Page 1

1

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

ISSN 2043-8540

Wydanie Nr 89

22 Listopada 2013

Cena/Price: 50p

PODNAJMUJESZ POKOJE W MIESZKANIU SOCJALNYM? URZĄD ZABIERZE CI JE DOŻYWOTNIO!

32 strony! Tylko: 50 pensów!

DUSZPASTERSKA MISJA KSIĘDZA WŁAŚNIE SIĘ WYPEŁNIŁA!

śp. KS. PIOTR KISIEL CAMBRIDGE

str. 5

POLSKI INSTRUKTOR NAUKI JAZDY

NASZE STRONY, NASZE HISTORIE - TAK WYGLĄDA ŻYCIE POLAKÓW ZA GRANICĄ!

NOWE KARY DLA OSZUSTÓW WYŁUDZAJĄCYCH ZASIŁKI I WSPARCIE SOCJALNE Z URZĘDU! Zmiany zasad przyznawania pomocy socjalnej zapowiedziała 8 maja tego roku Królowa Elżbieta II. W połowie października w życie wprowadzono ‚Prevention of Social Housing Fraud Act 2013’, który jasno odnosi się do osób, które chcą zarobić na pomocy płynącej od państwa. Jeśli urzędy ujawnią próbę wyłudzenia - karą dla oszustów będzie dożywotnie pozbawienie możliwości korzystania z pomocy socjalnej! str.3

www.naszestrony.co.uk

RAFAŁ BIEŃKOWSKI CORBY

str. 6

JOANNA DENNEHY UZNANA WINNĄ POTRÓJNEGO MORDERSTWA

ŁUKASZ SŁABOSZEWSKI PETERBOROUGH

str. 7


2

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


3

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Surowsze kary dla osób oszukujących urzędy miejskie przydzielające pomoc socjalną!

60 tysięcy funtów odnaleziono w miejskim kanale!

Podnajmujesz pokoje w do kogo należy mieszkaniu socjalnym? porzucone 60.000? Urząd zabierze ci je dożywotnio! wielka brytania Zmiany zasad przyznawania pomocy socjalnej zapowiedziała 8 maja tego roku Królowa Elżbieta II. W połowie października w życie wprowadzono ‚Prevention of Social Housing Fraud Act 2013’, który jasno odnosi się do osób, które chcą zarobić na pomocy płynącej od państwa. Jeśli urzędy ujawnią próbę wyłudzenia - karą dla oszustów będzie dożywotnie pozbawienie możliwości korzystania z pomocy socjalnej! Masz mieszkanie socjalne lub dom z urzędu? Mieszka w nim twój partner, którego obecności nie wykazano w aplikacji? Wnioskując o dodatek do czynszu, podajesz się za samotną matkę z dwójką lub trójką dzieci? Podnajmujesz pokoje w lokalu uzyskanym od urzędu? Jeśli tak jest, to już od miesiąca grozi ci dożywotnie pozbawienie praw do jakiejkolwiek pomocy społecznej. Urzędnicy brytyjskiego Ministerstwa Pracy i Emerytur - Department Work and Pension (DWP) szacują bowiem, że skala problemu to 100.000 przypadków, w których osoby otrzymujące pomoc z urzędów świadomie ukrywają prawdę, by pozyskać nieprzysługujące im świadczenia. Dotychczasowe działania urzędników ograniczone były stosowaniem ustawy o ochronie danych osobowych. Data Protection Act z roku 1998 skutecznie powstrzymywał działających w interesie państwa kontrolerów przed weryfikacją danych zamieszczanych w aplikacjach o mieszkanie socjalne, dodatek mieszkaniowy lub upust w podatku lokalnym. Sytuacja ta zmieniła się jednak diametralnie po wprowadzeniu w życie z dniem 15 października br. ustawy ‚Prevention of Social Housing Fraud Act 2013’, która daje urzędnikom większe uprawnienia. Mogą oni skontrolować każdą osobę, wobec której zachodzą uzasadnione podejrzenia, iż dopuszcza się wyłudzenia lub zataja prawdę.

spalding

Dotychczas większość rubryk w aplikacjach, które należało wypełnić wnioskując o zasiłki, wypełniane było na zasadzie obustronnego zaufania. Wnioskujący wpisywali w puste pola to co uważali za własną deklarację, zgodną z prawdą. Od połowy października urzędnicy mają prawo zażądać potwierdzenia na piśmie tego co zostało zadeklarowane przez wnioskującego. I tak, kolejno: jeśli matka wnioskująca o mieszkanie utrzymuje, iż mieszka sama - to urzędnik będzie miał prawo zażądać deklaracji na piśmie, gdzie zamieszkuje ojciec dzieci lub sprawdzić czy w mieszkaniu nie zamieszkuje ktoś inny np.: partner osoby wnioskującej, czy też ojczym. Z kolei wobec osoby wnioskującej o dopłatę do czynszu (housing benefit) urzędnik będzie mógł zażądać wglądu w umowę najmu lub poprosić o książeczkę wpłat, gdzie powinna zostać ujęta kwota czynszu. Obowiązująca od miesiąca ustawa będzie nie tylko narzędziem stosowanym do regulowania, ale również do egzekwowania prawa. W przypadku ujawnienia procederu oszustwa lub czerpania korzyści tytułem pobierania nie przysługującej pomocy, osoby którym udowodni się łamanie prawa stracą przywilej korzystania z pomocy socjalnej dożywotnio! Nie dość, że trafią do sądu, jak miało to miejsce dotychczas niejednokrotnie, to ponad karę za oszustwo - ich nazwiska zostaną wpisane na czarną listę. To nie

koniec! Bez względu czy zmienią miejsce zamieszkania i o pomoc występować będą w innej części Wielkiej Brytanii, to ich nazwisko będzie oznaczone komentarzem „oszust”. Kiedy urzędnicy w czasie kontroli ujawnią przypadek oszustwa, administracja lokalu będzie miała prawo domagać się zwrotu pieniędzy zarobionych na nielegalnym podnajmowaniu pokoju lub mieszkania. Dotychczas sprawy zgłaszane urzędnikom, w wielu przypadkach nie mogły być podejmowane z uwagi na brak odpowiednich uprawnień. Ustawa o ochronie danych osobowych, mająca chronić obywateli, powstrzymywała urzędników przed skutecznymi kontrolami. Nowa ustawa o przeciwdziałaniu oszustwom, ma za zadanie nie tylko na nowo określić prawa urzędów do przeprowadzania kontroli, ale przede wszystkim skutecznie wyeliminować oszustów czerpiących korzyści z faktu podnajmu nieruchomości socjalnych. Na dzień dzisiejszy szacuje się, że blisko 100.000 lokali socjalnych, mieszkań i domów służy przestępcom do pozyskiwania tysięcy funtów nieuczciwych dochodów. Osoby, którym udowodni się oszukiwanie urzędów, nie będą miały prawa do powrotu na listy oczekujących na mieszkanie socjalne, nie będą mogły wystąpić o dopłatę do czynszu, lub jakąkolwiek dostępną pomoc socjalną! Adam Andrzejko www.naszestrony.co.uk

Niecodziennego odkrycia dokonał właściciel wyprowadzający psa w Spalding. Podczas spaceru, jego oczom ukazały się 20-funtowe banknoty dryfujące w wodzie. Wezwana przez przechodnia policja wydobyła z kanału melioracyjnego South Drove Drain, w pobliżu centrum miasta Spalding, około 60 tysięcy funtów. Do zdarzenia tego doszło w piątek 25 października br., lecz dopiero teraz policja ujawniła szczegóły tego nietypowego odkrycia. Policja będzie konsultować się teraz z Bank of England w celu przeprowadzenia formalnej kontroli pieniędzy oraz dokładnego przeliczenia znalezionej kwoty. Choć duża cześć pieniędzy uległa zniszczeniu z powodu kontaktu z wodą, to spora część banknotów znajduje się w dobrym stanie. Pozostaje jednak pytanie; skąd i w jaki sposób pieniądze znalazły się w wodzie, dryfując na powierzchni kanału melioracyjnego? By znaleźć odpowiedzi na

te pytania, sąd wydał policji nakaz przeprowadzenia dochodzenia, którego częścią będą dokładne badania banknotów. - Jest to bardzo niecodzienne odkrycie, dlatego ktoś musi posiadać informacje, które pomogą policji w odnalezieniu prawowitego właściciela - mówi detektyw Steve Hull. Jeśli posiadasz informacje na temat odnalezionych pieniędzy, skontaktuj się z Lincolnshire Police pod numerem 101, podając numer sprawy 154 z dnia 25/10/13. Jeśli właściciel pieniędzy zgłosi się na policję, to będzie musiał najpierw udowodnić, iż wcześniej posiadał taką kwotę. Nie wykluczone, że odnalezione pieniądze pochodzą z nielegalnego źródła, a ich właściciel nie chce być odszukany. Joanna Szczepaniak


4

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Policjanci z Peterborough poszukują sprawcy włamania do domu, z którego...

east anglia wspierajmy nasze biznesy:

skradziono sprzęt wolontariuszy WOŚP! peterborough

W tych miejscach, od 3 lat, co 2 tygodnie kupisz Nasze Strony: Polish Market Jess: 72 Newmarket Road, Cambridge CB5 8DZ Sklep Sami Swoi: 419  Newmarket Road, Cambridge CB5 8LP Sklep Polish Taste: 7 Manor Mews, Bridge Street, St Ives PE27 5UW Sklep Polish Taste: 16  St. Benedicts Court, Huntingdon PE29 3PN Sklep Smak: 21 Huntingdon street, PE19 1BL Saint Neots Salon Iwona: 67 High St, Huntingdon PE29 3DN MK Food & Wine: 48 Elstow Road, Bedford MK42 9LP Nasza Biedronka: 55 Ford End Road, Bedford MK40 4JF Bestpol: 3-5 Howard Street Bedford Pychotka: 33 Alexandra Road, MK40 1JB Bedford Maxim: 1 Pebble Lane, Wellingborough NN8 1AS Maxim: High Street, Corby NN17 1UX 1AS Mini Sam: 80-82 Rockingham Rd, Corby NN17 1AE Mini Poli: Unit A, Ashwood House Limesquare Estate, Peterborough PE3 8YE Triangle Supermarket: 1253 Bourges Boulevard Peterborough PE1 2AU Julia: 577 Lincoln Road Peterborough PE1 2PB Seven Eleven: 335 Lincoln Road Peterborough PE1 2PF Kubuś: 252  Lincoln Road, Peterborough PE1 2ND Biedronka: 4 Midgate, Peterborough PE1 1TN Extra Booze: 95 Eastfield Road, Peterborough PE1 4AS Chinz Food and Wine: 102 Fletton Avenue Fletton PE2 8BB Sklep Delicja: Unit 2 20 Westlode Street Spalding PE11 2AF Kupując w wymienionych sklepach i zakładach usługowych wspierasz lokalny biznes! Pomagasz właścicielom firm w utrzymaniu kolejnych miejsc pracy w Twoim mieście!

Przygotowania do przyszłorocznego, XXII Finaly WOSP ruszyły pełną parą. W Peterborough pojawiły się pierwsze plakaty Polsko-Brytyjskiego Przystanku WOŚP. Wszystko za sprawą koordynatorów z Londynu, którzy przywieźli do Peterborough materiały promocyjne celem dystrybucji. Po roboczym spotkaniu, w domu jednego z wolontariuszy, odbyło się mniej oficjalne spotkanie. W tym samym czasie do pokojów na piętrze niepostrzeżenie dla nikogo dostał się włamywacz. Do tej pory nadal nie wiadomo ilu było sprawców. Nie wykluczone, że włamywacz mógł działać w pojedynkę. Jeśli tak było, to zanim dostał się do pokoju, w którym znajdował się wartościowy sprzęt, musiał dom przez chwilę obserwować. Głośne rozmowy oraz muzyka dochodząca z tylnej części domu, była dla niego okazją do włamania. Nie wykluczone również, że dojrzał, iż domownicy oraz ich goście są na tyle zajęci sobą, że nie dostrzeżono w ogóle momentu, kiedy ktoś manipulował przy klamce lub oknie. W dalszym ciągu nie ustalono również w jaki sposób włamywacz dostał się do środka. Policjanci nie odnotowali na miejscu widocznych oznak włamania. Nie zostały zniszczone żadne zamki ani też zawiasy w drzwiach lub w oknach. Sprawca wykorzystać musiał nie tylko brak uwagi, ale również brak ostrożności. Kiedy już włamywacz dostał się do środka, nadal niepostrzeżenie zakradł się do pokoju, w którym znajdowały się aparaty fotograficzne z teleobiektywami, a także komputery osobiste oraz telefony komórkowe. Wszystko to trafiło najprawdopodobniej do torby

lub plecaka, z którą włamywacz oddalił się z miejsca zdarzenia. Fakt zaginięcia wartościowych przedmiotów odkryto dopiero następnego dnia, dlatego sprawę zgłoszono policji w sobotę. Funkcjonariusze z Wood Thrope Police Station po rozpytaniu grupy Polaków alarmujących o włamaniu, ustalili wspólnie z z jednym z poszkodowanych miejsce, w którym znajduje się laptop typu iMac. Sprzęt ten miał bowiem wbudowane zabezpieczenie umożliwiające stałe śledzenie jego położenia. Jest to możliwe dzięki wbudowanemu czujnikowi GPS, nadającemu swą pozycję na skonfigurowany wcześniej adres email. Kiedy złodziej włączył skradzionego iMaca, komputer zaktualizował swoje położenie raportując lokalizację, w której się znajduje podając zestawionew ten sposób dane do właściciela. Ten wiedząc o istniejącym zabezpieczeniu przekazał uzyskane dane do policjantów z komisariatu policji w Peterborough. Szybko ustalono, że iMac trafił do komisu sprzętu elektronicznego przy 10 Park Road w Peterborough. Niestety właściciel nie zanotował danych personalnych osoby, która przyniosła iMaca do komisu. Jedyne co zapamiętał sprzedawca to fakt, iż

mężczyzna, który przyniósł komputer był narodowości litewskiej. Tyle przynajmniej sugerował akcent w jakim mówił podczas rozmowy na temat zbycia iMaca. Na podstawie posiadanych dokumentów z numerem seryjnym sprzętu oraz ich weryfikacji z tabliczką znamionową egzemplarza odnalezionego w sklepie, sprzedawcy z komisu nie pozostało nic innego jak wydać komputer w ręce właściciela. Odnalezienie iMaca to dopiero początek śledztwa, które w tej sprawie prowadza policjanci z Peterborough. Jeśli widziałeś w ubiegłą sobotę podejrzanie zachowującą się osobę, oferującą w sprzedaży tani sprzęt fotograficzny lub komputerowy i posiadasz informacje na temat personaliów podejrzanego, to skontaktuj się w tej sprawie z naszą redakcją. Pomoc w ujęciu sprawcy kradzieży, do której doszło w dniu 15 listopada, może być Twoim wkładem w organizację przyszłorocznego, XXII Finału WOŚP, gdzie jak wiadomo od lat liczy się każda pomoc. Tym razem może to być pomoc w ujęciu sprawcy kradzieży z włamaniem, do domu gdzie spotkali się wolontariusze i sympatycy kwesty dobroczynnej. Adam Andrzejko

Polska Gazeta Lokalna Nasze Strony Czytaj nas w Internecie: Polish Local Newspaper Nasze Strony

www.naszestrony.co.uk

Newsbridge Publishing & Advertising Agency. Nasze Strony - nakład 2.000 sztuk, Redaktor Naczelny: Adam Andrzejko, tel.074021 80554, kontakt@naszestrony.co.uk. Redakcja East Anglia: Joanna Szczepaniak, tel.: 075 950 28 800, redakcja@naszestrony.co.uk. Reklama / Advertising: Krzysztof Szczepaniak, tel.: 077 951 48 565, reklama@naszestrony.co.uk. Dział Sportowy: Jacek Przybyło, tel.: 075 217 495 22, sport@naszestrony.co.uk; Fotografie / zdjęcia: Rafał Marcinkiewicz: tel. 075 140 974 27. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany ich tytułów. Za treść ogłoszeń i reklam redakcja nie odpowiada. Nie uzasadniamy powodów niepublikowania tekstów. Termin wnoszenia o sprostowanie lub uzupełnienie treści to okres 14 dni od publikacji. Wydawcą Polskiej Gazety Lokalnej Nasze Strony jest Newsbridge Publishing & Advertising Agency - spółka zarejestrowana w Companies House pod numerem 07675386. Wszelkie spory dotyczące treści zamieszczonych w gazecie rozstrzygać można na drodze postępowania administracyjnego i cywilnego w urzędach i sądach brytyjskich, właściwych dla siedziby spółki. www.naszestrony.co.uk


5

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Brytyjscy parlamentarzyści wyrażają swoje obawy przed inwazją Rumunow i Bułgarów!

politycy twierdzą że uk może uniknąć kolejnej fali emigracji

„W 2004 roku szacowano, że po otwarciu granic dla Polski i siedmiu innych sąsiednich krajów, w ciągu 5 lat do UK przyjedzie maksymalnie 13 tysięcy osób.” emigracja w UK Tak przynajmniej twierdzi kilkudziesięciu posłów partii rządzącej, którzy starają się przekonać Davida Camerona, by nie otwierać dla Rumunów i Bułgarów brytyjskiego rynku pracy. Grupa posłów ostrzega, że jest to ostatni dzwonek, by zmienić przepisy, które uniemożliwią nowym imigrantom podjęcie pracy w UK po 1 stycznia 2014 roku. 18 listopada odbyło się spotkanie premiera z posłami sceptycznie nastawionymi do przyszłych przyjezdnych z Bałkanów. Na spotkaniu omawiano różne warianty uniknięcia kolejnej fali imigrantów. Skupiono się jednak głównie na ewentualnym przedłużeniu zakazu pracy w UK dla imigrantów z Rumunii i Bułgarii, o kolejne 5 lat. To według wstępnego projektu przedstawionego przez posła Nigela Mills’a pozwoliłoby uniknąć paraliżu usług publicznych oraz zwiększeniu bezrobocia. - Nieważne, że Bruksela i zwolennicy imigracji przyczepią się do tej decyzji. Musimy działać! Przedłużając zakaz o 5 lat uchronimy nasze usługi publiczne od nadmiernej ilości obywateli. Chodzi tu głównie o szpitale, policję, zasiłki i miejsca pracy. To wszystko nie wytrzyma kolejnego nawału setek tysięcy ludzi w tak krótkim czasie. W 2004 roku szacowano, że po otwarciu granic dla Polski i siedmiu innych sąsiednich krajów, w ciągu 5 lat

do UK przyjedzie maksymalnie 13 tysięcy osób. W praktyce wyszło tak, że przyjechało ponad milion! Statystyki i szacunki zawiodły, co odczuwamy do dzisiaj. Nasi obywatele chcą wiedzieć co faktycznie stanie się po 1 stycznia 2014 roku. Najnowsze badania statystyczne szacują, że po nowym roku do UK może przyjechać od 5 do 15 tysięcy Rumunów i Bułgarów. Dane te wyglądają tak śmiesznie jak szacunki z 2004 roku odnośnie Polaków. Jestem przekonany, że jeżeli nie zaczniemy działać teraz, to po nowym roku nasz kraj będzie nawiedzać od ok. 50 do 70 tysięcy Rumunów i Bułgarów rocznie! Przedłużenie zakazu pozwoli także odzyskać partii rządzącej wyborców, którzy w ostatnich miesiącach przeszli na stronę UKIP - mówił Nigel Mills. Partia UKIP zdobywa swoją popularność głównie dzięki swemu, bardzo negatywnemu,

nastawieniu do imigrantów i do dalszego członkostwa UK w Unii Europejskiej. Rzecznik Home Office nie widzi jednak szansy na zgodne z prawe, przedłużenie zakazu pracy w UK dla imigrantów z nowych państw członkowskich UE. Twierdzi on, że Wielka Brytania związana jest traktatami podpisanymi jeszcze przez poprzedni rząd. Traktaty te, prawnie uniemożliwiają przedłużenie zakazu dla państw bałkańskich. Wygląda na to, że wszystko zależy teraz od samego Davida Camerona. Zostało około 6 tygodni do 1 stycznia 2014 roku. Czas ucieka, a twarde decyzje należy podjąć dosłownie na dniach. Już niebawem zobaczymy czy premier odważy się złamać unijne traktaty lub może znajdzie prawny sposób, aby wyjść z tej nieciekawej sytuacji przed która stawiają go posłowie. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

Nie żyje ks. Piotr Kisiel. Zmarł nagle, w wieku 47 lat.

