Page 1

cena 10.80 PLN (w tym 8% VAT)  nr indeksu 320161

testy:

Akai MPX8 Ampeg Portaflex PF-800 Fostex PX-5 LTD KH-330 M-Audio Axiom AIR 49 Roland VT-12

zestawienie: Mikrofony instrumentalne

ISSN 1231-5044

Wydawnictwo Muzyk Poznań

11 >

9 771231 504308

11 (251) | 2013


Listopad

2013

P

roducenci klawiatur sterujących prześcigają się wręcz w pomysłach mających jak najbardziej ułatwić ich współpracę z programami DAW i pozwolić użytkownikowi na kontrolę wielu funkcji z poziomu panelu instrumentu. Przykładem takiej klawiatury oferującej integrację z sekwencerami jest testowany w tym numerze MUZYK FCM model Axiom AIR 49 firmy M-Audio, udostępniający nie tylko sporą liczbę różnorodnych kontrolerów, ale także wykorzystujący protokół pozwalający na wygodne sterowanie wybranymi elementami programów zainstalowanych w naszym komputerze. Oprócz powyższej klawiatury sterującej, w wydaniu listopadowym naszego miesięcznika wzięliśmy „pod lupę” także takie instrumenty i urządzenia jak: gitara elektryczna LTD KH-330, wzmacniacz basowy Ampeg PF-800, aktywne monitory studyjne PX-5 firmy Fostex, kieszonkowy „trener” dla wokalistów Roland VT-12 oraz odtwarzacz próbek Akai MPX8. W zestawieniu, które publikujemy w  tym numerze znalazły się dynamiczne i  pojemnościowe mikrofony instrumentalne. Zgromadziliśmy w nim ponad sto różnych modeli, przeznaczonych do nagłaśniania i nagrywania rozmaitych instrumentów. Gitara LTD KH-330 to model sygnowany przez Kirka Hammetta z grupy Metallica. Instrument o menzurze równej 25.5 cala charakteryzuje się lipowym korpusem, klonową szyjką i palisandrową podstrunnicą z 24 progami. Wykończoną w kolorze czarnym gitarę wyposażono m.in. w dwa aktywne humbuckery z niezależną regulacją głośności oraz ruchomy mostek Floyd Rose Special. Basowa „głowa” PF-800 z serii Portaflex oferuje moc 800 W/4 Ohm. Wzmacniacz wyposażono m.in. w 3-pasmowy korektor z 5-pozycyjnym przełącznikiem wyboru częstotliwości granicznej dla „środka”, układy ULTRA LO i ULTRA HI, kompresor oraz funkcję MUTE. Oprócz wejścia mamy do dyspozycji złącza pętli efektów, wyjście liniowe, wejście AUDIO, wyjście słuchawkowe, złącza POWER AMP IN i PREAMP OUT, wejście FOOTSWITCH, wyjście TUNER oraz 2 wyjścia głośnikowe. Aktywne monitory studyjne PX-5 wyposażono w głośniki o średnicy 5.2” (LF) i 1” (HF), napędzane końcówkami o mocy odpowiednio 35 i 18 W. Dwudrożne odsłuchy wykorzystują ponadto cyfrowe filtry. Do dyspozycji mamy wejście typu combo [XLR/jack] oraz cinch, a także wielofunkcyjny enkoder otoczony diodami LED. Może on służyć zarówno do regulacji poziomu sygnału jak i barwy. VT-12 Vocal Trainer łączy w sobie m.in. tuner, metronom oraz rejestrator/odtwarzacz audio. Wbudowany mikrofon połączony jest ze stroikiem, który dysponuje intuicyjnym „wyświetlaczem” dającym podgląd w czasie rzeczywistym na informację o wysokości śpiewanego przez nas dźwięku, a także o ewentualnych niedoskonałościach stroju. Do dyspozycji mamy trzy tryby wykrywania wysokości dźwięku, a także gotowe utwory przygotowane specjalnie do ćwiczenia. Nieduże urządzenie oznaczone symbolem MPX8 udostępnia 8 podświetlanych, dynamicznych padów reagujących również na docisk. Za ich pomocą możemy wyzwalać próbki pochodzące z pamięci wewnętrznej lub karty SD/SDHC. Na karcie zapisać możemy próbki i pętle z bibliotek dostarczanych przez producenta, jak również dowolne inne, spełniające odpowiednie warunki. Urządzenie wyposażono też w wyjścia audio, złącza MIDI (IN, OUT) oraz port USB. Axiom AIR 49 to klawiatura sterująca wykorzystująca protokół HyperControl, łącząca się z komputerem przez USB. Model ten wyposażono w dynamiczną 4-oktawową klawiaturę z Aftertouch. Do dyspozycji mamy ponadto kółka PITCH BEND i MODULATION, 12 dynamicznych padów, po 9 programowalnych suwaków i przycisków, 8 enkoderów oraz przyciski transportu. Klawiatura udostępnia też 128 komórek pamięci na ustawienia kontrolerów, wejście i wyjście MIDI oraz dwa wejścia dla kontrolerów nożnych. W numerze listopadowym znajdą Państwo ponadto m.in. recenzję książki „ABBA w Polsce”. Zapraszamy do lektury


11

2013

38

Spis treści:

F

Audio – Audiofilskie gadanie 86 Refleksje na temat sztuk akustycznych 89

R S

48

ECENZJA KSIĄŻKI Maciej Orański „ABBA w Polsce”

76

Listopad 2013

TAŁE RUBRYKI

T

42

4

ELIETONY

Info Koncerty Nowości Ogłoszenia Recenzje CD

78 92 6 96 90

Akai MPX8 odtwarzacz próbek Ampeg Portaflex PF-800 wzmacniacz basowy typu head Fostex PX-5 aktywne monitory studyjne LTD KH-330 gitara elektryczna M-Audio Axiom AIR 49 klawiatura sterująca Roland VT-12 urządzenie do ćwiczeń wokalnych

48

ESTY

34 W W

38 42 34 54 46

ARSZTATY Bas Improwizacja Perkusja

94 93 95

YDARZENIA

Z

Feel On Festival 2013 Mike Mangini w Polsce Niepokorni – Kobiety mają głos! Rebelianci – „Southern Soul”

29 33 33 29

ESTAWIENIE Mikrofony instrumentalne

62

11  |  2013


n

nowości KLAWISZOWE

Akai

Aplikacja charakteryzuje się 64-głosową polifonią, a sekwencer pozwala zapisać w projekcie maks. 128 sekwencji (w każdej instancji dostępna jest tylko jedna ścieżka, ale użytkownik może uruchomić nieograniczoną ilość instancji jednocześnie). www.akaiprompc.com www.audiostacja.pl

Casio

Firma wprowadziła do oferty nowy kontroler z „wskrzeszonej” w  ubiegłym roku serii MPC. Urządzenie o  nazwie MPC Element wygląda zupełnie jak dolna część kontrolera/stacji dokującej MPC Fly 30. Do dyspozycji mamy zatem 16 dynamicznych padów czułych na docisk (otoczonych podświetlaną „ramką”), przyciski transportu oraz dodatkowe przyciski związane np. z trybami FULL LEVEL i 16 LEVEL czy funkcjami TAP TEMPO i NOTE REPEAT, a także służące do przełączania banków, poruszania się po ścieżkach czy aktywacji funkcji MUTE i  SOLO dla poszczególnych śladów. Nowy kontroler wyposażono w port USB służący do komunikacji z komputerem PC (Windows 7) lub Mac (OS X 10.6). Tą drogą pobierane jest również zasilanie. Do dyspozycji mamy ponadto wejście i  wyjście MIDI zrealizowane na gniazdach jack 1/8” (specjalne kable zakończone z drugiej strony wtykami DIN znajdują się w komplecie). Niezwykle poręczny kontroler ma zaledwie 16.89 mm wysokości i  waży 0.86 kg. Razem z  MPC Element otrzymujemy „okrojoną” wersję oprogramowania znanego użytkownikom MPC Renaissance i MPC Studio – MPC Essentials. Sekwencer ten może pracować jako samodzielna aplikacja lub jako wtyczka VST/AU/RTAS wewnątrz innego programu DAW. Dołączono do niego bibliotekę barw i  próbek o  objętości 1 GB. Program pozwala też na import i  eksport plików WAV oraz AIFF, a także udostępnia obsługę wtyczek.

Z okazji 10-lecia serii Privia, na rynek trafią dwa okolicznościowe instrumenty – PX-A100 (w  dwóch wersjach wykończenia –  Metallic Red i  Metalic Blue) oraz PX-A800 (Natural Oak). W obu modelach zastosowano dynamiczną, doważoną klawiaturę z mechanizmem młoteczkowym Tri-sensor Scaled Hammer Action II (88 klawiszy). Nowe pianina wyposażono w dziesięć barw fortepianowych oraz osiem innych. PX-A100 charakteryzuje się 128-głosową polifonią, a  PX-A800 udostępnia 256 głosów polifonii. Ciekawostką jest zaimplementowany w obu instrumentach symulator akustyki konkretnych pomieszczeń –  HALL SIMULATOR. Do dyspozycji mamy dziesięć charakterystyk (N.Y. Club, Scoring Stage, Dutch Church, Opera Hall, Viennese Hall, L.A. Hall, Berlin Hall, French Cathedral, British Stadium, Standard Hall). Pianina wyposażono także w  efekty CHORUS, BRILLIANCE i  DSP, a  PX-A800 udostępnia dodatkowo efekty STRING RESONANCE. Oba jubileuszowe instrumenty oferują ponadto funkcję SPLIT, tryb DUET, bibliotekę gotowych utworów, zestaw funkcji edukacyjnych oraz 2-ścieżkowy rejestrator. Pianina wyposażono także w  dwa wyjścia słuchawkowe oraz port USB do komunikacji z  komputerem (obsługujący MIDI). W modelu PX-A100 mamy też do dyspozycji wejścia dla kontrolerów nożnych, natomiast w  PX -A800 –  wyjścia liniowe (L/MONO, R) oraz port USB służący do podłączenia zewnętrznego nośnika pamięci (można go wykorzystać z pokładowym rejestratorem/ odtwarzaczem audio). PX-A100 wyposażono w system nagłośnienia o mocy 2 × 8 W, natomiast w stacjonarnym PX-A800 moc wzmacniaczy to 2 × 20 W. www.casio-europe.com

Korg Firma świętująca w tym roku swoje 50-lecie postanowiła wprowadzić do oferty limitowane wersje kolorystyczne niektórych instrumentów. Jednym z  nich jest workstation Krome, które dostępne będzie w  trzech odmianach wykończenia –  złotym, czerwonym i  niebieskim. Panelem w  kolorze złotym pochwalić się będzie mógł także syntezator microKORG, natomiast

6

11  |  2013


nowości

n

pianino cyfrowe LP380 oferowane będzie w czerwonym wykończeniu. Wszystkie te instrumenty pojawią się tylko w  wybranych sklepach i to w bardzo ograniczonej ilości egzemplarzy.

www.korg.com www.megamusic.pl

Miditech

Pod nazwą i2-Control 61 Pro kryje się nowa klawiatura sterująca komunikująca się z komputerem poprzez USB. Nowy model wyposażono w dynamiczną, częściowo doważoną klawiaturę 5-oktawową, kółka PITCH BEND i MODULATION oraz po osiem programowalnych potencjometrów suwakowych i  obrotowych. Do dyspozycji mamy też 4 dynamiczne pady, przyciski transportu, suwak DATA ENTRY i  3-cyfrowy wyświetlacz LED. Oprócz wspomnianego portu USB klawiatura udostępnia także dwa gniazda MIDI OUT (KEYBOARD, USB) i wejście dla kontrolera nożnego. Nowy model może być zasilany bateriami, przez USB lub za pośrednictwem zewnętrznego zasilacza. W komplecie z klawiaturą oferowany jest pakiet oprogramowania obejmujący licencje dla takich programów jak Samplitude Silver, EZ Drummer Lite, Finale Notepad, AmpliTube CS Free i Poizone. www.miditech.de www.audiostacja.pl

Reloop Firma znana dotąd z szerokiej gamy sprzętu dla DJ’ów postanowiła wprowadzić do oferty… klawiatury sterujące. Oba

modele – Keyfadr i  Keypad wyglądają tak, jakby połączono w jednej obudowie kilka niewielkich kontrolerów, jakie znamy z oferty różnych firm. Oba instrumenty wyposażono w dynamiczną dwuoktawową mini-klawiaturę oraz sekcję kontrolerów umożliwiających sterowanie programem DAW. Składa się na nią osiem „kanałów” z  których każdy udostępnia suwak, enkoder, dwa potencjometry obrotowe oraz trzy przyciski. Przy ich pomocy kontrolować możemy np. głośność, położenie w panoramie, poziom wysyłek/powrotów czy funkcje MUTE, SOLO i REC. Do dyspozycji mamy także przyciski transportu oraz kilka przycisków funkcyjnych (m.in. CC, SUSTAIN, VELOCITY, transpozycja oktawowa). Na pokładzie obu klawiatur znajduje się także arpeggiator oraz funkcja CHORD. Mamy także możliwość zapisania dwóch „scen” czyli ustawień poszczególnych kontrolerów. W  modelu Keypad dostępnych jest dodatkowo 16 dynamicznych padów. Obie klawiatury komunikują się z komputerem poprzez port USB (tą drogą są też zasilane), a w komplecie z nimi znajduje się program Ableton Live Lite 9. www.reloop.com

Yamaha W ofercie firmy pojawiła się nowa generacja mobilnych syntezatorów nawiązujących do rodziny MOTIF. W porównaniu z poprzednia (MOX), nowa linia nazwana MOXF charakteryzuje się m.in. zwiększoną polifonią (128 głosów), barwami zapożyczonymi z  serii MOTIF XF oraz możliwością wykorzystywania kart Flash pozwalających rozszerzyć pamięć instrumentu. W  skład serii wchodzą dwa modele –  MOXF6 (dynamiczna, częściowo doważona klawiatura; 61 klawiszy) i  MOXF8 (dynamiczna, doważona klawiatura z  mechanizmem młoteczkowym GHS; 88 klawiszy). Nowe instrumenty wykorzystujące technologie AWM2 i Expanded Articulation charakteryzują się

dołącz do nas:

www.facebook.com/muzyk.net 2013  |  11

7


n

nowości

16-częściowym Multitimbral (+ A/D INPUT). Wyposażono je w pamięć Wave ROM o objętości 741 MB oraz ponad 1200 barw Preset (1152 Normal + 72 zestawy perkusyjne) zapożyczonych bezpośrednio z serii MOTIF XF, programy GM (128 + 1 zestaw perkusyjny), a także możliwość zapisania 384 barw użytkownika i 32 zestawów perkusyjnych. Do dyspozycji mamy również programy PERFORMANCE (256), 18 typów filtracji oraz rozbudowany procesor efektów (bloki Reverb, Chorus, Insertion A i B, Vocoder, Master Effect, Master EQ i Part EQ) wykorzystujący technologię modelowania VCM. Syntezatory wyposażono także w 16-ścieżkowy sekwencer o maks. 124-głosowej polifonii oferujący tryby PATTERN i SONG, arpeggiator (7981 typów + 256 użytkownika), funkcję SCENE MEMORY oraz możliwość zapisania 128 ustawień MASTER. W instrumentach można zamontować opcjonalną kartę Flash o pojemności 512 MB lub 1 GB, na której zapisywać można np. barwy i próbki. W obu modelach do dyspozycji mamy ponadto osiem wielofunkcyjnych potencjometrów obrotowych, dwa programowalne przyciski, „kółka” PITCH BEND i MODULATION, przyciski transportu, kółko DATA oraz wyświetlacz LCD (240 × 64 punkty). Tryb DAW REMOTE pozwala na sterowanie sekwencerem programowym przy pomocy nie tylko wymienionych wyżej kontrolerów ale także dedykowanymi przyciskami funkcyjnymi. Instrumenty wyposażono w analogowe wejścia A/D INPUT (L, R) i wyjścia liniowe (L/MONO, R) i  słuchawkowe, złącza MIDI (IN, OUT, THRU), trzy wejścia dla kontrolerów nożnych oraz porty USB (TO DEVICE, TO HOST). Syntezatory oferują także wbudowany interfejs audio/MIDI (4 IN, 2 OUT) wykorzystujący port USB. W komplecie z MOXF6 i MOXF8 otrzymujemy sekwencer Steinberg Cubase AI7, edytory programowe oraz wirtualne instrumenty – Prologue i YC-3B Organ Emulator. www.yamaha.com

KOMPUTER/STUDIO Applied Acoustics Systems Firma wprowadziła do oferty nową wersję instrumentu programowego opartego na syntezie Virtual Analog. Nowa aplikacja różni się od poprzedniej wersji zarówno „wyglądem” jak i „wnętrzem”. Ultra Analog VA-2 charakteryzuje się m.in. zmienionym zupełnie interfejsem graficznym, który podzielono dodatkowo na trzy okna – PLAY, EDIT i FX. Całkowicie nowa jest także załączona biblioteka z ponad 600 presetami (w tym ponad 100 autorstwa Richarda Devine’a) i  przeglądarką pozwalającą na zarządzanie barwami. Dostęp do poszczególnych bloków i parametrów toru syntezy mamy w oknie EDIT. Za generowanie dźwięku odpowiadają dwa oscylatory (każdy z suboscylatorem) i generator szumu. Następnymi blokami na drodze sygnału są dwie sekcje złożone z filtra o przełączanej charakterystyce i  wzmacniacza (w  każdej z  nich mamy też

8

dostęp do dwóch generatorów obwiedni i generatora LFO). Mikser w każdym filtrze pozwala ustalić proporcje wprowadzanych do niego sygnałów z poszczególnych źródeł. Filtr numer 2 może pracować jako SLAVE względem pierwszego. Syntezator wyposażono ponadto w bogatą kolekcję efektów (dostępnych w oknie FX), w tym zupełnie nowy korektor i kompresor. Do dyspozycji mamy ponadto takie bloki efektowe jak DELAY, DISTORTION, PHASER, CHORUS, VINTAGE CHORUS, FLANGER, WAH WAH, AUTO WAH, NOTCH i REVERB. Na wyjściu „zapięto” ponadto nowy limiter. Okno PLAY daje nam dostęp do uproszczonej regulacji parametrów wybranych efektów, jak również do pokładowego arpeggiatora i  16-krokowego sekwencera pozwalającego tworzyć patterny rytmiczne. W oknie tym dostępne są też sekcje CLOCK, KEY, UNISON (maks. 4 głosy), GLIDE/LEGATO i  VIBRATO. Ultra Analog VA-2 charakteryzuje się maks. 32-głosową polifonią, ale może też pracować w trymie monofonicznym. Wszystkimi parametrami syntezatora możemy sterować przez MIDI (generatory LFO i arpeggiator możemy też zsynchronizować z zewnętrznym zegarem MIDI). Ultra Analog VA-2 jest przeznaczony dla komputerów PC (Windows XP/Vista/7/8; 32-/64-bit) i Mac (OS X 10.6 lub wyższy), na których może pracować jako wtyczka VST/AU/RTAS/AAX lub jako samodzielna aplikacja. Syntezator kosztować będzie 199 USD. Upgrade dla użytkowników Ultra Analog VA-1 kosztuje 39 USD, a dla posiadaczy wersji Session – 99 USD. www.applied-acoustics.com

Akai Dwa nowe modele aktywnych monitorów studyjnych utrzymane w czarno-czerwonej kolorystyce to RPM500 (głośniki: 5.25” + 1.25”; moc: 50 W  + 40 W; pasmo przenoszenia: 50 Hz –  30 kHz, ±3 dB) i RPM800 (głośniki: 8” + 1.25”; moc: 80 W + 40 W; pasmo przenoszenia: 38 Hz – 30 kHz, ±3 dB). Głośniki niskotonowe w obu odsłuchach mają membrany z  kewlaru, a  przetworniki wysokotonowe

11  |  2013


n

nowości wyposażono w jedwabne kopułki. W  obu modelach dostępne jest symetryczne wejście typu combo [XLR/jack 1/4”] oraz niesymetryczne typu cinch. Oprócz pokrętła służącego do regulacji głośności, do dyspozycji mamy cztery przełączniki: LF CUTOFF (RPM500: FLAT/80/100 Hz; RPM800: FLAT/60/80 Hz), MF BOOST (IN/OUT), HF TRIM (-2/0/+2 dB) oraz PROXIMITY CONTROL (FLAT/-2/-4 dB). www.akaipro.com www.audiostacja.pl

Cakewalk

Nowa generacja programu SONAR, przeznaczonego do pracy na różnych etapach tworzenia produkcji muzycznej oferowana jest – podobnie jak poprzednia wersja –  w  trzech odmianach różniących się możliwościami (i  ceną) –  SONAR X3, SONAR X3 Studio oraz SONAR X3 Producer. Co ważne wszystkie trzy programy charakteryzują się taką samą –  nieograniczoną –  ilością śladów audio i  MIDI czy wysyłek. Ponadto wszystkie trzy odmiany SONAR X3 wykorzystują teraz 64-bitowy „silnik” audio i  oferują pełne wsparcie dla VST3. Wśród innych nowości wprowadzonych w  X3 jest znacznie usprawniony tryb nagrywania z  wykorzystaniem wielu podejść. Zwiększono też możliwości dzielenia się własnymi dokonaniami dzięki dodaniu integracji z serwisami YouTube oraz Gobbler. Nowością jest także możliwość oznaczania śladów w naszym projekcie różnymi kolorami. SONAR X3 Studio i SONAR X3 Producer oferuje ponadto wsparcie dla technologii ARA (Audio Random Access) umożliwiającą płynną integrację z zintegrowanym z nimi programem Melodyne Essential. Oczywiście poszczególne wersje różnią się od siebie ilością wirtualnych instrumentów (odpowiednio 12, 19 i  23) oraz efektów (27, 51, 57). W wszystkich trzech odmianach dostępne są np. Session Drummer 3 i Overloud TH2 SONAR. SONAR X3 Studio i SONAR X3 Producer wyposażono ponadto w pakiet efektów Nomad Factory Blue Tubes FX, syntezatory Rapture i  Dimension Pro oraz modularny „channel strip” –  ProChannel i  efekty masteringowe. Najbardziej rozbudowana odmiana (SONAR X3 Producer) udostępnia jako jedyna takie wtyczki jak: QuadCurve EQ Zoom, Tape Emulator, Tone2 BiFilter2, XLN Audio Addictive Drums, AAS Lounge Lizard Session oraz AAS Strum Acoustic Session. www.cakewalk.com

10

elysia

Stereofoniczny korektor xfilter pracujący w klasie A  oferowany jest teraz także w  wersji przystosowanej do montażu w  skrzyni rack. Tak jak we wcześniejszej wersji (moduł 500), oba kanały kontrolujemy jednym zestawem pokręteł. Takie rozwiązanie eliminuje konieczność dopasowywania poszczególnych ustawień dla lewego i  prawego kanału. Do dyspozycji mamy cztery filtry –  LOW SHELF, LOW MID, HIGH MID, HIGH SHELF, z  których każdy umożliwia regulację poziomu (podbicie/tłumienie) oraz wybór częstotliwości granicznej. Dwa skrajne filtry półkowe (LOW SHELF, HIGH SHELF) mogą zostać przełączone odpowiednio w tryb LOW CUT i HIGH CUT, w których pracują jako filtr górno- i dolnoprzepustowy z rezonansem. W przypadku filtrów LOW MID i HIGH MID mamy z kolei możliwość wyboru jednego z dwóch ustawień dobroci (fabrycznego WIDE –  1.0 lub opcjonalnego NARROW –  0.5). Do dyspozycji mamy ponadto przycisk PASSIVE MASSAGE aktywujący dodatkowy pasywny filtr LC, a  całości dopełnia włącznik. Zastosowane w urządzeniu potencjometry obrotowe udostępniają 41 kroków, co pozwala na łatwiejsze przywołanie ustawień. Oba kanały wyposażono w  wejścia i  wyjścia typu XLR i jack 1/4” (w każdym kanale dostępne jest też dodatkowe wejście EXT). www.elysia.eu www.audiotechpro.pl

Focal W ofercie firmy pojawiły się słuchawki przeznaczone do pracy w studiach nagraniowych (także domowych) i  emisyjnych –  Spirit Professional. Jest to konstrukcja zamknięta,

11  |  2013


n

nowości

wyposażona w 40-milimetrowe przetworniki z membranami z  kompozytu mylarowo-tytanowego oraz magnesami neodymowymi. Nowe słuchawki charakteryzują się impedancją 32 Ohm, pasmem przenoszenia 5 Hz – 22 kHz, czułością 102 dB SPL (1 mW @ 1 kHz) i  zniekształceniami harmonicznymi (THD) <0.3% (1 kHz, 100 dB SPL). Muszle słuchawek wyposażono w duże poduszki wykonane z pianki dostosowującej się kształtem do uszu i głowy, gwarantując komfort użytkowania. W  komplecie ze słuchawkami znajduje się odłączany 4-metrowy skręcany („telefoniczny”) kabel zakończony wtykiem jack 1/8” (dołączona przejściówka do jack 1/4”). Co więcej, do dyspozycji mamy też drugi kabel – tym razem prosty – o długości 1.4 m ze zdalnym sterowaniem i wbudowanym mikrofonem umożliwiającym odbieranie telefonów. www.focal.com

perkusyjnych i patternów (wykorzystano to m.in. materiał przygotowany przez takich perkusistów jak Steve Ferrone, Brooks Wackerman, Bobby Jarzombek, Peter Erskine i  Stanton Moore), do których obsługi służy specjalny edytor. Oczywiście w nowej wersji programu wprowadzono także szereg innych usprawnień, poprawek i zmian. BFD3 może pracować jako wtyczka (VST2.4, AU, RTAS lub AAX64) albo jako samodzielna aplikacja (32-/64-bit). Program jest dostępny zarówno w wersji do pobrania, jak i w „pudełkowej” (na nośniku USB 2.0) w  cenie 269 EUR. Upgrade dla zarejestrowanych użytkowników BFD2 kosztuje odpowiednio 115 EUR (download) lub 155 EUR (USB). www.fxpansion.com

M-Audio

FXpansion

Firma FXpansion zaprezentowała nową generację swojej flagowej wirtualnej perkusji – BFD3. Nowe wcielenie programu różni się od swego poprzednika pod wieloma względami zaczynając od interfejsu graficznego (i  nazewnictwa poszczególnych elementów), przez zmieniony „silnik” i  dostępne funkcje, na próbkach kończąc. Załączona biblioteka obejmuje siedem zestawów perkusyjnych opartych na próbkach zarejestrowanych pod okiem takich realizatorów jak Andrew Scheps, Rail Jon Rogut czy John Emrich. Cztery z nich (Metal, Indie, 70s Rock, Pop) nagrano w Ocean Studios w Los Angeles. Trzy pozostałe (Stick, Brush, Mallet) zarejestrowane w Omega Studios w Rockville wykorzystują ten sam zestaw bębnów, talerzy i dodatkowych instrumentów ale przy ich tworzeniu wykorzystano odpowiednio tradycyjne pałki, miotełki oraz pałki do instrumentów sztabkowych. Te trzy zestawy nadają się np. do jazzu, funku czy popu. Próbki nagrywane były z wykorzystaniem różnych typów artykulacji (w tym kilku nowych) oraz różnych wartościach VELOCITY. Ogółem do dyspozycji mamy 118 nowych instrumentów, a BFD3 pozwala tworzyć zestawy składające się z maks. 64 elementów (w tym maks. 5 bębnów z każdego rodzaju). Zastosowane w programie algorytmy modelowania symulują zachowanie tomów w czasie gry na bębnie basowym czy werblu. Zmianie uległ także rozbudowany pokładowy mikser, w  którym znajdziemy m.in. nowe efekty (algorytmiczny pogłos FXverb, 8-pasmowy korektor, DCAM EnvShaper, Distortion). Kolejnym przebudowanym i  odświeżonym elementem składowym BFD3 jest bogata kolekcja fraz

12

W ofercie firmy pojawił się kompletny zestaw przeznaczony do home recordingu – Vocal Studio Pro. Składa się on z interfejsu audio, mikrofonu pojemnościowego (z  uchwytem i  kablem XLR) oraz słuchawek, a także dwóch programów – Avid Pro Tols Express (z kluczem iLok) oraz Ignite. Interfejs M-Track (24-bit/48 kHz) komunikujący się z  komputerem przez USB oferuje 2 kanały, a w każdym z nich wejście mikrofonowe XLR z zasilaniem Phantom, wejście liniowe/gitarowe oraz gniazdo INSERT. Do dyspozycji mamy też wyjście słuchawkowe, wyjście liniowe (L, R) oraz złącza MIDI (IN, OUT). Drugi element zestawu to mikrofon elektretowy o  charakterystyce karioidalnej wyposażony w  niskoszumową elektronikę zapewniającą wysoką czułość wejściową. Duża kapsuła mikrofonowa zapewnia wierność nagrywanych instrumentów i  wokalu. Stalowa obudowa daje pewność używania go w różnych warunkach i  zabezpiecza przed uszkodzeniami. Pasmo przenoszenia mikrofonu wynosi 30 Hz – 20 kHz, czułość 38 dB (±2 dB), impedancja 200 Ohm, a maks. SPL 140 dB (<1% THD @ 1 kHz). W  skład zestawu wchodzą ponadto zamknięte słuchawki (impedancja 32 Ohm) z  przetwornikami o  średnicy 50 mm (z magnesami neodymowymi). Wygodna konstrukcja, która sama dopasowuje się do kształtu głowy zapewnia doskonałe przyleganie i daje komfort używania ich przez długi czas bez nadmiernego zmęczenia. Do słuchawek dołączono 3-metrowy kabel zakończony wtykiem jack 1/8” (w komplecie

11  |  2013


n

nowości

przejściówka do jack 1/4”). Inną nowością są trójdrożne aktywne monitory odsłuchowe M3-6. Wyposażono je w 6-calowy głośnik niskotonowy oraz umieszczone współosiowo przetworniki średnio- i  wysokotonowy (odpowiednio o  średnicy 5 i  1 cala). Każdy z  głośników powiązany jest z  oddzielnym wzmacniaczem (LF: 110 W, MF: 30 W, HF: 20 W). Podobnie jak większy model M3-8, także te odsłuchy wyposażono w  symetryczne wejścia typu XLR i  jack 1/4” oraz niesymetryczne typu cinch. Oprócz regulacji głośności (od -30 do +6 dB) do dyspozycji mamy filtr górnoprzepustowy (FLAT/80/100 Hz) oraz 3-pasmowy korektor (z możliwością wyłączenia go z toru audio). M3-6 charakteryzują się pasmem przenoszenia 50 Hz – 20 kHz, a zwrotnice dzielą pasmo w punktach 400 Hz i 4 kHz. Tak jak w  większym modelu, także w  tych monitorach przedni panel pokryty jest fornirem. www.m-audio.com www.musicinfo.pl

Native Instruments

Rozszerzenie jest przeznaczone dla hybrydowych grooveboxów z serii MASCHINE oraz (w wersji kompaktowej) aplikacji iMASCHINE. LAZER DICE kosztuje 49 EUR. Inną nowością jest KINETIC METAL – wirtualny instrument wymagający samplera KONTAKT 5 lub darmowej aplikacji KONTAKT 5 PLAYER. Biblioteka będąca jego integralną częścią obejmuje 1751 próbek i  ponad 200 wielowarstwowych programów Patch. „Metalowe” barwy dostępne w instrumencie powstały dzięki spróbkowaniu nietypowych źródeł takich jak zepsuty zegar, żelazny kociołek, dysk Eulera, stary gramofon, ruszt i inne elementy przemysłowego pieca, czajniki, pozytywka, miecz, butle gazowe, stara maszyna do pisania, sprężyny, manipulator telegraficzny czy telefon na korbkę. Autorem tego materiału jest Jeremiah Savage. Nietypowy jest także interfejs graficzny instrumentu, któremu industrialnego charakteru nadają dwa koła zębate (FORGE i  FX), dzięki którym możemy manipulować dźwiękiem. Do dyspozycji mamy też kilka innych wirtualnych kontrolerów. KINETIC METAL kosztuje 99 EUR. Firma zaprezentowała także nowy flagowy model z  rodziny hybrydowych grooveboxów łączących w sobie sekwencer, sampler i procesor efektów czyli sprzętowo-programowych systemów określanych przez producenta mianem Groove Production Studio. W skład pakietu o nazwie MASCHINE STUDIO wchodzi zupełnie nowy sprzętowy kontroler oraz oprogramowanie MASCHINE. Nowy kontroler jest zdecydowanie większy od

Nowe rozszerzenie z serii MASCHINE Expansion to biblioteka LAZER DICE stworzona z myślą o muzyce future bass i podobnych gatunkach. Kolekcja ta obejmuje 6 pełnych projektów MASCHINE, 47 zestawów perkusyjnych i dwa specjalne, 206 patternów oraz 50 presetów dla syntezatora MASSIVE. Biblioteka obejmuje barwy różnego typu: basowe, syntezatorowe typu Lead, perkusyjne czy wokalne jak również efektowe.

2013  |  11

13


n

nowości

dotąd dostępnych modeli. Wśród zastosowanych w nim nowości są m.in. dwa duże, kolorowe wyświetlacze LCD pracujące w wysokiej rozdzielczości (480 × 272 punkty), zmieniona sekcja EDIT z kółkiem JOG oraz sekcja MASTER z miernikami LED. Urządzenie udostępnia ponadto 16 podświetlanych dynamicznych padów z  Aftertouch, przyciski transportu, 8 enkoderów pod wyświetlaczami, przyciski w sekcjach GROUPS i  PERFORMANCE oraz kilka innych przycisków funkcyjnych. Nowy kontroler wyposażono również w jedno wejście i trzy wyjścia MIDI, dwa wejścia dla kontrolerów nożnych, port USB oraz gniazdo dla zewnętrznego zasilacza 15V. Zintegrowane „nóżki” pozwalają na ustawienie kontrolera pod kątem względem podłoża. Urządzenie oferowane jest w dwóch wersjach wykończenia – czarnej i białej. Oprogramowanie MASCHINE

mogące pracować jako samodzielna aplikacja lub jako wtyczka VST/AU/AAX zostało zaktualizowane do wersji 2.0. Przynosi ona ze sobą kilka nowości, wśród których jest m.in. nowy „silnik” audio, zmieniona przeglądarka oparta na tagach czy zupełnie nowy mikser. Nowością jest również syntezator perkusyjny, na który składa się pięć plug-inów (Kick, Snare, H-Hat, Tom, Percussion). MASCHINE 2.0 obsługuje wtyczki VST/AU, a ponadto w  komplecie znajduje się biblioteka zajmująca ponad 8 GB barw. Do dyspozycji mamy także pełne wersje trzech instrumentów programowych –  MASSIVE, REAKTOR PRISM i  SCRABEE MARK I  oraz efekt SOLID BUS COMP, jak również 23 inne wirtualne efekty. Oprogramowanie MASCHINE 2.0 jest przeznaczone nie tylko dla MASCHINE STUDIO ale także MASCHINE i MASCHINE MIKRO. www.native-instruments.com www.megamusic.pl

Plugin Alliance

W ofercie firmy dostępna jest nowa wtyczka – elysia museq. Jak łatwo się domyśleć, jest to wirtualna odmiana sprzętowego korektora niemieckiej firmy elysia. Interfejs graficzny plug-inu (w  wersji Master) do złudzenia przypomina panel urządzenia, na którym go wzorowano. Mamy tu zatem do czynienia z dwukanałowym korektorem udostępniającym po pięć pasm (LOW, BOTTOM, MIDDLE, TOP, HIGH). Dla każdego

14

pasma mamy taki sam zestaw kontrolerów – pokrętło GAIN oraz regulację częstotliwości granicznej, a  także dwa przełączniki. W zależności od wybranego trybu jednego z nich potencjometr GAIN może służyć do podbijania lub obcinania pasma. Drugi z przełączników w skrajnych pasmach LOW i HIGH pozwala przełączyć je w tryb filtrów dolno- i górnoprzepustowych), natomiast w  czterech pozostałych umożliwia zmianę wartości dobroci (Q). Każdy z kanałów wyposażono w osobny włącznik. Do dyspozycji mamy też układ WARM. Nowością niedostępną w  sprzętowym pierwowzorze jest wbudowana matryca M/S oraz możliwość linkowania kanałów. Wtyczka dostępna jest też w wersji Mix (obie dostajemy w komplecie) charakteryzująca się uproszczonym panelem z  podglądem jednego kanału. Wirtualna wersja elysia museq (VST, VST3, AU, RTAS, AAX) kosztuje 249 USD. Jednocześnie firma poinformowała o włączeniu do oferty czterech nowych pakietów wtyczek. Pierwsza z  nich ALL Bundle –  V2 to kolekcja obejmująca wszystkie natywne wtyczki (w  tym najnowszą czyli museq). W skład drugiego pakietu – elysia Bundle wchodzą cztery plug-iny marki elysia (elysia alpha Comp, elysia mpressor, elysia museq, elysia niveau filter), a jego cena wynosi 489 USD. Trzeci zestaw –  BX Bundle obejmuje wszystkie wtyczki firmy Brainworx z  serii bx_ (bx_boom!, bx_cleansweep V2, bx_control V2, bx_digital V2, bx_dynEQ V2, bx_hybrid V2, bx_limiter, bx_meter, bx_rockrack PRO, bx_saturator, bx_ shredspread, bx_solo, bx_stereomaker, bx_XL V2) a jego cena to 1149 USD. Ostatni z  pakietów –  SPL Bundle obejmuje 11 plug-inów wzorowanych na urządzeniach firmy SPL (SPL Attacker, SPL De-Essers, SPL De-Verb, SPL DrumXChanger, SPL EQ Rangers Vol. 1, SPL Free Ranger, SPL Mo-Verb, SPL Passeq, SPL Transient Designer, SPL TwinTube, SPL Vitalizer MK2-T). Zestaw ten kosztuje 799 USD. plugin-alliance.com

Schoeps Firma zaprezentowała nowy mikrofon wokalny przeznaczony do zastosowań studyjnych – V4 U. Wyróżnia się on dość nietypowym wyglądem nawiązującym do modelu CM51/3 z roku 1951. Główka, w której umieszczona jest małomembranowa kapsuła może być regulowana w  zakresie ±20 stopni. Nowy kardioidalny mikrofon wymagający zasilania Phantom +48V charakteryzuje się pasmem przenoszenia 50 Hz –  22 kHz, czułością 16 mV/Pa oraz maks. SPL 144 dB (@ 0.5% THD). V4 U  będzie oferowany w  dwóch wersjach kolorystycznych –  niebieskiej i  szarej. Co więcej, będzie go można kupić w komplecie z  uchwytem SGV lub elastycznym USM-V4. Mikrofon ma być dostępny w grudniu. www.schoeps.de

Sonimus Pod nazwą SonEQ Pro kryje się nowy 4-pasmowy korektor inspirowany różnymi high-endowymi konstrukcjami analogowymi. W porównaniu z  dostępną wcześniej, prostszą darmową wtyczką SonEQ, w  nowej aplikacji sięgnięto po

11  |  2013


n

nowości

ulepszone modelowanie, a poprawie uległy także krzywe korekcji. W każdym z czterech pasm (LOW, LOW MID, HIGH MID, HIGH) możemy wybrać częstotliwość graniczną. W  pierwszym do regulacji tonów niskich służą dwa pokrętła (jedno do obcinania, drugie do podbijania pasma), natomiast w trzech pozostałych pasmach mamy do dyspozycji jeden „potencjometr”. Filtr LOW możemy przełączyć w  tryb dzwonkowy (z  podstawowego półkowego), natomiast w  pasmach środkowych dostępne są przełączniki HiQ i  MidQ. Do dyspozycji mamy również przełącznik CUT z  czterema trybami pracy, umieszczony w  paśmie HIGH. Wtyczka udostępnia ponadto filtr górno- i dolnoprzepustowy oraz pokrętła GAIN i DRIVE. SonEQ Pro może pracować jako wtyczka VST (32-/64-bit) lub RTAS na komputerach z  systemem Windows lub MacOS X (w  tych ostatnich także w  formacie AU). W  planach jest też wersja AAX. Plug-in kosztuje 49 USD. sonimus.com

Toontrack Firma zaprezentowała kolejne rozszerzenie dla swoich wirtualnych samplerów perkusyjnych EZdrummer i Superior Drummer –  Rock EZX. Biblioteka powstała we współpracy z  Neilem Dorfsmanem (odpowiedzialnym za realizację, produkcję i miks) wykorzystuje nie tylko próbki pochodzące z zasobów firmy (zarejestrowane w  różnych studiach –  Avatar Studio w  Nowym Jorku, 2 Khz Studios w  Londynie, Sound Kitchen Studios i Blackbird Studio w Nashville, Allaire Studios w Shokan, Atlantis Studio w  Sztokholmie oraz Toontrack Studio w  Umea), ale także materiał z  obszernej prywatnej kolekcji próbek Dorfsmana. W rezultacie ich połączenia powstały wyjątkowe „hybrydowe” zestawy. W  procesie tworzenia Rock EZX wykorzystano także różne analogowe urządzenia, przez które „przepuszczany” był sygnał. Jak łatwo się domyśleć

16

materiał składający się na nową bibliotekę został stworzony z myślą o  wykorzystaniu przede wszystkim w  szeroko pojętych produkcjach rockowych. Do dyspozycji mamy 8 zestawów perkusyjnych opartych na załączonych próbkach (Bright Ambient, Vintage Punch, Tight Punch, Ringy, High & Dry, 80s Rock, Classic Dry, Woody). Do stworzenia kolekcji wykorzystano m.in. instrumenty takich marek jak Ludwig, Slingerland, Rogers, Camco, Premier, Noble & Cooley, Tama, GMS i Sonor oraz talerze firm SABIAN, Masterworks, Paiste i Zildjian. Tradycyjnie, nowe rozszerzenie z  serii EZX wyposażono także w obszerną bibliotekę gotowych sekwencji MIDI. www.toontrack.com www.audiostacja.pl

