Issuu on Google+

Fashion Alternative Design

Szał

na ulicy

19 zł    Lato    2013

Historia orientalnego wzoru Najlepszy jest dwukołowiec


Reklama

R

2


spis treści

Rzut oka na zawartość 8

6

Zakupy

Zobacz co fajnego znaleźliśmy w tym sezonie w outletach.

Szał na ulicy Robiliśmy zdjęcia na Warszawskiej patelni.

14

Porażka systemu

W tym numerze wypowiada się znana face-hunterka.

16

Ramona Agata

Do wywiadu zaprosiliśmy absolwentkę ASP.

20 22 24

Paisley

Ciekawa historia tureckiego wzoru.

Muzyka

Tool - grupwa z gatunku rocka progresywnego.

Film

26

W tym kwartale chcieliśmy przedstawić film Pieskie Popołudnie.

Książka

Każdy powinnen zapoznać się z niesamowitą książką Heban.

28

36 Moda

Kultura

Psychodeliczna kraina Wydarzenie na, którym trzeba być, chodź raz w życiu.

32

Dwa koła

Opowiemy trochę o rowerach.

Natura na skórze

W tym kwartale pokazujemy zdjęcia tatuaży fauny i flory.

Styl życia

Design 3


od redaktora

Nacieszmy się Latem! Przekaz magazynu polega na umacnianiu, poprzez prezentacje niebanalnych połączeń i pomysłów, przekonania, że nie żyjemy jedynie wśród szarzyzny, rutyny, monotonii i nudy. Zależało mi na przekazaniu informacij o ciekawych ideach nie tylko na w temacie ubioru, lecz także na w innych sferach życia, takich jak spędzanie wolnego czasu, czy rozwijanie swoich zainteresowań. Dział ten zawiera informacje z kręgu kultury dotyczące książek, muzyki i filmu skierowane do każdego. Celem jest zapoznanie czytelnika z nowościami rynkowymi, które zyskują rozgłos bardziej ze względu na wartość niżeli na komercyjność. Dział “Design” przy- gotowałam z myślą o tym, by zachęcić czytelnika do zapoznania się z jedną z bardziej fascynujących mnie dziedzin, jaką jest projektowanie. W tym celu zaprezentowałam historię powstania i przekształceń tureckiego wzoru, jego zastosowanie i wpływ na modę. Kolejny dział “Moda”, ma za zadanie uruchomić wyobraźnię czytelnika i otworzyć go na możliwości, jakie daje nam eksperymentowanie z ubiorem. Ma on stać się przedmiotem inspiracji przedstawionych na zdjęciach zrobionych przechodniom na ulicy.

redaktor naczelna

Ada Nowaczek

4


listy

E-maile od czytelników Codziennie dostajemy od was mnóstwo listów i właśnie tutaj publikujemy najciekawsze z nich.

WITAM!

W

KO N A SIŁĘ łaścici ele pr aw do tu film ów - F ilmote wyliczonyc zespo st ytut ka Na h ł y To Sz ofertą tuki Filmow r i Kadr ora rodowa, ej w z nio zo obec widow - powinni w Polski Inrganiz ni rosy ystąpi owaną ćwz nam p jskiej, rz o go wie ecież oboję i atrakcyjną dpowiedtn lk . polski iego sąsiad e, że widzo Nie jest ch film a nie wie na ów. znają najlep szeszych

dę ie, to bę n m ie c ź łam: we iecie ode owiedzia tko, czego będz się spóź zys robić ws gać. Nie będę Oddam ma mnie wy dpowiedzialna. bo m o iwność, a te s n je i  ć , ś ć nia łodo waj czas, m więcić wiele dla o ó m m a ś w , c po e warto : dobrze wierzę, ż ktu. Powiedzieli ale potrzeroje go, szego p liśmy niko wyrabiamy a k u z s ie n bo nie prawda pomocy, o . d k ą r miemy cię ź e bujemy W . zystkim się ze ws Joanna

P

WSZY ST

Adam

N

wypad ie za nad p morze ok b ominajm ył pa y, że ńst gd Co c do lud iekaw nośc wem, by yby Fac i bron ł i. Je e jedna państwe by trzec eboim c k s rium, m na t mil , Fac o c e k z b ś t ą ó w o cym re d ok s iecie kto o a a . a   m w se to popro azyl pra utor ytarn się nie nsie si i z y k m i t ycz p a pros i - d odstawo łoży kon nie każd mpea wy to pozo e rne), mu wspa m to, o c . Zapewn mu, da n amia poczucie rcie spo o ów em i mu łe ig stkę sław swoisteg czne (c rant hoćb y. o ce Chcecie nam coś przekazać ? y lebr y ctwa Piszcie na adres fadmagazine@gmail.com , Te które przykują pod jakimś względem Ada m naszą uwagę opublikujemy na tej stronie. 5


Zakupy

Tutaj pokazujemy wam fajne, oryginalne ciuchy. W tym kwartale wszystkie ubrania zostały znalezione w outlecie.

koszulka ASOS 70 zł

koszula Cubus 199 zł

ponczo H&M 149 zł

koszulka trójkąt Reserved 150 zł

spódnica w grochy ASOS 150 zł szorty Vintage Zara 99 zł

szorty Rainbow Zara 120 zł spódica skórzana TopShop 250 zł

6


w sklepach

sukienka w grochy ASOS 150 zł

sukienka w kwiaty ASOS 150 zł

sukienka ASOS 150 zł

okulary w panterkę Oysho 50 zł

glany dr. Martens 350 zł opaska ASOS 150 zł plecak ASOS 200 zł

sandały ASOS 150 zł

sandały na koturnie Cubus 150 zł

Zdjęcia na tej rozkładówce zostały pobrane z internetu i nie są mojego autorstwa.

7


Szał na ulicy

Sezon Lato 2013 jest wyjątkowo bogaty w klasyczne kolory. Interesująco ubranych ludzi w stolicy fotografowaliśmy na skwerze przed stacją metro Centrum w Warszawie. 8


temat główny

Neo hippie

"Zazwyczaj chodzę w sukience, jak dzisiaj. Lubię klasyczną kobiecość. Dzisiaj ubrana jestem na koncert Dalindèo. Stare filmy, lat sześćdziesiątych inspirują mnie."

9


Szkocki punk

"Kocham pankową muzykę. Spodnie zrobiłem sam ze starego materiału, który zdobyłem dzięki uprzejomści mojej babci. Inspirują mnie lata 70-80 PRL-u. Njaczęściej fajne ubrania znajduję w ciucholandach"

10


temat główny

Mocny kontrast

"Nie sądzę, że o moim stylu, można dużo powiedzieć. Noszę wszystko co mi wpadnie w oko. Czuje się dobrze w tej chwili. Ogólnie uwielbiam kontrasty".

11


Klasyka

"Nie lubię kupować nowych ubrań. Najlepiej czuję sięw klasycznym T-shircie oraz krótkich dżinsowych spodniach. Koszulkę dostałem na gwiazdę od starszego brata. Była w zestawie z whisky!"

12


temat główny

Wolna amerykanka

"Stany Zjednoczone to cel mojego życia. W tym momencie studiuję filologię angielską, oraz pracuję jako tłumacz. Mam nadzieję, ze moje mażenie się spełni i już niedługo będę stała nad wielkim kanionem"

13


felieton

Miśka Absolwentka filozofii na uniwersytecie w Nothingam

Porażka systemu

Michasia, nasza face-hunterka opowie nam trochę o swojej profesji i jej sposobie robienia zdjęć nie przypadkowym przechodniom.

