w perfect

pierem, dude!

hardbound ,

by Mistrz idą-

cy na sesję czuł, że żyje.

Wprowadził coś tak bezsensownego, jak prawa autorskie (np. na beholdery czy drowy, hyh), przekonywał, że kupienie tylko firmowego dodatku gwarantuje prawdziwą zabawę w X systemie / settingu, etc.

Karnawał Blogowy

99


KB 13

ɶ ɶ Naprasowankach i kalkomanii z  masą TSRɶ ɶ Obleśnych komiksach AD&D produkowa-

owego stuffu. A to logo, a  to napis: I’m The

nych po pijaku przez Marvel TM, do których

Magic-User. Laski leciały wtedy na Jacksona

scenariusze pisał J. Grubb.

i chłopaków z  Mötley Crüe, ale nierozprawi-

N

czone nerdy wolały na t-shitrcie obnosić przyie można, rzecz jasna, zapominać

należność do RPGA.

o książkach z  opisem ras i  klas dla graczy. Przecież typowy RPG-owiec

ɶ ɶ Firmowych koszulkach z powyższymi przeka-

potrafi tylko trawić gotowce stąd i owąd, ale

zami. Ta opcja zarezerwowana była dla ko-

w chwili imaginacyjnego zaparcia łyka tabletkę

goś, kto nie umiał obsłużyć żelazka. Droższa,

z opisem elfów i automatycznie gra nimi lepiej.

bardziej dżezi.

Ale powróćmy do dalszej wyliczanki wypaczeń hobby:

P

omniejsze wynalazki (za bardzo nie ma sensu o nich wspominać, więc szybka wyliczanka - każdy wie o co chodzi), takie jak:

ɶ ɶ Specjalnych sakwach na kości. Każda ze złotawym logiem TSR . Podobne wyroby innych firm, to podróby i zazwyczaj mate riał bardzo kiepskich lotów

[cyt. Gy-

gax, AD&D]

Settingi w boxach, albumy z ilustracjami z pod-

ręczników, breloczki, wisiorki i plastikowa biżuteria, kolejne księgi potworów zapełnione kwasowymi rojeniami, rozkładane modele 3D zamków, serie modułów/przygód, gier komputerowych, plastikowe monety z  G reyhawk , komiksy D&D w  popu-

ɶ ɶ K ołach W alki [F ighting W heel ; na

larnych dziennikach

niebranżowych ,

figurki do

końcu notki], które (jeśli ekrany i indeksy

określonych systemów czy kilka pism o jednym

dla DM-a nie wystarczały) jeszcze bardziej

systemie RPG. Dzisiaj fani płaczą, że D&D 4E

przyspieszały tempo rozgrywki. 3 Warpy

i W arhammer 3E mają zbyt dużo zbędnych akce-

i majty zrywało.

soriów? Dude... W dzisiejszych czasach, RPG jest zaledwie cieniem tego, co można było kupić wtedy

ɶ ɶ Puzzlach, z których składało się tajemniczą mapę do skarbu (ilustracja na początku not-

z logiem ulubionej gry albo dodać dziwacznego na sesję. Serdeczny palec w górę.

ki). Dostawaliśmy kilkanaście elementów, na których SAMI MOGLIŚMY RYSOWAĆ MAPY. Szał.

ɶ ɶ Klamrach do pasów z dumnym logiem TSR . Ze względu na tani materiał i znikoma

A to logo, a to napis: I’m The Magic-User. Laski

wagę semantyczną, nie można było dostać

leciały wtedy na Jacksona

wpierdol od łysego - ten czatował na jupę,

i chłopaków z Mötley Crüe,

ew. przypinki z AC/DC.

ɶ ɶ RPG-owych przypinkach. No właśnie. Można było sobie taką wpiąć w dżinsową katanę i każdy wiedział, że szukamy dziewczyny.

100

Karnawał Blogowy

ale nierozprawiczone nerdy wolały na t-shitrcie obnosić przynależność do RPGa


KB 13

Dodatki — Jestem za, a nawet przeciw Borejko

Pierwszy wpis w tej edycji KB RPG (którą prowadzi Darken, a jej tematem są dodatki do RPG) zamieścił Omlet. Jednym z Jego ulubionych dodatków jest Middenheim: Miasto Białego Wilka.

Altdorfu, poprzez całe miasto Bogenhaffen i Wolnym Mieście Państwie Middenheim, skończywszy na całym Kislevie)

ɶ ɶ Humor (np. podatki w M ieście B iałego W ilka , ożywieńcy-pomocnicy w  Ź le sie dzieje w  K islewie , Morrslieb jest z sera)

Święta prawda, to dobry dodatek. ɶ ɶ Ilustracje (bezapelacyjnie!) M iddenheim , to moim zdaniem jedno z najlep-

go Wroga: Szara Eminencja stanowi niesamowi-

ɶ ɶ Z ahaczki na przygody (na podstawie kilkunastozdaniowego opisu lokacji 21. S chro nienie R obotnika i konfliktu Beckenbau-

te połączenie. Nie wypada po prostu tych dwóch

era z innym szefem złodziei Człowiekem,

pozycji znać i nie mieć na półce. Nie wspominając

moi gracze rozegrali kilka sesji, spójrz opis

już o graniu. Przyznam szczerze: 75% przygód

S chronienia R obotnika w MMBW ).

szych opracowań jakie ukazały się dotychczas w Polsce. Wraz z czwartą częścią Wewnętrzne-

miejskich poprowadziłem właśnie w tym miejscu Starego Świata. Najlepiej skompletować całość W ewnętrz nego

W roga - ta kampania to dla mnie napraw-

dę niedościgniony po dziś dzień wzór. Jakie elementy są najistotniejsze w tych dodatkach, składających się na W ewnętrznego

W roga ? ɶ ɶ Spójna całość (mało chyba kampanii w Pol-

ɶ ɶ Pełne spektrum gatunków (przygoda (Ś n R z R ), horror i czarny humor (Wittegenstein, Chernozawtra), dochodzenie (S zara E minencja ), intrygi (I mperium w   płomie niach , spiski, lochowanie (C ienie nad B o genhaffen , S zara E minencja ), sandbox (Ś mierć na rzece R eik ). ɶ ɶ Sposób spisywania scenariusza.6

sce na kilkaset stron...) I pewnie znalazłoby się więcej.

ɶ ɶ Bogactwo i szczegółowość opisów (począwszy od skrótowego opisu - na kilka zdań -

P omylona

tożsamość

wrzuca BG od razu

w wir przygody - większość początkujących poszukiwaczy przygód (P.P.P.) połknie haczyk na

Gracze znają lokacje, postacie, miejsca, wyrabiają sobie koneksje, mają swoich osobistych wrogów itp. Co odzwierciedla się na sesji tym, że łatwiej obracają się w świecie przedstawionym, czerpią z tegoż korzyści.

Karnawał Blogowy

101


KB 13

haczyk połknie, P.P.P. wciągają się w opowieść,

pojawiały się opracowania pokroju: S zkarłatny L ombard , czy Marienburg: Suiddock i gospoda

bo kłopoty zaczynają się na nich spiętrzać (Kult

„Gniazdo Pelikana” opisujące kolejne lokacje.

spadek, Kastora, łódź etc. A potem gdy już ów

Purpurowej Dłoni depczący po piętach, machi-

Za takimi dodatkami jestem zdecydowanie na

nacje na najwyższych szczeblach władzy w Mid-

tak, co więcej chętnie napisałbym List Otwarty

denheim etc.).

do Polskich Wydawców, aby wydali Marienburg

I warto jeszcze wspomnieć o samoistnej zale-

(heh).

cie długotrwałej kampanii. Gracze znają lokacje,

Ale są również dodatki, których nie kalkuluje

postacie, miejsca, wyrabiają sobie koneksje, mają

się mieć na półce nawet z czystych snobistycz-

swoich osobistych wrogów itp. Co odzwierciedla

nych pobudek.

się na sesji tym, że łatwiej obracają się w świecie przedstawionym, czerpią z tegoż korzyści. Dzięki tym i wielu innym aspektom (wartym swoją drogą osobnego omówienia) gracze łatwiej mogą identyfikować się ze swoimi postaciami. To nie wszystko. Jeśli mówimy o W ewnętrz -

W rogu , warto mieć właśnie M iddenheim M iasto B iałego W ilka

T

akim sztandarowym kiepskim dodatkiem lat 90. może być K sięga B oha terów : 16 stron opisu BN i karczmy i...

50 czystych kart postaci. Bardzo dobrze wpasują się tutaj dodatki do CP2020 pokroju M aximum

C hrome M etal (multi ul-

nym

i stosować zawarte tam pomysły na przygody lub przygody z  P otępieńca ,

K sięgi W iedzy T ajem nej ,

a nawet słabszego

M rocznego Ś mierci .

C ienia

Te dodatki to niedościgniony wzór. Serio. Cztery części K amieni Z agła dy

tra smart gun, Obr:5k3, ce-

Lata świetności M.R.Hagena, kiedy to wypisywał w posłowiu: siedzę na szczycie skały to już kompletny absurd. Clanbooki, rekinołaki,

na1500E$, zasięg 200m), czy nawet sourcebooki dla poszczególnych profesji. Lata

świetności

M.R.Hagena, kiedy to wypisywał w posłowiu:

sie -

dzę na szczycie skały

to już kompletny absurd. Clanbooki, rekinołaki, kubki wampirze itp. To pewnie nie wina autora A rs M agica , tylko

już były konstruowane

nieco inaczej. Miast fluffu

stopniowej komercjalizacji

pojawił się fight.

naszego hobby, które pewnikiem zaczęło się od

Kiedy po latach skonfrontowałem P opioły M iddenheim (2 ed.) z M iddenheim M iasto B iałego W ilka uśmiałem się. Po poprowa-

dziesiątek dodatków do GURPS a , AD&D 2ed.,

dzeniu przygody, tym bardziej, czemu już dawno

nosem i zaczęły wyszarpywać jeszcze większe

dałem upust.

kwoty od nas, by dobić do absurdalnej kwoty 100

Nieodżałowanym dodatkiem, gdyż nie wydanym niestety po polsku jest oczywiście Marien-

usuwania pierwszego członu nazwy tej ostatniej gry itp. posunięć. Korporacje zwęszyły pismo

$ za

kompletną grę

(D ragon A ge czy War-

hammer Fantasy Roleplying 3 ed.). Celowo za-

burg: Sold down the River. To miejsce jest jeszcze

mknąłem w cudzysłów kompletna

bardziej szczegółowo opisane niźli powyższy do-

od momentu wydania WFRP 3ed. ukazało się już

datek, gdyż w latach świetności Black Industries,

parę dobrych dodatków do tej gry. Od 29.95$ do

fani ten dodatek znacznie rozszerzyli, co rusz

49.95$

102

Karnawał Blogowy

gra ,

bowiem


KB 13

Wolę 19.95$ za Marienburg:Sold down the River.

Ignacy Trzewiczek

Trend clanbooków, profesionbooków, co-

niejednokrotnie,

sposób wydawać pisma.

kolwiekbooków funkcjonuje po dziś dzień. Ostatnio przez ręce przewinął mi się Pan Brat

Co lepsze? Pozostawię to w gestii Czytelników, wszak wiadomo - są gusta i guściki.

do Dzikich Pól. Profesje za bagatela 35 PLN. Maści Waści profesji naści!, taki dałbym podty-

Cena jednak zawsze odgrywa istotna rolę, a to już niezaprzeczalny fakt.

haterów do wynajęcia dołączane były do pism

R

promujących dane gry. Niech wspomnę dwa

powinien zakupić.

tuł. Z całą moją sympatią dla tej gry, ale za tyle samo można zakupić podręcznik podstawowy do SWEPLa. Kiedyś pomysły na profesje, przygody, bo-

odcinki: Nowe the boil )

pisał

o tym że w dzisiejszych czasach nie da się w ten

zajęcie w nowym mieście

Jeśli ma kupić grę za 100 $ niech zastanowi Napisałem przez pryzmat jednej gry, jednego

Kiedyś pełne gry ukazywały się w pismach w  barze

ne pieniądze, a nie grał w  naprawdę

się dwa razy (z bonusem k10 ode mnie).

z White Dwarf’a. vide B ójka

za, a nawet przeciw, jeśli ktoś ma luź-

duża kampanię, to W ewnętrznego W roga

(On

w Magii i Mieczu przedrukowane

easumując, tak jak w tytule: jestem

(B ar R oom B rawl ), pew-

świata, w którym bawiłem się najdłużej w trakcie naszych sesji.

nie naście gier znalazło się w Portalu. Dziś taki model sprzedaży, promocji przepadł,

A mógłbym jeszcze przecież wymienić fenomenalne: G uide

to

C astle A mber do A mbe -

City & Guild do A rs M agica , świetną (jak

sprzedaje się pomysły na sesje, przy dobrych

ru ,

wiatrach na kilka sesji, vide nowo otwarty sklepik

na ówczesne czasy) K osmiczną O tchłań do

Wicka 5$, albo trafniejsze pozycje wirtualnego

CP 2020 , jeszcze warhammerowe G rudgelo -

wydawnictwa Marcus...

re

i inne.

Karnawał Blogowy

103


KB 14

KB RPG 12

Międzyświatowy Geografik W dwunastej edycji K arnawału B logowego , pozwolę sobie oczekiwać od Ciebie opisania właśnie czegoś takiego – z punktu widzenia podróżników i odkrywców, w formie wywiadu, artykułu przyrodniczego, relacji z podróży albo klasycznego, zwięzłego, ale treściwego opisu.

C

iekawe ludy, doliny pełne stworzeń o skomplikowanym cyklu życiowym, niebezpieczne gatunki roślin, subkultury o egzotycznych zwyczajach i niebezpiecznych rytuałach, lokalne kulty, zapomniane społeczności… Na wpisy czekam do 22 lipca. Wszystkie tradycyjnie zbiorę we

wpisie podsumowującym. Tytuł – M iędzyświatowy G eografik – wywodzi się ze starego projektu, który chciałem zrealizować, a który miał zbierać takie właśnie teksty w jeden, bogato ilustrowany PDF. Mam nadzieję, że temat nie okaże się zbyt egzotyczny. W razie pytań — proszę o komentarz albo maila. Pojawiło się 5 wpisów, prowadził Magnes. Najciekawsze wpisy: Smartfox, Paladyn i Gan http://wieza.org/karnawal-blogowy-12-podsumowanie/

Kraina snów zamknięta w k12 Gan

Jak już zapewne domyślasz się, choć to wydawać się może absurdalne, jestem jednym z onejrów. Teraz czas na słowa do których zmierzałem od początku naszej rozmowy – Ty również jesteś onejrem, a  ja mam zaszczyt powitać cię w  Yltekh – Krainie Snów zamkniętej w dwunastościanie.

P

owyższy fragment pochodzi z autorskiej gry RPG (roboczo zatytułowanej O ne -

den z wielu niedokończonych projektów, porozrzucanych po moim dysku twardym. Na potrzeby tego systemu wymyśliłem krainę snów, w  której żyją bohaterowie i jest to chyba najbardziej dziwaczne uniwersum jakie zrodziło się w  mojej głowie. Dlatego też postanowiłem przybliżyć go w  ramach dwunastej edycji K arnawału B lo gowego

prowadzonej przez Magnesa - myślę,

że to temat w sam raz do M iędzyświatowego

G eografika . Na początek dwa słowa o samym systemie.

którą pisałem będąc jeszcze w li-

Gracze mieli wcielać się w postacie z  ludzkich

ceum. System miał opowiadać o snach, a gracze

snów – każdy z onejrów (bo tak nazywały się

mieli wcielać się w postacie onejrów, mistycznych

te istoty) miał możliwość przenikania do snów

istot opiekujących się ludzkimi snami. Jest to je-

i wpływania na ich treść. Wiązało się to z  tym,

104

ida ),

Karnawał Blogowy


KB 14

że w O neidzie sen miał być mistycznym połą-

czasu (wątek apokaliptyczny musi być – znów

czeniem z przedwieczną istotą zwaną Pierw-

inspiracja W o D em ). Każda z dwunastu ścian

szym – pozostającym w uśpieniu stwórcą świata.

była osobnym światem, wzorowanym na jakimś

Onejrowie mieli dbać o to, żeby sen przebiegał

aspekcie świata ludzi (świata realnego). Ich opi-

spokojnie, a na przeszkodzie stała im wola i wy-

sowi również poświęciłem trochę miejsca, dlate-

obraźnia śniącego oraz spaczeni onejrowie zwa-

go do G eografika są w sam raz.

ni Koszmarami. Czytając dzisiaj ten zakurzony

M etropolia – powstała z połączenia dwóch

już dokument tekstowy widzę sporą ilość inspi-

sąsiednich Domen. Ktoś wpadł na pomysł, żeby

racji takimi systemami jak P lanescape czy Wra-

przebić się przez ścianę (niszcząc przy okazji lu-

ith: the Oblivion oraz filmami w stylu D ark C ity

stra) i połączyć dwie Domeny, okazało się jednak,

i M iasta Z agubionych D zieci . Na wzór syste-

że przyśpieszyło to proces kurczenia się Yltekh

mów Ś wiata M roku sporo było tam specyficz-

w tym miejscu i teraz obie części Metropolii dzieli

nego meta-języka, koniecznie pisanego z dużej

wzniesienie. Metropolia to mieszanka wszystkich

litery (Koszmary, Przemiany, Pierwszy, Nicość,

wielkich miast świata, odbicie wielkich aglomera-

Wieczność, Ludzka Iskra), występowało swego

cji, z wieżowcami, ciemnymi uliczkami, barami,

rodzaju preludium dla Bohaterów stających się

a nawet Fabryką Chmur (w  mrocznym uniwer-

onejrami, oraz do dyspozycji grających miał być

sum jakoś musiał padać deszcz). Części Dome-

zestaw mocy pozwalających na manipulowanie

ny położone najbliżej ścian są jednak zniszczone

snem.

– kurczenie się spowodowało, że ulice są pozwi-

Najdziwniejszy był chyba jednak pomysł na krainę, w której mieli mieszkać onejrowie, gdy akurat nie znajdowali się w  czyimś śnie (tak –

jane jak obrus, a wielkie budynki pękają, zbliżają się do siebie i kładą jeden na drugim.

K sięgarium – czyli

biblioteka wielkości

oprócz snów istniał jeszcze osobny świat, w któ-

sporego miasta .

rym senne zjawy przebywał na co dzień). Kra-

kami z książkami, układającymi się w wieżowce

ina nazywała się Yltekh (nie mam pojęcia jak ją

z tysiącami tomisk. Regały wypełniają księgi

wymyśliłem) i znajdować się miała we wnętrzu

z zapisanymi snami – wielu onejrów spisuje

ogromnego dwunastościanu. Na dodatek ta wiel-

swoje doświadczenia, by Mędrcy mogli szukać

ka k12 toczyła się (!), co mieszkańcy odczuwali

w snach wiadomości od Pierwszego. Władczynią

jako okresowe, krótkie trzęsienia ziemi (ale tłu-

tego miejsca jest Wszechwiedząca, istota przy-

maczyło przynajmniej dlaczego ci mieszkający

pominającą kobietę na stale wrośniętą w bibliote-

na górnych ścianach nie spadają). Każdy z bo-

kę za pomocą setki odnóży i macek, mająca na

Cała Domena wypełniona pól-

ków sześcianu (wewnętrznych) oddzielony był

usługi setki księgarzy (jako końcówki niezliczo-

od pozostałych wielkimi ściany, tak więc każdy

nych macek) pilnujących swojej pani i jej Dome-

pięciokąt był jak gdyby osobnym regionem. Ścia-

ny. Oczywiście Wszechwiedząca dużo wie, lecz

ny miały być wyłożone ogromnymi taflami luster

rzadko dzieli się informacjami za darmo.

tak, żeby mieszkańcom poszczególnych boków

P ogorzelisko

Domena

zniszczona

(zwanych Domenami) wydawało się, że żyją na

w trakcie walki Dwunastu Bohaterów z potężnym

dużych, otwartych przestrzeniach. Przynajmniej

Koszmarem (o imieniu Thuror). Ten ostatni był

takie było założenie, bo z uwagi na pewne wyda-

przyczyną pogrążenia Yltekh w wiecznej ciemno-

rzenia w historii świata, w Yltekh panuje wieczna

ści. Przez niego uległ zniszczeniu wielki krysz-

ciemność (musi być mrocznie, nie?). Na domiar

tał umiejscowiony w centrum dwunastościanu.

złego wielki dwunastościan powoli się kurczy

Kryształ zwany był Blaskiem i dawał światło po-

sprawiając, że zagłada onejrów jest kwestią

równywalne ze słonecznym. Jednak od pamięt-

Karnawał Blogowy

105


KB 14

nej walki wszędzie zalegają ciemności.

D om B untowników – zwany również Garbatą Ziemią. Domenę tą obrali sobie za miejsce

którzy czują pociąg do wielkiej wody podróżują po nim szukając nieodkrytych jeszcze miejsc i kawałków roztrzaskanego Blasku.

zamieszkania przedstawiciele jednej ze stron

P ustynia Z łudzeń – wypełniona po brze-

konfliktu zwanego Wojną Ksiąg. Ta górzysta

gi piaskami jest przedmiotem uwagi onejrów

kraina, będąca niegdyś najbliżej Blasku, była

ze względu na rzadki rodzaj piasku, który służy

schronieniem dla Buntowników – wiele tu jaskiń

zjawom za narkotyk. Jest on pozostałością po

i miejsc dobrych na kryjówkę. Po zakończeniu

Piaskowym Człowieku, legendarnej istocie, któ-

wojny mieszkają tu ci, którym nie odpowiadają

ra uczyła ludzi śnić. Teraz piasek złudzeń można

pozostałe Domeny. Oczywiście kurczenie się

znaleźć pośród wydm Pustyni, a jest on niezwy-

Yltekh niszczy też Garbatą Ziemię i jest kwestią

kle drogi i poszukiwany przez Senne Zjawy.

czasu kiedy najwyższe szczyty przebiją sklepienie.

D omena S trachu – część Yltekh zasiedlona przez Koszmary. Niezwykle niebezpieczna dla

M aszyneria – ta Domena jest kolejnym

każdego, kto nie przygotuje się odpowiednio na

miastem, ale znacznie odmiennym od Metropo-

spotkanie z wrogami spokojnych snów. To taki

lii. Dzięki ogromnym machinom znajdującym się

odpowiednik złej krainy, która znajduje się w pra-

pod ziemią można zmieniać układ ulic, budynków

wie każdym RPG.

będą domy nienaturalnie obrócone, czy rozsz-

I

czepione ulice z których wystają wielki koła zę-

dziesięć opisanych domen, więc pozostają jesz-

bate i sprężyny. Domena jest raczej nie zamiesz-

cze dwie ściany z k12, których nie opisałem, bo

kana i dosyć niebezpieczna dla niezaprawionego

po prostu brakło pomysłów. Na 15 stronach A4

podróżnika.

czcionką 10 znalazło się jeszcze więcej grafo-

a nawet całych kwartałów. Oczywiście tak było kiedyś – Maszyneria zablokowała się w  trakcie zmian ulic i teraz wszystko jest jakby w połowie poprzesuwane. Dlatego normalnym widokiem

nspiracje dla poszczególnych domen można odkryć bez trudno, ale mimo ich wtórności można tu znaleźć kilka ciekawych

pomysłów. Ławo też zauważyć, że jest tylko

Z agajnik – niegdyś całą tą pięciokątną ścia-

mańskiego materiału (choć niektóre fragmenty

nę porastał piękny las, jednak gdy zabrakło świa-

nie były takie złe), ale ogólnie system wydaje mi

tła Blasku, większość roślinności wymarło. Teraz

się mało grywalny. Pomijam już fakt, że O neida

ta Domena pozostaje w większości niezamiesz-

nie doczekała się żadnej mechaniki, choć pewne

kana za wyjątkiem kilku grup Opiekunów – onej-

założenie odnośnie tego co powinno w niej być

rów, którzy poszukują fragmentów zniszczonego

odnaleźć można w tekście (miała opierać się na

Blasku i utrzymują niewielkie zagajniki dzięki

k12).

światłu tych małych odprysków. Kawałki kryszta-

I to koniec podróży do tej dziwacznej krainy

łu są niezwykle cenne, więc Opiekunowie muszą

snów. Być może wykorzystam niektóre z pomy-

cały czas mieć się na baczności.

O cean Ł ez – to

morska

Domena, wedle

legendy wypełniona Łzami Pierwszego, który płakał nad utraconymi światami. I rzeczywiście woda jest słona, a  tych którzy się jej napiją dopada pesymizm i smutek. Podobno próbując jej można ujrzeć utracone światy, ale to też legenda. Na oceanie są nawet wysepki i porty, a onejrowie

106

Karnawał Blogowy

słów zawartych w O neidzie w jakiejś zupełnie innej kampanii. A może ktoś inny się zainspiruje?


KB 14

Międzyświatow y Geografik Paladyn

Coś nam K arnawał B logowy podupada. Niemniej, Magnes zaproponował bardzo ciekawy temat, stąd choćbym miał być jedynym, zasiadam do pisania.

T

1. Nosgoth Nosgoth to mój świat do AD&D w którym poprowadziłem jedną kampanię, ciągnącą się przez dwa lata. Niestety, zakończyła się T otal P arty K illem , który to wpłynął poważnie na moje życie RPG (stąd tendencja do trzymania się reguł w na-

worzenie nowych światów, kreślenia

dziei, że nie dopuszczą do takich akcji). Świat ów

map, spisywanie fikcyjnych dziejów

towarzyszy mi już przeszło 20 lat, jeśli nie więcej,

fascynowało mnie od zawsze. Jako

a jego zręby zaczęły powstawać jeszcze zanim

dzieciak miałem to szczęście, że w mojej kolekcji

zacząłem grać. U jego podstaw leżą pewne obra-

znajdowało się sporo klocków Lego, w tym za-

zy, wizje, przemyślenia, jakie powstały pod wpły-

mek rycerski. I tak jeden z pokojów stał się kró-

wem K ings

lestwem, łóżka, kanapy, fotele, dywan, podłoga

jak wtedy zrozumiałem przesłanie płyty. To świat

zamieniły w góry, wyżyny, morza, puszcze. Pod-

gdzie jeszcze niepodzielnie dominuje Imperium,

bijałem sąsiednie pokoje... znaczy krainy, wal-

opresyjny, totalitarny reżim, który można porów-

czyłem ze smokami i broniłem królestwa przed

nać do połączenia Bizancjum z Koreą Północną.

barbarzyńcami.

Podczas gdy prosty lud umiera z głodu, nobile

of

M etal Manowar, a raczej tego,

Potem przyszła kolej na rysowanie własnych

pławią się w luksusach. Chłopstwo sprowadzono

map i spisywanie historii tych światów. Pamiętaj-

do zezwierzęconego poziomu, a najdrobniejszy

cie, że były to jeszcze czasy przed moim spotka-

sprzeciw jest karany śmiercią w męczarniach.

niem z RPG. Kolekcja map była ogromna i  zaj-

Ludziom odbierane są wszystkie plony, nikt

mowała kilka zeszytów w kratkę. Każda z  nich

z magnatów nie dba o ich los. Dwór Imperatora

opatrzona była notatkami, zwykle skrótowym

jest gniazdem intryg i spisków, samego władcy

i wtórnymi, ale znajdywałem w  tej twórczości

nie widuje się często, chyba że ktoś jest słu-

ogromną frajdę. Wchodząc w nowe hobby, gry

gą, niemym niewolnikiem lub zabawką. Obrady

fabularne, miałem solidną bazę pomysłów, z któ-

trwają tygodniami, bowiem każde zapytanie do

rych mogłem czerpać pełnymi garściami. W tam-

tronu należy poprzedzić odpowiednią inwokacją

tych czasach eksperymentowałem już z mapami

tytułów, których wymienienie trwa wiele godzin.

3D z papieru!

Najdrobniejszy błąd karany jest jak zdrada stanu

Lwia część tych materiałów zaginęła. Ale kilka

(C rown

and the

R ing ).

z nich przetrwało i chciałbym się z Wami podzie-

Imperium nie wie, że jego dni są policzone.

lić kilkoma słowami na ich temat. Są to lokacje,

Na północy Krzyżowiec zbiera swoja armię, aby

które występują w moich rozgrywkach lub pracu-

zetrzeć je w proch (H eart

ję nad nimi od czasu do czasu.

of S teel , Z imne Ś wiatło Karla E. Wagnera). Rycerze Pustki,

Karnawał Blogowy

107


KB 14

słudzy Janosa Alldraina, arcywampira i dawnego

jako Warschauburg w kampanii detektywistycz-

władcy Świata Pogrążonego w Mroku, szykują

nej w R avenlofcie i  teraz w  WFRP3 . Jego

się do powrotu i ożywienia swego pana. W głębi

geneza sięga rozmowy z moim dobrym przyja-

Doliny Królów, gdzie pochowani są Imperatorzy,

cielem, który miał tę wadę, że wszystko wiedział

choć niektórzy z nich nadal żyją, zbierają się ban-

lepiej. Zarzucił mi, że miasta jakie opisywałem,

dy chłopstwa, gotowe gołymi rękoma zabijać pa-

są bez sensu, więc postanowiłem go podejść

nów. Pod przewodnictwem tajemniczego Collina

i przygotowałem Mandarak na planie warszaw-

organizowany jest ruch oporu. Imperium - ślepe,

skiej Starówki. Kiedy znowu usłyszałem stary, to

zadufane we własną potęgę - ignoruje te za-

nie ma sensu, tak by nie mogło wyglądać w ży-

grożenia, zatopione w samozadowoleniu. Osta-

ciu, beznamiętnie wskazałem siedzibę Klubu, ry-

tecznie, jego potęga jest niezmierzona, przecież

nek, Barbakan itp. Widok był bezcenny. Obecnie

niedawno włączyło do swego posiadania dwie

Warschauburg mi się rozrasta: wiem już gdzie są

kolejne krainy.

sklepy jubilerskie, siedziba tajnego stowarzysze-

Nosgoth było inspirowane muzyką Manowar,

nia, bank, cmentarz, zielarz itp. Każda kampania,

opowiadaniami o Kanie (twierdza ludożerców,

przygoda wnosi coś nowego. Bohaterowie z za-

opuszczona forteca z przygody pobocznej) i jak

kończonych staja się NPC-ami w następnych,

zwykle w moim przypadku pewnymi elementami

a spacer po sesji z rzuconym tekstem: tutaj

z twórczości Howarda. Uwzględniłem w  opisie

wspinałeś

się

jest fantastyczną rzeczą.

świata obecność kryształowych sfer, stworzyłem

Warschauburg to miasto z dosyć wyideali-

nowy panteon bóstw (dość skromny w porówna-

zowanej epoki nowożytnej: ulice są brukowane,

niu do innych światów), przerobiłem zasady magii

Stare Miasto skanalizowane (uważajcie, podobno

i rasy. Projekt cały czas wisi sobie w mojej chmu-

czają się tam bazyliszki!). Ulice oświetlają lampy

rze i niekiedy wracam do niego, pisząc jakieś

oliwne, straż miejska patroluje zakamarki, ale

drobne rzeczy. Najlepsze sesje to hekatomba

władają nimi gildie złodziejskie. Opodal miasta

podczas szturmu na fortecę trzech braci ludoja-

znajduje się W akacyjna G ospoda , zamknięty

dów (po raz kolejny kłania się Kane), scena uka-

kurort dla bogatych, budowana jest opera, a raz

rania kobiety z gminu, której pan nakazał rodzić

w tygodniu wychodzi G oniec W arschaubur -

synów. Ta sprzeniewierzyła się wydając na świat

ski .

córkę, za co wraz z dzieckiem została żywcem

miejską, gdzie bohaterowie tropią spiski, ganiają

starta na proch przy pomocy kamiennego walca.

po dachach i biją się z  przeciwnikami na pałki,

Kiedy opowiadałem o świecie, zostałem pod-

Miasto idealnie nadaje się na kampanię

ogłuszając, a nie zabijając przeciwników. Tyle na dzisiaj, mógłbym opisywać jeszcze

sumowany:

kilka miejsc: wyspę Averwest na skrzyżowaniu Stary, nie wiem o czym ty myślisz, ale nie

Abeiru i Torilu, z  której pochodzą bohaterowie mojej kampanii T o E pic

chcę być w twojej głowie. - Prezes

and

B eyond , Goro-

A gdzie złote kopuły, łany zboża, okres szczę-

Goro - latającą wyspę na której spędzili wiele

śliwości? Coś, co ludzie wspominają z łezką

czasu, ale nie chcę zasypywać informacjami i za-

w oku? - Radar

nudzać. Jeśli chcecie poczytać, zapraszam do bloga kampanii.

2. Warschauburg Warschauburg to moje żyjące

miasto .

Pojawiło

się pod nazwą Mandarak w Nosgoth, potem już

108

Karnawał Blogowy


KB 14

Międzyświatow y Geografik i zarazem preludium sylvańskie odc. 14 Smartfox

K arnawał trwa już pełen rok. To dwunasta edycja, której tym razem przewodzi Magnes, a dotyczy ona wszelkich aspektów geograficznych czy kulturowych świata stworzonego na potrzeby RPG.

P

szą Sylvanię z tą sprzed kilkuset lat. W  ciągu ostatnich sześciu wieków wiele się zmieniło w naszym państwie. Dwie wielkie wojny doprowadziły do przemian ustrojowych i rozbicia trwającego kilkadziesiąt lat. Dawna Sylvania odeszła w  zapomnienie, uregulowano i  poszerzono Stir, przedłużając go zarazem Kanałem Oster-

ostanowiłem upiec dwie pieczenie przy

markijski, choć transport rzeczny odszedł do la-

jednym ogniu i karnawałowy wpis łączę

musa, to jeszcze 200 lat temu barki przemierzały

z kolejnym preludium do naszej sand-

rzekę, wioząc węgiel i cenne rudy metali. Wycię-

boxowej Sylvanii. Od początku wędrówek BG

to większość kompleksów leśnych, w ich miejsce

po zapomnianej prowincji Imperium, przyjąłem

rozciągają się teraz albo tereny zurbanizowa-

inną formę wprowadzania graczy w sesję. Miast

ne, albo wielkie, przemysłowe farmy. Osuszono

przedstawiać to, co dzieje się równolegle do ich

wszystkie obszary podmokłe. W chwili obecnej

działań, zdecydowałem się opisywać niejako

jedynie historycy wiedzą, że w okresie cesarskim

efekty ich poczynań obserwowane przez osobę,

20% Sylvanii pokrywały moczary i bagna.

które żyje kilkaset lat po nich i w swojej książce

Waldenhof rozrosło się i liczy sobie czte-

próbuje zrekonstruować przebieg Wielkiej Sy-

rysta tysięcy mieszkańców. Po drugiej stronie

lvańskiej Wyprawy.

Stiru pyszni się, ale i walnie przyczynia do zanieczyszczenia całego regionu, Essen – główny

Sylvania dzisiaj, Sylvania wczoraj…

ośrodek hutniczy i metalurgiczny we wschodnim Imperium. Schwartzhafen i  Drebkau, położone

Dla wielu moich czytelników, którzy znają takie

nad Jeziorem Nacht, są cenionymi ośrodka-

prace jak J aszczuroludzie

śpiewają w R ho -

mi urlopowymi dla imperialnej klasy średniej.

A rgonauci O ceanu Z achodniego

W zasadzie poza Pałacem Baronowej i kilkoma

kayali ,

czy W ojna

zaskakujący był

świątyniami w Waldenhof nie ma zbyt wielu za-

fakt podjęcia tematu tak mało atrakcyjnego, tak

bytków z okresu cesarskiego. Na obszarze całej

nieodległego współczesnemu obywatelowi Impe-

Sylvanii można by jeszcze wskazać malownicze

rium. Bo czymże jest Sylvania, jak nie prawdziwą

ruiny Klasztoru Zgromadzenia św. Heleny, stary

prowincją naszego państwa? Położona w cieniu

zamek w Leichenberg oraz mizerne pozostałości

największego, Ostermarkijskiego Okręgu Prze-

zamku Drakenhof.

snotballowa ,

mysłowego, zamieszkała w większości przez lud-

Dlatego pierwotnie zdziwienie moich czytel-

ność napływową ze wschodu, nie gra większej

ników było dla mnie całkiem zrozumiałe. Po co

roli w federacyjnym Imperium. I to łączy dzisiej-

opisywać podróż przez nudną Sylvanię, skoro

Karnawał Blogowy

109


KB 14

jest tyle pięknych i wciąż egzotycznych zakątków

ikspielu, skupiając się na idiomatyce. Czasem

na naszym globie?

analizowałem przyśpiewki, przysłowia czy nawet

Tymczasem Sylvańska Wyprawa grupy szpie-

zabawy dziecięce (ha! kto z nas nie bawił się za

gów i awanturników z zachodniego Imperium po

młodu w B ezgłowy

dziś dzień żyje w świadomości rodowitych Sy-

danie na żądanie ?)

lvańczyków. Podczas odwiedzin u przyjaciela

jących, mądrych, fascynujących ludzi, z którymi

w Thyrnau – przemysłowej dzielnicy Waldenhof

połączyła mnie nierozerwalna więź miłości z tą

zamieszkałej przez repatriantów z Kislevu - przy-

ziemią.

rycerz łapie

lub S zwen -

Poznałem wielu interesu-

padkowo wszedłem do jednej z ukrytych pomię-

Jeśli Drogi Czytelniku kiedyś zawitasz w te

dzy starymi halami fabrycznymi uliczek. Mój

strony, uważnie rozglądaj się, a ujrzysz to, co

przyjaciel Grisza, stary weteran Wojny Orbital-

przeminęło: krainę łagodnych wzgórz, tajemni-

nej, powiedział krótko, tak jakby wszystko było jasne:

Z aułek G ierojów . Dopiero potem opowiedział historię Elfa i Człowieka, Łucznika i Wojownika, którzy obronili setki lat temu wioskę przed upiorami. Olśniło mnie. Przez lata

badam

prymitywne

kultury, przemierzam inne kontynenty,

przeszedłem

inicjację w plemieniu krasnoludów Fuaraga w  Lustrii, przemierzałem stepy z  koczownikami hobgoblińskimi,

którzy

cudem

ocaleli z hekatomby zgotowanej przez niesławne

czych wrzosowisk, gęstych

Monumentalna instalacja ze spiżu przedstawia rannego

lasów wału

elfiego łucznika osłanianego przez krasnoludzkiego

czy

niedostępnych

gór. Być może w obrębie przeciwpowodziowe-

go rozpoznasz zarys kopca grzebalnego? Może graffiti na ścianie przeklętego, dawnego

piechociarza oraz sylvańskiego rycerza walczącego u boku

Więzienia KGB w Waldenhof przypomni Ci godło Zakonu Zasłużonego

Odpoczynku,

a w  Parku Elfów 20 kilome-

dwu snotlingów. Ów

trów na wschód od Teufelhe-

pomnik jest dowodem, iż dla

im odnajdziesz ślady po elfich, nadrzewnych osiedlach?

współczesnych snotlingów

Czekajcie wtedy w ukryciu do

historia jest niezmiernie ważna,

wieczora. Mój przyjaciel prawi, iż cierpliwy dojrzy tańczą-

a do tradycji przywiązują

ce nereidy pomiędzy drzewa-

szczególną wagę.

mi. Być może któreś przeżyły

ZSRG. Dwa lata mieszka-

radykalną industrializację kil-

łem wśród ortodoksyjnych

kuset ostatnich lat?

l’ealithien – elfów z Ultuanów, obserwując ich

Moja książka nie jest przewodnikiem, ale ma-

codzienne rytuały, tradycję, której początków na-

rzy mi się, że kiedyś spotkam kogoś, kto z W o -

leży szukać ok. 10 tysięcy lat temu. A największa

jażami

przygoda czekała mnie tutaj, w Sylvanii.

nowej lub szukał miejsca, gdzie znajdowało się

T

pod pachą będzie zwiedzał Pałac Baro-

opętane przez złe moce Mikalsdorf. Może w Para książka to zapis niemal rocznej po-

ku Elfów znajdzie kamień pozostały po zrów-

dróży szlakiem Bohaterów Sylvań-

nanym podczas Wojny Staroświatowej Zamku

skich, mozolnie odkrywanym przeze

Cierni. Z przyjemnością porozmawiałbym wtedy

mnie w toku żmudnych badań. Przerzuciłem ty-

o Demonicy z Zamku Cierni i tym, czy faktycznie

siące kart pergaminowych w starych rocznikach,

przez kilkaset kolejnych lat wpływała na politykę

przebadałem od podstaw miejscowy dialekt re-

Imperium.

