Issuu on Google+

1

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Od tego wydania gazeta dostępna w Bostonie! ISSN 2043-8540

Wydanie Nr 95

7 Marca 2014

Cena/Price: 50p

NAGIE ZDJĘCIA ZAMORDOWANEJ 25-L. KAROLINY NOWIKIEWICZ

OSKARŻONY: BRYTYJCZYK, MICHAEL WENHAM LAT 35,

PRZYSZEDŁ DO NIEJ NA SEX I WYSZEDŁ GDY UMIERAŁA! ZOSTAWIŁ JĄ KRWAWIĄCĄ NICZYM ZEPSUTĄ ZABAWKĘ! NASZE STRONY, NASZE HISTORIE - TAK WYGLĄDA ŻYCIE EMIGRANTÓW ZA GRANICĄ!

W tym wydaniu 32 strony!

FARMERZY ZE SPALDING BRONIĄ IMIGRANTÓW MINISTERSTWO ROLNICTWA SPALDING

STAMP DUTY PODATEK OD ZAKUPU NIERUCHOMOŚCI MARTA MANUSZEWSKA PETERBOROUGH

Tego dnia w mieszkaniu były we trójkę: Karolina (25 lat), Katarzyna (25 lat) oraz Sylwia (23 lata). Klient, który zapukał do drzwi przyszedł do Chanel. Tym imieniem posługiwała się Karolina. Takie imię zamieściła w Internecie na swoim erotycznym pro-

str. 9

str. 13

ZAŁÓŻ WŁASNY BIZNES

�ilu, gdzie gotowe na sex kobiety oferują swe ciała za pieniądze. To było ostatni klient Karoliny...

str.3

OUTSET HUNTINGDON

str. 15

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 1

2014-03-06 18:40:05


2

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 2

2014-03-06 20:59:00


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

3

Na spotkanie z polską call girl przyniósł swój nóż!

przyszedł do niej na sex i wyszedł gdy umierała! zostawił ją krwawiącą niczym zepsutą zabawkę! londyn/slough Tego dnia w mieszkaniu były we trzy: Karolina (25 lat), Katarzyna (25 lat) oraz Sylwia (23 lata). Klient, który zapukał do drzwi przyszedł do Chanel. Tym imieniem posługiwała się Karolina. Takie imię zamieściła w Internecie na swoim erotycznym profilu, gdzie gotowe na sex kobiety oferują sex za pieniądze. To było ostatni klient Karoliny... To co robią polskie dziewczyny w Londynie jest niebezpieczne. Karolina Nowikiewicz przypłaciła życiem spotkanie z kolejnym mężczyzną. Nie pomogły jej koleżanki, które słyszały jak Polka krzyczy za ścianą. Uprzedzone o tym, że Karolina vel. Chanel będzie miała klienta, siedziały cicho w pokoju obok. 23-letnia Sylwia i 25-letnia Katarzyna nie weszły do pokoju gdy zza ściany dochodził je głos Karoliny. Jedno ze słów, które wtedy padło brzmiało: „przepraszam”. Tak, w pewnym momencie, Chanel zwróciła się do 35-letniego Brytyjczyka. Michael Wenham z Uxbridge był jej ostatnim klientem. Wychodząc z mieszkania w Slough, zostawił Karolinę zakrwawioną. Gdy zatrzasnęły się za nim drzwi dziewczyny postanowiły sprawdzić co u Karoliny. Katarzyna i Sylwia weszły do pokoju. Tam zobaczyły przykrytą jakimś materiałem Karolinę. Zamiast po pogotowie lub po policję, w pierwszej kolejności zadzwoniły do swojego opiekuna. Kobieta poleciła im reanimować. Dziewczyny nie bardzo wiedziały jak. Obok Karoliny było dużo krwi. Reakcja dziewczyn po raz kolejny nie była taka jaka być powinna, gdy komuś dzieje się krzywda. Z początku nie zareagowały na krzyki Karoliny, bo miały nie przeszkadzać. Później nie wezwały pogotowia i nie reanimowały ciężko rannej. To co ukazało się im oczom po wejściu do pokoju było przerażające. Dziewczyny poczuły strach, o to co będzie gdy wyda się, że były tuż obok, gdy ich koleżanka umierała. Zgon Karoliny potwierdził lekarz pogotowia, który przyjechał na miejsce. Kto

ENACA95.indd 3

go wezwał? To nie były dziewczyny. A zatem ich opiekun. Policja badająca miejsce zbrodni odnalazła w pomieszczeniu przedmioty, które nie należały do Karoliny. W pokoju znajdował się koc oraz nóż, których pochodzenia nie były w stanie wyjaśnić przesłuchiwane dziewczyny. Zamordowana 25-letnia Karolina oraz 23-letnia Sylwia studiowały na zamiejscowym oddziale EWSPiA, wydziału prawa i administracji w Londynie, które swoje zajęcia organizuje w budynku Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie w dzielnicy Hammersmith. Śmierć Karoliny wzbudziła poruszenie studentów uczelni, którzy

w nieco ponad dobę zebrali 1.200 funtów na transport ciała do Polski. Gdy wyszło na jaw czym trudniła się Karolina Facebookowy profil poświęcony Karolinie usunięto z publicznego dostępu. Fakt, ten skomentowano w następujący sposób: „żyła jak królowa, a teraz zbiera się na przewóz jej ciała do Polski”. Michael Wenham został aresztowany pod zarzutem morderstwa 25-letniej Karoliny i przebywa obecnie w areszcie. Rozprawę sądową z jego udziałem zaplanowano na 19 maja br. Do tego czasu śledczy mają ustalić wszystkie szczegół dotyczące tej zbrodni. Adam Andrzejko

Zdjęcia zamordowanej Polki pochodzą z portalu erotycznego: http://www.x-escorts.co.uk/ - gdzie widnieją do dnia dzisiejszego. www.naszestrony.co.uk 2014-03-06 14:56:45


4

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

fotograf

east anglia wspierajmy nasze biznesy:

W tych miejscach, od 3 lat, co 2 tygodnie kupisz Nasze Strony:

zwycięzca przetargu na obsługę I komunii Św w peterborough...

Polish Market Jess: 72  Newmarket Road, Cambridge CB5 8DZ Sklep Sami Swoi: 419  Newmarket Road, Cambridge CB5 8LP Sklep Polish Taste: 7 Manor Mews, Bridge Street, St Ives PE27 5UW Polski Sklep Krokiecik: 16  St. Benedicts Court, Huntingdon PE29 3PN Sklep Smak: 21 Huntingdon Street, PE19 1BL Saint Neots Salon Iwona: 67 High St, Huntingdon PE29 3DN MK Food & Wine: 48 Elstow Road, Bedford MK42 9LP Nasza Biedronka: 55 Ford End Road, Bedford MK40 4JF Bestpol: 3-5 Howard Street Bedford Pychotka: 33 Alexandra Road, MK40 1JB Bedford Maxim: 1 Pebble Lane, Wellingborough NN8 1AS Maxim: High Street, Corby NN17 1UX 1AS Mini Sam: 80-82 Rockingham Rd, Corby NN17 1AE Mini Poli: Unit A, Ashwood House, Limesquare Estate, Peterborough PE3 8YE Triangle Supermarket: 1253 Bourges Boulevard, Peterborough PE1 2AU Julia: 577 Lincoln Road, Peterborough PE1 2PB Seven Eleven: 335 Lincoln Road, Peterborough PE1 2PF Kubuś: 252  Lincoln Road, Peterborough PE1 2ND Biedronka: 4 Midgate, Peterborough PE1 1TN Extra Booze: 95 Eastfield Road, Peterborough PE1 4AS Chinz Food and Wine: 102 Fletton Avenue, Fletton PE2 8BB Sklep Delicja: Unit 2, 20 Westlode Street, Spalding PE11 2AF

Kupując w wymienionych sklepach i zakładach usługowych wspierasz lokalny biznes! Pomagasz właścicielom firm w utrzymaniu kolejnych miejsc pracy w Twoim mieście!

Polska Gazeta Lokalna Nasze Strony Czytaj nas w Internecie: Polish Local Newspaper Nasze Strony

www.naszestrony.co.uk

Newsbridge Publishing & Advertising Agency. Nasze Strony - nakład 2.000 sztuk, Redaktor Naczelny: Adam Andrzejko, tel.074021 80554, kontakt@naszestrony.co.uk. Redakcja East Anglia: Joanna Szczepaniak, tel.: 075 950 28 800, redakcja@naszestrony.co.uk. Reklama / Advertising: Krzysztof Szczepaniak, tel.: 077 951 48 565, reklama@naszestrony.co.uk. Dział Sportowy: Jacek Przybyło, tel.: 075 217 495 22, sport@naszestrony.co.uk; Fotografie / zdjęcia: Rafał Marcinkiewicz: tel. 075 140 974 27. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany ich tytułów. Za treść ogłoszeń i reklam redakcja nie odpowiada. Nie uzasadniamy powodów niepublikowania tekstów. Termin wnoszenia o sprostowanie lub uzupełnienie treści to okres 14 dni od publikacji. Wydawcą Polskiej Gazety Lokalnej Nasze Strony jest Newsbridge Publishing & Advertising Agency - spółka zarejestrowana w Companies House pod numerem 07675386. Wszelkie spory dotyczące treści zamieszczonych w gazecie rozstrzygać można na drodze postępowania administracyjnego i cywilnego w urzędach i sądach brytyjskich, właściwych dla siedziby spółki. www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 4

2014-03-04 17:18:52


5

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

stracił panowanie wobec żony zażywającej narkotyki...

Radni podnieśli swoje wynagrodzenia

W dniu urodzin żony zagłosowali użył młotka i uderzał za przyznaniem ją po głowie gdy spała! podwyżki w

irlandia

wysokości 2000 funtów!

42-letni Andrzej Benko wpadł w szał. Jak stwierdził przed sądem, do tego stanu doprowadziła go żona, która regularnie zażywała amfetaminę i marihuanę, po czym bez przerwy na niego krzyczała. Dzwoniąc po pogotowie miał nadzieję, że kobietę z roztrzaskaną głową da się jeszcze uratować. Do opisywanych zdarzeń doszło 5 lipca 2010 roku. Andrzej Benko wstał przed żoną. Wyszedł z sypialni z zamiarem udania się po kwiaty. Wrócił jednak z młotkiem i trzykrotnie uderzył kobietę w głowę. Określając siłę uderzenia - stwierdził, że było to ok. 20% mocy jaką mógłby wtedy użyć gdyby chciał zabić swoją żonę. Kiedy zadzwonił na policję, nikt nie był w stanie go zrozumieć. Funkcjonariuszka Gardy opisując przed sądem zachowanie mężczyzny, stwierdziła że Benko po aresztowaniu był poruszony i spanikowany. Polak został aresztowany i przesłuchany. Z poważnymi zarzutami trafił przed irlandzki sąd. „Wydzierała się na mnie bez powodu codziennie od stycznia… Kiedy szedłem do góry chciałem ją zabić… potem nie chciałem, potem znowu chciałem… Gdzie ja miałem rozum… Byłem zniszczony finansowo i emocjonalnie.”

Dziś zarzuca mu się usiłowanie morderstwa żony. Kobieta, którą dotkliwie pobił w dzień jej 32 urodzin, jest stale przykuta do wózka inwalidzkiego. W wyniku uderzeń młotkiem w lewą skroń, Joanna Benko doznała trwałych uszkodzeń mózgu. Andrzej Benko, zamieszkały

przy Mulhuddart, w zachodnim Dublinie tłumaczył przed sądem, że to co się stało poprzedziły wielokrotne awantury wszczynane przez jego żonę. Podczas składanych zeznań 42-letni ujawnił, iż jego żona stale spotykała się z osobami powiązanymi ze światkiem przestępczym, którego członkowie na trudnili się handlem narkotykami. Miało to trwać od 2005 r. Polka miała od nich kupować amfetaminę oraz marihuanę, którą zażywała. Kiedy była pod wpływem narkotyków miała zachowywać się bardzo impulsywnie i pod byle pretekstem wszczynała kłótnie domowe. Od 2009 roku kobieta miała chaotycznie wydawać zgromadzone przez małżeństwo pieniądze. „Prawdopodobnie zabiłem swoją żonę i teraz trafię do więzienia. Zadzwońcie po karetkę. Może da się ją jeszcze uratować, bo walnąłem ją kilka razy młotkiem w głowę. Jestem winny. Wiem… modlę się żeby to przeżyła.”

Andrzej Benko stwierdził, że jego codzienne życie było pod presją ogromnego stresu. Taki stan

sprawiał, że w jego głowie kłębiły się myśli o tym, by uciszyć żonę. Awantury powodowały, iż wielokrotnie chciał zakończyć swoją gehennę. Na jednej z pierwszych rozpraw mężczyznę uznano niewinnym usiłowania zabójstwa. Kobieta przewieziona do szpitala nie wykazywała kontaktu z otoczeniem. Lekarze zdecydowali o przewiezieniu jej do szpitala specjalistycznego w Beaumont na oddział neurochirurgii. Po zaintubowaniu pacjentki udało się unormować jej oddech. W wyniku odniesionych obrażeń kobieta miała trudności w poruszaniu. Do codziennego funkcjonowania niezbędne było zapewnienie jej stałej opieki i pielęgniarki. Sposób w jaki się wysławia ogranicza się do jednego lub dwóch wyrazów. Podczas badań w kwietniu ub. roku, czyli po 3 latach od zdarzenia, sprawność kobiety określono na poziomie 60%. Może wstać z wózka i usiąść na łóżku. Na tyle pozwala jej samodzielność uzyskana w trakcie rehabilitacji. Rozprawa w sądzie odbywa się z udziałem ławy przysięgłych, w której o winie Polaka zdecyduje 10 mężczyzn i 2 kobiety.. Adam Andrzejko

Lincolnshire Radni hrabstwa Lincolnshire podczas posiedzenia rady z 21 lutego zagłosowali za przyznaniem sobie podwyżki w wysokości 2000 funtów. Propozycja podniesienia płac nie wypłynęła jednak od rady, lecz od Independent Remuneration Panel. Niezależny panel ds. wynagrodzeń to organizacja, której członkowie raz na 4 lata określają ile posłowie i radni powinni zarabiać. Większość radnych z Lincolnshire nie protestowała i zagłosowała za przyjęciem proponowanej podwyżki. Przeciwni byli tylko radni reprezentujący partię pracy. Stwierdzili oni jednogłośnie, że w obliczu cięć budżetowych i kryzysu ekonomicznego, podwyżki płac są nie na miejscu. Przytaczali również dane odnośnie zamy-

kanych lokalnych bibliotek, na które rzekomo nie ma pieniędzy. Z kolei reprezentanci partii UKIP z radością zagłosowali za przyjęciem tej propozycji. Radny Coun Fairman z okręgu Spalding powiedział „Radni nie są odpowiednio wynagradzani względem ciężkiej pracy jaką wykonują. Pracujemy wiele długich godzin za skromną dietę”. W rzeczywistości wynagrodzenia radnych z Lincolnshire obecnie wynoszą 8148 funtów na rok. Po podwyżce będzie to lekko ponad 10 tysięcy. Najwięcej zarabia przewodniczący rady Martin Hill. Rocznie otrzymuje on 20448 funtów. Okazało się jednak, że jego podwyżka będzie znacznie większa. Jego wypłata wzrośnie do 32 tysięcy funtów czyli wzrośnie o 56 procent. Zatwierdzona już propozycja podniesienia płac ma obowiązywać z dniem 1 kwietnia. Will O.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 5

2014-03-06 21:04:28


6

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

alarmowy 101...