P

ewnie każdy chociaż raz słyszał o "Locie nad kukułczym gniazdem". Jedni za sprawą książki, inni dzięki filmowi z  Jackiem Nicholsonem. Moja pierwsza styczność z  tym tytułem była przypadkowa, trafiłam na nią w  starej biblioteczce mojej rodziny. Kiedy dowiedziałam się o  czym jest ten utwór, od razu zabrałam się do czytania. Początek był nieco uciążliwy, byłam w  stanie przebrnąć najwyżej 10-20 stron za jednym zamachem. Dopiero mniej więcej po 100 stronach zaczęłam wczuwać się w klimat. Wtedy też zaciekawiły mnie bardziej losy bohaterów. Nie wiem czy to jedynie moje odczucie, czy inni też tak mają, ale odniosłam wrażenie, że "Lot nad kukułczym gniazdem" jest dosyć ciężką do przebrnięcia lekturą. Tematyka nie jest łatwa, a niektóre fragmenty pisane pod wpływem LSD też nie pomagają w odbiorze. Kesey brał udział w  programie badawczym CIA, który miał na celu zbadanie działania tej substancji psychoaktywnej (oczywiście po to, żeby wykorzystać ją później do własnych celów). Później pisarz ten zaczął używać LSD jako formy rekreacji - czyli po prostu wcinał tablety jak królik sałatę :P Spisywał swoje wizje, a część z nich została umieszczona w  książce. Czytając książkę nie miałam o tym pojęcia, ale podczas lektury momentami zastanawiałam się, czy to wszystko mogło zostać stworzone "na trzeźwo". Może i  te fragmenty nie są niezbędne, może i trochę wszystko utrudniają, ale to nic... Za każdym razem, jak czytam kawałki tego typu czuję się jak Alicja w  Krainie Czarów. Fajnie od czasu do czasu napić się obłąkanej herbatki i zjeść szalony podwieczorek

14

w towarzystwie Szalonego Kapelusznika i Marcowego Zająca. Czytając tę powieść mamy takie wrażenia zagwarantowane ;) Można by się tutaj pokusić o analizę symboliki, genezę tytułu, doszukiwanie powiązań z  innymi tekstami, ale ja sobie daruję tę wątpliwą przyjemność. Tę książkę potraktowałam po prostu jako historię, czytałam bez doszukiwania się drugiego dna. I  bez tego wiem, że jest to wartościowa lektura."Lot nad kukułczym gniazdem" jest bowiem powieścią, która ma w sobie coś, co sprawia, że odbiera się ją jako wyjątkową. Do mnie najbardziej przemawia chyba to, że część postaci wzorowana jest na osobach, które rzeczywiście istniały. To nadaje tej powieści bardzo ludzki wymiar. Mo-

autor potrafi zrobić coś takiego. W  niektórych książkach postacie negatywne są mało przekonywujące. Są złe, ale w  sposób, który sprawia, że czytelnik ma do nich stosunek niemalże obojętny. W "Locie nad kukułczym gniazdem" jest zupełnie inaczej. Utwór ten wywołał we mnie bunt przeciw niesprawiedliwości i okrucieństwu jakie reprezentowała swoim postępowaniem Oddziałowa. Rzadko, która postać potrafi wywołać we mnie taką żądze sprawiedliwości. Już od pierwszych kartek miałam nadzieję, że to babsko spotka dotlkliwa kara, a z każdą kolejną przewracaną przeze mnie stroną to pragnienie się nasilało. Jeżeli chodzi o główne postacie to wywołały we mnie mniej emocji niż Wielka Oddziałowa. Pijak i dziwkarz McMurphy i Wódz, dwie najważniejsze pozytywne postacie nie zostaną raczej na dłużej w mojej pamięci. Myśląc o nich nie potrafię przypomnieć sobie ich osobowości, są według mnie tylko zlepkiem czynów, a  nie cech. Chcę przez to powiedzieć, że w przypadku tej dwójki to idee, zachowania i motywacje są ważniejsze od cech psychologicznych postaci. Nie każdemu będzie odpowiadała taka sytuacja. Odniosłam wrażenie, że tą emocjonalną i  charakterologiczną płaskość Wodza i McMurphy'ego równoważy silnie zarysowana osobowość Oddziałowej i dobrze nakreślone charaktery postaci drugoplanowych. nakreślone charaktery postaci drugoplanowych. Michalina

Brzmi banalnie, ale Najważniejsze jest być sobą. mentami książka jest przerażająca i zaskakująca, najbardziej szokują tory jakimi potrafią podążać ludzkie myśli, zwłaszcza te, których pilotem jest szaleństwo. Podczas czytania główną emocją jaką odczuwałam była totalna niechęć. Nie była ona jednak skierowana przeciw książce. Obiektem tego uczucia stała się jedna z  postaci, Wielka Oddziałowa. Kesey dosłownie wlewa w czytelników nienawiść do tej bohaterki. To bardzo ciekawe jak zgrabnie pisarz w tym wypadku manipuluje odbiorcami i ich odczuciami. Nie każdy


Reklama

R

15


R

Ramona Agata

Jest studentką trzeciego roku na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Kierunek ,który sobie obrała to projektowanie ubioru.

T

ypografią zaczęłaś interesować się dopiero na studiach. W  sumie nic w  tym dziwnego. Nie jest to powszechnie znana dziedzina? Do większości swoich projektów preferuję fonty bezszeryfowe np. FUTURA. Najbardziej podoba mi się w niej jej prostota - niezakłuca wtedy mojego pomysłu, a  jednocześnie jest zgrabna i nowoczesna. Na uczelni bardzo doceniłam moc jaka płynie z liternictwa. Wykładowcy otworzyli mi oczy jak wiele można pokazać poprzez tą szlachetną formę przekazu. Czuję to, że układ liter ,wyrazów, wierszy, zdań, akapitów jest istotną cześcią projektu. W plakatach chodzi mi o część, którą typografia jest składnikiem podstawowym

16

albo nawet jedynym. Przypomina mi się teraz jak na jednym z zadań z typografii było właśnie stworzenie plakatu typograficznego. Chodziło o wybranie dowolnej piosenki. Z fragmentu tekstu miało wyjść coś super, (według mojej ambicji i pana profesora).

Jakie formy przekazu graficznego uważasz za najbardziej użyteczne? Były dwie próby, a  po niezj trzecia, która ku memu zdziwieniu, zakończyła się sukcesem. Zdziwieniu, dlatego, że naprawdę nie wierzyłam w  powodzenie tej misji. Projekt mój przedstawiał butelkę po wódce (załącznik nr1), która w  całości była ułożona w  z  kluczowego frag-

mentu tekstu. Prostota, czytelność i  forma, to wszystko było kluczowym czynnikiem, że był udany. To ćwiczenie było jednym z wielu z którego wyciągnełam wniosek - bez wysiłku nie osiągnie się satysfakcjonującego efektu! Dzięki temu typografia stała się właśnie jedną z  tych form przekazu do której się naprawdę przekonałam i pragnę rozwijać. To przekonanie towarzyszyło mi również na zajęciach z łamania publikacji. Spodobało mi się tworzenie magazynów. Układ tytułów, nagłowków, tekstu na stronach jest wbrew pozorom zajęciem (dla mnie) niezwykle interesującym. Do tego dochodzą jeszcze zdjęcia, ilustracje i  rysunki, które zdało by się sensownie wkomponować na poszczególnych


wywiad

Agata "Ramona" Borowiak Studentka fotografii na Akademi Sztuk Pięknych w Pozananiu.

17


stronach. Projektowanie czasopism ma to do siebie, że można się przy nich wykazać wszechstronną wiedzą z  dziedziny projektowania graficznego (ciekawostką jest, że tą właśnie formę przekazu wybrałam sobie do realizacji pracy dyplomowej). Poszczególny rodzaj magazynu trafaia do konkretnego odbiorcy, dlatego też ważne jest aby mieć świadomość na temat docelowej grupy społecznej dla której się tworzy. Myślę, że jest to pod wględem ekonomicznym najistotniejsze, ponieważ czasopismo jest głównie nastawione na sprzedaż? Niestety z tego powodu, wiele okładek magazynów wygląda tak samo, ma przyciągać uwagę. Czego wynikiem jest to, że większość jest do siebie szalenie podobne. Dużo tekstu, kolorowe zdjęcie, duże bannery, powciskane kody kreskowe wraz z datą i ceną sprawiają wrażenie bałaganu. Oczywiście są ambitniej zaprojektowane magazyny na których właśnie staram się wzorować! Nastawione, do oponentów wspomnianej społeczności - takie właśnie chcę tworzyć. Przejżystość, prostota, dobrze elegancko estetycznie zaprojektowana okładka. Czytelny tekst, odpowiednie ustawienie kolumn, linijek, ramek z tekstem i ilustracji zgodnie z zasadami projektowania, połączone z  funkcjonalnością i oryginalnością. Ta forma jest dla mnie bardzo dobrym materiałem do rozwijania umiejętności typograficznych. Mam na myśli spójność, która przekona czytelnika.Przewracając kartki cały czas ogląda magazyn o konkretnej interesującej go tematyce? Odstępów literniczych przeciętny czytelnik nie zauważa, ale zauważa na przykład, jak coś się poprostu źle czyta. Nie ukrywam, że mam tendencje wynosić wizualne efekty ponad funkcjonalne, ciężko czasami pojść na kompromis w tej kwestii jeśli się chce stworzyć coś oryginalnego. Co przyciągnie powszechnego obywatela nie ze względu na “barwność”, ale właśnie w  drugą stronę - prostotę. Do magazynów wykorzystuję z  chęcią swoje fotografie, minimalistyczne rysunki, które stworzą swoisty klimat do którego staram siępodążyć. Układ tytułów, nagłowków, tekstu nwiedzą z  dziedziny projektowania gra-

