Page 1

1

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

ISSN 2043-8540

JĘZYK POLSKI JĘZYKIEM OBCYM?

Wydanie Nr 75

10 maja 2013

BEDFORD BESTPOL DELICATESSEN TWÓJ NOWY ULUBIONY SKLEP SPOŻYWCZY!

Nowy polski sklep w Bedford przy Howard Street pomiędzy polskim kościołem, a Lidlem . Odbierz kartę stałego klienta!

str.4 PRACA W UK CZY WIESZ ŻE AGENCJA PRACY DYMA CIĘ NA SKŁADKACH?

CZY TWOJE DZIECKO MA SZANSE UCZYĆ SIĘ W UK JĘZYKA POLSKIEGO ZAMIAST FRANCUSKIEGO ALBO HISZPAŃSKIEGO?

str.3 SZKOŁA SOBOTNIA I JEJ PROBLEMY BEDFORD

str.16

EEPCO ZAWIESIŁO DZIAŁALNOŚĆ

Cena / Price 30 p

STOWARZYSZENIE POLONIJNE CAMBRIDGE

str.15

ODPIERAJĄ ZARZUTY O NIEGOSPODARNOŚCI!

www.naszestrony.co.uk

Pracujesz w magayznie lub w fabryce dla agencji pracy? Czy wiesz, że w umowie znajduje się tam nieuczciwy zapis obniżający Twoje przyszłe składki emerytalne?

str.7 EAST ENGLAND TOMASZ PODURGIEL MINI BUTCHER KEMPSTON

str.5 MARTA WOŚ IN-VEST PETERBOROUGH

str.13


2

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


3

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Chcą aby polskiego uczono w angielskich szkołach

Język polski językiem obcym?

„Jakie są szanse, by Twoje dziecko mogło uczyć się języka polskiego tak jak jego szkolni koledzy uczą się języka francuskiego lub hiszpańskiego?”

uk/east england

Organizują pomoc dla Magdaleny peterborough

Magda Zdebik ma 29 lat. Jest otoczona rodziną i przyjaciółmi, ale choroba utrudnia jej codzienne funkcjonowanie. Butla tlenowa, która wspiera jej oddychanie waży 8 kg. To przeszkoda w bezproblemowym funkcjonowaniu. Przyjaciele postanowili pomóc jej i nagłaśniają właśnie akcję pomocy mającej na celu przeprowadzenie kwesty w celu zakupu nowoczesnego aparatu tlenowego. To pozwoliłoby Magdzie na swobodniejsze ruchy, a nawet i może w niedalekiej przyszłości na częstsze wyjścia z domu.

Powszechnie wiadomo, że polski stał się drugim najczęściej używanym językiem w Wielkiej Brytanii tuż po języku angielskim. Dlaczego tak się stało chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać. Powstał pomysł, by polskie dzieci mogły się uczyć języka polskiego w brytyjskich szkołach, tak jak brytyjskie dzieci uczą się francuskiego lub hiszpańskiego. Język polski obecny jest dosłownie wszędzie. Wyraźnie słychać polską mowę na ulicach brytyjskich miast. W zakładach pracy widnieją komunikaty napisane właśnie po polsku. Policja drukuje plakaty i ulotki, które tłumaczone są na nasz ojczysty język. Lokalne radiostacje udzielają nam czasu antenowego na prowadzenie audycji w ojczystym języku. Istnieje już ponad 120 Polskich Szkół Sobotnich w Wielkiej Brytanii. Coraz większa liczba firm zatrudnia polskich konsultantów do obsługi polskojęzycznych klientów. Tak samo funkcjonują agencje pracy, które posiadają polski personel. Szyby wystawowe sklepów sprzedających nasze rodzime produkty wołają do nas w języku polskim! Jakby tego było mało rodzice chcieliby aby dzieci mogły uczyć się polskiego w angielskich szkołach. Skąd ten pomysł? Rodzice po prostu chcą aby ich dzieci mogły swobodnie komunikować się w ich ojczystym języku. Aby mogły pielęgnować kulturę i tradycję polską. O ile nie jest to tak trudne w rodzinach, w których oboje rodziców mówi w domu po polsku o tyle w rodzinach, w których tylko jeden rodzic posługuje się polskim sytuacja komplikuje się. W takich domach zwykle mówi się po angielsku by ułatwić wzajemną komunikację wszystkich członków rodziny. Zatem dzieci te nie mają takiej samej szansy na zdobycie zdolności językowych na tym samym poziomie jak ich rówieśnicy, których oboje

W skrócie: Potrzebujemy Twojej pomocy!

Magdalena Zdebik Bank: Lloyd’s TSB Nr konta: 15163768 Sort code: 30-84-52 Blog Magdy Zdebik – zobacz jak dzielna jest ta dziewczyna! http://threestepsaway.blog.pl/ więcej o tym jak możesz pomóc: www.naszestrony.co.uk

W skrócie: Zasmuciła nas śmierć Vairamuthu Thiyagarajah ...

rodziców są Polakami. Można by powiedzieć, że właśnie po to powstają polskie szkoły. Lecz nie zapominajmy, że są to tylko zajęcia sobotnie podczas, których uczniowie powinni jedynie uzupełniać wiedzę wyniesioną z domu. To głównie rodzice mają tu ogromną rolę do odegrania. I tu pojawia się problem braku czasu, który doskwiera wszystkim pracującym rodzicom, a także kwestie finansowe, gdyż za naukę w PSS trzeba płacić. Stąd pomysł, by w ramach edukacji w szkołach angielskich pojawił się język polski. W kwestii wprowadzenia języka polskiego do angielskich szkół jako standardowego przedmiotu do wyboru wypowiadał się także polski rząd. Po ponad pięciu latach od wizyty w Wielkiej Brytanii wiceministra edukacji Krzysztofa Sanowskiego nic się jednak nie zmieniło. Wiceminister w styczniu 2008 roku prowadził rozmowy z Edem Ballsem ówczesnym ministrem ds. dzieci, szkół i rodzin (Secretary of State for Children, Schools and Families). Rozmowy dotyczyły między innymi podniesienia rangi języka polskiego do poziomu języka europejskiego i wprowadzenia go do szkół jako standardowego przedmiotu do wyboru. Po tej wizycie Wiceminister powiedział: „Nierealne jest, abyśmy ustanowili język polski drugim lub trzecim językiem wykłado-

wym w przyszłym roku szkolnym, ale za dwa lata, dlaczego nie?” Minęło już przeszło pięć lat a w tej kwestii nic się nie zmieniło po za tym, że Polaków na wyspach jeszcze więcej przybyło. Podczas wystąpienia w sejmie 2009 roku padały kolejne deklaracje ze strony wiceministra. Kolejne niespełnione obietnice dotyczyły równego dostępu do polskiej edukacji w Wielkiej Brytanii dla wszystkich polskich dzieci. Krzysztof Stanowski sam uznał istniejącą po dziś dzień sytuację za dyskryminującą. Chodziło o finansowane przez rodziców Polskie Szkoły Sobotnie i o dwa Szkolne Punkty Konsultacyjne w Londynie finansowane w całości przez MEN. Do tej pory jednak nic w tym kierunku rząd polski nie zrobił. Więcej na ten temat przeczytać można na str. 19 w artykule pt. „Rodzice chcą dla dzieci równego traktowania”. Póki co rodzice muszą sami zatroszczyć się o polską edukację swoich dzieci. Wyręczyliśmy rząd polski w wielu kwestiach podejmując decyzję o wyjeździe z kraju. Rząd nie musi troszczyć się o to by zapewnić nam miejsca pracy, opiekę socjalną czy edukację dla naszych dzieci, obywateli polskich. Emigrując z kraju ułatwiliśmy im sprawę, teraz mają nas z głowy. Dlatego bierzemy sprawy w swoje ręce bo wiemy, że na rząd nie można liczyć. Joanna Owsiana www.naszestrony.co.uk

właściciel MK Food był człowiekiem jakich dzisiaj mało! bedrofd Kiedy wiadomość o tym, że nie żyje Vairamuthu Thiyagarajah - „starszy pan ze sklepu” - jak o nim wówiono, dotarła do mieszkańców miasta wielu pomyślało, że przyszedł na niego kres. Dodatkowo zasmucającym faktem, była informacja, że zginął z rąk pracownika sklepu. Dziś sklep funkcjonuje nie omal tak samo jak kiedyś. Te same godziny otwarcia, te same produkty, niemalże ten sam tryb dnia. Te same dostawy o poranku, ci sami klienci. Coś jednak, co w tym sklepie było niezmienne już nigdy nie powróci. Żartujący z klientami Vairamuthu już nigdy

nie zagada o pogodzie, nie spyta też nikogo o samopoczucie. Odszedł, ale zapamietamy go takim jakim był - uśmiechniętym człowiekiem, który nikomu nie wadził i każdemu dobrze życzył. K.S.


4

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Poproś o kartę stałego klienta! Kupuj, zbieraj punkty i wymień je na swoje ulubione przysmaki!

BestPol Delicatessen Twój nowy ulubiony sklep spożywczy!

bedford Nowo otwarty polski sklep w doskonałej lokalizacji w Bedford przy Howard Street pomiędzy polskim kościołem, a Lidlem. BestPol Delicatessen – zapamiętaj tę nazwę! Dogodne położenie to tylko jeden z wielu atutów sklepu. Bogaty asortyment jest gwarancją tego, że każdy klient znajdzie tu wszystko czego potrzebuje. W ofercie znajduje się szeroki wybór świeżych produktów spożywczych, mięso, wędliny, nabiał, a także zawsze świeże warzywa, owoce oraz ciepłe i pachnące pieczywo. Polskie alkohole, kosmetyki oraz artykuły chemiczne są dopełnieniem bogatej oferty. Teraz wszystko czego potrzebujesz znajduje się w jednym miejscu! Właściciel sklepu Michał Brzeski wraz z personelem gwarantują profesjonalną i miłą obsługę.

Wystrój sklepu oraz estetyczna ekspozycja produktów sprawiają, że zakupy robi się tu z przyjemnością. Otwarty 24 marca sklep będzie stale nagradzać swoich stałych klientów. Wystarczy założyć kartę stałego klienta, aby punkty gromadzone podczas każdych zakupów, przeznaczyć na dowolne produkty.

Kolejnym bardzo ważnym atutem sklepu jest darmowy parking dla klientów. Ponadto znajdziecie tu wiele promocji i produktów w atrakcyjnych cenach. BestPol Delicatessen 3-5 Howard Street MK40 3 HS Bedford

www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

- Na początek masarnia, a później sklep - mówi Tomasz Podurgiel właściciel Mini Butcher.

prawdziwie polska masarnia! W końcu!

5

Przestępczość spada tam gdzie mieszkają imigranci

kempston Niespełna dwa miesiące temu powstała prawdopodobnie pierwsza w Wielkiej Brytanii, całkowicie polska masarnia. Lepiej! Masarnia znajduje się w naszym regionie i obsługuje większość miast z terenu wschodniej Anglii. Właściciel firmy Tomasz Podurgiel na główna siedzibę wybrał Kempston w poblizu Bedford. Masarnia, dzięki tej lokalizacji, w krótkim czasie może dostarczyć swoje wyroby do okolicznych miast jak Bedford, Milton Keynes czy też Wellingborough i Kettering. Tomasz zapewnia, że jego wyroby zawsze są świeże i najwyższej jakości ponieważ sam nadzoruje cały proces ich wytwarzania. - „Nie toleruje żadnej konserwującej chemii czy innych dodatków w procesie wytwarzania naszych produktów. Wyroby oferowane przez naszą masarnię są wytwarzane według polskich przepisów i za to cenią nas nasi klienci” - mówi Tomasz Podurgiel, który posiada 10 letnie doświadczenie i wie co mówi. Masarnia o nazwie Mini Butcher powstała 18 marca i już przez tak krótki czas zdążyła pozyskać wielu stałych klientów. Jej odbiorcami są sklepy, restauracje oraz osoby

UK/statystyki

prywatne. W ofercie masarni możemy znaleźć całą paletę wyrobów mięsnych i garmażeryjnych. W stałej ofercie jest mięso wieprzowe, wołowe, indyk prosto od producenta, a także grillowe żeberka, karkówka, skrzydełka, szaszłyki, boczek i pyszny smalec. Łącznie asortyment obejmuje 40 rodzajów produktów. Mini Butcher oferuje również pełną obsługę imprez okolicznościowych zapewniając świeżość i niepowtarzalny smak wyrobów. Dodatkowym atutem masarni jest darmowa dostawa produktów do klienta. Na dzień dzisiejszy Tomasz Podurgiel obsługuje takie miasta jak Bedford, Milton Keyens, Huntingdon, Kettering, Wellingborough, oraz wkrótce Cambridge, Peterborough

oraz Spalding, poszukując tam obecnie nowych klientów. Zasięg działania masarni stale się zwiększa, gdyż jej właściciel stale pozyskuje nowych klientów z kolejnych miast. Warto również wspomnieć, że w Kempston zostanie otwarty pierwszy sklep mięsny masarni Mini Butcher. Dzięki tej inwestycji masarnia na pewno dotrze do szerszej grupy detalicznych i lokalnych odbiorców. Sklep jest obecnie w końcowej fazie remontu i prawdopodobnie zostanie otwarty jeszcze przed końcem maja. Masarnia Mini Butcher zaprasza serdecznie do skorzystania z jej oferty. Mini Butcher, 44-46 Unit 1, Bunyan Road, Kempston MK42 8HL. Tel 07921815423 / 077783915445.

35 letni Brazylijczyk przekonał się ile kosztuje zaśmiecanie ulic w Peterborough ...

trafił do sądu za niedopałek peterborough

O tym, że za wyrzucenie niedopałka papierosa przez samochodowe okno można trafić przed sąd przekonał się mieszkaniec Peterborough. 35-letni Joao Carlos Ananias nie czuł się winny dlatego postanowił nie zapłacić otrzymanego mandatu za zaśmiecanie za co trafił przed sąd. Mandat wystawiony został mężczyźnie za wyrzucenie niedopałka papierosa podczas jazdy samochodem na drodze Burghley Road w dniu 5 września 2012 roku. Ananias został namierzony za pomocą bazy danych DVLA. Sąd na podstawie zeznań świadków w tym oficera drogowego Peterbororugh City Coun-

cil uznał mężczyznę winnym zaśmiecania. Za to wykroczenie Ananias będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości £100 oraz £200 kosztów sądowych i dodatkowe £15 „victim surcharge” czyli składkę na fundusz ofiar i osób poszkodowanych.

Grzywna za zaśmiecanie wynosi £75, jeśli zostanie zapłacona w ciągu 21 dni kwota zostaje zmniejszona do £50. Mężczyzna unikając zapłaty grzywny naraził się na jeszcze większe koszty związane z nałogiem. J.O. www.naszestrony.co.uk

W dzielnicach licznie zamieszkałych przez imigrantów przestępczość znacznie spada, dowodzą najnowsze badania. Wielka Brytania doświadczyła masowej migracji gdy nowe państwa członkowskie z Europy Wschodniej wstąpiły do Unii Europejskiej. Według wyników badań przeprowadzonych przez London School of Economics pod wpływem nowej migracji w ciągu ostatnich 10 lat przestępczość na wyspach brytyjskich znacznie spadła. Zmniejszyła się liczba włamań, wandalizmu, kradzieży w sklepach oraz kradzieży samochodów. Odwrotną tendencję zaobserwowano w dzielnicach, w których ulokowano imigrantów ubiegających się o azyl od końca lat 90-tych. Jednakże ten wzrost może być wyjaśniony przestępstwami popełnionymi przeciwko imigrantom. Eksperci z LSE chcą zbadać czy w takim razie powszechnie twier-

dzenie, że imigranci przyczyniają się do wzrostu przestępczości zostało potwierdzone przez niedostatecznie wiarygodne dowody empiryczne. Brian Bell, naukowiec z LSE powiedział: „Twierdzenie, że obcokrajowcy popełniają więcej przestępstw nie jest prawdą. Prawda jest taka, że imigranci są jak miejscowi, jeśli mają dobrą pracę i dobre dochody nie popełniają przestępstw.” Z raportu sporządzonego przez Harvard University wynika, iż Wielka Brytania staje się coraz bardziej spokojnym miejscem. Przemoc i liczba morderstw spada tu znacznie szybciej w ciągu ostatnich 10 lat niż w jakimkolwiek kraju zachodnioeuropejskim. Institute for Economics and Peace ogłosił, że pomiędzy 2003, a 2012 rokiem przestępczość w UK spadła o jedną czwartą. Podczas badań naukowcy z LSE zbadali dzielnice, w których imigranci stanowili ponad 30% mieszkańców. W tych dzielnicach przestępczość był znacznie niższa niż w miejscach ze znacznie mniejszą populacją imigrantów. Joanna Owsiana


6

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Brytyjska policja znalazła prosty sposób na oszczędności!

Sprawdź dokładnie komu powierzasz opieke nad swoim dzieckiem!

