Page 1

7(7)/2017 GRUDZIEŃ 2017

JANUSZ MUNIAK


Almanach 12on14 Jazz Club

SPIS TREŚCI 4 OD REDAKCJI Zobowiązanie...

7 KONCERTY...

10

7

8 9 10 12 13 16 17 18 19 20 22 23 25

16 13 2

Otwarta Scena Jazzowa Jam Session (12) Otwarta Scena Jazzowa Jam Session (13) Wojciech Groborz Paceline 4 Janusz Muniak Quartet OSTATNI KONCERT Paweł Brodowski z koncertu Janusza Muniaka PODSUMOWANIE ROKU 2015 2016 - OSTATNIE 50 DNI NA PIWNEJ Otwarta Scena Jazzowa Jam Session (14) Kajetan Borowski Trio Więcek-Barański-Żyta Trio Daniel Toledo Trio, feat. Pianohooligan Otwarta Scena Jazzowa Jam Session (15) Krzysztof Lenczowski Internal Melody Małgorzata Zuber Quintet


NOWY MAGAZYN INTERNETOWY Almanach 12on14 Jazz Club - relacje z koncertów i wydarzeń - varia wydanie specjalne: nr 1 - nr 9 / grudzień 2017 1(1)/2017 GRUDZIEŃ 2017

CAŁY TEN JAZZ...CLUB!

BRONISŁAW SUCHANEK

KAZIMIERZ JONKISZ

4(4)/2017 GRUDZIEŃ 2017

AMINA FIGAROVA

3(3)/2017 GRUDZIEŃ 2017

2(2)/2017 GRUDZIEŃ 2017

5(5)/2017 GRUDZIEŃ 2017

AGA DERLAK

6(6)/2017 GRUDZIEŃ 2017

PAWEŁ KACZMARCZYK 8(8)/2017 GRUDZIEŃ 2017

7(7)/2017 GRUDZIEŃ 2017

9(9)/2017 GRUDZIEŃ 2017

2015

JANUSZ MUNIAK

BOBBY PREVITE

ANDY SHEPPARD

prawdziwa historia powstania klubu pierwsze osiem miesięcy działalności ściągnij już teraz z naszych stron www.12on14club.com lub www.facebook.com/12on14club


Almanach 12on14 Jazz Club

OD REDAKCJI Zobowiązanie...

To nie był zwykły koncert. I to nie było zwykłe spotkanie. Kiedy w klubie pojawia się legenda, czas zdaje się biec innym rytmem. Chwilami zatrzymuje się, pozwalając smakować chwilę, która jest darem losu. Po sekundzie już pędzi, a wydarzenia nieomal wymykają się spod kontroli. Na pana Janusza czekaliśmy w drzwiach klubu niecierpliwie przestępując z nogi na nogę. Kiedy się pojawił, ściskając mu dłoń czułem, że drżą mi kolana. Pan Janusz rozejrzał się po klubie. „Ładnie...”, powiedział. „Wszyscy już są...?”, zapytał i szybko dodał, uśmiechając się dobrotliwie „Ludzie chyba przyjdą, nie...?!” „Będzie więcej niż nadkomplet...!”, odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Skinął głową otwierając futerał swojego saksofonu. „Dobrze... dobrze...”, spojrzał na mnie przenikliwie. „Dobrą robisz robotę... Już trochę o was słyszałem...” Klepnął mnie w ramię i odszedł w stronę sceny. Rozpoczęła się próba, a po niej oczekiwanie na koncert. Publiczność waliła drzwiami i oknami - trudno było przecisnąć się gdziekolwiek. Nasz mały klubik dosłownie pękał w szwach. ∗ Kilka godzin później, już po koncercie, zwierzyłem się panu Januszowi z naszych planów otwarcia nowego klubu. W pewnej chwili zdobyłem się na odwagę i powiedziałem „a co by pan powiedział, gdyby to pan zagrał w nim pierwszy koncert...?” Pan Janusz, dotąd mocno ożywiony opowieścią o naszych planach, zamyślił się nagle i pochylił głowę. Po chwili prawie przytulił się do mnie i szepnął „zagrał bym... zagrał..., ale już nie zagram... nie rezerwuj daty dla mnie...”. „Ależ dlaczego...? Panie Januszu...! Początek maja... Będzie piękne słońce...!”, próbowałem ratować sytuację. Wtedy powiedział mi coś, czego nigdy nie zapomnę. „Nie zagram, Tomeczku... Nie zagram... Już mnie wołają...!”, wskazał palcem w górę. Przeszedł mnie zimny dreszcz. Nie wiedziałem, co powiedzieć. Pan Janusz spojrzał na mnie i uśmiechnął się uśmiechem, który mógł być godny ojca. „Będziesz miał piękny klub...!”, powiedział spokojnie. Stałem oniemiały patrząc, jak idzie w stronę sceny. Nagle odwrócił się i podniósł rękę, jakby chciał podkreślić znaczenie słów. „Wiem to...!”, powiedział. Po chwili już chował swój saksofon do futerału. ∗ Nikt nie mógł jeszcze wtedy nawet przypuszczać, że zakończony właśnie koncert, będzie ostatnim warszawskim koncertem jednego z największych jazzmanów w historii polskiego jazzu i jednego z najpiękniejszych ludzi, jakich dane mi było spotkać w życiu, legendarnego Janusza Muniaka.