110

Karnawał Blogowy


KB 14

Nowicjuszom mogę poradzić odwiedzenie kil-

sekularyzacji zakonów podczas Sigmariańskiej

ku szczególnych miejsc, w których wciąż czuć du-

Monoteizacji klasztor został zamieniony w Uni-

cha dawnej, w dużej mierze pogańskiej Sylvanii:

wersytet Sylvański, po dwustu latach stworzono w nim hotel, by podczas Wojny Staroświatowej

Dąb Bohaterów w Zaułku Gierojów (Waldenhof)

i okresu rozbicia Imperium stworzyć tutaj siedzi-

Wszystko wskazuje, iż faktycznie tutaj Bohate-

Sylvańsko-Ostermarkijski Okręg Umocniony (Wzgórza Eerie)

rowie Sylvańscy stoczyli swoją pierwszą walkę

bę bezpieki Talabeklandzkiej Republiki Ludowej.

z Czarnymi Jeźdźcami Khorne’a. Co prawda ów pas bunkrów powstał podczas

Pobojowisko pod Dużym Obozem (Górska Rzeczpospolita Sylvańska)

Wojny Staroświatowej, to w okolicach Panzer-

Pięknie zrekonstruowany Duży Obóz armii gobliń-

teorii spiskowych, to miejsce podwyższonej ak-

skiej, którego zniszczenie wedle większości hi-

tywności nekromantycznej. Tutaj Bohaterowie

storyków uratowało cesarski Ostland, zamykając

Sylvańscy zmierzyli się Nekromantą. Inna z miej-

dopływ posiłków dla zielonych, wznosi się maje-

scowych legend powiada, iż nocami na bezdro-

statycznie ponad pomnikiem Szalonego Sojuszu.

żach pojawia się bezgłowy duch Rycerza Białego

Monumentalna instalacja ze spiżu przedstawia

Wilka, który poluje na zło i nieprawość.

werku IX znajdowała się podziemna nekropolia, wedle jednej z najpopularniejszych w  Imperium

rannego elfiego łucznika osłanianego przez krasnoludzkiego piechociarza oraz sylvańskie-

Talmaciu (pd. Sylvania)

go rycerza walczącego u boku dwu snotlingów. Ów pomnik jest dowodem, iż dla współczesnych

Wioska stworzona przez uciekinierów chłopskich,

snotlingów historia jest niezmiernie ważna, a do

którzy mieli dość powinności pańszczyźnianych.

tradycji przywiązują szczególną wagę. Wszak to

Za czasów Talabeklandzkiej Republiki Ludowej

była pierwsza bitwa, w której wzięli udział prze-

zamieniona w skansen. Co ciekawe ci, którzy

ciw zielonym po historycznym Buncie.

mieli dbać o zwykły lud, wysiedlili mieszkańców,

Na szczególną uwagę zasługuje pełne sza-

opornych wywożąc za Góry Krańca Świata. Po

cunku i profesjonalizmu podejście snotlingów

Zjednoczeniu Talmaciu nie zostało zasiedlone,

do zagranicznych turystów. Szkoda, iż nasze

dziś to nie tyle skansen co miejscowość-widmo.

władze lokalne nie biorą przykładu z tego narodu

Część budowli zawaliła się, lecz mimo to pozo-

bankierów i przemysłowców.

stał piękny, drewniany chram dawnych bóstw, krasnoludzka wieża obronna oraz kilkusetletni

Klasztor Morra (Waldenhof)

wiatrak.

Wielokrotnie przebudowywany i modernizowany,

G.D.A. Vies, “Wojaże po krainie bogów, ne-

a mimo wszystko w tych grubych murach można

kromantów i demonów (Prolog)”, Nuova Imperia-

się przenieść kilkaset lat wstecz. Pięknej budowli

,Talabheim 3217, s. 5-8

w stylu manfrediańskim nie rozpieszczał los. Po

Karnawał Blogowy

111


KB 15

KB RPG 13

Ilustracje w RPG Pojawiło się 18 wpisów, prowadził Sethariel. Najlepsze wpisy: Borejko, Furiath, Blanche. http://kbrpg.blogspot.com/p/kb-rpg-13-ilustracje-w-rpg.html

Ilustracje Borejko

Pojawił się sensowny wpis (w końcu!) w  trzynastej edycji K arnawału B lo gowego . Sam chciałem napisać w  tej zamierzchłej edycji, jednak bałem się miażdżącej krytyki środowiska. Oto jednak na barykadę wyszedł projektant gier Enc i  zakrzyknął do uciskanych mas erpegowych oraz naszych ciemiężycieli-wydawców: Nie idźcie tą drogą!

Z

Czy wyobrażam sobie podręcznik z świetną okładką i  minimalistycznym layotuem? Oczywiście, jak najbardziej. Czy wyobrażam sobie album z świetnymi ilustracjami, grafikami jako płatny dodatek do gry? Oczywiście, jak najbardziej. Lubiłem właśnie Portal za czcionkę 8 lub 9 w  niektórych jego częściach, choć inni twierdzili, że urąga to pismu. Lubiłem właśnie Portal (drzewiej) za to, że wydawał gry Nowej Fali na 20 kartkach.

upełnie zgadzam się z tekstem Enca

Na koniec dodam. Widziałem parę podręcz-

(prócz wybranych przez niego okładek

ników w bardzo wczesnej wersji formie znor-

(;,;). Dodam tylko kilka zdań, których

malizowanego tekstu z ew. tabelkami. Suchy

nie napisałem wtedy w obawie przed reprymen-

tekst w edytorze tekstu. A potem te same gry po

dą ze strony

tłusz-

wydaniu stawały na mojej półce, a ich objętość

czy i najniższej warstwy efundomowej. Ilustracje

wzrastała np. trzykrotnie. Czyli hipotetycznie za-

zamieszczone w podręcznikach RPG dobitnie

płacilibyśmy trzykrotnie mniej pesos za grę, o ile

pokazują, jak płytkie i miałkie są nasze zabawy.

zrezygnować z grafik. Jednak gdyby wydać taki

inteligiencji łerpegowej ,

Ilustracje w podręcznikach RPG dawno przestały

podręcznik okazałoby się że jest na

uzupełniać treść, a stały się często zbędnym wy-

toaletowym ,

pełniaczem, który służy windowaniu cen.

sprawna lub jest to pikawołamacz.

Czy wyobrażam sobie podręcznik bez ilustracji? Oczywiście, jak najbardziej.

112

Karnawał Blogowy

papierze

że gra za 10 PLN jest niepełno-

A tak? Pan płaci, ja płacę. Społeczeństwo znaczy się.


KB 15

Zamglony obraz Furiath

W pracach dotyczących percepcji Roman Ingarden ukazał pośrednio, jak uboga jest wyobraźnia bazująca na słowie. Przypomina ona wyławianie szczegółów z  zamglonego tła. Sprawdźcie sami:

(np. ze stron wcześniejszych wiedzieli, że akcja

Otworzył drzwi, szybkim krokiem podszedł do

powoduje, że potrafimy zobaczyć jego piękno

biurka i rzucił na blat opasłe tomiszcze, którego ob-

i precyzję – dlatego w książkach od biologii opi-

wolutę otulał atłas barwy mchu. Doktor zdjął kitel

sy sytuacji typu mitoza i mejoza, gdzie zdanie po

z wieszaka i spokojnie oddalił się ku zachodnim kon-

zdaniu mamy wyłuszczone, jak coś się dzieli po-

dygnacjom.

przecznie, a wzdłuż tworzy wypustka, to zwykłe

W

dzieje się w starym zamczysku), to sami dopowiadali sobie ogólny klimat (kamienne ściany, półmrok, klimat kurzu, żelaza i kamienia), ale nadal nie widzieli szczegółów – pogrzebacza przy kominku, podpórek na książki itd. Ba! Dokładne opisanie jakiegoś misternego detalu wcale nie

pieprzenie i marnowanie miejsca. Kto tego nie idzicie tę scenę? A  teraz po-

widział, ten nie wyobrazi sobie, jak to rzeczywi-

wiedzcie, bazując na tym, co wi-

ście wygląda.

dzieliście w wyobraźni podczas

czytania: Jaki kolor i faktury miały ściany? Czy

Nasza wyobraźnia działa właśnie w ten sposób.

pokój był jasny, czy ciemny? Miał okno? Co było

Podsumowując, nawet najwspanialszy opis

za oknem? Jak wyglądał bohater do momentu,

i precyzyjne słowa, nie oddadzą piękna krajobra-

w którym nie został określony jako doktor, a jak

zów, misternych inkrustacji na głowni miecza czy

później? Co było za drzwiami, gdy były jeszcze

interesującego kształtu ubioru lub pancerza. Sło-

uchylone? Czy pokój miał jakieś inne sprzęty?

wo nie odda nam feerii szczegółów, które potrafi

Jak dokładnie je widziałeś? Jak wyglądało biur-

dać nam obraz.

to fartuch zachlapany krwią, a na dodatek facet

D

nosi żółte wdzianko, to wrócicie wyobraźnią do

przyjemność znajduję w oglądaniu prac znanych

scen wcześniejszych, aby poprawić błędne wy-

rysowników. Stymulują one moją wyobraźnię,

obrażenia?

oddają nastrój i przekazują te szczegóły, które

ko? Potraficie narysować kształt klamki drzwi, tak jak sobie ją wyobrażaliście w chwili wizualizacji sytuacji? Czy jeśli trzy strony dalej dowiecie się, że doktor to ksywka XVII-wiecznego kata, a kitel

latego uwielbiam grafiki fantasy i systemy RPG okraszone szatą graficzną: gdyż pokazują mi coś, co jest poza

zasięgiem słów, poza moją wyobraźnią. Wielką

Z doświadczeń Ingardena wiemy, że prawie

zazwyczaj wyobraźnia sprowadza do sfery za-

wszyscy ludzie, bazując na słowach, nijak sobie

mglonego obrazu. Temat grafiki jest też dla mnie

wyobrażali detale. Jako nieokreśloną pustkę.

bardzo istotny w kontekście RPGów jako dopeł-

Koncentrowali się na opisach głównych elemen-

nienie wizji systemu i świata.

tów, a resztę stanowiło rozmyte tło, zamglony

Wróćmy do tego, że człowiek wypełnia sobie

obraz. Jeśli wcześniej mieli ogólne wskazówki

pustkę ogólnymi skojarzeniami wynikającymi ze

Karnawał Blogowy

113


KB 15

znajomości danej konwencji, okresu, stylu. Gdy akcja dzieje się na statku kosmicznym, miłośnik SF precyzyjniej wypełni niedopowiedzenia (wen-

W

Polsce mamy masę dobrych grafików. Dlaczego więc tyle ilustracji w  polskich rpgach jest, niestety,

tylacje, przyrządy nawigacji, mostek kapitański),

drętwych? Kasa? Wielu dobrych twórców nie

niż osoba, która nie zna tej konwencji i jedyny

jest wcale drogich. Konwencje wymuszają taki

statek kosmiczny widziała na filmach o S tar

styl? Przecież mocne konwencje nie oznaczają

W arsach . Im więcej czytamy, oglądamy – tym

od razu słabizny – zerknijmy przykładowo na pul-

sprawniej wypełnimy pustki skojarzeniami z tego,

powe prace Bisleya. Moim zdaniem przyczyna

co wcześniej poznaliśmy. Im mniej czytamy, oglą-

leży po stronie amatorszczyzny rynku, kosztów

damy – tym trudniej nam poruszać się po narracji

i wymuszonej przez to taktyki biznesowej. Polscy

słownej, gdyż mamy mniejszą ilość odniesień.

wydawcy to nie korpy, tylko miłośnicy i hobbyści.

Kto nie poznaje nowego, tego wyobraźnia stoi

Nie stać ich na Paula Bonnera, stać ich na pol-

w miejscu i  kręci się wokół tych samych skoja-

skich grafików, pozostających w cieniu lub do-

rzeń, nie potrafi wyjść poza tę samą konwencję.

piero robiących karierę (gwiazdy są za drogie).

Warto zatem doświadczać nowych sytuacji, po-

Do tego dochodzi jeszcze klepanie mantry RPG

dróżować, czytać różne utwory a nie tylko fanta-

jako gra wyobraźni , na której opiera się całko-

stykę, oglądać obyczajówki i melodramaty, por-

wite marginalizowanie formy, a gloryfikacja słowa

nole i krwawe rzeźnickie horrory, grać w  różne

– wszak wyobraźnia nie potrzebuje grafiki. Sły-

RPGi. Różnorodność to pokarm wyobraźni.

szałem to dosyć często, dlatego też na począt-

Nie uważam też, aby gust ludzki był bardzo

ku poświęciłem kilka zdań na temat wyobraźni,

skrajny. Sądzę, że większość miłośników fantastyki

słowa i obrazu. Elementy graficzne wydawca po-

odnośnie grafik ma raczej podobne gusta (a świad-

strzega jako gadżet lub wodotrysk (ot, aby układ

czą o nim te same nazwiska w  galeriach fanów),

tekstu nie był za jednolity i nużący), zamiast wi-

a najmocniejsze różnice często płyną z nadbudó-

dzieć w nich ważne dopełnienie merytoryki.

wek ideologicznych, nostalgii, skojarzeniami idą-

Tworząc system RPG czy np. komiks lub stro-

cymi za danymi grafikami lub czymś, co wykracza

nę WWW, swoje ilustracje, między innymi, oferu-

poza sferę estetyki rysunku. Frazetta, Brom, Royo,

ją Ci znajomi, bądź osoby, które bardzo zaanga-

Nasmith, Kirby, Giger, Achilleos, Vallejo – można

żowały się w Twój projekt. Tyle, że czasami ich

tutaj wymieniać i wymieniać. Mniej lub bardziej, ale

najlepsze prace, rzeźbione długimi godzinami,

ich dzieła podobają się w gronie miłośników fanta-

prezentują poziom przeciętnego szkicu machnię-

styki. Zazwyczaj dobrego rysownika łatwo poznać

tego w 5 minut przez dobrego grafika. A  ciężko

– gdyż podoba się on wielu osobom.

jest powiedzieć koledze czy koleżance, że ich prace są zwyczajnie słabe – w ich stworzenie

Potraficie narysować kształt klamki drzwi, tak jak sobie ją wyobrażaliście w chwili wizualizacji sytuacji? Czy jeśli trzy strony dalej dowiecie się, że doktor to ksywka XVII-wiecznego kata, a kitel to fartuch zachlapany krwią, a na dodatek facet nosi żółte wdzianko, to wrócicie wyobraźnią do scen wcześniejszych, aby poprawić błędne wyobrażenia?

114

Karnawał Blogowy


KB 15

wkładają wiele serca i zapału. Jeśli ulegniesz –

dobrych proporcji i dziur zacznie być więcej niż

zostaniesz z większością gównianych ilustracji,

sera, przygasi to nawet te lepsze prace.

ale za to z lepszymi relacjami międzyludzkimi

Wydawca raczej musi rozważniej ważyć szalę

;). Zawsze możesz robić dobrą minę i wma-

tych dwóch dróg, gdyż dla niego ilość zasobów to

wiać wszystkim, że te grafiki są świetne, że to

jedno z silniejszych narzędzi marketingu. Koszty

konwencja, że gusta są różne – kilka osób Cię

i kalkulacje to presja wybrania pierwszej drogi –

będzie wspierać, ale pamiętaj - masa luda przy

masa taniego przeciętniactwa gwarantująca jed-

piwku oceni surowo i bez sentymentów. I wtedy

nak duży worek zasobów na różne okazje. Świa-

grafik, który sądził, że jest rewelacyjny, może się

domy wydawca jednak nie powinien wmawiać

podłamać. Bazując na przeciętności, można rów-

ludziom poza swoim podwórkiem, że praca mier-

mierne pozwa -

na jest dobrą. Ludzie swoje wiedzą. Zamiast sta-

nież przyjąć skuteczną taktykę la na więcej

- czyli stawiasz małe wymagania,

wiać na

patrzcie na fajową grafikę

stawiać

więc większość osób się na nie łapie i przez to

na patrzcie, mamy coś nowego dla Was, inaczej

masz więcej materiału, więcej zasobów do wy-

na drugim krańcu Polski jakiś niezaangażowany

korzystania. Niektórzy mają ambicję i przyjmują

fandomowo gość, bez sentymentów rzuci przy

tutaj szkołę: zalew przeciętności, a pomiędzy nim

piwie ale

gówno .

kilka perełek – ale moim zdaniem to tylko mar-

Więcej skłania ku bylejakości. Trzeba być

nowanie perełek. Odbiorcy lubią generalizować

ostrożnym i czujnym, bowiem poza podwórkiem

– więc ich zdanie o poziomie grafik dalej będzie

bylejakość jest bez litości komentowana. Tym

słabe, nawet jeśli dwie z nich są bardzo dobre.

bardziej szata graficzna i ilustracje, gdyż każdy

M

ożesz wybrać drugą drogę, moim

czuje się kompetentny do oceny tych elementów.

zdaniem bardziej niebezpieczną

Pamiętajmy też, że ilustracje w RPG to potężny

- postawić wysoko poprzeczkę –

zastrzyk budulca dla naszej wyobraźni, wypełnia-

gwarantuje to produkt lepszej wartości, ale ucier-

jącego zamglony obraz.

pią na tym relacje międzyludzkie z tymi, których odrzucisz. Bo nie łudź się, że da się ten problem łatwo załatwić zwykłą rozmową wszak dorośli .

jesteśmy

Gdy wchodzi w grę samoocena i duma,

dorosłość nasza chowa się do majtek. Wysoka poprzeczka odsieje Ci 90% chłamu, pozostaną naprawdę dobre prace. Ale tutaj jest problem – nieliczne grono dobrych fachowców, może i tworzy piękne dzieła, ale przez pół roku dostarczą Ci 50 grafik, gdy w  takim samym czasie legion mierniaków jest w stanie zarzucić cię toną prac. A do napisania systemu, promowania go, artykułów na strony, reklam, rozwijania linii potrzebna jest masa materiału. Ci, którzy podążają tą drogą częstokroć korzystają z taktyki zapchajdziury. Swoimi lepszymi materiałami wyrabiają ser (one idą na promocję), a średniakami zalepiają w nim dziury (np. co czwarta ilustracja jest średniakiem). Istnieje tutaj ryzyko, że jeśli nie dobierzesz

Karnawał Blogowy

115


KB 15

Mój ilustracyjny ideał Blanche

Słowo wstępne:

Tym, co sprawia, że C astle F alkenstein wygrywa w moich oczach ze znacznie nowszy-

To pierwszy Karnawał blogowy, w którym biorę udział. Być może dlatego, że – jak powszechnie wiadomo – kobiety boją się wyrażać publicznie własne zdanie lub po prostu, wreszcie pojawił się temat, który naprawdę mnie zainteresował. Zwłaszcza w  połączeniu z pewnym konkretnym podręcznikiem, którym jakiś czas temu obdarował mnie nimdil.

mi, a więc zazwyczaj dużo lepiej wydanymi produktami, jest doskonały sposób, w jaki ilustracje komponują się z  tekstem. Wszystko dzięki perspektywie, z  której czytelnik zapoznaje się ze światem Nowej Europy – niezbyt oryginalnej, jednak sprawdzającej się doskonale w  przypadku podręcznika RPG. Pewnego dnia Tom Olam rysownik i  projektant gier, został porwany, a  właściwie przy pomocy magii ściągnięty do równoległego świata,

Mój ilustracyjny ideał Ilustracje zawsze były dla mnie niezmiernie waż-

Wystarczy rzut oka na tę

nym składnikiem podręczników RPG, jednak tylko

datę, aby dojść do wniosku,

z estetycznego punktu widzenia. Były elementem

że o podręczniku można

ubarwiającym podręcznik, ocenianym jedynie w kategorii ładne – brzydkie, który wprawdzie

powiedzieć wiele, jednak

umilał lekturę, ale nie stanowił prawdziwego uzu-

z pewnością nie to, że

pełnienia tekstu, a więc czegoś, co rzeczywiście pomaga wejść w klimat systemu. Potem w moje

jest ładny – nie według

ręce wpadł C astle F alkenstein – podręcznik,

dzisiejszych standardów.

który sprawił, że na ilustracje zaczęłam patrzeć nieco inaczej. Castle Falkenstein: High Adventure in the Steam Age został wydany w 1994 roku. Wystar-

Mimo to – chociaż na mojej półce znajduje się

czy rzut oka na tę datę, aby dojść do wniosku, że

co najmniej kilka dużo

o podręczniku można powiedzieć wiele, jednak

nowszych RPGów – to

z pewnością nie to, że jest ładny – nie według dzisiejszych standardów. Mimo to – chociaż na

właśnie jest mój ilustracyjny

mojej półce znajduje się co najmniej kilka dużo

ideał.

nowszych RPGów – to właśnie jest mój ilustracyjny ideał7.

116

Karnawał Blogowy


KB 15

Można pokusić się o stwierdzenie, że ilustracje w Castle Falkenstein trochę przypominają zakulisowe ramki z Wolsunga z tym, że są co najmniej o klasę lepsze. w którym dane było mu poznać wiernych przyja-

sami, informującymi nas o szczegółach, których

ciół i przeżyć całe mnóstwo przygód. Ten prosty

rysownik nie zdążył uchwycić, okolicznościach,

schemat fabularny, który znamy z wielu powieści

w jakich miało miejsce przedstawione zdarzenie,

fantastycznych, doskonale sprawdził się w przy-

czy detalach, na które należy zwrócić uwagę.

padku podręcznika, ponieważ w naszym rodzi-

Można pokusić się o stwierdzenie, że ilustra-

mym uniwersum Tom nie był odludkiem pozba-

cje w C astle F alkenstein trochę przypomina-

wionym kontaktu ze społeczeństwem. Dlatego

ją zakulisowe ramki z W olsunga z tym, że są co

kiedy udało mu się wyjść cało z pewnej grubej

najmniej o klasę lepsze.

afery, napisał list. Niesamowicie długi, opisujący

Dzięki szczególnej perspektywie, z której po-

wszystko, co spotkało go w Nowej Europie. A że

znajemy Nową Europę w C astle F alkenstein

Tom jest rysownikiem, zilustrował tekst pracami

słowo pisane i ilustracje świetnie ze sobą współ-

swojego autorstwa.

grają – nigdy jeszcze nie widziałam podręcznika,

Ilustracje w C astle F alkenstein to przede

w którym obraz tak doskonale uzupełnia tekst.

wszystkim proste szkice i akwarele (lub coś, co

Czytelnik błyskawicznie wyczuwa nie tylko klimat

dla mojego niewprawnego oka na akwarele wy-

gry, lecz także uczucia, jakie targały Tomem, gdy

gląda), a ich autorzy to William C. Eaken, Mark

nagle znajdował się w jakieś zupełnie nowej dla

Schumann, Gloria Yuh Jenkins oraz Erik Hotz.

niego sytuacji.

Pewne są całkiem ładne, na inne z kolei nie

Prawdę mówiąc, nie przepadam za czyta-

zwróciłabym uwagi, gdybym zobaczyła je poza

niem RPGów i chociaż generalnie czytam dość

podręcznikiem, niektóre są po prostu brzydkie.

szybko, często przebicie się przez podręcznik

Łączy je to, że zawsze nawiązują do tego, co

zajmuje mi sporo czasu. C astle F alkenstein

akurat Tom chce powiedzieć czytelnikowi lub

czyta się jak powieść. Jestem pewna, że bez ilu-

w jakiś sposób uzupełniają udzielane przez nie-

stracji nie byłoby to możliwe.

go informacje. Część z nich jest opatrzona podpi-

Karnawał Blogowy

117


KB 16

KB RPG 14

Religia w świach RPG Temat wydaje się niezwykle rozległy, może dotyczyć bogów lub kosmologii, znaczenia religii w światach naszych zabaw i tego jak jest w nich postrzegana (monoteistyczna, politeistyczna...) przez jednostkę, lub społeczeństwo.

M

oże też dotyczyć przyziemnych rzeczy jak bohaterów - kapłanów na sesjach, ich hierarchii religijnej w konkretnych światach, konfliktów religijnych (WFRP: Ulryk vs Sigmar), rytuałów czy ograniczeń dostępu do kapłaństwa (np. cechy specjalne).

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby motywem przewodnim wpisu były najciekawsze i najlepiej przedsta-

wione wyimaginowane religie w RPG.

O religii, fantasy i Czasie Waśni (ale o tym ostatnim tylko trochę) Zegarmistrz

W C zasie W aśni magia zależy od dwóch statystyk: Magii i  Mistyki. Pierwsza decyduje o  ilości Punktów Czarów, druga: o  tym z  jak trudnych zaklęć będzie mógł mag korzystać (zastępuje Poziom Czarów). Teoretycznie jest więc możliwe (w  praktyce jeszcze nie spotkałem się z  taką sytuacją), żeby ktoś stworzył postać czarownika, której nie przydzielił ani jednego punktu na te statystyki, toteż nie jest zdolna używać czarów. Dlaczego to jest tak zrobione?

Żeby klechy nie mogły czarować. A raczej: żeby klechy mogły nie czarować. Podobnie jak Drachu i Aureus przede mną mam niestety negatywny stosunek do religii w  systemach fantasy. Ta była jednym z  powodów, dla których zacząłem pisać własny system, zamiast grać w W arhammera czy D ungeons gons .

and

D ra -

W religii drażni mnie kilka rzeczy:

1) Magia kapłańska Pierwsza rzecz, która mi się nie podoba jest magia kapłańska i jej funkcjonowanie. Sam pomysł

118

Karnawał Blogowy


KB 16

jest niezły. Po pierwsze: całkiem rozsądne jest, że

daje nam kilka nowych zaklęć i kilka nowych su-

osoby stanowiące swoisty łącznik między świa-

permocy (Dungeons and Dragos 3ed. i pokrew-

tem przyrodzonym a boskim mogą posługiwać

ne). Otrzymujemy więc dość bogatą gamę obiek-

się jakąś siłą nadprzyrodzoną. Część osób razi

tów kultu, żeby można było się podładować.

fakt, że kapłani posługują się zaklęciami, tak jak

Cała społeczna rola religii opiera się na roli

magowie. Faktycznie bez sensu jest coś innego,

akumulatora. Tak więc mamy bóstwa dobre i dość

że ktoś inny poza kapłanami może posługiwać

dobre, dostarczające środków do walki ze złem

się magią, bowiem u samego zarania ludzkości

oraz bóstwa złe, inspirujące psycholi. Całość

wszelka magia i religia były tym samym. Dopie-

systemu jest całkowicie spolaryzowana i polega

ro religie księgi: judaizm, chrześcijaństwo i islam

na próbie wykopania ze świata odpowiedników

podzieliły zjawiska nadprzyrodzone na cuda po-

niebiańskich trolli forumowych.

chodzące od Boga i magię pochodzącą z innych

Najgorzej wygląda to w systemach umiejsco-

(jeszcze wtedy nie bezpośrednio od diabła, a ra-

wionych na Ziemi, gdzie w roli równorzędnych ba-

czej: nie tylko od diabła) źródeł (np. od dżinów

teryjek stawia się bóstwa poszczególnych kultur

w islamie). Zwróćcie uwagę na to, że samo słowo

i wzajemnie wykluczające się systemów. Owocu-

„magia” pochodzi od słowa „mag”, a słowo to było

je to sytuacją, że np. Jezus, Allach i starotesta-

tytułem bliskowschodniego kapłana.

mentowy Bóg (co jeszcze ma odrobinę sensu)

W magii kapłańskiej drażni mnie natomiast

do spółki z Buddą, Quetzalcoatlem, Ra, Zeusem,

jej wszechobecność. I to dzieje się tak jeszcze

Perunem i duchami syberyjskich szamanów wal-

z przed czasów, gdy zacząłem grać w  gry fa-

czą z Szatanem (co już sensu totalnie nie ma).

bularne, począwszy od Eye of the Beholder.

Powstaje jakiś potworny synkretyzm. Myślę, że

Denerwuje mnie przede wszystkim to, że każdy

spowodowane jest to faktem politycznej popraw-

pierwszopoziomowy kapłan może rzucać czary

ności oraz tym, że autor nie może powiedzieć

i to dość potężne – przykładowo uzdrawiać jak

np. tylko chrześcijaństwo obrządku rzymskiego

Jezus.

jest prawdziwe i tylko ono odpędza wampiry bez

Owszem, sam fakt, że są potężni cudotwór-

bycia zasypanym milionem pozwów. Czekam

cy, mnie nie wkurza. To logiczne. Irytuje mnie

natomiast, aż Kościół Szatana pozwie jakiegoś

natomiast, że każdy klecha i każda zakonnica

wydawcę RPG i Diabeł zacznie być umieszczany

powinna być w stanie leczyć dotykiem, a  każdy

po stronie dobrych, do spółki z nimi napędzając

proboszcz co najmniej wskrzeszać umarłych. Co

walkę ze złem.

powinien umieć biskup albo papież wolę się nie domyślać. To jest moim zdaniem bez sensu. Dla-

Z bogami - bateriami wiąże się jeszcze jeden problem:

czego tak się dzieje?

2A) Multimonoteizm: 2) Bogowie - Bateryjki Otóż dość często jest nam narzucany także wyZasadniczo dzieje się tak dlatego, że bogowie

bór boga na zasadzie: kupcy wielbią A, leśnicy

w systemach RPG pełnią głównie rolę bateryjek

wielbią B, a wojownicy C. Jeśli ktoś uprawia jakiś

na moce. Tak jak magowie mają swoje szkoły,

zawód, to prawie na pewno wybiera sobie jakie-

tak kapłani mają bogów. W zależności od obiektu

goś bożka i oddaje mu cześć. Tak więc każdy zło-

kultu dostajemy inny zestaw zaklęć (Warhammer

dziej wielbi Ranalda. Jest to praktycznie jedyny

II ed.), rzucamy je z innego rodzaju magii (War-

bóg, jakiemu oddaje się część.

hammer I ed.) lub wybieramy inne domeny, co

Najśmieszniej wygląda to w W arhammerze ,

Karnawał Blogowy

119


KB 16

gdzie Bretonia i Kislev (a przynajmniej ja odnio-

3) Źli bogowie ssą:

słem takie wrażenie, być może błędne) de facto są monoteistyczne, a wszyscy czczą jedynie oficjalne bałwany, podczas, gdy w Imperium mamy oficjalnego bałwana + bóstwa systemu kastowego. Z  faktycznym politeizmem nie ma to wiele wspólnego. Tak naprawdę bowiem Grecy, Rzymianie, Egipcjanie i  reszta trochę inaczej konstruowali swoje kulty. Oddawali cześć bogom, a  nie jednemu bogu pasującemu do roli, wtedy, gdy ich życie wchodziło w  strefy, którym odpowiadał dany bóg. Tzn. jeśli ktoś ruszał do lasu na polowanie: modlił się do boga lasu i  boga polowań, kiedy wracał, żeby sprzedać swój łup na targu: do boga kupców, jeśli jego kraj toczył z  kimś wojnę, a  on zdecydował się zaciągnąć, do boga wojowników; jeśli zachorował, do boga uzdrowicieli. Nawiasem mówiąc całkiem sporo bóstw w  grach fabularnych należy do grup, w  których naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić, kto oddaje im cześć. Przykłady: Rallaster, Bóg Brzytwy, tortur i  psychopatycznych zachowań (K sięga plugawego

mroku ),

którego czczą psycho-

patyczni mordercy (ok, ilu ich na świecie jest?), Scarossar, Pani Dojmującego Bólu z tego samego źródła, której kapłani wszyscy są sadystami (a niektórzy też masochistami), ale też wszystkie bóstwa skrajnie wyspecjalizowane np. odpowiedzialne za szkoły magii, dziwne, nadprzyrodzone wydarzenia i inna hołota. Ja rozumiem, że tacy bogowie mogą istnieć gdzieś na pograniczu religii i folkloru, wspomniani gdzieś na marginesie jakiejś religijnej księgi albo wyobrażeni w tle jakiegoś fresku, jednak wątpię, by znalazły na tyle dużo wiernych zainteresowanych ich dziedziną życia, żeby wybudować im choć jedną świątynię. Pełnią rolę bateryjki, która ma zapewnić np. psychopatycznemu zabójcy nadprzyrodzone moce lub premię iluzjoniście +1 do rzucania czarów.

120

Karnawał Blogowy

Powiedzmy sobie szczerze w niewielu systemach podobają mi się źli bogowie. O ile dobrzy zwykle są jeszcze jacy tacy (tzn. miałcy i nieciekawi, ale ujdą w tłoku), to najczęściej złe bóstwa budzą mój śmiech i niesmak. Oczywiście jest kilka wyjątków. Bóstwa Chaosu we wczesnym fluffie z W arhammera (potem totalnie to zjechano), przeciwnicy z  E xalted , Izrador z  M idnight to całkiem niezłe koncepcje głównych złych. Większość przeciwników z  gier RPG się do nich nie umywa. Problem polega na tym, że, o  ile tamtych mogłem traktować jako potężnego przeciwnika, który jest faktycznym zagrożeniem, tak w  większości przypadków tak nie jest. Wymieniona przeze mnie trójka (w szczególności Izrador) wyróżnia się tym, że mają konstruktywne plany. Owszem, wszystkim chodzi tylko o  podbój lub zniszczenie świata. Jednak dostosowują się do sytuacji, potrafią tworzyć potęgę, kontrolują wielkie siły. Izrador trzy razy próbował podbić świat, za każdym razem wyciągając naukę z porażki i powracając silniejszy. Deadlordzi to patologiczne emo-świry w  najgorszym wydaniu M askarady . Jednak są ucieleśnionymi potęgami, kontrolują gigantyczne armie i są wyjątkowo przebiegli. Czuć tę potęgę i widać, że, gdy ruszą przed siebie, świat skona. Yozi to psychiczne kaleki, cienie samych siebie. Jednak Ebon Dragon pokazał klasę i  rzucił Kreację na kolana mając do dyspozycji zaledwie cień tych sił, co Niebiosa. Gdy nadeszli Książęta Zielonego Słońca, nawet umarli (dosłownie) drżeli z przerażenia. Bogowie Chaosu ze starych opowiadań do W arhammera ... Było po prostu czuć, że oni nawet się specjalnie nie przykładają. Byli bardziej podstępni niż krwiożerczy, coś robili, ale jedynie z cienia, wysyłali jakieś totalnie niezorganizowane inwazje, które były co chwila odpierane, zakładali jakieś komórki kultów, które co chwile były


KB 16

niszczone. Jednak było widać, że co roku ten

czy kapłan jest groźny, ale wystarczy, żeby ze-

świat gnie, rozkłada się, umiera od środka. Cha-

brała się grupa postaci o wyższych levelach i po

os co roku, nieodwracalnie zdobywa nowy grunt.

problemie. Co innego w M idnight : spróbujcie

Czasem metr, czasem kilka kilometrów, czasem

zrobić krzywdę któremuś ze sług Izradora. Gra-

wchłania całe królestwa. Jednak nigdy całkowicie

cze w wielu przypadkach będą woleli zostawić

się nie wycofuje i kiedyś zwycięży. Nie dziś, nie

orków w spokoju niż je zaatakować. Przypadek

jutro, nie za rok. Może nawet nie za tysiąc lat.

mniej ekstremalny - E xalted . Gracze często

Jednak za 10 000 lat już na pewno. Cóż to jest

znów będą woleli uciec lub zastosować takty-

10 000 lat dla boga?

kę podjazdową przeciwko Abyssalom, rzadziej

Jednak w większości systemów czegoś ta-

Infernalom, niż iść na całego. Raz, że Abyssali

kiego nie mamy. Mamy sadystycznych bogów

owszem, da się pokonać. Jednak jest za nimi

sadystów, morderczych bogów morderców, za-

większa potęga, armie umarłych, nekromanci,

bójczych bogów zabójców i tyrańskie boginie

mechy, broń pierwszej ery. Krąg początkujących

tyranów. Jakieś takie bóstewka z gatunku

czyń

Solarów, mimo całej swej mocy nie da rady np.

których jedyny pomysł na życie to wyrywa-

wojskom Maski Zim czy Silver Price. Po drugie:

nie muszkom skrzydełek, z przykazaniami typu

stoi za nimi ta cholerna potęga z tymi całymi

albo jak dasz jałmużnę,

armiami, magami i arsenałami. Może warto się

to ci ręka uschnie. Koronnym przykładem tego

dogadać? Owszem, to jest ostateczne zło, które

typu podejścia do zła jest K sięga

plugawego

pragnie zagłady Wszechrzeczy. Ale może warto

Dodatek pod względem mechanicznym

tylko na chwilę zawrzeć sojusz? Tak do momen-

bardzo inspirujący, ale pod względem ogólnym:

tu, aż zgładzi naszych wrogów? I może jeszcze

tragikomiczny.

uda się pożyczyć działo laserowe na wieczne

zło ,

zabij kogoś co piątek

mroku .

Kiedyś, jeszcze na forum DnD.pl ktoś użył określenia

oddanie?

w stosunku do orków,

Czy ktoś pomyślałby, żeby zrobić coś takiego

goblinów, trolli etc. Chodziło o to, że są to rasy,

w wypadku sług Vecny, Iuza czy Bhaala? Raczej

które robią tylko złe rzeczy, po to, żeby gracze,

nie sądzę. Bóstwa te to takie Gargamele (przy

zabijając je, nie czuli żadnego dyskomfortu. Żad-

czym osobiście uważam, że Gargamel ma jed-

nych: Zabiliście orka. On mógł być ojcem pięciu

nak więcej klasy) z kreskówek, nie prawdziwi,

dzieci. Jak wracał z wyprawy wojennej, przyno-

groźni przeciwnicy.

rasy bydlęce

sił im prezenty, a potem uczył je, by wyrosły na dobrych orków. A że łupił miasta? To taki orkowy awanturnik był. Wy organizujecie wyprawy na

4) Co jeszcze mi się nie podoba? Dobro vs Zło

podziemne miasta złych ras, złe rasy - na powierzchniowe miasta dobrych. Tak ten świat się

Kilka lat temu przeglądałem w empiku podręcz-

kręci. Największe potwory to ludzie, tylko czysta

nik Bóstwa i Półbogowie do wiadomego systemu.

duma z tego, że ubijając potwora, uczyniliście

Sam podręcznik nie powiem, mógł być ciekawy

świat lepszym.

(choć osobiście nie wiem do czego komu roz-

W wypadków złych bogów jest podobnie. Są

pisane na statystyki bóstwa? Okay, w E xalted

to takie bóstwa bydlęce, które istnieją po to, żeby

też są, ale tam pełnią raczej rolę żywiołaków

gracze bez dyskomfortu mogli spalić sobie jakąś

i duchów natury, a nie takich klasycznych bogów-

świątynię.

bogów). Jednak uderzyły mnie rozpiski bogów

W czym jest problem? Bóstwa takie nie repre-

greckich, nordyckich i zdaje się jeszcze egip-

zentują sobą zagrożenia. Owszem, ich pojedyn-

skich. Wszystkie oczywiście w myśl charakterów

Karnawał Blogowy

121


KB 16

3x3. Tak więc: Zeus: dobry, Thor: dobry, Hera:

ino częściej. Z tym że zdecydowanie bardziej

zła, Hades: zły, Loki: bardzo zły. Wiadomo.

dają łupnia złowrogim siłom wszechświata niż

Jeśli ktoś zna lepiej mity (a za moich cza-

ludziom. Jedyna ich zaleta jest taka, że nienawi-

sów Parandowski był obowiązkowy w pierwszej

dzą się z Jotunami, którzy odpowiadają za ostre

liceum, więc zasadniczo chyba każdy powinien

zimy, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi i inne

znać je nieźle), to zdaje sobie sprawę z tego, jak

nieszczęścia, a ludzi nienawidzą. Nawiasem mó-

to w nich wyglądało. Bogowie u Greków mordo-

wiąc, o ile pamiętam (a  pamiętam mało), przy-

wali, obdzierali ze skór, gwałcili, uprawiali sodo-

czyny nienawiści między bogami a olbrzymami

mię i wszelkie zboczenia z homoseksualnym ka-

były takie, że bogowie zabili podstępem Ymira,

zirodztwem na czele, do tego niekiedy uprawiali

pierwszego z gigantów.

kanibalizm (Dionizos). Zasadniczo raczej byli

Loki natomiast to trudna sprawa. Prawdo-

nieprzyjemni jeden w jednego. Hades, jeśli był tu

podobnie w chwili, gdy ukształtowała się religia

wyjątkiem, to tylko na plus.