Szukasz opiekunki do dziecka? Rachunek za Sprawdż jej dokumenty i referencje! tłumaczenia childcare w uk niższy o połowę Chcesz wrócić do pracy, a przedszkole w pełnym wymiarze godzin jest zbyt drogie? Myślisz o wynajęciu opiekunki do dziecka? Pamiętaj, że zanim oddasz swojego potomka w czyjeś ręce, sprawdź opiekunkę z ogłoszenia! Może Cię to uchronić od poważnych problemów!

c’shire police Pomimo napływu imigrantów na teren hrabstwa Cambridgeshire policji udało się obniżyć koszty tłumaczeń o połowę w ciągu ostatnich lat. Rachunek za tłumaczenia w latach 2011/12 wyniósł £420,000 osiągając najniższy poziom od czasu przyjęcia nowych państw członkowskich do UE w 2004 roku. Po przystąpieniu do Unii Europejskiej krajów grupy A8 również policja doświadczyła wielu zmian w codziennej pracy. Zmieniły się nie tylko rodzaje najczęściej występujących przestępstw, ale również narodowość osób je popełniających. Odnotowano 17-krotny wzrost aresztowań cudzoziemców kierujących pod wpływem alkoholu. To tylko przykład obrazujący zmiany jakie dokonały się na terenie tego jednego hrabstwa. Na co dzień

policjanci mają do czynienia z niemal setką różnych języków. Bez ich znajomości zmuszeni są do korzystania z usług tłumaczy, by móc wykonywać swoją pracę. To z kolei wiąże się z kosztami, które w latach 2006/7 wyniosły £800,000, kolejno w 2008/9 kwota osiągnęła £677,000 a w latach 2009/10 było to £809,000. Jak zatem udało się aż o połowę obniżyć te koszty w ciągu ostatnich lat? Otóż dobrym posunięciem okazała się rekrutacja do szeregów policji wielojęzycznych oficerów. Wielojęzyczny i multikulturowy personel policji pomaga w skróceniu czasu oczekiwania oraz w zminimalizowaniu kosztów. W szeregi Cambridgeshire Police wstąpiło już również ponad 50 PCSO. Pracują oni wśród lokalnych społeczności pomagając ofiarom i świadkom przestępstw. Najczęściej tłumaczone języki to polski, czeski, bułgarski, rumuński, rosyjski, słowacki i litewski. Joanna Owsiana

W skrócie: Otrzymali pozwolenie na loty po zmroku

będą latać w nocy ... płace w UK The East Anglian Air Ambulance (EAAA) jako pierwsza jednostka w kraju została dopuszczona do nocnych lotów. Trwają ostatnie przygotowania do tego, by loty były możliwe również nocą! EAAA obejmuje obszar Wschodniej Anglii. Inwestycja w kilkumiesięczne, intensywne szkolenia swoich lekarzy i całego personelu medycznego zaowocowała decyzją o dopuszczeniu

EAAA do nocnych lotów. Od teraz pacjenci w stanach zagrażających życiu także po zmroku będą mogli liczyć na pomoc powietrznego ambulansu. Po zakończonym szkoleniu sanitariusze i lekarze dzięki noktowizyjnym goglom są w stanie nawigować helikopter na miejsce zdarzenia. Będą również asystować pilota w trakcie startów i lądowań. Cała załoga będzie miała zadanie do wykonania zapewniając bezpieczeństwo śmigłowca i osób znajdujących się na pokładzie. J.O.

Kiedy nie masz możliwości poprosić o pomoc najbliższej rodziny, a fatygowanie znajomych lub przyjaciół nie wchodzi w grę, bo za często - to kolejną i często ostateczną opcją na drodze do wybawienia z problemu braku opieki nad ukochanym maluchem, zdaje się być opiekunka. Czy jednak warto korzystać z ogłoszeniowych ofert? Oto kilka porad, które powinny uchronić Cię przed oddaniem dziecka w niepowołane ręce! Wiadomo, że nie ma nic cenniejszego niż porady zaufanej przyjaciółek. Co jednak, kiedy nie mają one żadnego doświadczenia w tej kwestii? Gdzie szukać pomocy? Wybawieniem, przynajmniej częściowym okazuje się być sieć Internet i ekspresowe ogłoszenia drobne. Zanim zdecydujesz się skorzystać z jakichkolwiek usług, sprawdź ofertę i to bardzo dokładnie. To nie będzie osoba, która przyjdzie posprzątać dom

przed weekendem. To będzie ktoś komu oddasz najważniejsza pod słońcem osobę. Twoje dziecko! Poświęć więc temu kilka dodatkowych minut! O co zatem pytać opiekunkę z ogłoszenia? Na pewno oto czy jest zarejestrowana w na stronie Ofsted: http://www.ofsted. gov.uk/publications/080134. Obowiązkowi rejestracji podlega każda osoba, która pełni opiekę nad dzieckiem dłużej niż 2 godziny dziennie i więcej niż 14 dni w roku. Każda osoba, która opiekuje się dziećmi dłużej i częściej, a pewnie opiekunki będą samoistnie się zachwalać - powinny być zarejestrowane w Ofsted! Wystarczy zapytać czy ma wpis do Childcare Register. Jeśli tak - to warto dowiedzieć się o dodatko-

we szkolenia i kursy, zapytajmy też o stawkę za godzinę. Im więcej fachowych i zdecydowanych odpowiedzi, tym więcej przemawiac bedzie za tym, że mamy do czynienia z osobą, której nie tylko zależy by zarobić, ale by działać zgodnie z prawem. Jeśli padają słowa, że przyszła opiekunka ma duże doświadczenie, bo opiekowała się już wieloma dziecmi - bez obawy poproś o numer telefonu do osób, które były ostatnimi pracodawcami rozmówczyni. Jesli mieć bedziesz kontakt z osobą wykazującą sięprofesjonalizmem i uczciwością, to bezproblemowo takie dane uzyskasz! Referencje ustne sprawdź jednak osobiście, a nie tylko przez telefon. Adam Andrzejko

Jadł owsiankę, owoce, chleb, fasolę z puszki i ciastka - schudł kilka kilogramów!

jadł przez 10 dni za £1 dziennie! Kettering

Czy można przeżyć za £1 dziennie? Phil Barker z Kettering postanowił się o tym przekonać przeznaczając jedynie £1 dziennie na jedzenie przez 10 dni. Podejmując to wyzwanie Phil chce zebrać fundusze, a także zwrócić uwagę i podnieść świadomość na temat dzieci żyjących w ubóstwie. Dietę za funta dziennie rozpoczął 22 kwietnia. Głównym składnikiem posiłków przez kolejnych 10 dni była owsianka, owoce, chleb, fasolka z puszki i ciastka. Po zakończeniu dziesięciodniowej diety Phil stracił kilka kilogramów i przyznał, że było to trudne do wykonania. Niestety jest to codzienność dla prawie 1,5 miliarda ludzi, którzy stanowią www.naszestrony.co.uk

około 20% ludności świata. I choć odczuł głód to i tak był w o wiele bardziej komfortowej sytuacji niż ludzie żyjący w skrajnym ubóstwie. Phil w przeciwieństwie do nich miał dach nad głową, ogrzewanie, elektryczność, transport i

dostęp do medycyny. Darowizny, które przeznaczone zostaną na organizację Save the Children, w dalszym ciągu można wpłacać na stronie http://www. justgiving.com/phil-barker2. J.O.


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Sprawdź czy Twoja agencja pracy wprowadziła do umowy o pracę zapis o Travel Scheme ...

Czy wiesz, że agencja pracy dyma Cię na składkach? praca w uk Praca na umowę, ale bez składek socjalnych w pełnej wysokości - tak w większości wypadków wyglądają regulacje umów pracowniczych, które do podpisania dostają pracownicy agencyjni. Pracujesz dzięki Prime Time lub PMP Recruitment - ich księgowi i prawnicy tak skonstruowali umowy, by wydymać Cię na składkach ubezpieczenia zdrowotnego! Pracownik i pracodawca - po obu stronach tej wzajemnej zależności - znajdują się określone potrzeby i korzyści wynikające ze stosunku pracy. Pracownik chce podjąć pracę i zarabiać. Pracodawca chce mieć pracowitego i sumiennego pracownika i nie zbyt wiele mu zapłacić, najchętniej bez podwyżek i dodatkowych bonusów. Pracownika chronią przepisy regulujące stosunek pracy. Główne obostrzenia regulujące współpracę między pracownikiem, a pracodawcą, to minimalne wynagrodzenie (NMW) oraz przepisy bezpieczeństwa (HSE), które należy spełnić, by praca była bezpieczna i w ogóle możliwa. Masz umowę, brałeś udział w szkoleniach bhp? To dobrze! Dostajesz wypłatę w terminie, na podane pracodawcy konto? Też dobrze. Tu jednak kończą się korzyści, jakie dla Ciebie, jako dla pracownika szykuje pracodawca, który tylko sprawia wrażenie

dbającego o interesy zatrudnionych osób. Zakład pracy zlecający zatrudnienie pracowników agencji, często nie zdaje sobie sprawy, jak doskonale znają prawo pracownicy agencji pośrednictwa pracy, ich księgowi i prawnicy. Doskonale wiedzą jakie przepisy muszą spełnić, by nie groziło im nic ze strony związków zawodowych lub urzędu skarbowego. To doświadczenie, które przychodzi wraz z latami „bycia w biznesie”. Przepisy, które opracowano, by chronić pracowników są wciąż niedoskonałe względem tego co to samo prawo dopuszcza jeśli chodzi o interesy pracodawcy. Gdyby prawo było doskonałe, to Trybunał Pracowniczy w Wielkiej Brytanii nie miał by nad czym obradować! To jednak, o czym informuje Andrzej Górnikowski właściciel biura porad prawnych

Triada-Lex, jest szokujące i trudne do rozwiązania. - Kwestią dalece dyskusyjną, a nawet śmiało można powiedzieć, że to procederem karalnym nazwać można okoliczności, w których agencje pośrednictwa pracy podsuwają pracownikom do podpisania umowy zawierające zapis o porozumieniu odnośnie „Travel Scheme” - mówi Andrzej Górnikowski, właściciel biura porad prawnych Triada-Lex. - Agencja podpisuje z pracownikiem umowę, w której pracownik nie będąc w pełni świadom znaczenia tej regulacji zrzeka się, dzięki Travel Scheme, możliwości bezproblemowego starania się w przyszłości o Job Seekers Allowance oraz Statuatory Sick Pay. Pracownicy nie mają możliwości ominięcia tego przepisu. Jest on bezwzględnie wymagany, a w

www.naszestrony.co.uk

większości nowych kontraktów po prostu przemilczany w chwili podpisywania umowy. W zasadzie w podpisywanych obecnie umowach zapis ten jest integralną częścią umowy. Umowy z lat poprzednich, nie zawierające w swej treści adnotacji o Travel Scheme, były aktualizowane aneksami do umów, które w chwili podpisywania nie były wystarczająco objaśniane pracownikom. - Powiedziano mi, że to dotyczy tego, że muszę określić w jaki sposób dojeżdżam do pracy. Widziałem na dokumencie słowa „travel scheme” - więc tłumaczenia supervisorki przyjąłem jako zgodne z prawdą. Dowiedziałem się w sposób mało konkretny o co w podpisywanym aneksie chodzi - mówi były pracownik Prime Time. - Kiedy po utracie pracy starałem się o JSA, procedura przyznania trwała niebywale długo. Dopytywano o poprzednią pracę, ta którą wykonywałem zanim pracowałem w Prime Time. Pora zatem wyjaśnić jak działa „Travel Scheme”. Andrzej Górnikowski z Triada-Lex zna sprawę doskonale, gdyż niejednokrotnie wspierał już pracowników, którym odmówiono wypłaty świadczeń. - Pracownicy są nakłaniani do podpisania tych umów i to bez możliwości odmowy, pod groźbą utraty pracy. Jako przykład mogę wskazać osoby, które się do mnie zgłosiły po pomoc w uzyskaniu emerytur czy zasiłków. Są po wyrokach Trybunału. Ich sprawy rozpatrzono negatywnie – mówi nasz rozmówca. - Program Travel Scheme pozwla na omijanie obowiązku zapłaty podatku w pełnej wysokości. Oficjalnie na payslipach agencje Prime Time i PNP wypłacają dietę śniadaniową lub

7 co gorsza zapewniają śniadanie, za co wypłacają 5 lub 8 funtów pracownikowi - czego nigdy nie dostają! W zamian zwracają się jako pracodawca do HMRC o zwrot i otrzymują ulgę podatkową na tę czynność. Niby wszystko jest legalnie. Jednak tylko do czasu gdy pracownik, który niejednokrotnie ciężko pracuje nie otrzyma wezwania od urzędu skarbowego z adnotacją, że ma niedopłatę podatku. Sytuacje takie zdarzają się w momencie, kiedy kończy się przysłowiowe „busy time” i nadwyżka pracowników agencyjnych odsyłana jest do domu. - Po wypełnieniu wniosku o JSA, decyzja urzędu pracy będzie w takim wypadku zawsze odmowna! Powodem jest brak stałej i wystarczającej ilości składek na National Insurance Number (NIN). Niedopłaty spowodowane są również przerwami w pracy, które nie trafiają na konto NIN pracownika z racji nieodpłatnych chorobowych (no pay sick) lub przerw w pracy! - alarmuje Andrzej Górnikowski z Triada-Lex. - To przerwanie ciągłości opłacania składek, które rzutuje również na wysokość przyszłej emerytury. Za wcześnie, by myśleć i mówić o emeryturze? Nie! Nigdy nie jest na to za wcześnie. Śmielej! Nawet lepiej późno o tym mówić i głośno, aniżeli wcale. Zastanówcie się już dziś, w dniu kiedy podpisujecie umowę lub w chwili gdy wychodzicie do pracy po raz kolejny - jak wyglądać będą wasze składki. Oczywiście w wielu przypadkach nie sposób jest odmówić przyjęcia proponowanej przez pracodawcę umowy, ale żaden z podpisanych dokumentów nie zobowiązuje was do dożywotniej współpracy! Jeśli mieszkasz w Peterborough i jesteś pracownikiem Amazona, Debenhamsa, Bakkavor lub szeregu innych czołowych pracodawców zatrudniających na co dzień setki Polaków przez agencje, zajrzyj już dziś do swojej umowy i odszukaj zapis mówiący o Travel Scheme. Im więcej osób się o tym dowie, jak dyma Was agencja, tym szybciej coś będzie można z tym zrobić! Biuro porad prawnych Triada-Lex świadczy pomoc osobom oszukanym przez agencje pracy. Pomoc obejmuje rozpoznanie problemu oraz pomoc w przygotowaniu wniosków do Trybunału. Triadę-Lex w tej sprawie całkowicie popiera Mr Brian White Tax Partner Deloitte P.O. Box 500, 201 Deansgate, Manchester, M60 2AT, kóry uznaje, iż Travel Scheme to nielegalny proceder, który na straty naraża nie tylko pracownika, ale również urząd HMRC! Adam Andrzejko


8

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Feministki zaprotestowały przeciwko roznegliżowanym stundentkom walczącym w kisielu!

Studenckie walki w kisielu

Najwięksi pracodawcy szukają najlepszych pracowników!

targi pracy - job show!

odwołane po tysiącu podpisów! cambridge Uniwersyteckie stowarzyszenie Wyverns Drinking Club zostało zmuszone do odwołania corocznej walki w kisielu, która była częścią Wyverns Garden Party od kilku lat organizowanej na koniec egzaminów. Powodem odwołania wydarzenia były skargi studentek feministek, którym udało się zdobyć ponad 1000 podpisów pod petycją. Przygotowana przez feministki petycja określa studencką zabawę jako “wyraźnie seksistowską” i “mizogistyczną”. Walki studentek w kisielu stały się tradycją na koniec egzaminów w Cambridge University. Studentki w strojach bikini walczyły między sobą o nagrodę pieniężną w dmuchanym basenie wypełnionym kisielem. Impreza cieszyła się ogromną popularnością wśród studentów, którzy chcieli po prostu rozerwać się po ciężkiej sesji egzaminacyjnej. Jednak to co dla jednych jest dobrą zabawą dla innych okazało

peterborough się być obraźliwe i seksistowskie. Wyverns Drinking Society w oficjalnym oświadczeniu poinformowało studentów o odwołaniu wydarzenia podczas Wyverns Garden Party 2013 szczerze ubolewając nad takim biegiem wydarzeń. Jednocześnie zapewniło, że “zależy nam na utrzymaniu reputacji największej, najluźniejszej, najbardziej niegrzecznej i niemądrej imprezy jaką Cambridge ma do zaoferowania.” Studenci w odwecie już rozpoczęli zbieranie podpisów pod kontr-petycją wzywającą do przywrócenia walk w kisielu. Zaproponowali również wprowadzenie męskich

walk aby kobiety i mężczyźni traktowani byli na równi. Wyverns Garden Party organizowane w tak zwaną “Suicide Sunday” oznaczającą koniec sesji egzaminacyjnej stała się najbardziej popularną imprezą wśród studentów studiujących w Cambridge. Przez lata organizacji zdarzył się tylko jeden incydent. Pięć lat temu 23-letnia studentka została aresztowana po tym jak zaatakowała widza po przegranej walce. Po tym wydarzeniu władze uczelni zabroniły organizowania imprezy na terenie uniwersytetu. Joanna Owsiana

www.naszestrony.co.uk

Dobra wiadomość dla bezrobotnych. W Peterborough organizowane będą targi pracy. Do współpracy zaproszono szereg znanych firm. Przedstawiciele kilkudziesięciu z nich są Twoimi przyszłymi pracodawcami. Nie trać okazji, by stanąć oko w oko z rekrutującymi. To doskonała szansa dla tych, którzy czerpią doświadczenie z rozmów kwalifikacyjnych. To wtedy dowiadujesz się o sobie najwięcej. Masz szansę szybko zniwelować błędy jakie popełniasz w czasie rozmowy kwalifikacyjnej.

To będzie naprawdę świetny poligon dla szukających pracy! Swoją obecność jako wystawcy zapowiedzieli już Indesit, Ikea, Avon, Coca Cola, Select Appointments, Next Steps i wielu innych. Organizatorzy spodziewają się około 1000 odwiedzających. Wstęp na targi jest darmowy. Należy tylko wcześniej zarejestrować się na stronie organizatora http://www.connaught-media. co.uk/our-events/the-job-show-peterborough/ Zapamiętaj: tę datę 16 maja 2013! Godziny otwarcia targów pracy: od 10:30 do 17:30. Adres: Peterborough United Football Club, London Road, Peterborough Will.O.


