Page 1

1

Dwutygodnik we Wschodniej Anglii - Peterborough, Bedford, Cambridge, Huntingdon, Northampton, Corby, Wisbech, Soham, St.Ives, Wellingborough, Kettering, Ely, Bourne

ISSN 2043-8540

Wydanie Nr 63

CZY WIELKA BRYTANIA MOGŁABY ZAKAZAĆ WJAZDU EMIGRANTOM Z UE NA TEREN UK?

Cena / Price 30 p NORTHAMPTON BRAKUJE MIESZKAŃ SOCJALNYCH

Tak dramatycznej sytuacji jeszcze nigdy tu nie było. Zapowiada się, że będzie tylko gorzej gdyż coraz więcej ludzi potrzebuje pomocy. Popyt znacznie przewyższa podaż na skutek czego tysiące mieszkańców czeka na mieszkanie.

str.4 PETERBOROUGH LITWINI SKAZANI ZA DOTKLIWE POBICIE

TO MOŻLIWE JEŚLI TYLKO POSEŁ Z PETERBOROUGH ZYSKA POPARCIE TEJ IDEI!

SZPITAL W BEDFORD WOŁA O POMOC

09 październik 2012

str.3

BĄDŹ GOTOWY NA DROŻSZE BILETY str.9

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

Pięciu Litwinów usłyszało wyrok więzienia za dokonanie brutalnego pobicia przed barem Coco na Broadway w Peterborough. Do tego incydentu doszło 21 maja we wczesnych godzinach porannych.

str.6 W.BRYTANIA POLSKIE LEKI ZAKAZANE W UK Ponad miesiąc temu Wielka Brytania zakazała sprzedaży leków z zagranicy w tym z Polski. Według nowej regulacji wszystkie polskie leki i suplementy powinny zostać ściągnięte z półek polskich sklepów.

str.17

Str.8


2

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii


3

nasze strony

Poseł z Peterborough

ma sposób na imigrantów

peterborough Poseł okręgu Peterborough Steward Jackson, a za razem mieszkaniec miasta, przedstawił w parlamencie bardzo drastyczne zmiany prawne ograniczające napływ emigrantów z Europy Wschodniej. Steward Jackson, to ten sam człowiek, który w lipcu został pobity w biały dzień na Broadway w Peterborough przez 21 letniego Łotysza, o którym wspominaliśmy we wcześniejszych wydaniach NS. Steward Jackson, zupełnie niedawno przedstawił w parlamencie brytyjskim swój wniosek podważający dyrektywy Unii Europejskiej dającej prawo każdemu obywatelowi Wspólnoty prawo do mieszkania i pracowania na terenie krajów zrzeszonych. Według wniosku posła, Wielka Brytania mogłaby zakazać emigrantom z Europy Wschodniej wjazdu na teren UK jeżeli wcześniej mieli problemy z prawem, mają nie zadowalający stan zdrowia lub jeżeli nie mają z góry zapewnionej pracy. Dodatkowo, według projektu Jacksona, emigranci po przyjeździe do UK przez pierwsze 18 miesięcy nie mogliby pobierać żadnych, ale to żadnych zasiłków. Jak sam powiedział „Obecnie mamy szalony system, który uniemożliwia zamieszkania i podjęcia pracy dobrze wykształconym ludziom z Bliskiego Wschodu, ale za to każdy z Europy może bez problemu tu przyjechać. Brytyjski parlament powinien mieć prawo decydowania o tym kto może tu mieszkać, a kto nie. Chcemy wysoko wykwalifikowanych, ciężko pracujących ludzi i chcemy także odzyskać kontrolę nad naszymi granicami”. Z wypowiedzi posła można wywnioskować dużą niechęć do przybyszów z Europy Wschodniej. Co prawda w swojej wypowiedzi nie precyzuje z których członkowskich krajów ludzi tutaj nie chce, ale można się domyślić. Przecież Niemcy czy Francuzi mieszkający w okręgu Peterborough to rzadkość. Za to emigrantów z Europy Wschodniej są dziesiątki tysięcy. Tym bardziej podejrzany jest fakt, że poseł „wyskoczył” z takimi pro-

pozycjami dwa miesiące po nieprzyjemnym incydencie z Broadway, który niejednokrotnie sami potępialiśmy poprzez szereg artykułów. Z wypowiedzi posła wynika, że woli on „wykształconych” przybyszy pochodzenia arabskiego. Poseł najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, że wielu imigrantów z Europy Wschodniej ma wykształcenie wyższe i pracuje tu najciężej nie patrząc nawet na to, że jego posada jest daleko poniżej posiadanego wykształcenia. Co prawda w kwestii zakazu wjazdu do UK, który ma być zastosowany wobec wszystkich kryminalistów, ma stuprocentową rację. Niestety nie przedstawił projektu w jaki sposób chciałby to kontrolować. Jackson najwyraźniej nie ma pojęcia jakie są to koszty i ile czasu zajęłoby wprowadzenie wyimaginowanego systemu kontrolnego, który byłby połączony z bazami danych kryminalistów innych zrzeszonych krajów. Dla przykładu, można by tutaj przytoczyć likwidację Home Office dla imigrantów z Europy Wschodniej. Jednym z powodów likwidacji HO była nieopłacalność tego systemu. Każdy imigrant musiał zapłacić ponad 100 funtów za rejestrację w tym systemie i tak Wielkiej Brytanii ponoć się to nie opłacało. Co do wprowadzenia zakazu pobierania zasiłków przez pierwsze 18 miesięcy byłoby dyskryminacją. Przecież każdemu może się „noga powinąć” i z nie swojej winy stracić pracę. Dodatkowo osoby nie uprawnione do pobie-

rania zasiłków powinny mieć ulgi podatkowe, skoro nie mogłyby korzystać z brytyjskiego systemu zasiłkowego, który funkcjonuje dzięki podatkom. Co wtedy z tymi osobami? Wyrzucić na bruk? Czy może deportować? O kosztach deportacji, które znacznie obciążają budżet Wielkiej Brytanii też już szeroko się rozpisywaliśmy. Zamiast wprowadzać różnego rodzaju zakazy pobierania zasiłków ktoś powinien w końcu opracować ich kontrolowanie, tak, by dostawali je tylko ci naprawdę potrzebujący. Pan poseł niestety nie wspomina w swoich wypowiedziach o leniwych Brytyjczykach, którzy najbardziej obciążają budżet zasiłkowy co dzień wymyślając to nowe dolegliwości lub wymówki byleby tylko nie iść do pracy. Najwidoczniej Jacksona nie interesuje fakt, że młodzi Brytyjczycy odmawiają w Job Centre podjęcia pracy na farmach i w fabrykach? Nie interesuje się również tym, że Job Centre toleruje takie odmowy. Posłowi najwidoczniej przeszkadza rozrzutność brytyjskiego budżetu. Niestety, ale chyba sam zapomniał, że niespełna trzy lata temu był zamieszany w aferę wydatkową, gdzie zarzucano mu wydanie w ciągu trzech lat 66 tysięcy funtów na pokrycie kosztów mieszkaniowych w jego okręgu. Jego przełożony David Cameron był wielce oburzony ta sprawą, ale ostatecznie uznał, że Jackson nie złamał prawa i nie pozbawił go stanowiska.

Kto zatem stoi W obronie emigrantów? Warto jeszcze przytoczyć jedną wypowiedź posła Jacksona „Peterborough to regionalne centrum transportu, rolnictwa, ogrodnictwa i przetwórstwa żywności, a mimo to bezrobocie wśród młodych ludzi wynosi 11,5 procent. Liczba ta, przekracza niemal dwukrotnie regionalną średnią. Około 12 tysięcy osób tutaj pobiera zasiłki dla bezrobotnych”. Wypowiedź ta ewidentnie odnosi się do emigrantów, którzy rzekomo zabierają Brytyjczykom pracę, której oni sami nie chcą wykonywać. Jak to możliwe, że ludzie ci są obecnie bezrobotni, gdy chociażby Amazon.co.uk chce teraz zatrudnić 1000 pracowników. Nieopodal magazyn DHL także zatrudnia kilkaset pracowników. Sortownia poczty również prowadzi rekrutację. Można by tak kolejno wymieniać by palców na obu rękach zabrakło. Na szczęście w naszej obronie murem stoją reprezentanci partii Labour oraz farmerzy i właściciele fabryk z okręgu Peterborough, Wisbech, Spalding i King’s Lynn. Poseł Denis MacShane, którego

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

ojcem był Polak (weteran wojenny Jan Matyjaszek) odniósł się do wypowiedzi Jacksona mówiąc „To przykre słuchać takich wypowiedzi. Imigranci z Europy Wschodniej pracują w Peterborough i okręgu Fenland ponieważ wcześniej lokalni przedsiębiorcy nie mogli znaleźć pracowników pośród miejscowej ludności. Podczas kręcenia programu dla BBC o tym zjawisku, pojechałem do King’s Lynn w poszukiwaniu pracowników wśród miejscowej ludności, którzy mogliby wstać o 5:00 rano i wyjść do fabryki kanapek czy na farmę zbierać owoce i warzywa. Nikt nie był zainteresowany. Wprowadzenie rozporządzenia proponowanego przez posła Jacksona zaszkodziłby tylko lokalnym przedsiębiorcom”. Kevin Curzon, właściciel farmy w Upwell, na której rocznie zbiera trzy miliony dyń, w wywiadzie dla Wisbech Standard powiedział „Chyba każdy brytyjski rolnik przyzna mi rację jeśli powiem, że bez imigrantów chcących pracować na farmach półki w marketach były by puste”. Wniosek posła Jacksona ma zostać poddany debacie w brytyjskim parlamencie już w grudniu. O przebiegu debaty na pewno będziemy informować. Krzysztof Szczepaniak


4

nasze strony Brakuje mieszkań socjalnych northampton W Northamptonshire brakuje domów socjalnych. Tak dramatycznej sytuacji jeszcze nigdy tu nie było, a co najgorsze zapowiada się na to, że będzie tylko gorzej gdyż coraz więcej ludzi potrzebuje pomocy. Popyt znacznie przewyższa podaż na skutek czego tysiące mieszkańców czeka na mieszkanie. Wellingborough Council otrzymał 73 oferty od oczekujących na każde ogłaszane jednopokojowe mieszkanie. Mieszkańcy Wellingborough, Corby czy Kettering by starać się o mieszkanie socjalne mogą wpisać się na listę oczekujących i składać oferty gdy tylko pojawi się coś nowego. W ciągu ostatnich tygodni w Wellingborough na 3200 aplikacji dostępnych było zaledwie 10 mieszkań. W Kettering na 15 dostępnych nieruchomości chętnych było 2997 osób a w Corby lista oczekujących ostatnio wydłużyła się do 3600. Niektó-

PRIMARK / Kiedy w końcu na zakupy?

oczekiwania na otwarcie peterborough

rzy czekają już po cztery lata. W latach 2011/2012 w Corby na mieszkanie socjalne czekało 43 tysiące osób, z czego tylko 576 otrzymało pomoc. W tym samym okresie w Kettering na 22,472 oczekujących mieszkanie przyznano 689 osobom. W Northamptonshire największe zapotrzebowanie jest na jedno i dwupokojowe mieszkania. Powody do niepokoju mogą mieć również prywatni najemcy, alarmuje Housing Federation.

Badania rynku mieszkaniowego w Anglii wykazały średni wzrost czynszu w Northamptonshire z £523 w 2012 roku do £802 w roku 2020. We wschodniej części hrabstwa Northamptonshire miesięczny czynsz pójdzie w górę z £552 obecnie do £846 w 2020 roku, a w Wellingborough i Kettering z £488 do 749 w ciągu ośmiu lat. Najmniejszy wzrost czynszu przewidywany jest w Corby z £476 do £730. Will O.

29 listopada to dzień, na który przewidziano otwarcie dwupoziomowego sklepu Primark w Peterborough. Specjalnie dla tego potentata sprzedaży taniej odzieży o niskiej cenie i średniej jakości, przebudowano wnętrze centrum handlowego Queensgate. Przebudowa trwa już rok i właśnie dobiega końca. Primark otworzy drzwi dla klientów już o 8:00 rano. Dyrektor centrum handlowego w wywiadzie dla lokalnej gazety nie ukrywa swojej radości i satysfakcji z rozwoju całego projektu. Faktycznie centrum Queensgate zostało znacznie rozbudowane i w ostatnich miesiącach wprowadziło się do niego kilka zupełnie nowych

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

firm jak Office Shoes, Fat Face i Superdry. Obecnie przyszedł czas na wielkie otwarcie sklepu sieci Primark. Sklep ten będzie zajmował powierzchnię ponad 5,5 tysiąca metrów kwadratowych i będzie się mieścił na dwóch piętrach centrum Queensgate. Do końca tego roku do centrum wprowadzi się również włoska restauracja Carluccio’s. K.S.


5

WIELKA BRYTANIA

Cambridgeshire gotowe na zimę

Galeria sztuki dla studentów

cambridgeshire Piaskarki są przygotowane do walki ze złą pogodą, ogłosił Cambridgeshire County Council. I choć zima się jeszcze nie zaczęła i temperatury póki co utrzymują się powyżej zera, 39 piaskarek wraz z setką wykwalifikowanych kierowców czeka w gotowości na pogorszenie warunków na drogach. W tym sezonie zakupiono dodatkowo cztery nowe piaskarki. Będą mogły dotrzeć wszędzie tam gdzie zajdzie taka potrzeba. W całym hrabstwie rozlokowano ponad 10 tysięcy ton soli. Wystarczy teraz tylko czekać na sygnał wysłany przez specjalny sprzęt monitorujący pogodę, który powiadomi zarządców dróg, gdy prognozy przewidywać będą spadek temperatury poniżej zera. Gdy warunki pogodowe będą szczególnie złe i temperatury spadną znacznie poniżej zera, piaskarki będą wykonywać trzy rundy w ciągu 24 godzin. Dodatkowo Cambridge dyspo-

peterborough nuje specjalistycznymi quadami, które w razie potrzeby dotrą do chodników dla pieszych i ścieżek rowerowych. Do zimowego wyposażenia urzędu miejskiego należą również opryskiwacze plecakowe, które używane będą na niewielkich oblodzonych powierzchniach. Ponadto na terenie Cambridgeshire rozmieszczone są kosze wypełnione solą do posypywania chodników. Wygląda na to, że

Cambridgeshire jest w pełni gotowe na przyjście zimy. Radny Tony Orgee powiedział „mamy sprzęt najwyższej jakości, pełne zapasy soli i wysoko wykwalifikowany zespół kierowców i personel pomocniczy, który zrobi wszystko aby mieszkańcy i lokalne firmy mogły normalnie funkcjonować w zimowych warunkach. Miejmy nadzieję, że dzięki tym staraniom uda uniknąć się paraliżu w razie pogorszenia pogody. Joanna Owsiana

Peterborough Regional College chce zbudować nowy budynek mający służyć studentom jako galeria, w której będą mogli zaprezentować swoje prace oraz jako miejsce do występów artystycznych. Plany budowy zostały już złożone w Peterborough City Council. Inwestycja w nowy budynek wymagać będzie nakładów

finansowych rzędu £800,000. Peterborough Regional College planuje stale się rozbudowywać, by stworzyć studentom jak najlepsze warunki do nauki oraz by przygotować się do planowanego przez rząd wydłużenia o rok nauki w College’u. Od przyszłego roku wiek ukończenia szkoły przedłużony zostanie do 17 lat czyli rok dłużej niż dotychczas. Konsultacje w sprawie planów budowy zakończą się 14 listopada 2012 roku. J. O..