Msza święta żałobna za ś.p. Ks Piotra cambridge Był nie tylko kapłanem z powołania, ale również niezwykle oddanym duszpasterzem, który wiele był w stanie zrobić dla Polonii żyjącej na emigracji w Wielkiej Brytanii. Był również przyjacielem, a także powiernikiem wielu trosk i codziennych kłopotów Polaków mieszkających we wschodniej Anglii. Wiadomość o śmierci ks. Piotra Kisiela, który zmarł na zawał serca w dniu 7 listopada, dotknęła nie tylko mieszkańców Cambridge. Informacja o wypełnionej misji duszpasterza Polonii bardzo szybko obiegła całą wschodnią Anglię. W poniedziałek 11 listopada, po mszy wieczornej, odprawiono w Cambridge mszę różańcową w intecji zmarłego. Wierni pomodlili się tego wieczoru za spokój duszy kapłana uwielbianego nie tylko w Anglii. W sobotę 23 listopada o godz 13.00, w kościele OLEM przy Hills Road w Cambridge, odprawiona zostanie msza św. żałobna przy trumnie za spokój duszy. Śp. ks. Piotr Kisiel urodził się 18 grudnia 1966 roku w Rzeszowie. Był synem Józefa i Genowefy z domu Pieprzak. Szkołę podstawową ukończył w Pustynii, na terenie woj. podkarpackiego, a maturę zdał w Technikum Mechanicznym w Dębicy w 1986 roku. Do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie wstąpił 15 września 1986 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk abp. Józefa Życińskiego w dniu 30 maja 1992 roku w Tarnowie. Po święceniach kapłańskich pracował w Polsce jako wikariusz w następujących Parafiach: Łososina Dolna (1992-1995); Cikowice (1995-1996); Dobrków (1996-1997). Decyzją swojego Biskupa Ordynariusza został skierowany do pracy duszpasterskiej w Czechach.

Pracował w diecezji ostrawsko-opawskiej na Zaolziu posługując zarówno Chechom jak i Polakom. Najpierw służył jako wikariusz w Parafi Karvina (1996-1997), a następnie został mianowany Proboszczem w Parafiach Ropice i Stritez, gdzie pracował w latach 1998-2003. Z Czech został skierowany do pracy duszpasterskiej w Anglii i Walii w 2003 roku. Dekretem ówczesnego Rektora Polskiej Misjii Katolickiej w Anglii i Walii, Prałata Tadeusza Kukli, został mianowany wikariuszem w Lokalnej Polskiej Misji Katolickiej w Nottingham, a w maju 2006 roku został mianowany Proboszczem Lokalnej Polskiej Misji Katolickiej w Cambridge. Ksiądz Prałat Stefan Wylężek, Rektor Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, mianował we wrześniu 2011 roku Księdza Piotra, Dziekanem Dekanatu Południowo-Wschodniego. Funkcję tę pełnił aż do śmierci. Od 2003 r. objął misje w Wielkiej Brytanii w Nottingham, a od 1 czerwca 2006 r. w Cambridge. Przyczyną zgonu ś.p. Księdza Piotra był zakrzep krwi, który doprowadził do natychmiastowej śmierci - oficjalna przyczyna śmierci podana w dokumencie sekcji zwłok w języku angielskim brzmi: Ischaemic Heart Disease and Coronary Artery Thrombosis. newsman


6

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Internauci zareagowali na tę ofertę bardzo żywiołowo!

plantacja wystawiona na sprzedaż w sieci

Problem ze znalezieniem instruktora nauki jazdy? Polecamy: www.easydriverschool.co.uk

instruktor nauki jazdy odpowiedni dla ciebie! corby

bristol W ostatnich dniach na popularnej stronie internetowej pojawiła się dość nietypowa oferta kupna nieruchomości. „Dom na sprzedaż, dwa pokoje, salon, kuchnia…” i fabryka marihuany! W sieci zawrzało! Agencja nieruchomości z Bristolu otrzymała zlecenie sprzedaży dwupokojowego domu. Agent nieruchomości poszedł z aparatem we wskazane miejsce. Jego zadaniem było wykonanie kilku zdjęć nieruchomości. Później wraz z opisem oferty opublikował je na popularnej stronie internetowej www. rightmove.co.uk. Agent chyba nie miał zbyt dużego doświadczenia w sprzedaży domów, ponieważ nie do końca wiedział co sfotografował. Na jednym ze zdjęć nieruchomości widniało pomieszczenie, które przystoso-

wane było do uprawy marihuany. Rurki, doniczki, nawiewy, lampy i grzejniki – to wszystko można było znaleźć w jednym z pokoi. Użytkownicy strony www. rightmove.co.uk szybko wypatrzyli dość niespotykaną ofertę i zaczęli promować ją za pomocą portali Facebook i Tweeter. Agent nieruchomości widząc jakie zamieszanie w Internecie wywołała jego oferta, szybko zaktualizował ofertę i usunął zdjęcie niedoszłej plantacji. Jak się szybko okazało, kilka tygodni wcześniej policja zrobiła nalot na tą nieruchomość. Skonfiskowano wtedy kilkadziesiąt krzaków marihuany. Odnaleziony na miejscu sprzęt wykorzystywany do uprawy marihuany pozostawiono na miejscu. Policja zapewnia, że cała instalacja została zdekompletowana tak, by nie mogła posłużyć w przyszłości do uprawy narkotyków. Zdjęcie mówi zupełnie co innego. Will.O.

Wielu naszych czytelników często zadaje nam pytanie gdzie znaleźć odpowiedniego instruktora nauki jazdy? Zazwyczaj szukacie kogoś doświadczonego, wykazującego się sporą cierpliwością i dysponującego wolnym grafikiem. Mówicie też nam, że ze świecą szukać polskiego instruktora który może nam poświęcić przynajmniej 6 godzin tygodniowo. My takiego znaleźliśmy i chcemy wam go przedstawić. Jest nim Rafał Bieńkowski, od niedawna zamieszkały w Corby. Prowadzi kursy nauki jazdy na terenie wschodniej Anglii. Rafał od prawie czterech lat prowadził swoją firmę w Londynie ponieważ tam też mieszkał. Dwa miesiące temu przeprowadził się do Corby, gdzie w obecnej chwili oferuje swoje usługi. Rafał posiada pełne uprawnienia instruktora nauki jazdy. Zaufało mu już kilkaset zadowolonych klientów, w tym też wielu Brytyjczyków. Jego oferta wygląda bardzo interesująco. Obecnie Rafał oferuje naukę jazdy w niezwykle promocyjnej cenie. Jedna godzina jazdy kosztuje 20 funtów. Promocja trwa do końca roku, więc warto się pośpieszyć. Po jej zakończeniu jedna godzina jazdy będzie kosztować 23 funty. Jednak taniej wychodzi wykupić pakiet

www.naszestrony.co.uk

dziesięciu godzin. Wtedy jedna godzina kosztuje tylko 17 funtów. Dużym atutem Rafała jest jego dostępność. Jak sam twierdzi, nie ma u niego problemu aby poświęcić komuś nawet 10 godzin tygodniowo. Dzięki temu kursant może mieć ciągłość w odbywanych praktykach. Zasięg działania Rafała jest dosyć spory. Mogą liczyć na niego klienci z takich miast jak Peterborough, Corby, Huntingdon, Kettering, Wellingborough, Northampton, Bedford, Kempston oraz pobliskie mniejsze miejscowości. Oprócz samej praktycznej nauki jazdy Rafał oferuje również pomoc w przygotowaniu do egzaminu teoretycznego. Przypominamy przy okazji, że od kwietnia 2014 roku nie będzie już możliwości zdawania egzaminu teoretycznego w języku innym niż angielski. Warto wiec już pomyśleć o

nauce w tym że języku, aby później nie było niespodzianek. Wracając do naszego instruktora, to zaprasza on serdecznie lokalną Polonię do skorzystania z jego usług. - Podchodzę z pełnym profesjonalizmem do swojego zawodu. Jestem bardzo cierpliwy i dostępny czasowo. Do każdego praktykanta mam indywidualnie podejście, które zależne jest od jego potrzeb i umiejętności. Staram się tak uczyć, by uczeń osiągnął całkowitą kontrolę i niezależność za kierownicą. Serdecznie zapraszam – mówi Rafał Bieńkowski, który oferuje również wynajęcie swojego samochodu na egzamin praktyczny. Ceny wynajmu zależne są od miejsca zdawania egzaminu. Aby skontaktować się z Rafałem wystarczy zadzwonić pod numer 078 0970 3289.


7

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Pośród ofiar morderczyni był 31-letni Łukasz Słaboszewski, pochodzący z Nowej Soli!

Ma zakaz prowadzenia pojazdów...

Joanna Dennehy (l.31) Pozwolili mu spać uznana została winną w samochodzie trzech morderstw! peterborough 31-letnia Brytyjka, Joanna Dennehy z Peterborough, uznana została winną dokonania zabójstwa trzech mężczyzn, których pozbawiła życia pomiędzy 19 i 29 marca tego roku. Jednym z zamordowanych był pochodzący z Nowej Soli 31-letni Łukasz Słaboszewski. Początek tej sprawy miał miejsce na przełomie marca i kwietnia tego roku. To wtedy odnaleziono zwłoki trzech mężczyzn. 48-letni Kevin Lee, 31-letni Łukasz Słaboszewski oraz 56-letni John Chapman odnalezieni zostali na obrzeżach Peterborough z ranami zadanymi ostrym narzędziem. Jak ustalono wszyscy trzej zginęli od ugodzenia nożem. Policjanci z Peterborough, którzy podjęli śledztwo w tej sprawie, bardzo szybko wytypowali podejrzane osoby. Śledczy skierowali się do miejscowości Hertford, położonej 70 mil na południe od Peterborough. Tam dokonano zatrzymania dwóch osób. Do aresztu trafiła Joanna Dennehy (l.31) oraz Gary Strech (l.47). Obu osobom przedstawiono zarzut dokonania potrójnego morderstwa. Z kolei zarzut uczestnictwa w zatarciu morderstwa usłyszał Leslie Layton (l.36) i Robert Moore (l.55). Z uwagi na powagę popełnionej zbrodni, sprawę skierowano do rozpatrzenia do sądu Old Bailey w Londynie. Od pierwszej rozprawy, która miała miejsce 16

sierpnia, do tej pory odbyło się łącznie kilka posiedzeń sądu. Na ostatnim Joanna Dennehy została uznana winną postawionych jej wcześniej zarzutów. Jak udowodniono przed sądem, to ona pozbawiła życia Łukasza Słaboszewskiego pomiędzy 19, a 29 marca. Brytyjce udowodniono również zamordowanie Johna Chapmana i Kevina Lee w dniu 29 marca. Gary Richards w dalszym ciągu zaprzecza pomaganiu w ukryciu zwłok zamordowanych mężczyzn. Jego sprawę sąd wyodrębnił do dalszego postępowania. Dennehy i Richards wysłuchali wyroku stojąc osobiście przed sądem. Dwaj pozostali oskarżeni w tej sprawie odpowiadali za pomocą video połączenia. Layton uznany został niewinnym zacierania śladów, a Moore w dalszym ciągu zaprzecza uczestnictwu i pomaganiu w zbrodni. W śledztwo dotyczące potrójnego morderstwa zaangażowano kilkadziesiąt osób. Policjanci, prokuratorzy, obrońcy, a także ławnicy i sędzia. Po trwających 6,5 miesiąca czynnościach udało

się udowodnić uczestnictwo w morderstwie i ukrywaniu zwłok dwóm osobom. Dwie osoby w dalszym ciągu usiłują dowieść swojej niewinności. Tylko jedna z osób została oczyszczona z postawionych zarzutów. I choć wiadomo już kto pozbawił życia trójkę mężczyzn, kto zacierał ślady, tak nie można jeszcze stwierdzić jednoznacznie, że jest to wyczekiwany koniec sprawy. W dalszym ciągu przed sądem prowadzone będą czynności zmierzające do rozwikłania tego jaki dokładnie przebieg miała cała ta sprawa. Dopiero wtedy sędzia będzie mógł wymierzyć karę wobec wszystkich skazanych. Wiele wskazuje, że 31-letnia Joanna Denehy usłyszy karę dożywocia. W dalszym ciągu nie podano do wiadomości publicznej jaki był motyw popełnionych zbrodni. Nieoficjalnie mówi się o tym, iż miały one związek z wprowadzaniem do sprzedaży środków odurzających w tym narkotyków. Nie wyklucza się też nieporozumień finansowych na tym samym tle. Adam Andrzejko

cambridge 24 letni Egidijus Sakalauska mimo zakazu prowadzenia pojazdów może spać w swoim samochodzie – twierdzi Claire Robinson, sędzia z sądu koronnego w Cambridge. 27 października Litwin został zatrzymany przez policję w Cambridge, ponieważ wzbudzał podejrzenie, że jest pijany. Uwagę policji zwróciło uszkodzenie świateł w jego samochodzie oraz bardzo powolna jazda. Po krótkim badaniu alkomatem stwierdzono, że Egidijus Sakalauska jest pijany. Sprawa trafiła do sądu. Poza ukaraniem go grzywną w wysokości 300 funtów otrzymał również zakaz prowadzenia pojazdów na okres 14 miesięcy.

Mężczyzna jednak nie wiedział, że zakaz dotyczy również przebywania w swoim samochodzie. Był to nie lada problem dla Litwina, ponieważ jak sam twierdzi, od dłuższego czasu mieszka w swoim aucie. W związku z tym zwrócił się do sądu w Cambridge z prośbą o uchylenie zakazu przebywania w swoim pojeździe. Ku zdziwieniu prokuratora, sędzia przychylił się do jego prośby mówiąc „Wiemy, że sypiasz w swoim samochodzie. Możesz nadal to robić, ale żeby cię nawet nie kusiło, by ruszyć autem z miejsca”. Szczęśliwy Litwin teraz może legalnie mieszkać w samochodzie. Przy okazji pozwolono mu na skrócenie zakazu prowadzenia pojazdów, z 14 miesięcy na 14 tygodni, po ukończeniu kursu dla kierowców „po kielichu”. Will O.

Kolejny Polak ze Spalding stanął przed sądem

był pod wpływem! i naprawiał auto? spalding

21-letni Krzysztof Nowak, stanął 19 listopada br. przed sądem w Spalding. Polakowi zarzuca się jazdę samochodem pod wpływem alkoholu – podaje Spalding Guardian. Polaka złapano kiedy prowadząc Citroena Xsare wjechał do rowu przy Low Road. Po przeprowadzeniu testu alkomatem okazało się, że ilość alkoholu w jego wydychanym powietrzu, trzykrotnie przekraczała dozwolone limity. Okazało się również, że www.naszestrony.co.uk

Nowak nie posiadał prawa jazdy i ubezpieczenia. W sądzie przy pomocy obrońcy tłumaczył się, że w ten feralny dzień chciał tylko przetestować samochód, ponieważ wcześniej podjął się jego naprawy. Przyznał również, że nie powinien w ogóle wsiadać do tego samochodu. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 28 listopada. Will .O.


8

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Od grudnia w samolocie pogadasz przez telefon!

komórkowo na pokładzie!

Kiedy zmienią ograniczenia prędkości na autostradach?

dlaczego nie można 80 mil na godzinę?

komunikacja

wielka brytania

Już w grudniu wprowadzone zostaną zmiany w przepisach o ruchu lotniczym, które zezwolą na używanie telefonów komórkowych na pokładzie samolotu. Możliwe stanie się używanie smart fonów, tabletów czy też zwykłych komórek, co do tej pory było zabronione.

Ponownie powraca temat zwiększenia ograniczeń prędkości na autostradach z 70 do 80 mil na godzinę. Rząd oficjalnie przyznał, że pomysł jest dobry, ale nie ma zamiaru śpieszyć się z wprowadzeniem go w życie.

Dotychczas tylko niektóre linie lotnicze zezwalały na używanie urządzeń umożliwiających na łączność z ziemią. Od grudnia tego roku zakaz ten zostanie całkowicie zniesiony. Stanie się tak dzięki regulacjom Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Lotniczego. Stany Zjednoczone już od 1 listopada wprowadziły u siebie takie regulacje w życie. Teraz czas na Europę. Jak się okazało, badania prowadzone przez EUBL potwierdzają, że sygnały emitowane z naszych

osobistych urządzeń nie zakłócają pracy systemów samolotów. Badania i testy prowadzono przez kilka lat na pokładach różnych samolotów. Ich rezultaty jasno pokazują, że pasażerowie samolotów, mogą bez problemu używać telefonów i Internetu podczas lotu. Operator linii lotniczej musi tylko zainstalować odpowiednie urządzenie w swoich samolotach, które będą umożliwiały korzystanie z sieci. Bardzo możliwe, że niektóre tanie linie lotnicze, np.: takie jak Ryanair wprowadzą dodatkową opłatę za korzystanie z tej usługi. Will.O.

Sam pomysł zmiany ograniczeń przedstawiono w parlamencie brytyjskim już w 2011 roku. Wtedy ministrem transportu był Philip Hammond, który był zwolennikiem tego projektu. Niektórzy posłowie dzisiaj twierdzą, że gdyby nie zastąpił go Patrick McLoughlin, to dzisiaj legalnie jeździlibyśmy z prędkością do 80 mil na godzinę. Obecny minister niestety nie traktuje tego pomysłu jako priorytet. Twierdzi, że projekt zmian w przepisach nie trafił do kosza, ale „leży w poczekalni” pośród innych pomysłów. Raczej

www.naszestrony.co.uk

szybko nie trafi pod dyskusję w parlamencie, więc jeszcze jakiś czas będziemy jeździć z prędkością do 70 mil na godzinę. Projekt tej zmiany jest głównie popierany tym, że gdy wprowadzano dziś obowiązujące ograniczenia prędkości, to samochody i drogi wtedy były mniej bezpieczne. Pomysł negują oczywiście ekolodzy. Są oni

przekonani, że po wprowadzeniu zmian konsumpcja paliwa znacznie wzrośnie, co będzie bardziej szkodzić środowisku. Jednak partia rządząca i nawet opozycja popierają ten projekt w swoich komentarzach udzielanych w brytyjskich mediach. Należy go jednak przedstawić w parlamencie na co podobno nie ma czasu. K.S.