9

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Prawnicy wyliczyli, że jej mąż mógłby żyć jeszcze ponad 20 lat! Żądają od £250 do £300 tys!

W skrócie: Bardzo nietypowe ogłoszenie policji!

Spalding

sukience w kwiatki

azbestowa wdowa Walczy Poszukiwany jest o odszkodowanie po mężu mężczyzna w ... Peterborough

Mary Gedney, z Pinchbeck rozpoczęła walkę w sądzie gdyż jest przekonana o tym, że jej mąż zmarł na skutek narażenia na działanie azbestu w miejscu pracy. Wdowa żąda £250,000 rekompensaty za przedwczesną stratę męża. Barrie Gedney zmarł w styczniu 2012 roku w wieku 69 lat z powodu postępującej choroby płuc. Miesiąc wcześniej lekarze zdiagnozowali u niego nowotwór złośliwy. Międzybłoniak opłucnej, w około 70% przypadków wywołany jest ekspozycją na azbest. Najczęściej diagnozowany jest u mężczyzn około 60 roku życia. Przeważnie na tą chorobę zapadają mężczyźni pracujący w zakładach wytwarzających lub przetwarzających azbest, a także stoczniowcy, kolejarze, mechanicy samochodowi, budowlańcy i pracownicy przemysłu grzewczego. Żona zmarłego jest przekonana, iż choroba wywołana została przez lata ekspozycji na pył azbestu w fabryce w West Marsh Road w Spalding. Barrie Gedney pracował w fabryce Uniq Prepared Foods jako elektryk przez

Policja z Peterborough poszukuje osób, które brały udział w pobiciu w pociągu relacji Peterborough – Stamford. Najbardziej śledczych interesuje agresywny mężczyzna, który podczas tego zdarzenia ubrany był w damską sukienkę w kwiatki.

30 lat. Przy w West Marsh Road pracował do 1989 roku, kiedy firma przeniosła swoją fabrykę w inne miejsce w Spalding. Wdowa domaga się zadośćuczynienia od Uniq Prepared Foods, gdyż twierdzi, że pracodawca nie ostrzegł jej męża przed ryzykiem, a także nie zapewnił ochrony przed szkodliwym działaniem azbestu. Mężczyzna pracował często w pobliżu dwóch ceglanych kotłów budowlanych, które pokryte były azbestem. Pan Gedney cieszył się dobrym zdrowiem dopóki

W skrócie: Brytyjczyk myślał, że jest już po rozwodzie!

w 2010 roku zaczęły się nasilać duszności. W grudniu 2011 roku zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy, który zaatakował płuca. Zmarł miesiąc później. Według prawników mężczyzna mógł cieszyć się życiem jeszcze przez kolejne 24 lata. Dlatego wycenili należną wdowie rekompensatę na około £250,000£300,000. Azbest był używany w wielu miejscach pracy aż do 1990 roku, kiedy jego szkodliwość stała się powszechnie znana. Joanna Owsiana

To prawdziwa gratka dla majsterkowiczów

Czy zatwierdzą budowę biznes parku?

corby

wellingborough

Prężnie rozwijająca się sieć sklepów B&M planuje otworzyć nowy sklep w Corby. Plany trafiły już do Corby Council. B&M Retail z siedzibą w Liverpoolu zainteresowała się pustym sklepem po Focus DIY mieszczącym się przy Lloyds Road.

Na biurka radnych w Wellingborough Council trafiły plany budowy nowego biznes parku. Nowa strefa ekonomiczna miałaby powstać na obrzeżach Wellingborough na Appleby Lodge przy ulicy Sywell Road. Byłaby ona doskonałym uzupełnieniem istniejącej już Park Farm Industrial Estate. Plany budowy złożone zostały przez dewelopera Prologis. Firma chce przeznaczyć £150 milionów na budowę parku biznesowego, który będzie centrum biznesu, logistyki i dystrybucji. W nowej strefie ekonomicznej zatrudnienie mogłoby znaleźć co najmniej 2500 osób w ciągu najbliższych 10-15 lat. Teraz wszystko pozostaje w rękach radnych, którzy podejmą decyzję w ciągu najbliższych miesięcy. J.O.

Sklep od momentu zamknięcia Focusa stoi pusty, a każde utworzone miejsce pracy jest na wagę złota w dzisiejszych czasach. Firma B&M powstała w 1978 roku i pierwszy sklep otworzyła w Blackpool. Od tamtego czasu firma prężnie się rozwija i na chwilę obecną posiada ponad 330 sklepów w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej zatrudniając ponad 10 tysięcy pracowników. B&M zajmuje się sprzedażą markowych produktów po konkuren-

cyjnych cenach w ciągu tygodnia obsługując ponad dwa miliony klientów. W asortymencie sklepów znajdują się produkty ogrodnicze, DIY, meble, sprzęty elektryczne, gry i zabawki oraz odzież i sprzęt biwakowy. Spółka nabyła już kilka sklepów Kwik Save, Woolworth i Au Naturale po ich zamknięciu. J.O.

www.naszestrony.co.uk

Do pobicia doszło 20 kwietnia około 21:00. W zdarzeniu tym brało udział około 15 mężczyzn. Część z nich wybierała się na wieczór kawalerski, stąd ich dziwne przebrania jak damska

sukienka. Policji jednak do tej pory udało się aresztować tylko jedną osobę, którą i tak zwolniono za kaucją. Świadkowie tego zdarzenia proszeni są o kontakt z British transport Police pod numerem 0800405040. Świadkowie chcący pozostać anonimowi mogą swoje zeznania złożyć dzwoniąc do Crimestoppers na numer0800555111. J.O.

W skrócie: Brytyjczyk myślał, że jest już po rozwodzie!

taki był zakochany i ślubował drugiej! rushden

Mieszkanka Rushden doznała szoku, gdy przeglądając portal społecznościowy odkryła, że jej mąż jest bigamistą. Rachel Floodgate przypadkowo zobaczyła ślubne zdjęcie swojego męża z nową żoną umieszczone na Facebooku. I choć Rachel była w trakcie rozwodu z mężem nie zmienia to faktu, że mężczyzna dopuścił się bigamii poślubiając inną kobietę w Las Vegas. Kobieta zaczęła się martwić czy ten incydent zakłóci postępowanie rozwodowe.

Postanowiła skontaktować się z nową żoną swojego męża by potwierdzić autentyczność zdjęcia. Mężczyzna został na lodzie, gdy jego nowa żona dowiedziała się prawdy o bigamii. Garry Floodgate został uznany winnym popełnienia bigamii w czerwcu ubiegłego roku. Mężczyzna tłumaczył się, że nie miał w zamiarze łamania prawa. Myślał jedynie, że jest już po rozwodzie dlatego postanowił poślubić inną kobietę. 29 kwietnia 2013 roku Northampton Magistrates Court skazał go na 20 tygodni więzienia. Prawnicy Garrego Flodgate złożyli już w sądzie apelację. J.O.

Droga Redakcjo! W jednym z ostatnich wydań gazety, zamieszony został list Pana Waldemara, w którym dziękuje on za pomoc pani Irenie Nawrockiej-Little z firmy A1Accountancy Compacc. Bardzo, ale to bardzo ucieszył mnie ten list i postanowiłam również podzielić się swoimi, wyłącznie miłymi doświadczeniami ze współpracy z Panią Ireną, a mamy wraz z mężem, niewątpliwą przyjemność, korzystać z Jej pomocy i doradztwa już od ponad 10-ciu lat! Pani Irena zna się na rzeczy jak nikt inny, wiele razy ratowała nas z opresji, wynikających z nieznajomości przepisów podatkowych i biznesowych, do tego jest niezwykle oddana ludziom i bardzo zaangażowana w pomoc potrzebującym. Jest świetnym mentorem i poświęca swój prywatny czas, lub bez wahania zmienia własne plany, jeśli tego wymaga sytuacja i liczy się każdy dzień, żeby np. rozliczyć ostatni rok podatkowy! (co zwykle przytrafia się wszystkim spóźnialskim. Życzę każdemu takiego profesjonalnego, merytorycznego i duchowego wsparcia w działalności na własną rękę! Dziękuję Pani Ireno, i jeśli akurat czyta Pani ten list, pozdrawiam najserdeczniej! Monika Brzozka Londyn


10

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Zaskakujące są różnice między wynikami spisu powszechnego z 2011 roku, a wykazem NIN!

W UK przebywa i pracuje pół miliona imigrantów więcej niż zakładano!

11

Wyznawał jej miłość za pośrednictwem portalu Facebook ...

żołnierz i 12 l. dziewczynka

imigranci w uk Liczenie mieszkańców Wielkiej Brytanii w trakcie spisu powszechnego Census 2011 nie dało realnego odzwierciedlenia w liczbach ilości imigrantów, którzy zamieszkali na wyspach. Według urzędników, którzy mają dostęp do wielu baz danych, pomiędzy wynikami Censusa 2011, a np.: wydanymi NIN brakuje około pół miliona osób! Problem złych obliczeń, co jest pewnego rodzaju złym oszacowaniem, pojawił się kiedy wyniki spisu powszechnego poddano głębszej weryfikacji. Nie spodziewano się, że populacja Wielkiej Brytanii może mieć w rzeczywistości o 464 tysiące więcej, aniżeli pierwotnie zakładano. W trakcie szacunków, poprzedzających spis powszechny założono, że część Brytyjczyków mieszka za granicą, a z kolei ich miejsce zajęli przyjezdni do UK. Ci jednak nie zawsze dopełniają takich obowiązków jak rejestracja do wyborów lokalnych czy uczestnictwo w spisie powszechnym.

„Obowiązek rejestracji w Home Office okazał się anty imigracyjnym bublem!” Założono jakie mogą być dopuszczalne rozbieżności pomiędzy szacunkami, a wynikami spisu. Liczby, które dziś są na językach osób odpowiedzialnych za Census 2011, są jednak na tyle duże, że urzędnicy postanowili zacząć mówić o publicznie i to coraz głośniej. To nie jest błąd statystyczny rzędu 5, czy też 10 tysięcy osób. To niedoszacowanie mówi o 500 tysiącach osób, które przebywają na terenie Wielkiej Brytanii. Doniesienia podgrzewają i tak

peterborough Mieszkaniec Peterborough, żołnierz służący do niedawna w Afganistanie został skazany za molestowanie seksualne 12 letniej dziewczynki. Oto szczegóły sprawy, które mocno zbulwersowała opinię publiczną. wrzącą już atmosferę wokół spodziewanego na początek 2014 roku pełnego akcesu do rynku pracy Bułgarii i Rumunii. Największe obawy są o to, iż obywatele tych krajów dodatkowo obciążą finanse publiczne Wielkiej Brytanii, sięgając po zasiłki i opiekę medyczną i socjalną, już po przekroczeniu granicy. Odkąd w Wielkiej Brytanii zaczął obowiązywać zapis o konieczności rejestracji pracowników, co miało dać pogląd na liczbę imigrantów pracujących na wyspach, spodziewano się, iż wszystko da się policzyć. Niestety odkąd obowiązek rejestracji Home Office zniesiono, wiadomo było, że nie było to dobre rozwiązanie. Nie wszyscy pracodawcy pilnowali tego obowiązku i nie wymagano zaświadczenia od wszystkich przyjmowanych do pracy. Co innego byłoby gdyby w wyniku rejestracji imigrant otrzymywał by numer referencyjny, tak jak numer ubezpieczenia społecznego (NIN) i musiałby go wpisać do umowy o pracę. Wtedy wszystko było fachowo policzone, a tak system okazał się anty imigracyjnym bublem.

do wyborów (electoral roll) lub postarać się o Habitual Residential Test (HRT) lub rezydenturę. Wielka Brytania w oczach nowo przyjezdnych wydaje się być bardzo poukładana. To kraj, w którym od lat wszystkie urzędowe sprawy opierają się o kod pocztowy i numer ubezpieczenia NIN. Bez tych dwóch systemów żaden z urzędów nie mógłby funkcjonować poprawnie. Jak wobec tego wyglądają złe szacunki dotyczące ruchu ludności? Census 2011 mający zobrazować wygląd nowej Wielkiej Brytanii okazuje się być statystycznym bublem. Nie wiadomo gdzie wcięło pół miliona ludzi. Adam Andrzejko

Monitoring liczby pracujących imigrantów – tym mógłby być wymagany Home Office obowiązek rejestracji. Nie udało się go zintegrować z żadnym innym systemem pozwalającym oszacować liczby przyjeżdżających na wyspy. Trudno bowiem zmusić każdego nowo przyjezdnego, by określił czy zostaje na miesiąc lub trzy, pół roku lub rok, a może na kilka lat, albo na stałe. Dopiero wtedy można by mu podpowiedzieć, że powinien zarejestrować się www.naszestrony.co.uk

Wayne Redman (34) podczas służby wojskowej w Afganistanie, poprzez Facebook notorycznie namawiał 12 letnią mieszkankę Peterborough do uprawiania seksu. Proceder miał miejsce pod koniec ubiegłego roku, kiedy to Redman służył jako ekspert w unieszkodliwianiu ładunków wybuchowych. Najwyraźniej jego miłość do 12 letniej dziewczynki była także wybuchowa, ponieważ policjanci analizując jego wiadomości wysłane na Facebooku odkryli sformułowania wykraczające poza przyzwoite. Treść tych wiadomości wydrukowana na ponad 240 stronach A4 została przedstawiona pod koniec kwietnia sędziemu w sądzie w Peterborough. Niektóre z nich

zawierały takie teksty jak „Chcę żebyś była ze mną w ciąży”, „Jeżeli nie będziemy razem to się zabiję”, „Chcę uprawiać z tobą seks” czy też „Marzę o tym, aby podczas wspólnego oglądania filmów, wślizgnęłaś mi się pod koszulkę”. Cały proceder odkryła matka dziewczynki. Córka przypadkowo zostawiła włączony na komputerze swój profil Facebook. Matka z ciekawości zajrzała do jej skrzynki z wiadomościami i doznała szoku czytając pierwsze wiadomości przesłane przez żołnierza. Po zgłoszeniu tego incydentu Redmana wysłano z Afganistanu do UK, gdzie po wylądowaniu został aresztowany. Mężczyzna został usunięty z wojska i skazany w Peterborough. Podczas rozprawy wykazał skruchę mówiąc że jest mu bardzo przykro, że przez to co zrobił ma depresję itp. Możliwe, że właśnie dlatego uniknął więzienia. Sąd skazał go na wpisanie na listę przestępców seksualnych, zakazał mu pracy w otoczeniu dzieci oraz ukarał go grzywną 120 funtów. K.S.


13

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

„Nasza unikatowa oferta skierowana jest właśnie do Ciebie.” - mówi Marta Woś z In-Vestu.

Po roku działalności restauracja została odsprzedana!

Problem z uzyskaniem kredytu? harnaś podzielił zdaj się na pomoc IN-VESTU ! losy pmagazynu ...

peterborough

i został zamknięty

W Peterborough od dłuższego czasu działa IN-VEST Dom Kredytowy, który między innymi oferuje nisko oprocentowane kredyty gotówkowe. Firma z wieloletnim doświadczeniem w dużej mierze stara się pomóc w uzyskaniu kredytu osobom, które zostały odrzucone przez brytyjskie banki i instytucje finansowe. Wielu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii ma problem z zaciągnięciem pożyczki ze względu na złą historię kredytową bądź też jej całkowity brak. Często psuja ją sobie nieświadomie blokując drogę na długie lata do pozyskania choćby telefonu na abonament, kredytu gotówkowego, kredytu na samochód czy też mieszkaniowego. IN-VEST Dom Kredytowy współpracując od wielu lat tylko i wyłącznie z Polskimi Bankami skutecznie omija ten problem. Większość banków nie wymaga wglądu do historii kredytowej po stronie brytyjskiej. Co daje nam wiele możliwości. Interesuje ich wyłącznie historia po stronie polskiej. Tak więc, jeżeli ktoś wyjeżdżając z Polski do UK pozostawił wszystkie swoje sprawy finansowe całkowicie uregulowane, nie powinien mieć problemu w uzyskaniu kredytu. Dla tych, którzy nie są pewni swojej historii ,IN-VEST oferuje również jej sprawdzenie

lub ewentualne uregulowanie. Ten kto marzy o otworzeniu własnego biznesu, kupnie domu czy nowym samochodzie może to teraz zrealizować w bardzo krótkim czasie. W ofercie firmy znajdują się kredyty gotówkowe, hipoteczne, na zakup samochodu oraz kredyty konsolidacyjne. Oprocentowanie banków, które reprezentują waha się od 6,7% do 12% więc można powiedzieć, że jest to oferta na bardzo przystępnych warunkach. - „Wieloletnie doświadczenie, niepowtarzalna oferta i indywidualne podejście - to nasze podstawowe atuty. Nie pobieramy żadnych opłat wstępnych. Przebywając w UK mamy wyjątkową szansę, niepowtarzalną możliwość korzystania z tego co ma nam do zaoferowania jeden z najbardziej wymagających i wszechstronnych rynków finansowych na świecie. To w jaki sposób wykorzystasz tą szansę, w jaki sposób wpłynie

ona na Twoją przyszłość zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. My z przyjemnością wprowadzimy Cię w świat nieograniczonych możliwości, rozwiązań do których nigdy wcześniej nie miałeś dostępu. Będziemy Twoim przewodnikiem po świecie finansów. Instytucją, która rozwieje wszelkie wątpliwości, wskaże drogę po której pewnie i bezpiecznie będziesz stąpać, zapewniając Tobie i Twojej rodzinie szansę na lepsze jutro... Nasza unikatowa i jedyna w swoim rodzaju oferta skierowana jest właśnie do Ciebie...” - mówi Marta Woś specjalista ds. kredytów. Marta Woś w imieniu firmy zaprasza do zapoznania się z ofertą kredytową. IN-VEST Dom Kredytowy, Blenheim Court Business Centre, 2 Oakleigh Suite, Peppercorn Close, Peterborough PE1 2DU, Tel: 017 33 808 930. Odwiedź również stronę internetową firmy www.gotowka.org.uk red/K.S.

www.naszestrony.co.uk

peterborough Zasobność polonijnych portfeli zweryfikowała biznesowe plany właścicieli Harnasia. Marzenia o wprowadzeniu klimatycznego miejsca zniknęły wraz z nadejściem wiosny. Restauracja Harnaś została zamknięta, a w jej miejscu powstanie niebawem włoska restauracja. Przed rokiem w trakcie uroczystego otwarcia strzelały szampany. Uśmiechy długo nie schodziły z twarzy dumnych właścicieli inwestujących w nową polską restaurację w Peterborough. Podczas blisko 12 miesięcy Harnaś był miejscem, gdzie na posiłkach gościły nie tylko gwiaz-

dy znane z Polski kabaretów, ale również mieszkający w Peterborough Polacy. Huczne imprezy karaoke, czy też „Karnawał z Harnasiem” pozostaną w pamięci wielu z nich. Restauracja zyskała uznanie nie tylko konsumentów, ale również służb miejskich dbających o higienę i estetykę miejsc zaliczanych do gastronomii. Po roku działalności podjęto jednak decyzję o zamknięciu restauracji. Niestety zasobność polonijnych portfeli zweryfikowała biznesowe plany właścicieli Harnasia, którzy w ciągu roku nie uzyskali oczekiwanego przychodu z prowadzonej działalności. Właściciel budynku, znany włoski restaurator, otworzy w tym miejscu kolejną filę swojej firmy. Adam Andrzejko


14

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

sąd do likwidacji?

