Page 8

OBOK PRAWA

8

Wracamy do tematu

Sąd skazał matkę RAWICZ. Na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata skazał sąd mieszkankę Masłowa, której 6-letnia córka zginęła w wypadku drogowym. Według biegłych kobieta przyczyniła się do spowodowania wypadku poprzez brak należytej opieki nad dzieckiem. Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Do wypadku doszło w październiku ubiegłego roku, wieczorem, w pobliżu marketu Dino w Masłowie, kilkadziesiąt metrów od przejazdu kolejowego. Sześciolatka przechodząca z mamą przez jezdnię wpadła pod koła mitsubishi carismy, kierowanego przez 36-letniego mieszkańca Rawicza. Zginęła na miejscu. Tuż po wypadku kierowca auta zeznał, że kobieta z córką wyszły nagle zza mercedesa sprintera, którego mijał i że dlatego zauważył je dopiero w ostatniej chwili. Policja ustaliła jednak, że samochody minęły się kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku. Matka dziewczynki zeznała natomiast, że przed wejściem na jezdnię upewniła się, czy nikt nie nadjeżdża od strony torów. Twierdziła, że prowadziła córkę za rękę i że samochód uderzając w dziewczynkę wyrywał ją jej z ręki. Na skutek niejasności w zeznaniach obu stron prokuratura powołała biegłego do ustalenia przebiegu wypadku. Na podstawie jego opinii oraz innych dowodów zebranych w śledztwie prokuratura uznała, że do tragedii doprowadziła mama dziewczynki, która naruszyła zasady ruchu drogowego. Kobiecie postawiono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie zgodził się z tym adwokat mieszkanki Masłowa, który złożył wniosek o przeprowadzenie nowych czynności w sprawie, w tym przesłuchanie nowych świadków. Sama prokuratura także zweryfikowała

materiały zgromadzone w śledztwie, decydując się na powołanie zespołu biegłych. W Masłowie przeprowadzono nawet eksperyment śledczy polegający na odtworzeniu przebiegu zdarzenia. Na podstawie tych wszystkich czynności prokuratura uznała, że do spowodowania wypadku przyczyniła się matka dziewczynki, bo nienależycie opiekowała się córką. Kobiecie postawiono zarzut nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego, którego następstwem była śmierć dziecka. Mieszkanka Masłowa stanęła przed sądem. Kobieta cały czas jest zdruzgotana tym, co się stało. Prokuratura zdawała sobie sprawę z rozmiaru tragedii, jaka dotknęła ją i jej rodzinę oraz z tego, co w dalszym ciągu przeżywają, ale podkreślała, że w śledztwie należało wykazać stan faktyczny okoliczności zdarzenia i w oparciu o ustalenia sporządzić akt oskarżenia. Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym kobiecie groziło od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd wyłączył jawność rozprawy, tłumacząc, że prowadzenie jej przy otwartych drzwiach mogłoby naruszyć ważny interes prywatny oskarżonej. Kobieta zdecydowała dobrowolnie poddać się karze. Prokuratura nie będzie odwoływała się od wyroku, co oznacza, że uprawomocni się on w ciągu 7 dni.

J.W.

Wszystko się przyda POWIAT LESZCZYŃSKI. Przewody elektryczne i podgrzewacze wody padły w weekend łupem nieznanych sprawców. Zaczęło się od ul. Modrzewiowej w Wilkowicach. Ktoś włamał się do nowo budowanego domu i ukradł 3 rolki przewodu elektrycznego. Właściciel budowy, mieszkaniec Góry, oszacował straty na 640 zł. Jeszcze większą fantazją wykazał

się przestępca, który odwiedził pole namiotowe przy ul. Dominickiej w Boszkowie. Upatrzył sobie łazienkę i hydrofornię. – Z obu pomieszczeń skradł elektryczne podgrzewacze wody – mówi Piotr Rosiński, rzecznik prasowy KMP w Lesznie. W tym przypadku właściciel wycenił straty na 600 zł.Przestępcy na razie nie zostali zatrzymani. (luk)

Wyłudzał leki na raka POWIAT KOŚCIAŃSKI. Kryminalni wpadli na trop, a później zatrzymali 20-letniego poznaniaka, podejrzanego o wyłudzanie drogich leków na nowotwory. Oczywiście mężczyzna nie był chory, a nielegalnych transakcji dokonywał na podstawie sfałszowanych recept. W Kościanie odwiedził sześć aptek, ale tylko w trzech z nich wydano mu specyfik. – Kupował zestaw leków składający się z trzech opakowań. Każdy zestaw wart jest około 1000 złotych – mówi Mateusz Marszewski,oficer prasowy KPP w Kościanie. Dzięki refundacji za te leki pła-

cił grosze. Policja przypuszcza, że specyfik wcale nie trafiał do osób chorych na raka, lecz do kulturystów. Kulturystów – rzecz jasna – którzy wspomagają się sterydami. – Wyłudzany na podstawie podrobionych recept specyfik podobno bardzo dobrze radzi sobie z negatywnymi skutkami stosowania sterydów – podkreśla Marszewski. Policja przypuszcza, że 20-latek mógł być jedynie słupem, a proceder wyłudzania leków odbywał się na zdecydowanie szerszą skalę. Ktoś musiał przecież załatwiać podrobione recepty. Stróże prawa nie wykluczają (luk) następnych zatrzymań.

Fot. E. Curyk-Sierszulska ▲W akcji użyto m.in. podnośnik hydrauliczny i skokochron.