Wikingów, Loki był już bardzo starym bogiem

Owszem, w wierzeniach greckich świat pod-

i możliwe, że miał rolę przewodnią w  jakimś

ziemny był raczej negatywny, z niego brały się

wcześniejszym, starszym systemie religijnym.

wszelkie plagi. Jednak była to negatywność

Świadczy o tym jego rola (brat Odyna, postać,

wpisana w porządek rzeczy. Ludzie umierali, bo

od której pozostali bogowie uzyskali swe atrybu-

umierali, było to smutne, lecz niezmienne. Hades

ty) oraz poczesne miejsce w przygodach bóstw

był miejscem złych mocy, ale nie były to złe moce

na początku ich kariery. Potem ich drogi zaczęły

w stylu D e D eków , W arhammera czy kultury

się rozchodzić, a Loki zmienił się w sprawcę zła

chrześcijańskiej z jej Szatanem. Hera natomiast

na świecie (głównie przez swe wybryki). Praw-

była przed ewszystkim boginią małżeństwa. Na

dopodobnie miało to związek z rosnącym kultem

tle innych bogów (zwłaszcza Zeusa, Posejdona

Odyna i koniecznością wykopania wcześniej-

Dionizosa i Apolla) nie wyróżniała zbytnio okru-

szego głównego boga z pozycji dominującej na

cieństwem. Jeśli już szukać postaci negatyw-

pozycje głównego zła.

nych, to najwredniejszy był chyba Posejdon. Fa-

Ogólnie te stare religie jednak miały w głębo-

cet odpowiadał nawet mniej za morze, a bardziej

kim poważaniu takie kwestie jak moralność czy

za katastrofy naturalne i co chwila miał jakieś

etyka.

napady szału. Podobnie jest u Wikingów. Silniejsza jest dychotomia między siłami bogów a  siłami olbrzy-

5) Co jeszcze mi się nie podoba: dobro

mów. Olbrzymi są podobni, jak w mitach greckich i  reprezentują zasadniczo te same zjawiska:

Tak naprawdę w tych dedekowskich systemach

klęski naturalne i katastrofy. Jako, że Wikingo-

religijnych bogów można podzielić na Onanistów

wie żyli w cięższym klimacie niż Grecy, ich rola

Ściągających Porno-Bondage (których podnieca

jest większa. Reprezentują wrogie człowiekowi

to, że ludzie się kaleczą) i Prawych Prawiczków

siły natury: ogień, zimę, śmierć etc. Przeciw-

(którzy chcą zrobić światu wszystko, co najlep-

ko nim walczą bogowie społeczeństwa, polityki

sze). Dobre bóstwa są prawie tak samo kiepskie

i działań militarnych: Asowie i  ich sojusznicy

jak złe. Owszem, nie są tak żałosne, ale nadal

Wanowie, odpowiedzialni zasadniczo za naturę

brak im majestatu. Problem polega na tym, że

i rolnictwo. Owszem, są przychylni ludziom, ale

bóstwa te są dobre. Czy dobry bóg będzie żą-

nadal to banda psychopatycznych drani, którzy

dał krwawych ofiar, wymagał od Abrahama po-

kradną, gwałcą i mordują, tak samo, jak Greccy,

święcenia syna, ześle plagi na Egipt albo nakaże

122

Karnawał Blogowy


KB 16

świętą wojnę? Taki poprawnie polityczny, dedekowski? No nie za bardzo.

6) Jak jest u mnie i jak powinno być wszędzie

Zamiast tego będzie zsyłał cud za cudem, uzdrawiał chorych, wskrzeszał hurtowo umarłych, nie dopuszczał złych do urzędów państwowych i religijnych oraz osobiście czuwał nad tym, by całemu światu było dobrze. Koszmarna wizja. Mimo to wiele światów fantasy wygląda tak, jakby tylko wyeliminowanie złych bóstw powstrzymywało je od osiągnięcia stanu królestwa niebieskiego na ziemi. Ogólnie to nie przekonuje mnie koncepcja żadnych, silnych, jednoznacznie dobrych BN-ów lub organizacji. Owszem, ktoś w  stylu Czerwonego Krzyża czy Matki Teresy jest ok. Jednak każda potęga dysponująca lokalnym odpowiednikiem broni atomowej w  stylu Elminstera, Harfiarzy czy Kościołów Bóstw Dobra I  Praworządności jest dla mnie nie na

Będąc jeszcze w klasie czwartej podstawówki i  zaczytując się w  C onanach zauważyłem, że najciekawsze światy wyobrażone to te, w których tak naprawdę nie chciałbym żyć, chyba, że byłbym herosem minimum 10 lvl (bo wszyscy inni mają w nich równo przekichane). Najbardziej nadają się też do powieści heroic fantasy. TvTropes ma nawet na to określenie. Brzmi ono C rap S ack

W orlds (na polski by to brzmiało Światy WorkoSyfowe). O co w tym chodzi? W  normalnym świecie fantasy mamy jedno królestwo dobra, gdzie wszyscy są szczęśliwi i  jedno zła, gdzie wszyscy są nieszczęśliwi. W jednym czczą bóstwa dobre, w drugim złe i oni się biją.

miejscu. Nie w systemach RPG. Powód jest prosty - odbierają one prace Bohaterom. To, że po świecie chodzi wielka korporacja lub wielki mag lub bóstwo i  zabija smoki, spycha postacie graczy do roli wyrobników drugiej kategorii. Po drugie, mam poważne wątpliwości co do faktu, czy lanie po mordzie jest dobre. Tym bardziej, że większość dobrych bóstw ogranicza się do idei N iszcz

nazizm .

Owszem, to może

być korzystne i pozytywne, pozwala zdobyć łupy, ziemie, niewolników, ale czy jest to etyczne? Nie powiedziałbym. Ogólnie dobrze pomyślanych, dobrych bóstw jest mało. Jedyne fajne, mające potencjał fabularny religie musiałyby być czymś na kształt pierwszych chrześcijan, prześladowa-

Bogowie u Greków mordowali, obdzierali ze skór, gwałcili, uprawiali sodomię i wszelkie zboczenia z homoseksualnym kazirodztwem na czele, do tego niekiedy uprawiali kanibalizm (Dionizos). Zasadniczo raczej byli nieprzyjemni jeden w jednego. Hades, jeśli był tu wyjątkiem, to tylko na plus.

nych przez wszystkich (niezła była koncepcja konfliktu Prawdziwi Bogowie vs. Religia Poszukiwaczy z wczesnego D ragonlance , potem jednak zrobili z tego siano), ewentualnie wszelkie wariacje na temat opresyjny ki

czy

kościół katolic -

bogowie spuszczą deszcz za ofiarę

z dziewicy .

W C rapsacku mamy królestwo Zła, gdzie wszyscy są nieszczęśliwi i  drugie królestwo, normalne, gdzie też całkiem dużo osób jest nieszczęśliwych. W  państwie tym panuje zamordyzm, bo trzeba bronić się przed złem. System

Karnawał Blogowy

123


KB 16

jest opresyjny i na porządku dziennym jest np.

mysłem na życie pod tytułem musimy nakarmić

niewolnictwo albo przynajmniej wysokie podatki.

bogów, bo inaczej umrze świat. Źli nawiasem

Jego mieszkańcy otrzymują hojną pomoc od bo-

mówiąc są opisani słabo i zbyt mało wyraziście.

gów, jednak trzeba za nią słono płacić np. składa-

Częściowo to efekt celowy, chciałem żeby przy-

jąc ludzkie ofiary (bo jak bogowie nie otrzymają

najmniej podstawka skupiała się głównie na star-

ofiar, to np. umrą i słońce zgaśnie). Oczywiście

ciach wewnętrzych i wzajemnych nieufnościach

z systemem tym walczą rebelianci. Nie są dzielni.

niż kolejnych akcjach typu Bóg każe nam napaść

Są terrorystami. Oczywiście są jeszcze magowie,

na Mordor! Dlaczego tak? Jak pisał Drachu: jest fana-

którzy jednak czerpią swą moc z paktu z demo-

tyzm, jest impreza. Zresztą ludzka ofiara czy

nem... I tak w kółko. W  C zasie W aśni wykorzystałem zbliżony

wojna kwietna też stanowią świetny powód do

motyw. Dlatego w roli dobrych mamy religię ofi-

imprezy. I chciałbym zaznaczyć, że mówię tu

cjalną (politeistyczną) stylizowaną na katolicyzm,

o konwencji raczej heroic fantasy.

z herezjami, paleniem na stosach, prześladowa-

Powód jest prosty: heros, by być herosem po-

niem wolnomyślicieli i czarowników, dość mocno

trzebuje wyzwań. W świecie, gdzie wszyscy są

podszytą szowinizmem i niechęciami do innych

szczęśliwi, nie ma chorób, nieszczęść, wszyscy

ras oraz religii. W roli neutralnych, religię pier-

są dla siebie mili i uczciwi wobec siebie, a prze-

wotną zbliżoną do druidyzmu, z ludzkimi ofiarami

stępczość nie istnieje, herosi są zbędni. W świe-

i resztą przyjemności oraz kulty mających ge-

cie, w którym jest inaczej, wreszcie mogą coś

neralnie ludzi w tyłkach duchów i  bożków opie-

pokazać. Między innymi dlatego podoba mi się

kuńczych. Rolę złych postanowiłem scedować

E xalted , gdyż tamtejsze warunki są właśnie

na proekologiczny kult druidyczno-aztecki z po-

dość okropne dla szarych ludzi.

Politeizm nie jest wart fantasy Aureus

Nienawidzę Helma, który jest Praworządny Neutralny i Ilmatera, który jest Neutralny Dobry, walczących z  Bogami Cienia i  Ciemności, Bogami Zła i Cierpienia.

N

ie

cierpię

Ulryka

rywalizującego

śmierci. Można by wszystko to wywalić w pieruny, przepisać popularne nazwy bóstw z Grecji czy Rzymu (tymi mniej popularnymi są bogowie progów w drzwiach i drzew przy drodze czwartej) i wszystko byłoby zrozumiałe. Po W arhammerze i światach w stylu Z apo mnianych

K rain był stary W ampir . Pamiętam,

w sprawie słusznej sztuki wojennej

jak szczenięciem będąc, przeglądałem podręcz-

z Myrmidią. Nie znoszę Vereny, która

nik, co chwilę natykając się na fragmenty w stylu:

jest Ateną. Innymi słowy: rzygać mi się chce, gdy

oczywiście nie musisz wyznawać boga chrześci-

po raz dwudziesty natykam się na świat fantasy,

jan, pojawiające się za każdym razem, gdy opisy-

w którym mamy boga lasów, boga wojny, boga

wano postać będącą w ludzkim życiu duchownym

mądrości, boga narodu X, boga mórz i boga

lub w pożyciu sekciarzem czy fanatykiem. Potem

124

Karnawał Blogowy


KB 16

się dziwimy, że RPG ma popularność bezbożnej

– odrobiną sprytu da się wyminąć większość ich

rozrywki dla osób z kompleksami, które w grach

przykazań ),

próbują wyładować frustrację za zniewalające ich

wach i jedna z  postaci graczy do nich nawiązy-

ale choć pojawiały się w rozmo-

superego.

wała, wśród samurajów Rokuganu najważniejsza

To chyba ten element należał do całej masy,

była wiara w metempsychozę. Postacie spełnia-

która uczyniła mnie niespełnionym fanbojem

jące wymogi bushido dążyły do pełnego, buddyj-

Planescape’a. Nowatorskie podejście do religii

skiego objawienia, postacie niehonorowe skazy-

jako takich – ich całkowita względność, zmiany

wały się na życie w formach poślednich.

i frakcje (czyli w praktyce też religie, ale bazujące

R

w języku (np. bogowie, bóstwa stały się mi ),

moca -

same kulty zawężone głównie do siły poli-

tycznej. Bogowie stali się zaskakująco śmiertelni, na miejscu religii teistycznych pojawiły się sekty

eligia w L5K ma konkretne zalety. Posiada zbiór doktryn, który bez wyjątku dotyczył wszystkich postaci. Nie

trzeba jej głęboko analizować, a mimo to precy-

bardziej na ideach niż osobach bogów). PS bar-

zuje, w jaki sposób na postacie patrzy otoczenie.

dzo mocno akcentował rolę wiary, bogowie zaś

Posiada jasne wskazówki moralne. Znając zbiór

byli jej efektem. Duża ilość paradoksów czyniła tę

norm bushido, gracze mogli mniej więcej oriento-

rzeczywistość groteskową, humorystyczną i nie-

wać się, czego od nich wymaga trudna sytuacja

jednoznaczną, co doskonale się zbiegło z moim

i mimo to zignorować sumienie. Religia więc two-

zainteresowaniem książkami z cyklu traktują-

rzyła element świata gry, przenosiła się bezpo-

cego o Ś wiecie D ysku , w  tym P omniejszymi

średnio na działania postaci i dawała oczywistą

B óstwami .

odpowiedź o (nie)moralności ich czynów.

Na pierwszy przejaw systemu bardziej mi

Z polskim chrześcijaństwem jest taki problem,

bliskiego pod względem religijnym natrafiłem

że chociaż posiadamy cały T estament opowia-

dopiero w M onastyrze (w  który, ze względu

dający, że

na mechanikę, nigdy nie zagrałem). Początkowo

a zbawiają nas nie czyny, lecz wiara, że mesjasz

sprawiedliwy z wiary żyć będzie ,

wszystko było fajnie i bardzo klarownie wyłożo-

nas odkupił itp., to mamy też legion duchownych

ne: wiara w Jedynego jest trudna do zachwiania,

i katechetów, którzy sumiennie wbijają nam (czy

gdyż wielka ilość sił ciemności jest dla większo-

raczej Wam i Waszym dzieciom), że o  wartości

ści osób wystarczającym dowodem na istnienie

człowieka i jego zbawieniu decyduje, czy jest

Boga (choć można było pozostać czymś na

miły i dobry dla innych ludzi.

kształt nieoświeconego, popkulturowego deisty).

Szczęśliwie można to łatwo przenosić na

Kult Jedynego to etyka chrześcijańska + założe-

gry fabularne. Jeżeli posiadamy pięcioosobową

nie, że człowiek jest zbawiany za swoje czyny

grupę, w której każdy zakłada, że o ile istniałoby

+ założenie, że walka z Ciemnością jest dobra.

zło, jego przejawem byłoby kopanie ciężarnych

Czytaj: zabijając elfa, dostajesz fraga na listę

kobiet, a przejawem dobra zbawienie świata

zbawialności .

Bardzo proste, lecz twórcy z ja-

przed Sauronem, wszyscy możemy nadawać na

kiegoś powodu postanowili oblec to w otoczkę

tych samych falach. Zastanów się, czy to fajnie

świętych

czyli dodać elementy kato-

tak zabić kolesia, który tylko ciebie obraził. Jeżeli

licyzmu i jednocześnie politeizmu. Eh. Gdybym

ukradniesz tę sakiewkę, może na ciebie polować

prowadził, po prostu bym to wywalił w devirie.

straż miejska. Tak, urządzenie mu pogrzebu jest

patronów ,

Za to w L5K było świetnie. Jasne, jest cała

nienajgorszym pomysłem.

masa bogów (fortun , takich bogów potoków

W obecnej kampanii W arhammera , odbywa-

i kamieni, ale bardzo kapryśnych i  dziecinnych

jącej się około roku 15 (przypomnienie: WFRP

Karnawał Blogowy

125


KB 16

2 nd E d zakłada grę w 2525 bodajże) gracze mie-

powane religie, tylko jest jasne: jesteście w Ni-

wają sytuacje, gdy muszą wybierać między dro-

byniemczech i terrorystyczna organizacja fana-

i nieładną . I wybierają tę, którą uwa-

tyków nibyprotestanckich oferuje wam kasę za

żają za słuszną (lub korzystną, gdyż mamy kilka

wspomożenie ich w rywalizacji z nibykatolikami.

wątpliwych moralnie postaci). Jest jeden kapłan/

I wszystko jest jasne.

ładną

szaman, składający hołd przodkom. Właściwie to jest to po prostu fajnie ubrany mag.

Największą zaletę politeistycznych religii dostrzegam nie w ich powiązaniu z głównym świa-

Skoro jednak moi gracze to samo robią

tem gry. Większość systemów (shalom, Warham-

w N euroshimie , to samo w Starym Świecie i to

merze) i tak zakłada, że chociaż jesteś piratem

samo w Rokuganie (no, nie do końca), po co

i modlisz się do Mananna, czyli Posejdona, i tak

mam im wmawiać, że w pierwszym świecie jest

będziesz na pogrzebie modlił się do Morra, Pana

Jahwe, w drugim k20+10 bogów i  Mroczne Po-

Śmierci, a o  zdrowie matki poprosisz Shallyę,

tęgi (których nazwiska pojawiały się na naszych

więc w sumie nie ma różnicy, kogo czcisz.

sesjach kanonicznego WFRP dziesięć razy czę-

Wielobóstwo fajne jest dla mnie jako element

a w  trzecim

egzotyczny. Kiedy docieramy do jakichś gojów.

shintao, skoro nie wpływa to w praktyce na ich

Choćby, jako dzierżyciele pamięci po Solomonie

sposób gry, a ostatecznie wszyscy gramy w świe-

Kane’ie, na tereny środkowej Afryki, a tam orien-

cie o etyce nawiązującej do chrześcijańskiej?

tujemy się, że chociaż każde plemię murzyńskie

ściej, niż miana bogów

dobrych ),

Zwłaszcza, że zarówno w Dominium jak

ma własny panteon, to jedno z nich czci demony

i w Starym Świecie nagrobki są w kształcie krzy-

głoszące potrzebę składania im ofiar z krwi wro-

ży. Nie musi mieć to sensu, tak po prostu jest.

gów. Albo przybywamy do Ameryki, by okazało

P

się, że tubylcy posiadają wierzenia i etykę całrzez pewien czas myślałem, że poli-

kowicie nam obce, przez co spełnienie jakiegoś

teizm ma sens o tyle, że można łatwo

celu (na przykład wyprawa kolonizacyjna) jest

wprowadzać motywy rywalizacji bogów.

wyjątkowo trudne i wymaga dużej delikatności

Jeden z nich walczy z drugim, a gracze mają qu-

i rozwagi.

esta. Łatwe i przyjemne. Tyle tylko, że taki W ol -

Pod względem dojrzałości koncepcji religijnej

(nie jako pierwszy, ale w ładny sposób)

Warhammer: 40 000 o wiele przoduje względem

uzasadnił, że nawet mając monoteistyczny kult

pierwowzoru. Jeden Imperator, jedna doktryna,

wystarczy wprowadzić podział w obrębie jednej

jeden, totalitarny system. I masa wiarygodnych,

religii nawiązujący do europejsko-amerykańskie-

ciekawych wątków fabularnych.

sung

go. A konflikty i spięcia mnożą się same. Nikt nie ściemnia graczom, że ich działania wpływają na dwie niewyobrażalnie genialnie wykoncy-

Większość systemów (shalom, Warhammerze) i tak zakłada, że chociaż jesteś piratem i modlisz się do Mananna, czyli Posejdona, i tak będziesz na pogrzebie modlił się do Morra, Pana Śmierci, a o zdrowie matki poprosisz Shallyę, więc w sumie nie ma różnicy, kogo czcisz.

126

Karnawał Blogowy


KB 16

W

pewnym momencie zrezygnowa-

Prawie zawsze moralność można na moich se-

łem z większości wątków religij-

sjach ująć w punktach:

nych na sesji, chyba, że gracze

z jakiegoś powodu tego oczekują. Przykładowo

ɶ ɶ Jeżeli jesteś niemoralny, to rób, co chcesz.

– gracz chce być kapłanem? No to będą wątki religijne. Gracze mają aspekt sacrum w nosie,

ɶ ɶ Jeżeli jesteś tylko trochę moralny, masz

chcą po prostu podróżować po jaskiniach i wy-

prawo do oszustw i kradzieży, o ile umiesz

nosić złote kufry z drewnem? Ok, nie potrzebują

wyjaśnić, że służą Większemu Dobru.

do tego wiedzy o tym, że bogiem jaskiń jest Pan

ɶ ɶ Jeżeli jesteś moralny, to praktykuj juda-

Jaskiń. Przygotowując się do wspomnianej kampa-

istyczny dekalog (w niektórych światach

nii WFRP spytałem graczy, czy mają ochotę na

z pominięciem

jakieś konkretne inspiracje mitologiczne. Skoro

podobizn i nie oddawaj im czci ).

jest jeden

B óg i nie

czyń

sesje bazują na mitologii germańskiej, to może chcieliby się przenieść z kultury Starego Świata

ɶ ɶ Jeżeli jesteś bardzo moralny, praktykuj

na mitologię germańską, albo kulturę celtycką,

chrześcijańską miłość bliźniego.

albo skandynawską. Mogę doczytać, dowiedzieć się i przekazać im to, co grywalne. Gracze nie

Elementy jakichś dziwnych nazw (Lolth! Sigmar!),

chcieli. Gracze chcieli namiatać orki i odgrywać

wierzeń, świąt itp. wprowadzamy, gdy jest to po-

postacie.

trzebne. Jeżeli więc tworzę świat fabularny nie

Jestem ciekaw, co o tym będzie w  Ś wiato tworzeniu ,

dla mnie jednak kult jest zawsze

zastanawiam się, jaka religia mogłaby to wszystko napędzać, tylko jaka mogłaby podkreślić to,

funkcją poboczną. A chcę podkreślić, że posia-

co na sesji jest przydatne – a jeżeli graczom to

dam łatę (przyklejoną w zamierzchłych czasach

powiewa, to nie ma, co się produkować.

przez Furiatha) osoby nawiedzonej

religijnie .

Z Bogiem!

Jest fanatyzm jest impreza Drachu

Czołem. Temat 14. edycji K arnawału to coś, nad czym dość mocno swego czasu się głowiłem - kwestia wiary w RPGach. Bardzo lubię grać wszelkiego rodzaju kapłanami, inkwizytorami, księżmi, rabinami, rycerzami zakonnymi czy świeckimi fanatolami (tzn. fanatolami, ale bez świeceń, przynależności itd.). Wiara to potężna motywacja, potrafi postawić bohatera przed wieloma ciężkimi wyborami,

a i tłuczenie przeciwników podoba mi się bardziej, gdy robi się to w czyimś imieniu.

J

est jednak problem – nie w każdej grze podoba mi się to. Bijcie mnie, mordujcie, ale uważam, że bardzo często kwestia

religii to najmocniej posysająca część podręcznika RPG. Ile razy mieliście wrażenie, że czytacie skład jakiejś nadprzyrodzonej, fantaziakowej rady ministrów, gdzie każdy z bogów ma swój re-

Karnawał Blogowy

127


KB 16

Szaleni kaznodzieje, nawet jeśli już się trafią, to stanowią margines i zdrowy obywatel się od nich odżegnuje. Laicki model państwa sprawia, że wpływ świątyni na rządzących jest znikomy. Ponoć fajna sprawa w rzeczywistości, ale w fantaziaku nie działa. sort? No kurcze – jakbym czytał skład rządu np.

świątyni na rządzących jest znikomy. Ponoć faj-

Uzbekistanu. Nazwiska, resorty, godła resortów,

na sprawa w rzeczywistości, ale w fantaziaku nie

trochę o sposobie działania i stosunku do innych

działa.

ministrów. Ale jeśli podmienić hipotetycznego Abdurmarowa na równie fikcyjnego Umariewa, to

Bo to nuda. Gdzie tu jaja?

nie zauważę różnicy. Weźmy takie F orgotteny , czy E arthdawna – oba darzę ciepłym uczuciem

Dobra. Co jest zatem głównym składnikiem fajnie

(E arthdawna wręcz gorącym), ale w obu bogo-

działającej religii w świecie gry? Moim zdaniem

wie/pasje były najsłabszym, najmniej porywają-

właśnie wszystko to, co jest niepoprawne poli-

cym elementem settingu – niby można było coś

tycznie – konflikty, fanatyzm, bezkompromiso-

z nim zrobić, ale inne elementy świata gry były

wość. Wiara w RPG jest fajna, gdy potrafi pchnąć

po prostu ciekawszymi alternatywami. Jest też

swych wyznawców do czynów sprzecznych ze

W arhammer – drugoedycyjna podstawka nudzi

zdrowym rozsądkiem, gdy potrafi wydobyć z nich

w kwestii religii, dobrze że są dodatki (pierwszo-

to, co najlepsze lub najgorsze. Pamiętajmy,

edycyjna jest fajniejsza, ale takiego Sigmara to

w wielu grach RPG za wiarą idą moce. Jeśli Twój

wspomina tylko mimochodem).

proboszcz potrafi sprawić, że niewiernemu rozpuknie się głowa, to chyba nie pozostawia wiele

Dlaczego tak jest?

miejsca na wątpliwości i troskę o  ekumeniczny dialog, prawda? My możemy wierzyć w demony,

Aureus napisał, że politeizm w fantasy ogól-

a możemy nie wierzyć. Mieszkaniec przeciętne-

nie posysa. Częściowo się zgadzam, bo fajnie

go RPGa nie musi w nie wierzyć – on wie, że

zrobionych fantaziakowych politeizmów nie wi-

istnieją. I wie, że jego religia naprawdę go przed

działem zbyt wielu. Zwykle faktycznie – każdy

nimi chroni.

z bogów ma swoje poletko, nieprzeszkadzającą

Im mniej ugładzona jest religia w grze, tym no-

nikomu świątynie w dobrej dzielnicy (tu się moż-

śniejsza staje się fabularnie. Możliwość uwikłania

na leczyć) i kapłanów, którzy nauczają, ale niko-

kultu w konflikt – to najważniejsza cecha wiary

mu z butami w  życie nie włażą. Zabawne – to

w grze. Na konfliktach rozwiązywanych przez

wygląda jak współczesny wizerunek kościołów

moich graczy buduję swoje sesje. Jeszcze coś –

– nienachalne, tolerancyjne,

konflikt jest dla mnie cenny również jako gracza.

stonowane, unikające wcierania się do sprawo-

Zmusza mnie do opowiedzenia się po którejś ze

wania władzy i poprawne politycznie. Szaleni ka-

stron, sprawia, że już od początku jestem uwikła-

znodzieje, nawet jeśli już się trafią, to stanowią

ny w jakąś większą rozgrywkę i  nadaje kultowi

margines i zdrowy obywatel się od nich odże-

pozór wiarygodności. Konflikt = Fajność.

świata zachodu

gnuje. Laicki model państwa sprawia, że wpływ

128

Karnawał Blogowy

To oczywiście moje osobiste przemyślenia.


KB 16

Weźmy takie L5K – nie ma tam tego konfliktu,

mógłbym robić scenariusz.

a wiele osób ceni mistycyzm gry. Ale dla mnie,

Dobrym tego przykładem jest W arhammer .

kami w L5K , chociaż fajnie zrobione, nie są tak

Weźmy drugoedycyjna podstawkę. Wspomnia-

nośne fabularnie. Miałbym problem, by zrobić

łem już, ze moim skromnym zdaniem opis kultów w podstawce ssie - przykro mi, jestem młotofi lem ,

Wspomniałem już, ze moim skromnym zdaniem opis kultów w podstawce ssie - przykro mi,

a myślałem, że umrę z nudów. I jeszcze te

święte symbole, zupełnie jak z kolorowanki.

D

la mnie większość panteonu mogłaby nie istnieć. Ale to nic! Sigmar i Ulryk mają tyle

fajności ,

że wystarcza to

jestem młotofilem, a myślałem,

na całą grę (fakt, to wychodzi dopiero w dodat-

że umrę z nudów. I jeszcze te

kach w podstawce nudzą jak cała reszta). Jest

święte symbole, zupełnie jak

i walka o  wpływy na skalę lokalną, i  hordy wy-

z kolorowanki.

znawców ruszających bez strachu do walki,

w tym i  wielka polityka dzieląca całe imperium

bandy inkwizytorów i wielki konflikt – bo przecież głównym wrogiem jest Chaos. O  ile reszta panteonu jest nieco bezpłciowa (albo śmieszna, jak aktualna, kindermetalowa wizja Khaine’a), to

o tym scenariusz i  tyle. Jasne – warstwa nad-

tarcia Sigmara z Ulrykiem to istny samograj. Na

przyrodzona L5K sama w sobie jest bardzo no-

plus zaliczam też, że wyznawcy innych kultów

śna, ale to nie zasługa sposobu przedstawiania

w poszczególnych dodatkach również okazują

wierzeń. W rzeczywistej Japonii klasztory były

charakter. To cenne.

potężnymi ośrodkami politycznymi (no okay, do czasu), tarcia pomiędzy poszczególnymi reli-

Bezpłciowym, nudnym, ugładzonym religiom światów RPG mówię zdecydowane NIE!

giami też się pojawiały – i to jest coś, o czym ja

Karnawał Blogowy

129


KB 17

KB RPG 15

Realizm

Prawda jest nierealistyczna Ezechiel

ku fabuł osadzonych w niskiej skali. Innymi słowy Prawda jest dziwniejsza od fikcji, bo fikcja musi

dużo łatwiej nauczyć się realistycznego przed-

być prawdopodobna.

stawiania wioski niż całej marchii. Ponieważ

Mark Twain

tekst i tak jest dość spory, przykłady ograniczę do średniowiecza. Inne scenografie (wiktoriana,

Jednym z moich ulubionych mitów erpegowych jest teza o tym, że erpegi rozwijają wyobraźnię. Im dłużej gram i czytam scenariusze, tym mniej widzę w nich oryginalnych wątków lub choćby smaczków.

J

prohibicja, SF) – na życzenie.

Założenia metody Zdradzę Wam sekret. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak prowadzić realistycznie, to flejmy netowe i filmiki z Discovery Was tego nie nauczą. Co

ednym z przejawów braku wyobraźni są

więcej, książki na temat uzbrojenia średniowiecz-

nieustające kłótnie o realizm. Prawdzi-

nego też Wam w tym niewiele pomogą.

wy erpegowiec, niczym młody tryk, musi

Realizm – jakkolwiek by go nie definiować –

ustawicznie ścierać swoje ego z innymi. Klasycz-

najlepiej na sesji sprawdza się w dwóch rolach.

nym polem bitwy są dyskusje na temat milita-

Po pierwsze, możecie użyć go jako źródła drob-

riów. Bo każdy

potrafi

nych detali scenograficznych lub fabularnych. Po

w środku nocy, z pamięci podać ewolucję głowni

drugie, realizm stanowi całkiem niezły fundament

w mieczach etruskich (włącznie z kompletem da-

spajający scenografię lub fabułę. Przy odrobinie

towań C-14). A nuż w okolicy tej nocy przechodzi

praktyki wydarzenia prawdziwe mogą dać lep-

samica…

szego kopa fabularnego niż najlepszy produkt

prawdziwy erpegowiec

Zanim zaczniemy, podpowiem jeszcze, że poniższy kurs najlepiej sprawdza się w przypad-

130

Karnawał Blogowy

kolekcjonerski popkultury. Niniejszy poradniczek skupia się na tym


KB 17

drugim podejściu (powiedziałbym holistycznym,

lasu, ognisk i wędrówki jest szalenie przydatna,

ale to sekciarskie słowo). Zwolennicy podejścia

zwłaszcza, gdy chcecie prowadzić klimatyczne

cząstkowego też znajdą coś dla siebie, bo posta-

przygody osadzone poza miastami.

ram się podać moich ulubionych dilerów. Niezależnie od tego zawartość i rodzaj detali

Studia

powinna być dopasowana do preferencji graczy. Ale to już Twoja robota – ja Waszej ekipy nie

Skoro macie już podstawową wiedzę na temat

znam.

nastroju epoki, zachęcam Was do dalszych studiów. Ponieważ postaci moich Graczy są naj-

Pierwsze kroki

częściej prostymi ludźmi, najczęściej korzystam z książek dotyczących historii życia prywatnego.

do pobliskiej biblioteki. Nie musi to być placówka

śre A nglii (G.G. Coulton), nie mam kłopotów z opisywaniem wioski w  W arhamme -

uczelniana, w zupełności wystarczy osiedlów-

rze .

ka czy szkolna. Jeśli nie macie bladego pojęcia

którymi jedna wieś może różnić się od drugiej8.

o konkretnym okresie zacznijcie od jakiejś prze-

Chociaż książka ma swoje lata i pewnie nieco

glądówki. Szukajcie raczej autorów anglosaskich,

się zdezaktualizowała, to traktuję ją jako źródło

bo przystępność jest dla Was kluczowa. Niezłym

scenografii .

Wyłączcie telewizor i komputer. Wybierzcie sobie okres historyczny, który Was kręci i tuptacie

przykładem może być tu choćby Norman Da-

Od czasu, gdy przeczytałem P anorama

dniowiecznej

Co więcej – łatwo mi znaleźć szczegóły,

Jeśli brakuje Wam pomysłów na fajne boha-

vies (W yspy ), lub Barbara Tuchman (O dległe

terki kobiece, rzućcie okiem na K obietę

zwierciadło ).

sach katedr

Celowo nie podaję podręczników

w cza -

Regine Pernoud. Chociaż jest tam

akademickich, bo szkoda na nie zębów. Nie kon-

trochę o miłości dworskiej i zalotach, to zadziwia-

centrujcie się na konkretach ani nie zmuszajcie

jąco wiele informacji łatwo wykorzystać nawet

się do lektury. Na początku macie poczuć atmos-

w sesjach militarnych9. Ta sama książka świetnie

ferę epoki i zdobyć podstawową wiedzę. Jeśli

nadaje się do pacyfikowania buców, według któ-

książka Was nudzi, to znajdźcie inną.

rych kobieta w średniowieczu nic nie znaczyła.10

Jeśli macie już ogólne pojęcie na temat epoki,

Twoje Graczki mogą rzucić okiem na biografię

pora na chwilę oddechu. Sięgnijcie po coś pro-

Eleonory Akwitańskiej (Douglas Boyd) – znajdą

zą. Spokojnie mogę polecić (od najprostszych

tam całkiem niezły poradnik na temat politycznej

do najtrudniejszych) cykl K rólowie

użyteczności mężczyzn .

przeklęci

Maurice’a Druona, D ekameron Boccaccia i sagę

Jeśli karczmy, w których Twoi BG siadują zle-

o T wardokęsku Anny Brzezińskiej. Szukajcie

wają się w jedno, rzuć okiem na P rzyjemności

w nich detali obyczajowych lub podpatrujcie sys-

średniowiecza

tem polityczny i opisy całych miejscowości.

bardziej przydatne były opisy potraw i napojów

Jeśli macie gdzieś pod ręką skansen lub inne

Jeana Verdona. Dla mnie naj-

używanych przy stole.

muzeum – warto wybrać się z drużyną na wy-

Oczywiście jeśli Twoi BG mają ochotę na

cieczkę. Idealnie by było, gdybyście znaleźli jakiś

nieco mniej wyszukane rozrywki, sięgnij po

festyn średniowieczny i rzucili okiem na stroje,

N ajstarszy

tańce, jedzenie.

go. Szerzej o zaletach tej książki pisała Żona.

Niezależnie od poglądów i ideologii warto

zawód świata

Marka Karpińskie-

A może masz ochotę na coś mniej ulotnego niż

też zahaczyć o harcerzy, survivalowców, kluby

chybka obłapka w pokątnym pokoju? W  takim

turystyczne itp. Podstawowa wiedza na temat

razie rzuć okiem na M oralną i niemoralną

Karnawał Blogowy

131


KB 17

historię pieniądza

Rene Sedillota – w sam raz

na przygody kupieckie w Starym Świecie.

Wam przyświecać przy wprowadzaniu realizmu na sesję.

Oczywiście nie musisz znać wszystkich tych

Realizm nie powinien być pretekstem do gno-

książek, aby prowadzić pojedynczą sesję. Tyle,

jenia graczy ani do spowalniania biegu fabuły.

że każda z nich dała mi więcej patentów na sesje

Realizm sesyjny nie ma specjalnie wiele wspól-

niż kilka fantaziaków razem wziętych. W przy-

nego z drobiazgowym wyliczaniem kilogramów

padku niektórych obrzędów, poziom odczapi-

ekwipunku ani z kłótniami o  mechanikę. Wręcz

stości bije na głowę nawet głupawe powieści

przeciwnie, im więcej dowiaduję się o naszym

umieszczone w światach erpegowych11.

średniowieczu, tym więcej potrafię sobie wyobrazić możliwych wytłumaczeń danej sytuacji. Pro-

Inne źródła

wadzenie realistyczne oznacza dla mnie, przede wszystkim, wiarygodnych bohaterów a nie reali-

Jeśli macie dość czytania o czyrakach, burdelach

styczny opis miecza.

lub złotych monetach, pora na odrobinę kultury.

Epizodyczna wzmianka o kochance bohatera

Nie zaczynajcie od razu od Wagnera, bo skutki

(lub obłapianiu na sianie) jest dla mnie ciekawsza

mogą być opłakane (patrz delikwent patronujący

niż spory o walkę czy mechanikę. Dajcie swoim

wpisowi). Zamiast tego poszukajcie prac Dürera,

bohaterom jakieś cele (fajnie opisane w rodzinie

Breughela, Caravaggia czy nawet Rembrandta.

erpegów B urning W heel ), jakieś zaczepienie

Prace tych panów kopią mi mózg mocniej niż

w świecie (monastyrowe posiadłości, neuroshi-

wiele obrazków w podręcznikach (szerzej pisa-

mowe pochodzenia) – a sesja nabierze kolorów.

łem o tym tutaj).

Druga, dużo ważniejsza funkcja realizmu to

Drugim źródłem inspiracji jest dla mnie mu-

wspomaganie opisu. Siłą rzeczy nie wszystko

zyka ludowa. Stereotypowe kawałki irlandzkie

da się opisać słowami, więc konieczny jest jakiś

wbrew pozorom trudno dobrać jako podkład do

kod kulturowy. Jeśli Gracze i MG opierają się na

sesji, dużo łatwiej jest, gdy poszukamy na obrze-

podobnych źródłach, to taki kod tworzy się ła-

żach tej muzyki. U mnie dużo lepiej sprawdza się

twiej. Stąd też zachęcam do lektury ww. książek

folk bretoński czy szwedzki. Muzyka z tych regio-

również Graczy. I jeszcze raz podkreślę – nie dla

nów jest mniej ograna na sesjach, a dzięki silne-

pokazania MG wyższości, ale do współtworzenia

mu skupieniu na rytmie, z powodzeniem nadaje

świata i fabuły.

się jako podkład pod sesję. Korzystam z bretońskich tańców korowo-

Podsumowanie

dowych (Open Folk) i pieśni odpustowych (Tri Yannes). Dla przygód dworskich lub kościelnych

Jako człowiek zawodowo zajmujący się modelo-

wolę nieco mniej plebejskie klimaty (np. Lux Fe-

waniem, dam Wam radę – olejcie cyferki w opi-

minae). Wszystkie te utwory są albo tradycyjne

sach i skupcie się na nastroju i  detalach. Nie

albo ściśle oparte na tradycji, więc powinny zado-

opisujcie każdego elementu ubioru – wybierzcie

wolić nawet ortodoksyjnych realistów.

jeden (choćby broszę), dorzućcie jakiś szczegół

Prowadzenie

rzenie (Cały człowiek wyglądał jak odlany w kuź-

(np. wykonanie z lanego żelaza) i  jakieś skojaniach nulneńskich, był w nim spokój, była w nim Jeśli przeczytaliście w  życiu kilka książek nie-

solidność i była w nim siła).

fantastycznych, to pewnie wiecie, że historia lubi

Realizm erpegowy – dawkowany rozważnie –

płatać dziwne figle. To samo stanowisko powinno

może dać Waszym sesjom równie dobrego kopa,

132

Karnawał Blogowy


KB 17

co stylistyka filmowa czy mechanika. Jeśli trafi

teczne tylko pod warunkiem, że wszyscy uczest-

w ręce idioty, może być katorgą. I  podobnie jak

nicy sesji potrafią zachować umiar, dystans

każde inne narzędzie erpegowe, może być uży-

i życzliwość w trakcie jego stosowania.

Realizm? Najpier w zdefiniuj mi realizm Szczur

Zainspirowany jednym zdaniem w notce Ezechiela oraz komentarzem pod nią stwierdziłem, że skrobnę parę słów. Notka będzie dość luźno napisana i  mało naukowa, bo od szóstej rano $%@$^ ekipa remontowa kuje mi balkon i  łeb mi pęka. Może też być dygresyjna i na pewno będzie bez korekty, ale to ostatnie od pewnego czasu nie powinno nikomu na Polterze przeszkadzać ;)

D

Zdecydowanie najwięcej ich jest w dziedzinach militarnych (no poza piłką nożną może).

S pecjaliści od średniowiecza na poziomie bractw rycerskich machających pięciokilogramowymi mieczami czy biegania w kolczugach z podkładek. Są prawie tak samo doskonali jak ekipy wiedzące wszystko o broni palnej (zorientowane zwykle wokół ASG) i wojskowości - pal sześć, że nie wiedzą zbytnio, kim był Clausewitz - skoro zawodowi wojskowi uwielbiają ignorować jego truizmy (z wiadomym skutkiem zazwyczaj12), to

isclaimer: Jeżeli w notce użyje słowa

oni też przecież mogą.

ekspert, specjalista lub podobne-

Ja niestety jestem człowiekiem małej wiary

go bez cudzysłowu na pewno mimo

i Discovery, prelekcja kolesia z bractwa rycerskie-

wszystko ma ono dużą zawartość aronii.

go czy źródła podobnego kalibru wywołują u mnie

Polska to kraj, który ma 39 mln ekspertów.

raczej śmiech niż przekonanie, że wiem wszystko

Dlatego też uwielbiam ludzi piszących o realizmie

na dany temat. Z drugiej strony, trochę poważniejsze dzieła wzbudzają we

w jakiejkolwiek dziedzinie, w  której ich wiedza ogranicza się zazwyczaj do Discovery, CSI albo Wiki - a tacy ludzie

zazwyczaj

mają

najwięcej do powiedzenia. Czytanie

wypisywanych

przez nich głupot sprawia mi tyle radości, że czasem nawet mam nieprzyjemny zwyczaj

ich

prowokować

do napisania więcej, byle tylko udało im się day

;)

make my

Ja niestety jestem człowiekiem

mnie wątpliwości - gdybym był postacią z Kultu

małej wiary i Discovery,

to pewnie bym twierdził,

prelekcja kolesia z bractwa

prowadzi mnie bliżej do

rycerskiego czy źródła podobnego kalibru wywołują

że każda taka pozycja przekonania, że Rzeczywistość jest Kłamstwem. Ot, weźmy pływanie

u mnie raczej śmiech niż

w kolczudze. Każdy eks-

przekonanie, że wiem wszystko

da się pływać w zbroi. Ba,

na dany temat.

pert wie przecież, że nie nawet bieganie w zbroi (która przecież była nie-

Karnawał Blogowy

133


KB 17

wiarygodnie ciężka - wyobraźmy sobie, że taki

postrzelono też jest realistyczny. Przestrzelenie

koleś mógł mieć na sobie, zdaniem eksperta aż

mózgu, uszkodzenie rdzenia kręgowego, serca

40-50 kg) jest niemożliwe.