UVI

Pierwszy wirtualny procesor efektów w ofercie firmy to Sparkverb –  algorytmiczny pogłos, który dostępny był dotąd w  skromniejszej formie wewnątrz takich wirtualnych instrumentów/bibliotek jak Darklight IIx, UltraMini i inne. Teraz Sparkverb pojawił się jako samodzielna wtyczka dla komputerów PC (VST/RTAS/AAX) i Mac (AU/VST/RTAS/AAX), wymagająca konta iLok (sam klucz nie jest potrzebny do autoryzacji, ale można go wykorzystać). Centralnym elementem interfejsu graficznego nowego plug-inu jest DECAY EDITOR z  podglądem widma i regulacją czasu zanikania – ogólnie oraz dodatkowo dla niskich i wysokich częstotliwości. Wtyczka pozwala też regulować rozmiar i kształt pomieszczenia, nasycenie pogłosu oraz rozproszenie. Do dyspozycji mamy też sekcję modulacji, możliwość porównywania ustawień (A/B), regulację balansu między sygnałem czystym a przetworzonym czy szerokości obrazu stereo/surround. Poza oknem podstawowym, Sparkverb udostępnia jeszcze drugie – Preset Voyager, gdzie zamiast podglądu widma mamy graficzne przedstawienie presetów (fabrycznych i  użytkownika) w  chmurze, ukazujące podobieństwa między poszczególnymi ustawieniami oraz przyporządkowanie do kategorii. Do dyspozycji mamy także funkcje MUTATE i RANDOMIZE. Dzięki technologii Parametric FDN Engine oraz małemu zapotrzebowaniu na moc procesora, możliwe jest otwarcie niemal nieograniczonej ilości instancji Sparkverb wewnątrz naszego programu DAW. Interfejs graficzny wtyczki pozwala na przełączanie między dwoma wielkościami okna (784 × 415 lub 1176 × 623 piksele). Sparkverb jest dostępny na stronie internetowej producenta w cenie 199 USD (jeśli zdecydujemy się na wersję „pudełkową” należy doliczyć 29 USD kosztów przesyłki). www.uvi.net

11  |  2013


n

nowości GITAROWE DigiTech/DOD

Firma DigiTech postanowiła „ożywić” inną gitarową markę należącą do koncernu Harman – DOD. Efektem tych działań są kompaktowe efekty wzorowane na dwóch najbardziej lubianych i  najczęściej wykorzystywanych „kostkach” sprzed lat –  Overdrive Preamp 250 oraz Phasor 201. Oba nowe modele nie są wiernymi replikami –  chociaż zachowują większość cech swych pierwowzorów (w  tym oczywiście brzmienie) jak również ich wygląd, udostępniają także funkcje pozwalające sprostać wymaganiom i  potrzebom współczesnych muzyków. Wśród wprowadzonych zmian są m.in. True Bypass, dioda informująca o  statusie efektu czy gniazdo dla zewnętrznego zasilacza 9V, a  także sama obudowa wykonana z  aluminium. Tak jak ich „przodkowie”, efekty udostępniają odpowiednio dwa i  jeden potencjometr. W  modelu Overdrive Preamp 250 mamy do dyspozycji pokrętła GAIN i  LEVEL, a w Phasor 201 jedynie gałkę SPEED. Nowe efekty z logo DOD będą dostępne tylko przez ograniczony okres czasu. www.dod.com

DiMarzio

Nowe przetworniki zaprojektowane dla Johna Petrucci z grupy Dream Theater to modele Illuminator (przeznaczone dla gitar 6-strunowych) oraz Illuminator 7 (dla instrumentów 7-strunowych). Oba humbuckery oferowane są w wersji przeznaczonej do montażu przy szyjce lub mostku. Poszczególne przetworniki to: Illuminator DP256 (sygnał wyjściowy: 295 mV; rezystancja: 10.50 kOhm) i Illuminator DP 257 (410 mV; 10.56 kOhm) oraz Illuminator 7 DP756 (270 mV; 10.42 kOhm) i Illuminator 7 DP757 (410 mV; 11.17 kOhm). We wszystkich czterech pickupach zastosowano ceramiczne magnesy i czterożyłowe okablowanie. Petrucci używał nowych przetworników podczas nagrywania najnowszego albumu Dream Theater. Przetworniki Illuminator

18

są także montowane w sygnowanym przez muzyka modelu JP13 firmy Music Man. Współpraca firmy z gitarzystą zespołu Periphery – Jake’m Bowenem także zaowocowała nowymi przetwornikami, które muzyk ten wykorzystuje w przygotowanej specjalnie dla niego gitarze marki Ibanez (mają też być zamontowane w nowym instrumencie sygnowanym przez Bowena). Titan to humbuckery wyposażone w  magnesy ceramiczne, przeznaczone dla gitar 6-strunowych. Model przeznaczony do montażu przy szyjce (DP258) charakteryzuje się sygnałem wyjściowym 280 mV i rezystancją 10.37 kOhm, natomiast przetwornik „mostkowy” (DP259) – sygnałem wyjściowym 418 mV i rezystancją 11.07 kOhm. Nowe humbuckery są wyposażone w czterożyłowe okablowanie. Titan Neck oferuje brzmienie o zbalansowanym poziomie tonów niskich, średnich i wysokich, które sprawdzi się także przy przesterowanych solówkach. Zdaniem Bowena, pickup ten pozwala mu zachować klarowność brzmienia gitary nawet przy dodaniu wielu efektów. Charakteryzujący się znacznie wyższym poziomem wyjściowym sygnału przetwornik Titan Bridge jest jasny tam gdzie powinien być czyli w niskich rejestrach. Tony wysokie są cieplejsze, a całość sprawia, że gitara nie ginie nawet w „gęstym” miksie trzech instrumentów. www.dimarzio.com www.sound-service.eu

Engl

Firma kojarzona od wielu lat wyłącznie z wzmacniaczami gitarowymi postanowiła wprowadzić do oferty swój pierwszy produkt skierowany do basistów. Jest nim Bass Rackhead 1060 – wzmacniacz typu head o mocy 2 × 350 W (1 × 1700 W), udostępniający dwa kanały –  lampowy (4 × 12AX7) i  tranzystorowy. Oba kanały udostępniają osobne wejście typu jack 1/4”, tłumik (-12 dB) i  pokrętło GAIN oraz regulację głośności. W kanale lampowym (A) znajdziemy ponadto układy BRIGHT i  DRIVE, 5-pasmowy korektor (BASS, LOWMID, HIGH-MID, TREBLE, PRESENCE) oraz przełączniki BASS BOOST i  ULTRA BRIGHT. Kanał tranzystorowy (B) wyposażono z  kolei w  układ SHAPE, 4-pasmowy korektor z  półparametrycznymi pasmami LO-MID i  HI-MID (z  możliwością wyłączenia) oraz kompresor (także z  włącznikiem). Wzmacniacz udostępnia ponadto funkcję MUTE oraz możliwość przypisania efektu (do dyspozycji mamy złącza pętli efektów wraz z pokrętłem FX BLEND) do któregoś z kanałów. Basowy head wyposażono również w wyjścia SLAVE, wejścia dla zewnętrznego źródła sygnału, wyjście TUNER, wyjście DI, wejście dla kontrolera nożnego oraz wyjścia głośnikowe typu Speakon. Do współpracy ze wzmacniaczem przeznaczone są zestawy głośnikowe w  konfiguracji 4 × 10” lub 1 × 15” (w obu modelach tweeter z regulacją głośności). www.englamps.de

11  |  2013


n

nowości Fender

Współpraca z basistą grupy Green Day zaowocowała nowymi instrumentami sygnowanymi przez tego muzyka. Pierwszy z nich to Mike Dirnt Road Worn Precision Bass charakteryzujący się jesionowym korpusem i  klonową szyjką. Menzura z 20 progami Medium Jumbo może być wykonana

Bass, Coronado i Coronado Bass –  wchodzą w  skład serii Modern Player. Zarówno gitary jak i basy charakteryzują się korpusami semi-hollow z klonowymi płytami wierzchnimi i dolnymi oraz centralnym blokiem z  olchy.

W instrumentach zastosowano ponadto klonowe szyjki o profilu C. W obu modelach Starcaster podstrunni-

z palisandru lub klonu. Bas o  menzurze 34” wyposażono w  przetwornik jednocewkowy Custom Vintage ‘59 w  układzie split, regulację głośności i  barwy oraz mostek Leo Quan Badass II z  „ząbkowanymi” siodełkami. Drugi, tańszy model to Squier Mike Dirnt Precision Bass o  korpusie z  agathisu, klonowej szyjce i podstrunnicy z palisandru. W  instrumencie za-

ce są klonowe, natomiast w gitarze i  basie Coronado –  palisandrowe. Zarówno gitara Starcaster, jak i  4-strunowy Starcaster Bass są wyposażone w  odpo-

montowano standardowy przetwornik jednocewkowy Precision Bass w układzie split, pokrętła VOLUME i TONE oraz mostek z niezależnymi siodełkami. Firma zaprezentowała także dwie nowe gitary akustyczno-elektryczne z  serii California –  Sonoran SCE Wildwood IV (Dreadnought Cutaway) i  Kingman Jumbo SCE (Jumbo Cuta-

way). Oba modele charakteryzują się płytą wierzchnią z litego świerku i klonową szyjką oraz podstrunnicą i  mostkiem z  palisandru. Pierwsza z  gitar ofero-

wana jest w dwóch odmianach różniących się materiałem, z którego wykonano boki i płytę dolną (dao lub purpleheart). W drugiej jako materiał na płytę dolną i boki wykorzystano mahoń (w  przypadku obu modeli jest to laminat). Menzura w obu instrumentach wynosi 25.3 cala. Gitary wyposażono w system Fishman Presys z przetwornikiem oraz przedwzmacniaczem z  3-pasmowym korektorem i  tunerem. Firma postanowiła ponadto przywrócić do oferty instrumenty, które produkowane były przez nią kilkadziesiąt lat temu. Dokładniej rzecz biorąc, na rynku pojawią się nowe wersje gitary Starcaster z lat 70. XX wieku (a także basu o tej nazwie, który nigdy nie wszedł do produkcji) oraz gitary i  basu Coronado z lat 60. Wszystkie nowe instrumenty – Starcaster, Starcaster

20

wiednie wersje dwóch humbuckerów Wide Range. W pozostałych dwóch modelach (Coronado i  4-strunowym Coronado Bass) zastosowa-

no z kolei humbuckery Fideli’Tron (oczywiście różne odmiany). We wszystkich czterech instrumentach do dyspozycji mamy też 3-pozycyjny przełącznik oraz po dwa pokrętła VOLUME i  TONE. Gitarę Starcaster oraz oba modele Coronado wyposażono w  mostki Adjusto-Matic (w  tej pierwszej ze strunociągiem sztabkowym, w  dwóch pozostałych z  ozdobnym strunociągiem trapezowym). W  modelu Starcaster Bass zastosowano z kolei mostek Hi-Mass z niezależnymi siodełkami. Obie gitary charakteryzują się menzurą 25.5”, a basy – 30”. Każdy z czterech instrumentów oferowany będzie w kilku wersjach wykończenia. www.fender.com

Gibson Gitara sygnowana przez muzyka grupy The Roots – Kirk Douglas SG charakteryzuje się korpusem i szyjką z mahoniu oraz hebanową podstrunnicą. Instrument o  menzurze

11  |  2013


nowości 24.75” wyposażono w trzy humbuckery ‘57 Classic. Do dyspozycji mamy też po dwa pokrętła VOLUME i TONE (te ostatnie to potencjometry push-pull umożliwiające rozłączanie cewek) oraz 3-pozycyjny przełącznik służący także do regulacji głośności środkowego przetwornika. Gitarę wyposażono ponadto w  mostek tune-o-matic z  ozdobnym strunociągiem (Lyre Tail + vibrola) oraz klucze Grover. Instrument charakteryzuje się wykończeniem Vintage Cherry oraz osprzętem w kolorze złotym. Kolejną nowością jest barytonowa gitara o menzurze równej 27 cali –  SG Baritone. Korpus instrumentu oraz szyjkę wykonano

z mahoniu, a  podstrunnicę z  kompozytu o  nazwie Richlite (umieszczono na niej 24 progi). W modelu tym zastosowano dwa humbuckery z  magnesami ceramicznymi (496R i 500T) – każdy z niezależną regulacją głośności i barwy. Potencjometry VOLUME umożliwiają dodatkowo rozłączanie cewek w  pickupach (push-pull). Do dyspozycji mamy ponadto 3-pozycyjny przełącznik, mostek tune-o-matic ze strunociągiem sztabkowym oraz klucze Grover. Gitarę wykończono w kolorze białym (Alpine White), a osprzęt jest chromowany. Firma postanowiła wprowadzić ponownie na rynek gitarę M-III, która po raz pierwszy pojawiła się w  jej ofercie w  roku 1991. Nowy instrument charakteryzuje się mahoniowym korpusem,

wklejaną klonową szyjką oraz klonową podstrunnicą z 24 progami Jumbo. Gitarę wyposażono w dwa humbuckery Dirty Fingers+ oraz umieszczony między nimi przetwornik jednocewkowy (także Dirty Fingers+). Do dyspozycji mamy ponadto 5-pozycyjny przełącznik oraz potencjometry VOLUME i  TONE (push-pull pozwalający rozłączać cewki humbuckerów). W instrumencie zamontowano mostek tremolo (Floyd Rose) oraz klucze Grover. Gitara dostępna będzie w czterech rzucających się w oczy wersjach wykończenia (Cosmic Cobalt, Electric Lime, Vibrant Red, Orange Glow). www.gibson.com

Hughes & Kettner Pod nazwą GrandMeister 36 kryje się lampowy head gitarowy udostępniający cztery kanały – Clean, Crunch, Lead i  Ultra. Wzmacniacz o  mocy 36 W  wykorzystuje trzy lampy 12AX7 i cztery EL84. Nową „głowę” wyposażono w pokrętła GAIN i  VOLUME, układ BOOST, 3-pasmowy pasywny korektor oraz potencjometry PRESENCE, RESONANCE i  MASTER. Wzmacniacz udostępnia ponadto efekty REVERB, DELAY i MODULATION (CHORUS, FLANGER, PHASER, TREMOLO) oraz bramkę szumów. Zastosowanie programowalnych potencjometrów Smart Rotary Controls sprawia, że dla każdego kanału

2013  |  11

n

możemy ustawiać różne konfiguracje parametrów, które zapisać można jako presety (mamy miejsce na 128 programów). Funkcja POWER SOAK pozwala zmniejszyć moc wzmacniacza do 18, 5 lub 1 W (czwarte ustawienie to 0 W – SPEAKER OFF). Oprócz wejścia, nowy head wyposażono w wyjście DI/ RED BOX [XLR] z symulacją zestawu głośnikowego (do wyboru dwa typy – Classic i Modern), złącza pętli efektów (SEND, RETURN), wyjście liniowe, złącza MIDI (IN, OUT/THRU) oraz wyjście głośnikowe. Do współpracy z GrandMeister 36 przeznaczony jest opcjonalny kontroler nożny FSM-432 MK III z siedmioma przełącznikami i dwucyfrowym wyświetlaczem LED (podłączany do nietypowego 7-pinowego wejścia MIDI). Co więcej, sterowanie wzmacniaczem możliwe jest też z poziomu dedykowanej, darmowej aplikacji dla iPada. www.hughes-and-kettner.com

Korg Rodzina tunerów Pitchblack została rozszerzona o model zamknięty w obudowie rack 1U. Pichblack Pro przeznaczony jest dla gitarzystów i  basistów, a  większość jego panelu frontowego zajmuje wyświetlacz LED mogący pracować w  jednym z  trzech trybów –  REGULAR, STROBE lub HALF STROBE. Do dyspozycji mamy też siedmiosegmentowy wyświetlacz LED informujący o  aktualnie strojonej strunie. Zakres strojenia nowego tunera sięga od E0 (20.60 Hz) do C8 (4186 Hz), a  dokładność to ±1 cent. Stroik możemy kalibrować w  zakresie 436 – 445 Hz. Urządzenie wyposażono w dwa wejścia umożliwiające podłączenie instrumentów (nie można używać ich jednocześnie), wyjście oraz wejście dla kontrolera nożnego przy pomocy którego możemy wyciszać tuner (MUTE). Pitchblack Pro wyposażono także w funkcję CABLE CHECK pozwalającą testować kable podłączone do powiązanego z nią gniazda. Wszystkie wejścia i wyjścia w tunerze są monofoniczne. Pod nazwą Beat Boy kryje się nieduże urządzenie łączące w sobie tuner, rejestrator audio i automat perkusyjny. Każdą z sekcji wyposażono w  osobny włącznik (mogą pracować jednocześnie lub niezależnie). Zakres strojenia sięga od C1 (32.70 Hz) do C8 (4186 Hz), a  jego dokładność ±1 cent. Korzystając z  mikrofonu rejestrator nagrywa dźwięk w  formacie WAV (16-bit/44.1 kHz, mono) wykorzystując wewnętrzną pamięć 120 MB (maks. 20 minut, 100 utworów). Do dyspozycji mamy też możliwość odtwarzania utworów, a także funkcję zapętlania wybranego fragmentu. Możliwy jest ponadto transfer plików do komputera przez USB. Wbudowany automat perkusyjny udostępnia 100 patternów rytmicznych, a  tempo możemy regulować

21


n

nowości Urządzenie wyposażono również w cyfrowe wejście i wyjście koaksjalne S/PDIF, złącza AES/EBU / L6 LINK (IN, OUT), złącza pętli efektów – FX SEND (L/MONO, R) i FX RETURN (L/MONO, R), wejścia FBV i  VARIAX, złącza MIDI (IN, OUT/THRU) oraz port USB. Do współpracy z POD HD PRO X przeznaczony jest dedykowany edytor programowy. www.line6.com

Moog

w zakresie 30 – 252 BPM (mamy też możliwość nabicia tempa). Urządzenie wyposażono ponadto w efekty (OVERDRIVE, DISTORTION), wyświetlacz LCD, monofoniczne wejście typu jack 1/4”, stereofoniczne wyjście słuchawkowe [jack 1/8”], port USB [mini-B], wspomniany już mikrofon oraz głośnik. Beat Boy jest zasilany dwoma bateriami AAA. www.korg.com www.megamusic.pl

Line 6

Rodzina procesorów gitarowych POD HD powiększyła się o nowe urządzenie zamknięte w obudowie rack (2U) – POD HD PRO X. Od swego poprzednika (POD HD PRO) różni się ono przede wszystkim większą mocą obliczeniową oraz ilością dostępnych modeli. Wyposażono go m.in. w 30 symulacji wzmacniaczy powstałych przy wykorzystaniu technologii HD Amp Modeling (opartych na konstrukcjach takich firm jak Ampeg, Bogner, ENGL, Fender, Gibson, Hiwatt, Marshall, Mesa/ Boogie, Soldano, Supro czy Vox) oraz modele zestawów głośnikowych i mikrofonów. POD HD PRO X udostępnia również ponad 100 efektów, reprezentujących takie grupy jak DYNAMICS, DISTORTION, PITCH/MOD, FILTER, EQ, DELAY, WAH/VOL oraz REVERB. Jednocześnie możemy używać 8 efektów. Co więcej, urządzenie pozwala tworzyć dwa niezależne łańcuchy sygnałowe z odmienną konfiguracją wzmacniaczy i efektów. Nowy multiefekt udostępnia też 512 komórek pamięci na własne presety, możliwość tworzenia list (8 z maks. 64 presetami w każdej), tuner oraz 48-sekundowy looper. Na panelu przednim znajdziemy m.in. wyświetlacz LCD z  4 enkoderami oraz siedem potencjometrów obrotowych typowych dla wzmacniaczy (DRIVE, 3-pasmowy korektor, PRESENCE, VOLUME, MASTER). Nowy procesor wyposażono w  wejście gitarowe z  tłumikiem Pad, wejście liniowe (L/MONO, R) oraz wejście mikrofonowe XLR z zasilaniem Phantom (+48V), filtrem górnoprzepustowym i  tłumikiem -20 dB. Do dyspozycji mamy też wyjścia symetryczne (L, R) typu XLR oraz niesymetryczne (L/MONO, R/MONO), wyjście DRY i wyjście słuchawkowe.

24

Firma zaprezentowała nową serię efektów podłogowych charakteryzujących się w pełni analogowym torem audio – Minifooger. W jej skład wchodzi pięć modeli zamkniętych w  aluminiowych obudowach, wyposażonych w  przełącznik nożny (True Bypass), wejście i wyjście audio oraz wejście dla pedału ekspresji (np. Moog EP-3), który w każdym z nich steruje innym parametrem. Poszczególne efekty z  nowej serii różnią się ilością potencjometrów i przełączników na panelu oraz oczywiście parametrami, które można przy ich pomocy kontrolować. Nowe analogowe „kostki” to: MF Boost (potencjometry: GAIN, TONE, BOOST, LEVEL), MF Drive (GAIN, TONE, FILTER, DRIVE, PEAK, OUTPUT), MF Ring (TONE, FREQ, MIX), MF Delay (TIME, FEEDBACK, DRIVE, MIX) i  MF Trem (SHAPE, TONE, SPEED, DEPTH). Wszystkie efekty wymagają zewnętrznego zasilacza 9V. www.moogmusic.com www.audiostacja.pl

Palmer Lampowe combo gitarowe FAB5 wyposażono w jeden głośnik Eminence Ragin Cajun o  średnicy 10 cali. Wzmacniacz o mocy 5 W wykorzystuje lampy 12AX7 (preamp), 6V6 (stopień mocy) i  EZ81 (rectifier). Combo udostępnia wejście gitarowe oraz regulację głośności i  barwy. Do dyspozycji mamy też układ BOOST (z  regulacją natężenia) aktywowany lub dezaktywowany przełącznikiem nożnym. Wzmacniacz wyposażono ponadto w  tłumik pozwalający dostosować moc do warunków użytkowania (FULL, ROOM, BEDROOM), a  także wyjście dla zewnętrznego zestawu głośnikowego (8 Ohm). www.palmer-germany.com

11  |  2013


n

nowości

TC Electronic

Firma postanowiła zmodernizować combo basowe BG250 wprowadzając w nim kilka zmian wprowadzając jednocześnie do oferty całą rodzinę wzmacniaczy opartych na tym modelu, różniących się konfiguracją głośników. W  skład nowej linii wchodzą cztery modele o mocy 250 W – BG250-208 (2 × 8”), BG250-112 (12” + 1” piezo), BG250-115 (15” + 1” piezo) oraz BG250-210 (2 × 10” + 1” piezo). Pierwsze combo (BG250-208) wyposażono w  wejście z  przełącznikiem ACTIVE/PASSIVE, natomiast w trzech pozostałych wzmacniaczach dostępne jest wejście typu dla instrumentów z pasywną lub aktywną elektroniką oraz pokrętło GAIN. Wszystkie comba udostępniają ponadto 3-pasmowy korektor o  ciekawych możliwościach kreowania brzmienia (pokrętła regulujące poszczególne pasma pozwalają na obcinanie/podbijanie tonów przy różnych częstotliwościach), funkcję MUTE oraz tuner. Wzmacniacze wykorzystują technologię TonePrint, dzięki czemu możemy wgrywać do nich (z komputera poprzez USB albo wykorzystując aplikację dla smartfonów z systemem iOS lub Android) dowolny z dostępnych efektów przygotowanych zarówno przez znanych artystów jak i  samego producenta. Combo BG250-208 udostępnia jedną komórkę pamięci na efekty (z dedykowanym pokrętłem), natomiast trzy pozostałe wzmacniacze dwie (każda z niezależną regulacją). Wszystkie cztery modele wyposażono ponadto w wejście AUX [jack 1/8”], symetryczne wyjście XLR z  przełącznikiem PRE/POST EQ, wyjście słuchawkowe [jack 1/8”], wejście dla kontrolera nożnego oraz port USB. Inną nowością jest zminiaturyzowana wersja efektu Hall Of Fame. Niewielka „kostka” nazwana

26

po prostu Hall Of Fame Mini udostępnia tylko jedno pokrętło – REVERB. Do dyspozycji mamy ponadto wejście i wyjście typu jack 1/4” oraz przełącznik nożny True Bypass, a  także port USB i  gniazdo dla zewnętrznego zasilacza. Nowy efekt wykorzystuje technologię TonePrint, dzięki czemu możemy wgrywać do niego dowolny z  dostępnych pogłosów (fabrycznie jest to Hall Reverb). Przesyłać je możemy przez USB (z  komputera) lub korzystając z  dedykowanej aplikacji dla urządzeń mobilnych. Hall Of Fame Mini może też współpracować z programem TonePrint Editor 2.0. www.tcelectronic.com www.audiostacja.pl

Washburn Zapowiadana od kilku miesięcy nowa rodzina gitar elektrycznych Parallaxe składa się z trzech serii, w których skład wchodzi ogółem 9 modeli. Jako że niektóre z  nich oferowane są w  różnych odmianach, cała linia obejmuje 16 instrumentów. Gitary z serii PXM i PXS charakteryzują się korpusami z dwoma wcięciami, natomiast te z  serii PXL –  z  jednym wcięciem. W  skład pierwszej serii wchodzi pięć instrumentów –  PXM10FRQTBM, PXM20EFTBM, PXM20FRFBCBM, 7-strunowy

11  |  2013


nowości

PXM27EC oraz 8-strunowy PXM18EB. Druga seria obejmuje sześć gitar – PXS10FRQTR, PXS10EC, PXS10FRDLXWB, PXS10EDLXTBM, PXS20FRTBB i PXS20EC. Na trzecią składa się pięć instrumentów –  PXL10WA, PXL10QWBM, PXL10EC, PXL20EWH i  PXL20B. Wspólnymi cechami wszystkich nowych gitar są: hebanowa podstrunnica, klucze Grover oraz Buzz Feiten Tuning System. Sześć modeli (PXM10FRQTBM, PXM20FRFBCBM, PXS10FRQTR, PXS10FRDLXWB, PXS20FRTBB i  PXL10QWBM) charakteryzuje się mahoniowymi korpusami z  płytą wierzchnią z  klonu wzorzystego. W  sześciu kolejnych (PXM20EFTBM, PXM27EC, PXM18EB, PXS10EC, PXS10EDLXTBM i  PXS20EC) korpus jest olchowy, a  w  pozostałych czterech (PXL10WA, PXL10EC, PXL20EWH, PXL20B)

n

– mahoniowy. Cztery gitary (PXM10FRQTBM, PXM18EB, PXS10EC, PXS10EDLXTBM) charakteryzują się konstrukcją bolt-on, w której wykorzystano rozwiązanie o nazwie Stephen’s Extended Cutaway. W  pozostałych modelach zastosowano wklejane szyjki. We wszystkich gitarach z serii PXL szyjki zrobione są z mahoniu, a w instrumentach z serii PXS i większości PXM z klonu (w jedynym modelu 8-strunowym szyjka jest wykonana z  klonu i  mahoniu). Wszystkie gitary Parallaxe zostały wyposażone w  parę humbuckerów. W  seriach PXM i  PXS w  gitarach z  mahoniowymi korpusami zamontowano przetworniki Seymour Duncan (Jazz/Distortion), a w tych z olchowymi – EMG (w 6-strunowych 85/81, w 7-strunowej dwa 707, w 8-strunowej dwa 808). W serii PXL trzy gitary mają na pokładzie pickupy Seymour Duncan (Jazz/JB), a dwa EMG (85/81). We wszystkich instrumentach mamy możliwość przełączania między szeregową a równoległą pracę cewek. Pięć gitar (PXM10FRQTBM, PXM20FRFBCBM, PXS10FRQTR, PXS10FRDLXWB, PXS20FRTBB) wyposażono w oryginalne mostki tremolo Floyd Rose. W ośmiu kolejnych (PXM20EFTBM, PXM27EC, PXS10EC, PXS10EDLXTBM, PXS20EC, PXL10WA, PXL10QWBM, PXL10EC) zastosowano mostki tune-o-matic ze strunami przeciąganymi przez korpus. Dwa instrumenty mają na wyposażeniu mostek Babicz Full Contact ze strunociągiem sztabkowym, a w 8-strunowym PXM18EB zamontowano stały mostek. www.washburn.com www.musicinfo.pl

PA Allen & Heath

W ofercie firmy pojawiła się nowa wersja wielościeżkowego rejestratora zamkniętego w obudowie rack 1U, który może pracować także jako interfejs audio. ICE-16D różni się od wcześniejszego modelu (ICE-16) gniazdami wejściowymi i  wyjściowymi. Do dyspozycji mamy tu bowiem po dwa 8-kanałowe porty D Sub (INPUT 1-8, INPUT 9-16, OUTPUT 1-8, OUTPUT 9-16). ICE-16D pozwala na bezpośredni zapis materiału dźwiękowego w formacie WAV zarówno na przenośnej pamięci USB (2.0/3.0) jak również na zewnętrznym dysku twardym. Rejestrator obsługuje częstotliwości próbkowania 44.1 i 48 kHz pozwalając w każdym z przypadków na nagrywanie w rozdzielczości 16- lub 24-bit. Port USB dla pendrive’a umieszczono na panelu przednim, gdzie znajdziemy też przyciski transportu, wyświetlacz, przyciski związane z  obsługą wejść oraz dwa wyjścia słuchawkowe/MONITOR [jack 1/4”, jack 1/8”]. Urządzenie pozwala też na odtwarzanie plików audio bezpośrednio z  nośnika pamięci lub komputera. Jako interfejs audio (16 IN, 16 OUT), ICE-16D może komunikować się

dołącz do nas:

www.facebook.com/muzyk.net 2013  |  11

27


n

nowości

z komputerem poprzez port USB lub FireWire. W trybie tym możemy przesyłać do komputera 16 kanałów audio (maks. 24-bit/96 kHz). Dzięki gniazdom SYNC (IN, OUT) lub drugiemu portowi FireWire możliwe jest łączenie ze sobą kilku egzemplarzy urządzenia. www.allen-heath.com

Sennheiser Nowe słuchawki dynamiczne HD 26 PRO przeznaczone są do zastosowań scenicznych, radiowych i telewizyjnych oraz pracy w terenie to. Jest to konstrukcja zamknięta wyposażona w  system ochrony słuchu ActiveGard, zabezpieczająca użytkownika przed nagłymi skokami sygnału powyżej 105 dB. Słuchawki charakteryzują się impedancją 100 Ohm, pasmem przenoszenia 20 Hz –  18 kHz, maks. poziomem SPL 128 dB (1 kHz, 200 mW, wyłączony system ActiveGard) oraz zniekształceniami harmonicznymi <0.5% (1 kHz). HD 26 PRO wyposażono w wymienialny kabel o długości 1.5 m zakończony wtykiem jack 1/8” (w  komplecie nakręcany adapter do jack 1/4”). Na bazie HD 26 PRO powstały też zestawy słuchawkowe z  mikrofonem – HMD 26-II (dynamiczny; hiperkardioidalny), HME 26-II (pojemnościowy; dookólny lub kardioidalny) oraz HMDC 26-II (dynamiczny z układem redukcji szumów NoiseGard). www.sennheiser.com

PERKUSYJNE Sonor

Nowy „koktajlowy” zestaw perkusyjny idący w ślady modeli Safari i  Bop nosi nazwę Martini. W  jego skład wchodzi bęben basowy 14” × 12”, tom wiszący 8” × 8” (umieszczony na uchwycie montowanym na „centrali”) i tom stojący 13” × 10” oraz werbel 12” × 5”. Tomy i bęben basowy mają korpusy z topoli, natomiast w werblu jest on wykonany ze stali. W perkusji zastosowano membrany Remo oraz system TuneSafe. www.sonorusa.com

DJ Native Instruments

Firma zaprezentowała nowe wersje dwóch sprzętowych kontrolerów skonstruowanych z myślą o DJ’ach wykorzystujących w  pracy komputer. W  komplecie z  urządzeniami łączącymi w  sobie kontroler, mikser (odpowiednio 2- i  4-kanałowy) oraz interfejs audio (24-bit/96 kHz) znajduje się pełna wersja programu TRAKTOR PRO 2. Razem z  nim stanowią one zintegrowany system pozwalający miksować i  sterować sygnałami pochodzącymi z  różnych źródeł. Oba urządzenia –  TRAKTOR KONTROL S2 i  TRAKTOR KONTROL S4 zyskały nowy wygląd (przy zachowaniu dotychczasowego rozkładu elementów kontroli), a najważniejszą zmianą są w pełni podświetlane przyciski lepiej widoczne w warunkach klubowych. Wymieniono także kółka JOG, wyróżniające się teraz bardziej wytrzymałą, aluminiową powierzchnią. Aktualne wersje kontrolerów pozwalają też na pełną kontrolę nowych funkcji, które pojawiły się w  programie TRAKTOR PRO. Na panelach obu modeli pojawiły się m.in. dedykowane przyciski dające przejście do trybu FLUX. Mamy też bezpośredni dostęp do kontroli tzw. REMIX DECKS. TRAKTOR KONTROL S4 wyposażono teraz także w  przełącznik BOOTH/MAIN dla głównego wyjścia audio oraz regulację głośności. Oba urządzenia mogą współpracować teraz także z aplikacją TRAKTOR DJ dla urządzeń mobilnych z systemem iOS. www.native-instruments.com www.megamusic.pl

MOBILNE Arturia Nowa wersja wirtualnego syntezatora iMini przeznaczonego dla tabletów iPad – 1.2, przyniosła ze sobą kilka zmian.

28

11  |  2013


W

wydarzenia

w ydar zenia

Rebelianci – „Southern Soul” Rebelianci to nowy polski zespół grający southern rocka, który tworzą muzycy z potężnym doświadczeniem scenicznym. Powstał w 2012 roku po odejściu wszystkich instrumentalistów od formacji Manson Band i dołączeniu wokalisty Michała Borowca. Muzyka zespołu zainspirowana jest brzmieniem takich legend jak Lynyrd Skynyrd czy The Allman Brothers Band. Melodyjne „piosenki drogi” tworzą niesamowity klimat mistycznej podróży przez amerykańskie południe. Rebelianci w prostych słowach opowiadają o człowieku i jego marzeniach. W listopadzie ukazać ma się EP „Southern Soul”. Materiał na krążek został zrealizowany w Maq Records (gdzie nagrywali m.in. TSA, Piersi, Cree) we współpracy z Maciejem Stachem. Tytuł płyty „Southern Soul” nawiązuje zarówno do południa Stanów Zjednoczonych, ojczyzny tego gatunku, ale też do południa naszego kraju skąd pochodzą Rebelianci. Muzycy zespołu Rebelianci wielokrotnie występowali na największych zlotach motocyklowych oraz Piknikach Country oraz bluesowo-rockowych imprezach. Grupa gra wyłącznie autorskie, polskie kompozycje w klimacie rock/southern rock/blues. Więcej informacji o zespole na stronach www.facebook.com/zespolrebelianci i www.rebelianci.eu.

Feel On Festival 2013

Święto alternatywnej muzyki w Ostrzeszowie to od kilku lat już stała pozycja na festiwalowej mapie. Tegoroczna edycja Feel On Festival odbędzie się w sobotę 9 listopada w Kawiarni Baszta (początek o godz. 19:00). Podczas imprezy na scenie pojawią się trzy kapele, które znane są już z najważniejszych polskich i zagranicznych festiwali (takich jak OFF czy Opener), a do tego zespół-niespodzianka z Ostrzeszowa. Na scenie zaprezentują się grupy: 1926, George Dorn Screams, Peter J. Birch & The River Boat Band oraz ostrzeszowska Lutownica. W minionych latach na Feel On Festivalu grali m.in. Indigo Tree, Blue Raincoat, Let The Boy Decide, Ed Wood, Superhalo, Bad Light Distrit, Turnip Farm, Plum, 3moonboys i Old Time Radio. Imprezę organizują: Kawiarnia „Baszta”, muzycy grupy Low-Cut i Agencja Koncertowa Borówka Music. R

E

K

L

A

M

A

Firma z prawie 20-letnim doświadczeniem na rynku, zatrudni specjalistów muzyków do działów sprzedaży: • instrumenty dęte • instrumenty smyczkowe • instrumenty klawiszowe • instrumenty drewniane • instrumenty perkusyjne • gitary

Wymagania: wykształcenie kierunkowe z doskonalą znajomością instrumentów muzycznych poszczególnych grup, doświadczenie w handlu, biegła znajomość j. angielskiego (znajomość drugiego jerzyka obcego mile widziana), prawo jazdy, dyspozycyjność. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV ze zdjęciem na adres: s.sadlik@silesiamusiccenter.pl 2013  |  11

29


n

nowości Najważniejsze to wsparcie dla najnowszego systemu operacyjnego dla urządzeń firmy Apple – iOS7 oraz wprowadzonych w nim nowych funkcji takich jak Inter-App Audio pozwalającej na wysyłanie komunikatów MIDI oraz streamingu sygnałów audio między aplikacjami. W  związku z  tym w  syntezatorze pojawiła się funkcja INTERAPP AUDIO TRANSPORT, dzięki której iMini v1.2 może połączyć się z innymi programami wspierającymi IAA. Aplikacja iMini kosztuje 8.99 EUR. Oczywiście dla dotychczasowych użytkowników programu aktualizacja jest

bezpłatna. Kolejną aplikacją dla środowiska iOS wzorowaną na klasycznym instrumencie sprzed lat jest syntezator iSEM. Jak łatwo się domyśleć, można ją uznać za mobilną odmianę instrumentu programowego dostępnego dla komputerów PC i Mac. Tak jak on, także nowa aplikacja bazuje na module SEM (Synthesizer Expander Module) –  pierwszym syntezatorze marki Oberheim, wprowadzonym na rynek w roku 1974. Tak jak w  pierwowzorze do dyspozycji mamy dwa oscylatory VCO, filtr VCF (12 dB/okt.) o przełączanej charakterystyce, dwa generatory obwiedni ADS oraz generator LFO. Aplikacja wykorzystująca technologię TAE udostępnia ponadto szereg dodatkowych elementów, takich jak suboscylator, drugi generator LFO, PORTAMENTO, efekty (DISTORTION, CHORUS, DELAY) czy arpeggiator. Co więcej, na pokładzie znajduje się także matryca modulacji, 8-głosowy moduł PROGRAMMER oraz zakładkę PERFORMANCE z czterema programowalnymi kontrolerami. Syntezator iSEM wyposażono także w  ekranową klawiaturę oraz „kółka” PITCH BEND i MODULATION. Do dyspozycji mamy kilkaset fabrycznych presetów, kompatybilnych z  programem Oberheim SEM V (PC, Mac). Aplikacja może współpracować z  różnymi interfejsami, klawiaturami i kontrolerami obsługującymi sterowniki CoreMIDI (wszystkimi parametrami możemy sterować przez MIDI). Oferuje ona także wsparcie dla technologii WIST, aplikacji Audiobus oraz – jeśli korzystamy z systemu iOS 7 – funkcji Inter-App Audio. Aplikacja iSEM kosztuje 8.99 EUR. www.arturia.com www.megamusic.pl

tej marki to Mixtender 2. Za jej pośrednictwem możemy sterować najważniejszymi funkcjami takich mikserów jak PRO1, PRO2, PRO2C, PRO3, PRO6, PRO9 czy XL8 (aplikacja sama automatycznie rozpoznaje konsoletę). Nowa wersja programu wyróżnia się nie tylko zmienionym interfejsem graficznym ale także wieloma nowymi funkcjami. Nowością w „dwójce” są m.in.: regulacja położenia w  panoramie i  opóźnienia, parametryczny korektor z  funkcją blokowania, możliwość pełnoekranowej edycji korektora czy wybór kolorów dla oznaczania kanałów i możliwość zmiany ich nazw. Ulepszono też obsługę korektora graficznego na wyjściach oraz dostępu do grup VCA i  POP oraz ich edycji. Mixtender 2 pozwala też na jednoczesny monitoring w  czasie rzeczywistym wszystkich kanałów wejściowych i wyjściowych poprzez wirtualne mierniki na ekranie tabletu. Aplikacja oferuje też wsparcie dla wielu iPadów, co pozwala na jednoczesną pracę kilku osób znajdujących się np. w różnych częściach sali. www.midasconsoles.com

Sugar Bytes Kolejnym programem tej firmy, który doczekał się wersji dla tabletów iPad jest filtr WOW2. Aplikacja o nazwie WOW Filterbox udostępnia ponad dwadzieścia typów filtrów (w tym dolno-, górno- i  pasmowo-przepustowe o  różnym nachyleniu zboczy oraz specjalne), jak również 7 typów przesterów (blok DISTORTION może być umieszczony przez lub za filtrem),

Midas Nowa darmowa aplikacja dla iPada umożliwiająca zdalne zarządzanie cyfrowymi systemami opartymi na konsoletach

30

11  |  2013


n

nowości

a także tryb VOWEL. Do dyspozycji mamy także sekcję modulacji, na którą składają się cztery moduły (ENVELOPE FOLLOWER, generator LFO, 16-krokowy sekwencer oraz WOBBLER). WOW Filterbox umożliwia nie tylko regulację poszczególnych parametrów przy pomocy dedykowanych wirtualnych „kontrolerów”, ale udostępnia także pad XY pozwalający na jednoczesną regulację sześciu parametrów trzema palcami. Program wyposażono ponadto w  bibliotekę presetów z  dedykowaną przeglądarką, zintegrowany odtwarzacz audio z  obsługą iTunes oraz wbudowany rejestrator audio. WOW Filterbox oferuje wsparcie dla MIDI, aplikacji Audiobus i JACK oraz funkcji Audiocopy / Audiopaste. Możemy też użyć filtra jako wtyczki w  programie Auria. Aplikacja wymaga co najmniej systemu iOS 6.1, a jej cena wynosi 13.99 EUR. www.sugar-bytes.de

oraz efekty (EQ, PHASER, DELAY, OVERDRIVE, ENSEMBLE, CHORUS, REVERB). Syntezator udostępnia ponad 400 fabrycznych presetów. Przez krótki czas aplikacja będzie dostępna za 8.99 EUR (czyli za pół ceny). www.virsyn.net/mobileapp/

AUDIO Sony

VirSyn

Firma wprowadziła do oferty kolejny wirtualny syntezator przeznaczony dla tabletów marki Apple – Cube Synth. Aplikacja oparta jest na syntezie addytywnej, jednak oferuje niestandardowe podejście do niej, wykorzystując jednocześnie analizę widma i  możliwość przenikania się różnych źródeł dźwięku. Z  tego też powodu producent określa Cube Synth mianem Spectral Morphing Additive Synthesizer. Aplikacja może pracować w  trybie mono- lub polifonicznym (maks. 8 głosów). Na każdy głos przypada maks. 512 partiali czyli oscylatorów generujących przebieg sinusoidalny. Cube Synth udostępnia cztery źródła dźwięku (A – D) o identycznej architekturze wewnętrznej, kontrolowane przez dwuwymiarowe obwiednie pozwalające ustalić w jakim stopniu poszczególne źródła wpływać będą na końcową barwę. Interfejs graficzny daje nam dostęp nie tylko do wirtualnego padu XY, ale również edytorów umożliwiających kontrolę nad samymi generatorami obwiedni (do dyspozycji mamy trzy: VOLUME, MORPH X i  MORPH Y złożone z  64 segmentów). Aplikacja pozwala również na modulację w czasie rzeczywistym najważniejszych parametrów. Na pokładzie mamy także edytory umożliwiające zmiany wartości różnych parametrów partiali, jak również sekcje MORPHING FILTER i NOISE SPECTRUM. Cube Synth wyposażono również w arpeggiator (z edytorem krokowym)

32

Nowa seria odtwarzaczy z rodziny WALKMAN – WH, to konstrukcja „trzy w jednym” umożliwiająca słuchanie muzyki na różne sposoby. Odtwarzacz plików audio został tu bowiem zintegrowany z… dynamicznymi słuchawkami typu zamkniętego, a  co więcej do dyspozycji mamy także wbudowane głośniki stereofoniczne pozwalające na odtwarzanie bez potrzeby zakładania słuchawek na głowę. Seria obejmuje dwa modele: NWZ-WH303 (pamięć: 4 GB; przetworniki w  słuchawkach: 30 mm) i NWZ-WH505 (pamięć: 16 GB; przetworniki w  słuchawkach: 40 mm). W  obu przypadkach obsługiwane są takie formaty jak MP3, WMA (DRM), AAC-LC i Linear PCM. Oba urządzenia udostępniają różne tryby dźwięku, ułatwiające uzyskanie dynamicznego basu albo zrównoważonych partii wokalnych w paśmie średnich i wysokich częstotliwości. Wbudowane głośniki stereofoniczne z funkcją dźwięku przestrzennego wykorzystują technologie xLOUD i  VPT for Speakers. Odtwarzacze z serii WH mogą także służyć jako słuchawki dla innych urządzeń. Dostarczany w  komplecie przewód pozwala na podłączenie smartfona, tabletu czy komputera (PC, Mac) i słuchanie muzyki, radia lub treści z Internetu. Oba modele wyposażono w zintegrowany akumulator litowy. Możliwe jest także zasilanie przez USB. www.sony.pl

11  |  2013


wydarzenia

w ydar zenia

Mike Mangini w Polsce

W

Pod koniec października rozpoczęła się europejska trasa, w ramach której Mike Mangini poprowadzi tzw. kliniki perkusyjne na terenie państw Starego Kontynentu. Perkusista grupy Dream Theater odwiedzi również Polskę, a okazje do wzięcia udziału w prowadzonych przez niego warsztatach będą trzy. Cykl klinik organizowany jest przez firmę Pearl, na której instrumentach gra Mangini. Dystrybutorem produktów marki Pearl w Polsce jest firma Silesia Music Center. Warsztaty w Polsce odbędą się: • 12 listopada w Osielsku k/Bydgoszczy (sklep DrumCenter.pl, ul. Koperkowa 17; godz. 19:00 ) • 13 listopada we Wrocławiu (sklep M.Ostrowski, ul. Armii Krajowej 5; godz. 17:30) • 14 listopada w Warszawie (Centrum Kultury Bemowo Art. Bem, ul. Górczewska 201; godz. 19:30). W Osielsku i Wrocławiu wstęp na warsztaty jest darmowy, natomiast w Warszawie dostępne są bilety w cenie 40 PLN, które można kupić w sklepie Pro Drum (ul. Korfantego 63, tel. 607 904 191, e-mail: info@prodrum.pl). Mike Mangini to amerykański perkusista znany m.in. ze współpracy z zespołami Annihilator, Extreme i Tribe of Judah, a także takimi artystami jak Steve Vai, James LaBrie, Steve Perry, Steven Tyler, Dale Bozzio czy Skunk Baxter. W roku 2011 został oficjalnie nowym członkiem grupy Dream Theater. Mangini to nie tylko uznany muzyk, ale także ceniony wykładowca, który pracował na prestiżowym Berklee College of Music w Bostonie. Więcej informacji na stronie www.pearleurope.com.