utrzymuje go w  odpowiednym samopoczuciu. Ciężko jest mi opisać swoje koncepcje, pomysły, zamiary z tym związane. Mam właśnie nadzieję ,że uda mi sie to zrealizować na bardzo zadowalającym mnie poziomie. Z kolei na opakowania często stosuję układy typograficzne. Nie jest to oczywiście ścisła reguła, wszystko zależy od tematu, docelowego odbiorcy i  czasami czasu na wykonanie. Ucieszyła bym się na zlecenie dotyczące wykonania jakiegoś opakowania na produkt spożywczy dla dzieci, serduszka, kwiatki, gwiazdki, kropeczki.. to dość przyjemne stworzyć w  tej specyfikacji. Wiele osób myśli zapewne, że jak odbiorcą jest dziecko to można to zrobić z  mniejszym wysiłkiem bo “i  tak nic nie zrozumie”. Myślę że to błąd. Nie muszę również ukrywać, że najprzyjemniej tworzy się projekt opakowania produktu, którego samemu się spożywa z przyjemnością. Innym problemem przy projektowaniu opakowań (i  bardzo istotnym) jest to, że tworzymy na płaszczyźnie coś co w rzeczywistości ma być namacalne, mieć jakiś kształt, być bryłą. Typografią zaczęłam interesować się dopiero na studiach. W sumie nic w tym dziwnego. Nie jest to powszechnie znana dziedzina? Do większości swoich projektów preferuję fonty bezszeryfowe np. FUTURA. Najbardziej podoba mi się w niej jej prostota - niezakłuca wtedy mojego pomysłu, a  jednocześnie jest zgrabna i nowoczesna. Na uczelni bardzo doceniłam moc jaka płynie z liternictwa. Wykładowcy otworzyli mi oczy jak wiele można pokazać poprzez tą szlachetną formę przekazu. Czuję to, że układ liter ,wyrazów, wierszy, zdań, akapitów jest istotną cześcią projektu. W plakatach chodzi mi o część, którą typografia jest składnikiem podstawowym albo nawet jedynym. Przypomina mi się teraz jak na jednym z zadań z typografii było właśnie stworzenie plakatu typograficznego. Chodziło o wybranie dowolnej piosenki. Z fragmentu tekstu miało wyjść coś super, (wedle mojej ambicji i pana profesora). Na początku było beznadziejnie? Były dwie próby, a  po niej trzecia, która ku memu zdziwieniu, zakończyła się sukcesem. Zdziwieniu, dlatego, że naprawdę nie wierzyłam w  powodzenie tej misji. Projekt mój przedstawiał butelkę po wódce (załącznik nr1), która w  całości była ułożona z  kluczowego fragmentu tekstu. Prostota, czytelność i forma, to wszystko było kluczowym czynnikiem, że był udany. To ćwiczenie było jednym z  wielu z  którego wyciągnełam wniosek - bez wysiłku nie osiągnie się satysfakcjonującego efektu! Dzięki temu typografia stała się właśnie jedną z tych form przekazu do której się naprawdę przekonałam i pragnę rozwijać. To przekonanie towarzyszyło mi również na zajęciach z  łamania publikacji. Spodobało mi się tworzenie magazynów. Układ tytułów, nagłowków, tekstu na stronach jest wbrew pozorom zajęciem (dla

Na początku łatwo nie było. nie można się poddawać, aż w końcu się uda. ficznego (ciekawostką jest, że tą właśnie formę przekazu wybrałam sobie do realizacji pracy dyplomowej). Poszczególny rodzaj magazynu trafaia do konkretnego odbiorcy, dlatego też ważne jest aby mieć świadomość na temat docelowej grupy społecznej dla której się tworzy. Niezwykle trudną sztuką w  tej dziedzinie jest ustalenie, stworzenie całej otoczki magazynu. Niezwykle trudną sztuką w tej dziedzinie. Która

18

Agata "Ramona" Borowiak Studentka fotografii na Akademi Sztuk Pięknych w Pozananiu.

mnie) niezwykle interesującym. Do tego dochodzą jeszcze zdjęcia, ilustracje i rysunki, które zdało by się sensownie wkomponować na poszczególnych stronach. Projektowanie czasopism ma to do siebie, że można się przy nich wykazać wszechstronną wiedzą z  dziedziny projektowania graficznego (ciekawostką jest, że tą właśnie formę przekazu wybrałam sobie do realizacji pracy dyplomowej). Poszczególny rodzaj magazynu trafaia do konkretnego odbiorcy, dlatego też ważne jest aby mieć świadomość na temat docelowej grupy społecznej dla której się tworzy. Typografią zaczęłam interesować się dopiero na studiach. W sumie nic w tym dziwnego. Nie jest to powszechnie znana dziedzina? Po pierw­sze jest ich bar­dzo dużo, co w przy­ padku pod­ ręcz­ nika jest istotne. Po dru­ gie, zostały przy­ go­ to­ wane w języku pol­ skim, co, z powodu ich liczby, musiało być tyta­ niczną pracą. Ta praca się opła­ciła, gdyż otrzy­mu­jemy wspa­niały mate­riał poglą­dowy uwzględ­nia­jący spe­cy­fikę języka polskiego. Po trze­cie, dosko­ nale obra­zują opi­sy­wane tre­ści i pozwa­lają na zro­zu­mie­nie istoty pew­nych zabie­gów. Przy­kład? Wia­domo, że różne kroje w tym samym stop­niu pisma optycz­nie róż­nią się wiel­ko­ścią. Jed­nak zoba­cze­nie róż­nic wiel­ko­ści optycz­nej czte­rech zdjęcia na stronach 16-19 umieszczone są za pozwoleniem Agaty Borowiak


wywiad 10 pt. kro­jów pisma i zaraz obok wiel­ko­ści, przy któ­rych te kroje optycz­nie wyglą­dają na jed­na­ kowe pozwala zro­zu­mieć o co naprawdę chodzi. Kolejna rzecz, która mi się podo­bała i o któ­rej muszę wspo­mnieć, to część poświę­cona skła­da­ niu tek­stu. Oprócz wielu infor­ma­cji na temat składu wyju­sto­wa­nego i cho­rą­giew­ko­wego, znaj­ dziemy tu zale­ce­nia zwią­zane z ręcz­nym nacią­ ga­niem tek­stu, oczy­wi­ście bogato ilu­stro­wane przy­kła­dami. Do tej pory nie zna­la­złem pozy­cji, która poświę­ca­łaby uwagę temu procesowi. Nie będę w tym miej­scu przy­ta­czał spisu tre­ści, zain­ te­re­so­wani mogą go zna­leźć na stro­nie wydawcy. Powiem jedy­nie, że opi­sy­wany jest w zasa­dzie cały pro­ces powsta­wa­nia i każdy ele­ment książki. Moim zda­niem naj­słab­szym frag­men­tem książki jest część doty­cząca pracy z obra­zem a kon­kret­ nie jego prze­twa­rza­nia. Jakie formy przekazu graficznego uważasz za najbardziej użyteczne? To przekonanie towarzyszyło mi również na zajęciach z  łamania publikacji. Spodobało mi się tworzenie magazynów. Układ tytułów, nagłowków, tekstu na stronach jest wbrew pozorom zajęciem (dla mnie) niezwykle interesującym. Do tego dochodzą jeszcze zdjęcia, ilustracje i rysunki, które zdało by się sensownie wkomponować na poszczególnych stronach.Projektowanie czasopism ma to do siebie, że można się przy nich wykazać wszechstronną wiedzą z dziedziny projektowania graficznego (ciekawostką jest, że tą właśnie formę przekazu wybrałam sobie do realizacji pracy dyplomowej). Poszczególny rodzaj magazynu trafaia do konkretnego odbiorcy, dlatego też ważne jest aby mieć świadomość na stworzą swoisty klimat do którego staram siępodążyć. Niezwykle trudną sztuką w tej dziedzinie jest ustalenie, stworzenie całej otoczki magazynu. Mam na myśli spójność, która przekona czytelnika.Przewracając kartki cały czas ogląda magazyn o konkretnej interesującej go tematyce? Ten bogaty zbiór przykładów i informacji obejmuje każdy istotny element procesu projektowania książki. Autorzy nie narzucają czytelnikowi swojego zdania, nie próbują go przekonać, że ich poparte wieloletnim doświadczeniem rozwiązania są jedyne i słuszne. Wnikliwie analizują wiele przykładów, podpowiadając jak zaprojektować i wydać piękną książkę. Zamiast nudnych opisów z historii typografii, słownikowych definicji czy też wyliczania jedynych słusznych dogmatów składu, dostajemy konkretne przykłady zastosowania nowoczesnych fontów, dogłębną analizę ich wizualnego oddziaływania na czytelnika, zalecenia dotyczące właściwego doboru ich wielkości tak, aby spełniały wymogi czytelności oraz estetyki zarówno tekstu, jak i towarzyszących im ilustracji. Całość jest wzbogacona omówieniem składu różnego typu książek i ich przygotowania do druku oraz właściwych ustawień opcji programów edytorskich.