Klasztor w płomieniach ŚWIĘTA GÓRA k. GOSTYNIA. W sobotnie przedpołudnie 10 jednostek straży pożarnej z powiatu gostyńskiego gasiło pożar klasztoru na Świętej Górze. Ewakuowano ponad 30 osób. Na szczęście były to tylko ćwiczenia Uczestniczyły w nich powiatowe jednostki należące do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz strażacy z komendy w Gostyniu. Według scenariusza pożar wybuchł na poddaszu klasztoru, w jednym z pokoi, gdzie mieszkali uczestnicy rekolekcji. – Ktoś zostawił włączony czajnik elektryczny, z którego wygotowała się woda i doszło do zapalenia – relacjonuje Tomasz Banaszak, zastępca komendanta powiatowego PSP w Gostyniu. – Pożar rozprzestrzenił się na salę rekolekcyjną. Ewakuowano około 30 osób, ale strażacy musieli przeszukać cały obiekt, bo okazało się, że w pomieszczeniach przebywa jeszcze 5

osób, które są nieprzytomne. Po ich odnalezieniu strażacy udzielili im pierwszej pomocy. Pozostałe jednostki gasiły pożar. W akcji użyto podnośnik hydrauliczny i skokochron. Dzięki ćwiczeniom strażacy mogli sprawdzić się we wspólnych działaniach oraz zapoznać się z obiektem. – Raz w roku przeprowadzamy ćwiczenia na tak dużą skalę, ze wszystkimi jednostkami strażacki-

Potrącone

Kradzież na kurtkę

REGION. W niedzielę przed godz. 20 na Alejach Krasińskiego w Lesznie 22-letnia leszczynianka kierująca volkswagenem potrąciła przechodzącą przez jezdnię 58-latkę. Do podobnego wypadku doszło tego samego dnia pod Krobią. – Kobieta przechodziła przez ulicę w miejscu niedozwolonym, czyli poza przejściem dla pieszych – mówi Piotr Rosiński, rzecznik prasowy KMP w Lesznie. Wskutek potrącenia wylądowała na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Opieki Medycznej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie. Jej stan jest ciężki. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku. Tymczasem około godziny 8 rano kierowca wyjeżdżający peugeotem z ul. Świętego Ducha na ul. Powstańców Wielkopolskich w Krobi nie zachował należytej ostrożności i uderzył w prawidłowo jadącą rowerem 57letnią mieszkankę gminy Krobia. Rowerzystka upadła i doznała prawdopodobnie wstrząśnienia mózgu. Została przewieziona karetką pogotowia do gostyńskiego szpitala. Kierowca auta i rowerzystka byli trzeźwi. (luk), ES

mi z terenu powiatu gostyńskiego, wchodzącymi w skład Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz jednostką PSP z Gostynia – wyjaśnia Banaszak. – Na terenie klasztoru Filipinów ćwiczenia odbywały się ostatnio w 2002 roku. Przed przystąpieniem do ćwiczeń na obiekcie strażacy przeszli szkolenie teoretyczne w Domu Strażaka w Piaskach.

ES

Pijany kierował ruchem KROBIA. W piątek po południu policyjny patrol przejeżdżający przez nowo budowane rondo zauważył, że kierujący ruchem pojazdów pracownik firmy budowlanej, jest prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. – Policjanci zbadali mężczyznę na zawartość alkoholu i stwierdzili,

GOSTYŃ. Kobieta, prawdopodobnie narodowości romskiej, okradła samotnie mieszkającą starszą panią w Gostyniu. Weszła do jej mieszkania i zabrała 700 zł. Około 20-25-letnia kobieta miała do zaoferowania bardzo tanie kurtki w cenie 20 zł. – Pod tym pretekstem została wpuszczona do mieszkania przez 70-letnią kobietę – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik policji w Gostyniu. – Udało jej się nawet sprzedać jedną kurtkę. W ten sposób zauważyła, że właścicielka mieszkania przechowuje pieniądze w portmonetce schowanej w jednej z szuflad meblościanki. Po dokonaniu transakcji młoda kobieta wyszła z mieszkania. Dopiero następnego dnia starsza pani zauważyła, że z szuflady zniknęło jej 700 zł. Kradzież zgłosiła policji znajoma kobiety, która przyszła do niej w piątek w odwiedziny. – Z rysopisu podanego przez pokrzywdzoną wynika, że kobieta, która sprzedała jej kurtkę, była pochodzenia romskiego. Miała gdzieś 20-25

że w wydychanym powietrzu ma dwa promile alkoholu – wyjaśnia Sebastian Myszkiewicz, rzecznik KPP w Gostyniu. – Funkcjonariusze zatrzymali mu uprawnienia do kierowania ruchem, które posiadał. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 ES lat.

lat, około 160 cm wzrostu, śniadą cerę i ciemne włosy – informuje Myszkiewicz. Policja przestrzega samotnie mieszkające osoby przed łatwowiernym wpuszczaniem do mieszkań nieznanych ludzi. W ostatnim czasie nasiliły się kradzieże dokonywane przez obcych, którzy podają się za pracowników jakichś firm bądź oferujących sprzedaż towaru i pod tym pretekstem wchodzących do domów.

ES

Skopali auto LESZNO. W niedzielną noc na ul. Lipowej mundurowi zatrzymali dwóch mężczyzn z Wielowsi niedaleko Krotoszyna, którzy zdemolowali nissana. Nie wiadomo, czy nie spodobał im się kolor wozu, czy też może jego ogólny wygląd. W każdym bądź razie kopiąc go kilkanaście razy uszkodzili lewe drzwi samochodu. Właściciel będzie musiał wydać na naprawę około 900 zł.

(luk)

ABC 27 października 2009  

ABC 27 października 2009

ABC 27 października 2009  

ABC 27 października 2009

Advertisement