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Był rok 1960, gdy Polonia mieszkająca w Bedford postanowiła założyć Dom Polski

Dom Polski w Bedford W 53 rocznicę założenia

bedford Z okazji 53 rocznicy założenia Domu Polskiego w Bedford, spójrzmy wstecz i przypomnijmy sobie jego założycieli oraz cele, które nimi kierowały. Oto lista nazwisk należących do osób, które działały wierząc, iż ich działania służyć będą społeczeństwu Polaków zamieszkujących Bedfordshire i okolice. Powstanie Domu Polskiego w Bedford Polacy zawdzięczają następującym osobom: Janowi Zielińskiemu – agent; Stanisław Alasiński – nauczyciel; Marian Majewski – ksiądz; Jan Motel – stolarz; Stanisław Nadański – kupiec; Zenon Izydroczyk - robotnik, Tadeusz Kwieciński - lekarz; Przemysław Wereszczyński – kierowca; Mieczysław Hankiewicz – tłumacz. Są to osoby, którym należy się podziękowanie za trud włożony w istnienie Domu Polskiego w Bedford. Cześć ich pamięci! W ub. czwartek, ksiądz Grzegorz Aleksandrowicz odprawił w kościele w Bedford mszę w intencji Ireny Little. Jej intencją było przypomnienie parafianom o odwiecznym przykazaniu, które stanowi, by ‚nie mówić fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu’, które są ważnym warunkiem pokojowej współpracy ludzi na całym świecie. Ostatnio powstało nieco zamieszania wokół Domu Polskiego zarejestrowanego jako kompania o ograniczonej odpowiedzialności za dług nr 674884 pod nazwą:

na zdjęciu: Kościół Świętego Cathberta w Bedford, użytkowny przez Polską Parafię pw. Najświętszego Dzieciątka Jezus. Polish House (Bedford) Limited. 11 listopada minęła 53 rocznica tej instytucji charytatywnej założonej w następujących celach:

warsztatów, maszyn, narzędzi oraz materiałów dla takich osób oraz sprzedawanie i reklamowanie ich wyrobów.

(A) Zorganizować, utrzymywać i zarządzać Instytutem dla polskich obywateli w Bedford i okolicach aby służyć jako miejsce spotkań religijnych, społecznych i jako centrum kulturalne dla tych osób.

(E) Nabywanie, dzierżawienie lub wymiana nieruchomości, praw lub przywilejów, którą Stowarzyszenie uzna za dogodne do pracy Stowarzyszenia.

(B) Zakładać, utrzymywać i zarządzać klubami, salami wykładowymi i salami spotkań, bibliotekami oraz innymi majątkami i licencjami koniecznymi do osiągania głównych celów Stowarzyszenia oraz oraz agencji zatrudnienia prowadzenie biura doradczego w sprawie dobrobytu. (C) Dostarczanie żywności oraz napojów w tym także alkoholowych oraz tytoniowych i konfekcji. (D) Promowanie i prowadzenie szkolenia dla inwalidów polskich, udostępnianie im

(F) Sprzedawać brać mortgage majątek Stowarzyszenia jeśli to sprzyja osiąganiu jego celów. Wymienione cele muszą być zgodne z wymogami prawa. Stowarzyszenie nie popiera ani nie organizuje Związków Zawodowych. W przypadku jeśli Stowarzyszenie wejdzie w posiadanie nieruchomości podlegającej prawodawstwu Komisji Charytatywnej albo Ministra Oświaty, Stowarzyszenie nie sprzeda, nie weźmie pod zastaw pod mortgage ani nie wydzierżawi tej nieruchomości bez takiego upoważnienia albo

zgody wymaganej przez prawo. Organ zarządzający Stowarzyszenia jest odpowiedzialny za nieruchomość, która im wpadnie w ręce i będzie odpowiadał za własne uczynki, przychody lub zaniedbania oraz za właściwą administrację takiej nieruchomości w takim samym zakresie jak Zarząd gdyby Stowarzyszenie nie było spółką z ograniczoną odpowiedzialnością za długi. Członkowie Zarządu podlegają kontroli Komisji Charytatywnej i są odpowiedzialni wspólnie i indywidualnie tak jakby Stowarzyszenie nie było firmą z oo. Dochody i nieruchomości Stowarzyszenia, niezależnie skąd pochodzą, mogą być użyte wyłącznie do promocji celów Stowarzyszenia określonych w Artykułach Założycielskich (Articels and Memorandum od Association) i żadna część ich nie może być płacona bezpośrednio ani pośrednio, jako dywidendy, premie lub jakikolwiek inny sposób, członkom Stowarzyszenia. Nie przeszkadza to jednak wypłaceniu należnych wynagrodzeń, w dobrej wierze i w sensownym wymiarze, osobom świadczącym usługi dla Stowarzyszenia. Jednakże żaden członek Zarządu nie ma prawa do wynagrodzeń. Członkowie Zarządu mają jedynie prawo do zwrotu poniesionych kosztów w imieniu Stowarzyszenia. Członkowie Stowarzyszenia mają ograniczoną odpowiedzialność za długi w stosunku do wierzycieli do £1. Osoby zainteresowane szczegółami zawartymi na 17 stronach Aktu Założenia tej instytucji mogą kupić ten dokument z www. companieshouse.gov.uk Słowa te nie mają wzbudzić podejrzliwości publiczności, lecz są wypowiedziane po to, by członkowie Domu Polskiego (Bedford) Limited byli świadomi tego, kto Dom Polski założył i

9 w jakich celach i na jakich podstawach prawnych. Ludzie, by korzystać ze swoich praw muszą te prawa najpierw poznać. Prawo jasno mówi: nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z obowiązku jego przestrzegania. Słowa te kierowane są do młodych Polaków, by mogli poruszać się pewnie po brytyjskim gruncie i nie stać marionetkami w rękach osób lepiej poinformowanych. - Będąc członkiem Domu Polskiego od 25 lat, spędziłam tam wiele miłych chwil w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Co roku dzieci dostawały prezenty od Św. Mikołaja, a dorośli śpiewali piękne polskie kolędy. Bywaliśmy na akademiach patriotycznych z okazji wszelkich rocznic. Tańczyliśmy, śpiewaliśmy stare polskie piosenki, nawiązywaliśmy nowe znajomości. Pani Wereszczyńska zapraszała artystów polskiej sceny na występy. Dla delegatów ze Skarszew urządzano tam tańce i wspólne posiłki. Stoły uginały się od smakołyków przygotowanych przez osoby poświęcających swój czas i umiejętności kulinarne mówi Mgr Irena Nawrocka-Little, Tłumacz oraz Mediator Lingwistyczny i Kulturowy. - Wielu starszych członków już nie żyje, a ich dzieci urodzone w Anglii wyrosły w innej kulturze. Chociaż są lojalne wobec kraju swoich przodków, tak wyrażają to na swój własny sposób. Mamy obecnie nową falę rodaków wychowanych w takiej Polsce, której nie zaznaliśmy na własnej skórze. Mówimy tym samym językiem, ale czasami nie całkiem się wzajemnie rozumiemy. Znamy słowa, ale czasami nie odczuwamy ich treści. Na koniec krótka informacja dla czytelników którzy szeptali, że sztandar szkoły im Marii Curie Skłodowskiej został spalony. Okazuje się, że ksiądz Grzegorz Aleksandrowicz przechowuje go w zakrystii. na podstawie informacji przesłanej do redakcji Adam Andrzejko

Na zdjęciu: Promenada i ogrody oraz Most w Bedford, wczesne lata 30-ste. Masz więcej starych zdjęć swojego miasta? Wyslij je na nasz adres: kontakt@naszestrony.co.uk

www.naszestrony.co.uk


10

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


11

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Zaginął ślad po lekarzu, któremu zarzuca się wykroczenie zawodowe!

Organizator protestów antyimigracyjnych przed sądem!

Polski lekarz z Irlandii Everitt uznany niepotrzebnie amputował winnym ‚zbyt pacjentce palec i zniknął mocnej obrony’! Czy wiesz gdzie przebywa dr. Lech Kiełpiński, ortopeda z Dublina? Irlandia Lech Kiełpiński, to znany pośród Polaków mieszkających w Irlandii, lekarz ortopeda z Dublina. Początkowo przyjmował w Polskim Centrum Medycznym ‚Medicus’, a później w Blackhall Medical Centre. Dziś lekarz jest poszukiwany w związku z incydentem z początku 2012 r., kiedy niepotrzebnie amputował pacjentce palec, po którym prawdopodobnie opuścił teren Irlandii. Lekarz nie pojawił się na poniedziałkowym przesłuchaniu dotyczącym przebiegu leczenia pacjentki, która w wyniku zastosowanej metody leczenia straciła palec. Kobieta nie wymieniona z nazwiska, skorzystała z pomocy polskiego lekarza blisko dwa lata temu. Lech Kiełpiński zoperował pacjentce duży palec lewej stopy. Zabieg odbywał się pod narkozą. Po zakończeniu operacji nie ściągnięto kobiecie opaski uciskowej, która zatamowała dopływ krwi do palca. Później, mimo podjętego leczenia, stosowania szeregu różnych specyfików, lekarz zmuszony był amputować pacjentce obumierający palec.

Kobieta postanowiła zgłosić sprawę prawnikom z kancelarii McHale Muldoon, którzy w jej imieniu wystąpili na drogę prawną. W wyniku czynności sprawdzających, skierowano wniosek do rozpatrzenia przez komisję lekarską. Po przeprowadzonej kontroli, doktor Lech Kiełpiński został wezwany do stawienia się przed Radą Lekarską. Na przesłany list informujący go o wszczęciu postępowania przed komisją nie odpowiedział. Nie udostępnił również dokumentacji medycznej, za co może być pozbawiony prawa wykonywania zawodu w Irlandii. Unikanie przez niego składania wyjaśnień, uznano za wykroczenie zawodowe. Próbowano się skontaktować z polskim lekarzem, ale okazało się to nieskuteczne. Właściciel nieruchomości, w której mieszkał Polak, poinformował, że umowa najmu została przerwana w lipcu 2012 r. Od tamtej pory ślad po polskim lekarzu dosłownie się urwał. Podejrzewa się, że wyjechał z Irlandii. Mimo, iż próbowano nawiązać z nim kontakt, to lekarz nie odbierał telefonu, ani żadnej korespondencji, w tym nawet tej elektronicznej. Mejle pozostawały bez odpowiedzi. Finalnie lekarz nie stawił się na

east england 44-letni Dean Everitt, organizator marszów antyimigracyjnych, zamieszkały przy Parthian Avenue w Wyberton, uznany został winnym przekroczenia obrony koniecznej i wyrokiem Boston Magistrates’ Court usłyszał wyrok 3 miesięcy pozbawienia wolności.

poniedziałkowym przesłuchaniu. Jeśli prawnikom działającym w imieniu poszkodowanej pacjentki nie uda się ustalić miejsca jego pobytu, to na pewno skierują oni wniosek do Rady Lekarskiej o pozbawienie Lecha Kiełpińskiego uprawnień do wykonywania zawodu na terenie Irlandii. Jeśli pacjentka nie da tak łatwo za wygraną, to błąd lekarski może kosztować Polaka również problemy w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Wiązać się to będzie z końcem kariery zawodowej w zawodzie praktykowanym przez niego od wielu lat Adam Andrzejko

www.naszestrony.co.uk

Wymierzoną karę zawieszono mu wprawdzie na 12 miesięcy, ale wyrok sądu w sposób jednoznaczny odnosi się do zachowania działacza społecznego, który zarzuca emigrantom antyspołeczne zachowanie. Dean Everitt nie przyznawał się wprawdzie do ataku na sąsiada, pobicia i uszkodzenia mienia, czynności które miały być efektem sąsiedzkiego sporu z Andrew Niblett oraz Gail Hurst. Poszło o hałasujące dzieci. Skłóceni sąsiedzi mieli się w tej kwestii na tyle mocno pokłócić, że doszło do rękoczynów. Everitt był na tyle wyprowadzony z równowagi, że postanowił wyrazić swe niezadowolenie sięgając po kij baseballowy, z którym gonił po ulicy za Andrew Niblett. Zeznający przed sądem świadkowie obrony, wskazali jednak na korzyść oskarżonego, że nie

użył on kija przeciwko swemu sąsiadowi, a jedynie uderzył w ogrodową bramę. Do kary 3 miesięcy pozbawienia wolności, wymierzonej w zawieszeniu na rok czasu, sąd doliczył Everitt’owi £100 kosztów postępowania sądowego, £60 na fundusz ofiar oraz £30 na pokrycie kosztów naprawy bramy. - Jeżeli przychodzi taki moment, że twój temperament wystawiony jest na próbę sił, to bez względu jak ciężko zniesie to twój żołądek, to musisz to przełknąć - powiedział John Stobart, w kierunku Deana Everitta, komentując agresywne zachowanie lidera lokalnego ruchu skierowane przeciwko emigrantom, których wini się za antyspołeczne zachowanie i zabieranie pracy Brytyjczykom. Adam Andrzejko


12

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Tym razem przestępcy działali na oczach świadków!

Znowu wyrywają bankomaty!

Kolejne naloty na sklepy w Peterborough

raz jeszcze konfiskaty papierosów i tytoniu! peterborough Oficerowie Trading Standards oraz przedstawiciele brytyjskiej skarbówki (HRMC) dokonali kolejnych dużych konfiskat nielegalnych papierosów i tytoniu. Ich celem ponownie były sklepy z Peterborough. Serii nalotów na sklepy, w tym również na te „polskie”, przeprowadzono w dniu 8 listopada.

boston Kilka tygodni temu skazano gang z Cambridgeshire za wielokrotne i niezwykle widowiskowe kradzieże bankomatów. Bandyci, spośród których jeden pochodził z Peterborough, używali kradzionych koparek i wózków widłowych do wyrywania bankomatów ze ścian. Zachodzą obawy, że skazani bandyci mogą mieć teraz licznych naśladowców. 21 listopada w miejscowości Wyberton k. Bostonu doszło do kradzieży bankomatu, zamontowanego przy sklepie Spar. Kilku mężczyzn o godzinie 2:00 nad ranem wjechało do sklepu terenowym samochodem marki Daihatsu. Kilka razy uderzyli pojazdem w roletę antywłamaniową. W ten sposób dostali się

do środka. Następnie przywiązali liną do samochodu stojący w sklepie bankomat i wyrwali go z miejsca, w którym była zamontowany. Bandyci załadowali następnie maszynę na pakę innego terenowego pojazdu i uciekli. Schemat kradzieży był bardzo podobny do tych dokonanych przez gang z Cambridgeshire. Za cel wybrano małą miejscowości, gdzie przyjazd policji od momentu zgłoszenia zajmuje około 15 minut. Tym razem złodzieje musieli być bardzo zdesperowani. Kradzieży bankomatu przyglądało się kilku świadków i bandytom wcale to nie przeszkadzało. Policja przegląda nagrania z kamer CCTV w celu ustalenia tożsamości bandytów. Każdy kto ma jakiekolwiek informacje odnośnie tego włamania proszony jest o kontakt z policją pod numerem 101. Will.O.

Ponowne kontrole nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Mimo wszystko właściciele kilku sklepów dali się złapać na tym samym przestępstwie, ktore opisywane było wielokrotnie, zarówno na lamach naszej gazety, jak i przez brytyjskie gazety. Tym razem kontrolami objęto sklepy zlokalizowane w centrum Peterborough, a zatem jak ławo się domyślić chodziło o Lincoln Road i Eastfield Road. W nalotach brali udział oficerowie HMRC, Trading Standards i Cambridgeshire Police, którzy podali, że podczas tego jednego dnia udało się skonfiskować aż 36.800 sztuk papierosów, 7 kilogramów tytoniu zwykłego oraz 2 kilogramy tytoniu do żucia. Wszystkie zarekwirowane wyroby tytoniowe pochodziły z Europy Wschodniej i nie posiadały akcyzy pozwalającej na sprzedaż wyrobów tytoniowych na terenie Wielkiej Brytanii. Ponadto w ujawnionych przypadkach zachodzi uzasadnione

www.naszestrony.co.uk

podejrzenie, że część z ujawnionych papierosów i tytoniu zostało wyprodukowane w nielegalnych fabrykach. W takich miejscach zazwyczaj papierosy produkowane są przy użyciu bardzo silnych i zagrażających życiu substancji chemicznych, których zawartość wraz z dymem nikotynowym trafia do płuc palaczy. Właściciele niektórych sklepów spożywczych z Peterborough najwyraźniej nie potrafią uczyć się na swoich błędach. Przestroga nie są rownież dla nich błędy popełnione przez innych. Niektórzy z nich zostali przyłapani na sprzedaży nielegalnych papierosów po raz kolejny. Mogą przez to stracić licencję na prowadzenie tego typu działalności. Jako przykład niech posłuży sprawa sklepu Super Poli z Lincoln Road. W ciągu kilku miesięcy podczas podobnych

kontroli znajdowano tam nielegalne papierosy lub alkohole niewiadomego pochodzenia. Właściciel sklepu stracił w końcu licencję i musiał go zamknąć. W nalotach 8 listopada oficerowie musieli się troszeczkę bardziej napracować. Właściciele sklepów zaczęli chować nielegalne papierosy w specjalnie do tego celu spreparowanych skrytkach. Niektóre z nich zlokalizowane były w podłogach, drzwiach, panelach ściennych, a nawet w piekarniku na zapleczu. Obecnie trwają pozostałe czynności w związku z ujawniona kontrabandą. Po zakończeniu wszystkich procedur dowiemy się, w którym ze skontrolowanych sklepów odnaleziono jaki nielegalny towar i jakie z tego tytułu konsekwencje poniesie jego właściciel. K.S.