Z uwagi na nasilające się pomówienia ...

dzwoń gdy potrzebujesz pomocy medycznej

Oświadczenie

hate crime

cambridgeshire Jeśli potrzebujesz pilnej pomocy lub porady medycznej, zadzwoń na nowy bezpłatny numer NHS 111. Numer 999 wciąż powinien być używany w sytuacjach zagrożenia życia. Nowa, darmowa linia telefoniczna przeznaczona jest dla osób, których życiu nie zagraża niebezpieczeństwo lecz potrzebują pilnej pomocy medycznej lub porady i nie mogą zaczekać na wizytę w przychodni. Numer 111 uruchomiony w Cambridgeshire ma za zadanie ułatwić mieszkańcom hrabstwa dostęp do lokalnej służby zdrowia, porady i informacji. Tak samo jak numer alarmowy 999 jest on dostępny całą dobę, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku. Połączenie z numerem 111 jest bezpłatne zarówno z telefonów komórkowych jak i stacjonarnych. Jeśli myślisz, że musisz udać się na oddział ratunkowy A&E lub potrzebujesz innej pilnej opieki medycznej i nie możesz zaczekać na wizytę u lekarza rodzinnego lub nie wiesz gdzie udać się po pomoc medyczną zadzwoń na numer 111. W pełni wyszkoleni konsultanci po zapoznaniu się z symptomami odpowiednio pokierują pacjenta w dalszych działaniach. Jeśli będzie taka konieczność do pacjenta zostanie wysłany ambulans. Alarmowy numer 999 powinien być nadal używany w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia. J.S.

UWAGA: Roboty drogowe!

Zamkną most sutton bridge Drogowcy informują, że most Swing Bridge w miejscowości Sutton Bridge zostanie tymczasowo wyłączony z ruchu drogowego. Powodem utrudnienia jest realizacja prac naprawczych mostu. Jego zamknięcie będzie miało miejsce 13 i 14 marca w godzinach od 19:00 do 6:00 rano. W tym czasie zorganizowany będzie objazd drogami A1101 i A47. Drogowcy za utrudnienia przepraszają. Will O.

ENACA95.indd 6

od redakcji Od ponad trzech lat Newsbridge Advertising & Publishing Agency, zarejestrowana w Companies House pod numerem 7675386, trudni się wydawaniem gazety pod nazwą „Nasze Strony” oraz publikacją treści na portalu internetowym www.naszestrony. co.uk, który jest integralną częścią procesu wydawniczego. Tytuł gazety posiada własny, unikalny numer wydawnictwa ISSN i jest zarchiwizowany w British Library. Efektem pracy dziennikarzy jest publikacja dwutygodnika w wersji papierowej oraz codziennych wiadomości w Internecie. W obu przypadkach, w obu miejscach publikacji artykułów, istnieje możliwość zamieszczania treści informacyjnych, ogłoszeń drobnych, ogłoszeń o pracę oraz reklam płatnych. Pod koniec stycznia na naszej stronie Internetowej zamieszczone zostało ogłoszenie o możliwości wynajmu nieruchomości. Ogłoszenie zostało opatrzone następującym tytułem: „do wynajecia domy flaty i pokoje”. Pod ogłoszeniem widniał podpis z wyszczególnionym nazwiskiem osoby je publikującej wraz z dwoma numerami telefonów kontaktowych dla osób zainteresowanych wynajmem. W trakcie sprawdzania wiarygodności og��oszenia natrafiliśmy na informację o tym, iż jego autorka jest poszukiwana ogólnopolskim listem gończym przez jednostkę Policji w Ząbkowicach Śląskich. List gończy poszukiwawczy został opublikowany w dniu 26 września 2013 r. Z informacji w nim zawartych wynikało, że poszuki-

wana ma 44 lata i pochodzi z Ząbkowic Śląskich. Jako podstawę poszukiwań podano Art. 297 par. 1: „Przedkładanie podrobionego, przerobionego, poświadczającego nieprawdę albo nierzetelnego dokumentu albo nierzetelnego, pisemnego oświadczenia dotyczącego okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania finansowego, instrumentu płatniczego”. Skontaktowaliśmy się z autorem ogłoszenia. Uzyskaliśmy potwierdzenie, iż ogłoszenie faktycznie dotyczy wynajmu nieruchomości. W trakcie zadawania dociekliwych pytań, rozmowa została przerwana przez rozmówcę. ktrym była Iwona Józek odłożyła słuchawkę przerywając połączenie. Mimo prób nawiązania ponownego połączenia, zostało ono kilkukrotnie przerywane. Tego samego dnia na użyty przez nas numer telefonu oddzwonił mężczyzna kierując wulgaryzmy pod adresem redakcji. Uprzedzony o tym, iż kolejne próby odgrażania się będą nagrywane - mężczyzna podający się za męża Iwony Józek nie dzwonił więcej. Posiadane przez naszą redakcję zdjęcia Iwony Józek zostały przedłożone rzecznikowi jednostki policji w Ząbkowicach Śląskich, która potwierdziła, iż jest to ta sama osoba, która poszukiwana jest do sprawy o oszustwo. W Internecie zamieściliśmy zatem informacje pełne i potwierdzone, a sformułowanie tytułu: „Poszukiwana za oszustwa wynajmuje domy w Peterborough” nie naruszyło niczyjej godności osobistej. W trakcie przygotowywania kolejnych publikacji, które odkrywały działalność poszukiwanej osoby, do naszej redakcji zaczęły www.naszestrony.co.uk

napływać sygnały, o tym, iż osoba ta kieruje pod naszym adresem słowa obraźliwe, a także za porozumieniem z osobami trzecimi, nakłania do kierowania względem redakcji gazety gróźb pozbawienia życia. Dotyczyło to osób związanych z przygotowaniem artykułu. Informacje o powstałych okolicznościach przekazaliśmy do Policji w Ząbkowicach Śląskich oraz podjęliśmy decyzję o przedruku informacji opublikowanych na stronie www.poszukiwanipolicja.pl w 93 wydaniu gazety Nasze Strony, datowanym na dzień 7 lutego 2014 r. Kopia informacji zawierających odpisy z ogólnopolskiego listu gończego upublicznionego przez polską policję, została również opublikowana w Internecie na profilu Facebook należącym do gazety Nasze Strony. Publikacja ta miała miejsce również w dniu 7 lutego 2014 r (piątek, dzień wydania gazety). Dzień później, w sobotę 8 lutego 2014 r., o godzinie 06:24:25, plakat zawierający treści zgodne z ogłoszeniem polskiej policji został zdeformowany i zostały w nim umieszczone informacje, które wskazywały, iż poszukiwanym jest wydawca gazety Adam Andrzejko. Plakat stworzyła Agnieszka Werczyńska z Birmingham i przesłała drogą elektroniczną do zainteresowanych osób, które umieściły go w sieci. Osoba, która podjęła się publikacji treści pomawiających moją osobę to: Iwona Józek z Peterborough. Zaobserwowane okoliczności zostały przekazane brytyjskiej policji, która w dniu 14 lutego przyjęła ode mnie oświadczenie wskazujące na autora spreparowanego listu gończego oraz motywy działa-

nia. Jako osobę deformującą mój wizerunek wskazałem Agnieszkę Werczyńską z Birmingham, która rozpowszechniła szkalujące mnie treści. Sprawę rozpoznano jako Hate Crime i nadano jej numer 20BW/27324Z/14. W dniu 17 lutego 2014 r. Agnieszka Werczyńska umieściła ten sam kłamliwy plakat na stronie administrowanej przez Andrzeja Czechowskiego, właściciela firmy Entermedia, do której należy strona www.peterboroughpl. com. Współwłaścicielem strony jest Anna Dziuba podająca się za redaktora portalu, akceptowała obecność tych treści na ww. stronie internetowej. 27 stycznia 2014 r. osoby mające swobodny dostęp do treści rozpowszechnianych przez Agnieszkę Werczyńską, Iwonę Józek, widniejące w sieci za przyzwoleniem Andrzeja Czechowskiego oraz Anny Dziuba, stworzyły fałszywy profil w sieci, w którym wielokrotnie opublikowano treści, oznaczone mianem Hate Crime przez policjantów z West Midlands Police. Materiały te zawierały moje zdjęcie oraz moje imię i nazwisko. W niedzielę 2 marca policjanci prowadzący śledztwo w sprawie Hate Crime oznaczonej numerem: 20BW/27324Z/14 upomnieli Agnieszkę Werczyńską, by zaprzestała publikacji treści, które wypełniają znamiona zarzucanego jej przestępstwa. O przeprowadzonej rozmowie upominającej, o słownym ostrzeżeniu Agnieszki Werczyńskiej o odpowiedzialności karnej, zostałem zostałem poinformowany tego samego dnia. 5 godzin później Agnieszka Werczyńska po raz kolejny zamieściła w sieci miniaturę plakatu z moim wizerunkiem, moimi danymi osobowymi, sugerując publicznie, za przyzwoleniem administratorów strony www.peterboroughpl. com, Andrzeja Czechowskiego oraz Anny Dziuba, że „nasłałem na nią policję”. Pouczony przez policję wniosłem o ponowne otwarcie zamkniętego incydentu, w którego formalne istnienie powątpiewa Agnieszka Werczyńska, sugerując publicznie, iż dopuszczam się manipulacji informacją oraz faktami i podaję nieprawdziwe treści. Od dnia, w którym wniosłem o ponowne otwarcie incydentu nie został opublikowany przez naszą redakcję ani jeden materiał prasowy. Działania ww. osób zakłóciły działalność gazety Nasze Strony, za co pozostaje przeprosić naszych stałych czytelników, których zmartwiła nieobecność strony w Internecie. Adam Andrzejko

2014-03-06 14:20:44


7

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

proces, po Półtorej roku od śmierci dwojga polskich dzieci...

nieomal zginęła na torowisku...

zagadana, Przekroczyła ryzykowny krok dozwoloną prędkość... zaprowadził ją leicester przed sąd Do wypadku, w którym zginął Oliwier Baczyk mający zaledwie rok i 2-letnia Zofia Tabaka, doszło w Leicester w dniu 6 sierpnia 2012 r. Po trwającym ponad półtorej roku śledztwie przed Leicester Crown Court rozpoczął się właśnie proces z udziałem jednego z kierowców, którzy brali udział w tym tragicznym wypadku. Drugi kierowca zmarł nie doczekawszy procesu. W zdarzeniu drogowym brały udział dwa pojazdy. Za kierownicą BMW 520 D znajdowała się 41-letnia kobieta, której zarzuca się niebezpieczną jazdę. Jak ustalili śledczy, Sharmila Mistry (na zdj.) tuż przed wypadkiem rozmawiała przez telefon przy pomocy zestawu głośnomówiącego. Była z kimś na tyle zagadana, że przekroczyła dozwoloną prędkość. Wyliczono, że jechała z prędkością 36,6 mph przy ograniczeniu do 30 mph. „Kierowca zabił dwóch maluchów przyśpieszając na przejściu

dla pieszych, po kolizji z innym samochodem i wpadł na dwa wózki, kiedy rozmawiała przez telefon komórkowy” - powiedziano przed sądem w Leicester. Samochód prowadzony przez Sharmila Mistry został uderzony przez pojazd marki Mini Morris, który prowadził Christopher Andrews. Prowadzony przez niego pojazd wjechał na czerwonym świetle. Stało się tak, gdyż mężczyzna był zdezorientowany organizacją ruchu na skrzyżowaniu podczas trwających tam prac

remontowych. Oliwier Baczyk i Zofia Tabaka zmarli w wyniku odniesionych obrażeń niedługo po przewiezieniu do szpitala. Ich śmierć nastąpiła w odstępie godziny. Chłopczyk w wieku 21 miesięcy żył dłużej niż dziewczynka. Kierowca Mini Morrisa, Christopher Andrews (l.62), nie doczekał rozprawy przed sądem. Zmarł w czerwcu 2013 r. z przyczyn nie związanych z wypadkiem. 41-letnia wówczas kobieta, zmierzała na spotkanie biznesowe. Oliwier Bączyk i Zofia Tabaka wracali z zakupów w pobliskim supermarkecie. Dzieci były pod opieką swoich bliskich. Sharmila Mistry, zamieszkała w Busby, na terenie Leicestershire, przed wypadkiem wyprzedziła vana. Po wypadku wyszła z samochodu i według świadków miałą powiedzieć: „I’m so sorry”. Oskarżona o spowodowanie śmierci dwojga dzieci, odpowiada z wolnej stopy i zaprzecza zarzutom. Adam Andrzejko

Foxton 25 letnia Daniella Nelson została skazana za niebezpieczną jazdę po tym jak z dużą prędkością przejechała przez zamykający się przejazd kolejowy. Wydarzenie to miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku na przejeździe w Foxton na przedmieściach Cambridge. Kobieta całkowicie zignorowała sygnały świetlne oraz opuszczające się szlabany. Wyminęła stojący przed przejazdem samochód i przejechała na druga stronę torowiska. Jej tożsamość ustalono dzięki nagraniom z kamer CCTV, które zarejestrowały sytuacji, w której decydowały sekundy. Na początku marca 2014 kobieta została skazana przez sąd w Cambridge. Sąd odebrał jej prawo

W skrócie: Kolejna kłótnia na drodze

pobili się na drodze comberton

Na drodze przebiegającej przez wioskę Comberton, leżącej w pobliżu Cambridge, doszło do poważnej kłótni pomiędzy dwoma kierowcami. Był to jeden z wielu incydentów tego typu jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach na terenie hrabstw Cambridgeshire i Northamptonshire.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 7

jazdy na okres 1 roku. Ukarano ją również grzywną w wysokości 335 funtów. Oskarżyciel podczas rozprawy powiedział „Był to bardzo niebezpieczny i bezmyślny manewr. Gdyby samochód zderzył się z pociągiem, mogłoby wtedy zginąć bardzo wielu ludzi. Takie zachowanie na drodze nie będzie tolerowane przez Cambridgeshire Police”. Jak się okazuje, przejazd kolejowy w Foxton, w swojej historii miał już całkiem sporo podobnych sytuacji. Uchodzi on za przejazd najczęściej ignorowany przez kierowców w Wielkiej Brytanii. Tylko w latach 2010-2011 aż 91 kierowców zignorowało tam sygnalizację świetlną nie zatrzymując się przed znakiem stop. Większość z nich udało się zidentyfikować i postawić przed sądem. Will O.

21 lutego około godziny 8:30 rano dwóch kierowców popadło w konflikt z powodu nieustąpienia

przejazdu przez jednego z nich. W efekcie pomiędzy mężczyznami doszło do kłótni. Jeden z nich podszedł do samochodu drugiego kierowcy i pięścią rozbił przednią szybę. Następnie „pozdrawiając” go środkowym palcem po czym odjechał. Poszkodowany kierowca nie jest w stanie określić, jakim samochodem poruszał się napastnik, co utrudnia policji jego rozpoznanie i postawinie mu zarzutów. Każdy, kto był świadkiem tego incydentu proszony jest o niezwłoczny kontakt z policją. Will O.