Radiowozem do szpitala fajerwerki w skrzynce na listy zamiast ambulansem

Lincolnshire

Szefowie East Midlands Ambulance Service (EMAS) muszą wytłumaczyć się z fatalnych wyników osiąganych przez podlegające im służby ratownictwa medycznego w Lincolnshire. Oto przypadki, w których zbawienna okazała się pomoc policji. Mieszkańcy wioski Sutton Bridge nie kryją oburzenia po tym jak zdarzyły się dwa przypadki gdy pacjenci dzwoniący pod alarmowy numer 999 zmuszeni byli czekać kilka godzin na przyjazd karetki. Kilka razy zdarzyło się, że policja radiowozem transportowała pacjentów do szpitala. EMAS ostatnio przepraszała rodzinę John’a Waring, który zmarł po trzygodzinnym oczekiwaniu na przyjazd karetki. 83 – letnia Frieda Minns czekała prawie sześć

Wellingborough godzin na przyjazd ambulansu. EMAS jest najgorszym z 12 serwisów ratunkowych w kraju jeśli chodzi o czas przyjazdu karetki pogotowia do pacjenta. W odpowiedzi na zarzuty EMAS proponuje znaczącą reorganizację pracy pogotowia. Zamknięcie stacji pogotowia ratunkowego w Spal-

ding ma być jednym z kroków ku zmianom na lepsze. W zamian za to w Algarkirk miałoby powstać centrum pogotowia ratunkowego oraz w najważniejszych punktach w Lincolnshire miałyby stacjonować karetki. Konsultacje EMAS trwać będą do 15 grudnia. Joanna Owsiana

Podczas święta Bonfire niektórych amatorów fajerwerków poniosła wyobraźnia. W Wellingborough przy Compton Street ktoś prawdopodobnie wsadził odpalone fajerwerki do skrzynki na listy jednego z domów. W wyniku tego incydentu parter

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

budynku spłonął pozbawiając jego mieszkańców dachu nad głową. Wstępne wyniki śledztwa prowadzonego przez strażaków sugerują, że przyczyna pożaru był głupi wybryk amatorów fajerwerków. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Jeżeli byłeś świadkiem tego zdarzenia zadzwoń pod numer 101. Will. O.


6

nasze strony Litwini skazani Za dotkliwe pobicie

Dwujęzyczne dzieci multi edukacja Przedmiotem badań naukowców coraz częściej stają się dwujęzyczne dzieci. Wraz z falą emigracji Polaków na Wyspy Brytyjskie, za swoimi rodzicami przybyły tu również dzieci, które rzucone na głęboką wodę musiały poradzić sobie w nowym otoczeniu.

Peterborough Pięciu Litwinów usłyszało wyrok więzienia za dokonanie brutalnego pobicia przed barem Coco na Broadway w Peterborough. Do tego incydentu doszło 21 maja we wczesnych godzinach porannych. 21 letni James Burke wraz z 60 letnim kolegą Trevorem Veni zostali napadnięci i brutalnie pobici przez pięciu Litwinów. Obaj mężczyźni nie prowokowali w żadnym przypadku swoich oprawców o czym świadczą nagrania z kamer CCTV. James Burke nadal odczuwa skutki tego pobicia, przechodząc specjalistyczną rehabilitację w ośrodku opieki zdrowotnej w Peterborough. Brytyjczycy zostali napadnięci już w środku baru Coco, lecz ochrona zdołała wyrzucić na

zewnątrz napastników. Niestety, ale do ponownej bójki pomiędzy mężczyznami doszło kilka chwil później z tym że już na chodniku przy Broadway. James Burke został tak bardzo pobity, że w stanie krytycznym został przewieziony do specjalistycznego szpitala w Cambridge. Przez kilka dni zachodziły obawy, że James może tego nie przeżyć. Deividas Matusevicius (20), Lukas Banys (20), Sarunas Galinas (19), Ricardas Bartos (23) and Kestutis Baranauskas (21), wszyscy zamieszkali pod jednym adresem Church Walk, Peterborough, łącznie zostali skazani na 15 lat więzienia. Najwyższy wyrok dostał Matusevicius. Sąd skazał go na 8 lat więzienia za celowe dokonanie dotkliwych uszkodzeń ciała Jamesa Burke oraz na dodatkowe dwa lata za to samo przestępstwo z tym że dokonane na Trevorze Veni. J.O.

Choć polscy uczniowie świetnie przystosowali się do nowych warunków i osiągają coraz więcej sukcesów, to rozpoczęcie z marszu nauki w angielskiej szkole może okazać się nie lada wyzwaniem dla niejednego dziecka. Tym razem temu zjawisku postanowili przyjrzeć się naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellonskiego. Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński prowadzą badania, których celem jest poznanie prawidłowości rozwoju językowego i poznawczego dzieci dwujęzycznych. Badania prowadzone są w ramach europejskiego programu COST IS0804 „Language Impairment in a Multilingual Society: Linguistic Patterns and the Road to Assessment” (www.bi-sli.org). Dzięki tym badaniom będzie można sformułować wnioski i zalecenia dotyczące sposobów kształcenia polskich dzieci dwujęzycznych w przedszkolach i szkołach. Będzie też można pomóc wcześniej

niż dotychczas tym dzieciom, które potrzebują wsparcia logopedy lub psychologa. Ponieważ badacze stawiają sobie za cel przebadanie co najmniej 250 dzieci dwujęzycznych, wciąż poszukują rodziców dzieci w wieku 4,5 - 6,5 lat, którzy mieszkają przynajmniej od pół roku w Wielkiej Brytanii i chcieliby podzielić się z nimi wiedzą o swoich pociechach. Dzieci są badane indywidualnie w trakcie trzech lub czterech spotkań, w domu lub w szkole. Dziecko proszone jest o wykonanie kilku zadań i zabaw. Między innymi osoba badająca ogląda z dzieckiem obrazki (wersje papierowe lub prezentacja komputerowa) i prosi o udzielenie odpowiedzi na pytania lub o nazwanie rzeczy znajdujących się na obrazkach. Dzieci są również proszone o opowiedzenie historyjki przedstawionej na obrazkach, o powtarzanie słów lub zdań. Zadania tego typu są wykonywane zarówno po polsku, jak i po angielsku. W zadaniach bez użycia języka dzieci grają w prostą grę komputerową. Wszystkie zadania przedstawiane są w konwencji zabawy. W ten sposób sprawdzamy znajomość słów, konstrukcji zdaniowych, umiejętności narracyjne, a także koncentrację uwagi itp. Po każdym zadaniu dziecko dostaje od nas naklejkę, a na sam koniec dyplom, książkę i kolorowanki. Dzieciom, które do tej pory wzięły udział w projekcie, nasze

Studiuj Polskę na Oxfordzie studia w uk Polska - tak nazywać będzie się nowy kierunek studiów, który dla przyszłych prezydentów i biznesmenów, ruszy na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie, w Oxfordzie. Rewolucją w uczeniu cudzoziemców nazywany jest już dziś Program Studiów o Współczesnej Polsce. Jego współtwórcami są prof. Norman Davies, brytyjski historyk, który pokochał Polskę i Leszek Czarnecki, biznesmen, nr 4 na liście najbogatszych Polaków, którzy spotkali się we

Wrocławiu. Prof. Davies podzielił się swoim marzeniem. Chciałby, by na Zachodzie powstały nowoczesne studia o Polsce. Czarnecki szukał z kolei pomysłu na promocję kraju. W ślad za podjętymi rozmowami prof. Margaret MacMillan, rektor St Antony’s College na Uniwersytecie w Oxfordzie, podpisali umowę ws. otwarcia takich studiów. Początkową kwotę 6 mln zł zapłaci Leszek Czarnecki i jego Noble Bank. newsman Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

zadania bardzo się podobały. Rodzice z kolei są proszeni o wypełnienie kwestionariusza osobowego (wersja dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym) oraz dodatkowo ankiet dotyczących tego, jak rozmawiają ze swoimi dziećmi oraz tego, jak dzieci reagują w różnych sytuacjach. Wyniki badań zostaną wykorzystane anonimowo, wyłącznie do celów naukowych. Jeżeli jesteście Rodzicami dziecka w wieku 4,5 - 6,5 lat i chcielibyście wziąć udział w tym projekcie, prosimy o wypełnienie kwestionariusza zgłoszeniowego dostępnego na stronie www.psychologia.pl/bi-sli-pl/ oraz o kontakt z koordynatorem projektu „Rozwój poznawczy i językowy dzieci dwujęzycznych u progu edukacji szkolnej - szanse i zagrożenia” pod adresem e-mail: bisli@psych. uw.edu.pl. Karolina Mieszkowska Sekretarz BI-SLI-PL


7

WIELKA BRYTANIA

Imigrantki przyczyniły Nieodebrana wygrana w Lotto się do baby boomu Lincolnshire Prawie jedna czwarta wszystkich dzieci urodzonych w dystrykcie South Holland, Lincolnshire, ma mamę nie brytyjskiego pochodzenia. Matki imigrantki przyczyniły się do baby boomu, który w ostatnich latach można zauważyć w całej Wielkiej Brytanii. . W samym tylko dystrykcie South Holland współczynnik urodzeń wzrósł o 30% w ciągu dziesięciu lat. Według najnowszych danych 24,5% dzieci zostało urodzonych przez imigrantki. Dla zobrazowania skali tego zjawiska przytoczmy dane z 2001 roku kiedy odsetek ten wynosił zaledwie 5,1%. Zdecydowana większość z tych matek pochodzi z krajów, które wstąpiły do Unii Europejskiej w 2004 roku takich jak Polska, Litwa czy Łotwa. Z tych krajów w dużej mierze wyemigrowali młodzi ludzie, którzy w Wielkiej Brytanii decydują się na założenie rodziny. Szczególnie atrakcyjnym regionem wybieranym przez imigrantów jako nowy dom, stał się dystrykt South Holland. Dzieje się tak ze względu na możliwości szybkiego znalezienia zatrudnienia szczególnie w rolnictwie. Z przeprowadzonej przez portal Spalding Guardian ankiety na Facebooku wynika, że wielu czytelników uważa, iż imigrantki rodzą ponad 50% z wszystkich przychodzących na świat dzieci. Ten zniekształcony obraz rzeczywistości może być dowodem na to jak miejscowi postrzegają

peterborough

obecność imigrantów w swoich miejscowościach. Wielu z nich wchodząc do sklepu może czuć się jak mniejszość słysząc liczne rozmowy w obcym języku. Wzrost liczby urodzeń wywiera presję na lokalne usługi sektora publicznego takie jak szkoły czy przychodnie i szpitale. Dopóki przybywający imigranci nie są uwzględnieni w statystykach krajowych, co może potrwać nawet dziesięć lat, to rząd nie zwiększa budżetu przyznawanego władzom lokalnym. Inaczej jest z dziećmi urodzonymi w Wielkiej Brytanii, które automatycznie są rejestrowane w statystykach, a to z kolei może przełożyć się na długotrwałe korzyści. Kolejną zaletą baby boom’u wśród imigrantów jest fakt, że dzieci uczące się angielskiego sprawiają, że rodzice również zaczynają się uczyć języ-

ka. To z kolei pomaga w integracji całej rodziny ze społeczeństwem. Dzieci imigrantów wywierają także pozytywny wpływ na swoich angielskich rówieśników podnosząc im poprzeczkę w szkołach. By dzieci mogły lepiej się integrować Lincolnshire County Council w latach 2011/2012 przeznaczył £750,000 celem wspierania uczniów, dla których angielski jest drugim językiem. Rodzice zachęcani są do posyłania dzieci do przedszkoli co pozwoli im na naukę języka i integrację z rówieśnikami przed rozpoczęciem szkoły podstawowej. Wiele szkół z dużą liczbą dzieci, dla których język angielski jest drugim językiem, zatrudnia dwujęzycznych nauczycieli i asystentów, wspierających dzieci w pierwszych dniach szkoły. Joanna Owsiana

National Lottery poszukuje osoby, która wygrała w Lotto prawie 90 tysięcy funtów i jej nie odebrała. Szczęśliwy kupon zawierający 5 poprawnie skreślonych liczb i jeden bonus ball jest wart dokładnie £87,782. Kupon został zakupiony 8 września na terenie Peterborough. Szczęśliwe liczby to 8, 15, 21, 26, 28, 3 i bonus ball 29. National Lottery apeluje do wszystkich graczy o dokładne

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

sprawdzenie swoich kuponów. Rzecznik loterii w swoim komunikacie mówi ”Szkoda by było, żeby ta nagroda przepadła. Postaramy się jak najbardziej, aby nagłośnić tą sprawę z nadzieją, że zwycięzca zgłosi się do nas. Nagroda będzie czekać do 8 marca 2013 roku. Po tym terminie niestety pieniądze przepadną”. National Lottery poszukuje także osoby, która trafiła szóstkę w totka. Zwycięski kupon który został zakupiony na terenie Stevenage opiewa na 63 miliony funtów. Will. O.


8

nasze strony Polskie leki zakazane w UK

Cometa spadła

z wielkim hukiem

wielka brytania Ponad miesiąc temu Wielka Brytania zakazała sprzedaży leków z zagranicy w tym z Polski. Według nowej regulacji wszystkie polskie leki i suplementy powinny zostać ściągnięte z półek polskich sklepów. Oficerowie Trading Standards odwiedzają po kolei wszystkie sklepy w poszukiwaniu polskich i litewskich leków. Każdy kto sprzedaje owe medykamenty i miał ostatnio „przyjemność” z oficerami TS dokładnie wie, że nie może ich dalej dystrybuować. Według TS, lekarstwa powinny być niezwłocznie wycofane ze sprzedaży. Oficerowie w swoich poszukiwaniach skupiają się głównie na polskich sklepach, ponieważ te sprzedają ich najwięcej. Pola-

cy mają zaufanie do polskich lekarstw i suplementów, czego nie można powiedzieć o brytyjskich produktach jak i o zaufaniu do samej opieki medycznej. Według danych statystycznych śmiało można stwierdzić, że

Polacy to naród lekomanów. Tezę tę wspiera fakt, że to właśnie Polacy kupują ich najwięcej w całej Europie. Najpopularniejsze w sprzedaży są leki przeciwbólowe i te bez recepty. Will O.

Nowy Night Club w Corby

corby Jeszcze w tym roku w centrum Corby otwarte zostaną dwa, zupełnie nowe nocne kluby, Rubix i Lounge 66. Dokładną datę ich otwarcia wyznaczono na 6 grudnia. Zapowiada się dobra zabawa. Rubix będzie się mieścił na pierwszym piętrze w budynku przy Corporation Street, gdzie niegdyś funkcjonował sklep meblowy. Poniżej natomiast powstaje lokal Lounge 66, który będzie otwarty w dni powszednie. Oba lokale należą do Jona Cowella i Les Rossa. John prowadzi również lokal The Feathers w Rushden, który cieszy się dużą popularnością. Teraz obaj panowie pragną wnieść w nocne życie Corby coś nowego i świeżego. Coś, czego według ich opinii, w tym mieście brakuje.

UK: biznes Comet, to sieć sklepów z elektroniką oraz sprzętem RTV i AGD, która od 5 listopada zamknęła swoje sklepy. To ogromna porażka dla brytyjskiej ekonomi i rynku pracy. Przez upadek sieci pracę straci około 6,5 tysiąca ludzi. O planowanym zamknięciu firma poinformowała swoich pracowników 1 listopada. Wszyscy otrzymali droga mailową informację o przejęciu firmy przez syndyka Deloitte. Syndyk w najbliższych dniach rozpocznie podział funduszy pomiędzy wierzycielami zgodnie z zasadami prawa upadłościowego i naprawczego. Z dniem 1 listopada strona internetowa firmy została wyłączona co jest równoznaczne z zakoń-

Lounge 66 będzie otwarty od poniedziałku do środy w godzinach 11:00 – 24:00, czwartki 11:00 – 2:00 rano, piątki i soboty 11:00 – 4:30 rano. Night club Rubix otwarty będzie w piątki i soboty od 22:00 do 4:30 rano. W klubach mają rozbrzmiewać przeboje lat 70, 80 i 90. Oczywi-

ście nowych przebojów też nie zabraknie. Oba kluby łącznie mają zatrudnić 30 pełnoetatowych pracowników i 10 ochroniarzy. Jon Cowell i Les Ross serdecznie zapraszają na wielkie otwarcie obu klubów, które nastąpi 6 grudnia. Will O.

czeniem sprzedaży internetowej. Dość spora liczba klientów obawiała się o zamówione wcześniej towary, lecz Deloitte zapowiedział, że wszelkie zamówienia zostaną zrealizowane planowo. Głównym powodem bankructwa firmy okazała się zbyt duża konkurencja i słabnąca sprzedaż takich towarów jak na przykład telewizory. Z podobnego powodu w zeszłym miesiącu upadła firma JJB. Upadek sieci Comet jest tak duży i bolesny dla brytyjskiej ekonomi, że porównuje się go z bankructwem firmy Woolworths, która upadła w 2008 roku pozbywając pracy kilkadziesiąt tysięcy pracowników. Firma Comet otworzyła swój pierwszy sklep w 1968 roku. W dniu ogłoszenia bankructwa miała ich aż 240 i łącznie zatrudniała 6500 pracowników. Krzysztof Szczepaniak

śmiertelny wypadek!

Poszukiwani świadkowie peterborough Policja poszukuje świadków wypadku do którego doszło 5 listopada w Peterborough na ulicy Oundle Road. Około 18:35, 63 letni mężczyzna wpadł pod autobus odnosząc poważne obrażenia ciała. Niestety dzień później zmarł w szpitalu. Policja starając się wyjaśnić przyczyny wypad-

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

ku prosi wszystkich świadków zdarzenia o zgłaszanie się pod numerem 101. J.O.