13

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Specjalnie dla gazety Nasze Strony, ekspert odpowiada na pytania czytelników!

dokąd przyjedzie Czego potrzebuję, by uzyskać w tym roku? kredyt hipoteczny…?

zdaniem eksperta Najczęściej zadawane mi pytanie brzmi: “Czego potrzebuję, by uzyskać kredyt hipoteczny…?” Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Jeżeli masz dobrą historię kredytową, niektóre banki udzielą Ci kredytu hipotecznego nawet na podstawie ostatniego ‚payslipa’. Właściwie możemy powiedzieć, że w przypadku dobrego ‚credit score’, uzyskanie hipoteki jest łatwiejsze niż zwykłego kredytu w banku! Co może stanowić przeszkodę w uzyskaniu kredytu hipotecznego? Głównym powodem odmowy udzielenia kredytu jest często brak historii kredytowej, głównie dlatego, że jest to często traktowane jako zła historia kredytowa. Jeżeli bank, nie wie jak zachowamy się po uzyskaniu pożyczki, np. czy będziemy ją spłacać regularnie, niechętnie udzieli nam kredytu hipotecznego, nawet jeżeli mamy spory depozyt. W jaki sposób możemy polepszyć lub naprawić nasz historię kredytową? Jest na to kilka relatywnie prostych sposobów. Pierwsza, najważniejsza rzecz: zarejestruj się do glosowania (voters roll) nawet jeżeli nie zamierzasz glosować. Musisz pamiętać, by zarejestrować się pod swoim obecnym adresem zamieszkania, czyli tym

gdzie opłacasz council tax. Jest to bardzo ważne, gdyż potwierdza to twoje miejsce zamieszkania. Jest to najważniejsza rzecz w przypadku, gdy składamy aplikacje o kredyt hipoteczny. Druga bardzo istotna kwestia to rozbudowa historii kredytowej. W tym celu radziłabym zmianę telefonu z tzw “na kartę” na abonament. Na początku może być to trochę trudne, szczególnie jeżeli nasz ‚credit score’ jest bardzo niski. Operator może np. poprosić o wpłatę depozytu itp. Warto jednak zdecydować się na zmianę, gdyż pozwala to na bardzo szybkie polepszenie naszej historii kredytowej. Oczywiście należy pamiętać o regularnej, comiesięcznej spłacie rachunków; to odnosi się zresztą do wszystkich naszych zobowiązań takich jak gaz czy prąd. Właściwie jest to już podpunkt numer trzy, czyli comiesięczna splata rachunków, w szczególności zaś council tax. W momencie kiedy zaczniesz zalegać, ze spłatami council taxu lokalny Council zazwyczaj szybko kieruje takie sprawy do sądu. Oczywiście nie muszę pisać jak negatywny ma to wpływ na uzyskanie hipoteki. Czwartym głównym punktem jest uzyskanie karty kredytowej oraz jej regularna comiesięczna splata. Wielu z moich klientów wykorzystuje swoja kartę do zatankowania auta do pełna raz w miesiącu, po czym szybko spłaca zobowiązania w dniu wypłaty.

Osobiście polecam karty z niskim limitem, co ustrzec nas może przed niepotrzebnymi wydatkami oraz wilkiem rachunkiem, który kiedyś trzeba będzie spłacić. Należy również pamiętać, że nadmiernie obciążona karta kredytowa zmniejsza naszą zdolność kredytowa, czyli kwotę kredytu hipotecznego, który możemy uzyskać. W przypadku większości kart kredytowych nie powinniśmy również płacić żadnych odsetek, jeżeli uregulujemy zobowiązania w ciągu miesiąca od daty zakupu. Podsumowując, na dobra historie kredytowa maja wpływ zarówno terminowe płacenie rachunków jak i rejestracja do glosowania. Trzeba również pamiętać, ze historie kredytowa jest bardzo łatwo popsuć, trudniej ją odbudować. Jednak podążając za moimi radami, wiemy ze znajdujemy się na dobrej drodze do uzyskania kredytu hipotecznego. Jak zawsze w razie pytań lub wątpliwości zapraszam na darmową konsultacje. Marta Manuszewska 07805 407636

www.naszestrony.co.uk

east england Świąteczna ciężarówka Coca Coli, oświetlona kolorowymi lampkami - jak co roku wyrusza w trasę po brytyjskich miastach. Odwiedzi również i nasz region. Niestety ponownie na jej trasie nie będzie Bedford i Cambridge, ale przyjedzie do... Ciężarówka wyruszy w trasę 23 listopada. Do 23 grudnia odwiedzi aż 52 miejscowości. Wśród trasy przejazdu znajdują się takie miasta jak: Peterborough, Luton i Northampton. Niestety, ale mieszkańcy Bedford i Cambridge, ponownie zostali pozbawieni możliwości podziwiania tej atrakcji. Dla tych, którzy mimo wszystko będą chcieli z pociechami ją zobaczyć, pozostaje wyjazd do miast, gdzie zaplanowano imprezy towarzyszące odwiedzinom ‚Coca Coli’. Świąteczna ciężarówka jest znana z licznych reklam i spotów telewizyjnych. Cieszy się naj-

większą popularnością pośród dzieci. To one zazwyczaj ciągną rodziców do centrów miast, by zobaczyć kolorową ciężarówkę, by zrobić sobie przy niej zdjęcie. Każdy kto chce w tym roku mieć taką okazję może to zrobić w następujących miejscach i datach: Peterborough: 14 grudnia w godz. od 13:00 do 21:00. Adres: Bridge Street, Peterborough PE1 1HQ. Luton: 18 grudnia w godz. od 13:00 do 21:00. Adres St. George’s Square, Luton LU1 2NG Northampton: 19 grudnia w godz. od 13:00 do 21:00. Adres: Abington Street, Northampton NN1 2BH Milton Keynes: 20 grudnia w godz. od 13:00 do 21:00. Adres: Thecentre:mk Milton Keynes MK9 3ES Will O.


14

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

aresztowano podejrzanych o serię podpaleń: „Ich troje”

Oto co zakrywały stare reklamy na ścianie szczytowej budynku w Bedford...

reklamy nie są zabytkowe one są prawem zakazane!?

bedford Po zdjęciu tablic reklamowych typu bilbord ze ściany jednego z budynków w Bedford, odkryto znajdujące się pod nimi reklamy sprzed 70 lat. Odkrycia dokonano na budynku mieszkalnym przy Midland Road w Bedford.

peterborough W ciągu ostatnich dwóch tygodni policja z Peterborough odnotowała znaczne postępy w śledztwie prowadzonym odnośnie częstych podpaleń na jednej z dzielnic miasta. Aresztowano trzy osoby, które są prawdopodobnie odpowiedzialne za serię podpaleń budynków i przydomowych śmietników w dzielnicach: Gunthorpe i Paston. Wśród zatrzymanych znajduje się 16 letni chłopiec, 28 letnia

kobieta i jej 37 letnia koleżanka. Aresztowania są wynikiem akcji policyjnej pod kryptonimem Woodcote, prowadzonej przy współpracy ze strażą pożarną. Przypomnijmy, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy na dzielnicy Gunthorpe i Paston doszło do 27 pożarów budynków i śmietników. Podpalacze najczęściej podkładali ogień na ulicy Swale Avenue. Przez ostatnie pół roku naliczono tam 16 podpaleń. Ostatnie z nich miało miejsce 6 listopada. Wszystkie incydenty miały miejsce w nocy lub nad ranem. Will.O.

Nowoczesne bilbordy zakrywały tą ścianę przez długie lata. Po ich ściągnięciu zauważono, że za nimi znajdowały się namalowane na czerwonej cegle, dwie bardzo stare reklamy. Szacuje się, że zostały namalowane w latach 40 tych ubiegłego wieku. Jedna z nich reklamuje firmę spożywczą Bovril, druga natomiast wyroby tytoniowe. Obie reklamy wyraźnie przypominają klimat tamtych lat. Wielu mieszkańców wyraża opinię, by ich więcej nie zakrywać. Pomysł zachowania odkrytych, bardzo nietypowych form plastycznych, spodobał się nawet w radzie

www.naszestrony.co.uk

miejskiej. Problem tkwi jednak w regulacjach obowiązującego dziś prawa. Dotyczy on ewentualnej ekspozycji reklamy wyrobów tytoniowych Greys, która odsłonięto spod bilbordów. W Wielkiej Brytanii od 2002 roku obowiązuje bowiem zakaz reklamowania tytoniu i papierosów. Jest to nie lada wyzwanie dla władz miasta. Jeśli prawnicy

urzędu znajdą odpowiedni przepis, a rada go zaakceptuje, to może w takim przypadku uda się zrobić wyjątek? Jeśli uda się się uratować odsłonięte reklamy, to z pewnością miejsce to stanie się kolejną niecodzienną atrakcją miasta. Przypomnijmy, ze mowa o budynkach przy Midland Road. J.S.


15

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Klienci powierzali mu ostatnią wolę, a on prowadził wystawne życie za ich pieniądze!

Przestępcza pasja koronera sądowego

Napad na KFC ze złotym pistoletem w ręku

napadli na KFC z pistoletem!

wielka brytania 57-letni Alan Crickmore, prawnik, koroner z Gloucestershire uznany został winnym 16 kradzieży, 8 wyłudzeń, w tym 7 z nadużyciem pełnionej funkcji. Urzędnik w nieuczciwy sposób zgromadził blisko 2 miliony funtów. Jedną z jego ofiar stał się będąc nieświadomy, były jeniec wojenny Józef Dziuma. Koroner szastał pieniędzmi i jeździł Jaguarem. Alan Crickmore, był urzędnikiem prowadzącym śledztwa w sprawach nagłych lub przypadkowych zgonów. Jego zadaniem było wyjaśnienie przyczyn i ustalenie przebiegu zdarzeń poprzedzających śmierć. W zakresie jego obowiązków znajdowały się czynności, które wykonuje lekarz medycyny sądowej, a także biegły sądowy, czyli dokładnie to czego na co dzień podejmują się brytyjscy koronerzy. Pierwszy raz Alan’a Crickmore’a aresztowano w 2011 roku. Kradzieże, które mu zarzucano, były jak tłumaczył ‚potrzebą zbalansowania braków w kasie firmowej kancelarii’. Co innego jednak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego po prześledzeniu poczynań koronera od 1999 do 2011 roku. W ciągu 12 lat, 57-letni koroner pozyskał w sposób niezgodny z prawem blisko 2 miliony funtów. Pieniądze, które zdobywał wydawał na luksusowe życie. Nie specjalnie krył się z tym na jakim poziomie żyje. Kupił sobie Jaguara, do którego zlecił wykonanie tablic rejestracyjnych zawierających następujące ozna-

czenie: AC 54 HMC. Umieścił na nich inicjały od swojego imienia i nazwiska, wiek oraz skrót od zwrotu: „Her Majesty Coroner”. Po dwóch latach policyjnego dochodzenia ustalono, że koroner przyjmował zlecenia spisania testamentów, które realizował inaczej niż stanowiła wola jego klientów. Przykładem niech będzie Polak, Józef Dziuma, pochodzący z Cheltenham we wschodniej Anglii, weteran wojenny, który za poradą koronera i prawnika w jednej osobie, postanowił podzielić pieniądze ze sprzedaży nieruchomości wartej £56,869. I tak kolejno £30,000 miało trafić na konto fundacji charytatywnej, £5,000 na konto lekarza GP leczącego Polaka, oraz pozostałą część przesłać bratu do Polski. Jak ustalono pieniądze dotarły tylko do fundacji charytatywnej, a lekarz Polaka, ani tez jego brat nie otrzymał ani pensa. Pieniądze pozostały w rekach Alan’a Crickmore’a. Z konta kolejnego, 88-letniego

klienta, Crickmore pobrał w sposób nieuprawniony £559,172. Łącznie podczas kilkunastu lat działalności koronerowi udowodniono pobranie kwoty £1,985,097, co pozwoliło mu na wystawne życie. Pieniędzmi klientów spłacał karty kredytowe (£398,800), wypłacał gotówkę (£91,951), płacił w marketach (£73,590), płacił za wystawne obiady (£45,347) oraz kupował wino (£16,874). Mimo, iż został aresztowany i wobec niego prowadzono śledztwo, to wciąż otrzymywał wypłatę w wysokości £60,000 rocznie. W obecnej chwili Gloucestershire Police stara się odzyskać część skradzionych pieniędzy, zbywając posiadane przez koronera aktywa. Policjanci szacują,że uda im się odzyskać £800,000. Koronera uznano winnym stawianych mu zarzutów. Zakres przypisanych mu czynów wymieniliśmy na wstępie artykułu. Wyrok w tej sprawie ogłoszony zostanie 28 listopada. Adam Andrzejko

Wellingborough 16 listopada doszło do napadu na restaurację KFC w Wellingborough. Dwóch zamaskowanych mężczyzn groziło personelowi bronią palną i nożem, po czym zrabowali pieniądze ze znajdującego się w restauracji sejfu. Sprawcy napadu uciekli z miejsca zdarzenia. Do napadu doszło około godziny 1:30. O tej porze w restauracji KFC mieszczącej się przy Cambridge St. w Wellingborough nie było zbyt wiele klientów. Dwóch napastników wtargnęło do środka i grożąc pistoletem oraz nożem żądali gotówki. Bandyci mieli chusty na twarzach, co dziś znacznie utrudnia ich zidentyfikowanie. Wiadomo jedynie, że jeden z nich był rasy białej, a drugi był czarnoskórym mężczyzną. Jak ustalono w trakcie przesłuchania świadków zdarzenia, oraz oczywiście przerażonej załogi

restauracji, sprawcy napadu poruszają się prawdopodobnie białym vanem. Uwagę personelu zwrócił pistolet którym grożono im podczas napadu. Broń była koloru złotego. Trudno stwierdzić czy była prawdziwa czy też nie. Członkowie kilkuosobowego personelu KFC woleli nie ryzykować, a podejmujący rozmowę z napastnikami manager restauracji wydał bandytom wszystkie pieniądze, które znajdowały się w sejfie na zapleczu. Policja nie podała do wiadomości publicznej ile pieniędzy zrabowano w czasie tego napadu. Jeżeli byłeś świadkiem tego zdarzenia lub masz jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w ujęciu sprawców tego napadu, to twoje zgłoszenie może pomóc w ujęciu sprawców. Policja oczekuje na zgłoszenia pod alarmowym numerem 101, gdzie w rozmowie z oficerem dyżurnym należy podać datę zdarzenia oraz nazwę restauracji. Will O.

zbiórka darów charytatywnie Zbiórka darów organizowana przez Daniela Guza z St. Ives dobiega końca. Przypominamy, że zbierane są dary dla Domu Pomocy Społecznej w Nowym Czarnowie. Potrzeby tego ośrodka są ogromne. Zbierane jest praktycznie wszystko. Od ubrań, kosmetyków, zabawek po przybory szkolne i rzeczy praktyczne w użytku. Zbiórka trwa do 1 grudnia 2013 roku. Około 5 dni zajmie ich posegregowanie i spakowanie na palety.

www.naszestrony.co.uk

Transport palet prawdopodobnie wyjedzie z UK około 7 grudnia. Jeżeli masz jakieś niepotrzebne rzeczy i chcesz wspomóc potrzebujących w Polsce nie czekaj dłużej. Zadzwoń do Daniela na numer kontaktowy 077 045 269 06 i umów się na przekazanie darów. Will O.


16

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Przychodnia będzie czynna aż do północy!

Wielka Brytania nie dla Kubicy

dłużej niż zwykle! Niezrozumienie = błąd = porażka kubica po rajdzie w.brytanii

RAJDY samochodowe

corby Corby Urgent Care Centre otrzymało dofinansowanie w wysokości £500,000. Dzięki tej kwocie może wydłużyć godziny otwarcia. Do tej pory centrum otwarte było przez siedem dni w tygodniu, w godzinach od 8 rano do 20. Dzięki uzyskanym funduszom do marca 2014 roku ośrodek będzie mógł leczyć pacjentów od 8 rano do północy. Pomoże to jeszcze bardziej odciążyć oddział ratunkowy szpitala Kettering General Hospital. Od momentu otwarcia ośrodka w październiku 2012 roku liczba pacjentów na izbie przyjęć oddziału ratunkowego szpitala w Ketternig spadła o 17,000. Można to uznać za duży sukces nowo otwartej placówki. Centrum przyjmuje od 170 do 200 pacjentów dziennie. Dobrze wyszkolony personel medyczny składa się z dwóch lekarzy, star-

szej pielęgniarki, dwóch zespołów z pięcioma pielęgniarkami i dwóch recepcjonistek. Każdy w nagłych przypadkach bez konieczności umawiania się na wizytę może skorzystać z opieki medycznej w centrum, którego celem jest przyjęcie 95% pacjentów w ciągu 15 minut od przyjazdu. Centrum wyposażone jest w sprzęt do wykonywania badań rentgenowskich i USG, pokoje zabiegowe i sale obserwacyjne, a także może przeprowadzać pilne badania krwi. Około 90% pacjentów po leczeniu w centrum może wrócić do domu bez konieczności hospitalizacji. Na oddział ratunkowy Kettering General Hospital powinni udać się jedynie pacjenci z zagrożeniem życia. We wszystkich innych urazach, skręceniach, ranach, oparzeniach, złamaniach oraz nagłych stanach takich jak problemy z oddychaniem, przy infekcjach pęcherza i bólach brzucha należy udać się do Corby Urgent Care Centre. Joanna Szczepaniak

Cieszyliśmy się na start Roberta Kubicy w Rajdzie Wielkiej Brytanii, ale ostatecznie musimy przełknąć gorycz porażki. Zamykającą sezon imprezę wygrał Francuz Sebastien Ogier (VW Polo WRC), który już wcześniej zapewnił sobie tytuł mistrza świata, zaś Kubica (Citroen DS3 WRC) po drugiej kraksie nie wystartował w ostatnim dniu. Polski kierowca po raz pierwszy w karierze pojechał samochodem WRC. Innego miał też pilota, bo obok niego zasiadł Włoch Michele Ferrara. Ten świeży zespół nie miał czasu się dograć i dachował już w piątek. Jednak wtedy ekipie mechaników udało się jeszcze naprawić auto i Polak wystartował do kolejnego etapu. Długo już nie pojeździł. Na drugim sobotnim odcinku specjalnym znów wypadł z trasy. Tym razem nie dało się auta naprawić na tyle, aby nadawało się do dalszej jazdy. Polak musiał zrezygnować. Ale i tak zasłużył na podziw kolegów. - Kubica udowodnił, że jeśli coś ma kierownicę i cztery koła, to błyskawicznie potrafi osiągnąć świetne tempo. To wielki talent – powiedział zwycięzca imprezy. Nie tylko on dziwił się, że , że Polak w Wielkiej Brytanii pojechał z nowym pilotem. Była to jednak decyzja Macieja Barana, który po zdobyciu mistrzostwa

www.naszestrony.co.uk

świata w klasie WRC-2 z powodów prywatnych zdecydował się zakończyć wspólne starty. - Zaczynając współpracę z Maćkiem, jednym z pierwszych punktów, jakie mu przedstawiłem, było, że jeśli zostanę w rajdach na dłużej, to przybijamy „pionę” na minimum trzy lata. Inaczej nie miało to sensu – powiedział Kubica “Przeglądowi Sportowemu”. Ujawnił też, że o decyzji Barana dowiedział się kilka dni przed debiutem w samochodzie WRC. Z Ferrarą jechał po raz pierwszy. Musiał się znów przestawić na język włoski, co w takiej mowie specjalistycznej, gdzie liczy się jednocześnie precyzja, jak i szybkość reakcji, nie jest łatwe. No i jak wiadomo, to drugie lądowanie w rowie spowodowane było właśnie problemem w płynnej komunikacji i błędem w opisie trasy.