Niepokorni – Kobiety mają głos! Niepokorni to cykl imprez w krakowskim klubie studenckim Żaczek, który ma zaprezentować publiczności akademickiej twórczość ludzi odważnych, nie płynących głównym nurtem sztuki, często odstających od ogólnie przyjętej normy. Organizatorzy cyklu pragną postawić na tych, którzy są w kolorowej awangardzie społeczeństwa oraz tych, którzy siedząc w  kącie, nie zwracając niczyjej uwagi, tworzą rzeczy, które mogą zmienić bieg historii. Stawiają bardziej na alternatywę niż główne nurty. Na każdym koncercie obok gwiazdy wieczoru prezentują się mniej znani artyści. Organizatorzy chcą dawać szansę przede wszystkim studentom krakowskich uczelni, ale też innych z  całej Polski… i  świata. W  niedzielę 17 listopada w  ramach cyklu Niepokorni wystąpi formacja Rita Pax, kobiecy duet Dog Whistle oraz songwriterka Agu. Koncertom towarzyszyć będzie wystawa fotografii „Book in the city” Mileny J. Kalczyńskiej. Początek o godzinie 19:30. Rita Pax to nowy zespół Pauliny Przybysz (Sistars, Pinnawela, Archeo). Poza wokalistką tworzą go: Katarzyna Piszek (Brodka, Novika), Piotr Zalewski (Alters, Excessive Machine, Clintwood), Paweł Zalewski (Alters, Excessive Machine, Newest Zealand) oraz Remek Zawadzki (Afro Kolektyw, Excessive Machine, Newest Zealand, Dagadana, Emma Dax). W czerwcu ukazał się album formacji zatytułowany po prostu „Rita Pax”, na którym znalazło się dziewięć piosenek nawiązujących do tradycji rock’n’rolla i rhytm’n’bluesa, ale zagranych z nowoczesnym podejściem.

2013  |  11

33


t

test

LTD

KH-330

Gitara elektryczna Konstantin „Kostek” Andriejew

G

dy producent gitar elektrycznych – kierujący swa ofertę raczej dla miłośników nowoczesnych, ciężkich brzmień – wypuszcza na rynek model sygnowany przez jednego z najbardziej znanych gitarzystów gatunku robi się ciekawie. Gdy ten model ukazuje się w wersji cenowej dostępnej nie tylko dla koneserów, pojawia się wiele pytań na temat w czym tańsza wersja ustępuje droższej… Zazwyczaj te pytania pozostają bez odpowiedzi, gdyż z samych specyfikacji technicznych jednoznacznych wniosków wyciągać nie należy, a o brzmieniu każdy i tak ma swoje zdanie. Właśnie z tego powodu test LTD KH-330 nie będzie testem porównawczym, tylko opisowym. Opiszemy właściwości instrumentu bez odnoszenia się do modeli ESP.

OPIS W katalogu producenta występuje sześć modeli sygnowanych przez Kirka Hammetta. Testowany model to konstrukcja typu bolt-on. Korpus KH-330 został wykonany z lipy dobrze znanej miłośnikom gitar LTD. Dwa zaczepy na pasek umieszczono tradycyjnie, podobnie jak gniazdo wyjściowe typu jack 1/4”. Gryf testowanej gitary połączono z korpusem na wysokości dziewiętnastego progu struny E6 oraz dwudziestego drugiego progu struny E1. Taki sposób łączenia oraz profil szyjki klonowego gryfu Extra Thin Flat czynią testowany instrument zaiste „wyścigową” gitarą, stworzoną do szybkiego, „wyczynowego” grania. Testowaną gitarę wyposażono w specjalnie zaprojektowane w ESP aktywne przetworniki typu humbucker ESP Designed ALH-200. Na tylnej ściance korpusu znajdziemy m.in. płytkę chroniącą baterię zasilającą (9V). Sygnał z przetworników trafia na złącza trójpozycyjnego przełącznika oraz trzech potencjometrów obrotowych. Jeden z nich jest wspólnym potencjometrem barwy, dwa pozostałe służą do regulacji poziomu sygnału wyjściowego z każdego z przetworników z osobna. Na tylnej ściance korpusu testowanej gitary znajdziemy ponadto płytkę z czarnego tworzywa sztucznego, której usunięcie daje dostęp do sprężyn i  wewnętrznej części ruchomego mostka. Sam mostek to obustronny ruchomy model Floyd Rose Special – stabilny nie rozstrajający gitary nawet przy dynamicznym jego wykorzystywaniu. I  co ważne, po każdym odchylaniu mostka strój wraca

34

11  |  2013


test dokładnie w ten sam punkt – ani jeden cent wyżej ani niżej. Podstrunnicę na gryfie testowanej gitary wykonano palisandru. Umieszczono w  niej dwadzieścia cztery progi typu XJ. Progi są oznaczone wstawkami z tworzywa sztucznego o wyglądzie czaszki i  skrzyżowanych kości. Oznaczono (tak jak w  większości gitar) progi o numerach 1, 3, 5, 7, 9, 12, 15, 17, 19, 21 oraz 24. Progi są dość wysokie i szerokie, co przy menzurze 25.5” znacznie wpływa na możliwości artykulacyjne oraz na łatwość dokładnego wykonywania subtelnych niuansów w  partiach solowych. Te same progi oznaczono małymi białymi kropkami w  bocznej części podstrunnicy. Siodełko zostało wyposażono w  blokadę strun, co jest raczej wymogiem przy mostkach obustronnych. „Odwrócona” główka ma kształt charakterystyczny dla gitar tego (wyścigowego) typu. Na przedniej jej części tuz przy

siodełku znajdziemy płytkę z tworzywa sztucznego, której usunięcie umożliwia dostanie się do śruby regulującej prawidłowe ustawienie gryfu. Sześć kluczy LTD ułożono w jednej linii. Osprzęt testowanej gitary jest czarny, podobnie jak korpus i wierzch główki.

t

w wielu nowoczesnych nagraniach. Na przesterowanym kanale mamy potężne brzmienie –  idealne w  połączeniu z  high-gainowym lampowym wzmacniaczem. Oczywiście ten typ brzmienia jest doskonały zarówno do partii akompaniamentu jak i do partii solowych. 2) Brzmienie uzyskiwane z  przetwornika znajdującego się przy gryfie. Jest to brzmienie podobne do poprzedniego, lecz bogatsze w  częstotliwości dolnego środka i  zdecydowanie bardziej śpiewne. Na przesterowanym kanale otrzymujemy również śpiewne, ciągnące się brzmienie, idealne zarówno

WRAŻENIA Jak już wspomniałem wyżej, testowany model można śmiało zaliczyć do gitar dla tak zwanych wyczynowców. Jednak jest to gitara o dość nowoczesnym, mocnym brzmieniu. Może od tego też od razu zaczniemy. Dostarczona do testu gitara oferuje trzy podstawowe barwy, opiszę zatem każdą z nich. 1) Brzmienie uzyskiwane z  przetwornika znajdującego się przy mostku. Jest to brzmienie bogate w środkowe częstotliwości, lecz nie jest zbyt twarde. Na czystym kanale wzmacniacza gitara brzmi ciekawie: mocno i  z  charakterem. Nie jest to przesycone „środkiem” bezimienne brzmienie tylko barwa, którą usłyszymy

2013  |  11

35


t

test LTD KH-330 Do testu dostarczył: Sound Service Am Spitzberg 3 DE-15834 Rangsdorf tel. w Niemczech: +49 (0) 337089330 tel. w Polsce: 503 146 513 Internet: www.sound-service.eu, www.espguitars.com

dla romantycznych partii solowych jak i bardzo szybkiego „kostkowania”. 3) Brzmienie uzyskiwane z obydwu przetworników. Na czystym kanale jest bardzo uniwersalne, można zastosować je w wielu gatunkach muzycznych. Na przesterowanym kanale brzmienie jest nieco bardziej przezroczyste od poprzednich lecz równie ciężkie i śpiewne. Każde z tych brzmień ma w sobie wspólne cechy opisane wyżej – gitara dobrze brzmi na przesterowanym kanale, w tym brzmieniu jest wszystko czego potrzebuje rockowy gitarzysta, ale jest ono równocześnie delikatne i mocne, jest szybki atak i  subtelne wybrzmiewanie –  wszystko to, czego potrzebuje współczesny gitarzysta.

PODSUMOWANIE Testowany instrument jest gitarą średniej klasy, ale bardzo porządnie wykonaną i bardzo dobrze brzmiącą jak na swoją cenę. Przede wszystkim testowany instrument spełni wszystkie wymagania tych, którzy potrzebują gitary do szybkiego i ciężkiego grania. Oprócz tego KH-330 wręcz zaskakuje wyjątkową dynamiką brzmienia oraz zadziwiająco dobrymi wynikami brzmieniowymi zarówno w przypadku podłączenia do wzmacniacza lampowego jak i  do symulatorów programowych. Testowana gitara może być z powodzeniem używana na scenie i w studiu. Do podstawowych zalet tego instrumentu można zaliczyć wygodę gry, ciekawe brzmienie oraz uniwersalność zastosowania.

DANE TECHNICZNE Konstrukcja bolt-on Korpus lipa Szyjka klon Podstrunnica palisander Progi 24 XJ Menzura 25.5” Przetworniki 2 aktywne typu humbucker ESP Designed ALH-200 Elektronika VOLUME × 2, MASTER TONE, 3-pozycyjny przełącznik Mostek obustronny ruchomy Floyd Rose Special Wykończenie czarne Sugerowana cena 2650 PLN

PLUSY I MINUSY wygodny gryf dostęp do wszystkich progów ciekawe brzmienie

36

11  |  2013


t

test

Ampeg

Portaflex PF-800 Wzmacniacz basowy typu head Zbigniew Wrombel

N

ajwiększym przedstawicielem serii wzmacniaczy basowych Portaflex firmy Ampeg jest model PF-800. Jest to głowa o niewielkich rozmiarach zbudowana w klasie D. Jej moc wynosi 800 W/4 Ohm (400 W/8 Ohm). Małe gabaryty i waga około 5.4 kg wynikają z nowoczesnej technologii wykorzystującej zasilacze impulsowe w miejsce tradycyjnych transformatorów oraz wydajne tranzystory.

OPIS

Model PF-800 jest wzmacniaczem jednokanałowym przeznaczonym do nagłaśniania gitary basowej, kontrabasu lub innych instrumentów basowych. Panel frontowy wzmacniacza udostępnia wszystkie oferowane przez head elementy kontroli, jak również gniazdo wejściowe typu jack 1/4” służące do podłączenia instrumentów – zarówno z elektroniką pasywną, jak i aktywną. Siłę wejściową reguluje przycisk -15 dB, obcinający sygnał z instrumentów aktywnych o 15 dB. W pobliżu umiejscowiona jest kontrolka PEAK/MUTE wskazująca m.in. przesterowanie sygnału. Znajdziemy tu także przycisk MUTE odcinający sygnał. Bardziej precyzyjne ustawienie siły sygnału wprowadzanego do przedwzmacniacza umożliwia pokrętło GAIN. Obok niego umieszczono potencjometr związany z  wbudowanym kompresorem –  COMPRESSION oraz diodę THRESH informującą o  przekroczeniu przez sygnał progu zadziałania kompresora. Sygnały są poddane redukcji przez kompresor zależnie od jego ustawienia. Stopień kompresji uzależniony jest od preferencji użytkownika, który może ustawić go wspomnianym pokrętłem. Przy minimalnym ustawieniu jest on zerowy, a przy maksymalnym proporcje sygnału skompresowanego do czystego wynoszą 10:1. Sekcję korektora barwy tworzą dwa przełączniki cztery pokrętła regulujące poziom basów, tonów średnich i wysokich. Skrajne potencjometry to BASS (40 Hz, ±12 dB) i TREBLE (4 kHz, -20/+15 dB). Pomiędzy nimi ulokowano półparametryczną regulację tonów średnich, na którą składa się pokrętło MIDRANGE (-20/+10 dB) oraz 5-pozycyjny przełącznik skokowy służący do wyboru częstotliwości granicznej (220 Hz, 450 Hz, 800 Hz, 1.6 kHz, 3 kHz). Do dyspozycji mamy ponadto przełączniki ULTRA LO (po wciśnięciu podbija tony niskie w paśmie 40 Hz o 2 dB oraz wycina tony średnie w pasmie 500 Hz o 10 dB) oraz ULTRA HI (zwiększa poziom tonów wysokich w paśmie 8 kHz o 9 dB). Za sekcją korekcji umiejscowione jest pokrętło FX MIX, które służy do mieszania sygnału czystego z efektami zewnętrznymi przyłączonymi do pętli efektów. Kolejna gałka – VOLUME – kontroluje ogólną głośność wzmacniacza. Umieszczona przy niej dioda LED (FAULT) informuje o ewentualnym przegrzaniu

38

11  |  2013


t

test końcówki. Sprzężony z nią system zabezpieczenia termicznego w  razie konieczności automatycznie wyłącza przegrzane urządzenie. Ostatnimi elementami płyty czołowej głowy PF800 są dwa stereofoniczne gniazda mini jack o średnicy 1/8 cala: AUDIO IN służące do przyłączenia dowolnego odtwarzacza muzyki oraz PHONES umożliwiające

ciche ćwiczenie z użyciem słuchawek. Na płycie tylnej urządzenia znajdziemy m.in. gniazdo sieciowe, przełącznik napięcia sieciowego dostosowany do parametrów prądów używanych na różnych kontynentach, podświetlany włącznik/ wyłącznik sieciowy. Elementy te, dotyczące zasilania prądem znajdują się po lewej stronie płyty tylnej. Na środku znajduje się wentylator, który daje wymuszony obieg powietrza służący do chłodzenia urządzenia. Prawa strona tylnej ścianki wypełniona jest gniazdami wejściowymi i  wyjściowymi. Do dyspozycji mamy m.in. dwa połączone równolegle gniazda wyjściowe SPEAKER OUT (jedno typu jack 1/4”, drugie typu Speakon), służące do przyłączenia zestawu głośnikowego. Łączna impedancja głośników nie może być mniejsza niż 4 Ohm. Kolejnym elementem jest symetryczne wyjście liniowe do konsolety mikserskiej lub dodatkowego zestawu wzmacniającego. Z gniazdem typu XLR współpracują trzy przyciski: GND/LIFT (odcina w razie potrzeby masę [uziemienie], co eliminuje niepożądane przydźwięki sieciowe), 0 dB/- 40 dB (obcina sygnał na wyjściu liniowym o 40 dB) oraz PRE EQ/POST EQ (umożliwia wybór sygnału wyjściowego przed lub po korekcji przedwzmacniacza). Następnymi elementami dostępnymi na płycie tylnej są dwa gniazda pętli efektów (FX LOOP) typu jack 1/4” – wysyłki (SEND) i powrotu (RETURN). Do dyspozycji mamy też wejście dla kontrolera nożnego (FT SWITCH), które powinno działać z każdym standardowym przełącznikiem z  dwoma przyciskami wyciszając wzmacniacz (na przykład w trakcie strojenia instrumentu) lub włączając/wyłączając pętlę efektów. Kolejnymi dostępnymi gniazdami są złącza toru PATCH – PWR AM IN służące do bezpośredniego podłączenia do końcówki PF-800 zewnętrznego przedwzmacniacza oraz PREAMP OUT umożliwiające przyłączenie sygnału z  przedwzmacniacza PF-800 do zewnętrznego wzmacniacza. Ostatnim elementem jest wyjście do tunera. Urządzenie chroni solidna metalowa obudowa z dwoma uchwytami ułatwiającymi jego przenoszenie.

WRAŻENIA Z TESTU

Opisany wyżej wzmacniacz basowy Ampeg PF-800 testowałem przez kilkanaście dni w odmiennych warunkach akustycznych. Do testu użyłem kilku gitar basowych progowych i  bezprogowych oraz kontrabasu akustycznego. Brzmienie gitar basowych było bardzo zadowalające: nasycone, ciepłe, jednocześnie czytelne i  dynamiczne. Mimo nieskomplikowanej korekcji, wachlarz brzmieniowy urządzenia jest szeroki, co

2013  |  11

w moim odczuciu jest zasługą skutecznej korekcji tonów średnich (półparametryczny korektor). Bardzo dobrze sprawdza się przesterowanie wzmacniacza, przypominające pomruki legendarnych lampowych modeli Ampega. Opcja ta może zainteresować zwłaszcza basistów grających w  zespołach rockowych. Kontrabas akustyczny brzmiał całkiem nieźle,

aczkolwiek trochę nienaturalnie. Natomiast bardzo korzystnie prezentowało się brzmienie gitar basowych bezprogowych. Stosunkowo duża moc testowanego wzmacniacza pozwala na zastosowanie go na różnych scenach, od małej kameralnej, aż po duże plenerowe.

KRÓTKIE PODSUMOWANIE

Model PF-800 firmy Ampeg jest udanym wzmacniaczem basowym, który może zadowolić sporo użytkowników. Posiada dużą moc, ładne, zróżnicowane brzmienia i małe gabaryty. Do testu dostarczył: Music Info ul. Madalińskiego 11a 30-303 Kraków tel. (12) 2672480 Internet: www.musicinfo.pl, www.ampeg.com

DANE TECHNICZNE Moc 800 W RMS/4 Ohm, 400 W RMS/8 Ohm Korektor 3-pasmowy + MID FREQUENCY (5-pozycyjny przełącznik), ULTRA LO, ULTRA HI Inne funkcje kompresor, MUTE Wejścia/wyjścia INPUT, LINE OUT [XLR], AUDIO IN [jack 1/8”], słuchawkowe [jack 1/8”], FX LOOP (SEND, RETURN), PATCH (PWR AMP IN, PRE AMP OUT), FXSWITCH, TUNER OUT, SPEAKER OUT × 2 [jack 1/4”, Speakon] Wymiary 381 × 272 × 80 mm Ciężar 5.4 kg Cena 2799 PLN

PLUSY I MINUSY

dobre i dynamiczne brzmienie uniwersalne zastosowanie estetyczne wykonanie niewielkie gabaryty i ciężar przy dużej mocy prosta obsługa łatwość transportu

39


t

test

Fostex PX-5

Aktywne monitory studyjne Przemysław Ślużyński

M

ałe monitory są wszędzie – strach otworzyć lodówkę. No, może nie aż tak, ale wygląda na to, że wszyscy chcą mieć w ofercie małe monitory studyjne. Otrzymane do testu monitory Fostex PX-5 są wprawdzie nowe, ale producent do nowicjuszy z pewnością nie należy – wręcz przeciwnie. Firma Fostex od lat z powodzeniem produkuje monitory studyjne, i mimo tego, że nie są to tanie produkty, cieszą się one zasłużoną popularnością. Zobaczmy, jak sprawa wygląda w przypadku PX-5.

Monitory Fostex PX-5 to klasyczna konstrukcja z pięciocalowym głośnikiem niskotonowym i  jednocalową kopułką. Obudowa –  również klasyczny bass-reflex z  dwoma okrągłymi otworami z  przodu. Monitory są oczywiście aktywne, z  dwoma wzmacniaczami, niezależnie dla każdego głośnika. Moc nie jest zbyt duża, wynosi 35 W  dla kanału niskotonowego i 18 W dla wysokotonowego. Same monitory są jednak dość duże, zwłaszcza ich głębokość robi wrażenie. Nie są też lekkie, zważywszy na niezbyt dużą moc. Uretanowa kopułka nie jest niczym osłonięta i niestety, wręcz „zachęca” do dotykania –  a  przecież lepiej tego nie robić. Z tyłu – sporo, jak na tej wielkości monitory, choć tak od razu tego nie widać. Gniazdo sieciowe i wyłącznik to oczywistość, oprócz tego mamy komplet gniazd wejściowych (jack/XLR typu combo i  cinch) oraz jedno pokrętło, trzypozycyjny przełącznik i dwie diody. Niby niewiele, ale pokrętło to nie potencjometr tylko enkoder, dookoła ma jedenaście diod wyświetlających jego aktualne położenie, a wciśnięcie pokrętła zmienia jego funkcję. Mamy możliwość regulacji czułości wejściowej w dwóch „rozdzielczościach” –  VOLUME i  TRIM oraz regulację filtra dolnozaporowego z  jednej strony i  wzmocnienia najwyższych częstotliwości w zakresie ±3 dB z drugiej. Regulacja jest dokładna, można nawet powiedzieć, że zbyt dokładna. Z ciekawych funkcji można wymienić stopniowe zgłaśnianie i wyciszanie monitorów, zabezpieczające przed stukami podczas włączania i wyłączania. Filtry i  regulacje są cyfrowe –  w  związku z tym obawiałem się, że tak jak w przypadku testowanych monitorów innej znanej firmy można będzie Fostexy PX-5 przesterować cyfrowo –  ale na szczęście nie da się, zaczynają charczeć, ale z powodu głośności a  nie przesterowania przetwornika.

42

11  |  2013


test Monitory znoszą wysterowanie sygnałem +20 dBu – sprawdziłem. Podświetlane logo producenta niestety nie zmienia koloru przy przesterowaniu, nie ma żadnej informacji o przekroczeniu rozsądnego poziomu wysterowania – trzeba słuchać. Monitory Fostex PX-5 nie mają zbyt dużej mocy, nie będą więc przesadnie głośne. W  odróżnieniu od wielu tańszych zestawów podobnej wielkości, mają też „słabszy” dół – to znaczy, dół mają normalny. Z  wiadomych powodów producenci popularnych małych monitorów starają się naginać prawa fizyki i przekonać nas, że pięciocalowy głośnik „niskotonowy” to wszystko, czego nam trzeba. Tymczasem Fostex pokazuje właściwy moim zdaniem kierunek – precyzyjna reprodukcja tego pasma, do odtwarzania którego monitory bliskiego pola są stworzone. Miękka, nieprzesadzona ale „otwarta” góra, niezbyt nisko schodzący, ale twardy i czytelny bas oraz przede wszystkim doskonały środek. Monitory są bardzo „szybkie”, doskonale przekazują tak „wzdłuż” jak i „wszerz” czy „wgłąb”, czyli szerokość bazy stereo i  głębokość sceny muzycznej. Środek nie jest przesadzony, jak w  NS-10, Fostexów słucha się więc dość przyjemnie, ale nie jest też schowany dla „lepszego wrażenia”, nie traci się więc ani na chwilę kontroli nad pasmem czy proporcjami –  PX5 to rzeczywiście profesjonalne narzędzie. Transjenty, zniekształcenia, przesterowania –  słychać wszystko, a  na innych

2013  |  11

t

monitorach te szczegóły często umykają uwadze realizatora. Najwyższe pasmo jest jasne, czytelne, ale nie agresywne, pozwala na dłuższą pracę bez zmęczenia słuchu. Pasmo przenoszenia w dole jest dla małych monitorów mniej istotne, zwłaszcza w  produkcji telewizyjnej –  ale ważne są proporcje i brzmienie, a to jest właśnie domena profesjonalnych monitorów. Z  drugiej strony PX5 „odkręcone” mocniej zaczynają dmuchać z  otworów prosto w oczy i co ciekawe, mimo sporej głośności, membrany głośników nie wychylają się bardzo mocno, trzeba trochę „przesadzić”, żeby monitory zaczęły zniekształcać. Nie są więc one aż takie ciche, jak mogłoby się wydawać z  lektury parametrów technicznych – owszem, granica jest, ale zadziwiająco wysoko. Obsługa monitorów jest łatwa i  intuicyjna –  i  dobrze, bo instrukcja jest dość lakoniczna. Po paru próbach bez problemu

43


t

test Fostex PX-5

możemy regulować poziom i pozostałe parametry. Mimo z pozoru niewielkiego zakresu regulacji najwyższego pasma zmiany ustawień są wyraźnie słyszalne. Z kolei regulacja filtra dolnozaporowego jest może mniej słyszalna, za to doskonale „widzialna” – wychylenie głośnika przy dużej głośności zmienia się zasadniczo. Oczywiście, pewnym problemem jest to, że regulacja jest z tyłu i oddzielna dla każdego monitora, ale na to nic nie poradzimy. Fostex PX-5 to nie są monitory dla każdego. Przede wszystkim cena – wyższa niż zwykle, ale i klasa monitorów ją uzasadnia. Z  drugiej strony producent nie udaje, że monitory bliskiego pola zastąpią nam odsłuch główny, za to daje nam narzędzie do dokładnej analizy brzmienia i proporcji. W związku z tym raczej nie będą to jedyne monitory w studiu muzycznym, doskonale sprawdzą się uzupełnione większymi monitorami dalekiego lub choćby średniego pola. To oznacza zdecydowanie wyższe koszty całego odsłuchu oraz konieczność posiadania odpowiednich warunków lokalowych. Za to Fostex PX-5 nie oszukuje i nie udaje, że jest większy niż w rzeczywistości, doskonale oddając proporcje i transjenty, jest otwarty i jasny ale nie męczący, z twardym, czytelnym i przyjemnym dołem pasma. Po prostu solidne narzędzie do codziennej pracy.

44

DANE TECHNICZNE Moc 35 W (LF) + 18 W (HF) Głośniki niskotonowy 5.2” z aramidową membraną (LF), uretanowa kopułka wysokotonowa 1” z tylną komorą (HF) Pasmo przenoszenia 50 Hz – 20 kHz Maksymalny poziom wejściowy +24 dBu (XLR), +10 dBV (cinch/jack), Częstotliwość podziału zwrotnicy 2.5 kHz Filtr subsoniczny 50 Hz Regulacja najwyższych częstotliwości ±3 dB Wejścia combo XLR/jack, cinch Wymiary 210 × 280 × 180 mm Ciężar 5 kg Cena 1149 PLN/szt.

PLUSY I MINUSY brzmienie możliwości regulacyjne brak wszystkich danych w instrukcji i na stronie producenta Do testu dostarczył: Mega Music ul. Leśna 15 81-876 Sopot tel. (58) 5511882 Internet: www.megamusic.pl, www.fostexinternational.com

11  |  2013


t

test

Roland

M

VT-12

Urządzenie do ćwiczeń wokalnych Jan Marek

ałe, przenośne urządzenie, pozwalające wokaliście „rozgrzać się”, sprawdzić jak się w ykonało ćwiczenia, sprawdzić dokładność trafiania w dźwięki o określonej wysokości… sprawdzić to razem z kolegą lub koleżanką… oto tylko wybrane funkcje VT-12. Testowany Vocal Trainer oferuje znacznie więcej, zobaczmy zatem jakie ma możliwości.

VT-12 to ważące 150 gramów urządzenie umieszczone w plastikowej obudowie o  wymiarach 70 × 134 × 28 mm. Jest ono zasilane dwoma bateriami AA, a  pojemnik na baterie umieszczono w  tylnej części obudowy. Producent umożliwił też korzystanie z zasilacza zewnętrznego PSB-6U. Gniazdo dla zasilacza umieszczono w bocznej ściance. Do dyspozycji mamy także wyjście liniowe/słuchawkowe oraz wejście REC IN – oba typu jack 1/8”.

FUNKCJE Bohater tego testu jest urządzeniem wielofunkcyjnym. Jego podstawową funkcją jest umożliwienie wokalistom ćwiczeń w każdych praktycznie warunkach. W tym celu na panelu umieszczono mikrofon, głośnik oraz wyświetlacze i przyciski, służące do wyboru i edycji poszczególnych parametrów pracy urządzenie. VT-12 Vocal Trainer „rozpoznaje” i wyświetla dokładną wysokość dźwięków wydobywanych przez wokalistę. Ta funkcja umożliwia sprawdzenie dokładności wykonywania ćwiczeń poprzez natychmiastową wizualizację wysokości wykonywanych dźwięków w zakresie od C2 (65.4 Hz) do A5 (880.0 Hz) z dokładnością ±1 centa. Wbudowany stroik wyposażono w trzy tryby pracy: MONO EQUAL –  urządzenie wyświetla wysokość dźwięków wykonywanych przez jedną osobę CHORD EQUAL – tryb pracy pozwalający wyświetlać wysokości dźwięków w  przypadku śpiewania dwóch osób jednocześnie CHORD JUST –  tryb pracy pozwalający wyświetlać wysokości dźwięków w stosunku do wybranej tonacji (dolny głos jest automatycznie traktowany przez urządzenie jako głos podający tonikę) VT-12 wyposażono również w  metronom, który może funkcjonować jednocześnie z tunerem. Co więcej, Vocal Trainer umożliwia odtwarzanie i nagrywanie podkładów muzycznych do ćwiczeń wokalnych. Urządzenie zawiera wgrane przewodniki wokalne oraz podkłady muzyczne na podstawie dołączonej książki Berklee Press (departament publikacji Berklee College of Music) oraz dodatkowo 50 etiud ze światowego standardu klasycznych ćwiczeń wokalnych Concone. Podkłady są w wersji z głosem pokazującym prawidłowe wykonywanie oraz w wersji bez tego głosu („minus jeden”). Niezwykle przydatną funkcją jest możliwość rejestracji wykonanego ćwiczenia i odsłuchiwania własnej wersji w  celu analizy. Nagrywanie i  odsłuchiwanie jest możliwe

46

11  |  2013


t

test zarówno za pomocą wbudowanych głośnika i mikrofonu oraz poprzez stosowanie urządzeń zewnętrznych podłączonych do dedykowanych. Podkłady podzielono na trzy kategorie: WARM UP – ćwiczenia rozgrzewające EXERCISE –  ćwiczenia wokalne (rytmiczne, melodyczne harmoniczne) bank użytkownika, do którego można wgrać dziesięć dowolnych utworów lub innych ścieżek dźwiękowych o maksymalnej długości dziesięć minut każdy Oprócz podkładów „minus jeden” dostępne są też dwu- i trzygłosowe ćwiczenia harmoniczne, z których użytkownik może wybrać ćwiczenie z  wyciszoną partią do śpiewania. W  przypadku rozgrzewki i ćwiczeń podstawowych, VT-12 wyświetla wysokość dźwięku wzorcowego oraz śpiewanego przez osobę ćwiczącą. Głośność odtwarzania plików oraz czułość mikrofonu można regulować. Dodatkowo wraz z  urządzeniem użytkownik otrzymuje podręcznik „Vocal Workouts for the Contemporary Singer”.

WRAŻENIA Możliwości opisywanego urządzenia są imponujące. Przede wszystkim jest to urządzenie wyjątkowo dobrze przemyślane pod względem praktyczności zastosowania. Tuner jest bardzo dokładny, dźwięk urządzenia klarowny, a obsługa wyjątkowo prosta i intuicyjna. Dodatkowe materiały edukacyjne oraz poziom ćwiczeń stawiają VT-12 Vocal Trainer na półce „urządzeń wysokiej klasy i poziomu użyteczności”.

PODSUMOWANIE Testowane urządzenie to uniwersalne narzędzie do pracy i ćwiczeń zarówno dla osób uczących się śpiewu, jak i dla zawodowo czynnych wykonawców. VT-12 ułatwia nie tylko wykonywanie ćwiczeń rozgrzewających i  regularnych –  umożliwia także trenowanie do wybranych podkładów albo uczenie się nowych utworów wraz z wersją oryginalną. Urządzenie to z  pewnością znajdzie zastosowanie wśród wokalistów poruszających się w  różnych stylistykach reprezentujących różne poziomy zaawansowania.

DANE TECHICZNE Tuner: • zakres strojenia C2 (65.4 Hz) do A5 (880.0 Hz) • dokładność wskazań ±1 cent • dźwięk referencyjny A4 = 415 do 465 Hz (kroki 1 Hz) Metronom: • tempo 0 – 250 BPM • dokładność ±0.1% Programy użytkownika: • długość ścieżki maks. 10 minut (dla ścieżki) • ilość ścieżek maks. 10 Wejścia/wyjścia OUTPUT/słuchawkowe, REC IN [jack 1/8”] Inne cechy wbudowany mikrofon i głośnik Wyświetlacz 3-cyfrowy LED Zasilanie 2 baterie AA lub zewnętrzny zasilacz Wymiary 70 × 134 × 28 mm Ciężar 0.125 kg Sugerowana cena 850 PLN

Do testu dostarczył: Roland Polska ul. Kąty Grodziskie 16B 03-289 Warszawa tel. (22) 6789512 Internet: www.rolandpolska.pl

PLUSY I MINUSY rozbudowany tuner duża ilość materiałów dydaktycznych łatwość obsługi

2013  |  11

47


t

test

Akai

MPX8

Odtwarzacz próbek Grzegorz Bartczak

W

roku 1986 pojawił się pierwszy produkt firmy Akai wyposażony w charakterystyczne przyciski służące do wyzwalania próbek – MPC60. Od tego czasu pady na dobre zagościły w instrumentach tej marki. Stały się one swego rodzaju znakiem rozpoznawczym rodziny urządzeń MPC łączących w sobie sampler, automat perkusyjny i sekwencer. Co więcej, montowano je także w innych produktach – automatach perkusyjnych, klawiaturach sterujących czy kontrolerach MIDI. Jednym z najnowszych instrumentów, w którym zastosowano pady jest odtwarzacz próbek MPX8.

OPIS Testowane urządzenie charakteryzuje się niewielkimi gabarytami przez co jest poręczne i bez problemu zmieści się w torbie czy plecaku wraz z laptopem. MPX8 przypomina wielkością nieduże kontrolery znane z oferty Akai, a nawet jest od nich nieco węższy. Przy tak kompaktowych rozmiarach jeden rzut oka na panel pozwala

48

zorientować się w sytuacji na nim panującej. Najwięcej miejsca na panelu MPX8 zajmują wspomniane już pady – w tym przypadku dynamiczne, reagujące również na docisk. Jest ich osiem i są dodatkowo podświetlane w różnych kolorach. Pomarańczowy informuje nas o tym które pady są w danym zestawie aktywne (czyli do których przypisane są próbki). Gdy odtwarzana jest pętla lub próbka, pad „świeci” na zielono. Kolor czerwony sygnalizuje z kolei to, który pad był użyty jako ostatni. Zastosowane tu pady są gumowe i  dość miękkie. Podobnie jak w  innych instrumentach tej firmy nie wciskają się one jak przyciski lecz uginają pod wpływem nacisku, a  najbardziej krawędzie (co akurat jest całkiem przydatne). Pady zastosowane w MPX8 pozwalają zróżnicować głośność wyzwalanych dźwięków, uzależniając ją od siły uderzenia. Reagują one na nawet lekkie dotknięcie krawędzi, które pozwalają też na płynne stopniowanie głośności bez odrywania palca. Z  drugiej strony aby uzyskać maksymalny poziom głośności (a  jednocześnie maksymalną wartość VELOCITY) musimy włożyć w uderzenie nieco siły.

11  |  2013


t

test JAK TO DZIAŁA?

Wróćmy jednak do ogólnego opisu urządzenia. Lewą stronę panelu zajmuje wyświetlacz LCD, na którym widoczne są wszystkie informacje dotyczące ostatnio odtworzonej próbki. Całości dopełniają cztery przyciski funkcyjne (w tym regulujące ogólny poziom głośności) oraz kółko DATA służące do zmiany wartości parametrów. Złącza, w jakie wyposażono MPX8 rozłożono na poszczególnych ściankach obudowy. Takie rozlokowanie gniazd wejściowych i wyjściowych nie w każdej sytuacji sprawdzi się w tym samym stopniu (wszystko zależy od naszego stanowiska pracy i sposobu wykorzystania urządzenia), ale podyktowane zostało m.in. rozmiarami instrumentu. Na prawym boku znajdziemy port USB oraz wejście i wyjście MIDI w  postaci… gniazd jack 1/8”. Nie pierwszy to instrument, w  którym ze względu na niewielką wysokość obudowy zdecydowano się na taki krok. W komplecie otrzymujemy oczywiście specjalne kable z wtykiem mini-jack, zakończone z drugiej strony tradycyjnym gniazdem MIDI. Na pierwszy rzut oka wydawać się może że producent zdecydował się na zbyt krótkie kable, jednak przy dokładniejszym spojrzeniu okazuje się że są to jedynie „przejściówki” z „żeńskimi” gniazdami, do których podłączyć możemy kable MIDI o  dowolnej długości. Z  lewej strony obudowy umieszczono wyjścia liniowe (L, R) typu jack 1/4” umożliwiające podłączenie do monitorów odsłuchowych lub systemu nagłośnieniowego. Do dyspozycji mamy ponadto stereofoniczne wyjście słuchawkowe jack 1/8”, a  całości dopełnia gniazdo na kartę pamięci. Port USB służy do komunikacji z  komputerem PC lub Mac. Drogą tą przesyłane są nie tylko komunikaty MIDI ale i  zasilanie. MPX8 nie wymaga żadnych dodatkowych sterowników i  po podłączeniu do komputera jest automatycznie rozpoznawany i instalowany, po czym widoczny jest w  systemie jako wejście i  wyjście MIDI. MPX8 możemy używać także poza środowiskiem komputerowym, jako że w komplecie otrzymujemy zewnętrzny zasilacz (podłączany do kabla USB).