Lekarze nie dawali mu szans na to, że będzie chodził! Dziś zapowiada start w triatlonie!

oszukał przeznaczenie ze śmiercią wygrał 8 razy

huntingdon

spalding Sąd okręgowy w Spalding już niebawem może przejść do historii ponieważ pojawiły się kolejne sygnały o planach jego likwidacji. Likwidacja sądu w Spalding to nic innego jak odpowiedź ministerstwa sprawiedliwości na cięcia budżetowe narzucone przez rząd Davida Camerona. Każde ministerstwo robi co może, by ograniczyć wydatki, ale czy ich posunięcia są do końca przemyślane? Zacznijmy od zwykłych zjadaczy chleba, którzy pośród wielu na likwidacji sądu w Spalding ucierpią najbardziej. Po likwidacji tej placówki wszystkie sprawy będą kierowane do sądu w Bostonie lub Grantham co sprawi, że świadkowie jak i sami oskarżeni będą musieli podróżować na rozprawy nawet do 30 mil w jedną stronę. Najbardziej uderzy to w najbiedniejszych jak z resztą większość cięć budżetowych prowadzonych przez obecny rząd. Druga grupa poszkodowanych to lokalne kancelarie prawne i biura porad, które na co dzień reprezentują swoich klientów w sądzie w Spalding. Po jego likwidacji

kilkanaście firm zostanie bez pracy. Najprawdopodobniej część z nich zostanie zlikwidowanych ponieważ zachodzą obawy, że ich potencjalni klienci będą korzystać z usług firm mieszczących się w pobliżu sądów w Bostonie i Grantham. Trzecia grupa poszkodowanych to mieszkańcy tych dwóch miast i okolic. Sprawy rozpatrywane dotychczas w Spalding obciążą dodatkową pracą tych dwóch instytucji, co spowoduje wydłużenie czasu oczekiwania na rozprawy. Będą tworzyć się kolejki po sprawiedliwości. „Czas oczekiwania na rozprawę wydłuży się znacznie. Najbiedniejsi będą musieli wydawać pieniądze na dojazdy, a my czyli prawnicy stracimy pracę. To jest nie dorzeczne i będziemy walczyć, aby do zamknięcia sądu w Spalding nigdy nie doszło” - mówi jeden z prawników ze Spalding. W 2010 roku już próbowano doprowadzić do likwidacji tej placówki. W jej obronie stanęły właśnie kancelarie prawnicze lokalni radni oraz posłowie różnych partii przydzielonych na teren Lincolnshire. Miejmy nadzieję, że teraz też tak będzie. Decyzję poznamy do miesiąca czasu. K.S.

Matthew Hawksley jak sam o sobie mówi jest „największym szczęściarzem w Wielkiej Brytanii”. Aż osiem razy udało mu się przechytrzyć śmierć. 25-latek z Huntingdon stanął w obliczu życia na wózku inwalidzkim po uszkodzeniu kręgosłupa jakiego doznał podczas skoku do wody, przeżył kilka ataków serca oraz zmagał się z MRSA, zapaleniem płuc i rakiem. Na skutek wypadku i braku tlenu doznał uszkodzenia mózgu i ataku padaczki. Za dwa miesiące zamierza wziąć udział w triatlonie, by zebrać pieniądze dla organizacji charytatywnych wspierających walkę z rakiem i leczenie uszkodzeń rdzenia kręgowego. Dlaczego po tak dramatycznych przejściach nazywa siebie „największym szczęściarzem w Wielkiej Brytanii”? Matthew choć wie, że mógłby równie dobrze nazwać siebie najbardziej pechowym człowiekiem jakiego zna, to wie również, że w życiu nie wolno się poddawać. Trzeba cieszyć się z tego co się ma i żyć dalej najlepiej jak się potrafi. Jest szczęściarzem zwłaszcza dlatego, że po tym wszystkim co go w życiu spotkało wciąż żyje i cieszy się zdrowiem. Po raz pierwszy cudem udało mu się uniknąć śmierci gdy w Irlandii skoczył na główkę. Nie zdawał sobie sprawy, że woda ma tylko

www.naszestrony.co.uk

metr głębokości. Skoczył z dużej wysokości wprost na ostre skały znajdujące się pod wodą. Cudem przeżył uderzenie uszkadzając kręgosłup, doznał ataku serca, jego płuca wypełniły się wodą. Zanim przyjechała karetka był reanimowany cztery razy w ciągu 30 minut przez pielęgniarkę i zespół medyczny, który przypadkowo znajdował się na miejscu zdarzenia. Gdy obudził się po trwającej pięć miesięcy śpiączce lekarze mówili, że nie będzie chodził i prawdopodobnie nie będzie mówił. Matthew nie tracąc nadziei zaczął stawiać

pierwsze kroki już po pięciu miesiącach. Po drodze stoczył jeszcze walkę z zapaleniem płuc i MRSA (gronkowiec złocisty oporny na metycylinę) czym zaraził się podczas pobytu w szpitalu. Gdy już to wszystko miał za sobą dowiedział się, że ma raka jądra. Usunięto mu prawe jądro i póki co nie ma żadnych śladów po nowotworze. Matthew osiem razy oszukał przeznaczenie. Teraz przygotowuje się do triatlonu, w którym weźmie udział za dwa miesiące. Dla niego szklanka zawsze jest do połowy pełna. Joanna Owsiana


15

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Żeby nie utracić dorobku 5 letniej pracy wdrożono plan awaryjny!

eepco zawiesiło działalność cambridge Po około 5 latach działalności, Stowarzyszenie Polonijne East of England Polish Comunity Organization (EEPCO) przeżywa trudne chwile. Organizacja przez kilka lat nadawała rytm polonijnemu życiu w Cambridge. Dziś EEPCO cierpi na niedobory personalne i brak pomysłów na dalszą działalność. Współzałożycielem i pomysłodawcą powstania stowarzyszenia, które zrodziło się w Cambridge, była grupa aktywnie działających osób poszukujące w roku 2009 sposobów na pożyteczne zagospodarowanie wolnego czasu. Podejmowano szereg inicjatyw aktywizujących Polonię mieszkająca w Cambridge. Sprzyjały temu idealne warunki do działania. Warunki były niemalże cieplarniane. Wszelkie działania EEPCO ułatwiał Dom Polonia przy Chesterton Road, który udostępniał znajdujące się w nim pomieszczenia. Wykorzystywano je na spotkania organizacyjne oraz zaplanowane imprezy. Pomieszczenia za zgodą właścicieli budynku udostępniał sprawujący opiekę nad Domem Polonia ks. Piotr Kisiel. To jemu zaufali seniorzy Polonii przekazując w zarządzanie kupiony budynek. I to on zaufał ludziom z EEPCO. Z biegiem lat w działalności EEPCO zaszły pewne zmiany. Prezes Martę Maj zastąpiła Kamila Lembrych Turek. Zmieniały się również osoby na stanowisku sekretarza i skarbnika. Podczas

Zarząd EEPCO w roku 2013 Wybory do Zarządu EEPCO na rok 2013 Zarząd EEPCO z roku 2012 podjął wspólnie decyzje (Grudzień 2012) o zredukowaniu ilości osób w zarządzie do podstawowych czterech, których funkcje to odpowiednio: 1. Prezes 3. Sekretarz / Administrator

kilku kolejnych lat działalności różnie kształtowała się też liczba członków Zarządu oraz liczba członków zwykłych. Dziś skład EEPCO wygląda na najbardziej odchudzony. W szeregach organizacji polonijnej działającej w mieście o światowej sławie, jakim niewątpliwie jest Cambridge panuje prawdziwe spustoszenie. Decyzją Zarządu, na ubiegłorocznym, grudniowym spotkaniu, podsumowującym działalność organizacji za rok 2012, podjęto decyzję o zredukowaniu ilości osób w zarządzie. Funkcję prezesa, wiceprezesa, sekretarza i skarbnika sprawują obecnie dwie osoby. W opcji ratunkowej u sterów EEPCO pozostała Kamila Lembrych Turek oraz Barbara Tubis. Polacy, którzy wcześniej działali w EEPCO, z biegiem lat coraz większe zaangażowanie i cały swój czas poświęcili pracy i powiększającym się rodzinom. Zarówno prezes Kamila Turek jak i dotychczasowy sekretarz

Tomasz Dyl dochowali się potomków. Tymczasem Marta Maj zajęła się karierą osobistą w tym m.in.: tańcem Zumba. W dotychczasowej historii Stowarzyszeń i ugrupowań polonijnych na Wyspach Brytyjskich jest to sytuacja bezprecedensowa. Działacze polonijni odeszli od obowiązków powołanej do życia organizacji odeszli z uwagi na brak wystarczającej ilości czasu na dalsze angażowanie się w działalność społeczną. Zawieszenie działalności, decyzję która podjęła Kamila Lembrych Turek, była jednak jedynym sposobem, by nie dopuścić do likwidacji EEPCO. Wdrożono plan awaryjny, obwieszczając, że działalność organizacji EEPCO zostaje zawieszona. Czy Polonia z Cambridge na to pozwoli? Czy znajdą się osoby godne do podźwignięcia EEPCO? Czy uda się utrzymać to Stowarzyszenie aktywnym i nie zaprzepaścić dorobku kilku lat?. Adam Andrzejko

www.naszestrony.co.uk

2. Wiceprezes 4. Skarbnik

Ze względu na nie wystarczającą liczbę chętnych do sprawowania funkcji w Zarządzie 2013 roku role w Zarządzie są tymczasowo sprawowane przez prezes EEPCO z roku 2012 - P. Kamile Lembrych-Turek oraz P. Barbare Tubis. W związku z zaistniałą sytuacją pragniemy zaprosić Polaków zainteresowanych kontynuowaniem prac organizacyjnych i rozwojem działalności do kandydowania na funkcje w zarządzie. Swoją kandydaturę prosimy zgłosić drogą mailową (prezes@eepco.co.uk) lub telefoniczną (0788-9868-440). Zachęcamy wszystkich do skorzystania z okazji do włączenia się w prace organizacji i aktywnego działania na rzecz Polonii w Cambridge i okolicach poprzez wstąpienie do organizacji i kandydowanie na członka zarządu EEPCO w roku 2013. Głównym zadaniem zarządu jest nadawanie kształtu i kierunku rozwoju organizacji, dbanie o realizacje zadań statutowych, planowanie i dbanie o realizacje prac rocznych organizacji, itp. Jeśli zatem uważasz, że posiadasz: zdolności kierownicze, administracyjne, fiskalne, itp.: pomysł na rozwój i/lub zmiany w organizacji projekt na rzecz dobra Polonii w Cambridge, który chciał(a)byś zrealizować w roku 2013 zgłoś się do nas! Do kandydowania i włączenia się w działalność organizacji zachęcamy szczególnie osoby młode, potrzebujące doświadczenia zawodowego (wolontariat, wystawiamy referencje), osoby już związane z działalnością polonijną w Cambridge i okolicach, osoby dysponujące sporą ilością wolnego czasu (rodziców pozostających w domu, osoby poszukujące pracy, osoby starsze, inne), działaczy społecznych, pracowników socjalnych i/lub związanych z urzędem miasta, itp. OBWIESZCZENIE Organizacja nie może istnieć bez osób, które będą nią zarządzały oraz chciały w niej działać na rzecz dobra całej społeczności w Cambridge i okolic, stąd też DZIAŁALNOŚĆ ORGANIZACJI EEPCO ZOSTAJE TYMCZASOWO ZAWIESZONA DO MOMENTU POWOŁANIA PEŁNEGO ZARZĄDU NA ROK 2013.


16

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Czy uda się z końcu przywrócić normalne funkcjonowanie Zarządu Szkoły Polskiej im Jana Pawła II w Bedford?

Odpierają zarzuty o niegodspodarności! bedford

Decyzją Małgorzaty i Julii Brady nadzorujących jako Life Members Polską Szkołę Sobotnią w Bedford z jej zarządu usunięto trzy osoby. Agnieszka Haremza, Julianna Jasińska, Zuzanna Sowińska-Tissler odsunięte zostały od współdecydowania szkołą. Zarzuty dotyczą m.in.: niegospodarności, braku kompetencji, niezadowolenia rodziców i niejasnego finansowania szkoły ... Nauczyciele, sprawujący również funkcję dyrektorów, a zarazem członków Zarządu Szkoły Polskiej im Jana Pawła II w Bedford czują się skrzywdzeni i jak twierdzą zostali potraktowani nieuczciwie. Szkoła, która przechodziła już przed rokiem całkiem spore zamieszanie ponownie stanęła przed trudem uporządkowania wewnętrznych problemów. Tym razem wynikają one z braku porozumienia pomiędzy Life Members - w osobach Małgorzaty Brady i Julii Brady, oraz Zarządem szkoły czyli: Agnieszką Haremza, Julianną Jasińską i Zuzanną Sowińską-Tissler. NIE BĘDZIE ŁATWO Sprawa jest bardzo złożona. Do czynności łatwych nie należy wyjaśnienie tego o co na prawdę poszło w szkole w Bedford. Wiadomo na pewno, że polskie szkoły w Wielkiej Brytanii powinny być miejscem, gdzie polonijna dziatwa powinna uczyć się języka oraz historii kraju, z którego pochodzi. Tymczasem dorośli, którzy zamiast wspólnymi siłami - wiedzę tę im przekazać, zadbać o szkołę, zarzucają sobie niegospodarność i bronią się przed zarzutami o zaniedbaniu szkoły. GOTOWI DO PROTESTU Rodzice sympatyzujący z usuniętymi z zarządu nauczycielami gotowi byli nie posłać swoich dzieci na zajęcia szkolne. Uściślając podkreślmy, że nauczycieli usunięto z zarządu w niedzielę 21.04.2013, a rodzice większości uczniów już w kilka dni później tj.: 27.04.12013 planowali już przeprowadzić protest. Gotowi byli nie posłać swoich pociech na zajęcia w kolejną sobotę. Czym byłaby szkoła bez uczniów? W tej sprawie w sieci opubliko-

wano kilka oświadczeń reprezentujących stanowiska obu stron. W jednej ze wzmianek pojawiła się też informacja jakoby po stronie nauczycieli usuniętych z zarządu szkoły znajduje się Rada Parafialna oraz portal Bedfordpl.com, czyli Adam Dziuba i Anna Dziuba. Dlaczego jednak w tak ważnej sprawie rodzeństwo występuje anonimowo? To kolejna niewyjaśniona zagadka. Skoro Anna Dziuba, prowadzi portal informacyjny dla miasta Bedford, a jej brat Adam Dziuba, swoimi działaniami wspiera organizacyjnie Radę Parafialną to czy w interesie uczniów nie powinni oni zająć bardziej zdecydowanych i oficjalnych stanowisk w sprawie szkoły w Bedford, aniżeli tylko ukrywać się za nazwami rady i portalu? Otóż jak ustaliliśmy, Rada Parafialna w Bedford już niedługo pochyli się nad tą sprawą. Być może uda się wówczas rodzeństwu Dziuba wypracować oficjalne stanowisko i opowiedzą się za ratowaniem szkoły. Byłby to swoisty pojedynek na głosy. Rodzeństwo Dziuba kontra rodzeństwo Brady. Czy Anna Dziuba zdoła namówić brata Adama na bardziej zdecydowane działania? Czy współzałożycielka stowarzyszenie polonijnego PCIP z Peterborough oraz była redaktor Pmagazynu zdoła uratować szkołę przed nadchodzącymi problemami? KTO PODEJMIE DZIAŁANIE Oddolnie mogliby to być rodzice, którzy powinni zebrać się i przedstawić we wspólnie wypracowanym stanowisku - swoje obawy o dalsze funkcjonowanie szkoły. Mogłoby to przybrać postać dokumentu określającego stosunek rodziców do zaistniałej

sytuacji. O skali i wadze problemu mogłaby świadczyć ilość złożonych pod dokumentem podpisów. Kto mógłby być adresatem takiego pisma? Otóż nie trudno go wskazać. Na pewno jedna kopia tego dokumentu powinna zostać wysłana do Polskiej Macierzy w Londynie, a druga do biura Admission Office, działającego przy Radzie Miejskiej w Bedford, która z ramienia Department for Educationm powinna przyjrzeć się sprawie i to bardzo dogłębnie.