- Nie można nikogo winić i trzeba akceptować każdą decyzję i na pewno Maciek miał jakiś ważny powód, żeby ją podjąć – mówi o Baranie. - Uważam jednak, że moment jej podjęcia i poinformowania mnie nie był najlepszy. Szczególnie że zgłaszając się do Rajdu Wielkiej Brytanii, reprezentowaliśmy zespół Citroena razem. Dlatego jego decyzja nie była za fajna nie tylko względem mnie, ale też względem naszej ekipy. Często piloci narzekają, że ich się nie bierze pod uwagę, ale jak się to robi... Przecież w aucie jest nas dwóch i ponosimy wspólną odpowiedzialność za wszystko. Po prostu nie miałem innego wyjścia, jak znaleźć innego pilota i wywiązać się ze zobowiązania. JP inf. prasowa


17

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Cygan „budowlaniec” oskubał niewidomą staruszkę na 49 tys. funtów!

irlandzki analfabeta oskubał niewidomą!

Polski ‚damski’ bokser stanął przed sądem

Nietrzeźwy polak pobił 2 kobiety!

peterborough Irlandzki Cygan z Peterborough oszukał 69 letnią kobietę pobierając od niej 49 tysięcy funtów za pracę wartą niecały 1 tysiąc. Mężczyzna wmówił niewidomej staruszce, że wykonywane przez niego prace warte są znacznie więcej niż w rzeczywistości. Adam Loveridge 41 letni mieszkaniec obozu cygańskiego z dzielnicy Paston w Peterborough został skazany za wyłudzenie 49 tysięcy funtów. Mężczyzna ten wmówił niewidomej mieszkance dzielnicy Orton Goldhay, że jej ganek i wszystkie rynny muszą zostać niezwłocznie wymienione. Po kilku dniach prac remontowych wycenił swoją usługę na 49 tysięcy funtów. Niewidoma kobieta, która mieszka sama uwierzyła przekonywującemu Cyganowi i wykazała wolę uregulowania rachunku. Z tego względu, że była to spora suma oboje ustalili, iż staruszka może zapłacić w ratach. Każdego miesiąca przez rok kobieta wysyłała do Loveridge’a czeki. Opiewały one na 3300 funtów. Proceder ten trwał ponad rok. W końcu pracownicy banku, w którym staruszka ma swoje konto, zaczęli być podejrzliwi. Realizujący comiesięczne wypłaty z konta pracownik lokalnego oddziału banku, powiadomił o swoich obserwacjach policję.

Dochodzenie szybko wykazało, że Cygan bezczelnie oszukał emerytkę i wyłudzał od niej spore sumy pieniędzy. Policjanci aresztowali cygana w jego przyczepie kempingowej, skąd trafił wprost do aresztu, gdzie przebywał aż do rozpoczęcia procesu, który odbył się w sądzie w Peterborough. Podczas rozprawy śledczy udowodnili na podstawie zebranych dowodów, że Loveridge faktycznie wykonał prace remontowe, ale były to małe poprawki stylistyczne. Pracę, którą wykonał dla niewidomej kobiety, wyceniono na 750 funtów. Oszustowi w ciągu roku udało się wyłudzić od oszukanej kobiety ponad 40 tysięcy funtów. Gdyby bank nie zareagował na ten proceder, to mężczyzna prawdopodobnie kontynuowałby pobiera-

nie od staruszki pieniędzy. Nie wykluczone, że po spłacie ‚długu’ mógłby nadal prowadzić dla niej prace remontowe, wciąż kłamiąc ją o ewentualnych nowych usterkach w jej domu. Oskarżony przyznał się do stawianych mu zarzutów. Tłumaczył się jednak, że ze względu brak umiejętności czytania i pisania, nie wiedział ile dokładnie kobieta przesyła mu pieniędzy. Twierdził, że nie wiedział co na czekach jest napisane. Większość wyłudzonych pieniędzy Adam Loveridge przegrał w kasynach. Z kwoty 40 tysięcy funtów zostało mu zaledwie 3 tysiące. Nie zdążył wydać wszystkich pieniędzy z ostatniego czeku. Sąd skazał oszusta na 3,5 roku bezwzględnego więzienia. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

spalding Mieszkaniec Spalding, 32 letni Marcin Kulka, stanął przed sądem pod zarzutem napaści fizycznej na siostrę swojej konkubiny. Marcin Kulka zamieszkały przy Winsover Road w Spalding, 28 września wybrał się na imprezę wraz ze swoją partnerką. Około 22:30 wrócili jednak do domu. Kulka był wstanie nietrzeźwym i robił bardzo dużo hałasu w domu, co zbudziło siostrę jego konkubiny, Dominikę Siwczuk. Rozespana dziewczyna prosiła parę o spokój. Krzyczała do Kulki „Jak długo mam jeszcze znosić twoje zachowanie…” po czym wróciła do swojego pokoju. W tym czasie Dominika słyszała jak Kulka używając słów typu „dziwka” i „kurwa” krzyczał na jej siostrę. Dziewczyna ponownie wyszła z pokoju starając się uspokoić pijanego, niedoszłego szwagra. Ten, będąc w alkoholowym amoku, mocno popchnął ją w klatkę piersiową. Dominika nie była mu dłużna i strąciła z jego nosa okulary. Kulka rzucając w nią odzieżą zażądał od niej zwrotu telefonu komórkowego, który wcześniej jej pożyczył. Na

te słowa Dominika wyciągnęła kartę SIM z aparatu i rzuciła mu go pod nogi. Kłótnia trwałaby dalej, gdyby siostra nie zawołała swojego partnera do ich pokoju. Agresywny Polak kazał następnie milczeć swojej konkubinie. Zmuszał ją do tego pod groźbą uderzenia w twarz. Jego partnerka nie wierzyła w jego słowa i powiedział do niego „To mnie uderz…”. Kulka nie czekał długo i uderzył ją lewą pięścią w twarz. Kobieta poczuła duży ból i zalała się krwią. Dominika słysząc to wszystko zagroziła, że zadzwoni na policję. Siostra prosiła ją jednak, by tego nie robiła. Dominika nie posłuchała i w pośpiechu wykręciła numer alarmowy. Kilka chwil później Marcin Kulka został aresztowany pod zarzutem napaści na tle fizycznym. Jego proces odbył się w zeszłym tygodniu. Obrońca Polaka poprosił o odroczenie rozprawy na późniejszą datę. Twierdził on, że sąd przed wydaniem wyroku musi wcześniej zapoznać się z dokumentacją, która pozwoli rzetelnie określić okoliczności zajścia oraz rozmiar obrażeń odniesionych przez poszkodowane kobiety. Kolejna rozprawa Marcina Kulki odbędzie się także w Spalding 28 listopada. Will O.


19

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Zakup biletu, wejście na poklad samolotu, a potem przelot do Paryża wydawał mu się snem!

Farmerom z UK nie podoba się nowy pomysł UE!

Poszedł na imprezę w Oldham Areszt imigracyjny a rano obudził się w Paryżu z seks aferą w tle! Oldham

bedford

19 letni Luke Harding stał się w ostatnich dniach bohaterem wśród swoich rówieśników, którzy lubią imprezy. Nastolatek wybrał się do klubu nocnego w Oldham k. Manchester, a obudził się w toalecie paryskiego lotniska.

Kilka miesięcy temu pisaliśmy już o zarzutach stawianych wobec centrum imigracyjnemu Yarl’s Wood z Bedford. Była osadzona w tym areszcie kobieta, oskarżyła pracowników tej placówki o molestowanie seksualne. Kobieta, romskiego pochodzenia zaraz po wyjściu z aresztu udała się do kancelarii prawnej z prośbą o pomoc w przygotowaniu pozwu przeciwko ośrodkowi z Bedford.

Luke Harding wraz ze swoim kolegą odwiedzili kilka pubów, po czym pojechali do klubu ‚Tokyo Project’. Impreza w tym miejscu, według nastolatków, była wyjątkowo nudna. Siedzieli więc przy stoliku upijając się alkoholem. Około 4 nad ranem oboje byli już tak pijani, że ledwo zamówili sobie taksówkę do domu. Najpierw pojechali pod dom towarzysza Luka, gdzie ten wysiadł i poszedł grzecznie spać. Luke jadąc do swojego domu odczuwał niedosyt imprezy. Wyciągnął smartfona i zaczął bawić się aplikacją służąca do wyszukiwania tanich lotów lotniczych. W pewnym momencie Luke kazał taksówkarzowi zawieźć się na lotnisko w Mancherster. Pijany nastolatek za pomocą smartfona okazyjnie zabukował sobie lot do Paryża. Jak sam mówi: „Byłem bardzo pijany i na odprawie lotniczej starałem się stać prosto i odzywać się jak najmniej. Pamiętam tylko, że wsiadając do samolotu stewardesa bardzo się zdziwiła, że nie mam bagażu pod-

ręcznego i że jestem w samym podkoszulku. Reszty niestety nie pamiętam. Prawdopodobnie zasnąłem zaraz po wejściu do samolotu. Kiedy obudziłem się w jakiejś toalecie pamiętam, że miałem mega kaca i że z głośników ktoś mówił coś w obcym języku. Wyszedłem z toalety i okazało się, że jestem na lotnisku Charles de Gaulle w Paryżu. Pomyślałem sobie, że byłem pewien, że to wszystko mi się śniło… to bukowanie i odprawa na lotnisku w Manchester. Niestety stałem w podkoszulku zmarznięty na potęgę i nie wiedziałem co robić. Zadzwoniłem do mamy i powiedziałem jej żeby nie panikowała i że będę wieczorem w domu. Kupiłem kurtkę i pojechałem do centrum miasta. Pomyślałem, że skoro już tu jestem, to zwiedzę trochę Paryża. Na Wieżę Eiffla

była ogromna kolejka, więc sobie darowałem. Zobaczyłem Łuk Triumfalny. Zrobiłem kilka fotek i opublikowałem je na Facebook, bo nikt by mi nie uwierzył. O 20:00 byłem już w Manchester. Mama mnie odebrała i jej wszystko wyjaśniłem. Teraz uważa mnie za największego debila jakiego kiedykolwiek poznała. Przejdzie jej szybko. Już więcej czegoś takiego nie zrobię. Na pewno już nigdy nie wezmę na imprezę swojego paszportu. Tak, żeby nie kusiło…”. Luke Harding stał się idolem wśród swoich imprezujących rówieśników. Można teraz spodziewać się, że wielu z nich będzie starać się go naśladować. Pewnie już wkrótce usłyszymy o jakimś młodym Brytyjczyku, który „przypadkowo” wylądował gdzieś na przykład w Irkucku. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

Jak się okazało, zarzuty jakie wtedy przedstawiła prawnikom były zasadne, ale tylko częściowo. Kancelaria prawnicza zwróciła się do ministerstwa z prośbą o przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie. Po kilku tygodniach od zgłoszenia, zorganizowano inspekcję ośrodka oraz wnikliwe dochodzenie. Jego wyniki pozwoliły oskarżyć dwóch strażników o molestowanie seksualne kobiety oraz o nieprzepisowe metody traktowania podopiecznych. Obu strażników zwolniono tak jak i jedną strażniczkę, która pomagała ukrywać całą prawdę. W ośrodku przeprowadzono kilkadziesiąt indywidualnych przesłuchań wśród osadzonych kobiet. Okazało się, że poza drobnymi wykroczeniami nie stwierdzono molestowania seksualnego wśród innych osadzonych. Strażnikom, których dużą część

stanowią panowie, zarzucano głównie wchodzenie do pokoi bez pukania. Kobiety uskarżały się również na zbyt krępujące dla nich przeszukania pomieszczeń i ich rzeczy osobistych. - Dzięki inspekcji udało nam się wyeliminować słabe ogniwa z naszych szeregów. Teraz będziemy starali się, zatrudniać więcej strażników płci żeńskiej, by osadzone czuły się bardziej komfortowo – powiedział zarządca ośrodka w wywiadzie dla Daily Mail, który stwierdził, iż ciszy się, że iż przeprowadzono taką kontrolę. Areszt imigracyjny w Bedford posiada 400 miejsc dla osadzonych kobiet. Są to głównie kobiety, które nielegalnie przybyły do Wielkiej Brytanii i oczekują na proces deportacyjny. Są tam też takie, które pomimo pozwolenia na pobyt w UK, dopuściły się przestępstwa i oczekują na rozpoczęcie procesu sądowego. K.S.


20

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Napisali list do rady miasta Peterborough!

z Afganistanu chcą do Peterborough!

Romowie z Sheffield łamią wszelkie zasady przyzwoitości!

Brytyjczycy mają dość Słowackich Romów!

sheffield Mieszkańcy miasta Sheffield mają tak dość słowackich Romów, że zachodzi poważna obawa, iż wkrótce mogą wystąpić tam zamieszki na tle rasowym. Urząd miasta stara się zmniejszyć napięcia wśród mieszkańców i drukuje ulotki pouczające emigrantów jak żyć w UK.

peterborough Już niebawem, kilku tłumaczy z Afganistanu wraz ze swoimi rodzinami wprowadzi się do Peterborough. Burmistrz miasta otrzymał list od East of England Local Government Association z zapytaniem czy w Peterborough znalazłoby się kilka domów, gdzie tłumacze mogliby zamieszkać? Marco Cereste (na zdj. powyżej), przedstawiciel samorządu Peterborough, stwierdził, że z osiedleniem nie powinno być większych problemów. Zaznaczono oczywiście, że jest to możliwe w zależności od tego ilu tłumaczy chce przyjechać i jak liczne są ich rodziny. Reprezentujący urząd samorządowiec podkreślił, że afgańscy tłumacze podczas wojny w ich kraju nieustannie pomagali brytyjskim żołnierzom, a teraz Talibowie, chcą ich pozbawić życia. Z listu wynika, że zagrożone są również ich rodziny.

- Ci dzielni ludzi stali ramię w ramię z brytyjskimi żołnierzami w walce z wrogiem. Wielu z nich przez to zginęło. Nie możemy ich teraz zostawić na pastwę losu – twierdzi Marco Cereste. Sądząc po tych słowach, do miasta wprowadzą się niebawem dwie afgańskie rodziny. Mimo, iż Marco Cereste jest w obecnej chwili indywidualnym zwolennikiem nagłośnionego pomysłu, to w pierwszej kolejności będzie chciał swoim odczuciem o potrzebie pomocy Afgańczykom, podzielić się z całą radą miasta. - W zasadzie rozumiem potrzebę pomocy tym ludziom, choćby za to, że pomagali naszym żołnierzom. Jednak zanim tu przyjadą muszą zostać dokładnie sprawdzeni przez nasze służby. Nie może też być tak, że będą tu siedzieć na zasiłkach. Będą musieli iść do pracy – powiedział komentując sprawę Stewart Jackson, poseł z Peterborough, który zazwyczaj jest sceptycznie nastawiony do imigrantów. Will O.

Słowacy pochodzenia Romskiego mają ewidentnie na pieńku z mieszkańcami Sheffield. Zarzuca im się dzikość, brak jakiegokolwiek przystosowania do życia w UK oraz niechęć do asymilacji z lokalną ludnością. Społeczność pakistańska z Sheffield najbardziej zaangażowała się w walkę ze złymi nawykami przybyszy ze wschodu. Pakistańskie stowarzyszenie zorganizowało regularne patrole obywatelskie na ulicach poszczególnych dzielnic. Pilnują oni głownie Romów, by przestrzegali obowiązujących tutaj praw i zwyczajów. Głównymi problemami z jakimi borykają się mieszkańcy tego miasta są złe nawyki i styl życia słowackich Romów. Podobno oddawanie moczu i kału na ulicy to dla nich coś normalnego. Wyrzucanie śmieci i różnych odpadów na ulice lub do sąsiednich ogródków to dla Romów z Sheffield codzienność. Władze z kolei zarzucają im, że nie posyłają swoich dzieci do szkół. Agresją odpowiadają, gdy zwraca im się uwagę. Twierdzą, że to właśnie oni wiedzą najlepiej jak żyć i nie pozwolą się pouczać. W niektórych dzielnicach Sheffield napięcia pomiędzy Romami, a lokalnymi mieszkańcami są na tyle poważne, że zachodzi obawa, iż w najbliższej przyszłości dojdzie tam do zamieszek. - Problem jest duży. Staraliśmy się z nimi pokojowo rozmawiać. Oni nie chcą słuchać. Oni uważają, że oddawanie moczu czy seks na ulicy to coś normalnego. Pozwalają swoim dzieciom wchodzić do naszych ogródków i grać w piłkę. Prosiłem mojego sąsiada chyba 100 razy, by nie wieszał prania bezpośrednio na płocie, który oddziela nasze posesje. Przecież jak to wygląda? Dlaczego jego ubrania muszą uprzykrzać widok w moim ogródku. Ostatnio zalało naszą ulicę ponieważ zużyte pieluchy dziecięce zatkały studzienki kanalizacyjne. Takich akcji www.naszestrony.co.uk

tu nie było zanim pojawili się Romowie. Oni nie chcą się przystosować do brytyjskich norm. Jeżeli sytuacja ta się nie zmieni to jestem więcej niż pewien że dojdzie tu do zamieszek - powiedział jeden mężczyzna ze społeczności pakistańskiej, w wywiadzie udzielonym dla lokalnej gazety. Urząd miasta widząc wzmożone napięcia pomiędzy lokalnymi mieszkańcami, a imigrantami postanowił działać. Z pieniędzy podatników wydrukowano ulotkę pouczającą głównie Romów jak żyć w UK. Można tam przeczytać między innymi jak współżyć z sąsiadami; gdzie wolno, a gdzie nie wypada oddawać mocz, kał czy też pluć; gdzie nie wolno uprawiać seksu, oraz gdzie wieszać pranie itp. W treści ulotki można również znaleźć informacje odnośnie wychowywania dzieci oraz wskazówki jak ubiegać się o zasiłki lub pomoc tłumacza. Nie wszystkim jednak pomysł rozsyłania ulotek do romskich domów przypadł do gustu. - Uważam za niedorzeczne, by z budżetu miasta finansować edukacyjne ulotki dla Romów. Jest to ewidentne marnotrawstwo pieniędzy podatników. Romowie nawet nie przeczytają tych ulo-

tek do końca lub wcale do nich nie zajrzą. Te ulotki mogą nawet zaostrzyć obecny konflikt pomiędzy mieszkańcami Sheffield. Rada miasta nie powinna zachęcać do korzystania z tłumaczy na koszt podatnika. Ludzie przyjeżdżający do UK powinni przynajmniej w stopniu komunikatywnym mówić w języku angielskim. Imigranci powinni asymilować się do panujących tu reguł, nie naszym zadaniem jest zachęcać ich do tego jakimiś ulotkami. Nie mam obiekcji do imigrantów, którzy są normalnymi ludźmi i chcą w ludzki sposób mieszkać w UK. Jednak ci którzy tego nie potrafią zrobić, powinni jak najszybciej opuścić ten kraj – powiedział Robert Oxley, dyrektor organizacji TaxPayers’ Alliance komentował działania podjęte przez lokalny samorząd. Problem ze stylem życia Romów nie dotyka tylko Sheffield, ale również inne brytyjskie miasta. Ostatnio były minister spraw wewnętrznych David Blunkett, ostrzegał, że już wkrótce w UK dojdzie do serii zamieszek pomiędzy Brytyjczykami, a Romami. Liczba Cyganów ze wschodu w UK stale rośnie. Szacuje się, że obecnie w tym kraju jest ich ponad 200 tysięcy. Krzysztof Szczepaniak


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Para Litwinów: 39 letni Kestutias Sloiogeris i 40 letnia Anjelika Bakanovaite w areszcie!