4


Almanach 12on14 Jazz Club

Retransmisje najlepszych koncertów

w w każdą niedzielę od 22:00 do 24:00 Zapraszamy do radioodbiorników!

5


Almanach 12on14 Jazz Club

6


Almanach 12on14 Jazz Club

15.12.2015 wtorek 19:30

Otwarta Scena Jazzowa - Jam Session (12) Rozgrywający: Jakub Paulski (gt), Rafał Różalski (db), Maciej Wojcieszuk (dr)

Wczorajszy jam nie zgromadził, co prawda, zbyt licznego grona muzyków (duża część stałych bywalców zdawała egzaminy „na Bednarskiej”), ale swą temperaturą nie odbiegał od najgorętszych spotkań, dając mnóstwo satysfakcji i radości po obu stronach sceny. Gorąco przyjęci przez Publiczność znakomici rozgrywający – Jakub Paulski (gt), Rafał Różalski (db) i Maciek Wojcieszuk (dr) – już od pierwszego utworu narzucili najwyższy poziom wykonawczy. Natychmiast też dołączył do nich niestrudzony improwizator, pianista Michał Załęski, a w chwilę później pojawił się również świetny gitarzysta, Andrzej Gondek. Niezwykłym talentem wokalnym wykazał się Rafał Różalski, zaskakując wszystkich śpiewem rasowego bluesmana w „Nobody loves me / Everyday I have the blues” (Memphis Slim). W chwilę później „Cantaloupe Islands” (Herbie Hancock) pięknie zagrał na saksofonie Kamil Wiącek. Spotkanie zakończyło się brawurowym wykonaniem „Caravan” (Duke Ellington), która przegalopowała przez klub w narzuconym tempie (zamiast iść), ale galopowała uroczo!

OSTATNIE TRZY WYDARZENIA MUZYCZNE W ROKU 2015 ZAPOWIEDŹ Na ostatnie trzy muzyczne wieczory w tym roku przygotowaliśmy niezwykłą propozycję. Już dzisiaj (czwartek), w ramach Otwartej Sceny Jazzowej, wystąpi Trio Agi Derlak. Ten, kto nie słyszał tej genialnej pianistki 17-go października na koncercie w naszym klubie, ma jedyną okazję, aby zrobić to dzisiaj! Co prawda, Aga Derlak Trio nie zagra dzisiaj pełnego koncertu, ale z całą pewnością przedstawi kilka utworów zanim na scenę wejdą inni uczestnicy jam-session. Będzie to 13-te spotkanie muzyków w ramach Otwartej Sceny Jazzowej. Z kolei jutro (piątek) scenę opanuje – jak mówią o nim w Krakowie – Groborz Jazzu, wielki pianista i edukator, propagator stylu Bebop, Wojciech Groborz i jego Paceline 4. Dla prawdziwych fanów jazzu gratka niebywała. Groborz jest reprezentantem sekty uczniów Barry Harrisa. Zdanie przewodnie Guru to: “For me, bebop is the only way to make jazz". Tym razem bez kompromisów, ozdobników, upiększeń. Jazz w czystej postaci. Jest jeszcze kilka miejsc!

