Issuu on Google+

KU­LI­SY ­PowIatU

KluczborK - oleSNo www.kulisypowiatu.pl

ISSN 1731 - 9897 Indeks 381314 Nakład 6000 cena 2,50 zł (w tym 5%VAT) Nr 7 (479) czwartek 14 lutego 2013 r.

reklama

Ci arówk z promilami

s. 4

Odszedł czy został zwolniony?

Po­sadz­ki­ i­ tyn­ki­­-­ agre­ga­tem,­ tel. 605 568 901.

s. 3 bzinica Nowa

tynki­ maszynowe,­ ociePlanie­ budynków,­ ­ tel.: 692 537 363

Fortuna wraca! Już tysiące ludzi skorzystało z porad blogującego aspiranta Fortuny (www.fortunaradzi.pl), który o pieniądzach wie prawie wszystko. Zdobądź sprawność finansową z Fortuną! Czytaj kolejne porady!

s. 7

Uwaga, KONKURS! Wycinaj z gazety i zbieraj znaczki sprawności finansowych, aby wziąć udział w konkursie i wygrać dla siebie lub dla wskazanej osoby w wieku 16-19 lat wyjazd na obóz naukowy Akademii Leona Koźmińskiego, realizowany na licencji amerykańskiego Camp Millionaire.

Na parterze dwukondygnacyjnego budynku wybuchł po ar. Akcj ratownicz utrudniał lokator mieszkania, w którym pojawił si ogie . Wobec stra aków u ywał obra liwych słów i kategorycznie zabronił prowadzenia działa . s. 2

Kluczbork

Ju oficjalnie wiadomo, e władze Famaku chc zwolnić około 160 osób pracowników umysłowych i okołoprodukcyjnych. zwi zki zawodowe zapowiadaj , e b d walczyć, aby t liczb jak najbardziej zminimalizować. s. 5

Nasze powiaty

Martyna Meryk z Praszki została Miss Polonia ziemi oleskiej, a Aleksandra Podoli ska z Kluczborka Miss Nastolatek. Finalistki konkursu - w sumie osiem dziewcz t powalcz o koron najpi kniejszej opolanki. s. 12 i 13

olesno

Wojciech Kochel znalazł si w presti owym gronie fotografów, którzy zaproszeni zostali na warsztaty z robertem Wola skim, znanym z telewizyjnego show "Top Model" i Jackiem boneckim, który na zdj ciach uwiecznia m.in. rajd Dakar. s. 19

Ludzie ton w błocie

s. 6 rek ­ lam ­ a? 660­745­013

Opowie ć o hip - hopowcach

s. 9


2 KULISY POWIATU

Wokół nas

Nasza sonda internetowa

W poprzedniej sondzie pytali my: - Czy ujawnienie ustawiania wyników meczów w futbolu europejskim zmniejszy Twoje zainteresowanie piłk no n ? Wynik: TAK – 57,1 proc., Nie – 42,9 proc. Dzi pytamy: - Czy przekonuj ci powody abdykacji papie a Benedykta XVi? Głosuj na www.kulisypowiatu.pl reklama

Znaleziono p k kluczy w ole nie przy ul. Kluczborskiej, tel.: 604 79 71 73. informujemy, e nasz tygodnik mo na zaprenumerować tylko za po rednictwem poczty poprzez listonoszy i urz dy pocztowe. Do 20 dnia ka dego miesi ca na prenumerat realizowan od 1 dnia nast pnego miesi ca. Zaprenumerować mo na na miesi c, kwartał, półrocze lub rok.

14 lutego 2013 liczba tygodnia

- Za du o gwiazdorstwa, a za mało skromno ci. Trzeba sw dum schować do kieszeni i wzi ć si do pracy na boisku. Niektórzy zachowuj si troch jak rozkapryszone bobaski. Roman KoseCKi, wiceprezes PZPN

Tyle miliardów euro otrzyma Polska z Unii Europejskiej na lata 2014-2020. To kwota o 4,5 mld wy sza od poprzedniego rozdania unijnego bud etu.

Bzinica Nowa: Ze stra y

Po ar i agresywny lokator D

y urny Komendy Powiatowej Pa stwowej Stra y Po arnej w Ole nie zgłoszenie o po arze odebrał po godzinie szóstej rano. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie zadysponowanych zostało a pi ć jednostek stra y po arnej – miejscowa OSP Bzinica Nowa, dwa zast py OSP Dobrodzie , OSP Szemrowice i zast p stra aków z jednostki zawodowej w Ole nie. - Pierwszy zast p szybko ustalił, e po ar wybuchł na parterze dwukondygnacyjnego budynku, w którym przebywał starszy m czyzna – informuje Bartosz Cholewa z OSP w Dobrodzieniu. - Na pierwszym pi trze w jednym z pokoi znajdowała si dwójka dzieci oraz osoba dorosła. Stra acy mieli utrudnion prac , gdy lokator pokoju obj tego po arem zachowywał si agresywnie. Wobec stra aków u ywał

Abdykacja

Straty po po arze oszacowano na 10 tysi cy złotych.

obra liwych słów i kategorycznie zabronił prowadzenia działa . Krewkiego m czyzn do wyja nienia zatrzymał patrol dobrodzie skiej policji. - Istniało zagro enie zatrucia gazami po arowymi, dlatego z budynku wyprowadzona została dwójka dzieci i osoba dorosła – dodaje Bartosz Cholewa.

- Udzielona została im pomoc medyczna. Z miejsca zdarzenia zabrała ich karetka pogotowia ratunkowego. W wyniku po aru cz ciowemu zniszczeniu uległo jedno pomieszczenie mieszkalne. Straty oszacowano na 10 tys. zł. MK / /Zdj cie Bartosz CHoleWA

Podczas zakupów złapał złodzieja

Funkcjonariusz drogówki, który robił zakupy w sklepie AGD, zatrzymał w po cigu 22 – latka podejrzanego o kradzie tabletu i słuchawek.

W

WYDAWCA: Centrum “KolisKo” Krzysztof wieykowski; 46-320 Praszka, ul. Senatorska 3, tel. 34/3588774, fax.: 34 359 19 21 Nakład: 6000 Redaktor naczelny: Aleksander wieykowski. Zat pca redaktora naczelnego - redaktor prowadz cy: Andrzej Szatan tel. 34 358 86 21 lub 603 85 14 14 (a.szatan@wp.pl) sekretarz redakcji i korekta: Milena Zatylna (milenazatylna_pro@o2.pl). Redakcja: Małgorzata Kuc (malgorzatakuc@interia.pl), Agnieszka Kozłowska (ramkozlowska@op.pl), Damian Pietruska. Współpraca: Stanisław Bana kiewicz, Dominika Gorgosz, Agnieszka Jasiniak, Marcin Szecel, Edward Tomenko, El bieta Wodecka. Marketing: Bartosz Szaraniec, tel. 660 745 013, Zdzisław Pochorecki, Kazimierz Zar ba. skład komputerowy: Bartosz Szaraniec, tel. 660 745 013, (redakcja_ pro@o2.pl) Prenumerata “Kulis Powiatu”: redakcja_pro@o2.pl lub tel. 34 358 87 74, w urz dach pocztowych na terenie woj. opolskiego lub u listonoszy. Nasz numer konta bankowego: Bs Namysłów 46 8890 0001 0000 5962 2000 0001 Ksi gowo ć: Biuro Rachunkowe - Alina Poniatowska, tel. 34/35-91-310. Druk: Druk: Polskapresse Sp. z o.o., Oddział Poligrafia, drukarnia w Łodzi Redakcja zastrzega sobie prawo skracania materiałów. Nie zamówionych tekstów nie zwracamy. Redakcja nie odpowiada za tre ć ogłosze i reklam. REKLAMA 660 745 013 lub 34 358 87 74

szczypta polityki

W poniedziałek 11 lutego w budynku jednorodzinnym przy ul. spółdzielczej wybuchł po ar. Prac stra akom utrudniał agresywny lokator.

Kluczbork: Z policji

stopka redakcyjna

106

Cytat tygodnia

e wtorek 6 lutego ok. 15.00 kluczborski policjant robił zakupy w sklepie AGD w czasie wolnym od słu by. - W pewnym momencie zauwa ył nienaturalne zamieszanie w sklepie, a po chwili wybiegaj cych z niego czterech m czyzn, którzy ukradli tablet i słuchawki – relacjonuje starszy aspirant Aneta Czekaj, oicer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. Funkcjonariusz natychmiast rzucił si w po cig za uciekaj cymi i zatrzymał jednego

z nich – 22 - letniego. Nast pnie przekazał go patrolowi. Skradzione mienie o warto ci 375 zł zostało odzyskane. - Podczas wykonywania dalszych czynnoci policjanci ustalili i zatrzymali wspólników m czyzny – wyja nia Aneta Czekaj. - Okazali si nimi mieszka cy Kluczborka w wieku od czternastu do dwudziestu dwóch lat. Cała czwórka usłyszała zarzut kradzie y. Pełnoletnim podejrzanym grozi kara do 5 lat wi zienia, natomiast nieletni odpowiedz przed S dem Rodzinnym. MZ

Uwaga! Poszukujemy punktów sprzeda y naszego tygodnika. Gazet dowieziemy. Ch tnych prosimy o kontakt 34 358 87 74.

W krótkim komentarzu niewiele mo na powiedzieć. Zreszt nie ma chyba takiej potrzeby. Dla katolików, dla Ko cioła powszechnego, dla wiata te kilka krótkich zda jakie w miniony poniedziałek w Watykanie wypowiedział papie Benedykt XVI jest wystarczaj co i znacz cych i dramatycznych, by je od razu, bez komentarzy i wyja nie zrozumieć. Ko czy si kolejny pontyikat. Po raz pierwszy od niemal sze ciuset lat nie pogrzebem papie a, ale jego wiadom , dobrowoln abdykacj . Reakcje ludzi, kardynałów, duchowie stwa, polityków na całym wiecie s pełne zrozumienia i powagi. Dominuj w nich uznanie, podziw i zaduma. Z jednej strony podkre la si m dro ć i osobist odwag Benedykta XVI, z drugiej pokor wobec natury. Na merytoryczn ocen mijaj cego pontyikatu na pewno jest jeszcze zbyt wcze nie. Dobra, rzetelna ocena wymaga czasu i dystansu do wydarze . To co dzi znajdujemy w pojedynczych opiniach to tylko drobne releksje wypowiadane pod wpływem chwili. Dla Polaków te krótkie zdania i pojedyncze słowa sprowadzaj si do prób odniesienia do pontyikatu Jana Pawła II, polskiego papie a. Dzi najcz ciej martwimy si , e zmiana na papieskim tronie wstrzymuje lub opó nia beatyikacj naszego rodaka. Ko cielne arna miel wolno. Musimy uzbroić si w cierpliwo ć. Ten fakt po raz kolejny przypomina nam o wielko ci polskiego papie a. Pozwala ponownie powracać do niego my lami. A to jest tak e miar trudno ci dzieła jakiego si podj ł przyjaciel Karola Wojtyły, jego nast pca na Piotrowym Tronie kardynał Ratzinger. Na podstawie pierwszych wypowiedzi mo na przyj ć, e Benedykt XVI sprostał wyzwaniom czasu i warunków w jakich przyszło mu kierować ko ciołem. I za to b d my mu wdzi czni. Aleksander WieYKoWsKi


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU

3

Praszka: Zbigniew Gorczy ski nie jest prezesem Neapco

Odszedł czy został zwolniony?

W czwartek 7 lutego Zbigniew Gorzczy ski przestał pełnić funkcj prezesa Neapco. Według oficjalnych informacji wybrał inn Z tych nieoficjalnych docieraj do nas sygnały, e został zwolniony.

W

iadomo ć ta dla załogi praszkowskiego Neapco była ogromnym zaskoczeniem. Neapco Europe to dwa zakłady z bran y motoryzacyjnej wchodz ce w skład ameryka skiego koncernu Neapco Holdings – polski w Praszce i niemiecki w Düren. Zbigniew Gorczy ski zasiadał w zarz dzie irmy, a ponadto był szefem obu placówek, odpowiedzialnym za produkcj i zakupy. Z zakładem w Praszce zwi zany był od listopada 2003 roku. Mo na powiedzieć, e znał go od podszewki. Przetrwał lepsze i gorsze chwile. Według wszelkich wcze niejszych zapewnie przyszło ć najwi kszej praszkowskiej irmy, zatrudniaj cej niemal 800 pracowników, teraz działaj cej pod szyldem Neapco, była stabilna i nastawiona na rozwój. - Marka Neapco jest ju dobrze rozpoznawalna w bran y motoryzacyjnej i cieszy si coraz wi kszym zaufaniem - podkre lał na spotkaniu z dziennikarzami w lutym ubiegłego roku Christof Traidl, prezes Neapco Europe w Europie, który teraz sprawuje piecz nad praszkowskim zakładem. – Nasze sukcesy to rezultat pracy zarówno dobrego zespołu zarz dzaj cego, jak i wszystkich pracowników. Sukcesy, o których mówił wówczas prezes Traidl dotycz wielomilionowych kontraktów, których realizacja przewidziana była na lata 2013 - 2023 i 2014 – 2021. Wchodz c w nowy rok – wej ć powinny i nowe kontrakty, wi c zakładowi teoretycznie nic grozić nie powinno. Oba kontrakty dotycz produkcji półosi samochodowych do pojazdów osobowych oraz lekkich pojazdów u ytkowych, hybrydowych i elektrycznych. Według ówczesnych zapewnie takie działania miały docelowo zwi kszyć obroty irmy o jedn czwart w porównaniu do stanu z pocz tku roku 2012. - Dla pracowników jest to gwarancj kontynuacji pracy, a dla irmy rozwoju – kontynuował wówczas Christof Traidl. – Planujemy ekspansj do Chin oraz Ameryki Południowej i Północnej. Dobrze działaj cy team w Praszce pomógł zrealizować nam te cele. Dlatego te po tak dobrej ocenie pracy managementu w Praszce ostatnie decyzje s zaskakuj ce. Najpierw prac stracił dyrektor inansowy Paweł Wdowicki, który podobnie jak i prezes Gorczy ski zasiadał w zarz dzie. I o ile w tym przypadku sprawa zmiany personalnej przeszła bez komentarzy, to o odej ciu Zbigniewa Gorczy skiego jest gło no. Oicjalnie załoga miała zostać poinformowana, e wybrał on inn cie k

Zbigniew Gorczy ski (z lewej) i Christof Traidl przed rokiem wspólnie informowali o milionowych kontraktach Neapco Europe. Nic wówwczas nie zapowiadało zmian na stanowisku prezesa irmy.

kariery. Nieoicjalnie mówi si , e prezes został zwolniony z pracy. - Odszedł z zakładu nie egnaj c si nawet z załog – mówi pracownicy. – To bardzo dziwna sytuacja. Mieli my przecie wielu prezesów, było wiele zmian, ale nigdy aden w taki sposób nie rozstał si z zakładem – bez słowa wytłumaczenia, po egnania. To sprawia, e niepokoimy si o przyszło ć irmy i nasze miejsca pracy. Pracownicy obawiaj si przeniesienia produkcji do Niemiec, a co za tym idzie redukcji etatów. Düren i Praszka s bowiem mocno powi zane. Produkcja podzespołów do półosi jest podzielona miedzy te siostrzane irmy. - Tyle mówi si o globalnym kryzysie, dlatego z niepokojem spogl damy na fakt, e w zarz -

dzie Neapco nie ma ju nikogo z praszkowskiego teamu – dodaj pracownicy. – Gdyby cokolwiek z kontraktami poszło nie tak, to który zakład pierwszy ograniczy produkcj i zatrudnienie? Odpowied jest chyba jasna. Czy obawy pracowników s uzasadnione? Na razie trudno okre lić. Oicjalnego stanowiska irmy nie ma, choć podobno takowe ma być przygotowane w najbli szych dniach. W Praszce jest natomiast prezes Christof Traidl. Spotkali si z nim senator Aleksander wieykowski i burmistrz Jarosław Tkaczy ski. Zamieszczona obok relacja senatora wiadczy o tym, e zmiany personalne nie b d miały wpływu na funkcjonowanie irmy. Czy tak b dzie? Czas poka e.

Zbigniew Gorczy ski w pa dzierniku 2011 roku na wniosek m.in. zwi Józefa Sebesty odznak "Zasłu ony dla województwa opolskiego".

Sprawie z uwag przygl daj si te zwi zki zawodowe, które w 2011 roku były głównym wnioskodawc o przyznanie prezesowi Zbigniewowi Gorczy skiemu odznaki „Za zasługi dla województwa opolskiego”. - Zwi zki zawodowe, podobnie jak i wszyscy pracownicy, były zaskoczone t decyzj – mówi Grzegorz Bor, przewodnicz cy Zwi zku Zawodowego „Metalowcy”, jednego z trzech działaj cych w Neapco. - Zbigniew Gorczy ski pracował dla tego zakładu prawie dziesi ć lat. Po ci kich pierwszych latach udało nam si w ko cu wypracować porozumienie. Dlatego te jego odej cie jest dla nas tak zdumiewaj ce. Oicjalnie zwi zkowcy te zostali poinformowani, e prezes Gorczy ski wybrał inn cie k kariery. Do chwili obecnej były prezes głosu w tej sprawie nie zabrał. - Na decyzje personalne na szczeblu strategicznym w holdingu do jakiego nale y Neapco wpływu nie mamy, dlatego te nasze działania skupiaj si teraz na przyszło ci funkcjonowania zakładu – dodaje Grzegorz Bor. – Na utrzymaniu go w tym stanie jaki jest, to znaczy ze wszystkimi miejscami pracy i pełn produkcj . Spotkalimy si z w tej sprawie z prezesem Krzysztofem Traidlem i z jego zapowiedzi wynika, e redukcje nam nie gro , a planowany jest nawet rozwój. Takie zapewnienia powinny uspokoić pracowników, ale nagłe odej cie prezesa Gorczy skiego rzuciło cie na spraw . - Mamy nadziej , e były prezes znajdzie chwil , by spotkać si z nami, po egnać z załog i wytłumaczyć przyczyn takiej decyzji – dodaje Grzegorz Bor. AK / Zdj cia archiwum redakcji

cie k kariery.

Bez niepokoju

Sprawy personalne w wielkich zakładach pracy wzbudzaj emocje. Natychmiast towarzysz im plotki, podejrzenia, sensacje. Najcz ciej maj niewiele wspólnego z rzeczywisto ci . Ile jest prawdy w tym, co ludzie powtarzaj o zwolnieniu Zbigniewa Gorczy skiego? Nie wiem i nie pytałem. Interesuje mnie, by móc wyrobić sobie własne zdanie na temat sytuacji w Neapco wi c razem z burmistrzem Jarosławem Tkaczy skim spotkali my si z szefem europejskiej grupy tego ameryka skiego holdingu Christofem Traidlem oraz dyrektorem Edmundem Majtyk . Rozmawiali my długo i swobodnie. Nie było pyta , które pozostałyby bez odpowiedzi. Zakład w Praszce ma si dobrze. W najbli szych dniach zapadn decyzje na temat uruchomienia nowego działu. Powstanie tam 30 nowych miejsc pracy. Nic nie wskazuje na to, by irmie groziło jakie załamanie. Nie b dzie take redukcji w zatrudnieniu. Christof Traidl jest dobrej my li. Kilkakrotnie zapewniał nas, e bardzo mu zale y na tym, aby to wła nie zakład w Praszce stanowił centrum europejskiej cz ci holdingu. W samym zakładzie, kiedy tam byli my, nie czuło si napi cia. Produkcja odbywa si normalnie. Tocz si rozmowy ze zwi zkami zawodowymi i zatrudnionymi. Christof Traidl zapewnia, e w ka dej chwili, kiedy tylko b dzie ku temu potrzeba, jest gotów do rozmowy z lud mi. Przedstawia im te same perspektywy i plany o których mówił nam. W najbli szym czasie nast pi zapewne kolejne zmiany personalne. B d one dotyczyły jednak samego kierownictwa zakładu. Christof Traidl natomiast zastanawia si nad kupnem domu w okolicy i ci gni ciem rodziny. To ma stanowić koronny dowód na to, e powa nie my li o rozwijaniu i rozbudowie praszkowskiego zakładu. W najbli szych dniach dyrekcja zakładu wyda specjalne o wiadczenie, w którym przedstawi sytuacj zakładu i prognozy jego funkcjonowania. Wspomn tylko jeszcze, e szef Neapco zach cał burmistrza do tego, by bardziej odwa nie wyst pował do zakładu z propozycjami wspólnych inicjatyw na rzecz miasta i mieszka ców. Obaj panowie ustalili, e w ci gu miesi ca dojdzie do kolejnego spotkania z dyrekcj zakładu. Gospodarzem spotkania ma być tym zkowców otrzymał z r k marszałka razem burmistrz. Aleksander WieyKOWsKi


4

Wie

KULISY POWIATU

Kluczbork: Koniec karnawału

ci gminne

Kluczbork: Z policji

14 lutego 2013 Kluczbork: B dzie taniej

Znalezione PKS walczy jednak kradzione o klientów

Trzydziestodziewi cioletni m czyzna usły… i wprowadza 20 – procentowe promocje na szał zarzut przywłaszczenia telefonu komórkoprzejazdy do Praszki i Wołczyna. wego marki Nokia.

P Panie pou ywały sobie na panach, a ci znosili to z cierpliwo ci i dowcipem.

Kobiety dały czadu

Ju po raz dziewi ty panie ze Stowarzyszenia Kobietom Mammograf zorganizowały babski comber. Tak po egnały czas karnawału.

B

abski comber ju na dobre wpisał si w kalendarz imprez powiatu kluczborskiego. - W tym roku frekwencja przeszła nasze naj mielsze oczekiwania – mówi Ewa Zgadzaj – Martyniuk, prezes stowarzyszenia. – W sali konferencyjnej zabrakło krzeseł. Trzeba było je dostawiać. Jak na babski comber przystało, panie sobie pou ywały na m czyznach. Starosta Piotr Po piech, burmistrz Wołczyna Jan Leszek Wi cek i wiceburmistrz Kluczborka Andrzej Nowak znosili to z cierpliwo ci i dowcipem. Musieli si wykazać m.in. w rozpoznawaniu (z zawi zanymi oczami) i obieraniu warzyw. Dowiedli, e wietnie sobie radz nie tylko na samorz dowej niwie, ale w kuchni równie . Kabaret Złotych Bab przedstawił przegl d skeczów na temat zdrowego od ywiania si i diet. O opraw artystyczn zadbała tak e wołczy ska grupa BURAKY, której liderem jest burmistrz Wi cek. Zaserwowała zestaw hitów, w tym przebój „Ona ta czy dla mnie” i w ten sposób rozkochała w sobie kilkadziesi t pa z Kluczborka – od tej pory wiernych fanek roz piewanych samorz dowców. Bez bisów oczywi cie si nie obyło. MZ / Zdj cia archiwum stowarzyszenia

Jak zwykle o opraw imprezy zadbał Kabaret Złotych Bab.

Kluczbork: Ryzykant za kierownic

Ci arówk i z promilami

1,75 promila alkoholu miał we krwi 53 – latek, który kierował samochodem ci arowym marki Man.

M

czyzna został zatrzymany do kontroli drogowej we wtorek 12 lutego tu przed 14.00 na ul. Byczy skiej. - Policjanci wyczuli od niego wo alkoholu – informuje starszy aspirant Aneta Czekaj, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. – Pi ćdziesi ciotrzylatek został poddany badaniu na zawarto ć alkoholu. Okazało si , e miał we krwi 1,75 promila. Mieszkaniec Legnicy usłyszy wkrótce zarzut kierowania na „podwójnym” gazie. Odpowie przed s dem. Grozi mu kara do 2 lat wi zienia. MZ

od koniec grudnia ubiegłego roku kluczborscy policjanci przyj li zgłoszenie o przywłaszczeniu telefonu. Pokrzywdzony wycenił straty na 800 zł. - Czynno ci podj te przez kluczborskich kryminalnych doprowadziły do ustalenia i zatrzymania sprawcy przest pstwa – informuje starszy aspirant Aneta Czekaj, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji. – Okazał si nim trzydziestodziewi cioletni mieszkaniec Kluczborka, który u ywał znaleziony telefon. We wtorek 12 lutego m czyzna został zatrzymany. Teraz musi si liczyć z odpowiedzialno ci karn . - Kiedy pozostawiamy dla siebie znalezion rzecz, popełniamy przest pstwo przywłaszczenia – wyja nia Aneta Czekaj. – Je li nie wiemy, kto jest jej wła cicielem, nale y powiadomić o tym fakcie policj . MZ reklama

P

romocje obowi zywać b d od 18 lutego. I tak bilet z Praszki do Kluczborka, który kosztuje obecnie 7,80 zł b dzie kosztował 6,20 zł, z Gorzowa do Kluczborka zamiast 6,90 pasa erowie zapłac 5,50 zł, z Biadacza 4,00 zł (było 5,00), a z Bogda czowic 3,30 (wcze niej 4,20). Dwudziestoprocentowa ulga handlowa stosowana te b dzie na trasie z Kluczborka do Wołczyna. Przy przejazdach przez Markotów Mały bilet kosztować b dzie 4,90 zł zamiast 6,20 zł, a przez Markotów Du y 5,50 zł (teraz 6,90 zł). - Ulgi obejmuj równie miejscowo ci po rednie na tych trasach – mówi Marek Marciniak, kierownik przewozów pasa erskich w kluczborskim PKS – ie. - Przypominamy, e taka sama promocja obowi zuje na trasie Olesno – Opole przez Bierdzany. MZ


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU

5

Kujakowice Górne: Sukces

Dziesi ć tysi cy w nagrod

Przedsi wzi cia Lokalnej Grupy Działania „Dolina Stobrawy” zostały dostrze one przez Akademi Filantropii w Polsce. Stowarzyszenie otrzymało w nagrod 10 tys. zł.

L

GD „Dolina Stobrawy”, której siedziba mie ci si w Kujakowicach Górnych, obejmuje swoim zasi giem gminy Kluczbork, Lasowice Wielkie oraz Wołczyn. To stowarzyszenie, które zajmuje si rozwojem obszarów wiejskich, agroturystyki i turystyki, promocj produktów regionalnych, wspieraniem mikroprzedsi biorstw oraz projektów realizowanych

przez organizacje działaj ce na terenie wsi. Ju od trzech lat wspólnie z Akademi Filantropii w Polsce oraz Polsko – Ameryka sk Fundacj Wolno ci dzieli pieni dze mi dzy nasze lokalne organizacje w ramach projektu Działaj Lokalnie. - I wła nie Akademia Filantropii ogłosiła konkurs na dobre praktyki – mówi Joanna Le nierowska, pra-

cownica Biura LGD. - Zgłosili my w nim swój udział. Start w konkursie zako czył si sukcesem. Stowarzyszenie otrzymało 10 tys. zł na swój rozwój. - Został dostrze ony nasz Stobrawski Inkubator Organizacji Pozarz dowych – tłumaczy Joanna Le nierowska. - To platforma internetowa, za po rednictwem której kontaktujemy si z organizacjami z nasze-

Kluczbork: Sytuacja w Famaku

B d zwolnienia

W czwartek 7 lutego władze Famaku spotkały si ze zwi zkami zawodowymi. Ju oicjalnie wiadomo, e szefostwo irmy przymierza si do zwolnienia 150 – 160 osób. - Taka liczba faktycznie padła – mówi Kazimierz Kłos, przewodnicz cy zakładowej Solidarno ci. – We wtorek dwunastego lutego władze Famaku miały przedstawić listy wytypowanych do zwolnienia. Dzi jest roda i jeszcze ich nie ma. Sto sze ćdziesi t ludzi to bardzo du o, nie mo emy si na tyle zgodzić. Władze Famku chc zredukować zatrudnienie nie bezpo rednio na produkcji, a w biurowcu i działach okołoprodukcyjnych. - Bior c pod uwag liczb tam zatrudnionych, prac ma stracić pi ćdziesi t procent z nich – tłumaczy zwi zkowiec. – Je li tak si stanie, to mo e si okazać, e irma zostanie sparali owana. Kto przecie musi t produkcj przygotować. Nie wiem, czy po takiej redukcji b dzie to mo liwe. Szefostwo Famaku tłumaczyło działaczom zwi zkowym, e redukcja zatrudnienia jest konieczna. - Z ust dyrekcji padły dwa argumenty – relacjonuje Kazimierz Kłos. – Konieczno ć zwolnie tłumaczono przestarzał struktur zatrudnienia – podobno w działach okołoprodukcyjnych pracuje za du o osób, a sytuacja inansowa irmy nie jest dobra. Nieoicjalnie dowiedzieli my si , e w ubiegłym roku irma zanotowała ponad 10 mln strat wynikaj cych z nieterminowej realizacji kontraktów – a opó nienia wi zały si z kolei z brakiem pieni dzy na terminowy zakup materiałów. Na poniedziałek 18 lutego zaplanowano kolejne spotkanie ze zwi zkowcami. - Wówczas ma zostać podpisane porozumienie, mamy swoje propozycje i ufam, e uda nam si wypracować kompromis – mówi przewodnicz cy Solidarno ci. – Nie mog powiedzieć, na jak redukcj zatrudnienia si zgodzimy. Chcemy „uratować” jak najwi cej osób. Kiedy pierwsze osoby dostan wypowiedzenia, nie wiadomo. Prezes bardzo si spieszy i naciska na to, by było to jak najpr dzej. Ale mam nadziej , e nie ze wszystkimi wypowiedzeniami zd y do ko ca lutego. Czy Solidarno ć zdecyduje si na jakie formy protestu, je li negocjacje nie zadowol jej?