Litwini z Peterborough podejrzani o morderstwo wielka brytania Tydzień temu funkcjonariusze Peterborough Police zatrzymali mężczyznę i kobietę litewskiego pochodzenia. Aresztu dokonano pod zarzutem dokonania morderstwa. Zatrzymanym przypisuje się udział w morderstwie mężczyzny z Great Yarmouth. Po wstępnej sekcji zwłok mężczyzny odnalezionego na terenie Great Yarmouth stwierdzono, że zmarł on na skutek licznych obrażeń głowy. Mężczyzna prawdopodobnie został śmiertelnie pobity lub zrzucony z dużej wysokości. Policyjne śledztwo wykazało, że 11 listopada około godziny 7:00 rano w pobliżu miejsca zdarzenia widziano dwie osoby. Był to mężczyzna pochodzenia wschodnio-europejskiego, który później został aresztowany w Peterborough. Wraz z nim z klatki schodowej wychodziła Litwinka, 40 letnia Anjelika Bakanovaite. Według ustaleń policji kobieta opuściła w pośpiechu miejsce zbrodni. Później, jak wynika z nagrań z

kamer CCTV, około 7:55 wsiadła do autobusu X1 na przystanku przy Market Gates w Great Yarmouth. Tym autobusem dotarła do Norfolk, gdzie o 11:35 wsiadła do autobusu, którego miejscem docelowym było miasto Peterborough. Do wiadomości publicznej podano informacje o wszczętych poszukiwaniach podejrzanej kobiety. Od opublikowania komunikatu, policji wystarczyło zaledwie kilkanaście godzin by ją aresztować. Jej zatrzymania

dokonano w środę 13 listopada na terenie Peterborough. W tej chwili aresztowani 39 letni Kestutias Sloiogeris i 40 letnia Anjelika Bakanovaite przebywają w areszcie w Norfolk. Oficjalnie postawiono im zarzut zamordowania 38 letniego Pauliusa Jakovelvas. Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze kiedy rozpocznie się proces w tej sprawie. Śledczy wciąż prowadzą dochodzenie wyjaśniające okoliczności tej zbrodni. K.S.

Snowden ujawnia kolejne detale dotyczące inwigilacji obywateli UK

UK pozwoliło Amerykanom na inwigilację obywateli wielka brytania Edward Snowden, który od dłuższego czasu zdradza szczegóły inwigilowania i podsłuchiwania obywateli zaprzyjaźnionych krajów ujawnia nowe fakty. Według Snowdena Brytyjczycy są nieustannie podsłuchiwani przez Amerykanów za zgodą władz Wielkiej Brytanii. Do tego porozumienia pomiędzy tymi dwom krajami miało dojść w 2007 roku za rządów Tony’ego Blaira. Umowa amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA pozwala podsłuchiwać zwykły obywateli Wielkiej Brytanii. Dotyczy to przeglądania naszych faksów i maili oraz podsłuchiwania naszych rozmów telefonicznych. Wszystkie uzyskane przez NSA o mieszkańcach wysp informacje są nadal przechowywane w archiwach amerykańskiej agencji. Według Snowdena informacje te są szczegółowo analizowane

przez Amerykanów. Nawet zapisywane są nasze kontakty z telefonów i analizowane są pod kątem kto i z kim się zna czy współpracuje. Również dokumenty przesyłane przez Brytyjczyków drogą elektroniczną są zapisywane w amerykańskiej agencji. Podobne porozumienie USA nawiązało z Australią, Nową Zelandią i Kanadą, czyli z byłymi brytyjskimi koloniami. Były pra-

cownik NSA również ujawnia, że Niemiecki rząd jest podsłuchiwany przez Amerykanów z obszaru brytyjskiej ambasady w Berlinie. Kogo i przy współpracy z kim jeszcze USA podsłuchuje obywateli „zaprzyjaźnionych” krajów? Snowden zapowiedział, że będzie takie informacje ujawniać stopniowo. Will O. www.naszestrony.co.uk

21


22

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Twoja okolica w telegrafcznym skrócie...

Nie jedz lodów z Tesco!

uważajcie! na tabletki w lodach z Tesco! lincolnshire

Zastrzyk gotówki dla oddziału onkologii

KETTERING: Oddział onkologiczny Kettering General Hospital otrzyma £10,000 dofinansowania od firmy kosmetycznej Avon. Pieniądze zostaną wykorzystane na zakup potrzebnego sprzętu. Avon przekaże darowiznę w ramach akcji, w której pracownicy firmy nominują organizacje charytatywne, które otrzymają szansę na uzyskanie pomocy finansowej. Następnie na drodze głosowania spośród trzech organizacji wyłaniany jest zwycięzca. Tym razem pracownicy najliczniej głosowali na oddział onkologiczny szpitala Kettering General Hospital. Zarząd oddziału z wielkim entuzjazmem przyjął wiadomość o przekazaniu darowizny, dzięki której skorzysta duża liczba pacjentów leczonych na onkologii. Już wiadomo, że pieniądze przekazane zostaną na zakup sprzętu, który nie tylko ułatwi ale również usprawni i przyśpieszy podawanie chemioterapii pacjentom chorującym na raka. J.S.

Pomóż bezdomnym przetrwać zimę

CORBY: Nadchodzi zima, noce stają się coraz chłodniejsze w związku z tym Corby Council organizuje zbiórkę niechcianych rzeczy, które mogą pomóc bezdomnym w przetrwaniu zimowych miesięcy. Potrzebne jest wszystko od przyborów toaletowych, nowych skarpetek i bielizny, używanej odzieży termalnej, kurtek, płaszczy, polarów, czapek, rękawiczek po śpiwory i karimaty. Jeśli posiadasz niepotrzebne ci już rzeczy, z którymi chciałbyś podzielić się z potrzebującymi zadzwoń na numer 07769615917 lub napisz na adres e-mail: housing.options@corby.gov. uk by umówić się na odbiór zebranych rzeczy wprost z twojego domu lub na przekazanie ich w umówione miejsce. Jeśli jesteś zaniepokojony o osobę bezdomną możesz uzyskać pomoc pod numerem 01536 464629 lub mailowo za pośrednictwem wyżej podanego adresu email. Kontakt nawiązać można także za pomocą formularza kontaktowego dostępnego na stronie www.corby.gov.uk. J.S.

Tesco po raz kolejny w tym roku musi wycofać swoje produkty ze sprzedaży. Stanie się tak ze względów bezpieczeństwa. Tym razem chodzi o lody typu rożek, w których odkryto leki przeciwbólowe. Są to lody markowane Tesco i pakowane są w pudełka po cztery sztuki. Ostatnio okazało się, że właśnie w tych lodach znaleziono środki przeciwbólowe. Oryginalnym producentem tych lodów jest firma R&R Ice Cream. Producent już prowadzi dochodzenie, by wyjaśnić w jaki sposób środki przeciwbólowe mogły znaleźć się w składzie ich produktów. Póki co, Tesco wycofuje te produkty ze swojej sprzedaży. Każdy kto zakupił ostatnio takie lody proszony jest o ich nie spożywanie. Należy je zwrócić do lokalnego oddziału Tesco w celu otrzymania rekompensaty. Można też skontaktować się z biurem obsługi klienta pod numerem 0800 50 55 550800 50

55 55 w celu uzyskania dodatkowych informacji w tej sprawie. Jest to czwarty raz w tym roku przypadek, kiedy Tesco ściąga produkty ze swoich półek i wzywa klientów do oddania tych już zakupionych. Wcześniej problem był ze złymi opisami etykiet czekolady. Zamiast czekolady belgijskiej z orzechami w opakowaniu znajdowała się czekolada z owocami i na odwrót. Mogło to stanowić poważne zagrożenie

dla osób uczulonych na orzechy. Kilaka miesięcy po tym incydencie, ze sprzedaży w Tesco wycofano ekstrakty drożdżowe. W swym składzie zawierały one niebezpiecznie wysoki poziom histaminy. Kolejne produkty które wycofano z tej sieci supermarketów to gotowe dania Tesco. Było ich osiem różnych rodzajów. Okazało się, że zawierały one spleśniały ryż. K.S.

Rozebrał się przed dwoma nastolatkami

Wellingborough: Northamptonshire Police poszukuje świadków incydentu z udziałem ekshibicjonisty i dwóch małych dziewczynek. Do incydentu doszło w niedziele 17 listopada około godziny 15:30 przy Minerva Way w Wellingborough. Dwie 11 letnie dziewczynki spacerowały chodnikiem kiedy nagle poczuły kogoś obecność za swoimi plecami. Kiedy nastolatki odwróciły się zobaczyły mężczyznę który obnażył się przed nimi. Dziewczynki uciekły a ekshibicjonista spokojnie odszedł w przeciwna stronę. Według zeznań dziewczynek mężczyzna ten jest młodym Azjatą. Ma około 177 cm wzrostu, ciemne proste włosy z grzywką. Dziewczynki zwróciły uwagę, że mężczyzna ten stosuje dość sporo żelu do włosów. Według opisu napastnik ma również ciemną brodę. Policja z Wellingborough prosi o kontakt każdego kot ma jakiekolwiek informacje w tej sprawie. J.S.

Darmowe parkingi przed Świętami Bożego Narodzenia

KETTERING: Dobra wiadomość dla tych osób, które świąteczne zakupy postanowiły zrobić w grudniu. Kettering Borough Council oferuje dodatkowe darmowe parkingi w centrum miasta. Do obecnych dni i godzin, w których bez żadnych opłat można zaparkować samochód na parkingach należących do miasta, dołożono kolejne dni. Obecnie darmowe parkowanie dotyczy wieczorów po godzinie 18 a także całego dnia w każdą niedzielę. W okresie przedświątecznym za darmo przez cały dzień można będzie parkować w soboty 7, 14 i 21 grudnia a także po godzinie 15 w czwartki 5, 12 i 19 grudnia. J.S. www.naszestrony.co.uk


23

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

W jednym miejscu będą przecinać wstęgi, a w drugim nie zdążyli nawet wbić łopaty!

Para milionerów rozstała się w rok po wygranej!

Siłownia już wkrótce Pieniądze nie dały im szczęścia! sklepu wciąż nie ma! peterborough To już pewne! Nowe centrum rekreacyjno-sportowe zostanie oficjalnie otwarte już 1 lutego 2014 roku. Jest to już szósty tego typu ośrodek znajdujący się pod zarządem Vivacity. ‚Premier Fitness’, bo tak nazywać będzie się centrum przy London Road w Hampton, było długo wyczekiwaną inwestycją w tej części miasta. Co innego w drugiej części miasta, o której jakby zapomniano... W ofercie centrum ‚Premier Fitness’ znajdzie się nowoczesna siłownia, 25-metrowy basen, sauna, łaźnia parowa, studia do fitness z ponad 80 klasami tygodniowo, cztery gabinety do zabiegów kosmetycznych, prysznice, szatnie oraz kawiarnia. Dodatkowym atutem członkostwa prócz możliwości korzystania ze wszystkich ośrodków w mieście - jest fakt, iż nie trzeba będzie podpisywać rocznego kontraktu na korzystanie z usług przy wykupie karty członkowskiej. W ciągu ostatnich kilku lat dzielnica Hampton znacznie się rozrosła. Przybyło tu również wiele nowych domów w Hempsted.

haverhill I choć w okolicy obydwu tych dzielnic, przybywa restauracji i ośrodków rekreacyjnych, to nadal nie rozpoczęto długo wyczekiwanej przez mieszkańców budowy centrum dzielnicy Hempsted. Wprawdzie Tesco oraz szereg innych firm zadeklarowało wynajęcie poszczególnych lokali, a deweloper już kilkukrotnie informował o rozpoczęciu budowy, tak o jakimkolwiek rozpoczęciu prac wciąż nie ma ani śladu. W sierpniu tego roku Sheppard Developments, firma odpowiedzialna za budowę wspólnie z agencją Savills i mieszcząca się w Nottingham firmą Trafford Oliver,

składały deklarację rozpoczęcia zabudowy tej części miasta już pod koniec września. Obecnie mamy listopad, czyli już dwa miesiące od tych zapewnień, a w dalszym ciągu nie poczyniono żadnych prac, które miały by zwiastować rozpoczęcie jakichkolwiek prac budowlanych. Hempsted Shopping Centre wraz z 14 mieszkaniami, według zapewnień dewelopera miały być gotowe pod koniec sierpnia przyszłego roku. Miejmy nadzieję, że do tego czasu budowa chociażby się rozpocznie i na teren wjedzie sprzęt ciężki. Joanna Szczepaniak

Blablacar.com - oferta dla osób, które cenią sobie oszczędność i wygodę!

Jak podróżować za darmo? wielka brytania

To nie pierwsze problemy zwycięskiej pary. Kiedy media podały, że Adrian i Gillian Bayford wygrali w loterii 148 milionów, do sklepu muzycznego Suffolk Music Centre przy Queen Street w Haverhill, gdzie pracował szczęśliwy Adrian przychodzili Brytyjczycy prosząc o wsparcie. To zakłócało mu codzienną pracę, a odmowa wobec próśb o pożyczki lub darowizny, sprawiła, że praca Adriana stała się bardzo kłopotliwa. Sklep szybko zamknięto.

Porywisty wiatr utworzył wirującą kolumnę!

Pisaliśmy już jak można zarobić na wynajmie własnego podjazdu. Teraz opiszemy jak pojechać samochodem w dłuższą trasę za pół darmo lub nawet za kompletną darmochę. Wszystko rozchodzi się o podnajęcie miejsca siedzącego w samochodzie. Polscy imigranci opanowali to już w stu procentach jeśli chodzi o podróże z UK do Polski. Jednak dlaczego by nie zarobić podróżując po Wielkiej Brytanii? Jedną z najlepszych opcji aby to zrobić jest zarejestrowanie się na portalu www.blablacar.com. Jest to portal na którym użytkownicy wystawiają swoje ogłoszenia odnośnie planowanej podróży. Użytkownik określa się skąd i dokąd jedzie oraz ile ma miejsc wolnych i za ile można je wynająć.

Adrian i Gillian Bayford to para mieszkająca w hrabstwie Suffolk we wschodniej Anglii. Przed rokiem wygrali 148 milionów funtów, co uczyniło z nich drugich w kolejności najbogatszych zwycięzców spośród wszystkich brytyjskich loterii. Jak poinformowały dziś brytyjskie media, para rozstała się i żyje w separacji.

Para mimo wszystko chciała coś zrobić dla lokalnej społeczności, w której dotychczas mieszkali. Mimo, iż sami kupili sobie dom wart 6 milionów funtów, to zdecydowali odremontować wesołe miasteczko w pobliżu miejsca zamieszkania. Przywrócenie do dawnej świetności miejsca o nazwie ‚Cheeky Chimp’ sprawiło, że zyskali wiele uznania nie tylko w oczach sąsiadów. Dziś, jak podają media, para nie żyje już razem ze sobą. Adrian wyprowadził się z wartego 6 milionów domu i wprowadził się do mieszkania o wartości £500,000, z którego do dzieci mieszkających z matką, ma około 10 minut drogi. Para zdecydowała się na separację, której powodów doszukiwać można się w odmiennym spojrzeniu na życiowe cele i pragnienia. Cóż jednak im do szczęścia brakowało skoro mieli tak ogromną fortunę do podziału? newsman

to było tornado! wellingborough Niecodzienne zdarzenie miało miejsce w środę 20 listopada około godziny 10:50 rano. Mieszkańcy miasteczka widzieli drewniane panele płotów wirujące w powietrzu. Na przykład użytkownik Duncan F ogłasza się, że jutro jedzie z Londynu do Fulbourn. Ma trzy miejsca siedzące po 10 funtów za miejsce. Określa skąd dokładnie jedzie i ile robi postojów. Jest to wspaniała opcja zarówno dla osób szukających tanich przejazdów jak i kierowców

chcących obniżyć koszty podróży. Portal doskonale funkcjonuje w Wielkiej Brytanii oraz w innych krajach europejskich, w tym również w Polsce. W UK z takich przejazdów skorzystało już kilkadziesiąt tysięcy osób. Dlaczego by nie spróbować? Will O. www.naszestrony.co.uk

- Trwało to zaledwie 10 sekund lecz wyrządziło sporo szkód – mówi Kathryn Scutt mieszkająca przy Presland Way. Zniszczenia jakie spowodowało tornado kobieta uwieczniła na zdjęciach zrobionych telefonem komórkowym. We wcześniejszych godzinach porannych,

policja wydała ostrzeżenie dla kierowców. Silny wiatr powalił przydrożne drzewa w kilku miejscach, w okolicy właśnie w tym w Isham i Burton Latimer. Dodatkowo porywisty wiatr w połączeniu z silnymi opadami deszczu przyczyniły się do znacznego pogorszenia warunków panujących na drogach. J.S.


24

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

W tym roku św. Mikołaj przypłynie na łodzi!

HO! HO! HO!

W kilku słowach o oszczędzaniu i inwestycjach finansowych na rynku brytyjskim

jak oszczędzać z głową? czy to się wogóle opłaca? lincolnshire Posiadanie oszczędności jest ważne w budowaniu bezpiecznej i stabilnej sytuacji finansowej. Spokój ducha jest tylko jedną z wielu zalet posiadania oszczędności,do innych zaliczamy przygotowanie na sytuacje awaryjne czy niespodziewane wydatki.

st,ives Tegoroczny okres świąteczny w St. Ives oficjalnie otworzy Święty Mikołaj. Tym razem nie przyjedzie on na saniach lecz przypłynie na łodzi. Oto szczegóły dotyczące tego wydarzenia. Święty Mikołaj w tym roku zamienił sanie na łódź, którą przypłynie do miasteczka w sobotę 30 listopada. Eskortować go będzie tzw.: ‚śnieżna łódź’ ze śnieżynkami i pomocnikami Mikołaja na pokładzie. Zaraz po zejściu z łodzi Mikołaj i jego świta zostaną oficjalnie przywitani przez samego burmistrza miasta

Nicka Dibbena. Następnie Mikołaj uda się do swojej groty mieszczącej się w centrum miasteczka w budynku Corn Exchange. Święty Mikołaj będzie dostępny tam dla dzieci jeszcze 1, 7, 8, 14 i 15 grudnia. W dniu przyjazdu Świętego Mikołaja przy jego grocie zorganizowany zostanie świąteczny bazar, gdzie będzie można kupić bożonarodzeniowe gadżety i upominki. Na drugi dzień, czyli 1 grudnia w centrum St. Ives odbędzie się koncert zespołu Huntingdon Big Band. Jego rozpoczęcie przewiduje się na godzinę 13:00. Miasteczko St. Ives serdecznie zaprasza do jego odwiedzenia. Will O.