9

WIELKA BRYTANIA

miliony na remont Cygańskich obozów

szpital w bedford woła o pomoc

cambridgeshire

Urząd hrabstwa Cambridgeshire ma zamiar przeznaczyć aż trzy miliony funtów na ponowne otwarcie cygańskiego obozowiska w Mettle Hill. Jak zostanie wydana ta kwota i czy wydatek jest naprawdę niezbędny? Oto odpowiedzi na te pytania. Część z oczekiwanych środków finansowych, miałaby również zostać przekazana na remont dwóch innych obozowisk, funkcjonujących od lat na terenie Cambridgeshire. Wszystkie obozowiska zostały zdewastowane przez samych Cyganów i wymagają remontu. Wiadomość o przeznaczeniu tak dużej kwoty na powyższe cele, zbulwersowała 250 mieszkańców Mettle Hill oraz radnego, a zarazem posła Andrew Lansleya. W Mettle Hill funkcjonowało już bowiem raz cygańskie obozowisko, ale ze względu na liczne rozboje, akty wandalizmu i przestępstwa popełniane przez obozowiczów zostało zamknięte w 1996 roku. Mieszkańcy miasteczka opisują tamte czasy jako koszmar i to w najgorszym wydaniu. Podobno dochodziło tam do licznych bójek pomiędzy miejscowymi, a

przybyszami z Irlandii Północnej. Cyganie kradli w sklepach, włamywali się do domów, rzucali cegłami w okna. Prawie każdy z mieszkańców miasteczka, mógł coś powiedzieć na temat uprzykrzania życia czego doświadczył mieszkając obok obozowiska. Nikt w Mettle Hill nie chce słyszeć o ich powrocie. Ten niesławny obóz, można zobaczyć na zdjęciu powyżej. Jego ponowne otwarcie, które wiązałoby się z kapitalnym remontem, ma kosztować podatników ponad dwa miliony funtów, na co nikt z zainteresowanych – oczywiście oprócz samych Cyganów - nie chce się zgodzić. Po opublikowaniu przez urząd tej wiadomości, do akcji wkroczył poseł Andrew Lansley, który jak sam mówi „Zrobię wszystko, żeby to zablokować”. Poseł tak jak i mieszkańcy, nie chce słyszeć

o ponownym otwarciu obozowiska i zapowiada walkę z radą hrabstwa w tej sprawie. Urząd jeszcze nie podjął żadnej decyzji, ale ujawnił swoje zamiary, które napawają strachem okolicznych mieszkańców. Już niebawem dużo może się zmienić odnośnie samego pobytu irlandzkich Cyganów na terenie Anglii, Walii i Szkocji. W parlamencie planowane jest wprowadzenie zakazu koczowania dla Cyganów z Irlandii Północnej, którzy w swoim kraju mają domy. Okazuje się bowiem, że Cyganów, którzy posiadają swoje nieruchomości jest dosyć sporo. Mimo to wolą koczowniczy styl życia naprzykrzając się innym mieszkańcom miast i wiosek. O decyzji urzędu miasta będziemy informować. K.S.

bedford Utrzymanie wszystkich świadczone dotychczas usługi to nie lada problem dla Szpitala w Bedford, który zwrócił się w ostatnim czasie o pomoc do mieszkańców miasta. Bedford Borough Council wzywa ludzi do podpisania się pod petycją internetową, by wyrazić swoje wsparcie dla placówki. Healthier Together zrzesza 12 organizacji, które dostarczają usługi opieki zdrowotnej w South East Midlands. Zespół ekspertów przygląda się pięciu głównym szpitalom w Bedford, Kettering, Luton & Dunstable, Milton Keynes i Northampton. W dwóch z wyżej wymienionych szpitali zarządzo-

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

ne zostaną cięcia usług takich jak ostry dyżur, chirurgia nagłych wypadków i położnictwo. O tym, które szpitale będą musiały się z tym zmierzyć dowiemy się już wkrótce. Póki co burmistrz Bedford Borough, Dave Hodgson postanowił powalczyć o to, by zmiany te nie dotknęły szpitala w Bedford. Według burmistrza szpital pełni istotną rolę w świadczeniu podstawowych usług zdrowotnych, których nie może zabraknąć w Bedford. Dlatego zachęca mieszkańców aby poprzez podpisanie internetowej petycji wyrazili poparcie dla miejskiego szpitala. Petycję dostępną pod adresem www.bedford.gov.uk/supportbedfordhospital można podpisać do 19 grudnia 2012 roku. Will O.


10

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii


11

WIELKA BRYTANIA

Szkocki Armageddon piwo 65 % alkoholu

Asda Living już otwarta

news z pianką Szkocki browar Brewmeister znowu zadziwił swoich klientów wprowadzając na rynek 65 procentowe piwo o nazwie Armageddon. Według rzecznika browaru po spożyciu tego piwa na drugi dzień rzeczywiście można się poczuć jak by był koniec świata. Armageddon jest bardzo mocnym piwem lecz jego wysokie procenty wcale nie zabijają prawdziwego smaku browarka. Jednak podobno od samego jego wąchania może zakręcić się w głowie. Armageddon jest obecnie tak rozchwytywanym trunkiem przez Szkotów, że po dokonaniu internetowego zamówienia trzeba czekać na dostawę nawet dwa tygodnie. Armageddonem można także nazwać cenę, jaką trzeba

peterborough zapłacić za butelkę tego piekielnego piwa. W sklepach butelka o pojemności 330ml kosztuje bagatela 80 funtów. Zamawiając bezpośrednio ze strony producenta zapłacimy „tylko” połowę tej ceny. Przed Armageddonem, browar Brewmeister wypuścił

na rynek równie mocne piwo o nazwie „Sink The Bismarck”. Jego nazwa miała znaczyć tyle samo co „Zatopić Bismarcka” i ma 41 procent alkoholu. Armageddon można zamówić wchodząc na www.brewmeister.co.uk. K.S.

Andrzejki 2012

Ogłoszenie Sponsorowane

peterborough W dniu 24 listopada, w Clubie Caliente na dzielnicy Parnwell w Peterborough, odbędzie się zabawa Andrzejkowa. Impreza przewidziana jest na 80 osób. Cena biletu to 25 funtów za osobę. Cena biletu zawiera przystawkę, dwa gorące posiłki, kawę/herbatę, ciasto, sok.

Sklep otworzono trzy dni przed planowanym wcześniej terminem, ponieważ remont sklepu zakończono przed ustalonym czasem. Asda Living oferuje głównie odzież marki George, meble, zabawki, artykuły gospodarstwa domowego oraz wiele innych rodzajów produktów z wyjątkiem żywności. Asda Living zatrudniła do

polaków więcej od irlandczyków

Andrzejkowe MENU: - starter - zupa Gulaszowa - Golonko (do wyboru) - kotlet De Volaille (do wyboru) - Bigos (do wyboru) - Gołąbki (do wyboru)

W trakcie imprezy pośród imprezowiczów rozdana zostanie słodka niespodzianka. Alkohol można będzie zakupić w barze po atrakcyjnych cenach przygotowanych specjalnie na tą imprezę. Zabawa rozpocznie się od godziny 20:00 i potrwa do 03:00 rano. Wszystko, co najlepsze z polskiej i nie tylko polskiej muzyki będzie

6 listopada w Peterborough w Brotherhood Shopping Park miało miejsce uroczyste otwarcie nowego sklepu Asda Living. Specjalnie na tą okoliczność przybyło dziesiątki a może nawet i setki ludzi chcących zobaczyć uroczyste przecięcie wstęgi w wykonaniu managera sklepu Barry’ego Fowlesa.

swojego nowego oddziału w Peterborough 60 pracowników. Nie wykluczone, że ich liczba powiększy się o kilku nowych tymczasowych pracowników na okres świąteczny. Aplikacje o pracę można składać przez stronę firmy. Brotherhood Shopping Park w ostatnich miesiącach został przebudowany i odświeżony. Blisko 75% centrum już jest wynajęte przez duże marki takie jak Marks & Spenser, Next, Outfit, Costa itp. Do wzięcia zostały jeszcze trzy unity, do których niebawem wprowadzą się inne duże firmy. W dzień otwarcia od dnia otwarcia Asda Living centrum przeżywa prawdziwe oblężenie zakupowiczów. W godzinach popołudniowych zaparkowanie tam samochodu graniczyło z cudem. Will O.

irlandia

można usłyszeć tego wieczoru. Do wspaniałej zabawy już tylko kilka dni. Bilety dostępne są tylko w przedsprzedaży i nie będzie ich można kupić w dniu imprezy. Punkty sprzedaży: - Kogel Mogel - Seven Eleven na Lincoln Road - Super Poli Express

Kontakt z organizatorami pod numerem telefonu 07742093560 (Istniej możliwość dowóz w okolicach Peterborough – GRATIS) Uwaga! Bilety dostępne są także u Iwona Katering. Każdy kto zakupi i odbierze z tej firmy andrzejkowe bilety otrzyma 10% zniżki na tydzień obiadów. Iwona Katering 07729848470 ZAPRASZAMY

Według najnowszych danych więcej Polaków niż Irlandczyków otrzymało National Insurance number (NI) w Irlandii Północnej od 2008 roku. Statystyki przedstawił Nelson McCausland Minister Rozwoju Społecznego. Od kwietnia 2008 roku do września 2012 roku 9377 Polakom mieszkającym w Irlandii Północnej nadano NI. W tym samym okresie czasu 7711 Irlandczyków otrzymało

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

NI. Kolejni na liście znaleźli się Litwini (5396), Słowacy (2052), Łotysze (1978), Portugalczycy (1897), Węgrzy (1402) i Hindusi (1338). W sumie na przełomie ostatnich czterech lat NI wydano 38097 cudzoziemcom. J.O.


12

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii


13

wielka brytania

ani mru mru taki jakby wywiad z gwiazdą który zdobyliśmy niby cudem

po występie Wywiad z gwiazdą kabaretu przeprowadziliśmy po występie, bo przed nami, inni polo-kolo-niści oblepili Ani Mru Mru. Kabaretem dla nas był kabaret, a dla kabaretu kabaretem byli z kolei lokalni paparazzi. Wszystko to wydarzyło się w piątkowy wieczór, 2 listopada 2012, którego finałem były żarty i pląsy na deskach teatru The Cresset na Bretonie. W końcu i nam udało się porozmawiać z bohaterami wieczoru. Kuba: To wasz pierwszy występ w Peterborough. Sądząc po brawach mogę tylko pogratulować udanego występu i tego, że mimo iż jesteśmy w Anglii to potraficie wypełnić salę do ostatniego miejsca. Swobodnie możecie zaśpiewać „Gramy u siebie! Ani Mru Mru gramy u siebie!” Michał W: Zaśpiewamy! Super, naprawdę to cieszy. Lecz nie ważne gdzie występujemy, czy to w Polsce czy na obczyźnie, zawsze staramy sie grać na sto procent

. Po prostu to co robimy żyje i bazuje wyłącznie na publiczności, nie ma publiczności - nie ma kabaretu. Kuba: W niezmiennym składzie od ponad 12 lat, powiedzcie mi czy po tak długim czasie występów razem dalej odczuwacie tremę wchodząc na scenę? Michał Wójcik: Tak oczywiście. Trema towarzyszy nam za każdym razem, lecz jesteśmy profesjonalistami i musimy się z nią godnie zmierzyć. Kuba: Chciałbym się dowiedzieć skąd czerpiecie pomysły na skecze i kto z waszej ekipy ma zawsze ich najwięcej? Waldemar Wilkołek: Trudno odpowiedzieć. Po prostu przychodzi pomysł, scenka, tekst, słowo. Do tego trzeba dobudować całą otoczkę. Marcin w naszej grupie jest specem od pomysłów na skecze, a czasem po prostu wystarczy włączyć wiadomości. Kuba: I usłyszeć „Nie otworzyliśmy dachu ponieważ ....

baliśmy się, że zamoknie?” Michał W. : Dokładnie :) Kuba: Jak reagujecie na to, że wasze skecze szybko po ukazaniu można znaleźć na portalach video typu youtube. Czy wy lub wasz menadżer podejmujecie jakieś próby walki z tym? Marcin Wójcik: Internet ma swoje prawa. Najczęściej to co ukazuje się w Internecie było wcześniej w telewizji bądź zostało nagrane telefonem. Na pewno nie jest to dobre dla nas. Niektóre stacje telewizyjne walczą z tym lecz we własnym interesie. Osobiście nie podejmujemy z tym żadnej walki natomiast staramy się tak robić kabaret, żeby spektakl na który ludzie przychodzą zaskakiwał w jakiś tam sposób. Liczymy na to, że jednak atmosfera spektaklu ma dość duże znaczenie w odbiorze kabaretu i jak na razie sie na tym nie zawiedliśmy bo ludzie cały czas chcą oglądać kabaret na żywo. Kuba: To jeszcze takie jedno pytanie na odchodne. Razem ze znajomym załapaliśmy dodatkową fuchę w ten weekend na obsługę cygańskiego wesela. Potrzeba nam jeszcze tylko trzech silnych i zwinnych chłopów na kuchnie. Stawka to 6,10 na godzinę plus obiadokolacja. Co wy na to? Marcin W.: Jeśli o ten weekend chodzi to nie damy rady bo mamy jeszcze kilka występów. Czego bardzo żałujemy, bo ja uwielbiam cygańskie wesela, a Waldek był nawet kiedyś Królem Cyganów. Mam nawet takie jedno ze swoich ulubionych powiedzeń „Poranek w Cygańskim Taborze - kto najwcześniej wstał, ten najładniej się ubrał”.

wirtualny „on” red cow down

peterborough Zdjęcia, zapowiedzi koncertów oraz imprez z udziałem zespołu, prezentacja dorobku muzycznego, promo mix, a także zagrany na wysokim poziomie utwór do odsluchania w całości, jeszcze przed wydaniem płyty - to wszystko możesz zobaczyć na nowo otwartej stronie Internetowej zespołu Red Cow Down. Kilka dni temu miała miejsce odsłona oficjalnej strony zespołu Red Cow Down. Pod adresem www.redcowdown.com Co na stronie? Standard, czyli aktualności, informacje o zespole o koncertach, zdjęcia. Bart – basista zespołu przygotował dla Was ciekawy mix twórczości zespołu,

Kuba: Dziękuje bardzo za rozmowę i do zobaczenia następnym razem. Ani Mru Mru: Dzięki Wielkie! Z Ani Mru Mru rozmawiałem Ja: Kuba Szymański

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

a także jako bonus jeden utwór z nowej płyty do odsłuchania w całości. Ciekawym miejscem jest galeria gdzie możecie umieszczać swoje zdjęcia z koncertów zespołu. Jak to działa? To proste. Jeśli byłeś na jakieś imprezie z udziałem Red Cow Down i wykonałeś własnoręcznie zdjęcie, na którym znajduje się zespół lub ktoś z jego grona, to wgraj zdjęcie na stronę, a satysfakcja pośród fanów będzie tym większa im więcej uda się uzbierać zdjęć. Dział video jest jeszcze w budowie, ale już teraz, dziś można zobaczyć starsze produkcje. Stronę połączono z popularnym portalem społecznościowym, co umożliwia elastyczne dzielenie się treścią ulubionych publikacji. Zapraszamy Will O.