Zwolnienia w Famaku staj si faktem.

- Zbyt wielkiej mo liwo ci manewru nie mamy – wyja nia Kazimierz Kłos. Jeste my postawieni pod mur. Je li sytuacja inansowa Famaku si nie poprawi, grozi mu upadło ć i likwidacja. To byłaby prawdziwa katastrofa, do której nie mo emy dopu cić. Niestety, dziesi ć ostatnich lat jest dla irmy fatalnych. Wprawdzie władze obiecuj , e po „uzdrowieniu” struktury zatrudnienia zakład wyjdzie na prost i nie b dzie narzekał na brak zamówie , a wr cz przeciwnie, jednak tych obietnic słyszeli my ju mnóstwo. Janusz K dzia, przewodnicz cy Zwi zku Zawodowego „Metalowców”, nie chce si wypowiadać. - Jest jeszcze za wcze nie, konkrety b d znane dopiero w poniedziałek – mówi. – Prezes wykazuje wol porozumienia. Famak zgłosił ju w Powiatowym Urz dzie Pracy zamiar przeprowadzenia grupowych zwolnie . Ale jednocze nie chce zatrudnić lusarzy i spawaczy – w sumie czterdzie ci osób. Obecnie irma zatrudnia ok. 700 osób. Od połowy stycznia prezesem jest Wojciech Wrona, który zmienił na tym stanowisku Zbigniewa Sobot (pozostał w zarz dzie jako członek). Wiceprezesem został Marian Chrzanowski. Tekst i zdj cie MZ

reklama

go terenu. Słu y szkoleniom, kontaktom, wymianie do wiadcze . Znajduj si na niej ogłoszenia oraz informacje o imprezach, projektach i przedsi wzi ciach umieszczane nie tylko przez nas, ale tak e przez stowarzyszenia i grupy nieformalne. Zach camy wszystkich do korzystania z niej, bo to naprawd bardzo przydatne narz dzie. Tekst i zdj cie MZ

Dominika Frasek (z lewej) oraz Joanna Le nierowska z potwierdzeniem cennej dla LGD nagrody.


6

KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

14 lutego 2013

Kolonia Chom cko: Interwencja

Problem wraca jak bumerang Mieszka cy wołczy skiego przysiółka po raz kolejny uskar aj si na zły stan drogi. W czasie kiedy topnieje nieg, jest ona utrapieniem.

K

oloni Chom cko, która wchodzi w skład sołectwa Bruny, zamieszkuj zaledwie cztery rodziny, w sumie dwana cie osób, głównie starszych. I to włanie im drogowe uci liwoci doskwieraj najbardziej. Bo ka dego dnia trzeba choćby pój ć do oddalonego o prawie 2 km sklepu w Brunach. W Chom cku takiego nie ma. Przez przysiółek prowadzi 750 - metrowa droga. Problemy zaczynaj si , gdy nastaje jesie lub puszczaj mrozy i topnieje nieg. Wtedy bez gumowców nie ma co wychodzić. - Toniemy w błocie – mówi mieszka cy. – A gdy przejedzie jaki samochód, to droga wygl da jakby kto j zaorał. Bywa, i z chom ckim błociskiem nie radz sobie nie tylko dwie nogi, ale i cztery kółka. Ludzie z przysiółka przypominaj jak to kiedy trzeba było traktorem

reklama

wyci gać samochód, który przyjechał po mieci, bo zakopał si w grz zawisku i z miejsca nie mógł ruszyć. - Gdyby kto zachorował w czasie tych roztopów i potrzebna byłaby karetka, to chyba by nie dała rady przejechać – dodaj mieszka cy. A gdy potrzeba pojechać do Wołczyna to niezb dna jest obuwnicza gimnastyka. - Z domu wychodzimy w gumowcach, a w reklamówce mamy buty, które zakładamy, gdy wydostaniemy si ju z Chom cka, bo inaczej to ludzie chyba by nas palcami pokazywali – dodaj interweniuj cy w redakcji. O drodze w Kolonii Chom cko, co zaorane pole przypomina pisali my na pocz tku 2012 roku. Wówczas Jan Leszek Wi cek, burmistrza Wołczyna obiecał, i trakt zostanie wysypany tłuczniem, co powinno poprawić jego stan. Słowa dotrzymał, ale… problem wrócił.

- Jakie drobne kamyki w dziury nawie li, ale to nic nie dało – napisali do redakcji po raz drugi mieszka cy przysiółka. – Jest nawet gorzej ni było. Sprawa drogi znana jest zarówno Bogusławowi Adaszy skiemu, zast pcy burmistrza Wołczyna, jak i Tomaszowi Olejnikowi, naczelnikowi wydziału techniczno-inwestycyjnego. - Po otrzymaniu informacji, i mieszka cy ponownie interweniowali w redakcji, z lekko dr cym sercem pojechałem do Chom cka, my l c, e jest tam strasznie – wyja nia Tomasz Olejnik. – Koleiny były, to prawda, ale osobowym samochodem przejechałem bez problemu. Dla mnie cała sprawa jest wyolbrzymiona. Zima zawsze na drogach robi jakie zniszczenia i tego nie unikniemy. Pewnie Kolonia Chom cko drog i to asfaltow

Takie koleiny tworz si w drodze po przejechaniu ni samochodem w czasie roztopów.

by miała, ale wcze niej za priorytetow inwestycj uznano wodoci g. Do 2011 roku w przysiółku wod czerpano z przydomowych studni wiadrami. - Nielogiczne byłoby poło enie asfaltu, a za jaki czas zrywanie go przy wodoci gowaniu – zauwa a naczelnik Olejnik. Bogusław Adaszy ski pokazuje, i gmina nie zapomina o tym zak tku.

- W ostatnim czasie oprócz zwodoci gowania przysiółków przyległych do Brun kosztem ponad dwustu tysi cy złotych wykonali my dwuipółkilometrowy odcinek drogi asfaltowej z Brun do przysiółka J drzejowice – wyja nia wiceburmistrz. Droga do Chom cka jest drog tłuczniow . W trakcie wodoci gowania robiony był wykop i najprawdopodobniej grunt został troch

rozmi kczony. Po zako czeniu inwestycji irma nawiozła dwa transporty tłucznia, trzeci dali my z gminy. To było prawie sze ćdziesi t ton. Jeszcze w lutym b dzie przetarg na dostaw tłucznia. Gmina zwykle kupuje tysi c ton. - Do Kolonii Chom cko ten tłucze tak e trai, co poprawi sytuacj – tłumaczy wiceburmistrz. - Na pewno w tym roku nie połoymy tam asfaltu. - Zima nie jest czasem na remonty takich dróg, bo nie mo na kła ć tłucznia na błoto – dodaje Tomasz Olejnik. – Samochody ci arowe wa po czterdzie ci ton i spowodowałyby jeszcze wi ksze uszkodzenia. Jak zapewnia naczelnik Olejnik prace naprawcze – przejazd równiarki lub uzupełnianie tłucznia – rusz w kwietniu. Andrzej SZATAN Zdj cie archiwum prywatne


AkcjA EdukAcyjnA

14 lutego 2013

KULISY POWIATU

Zdobądź sprawność finansową z Fortuną: roztropny

W jaki sposób omijać parabanki? Jeśli gdziekolwiek inwestujecie lub pożyczacie pieniądze, miejcie z tyłu głowy słowo: ryzyko. Jako stary policyjny wyga mogę o tym mówić dużo, ale tym razem pominę światek przestępczy i ograniczę się wyłącznie do rynku finansowego.

Postawiłem ich szybko do pionu i bez zastanowienia zrezygnowali z podpisania dokumentów. Zanim podejmie się decyzję finansową na rynku pozabankowym warto przejrzeć listę sporządzoną przez Komisję Nadzoru Finansowego ze spisem firm prowadzących ryzykowną działalność parabankową na stronie www.knf.gov.pl w zakładce "ostrzeżenia publiczne".

Nie ma zysku bez ryzyka

Szybki, ale drogi pieniądz

Wiedzą o tym instytucje parabankowe i – mimo różnych ostrzeżeń – wciąż znajdują klientów. Brak gwarancji dla pieniędzy wpłaconych przez klientów nadrabiają agresywną reklamą, bogactwem wizerunkowym i przede wszystkim obietnicą zysków znacznie wyższych od inflacji.

Firmy pożyczkowe, nie będące bankami, mogą udzielać pożyczek jedynie ze środków własnych. Przyjmowanie depozytów w celu ich dalszego pożyczenia (a więc obciążenia ryzykiem) byłoby złamaniem prawa bankowego, które wykonywanie takich czynności zezwala jedynie bankom. Firmy te oferują pożyczki szybko i bez większych formalności. Na dowód, na podpis, na zaświadczenie o zatrudnieniu. Pieniądze dają od ręki, dowożą do domu, w kwadrans załatwiają operację przez internet. Można pożyczyć niewielkie kwoty, a zdolność kredytowa nie ma większego znaczenia. Szybki pieniądz to drogi pieniądz. W parabankach trzeba się liczyć z oprocentowaniem wielokrotnie przewyższającym bankowe. W skrajnych przypadkach wynosi ono kilka tysięcy procent rocznie i przy nierozważnym postępowaniu można sobie zacisnąć prawdziwą pętlę na szyi. Zaciągając 1000 zł kredytu w banku, po miesiącu będziemy musieli zwrócić o kilkadziesiąt złotych więcej (35-70 zł w zależności od banku). Za to w internetowym parabanku zapłacimy za pożyczkę o 330 zł więcej. Roczna rzeczywista stopa oprocentowania (RRSO) wyniesie w tym przypadku aż 1822 procent!

Czytajmy umowy

Za duże ryzyko

Znajomy emeryt z przeszłością biznesową postanowił ulokować oszczędności swoje i żony. Zupełnie zapomniał o ryzyku i badał rynek wyłącznie pod kątem odsetek. Banki oferowały lokaty z oprocentowaniem poniżej inflacji, a instytucje finansowe sąsiadujące z nimi – prawie złote góry. Wygadany personel tak ich omotał wizją inwestycji w metale szlachetne, rynki wschodzące i coś tam jeszcze, że prawie podpisali umowę. Na szczęście dokumenty zabrali do domu, do poczytania (aż 48 proc. ludzi nie czyta umów – to prawdziwy horror!).

Państwo nie powinno tłumić swobody gospodarczej. Nadzór nad wszystkim już mieliśmy w przeszłości. Niech sobie istnieją instytucje parabankowe, o ile wciąż znajdują klientów i nie łamią obowiązującego prawa. Ale jeśli chcesz świadomie inwestować lub pożyczać, musisz znać zasady ich działania i zawsze pamiętać o ryzyku. W parabanku ryzyko jest zwykle zbyt duże, aby opłacało się je podjąć.

Ryzyko jest nierozerwalnie związane z pieniędzmi. Można nawet postawić tezę, że im większe ryzyko, tym wyższy zysk. Jestem za wolnorynkowym ryzykiem. Świat się rozwija dzięki przedsiębiorcom i menedżerom, którzy nie boją się zainwestować w innowacyjne produkty i usługi. Giełdy papierów wartościowych powstały, aby wspierać tych odważnych ludzi, szukających kapitału na rozwój firm i na nowatorską ofertę. Inwestorzy kupują akcje w nadziei, że ich emitentom się powiedzie i wspólnie zarobią jeszcze większe pieniądze.

Ryzyko napędza gospodarkę Ryzyko dobrze jest poznać i zrozumieć. Inwestując na giełdzie ponosimy stosunkowo duże ryzyko, bo ceny naszych akcji mogą gwałtownie spaść. Trzymając pieniądze w skarpecie narażamy się na ich fizyczną utratę, a już na pewno nie chronimy się przed inflacją. Na lokacie bankowej zarabiamy przeciętnie mniej niż na giełdzie, bo to głównie bank ponosi ryzyko związane z inwestowaniem naszych oszczędności. Środki z lokat są dodatkowo zabezpieczone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (do wysokości równowartości 100 tysięcy euro na osobę w tym samym banku). O tym, czy Twój bank ma takie gwarancje, dowiesz się ze stron internetowych Bankowego Funduszu Gwarancyjnego http://www.bfg.pl/banki-objete-gwarancjami.

Banki a parabanki Warto pamiętać, że słowo bank w nazwie instytucji finansowej jest zastrzeżone i nie można go używać bez zgody Komisji Nadzoru Finansowego. Nie ma go w nazwach parabanków. Polskie prawo nie definiuje parabanków. Także słowo kredyt jest zastrzeżone dla banków. Kredyt jest udzielany na podstawie prawa bankowego.

Wiadomo, że parabanki starają się upodobnić do banków, choć nie podlegają nadzorowi finansowemu i szczegółowym regulacjom jak banki. Z badań wynika, że aż 54 proc. ankietowanych ma trudności z odróżnieniem banku od parabanku. Parabanki – w przeciwieństwie do banków – nie mają prawa do przyjmowania depozytów i do udzielania kredytów. Dlatego te instytucje finansowe, które nie są bankami, a oferują pożyczki gotówkowe, robią to na podstawie kodeksu cywilnego. Przyjmowanie depozytów przez parabanki jest nielegalne w świetle polskiego prawa.

Uwaga na ogromne zyski Parabanki za to rzekomo „gwarantują” klientom ponadprzeciętne zyski z lokat, które z reguły nazywają inwestycjami – w złoto, nieruchomości, surowce, rzadkie minerały, a nawet w wina i obrazy. Ludzie są chciwi i od razu zwracają uwagę na zyskowne oferty.

Ćwiczenie 1

KONKURS

Zbierając systematycznie wycinane z gazety znaczki sprawności możesz zdobyć miejsce na takim obozie dla siebie lub dla wskazanej osoby w wieku 16-19 lat. Tygodniowy obóz zorganizuje Akademia Leona Koźmińskiego w czerwcu 2013 r. Laureaci konkursu mają sfinansowany cały pobyt w Warszawie.

Jak pożyczać gotówkę i nie tracić? 1

Sprawdź wiarygodność firmy Komisja Nadzoru Finansowego www.knf.gov.pl www.zanim-podpiszesz.pl

2

800 290 479 bezpłatna infolinia

Policz całkowity koszt pożyczki

ĆWICZENIA

Szczegóły KONKURSU znajdziesz na www.fortunaradzi.pl

P.S. Piszcie do mnie o finansach, e-mail: fortunaradzi@gmail.com

rzeczywista roczna stopa oprocentowania całkowita kwota do spłaty

Ćwiczenie 2

Wytnij i zachowaj kupon ze sprawnością, a rozwiązania ćwiczeń prześlij na adres e-mail: fortunaradzi@gmail.com

Kolejna sprawność za tydzień!

Polowanie na naiwnych Wyszukaj reklamy parabanków. Można je znaleźć na przystankach, słupach, tablicach ogłoszeń albo – jako ulotki – w skrzynkach pocztowych. Parabanki kuszą klientów dobrze brzmiącymi sloganami reklamowymi. Nie ma w nich kłamstwa, ale też nie ma prawdy. Zabaw się w detektywa i spisz hasła reklamowe parabanków. Zastanów się, jakie informacje parabanki starają się ukryć, stosując efektowne chwyty marketingowe? Są zwykle zatytułowane „kredyt bez BIK”, „pożyczka na dowód”, „szybkie pożyczki” albo podobnie. Gdyby w okolicy nie działały parabanki – znajdź je w internecie przy pomocy odpowiednich haseł.

3

Źródło: http://www.zanim-podpiszesz.pl/

Camp Millionaire to obozy edukacyjne, na które Amerykanie wysyłają dzieci i młodzież, by nauczyć ich niezależności finansowej.

Banki a parabanki Policz, ile wynosi łączny koszt oprocentowania, prowizji, ubezpieczenia i obsługi domowej pożyczki z parabanku w wysokości 1000 zł (na dwa lata). Porównaj oprocentowanie takiej samej pożyczki z parabanku i kredytu z banku, którego oddział znajduje się w Twojej miejscowości. Już wiesz, dlaczego lepiej korzystać z kredytów bankowych.

Wasz aspirant Fortuna

Uważaj na szczegóły w umowie ? dodatkowe opłaty ? oprocentowanie ? wysokie zabezpieczenie ? sprawdź wzory dokumentów

Rynek parabanków rośnie

* zgłoś się do specjalisty!

4

Nie podpisuj umowy, jeśli jej nie rozumiesz

10% pozabankowy rynek pożyczek gotówkowych

W 2012 roku ponad 100 tys. kredytów migrowało do firm pożyczkowych!!! 1,2 mln klientów

Projekt realizowany we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej

7


8

KULISY POWIATU

Wie

14 lutego 2013

ci gminne

Powiat oleski: Ci g dalszy sprawy

Ogłoszenie płatne

Zestawienia obrazuj ce wa niejsze roboty drogowe wykonane przez samorz d powiatu oleskiego w latach 1999 -2012 Zestawienie wa niejszych robót drogowych na terenie gminy Olesno w latach 1999 - 2012 Uło enie nowej nawierzchni 1

Olesno, ul. Minkusa

4

DP 1946 O Borki Małe - Borki Wielkie - W dzina DP 1947 O Borki Wielkie - Kucoby - Bodzanowice DP 1944 O Kol. Łomnicka - Łomnica

5

DP 1943 O DW 901 0- Wysoka

1 867 mb

6

DP 1936 O + droga gminna m. Broniec

1 794 mb

7

DP 1940 O m. Le na

8

DP 1938 O Bodzanowice - Wichrów

9

DG Wachowice

850 mb

10

DP 1934 O DW 487 - Kol. Biskupska

478 mb

2 3

W spotkaniu, które zapocz tkowało ostr wymian zda mi dzy gmin a powiatem, uczestniczyli m.in. (od lewej) Norbert Hober, Stanisław Belka, Sylwester Lewicki, Klaudiusz Małek i Stefan Le .

Wojna na argumenty

- Panie starosto – wstyd i ha ba takie drogi – napisał na oicjalnej stronie Olesna burmistrz Sylwester Lewicki. Starosta Jan Kus na zarzuty odpowiedział. Na stronie powiatu wyliczył drogi, które w ostatnich latach zbudowane i wyremontowane zostały z pieni dzy powiatu w gminie Olesno. I innych gminach powiatu.

P

rzypomnijmy, w czwartek 31 stycznia na zaproszenie radnego Klaudiusza Małka z mieszka cami Łomnicy w sprawie remontu dróg powiatowych spotkał si m.in. Sylwester Lewicki, burmistrz Olesna i Stanisław Belka, wicestarosta oleski. Pomi dzy włodarzami gminy i powiatu doszło do ostrej wymiany zda . Szczegółowo pisalimy o tym w poprzednim wydaniu „Kulis Powiatu”. Kilka dni pó niej na oicjalnej stronie internetowej Olesna burmistrz Lewicki napisał: - Panie starosto – wstyd i ha ba takie drogi. W artykule zrelacjonowany został przebieg spotkania w Łomnicy. Padło wiele zarzutów w kierunku władz powiatu i radnych powiatowych. Główny, e gmina Olesno przez powiat traktowana jest po macoszemu. - Gmina Olesno tak e znajduje si w powiecie oleskim – mo na przeczytać na stronie. - Jeste my 4. co do wielko ci gmin w województwie opolskim, niestety tematy, które nas ywotnie interesuj , nie s brane pod uwag w starostwie, tak jakby gmina Olesno nie le ała w powiecie oleskim. (pisownia oryginalna) Dalej burmistrz szczegółowo opisuje histori drogi powiatowej, która miałaby poł czyć Łomnic , Sowczyce i Koloni Łomnick . Pomysł polegał na tym, by wyremontować j w ramach „schetynówek”, w których 50 procent kosztów pochodziłoby ze Skarbu Pa stwa,

a po 25 procent miałaby doło yć gmina i powiat. - Bardzo chcieliby my, aby powiat oleski traktował nasze potrzeby jednakowo z innymi gminami powiatu oleskiego, aby stosownie do wielko ci gminy te budował drogi na naszym terenie – czytamy dalej. - Niestety odczuwamy, e nie jeste my traktowani po partnersku. Powiat nie buduje dróg i chodników na terenie Gminy Olesno lub realizuje je w znacznie ograniczonym zakresie w porównaniu do innych gmin, oczekuj c jednocze nie od gminy współinansowania. Reasumuj c nasze potrzeby s du e, ale te i du e były wieloletnie zaniedbania w budowie dróg. Widać to nawet jak si spojrzy na map , niedoko czone lub przerwane budowy dróg le na terenie gminy Olesno. A mamy przecie we władzach powiatu i zarz dzie dróg osoby z naszej gminy - J. Kus, J. Wojczyszyn, J. Liberka, K. Prochota, D. Hutsch. Wygl da na to, e wybrani samorz dowcy nie identyikuj si z gmin lub maj inne priorytety????? (pisownia oryginalna). Na koniec artykułu pogrubion czcionk napisane zostało: - Nam chodzi tylko o minimum uczciwo ci i dokonywanie w ramach powiatu równego podziału rodków na inwestycje drogowe w naszej gminie. Opublikowany na stronie Olesna artykuł wywołał niemałe poruszenie w Starostwie Powiatowym, które mie ci si w tym samym

budynku co Urz d Miejski. Tyle, e pi tro ni ej. W poniedziałek 11 lutego starosta Jan Kus i wicestarosta Stanisław Belka na oicjalnej stronie powiatu odpowiedzieli na zarzuty burmistrza. Wyliczyli w tabelach drogi, które w ostatnich latach powiat wybudował i wyremontował w gminie Olesno. - Powiat oleski ma w zarz dzie 362 km dróg – pisze starosta Jan Kus. - W ostatnich latach samorz d powiatowy wykonał ponad 37 km dróg w ramach tzw. „schetynówek” i RPO, w tym równie na terenie gminy Olesno. Włodarze odnie li si te do omawianej na spotkaniu budowy drogi Kolonia Łomnicka – Łomnica. - Przedmiotowa droga nie ma uregulowanego stanu prawnego, przygotowanego projektu, decyzji rodowiskowej, a na to wszystko potrzeba około półtora miesi ca. Brakowało czasu. Przesyłanie niekompletnego projektu mija si z celem, i mo e jasno wskazać na brak profesjonalizmu. Argumenty burmistrza Lewickiego, aby składać mimo wszystko s dla nas mało przekonywuj ce i niepowa ne – czytamy

na stronie powiatu. - Szacunkowy koszt nakładów tej budowy wyniósłby nie 1.200.000 zł jak szacuje burmistrz, a 2.300.000. Włodarze powiatu napisali te , e w podejmowaniu decyzji o inwestycjach drogi dzielone s na cztery kategorie. - Proponowana przez burmistrza droga nale y do najni szej kategorii dróg dojazdowych – pisze starosta i dodaje, e powiat oczekiwał współpracy ze strony gminy w zakresie budowy ulicy Lompy w Łomnicy. Droga ta ma du o wi ksze znaczenie, uregulowany stan prawny i w ci gu jednego dnia mógłby być zło ony wniosek. Mimo zło onej na posiedzeniu Zarz du Powiatu propozycji budowy tej drogi, burmistrz Lewicki odpowiedział jednoznacznie, e nie jest jej budow zainteresowany. Jest to jednoznaczne z lekcewa eniem mieszka ców tego sołectwa. (pisownia oryginalna). W podsumowaniu włodarze napisali, e priorytetowym zadaniem powiatu na najbli szy czas jest remont bloku operacyjnego, który b dzie kosztował ok. 10 mln zł. MK / Zdj cie Damian PIETRUSKA

340 mb 3 034 mb 4 142 mb 1 290 mb

326 mb 2 185 mb

16 306 mb

RAZEM Powierzchniowe utrwalenie 1

DP 1942 O Wygoda - Wysoka

4 065 mb

2

DP 1326 O Stare Olesno - Jasienie

1 520 mb

3

DP 1948 O Borki Wielkie - Broniec

2 500 mb

4

DP 1944 O m. Łomnica

1 520 mb

RAZEM

9 605 mb

Chodniki i kanalizacje 1

DP 1946 O Borki Małe i Borki Wielkie

550 mb

2

DP 1938 O m. Bodzanowice

381 mb

3

DP 1942 O m. Wysoka

117 mb

RAZEM

1 048 mb

U

P

C

Ogłoszenie płatne Zestawienie wa niejszych robót drogowych na terenie gmin powiatu olskiego w latach 1999-2012 Rodzaj robót

Dobrodzie

Gorzów l.

Olesno

Praszka

Rudniki

Radłów

Z bowice

14 974 mb

19 790 mb

7 406 mb

16 306 mb

4 398 mb

15 833 mb

Powierzchniowe utrwalnie

400 mb

3 565 mb

9 605mb

7 300 mb

1 000 mb

Chodniki i kanalizacje

456 mb

1 026 mb

1 048 mb

2 850 mb

1 662 mb

1 372 mb

2 653 mb

61,336 km

72,365 km

30,913 km

40,799 km

62,696 km

40,965 km

Uło enie nowej nawierzchni

Ilo ć km dróg powiatowych na

47,845 km

0

2 816 mb 5 900 mb


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU

9

Opowie ć o hip-hopowcach Kluczbork: Wydarzenie

We wtorek 12 lutego w auli Zespołu Szkół Ogólnokształc cych odbyła si projekcja filmu „Jeste bogiem”. Go ciem specjalnym spotkania był re yser Leszek Dawid.

O

rganizatorem spotkania z Leszkiem Dawidem był Zespół Szkół Ogólnokształc cych. - Ale eby takie wydarzenie w ogóle w naszej szkole mogło mieć miejsce, to zasługa trzech osób - nauczycielek Jolanty Michniewicz, Anny Aniszewskiej oraz Bogdana Dudzika, który prowadził kiedy w Kluczborku Dyskusyjny Klub Filmowy - mówi Mariusz Kaczmarski, dyrektor ZSO. - Bardzo im dzi kuj . „Jeste bogiem” to najch tniej ogl dany w ubiegłym roku ilm polski. Leszek Dawid otrzymał za fabularn opowie ć o legendarnym hip – hopowym zespole Paktofonika szereg nagród. Ale kluczborczanin pierwsz propozycj wyre yserowania tego ilmu odrzucił. - Nawet o tym fakcie nie pami tałem, przypomniał mi go autor scenariusza Maciej Pisuk – opowiada Leszek Dawid. - Ze scenariuszem zapoznałem si kilka lat temu, ale nie z my l o tym, by na jego podstawie zrobić ilm. Byłem wówczas we Florencji, ale zamiast chłon ć tamtejsze zabytki, niecierpliwie my lałem o tym, by wrócić jak najszybciej do pokoju i przeczytać kolejne kartki ksi ki o hip – hopowcach ze l ska.

Maciej Pisuk długo szukał ilmowca, który zekranizuje jego opowie ć o Paktofonice. Chocia zainteresowanych nie brakowało, scenarzysta szukał kogo , kto najwierniej odda t histori i uszanuje jego uzgodnienia z osobami, których ilm dotyczy, przede wszystkim z yj cymi członkami zespołu, czyli Rahimem i Fokusem. - Nasze rozmowy trwały pół roku, po tym czasie usłyszałem od Maćka, e chce, abym to ja był re yserem – wspomina kluczborczanin. - Propozycj przyj łem, ale bałem si tego zadania. Nie byłem fanem hip – hopu, ale scenariusz wywarł na mnie silne pi tno. Chłopcy z Paktofoniki uj li mnie wewn trzn prawd i szczeroci . Kluczowy w tej opowie ci jest Magik. Kiedy spełniło si jego najwi ksze marzenie, jakim było wydanie płyty, nagle znalazł si w pustce i popełnił samobójstwo. To nie był sukces w stylu ameryka skim, ale zabarwiony gorycz . Film o Paktofonice był trudnym wyzwaniem logistycznym. - Najbardziej skomplikowanym zadaniem było nakr cenie sceny koncertu inałowego w katowickim Spodku – opowiada

Kluczbork: Zapowiedzi

Smaki Opolszczyzny

Leszek Dawid (z prawej) spotkał si z kluczborsk publiczno ci . Spotkanie z nim prowadził Bogdan Dudzik (w rodku).