Większość ludzi decyduje się na regularne oszczędzanie lub inwestowanie funduszy w celu: - Zgromadzenia dodatkowych funduszy emerytalnych - Pokrycia kosztów wykształcenia dzieci - Pokrycia kosztów wesela dzieci - Zgromadzenia funduszy na depozyt na zakup domu Na brytyjskim rynku finansowym są dostępne następujące produkty: 1. Indywidualne konta inwestycyjno - oszczędnościowe, tzw ISA, które oferują zwolnione z podatku dochodowego oszczędności. ISA mogą się składać z oszczędności gotówkowych lub długoterminowych inwestycji jak np: w papiery wartościowe, kapitał akcyjny lub ubezpieczenia. 2. Zbiorowy fundusz inwestycyjny – prowadzony przez kierownika funduszu polega na zbiorowej inwestycji funduszy większej ilości osób. 3. Bankowe wkłady oszczędnościowe – w postaci kont bankowych. Zaliczamy do nich również Narodowy Fundusz Inwestycyjno – Oszczędnościowy prowadzony przez oddziały pocztowe. Każda z wyżej wymienionych grup posiada wiele odmian i rodzajów funduszy, platform

Santa Claus Arctic Circle 96930 ROVANIEMI FINLAND www.naszestrony.co.uk

i lokat dostosowanych do potr1szeb i warunków stawianych przez inwestorów – zarówno indywidualnych jak i grupowych. W kolejnym wydaniu Naszych Stron wyjaśnimy bardziej szczegółowo sposób działania Indywidualnych Kont Inwestycyjno-Oszczędnościowych ISA oraz przedstawimy najbardziej opłacalny, zwolniony od podatku dochodowego sposób oszczędza-

nia w realiach brytyjskich. Firma Haverfords Independent Financial Advisers chętnie odpowie na Państwa indywidualne pytania dotyczące tematu inwestycji oraz oszczędności. Prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 07731655667; 01733 308 666 lub mailowo na adres: kat.chiva@haverfords.co.uk

Regularne spotkania z lekarzem albo utrata zasiłków Osoby bezrobotne pobierające zasiłki ze względu na swój stan zdrowia wezmą udział w pilotażowym programie, który ma umożliwić im powrót do pracy. Warunek jest prosty jeśli zostałeś wybrany do wzięcia w nim udziału albo będziesz regularnie stawiać się na wyznaczone wizyty z pracownikami służby zdrowia albo zostanie ci odebrany zasiłek. Od listopada 2013 roku do sierpnia 2016 roku weźmie w nim udział około 3000 osób z Northamptonshire, Black Country, Derbyshire, Leicestershire, Lincolnshire, Nottinghamshire, Rutland, Staffordshire i Shropshire. Osoby biorące udział w pilotażu to bezrobotni lub niepełnosprawni, którzy zostali zakwalifikowani jako zdolni do pracy w pewnym momencie w przyszłości. Będą oni uczestniczyli w spotkaniach, podczas których pracownicy służby zdrowia będą pomagali im zwiększyć swoje szanse na ponowne podjęcie pracy. Będą oni otrzymywali wskazówki i informacje o tym jakie działania mogą pomóc im w poprawieniu swojej zdolności do pracy. Uczestnictwo w tych spotkaniach będzie warunkiem dalszego otrzymywania świadczeń socjalnych. W sumie objętych zostanie nimi 8300 osób. J.S.


25

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Teatr otwarty dla lokalnych talentów

Darmowe szczepienie przeciwko grypie tej zimy

wpadnij na bezpłatne zajęcia w teatrze the core w corby! corby Rozwiń swój talent i pokaż go szerszej publiczności na darmowych sesjach dla lokalnych artystów, które co miesiąc odbywają się w teatrze The Core w Corby. Zajęcia przeznaczone są dla osób od 16 roku życia. Kolejna sesja odbędzie się w niedzielę 24 listopada i trwać będzie od godziny 14 do 18. Wtedy deski teatru będą całkowicie udostępnione lokalnym artystom. Tancerze, Dj’e, pisarze, aktorzy, muzycy, filmowcy i wszelkiego rodzaju artyści mogą bez żadnych opłat korzystać z twórczej przestrzeni teatru by rozwijać swoją pracę i talent. Z takiej mieszanki wszelakich talentów powstają ciekawe

projekty, które pokazane będą szerszej publiczności podczas „Local Artists Showcase” na początku Nowego Roku. Ty również możesz stać się ich częścią. Podczas comiesięcznych spotkań można szlifować swój artystyczny warsztat, nauczyć się czegoś

nowego, a także poznać ciekawych ludzi i nawiązać z nimi współpracę. Więcej informacji znajdziesz na stronie www.thecorecorby.com lub dzwoniąc do Chris Sudworth na numer 01536 470478. Joanna Szczepaniak

Rewolucyjne zmiany w jednej ze szkół w Northampton

toalety do walki z przemocą northampton Wspólne toalety dla chłopców i dziewczynek w szkole Moulton School w Northampton mają pomóc w walce z zastraszaniem, przemocą i wandalizmem. Dyrektor szkoły Trevor Jones postanowił zlikwidować oddzielne toalety dla każdej z płci. W zamian za to w każdej z toalet znajdują się dwie kabiny dla dziewczyn i dwie dla chłopców oraz wspólne umywalki i suszarki do rąk. Z toalet celowo usunięto również lustra, by nie stawały się one miejscem towarzyskich spotkań. W tradycyjnych toaletach często dochodzi do aktów przemocy i wandalizmu. Uczniowie są zastraszani i nękani przez swoich rówieśników. Dyrektor szkoły wierzy w to, że mieszane toalety przyczynią się do poprawy

Jeśli twój maluch na dźwięk muzyki rwie się do tańca to pomyśl o tym, by od najmłodszych lat rozwijać jego talent. Szkoła tańca The Hebden School Of Dancing działająca przy Hampton Leisure Centre w Peter-

szczepienia Dwu i trzy letnie dzieci z Northamptonshire mogą otrzymać darmowe szczepienie przeciwko grypie tej zimy. Jest to pierwsza tego typu akcja w hrabstwie, z której tej pory skorzystało już ponad 2,500 dzieci, a dużo więcej dzieci wciąż kwalifikuje się do jej wzięcia. Dlatego też, rodzice dwu i trzylatków zachęcani są do tego, by umówić się na szczepienie w swojej przychodni. Szczepionka podawana jest w jednej dawce w postaci aerozolu do nosa. Nie

bezpieczeństwa w szkole. Szkoła wprowadziła także pewne zmiany dotyczące zasad ubierania się do szkoły. Od zeszłego roku wprowadzono zakaz noszenia spódnic z powodu nieprzestrzegania przez uczennice minimalnej dozwolonej długości spódnicy. Uczennice nie mogą także malować paznokci i nosić zbyt mocnego makijażu. Zabronione jest również farbowanie włosów i noszenie biżuterii. Według dyrek-

tora okazało się to korzystne przede wszystkim dla rodziców, którzy nie muszą już dłużej spierać się ze swoimi córkami na temat tego co jest do przyjęcia a co jest nie do zaakceptowania jeśli chodzi o ubiór i wygląd w szkole. Od czasu wprowadzenia zakazu noszenia spódnic mniej niż 10 rodziców zgłosiło swoje niezadowolenie. Joanna Szczepaniak

Lekcje tańca dla dzieci od 2 lat peterborough

Darmowa szczepionka przeciw grypie

borough oferuje różnego rodzaju kursy tańca dla dzieci od 2 do 10 roku życia. Profesjonalne lekcje tańca prowadzone są w przyjaznej atmosferze by dzieci mogły czuć się swobodnie i bezpiecznie. W ofercie szkoły znajdują się różne zajęcia taneczne w tym balet, stepowanie, zajęcia dla rodziców i dzieci w wieku 2 - 3 lat i akrobatyka. Zajęcia odbywają się w

poniedziałki, wtorki i soboty. Więcej informacji dotyczących rozkładu zajęć znajduje się na stronie www.vivacity-peterborough.com/venues/hampton-leisure-centre. Lekcje zarezerwować można pod numerem 07807 062 777 lub mailowo pisząc na adres email: chloe_hebden@hotmail.com. J.S. www.naszestrony.co.uk

ma więc konieczności podawania jej w postaci zastrzyku co często powoduje niechęć dzieci do szczepień. Bezbolesne szczepienie w postaci aerozolu działa również znacznie lepiej od tradycyjnego, a także powoduje mniej skutków ubocznych. Taką szczepionkę za darmo mogą otrzymać również dzieci i młodzież od 2 do 18 roku życia z długoterminowymi problemami zdrowotnymi takimi jak cukrzyca, astma, choroby serca i płuc. Jeśli chcesz aby twoje dziecko otrzymało darmową szczepionkę przeciwko grypie po prostu skontaktuj się ze swoją przychodnią. J.S.

dla najmłodszych Kubuś Puchatek i Prosiaczek


26

JEST PRACA Oferty Fryzjerki / Stylistki Paznokci Peterborough Nowy salon fryzjerski w Peterborough zatrudni fryzjerki i stylistki paznokci. Istnieje również możliwość podnajęcia stanowiska zarówno dla fryzjerki jak i stylistki paznokci. Więcej informacji można uzyskać wsalonie Vanity Hair & Beauty Salon. 91a Eastfield Road, Peterborough PE 4AS. Tel 078 315 00 767 lub 01733 314 313

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

nieje możliwość pracy na stałe. Start natychmiastowy. Praca od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:30 do 16. Doświadczenie nie jest wymagane. Stawka najniższa krajowa. CV należy wysłać do Ryan na adres email: bb.catering@bauermedia.co.uk Dwujęzyczny asystent nauczyciela Peterborough Firma Vision for Education zatrudni dwujęzycznego asystenta nauczyciela do pracy w szkole w Peterborough. Kontakt: Tel. 01733 371371

Recepcjonistka Peterborough Hurtownia spożywcza FIOS zatrudni kobietę na stanowisko recepcjonistki. CV można przesyłać na ozzie.bozoglu@gmail. com

Sprzedawca – Spalding Firma Cotton Traders Ltd zatrudni sprzedawcę na pół etatu do pracy w sklepie w Spalding. Praca 12 godzin tygodniowo w poniedziałki, środy i piątki w godzinach od 14 do 18. Doświadczenie nie jest wymagane. Stawka najniższa krajowa. Dla pracowników zniżka na zakupy w wysokości 25%. By otrzymać aplikację wyśliś swoje dane personalne wraz z numerem referencyjnym 6 na adres email: jobs@cottontraders. co.uk. Proszę nie wysyłać pod ten adres CV.

Asystent kucharza Peterborough Firma BB Catering zatrudni asystenta kucharza. Jest to praca na zastępstwo za osobę na urlopie macierzyńskim lecz ist-

Kurier – Spalding CDS Labour Ltd zatrudni kuriera do rozwożenia przesyłek vanem. Praca na okres świąteczny. Stawka £10.00 za godzinę. Kontakt: Tel 01775302110

Recepcjonistka Peterborough Hurtownia spożywcza FIOS zatrudni kobietę na stanowisko recepcjonistki. CV można przesyłać na ozzie.bozoglu@gmail. com

lub wyślij swoje dane na adres email: info@carldavidsteele. co.uk Asystent księgowy – St. Ives Praca na stanowisko asystenta księgowego w St. Ives. Praca na stałe na cały etat. Wymagana znajomość obsługi programów Sage 50 Professional oraz Sage 50 Payroll. Stawka £15,000 £20,000 rocznie w zależności od doświadczenia. Kontakt: Tel 01480 493271 Sprzątanie – St. Ives Sprzątanie w St.Ives 5 godzin tygodniowo w poniedziałek, środę, czwartek, piątek i sobotę w godzinach od 8 do 9 rano. Stawka £6.31 za godzinę. Kontakt: caroline.boyle@interservefm.com Budowlaniec Huntingdon Praca od zaraz dla pracownika budowlanego. Wymagane doświadczenie i ważna karta CSCS. Kontakt: Tel 01277 627296 Pracownik robót ziemnych w Corby Praca przy robotach ziemnych. Wymagane doświadczenie i ważna karta CSCS. Start natychmiastowy, praca na co najmniej 6 tygodni. Stawka £12.50 za godzinę. Kontakt: Katie Tel. 01604 498308

Ogłoszenia o prace w Polskiej Sobotniej Szkole w Peterborough LISTOPAD 2013 Polska Sobotnia Szkoła w Peterborough zatrudni NAUCZYCIELA HISTORII. Szukamy osoby z doświadczeniem w pracy z dziećmi w wieku 12 - 16 lat oraz z wykształceniem pedagogicznym, najlepiej na kierunku historycznym. Godziny pracy: soboty, 8.30 - 12.30; raz w miesiącu rada pedagogiczna do godziny 14.00; Wynagrodzenie: £48 za każdą przepracowana sobotę List motywacyjny i CV prosimy przesyłać na: info@school-pl.co.uk z dopiskiem ‚NAUCZYCIEL HISTORII ‚ do 12 grudnia 2013, godz. 17.00. Spotkania kwalifikujące odbędą sie w dniu 14 grudnia. Polska Sobotnia Szkoła w Peterborough zatrudni nauczycieli do pracy na stanowisku ‚Supply Teacher’. Szukamy osoby z doświadczeniem w pracy z dziećmi i wykształceniem w kierunku pedagogicznym, preferowane kierunki to: pedagogika wczesnoszkolna, filologia polska, historia, geografia, filologia angielska, kierunki artystyczne. Godziny pracy: do ustalenia z wybranym kandydatem, w zależności od zapotrzebowania, zawsze w soboty od.8.30 do 12.30. Wynagrodzenie: £48 za każdą przepracowana sobotę List motywacyjny i CV prosimy przesyłać na: info@school-pl.co.uk z dopiskiem’ Supply teacher’ do 12 grudnia 2013, godz. 17.00. Spotkania kwalifikujące odbędą sie w dniu 14 grudnia. Polska Sobotnia Szkoła w Peterborough zatrudni POMOCNIKA NAUCZYCIELA RYTMIKI. Szukamy osoby z doświadczeniem w pracy z dziećmi w wieku szkoły podstawowej oraz z wykształceniem pedagogicznym, najlepiej na kierunku muzycznym. Godziny pracy: soboty, 8.30 - 12.30; raz w miesiącu rada pedagogiczna do godziny 14.00; Wynagrodzenie: £28 za każdą przepracowana sobotę List motywacyjny i CV prosimy przesyłać na: info@school-pl.co.uk z dopiskiem ‚POMOCNIK NAUCZYCIEL A RYTMIKI ‚ do 12 grudnia 2013, godz. 17.00. Spotkania kwalifikujące odbędą sie w dniu 14 grudnia. Polska Sobotnia Szkoła w Peterborough zatrudni nauczycieli do pracy na stanowisku NAUCZYCIELA . Szukamy osoby z doświadczeniem w pracy z dziećmi w ieku szkoły podstawowej i wykształceniem w kierunku pedagogicznym, preferowane kierunki to: pedagogika wczesnoszkolna, filologia polska, historia, geografia. Godziny pracy: soboty, 8.30 - 12.30; raz w miesiącu rada pedagogiczna do 14.00. Wynagrodzenie: £48 za każdą przepracowana sobotę List motywacyjny i CV prosimy przesyłać na: info@ school-pl.co.uk z dopiskiem’ NAUCZYCIEL’ do 12 grudnia 2013, godz. 17.00. Spotkania kwalifikujące odbędą sie w dniu 14 grudnia. Ponadto Polska Sobotnia Szkoła poszukuje wolontariuszy do pomocy w szkole. Szukamy osób chętnych, pozytywnie zastawionych do dzieci. Mile widziane zdolności organizacyjne, artystyczne, administracyjne. Nie koniecznie do pracy z dziećmi. Szkoła ma do zaoferowania wiele rożnych stanowisk wiec każde umiejętności i doświadczenie mogą nam sie przydać. Bardzo prosimy wszystkie zainteresowane osoby o kontakt mailowy na adres : info@school-pl.co.uk z dopiskiem ‚wolontariat’.

INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących poszczególnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

+ www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

To taka nasza lokalna orkiestra, graja, bawią się i pomagają!

Imprezą podsumowali swoje osiągnięcia st.ives 9 listopada w pubie Seven Waves w St. Ives odbyła się impreza dla lokalnej Polonii i nie tylko. Event tradycyjnie przyciągnął komplet gości. Lokal dosłownie pękał w szwach. Była to już 5 impreza andrzejkowa zorganizowana przez Daniela Guza z St. Ives i lokalnych wolontariuszy. Dla osób, które znają Daniela, to jasne, ze kiedy coś ogłasza lub organizuje to dotrzymuje słowa! Jak zwykle party okazało się dużym sukcesem. - 90 procent uczestników zabawy dało nam 5+ za organizację tej imprezy. Było to podsumowaniem naszych działań charytatywnych przeprowadzonych w ciągu tego roku. Wszyscy uczestnicy zabawy mogli zapoznać się z tym co udało na nam w tym czasie się osiągnąć. Między innymi zorganizowaliśmy charytatywny bal przebierańców ze zbiórką

pieniędzy dla rodziny, o której problemach wcześniej pisaliście. Zorganizowaliśmy dzień dziecka w St. Ives. Zrobiliśmy zbiórkę pieniędzy dla małego Mareczka, a teraz prowadzimy zbiórkę darów dla potrzebujących w Polsce. Zachęcam do udziału w naszych zabawach i inicjatywach. Bawiąc się możemy pomagać innym. Dziękuję również redakcji gazety Nasze Strony za bezinteresowną

i aktywną pomoc oraz za nagłaśnianie naszych przedsięwzięć. Dziękuje również wszystkim tym, którzy pomagali nam w organizacji wszystkich dotychczasowych imprez i eventów. Jesteście wielcy – powiedział Daniel Guz, który przy ogromie obowiązków jest człowiekiem zawsze bardzo dobrze zorganizowanym. redakcja

www.naszestrony.co.uk

27


28

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Pierwsze mecze spod wodzą Nawałki

Nie tędy droga

Siatkarze CBL Polonii Londyn promują polską turystykę w Londynie

Pokazał ich CNN to bardziej polepszyć swój wynik. Na miejscu radą służyli zawodnicy CBL Polonii Londyn, więc na poziom szkolenia nie można było narzekać. Wielu z grających z zaciekawieniem pytało o podróże do Polski, o Polską siatkówkę i o nadchodzące Mistrzostwa Świata - opowiada prezes Łuszcz.