7


Almanach 12on14 Jazz Club Legendy polskiego jazzu, Janusza Muniaka, nie trzeba przedstawiać! Niezmiennie wzbudzając zachwyt prawdziwym i szczerym brzmieniem swego saksofonu, ten jeden z największych jazzmanów w historii polskiego jazzu, zaszczyci nas w sobotę swą obecnością na ostatnim tegorocznym koncercie. A wraz z nim pojawią się wybitni muzycy młodego pokolenia – Paweł Kaczmarczyk (p), Adam „Szabas” Kowalewski (db) i Sebastian Frankiewicz (dr). Tego koncertu przegapić nie można. I nawet jeśli w chwili gdy czytacie te słowa nie ma już wolnych miejsc (siedzących), to warto wpaść do klubu, by na stojąco (w dolnej Sali klubu - bezpłatnie!) posłuchać Mistrza! Sobotni koncert będzie 70-tym koncertem zorganizowanym w klubie w tym roku; roku, który zaczął się dla nas 23-go maja koncertem Grupy W Składzie:. Jeśli doliczyć do tych wydarzeń trzynaście jam-sessions, pięć koncertów w ramach współpracy ze Stoart oraz niezliczone wieczory, w czasie których nasi Goście mogli zachwycać się Spotkaniami Z Jazzem z udziałem Jarosława Małysa (p), Krzysztofa Wolińskiego (gt), Grzegorza Grzyba (dr), Adama Lewandowskiego (dr), Tomasza Grzegorskiego (sax), Macieja Strzelczyka (vln), Roberta Murakowskiego (tp), Mikołaja Poncyljusza (gt), Jakuba Paulskiego (gt) oraz Ani Grochowskiej (voc), to okaże się, że w ramach 180 dni działalności naszego klubu (odliczając niedziele) przez prawie 160 królowała u nas muzyka! Jeśli tego komuś mało, to zapewniamy, że w przyszłym roku będzie więcej! I to nie tylko ze względu na większą ilość dni – startujemy wszak ponownie 7-go stycznia!

17.12.2015 czwartek 19:30

Otwarta Scena Jazzowa - Jam Session (13) Rozgrywający: Aga Derlak (p), Tymon Trąbczyński (db), Bartosz Szablowski (dr)

To, że ostatnie spotkanie w ramach Otwartej Sceny Jazzowej może być wydarzeniem, przewidywaliśmy już wcześniej. Ale, że stanie się wydarzeniem na miarę najlepszych koncertów, tego przewidzieć było nie sposób. Otwierająca jam Aga Derlak postawiła wraz ze swym Trio -Tymon Trąbczyński (db), Bartosz Szablowski (dr) - bardzo wysoko poprzeczkę. Artystka wykonała brawurowo cztery utwory, w tym jeden premierowo, by nagrodzona burzą braw zaprosić obecnych muzyków do wspólnego jammowania. Wtedy, jako pierwszy pojawił się na scenie… Wojciech Pulcyn (db), a wraz z nim świetny Grzegorz Tarwid (p). Bartosz Szablowski pozostał na stanowisku. Zagrane wspólnie „Invitation” (Bronisław Kaper) podtrzymało iście koncertową atmosferę wieczoru, gdzie