- nic z takich oczywistych i  racjonalnych pewni-

Ekspert jako człowiek pełen wiary w swój paradygmat nigdy nie ma problemu ze zderze-

ków zabicia człowieka nie wytrzymuje zderzenia z tym, że udowodniono, iż był wyjątek.

niem z rzeczywistością, która przekonuje, że już

Oczywiście w sumie na świecie cały czas żyją

w starożytności w pancerzach przepływano rze-

idioci wierzący w pochodzącą sprzed dwu stule-

ki (raczej kalibru Wisły) lub że obecnie oddzia-

ci moc obalającą broni i zajmujący się

ły specjalne noszą na sobie dużo, dużo więcej

i wystarczy znaleźć filmy z oficjalnych treningów

względem jak US czy PL), trudno więc winić tu

rozpoznania WDW, żeby zobaczyć ich pływają-

jakoś poważnie erpegowców.

balisty -

(choć tylko w krajach zapóźnionych pod tym

cych w rzece lub biegających w sprzęcie, które-

Jeśli chodzi o erpegi, to największy problem

go waga późnośredniowiecznego rycerza przy-

jaki jest, wiąże się zwykle z tym, że praktycznie

prawiłaby o przekonanie, że mają pomoc z góry,

każdy, kto mistrzuje, ma ekstremalnie fałszywe

żeby tyle na siebie wrzucić.

spojrzenie na świat i bardzo zaburzone pojęcie

Ba, nawet trep z I WŚ miał na sobie więcej,

tego, co jest rzeczywiste. Stąd też im bardziej

niż w większości wcześniejszych (i późniejszych)

próbujemy urealnić dany setting, tym wychodzi

epok historycznych, a jakoś truchcik zdarzało mu

to gorzej - chyba że naprawdę się dokształcimy

się uprawiać (do momentu utopienia w błocie,

i pozwolimy na dużą losowość. Im bardziej MG

często pod ciężarem własnego ekwipunku, jak

decyduje o tym, co jest możliwe (z  Karmą/Dra-

powiadają w niektórych pamiętnikach z okresu).

mą w szczególności, ale możliwość wysokich

Idziemy dalej. Prawdopodobieństwo trafie-

modyfikatorów uznaniowych w Fortunie również

nia. Pewne trafienia. Rzeczy niemożliwe. Każdą

daje podobny efekt), tym bardziej odchodzimy

z nich już parę razy sobie przedefiniowałem, jeśli

od jakiegokolwiek

chodzi o walkę strzelecką. Bycie na strzelnicy

widzimisię

realizmu świata

w kierunku

MG.

(i dość głupie strzelenie bez ochraniaczy, ale jak

Takiego, w którym człowiek postrzelony

inaczej człowiek załapie jak bardzo to przeszka-

w głowę z karabinu snajperskiego zawsze umie-

dza? ;) ) pomogło w tym trochę. Liźnięcie trochę

ra. Nikt nie da rady powstrzymać samemu dywizji

wykształcenia związanego z fizyką, konstrukcją

piechoty. Ani też samotny człowiek nie zdobędzie

uzbrojenia czy balistyką również - niemniej to ce-

fortyfikacji. Nasze wizje filmowe , połączone ze stekiem

chy zbędne dla eksperta. Choć największy wpływ chyba znów miały książki. Po K sięciu

piechoty

już nigdy nie po-

wiem, że Kilgore z C zasu A pokalipsy idący nie-

bzdur, którymi karmi nas Internet i TV stanowią często skrajność tego,

co jest możliwe .

I wszystko powyżej tej granicy (a w realistycz -

tknięty wśród wybuchów jest nierealistyczny. Albo

nych

że jakiś gracz żyjący po trzech granatach. Z kolei

określamy jako niemożliwe. Tym samym idąc

G unshot

w kierunku realizmu, odrealniamy świat.

wounds

i pozycje pokrewne uczyniło

settingach często również trochę poniżej)

jeszcze większe spustoszenie, jeśli chodzi o pa-

Trzeba wiedzieć, jak bardzo mało się wie

radygmat dotyczący broni palnej. Trafienia z kała-

o świecie. I  co ważniejsze, zmienić swoje po-

sza prosto w serce i koleś zabija po tym drużynę

strzeganie realizmu za każdym razem, kiedy ktoś

piechoty? Realistyczne. Słynna cyberpunkowa

lepiej zorientowany w temacie pokaże nam, że

śmierć od postrzału w stopę? Również. Kurczę,

się myliliśmy.

człowiek umierający od tego, że myślał, że go

134

Karnawał Blogowy

I nie oglądać CSI ;)


KB 17

Realizm? Ale o co chodzi? Staszek

Wprowadzenie

S

Znaczenia te w języku codziennym czasami się mieszają. Może to sprawiać wrażenie, jak ma w języku erpegowym

gdyby każdy świat RPG był tym bardziej spójny

(i w  całej polszczyźnie) pewien odcień

wewnętrznie, im lepiej naśladuje rzeczywistość –

ideologiczny. Wyrazu tego często uży-

a to przecież nieprawda, bo gra w kółko i krzyżyk

wa się w przekonaniu, że oto głosimy prawdę

jest niemal doskonale spójna, chociaż z prawdzi-

o świecie, z którą trzeźwo myślący człowiek nie

wym światem niewiele ma wspólnego!

łowo

realizm

może się nie zgodzić – a jednak prawda ta jest

Podprogowe skojarzenia ze spójnością to

w najlepszym razie selektywna, w  najgorszym

pierwsza z wielu pułapek ukrytych w słowie

złudna. Analogiczne zjawisko zachodzi w ideolo-

alizm .

re -

Innym problemem jest to, że używający

giach, które to z kultury usiłują zrobić naturę (bo

tego wyrazu często rozumieją go jako zgodność

o ile ta pierwsza może być względna i zmienna,

z rzeczywistością ,

to z tą drugą przecież dyskutować nie sposób).

oznacza coś zgoła innego:

podczas gdy w istocie zgodny z   czyimiś

Pojęcie realizmu bywa zatem szkodliwe

wyobrażeniami na temat rzeczywistości .

i może warto pomyśleć, czy nie lepiej byłoby je

A jak zobaczymy za chwilę, wyobrażenia te na-

zastępować synonimami. Oto kilka przykładów,

der często bywają mylne.

które można stosować zależnie od kontekstu: spójność , wiarygodność , symulacja , naśla dowanie ,

ewentualnie mimetyzm .

2. Świat realistyczny – świat, w którym zło wygrywa?

Jeżeli zaś mamy zostać przy słowie realizm , dobrze jest przynajmniej mieć świadomość, że

Niekiedy można zauważyć tendencję do nazywa-

nasze

wierne odtwarzanie rzeczywistości

nia realistycznymi tych światów, w których zło

wcale nie jest takie wierne, i znać ograniczenia

ma przewagę nad dobrem. Kryminał byłby więc

realizmu w RPG. A imię ich legion.

gatunkiem bardziej realistycznym niż komedia, a Ś wiat M roku swoim realizmem przewyższał-

1. Pierwszy problem: definicja

by D&D.

W kontekście RPG podstawowym znaczeniem

ści to zło jest górą: krzywda, cierpienie, przemoc

wyrazu

i tak dalej. Takie stanowisko ma jednak charakter

Zakłada się tutaj, że i w naszej rzeczywistorealizm

jest

wierne

odtwarzanie

przy takim ro-

światopoglądowy i trudno je uzasadnić w sposób

zumieniu można powiedzieć, że W arhammer

logiczny i racjonalny. Każdy przykład może się

rzeczywistości zewnętrznej ;

to system bardziej realistyczny od T oona . Bywa

spotkać z kontrprzykładem, każdemu przestęp-

jednakże i tak, że używa się drugiego znaczenia,

stwu odpowiada uśmiech dziecka, a poza tym

które odnosi się do wewnętrznych właściwości

wszystko zależeć może od definicji.

i wskazuje na

Nie znaczy to, że pogląd o przewadze zła jest

jego spójność. W tym sensie realistyczne byłoby

fałszem, ale też nie da się dowieść, że jest bliż-

np. Śródziemie.

szy prawdzie niż przekonanie o tym, iż zwycięża

świata (tak jak w słowie

realia )

Karnawał Blogowy

135


KB 17

dobro. Pod pozorami obiektywizmu kryje się tutaj

jest skuteczna przeciwko pancerzowi Y i że reali-

perspektywa silnie subiektywna.

styczna mechanika powinna to odzwierciedlać.

3. Realizm a konwencja

chanice przede wszystkim do zjawisk prostych,

Kryterium realizmu odnosimy więc w meuchwytnych, jednoznacznych. To nie grzech, ale Czasami nie uświadamiamy sobie tego, że nawet

dobrze zdawać sobie z tego sprawę.

RPG z reguły zakłada bardzo po-

Nie dotyczy to zresztą jedynie mechaniki; cały

ważne ograniczenie zakresu realizmu. Dobrze to

nasz erpegowy realizm przyjmuje raczej skalę

widać w selektywnym charakterze elementów

mikro niż makro. Przeżycie upadku z trzech ki-

świata, które pojawiają się podczas gry. Ile osób

lometrów jest uznawane za wydarzenie niereali-

odgrywa chińskich zbieraczy ryżu, na ilu sesjach

styczne, ale śmierć nieostrożnego komandosa,

pojawiają się toalety, ile postaci graczy zakoń-

zabitego przez zabezpieczenia bazy obcych – już

czyło życie, spadając z konia?

nie. A przecież Nicholas Alkemade to postać hi-

realistyczne

Rozgrywki RPG są kształtowane przez ogól-

storyczna, zaś istnienia kosmitów jak dotychczas

ną konwencję kulturową, zgodnie z którą bohater

naukowo nie potwierdzono. Sam fakt osadzenia

opowieści jest kimś wyjątkowym, a sama opo-

sesji w bazie obcych jest więc skrajnie niere-

wieść obejmuje przede wszystkim elementy waż-

alistyczny, ale kiedy skupiamy się na realizmie

ne i interesujące. To konwencja, a nie kryterium

w mikroskali, możemy tego nie zauważać.

prawdopodobieństwa, decyduje o znacznej części tego, co ma miejsce w świecie gry. To dzięki niej sesja może być ciekawa, a nie nudna, bo to,

5. Czy można myśleć realistycznie?

co nużące, zwykle po prostu z niej wycinamy. Ale czy jest to realistyczne?

Zazwyczaj skłonni jesteśmy sądzić, że postrzegamy rzeczywistość taką, jaka jest. Wiele dziedzin

4. Czym jest, a czym nie jest mechanika realistyczna?

nauki pokazuje jednak, że do takiego obiektywizmu możemy się jedynie zbliżać, nigdy natomiast nie osiągniemy go w pełni. Na ten temat można

Podobnie jak wyżej, zakres realizmu zasad gry

by pisać bardzo długo, niech jednak starczy kil-

(jeżeli już takowy się deklaruje) jest bardzo ogra-

ka haseł zaczerpniętych z psychologii. Kto chce,

niczony. Obejmuje on przede wszystkim rze-

może o tych sprawach przeczytać więcej:

czywistość przyrodniczą: strzelanie, pływanie, boksowanie. Zwykle jednak umyka nam to, jak bardzo nierealistycznie odwzorowane są bardziej

– heurystyki poznawcze (np. dostępności, reprezentatywności, kotwiczenia, symulacji);

złożone poziomy rzeczywistości: mentalny, społeczny, kulturowy. Nie spotkałem się z tym, aby ktoś postulował rozdzielenie cechy I nteligencja na siedem składników, tak jak w klasycznej już dziś koncepcji Howarda Gardnera. Nie przypominam sobie

ɶ ɶ schematy poznawcze; ɶ ɶ fałszywe wspomnienia i pamięć generatywna;

ɶ ɶ podstawowy błąd atrybucji; ɶ ɶ efekty: Galatei, Golema, Rosenthala

mechaniki, która wykorzystywałaby teorię sieci w celu przewidywania dynamiki grup społecz-

i wiele innych zjawisk, o których piszą m.in. psy-

nych. A jednocześnie wiele razy spotkałem się

chologowie poznawczy i społeczni.

z argumentami, że broń X w  rzeczywistości nie

136

Karnawał Blogowy

Pytanie, które się tu nasuwa, jest chyba oczy-


KB 17

wiste. Skoro mamy tyle kłopotów z samym po-

które grają nierealistycznie – bo kto z nas gra

strzeganiem rzeczywistości, to co dopiero z jej

inaczej, ten niech pierwszy rzuci kamieniem.

odwzorowywaniem w RPG?

Inna rzecz, że rezygnacja z kryterium realizmu może prowadzić do bardzo ciekawych

A zatem – co z tym realizmem?

wyników, tak jak w opracowanej przez Evil Hat

Wierne odtwarzanie rzeczywistości w RPG jest

w niej z opisywania postaci za pomocą cech typu

z wielu przyczyn albo niemożliwe, albo – w naj-

siła, zręczność, inteligencja (które można uznać

Productions mechanice FATE . Zrezygnowano

lepszym razie – osiągalne jedynie w wąskim

za efekt myślenia

zakresie. Warto się więc zastanowić, czy słowo

świadomością zwrócono się w stronę charaktery-

w odniesieniu do gier fabularnych wyja-

styki fabularnej, czego wynikiem są rozwiązania

realizm

realistycznego )

i z  pełną

nowe i cenne. Ponieważ jednak autorzy FATE

śnia więcej, niż zaciemnia. Powyższy tekst nie stanowi wszakże krytyki osób, które starają się dążyć do tego, aby ich

nie płacą mi za reklamę, nie będę pisał o tym dłużej – to zresztą tylko jeden z wielu przykładów.

RPG pod pewnymi względami zbliżało się do rze-

Na koniec pytanie pod rozwagę. Czy faktycz-

czywistości. Granie realistyczne nie jest samo

nie tym, czego chcemy od gier fabularnych, jest

w sobie gorsze od grania

zgodność z rzeczywistością, skoro nasze RPG

nierealistycznego ;

niech będzie jednak świadome swoich ograni-

i tak nieubłaganie się od niej oddala?

czeń! Wpis może także służyć do obrony osób,

Co jest lepsze od realizmu w RPG Craven

Notka będzie luźno bazowała na wpisie Dreamwalkera – R ealizm is a bitch . Tzn głównie na jego podziale realizmu , choć w kilku miejscach będę polemizował. Jak komuś się nie chce czytać to mogę go wyręczyć podsumowując myśl notki: R ealizm jest nudny .

między postaciami, BNami i innymi wytworami

Realizm mechaniki

świata rzeczywistego ,

I

prowadzącego. Z mojego doświadczenia realizm mechaniki rozumiany jest na dwa sposoby. Jedni utożsamiają go po prostu ze śmiertelnością. Ot, jak każda walka może łatwo załatwić postać, to jest realistycznie, reszta jest już niezbyt istotna. Druga interpretacja to, nieszczęsne

naśladowanie

czyli idea, że praw-

dopodobieństwo zejścia po postrzale lub dziab zacznę od polemizowania - realizm nie

nięciu nożem powinno być takie jak na Dworcu

ma odzwierciedlać świata gry. Ładowanie

Głównym, a ludzie nie mogą dokonywać nad-

łuku w świecie D&D niczym nie różni się

ludzkich czynów... nie będę wymieniał, bo każdy

od tego z naszego świata. Mechanika ma być

kuma, o co chodzi. Dlatego też zapędy do tego

zbiorem zasad regulujących grę, zastępujących

typu realizmu w mechanice witam szybkim ctr-

odgrywanie, umożliwiających takie fajne rzeczy

l+W albo pobłażliwym uśmiechem.

jak rozwijanie postaci i rozstrzyganie konfliktów

Zamiast dalej wyzłośliwiać się powiem, że ważniejsze od realizmu jest to, żeby mechanika

Karnawał Blogowy

137


KB 17

nie miała głupich dziur, niepotrzebnej komplika-

hiszpanię, tam deszczowy warhammer, tu kupcy

cji, żeby wspierała (choć nie jest to konieczne,

i wikingowie, tam zdradziecka Wenecja... Czytel-

ale miło by było) konwencję i styl świata. Fajnie

ne i funkcjonalne.

jeśli jest też sycąca sama w sobie – tzn. jeśli dochodzi do walki czy innej sytuacji wymagającej

Realizm postaci

mechaniki, samo turlanie sprawia frajdę i nie jest przykrym obowiązkiem. Postać też powinna mieć

Od realizmu lepsza jest funkcjonalność. Po-

atrakcyjny system rozwoju, tak żeby radochą

stacie realistyczne są w domyśle przeciętniaka-

było zbieranie i wydawanie PDków. Mechanika

mi. A przeciętniacy są nudni. Nawet obyczajowe

w kontekście realizmu nie jest ciekawa, dlatego

filmy i seriale najczęściej serwują zupełnie nie-

przejdę dalej...

prawdopodobne sytuacje.

Realizm świata

walka jest czymś powszechnym, stąd nawet gra-

Tu w sumie nie mam co dopisać do Dre-

łowanie do rajdów lub strzelania z broni palnej,

amwalkera. Spójność świata jest bardzo

żeby na sesji nie miał momentów, gdzie jest poza

mile widziana, acz nie ma co być nazistą

grą. Spójrzmy na Drużynę A - każdy z bohaterów

wobec detali. Istotna jest zwartość pomy-

ma swoje kompetencje, swoją działkę, ale jak

słu na RPGa. Przychodzi mi tu do głowy

przychodzi do mordobicia i strzelanin, wszyscy

ciekawy casus N euroshimy , która z jednej

dobrze się spisują. Tak powinno być w przecięt-

strony proponuje zupełny miszmasz mocno

nej drużynie RPGowej.

Nie ma co się oszukiwać, w wielu RPGach jąc postacią chirurga, warto mu

niespójne,

dokleić

zami-

miejscami

Idzie za tym też

kłócące się ze sobą po-

słynna kwestia rozwoju

mysły, z drugiej jednak

postaci. Nigdy nie mia-

Jeśli w ramach powergamingu

łem problemu z tym, że

czucie tego RPGa. Bez

gracz wykupił alergię na słoną

postacie graczy uczą

problemu, bez sięgania

wodę albo lęk przed wodą

się czytania i etykiety.

nien być w stanie na go-

a kampania będzie toczyć się

równie uzasadnione, co

rąco wymyślić miejsca,

na statku pływającym od wyspy

zupełny brak przełoże-

nie przewidział w swoim

do wyspy to gracz nie powinien

PDków na czas. I tak

scenariuszu.

powiedzieć Nie wsiadam,

postać 30-letnia, w cią-

zostaję.

staje się dwu lub trzy-

lektura

podręcznika

daje bardzo mocne wy-

po podręcznik MG powi-

ludzi i rzeczy, których

Od realizmu dla mnie istotniejsze jest jednak to,

od zabijania potworów

Ciskanie się o to jest

nia ilości zdobywanych

gu miesiąca czasu gry

jak duże możwliości ofe-

krotnie bardziej potęż-

ruje dany świat. Tu z kolei

na. Kolejny kamyczek

przychodzi mi do głowy

7 th S ea i Thea. Mapka wali w oczy ktoś rysował od linijki ,

do ogródka tych, co to na -

marzą o tru-realistycznej mechanice. Mrzonka.

ale (pomijając, że autorzy

Oczywiście fajnie, kiedy postać jest spójna.

mają na to wyjaśnienie w świecie) serwuje to ka-

Ale jeśli kierowca ciężarówki może zostać topo-

pitalną mnogość rozwiązań. Tu mamy krzykliwą

wym reżyserem Hollywood, biedny Austriak gu-

138

Karnawał Blogowy


KB 17

bernatorem Kalifornii, to czemu alfheimski zielarz

Realizm prowadzenia

nie ma zatłuc paru nieumarłych.

Realizm odgrywania Znów nie mam zbyt wiele do dodania do notki poprzednika. Warto jednak pamiętać, żeby postacią nie blokować i nie psuć scenariusza. Nie zrzucać również całego ciężaru sprawnego popychania sesji na Mistrza Gry. Jeśli w  ramach powergamingu gracz wykupił alergię na słoną wodę albo lęk przed wodą a kampania będzie toczyć się na statku pływającym od wyspy do wyspy to gracz nie powinien powiedzieć Nie wsiadam, zostaję. Powinien raczej uczynić z  tego ciekawy motyw albo znaleźć jakieś uzasadnienie dla postaci, by jednak ruszyła za przygodą.

To zabawne, ale jako gracz nie dbam nadmiernie o spójność fabularną przygód, jeśli tylko dobrze się bawię. Wymagam jej od intrygi czy śledztwa, ale nie od awanturniczych przygód. Z  drugiej strony jako MG mam obsesję na tym punkcie. Nawet jeśli gracze nie dojdą do najniższych warstw fabuły, to dbam o  spójność w  każdym aspekcie. BNi mają motywacje, chronologia wydarzeń się zgadza, wszystko jest spójne i możliwe w ramach danego settingu. Istotniejsza od realizmu jednakże jest jednak cała ogromna lista rzeczy, o  które powinien zadbać MG. Ciekawy pomysł, miejsce w fabule dla graczy, opisy, fajne scenki, BNi... Realizm jest znacznie niżej na liście. Na dobrą sprawę najbardziej (jak zwykle) warto wystrzegać się skrajności. Nie warto podcinać realizmem skrzydeł fajnej historii, z  drugiej strony nawet świetna historia nie może kłuć w oczy bzdurnością.

Karnawał Blogowy

139


KB 18

KB RPG 16:

Scenariusze i przygody

Śmierć skomplikowanym fabułom Enc

Co roku obiecuję sobie, że w okolicy jesieni zabiorę się do pracy i  napiszę na Quentina jakiś fajny scenariusz. Zdaję sobie sprawę z  tego, że to specyficzny konkurs o  dość wyśrubowanych, niekoniecznie pokrywających się z  moimi gustami wymaganiach. Najlepiej sprawdzają się w  nim jednostrzałówki, z  przygotowanymi specjalnie pod nie bohaterami, drobiazgowo rozpisane, ale pozbawione niepotrzebnych dla prowadzącego i  graczy szczegółów. O  ile nie sprawia mi problemów napisanie tekstu liczącego kilkadziesiąt stron, dopracowanie charakterystyk, opisanie postaci drugo- i  trzecioplanowych, czy też wygładzenie tekstu pod względem stylistyki, o tyle sama fabuła, główne mięso scenariusza kładzie moje obietnice na łopatki każdego roku. Nie jestem w  stanie zmusić się do stworzenia skomplikowanej, a zarazem grywalnej fabuły.

140

Karnawał Blogowy

U

dana sesja i skomplikowana fabuła moim zdaniem wzajemnie się wykluczają. Nawet jeśli prowadzący ma

dość czasu, by zaprojektować świetną intrygę, stworzyć interesujące postacie tła, zaprojektować ciekawe lokacje i połączyć to w całość, w tryby tej skomplikowanej maszyny zawsze dostanie się kilka ziarenek piasku, które schrzanią całość. Będą to, oczywiście, bohaterowie oraz nieszablonowe decyzje podjęte przez graczy. Mimo najlepszych chęci drużyny, by współpracować z  Mistrzem Gry, kierować bohaterami w racjonalny sposób i nie wychodzić na siłę poza ramy nakreślone przez scenariusz, szansa na to, że przygoda zakończy się tak, jak zaplanował to prowadzący, jest bliska zeru. A to gracz zapomni o ważnej wskazówce i skieruje grupę w złym kierunku. A to kości sprawią, że bohaterowie przegapią jakąś ważną informację. A to jedna z osób mylnie zinterpretuje wypowiedź postaci tła i  zacznie ją podejrzewać o kłamstwo. Decyzje, jakie w rezultacie zostaną podjęte przez grupę prędzej czy później doprowadzą do jednego z  trzech skutków. Po pierwsze, Mistrz Gry może na siłę zawrócić bohaterów na właściwe (jego zdaniem) tory. Po drugie, drużyna może ponieść poraż-


KB 18

kę – nie wykryje sprawcy morderstwa, wpadnie

tycznie nieograniczonych możliwościach, cieszę

w zasadzkę, pozwoli złodziejowi uciec z cennym

się, gdy Mistrz Gry zaproponuje jakieś wprowa-

naszyjnikiem. Po trzecie, prowadzący może do-

dzenie w scenariusz (jeśli nie będzie oczywiście

pasować przygodę do zmieniających się warun-

absurdalnie głupie – jak np. oferta wspólnego

ków i zaimprowizować ciąg dalszy tak, by cała

włamania, złożona przez tajemniczego nieznajo-

ekipa wciąż dobrze się bawiła. W dwóch pierw-

mego grupie paladynów). W trakcie sesji może

szych przypadkach sesja zwykle straci na jakości

się okazać, że ów prolog ma marginalne znacze-

uda -

nie dla dalszych wydarzeń, jednak dzięki niemu

W trzecim w  diabły pójdzie skomplikowana

grupa oszczędza masę czasu, które normalnie

tak mocno, że ciężko będzie uznać ją jako ną .

fabuła. Oczywiście, są jeszcze wyjątki – gracze, któ-

się marnuje węsząc za jakimiś interesującymi wątkami.

rzy lubią, kiedy prowadzi się ich po sznurku, czy

W ciągu kilkunastu lat, które minęły od mo-

też grupy cieszące się z sesji realistycznej do

mentu, gdy stworzyłem swoją pierwszą postać,

bólu nawet, jeśli oznacza to porażkę w śledztwie.

miałem okazję zagrać u (strzelam) co najmniej

Mam jednak wrażenie, że drużyn uwielbiających

setki MG. W wielu przypadkach (np. na konwen-

railroading jest na tyle mało, że nie ma sensu za-

tach) były to wyłącznie pojedyncze sesje, u in-

wracać sobie nimi głowy, natomiast jeśli chodzi

nych grywałem (i wciąż grywam) całe kampanie.

o grupy, którym nie przeszkadzają porażki, w ich

Zmieniały się systemy, zmieniało się nastawienie

przypadku skomplikowaną fabułę poznać będą

względem klimatu, roli mechaniki, zgrania dru-

mogły jedynie z ust MG.

żyny czy też innych kwestii związanych z ogól-

Zarówno jako prowadzący, jak i jako gracz

nie pojętą

udaną sesją ,

ale chyba zawsze jako

zdecydowanie bardziej wolę scenariusze prost-

najważniejsze wskazywałem dwa elementy:

sze, z kilkoma wyborami, wyraźnymi postaciami

żeby przygoda była dobrze wspominana, gracze

tła, jasno nakreślonym celem i nieskomplikowaną

zawsze muszą mieć coś do roboty, a MG musi

fabułą. Jeśli mam wybierać, zdecydowanie cie-

zadbać o to, by cel był w zasięgu postaci. Ta re-

plejszymi uczuciami darzę tych Mistrzów Gry, któ-

guła sprawdza się niezależnie od tego, na jakie

rzy wprowadzają do przygód przejaskrawionych,

literki słowa GNS kładzie się nacisk, jak liczna

nieco karykaturalnych bohaterów (np. piekielnie

i doświadczona jest grupa, czy też w co konkret-

wrednego, okrutnego szlachcica wzorowanego

nie gra. Scenariusz będzie dobry, jeśli prowadzą-

na Draculi czy też honorowego, sprawiedliwego

cy zadba o to, by drużyna zrozumiała, o  czym

rycerza będącego kopią króla Artura), niż tych,

opowiada przygoda, a jednocześnie by jej treść

którzy za wszelką cenę starają się, by NPC byli

interesowała graczy i prowadzonych przez nich

wiarygodnie odegrani. Podczas dziesięciu mi-

bohaterów. Myślę, że diablo zakręcona intryga to

nut sesji, które miną od momentu powitania, do

prędzej domena książek, filmów czy nawet ko-

sceny, gdy bohaterowie sięgają po broń nie bar-

miksów, niż RPG.

dzo zdążę docenić kunszt, z jakim prowadzący

Nie jestem jakimś zdeklarowanym wrogiem

odegrał daną postać. Jeśli ją przejaskrawi, będę

skomplikowanych fabuł. Domyślam się, że gdzieś

miał przynajmniej szansę zorientować się, kim

na świecie są drużyny, które świetnie bawią się

jest i jakie są jej najmocniejsze cechy charakteru.

przy takich przygodach – gracze zachowują sto

Gdy przyjdzie do walki, dyskusji czy też ucieczki,

procent koncentracji i nie pozwalają na to, by

nie będę miał przynajmniej problemów z podję-

jakaś wskazówka im umknęła, zaś prowadzący

ciem decyzji. Podobnie, mimo że dużo mówi się

nie traktuje ich jak dzieci i przygotowuje dobre,

o aktywności na sesjach, otwartym świecie, prak-

trudne scenariusze. Niestety, nie było mi dane

Karnawał Blogowy

141


KB 18

spotkać takiej grupy. Ba, nawet gdybym miał

dlatego na koniec pozwolę sobie na krótki apel

okazję zagrać w takiej ekipie, prawdopodobnie

do ambitnych Mistrzów Gry:

okazałbym się słabym ogniwem, które rozłożyłoby śledztwo na łopatki. Po części byłoby to pewnie spowodowane brakiem koncentracji – po kilku godzinach sesji

M

istrzowie Gry! Nie karzcie swoich graczy

skomplikowanymi

fabu-

łami! Po ośmiu godzinach pracy

chyba każdy gracz marzy, żeby przyłożyć w mor-

każdy ma prawo do dobrej potyczki, spektaku-

dę jakiemuś przygodnie napotkanemu NPC albo

larnego pojedynku i zaśmiania się w  twarz poj-

wyzwać na pojedynek superłotra, któremu nic

manemu łotrowi. Jeśli macie dość chęci, czasu

nie udaje się udowodnić. Po części, moim na-

i wiedzy, piszcie opowiadania. Przeciętny gracz

stawieniem względem RPG – to dla mnie przede

nie oczekuje od sesji intrygi – chce piwa, złota,

wszystkim rozrywka, spotkanie towarzyskie,

magicznych przedmiotów, punktów doświadcze-

a dopiero na końcu wyzwanie intelektualne. Są-

nia i widoku kobiet lamentujących przy ciałach

dzę, że ludzi tak leniwych, jak ja jest dość sporo,

nieprzyjaciół drużyny!

Po co Ci te scenariusze i przygody ? Tomakon

UWAGA: nie promuję jedynie słusznego sposobu grania, dzielę się jedynie doświadczeniami i przemyśleniami

punktu scenariusza. Różnica między wędkar-

oja definicja scenariusza: konstruk-

stopniu wszechwiedzy) oraz wskazówki od MG

cja pochłaniająca dużo (lub bardzo

w formie plotek, snów, wizji albo podświetlanych

dużo) pracy, która może być zbu-

drogowskazów. Najgorsze ze wszystkiego jest

rzona w pierwszej godzinie sesji. Przy czym zbu -

przeciąganie graczy przez scenar. Byle kopnąć

nie oznacza sabotażu ze strony graczy.

akcję do kolejnego punktu. Tu już nie ma miej-

Po prostu zamiast zabijać barona warto się z nim

sca na subtelności. Wiem to z doświadczenia -

sprzymierzyć (albo odwrotnie). Zamiast bronić

prowadziłem gotowce i pisałem własne

wioski (w siedmiu :)) przed bandytami może

Troszeczkę się tego expa nazbierało.

M rzona

stwem a erpegowaniem polega na tym, że częściej zmienia się błystkę. W  formie przynęty występują BN (o  różnym

dzieła .

warto poczekać aż ją napadną, a potem zaatako-

Żeby nie było, że tylko narzekam. Są dobre

wać pijanych najeźdźców i nawiać z łupem. Nie

scenariusze (nie mojego autorstwa). Można je

mówiąc o tym szambelanie, podobno miał cen-

prowadzić różnym ekipom i za każdym razem

ne informacje, ale podobno krzywo popatrzył na

osiągnie się coś fajnego. Charakteryzują się tym,

czub naszego zabójcy trolli. Żeby scenariusz się

że mają lekką konstrukcję i pozwalają graczom

nie wywrócił łata się go w locie i  stosuje różne

na dużo swobody. Jednak dla mnie rachunek jest

zabiegi. Najczęściej występuje błystka. Wędkarz

prosty - szkoda mojego czasu na własne scena-

rzuca rybie takie migające coś przed oczy, żeby

riusze.

zachęcona chwyciła haczyk. Jak się nie uda rzu-

Jednym z pierwszych RPG jakie trafiły w moje

ca się znowu. I znowu. Może tym razem chwyci.

ręce było Oko Yrrhedesa i tam AS jasno opisał mi-

A jak chwyci, to uda się dociągnąć do kolejnego

strzom gry, co postacie graczy mogą zrobić na sesji:

142

Karnawał Blogowy


KB 18

... mogą wyruszyć z naszego przykładowego roz-

prep zajął nam 10 minut + około kwadransa

droża którąkolwiek z dróg, ba, mogą nie korzystać

na stworzenie postaci.

z żadnej drogi i  pójść na przełaj przez las. Mogą zawrócić do miasteczka i wziąć udział w zawodach

ɶ ɶ Wpierw dogadujemy się przez maila. Do-

łuczniczych, albo zgłosić swoje kandydatury w wy-

skonale nam to poszło - chłopaki szykowali się na E clipse P hase , a ja na lekką space

borach na wójta. Mogą zrobić co zechcą. I jak już powiedziano nikt i nic nie może poha-

operę. Gdy usiedliśmy wszyscy przy jednym

mować ich (graczy) wyboru - ani MG ani scena-

stole, uściśliliśmy założenia – space opera,

riusz. W grach fabularnych z udziałem MG gra-

gramy zgraną załogą statku przemytniczo-

cze w znacznym stopniu tworzą sami scenariusz,

kupiecko-pirackiego (w zależności od po-

na podstawie którego gra się odbywa.

trzeb rynku ) i tyle. W sumie nie wiedziałem

I te zdania mocno się we mnie wżarły. Tkwią

nawet, co chłopaki mają w ładowni. Do se-

w moim RPG do dziś.

sji trwającej przeszło 5 godzin przydały się

Po co rozpisywać politykę portowego miasta,

nam stworzone na szybko 2 układy plane-

jeśli gracze nie będą zainteresowani machlojkami

tarne i tajemnicza stacja kosmiczna. Prep

i szwindlami

zajął nam jakieś pół godzinki.

na górze

ale zachcą zaokrętować

się do szemranej załogi (gdyż obejrzeli P iratów z K araibów )?

Scenariusza w żadnym z  tych przypadków nie

Postawiłem na improwizację. Dobrze jeśli

stwierdzono, przygody były świetne, owszem

można się do niej przygotować (wiem że to brzmi

- nieobliczalne, ale wolę się kombinować nad

dziwnie

pomysłami i zagrywkami graczy niż nad prze-

przygotować się do improwizacji

-

wyjaśnię to później). Przygotowanie pochłania

pychaniem ich z punktu B do punktu C. S zycie

trochę czasu a nie zawsze można pozwolić so-

w locie

bie na takie luksusy. Bywa tak, że między stwo-

MG musi się solidnie wysilić, żeby ogarniać to,

rzeniem postaci przez graczy a początkiem se-

co

sji mija 0 sekund (to co, gramy?) i trzeba

kreatywni.

szyć

to dość ekstremalna forma przygody.

wytwarza

się na sesji a gracze muszą być

w locie .

Przykłady z życia:

Optymalne rozwiązanie kwestii scenariusza (dla mnie):

ɶ ɶ Zamierzamy grać w postapo, jeden z  gra-

Ustalamy, w co gramy (W arhammer 2 , no ten

czy rzuca hasło pamiętacie taki film, co grali

po Burzy Chaosu). Używam zmutowanego FA-

psią czaszką?, no i już mamy ekipę - pro-

TE3 , więc sprawa jest prostsza - mogę żonglo-

fesjonalny zespół graczy w psi futbol. Jeż-

wać światami przy niewielkich zmianach w me-

dżą od miasta do miasta pokonując lokalne

chanizmach gry. Postacie mają jakąś wspólną

drużyny i marzą o wejściu do superligi. Co

udaje im się po męczących eliminacjach, by

albo zagrożenie. Taką oś mogą stworzyć gracze,

- te same cele, pochodzenie, doświadczenia

potem w wielkim stylu zdetronizować Me-

ale często bywa tak, że jest szybciej jeśli MG ją

sjaszy Ołowiu i zdobyć puchar Hegemonii

narzuci

(N euroshima była światem sesji). Kilka

oddziale wojskowym). Potem, przy pomocy MG

wsi, kilka boisk i kilka drużyn powstałych

następuje tworzenie i wzajemne powiązanie po-

przy pomocy graczy (FATE - deklaracje),

staci. Gdy mamy sporo czasu przed sesją, moż-

a dało nam mnóstwo zabawy. Tak zwany

na je doszlifować do połysku.

(podczas Burzy byliście w tym samym

Karnawał Blogowy

143


KB 18

Mając już wypełnione karty, można zaplano-

dowiedzą się w dalszej części sesji. Wiecie

wać atrakcje dla poszczególnych uczestników

może być jeszcze trochę deklaracji, a MG ma

zabawy, przygotować smaczki i zahaczki, miej-

wręcz obowiązek obracać je przeciwko graczom.

sca, BNów i potwory . Może nawet SotC’owy

Podczas sesji do losowej generacji zdarzeń czy

scenariusz (czyli centralne kółko + kilka strzałek

miejsc można używać tabelek, ale po co się mę-

:D ). Czas, jaki muszę poświęcić na przygotowa-

czyć z ich układaniem skoro gracze (zwłaszcza

nie jest nieporównywalnie mniejszy niż przy tra -

zaskoczeni) są znacznie lepsi.

dycyjnym

scenariuszu.

Postacie: Jak poprowadzić sesję na mikroscenariuszu? Trzeba oprzeć się na graczach i ich postaciach.

Karty BG powinny mówić, czego gracze chcą doświadczyć na sesji. FATE bardzo w tym pomaga

Gracze:

- postacie są opisane frazami. P oszukiwany stem gończym

li -

musi obawiać się łowców nagród,

Daję graczom dużo władzy (limitowanej Punkta-

ale będzie cieszył się renomą (proporcjonalną do

mi FATE/Losu). W mojej mutacji FATE stunt It’s

wysokości nagrody) w półświatku. A gitator

academic jest darmowy i nie limituję jego użyć.

albo W ładza

Daje to całkiem sporo deklaracji (1-3, ale rekor-

pomoc wieśniaków, uciśnionych przez imperial-

w ręce ludu

dzista wycisnął 6). Z ich pomocą gracze stają się

nego barona, ale lepiej unikać tych, którzy chęt-

współbudowniczymi scenariusza.

nie umieszczą wroga Karla-Franza na końcu pętli

może spowodować

(dla zasady lub nagrody). C zarna MG: No to dobra, szukając siostry Matyldy

owca klanu

na pewno spotka członków swej rodziny, może

znajdujecie całkiem świeże ślady - rzucajta na

nawet będzie miała szansę oczyścić swoje imię.

percepcję lub tropienie, stopień trudności taki to

N ajlepszy

a taki.

tować w turnieju organizowanym przez elektora

łucznik

O stlandu może wystar-

jako faworyt lub też przyjąć wyzwanie elfich myGracz A: To ja mam dwa dekle - jest ich pięciu, jeden z nich jest ranny.

śliwych. Może też być celem dla zabójców, gdyż wrogi elektor pragnie, aby to jego człowiek wygrał turniej i jest gotów za to dużo zapłacić. Tym

Gracz B: Ja mam tylko jeden - była z nimi

sposobem gra krąży wokół postaci, co bardziej przykuwa uwagę graczy do sesji.

kobieta.

Podsumowanie: jestem MG i z  tego punktu Gracz C: Ja mam dwie deklaracje - za nimi

widzenia gotowe scenariusze mnie nie bawią,

ruszył jakiś nieduży oddział, he he, zmutowany

wolę tworzyć opowieść (nie chodzi o sztukę) we-

oddział.

spół z graczami.

MG: To co? Idziecie tym tropem?

Wybrane cytaty: Profesjonalny zespół graczy w psi futbol.