Agata "Ramona" Borowiak Studentka fotografii na Akademi Sztuk Pięknych w Pozananiu.

rozmawiała Wiktoria Nowaczek

19


Paisley Paisley lub wzór Paisley to termin w języku angielskim. Dla projektu wykorzystano motywy Boteh. Jest ostatnio bardzo popularnym wzorem. Kiedyś wśród hippisów.

P

aisley lub wzór Paisley jest określenie w języku angielskim dla projektu za pomocą boteh, motyw w kształcie kropli warzyw perskiego lub Indian pochodzenia. Takie projekty stały się bardzo popularne na Zachodzie w  wieku 18 i  19, w  następstwie przywozu po Mogołów wersji projektu z  Indii Brytyjskich, zwłaszcza w  postaci szali Kaszmir ,a następnie naśladować lokalnie. Wzór jest czasami nazywane "perskie pikle" przez amerykańskich tradycjonalistów, zwłaszcza decydentom kołdra lub "gruszki" w Walii walijskich tekstyliów już w 1888 roku.

Origins Przypominający twisted Teardrop, nerek paisley kształcie jest irańskim i  Indian pochodzenia, ale jego zachodniej Nazwa pochodzi od miasta Paisley, w  centralnej Szkocji, ośrodek Paisley wzorów tkanin, gdzie były produkowane.W  języku perskim projektu jest znany jako Boteh Jegheh i  był używany w  Iranie od czasu panowania dynastii Sasanidów. Niektórzy uczeni, projekt również zadzwonić charakterystyczny kształt Boteh i  uważam, że jest zbieżność stylizowanego sprayu kwiatów i  cyprysowego drzewa: Zoroastrian symbol życia i  wiecznośc. Motyw kwiatowy nazywa Buteh, który powstał w  Sasanidów Dynasty, a  później w  dynastii Safawidów w  Persji, był głównym wzór tkaniny w  Iranie podczas Qajar dynastii i  dynastii

20

Pahlawi. W  tych okresach, wzór był używany do dekoracji królewskie regalia, korony i  szaty sądowych, a także tekstylia używane przez ogół społeczeństwa. Według historyków Azerbejdżanu, konstrukcja pochodzi z  dawnych czasów Zoroastrianizmu i jest wyrazem istoty tej religii. To następnie został dekoracyjny element szeroko stosowane w  Azerski kultury i  architektury. Wzór jest nadal popularny w Iranie i Południem i  środkowoazjatyckich państw. To jest tkana za pomocą złota lub srebra wątki na jedwabiu lub innych wysokiej jakości tkaninami na prezenty, na wesela i  imprezy okolicznościowe. Z  Iranu i Uzbekistanu jego zastosowanie wykracza poza ubrania - biżuteria, obrazy, freski, zasłony, obrusy, kołdry, dywany, krajobrazu ogród i ceramiki także mają konstrukcję buta. W  Uzbekistanie najczęściej znaleźć element wyposażony projekt jest tradycyjnydoppi nakrycie głowy. Nowoczesne francuskie słowa dla Paisley są boteh i palme , ostatni jest odniesienie do palmy, które, wraz z  sosny i  drzewa cyprysowego , jest jednym

z tradycyjnych motywów roślinnych uważa się, że wpływ na kształt elementu paisley jak to jest obecnie znany. W języku bengalskim, projektowanie Paisley jest znany jako Kolke. W marathi, konstrukcja ta jest powszechnie nazywany jako "Koyari", co oznacza, mango nasienie. W Pakistanie, wzory Paisley są powszechnie określany jako Carrey projekt. Carrey w  Urdu oznacza także nasiona mango. W obszarze: Ten wzór jest określany jako "tem". Ambi pochodzi od słowa amb co oznacza, mango w  Punjabi. W  tamilskim, projekt jest znany jako łezka.

W innych językach Mankolam (Mango design) i  od dawna stosowane w Tamil Nadu, Indie. Tradycyjny projekt jest również stosowana w  złotych jubilerskich. Manga Maalai (Mango naszyjnik) z kolczyki pasujące to tradycyjny bharathanatyam/świątynia biżuteria. Jest to wybitny projekt w  Kanchipuram jedwabne sari. To przypomina mango i czasami wiąże się z hinduizmu. W języku chińskim jest znany jako "wzór szynki". Europejskie wprowadzenie. Przywóz z East India Company w pierwszej połowie 17 wieku wykonane Paisley i inne indyjskie wzory popularne, a Spółka nie była w  stanie zaimportować wystarczy, aby zaspokoić popyt. To było popularne w  europejskich krajach bałtyckich, między 1700 i  1800 i  był uważany za wykorzystany jako uroku do odpędzania złych demonów. Jednak w kulturze współczesnej, młodzież z  tych krajów zostały

W języku perskim jest znany jako BOTEH I BYŁ UŻYWANY W IRANIE OD CZASU PANOWANIA DYNASTII SASANIDÓW


design wykorzystane jako symbol buntu. Lokalnych producentów w  Marsylii zaczęli masowo produkować wzory za pomocą wczesnych druku włókienniczychprocesów w  1640. Anglia, około 1670, i  Holandia, w  1678 roku, a  wkrótce potem. To, z  kolei, pod warunkiem, tkaczy Europy bardziej konkurencję niż mogli znieść, a produkcja i import z wydrukowanym Paisley był zakazany we Francji dekretem królewskim 1686/59. Jednak egzekwowanie pod koniec tego okresu była luźna, i  Francja miała swój własny drukowany przemysł tekstylny w  miejscu produkcji już w  1746 w  niektórych lokalizacjach. Paisley nie był tylko projekt wyprodukowany przez francuskich drukarek tekstylnych, popyt na Paisley, który stworzył tam również przemysł możliwą produkcję rodzimych wzorów.

Historia W  19 wieku europejska produkcja Paisley wzrosła, szczególnie w  szkockim miasteczku, z którego wzór wziął swoją nowoczesną nazwę. Żołnierzy wracających z  kolonii przyniósł do domu z wełny kaszmir szale z Indii, East India Company importowane więcej. Projekt został skopiowany z  kosztownego jedwabiu i  wełny Kaszmiru szale i dostosowane do użytku pierwszy na krosnach ręcznych, a po 1820 r. na krosnach żakardowych. Od mniej więcej 1800/50, tkacze z miasta Paisley w Renfrewshire, Szkocja stała się czołowi producenci tych szale.Unikalne dodatki do ich ręcznego krosna i  krosnach żakarskich wolno im pracować w pięciu kolorach, kiedy większość tkacze produkowali Paisley używając tylko dwóch. Projekt stał się znany jako Paisley wzór. By w 1860 roku, Paisley mógł produkować szale z piętnastu kolorach, co było jeszcze tylko czwarta kolorach w  wielokolorszczególnie w  szkockim miasteczku, z  którego wzór wziął swoją nowoczesną nazwę. Żołnierzy wracających z kolonii przyniósł do domu z wełny kaszmir szale z  Indii, East India Company importowane więcej. Projekt został skopiowany z  kosztownego jedwabiu i  wełny Kaszmiru szale i  dostosowane do użytku pierwszy na krosnach ręcznych, a  po 1820 r. na krosnach żakardowych. Od mniej więcej 1800/50, tkacze z miasta Paisley w Renfrewshire, Szkocja stała się czołowi producenci tych szale. Unikalne dodatki do ich ręcznego krosna i krosnach żakarskich wolno im pracować w  pięciu kolorach, kiedy większość tkacze produkowali Paisley używając tylko dwóch. Projekt stał się znany jako Paisley wzór . By 1860, Paisley mógł produkować szale z  piętnastu kolorach, co było jeszcze tylko czwarta kolorach w  wielokolorowe paisleys następnie nadal importowane z Kaszmiru. Oprócz tkaniny krosna tkane, Paisley stał się głównym miejscem dla produkcji drukowanej bawełny i wełny, w 19 wieku, zgodnie z Paisley w Szkocji Muzeum i Galeria Sztuki. wzór Paisley był drukowany, a nie tkane , na pozostałych wyrobów tekstylnych, w tym pól bawełnianych, które były prekursorami nowoczesnej chustą

Paisley Wzór paisley świetnie prezentuje się na koszuli. Jest również standardowym elementem bandanek.