14

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii


15

WIELKA BRYTANIA

Kanada zaprasza Polaków z UK imigracja Tak jak do tej pory ciężko było o wizę do Kanady lub uzyskiwało się ją na bardzo krótki okres czasu, tak teraz my Polacy jesteśmy tam mile widziani. Jednak chodzi tylko i wyłącznie o Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Kanada potrzebuje polskich rąk do pracy i rozpoczęła promocje zachęcającą polskich imigrantów z UK do przyjazdu do Ameryki Północnej. Jason Kenney, minister do spraw obywatelstwa pod koniec października odbył tournee po Anglii i Irlandii organizując spotkania z lokalną Polonią. Minister objaśniał i tłumaczył kogo rząd kanadyjski widziałby w szeregach tamtejszych pracowników. Kanada chce zezwolić na stały pobyt polskim pracownikom z sektora budowlanego, transportowego, przemysłowego i produkcji. Jednak chodzi tu o Polaków, którzy mieszkają w UK już dobre kilka lat, mają kwalifikacje, które Kanada zamierza uznać za legalne i co najważniejsze mówią po angielsku. Polacy z Polski niestety nie kwalifikują się do dołączenia do tej kanadyjskiej rewolucji pobudzenia gospodarki. Właśnie o to chodzi Kanadyjczykom. Ich gospodarka ma się bardzo dobrze, lecz stoi w miejscu. Nie dotknął jej kryzys bankowy z 2008 roku, dlatego dzisiaj nie odczuwa jego skutków jak U.S.A czy UK. Amerykańskie i zachodnioeuropejskie banki w 2008 roku prawie padły, ponieważ inwestowały w amerykański rynek mieszkaniowy, który okazał się katastrofą ciągnąc w dół za sobą bankowych inwestorów. Wtedy rządy krajów zachodnich musiały finansowo wspierać bankrutujące instytucje finansowe. Kanadyjskie banki nie padły ofiarą kryzysu ponieważ kanadyjskie prawo zakazuje im inwestycji w takie zagraniczne rynki jak rynek mieszkaniowy w Stanach Zjednoczonych. Jason Kenney ma zamiar jeszcze odwiedzić po raz kolejny Wielką Brytanię, by zachęcać lokalną Polonię do przyjazdu. Prawdopo-

South Holland tu jest praca Spalding To świetny rejon na znalezienie pracy. Tak pokazują najnowsze statystyki. Jobcentre w Spalding obecnie posiada 754 ofert pracy, co daje średnio dwie osoby na każdą ofertę pracy. Jest to znacznie mniej niż w jakimkolwiek innym regionie w kraju. We wrześniu 2012 roku w South Holland stopa bezrobocia wynosiła 2,8%. Bezrobocie spadło w całej Wielkiej Brytanii z 8,1% do 7,9% we wrześniu. Szczególnie w okresie przedświątecznym nie trudno jest o znalezienie pracy. Niemal każdy sklep, fabryka czy magazyn potrzebują dodatkowych rąk do pracy. Przykładem może być sklep Beales w Spalding, który przed Świętami Bożego Narodzenia planuje zatrudnić więcej pracowników na pół etatu. Choć większość z oferowanych etatów dostępna będzie tylko na kilka tygodni, to

zawsze lepsze to niż nic. Sieć sklepów Beales otwarta była dawniej pod szyldem Westgate. Osiemnaście miesięcy po sprzedaży wszystkich sklepów nowemu właścicielowi, firma powoli staje na nogi. - Sprzedaż rośnie, dzięki czemu na nowo będzie można stworzyć zespół stałych pracowników i inwestować w szkolenia - mówi Vickie Chapman, zastępca dyrektora Beales. Choćby dlatego warto zaczepić się na okres przedświąteczny. Być może praca tymczasowa na pół etatu zmieni się w szansę na stałe zatrudnienie na cały etat. J.O.

pub na kołach

dobnie już w styczniu 2013 roku zostaną wprowadzone nowe regulacje i zmiany w systemie przyznawania wiz do Kanady. System ten ma być bardziej rzetelny, szybko wychwytując osoby mile widziane przez Kanadyjczyków. Idealny polski Kanadyjczyk to osoba posługująca się językiem angielskim, ma wypracowany lub wyuczony zawód (transport, budowy, produkcja, hotele itp.) i nie był karany. Reszta niestety musi się podszkolić lub sobie z miejsca odpuścić. Z tego co mówił Jason Kenney na spotkaniu z Polonią w Manchester można wywnioskować, że Kanada chce przyjąć 100 tysięcy polskich imigrantów do końca 2013 roku. Ogólnie planuje wydanie aż 200 tysięcy pozwoleń dla polskich imigrantów z UK. Można by pomyśleć, że skoro tak duża część naszych rodaków opuści Wielką Brytanię to w końcu brytyjscy politycy jak i tubylcy dadzą nam w końcu spokój z narzekaniem, że zabieramy im pracę czy odciążymy budżet stopując pobieranie zasiłków. Wręcz przeciwnie.

Dla przykładu jeden z lokalnych polityków z Manchester w ostatnich dniach wyraził swoje oburzenie odnośnie planów kanadyjskiego rządu wobec Polaków. Jak sam mówił „Może się okazać, że w przeciągu jednego tygodnia nie będziemy mieć kierowców, kelnerek, pielęgniarek czy nawet pracowników w fabrykach. Są nam coś winni, przyjęliśmy ich tutaj, to u nas podnieśli swoje kwalifikacje, a teraz co … pojadą do Kanady, to nie jest uczciwe”. Brytyjscy politycy mogliby się w końcu określić czy nas tu chcą czy nie? Jak na razie to taka gra Polaków z rządem Wielkiej Brytanii w kotka i myszkę. Polacy mówią i tak tu zostaniemy bo mamy takie prawo. Rząd znowu twierdzi, że niebawem tak zmieni prawo, że nas zablokują. Dalsze spotkania promocyjne Polonii na Wyspach z ministrem Jason’em Kenney będą kontynuowane w 2013 roku. Zaplanowano też kolejne spotkanie w Manchester. O dokładnych datach spotkań będziemy jeszcze informować. Krzysztof Szczepaniak

czyli Hop On Inn Hampshire Colin Flitter z Lyndhurst, Hampshire kupił piętrowy autobus, by zrobić z niego objazdowy pub. Ten dwupiętrowy pub na kółkach nazywa się Hop On Inn i cieszy lokalnych amatorów piwa. Colin wpadł na pomysł tej świetnej przeróbki będąc na wycieczce w Stanach Zjednoczonych. Stojąc pod brytyjskim barem w Nowym Jorku zauważył, że naprzeciwko ktoś sprzedaje alkohol prosto z przerobionego autobusu. Po powrocie z USA postanowił powielić pomysł, z tym że w brytyjskim stylu. Colin zakupił na E-Bay double deckera z 1966 roku za niecałe 18 tysięcy funtów. Następnie w cenie 14 tysięcy wyremontował go całkowicie i przystosował do obsługiwania barowiczów. Na parterze wyciął okna i zamontował barek. Zwykłe siedzenia zastąpił tymi bardziej

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

komfortowymi. Wstawił 6 letni, mało używany silnik. Na pierwszym piętrze natomiast zrobił scenę dla zespołów Rockowych. Autobus Colina wśród lokalnych mieszkańców cieszy się ogromną popularnością. Na zimne piwko w autobusie przychodzi tyle osób, że musi przed nim rozstawiać dodatkowe krzesła i stoliki. Colin planuje swoim Hop On Inn odwiedzać wszystkie główniejsze festiwale w Wielkiej Brytanii. K.S.


16

nasze strony Podwójne zadłużenie szpitala Parada przejdzie

ulicami Sandy

Huntingdon Pierwszy prywatny NHS szpital w kraju, czyli Hinchingbrooke Hospital z Huntingdon odnotował podwojone zadłużenie. Pół roku temu, gdy szpital przechodził w ręce firmy Circle, przewidywano, że po okresie 6 miesięcy zadłużenie szpitala spadnie do 1,9 miliona funtów. Wyniki są jednak zupełnie inne od oczekiwań. Szpital pod przewodnictwem prywatnego zarządcy Circle, odnotował zwiększenie zadłużenia do wysokości 4,1 miliona funtów. Tą sytuacją zainteresowali się oficerowie National Audit Office, którzy uważnie przeglądają inwestycje oraz wydatki szpitala z ostatnich 6 miesięcy. Okazuje się, że nowy zarządca, który przejął szpital na zasadzie franczyzy na okres 10 lat, dokonał kilku ulepszeń na terenie obiektu, jednak do tej pory nic nie zrobiono w kierunku likwidacji przyczyn zadłużania się szpitala. NAO nie spotkało się wcześniej z taką sytuacją, ponieważ szpital z Huntingdon jest pierwszym i jedynym szpitalem NHS kierowa-

sandy 11 listopada 2012 jak co roku ulicami Sandy ruszy parada upamiętniająca żołnierzy walczących w II Wojnie Światowej. Polską flagę przez centrum miasta będzie niosła delegacja z zaprzyjaźnionego miasta Skarszewy.

nym przez prywatną firmę. „W przyszłości, gdy ktoś będzie starał się o franczyze szpitala NHS, będziemy musieli uważniej i precyzyjniej skonstruować umowę oraz jej warunki, aby uniknąć takich sytuacji” - powiedział: w swoim oświadczeniu Członek NAO. Umowa między Circle, a NHS jest stosunkowo prosta. Circle podczas swojego urzędowania ma doprowadzić finanse szpitala do takiego stanu, by ten rocznie zarabiał minimum 2 miliony funtów. Tyle chce zarabiać rocznie NHS na prowadzeniu szpitala.

Każdy zarobiony funt po przekroczeniu progu 2 milionów ma wpadać prosto do firmy Circle. Inwestor ten przejmując w lutym szpital w Huntingdon był święcie przekonany, że w ciągu 10 lat NHS zarobi 20 milionów funtów, a samo Circle kolejnych 310 milionów. Patrząc na dzisiejszą sytuacje finansową szpitala dyrektor firmy musi być dużym optymistą. W tym roku Circle na pewno nie przekroczy na plusie 2 milionów funtów. Nie ma więc szans, by zarobił choć pensa na zarządzaniu szpitalem.. K.S.

TESCO ponownie wygrywa

Karaibskie sosy, marynaty z Azji, polska kiełbasa i koreańska kapusta kiszona z owocami morza - to wszystko znaleźć można na półkach w marketach sieci Tesco.

wyróżnieni w UK To już drugi rok z rzędu, w którym sieć marketów Tesco uzyskała tytuł najlepszego sprzedawcy roku, wygrywając w kategorii World Food Awards. Obok rodzimych produktów, na półkach sieci znaleźć można setki produktów z innych krajów. Karaibskie sosy, marynaty z Azji, polska kiełbasa i koreańska kapusta kiszona z owocami morza - to wszystko znaleźć można na półkach w marketach sieci Tesco. W zeszłym roku Tesco wprowadziło blisko 1000 nowych produktów poszerzając dotychczasową i tak bogatą ofertę, o produkty z Irlandii i Korei. W czerwcu Tesco uruchomiło na swojej stronie Internetowej specjalną zakładkę, w której zaprezentowano bogatą ofertę skiero-

waną do klientów gustujących w międzynarodowej kuchni. Dzięki temu rozwiązaniu, produkty z krajów oferujących zarówno egzotyczną jak i mało popularną, choć i taką która ma wielu zwolenników, zamówić można w kilka minut, by docelowo zostały dowiezione pod drzwi klienta. Wychodząc na przeciw zróżnicowanym gustom i wyszukanym potrzebom Tesco umożliwiło swoim klientom zasmakowanie w kuchni polskiej, afrykańskiej, azjatyckiej, karaibskiej, a także kuchni koszernej, czy też specyficznej kuchni spełniającej wymogi osób gustujących w potrawach wegetariańskich. Obok produktów żywnościowych, z których zbudować można bogate w różnorodne potrawy menu, Tesco w swojej ofercie przygotowało szeroką gamę napojów, deserów i przekąsek z wielu regionów świata. Menadżerowie odpowiedzialni

Uroczystość rozpocznie się o godz. 10.30 koło Alison House. Uczestnicy parady przejdą ulicą Bedford Road do pomnika przy parku, gdzie delegacja ze Skarszew wraz z pozostałymi uczestnikami marszu złoży wieniec poległym. Następnie parada przejdzie przez High Street do kościoła St.Swituns, gdzie odbędzie się nabożeństwo, podczas którego odśpiewany zostanie Hymn Narodowy. Ze Skarszew do Sandy przyjedzie czworo delegatów. - Polacy mieszkający w Sandy są zaproszeni do uczestniczenia w uroczystości zwycięstwa w wojnie, w której Polacy i Brytyjczycy razem walczyli z faszystami o wolność i demokrację. Byłoby dobrze, gdyby więcej osób przyszło do kościoła i zaśpiewało polski Hymn Narodowy pełną piersią i godnie zaprezentowało naszą ojczyznę. Jako tłumacz brałam udział w organizowaniu Sandy Twinning Association 17 lat temu a teraz młodsi Polacy

SANDY WAR MEMORIAL mogą korzystać z niego i brać czynny udział - mówi mgr Irena Nawrocka mieszkająca w Sandy od 30 lat. Wieczorem o godzinie 19.30, The British Legion zorganizuje kolację dla delegatów i członków Sandy Twinning Association, powstałej już 17 lat temu. Organizacją uroczystości zajęła się Rada Miejska w Town Hall przy Cambridge Road. W czasie spotkania udzielone zostaną również informacje o możliwości współdziałania i zapisania sie do Stowarzyszenia. Do zobaczenia na paradzie! (inf.)

najwolniejszy Internet w kraju Stamford

za dostarczanie i zamawianie żywności spoza terenu Wielkiej Brytanii, nie spoczęli na laurach po uzyskaniu wyróżnienia za rok poprzedni. Pokazali, że może to być dla nich motorem do dalszych działań, które jako wysokie, oceni zarówno klienci jak i cała branża spożywcza. K.S.

Według analiz rynku Internetowego prowadzonych przez niezależne organizacje jedna z ulic Stamford, na terenie Lincolnshire, ma najwolniejszy Internet w UK. BT dementuje jednak te informacje, twierdząc, że to nie prawda. Głównie chodzi o mieszkańców z Cromarty Road w Stamford, gdzie według analityków prowadzono bardzo dokładne pomiary prędkości łączy internetowych. Okazuje się że średnia prędkość Internetu na tej ulicy to zaled-

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

wie 0.132Mbps. Wychodzi na to że mieszkańcy Cromarty Road mają o 500 razy wolniejsze łącza w porównaniu z londyńskimi ulicami. BT twierdzi jednak, że według ich pomiarów prędkość jest znacznie większa. Niestety operator nie podaje szczegółów dotyczących prawdziwej prędkości Internetu w tym miejscu Will.O.


17

WIELKA BRYTANIA Nie płacą czynszu na czas choć pracują i zarabiają

latasz ryanair’em?

bądź gotowy na droższe bilety linie lotnicze

housing benefit Coraz więcej zatrudnionych osób nie jest w stanie opłacić czynszu na czas. Wzrasta zatem liczba osób występujących o zasiłek mieszkaniowy, gdyż mimo uzyskiwanego dochodu nie są one w stanie opłacić mieszkania. Powodem tej sytuacji jest m.in. fakt, że wiele osób ma pensje na poziomie National Minmum Wage. Ustawowe podwyżki zarobków nie są współmierne do stale rosnących cen wynajmu mieszkań, energii oraz paliw. National Housing Federation ostrzega, że odpowiedzialne za to jest załamanie rynku budowlanego, co spowodowało 86 proc. wzrost liczby osób, które wnioskowały o

dodatek mieszkaniowy Housing benefit. Badania odnoszą się do okresu od maja 2009 do maja 2012. Problem dotyczy już milionów rodzin. Przedstawiciele rządu obiecują, że podejmowane są działania, by rozruszać brytyjski rynek budowy mieszkań. Z danych NHF wynika, że w maju 2009 roku o dodatek mieszkaniowy starało się 485610 rodzin. Po trzech latach liczba ta wzrosła do 903440. Łatwo policzyć, że każdego miesiąca, kolejne 10 tys. zatrudnionych zwraca się do rządu o pomoc w opłaceniu czynszu. Jak twierdzi szef NHF David Orr, jedynie utrzymanie ciągłego dofinansowania budowy nowych mieszkań może uwolnić miliony mieszkańców oraz rząd od finansowej presji. newsman

zmiany w zasiłkach

budżet UK Od 29 października, czyli od dwóch tygodni rząd zlecił urzędom pracy baczniej przyglądać się osobom bezrobotnym. Nakazano przegląd wydanych już decyzji o zasiłkach Jobseeker’s Allowance. Zamiany zapowiedziano również w przypadku przyznawania zasiłków Child Benefit. Jobseeker’s Allowance to obecnie 64,30 funta tygodniowo. Stracą go te osoby, które odmówiły podjęcia pracy. Skala problemu jest ogromna. W zeszłym roku 72 tysiące osób odmówiło podjęcia zatrudnienia, co łącznie z innymi przypadkami cofnięcia zasiłku dotyczyło 495 tysięcy osób. Urzędy Job Centre mają jeszcze uważniej, a co za tym surowiej

Od 1 grudnia wszyscy pasażerowie Ryanair’a będą musieli zapłacić o 6 funtów więcej od osoby za podróż w jedna stronę. Jest to skutek długiej walki pomiędzy Office of Fair Trading (OFT), a tanimi liniami lotniczymi Ryanair. OFT zarządził, że opłaty za użycie karty muszą być dołączone do ceny biletu, a nie jak do tej pory dodawane na samym końcu tuż przed dokonaniem płatności. Najbardziej poszkodowani będą pasażerowie, którzy do płatności za bilety lotnicze używali przedpłaconej karty Ryanair Cash Passport Mastercard. Choć karta pozwalała na rezerwację biletów bez dodatkowych opłat posiadający ją klienci musieli zapłacić 6 funtów za jej uzyskanie. Ta kwota zwracana była pasażerom w voucherach Rayanair’a. To nie koniec kosztów za posiadanie karty, za zakupy za granicą posiadacze karty płacili

prowizję w wysokości 5,75% od wysokości transakcji. Minimalna kwota jaką można było wpłacić na kartę wynosiła 150 funtów. Przy wypłacie pieniędzy z bankomatu nakładana była prowizja w wysokości 2 funtów. Opłata którą obciążano klienta po sześciu miesiącach nieużywania karty wynosiła 2,50 miesięcznie. Po wprowadzonych zmianach posiadacze tej karty nie będą mogli korzystać już z tego jedynego

podejmować decyzję o pozbawianiu zasiłków osób, które nie garną się do pracy. Zapowiadane są również cięcia w zasiłkach wypłacanych rodzinom posiadającym dzieci. Od stycznia 2013 r. zasiłki stracą całkowicie te rodziny, w których jedno z rodziców zarabia więcej niż 50 tysięcy. Oznacza to, że do dotychczasowych równych praw do child benefit wejdą zmiany nie kwalifikujące do pobierania zasiłku tych rodzin, których dochód pozwala na wystarczające zaspokojenie potrzeb domowego budżetu. Zaciskaniem pasa i utrata zasiłku dla bezrobotnych powinny zatem martwić się osoby skłonne do leniuchowania, a te, którym zasiłek child benefit nie był tak naprawdę niezbędny powinny liczyć się z jego utratą. newsman Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

przywileju. Do każdego biletu lotniczego doliczone zostanie 6 funtów po to aby pasażerowie mogli zobaczyć całkowitą cenę za przelot bez ukrytych kosztów już na samym początku procesu rezerwacji. Zmiany te wprowadziły już wcześniej linie lotnicze Eastern Airways, Easyjet, Flybe, German Wings, Lufthansa, Thomas Cook, Thomson (TUI) oraz Wizz Air. J.O.