Leszek Dawid. - Razem z Rahimem i Fokusem zorganizowalimy prawdziwy koncert. Przyszło kilka tysi cy ludzi. Mielimy wiadomo ć, e niczego nie mo emy zawalić, e zdj cia musimy nagrać perfekcyjnie, bo drugi raz taka okazja si nie powtórzy. Atmosfera była niesamowita. Wtedy si przekonałem, co Paktofonika znaczyła dla tych młodych ludzi. I mimo e koncert trwał kilka godzin, ludzie nie chcieli wychodzić ze Spodka. Kolejnym niesamowitym momentem dla ilmowców

było kr cenie zdj ć do sceny pogrzebu Magika. - Zdj cia odbywały si na cmentarzu w Bogucicach, czyli tam, gdzie jest on faktycznie pochowany – relacjonuje re yser. - Potrzebowali my statystów. Przyszło około sto pi ćdziesi t osób. Nie chcieli pieni dzy, chcieli po prostu uczestniczyć w tym wydarzeniu, chocia padał nieg i było okropnie zimno. Film „Jeste bogiem” powstawał cztery lata. Filmowcy nakr cili około 16 godzin materiału, a na pro-

dukcj obrazu mieli ok. miliona złotych. Był to drugi fabularny ilm w re yserii Leszka Dawida – po „Ki”. Re yser zadebiutował dokumentem „Bar na Victorii��� opowiadaj cym o dwóch mieszka cach Kluczborka, którzy za prac wybrali si na Wyspy. Kluczborczanie mieli okazj go obejrzeć w 2005 roku. - Do Kluczborka bardzo lubi przyje d ać, bo to moje rodzinne miasto i tu narodziła si moja pasja filmowa – mówił Leszek Dawid. - Ale przed ka dym pokazem bardzo si stresuj .

Re yser nie zdradził kiedy i pod wpływem jakiego ilmu ta miło ć do kina si zacz ła, ale musiała być silna, skoro dla X Muzy zrezygnował on z posady nauczyciela j zyka angielskiego w ogólniaku. - Marzyłem o tym, aby robić ilmy, ale co mnie odpychało od łódzkiej Filmówki – relacjonował. - Przepracowałem dwa lata w szkole i pomy lałem, e je li nie spróbuj , to pewnie do ko ca ycia b d sobie wyrzucał, e przecie mogłem. Podszedłem do egzaminów, ale miałem nadziej , e mnie nie przyjm . Z powodzeniem przeszedłem przez pierwszy etap, pó niej drugi i trzeci, i byłem coraz bardziej przeraony. W ko cu pomy lałem sobie, e nawet je li mnie cudem przyjm , to mog przecie zrezygnować. Jednak zostałem i nie ałuj . Spotkanie z Leszkiem Dawidem i pokaz jego ilmu był mo liwy dzi ki projektowi „Polska wiatłoczuła”. Re yser obiecał, e je li za dwa lata kluczborskie kino zostanie otwarte po remoncie, to nie wyklucza, i na premier swego kolejnego ilmu wybierze wła nie rodzinne miasto. Tekst i zdj cie MZ

Praszka: Jubileusz

W rod 20 lutego w Muzeum im. Jana Dzier ona odb dzie si promocja ksi ki kucharskiej autorstwa prof. dr. hab. Andrzeja Hanicha pt. „Opolszczyzna w wielu smakach. Skarby dziedzictwa kulinarnego”.

K

s. prof. Andrzej Hanich jest pracownikiem naukowym Instytutu l skiego w Opolu i proboszczem paraii w Prószkowie. Ksi ka, której jest autorem, liczy prawie 800 stron, jest niezwykle starannie wydana i zawiera ponad dwa tysi ce wypróbowanych przepisów na przysmaki kuchni domowej wywodz cej si z naszego regionu, a zatem l skich i kresowych. - Te przepisy ksi dz profesor zaczerpn ł od licznych praktyków gotowania z terenu całej Opolszczyzny – mówi Janina Baj, dyrektor kluczborskiego muzeum. Ksi ka kucharska została wydana w grudniu 2012 r. przez Urz d Marszałkowski i stanowi materiał promocyjny naszego regionu. Ale publikacja, która b dzie prezentowana podczas promocji, jest autorskim dodrukiem sinansowanym ze rodków własnych autora. Publikacja ta stanowi cegiełk o warto ci 55 zł z przeznaczeniem na remont zabytkowego ko cioła paraialnego w Prószkowie. - Zapraszamy serdecznie na spotkanie, bo nie tylko b dzie mo na kupić ksi k , ale przede wszystkim posłuchać bardzo ciekawych opowie ci ksi dza profesora – zach ca Janina Baj. Spotkanie b dzie poł czone z degustacj kołocza l skiego z Piekarni Kłos w Kujakowicach Górnych. W muzeum mo na tak e ogl dać wystaw po wi con tkaninie cepeliowskiej. Jest ona czynna do ko ca marca. - Grupy zorganizowane zach camy do skorzystania z warsztatów towarzysz cych wystawie – informuje dyrektor muzeum. - Po obejrzeniu ekspozycji ka dy uczestnik wykona swój autorski kilim. Natomiast 11 i 13 marca w muzeum odb d si pokazy zdobienia jaj technik batikow . MZ

Jednym z punktów spotkania było wspólne piewanie - teksty piosenek otrzymali i go cie, i członkowie Stowarzyszenia.

Jubileuszowy tort podzielił prezes "Naszej Szansy" Piotr Zybura.

To było pierwsze takie spotkanie

Praszkowskie Stowarzyszenie Rodzin Abstynenckich „Nasza Szansa” w pi tek 8 lutego wi towało jubileusz pi ciolecia istnienia. Był tort, go cie i yczenia dalszej wytrwałej działalno ci.

S

zeroko o działalno ci Stowarzyszenia pisalimy na łamach „Kulis Powiatu” w poprzednim numerze. Grupa, której od pocz tku prezesuje Piotr Zybura, wspiera nie tyko osoby wychodz ce z alkoholizmu, ale i całe ich rodziny. Z powodzeniem działa ju od pi ciu lat. Pierwsze jubileuszowe spotkanie „Naszej Szansy” rozpocz ła msza wi ta

odprawiona w ko ciele p.w. WNMP w Praszce przez ksi dza Grzegorza ywiołka. Wieczornica za odbyła si w klubie osiedlowym Spółdzielni Mieszkaniowej – w „Baraczku”. - Poza członkami Stowarzyszenia w spotkaniu towarzyszyli nam równie zaproszeni go cie – mówi Ewa Zybura, sekretarz „Naszej Szansy”. – Był burmistrz Praszki Jarosław

Tkaczy ski, wicestarosta oleski Stanisław Belka, pełnomocnik wójta gminy Rudniki do spraw rozwi zywania problemów alkoholowych i narkotykowych Danuta Zaj c, prezes Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” Krystyna Pre , prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Jerzy Gracz oraz wikary – ksi dz Grzegorz ywiołek. Po krótkiej prezentacji

sprawozdania z działalnoci Stowarzyszenia przygotowanej przez Ew Zybur swoje pi ć minut mieli wszyscy członkowie „Naszej Szansy”. Zaprezentowali autorskie utwory – wiersze i piosenki. Był te tort ufundowany przez Weron oraz ciasto przekazane przez GS Praszka i piekarni Kłos. AK / Zdj cia archiwum prywatne


10 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

14 lutego 2013

„Plastry Miodu” w Starostwo Powiatowe w Kluczborku informuje

Sze ć wybitnych osobowo ci i irm z powiatu kluczborskiego otrzymało w tym roku statuetki „Plastra Miodu” - Nagrody Starosty Kluczborskiego. La Rekreacji w Kluczborku poł czonej z Balem Charytatywnym. "Plaster Miodu" przyznawany jest za szczególne osi gni cia w siedmiu kategoriach: biznesie, kulturze, nauce, turystyce, za promocj powiatu i całokształt działalno ci na rzecz rozwoju i promocji powiatu. Kapituła nagrody spo ród kandydatów zgłaszanych przez mieszka ców, irmy i instytucje wyłoniła nominowanych i laureatów, którzy odebrali statuetki z r k zwyci zców poprzedniej edycji. - Warto doło yć stara by docenić naszych mieszka ców czy irmy, za ich działalno ć, pasj i sukcesy – zaznaczył w rozmowie z mediami starosta kluczborski Piotr Po piech. - A kandydatów nie brakuje, czego dowodem jest liczba wniosków zgłaszanych do statuetki. Mamy ich z roku na rok coraz wi cej. Tote kapituła ma naprawd sporo pracy. Rozwija si te sama Gala i Bal, mieli my bowiem przyjemno ć go cić w tym roku o ponad sto osób wi cej ni poprzednio, co niew tpliwie buduje presti „Plastrów Miodu”. Laureaci zgodnie podkre lali znaczenie, jakie ma dla nich ta nagroda, dedykuj c j współpracownikom, sympatykom, czy bliskim. - Sukcesy naszych wychowanków to efekt mudnej, ci kiej pracy – mówił o ich drodze do tytułów mistrzów wiata, Europy, Polski, Andrzej Olech, trener naszych karateków i prezes Kluczborskiego Klubu Karate, nagrodzony w tym roku za całokształt działalno ci na rzecz rozwoju i promocji powiatu. - Ciesz si z tej statuetki ogromnie – nie krył wzruszenia Józef Golenia, laureat „Plastra Miodu” za promocj powiatu. - Na pewno pomo e mi ona w dalszej działalnoci charytatywnej oraz jako kibicowi i jednemu z działaczy odradzaj cej si na naszym terenie siatkówki. W tym roku nie przyznano nominacji w kategorii nauka. Sobotni Gal poprowadził Wojciech Poprawa, pochodz cy z Kluczborka tenor z zespołu " l sk". Ozdob uroczysto ci był wyst p towarzysz cych mu artystów - piewaków i tancerzy z zespołu "Wojciech Poprawa i Przyjaciele". Jak co roku dochód z balu charytatywnego towarzysz cego gali przeznaczony został na cel dobroczynny. Tym razem wsparcie otrzymały domy dziecka w Bogacicy i B kowie. Czek w wysoko ci 8 tys. zł odebrała z r k starosty kluczborskiego Dorota Papierkowska, dyrektor Domu Dziecka Nasz Dom Bogacica – B ków. Zdj cia: Referat Promocji Starostwa Powiatowego w Kluczborku.

Laureaci „Plastrów Miodu” i włodarze powiatu. Od od lewej: wicestarosta Mieczysław Czapli ski, przewodnicz cy Rady Powiatu Władysław Zawadz demar Jagiełło, Łukasz Radwa ski, Andrzej Olech, Józef Golenia i starosta Piotr Po piech.

Jak co roku nieodł czn cz ci Gali „Plastrów Miodu” jest Bal Charytatywny. W tym roku uczestniczyło w nim ponad 260 osób.

W kategorii sport rywalizowali ze sob : szermierz GO-NOW, k tradycyjni.

W kategorii kultura rywalizowali: przedstawicielka muzyki klasycznej, organizatorzy Stolica Reggae Festiwal i autorka ciekawych przedsi wzi ć teatralnych.

Wr czenie nominacji w kategorii biznes dla dwóch lokalny tech-u.


14 lutego 2013

Wie

ci gminne

wr czone

aureatów poznali my w sobot , 9 lutego podczas uroczystej Gali w O rodku Sportu i

ych irm: Protei i Mel-

11

LAUREACI PLASTRóW MIODU TURYSTYKA - Hotel Adler Poło ony w samym sercu Byczyny trzygwiazdkowy hotel stał si bardzo szybko wizytówk miasta. Powstał w latach 2009-2011 w starej zrujnowanej kamienicy, któr odbudowano i adaptowano z udziałem funduszy unijnych na pomieszczenia hotelowe. Do dyspozycji go ci jest 12 eleganckich doskonale wyposa onych pokoi, urz dzonych w niepowtarzalnym stylu i hotelowa restauracja, która serwuje smaczne i wykwintne dania. Miły, posługuj cy si j zykami obcymi personel, sprawia, e go cie czuj si tutaj komfortowo, maj c łatwo ć komunikacji. Hotel jest organizatorem licznych sympozjów, konferencji, balów i wystaw malarskich. Wła ciciel obiektu irma Galaxia LTD i Hotel Adler s laureatami przyznawanych przez Opolsk Izb Gospodarcza Srebrnych Laurów Umiej tno ci i Kompetencji. Nominowani: Hotel "Adler" w Byczynie, Agrochatka Edukacyjne Gospodarstwo Ekoturystyczne z Biadacza – Brodnicy, Agroturystyka "Krystyna" Urszula Ja wi ska w Szumie. BIZNES - PROTEA SP. Z O.O. Od 10 lat jest uznanym producentem urz dze d wignicowych, wykorzystywanych w przemy le wydobycia ropy naftowej i gazu. Jej maszyny mo na zobaczyć na Morzu Północnym, Morzu Kaspijskim, Morzu Czarnym czy w Zatoce Meksyka skiej. Wysoka jako ć oferowanych produktów oraz zadowolenie kontrahentów tworz pozytywny wizerunek powiatu kluczborskiego. W 2008 roku irma otworzyła now fabryk w Ligocie Górnej koło Kluczborka, staj c si tym samym jednym z najwi kszych pracodawców na tutejszym rynku. Protea angauje si w ycie społeczno ci powiatu, sponsoruj c lokalne inicjatywy i imprezy, pomaga młodym ludziom rozwijać swoje talenty, wspiera domy kultury, kluby sportowe, hospicjum, szpital i dom dziecka. Nominowani: "P.H.U "Meltech" Urszula Sarnicka, Protea Sp. z.o.o. SPORT - Łukasz Radwa ski Reprezentant kadry narodowej w karate tradycyjnym, wychowanek Kluczborskiego Klubu Karate. Aktualny mistrz wiata w kat. fuku-go (dwubój) i mistrz wiata w kumite dru ynowym. Tytuły te zdobył na rozgrywanych w zeszłym roku Mistrzostwach wiata w Łodzi. Od kilkunastu lat zajmuje najwy sze miejsca sportowe i jest jednym z najlepszych zawodników karate tradycyjnego na wiecie. To 5-krotny Mistrz Europy, zdobywca 10 medali mistrzostw Europy, wielokrotny medalista mistrzostw wiata, multimedalista mistrzostw Polski. Zajmuje si równie szkoleniem i organizacj zawodów, obozów sportowych i innych przedsi wzi ć rozwijaj cych karate tradycyjne w Polsce. Karier sportow godzi z odpowiedzialn prac – jest aktywnym menad erem zarz dzaj cym jednostkami słu by zdrowia i członkiem rad nadzorczych spółek prawa handlowego. Nominowani: Jarosław Krawiec, Łukasz Radwa ski, AN-ONIMY Łucznicy Tradycyjni Wołczyn.

zki, Janusz Lubczy ski – dziadek nieobecnej laureatki Jagody Krzemi skiej, Grzegorz Kondracki, Wal-

karateka oraz łucznicy

KULISY POWIATU

Statuetk za całokształt działalno ci na rzecz rozwoju i promocji powiatu odbiera trener i mentor najlepszych zawodników wiata: Andrzej Olech.

Niew tpliw ozdob Balu były wyst py Wojciecha Poprawy, tenora z zespołu „ l sk”, który prowadził tegoroczn Gal , oraz towarzysz cych mu tancerzy i piewaków.

KULTURA - Jagoda Krzemi ska To młoda, 16-letnia utalentowana lecistka z Kluczborka, która odnosi ogromne sukcesy w Polsce i zagranic , wygrywaj c presti owe konkursy m.in. w Londynie czy Belgradzie. Jednym z najbardziej spektakularnych osi gni ć był awans do ogólnokrajowego inału konkursu Młody Muzyk Roku 2012. Jurorzy, wybitni polscy muzycy, oczarowani wyst pem Jagody Krzemi skiej z towarzyszeniem Polskiej Orkiestry Radiowej przyznali zwyci stwo w konkursie i awans do Konkursu Eurowizji dla młodych muzyków, w którym dostała si do inałowej siódemki i wyst piła w towarzystwie wiede skiej orkiestry przed 40-tysi czn publiczno ci . Wyst puj c na wielu ju europejskich scenach, Jagoda Krzemi ska stała si artystyczn wizytówk Ziemi Kluczborskiej. Nominowani: Katarzyna Juranek – Mazurczak, Jagoda Krzemi ska, Małgorzata Pasznicka i Zespół Italia, Stowarzyszenie Artis Actiones. PROMOCJA POWIATU - Józef Golenia Znany w całej Polsce kibic siatkówki w Polsce. Od lat ywo interesuje si sprawami osób potrzebuj cych, rozwija zainteresowania młodych sportowców. Z inicjatywy Józefa Goleni odbyła si w Kluczborku du a impreza charytatywna na rzecz cierpi cego na białaczk chłopca, z udziałem najlepszych polskich siatkarzy. Impreza była transmitowana w ogólnopolskich mediach, a nasz region zasłyn ł jako miejsce, gdzie mieszkaj i działaj wra liwi na potrzeby innych ludzie. Podobny charakter miał mecz z udziałem wiatowych gwiazd siatkówki na rzecz tutejszego Hospicjum, czy bal na rzecz siatkarki Agaty Mróz, kiedy walczyła ze mierteln chorob . Józef Golenia jest te inicjatorem stworzenia odnosz cej ju pierwsze sukcesy dru yny UKS Mickiewicz. Nominowani: Spółdzielnia Socjalna "Gród" w Byczynie, Józef Golenia, Mariola Sitnik, Paweł Wierzbicki Centrum Edukacyjne R kodzieła - Baza Usług Dydaktycznych w Markotowie Du ym. CAŁOKSZTAŁT DZIAŁALNO CI NA RZECZ ROZWOJU I PROMOCJI POWIATU - Andrzej Olech Jest zało ycielem, prezesem i trenerem Kluczborskiego Klubu Karate, radnym Sejmiku Wojewódzkiego i dyrektorem O rodka Sportu i Rekreacji, w którym si znajdujemy. Jego podopiecznymi s medali ci mistrzostw wiata, Europy i Polski. Zajmował si te organizowaniem zawodów na szczeblu krajowym i europejskim. Jest niew tpliwie ilarem polskiego karate, cieszy si ogromnym uznaniem jako trener i jako mi dzynarodowy s dzia. Ostatni 2012 r. przyniósł rekordowe osi gni cia podopiecznych Andrzeja Olecha, pocz wszy od 2 br zowych medali w Pucharze Polski Dzieci po tytuł dru ynowego Mistrza Polski seniorów i juniorów w kumite dru ynowym oraz 4 medale w konkurencjach indywidualnych, po sze ć medali na Mistrzostwach wiata w Łodzi. Nominowani: Ewa Włos, Andrzej Olech, Szkolna Sekcja Szachowa przy Szkole Podstawowej nr 2 w Kluczborku, Ryszard Błaszków.


Martyna Miss Polonia, Ola M Olesno: Wydarzenie

W sobot 9 lutego w Miejskim Domu Kultury odbyły si wybory Miss Polonia Ziemi Oleskiej i Miss Nastolatek. W pierwszej kategorii koron zało yła M

S

zans na zdobycie upragnionej korony dziewcz ta miały du e. miało mo na stwierdzić - bardzo du e. W kategorii Miss Polonia Ziemi Oleskiej jeden do szeciu, w kategorii Miss Nastolatek jeden do czterech. - Wła nie jednym mankamentem konkursu była mała liczba kandydatek – zaznacza Ryszard Makowiecki z biura Miss Polonia. – W sumie zgłosiło si około trzydziestu dziewcz t. Nie wszystkie wytrzymały wielogodzinne próby i przygotowania, spora cz ć zrezygnowała sama. Ostatecznie w konkursie pi kno ci wystartowało dziesi ć dziewcz t. Sze ć – Katarzyna Mann z Wachowic, Martyna Meryk z Praszki, Magdalena Trajdos z Grodziska, Paulina Chrz szczyk z Sowczyc, Daria Wydmuch z Lachowskiego i Julia Molska z Olesna – w kategorii Miss Polonia Ziemi Oleskiej. Cztery – Aleksandra Podoli ska z Kluczborka, Dominika Młynarczyk z Przedmo cia, Sara Kulik z Pawłowic i Dominika Słowik z Olesna – w kategorii Miss Nastolatek. - Mo e dlatego, e jest nas tak mało, nie ma mi dzy nami zaci tej rywalizacji – mówi Paulina Chrz szczyk. – Jedna drugiej nie yczy, by połamała szpilki na wybiegu. Wr cz przeciwnie - daje kopniaki na szcz cie i trzyma kciuki. Panie na wybiegu pokazały si w czterech ró nych odsłonach. Obok pisze o nich mój redakcyjny kolega Damian Pietruska. M skie oko akurat w tym przypadku jest bardziej wiarygodne i zdecydowanie mniej zazdrosne ni kobiece. - Ale nie zazdroszcz jurorom, bo naprawd trudno wybrać t najpi kniejsz – mówi Damian Pietruska, który przez cały konkurs, trwaj cy grubo ponad trzy godziny, towarzyszył dziewczynom za kulisami. Kilkunastu jurorów, co warte zaznaczenia w wi kszoci m czy ni, łatwego zadania nie miało. Kandydatki zachwycały nie tylko idealnymi wymiarami i nietuzinkowym wygl dem, ale te erudycj i talentami. - Ocen poszczególnych jurorów si nie komentuje, tu rz dzi matematyka ��� zaznacza Ryszard Makowiecki. A ta spłatała igla, bo dwie kandydatki do tytułu Miss Polonia Ziemi Oleskiej uzyskały tak sam liczb punktów. - W takim przypadku głos decyduj cy ma przewodnicz cy jurorów, którym był senator Aleksander wieykowski – dopowiada organizator wyborów. I tak najwa niejsz koron zało yła Martyna Meryk. - Jestem zaskoczona, bo nie spodziewałam si zwyci stwa – mówi Miss Polonia Ziemi Oleskiej. – To naprawd miłe uczucie. Nie wiem, co powiedzieć, bo ze szcz cia odj ło mi mow . Chyba tylko tyle, e teraz pozostaje mi powalczyć w inale wojewódzkim. Tytuł I wicemiss otrzymała Katarzyna Mann. - Jestem wdzi czna tym, którzy namawiali mnie do wzi cia udziału w konkursie – mówi I wicemiss. – To była dobra zabawa z du dawk adrenaliny. Nie ałuj ani troch , e wystartowałam. Drug wicemiss została Daria Wydmuch. Zielon kart , czyli dodatkow przepustk otrzymała te Paulina Chrz szczyk. W ród Miss Nastolatek triumfowała Aleksandra Podoli ska. - Jestem w szoku, ale czuj si wietnie – mówi Miss Nastolatek. – Czekaj mnie kolejne przygotowania i próby przed inałem wojewódzkim, w którym równie b d chciała pokazać si z jak najlepszej strony. Tytuł I wicemiss i dodatkowo miss publiczno ci zdobyła Sara Kulik. - Nie przypuszczałam, e zdob d a dwie nagrody – mówi Sara. – Szczególne znaczenie ma dla mnie nagroda publiczno ci. Drug wicemiss została Dominika Młynarczyk, zielon kart otrzymała tak e Dominika Słowik. Kandydatki przygotowała choreograf Alla Potapowa, która prowadzi sekcj gimnastyczn UKS Gwiazda Olesno. Zawodniczki tego klubu, tak jak i uczniowie Młodzie owego Studium Muzyki Rozrykowej u wietnili swoimi wyst pami przerwy konkursowe. Tekst i zdj cia MK

Panie zaprezentowały si te w odwa nych

Koron Miss Polonii Ziemi Oleskiej otrzymała Martyna Meryk. Z lewej I wicemiss Katarzyna Mann, z prawej II wicemiss Daria Wydmuch.

W przerwach na scenie prezentowały s Gwiazda Olesno.

W kabaretowym wydaniu Katarzyna Mann. W indywidualnym popisie Miss Natolatek Ola Podoli ska.

Oto wszystkie dziewcz ta, które wystarto konkursu.


Miss Nastolatek

Martyna Meryk z Praszki, w drugiej Aleksandra Podoli ska z Kluczborka.

N

h strojach bikini.

si

Zza kulis m skim okiem widziane

Miss Nastolatek została Ola Podoli ska (w rodku), I wicemiss i miss publiczno ci Sara Kulik (z prawej), II wicemiss Dominika Młynarczyk.

gimnastyczki UKS

owały w oleskim etapie

W stroju k pielowym Julia Molska, za ni Martyna Meryk. Na sportowo Dominika Słowik.

iemal dwa miesi ce przygotowa , poty wylane na treningach. Nieustanna rywalizacja. Cichy wy cig szczurów. Silne, przede wszystkim psychicznie, utalentowane i...niemal zapomniałem – pi kne. Dziesi ć uroczych dziewcz t, które zapragn ły wyzwa . Miały ochot na co szalonego, co co b d wspominać latami, z rumie cami na policzkach. Niezale nie od wyniku. Podkre lały, e rezultat ma drugorz dne znaczenie. Przyszły si bawić, nauczyć czego nowego. Jak bowiem trzeba mieć odwag i pewno ć siebie, aby zgłosić si do konkursu Miss Polonia? Oddanie si ze wszystkim wadami i zaletami pod ocen jury, ale i publiczno ci, nie tylko tej zgromadzonej na widowni domu kultury. Przecie maj swoich znajomych, chodz do szkół, pracuj . Mimo wszystko zaryzykowały czasem drwi ce u miechy, spojrzenia i ciche, zazdrosne szepty. Zaryzykowały i dostały nagrod . Przez ten jeden wieczór mogły si poczuć wyj tkowe. Przecie o tym marzy ka da dorastaj ca dziewczynka. Zostać modelk , dostać si na wybieg, aby być podziwian przez wielu obserwatorów. A pó niej tylko u ciski, kwiaty, gratulacje... Hola, hola troch si zagalopowałem. To nie było takie proste... Sam konkurs to nie tylko to co widzieli widzowie wygodnie usadowieni na krzesełkach. To dla tych dziewczyn było niemal dwana cie godzin sp dzone w murach domu kultury. Dwana cie godzin napi cia, oczekiwa , stresu. A wszystko musiało być z u miechem na twarzy! Rozgrzewka, kolejne próby. Cały sztab szkoleniowy czuwaj cy nad przygotowaniem. Choreograf, kosmetyczka, fryzjerka, nagło nienie. A nadeszła godzina zero. Za kulisami ogromne napi cie, które udzielało si wszystkim. Trzeba było jako zabić ci gn cy si w niesko czono ć czas. Była wi c nauka chodzenia w szpilkach, nieustanne poprawianie fryzury, kreacji. Taniec dla rozładowania uczuć i pocieszanie si . - Wygl dacie inaczej ni w zwykle – du o pi kniej. - Byle figura była – twarz zawsze mo na zrobić – artowały. yczenia powodzenia. Kopniaki na szcz cie. W ko cu nadszedł moment wyj cia na scen . A do zaliczenia cztery rundy. Ka da z innym poziomem trudno ci i inna przeszkod do pokonania. Pierwsza była najgorsza – bo pierwsza. To w niej było najwi cej skumulowanego od pocz tku przygotowa stresu. Potem było go ju mniej. Pierwsze napi cie min ło. Pó niej jednak wcale łatwiej nie było. Wyj cie w strojach k pielowych. To najodwa niejsze. Mimo e o wietlenie niby ciemniejsze, dym

na scenie, pareo u bioder, to jednak trzeba było zmierzyć si ze swoim ciałem i pokazać je dziesi tkom oceniaj cych oczu. W innych wyj ciach co mo na było nadrobić strojem, co ukryć, a co wyeksponować. Tym razem nic nie dało si ukryć. Wyj cie indywidualne. Tu było si samemu na polu walki. Chocia nie. Dziewcz ta zabrały na scen swoje umiej tno ci. Był taniec hip-hop i towarzyski, piew w ró nych odmianach. Trzeba było co dać od siebie. Co ekstra. Przemówić talentem. Aktorki cz sto były niezadowolone, e co im si nie udało. e scenariusz nie został wykonany w stu procentach. I ostatnie wyj cie w strojach wieczorowych. Tu pojawiła si jednak jeszcze jedna przeszkoda - pytania zadawane przez prowadz cych. To nie przelewki. Kandydatki od pocz tku konkursu powtarzały, e tego obawiaj si najbardziej. Wszystko bowiem mo na było zaplanować. Wiedziały gdzie postawić ka dy kolejny krok, jak uło yć r ce i ciało. Tym razem jednak musiały zmierzyć si z nieznanym. Poszło ró nie. Jedne były zaskoczone, inne zdziwione, jeszcze inne zadowolone. Trzeba było pokonać stres i wykazać si błyskotliwo ci . To było ostatnia rudna, ale mecz si jeszcze nie sko czył. W sporcie przewa nie jest łatwiej. Zawodnik wychodzi strzela, rzuca, skacze czy biegnie i sekund pó niej wie ju jaki jest wynik. Nawet bokserzy na bie co mniej wi cej wiedz jak punktuj . Tutaj nic nie było wiadome. I to cholerne oczekiwanie. Ponad godzin ! Ju nic nie mo na zmienić, nic poprawić. To jak czekanie na wyrok. Mówiły, e ju im nie zale y, e chc ju mieć to za sob . Po prostu wiedzieć. W gł bi serca ka da jednak liczyła „mo e to jednak b d ja?” Nadszedł w ko cu ten moment. Wyszły po raz ostatni. Ju zm czone, czekaj c na werdykt. Za chwil wszystko stało si jasne. Triumfatorki uton ły w wietle fleszy. A gdzie ukradkiem działa si mała tragedia. Kto nie został wyró niony. Dobry trener wie, e zwyci zcy nie potrzebuj słów, ale pora ka wymaga wsparcia. Pani Alla wzi ła w ramiona te, którym si nie udało. One wymagały pocieszenia. Kto ukradkiem uronił łz . Pora ka z godno ci to wielka umiej tno ć. Wygrały jednak wszystkie! To, e zdecydowały si , pokonały własne słabo ci, zmierzyły si same z sob . To si nazywa zwyci stwo. Dla niektórych to tylko tandetny konkurs Miss – jeden jak ka dy inny. Dla nich to było wydarzenie o randze yciowej. Kiedy , po latach wezm być mo e do r ki zdj cia i z dumnym u miechem pomy l „Bo e, jaka ja byłam pi kna!”. Damian PietrusKA


14 KULISY POWIATU

Wie

14 lutego 2013

ci gminne

Wzoruj si na Szwajcarach Kluczbork: Inwestycja

Dobra kuchnia, warsztaty kulinarne pod okiem najlepszych polskich i europejskich kucharzy oraz wydarzenia kulturalne i sportowe to tylko cz ć atrakcji jakie dla swoich klientów szykuje Hotel Spałka. Pokieruje nim Marta Krzy ków, dyrektor hotelu wraz z managerami - Gra yn Bilsk i Marcinem Bystrym.