Adrianna Nowaczek

21


Music TOOL

Co trzy miesiące przedstawiamy wam zespół, który zyskał uznanie wśród publiczności i zasługuje na to by umieścić go w tej rubryce.

Grupa TOOL Założyciel zespołu (w kapeluszu) jest w nim od samego początku.

22


muzyka

Muzycy:

Maynard J Keenan

Adam Jones

Danny Carey

A

merykańska grupa wykonująca muzykę z  pogranicza rocka i  metalu progresywnego. Założona w 1990 roku w Los Angeles przez wokalistę Maynarda Jamesa Keenana, gitarzystę Adama Jonesa, basistę Paula d'Amoura i  perkusistę Danny'ego Careya. Do 2007 roku zespół wydał cztery albumy studyjne które zostały pozytywnie ocenione zarówno przez fanów, jak i  krytyków muzycznych. W  samych Stanach Zjednoczonych grupa sprzedała blisko 11 mln egzemplarzy płyt. Podczas koncertów Tool prezentuje charakterystyczny rodzaj ekspresji, obejmujący rozwiązania scenograficzne z  użyciem wizualizacji. Podczas koncertów Tool prezentuje charakterystyczny rodzaj ekspresji, obejmujący rozwiązania scenograficzne z użyciem wizualizacji.

Wybrany tekst "Słuchamy opowieści i bajdurzeń, Jak to podążamy ścieżką bohatera. Wychwalamy dzień, w którym ustąpiły brzegi rzek, Tak oto wznosimy się na wysokość naszych aureoli. Słuchajcie opowieści relacjonujących prawdę Naszą drog podtrzymałby za ciebie świecy. Ślepi z wyboru, hipokryci, którym nie będzie dane przejrzeć Ale dość o zbiorowym Judaszu. Kto mógłby zaprzeczyć, że byłeś tym,który niósł oświecenie? Będziesz miał w sobie coś z boga {...}" Tłumaczenie tekstu - wings pt.2

Zdjęcia na tej rozkładówce zostały pobrane z internetu i nie są mojego autorstwa.

23


Movie PIESKIE POPOŁUDNIE

Co trzy miesiące przedstawiamy wam film, który zyskał uznanie wśród publiczności i zasługuje na to by umieścić go w tej rybryce.

Kadr z filmu Jest to jeden z pierwszych filmów Pacino.

24


film

Główne role:

Al Pacino

John Cazale

Tommy Lee Jones

S

onny Wortzik (Al Pacino) razem z  przyjacielem Salvadorem (John Cazale) napadają na bank. Mają pecha, ponieważ w  banku prawie nie ma pieniędzy, a  policja szybko przyjeżdża na miejsce przestępstwa. Bohaterowie, będąc w  pułapce, nie wiedzą, co robić, ale między nimi a zakładnikami nawiązuje się pewna nić porozumienia. Dzięki telewizji, Sonny staje się bohaterem. Tłumy oglądają go i podziwiają. Telewizja coraz głębiej wnika w jego życie. Okazuje się też, że Wortzik nie tylko ma żonę i  dzieci, ale zawarł również małżeństwo z  homoseksualistą. Aby wydostać się z obławy, av próbuje wynegocjować autobus na lotnisko. Film jest oparty na wydarzeniach autentycznych. Sonny próbuje wynegocjować autobus na lotnisko. Film jest oparty na wydarzeniach autentycznych.

Ciekawostki Akcja filmu rozgrywa się w 1972 roku, jednak w scenie otwierającej widać bliźniacze wieże World Trade Center, których budowa została ukończona dopiero w 1973 roku. Film został wpisany przez Bibliotekę Kongresu, na listę Dziedzictwa Kulturowego Ameryki. Słynny okrzyk Sonny'ego "Attica! Attica!" to nawiązanie do rebelii więźniów w 1971 roku, przeciw niskim standardom życia. Okrzyk ten pojawia się także w filmie "Gorączka sobotniej nocy. Filmowy Sal, odtwarzany przez Johna Cazale'a, miał w początkowych zamysłach mieć 18 lat, tyle, ile jego pierwowzór.

Zdjęcia na tej rozkładówce zostały pobrane z internetu i nie są mojego autorstwa.

25


Book HEBAN

Co trzy miesiące przedstawiamy wam publikację, która zyskała uznanie wśród publiczności i zasługuje na to by umieścić ją w tej rubryce.

Fotografia Ryszar Kapuściński podczas swych podróży wykonał mnóstwo fenomenalnych zdjęć.

26


książka

Autor

Ryszard Kapuściński

R

zetelne, niezwykle sugestywne i  poruszające reportaże w Afryki, które na długo pozostają w pamięci. Autorowi udało się połączyć faktograficzny przekaz z  literackim stylem opowieści, co sprawia, że lektura "Hebanu" jest interesująca i oddziałuje na wszystkie zmysły odbiorcy. Kapuściński pokazał czarną twarz kontynentu, jego cienie, bolączki, tragedie... Codziennością są tu śmiertelne choroby, głód, brud i  niewyobrażalna nędza, które zabijają z  konsekwencją równą ludobójczym mordom. Plagą są rebelie i wojny domowe, które niszczą dopiero co zdobytą niepodległość - władza przechodzi z rąk do rąk, a ręce te najczęściej nie są w  ogóle przygotowane do sprawowania władzy. Reportaże są smutne i wstrząsające, jednak autorowi udało się także pokazać nieliczne przejawy człowieczeństwa.

Cytaty „Jesteśmy szaleńcami z tego szpitala przy szosie, psychoceramikami, stukniętymi garnkami ludzkości.” „Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu.” „Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, jak to, że zachowujesz się, jak gdybyś tego nie zauważał” „Przypomina stary zegar, który wciąż chodzi, mimo że nie wskazuje prawidłowo godzin,... - stary, zdezelowany zegar, który nadal tyka i z którego nadal wyskakuje kukułka, lecz to już nic nie znaczy” - Ryszard Kapuściński

Zdjęcia na tej rozkładówce zostały pobrane z internetu i nie są mojego autorstwa.

27


Psychodelia

w dolinie Jest to pierwsza tak duża impreza bazującą na muzyce psychedelic trance. Na dodatek prawdopodobnie w najpiękniejszym miejscu w Polsce.

N

a wstępie wspomnę, że mój talent do pisania dłuższych opowieści jest bliski zeru. Ratuje mnie wiedza wyniesiona ze szkoły oraz inteligentna autokorekta zakotwiczona w programie. Z  moichobserwacji wynika, że wielu pisarzy i poetów ma zdolności plastycz

Mocne kontrasty Wielu z nich to również filozofowie, matemtycy, biolodzy, chemicy, inaczej - ludzie wszechstronni, nie zamykający się na jedną dziedzinę. Oddzielnym tematem jest czy talent do tych rzeczy jest nabyty czy wrodzony, na który zresztą napisano wiele publikacji. Nie będę się więc nad tym rozwodzić, bo to i też nie jest tutaj moim zadaniem. Skupię się przede wszystkim na pisaniu trochę o sobie. Dokładniej na temat moich preferencji przekazu graficznegol (jak w tytule). Nie uważam się za wszechstronnie uzdolnioną osobę, ale czuję w sobie artystyczną duszę. Nie wiem czy po wpisaniu do wikipedii “artysta” znajdziecie na to odpowiedź. Według mnie wto kwestia indywidualna. Przede wszystkim myślę o sobie jako wrażliwej duszy która ma potrzebę wyrażania swoich emocji w  formie plastycznej.