I tym sposobem z  kilku śladów w  lesie i  se-

Jeżdżą od miasta do miasta pokonując lokalne

rii rzutów mamy całkiem fajny wątek. Kim są ci,

drużyny i marzą o wejściu do superligi. Co uda-

którzy zostawili ślady, czego chcą mutanty (może

je im się po męczących eliminacjach, by potem

nie tylko się najeść) i czy ta kobieta to faktycznie

w wielkim stylu zdetronizować Mesjaszy Ołowiu

siostra Matyldy - tego wszyscy (łącznie z MG)

i zdobyć puchar Hegemonii.

144

Karnawał Blogowy


KB 18

Wędkarz rzuca rybie takie migające coś

Pierwszy scenariusz do RPG, jaki przygotowa-

przed oczy, żeby zachęcona chwyciła haczyk.

łem przypominał bardziej grę paragrafową. Prze-

Jak się nie uda rzuca się znowu. I znowu. Może

widziany był każdy ruch graczy i zapisana każda

tym razem chwyci. A jak chwyci, to uda się docią-

moja odpowiedź. Oczywiście na sesji uberliniowa

gnąć do kolejnego punktu scenariusza. Różnica

przygoda przeżyła zderzenie z rzeczywistością

między wędkarstwem a erpegowaniem polega

i gracze postępowali zupełnie inaczej niż prze-

na tym, że częściej zmienia się błystkę.

widywały moje notatki, zmuszając mnie do ciągłego improwizowania (całkiem możliwe, że to na

Scenariuszowanie –

tej właśnie sesji używali martwego barmana jako wykrywacza pułapek). Długo jeszcze z braku wprawy spisywałem

o przygodach RPG –

dokładne wstawki do przeczytania, wzorując się

KB16

gdy nabrałem pewności, że w razie czego pora-

Tomasz Kucza

O tworzeniu scenariuszy i  przygodach do RPG napisano wiele, z okazji K arnawału B logowego kilka słów ode mnie. Pisałem już o prowadzeniu scenariuszy nieliniowych, zarysowałem pomysł grania krótkimi przygodami splatającymi się w większą kampanię i  rozwinąłem później tę ideę do podręcznika R amar RPG w postaci metody TOPAZ .

S

próbuję teraz dla odmiany spojrzeć na pisanie scenariuszy do RPG od bardziej łopatologicznej strony – co ląduje

na kartce, co zostaje w głowie, czego się trzeba nauczyć, a co zaimprowizować. Opieram się tutaj wyłącznie na własnym doświadczeniu i stylu pro-

wadzenia – traktujcie to jak jedną z metod, która u  mnie osobiście całkiem dobrze się sprawdza. Na koniec znajdziecie też trochę uwag o scenariuszach nietypowych – np. achronologicznych, które uwielbiam.

na gotowych scenariuszach z M i M a . Dopiero dzę sobie z opisem, a samo ubranie opisu w ładne słówka nie jest aż tak ważne, jak to co się dzieje, porzuciłem ten zwyczaj. Do dzisiaj jednak czasem spisuję wprowadzenie, które po prostu czytam graczom, zawsze mając wrażenie, że ich nudzę, mimo że to zwykle jeden krótki akapit. I chyba tak jest – czytając – a nie improwizując – bardziej zanudzamy. Dlatego lepiej spisać mniej, a więcej zapamiętać lub wymyślać na poczekaniu.

NA KARTCE Aktualnie spisując scenariusz koncentruję się na trzech rzeczach:

ɶ ɶ lokacje, ɶ ɶ osoby – kim są, jakie mają motywacje, co zamierzają osiągnąć,

ɶ ɶ mapki – jakoś ciężko mi się prowadzi, gdy nie mam chociaż jednej mapki. To właściwie wszystko. Dobry zarys lokacji wypełnionych ciekawymi osobami o sprzecznych

SCENARIUSZ ŁOPATOLOGICZNIE

interesach stanowi solidną postawę scenariusza, a wszystko pozostałe można zapełnić w  trakcie gry – zrobią to gracze albo my, improwizując.

Karnawał Blogowy

145


KB 18

Mapek używam głównie, aby wyznać się, gdzie

bez wyjścia.

w danym momencie są poszczególni NPC – dzię-

Najważniejszych NPC zawsze staram się so-

ki temu wiem, kiedy mogą przypadkiem wpaść

bie wyobrazić – jak wyglądają, poruszają się czy

na graczy albo kiedy docierają do nich efekty

zachowują. Wystarczy krótka scenka w wyobraź-

działań graczy.

ni z ich udziałem i znacznie łatwiej mi się improwizuje ich działanie na sesji. Podobnie lokacje

W GŁOWIE

– wystarczy krótka zajawka w umyśle każdego miejsca. Bardzo pomaga w tym muzyka.

W metodzie TOPAZ wydzieliłem cztery elementy składające się na przygodę:

Nie lubię kucia na pamięć, więc nigdy nie staram się scenariusza wykuć, ale czasem odkrywam, że notatki nie są mi już potrzebne, bo

ɶ ɶ tło – co się działo zanim gracze przybyli na miejsce i stan aktualny (czyli wspomniane

wszystko świetnie znam. Wtedy też najlepiej mi się prowadzi i wychodzą najlepsze sesje.

osoby, miejsca, mapki),

SCENARIUSZE NIETYPOWE ɶ ɶ opis – opis pierwszej sceny, Zdarzają się scenariusze, których nie da się

ɶ ɶ akcja – wydarzenia podczas sesji, tego nie opisujemy,

upchać w proste ramy. Uwielbiam na przykład bawić się z  chronologią – ostatnio prowadziłem sesję PBF, gdzie w  pierwszej scenie gracze

ɶ ɶ zakończenie – moment, kiedy przygoda

przenosili się w przeszłość. Wymusiło to dobre

się kończy (warunek lub możliwe drogi wyj-

opracowanie szczegółów owej pierwszej sceny,

ścia).

aby później te elementy wpisać w późniejsze wydarzenia. Aby zapobiec liniowości założyłem, że

Na kartce spisuję głównie tło, czasem skrótowo

jest to tylko wizja możliwej przyszłości, którą gra-

opis – reszta jest do przemyślenia i zanotowania

cze mogą dowolnie kształtować (a nawet ominąć

w odpowiednich szufladkach umysłu. Zazwyczaj

zupełnie).

przed sesją pierwszą scenę wizualizuję w wy-

Reszta scenariusza ograniczała się do sche-

obraźni, żeby widzieć jak się wszystko rozpo-

matu opisanego wyżej: osoby (wampiry wokół

czyna. Na sesji będzie na pewno wyglądać nieco

dworu, Olaf, Felix, Vincent, hrabiostwo), lokacje

inaczej – zmienią się bohaterowie, ich reakcje,

(pola na drodze do dworu, dwór, wioska). Mapek

ale kluczowe elementy zostaną na miejscu. I nie

tym razem nie robiłem, jeśli dobrze pamiętam, na

tylko kluczowe – wyobraźnia podsunie nam rze-

sesji PBF łatwiej bowiem zapanować nad sytuacją

czy, o których normalnie nie pomyślelibyśmy,

– ma się więcej czasu na zastanowienie się.

a to, że było wietrznie, a to że spomiędzy kamieni bruku wyrastała trawa.

Scenariusz dla PBF musi być krótki. Bardzo krótki. Bardzo, bardzo krótki. Sesja, o której

Zakończenie musi pozostać otwarte – ina-

wspominałem była rozgrywana przez prawie rok.

czej działania graczy nie będą miały sensu, co

Normalnie trwałaby pewnie z 3-4 godziny. Dla

widzieliśmy w serialu L ost . W scenariuszu nie

PBF wystarczy w sumie pomysł – mamy dość

ma sensu zapisywać nic związanego z zakoń-

czasu, by na bieżąco wymyślać resztę – i będzie

czeniem, ale warto znaleźć w wyobraźni kilka

równie spójna jak z dobrze przygotowanym sce-

możliwych rozwiązań sytuacji, w którą wpakowa-

nariuszem, a bardziej odporna na nagłe zmiany

łeś graczy, aby nie okazało się, że są w sytuacji

akcji.

146

Karnawał Blogowy


KB 18

Zdarzało mi się prowadzić też sesje, gdzie

niaturowego sandboxa, dobrze opisanego zesta-

gracze przekraczali ramy scenariusza i musia-

wu lokacji i postaci, które możesz rzucić graczom

łem zupełnie improwizować albo szli w miejsca,

na pożarcie, kiedy główne założenie scenariusza

których zupełnie nie przewidziałem. Często wte-

zupełnie nie wypali albo skierują się w nieprzewi-

dy z potem na czole (dosłownie) próbowałem wymyślać nowe wyzwania i przygody, nie było to

dzianą stronę.

jednak łatwe. W takim przypadku dobrym pomysłem może być zapobiegawcze posiadanie mi-

Karnawał Blogowy

147


KB 19

KB RPG 17

Koncepcja postaci

Bohater rodzi się podczas gry Enc

Każdy gracz z czasem wypracowuje własną metodę tworzenia bohaterów. Pewien wpływ na powstawanie koncepcji postaci może mieć konwencja systemu, styl podręcznika, sam proces kreacji bohatera czy też preferencje drużyny, jest to jednak wpływ niewielki. Przykładowo (i  w  dużym uproszczeniu), miłośnicy skomplikowanych charakterów dokładnie opracowują osobowość kreowanych postaci, fani sesji dopasowanych do drużyny rozpisują ich cele i  motywacje, zaś powergamerzy koncentrują się na statystykach. Nawet jeśli autorzy zachęcają do odpowiedzi na dwadzieścia pytań, stworzenie siatki powiązań z  kluczowymi NPCami, czy określenie cech charakteru bohatera, gracz, którego to w ogóle nie interesuje, pójdzie po najmniejszej linii oporu – rozpisze je na odwal się albo pominie zupełnie.

Postać to tylko zbiór cyferek

S

am

jestem

zwolennikiem

podejścia

minimalistycznego – bohater to na początku zlepek cyferek, kilka słów okre-

ślających rasę, profesję i cechy szczególne oraz imię. Fajnie, jeśli jest w nim coś wyjątkowego, ale nie wysilam się aż tak, by każda postać przed pierwszą sesją miała ekstra wady, dokładnie rozpisaną przeszłość czy też dokładnie zaprojektowane statystyki, skonstruowane tak, by bohater był niepokonany. Robię tak z  prostej przyczyny – zasiadając do stołu przed pierwszą sesją bardzo rzadko wiem, czego mogę się spodziewać po kampanii. Jeśli dobrze znam innych graczy, rzadko kiedy zaskakują mnie ich wybory, więc dopasowanie się do drużyny nie stanowi problemu. Na samą przygodę składają się jednak nie tylko bohaterowie i scenariusz, ale również świat gry, mechanika, wybory podejmowane w trakcie sesji przez wszystkich jej uczestników. Na początku jest tak wiele niewiadomych, że tworzenie sztywnej, zamkniętej konstrukcji wydaje się nie tylko niepotrzebne, ale i ryzykowne – jeśli postać

148

Karnawał Blogowy


KB 19

będzie odstawać od reszty ekipy, a ja będę trzy-

graniem przez trzy, kosztem rezygnacji z indy-

mał przy swoim, pojawią się konflikty. Podobnie

widualnego bohatera, zdecydowanie wybieram

ma się sprawa z mechaniką – dobrze zapro-

opcję numer dwa.

jektowany build może się okazać nieskuteczny, Mistrz Gry może nie chcieć współpracować i ob-

Jakoś się wyróżnić

darowywać postaci wymarzonymi przedmiotami z listy życzeń (oczywiście w tym wypadku chodzi o D&D).

Bardzo fajny patent, który sprawdza się idealnie w grach ujmujących w  mechanice wady i  zalety przedstawił Kornel w  swoim wpisie N igdy

NIETRAFIONA KONCEPCJA

nie jest łatwo 13.

W skrócie, bohatera można

oprzeć na jego ułomnościach – określają zarówGrałem kiedyś w WFRP leśnym elfem, mistrzem

no jego przeszłość i charakter, jak również są

w sztuce strzelania z  łuku. Było to w  czasach,

podstawą statystyk. Choć rzadko kiedy znajduję

kiedy powstawał Portal – ja wówczas byłem za-

czas, by zastanowić się, dlaczego moja postać

palonym zwolennikiem głębokiego odgrywania

jest skąpa czy też honorowa, staram się znaleźć

postaci, o koniecznie skomplikowanej i  niesza-

odpowiedzi na pytania, kto wyłupił bohaterowi

blonowej osobowości. Ów elf miał pięknie rozpi-

oko albo w jakich okolicznościach wpływowy biz-

saną historię, określającą jego cele, osobowość

nesmen stał się jego wrogiem (oczywiście, w 2-3

i kilka szczególnych cech charakteru. Nigdy

zdaniach, na epopeje liczące kilka kartek A4 nie

jednak nie było mi dane popisać się tą misternie

mam ani siły, ani chęci).

zaprojektowaną koncepcją postaci – dla reszty

Bardzo lubię, kiedy moja postać posiada

drużyny byłem snajperem i jedyne, co się liczyło

jakąś wyraźną cechę, wyróżniającą ją z tłumu

podczas sesji to to, czy zdawałem testy percepcji

statystów. Może być elementem wizerunku (np.

i trafienia.

ciągłe palenie cygar, zwłaszcza tam, gdzie jest

Ograniczenie się w rozpisywaniu bohatera

zakaz palenia), osobowości (np. nieprzekup-

w drobnych szczegółach ma jeszcze jedną za-

ność), jak również mechaniczna (np. legendarna

letę. Podczas wielu kampanii zbyt często drobia-

siła, dzięki wyrzuceniu 18/00 na siłę podczas

zgowo rozpisane postacie niszczyły nam sesję.

tworzenia bohatera do AD&D). Zwykle staram

Kapłan-pacyfista nie chciał stawić czoła bandzie

się, by była jedynie tłem dla działań postaci – na

orków, piosenkarka (słusznie) wydziwiała sły-

wspomnianą wyżej nieprzekupność zdecydował-

sząc, że grupa (reszta była oczywiście mocno

bym się jedynie, jeśli miałbym pewność, że nie

zadrutowanymi solosami) ma obalić jakiegoś

będzie kolidowało z innymi bohaterami.

afrykańskiego dyktatora, a przemytnik bardziej był zainteresowany robieniem interesów z  Hut-

JEDNA CECHA SZCZEGÓLNA

tami niż pomaganiem Rebelii i sprzedał resztę grupy Imperium przy pierwszej okazji. Owszem,

Podczas jednej z dłuższych kampanii D&D 3.5,

nie w każdym systemie drużyna musi być dobrze

miałem fantastyczną postać – ludzkiego mnicha,

zgranym organizmem, dopasowywanie bohatera

przybysza z Dalekiego Wschodu. Mechanicznie

do grupy faktycznie nie jest obowiązkiem gracza

bohater był cienki (potem, dzięki wsparciu MG

– tyle, że mnie szkoda czasu na trzy jednopo-

trochę mu się poprawiło, ale wyraźnie odstawał

staciowe przygody rozgrywane równolegle. Jeśli

od reszty), ale mimo to odgrywało mi się go zna-

mam wybór między siedzeniem przez dwie go-

komicie. Wszystko to za sprawą dwóch małych

dziny cicho i patrzeniem się, jak inni grają albo

sztuczek. Po pierwsze, zrezygnowałem ze zna-

Karnawał Blogowy

149


KB 19

jomości języka wspólnego, przez co przez pierw-

końcówkę jej ostatniej przygody. Rzadko kiedy

sze kilkanaście sesji porozumiewałem się z resz-

udaje się zrealizować pierwotną koncepcję, jed-

tą drużyny na migi. Po drugie, byłem ogromnym

nak w wyraźny sposób wpływa ona na działania

głodomorem (wzorowanym oczywiście na Goku

bohatera, nadaje mu pęd do działania, a jedno-

z DB) – przy każdym postoju darłem się w niebo-

cześnie określa, ile jest w stanie zaryzykować.

głosy Karćmaź, dawaj dwa piecione kuciaki!.

Postać, która ma po finałowej sesji osiąść na wsi

Z wadami i zaletami wiąże się pewne ryzyko – mogą

i wychowywać tuzin dzieciaków, raczej nie bę-

odgrywanie ich może

dzie stawiać na szali swojego życia (chyba, że

okazać się takim utrapieniem dla grupy, że bar-

zostanie przyparta do muru). Z kolei jeśli bohate-

dziej będzie się opłacało stworzyć nową postać

rowi jest pisana chwalebna śmierć, można sobie

albo spróbować zmienić istniejącą, niż trwać przy

pozwolić na grę odpowiednikiem Lancelota.

nie zaskoczyć ,

niegrywalnej koncepcji.

Jeśli prowadzący nie jest rzeźnikiem, który uwielbia dręczyć, torturować i mordować boha-

Obserwować narodziny legendy

terów graczy (a u takich staram się nie grać), istnieje spora szansa, że moja postać przeżyje do

Nie lubię rozdmuchanych historii. Jako gracza

końca kampanii. Za swój podstawowy obowiązek

nie interesuje mnie, że sir Darek, bohater Krzyś-

uznaję stworzenie fajnej postaci, którą będzie mi

ka, zabił w pojedynkę tuzin Saracenów, ocalając

się chciało do tego finału doprowadzić. Jest to

w ten sposób bratanicę lady Ginewry. Jako Mistrz

dużo łatwiejsze, jeśli na początku jej przeszłość,

Gry wyję z bezsilności na widok epopei, opisu-

charakter i plany na przyszłość są nieznane.

jącej trzy stulecia życia drużynowego elfa-cza-

Wolę sam decydować, którego NPCa nie lubić,

rodzieja (oczywiście startującego na pierwszym

któremu zaufać, a którego z kolei przy pierwszym

poziomie). Nie chcę czytać o wydarzeniach, dzię-

spotkaniu przejechać kosą przez plecy. Lepiej

ki którym postać przejdzie do legend. Chcę, by

ustalić wespół z drużyną, czy zaciągnąć się do

miały miejsce na sesjach.

kompanii najemników, a tym samym po stronie

Jeśli gracz wręczyłby mi dokładnie rozpisa-

króla Conana, czy też lepszym rozwiązaniem

ną, epicką historię, spróbowałbym się dogadać

byłoby zdradzić cywilizowany świat i sprzedać

z nim, że jak na razie życie bohatera jest na

swoją lojalność za splamione krwią złoto Sety-

etapie drugiego akapitu (Opuściłem wioskę, by

tów. To podczas jednej z przygód postać powinna

zaznać przygód), a resztę, po przerobieniu na

zdobyć swój migbłystalny miecz dwuręczny, nie

swoją modłę, wprowadzę podczas kampanii.

przed rozpoczęciem gry, dzięki wykupieniu zalety

Podobnie nie wahałbym się przed wysłaniem

rodowy oręż.

do prowadzącego swojej listy życzeń odnośnie fabularnej warstwy świata. Zyskalibyśmy na tym

WYJĄTKI

obaj – ja sam zgotowałbym los dla swojej postaci, a Mistrz Gry uniknąłby zażenowania z powodu

T abula

braku zainteresowania ratowaniem świata przez

stworzenie postaci. Czasem – zwłaszcza, jeśli

mocno wredną, egoistyczną drużynę.

umawiamy się na mini-kampanię kilku sesji, gdzie

rasa

nie jest uniwersalną metodą na

bohaterowie będą doświadczonymi twardzielami

AŻ DO SAMEGO KOŃCA

o napakowanych charakterystykach – trzeba postarać się nieco bardziej. Nawet wtedy dbam bar-

Lubię zamknięte kampanie, dlatego tworząc

dziej o to, co ma znaczenie na sesji – wady bo-

postać myślę nad tym, jak wyobrażam sobie

hatera, jego nawyki i dziwactwa, czy też kontakty

150

Karnawał Blogowy


KB 19

– niż elementy, jakie mogą wyjść w grze jedynie

sesji, a zbieranie Punktów Doświadczenia istot-

przypadkiem, jak szczegółowo opisane dzieciń-

niejsze od tego, za co została nimi obdarowana.

stwo, czy dokładne drzewo genealogiczne.

Nie ma jednej, uniwersalnej metody opracowywania koncepcji postaci – gracze różnią się

Do diaska, to tylko postać!

gustami, co innego sprawia im w grach fabularnych frajdę. Myślę jednak, że istnieje kilka reguł,

Autorzy gier fabularnych mają różne wizje tego,

którymi warto się kierować, niezależnie od tego,

jak powinno się kreować postać (czy też całe

czy tworzy się samotnego twardziela rodem

drużyny). Niektóre systemy narzucają przez to

z N iezniszczalnych , sprytnego fixera z siatką

sztywny schemat, który trzeba przejść krok po

koneksji obejmującą pięć stanów czy też wrażli-

kroku (np. L5 k , W o D ), natomiast inne stawiają

wą wampirzycę, walczącą o zachowanie człowie-

na swobodę i budowanie bohatera z puli punktów

czeństwa. Gdybym miał wskazać najważniejsze

(np. GURPS , S hadowrun ). Jeszcze inne spro-

z nich, byłyby to poniższe trzy.

wadzają ten proces do minimum – gracz wybie-

Po pierwsze, na sesji mają się dobrze bawić

ra jedynie rasę, zawód i kilka zdolności postaci,

wszyscy. Pomysł na postać powinien ustąpić

losuje jej charakterystyki, zaś reszta przychodzi

w starciu z  pomysłem na zgraną drużynę. Jeśli

dopiero podczas gry (np. d 20 , E arthdawn ). Dla

prowadzący proponuje kampanię opowiadającą

mnie zdecydowanie na plus wyróżniają się te

o rycerzach, drużyna nie powinna tworzyć bandy

systemy, które nie wymuszają na graczu znajo-

skrytobójców.

mości całej mechaniki – pięć godzin spędzonych

Po drugie, gry fabularne są dla każdego.

nad podręcznikami do GURPS a (by dobrze

Gracz nie musi być aktorem i odgrywać wiary-

wydać posiadane 120 punktów) zabija wszelkie

godnie swojej postaci, tworzyć zoptymalizowane-

przejawy entuzjazmu u praktycznie każdego gra-

go mechanicznie bohatera czy też dbać o jego

cza. Podobnie ma się sytuacja z D&D – wybór

historię i motywacje.

klasy, dopasowanie do niej rasy, określenie pod-

Po trzecie, zasady powstają przy stole. Choć

stawowych mocy… Dla nowicjusza to prawdziwy

autorzy podręczników tworzą reguły gier z myślą

horror.

o dobru graczy, nie mają monopolu na rację. Nic

Choć sam lubię minimalizować czas tworze-

nie stoi na przeszkodzie, by zmienić zasady, jeśli

nia bohatera, spotkałem wiele osób, dla których

przyniesie to korzyść dla wszystkich.

proces kreacji postaci jest ważniejszy od samej

Nie każda postać jest bohaterem Enc

Przeciętna postać z gry fabularnej nie ba zbyt wiele wspólnego z bohaterem książki czy filmu. To kostium, maska, zestaw umiejętności i supermocy obdarowany kilkoma wyraźnie nakreślonymi cechami charakteru i drobiazgo-

wo zaprojektowanym wizerunkiem. Gracz zna swoją postać najlepiej od strony mechanicznej. Wie, w jakim czasie może przebiec sto metrów, ile punktów uzyskałby na teście IQ oraz to, że jest sprawnym żołnierzem albo

Karnawał Blogowy

151


KB 19

sprytnym złodziejem. Jeśli chce, może uzupełnić charakterystykę o osobowość i przeszłość – to jednak w większości wypadków jedynie przywilej, nie obowiązek.

padku postaci z gier fabularnych jedyna przemiana,

D

sprawy to domena kina oraz książek. Gracz zwykle

na jaką stać przeciętnego gracza w normalnej kampanii u  zwykłego MG to zmiana charakterystyki. Wątki osobiste, dążenie do realizacji swojego celu za wszelką cenę, poświęcenie się w imię wyższej

la mnie bohater to ktoś, kto ma do wypeł-

oczekuje od prowadzącego jedynie swojego przy-

nienia jakiś cel. W każdej chwili może go

działu potworów, skarbów, doświadczenia i ma-

porzucić, wybrać inną, łatwiejszą drogę,

gicznych przedmiotów.

ale ze względu na jego przekonania, pragnienia,

Czy sprawia to, że nasze hobby jest gorsze

czy też poczucie obowiązku nie czyni tego. Tym,

od filmów, czy powieści? Ani trochę. Czy spłyca

co odróżnia postać z gry RPG od bohatera komik-

je w stosunku do innych mediów? To zależy –

su czy powieści, jest właśnie ów cel. W pierwszym

w porównaniu do Hugo, Eco, czy Joyce’a pewnie

wypadku są nim najczęściej namacalne dobra,

tak, ale trzeba pamiętać, że RPG ma symulować

władza.

raczej prostsze fabuły, a z auto-

W drugim motywacje są zwykle

rami książek fantasy Mistrzowie

doświadczenie,

czy

o wiele bardziej bliższe jednostce – próba naprawienia błędów przeszłości, odnalezienia bliskiej osoby, zemsta za odniesione krzywdy. Postać z  ekranu kina nie może sobie pozwolić na bycie zimnym najemnikiem – tacy są, jeśli już, wrogowie pierwszoplanowych postaci, jakim mało który widz kibicuje podczas seansu. Bohater to ktoś, z kim da się identyfikować. Z  żołdakiem, który kasuje bandę orków tylko po to, by dostać michę, dach nad głową i złocisza żołdu raczej nie będzie się utożsamiał podczas oglądania filmu nikt. Do bycia bohaterem postaci RPG brakuje ponadto wyraźnej przemiany. Nawet, jeśli startuje jako zimny najemnik (powiedz-

Jedni lubią tworzyć fascynujące historie, inni zabijać smoki,

Gry mogą śmiało konkurować, a niekiedy biją ich doszczętnie na łeb. Zabierając się za tworzenie

a jeszcze inni mają

postaci do nowej przygody (lub

w ogóle gdzieś

wadzącego o szczegóły realiów

kampanii) warto wypytać pro-

sesję, przychodzą,

świata i jego koncepcji drużyny.

żeby napić się Coli,

ką, trzymać się razem niezależnie

Czy grupa ma być zgraną pacz-

najeść się chrupek,

od okoliczności? Czy ciąg sesji

pogadać z kumplami

go końca? Jakie rodzaje przygód

będzie zmierzał do definitywne-

i popatrzeć, jak

chce prowadzić MG – otwarty

toczy się przygoda.

jednostrzałówkę? W pierwszym

ciąg epizodów, czy też zamkniętą

Wniosków z tego

wypadku można sobie darować

wyciągnąć da się

skorzystać z mojego wcześniej-

kilka.

my taki Leon), w trakcie rozwoju wydarzeń dzieje się coś, co

opracowywanie motywacji (i np. szego wpisu B ohater podczas gry ).

rodzi się

Nawet powinien,

bo dążenie do realizacji indywidualnych celów podczas przygody

sprawia, że pieniądze stają się bezwartościowe.

nastawionej na współpracę i drużynowe działanie

Gdy opowieść dobiega końca, bohater jest zupeł-

raczej popsuje innym zabawę, niż podniesie jakość

nie innym człowiekiem, niż na początku. W przy-

sesji. W drugim postacie są zwykle przygotowywane przez Mistrza Gry – opowiedzenie interesują-

152

Karnawał Blogowy


KB 19

cej fabuły byłoby raczej niemożliwe, jeśli historia

grupie pomysłu na kampanię, wyciągnięcie z gra-

przedstawiona w czasie przygody nie będzie zwią-

czy kilku słów na temat tego, kim chcą grać i jakie

zana z przeszłością i pragnieniami bohaterów.

przygody ich interesują. Jeśli dobrze zorganizuje

Karta postaci, zawierająca prócz statystyk wskazówki dotyczące celów, metod czy też frag-

się pierwsze spotkanie, można potem uniknąć problemów na linii gracz-drużyna.

menty poświęcone ważnym wydarzeniom z prze-

Po drugie, nie warto grać przeciw drużynie. Jeśli

szłości nie gwarantuje, że postać stanie się boha-

MG i reszta chcą radosnej kampanii o wyrzynaniu

terem. Potrzeba do tego jeszcze woli gracza, chęci

dzikich plemion orków, nie ma sensu forsować kon-

zaangażowania się w fabułę, gotowości do poświę-

ceptu cierpiącego straszne katusze, starożytnego

ceń, nawet do postawienia na szali własnego życia,

poety-półwampira. Szansa na to, że grupa doceni

jeśli pozwoli to osiągnąć upragniony cel. Istotną

skomplikowaną osobowość postaci jest minimalna.

rolę pełni również zachowanie MG. Musi zadbać

Na to, że bohater dostanie szpadlem przez łeb,

o to, by drużyna miała możliwość podejmowania

zdecydowanie większa.

istotnych decyzji. Może co prawda uczynić z niej

Po trzecie, warto mówić, jakie sesje się lubi.

grupę obserwatorów, śledzących przebieg z góry

Gracz, który na spotkaniu organizacyjnym nie ode-

zaplanowanych wydarzeń, jednak w takim wypad-

zwał się ani słowem, sam jest sobie winien, jeśli nie

ku, choć postacie graczy bez wątpienia będą mogły

spodoba mu się koncepcja kampanii. Podobnie,

stać się bohaterami z krwi i  kości, ciężko będzie

jeśli drużyna ma już dość łażenia po podziemiach,

mówić o tym, że sesja była zabawą w RPG – wszak

bezmyślnej eksterminacji wszelkich przejawów

jedną z jej najważniejszych cech jest współtworze-

agresywnej flory i fauny oraz zbierania ton złota,

nie fabuły przez wszystkich uczestników.

absolutnie konieczne jest uświadomienie Mistrzowi

OK, pytanie jednak brzmi – co z tego wynika?

Gry tego faktu. Trzeba też pamiętać, że nie każ-

Przeciętny gracz i tak ma gdzieś, czy jego postać

dy prowadzący jest wszechstronny i zmiana sce-

to prawdziwy bohater, czy tylko pomięta karta po-

nografii z podziemi na królewskie komnaty może

staci. Dla statystycznego fana RPG faktycznie nie

wymagać zmiany na krzesełku MG.

wynika z tego nic. Jeśli jednak do w  grupie poja-

Po czwarte, wybór takiej postaci, by chciało

wi się ktoś, kto preferuje odmienny styl od reszty,

się śledzić jej losy przez dziesiątki sesji to najważ-

tworzy bohaterów w inny sposób, a na dodatek po-

niejsze zadanie gracza. Warto pomyśleć, czy od

dejmuje niezrozumiałe dla prowadzącego decyzje,

RPG oczekuje się radosnej rozrywki czy też przej-

może problem leży właśnie na linii postać-bohater?

mujących opowieści. Trzeba też się zastanowić,

Nie trzeba zagłębiać się w mało fascynującą teorię

jak stworzony bohater ma się do tych oczekiwań.

RPG, żeby wiedzieć, że ludzi przyciągają do gier

Pozbawiony emocji zabójca trolli bez przeszłości

fabularnych różne rzeczy. Jedni lubią tworzyć fa-

raczej nie będzie dobrym kandydatem na pierw-

scynujące historie, inni zabijać smoki, a jeszcze

szoplanową postać dramatu psychologicznego.

inni mają w ogóle gdzieś sesję, przychodzą, żeby

Podstarzały pisarz wychowujący samotnie trójkę

napić się Coli, najeść się chrupek, pogadać z kum-

dzieci też raczej nie sprawdzi się podczas kampa-

plami i popatrzeć, jak toczy się przygoda. Wnio-

nii w Ś wiecie M roku nastawionej na likwidowanie

sków z tego wyciągnąć da się kilka.

rozmaitych nadnaturalnych istot.

Po pierwsze, warto tworzyć bohaterów razem.

Po piąte, wypadałoby porzucić przekonanie, że

Poświęcić to jedno spotkanie, zorganizować 2-3

dobra sesja albo kampania zależą wyłącznie na

dodatkowe podręczniki i przysiąść chwilę nad

barkach Mistrza Gry. Prowadzący to nie telepata,

stworzeniem drużyny. Najważniejszą rolę pełni tu

bez dialogu z graczami nie da się wypracować kon-

prowadzący – jego zadaniem jest przedstawienie

cepcji, która spodoba się całej grupie.

Karnawał Blogowy

153


KB 19

Olej koncepcję postaci Neurocide

W robieniu postaci nie ma specjalnej filozofii. Rzucasz kośćmi, rozdzielasz punkty, wybierasz umiejętności, jakąś wadę i  zaletę. I  można grać. Na większości kart postaci, znajduje się miejsce na historię – nie warto go wypełniać, lepiej zostawić puste miejsce, na wypadek, gdyby zabrakło slotów na ekwipunek, czary czy też notatki. Poważnie. Robiłem tak wiele razy.

O

to już jego broszka. Przykład z życia. Mamy grać w  S hadow runa . Naoglądałem się filmów o wojsku, więc chcę grać wojskowym, a że chłopaki z rozpoznania robili na mnie wówczas szczególne wrażenie, dobrałem umiejętności pasujące do tej formacji. Statsy i profesja odbębnione, dodałem rasę - Ork. 5 zdań (lub 5 faktów z historii), składające się na koncepcję postaci:

ɶ ɶ koleś jest dezerterem (w SR jakoś głupio czywiście można się nieco wysilić, grać wojskowym); choć nie jest to konieczne – jak masz fajnego MG, to z sesji na seɶ ɶ ma żonę i  dzieciaki (kopalnia pomysłów sję wyciągniesz koncepcję ze statsów, rasy dla MG, a  dla mnie zajebista motywai profesji. Po góra trzech osadzi cię w świecie, cja); scenariusze napędzą ci motywacji – będziesz wiedział, kim grasz. Wyszły mi dwa fakty – i  tak dużo. Ok, koleś Ja staram się pomóc MG, o  ile nie jest ma nieźle wyżyłowane statsy, ale z  tego zato nadmiernym wysiłkiem. Olewam histobawy nie ma, nawet Superman miał jakieś rię. Historie postaci są słabe punkty, a  miał je do dupy. Jako MG nie nie od czapy. Miał je po Wiecie, rozpierducha jest czytam historii postaci. to, żeby scenarzyści mieWolę, kiedy gracz streści li na czym grać. Gramy fajna, lecz smakuje lepiej, mi ją w góra 5 zdaniach w  S hadowruna – cyberkiedy, postać ma cugle, za - a  i  tak po czwartym punka na poziomie ulicy, ziewam (na wszelki wyjasne jest, że będzie się które ciągnąć może MG padek). Trzymam się tej bawić na granicy prawa lub gracz, bo trzeba trochę zasady, kiedy sam robię i bezprawia. Dodaję chłopostać. Te 5 zdań jest tylpakowi słabość, ale nie pokombinować. ko po to, żeby otworzyć taką za punkty postaci, mistrzowi gry szufladki tylko moją, żeby koleś naw głowie, powiedzieć – masz i zrób z tym, co brał rumieńców: nie strzela do mundurowych chcesz. Dbam, żeby te 5 zdań mógł jakoś wy– rzecz upierdliwa, ale zasadna, ja mam pokorzystać – na przykład jako zahaczki, smaczczucie, że nie będę grał ziomalem bez uczuć, ki albo pomniejsze duperele - co z tym zrobi, jakimś sukinsynem bez kręgosłupa moralne-

154

Karnawał Blogowy


KB 19

go, a MG ma na mnie jakiegoś haka i wie, jak się zachowam w pewnych sytuacjach. Widać więc, że koleś ma wartości – rodzina i szacun dla munduru. Generalnie lubię wymyślić wartość, której postać będzie się trzymać, nawet jeśli ogranicza pole manewru. Ograniczenia, dają kupę radości, w szczególności w sytuacjach, kiedy na drodze postaci staje przeciwność, która wymaga poświęcenia wartości, taki konflikt ma wówczas drugie dno – a jeśli uda się rozwiązać go tak, aby wilk był syty, a  wartość cała, to już w ogóle bomba. Zamiast dawać MG jakieś pierdoły o dzieciństwie, pierwszym połkniętym łoniaczu czy bohaterskich wyczynach na misji w  bananowej republice, dałem mu trzy wartościowe fakty, którymi może motywować do działania moją postać. Prędzej czy później pojawi się więc koleś, który wiedzieć będzie, że jestem dezerterem (mimo tego, że kupę szmalu poświęcę na lewą tożsamość), moja żona skonsumuje kasę, którą mam w  planie przeznaczyć na wszczep, na upgrade kuchni, zaś przez fakt, że nie strzelę do policjanta, kumple z ekipy zaczną podejrzewać, że jestem wtyczką – innymi słowy, będzie się działo.

M

ożna to olać, jak wspomniałem, i budować koncepcję, trawiąc wydarzenia z  sesji, lecz jak widać, wymyślenie trzech faktów to pestka. Przydatne w szczególności, kiedy mamy do czynienia z grami stawiającymi na aspekt bandycki czy militarny. Wiecie, rozpierducha jest fajna, lecz smakuje lepiej, kiedy, postać ma cugle, za które ciągnąć może MG lub gracz, bo trzeba trochę pokombinować. Warto więc określać się względem wydarzeń, postaci niezależnych

Historie postaci są do dupy. Jako MG nie czytam historii postaci. Wolę, kiedy gracz streści mi ją w góra 5 zdaniach - a i tak po czwartym ziewam (na wszelki wypadek).

– wiedzieć, co postać zaakceptuje, a co ją wytrąci z  równowagi. Jeśli nie zrobimy tego na etapie tworzenia postaci, zróbmy to podczas kilku pierwszych sesji. Soprano to sukinsyn, przestępca, ale lubimy drania – właśnie za to, że ma drugi wymiar i nie wszystko może. I odwrotnie, kiedy czytałem o żywotach świętych – wiecie, tych spisywanych w średniowieczu, to często uderza mnie, wizerunek tychże jako ludzi, którym w  młodości nikt by wyniesienia na ołtarze nie wróżył. Warto o tym pamiętać, bo najciekawsze postaci z literatury czy filmu, to te, które charakteryzują się dynamiką postaw. Pieprzyć koncepcję, ważne żeby dać sobie jakieś motywacje i na dokładkę temat do nawijki. Lekki, dowcipny, żeby było jak w P ulp F iction – Jules i Vincent nie byliby funta kłaków warci, gdyby nie ich gadki w czasie każdej niemal czynności. Gadaj se o marzeniach lub o  małżach, gorących dupciach Brazylijek albo o planach na najbliższy weekend, chwal się spluwą, przenośną konsolą albo wyczynami na wczorajszej imprezie. A jak nie masz pomysłu, to zacznij się jąkać.

Karnawał Blogowy

155


KB 20

KB RPG18

Tym, co pierwszy raz

Od czego zacząć granie w RPG? Adrian Borejko

Krucho z moimi karnawałami ostatnio.Chciałem napisać na KB RPG 16 Scenariusze i  przygody - nie zdążyłem. Ucieszyła mnie kolejna edycja Nimsarna K oncepcja postaci , bowiem oba tematy moim zdaniem się zazębiają. Napisałem więc łączony tekst KB RPG 16&17. Czekał na poprawki, w międzyczasie sformatowałem dysk, zrobiłem kopię zapasową (2 szt.) i jak to bywa znowu w życiu mi nie wyszło. Pendrive’a złamałem wraz z wejściem w moim PC, płyta DVD padła.

D

zisiaj postanowiłem jednak skrobnąć

jego tekstu z K warty ), sesje horroru na których kisiel zastępuje wnętrzności itp. Dla tych co pierwszy raz - tak zatytułowany był tekst autorstwa Andrzeja Sapkowskiego w  siódmym numerze czasopisma M agia i  M iecz . dessa .