P

rzez długie lata zabytkowy budynek po dawnym przedszkolu przy ul. Wary skiego 16 stał pusty i niszczał. Przed kompletn dewastacj uchronił go miejscowy przedsi biorca Paweł Spałka, który kupił obiekt na licytacji w urz dzie skarbowym. Postanowił – po naradach z rodzin - e przeznaczy go na hotel z prawdziwego zdarzenia, jakiego w Kluczborku do tej pory nie było. - Na pocz tku wydawało si , e metrów nam wystarczy, ale kiedy zacz li my nasz pomysł konkretyzować, okazało si , e powierzchnia jest zdecydowanie za mała – tłumaczy inwestor. - Zdecydowali my, e do budynku zabytkowego dobudujemy nowy, dwa razy wi kszy. I tak powierzchnia u ytkowa wyniesie cztery tysi ce metrów kwadratowych. Intensywne prace trwaj od dwóch lat. Zabytkowy obiekt został odnowiony na podstawie archiwalnych zdj ć i dzi ki temu przywrócono mu historyczny wygl d. - Wszystko zostało odtworzone w najdrobniejszych szczegółach – wyja nia

inwestor. - Najwi kszy problem był z oknami, bo ju takich nikt prawie nie robi. Ale ramy okienne z charakterystycznymi rze bionymi detalami wykonali na specjalne zamówienie górale. Prace s ju na uko czeniu, a pomysł jest bliski inalizacji. Otwarcie kompleksu hotelowo – restauracyjnego zaplanowane jest na marzec. Managerem generalnym b dzie Marcin Bystry, który uko czył studia w Wy szej Szkole Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu, a do wiadczenie zawodowe zdobywał w Szwajcarii, Szkocji, Austrii oraz we Francji. - I wła nie na wzór tamtejszych hoteli i restauracji chcemy prowadzić kluczborski obiekt – wyja nia Marcin Bystry. - Stawiamy na bogat ofert , dostosowan do indywidualnych wymaga klientów i wysok jako ć. Mamy mnóstwo pomysłów na to jak przyci gn ć do nas ludzi. B dziemy zach cać ich nie tylko kuchni i mo liwo ci noclegu, ale tak e wydarzeniami kulturalnymi, sportowymi, edukacyjnymi. Chcemy rozruszać Kluczbork i powiat kluczborski.

Na razie szczegółów nie zdradz , ale b dzie si działo. To mog obiecać. Cz ć podziemna starego budynku została zaadaptowana na stylowy pub, który mo e pomie cić nawet 80 osób. Nad nim znajduje si restauracja dla ok 120 go ci z zapleczem kuchennym. - W karcie b dzie mo na znale ć dania kuchni polskiej z akcentami ródziemnomorskimi oraz dania sezonowe, a wszystko podane modnie – w stylu fusion – zapowiada manager. - Na pewno b dzie mo na dobrze, smacznie i zdrowo zje ć. Planujemy nawi zać współprac z dietetykiem i w ka dym z działów karty b dzie si znajdowało danie opracowane wła nie przez niego z okre lon liczb kalorii, białek, cukrów i w glowodanów. W restauracji u ywać b dziemy tylko wie ych produktów. Kuchnia b dzie wykorzystywana nie tylko dla potrzeb restauracji. - My limy o tym, by organizować szkoł gotowania dla młodych mam czy ojców, warsztaty kuchni regionalnych oraz pokazy, na które zapraszać b dziemy najlep-

Hotel Spałka zostanie otwarty z marcu. Pokieruje nim Marcin Bystry.

szych kucharzy z Polski i Europy – mówi Marcin Bystry. Ale obiekt to nie tylko pub i restauracja. Na pierwszym pi trze zabytkowej cz ci znajduj si dwa apartamenty i suita, a na drugim – pomieszczenia biurowe

oraz sale konferencyjne. Z kolei w dobudówce oprócz pokojów hotelowych na go ci czeka strefa rekreacyjna, a w niej itness, basen, jacuzzi, sauny i gabinety masa u. - Hotel Spałka b dzie teraz najwi kszym i najno-

wocze niejszym obiektem tego typu w Kluczborku – zachwala manager. - W sumie mamy do dyspozycji dwadzie cia jeden pokoi razem z apartametami i suit , które s dostosowane tak e do potrzeb osób niepełnosprawnych, a w nich pi ćdziesi t pi ć miejsc noclegowych. Nasi go cie b d mieli tak e do dyspozycji parking, a w przyszło ci boisko do squasha i wypo yczalni rowerów. Naszym atutem jest te poło enie. Hotel poło ony jest zaledwie 600 metrów od rynku, 200 metrów od dworca PKS, a niecałe dwa kilometry od MKS – u. Inwestycja została zrealizowana z doinansowaniem unijnym – cało ć kosztowała 10 mln zł, a dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa opolskiego wyniosła 2,5 mln. - Na pewno bez tej dotacji te by my nasz pomysł zrealizowali, ale te dwa i pół miliona bardzo nam pomogły – dzi ki nim mogli my postawić na jako ć i maksymalnie urozmaicić nasz ofert – podsumowuje Paweł Spałka. Tekst i zdj cie Milena ZATYLNA

Olesno: Edukacja

Szkoła działa wspólnie z policj

Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych podpisał porozumienie o współpracy z Komend Powiatow Policji w Ole nie.

W

imieniu szkoły porozumienie o współpracy podpisała dyrektor Dorota Mielczarek-Koziołek, organu prowadz cego placówk – wicestarosta Stanisław Belka, policji - mł. insp. Tomasz Kubicki, komendant powiatowy. - Tak naprawd to sformalizowanie na papierze współpracy, która trwa ju od trzech lat – mówi mł. insp. Tomasz Kubicki. Bo to wła nie od trzech lat szkoła prowadzi nabór do klasy mundurowej, która kształci 95 uczniów, być mo e przyszłych ołnierzy, policjantów i stra aków. - Klasy o tym profilu ciesz si niesłabn c popularno ci – zaznacza Dorota Mielczarek – Koziołek. – Staramy si naszej młodzie y umo liwić jak najwi kszy kontakt ze słu bami mundurowymi.

Zreszt raz w tygodniu uczniowie sami zakładaj mundury do szkoły. Podpisane porozumienie mówi m.in. o realizacji programu nauczania: „Podstawy wiedzy o słu bach mundurowych w obszarze dotycz cym policji”, pozyskiwaniu społecznej akcep-

tacji dla działa podejmowanych przez policj , kształtowaniu pozytywnego wizerunku policji, zapobieganiu niedostosowaniu społecznemu i przest pczo ci w ród dzieci i młodzie y. - W miar mo liwo ci zapoznajemy uczniów ze

Porozumienie współpracy podpisuj (od lewej) Stanisław Belka, Dorota Mielczarek-Koziołek i Tomasz Kubicki.

specyik pracy w policyjnym mundurze – mówi komendant powiatowy. – Pokazujemy codzienne czynno ci i zadania, z którymi mierz si funkcjonariusze. Sukcesem b dzie to, je li chocia kilkoro tych młodych osób w przyszło ci podejmie prac w policji.

Na pewno bardziej wiadomie podejdzie do egzaminów do szkoły policyjnej. ZSEiO ma ju podpisan umow o współpracy z jednostk wojskow w Szumiardzie. - Raz do roku uczniowie klas mundurowych bior udział w obozie przetrwa-

nia – dopowiada dyrektorka. – Maj zaj cia z terenoznawstwa i survivalu. Wkrótce szkoła podpisze te podobn umow z Komend Powiatow Pa stwowej Stra y Po arnej w Ole nie. MK / Zdj cia MK /archiwum szkoły

Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych nabór do klasy mundurowej prowadzi od trzech lat.


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU 15

Wierny dzieci cej fascynacji Kluczbork: Sztuka

Andrzej Otawa jako o mioletni chłopiec zafascynował si malarstwem Iwana Szyszkina. Dzi ki tej fascynacji sam zacz ł malować. Jego akwarele, akryle i oleje mo na ogl dać w kluczborskim muzeum.

A

ndrzej Otawa urodził si w 1949 r. w Rudyszwałdzie. Od lat 70. mieszka w Kluczborku. - Odk d pami tam, zawsze malowałem, chocia w rodzinie nie było artystycznych tradycji – opowiada artysta. - Na ósme urodziny dostałem album z malarstwem dziewi tnastowiecznego rosyjskiego artysty Iwana Szyszkina. Zafascynowany bogactwem pejza u, czułem, e wkraczam w inny, magiczny wiat. Podziwiałem przede wszystkim lasy, do których jako dziecko miałem zakaz wst pu. Mimo ogromnej miło ci do sztuki, pan Andrzej nie wybrał jednak nauki w szkole plastycznej. - Rodzice woleli, ebym miał solidny fach w r ku – opowiada Andrzej Otawa. Posłuchałem ich. Malarstwo porzuciłem na wiele lat dla pracy i innych pasji, spo ród których najwi ksz był bryd . Kluczborczanin do malowania powrócił w 2000 r.

Andrzej Otawa ma w swoim dorobku kilkadziesi t akwareli.

Ostatnio artysta zacz ł te malować akrylami i olejami.

- A sprawiła to praca – relacjonuje artysta. - Produkowałem sól jodowan i j konfekcjonowałem. Po dwadzie cia godzin dziennie siedziałem w magazynie. Poszukiwałem zaj cia, które b dzie recept na wypełnienie czasu. My lałem o studiach, zastanawiałem si nad nauk j zyków obcych. W ko cu wybór padł na malowanie. Od tej pory malowanie pochłania Andrzeja Otaw bez reszty. - Wszystko, czym si zaj-

skiej profesora Mariana Bietkowskiego, który po wojnie osiadł w Gliwicach. - I to dzi ki jego uwagom najwi cej zyskałem – opowiada Andrzej Otawa. - Natomiast akwarele wybrałem dlatego, e to bardzo trudna technika i niewielu artystów si ni zajmuje. Mnie zach ciła te dynamik – efekt jest bardzo szybki, bo farba schnie zaledwie kilka godzin. Choć na obrazach przedstawiam pejza e, detale architektoniczne czy tematy

muj , staram si robić jak najlepiej – tłumaczy kluczborczanin. - Dlatego je dziłem na konsultacje z malarstwa na Akademi Sztuk Pi knych we Wrocławiu, a z graiki do Katowic. Regularnie bior udział w plenerach malarskich i ucz si od ka dej osoby, która mo e mi co warto ciowego przekazać. Swój powrót do sztuki kluczborski artysta rozpocz ł od akwareli. Pierwsze kroki stawiał pod okiem akademika szkoły lwow-

codzienne, nie s one celem a rodkiem. Interesuj mnie tematy – wyzwania, na przykład nietypowe zjawiska przyrodnicze czy gra wiatła. Kluczborczanin ma w swoim dorobku kilkadziesi t akwareli, ale ostatnio technik t „zdradził” na rzecz akryli oraz obrazów olejnych. - Próbuj , eksperymentuj , ucz si i uwa am, e najlepszy obraz mam jeszcze przed sob – mówi artysta. Chocia cz sto powracam

do tych samych motywów, ka dy obraz jest jedyny i niepowtarzalny. Nie kopiuj sam siebie. Na pewno jeszcze długo b d zajmował si sztuk , bo dzie bez malowania uwa am za stracony. Ale moj pasj traktuj te jak „trzeci ilar” i zabezpieczenie na emeryckie lata. Akwarele, akryle i oleje Andrzeja Otawy mo na ogl dać w Muzeum im. Jana Dzier ona do ko ca lutego. W ka d niedziel od 12.00 do 13.00 malarz jest do dyspozycji zwiedzaj cych. Artysta miał wystawy indywidualne w Galerii UL w Warszawie, Klubie Akademickim oraz w Galerii Sztuki w Opolu, Galerii Sztuki Centrum Polskie w Brukseli, w Kolonii, w domu kultury w Dobrodzieniu oraz w muzeum w Raciborzu. Uczestniczył te w wystawach zbiorowych w K dzierzynie – Ko lu, Kamieniu l skim, na zamkach w ywcu i Mosznej oraz w warszawskiej Kordegardzie. Tekst i zdj cia MZ

Praszka: Szkolenie

Jak pomagać wiedz wszyscy

Uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 – od pierwszaków po szóstoklasistów – wiedz ju jak zrobić sztuczne oddychanie, masa serca czy wezwać pomoc – karetk , stra i policj . Wszyscy zaliczyli szkolenie z udzielania pierwszej pomocy.

P

oniedziałek i wtorek – 11 i 12 lutego – dla uczniów „Czwórki” były wyj tkowymi dniami. Pierwsze zaj cia po feriach wygl dały bowiem nieco inaczej ni zwykle. - Ka da z klas uczestniczyła w dwugodzinnym kursie, dotycz cym zasad udzielania pierwszej pomocy – wyja nia Renata Tobi , dyrektor PSP 4. – Z inicjatyw zorganizowania takich zaj ć wyszła Barbara Falarz, ratowniczka medyczna, zajmuj ca si promocj zdrowia i o wiaty w Powiatowej Stacji Sanitarno– Epidemiologicznej w Ole nie. Pomysł okazał si strzałem w dziesi tk , a przygotowana prezentacja spotkała si z ogromnym zainteresowaniem. Najmłodsi aktywnie uczestniczyli w szkoleniu, a wiedz chłon li niczym g bka wod . - Zaj cia rozpoczeła dziesi ciominutowa projekcja materiału instrukta owego, dostosowanego do wieku odbiorców – wyja nia Barbara Falarz. – Na ilmie chłopiec udziela pierwszej pomocy potrzebuj cej dziewczynce.

Film okazał si bardzo pomocny, bo najmłodsi nie tylko uwierzyli, e i oni mog uratować komu ycie, ale zaanga owali si w ćwiczenia. - Poznali podstawowe zabiegi restytucyjne z całym schematem post powania z osob nieprzytomn , czy z osob nieoddychaj c – tłumaczy ratowniczka. - Nauczyli si jak wykonać masa serca i sztucz-

ne oddychanie, czy jak wzywać pierwsz pomoc – karetk , policj czy te stra po arn . Przećwiczyli te pozycj boczn bezpieczn . Dodatkowo otrzymali ulotki z podstawowymi informacjami dotycz cymi pierwszej pomocy, które b d mogli przylepić np. na lodówce. - To b dzie taka nasza „przypominajka”, bo na zaj -

ciach dowiedzieli my si bardzo du o i warto, by porz dnie utkwiło to w naszych głowach – mówi uczniowie. – Przecie nigdy nie wiadomo, kiedy nasze nowe umiej tno ci b d przydatne. Dodatkowo, w zwi zku z prowadzon przez oleski Sanepid akcj „Grypa”, uczniowie mieli pogadank i na ten temat. Tekst i zdj cia AK

Szkolenie przeprowadziła ratowniczka medyczna Barbara Falarz.

Uczniom "Czwórki" w poznaniu zasad pierwszej pomocy pomagały ćwiczenia na fantomie.

Najmłodsi ka de zadanie wykonywali z ochot i ogromnym zaanga owaniem.


16 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

14 lutego 2013

Wołczyn: Jubileusz

Pogodna jesie

ycia

- Ta grupa znalazła rewelacyjny sposób na sp dzanie wolnego czasu - mówi Rafał Neugebauer, dyrektor Wołczy skiego O rodka Kultury, przy którym Wrzos działa od pocz tku istnienia.

W pi tek 8 lutego w sali widowiskowej Wołczy skiego O rodka Kultury odbył si jubileuszowy koncert zespołu piewaczego Wrzos. Grupa wi towała 25-lecie istnienia.

B

yła jesie 1987 roku, gdy dziewi cioosobowa grupa wołczy skich emerytów i rencistów, postanowiła dać upust swojemu zamiłowaniu do muzyki na scenie. - Niestety, dzi ju nikogo z tej dziewi tki nie ma w naszym składzie – mówi Danuta Kuliga - Mucha, dzisiejszy kierownik zespołu, która w 2000 roku przyszła pierwszy raz na prób , eby zobaczyć i została do teraz. Roz piewani seniorzy przyj li nazw Wrzos. Sk d pomysł wła nie na tak ? – Wrzos to kwiat jesieni, a my jeste my w jesieni ycia - wyja nia Antoni Hrycyk, od 1996 roku kierownik muzyczny zespołu. - Nie ma lepszego uzasadnienia. Dzi Wrzos to 19-osobowa grupa, w której przewaaj panie, bo tak było od pocz tku. M czyzn jest siedmiu. - Najstarsza z pa ma ponad osiemdziesi t lat – mówi pani Danuta. Ale to m czyzna, Ignacy Kosmala, był zało ycielem Wrzosu. Teraz w zespole udziela si jego córka, Jolanta Rabiega. Najpierw członkowie grupy piewali sami, po krótkim czasie doł czyła do nich Zoia Habel, pełni ca rol prowadz cej. - Była jakby dyrygentem zespołu – mówi Antoni Hrycyk. Pó niej pałeczk przej ła Zuzanna Krawiec (obecnie Kasperska), a od 1996 roku dzier y j wspomniany pan

Antoni, emerytowany nauczyciel, a przez sze ć lat tak e organista. - Bez „Tolka” nie byłoby Wrzosu – twierdzi Danuta Kuliga - Mucha. – On przygotowuje repertuar, rozpisuje piosenki na głosy, akompaniuje, dyryguje. A repertuar Wrzosu jest bardzo ró norodny. piewanie grupa rozpocz ła od pieni patriotycznych. - Tak e z pie niami ze Wschodu, bo tu mieszka wiele osób z tamtego terenu – wyja nia Antoni Hrycyk. – Cz ć z nich w ogóle nie była u nas znana. Potem doszły pie ni ludowe, głównie ze l ska (podczas jubileuszowego koncertu była nawet białoruska) oraz biesiadne i rozrywkowe. - Te drugie zacz ły si od imieninowych piewów, a pó niej powstał z tego repertuar – tłumaczy pan Antoni. Cało ć uzupełniaj pie ni religijne, głównie kol dy i pastorałki, piewane najcz ciej w ko ciołach. - To bardzo miłe, gdy po mszy rozpoczynamy piewanie kol d, a nikt z ko cioła nie wychodzi – zauwa a pani Danuta. - Repertuaru na pewno nam nie zabraknie, mamy ogrom materiału i jest z czego wybierać – dodaje Antoni Hrycyk. Ale Wrzos to nie tylko zespół na scenie, tak e poza ni . piewa w nim a pi ć mał e stw. - Wspólnie obchodzimy imieniny, urodziny i wszelkie uroczysto ci wyje d amy na ró ne spotkania, głównie do B kowa – mówi pani Danu-

ta i pan Antoni. – Tworzymy jakby rodzin . Ale i w rodzinie bywaj dni pogodne i pochmurne. Pan Antoni nie ukrywa, i zdarzaj si nawet… kłótnie. - Jednemu podoba si te ciowa, drugiemu córka – artuje kierownik muzyczny Wrzosu. – To s kłótnie twórcze, bo najcz ciej na temat repertuaru. - Ale jak w dobrym małe stwie zły nastrój szybko mija i dajemy sobie buzi – uzupełnia Danuta KuligaMucha. – Pomagamy sobie w trudnych sytuacjach osobistych, w chorobie. Wrzos to laureat wielu przegl dów, kilkakrotnie zdobywał m.in. nagrody (w tym pierwsz ) w Festiwalu Pie ni Patriotycznej w Olszance. Koncertował w niemieckim Hassloch, gdzie wyst pił na dziedzi cu najstarszego budynku miasta, a tak e w Wilnie w Ostrej Bramie, tu przy kaplicy Ostrobramskiej z obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej Królowej Korony Polskiej. Członkowie Wrzosu ciepło wspominaj tak e spotkanie z rodzin ks. Jerzego Popiełuszki, koncerty na Spotkaniach Poetów Polskich w Dusznikach Zdroju, na Zamku Ksi t l skich w Brzegu oraz w Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach czy współprac z Marianem Kosi skim ze znanego nie tylko w województwie opolskim brzeskiego zespołu Miniaturki, który napisał dla Wrzosu piosenk o Wołczynie. - Najbardziej cenimy sobie jednak przyznanie nam

Antoni Hrycyk, kierownik muzyczny Wrzosu odbiera dowody uznania od burmistrza Jana Leszka Wi cka i starosty kluczborskiego Piotra Po piecha.

„Wołczy skiego Isandra”, naszej lokalnej nagrody – mówi szefowie Wrzosu. Z okazji jubileuszu statuetk upami tniaj c 25-lecie zespołowi wr czył Jan Leszek Wi cek, burmistrz Wołczyna. - Nie ukrywam, e jestem pod wra eniem trwało ci tego artystycznego pomysłu – mówi burmistrz Wi cek. – Dzi kuj , e dajecie przykład młodym, i o swoich pasjach nale y nie tylko mówić, ale je piel gnować i rozwijać. Kto wie, mo e i ja kiedy w tym zespole znajd miejsce. Od pocz tku Wrzos, który od jakiego czasu zajmuje „ciasne, ale własne” pomieszczenie w budynku biblioteki, działa jako sekcja

Wołczy skiego O rodka Kultury. - Ta grupa znalazła rewelacyjny sposób na sp dzanie wolnego czasu – ocenia Rafał Neugebauer, dyrektor domu kultury. – Na Wrzos zawsze mo na liczyć. Nie pami tam, aby poproszony o wyst p na jakiej uroczysto ci na terenie gminy czy poza ni , kiedykolwiek odmówił. Dyrektor wr czył jubila-

tom du ych rozmiarów obraz na płótnie z najnowszymi zdj ciami grupy. - Dzi kuj za wspólne tworzenie i ukazywanie pi kna kultury poprzez piew i muzyk , za ka d nutk i ka dy d wi k, po prostu za to, e jeste cie – mówił dyrektor Neugebauer. Z kolei członkowie Wrzosu dzi kuj wszystkim sponsorom, którzy przez lata ich wspierali. - Od czasu do czasu chodzimy z czapk – przyznaje pan Antoni. - Ci, do których si o to zwracamy bardzo ch tnie nas wspomagaj – dodaje pani Danuta. W podzi kowaniu rozpiewani emeryci wr czyli sponsorom medale upami tniaj ce 25-lecie zespołu. Jubileuszowi, w którym uczestniczył tak e Piotr Po piech, starosta kluczborski, towarzyszyła wystawa zdj ć z kroniki zespołu, obrazuj cych jego histori . W programie uroczysto ci znalazł si tak e wyst p Zespołu Pie ni i Ta ca Modrzewiacy. - Zapraszamy wszystkich ch tnych do piewania z nami – ko cz moi rozmówcy z Wrzosu. Andrzej SZATAN Zdj cia WOK

Wrzos w roku jubileuszu

Dzi zespół tworz : Andrzej Hrycyk (kierownik artystyczny), Danuta Kuliga - Mucha (kierownik zespołu), Irena Struzik, Wanda Szali ska, Honorata Turczy ska, Maria Cichocka, Jolanta Rabiega, Wiesława Zawadzka, Lidia Matuszewska, Danuta Hrycyk, Barbara Libera, Maria Ryczan, Zuzanna Kasperska, Stanisław Ryczan, Kazimierz Zawadzki, Stanisław Libera, Leszek Puc, Jan Mucha, Józef Ferdek.


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU 17

Olesno: Działo si

Na jubileuszowe spotkanie zaproszeni zostali najstarsi członkowie oleskiego koła, którzy w ostatnim roku wi towali osiemdziesi te, dziewi ćdziesi te, a nawet setne urodziny.

Na karnawałowej zabawie bawiło si a 180 seniorów. Parkiet nie pustoszał ani na chwil .

Seniorzy potrai si bawić W ostatnim czasie oleski oddział Polskiego Zwi zku Emerytów, Rencistów i Inwalidów zorganizował a dwie huczne imprezy.

N

ajpierw w Miejskim Domu Kultury spotkali si najstarsi seniorzy nale cy do oleskiego oddziału Polskiego Zwi zku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. - Na t uroczysto ć zaprosili my członków koła oleskiego, którzy w ostatnim roku wi towali osiemdziesi te, dziewi ćdziesi te i setne urodziny – mówi Krystyna Polak, prezes oleskiego oddziału PZERiI. – Była nawet pani, która ma 101 lat. Tort był nie jeden, a cztery. yczenia nie stu, a dwustu lat. Jubilatom składali je m.in. wicemarszałek Barbara Kami ska, starosta Jan Kus, burmistrz Sylwester Lewicki, przedstawiciele opolskiego zarz du PZERiI i oczywi cie prezes Krystyna Polak.

- Naszym jubilatom yczyli my, by cieszyli si jak najdłu ej zdrowiem – mówi szefowa oleskiego. – By nadal tak aktywnie działali w kole i by swoim yciowym do wiadczeniem dzielili si z młodszym pokoleniem. O artystyczn opraw uroczysto ci zadbali – zespół Prosna z Praszki, Oleska Ferajna i lokalna poetka Danuta Gmur. - Na skrzypcach przepi knie zagrała gimnazjalistka Magda Skoczyłas – dopowiada Krystyna Polak. Dzie pó niej seniorzy znów si spotkali i to w jeszcze liczniejszym gronie. - Na corocznej zabawie karnawałowej bawiło si sto osiemdziesi t osób – mówi szefowa oleskiego oddziału. – Pewnie byłoby ich wi cej,

ale nawet du a sala Miejskiego Domu Kultury ma ograniczenia. Dlatego zaprosili my nie wszystkich członków, a tylko przedstawicieli kół działaj cych w powiecie oleskim. To najwi ksze koło oleskie liczy blisko 550 członków, praszkowskie – ponad 400. - W sumie w strukturach oleskiego oddziału zwi zku zrzeszonych jest tysi c siedemset osób – podaje statystki Krystyna Polak. Bawi cy si na karnawałowej zabawie seniorzy po raz kolejny udowodnili, e wigoru i ch ci ycia nie mo na im odmówić. Na parkiecie wirowały pary, a nawet w yki. cian nikt nie podpierał. - Nasi seniorzy co roku

mówi , e zabawa jest jeszcze lepsza ni rok temu – mówi prezes i zaznacza, e bez pomocy osób z Klubu Seniora trudno byłoby jej zorganizować tak wielkie przedsi wzi cie. - Zawsze mo emy te liczyć na sponsorów – dodaje pani prezes. – Naszym działaniom bardzo przychylny jest pan Wilhelm Beker, prezes Okr gowej Spółdzielni Mleczarskiej, oddział Banku Spółdzielczego w Ole nie, pani Ewa W si ska, wła cicielka kompleksu gastronomicznorekreacyjnego „U W si skich” i wiele innych osób i przedsi biorstw. W czasie karnawałowego szale stwa prezes Krystyna Polak uhonorowała złot odznak zwi zku

Złot odznak zwi zku uhonorowana została Ewa W si ska. Gratulacje składa jej starosta Jan Kus. Obok prezes oleskiego oddziału Krystyna Polak.

Ew W si sk , która od wielu lat wspiera inicjatywy seniorów. - Obydwie zabawy si udały, a teraz czas do pracy – podsumowuje szefowa oleskiego oddziału. – Z Banku ywno ci w Opolu dosta-

li my dary, które ju rozdalimy pi ciuset najubo szym seniorom z powiatu oleskiego. Przygotowujemy si te do zebrania sprawozdawczo-wyborczego. MK / Zdj cia Mirosław DEDYK

trzeba dać dzieciom dobry przykład Olesno: Koniec ferii

uczniowie wrócili do szkół po feriach, a my sprawdzili my jak wolny czas sp dzili młodzi ole nianie i czy korzystali z przygotowanych dla nich atrakcji.