28

Kiedyś na papierze, teraz również na komputerze. Zdecydowałam się też studiować na kierunku bliskiemu moim zainteresowaniom. Czasami bałam się, że jak robie to co kocham pod przumusem/na czyjeś zlecenie, to przestanie mi się to podobać Mocne kontrasty zarabiać na utrzymanie w taki właśnie sposób niżeli siedzieć za biurkiem i uczestniczyć w polityczno-systemowym, urzędniczo-korporacyjnym bałaganie. Chodź i tak nie wiem do końca na ile procent w nim uczestniczę wybierając swoją umiłowaną branżę. W  książce pod tytułem “Psychologia Twórczości” (E. Nęcka) przeczytałam, iż w wielu badaniach okazało się, że osoby twórcze są niezależne i  mało podatne na wpływ społeczny. W  pracy twórczej, ale też w życiu prywatnym kierują się wewnętrznymi standardami i  osobiście ustalonymi celami, lekceważąc standardy i cele przez kogoś narzucone, chętnie i  często podważają istniejące normy i kwestionują powszechnie wyznawane wartości. Zabrzmi to pewnie egoistycznie i arogancko, ale w moim przypadku tak jest w około osiemdziesięciu procentach. Jak byłam młodsza wydawało mi się, że coś jednak mnie trochę od większości odróżnia z czułam się nie najlepiej co przełożyło się na okres dorastania

Psychodeliczny zamęt

Pragnienie rysowania zauważyłam u  siebie już od najmłodszych lat. Każde dziecko rysuje jak jest w przedszkolu i podstawówce. Tylko większość z  nich porzuca swoje kredki wraz z  wiekiem w ostateczności kończąc w dorosłym wieku z granatowym długopisem. Ja nadal mam kredki w  szufladzie, lecz przyznam, że zamieniłam je na owłosione patyczki... to znaczy pędzelki. Dopuki nie zaczełam studiów, nie wierzyłam, że potrafię namalować coś sensownego. Co będzie przypominało chodź w  pięciu procentach coś jak impresjonistyczny pejzaż (,które mnie pociągają). O dziwo po paru próbach coś zaczeło wychodzić. Może wyszło bo stałam się starsza.

Dolina Będkowska Może dlatego, że podpatrywałam mamę jak maluje Słoneczniki Van Gogha, lecz jestem przekonana, że to w  dużym stopniu jest zasługa wykładowców, odrobiny nadzieji, chęci i  przedewszystkim wielu prób które oczywiście nie zawsze kończyły się sukcesem. Chciała bym zacząć od ”A więc”, ale z tego co pamiętam tak Chciała bym zacząć od ”A więc”, ale z tego co pamiętam tak Zabrzmi to pewnie Egoistycznie.


wydarzenie

Drogowskaz Farba fluorescencyjna to głównym motyw artystyczny imprezy.

29


Czaj Shop Fenomenalny zakątek ze zdrowym jedzonkiem przyżądzanyw wiekim gaże nad ogniskiem.

Niesamowite stroje Często wykorzystuje motywy hipisowskie. Nie wolno! Wnioskuję, iż moją ulubioną formą przekazu jest malarstwo, ale to trochę chyba odbiega od tematu. Sprawia mi równie wiele przyjemności co malarstwo i  rysunek. Projektowaniem bawiłam się od czasów szkolnych robiąc jakieś śmieszne ikonki, proste szablony na blogi, lub zaproszenia na własne urodziny. Tak jak wspomniałam powyżej zaczynałam jak każdy - od małych głupot. Już od pierwszych prób zrobienia czegość na komputerze da się zaobserwować główne detale, które ewoluują wraz z  naszą obserwacją świata, ćwiczeniami i oczywiścei wiekiem. Pierwsze co rzuca mi się na myśl to zawijasy (ang. swirls). Tak jak powstanie wszechświata, nie wiem z kąd to się wzięło. Ozdabiałam nimi szablony na blogi, malutkie banery, zaproszenia, no poprostu wciskałam je wszędzie gdzie się dało. Lubiłam też proste formy geometryczne przenikające przez siebie nawzajem, proste czyste linie, lecz było to już trochę po, że tak powiem było już to troszkę bardziej dojżalsze. Często wykorzystywałam zdjęcia ładnych ludzi, np. ślicznych wizerunków modelek, piosenkarek i aktorek. Priorytetem było dla mnie banalne - “ładne” w bardzo ogólnym tego słowa znaczeniu. Czcionki - pisanki lub “bazgrolanki”. Teraz się tak zastanawiam... o co mi tak w ogóle chodziło ? tak oczywiście chodziło o to żeby było ładnie, wszystkim się podobało, żeby koleżanki powiedziały “łał!” żeby komuś  zainponować..

30

Większość tych powodów została do dzisiaj, ale zmieniło się podejście do tego wszystkiego! Teraz przybrało to zupełnie inny wymiar. Do mojej świadomości przybyło wiele przydatnej wiedzy teoretycznej i  praktycznej. Świadomość na temat projektowania graficznego zmieniła się ogromnie. Inaczej to wszystko postrzegam. przekazu graficznego to były by to: plakat, opakowanie, logotyp, publikacja i okładki na różnego typu rzeczy. W tworzeniu plakatów zwracam szczególną uwagę na formę. Do jakiej publiczności ma być skierowana czyli.. kto się na niego będzie patrzył ze szczególnym zainteresowaniem. Genialne dla mnie jest ukazanie “czegoś” jak najmniejszą liczbą środków i elementów. Totalna prostota (tak jak to robią genialni plakaciści), gdzie liczy się głównie pomysł. Nie jest to proste, często nie wychodzi a czekanie na “oświecenie” trwa często wieki. Wtedy staram się pójść na swoisty kompromis. Nie genialną, lecz dobrą ideę wyszlifować ciekawą formą, która rekompensuje nie wpełni satysfakcjonującą mnie koncepcję lub szkicowane portrety, plamy, figury, litery.. po to aby je potem zeskanować i połączyć w interesujący sposób z technikami grafiki komputerowej. Kiedy któryś z  wykładowców zada temat związany z muzyką - jestem w siódmym niebie! Tak. To zdecydowanie faworyzowany przezemnie temat plakatowy! Ten gatunek mnie inspiruje. fraktale, kwiatki, motywy kultury indyjskiej. Jest to napewno związane... Może dlatego, że podpatrywałam mamę jak maluje Słoneczni-

ki Van Gogha, lecz jestem przekonana, że to w  dużym stopniu jest zasługa wykładowców, odrobiny nadzieji, chęci i przedewszystkim wielu prób które oczywiście nie zawsze kończyły się sukcesem. Chciała bym zacząć od ”A więc”, ale z tego co pamiętam tak z refleksyjnością słuchanych utworów. ie genialną, lecz dobrą ideę wyszlifować ciekawą formą która rekompensuje nie wpełni satysfakcjonującą mnie koncepcję lub szkicowane portrety, plamy, figury, litery.. po to aby je potem zeskanować i połączyć w interesujący sposób z technikami grafiki komputerowej.

Zieleń Wielu z nich to również filozofowie, matemtycy, biolodzy, chemicy, inaczej - ludzie wszechstronni, nie zamykający się na jedną dziedzinę. Oddzielnym tematem jest czy talent do tych rzeczy jest nabyty czy wrodzony, na który zresztą napisano wiele publikacji. Nie będę się więc nad tym rozwodzić, bo to i też nie jest tutaj moim zadaniem. Skupię się przede wszystkim na pisaniu trochę o sobie. Dokładniej na temat moich preferencji przekazu graficznegol (jak w tytule). Nie uważam się za wszechstronnie uzdolnioną osobę, ale czuję w sobie artystyczną duszę. Nie wiem czy po wpisaniu do wikipedii “artysta” znajdziecie na to odpowiedź. Według mnie wto kwestia indywidualna. Przede wszystkim myślę o sobie jako wrażliwej duszy która ma potrzebę wyrażania swoich emocji w  formie plastycznej. Kiedyś na papierze, teraz również na komputerze. Zdecydowałam się też studiować na kierunku bliskiemu moim zainteresowaniom. Czasami bałam się, że jak robie to co kocham pod przumusem/na czyjeś zlecenie, to przestanie mi się to podobać Mocne kontrasty zarabiać na utrzymanie w taki właśnie sposób niżeli siedzieć za biurkiem. Wiktoria Nowaczek


wydarzenie

Ciekawe

W czasie trwania imprezy będzie można posilić się w Chaishopie, oraz położonej przy polu namiotowym Brandysówce. Wypada nadmienić, iż zarówno o specjałach od Sinsemilla jak i o domowym jedzeniu z Brandysówki krążą już legendy! Jak co roku szykujemy też dla was specjalny wystrój, odpowiednie oświetlenie oraz zakręcone wizualizacje. Na miejscu będą czekać na was 2 sceny muzyczne.