Był on preludium do gry O ko Y rhe -

Przejrzałem go ponownie po dziś dzień

ma niezłą treść, ostatnio właściciel największego wydawnictwa RPG w Polsce zaznaczył w  wywiadzie, że od tego numeru zaczęła się jego przygoda z grami fabularnymi. Ja sam zacząłem grać parę lat wcześniej, kiedy nie było internetu, wyszukiwarek graczy itp. Co więcej - nie było żadnych informacji na temat RPG w Polsce w prasie lub były to szczątkowe infor-

kilka słów na trudny, nudny, wyświech-

macje. A jednak udało się nam grać i zarażać tą

tany już temat, o którym napisano już

formą rozrywki coraz więcej osób. Każdy może

naprawdę bardzo dużo. Jak zacząć grać w gry

więc zapoznać się z grami fabularnymi, gdyż po

fabularne? Tekstów tego typu powstaje niewie-

prostu nie jest to trudne. I nie potrzeba do tego

le, bowiem graczom z większym stażem nie

Internetu, specjalnych predyspozycji itp. Wy-

chce się powielać tego, co już było napisane lub

starczy po prostu chcieć.

są obarczeni tak dużym bagażem doświadczeń

Na początek należy dowiedzieć się, czym

z RPG, że nie wiedzą, co jest najistotniejsze dla

tak naprawdę są gry fabularne. Ja sam po-

nowego gracza, co zaś drugorzędne. I ja sam

pełniłem kiedyś dwa takie teksty: dla V alkirii

nie wiem, co wyłonić.

i H istmaga , jednak są one już nieco zdezaktu-

Mniej doświadczeni gracze piszący takie tek-

alizowane (okolice 2000 roku) i sądzę, że wy-

sty posiłkują się starszymi publikacjami swoich

powiedzi kilku osób zamieszczone w tym miej-

kolegów po hobby lub po prostu kiepsko piszą

scu14 wyczerpują temat. Kiedy już dowiesz się,

tym samym wprowadzając innych w błąd, co

o co chodzi w tej formie rozrywki kolejną rzeczą,

obfituje w takie perełki jak plagiaty (nawet mo-

której musisz dokonać to wybór świata w jakim

156

Karnawał Blogowy


KB 20

chciałbyś grać. Może być to horror, fantasy,

od każdego, dowolnego człowieka na Ziemi

SF, komedia (gatunków jest naprawdę sporo)

dzieli nas najwyżej 6 osób. Tak więc znajomy,

- to do Ciebie należy wybór. Kiedy już wybie-

Twojego znajomego, jego znajomego (itd.) na

rzesz ów gatunek, Internet zupełnie nie jest

pewno gra w RPG. Odradzam szukanie osób

już potrzebny. A na pewno nie na tym etapie.

za pomocą Internetu. Możesz natrafić na oso-

Najlepiej udać się do

bę, która będzie miała

sklepu z grami fabu-

zupełnie inne ocze-

larnymi w Twojej okolicy. Za ladą powinien być ktoś kompetentny i doradzić Tobie, jakiej gry oczekujesz. Jeśli nie masz zbyt dużo funduszy, poproś kogoś aby poprowadził Tobie grę, nie kupuj jej - w  większości sklepów jest możliwość zagrania.

Potrzebu-

jesz minimum jednego znajomego, który będzie

miał

ochotę

z Tobą zagrać. Najlepiej spróbuj dołączyć do jakiejś grupy, chociaż na jedną sesję aby zobaczyć jak to wygląda w  praktyce,

kiwania co do gry niż

Najlepiej udać się do

Ty. Nie warto również

sklepu z grami fabularnymi

na początku ściągać

w Twojej okolicy. Za

ternetu, gdyż znaczna

ladą powinien być ktoś

pracowana, nieskoń-

darmowych gier z inich cześć jest niedo-

kompetentny i doradzić

czona,

hermetyczna

Tobie, jakiej gry oczekujesz.

masę błędów, które

Jeśli nie masz zbyt dużo

pchnąć Cię od grania.

lub po prostu zawiera skutecznie mogą ode-

funduszy, poproś kogoś aby

Możesz jednak pobrać próbkę

pełnej

poprowadził Tobie grę, nie

opublikowanej

gry,

kupuj jej - w większości

dzić. Są różnie nazy-

jakąś

przeczytać i poprowawane: J azda P róbna ,

sklepów jest możliwość

D emo itp.

zagrania.

To wszystko. Jak wspominałem nie szu-

a nie w  podręczniku

kaj informacji na stro-

do gry. Jeśli to nie-

nach

internetowych,

możliwe spytaj czy mógłbyś być biernym ob-

blogach, forach poświęconych grom fabular-

serwatorem gry, a potem omów z nimi swoje

nym, albowiem osoby prezentujące tam swo-

wątpliwości i niejasne kwestie. W ten sposób

je poglądy mogą (acz nie muszą) skutecznie

w ciągu jednej sesji gry dowiesz się więcej niż

odstraszyć Cię od tej formy rozrywki. Z kolei

przez kilka godzin ślęczenia przed monitorem

Wydawcy gier będą przekonywać Ciebie do

lub wertując podręcznik. Nawet jeśli ta sesja

swoich racji i zachęcać do zakupu swojej gry.

nie spełni Twoich oczekiwań np. będziesz chciał grać w SF, a zagrasz w fantasy.

Jak widzisz ja daję Tobie również porady, które mogą nie pokrywać się z Twoimi ocze-

Inna opcja to szukanie kogoś o podobnych

kiwaniami. Dlatego na początku skup się na

zainteresowaniach w szkole, wśród znajo-

praktycznym podejściu do gry. Potem wypra-

mych.

cujesz styl grania, który najbardziej Wam bę-

Według

socjologa

i jego koncepcji

Stanleya

Milgrama

dzie odpowiadał.

sześciu stopni oddalenia

Karnawał Blogowy

157


KB 20

Jeśli chcesz to w końcu zrobić Neurocide

Przecież ten pierwszy raz,

graliśmy tyle czasu, ile mogliśmy poświęcić.

jest zawsze do dupy.

Mój pierwszy raz w roli MG wspominam też

Wiktoria Leszczyńska,

wyśmienicie – sesja była przyjemną akcją w C y -

L icencja

na wychowanie

berpunku .

Emocje, strzelanie, emocje, rzuty

kośćmi, emocje, improwizacja. Zrobiłem mapkę,

Nie szukałem, lecz znalazłem graczy. W LO na korytarzu wymieniałem się z  kumplem komiksami TM-SEMIC. Przyuważył to inny ziomal z  klasy i podszedł – rzucił hasło, że gra w RPG i czy mamy ochotę. Mieliśmy i zagraliśmy. Miałem szczęście – nie musiałem szukać. Nie jestem w stanie dać rady, jak szukać, ale mogę podpowiedzieć, jak dać się znaleźć – w moim przypadku epatowałem zainteresowaniami okołofantastycznymi, przez przypadek padło na komiksy, ale równie dobrze mogłem wymieniać głośno uwagi na temat literatury SF czy fantasy. Nie wiem jak jest dziś, ale za moich czasów wielu graczy miało długie włosy i słuchało metalu. Warto więc spróbować ubrać się w czarne bojówki i koszulkę Behemotha.

M

Mój pierwszy raz miał miejsce w szkole, po lekcjach.

ustawiłem przeciwników, dałem graczom cel do realizacji. To co pomiędzy, trzeba tylko opisać – i cała filozofia. Pierwszy scenariusz z  nową ekipą rozegraliśmy, posługując się przygodą zamieszczoną w podręczniku – po to tam są. Przygoda była prosta jak budowa cepa, ale pamięta się ją do dziś. Wniosek: jeśli w podręczniku jest przygoda, warto w nią zagrać, prawdopodobnie jest tam po to, żeby nowy gracz gładko wszedł w zasady. I nie ważne jak jest prosta, będzie się ją pamiętać do

ój

pierwszy

raz

miał

miejsce

końca życia. Nie jestem jedynym, który emocje

w szkole, po lekcjach. Sesja trwała

związane ze scenariuszem K ontrakt O lden -

2h. Nie wiedziałem wówczas, że

hallera

wspomina do dziś. Pewnie jakoś moż-

sesje są tak schematyczne, że potrzeba lokalu,

na go zdobyć, pewnie ktoś go gdzieś chomikuje.

świeczek, kotar, herbatników, kawy, herbaty, piwa

Czy warto odkurzyć starocia? No pewnie.

i pizzy i minimum 4 godzin czasu. I przyznam bez

To by było wszystko o moich pierwszych ra-

bicia, że dobrze, że o tych schematach nie wie-

zach. W gruncie rzeczy nie jest ważne, w  co,

działem. Nie widziałem też, że potrzebne są karty

gdzie i ile czasu grasz – ważne, żeby zagrać.

postaci – wiedziałem tylko o kostkach, kartkach,

Z byle kim, byle gdzie, byle 15 minut, no i  na

ołówkach i podręczniku. To minimum wystarczy-

wszelki wypadek warto mieć przy sobie gumkę.

ło. Zagrałem tam, gdzie nie lało się na głowę,

158

Karnawał Blogowy


KB 20

Od czego zacząć granie w RPG? Skryba

Ale się porobiło! Wiecie, co to jest ten cały K arnawał B logowy ? Ja w sumie też nie wiem :P - tzn., nie czuję się na siłach, by kreować jakąś definicję tego zjawiska (jeszcze coś poplączę albo napiszę tutaj jakąś bzdurę totalną). Dla zainteresowanych tematem wklepię esencję tego tekstu15:

O

sami chcielibyście wiedzieć rozpoczynając swoją przygodę z Role Playing Games. Nie to bym narzekał, ale to najgorsze, co może spotkać dowolnego fana RPG - próby wyjaśnienia tego zjawiska laikom. Ale, mus to mus (orzechowy jest najlepszy :)) - z chęcią skrobnę kilka słów o tym, jak ja to wszystko widzę. Co prawda mój bagaż doświadczenia pozwala mi na dość skromne i nader ogólne stanowisko w tej sprawie.

ty karnawałów mogą być prozaiczne jak: zamki,

I

trolle, gobliny, broń, nowe umiejętności, potwory

to są erpegi? Chciałbyś zagrać? Nie wiesz jak?

czy artefakty. Ale mogą to być również bardziej

Sprawa jest banalna - przyjdź do mnie na se-

złożone, jak pamiętniki, historia gier, prognozy na

sję. Nie musisz grać - choć możesz, jeśli chcesz

temat przyszłości gier RPG, czemu lubimy kon-

- po prostu przyjdź i zobacz, co nas kręci. - to

kretny gatunek gier, a nie inny etc. Generalnie

chyba najlepiej obrazuje mój stosunek do tego,

jednak rozchodzi się, by nie ograniczać się do

iż najlepszą teorią jest praktyka. Chrzanić mul-

soba inicjująca zabawę wymyśla temat - pytanie, któremu bloggerzy poświęcą swój jeden wpis i zmiesz-

czą się w określonym czasie (1 miesiąc). Tema-

walnę od razu z  grubej rury. Wiecie jak ja załatwiam sprawę pierwszego kontaktu świeżej duszy skłonnej erpegowaniu? Pro-

sto: Towarzyszu (Towarzyszko?) - nie wiesz co

jednej i konkretnej gry, a nawet i gatunku - polskie

tum tekstów o teatrze

środowisko jest znacznie mniejsze od angielsko-

w żaby ,

języcznego i źle byłoby kogoś tematyką ogra-

obraźni - ludzie, albo wystraszycie biedaka, albo

niczać. Po miesiącu, osoba inicjująca zabawę

zalejecie taką porcją abstrakcji, przy której całka

przekazuje pałeczkę innemu bloggerowi i to on

potrójna dziewiątego stopnia z logarytmu natural-

ma swobodę wyboru tematu, którym w następ-

nego granicy sinusa z pierwiastka sześciennego

nym miesiącu zajmować się będą bloggerzy.

po obszarze omega wygląda na banalne zadanie

Co bystrzejsi z Was zauważyli pewnie, iż mamy właśnie 18. edycję KB . Wypadałoby więc coś napisać na jakże intrygujący temat: T ym pierwszy raz

co

- nieprawdaż? No to piszemy :).

na niby , zamieniania

2k20+10 czy a wiesz, taka gra w  wy-

dla przedszkolaka ;). Nie owijajcie w bawełnę - sami gracie w RPG? To spraszajcie nowych ludzi do siebie. Co Wam szkodzi? - wolicie ciągle grać w  gronie znajo-

T ym co pierwszy raz - no to Piastun zasza -

mych? Ewentualnie jak ja, ciągle być skazanym

z doborem tematu, nie ma co. Ot: Oczekuję,

na fuchę prowadzącego ;)? Nie przeczę, począt-

iż tym razem podzielicie się swoim doświadcze-

kowo to fajna i przydatna rzecz - zwłaszcza dla

niem z osobami, które RPG nie znają, z osoba-

MG, który nie musi się specjalnie dzięki temu wy-

mi, które pragną grać, z osobami, które dopiero

silać, ale na dłuższą metę to raczej mało opłacal-

mają za sobą kilka sesji [...] Piszcie wszystko co

ne. Pomyślcie - nawet prozaiczna wymiana pro-

lał

Karnawał Blogowy

159


KB 20

wadzącego daje już wiele ciekawych perspektyw

we błędy w wykonaniu nowych prowadzących.

na znaną nam rozgrywkę. To samo tyczy się

W skrócie - stary, to że jesteś adminem (Mi-

w zawodzie

- wyszukajcie w Waszym

strzem Gry) nie znaczy że powinieneś być bu-

grodzie tych dziwnych ludzi wszędzie zabierają-

cem w stosunku do użytkowników (Graczy). To

cych ze sobą tuziny kości dwudziestościennych

tyczy się także graczy - przyszliście się dobrze

- i spytajcie, czy nie możecie spróbować. Mogę

bawić, right? To róbcie wszystko by tak właśnie

Was zapewnić, że, nawet jeśli sami nie mają aku-

było - palantom psującym zabawę wszystkim wo-

nowych

rat miejsca w swojej grupie, to z pewnością znają

koło mówię tutaj stanowcze

kilku ludzi, kórzy dopiero zbierają skład albo po-

pozorom, nie są rozgrywką, w której każdy się

siadają niedobór graczy.

odnajdzie (a zjedźcie mnie za ten tekst, cholerni

nie .

Erpegi, wbrew

Gorzej naturalnie jeśli mieszkacie w Kole

idealiści ;P) - te gry naprawdę wymagają od Was

czy innym mieście-wrzosowisku z max. ~25 tys.

kilku socjo/psycho-logicznych umiejętności, czy

mieszkańców i marną setką szczurów na stanie

to Wam się podoba czy nie.

i macie pecha, że nikogo

A co się tyczy ogól-

takiego nie ma. Co wtedy?

nych porad - naprawdę

Cóż - nie macie wyboru, chcecie

grać?

Erpegi, wbrew pozorom,

Musicie

nie są rozgrywką, w której

się zorganizować. Szczęśliwie, jeśli idzie o tech-

(a zjedźcie mnie za ten tekst,

problemów w dzisiejszych czasach raczej nie ma. Wy-

cholerni idealiści ;P) - te

starczy Wam wyobraźnia

gry naprawdę wymagają

oraz mała grupa Waszych znajomych - także obda-

od Was kilku socjo/psycho-

rzonych tym niewątpliwym

logicznych umiejętności, czy

przywilejem. Potem pozostaje tylko ustalić, w co się

to Wam się podoba czy nie.

będzie grało - z tym może

Owszem, można zawsze napisać: Mistrz Gry ma słuszność we wszystkim

każdy się odnajdzie

nicznie rzeczy, większych

uważacie, iż one istnieją?

- tylko po to by po paru latach odkryć, iż to jednak nie do końca prawda. Chcecie dobrych porad? - mam tylko jedną: podchodźcie

krytycznie

do

wszystkiego, co na temat erpegów wyłowicie w sieci. Pewnie, możecie o tym godzinami

rozmawiać

być pewien kłopot. Ale od

ze mną czy z innymi

czego jest Wujek Google,

świadczonymi

do -

ludźmi, ale

na jędrny biust bogini Afro-

fora tematyczne, Facebook. Dla chcącego - nic trudnego. Kwestia tygo-

dyty, nie adoptujcie wszystkiego prosto na swo-

dnia to ustalenie i ew. zakup podręcznika oraz

ich sesjach. Grajcie po prostu tak, aby sprawiało

innych niezbędnych do gry rzeczy (kości, miśki

Wam to przyjemność. Przy czym pamiętajcie też,

gry, kości).

że Wasze kung-fu jest inne niż kung-fu ludzi,

P

którzy gdzieś tam, w podobnej zabitej dechami otem następuje sprawa wyboru fraje...

dziurze, grają w erpegi

ekhym,

do bycia Mistrzem

znaczy jednak ani gorsze ani lepsze. Po prostu -

Gry. Wkraczam tutaj na dość rozwlekły

odmienne od Waszych sesji. I radzę o tym nigdy

ochotnika

temat, więc zainteresowanych odsyłam prosto do mojego tekstu: K ażdy

kiedyś zaczynał ,

gdzie

starałem się wskazać trzy najbardziej podstawo-

160

Karnawał Blogowy

nie zapominać. Pozdrawiam,

po swojemu .

Inne - nie


KB 21

KB RPG 19

Magia

Bogu, co boskie, magii, co magiczne Aureus

Na temat magii, także obecny temat K arnawału , prowadzonego przez Qendiego, lubię patrzeć przez pryzmat biblijny. Jeżeli wierzy się w Pisma, trzeba też wierzyć, że magia a) jest zła b) skoro jest zła, to znaczy, że musi istnieć. Problem w tym, że rozmawiając z  ludźmi wokół i  czytając polski Internet bardzo trudno dowiedzieć się, czym magia jest i czym właściwie różni się od cudu – na przykład polska Wikipedia w  praktyce opisuje, że cuda i magia są tym samym, czyli zjawiskiem nadprzyrodzonym.

i dopowiedzenie: w  wierzeniach szamańskich często zakładano, że czarować mogą tylko wybrane osoby, np. posiadające gię

magiczną ener -

w sobie, ale wielokrotnie można się spotkać

z wierzeniem, że czarować może każdy. Czarem jest zbiór działań, które mają wywołać jakiś efekt w  niebezpośredniej, pozanaukowej relacji – na przykład taniec deszczu odpowiednio wykonany za każdym razem powinien sprowadzić ulewę. Podobnie odpukanie w  niemalowane drewno powinno odpędzić złą przepowiednię a noszenie talizmanu przynieść szczęście. Reguły magiczne przenikają przez świat materialny – podobnie, jak istnieje grawitacja, tak miałby działać sposób sprowadzenia nieszczęścia przez czarnego kota

Notka jest teoretyczna, skupia się na definicjach

(jeden śpi teraz koło mnie). Magia korzysta z nie-

i znaczeniach. Do RPG przechodzę pod koniec.

naruszalnych reguł.

P

Cud z perspektywy teologicznej jest wynikiem omocne jest sięganie do choćby ency-

działania o źródle pozamaterialnym, w  którym

klopedii (nawet PWN), słowników czy

uczestniczy istota nadprzyrodzona. Stąd cuda są

choćby Wikipedii angielskiej. Podsta-

niezautomatyzowane, a ich skuteczność w pełni

wowe rozróżnienie jest następujące: Magia jest

bazuje na woli istoty – wiara proszącego o cud

zbiorem działań (czarów, rytuałów, zaklęć) za

może wpłynąć na wolę np. Boga, ale nie funkcjo-

każdym razem wywołujących efekt dzięki niema-

nuje to na zasadzie bezwzględnej reguły. Przy-

terialnym regułom świata; jest zautomatyzowna,

kład i dopowiedzenie: w Biblii cuda są zwane też

a jej skuteczność zależy od umiejętności, pre-

znakami ,

cyzji i / lub predyspozycji czarującego. Przykład

lub diabłów. Stąd na przykład mamy w Biblii cudo-

gdyż cud jest przejawem działań Boga

Karnawał Blogowy

161


KB 21

twórcę-szatana oraz cudotwórców-ludzi niebędą-

nigdy się nie wyrzekł i nawet za grzech jej nie

cych wyznawcami Boga (w NT – niewierzących

uważał. Literatura nie musi być przecież w pełni

w nauki Jezusa) czy cudotwórców-antychrystów.

wierna dogmatom, zwłaszcza, jeżeli to nie jest jej

Nie istnieją więc normy np. modlitw, które spra-

celem. Uwaga do cudów w RPG – moim zdaniem

wiłyby, że Bóg lub diabeł zostaliby zmuszeni do

głupotą jest dawać

jakiegoś działania.

moce

nadprzyrodzone

Uwaga do cudów – czy działanie duchów

kapłanom tylko dlatego, że są wierzący. Jeżeli

(np.

kapłani potrafią zautomatyzować bożą moc, to

w światach fantasy – w świecie biblijnym duchy

tracimy tu naturę cudu, a wchodzimy na zwykłą

czy wilkołaków można uwzględnić jako

cud

i wilkołaki nie nawiedzają świata ;) )? Moim zda-

magię. Zabawił się tym na przykład WFRP2 n -

niem warto dopowiedzieć do tej definicji na po-

dEd,

w którym kapłani są właściwie po prostu

istota nadprzyrodzona o mocy

magami, których bogowie stanowią katalizator

a jeżeli świat zawiera też diabły, można

mocy, jednocześnie profilujący ich działanie, ale

im ofiarować zamiast znaków magię (Pamiętacie

też (i to już jest słabe) narażający wyznawców

trzeby gry: boskiej ,

szatana od F austa ? Chociaż na przykład Wo-

na

land i reszta zgrai z  M istrza i  M ałgorzaty

czarów przynajmniej dwie jedynki.

gniew boży ,

jeżeli wypadną im przy rzucie

wyraźnie czynią cuda, choć wielokrotnie mówią,

Cuda w RPG a  moje sesje – w  praktyce

że to tylko magia, która zresztą, wbrew obietni-

w licznych kampaniach RPG, w których uczest-

com, nie została nigdy zdemaskowana, co rów-

niczyłem, kapłani pojawiali się bardzo, bardzo

nież wskazuje na ich cudowny, nie magiczny

rzadko wśród postaci graczy. Ja raz prowadzi-

charakter).

łem w WH40K Kapłana Maszyny, tyle, że Ka-

Uwaga do magii i cudów – w  średniowieczu

płani Maszyny nie czarują. Raz znajomy prowa-

granice między magią i cudami mocno się zatar-

dził akolitę w WFRP , ale szybko zrezygnował

ły. Kult relikwii jest wyraźnie magiczny (co z tego,

z RPG. Raz znajomy był kapłanem, ale zapomi-

że jestem złym człowiekiem, mam ten paznokieć

nał zazwyczaj czy wyznaje Sigmara, czy Ulryka

w rękojeści i tego dla Bóg będzie mnie chronił),

(ta postać szybko umarła). Obecnie w jednej

podobnie tradycje pielgrzymek

zawieszonej kampanii postać jest wyznawcą du-

przenoszonych

(zapłacę komuś, by załatwił za mnie pielgrzymkę)

chów i spokoju przed śmiercią.

i tym podobne zabawy. Doskonałym przykładem

Moi kapłani-NPC pojawiają się głównie jako

będą też egzorcyzmy i modlitwy oraz obrazki ma-

kapłani – przywódcy duchowi, mędrcy, polityczni

jące wywierać konkretne efekty.

intryganci. Ich funkcją nie jest rzucanie Leczenia

Uwaga do magii i cudów – znowu odwołując

Ran. Ich funkcją jest bycie kapłanem. Zadaniem

się do kultur szamańskich, należy zaznaczyć, że

mojego pastora nie jest rzucać Magiczny Kamień

magowie często pełnią funkcję kapłanów. Tań-

na nieumarłych, tylko pomagać mi w poznawaniu

czący wokół ogniska mogą też być pomostem

Biblii i pouczać mnie, jak być lepszym człowie-

do wizji świata umarłych, z którymi mieliby się

kiem, człowiekiem bliższym Bogu. I tak rozumiem

kontaktować. To, że ktoś zna magię, nie znaczy,

rolę kapłanów też w RPG.

że nie może czynić cudów – ba, znowu odwo-

Bardzo ładnie to wygląda w np. L5K . Kapłani

łując się do F austa można wskazać, że mag –

są jednocześnie magami, swoją moc czerpią z po-

a więc też mędrzec, człowiek wiedzący niemal

znania harmonii między żywiołami i osobistym ta-

wszystko, co jest w pełni uzasadnione, skoro na-

lentom, co nie znaczy, że nie mogą pośredniczyć

wet

to de facto magowie (i nie

między ludźmi i istotami od nich potężniejszymi

trzej), czyli mędrcy. Został zbawiony, choć magii

lub posiadać zwoje pełne mądrych słów o życiu.

trzej królowie

162

Karnawał Blogowy


KB 21

Każdy jednak człowiek może używać też tzw.

wolno, tam z obawami ją naginamy do sytuacji.

magii krwi – w Cesarstwie zakazanej, ale sza-

Łatwiej nam wymyślić zasady potrzebne tam,

lenie efektywnej, wymagającej jedynie poznania

gdzie mechanika ich nie reguluje. Jeżeli mecha-

jakiegoś rytuału i wydojenia z  krwi jednego czy

nika nie mówi, jaką szansę ma arcykapłan Ulryka

dwóch ludzi (czy całej wioski). Moi kapłani-NPC

na to, że Ulryk pośle mu na ratunek przed orka-

jeżeli już maja czarować, są kapłanami-magami.

mi wilcze stado, za to mówi nam, że arcykapłan

Czyli w np. S avage W orlds otrzymują Zdolno-

może rzucić w orków jakiś żart na temat Magicz-

ści nadprzyrodzone: Magia. I tyle.

nego pocisku, to wybierzemy opcję drugą, klaczaru bo -

rowną i niewymagającą dopowiedzeń. Mechani-

tabele wykonania cudu, tabele gniewu

ka, która powinna wspierać wyobraźnię, często ją

bożego są dla mnie śmieszne. Jeżeli grałbym

ogranicza – zwłaszcza w przypadku religii, gdyż,

kapłanem, to the act of G(g)od (hehe, kojarzycie

nie ukrywajmy, nawet przesądni gracze w więk-

P ulp F iction ?) powinien być spontaniczny, od

szości w Boga nie wierzą, więc nie potrafią jego

mojej mocy niezależny, wyjątkowy i niepowta-

klonów przenieść do gry w sposób przekonują-

rzalny. W dodatku cuda powinny w pełni ratować

cy, bazują głównie na naiwnych wyobrażeniach

gracza z tarapatów – nie rzuć kośćmi jeszcze raz

z kultury / popkultury fantastycznej.

Tabele szans udania się rzucenia skiego ,

by sprawdzić czy otworzysz wytrychem zamek

Czy nie byłoby jednak ciekawiej, gdyby boska

w lochu tylko pojawia się anioł, który wyprowadza

moc objawiła się raz na kilka, kilkanaście sesji,

ciebie z więzienia, strażnicy śpią (tak, to przykład

zaś prowadzący spokojnie powiedział: Przecież

biblijny).

jesteś sługą Ulryka. Nie musisz rzucać kośćmi.

Według mnie, elementy boskie w RPG tracą,

Trzymałeś się wiernie jego dróg nawet, gdy zda-

gdy do gry wchodzi mechanika mająca zamknąć

wało się, że nie słyszy twoich próśb. Postanowił

w sobie wolę bogów. Z mechaniką jest ten pro-

dać ci jeszcze jedną szansę. Niedaleko roz-

blem, że tam, gdzie mówi, co wolno a czego nie

brzmiało wycie wilka?

Bo magia w RPG jest do kitu... Vukodlak

Proszę, Vuko założył bloga. Znak to, że zbliża się Apokalipsa. Niemniej temat obecnego K arnawału B logowego zmusił mnie do zanieczyszczenia Internetu moimi przemyśleniami. Notka jest nieskładna, nudna, pisana w pośpiechu, przez człowieka z  zerowym doświadczeniem blogowym. Mam głęboką nadzieję, że będziecie cierpieć. Zatem do dzieła.

B

ardzo lubię magię w RPG. Bardzo. Właściwie to od jakiegoś już czasu, gdy rozpoczynamy grę w  WFRP , nikt

mnie nie pyta, jaką chcę stworzyć postać. Od święta biorę coś innego niż człowiek-czarodziej. Jak rżniemy w W o D a , to nikt nie chce mi pozwolić na stworzenie postaci maga, zgadnijcie zatem jaki klan w  Maskaradzie najczęściej był wybierany dla moich postaci? Taka Karma. Monotematyczne jak diabli, ale daje mi jakąś frajdę.

Karnawał Blogowy

163


KB 21

Niestety od dawna czuję, że z magią w RPG jest

Kiedy chcemy się w coś bawić, to dobrze by-

coś nie tak. Coś mi nie leży, nie układa się dobrze

łoby znać przynajmniej podstawowe zasady gry.

- nigdy nie udało mi się wysmażyć czarodzieja

W przypadku magii, nasze kochane gry fabularne

jak z książek czy filmów. Patrzę sobie na opowia-

załatwiają to przez liczbę PM, komórek na czary,

dania Howarda, Lovecrafta, czy nawet W ładcę

ilość poznanych zaklęć i zasięg/czas trwania/licz-

P ierścieni Tolkiena i nie wychodzi to, co ma

bę obrażeń/wymagane składniki i masę innych,

wyjść. Bo magia w RPG jest zrąbana i skazana

jakże niezbędnych do gry rzeczy. Gracz musi

na porażkę. Taka jest moja diagnoza problemu -

operować na jakichś regułach, które pozwolą mu

nie da się w grach fabularnych stworzyć postaci

oddziaływać na świat gry - to rzecz oczywista.

czarodzieja, który byłby prawdziwym czarodzie-

Jednak takie postawienie sprawy zabija tajemni-

jem. Masakra, mój ulubiony temat eRPeGowy

czość magii. Czarodziej nagle otrzymuje zestaw

jest niemożliwy do dobrego przedstawienia i za-

jasno określonych, mniej lub bardziej precyzyj-

bawienia się nim. Dlaczego?

nych narzędzi, których może użyć do rozwiązania swoich problemów. Sama magia przestaje

I. Magia jest tajemnicza.

być tajemną siłą, dostępną jedynie nielicznym staje się po prostu gałęzią nauki, usystematyzo-

Jedną z najważniejszych cech magii jest jej

waną i podzieloną (przywoływanie, odrzucanie,

tajemniczość. Bohaterowie często mierzą się

zaklinanie, wieszczenie, iluzja, elementalizm,

z czarnoksiężnikami, demonami i  różnymi wy-

demonologia,

tworami magii, a część grozy płynie z  tego, że

pierożkomancja bojowa/domowa/demoniczna...)

tak naprawdę nie wiedzą, z czym walczą. Naj-

wedle wyraźnej metodologii i żelaznej logiki. Jej

śmieszniejsze jest to, że jakby wiedzieli, to część

tajemniczość pozostaje tylko pobożnym życze-

by wzięła nogi za pas i nie byłoby przygody. ;)

niem twórców, wyrażonym na papierze i powta-

To mag ma nad nimi przewagę, której oni nie

rzanym co chwila w rozdziale o magii.

nekromancja,

krystalomancja,

są w stanie pokonać. Przewagę lat mistycznych

Oczywiście, tego nie da się uniknąć. Nie-

studiów i doświadczeń, znajomość słów Mocy

wiele osób dzisiaj zgodziłoby się na prowadze-

i tajemnych inkantacji, imiona demonów i potęż-

nie za rączkę przez MG i powolne odkrywanie

nych duchów nie stanowią dla niego tajemnicy

reguł magii w danym świecie. Z  drugiej strony,

- a zatem te istoty mogą mu służyć i  wypełniać

ileż można? Po kampanii (lub dwóch) i te reguły

jego polecenia - sama natura ugina się pod wolą

stają się jasne, wyraźne i przejrzyste - jaki MG

potężnego czarnoksiężnika i działa na szkodę

ma czas i wyobraźnię by czynić magię sekretną

bohaterów.

sztuką zawsze i wszędzie? To praktycznie niewy-

Jednak z drugiej strony nie jest wcale tak

konalne, a gdy latka lecą i czas na gry fabularne

dobrze. Sztuka Tajemna nie jest jasna i wyraźna

się kurczy, to lepiej poświęcić już tą tajemniczość

dla swoich adeptów. Czarnoksiężnicy i magowie

na korzyść grywalności.

wiedzą wiele, znacznie więcej niż jakikolwiek inny człowiek, ale magia i dla nich pozostaje

II. Magia jest potężna.

niezmierzoną zagadką. Nawet Thoth-Amon nie wiedział wszystkiego o czarnoksięstwie, choć był

To chyba jasne, co nie? Czarodzieje to nie smar-

niezwykle uzdolnionym magikiem i poznał wiele

kacze rozbijające się na traktach i poszukujące

tajemnic ukrytego świata. Nagle w to wszystko

grosza, czy zajęcia. To goście, którzy potrafią

wpadają BG i jeden krzyczy chcę grać czarodzie-

wywołać burzę śnieżną na szczycie oddalonej

jem! No i wszystko się sypie...

o kilkaset kilometrów góry (akurat na głowy prze-

164

Karnawał Blogowy


KB 21

chadzającej się tam drużyny bohaterów); to dzi-

przewyższając wojowników i inne nieczarujące

wolągi sprawiające, że nieprzyjaciel pada trupem

indywidua. Jednak gdzieś zawsze wciśnie się ta

po wypowiedzeniu słów w jakimś starożytnym

wstrętna gęba cenzora, która wrzeszczy Nie za

i plugawym języku; to ludzie potrafiący zapewnić

dużo, nie za dużo! i tnie po magii, tak na wszelki

wiosce dobrobyt dzięki obrzędowi, który zmusi

wypadek.

okoliczne demony zarazy i głodu do oddalenia

Naturalnie ktoś w końcu podniesie

podsta -

się od zbiorowiska; to zgrzybiałe staruchy, które

wową

wiedzą o drużynie wszystko, nawet zanim ta po-

są tak przepakowani, to wszyscy będą chcieli

jawi się w okolicy ich zamczyska/wieży (pamię-

grać magami, prawda? Po co grać otwierają-

ta ktoś jeszcze czarnoksiężnika z C zerwonej

cym drzwi z buta wojakiem, jeśli mag może je

S onji ?).

otworzyć w jeszcze bardziej szpanerski sposób

kwestię - jeśli w jakimś świecie magowie

Ale co z uczniami, można zapytać. Ano nic.

(bo przywoła do tego Balora hie, hie, hie)? Ale

Uczniowie i akolici magów to też nie przelewki.

tak na poważnie - to jest to w ogóle jakiś pro-

Choć dopiero terminują, to sami są dość niebez-

blem? Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Thul-

pieczni i potrafią zrobić swoje. Właściwie motyw

sa Doom przywoływał wężowego demona do

ucznia czarnoksiężnika nie jest tak często eks-

otwarcia drzwi w kiblu. Nie wiem, może jestem

ploatowany. Przynajmniej nie w literaturze swor-

zgrzybiałym staruchem i nie rozumiem ducha

d&sorcery, na podstawie której kształtuję swój

czasu, ale (podobnie jak Aureus) odwołuję się

pogląd na magię i czarodziejów. Bohater najczę-

tutaj do dojrzałości graczy - chcemy fajnej historii

ściej jest konfrontowany z potężnymi i wykształ-

z tajemniczymi i  potężnymi magami, czy fajer-

conymi czarownikami, którzy okres niebezpiecz-

werków i Balrogów Ogródkowych, które strze-

nej nauki mają za sobą. Akolici albo nie pojawiają

gą magicznego wychodka? Jak zaczynam grę

się wcale, albo okazują się dysponować znaczną

śmierdzącym szmuglerem, a kumple robią sobie

potęgą, z tą tylko różnicą, że sami jej do końca

brygadę Jedi, to nie będę płakał, że oni mają po-

nie pojmują i mają często trudności z  kontrolą

wera i mogą więcej. Świat nie jest sprawiedliwy,

mocy.

dlaczego RPG ma być? ]:-)

W grze trudności pojawiają się już na etapie stopniowania mocy. Typowy model bohatera

od zera do

III. Magia jest polityką.

nie zakłada, że ktokolwiek w dru-

żynie dysponuje olbrzymią potęgą na starcie.

W sumie ten punkt wypływa z  poprzedniego.

W WFRP postać nie przywoła demona, jeśli

Thoth-Amon nie gnił sobie w jakiejś zapomnia-

nie posiada odpowiedniej wartości Magii. Bo nie.

nej wieży na pustkowiach, on ciągle knuł i właził

Nie ma znaczenia, że trzyma pod łapą potrzebne

w paradę królom, książętom i możnym świata Ery

składniki, ma księgi, zna odpowiednie inkantacje

Hyborejskiej. Saruman nie ograniczał się do po-

i imiona - nie ma wystarczająco wysokiej cechy

tajemnego jarania ziela w Orthanku i podglądania

(czyli nie wydała odpowiednio dużo PD, równo-

niewiast Palantirem, jego wpływ na politykę Gon-

ważąc tym samym możliwość przywołania potęż-

doru i Rohanu był olbrzymi. Ba, nawet Gandalf

nego demonicznego bytu) i tyle. Magia przesta-

był znaczną figurą na politycznej scenie Śródzie-

je być nie tylko tajemniczą siłą, ale traci też na

mia! Łaził i zdobywał sprzymierzeńców, zawiązy-

mocy - wszystko musi być zrównoważone i zba-

wał sojusze i intrygował - skończyło się na tym,

lansowane. Nie wygląda to źle tak do końca, za-

że doprowadził do koronacji jakiegoś przybłędy

zwyczaj magowie w różnych systemach kończą

z pustkowi. Ledwie Radagast nie przejmował

jako (mniej lub bardziej) potężne figury, znacznie

się zbytnio polityką, ale nie dlatego, że nie miał

Karnawał Blogowy

165


KB 21

M agii jasno mówi, że potrafili wydrapać

wpływów (w końcu elfowie bardzo go szanowa-

lestwo

li), po prostu niewiele rzeczy poza Rhosgobel go

sobie niszę w społeczeństwie Imperium, niszę

interesowało.

tuż poniżej szlachty i kleru, a powyżej mieszczańczarodzieje

stwa. Na dodatek zaciekle walczą o utrzymanie

i mistycy to często figury polityczne. I to nie po-

pozycji i ciągle knują jak ją polepszyć. Czarodziej

mniejsze pionki, ale wręcz gracze, którzy rozdają

to stan, a nie tylko zawód. Jaka szkoda, że nie

karty i potrafią obalać imperia bez posiłkowania

przekłada się to bardziej na system, kończy się

się swoją magiczną potęgą. Jeśli zaś sami nie

podobnie do gadek o tajemniczości magii - a BG

grają pierwszych skrzypiec, to praktycznie za-

są jakby obok tego wszystkiego i ich to nie doty-

wsze siedzą blisko tronu, szepcząc władcy rady

czy. Obiecanki cacanki...

Magowie

i czarnoksiężnicy,

i starannie dobierając osoby, które mają do niego

Cóż pozostaje? Grać książętami i wielkimi

dostęp. W istocie to najczęściej oni trzymają wła-

wezyrami na dworze potężnego monarchy. Ale

dzę - jeśli nie robią tego bezpośrednio, to działają

jakże to, robić z graczy wielkie postacie polityki

Bycie magiem

i władzy? Na samym początku? Jasne, można to

jest polityczne z definicji! W  końcu magik ma

zrobić kilka razy, ale w końcu się znudzi. Poza

niesamowite możliwości zdobywania informacji

tym nie każdy lubi babrać się w takich sprawach,

(kryształowe kule, projekcje astralne, czytanie

niektórzy wolą po prostu spakować ekwipunek

jako power

behind the throne .

w myślach...), kształtowania myśli i emocji ludzi

i wyruszyć w drogę. Wśród nich są gracze, którzy

dookoła (magiczne zniewolenie, eliksiry miłości,

bardzo lubią magię w RPG. Bardzo. Muszą za-

zauroczenia, wymuszone opętania, sprowadza-

tem porzucić tajemniczość magii na rzecz opisów

nie obłędu), a nawet likwidowania oponentów po-

zaklęć, kostek obrażeń na poziom, ograniczeń

litycznych (nie oszukujmy się, wysłanie demona

Sfer/Arkan, precyzyjnego podziału na szkoły, do-

czy złego ducha na wroga zdarzało się czarno-

kładnego czasu trwania i zasięgu wymierzonego

księżnikom Howarda dość często). Tylko szale-

w milimetrach. Muszą przyjąć gorzką prawdę, że

niec będzie marnował życie na niebezpieczne

nie przywołają Wielkiego Demona Uhu-Buhu-

badania nad magią tylko po to, żeby się wycofać

Którego-Nie-Można-Pokonać-W-Żaden-Sposób

do jakiejś pustelni i czekać na praworządnych-

bo brakuje im PM, poziomu, kropki w Arete/Gno-

dobrych BG.

zie, czy jednego punktu w cesze. Muszą przyjąć,

Spójrzcie, nawet w WFRP II Ed. czarodzie-

że choć grają magami, to nie będą tak łatwo mą-

je są czymś więcej niż tylko śmiesznymi ludźmi

cili w polityce lokalnego państwa, a jak spróbują,

z kijkami i paroma sztuczkami w rękawie. K ró -

to ich ktoś pewnie szybko ukróci. Thoth-Amon i Thulsa

Nie wygląda to źle tak do końca, zazwyczaj magowie w różnych systemach kończą jako (mniej lub bardziej) potężne figury, znacznie przewyższając wojowników i inne nieczarujące indywidua. Jednak gdzieś zawsze wciśnie się ta wstrętna gęba cenzora, która wrzeszczy Nie za dużo, nie za dużo! i tnie po magii, tak na wszelki wypadek.

Doom, Saruman i Gandalf nie wyjdą poza karty książki ani filmowe kadry, gracz może takich co najwyżej spotkać jako BN - raczej nigdy nie będzie mu dane stworzyć

takiej

postaci

na sesji. Trudno, ale trzeba działać tym, co się ma i bawić się jak najlepiej. Bo magia w RPG jest fajna...

166

Karnawał Blogowy


KB 22

KB20

Mistrz gry

Mistrzu, rusz tyłek! Matt

Trwa sesja. Gracze siedzą na kanapie, wszyscy razem, blisko siebie. Mogą ze sobą cicho rozmawiać, spojrzeć sobie w oczy, zobaczyć mimikę twarzy, sprzedać kuksańca. MG siedzi naprzeciwko, oddzielony od nich stołem, ekranem MG, notatkami, kośćmi, a  współcześnie także laptopem. Siedzi w  półmroku, nie widać go, ma być tylko tłem. Jego opis ma być niczym głos narratora książki, opisującego barwne światy i  zaludniające je postacie. Na zmianę gada i słucha deklaracji. Ot, stereotypowa sesja RPG, pierwsze skojarzenie.