2013  |  11

Zgodnie z określeniem producenta, MPX8 to odtwarzacz próbek. Innymi słowy, przy pomocy ośmiu dynamicznych padów jakimi on dysponuje możemy wyzwalać przypisane do nich próbki (także zapętlone). MPX8 można zatem traktować jako swego rodzaju kontroler z  wbudowaną pamięcią, mogący korzystać także z zasobów zapisanych na karcie SD/SDHC. W pamięci MPX8 zapisano 21 próbek. Naturalnie większość z  nich to dźwięki perkusyjne, w  tym charakterystyczne dla klasycznych automatów perkusyjnych. Nie brakuje też barw basowych i różnych syntezatorowych, jak również próbek wokalnych. Jak widać nie jest tego zbyt wiele, ale to nie wszystko co mamy do dyspozycji. Na stronie internetowej firmy Akai udostępnione zostały bowiem dwie znacznie bardziej obszerne biblioteki przeznaczone dla MPX8. W pierwszej z  nich znalazło się ponad 350 próbek perkusyjnych podzielonych na dziesięć kategorii (Kicks, Snares, Sidesticks, Claps, Hats, Perc Acoustic, Perc Electronic, Toms, Cymbals, Extras). Do dyspozycji mamy tu zatem bogaty wybór różnego rodzaju próbek bębnów basowych, tomów, werbli, akustycznych i  elektronicznych instrumentów perkusyjnych czy talerzy. Ostatni folder wypełniony jest kilkudziesięcioma próbkami instrumentalnymi, wokalnymi i  rozmaitymi efektowymi. Druga biblioteka zajmuje znacznie więcej miejsca i  obejmuje czternaście banków pętli. W  skład każdego z nich wchodzi

od kilkunastu do kilkudziesięciu pętli (ogółem jest ich ponad 470). Każdy bank stworzono z myślą o  konkretnym stylu muzycznym (Hip Hop, Slow Pop, Rock, Jazz, Pop, Urban, Electro, Dance, House, Dubstep, Drum’n’Bass), a wchodzące w jego skład pętle charakteryzują się wspólnym tempem (jego wartość ujęto w nazwie folderu). Sumując to

49


t

test Akai MPX8

wszystko widać, że producent udostępnia nam całkiem sporo materiału dźwiękowego do wykorzystania z MPX8 i to dość zróżnicowanego. Gdyby tego było mało, instrument pozwala na sięgnięcie po własne próbki i pętle. Oczywiście, aby móc ich użyć, próbki spełniać muszą określone warunki. MPX8 obsługuje monoi  stereofoniczne 16-bitowe pliki WAV o  częstotliwości próbkowania od 11.025 do 48 kHz. Co więcej, lepiej by było gdyby nazwa pliku miała maksymalnie 8 znaków (przy dłuższych mogą nastąpić problemy z  wgrywaniem). Urządzenie obsługuje odpowiednio sformatowane karty SD lub SDHC (maks. 32 GB). Na karcie zapisać można do 512 plików (wszystkie w  głównym katalogu). Pewne ograniczenia dotyczą także wielkości próbek – jeden ośmioelementowy zestaw może zawierać maks. 30 MB próbek. Mimo że w wielu przypadkach będziemy musieli dostosować swoje próbki do wymagań MPX8 (np. konwertując je z  24-bitowych na 16-bitowe czy zmieniając częstotliwość próbkowania), to możliwość ładowania własnych plików otwiera przed użytkownikami znacznie szerszy wachlarz zastosowań urządzenia. W oparciu o fabryczne próbki stworzono osiem 8-elementowych zestawów, a  kolejnych 99 użytkownik może utworzyć sam zapisując je na karcie. Korzystać przy tym możemy zarówno z  próbek umieszczonych w  wewnętrznej pamięci MPX8, jak również z zawartości obu wspomnianych bibliotek (przeniesionej na kartę), a także odpowiednio przystosowanych własnych próbek i  pętli. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby w  jednym zestawie połączyć pliki z różnych źródeł. Obsługa MPX8 jest bardzo prosta, także w  zakresie programowania padów. Próbki lub pętle możemy przypisywać do padów zarówno z panelu urządzenia jak i  korzystając z  dedykowanego edytora programowego. Z poziomu tej aplikacji możemy tworzyć własne zestawy w nieco bardziej komfortowych warunkach – szczególnie jeśli chodzi o wybór danego pliku z długiej listy. Jedyną nieco uciążliwą kwestią jest konieczność

50

przekładania karty SD między MPX8 a komputerem lub czytnikiem do niego podłączonym. Problem ten oczywiście nie występuje gdy pracujemy wyłącznie z poziomu panelu MPX8. Niezależnie od tego gdzie dokonujemy przyporządkowywania dźwięków do padów, możemy nie tylko wybrać samą próbkę, ale także określić dla niej kilka ważnych parametrów, które widoczne też będą na wyświetlaczu urządzenia. Każdą próbkę możemy odstroić w  zakresie ±4 półtonów, a  także wybrać jeden z trzech trybów odtwarzania. Określić możemy także poziom głośności oraz położenie w  panoramie stereo. Dodatkowo, każdą próbkę czy pętlę możemy wzbogacić o pogłos regulując indywidualnie poziom natężenie efektu. Wspomniane wyżej tryby odtwarzania pozwalają sposób wyzwalania dźwięków przypisanych do padów. W  pierwszym przypadku (ONE-SHOT) próbka lub pętla zostanie odtworzona tylko jeden raz. W trybie HOLD dźwięk będzie odtwarzany w  pętli do czasu aż puścimy dany pad (w  przypadku pojedynczych dźwięków do czynienia mamy po prostu z repetycją, której szybkość zależna jest od długości próbki). W ostatnim trybie (LOOP) pierwsze naciśnięcie padu uruchamia pętlę, a  kolejne je zatrzymuje. MPX8 charakteryzuje się 8-głosową polifonią co oznacza, że możemy jednocześnie wyzwalać dźwięki przypisane do wszystkich padów. Chociaż MPX8 służy głównie do wyzwalania próbek, nie jest to jedyny sposób jego wykorzystania. Skoro już mamy dynamiczne pady, wyjście MIDI i port USB, można go użyć także jako kontrolera MIDI do sterowania innymi instrumentami sprzętowymi lub programowymi. Do każdego padu przypisać można komunikat NOTE ON/OFF o dowolnej wartości z zakresu 0-127. Jest to zupełnie niezależne od dźwięku przypisanego do danego padu, a zwiększa możliwości zastosowania MPX8. Nie ma zatem problemu aby stworzyć sobie także zestawy przeznaczone do grania zewnętrznymi instrumentami, w których każdy pad wyzwalał w nich będzie dźwięk o określonej wysokości. Warto w tym miejscu odnotować, że MPX8 wysyła (i  odbiera) komunikaty MIDI tylko na „perkusyjnym”, dziesiątym kanale i parametru tego nie możemy zmienić. Jeśli

11  |  2013


t

test chcemy go zatem wykorzystywać z innymi instrumentami, to w nich trzeba dokonać ewentualnie odpowiednich zmian. Wejście MIDI umożliwia też sterowanie MPX8 z poziomu zewnętrznego kontrolera czy klawiatury. Możemy również wykorzystać go jako źródło dźwięku dla odpowiednio przygotowanej sekwencji (np. podkładu rytmicznego) odtwarzanej z komputera.

PODSUMOWANIE Mimo niepozornych rozmiarów, MPX8 to ciekawa propozycja dla zróżnicowanego grona odbiorców. Na rynku nie brakuje co prawda wyposażonych w pady kontrolerów MIDI o podobnych gabarytach (sama firma Akai ma taki w ofercie), ale tu mamy dodatkowo możliwość pracy bez potrzeby połączenia z  komputerem czy innym instrumentem. Taka „samowystarczalność” czyni z MPX8 instrument, który powinien spotkać się z zainteresowaniem osób o różnym poziomie „wtajemniczenia”. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany zaawansowaną edycją próbek czy różnymi dodatkowymi funkcjami i  nie szuka samplera, a wystarczy mu po prostu możliwość odtwarzania próbek zapisanych na karcie lub w pamięci wewnętrznej, to testowane urządzenie może być czymś właśnie dla niego. Co prawda padów, a tym samym powiązanych z nimi dźwięków możemy użyć w danym momencie tylko ośmiu, ale odpowiednio zaprogramowane zestawy pozwolą wykorzystać je z  nawiązką. Choć pady takie jak w  MPX8 najlepiej sprawdzą się przy tworzeniu ścieżek perkusyjnych lub odgrywaniu partii rytmicznych, to nie jest to jedyny sposób na ich kreatywne wykorzystanie. Z nie mniejszym powodzeniem mogą one służyć do wyzwalania dowolnych próbek, w  tym krótkich fraz czy pętli. Dużym plusem jest z  pewnością otwarcie MPX8 na próbki z innych źródeł niż pamięć wewnętrzna czy oferowane przez firmę darmowe biblioteki. Możliwość wykorzystywania własnych próbek i  pętli sprawia, że nie jesteśmy ograniczeni materiałem przygotowanym przez producenta (choć także przydatnym i  zróżnicowanym) i  możemy zaprogramować dowolny wręcz zestaw dźwięków, które będą odtwarzane po naciśnięciu padów. Jako, że możemy łączyć w jednym zestawie pliki

pochodzące z różnych źródeł, a do tego zarówno pojedyncze próbki jak i pętle, ograniczeniem (poza oczywiście wspomnianymi wcześniej parametrami) może być tylko nasza wyobraźnia i  kreatywność. Odpowiednio zaprogramowane pady pozwolą nam np. na tworzenie setów „na żywo” wykorzystując pętle o  różnej długości (odtwarzane w  tle) oraz pojedyncze próbki dogrywając konkretne dźwięki w czasie rzeczywistym. Praca z  MPX8 jest łatwa i  wygodna –  zarówno jeśli używamy urządzenia do odtwarzania próbek i pętli jak również gdy korzystamy z niego do sterowania innymi instrumentami czy to w komputerze czy podłączonymi przez MIDI. Także samo tworzenie własnych zestawów z poziomu panelu lub edytora nie przynosi ze sobą większych problemów (pamiętać tylko trzeba o uprzednim przystosowaniu próbek do obsługiwanego formatu). Kompaktowe wymiary, prosta obsługa, różne sposoby wykorzystania i  wszystkie inne wymienione w  tekście cechy sprawiają, że MPX8 jest urządzeniem, które może znaleźć się w kręgu zainteresowań zarówno muzyków jak i DJ’ów i to nie tylko początkujących. DANE TECHNICZNE Pady 8 dynamicznych, reagujących na docisk Polifonia 8-głosowa Pamięć 21 próbek; 8 zestawów fabrycznych + maks. 99 na karcie SD Wejścia/wyjścia LINE OUT (L, R), słuchawkowe, MIDI (IN, OUT), USB Wymiary 295 × 102 × 33 mm Ciężar 0.45 kg Cena 450 PLN

Do testu dostarczył: Audiostacja ul. Główna 20A 03-113 Warszawa tel. (22) 6161398 Internet: www.audiostacja.pl, www.akaipro.com

PLUSY I MINUSY łatwa obsługa możliwość korzystania z własnych próbek

2013  |  11

51


t

test

M-Audio

Axiom AIR 49 Klawiatura sterująca Grzegorz Bartczak

P

ierwsza seria klawiatur sterujących Axiom została zaprezentowana przez M-Audio w roku 2006. Trzy lata później pojawiła się seria Axiom Pro, a w roku 2010 włączono do oferty drugą generację klawiatur Axiom. Bieżący rok przyniósł ze sobą czwartą serię nazwaną Axiom AIR. Możliwości nowej linii klawiatur z logo M-Audio poznamy przyglądając się bliżej środkowemu modelowi.

OPIS Tak jak wszystkie poprzednie serie mające w nazwie słowo Axiom, także najnowsza linia składa się z trzech modeli różniących się przede wszystkim zakresem klawiatury. Do wyboru mamy klawiatury z 25, 49 i 61 klawiszami. Z racji swych rozmiarów najmniejsza z klawiatur różni się także od dwóch pozostałych ilością dostępnych kontrolerów. We wszystkich trzech modelach dostępne są kółka PITCH BEND i MODULATION, 8 enkoderów oraz przyciski transportu oraz wyświetlacz LCD. Najmniejszą klawiaturę (Axiom AIR 25) wyposażono ponadto w 16 dynamicznych padów oraz jeden programowalny suwak i jeden przycisk. W dwóch pozostałych modelach – testowanym Axiom AIR 49 oraz największym Axiom AIR 61 zastosowano z kolei 12 dynamicznych padów, 9 przycisków i 9 suwaków. O ile pady zajmują tak jak we wcześniejszych wersjach skrajnie prawą część panelu, to pozostałe kontrolery rozlokowano nieco inaczej. Do tego zmienione zostały zupełnie główki poszczególnych kontrolerów. Tak jak nietypowy jest kształt obudowy (a dokładniej jej tylna ścianka), tak samo rzuca się w oczy wystająca ponad panel sekcja wyświetlacza. Ułożenie go pod kątem sprawiło, że praca z nim w pozycji siedzącej jest wygodniejsza niż gdyby „leżał” płasko. Nowa jest również otaczająca wyświetlacz sekcja kilkunastu przycisków nawigacyjnych. Wszystkie trzy klawiatury wyposażono w taki sam zestaw gniazd umieszczonych na płycie tylnej. Do dyspozycji mamy port USB, wejście i  wyjście MIDI oraz dwa wejścia dla kontrolerów nożnych (EXP, SUS), a także

54

gniazdo dla zewnętrznego zasilacza 9V, który umożliwia ich pracę poza środowiskiem komputerowym. Tego ostatniego nie ma w komplecie, zatem aby móc używać Axiom AIR 49 bez komputera musimy sami zaopatrzyć się w odpowiedni zasilacz. Nie wiem czy jest to spowodowane faktem że marka M-Audio znajduje się w nowych rękach, czy też miały na to wpływ inne kwestie, ale klawiatury Axiom AIR zdecydowanie różnią się wyglądem od trzech poprzednich serii. Dotychczas klawiatury Axiom wyróżniały się grubymi bokami, które nadawały im bardziej solidnego charakteru. W przypadku serii Axiom AIR mamy do czynienia z zupełnie innym wzornictwem, które z pewnością przyciąga wzrok. O  ile jednak panel cechuje przejrzystość i  wygoda pracy to, trudno przewidzieć jak „fantazyjne” elementy wyprofilowanej tylnej ścianki przetrwają wielokrotny transport. W komplecie z testowaną klawiaturą (a także modelem z  61 klawiszami) otrzymujemy płytę z  programem Pro Tools Express oraz klucz iLok. Co więcej, posiadając dowolną klawiaturę Axiom AIR jesteśmy

11  |  2013


test uprawnieni do pobrania programu Ignite, o którym więcej napiszę w  dalszej części testu. Z  klawiaturą Axiom AIR 25 dostarczany jest zamiast Pro Toolsa program Ableton Live Lite.

t

INSTALACJA Pełne wykorzystanie możliwości technologii zastosowanych w klawiaturach Axiom AIR wymaga zainstalowania dedykowanych sterowników. Należy je pobrać ze strony internetowej producenta, dzięki czemu będziemy pewni, że dysponujemy najnowszą ich wersją. Może też okazać się, że będziemy musieli zaktualizować firmware klawiatury (tak też było w  przypadku testowanego egzemplarza, choć update wymusił program Ignite). Po zainstalowaniu sterowników (Windows 7/8, MacOS X 10.7.5/10.8), klawiatura jest widziana w systemie jako trzy niezależne wejścia i dwa wyjście MIDI. Tak jak było to już wcześniej, jedna para złączy jest wirtualna i powiązana z protokołem HyperControl. Pozostałe porty sprawiają że klawiatury Axiom AIR podłączone do komputera przez USB mogą pełnić jednocześnie rolę interfejsu MIDI pozwalającego na komunikację między komputerem, a zewnętrznymi instrumentami i urządzeniami podłączonymi poprzez złącza MIDI. Przez wejście „Axiom AIR 49 MIDI In” wprowadzane są do komputera komunikaty wysyłane przez klawiaturę i kontrolery Axiom AIR, natomiast przez wejście widoczne jako „Axiom AIR 49 Ext MIDI In” – komunikaty pochodzące np. z drugiej klawiatury sterującej. Dzięki temu można np. przypisać każdą klawiaturę do innego instrumentu wirtualnego lub wykorzystywać obie klawiatury w  jednej aplikacji. Z  kolei wyjście MIDI o  nazwie „Axiom AIR 49 MIDI Out” umożliwia sterowanie podłączonym do klawiatury modułem czy innym zewnętrznym instrumentem. Ponadto, odtwarzając utwór MIDI z poziomu wykorzystywanego przez nas sekwencera możemy wybrać fizyczne wyjście MIDI (a tym samym podłączony do niego instrument) jako źródło dźwięku dla wszystkich lub wybranych ścieżek. Pamiętać przy tym należy, że Axiom AIR 49 wyposażono w możliwość globalnego określenia drogi, jaką komunikaty MIDI będą go opuszczać. Do dyspozycji mamy trzy ustawienia pozwalające wybrać czy wychodzić one mają tylko przez port USB czy przez fizyczne wyjście MIDI czy też przez jedno i drugie gniazdo jednocześnie.

Możemy także określić stałą wartość VELOCITY (dowolną z całego zakresu), niezmienną bez względu z jaką siła uderzymy w klawisz. Chociaż standardowo dociśnięcie klawiszy powiązane jest z  funkcją Channel Aftertouch, to możemy zmienić wysyłany w ten sposób komunikat MIDI traktując klawiaturę jako dodatkowy kontroler. Transpozycja oktawowa i  półtonowa jest możliwa z wykorzystaniem dwóch dedykowanych przycisków. Klawiaturę możemy transponować o trzy oktawy w dół i cztery w górę oraz o 12 półtonów w górę lub w dół. Oba tryby możemy także łączyć, zwiększając maksymalny zakres regulacji. W  przeciwieństwie do poprzednich serii, w  Axiom AIR nie mamy możliwości podziału klawiatury na strefy. Szkoda, ale widocznie producent miał swoje powody. Podobnie jak modele ze wcześniejszych serii Axiom, także te z  najnowszej są wyposażone w  dynamiczne pady, które idealnie sprawdzą się przy programowaniu ścieżek perkusyjnych

KLAWIATURA I KONTROLERY Testowany model wyposażono w  czterooktawową dynamiczną klawiaturę realizującą funkcję Aftertouch. Taka sama jest w  modelu z  25 klawiszami, natomiast w  Axiom AIR 61 zastosowano częściowo doważoną klawiaturę TruTouch. Do dyspozycji mamy dziewięć różnych krzywych reakcji na dynamikę gry (w  tym trzy o  określonym zakresie działania).

2013  |  11

55


t

test M-Audio Axiom AIR 49

albo odtwarzaniu próbek i pętli. W przypadku testowanego Axiom AIR 49 jest ich dwanaście czyli o cztery więcej niż w jego odpowiednikach w poprzednich seriach. Gdyby tego było mało, do dyspozycji mamy trzy banki przez co zaprogramować możemy maks. 36 padów. Są one wystarczająco duże, aby wygodnie z nich korzystać. Gumowe pady są dość twarde, ale pozwalają różnicować głośność wyzwalanych przez nie dźwięków w zależności od siły uderzenia (aby uzyskać maksymalną wartość VELOCITY trzeba się postarać). Tak jak w przypadku klawiatury także tu mamy do dyspozycji różne krzywe reakcji na dynamikę. Wybierać możemy między trzema programami o płynnej zmianie, trzema o stopniowej oraz trzema o ograniczonym zakresie. Ponadto ustawić można stałą wartość VELOCITY określoną przez

uż y tkownika. Standardowo do padów przypisane są komunikaty NOTE ON/ OFF ale możemy przyporządkować każdemu z nich (i  to niezależnie) komunikaty innego typu. Z myślą o padach, klawiaturę wyposażono w dwie dodatkowe funkcje –  PAD LEARN i  PAD ROLL. Tak samo jak pady zaprogramować można także inne kontrolery, w  jakie wyposażono Axiom AIR 49. Do dyspozycji mamy osiem obrotowych enkoderów, dziewięć 7-centymetrowych potencjometrów suwakowych oraz dziewięć przycisków. Podobnie jak w  przypadku padów, także dla enkoderów i  suwaków mamy do dyspozycji po trzy banki (do ich przełączania służy w każdej grupie dedykowany przycisk), co wyraźnie zwiększa liczbę programowalnych kontrolerów. Taka ilość i  zróżnicowanie manipulatorów umieszczonych na panelu sprawia, że

56

możemy sterować naprawdę wieloma parametrami zarówno współpracując z instrumentami wirtualnymi jak i  sprzętowymi. Warto też zaznaczyć, że dla suwaków dostępny jest tryb DRAWBAR, w którym pracują one „odwrotnie”, tak jak w organach Hammonda. Programowanie kontrolerów zajmuje trochę czasu (zwłaszcza jeśli chcemy przypisać parametry i funkcje do większej ich liczby), ale nie jest trudne. Do suwaków, enkoderów, padów, przycisków (także tych z  sekcji transportu), kółka MODULATION oraz zewnętrznych kontrolerów czyli pedałów EXPRESSION i SUSTAIN przypisać możemy dowolne komunikaty CONTROL CHANGE, RPN lub NRPN. Po wybraniu konkretnego numeru komunikatu określić też możemy wartość minimalną i maksymalną. Co więcej, dla każdego kontrolera możemy niezależnie wybrać kanał MIDI, na którym będzie on wysyłał komunikaty, a  także port wyjściowy (warianty takie same jak opisane wyżej przy określaniu globalnego wyjścia MIDI). W  przypadku enkoderów mamy dodatkowo możliwość wyboru jednego z  kilku formatu danych (dotyczy to komunikatów CC). Przyciski pod suwakami mogą pracować w  jednym z dwóch trybów – TOGGLE lub MOMENTARY. Ponadto przypisać do nich można komunikaty PROGRAM CHANGE. Jak widać możliwości programowania ponad stu dostępnych kontrolerów są naprawdę duże. Axiom AIR 49 (a także dwa pozostałe modele) wyposażono w 128 komórek pamięci na ustawienia kontrolerów, przy czym pierwszych 17 jest zajętych. W  komórkach tych zapisano m.in. fabrycznie konfiguracje stworzone z myślą o konkretnych instrumentach wirtualnych firm AIR (Velvet, Hybrid, Strike, Transfuser, Boom, Vacuum, Xpand!2, Loom, Vacuum Pro), Apple (EVP88 i ProES1 z  programu Logic) i  SONiVOX (Wobble, Twist, Eighty Eight, Big Bang, Vocalizer Pro). W  pozostałych możemy bez przeszkód zapisywać własne konfiguracje (możliwe jest również nadpisanie fabrycznych presetów).

HYPERCONTROL Klawiatury z serii Axiom AIR wykorzystują technologię HyperControl, z którą pierwszy raz spotkaliśmy się przy okazji testu modelu Axiom Pro 49. Dla przypomnienia, jest to działający w dwie strony protokół pozwalający przesyłać informacje

11  |  2013


t

test M-Audio Axiom AIR 49

między klawiaturą a komputerem, wykorzystując w  tym celu wirtualne porty MIDI (w  tym przypadku „Axiom AIR 49 HyperControl In” i  „Axiom AIR 49 HyperControl Out”). Klawiatura z  HyperControl sama rozpoznaje ścieżki otwartego projektu, a także otwarte w  nim wirtualne instrumenty i  efekty, a  następnie mapuje wszystkie „obiekty”. Oszczędza nam to mozolnego programowania kontrolerów, choć z drugiej strony regulacja parametrów konkretnymi pokrętłami czy suwakami jest nam z góry narzucona. Dzięki dwustronnej komunikacji i synchronizacji aplikacji z  klawiaturą, wszystko działa płynnie i  bezproblemowo, a zmiany wartości kontrolowanych parametrów widoczne są na ekranie i wyświetlaczu (i to niezależnie gdzie dokonujemy edycji). Automatyczne rozpoznawanie i  mapowanie ułatwia i  w  dużym stopniu usprawnia kontrolowanie wybranych elementów programów DAW obsługujących ten protokół. Na chwilę obecną HyperControl dla serii Axiom AIR dostępny jest dla programów Ableton Live (od 9.0.5), Steinberg Cubase (wersje 5, 6 i 7) oraz Apple Logic Pro 9 i GarageBand. Dla wszystkich sekwencerów poza Live musimy pobrać ze strony M-Audio specjalne pliki, które musimy zainstalować na naszym komputerze. Możliwości HyperControl w połączeniu z Axiom AIR 49 opiszę w oparciu o program Live 9.0.6, który sam rozpoznał klawiaturę i „ustawił sobie” odpowiednie porty w konfiguracji MIDI. HyperControl oferuje nam dwa tryby współpracy z sekwencerami – MIX oraz INST/FX (możemy je niezależnie wybierać dla sekcji enkoderów i suwaków). Pierwszy z nich pozwala sterować mikserem w naszym programie DAW. W przypadku Live możemy regulować głośność poszczególnych śladów przy pomocy suwaków (ostatni, dziewiąty suwak to MASTER VOLUME) oraz ich położenie w panoramie korzystając z enkoderów (dzięki możliwości przełączania warstw, pokrętłami regulować możemy też poziom wysyłek oraz… głośności). Przyciski

58

ulokowane pod suwakami umożliwiają z kolei „uzbrojenie” ścieżki (REC), włączenie dla niej trybu SOLO lub wyciszenie jej (MUTE). Większa ilość śladów nie sprawia problemu gdyż przyciskami kursora przechodzimy między bankami kontrolerów (1-8, 9-16, itd.). Oczywiście bez problemu obsługiwać możemy także z panelu klawiatury sekcję transportu (umożliwia ona też aktywację klipów i poruszanie się po scenach danej sesji). Drugi tryb pozwala w programie Live regulować parametry dostępnych w  nim wirtualnych instrumentów i  efektów (niestety tylko tych „pokładowych”, a  wtyczek nie). Ich regulacja przypisana jest jednocześnie do enkoderów i suwaków. Z jednej strony szkoda że się dublują, ale z drugiej strony możemy dowolną z  sekcji przełączyć w  tryb MIX. Mając do dyspozycji tylko 8 kontrolerów kwestię regulacji większej ilości parametrów rozwiązano tak jak w mikserze czyli bankami. Przyciski nawigacyjne pod wyświetlaczem umożliwiają poruszanie się po ścieżkach projektu, jak również przechodzenie między poszczególnymi obiektami (instrumentami, efektami) w  danym śladzie. W  innych programach DAW współpraca wyglądać będzie podobnie, choć naturalnie różnić się będzie pewnymi szczegółami tak jak to było w przypadku protokołu HyperControl i klawiatur Axiom Pro.

IGNITE Niejako w komplecie z  testowaną klawiaturą otrzymujemy program Ignite firmy AIR Music Technology, będącej podobnie jak M-Audio częścią inMusic Brands. Aplikacja ta jest darmowa i  do jej pobrania wystarczy podanie swoich danych i  numeru seryjnego klawiatury. Korzystając z  okazji warto przedstawić ten program bliżej. Ignite może pracować

11  |  2013


t

test

w środowisku Windows (7/8) lub MacOS X (10.7.5/10.8). Nie jest to typowy DAW o czym przekonujemy się zaraz po uruchomieniu programu. Ignite wyróżnia się nie tylko interfejsem graficznym, ale również filozofią pracy. Aplikacja oferuje ścisłą integrację z testowaną klawiaturą, zresztą nie tylko z nią, jako że może współpracować także z  innymi modelami MAudio, a także produktami innych firm. Przejrzysty i intuicyjny interfejs graficzny składa się z kilku sekcji. Górna część oferuje kilka zakładek, a  jedną z  nich jest wirtualny panel odpowiadający temu, jakim charakteryzuje się podłączona klawiatura sterująca. Jest ona wykrywana automatycznie przez program, w którym nie musimy dokonywać żadnych ustawień w zakresie MIDI (należy za to zadbać o ustawienie parametrów audio). W przypadku Axiom AIR 49 znajdziemy na nim przede wszystkim 8 wirtualnych pokręteł, 8 padów, kontrolery PITCH BEND i MODULATION oraz klawiatura. Ścisła współpraca Axiom AIR z programem objawia się m.in. tym, że wirtualne kontrolery bezproblemowo reagują na ruchy ich fizycznych odpowiedników. Dzieje się to dlatego, że w Ignite zaimplementowano protokół HyperControl, a  możliwość regulacji dotyczy także innych sekcji interfejsu graficznego. Enkoderów Axiom AIR możemy używać bowiem w trybach INST/FX i MIX, natomiast suwaków i  przycisków tylko w  tym drugim. Niezależnie od wybranej zakładki w  górnej części interfejsu, dolną zawsze zajmuje tzw. aranżer. Ignite pozwala tworzyć własne wielościeżkowe projekty oparte na klipach (które można też łączyć w  mniej lub bardziej złożone klipy Multi lub Song), wyświetlanych właśnie w tym

2013  |  11

oknie. Dzięki wbudowanej bibliotece barw, nagrywając swoje utwory skorzystać możemy z obszernej i  zróżnicowanej kolekcji instrumentów. Bibliotekę podzielono na 10 grup (Keys, Synths, Guitars, Basses, Drums, Strings, Brass, Woodwinds, Pitched Percussion, Voices), z  których każda oferuje różne typy instrumentów, a one z kolei udostępniają rozmaite barwy. Ogółem mamy ich do dyspozycji ponad trzysta, a wiele z  nich zostało zapożyczonych w  instrumentów wirtualnych AIR takich jak Strike, Structure czy Velvet. Oczywiście z barw korzystać możemy także po prostu do grania, wykorzystując Ignite jako źródło dźwięku. W otwartej sesji wybrać możemy naprawdę sporo instrumentów (barw), które umieszczane są trochę nietypowo na specjalnej poziomej „belce”. Dla każdego z nich dostępna jest regulacja głośności i położenia w panoramie oraz funkcje SOLO i MUTE. Co więcej, każdą barwę wzbogacić możemy o  efekty. Do dyspozycji mamy dwa zawsze aktywne bloki Reverb, a ponadto dodać możemy w dowolnej konfiguracji efekty Compressor, Equalizer, Distortion i Delay. Każdy z dostępnych bloków efektowych udostępnia presety, a  także daje możliwość regulacji różnych parametrów. Dzięki technologii HyperControl, edycji barw i efektów, regulacji miksera czy przełączania między różnymi elementami dokonywać możemy wygodnie z panelu klawiatury Axiom AIR. Jeśli nagrywając własny utwór brakuje nam pomysłu czy inspiracji jak wzbogacić aranżację możemy skorzystać z wbudowanych „inteligentnych” odtwarzaczy MIDI. Do dyspozycji mamy trzy moduły, z których każdy udostępnia dość obszerną kolekcję fabrycznie przygotowanych fraz i sekwencji

59


t

test M-Audio Axiom AIR 49

MIDI stworzonych z myślą o różnych instrumentach i stylach muzycznych. Niezależnie od wybranego instrumentu (barwy) do dyspozycji mamy tryb PHRASE, dzięki któremu bez problemu możemy nagrać gotowe partie w naszej sesji. Nie licząc grupy barw perkusyjnych, dla wszystkich pozostałych dostępny jest także tryb CHORD umożliwiający zarejestrowanie akompaniamentu oraz arpeggiator. Ignite pozwala także nagrywać sygnały audio wprowadzane do komputera przez mikrofon czy pochodzące z  innego zewnętrznego źródła dźwięku. Z myślą właśnie o sygnałach zarejestrowanych przez użytkownika, czy też zaimportowanych do sesji plików audio przygotowano ponad 80 efektów umożliwiających ich modyfikację. Niezależnie od tego czy nagrywaliśmy sekwencje MIDI czy sygnały audio (oba typy mogą być oczywiście elementami tej samej sesji), mamy możliwość dokonania poprawek mając do dyspozycji dwa dedykowane narzędzia –  Piano Roll Editor oraz Wave Editor. Ignite umożliwia dzielenie się naszymi projektami z  innymi wykorzystując serwis SoundCloud, jak również eksport do pliku audio/MIDI czy do programu DAW. Możemy także przesłać sesję pocztą elektroniczną.

PODSUMOWANIE Klawiatury z serii Axiom AIR trudno określić jako bezpośredniego następcę którejś z poprzednich linii. Mają one zarówno wiele cech wspólnych z wcześniejszymi modelami, ale także oferują kilka nowych. Z  drugiej strony nie wyposażono ich w  niektóre funkcje dostępne wcześniej, jak chociażby podział klawiatury. Z  pewnością jedną z  najważniejszych zalet serii Axiom AIR jest technologia HyperControl ułatwiająca współpracę z  wybranymi sekwencerami, a  także dodawaną do klawiatur aplikacją Ignite (która sama w  sobie także jest bardzo interesującym i  przydatnym dodatkiem). Możliwość wygodnego sterowania programami DAW oraz instrumentami i efektami z poziomu panelu klawiatury jest rzeczywiście dużym plusem. Także ogólny potencjał Axiom AIR w  zakresie kontroli programów komputerowych oraz instrumentów sprzętowych jest całkiem spory. Do dyspozycji mamy kilkadziesiąt fizycznych kontrolerów i to różnego typu – enkodery, suwaki, przyciski czy pady (nie licząc zewnętrznych kontrolerów podłączanych do dwóch wejść). Jeśli dodamy do tego możliwość przełączania banków widać, że ilość kontrolerów jest naprawdę duża, a 128 komórek pamięci na własne ustawienia daje nam spore możliwości dostosowania klawiatury do funkcji sterowanego instrumentu/programu. Nie można też zapomnieć o  możliwości pracy w  roli interfejsu MIDI i współpracy z innymi urządzeniami połączonymi z klawiaturą poprzez wejście i  wyjście MIDI. To wszystko sprawia, że

klawiatury Axiom AIR mogą być traktowane jako serce domowego studia, łączące w sobie kilka elementów, pozwalające na wygodną kontrolę różnych funkcji. DANE TECHNICZNE Klawiatura: • Axiom AIR 25/49 dynamiczna z Aftertouch (25 lub 49 klawiszy) • Axiom AIR 61 dynamiczna, częściowo doważona TruTouch (61 klawiszy) Kontrolery: • Axiom AIR 25 8 enkoderów obrotowych (× 3 banki), 16 dynamicznych padów (× 3 banki), 1 suwak, 1 przycisk, PITCH BEND, MODULATION • Axiom AIR 49/61 8 enkoderów obrotowych (× 3 banki), 9 suwaków (× 3 banki), 12 dynamicznych padów (× 3 banki), 9 przycisków, PITCH BEND, MODULATION Pamięć 128 ustawień Wyświetlacz LCD Wejścia/wyjścia MIDI (IN, OUT), USB, EXPRESSION, SUSTAIN Dołączone oprogramowanie Avid Pro Tools Express, AIR Ignite Wymiary: • Axiom AIR 25 514 × 419 × 102 mm • Axiom AIR 49 810 × 381 × 102 mm • Axiom AIR 61 972 × 381 × 102 mm Ciężar: • Axiom AIR 25 3.7 kg • Axiom AIR 49 4.9 kg • Axiom AIR 61 6.84 kg Zasilanie USB; zasilacz 9V (opcja) Ceny 1220 PLN (Axiom AIR 25), 1630 PLN (Axiom AIR 49), 1920 PLN (Axiom AIR 61)

PLUSY I MINUSY

protokół HyperControl różnorodność kontrolerów wbudowany interfejs MIDI łatwość i wygoda obsługi brak funkcji podziału klawiatury

Do testu dostarczył: Music Info ul. Madalińskiego 11a 30-303 Kraków tel. (12) 2672480 Internet: www.musicinfo.pl, www.m-audio.com

60

11  |  2013


z

zestawienie

Mikrofony instrumentalne

Z

estawieniem publikowanym w tym miesiącu chcemy dać Państwu wgląd w ofertę rynkową mikrofonów instrumentalnych. Jak pewnie wielu naszych Czytelników wie z własnego doświadczenia, nagrywanie czy nagłaśnianie instrumentów akustycznych jest zawsze sporym wyzwaniem. Jedną z najbardziej istotnych kwestii jest bowiem w  tym przypadku odpowiedni dobór i  ustawienie mikrofonów. Wiadomo, że nie każdy mikrofon sprawdzi się tak samo w  konkretnej sytuacji, dlatego też gama dostępnych modeli jest bardzo obszerna. W  ofercie poszczególnych firm zajmujących się produkcją mikrofonów nie brakuje zatem modeli służących z  założenia do współpracy z  konkretnymi grupami instrumentów, zaprojektowanych i skonstruowanych specjalnie z myślą o zbieraniu sygnałów z  instrumentów akustycznych czy też np. wzmacniaczy i  zestawów głośnikowych nagłaśniających gitary lub basy. Z drugiej strony do współpracy z instrumentami wykorzystać można także mikrofony nie aż tak wyspecjalizowane, służące również do nagrywania wokalu. Modele służące do nagłaśniania czy nagrywania instrumentów znajdziemy zarówno wśród mikrofonów dynamicznych jak i pojemnościowych. W gronie „specjalistycznych” mikrofonów instrumentalnych znajdziemy przede wszystkim modele przeznaczone do nagłaśniania całej gamy instrumentów perkusyjnych –  bębna basowego,

PRODUCENCI Audix – www.audixusa.com Beyerdynamic – www.beyerdynamic.com CAD – www.cadaudio.com Charter Oak – www.charteroakacoustics.com DPA – www.dpamicrophones.com M-Audio – www.m-audio.com MXL – www.mxlmics.com Nady – www.nady.com RØDE – www.rodemic.com sE Electronics – www.seelectronics.com Sontronics – www.sontronics.com Wharfedale Pro – www.wharfedalepro.com

62

tomów wiszących i stojących czy werbla jak i różnego rodzaju instrumentów etnicznych (conga, cajon, bongosy, timbalesy). Typowo „basowe” mikrofony mogą także posłużyć do zbierania sygnałów z  innych instrumentów pracujących na niskich częstotliwościach, takich jak kontrabas czy puzon. Wśród prezentowanych mikrofonów nie brakuje też modeli, które przeznaczone są do współpracy z  fortepianem, gitarami akustycznymi, instrumentami dętymi (blaszanymi i drewnianymi), harmonijką ustną czy wspomnianymi już gitarowymi i basowymi zestawami głośnikowymi. Oprócz mikrofonów dynamicznych (także wstęgowych), w  zestawieniu znalazły się również mikrofony pojemnościowe wymagające zasilania Phantom (w tym również lampowe z własnym zasilaczem). Większość mikrofonów zamieszczonych w  zestawieniu oferuje charakterystykę kardioidalną (a także różne jej odmiany, w tym hiper- i superkardioidalną). Nie brakuje też modeli z charakterystyką dookólną czy ósemkową, a także mikrofonów oferujących różne charakterystyki). Poszczególne modele różnią się oczywiście także takimi parametrami jak pasmo przenoszenia, czułość i impedancja, które znajdą Państwo w tym zestawieniu. Część mikrofonów pojemnościowych jest wyposażona w filtr górnoprzepustowy i tłumik Pad. W przypadku mikrofonów instrumentalnych zauważyć możemy zdecydowanie dużą różnorodność jeśli chodzi o konstrukcję i wygląd zewnętrzny. Ma to związek z  ich zastosowaniem i  przystosowaniem do konkretnych zadań. Najlepszym tego przykładem są rozmaite mikrofony umieszczone na „gęsiej szyjce” oferujących ponadto zintegrowany zaczep pozwalający przymocować je np. do obręczy bębna czy czaszy instrumentu dętego. Oprócz pojedynczych mikrofonów (oraz np. par pojemnościowych „paluszków” służących do nagrań stereo), w  zestawieniu znalazły się także gotowe zestawy mikrofonów przeznaczone przede wszystkim do nagłaśniania perkusji. W ich skład wchodzą niekiedy także dodatkowe mikrofony nie ujęte w tym zestawieniu. Część mikrofonów jest dostępna bowiem wyłącznie jako element takich zestawów. W zestawieniu, które publikujemy w tym numerze znalazło się ponad sto mikrofonów. Taka ilość modeli zgromadzonych w jednym miejscu z pewnością pozwoli naszym Czytelnikom nie tylko zorientować się w sytuacji panującej na rynku, ale także pomoże przy wyborze mikrofonu, przeznaczonego do konkretnych zadań.