milkną wszelkie rozmowy a Publiczność wsłuchana jest w muzykę płynącą ze sceny. Następnie to ad hoc sformowane trio wykonało jeszcze: „Face To Face” (Baby Face Willette). Wtedy za bębnami zasiadł Mateusz Wiewióra (dr), a po jeszcze jednym utworze do klawiatury wróciła Aga Derlak. „Green Dolphin Street” (Bronisław Kaper) zabrzmiało znakomicie, a solówki Agi i Wojciecha, a także „czwórki” Mateusza na długo utkwią w pamięci zachwyconej Publiczności. Po krótkiej przerwie na scenie pojawili się jeszcze: Tymek Hartman (p), Michał Załęski (p), Rafał Różalski (db), Sebastian Janik (sax), Albert Żuraw (dr) i Maciek Wojcieszuk (dr), by grając w różnych konfiguracjach, zaproponować Publiczności wiele znakomitych standardów wykonywanych świetnie i z

8

podkreśleniem indywidualnego stylu każdego z Artystów. Kolejne grania ani na chwilę nie zeszły poniżej pierwotnie założonego najwyższego poziomu. To była prawdziwa uczta dla każdego melomana. Okrzykom zachwytu i owacjom nie było końca. Nic dziwnego – czwórka wspaniałych pianistów, trójka wyśmienitych basistów, czwórka rewelacyjnych perkusistów i jeden fantastyczny saksofonista! Sensacyjny repertuar! Czegóż chcieć więcej…?! Okazało się, że jednak można więcej! Uroczo przekraczając dozwoloną godzinę 22-gą, trójka muzyków postanowiła zrobić sobie muzyczny żarcik na pożegnanie. I tak Michal Załęski zasiadł za perkusją, Grzegorz Tarwid stanął przy kontrabasie, a Bartosz Szablowski ułożył ręce na klawiaturze. Zagrany w tym składzie blues


Almanach 12on14 Jazz Club niósł ze sobą wszystkie cechy bluesa i wśród okrzyków i śmiechów dotrwał aż do delikatnej interwencji sąsiada, któremu pospołu życzyliśmy Wesołych Świąt! Przeżyliśmy wspólnie kolejny świetny wieczór, który swą cudowną atmosferą wpisał się w zbliżające się Święta. Było ciepło, przyjaźnie i rodzinnie. Dziękujemy wszystkim wspaniałym Artystom, którzy stawali na naszej scenie w tym roku. Dziękujemy Publiczności, która nieodmiennie żywiołowo reagowała na wszystko to, co mieliśmy jej do zaoferowania. Dziękujemy wszystkim, dzięki którym nasz klub zaistniał na mapie kulturalnej Warszawy! Wesołych Świąt! I do zobaczenia w Nowym Roku! Oby był jeszcze lepszy!

18.12.2015 piątek 19:30

Wojciech Groborz Paceline 4 (PL) Wojciech Groborz (p), Marcin Ślusarczyk (sax), Wojciech Szwugier (db), Patryk Dobosz (dr)

Jeśli za ojców chrzestnych własnej twórczości przyjmuje się Charlie Parkera, Dizzy Gillespiego, a przede wszystkim Barry’ego Harrisa i przyjmuje się jego słynne powiedzenie „For me, bebop is the only way to make jazz”, jako życiowe motto, a ponadto dysponuje się tak niezwykłym talentem improwizatorskim, umiejętnością frazowania i wręcz czarnym uderzeniem, to rezultat może być tylko jeden – Wojciech Groborz. Ten niestrudzony i bezkompromisowy be-boper zachwycił wczorajszą Publiczność nie tylko zagranymi z odkrywczą świeżością standardami Parkera, Gillespiego i Pozo, ale również własnymi utworami osadzonymi w klimacie Minton’s Playhouse w Harlemie. Znakomite tematy i rewelacyjne solówki, zarówno leadera jak i jego wieloletniego partnera, świetnego alcisty Marcina Ślusarczyka, budowane były w oparciu o nienaganną pracę sensacyjnej sekcji złożonej z dwóch młodych i piekielnie dobrych