PIŁKA NOŻNA Duże nadzieje wiązali kibice z objęciem funkcji przez nowego trenera kadry narodowej Adama Nawałkę. Pewnie wielu z Państwa oglądało pierwsze mecze pod jego wodzą. No i – choć nadzieja umiera ostatnia – to pojawiło się co najmniej zwątpienie w jego rozsądek. Nawałka przyszedł jako opromieniony sławą zbawiciela Górnika Zabrze – czy właściwie tego, który Górnika wprowadził znów na szczyty. Wszyscy przypominali jaki to był kiedyś utalentowany piłkarz, jaki zorganizowany człowiek, jak wykształcony trener, jakie ma dobre stosunki z prezesem Bońkiem (koledzy z reprezentacji). Wydawało się – kto jak nie Nawałka? Co prawda, znaczących sukcesów jeszcze nie ma za wiele, ale to taki błyskotliwy człowiek i trener. Już pierwsze powołania kazały się zastanowić. Czy on naprawdę sądzi, że polskiej lidze jest tylu ludzi mogących występować w reprezentacji narodowej? Czy oni mogą być lepsi od tych graczy z dobrych klubów zagranicznych, których do tej pory nie powołano? I dlaczego to przede wszystkim jego obecni lub dawni zawodnicy? Pytania okazały się uzasadnione po pierwszym meczu reprezentacji przegranym 0-2 ze Słowacją. Czyli z zespołem, który nie tak dawno zremisował z Liechtenste-

inem, a we wtorek – co prawda bardzo odmieniony - zremisował 0-0 z Gibraltarem (debiutującym w rozgrywkach UEFA i FIFA). Nowa obrona Nawałki okazała się dramatycznie dziurawa. Trochę lepiej było w meczu z Irlandią zremisowanym 0-0. Jak stwierdził oglądający ze mną spotkanie kolega ze Słowacji właśnie – widać było, że Polacy chcą, bardzo chcą zdobyć gola. Według niego – nawet zasługiwali. Cóż, kiedy umiejętności brakło. Duet Pazdan - Mączyński w środku, to nieporozumienie. Nowa pozycja Błaszczykowskiego za napastnikiem także nic nie dała. No a sam napastnik... czyli Lewandowski, po staremu... Byli tam też m.in. Ćwielong, Celeban, Kowalczyk, Robak, Brzyski, Olkowski – o których istnieniu pewnie tu w UK niewielu słyszało lub zdążyło zapomnieć oraz niejaki Adam Marciniak z Cracovii – który akurat zostawił nie najgorsze wrażenie. Nawałka zaznaczał wcześniej, że będzie eksperymentował w pierwszych spotkaniach. OK, ma do tego prawo – tylko przydałoby się, aby eksperymenty opierały się na jakichś racjonalnych podstawach. No i aby nie skłaniały one do refleksji, że trener reprezentacji nie zna zupełnie wartości zawodników. Jacek Przybyło więcej tego autora na blogach: absurdalnarp.blog.pl; migranci.blogspot.co.uk;

Siatkarze CBL Siatkarskie Mistrzostwa Świata mężczyzn 2014 to jeden z głównych elementów obecnych na stoisku reklamującym Polskę w trakcie targów World Travel Market 2013, które w zeszłym tygodniu zakończyły się w Londynie. Królami angielskiej siatkówki są aktualni Mistrzowie kraju - siatkarze klubu CBL Polonia Londyn, więc zaproszenie ich na stoisko nie powinno dziwić. Targi World Travel Market to jedne z najbardziej prestiżowych targów turystycznych na świecie, każdego dnia odwiedza je tysiące gości - ministrów, dziennikarzy i biznesmenów. Na stoisku Polski oprócz zawodników CBL Polonii pojawili się: podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Katarzyna Sobierajska, Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Rafał Szmytke, i Ambasador Polski w Wielkiej Brytanii Witold Sobków. Cała trójka otrzymała pamiątkowe koszulki drużyny Mistrzów Anglii. - Możliwość pojawienia się dla nas przy okazji reklamowania naszego kraju była dla nas dużą przygodą i wielkim przywilejem, cieszę się, że Pan Bogdan Becla z Polskiej Organizacji Turystyczniej w Londynie zdecydował się

www.naszestrony.co.uk

zaprosić naszą drużynę do udziału w tej imprezie” - powiedział Bartek Łuszcz - wiceprezes CBL Polonii Londyn. Oficjele byli ważni, ale to siatkarze robili furorę wśród gości ze świata. Na tę okazję drużyna zorganizowała bowiem unikalną maszynę pozwalającą mierzyć prędkość uderzonej piłki siatkowej. Specjalny czerwony balon z miernikiem prędkości i wyświetlaczem był jedną z głównych atrakcji targów, gdzie wystawiają się przedstawiciele krajów i firm turystycznych z całego świata. - Wiele osób przychodziło do nas po kilka razy dziennie, aby coraz

Najszybszą zagrywką wsród zwiedzających stoisko popisał się były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Anglii - David James, który osiągnął imponujący wynik 100 km/h - atrakcyjność stoiska Polski potwierdza materiał telewizji CNN, która o polskich siatkarzach wspomniała w swoim materiale opisującym targi. Dziennikarz CNN, Jim Boulden, zresztą sam serwował, jak i pewien pan z Polinezji – w stroju narodowym z trawy wokół bioder. Polska będzie gospodarzem Siatkarskich Mistrzostw Świata, które odbędą się w 2014 roku. Mecze odbędą się w sześciu miastach. Gospodarzami będą: Bydgoszcz, Gdańsk/Sopot, Katowice, Łódź, Kraków oraz Wrocław - pierwsze mecze już we wrześniu 2014 roku. I tą imprezę również nasi promowali w Londynie. JP na podst inf. prasowej

Na zdjęciach: CBL Polonia Londyn podczas rozgrywki z Malory Eagles. wiecej na ten temat znajdziesz na: www.naszestrony.co.uk/sport


29

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Widziane spod Wawelu

Mistrzostwa Świata w Superenduro

Jak Błażusiak w Liverpoolu SPORTY MOTOROWE Rozpoczęły się eliminacje mistrzostw świata w SuperEnduro (2014 Maxxis FIM SuperEnduro World Championship). Pierwsza z imprez odbyła się na Wyspach, w Echo Arena w Liverpoolu. Tytułu broni 30-letni Polak Tadeusz Błażusiak, najlepszy w trzech poprzednich sezonach. Pochodzący z Nowego Targu Błażusiak uprawianie sportu zaczął od cyklotrialu i jako 10-latek został mistrzem Polski w swojej kategorii. Potem przesiadł się na motory, startując w trialu, a w 2007 roku zmienił dyscyplinę na endurocross i enduro extreme. I właśnie w nich zawodnik Automobilklubu Krakowskiego i Orlen Team oraz jeździec fabryczny KTM odnosi największe sukcesy. Błażusiak startuje nie tylko w Europie, sporo czasy spędza w Stanach Zjednoczonych i zanim przyleciał na zawody w Liverpoolu, kilka dni wcześniej jeździł w Boise (Idaho), uczestnicząc w jednej z eliminacji tamtejszego cyklu halowych mistrzostw enduro. Do tej pory kończyły się one aż cztery raz jego zwycięstwem. W tym roku zajmuje w nich obecnie drugie miejsce, na które wskoczył po zmaganiach w Boise, zakończonych jego wygraną. –

O tych, co chcą emocji i o tych, co chcą forsy „Jeśli czytasz te słowa - znaczy mieszkasz w Wielkiej Brytanii i jesteś od tego wolny.”

eliminacjach mistrzostw świata, chociaż stawka startujących była bardzo mocna. Pojawili się niektórzy amerykańscy rywale, ale najgroźniejszym konkurentem był znany Anglik z wyspy Man, David Knight (Sherco), który zajmuje teraz drugie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Na trzecim plasuje się Daniel Gibert (Husaberg) z Hiszpanii. Cały cykl tych mistrzostw liczy sześć zawodów. Kolejne odbędą się w 15 grudnia w Polsce, w łódzkiej Atlas Arena. Potem rywalizacja toczyć się będzie w Hiszpanii, Brazylii i Meksyku.

Zakończy się 22 lutego 2014 roku we Francji, imprezą w Tours. Jeśli Błażusiak będzie prezentował się w nich tak, jak w Liverpoolu, to tytuł powinien znowu być jego. Ale trzy miesiące wcześniej, bo już 23 listopada zapadną rozstrzygnięcia w amerykańskich mistrzostwach. W Los Angeles odbędzie się finałowa runda ich tegorocznej edycji. Największe szansę na tytuł mają Amerykanin Mike Brown i Błażusiak. Obaj zgromadzili po 130 pkt, a jeżdżą tak samo. Wygrywali po dwa razy, tyle samo byli na drugim i na czwartym miejscu. (bp)

RED. KRZYSZTOF MRÓWKA INTERIA.PL FELIETON Wytrysk oszalałego nacjonalizmu w Polsce jest faktem. Manifestuje się on na ulicach w czasie tak zwanych patriotycznych manifestacji. Niestety, biorą w tym udział szalikowcy i dlatego drogi polityki przecięły się z drogami sportu. Od zawsze wiadomo, że najlepiej trzymać sport z dala od polityki. Ta bowiem zmienia nurty, cyniczni politycy kłamią i wykorzystują ludzi do swoich celów (po uzyskaniu premii politycznej porzucą swoich stronników). Nie widzą tego chcący się wyżyć i szukający wrażeń kibole. Dlatego też kilka lat temu dali się wciągnąć w grę Jarosława Kaczyńskiego, który dowartościował ich jako „prawdziwych patriotów” gdyż potrzebował ulicznych żołnierzy. Te dzieci Kaczyńskiego już po nim przebiegły, już musiał on kryć się w Krakowie podczas zadym 11 listopada, już odsunęły go na bok. Teraz włączyły się w nurt wydarzeń kojarzonych z ONR i Młodzieżą Wszechpolską. Na stadionach przez Świętem Niepodległości wywieszały wezwania do wspólnego wyjazdu do Warszawy, zwoływały się tym kanałem (transparenty widać było w telewizji).

Ze względu na operacją barku później zacząłem przygotowania do sezonu. Potem przechodziłem długą rehabilitację, zamiast przygotowywać się do zawodów – tłumaczy swoją pozycję w amerykańskich zawodach Tadeusz Błażusiak. W Liverpoolu nie miał już żadnych problemów. W Echo Arena zdobył komplet punktów, wygrywając wszystkie trzy wyścigi. Dzięki temu objął prowadzenie w tych

www.naszestrony.co.uk

Jeśli czytasz te słowa - znaczy mieszkasz w Wielkiej Brytanii i jesteś od tego wolny. Jesteś szczęśliwy, bo nie mieszkasz w chorym kraju, w którym minister finansów tylko czyha na Twoje pieniądze i nawet nie ukrywa, iż dobrobyt obywateli musi ustąpić interesom budżetu. Nie żyjesz w państwie, gdzie nożownicy z jednego plemienia zabijają nożowników z drugiego plemienia (tak jest od wielu lat m.in. w Krakowie). Nie musisz patrzeć jak brunatna zaraza zajęła piłkarskie stadiony i wylewa się na ulice. Emigracja jest gorzką ceną za spokój i dobre życie, ale pamiętaj - w Polsce teraz jest tak, że na granicy nędzy żyją nawet rodziny, w których na pełnych etatach pracują obydwoje rodzice. W tym samym państwie odżywa koncepcja zimowej olimpiady w Krakowie. Myśl to całkowicie poroniona. Nie dlatego, że naszego sportu na to nie stać i nie byłoby to świetną promocją Polski, Małopolski i Krakowa. Igrzyska byłyby wspaniałą promocją, ale to się nie uda. Po pierwsze 100-kilometrowa trasa Kraków - Zakopane (miejsce dla wielu olimpijskich dyscyplin) nigdy nie została przez władze potraktowana serio. Pociąg jedzie przez pół Polski i przez pół dnia. Jasne jest, że w najbliższych latach nowej trasy kolejowej nie da się zbudować (bo to nie ten rozmach co za II Rzeczypospolitej lub za... CK Austro-Węgier). Po drugie, lepszej komunikacji Krakowa z Zakopanem nie życzą sobie sami górale. Oni chcą dutków od ceprów, ale najlepiej żeby cepry do nich nie przyjeżdżały. Skoro Poronin na budowę dwupasmówki nie pozwoli, igrzysk w Polsce nie będzie. Koniec pieśni.


30

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Kryzys w Peterborough Panthers

PL United - raz na wozie raz pod wozem

Już nie pojadą? ze zmiennym szczęściem rajdy

FUTBOL

Jak na razie bardzo wiele wskazuje, że Peterborough zostanie bez speedwaya. Jedyna nadzieja w tym, iż znajdzie się ktoś gotowy kupić drużynę Panthers, która została założona w 1970 roku.

Od początku bieżącego sezonu piłkarskiego staramy się obserwować losy PL United Kettering – de facto drużyny polonijnej. Nie relacjonujemy jeszcze każdego meczu na tym poziomie rozgrywkowym, ale od czasu do czasu do Kettering zaglądnąć trzeba i zobaczyć jak chłopakom idzie.

Ten zespół, dwukrotny mistrz Wielkiej Brytanii, został bowiem wycofany z rozgrywek Elite League – jego miejsce zajmą Leicester Lions, poprzednio w Premier League – na co wpływ miały kłopoty finansowe. Oznajmili o tym w niedzielę, 17 listopada, właściciele klubu, Rick Frost i Julie Mahoney, którzy przejęli go ponad pięć lat temu. Wszystkie te problemy wywołał koniec kontraktu z telewizją Sky Sports, która przez ostatnie lata transmitowała spotkania ligowe. To z kolei miało wpływ na ewentualnych sponsorów, których bez telewizji jest bardzo trudno pozyskać. Jakby tego wszystkiego było mało, upłynęła również umowa z dotychczasowym sponsorem Readypower, która również należy do pary Frost i Mahoney. Bez zewnętrznej pomocy trudno jest bowiem utrzymać drużynę – w tym roku klub ponoć był 100 tys. funtów do tyłu, a spore straty były co sezon i pokrywał je sponsor – gdyż wpływy z biletów, czy inne dochody z dnia meczu, nie pokrywają wydatków. Ich cen nie można podnosić, gdyż odbije się to na frekwencji. Z kolei obniżka nie gwarantuje większej ilości widzów na spotkaniach, którzy rekompensowaliby niższe ceny. Duży również wpływ na obecną sytuację miało, iż drużyna z Peterborough ostatni raz zakwalifikowała się do play-off w 2010 roku. Nie ma wyników – w tym sezonie przez ponad trzy miesiące też zanosiło się na sportową katastrofę – to trudno się zarabia. - Bez umowy telewizyjnej nie mieliśmy nic do zaoferowania ewen-

tualnym sponsorom – stwierdziła Julie Mahoney – Klub nie jest jednak zadłużony. Wszystkie płatności były realizowane na bieżąco, a teraz nie zaciągamy żadnych zobowiązań. Jeśli znalazłby się chętny na przejęcie Panter, to podejmiemy rozmowy. Zapraszamy każdego. Zresztą ta sytuacja z telewizją odbija się na razie na wszystkich klubach, które szukają oszczędności i stąd wprowadzony właśnie przez BSPA (organizator rozgrywek) obowiązek startu w każdym meczu po dwóch młodych zawodników z National League (trzeci poziom). Mówi się coś m.in. o możliwości ograniczenia zarobków, co może odstręczyć wielu znanych, zwłaszcza zagranicznych żużlowców. Takie rozwiązanie to jednak droga donikąd, ich brak wpłynąłby z kolei na poziom zmagań, co też przekłada się na pieniądze. Ale z BSPA dochodzą na razie uspokajające głosy, że umowa z którąś z telewizji ma być blisko. Rzecz w tym, ile ona da. Natomiast w Peterborough rzeczywiście nadzieja teraz w nowych właścicielach, tylko trzeba ich znaleźć. Sytuacja o tyle w tym przypadku jest korzystna, że mimo tych kłopotów przedstawiciele ligi nie wykluczyli możliwości występów Peterborough Panthers w Elite League bądź w niższej Premier. Zwłaszcza ta druga możliwość ma być bardziej realna, szczególnie, że w Elite League jest już parzysta ilość zespołów. Zawsze oczywiście jednak lepiej startować na najwyższym poziomie, gdyż przekłada się to na zainteresowanie kibiców. JP

Ostatni okres był dla naszych futbolistów dość intensywny, oprócz czterech spotkań ligowych rozegrali jeszcze dwa Pucharu Ligi i jedno Pucharu Anglii. Ten mały maraton rozpoczął się nie najlepiej dla PL United, zespół w końcu musiał dopaść kryzys w pierwszym sezonie w rozgrywkach FA. Widać, że pod koniec meczów brakuje sił. Coś jak Wisła Kraków – do pewnego momentu jest dobrze, ale końcowa faza meczu okazuje się znacznie poniżej oczekiwań. Piłkarze z Kettering ulegli po 1-4 tak Northamptom Mereway, jak i Corby United. W obydwu meczach wynik remisowy 1-1 utrzymywal się aż do 75. min i później zespół całkowicie opadał z sił - co kończyło się wynikiem hokejowym. - Powodem takiego stanu rzeczy była bardzo “krótka ławka rezerwowych” - wyjaśnia trener Grzegorz Misiura. - A to spowodowane było przede wszystkim kontuzjami trzech podstawowych zawodników, wyjazdem na urlop kolejnych dwóch i zawieszeniem na dwa mecze dla grającego trenera, który musiał odpokutować karę za czerwoną kartkę. Jednak po tych ciężkich chwilach sytuacja kadrowa się unormowała. Pomogło również to, że PL United przyjęło do szeregów pięciu nowych zawodników. Jest już czterdziestu do grania! Z nowymi siłami pojawiło się i powodzenie na boisku. Najpierw w meczu Pucharu Ligi pokonali po bardzo dobrej grze

www.naszestrony.co.uk

Welford Victoria 2-1. W meczu ligowym pokonali zespół z Rothwel i to na wyjeździe 3-1. Ten serial zakończyli prawdziwymi fajerwerkami, bo rozgromili wicelidera tabeli, Kislingbury, na własnych śmieciach aż 6-1! - Po takim maratonie, w kolejnej rundzie Pucharu Ligi dałem pograć nowym chlopakom i zawodnikom grajacych mniej w meczach ligowych i niestety przegraliśmy z Corby Eagles aż 0-5 – opowiada trener Misiura. - Ale chciałbym zaznaczyć nieobecność na boisku aż 10 podstawowych zawodników. Zaś zespół, który wyszedł na to spotkanie nigdy wcześniej nie grał ze soba razem. No i znów przyszła odmiana na lepsze i to w rundzie przedwstępnej FA Cup. Mimo postawy sędziego, który kartkował jak

oszalały tylko nasz zespół i śmiał się w twarz. Nasi pokonali Wellingborough Gleneagles 2-1 i awansowali do kolejnej rundy. Problemy są nie tylko z sędziami, ale i z wyższą instancją. Związek pozostaje głuchy na wszelkie skargi, za to ostatnio powiadomiono PL United, że zespół nie może występować w czarnych strojach. Które właśnie zakupiono, dzięki państwu Pawłowi i Zuzannie Strzeleckim z firmy „Nefretete”. Jako kibice nie skaczemy z radości pod sufit, ale i nie załamujemy rąk. Jako reporterzy wiemy, że przed PL United jeszcze niejedna gorycz porażki i jeszcze niejedna radość z wygranej. Oby tych drugich było więcej! I oby żadni szowiniści nie przeszkadzali... JP


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk

31


32

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk

NS89  

Nasze Strony, wydanie 90