czeństwa Dzieci), które nakładają obowiązek przeszkolenia wszystkich pracowników szkoły, w tym dyrektorów i nauczycieli, do właściwego spełniania obowiązku ochrony dzieci. Ponadto cały personel powinien uzyskać zaświadczenia o niekaralności CRB Check. Dodatkowo jedna z osób stanowiąca personel szkoły powinna odbyć szkolenia odnośnie bezpieczeństwa rekrutacji personelu szkoły - Safer Recruitiemnt. Dodatkowo wszystkich nauczycieli zaczynających pracę w brytyjskich szkołach obowiązuje potwierdzenie statusu nauczyciela wykwalifikowanego ACA (Associate Chartered Accountant). Odnośnie tego statusu, Polska Macierz w Londynie nie ma jednoznacznego stanowiska. Na pewno nie wspomina się o konieczności jego uzyskania względem nauczycieli pracujących w polskich szkołach sobotnich. BEDFORDZKIE PROBLEMY Dotychczasowy Zarząd szkoły działający w składzie: Agnieszka Haremza, Julianna Jasińska, Lucyna Ratajczyk, Zuzanna Siwińska-Tissler, Monika Wojciechowska, Urszula Wojno został powołany przez poprzednich

dyrektorów w osobie Małgorzaty Brady i Julii Brady. Stało się tak, gdy te zrezygnowały ze swoich stanowisk w lipcu 2012 roku, podając za przyczynę brak czasu na zarządzanie szkołą, sprawy osobiste oraz pokrewieństwo członków Zarządu, które ma wpływ na przyznawanie grantów. Co ciekawe Małgorzata i Julia Brady mimo, iż to właśnie czas był jednym z powodów rezygnacji z funkcji dyrektorów, miały go wystarczająco dużo, by Zarząd obarczyć siedmioma zarzutami dotyczącymi kolejno: niegospodarności, braku zabezpieczenia środków na rok przyszły, niewiedzą dyrektorów o zarządzaniu i finansach, oraz brakiem ich kompetencji, niejasności finansów, zaniedbanie współpracy miedzy innymi organizacjami i sponsorami, oraz w końcu niegospodarności przy rozporządzaniu środków. Wobec wszystkich tych zarzutów odwołany Zarząd ustosunkował się publicznie, zamieszczając odpowiedzi w Internecie. Szkoła mimo wszystko jeszcze działa. Nie wiele pozostało do zakończenia roku szkolnego. Jeśli jednak ma dalej kontynuować swoją działalność to niech w jej tworzeniu uczestniczą osoby z odpowiednią wiedzą i zamiarami. Adam Andrzejko

KONIEC SAMOWOLKI Postronnym osobom może się wydawać, że nauczyciele którzy uczą w szkołach sobotnich – mogą przekazywać wiedzę polskim dzieciom, tylko na podstawie kwalifikacji jakie przywieźli ze sobą z Polski. Otóż nie. W tym miejscu wszystkim zainteresowanym, głównie rodzicom, należy się poparte objaśnieniem, wskazanie praw obowiązujących szkoły sobotnie, w tym i nauczycieli ze Szkoły Polskiej im Jana Pawła II w Bedford! Otóż jest to szkoła funkcjonująca jako szkoła uzupełniająca (suplementary schools) i w jej przypadku zastosowanie mają regulacje wydane przez Department for Educationm, które nakłada na dyrekcję szkół wymogi odnośnie nauczycieli tworzących grono pedagogiczne każdej z takich szkół. Pisze o tym na swoich stronach Polska Macierz w Londynie. (http:// www.polskamacierz.org/dla-szkol/dla-dyrektorow-szkol/). OBOWIĄZEK PRZESZKOLENIA Nauczyciele mogą wykonywać swoją pracę w szkole po spełnieniu wytycznych określonych w dokumencie „Safeguarding Children” (Ochrona Bezpiewww.naszestrony.co.uk

Legalis Legal Advice Bureau Limited is regulated by the Ministry of Justice in respect of regulated claims management activities; its registration is recorded on the website www.claimsregulation.gov.uk, CRM31226


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Rada Miejska Bedford rozesłała pisma informacyjne do Landlordów, że nadchodzą zmiany

koniec podjamowania pokoi

bedford To koniec lewego podnajmu pokoi, z którego wielu imigranów czerpało korzyści. Landlordowie, często tolerujący fakt, iż w ich domach podjamowano pokoje, poinformmowani zostali przez Radę Miejską, że od 6 maja w życie wchodzi przepis nakazujący obowiązkowo każdemu kto podjamuje pokoje uzyskanie licencji House in Multiple Occupation. Landlordów, którzy do tej pory spali spokojnie, oblał zimny pot. Oczywiście tylko tych, kórzy nie zlecili wynajmu domu lub mieszkania agencji nieruchomości. Wszyscy, ci którzy zdecydowali się podnająć swoją nieruchomość po za agencją - spogladają z dużą obawą na korespondencję nadchodzącą z urzędu. Do tej pory Rada Miejska Bedford, o zapowiadanych zmianach poinformowała Landlordów zarejestrowanych w lokalnym spisie. Nie wszyscy właściciele domów i mieszkań, są członkami stowarzyszeń, trudno więc do nich dotrzeć. W tym celu należy porównać wykaz płatników podatku lokalnego (Council Tax) z wykazem włascicieli nieruchomości i gruntów (Land Registry). Pisma przypominające o obowiązku posiadania licencji, w większości przypadków trafią zatem do włascicieli. Tam gdzie czesto zmienia się płatnik podatku, wiadomo, że własciciel wynajmuje swoją nieruchomość. Urzędową korespondencję otrzy-

17

Prawdziwa historia o rozgoryczonej pacjentce i dyrektorze!

dyrektor przychodni uciekł przed pacjentem east england To była kolejna wizyta u lekarza, która przypominała podróż do Mekki, gdzie na drodze do celu gęsto usiane są patrole powstrzymujące intruzów. Oto historia opowiadająca o tym, jak powstrzymano pacjenta, by nie złożył skargi u dyrektor przychodni zdrowia.

ma zatem na adres podany w rejestrze gruntów. O czym piszą urzędnicy? Otóż o tym, że od 6 maja br. rozpoczną się wyrywkowe, a docelowo szczegółowe, kontrole domów. Obowiązkiem Landlordów jest zatem zgłoszenie do urzędu tych domów, które zamieszkiwane są przez osoby niespokrewnione. To bowiem jest według prawa lokatorskiego traktowane jako wynajem w trybie HMO. Domy, które są w ten sposób wynajmowane, powinny spełniać inne wymogi, aniżeli domy wynajmowane przez rodziny. Każdy z domów, zamieszkiwany przez grupę niespokrewnionych osób, według prawa powinien mieć zainstalowaną dodatkową instalację przeciwpożarową oraz określone drogi ewakuacyjne. Dostosowanie domu do względów przeciwpożarowych to podstawowy wymóg jaki stawia się też w domach typu Bed & Breaksfast, gdzie zakłada się, iż każdego dnia użytkować mogą niespokrewnione osoby.

O licencję powinien wystąpić każdy, kto ma zamiar udostępniać pokoje w trybie stałym, grupie większej aniżeli 3 niespokrewnione osoby. Wydanie licencji HMO kosztuje 285 funtów i ważna jest na okres 5 lat. Z kolei przystosowanie domu do wymogów przeciw pożarowych i obowiązujących w tym zakresie względów bezpieczeństwa, to wydatek rzędu 1000 funtów. Kolejna seria listów informacyjnych, którą wysłano do mieszkańców Bedfordshire, jest kontynuacją wieloletniego programu, który nie jest na tę chwilę niczym nowym. Zmianie uległy jedynie regulacje odnoszące się do egzekwowania obowiązku posiadania licencji. Większe są na pewno kary. W peterborough i Spalding Landlordzi trafili przed oblicze sądów, gdzie zostali ukarani. Nieoficjalnie mówi się, że są to działania interwencyjne zainicjowane doniesieniami o ilości imigrantów mieszkających w UK. Adam Andrzejko

www.naszestrony.co.uk

To była druga wizyta. Na pierwszej pacjentka zgłosiła przewlekły kaszel z drobinkami krwi. Przyjmująca pacjentkę pielęgniarka przepisała Amoxicillin - 500 mg w kapsułkach, do zażywania o stałych porach 3 razy dziennie. Po 6 dniach przyjmowania nasiliły się skutki uboczne. Pacjentka obficie wymiotowała. Pojawiła się biegunka. Do tego uporczywy kaszel nie znikał. Odstawiła poranną porcję leku i udała się do przychodni. Tam okazało się, że nie ma możliwości umówić się do lekarza. Najbliższy termin był na za 2 tygodnie! Pacjentkę przyjęła pielęgniarka, która nie miała wglądu w zapisy dokonane w czasie poprzedniej wizyty. W trakcie rozmowy pytała więc o to ile minęło od ostatniej wizyty. „6 dni temu? Więc kiedy to było dokładnie?” - pytała zamiast spojrzeć w kalendarz. „Proszęprzyjść jak skończą się leki”. „Ale one nie działają poprawnie, a wręcz szkodzą mi”- starała się dopowiedzieć pacjentka. „Czy są

jakieś objawy alergiczne? Czy jest Pani na coś uczulona?” - pytała pielęgniarka nie mając dostępu do historii choroby. Pielęgniarka, nie słuchając prób przekazania, iż lek szkodzi pacjentce, bo obok kaszlu z krwią, pojawiły się obfite wymioty i biegunka, starała się wciąż zachwalać, że przyjmowane są fluidy (woda). Po wizycie podjęto próbę interwencji w sekretariacie przychodni. Potem u menadżera, który był skonsultować sprawę z pielęgniarka. Pacjentka poprosiła o spotkanie z dyrektorem placówki w celu złożenia zażalenia. Menadżer, uprzedzony, że jeśli nie dojdzie do skutku spotkanie z dyrektorem, do pacjentka wezwie karetkę do ośrodka. Ten argument okazał się jednak nie wystarczający, bo menadżer wracając od dyrektora stwierdził, że ten musiał wyjść w pilnej prywatnej sprawie „domowej”. „Ale przecież widziałam dyrektora 5 minut temu! Dlaczego go nie zatrzymano?”. Skargę dostarczono więc mejlem. Jej treść wysłano do gazet. Polskiej i brytyjskiej. Adam Andrzejko


18

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

W skrócie: Pozytywna opinia urzędu i dofinansowanie ...

Urząd zatwierdził! Dzień Dziecka 2.06.13

22 fotele, projektor cyfrowy, 17 przystanków, kilkadziesiąt filmów z XX w., autobus z 1960 roku ...

Objazdowe kino w starym stylu east england W czerwcu do Cambridgeshire dotrze objazdowe kino. Będzie to nietypowe kino we wnętrzu starego autobusu. Odrestaurowany autobus z 1960 roku wyposażony jest w 22 fotele i projektor cyfrowy. Trasa objazdowego kina przez region East Anglia obejmować będzie Cambridge, Ely i Haverhill.

St.Ives St. Ives Town Council wyraził aprobatę, urzędnicy uścisnęli dłonie organizatorów i zadeklarowali dofinansowanie w wysokości 500 funtów – to pozytywna decyzja, po wczorajszym spotkaniu w sprawie organizacji Dnia Dziecka w St. Ives! Niniejszym zaczynamy odliczanie do imprezy, która odbędzie się już 2 czerwca! Jeśli chcesz wiedzieć jakie atrak-

cje czekać będą na Ciebie i Twoją rodzinę zapraszamy do uważnego śledzenia naszej strony: www. naszestrony.co.uk, gdzie na bieżąco publikować będziemy informacje o nadchodzącej imprezie. Jeśli jesteś zainteresowany wsparciem organizatorów jako sponsor lub też jesteś gotowy sprostać wyzwaniu i podjąć się roli wolontariusza - to w imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy! Kontakt z organizatorami imprezy pod numerem telefonu: 07704526906. redakcja

Pomysłodawcą projektu pod nazwą Archive Alive jest Heritage Economic and Regeneration Trust (HEART) z Norwich. Celem przedsięwzięcia jest pokazanie szerszej publiczności bogatej filmoteki z ubiegłego wieku. Stare filmy wyświetlane będą za darmo w 17 miejscach w Essex, Suffolk, Norfolk i Cambridgeshire. Te unikatowe filmy są doskonałym źródłem historycznym ukazującym ówczesne życie oraz pozwalające zrozumieć historię regionu, w którym żyjemy. Już teraz są dostępne do obejrzenia w Inter-

necie na stronie projektu www. archivealive.org. Tych, którzy chcieliby poczuć klimat tamtych czasów zachęcamy do obejrzenia projekcji w kinowym autobusie. Kino przyjedzie do Haverhill na Market Square w poniedziałek 3 czerwca, filmy będzie można oglądać od 15:30 do 18:30. Kolejny przystanek będzie w Ely, The Maltings we wtorek 4 czerwca w godzinach od 10 do 13. Tego samego dnia autobus przyjedzie do Cambridge, Parker’s Piece a

filmy wyświetlane będą od 15:30 do 19. W środę 5 czerwca kinowy autobus odwiedzi jednostkę wojskową RAF Lakenheath. Tego dnia filmy oglądać będzie personel bazy lotniczej. Projekt zorganizowany jest w ramach brytyjsko-francuskiej inicjatywy przy współpracy Norwich HEART, University of East Anglia oraz Pole Image Haute-Normandie, a sfinansowany został przez France’s Interreg IVA Channel. Joanna Owsiana

Nowatorski sposób na naukę języka w zaciszu Twojego domu, w dogodnym tempie i czasie!

Szlifuj angielski na skype

nauka języka Wiele jest sposobów na naukę języka obcego lecz często okazują się być czasochłonne i po prostu drogie. Jeśli chcesz poprawić swoje umiejętności językowe w zaciszu swojego domu pod okiem profesjonalisty i przy okazji nie rujnując domowego budżetu lekcje prowadzone indywidualnie przy pomocy Skype’a są dla Ciebie. Tricia Whitehouse jest w pełni wykwalifikowanym nauczycielem angielskiego jako języka obcego z kilkuletnim doświadczeniem w nauczaniu wszystkich grup wiekowych, różnego stopnia umiejętności i narodowości. Zanim rozpoczęła karierę nauczycielską przez wiele pracowała w środowisku handlowym i biznesowym w Wielkiej Brytanii. Dzięki połączeniu tego doświadczenia z umiejętnościami dydaktycznymi pomaga studentom poprawić pespektywy zatrudnienia w obecnym bądź przyszłym miejscu pracy. Do tej pory Tricia pomogła już wielu uczniom zdać egzaminy z języka angielskiego, które otworzyły im furtkę do wyższej edukacji. Znajomość poszczególnych technik egzaminacyjnych umożliwia jej pomoc www.naszestrony.co.uk

studentom w przygotowaniach do egzaminów Cambridge examsFirst, Advanced and Proficiency, TOEIC or IELTS. Dlaczego lekcje przez Skype’a? Wielu z nas chciałoby doskonalić swoje umiejętnosci językowe lecz nie chce ponosić wysokich kosztów i niedogodności z tym związanych. Konieczność wygospodarowania wolnego czasu oraz obawa przed wstydem podczas zajęć grupowych zniechęca do rozpoczęcia nauki. Indywidualne lekcje języka angielskiego prze Skype’a umożliwiają poprawę umiejętności językowych w zaciszu Twojego domu w dogodnym tempie i czasie.

Kursy indywidualne Jeśli jesteś zainteresowany indywidualnymi lekcjami języka angieslkiego zadzwoń na numer 07769 349482 lub napisz na adres email english21c@btinternet.com. Wystarczy podać swoje imię i numer telefonu, a wykwalifikowany nauczyciel skontaktuje się z Tobą w celu omówienia szczegółów. Każdy uczeń jest inny, każdy ma inne potrzeby i wymagania dlatego indywidualne lekcje są dostosowane do Ciebie po omówieniu wszystkich wymagań i oczekiwań. Zapisz się na dziesięć lekcji, a pierwszą lekcję (jedna godzina) dostaniesz za darmo! (tekst promocyjny)


19

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

700 polskich dzieci w Londynie korzysta z przywileju nauki za darmo, mają legitymacje ...

Rodzice chcą dla dzieci równego traktowania

Adaptacja obiektów publicznych na cele edukacyjne ...

Przerobią dworce i kościoły na szkoły

east england Rodzice dbający o to, by ich dzieci mogły uczyć się języka polskiego, a także historii i geografii Polski bez zastanowienia zapisują je do Polskiej Szkoły Sobotniej. PSS utrzymują się ze składek wpłacanych przez rodziców. Jednak czy polskie dzieci nie powinny mieć dostępu do bezpłatnej edukacji? Otóż okazuje się, że około 700 dzieci uczących się w dwóch Szkolnych Punktach Konsultacyjnych w Londynie taką możliwość otrzymuje. Obydwie szkoły finansowane są przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Uczniowie mają bezpłatny dostęp do edukacji, otrzymują pomoce dydaktyczne, liczne dotacje, a także legitymacje szkolne. Rodzice uczniów uczęszczających do PSS oburzeni są tym z jaką nierównością traktuje się ich dzieci, które przecież także są obywatelami polskimi. Temat dyskryminacji był poruszony podczas wizyty Mirosława Sielatyckiego, ówczesnego podsekretarza stanu w MEN i Ligii Krajewskiej, ówczesnej szefowej gabinetu politycznego w MEN. Obiecywali oni zająć się tą sprawą podkreślając, że bezpłatny dostęp do edukacji należy się wszystkim.