18

nasze strony

Uwaga kierowcy! Sprawdźcie swoje opony!

motoryzacja Od 1 listopada 2012 r. wszystkie opony sprzedawane w Europie będą musiały mieć etykiety zawierające trzy informacje. Dwie dotyczące środowiska, energooszczędność oraz hałas, a także trzecią związaną z bezpieczeństwem, a dotyczycej przyczepności na mokrej nawierzchni. Etykiety muszą być naklejane na wszystkie opony osobowe, dostawcze i ciężarowe wyprodukowane po 1 lipca 2012 r., a także muszą być przedstawiane w drukowanych i dostępnych w internecie technicznych materiałach promocyjnych. Te same informacje muszą znajdować się na fakturach zakupu opon bądź być do niej dołączane, umożliwiając kierowcom porównywanie ich między sobą pod kątem tych trzech parametrów. Po co te zmiany? Nowe rozporządzenie miało na celu dostarczenie kierowcom obiektywnych informacji o osiągach opon i wpłynięcie na ich świadomy wybór przez kupujących. Początkowo liczył się tylko aspekt środowiskowy, związany ze zmniejszeniem

emisji CO2 i hałasu drogowego. Później została dołożona do etykiety przyczepność na mokrej nawierzchni, ponieważ jest wyraźnie skorelowana z oporem toczenia. Chodzi mianowicie o to, że producenci opon byliby w stanie znacząco zmniejszyć zużycie paliwa, ale kosztem pogorszenia przyczepności, czyli wpłynąć na zmniejszenie bezpieczeństwa na drogach. Aby tego uniknąć, powiązano na etykiecie drogę hamowania i zużycie paliwa, co ma skłonić producentów do kompleksowego podnoszenia jakości opon - wyjaśnia portalowi dziennik.pl Ewa Konopka z Michelin Polska.

Nowy przepis ma pewien feler… Szkoda tylko, że Parlament Europejski przyjął te same kryteria oceny na etykiecie dla opon letnich i zimowych. Wg przemysłu oponiarskiego było to dużym błędem, ponieważ osiągi przedstawione na etykiecie opony zimowej zupełnie nie odzwierciedlają jej osiągów w warunkach zimowych, ani też stawianych przed nią wymagań. Dla przykładu - droga hamowania podana na etykiecie opony zimowej mierzona jest w temperaturach dodatnich, czyli ma niewiele wspólnego z oczekiwaniami odnośnie takiej opony, które związane są z

dobrym hamowaniem na schłodzonej nawierzchni, śniegu czy lodzie. Wprowadzenie etykiet nie wpłynie na cenę naszych opon powiedziała portalowi dziennik. pl Konopka z Michelin Polska. Nowy przepis obowiązuje od listopada. Etykiety umieszczane na oponach będą przedstawiać klasy 3 parametrów opon: - Opór toczenia, czyli w praktyce wpływ opon na zużycie paliwa, a tym samym emisję dwutlenku węgla - skala od A do G. - Przyczepność na mokrej nawierzchni, mierzoną jako drogę hamowania pojazdu na mokrej drodze - skala od A do G. - Poziom zewnętrznego hałasu toczenia, mierzony w decybelach (dB). O co chodzi z oporem toczenia? Zdaniem inżynierów pokonanie oporu toczenia opon pochłania około 20 proc. energii ze spalania paliwa. Oznacza to, że same opony zużywają jeden pełny zbiornik paliwa na pięć. W związku z tym, obniżenie oporu toczenia przyczynia się do obniżenia wydatków kierowców na paliwo. Klasa opony jest ustalana dzięki pomiarowi współczynnika oporu toczenia na specjalnej maszynie toczącej. Przy spalaniu 1 litra benzyny i oleju napędowego do atmosfery trafia odpowiednio 2,3 kg i 2,65 kg CO2. Skala będzie składać się z siedmiu klas efektywności: od A (najwyższa) do G (najniższa). Policzono, że różnica zużycia paliwa między pojazdem wyposażonym w

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

komplet opon klasy A i drugim wyposażonym w opony klasy G opon może sięgać nawet 7,5 proc. Przyczepność na mokrej nawierzchni? Drogę hamowania mierzy się według znormalizowanej procedury, porównując oponę klasyfikowaną do opony referencyjnej określonej normą. Klasę opony w zakresie hamowania na mokrej nawierzchni określa się, porównując długość jej drogi hamowania z długością hamowania opony referencyjnej. Podobnie jak w przypadku oporu toczenia, klasyfikacja osiągów przyczepności opon będzie ujęta w skali od A (najwyższa) do G (najniższa). Zewnętrzny hałas toczenia? Zdaniem ekologów opony przyczyniają się do hałasu ulicznego i jest on postrzegany jako jedna z większych uciążliwości. Dlatego na nowych etykietach znalazło się także oznaczenie poziomu hałasu zewnętrznego zamiast hałasu słyszanego wewnątrz pojazdu. Zmierzona wartość jest wyrażana w decybelach (dB) i w zależności od poziomu hałasu w stosunku do norm UE jest przedstawiana graficznie jako jedna, dwie lub trzy czarne fale dźwiękowe. Trzy fale oznaczają, że poziom hałasu opony mieści się w aktualnie obowiązującej skali, dwie fale oznaczają oponę emitującą hałas o 3 dB1 niższy od obowiązującego poziomu, czyli oponę dwa razy cichszą od normy określonej przepisami. (news/dziennik.pl)


19

wielka brytania

Powieść dwunastolatki Bedford Academy trafiła do księgarni w nowym budynku newmarket Dwunastoletnia Jenny Grierson z Newmarket, może świętować swój pierwszy sukces wydawniczy. Jej pierwsza autorska książka trafiła do sprzedaży w księgarniach w całym regionie. Jenny uwielbia pisać od małego i marzy o tym by zostać pisarką. Swoją pierwszą książkę zatytułowaną „Reaching for the Rocking Horse” zaczęła pisać gdy miała 10 lat. Zaledwie dwa lata później książka trafiła do sprzedaży w księgarniach Heffers na Trinity Street w Cambridge, Tindalls w Newmarket na High Street i Burrows Books w Ely. Pierwszą powieść młodej autorki można zakupić również przez Internet w cenie £4.99 na stronach Lulu.com i Amazon.co.uk. Jenny uczennica Newmarket College zdradziła w wywiadzie dla Cambridge News, że zawsze chciała wydać pierwszą napisaną przez siebie książkę lecz nie mogła uwierzyć w to, że jej marzenie się spełniło. Stało się to za sprawą jej starszego brata Tim’a, który w

BEDFORD tajemnicy na 12 urodziny siostry zilustrował książkę i wysłał ją na stronę umożliwiającą samo-opublikowanie. Później rodzeństwo wyruszyło na podbój księgarni. Kilka z nich zdecydowało się na wprowadzenie książki do sprzedaży. Jenny jak na prawdziwą pisarkę przystało zorganizowała spotkanie z czytelnikami w National Horse Racing Museum, na High Street w Newmarket. Podczas spotkania udało jej się sprzedać osiem egzemplarzy,

każdy z nich został podpisany przez debiutującą pisarkę. „Reaching for the Rocking Horse” opowiada historię Tom’a, chłopca który na urodziny od cioci dostał drewnianego konia na biegunach. Od tamtej pory w życiu chłopca zaczynają dziać się niewyjaśnione rzeczy. Jenny rozpoczęła już pracę nad kolejną książką, która będzie zatytułowana „The Endeavours of Ivy May”. J.O.

Strach rodziców przed odebraniem dziecka

W poniedziałek 5 listopada 2012 uczniowie z Bedford Academy po raz pierwszy przekroczyli progi nowego budynku szkoły. Po trwających dwa lata pracach budowlanych studenci mogli wejść do nowej szkoły w wielkim stylu, krocząc po czerwonym dywanie. Oficjalne otwarcie budynku odbędzie się

dla najmłodszych Pokoloruj ... postacie z „Hello Kitty”

prawo w UE Nieznajomość lokalnego prawa rodzinnego może okazać się tragiczna w skutkach. Potwierdza to przypadek dziewięcioletniej Polki, która została odebrana rodzicom przez norweskie służby socjalne dlatego, że „była smutna”. Do akcji wkroczył prywatny detektyw, dzięki któremu dziewczynka została przewieziona do Polski. Po tej głośnej sprawie rodzice przebywający ze swoimi dziećmi za granicą obawiają się, że może ich spotkać to samo. Rzecznik Praw Dziecka RP, Marek Michalak otrzymuje coraz więcej skarg na polskich rodziców przebywających za granicą. Jest to bardzo niepokojące tym bardziej, że bardzo często rodzice nie wiedzą z jakich powodów dziecko jest im odbierane. By sprawdzić

czy lokalne władze nie przekraczają swoich uprawnień Rzecznik Praw Dziecka wystąpił do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o udostępnienie danych na temat ilości napływających skarg z konsulatów w krajach, w których licznie osiedlili się Polacy. By uniknąć kłopotów należy zapoznać się z prawem obowiązującym w kraju, w którym mieszkamy. To co w Polsce dopuszczalne jest prawnie czy kulturowo może naruszać

w nowym roku po zakończeniu ostatnich prac na terenie szkoły i po rozbiórce starego budynku. Pracownicy szkoły tak samo jak uczniowie podekscytowani są przeprowadzką do budynku, który da uczniom nowe możliwość rozwoju. W ub. roku Bedford Academy uzyskało 4 procentowy wzrost odsetek uczniów, którzy ukończyli GCSE z najwyższą oceną 5A. Nowy budynek szkolny to najlepsza forma nagrody za postępy. J.O.

prawa dziecka w innych krajach i prowadzić nawet do odebrania rodzicom dziecka. Nieznajomość prawa wcale nie usprawiedliwia rodziców i nie zwalnia z konsekwencji. Z prawami dziecka obowiązującymi w Wielkiej Brytanii można zapoznać się w dokumencie znajdującym się pod linkiem http://www.publications.parliament.uk/pa/jt200809/jtselect/ jtrights/157/157.pdf. J.O.

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain


20

nasze strony

Czy nasz depozyt jest w odpowiednich rękach? wyróżnieni w UK Umowy najmu, licencje pozwalające landlordom na wynajem nieruchomości, legalność eksmisji - wszystkim tym aspektom najmu pokoi, mieszkań i domów omawialiśmy już w naszych dotychczasowych artykułach. Teraz pora przyjrzeć się depozytom. Czy wiesz, że masz prawo sprawdzić gdzie znajduje się Twój depozyt? W chwili odbioru kluczy od mieszkania, wynajmujący wpłaca landlordowi pieniądze stanowiące czynsz i kaucję, która często jest równowartością jednego okresu rozliczeniowego. Jeśli dla przykładu wpłacasz landlordowi 450 zł za 1 miesiąc, to często jest też mowa o konieczności dopłaty drugiej takiej kwoty tytułem kaucji, która ma pokryć ewentualne koszty dokonania napraw i przywrócenia mieszkania do stanu pierwotnego. Jeśli wręczasz jakiekolwiek pieniądze do ręki, to poproś, by było to zapisane w umowie, np.: 450 funtów czynszu (rent) i 450 funtów tytułem kaucji (deposit). Te same zasady powinny obowiązywać zarówno przy wynajmie pokoju, mieszkania lub domu. Różne mogą być oczywiście kwoty określające wysokość kaucji. Przyjęło się, że kaucja stanowi minimalnie jednokrotność czynszu. W zależności od tego czy płacisz tygodniowo (za pokój) czy też miesięcznie, tak landlord podejmuje decyzję o wysokości i krotności kaucji. W przypadku wynajmu pokoi często zdarza się, że landlord wymaga by wpłacić dwu krotność czynszu. Tak samo, odstępstwa od jednokrotnej wysokości kaucji mogą występować w przypadku nieruchomości o podwyższonym standardzie, gdzie landlord obawia się o ewentualne zniszczenia i wpłaconą dwu lub trzy krotną kaucją, może wymóc odpowiednią troskę o utrzymanie należytego stanu technicznego nieruchomości na wynajmującym. Często też zdarza się, że nawet i agencje wynajmu, a nie tylko landlordzi - próbują rekompensować sobie brak gwarancji wypłacalności wynajmującego, podniesieniem wysokości kaucji. Jeśli wynajmujący zarabia zbyt mało i nie ma

gwaranta w postaci Brytyjczyka, będącego właścicielem domu w Wielkiej Brytanii (co daje gwarancję stałego pobytu i łatwość w nawiązaniu kontaktu i egzekucji ewentualnych niedopłat tytułem czynszu) lub też innej osoby, która zarabia drugie tyle co wynajmujący i mogłaby być wpisana na umowę najmu - tak jedynym rozwiązaniem jest wówczas podniesienie wysokości kaucji. Nie powinno więc nikogo dziwić, że agencja może uwarunkować najem nieruchomości od wpłaty kaucji w czterokrotnej wysokości. To sprawia, że przyszły najemca odstępuje od oferty, która szybko trafia w ręce osoby o większej wypłacalności. Bez względu na okoliczności najmu, wysokość czynszu i kaucji, oraz na inne na warunki, które zostają wpisane do umowy, na wszelkie regulacje muszą zgodzić się obie strony. Warto przed podpisaniem umowy sprawdzić, czy uwzględnione zostały w niej w sposób jasny i zrozumiały dla dwóch stron zasady najmu, inwentarz (wyposażenie), opłaty za media, a także określona zostaje kto w chwili najmu podejmuje odpowiedzialność zapłaty podatku komunalnego (council tax). W przypadku agencji, często to one właśnie płacą podatek od nieruchomości, wyręczając przy tym landlorda. W przypadku wynajmu nieruchomości bezpośrednio od landlorda powinniśmy tę kwe-

stię wyraźnie uregulować pytając i zapisując w umowie kto płaci podatek council tax. Od chwili podpisania umowy landlord ma 30 dni na zdeponowanie depozytu na koncie systemu ochrony depozytów. Po tym okresie na adres wynajmującego powinien zostać dostarczony list potwierdzający fakt złożenia depozytu. Tak stanowi prawo wprowadzone w Wielkiej Brytanii w 2007 roku. Jeśli natomiast w ciągu 30 dni od daty podpisania umowy wynajmujący nie otrzymał żadnego listu w sprawie depozytu, landlord może mieć kłopoty. Jak zadbać wówczas o swoje prawa? Należy w tym celu wejść na stronę organizacji charytatywnej Shelter. Pod adresem www. england.shelter.org.uk należy odszukać zakładkę „Paying for a home”, oraz podstronę „See if your tenancy deposit is protected”. Można też skorzystać bezpośrednio z tego linku: link (http://england.shelter.org.uk/ get_advice/paying_for_a_home/ tenancy_deposits/deposit_protection_and_tenancy_deposit_ schemes). Do określenia czy depozyt jest odpowiednio chroniony wystarczy kilka podstawowych danych: kod pocztowy, data rozpoczęcia wynajmu, wysokość wpłaconego depozytu oraz nazwisko wynajmującego. Na wskazanej

stronie sprawdzić można i to bez konieczności logowania, czy depozyt jest należycie chroniony. W przypadku braku potwierdzenia należy z kolei wystąpić do landlorda z pismem o wydanie informacji, gdzie i kiedy depozyt został wpłacony. Jeśli okaże się, że właściciel nieruchomości nie zdeponował kaucji, to sprawa będzie wyjaśniana w sądzie. Landlordowi grozi za to kara pieniężna w stosunku do najemcy. Sąd może zasądzić kwotę, którą na korzyść wynajmującego musi uiścić landlord. Może to być od jednej do trzech wysokości depozytu. Z zapytaniem o miejsce ulokowania depozytu można wystąpić do landlorda za pomocą wzoru pisma, które publikujemy tutaj (link) Ilość zapytań, które zostały odnotowane przez Shelter w ciągu ostatnich kilku miesięcy znacznie wzrosła. Liczba telefonów na infolinię z pytaniami dotyczącymi zwrotów kaucji po rezygnacji z wynajmu wzrosła o 86%. W latach pomiędzy 2009 - 2010 pracownicy Sheltera przeprowadzili 1764 rozmów, rok później (2011-12) było ich już 3288. To dowodzi o wzroście niechęci