2014-03-06 21:10:39


ENACA95.indd 8

2014-03-04 15:44:11


9

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

minister chce wysłać na pola bezrobotnych brytyjczyków

Farmerzy ze Spalding bronią imigrantów

W skrócie: Niecodzienne zjawisko na wyspach brytyjskich

zorza widziana w uk!

spalding Niezadowolenie z wdrożenia nowych planów rządowych w życie odnośnie branży rolniczej wyrażają farmerzy ze Spalding i kilku okolicznych wiosek. Minister rolnictwa George Eustice chce, by bezrobotni Brytyjczycy pracowali na polach i w fabrykach przetwórstwa rolnego zamiast imigrantów. Jeżeli Brytyjczyk odmówiłby takiej pracy, to straci zasiłek dla bezrobotnych – mówi minister. Farmerzy protestują przeciwko nowej ustawie i wyrażają swoje niezadowolenie poprzez różne fora i portale społecznościowe. Twierdzą oni, że Brytyjczycy stronią od ciężkiej pracy i wydajność gospodarstw rolnych znacznie spadnie. Jeden z właścicieli farmy z pod Bourne na swoim profilu Facebook napisał: „Brytyjczyk pod groźbą utraty zasiłku podejmie tą pracę, ale nie będzie jej należycie wykonywał. Ciągle narzekają, ukrywają się gdzieś w polach czy za stodołami lub po kilku dniach bez uprzedniego powiadomienia w ogóle nie przychodzą do pracy”. Komentarze lokalnych rolników dają nadzieję, że Brytyjczycy doceniają to, że imigranci są tu na wyspach i dla nich pracują. Z drugiej strony, jeżeli pracownicy rolni są tak bronieni i doceniani,

peterborough Zjawisko świetlne, zwane zorzą polarną, zaobserwować można głównie na wysokich szerokościach geograficznych. Informacje o niecodziennych obserwacjach nadeszły jednak z wielu regionów Wielkiej Brytanii. to z powodzeniem mogliby żądać polepszenia ich warunków pracy oraz podniesienia wynagrodzeń. Jednak by się to spełniło, to żądania takie musiałyby wykazać całe grupy pracowników, a nie tylko jednostki. Dopiero wtedy farmerzy wzięliby je pod uwagę. Niestety w przypadku brytyjskiej Polonii, zorganizowanie się i wspólne działania w celu polep-

szenia warunków pracy, zarówno w niedalekiej jak i dalszej przeszłości, kończyły się jedynie niepowodzeniami. Zazwyczaj większość wykazywała chęć protestu czy też strajku, a w rezultacie zaledwie kilka osób zostawało na placu boju z bezwzględnym pracodawcą, który szybko się ich pozbywał. K.S.

Stało się tak po intensywnych rozbłyskach na Słońcu, które miały miejsce 25 lutego. Takie widowisko zwane jest w języku łacińskim ‚Aurora Borealis’. Po

dwóch dniach od słonecznych rozbłysków niecodzienne światła można było zobaczyć w wielu miejscach w Wielkiej Brytanii, w tym w Peterborough. Zorza polarna była widoczna na niebie w czwartek 27 lutego od Szkocji przez całą Wielką Brytanię aż do znajdującej się na południu wyspy Jersey. Tony Mann z Peterborough około godziny 22:45 w czwartek uchwycił zorzę polarna widoczną na niebie nad Eye we wschodniej części Peterborough i zdjęcie umieścił na Twitterze. J.S.

W skrócie: Mężczyzna wpadł pod pociąg

kolejowe przestoje bedford

5 marca ruch kolejowy na linii Bedford - St Pancras został wstrzymany z powodu tragicznego wypadku. Młody mężczyzna wpadł pod pociąg w miejscowości Leagrave. Doznał on bardzo poważnych urazów głowy i tułowia. W stanie krytycznym trafił do Addenbro-

oke’s Hospital w Cambridge. Jego stan jest krytyczny. Śledczy ustalają przyczyny wypadku. Jak na razie nie wiadomo czy mężczyzna sam wskoczył pod pociąg czy był to nieszczęśliwy wypadek Dodatkowe utrudnienie spowalniające ruch kolejowy w Bedford spowodowane było zwisającymi zbyt nisko przewodami elektrycznymi. Usterka na linii Flitwick – Bedford usuwano trzy godziny. Will O.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 9

2014-03-06 21:12:05


10

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Landlordzi lokują emigrantów w przydomowych ogródkach!

termowizyjne kontrole londyn W ostatnim wydaniu gazety pisaliśmy o imigrantach z Wisbech mieszkających w w opuszczonym chlewie. Okazuje się, że mieszkanie w spartańskich warunkach emigranci dobrze znają z innych miast, m.in.: tak jak ma to miejsce w Londynie.

Zamów reklamę w tym miejscu: 077 951 48 565 / reklama@naszestrony.co.uk

Urzędnicy z londyńskiej dzielnicy Harrow, od dłuższego czasu otrzymywali od lokalnych mieszkańców zgłoszenia odnośnie imigrantów mieszkających w ogrodowych szopkach i garażach. W końcu postanowiono zacząć działać i sprawdzić na czym dokładnie problem polega. Do tego celu użyto helikoptera wyposażonego w kamerę termiczną wychwytującą ośrodki ciepła wydobywającego się z budynków. Policja często używa takich kamer w poszukiwaniu nielegalnych plantacji marihuany. Urzędnicy na swojej liście mieli 75 szopek i garaży, odnośnie, których mieli zgłoszenia. Wzbili się na wysokość 1 kilometra, aby móc od razu sfotografować całą dzielnicę. Już po kilku minutach okazało się, że problem nielegalnego zamieszkiwania budynków przemysłowych i gospodarczych, jest znacznie większy niż się spodziewano. Po trzech godzinach oblatywania Harrow naliczono 319 garaży i szopek emitujących duże ilości ciepła, a to tylko jedna dzielnica. Obecnie oficerowie odwiedzają podejrzane nieruchomości. W większości z nich odnaleziono łóżka, co oznacza, że budynki te są zamieszkiwane. Podczas kontroli udało się też natrafić na zamieszkujące w nich osoby. Byli to głównie imigranci z Europy wschodniej. Polacy, Litwini, Słowacy, Rumuni i Bułgarzy. Wszystkie te osoby twierdziły, że nie są wstanie opłacić samodzielnego mieszkania czy choćby wynająć pokoju w legalny sposób. Landlordzi, którzy postanowili zrobić biznes na nieradzących sobie imigrantach, pobierają od nich średnio 55 funtów tygodniowo za miejsce w garażu lub szopie. W takim miejscu oficerowie urzędu potrafili naliczyć nawet cztery łóżka, co właścicielowi budynku daje zysk rzędu ok. 900 funtów miesięcznie. Urzędnicy natrafili nawet na jedną Polkę z dwojgiem dzieci, która wynajmowała nielegalnie zorganizowany pokój w przydomowym pomieszczeniu gospodarczym. W wywiadzie dla jednej z gazet www.naszestrony.co.uk

ENACA95.indd 10

mówiła „Właściciel tego budynku podzielił go na cztery pomieszczenia. Ja wraz z dwójką moich dzieci wynajmujemy jedno z nich. Nasz landlord jest bardzo miłą osobą i dba o to, by niczego nam nie brakowało”. Landlord Polki zapewne jest bardzo dla niej miły - przecież zarabia na niej spore pieniądze. Wszystkie podejrzane budynki skontrolowane przez urzędników nie miały pomieszczeń sanitarnych i aneksów kuchennych. Zanieczyszczenia jak fekalia i resztki jedzenia często walały się pod płotami i w pobliskich krzakach. Bardzo ten fakt irytuje mieszkańców Harrow i żądają od urzędu natychmiastowej interwencji. Obecnie prowadzone jest wewnętrzne dochodzenie w tej sprawie. Prawdopodobnie landlordzi zostaną ukarani wysokimi grzywnami. Problem nielegalnego zamieszkiwania budynków gospodarczych nie dotyczy tylko Londynu. Jest on zauważalny również w innych miastach. W Peterborough poznaliśmy Marka, który obecnie pracuje w magazynie Amazon. Zanim przyjechał do Peterborough mieszkał w Bristolu w drewnianej szopie. Oto co powiedział w wywiadzie dla gazety Nasze Strony: - „Chytrzy landlordzi już dawno opanowali sztukę walki z urzędnikami władającymi kamerami termicznymi. Ze względu na to, że pracowałem 2-3 dni w tygodniu nie było mnie stać na wynajęcie pokoju. Poznałem wtedy Bry-

tyjczyka, który zaproponował mi, że mogę zamieszkać w jego ogrodowej szopie. Szopa prowizorycznie przygotowana była do zamieszkania. Miałem tam łóżko, dostęp do prądu, telewizor i nic poza tym. Płaciłem za to cudo 25 funtów tygodniowo. Po dwóch tygodniach jednak okazało się, że mój landlord dokwaterował mi dwóch Albańczyków, którzy także płacili tyle samo co ja. Było ciasno, śmierdziało, ale jakoś dawaliśmy rady. Prawdziwy problem pojawił się, kiedy nadeszły chłody. Zorganizowaliśmy sobie farelki, by ogrzać to pomieszczenie. Landlord jednak nam tego zakazał twierdząc, że pobierają one za dużo prądu. My byliśmy jednak zdesperowani i nadal grzaliśmy. Landlord widząc to roztrzaskał nam sprzęty grzewcze o ścianę jego domu. Kiedy się uspokoił wytłumaczył nam, że policja ma właśnie takie termiczne kamery. Dostaliśmy ultimatum. Albo żyjemy w chłodzie albo się wyprowadzamy. Tak właśnie landlordzi radzą sobie z najnowszą techniką. Kosztem swoich tenantów. Nie mieliśmy wtedy ani stałej pracy ani żadnych oszczędności. Przez kilka miesięcy żyliśmy w lodówce za 25 funtów tygodniowo”. Większość takich landlordów żeruje właśnie na ludziach, którzy borykają się z problemem uzyskania stałego zatrudnienia. Zarabiają na nich bardzo duże pieniądze, często nie inwestując w ich warunki bytowe. Krzysztof Szczepaniak

2014-03-06 21:55:17


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

mały chłopiec mocno śpi... a w okolicy szukało go pół miasta!

11

winny zabójstwa oriny morawiec (l.21)

poszukiwanie chłopca afgańczyk winny „na szeroką skalę”... zabójstwa polki! st.neots 30 policjantów, helikopter i liczna grupa mieszkańców St.Neots szukała w ub. piątek 3-letniego chłopca, którego zaginięcie zgłosiła jago matka Becky Gumm. Akcja, której towarzyszyły spore emocje, trwała prawie cztery godziny. Na szczęście poszukiwania zakończyły się pomyślnie. Chłopca znaleziono w jego domu w kuchennej szafce, w której postanowił uciąć sobie drzemkę. W piątek 21 lutego, 3-letni Jaden Gumm napędził niezłego stracha swojej rodzinie. Chłopiec oglądał w salonie swoją ulubioną bajkę Strażak Sam. Jego matka z innym dzieckiem znajdowała się na piętrze domu. Gdy około godziny 15 zeszła na dół do salonu jej serce zamarło. Po trzyletnim dziecku nie było ani śladu. Gdy zapytała jego starszego o rok brata o to: „gdzie podział się Jaden?”, czterolatek wskazał palcem na drzwi wyjściowe. Przerażona matka przeszukała cały dom, zaglądając w każdy zakamarek. - „To było straszne. Szukałam wszędzie, gdzie mógłby się schować. Zadzwoniłam do mojej mamy by sprawdzić czy Jaden do niej czasem nie poszedł, jej odpowiedź była przecząca” - wspomina matka chłopca.

Kobieta wraz z mężem, dziećmi i sąsiadami przeszukali całą okolicę. Gdy po godzinie poszukiwania nie przynosiły żadnych rezultatów, rodzice chłopca postanowili zawiadomić policję. Niezwłocznie podjęto akcję poszukiwawczą, której zakres określono mianem w St.Neots: „na szeroką skalę”. Wzięło w niej udział 30 funkcjonariuszy i policyjny helikopter. Pomimo intensywnych działań, w których udział wzięli nawet nieznajomi ludzie, po chłopcu nie było żadnego śladu. Gdy matka rozmawiała z funkcjonariuszami w kuchni postanowiła jeszcze raz przeszukać szafki kuchenne. Kamień spadł jej z serca gdy w szafce pod zlewem znalazła zaginionego chłopca, który spał w najlepsze. Becky już

wcześniej zaglądała do tej szafki lecz chłopiec zasnął przykryty stertą reklamówek. Wszystko na szczęście dobrze się skończyło. Matka trzylatka dziękuje wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwania. Joanna Szczepaniak

Londyn W ubiegłą środę Farhad Safi (l.23) uznany został winnym zabójstwa Oriny Morawiec (l.21). O sprawie ze szczegółami pisaliśmy w poprzednim wydaniu gazety. Wyrok skazujący Afgańczyka zakończył postępowanie, które toczyło się przed sądem Old Bailey w Londynie. Farhad Safi denerwował się gdy Orina nakładała za dużo makijażu. Odkąd zaczęli się spotykać zmuszał ją do tego, by ubierała się i zachowywała jak muzułmanka. Gdy Orina podjęła decyzję o rozwodzie, Afgańczyk bojąc się utraty prawa do pobytu w UK, postanowił zabić młodą Polkę. Kiedy odnaleziono ją martwą, jej

ciało było kilkukrotnie ugodzone nożem, a tchawica rozcięta. Gardło było tak mocno okaleczone, że kolejne nacięcia od noża widać było na potylicy. Martwa kobieta leżała na kanapie. Głowę miała przykrytą spodniami i poduszką. Nie odnaleziono żadnych obrażeń na rękach kobiety. Oznacza to, że mogła zostać zaskoczona. W tym tygodniu Farhad Safi stawiłsię przed sądem Old Bailey w Londynie. Decyzją12 sędziów ławy przysięłych został uznany winnym zarzucanego morderstwa Oriny Morawiec. Do czasu zamknięcia tego wydania nie podano jak zakończyła się wczorajsza rozprawa, na której sędzia miał ogłosić sentencję wyroku. Za morderstwo Polki Afgańczykowi grozi dożywocie. Adam Andrzejko

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 11

2014-03-06 19:22:22


12

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Skradziono dwa unikatowe motocykle!

czy widziałeś gdzieś takie 2 KTM ENDURO?

Gwałciciel z Peterborough skazany!

za gwałt skazany na sześć lat więzienia! peterborough Sąd w Peterborough skazał 23 letniego mężczyznę za dokonanie gwałtu na 18 letniej mieszkance dzielnicy Orton Goldhay. Mohammed Hussain do tej pory zamieszkały przy Clarence Road w Peterborough przyznał się do winy. Skazano go na 6 lat więzienia.

Peterborough Policja poszukuje dwóch dość charakterystycznie wyglądających motocykli skradzionych w Stilton, koło Peterborough. Śledczy wierzą, że ich rzucający się w oczy wygląd, pozwoli na szybkie ich odnalezienie. Złodzieje włamali się do vana marki Mercedes Sprinter, w któ-

rym znajdowały się dwa motocykle KTM Enduro 300CC EXC. Na jednym z nich znajduje się bardzo widoczny napis „hardcore racing”. Do tej pory motorów nie udało się odnaleźć. Policja prosi każdego kto widział skradzione KTM Enduro o pilny kontakt. Podejrzewa się, że złodzieje będą starali się je sprzedać w okolicznych miejscowościach. K.S.