W

Ole nie młodzie wybierała ró nie. Niektóre miejsca odwiedzała bardzo ch tnie, a niektóre - nie wiedzieć czemu - omijała. W Zespole Szkół Dwuj zycznych przygotowano mi dzy innymi klub ilmowy, zabaw na dmuchanych zje d alniach czy zaj cia sportowe. - Zaj cia cieszyły si ró n popularno ci – mówi Jerzy Jeziorowski, dyrektor placówki. – Najwi ksze obl enie, jak co roku, miały dmuchane zje d alnie. Ci ko jednak przyci gn ć dzieci do szkoły w okresie ferii. Tłumów nie było na lodowisku w Centrum SportowoRekreacyjnym „AS” nawet w weekendy.

- Pojawiały si młodsze dzieci przyprowadzane przez rodziców – mówi Andrzej Skrzydło. – Młodzie gimnazjaln trudno wyci gn ć z domu. Podobny problem zauwaaj w Oleskiej Bibliotece Publicznej, gdzie organizowano mi dzy innymi gło ne czytanie, zaj cia plastyczne, zgadywanki, gry i zabawy. Zaj cia odbywały si w czwartki. Za pierwszym razem przyszło o mioro dzieci, a za drugim dwana cioro, w wieku od trzech do szesnastu lat. - Problemem jest oderwanie dzieci od komputera – mówi Ilona Gnacy, bibliotekarka ilii dla dzieci. – Du a cz ć z nich przychodzi do

Oleska Laguna podczas ferii była oblegana przez dzieci.

biblioteki korzystać z komputera, przy którym s w stanie siedzieć godzinami. Owszem, zdarza si , e pó niej wypoycz jak ksi k . Były jednak miejsca oblegane przez najmłodszych.

Miejski Dom Kultury proponował szereg atrakcji i nie narzekał na brak ch tnych. Czasem wr cz odwrotnie. Trudno było rzetelnie przeprowadzić zaj cia z powodu zbyt du ej liczby osób.

- W zaj ciach teatralnych i plastycznych uczestniczyło około 40 osób – mówi Ernest Hobert, dyrektor MDK-u. – Na gry i zabawy przychodziło nawet 80 dzieci, a na projekcje ilmów w sali kinowej około 300. W ferie nigdy nie narzekamy na frekwencj . Podobnie było w Oleskiej Lagunie. Dziennie obsługiwała około 250 osób, w tym wi kszo ci dzieci. - Obni yli my ceny i zaproponowali my szereg wodnych atrakcji – mówi Jerzy Minkiewicz, prezes spółki Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji. – Frekwencja zwi kszyła si o jakie 70 procent. Najwi cej dzieci przychodziło w wieku

wczesnoszkolnym i przedszkolnym razem z rodzicami. Rodzice z pewno ci maj ogromny wpływ na to, jak ich pociechy b d sp dzać wolny czas. - Nie jest ci ko wyci gn ć dziecko z domu, ale trzeba mu zaproponować i wskazać ciekawe zaj cia – mówi Kinga H ci ska, mama 8-letniej Julki. – W pierwszym tygodniu ferii Julka chodziła na zaj cia organizowane przez szkoł . W drugim trenowała gimnastyk artystyczn w klubie UKS Gwiazda, której jest zawodniczk . Damian PIEtRuSKA Zdj cie archiwum prywatne


18 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

14 lutego 2013

Cembry jak przed laty ytniów: Tradycyjnie

Młoda para, odchowany Bobas, Urwis, Cyganka, akordeonista z werw , przebieraniec za kierownic w ci gniku i weselni go cie – to wesoła gromadka, która w poniedziałek 11 lutego je dziła ulicami wioski.

T

aki widok w ytniowie to w ostatki nic nadzwyczajnego. Cembry, nazywane te wywozinami, w wiosce maj bowiem wieloletni tradycj . Głosi ona, e tu przed wielkim postem para, która wzi ła lub w ostatnim roku – czyli od Wielkanocy a do ostatkowej pory – koniecznie musi zostać obwieziona po wiosce. Konny zaprz g czy ci gnik z przyczep i nowoe cami na honorowych miejscach po trasie zatrzymywał si i to nie raz, czy dwa, a tyle, ilu go ci pomieciło si na ustrojonej przyczepie. Tradycja, choć lata płyn , przetrwała do dzi . Kultywuje j mi dzy innymi Koło Gospody Domowych w ytniowie. Tyle e w nieco odmienionej formie. - Co roku mamy młod par i za ka dym razem jest oczywi cie inna, ale nie prawdziwa, tylko poprzebierana – wyja nia Halina Janicka, przewodnicz ca Koła Gospody Domowych. – W rol go ci za wcielaj si wszystkie członkinie naszego koła oraz przedstawiciele ró nych grup działaj cych w ytniowie, jak na przykład stra acy. W poniedziałek 11 lutego barwna grupa wielkie obje d anie zacz ła od posesji „młodych”, w role których wcieliły si dwie kobiety – Gra yna Kałwak i Jadwiga Rozik. Para zabrała ze sob te Bobasa (Kalina

Koło Gospody Domowych oraz sympatyzuj cy z nim mieszka cy ytniowa tradycje podtrzymywać potrai . Dowodem s np. corocznie organizowane cembry.

Pietruszka) i choć jeszcze w pampersie, ale mocno wygadanego i rozbrykanego. W swawoleniu wtórował mu Urwis (Gra yna Bry ), a w ród go ci znalazł si te robi cy sporo hałasu akordeonista (Kazimierz Napieraj) i wiele innych barwnych postaci. A za kierownic ci gnika zasiadł sam sołtys Andrzej Napieraj i a jak e - te przebrany jak si patrzy. - Jak ju zrobimy tyle zamieszania w wiosce, e wszystkie psy zaczynaj si odzywać, a w oknach pojawiaj si zaciekawieni mieszka cy, wówczas jak na prawdziwe cembry przystało ko czymy zbieranie go ci i zasia-

damy do pocz stunku – dodaje Halina Janicka. A ten w sali Koła Gospody Domowych był bogaty w swojskie wypieki i tradycyjne dania, od pocz tku do ko ca przygotowane przez sprawn sekcj kuchenn , która w mig wykarmiłaby pewnie i ołniersk dru yn . - Kuchnie mamy odremontowan , meble nowe, wi c gotować te jest gdzie i robimy to teraz z jeszcze wi ksz ochot – mówi panie. Ostatkowa impreza trwała do pó nych godzin wieczornych, były toasty i gromkie „Sto lat”, weselne przy piewki i co rusz wybuchaj ce salwy miechu – czyli cembry jak z przed lat. Tekst i zdj cia AK

W role Panny Młodej, Bobasa, Urwisa i Pana Młodego wcieliły si kolejno: Gra yna Kałwak, Kalina Pietruszka, Gra yna Bry i Jadwiga Rozik.

Kluczbork: Zapowied

Festiwal reggae ze zmianami

Ju wiadomo, e tegoroczna edycja Stolica Reggae Festiwal odb dzie si 16, 17 i 18 sierpnia. B d gwiazdy wiatowego formatu, ale te sporo niespodzianek.

S

tolica Reggae Festiwal odb dzie si po raz trzeci, ale tym razem nie w O rodku Turystyczno – Wypoczynkowym w B kowie, a w Kluczborku. - A dokładnie w kluczborskim parku – mówi Tomasz Kirsz, prezes Stowarzyszenia Artis Actiones, które jest organizatorem przedsi wzi cia. - Koncerty zaplanowalimy na stadionie KKS -u, pole namiotowe równie tam, natomiast imprezy towarzysz ce na obiektach sportowych kampusu. Zdecydowali my si na zmian miejsca głównie dlatego, e do B kowa niezmotoryzowanym trudno si było dostać.

Przygotowania do letniego wi ta reggae ju trwaj . - Obecnie jeste my na etapie negocjacji z artystami – tłumaczy organizator. - Co roku starali my si , by podczas festiwalu wyst piły prawdziwe gwiazdy wiatowego formatu. Teraz te tak b dzie. Szczegółów nie zdradz , dopóki nie podpiszemy umów z wykonawcami, ale jestem pewien, e publiczno ć nie b dzie zawiedziona. Mamy wprawdzie nieco mniejszy bud et ni przy poprzednich edycjach, ale bardzo liczymy na pomoc sponsorów. Do tej pory Stolic Reg-

gae Festiwal wspierały irmy Hydrokom, Wagrem, FMK, Fampra, Cuprod, Salon Fryzjerski Trendy, Studio Urody Awangarda, a tak e O rodek Sportu i Rekreacji oraz Urz d Miejski. - Za wszelk pomoc serdecznie dzi kujemy i liczymy na dalsz współprac – mówi Tomasz Kirsz. Kluczborska impreza jest jednym z najwi kszych festiwali reggae w Polsce i jednym z wa niejszych wakacyjnych wydarze muzycznych w kraju. - Jeste my wpisani na list krajowych letnich festiwali, a termin imprezy

został uzgodniony z innymi organizatorami, by koncerty si nie pokrywały – informuje prezes Artis Actiones. Organizatorzy przedsi wzi cia planuj tak e imprezy, które towarzyszyć b d Stolicy Reggae. - W poprzednich edycjach były to mi dzy innymi warsztaty jogi czy garncarskie, b dziemy si starać, by tegoroczne równie były ciekawe i ró norodne – zapowiada organizator. Szczegóły dotycz ce festiwalu b d si pojawiać na bie co na stronie imprezy, a tak e na jej fanpage’u na facebooku. MZ / Zdj cie MK

Podczas ubiegłorocznej edycji festiwalu go ciły zagraniczne gwiazdy. Zdj cie z jedn z nich zrobiła sobie Sara Zgonina.


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU 19

Zatrzymać ludzkie emocje Olesno: Ludzie

Wojciech Kochel mógł wyjechać z Olesna i pracować w wyuczonym zawodzie. Został i zało ył irm fotograiczn . Decyzji nie ałuje. Nie tak dawno wzi ł udział w warsztatach organizowanych przez Roberta Wola skiego, znanego fotograika z telewizyjnego show „Top Model” i Jacka Boneckiego, który uwiecznia m.in. rajd Dakar.

W

ojciech Kochel uko czył studia pedagogiczne na Uniwersytecie Opolskim. Mógł podj ć prac jako terapeuta uzale nie w o rodku odwykowym w Ł kini na północy Polski, w którym odbywał studenckie praktyki i o którym pisał prac magistersk . - W przeciwie stwie do moich znajomych, którzy z ch ci pozostawali w du ych o rodkach miejskich, zdecydowałem si wrócić do rodzinnego miasteczka - mówi Wojtek Kochel. – Wiedziałem, e ze znalezieniem pracy w Olenie łatwo nie b dzie. Mimo to wiadomie podj łem tak decyzj . Zreszt wybór kierunku studiów równie . Z dyplomem magistra olenianin zarejestrował si po redniaku. Z niewielk , ale jednak nadziej , e pr dzej czy pó niej i dla niego znajdzie si jaki etat. - A e si nie znalazł, to postanowiłem sam sobie go stworzyć – kontynuuje. – Jestem yciowym optymist i powiedziałem sobie zakładam własn irm . Jak ? Zupełnie niezwi zan ze zdobytym wykształceniem. - Ale z pasj , jak jest fotografia, zdecydowanie tak – wyja nia ole nianin. – Ona narodziła si gdzie przypadkiem na studiach i tak p czkowała przez kilka ładnych lat. Udało mi si nawet wygrać jaki studencki konkurs na fotoreporta . Dostałem bon na dziesi ć domowych obiadów. Dla studenta super nagroda i mówi to bez krzty ironii.

Ka d zaoszcz dzon złotówk czy to ze stypendium, czy ze sprzeda y własnor cznie wykonanej bi uterii Wojtek inwestował w sprz t fotograiczny. Coraz cz ciej zagl dał te na profesjonalne fora fotograiczne. „Łapał” kontakt z fotografikami poznanymi w necie i tymi oleskimi. - Jako e posiadałem bardzo długie dredy, które notabene kilka dni temu ci łem, na sesj do swojego studia zaprosiła mnie Aneta Kula – Doma ska – opowiada fotograik. – Zobaczyłem jak to jest stać po drugiej stronie obiektywu. Rozmowy z Anet , ale te Mateuszem Antkowiakiem, podsycały jeszcze wi ksz zajawk na fotograi . Jestem im wdzi czny za porady. wkochel.pl – fotograicznie… Wojtek Kochel napisał biznesplan i zło ył wniosek o przyznanie dotacji na rozpocz cie własnej działalno ci. - Przebrn łem przez niełatw biurokracj – mówi olenianin. – Wypełniłem stosy dokumentów i udało si , po kilku miesi cach otrzymałem osiemna cie tysi cy złotych. Na oleskim rynku pojawiła si nowa irma wkochel.pl – fotograicznie… - Kupiłem profesjonalny obiektyw, komputer i potrzebne oprogramowanie – wylicza wła ciciel irmy. – I to byłoby na tyle, bo na tyle wystarczyło. Zacz ła si szara codzienno ć, co rusz konfrontowana z marzeniami.

Wojtek Kochel (z prawej) uwielbia robić spontaniczne sesje. Niektóre z nich, chocia by Ewy i Michała Sumli skich ko cz si wspóln eufori .

- Łatwo nie było, zwłaszcza na pocz tku – przyznaje Wojtek. – W Ole nie jest wielu dobrych fotograików, ale tort jest du y i ka dy mo e z niego wykroić co dla siebie, bo ka dy z nas ma inn stylistk , inne oko, inny styl obróbki zdj cia. Pierwsze sesje, pierwszy plener, pierwszy lub, pierwsza impreza, pierwsze zarobione pieni dze. Jednym słowem – rado ć. - Firma istnieje rok i uwaam, e tak naprawd ci gle jestem na pocz tku drogi – mówi fotograik. – Metod prób i bł dów cały czas ucz si . Na zdj ciach najwa niejsi s dla mnie ludzie i ich emocje. Poza nimi licz si swobodne relacje, a nic tak nie przełamuje tremy jak dobra kawa przed sesj . Rzadko kiedy Wojtek ustawia modeli, modelki. Nawet wie o po lubionych mał on-

Oleska grupa Homines Ignis, która prezentuje widowiskowe pokazy z ogniem w roli głównej.

ków uwiecznia spontanicznie. - Cz sto na sesj zapraszam te kogo z rodziny b d przyjaciół pary młodej – tłumaczy fotograik. – Tylko po to, by nie wiadomie odwrócili uwag ode mnie, od aparatu. Po prostu by zapomnieli, e s fotografowani. Nie lubi sztucznych min, wybieram naturalno ć - ludzie to doceniaj . Sama sesja to nie wszystko. Wiele czasu zajmuje jeszcze postprodukcja, czyli obróbka zdj ć. Czasem jedno nawet dobre zdj cie wymaga jeszcze godziny retuszu, by uzyskać zamierzony efekt.

Przepustka do Warszawy To wła nie t naturalno ć, t spontaniczno ć w zdj ciu nowo e ców Kasi i Kuby Szklannych docenili internauci, daj c Wojtkowi prze-

pustk na warsztaty fotograiczne z Robertem Wola skim, znanym fotograikiem z telewizyjnego show „Top Model” i Jackiem Boneckim, równie znanym fotografem, który m. in. uwiecznia rajd Dakar. - O konkursie dowiedziałem si trzy dni przed jego zako czeniem – mówi ole nianin. Temat brzmiał „sztuka kibicowania”. - Wystawiłem bardzo emocjonalne zdj cie moich znajomych, którym lubn sesj robiłem mi dzy innymi na oleskim stadionie – wyja nia Wojtek Kochel. Pod fotograi zacz ły mno yć si popularne „lajki”, oznaczaj ce lubi to. Było ich tyle, e Wojtek z ostatniej pozycji w zaledwie trzy doby awansował na pierwsz . - Nie spodziewałem si , e b dzie a taki odzew – zazna-

Roksana Olkisz widziana obiektywem ole nianina.

cza fotograik. – Dzi kuj wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos. To były moje pierwsze warsztaty fotograiczne w yciu i to na dodatek z takimi autorytetami. Robert Wola ski i Jacek Bonecki zaprosili dziewi cioro laureatów do studia w Warszawie, w którym czekała na nich modelka i… motocykl. - Pierwszy raz pracowałem z profesjonaln modelk – dodaje ole nianin. – Ona wiedziała jak si ustawić, co robić. Ka de zdj cie uczestnika warsztatów, wy wietlane na du ym telebimie, było „rozbierane” na cz ci pierwsze. Publicznie omawiane, dyskutowane. - Był te czas, by pokazać prowadz cym warsztaty swoje portfolio – dodaje Wojtek. – Posłuchać ich opinii, rad i sugestii. To była naprawd cenna lekcja fotograii. I pewnie nie ostatnia, bo ole nianin otrzymał zawodowe zaproszenie z Australii. Dokładnie od pary znanych fotografów Shireen i Roberta Hammondów, którzy wielokrotnie byli laureatami prestiowych konkursów fotograicznych. - Na pewno chciałbym z niego skorzystać – mówi bez wahania fotograik – Jeszcze tylko pozostaje zebrać fundusze na bilety lotnicze. Od trzech miesi cy Wojtek Kochel ma studio w budynku Urz du Stanu Cywilnego przy ul. Jaronia 2/3. Jego twórczo ć mo na te zobaczyć na facebooku. MK / Zdj cia Wojciech KOCHEL


ogłoszenie


22 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

14 lutego 2013

Jak pomóc uzale nionym Kluczbork: Profilaktyka w gminach

Bycie notowanym za picie alkoholu, nielegaln upraw konopi, b d u ywanie narkotyków nie pozostaje bez konsekwencji!

Z

konopii powstaj najpopularniejsze i najcz ciej u ywane narkotyki. Obok dostarczania chwilowych przyjemnych dozna , doprowadzaj do uzale nienia i wielu kłopotów natury prawnej. Posiadanie nawet niewielkiej ilo ci narkotyku nadal jest przest pstwem, choć mniejszej wagi. Grozi za nie kara do jednego roku pozbawienia wolno ci. Prokurator przed wydaniem postanowienia o wszcz ciu post powania mo e odst pić od cigania za posiadanie narkotyków, je eli osoba ma nieznaczne ich ilo ci na własny u ytek. Ustawa nie precyzuje jednak, ile to jest „nieznaczna ilo ć”. - Innym przest pstwem zagro onym kar nawet do trzech lat pozbawienia wolno ci jest nielegalna uprawa konopi – stwierdza Aneta Czekaj, rzeczniczka kluczborskiej policji. - W 2012 roku ujawniono dwudziestu pi ciu sprawców dorosłych i dziewi ciu nieletnich, podejrzanych o posiadanie i udzielanie rodków odurzaj cych. Uprawa popularna jest

w ród nieletnich. We wrzeniu 2012 roku kluczborscy policjanci zatrzymali pi tnastolatk , która uprawiala je w doniczce. Tłumaczyła, i nie wiedziała, e jest to zakazana ro lina. Na pocz tku wakacji otrzymała od swojego kolegi kilka ziarenek, które posadziła w doniczce. Wykiełkowała jedna. W tym samym dniu policjanci z Wołczyna zauwa yli na terenie ogrodów działkowych młodego m czyzn . Na ich widok zacz ł uciekać. Po zatrzymaniu okazało si , e szesnastolatek posiadał szklan lufk oraz wie o zerwany li ć konopi. W innym dniu przy szesnastoletniej wołczyniance znaleziono trzy gramy marihuany. Podobn ilo ć miał zatrzymany w Kluczborku jej rówie nik. Natomiast w Byczynie na gor cym uczynku dogl dania uprawy konopi policjanci zatrzymali szesnasto- i osiemnastolatka. W specjalnie przygotowanej miniszklarni uprawiali siedemnacie sadzonek konopi. Przypadków tego typu upraw było wi cej.

Konopie indyjskie – by sprzeciwić si ich uprawie, trzeba wiedzieć jak wygl daj .

- Nieletni cz ciej si gaj jednak po alkohol – dodaje rzeczniczka policji. - W 2012 roku ujawnili my trzydziestu czterech nietrze wych nieletnich, w tym szesna cie dziewcz t i osiemnastu chłopców. Do zatrzyma dochodziło najcz ciej w trakcie zakłócania ciszy nocnej, w czasie powrotów z imprez lub podczas spo ywania alkoholu. Odnotowano te dwa przypadki kiedy młodzi ludzie, zatruci alkoholem traili do szpitala. Candis jest krótkoterminowym programem

terapii dla osób uzale nionych od marihuany lub innych przetworów konopi. Adresowany do osób powy ej szesnastego roku ycia. Inny program „FreD goes net” to projekt wczesnej interwencji wobec młodych osób, które zostały przyłapane na u ywaniu narkotyków lub alkoholu. - Naszym celem jest zach cenie młodych ludzi do obiektywnego spojrzenia na u ywanie substancji psychoaktywnych – mówi Marek Łabudzi -

ski, realizator programu FreD z Opola. - Obecnie najwa niejszym zadaniem staje si rozpropagowanie programu i uruchomienie instytucji mog cych kierować do odbycia programu. Głównymi kieruj cymi powinni być: policja, stra miejska, szkoła, prokuratura, s d rodzinny (w tym kuratorzy), słu ba zdrowia, pracodawcy lub po prostu rodzice. Uczynić to mo na jako uzupełnienie działa proceduralnych. - Nieletni czasami dopuszczaj si czynów zbyt błahych, by kierować ich na terapi lub do o rodka wychowawczego, ale nie mo na ich tak po prostu zostawić – ocenia Anna Włodarczyk, psycholog z Kluczborka. – Z zało enia impulsem zgłaszania do programu ma być fakt odnotowania po raz pierwszy młodych osób w zwi zku z u ywaniem substancji i zwi zany z tym kryzys emocjonalny. Wskazanym jest tak e dotarcie do rodowisk młodzie y, która jest w stopniu wy szym ni przeci tny nara-

To nie jest wizytówka miasta Byczyna: z estetyk na bakier

ona na problemy zwi zane z u ywaniem rodków psychoaktywnych. W Kluczborku program prowadzony był ju w wietlicy TerapeutycznoWychowawczej „Parasol”. - Zajmuj cy si w poszczególnych gminach problematyk profilaktyki uzale nie maj z nami kontakt – ko czy Marek Łabudzi ski. - Je eli zorganizuj grup osób do odbycia programu, to przyjedziemy i nieodpłatnie go zrealizujemy. Zgłoszenia osób z powiatu kluczborskiego do odbycia programu FreD przyjmuje Anna Włodarczyk, przedstawicielka Pracowni Rozwoju Osobistego w Opolu pod numerem telefonu 793 990 696. Bli szych informacji mo na zasi gn ć u pełnomocników burmistrzów i wójtów, do spraw proilaktyki uzale nie . List innych realizatorów programu znale ć mo na na stronie www.kbpn.gov.pl Stanisław BAnA KieWiCz zdj cie archiwum policji

Kluczbork: z policji

Wybili szyb dla wódki

Dwaj m czy ni wybiJeden z budynków przy ul. Okr nej psuje wizerunek Byczyny. – I chyba nie trzeba wiele si przypatrywać, by stwierdzić, e jest on w fatalnym stanie – mówi Jolanta Rudziewicz, radna Byczyny, która na sesjach Rady Miasta nie raz interwenio- li w sklepie szyb wystawow i ukradli alkohol o wała w sprawie zdewastowanego obiektu. udynek od 2007 roku si etapami. Cz ć uczniów wi cej czasu, by je znale ć, warto ci 140 zł. Wpadli jest własno ci prywatprzeprowadziła si do nowe- bo jest to naprawd czaso- w r ce policji.

B

n . Nie jest wizytówk miasta. Z której strony by na niego nie spojrzeć, nie ma miejsca, na którym mo na by było zawiesić oko – ciany zewn trzne zaciekaj , obłazi z nich tynk, murek przy schodach prowadz cych do wewn trz budynku rozpada si , a szyby w oknach s powybijane. Wygl d rzeczywi cie jest szpetny, ale z tego powodu pieszym nie grozi niebezpiecze stwo. - Uwa am, e grozi – mówi radna Jolanta Rudziewicz. – To, e nie sypi si gzymsy i nic nie spada na drog , któr przechodz ludzie i przeje d aj samochody, to wcale nie znaczy, e jest to bezpieczne miejsce. Poza tym do rodka budynku wchodz dzieci i młodzie , a wn trze jest naprawd zniszczone. Swego czasu budynek przy Okr nej pełnił istotn rol w mie cie i być mo e,

Zdaniem radnej Jolanty Rudziewicz powa ne niebezpiecze stwo zagra a wła nie za tymi drzwiami. Niestety, dzieci i młodzie cz sto zagl daj do rodka.

gdyby w por zatroszczono si o niego, dzi nie straciłby dawnej wietno ci. - W czasach po drugiej wojnie wiatowej a do momentu, kiedy do u ytku

zostało oddane nowo gimnazjum, w budynku była szkoła – opowiada burmistrz Ryszard Grüner. Przeprowadzka ze starej do nowej szkoły odbywała

go gimnazjum w 2001 roku, pozostała – rok pó niej. Budynek wyludnił si , stał bezu yteczny. Padła wówczas propozycja, by przekazać go (na podstawie umowy u yczenia) na utworzenie stacjonarnego Hospicjum w. Ojca Pio. Radni kadencji 2002 – 2006 podj li uchwał o przekazaniu nieruchomo ci stowarzyszeniu. Niestety, transakcja nie doszła do skutku, poniewa wojewoda opolski t uchwał uniewa nił. Dlaczego? Dzi to pozostaje zagadk . - Nie udało mi si dotrzeć do decyzji wojewody, w której argumentuje on swoje stanowisko w tej sprawie – odpowiada Magdalena Bednarek, pracownik Urz du Miejskiego w Byczynie odpowiedzialny m.in. za kontakty z mediami. – Dokumenty znajduj si w archiwum i potrzebowałabym

chłonne. Po tym, kiedy umowy nie udało si dobić, jedn z propozycji zagospodarowania budynku było przekazanie maj tku gminnego w r ce prywatne. W 2007 roku po kilku procedurach przetargowych zniszczony budynek sprzedano prywatnemu inwestorowi za 150 tysi cy złotych. - Ogólne przekonanie jest takie, e wła ciciel prywatny jest lepszym wła cicielem od innych – mówi Ryszard Grüner. – W tym przypadku okazało si troszk inaczej. Ale, dopóki budynek nie zagra a bezpiecze stwu, to wła ciciel nic z nim robić nie musi. To jest jego wi te prawo własno ci. Od wrze nia 2012 roku budynek przy Okr nej ma ju kolejnego wła ciciela i być mo e niebawem obiekt zacznie pi knieć w oczach. Tekst i zdj cie eW

W

nocy z 1 na 2 lutego w sklepie przy ul. Mickiewicza doszło do kradziey z włamaniem. - Sprawcy wybili szyb wystawow i ukradli dwie butelki alkoholu o warto ci stu czterdziestu złotych – wylicza starszy aspirant Aneta Czekaj, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. Funkcjonariusze wytypowali domniemanych sprawców przest pstwa. Okazali si nimi dwaj mieszka cy Kluczborka w wieku 21 i 30 lat. - W pi tek ósmego lutego pracuj cy nad t spraw policjanci zatrzymali podejrzanych o włamanie m czyzn – informuje Aneta Czekaj. - Usłyszeli zarzut i przyznali si do winy. Teraz odpowiedz przed s dem. Grozi im kara do 10 lat wi zienia. Mz


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

KULISY POWIATU 23

Setka rozkr conych bioder Praszka: Maraton

W sobot 9 lutego w hali sportowej Kotwica odbył si I Praszkowski Maraton Zumby. Poł czenie ta ca z fitnessem przez dwie godziny – i to bez dłu szych przerw – uprawiało niemal sto osób.