DYSTRYBUTORZY Audiostacja – tel. (22) 6161386, www.audiostacja.pl (DPA, MXL, RØDE, sE Electronics) Audiotech – tel. (22) 6482935, www.audiotechpro.pl (Charter Oak, Sontronics) Lauda Audio – tel. (58) 5550660, www.lauda-audio.pl (Audix, CAD) Mega Music – tel. (58) 5511882, www.megamusic.pl (Beyerdynamic, Nady, Wharfedale Pro) Music Info – tel. (12) 2672480, www.musicinfo.pl (M-Audio)

11  |  2013


zestawienie Audix

f90

z

f2 Pasmo przenoszenia: 38 Hz – 19 kHz Czułość: 2.1 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 144 dB Zastosowanie: floor tom, bęben basowy, djembe, cajon, instrumenty dęte, saksofon, kontrabas, basowy zestaw głośnikowy Cena: 685 PLN

Typ: dynamiczny Charakterystyka: hiperkardioidalna Pasmo przenoszenia: 52 Hz – 15 kHz Czułość: 2 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 580 Ohm Zastosowanie: tom, floor tom, kongi, gitara, kolumna basowa, saksofon, instrumenty dęte Cena: 319 PLN

f5

Typ: dynamiczny Charakterystyka: hiperkardioidalna Pasmo przenoszenia: 52 Hz – 15 kHz Czułość: 2.2 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 580 Ohm Zastosowanie: werbel, tomy, instrumenty akustyczne Cena: 299 PLN

f6

Typ: dynamiczny Charakterystyka: hiperkardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 16 kHz Czułość: 1.2 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 580 Ohm Zastosowanie: bęben basowy Cena: 469 PLN

f9

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: 8 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Zastosowanie: instrumenty o uwydatnionym wysokim paśmie Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 569 PLN

2013  |  11

D6

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 18 kHz Czułość: 8.8 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 250 Ohm Inne cechy: zintegrowany uchwyt (clip-on) Zastosowanie: instrumenty perkusyjne Wymagane zasilanie Phantom: 9-52 V Cena: 425 PLN

i5

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 15 kHz Czułość: 2.2 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 144 dB Zastosowanie: floor tom, bęben basowy, djembe, cajon, basowy zestaw głośnikowy Cena: 795 PLN

M-44 Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 16 kHz Czułość: 1.9 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 150 Ohm Maks. SPL: 140 dB Zastosowanie: instrumentalny Cena: 425 PLN

D2

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna lub hiperkardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 19 kHz Czułość: 3 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 150 Ohm Zastosowanie: instrumenty o wysokim poziomie sygnału akustycznego, takie jak: sekcje dęte, perkusje i perkusjonalia Wymagane zasilanie Phantom: 18-52 V Cena: 1020 PLN

Typ: dynamiczny Charakterystyka: hiperkadioidalna Pasmo przenoszenia: 44 Hz – 18 kHz Czułość: 2.5 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 250 Ohm Maks. SPL: 144 dB Zastosowanie: tom, floor tom, kongi Cena: 505 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 18 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 120 Ohm Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy, tłumik Pad (-10 dB) Zastosowanie: szerokopasmowa reprodukcja dźwięku na scenie i w studio

CX112B

D4

Typ: dynamiczny Charakterystyka: (szeroka)

hiperkadioidalna

63


z

zestawienie Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 1099 PLN

ADX10-FLP

SCX25-A

ADX51

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 18 kHz Czułość: 17 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 100 Ohm Maks. SPL: <135 dB Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (150 Hz), tłumik Pad (-10 dB) Zastosowanie: overhead, hi-hat, talerze, instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 9-52 V Cena: 699 PLN

Fireball / Fireball V

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 18 kHz Czułość: 4.5 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 800 Ohm Zastosowanie: flet Wymagane zasilanie Phantom: Cena: 929 PLN

CX-212

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 16 kHz Czułość: 1.9 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 150 Ohm Maks. SPL: 140 dB Dodatkowe funkcje: regulacja głośności w modelu Fireball V Zastosowanie: harmonijka ustna, instrumenty dęte blaszane, akordeon, flet Ceny: 569 PLN (Fireball), 489 PLN (Fireball V)

ADX20i

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna / ósemkowa / dookólna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 11 mV/Pa @ 1 kHz (dookólna, ósemkowa), 16 mV/Pa @ 1 kHz (kardioidalna) Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 132 dB Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy Zastosowanie: overhead, orkiestra, dzwonki, marimba, wibrafon, instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 48-52 V Cena: 1499 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 28 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 135 dB Zastosowanie: overhead, orkiestra, instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 48-52 V Cena: 2799 PLN

UEM81C Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: 4 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 600 Ohm Maks. SPL: >128 dB Dodatkowe funkcje: włącznik, filtr górnoprzepustowy (150 Hz), możliwość zasilania baterią AA Zastosowanie: overhead, instrumenty akustyczne Cena: 685 PLN

MicroD

SCX1-C

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: 5.8 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 250 Ohm Inne cechy: przeznaczony do współpracy z systemami bezprzewodowymi RAD360 Zastosowanie: instrumenty dęte Cena: 699 PLN

64

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna (dostępne także wersje z kapsułką hiperkardioidalną lub dookólną) Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: 26 mV/Pa @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 130 dB Zastosowanie: overhead, hi-hat Wymagane zasilanie Phantom: 48-52 V Cena: 1875 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: hiperkadioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: 5.6 mV/Pa Impedancja: 250 Ohm Zastosowanie: perkusja, perkusjonalia Wymagane zasilanie Phantom: 9-52 V Cena: 929 PLN

11  |  2013


zestawienie Beyerdynamic M 130

Maks. SPL: 140 dB Inne cechy: zintegrowany uchwyt (clipon), mikrofon na „gęsiej szyjce” Zastosowanie: werbel, tomy, bongosy, kongi Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 539 PLN

TG D58c Typ: wstęgowy, dynamiczny Charakterystyka: ósemkowa Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 18 kHz Czułość: 1 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Zastosowanie: instrumenty, ambient, nagrania techniką MS i Blumlein Cena: 2395 PLN

M 160

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 5 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 140 dB Inne cechy: zintegrowany uchwyt (clipon), mikrofon na „gęsiej szyjce” Zastosowanie: werbel, tomy, bongosy, kongi Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 539 PLN

z

Cena: 549 PLN

TG I52d

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 12 kHz Czułość: 1.3 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Inne cechy: zintegrowany uchwyt (clipon), mikrofon na „gęsiej szyjce” Zastosowanie: instrumenty dęte blaszane, saksofon Cena: 509 PLN

TG I53c

TG D70d Typ: wstęgowy, dynamiczny Charakterystyka: hiperkadioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 18 kHz Czułość: 1 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Zastosowanie: instrumenty smyczkowe i dęte, tomy, hi-hat, nagrania techniką MS Cena: 2149 PLN

TG D50d

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 17 kHz (LIN), 20 Hz – 15 kHz (EQ) Czułość: 2.4 mV/Pa (LIN), 0.9 mV/Pa (EQ) Impedancja: 600 Ohm (LIN), 200 Ohm (EQ) Dodatkowe funkcje: przełącznik LIN/EQ Zastosowanie: bęben basowy, tomy Cena: 725 PLN

Typ: dynamiczny Charakterystyka: hiperkardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 18 kHz Czułość: 2.0 mV/Pa Impedancja: 280 Ohm Zastosowanie: bęben basowy, instrumenty percussion (djembe), wzmacniacze basowe Cena: 975 PLN

TG I50d

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 17 kHz Czułość: 2.4 mV/Pa Impedancja: 600 Ohm Zastosowanie: instrumenty dęte i perkusyjne, wzmacniacze gitarowe/basowe, werbel

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 6.8 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 140 dB Zastosowanie: overhead, instrumenty perkusyjne, hi-hat, instrumenty dęte, gitary, instrumenty strunowe Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 529 PLN

TG I55c

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 10 mV/Pa Impedancja: 1000 Ohm Maks. SPL: 118 dB Inne cechy: w komplecie dedykowany uchwyt, możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi lub adapterem Phantom Zastosowanie: instrumenty akustyczne Cena: 629 PLN

TG D52d

Typ: dynamiczny Charakterystyka: hiperkardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 12 kHz Czułość: 1.3 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Inne cechy: zintegrowany uchwyt (clipon), mikrofon na „gęsiej szyjce” Zastosowanie: werbel, tomy, bongosy, kongi Cena: 415 PLN

TG D57c

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 5 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm

2013  |  11

65


z

zestawienie

TG I56c

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 12.4 mV/Pa Maks. SPL: 136 dB Inne cechy: zintegrowany uchwyt, mikrofon na „gęsiej szyjce”, możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi lub adapterem Phantom Zastosowanie: akordeon, bandeon Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 549 PLN

TG I57c

MCE530 Stereo-Set

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 136 dB Zastosowanie: orkiestra, instrumenty solowe Wymagane zasilanie Phantom: 11-52 V Cena: 1005 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: 30 mV/Pa Impedancja: 180 Ohm Maks. SPL: 125 dB Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (250 Hz, 6 dB/okt.), tłumik Pad (-15 dB) Zastosowanie: orkiestra, instrumenty solowe Wymagane zasilanie Phantom: 11-52 V Ceny: 1899 PLN (MC930), 3739 PLN (MC930 Stereo-Set)

Skład zestawu: TG D70d × 1 (dynamiczny, hiperkardioidalny; zastosowanie: bęben basowy) + statyw, TG D57c × 2 (pojemnościowy, kardioidalny; zastosowanie: tomy stojące) , TG D58c × 2 (pojemnościowy, kardioidalny; zastosowanie: werbel/tomy), TG I53c × 2 (pojemnościowy, kardioidalny; zastosowanie: hi-hat, overhead) Cena: 3995 PLN

MC834

TG Drumset Pro XL

MC840

66

TG Drumset Pro

MC930 / MC930 Stereo-Set

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 20 mV/Pa Impedancja: 180 Ohm Maks. SPL: 150 kHz (@ 1 kHz) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy, tłumik Pad (-10/-20 dB) Zastosowanie: wokalny/instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 11-52 V Cena: 3569 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 12.4 mV/Pa Inne cechy: zintegrowany uchwyt (clipon), mikrofon na „gęsiej szyjce”, możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi lub adapterem Phantom Zastosowanie: instrumenty dęte Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 549 PLN

Maks. SPL: 127 dB Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (LIN / 80 / 160 Hz), tłumik Pad (-10/-20 dB) Zastosowanie: wokalny/instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 11-52 V Cena: 6089 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna / kardioidalna / szeroka kardioidalna / hiperkadioidalna / ósemkowa Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 18 mV/Pa Impedancja: 180 Ohm

Skład zestawu: TG D70d × 1 (dynamiczny, hiperkardioidalny; zastosowanie: bęben basowy) + statyw, TG D57c × 2 (pojemnościowy, kardioidalny; zastosowanie: tomy stojące) , TG D58c × 3 (pojemnościowy, kardioidalny; zastosowanie: werbel/tomy), MC930 × 2 (pojemnościowy, kardioidalny; zastosowanie: overhead), MC950 × 1 (pojemnościowy, superkardioidalny; zastosowanie: hi-hat) Cena: 8868 PLN

11  |  2013


z

zestawienie CAD

ICM-417

TSM-411

nie: werbel), D29 × 2 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 90 Hz – 13 kHz, zastosowanie: tomy) Cena: 425 PLN

Stage 7

Skład zestawu: D12 × 1 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 50 Hz – 16 kHz, zastosowanie: bęben basowy), D19 × 1 (dynamiczny, superkardioidalny, pasmo przenoszenia: 90 Hz – 14 kHz, zastosowanie: werbel), D29 × 3 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 90 Hz – 13 kHz, zastosowanie: tomy), C9 × 2 (pojemnościowy, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 40 Hz – 13 kHz, zastosowanie: hi-hat, overhead) Cena: 699 PLN

Touring 7

Typ: dynamiczny Charakterystyka: superkardioidalna Pasmo przenoszenia: 100 Hz – 15 kHz Czułość: -56 dBV (1.6 mV) @ 1 Pa Impedancja: 310 Ohm Zastosowanie: tomy, werbel, instrumenty dęte, gitarowe/basowe zestawy głośnikowe Cena: 240 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 80 Hz – 20 kHz Czułość: -28 dBV (18 mV) @ 1 Pa Impedancja: 480 Ohm Maks. SPL: 120 (1% THD) Zastosowanie: instrumenty strunowe, talerze, overhead, hi-hat Wymagane zasilanie Phantom: 12-48 V Cena: 236 PLN

Stage 4

KBM-412

Skład zestawu: D10 × 1 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 50 Hz – 16 kHz, zastosowanie: bęben basowy), D19 × 1 (dynamiczny, superkardioidalny, pasmo przenoszenia: 90 Hz – 14 kHz, zastosowa-

Skład zestawu: D12 × 1 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 50 Hz – 16 kHz, zastosowanie: bęben basowy), TSM411 × 4 (dynamiczny, superkardioidalny, pasmo przenoszenia: 100 Hz – 15 kHz, zastosowanie: tomy), GXL1200 × 2 (pojemnościowy, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz, zastosowanie: hi-hat, talerze, overhead) Cena: 1059 PLN

Wharfedale Pro KMD-7

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 12 kHz Czułość: -66 dBV (0.5 mV) @ 1 Pa Impedancja: 60 Ohm Zastosowanie: tomy, bęben basowy, basowe zestawy głośnikowe Cena: 329 PLN

2013  |  11

Skład zestawu: KM4 × 1 (dynamiczny, superkardioidalny, pasmo przenoszenia: 30 Hz – 12 kHz, zastosowanie: bęben basowy), KM5 × 4 (dynamiczny, superkardioidalny, pasmo przenoszenia: 50 Hz – 16 kHz, zastosowanie: werbel/tomy), KM3 × 2 (pojemnościowy, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz, zastosowanie: overhead) Cena: 825 PLN

67


z

zestawienie M-Audio

Nova

Czułość: 30 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 132 dB (0.5% THD) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (80 Hz, 12 dB/okt.), tłumik Pad (-10 dB) Inne cechy: lampowy, dedykowany zasilacz Zastosowanie: wokalny/instrumentalny Cena: 2040 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 18 kHz (±1 dB) Czułość: 16 mV/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 128 dB (0.5% THD) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wzmacniacze gitarowe Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 408 PLN

Solaris

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna / dookólna / ósemkowa Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz (±1 dB) Czułość: 16 mV/Pa Maks. SPL: 130 dB (0.5% THD) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (125 Hz, 6 dB/okt.), tłumik Pad (-10 dB) Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Zastosowanie: wokalny/instrumentalny Cena: 799 PLN

Sputnik

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna / dookólna / ósemkowa Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz (±1 dB)

68

MXL 603S / 603 PAIR

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: superkardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 15 mV/Pa Impedancja: 150 Ohm Maks. SPL: 137 dB (0.5% THD) Zastosowanie: fortepian, overhead, gitara akustyczna, instrumenty smyczkowe Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Ceny: 560 PLN (MXL 603S), 1090 PLN (MXL 603 Pair)

MXL A-55 Kicker

Pulsar II [zestaw stereo]

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 13.8 mV/Pa Impedancja: 300 – 600 Ohm Maks. SPL: 134 dB) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (80 Hz, 12 dB/okt.), tłumik Pad (-10 dB) Inne cechy: zestaw dwóch dobranych mikrofonów wraz z uchwytem montażowym Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 815 PLN

MXL

Charter Oak M900T

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna / hiperkardioidalna / dookólna (wymienne kapsułki) Pasmo przenoszenia: 25 Hz – 20 kHz Czułość: 34 dB (0 dB = 1 V/Pa) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 138 dB Inne cechy: lampowy Zastosowanie: instrumenty akustyczne, gitara, bas, perkusja, instrumenty smyczkowe, fortepian Cena: 3450 PLN

S600

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 18 kHz Czułość: 13 mV/Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 128 dB (0.5% THD @ 1 kHz) Inne cechy: lampowy Zastosowanie: perkusja, gitara basowa, gitary elektryczne (jasne) Cena: 6850 PLN

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 15 kHz Czułość: -76 dB (±3 dB @ 1 kHz) Impedancja: 300 Ohm Zastosowanie: bęben basowy, tomy stojące, basowe zestawy głośnikowe Cena: 570 PLN

11  |  2013


LT SERIES

Od czystego podbicia po ryczący metalowy distortion, nasze innowacyjne efekty LT to najlepsza kuracja dla brzmienia każdego wzmacniacza.

Designed & Engineered by Blackstar Amplification UK

Sound Service European Music Distribution www.sound-service.eu


z

zestawienie 4003

DPA d:vote 4099

Odmiany: 4099B (Bass) / 4099C (Cello) / 4099D (Drum) / 4099G (Guitar) / 4099P (Piano) / 4099S (Sax) / 4099T (Trumpet) / 4099U (Universal) / 4099V (Violin) Typ: pojemnościowy Charakterystyka: superkardioidalna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 80 Hz – 15 kHz Czułość (±3 dB): 6 mV/Pa (B, C, G, P, S, U, V), 2 mV/Pa (D, T) Maks. SPL: 142 dB (B, C, G, P, S, U, V), 152 dB (D, T) Inne cechy: mikrofon na „gęsiej szyj-

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 10 Hz – 20 kHz Czułość (±2 dB): 40 mV/Pa; -27 dB re 1 V/ Pa (@ 250 Hz) Impedancja: <75 Ohm Maks. SPL: 154 dB Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Zasilanie: 130 V za pośrednictwem HMA5000 Cena: 8980 PLN ce”, poszczególne odmiany z uchwytami przystosowanymi do różnych instrumentów; możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi Zastosowanie: kontrabas (4099B), wiolonczela (4099C), perkusja (4099D), fortepian (4099P), saksofony/klarnet basowy (4099S), instrumenty dęte blaszane (4099T), skrzypce/mandolina (4099V), różne instrumenty (4099U) Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (adapter DAD) Ceny: 4090 PLN (4099P – zestaw dwóch mikrofonów), 1990 PLN (wszystkie pozostałe odmiany)

2006A / 2006C

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość (±2 dB @ 1 kHz): 40 mV/Pa; -28 dB re 1 V/Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 147 dB Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 dB) Zastosowanie: instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Długość: 164 mm (2006A), 58 mm (2006C) Ceny: 3470 PLN (2006A), 3040 PLN (2006C)

70

4006A / 4006C

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 20 kHz Czułość: 40 mV/Pa; -28 dB re 1 V/Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 147 dB (4006A), 140 dB (4006C) Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 db) [4006A] Zastosowanie: instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Długość: 170 mm (4006A), 64 mm (4006C) Ceny: 7360 PLN (4006A), 6730 PLN (4006C)

4006-TL

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia: 15 Hz – 20 kHz (±2 dB) Czułość (±2 dB): 35 mV/Pa; -29 dB re 1 V/ Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 143 dB Zastosowanie: instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 8980 PLN

11  |  2013


zestawienie 4011A / 4011C

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość (±2 dB): 10 mV/Pa; -40 dB re 1 V/ Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 159 dB (4011A), 152 dB (4011C) Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 db) [4011A] Zastosowanie: instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Długość: 170 mm (4011A), 64 mm (4011C) Ceny: 6730 PLN (4011A), 6110 PLN (4011C)

4011-TL

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz (±2 dB) Czułość (±2 dB): 10 mV/Pa; -40 dB re 1 V/ Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 158 dB Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 dB) Zastosowanie: instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 8980 PLN

4012

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 40 Hz – 20 kHz Czułość (±2 dB): 9 mV/Pa; -41 dB re 1 V/Pa Maks. SPL: 168 dB Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 dB) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Zasilanie: 130 V za pośrednictwem HMA5000 Cena: 8980 PLN R

2013  |  11

4015A / 4015C

E

K

L

A

M

z

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: szeroka kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość (±2 dB): 10 mV/Pa; -40 dB re 1 V/ Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 159 dB (4015A), 152 dB (4015C) Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 db) [4015A] Zastosowanie: instrumenty, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Długość: 170 mm (4015A), 64 mm (4015C) Ceny: 6730 PLN (4015A), 6110 PLN (4015C)

A

71


z

zestawienie

4015-TL

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: szeroka kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz (±2 dB) Czułość (±2 dB): 10 mV/Pa; -40 dB re 1 V/ Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 158 dB Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 dB) Zastosowanie: instrumentalny Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 8980 PLN

4016

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: szeroka kardioidalna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 40 Hz – 20 kHz (+3/-2 dB w odległości 60 m z lekkim podbiciem o maks. 3 dB przy 10 – 15 kHz) Czułość (±2 dB): 12 mV/Pa; -38 dB re 1 V/ Pa Maks. SPL: 168 dB (z HMA5000) Dodatkowe funkcje: tłumik Pad (-20 dB) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Zasilanie: 130 V za pośrednictwem HMA5000 Cena: 8980 PLN

4041-S

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 10 Hz – 20 kHz (z lekkim podbiciem o 4-6 dB przy 8 kHz) Czułość (±2 dB: 90 mV/Pa; -21 dB re 1 V/Pa Maks. SPL: 144 dB Zastosowanie: instrumenty, wokal Zasilanie: 130 V za pośrednictwem HMA5000 Cena: 16460 PLN

Zastosowanie: grupy instrumentalne/ wokalne Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) z adapterem DAD4099 Cena: 1650 PLN

4060

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 20 Hz – 20 kHz (soft boost: podbicie o 3 dB przy 8-20 kHz; high boost: podbicie o 10 dB przy 12 kHz) Czułość (±3 dB @ 1 kHz): 20 mV/Pa; -34 dB re 1 V/Pa Impedancja: 30-40 Ohm Maks. SPL: 134 dB Inne cechy: możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) z adapterem DAD Cena: 1490 PLN

Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) z adapterem DAD Cena: 1490 PLN

IMK4060

Skład zestawu: mikrofon 4060 + adapter DAD6001-BC oraz akcesoria (DMM0002-B, DMM0007 [5 szt.], DMM0011-B, DUA0560 [5 szt.]) Cena: 1890 PLN

IMK4061

Skład zestawu: mikrofon 4061 + adapter DAD6001-BC oraz akcesoria (DMM0002-B, DMM0007 [5 szt.], DMM0011-B, DUA0560 [5 szt.]) Cena: 1890 PLN

SMK4060

4061

4041-SP

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 20 Hz – 20 kHz (z lekkim podbiciem o 4-6 dB przy 8 kHz) Czułość (±2 dB: 65 mV/Pa; -26 dB re 1 V/Pa Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 134 dB Zastosowanie: instrumenty, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 16460 PLN

4098H

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: superkardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość (±3 dB @ 1 kHz): 20 mV/Pa; -34 dB re 1 V/Pa Impedancja: 30-40 Ohm (MicroDot), 50 Ohm (DAD4099) Maks. SPL: 134 dB Inne cechy: możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi

72

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna Pasmo przenoszenia (±2 dB): 20 Hz – 20 kHz (soft boost: podbicie o 3 dB przy 8-20 kHz; high boost: podbicie o 10 dB przy 12 kHz) Czułość (±3 dB @ 1 kHz): 6 mV/Pa; -44 dB re 1 V/Pa Impedancja: 30-40 Ohm Maks. SPL: 144 dB Inne cechy: możliwość współpracy z systemami bezprzewodowymi

Skład zestawu: 2 mikrofony 4060 + 2 adaptery DAD6001-BC oraz akcesoria (BLM6000-B × 2, DMM0007 [5 szt.], 2 x DMM0011-B × 2, DUA0560 [5 szt.]) Cena: 3590 PLN

SMK4061

Skład zestawu: 2 mikrofony 4061 + 2 adaptery DAD6001-BC oraz akcesoria (BLM6000-B × 2, DMM0007 [5 szt.], 2 x DMM0011-B × 2, DUA0560 [5 szt.]) Cena: 3590 PLN

11  |  2013


z

zestawienie Sontronics

HALO

DM-1B

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 25 Hz – 20 kHz Czułość: 12 mV/Pa (-38 dB ±1 dB) (0 dB=1 V/Pa dla 1 kHz) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 137 dB (0.5% THD / 1 kHz) Zastosowanie: werbel, tomy, hi-hat, talerze, gitara akustyczna, wzmacniacze gitarowe, instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Opcje: kapsułka hiperkardioidalna lub dookólna (220 PLN każda) Ceny: 490 PLN (STC-1), 1190 PLN (STC-1S – zestaw stereo)

Sigma

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: 6 mV/Pa (-45 dB ±1 dB) (0 dB=1 V/Pa dla 1 kHz) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 155 dB (0.5% THD / 1 kHz) Zastosowanie: bęben basowy, basowe zestawy głośnikowe Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 1390 PLN

DM-1S / DM-1T

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 8 mV/Pa (-42 dB ±1 dB) (0 dB=1 V/Pa dla 1 kHz) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 135 dB (0.5% THD / 1 kHz) Zastosowanie: werbel (DM-1S), tomy (DM-1T) Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 550 PLN

2013  |  11

Typ: dynamiczny Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 15 kHz Czułość: -53 dB (±2 dB) Impedancja: <600 Ohm Maks. SPL: Dodatkowe funkcje/inne cechy: Zastosowanie: gitarowe zestawy głośnikowe/wzmacniacze Cena: 590 PLN

STC-10

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 11 mV/Pa (-39 dB ±1 dB) (0 dB=1 V/Pa dla 1 kHz) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 130 dB (0/5% THD / 1 kHz) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (75 Hz), tłumik Pad (-10 dB) Zastosowanie: perkusja, gitara akustyczna, perkusjonalia Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 380 PLN

STC-1 / STC-1S

Typ: wstęgowy Charakterystyka: ósemkowa Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 15 kHz Czułość: 18 mV/Pa (-33 dB ±2 dB) (0 dB=1 V/Pa dla 1 kHz) Impedancja: <150 Ohm Maks. SPL: 125 dB (0.5% THD / 1 kHz) Zastosowanie: fortepian, saksofon, flet, wiolonczela, gitara akustyczna, skrzypce, instrumenty dęte, akordeon, overhead Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 2290 PLN

Delta

Typ: wstęgowy Charakterystyka: ósemkowa Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 15 kHz Czułość: 6 mV/Pa (-45 dB ±1 dB) (0 dB=1 V/Pa dla 1 kHz) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 140 dB (0.5% THD / 1 kHz) Dodatkowe funkcje/inne cechy: Zastosowanie: wzmacniacze gitarowe, saksofon, instrumenty dęte (blaszane i drewniane), instrumenty strunowe Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 2490 PLN

73


z

zestawienie RØDE

Classic II

Typ: pojemnościowy, lampowy Charakterystyka: dookólna / kardioidalna / ósemkowa + 6 pośrednich (płynna regulacja z panelu zasilacza) Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -37 dB re 1 V/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 131 dB (@ 1 kHz, 1% THD, 1 kOhm) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy, tłumik Pad (-10/-20 dB) – regulacja z panelu zasilacza Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie: dedykowany zasilacz Cena: 7290 PLN

K2

Typ: pojemnościowy, lampowy Charakterystyka: przełączana – dookólna / kardioidalna / ósemkowa (płynna regulacja z panelu zasilacza) Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -36 dB re 1 V/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 162 dB (@ 1 kHz, 1% THD, 1 kOhm) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie: dedykowany zasilacz Cena: 2590 PLN

NT1000

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -36 dB re 1 V/Pa Impedancja: 100 Ohm Maks. SPL: 140 dB @ 1% THD Zastosowanie: instrumenty akustyczne, Wymagane zasilanie Phantom: 35 – 53 V Cena: 1250 PLN

NT2000

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna / kardioidalna /

74

ósemkowa (płynna regulacja) Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -36 dB re 1 V/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 147 dB @ 1% THD Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (20 – 150 Hz), tłumik Pad (-5/-10 dB) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 1870 PLN

NTK

Typ: pojemnościowy, lampowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -38 dB re 1 V/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 158 dB (@ 1 kHz, 1% THD, 1 kOhm) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, overhead, wzmacniacze gitarowe, wokal Wymagane zasilanie: dedykowany zasilacz Cena: 2190 PLN

NT1-A Kit

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -31.9 dB re 1 V/Pa (25 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 100 Ohm Maks. SPL: 137 dB @ 1% THD (1 kOhm) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 24/48 V Uwagi: w komplecie uchwyt, kabel, pop-filtr Cena: 799 PLN

NT2-A Kit

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: dookólna / kardioidalna / ósemkowa Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -36 dB re 1 V/Pa (16 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm

Maks. SPL: 147 dB @ 1% THD Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (FLAT/40/80 Hz), tłumik Pad (-5/-10 dB) Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 24/48 V Uwagi: w komplecie uchwyt, kabel, pop-filtr Cena: 1299 PLN

M3

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: -40 dB re 1 V/Pa (6.3 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 142 dB (THD 1%) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (80 Hz, 12 dB/okt.), tłumik Pad (-10/-20 dB); możliwość zasilania baterią 9V Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 24/48 V lub bateria 9V Cena: 349 PLN

NT3

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -39 dBV/Pa Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: >140 dB (THD 1%) Dodatkowe funkcje: włącznik; możliwość zasilania baterią 9V Zastosowanie: instrumenty akustyczne, wokal Wymagane zasilanie Phantom: 12/24/48 V lub bateria 9V Cena: 850 PLN

NT4

Typ: pojemnościowy, stereofoniczny Charakterystyka: kardioidalna (dla każdej kapsuły) Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -38 dB re 1 V/Pa (12 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm na kanał Maks. SPL: 143 sV (1% THD, 1 kOhm) Dodatkowe funkcje: możliwość zasilania baterią 9V Zastosowanie: instrumenty akustyczne, nagrywanie stereo XY Wymagane zasilanie Phantom: 12/24/48 V

11  |  2013


z

zestawienie lub bateria 9V Cena: 1870 PLN

NT5-MP

Nady DMK-5

sE Electronics sE1a

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -38 dB re 1 V/Pa (12 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 100 Ohm Maks. SPL: 143 dB (1% THD, 1 kOhm) Dodatkowe funkcje/inne cechy: Zastosowanie: instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 24/48 V Cena: 2499 PLN (zestaw stereo)

NT55

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna / dookólna (wymienne kapsułki) Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz Czułość: -38 dB re 1 V/Pa (12.6 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 100 Ohm Maks. SPL: 136 dB (1% THD, 1 kOhm) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (FLAT/75 Hz/150 Hz), tłumik Pad (-10/20 dB) Zastosowanie: instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 1230 PLN

Skład zestawu: DM-80 × 1 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 30 Hz – 15 kHz, zastosowanie: bęben basowy), DM-70 × 4 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 70 Hz – 16 kHz, zastosowanie: tomy/werbel) Cena: 418 PLN

DMK-7

Skład zestawu: DM-80 × 1 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 30 Hz – 15 kHz, zastosowanie: bęben basowy), DM-70 × 4 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 70 Hz – 16 kHz, zastosowanie: tomy/werbel), CM-88 × 2 (pojemnościowy, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 50 Hz – 18 kHz, zastosowanie: overhead) Cena: 679 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 20 kHz Czułość: 10 mV/Pa - 40 ± 2 dB (0 dB=1 V/Pa 1 kHz) Impedancja: <300 Ohm Maks. SPL: 137 dB (THD 0.5%) Zastosowanie: perkusja, fortepian, akustyczne instrumenty strunowe Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 440 PLN

DMK-7C

NT6

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz Czułość: -37 dB re 1 V/Pa (16 mV @ 94 dB SPL) ±2 dB @ 1 kHz Impedancja: 200 Ohm Maks. SPL: 135 dB (1% THD, 1 kOhm) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy (80 Hz, 12 dB/okt.), tłumik Pad (-10 dB) Zastosowanie: instrumenty akustyczne Wymagane zasilanie Phantom: 48 V Cena: 1350 PLN

2013  |  11

sE4 Skład zestawu: DM-80 × 1 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 30 Hz – 15 kHz, zastosowanie: bęben basowy), DM-70 × 4 (dynamiczny, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 70 Hz – 16 kHz, zastosowanie: tomy/werbel), CM-90 × 2 (pojemnościowy, kardioidalny, pasmo przenoszenia: 40 Hz – 16 kHz, zastosowanie: overhead) Cena: 785 PLN

Typ: pojemnościowy Charakterystyka: kardioidalna Pasmo przenoszenia: 20Hz-20kHz, Czułość: 12.59 mV/Pa - 38 ± 2 dB (0 dB=1 V/Pa 1 kHz) Impedancja: <200 Ohm Maks. SPL: 135 dB (THD 0.5%) Dodatkowe funkcje: filtr górnoprzepustowy, tłumik Pad (-10 dB) Zastosowanie: overhead, akustyczne instrumenty strunowe, perkusja Wymagane zasilanie Phantom: 48 V (±4 V) Cena: 1150 PLN

75


k

książka

ABBA w Polsce Maciej Orański

Do czasu przemian zapoczątkowanych w 1990 roku, mało która z  wielkich gwiazd światowego show-biznesu decydowała się na występy w  Polsce. Mimo pociągającej egzotyki nieznanego kraju zza żelaznej kurtyny, czyli rządzonego przez komunistów, były one z punktu widzenia ekonomii zupełnie nieopłacalne. Jakaś kompletnie niewymienialna waluta i nieprzestrzegane prawa autorskie, nie wspominając o  dziwnej polityce władz, powodowały, że sprzedaż zachodnich płyt, mimo kolosalnego nimi zainteresowania, także utrzymywała się na minimalnym poziomie. Dlatego ściągnięcie wykonawców z najwyższej półki zawsze wówczas uchodziło u nas za wyczyn nie lada i  wielką sensację artystyczno-towarzyską, którą załatwiało się zwłaszcza na początku drogi raczej nie poprzez oficjalną Agencję Artystyczną PAGART, a  koneksje prywatne, bo przecież zawsze „ktoś kogoś zna”. Na koniec i tak należało uzyskać błogosławieństwo stosownych wydziałów KC PZPR, bo bez niego do niczego nie mogło dojść. Na krótkiej liście artystów, których koncerty wzbudziły największe zainteresowanie, znalazł się również występ w  telewizyjnym Studio 2 zespołu ABBA. Wspominany do dziś obrósł prawdziwą legendą, a  książka Macieja Orańskiego jeszcze ją podsyca. Tamten dzień sprzed blisko czterdziestu lat był dla ówczesnej Polski bez przesady niezwykły. Najzupełniej słusznie autor nie ogranicza się do samej strony artystycznej, ale szeroko opisuje tło społeczno-polityczne tego zdarzenia. To bardzo ważne, ponieważ młodsi czytelnicy niewiele o  tym wiedzą, a  jeszcze młodsi nie zdają sobie zupełnie sprawy z tamtych realiów. Już na jednej z pierwszych stron są zdjęcia z „wizyty przyjaźni” Leonida Breżniewa, któremu w otwartym samochodzie towarzyszy Edward Gierek. Powyżej, na tle liszaju muru, stoi samochód warszawa, największe marzenie w latach pięćdziesiątych, a obok fragmenty odrapanego pomnika, gdzie jedna z  postaci trzyma książkę „Marx, Engels, Lenin”… Takim krajem byliśmy, choć Gierek wydawał się przy poprzedzającym go Gomułce wykwintnym Europejczykiem, erudytą i wręcz mężem opatrznościowym. Dał rodakom również dwanaście wolnych sobót, które w  telewizji wypełniał wielogodzinny blok programów o wspólnej nazwie Studio 2. To była na owe czasy naprawdę nowoczesna telewizja, za którą stał Mariusz Walter, proponująca nowe formy publicystyki i  rozrywki. ABBA miała się pojawić w  charakterze super sensacji właśnie w listopadowym wydaniu 1976 roku tegoż Studia 2. „W historii muzyki poprockowej, supergrupy pochodziły zazwyczaj z  Ameryki albo Wielkiej Brytanii. Ale w  1974 roku zasada ta została złamana, kiedy szwedzka grupa ABBA najpierw wygrała Festiwal Eurowizji w Brighton, a potem w ciągu dwóch lat opanowała pierwsze miejsca światowych list

76

przebojów, włącznie z rynkiem amerykańskim”, pisze Orański. Zespół natychmiast zyskał sporą popularność, ale histeria na ich punkcie miała dopiero wybuchnąć po wydaniu płyty ARRIVAL i  światowej trasie promocyjnej. Wymyślono, że Polska stanie się w pewien sposób początkiem tego tournee. O muzyce ABBY napisano już opasłe tomy. Zwłaszcza na początku ich działalności nie szczędzono członkom grupy wyjątkowych złośliwości. Autor cytuje zresztą opinie różnych osób uważających, że to były wyjątkowo „buraczane” melodie i teksty, ale z drugiej strony również „trzyminutowe symfonie dla nastolatków”. Jeśli nawet coś było nie tak, to Agnetha Fältskog, Bjorn Ulvaeus, Benny Andersson i Anni-Frid Lyngstad błyskawicznie i do tego skutecznie uczyli się pisania utworów, lepszego śpiewania, obycia estradowego, jak również „bycia gwiazdami”. Dla przebiegu ich kariery kolosalne znaczenie miała słuszna decyzja o śpiewaniu wyłącznie po angielsku. Wielkich przebojów mieli mnóstwo, Marek Niedźwiecki opowiada, że znajoma z  Australii przysłała mu kiedyś wydruk tamtejszej listy przebojów. W  setce najpopularniejszych singli znalazły się aż 23 utwory ABBY! Do dziś sprzedano 374 miliony ich płyt! Książka Orańskiego jest bardzo dobrze napisana, zawiera oczywiście setki anegdot, wypowiedzi dziennikarzy i  ludzi z  branży i  jest kopalnią wiedzy o  ówczesnym światku artystyczno-dziennikarskim. Tu ich nie przytoczę, choćby dlatego, by nie psuć nabywcom przyjemności czytania, ale kilka zacytuję. Okazuje się, że popularność ABBY w  Polsce wzięła się między innymi z  opublikowania przez „Świat Młodych” adresu grupy, na który natychmiast napłynęły tysiące listów. Kto sprowadził ABBĘ do nas? Najprawdopodobniej późniejszy naczelny architekt Warszawy, Michał Borowski, wtedy studiujący w Sztokholmie. Konferencję prasową z udziałem 80 polskich i zagranicznych dziennikarzy prowadził wówczas bardzo popularny Zygmunt Broniarek, poliglota i erudyta, niemający jednak żadnego pojęcia o zespole i jego muzyce, w związku z tym musiał być wielokrotnie „prostowany”w swoich wypowiedziach. „Na zakończenie pada propozycja toastu. Nie ma jednak szampana, bo to Polska. Pojawiają się słynne małpki i tradycyjnie polska wódka.” Tekstom towarzyszą setki zdjęć, wiele z nich opublikowano po raz pierwszy. Jestem przekonany, że „ABBA w Polsce” jest pozycją nie tylko dla miłośników zespołu, jakich teraz zapewne, po uroczym filmie „Mamma mia!” jeszcze przybyło, ale też dla wszystkich interesujących się choć trochę estradą i dziennikarską plotką. Pozycja lekka, łatwa i  przyjemna, a  do tego jeszcze w  znacznej mierze poznawcza. Czego chcieć więcej? Andrzej Lajborek

11  |  2013


k

książka

2013  |  11

77


i

info

ADAM HALL I RAM AUDIO

Gottelier Award został Jim Bornhorst znany z firm Showco i  Vari-Lite. Do nagrody nominowani byli także: Chris Cronin, Wayne Howell, Alan Jacobi, Frederic Opsomer oraz Pasquale Quadri. Odbywająca się w  Londynie co roku PLASA obejmuje swym zakresem przede wszystkim sprzęt nagłośnieniowy, oświetleniowy i sceniczny, jak również multimedia.

EMMY DLA IZOTOPE

Na mocy podpisanej umowy, niemiecka firma Adam Hall została dystrybutorem produktów z logo RAM Audio na terenie Niemiec, Austrii, Wielkiej Brytanii, Skandynawii, Polski oraz Włoch. Hiszpańska RAM Audio to marka należąca do założonej w 1982 roku firmy Studio-2 z siedzibą w Walencji. Oferta RAM Audio to przede wszystkim wzmacniacze mocy, jak również systemy zarządzania nagłośnieniem. Gama dostępnych końcówek tej hiszpańskiej marki obejmuje trzy serie – S (pięć modeli 2-kanałowych i pięć 4-kanałowych; moc od 2 × 575 W/4 Ohm do 4 × 1480 W/4 Ohm), T (dwa modele 4-kanałowe i  dwa 8-kanałowe; moc od 4 × 160 W/4 Ohm do 8 × 300 W/4 Ohm) i W (trzy modele 2-kanałowe i cztery 4-kanałowe; moc od 2 × 1600 W/4 Ohm do 4 × 2950 W/4 Ohm). RAM Audio pracuje również nad modułami wzmacniacza z DSP dla aktywnych zestawów głośnikowych, które będą dostępne w przyszłości.

PLASA 2013 – NAGRODY Podczas odbywających się w dniach 6-9 października w londyńskim centrum ExCeL targów PLASA 2013 tradycyjnie przyznano nagrody dla najbardziej innowacyjnych produktów. Kolejny już raz, produkty były oceniane przez jury „na żywo”, na oczach zwiedzających i  kamer. Jurorzy przyjrzeli się bliżej 45 nowym produktom, spośród których wyłoniono laureatów. Podczas tegorocznej edycji największe uznanie ekspertów i statuetki 2013 PLASA Awards for Innovation uzyskały następujące produkty: Clay Paky A.Leda B-EYE K20, SGM G-Spot LED, QSC Audio PLD/CXD, Flare Audio SB18C, Bleasdale Interactive User Manual, Line 6 StageScape M20d, Robe Mini-Me oraz LumenRadio SuperNova3 i Artistic Licence eSense. Specjalne wyróżnienie Award for Sustainability trafiło w ręce firmy TMB za Solaris LED Flare. Ponadto jury postanowiło honorowo wyróżnić kilka innych produktów i rozwiązań (Brompton Technology Tessera M-Series LED, Artistic Licence Art-Osc, Flare Audio X5A, Chromlech Tap Techology/Elidy Strip, Clay Paky Sharpy Wash 330 oraz Robe Pointe). Podczas targów PLASA przyznano także nagrodę noszącą nazwisko Tony’ego Gotteliera. Wyróżnieniem tym honorowana jest co roku osoba związana z branżą muzyczną w uznaniu jej wkładu w  rozwój szeroko pojętego sprzętu muzycznego/scenicznego, który umożliwia na ciągłe pokonywanie granic w produkcji imprez, prezentacji i instalacji. W tym roku laureatem

78

Emmy to prestiżowe nagrody amerykańskiego przemysłu telewizyjnego. Oprócz tej najbardziej widowiskowej gali, podczas której statuetki trafiają w ręce aktorów, scenarzystów, reżyserów czy producentów, Akademia Telewizyjna organizuje także dodatkowe ceremonie. Jedną z nich jest gala Primetime Emmy Engineering Awards, która odbyła się 23 października. Wśród laureatów tegorocznej edycji „technicznych Emmy” znalazła się firma iZotope, którą uhonorowano za zaawansowaną technologię naprawy sygnałów audio – RX. Umożliwia on m.in. usuwanie szumu, syczenia, brzęczenia i buczenia, jak również eliminację stuknięć oraz trzasków. Technologia ta pozwala na odrestaurowywanie przesterowanego czy zniekształconego materiału audio czy też pozbycie się z sygnału niechcianych artefaktów.