9


Almanach 12on14 Jazz Club muzyków – Wojciecha Szwugiera na kontrabasie i Patryka Dobosza na perkusji. Niewątpliwie mieliśmy wczoraj do czynienia z wydarzeniem jazzowym najwyższej miary! To był jazz w czystej formie! W najczystszej! Playlista I set: 1/. Yet another be-bop day (Wojciech Groborz) 2/. I hear music (Burton Lane) 3/. Bill's Bounce (Charlie Parker) 4/. Holywood and vine (Dizzy Gillespie) II set: 1/. Minor Hope (Wojciech Groborz) 2/. Decoy’s Line (Wojciech Groborz) 3/. Między nocą a snem (Wojciech Groborz) 4/. B Flat Seven (Wojciech Groborz) Bis: Tin, tin, Deo (Luciano Pozo González/Dizzy Gillespie)

19.12.2015 sobota 19:30

Janusz Muniak Quartet (PL) Janusz Muniak (sax), Paweł Kaczmarczyk (p), Adam „Szabas” Kowalewski (db), Sebastian Frankiewicz (dr)

10


Almanach 12on14 Jazz Club Nie sposób chyba wyobrazić sobie piękniejszego zakończenia roku. Już około 19-ej klub zapełnił się Publicznością, a wśród Gości z przyjemnością i zaszczytem odnotowaliśmy obecność Waldemara Kurpińskiego, legendarnego saksofonisty barytonowego, który złożył swój podpis na swym - zawieszonym w sali koncertowej – portrecie. Powitaliśmy również kontrabasistę Andrzeja Święsa, saksofonistę Tomasza Grzegorskiego, a także bywalców naszych jam-sessions: wokalistkę Natalię Kordiak, pianistę Tymoteusza Hartmana i kontrabasistę Pawła Zwierzyńskiego-Pióro. Trochę później, prosto z koncertu Agi Zaryan w Teatrze Roma, przybył Redaktor Naczelny Jazz Forum, pan Paweł Brodowski, a na sam koniec pojawił się również słynny raper Vienio, czyli Piotr Więcławski. Gdy, witany burzą oklasków, na scenie pojawił się Wielki Mistrz Janusz Muniak, rozpoczęła się cudowna podróż sentymentalna. Od pierwszych dźwięków „Alone Together” legendarny saksofonista zachwycał lekkością frazy, lirycznym brzmieniem i nadzwyczajną melodyką swych improwizacji. Zachwycona Publiczność nagradzała gorącymi owacjami każdą zagrywkę, czasem dowcipny wtręt lub przekorne dialogowanie z pozostałymi instrumentalistami. Janusz Muniak nie gra na saksofonie. Janusz Muniak i jego saksofon tworzą nierozerwalną całość, delikatną jak najpiękniejsza koronka, wrażliwą i cudowną w swej wrażliwości, opowiadającą przepiękne historie lekko i uroczo, a przede wszystkim niezwykle jazzowo. Bo istotą tej jedni jest jazz właśnie. Jazz w najpiękniejszym i najbardziej subtelnym wydaniu. Jak wielki demiurg stwarzający nowe światy Janusz Muniak ukazywał nam piękno swej sztuki w kolejnych odsłonach, a to skupiając naszą uwagę na sobie, a to wskazując na towarzyszących mu muzyków. Mając do dyspozycji prawdziwy dream-team potrafił zachwycać każdym dźwiękiem, każdą frazą, każdym najdrobniejszym muśnięciem czarodziejskiej różdżki, by namalować przepięknie muzyczny obraz wczorajszego wieczoru. Nadzwyczajne improwizacje cudownego pianisty Pawła Kaczmarczyka, pełne liryzmu, a czasem łkające glissanda kontrabasu wspaniałego Adama Kowalewskiego i niezwykły drive perkusji rewelacyjnego Sebastiana Frankiewicza, dopełniały całości. To był koncert marzeń. Cudowne zakończenie roku. Lepszego nie sposób było sobie wyobrazić. A jednak w niewiele ponad godzinę od zakończenia koncertu nasze lica oblały się rumieńcem a uczucie wdzięczności wypełniło nasze serca. Oto bowiem Paweł Kaczmarczyk (który opuścił nas trochę wcześniej) udzielił wywiadu na żywo dla Programu Trzeciego Polskiego Radia, by w audycji MO, czyli Mało Obiektywnie Redaktora Mariusza Owczarka powiedzieć o naszym klubie i o nas tak wiele pięknych i ciepłych słów, że ze wzruszenia odebrało nam mowę. Dziękujemy, Drogi Pawle! I dziękujemy Ci w dwójnasób jeśli uważasz, że już na taką chwalbę zasługujemy! Jesteśmy wszak dopiero na początku naszej drogi w stronę stworzenia najprawdziwszego jazz-klubu. Takiego, na jaki nasz polski jazz zasługuje! To trudne zadanie, ale wierzymy, że nam się uda! I zrobimy wszystko, by tak się stało! W imieniu własnym i całego zespołu 12/14 Jazz Club pragniemy złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia spokojnych i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku, wolnego od obrzydlistwa dzisiejszej polityki wątpliwej jakości, nachalnej propagandy, uszczęśliwiania na siłę przez szwadrony nawiedzonych fanatyków i chamskiego dzielenia na sorty wzorem ruskich namiestników. Życzymy Państwu osobistego szczęścia, powrotu obywatelskich swobód oraz działań i decyzji podejmowanych za dnia.