Z

umba na dobre zago ciła w Praszce. Zaj cia rozpocz ły si jeszcze w ubiegłym roku. Na pocz tku na niewielkiej sali jednej ze szkół. Ch tnych przybywało jednak tak szybko, e jedynym miejscem mog cym pomie cić uczestniczki ruchowej atrakcji była hala sportowa Kotwica. Co sprawia, e zumba cieszy si a takim powodzeniem? - To poł czenie ta ca i itnessu w rytmach latynoameryka skiej muzyki, proste kroki, ciekawe kombinacje ruchów i energetyczna muzyka tworzy porywaj c do zabawy mieszank – przekonuje instruktorka Sandra Wiendlocha. - Jest to trening, który pozwala nam spalić w ci gu godzinnych zaj ć nawet osiemset kalorii, kształtuj c przy tym całe ciało, a w szczególno ci brzuch, uda i biodra. Mieszank dynamicznych rytmów - takich jak merengue, salsa, cumbia, reggaeton, flamenco, samba, taniec brzucha, cha-cha, rumba, twist i wiele innych – w sobotni wieczór wybrała

Co daje zumba? Na pewno ogromn dawk pozytywnej energii, któr panie tryskaj jeszcze długo po zaj ciach

rekordowa ilo ć uczestniczek – niemal sto. - Jako instruktor miałam okazj uczestniczyć w wielu maratonach i wiem, e jest to doskonały sposób na sp dzenie wolnego czasu, taki zastrzyk pozytywnej energii, a o zorganizowaniu imprezy w Praszce my lałam ju od dawna – dodaje Sandra Wiendlocha. - Bardzo si ciesz , e udało si tego

W zaj ciach wiek nie ma znaczenia. To sposób na rodzin rozrywk - udowadnia Agnieszka Kula, która przyjechała z mam .

dokonać i musz przyznać liczba uczestników przerosła moje oczekiwania. Nic wi c dziwnego, e w sobotni wieczór praszkowska Kotwica „rozkwitła”, a to za spraw kilkudziesi ciu miało ruszaj cych biodrami pa , które z dwugodzinnym maratonem poradziły sobie bez problemów. - No, mo e troch pó niej nogi bolały, ale było

wspaniale – przekonuje Zuzanna Garyga, jedna z młodszych uczestniczek zaj ć, bo rozpi to ć wiekowa była równie imponuj ca co i frekwencja. - Bo w zumbie najwspanialsze jest wła nie to, e w zaj ciach mo e uczestniczyć ka dy, bez wzgl du na wiek, płeć czy stopie wyćwiczenia – dodaje instruktorka. - Zawsze sta-

W relaksacyjnej, ale intensywnej gimnastyce mamie towarzyszyła te o mioletnia Kasia Mieszkalska.

Przyjedzie młoda pisarka Rudniki: Spotkanie

Go ciem Gminnej Biblioteki Publicznej w Rudnikach b dzie Gaja Kołodziej, młoda pisarka, która pierwsz ksi kow postać wymy liła ju w drugiej klasie gimnazjum.

G

aja Kołodziej nowele i opowiadania spisywać zacz ła w wieku 12 lat. Melani Korzeniowsk , bohaterk „Wystrzałowej licealistki” wymy liła na lekcji matematyki. Czternastoletnia wówczas pocz tkuj ca pisarka rozpocz ła spisywanie swoich przemy le na temat ludzi, którzy byli wolni od

szkolnych obowi zków. Tak wygl dała pierwsza próba napisania powie ci z rozbudowan fabuł . Niestety, nie powiodła si . Półtoraroczn prac przekreliła awaria komputera. Zapał dziewczyny jednak nie zmalał, wr cz przeciwnie – tworzenie nabrało tempa.

Spod pióra obecnie dwudziestotrzyletniej Gai „wyszły” takie ksi ki jak: „Wystrzałowa licealistka”, „Wystrzałowa maturzystka” czy „Dar”. Pisarka niedawno uko czyła studia na Uniwersytecie w Maastricht (Holandia), za pierwsz nagrod literack otrzymała ju

w 2008 roku za opowiadanie „Moje jedyne marzenie”. - Zapraszamy młodzie gimnazjaln i licealn na spotkanie z młod twórczyni , które organizujemy w rod dwudziestego lutego o godzinie dwunastej w Gminnej Bibliotece Publicznej w Rudnikach – wyja nia Janina Pawlaczyk, dyrektor GOKSiR. AK

Dwugodzinny maraton to pomysł instruktorki Sandry Wiendlochy.

ram si przypominać o tym, e to nie kroki s tu najwa niejsze, nie sposób wykonania jakiego ruchu, tylko to, aby podczas zaj ć móc si zrelaksować i dobrze bawić, z korzy ci dla zdrowia przy okazji. I Praszkowski Maraton Zumby poza licznym gronem uczestniczek zgromadził te spor publik . - Z cał pewno ci mog

powiedzieć, e nie był to ostatni taki maraton – podsumowuje Sandra Wiendlocha. - Mam nadziej , e uda nam si wprowadzić go do stałego harmonogramu imprez, które zach caj do aktywno ci izycznej coraz szersze grono osób. Zaj cia w Kotwicy odbywaj si w ka d rod w godzinach 18.45-19.45. Tekst i zdj cia AK

Zuzanna Garyga dwie godzinny z zumb zaliczyła na pi ć. - Choć nogi troch pó niej bolały - przyznaje.


24 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

14 lutego 2013

Borki Małe: Z po redniaka

Konferncj otworzył Maciej Flank, dyrektor oleskiego PUP-u i starosta Jan Kus.

Od podpłk. Jana Rybaka awans na stopie sier anta odebrał Włodzimierz Kierat, wójt gminy Radłów.

Włodarze (od lewej) Artur Tomala, Jarosław Tkaczy ski i Andrzej Pyziak odbieraj podzi kowania za współprac z PUP-em.

Rozmawiali o lokalnym partnerstwie W czwartek 7 lutego w boreckim zaje dzie Eliza Powiatowy Urz d Pracy zorganizował konferencj pt. „Partnerstwo na lokalnym rynku pracy”.

- Pretekstem do zorganizowania konferencji był nie tak dawno, bo wi towany pod koniec stycznia Dzie Publicznych Słu b Zatrudnienia – informuje Maciej Flank, dyrektor Powiatowego Urz du Pracy w Ole nie. – Postanowili my wykorzystać t okazj i zaprosili my przedstawicieli instytucji, samorz dów, o rodków, z którymi na co dzie współpracujemy. Po co? By porozmawiać o szansach rozwoju, jakie daje lokalny rynek pracy (wykład wygłosiła Bo ena Pawłowicz, wieloletni praktyk w

tej e dziedzinie), projektach Wojewódzkiego Urz du Pracy w Opolu, a tak e partnerstwach na terenie województwa (wykład wygłosił Jacek Suski, dyrektor WUP w Opolu) i dotychczasowej współpracy oleskiego PUP-u z instytucjami publicznymi (wykład wygłosił Maciej Flank). - Ta współpraca odbywa si formalnie i nieformalnie, co oznacza, e nie została spisana na papierze – wyjania dyrektor oleskiego PUP -u. – Na przykład w latach dziewi ćdziesi tych w Prasz-

ce z ówczesnym burmistrzem i tamtejsz policj podj li my wspólne działania, które miały zwi kszyć bezpiecze stwo mieszka ców tego miasta. Jako e policja miała słab obsad kadrow , PUP kierował bezrobotnych na roboty publiczne wła nie do praszkowskiego komisariatu. - Osoby takie odci ały policjantów w papierkowej robocie i odbieraniu zgłosze – kontynuuje Maciej Flank. – Dzi ki temu wi cej funkcjonariuszy mogło patrolować ulice miasta. Zreszt ta praktyka jest stosowana do dzi .

Tyle e osoby bezrobotne wysyłane s do policji nie na roboty publiczne, a na sta e, głównuie przy obsłudze punktu recepcyjnego w nowej komendzie. Dzi ki partnerstwu pomi dzy PUP-em a praszkowskim samorz dem w Kowalach powstał dom ludowy. - Gmina dała materiały, a my pracowników – wyja nia dyrektor. PUP wspomógł równie pracownikami wykonawc buduj cego wysypisko mieci w Ole nie. - Takich przykładów mo -

na by wymienić wiele – dopowiada Maciej Flank. – Partnerstwo na lokalnym rynku pracy jest niezwykle wa ne. I dlatego my konsekwentnie od wielu lat działamy na rzecz rozwoju lokalnego partnerstwa. Konferencja stała si te okazj do podzi kowa i wyró nie . - Ka dy uczestnik konferencji otrzymał nasz maskotk - Je a Pracusia, którego zaprojektował dla nas Warsztat Terapii Zaj ciowej w Olenie – uzupełnia dyrektor. Ponadto burmistrzowie i

wójtowie wszystkich siedmiu gmin powiatu oleskiego otrzymali listy gratulacyjne oraz pami tkowe statuetki za dotychczasow współprac z PUP-em. Ponadto starosta Jan Kus z r k płk. Mirosława Karaska, szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego odebrał medal „Za zasługi dla obronno ci kraju”. A Włodzimierz Kierat, wójt gminy Radłów od podpłk. Jana Rybaka, szefa Wojskowej Komendy Uzupełnie w Opolu awans na stopie sier anta. MK Zdj cia PUP Olesno

Rudniki: Zimowe atrakcje

Na lodzie, ale nie figurowo

Rudnicki biały orlik u mieszka ców gminy i nie tylko cieszy si ogromnym powodzeniem. W ród korzystaj cych z niego jest te bardzo wyró niaj ca si grupa – sekcja hokejowa, w której kart członkowsk ma mi dzy innymi przewodnicz cy Rady Gminy Edward Gładysz.

P

omysł stworzenia sekcji zrodził si wraz z pocz tkiem działalno ci białego orlika, czyli w ubiegłym roku. - Spytałem wówczas wójta Andrzeja Pyziaka, czy mogliby my kilkuosobow grup nieco starszych osób zacz ć regularnie spotykać si na lodowisku – mówi Henryk Zyna, jeden z głównych pomysłodawców zało enia sekcji. – Wójt zgodził si od razu, a pocz tki naszej gry polegały raczej na rozruszaniu ko ci, za w wielu przypadkach po prostu na nauce jazdy na ły wach. Grupa wówczas nie miała ani okre lonych godzin spotka , ani zbyt licznego składu. Kilku zapale ców wyczekiwało a lodowisko b dzie wolne i wbiegało z hokejkami, kr kiem i trenowało tak długo a zacz ło wychodzić. - Pod koniec ubiegłorocznego sezonu zacz limy w ko cu rozgrywać

mecze – dodaje Henryk Zyna. – Rozrastać te zacz ła si grupa osób, które z ch ci doł czyły do naszych treningów. W tym roku sekcja zaistniała na powa nie. Z wyznaczonymi godzinami spotka , rezerwacj lodowiska i coraz liczniejszym gronem kibiców. - Grupa spotyka si dwa razy w tygodniu – we wtorki i w pi tki o dziewi tnastej – mówi Janina Pawlaczyk, dyrektor Gminnego O rodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Rudnikach. – Powstanie takiej sekcji cieszy i nas. Dzi ki temu wykorzystywany jest sprz t, który pozyskali my dzi ki uczestnictwu w projekcie „Liga Unihokeja Euroregionu Pradziad”. To swego rodzaju jego kontynuacja. Bramki, czy strój bramkarzy – to wszystko jest udost pniane naszym hokeistom. A ich grono jest bardzo zró nicowane – graj i

młodzi, i starsi. I emeryci, i ludzie czynni zawodowo. W dru ynie jest np. przewodnicz cy Rady Gminy Edward Gładysz, czy sołtys Janinowa Andrzej Borek. Z kijami hokejowymi w r ku na tal lodu wyje d aj te Bogdan Hombek, Wiesław Namylak, Józef Sieja, Mirosław Rozik, Krzysztof Wolny, Arkadiusz Ko cielny, Mieczysław Wier-

szak, Piotr Wierszak, Ireneusz Pr tczy ski, Józef Zyna, Marian Marchewka, Łukasz Tomaszewski, Adam yta, Roman Włodarczyk czy Mieczysław Pawlaczyk. - Zdecydowan wi kszo ć stanowi jednak ci pi ćdziesi t plus – zaznacza Mieczysław Wierszak. – Dlatego te nasze mecze nie s rozgrywane dla wyników. Nie liczymy goli

– ka de spotkanie ko czy si remisem. Nie dzielimy si na stale rywalizuj ce ze sob dru yny, a pilnujemy tylko, by ka dy mógł wej ć na lodowisko i troch si rozruszać. To dodatkowo doskonała forma kole e skich spotka . Na których nud nie wieje nigdy. Zdarza si nawet, e na lodowisko wje d aj te kobiety – w sekcji zaistniała ju Klau-

dia Wi dłocha czy Katarzyna Pawlaczyk, a sił w bramce próbowała i dyrektor GOKSiR. - Co warte podkre lenia – stale robimy post py – nawet ci, którzy na pocz tku nie umieli ustać na lodzie teraz graj i to ze spotkania na spotkanie lepiej – mówi hokei ci. – I to chyba sprawia nam najwi ksz frajd . Tekst i zdj cie AK

Rudnicka sekcja hokeja działa ju od roku. Spotkania grupy odbywaj si regularnie - we wtorki i w czwartki.


Wie

14 lutego 2013

ci gminne

Przedmo ć: Bal

Karnawał na sto dwa

KULISY POWIATU 25

Z bowice: Działo si

Liczne zabawy i konkursy dla zakochanych oraz walczyk ró any – to główne atrakcje walentynkowego balu, na którym bawili si mieszka cy Przedmo cia i ich znajomi.

- Po udanej imprezie hallowenowej od razu postanowilimy, e zrobimy nast pn – go ciom bardzo spodobało si i z niecierpliwo ci dopytywali o powtórk – wyja nia Monika Mateusiak, sołtys Przedmo cia, któr w organizacji balu tym razem wsparli: Donata Pawełczyk, Patryk Koziołek i Piotr Mateusiak. Potrzebna była tylko szczególna okazja – organizatorzy postawili na walentynki. Wszystkie zabawy, dodatkowe atrakcje i dekoracja sali Ochotniczej Stra y Po arnej, gdzie bawili si go cie, wykonana przez wietlicow Donat Pawełczyk, zwi zane były ze wi tem zakochanych. - Poza konkursami dla zakochanych był te „walczyk ró any”, czyli niepowtarzalna okazja dla panów, by obdarować swoj partnerk czerwon ró – dodaje pani Monika. – Na stołach za królowały swojskie przysmaki, bowiem kuchnie opanowały my same. Do pomocy w przygotowaniu przek sek doł czyły El bieta Strochalska, Aleksandra Bednarek, Katarzyna Pietras i Emilia Zaj czkowska. Za „serwowaniem” muzyki z pierwszych miejsc list przebojów zaj ł si did ej Szekspir. - Tym razem bawiło si ponad siedemdziesi t osób – dodaje Monika Mateusiak. Zabawa była przednia, a ta ce

Olesno: Ciekawostka

trwały do białego rana. Kolejny raz bal zorganizowany przez pr nie działaj c grup społeczników z Przedmo cia udał si .

- I ju mo emy zapewnić, e nie był ostatni tak imprez – podsumowuje pani sołtys. AK / Zdj cia archiwum prywatne

Tłusto w czwartek W czasie imprezy zata czono te poloneza, którego poprowadził Zbigniew Kula.

Jak Polska długa i szeroka w czwartek 7 lutego objadano sis p czkami. Tak e w sali Gminnego O rodka informacji, Kultury i Czytelnictwa.

Imprezie towarzyszyły zabawy zorganizowane specjalnie dla zakochanych par.

- W tym roku w Z bowicach nie było babskiego combra, ale po raz pierwszy wspólnie wi towali my tłusty czwartek – mówi Monika Czyrnia, dyrektor Gminnego O rodka Informacji, Kultury i Czytelnictwa. I nie było to zwykłe zajadanie si p czkami, a impreza z licznymi konkursami. - Przede wszystkim królował p czek, było jego jedzenie na czas, ale bez u ycia

r k – tłumaczy Monika Czyrnia. Był te bieg z jajkiem na ły ce, konkurs na najdłu sz obierk z jabłka, wyrzucenie najmniejszej liczby oczek na popularnej kostce do gry czy napisanie 500 znaków smsowych w jak najkrótszym czasie. miechu i zabawy było co nie miara. - Udało si wyłonić zwyci zców poszczególnych konkurencji, ale wszyscy

uczestnicy zabaw otrzymali jednakowe nagrody – zaznacza dyrektorka. W tym niecodziennym tłustym czwartku udział wzi ło blisko 70 osób, które zjadały ponad 100 p czków z z bowickiej piekarni. - Imprez zorganizowalimy wspólnie z kołem DFK – podsumowuje Monika Czyrnia. MK / Zdj cia Manfred MOSLEr

Walentynkowy bal - to kolejny pomysł aktywnej grupy społeczników z Przedmo cia.

Jest nowocze niej

Stołówka w ZSD została doposa ona o now lad do wydawania posiłków.

N

owy sprz t to istne cacko. Pod wietlana lada na bie co podgrzewa pierwsze i drugie dania, a surówki s schładzane. Wykonana jest ze stali nierdzewnej, dzi ki czemu posiłki pozostaj czyste i higieniczne. Wcze niej w stołówce był zwykły, drewniany blat.

- Trzy lata zbierali my rodki i przymierzali my si do zakupu – mówi Jerzy Jeziorowski, dyrektor szkoły. – Z tego co si orientuj , posiadamy obecnie najnowocze niejsz stołówk w gminie z pełni wyposa on kuchni . Stołówka w „Dwójce”

dziennie wydaje 160 posiłków. Na wyposa eniu kuchni s kotły i dwa piece gazowe z piekarnikami, stoły nierdzewne, elektryczne patelnie, oraz dwa osobne pomieszczenia: obieralnia i zmywalnia. Tekst i zdj cie Damian PiETruSKA

W szkolnej stołówce dziennie wydaje si około sto sze ćdziesi t posiłków.

W jedzeniu p czka na czas bez u ycia r k W jajecznym konkursie udział wzi ł m.in. Gerard Wons. rywalizuje Józef Kroll.

Olesno: Zaproszenie

Walentynki w wodzie

Oleska Laguna zaprasza zakochanych na nocne pływanie w blasku wiec.

W

alentynki w wodzie odb d si w czwartek 14 lutego w godz. 21.00 – 24.00. W tym czasie przeprowadzonych zostanie szereg romantycznych konkurencji. - Najszybsze jedzenie malin z bit mietan w magicznym jacuzzi – wyliczaj organizatorzy. - Miłosna sztafeta z wykorzystaniem gad etów basenowych, najdłu szy pocałunek pod wod czy najbardziej romantyczne wypicie eliksiru miło ci. Zakochani mog liczyć nie tylko na dobr zabaw , ale i nagrody - bilety do kina Helios w Opolu, talony na kryt pływalni Oleska Laguna, miesi czny talon na kurs Aqua Aerobik, który prowadzi Katarzyna Adamczyk-Buła, bon upominkowy do zrealizowania w drogerii Koliber, voucher do SPA na Kamieniu, indywidualn nauk pływania dla dwojga, prowadzon przez Zbigniewa

Jasi skiego, sesj fotograiczn , zrealizowan przez Wojciecha Kochela czy karnet na pływalni o warto ci 100 zł. - Przy kasie pływalni znajdować si b dzie czerwone serduszko, do którego mo na b dzie wrzucać karteczk z imieniem i nazwiskiem – dodaj organizatorzy. - Zwyci zca otrzyma nagrod główn , któr jest kolacja dla dwojga w Hotelu Olesno. Ka da para b dzie mogła sobie te zrobić pami tkowe zdj cie w k ciku dla zakochanych. Organizatorzy zastrzegaj , e warunkiem przeprowadzenia poszczególnych konkurencji jest udział minimum 15 par. Gdy ich zabraknie odb d si wodne Walentynki przy wiecach i d wi kach romantycznej muzyki. MK


26 KULISY POWIATU Sowczyce: Z placówki

Wie

14 lutego 2013

ci gminne

Praszka: Wystawa

Zobacz jak to działa

W praszkowskim muzeum w poniedziałek 11 lutego otwarta została wystawa, na której eksponaty nie s ukryte w gablotach, a przygotowane do przeprowadzania eksperymentów.

W Damian Janas na bal karnawałowy przebrał si za kowboja. Na ta ce zabrał ze sob te siostr .

Dzieje si w DS

W rodowiskowym Domu Samopomocy nawet w czasie ferii o nudzie nie było mowy.

W

ostatnich dwóch tygodniach w rodowiskowym Domu Samopomocy działo si . Oj, działo… - Tradycyjnie w Miejskim Domu Kultury w Ole nie zorganizowali my karnawałowy bal przebiera ców, na który nasi podopieczni zaprosili nie tylko rodziców i rodze stwo, ale i dziadków, którzy niedawno obchodzili swoje wi to – informuje Katarzyna Balcerzak, dyrektor DS w Sowczycach. Uczestnicy DS w niecodziennych strojach, bo kowbojów, tygrysów, lwów, wampirzyc, klaunów i wró ek piewaj co zło yli ukochanym dziadkom yczenia nie stu, a dwustu la ycia. - Podarowali im te torebki ze słodk niespodziank , które sami przygotowali - dopowiada pani dyrektor. Pó niej przyszedł czas na zabaw , na rodzinne konkursy i w pełni profesjonalny pokaz mody przebiera ców. - Nie mniejsz atrakcj balu były zaj cia z biblioterapii prowadzone w ramach akcji Cała Polska Czyta Dzieciom – opisuje dyrektorka. W chwilach wytchnienia od ta ca bajki czytała Maria Mitrenga, szefowa oleskich seniorów, a wiersze swojego autorstwa Danuta Gmur, oleska poetka. - Koordynatorem tej ogólnopolskiej akcji w Ole nie jest pani Ewa ak, która z pani Teres Bo yk minimum raz w miesi cu odwiedza nasz dom i zabiera dzieci w krain ba ni – wyja nia Katarzyna Balcerzak. To nie koniec atrakcji. W pi tek 8 lutego nie tylko na podopiecznych, ale i na ich rodze stwo i rodziców czekała kolejna niespodzianka – wyjazd do kina na ilm "Zambezia". - Do naszej placówki ucz szczaj dzieci, młodzie , a tak e osoby dorosłe – zaznacza dyrektorka. – Staramy si wi c dostosować program naszych atrakcji dla ka dego. Zreszt nasi podopieczni, czasem mimo znacz cej ró nicy wieku, wietnie dogaduj si ze sob i wymieniaj si do wiadczeniami. A imprezy z rodzicami, rodze stwem czy dziadkami jeszcze bardziej integruj nasz dom. We wtorek 12 lutego podopieczni DS znów woja owali. Tym razem z pełnym baga em walentynkowych serduszek i własnor cznie wykonanych kwiatów pojechali do I Liceum Ogólnokształc cego w Ole nie. - Zorganizowali my tam kiermasz walentynkowy – podsumowuje Katarzyna Balcerzak. MK/Zdj cia DS Sowczyce

Minimum raz w miesi cu bajki podopiecznym czytaj Teresa Bo yk (z lewej) i Ewa ak. Z przyjemno ci w zaj ciach tych uczestniczy Patryk Famuła.

ystawa „FIAT LUX od Witelona do tomografu optycznego” – znacznie ró ni si od tych prezentowanych zazwyczaj w muzeum. Zdaje si wołać do zwiedzaj cych: „zobacz jak to działa”, bo ka dy eksponat mo na dotkn ć, przetestować. - W ostatnim czasie bardzo popularne stały si wystawy interaktywne zwi zane z nauk – wyja nia Michał Kłosi ski z Muzeum Okr gowego w Toruniu. Dzi ki temu zwiedzaj cy przychodz cy do muzeum mog przeprowadzać eksperymenty oraz swoje minidowiadczenia. Wystawa podzielona jest na dwie cz ci. Pierwsza, o historycznym charakterze, po wi cona m.in. Witelonowi – wybitnemu uczonemu epoki redniowiecza, pierwszemu powszechnie znanemu człowiekowi nauki (był on matematykiem, ilozofem i przyrodnikiem) –

mówi o historii, oddaj c rozwój poj ć i chronologi odkryć . Dodatkowo niemal w ka dej z miejscowo ci, gdzie jest prezentowana, wzbogacaj j lokalne akcenty. - W Praszce mo emy do wiadczyć tego dzi ki niezwykle okazałemu aparatowi fotograicznemu, dawnemu aparatowi mieszkowemu, który jest w zbiorach muzeum w Praszce za spraw dawnego mistrza fotograii, Jana Pawli skiego – wyja niał Michał Kłosi ski. - Ten obiekt został kupiony w dwudziestym wieku i naprawd prezentuje si wyj tkowo okazale. Na przykładzie tego aparatu mo na w sposób bardziej widowiskowy spotkać si z t rzeczywisto ci budowy obrazu za pomoc dawnych aparatów. Druga cz ć wystawy przypomina nieco pracowni do wiadczaln . Załamanie i odbicie wiatła, dyfrak-

Zainteresowaniem cieszyły si nawet te najprostsze urz dzenia, których działania zazwyczaj nikt nie analizuje.

Bugaj Nowy: Zgodnie z tradycj

W dniu otwarcia wystawy go ci oprowadzał Michał Kłosi ski z Muzeum Okr gowego w Toruniu.

cja, interferencja – to poj cia, które omówione s na konkretnych przykładach. Zwiedzenie jej jest doskonał lekcj izyki, z której uczniowie mog sporo wynie ć. Dlatego warto, by obejrzało j jak najwi cej osób. T akcj zapocz tkowała młodzie z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych

przy ulicy Sportowej w Praszce, która uczestniczyła w otwarciu ekspozycji. Współtwórcami wystawy, która zwiedzać mo na b dzie do ko ca marca, s Muzeum Okr gowe w Toruniu, Instytut Fizyki UMK w Toruniu i praszkowskie muzeum. Tekst i zdj cia AK

Ka dy z eksponatów mo na dotkn ć i sprawdzić w jaki sposób działa.

To był najpi kniejszy bal W sobot i niedziel 9 i 10 lutego odbył si bal sportowca klubu LZS Bugaj Nowy.

O

klubie z Bugaja, którego piłkarska dru yna gra aktualnie w A - klasie gło no bywa cz sto, a to za spraw charyzmatycznego prezesa Henryka Pakuły, którego na adnej imprezie z udziałem jego zespołu po prostu nie da si nie zauwa yć. W ostatni weekend prezes, któremu dzielnie sekundowała ona El bieta, zorganizował szósty bal sportowca, po raz szósty w Starokrzepicach. - Ch tnych było sto siedemdziesi t osób, ale sala mogła pomie cić tylko sto trzydzie ci – mówi organizator balu. – Impreza udała si jak adna z dotychczasowych. To był najpi kniejszy bal. Bawili si piłkarze, działa-

cze, przyjaciele Ludowego Zespołu Sportowego i zaproszeni go cie, w ród których

byli tak e Andrzej Pyziak, wójt gminy Rudniki oraz ks. proboszcz Józef Folty ski.

Henryk Pakuła z on El biet bal zorganizowali po raz szósty.

Zjechali sympatycy klubu ze Szczecina, Wrocławia, Katowic, Cieszyna, a nawet z Irlandii. Dla wszystkich do ta ca grał zespół Axel, a parkiet non stop był pełen wiruj cych par. Na staropolskim stole królowały ud ce, pieczony prosiak, a tak e liwowica z gór. Jak co roku wybrano królow i króla balu. Zostali nimi Mariola Krawczyk z ytniowa oraz Artur Gor cy z Praszki. Drugiego dnia na balu bawili si tak e najmłodsi. I spo ród nich wybrano równie miss. Tytuł otrzymała Nicola Krizszak z Irlandii. AS / Zdj cie archiwum prywatne


Wie

14 lutego 2013

KULISY POWIATU 27

ci gminne

Kluczbork: Koniec ferii

Kolonia Łomnicka: Projekt

Długo wyczekiwana inwestycja We wsi powstanie boisko do piłki no nej z prawdziwego zdarzenia.

Z Dzi ki zabawie powrót do szkoły nie był zbyt bolesny.

Pomysłu na balowe przebranie nikomu nie brakowało.

Messi ta czył z Lewandowskim

Chocia dla uczniów z naszych powiatów zimowa przerwa w nauce ju si sko czyła, w Publicznej Szkole Podstawowej nr 2 powrót z błogiego leniuchowania nie był tak bolesny. A to dzi ki balowi przebiera ców.