HAMMOND HALL OF FAME Firma Hammond Organ USA postanowiła w wyjątkowy sposób uczcić muzyków, którzy swą grą rozsławiali lub nadal rozsławiają instrumenty tej marki, kontynuującej dziedzictwo Laurensa Hammonda. W  celu uhonorowania instrumentalistów powołana została organowa galeria sław –  Hammond Hall Of Fame. Jednocześnie firma postanowiła, aby w procesie wyboru pierwszych laureatów –  członków Galerii uczestniczyli wszyscy. Dlatego też pierwszy etap selekcji odbywa się na specjalnie przygotowanym profilu w serwisie Facebook. To właśnie tam wszyscy chętni mogą wybierać swoich kandydatów do Hammond Hall Of Fame. Aby zagłosować należy „polubić” maksymalnie 25 artystów z obszernej listy obejmującej ponad 150 nazwisk z całego świata (także z Polski). Dla lepszej orientacji, kandydatów podzielono wg gatunków muzyki (Gospel, Jazz, Pop, R&B, Rock). Głosować można do 30 listopada. Po tym terminie, z  grona 25 osób, które otrzyma najwięcej głosów wyłoniona zostanie przez powołaną komisję pierwsza „klasa” Hammond Hall Of Fame. Wprowadzenie do Galerii odbędzie się podczas uroczystej gali podczas targów NAMM w styczniu 2014 roku. Głosowanie na facebookowym profilu powiązane jest także z konkursem dla osób biorących

11  |  2013


info w nim udział. Wśród przewidzianych nagród są m.in. oficjalne koszulki firmy Hammond oraz nowy cyfrowy efekt Leslie. Więcej informacji bezpośrednio na profilu www.facebook.com/ HammondOrganUsa.

LELAND SKLAR I WARWICK

Do grona oficjalnych użytkowników instrumentów firmy Warwick dołączył Leland „Lee” Sklar. Tego amerykańskiego basistę uznać można z prawdziwą legendę wśród muzyków sesyjnych i  jednego z  kandydatów do najczęściej nagrywanych basistów w  historii… Karierę profesjonalnego muzyka rozpoczął on w latach 60. XX wieku, gdy studiował na California State University. James Taylor, Steve Lukather, Lyle Lowett, Hall & Oates, The Doors, Neil Diamond, Cosby, Stills & Nash, The Spencer Davis Group, Billy Cobham, Rod Stewart, Toto czy Phil Collins to zaledwie kilkunastu artystów, z którymi od tego czasu współpracował Sklar. Razem z Jonasem Hellborgiem i Steve’m Bailey’em współtworzy też formację JoStLe. W ciągu kilkudziesięciu lat zagrał on na setkach albumów, jak również koncertował. Usłyszeć go można także na wielu ścieżkach dźwiękowych do filmów. Leland Sklar używa progowej oraz bezprogowej wersji instrumentu Star Bass II. Jest także właścicielem basu Triumph.

NOMINACJE DO ROCK AND ROLL HALL OF FAME Podobnie jak w ubiegłym roku, fani muzyki z  całego świata mają możliwość bezpośredniego udziału w pierwszym etapie wyboru osób, które zostaną wprowadzone do Rock and Roll Hall of Fame. Do 10 grudnia można głosować wypełniając ankietę dostępną na stronie internetowej www.rockhall.com. Wśród nominowanych znaleźli się tym razem: The Paul Butterfield Blues Band, Chic, Deep Purple, Peter Gabriel, Hall and Oates, KISS, LL Cool J, The Meters, Nirvana, N.W.A., The Replacements, Linda Ronstadt, Cat Stevens, Link Wray, Yes oraz The Zombies. Piątka artystów, którzy otrzymają największą ilość głosów zostanie zarejestrowana jako „głosowanie fanów” i  dołączona do wyników głównego głosowania. Tradycyjnie bowiem o włączeniu danych wykonawców do Rock and Roll Hall of Fame decyduje międzynarodowe grono ponad 600 muzyków, historyków i osób związanych z branżą muzyczną, do których wysyłane są ankiety. Do Rock And Roll Hall Of Fame przyjmowani są artyści, których debiut płytowy miał miejsce przed przynajmniej 25 laty. Pod uwagę brane są również różnego rodzaju kryteria, takie jak wpływ jaki dani artyści wywarli na rozwój rock and rolla. Nowi artyści zostaną wprowadzeni do Rock’and’rollowej Galerii Sław w kwietniu 2014 roku.

2013  |  11

BIOGRAFIA CLIFFA BURTONA

i

W listopadzie pojawi się w księgarniach książka zatytułowana „Żyć znaczy umrzeć”, będąca historią życia legendarnego basisty grupy Metallica –  Cliffa Burtona. Książka autorstwa Joela McIvera ukaże się nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. „Żyć znaczy umrzeć” to drobiazgowy i  wymowny portret giganta heavy metalu. Pisząc niniejszą biografię, Joel McIver rozmawiał z  bliskimi Burtona –  jego rodziną, kolegami z  zespołu i przyjaciółmi. Większość cytowanych przez niego wypowiedzi nie została opublikowana nigdy wcześniej. O Cliffie opowiadają między innymi: Lars Ulrich, James Hetfield i Kirk Hammett (ten ostatni jest też autorem przedmowy), dziewczyna Cliffa Corinne Lynn, reporter Brian Lew, Harald Oimoen, frontman zespołu Spastik Children Fred Cotton, założyciel Exodusu Gary Holt, fotograf Ross Halfin, pierwszy techniczny Cliffa Chuc Martin, założyciel wytwórni Megaforce Brian Slage, pierwszy menedżer fanklubu Metalliki K.J. Doughton, producent krążków „Ride The Lightning” i  „Master Of Puppets” Flemming Rasmussen oraz Jorgen Holmstedt, ostatni dziennikarz, który przeprowadził wywiad z Burtonem.

ZILDJIAN SOUND LAB W październiku firma Zildjian uruchomiła specjalny serwis internetowy dla perkusistów – Zildjian Sound Lab. Na stronie tej mogą oni skonfigurować własny zestaw talerzy dla swojej perkusji. Oczywiście tylko wirtualnie, ale wybierać można z całej oferty instrumentów tej marki, a dla każdego talerza dostępne są pliki audio. Dzięki temu można dokonać wyboru (przynajmniej wstępnego) w  domowym zaciszu bez potrzeby wychodzenia do sklepu. Serwis pozwala odpowiednio rozstawić talerze nad wirtualną perkusją (do wyboru różne konfiguracje bębnów, spośród których możemy wybrać najbardziej zbliżoną do naszej) i  „wypróbować” je jak również porównywać ze sobą różne modele sprawdzając czy będą ze sobą dobrze współgrały. Stworzoną przez siebie konfigurację możemy naturalnie zapisać. Więcej informacji na stronie zildjian.com/soundlab.

LONDYŃSKIE NAGRODY ASCAP Podczas uroczystej gali w londyńskim Grosvenor House Hotel odbyła się 33. ceremonia rozdania nagród ASCAP –  Amerykańskiego Stowarzyszenia Kompozytorów, Autorów i  Wydawców (American Society of Composers, Authors and Publishers). Jak co roku uroczystość w  Londynie miała na celu uhonorowanie autorów, kompozytorów i  wydawców będących członkami brytyjskiego odpowiednika ASCAP – PRS for Music (Performing Right Society), których utwory znalazły się wśród najczęściej wykonywanych w USA w poprzedzającym roku (w tym przypadku 2012). Nagrodę dla Autora roku otrzymał Steve Mac –  twórca takich hitów jak „Glad You Came” czy „You Make Me Feel”. Wyróżniono go również – tym razem wspólnie z Edem Drewettem – w kategorii Piosenka roku odebrał Steve Mac (nagrodzono ich za „Glad You Came”). Wyróżnienie dla najlepszego wydawcy otrzymała drugi rok z rzędu firma Universal Music Publishing (za główny temat z  serialu „Downton Abbey” Johna Lunna oraz za utwory „Let Me Love You (Until You Learn to Love Yourself)” Ne-Yo, „Mercy” Kanye

79


i

info

Westa, Big Seana i Pusha T, „Paradise” i „Viva La Vida” grupy Coldplay, „Sweet Dreams (Are Made of This)” Annie Lennox, „Take Care” Drake’a oraz „Too Close” Alexa Clare). Specjalne wyróżnienie ASCAP Vanguard Award otrzymał Ben Howard, natomiast Camille Purcell została laureatką ASCAP Foundation Stone Award. Podczas ceremonii przyznano również 20 wyróżnień dla piosenek (Song Awards), a  wśród laureatów znaleźli się m.in.: Taio Cruz, Alex Clare, Phil Collins, Annie Lennox, Jessie J i  Coldplay. Podczas gali wyróżniono także twórców muzyki filmowej oraz telewizyjnej (lub wykorzystanych w tych mediach). Wśród nagrodzonych znalazł się m.in. kompozytor Patrick Doyle, który został uhonorowany ASCAP Henry Mancini Award.

HANS ZIMMER WYRÓŻNIONY Jednym z laureatów nagrodzonych podczas tegorocznej gali Classic BRIT Awards w  Londynie został twórca muzyki filmowej Hans Zimmer, w  którego ręce trafiły dwie statuetki. Pierwszą otrzymał w  kategorii Kompozytor roku za muzykę do filmów „Mroczny rycerz powstaje” i „Człowiek ze stali” (to już jego drugie takie wyróżnienie). Druga nagroda to specjalne wyróżnienie w uznaniu jego wybitnego wkładu w muzykę (Outstanding Contribution to Music Award).

2013 BMI LONDON AWARDS W Londynie odbyła się gala zorganizowana przez Broadcast Music, Inc. (BMI) – działającą w  USA organizację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i  pokrewnymi na rynku utworów muzycznych. Podczas ceremonii BMI London Awards nagrodzono brytyjskich, europejskich i  azjatyckich twórców, producentów i  wydawców, których utwory były najczęściej prezentowane w ubiegłym roku w amerykańskich stacjach radiowych i telewizyjnych. Specjalnym wyróżnieniem BMI Icon Award uhonorowany został John Lydon. W kategorii Piosenka roku nagrodzeni zostali Jörgen Elofsson i Ali Tamposi za utwór „Stronger (What Doesn’t Kill You)” wykonywany przez Kelly Clarkson. Wśród laureatów znaleźli się także: Giorgio Tuinfort, a-ha, Ellie Goulding, Snow Patrol, Ed Sheeran, Adele, Example, Wayne Hector, Jimbo Barry, Jamie Scott oraz Mark Hadfield.

AMERICANA MUSIC AWARDS Nikt tak nie potrafi sprzedać swoich osiągnięć, jak Amerykanie, zwłaszcza w dziedzinie wszelkich stylów muzycznych. Od lat działające Americana Music Association, nazywające siebie „adwokatem autentycznego głosu amerykańskich korzeni muzycznych”, przyznaje, podobnie jak wszystkie inne tego typu organizacje, swoje doroczne nagrody. We wrześniu już dwunastą, uroczystą galę, tym razem w reprezentacyjnej i  wypełnionej po brzegi sali Ryman Audytorium w  Nashville, poprowadził piosenkarz i autor piosenek, Jim Lauderdale, a zespołem akompaniującym dyrygował niezmiernie ceniony w USA, Buddy Miller. Gremium przyznające nagrody nie miało łatwego życia, ponieważ brano pod uwagę grupę liczącą aż 2000 wykonawców! Wielkimi tegorocznymi wygranymi zostało pochodzące z Południowej Karoliny małżeństwo Michael Trent i Carry Ann Hearst, aktualne objawienie całej Ameryki, tworzące duet Shovels & Rope. Zostali obwołani najlepszym

80

nowym zespołem, a ich piosenka „Birmingham”, z wydanego w zeszłym roku albumu „O’ Be Joyful” zdaniem jurorów zasłużyła na tytuł piosenki roku. Album „Old Yellow Moon”, recenzowany nie tak dawno u nas, w wykonaniu Emmylou Harris i  Rodneya Crowella, jest najlepszym tegorocznym krążkiem. Ta sama para artystów została duetem roku. Dość niespodziewanie najlepszym artystą został Dwight Yoakam, który nawet nie pofatygował się na galę. Najlepszy instrumentalista nazywa się Larry Campbell i potrafi grać na wszystkim, a statuetkę dla „najsilniejszego ducha Americany” otrzymał Stephan Stills. Nagrodę za całokształt twórczości wręczono Duane’owi Eddy’emu. Identycznie uhonorowanym piosenkarzem został Dr. John, a  twórcą piosenek Robert Hunter. Nagrodę prezesa AMA otrzymał pośmiertnie Hank Williams, odebrały ją wnuczki. W gali artystyczną obecność zaznaczyło wielu twórców, a całość była transmitowana za pośrednictwem Internetu na cały świat.

NAGRODY INTERNATIONAL BLUEGRASS MUSIC ASSOCIATION 2013 Zaledwie kilka dni dzieliły wspomnianą wyżej galę Americany od najważniejszego wieczoru wszystkich entuzjastów i artystów bluegrassu. Zorganizowana w  tym roku już po raz 22. uroczystość wręczenia nagród, miała miejsce w  sali Memorial Auditorium w  Raleigh, oczywiście również trzeszczącej w  szwach od nadmiaru widzów. Całość prowadzili członkowie popularnej grupy z  Południowej Karoliny, Step Canyon Rangers. Jak zwykle było to spotkanie bardzo różne od podobnych uroczystości amerykańskiego świata muzycznego, o  wiele cieplejsze i  bardziej rodzinne, jeśli można tak powiedzieć. Bluegrass kocha tradycję, poszczególni soliści i zespoły występują na ogół w czarnych garniturach, często nawet w krawatach, bądź wstążkach charakterystycznych dla południowych Stanów, a wśród wykonawców średnia wieku rzadko spadała poniżej pięćdziesiątki. Pamiętać jednak należy, że istotą tego stylu jest absolutna biegłość instrumentalistów, zdobywana na ogół przez długie lata, a umiejętności demonstrowane na estradzie nawet przez mało znane grupy, potrafią wywołać palpitację serca u muzyków uprawiających inne style muzyczne. Artystami roku została grupa The Gibson Brothers, oni też wyśpiewali piosenkę roku, „They Called It Music”. Najlepszy album „Papertown” jest dziełem Balsam Range, a najlepsza grupa instrumentalna nazywa się The Boxcars. Do galerii sławy przyjęto Tony Rice’a i  Paula Warrena. Najlepsze wykonanie gospel, to „Beulah Land” popularnego Marty Raybona. W kategorii nowego artysty roku nagrodzono doskonałą grupę pięciu dziewczyn, Delta Mae. Najlepszym wokalistą obwołano Juniora Siska, a wokalistką, Claire Lynch. Niezmiernie istotną częścią gali bluegrassu jest ogłoszenie instrumentalistów roku. Zostali nimi: Mike Munford (banjo), Barry Bales (kontrabas), Jason Carter (skrzypce), Rob Ickes (dobro), Bryan Sulton (gitara) i Adam Steffey (mandolina).

KONCERTOWE MUSE W 4K W listopadzie premierę będzie miał film będący rejestracją koncertu brytyjskiej grupy Muse na rzymskim Stadionie Olimpijskim. Nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie fakt, że oprócz albumu „Live At Rome Olympic Stadium” w formatach

11  |  2013


i

info

DVD i Blu-ray (dodatkowo zapis koncertu dostępny będzie także na płycie CD) pojawi się… film nakręcony w technice 4K Ultra High Definition. Jego premierowe pokazy zaplanowano na 5 listopada. Specjalne projekcje w 4K odbędą się w 20 kinach w 20 miastach (Amsterdam, Berlin, Buenos Aires, Dublin, Glasgow, Hamburg, Londyn, Los Angeles, Manchester, Mexico City, Mediolan, Monachium, Nowy Jork, Paryż, Praga, Rio, Rzym, Sydney, Tokio, Wiedeń). Dzień później (6.11) film trafi do kin na całym świecie (w kinach nie obsługujących formatu 4K film będzie wyświetlany w wersji 2K). „Live At Rome Olympic Stadium” to pierwszy w  historii film koncertowy zarejestrowany w tak wysokiej rozdzielczości oznaczającej znacznie większą ilość pikseli (8.8 mln), bogatsze kolory, ostrzejszy obraz i więcej detali.

JUBILEUSZ MINI-MAX Właściwie powinno się mówić o roku Piotra Kaczkowskiego w Trzecim Programie Polskiego Radia. Ten jeden z najbardziej znanych dziennikarzy radiowych w Polsce, w marcu obchodził, o  czym z  przyjemnością informowaliśmy, półwiecze swojej obecności przed mikrofonem, a we wrześniu minęło 45 lat najbardziej ulubionej przez słuchaczy audycji prowadzonej przez pana Piotra, czyli Mini-Max. Warto o  tym wiedzieć, ponieważ to najdłużej istniejąca pod tą samą nazwą i prowadzona przez tego samego autora audycja muzyczna w Polskim Radiu, a może i na świecie. Co prawda po raz pierwszy pojawiła się w Trzecim Programie w styczniu 1968 roku, a zaproponował ją i z początku prowadził Gabriel Meretik, ale po kilku miesiącach wyjechał do Francji i  wówczas jej prowadzenie przejął właśnie Piotr Kaczkowski. W  niedzielę 22 września 1968 roku o godzinie 19.25, miał miejsce jego chrzest mini-maxowy, który trwa do dzisiaj. Kiedyś pan Piotr powiedział podczas prowadzenia tej audycji pamiętne słowa, dziś chętnie przytaczane przez jego ogromnie licznych miłośników: „Dla mnie radio jest najważniejsze, bo przenosi muzykę, słowa i  ciszę. Przenosi również ogrom emocji”. Z  pewnością największym osiągnięciem Piotra Kaczkowskiego jest trwanie przy tej audycji nie tylko dotychczasowych słuchaczy, ale również coraz to nowych, młodszych. Gratulujemy serdecznie, panie Piotrze!

PLIKI KOMPAKTOM NIERÓWNE W pismach muzycznych i na forach internetowych poświęconych muzyce, coraz częściej spotyka się głosy zaniepokojonych twórców i  wykonawców, związane z  nowym sposobem słuchania muzyki. Jak wiadomo, ogromna większość kupujących muzykę cyfrową ogranicza się do nabycia jednej, co najwyżej kilku piosenek z  właśnie wypuszczonego krążka. Mają do tego oczywiście prawo, ostatecznie ich pieniądze i ich wybór o tym właśnie decydują. Z punktu widzenia twórców kompletnego dysku rzecz nie wygląda już tak prosto, bowiem w  ten sposób umyka słuchaczom cała, niejednokrotnie misternie obmyślona koncepcja artystyczna krążka, której nie sposób wyłowić przesłuchując jedynie poszczególne utwory. Zaradzić się temu praktycznie nie da. Owszem, wskazuje się na teoretyczną możliwość edukacji za pomocą stron internetowych różnych wykonawców, ale tego rodzaju droga do celu wydaje się wyjątkowo trudna. Ten uboczny skutek rewolucji w sprzedaży muzyki wcale nie jest taki błahy

82

i zdaniem zainteresowanych może w  niedalekiej przyszłości doprowadzić do rezygnacji z wszelkich koncepcji krążka jako zamkniętej, artystycznej całości. Na wrześniowym spotkaniu producentów, wydawców i  twórców poświęconym tym zagadnieniom, jakie zorganizowano w  Nashville, nie znaleziono żadnego sposobu zaradzenia tym niebezpieczeństwom. Uczestnicy tego spotkania ograniczyli się po jego zakończeniu, do opublikowania właściwie absolutnie oczywistego stwierdzenia: „Gdyby nabywcy definitywnie zrezygnowali w  przyszłości z  kupowania zawartości całych dysków, byłaby to niepowetowana strata dla muzyki, która w ten sposób przegrałaby z interesem”.

MAANAM JESZCZE RAZ? Jak powszechnie wiadomo, grupa Maanam zawiesiła swoją działalność „na czas nieokreślony” z początkiem 2009 roku. To oświadczenie ostatecznie przecięło wszelkie spekulacje na temat przyszłości jednej z  najciekawszych grup, jakie kiedykolwiek tworzyły polski rock. Kiedy kilka miesięcy temu zmarł nagle Marek Jackowski, kwestia reaktywacji zespołu tym bardziej wydała się nie do przeprowadzenia. Tymczasem pod koniec września perkusista Paweł Markowski zapowiedział publicznie, że grupa wznawia swoją działalność w składzie zaproponowanym jeszcze przez samego Jackowskiego! Znaleźli się w  nim, poza Markowskim: Bogdan Kowalewski i Krzysztof Olesiński. Z pewnością najwięcej dyskusji wzbudzi osoba wokalistki, którą ma zostać Karolina Leszko. To właśnie ją Marek Jackowski miał wybrać na przyszłą piosenkarkę Maanamu, gdy usłyszał jej możliwości głosowe podczas nagrywania kolejnej edycji „Szansy na sukces”. Nowa grupa ma wykonywać zarówno stare przeboje, jak i zupełnie nowe kompozycje. Koncerty przewidziano już w  najbliższych miesiącach. Pomysł wydaje się co najmniej ryzykowny, ale być może nowa formacja rzeczywiście będzie potrafiła pokazać coś naprawdę nowego…

PÓŁ WIEKU TERCETU EGZOTYCZNEGO Najpierw był Duet Egzotyczny, w którym grali na gitarach i śpiewali Zbigniew Dziewiątkowski i Witold Antkowiak. Jednak różne plany obu muzyków spowodowały, że jesienią 1963 roku we Wrocławiu, Zbigniew Dziewiątkowski, założył wraz z gitarzystą basowym, Mieczysławem Metelskim i swoją żoną, wokalistką Izabellą Skrybant-Dziewiątkowską, zespół grający bardzo podobny repertuar, Tercet Egzotyczny. Grupa od samego początku wykonywała przede wszystkim piosenki południowo-amerykańskie, od początku entuzjastycznie przyjmowane przez słuchaczy, a systematyczny udział w popularnej audycji radiowej „Podwieczorek przy mikrofonie”, zapewnił jej olbrzymią popularność. Bardzo szybko oryginalny repertuar latynoamerykański został powiększony o własne kompozycje, najczęściej Zbigniewa Dziewiątkowskiego, do słów najwybitniejszych ówczesnych autorów tekstów piosenek: Mirosława Łebkowskiego, Tadeusza Urgacza, Janusza Odrowąża czy Edwarda Kuryłło. W  1966 roku ukazała się pierwsza duża płyta Tercetu, zawierający między innymi największy do dziś przebój, „Pamelo, żegnaj”. Choć dla części krytyków i publiczności „od zawsze” byli uosobieniem kiczu, publiczność wiedziała swoje i  ich koncerty regularnie miały

11  |  2013


info nadkomplety widzów. Surowa ocena polskich recenzentów odbiegała od opinii wyrażanej w innych krajach. Doskonałą opinię wystawił im między innymi Charles Aznavour, z  którym razem występowali w  ramach jednej tury koncertowej we Francji. Do swojego programu i własnego telewizyjnego show zaprosił ich Bobby Vinton, a jeden z recenzentów amerykańskich wpływowego „New York Timesa” wręcz twierdził, że w swoim koronnym repertuarze są ciekawsi od Harry’ego Belafonte. Występowali między innymi w  najbardziej prestiżowych salach Stanów Zjednoczonych, w  Carnegie Hall i  Radio City Music Hall. Wyrazem uznania dla Tercetu było także oficjalne pozwolenie na pracę w  USA wydane przez tamtejszy związek zawodowy artystów estradowych. Od lat śpiewają po hiszpańsku, angielsku i niemiecku. Po siedmiu latach wydali, licząc ze składankami 33 albumy, które według ostrożnych rachunków, rozeszły się w ponad 10 milionowym nakładzie! Dyskografię zamyka najnowszy album studyjny z 2011 roku, „Pijmy za młodość”, składający się z dwóch płyt. Po śmierci w 2001 roku założyciela, Zbigniewa Dziewiątkowskiego i  długoletniego gitarzysty, Zbigniewa Adamkiewicza, Izabella Skrybant zaprosiła do współpracy dwóch gitarzystów, związanych ze środowiskiem jazzowym, Włodzimierza Krakusa i  Janusza Konefara, grających w  zespole do dziś. Wbrew pozorom to nie był pierwszy kontakt zespołu z jazzmanami, ponieważ w 1977 roku Tercet Egzotyczny i polscy muzycy jazzowi ze Zbigniewem Namysłowskim na czele, nagrali wspólną płytę w Chicago! Gratulujemy jubileuszu i życzymy wszystkiego najlepszego!

BEZKARNE OSKARŻENIA WOBEC SZPILMANA Wiera Gran, wybitna przedwojenna piosenkarka pochodzenia żydowskiego, podczas wojny trafiła do warszawskiego getta. W nim podobno widywała wybitnego polskiego kompozytora i pianistę, Władysława Szpilmana, ubranego w mundur żydowskiego policjanta, kolaborującego oczywiście z  Niemcami. Tak przynajmniej opowiedziała o tym Agacie Tuszyńskiej, która przygotowywała książkę „Oskarżona: Wiera Gran”. Tymi zarzutami poczuli się ogromnie dotknięci najbliżsi Szpilmana, jego żona i syn, którzy są przekonani, że ten kontrowersyjny i  z  gruntu fałszywy wątek został wstawiony do książki tylko dlatego, by podbić nakład książki. Z tego powodu wnieśli oskarżenie przeciwko autorce, Agacie Tuszyńskiej i wydawcy tej publikacji, Wydawnictwu Znak, domagając się przeprosin i  usunięcia obraźliwych akapitów z  ewentualnych kolejnych wydań książki. Sąd oddalił te zarzuty twierdząc, że autorka jedynie zacytowała samą Wierę Gran i nie stanęła po żadnej ze stron. Czy bliscy Szpilmana będą dalej bronić jego dobrego imienia w sądach, jeszcze nie wiadomo.

POMNIKI I ULICE GWIAZD Wszędzie na świecie miłośnicy wielkich artystów estrady usiłują ocalić ich od zapomnienia za pomocą nazwania ich imieniem ulic, placów i  sal koncertowych, a  także stawiania im skromnych pomników. Ta ze wszech miar chwalebna moda przyszła również do nas. „Swoje” amfiteatry mają Anna German i  Anna Jantar, pomnik w  Poznaniu ma związany z  tym miastem Krzysztof Komeda, a  od niedawna w  rodzinnym Bytomiu stanął monument Karin Stanek, oczywiście

2013  |  11

i

z nieodłączną gitarą, Coraz więcej placów i  ulic nosi nazwę Czesława Niemena. Według posiadanych przez nas informacji do odpowiednich wydziałów wpłynęły postulaty uhonorowania w  podobny sposób wielu znakomitych piosenkarek i piosenkarzy, którzy od nas odeszli. Jeśli uda się w przeciągu dwóch lat załatwić pozytywnie choćby połowę z nich, będziemy krajem, w jakim młodzi ludzie będą się mogli uczyć przeszłości naszej piosenki wprost na ulicy…

DEKADA BEZ CASHA Dziesięć lat temu odszedł Johnny Cash. Ci, którzy go znali, przewidywali jego odejście dobre pół roku przedtem. Schorowany i osamotniony po stracie żony, żył jakąś wielką siłą woli i  pragnieniem dokonania ostatnich nagrań. Pod sam koniec był już prawie niewidomy, z trudnością się poruszał i często dźwiękowcowi, który codziennie przychodził do studia mieszczącego się w  domu, przekazywał informację przez telefon, że po prostu nie ma sił na nagrywanie. Gorzka to prawda, że śmierć artysty ożywiła zainteresowanie jego twórczością i uczyniła na powrót gwiazdę pierwszej wielkości. W dekadzie bez niego wyszły trzy absolutnie premierowe albumy, w tym część V i VI z cyklu „American”. Ukazały się też albumy złożone z utworów, które z różnych powodów zostały odrzucone przy zbieraniu materiałów na kolejne płyty i nigdy się na nich nie ukazały. Oczywiście mający do tego prawa wydawcy zmontowali kilkanaście składanek z najpopularniejszymi piosenkami. Warto też przypomnieć doskonały film biograficzny „Walk the Line”, nagrodzony kilkoma Oscarami. Na cześć Człowieka w  czerni zorganizowano wiele koncertów, podczas których wielcy wykonawcy różnych stylów śpiewali jego przeboje. Kilka z nich zostało nagranych na krążki CD i DVD. Trzeba też powiedzieć o kilku książkach jemu poświęconych, tym bardziej, że jedna z nich, „Biografia – Johnny Cash” ukazała się także po polsku. Dla nikogo nie ulega wątpliwości, że Johnny był i pozostał po prostu ikoną muzyki amerykańskiej, do którego osiągnięć odwołują się dziś wszyscy, także muzycy jazzowi. Nawet niegdysiejsi jego krytycy zwracają uwagę, że wśród ludzi tworzących muzykę, dramatycznie brakuje nam twórców prawdziwych, odwołujących się do świata rzeczywistych wartości, a  ponadto dokumentujących własnym życiem prawdę głoszonych poglądów. „To nie był łatwy w obejściu człowiekpowiedział o nim niedawno na koncercie jego pamięci Travis Tritt, ale za to prawdziwy do szpiku kości. I właśnie za to go kochamy!”

ŚWIAT UCZCIŁ PIAF Przed dwoma miesiącami informowaliśmy o okrągłej, już pięćdziesiątej rocznicy śmierci jednej z  największych pieśniarek świata, Edith Piaf. Jednak dopiero teraz doszły do nas szczegóły różnych zdarzeń, które miały miejsce z tej okazji. Zacząć należy oczywiście od samej Francji, gdzie Piaf traktowana jest ciągle jako największe dobro narodowe. Trudno znaleźć choć jedno miasto, w  jakim nie byłoby koncertu, spektaklu czy wystawy poświęconej jej pamięci, a  na czele specjalnie powołanych komitetów odpowiedzialnych za te wydarzenia, stawali samorzutnie merowie miast, artyści, naukowcy i przeróżne stowarzyszenia. Już 24 września w  sali Bobino odbył się koncert kilku zespołów wykonujących wyłącznie piosenki

83


i

info

„Wróbelka”. Ogromną furorę zrobiła wystawa fotograficzna „Piaf – wielkie pożegnanie”, na której prezentowano wyłącznie nieznane zdjęcia artystki. Także w  Paryżu odbył się pierwszy festiwal piosenek Edith. W  księgarniach pojawiło się wiele wznowień biografii pieśniarki, ale największym powodzeniem cieszyła się nowa książka byłego dziennikarza Le Monde, Roberta Bellerta, „Piaf, francuski mit”, w której autor rozprawia się z wieloma legendami narosłymi wokół gwiazdy. Książka liczy sobie aż 799 stron! Oczywiście o  wielkiej artystce pamiętano też w wielu innych krajach świta. W Nowym Jorku świętowanie rocznicy zaczęło się jeszcze wcześniej, bo 19 września, gdy na scenie słynnego Beacon Theater wystąpiła dwudziestka piosenkarzy frankofońskich i  amerykańskich, między innymi Charles Dumont, Harry Connick Jr. czy Jean Louis Aubert. Dzień później Patricia Kaas zaśpiewała recital złożony wyłącznie z piosenek Edith. Oba te koncerty zgromadziły nadkomplety widzów, a sympozja naukowe na temat Edith miały miejsce aż w czternastu różnych punktach artystycznej stolicy USA. Specjalne koncerty odbyły się również w Sydney, Wiedniu i Berlinie. Wszędzie podkreślano, że zgłębić fenomenu artystki, która potrafiła podnieść banalną piosenkę do rangi najwyższej sztuki nie sposób…

SUKCES, CZYLI RICHARD BONA W POLSCE Na kilka koncertów przyjechał do Polski Richard Bona, kameruński muzyk i piosenkarz, przedstawiciel world music i jazzu. Jego płyty zna w Polsce całkiem liczne grono jego miłośników, zyskał sobie sporą renomę wśród znawców muzyki określanej popularnie jako „autentyczna”, dalekiej od plastikowych produkcji dominujących teraz na rynku. Jednak mało kto wyobrażał sobie, że ten artysta, absolutnie nie tracąc nic z jakości muzyki, potrafi zrobić tak znakomity show podczas swych występów. W otoczeniu towarzyszących mu brazylijskich muzyków, niemal natychmiast rozkołysał całą widownię. Dawno już polskie sale nie widziały takiego entuzjazmu i  „fruwających marynarek”, rytmicznych oklasków i klaskania, a nawet tańców pod sceną. Bona zamienia swoje koncerty w coś, co bez zbytniej przesady można nazwać formą muzycznego kabaretu, a  wszystko robi z  tak wielkim, niewymuszonym wdziękiem i swobodą, że ten sposób przedstawiania muzyki po prostu musi mu zjednywać ogromną sympatię. Po tych kilku występach jego popularność nad Wisłą z całą pewnością wzrośnie, a przyszłe tournee będzie musiało trwać znacząco dłużej…

NOWA INICJATYWA SONY EUROPE Sony Europe ogłosiło nową inicjatywę, która ma stworzyć pasjonatom muzyki lepsze warunki do słuchania ulubionych nagrań. Inicjatywa ta obejmuje nową linię produktów Sony,

84

dzięki którym słuchanie dźwięku o wysokiej rozdzielczości stanie się wygodniejsze, tańsze i  jeszcze bardziej atrakcyjne. „Od pojawienia się na rynku pierwszych cyfrowych odtwarzaczy muzycznych i  pierwszych cyfrowych plików MP3 do pobrania minęło już przeszło 10 lat” –  powiedział John Anderson, wiceprezes działu Home Entertainment & Sound Sony Europe – „Nadeszła więc pora, by zaproponować miłośnikom muzyki produkty audio o wysokiej rozdzielczości, pozwalające na bliższe obcowanie z ulubionymi nagraniami i na odbiór dźwięku w sposób zgodny z zamierzeniami wykonawcy, producenta i  reżysera nagrania”. Nowa inicjatywa, skierowana do nowego pokolenia fanów słuchania, ma na celu nie tylko zwiększenie wygody, lecz również zapewnienie cyfrowych plików, które jakością brzmienia nie będą ustępowały dawnym płytom winylowym i  CD. Badania przeprowadzone niedawno przez Consumer Electronics Association pokazały, że dla blisko 90% konsumentów najważniejszym kryterium przy słuchaniu muzyki jest jakość dźwięku, a ponad 60% respondentów byłoby skłonnych zapłacić dodatkowo za materiał o wyższej jakości. W efekcie podjętych działań proces pobierania i przesyłania nagrań o wysokiej rozdzielczości ma stać się prosty i wygodny. Drugim wymiernym rezultatem ma być zmniejszenie dezorientacji nabywców spowodowanej dużą liczbą dostępnych formatów o wysokiej rozdzielczości. Głównym elementem inicjatywy będzie fabryczne wgrywanie do wybranych odtwarzaczy Sony w  Europie 15 utworów o  wysokiej rozdzielczości, obejmujących najwspanialsze nagrania z bogatych fonotek takich wytwórni, jak Sony Music Legacy Recordings, Universal Music i Warner Music. Będą to utwory takich wykonawców jak Blood, Sweat & Tears, Dave Brubeck Quartet, Miles Davis, Herbie Hancock, Wynton Marsalis, Willie Nelson, Santana, James Taylor, Luther Vandross, Elephant Revivals, Lara Ruggles oraz Grandkey. Sony uruchomiło również nowy portal poświęcony dźwiękowi o wysokiej rozdzielczości. Poza informacjami o  czołowych sklepach z  muzyką cyfrową o  wysokiej rozdzielczości, można w  nim także znaleźć praktyczny poradnik dotyczący dźwięku hi-res.

REGA MA CZTERDZIEŚCI LAT W czerwcu 1973 roku brytyjski konstruktor Roy Gandy założył firmę Rega. Jej celem miała być produkcja dobrego sprzętu audio za przystępną cenę. Oczywiście wszyscy znamy podobne deklaracje, które potem w praktyce jakoś się nie sprawdzają, ale działalność tej firmy akurat trzyma się zakładanej filozofii. Rega zaczęła swą działalność od gramofonów. Najpierw był Planar, po dwóch latach mocno zmodyfikowany Planar 2, po następnych dwóch Planar 3. Dopiero później doszło rewelacyjne ramię RB300, a począwszy od 1988 roku wkładki gramofonowe. Zasadnicze rozszerzenie produkcji, obejmujące własne kolumny i  wzmacniacze, nastąpiło na początku dekady lat 90., natomiast pierwsze odtwarzacze kompaktowe sygnowane przez Regę dotarły na rynek w 1996 roku. Od tego czasu firma zaczęła być postrzegana jako producent poniekąd samowystarczalny, a wysoka jakość każdego produktu pozwalała na pozostanie tylko przy jej komponentach nawet wybrednym audiofilom. Dziś, w dobie coraz bardziej nerwowych ruchów producentów audio, Roy Gandy patrzy z ufnością w  przyszłość. W  wywiadzie związanym z  jubileuszem

11  |  2013


info powiedział: „Wszystkie nasze urządzenia mają ciągle wyższą sprzedaż, choć procentowo rzecz biorąc, najwyższy przyrost notujemy w gramofonach. Oczywiście to już nie będzie tak, że to one zawładną światem, ale ten trend świadczy o  tym, że audiofilów jednak przybywa. To dla nas dobry znak.” Na Audio Show Warszawie wielokrotnie Rega prezentowała relatywnie bardzo tanie systemy, które pod względem jakości dźwięku biły na głowę konkurentów. Warto o tym pamiętać przy planowanej wymianie sprzętu. Jubileuszowy projekt jest oczywiście gramofonem, ale niedługo ma się ukazać nowa seria Regi…

CYFROWE POLSKIE RADIO Zaczął się, oczekiwany już od pewnego czasu, proces cyfryzacji Polskiego Radia. Jako pierwsi o zaletach nowego systemu nadawania DAB+ (Digital Audio Broadcasting Plus) będą się mogli przekonać mieszkańcy aglomeracji katowickiej i  warszawskiej, słuchający nie tylko wszystkich stacji PR, ale także Radia Dla Ciebie. Osoby odpowiedzialne za radiową technikę przekonują, że jakość odbioru ulegnie zasadniczej poprawie, a  program będzie odbierany nawet na tych terenach, gdzie dotychczas były z  tym ogromne kłopoty. Radiofonia FM, obecnie ogromnie zagęszczona, uzyska dzięki cyfrze możliwość „upchnięcia” jeszcze wielu nowych stacji. Dodatkową korzyścią będą szczegółowe informacje o  programie, znacznie rozszerzone w  stosunku do dzisiejszego RDSu, bez problemów pozwoli to na wysyłanie obrazów, pokazów slajdów, a w odbiornikach samochodowych informacji o korkach bądź miejscach wypadku. Poszczególne stacje w radiu cyfrowym da się wprowadzać nie tylko poprzez nastawienie odpowiedniej częstotliwości, ale również poprzez wybranie jej nazwy. Ułatwione programowanie odbiorników pozwoli na nastawienie nagrywania nawet tydzień przed emisją. Największą poprawę powinni odczuć słuchacze radia w samochodach, ostatecznie kiedyś amerykańscy konstruktorzy wymyślili cyfrowe radio właśnie po to, by podczas podróży samochodowych zachować ciągłość sygnału, a  stacje nie nachodziły wzajemnie na siebie. Dotychczasowe nadawanie analogowe będzie w  dalszym ciągu bezterminowo kontynuowane. Koszt odpowiedniej przystawki, montowanej do gniazda antenowego, ma nie przekroczyć 100 zł, choć zapewne szybko rozpowszechnią się specjalne tunery, połączone z  możliwością odbioru radia internetowego. Cyfrowe radio obejmie całą Polskę najpóźniej do 2020 roku.

KONIEC LOEWE? Jeszcze do niedawna wydawało się, że szacowna firma, założona w Berlinie jeszcze w  1923 roku przez braci Siegmunda i  Davida Ludwiga Loewe, jest synonimem wszystkiego co najlepsze w  niemieckim przemyśle. Przez całe dziesięciolecia zdobywała liczne nagrody za jakość swych produktów, a mniej więcej od dekady lat 80. była postrzegana nie tylko jako producent doskonałych urządzeń, ale również pięknie opakowanych. Nie bez przyczyny mówiło się, że tylko duński Bang Olufsen i  właśnie Loewe potrafią wyprodukować najwspanialsze wzorniczo telewizory. Produkty firmy z  Kronach nie należały do tanich, ale postrzegano je jako dobra

2013  |  11

i

luksusowe z najwyższej półki. Od dłuższego już czasu firma ograniczała się do produkcji telewizorów i  kina domowego, oddając urządzenia z  zakresu czystego audio konkurentom. Wydawać by się mogło, że w czasach kryzysu właśnie dobra luksusowe mogą liczyć na stałe grono klientów. Tymczasem sprzedaż wszystkich produktów Loewe systematycznie spadała, co bez wątpienia wiązało się także z  dostrzeganym spadkiem jakości oprogramowania sprzętu i  coraz gorszego stosunku jakości do ceny. Niedawno firma ogłosiła, że jeśli nie pojawi się jakiś partner strategiczny, z końcem roku zostanie ogłoszona upadłość. Wygląda na to, że cenne logo firmy może być kupione przez fabrykę, o której w tej chwili nie wie nikt, ale za chwilę zyska szacunek i reputację mało zorientowanych w całej historii klientów…

ZMARŁ CAL SMITH Gdy miał osiem lat, otrzymał w prezencie gitarę, na której nauczył go grać przyjaciel, zawodowy poskramiacz z  rodeo. Uczeń okazał się tak pojętny, że w wieku 15 lat miał już podpisany kontrakt na występy w nocnym klubie. Oczywiście z tej pracy władze szkoły do której uczęszczał go wyrzuciły, ale dobra pamięć o nim jako muzyku, pozostała. Po służbie wojskowej wrócił do swojej rodzinnej Kalifornii, gdzie zatrudnił się jako piosenkarz i gitarzysta w San Jose, a jedna z miejscowych stacji radiowych przyjęła go do pracy jako disc jockeya. W  1962 wyjechał do Nashville i  szybko został stałym członkiem Grand Ole Opry, gdzie grywał także na kontrabasie. Gdy usłyszał go wielki gwiazdor country tamtych lat, Ernest Tubb, natychmiast zatrudnił go w  swoim świetnym zespole, Texas Troubadours. Na własne nazwisko zaczął pracować w  1967 roku, gdy na listach przebojów pojawił się singiel „The Only Thing I Want”, w ciągu trzech lat umieścił na nich jeszcze z umiarkowanym powodzeniem osiem singli. Pierwszy wielki sukces odnotował w  1970 roku, gdy piosenka w  jego wykonaniu „I’ve Found Someone of My Own” stała się jedną z najczęściej powtarzanych w stacjach radiowych w USA. W 1972 roku przypieczętował swoja obecność w Nashville, gdy dwa jego single, „I’ve Found Someone of My Own”, a  tuż przed świętami „The Lord Knows I’m Drinking”, doszły do No. 1 Billboardu. Jego ciepły, szalenie męski głos działał zwłaszcza na kobiety. W 1974 nagrał „Country Bumbkin”, utwór, który do dziś pozostał w repertuarze wielu gwiazd amerykańskich, sprzedał go w  ponad półtoramilionowym nakładzie. Nieznacznie mniejszą sprzedaż miały przeboje „It’s Time to Pay the Fiddler, jak również „She Talked a  Lot About Texas” i  „I Just Came Home to Count the Memoeires”, oraz pochodzący z 1986 roku hit „King Lear”. W późniejszych latach wycofał się z  estrady i  został inwestorem w  lidze amerykańskiego baseballu. Miał 81 lat.