Informacje Wstęp: 80/120/150 zł Piwo: 5/8 zł Jedzenie: 5 - 30 zł Pole namiotowe: 15/20/30 zł

Magowie Świerzo przygotowana uczta to rarytas.

Elfka W tym miejscu możesz być kim tylko zechcesz.

Farba Organizatorzy i uczesticy malują wszystko co tylko mogą.

31


Dwa koła

Rower jest niesamowitą maszyną, której eksploatacja nic nie kosztuje. Tak jak poruszając się autem zmniejszamy objętość swojego portfela, tak na rowerze zmniejszamy centymetry w obwodzie swoich bioder.

32


N

a wstępie wspomnę, że mój talent do pisania dłuższych opowieści jest bliski zeru. Ratuje mnie wiedza wyniesiona ze szkoły oraz inteligentna autokorekta zakotwiczona w programie. Z  moichobserwacji wynika, że wielu pisarzy i poetów ma zdolności plastyczne. Wielu z nich to również filozofowie, matemtycy, biolodzy, chemicy, inaczej - ludzie wszechstronni, nie zamykający się na jedną dziedzinę. Oddzielnym tematem jest czy talent do tych rzeczy jest nabyty czy wrodzony, na który zresztą napisano wiele publikacji. Nie będę się więc nad tym rozwodzić, bo to i też nie jest tutaj moim zadaniem.

hobby Skupię się przede wszystkim na pisaniu trochę o sobie. Dokładniej na temat moich preferencji przekazu graficznegol (jak w  tytule). Nie uważam się za wszechstronnie uzdolnioną osobę, ale czuję w sobie artystyczną duszę.Nie wiem czy po wpisaniu do wikipedii “artysta” znajdziecie na to odpowiedź.

Mocne kontrasty Według mnie w to kwestia indywidualna. Przede wszystkim myślę o  sobie jako wrażliwej duszy która ma potrzebę wyrażania swoich emocji w  formie plastycznej. Kiedyś na papierze, teraz również na komputerze. Zdecydowałam się też studiować na kierunku bliskiemu moim zainteresowaniom. Czasami bałam się, że jak robie to co lubię pod przumusem/na czyjeś zlecenie, to przestanie mi się to podobać. Tak jednak się nie stało. Oczywiście sprawia mi to mniejszą przyjemność, lecz wolę zarabiać na utrzymanie w taki właśnie sposób niżeli siedzieć za biurkiem i uczestniczyć w polityczno-systemowym, urzędniczo-korporacyjnym bałaganie. Chodź i tak nie wiem do końca na ile procent w nim uczestniczę wybierając swoją umiłowaną branżę. W książce pod tytułem “Psychologia Twórczości” (E. Nęc-

ka) przeczytałam, iż w wielu badaniach okazało się, że osoby twórcze są niezależne i mało podatne na wpływ społeczny. W  pracy twórczej, ale też w życiu prywatnym kierują się wewnętrznymi standardami i  osobiście ustalonymi celami, lekceważąc standardy i cele przez kogoś narzucone, chętnie i często podważają istniejące normyi kwestionują powszechnie wyznawane wartości. Zabrzmi to pewnie egoistycznie i arogancko, ale w moim przypadku tak jest w około osiemdziesięciu procentach. Jak byłam młodsza wydawało mi się, że coś jednak mnie trochę od większości odróżnia z czułam się nie najlepiej co przełożyło się na okres dorastania no ale to już jest temat-rzeka.Pragnienie rysowania zauważyłam u siebie już od najmłodszych lat. Każde dziecko rysuje jak jest w przedszkolu i podstawówce.

Same korzyści Tylko większość z  nich porzuca swoje kredki wraz wiekiem w ostateczności kończąc w dorosłym wieku z granatowym długopisem. Ja nadal mam kredki w szufladzie lecz przyznam, że zamieniłam je na owłosione patyczki... to znaczy pędzelki. Dopuki nie zaczełam studiów, nie wierzyłam że potrafię namalować coś sensownego.

Rower miejski Do poruszania się po miescie Model wykonany przez pracownia rowerową "Claude"

33


Rodzje rowerów Każdy ma różne wymagania i��potrzeby co do funkcjonalności swojego roweru. Dla jednego ważny jest komfort dla drugiego szybka jazda. Schemat poniżej przedstawia cztery najpopularniejsze typy rowerów.

SZOSOWY Rower szosowy, nazywany potocznie kolarzówką lub szosówką. To rower przeznaczony głównie do szybkiej jazdy po drogach utwardzonych i w miarę prostych. Rama jak i widelec przedni są sztywne.

MIEJSKI Rowery z przeznaczeniem jazdy po mieście. Geometria ramy, szerokie siodełko oraz szeroka kierownica skierowana w kierunku osoby prowadzącej rower pozwalają na wygodną prostą postawę.

34

TURYSTYCZNY Rower ten jest idealny do dalekich podróży. Bardzo dobrze spisuje się zarówno na drogach asfaltowych jak i ziemnych. Geometria ramy pozwala na jazdę w bardziej wyprostowanej pozycji.

GÓRSKI Są to rowery dużo bardziej potężne, oparte o bardziej zaawansowany osprzęt. Pod względem budowy przygotowane do jazdy terenowej, wyczynowej.


hobby Co będzie przypominało chodź w  pięciu procentach coś jak impresjonistyczny pejzaż (które mnie pociągają). O dziwo po paru próbach coś zaczeło wychodzić. Może wyszło bo stałam się starsza, może dlatego ze podpatrywałam mamę jak maluje Słoneczniki Van Gogha, lecz jestem przekonana, że to w  dużym stopniu jest zasługa wykładowców, odrobiny nadzieji, chęci i  przedewszystkim wielu prób które oczywiście nie zawsze kończyły się sukcesem. Chciała bym zacząć od ”A więc”, ale z tego co pamiętam tak nie wolno! Wnioskuję, iż moją ulubioną formą przekazu jest malarstwo, ale to trochę chyba odbiega od tematu. Sprawia mi równie wiele przyjemności co malarstwo i  rysunek. Projektowaniem bawiłam się od czasów szkolnych robiąc jakieś śmieszne ikonki, proste szablony na blogi, lub zaproszenia na własne urodziny. Tak jak wspomniałam powyżej zaczynałam jak każdy - od małych głupot. Już od pierwszych prób zrobienia czegość na komputerze da się zaobserwować główne detale, które ewoluują wraz z naszą obserwacją świata, ćwiczeniami i oczywiścei wiekiem. Pierwsze co rzuca mi się na myśl to zawijasy (ang. swirls). Tak jak powstanie wszechświata, nie wiem z kąd to się wzięło. Ozdabiałam nimi szablony na blogi, malutkie banery, zaproszenia, no poprostu wciskałam je wszędzie gdzie się dało. Lubiłam też proste formy geometryczne przenikające przez siebie nawzajem, proste czyste linie lecz było to już trochę po wszystkim.

w interesujący sposób z technikami grafiki komputerowej. Kiedy któryś z  wykładowców zada temat związany z muzyką - jestem w siódmym niebie! Tak. To zdecydowanie faworyzowany przezemnie temat plakatowy! Ten gatunek mnie inspiruje. Często wykorzystuje motywy hipisowskie typu fraktale, kwiatki, motywy kultury indyjskiej. Jest to napewno związane z refleksyjnością słuchanych utworów.

Kocham rocka Szczeólnie tych psychodelicznych i  smutnych. Tworzą one u  mnie obrazy w  głowie a  raczej ich zarysy które ciężko przenieść na jaką kolwiek formę wizualną, tak jak często trudno jest opisać słowami budzące sie w nas emocje. Jeżeli głównym tematem jest czyjś wizerunek skupiam się na psychologicznej głębi, staram się wydobywać, charakterystyczne rysy i za pomocą metafory opisywać jego zawód czy charakterystykę twórczości muzyka. Skłaniam się ku ogólnemu malarskiemu wrażeniu. Nie gardzę też wykorzystaniem fotografii, lecz w  plakatach staram się tego unikać, bo wtedy mam wrażenie, że to samo zdjęcie, a  nie plakat. Żeby wykorzystać fotkę muszę ją raczej dobrze zniekształcić, wykadrować, wyretuszować i czasami mało z niej zostaje. Lubię czerpać inspiracje z fotografii. Sama też robię zdjęcia, lecz raczej jest to takie zajęcie..