ściwie, ale kierunek cięcia pokazuje już układ ra-

Dla kontrastu druga wizja.

mowę z wiedźmą. Ta krąży wokół nich jak sęp.

gwałtowne, chaotyczne deklaracje. W walce nie ma czasu na myślenie, snucie taktyki, dogadywanie się ze współgraczami. Jest znajomość własnych czarów, ataków, umiejętności, a także szybkie decyzje. By skrócić opisy, na które nie ma ani chwili, część rzeczy wszyscy muszą po prostu pokazywać. R ipostuję brzmi krótko i tremion, nie słowa. Tempo rośnie! Walka się kończy, gracze przygwoździli ostatniego z  napastników do ziemi. MG leży, wiedźmin i  krasnolud przytrzymują go i  przesłuchują. Patrzą mu prosto w oczy, deklarują próby zastraszenia i  niemal krzyczą, próbując wydusić, kto najął tego zbira. Mija kilka godzin sesji, postacie toczą roz-

R

Oczywiście to Mistrz Gry łazi dookoła, czasem ozpoczyna się walka. Wyimaginowa-

zbliża się do jakiegoś gracza, by krzyknąć mu

ny topór w rękach MG zamienia się

coś głośno do ucha i przestraszyć, czasem od-

w śmiertelną broń, gdy wymachuje

dali się i zamrze w  bezruchu, by zaraz potem

nim, celując prosto w głowę gracza. Ten od-

łupnąć czymś głośnym...

skakuje, na jego miejsce pojawia się inny, tnąc

Dawniej prowadziłem statycznie. Siedziałem,

z ukosa mieczem. MG uchyla się, doskakuje do

mówiłem, względnie gestykulowałem, siłą rzeczy

pierwszego, wyprowadza zdradzieckie pchnię-

wyrażałem coś własną mimiką. Jednak domi-

cie. W międzyczasie w powietrze lecą krzykliwe,

nującym medium był głos. Jeden z graczy bez

Karnawał Blogowy

167


KB 22

przerwy mi to wypominał, a ja mitygowałem

wijali kulasami, lecz jako żywe sceny z filmu HD,

go, tłumacząc, że to nie

Nie gramy w LARPa, wciąż

jest najważniejsze. Po

większość naszej gry to

Haxo, Argent i Faervin.

z siebie. Dziś niemal na

deklaracje i opisy. Jednak

mujące grę narracyjną,

każdej sesji poruszam

te chwile, gdy wszyscy

choć jak zapewne już

tam, gdzie BeeN, ata-

podekscytowani wstają, krzyczą

nie ma tutaj czasu na tur-

kuję z tej strony, z której

i biegają dookoła są niezwykłe

lanie. Nie to jest jednak

i pozostają w pamięci.

trudnego i zawsze jakiś

latach śmieję się sam

się.

Zwracam

głowę

skacze potwór, odgrywam zbira przygwoż-

w których o życie walczyli Nie jest to notka rekla-

dawno

zauważyłeś/-aś,

istotne. Dla chcącego nic

dżonego do ziemi, gdy

rzut wciśnie. I ja turlam

gracz mnie niemal unie-

kośćmi na sesji, choć zde-

ruchamia. Rzecz jasna

cydowanie poza walką.

nie ma w tym agresji - nikt nikogo nie uderza po

Niemniej jednak bardziej aktywne, iście aktorskie

to, by bolało. Nie ma aktorskiego profesjonalizmu

zaangażowanie w postać (czy to gracza, czy Be-

- każdemu z nas zdarza się zaśmiać przy pró-

eNa) dodaje sesji pazura. Emocjonuje tak samo

bie bycia groźnym. W końcu patrzymy w  twarz

jak ryzykowny rzut w odpowiednim momencie.

kumpla i grożenie mu jest groteskowe. Nie ma

Ma to swoje wady, nie przeczę. W walce,

też kiczu - wczuwanie się w postać przeciwnej

gdy ponoszą emocje, czasem trzeba trochę za-

płci musi być bardziej opisywane niż odgrywane,

hamować zapędy gracza, opisać mu dokładniej

bo trudno to robić bez narażania się na śmiesz-

sytuację i to, że nie jest w stanie zadać tylu cio-

ność.

sów w tak krótkim czasie. ;] Zdarza się, że trzeba

I to naprawdę działa! Nie gramy w  LARPa,

sprostować drobne nieporozumienie. Nawet poza

wciąż większość naszej gry to deklaracje i opisy.

starciem mus od czasu do czasu coś dookreślić,

Jednak te chwile, gdy wszyscy podekscytowani

doprecyzować.

wstają, krzyczą i biegają dookoła są niezwykłe

Mimo to warto spróbować. Zagrać jak aktor

i pozostają w pamięci. ;] Nie jako zabawne scen-

w filmie, by przeżyć tę sesję jeszcze głębiej,

ki, w których Tomek, Ola i  Artur śmiesznie wy-

wspominać ją wyraźniej. Polecam gorąco!

Ja, Mistrz Gr y Hip

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wpływa na Was bycie Mistrzem Gry? Oczywiście, w większości jesteśmy zdrowymi na umyśle ludźmi, nie mamy problemów z  oderwaniem od rze czywistości , nie zabijamy mamy krze-

168

Karnawał Blogowy

słem, bo zabrała nam podręcznik do W arhammera , raczej nie biegamy po ulicy w stroju barbarzyńcy. No, czasem jakiś uczestnik LARPa się zgubi i trafi do centrum miasta, wtedy może być różnie.


KB 22

A

le czasem mam wrażenie, że zupeł-

kiedy jechałem sobie autostradą i słuchałem

nie inaczej widziałbym świat, gdy-

zespołu Katzenjammer (polecam, fajnie grają

bym nie był Mistrzem Gry. Chodzi

te dziewczyny). Skutek jest taki, że mam po-

tu o tę chwilę, gdy nagle doznajesz olśnienia

mysł na kilku BNów i ze dwa ważne wydarze-

i mówisz sobie to by fajnie wyglądało na sesji albo

tak to rozegram .

Idziesz sobie

ulicą, nagle dostajesz w łeb pomysłem, bo właśnie zobaczyłeś w kiosku ciekawą okładkę albo usłyszałeś jakąś melodię. Oczywiście nie mówisz o tym dziewczynie, bo z re-

dziesz sobie ulicą, nagle dostajesz w łeb pomysłem...

guły mało ją to interesuje. Nie mówisz tego szefowi ani mamie przy obiedzie. Czekasz z tym do następnej sesji. Jestem Mistrzem Gry i  mam wrażenie, że zawsze szukam pomysłu, zawsze szukam in-

nia, wokół których mógłbym zbudować fabułę do sesji 7 th S ea .

spiracji. Idę na spacer. Albo na kebaba (nie-

Myślę, że wielu z Was tak ma. Nie ma w tym

dawno na Przymorzu odkryłem dobrą keba-

nic niepokojącego, bo pomysły przychodzące

bodajnię). Słyszę w głośnikach fajny kawałek,

do naszych głów mogą znaleźć ujście w posta-

który – powiedzmy – kojarzy mi się z jakąś

ci ciekawej opowieści. Jedni zrobią z tego uży-

epicką sceną. Poszukam tego utworu i pusz-

tek na sesji, kto inny zrobi z tego opowiadanie

czę go kiedyś na sesji W ojności B oskiej . Tak

albo napisze całą książkę. Jeśli stwierdzisz, że

samo miałem niedawno, przed kilkoma dniami,

właśnie opracowałeś plan na zbrodnię doskonałą, to zamiast iść na miasto szukać ofiary, dasz zagwozdkę graczom i niech się męczą ze śledztwem. Nie każdy szuka inspiracji. Nie każdy wy-

Fajnie jest przypatrywać się

patruje pomysłów. Moim zdaniem to jest fajne.

ludziom pędzącym na ulicy,

Fajnie jest przypatrywać się ludziom pędzą-

fajnie jest dostrzegać detale,

które nikt inny nie zwraca uwagi. Bo mijając

cym na ulicy, fajnie jest dostrzegać detale, na

na które nikt inny nie zwraca

Łysego spod klatki, na przykład, możesz jedy-

uwagi. Bo mijając Łysego spod

mysł, żeby spuścić Ci manto – to szczyt jego

nie zastanawiać się, czy nie wpadnie na po-

klatki, na przykład, możesz

możliwości.

jedynie zastanawiać się, czy

myśli, powiedziałbym tak: bycie Mistrzem Gry

nie wpadnie na pomysł, żeby spuścić Ci manto – to szczyt jego możliwości.

Żeby jakoś podsumować te chaotyczne i bawienie się w 

te śmieszne gry

stwarza

możliwość prowadzenia życia bardziej refleksyjnego, może nawet bogatszego o te kilka barw, dźwięków, skojarzeń. To umiejętność, którą wypracowaliśmy sobie poprzez zabawę z RPGami i nie zamieniłbym jej za żadne skarby świata. Karnawał Blogowy

169


KB 23

KB21

Zło

Jakie powinno być Zło? Zegarmistrz

Dobry czarny charakter lub przynajmniej przebiegający gdzieś w tle sukinkot to skarb. Tak w filmie, książce jak i  grach fabularnych. Osobiście twierdzę i  zawsze będę twierdzić, że S tar W ars nie miałoby nawet połowy swej popularności, gdyby nie Darth Vader, H arry P otter zawdzięcza swój sukces Severusowi Snape’owi, a F inal F antasy 7 też nie byłoby takie słynne, gdyby Sephiroth nie zabił tej wkurzającej Aeris! Jednak porządne, złe postacie są rzadkością. Czym więc powinny się charakteryzować?

że ten zrobił coś niedobrego. Większość osób

1) Zło powinno być złe

zać, że to skurczybyk. Warto jednak mieć w tym

Z

bowiem w ten czy inny sposób utożsamia się z bohaterami tak książek i filmów, jak i gier. Zwykle kiedy ktoś ginie, cierpi, jest torturowany lub upokarzany to mu współczują. Wystarczy dać danemu złemu kogoś publicznie pomęczyć albo uśmiercić żeby większość Graczy miała ochotę go dorwać. Tu nie trzeba nawet bardzo dużego okrucieństwa czy pomysłowości. Wystarczy, że drań kogoś zwyczajnie zamorduje. Przykładowo: w  dawnych filmach przygodowych często pojawiały się sceny, gdy jakiś niemilec wyrzynał swoich podkomendnych. Przykładem może być chociażby Lord Vader i  jego ulubiony trik. Służy on właśnie do tego. By pokaumiar. Brutalność w nadmiernie dużych ilościach

asadniczo, przynajmniej w grach osa-

(jak wszystko) powszednieje i szybko zmienia się

dzonych w konwencjach heroicznych

w groteskę. Lepiej więc nie przesadzać ze zbęd-

lub filmów akcji moim zdaniem postać

nym okrucieństwem.

przeciwnika drużyny powinna być kimś, komu chciałoby się przywalić. Najlepiej, by była to taka

2) Zło powinno budzić szacunek

postać, na widok której nóż w kieszeni by się otwierał. Najłatwiej osiągnąć to w prosty sposób.

Jest typ przeciwnika, którego strasznie, ale to

Uczynić z danego pana lub pani sukinsyna.

strasznie nie lubię. Jest nim seryjny morderca.

Metoda jest prosta: niech Gracze widzą,

170

Karnawał Blogowy

Seryjni mordercy sprawdzają się może w kon-


KB 23

wencji horroru czy kryminału, jednak w awantur-

zgadnąć: stanowi fail. To tak zwany Walczący

niczo-przygodowej już niekoniecznie. Tymczasem

O Pokój. Czyli nie gość, który jak Bóg nakazał

szum medialny narosły wokół kolejnych dewian-

staje do walki po to, by podbijać i plądrować tylko

tów, którzy a to trzymali głowy ofiar w lodówce, a to

dlatego, żeby zaprowadzić światowy pokój meto-

rodzinę w piwnicy sprawia, że są bardzo modni.

dą fizycznej eliminacji stron wojujących. Co drugi

Moim skromnym zdaniem jednak to kiepski ma-

przeciwnik w anime tak ma. A potem jest To była

teriał na głównego przeciwnika. Kiedy okazało się,

bitwa, w której zginęło ćwierć miliona żołnierzy!

że Voldemort był seryjnym mordercą, który czerpał

Serce mi pęka, gdy o tym pomyślę! No to było

moc z trofeów po swoich ofiarach bardzo zepsuło

myśleć wcześniej, hipokryto!

mi to przyjemność z czytania Harry’ego Pottera. Bo

Sorki, ale to tak nie działa. Człowiek nie

co to za przeciwnik dla walecznego Bohatera, który

gromadzi armii mechów, nie buduje wypasionej

cały czas nie może otrząsnąć się z porażek dzieciń-

bazy, nie uczy się technik śmierci i rozpętuje glo-

stwa, nie ma odwagi zagadać do panienki i ma tak

balnego konfliktu nie biorąc pod uwagę tego, że

niskie poczucie własnej wartości, że chcąc podbu-

gdy zacznie wokół będzie pełno trupów. A gdy

dować, musi zabijać? To odpadek człowieczeństwa.

skończy będzie ich jeszcze więcej. Tak więc:

Coś, co napawać lękiem może tylko jego ofiary. Nie

wóz, albo przewóz. Chciałeś być dobry, było nie

uzbrojonego awanturnika, który stawał oko w oko ze

mordować. Teraz nie pora płakać nad rozlanym

smokami.

mlekiem. Jeden w te czy wewte, co za różnica!

Zło powinno być jak Vader, majestatyczna po-

W Polsce nie ma sumowania wyroków! Jak cię

stać w czarnej zbroi, potężny rycerz, zdolny pilot

złapią, to i tak wsadzą na 25 lat! Więc don’t wory,

i odważny, a przy tym okrutny dowódca. Jak Ulryk

be happy i idź na całość! Tak powinien myśleć

Wolfshead z L egendy Davida Gemmela: nieustra-

prawdziwy sukinsyn. A nie użalać się nad jakimiś

szony wódz milionowych hord, nieugięty, chary-

sierotkami.

zmatyczny człowiek, za którym poszliby nawet jego wrogowie, gdyby tylko los zrządził inaczej.

4) Zło powinno być straszne

Człowiek, który sam był bohaterem nie mniejszym niż ci, którzy mu się przeciwstawiali. Jak Sauron:

Żeby walczyć ze Złem, trzeba być bohaterem. Co

nieuchwytny gdzieś daleko na tronie Mordoru,

więcej: każdy, kto walczy ze Złem, automatycznie

Cień poza zasięgiem kogokolwiek, przesuwający

staje się bohaterem. Powód jest prosty: Zło jest

po mapie Śródziemia legiony orków jak figury sza-

straszne. I to nie dlatego, że jest plugawe i nie-

chowe.

wypowiedziane, tylko dlatego, że ma potężną siłę

Czarny charakter powinien być kimś imponu-

i nie waha się, by jej używać do robienia krzywdy

jącym. Owszem, sukinkotem. Jednak sukinkotem

wszystkim tym, którzy wejdą mu w drogę. By szu-

nieprzeciętnym. Gościem, po którego pobiciu moż-

kać z nim zaczepki, należy być albo głupim, albo

na byłoby powiedzieć Łał! Ale to był epicki drań!

bardzo, bardzo odważnym.

W końcu co to za dokonanie pokonać życiowego nieudacznika?

Zło, przynajmniej jako siła, powinno być znacznie potężniejsze od Graczy. Oczywiście nie znaczy to, że musi być mocniejsze jako po-

3) Zło powinno być bezlitosne

jedyncza jednostka. Wystarczy, by miało przytłaczającą przewagę. Jakość może być po stro-

Drugi typ zła, którego nienawidzę i którego nigdy

nie Graczy, choć w szeregach wroga powinni

nie użyję na swojej sesji (chyba, że jako postać ko-

walczyć jacyś bossowie. Jednak zauważcie:

mediową) jest na stałe związany z anime i jak łatwo

Lex Luthor jako jednostka był znacząco słabszy

Karnawał Blogowy

171


KB 23

od Supermana. Jednak mimo to potrafił bydlak

jest już jakiś sukinkot, to autor na coraz to now-

narobić szkód. To on miał megakorporacje, su-

sze sposoby udowadnia, że osoba ta jest zepsu-

perbronie, wielkie roboty, lasery, pieniądze, sko-

ta do szpiku kości.

rumpowanych policjantów i masę pomniejszych

Przykładem tego typu postaci może być Rahl

łotrów na posyłki. To człowiek, którego może bać

Posępny z P ierwszego P rawa M agii Good-

się nawet superbohater. Co z tego, że (jeśli nie

kinda (zresztą, Goodkind stworzył więcej takich

liczyć pierścienia z kryptonitem) nie jest w stanie

postaci). Sadystyczny bałwan i czarnoksiężnik

w żaden sposób pokonać protagonisty? Jednak

utrzymujący na swoim dworze homoseksuali-

ma swoje środki. Nawet będąc superbohaterem

stę-pedofila i mordercę dzieci. Albo Maar z twór-

należy rozważyć wejście mu w drogę. Co z tego,

czości Mercedes Lackey: znów czarnoksiężnik,

że nie może cię skrzywdzić? Może znaleźć twoją

a do tego kazirodca wykorzystujący własną córkę

rodzinę, przyjaciół, znajomych i zmienić ich życie

i wielokrotny morderca na tle seksualnym. Zupeł-

w prawdziwy koszmar!

nie tak, jakby to, że obaj planowali wywołać wojnę w wyniku której musiałaby zginąć masa ludzi

5) Zło powinno się ograniczać

nie było wystarczająco złe.

Kolejny typ zła, którego nie lubię występuje

splugawienia przeciwnika. Od pewnego momen-

w książkach, zwłaszcza dla tzw.

IMHO nie warto przesadzać ze stopniem

czytelnika . nika dzi

Niestety

dorosłego

tu bowiem gość, zamiast stawać się straszniej-

dla dorosłego czytel -

szy lub groźniejszy robi się bowiem żałosny lub

dla dojrzałych lu -

śmieszny. A to nigdy nie jest dobre. No, chyba,

często oznacza nie

tylko 18+. Jest to coś, co nazwałbym

nieograniczonym .

złem

że celujemy w komediową atmosferę.

Polega to na tym, że, jeśli

Nie kwestionuj dobra Darken

F

antasy. Drużyna Graczy to grupa bo-

WTF?

haterów, związanych przyjaźnią podróżujących po świecie w poszukiwaniu

Jeżeli gramy lekki, przygodowe fantasy, nie po-

przygód. W wiosce dowiaduje się, że wieśniacy

winno się kwestionować tego, czy postacie fak-

są nękani przez pobliskie plemię goblinów. Gru-

tycznie są dobre. Pomijam wyraźne oznaki zła ze

pa niezwłocznie udaje się na miejsce i dokonuje

strony graczy (Z abijamy

eksterminacji. Po wszystkim, przeszukuje głębiej

że po zabiciu króla powinno się dopisać do sce-

jaskinię w poszukiwaniu zbiegłych goblinów.

nariusza dowody na to, że król był tak naprawdę

Mistrz Gry zaczyna opisywać sylwetki przera-

złym człowiekiem. Po prostu, jeżeli nasza druży-

żonym goblińskich matek i ich dzieci wtulonych

na składa się z bandy raczej dobrych ludzi, to nie

w kącie jaskini, ze strachem wpatrzonych w mie-

kwestionujcie ich i nie dorzucajcie szarości do

cze pokryte krwią ich ojców, którzy zginęli broniąc

waszych gier.

swojego terenu.

172

Karnawał Blogowy

wioskę )

i nie twierdzę,


KB 23

22 KB RPG

Rekwizyty

Pomoce do gr y Borejko

Kolejny karnawałowy temat-rzeka, tym razem organizatorem jest Pan Krzemień. Chodzi o handouty czyli pomoce do gry, poczynając od kartek zanurzanych w kawie rozpuszczalnej, skończywszy na strojach i  atrapach broni i  zbroi. Jaką rolę odgrywają na moich sesjach dziś? A jaką odgrywały kiedyś?

D

Dzikie Pola jak żadna inna gra pozwala wykazać się na biesiadzie swoimi pomocami do gry. Czasy, kiedy grałem regularnie w tę grę, wiązały się w  moim przypadku ze spisywaniem ręcznie diariuszy na kawowym papierze. A  jako że piszę zazwyczaj piórem, sprawa była ułatwiona. 90% dokumentów na biesiadach było preparowane w  ten sposób. Ale

rzewiej, kiedy miałem więcej wolnego czasu, tworzyłem znacznie więcej pomocy na sesje. Dziś ogra-

Jedną z najśmieszniejszych

niczam się do absolutnego minimum lub po

pomocy do gry był

prostu przywiązuję do nich marginalną rolę.

starożytny laptop 486 Mhz.

Podobnie jest z muzyką. Mam do niej dostęp na sesji - świetnie. Nie mam też jest dobrze.

Kładliśmy monitor w pozycji

Jeśli korzystam z oryginalnego scena-

leżącej, uruchamialiśmy

riusza, sprawa jest niezwykle prosta - mapy

mapę konkretnej lokacji

i pomoce do gry zazwyczaj drukuję lub kseruję. Zdarzało mi się sklejać K amienie Z agła dy ,

które potem całkiem ładnie prezentowały

się na półce, do czasu kiedy nie rozpadły się z starości. Preparowałem też dodatkowe listy Etelki w  Ś mierci

na

i kładliśmy nań zwyczajne kartonowe żetony, które przesuwaliśmy po LCD.

R zece R eik i to dosyć

pokaźną ich ilość.

Karnawał Blogowy

173


KB 23

brakło nierzadko na biesiadzie miodu, tokaju

Jedną z najśmieszniejszych pomocy do gry

lub wina i posilać się trzeba było podłym piw-

był starożytny laptop 486 Mhz. Kładliśmy mo-

skiem. Kiepska pomoc do gry. Historia moje-

nitor w pozycji leżącej, uruchamialiśmy mapę

go kursu przyprawiania kutasów do czapek

konkretnej lokacji i kładliśmy nań zwyczajne

redaktorom P. jest raczej znana Czytelnikom,

kartonowe żetony, które przesuwaliśmy po

tak więc nią zakończę dzikopolny fragment.

LCD. Taki virtual reality table touch.

Z kolei

de

Profundis to długie godziny

I na koniec skoro jestem przy żetonach. W 90. latach preparowaliśmy je z  niemieckojęzycznego magazynu A miga , naklejając wycięte ilustracje na karton. W podobny

Ale brakło nierzadko na biesiadzie miodu, tokaju lub wina i posilać się trzeba było

sposób robiliśmy

plaskacze ,

z tym że osadzaliśmy je w  zakrętkach po napojach. Grało

podłym piwskiem. Kiepska pomoc do gry.

z nami też kilka osób z  szkoły plastycznej, tak więc jak komuś się udało przeskoczyć swoją postacią 4 LEV, zazwyczaj znajomy preparował figurkę z  mode-

spędzone na pisaniu listów. Wyszło ich tro-

liny. Zazwyczaj figurka robiła dobrze naszym

chę spod mojej ręki, jednak nie wysyłałem

narzędziom wzroku.

ich po Polsce do nieznajomych (choć zaraz

Figurki z Games Workshop były ówcześnie

po premierze do kogoś napisałem, nieste-

dosyć drogie, więc z pomocą przyszła kolekcja

ty olał mój list). Graliśmy jakiś czas (choć

jajek niespodzianek. Był okres, że dodawano

niezbyt długo) w swoim gronie i  przekazy-

do nich kolekcję żołnierzyków metalowych

waliśmy listy z ręki do ręki pomiędzy sesja-

z różnych okresów historycznych i kultur. Ta-

mi. Zdarzało się, że zostawiałem je innym

niej wychodziło kupić kilkanaście - kilkadzie-

graczom w dziwnych miejscach i  opako-

siąt jaj niż jedną figurkę z GW. Dzisiaj prepa-

waniach np. w metalowym pudełku po cu-

ruję jakieś jednostronicowe listy, wyszukuję

kierkach z 80 lat. Trzeba było też z tydzień

ilustracji, które mogłyby przypominać lokacje

czasu potarzać się z takim listem w  tylnej

czy persony występujące w przygodzie itp.

kieszeni po koncertach, przespać na dworcu po gigu w jakimś zakątku Polski, tak aby list

Jeśli w scenariuszu ma występować wal-

nabrał charakteru .

ka w ujęciu strategicznym, to konieczna jest

Były też listy z ogniwem łańcucha wielkości

mapa obszaru, na którym będzie się ona to-

pieści powleczone złotolem i doskonale bru-

czyć. Jeśli nie mam czasu takiej spreparować

dzące ręce gracza (takie moje jednorazowe

zastanawiam się, która z dotychczas wykorzy-

kisielowo-słojowe zboczenie). Miał to być jakiś

stanych map mogłaby przypominać to miejsce

Pył Shub-Nigguratha czy innego Z(ł)eotla.

i ją wykorzystuję.

174

Karnawał Blogowy


KB 23

Dopalacze w yobraźni Autor Zuhar

Handout to przede wszystkim dopalacz wyobraźni. Pomaga uczestnikom sesji w immersji. Sam wielokrotnie przygotowywałem choćby listy na sesje M onastyru , mapy do K ryształów C zasu . Często (bo nie zawsze) pomagało to graczom lepiej wyobrazić sobie realia kreowanego świata.

W

raz ze zmianą mojego stylu gry (Skype, rezygnacja z immersji) handouty w  klasycznym ujęciu

przestały być potrzebne. Co innego z dopalaczami wyobraźni. Proces przygotowania do rozpoczęcia gry obejmuje zebranie ilustracji (postaci, scenerii), ale także muzyki lub filmów. Wszystko ma na celu wykrystalizować u graczy wspólną, w miarę jednolitą wizję gry.

W ten sposób abstrahując od wybranej mechaniki zapewniamy sobie minimalnym kosztem skrystalizowanie settingu i linii fabularnej w najbliższym otoczeniu postaci. Drugi rodzaj pomocy do gry, to wszelkiego rodzaju skróty reguł, podręczne tabele itp. gadżety. Nie sposób przecenić ich wartości, gdy istnieje konieczność szybkiego znalezienia potrzebnych informacji. W wielu przypadkach przydadzą się zdecydowanie bardziej niż list na postarzanym papierze, pisany gęsim piórem i  podany w  zalakowanej kopercie. Najistotniejszym kryterium w  przygotowywaniu materiałów pomocniczych (nieważne, czy mowa o  klasycznym handoucie, czy tabeli spotkań losowych), jest stosunek nakładu pracy do uzyskanego efektu. Nie warto poświęcać długich godzin dla mizernego efektu. Coś z czego praktyczne się nie korzysta albo pojawia się na sesji tylko przez chwilę, nie przy-

Zachęcam do stosowania handoutów tam gdzie spełnią dobrze swą rolę i przyniosą

ciągając uwagi graczy, nie ma prawa bytu. To zwyczajne marnowanie czasu. Zachęcam do stosowania handoutów tam gdzie spełnią dobrze swą rolę i przyniosą korzyści, przestrzegam jednak przed wciska-

korzyści, przestrzegam

niem ich na siłę wszędzie, gdzie tylko się da.

jednak przed wciskaniem ich

To nie jest uniwersalny środek podnoszący ja-

na siłę wszędzie, gdzie tylko się da.

kość sesji, a jedynie jedna z dostępnych opcji, która może (ale nie musi) pomóc, gdy wykorzysta się ją właściwe.

Karnawał Blogowy

175


KB 24

KB 23

Zanim zagraliście pierwszą sesję...

Moje wspomnienia SKRYBA

Powspominajmy (sugeruję włączyć tu jakąś klimatyczną muzykę). Początek nowego tysiąclecia. Azaliż był to pochmurny, deszczowy dzień – w dodatku poniedziałek (cóż, nienawidzę poniedziałków od urodzenia). Nieświadomy wtedy niczego - siedziałem w  swym na poły zaciemnionym pokoju, gdzie zajmowałem się, dziś już staroświeckimi i niemodnymi, rzeczami – czytaniem książek (głupie, nie?), gdy niespodziewanie usłyszałem przerażający dźwięk dzwonka od drzwi (a  musicie wiedzieć, że w  blokach są one wyjątkowo głośne i  niemiłosiernie irytujące miłujące spokój półdemony).

P

trójka? – to wspomnienie ciągle wywołuje u mnie szybsze bicie serca i  uruchamianie systemu chroniącego mą jaźń, czyli luk w pamięci) mych znajomych z  gimnazjum/podstawówki. Czego oni mogą chcieć? - dumałem, przekręcając zamek drzwi (kurczę, może powinienem wówczas zamknąć się na cztery spusty i udawać że mnie nie ma?). Otwieram. Przede mną, niczym gwardia narodowa, dumnie pręży swe umięśnione klaty kilku rosłych i pokaźnych facetów. W dodatku, cholera, jakoś dziwnie się uśmiechają. Czekają. Niczym bestyje osaczające swą ofiarę. Nim się zreflektowałem – było już za późno. Któryś zaszedł za moje plecy. Dwaj pozostali zagrodzili drogę do kolejnych drzwi na trzecim piętrze mojego bloku: sąsiedzi, moja jedyna deska ratunku, przestała istnieć. Czwarty natomiast, jeśli w ogóle był wów-

ierwsza myśl – strach. Rodziców jesz-

czas obecny, nadal z nieco niepokojącym uśmie-

cze nie było, w dodatku pora na od-

chem usadowił się tuż obok sporej metalowej

wiedziny nader dziwna. Nic to jednak,

(i odczepianej) drabiny, która zwykle służyła do

uzbrojony w zrolowane w  packę na muchy CD-

wejścia na dach trzypiętrowego gmachu. Znów

Action, zmierzam ku wyjściu. Zerkam przez Ju-

cicho zakląłem. Niemniej, bystro łypiąc ślepiami

dasza i oczom mym ukazuje się czwórka (a może

(grając na czas), pytam się kulturalnie towarzy-

176

Karnawał Blogowy


KB 24

stwa, czym zasłużyłem sobie na zaszczyt bycia

łem, iż całe to zacne gremium osobliwości uznało

nawiedzonym przez tak zacne osobistości. Oby

jednogłośnie

przeklęty był dzień, w którym przez me usta pa-

oczywiście) że mam być czymś, co opatrzono

(poza samym zainteresowanym,

mianem mistrza

dło to pytanie!

podziemi .

Spodobał mi się ten

Albowiem tuż po nim, Łukasz, mój przyjaciel

tytuł mistrza. W międzyczasie doszedł do głosu

psia go mać, zaczął swą przemowę... o erpe-

Dawid, brat Łukasza, który – na spółkę z Arkiem,

gach. Ho! - pomyślałem wtedy - może nie będzie

bratem Kuby – przeprowadzili kończącą szarżę

jednak tak źle. W końcu, zawczasu gadaliśmy

na moje, zmiękczone uprzednim połechtaniem

już o nich na szkolnych podwórzach. Myśleli-

mego ego, pozycje obronne.

śmy, że to całkiem fajna sprawa i żałowaliśmy,

Skurkowańce, dobrze to sobie wszystko ob-

że w takiej dziurze jak Koło kwestia ewentualnej

myślili. Wiedzieli, w które punkty uderzyć. Zresz-

gry będzie raczej problematyczna. Każdy z nas

tą, który z nas prowadzących nie poczułby się

o tym wiedział – więc, kiedy Łukasz po raz ko-

dowartościowany, słysząc piękne słowa: Potrze-

lejny przytoczył nam pier-

bujemy kogoś, kto jest iro-

wowzór dzisiejszego motta

nicznym,

z reklamy pewnego banku

chamem, wprost stworzo-

sarkastycznym

Zresztą, który z nas

nym do bycia mistrzem

kiem, przyznałem, niech

prowadzących nie poczułby

my, że byłbyś idealnym

mnie piekła pochłoną, że

się dowartościowany, słysząc

kandydatem.

stęp do kości i podręczni-

piękne słowa: Potrzebujemy

załem się miękką kluchą.

ków, to nader ciężko byłoby

kogoś, kto jest ironicznym,

I... cholera, nie żałuję aż

tym wszystkim zna i kto

sarkastycznym chamem,

pierwsze sesje były na-

nie miałby żadnych oporów

wprost stworzonym do bycia

der toporne (oj, bardzo

mistrzem gry.

bliczki z napisem: Mistrz

(Gdy młodość uskrzydla – koszta uziemiają), ze smut-

nawet gdybyśmy mieli do-

znaleźć kogoś, kto się na

przed poprowadzeniem całej naszej piątce mitycznej

gry. I dlatego też sądziRozczulili

mnie. Zgodziłem się. Oka-

po dziś dzień ;P! Nasze

– spadające z nieba ta-

sesji el-pje-gie. To był błąd.

Gry sugeruje byś siedział

Te sępy od razu wyczuły

cicho!), że o problemach

moją słabość. Nigdy wię-

logistycznych (vide: skąd

cej! Tuż po Łukaszu, głos zabrał imć Kuba. Ten

wytrzasnąć kości? – początkowo sam musiałem

to miał gadane. Tak, tak – ten sam czort, który

napisać w VB 6.0 specjalny program symulujący

bywa tu czasami w mym O grodzie . Który zapro-

rzuty kością), teoretycznych (ej, ale skoro gramy

jektował całkiem zacną grę. Tak, grę RPG. Wtedy

w edycję 3.0 – to dlaczego nasza KP ma minu-

nigdy bym nie przypuszczał, że dojdzie do tego,

sowe wartości?) czy, ogólnie mówiąc, notoryczne

iż będziemy własne gry robić. Ale kto by mógł

narażanie się na gniew sił wyższych (jeśli myśli-

to przypuszczać po takiej miłej, spokojnej oraz

cie, że to bajki, iż rodzice sądzą, że sesje RPG to

hipnotyzującej przemowie, którą wówczas usły-

sekta - cóż, mylicie się) – nie wspomnę.

szałem. Ach, ile tam było słodzenia i sprytnego

Niemniej, jakoś nam to szło. Przaśnie, ale

zadośćuczynienia mej próżności. Usłyszałem, iż

urok swój to mimo wszystko miało. Wkrótce mie-

być może uda się skołować podręcznik gracza

liśmy już i podręczniki i  kości i  nawet oficjalne

do D&D (nie wiedzieliśmy której edycji). Usłysza-

przygody do D&D! Nie powiem jednak bym długo

Karnawał Blogowy

177


KB 24

zagrzał miejsce prowadzącego – po +/- 10 se-

pamiętam tę chwilę tak dobrze jakby wydarzyła

sjach, oddałem (w trakcie sesji! – byście widzieli

się ona wczoraj (no dobra, przyznaję się, tro-

ich miny ;P) pałeczkę MG Kubie (chyba przez to,

chę to wszystko podkoloryzowałem ;]). Niestety,

że któryś z graczy mnie wkurzył dlatego, że nie

pierwsze karty postaci zagubiły się w zawirowa-

słuchał jak prezentuję piękny i wytworny™ opis...

niach dziejów, niemniej kilka rzeczy udało mi się

komina), a sam zostałem graczem. Pamiętam

uratować od zapomnienia.

K

także, że wówczas stworzyliśmy nowe postacie, którymi graliśmy... sporo, bo ponad dwa lata. Wtedy też doszło do pewnego przetasowania. Otóż, gdy po tych 2. latach odszedłem z drużyny,

ończąc wpis - który bierze udział w Karnawale Blogowym RPG 23 by Seji - mały apel dla wszystkich,

zająłem się szerzeniem dobrej nowiny erpegowej

którzy dopiero zaczęli przygodę z RPG. Drodzy

na nieco wyższym poziomie nauczania: liceum.

gracze i prowadzący - zbierajcie wszystkie karty

I znów zostałem prowadzącym. Oczywiście D&D.

postaci, notatki, rysunki czy co tam jeszcze na

Niemniej, choć jest to zupełnie inna historia, to

Waszych sesjach się tworzy i chrońcie przed

jednak nie w D&D a w mym ukochanym W o D zie

zapomnieniem :). Po wielu latach patrząc na te

rozwinąłem swoje mroczne skrzydła i otrzaska-

‘skarby’ - będziecie myślami wracać do lat ‘mło-

łem się w funkcji prowadzącego. A Dawid & Arka-

dości’, wspominając stare, dobre czasy pełne er-

diusz... chyba mieli rację ;). Pozdrawiam wszyst-

pegowych hulanek.

kich – zwłaszcza mych pierwszych graczy. PS. Aż trudno uwierzyć, że od tamtej chwili minęło już grubo ponad 10 lat. I aż dziw, że wciąż

Moja droga do pier wszej sesji Seji

Najpierw był komiks – XI księga Tytusa, Romka i A’Tomka, na której uczyłem się czytać w wieku lat czterech bądź pięciu. Zaraz obok był Tadeusz Baranowski i jego album S kąd się bierze woda sodowa i   nie tylko - ten tytuł z  kolei kazałem sobie czytać, ku rozpaczy mojej matki, szczerze go nienawidzącej (do dziś nie jest miłośniczką absurdalnego humoru). Obok pojawiali się P rzybysze z  M atpla nety , o wiele bardziej interesujący 178

Karnawał Blogowy

mnie jako kosmici niż nauczyciele matematyki. Chłonąłem przygody J azona z gwiezdnego patrolu (J a son of S tar C ommand ), niecierpliwie czekałem na kolejny odcinek T ajemnicy wygasłych wulkanów (U nder the M ountain ) i D zieci S y riusza (C hildren of the D og S tar ), kibicowałem bohaterom U cieczki na G órę C zarownic (E scape to W itch M ountain ). Oczywiście był jeszcze i R obin of S herwood , i HeMan, i inni – ciężko zliczyć.


KB 24

W

były

tedy jeszcze nie wiedziałem, że to

elementu układanki.

fantastyka .

ry, statki kosmiczne, potwory – to

Wreszcie, bodaj w drugim numerze S ecret S ervice , trafiłem na wywiad z Jackiem Rodkiem

Obcy, kosmos, lase-

tematy, najbardziej interesu-

i Darosławem Toruniem, jeśli dobrze pamiętam.

jące, istniały dla mnie jednak przede wszystkim

Opowiadali oni między innymi o czasopiśmie

w telewizji i w komiksie. Z literatura fantastyczną

M agia i M iecz i grze W arhammer . Jakiś czas

nie miałem wiele wspólnego chyba do chwili, gdy

później, pod koniec ósmej klasy podstawówki,

w ósmym roku życia obejrzałem najpierw P o -

dzięki zaliczeniu wszystkich zaległości, mogłem

zwyczajne

wrót

J edi , a potem I mperium

(na N ową

kontratakuje

pojechać z rodzicami do metropolii, to jest Lubli-

musiałem poczekać dobre

na. Tam, w przypadkowym kiosku, dostrzegłem

kilka lat). Ojciec podsunął mi wtedy kilka opowia-

M agię i M iecz – traf chciał, że był to numer

dań. W międzyczasie trafiłem na G wiezdnego

siódmy, dla początkujących, zawierający gotowy

kupca ,

nadzieję

D reszcz i L abirynt

śmierci ,

wcze-

system O ko Y rrhedesa wraz z przygodą. Prze-

śniej grałem jeszcze w planszówki publikowane i  reklamowane przez Ś wiat M łodych , później przyszła kolej na planszową M agię i  M iecz .

Tam, w przypadkowym kiosku,

Wszystko więc zazębiało się idealnie.

dostrzegłem M agię i M iecz – traf

Niestety, próby czytania ce fiction

poważnego scien -

w wieku ośmiu lat skazane były na

chciał, że był to numer siódmy, dla

niepowodzenie. Na moment zniechęciłem się do

początkujących, zawierający gotowy

literatury fantastycznej, do chwili, gdy w T op S e -

system O ko Y rrhedesa wraz

cret

(byłem szczęśliwym posiadaczem Commo-

dore 64 i zapalonym graczem komputerowym)

z przygodą. Przeczytałem pismo

trafiłem na wzmiankę o W ładcy

od deski do deski, zwołałem paru

pierścieni .

Pani w bibliotece miejskiej była nasza i przy próbie wypożyczenia Tolkiena spytała, czy czytałem już H obbita . Wsiąkłem.

kumpli i poprowadziłem pierwszą w życiu sesję.