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

landlordów do zwrotu pobranego depozytu. Niczym nowym jest, że landlordzi w chwili gdy wynajmujący opuszcza mieszkanie, sięgają po przeróżne sposoby, by w efekcie nie wypłacić depozytu. I choć nie ma ogólnych zniszczeń w mieszkaniu, to powodem do zatrzymania depozytu są często plamy na wykładzinie, nieodpowiedni kolor farby na ścianach (co dobrane zostało bez konsultacji z landlordem) oraz większe lub mniejsze uszkodzenia sanitariatów lub stałych elementów wyposażenia kuchni, co w chwili rozpoczęcia najmu nie zostało udokumentowane chociażby fotograficznie lub opisowo w protokole podpisanym przez obie strony. Nie zwlekaj więc i sprawdź co dzieje się z Twoim depozytem. Jeśli nie odnajdziesz potwierdzenia na podanej wyżej stronie, to wystąp pisemnie do landlorda i poczekaj na odpowiedź. Brak odpowiedzi wskazywać będzie na zaniedbanie ze strony landlorda, a to już krok od skierowania sprawy do sądu i zyskania zwrotu opłaty o równowartości czynszu od miesiąca do trzech. mateo


21

NASZE STRONY

KRZYŻÓWKA POLSKO – ANGIELSKA Szlifuj język razem z nami!

W celu rozwiązania poniższej krzyżówki należy odgadnąć słowa kryjące się za podanymi hasłami. Autorzy krzyżówki postarali się, by w podczas rozwiązywania używany był na przemian język polski i język angielski. W nawiasach podano ilość liter w poszukiwanym słowie.

HOROSKOP DLA EMIGRANTEK

Czas jesieni to czas zadumy i wyciszenia....

Horoskop miłosny dla wszystkich znaków na najbliższy czas, ułożony kartami Tarota przygotowała wróżka Anila. Jesień jest wspaniałym czasem dla związków. Poznanie kogoś lub zalegalizowanie związku jesienią świadczy o trwałych relacjach i stałych można powiedzieć na całe życie. Horoskop dla Pań napisała wróżka Anila, aby umówić się na konsultację zadzwoń pod numer tel.07799320214 lub 07761978980 , www.wrozka-anila-uk.com BARAN - Bardzo dobry okres w miłości dla Was kochane baranice. Będziecie błyszczały, czarowały i otaczały swoich kochanków pełną kobiecością. Jednym słowem magnetyzm i przyciąganie. Jeśli jesteście wolne to niestety tylko na chwilę możecie poznać kogoś i spędzić kilka kojących chwil - ale uwaga ta druga osoba tak prędko może nie odejść więc odradzam stanowczo zabawę. BYK - Ciepło domowego ogniska i zapach gotowanej strawy będzie towarzyszył Wam w najbliższych 3 miesiącach. Spokój ,ciepło i chwile wyciszenia przy kominku tak zasłużyłyście na to. Bardzo dobry okres dla związku. Wasz partner będzie zwracał się do Was z problemami i może liczyć na całkowite wsparcie. Bardzo dobry okres czasu dla tych,którzy planują dzieci. Dla samotnych Byków poznanie partnera może oznaczać silny związek na stałe.

www.crosmots.com

POZIOMO 7. Nanny (6), 8. Spojrzał (6), 9. Miasto (4), 10. Pomidory (8), 11. Połknąć (7), 13. Członki (5), 15. Przeskakuje (5), 16. Krzyknął (7), 18. (Five) Districts (8), 19. Żelazo (4), 21. Silnik (6), 22. Ciocia (6) DOWN 1.Threads (4), 2. Encyklopedia (13), 3. Ostrożność (7), 4. Pulchny (5), 5. Składki (13), 6. Przypominają (8), 12. Indicated (8), 14. Although (7), 17. Anger (5), 20. Pomijać (4),

ODLOTOWA KONCEPCJA BALONIARZA Jonathan Trappe, to 38-letni podróżnik, który postanowił pokonać dystans 2.500 mil przelatując ponad Oceanem Atlantyckim. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że dystans ten pokonać planuje w szalupie podwieszonej do kilkudziesięciu balonów. Loty próbne nad okolicą gdzie mieszka, wzbudziły zdziwienie mieszkańców. Przelot przypominał historię z kreskówki "UP" (Odlot), w którym Skaut i Staruszek odbyli podróż domem podwieszonym pod setkami balonów.

Uwaga,aby nie wdała się monotonia do związku. WAGA - Machająca ręką na wady partnera. Ale uwaga pobłażanie w wielu sprawach może doprowadzić do upadku Waszego związku. Więcej inicjatywy, a mniej rutyny to może doprowadzić do upadku Waszego związku. Rozwińcie sztandar Waszych działań. SKORPION - Bardzo namiętny czas dla Pań spod tego znaku. Kochane może na Waszej drodze pojawić się ktoś młodszy - ktoś kto rozbudzi wszystkie Wasze zmysły. Zdrada i namiętność jest na drodze. Czerwone światło się zapala. W stałych związkach ożywienie,a wydawałoby się,że nudą powiało.

STRZELEC - Będzie zajęty i pędził. W związkach niby stabilnie,ale może dojść do napiętej i nerwowej sytuacji. Weźcie oddech trzy razy nim wykrzyczycie coś co można potem żałować. Szansa na poznanie RAK - Powrót do przeszłości. Ktoś kogoś z kim możecie spędzić resztę dawno zapomniany lub osoba, która życia. Dobry czas na zajście w ciążę. Was opuściła lub zraniła może się odezwać i próbować reaktywować KOZIOROŻEC - Panie w najWaszą znajomość. Nie warto drugi bliższym czasie staną się takimi raz wchodzić do tej samej wody, uparciuszkami. Pozbywamy się może to się wiązać z wielką porażką kompleksów, nieśmiałości - które ,rozczarowaniem i zranieniem. w najbliższym czasie skrzywiają nas stan myślenia. Dobry czas dla BLIŹNIAK - Pomysłowy bliźniak ma związków. Spokój i stabilizacja i sto pomysłów na minutę. Wolny i szansa na poznanie kogoś kto może zauroczony chwilowym spotkaniem wzbogacić nasze życie. Bardzo pozostawi partnera w niepewno- dobry czas na posiadanie potomści. Więcej spokoju i stabilności stwa. kochani. W związkach stałych dużo żywiołowej akcji. WODNIK - Jeszcze chwileczkę to nie jest czas dla Was Kochani. Lepiej LEW - Kochane Panie, dajcie skupić swoją energię na wzmacniaprzestrzeń i oddech swojemu part- niu się i szukaniu nowych lepszych nerowi. Wasze władcze ręce nie rozwiązań w związku. Nadwrażwypuszczą tak łatwo nowo pozna- liwość nie popłaca. Spokojnie, a nych zdobyczy. Więcej uśmiechu i może czasami za spokojnie. To taki oddechu na nadchodzące dni. Bądź- spokój przed burzą. cie uśmiechem, a nie tyranią. RYBA PANNA - Poukładane panny będą w Wiecznie odpływa. Uważajcie na tym okresie oddziaływały bardziej podstępne sieci, które mogą czyhać intuicyjnie. Będą skierowane na na Was. Lubicie wolność więc nie słuchanie i potrzeby partnera. Sta- angażujcie się w tym okresie- bo i bilizacja i spokój jednym słowem. tak nic z tego nie będzie.

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain


22

nasze strony Żołnierz pedofil uniknął Wypadek na karuzeli więzienia i wyszedł wolny który zakończył się o dziwo szczęśliwie

Spalding Były żołnierz, u którego znaleziono ponad tysiąc zdjęć dziecięcej pornografii, uniknął więzienia ze względu na swoje zasługi. James Forrester mieszkaniec jednej z przyczep kempingowych stojących na polu w Market Deeping został aresztowany rok temu za posiadanie pornografii dziecięcej. Policja znalazła w jego przyczepie 1123 zdjęcia dzieci w wieku od 2 do 16 lat. Dodatkowo Forrester posiadał kilka płyt DVD z podobną zawartością. Początkowo mężczyzna tłumaczył że wszystkie zdjęcia dostał przypadkowo droga mailową, lecz po odkryciu płyt DVD oraz przenośnych urządzeń pamięci przyznał się do zarzucanych mu czynów. Forrester jednak uniknął więzienia co zdziwiło wszystkich obserwatorów tej sprawy. Jego obrońca podczas rozprawy sądowej tłumaczył „Forrester służył dla kraju ponad 17 lat. Był w Iraku, gdzie podobno przeżył piekło. Wydarzenia z Bliskiego Wschodu

oraz samotność, która doskwierała mu po zakończeniu służby doprowadziły go do fatalnego stanu. Były żołnierz wypijał tygodniowo 5 litrów wódki i nie dbał o nic. Zaczął surfować po Internecie, gdzie poznał na chat-cie osoby, które pokazały mu strony z dziecięcą oraz ekstremalną pornografią. Z czasem zaczął kolekcjonować różne nieprzyzwoite zdjęcia i filmy do czego sam się przyznał”. Sędzia bardzo łagodnie potraktował oskarżonego skazując go na 8 miesięcy

więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Dodatkowo Forrester musi przystąpić do internetowego programu rehabilitacji dla skazanych za przestępstwa na tle seksualnym. Sędzia przed podjęciem decyzji co do wysokości wyroku kierował się głównie zasługami w wojsku Forrestera oraz tym że jego charakter podczas służby w Iraku bardzo się zmienił. Prokurator nie będzie się odwoływał od wyroku. Forrester wyszedł na wolność i wrócił do domu. K.S.

Nieomal zginęła przygnieciona przez TIRa do parlamentu Julie Hay ma 44 lata. Pochodzi z Ashford na terenie hrabstwa Kent. Cudem uniknęła przygniecenia przez TIRa prowadzonego przez Polaka. Kobieta na szczęście wyszła z tego zdarzenia bez szwanku. Dziś podejmuje walkę o nowelizację prawa, które nałoży obowiązek na wszystkich kierowców pojazdów ciężarowych, montaż soczewek bezpieczeństwa zwiększających widoczność, wykluczając tzw.: martwy punkt widoczności. Soczewki są dostępne bezpłatnie we wszystkich portach na terenie hrabstwa Kent. Drogi hrabstwa Kent, pełne są europejskich ciężarówek z kierownicą po lewej stronie. Zjeżdżają na brytyjskie drogi z kilku brytyjskich portów. Każdego dnia na drogi Wielkiej Brytanii wyjeżdża kilka tysięcy TIRÓW z kierownicą po lewej stronie. Za kierownicą jednej z takich

ciężarówek znajdował się Polak, który pojazd swój prowadził drogą M20. Kiedy podjął manewr zmiany pasa ruchu, nie zauważył, iż na sąsiednim pasie znajduje się inny pojazd. W samochodzie osobowym marki Skoda znajdowała się 44 letnia Julie Hay. Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Ciężarówka spychała osobówkę po za pas ruchu. Kobieta może mówić o dużym szczęściu, bo inni kierowcy w porę ostrzegli Polaka, sygnalizując mu, iż ma w martwym punkcie pojazd osobowy. Sytuację udało się zakończyć tym razem bez wypadkowo. To zdarzenie jednak na tyle silnie wpłynęło na Brytyjkę, że kobieta przez dłuższy czas nie mogła dojść do siebie. Było to szczęście w nieszczęściu. Kobieta postanowiła podjąć walkę, by inni kierowcy uniknęli podobnych sytuacji. Julie Huy chce wprowadzenia obowiązku montażu soczewek bezpieczeństwa zwiększających widoczność, wykluczając tzw.: martwy punkt widoczności. Jak sprawdziła Brytyjka, soczewki

takie są dostępne bezpłatnie we wszystkich portach na terenie hrabstwa Kent. Kobieta, która uniknęła poważnych komplikacji postanowiła złożyć petycję do parlamentu, która zwróciła by uwagę komisji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo w ruchu drogowym, na potrzebę wprowadzenia nakazu montażu soczewek. By petycja mogła być wzięta pod obrady parlamentu, trzeba zebrać 100 tysięcy podpisów. Julie Hay wzywa obecnie wszystkich kierowców, którzy uczestniczyli w podobnych sytuacjach na drogach, by złożyli podpis pod petycją, która może zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Brytyjka rozpoczęła zbieranie podpisów od 1 listopada br. newsman

Northampton 9 letnia dziewczynka na oczach swojej matki została wyrzucona z karuzeli 5m w górę. Początkowo myślano, że dziewczynka jest sparaliżowana. Tak przynajmniej wyglądała zaraz po upadku. Jednak przyczyną jej bezruchu okazał się szok. Do zdarzenia tego doszło 3 listopada w Northampton podczas przejażdżki na jeden z karuzel, które przyjechały do miasta specjalnie z okazji Hollowell Steam Rally i Heavy Horse Show. 9 letnia Yasmin Vickery wraz ze swoim 6 letnim kuzynem wsiadła na karuzele, która okręcała się w wokół własnej osi. Matka dziewczynki filmowała jej przejażdżkę swoim telefonem komórkowym. W pewnym momencie zabezpieczenie Yasmin w postaci metalowej rurki, odblokowało się co spowodowało wyrzucenie jej z karuzeli z prędkością około 80 km na godzinę. Według świadków 9 latka poszybowała aż 5m w górę. Następnie spadła na metalowe barierki. Zszokowana matka od razu ruszyła jej na pomoc. Yasmin podobno cały czas krzyczała, że nie czuje nóg – mówi jej matka. Pracownicy karuzeli od razu ruszyli dziewczynce na pomoc bardzo ostrożnie ściągając ją z barierek i kładąc ją na trawie. W kilka minut na miejsce zdarzenia dotarli sanitariusze, którzy zabrali ją do szpitala. Początkowo myślano, że Yasmin ma złamany kręgosłup i pod tym kątem przy-

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

stąpiono do pierwszych badań. Okazało się, że dziewczynka jest po prostu w szoku oraz doznała kilku stłuczeń i nic poza tym. „To jest cud że w ogóle przeżyła upadek z 5m z prędkością 80 km na godzinę. Na szczęście dziewczynka uderzyła w barierki bokiem ciała. Stąd tyle stłuczeń żeber i miednicy. Gdyby Yasmin uderzyła w barierki głową to myślę, że nie byłoby tu czego ratować” – mówił jeden z sanitariuszy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Northamptonshire Police. Jak na razie nie ma żadnych konkretnych informacji o przyczynach wypadku. Najprawdopodobniej zawiodła maszyna. W Wielkiej Brytanii kilka razy doszło lub prawie doszło do groźnych wypadków z udziałem karuzel. W Dorset w 2008 roku 36 osób mogło zginąć ponieważ bawiące się z tyłu dzieci odłączyły zasilanie działającej karuzeli. Na szczęście systemy bezpieczeństwa zadziałały dzieki czemu karuzela delikatnie zwolniła i zjechała na ziemię. Osoby znajdujące się w jej środku podczas odłączenia prądu były skierowane głowami do ziemi. Gdyby karuzela gwałtownie runęła prawdopodobnie nikt by tego nie przeżył. Praca przy karuzelach nie należy do tych łatwiejszych i wymaga ogromnej odpowiedzialności. Każda rozłożona maszyna zawsze jest sprawdzana i testowana przez swoich właścicieli. Tego wymaga prawo. Tak samo jak okresowe badania techniczne prowadzone przez specjalistów z tej branży. K.S.