Niestety, ale jest to kolejny gwałt w Peterborough dokonany na bezbronnej dziewczynie w ciągu ostatnich kilku lat. Do tego incydentu doszło 7 listopada 2012 roku. Hussain wiedział, że 18 letnia dziewczyna jest sama w domu i że jest bardzo pijana. Poczekał aż dziewczyna zaśnie, żeby ją zaatakować. We wczesnych godzinach rannych wszedł do jej domu i skierował się do jej sypialni. Według zeznań ofiary, kiedy się przebudziła, Hussain już leżał na niej. Dziewczyna próbowała się bronić, lecz atakujący był od niej znacznie silniejszy. Hussain brutalnie zgwałcił 18-latkę i jakby nigdy nic wyszedł z domu. Zszokowana dziewczyna wybiegła na ulicę i zatrzymała akurat przejeżdżający radiowóz. Oficerom policji opowiedziała co się stało. Policja kilka godzin później zatrzymała Hussain’a w jego domu. Ze względu na nie

do końca jasne okoliczności tego zdarzenia proces trwał prawie dwa lata. Oskarżony utrzymywał że sam był pijany i na trzeźwo nigdy by tego nie zrobił. Ostatecznie Hussain’a skazano 28 lutego

br. roku na 6 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest stosunkowo niski, ponieważ jak argumentował sędzia „Hussain nie miał wcześniej problemów z prawem”. Krzysztof Szczepaniak

W skrócie: Rekrutacja do policji w Northamptonshire

zostań policjantem Northamptonshire Police ogłosiło nabór nowych funkcjonariuszy. Jako jedna z niewielu jednostek w kraju policja w Northamptonshire prowadzi obecnie proces rekrutacji by wzmocnić swoje szeregi. Więcej informacji o tym jak zostać policjantem oraz o tym jak wygląda codzienna praca funkcjonariuszy a także kwestionariusz sprawdzający predyspozycje potencjalnego kandydata znajduje sie na stronie policji pod adresem www.northants.police.uk/careers Will O.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 12

2014-03-06 21:18:57


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

EDL ponownie przejdzie ulicami Peterborough

to będzie kolejne starcie edl z uaf w asyście policji peterborough English Defence League (EDL) planuje kolejny protest w centrum Peterborough. Wbrew sprzeciwu licznych organizacji w tym oczywiście UAF (Unite Against Facism) demonstracja została zatwierdzona przez miejskie władze i policję. Trwają właśnie przygotowania sił policyjnych do tego wydarzenia, który w wielu miastach w przeszłości kończył się zamieszkami i ulicznymi walkami z opozycyjnymi ugrupowaniami. Marsz EDL odbędzie się w sobotę 29 marca. Przypuszcza się, że przyjedzie nawet około 1000 ich członków z całego kraju. Demonstracja ma odbyć się w centrum Peterborough, które na jej czas trwania zostanie wyłączone z ruchu drogowego. Właściciele miejskich sklepów i restauracji już myślą o zabezpieczeniu swoich witryn drewnianymi płytami. Tak też zrobili podczas ostatniej takiej manifestacji w tym mieście. Pierwsza demonstracja w Peterborough zorganizowana przez EDL miała miejsce niespełna 4 lata temu. W tym samym czasie i miejscu UAF zorganizowało kontrmanifestację. Przypomnijmy, że EDL walczy mi.in.: z islamizacją Wielkiej Brytanii. Ich członkowie protestują przeciwko

budowom kolejnych meczetów, zakrywaniu twarzy przez muzułmańskie kobiety, tolerowania prawa szarijatu, które wielu radykalnych brytyjskich muzułmanów stara się otwarcie stosować. Członkowie EDL Walczą również z tzw.: „Muslim Patrols”, które są zauważalne w niektórych londyńskich dzielnicach. Te samozwańcze patrole pilnujące miasto, by w ich rejonach miasta nie łamano prawa szarijatu. Głównie chodzi im o zakaz spożywania alkoholu i palenia papierosów w pobliżu meczetów. Patrolujący potrafią nawet nakrzyczeć i z wyzywać kobiety idące ulicami, które według nich są zbyt lekko czy też niestosownie ubrane. Właśnie z tych powodów w Londynie powstał ostatnio „Christian Patrol”, który jest wspierany przez EDL. Patrol ten z kolei patroluje te same dzielnice w poszukiwaniu Muslim Patroli. Często dochodzi do niebezpiecznych konfrontacji między nimi. EDL ma wielu przeciwników. Największym ugrupowaniem anty EDl jest UAF, czyli Unite Against Facism. Ugrupowanie to zazwyczaj pojawia się tam gdzie EDL organizuje swoje demonstracje. UAF walczy z faszyzmem, rasizmem i dyskryminację muzułmanów w UK. W rzeczywistości oba ugrupowania zachowują się zupełnie inaczej niż same się opisują. Nie zawsze, ale jednak. Wielokrotnie obserwując ich manifestacje zdarza

się, że to właśnie UAF, które tak promuje tolerancję zaczepiało i prowokowało do walki członków EDL. Było tak w Peterborough, Cambridge oraz w Luton. Za każdym razem do pierwszy bójek dochodziło przez UAF. Członkowie EDL z kolei często są bardzo brutalni podczas takich zamieszek. Wystarczy mała prowokacja i w ruch idą kamienie. Brytyjskie media opisują protesty niezbyt rzetelnie. Zazwyczaj etykietkę tego „złego” przypisuje się członkom EDL, ponieważ walczą z określoną religią, a ich członkowie są często agresywni. UAF z kolei uchodzi za tego „dobrego”, ponieważ na swoich transparentach ma wypisane „walczmy z faszyzmem i dyskryminacją”. O dokładnej trasie przemarszu EDL przez Peterborough, będziemy informować w kolejnym wydaniu gazety oraz na naszym portalu www.naszestrony.co.uk. Krzysztof Szczepaniak

13

Podatek od zakupu nieruchomości

Stamp duty

porady eksperta W tym tygodniu bank Halifax ogłosił powrót ogromnie popularnej oferty skierowanej do osób kupujących pierwszą nieruchomość tzw. first time buyers, a mianowicie pokrycie kosztów podatku od zakupu nieruchomości zwanego stamp duty. Oto wyjaśnienie terminu... Stamp duty jest to podatek, który obowiązkowo musi odprowadzić każdy kupujący nieruchomość w UK, jeżeli cena zakupu jest wyższa niż £125,000. Podatek ten jest zazwyczaj doliczany do kosztów obsługi prawnej zakupu. Wysokość podatku uzależniona jest od ceny zakupu nieruchomości. W przypadku nieruchomości wycenianych pomiędzy £125,001, a £250,000 wysokość

podatku wynosi 1% wartości. Łatwo więc obliczyć, że przy zakupie domu za £150,000, decydując się na promocyjną ofertę Halifax’u zaoszczędzimy £1500.00. W razie jakichkolwiek wątpliwości lub pytań związanych z kredytami hipotecznymi zapraszam na trwającą godzinę bezpłatną konsultację podczas, której wyliczę Państwa zdolność kredytową oraz dopasuję odpowiedni do Państwa potrzeb produkt. Korzystając z okazji miło jest mi również poinformować wszystkich moich klientów, że w tym tygodniu do naszego zespołu dołączyła Justyna, która będzie mi pomagać w sprawach administracyjnych i asystować przy spotkaniach z klientami. Dzięki temu będę mogła poświecić   więcej czasu na spotkania z klientami. Marta Manuszewska

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 13

2014-03-06 20:23:41


14

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

W negliżu biegał po placu katedralnym

brytyjczyk biegał na golasa po centrum... peterborough 33 letni mieszkaniec Peterborough trafił do sądu za bieganie nago po Placu Katedralnym w centrum miasta. Do tego incydentu doszło 8 lutego, w sobotni wieczór, kiedy centrum miasta oblężone było przez masę ludzi zajętych zakupami, bądź spacerem. Mężczyznę zatrzymała policja. Okazał się nim być Andrew Thompson, zamieszkały przy Monarch Avenue. Otóż rozebrał się on do naga i biegał po placu przed miejską katedrą. Według świadków mężczyzna wcale nie starał się niczego zakrywać. Wręcz przeciwnie. Thomson podbiegał do przechodniów i eksponował swoje męskie „wdzięki”. Przechodnie krzycząc podjęli próbę wezwania policji, uciekając w popłochu przed nagim mężczyzną. Kobieta, która siedziała w pobliskiej kawiarni ze swoją 4 letnią córką, zmuszona była schować się na zapleczu, by uniknąć bezpośredniego kontaktu wzrokowego z nagim mężczyzną.

Golas tymczasem „terroryzował” wciąż centrum Peterborough. Trwało to przez dobre 15 minut. Dopiero po kwadransie policji udało się go aresztować. Świadkowie twierdzą, że Thomson był agresywny w stosunku do funkcjonariuszy. Ponadto podczas aresztowania kopał interweniujących policjantów. 28 lutego mężczyzna stanął przed sądem w Peterborough. Przyznał się do zarzucanych mu czynów i wykazał chęć poddania się karze. Nie udało się ustalić, dlaczego

tak się zachował. Według jego adwokata, Thomson nie czuje się zbyt dobrze psychicznie. Oskarżony regularnie korzysta z pomocy psychiatrycznej. Sąd postanowił wstrzymać się przed wydanie wyroku na pierwszej rozprawie. Sędzia orzekł, że musi najpierw zapoznać się z raportem psychiatrycznym, który zostanie przedstawiony na kolejnej rozprawie, którą wyznaczono na 11 kwietnia. Do tego czasu Thomson może pozostać w domu. Krzysztof Szczepaniak

pijany ukradł auto matce i zabił przechodnia!

12 lat za zabicie 19 latka cambridge 31 letni mieszkaniec Cambridge został skazany na 12 lat pozbawienia wolności za potrącenie ze skutkiem śmiertelnym 19 latka. Michael Crane (na zdj. obok) do tej pory zamieszkały w Cambridge przy Sackville Close, stanął przed sądem 28 lutego i przyznał się do winy.

Zamów reklamę w tym miejscu: 077 951 48 565 / reklama@naszestrony.co.uk

Według ustaleń policji 3 maja Michael Crane będąc pod wpływem alkoholu ukradł swojej matce samochód i wyjechał nim na ulice Cambridge. Udowodniono, że mężczyzna pędził Mazdą 323 z prędkością 70 mph w strefie z ograniczeniem do 30 mph. Tam też śmiertelnie potrącił 19 letniego Jun Lee. W wyniku odniesionych obrażeń potrącony mężczyzna zginął na miejscu. Po aresztowaniu Crane’a stwierwww.naszestrony.co.uk

ENACA95.indd 14

dzono, że limit alkoholu w jego krwi był znacznie przekroczony. Nie miał on też ważnego ubezpieczenia co utrudnia wyegzekwowanie od niego odszkodowania dla rodziny zmarłego. Mężczyzna został skazany na 12 lat pozbawienia wolności. Sąd przy okazji

odebrał mu prawo jazdy także na okres 12 lat, co wydaje się być dość niedorzeczne. Jednak przynajmniej nie będzie mógł prowadzić samochodu w przypadku skrócenia mu kary choćby za dobre sprawowanie. K.S.

2014-03-06 13:33:29


15

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Chcesz otworzyć własny biznes? dzwoń: 0800 032 7851!

W skrócie: Sprawca zacierał ślady po morderstwie

załóż własny biznes!

wellingborough

huntingdon

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie pożaru budynku w którym zginął mężczyzna. Pożar wybuchł 4 marca w opuszczonym hotelu przy Midland Road. Śledczy podejrzewają, że pożar wzniecono specjalnie, dlatego dochodzenie prowadzone jest o morderstwo.

Coraz więcej Polaków w Wielkiej Brytanii chce zacząć pracę na własny rachunek. Jeśli jesteś jedną z osób, które chciałyby otworzyć własny biznes lecz nie wiesz od czego zacząć możesz liczyć na pomoc i wsparcie w zrealizowaniu swoich marzeń. Zajmuje się tym organizacja Outset Huntingdonshire, która oferuje darmowy program wsparcia polskich przedsiębiorców w Huntingdonshire w rozpoczęciu nowej działalności gospodarczej. Outset Huntingdonshire od 2013 roku oferuje lokalnym mieszkańcom wsparcie ekspertów w postaci pełnego zestawu warsztatów szkoleniowych, mentoringu jeden na jeden oraz e-learningu. Organizacja pragnie teraz skierować projekt do społeczności polskiej. - „W oferowanym przez nas programie brały już udział fantastyczne przedsiębiorstwa wschodnioeuropejskie. Jeden na czterech naszych klientów pochodzi spoza Wielkiej Brytanii. Oferujemy wsparcie dla każdego, kto się kwalifikuje i jest zainteresowany – w każdym wieku, każdego pochodzenia, wszyscy są mile widziani!”- mówi Stacey Pike, dyrektor programu. Od 2009 roku krajowy program Outset pomógł ponad 2700 osobom rozpocząć własny biznes. W tym między innymi ludziom takim jak Emma Duff i Lidia Drzewiecka. Emma mieszkająca w

Morderstwo i pożar

Na miejscu zdarzenia odnaleziono zwłoki 42 letniego mężczyzny.

Kilka godzin od ugaszenia pożaru policja aresztowała 36 letniego mężczyznę podejrzanego o dokonanie morderstwa. Mężczyzna, którego zwłoki znaleziono w budynku został zamordowany. Następnie sprawca chcąc zatrzeć ślady zbrodni podpalił budynek. Policja poszukuje świadków, którzy widzieli tego dnia kogoś, kto wchodził lub wychodził z budynku po byłym hotelu przy Midland Road. Informacje przyjmowane są pod numerem 101. Will O.

W skrócie: Akty wandalizmu przy Rowlett Road

Huntingdonshire chciała spędzać więcej czasu ze swoją rodziną lecz niezwykle trudne okazało się pogodzenie pełnoetatowej pracy, którą lubiła, z opieką nad dziećmi i prowadzeniem domu. Dzięki pomocy z Outset otworzyła własny salon piękności Pretty Pamper w Huntingdon. „To jest wspaniałe! Własna firma daje mi swobodę, możliwość opieki nad dziećmi i zarabiam na życie wykonując pracę, którą kocham” – mówi Emma. Pochodząca z Polski Lidia dołączyła do programu w Bristolu, by zdobyć umiejętności biznesowe, które pomogły jej stać się niezależnym fotografem. Po ukończeniu warsztatów i spotkaniach z osobistym mentorem poczuła się gotowa do zrezygnowania z dotychczasowej pracy i rozpoczęcia własnej działalności pod szyldem Lidia Drzewiecka Photography. - „Outset przyszedł w odpowiednim dla mnie czasie. Szukałam zmiany a ich warsztaty i wsparcie osobistego mentora dały mi

pewność siebie by rozpocząć własny biznes. Nie wiem jak im dziękować” – powiedziała Lidia. - „Huntingdonshire ma ugruntowaną tradycję wspierania przedsiębiorczości wśród swoich mieszkańców. Zleży nam na tym aby mieć pewność, że nadal będziemy dostarczać rezydentom niezbędnych informacji, wiedzy, narzędzi a co najważniejsze pewności siebie do podjęcia tego pierwszego kroku.” - twierdzi Ben Hooson, rzecznik Huntingdonshire District Council: Outset Huntingdonshire jest bezpłatnym programem dla wszystkich klientów dzięki dofinansowaniu z Huntingdonshire District Council. Aby skontaktować się z Outset lub zgłosić się do wzięcia udziału w warsztatach wejdź na stronę www.outsethuntingdonshire.co.uk lub zadzwoń na numer 0800 032 7851. Dzięki kompleksowej pomocy marzenia o otwarciu własnej firmy mogą stać się rzeczywistością. Joanna Szczepaniak

Wandale poszukiwani corby

Wandale zniszczyli 11 samochodów na jednej z ulic w Corby w ciągu jednej nocy. Oprócz zarysowań na karoserii wyryto obraźliwe słowa a w jednym pojeździe rozbito lusterko. Samochody zaparkowane przy ulicy Rowlett Road stały się

celem wandali w czwartkową noc 20 lutego. Policja poszukuje świadków tego aktu wandalizmu. Świadkowie opisanego zdarzenia lub osoby posiadające jakiekolwiek informacje na ten temat powinny skontaktować się z policją na numer 101 lub przekazać informację anonimowo do Crimestoppers na numer 0800 555 111. J.S.