Playlista I set: 1/. Alone Together (Arthur Schwartz) 2/. Beautiful Friendship (Duke Ellington) 3/. Soul Eyes (Mal Waldron) 4/. Doxy (Sonny Rollins)

II set: 1/. Love Letters (Victor Young) 2/. Body And Soul (Johnny Green) 3/. In Walked Bud (Thelonious Monk) 4/. Just Friends (John Klenner) Bis: Autumn Leaves (Joseph Kosma)

11


Almanach 12on14 Jazz Club Przy okazji takiego koncertu nie mogło się obyć, rzecz jasna, bez fotorelacji Pawła Brodowskiego i...

Paweł Brodowski

Just Friends. Ostatni przed Świętami wieczór w Jazz Clubie 12/14 przy ul. Piwnej w Warszawie: Tomasz Grzegorski, Paweł Kaczmarczyk, Sebastian Frankiewicz, Adam Kowalewski, Andrzej Święs, JANUSZ MUNIAK oraz gospodarze klubu Kasia i Tomasz Pierchała

Kwartet Janusza Muniaka w Jazz Clubie 12/14 na warszawskiej Starówce: Paweł Kaczmarczyk, Sebastian Frankiewicz, Adam Kowalewski, Janusz Muniak oraz Kasia i Tomasz Pierchała, z tyłu Andrzej Święs

... krótkiej wymiany zdań na facebooku: Paweł Brodowski: Beautiful Friendship. Koncert Kwartetu Janusza Muniaka w Jazz Clubie 12/14. Nie znam drugiego szefa klubu jazzowego, który potrafiłby z takim znawstwem, a na dodatek tak pięknie i poetycko recenzować koncerty, które sam organizuje – jak Tomasz Pierchała. Tomasz Pierchała: Szanowny Panie Redaktorze! Dziękując za tak piękne słowa pragnę zapewnić, że Pański komplement jest dla mnie nie tylko najwyższą nagrodą, ale i nakazem! "Skazuje" mnie więc Pan na jeszcze bardziej zaawansowaną pracę i... jestem wdzięczny Panu za to "skazanie". Pozdrawiam najserdeczniej! Do zobaczenia!