23

wielka brytania przegap okazji Royal Mail likwiduje Nie na dobrą zabawę w peterborough! oddział w Cambridge

cambridge

Już postanowione. Sortownia Royal Mail w Cambridge zakończy swoją działalność do końca pierwszej połowy 2014 roku. Decyzja zarządu firmy bardzo poruszyła 200 pracowników i związki zawodowe. Funkcje sortowni mieszczącej się przy Clifton Road ma przejąć nowo powstały oddział w Peterborough. Oznacza to, że ponad 200 osób straci pracę. Część z nich może dostać propozycje pracy w innych oddziałach firmy, ale to ba chwilę obecną nie oficjalna informacja. Ci, którzy utracą stanowiska na pewno będą mogli liczyć na transfer do Peterborough. Nikt jednak z zarządu firmy nie chce wierzyć w zapewnienia, że ktoś będzie dziennie pokonywał 80 mil w obie strony, by utrzymać pracę. Związki zawodowe grożą zatem strajkiem w najbliższej przyszłości. W sumie to w takiej

sytuacji tylko to im pozostało. Decyzji o zamknięciu sortowni nie da się cofnąć. Nie będzie już listów i pocztówek ze stemplem z Cambridge. Wszystkie listy i przesyłki będą kierowane prosto do Peterborough. Zarząd firmy w swoim oświadczeniu powiedział „Wiemy, że wielu z naszych kolegów straci pracę. Niestety, ale by utrzymać się na rynku i świad-

czyć wysokiej jakości usługi dla naszych wymagających klientów, zadecydowaliśmy o zamknięciu oddziału w Cambridge”. Dodatkowo centrum odbioru poczty z Cambridge zostanie przeniesione do Royal Mail Cambridge Delivery Office. W związku z tymi zmianami nikt nie powinien stracić pracy.. Will.O.

Skandal na żywo w telewizji uk / w eterze Do nie małego skandalu doszło podczas wywiadu na żywo z premierem Davidem Cameronem. Prezenter programu ITV zatytułowanego This Morning na żywo przekazał premierowi listę z nazwiskami posłów i współpracowników partii Torysów, którzy mogą być zamieszani w siatkę pedofilów. Prezenter Phillip Schofield przekazując na antenie premierowi ową listę zrobił to tak nieumiejętnie, że widzowie mogli zobaczyć część nazwisk. Prawnicy już zacierają ręce i planują pozwy. Tydzień wcześniej telewizja BBC w programie Newsnight zamierzała ujawnić na antenie nazwiska właśnie z tej listy. Jednak producenci programu w ostatniej minucie przed programem wycofali się z tego pomysłu po odebraniu telefonu od prawników reprezentujących samych zainteresowanych. Prawnicy grozili pozwami i dużymi odszkodowaniami.

Ten epizod jest dosyć zaskakujący, ponieważ BBC od miesiąca też zamieszane jest w skandal molestowania seksualnego nieletnich. Jimmy Savile, nieżyjący już prezenter BBC, który podobno przez 40 lat molestował nieletnie dzieci. BBC, ma z tym problem, ponieważ prokurator oskarża zarząd telewizji o to że o wszystkim wiedzieli i to tolerowali. W tej sprawie aresztowano już jedną osobę. Wracając do programu This Morning, David Cameron trzymając listę posłów swojej partii zamieszanych w sex skandal odpowiedział „Jeżeli masz jakiekolwiek dowody czy

też informacje na temat kto jest pedofilem, to zgłoś to na policję. Jeżeli uważasz że żyjesz w cywilizowanym kraju, gdzie prawo jest respektowane to zrób to. Nie ważne jak wysoką rangę społeczną ma podejrzany. Jeżeli wiesz coś w tej sprawie i jesteś tego pewny, to skontaktuj się z policją i złóż doniesienie”. Lista posłów partii Torysów od kilku dni krąży po Internecie. Nikt jednak nie chce potwierdzić, wobec których osób z listy prowadzone jest obecnie dochodzenie lub postępowanie. Will.O.

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain


24

OGŁOSZENIA PRACA - EAST ENGLAND Oferty PRACY Praca w hurtowni Peterborough Hurtownia spożywcza Mini Poli zatrudni rzeźnika oraz piekarza do pracy w hurtowni w Peterborough. Wymagane doświadczenie. Stawka do negocjacji. Więcej informacji można uzyskać w hurtowni pytając o Tarika lub Guse. Adres - 42 Ivatt Way, Peterborough PE3 7PN. Tel 01733 260 837 Praca w polskiej piekarni – Huntingdon Piekarnia Eunice zatrudni piekarza z doświadczeniem w pracy w brytyjskiej piekarni. Pracodawca oferuje bardzo dobre warunki pracy. Więcej informacji uzyskać można dzwoniąc na 07725984567. Lakiernik Peterborough Polski warsztat lakierniczy zatrudni doświadczonego lakiernika. Praca stała w przyjaznych warunkach. Język angielski nie wymagany. Więcej info pod numerem 07809646932 Pielęgniarka Peterborough Nowo powstała praktyka dentystyczna poszukuje osoby do pracy w charakterze pielęgniarki dentystycznej. Wymagane doświadczenie w podobnej pracy oraz odpowiednie podejście do

pacjenta. Zainteresowani proszenia są o przesyłanie CV na job@ level8.biz Naprawa komputerów Newmarket Jesteśmy dynamiczną firmą, działającą branży IT, na terenie Polski i Wielkiej Brytanii. Jesteśmy producentem oraz instalatorem urządzeń IP CCTV, oprócz tego XEOPOINT.com Limited świadczy usługi w zakresie Hardware, Software i IT Support. Poszukujemy osób kreatywnych i z pasją na stanowisko serwisant komputerów typu notebook. Praca w biurze w Newmarkewt. 40 godzin tygodniow. CV można przesyłać na cv@xeopoint.com Administrator – Spalding Lincolnshire County Council zatrudni pracownika biurowego do jednej ze szkół na terenie miasta. Wymagane doświadczenie w pracy w biurze oraz bardzo dobry język angielski. Stawka 17.000 / rok. Praca 22,5 godziny tygodniowo. Aplikacje zgłoszeniową można wypełnić na stronie jobs. lincolnshire.gov.uk Pakerzy Spalding Praca w środowisku rolniczym. Niewymagane kwalifikacje czy doświadczenie. Firma oferuje trening. Praca polega na zbieraniu i pakowaniu warzyw i owoców na zewnątrz, podczas różnych warunków pogodowych. Praca do końca kwietnia 2013 roku. Prześlij CV na jobs@fusionpersonnel.co.uk.

Roboty ziemne Spalding Net Temps Limited zatrudni osoby do pracy przy robotach ziemnych na terenie Walpole, Wisbech i Cambridgeshire. Wymagana licencja CPCS oraz odpowiednie umiejętności. Praca stała. Stawka 10,80 za godzinę. Zróżnicowane godziny pracy. Zadzwoń 01159 400968 i zapytaj o Recruitment Team. Stolarz Wellingborough Fast Track Management zatrudni stolarza do pracy na terenie Northamptonshire. Praca stała. Wymagane doświadczenie, karta CSCS oraz własne narzędzia. Stawka 12,00 za godzinę. Kandydat musi być samo zatrudniony. Zadzwoń 0845 2107777 i pytaj o Arron Cohen. Sprzątacze Wellingborough Ahuja Holdings zatrudni osoby do sprzątania. Praca polega na sprzątaniu nieruchomości w celu przygotowania jej do sprzedaży lub wynajmu. Praca dla samo zatrudnionych wymagająca własnego transportu, sprzętów oraz doświadczenia. Stawka od 7 do 10 funtów za godzinę. CV można przesyłać na sales@ahuja.co.uk. Praca przy produkcji Bedford Advancing People zatrudni osoby do pracy w fabryce. Start natychmiastowy. Stawka 6,19 za godzinę. Niewymagane doświadczenie. Więcej informacji można uzyskać pod numerem 01234 268012 pytając o Louise.

Dekoratorzy – Bedford Placing People MK zatrudni dekoratorów wnętrz do pracy w Bedford. Wymagane doświadczenie, karta CSCS oraz referencje z poprzedniej pracy. Praca od poniedziałku do piątku. Stawka 10,50 za godzinę. Zadzwoń pod 01234 262627 i pytaj o Anna Davo lub Jehmias Kelly. Hydraulik – Corby Ahuja Holdings zatrudni hydraulika do prac w wynajętych domach. Wymagany własny transport, narzędzia oraz doświadczenie. Praca na terenie Corby. Stawka od 7 do 12 funtów za godzinę. Praca do 45 godzin tygodniowo. Więcej informacji można uzyskać przesyłając CV na sales@ahuja. co.uk. mer 01733347216. Budowlańcy Cambridge Randstad zatrudni osoby do pracy na budowie w Cambridge. Praca polega na podnoszeniu i przemieszczaniu za pomocą taczki materiałów budowlanych. Wymagana karta CSCS. 45 godzin tygodniowo. Zadzwoń pod 01707 378378 i zapytaj o Ben Nunn Praca na rusztowaniach Cambridge Octain Limited zatrudni osoby do pracy na rusztowaniach na budowie w Cambridge. Wymagane doświadczenie oraz karta CISRS card Part 2. Start natychmiastowy. Praca na okres 3 miesięcy. Stawka od 13 do 16 funtów za godzinę. Zadzwoń pod 01245 449104 i pytaj o Barbera.

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

Rozładunki – Huntingdon Praca w magazynie, rozładunek ciężkich palet. Start natychmiastowy. Stawka 6,25 za godzinę. Praca stała. Zadzwoń pod 01480 443666 i pytaj o Aimee Lake. Prace ziemne – Huntingdon Reflex HR Ltd zatrudni osobę do prac ziemnych polegających na układaniu kostki brukowej, krawężników i studzienek kanalizacyjnych. Praca tymczasowa. Stawka od 9 do 11 funtów za godzinę. Zainteresowani mogą dzwonić na 0207 2461991 Del Burnard. Operator maszyn Huntingdon Ambitions Personnel zatrudni osoby do pracy w charakterze operatora maszyn. Praca w fabryce spożywczej. Idealny kandydat powinien szybko uczyć się obsługi różnych maszyn i powinien mieć doświadczenie w tym zawodzie. Praca stała. Stawka 6,19 za godzine. 40 godzin tygodniowo. Zadzwoń pod 01780 757749 i pytaj o Rebecca Browne. Magazynier – Huntingdon Staffline Express zatrudni osobe do pracy w magazynie w Huntingdon. Praca zawiera wszelki aspekty pracy magazyniera. Warto zaznaczyć że pracownik będzie musiał bardzo dużo wpisywac danych do komputera i czytników. Praca stała. Stawka 16.500 / na rok. 37,5 godziny tygodniowo. Mile widziane doświadczenie. Zainteresowani proszeni są o przesyłanie CV na freddie.thorne@staffline.co.uk


25

wielka brytania Royal Mail zatrudni tysiące pracowników

east england Royal Mail Group rozpoczęło rekrutacje 18 tysięcy tymczasowych pracowników na okres świąteczny. Niektóre wakaty oferowane są na stały kontrakt. Jeśli chodzi o nasz region to rekrutacja odbywa się w Peterborough, Bedford (Shefford, Biggleswade, Sandy), Northampton oraz Cambridge. W samym Peterborough do nowej sortowni, którą otwarto 5 listopada Royal Mail zatrudni 400 osób. Większość ofert kierowanych jest do osób chcących pracować w charakterze operatora sortowni na

okres świąteczny. Są jednak oferty na stały kontrakt. Dotyczy to głównie listonoszy i kierowców vanów. Aby dowiedzieć się więcej na temat warunków zatrudnienia należy odwiedzić stronę Royal Mail http://www.royalmailgroup.com/our-people/careers/. Tam też można bezpośrednio aplikować o daną pozycję. Sam proces wypełniania aplikacji i odpowiadanie na przygotowane przez RM pytania dotyczące naszej osoby zajmuje od około 20 do 30 minut. Po uzupełnieniu wymaganych informacji Royal Mail będzie kontaktować się z kandydatem mailowo lub telefonicznie. K.S.

zamiast szukać pracy wolą założyć firmę

młodzi szefowie To stwierdzenie brzmi nieco zaskakująco, i może zadziwić niejednego ale jak informuje Youth Business International, organizacja non profit - coraz więcej brytyjczyków woli założyć własną firmę i starać się o dofinasowanie, zamiast bezowocnie szukać pracy. Youth Business International jest organizacją, która na codzień pomaga młodym ludziom zakładać własne firmy. Coraz więcej

absolwentów uczelni, głównie młodych bezrobotnych osób, podejmuje ryzyko i zakłada własną działalność gospodarczą. Choć niewątpliwie obecna sytuacja na rynku nie da się inaczej opisać jako trudna, tak wielu młodych i ambitnych Brytyjczycków odnajduje zadziwiający poniekąd sposób na walkę z bezrobociem. Postanowili zakładać własne firmy, omijając w ten sposób wspinaczkę po szczeblach kariery. Pomysł, wsparcie ze strony szeregu organizacji to dopiero początek. Przed młodymi buisnesmenami najważniejszy krok.

Odwiedziny w banku, pozyskanie pożyczki z banku, to wielu ambitnych młodych Brytyjczyków nie lada wyzwanie. Podejmują jednak trud, bo wiedzą, że będzie im w życiu lepiej jeśli rozkręcą własny biznes i będą sobie samym szefem. Bardziej realistyczne zdaje się im działanie na własna rękę i staranie się o pomoc z różnych funduszy, niż szukanie pracy u kogoś innego. „Prowadzenie własnej firmy związane jest z wieloma wyzwaniami i często ważniejsze jest, aby tym młodym ludziom okazać wsparcie i zdopingować ich do działania słowem, aniżeli funduszami” - mówi szef Youth Business International, Andrew Davenport. Natasha Faith i Semhal Zemikael 5 lat temu uzyskały wskazówki organizacji Youth Business International, dofinansowanie w wysokości 5 tys. funtów z fundacji Prince’s Trust, mając po 21 lat założyły firmę zajmującą się produkcją biżuterii, a dzisiaj zatrudniają już własnych pracowników. newsman

INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących poszczególnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain


26

nasze strony na sportowo

Znad Dunaju do Championship

BOBBY OLEJNIK – historia bramkarza Peterborough United

peterborough Golkiper Peterborough zaprasza na London Road polskich fanów z okolicy, by dopingowali jego zespół i dopomogli w ten sposób w walce o wydostanie się ze strefy spadkowej. Olejnik, syn polskiej pary mieszkającej kiedyś w Wiedniu, ma nadzieję, że znacząca polska społeczność w regionie East Anglia może wnieść swój wkład w tworzenie świetnej atmosfery na stadionie. Wszak 25-letni zawodnik, który dołączył do „The Posh” w lecie, jest stałym gościem w kraju nad Wisła, gdzie obecnie mieszkają jego rodzice. - Lato najczęściej spędzam w Polsce – opowiada bramkarz. - Moja mama mieszka w Koszalinie, a tata we Wrocławiu. Byłem w Polsce też parę miesięcy temu odwiedzić chorą babcię, a poza tym wraz z narzeczoną wybraliśmy się podróż po kraju. Bardzo jej się podobało. Ojciec piłkarza sam uprawiał futbol we Wrocławiu do 18 roku życia. Bobby nie widział co prawda jeszcze żadnego meczu polskiej ligi, ale bardzo chciałby wreszcie jakiś zobaczyć, zwłaszcza, że słyszał, iż jest bardzo „energetycznie”, a fani mocno dopingują. - Biorąc pod uwagę ilu Polaków przebywa w naszej okolicy, byłoby miło zobaczyć ich na London Road

– mówi Olejnik. - Peterborough posiada sporą polską społeczność. Kiedy się tu sprowadziłem, okazało się nawet, że mój sąsiad jest Polakiem. To miło słyszeć tak często polską mowę. A Polacy to maniacy na punkcie futbolu. Paru przychodzi na mecze, ale fajnie byłoby zobaczyć ich więcej. Mamy teraz niezłą passę, mam nadzieję, że forma będzie rosła i podniesiemy się w tabeli Championship. Chociaż Olejnik urodził się w Austrii, nie odrzuca reprezentowania biało-czerwonych, gdyby pojawiła się taka możliwość. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę z konkurencji w tej formacji w naszym zespole narodowym. - Kiedy miałem 16 czy 17 lat dzwonił do mnie reporter z pewnej dużej polskiej gazety, pytając, czy zagrałbym w drużynie narodowej - przypomina. - Obecnie grałem już dla Austrii (w młodzieżówce – red.), ale to z Polski wiedzie mój rodowód. Po prostu zdarzyło mi się urodzić w Austrii. Może pewnego dnia...

