Issuu on Google+

Zielonogorska.pl Port Lotniczy 13 September, 2012 | created using fivefilters.org

W Olsztynie kończą linię kolejową do portu Szymany

E Ferroviarie S.p.A z którą umowę PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podpisały w lipcu 2011 roku. Projekt zakończy się w marcu przyszłego roku, a całkowita wartość prac wynosi 91,5 mln zł. (żródło: pkp.pl)

Aug 17, 2012 04:43AM

10 lat montowania ILS-u, dekada tworzenia spółki zarządzającej…

W Olsztynie mają podobny problem jak w Ziel. Górze– port odległy od centrum miasta. Jak go rozwiązano? Połączenie kolejowe Olsztyna z Lotniskiem Szymany — inwestycja na półmetku

May 30, 2012 08:42AM Mija 10 lat odkąd w porcie lotniczym zamierza się zainstalować system naprowadzania samolotów ILS, (tymczasem brak choćby najprostszego i taniutkiego systemu APV-I, który umożliwia lądowanie samolotów i śmigłowców w warunkach ograniczonej widoczności[2][3). Ponad dekadę mówi się o stworzeniu spółki samorządowej zarządzającej portem, tymczasem terminal dworca jest nadal państwowy. Nie obsługuje lotów poza biznesowymi, dotowanymi kwotami rzędu 60– 800 PLN na pasażera. Jako ekonomiści próbowaliśmy tą sytuację zmienić. Nawet 8 lat temu znalazłem przewoźnika– tanie linie Ryanair, wówczas zainteresowane tym portem, komentujące wielkość portu i względną przepastność terminala, nijak niewykorzystanego, także po dziś dzień… Co za problem dostawić tam 3 stanowiska odpraw by osiągnąć odpowiednią przepustowość? Jak widać problem, skoro po dekadzie naszych starań terminal portu jest nadal upaństwowiony, jako jedyny (sic!) w Polsce.

W ciągu roku na trasie liczącej ponad 50 km wykonano już ponad połowę zaplanowanych prac, po ich zakończeniu czas przejazdu koleją z Olsztyna do Szyman wyniesie około 45 minut. Na linii kolejowej Olsztyn — Szymany trwają intensywne prace, których zakończenie pozwoli na sprawny i szybki dojazd pociągiem na lotnisko w Szymanach. Sprawna organizacja prac i nowoczesne maszyny pozwalają na wymianę nawet 1 km torów dziennie. Od maja trwają prace związane z wymianą nawierzchni torowej między Marcinkowem i Olsztynem.

Odnoszę wrażenie że nic się nie zmienia w sprawie tutejszego portu lotniczego. W wykazach prac na Euro 2012 mogę przeczytać iż wykonano ogrodzenie lotniska i wartownię Straży Ochrony Lotniska. Pięknie, przynajmniej lądujące samoloty nie zderzą się z zabłąkanymi zwierzętami. Ale to niemal nic, drastycznie mało, zwłaszcza że wkrótce pod bokiem rusza transkontynentalny port BBI, połączony szybką koleją m.in. z Frankfurtem nad Odrą.

Zakończono już montaż toru na odcinku Marcinkowo — Pasym, a następnie ruszają prace między Pasymiem a Szczytnem. Wymieniane są również rozjazdy i tory na stacjach. Ponadto prowadzone są roboty na obiektach mostowych — wymieniono już 15 z 50 przepustów. Wykonawca ma przed sobą jeszcze prace związane z budową siedmiu nowych peronów, budową samoczynnej sygnalizacji na przejazdach kolejowych — łącznie zmodernizowanych zostanie 12 przejazdów. Zaplanowano również modernizację urządzeń sterowania ruchem kolejowym na stacji Pasym, a także roboty związane z ułożeniem kabli teletechnicznych na całym odcinku z Olsztyna do Szyman.