W

poniedziałek 11 lutego uczniowie „Dwójki” z klas pierwszych, drugich i trzecich do szkoły przyszli nie w mundurkach, a w karnawałowych przebraniach, by w ten sposób po egnać czas zabaw i ta ców tu przed nadchodz cym postem. Impreza odbyła si w sali gimnastycznej, a

uczniowskim pl som przewodziła... Pani Zima. Były ta ce w kółkach, w yki, poci gi, a wszystko przy najmodniejszej muzyce. Balowicze szaleli m.in. przy takich hitach jak „Ona ta czy dla mnie” czy „Gangam style”. Karnawałowe szale stwa trwały kilka godzin. Uczniom sił wystarczyło do

Nauczycielki kondycj nie ust powały swym uczniom.

ostatnich taktów muzyki, ale kondycji mo na pozazdrocić tak e ich nauczycielkom – panie na parkiecie okazały si wcale nie gorsze od swoich wychowanków. Je li chodzi o karnawałowe kreacje, to w tym roku w PSP nr 2 najwi cej było mundurowych, wró ek, ksi niczek i piłkarzy z najlepszych europejskich klu-

bów. I tak mysz ta czyła z kotem, komandos z talibem, a Messi z Lewandowskim. Mo e to troch niewiarygodne duety, ale widać, e w kluczborskiej „Dwójce” wszystko jest mo liwe. Zabaw zorganizował Samorz d Uczniowski, którym opiekuje si nauczycielka Anna Gałka. Tekst i zdj cia MZ

Parkiet opanowały kółeczka, w

planowanej inwestycji ciesz si zwłaszcza młodzi mieszka cy wsi. - Do tej pory nie mieli my w wiosce boiska z prawdziwego zdarzenia – mówi Florian Mrugalla, przedstawiciel młodzie y. – W piłk gramy na placu przyko cielnym, a wkrótce mamy mieć super muraw . Rado ć jest i to wielka. - Wiele lat temu, kiedy w wiosce działała jeszcze szkoła, było i boisko - przypomina Klaudiusz Małek, radny Łomnicy, Kolonii Łomnickiej i Sowczyc. – Ale kiedy placówka została zamkni ta, budynek sprzedano razem z boiskiem. Temat boiska wielokrotnie dyskutowany był na zebraniach wiejskich. Za jego budow optowali zwłaszcza młodzi mieszka cy wsi oraz ich rodzice. Były nawet plany, by rodki z ubiegłorocznego funduszu sołeckiego przeznaczyć włanie na profesjonaln muraw do piłki no nej. - Ostatecznie, wi kszo ci głosów mieszka cy zdecydowali, e pieni dze te wydane zostan na doposo anie kuchni w remizie stra ackiej – mówi radny, który zabiegał, by spełniło si i marzenie młodzie y. Udało si . Boisko powstanie jeszcze w tym roku na działce nale cej do gminy i to w samym centrum wsi. - Na to zadanie poprzez Lokaln Grup Działania Górna Prosna, do której nale y gmina Olesno, udało si z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich pozyskać osiemnastu tysi cy dotacji – tłumaczy Klaudiusz Małek. Inwestycja kosztować b dzie nieco ponad 31 tys. zł. Gmina ju podpisała umow na realizacj tego projektu. Wkrótce ogłoszony ma zostać przetarg. Tekst i zdj cie MK

yki, a tak e poci gi.

Byczyna: Warsztaty

Szukali przepisu na sukces

We wtorek 12 lutego w ramach projektu „Link do przyszło ci. Młodzi. Internet. Kariera” dziewi tna cioro gimnazjalistów poznawało przykłady profesji, które mog zainspirować ich do wyboru kariery zawodowej w przyszło ci.

C

elem projektu jest wspieranie młodych ludzi z małych miejscowo ci w planowaniu ich przyszłoci zawodowej. - To taka proorientacja zawodowa – mówi nauczycielka Joanna Radziewicz, współorganizator warsztatów. - Chodzi o poznanie nowych na rynku pracy mo liwo ci i zawodów, i dokonanie dobrego wybóru w przyszło ci. Projekt jest realizowany jest przez Fundacj Rozwoju Społecze stwa Informacyjnego ze rodków Microsoft, w ramach inicjatywy „YouthSpark” oraz PolskoAmeryka skiej Fundacji Wolno ci. W byczy skim gimnazjum w ramach wsp��ł-

pracy szkoły i stowarzyszenia „Jasiek”. Uczestnikami warsztatów byli uczniowie klasy III c. Gimnazjali ci spotkali si z Wojciechem Syrockim, innowatorem i pomysłodawc projektu RoboCAMP.pl,

edukacyjnych zaj ć dla dzieci z podstaw programowania z wykorzystaniem programowalnych klocków LEGO Mindstorms NXT. Wiceprezes irmy RoboCamp i Fundacji Fabryka Talentów poprowadził warsz-

19 gimnazjalistów poznawało przyszło ciowe zawody.

taty u wiadamiaj ce młodziey korzy ci płyn ce z szefowania samemu sobie. Wskazał podstawowe czynniki prowadz ce do stworzenia sprawnie funkcjonuj cego przedsi biorstwa. - Macie wa ny kapitał, czyli czas na poszukiwania swojej drogi – tłumaczył młodziey na zako czenie spotkania. – Najbli sze lata s dla was decyduj ce. Liceum, studia to nie tylko nauka. To czas na pasje, wolontariat, wymiany młodzie owe. Udzielajcie si jak najwi cej i przez to zbierajcie do wiadczenie. Prawie dwugodzinne spotkanie zako czył quiz wiedzy o aktualnej sytuacji i trendach na rynku pracy. Tekst i zdj cie AJ

Na razie najmłodsi mieszka cy Kolonii spotykaj si w remizie, wkrótce b d mieli do dyspozji te boisko.

Nasi przyszli Czytelnicy

MICHAŁ CZERNEK z Praszki, urodzony 7 lutego, waga 3300 g, wzrost 58 cm.

IGNACY LIGENDZA z Borek Wielkich, urodzony 4 lutego, waga 4100 g, wzrost 57 cm.


28 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne/studnióWki

14 lutego 2013

Byczyna: Co zdecyduj radni

- Sukcesem Zwi zku Gmin l ska Opolskiego jest to, e doprowadził do nowelizacji Karty Nauczyciela - mówi Magdalena Bednarek.

W zwi zku ze zwi zkiem

Gmina Byczyna skłania si ku temu, by wyst pić ze Zwi zku Gmin l ska Opolskiego, do którego nale y ju od 21 lat. Prawdopodobnie na lutowej sesji radni podejm w tej sprawie decyzj .

Z

wi zek Gmin l ska Opolskiego w Opolu funkcjonuje od 1991 roku. Obecnie zrzesza 33 gminy. Z naszych powiatów s to Byczyna, Kluczbork, Lasowice Wielkie, Olesno i Wołczyn. Byczyna przyst piła do zwi zku w 1992 roku. W 2013 za przynale no ć do organizacji, zgodnie z jej regulaminem, gmina powinna wyło yć osiem tysi cy złotych (składka płacona jest kwartalnie). Czy to członkostwo jest opłacalne, jakie korzy ci z niego maj mieszka cy gminy? - Reprezentanci – pan burmistrz i jego zast pca, jak równie pracownicy O rodka Pomocy Społecznej s zapraszani na ró nego rodzaju szkolenia szczególnie dotycz ce zagadnie o wiaty – tłumaczy Magdalena Bednarek, pracownik Urz du Miejskiego w Byczynie odpowiedzialny m.in. za kontakty z mediami. – Najwi kszym sukcesem tego zwi zku jest to, e w dwa tysi ce dziewi tym roku poprzez ogólnopolsk kampani doprowadził do nowelizacji Karty Nauczyciela. Prawdopodobnie na lutowej sesji radni zastanowi si nad ewentualnym wyst pieniem gminy ze zwi zku. Rezygnacja jest mo liwa, ale obowiazuje trzymiesi czne wypowiedzenie. - Pierwsz rat zapłacili my w styczniu, druga b dzie uregulowana w marcu – wyja nia Magdalena Bednarek. – Je eli radni podejm decyzj o wyj ciu ze zwi zku, wówczas b dziemy mogli zło yć wniosek o rezygnacji i je eli zmie cimy si w terminie, mo emy nie płacić trzeciej składki. Wi c w tym roku mo e być zaoszcz dzonych cztery tysi ce złotych. W 2014 w kieszeni byłoby to ju osiem tysi cy. - rodki mogliby my przeznaczyć na to nieszcz sne lodowisko – powiedział na sesji styczniowej Grzegorz Kapica, przewodnicz cy Rady Miejskiej w Byczynie. Przypomnijmy – dwa i pół roku temu w mie cie wybudowano lodowsko, które kosztowało 300 tysi cy złotych. W trakcie jego u ytkowania okazało si , i materiały u yte do budowy były wadliwe. Mi dzy płytami powstała kilkucentymetrowa szpara. Tekst i zdj cie EW

Zespół Szkół w Gorzowie l skim, klasa IV Technikum Budownictwa, dyrektor Bogusław Łazik, wicedyrektor Małgorzata Szarek, kierownik szkolenia praktycznego Izabela Błaszczyk, wychowawczyni Anna Mularczyk.

Zespół Szkół w Gorzowie l skim, klasa IV Technikum Agrobiznesu i Mechanizacji Rolnictwa, dyrektor Bogusław Łazik, wicedyrektor Małgorzata Szarek, kierownik szkolenia praktycznego Izabela Błaszczyk, wychowawczyni Anna Wróblewska.

Olesno: Spotkanie

Afryka w sercu

Oleskie Muzeum Regionalne zaprasza na XIX Czwartkowe Spotkanie Muzealne „Afryka w sercu oleskiej misjonarki”.

S

potkanie z siostr Dolores ze Zgromadzenia Misyjnego Słu ebnic Ducha w. i Ojca Otto Katto ze Zgromadzenia Misjonarzy Afryki odb dzie si w czwartek 21 lutego w Miejskim Domu Kultury. Rozpocz cie o godz. 18.00. MK

Zespół Szkół w Gorzowie l skim, klasa II Liceum Uzupełniaj cego dla dorosłych, dyrektor Bogusław Łazik, wicedyrektor Małgorzata Szarek, kierownik szkolenia praktycznego Izabela Błaszczyk, wychowawczyni Małgorzata Baran.


14 lutego 2013 Zdj cia Mirosław DeDyk

KULISY POWIATU 29

Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych w Ole nie, klasa IV technikum hotelarskiego i organizacji reklamy, Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych w Ole nie, klasa IV technikum ekonomicznego, dyrektor Dorota dyrektor Dorota Mielczarek - Koziołek, wychowawca Damian Sowa. Mielczarek - Koziołek, wychowawca Ewa Niejadlik.

Studniówki

Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych w Ole nie, klasa IV technikum architektury krajobrazu i technikum Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych w Ole nie, klasa III liceum mundurowego, dyrektor Dorota Miellogistycznego, dyrektor Dorota Mielczarek - Koziołek, wychowawca Katarzyna Konieczna. czarek - Koziołek, wychowawca Monika Osowska.


34 KULISY POWIATU

Sport

14 lutego 2013

Ostatnie przetasowania Radłów: Liga halowa

O ostatecznym kształcie tabeli zadecyduje ostatnia kolejka, choć miejsca na pudle – przynajmniej te dwa najwy sze - raczej nie s zagro one. Zdecydowanie broni ich zawodnicy z Ligoty i Radłowa.

W

ła nie mecz liderów tabeli LZS Ligota i LZS Radłów I miał być spotkaniem numer jeden IV kolejki Radłowskiej Ligi Halowej, która rozegrana została w pi tek 8 lutego. Kibice liczyli na grad bramek i … przeliczyli si . Piłka ani raz w siatce nie wyl dowała. - Zawodnicy Ligoty nie wykorzystali wielu szans, ale to w du ej mierze zasługa wietnie broni cego bramkarza Radłowa Rafała Skibi skiego – wyja nia Bronisław Czapli ski, prezes Gminnego Zrzeszania Ludowych Zespołów Sportowych w Radłowie, które jest głównym organizatorem imprezy. Ligocianie szybko jednak odzyskali skuteczno ć. W spotkaniach z juniorami Wichrowa i Ko cieliskami zdobyli a siedemna cie goli – jedena cie w pierwszym, a sze ć w drugim meczu, nie trac c przy tym nawet bramki. Zawodnik Ligoty Bartłomiej Bry jest te bardzo blisko zdobycia tytułu króla strzel-

W o miozespołowej grupie startuj cej w drugiej edycji Radłowskiej Ligi Halowej rywalizuj te dru yny Radłów II i LZS Ko cieliska.

ców – z dwudziestoma golami zdecydowanie prowadzi w rywalizacji. - Swój pierwszy mecz wygrali w ko cu Oldboysi – sze ć do zera pokonali drug dru yn Radłowa, dobrze zaprezentowali si te w spotkaniu z Wichrowem i juniorami Ligoty, przegrywaj c tylko nieznacznie - dodaje Bronisław Czapli ski. – Natomiast ciekawym pojedynkiem był

mecz pierwszego zespołu Radłowa z juniorami Wichrowa, który zako czył si wynikiem jeden do zera, choć w ostatnich sekundach wszystko wskazywało na to, e b dzie remis. Piłka uderzona przez Denisa Obł ka uderzyła w poprzeczk , odbiła si od linii bramkowej i wyszła w boisko. Finał, czyli pi ta kolejka II Radłowskiej Ligi Halowej, poł czony z wr czeniem

pucharów i pami tkowych statuetek rozegrany zostanie w pi tek 15 lutego (pocz tek godz. 18.00). AK/Zdj cia archiwum prywatne

Wyniki IV kolejki: Ligota juniorzy – Oldboys 4 -2. M. Włoka 2, K. Skowronek, D. Klonowski – R. Wiktor 2. Radłów II – Wichrów 0 – 5. K. Bednarz 3, M. Swierc 2. Wichrów – Oldboys 4 – 2. M. Swierc 2, J. Wróbel, K. Bednarz – R. Wiktor 2. Radłów II – Ligota juniorzy 0 – 2. M. Włoka, K. Skowronek. Radłów II – Oldboys 0 – 6. R. Wiktor 4, E. Kolecki, M. Skowronek. Wichrów – Ligota juniorzy 1 – 3. K. Obł k, K. Skowronek, M. Włoka. Radłów I – Juniorzy Wichrów 1 – 0 T. Skibi ski. Ligota Oleska – Ko cieliska 6 – 0. B. Bry 2, D. Klonowski 2, T. Pakuła. Ko cieliska – Wichrów juniorzy 3 – 1. K. Gorzołka 3 – D. Wieczorek. Ligota Oleska – Radłów I 0 – 0. Ligota Oleska – Wichrów juniorzy 11 – 0. B. Bry 3, T. Pakuła 3, P. Klonowski 2, D. Klonowski 2, M. Skibi ski. Ko cieliska – Radłów I 1 – 2. M. Danek – T. Skibi ski, M. Kubacki. 1. LZS Ligota Oleska 11 29 65-16 2. LZS Radłów I 11 29 44-16 3. Ligota Oleska juniorzy 11 22 33-32 4. LZS Wichrów 11 18 33-26 5. LZS Ko cieliska 11 16 32-31 6. LZS Wichrów juniorzy 11 12 22-40 7. Oldboys Wichrów 11 3 24-51 8. LZS Radłów II 11 3 16-58

W IV kolejce ligi po mistrzowsku bramki Radłowa I bronił Rafał Skibi ski.

Zaprosili trudnych rywali Olesno: O puchar burmistrza

Raków Cz stochowa królował na kolejnym oleskim turnieju, tym razem młodzików z rocznika 2001. Drugi był kluczborski MKS.

W

sobot 9 lutego w hali Zespołu Szkół Dwuj zycznych wyst piły trzy nasze zespoły. Dwa, jeden silniejszy, a drugi nieco słabszy wystawił OKS, a jeden MKS Kluczbork. Ten ostatni wypadł najlepiej z tej stawki. W pierwszym meczu podopieczni Tadeusza Bie ka zremisowali 0-0 z Rakowem Cz stochowa, pó niejszym zwyci zc turnieju, w drugim wygrali 1-0 z APN Cz stochowa, w trzecim

spotkaniu pokonali AS Lubliniec 2-0, a w czwartym grupowym pojedynku rozgromili OKS I 8-0. W półinale MKS pokonał OKS II 1-0, dzi ki czemu awansował do inału. W nim rywalizacja była niezwykle zaci ta. Raków strzelił gola i do ko ca niezwykle walecznie bronił wyniku. Czasem jednak wbrew przepisom, poniewa w pewnym momencie s dziuj cy zawody Dariusz Izdebski i Adam Szkopi -

ski odesłali a dwóch jego zawodników na dwie minutowe kary. MKS nie potraił wykorzystać przewagi liczebnej i przekuć stworzonych okazji na zdobycze bramkowe. - W inale spotkały si najmocniejsze zespoły, prezentuj ce zbli ony poziom – komentuje Tadeusz Bieniek, szkoleniowiec MKS-u. – Był on niesamowicie widowiskowy. Jeden nasz bł d zdecydował o wygranej cz stochowian.

Dwie dru yny OKS - u zaprezentowały si z ró nym skutkiem.

MKS grał w składzie: Mateusz Jantos – Dominik Boczek, Jakub Dydak, Nataniel Wnuk, Bartłomiej Prz dka, Adrian Wojnarowski, Jakub Skaczyło, Kacper Wi niewski, Dawid Witek. Pierwsza, słabsza druyna OKS-u, która grała w składzie: Paweł Sikora – Dawid Plata, Kamil Charkiewicz, Karol Lech, Dawid Lesik, Damian Lesik, Dawid Gronek, Szymon Jantus, Szymon Bogdoł, przegrała wszystkie mecze i zaj ła ostatnie, dziewi te miejsce. Silniejszy zespół poczynał sobie zdecydowanie lepiej, bowiem w meczach grupowych wygrał 2-0 z Olimpi Truskolasy, 1-0 z PKS Danków oraz przegrał 2-4 z Piastem Strzelce Opolskie. Po przegranym 0-1 półfinale z MKS-em, w meczu o trzecie miejsce znów trafił na Piasta i tym razem poległ, ale dopiero po rzutach karnych (w regulaminowym czasie 1-1).

MKS od pocz tku był jednym z faworytów turnieju. I nie zawiódł.

OKS II reprezentowali: Wojciech Polak – Robert Posor, Marcel Lelek, Dawid Zug, Adam Huć, Paweł Korzekwa, Adam Parkitny, Jakub Pierzyna. - Organizacyjnie turniej udał si bardzo dobrze – mówi Urszula Rosicka, trener obu oleskich ekip. – Zaprosili my silne zespoły, wi c wiadomo było, e o

zwyci stwo nie b dzie łatwo. A tak wygl dała ko cowa klasyikacja zawodów: 1. Raków Cz stochowa, 2. MKS Kluczbork, 3. Piast Strzelce Opolskie, 4. OKS Olesno II, 5. APN Cz stochowa, 6. PKS Danków, 7. Olimpia. 8. AS Lubliniec, 9. OKS Olesno I. Tekst i zdj cia Damian PIeTRUSKA


Sport

14 lutego 2013

KU­LI­SY­PO­WIA­TU

35

Praszka: Turniej młodzików

Wszyscy u miechni ci

Zarówno OKS I Olesno (z lewej) jak i Motor Praszka zgromadziły w turnieju po 13 pkt. O wygranej ole nian zadecydował lepszy bilans bramkowy.

OKS I Olesno został triumfatorem turnieju młodzików (rocznik 2000 i młodsi) o puchar prezesa Podokr gu Zwi zku Piłki No nej w Ole nie, który w niedziel 10 lutego odbył si w hali Kotwica.

W

turnieju startowało sze ć zespołów które w jednej grupie rozgrywały 12-minutowe mecze. W inauguracyjnym OKS I Olesno zremisował 0-0 z Motorem Praszka (to był jedyny remis i mecz, w którym nie padła adna bramka). Potem obie dru yny solidarnie wygrywały swoje pojedynki i o ko cowym triumie zadecydował lepszy bilans bramkowy, a ten był wyra nie korzystniejszy dla ole nian. Najbardziej dramatyczne było spotkanie ytniowa z Motorem. Praszkowianie przewaali, grali ładnie dla oka, ale brakowało im precyzji strzałów. Sam Jakub Misiak dwa razy traił w słupek, a raz w poprzeczk . Wydawało si , i b dzie bezbramkowy remis, ale na dziewi ć sekund przed ko cem do bramki ytniowian traił Przemysław Jura. Ładna dla oka była równie potyczka dwóch oleskich ekip. Najpierw dwie bramki dla OKS I zdobył Marko Zawada, ale

Wyniki i tabela

Wyró nieni zawodnicy (od lewej): Szymon Bednarek, Jakub Okaj, Wojciech Polak i Marko Zawada.

pewno ć ko cowego wyniku prowadz cej ekipie odebrał Mateusz Gli ski. Królem strzelców został Jakub Okaj (Motor, 4 bramki), autor najładniejszego gola turnieju, za najlepszego zawodnika uznano Marko Zawad (OKS I), a za najlepszego bramkarza Wojciecha Polaka (OKS II). Wyró nienie otrzymał tak e najsympatyczniejszy gracz turnieju, 10-letni Szymon Bednarek z Radawia.

Nagrody (puchary, statuetki i dyplomy) podczas uroczystego zako czenia turnieju wr czali: Jarosław Tkaczy ski, burmistrz Praszki, Jacek Pac, dyrektor Miejsko-Gminnego O rodka Kultury i Sportu oraz Alfred Nowak, prezes Podokr gu ZPN w Ole nie. - Cieszy mnie, e wszyscy jeste cie po tym turnieju u miechni ci – powiedział do uczestników prezes Nowak. Mecze s dziowali: Tomasz

Cie la, Michał Chwinda, Aleksandra Tobi , Krzysztof Tobi i Wojciech Tobi . Praszkowski turniej zako czył cykl trzech imprez organizowanych przez Podokr g. - Wzi ło w nich udział ponad dwustu młodych piłkarzy – podkre la Alfred Nowak. – Jak na czas ferii szkolnych, na które te turnieje przypadły, to sporo. Pokazało si kilkunastu zawodników z piłkarsk przyszło ci . Tekst i zdj cia AS

OKS I Olesno – Motor Praszka 0-0, LZS Radawie – LZS Ligota Oleska 0-2, OKS II Olesno – LZS ytniów 2-0, OKS I – Radawie 5-0, Motor – Ligota Oleska 1-0, Radawie – OKS II 0-2, Ligota Oleska – ytniów 2-0, Motor – OKS II 1-0, OKS I – Ligota Oleska 4-0, Radawie – ytniów 1-5, OKS I – OKS II 2-1, Motor – ytniów 1-0, Ligota Oleska – OKS II 1-2, OKS I – ytniów 4-0, Motor – Radawie 3-1. 1. OKS I Olesno 5 13 15-1 2. Motor Praszka 5 13 6-1 3. OKS II Olesno 5 9 7-4 4. LZS Ligota Oleska 5 6 6-7 5. LZS ytniów 5 3 5-10 6. LZS Radawie 5 0 2-18

Turniejowe podium

1. OKS I Olesno: Sebastian Zawada – Jakub Ko cielny, Patryk Baros, Tomasz Brodziak, Szymon Paprotny, Bartłomiej Skowronek, Oliwer Kalus, Maciej Biernacki, Marko Zawada, Alvaro Gizler, Jan Flak. Opiekun – Rafał Zawada (pod nieobecno ć trenera Marcina Skowronka). 2. Motor Praszka: Damian Pyra – Jakub Misiak, Jakub Okaj, Patryk Kołek, Mikołaj Gigiel, Przemysław Jura, Oskar Siwik. Trener Zbigniew Olsza ski. 3. OKS II Olesno: Wojciech Polak – Robert Posor, Marcel Lelek, Adam Parkitny, Paweł Korzekwa, Adam Huć, Dawid Zug, Jakub Pierzyna, Mateusz Gli ski. Trener Urszula Rosicka.

Kluczbork: Szachy

Mieli ferie z pionkami i figurami

W czasie zako czonych ferii w Kluczborskim Domu Kultury i Publicznej Szkole Podstawowej nr 2 rozegrano cztery turnieje szachowe.

W

cyklu zawodów wzi ło udział 24 miło ników królewskiej gry ze wszystkich kluczborskich szkół. Z oferty skorzystali te uczniowie PSP z Kuniowa. Zmagania prowadzone były w trzech grupach wiekowych, a ka dy z zawodników na zako czenie partii miał 15 min. Do ko cowej punktacji pod uwag brano wyniki z trzech najlepszych startów.

W grupie juniorów starszych (gimnazja i licea) cztery pierwsze miejsca zaj li reprezentanci Go ca Kluczbork. Triumfował Aaron Dobrowolski, który zgromadził 15 pkt. Tylko o 0,5 pkt mniej miał Sebastian Klos, a trzeci w klasyfikacji Kamil Wróbel uzbierał 13 pkt, za czwarty – Adam Kowalski – 7,5 pkt.

W ród uczniów starszych klas szkół podstawowych (IV -VI) zwyci ył Przemysław Erbert (Goniec) z 8,5 pkt na koncie, który wyprzedził klubowego koleg Michała Kucht . Kolejne lokaty zaj li Dominik Chodor (Pat Ligota Dolna), Mateusz Zaj c (PSP nr 1 Kluczbork) i Dominik Dutko (PSP nr 2 Kluczbork). W młodszej grupie (I-III) bezkonkurencyjny okazał

si Adrian Czaja (PSP nr 1 Kluczbork) – zgromadził a 27 pkt i o 3 pkt wyprzedził Jakuba Reszczy skiego (PSP Kuniów). Za t dwójk znale li si : Maksymilian Szewczyk (PSP Kuniów), Grzegorz Panek (PSP nr 2 Kluczbork), Kamil Majcher i Adam Bła ewski (obaj PSP nr 1 Kluczbork). W kategorii dziewcz t zagrały tylko dwie szachist-

ki - Martyna Zaj c (PSP 1 Kluczbork) i Klaudia Poprawa (PSP nr 2 Kluczbork). Zwyci zcy otrzymali puchary i nagrody rzeczowe, a wszyscy uczestnicy dyplomy. Fundatorzy nagród i organizatorzy zmaga to O rodek Sportu i Rekreacji w Kluczborku, klub szachowy Goniec Kluczbork oraz sekcja szachowa przy PSP nr 2 w Kluczborku.

Najmłodszymi uczestnikami turniejów byli szeciolatkowie Adrian Czaja i Grzegorz Panek. Ten ostatni został uznany za odkrycie imprezy. Ta dwójka wspólnie z Maj Kowalsk reprezentowała b dzie Kluczbork w mistrzostwach województwa przedszkolaków (maj 2013). Rozgrywki prowadził i s dziował Tadeusz Tymrakiewicz. AS


36 KULISY POWIATU Nasze powiaty: Z parkietu

Sport

14 lutego 2013

Gorzów l ski: Liga halowa

Koniec przerwy Uszyce pierwszym liderem

W sobot 16 lutego wznawiaj rozgrywki siatkarze obu grup opolskiej III ligi.

W

grupie A przed własn publiczno ci zagraj obaj nasi reprezentanci. Przed łatwiejszym zadaniem stoi Volleyball Team OKS Cocon Olesno, który podejmie ni ej notowany Klub Uczelniany AZS Uniwersytet Opolski. Pocz tek spotkania o godz. 17.00. Trudniejsza przeszkoda przed gorzowskim beniaminkiem – Piast Iskra Pimat zmierzy si z trzecim w tabeli zespołem Kaman Volley K dzierzyn-Ko le, który ma na koncie dwa razy wi cej punktów od Piasta. To spotkanie rozpocznie si tak e o 17.00. Pozostałe mecze tej grupy: AZS PWSZ Nysa – UKS Strzelce Opolskie, TOR Dobrze Wielki – Siatkarz Otmuchów. Aktualna tabele rozgrywek 1. UKS Strzelce Opolskie 9 26 27:4 2. TOR Dobrze Wielki 9 21 24:11 3. Kaman Volley K dzierzyn 9 18 20:13 4. Volleyball OKS Olesno 9 16 22:16 5. AZS Uniwersytet Opolski 9 11 15:19 6. Piast Iskra Gorzów l ski 9 9 11:19 7. Siatkarz Otmuchów 9 5 7:24 8. AZS PWSZ Nysa 9 2 6:26 W grupie B przed własn publiczno ci zagra tylko beniaminek z Wołczyna – WKS Volley, który b dzie go cił GSM Prudnik i ma szans na komplet punktów, który umocniłby dru yn graj cego trenera Kazimierza Kostery na 3. miejscu tabeli. Lideruj cy w tabeli UKS Mickiewicz Kluczbork kolejnych punktów przybli aj cych go do awansu szukał b dzie na wyje dzie, konkretnie w potyczce z SPS Głogówek. Pozostałe mecze: Mira Głubczyce – Azymek Zdzieszowice, Lider Paczków – Mechanik Nysa. Aktualna tabela: 1. Mickiewicz Kluczbork 9 24 26:8 2. Mira Głubczyce 9 20 23:11 3. WKS Volley Wołczyn 9 17 19:14 4. SPS Głogówek 9 15 19:16 5. Azymek Zdzieszowice 9 12 17:18 6. Ro-Nat GSM Prudnik 9 9 15:21 7. Mechanik Nysa 9 8 10:21 8. Lider Paczków 9 3 4:24 AS

Gorzów l ski: Spod siatki

B dzie młoda Iskra

Trzecioligowy klub chce zało yć dru yn juniorów, by u siebie szkolić siatkarski narybek.