- Jest kilku dobrych polskich bramkarzy – wylicza Robert. - Przemysław Tytoń z PSV Eidhoven jest obecnie numerem 1 i to on wystąpił ostatnio przeciwko Anglii. Jest dwóch w Arsenalu, Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański, jest też Alex Cisak w Oldham Athletic, który jest Australijczykiem o polskim pochodzeniu. Nie wspominając bramkarza Brighton, Tomasza Kuszczaka, tak że chyba golkiperów nam nie brakuje! W Polsce zresztą zawsze pojawiali się dobrzy gracze, a szczególnie trzeba przypomnieć tych z lat 70. Pasują oni też do angielskiej ligi, co chwilę ktoś się tutaj pojawia. Olejnik mówi trzema językami: po polsku, angielsku i niemiecku. Jeżeli chodzi o angielski, to jest samoukiem (z niewielką pomocą kolegów z drużyny). W domu powraca do polskiego, zwłaszcza w rozmowie z rodzicami. Tylko z bratem czasami mówi po niemiecku, a to dlatego, że to język, który znają od przedszkola. - Mój polski jest całkiem dobry –

ocenia. - Lepiej z czytaniem, niż z wymową. Poprawiam się także w pisaniu, tu tym muszę się skoncentrować. Po polsku mówi się tak, jak się pisze i tego próbuję! Jego przygoda z angielskim futbolem zaczęła się w ciekawy sposób. - To zabawne jak do tego doszło – opowiada. - Agent zwrócił się do mnie z tym, że podobno Aston Villa jest mną zainteresowana. Ale coś kręcił, że niby lekarz jest obecnie nieobecny, czy coś. Mój ojciec powiedział, że jeżeli się mną interesują, to może sam powinienem do nich zadzwonić. No i zadzwoniłem, zapytałem, a oni kazali mi przyjechać, aby sprawę załatwić. Przed tym, kiedy przeniosłem się z Rapidu do Austrii Wiedeń przebywałem w szkole z internatem, więc nie miałem problemu z życiem z dala od domu. Futbol w Austrii jest ważny, ale trudno go porównać do tego co dzieje się w Anglii, gdzie uwielbienie dla tej gry jest nieporównywalne. W Austrii to niby sport narodowy, ale

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

inaczej podchodzi się do meczów. - Przystąpienie do Aston Villi to było niebywałe doświadczenie – wspomina. - Pamiętam, kiedy oprowadzono nie po stadionie i nie mogłem uwierzyć, że jest on tak wielki. Byłem przyzwyczajony do takich na 15 tys. widzów, a Villa Park był niesamowity. Wszystko co tam mieli było dla mnie całkowitą nowością. Czegoś takiego wcześniej nie przeżyłem. Początkowo jego angielski był nie najlepszy i nie rozumiał wszystkiego, co do niego mówiono. Ćwiczył z zespołem młodzieżowym, ale jako to w Anglii, różne grupy trenują w tym samym czasie – przeciwnie niż w Austrii, gdzie nie ma żadnej interakcji. W Anglii ogląda cię przez to również menadżer I drużyny i nie musi polegać tylko na ocenie trenera młodzieżowców. - Mój styl bronienia zmienił się całkowicie w Aston Villi – kontynuuje Olejnik. - Już tata nauczył mnie sporo, ale dołączenie do Villi pomogło zrobić spory postęp. (dokończenie na stronie obok)


27

nasze strony na sportowo

Nie złożyli broni CHAMPIONSHIP – Peterborough przed meczem z Palace

peterborough „The Posh” wciąż ambitnie walczą o wydostanie się ze strefy spadkowej. Ostatnio toczyli boje ze zmiennym szczęściem.

Pracowałem z Erikiem Steelem, obecnie trenerem bramkarzy w Manchesterze United i to było fantastyczne. W rzeczy samej, to on przyłożył się do mojego transferu. Po czterech latach na Villa Park uznał, że pora ruszać do przodu i przeszedł do szkockiego Falkirk. Ten czas był dla niego również ważną nauką i umożliwił sprawdzenie siebie w grze przeciwko kilku czołowym klubom Europy. - Miałem 20 lat kiedy opuściłem Villę – przypomina. - Nie dostawałem szans w pierwszym zespole i moja efektywność na treningach spadała. Wiedziałem, że czas na świeży start. To był mój ostatni rok kontraktu, więc naradziłem się z moim agentem. Załatwił ten transfer do Szkocji. Pojechałem rozejrzałem się i byłem pod wrażeniem. Olejnik zagrał w każdej grze kontrolnej przed sezonem, ale dwa dni przed jego rozpoczęciem zakontraktowano jeszcze innego bramkarza. Trudno mu było przystosować się też do życia w Szkocji, jednak ocenia pozytywnie to doświadczenie. Pracował ciężko i po sześciu miesiącach dostał swoją szansę i ją wykorzystał. - Gra przeciwko Celticowi i Rangersom to było wspaniałe przeżycie – ocenia. - Wystąpienie przed 60 tysiącami ludźmi, to coś, co na zawsze we mnie zostanie. Jak raz tego posmakujesz, to jesteś tego głodny, chciałbyś tak tydzień w tydzień! - Byłem tam przez dwa lata i w ostatni dzień pierwszego sezonu udało się zachować na pierwszoligowy status. Jednak menadżer odszedł wtedy do Hibernians. Nowy chciał, abym przedłużył kontrakt. Jednak w końcu zostaliśmy relegowani, pojawiły się problemy finansowe i wszystko się popsuło. Dołączył do nowego klubu – Torquay. Menadżerem tam był Martin Ling (pracował w szkockim Hibernians), który już go znał wcześniej. Olejnik zaś pomny swoich doświadczeń w Villi i krótkiego okresu w Lincoln

City, pragnął wrócić do Anglii. Jak wspomina, w Torquay cieszył się każdym dniem. Zawsze miał uśmiech na twarzy, ale dopomogła w tym na pewno znakomita gra. Pobił rekord ustanowiony w 1965 roku o jeden mecz, tzn. miał aż 20 występów z czystym kontem! - Dopóki ktoś nie wspomniał o tym, że jestem blisko rekordu, nie wiedziałem w ogóle o co chodzi wspomina. - Ale zapragnąłem go pobić. Jednak jak chodzi o cały zespół to nie spodziewano się po nas wiele. Ot, zakończyć na 4. miejscu i wystąpić w play-off, to było wielkie osiągnięcie dla klubu. Pod koniec ostatniego sezonu zainteresowało się nim Peterborough United co spotkało się z pozytywnym odzewem z jego strony. - To świetne, że ktoś cię chce pozyskać na koniec sezonu. Dałem się ponieść emocjom i kiedy rozmawiałem z menadżerem to tak dukałem, że z trudnością coś z siebie wydusiłem. Byłem tak podekscytowany, że poprzedniej nocy spałem tylko cztery godziny. I teraz naprawdę podoba mi się w Peterborough. Zawodnicy okazali się bardzo przyjacielscy, a miasto jest fantastyczne. To miasto kultury i z zainteresowaniem zwiedzam okolicę. A w klubie jesteśmy na lepszej drodze i przed nami bardzo ważne gry im bardziej zbliżamy się do Świąt. Kibicujcie! Wysłuchał Phil Adlam Zdjęcia dzięki uprzejmości www.theposhpics.com

Świetny był występ przeciwko Derby i zaowocował punktami i sowitym dorobkiem bramkowym. 3-0 po golach Michaela Bostwicka i dwóch Berahino, to coś, co mogło się podobać. A byłoby jeszcze lepiej, ale z drugiej strony znakomicie spisywał się bramkarz Adam Lagzdins, który obronił m.in. karnego Lee Tomlina. Dzięki temu Peterborough wydostało się ze strefy spadkowej, ale po tym przyszły trudne wyjazdy. Pierwszy, to mecz z sąsiadem w tabeli, Sheffield Wednesday, na słynnym stadionie Hillsborough. I niestety miejscowi odnieśli pierwsze zwycięstwo od sierpnia. Ten mecz nie zachwycił, zresztą z obu stron; tyle, że Peterborough miało większe trudności ze zmuszeniem do wysiłku znanego skądinąd bramkarza Chrisa Kirklanda, kiedyś nadzieję brytyjskiego futbolu i konkurenta naszego Jurka Dudka w Liverpoolu. We wtorek „The Posh” spotkało się z Brighton, w szeregach którego bronił nasz Tomasz Kuszczak. Dlatego trudno się było zdecydować komu kibicować... Gospodarze przed tym meczem mieli na koncie siedem kolejnych meczów bez wygranej, wydawało się więc, że „The Posh” stają przed dużą szansą na zainkasowanie co najmniej punktu. I długo bronili takie właśnie korzystnego rezultatu. Co ciekawe, gdyby udało się go im osiągnąć, byłby to pierwszy remis ekipy z Peterborough w tym sezonie. Sami jednak specjalnie nie zagrażali bramce Kuszcza-

ka, no a kto gra na remis, to może i łatwiej przegrać... Dość powiedzieć, że oddali tylko siedem strzałów, przy dwudziestu miejscowych (9-2 w światło bramki). Bobby Olejnik długo bronił lub miał szczęście, jednak już w doliczonym czasie gry Stephen Dobbie znalazł drogę do jego bramki strzałem z bliskiej odległości. - Nie mamy czasy rozpamiętywać porażki – stwierdził Darren Ferguson, menadżer „The Posh”. - Jeżeli w kolejnym spotkaniu zagramy jak w ostatnich dwóch rozgrywanych u siebie, to mamy spore szanse w meczu przeciwko zespołowi, który znalazł się teraz na szczycie tabeli.

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

No tak, Peterborough rozgrywa w sobotę mecz z liderem - Crystal Palace. Ostatnio rozgromili Ipswich Town aż 5-0. Zapraszamy Państwa na London Road, może być ciekawie ... JP


28

nasze strony na sportowo Widziane spod Wawelu

RED. KRZYSZTOF MRÓWKA INTERIA.PL

Kolejny chętny do zagłaskania

FELIETON Jerzy Janowicz - nie, nie chodzi o siatkarza z Łodzi. Anna Szalbot - żona Jerzego, także kiedyś siatkarka. Także nie o nią chodzi. Piszę o Jerzym Janowiczu - synu Jerzego i Anny. Ten dryblas ma szansę zostać teraz kimś pokroju Adama Małysza i Justyny Kowalczyk. Doskonale, bo idoli nam nigdy dosyć. Jerzy Janowicz junior ma 203 cm wzrostu i śmiało mógłby zostać siatkarzem, jak rodzice. Nie chciał tego, zawsze pragnął gonić po korcie z rakietą. No to od 2007 r. czyni to w formie zawodowej. W tym roku zarobił w sumie 477 833 dolary, w całej karierze 655 794 dolary. Gdy uwzględni się koszty uprawiania tej dyscypliny ledwo się opłaca. Rodzice się skarżyli, że musieli sprzedać sklepy, aby młody Jerzy mógł wyjeżdżać na turnieje. Długo to trwało, lecz wreszcie widać światełko w tunelu. Jerzy turniej w Paryżu wziął szturmem, chociaż w finale przegrał z graczem lepszym od siebie. Po drodze wygrał jednak z triumfatorem Igrzysk Olimpijskich w Londynie Andy Murrayem. To była mega sensacja w światku tenisa, która powinna dmuchnąć wiatr w żagle młodego łodzianina. Jeśli wygrywa z tegorocznym triumfatorem US Open, to drzemie w nim wielki potencjał. Jeszcze 9 lipca br. był poza pierwszą setką rankingu ATP singlistów, 30 kwietnia na 204. miejscu. Jednym słowem był w czarnej dziurze, teraz każdy ekspert w tv wypowiada się o jego szalonym talencie, udziela wywiadów.

Co teraz? Praca, harówka, pot, łzy. Walka o każdy mecz, set, gem, piłkę. Jazda w górę. Nie ma żadnego powodu, dla którego Janowicz nie miałby iść śladem Agnieszki Radwańskiej. Doszła niemal na szczyt, jest jedną z najlepszych tenisistek świata, a nie ma wielkiego argumentu Janowicza

- obłędnego wzrostu, wspaniałego zasięgu ramion, długich nóg. Jerzy - patrz na krakowiankę. Wszystko jest możliwe, sukces jest blisko. Jeszcze odkupisz rodzicom sklepy. Jeśli Cię zawistni rodacy nie zagłaszczą...

Ropa i gaz nie zawsze decydują UK: biznes Rozegrana została czwarta kolejka piłkarskiej Ligi Mistrzów, po której dwa zespoły zapewniły sobie awans do 1/8 tych rozgrywek. Pierwsze z premii cieszyło się Porto, wystarczył do tego wyjazdowy remis z Dynamem Kijów. Portugalski klub choć znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej – w tym kraju chyba nie ma niezadłużonych drużyn, przynajmniej jeśli chodzi o najwyższą Superligę – ale jakoś to nie przeszkadza mu w osiąganiu bardzo dobrych wyników i od lat zalicza się do czołowych w Europie. Tymczasem w Polsce, jeśli ktoś zaczyna mieć jakieś problemy pieniężne, od razu stacza się na dno, jakby piłkarzom nie chciało się grać. Przykładem może być obecnie Wisła Kraków, która obsuwa się coraz niżej w tabeli ekstraklasy i nie ma znaczenia, że jest w niej sporo zagranicznych zawodników. Oni szybką przenikają mentalnością polskich kopaczy. Innym przypadkiem z obecnej LM, że nie kasa musi decydować, jest Malaga, której do awansu brakuje punktu. Klub z Costa del Sol – uzyskał 1-1 na boisku Milanu – przejęli kilka lat temu arabscy właściciele, ale nieskorzy do wydawania gotówki i latem trzeba było paru graczy sprzedać, żeby jakoś zbilansować budżet. Tymczasem w grupie, w której występuje hiszpańska drużyna ostatni jest Zenit Sankt Petersburg, finansowany przez potentata, jakim jest Gazprom i jak widać niespecjalnie mu się wiedzie. Także pochodząca z rosyjskiej ropy fortuna Romana Abramowicza nie musi doprowadzić triumfatora poprzedniej LM, Chelsea, do kolejnej rundy. Londyńczycy

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

jadą teraz do Juventusu Turyn i jeśli tam przegrają, to bliżej będzie im do Ligi Europejskiej. Bardzo duże szanse na awans, po wyjazdowym 2-2 z Realem Madryt, ma prowadząca w grupie Borussia Dortmund. Jeszcze bez powracającego do formy po kontuzji Jakuba Błaszczykowskiego, ale z Robertem Lewandowskim i Łukaszem Piszczkiem. Obaj zagrali poprawnie, ale „Lewemu” najpewniej zostanie zapamiętana sytuacja z początku meczu, gdy kopnął Panu Bogu w okno. W tej grupie najsłabszy jest Manchester City, kolejny nowobogacki, ale szyby naftowe to jeszcze nie szlachectwo. Wciąż natomiast nie może powrócić nie tylko do składu, ale nawet na ławkę bramkarz Arsenalu, Wojciech Szczęsny. O Łukaszu Fabiańskim można w ogóle zapomnieć gdyż menedżer londyńczyków stawia na kogo innego. „Kanonierzy” jak zwykle niczym nie zachwycają, ale mogą doczłapać do następnej rundy. Do ławki Celticu Glasgow za to przyrósł inny z naszych bramkarzy, Łukasz Załuska. Jego klub obchodził 125-lecie – na trybunach wspaniała kartoniada w barwach klubowych z krzyżem celtyckim, atmosfera fantastyczna, ale oczywiście bez petard i rac, których pełno na polskich stadionach – i wygrał z Barceloną 2-1, w tym sezonie jeszcze nie pokonaną. Zespół z Hiszpanii w poprzedniej kolejce szczęśliwie pokonał Szkotów, teraz cudu nie było. Awans zapewnił sobie Manchester United, a jego kibice i Sportingu Braga przeżyli deja vu. Portugalczycy długo prowadzili i wydawało się, że to oni są „Czerwonymi Diabłami” – wystąpili w takich barwach, w jakich MU gra na Old Trafford – ale goście od 81. min strzelili trzy bramki.. (bp)


29

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain


30

dział usługi - ogłoszenia dla twojej firmy

Fiszka reklamowa za jedyne 10 GBP zadzwoń i zleć ogłoszenie:

07402180554

projekt bezpłatnie i od ręki

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

MIEJSCE NA TWOJĄ FISZKĘ REKLAMOWĄ


31

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain


NS63  

Nasze Strony 63