W skrócie: Policyjny nalot na dom w Peterborough

poranna akcja peterborough

5 marca policja z Peterborough przeprowadziła nalot na jeden z domów mieszkalnych przy Palmerston Road na dzielnicy Woodnston. Podczas nalotu, który miał miejsce o 5:00 rano aresztowano 42

letniego mężczyznę podejrzanego o związek z nielegalną bronią palną. Policja nie ujawnia szczegółów tej sprawy. Wiadomo tylko, że chodzi o broń palną. Aresztowany przebywa w areszcie przy Thorpe Wood Police Station. W upublicznionej notatce nie sprecyzowano czy doszło do użycia zakwestionowanej broni. Will O.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 15

2014-03-06 20:18:46


ENACA95.indd 16

2014-03-05 16:31:46


ENACA95.indd 17

2014-03-05 16:31:59


18

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 18

2014-03-06 18:28:31


19

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Czy uda się uratować Solway Foods?

SOKÓŁ & MARYSIA STAROSTA | DJ STEEZ | RAPORAMA UK TOUR 2014

zagrożonych jest 900 miejsc pracy!

czarna biała magia trasa w uk Voytoola Presents ltd przy współpracy z Fer Fun organizuje trasę koncertową najnowszego albumu „Czarna Biała Magia” drugiego, wspólnego albumu rapera Wojciecha „Sokoła” Sosnowskiego i piosenkarki Marysi Starosty. Wydawnictwo ukazało się 13 grudnia 2013 roku nakładem wytwórni muzycznej Prosto. Z pewnością usłyszymy ekstrawaganckie i bezpardonowe kawałki takie jak „Wyblakłe myśli”, „Spierdalaj” ,”W dół brzuchem”. Nie zabraknie również starszych produkcji Wojtka jak „Dwie kochanki”. Bilety dostępne są w przedsprzedaży na stronach ferfun.co.uk i savethevinyl.co.uk w cenie 20 GBP. W dniu imprezy bilety dostępne

będą w cenie 25 GBP. Wstęp od lat 18. Koncerty odbędą się: 28.03.2014 Birmingham:- The Core Club, 135 Sherlock St, B5 6NB, Start: 8pm

29.03.2014 Leeds - Beat Bar, 66 Merrion Street, Leeds, LS2 8LW, Start: 8pm 30.03.2014 Peterborough Radius, Northminster, PE1 1YN Start: 6pm Voytoola Presents ltd

Koncert „Arpeggio” 29 marca w Northampton

zamuzykują na poważnie northampton Polski Klub w Northampton zaprasza wszystkich koneserów muzyki klasycznej, filmowej i rozrywkowej na występ grupy Arpeggio 29 marca. Polska grupa Arpeggio powstała w listopadzie zeszłego roku w

Bedford. W skład zespołu wchodzi Edyta Skrzypek (skrzypce), Waldemar Kaseja (skrzypce, fortepian), Lucyna Ratajczyk (wokal, fortepian) oraz Irek Broda (perkusja). Repertuar Arpeggio obejmuje utwory z zakresu muzyki poważnej, filmowej oraz rozrywkowej w nietypowej aranżacji na dwoje

skrzypiec (również elektrycznych), instrumenty klawiszowe, wokal oraz perkusje. Bilety dostępne w klubie: w przedsprzedaży £4.5, w dniu koncertu £6.

Profil społecznościowy grupy: Facebook.com/arpeggiouk

J.S.

corby Fabryce Solway Foods z Corby grozi zamknięcie. By ratować firmę przed zamknięciem i utratą 913 miejsc pracy dyrektorzy firmy spotkają się z członkami specjalnej grupy zadaniowej. Grupa ta spotkała się po raz pierwszy kilka dni po ogłoszeniu przez 2 Sisters Food Group, że fabryce Solway Foods na Godwin Road grozi zamknięcie. Na czele grupy, której zadaniem jest wyciągniecie firmy z tarapatów, stanął David Reynolds, dyrektor North Northamptonshire Development Company. W skład tej jednostki zadaniowej wchodzą również Andy Sawford parlamentarzysta z Corby, reprezentanci Northamptonshire County Council, Corby Council,

Northamptonshire Enterprise Partnership oraz South East Midlands Local Enterprise Partnership. Ich zadaniem i głównym priorytetem jest uratowanie fabryki przed zamknięciem. Ma ona bowiem duże znaczenie w okolicy zarówno pod względem zatrudnienia jak i lokalnej ekonomii. Firma rozpoczęła już 45-dniowe konsultacje z pracownikami fabryki, która nie ma dobrych rokowań w perspektywie długoterminowej. Specjalna grupa zadaniowa będzie szukać rozwiązań, które pozwolą na dalsze funkcjonowanie fabryki. Jednym z nich może być przeniesienie jej w inne miejsce, do nowego budynku. Zapowiedzieli, że zrobią wszystko aby zabezpieczyć ponad 900 miejsc pracy, a zamknięcie fabryki będzie ostatecznością. J.S.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 19

2014-03-06 21:31:08


20

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Najlepsze i najgorsze

tabletki do zmywarek według badań ‚Which?’ 1. Fairy Platinum - £12.00 za 30 tabletek (40p za mycie) - 84/100 punktów 2. Lidl All in One - £3.99 za 40 tabletek (10p za mycie) - 80/100 punktów 3. Aldi Magnum All in One - £3.99 za 40 tabletek (10p za mycie) - 77/100 punktów 4. Sainsbury’s All in One - £3.50 za 30 tabletek (12p za mycie) - 74/100 punktów 5. Finish Powerball Quantum - £12 za 30 tabletek (40 za mycie) - 72/100 punktów 6. Finish Classic (POWDER) - £3 za 1kg (15p za mycie) - 70/100 punktów 7. Morrisons Lemon (POWDER) - £2 za 1.2kg (10p za mycie) - 69/100 punktów 8. Persil Powerpro - £10 za 30 tabletek (33p za mycie) - 68/100 punktów 9. Sainsbury’s Dishwasher (POWDER) - £3 za 1.2kg (14p za mycie) - 64/100 punktów 10. Tesco 5 in 1 - £4 za 28 tabletek (14p za mycie) 60/100 punktów 11. Co-Operative All in One - £4 za 30 tabletek (14p za mycie) - 58/100 punktów 12. Finish Powerball All in One - £12 za 39 tabletek (21p za mycie) - 57/100 punktów 13. Ecover All in One - £6 za 25 tabletek (24p za mycie) - 48/100 punktów 14. Waitrose Optimum Performance - £4 za 30 tabletek (13p za mycie) - 47/100 punktów 15. Asda Fresh Burst All in One - £3.50 za 30 tabletek (12p za mycie) - 43/100 punktów 16. Asda Citrus (POWDER) - £4 za 970g (13p za mycie) - 41/100 punktów 17. Morrisons All in One Original - £3.50 za 30 tabletek (12p za mycie) - 36/100 punktów

Lidl i Aldi biją na głowę prawie wszystkich

tańsze produkty wcale nie są gorsze od markowych

wielka brytania Te dwie sieci supermarketów, po raz kolejny pokazują, że tańsze wcale nie musi oznaczać gorsze. Przynajmniej nie w przypadku produktów z półek sieci Lidl i Aldi. Tabletki do zmywarki własnej marki tych supermarketów znajdują się w pierwszej trójce najlepszych tabletek dostępnych na rynku brytyjskim. Lepsze okazały się być jedynie tabletki Fairy Platinum, jednak kosztują one aż 40p za jedno mycie. Badania przeprowadzone zostały przez organizację ‚Which?’. Tabletki All in One dostępne w Lidlu uzyskały w testach 80/100 punktów. Aldi Magnum All in One znalazły się na trzecim miejscu z wynikiem 77/100. Warto zaznaczyć, że są to jedne z najtańszych tabletek do zmywarki. Jedno mycie kosztuje zaledwie 10p. To czterokrotnie mniej niż Fairy Platinum, które prześcignęły je w badaniach o zaledwie kilka punktów zdobywając 84/100. Tabletki z Lidla i Aldiego wypadły w badaniach znacznie lepiej niż wszystkie inne znacznie droższe markowe produkty jak Persil czy Finish. Według ‚Which?’, używając tabletek z Lidla czy Aldiego, rocznie zaoszczędzić można nawet £100 w porównaniu z używaniem tabletek wiodących marek. Dlatego produkty obydwu

supermarketów wyróżnione zostały oznaczeniem ‘Best buy’ co w języku polskim oznacza po prostu „najlepszy zakup”. Na miano najgorszych tabletek do zmywarki zasłużyły sobie produkty produkowane dla Morrisons i Asda, które otrzymały etykietkę ‘Don’t buy‘ czyli ‘Nie kupować’. ‚Which?’ przetestował produkty do zmywarek kilkunastu marek, poniżej przedstawia-

my jak wypadły w testach. Lecz najpierw zobaczmy jakie czynniki brano pod uwagę. W skład ogólnej oceny wchodziła cena, ogólna wydajność w zmywaniu talerzy i sztućców, to czy szklanki po umyciu błyszczą się lub nie oraz czy skuteczne jest usuwanie uporczywych plam powstałych z zaschniętych resztek jedzenia oraz osadu z herbaty. Joanna Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 20

2014-03-06 21:32:18


21

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

170.000 podpisów pod petycją do brytyjskiego rządu!

Rodzice mają dosyć drogich wakacji

www.ncsyes.co.uk, tel.: 01733 864500;

Szkolenia dla młodzieży

wielka brytania Wakacje w sezonie sięgają niebotycznych cen – twierdzą rodzice, którzy otwarcie przyznają, że mają dosyć przepłacenia za wyjazdy rodzinne. Dlatego zebrali 170 tysięcy podpisów pod internetową petycją i rozpoczęli w parlamencie debatę dotyczącą zawyżania cen wakacji przez biura podróży. W złożonej petycji rodzice domagają się, by rząd zmusił biura podróży do obniżenia cen za wyjazdy w trakcie szkolnych wakacji. Jednak ani parlamentarzyści, ani też rząd brytyjski nie poparli tej propozycji. Według rodziców, firmy zarabiają na rodzinach posiadających dzieci w wieku szkolnym. Przez zawyżone ceny wiele rodzin nie może sobie pozwolić na wakacje. Zmiana reguł, która weszła w życie we wrześniu ubiegłego roku oznacza, że dyrektorzy szkół mogą udzielić pozwolenia na czas wolny od szkoły tylko w „wyjątkowych okolicznościach”.

peterborough

Wcześniej rodzice mogli uzyskać pozwolenie na 10 dni wolnego w roku szkolnym. Po wprowadzonych zmianach nie mają już takiej możliwości co oznacza wyjazd na rodzinne wakacje jedynie w trakcie wakacji szkolnych. To z kolei równa się z zapłaceniem nawet o £1,500 więcej za wakacje dla czteroosobowej rodziny. Pomysł zablokowania cen narzucanych przez biura podróży nie znalazł poparcia w parlamencie. Parlamentarzyści nie widzą możliwości wywierania wpływu na

biura podróży dodając, że przecież nikt w tym kraju nie ustala cen hoteli w Hiszpanii. W zamian za to parlamentarzyści zaproponowali rozłożenie na różne daty terminów wakacji szkolnych w różnych częściach kraju i większą swobodę dla dyrektorów szkół w usprawiedliwianiu nieobecności. Rodzice obawiają się jednak, że to nie powstrzyma biur podróży od windowania cen za wyjazdy w trakcie szkolnych wakacji. Joanna Szczepaniak

Obowiązkowa matematyka i angielski do osiemnastki

pisanie i czytanie do lat 18! wielka brytania - Brytyjscy uczniowie do 18 roku życia, będą musieli obowiązkowo uczyć się języka angielskiego i matematyki - proponuje Partia Pracy. Wszystko po to by lepiej przygotować młodych ludzi do podjęcia pracy, wyposażając ich w podstawowe umiejętności niezbędne do podjęcia zatrudnienia. Anglia i Walia są jednymi z niewielu krajów rozwiniętych gdzie tak kluczowe przedmioty nie są obowiązkowe do czasu ukończenia szkoły. Skutki tego są bardzo widoczne. Pracodawcy narzekają na to, że absolwenci szkół nie posiadają podstawowych umiejętności w zakresie pisania, czytania i liczenia. Anglia jest jedynym krajem rozwiniętym, w którym pokolenie osiągające wiek emerytalny posiada większe umiejętności w zakresie pisania i liczenia niż najmłodsi dorośli.

ENACA95.indd 21

Młodzież z Peterborough ma szanse na zdobycie nowych umiejętności dzięki nowemu projektowi urzędu miasta. Peterborough City Council ma do zaproponowania młodym mieszkańcom miasta wzięcie udziału w programie National Citizen Service. Jest to rządowa inicjatywa przeznaczona dla młodzieży w wieku 16 – 17 lat, a jej celem jest zdobycie przez młodych ludzi nowych umiejętności, pewności siebie oraz poszerzenie horyzontów. W projekcie, który realizowany będzie wiosną, latem i jesienią weźmie udział 170 osób. Zapisanie się do programu wiązać się będzie z wyjazdem i kilkudniowym pobytem w Norfolk. Koszty wzięcia udziału to £35 za osobę za kursy wiosną i jesienią oraz £50 za kurs letni. Uczniowie,

którzy kwalifikują się do otrzymywania darmowych szkolnych posiłków, dostaną stypendium pokrywające wszystkie koszty. Program wiosenny rozpocznie się już 5 kwietnia i potrwa do 17 kwietnia. W pierwszej części młodzież wyjedzie na cztery dni do Hilltop Outdoor Centre w Sheringham, Norfolk. W czasie pobytu odbywać się będą rożnego rodzaju zajęcia w plenerze, co pozwoli drużynom zapoznać się ze sobą, wyłonić liderów i popracować nad zdolnościami komunikacyjnymi. W drugiej części trwającej od 10 do 17 kwietnia przez pierwsze trzy dni zajęcia będą odbywać się w Peterborough City College. Uczestnicy programu uczyć się będą jak realizować projekty społeczne jak na przykład pozyskiwanie funduszy. Program na kurs letni i jesienny nie został jeszcze potwierdzony. Kurs letni rozpocznie się 4 sierpnia i trwać będzie cztery tygodnie. Joanna Szczepaniak

dla najmłodszych

Kolorowanka: Scooby Doo

Dane udostępnione przez Organisation for Economic Co-operation and Development są równie niepokojące. Według nich jedna czwarta osób dorosłych w Anglii posiada umiejętności matematyczne na poziomie 10 –letniego dziecka. Confederation of British Industry wyraziła silne poparcie dla planów przedstawionych przez Eda Millibanda stojącego na czele partii pracy. Propozycja ta z pewnością zdobędzie również poparcie wśród angielskich przedsiębiorców. Wprowadzenie jej w życie oznaczałoby znaczne inwestycje i zatrudnienie większej liczby nauczycieli. Obowiązkowa nauka angielskie-

go i matematyki to część pakietu reform proponowanych przez partię pracy w celu zmniejszenia liczby młodych osób nie pracujących i nie uczących się tak zwanych NEET (Not in Education, Employment, or Training). Oprócz nauki matematyki, angielskiego i wybranych przedmiotów młodzież będzie musiała wziąć udział w programie rozwoju umiejętności osobistych. Rząd również ogłosił niedawno, że uczniowie, którzy nie osiągną co najmniej stopnia C z egzaminu GCSE z zakresu matematyki i angielskiego będą musieli kontynuować naukę tych przedmiotów. Joanna Szczepaniak www.naszestrony.co.uk

2014-03-06 16:59:26


22

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Krzyżówki Polsko - Angielskie, specjalnie dla czytelników gazety Nasze Strony

1.American Rubbish:

Across: 1. Lowest (9), 7. Bagaż (7), 8. Denmark (5), 9. Miejski (5), 11. Spadek (3), 12. Notebook (5), 14. Irlandzki (5), 15. Góra Lodowa (7), 16. Dwudziesty (9); Down: 2. (Six) Lambs (7), 3. Wyspy (7), 4. Timer (5), 5. W Ciągu Nocy (9), 6. Postępujący (9), 9. Pionowo (7), 10. Wierzyć (7), 13. Łokieć (5);

2. Capital:

Across: 7. Kupujący (5), 8. Disappearance (5), 9. Descended (7), 10. Uruchomić (3), 11. Matematyka (11), 12. Łuk (np. elektryczny) (3), 13. Milky (7), 16. Bywa (zwylke) (5), 17. Suszarka (5); Down: 1. 1. Camp (4), 2. Synthetic (11), 3. Podróż (4), 4. Felt (4), 5. Vigorously (11), 6. Skunk (6), 11. Town (6), 13. Przegapić (4), 14. Zawirowanie (4), 15. Podwórze (4);

3. Capital:

Across: 1. Pole do gry (5), 4. Beer (4), 6. Schody (9), 7. Spędził (5), 9. Net (5), 10. Maciorka (3), 11. Rock (5), 12. Skały (5), 15. Syntetyczny (9), 16. Twój (4), 17. Adapter (skrótowo) (5);

4. Capital:

Down: 1. Dłonie (5), 2. Smak (5), 3. Dyrektor szkoły (4,7), 4. Partnerships (11), 5. Proportion (7), 8. Lids (7), 13. Kakao (5), 14. Abbreviation (5);

Down: 1. Fasola (5), 2. Nets (5), 3. Continually (11), 4. Plural (6,5), 5. Believing (7), 8. Marudzi, ociąga się (7), 13. Jeździec (5), 14. Miód (5);

Across: 1. Pool (5), 4. Barely (5), 6. Ćwiczenia (9), 7. Rachunki, potwierdzenia (5), 9. Wakes (5), 10. Herbata (3), 11. Elevator (5), 12. Marsz (5), 15. Siedmiokrotnie (9), 16. Na Bok (5), 17. Tablica (5);

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 22

2014-03-04 19:54:45


23

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

polak zaskarżył pracodawcę, któy skubał mu wypłatę...