ODSZEDŁ PAVLOS FRYSSAS Choć w Polsce nieznany, grecki raper Pavlos Fryssas był w  swym kraju jednym z  najpopularniejszych artystów młodego pokolenia. Występował pod pseudonimem Killiah P. Zginął zasztyletowany w pubie, wszystko wskazuje na mord powodowany sympatiami politycznymi. Frysas miał zaledwie 34 lata.

85


f

audio

AUDIOFILSKIE GADANIE Marcin Andrzejewski

Wielokrotnie opisywałem Państwu w tym miejscu różne przywary audiofilów. Staram się zawsze mówić o  tym z  dystansem, ostatecznie sam do tego grona należę. Oczywiście trudno mi zrozumieć wiele mitów wygłaszanych w tym środowisku, czasem nawet przeczących zdrowemu rozsądkowi, ale cóż zrobić? Każdy ma prawo do swoich ocen, nawet jeśli mają one, delikatnie mówiąc, niekompletne powiązania z prawdą. Audiofile z reguły zawsze wiedzą swoje. Jeśli wierzą w wyższość tranzystorów nad lampą, bądź napędu bezpośredniego w gramofonach nad paskiem, będą bronić swojej tezy w dyskusji do utraty tchu. Każdy, kto ma inne poglądy, jest im nie tylko niemiły, ale przedstawia sobą typ niekumatego osobnika, którego koniecznie trzeba przekonać, choćby nie wiadomo jak mocno trwał przy swoim. Z podobnym wewnętrznym przekonaniem audiofile spoglądają na logo firm i od razu wiedzą jak to „coś” będzie grało i czy warto sobie tym zawracać głowę. Nawet nie zniżają się do choćby minuty odsłuchu i bez cienia wątpliwości wygłaszają swe autorytatywne sądy. Niedawno zaczepił mnie znajomy na ulicy i  od razu przypuścił atak: „Napisałeś, że ci się Yamaha z nowej serii 3000 podoba? Przecież to nie może zagrać, to musi kaleczyć każde wrażliwsze ucho!” Pytam, czy już słuchał wzmacniacza i odtwarzacza o  którym pisałem. „A  jakie to ma znaczenie? Człowieku, Japończycy nie umieją takich rzeczy robić. Kiedyś miałem Technicsa, w ogóle nie grał i cała elektronika stamtąd to badziewie! Daj spokój, ja tego nawet nie dotknę.” Tak myślących po swojemu i karmiących się nie wiadomo skąd czerpanymi mądrościami, jest wielu. Nie, bo nie i nie ma dyskusji. Żadnej. Największe nieporozumienie polega na tym, że ten człowiek ma w domu, o ile się dobrze przyjrzałem, kilkanaście płyt CD, a część z nich stanowią podręczniki do nauki angielskiego… Wiele nieporozumień bierze się z pewnością z braku ścisłych kryteriów tego co brzmi lepiej lub gorzej. Wzorców brak i  nigdy ich nie będzie. Ustanowić ich, podobnie jak choćby w  sztuce, nie sposób, tu wszystko jest oceną subiektywną. Dane techniczne nie dają w  tej mierze żadnej obiektywnej podpowiedzi, a i tak, szczerze mówiąc, sporo firm podaje je po swojemu i  nimi zwyczajnie manipuluje, by wypadły jak najlepiej. Poza tym one same „nie grają”, a z faktu, że urządzenie ma zniekształcenia rzędu 0.003% czy 0.04% naprawdę nie można wywnioskować jak gra. Ponadto, o czym już wielokrotnie pisałem, wszyscy słyszymy nieco inaczej, każdemu przyjemność sprawia jakieś tam określone brzmienie i  tylko takie jesteśmy w stanie zaakceptować i polubić. Nikogo z nas

86

nie dziwi przecież, że dwóch gitarzystów posiadających identyczne instrumenty wybierze komplety strun różnych producentów i obaj będą mieli rację! Trzeba sobie jasno powiedzieć, że słuch, zmysł niby przynajmniej teoretycznie najbardziej odpowiedzialny za wrażenia dźwiękowe, wcale nie jest jedynym biorącym udział w ocenie brzmienia. W tym procesie co najmniej równorzędną rolę pełni wzrok. Naszemu mózgowi nie jest obojętne, czy oceniane urządzenia są duże czy małe, eleganckie czy umieszczone w banalnym plastikowym pudełku i czy na przykład ozdabia je logo producenta jakiego lubimy, czy nie. Wychodzi na to, że zaczepiający mnie na ulicy audiofil wcale nie jest osamotniony w swych sympatiach i antypatiach, podlegamy im wszyscy. Na ten temat napisano tysiące prac naukowych popartych mnóstwem doświadczeń, z których wynika jeden zasadniczy wniosek: słuch bardzo łatwo można oszukać, w pewnym sensie wmówić mu, że słyszy coś, czego tak naprawdę nie słyszał. Najprostszym potwierdzeniem tych rozważań są tak zwane ślepe testy, właściwie jedynie obiektywne, jakie można stosować przy porównaniu jakości dźwięku kilku takich samych urządzeń. Chyba już najwyższy czas na przedstawienie tej metody. Rzecz polega na tym, żeby maksymalnie wykluczyć autosugestie osób oceniających dany komponent. W związku z tym oczywiście testujący wie, że ocenia na przykład wzmacniacze, ale nie ma pojęcia jakich firm, nie zna ich ceny i wyglądu. Poza tym nie widzi ocenianych urządzeń. Jego rolą jest wyłapanie charakterystycznych cech dźwięku i  usystematyzowanie kilku wzmacniaczy od najlepszego do najgorszego. Doświadczone ucho na ogół nie ma specjalnych kłopotów z  dokonaniem takich wyborów. Dopiero po tej zasadniczej części testu następuje dokładne poznanie urządzeń i  dalsza część recenzji. Rzecz jasna w całym torze odsłuchowym tylko ten jeden testowany element jest nowy, wszystkie pozostałe muszą być doskonale oceniającym znane. Poza tym przestrzegana jest żelazna zasada porównywania komponentów wyłącznie z jednego przedziału cenowego, czyli jednocześnie z podobnej klasy sprzętu. Mimo tego taka gra w ciemno jest obarczona ryzykiem zepchnięcia sprzętu szacownej marki na dalsze miejsca i  nagrodzenia firm mało znanych. Z  tego też powodu mało który miesięcznik audiofilski pozwala sobie na ujawnienie rzeczywistych wyników… Skoro zacząłem od audiofilskich stereotypów, to jeden z najbardziej rozpowszechnionych głosi, że amplitunery trzeba

11  |  2013


f

audio omijać jak największym łukiem, ponieważ okrutnie ranią wrażliwy słuch. Do niedawna w pełni podzielałem ten pogląd, a  tak zwane kino domowe kupiłem kiedyś wyłącznie dlatego, żeby dzieci przestały mi w  końcu wiercić dziurę w  brzuchu z  powodu braku w  naszym domu czegoś, co wszyscy rówieśnicy już dawno mają. Nigdy do jakości dźwięku tego mojego pięciokanałowego amplitunera i  nędznych plastikowych głośniczków nie byłem przekonany, a  dobre amplitunery i wzmacniacze wielokanałowe co prawda słyszałem, ale były one koszmarnie drogie. Poza tym nigdy nie pasjonowała mnie nadmiernie telewizja. Dużo jednak wskazuje na to, że trzeba będzie mój stosunek do amplitunerów zweryfikować w  sposób zasadniczy. Sporo bowiem świadczy o tym, jakkolwiek to dziwnie zabrzmi, że właśnie amplituner może stać się kolejną, prawdziwą lokomotywa branży audio. Czy to możliwe, aby takie powstałe dobre dwie dekady temu urządzenie znów stało się modne w dobie muzyki z komputera, plików i  strumieni? Okazuje się, że jak najbardziej, ponieważ posiada wszelkie pożądane teraz możliwości. Jego częścią jest przetwornik cyfrowo-analogowy, który im nowszy, tym lepszy. Amplitunery zawierają przedwzmacniacze i  końcówki mocy, potężną baterię cyfrowych oraz analogowych wejść i  wyjść, a  niejako dodatkowo ogromne możliwości obróbki obrazu. Zwracam również szczególną uwagę na procesory DSP, które teraz wystarczy inaczej oprogramować, by poza dekodowaniem dookólnym, zajęły się również plikami audio w praktycznie wszystkich formatach. Godzi się wspomnieć o interfejsie użytkownika, jak również wyświetlaniu funkcji w menu OSD. Wymiana lub dodanie jednej płytki we wnętrzu amplitunera potrafi w dobie najnowszych technologii radykalnie podnieść jego użyteczność. Bez wątpienia tak zwane usieciowienie amplitunerów stało się faktem, a  radio internetowe, DLNA, AirPlay, serwisy muzyczne online, jak i  strumieniowanie plików, jest już normą także w tanich modelach. Postęp w dodawaniu nowych możliwości jest szokujący, tegoroczne modele mają ich zdecydowanie więcej niż zeszłoroczne, kosztujące kilkanaście miesięcy temu nawet dwa razy tyle. Co będzie w przyszłym roku, nie wiem i  nawet nie próbuję zgadywać. Trudno sobie jednak wyobrazić, żeby producenci nie wykorzystali takiej ogromnej szansy na odmłodzenie urządzenia, które zdawało się najlepsze lata mieć zdecydowanie za sobą. Bądźmy pragmatyczni: trafiła im się niebywała szansa na wyciśnięcie z nas dzięki niemu sporych pieniędzy, a kto pogardzi takim darem niebios?

2013  |  11

Te wszystkie rozważania byłyby czczą gadaniną, gdyby jakość wielokanałowego dźwięku nadal pozostawała na poziomie powszechnie znanym jeszcze sprzed dwóch lat. Tymczasem przeglądając zachodnie miesięczniki audio już jakiś czas temu spotkałem się z opinią, że producenci zakasali rękawy i udanie popracowali nad brzmieniem. Chciałem to sprawdzić, dlatego z wdzięcznością przyjąłem propozycję mojego kolegi, właściciela salonu ze sprzętem, by owe braki w mojej edukacji nadrobić. Zgodziliśmy się, że będą to głównie amplitunery Yamahy, która ciągle, jak się zdaje, trzęsie połową światowego rynku tego

segmentu. Wybraliśmy dwa modele z serii 75, stanowiącej raczej podstawową linię japońskiego potentata, oraz RX-830, z  linii stojącej o  półkę wyżej. Amplitunery postanowiliśmy przesłuchać w  towarzystwie firmowych kolumn i  odtwarzacza BD. Yamaha, o czym pisałem przed kilku laty, ma przecież bardzo dobre kolumny z serii Soavo, które swobodnie dotrzymują pola renomowanym kolumnom europejskim i  amerykańskim, w  czym niemałe znaczenie ma ich ostateczny szlif nadany przez Brytyjczyków. Wzięliśmy modele które zdążyłem już dość dobrze poznać, w dodatku wszystkie, demonstrując

87


f

audio

zalety przeróżnej elektroniki kina domowego, były doskonale wygrzane. Za każdym razem podkreślam: komponenty audio słuchane tuż po wyjęciu z kartonu mają się nijak do ich prawdziwych możliwości, demonstrowanych dopiero wtedy, gdy popracują wiele godzin. W  roli przednich pracowały Soavo 2, centralnym był 900 C, tylnymi 900M, a subwoofer 900 SW uzupełnił nasz zestaw. Głównym źródłem stały się pliki przygotowane przez kolegę, podłączony dysk sieciowy z kilkoma albumami przegranymi w wysokiej rozdzielczości, a także kilkanaście płyt CD i BD odtwarzanych przez Blu-ray BD-A1020. Przyznaję, zestaw głośników do najtańszych nie należał. Już pierwsze minuty sprawiły, że cały mój dotychczasowy dystans wobec amplitunerów natychmiast legł w  gruzach. Między kupionym niegdyś przeze mnie urządzeniem, a tymi, które usłyszałem, ziała już nie różnica, a  zasadnicza przepaść. Właściwie niezależnie od tego, czy był to najtańszy, czy najdroższy model, wszystkie pokazywały się z jak najlepszej strony. Na początku słuchany RX-V775 od razu zaskakiwał soczystym, czytelnym basem. Kontrabas w bluegrassowej kapeli z Nashville, gitara basowa na ostatnim albumie Marka Knopflera „Privateering”, najniższe partie organów z  mszy Bacha, powalały swą utrzymaną zawsze w ryzach potęgą i zdecydowaniem. Bas był idealnym fundamentem każdego utworu. To oczywiście nie znaczy, że inne części pasma zostały zaniedbane, ale właśnie niskie tony były najgorszym wspomnieniem mojego starego nabytku. Podobnie zachowywała się o wiele tańsza Yamaha RX-V475, której bas też był bardzo swobodny i w niczym nie narzucający się, ale RX-A830 jeszcze bardziej górował nie tylko idealną ilością, ale też jakością niskich rejestrów. Komplementy należą się też wysokim tonom wszystkich modeli. One także nie były przesadzone i  szczęśliwie

88

dalekie od czegoś, co w gwarze audiofilskiej określa się niemiłym dla ucha „szkłem”. Natomiast średnie bezkonkurencyjnie najlepiej zabrzmiały w A830, dlatego właśnie ten model z  czystym sumieniem polecam miłośnikom wszelkiej wokalistyki i muzyki wykonywanej przez zespoły akustyczne. Cechą wspólną tych trzech amplitunerów jest niewątpliwie bardzo muzyczny, a  przy tym energiczny i, jeśli tak można powiedzieć, radosny dźwięk. Różnica w brzmieniu między plikami wysokiej rozdzielczości a  takim samym materiałem uwiecznionym na płycie CD, była natychmiast słyszalna. Jeśli jednak ktokolwiek z  Państwa lubi sprzęt do porównywania niuansów brzmień, niech ominie te modele. One są najwyraźniej przeznaczone dla zainteresowanych muzyką i  kinem, ćwierć niuansów nie przekażą. Innym, godnym szczególnej uwagi aspektem, jest umiejętność kreowania ciekawej, ale nieprzesadnej przestrzeni. Jest jej tyle co trzeba, nie więcej. Ta uwaga dotyczy wszystkich słuchanych przeze mnie amplitunerów, choć najdroższy dawał sobie z tym radę z pewnością najlepiej. To kwestia najlepszych średnich tonów, ich klarowności i wypełnienia. Słuchaliśmy także kilku utworów orkiestrowych w  trybie stereo, również z  bardzo dobrym rezultatem. Co prawda naszym zadaniem nie była żadna ocena obrazu, ale słuchając koncertów trudno nie zwrócić uwagi także na wideo. Podpięty Samsung z przekątną 55” wystawiał i pod tym względem znakomite świadectwo wszystkim komponentom. Oczywiście to bardzo dobre brzmienie amplitunerów nie oznacza, że umieszczam je w  grupie urządzeń o  bajecznym poziomie dźwięku, do tego im wiele brakuje. Jednak moje zaskoczenie ich dźwiękiem jest uzasadnione, to jedna z  największych niespodzianek, jakie w  ostatnim czasie mnie spotkały. Naprawdę bardzo miłych!

11  |  2013


refleksje na temat sztuk akustycznych

EKLEKTYZM W MUZYCE

f

Piotr Kałużny

Eklektyzm w sztuce, czyli pomieszanie stylów, traktowano do niedawna, najczęściej, jako coś negatywnego, nieprzemyślanego i psującego wewnętrzną harmonię przestrzeni lub dzieła. Najwcześniej pojawił się w  architekturze. Każde bowiem nowe pokolenie mieszkańców miało przeważnie inne priorytety estetyczne odnoszone do wyglądu swoich domów, pałaców, ogrodów, świątyń, czy miejsc użyteczności publicznej. Te różnice objawiały się, zwłaszcza w miastach, budowaniem odmiennych pod wieloma względami posesji, kościołów i ratuszów. Budowle poprzednich mieszkańców – o ile nie zostały zburzone, albo nie spaliły się, albo nie zostały zniszczone w pożogach wojennych – pozostawały na swoich miejscach. W ten sposób powstawały obszary wielostylowości budowlanej, eklektyzm architektoniczny. W pozostałych sztukach plastycznych, malarstwie, grafice i  rzeźbie, pomieszanie stylów było raczej rzadkością. Każdy przejaw tych odmian traktowano jako byt niezależny i samoistny. Obecność obok siebie różnorodnych estetycznie obrazów, czy innych wytworów plastycznych nie traktowano łącznie. Obecność eklektyzmu zauważano tylko w przypadku kompilowania wielu różnych nurtów lub technik w  ramach jednego, konkretnego podmiotu. Wielostylowość w literaturze pojawiła się dopiero w drugiej połowie XX wieku, kiedy to modni stali się pisarze zwani postmodernistycznymi. Łączyli oni w  swoich książkach rozmaite prądy i  techniki pisania tworząc coś na kształt słownej patchworki. Początkowo intrygowało to czytelników wymagając od nich solidnego oczytania, znajomości różnych prądów pisarskich i spostrzegawczości prowadzącej do rozmaitych skojarzeń intelektualnych. Dla wielu odbiorców była to jednak nieznośna, pretensjonalna i dziwaczna twórczość. W muzyce powstającej do połowy dwudziestego wieku eklektyzm był zawsze źle postrzegany. Jednorodność konwencji dźwiękowej stanowiła oczekiwaną, estetyczną opokę, na której kompozytorzy tworzyli swoje dzieła. Dotyczyło to zarówno klasyki, folkloru, jak i nurtów muzyki użytkowej i popularnej. I tak, jeśli wziąć pod rozwagę autorów twórczości artystycznej, to w średniowieczni pisali oni głównie utwory nawiązujące do sacrum, w renesansie i baroku realizowali idee technik polifonicznych, w  klasycyzmie odwoływali się do pozamuzycznych kanonów piękna, a w romantyzmie – do literatury. Z kolei impresjoniści inspirowali się malarstwem, neoklasycy i  neoromantycy kontynuowali idee swoich poprzedników, a dodekafoniści sięgali do założeń intelektualnych. Podobna czystość estetyczna obligowała też kompozytorów tzw. szkół

2013  |  11

narodowych, minimalizmu, bruityzmu, punktualizmu, muzyki konkretnej i elektronicznej. Współcześnie, ortodoksja stylistyczna w klasyce nadal obowiązuje, chociaż wszelkie odstępstwa od niej nie budzą już większych kontrowersji. Jednostylowość była zawsze nienaruszalną zasadą w  muzyce ludowej. Każda kultura etniczna cechowała się sobie tylko właściwą twórczością akustyczną i nie dopuszczała z założenia obcych elementów. Jej twórcy przekazywali następnym pokoleniom swoje osiągnięcia, a  młodzi je przyswajali i  rozwijali. Tak było przez wieki. Dopiero dwudziestowieczne pokusy komercjalizacji folkloru akustycznego przyczyniły się do kompilowania jego atrybutów ze składnikami innych nurtów dźwiękowych. Tak więc, stylizacje muzyki ludowej stały się właściwie eklektyzmem stylistycznym, w  którym dominują pierwiastki etniczne. Kompilacje stylistyczne były naganne również we wszystkich konwencjach muzyki częściowo improwizowanej. Jazz, blues, soul, gospel, rock and roll, funky, flamenco, fado, muzyka latynoska i inne, chroniły skutecznie swoje obszary estetyczne przed wpływami obcych kierunków. Co więcej, nawet we własnych granicach przepływ odmiennych cech był negowany i skutecznie chroniony. Przykładowo, w jazzie dixieland nie wchłaniał osiągnięć bebopowych, a hard-bop nie zapożyczał rozwiązań ragtime’owych. Przywołane wyżej uwarunkowania stylistyczne są dzisiaj tylko wspomnieniem czasów minionych. Eklektyzm zawładnął zdecydowanie przeważającą częścią twórczości muzycznej. Zwłaszcza w  utworach popularnych obecność misz-maszu stylistycznego stała się prawie obowiązującą normą. Samowystarczalność jednoźródłowa jest ewenementem. W  jazzie pojawiają się elementy etniczne, klasyczne i popowe, w bluesie –  atrybuty country, funky i  rocka, w  soulu –  składniki gospel, rhythm and bluesa i rapu, w popie – nawiązania do world music, soulu i  czegokolwiek istniejącego w  muzyce, a w rocku – odwołania do bluesa, klasyki i hip-hopu. Eklektyzm jest modny. Stał się wręcz wyznacznikiem estetycznym dla wielu nurtów twórczości nieklasycznej. A  taki, np. smooth jazz, z  założenia korzysta z  dobrodziejstw kojarzenia czegokolwiek z czymkolwiek, aby zyskać na popularności i sławie. Wielostylowość zdominowała muzykę improwizowaną XXI wieku. Uzyskała status estetyki wiodącej w świecie zdominowanym przez komputery. Internet skutecznie zrównał artyzm z prostactwem, umuzykalnienie z abnegacją muzyczną, a stylistyczną czystość z jej przeciwieństwem.

89


r

recenzje

JIMMY BUFFETT SONGS FROM ST. SOMEWHERE Jimmy Buffett, w Polsce zapewne znany garstce słuchaczy, jest absolwentem dziennikarstwa. Po ukończeniu studiów znalazł pracę w  filii „Billboardu” w  Nashville. Skoro już był w takim specyficznym miejscu, całkiem słusznie wpadł na pomysł łączenia dotychczasowego zawodu ze śpiewaniem. Ostatecznie czemu nie, skoro prawie wszyscy zaczynali tam kariery na prawach przypadku. Udało mu się nagrać dużą płytę, ale nie zrobiła ona na nikim żadnego wrażenia. Później było zdecydowanie lepiej. Kiedy już osiągnął pewną popularność, przeniósł się na Florydę i  tam zamieszkał, o  czym podobno zawsze marzył. Buffett jest piosenkarzem i autorem, który nigdy nie był wierny jakiemuś stylowi. Sam siebie określa jako przedstawiciel nurtu gulf and western. Co to oznacza? Specyficzne pomieszanie country, folku i  tematów muzyczno-literackich z rejonu Zatoki Meksykańskiej, szczególnie Karaibów. Jakkolwiek ryzykownie ów zestaw brzmi, kariera potoczyła mu się naprawdę udanie. Mało tego, pozwoliła mu ukryć co prawda sympatyczny, ale nadzwyczaj mało południowy głos, kojarzący się raczej z kimś z zupełnie innych rejonów Stanów Zjednoczonych. Przyznaję, mnie ten brak maniery countrowej nie razi. Poza śpiewaniem zajmuje się udanie biznesem i rożnego rodzaju doradztwem finansowym, ale od tamtej, z pewnością dobrze płatnej roboty, woli występy na estradzie. Koncertuje często, nagrywa sporo, a krążek „Song From St. Somewhere”, który pojawił się w sierpniu, jest już jego, bagatela, 29. albumem studyjnym. Piętnaście piosenek, szesnaście pozycji (jeden z utworów został powtórzony po hiszpańsku), w tym jedenaście jego, albo także jego, trwa przeszło godzinę. Dawno go nie słyszałem i szczerze mówiąc nie wiem, czy bym po ten krążek sięgnął, gdyby nie skrajnie różne opinie wypisywane na jego temat przez tych, którym się bardzo podoba, jak i jego zapiekłych przeciwników. Są nawet tacy, którzy twierdzą, że popełnił tymi nagraniami wręcz nietakt wobec siebie samego i poprzednich osiągnięć. Negatywne opinie uważam za mocno przesadzone, być może dlatego, że zbyt mało Buffetta znam. Ten krążek odbieram jako przedłużenie lata, ciepła, plaży i słońca. Tak chyba chciał sam Jimmy, a dowodem na to może być także okładka albumu, utrzymana w typowym,wakacyjnym pejzażu. Muzyka też jest w większości lekka, łatwa i przyjemna, taka bez zobowiązań. Żadnego wyważania muzycznych drzwi oczywiście tu się nie uświadczy, to nie ten piosenkarz i nie ten charakter albumu, ale dobry smak artystyczny w żadnym razie nie został wystawiony na szwank. Jak zwykle Jimmy zadbał o to, by przynajmniej większość piosenek była zamkniętymi opowieściami, z tego ostatecznie słynie. Jeden utwór, „Too Drunk To Karaoke”, śpiewa wespół z Tobym Keithem, a w kilku innych jego maniera wokalna przypomina mi bardzo Marka Knopflera, co przecież ujmy w żądnym razie nie przynosi. Tu jest zresztą jedna piosenka pana Marka, „Oldest Surfer On The Beach”. Od strony wykonawczej rzecz została zrobiona bardzo profesjonalnie. Aranżacje są idealnie trafione, muzycy świetni, główny bohater w dobrej formie. Kto chce sobie przedłużyć wakacje na jesienno-zimowe wieczory, powinien się tym krążkiem co żywo zainteresować! Marcin Andrzejewski

RÓŻNI WYKONAWCY THE BEST COUNTRY …EVER! Najważniejszą osobą polskiego country jest bez cienia wątpliwości Korneliusz Pacuda. Bez najmniejszej przesady trzeba powiedzieć, że to ojciec chrzestny, matka i wujek Sam tego stylu w  naszym kraju. Gdyby nie jego wieloletnie i  wytrwałe propagowanie country gdzie tylko się da, głównie poprzez radiową Trójkę, zapewne długo jeszcze nie mielibyśmy żadnego zespołu uprawiającego ten rodzaj muzyki. On uczył czym jest country, o co w nim chodzi, on poprzez swoje kontakty nadawał nam muzykę z płyt, potem udało mu się nawet stworzyć piknik Country, raz w Jeleniej Górze i kilkadziesiąt razy w Mrągowie, ściągając nad jezioro Czos wielkie gwiazdy, a nawet tworzyć telewizyjny program „Country Ameryka” i sprowadzać do Mrągowa gwiazdy. Chwała mu za to! Niedawno, w  ramach swej edukacyjno-poznawczej misji, zaproponował materiał na czteropłytowy album „The Best Country …Ever!”. Trzy krążki zawierają wielkie przeboje country, jakie zapewne słyszał nawet ktoś, dla kogo country nie jest czymś specjalnie znajomym, ale także wspaniałe piosenki którymi rozkoszują się jedynie znawcy muzycznego Nashville. Podobnie Korek dobrał wykonawców, gdzie obok Johnny’ego Casha, Dolly Parton czy Krisa Kristoffersona, śpiewa u nas zupełnie nieznany Eric Church. Pacuda wykazał całą siłę country, jej przeszłość i teraźniejszość, jak i to, że łączy w sobie często tradycyjne country, rock, pop, spiritual, folk, bluegrass, tworząc wspaniały tygiel muzyki amerykańskiego południa. Czwarty krążek musi być zaskoczeniem dla wszystkich, którzy w Mrągowie nigdy na Pikniku nie byli i nie mają pojęcia, że w Polsce istnieje całkiem liczna grupa solistów i zespołów świetnie sobie z country radząca. Choć nieobecni w mediach, dostępni często wyłącznie na wydawanych omal własnym sumptem płytach, potrafią wykazać ponad wszelką wątpliwość, że mają grupę swoich odbiorców, śpiewających tylko ich przeboje. Udowadniają również, że są utalentowani i stanowią prawdziwe indywidualności. Casus Alicji Boncol, świetnej i pełnej niebywałego temperamentu wokalistki i autorki piosenek, z całą pewnością o niebo ciekawszej od większości utytułowanych piosenkarek pop, tu nie jest jedynym odkryciem dla przypadkowego słuchacza. Główne przesłanie albumu Pacudy wydaje się bardzo proste: country to naprawdę fantastyczna muzyka, o ludziach takich, jak my. Posłuchajcie i polubcie ją, bo warto, zamiast pławić się w tandecie serwowanej przez radia i telewizję. Trudno się z nim nie zgodzić! Marcin Andrzejewski

90

11  |  2013


r

recenzje DONOVAN BREEZES OF PATCHOULI (HIS STUDIO RECORDINGS 66-69)

Czas w muzyce rozrywkowej biegnie o wiele szybciej, niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie twórczości. Estrada potrzebuje ciągle nowości, w postaci kolejnych przebojów i świeżych twarzy. Bez tego praktycznie nie istnieje. A co się dzieje z wczorajszymi bohaterami? Najczęściej zmieniają zainteresowania zawodowe, a  jeśli mają szczęście, dostatnio żyją z  tantiem. Są jednak i tacy, którzy potrafią walczyć o swoje przez całe lata i choć pozostają na uboczu zainteresowań masowej widowni, tkwią w show biznesie i robią dalej swoje. Do nich należy też Donovan Philips Leitch, posługujący się na estradzie tylko imieniem Szkot, odkryty dość przypadkowo w 1965 roku. Świat, również ten muzyczny, był wtedy zupełnie inny. The Beatles, podobnie jak cała fala ówczesnego brytyjskiego rocka, fascynowali najbardziej, ale obok nich silny był nurt piosenki folkowo-pacyfistycznopsychodelicznej, jeśli można tak powiedzieć. Za oceanem sukcesy przeżywali Pete Seeger, Bob Dylan i Joan Baez, a ich najważniejszym odpowiednikiem w  Europie stał się wówczas zaledwie osiemnastoletni Donovan. Młodsi fani mają właśnie okazję teraz go poznać, ponieważ w kwietniu ukazał się arcyciekawy album tego artysty, zawierający pięć płyt z lat 1966-1969. Na czterech krążkach znalazły się „Sunshine Superman” (1966), „Mellow Yellow” (1967), „The Hurdy Gurdy Man” (1968) „Barabajagal” (1969) oraz podwójny „A Gift From A Flower To A Garden” (1967). Aż dziewięćdziesiąt piosenek stwarza szansę na zaznajomienie się z nim także tym, którzy nigdy o nim nawet nie słyszeli. Moim zdaniem znajomość twórczości akurat tego autora i piosenkarza jest istotna dla zrozumienia i uporządkowania najważniejszych zjawisk muzycznych ostatnich kilkudziesięciu lat. Owszem, Donovan korzystał z pewnych rozwiązań swych amerykańskich przyjaciół, ale i oni pozostawali pod jego wpływem. Co więcej, wielu czołowych europejskich muzyków twierdzi, że właśnie Donovan bardzo silnie wpłynął na ich dokonania. Nagrania umieszczone na tym przeglądowym albumie w większości się w niczym nie zestarzały, a czas, bez wątpienia najsurowszy i obiektywny sędzia, obszedł się z nimi wyjątkowo łaskawie. Przyznaję z drugiej strony, że nie bardzo rozumiem postępowanie wydawcy, który, chcąc zapewne po swojemu uatrakcyjnić całość, przemieszał piosenki z różnych płyt. Trochę to dziwne, ale jeśli taka ma być cena za spotkanie z tymi urodziwymi nagraniami, niech będzie. Remastering zrobiono różnie, dlatego z bardzo dobrymi technicznie nagraniami sąsiadują zdecydowanie kiepskie. Wydawca nie kryje, że część nagrań wzięto z albumu, który ukazał się w 2005 roku „Try For The Sun: The Journey of Donovan”. Mimo tych technicznych zastrzeżeń ten album szczerze polecam, Donovan to ciągle intrygująca postać współczesnej muzyki rozrywkowej. Marcin Andrzejewski

REKLAMA

GRZEGORZ KAPOŁKA TRIO BLUES 4 YOU Grzegorz Kapołka jest wybitnym gitarzystą improwizującym, preferującym w swoich projektach fonograficznych estetykę bluesową. Nagrał już trzy płyty stanowiące swoistą trylogię różnych idiomów tej muzyki, a teraz, po dłuższym czasie, odwołuje się do niej jeszcze raz z  zupełnie innej jednak perspektywy. „Blues 4 You” jest albumem wyrafinowanym, sięgającym do źródeł twórczości powstałej z  fuzji elementów kultury afrykańskiej i  europejskiej, ale też inspirującym się nią z  pozycji nieortodoksyjnych. Podąża szlakami wyznaczonymi przez takich tuzów współczesnego bluesa, jak Johny Lang i  Joe Bonamassa, ale przede wszystkim kontynuuje dokonania geniusza gitary, Scotta Hendersona. W interpretacjach tych mistrzów blues integralnie łączy się z rockiem, funky i country, a w przebiegach harmonicznych pojawiają się nieszablonowe konstrukcje faktur akordowych. Improwizacje są rozbudowane, nasycone ekspresją i zawierają dużo przebiegów wymagających absolutnie wirtuozowskiego opanowania instrumentu. Wszystkie wymienione tu atrybuty wypowiedzi tych mistrzów znajdują się także na najnowszym krążku Kapołki. On ich jednak, na szczęście, nie powiela, a rozwija wyraźnie w sposób sobie właściwy, odzwierciedlający jego własne idee wykonawcze i artystyczne. Skutecznie mu w  tym zresztą pomagają jego znakomici koledzy, basista Dariusz Ziółek i  perkusista Irek Głyk. Tworzą oni wspólnie stylową i  skuteczną sekcję rytmiczną, która daje silne wsparcie w realizacji zamysłów Kapołki. Prawie wszystkie kompozycje zamieszczone na kompakcie są zresztą jego autorstwa (11), a dodatkowe dwie Ziółka. W zdecydowanej większości stanowią one utwory instrumentalne. Natomiast pozycje wokalno-instrumentalne śpiewają gitarzyści. „Blues 4 You” jest dojrzałym artystycznie, nasyconym emocjami albumem, który bezkompromisowo drąży bluesowe, rockowe i bluegrassowe obszary. Piotr Kałużny

2013  |  11

91


k

koncerty

2-17.11 – Festiwal Jazz Jantar 2013 [2.11 – Erik Truffaz Quartet; 3.11 – Dave Douglas Quintet, Terence Blanchard feat. Michał Wróblewski Trio; 8.11 – Fabien Mary Quartet, Christian Scott; 9.11 – The Necks, Medeski Martin & Wood, RAW; 10.11 – Craig Taborn Solo, Iiro Rantala Quartet feat. Adam Bałdych, Maciej Milewski 5tet; 11.11 – Maciej Sikała Quartet, Manu Katche feat. Nils Petter Molvaer; 14.11 – Leszek Kułakowski Big Band Akademii Muzycznej w Gdańsku; 15.11 – New Bone, ORGANizition of 3; 16.11 – RGG Szymanowski, Aleksandra Tomaszewska Octet feat. NDR Horn Selection, Michał Zienkowski Quartet; 17.11 – Jacob Dinesen Quartet, Ralph Reichert Newropean Quartet] (Gdańsk) 4-5.11 – Biohazard (4.11 – Warszawa, Proxima; 5.11 – Kraków, Kwadrat) 5-6.11 – Amanda Palmer & The Grand Theft Orchestra; support: Gaba Kulka, The Simple Pleasure, Jherk Bischoff (5.11 – Warszawa, Proxima; 6.11 – Kraków, Studio) 6-7.11 – Billy Talent; support: The Wonder Years (6.11 – Warszawa, Stodoła; 7.11 – Kraków, Studio) 7.11 – Hurts; support: XXANAXX (Warszawa, Torwar) 8.11 – Randy Crawford (Warszawa, Sala Kongresowa) 8.11 – „Vans Off The Wall Music Night” [Parkway Drive, We Came As Romans, Memphis May Fire, Like Moths To Flames] (Warszawa, Proxima) 8-24.11 – Earl Thomas (8.11 – Kraków, Mile Stone; 10.11 – Dobromierz, GOKSiR; 16.11 – Grodków, OKiR; 17.11 – Chorzów, MDK Batory; 19.11 – Oleśnica, MOKiS; 20.11 – Elbląg, Mjazzga; 21.11 – Gdynia, Blues Club; 22.11 – Puławy, Dom Chemika; 23.11 – Białystok, BOK; 24.11 – Suwałki, SOK) 9.11 – Jim Black Trio [Jazz i Okolice 2013] (Sosnowiec, ZSM) 9.11 – David Murray Infinity Quartet (Wrocław, Impart) 9.11 – 9. Feel On Festival [George Dorn Screams, Peter J. Birch & The River Boat Band, 1926, Lutownica] (Ostrzeszów, Baszta) 9-10.11 – Yoav (9.11 – Warszawa, Skwer; 10.11 – Poznań, Meskalina) 9-11.11 – Nouvelle Vague (9.11 – Warszawa, Palladium; 10.11 – Poznań, Eskulap; 11.11 – Wrocław, Eter) 9-18.11 – Electric Light Orchestra Former Members (9.11 – Gdynia, Hala „Gdynia”; 10.11 – Poznań, MTP/Sala Ziemi; 14.11 – Lublin, Hala Globus; 15.11 – Zabrze, Dom Muzyki i Tańca; 17.11 – Kraków, Auditorium Maximum; 18.11 – Warszawa, Sala Kongresowa) 11-12.11 – Crystal Fighters (11.11 – Warszawa, Stodoła; 12.11 – Kraków, Studio) 12.11 – Placebo; support: Psychocukier (Warszawa, Torwar) 12.11 – Vista Chino; support: Monster Truck (Warszawa, Proxima) 12.11 – Bombino (Warszawa, Stodoła) 12-13.11 – Metz (12.11 – Warszawa, Hydrozagadka; 13.11 – Wrocław, Bezsenność) 12-14.11 – Carl Palmer’s ELP Legacy [DRUM FEST 2013] (12.11 - Chorzów, Chorzowskie Centrum Kultury; 13.11 - Wrocław, Zaklęte Rewiry; 14.11 - Opole, Filharmonia Opolska) 13.11 – Biffy Clyro (Warszawa, Stodoła) 13.11 – Alfredo Costa Monteiro (Warszawa, CSW) 13-16.11 – Wax Tailor (13.11 – Wrocław, Eter; 14.11 – Poznań, SQ; 15.11 – Gdańsk, Parlament; 16.11 – Warszawa, Basen) 13-23.11 – 19. Komeda Jazz Festival [14.11 – Tortilla; 15.11 – Leszek Żądło „European Ensemble plays Komeda”, Wojciech Karolak Quartet; 16.11 – Laureaci Konkursu, Michał Ciesielski „Confusion Project”, Corpo Band; 23.11 – Leszek Kułakowski Quartet, John Scofield Überjam Band] (Słupsk, Gdańsk) 14-17.11 – 11. Jazzowa Jesień w Bielsku-Białej [14.11 Eliane Elias feat. Marc Johnson „Swept Away”; 15.11 – David Virelles feat. Andrew Cyrille „Continuum”, Tomasz Stańko; 16.11 – Fly Trio, John Mclaughlin + Zakir Hussain: Remember Shakti; 17.11 – Marcin Wasilewski (projekt specjalny), Anouar Brahem Quartet „Astounding Eyes Of Rita”] (Bielsko-Biała, Bielskie Centrum Kultury) 14-24.11 – Jazztopad 2013 [14.11 – Wayne Shorter Quartet; 15.11 – William Parker Trio i Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wrocławskiej; 16.11 – Tony Malaby’s Cello Quartet; 17.11 – Joachim