Ustawy obiecywanej podczas wizyty jak nie było tak nie ma. Jak to zwykle bywa skończyło się na pustych obietnicach. Rodzice postanowili rozpocząć walkę na własną rękę. Chcą aby ich dzieciom wydano przynajmniej legitymację szkolną, która na terenie Polski uprawnia do 50% zniżki na przejazdy kolejowe i autobusowe a także na bilety wstępu do kina, zoo, na basen i wielu innych atrakcji. Rodzice, których dzieci nie posiadają legitymacji szkolnej zmuszeni są płacić pełną kwotę za wszelkiego rodzaju bilety. Jak na razie dostęp do tego przywileju posiada kilkaset dzieci a co z pozostałymi tysiącami? Petycja w sprawie polskich legitymacji szkolnych dla uczniów Polskich Szkół Sobotnich w

Wielkiej Brytanii to inicjatywa PSS im. Marii Konopnickiej na Willesden Green w Londynie. Do akcji włączają się kolejne szkoły w całej Wielkiej Brytanii a jest ich ponad sto! Również PSS im Mikołaja Kopernika w Peterborough od trzech tygodni zbiera podpisy rodziców. Listy z podpisami zostaną rozesłane do rządu polskiego oraz do Ambasady RP i Konsulatu RP w Londynie. Miejmy nadzieję, że dzięki petycji sprawa legitymacji zostanie rozwiązana i chociaż częściowo uda się zatrzeć nierówność w traktowaniu polskich uczniów w Wielkiej Brytanii. Podpisy pod petycją zbierano m.in. w szkole w Wellingborough Joanna Owsiana

Uwaga konkurs! „Work Experience of a Lifetime” - wygraj wizytę w siedzibie Facebook’a!

naUki pobieraj od najlepszych!

c’shire Podróż do siedziby głównej Facebooka w Kalifornii, by dowiedzieć się jak zarządzać portalem społecznościowym może okazać się rzeczywistością dla młodych i ambitnych osób. Te i wiele innych możliwości zdobycia doświadczenia zawodowego mogą być na wyciągnięcie ręki dzięki konkursowi Work Experience of a Lifetime. Podróż do siedziby Facebooka to nie jedyna nagroda. Do kolejnych nagród należy spędzenia dnia pracy z Karren Brady, wiceprzewodniczącą West Ham United Football Club, a także z menadżerem Barclays Premier League. Do wygranych należy również możliwość sprawdzenia się w roli prezentera podczas audycji wraz z brytyjską prezenterką radiową i

telewizyjną Jameela Jamil. Będzie można przekonać się także jak to jest prowadzić własną firmę podpatrując w pracy Thea Green, właścicielkę Nails Inc. Opracowanie materiału do telewizyjnej transmisji z ekipą ITN Productions to kolejna z nagród. Konkurs przeznaczony jest dla młodzieży w wieku od 14 do 19 roku życia. Aby wziąć w nim udział należy dokonać prostej rejestracji pod linkiem Facebook.com/ yourlifeskills. Zgłoszenia przyjmowane będą do środy 15 maja. Konkurs jest częścią programu LifeSkills, utworzonego przy współpracy z Barclays. Program ma na celu do 2015 roku wyposażyć milion młodych ludzi w wieku od 11 do 19 roku życia w umiejętności i umożliwienie im zdobycia doświadczenia zawodowego. W tym roku celem LifeSkills jest zapewnienie doświadczenia zawodowego 50 000 młodych

ludzi. Do programu przystąpiło już ponad tysiąc nauczycieli a także ponad sto czołowych firm takich jak McDonalds, Centrica, ISS i Waitrose oraz wiele mniejszych firm. Aby dowiedzieć się więcej o programie LifeSkills odwiedź stronę www.barclayslifeskills.com. Joanna Owsiana www.naszestrony.co.uk

peterborough Wolne biura i nieczynne pomieszczenia na dworcu kolejowym, a także kościoły w Peterborough już wkrótce mogą zostać przerobione na sale lekcyjne. Rosnące zapotrzebowanie na nowe miejsca w szkolnych ławkach spowodowane jest przez zmianę w demografii miasta Peterborough. O problemie ścisku w szkołach pisaliśmy w 74 wydaniu Gazety “Nasze Strony” (str. 23 “Peterborough w obliczu fenomenalnych zmian”). Wzrost populacji mieszkańców wywołany przez masową imigrację i przyrost naturalny

związany jest bezpośrednio z rosnącym zapotrzebowaniem na miejsca w szkołach. Dlatego Peterborough City Council zaczyna rozglądać się za nieużywanymi nieruchomościami, które mogłyby w przyszłości posłużyć jako szkolne klasy. Problem dostrzegają radni, którzy nie powinni stawiać żadnych nadzwyczajnych wymogów, aniżeli podstawowe względy bezpieczeństwa oraz umozliwienia dostępności pomieszczeń dla osób niepełnosprawnych. W ciągu ostatnich pięciu lat Peterborough City Council utworzył 4500 nowych miejsc w szkołach i zamierza utworzyć 8000 więcej w ciągu najbliższych ośmiu lat. J.O.

dla najmłodszych Pokoloruj ... Smerfa Listonosza


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Krzyżówka Polsko – Angielska Szlifuj język razem z nami!

21 W celu rozwiązania poniższej krzyżówki należy odgadnąć słowa kryjące się za podanymi hasłami. Autorzy krzyżówki postarali się, by w podczas rozwiązywania używany był na przemian język polski i język angielski. W nawiasach podano ilość liter w poszukiwanym słowie.

www.crossmots.com Poziomo: 7. Otwarte  (6), 8.  Bielsze  (6), 9.  Teaches  (4), 10.  Condemn  (8), 11.  Chwycił  (7), 13.  Period  (5), 15. Wynik (5), 17. Familiar (7), 20. Wieśniak (8), 21. Musi (4), 22. Rozprzestrzeniać (6), 23. Łatwo (6), Down: 1. Walk (6), 2. Another (4), 3. Dostosowany (7), 4. Sums (5), 5. Anxiety (8), 6. Stał Się (6), 12. Równolegle (8), 14. Wpisy (7), 16. Chipsy (6), 18. Shells (6), 19. Consent (5), 21. Mouse (4),

Nasze strony w twoim sklepie ... W obecnej chwili gazeta Nasze Strony dociera do sklepów w większości miast wschodniej Anglii. Jeśli jednak nie ma jej w Twoim ulubionym sklepie, to pokaż ten artykuł sklepikarzowi. Jeżeli jesteś zainteresowany tym, by gazeta Nasze Strony kolportowana była również w Twojej okolicy - to mamy już gotowe rozwiązanie. Poproś właściciela sklepu, by dostarczył ją do Twojego sklepu. Dzięki uprzejmości właściciela hurtowni Mini Poli, już niedługo możliwy będzie odbiór wcześniej zamówionych gazet z hurtowni mieszczącej się w www.naszestrony.co.uk

Peterborough przy 42 Ivatt Way. W podobny sposób gazeta dostępna będzie juz niedługo na północ od Peterborough. To dobra wiadomość dla naszych

czytelników z miast takich jak Boston czy Skegness. Polska Gazeta Lokalna Nasze Strony będzie na wyciągnięcie ręki ... redakcja


22

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Do biegu pozostały niecałe 2 miesiące!

Przyłącz się i biegnij z nami!

Krótko: Ulubieńcy z Polonii zagrają w All Nations Cup!

puchar narodów

peterborough Drogie panie czas się zmobilizować i wspólnie pokonać raka! Nie ma na co czekać do „biegu po życie” pozostały niecałe dwa miesiące! W 67 wydaniu gazety Nasze Strony zachęcaliśmy Was drogie czytelniczki do wzięcia udziału w biegu po życie o nazwie Cancer Research UK’s Race for Life. Nasza redakcja również postanowiła włączyć się do akcji charytatywnej, dzięki której uda zebrać się fundusze na badania do walki z rakiem. Brytyjki co roku licznie biorą udział w tej akcji. Pokażmy, że również my Polki potrafimy się zjednoczyć by zrobić coś w słusznej sprawie! Jeśli chcesz wesprzeć walkę z rakiem i ruszyć razem z nami w „biegu po życie” dołącz do grupy o nazwie „Nasze Strony”. Wystarczy wejść na stronę www.raceforlife.org i poprzez wpisanie nazwy miasta wyszukać bieg, który odbędzie się na terenie parku Ferry Meadows w Peterborough we wtorek 9 lipca 2013 roku o godzinie 19:30. By dołączyć do grupy „Nasze Strony” wpisz w przeznaczonym do tego

polu ID grupy: JO1637. Opłata za wzięcie udziału w biegu wynosi £14.99 dla osób powyżej 16 roku życia i £10.00 dla dzieci od 6 do 15 roku życia. Dzieci do lat 5 nie muszą być zarejestrowane do wzięcia udziału i tym samym nie obowiązuje ich żadna opłata. Opłaty rejestracyjne przeznaczone zostaną na pokrycie kosztów organizacyjnych wydarzenia. „Bieg po życie” odbędzie się na dystansie 5 km. Technika pokonania trasy jest dowolna, możesz biec, spacerować, a nawet tańczyć! Gazeta „Nasze Strony” postanowiła wesprzeć organiza-

cję Cancer Research UK w zbieraniu funduszy na badania do walki z rakiem. Jeśli chcesz mieć swój udział w pokonaniu raka wpłać darowiznę na stronie www. raceforlifesponsorme.org/nasze-strony. Pomóż nam w zebraniu £500, które w całości przeznaczone będą na finansowanie badań nad zapobieganiem, diagnozowaniem i leczeniem raka. W razie jakichkolwiek pytań napisz do nas na adres e mail redakcja@ naszestrony.co.uk lub zadzwoń na numer 07595028800. Dołącz do nas! Razem pokonamy raka! Joanna Owsiana

www.naszestrony.co.uk

siatkówka Kibice będą mogli wkrótce znów zobaczyć naszych mistrzowskich siatkarzy. Zespół pod nazwą „Team Poland” weźmie udział w największym turnieju siatkarskim w Anglii, czyli All Nations Cup. Odbędzie on się w dwa zbliżające się weekendy, tj. 11-12 i 18-19 maja. Weźmie w nim udział ponad 400

siatkarek i siatkarzy z całego świata. Wszystkie mecze zostaną rozegrane w londyńskiej hali Score Community Centre, Oliver Road Leyton - 100 Oliver Rd, London, Greater London E10 5JY. Wstęp na wszystkie spotkania jest wolny. Drużynę Team Poland stworzą polscy zawodnicy grający w Polonii Londyn, wzmocnieni Polakami z innych drużyn angielskich i polskich. Jac


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Dzięki tej inwestycji można będzie zasilić 2400 domów energią elektryczną!

Elektrownia słoneczna

wellingb’rough

Firma Lark Energy planuje zbudowanie elektrowni słonecznej w Wellingborough. Panele słoneczne rozłożone na 60 hektarach mogłyby wytworzyć energię do zasilenia 2400 domów. Farma słoneczna miałaby być położona wzdłuż Doddington Road w Wellingborough. Czysta odnawialna energia wytworzona dzięki elektrowni słonecznej przyczyniła by się do planów Northamptonshire County Council zmniejszenia emisji dwutlenku węgla o 34% do 2020 roku. Jednak zanim wniosek o pozwolenie na budowę zostanie złożony firma Lark Energy chce aby mieszkańcy dowiedzieli się

więcej na temat projektu. Wystawa poświęcona elektrowni słonecznej odbędzie się w czwartek 16 maja w godzinach od 14 do 19 w Great Doddington Hall, 41 Lower Street, Great Doddington. Lark Energy ma nadzieję, że pod-

czas wystawy uda im się porozmawiać z jak największą liczbą mieszkańców, by przed złożeniem aplikacji dowiedzieć się jakie mają zdanie na ten temat. J.O.

paralotniarz „na prądzie”

O wielkim szczęściu może mówić paralotniarz, który podczas lądowania zawisnął na liniach wysokiego napięcia. Do zdarzenia doszło o godzinie 20 w niedzielę 5 maja w pobliżu miejscowości March, 18 mil na wschód od Peterborough. Mężczyzna źle ocenił odległość podczas lądowania zamiast stanąć na ziemi zawisnął na liniach wysokiego napięcia. Paralotniarz doznał oparzeń prawej ręki i nogi lecz pomimo to nie może

Dzięki tej aplikacji będziesz mógł zapomnieć o drobniakach

Parkingowa rewolucja w Peterborough peterborough

Amator sportów parlotniarskich źle obliczył moment lądowania i poparzył sobie rękę ...

March

23

się doczekać by z powrotem móc znaleźć się wysoko nad ziemią. Przyznał, że była to ewidentnie jego wina. Podczas schodzenia do lądowania zahaczył nogą o linie energetyczne lecz udało mu się uwolnić i skoczyć na ziemię. “To było przerażające. Bałem się o swoje życie” - wyznaje mężczyzna. Paralotniarz został przewieziony do szpitala gdzie spędził noc na obserwacji. Rzeczniczka UK Power Networks potwierdziła, że 45 domów było pozbawionych prądu od godziny 20:25 z powodu wypadku. Elektryczność została przywrócona do wszystkich domów o godzinie

22:55. Dramatyczne zdjęcia z wypadku zrobił Brian Dobson, który przyglądał się latającym paralotniarzom. J.O.

www.naszestrony.co.uk

Peterborough wprowadza zupełnie nowy system płatności za miejskie parkingi. Dzięki nowemu rozwiązaniu nie trzeba martwić się o drobne do parkometrów czy upływający czas postoju na parkingu. Nowy system o nazwie „Ring Go” - to rozwiązanie płatności za parking za pomocą smartfonów. Działa to następująco. Ściągamy aplikację Ring Go na smart fona. Wpisujemy w nią dane samochodu, lokalizację parkingu, dane karty debetowej oraz planowany czas postoju pojazdu na parkingu i gotowe. Te czynności będzie trzeba wpisać w aplikację tylko za pierwszym razem. Później już wpisujemy tylko kod lokalizacji, który będzie widoczny na oznakowaniu parkingu i czas postoju. Aplikację tą można używać w całej Wielkiej Brytanii, gdzie tylko taki system będzie funkcjonować. Dodatkowo „Ring Go” 10 minut przed upływem czasu postoju wysyła wiadomości sms do użytkownika z ostrzeżeniem, że jego czas się kończy. Wówczas można także dzięki tej aplikacji przedłużyć czas postoju bez konieczności powrotu do parkometru.

Rozwiązanie jest wręcz rewelacyjne. Nareszcie nie trzeba będzie się martwić o drobniaki w kieszeni i o ewentualny mandat za przekroczenie czasu postoju. System Ring Go jest zainstalowany na wszystkich parkingach należących do City Council Peterborough, prócz tego przy basenie Regional Pool. Aplikacja systemu działa w oprogramowaniu iPhone oraz Andorid i można ją pobrać ze strony store.apple.com lub play.google. com. Rejestracji swoich danych można dokonać na stronie www. myringgo.co.uk/register lub podczas instalacji aplikacji na smart fonie. Krzysztof Szczepaniak


24

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Oferty PRACY Piekarz / Cukiernik Spalding Polska piekarnia ze Spalding zatrudni piekarza / cukiernika. Praca stała, dobre warunki, dobre wynagrodzenie. Wymagane doświadczenie oraz przynajmniej komunikatywny język angielski. Zainteresowani proszeni są o Telefoniczny kontakt w j. angielskim. Tel 07783357603. Magazynier Peterborough Quest Employment Ltd poszukuje osoby do pracy na pół etatu w lokalnym magazynie. Praca polega na zbieraniu zamówień i przygotowywaniu ich do wysyłki. Praca od 10:00 do 14:00 od poniedziałku do piątku. Praca tymczasowa z możliwością przejścia na full time. Tel 01733 555405 Sprzątaczka – Peterborough Lokalna firma sprzątająca zatrudni dwie osoby do pracy w charakterze sprzątaczek. Praca polega na odkurzaniu, myciu podług, opróżnianiu śmietników oraz czyszczeniu toalet. Doświadczenie nie wymagane. Firma oferuje szkolenie. CV można przesyłać na mhorne@ servest.co.uk

Magazynier – Peterborough Lokalna firma zatrudni magazyniera. Praca zawiera wszystkie aspekty pracy w magazynie z naciskiem na zbieranie i przygotowywanie zamówień od klientów. Wymagane doświadczenie. Praca od poniedziałku do piątku w godzinach od 10:00 do 14:00. CV można przesyłac na sam@ttrl.co.uk Spawacze – Corby Lokalna fabryka zatrudni spawaczy MIG / Mag do pracy w Corby. Praca przy linii produkcyjnej. Wymagany certyfikat potwierdzający kwalifikacje spawacza. Możliwość pracy nadgodzin. System pracy dwuzmianowy od poniedziałku do piątku. CV można przesyłac na sue@ats.uk.com Sprzątaczka – Corby Praca w charakterze sprzątaczki, 6 godzin tygodniowo / 3 dni w tygodniu od 17:00 do 19:00. Wymagana rzetelność w wykonywanej pracy oraz punktualność. Doświadczenie nie jest wymagane. Firma oferuje szkolenie. Kontakt w j. angielskim pod numerem 01543 250 303 Rozładunki – Corby Praca polegająca na załadunkach i rozładunkach towarów z ciężarówek. Towary mogą być dość ciężkie. Start natychmiastowy. Praca od 6:00 do 14:00 i od 14:00 do 22:00. Stawka do

6,50 za godzinę. Kontakt w języku angielskim pod numerem 01536 560528 lub mailowo joel@brooks-recruitment.co.uk Kucharz Wellingborough Praca dla kucharza w domu opieki nad starszymi ludźmi. Doświadczenie mile widziane lecz nie jest wymagane. Firma oferuje trening. Praca polega na codziennym gotowaniu posiłków dla 31 rezydentów. Praca od 7:00 do 14:00. Stawka do negocjacji w zależności od doświadczenia. Mrs Saila Dass, 6 Oxford Street, Wellingborough, MID nn8 4jd, Tel 01933277921, mail kenroyalnh@aol.com Tynkarze Wellingborough Lokalna firma budowlana zatrudni 10 tynkarzy do pracy na terenie Wellingborough lub Northampton. Stawka 2,30 za otynkowany metr2. Zainteresowani proszeni sa o kontakt w j. angielskim pod numerem 01604 498308. Operator wózka widłowego Bedford Praca dla operatora teleskopowego wózka widłowego. Wymagana karta CPCS. Praca na terenie Bedfordshire na budowie. Stawka 10,75 za godzinę. Praca stała. Zainteresowani mogą dzwonic w j. angielskim pod numer 01923 731 170.