Nowa kładka oficjalnie otwarta

55 tysięcy odszkodowania! po otwarciu kładki irlandia 55 tys. funtów odszkodowania otrzyma Daniel Brzezinski z Irlandii, który od marca 2011 roku do stycznia 2013 był pracownikiem firmy Edgar Contracts znajdującej się Strabane w Irlandii Północnej. Irlandzki Trybunał Pracy orzekł, że Polak został niesprawiedliwie pozbawiony zatrudnienia. Ponadto Polak był dyskryminowany podczas pracy ze względu na swoje pochodzenie i wyznawaną religię. Zdarzało się, że wobec swojej osoby słyszał nakazy powrotu do swojego rodzinnego kraju. Ostatecznie został zwolniony z pracy.

Podczas procesu przed Trybunałem Pracy dowiedziono, że narodowość i religia były kluczowe przy podejmowaniu decyzji o zwolnieniu go z pracy. Nie dość tego okazało się, że firma nie wypłacała swojemu pracownikowi należytej pensji. Brzeziński otrzymywał o £114.48 mniej niż wynosi minimum oraz nie zapłacono mu za urlop. Zatrudniająca Polaka firma Edgar Contracts broniła się tym, że wysłała do Brzezińskiego list informujący o utracie pracy ze względu na agresywne zachowanie. Sędziowie odrzucili te tłumaczenia uznając, że firma starała się upozorować winę Polaka. Jak ujawniono na podstawie przedstawionych przed trybunałem dowodów, Daniel Brzeziński

nie ominęli wpadki!

został zwolniony niesprawiedliwie i wpływ na to miała dyskryminacja. Sędzia stwierdził, że pracodawca chciał usprawiedliwić decyzję o zwolnieniu Polaka poprzez list z fałszywymi oskarżeniami. Trybunał zadecydował o dość wysokim odszkodowaniu. Polak otrzyma 55 tys. funtów rekompensaty.. Will O.

Nowe centrum handlowo-rozrywkowe w Wellingborough

ta inwestycja ma dać pracę! wellingborough W Welligborough już niedługo może powstać centrum handlowo-rozrywkowe, w którym prace znajdzie około 200 osób. Firma St Modwen złożyła już do Wellingborough Council wniosek o pozwolenie na budowę. Nowy supermarket wraz ze sklepami odzieżowymi oraz restauracją szybkiej obsługi miałby powstać na London Road w Wellingborough. Przy okazji budowy centrum firma

zaproponowała rozbudowę infrastruktury zarówno dla zmotoryzowanych jak i dla pieszych, tak by ułatwić połączenie z centrum miasta. Przy nowym centrum nie zabraknie również parkingu dla samochodów i rowerów. Jeśli plany zostaną zatwierdzone przez Wellingborough Council utworzonych może zostać nawet 200 nowych miejsc pracy. Firma St Modwen zdradziła, że plany budowy centrum spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony dobrze znanych na rynku brytyjskim marek. Firma w październiku ubiegłego roku zaku-

piła teren, na którym miała by powstać nowa inwestycja. Poprzednio w miejscu tym znajdowały się firmy Whitworth Bros Bakery i Knapp Tools. W obecnej chwili pozostaje tylko poczekać na wydanie zgody na budowę od urzędu miasta. J.S.

boston Kładka łącząca dwa brzegi rzeki Witham została oficjalnie otwarta. Niestety, po hucznym otwarciu, kładka przez kilka kolejnych dni nadal była zamknięta dla ruchu. Powodem takiej sytuacji był brak części barierek, które musiały zostać zainstalowane przed oddaniem mostu do użytku. Dodatkowo opóźnienie przeciągnęło się z powodu braku insta-

lacji oświetleniowej obiektu. W praktyce kładka, którą nazwano St Botolph’s Footbridge została otworzona dla ruchu pieszych 4 marca. Jej projekt był wybrany przez mieszkańców miasta. Mieli oni do wyboru trzy różne oferty. Ostatecznie wybrano tą najbardziej futurystyczną. Budowa kładki została całkowicie sfinansowana z budżetu Lincolnshire County Council i EFRR. Jej końcowy koszt zamknął się na kwocie 750 tysięcy funtów. Will O.

Nasze Interwencje...

Potrzebujesz pomocy prawnej, porady lub skutecznej interwencji dziennikarzy lokalnej gazety? Nie możesz samemu uporać się z uporczywym problemem? Napisz do naszej redakcji i opowiedz nam Ci się przydarzyło. Skontaktujemy sięz Toba jeszcze tego samego dnia. Interwencje gazety Nasze Strony: kontakt@naszestrony.co.uk

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 23

2014-03-06 19:59:48


24

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

710 godzin zmarnowanych przez pacjentów przychodni

umawiają się do lekarza i nie chodzą na wizyty spalding Tylko w jednej z przychodni w Spalding przez nie stawienie się na umówioną wizytę do lekarza pacjenci zmarnowali 710 godzin pracy personelu medycznego. Dane dotyczą przychodni Munro Medical Centre na West Elloe Avenue w Spalding. Oto szczegóły.

Organizujesz imprezę, chcesz o tym poinformować naszych czytelników? Wyślij informacje na nasz adres: kontakt@naszestrony.co.uk lub redakcja@naszestrony.co.uk Dzięki temu więcej osób dowie się o tym co planujesz!

Tylko w zeszłym roku pacjenci nie przyszli na 3546 umówionych wizyt. I choć liczby te dotyczą jednej konkretnej przychodni, to odzwierciedlają one sytuację przychodni w całym kraju. Co więcej, liczba nie wykorzystanych wizyt stale rośnie, przez co National Health Service traci około £300 rocznie każdego roku. 17 milionów pacjentów co roku nie przychodzi na umówione terminy co jest równe z czasem pracy 1700 pełnoetatowych lekarzy. Jedna czwarta pacjentów, która ominęła umówioną wizytę zrobiła to już przynajmniej raz w przeszłości. 30% pacjentów przyznaje, że zapomniała o umówionym terminie a jedna czwarta

nie podaje żadnego powodu nie stawienia się na wizytę u lekarza. Jeden na dziesięciu pacjentów obwinia za to „błąd w pisowni”, a 8% nie przychodzi na wizyty bo do tego czasu czuje się lepiej. Takie tłumaczenia nie przekonują jednak zarządzających przychodnią Munroe Medical Centre. Pacjenci, którzy podali w recepcji numer telefonu komórkowego zawsze w dzień umówionej wizyty dostają przypominającego sms’a. Ci, którzy z jakiegoś powo-

du nie mogą przyjść na wizytę powinni zgłosić to w recepcji dzwoniąc na numer 01775 71599. Pacjenci, którzy bez uzasadnionej przyczyny notorycznie nie będą przychodzić na umówione wizyty mogą zostać usunięci z listy pacjentów, ostrzega przychodnia. Taka sama sytuacja dotyczy szpitali w całym kraju. Pacjenci w znacznej mierze przyczyniają się do wydłużania czasu oczekiwania na wizyty u specjalistów. Joanna Szczepaniak

Nowy bar w Corby Cube

Do urzędu miasta Corby wpłynęła aplikacja o zezwolenie otwarcia Cafe Bar & Grill w nowoczesnym budynku Corby Cube. Bar miałby mieścić się na parterze budynku i z pewnością urozmaiciłby życie nocne w tym mieście. Według aplikacji zgłoszeniowej Cafe Bar & Grill byłby otwarty od niedzieli do czwartku w godzinach od 8:30 do 23:00 oraz w piątki i soboty od 8:30 do północy. Podczas dnia serwowano by tam śniadania, obiady i wczesne kolacje. Wieczorami natomiast lokal obsługiwałby imprezy. Obecnie w Corby Cube znajdują się One Stop Shop, teatr, biblioteka, biuro rejestracyjne oraz sala posiedzeń rady miasta. Will O.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 24

2014-03-06 21:40:34


25

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

kolejne rewelacje z brytyjskiej podstawówki...

ku czci polskich lotników!

essex: szkoła ogłosiła Biało-czerwona zakaz fotografowania szachownica east england „UWAGA: Liszajec zakaźny” - to ostrzeżenie wciąż pozostaje jednym z najgroźniejszych, które ogłoszono w obserwowanej przez nas szkole podstawowej na terenie Essex, East England. Tym razem dyrekcja szkoły ogłosiła zakaz używania telefonów komórkowych. O szkole podstawowej znajdującej się na południu Essex, gdzie dzieci podczas zajęć piją wodę z kranu, a dziewczynki i chłopcy mają wspólną przebieralnię napisaliśmy już nie jeden artykuł. Wszystkie są dostępne na naszej stronie w Internecie. Za sprawą rodziców zszokowanych zwyczajami panującymi w tej szkole donosiliśmy między innymi o tym, że w przepełnionych klasach dzieci uczą się siedząc całymi tygodniami po 6 godzin na taboretach bez oparcia. Informowaliśmy również o ujawnionym w tym roku zaniedbaniu standardów higienicznych, z powodu których w szkole ogłoszono zagrożenie możliwością wystąpienia liszajca zakaźnego. Wcześniej w szkole występowała jedynie wszawica, co przyjęto jako zjawisko na swój sposób normalne, bo takie osobliwe „dolegliwości” są typowe pośród uczniów najmłodszych klas. Mało?

W ślad za szkolną gazetką ostrzegaliśmy, że na szkolne zabawy nie można przynosić własnych wypieków, bo nieznanego pochodzenia składniki mogłyby spowodować niepożądane w szkole zatrucia. Do ogłoszonych już zakazów ostatnio doszły kolejne, które budzą następne kontrowersje pośród rodziców. Otóż według szkolnego „policy”, czyli przyjętych zasad, którymi kieruje się szkoła - dodano zakaz wykonywania zdjęć podczas szkolnych uroczystości. Ignorujących rodziców dyrekcja upominała imiennie jeszcze podczas trwania spektakli. Dyrektor szkoły oraz pedagodzy podchodzili do osób z aparatami bądź telefonami prosząc o skasowanie zdjęć, zabraniając ich publikacji na portalach społecznościowych. Rodzice ignorowali jednak zakaz tak często, że dyrekcja postanowiła ogłosić kolejny zakaz. Wprowadzono całkowity zakaz używania telefonów komórkowych na terenie szkoły. Od tej pory każdy kto wyjmie telefon z kieszeni będzie miał kłopoty z dyrekcją podstawówki. Pierwsze przyłapanie: upomnienie zwykłe, drugie: ostra reprymenda. Co dalej? Wydalenie dziecka ze szkoły za to, że rodzic chciał upamiętnić szkolny występ? Ostatnio zabroniono również wnoszenia do szkoły plastykowych pistoletów i odznak szeryfa.

symbolem Polonii

Tak było przy okazji szkolnego balu. Ostre krawędzie mogłyby skaleczyć innych uczestników zabawy karnawałowej. „Co się stało z naszą klasą?” podśpiewują pod nosem rodzice polskich uczniów... Sprawę absurdalnych zakazów zauważyli również dziennikarze brytyjskich gazet, którzy kontaktowali się z naszą redakcją w celu potwierdzenia lokalizacji szkoły. Potwierdza to jedynie fakt, iż lokalne przepisy, narzucane przez dyrekcję szkoły nie są w żaden sposób związane z przepisami jakie nakłada na nie ministerstwo edukacji. Jest to nic innego jak lokalne „widzi mi się”, które należy zdecydowanie piętnować, by zapobiec głupocie dyrekcji! Adam Andrzejko

polonia w uk Ambasada RP w Londynie zainspirowana sukcesem projektu społecznego „Flaga na Wembley” podjęła starania o upowszechnienie biało-czerwonej szachownicy lotniczej, jako symbol Polonii i Polaków w UK. Podjęte działania są zgodne z realizacją strategi promocji marki Polska. Biało-czerwona szachownica została wybrana, by odwołując się do udziału polskich lotników w Bitwie o Anglię, przypominała o pozytywnych cechach Polaków, takich jak pomysłowość, oryginalność, profesjonalizm, skuteczność, a przez to wskazuje na

pozytywny i wymierny charakter obecności Polaków w Wielkiej Brytanii - informuje Ambasada Polski. Polacy mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii niejednokrotnie używali symbolu lotniczej szachownicy, by zamanifestować swoją przynależność narodową. Obecnie dzięki inicjatywie Ambasady Polskiej szachownica stanie się naszym oficjalnym symbolem. Oficjalne zaprezentowanie biało czerwonej szachownicy jako symboli Polonii w Wielkiej Brytanii nastąpi podczas spotkania członków polskich organizacji studenckich w UK z ministrem Radosławem Sikorskim. Spotkanie ma mieć miejsce w Oksfordzie. newsman

W skrócie: „Get Boston Back On Its Feet”

Pomóż podtopionym! boston

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 25

Urząd miasta Boston pragnie wesprzeć wszystkich mieszkańców poszkodowanych przez powódź. Dokładnie chodzi o wyposażenie zalanych domów w sprzęty gospodarstwa domowego jak pralki, lodówki itp. W tym celu utworzono grupę na Facebook o nazwie „Get Boston Back On Its Feet”. Grupa ta przyj-

muje zgłoszenia i prowadzi rejestracje osób, które chcą skorzystać z pomocy urzędu. Wystarczy napisać do wyżej wymienionej grupy o pakiet rejestracyjny i aplikacje zgłoszeniową. O pomoc można zwrócić się również listownie pisząc na adres Boston Flood Appeal c/o Boston Borough Council Municipal Buildings West Street, Boston, PE21 8QR. Will O.