P

iast Iskra Pimat aktualnie wyst puje w grupie A opolskiej III ligi, ma w składzie kilku zawodników nie tylko spoza Gorzowa l skiego czy gminy, ale tak e spoza powiatu oleskiego. - Jest w okolicy grupa młodych, utalentowanych siatkarzy, którzy chcieliby podnosić swoje umiej tno ci, ale nie maj gdzie – mówi Bogdan Pawlak, trener Piasta. – Dlatego chcieliby my od nowego sezonu zgłosić do rozgrywek wojewódzkich dru yn juniorów. Po co szukać zawodników gdzie daleko od Gorzowa, jak mo emy ich wyszkolić u siebie. Na pomysł trenera Pawlaka przychylnym okiem spogl daj władze samorz dowe, kierownictwo domu kultury, a tak e komisja rozwi zywania problemów alkoholowych. Pierwsze spotkanie ch tnych do gry w juniorskiej sekcji odb dzie si we wtorek 19 lutego o godz. 19.30 w hali sportowej przy ul. Byczy skiej. Tymczasem pierwszy zespół, wykorzystuj c przerw w III-ligowych rozgrywkach, sprawdził form w trzech spotkaniach kontrolnych. Najpierw gorzowianie przegrali 2:3 z Sokołem K pno. - Zagrali my słabo, mało zdecydowanie – tłumaczy trener Pawlak. – Dałem szans pokazania si wszystkim zawodnikom. Potem Piast zagrał we własnej hali dwumecz z Mickiewiczem Kluczbork, liderem grupy B III ligi. Przed pierwszym spotkaniem obaj trenerzy uzgodnili, i zagraj pi ć setów. Ko cowy wynik to 4:1 dla gorzowian. - O wyniku zadecydowały bł dy własne – analizuje Bogdan Pawlak. – Dru yna z Kluczborka popełniła ich zdecydowanie wi cej. Tak e w rewan u gór był Piast, zwyci aj c 3:1. - Było sporo ciekawych akcji z obu stron – mocne ataki i zagrywki, skuteczne obrony i bloki – skomentował szkoleniowiec zwyci skiego zespołu. – Ten mecz mógł si podobać publiczno ci. AS

W niedziel 9 lutego w hali przy ul. Byczy skiej rozgrywki zainaugurowała druga edycja ligi halowej.

P

odobnie jak przed rokiem w zmaganiach uczestniczy osiem dru yn, z grup ligowców w składzie. Znane kibicom piłki nazwiska to m.in. Szymon Soba tka, Bartłomiej Bry , Tomasz Knaga, Mariusz Trawi ski (Gorzów Południe), Łukasz Warzecha, Marcin Olsza ski, Damian Gmyrek (Kinia Olesno), Dariusz Rozik (Drink Team Praszka), Tomasz Dorota (LZS Uszyce), Damian Sieradzki (Marcegaglia Praszka), Sławomir Kałwak (Piast Gorzów l ski). - Tylko Metal Tech gra w typowo amatorskim składzie, bo wszyscy s pracownikami tego zakładu – wyja nia Grzegorz Krzemi ski, działacz Piasta. W inauguracyjnej kolejce ka dy z zespołów rozegrał po trzy mecze. Nikt nie zgarn ł pełnej puli, a najwi kszym zaskoczeniem jest postawa LZS Uszyce, który w zako czonej niedawno lidze praszkowskiej, graj c pod szyldem Trotex, zaj ł przedostatnie, jedenaste miejsce. Uszyczanie ( Wi e s ł a w Zawada, Tomasz Dorota, Patryk Jarema, Adam Celnik, Piotr Zaj c, Tomasz Kiecko, Tomasz Zaj czkowski) po lizn li si w

potyczce z juniorami Piasta Gorzów l ski, ale i tak zostali pierwszym liderem tabeli. W niedzielnych meczach strzelono 77 bramek. Królem strzelców po inauguracyjnej kolejce został Szymon Soba tka (8 goli), po sze ć trafie zanotowali Sławomir Kałwak i Tomasz Dorota, a po cztery Piotr Zaj c, Tomasz Kiecko i Kamil J drosek (Piast juniorzy). Otwarcia ligi dokonał Wiesław Krzemi ski, prezes Piasta Gorzów l ski, który jest organizatorem zmaga . Mecze s dziowali Robert Kantner, Franciszek Strugała i Roman Mali ski. Druga kolejka rozegrana zostanie w niedziel 17 lutego. Zagraj : Piast juniorzy – Metal Tech (15.00), Piast juniorzy – Drink Team (15.25), Drink Team – Metal Tech (15.50), Piast – Uszyce (16.15), Metal Tech – Kinia (16.40), Piast juniorzy – Gorzów Południe (17.05), Drink Team – Uszyce (17.30), Kinia – Marcegaglia (17.55), Piast – Gorzów Południe (18.20), Piast – Marcegaglia (18.45), Uszyce – Kinia (19.10), Marcegaglia – Gorzów Południe (19.35). Tekst i zdj cie AS

W zespole Gorzowa Południe gra m.in. Mariusz Trawi ski.

Wyniki I kolejki: Piast – Piast juniorzy 3-2, Metal Tech – Uszyce 0-6, Piast juniorzy – Marcegaglia 1-0, Piast – Metal Tech 7-2, Marcegaglia – Uszyce 0-5, Kinia – Piast juniorzy 6-0, Marcegaglia – Metal Tech 6-0, Piast juniorzy – Uszyce 3-2, Drink Team – Kinia 3-0, Metal Tech – Gorzów Południe 1-5, Drink Team – Marcegaglia 4-0, Gorzów Południe – Kinia 5-2, Piast – Drink Team 2-1, Gorzów Południe – Uszyce 2-3, Piast – Kinia 1-2, Drink Team – Gorzów Południe 1-2. 1. LZS Uszyce 4 9 16-5 2. Gorzów Południe 4 9 14-7 3. Piast Gorzów l ski 4 9 13-7 4. Drink team Praszka 4 6 9-4 5. Kinia Olesno 4 6 10-9 6. Piast Gorzów juniorzy 4 6 6-11 7. Marcegaglia Praszka 4 3 6-10 8. Metal Tech Gorzów 4 0 3-24

Bogda czowice: Sparing

To była lekcja dobrej piłki

W pierwszym po obozie meczu kontrolnym ULKS, lider II ligi kobiet przegrał 0-5 z ekstraklasowym AZS-em.

M

ecz rozegrany został w sobot 9 lutego we Wrocławiu. Z ró nych wzgl dów nie mogły pojechać tam Milena Zieli ska, Janina Ficek, Beata Dajdok, Weronika Cichocka oraz Daria Stramowska. W tej sytuacji trener Mirosław Krzyształowicz dał szans gry nowym zawodniczkom, które doł czyły do dru yny z pocz tkiem stycznia (Gabriela Klimek, Daria Badera, Aleksandra Szulik). - Niestety, dziewcz ta nie zagrały dobrego meczu, a do wiadczenie piłkarek z Wrocławia było widoczne przez całe spotkanie – mówi trener ULKS. Nieszcz cie rozpocz ło si szybko, bo ju w 1. min, kiedy to wrocławianki wykorzystały kiks Pauliny Gaj i niezdecydowan interwencj Dominiki Bar, i strzałem z najbli szej odległo ci zdobyły prowadzenie. - Szybko stracona bramka podziałała demobilizuj co na nas i mój zespół przez kolejne minuty nie potraił przeprowadzić składnej akcji – relacjonuje szkoleniowiec.

Monika Kowalczyk (z prawej) i Katarzyna Gaweł nie znalazły sposobu na bramkark wrocławianek.

Bogda czowiczanki otrz sn ły si dopiero po stracie drugiego gola (20.) i miały szans na nawi zanie bramkowego kontaktu – w 35. min w sytuacji sam na sam znalazła si Dominika Małycha, jednak strzeliła nad poprzeczk . Po zmianie stron wci wyra nie przewa ały miejscowe, co udowodniły jeszcze trzema traieniami. ULKS miał okazj na honorow bramk , ale w 70. min strzał Moniki Lata skiej zza pola karnego w ładnym stylu obroniła golkiperka AZS. - Jechali my do Wrocławia zdobywać do wiadczenie boiskowe – ko czy trener Krzyształowicz. - Mecz pokazał nam jak wiele czeka nas jeszcze pracy. Do poprawy jest organizacja gry, poruszanie si po boisku poszczególnych formacji oraz organizacja gry w kontrataku. ULKS: Bar - Czech (65. Tkaczuk), Kaczerewska, Gaj, Stuligłowa, Garbicz (45. Szulik), Lata ska, Gaweł, Kowalczyk (70. Badera), Lech (45. Kmiecik), Małycha. Tekst i zdj cie AS


KULISY POWIATU 37

Sport

14 lutego 2013 Kluczbork: Sparing

Skuteczny Kaczmarek

W kolejnym meczu kontrolnym przed zbli aj c si inauguracj rundy wiosennej piłkarskiej II ligi MKS zremisował 1-1 z KS Polkowice.

K

luczborczanie zacz li mecz bardzo dobrze. Gdyby skuteczno ci wykazał si Piotr Burski, to MKS w pierwszych minutach powinien prowadzić. Nast pnie do głosu doszli go cie, którzy w 18. min spotkania zdobyli gola za spraw traienia Adriana Krysiana, byłego zawodnika MKS-u. Dyrygowani w tym dniu przez trenera Piotra Grzyba biało-niebiescy byli wolniejsi od przeciwnika, a lepszym okresem gry była dla nich druga połowa spotkania. Potwierdził to zdobyciem bramki Damian Kaczmarek, który po rajdzie praw stron boiska umie cił piłk tu przy słupku. Była to ostatnia akcja w tym meczu. - Dzi grali my z wymagaj cym przeciwnikiem i rzeczywi cie widać było, e zawodnicy maj w nogach ci ki trening - powiedział po spotkaniu trener Grzyb. - Druga połowa była lepsza w wykonaniu naszego zespołu. Stworzyli my kilka dogodnych sytuacji bram-

Bartłomiej Rewucki przez pół roku b dzie zawodnikiem MKS-u.

kowych, z których ostatni wykorzystali my. Zadowolenia z dyspozycji strzeleckiej nie krył Damian Kaczmarek. To jego pi ta bramka w okresie przygotowawczym - Strzelam głównie dzi ki chłopakom, którzy dobrze zagrywaj mi piłk – mówi

piłkarz. - Gdy dostan dobre podanie, to nie pozostaje mi nic innego, tylko dobrze

wyko czyć akcj . Cieszy tak dobra passa strzelecka i chciałbym j podtrzymać równie w lidze. W sobot 16 lutego MKS zagra sparing z III-ligow Odr Opole. W spotkaniu tym na pewno nie wyst pi Grzegorz Wnuk, którego powrót do treningów mo e potrwać nawet kilka tygodni. Chory jest inny golkiper MKS-u Robert Bł kała. Nadal trwa rekonwalescencja Michała Kojdera, który jednak niebawem powinien wznowić treningi. Mimo i MKS zgłosił ch ć zatrudnienia ukrai skiego zawodnika Ihora Zhurakhowskiego, to w ostatni weekend piłkarz zagrał w meczu kontrolnym w barwach MKS-u Oława i trudno potwierdzić czy zrezygnował on z gry w Kluczborku. Tekst i zdj cie Marcin SZECEL

MKS Kluczbork - KS Polkowice – 1-1 (0-1)

0-1 Krysian – 18., 1-1 Kaczmarek – 90. MKS: Abramowicz - Orłowicz, Ganowicz, Gierak, Gawron - Niziołek, Arian, Hober, Sw drowski - Kumiec, Burski oraz Suchecki, Rewucki, Kaczmarek, Culic i Bzd ga. Trener Piotr Grzyb.

Nasze powiaty: Sparingi przed lig

Gry skontrolowane

Coraz wi cej zespołów wychodzi na boiska i sprawdza form przed rund wiosenn sezonu 2012/2013. Oto kilka meldunków z tych spotka . – mi dzy słupkami stan ł Tomasz G szczak z B-klasowego Start Dobrodzie LZS Kujakowice. – Jedno ć Boronów 0-3 (0-0)

Pierwsi sytuacj bramkow mieli gospodarze, lecz w 11. min bramkarz Jedno ci z trudem bo z trudem, ale obronił strzał Sebastiana Jainty. Mecz rozstrzygn ł si w ostatnich 25 minutach, a go cie strzelali bramki w 66., 77. i 87. min. Start: Utrata (46. R. Ochman) – Badura, Dawid Karnydał, Grzesik, P czkowski, B. Mika, Olearczuk, Haberla, Daniel Karnydał, Ledwig, S. Jainta oraz K. Otrzonsek. Trener Tomasz Maniura.

OKS Olesno – Chemik K dzierzyn-Ko le 0-1 (0-0)

To był trzeci sparing oleskiego IV-ligowca i zako czył si trzeci przegran . W meczu rozegranym w Prószkowie k dzierzynianie zwyci skiego gola zdobyli w 75. min, ale wcze niej mieli kilka okazji bramkowych. M.in. Jacek Korzonek raz wyszedł obronn r k w sytuacji sam na sam, a w innym przypadku ole nian uratowała poprzeczka. OKS: Korzonek -Trawi ski, Cie la, Rozik, Jeziorowski, Obaka, Pietrzak, Wi dłocha, Jasina, Brzenska, Pi tek oraz M. Kudełko, D. Kudełko, Kowalski, Górski. Trener Andrzej wierc.

MKS II Kluczbork – ródło Kro nica 0-3 (0-2)

Po remisie 1-1 z Uni Murów kluczborskie rezerwy, w których od rundy wiosennej tworzyć b d juniorzy starsi, wyra nie ulegli czternastej dru ynie ligi okr gowej. Nie bez znaczenia był fakt, i trener Zbigniew Bienias miał kłopoty z obsad bramki, bowiem Grzegorz Wnuk jest kontuzjowany, Robert Bł kała był chory, nie mógł te zagrać Bła ej Babik. Kluczborczanie si gn li wi c po posiłki zza miedzy

Zdaniem trenera Bieniasa o wygranej ródła zadecydowała jego przewaga izyczna i szybko ć. - Treningi, które odbywały si w ka dy dzie ferii zm czyły chłopaków – mówi szkoleniowiec MKS. – Ale to zaprocentuje za kilka tygodni. Walka bark w bark z silnymi izycznie zawodnikami była dla nas trudna. MKS II: G szczak - Zator, Znaj, Gierczyk, Suchecki, Kaczmarek, Culic, Wnuk, Rewucki, Bzd ga, Pacholak oraz Kuder, Skóra, Krzyształowicz, Nawrot, Drewniok, Butryn. Trener Zbigniew Bienias.

Polonia Wołczyn – LZS Gronowice 3-2 (2-1)

Bramki: Tokarski (2), Rak – T. Okaj, R. Jantos. Dla obu zespołów był to pierwszy mecz kontrolny i miał wyrównany przebieg. - O naszej wygranej zadecydowała wi ksza rutyna – ocenił Jan Kołosowski, wiceprezes Polonii, wicelidera A - klasy. Wołczy ska dru yna prowadziła ju 2-0, ale przeciwnik zdołał doprowadzić do remisu i dopiero strzał Krzysztofa Tokarskiego w 77. min zapewnił jej wygran . W Polonii testowanych było dwóch juniorów Znicza Włochy – Patryk Wojtasik oraz Tomasz Kula oraz Marcin Duda z Rolnika Wierzbica Górna. Polonia: Dydak – Uram, ehaluk, Gałkowski, Jarczewski, Ko uchowski, Rak, Tokarski, Mielczarek, Marcin Duda, Matkowski oraz Balicki, Zabłocki, Mariusz Duda, Wojtasik, Kula. Trener Tomasz Ko uchowski. Gronowice: Hodała – Piechota, A. Tas, Smyrek, Ciepielowski, K pa, Sz. Tas, T. Okaj, M. Jantos, R. Jantos, Włoch oraz Rogowski, Latos. Trener Ryszard Okaj. AS

Praszka: Sparing

Pierwsza wygrana

W swoim drugim meczu kontrolnym Motor pokonał 2-1 (0-0) Victori Skomlin.

O

ba zespoły wyst puj w A - klasie (Victoria w sieradzkiej). Minimalnie lepsi w tej konfrontacji okazali si praszkowianie, a w I połowie oba zespoły miały okazje bramkowe. Lepsz Motor, bo rzut karny, podyktowany za faul na Przemysławie Toborku. Niestety, Dawid Pilak nie wykorzystał szansy – strzelona przez niego futbolówka przeleciała obok słupka. Z kolei przy sytuacji rywali bardzo ładn interwencj popisał si Leszek Wabnicz, golkiper miejscowych. Krótko po wznowieniu gry to rywale obj li prowadzenie, bo Kamil Poranek nie miał szans w konfrontacji oko w oko z napastnikiem ze Skomlina. To była 53. min spotkania, a w 54. min Motor odrobił straty. Niefortunny strzelec karnego traił z dystansu w poprzeczk , ale przej ł odbit piłk i posłał w samo okienko bramki. W 62. min Dawid Pilak traił do siatki po raz drugi i po meczu mógł powiedzieć do kolegów z dru yny, e piłkarza poznaje si nie po tym jak zaczyna, lecz po tym jak ko czy. Pomocnik Motoru przej ł prostopadłe podanie, zgubił obro ców i nie zmarnował sytuacji sam na sam. Gospodarze mieli jeszcze dwie okazje na podwy szenie wyniku, ale po strzale Przemysława Toborka piłka opiecz towała poprzeczk , a w zamieszaniu podbramkowym strzały z 5 m Bła eja Pawlaka i Dawida Pilaka nie przebiły si przez nogi obro ców. Wcze niej swojej szansy w uderzeniach z dystansu szukał Tomasz Dorota, ale golkiper Skomlina był na miejscu. - Zagrali my lepszy mecz ni ten przegrany przed tygodniem z Rudnikami – ocenił Marek Krzemi ski, trener Motoru. – Przede wszystkim było w naszej grze wi cej dokładno ci. W praszkowskiej defensywie zagrał Marcin Olsza ski, były zawodnik Motoru, jesieni w barwach LZS Bugaj Nowy. - To był go cinny wyst p – zastrzega piłkarz, zapytany czy przymierza do zmiany barw klubowych. Motor: Wabnicz (46. Poranek) – Kostek, Olsza ski, Knaga, Szmyd (80. Gola ski), Dorota, Pilak, Cie la, Gargula (46. Pawlak), Toborek, Felisiak (46. Werner). AS

Rudniki: Zaproszenie

Powalcz przy stole w królewskiej grze

Gminny O rodek Kultury, Sportu i Rekreacji organizuje turniej szachowy o puchar wójta gminy Rudniki Andrzeja Pyziaka.

W

turnieju, który rozegrany zostanie w niedziel 17 lutego (pocz tek godz. 14.00), wystartować mog zarówno dzieci, jak i młodzie oraz doro li – wszyscy mieszka cy gminy Rudniki potrai cy grać w szachy. A tych jest w okolicy sporo, mi dzy innymi dzi ki zaj ciom prowadzonym w domu kultury przez Jarosława Marchewk . Z szachami radz sobie i najmłodsi, i starsi, a turniej jest doskonał okazj do porównania umiej tno ci i sp dzenia niedzielnego popołudnia na „główkowaniu”. Mistrz królewskiej gry poza dyplomem i pucharem mo e liczyć równie na nagrod rzeczow . Zapisy ch tnych do udziału w rozgrywkach prowadzone b d w dniu zawodów. AK


38 KULISY POWIATU

Sport

14 lutego 2013

Po finale superfinał Kluczbork: Siatkówka kobiet

W miniony weekend 9 i 10 lutego zawodniczki UKS Jedynka rozegrały w hali kampusu Stobrawa mecze w ramach superfinału województwa.

C

hoć inał zawodów kadetek odbył si w styczniu, to zespół SMS LO II Opole, w składzie którego wyst puj dwie zawodniczki Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Policach, miał prawo do ubiegania si o dodatkowy turniej, który wyłonił uczestniczki 1/8 i 1/4 inału mistrzostw Polski. Poza Jedynk , która wygrała w k dzierzy skim inale, w Kluczborku zagrał wła nie SMS LO II Opole, NTSK Nysa i MMKS K dzierzyn - Ko le. Triumfator awansował do 1/4 inału MP, drugi i trzeci zespół do 1/8. W pierwszym dniu podopieczne trenera Piotra Głodzi skiego wygrały z dziewcz tami z Opola 3:1, ale w kolejnej potyczce nie dały rady zespołowi z Nysy ulegaj c 0:3. W ostatnim meczu turnieju kluczborczanki do ć gładko oddały pierwszego seta rywalkom z K dzierzyna-Ko la przegrywaj c 17:25, ale po zaci tej drugiej odsłonie meczu wygrały j 31:29. - Teraz ju pójdzie z górki – zapewniali najbardziej zagorzali fani kluczborskich siatkarek.

Okazało si , e mieli troch racji, bo nasz zespół wygrał pozostałe sety, ale nie było mowy o łatwej przeprawie. Z ka d zagrywk emocje rosły i wzmagał si doping dla obu zespołów. - Mam wra enie, e dziewczyny usztywniły trybuny – powiedział po zawodach trener Głodzi ski – Widok rodziny i znajomych powodował, e troch si stremowały i nie wszystko wychodziło tak jak powinno. Drugi set w meczu z K dzierzynem przyprawił mnie o szybsze bicie serca, ale wszystko dobrze si sko czyło. W dniach 22-24 lutego Jedynka zagra w 1/8 inału mistrzostw Polski, a stawk b dzie uczestnictwo w 1/4 inału. - Dla nas to du e osi gni cie, zwa ywszy, e tak naprawd w wi kszo ci jeste my jeszcze młodziczkami i grały my ze starszymi od nas przeciwniczkami – stwierdziła Wiktoria Pietraszewska, zawodniczka UKS-u – Wło yły my w treningi i mecze sporo pracy, wi c nie poddamy si w nast pnych zawodach bez walki.

Praszka: Spod kosza

Lider pokonany

Równie Piotr Głodzi ski nie przekre la szans swoich podopiecznych. - Po tym, czego udało nam si dotychczas dokonać, mo emy grać na luzie i nie musimy ju niczego udowadniać, a to mo e nam tylko pomóc w kolejnym etapie walki w mistrzostwach – stwierdził szkoleniowiec Jedynki. UKS: Melania Stanossek, Monika Głodzi ska, Justyna Łysiak, Daria Rojowska, Marta Łotocka, Wiktoria Pietraszewska, Dominika Pi tek, Magdalena Szlagor, Agnieszka Krasuska, Ewa Kopik, Oliwia Pacholak, Agnieszka Pochłód, Joanna Boduch. Trener Piotr Głodzi ski, II trener Marian Orzeł. W mi dzyczasie siatkarki z Kluczborka nie b d pró nować, gdy ze wzgl du na swój młody wiek mog i zagraj w wojewódzkim inale młodziczek, który odb dzie si 16 i 17 lutego w K dzierzynie, gdzie b d walczyć a dwie dru yny z grodu nad Stobraw . Tekst i zdj cie Marcin SZECEL

Na zagrywce Daria Rojowska.

Wyniki

UKS – SMS 3:1, MMKS – NTSK 1:3, UKS – NTSK 0:3, MMKS – SMS 0:3, NTSK – SMS 3:2, UKS - MMKS 3:1. Kolejno ć: 1. NTKS Nysa, 2. UKS Jedynka, 3. SMS II LO Opole, 4. MMKS K dzierzyn.

Gorzów l ski: Z zielonego stołu

LKS Basket sprawił niespodziank , pokonuj c w wielu skiej amatorskiej lidze koszykówki lidera tabeli MTTS Złoczew 83:69.

S

potkanie rozegrane zostało w sobot 9 lutego w Mokrsku i przez wi ksz cz ć miało wyrównany przebieg. - Od pocz tku kryli my rywala agresywnie na całym boisku, ale nie przyniosło to nam spodziewanych rezultatów, bowiem najwy szy zawodnik dru yny przeciwnej skutecznie punktował z okolicy pola trzech sekund – relacjonuje Tomasz Szyma ski, graj cy trener Basketu. Decyduj ca okazała si dopiero ostatnia kwarta, w której praszkowianie uwalniali si spod opieki obro ców, wybiegali na wolne pozycje i skutecznie rzucali z dystansu. - W ataku du e znaczenie miało dobre wyszkolenie techniczne naszych zawodników – dodaje trener Szyma ski. Kolejna runda ligi rozegrana zostanie 3 marca w hali sportowej w Gorzowie l skim. Zagraj : MTTS Złoczew – Taka paka Mokrsko (10.00), CFH Wielu – SKMB Mokrsko (11.00), Kochonez Cz stochowa – Basket Praszka (12.00). AS

Basket Praszka – MTTS Złoczew 83:69 (17:17, 24:17, 17:21, 25:14)

Basket: Krzanowski 26, Szyma ski 22, Pokorski 10, Bartoszek 8, Popławski 8, R kowicz 5, Blabu 4, Tylski. Trener Tomasz Szyma ski.

Gorzów l ski: Zaproszenia

Siatka i noga

Miejsko-Gminny O rodek Kultury zaprasza wszystkich ch tnych do udziału w turnieju siatkonogi.

T

urniej rozegrany zostanie w sobot 2 marca w hali przy ul. Byczy skiej, a zespoły rywalizowały b d o puchar Pawła Wawreckiego, dyrektora domu kultury. Swój udział mo na zgłaszać do 1 marca u Sławomira Kałwaka, gorzowskiego animatora sportu (510 064 048). Dru yna mo e składać si maksymalnie z czterech zawodników (trzech jednocze nie na parkiecie), nie ma te ogranicze wiekowych. Wcze niej jednak, ju w najbli sz sobot 16 lutego (pocz tek o godz. 10.00) w gorzowskiej hali rozegrany zostanie turniej piłkarski orlików. Oprócz miejscowego Piasta, zagraj MKS Kluczbork (dwa zespoły), OKS Olesno, UKS Pionier Baranów, Wilki Opatów, Marcinki K pno i Start Namysłów. AS

W turnieju zawodnicy grali w trzech grupach wiekowych. W kategorii do 40 lat rywalizowało dwudziestu sze ciu tenisistów.

Nasi byli w niezłej formie

Czterdziestu dziewi ciu zawodników wzi ło udział w drugiej rundzie trzeciej edycji Grand Prix w tenisie stołowym.

T

urniej odbył si w sobot 9 lutego w hali przy ul. Byczy skiej. Rywalizowano w trzech grupach – do 40 lat, powyej 40 lat i amatorów. Przy stołach stan li zawodnicy z kilkunastu miejscowo ci, tak e spoza naszych powiatów (m.in. Cz stochowa, Wielu , Kłobuck, Krzepice, K pno, Działoszyn, Korfantów). W tej pierwszej kategorii triumfował Damian Kaczmarzyk, na co dzie zawodnik IV-ligowego OKS Olesno. Na 2. miejscu uplasował si gorzowianin Adam Milde, a na 3. Marek Chybi ski z Przyrowa k. Cz stochowy. Bardzo dobrze zaprezentował si jeden z najmłodszych zawodników w tej grupie - Remigiusz Wachowski (OKS Olesno),

jeszcze junior. W stawce 26 tenisistów sklasyikowany został na 7. miejscu. Po dwóch rundach w punktacji prowadzi Adam Milde (74 pkt) przed Arturem Badur z Kłobucka, zawodnikiem III-ligowego UKS Dalachów (70) oraz Damianem Kaczmarzykiem (60). Na 4. miejscu plasuje si jedyna kobieta w tym gronie, Karolina Zaj c z Rudnik (54) – druga w pierwszym turnieju. W czołowej „10” s tak e Remigiusz Wachowski (siódmy) i Jakub Cyndera z OKS-u (ósmy). Kategori powy ej 40 lat zdominowali przyjezdni. Wygrał Sławomir Pychy ski (Wielu ) przed Andrzejem Strzał (Szymiszów) i Dariuszem Szop (Wielu ). Najlepsi z

naszych powiatów byli Dariusz Pawłowski z Olesna (dziewi ty) i Edmund Olszowy z Praszki (dziesi ty). Oni te s najwy ej w „generalce” – pierwszy z nich jest na 7. miejscu, drugi na 10. Prowadzi Sławomir Pychy ski (72) przed Andrzejem Strzał (68) i Dariuszem Szop (68). Wysokiej pozycji po pierwszym turnieju (5. miejsce) nie utrzymał Jacek Sta czyk (Praszka, graj cy trener UKS Dalachów), którego tym razem zabrakło na starcie. W grupie amatorów nasi tenisi ci pokazali si w dobrej strony. Wprawdzie wygrał Jan Kasendra z K pna, ale kolejne lokaty zajmowali Mateusz Anczyk (Praszka), Marek Wilk (Gorzów l ski), Michał Polak (Olesno),

Józef Panek (Kozłowice), Janusz Poprawa (Kluczbork), Andrzej Hanas (Gorzów l ski) i Kazimierz Bulak (Kluczbork). W punktacji ł cznej trzy pierwsze miejsca zajmuj Mateusz Anczyk (76), Marek Wilk (64) i Kazimierz Bulak (60), a w czołowej grupie (sklasyfikowanych jest 24 zawodników) s jeszcze Andrzej Hanas (pi ty), Michał Polak (szósty), Roman Hamela (Szyszków – dziewi ty) i Henryk Gilowski (Gorzów l ski – dziesi ty). Kolejna, trzecia runda Grand Prix odb dzie si w sobot 9 marca. Z czterech zaplanowanych turniejów do punktacji ł cznej liczone b d trzy najlepsze wyniki. AS/Zdj cie M-GOK


Kulisy Powiatu Kluczbork Olesno