Kühn Trio; 22.11 – Chiri; 23.11 – Quasimode, Michiyo Yagi Trio Deluxe; 24.11 – Charles Lloyd] (Wrocław) 15.11 – Randy Brecker i trio AMC [Palm Jazz Festiwal] (Gliwice, Jazovia) 15.11 – Get Your Gun; support: Judy’s Funeral (Warszawa, Kosmos Kosmos) 15-16.11 – The Ukrainians (15.11 – Warszawa, CDQ; 16.11 – Gdańsk) 15-16.11 – Bluesonalia 2013 [15.11 – Romek Puchowski PLUS & Keith Dunn, Gerry Jablonski and The Electric Band, Harmonijkowy Atak, King King; 16.11 – Superhalo, Wild Shooter Band, Planet Of The Abts, Wishbone Ash] (Konin, Oskard) 15-17.11 – Gavin Harrison & 05ric [DRUM FEST 2013] (15.11 – Kraków, Klub Studio; 16.11 – Opole, Państwowa Szkoła Muzyczna; 17.11 – Wrocław, Zaklęte Rewiry) 16.11 – De/Vision (Warszawa, Progresja) 17.11 – Walter „Wolfman” Washington (Chorzów, MDK Batory) 17-19.11 – Efterklang (17.11 – Wrocław, Firlej; 18.11 – Poznań, Blue Note; 19.11 – Warszawa, Hybrydy) 17-20.11 – Tricky (17.11 – Wrocław, Eter; 18.11 – Warszawa, Basen; 19.11 – Kraków, Studio; 20.11 – Poznań, MTP/Hala nr 2) 18-19.11 – The Ocean; support: Shining, Hacride, Tides From Nebula (18.11 – Warszawa, Progresja; 19.11 – Wrocław, Alibi) 19.11 – Bastille; support: To Kill A King (Warszawa, Stodoła) 19.11 – Medusa’s Bed, Airth (Warszawa, Laboratorium CSW) 19-20.11 – White Lies (19.11 – Poznań, MTP/Hala nr 2; 20.11 – Warszawa, Stodoła) 20.11 – Oh Land (Warszawa, Basen) 20.11 – Emika (Wrocław, Firlej) 21-22.11 – Stacey Kent (21.11 – Warszawa, Palladium; 22.11 – Poznań, MTP/Sala Ziemi) 21-22.11 – Glen Hansard (21.11 – Wrocław, Synagoga Pod Białym Bocianem; 22.11 – Warszawa, Palladium) 22.11 – Remember Shakti John McLaughlin (Warszawa, Sala Kongresowa) 22.11 – John Scofield Überjam Band [Jazz i Okolice 2013] (Katowice, Rialto) 22-23.11 – Odlot Festiwal [22.11 – Luxtorpeda, Lao Che, Brown; 23.11 – Coma, Frontside, Jesus Chrysler Suicide] (Rzeszów, Wytwórnia) 22-24.11 – Ásgeir (22.11 – Poznań, SPOT; 23.11 – Warszawa, Basen; 24.11 – Katowice, Kinoteatr Rialto) 22-24.11 – Gentleman & The Evolution (22.11 – Lublin, Globus; 24.11 – Gdańsk, Parlament) 23.11 – Touché Amoré; support: Self Defense Family, Dad Punchers (Warszawa, Hydrozagadka) 23.11 – One Love Sound Fest 2013 [Gentleman & The Evolution, Misty in Roots, Beenie Man, Raggasonic, Congo Natty & Tenor Fly, Mighty Crown, Equiknoxx & Masicka, The Heatwave, Maleo Reggae Rockers, Ras Luta, Tabu, Bas Tajpan, Dancehall Masak-Rah, Splendid Sound] (Wrocław, Hala Stulecia) 23-24.11 – The Young Gods (23.11 – Gdańsk, B90; 24.11 – Warszawa, Basen) 24-25.11 – Children Of Bodom (24.11 – Kraków, Studio; 25.11 – Warszawa, Progresja) 24-26.11 – Candy Dulfer (24.11 – Kraków, Auditorium Maximum UJ; 25.11 – Warszawa, Sala Kongresowa; 26.11 – Poznań, MTP/ Sala Ziemi) 25.11 – Soilwork; support: Keep Of Kalessin, Sybreed (Wrocław, Alibi) 25.11 – Coheed and Cambria; support: Osada Vida, Pampeluna (Warszawa, Proxima) 25-28.11 – Matt Dusk (25.11 – Poznań, Sala Ziemi MTP; 26.11 – Wrocław, Centrum Kongresowe; 27.11 – Warszawa, Sala Kongresowa; 28.11 – Gdańsk, Filharmonia Bałtycka) 27.11 – Imany (Warszawa, Stodoła) 29.11 – Primal Scream (Gdańsk, B90) 29-30.11 – Steven Wilson (29.11 – Poznań, MTP2; 30.11 – Zabrze, Dom Muzyki i Tańca

koncerty

koncerty

koncerty koncerty

koncerty

koncerty koncerty

koncerty

koncerty

koncerty

92

11  |  2013


improwizacja

w

warsztaty

Improwizowanie w stylu ragtime’owym Piotr Kałużny

Ragtime jest stylem pianistycznym, powstałym na początku XX wieku, który zapoczątkował historię jazzu. Chociaż sam nie spełniał wszystkich warunków, które stały się istotnymi w tej muzyce (nie uwzględniał, np. improwizacji i swingowania), to jednak stanowił już wyraźny pomost do nowo powstającej estetyki. Pierwsi twórcy ragtime’u, a byli nimi wyedukowani muzycznie kreole i Afroamerykanie, sądzili, że swoimi kompozycjami kontynuują tradycję klasyki fortepianowej. Zapisywali je w nutach i odtwarzali. Komponowali w rytmach

marszowych, na wzór znanego im repertuaru orkiestr dętych. Ale interpretowali je zgodnie z własnymi, archetypicznymi uwarunkowaniami w zakresie artykulacji i dynamiki. Najbardziej jednak charakterystyczną cechą tych dzieł było nagromadzenie dużej ilości synkop i faworyzowanie formy ronda. Akordyka ragtime’ów odwoływała się do klasycznych kadencji, zwłaszcza wielkich doskonałych z dominantami wtrąconymi. Poszczególne części utworów przebiegały najczęściej w tonacjach paralelnych, albo w odległościach kwint (górnych lub dolnych) wobec wyjściowej ¡¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ tonacji. ¡ ¡ ¡ ¡ Akompaniament Í ¡ ¡ ¡ Í ¡ ¡ ¡ Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Í ¡ ¡ ¡ Í ¡  Í¡ PÍ Í¡ ¡Í Í¡ ¡ ¡Í ¡ ¡ ¡¡ ¡ ¡ L » L Í¡ Í¡ Í¡ ¡ ¡ Í¡L ¡ L ©¢Í¡,©¢ N realizowała lewa ręka pianisty N ©¢¢©¢¢  Í¡ ©©¢¢¢¢  NPAÑ¡Í¡Ñ¢¢  Í¡¡ Í¡¡ Í¡ PÍ¡L ¡Í¡ A©©¢¢ ©©¢¢¢ N ©©¢¢¢ ¨ Å N„  D  Í¡  ¡¡Í Í¡ Í¡¡Í ÍÍ¡¡ ¡¡¡ÍÍÍ ¡ÍÍ¡ N AÍÍÍ¡¡¡¡PÍAÍ¡¡Í¡¡ AÍÍÍ¡¡¡¡ A¡Í¡¡¡¡Í A¡Í¡¡Í¡ A¡Í¡Í¡¡ A¡¡¡Í¡Í  ¢¢ AÍ A¡Í AÍ¡ A¡Í ¢¢ ¢ N ¢ prezentując N (najczęściej N N ¢¢ N N w metrach parzystych, na N N N N N A¢©¢© ¡ A¢©©¢©¢ ¡ ÁNN częściach taktu, ¢©¢ ¡¡Í ¢¢ ¢¢© ©©¢¢¢¢ N ©¢¢¢©¢ ¡¡¡Í ¡¡Í¡¡ ¡¡Í¡¡  N mocnych N ¢©¢¢ N ¢Ñ¢¢  N ¢ ¢ ¡ D ¡ ¢ ¡ ¢ N prymy, kwinty i tercje N ¢¢© N Ñ¢¢ N N! ¡ ¢¢¢ ¢ N ¢ A¡¡ A¡¡Í A¡¡Í   © A ¡ ¢¢ A¡Í A¡Í ¢ akordów, a na słabych – całe współbrzmienia), a ¡ ¡Í¡¡ ¡¡¡Í ¡¡Í ¡¡¡ ¡L ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡¡ ¡ w tym czasie prawa ręka ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Í » ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Í¡ L ¡Í ¡ Í¡¢© N Í¡©¢ Í¡ Í¡ Í¡ Í¡ Í¡¡ L Í¡ Í¡ AL Í¡¡ Í¡ ¡Í¡ AL Í¡©¢¡ AL Í¡¡©¢¢ N AY ©©¢¢¢ AL ©¢Í¡¡¢ A©Í¡¢¢ AL N AL N  D Ñ¢¢¢¢Ñ melodie, „ AAÍ¡¢©,¢©N prezentowała A©AÍ¡¢©¢  ©A¢©,¢¢ AN ÑA¢¢¢Ñ ¢©  ¢¢©¢  ¢¢ P ¢¢©¢¢ N A¢¢©¢¢ PA©¢¢¢¢ ¢,¢©¢ ¢¢©¢ ¢©,¢¢ N Y ¢¢ N kształtowane przeważnie ¢¢ N ¢¢ N ¢ N¢ N synkopami. N¡ N N ¡¡ ¡¡ ¡ ¡ N A©¢¢© ¡ A©¢¢© ÁN ¡¡¡ DÍ¡¡¡ ¡¡¡ ©©¢¢ ¡¡¡ ©¢¢ ¡Í¡¡ ©¢¢ ¡¡¡ ©¢¢ ¡Í¡¡ Í¡¡ ¡Í¡¡ ¡¡Í ©¢¢¢ ¡¡¡Í ©¢¢¢ N Jak już wspomnieliśmy, N N N N ©¢¢¢¢ ©©¢¢©¢¢ N D ©¢¢¢ Í ¡ © Í Í © ¢ ¢ © ¢ © Í ¡ ¡ ¢ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡¡Í ¢¢ N A¡¡Í ¢¢ N A¡¡ ¢¢ N Í¡ Í¡¡ A¡¡Í A¡¡¡Í N ¢©¢ N ! ¢©¢ ¡¡¡Í ¢¢ N pierwsze ragtime’y nie  ¡¡¡Í DA¡¡Í ¢ ¡ A A AA¡¡¡Í A A A Í ¡ ¢¢ ¢ uwzględniały improwizacji. 1 2 Z czasem jednak muzycy, ¡Í¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡Í¡¡ ¡¡ podczas ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡¡Í¡¡ Í¡¡¡ ¡¡¡ ¡ ¡Í¡ ¡¡Ñ¡ » ¡¡L ich interpretacji, L L Í Í ¡ ¡ Í ¡ ¡ Í Í ¡ Í Í ¡ Í ¡ ¡ ¡ Í ¡ ¡ ¡Í¡ ¡Í¡ D©A©A¡L N N ­ ] N NAPA©¡L N„  D AYY ¡ ¡ ¡ Í ¡ ¡   ¡  ¡ ¡ÍÍ A A A ¡Í A¡Í A¡ÍAÍ A ¢¢©©¢ zaczęli dodawać, tworzone ¢¢©©¢  A AA¢¢ÑÑ A¡Í PAÍ¡¡ DAÍ¡ ¢¢©¢  ,¢¢¢ AÑA¢¢Ñ¢ ¢¢¢©  A ¡ A A , ¡ A A Y A A A © © A ¢ N ¢ ­¢ N N ¢¢ N ¢ N na bieżąco, własne przebiegi ¢ ¢ ¢ N melodyczne. A jeszcze N¡ ­ N N ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ÁN ¡¡Í¡¡ ¡¡¡Í ¡¡¡ ¡¡ ©¢¢ D©¢¢ ©¢¢ ¡¡¡ ©©¢¢¢©¢ ¡¡¡Í¡ ©©¢¢©¢¢ ¡¡Í¡¡ ¡Í¡¡ N N N ©¢¢¢ N ¡Í¡¡¡ ©©¢©¢¢¢ Í¡¡¡¡ ¡¡Í¡¡ ­ ©¢¢¢ N D ¡¡ ¡¡ ¡Í¡ ¡Í¡ ¢ ¢ ¡ ¢ N A¡¡Í ¢ N N A¡Í¡ ¢ A¡¡Í A¡¡Í ]­ ¢©¢ N ! Í¡ A¡¡Í A¡Í¡ A¡¡ ¡Í ¢ N później, okazało się, że ¡¡ ¡Í¡ ¡¡Í¡¡ A  A A A ¢¢ A A¡Í A¡¡¡Í A ¡A¡Í A¡Í można improwizować ragtime’y podobnie jak ¡¡L ¡Í¡¡ ¡¡¡ ¡Í¡¡ ¡¡ ¡L ¡¡¡ ¡¡¡ Í¡¡¡¡ Í¡¡¡ PÍ¡¡L ¡Í¡ ¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡ ¡¡ ¡L ¡¡¡Ñ  ¡L ¡L standardy jazzowe. Trzeba ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í ¡¡¡Í ¡¡¡ ¡¡L ¡ ¡ Í » ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ D ¡ ¡ ¡ Í Í Í Í Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Í ,©©¢¢N tylko było skomponować Í¡ Í¡ Í¡ A©¢¢ A¢¢© N ©¢¢ AÍ©¢¢¡  © Í¡ N Í©¡¢¢ AÍ©¡¡¢ Í¡©¢¢ A¡¡¢Í© L Í¡ Í¡ ,©¢¢¢ N Ñ¢¢¢  N  A¢Ñ  ¡Í Í¡ AA©©¢ AL „ A©¢©,¢¢¢ A©¢¡¢¢©¢ ¢¢ PA¢,¢¢©¢ N AѢѢ¢¢  ©¢¢ P ¢¢© A,©¢¢ P ©¢¢¢  A¢¢Ñ ¢¢¢ A©¢¢©¢¢ N A A©¢¢ ¢¢ ¢¢ ¢¢ ,©¢¢¢ ©¢¢¢ ¢ ¢ N¢ ¢ N¢ ¢ ¢ N przebiegi akordowe i zapisać N N ¢ N je symbolami. Tan szkielet N N N¡ N¡ NÁ ¡¡¡ ©©¢¢ ©¢¢©© ©¢¢© ©¢¢© ¡¡ ¡¡ ¡¡ ©©¢©¢¢ ¡Í¡¡ ©¢©©¢¢ ¡Í¡¡ ¡¡¡Í ¡¡¡ ¡¡ © © ¡ ¡ ©©¢©¢¢¢ ¡ ¡ N pozwalał na tworzenie N N N N N D Í¡¡ ¢©¢ ¢ ¡ ¡ Í¡¡¡ A¡Í¡¡ Í¡¡¡ ¢¢ N PÍA¡¡¡¡ ¢¢ A¡¡¡Í¡ ¢¢¢ N ragtime’ów N A¡¡¡Í¡ ¢¢¢ N A¡¡¡Í A¡¡¡ PÍA¡¡¡ AÍ¡¡¡ N A¡¡¡Í ¢¢ N ! A¡¡Í ¢  A A AAÍ¡¡¡¡Í ¢ w czasie ¡ A A A A A A ¡ A ¡ A Í A ¡ ¡ P Í ¡ Í ¡ ¡ ¡ P Í ¡ A¡Í A¡Í A¡Í A¡Í A¡Í A¡ realnym. ¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡¡Í ¡¡ ¡¡ ¡¡Í ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Podstawą harmoniczną dla Í¡©¢© ¡ L Í¡,©©¢ Í¡Ñ¢  Í¡ Í ¡Í¡ L Í¡©¢ ¡¢Í© ÍÑ¢¡ Í¡ Í¡¡ Í¡¡ ¡L » ¡L Í¡ ¡ ©©¢ ¡L ¡L Í¡©¢  ¡ ¡Í¡ L D ¡Ñ¡Ñ¢  ¡ ¡L ¡Í¡©¢ ¡ ¡ ¡ Í Í ¢¢¢ N Ñ¢¢ ¢¢¢ ©¢Í¡ ¡©¢Í¡ ¡L ¡ ¡ ¢¢¢ A©Í¡¢¢ N A¡Í¡©¢¢ ©¢Í¡ wyimprowizowanego przez ©¢ ¢¢©¢ ¢¢ N ¢¢ N  ¢¢Ñ¢ „ A¢¢©  Í¡ A ¢ P ©¢¢¢ ¢¢© PA©¢¢¢ A¢,¢¢© A¢¢¢© A¢,¢¢©N nas fragmentu ragtime’u A¢©,¢©¢ N ¢¢ ¢ ¢ ¢ N ¢ ¢ ¢ ¢ N jest następujący przebieg N N N N¢ N N N N N N akordów: ¡ A¢©©¢ ¡Í¡¡ ©A¢©¢©¢ A¢©©¢ ÁN ¡¡¡Í¡ Í¡¡¡ ¡¡ ©©¢¢ ¡¡ ©¢¢ ¡ A¢©¢©¢©¢ ¡ A¢©©¢¢©¢ ¡¡ A©¢©¢©¢¢ ©¢¢ ©©¢©¢ © ¡ ¢ © ¢ © ¡ ¢ ¡ ¢ © ¡ N N N N N ¡ ¢ ¢ ¢ ¡ ¡ ¡ ¢ ¡ ¢ © Í © ¢ Í Í Í Í ¡ ¢ ¢ ¢ ¡ ¡ ¢ ¢ ¡ ¢ ¡ ¢ ¡ ¢ ¢¢ A¡¡ ¢¢ N 4/4 || F E F E F | F E F E F | G7  N ! D AA¡¡¡¡Í ¢¢ N A¡¡¡Í ¢ N ¢¢¢©¢ N ¢¢¢©¢ N ¢©¢¢ A A A¡¡¡Í DA¡¡Í A ¡Í A¡¡¡Í ¢ A¡¡¡Í A¡¡¡Í | C7 | F | F | G7 | G7 | C7 | ¢ ¢ ¢ C7 | F | G7 C7 | F | F | G7 | ¡¡¡ Í ¡ G7 | C7 | C7 | F Abdim Gm7 ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ » Í¡ Í¡¡ ¡¡ ¡L ¡Í¡ ¡¡¡ ¡Í¡ ¡¡¡ Í¡¡¡ ¡¡¡¡ ¡Í¡ N ¡¡ ¨ Í¡Í¡ ¨ ­| F C7 F | A7 | A7 | Dm | Dm Í¡ ¡¡Í ¡Í¡ Í¡¡ ¡Í¡¡ ¡L Í¡ Í¡¡ ¡L Í Í¡¡ A©¡L N A¡L N  D AYY „ A ¡A¡Í ¢A©¢¢© A¡Í PAÍ¡ DAÍ¡ A©A¡¢©¢  ¢A,¢©Í¡ N A ¢©¢  Í¡ A¢©¢¢  A©A,¢©¢¢ AN ÑA¢Ñ¢¢ ¢¢ ¢¢ N ¢ ­| G7 | G7 | C7 | C7 | F | F | N N ¢ N ¢ N¢ ­ G7 | G7 | C7 | C7 | F Abdim N N N N NÁ ¡¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ©¢¢ D©¢¢ ©¢¢ ¡¡Í DÍ¡¡¡ ©¢¢ ¡¡¡Í¡ ©¢¢¢© Í¡¡¡¡ ©¢©¢¢ © ¢ ­ Gm7 | F || N N N N Í¡¡¡¡ ©¢©¢¢¢ N D Í¡¡¡ Í¡¡¡¡ ¡¡Í¡ ¡Í¡¡¡ ¨ ¢ ¢ ¨ ¢ ¡ ¢ ¡ ¡Í ­ Jego urzeczywistnienie przedN¢ N ©¢¢¢¢ ¡A¡Í ¢¢ N A¡¡Í ¢¢ A N A¡¡ ¢ A¡¡¡Í DA¡¡¡Í N ! Í¡ Í¡ A¡¡Í A¡¡Í ¡   A ¡ ¡ A¡¡ A¡Í ¢ A A¡Í stawia się jak w przykładzie.

2013

|

11

93


w

warsztaty

bas

Inni wielcy basiści poprzednich dekad część 51

Zbigniew Wrombel

Gary Willis Jednym z najbardziej podziwianych i wpływowych gitarzystów basowych ostatnich trzech dekad jest amerykański wirtuoz – Gary Willis. Jego wielka muzykalność, innowacyjna technika gry, perfekcyjny groove i błyskotliwe partie solistyczne stawiają go w panteonie najwybitniejszych basistów. Urodzony w 1957 roku młodość spędził w Teksasie. Pierwszym jego instrumentem była gitara, nieco później gitara basowa, która została jego głównym instrumentem podczas studiów muzycznych w prestiżowej uczelni North Texas University. Studiował tam kompozycję i samodzielnie bas, ponieważ wówczas nie było tam nauczyciela gitary basowej. Edukacja ta była mimo to owocna i efektywna, ponieważ bardzo dużo grał w różnych zespołach uczelnianych i big bandach. Wkrótce stał się muzykiem chętnie zapraszanym do współpracy przez takich artystów sceny jazzowej i muzyki fusion jak Wayne Shorter, Allan Holdsworth, czy Scott Henderson, z którym założył legendarną super grupę „Tribal Tech”. Gary Willis oprócz grania koncertów i pracy w studiu prowadzi także ożywioną działalność pedagogiczną. Mieszka od kilkunastu lat w Barcelonie, gdzie jest wykładowcą w Konserwatorium

Muzycznym. Wydał też kilka podręczników oraz instruktażowych lekcji audiowizualnych. Często prowadzi rozmaite warsztaty muzyczne w różnych krajach, gdzie szeroko omawia muzyczne problemy, nie tylko w aspektach swojej innowatorskiej techniki gry. Zwraca szczególną uwagę na harmoniczną i melodyczną rolę basu oraz na czynnik improwizacji. Wyjaśnia i demonstruje jak budować oryginalne frazy typu „groove”. Jego technika gry jest nowatorska. Oprócz tradycyjnych sposobów gry Gary Willis stosuje takie elementy jak użycie rozszerzonych pozycji palcowania lewej ręki, wykorzystanie trzech palców prawej ręki oraz często „tłumionego kciuka” (muted thumb). Gary Willis od wielu lat gra na różnych egzemplarzach basów firmy „Ibanez”. Od 1999 roku jego sztandarowym instrumentem jest sygnowany model, pięciostrunowy fretless – GWB1005. Ostatnio sporo eksperymentuje z różnymi procesorami efektów i modułami brzmieniowymi sterowanymi przez interfejs midi zamontowany w jego basie. Willis wydał kilka swoich autorskich projektów. Jedną z jego pierwszych płyt jest album „Bent” (1998 rok). Przykład nutowy zawiera kilka podstawowych motywów basowych pochodzącym z otwierającego płytę utwoBent ru „Hipnotize”. Jest to kompozycja w styGary Willis - bass line (fragments) Gary Willis - various grooves lu funk o ciekawej rytmiTraskrypcja - Z. Wrombel ce, utrzymanej w metru. S = 112  7( 9) + + D 6/4. Tempo wynosi około ¡ ¡ ¡ ¡ ² ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡¡ Í¡¡¡ ¡¡ ²©¢¢ ¡¡¡Í ¡¡ ¡ ¡  ¡ ¡¡š¡ ¡¡Í¡ » ¡¡L ¨ N ćwierćnuta = 112 i w trakÍ¡¡ ¡Í¡ N ¡ š¡¡ ¡Í¡ » ¡L š Í¡ ¢ Í¡ N ¡ š¡¡ ¡Í¡ ¨ Å š¡ ¡Í¡ ¡Í¡ ©¢¢¢ Í¡¡ ¡Í¡ N ¡¡ ¡š¡ ¡¡Í ¨ Å   ! A¡¡Í ¡ ¡ A¡Í A¡Í A¡Í cie przebiegu utworu naturalnie i nieznacznie zwięk¡¡ ©¢ ¡¡ ¡¡ ¡ ¡ sza się. » ,©¢¢ ¢¢© ¡Í¡ ¡¡Í¡ ¨ ,©¢¢ ©¢¢¢  š¢ š¢ ¡ š¡¡ ¡¡Í¡ ¨ Å » ¡ Linia ¡¡ ¡¡Í¡ » ¡¡L š ¢¢ Í¡ Í¡ N ¡ š¡¡ ¡Í¡ ¨ Å Í¡ » ¨ ¡L basu stopniowo za¢¢ ¢¢ N A¡ N ¡  ! AÍ¡¡¡¡ ¢ ¢ N ¢ ¡ A¡¡Í A ¡ L š gęszcza się. Pierwszy mo¡Í tyw basu, nieznacznie modyfikowany, pokazany jest » Í¡¡¡ ¡¡Í¡ ¨ ©¢¢ ©¢¢¢ ,©¢¢¢ » ¡¡Í¡ ¡¡ » ¡¡ ¡¡Í¡ ¨ Å » ¡¡ ¡¡Í¡ ¨ » ¨ » » ¡¡¡Í ¡¡Í¡ ¨ » ©¢¢¢ » Í¡¡¡ ¡Í¡¡ Í Í Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ N A¡L N A¡L  ! A¡Í¡  A¡Í¡ ¢ A¡L A¡L A¡L ¡Í ¡Í N w taktach 1 – 16 przykładu ¡Í N A¡L ¡Í ¡Í ¡Í nutowego, Bardziej dynamiczny groove ilustrują ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ © ¢ © ¡ ¡ ¡ , © ¢ ¢ » ¡ Í¡¡ ¨ » ¢¢ ¢¢ » » » ¡ Í¡¡ ¨ » ¢¢ » Í¡¡ ¡ ¡¡ Í¡ ¡¡Í Í¡¡ ¨ Å » ¡Í¡ Í¡¡ ¨ Å » ¡ takty 17 – 28. ¡ Í ¡ ¡ Í Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ N N N ­  ! A¡L ¡ AL AÍ¡¡ A ¡¡Í AL ¡¡Í AL ¡¡Í ¡¡Í ¡¡Í ¡¡Í AL AL Trzeci fragment – zdwojony górną oktawą – ukazują ¡¡¡ ¡¡ » » ¡¡ takty 29 – 32. ¡Í¡¡ ¡¡¡ Í¡¡¡ » » ¡¡ ¨ ¨ »  ¡ ¡¡Í¡ ¡¡ Å ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ »  ¡ Í Í¡ Å ¨ Å ¨ L L Í¡ ¡M Í¡ ¨ ¨ ¡M ¡Í¡ Í¡ N Í¡ N Í¡ ¡¡Í¡ Å Í¡¡  ! N ¡ Í¡¡ N Ostatnie fragmenty są najbardziej ekspresyjne i grane z dużą dynamiką. ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡Í¡¡ ¡¡¡ Í¡¡¡ » » ¡¡ ¨ » ¡ »  ¡ ¡¡Í¡ ¡¡ Å ¡ ¡ ¡Í ¡¡ ¡Í¡ » » ¡L ¡ ¡ Å ¨ Å ¨ jest inwencja Í¡ L Í¡ ¨ » ¡¡L ¡L ¡Í¡ Í¡ N Í¡¡ Í¡ ¡M Í¡ Ÿ Í¡¡¡ ¡Í¡ ¡¡Í¡ N Í¡ ¡¡Í¡ Å N ¡ ¡Í¡ N Zauważalna  ! Willisa w przetwarzaniu wykonywanej partii baso¡ ¡ ¡ ¡¡Í ¡¡¡ ¡¡Í¡ » » ¡ ¨ ¡ ¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ Í¡¡ ¡¡¡ Í¡¡¡ » » ¡ ¨ wej. ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ Í Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ® ® ¡ ¡ ¡ ¡ Í¡ Ÿ šÍ ¡ ¡ ¡Í Í¡ N L L N N N Gary Willis gra tutaj na baÍ¡ Ÿ š¡ Í¡ ¡Í Í¡ N Í¡ Í¡  ! sie bez progowym stosując ¡ ¡ ¡ ¡ tłumione krótkie dźwięki. Í¡¡ ¡¡¡ ¨ Ÿ ¡¡ ¡¡Í¡ ¨ Ÿ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ Í¡¡¡ ¡Í¡¡ Í¡¡ ¡¡¡ ¨ Ÿ ¡¡ ¡¡Í¡ ¨ Ÿ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ ©¢¢ ©¢¢¢ Í¡¡ ¡¡¡ ¨ Ÿ ¡¡ ¡¡Í¡ ¨ Ÿ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ Í¡¡¡ ¡Í¡¡ Í¡¡ ¡¡¡ ¨ Ÿ ¡¡ ¡¡Í¡ ¨ Ÿ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ ¡¡¡Í¡ ©¢¢ ©¢¢¢  ! Í¡ Í¡ Í¡ Í¡ Í¡ ¢ N N Pierwszy groove jest ciekaN Í¡ N Í¡ ¢ ¢ N Í¡ ¢  wie dobarwiony efektem wah-wah. W drugim seg¡ ¡Í¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡Í¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡¡Í ¡Í¡¡ ¡¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡Í¡ ¡¡¡Í ¡Í¡ ¡Í¡¡ Í¡¡ ¡Í¡ ¡Í¡¡ Í¡¡ Í¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡ ¡Í¡ ¡Í¡ Í¡¡ Í¡¡ ¡¡ Ÿ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡Í¡ ¡Í¡¡ ¡Í¡ ¡Í¡¡ ¡ ¡ ¡ świetnie brzmią... Ÿ Í ¡ ¡ ¡ ¡ ® ® ¡ ¡ ¡ ¡ Í Í ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ N N N N mencie Í¡ ÍÍ Í¡ ¡ÍÍ¡ ¡Í ¡ ¡ ¡Í  ! A¡¡Í A¡¡Í A¡¡Í A¡¡Í pauzy, nie tylko basu, ale całego bandu co drugi takt. Warto o tym pamiętać, że ¡¡¡Í ¡¡¡Í ¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡Í¡ ¡¡Í¡ ¡¡Í¡ ¡¡¡Í ¡¡¡Í ¡¡¡ Ÿ ¡ ¡¡¡ ¡¡ Ÿ ¡¡¡ ¡¡¡Í ¡¡¡ Ÿ ¡¡ ¡¡¡Í Í¡¡¡ ¡¡¡Í Í¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡Í¡ ¡¡¡Í Í¡¡¡ ¡¡¡Í ¡¡¡ Ÿ ¡ ¡¡ Ÿ ¡ ¡¡ ¡¡ Í¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡¡Í ® ®  ! N ­ pauzy też stanowią ważny Í¡ Í¡¡ Í¡ Í¡ Í¡ Í¡ ¡Í N AÍ¡¡¡ A¡¡¡Í Í¡ Í¡¡ Í¡ Í¡¡ ¡Í ¡Í Í¡ N A¡Í¡¡ A¡¡Í¡ element w muzyce.

94

11

|

2013


w

warsztaty

perkusja

Sposoby korzystania z rudymentów część 8

Krzysztof Przybyłowicz

  warsztaty Ostatnie  ­]

zawierały ćwiczenia werblowe oparte na rollach. Po utrwaleniu umiejętności werblowych nadchodzi kolej na wykorzystanie ich w grze na całym zestawie. Rolle kojarzą nam się z grą na werblu ale po dodaniu dużego bębna może powstać taka figura:

¡¡¡Í Í¡¡¡ Í¡¡¡ Í¡¡¡ ¡¡Í¡   N N  L­] P P L p. 01

Innym rozwiązaniem, dość drastycznym jest wykonanie jednej dwójki na bębnie

¡¡¡Í Í¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡ ¡¡  Í¡¡ Í¡¡ Í¡ N N    P P P  ­]

stosowania są partie solowe. Spójrzcie jak można je wpleść w pulsację triolową

¡¡¡ ¡¡¡€ ¡¡¡š ¡¡€¾ ¡¡¡¾ ¡Í¡¡ € ¡¡¡¾ ¡Í¡¡¾ ¡¡¡€ ¾ ¡¾ ¡ ¡ » ¡Í Í¡¡ » ¡¡Í Í¡ ¡¡¡Í N N   » ¡Í Í¡  p. 06

PP

LL

P

PP

LL

P

PP

LL

P

¡¡ ¡¡¡€¾ ¡¡¡¾ ¡¡ Í¡¡¡€ ¡¡¡ ¡¡¾ Í¡¡¡€¾ ¡¡¡ ¡¡¾ Í¡¡¡€¾ ¡¡¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡Í Í¡¡ ¡¡Í   ¡Í Í¡ Í¡ ¡Í Í¡¡ N N Í¡¡ ¡  p. 07

P

LL

PP

L

P

PP

LL

P

LL

PP

p. 02

Grupa kilku następnych przykładów ukazuje połączenia werbla z hi-hatem, bębnem i floor tomem

¡ ¡ ¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡¡š ¡¡¡š š¡¡ š¡¡ ¡¡¡¡ ¡¡¡¡ ¡ ¡¡ Í¡ ¡Í ¡Í Í¡¡ Í¡¡  Í¡ ¡ NN  N N ¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡¡š ¡¡¡š ¡ ¡¡ ¡¡¡ Í¡¡¡ Í¡¡¡ ¡ ¡Í¡ ¡ ¡ Í  Í¡¡¡ Í¡¡¡ Í¡¡ N N ¡ Í¡ N N p. 03

W następnych dwóch przykładach pojawiają się rolle wplecione w konkretne rytmy. W przykładzie czwartym są to jedynie szesnastki wykonane podwójnymi uderzeniami, natomiast w przykładzie piątym mamy już prawdziwe zagęszczenie trzydziestodwójkowe. „Dwójki” nie pojawiają się tylko na jednym instrumencie lecz rozłożone są pomiędzy werbel i hihat

W następnych przykładach powrócę do rytmów opartych na pulsacji parzystej lecz z rollami wykonywanymi na jednym instrumencie. Bardzo często można usłyszeć gęste „dwójki” wplecione w partię talerza. 5

¡¡ ¡¡¾ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ p. 08 ¡š¾ ¡š ¡š ¡š ¡š ¡š š¡ ¡š š¡ ¡š ¡š ¡š š¡ š¡ š¡ š¡  ©¢¢ ©¢¢¢   ©¢¢ ©¢¢¢ Ÿ ©¢¢ ¢¢¢© ¢  N N ¢ ¢ ¢ PP LL P

Mogą również znaleźć się w partii werbla

¡ ¡ ¡¡¡ ¡ ¡ » ¡¡L š š¡¡ © š¡¡L » š¡ š¡¡ š¡¡¢  ©¢¢ ©¢ Ÿ ©¢ Ÿ ¢¢¢ Ÿ ©¢¢¢ ¢¢¢© ¢¢¢© ¢¢©¢   ©¢¢ ¢ N N ¢¢ ¢ ¾¢ ¾¢ ¢ ¢¢© ¢¢ ¢¢ ¢ ¢ 5

p. 09

PP LL P

¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡ ¡¡¡š š¡¡ ¡¡š ¡¡¡¡ ¡¡¡¡ ¡¡š ¡¡¡¡ š¡¡ ¡¡¡¡ ¡¡¡¡ ¡¡¡¡Í  ¡ ¡ ¡ Í Í ¡ ¡¡Í ¡¡Í Í¡¡    ­]

Najbliższym stylistycznie sposobem gry, w którym rolle odgrywają ważną rolę jest styl nowoorleański. Przypominający grę rudymentalną improwizacyjny sposób akompaniamentu w dużej mierze wykorzystuje różnego rodzaju rolle. Oto przykład z użyciem five stroke roll

¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡¡ ¡¡¡ ¡¡ ¡¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡ ¡¡¡ p. 05 š  ¡¡¡¡ ¡¡¡Í ¡¡¡Í š š ¡¡¡¡ Í¡¡¡ š š š š¡¡¡¡ š š¡¡¡¡ ¡¡¡¡ Í¡¡¡ š š  Í¡ Í¡ Í¡ Í¡ Í¡ ­]

¡¡¡¾ ¡¡¡¾ ¡¡¡ ¡¡¡ Ÿ ¡¡¡ ¡¡¡ ¡ ¡ ¡¡¡z ¡¡¡z ¡¡¡z ¡¡¡z Ÿ Í¡¡¡ ¡¡Í¡  Í ¡ ¡ Í Í ¡ ¡ ¡ Í Í Í ¡ ¡Í© ¡Í ¡Í ¡Í   ©¢¢ ©¢¢, ©¢¢ » ¢¢© ¢¢ ©¢¢  N N ¢ ¢ ¢ ¢ ¢ ¢

p. 04

P

P

L

L

P

5

P

L L P P

L

Podwójne uderzenia wykorzystujemy nie tylko do „zagęszczania” powtarzających się rytmów. Miejscem ich najczęstszego

2013

|

11

5

p 10

PP LL P

P

L

P

L

W następnym warsztacie dalsze „rollowanie”.

95


o

ogłoszenia Firma z prawie 20-letnim doświadczeniem na rynku, zatrudni specjalistów muzyków do działów sprzedaży: • instrumenty dęte • instrumenty smyczkowe • instrumenty klawiszowe • instrumenty drewniane • instrumenty perkusyjne • gitary Wymagania: wykształcenie kierunkowe z doskonalą znajomością instrumentów muzycznych poszczególnych grup, doświadczenie w handlu, biegła znajomość j. angielskiego (znajomość drugiego jerzyka obcego mile widziana), prawo jazdy, dyspozycyjność. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV ze zdjęciem na adres: s.sadlik@silesiamusiccenter.pl

• SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • BĘdzin

GdaŃsk

LEGNICA

TARNOBRZEG

LUBIN

Kalisz

SZCZECINEK

POZNAŃ

jarosŁaw Bielsko BiaŁa

PŁOCK

Lublin

TARNOWSKIE GÓRY

Cieszyn Katowice Now y dwór

RADOM WARSZAWA

mazowiecki CzĘstochowa Kielce

RZESZÓW Now y TARG

DĘbica Kraków

Garwolin

PIŁA

SANDOMIERZ

zamoŚĆ

• SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • SKLEPY • 96

11  |  2013


o

ogłoszenia

Instalacja Buzz Feiten Tuning System w gitarach i basach równiez w gitarach klasycznych i akustycznych Wymiana progów Naprawa złamanych główek

ul. Woźna 11

www.showmusic.pl www.showmusic.pl www.showmusic.pl www.showmusic.pl

ul. Topolowa 29

Al. Armii Ludowej 17 (22) 875-00-50

  Zasady zamieszczania pŁatnych reklam i ogŁoszeŃ. Cena zależy od wysokości w kolumnie: 13 zł (plus VAT 23 %) za każdy rozpoczęty centymetr. Maksymalny rozmiar reklamy/ogłoszenia nie może przekroczyć 1/2 strony. Reklamy o innych rozmiarach płatne są zgodnie z cennikiem (wysyłanym na życzenie). Wydawnictwo zapewnia skład reklam prostych (tekstowych). Wielkość czcionki (fontu) dopasowana zostanie do rozmiaru ogłoszenia. Do ogłoszenia należy dołączyć kopię dowodu wpłaty na konto Wydawnictwa MUZYK 04 1090 1359 0000 0000 3501 8654 BZ WBK S.A. 3 Oddział w Poznaniu. Na kopercie prosimy pisać: „Giełda” MUZYK FCM, Skrytka 41, 60-968 Poznań 47. Szczegółowe informacje: dział reklamy, tel. (0601) 743156.

2013  |  11

97


WAŻNE INFORMACJE dla Czytelników zamawiających prenumeratę W celu dokonania wpłaty tytułem prenumeraty MUZYK FCM bądź zakupu numerów archiwalnych prosimy o skorzystanie ze standardowych, zunifikowanych druków polecenia przelewu/wpłaty gotówkowej dostępnych w urzędach pocztowych i bankach. Prosimy o bardzo czytelne wypełnienie i dokładne określenie przedmiotu zapłaty w polu „tytułem”. Przy zamówieniu prenumeraty prosimy o podanie numeru, od którego mamy ją rozpocząć oraz liczby egzemplarzy. Uaktualnienie danych osobowych lub wystawienie faktury wymagają bezpośredniego kontaktu z Wydawnictwem MUZYK:

tel. 601 743156 e-mail: kolportaz@muzyk.net •  Prenumeratę czasopism przyjmujemy na 3, 6 i 12 wydań. •  Prenumeratę czasopisma MUZYK FCM można zamówić w dwojaki sposób: •  za zaliczeniem pocztowym, tzn. przy odbiorze pierwszego z zamówionych w prenumeracie egzemplarzy na 6 lub 12 wydań •  przelewem na konto bankowe BZ WBK 04 1090 1359 0000 0000 3501 8654. Prenumerata zostanie zrealizowania po wpłynięciu pieniędzy na konto. •  Cena prenumeraty MUZYK FCM:

trzymiesięczna....... 26 zł (oszczędzasz 6.10 zł) półroczna............... 52 zł (oszczędzasz 12.20 zł) roczna.................... 103 zł (oszczędzasz 25.40 zł)

•  Koszty przesyłki pokrywa wydawca. •  Prenumerata z wysyłką za granicę jest o 100% droższa. •  Ewentualna zmiana ceny nie dotyczy opłaconej prenumeraty. •  Fakturę VAT wystawiamy na życzenie klienta.

Prosimy pisać czytelnie drukowanymi literami!

NUMERY ARCHIWALNE

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za błędy będące wynikiem nieczytelnego wypełnienia blankietu. Czasopisma archiwalne MUZYK FCM i INSTRUMENTY KLAWISZOWE można nabyć w Redakcji w dwojaki sposób:

NUMERY ARCHIWALNE

•  Wpłata na konto Wydawnictwa MUZYK: BZ WBK 04 1090 1359 0000 0000 3501 8654 łącznej kwoty za zamówione egzemplarze – koszty przesyłki pokrywa Wydawnictwo

Koszt egzemplarzy archiwalnych:

•  Za zaliczeniem pocztowym – kwota za zamówione egzemplarze + 10.00 zł koszty przesyłki – płatne przy odbiorze przesyłki

•  MUZYK FCM •  INSTRUMENTY KLAWISZOWE

10.80 zł 6.90 zł

http://www.muzyk.net http://www.facebook.com/muzyk.net

MIESIĘCZNIK

Współpraca

NR 11 (251)

Marcin Andrzejewski

Listopad 2013

Konstantin „Kostek” Andriejew

ISSN 1231-5044 NR INDEKSU: 320161

Paweł Dypczyński Krzysztof Gąszewski Piotr Kałużny

REDAKCJA

Sebastian Król

ul. Jawornicka 8

Krzysztof Lewandowski

60-161 Poznań

Łukasz Kulczak

GSM 601 472767 (10 00 – 16 00)

Jan Marek

Redaktor odpowiedzialny Grzegorz Bartczak e-mail: info@muzyk.net

Reklama e-mail: reklama@muzyk.net GSM 601 743156 Kolportaż e-mail: kolportaz@muzyk.net

Krzysztof Pielawski Jan Piotrowski Krzysztof Przybyłowicz

Opracowanie graficzne

Przemysław Ślużyński

Paweł Zdanowicz

Zbigniew Wrombel

Adres pocztowy Skrytka pocztowa 41 60-968 Poznań 47 ««««« Wydawnictwo MUZYK ul. Jawornicka 8 60-161 Poznań e-mail: wm@muzyk.net Konto bankowe

Rezerwujemy sobie prawo do skrótów i adiustacji tekstów oraz zmian tytułów publikacji. Nie zamówionych materiałów nie zwracamy. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść nadesłanych reklam i ogłoszeń. Zamieszczone w  piśmie materiały redakcyjne są wyłączną własnością Wydawnictwa. Powielenie w jakiejkolwiek formie w celu rozpowszechnienia za pośrednictwem dowolnych mediów całości lub części materiałów tekstowych bądź graficznych opublikowanych w MUZYK FCM jest

04  1090  1359  0000  0000  3501

zabronione. W sprawie przedruków

8654 BZ WBK S.A. 3 oddział w Poznaniu

prosimy o kontakt z Redakcją. Wszelkie prawa zastrzeżone


Muzyk 11/2013  

Czasopismo muzyczne

Advertisement