Potem przyszło chwilowe zauroczenie fantasy i długi, powolny powrót do science fiction. Przy okazji zostałem czytelnikiem F antastyki

czytałem pismo od deski do deski, zwołałem paru

i F enixa (dzięki temu drugiemu pismu odkry-

kumpli i poprowadziłem pierwszą w życiu sesję.

wając horror w literaturze). Sięgnąłem po Love-

Potem kolejne.

crafta również zachęcony wzmianką przy okazji

Na koniec ciekawostka: od lat miałem w domu

opisywania w prasie komputerowej jakiejś gry.

drugi numer pisma J oker , w którym omówione

Kupiłem B attletecha z Encore i  byłem nim

było RPG (więcej u Borejki). Pismo kupiłem, po-

gro -

nieważ było o grach, ale niewiele z  niego wte-

świetlicy prowadzonej przez zapalonego

dy zrozumiałem (kiedy to wyszło? 1987?), choć

fana gier, gdzie miałem okazję pograć nie tylko

czytałem je zapewne kilka razy, w tym opis gier

w kierki czy poukładać wieżę hanojską na czas,

fabularnych. Wiedziałem więc o RPG od lat, ale

ale też spotkać się ze znajomymi przy planszy

zapadki długo nie chciały zaskoczyć na swoje

do B itwy

P elennoru . Czytałem

miejsce. Przypomniałem sobie o nim dopiero po

komiksy, grałem w gry planszowe i  komputero-

latach. Czasopismo pewnie jest u rodziców na

we, lubiłem fantastykę. Brakowało ostatniego

strychu, będę musiał przekopać się przez pudła.

zafascynowany. Trafiłem tez do osiedlowej teki ,

na polach

Karnawał Blogowy

179


KB 24

Pier wszy raz Borejko

Kochamy eRPGi kochamy je bardzo

Dość długo ze sobą wcześniej po konwentach

Chociaż fandomy czasami nami gardzą

jeździliśmy

Nam to jednak nie przeszkadza

Więc dobrze nawzajem siebie poznaliśmy

Nie odpycha i nie zraża

Tego dnia przyszedłem do niej z rana

Tak już jest po pewnym czasie emocje giną

A ona czekała na mnie cała rozegrana

I tak jak wszystko staje się rutyną

Robiliśmy to długo i było przyjemnie

Owszem jest to rutyna dosyć przyjemna

Wycisnęła ostatnie HaPeki ze mnie

A przyjemność z niej płynie pewna

Później codziennie to powtarzaliśmy

I mimo że to mnie bardzo bawi

I razem nieźle się bawiliśmy

To trudno doznania opisać słowami

Kochamy eRPGi kochamy je bardzo

Dlatego ja się nie będę na to silił

Chociaż fandomy czasami nami gardzą

Nie mam na to chęci w tej chwili

Nam to jednak nie przeszkadza

Nie mogę myśleć zaraz pęknę

Nie odpycha i nie zraża

Na koniec tylko soloprzygódkę fuknę

Bum shaka bum bum la i muzyka znowu gra

Kochamy eRPGi kochamy je bardzo

Jak pierwszy raz nagrałem się opowiem wam teraz ja

Chociaż fandomy czasami nami gardzą

Nie powinno to was interesować

Nam to jednak nie przeszkadza

Lecz nie będę przecież głowy w piasek chować

Nie odpycha i nie zraża

Zaczęło się normalnie system poznałem

Byliśmy u kolegi była impreza

Spać po nocach nie mogłem wciąż o tej grze

Ona powiedziała ja chcę tego teraz

myślałem

Byłem wystraszony do diabła co robić

I to MG właśnie wyszedł z propozycją

Ona doświadczona jak jej dogodzić

Ja nieśmiały bardzo jestem nie było mi lekko

Byłem pijany i ona chyba też

Lecz kiedyś w końcu trzeba się przełamać

Spytałem się jej naprawdę tego chcesz?

Wylosować postać i Mistrzowi pokazać

Ona powiedziała chcę prowadzić bardzo

Gdy w końcu to w sobie przezwyciężyłem

Turlaliśmy sobie długo było bardzo fajno

Przycisnąłem postać do siebie, tak mocno chwyciłem

Na drugi dzień jak ją zobaczyłem

Graliśmy długo uwierzcie mi

Swojego herosa na maxa dozbroiłem

Teraz będę to robić do końca mych dni

Kochamy eRPGi kochamy je bardzo

Kochamy eRPGi kochamy je bardzo

Chociaż fandomy czasami nami gardzą

Chociaż fandomy czasami nami gardzą

Nam to jednak nie przeszkadza

Nam to jednak nie przeszkadza

Nie odpycha i nie zraża

Nie odpycha i nie zraża

Lubiłem tę Mistrzynię jak żadną na świecie

Pierwsza sesja była bardzo kiepska

I ufałem jej tak jak żadnej kobiecie

Moja postać była właścicielem dinozaura rexa

I ona mnie lubiła przynajmniej tak mówiła

Głowa zamroczona była alkoholem

Gdy pierwszy raz grałem ona też pierwszy raz

Czułem się jakbym był starym trollem

prowadziła

Sesja leżała sztywna jak stara decha

180

Karnawał Blogowy


KB 24

Mała z niej była dla mnie pociecha

Nam to jednak nie przeszkadza

Chciałem narracji i PEŚMowego WoDzenia

Nie odpycha i nie zraża

Lecz ciągle zasypiałem i głowa spadała mi

Wersja oryginalna oczywiście należy do wir-

na oparcie siedzenia Kochamy eRPGi kochamy je bardzo

tuozów N.A.S. feat. S.E.Sekator, nie wypada nie

Chociaż czasami fandomy nami gardzą

znać P ierwszego

razu

Dawno, dawno temu... aEgspletus

Przez miesiące zbudowane konstrukcje nie były

Dawno, dawno temu... aEgspletus

23. edycja Karnawału Blogowego RPG traktuje o naszych początkach z  grami fabularnymi. Trudno się nie zgodzić, że to świetny temat. Można cofnąć się wstecz te kilka (~naście) lat i  powspominać, oddać się nostalgii. I  to właśnie wtedy, kiedy przeżywam na nowo miłość RPG, czego skutkiem jest chociażby założenie tego bloga. Pozwolę sobie sięgnąć pamięcią jeszcze daleko przed tym, jak w ogóle usłyszałem o RPG.

Bo wyobraźnia to podstawa

N

ie od dziś wiadomo, że małe dziecko o wiele swobodniej puszcza wodzy wyobraźni niż dorosły. Piaskownica

zamienia się w plac budowy, plac zabaw poli-

gonem a drewniany badyl stalowym mieczem o  inkrustowanej rękojeści, którego ostrze odbija słoneczne refleksy w  oczy wyimaginowanych wrogów... Pamiętam, jak budowałem z  Lego ogromne statki kosmiczne i futurystyczne roboty a później snułem historie na miarę space opery.

rozbierane, ponieważ opowieść Od czasu do czasu

wciąż trwała .

unowocześniałem

niektóre

elementy, rozwijałem roboty, w trakcie przebiegu akcji pojawiały się nowe i  stare postacie, które ginęły (a  przynajmniej głównemu bohaterowi tak się wydawało), by powrócić wraz z  nowym złowieszczym planem, czasem jako cyborg czy mutant. Historie były pełne twistów i  motywów podobnych do tych z telenowel (zły brat bliźniak, wiecznie powracający arcywróg, przekonanie bohatera pozytywnego do tej Złej Strony). Fabryczny wygląd action figures nigdy nie odpowiadał mi do końca. Zawsze dorabiałem im własnoręczne gadżety z papieru czy z folii aluminiowej. Tak dozbrojone

ludziki

brały później udział w wielkich

epickich pojedynkach, bitwach - z czasem ewoluowały, otrzymywały nowy ekwipunek, coraz silniejsze moce. Nigdy nie bawiło mnie odtwarzanie wydarzeń z bajek i seriali przygodowych. Zawsze wolałem tworzyć coś własnego, na swój sposób unikalnego. Istne sagi zrodziły się wówczas w umyśle dziecka.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o RPG Założę się, że spora część graczy jeszcze grubo przed tym, jak poznali czym są larne ,

gry fabu -

usłyszeli magiczny skrót RPG , o dziwo

Karnawał Blogowy

181


KB 24

wykorzystany w czymś zupełnie innym. Mowa

przestrzeń; ruch taktyczny i te sprawy - to chyba

o cRPGach. Serie takie jak D iablo , Baldur’s

ważne podczas toczenia walk? Dopóki nie wzią-

Gate zdobyły miano kultowych, klasycznych gier

łem udziału w pierwszej swojej sesji, nie mogłem

na PC. Tylko, że ja nie miałem okazji spędzić

uwierzyć, że nie prowadziło to do chaosu. Byłem

kilkudziesięciu godzin gry nad tymi cyfrowymi

święcie przekonany, iż każda gra ma zamknięte

odpowiednikami RPGów - komputer posiadam

zasady, według których trzeba się trzymać - nie

w gruncie rzeczy od niedawna, dotąd byłem za-

ma miejsca na improwizację. I pomyśleć, że dzi-

palonym konsolowcem (jak znajdę czas, spróbu-

siaj uważam figurki i plansze za zupełnie zbędne

ję nadrobić zaległości ;P). W moim przypadku,

do prowadzenia ciekawej, ba! nawet realistycz-

kiedy pierwszy raz usłyszałem, jak ktoś określa

nej sesji...

mianem gry cRPG, mowa była o... R esident

E vil (sic!) Co wspólnego z tym rodzajem gier ma

Ale to było pseudoRPG

przygodówka/survival horror? Jedyną wspólną cechą jest chyba istnienie okna ekwipunku, ale

Pierwsze sesje pamiętam, jakby były wczoraj,

w zasadzie to i  tak zupełnie inna para kaloszy.

pomimo, że nie miałem... postaci. Na początku

I tak oto przez całą podstawówkę byłem święcie

pojawiłem się tylko po to, by poobserwować,

przekonany, że RE jest cRPGiem...

zobaczyć na czym to wszystko polega i w  końcu zdecydować, czy w  to wchodzę, czy jednak

Gra fabularna? Brzmi ciekawie...

szkoda na to czasu. Choć pierwsze podejścia były pełne nonsensów typu: potwór padł mar-

Pierwszy raz styczność z tym, czym nazywamy

twy i wyskoczyły z  niego przedmioty oraz kasa

miałem w gimnazjum. Usły-

- wszyscy, również Mistrz Gry, sugerowaliśmy

szałem kiedyś w szkole jak grupa moich przyja-

się wówczas grami komputerowymi i stosowali-

ciół prowadziła pełną emocji dyskusję. Okazało

śmy przesiąknięte z nich do naszej świadomości

się, że niedawno odbyli pierwszą sesję gry roz-

niektóre mechanizmy. Graliśmy w tolkienowskim

grami fabularnymi

grywanej na podstawie W ładcy P ierścieni .

uniwersum, a korzystaliśmy z mechaniki pocho-

Dopiero co film wchodził, więc się zaciekawiłem

dzącej z cieniutkiej książeczki będącej czymś

- A co to za gra? Na czym polega? Czego używa-

w rodzaju dema nadchodzącego podręcznika do

cie do jej rozegrania? No i wkręciłem się.

Wiedźmina: Gry Wyobraźni. Pożyczonej od ko-

Pierwszym moim skojarzeniem był jeden

gośtam, jeszcze muszę dodać. Gracze wcielali

z odcinków kreskówki L aboratorium D exte -

się w postacie znane z książki i brali udział w hi-

ra ,

terów nerdy siedziały wokół stołu usłanego kart-

storii, można powiedzieć, na motywach W ładcy P ierścieni . Miałem to szczęście, że praktycz-

kami z jakimiś planami, na których spoczywały

nie wszyscy główni bohaterowie byli zajęci - no,

figurki a jeden z  nich za jakąś zasłonką rzucał

oprócz hobbitów, ale przecież nikt wtedy nie

dziwacznymi kośćmi do gry i... oszukiwał :) I tak

chciał grać kurduplem! I tak wcieliłem się w Boro-

też na tym przykładzie przyjaciele tłumaczyli mi

mira, który powinien zginąć. Nie ostudziło to jed-

czym jest RPG. Dopytywałem się o figurki i plan-

nak mojego entuzjazmu i wszystko byłoby okay,

sze, a ci oznajmiali mi, że nie są potrzebne do gry,

gdyby nie pewna kłopotliwa cecha pierwszego

ponieważ cała akcja rozgrywa się w wyobraźni

Mistrza Gry, którego bądź, co bądź uważam za

graczy. Niezwykle ciężko było mi pojąć to - jak to

niedościgniony autorytet, jeżeli chodzi o sposób

w wyobraźni? No ale przecież bohaterów, nawet

snucia opowiadania. Mianowicie imć Kisz (bo ta-

wyimaginowanych, dzieli jakaś (wyimaginowana)

kim to mianem towarzysze zwykli do niego się

gdzie trzy przebrane za fantastycznych boha-

182

Karnawał Blogowy


KB 24

zwracać) znany był ze spóźniania się i zapomi-

czar sprawiający, że staje się lekki niczym piór-

nalstwa. Tak więc przez te pierwsze sesje, nawet

ko? Nie wiem. I nigdy się tego nie dowiedziałem.

kiedy miałem już gotową postać, z braku własnej

Na brzegu nasi bohaterowie zostali przygarnięci

karty postaci zwykle siedziałem i obserwowałem

przez tamtejszych mieszkańców. Mój wiedźmin,

innych, jak grają. W sumie to sesje zagrane Bo-

wypoczęty i najedzony wrócił po pozostawiony

romirem można policzyć na palcach ręki pracow-

na brzegu stół - radości gospodarza-wybawiciela

nika tartaku. Ale nie żałuję...

nie było końca. W mig uznał, że najwyraźniej to

N

prezent za gościnę... a początku mieliśmy tendencję do

Innym razem, gdzieś miedzy niezwykle nie-

rozgrywania kampanii, które zaraz

bezpiecznymi i godnymi herosów przygodami,

później porzucaliśmy na rzecz nowej

nasze postacie wzięły udział w pewnym incyden-

idei. W gruncie rzeczy nie graliśmy w żaden kon-

cie pod drzewem. Kto by pomyślał, że można

kretny setting. Projektowaliśmy karty postaci,

doprowadzić do sytuacji, w której jeden z boha-

by pograć w Kraju Kwitnącej Wiśni, bohaterami

terów walczy z wiewiórką na drzewie, inny leży

z greckiej mitologii, stormtrooperami z  G wiezd -

pod nim obolały po kilku nieudanych próbach

W ojen , ale mieliśmy dosyć niewypałów

wspinaczki (ech, te kości!) a jeszcze inny, druid,

i później wzięliśmy się za Dungeons & Dragons

siedzi ze splecionymi dłońmi i odprawia modły do

oraz Wiedźmina: Grę Wyobraźni.

bóstwa o błogosławieństwo :)

nych

W iedźmaka prowadzonego przez Kisza najlepiej wspominam. Z uśmiechem na ustach przy-

Własna twórczość

pominam sobie niektóre komiczne sytuacje. Na jednej z sesji bohaterowie musieli opuścić tonący

Z czasem wśród graczy znaleźli się chętni, którzy

na morzu statek - moja postać (pełniąca profesję

sami chcieliby podjąć się zastąpienia dotychcza-

wiedźmina, a jak!) znalazła się w pomieszczeniu

sowego Mistrza Gry lub rozpoczęcia równoległej

z wielkim, bogato zdobionym stołem. Zapytałem,

kampanii. Również we mnie zbudziły się takie

czy mógłbym na nim popłynąć (sic!). Mistrz Gry

ambicje. Nawet skleciłem coś w rodzaju mecha-

uznał, że zapewni on odpowiednią wyporność

niki, którą koniecznie chciałem wypróbować. Nie

i mogę posłużyć się nim niczym łódką :D Oczywi-

było jednak to nic więcej jak zbiorowisko zaklęć

ście zaraz spostrzegł, że popełnił błąd w podjęciu

o nazwach bardziej przypominających hasła do

takiej decyzji, ale... I tu chwała Mu, bo nauczył

ataku w P okemonach (np. ognisty potok, głę-

mnie jednej podstawowej zasady, którą MG po-

binowy wir, plazmatyczne pole, czy - omg! - flo-

winien się kierować - mianowicie konsekwentnej

ro-atak), kilku manewrów bojowych wypisanych

postawy. Pozwolił mi dopłynąć na ogromnym

z książki traktującej o sztukach walki i kilka staty-

ciężkim meblu do brzegu. Może rzucono na niego

styk potworów. Na dwóch kartkach A4! No więc,

Choć pierwsze podejścia były pełne nonsensów typu: potwór padł martwy i wyskoczyły z niego przedmioty oraz kasa - wszyscy, również Mistrz Gry, sugerowaliśmy się wówczas grami komputerowymi i stosowaliśmy przesiąknięte z nich do naszej świadomości niektóre mechanizmy.

Karnawał Blogowy

183


KB 24

nie dość, że twórca gry był ze mnie żaden, to Mi-

bliski ukończenia tej autorki, ale z niczym się nie

strzem okazałem się jeszcze gorszym. Usunąłem

spieszę. Niech idea dojrzewa.

się w cień pod postacią zwykłego gracza... Ale własna postać i  obecność na sesjach to

I co ze mnie wyrosło?

nie jedyny mój wkład w grę. Zaprojektowałem swoją pierwszą kartę postaci (pierwszą wartą

W szkole średniej kontakt z resztą erpegowego gro-

wspominania). Ma się rozumieć do Wiedźmina:

na nieco osłabł, przestałem z nimi grywać. Tak jakoś

Gry Wyobraźni. Przy tej okazji nasze grono jed-

się potoczyło. Do gier fabularnych wróciłem, kiedy

nomyślnie odrzuciło zbędną cechę jaką jest Po-

zamówiłem na Rebelu mój pierwszy podręcznik -

ruszanie w tejże grze, a jej funkcję przejęła nie-

trzewikowo-m.oraczową Neuroshimę. Nawet nie

doceniana Zwinność. Projektów z czasem było

wiem kiedy zaraziłem miłością do gry kumpli z kla-

coraz więcej. Jeszcze mam szkice do runicznej

sy. Podjąłem się roli Mistrza Gry i o wiele lepiej mi to

karty postaci do D&D, które porzuciłem ze wzglę-

wyszło niż przy pierwszym podejściu.

du na małą czytelność. Niektórzy gracze prosili

Obecnie grywam, jak tylko czas pozwoli

mnie o narysowanie ich bohaterów, bazgrałem

i nadarzy się sposobność ku temu. Ponadto dzię-

po zwykle pustych polach na kartach, gdzie po-

ki festiwalowi G ramy zacząłem się interesować

winien widnieć portret postaci.

również grami planszowymi, karciankami, etc.

W międzyczasie tworzyłem też własną grę au-

Gra dla mnie to coś więcej niż turlanie kostucha-

torską, ale nie wychylałem się już z tym zbytnio.

mi i ciułanie punktów. To przede wszystkim emo-

Przez lata wraz z doświadczeniem gracza prze-

cje ogarniające wszystkich towarzyszy i starcia

chodziła przeróżne transformacje; wyrobiłem so-

charakterów między ich postaciami, budowanie

bie własne zdanie na temat pewnych zagadnień

nietuzinkowych osobowości oraz klimat ponad

dotyczących gier fabularnych. Nie jestem nawet

fabułę.

184

Karnawał Blogowy


KB 25

kb 24

Co najbardziej pociąga Cię w RPG Nihil novi sub sole Blanche

Już od pewnego czasu biedzę się z pisaniem notki do 24. edycji Karnawału Blogowego – wszystko przez to, że w zasadzie trudno mi określić, co konkretnie pociąga mnie w RPG. Wygląda na to, że wymyśliłam sobie wyjątkowo problematyczny temat – zdecydowanie łatwiej byłoby mi wskazać te elementy, których w RPG nie lubię, ale to temat na osobą notkę.

P

Przede wszystkim, sesje, jeszcze na etapie przygotowań, to dla mnie pewna forma twórczej samorealizacji. Kiedyś pisałam sporo opowiadań i różnego rodzaju krótkich form, ale teraz, gdy okres beztroskiego, nieskrępowanego grafomaństwa mam już za sobą, zostały mi tylko scenariusze tworzone na potrzeby kolejnych sesji. Rzecz dostatecznie zadowalająca, a  przy tym bezpieczna, gdyż podlega jedynie weryfikacji wąskiego, zaufanego grona osób, zaś na udaną sesję składa się znacznie więcej elementów, niż

atrząc wstecz na początki mojej przy-

tylko fabuła. Zawsze pociągało mnie opowia-

gody z RPG, mogę powiedzieć, że

danie historii – w ten czy inny sposób – a  taka

kiedy po raz pierwszy zetknęłam się

forma jest bardzo satysfakcjonująca, bo przecież

z grami fabularnymi, skusiła mnie perspektywa

każda sesja to co najmniej kilka godzin rozrywki

możliwości, jakie leżą w kompetencjach Mistrza

dla mnie i moich znajomych. Nie ukrywam, że

Gry. Wszystko odbyło się mniej więcej tak, jak

świadomość, iż dzięki moim wysiłkom kilka osób

opisałam to w jednej z  wcześniejszych notek.

może się naprawdę dobrze bawić, dodając przy

Padłam ofiarą krótkiego zaćmienia umysłu, które

tym coś od siebie, jest mi bardzo miła.

sprawiło, że do tej pory borykam się z etykietką

Zwłaszcza, że taka zabawa pozwala tymcza-

etatowego MG. Ta sytuacja jest dla mnie źródłem

sowo odciąć się od rzeczywistości i przenieść się

nieustającej frustracji, toteż narzekam, marudzę

do świata wyobraźni, w którym szanse na szczę-

i bezwstydnie szantażuję okolicznych MG, szu-

śliwe zakończenie są zdecydowanie większe, niż

kając możliwości gry. Tylko, że tak naprawdę –

w codziennym życiu. Tam nawet mnie czasem

powiem to, powiem! - lubię prowadzić16 i to wła-

udaje się coś osiągnąć – miła odmiana od nor-

śnie z prowadzeniem wiążą się te aspekty RPG,

malności. W tym drugim, może nie lepszym, ale

które pociągają mnie w tej formie rozrywki.

często ciekawszym miejscu, wcielając się w rolę kogoś innego, mogę nawet całkować17.

Karnawał Blogowy

185


KB 25

To wszystko. Niewiele? Bez wątpienia, RPG

także z innych rodzajów aktywności: ludzie krę-

ma do zaoferowania znacznie więcej, niemniej

cą się wszędzie i jest ich raczej za dużo niż za

dla mnie najważniejsze są wymienione wyżej

mało, o okazję do wyjścia ze znajomymi na piwo

aspekty, bowiem tylko gry fabularne dostarcza -

nietrudno, kolekcjonuję beletrystykę, a tańczę na

te elementy do mojego życia w tej konkretnej,

tyle dobrze, żeby dało się na mnie patrzeć bez

istotnej dla mnie formie. Resztę, o której pisali

skrętów kiszek.

pozostali uczestnicy K arnawału , mogę czerpać

Co mnie kręci? Skryba

Co mnie kręci? Ho, wiele rzeczy – od muzyki w wykonaniu Bee Gees (T ra gedy ), przez piórkowanie na gitarze mniej znanych pieśni z  nurtu folk aż po tak prozaiczne rzeczy jak choćby mój radosny freestyle treningową bronią białą z mymi przyjaciółmi. Niemniej spośród wszystkich tych mniejszych bądź większych przyjemności RPGi zajmują zaszczytne trzecie miejsce na podium. Dość wysoko. Na tyle wysoko, by poświęcić trochę czasu na skrybnięcie tutaj notki zgodnej z tematem Karnawału Blogowego RPG 24 (prowadzonego przez Blanche): Co najbardziej pociąga Cię w  RPG? Zresztą, temat na tyle nośny, iż grzechem byłoby niczego nie napisać. Zwłaszcza, iż po raz pierwszy - i  oby nie ostatni! - zdarza się, że to kobieta jest opiekunką kolejnej edycji K arna wału .

M

głębi tudzież elitaryzacji całego zjawiska. RPG to moje hobby, tak jak np. rosyjska muzyka. Tylko tyle i aż tyle. Oczywiście nie mogę zaprzeczyć, że bardzo lubię tę formę spędzania swojego wolnego czasu i  z  dużym niepokojem odnotowuję fakt, iż z biegiem lat, mam go coraz mniej. Ale nie narzekam – bo tak na dobrą sprawę... nie mam na co. Podejrzewam, że na upartego by się coś znalazło, choćby wspomniana tam kwestia niesubordynowanych graczy, przez którą rozumiem (przyznaję, nieco mnie denerwujące) zachowania w  stylu informacji na 5 minut przed grą, że nie będzie mnie na dzisiejszej sesji. Otóż, taka informacja na przyszłość, moi drodzy potencjalni gracze – nie rozumiem i  zrozumieć nie zamierzam. Koniec małej dygresji. A co takiego kręci mnie w samych erpegach? Czy to to, co pisał Ninetongues - tęsknota za czymś, co kiedyś utraciliśmy? Czy może raczej, odwrotnie, idąc tropem słów Planetourista - jestem żywiołakiem herbaty? A  może, tak jak nimdil - powinienem uznać, że ogry są jak ceb...

oże na początek mała dygresja –

przepraszam, że erpegi są czymś pokrewnym

RPGi nie są dla mnie

pływaniu. Nah. Postoję. Tak jak wyżej - nie do-

źródłem

Gra to

dawałbym do tego, w sumie zwyczajnego zajęcia

gra, powstała, by bawić ludzi, którzy zdecydują

aż tak filozoficznej głębi (równie dobrze możemy

się poświęcić na rozgrywkę swój cenny czas. Nie

uznać, iż grający w Dynablastera na XBox’ie lu-

doszukuję się osobiście w tym jakiejś większej

dzie też przeżywają wielką przygodę, są żywioła-

186

nieustającej frustracji .

Karnawał Blogowy


KB 25

kami herbaty, czy pogłębiają pasję jaką jest dla nich pływa... granie). To nie mój styl - osobiście nie uciekam od świata w RPGi (a  przynajmniej chciałbym w  to wierzyć), nie pijam często herbaty (ostatnio, po rzuceniu Coca-Coli, staję się maniakiem wody

tylko pytanie - co? Odpo-

Same erpegi dają nam zaś

wiedź jest dość prosta i zawiera się w  jednym zdaniu.

świetne narzędzie - czyt.

Ba, w jednym słowie nawet.

postać - za pomocą którego jesteśmy w stanie, choć na krótką chwilę, poudawać,

W RPG kręcą mnie: marzenia. Każdy lubi sobie czasem pomarzyć, pomyśleć o  niebieskich

migdałach,

wyobrazić sobie jak dobrze

iż znajdujemy się bliżej

by było, gdyby to a to się na-

realizacji tych marzeń.

gle ziściło - wyraźnie widzę

z dwoma plastrami cytry-

też, jak motyw marzeń prze-

ny) zaś od pływania wolę

bija się z większości dotych-

jazdę na rowerze - nawet jeśli ten metalowy złom

czasowych karnawałowych notek. Przynajmniej

zaczyna mnie już powoli dobijać. O dziwo, wy-

moim zdaniem. Dla tych, którzy się z tym nie

chodzi więc na to, iż najbliżej jest memu stanowi-

zgadzają - uznajcie, że korzystam z interpretacji

sku w tej sprawie do poglądów... księdza Marka,

tekstu czytanego pod kątem tego co

z którym kategorycznie i absolutnie nie zgadzam

na myśli .

się w jednej kwestii dotyczącej mego nego świata mroku

ukocha -

- niemniej, w przypadku

RPG, jest mi bratem w tej edycji KB . Wymieniony wyżej właściciel Cytadeli Światła stwierdził,

S

poeta miał

ame erpegi dają nam zaś świetne narzędzie - czyt. postać - za pomocą którego jesteśmy w stanie, choć na krótką chwi-

iż w RPG najbardziej kręcą go ludzie. Wspólne

lę, poudawać, iż znajdujemy się bliżej realizacji

spotkania z przyjaciółmi, z  MG, czy graczami,

tych marzeń. I nieważnym jest, czy mówimy tu-

w domciu, bądź na konwencie, że aż ośmielę się

taj o konkretnych/racjonalnych czy

tu zacytować jego słowa. I coś w tym haśle na-

w naszych bestiach

wet jest. Jednakże ciągle nie napisałem Wam, co

to, że mamy nad tym wszystkim kontrolę i wi-

też kręci w RPG pewnego poczciwego Skrybę.

dzimy, czy raczej chcemy widzieć, iż posiadamy

Bowiem nie oszukujmy się, przyklaskuję powyż-

dość duży wpływ na to aby którakolwiek nasza

szemu stwierdzeniu w 100% - pewnie, ludzie są

mrzonka ziściła się... chociażby w fikcyjnym

ważni! - ale ludzie są... ale głupio to zabrzmi - lu-

świecie. Lochów, Smoków tudzież innych Wam-

dzie są dzisiaj dosłownie wszędzie.

pirów ;).

tkwiących

fantazjach. Ważnym jest

I choć oczywiście zgodzić się też muszę, że

Przez to pocieszne założenie, czysto przy

doborowe towarzystwo to podstawa udanej sesji

okazji jakby, świetnie się razem bawimy, śmieje-

dla każdego jej uczestnika - to jednocześnie po-

my się do rozpuku z naszych gaf, spędzamy miło

winno być dość jasną tezą, iż to samo można po-

czas i ciągle poznajemy nowych ludzi. Kurczę,

wiedzieć o większości rzeczy na tej planecie. To

jeśli to nie jest [mój] spin right round erpegowa-

znaczy, że zabawa (dowolna zabawa, nie tylko

nia; jeśli przez to nie poświęciłem/poświęcam/

RPG) jest tak dobra jak ludzie, którzy biorą w niej

poświęcać będę tyle lat na RPG - wreszcie, jeśli

udział. Zdecydowanie więc, choć Marek prawi

osoby wyżej wymienione choć przez chwilę nie

mądrze a także choć i moja dusza przychyla się

rozmarzyły się pisząc własne wpisy na tą edycję

do jego punktu widzenia w tej sprawie, rozum

KB , to doprawdy nie mam pojęcia, co jeszcze

podpowiada mi jednak coś innego. Pozostaje

kręci mnie w tym hobby.

Karnawał Blogowy

187


KB 25

KB RPG 25

Jak gram, z kim i dlaczego tak?

Jak gram, z kim i dlaczego tak? Jak gram, z kim. Czy to ma sens? Darcane

subiektywności swojego zdania, ba! wchodzą

Incepcja.

D

niejednokrotnie w mentorski styl, a  nawet tryb yskusje mają to do siebie, że często toczą się w znacznej części poza oryginalnym tematem. Nierzadko wkracza-

ją też na meta-poziom, a rozmówcy sprzeczają się nie co do meritum, a co do wypowiedzianych słów czy nawet samej idei dyskutowania. Stąd już niedaleka droga do flejmów. Mimo wszystko dyskusja o  dyskusji to chyba potrzebna rzecz. Ale my wejdziemy głębiej. Dzisiaj ode mnie głos w dyskusji o dyskusji o dyskusji. Autorzy blogowych wpisów, artykułów czy nawet większych postów dotyczących sposobów grania w RPG, stylów prowadzenia, doboru graczy i podobnych tematów popełniają często tragiczny w skutkach błąd. Nie zastrzegają bowiem

188

Karnawał Blogowy

rozkazujący. Jeżeli ich słowa spotykają się z odzewem, część komentujących porównuje przemyślenia autora ze swoimi, często nie zgadzając się z tezami i podając własne porady. To pierwszy poziom.

Rycerze erpegowej wolności Potem bowiem podnoszony jest głos wolny wolność ubezpieczający. Blogerzy, forumowicze czy użytkownicy portali bronią prawa Mistrzów Gry i graczy do zabawy w  taki sposób, jaki im odpowiada. Gry fabularne – podnoszą dalej – są w  końcu zjawiskiem otwartym na nowe prądy. Jeżeli ktoś chce zamknąć się w  piwnicy z  ma-


KB 25

kietami i figurkami i  pykać w  D e D eki – proszę

wyciągam jakieś wnioski czy pomysły. A zatem

bardzo. Jeśli ktoś ma ochotę wcielać się w bestię

zgadzam się, ale tylko co do idei.

o krwawiącej duszy, sunącą niczym śmierć ulicz-

Bo w praktyce atakowanie takich postów to

kami miast, za kompanię mając jedynie szczu-

hipokryzja. Skoro chcemy ciekawej dyskusji, wie-

ry – czemu nie. Ktoś inny ma ochotę rozegrać

lości poglądów i swobody wyboru, to jak można

pozbawioną MG i nie wiadomo czego jeszcze

zabraniać wyrażania swojego głosu? Co innego

sesję, wcielając się w rolę laski z  pornobiznesu

nie zgodzenie się z merytoryczną wartością arty-

(C amwhore RPG ) – jego wybór.

kułu i wejście w polemikę, co innego piętnowanie

Zatem jeżeli post jest zbiorem wskazówek pt. J ak

samego faktu powstania tekstu, całej

ideologii

i zawiera typowo

czy postaci autora! A to, że ktoś co dwie linijki nie

gamerskie porady usprawniające mechaniczną

zastrzega się ale to tylko moje zdanie; pewnie się

rozgrywkę, komentujący bronią prawa do immer-

mylę, co ja tam wiem, to tylko oznaka jego inteli-

sji, aktorstwa i traktowania RPG jako Sztuki. I od-

gencji. I pewności siebie.

dobrze prowadzić

wrotnie, aktorskie triki przedstawione pod hasłem

L epsza

sesja w 10 minut

spotkają się z obroną

Dlatego dyskutujmy nie o zasadności pisania, a  o  meritum tekstu, a  czytelnik wybierze to, co

turlactwa czy powergamerstwa. (Oczywiście na

sam uzna za słuszne.

potrzeby wpisu troszkę przesadzam i dokonuję

Jest jedno ale ?

stereotypowego podziału; ale spokojnie – to NIE

Kontrargumentem dla moich słów może być

jest kolejna notka o erpegowych trollach; zupeł-

stwierdzenie, że takie przymknięcie oka na do-

nie inną sprawą są tu bowiem ludzie broniący na

morosłych speców od grania w erpegi to mno-

siłę swojego jedynego słusznego spojrzenia na

żenie osób, które przeczytają w sieci taki artykuł

RPG. O nich pisać jednak nie będę). Jesteśmy

i albo wyrobią sobie złe przekonanie o RPG, albo

na drugim poziomie.

zamkną się w jedynym słusznym – jak wyczytali – stylu. A ja mówię, że to nieprawda. Po pierwsze,

Trzeci krąg

czytelnik to nie wszystkożerna koza. Jeżeli ktoś zadaje sobie trud znalezienia artykułu, wejścia

Zgadzam się z obrońcami

wolności :

nie moż-

na forum czy bloga i przeczytania czasem przy-

na narzucać innym, jak mają grać. W grach fa-

długiego tekstu, to rzeczywiście chce się czegoś

bularnych jest potencjał różnorodności i szkoda

dowiedzieć. I do treści podejdzie mniej lub bar-

go zabijać. To właśnie dzięki niemu w internecie

dziej krytycznie. Kto wie, może nawet przeczy-

ciągle toczą się ciekawe i płomienne dyskusje,

ta podobny artykuł, ale pisany z innego punktu

tworzone są artykuły, almanachy z serii Graj z…

widzenia. Albo polemikę w komentarzach… o ile

się sprzedają, a Ś wiatotworzenie doczekało

dostrzeże ją wśród głosów za erpegową wolno-

się dodruku. Gdyby nie to, RPG byłyby jak plan-

ścią.

szówki – mała szansa na dyskusję, bo można się

Po drugie, nawet zafascynowanemu artyku-

pokłócić, czy eurogry są lepsze od american tra-

łem czytającemu pozostanie w głowie 70% treści

shu, ale ile pisać o tym samym?

notki, 40% konkretnych porad, a 20% wejdzie na

Sam lubię grać z innymi ludźmi i  poznawać

sesję. Przecież czytający błędny tekst MG to tyl-

ich spojrzenie na gry fabularne czy sposób opisu.

ko jedna z wielu osób przy stole, które nie muszą

Czytam zarówno retrogrowy blog Inspiracje, ga-

zgodzić się na jego wizję. Nazwijmy to umową

merski blog Laverisa jak i znajdującą się zupeł-

społeczną czy jakkolwiek inaczej: ważne, że

nie poza moimi gustami Kuźnię Dram. Porównuję

w praktyce skrajne poglądy chyba rzadko mają

punkty widzenia i nawet z  ostatniego z  blogów

szansę zaistnieć. Szczególnie, jeśli grupa ma

Karnawał Blogowy

189


KB 25

dostęp do różnych (!) artykułów i polemik i może dokonać konfrontacji takich porad.

Chciałbym, żeby w blogosferze i na portalach pisano o tym, jak grać, z kim, dlaczego, a nawet

A po trzecie, nawet najdziwniejsze artykuły to

w co. Nawet na zasadzie kazania z ambony. Ja

mniejsze zło w porównaniu z tym, co często dzie-

i masa innych, rozsądnych czytelników wybierze-

je się na sesjach oderwanych od aktywnej części

my sobie z tego to, co uznamy za słuszne… albo

fandomu, domorosłych Mistrzów Gry. Wystarczy

po prostu ciekawe.

poczytać wspomnienia innych blogerów z ostatnich edycji K arnawału .

W łaściwe py tanie brzmi: z kim nie gram? Blanche

Być może jestem w tym odosobniona, jednak jako Mistrz Gry nigdy nie miałam problemów z  poszukiwaniem graczy. Oczywiście, bywały chwile, w  których odczuwałam pewien niedobór, niemniej nie do stopnia, który zmusiłby mnie do rozpoczęcia poszukiwań. W  razie głębokiego kryzysu wystarczyłoby przecież sięgnąć do rezerw i  zaprosić jedną z  tych kilku osób, które wciąż czekają, aby u mnie zagrać. Zresztą, wszelkie próby dołączenia do drużyny nowej osoby najpewniej spaliłyby na panewce, bo przecież prowadzenie sesji prawie obcemu człowiekowi to coś, co nie może się udać.

O

to wychodzi na jaw moja nieśmiałość. Podobno najlepiej widać to na początku sesji, kiedy w głosie i gestyku-

których przecież MG nie może spełnić, jeśli to zupełnie nieznani ludzie. Powoli jednak zaczynam się przełamywać. Mam nadzieję, że w efekcie niektórych irracjonalnych aktów odwagi nie powstanie wielka sesyjna tragedia.

Przegadywanie problemów czy turlanie? Wszystko zależy od natury problemu oraz mechaniki systemu. Jeśli dawny problem dotyczy raczej sfery społecznej życia bohaterów, a mechanika nieszczególnie mi leży z pewnością będą wolała go przegadać. Szczególnie, gdy daje on graczom pole do popisania się inwencją twórczą. Nie wyobrażam sobie natomiast przegadywania sytuacji, których rozwiązanie wymaga dynamicznych działań.

Używanie mechaniki czy jej przerabianie i omijanie?

lacji ewidentnie czuć moje zdenerwowanie. Tak, czy inaczej, nie wyobrażam sobie prowadzenia

Kilka lat temu bez wahania odpowiedziałabym:

komuś, z kim wcześniej nie piłam piwa. Przynaj-

omijanie, jednak te czasy minęły, kiedy skoń-

mniej pięć razy.

czyłam prowadzić D&D. Jeśli mechanika jest

Wszystko to potrafię sobie bardzo ładnie zra-

względnie prosta i wszyscy przy stole czują się

cjonalizować, mówiąc o oczekiwaniach graczy,

z nią w  miarę swobodnie z  pewnością będę jej

190

Karnawał Blogowy


KB 25

używać. Zdarza mi się stosować przeróbki, jeśli

a zwykle prowadzę kobietom. Oczywiście, nie

jakiś element wydaje mi się kompletnie nielogicz-

tylko mistycznie – na moim sesjach pojawiają się

ny, nim jednak zacznę je stosować, konsultuję

różnego rodzaju problemy, które można rozwią-

się z graczami.

zać na różne sposoby. Kiedy wiem, co lubią moi gracze, staram się, żeby każdy z nich znalazł na

Światy komercyjne czy autorskie?

sesji coś dla siebie.

Komercyjne; po prostu wydają mi się bardziej

Inne kwestie

przemyślane.

Rozwałkę czy suspens? Suspens. Z przemocą czy niedomówieniem? Niedomówienie. Granie,

Klimaty fantasy, historyczne, modern czy SF?

prowadzenie czy współuczestnictwo? Najchętniej grałabym i prowadziła równie często, ale jak się nie ma co się lubi, to zazwyczaj pełni się rolę

Jako MG obecnie czuję się najlepiej w klimatach

Mistrza Gry.

modern i historycznych. Z kolei jako gracz chętnie wypróbuję wszystko, byle u dobrego MG, któ-

Co lubię, czego nie dopuszczam?

ry pozwoli mi grać medykiem. Lubię, zaangażowanych graczy, którzy zaskaku-

Mistycznie czy fizycznie?

ją mnie na sesji swoimi pomysłami. Nie lubię zaś – trudno tu mówić o niedopuszczaniu do czegoś,

Jeśli muszę wybierać z dwóch powyższych moż-

jesteśmy przecież tylko ludźmi – przenoszenia

liwości, to zdecydowanie mistycznie. Odnoszę

negatywnych emocji i relacji ze świata rzeczywi-

wrażenie, że to bardziej odpowiada graczkom,

stego do świata gry oraz zasypiania na sesjach.

Karnawał Blogowy

191


Karnawał blogowy 1 -25 ver.0 997