Mechanik – Bedford Praca dla doświadczonego mechanika w prestiżowym warsztacie samochodowym w Bedford. Praca polega na dokonywaniu napraw w ramach gwarancji. Wymagane doświadczenie w naprawach samochodów osobowych. Mile widziane referencje lub certyfikat MOT Tester lecz nie wymagane. Zainteresowani mogą przesyłać CV na adres admin@holtrecruitment.com. Kucharz – Bedford Oferta dla osoby chcącej zacząć pracę w charakterze kucharza. Obowiązki to pomoc kucharzowi w przygotowywaniu śniadań dla klientów restauracji. 30 godzin tygodniowo. Praca stała. Doświadczenie mile widziane lecz nie jest wymagane. Kontakt mailowy middleton-lauren@ aramark.co.uk Pracownik produkcji Huntigdon Agencja Ambitions Personnel poszukuje osób chętnych do pracy przy produkcji w fabryce z żywnością w Huntingdon. Obowiązki polegają na pakowaniu i sprawdzaniu jakości produktów. Dyspozycyjność i własny transport wymagany. Stawka £6.19 - £6.46 na godzinę. Kontakt Barbara 01780757749, email: barbara. kwiczala@ambitionspersonnel. com

Sprzątanie Wyboston koło St Neots Firma Brookdale Care poszukuje osoby do sprzątania na terenie szpitala Milton Park Hospital, w którym przebywają pacjenci z autyzmem, zespołem Aspergera i schizofrenią. Do obowiązków należeć będzie utrzymania higieny i czystości w szpitalu zgodnie z określonymi standardami. Praca 4 godziny dziennie. Stawka £9.50 - £9.91 za godzinę. Więcej informacji pod numerem 01707 291548 lub na stronie http://www.brookdalecare.co.uk/ Kelner/kelnerka Cambridge Cambridge Quy Mill Hotel zatrudni osobę na stanowisko kelner/kelnerka. Praca na cały etat. Zmianowy system pracy. Stawka £6.30 za godzinę. Kontakt przez job centre numer ref FT FB, Job ID 1914495

Jesli jesteś pracodawcą, który poszukuje pracownika, zadzwoń do naszej redakcji i zleć nam swoje ogłoszenie! Więcej aktualnych ofert pracy i ogłoszeń drobnych znajdziesz na naszej stronie Internetowej: www.naszestrony.co.uk

INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących poszczególnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

www.naszestrony.co.uk


25

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Biblioteka i centrum wypoczynkowo-sportowe na Hamptonie

Zamknęli sklep muzyczny. Część euro-wygranej inwestują

urząd ma ochotę ale nie chce wydawać na to kasy podatników!

euromilionerzy inwestują ...

peterborough Nowoczesny kompleks wypoczynkowo-sportowy zostanie otwarty w dzielnicy Hampton już na początku przyszłego roku. Sportowo-rekreacyjny obiekt o powierzchni 3000 metrów kwadratowych znajdować się będzie przy ulicy Ashbourne Road tuż przy hotelu Premier Inn, McDonald’s i niedawno wybudowanych restauracji Toby Carvery i KFC. Jak widać ta część miasta prężnie się rozwija. Początkowo plany otwarcia centrum rekreacyjnego złożyła firma David Lloyd Leisure, która ostatecznie wycofała się z tego przedsięwzięcia. Dlatego projektem zainteresował się Peterborough City Coucil, który obecnie prowadzi rozmowy z deweloperem Townfast. Gdyby negocjacje zakończyły się pomyślnie nowy kompleks sportowy trafił by pod zarządzanie Vivacity obecnie kierującej istniejącymi obiektami rekreacyjno-sportowymi w Peterborough. Umowa na dzierżawę obiektu zostałaby podpisana na 25 lat. Z otwarcia tego kompleksu płynąć będzie wiele korzyści począwszy od dostępu do sportu i rekreacji dla mieszkańców tej części miasta

EAST ENGLAND

a na nowych miejscach pracy kończąc. W budynku znajdować się będzie siłownia, 25-metrowy basen, sauna i łaźnia parowa, studia taneczne, Spa, pokoje do zabiegów terapeutycznych oraz kawiarnia. Kolejna inwestycja Vivacity na Hamptonie dotyczy centrum dla lokalnej społeczności. W centrum zlokalizowanym przy Hampton College na Eagle Way mieścić się będzie biblioteka miejska. Zmiany szykują się także na zabytkowym odkrytym basenie Lido. Otóż pojawiły się plany aby basen zadaszyć. Zbudowanie przeszklonego dachu w kształcie

kopuły przekształciłoby Lido w całoroczny obiekt rekreacyjny. Kopuła przypominająca tą w Eden Project w Kornwalii byłaby wyposażona w panele słoneczne generujące energię dla obiektu. Lider rady miasta Marco Cereste planuje z odkrytego kąpieliska zrobić basen o wymiarach olimpijskich. Tego nam w mieście potrzeba a wybudowanie nowego kosztowałoby około £25 milionów – powiedział Marco Cereste. Niemniej jednak ta inwestycja stoi pod znakiem zapytania. Projekt zostanie zrealizowany tylko jeśli nie odbędzie się to kosztem podatników – zapewnia radny. Joanna Owsiana

www.naszestrony.co.uk

Pamiętacie wygraną Gilian i jej męża Adrian Bayford? Zgarnęli w całkiem niezłą sumkę w Euromilionie. Wygrali £148 millionów funtów. Zamknęli sklep muzyczny w Haverhill, bo zbyt często proszono ich tam o pomoc finansową. Dziś para inwestuje w ... Małżeństwo Bayfordów postanowiło zainwestować część wygranej w wyremontowanie podniszczonego wesołego miasteczka. Rascal play barn - to miejsce, gdzie Gilian i Adrian spożytkowali część pieniędzy z puli £148m. Kwota jaką wydali pozostaje nie ujawniona. Najważniejszy jest fakt, że para zrobiła to w zasadzie bezinteresownie. Jakikolwiek zysk przyniesie Rscal play barn, to

i tak zasili on z powrotem budżet tego miejsca. Bayfordowie są tak bogaci, że nie zrobili tego z chęci zysku. To była ich wewnętrzna potrzeba dokonania czegoś dla lokalnej społeczności. Para długo zastanawiała się jak zareagować na liczne prośby o pomoc, które w dziesiątkach listów i próśb osobistych podczas odwiedzin w ich sklepie muzycznym, kierowali do nich mieszkańcy z całej okolicy. To było dla nich bardzo kłopotliwe. znaleźli jednak wyjście z sytuacji. Postanowili dokonać czegoś, co mogłoby służyć całemu społeczeństwu. Opłacili koszty remontu niszczejącego wesołego miasteczka. Jutro mija tydzień, odkąd ponownie otwarto miejsce zabaw dla dzieci z okolic Haverhill (południe East of England). Czy i wy postąpilibyście tak samo? newsman


26

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Przed nami finał Ligi Mistrzów

Niemcy ponad...

FUTBOL

Ale i bez finału dortmundczycy osiągnęli wiele. Także Bayern – no a jedna z tych ekip zostanie wkrótce najlepszą w Europie. Zapytują więc m.in. Brytyjczycy - dlaczego? Odpowiedzi jest kilka. Tak proste, jak i złożone. System szkolenia młodzieży. Otóż okazuje się, że na koniec sezonu 2010-11 ponad połowa zawodników Bundeslidze miała

Polonia Pany! SIATKÓWKA

Siatkarska drużyna o polskim rodowodzie, czyli Polonia Londyn, zdobyła niedawno tytuł mistrza Anglii. W finale rozgrywek Super 8 męska drużyna pokonała zespół Northumbria Newcastle. Z kolei zespół żeński zdobył wicemistrzostwo kraju.

Od ponad tygodnia wiemy, że Borussia Dortmund jest w finale Ligi Mistrzów. Dla nas to tym ciekawsze, że z trzema Polakami w składzie. Jeszcze dłużej, bo od pierwszych meczów półfinałowych, w mediach gęsto od rozważań nt. skąd fenomen zespołów z Bundesligi? Bo i Borussia i Bayern – który spotka się z dortmundczykami w finale - spisały się w tym sezonie wprost rewelacyjnie. Przypomnijmy. W pierwszym meczu półfinału Borussia pokonała u siebie Real Madryt 4-1, po czterech golach Roberta Lewandowskiego. W drugim spotkaniu, rozgrywanym w Madrycie, doszło do prawdziwego dreszczowca. „Królewscy” wygrali 2-0, a strzelając jeszcze jedną bramkę, to oni byliby dziś w finale LM. Borussia zmierzy się 25 maja na Wembley z Bayernem Monachium, który wygrał w pierwszym półfinałowym meczu z Barceloną aż 4-0, a na wyjeździe 3-0!

Nasi siatkarze najlepsi w Anglii!

za sobą szkolenie w niemieckich szkółkach piłkarskich. Jest to owocem zmian, które wprowadził niemiecki związek piłkarski po słabym występie na Euro 2000. W ich skutek ponad 650 mln euro zainwestowano w szkółki... zresztą pod przymusem. Klub, który ich nie prowadzi, nie może grać w Bundeslidze. Kluby budują swoją potęgę na kibicach. To najbardziej oglądana na żywo liga na świecie, o średniej 40 tys. widzów na trybunach. O ludzi się dba, mają oni tanie bilety (na Bayern od 13 euro) – przez co przecież właśnie można zarobić więcej – mają darmową podróż, mogą napić się swobodnie piwa. Kibice nie są tylko klientami. Nie mogą być, bo kluby prowadzi się, kieruje nimi i finansuje w dużej mierze dzięki systemowi członkowskiemu. Wymogiem jest, aby przynajmniej 51 procent udziału w danym klubie należało do jego członków. Za wyjątkiem tych klubów, które mają przynajmniej 20-letni związek z jakąś firmą (np. Wolfsburg i Volkswagen). Zarząd nie może więc lekceważyć fanów, bo oni mogą po prostu pozbyć się zarządu w następnych wyborach... Nie da się więc tutaj też żądać za bilety tyle, ile by się dało wycisnąć. Z tymi zasadami co prawda nieliczni próbują się kłócić, jako że żaden dobry wujek nie może nagle przyjść, wykupić klub i zrobić z niego cacko – jak to się dzieje np. w Anglii. Kij ma dwa końce - trudniej zbudować potęgę, aby konkurować w Europie, ale jak już do tego dojdzie, to stoi się na silniejszych podstawach. Te dwa czynniki wykazują najczęściej brytyjskie media, jako decydujące o sukcesie niemieckiego

futbolu. My dodamy jeszcze parę. Trenerzy. Taki np. Jürgen Klopp to selekcjoner z wyczuciem. Wie na kogo postawić, jak ustawić – stąd taki Lewandowski strzela w Borussii. Ale przecież nie tylko Kloppem, czy Juppem Heynckesem mogą się pochwalić. Jürgen Klinsmann, który odszedł z reprezentacji, bo sukces nie był wystarczająco wielki, jego asystent i następca Joachim Löw – to znakomici szkoleniowcy. Niemcy mają skutecznych trenerów od lat. Pamiętamy takie nazwiska jak Ottmar Hitzfeld, Otto Rehhagel, Berti Vogts, Felix Magath, Christoph Daum itd. nie tylko z niemieckich boisk. Do tego wyważonych, nie żadnych sensatów, czy szarlatanów (no, tylko jednego Franka Smudę w II lidze nie zrozumieli). Dalej – młodzież młodzieżą, szkolenie szkoleniem; ale dobór legii cudzoziemskiej jest znakomity. Riberry, Robben po prostu rozkręcali Barcelonę, a wynalezienie Polaków przez Borussię, na których pewnie mało kto inny by postawił, to był meisterstück... A w takim Realu Jose Mourinho prochu nie wymyślił, choć miał pod sobą gwiazdy za dziesiątki (setki?) milionów. JP

www.naszestrony.co.uk

O tym ciekawym zespole pisaliśmy w „Naszych Stronach” niedawno, spodziewając się znakomitego wyniku. No i jest! Polonia znów na tronie! Na finał rozgrywek o mistrzostwo Anglii składały się dwa mecze. Zaczęło się źle, bo najpierw nasi przegrali z Northumbrią 1-3. Jednak kolejnego dnia wzięli całkowity rewanż. Tzn. najpierw doprowadzili do wyrównania 3-1, a następnie w złotym secie pokonali drużynę z Newcastle 15-13. Takiego powodzenia nie odnotowały nasze panie, które dwukrotnie przegrały z rywalkami z Newcastle 0-3. Jednak nie będziemy narzekać, wicemistrzostwo to też jest sukces. - Ten sezon był dla nas udany i obfitował we wspaniałe wydarzenia, nie tylko sportowe. Powstanie Klubu Kibica Polonii Londyn i wsparcie od firmy DFDS Seaways – to wszystko sprawia, że gra nam się dużo łatwiej – powiedział jeszcze przed ostatnim meczem finałów trener mężczyzn Polonii Londyn Chris „Krzyś” Hykiel. Po wszystkim zaś skomentował dla „Naszych Stron”: - Nasi rywale w sezonie zasadniczym nie przegrali żadnego meczu. Stracili w ogóle tylko pięć setów. Mają świetne warunki do treningu, m.in. siłownię i inne udogodnienia, więcej ćwiczą od nas. Podczas pierwszego meczu było bardzo blisko w tych przegranych setach, dopiero w IV tak naprawdę się popsuło, może zadecydowało zmęczenie. Ale wiedziałem, że nie wszystko stracone. Na spotkaniu pomeczowym zadecydowaliśmy o pew-

nych zmianach np. zmieniliśmy środkowego. Poza tym graliśmy swoje w niedzielę, ale oni słabiej wypadli. Nawet w V secie, kiedy trzymali bliski dystans, my przez cały czas prowadziliśmy. Oni zagrali jak mogli, ale więcej nie byli w stanie osiągnąć. Sukces został dostrzeżony nawet przez nasze czynniki oficjalne. Siatkarze Polonii spotkali się z ambasadorem RP w Londynie w Dniu Polonii i Polaków za Granicą. Ambasador Witold Sobków otrzymał od nich klubową koszulkę ze swoim nazwiskiem oraz jeden ze złotych medali za tytuł mistrzowski. To pierwsze takie wydarzenie w historii, aby ambasador zapraszał polskich sportowców – zwycięzców rozgrywek ligowych w Wielkiej Brytanii. Z kolei zawodnicy Polonii w rewanżu zaprosili ambasadora Sobkowa na ostani akcent sezonu, czyli turniej All Nations Cup. Impreza odbędzie się w dwa majowe weekendy (11 i 12, 18 i 19) w Londynie. Szczegółowe informacje na temat zbliżąjących się spotkań można na znaleźć na profilu Polonii: facebook.com/ PoloniaVC. Przypomnijmy, że Polonia Londyn to zespół z 40-letnią tradycją (został założony w 1973 r. przez Macieja Behnke i Henryka Paulińskiego). W latach 80. ubiegłego wieku drużyna dwukrotnie sięgnęła po tytuły mistrza Anglii. Od kilkunastu lat jest w czołówce najbardziej prestiżowej ligi angielskiej siatkówki Super 8. JP


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Widziane spod Wawelu

Tłusty mors z wytrzeszczem RED. KRZYSZTOF MRÓWKA INTERIA.PL FELIETON Spod Wawelu sporo widać. Nawet dostrzegamy stąd USA i Kanadę, nie zapominając o kraju. ZAGRANICA Naprawdę warto oglądać mecze hokejowej NHL. Czynię to od lat i czasu tego nie uważam za stracony. Bo też atrakcje są o wiele większe, niż nawet podczas mistrzostw świata w hokeju, które są jak soft porno przy hardcorze. W NHL teraz trwa pierwsza faza play offu. Ten sezon był krótszy z uwagi na negocjacje zawodników z ligą. Gracze wobec tego nie są tak umęczeni jak po normalnym sezonie i nie opuszcza ich fantazja. Niekiedy jest to fantazja wręcz ułańska. Ottawa Senators kontra Montreal Canadiens, Ontario przeciw Quebecowi, naprzeciw siebie odwieczni rywale (niech was nie zwiedzie 1990 r. - data założenia dzisiejszych Senatorów, kontynuują bowiem tradycje klubu z... 1883 roku, 11-krotnego zdobywcy Pucharu Stanleya). W trzecim pojedynku tych ekip, wygranym przez klub ze stolicy Kanady 6-1, doszło do jatki i była to rzeź na pięści. Takiej na lodowiskach Ameryki Północnej nie widziano od 1991 roku (Detroit - St. Louis). Teraz było w efekcie rewanżu za poprzednie mecze 236 karnych minut, wybite zęby i bójki wszystkich obecnych na lodzie (poza bramkarzami, oni mają niewygodne stroje...). Kto z Was widział kiedyś 10 kar meczu (odesłanie zawodnika do

szatni), 14 kar za bójki, 9 za niesportowe zachowanie? Poetykę tego zjawiska niech uzupełni wypowiedź Brandona Prusta, zawodnika Montrealu o trenerze Ottawy: - Nic mnie nie obchodzi, co wygaduje ten tłusty mors z wytrzeszczem. „Tłusty mors z wytrzeszczem” to Paul MacLean - charakteryzuje się wąsem faktycznie nieco upodabniającym go do morsa... Musicie przyznać, że jest wesoło, a to przecież pierwszy krok w walce o trofeum. Co będzie dalej? KRAJ/ZAGRANICA Melduję posłusznie, że odmiennie od wielu naszych rodaków nie uważam Borussii Dortmund za polski klub lub za najbardziej polski klub. Brighton and Howe Albion nie jest polskim klubem przez występy Kuszczaka, Southampton nie jest polskim klubem przez mecze Boruca. W Polsce ludzie szaleją za Borussią, chodzą w żółtych koszulkach i oglądają jej występy w telewizji. Wszystko dlatego, że trzej zdolni Polacy tłuką tam niezłą kasę i grają naprawdę dobrze. Co z tego ma jednak nasz przeciętny rodak? Zero, nic - tercet jak czesał forsę tak czesze, w reprezentacji grając - oględnie mówiąc - kiepsko.