Coś jest zepsute w całej strukturze która doprowadziła do takiego stanu rzeczy, jak mniemam. W dotowanie portu wpakowano kilkakrotnie więcej pieniędzy niż w zadbanie o to, by był on w stanie działać bez dotacji i wyjść na prostą. Sądząc z tej i podobnych sytuacji, województwo lubuskie przypomina twór pozbawiony odpowiedniej jakości doradców, odpowiedniej jakości wiedzy gospodarczej. Inne samorządy mogą– nieco jednak lepiej– zreformować koleje (Dolny Śląsk, Kujawsko– Pomorskie) czy zadbać o porty lotnicze (to port w Ziel. Górze jest absolutnym hitem i ewenementem w statystykach ruchu w skali kraju, in minus naturalnie). 

Dzięki realizacji projektu prędkość pociągów na odcinku Olsztyn — Szczytno zwiększy się z 70 km/h do 100 km/h, a na odcinku ze Szczytna do Szyman do 110 km/h, co skróci czas przejazdu z terenów podmiejskich i stworzy sprawne połączenie kolejowe Olsztyna z Lotniskiem Szymany. Pracami na linii zajmuje się włoska firma Salcef Costruzioni Edili

1


W sprawie portu lotniczego

i polityków. Do osiągnięcia sukcesu należy pozyskać specjalistów, managerów z doświadczeniem. Już obecnie ten port lotniczy mógłby funkcjonować lepiej. Możliwa jest też częściowa prywatyzacja (np. ¼ udziałów) tego portu lotniczego. Samorząd mógłby wyszukać inwestora realizującego model biznesowy portu cargo, i pozyskać w ten sposób kadrę z niezbędną wiedzą gospodarczą.

Dec 2, 2011 11:55AM

Od co najmniej 7 lat port mógłby działać na rynku tanich linii lotniczych, ale uniemożliwiają to niespecjalnie wielkie braki w wyposażeniu. Mógłby stać się drugim portem lotniczym Poznania, który posiada tylko jeden port lotniczy zlokalizowany w centrum miasta. Obecnie odchodzi się od takiej lokalizacji portów lotniczych. Port lotniczy w Babimoście mógłby reklamować się i funkcjonować jako drugi port lotniczy dla Wielkopolski z racji jego położenia na granicy obu regionów. Proponowałem nawet zmianę jego nazwy na: Wielkopolska/Zielona Góra, albo na Poznań– Zielona Góra. Takie przebrandowanie jest esencją modelu biznesowego znanego jako „low-cost airport”. Zmienia się nazwy portów na nawiązujące do wielkich aglomeracji (nierzadko oddalonych o ponad 100 km), ogranicza się koszty i obniża opłaty lotniskowe.

Niektórzy politycy regionu zwrócili się przeciwko planom doinwestowania portu lotniczego. Wiceprezydent Gorzowa burzy się na dofinansowanie portu który „nie załatwia problemu komunikacyjnego mieszkańców całego województwa”. Na konferencje o portach lotniczych na których wygłaszam swoje prelekcje (takie jak Airports 2010) decydenci zwykle nie trafiają. Raz tylko na jednej z konferencji po raz pierwszy w życiu

Dziś, gdy rozmawia się w międzynarodowym środowisku na temat biznesu lotniczego, słychać pogląd że w branży zarabia się na portach lotniczych, zaś prowadzenie linii lotniczych to coraz trudniejszy biznes. W woj. lubuskim celem władz lokalnych powinno być przede wszystkim samo uruchomienie portu, osiągnięcie pułapu portu regionalnego– ok. 250 tys. pasażerów odprawianych rocznie. Jest to możliwe, ale wymaga definitywnego przeorientowania regionalnej polityki: poszukania partnerów z sektora prywatnego, postawienie na utalentowanych managerów ściągniętych z innych regionów kraju. Ten region nie posiada odpowiedniego know-how dla uruchomienia takiego przedsięwzięcia, zasoby intelektualne muszą zostać importowane.