Lekka rama Że tak powiem było już to troszkę bardziej dojżalsze. Często wykorzystywałam zdjęcia ładnych ludzi, np. ślicznych wizerunków modelek, piosenkarek i  aktorek. Priorytetem było dla mnie banalne - “ładne” w bardzo ogólnym tego słowa znaczeniu. Czcionki - pisanki lub “bazgrolanki”. Teraz się tak zastanawiam... o co mi tak w ogóle chodziło ? tak oczywiście chodziło o to żeby było ślicznie, wszystkim się podobało, żeby koleżanki powiedziały “łał!” żeby komuś zainponować.. Większość tych powodów została do dzisiaj, ale zmieniło się podejście do tego wszystkiego! Teraz przybrało to zupełnie inny wymiar. Do mojej świadomości przybyło wiele przydatnej wiedzy teoretycznej i praktycznej. Świadomość na temat projektowania graficznego zmieniła się ogromnie. Inaczej to wszystko postrzegam. przekazu graficznego to były by to: plakat, opakowanie, logotyp, publikacja i  okładki na różnego typu rzeczy. W  tworzeniu plakatów zwracam szczególną uwagę na formę. Do jakiej publiczności ma być skierowana czyli.. kto się na niego będzie patrzył ze szczególnym zainteresowaniem. Genialne dla mnie jest ukazanie “czegoś” jak najmniejszą liczbą środków i elementów. Totalna prostota (tak jak to robią genialni plakaciści), gdzie liczy się głównie pomysł. Nie jest to proste, często nie wychodzi a czekanie na “oświecenie” trwa często wieki. Wtedy staram się pójść na swoisty kompromis. Nie genialną, lecz dobrą ideę wyszlifować ciekawą formą która rekompensuje nie wpełni satysfakcjonującą mnie koncepcję. lub szkicowane portrety, plamy, figury, litery.. po to aby je potem zeskanować i połączyć

cowane portrety, plamy, figury, litery.. po to aby je potem zeskanować i  połączyć w  interesujący sposób z technikami grafiki komputerowej. Kiedy któryś z wykładowców zada temat związany z  muzyką - jestem w  siódmym niebie! Często wykorzystuje motywy hipisowskie typu fraktale, kwiatki, motywy kultury indyjskiej. Jest to napewno związane z refleksyjnością słuchanych utworów. Szczególnie tych psychodelicznych i smutnych. Tworzą one u mnie obrazy w głowie a raczej ich zarysy które ciężko przenieść na jaką kolwiek formę wizualną, tak jak często trudno jest opisać słowami budzące sie w  nas emocje. Jeżeli głównym tematem jest czyjś wizerunek skupiam się na psychologicznej głębi, staram się wydobywać, charakterystyczne rysy i za pomocą metafory opisywać jego zawód czy charakterystykę twórczości muzyka. Skłaniam się ku ogólnemu malarskiemu wrażeniu. Nie gardzę też wykorzystaniem fotografii, lecz w plakatach staram się tego unikać, bo wtedy mam wrażenie, że to samo zdjęcie, a nie plakat. Żeby wykorzystać fotkę muszę ją raczej dobrze zniekształcić, wykadrować, wyretuszować i czasami mało z niej zostaje. Lubię czerpać inspiracje z fotografii. Sama też robię zdjęcia, lecz raczej jest to takie zajęcie.. dodatkowe. Wracając do tematu muzyki, nie mam wątpliwości, że równie podobną frajdę sprawia mi projektowanie okłądek na płyty CD, winyle i kasety. Moim priorytetem w tej dziedzinie jest to żeby fan muzyki patrząc na okładkę albumu poczuł jego klimat i w jakimś stopniuwywoływała podobne, refleksyno-melancholijne wrażenia tak samo jak podczas słuchania swojego ukochanego wykonawcy. Niestety jeżeli chodzi właśnie o muzykę jestem trochę ortodoksyjna, staram się nie zamykać na nowości, lecz jest to silniejsze odemnie. Ciężko jest zrobić okładkę na nośnik którego rodzaju muzyki niecierpię... bo jej najzwyczajniej "nie czuję" .

jAZDA NA ROWERZE TO NIEZLICZONE KORZYŚCI DLA ZDROWIA FIZYCZNEGO I PSYCHICZNEGO datkowe. Wracając do tematu muzyki, nie mam wątpliwości, że równie podobną frajdę sprawia mi projektowanie okłądek na płyty CD, winyle i kasety. Moim priorytetem w tej dziedzinie jest to żeby fan muzyki patrząc na okładkę albumu poczuł jego klimat i w jakimś stopniu wywoływała podobne ,refleksyno-melancholijne wrażenia tak samo jak podczas słuchania swojego ukochanego wykonawcy. Niestety jeżeli chodzi właśnie o  muzykę jestem trochę ortodoksyjna, staram się nie zamykać na nowości, lecz jest to silniejsze odemnie. Ciężko jest zrobić okładkę na nośnik którego rodzaju muzyki niecierpię... bo jej najzwyczajniej nie czuję. Gatunki, które preferuję to metal, rock, blues, punk i wszelakie ich odmiany.Podobnie jak w  plakatach wykorzystuję wizerunki muzyków i staram się wyrazić ekspresyjność danej muzyki, całość dopełanim odpowiednią czcionką.

Jak ptak Moim marzeniem jest żeby zrobić okładkę, plakat, co kolwiek dla swojego ulubionego zespołu i oczywiście, żeby zostało ujżane przez cały świat! może to by była niesamowita okazja aby nawet osobiście poznać swoich idoli.Kto wie? Ponoć wszystko jest możliwe... może kiedyś... lub szki-

Zawsze i wszędzie Gatunki, które preferuję to metal, rock, blues, punk i  wszelakie ich odmiany.Podobnie jak w  plakatach wykorzystuję wizerunki muzyków i staram się wyrazić ekspresyjność danej muzyki, całość dopełanim odpowiednią czcionką. Moim marzeniem jest żeby zrobić okładkę, plakat, co kolwiek dla swojego ulubionego zespołu i oczywiście, żeby zostało ujżane przez cały świat! może to by była niesamowita okazja aby nawet osobiście Moim marzeniem jest żeby zrobić okładkę, plakat, co kolwiek dla swojego ulubionego zespołu i oczywiście, żeby zostało ujżane przez cały świat! może to by była niesamowita Czcionki pisanki lub “bazgrolanki”. Teraz się tak zastanawiam... o co mi tak w ogóle chodziło ? Kto wie?iestety jeżeli chodzi właśnie o  muzykę jestem trochę ortodoksyjna, Ciężko jest zrobić okładkę na nośnik którego rodzaju muzyki niecierpię...

Adam Nowaczek

35


Natura na Jak wiecie jesteśmy zaprzyjaźnieni z jednym studiów tatuażu. W tym kwartale postanowiliśmy pokazać tatuaże, których tematem jest natura.

1

2

4

6

36

3

5


skórze

tatuaże

7

8

9

11

Zdjęcia na tej rozkładówce zostały pobrane z internetu i nie są mojego autorstwa.

10

12

1.Koliber - Maria 2.Wróbel - Agata 3.Róża - Michał 4.Gil - Samara 5.Lilia - Szymon 6.Magnolie - Ada 7.Ogród - Zośka 8.Sikorka - Paweł 9.Drzewo - Seba 10.Róże - Krzysiek 11.Liście - Miśka

37


Redaktor Naczelna Adrianna Nowaczek

Zastępca redaktora Olga Nowaczek

Reklama

Adrianna Nowaczek

Promocja

Anna Krawczyk

Produkcjia

Anna Krawczyk

Dyrektor artystyczny Olga Krawczyk

Fotograf

Anna Krawczyk

Ilustrator

Miś Koala

Dystrybucja

Tadeusz Niewiadomski

Prenumerata

Miś Koala

Włodzimierz Janek

Graficy

Włodzimierz Janek

Księgowość

Anna Krawczyk Beata Jabłoń Janusz Korczak

Współpracownicy

Adres redakcji

Anna Krawczyk Beata Jabłoń Janusz Korczak

Fotoedycja

Aneta Wierzbicka

38

DTP

Krasnystaw 96-100 ul. Marii Skłodowskiej 98 email: FAD@gmail.com tel. 456 555 592


Reklama

R

39


FAD fashion alternative design