Program Trzeci Polskiego Radia „MO, czyli Mało Obiektywnie” Redaktor prowadzący: Mariusz Owczarek Paweł Kaczmarczyk, gość dzisiejszej audycji foto: Monika Owczarek

12


Almanach 12on14 Jazz Club

PODSUMOWANIE ROKU 2015 Czas na podsumowanie. Pierwsze 7 miesięcy (maj-grudzień) działalności klubu jazzowego 12/14 obfitowało w wydarzenia artystyczne – zorganizowaliśmy 70 koncertów oraz blisko 100 imprez towarzyszących. Na naszej scenie pojawiła się szeroka reprezentacja polskiego jazzu. Gościliśmy również kilkanaście światowych gwiazd pierwszej wielkości. Propozycja programowa spotkała się z dobrym przyjęciem warszawskiej Publiczności, która coraz chętniej pojawiała się na koncertach, a Klub stał się miejscem popularnym. To właśnie Wasze zainteresowanie, które okazywane jest naszej działalności, legło u podstaw decyzji o przeniesieniu Klubu w inne miejsce – oferowana przez lokal na ul. Piwnej przestrzeń „najmniejszego klubu jazzowego świata”, jakkolwiek sympatyczna i nośna marketingowo, stała się jego zmorą i przekleństwem. Dlatego od 4-go maja 2016 klub jazzowy 12on14 będzie zapraszał miłośników jazzu do nowego lokalu usytuowanego w okolicach Metra Politechnika (dokładny adres ujawnimy niebawem, w ramach kampanii informacyjnej). 300-metrowa piwnica, znakomita akustyka, unikatowy design, duża scena (24 mkw.), ponad 100 osób na widowni, a także pełnoasortymentowy bar z alkoholami i napojami, sklep płytowy (w tym własne wydawnictwo muzyczne), księgarnia muzyczna, to tylko niektóre z wyróżników nowego miejsca. Może nie wszystko uda nam się zrobić od razu, ale dołożymy wszelkich starań, aby nowy klub stał się miejscem, w którym każdy szanujący się miłośnik jazzu będzie chciał być. Dlatego też główny ciężar odpowiedzialności za rozwój klubu, spadnie – co oczywiste – na repertuar. I to repertuar idący coraz bardziej w stronę dokonań współczesnego jazzu europejskiego. Pierwsze kroki w stronę tak formułowanego programu poczyniliśmy już w tym roku – były one wypadkową naszych osobistych upodobań i reakcji Publiczności, która najbardziej entuzjastycznie przyjmowała te właśnie propozycje. Pomimo przeprowadzki i na nowo zdefiniowanego profilu działalności klub nie zmieni nazwy – zgodnie jednak z naszym nowym logo oraz domenowym adresem internetowym, od 1 stycznia 2016 nazywać go będziemy: 12on14 Jazz Club, a więc „twelve on fourteen”, bez ukośnika (slasha). Dla wielu z Państwa pozostanie on jednak w świadomości, jako „dwanaście-czternaście” lub „dwanaście na czternaście”, choć niebawem zniknie np. „klub na Piwnej”! Być może zastąpicie go sobie określeniem „klub na [tu nazwa ulicy]” lub inną swoją nazwą własną – niech i tak będzie. Najistotniejsze bowiem, abyście do niego trafili! Zapraszamy! Przedstawiając kolejne koncerty pozwalaliśmy sobie każdorazowo na subiektywną ocenę wartości artystycznej wydarzenia, stosując skalę od 1 do 6, gdzie 6 miało być oceną najwyższą. Wkrótce jednak do 6-tki dodaliśmy wykrzyknik (!), aby wyróżnić pewne wydarzenia spośród pozostałych uzyskujących tę samą, najwyższą ocenę. Dziękujemy wszystkim Artystom, których mieliśmy przyjemność gościć w roku 2015 w naszym klubie, za wspaniałą muzykę i przeżycia bez których nasz świat byłby uboższy. Dziękujemy również naszym Gościom za okazywane dowody sympatii, wiele ciepłych słów i trzymanie kciuków za powodzenie naszego przedsięwzięcia. Jesteśmy dla Was, ale przede wszystkim, jesteśmy dzięki Wam! Prosimy więc, odwiedzajcie nas i nadal wspierajcie! Nasze miasto zasługuje na porządny jazz club, a my mamy zamiar go stworzyć – wespół z Wami, dla Was, dla całego środowiska jazzowego! Z miłości do Jazzu! Oto pierwsza dziesiątka (w kolejności chronologicznej) największych wydarzeń artystycznych roku 2015 – subiektywna ocena 6/6 (!):