spotkałem dyrektora portu w Zielonej Górze. Nie mam pojęcia na podstawie jakich danych politycy podejmują swoje decyzje. Wygłaszam prelekcje na temat obecnie bardzo chwytliwy: łączenia portów lotniczych z systemami transportu zbiorowego w jeden spójny system. Gorzów mógłby mieć port lotniczy w zasięgu 40– 50 minut dojazdu szybkim szynobusem z centrum miasta (zwłaszcza że nasz tutejszy leży tuż przy linii kolejowej, ba, ma jeszcze dodatkową bocznicę). W taki sposób funkcjonuje wiele podobnych portów w regionach Europy Zachodniej. „Airport rail link” powstaje nawet w Olsztynie, gdzie port lotniczy jest oddalony aż o 60 km od centrum miasta. Szybki autobus szynowy ma dowieźć pasażerów w kilkadziesiąt minut. I wystarczyło tylko kilka listów do tamtejszych władz, wyjaśniających ekonomiczne zalety takiego rozwiązania, zwiększającego zasięg oddziaływania portów lotniczych. Być może też tamtejsze władze uczestniczyły w konferencjach, na których wielu międzynarodowych panelistów opisywało jak połączenia kolejowe do portów lotniczych zwiększają ich obszar oddziaływania do tego stopnia, że porty zaczynają konkurować między sobą o pasażerów, zamiast mieć monopolistyczne pozycje w swoich obszarach oddziaływania.

W Olsztynie powstaje szybka kolej do uruchamianego portu Nov 21, 2011 07:18PM

Polskie porty lotnicze przy granicy niemieckiej mają szansę odebrać ruch cargo, który w samej aglomeracji berlińskiej jest porównywalny z ruchem cargo w całej Polsce. Szansą może być baza serwisowa czy remontowa dla samolotów cargo. Jest ponadto nadzieja, że port, tnąc opłaty lotniskowe dla tanich linii do poziomu najniższego w całym regionie, może przyciągnąć kilka do kilkunastu lotów tygodniowo. Zwykle te gorzej ulokowane porty szukają szansy na takich rynkach jak rynek połączeń czarterowych (realizując sezonowe połączenia na zlecenie turoperatorów).

W 2013 roku powinniśmy już pojechać zmodernizowaną linią kolejową z Olsztyna do Szczytna i dalej do Szyman. Linię przebudują Włosi z pomocą polskich firm.

Gdyby port wystartował te 5 czy 6 lat temu, dziś miałby już wyrobioną pozycję na rynku. Jest blisko granicy, a Polska kusi niższymi kosztami pracy niż w Unii Europejskiej. Zasobem, którego brakuje, jest jednak odpowiedni know-how. Trudno rozwijać port lotniczy w oparciu o know-how urzędników

W piątek w Olsztynie szefowie Polskich Linii Kolejowych podpisali z włoską firmą Salcef Costruzioni Edili E Ferroviarie umowę na przebudowę linii Olsztyn — Szczytno — Szymany.

2


Inwestycja według założeń miała kosztować 188 mln zł, z tego Unia Europejska wykłada prawie trzy czwarte tej kwoty. O kontrakt starało się aż jedenaście firm. PLK wybrały ostatecznie włoską firmę Salcef. Włosi zaoferowali, że zaprojektują i zmodernizują te dwie linie, w sumie 55 kilometrów torów za 115 mln złotych. — Mają na to dwadzieścia miesięcy od podpisania umowy, a więc w 2013 obie linie powinny być już zrewitalizowane — mówi Jerzy Mietliński, zastępca dyrektora centrum realizacji inwestycji PLK. Dziś z Olsztyna do Szczytna jedzie się około godziny. Po przebudowie trasy czas przejazdu z Olsztyna do Szczytna skróci się do 30–35 min. A z Olsztyna do Szyman mamy dojechać pociągiem w trzy kwadranse. Według kolejarzy jest to możliwe, bo po modernizacji prędkość na linii Olsztyn — Szczytno wzrośnie do stu na godzinę, a na odcinku ze Szczytna do Szyman nawet do 110 kilometrów na godzinę. Źródło: Gazeta Olsztyńska foto: cc wikimedia

3


Zielonogorska.pl_PortLotniczy