Dlaczego tak jest? Nie, nie dlatego, że Lewandowski, Piszczek i Błaszczykowski się nie starają, są zepsuci i zarozumiali. Nic z tego oni są najlepsi w polskim teamie, który jest jednak... przeraźliwie słaby. Fornalikowi stworzenie ekipy nie udało się, awans jest mało realny a praca w roli selekcjonera mocno zagrożona. Z tak słabą i biedną ligą dobrych wyników reprezentacji nie będzie. Najlepsi wyjadą za granicę, zrobią takie kariery jak Lewandowski (finał Ligi Mistrzów, dwa mistrzostwa Niemiec, teraz Real Madryt, MU, MC?) a nasz futbol nic z tego nie będzie mieć. Bez paniki - piłkarze wyjeżdżają z wielu krajów, robią kariery w najlepszych ligach i ich rodzimy futbol z tego nic nie ma. Np. Duńczycy, Norwegowie czy Islandczycy zaludniają inne rozgrywki, solidnie zarabiają, zasilają swoje rodziny, tamtejsze ligi pozostawiając w stanie pełnej nudy. Normalne - w Polsce da się to zmienić tylko przez zmiany podatkowe i skierowanie strumienia pieniędzy do sportu. Na to się nie zanosi (prawda, ministrze Rostowski?) i lepszej ligi nie będziemy mieć w ojczyźnie całe lata. Gdy kiedyś ze sponsorowania wycofa nC+ będzie bardzo krucho.

www.naszestrony.co.uk

27

Sir Alex Ferguson rezygnuje

Teraz - w dyrektory PIŁKA NOŻNA Sir Alex Ferguson przestaje być menadżerem Manchesteru United! Taką szokującą wiadomość usłyszeliśmy w środę. Kończy się pewien rozdział w futbolu. Ferguson to trener-legenda. W Wielkiej Brytanii zmieniali się premierzy, w futbolu zmieniały się systemy rozgrywek, a on był. Zdobył z Manchesterem United słynne „Treble” - czyli trzy tytuły w jednym roku - oprócz innych sukcesów, wychował całe grono zdolnych zawodników, którzy zasłużyli się tak dla „Czerwonych Diabłów”, jak i innych klubów. Co szczególnie jest ważne, bo jak sam mówił „nie tylko o tytuły chodzi, ale o to, aby stworzyć instytucję”. Mówi dla wielu niezrozumiale – urodził się na przedmieściach Glasgow - bywa nerwowy, nietolerancyjny. np. dla sędziów, czy dziennikarzy. Ale to bez wątpienia wysokiej klasy fachowiec. Strateg. Niektórzy wzywają, aby zrobić go lordem. Pogłoska z możliwym zakończeniu kariery trenerskiej krążyła w mediach od paru dni. Wielu nie traktowało jej poważnie, bo przecież Sir Alex już kiedyś, na początku stulecia, miał odejść, po czym, powiedział, że nigdzie się nie wybiera. „Sir Alex Ferguson rozważa zakończenie kariery jako menedżer Manchesteru United i ogłoszenie tego przed końcem bieżącego tygodnia” - taką informację podał we wtorek dziennik „The Telegraph”. W środę już wszędzie można było przeczytać podobne komunikaty. Jednak wreszcie i klub oficjalnie poinformował, że Sir Alex Ferguson po zakończeniu sezonu po prawie 27 latach zakończy pracę w Manchesterze United. I chyba już się nie rozmyśli. Ma już 71 lat, pojawiły się problemy z sercem, w sierpniu czeka go operacja biodra. - To nie była łatwa, ale dobrze przemyślana decyzja. To jest właściwy czas – stwierdził sam Ferguson po oficjalnym ogłoszeniu decyzji o rezygnacji. - Chciałbym podziękować wszystkim, z którymi przez te lata pracowałem. Wszyscy byli pełnymi profesjonalistami, którzy oddawali całe swoje życie dla klubu i to dzięki temu mogliśmy odnieść aż tak wiele sukcesów. Praca w tym klubie, możliwość dowodzenia nim przez tak długi czas była zaszczytem i ogromnym przywi-

lejem - powiedział Ferguson. - Wiedzieliśmy, że ten dzień kiedyś nadejdzie, dlatego od pewnego czasu planowaliśmy nasze działania tak, by zespół i klubowe struktury w tym momencie były w jak najlepszej kondycji - dodał dyrektor wykonawczy MU, David Gill. No i przygotowali się tak, że Fergusona jednak przytrzymają w klubie, tylko na mniej nerwowym stanowisku. Jeden z właścicieli klubu, Avie Glazer, poinformował, że dla Szkota w MU czeka nowa funkcja. - Jest mi niezwykle miło oznajmić, że Alex zdecydował się zostać w klubie i będzie pełnił funkcję dyrektora zakomunikował Glazer. Wielki trener, tym większe były spekulacje, nt. kto też go zastąpi? Jednak długo się nie zastanawiano. Sam Ferguson wspominał kiedyś, że chętnie widziałby w tej roli swojego rodaka Davida Moyesa, szkoleniowiec Evertonu. I tych wytycznych trzymano się przy Old Trafford. - To bardzo uczciwy człowiek z fantastyczną etyką pracy - powiedział o następcy odchodzący menadżer. - Obserwowałem jego pracę od dawna, już w 1998 roku dyskutowaliśmy na temat objęcia przez niego posady mojego asystenta, ale ostatecznie został pierwszym trenerem Preston. Był wtedy młodym trenerem, który dopiero rozpoczynał swoją przygodę z futbolem. Przez ostatnie lata udowodnił jednak jak bardzo się rozwinął wykonując fantastyczną pracę w Evertonie. Nie ma wątpliwości, że ma wszystkie niezbędne umiejętności do zostania trenerem tego klubu Trofea Alexa Fergusona z Manchesterem United to: 13 tytułów mistrza Anglii, dwa triumfy w Lidze Mistrzów, pięć Pucharów Anglii, cztery Puchary Ligi, Puchar Zdobywców Pucharów (1990-91, w półfinale MU pokonał Legię Warszawa, dziesięć Tarcz Dobroczynności/Wspólnoty, Puchar Interkontynentalny, Klubowe Mistrzostwo Świata. Jac


28

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Marzenia na bok, nadeszła pora na konfrontacje mozliwości i rozstrzygnięcia w Championship

Panterom nie idzie

Wciąż jeździł za rywalami

„Posh” spadli do League One FUTBOL Punktu i sześciu minut zabrakło piłkarzom Peterborough United do utrzymania się w Championship. W ostatnim meczu sezonu przegrali na wyjeździe w Londynie z Crystal Palace 2-3, mimo że dwukrotnie prowadzili. Decydującą bramkę stracili w 89. min, ale spotkanie zostało jeszcze przedłużone o pięć minut. Nie zdołali jednak wyrównać, dzięki czemu utrzymało się Barnsley, które zremisowało w Huddersfield 2-2. - Byliśmy tak blisko utrzymania, a straciliśmy tą możliwość w ostatnich sekundach, to najgorsze, co mogło nas spotkać – mówił po meczu menedżer „Posh”, Darren Ferguson. – Żadne słowa nie wypowiedzą tego, co przeżywamy. Sądzę, że z tą grupą zawodników nie byliśmy w stanie zrobić nic więcej. Zwłaszcza, że był to bardzo dziwny sezon, w którym 54 punkty nie starczyły do utrzymania. Coś takiego jeszcze się nie zdarzyło. Rzeczywiście, po raz pierwszy w ogóle doszło do sytuacji, że zdegradowane zostały dwa zespoły, które zdobyły ponad 50 pkt. Wolverhampton zgromadził ich bowiem 51 i tylko trzeci ze spadkowiczów, Bristol City, miał ich 41. Trudno jednak zgodzić się ze wszystkimi słowami Fergusona, zwłaszcza z tymi, że z tą kadrą piłkarzy nie można było osiągnąć nic więcej. Przecież potrafili oni wygrać dwa mecze choćby z Cardiff City oraz pokonać i zremisować z Hull City, czyli drużynami, które wywalczyły bezpośredni awans do Premier League. Żaden inny zespół Championship nie może pochwalić się takim osiągnięciem, co może świadczyć, iż jego podopieczni potrafią jednak kopać piłkę. O spadku Peterborough przesądził przede wszystkim fatalny początek całych rozgrywek. Poniósł wówczas siedem kolejnych porażek. I kolejna rzecz, słaba postawa u siebie na Lon-

ŻUŻEL

don Road przez cały sezon, choć akurat w sierpniu i wrześniu przegrał na tym stadionie m.in. z Millwall, Bristol City i Wolverhampton, czyli konkurentami, którzy zostali zdegradowani bądź bronili się przed spadkiem. Dopiero potem drużyna zaczęła grać coraz lepiej, a zryw nastąpił w grudniu. Wszystko okazało się za późno i w przyszłym sezonie przyjdzie grać w League One. Oby tylko ten jeden. Prezes klubu, Darragh MacAnthony, zapowiada, że postarają się, aby rzeczywiście tak było. – Przepraszam kibiców „Posh”, że ich zawiedliśmy. Rozpoczęliśmy jednak już działania, żebyśmy za rok znowu byli w Championship. Znacznie silniejsi. Co ciekawe, o spadku nie wypowiadali się dla mediów sami piłkarze Peterborough. Ponoć zakazano im tego. Sytuacja trochę dziwna, choć niektórzy coś tam napisali na Twitterze, ale wszyscy w jednakowym stylu, że im przykro, itp. Może więc lepiej, że nic nie mówili. Jak zwykle po degradacji zanosi się na zmiany w zespole i już jest wiele różnych wieści, bo krajo-

braz po spadku przeważnie pokazywany bywa w ciemnych kolorach. Mający kontrakt do końca czerwca 2015 roku Ferguson ma być jednym z głównych kandydatów do przejęcia … Wolves, czyli drużyny – był kiedyś ich zawodnikiem – która również poleciała, a właśnie zwolniła menedżera Deana Saundersa. Pozyskanego jesienią z Dagenham & Redbridge napastnika Dwighta Gayle chce ponoć spadkowicz z Premier League, Queens Park Rangers. Całkiem możliwe jest również odejście zawodników, którzy teraz staną się za drodzy dla klubu, albo pojawią się atrakcyjne dla nich oferty. Padają nazwiska skrzydłowego Tommy Rowe i środkowego obrońcy Gaby Zakuaniego, którym w przyszłym roku kończą się kontrakty. Odejdzie też zapewne większość zawodników wypożyczonych z innych klubów, chociaż w przypadku pomocnika Jacka Payne, mówi się o możliwości pozyskania go na stałe. Raczej nie będzie też w drużynie Granta McCann’a i Marka Little, którym kończą się umowy. (dan)

www.naszestrony.co.uk

Nie najlepiej spisują się występujący w Elite League żużlowcy Peterborough Panthers, którzy cały czas plasują się w dole tabeli. Może po dwóch tygodniach przerwy w ligowych zmaganiach, jednak odnajdą się w tym dniach, po których będą mieli za sobą dwa kolejne spotkania, z Poole Pirates i Lakeside Hammers. Zawodnikiem Panter był polski jeździec Norbert Kościuch. W kraju startuje dla pierwszoligowego GKM Grudziądz, którego jest kapitanem i znacznie lepiej spisuje się na rodzimych torach. W niedawnym meczu tej drużyny z Wybrzeżem Gdańsk zdobył 12 pkt. Te angielskie w tym roku na razie mu nie służą, a jeździł na nich we wszystkich spotkaniach Peterborough Panthers. W poprzednim występie na klubowym torze z Belle Vue Aces – pojechał w czterech biegach, jeden

kończąc upadkiem – uzyskał ledwie 2 pkt plus bonus. Jeden z nich zdobył na rodaku, Arturze Mroczce, który miał defekt i był najgorszym zawodnikiem zespołu z Manchesteru. Skutek tegorocznych występów Kościucha jest dla niego bardzo niekorzystny, gdyż stracił miejsce w ekipie z Peterborough, w której postanowiono coś zrobić, aby nie pozostała na dłużej na ostatnim miejscu w tabeli Elite League. – Norbert jest miłym facetem, ale jest pierwszą osobą, który przyzna, że ​​nie ma najlepszych wyników w tym sezonie. Chciałbym mu jednak podziękować, za wysiłki na rzecz Panter, życząc mu dobrych wyników – mówił szef zespołu Panter, Duńczyk Jan Staechmann. Kościucha zastąpi krajan Staechmanna, Nicolai Klindt, mający w tym roku średnią 5.19, a do tej pory startujący dla Kings Lynn Stars. Jeździł dla Gwiazd w siedmiu meczach. (bp)


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk

29


30

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

nasze strony Mapa Kurierów East England

już wkrótce w gazecie ...

Plebiscyt na najlepszą Polską Firmę i najlepszy Polski Sklep! east england

Prowadzisz firmę kurierską, przewozisz paczki? Pomagasz w przeprowadzkach i jesteś w stanie przewieźć dosłownie wszystko? Napisz do nas i powiedz nam jakie trasy najczęściej obsługujesz, w jakich dniach tygodnia dokonujesz odbioru, oraz ile kosztuje Twoja usługa! Powstaje mapa kurierów z terenu East England! Zgłoś swoją firmę i nie pozwól, by to właśnie Ciebie tam zabrakło! Po zakończeniu edycji, mapę Kurierów East England opublikujemy na łamach gazety. To nic nie kosztuje! FREE!

Trwają przygotowania do plebiscytu, który za sprawą czytelników gazety Nasze Strony wskaże najlepszych w regionie! Zasady będą proste, a ich funkcjonowanie określi zwięzły regulamin, który wkrótce opublikujemy. Najważniejsze, by czytelnicy mieli w końcu szansę, by wyrazić swoje zdanie na temat tego, który

ich zdaniem biznes lokalny jest najlepszy i w którym sklepie najlepiej są obsługiwani. Do udziału w Plebiscycie zgłosić można każdą zarejestrowaną jednoosobową firmę lub kilkuosobową spółkę. Wyróżnieni otrzymają nie tylko prestiżowy tytuł, ale również i kredyt zaufania naszych czytelników! Chcesz wesprzeć nasz plebiscyt swoim udziałem, masz kandydata? Pisz na nasz adres:: kontakt@naszestrony.co.uk! info.news

kontakt@naszestrony.co.uk

Reklama

współpraca

Od dwóch lat dostosowujemy się do wymagań naszych klientów. Pod uwagę bierzemy nie tylko nasz cennik, ale również możliwości finansowe zleceniodawcy. Budżet reklamowy Twojej firmy traktujemy jako naszą wspólną inwestycję.

Redakcja gazety Nasze Strony oferuje możliwość podjęcia współpracy: - z osobami uzdolnionymi plastycznie, rysownikami, szkicownikami, - z dziennikarzami poszukującymi nowych doświadczeń,

Twoja firma i Nasze Strony to wspólny sukces!

Twoja pasja i Nasze Strony to wspólny sukces!

Kontakt: tel.077 951 48 565

Kontakt: kontakt@naszestrony.co.uk

Polska Gazeta Lokalna Nasze Strony Czytaj nas w Internecie: Polish Local Newspaper Nasze Strony

www.naszestrony.co.uk

Newsbridge Publishing & Advertising Agency. Nasze Strony - nakład 1.800 sztuk, Redaktor Naczelny: Adam Andrzejko, tel.074021 80554, kontakt@naszestrony.co.uk. Redakcja East Anglia: Joanna Owsiana, tel.: 075 950 28 800, redakcja@naszestrony.co.uk. Reklama / Advertising: Krzysztof Szczepaniak, tel.: 077 951 48 565, reklama@naszestrony.co.uk. Dział Sportowy: Jacek Przybyło, tel.: 075 217 495 22, sport@naszestrony.co.uk; Fotografie / zdjęcia: Rafał Marcinkiewicz: tel. 075 140 974 27. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany ich tytułów. Za treść ogłoszeń i reklam redakcja nie odpowiada. Nie uzasadniamy powodów niepublikowania tekstów. Termin wnoszenia o sprostowanie lub uzupełnienie treści to okres 14 dni od publikacji.

Wydawcą Polskiej Gazety Lokalnej Nasze Strony jest Newsbridge Publishing & Advertising Agency - spółka zarejestrowana w Companies House pod numerem 07675386. Wszelkie spory dotyczące treści zamieszczonych w gazecie rozstrzygać można na drodze postępowania administracyjnego i cywilnego w urzędach i sądach brytyjskich, właściwych dla siedziby spółki. www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

east of england

mapa połączeń kolejowych

www.naszestrony.co.uk

31


32

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk

NS75  

Nasze Strony wydanie 75

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you