2014-03-06 21:47:14


26

JEST PRACA Oferty Rzeźnik – Peterborough Praca dla doświadczonego rzeźnika w Peterborough. Więcej informacji pod numerem telefonu 07428708714. Fryzjerka/ kosmetyczka Peterborough Salon Wiktoria zatrudni fryzjerkę i kosmetyczkę. Więcej informacji pod numerem telefonu 07792927013

Budowlaniec Peterborough Agencja Jark Construction zatrudni doświadczonego budowlańca do pracy w Peterborough. Kandydat musi posiadać IPAF, katrę CSCS, referencje oraz odzież ochronną. Praca dostępna od 10.03.14 na okres około 19 tygodni. Stawka £7.75 za godzinę. Kontakt: 01733 347878 Malarz Peterborough Hutton Services Limited zatrudni doświadczonego malarza z ważną kartą CSCS. Start natychmiastowy. CV należy wysłać na adres email: dan.cox@huttonservices.co.uk. Kontakt: Dan Tel. 07807 274440

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Sezonowa praca na polu golfowym Spalding Golf Club zatrudni trzy osoby do pracy na polu golfowym. Praca sezonowa na okres 02.04.14 - 31.10.14. Praca 30 godzin tygodniowo. Szkolenie zapewnione. Stawka £6.19 za godzinę. CV wraz z listem motywacyjnym należy wysłać na adres: Chris Huggins, Surfleet, SPALDING, MID PE11 4EA Pakowacz Spalding Staffline Recruitment zatrudni pakowaczy do zakładu mięsnego w Spalding. Praca od poniedziałku do piątku na zmianę poranną lub popołudniową. Kontakt: 07989342349

Operator produkcji Spalding Fabryka kwiatów zatrudni 140 osób do pracy w fabryce kwiatów w Spalding. Start od 14 marca. Dostępna praca na zmiany 6:00 – 18:00, 8:00 – 16:30, 18:00 – 6:00. Stawka £6.31 - £7.50 za godzinę. Kontakt: zadzwoń na numer 01775 729098 lub wyślij sms do Tomka na numer 07512 575838 albo przyjdź do biura Response Recruitment Solutions Limited, 37d New Road, Spalding, PE11 1DW Kucharz Boston APR Agency zatrudni kucharza do pracy w okolicach Bostonu.

Wymagane doświadczenie. Praca od poniedziałku do piątku. Stawka £9.00 za godzinę. CV wraz z listem motywacyjnym należy wysłać na adres email: kieranwright@apragency.co.uk. Kontakt Tel. 01522 536020

Operator wózka widłowego Boston Workforce Unlimited zatrudni operatora wózka widłowego typu counterbalance. Stawka £7.00 za godzinę. CV należy wysłać na adres email: lynn@ workforceunlimited.com. Kontakt Tel. 01205 351196/355899

Budowlaniec Boston Praca dla doświadczonego budowlańca na budowie w Bostonie. Praca od poniedziałku do piątku 48 godzin tygodniowo. Posiadanie karty CSCS nie jest wymagane lecz będzie mile widziane. Kandydat musi posiadać własną odzież ochronną. Stawka najniższa krajowa. Kontakt: 07931490928

Pomoc dentystyczna Boston Praca od zaraz dla doświadczonej pomocy dentystycznej w gabinecie stomatologicznym w Bostonie. Wymagane referencje. Stawka £7.00 - £9.00 za godzinę. CV należy wysłać na adres email: info@rabbit-recruitment.co.uk. Kontakt Tel. 0845 303 8533

Pracownik produkcji Huntingdon M F S Electroplating zatrudni osobę do pracy w fabryce w Huntingdon. Praca przy procesie produkcji, polegająca na łączeniu ze sobą małych elementów. Doświadczenie w pracy w fabryce jest wymagane, szkolenie będzie zapewnione. Praca 42 godziny tygodniowo z możliwością pracowania nadgodzin. Stawka £9.15 za godzinę (£20,000 rocznie). CV należy wysłać na adres email: johnson_neal@ymail.com Magazynier St Neots Praca dla magazyniera w St Neots. Praca na cały etat. Stawka £6.35 za godzinę. Kontakt: Charlotte Swallow Tel. 01480 436000, email: charlotte.swallow.533A88E5.0@applythis.net

Kelner/kelnerka St Neots Restauracja Little Chef przy drodze A1 w St Noets zatrudni kelnerów. Praca w godzinach 07:00-14:30/14:00-21:00. Stawka £6.31 - £6.45 za godzinę. Aplikacje dostępne w restauracji. Operator wózka widłowego Corby Jark Recruitment zatrudni operatora wózka widłowego typu telescopic forklift. Wymagana karta CPCS. Stawka

£10.50 za godzinę. Kontakt: 01733347878, email: cellington@jark.co.uk

Asystent kucharza Corby Praca dla asystenta kucharza w Corby. Do obowiązków należeć będzie pomoc w przygotowywaniu posiłków, obsługa kasy, zmywanie i sprzątanie kuchni. Praca 24 godziny tygodniowo. Stawka do £6.48 za godzinę. CV należy wysłać na adres email: lxs@weetabix.co.uk Magazynier Corby Praca dla magazyniera w Corby. Praca na weekendy. Gwarantowana praca w każdą sobotę i niedzielę od 6:00 do 14:00. Stawka £6.40 za godzinę. Zainteresowany? Wyślij swoje imię na numer 07584027247 Operator wózka widłowego Wellingborough Praca dla operatora wózka widłowego typu telescopic forklift. Wymagana karta CPCS oraz prawo jazdy i referencje. Start natychmiastowy. Stawka £10.00 za godzinę. Kontakt Tel. 01908 639093, email: job@ frontline-construction.co.uk

Jeśli jesteś pracodawcą i szukasz pracownika, ogłoś to na naszej stronie Internetowej: www.naszestrony.co.uk

INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących indywidualnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 26

2014-03-06 21:57:23


27

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Nowy biznes park oficjalnie otwarty

Pracownicy John Lewis dostali bonusy

Getaway Peterborough już oficjalnie otwarty!

z firmowych zysków bonus pracowniczy...

peterborough Getaway Peterborough to nowy biznes park, o którym wielokrotnie pisaliśmy. 24 lutego odbyło się jego oficjalne otwarcie przy obecności przewodniczącego rady Peterborough Marco Cereste. Była to raczej symboliczna uroczystość, ponieważ de facto stoi tam jak na razie jeden budynek należący do firmy DPD. Otwarcie tego biznesowego terenu miało oznaczać, że park jest gotowy na przyjęcie nowych firm, które wybudują tam swoje oddziały. Inwestorem tego projektu jest firma Roxhill Dewelopment, która ukończyła już przygotowanie całego terenu pod zabudowę. Oznacz to, że została tam stworzona infrastruktura, w której są już wodociągi, sieć elektryczna i linie telefoniczne. W skrócie: nie pozostaje nic innego jak tylko zacząć budować.

firmowy bonus Wszystko jest przygotowane tak, by firmy które się tu wprowadzą miały uproszczoną drogę do postawienia swoich budynków bez zbędnych utrudnień. Kiedy teren ten zostanie całkowicie zagospodarowany, szacuje się, że pracę tam znajdzie około 8000 nowych pracowników. Jak na razie firma DPD jest

pierwszą firmą, która się tam wprowadziła. Zaraz po niej wybudować tam ma swój magazyn chłodnię firma The Yearsley Group. Tylko tam pracę znajdzie około 300 osób. Getaway Peterborough, jak już wcześniej informowaliśmy, mieści się zaraz przy dzielnicy Orton Southgate, po drugiej stronie obwodnicy Fletton Parkway. Jest to teren o powierzchni prawie 1 km2. Przewiduje się, że po zagospodarowaniu całego biznes parku ruch samochodowy w tej okolicy znacznie wzrośnie. Dlatego też odcinek obwodnicy od Orton Goldhay do zjazdu na autostradę A1(M) zostanie poszerzony o dodatkowy pas ruchu w obu kierunkach. Krzysztof Szczepaniak

Rzecznik firmy John Lewis oświadczył, że w tym roku ich pracownicy otrzymają dodatki do wypłaty w wysokości 15% ich rocznych zarobków. Bonusy otrzymają wszyscy pracownicy John Lewis Group, czyli zatrudnieni w partnerskiej firmie Waitrose także będą cieszyć dodatkiem do wypłaty. Dodatek ten ma być równy 8 tygodniowej wypłacie i zostanie wypłacony z następną miesięczną pensją. Bonusy mają dotyczyć wszystkich pracowników, a jest ich 91 tysięcy w całym kraju. W samym Peterborough John Lewis Group zatrudnia 584 osoby. Przyznane bonusy nie są jednak dla nich niespodzianką. Firma każdego roku

dzieli się w taki sposób swoimi zyskami z pracownikami. Wysokość bonusów obliczana jest na podstawie zysków wygenerowanych przez firmę w ostatnim roku podatkowym. Każdy rok jest zazwyczaj inny, więc i bonusy wyglądają różnie. W zeszłym roku dla przykładu, pracownicy John Lewis otrzymali dodatek w wysokości 17 procent rocznej wypłaty, czyli w tym roku firma odnotował nieznaczny spadek sprzedaży względem roku poprzedniego. Pracownicy firmy nie narzekają jednak. Większość z nich z radością przyjęła wiadomość o tegorocznym bonusie. W końcu jest to kwota równa 8 tygodniowej wypłacie. Oprócz corocznych dodatków do pensji, pracownicy John Lewis Group są również uprawnieni do wielu zniżek w partnerskich firmach. Will O.

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 27

2014-03-06 22:00:51


28 Polacy na Wyspach w eliminacjach ME

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Nie tylko narciarze triumfowali

Starzy i nowi Udane Igrzyska w Soczi PIŁKA NOŻNA Obok zakończenia Olimpiady Zimowej doszło w ostatnim okresie do innego niezmiernie dla nas ważnego wydarzenia sportowego. Rozlosowano eliminacje piłkarskich Mistrzostw Europy. No i mamy niepokonanego rywala – czyli Niemców – oraz zaszczyt wprowadzenia Gibraltaru w świat oficjalnych rozgrywek międzynarodowych. Przypomnijmy na kogo nasi trafili. Tak więc w składzie naszej grupy poza Polską znaleźli się: Niemcy, Gruzja oraz trzy ekipy z United Kingdom (lub z nim związane) – Szkocja, Irlandia i Gibraltar. - Mogło być lepiej, ale i gorzej. Nie ma co ukrywać, że niekwestionowanym faworytem naszej grupy są Niemcy - ocenił wyniki losowania grup eliminacyjnych Euro 2016 Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. No zgadza się. Niemcom trudno podskoczyć, nigdy z nimi nie wygraliśmy, ale... da się. Ostatnim razem (remis 2-2) było już blisko. Tylko, żeby obecni piłkarze Adama Nawałki byli w stanie zagrać jak wtedy... - Trafiliśmy również na dwie drużyny, które preferują siłowy futbol, czyli Szkocję i Irlandię. Uważam, że dobrze będzie nam się z nimi rywalizowało, mamy przewagę w grze technicznej. Mniemam, że właśnie z tymi reprezentacjami będziemy walczyli o awans - dodał Boniek. Jakaś prawda w tym jest. Patrząc na futbol grany przez Polaków zagranicą, osiągnięcia poszczególnych zawodników – to powinniśmy mieć lepszy zespół, niż jakikolwiek z Wysp Brytyjskich, poza samą Anglią. Nie ma się co nawet przejmować lokatą w rankingu, czy też wynikami ostatnich meczów – towarzysko ulegliśmy Szkotom 0-1. Jednak pamiętamy, że kiedyś nasi rozbili przed MŚ Ekwador 3-0, by na samych mistrzostwach ulec 0-2. Teraz może być odwrotnie.

To niby toporne ekipy - tyle, że... pamiętam, kiedy Wisła Kraków zmierzyła się z norweską Valerengą. Błyskotliwy, techniczny, polski zespół miał z hukiem wykopać północnych „drwali” z europejskich pucharów. No i skończyło się jak zawsze... A ostatnia porażka ze Szkotami jednak martwi. Okazje były - i nic. Jedno jest korzystne, dla nas, tutaj w UK. Możemy z łatwością dotrzeć na mecze Polaków w eliminacjach ME! Ot, pociągiem, czy National Express do Szkocji i podobnie oraz promem do Dublina. No i w przeciwieństwie do meczów z Anglikami – z niejaką perspektywą powodzenia. Wylosowanie Gibraltaru skłoniło nas również do szybkiego szukania połączeń lotniczych z tym zakątkiem. No i są! I to za kilkadziesiąt funtów z Birmingham! Tyle, że rychło okazało się, że Gibraltar nie będzie rozgrywał meczów eliminacyjnych na swoim terenie. I może coś więcej o tej największej chyba ciekawostce tych eliminacji. Choć Gibraltarski Związek Piłki nożnej jest jednym z najstarszych na świecie (założono go w 1895), a reprezentacja rozgrywa mecze od 1901 r., to dopiero 1 października 2012 r. została tymczasowym członkiem UEFA, a od 24 maja 2013 r. jest jej pełnoprawnym członkiem. W 2006 r. podczas nieoficjalnych mistrzostw drużyn niezrzeszonych przez FIFA (FIFI Wild Cup) zajął trzecie miejsce, pokonując po drodze reprezentację Tybetu 5−0 i remisując z Republiką St. Pauli 1−1. W półfinale zaś uległ późniejszym zwycięzcom, zespołowi Cypru Północnego 0−2. W meczu o trzecie miejsce zespół ponownie spotkał się z drużyną St. Pauli, którą tym razem pokonał 2−1. Według danych z 31 lipca 2012 roku reprezentacja ta rozegrała 55 nieoficjalnych meczów, z czego wygrała 30, zremisowała 4 i przegrała 21. Była jedną z najlepszych drużyn niezrzeszonych w FIFA. Tak że to nie tacy frajerzy... Jacek Przybyło

SPORTY ZIMOWE

- Trudno będzie pobić osiągnięcie sprzed czterech lat z Vancouver, gdzie zdobyliśmy ich sześć. Cztery, to byłby sukces – cytowaliśmy przed 22 Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Andrzeja Kraśnickiego. Nie ma mu się co dziwić, starty polskich sportowców podczas takich zimowych imprez najczęściej kończyły się klapą. Przed wyjazdem do Rosji mieli oni w dorobku jedynie 14 medali, chociaż uczestniczyli we wszystkich igrzyskach, poczynając od tych pierwszych w Chamonix w 1924 roku. Sami wskazywaliśmy na polskich kandydatów na podium, widząc wśród nich biegaczkę Justynę Kowalczyk, skoczka Kamila Stocha, licząc też na któregoś z jego kolegów i drużynę. Wskazywaliśmy również na ekipę panczenistów, chodziło głównie o obie drużyny, ale przypominaliśmy osiągnięcia indywidualne kilkoro z nich. Nie pomyliliśmy się. Nasi pretendenci spisali się fantastycznie, były to dla reprezentacji Polski najlepsze igrzyska w historii. Aż sześć medali, w tym cztery złote. Kowalczyk zdobyła złoto w biegu na 10 km stylem klasycznym chociaż biegała ze złamaną kością stopy. Osiągnięcie niesamowite, ale w środowisku sportowym nie brakło przed jej startem, jak i po, głosów krytycznych, że szafuje swoim zdrowiem i w przyszłości może ją to drogo kosztować. Pani Justyna oraz jej najbardziej zagorzali sympatycy, nie brakuje takich, żadnych przestróg i krytyki nie przyjmują, bezwzględnie atakując ich autorów. Skutki kilku startów w Soczi odczuła jednak na swoim koronnym dystansie 30 km. Zeszła z trasy bardzo szybko, ale nie dlatego, że na jej kontuzjowaną nogę wbiegła któraś z Finek. Po prostu biegła słabo i ból był ogromny.

Szans na medal nie było żadnych. Wspaniale też spisali się reprezentanci Polski w łyżwiarstwie szybkim. Złoto Zbigniewa Bródki na 1500 metrów, srebro kobiecej drużyny i brązowy medal zespołu męskiego, to naprawdę wielkie osiągnięcie. Miejmy nadzieję, że wpłynie to na rozwój tej dyscypliny w Polsce. Musi być stworzony jednak odpowiedni system szkolenia, bo teraz znajdzie się wielu chętnych do trenowania, potrzebne są obiekty – są tylko cztery w całym kraju – w tym przynajmniej jeden zadaszony. Na razie nic takiego nie ma, choć pojawia się coraz więcej chętnych na kryty tor. Ni z gruszki ni z pietruszki z inicjatywą jego zbudowania wyskoczyło np. Legionowo, raczej nie znane do tej pory z łyżwiarstwa szybkiego. Mocnymi kandydatami wydają się być Kraków – w tamtejszej Akademii Wychowania Fizycznego studiuje bardzo wielu panczenistów z całego kraju, chcą tam organizować zimowe igrzyska – i Zakopane, które ma sztuczny tor i wielu zawodników tam trenuje. Tyle, że u nas liczy się polityczne wsparcie i z tego powodu rosną szanse Tomaszowa Mazowieckiego (ma tor). Z województwa łódzkiego bowiem wywodzi się minister sportu Andrzej Biernat, na którego niektórzy w Krakowie właśnie narzekają. Otóż wrześniowe ćwierćfinały mistrzostw świata siatkarzy zostały nagle przeniesione z Krakowa do Łodzi. Nie Biernat decyzję podejmował, ale organizatorzy, którzy ciągle potrzebują finansowego wsparcia, licząc na budżet państwa. Do krytego toru państwo może się też dołożyć i minister będzie miał w tym swój udział, na dwa nie da, a jego wyborcy są z łódzkiego. Wielkie problemy ze szkoleniem i bazą mają nasze biegaczki narciarskie. Wiele wskazuje, że na kolejne trofea przyjdzie czekać długie lata. W Polskim Związku Narciarskim nie wykorzystano osiągnięć Kowalczyk i nie stworzono całego systemu, nie powstały nowe trasy, chociaż biegać na nartach można w

całym kraju. Nie potrzeba do tego gór, co przez parę lat starano się udowodnić w Supraślu na Podlasiu. Szkolenie ciągle opiera się na pasjonatach, ale jest ich coraz mniej. Wielu zraża się licznymi przeszkodami i brakiem dofinansowania. Druga z naszych biegaczek, Sylwia Jaśkowiec – startowała np. sprincie drużynowym wraz z Kowalczyk – pochodzi z takiego ośrodka z Wiśniowej z Beskidu Wyspowego. Po śmierci jej pierwszego trenera, Kazimierza Bubuli, który poświęcał każdą chwilę, szkolenie właściwie zamarło, bo znikąd nie było pomocy, mimo że młodzieży do trenowania nie brakowało. Tylko w skokach narciarskich dopracowano się bardzo dobrze funkcjonującego modelu pracy z młodymi skoczkami. Wykorzystano sukcesy Adama Małysza, pozyskano do współpracy jedną z największych firm w kraju i dzięki temu pojawiła się grupa utalentowanych zawodników. Przyszły sukcesy i liczymy się w rywalizacji. Najlepszy z nich, Kamil Stoch nie zawiódł, został dwukrotnym mistrzem olimpijskim. Jego osiągnięcie przesłoniło jednak dokonania pozostałych skoczków. Pewien żal pojawił się dopiero po nieudanym konkursie drużynowym. W Soczi było wyraźnie widać, że ich dobra dyspozycja przyszła za wcześnie. Na początku sezonu wygrywali, potem utrzymywali się w czołówce, w lutym było gorzej. Ale w przyszłości też powinni zwyciężać (bp)

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 28

2014-03-06 15:39:45


Fonfara o mistrzostwo świata

wyboksował kontrakt Na pięć gwiazdek

boks Jakby w cieniu zakończonej niedawno Olimpiady odbywały się inne wydarzenia sportowe. Tymczasem działy się rzeczy ważne – kolejny Polak, Andrzej Fonfara podpisał kontrakt na walkę o mistrzostwo świata w boksie. Na mocy powziętych ustaleń wiadomo, że 24 maja na gali boksu w Montrealu Andrzej Fonfara (25-2, 15 KO) stanie do walki o tytuł mistrza świata WBC wagi półciężkiej z broniącym tytułu czempiona Kanadyjczykiem Adonisem Stevensonem (23-1, 20 KO). Pas mistrzowski to jedno, ale oprócz tego za tę walkę polski pięściarz według nieoficjalnych jeszcze informacji zainkasuje około 1 mln złotych. No i może się stać sławny. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie walkę Fonfara - Stevenson pokaże stacja HBO. Oprócz tego przewidziana jest transmisja do 100 innych krajów. Statystyczny portal bokserski Boxrec.com ocenił atrakcyjność polsko-kanadyjskiej konfrontacji na maksymalną liczbę pięciu gwiazdek!

Niespełna 27-letni Fonfara to obecnie mieszkaniec Chicago. Wywodzi się z Gwardii Warszawa, gdzie prowadzili go Jacek Kucharczyk i Jerzy Rybicki. Z kolei w Legii trenował go inny znany, dawny polski bokser, Krzysztof Kosedowski. Fonfara później powrócił do Gwardii i w końcu opiekowali się nim Paweł i Sebastian Skrzeczowie. Dzierży on już tytuł IBO Light Heavyweight World Champion. Wcześniej, w wieku junorskim, zgromadził kolekcję medali na ringach amatorskich w naszym kraju. Karierę zawodową rozpoczął w 2006 roku w Ostrołęce, gdzie pokonał na punkty Czecha Miroslava Kubika. Rychło dostał szansę wyjazdu do USA i kontynuowania tam kariery. W Chicago zamieszkał wraz z rodziną. Tu trenuje go Sam Colonna, znany nam z pracy z Andrzejem Gołotą. Fonfara to talent i ma już pewne osiągnięcia, ale faworytem nadchodzącej walki jest formalnie Kanadyjczyk. W kolejnych pojdynkach o pas federacji WBC wagi półciężkiej pewnie pokonał on Chada Dawsona, Tavorisa Clo-

ENACA95.indd 29

29

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Widziane spod Wawelu

Strzyknij mu z bani, Lucjan

RED. KRZYSZTOF MRÓWKA INTERIA.PL FELIETON Czy głupi ludzie mogą udzielać się w futbolu? Nie powinni, bo głupotą szkodzą dyscyplinie, lecz stale tam są. Choćby Alan Pardew, Nicolas Anelka, kibice wielu polskich klubów. Menedżer Newcastle „strzyknął z bani” piłkarza rywala. Zapłaci minimum 100 000 funtów, może spadnie jego głowa jako szkoleniowca. Ale przyznacie, że jest gdzieś granica gwałtowności... Jeśli dostanie kopa z ekipy Srok, wcale się nie zdziwię. Piłkarz Nicolas Anelka (WBA) został zawieszony na pięć meczów i musi zapłacić 80 000 funtów kary za antysemicki gest quenelle. W dodatku musi chodzić na kurs edukacyjny. Facet ma 34 lata i zęby zjadł na piłce, a nie wie, że trzymanie się z francuskim antysemitą i popieranie go (Dieudonne M’bala M’bala) jest wspieraniem rasisty. Tak się składa, że Anelka jest w dużym stopniu ciemnoskóry, podobnie jak Dieudonne. Rasistowskie wyskoki, w tym antysemickie, są wtedy niewiarygodne i żenujące, w angielskiej piłce nie przejdą,

uda oraz Tony’ego Bellew. Polak tym się jednak nie przejmuje, bo czuje się dużo mocniejszy niż wymienieni pięściarze. - Mam lepszy cios niż Dawson, Cloud czy Bellew i Stevenson przekona się o tym w ringu 24 maja. On pokonał najlepszych, lecz ja wierzę w siebie. Chcę to wygrać - zapowiada Fonfara. JP

podobnie jak w społeczeństwie. Francuskie władze z Dieudonne sobie nie radzą, ale nad Tamizą Anelce nie uszło płazem. Deklarował, że gdy dostanie wysoką karę, skończy z futbolem. Jedyna okazja, Mikołaju, zostać „bohaterem” swojego środowiska. I męczennikiem. Złej sprawy. Wstawiał kit, że jego salut quenelle był wymierzony w establishment. Na meczu z West Hamem? Na końcu kibole. Ci z Legii są od wielu lat recydywistami i tak naprawdę nie powinni wchodzić na mecze już od niepamiętnych czasów. Społeczność piłkarska wie o ich zawziętej walce z własnym klubem. Teraz zerwali mecz z Jagiellonią. Podobna sytuacja powstaje w Krakowie - szantaż, petardy, zamykanie trybun. Szykuje się wojna. Zaczyna się spirala w dół - klub odpuści, znajdzie się w kleszczach, zostanie zakładnikiem. Na pięknych, nowoczesnych stadionach - dzicz, w klubach puste kasy i podpoziom. Dwa lata po finałach mistrzostw Europy. Strzyknij mu z bani, Lucjan mawiają w Krakowie... Nie ma nawet komu strzyknąć.

www.naszestrony.co.uk 2014-03-06 15:48:16


30 Fantomy blisko play-off

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Sytuacja w Peterborough United

Lepsi na koniec Chude lata przed Posh? PIŁKA NOŻNA Tego można było się spodziewać. Słaba postawa piłkarzy Peterborough United w Championship i degradacja musiały się odbić na przychodach klubu z Cambridgeshire.

HOKEJ NA LODZIE Nieźle radzą sobie w bieżących rozgrywkach hokeiści Peterborough DALROD Phantoms. Odnieśli trzecie zwycięstwo w czterech ostatnich grach, pokonując niedawno Sheffield Steeldogs we własnej hali Peterborough Ice Arena. Grający trener Sława Kulikow może być zadowolony, zespół wszak zgłasza poważny akces do fazy play-off. Zapowiada się ciekawa końcówka English Premier League. To ostatni gol Luke’a Ferrary, na 5-4, dał Phantoms sukces, który pozostawia im już tylko trzy punkty do miejsca w finale play-off. Przed nimi plasuje się Bracknell, który z kolei przegrał swoje ostatnie cztery mecze. Najpewniej sprawa rozstrzygnie się 23 marca w meczu obu drużyn, rozgrywanym w Berkshire.

- Wiele osób stawiało nas już na straconej pozycji – komentuje odrodzenie swojej ekipy Kulikow. - Byliśmy już 10 punktów za Bracknell, jeszcze kilka dni temu. Ja jednak wierzyłem, że sytuacja się odmieni. Teraz dzielą nas już tylko trzy punkty i mamy o co walczyć. Wciąż zwyciężamy i wzmagamy presję na rywali.

Phantoms mają przed sobą jeszcze pięć meczów. Na początek tej serii podejmują lidera, tj. Manchester Phoenix. Spotkanie w Peterborough Ice Arena o g. 19.45. Nie będzie łatwo, nie tylko ze względu na rangę rywala, ale i kłopoty z własnym składem. Mamy kilku zawodników solidnie potłuczonych – przyznał Kulikow. Sześciu-siedmiu ludzi musi brać środki przeciwbólowe. Ale postaramy się być w dobrej formie na mecz z Manchesterem. JP

Jak podał Peterborough Telegraph, wyniosły one prawie 10 mln funtów za poprzedni rok budżetowy, który skończył się w połowie 2013 roku i strata za ten okres wynosi jedynie 44 tys. funtów. Nie wygląda to na jakąś dramatyczną sytuacja, lecz wcześniej był to zysk 80 razy większy i jest to sygnał alarmowy. Do tego teraz nie ma żadnych przesłanek, że może zmienić się na lepsze. W klubie przyznają, że sytuacja jest trudna. Mało tego, tendencja zniżkowa będzie się nakręcała przez najbliższe sezony, zwłaszcza, jeśli chodzi o przychody z dnia meczu. Przynajmniej na razie, bardzo wiele bowiem wskazuje, że drużyna pozostanie na dłużej w League One. I widać po ilości widzów zasiadających podczas spotkań na stadionie przy London Road, że coraz mniej ich wierzy w sukces, czyli awans. Podczas ostatniego występu na tym obiekcie przeciwko Walsall było ich tylko 4236, gdy na pierwszy po spadku występ ze Swindon Town przyszło ich prawie 7200, a były mecze, że na trybunach zasiadało znacznie więcej widzów. W rozgrywkach Championship średnia widzów na meczach Posh, gdy byli oni gospodarzami, wynosiła 8215. Ten ubytek nie zaskakuje. Nawet bowiem szef klubu, Darragh MacAnthony, zdaje się przyznawać, że nie ma przyjemności w oglądaniu swej drużyny. – Wierzę, że wielu naszych kibiców nudzi się – stwierdził na Twitterze po ostatnim wyjazdowym występie, przegranym 0-2 z Sheffield United. Taka gra oznacza coraz mniejsze wpływy i musi odbić się na kolejnych budżetach. Na ten

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 30

obecny wpływ ma jednak najlepszy transfer w historii klubu, czyli sprzedaż Dwighta Gayle’a do Crystal Palace aż za 6 mln. Do tego trzeba doliczyć również choćby odejście Lee Tomlina do Middlesbrough (1,5 mln), chociaż trzeba pamiętać, że te wszystkie pieniądze mogą wpływać ratami. Można oczywiście zwiększać zadłużenie – obecnie wynosi ono około 6 mln – utrzymując wydatki na obecnym poziomie, zwłaszcza w przypadku pensji zawodników, ale kiedyś wszyscy w klubie mocno to odczują. Zmniejszenie płac oznacza jednak, iż w zespole

znajdą się gorsi piłkarze, którym będzie jeszcze trudniej o dobre wyniki. Tak czy owak jakaś kuracja odchudzająca jest potrzebna i w Peterborough szukają, gdzie można co zaoszczędzić, na czym zarobić. Okazjonalne koszulki na występ 30 marca na Wembley w finale Football League Trophy, czy wpływy z dobrze sprzedających się biletów na ten mecz, wielkiego dochodu nie zapewnią. Lek jest tylko jeden – zwycięstwa w spotkaniach ligowych, których pozostało trzynaście, lecz ten zespół ich nie gwarantuje. (bp)

Zadecydował trzeci set - mocny, ale nie zwycięski!

CBL Polonia w Pucharze Anglii PIŁKA SIATKOWA Wynikiem 3-1 i porażką CBL Polonii Londyn zakończył się półfinałowy mecz siatkarskiego Pucharu Anglii, w którym niepokonany w tym sezonie lider tabeli - Team Northumbria podejmował aktualnych Mistrzów kraju. Polonia miała w tym meczu szansę na pokonanie świetnie grających rywali, decydującym okazał się trzeci set, w którym siatkarze z Londynu nie wykorzystali trzech piłek setowych. - Gdybyśmy wygrali w trzeciej odsłonie, mecz z pewnością potoczyłby się inaczej - Team Northumbria to bardzo trudny rywal - gra z nimi do wyniku 30-28 w trzecim secie pokazuje,

jak bardzo zacięte było to spotkanie. Cieszę się, że rozegraliśmy świetne zawody, zabrakło dosłownie jednej piłki w odpowiednim momencie. Cały czas liczymy się w grze o mistrzostwo kraju - po tym meczu mogę spokojnie powiedzieć, że “Polonia is back” - komentował po meczu prowadzący Polonię, trener Patrick Selep. Tegoroczny finał Pucharu Anglii będzie powtórką sprzed roku obok Team Northumbria zagra w nim drużyna Wessex z Bournemouth. A już w najbliższy weekend ostatni mecz rundy zasadniczej dla CBL Polonii Londyn. W sobotę w hali St Benedicks na Ealingu pojawią się zawodnicy z Sheffield. Początek spotkania o godzinie 16.30. Wstęp wolny. Inf. prasowa, opr. Jac

2014-03-06 15:35:23


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

31

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 31

2014-03-06 21:21:27


32

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk ENACA95.indd 32

2014-03-03 20:56:41


NS95