13


Almanach 12on14 Jazz Club 20.08.2015 – czwartek, g. 21:00 - „Kocin Kociński Trio” - Maciej Kocin Kociński (sax), Andrzej Święs (db), Krzysztof Szmańda (dr) 22.08.2015 – sobota, g. 21:00 - „PeGaPoFo – Świeżość live” - Sławek Pezda (sax), Mateusz Gawęda (p), Jakub Dworak (db), Dawid Fortuna (dr) 20.09.2015 – niedziela, g. 19:30 - „Amina Figarova Sextet” (USA) - Amina Figarova (p), Wayne Escoffery (sax), Ernie Hammes (tp), Bart Platteau (fl), Jeroen Vierdag (db), Darrell Green (dr) 02.10.2015 – piątek, g. 19:30 - „Andrzej Olejniczak Cycle Man Trio” (ES/PL) - Andrzej Olejniczak (sax), Michal Barański (db), Paweł Dobrowolski (dr) 30.10.2015 – piątek, g. 19:30 - „Wójciński / Szmańda Quartet” - Ksawery Wójciński (db), Krzysztof Szmańda (dr), Szymon Wójciński (p), Maurycy Wójciński (tp) 28.11.2015 – piątek, g. 19:30 - „Paweł Kaczmarczyk Audiofeeling Trio – Something Personal” - Paweł Kaczmarczyk (p), Maciej Adamczak (db), Dawid Fortuna (dr) 05.12.2015 – sobota, g. 19:30 - „Kuba Płużek Quartet” - Jakub Płużek (p), Marek Pospieszalski (sax), Jakub Dworak (db), Dawid Fortuna (dr) 09.12.2015 – środa, g. 19:30 - „Piotr Budniak Essential Group feat. Piotr Wojtasik” - Piotr Wojtasik (tp), Marcin Kaletka (sax), Szymon Mika (gt), Kajetan Borowski (p), Jakub Dworak (db), Piotr Budniak (dr) 11.12.2015 – czwartek, g. 19:30 - „Marek Napiórkowski Trio - KonKubiNap” - Marek Napiórkowski (gt), Robert Kubiszyn (db, gb), Cezary Konrad (dr) 19.12.2015 – piątek, g. 19:30 - „Janusz Muniak Quartet” - Janusz Muniak (sax), Paweł Kaczmarczyk (p), Adam „Szabas” Kowalewski (db), Sebastian Frankiewicz (dr) Na wyróżnienie zasługują również wydarzenia, które w naszej ocenie uzyskały notę 6/6: 13.06.2015 – sobota, g. 19:30 - „Krzysztof Popek Quintet” - Krzysztof Popek (fl), Grzegorz Nagórski (tb), Paweł Kaczmarczyk (p), Andrzej Zielak (db), Kazimierz Jonkisz (dr) 27.08.2015 – czwartek, g. 21:00 - „Arek Skolik Trio – Skolik Plays Mingus” - Arek Skolik (dr), Michał Jaros (sax), Jacek Bothur (sax) 28.08.2016 – piątek, g. 21:00 - „Mateusz Gawęda Trio” - Mateusz Gawęda (p), Alan Wykpisz (db), Grzegorz Pałka (dr) 06.09.2015 – niedziela, g. 19:30 - „Bronisław Suchanek Trio” (USA/PL) - Bronisław Suchanek (db), Bogdan Hołownia (p), Oscar Suchanek (dr) 11.09.2015 – piątek, g. 19:30 - „Mike Parker’s Trio Theory” (USA/PL) - Mike Parker (db), Sławek Pezda (sax), Frank Parker (dr) 18.09.2015 – piątek, g. 19:30 - „Mateusz Pałka / Szymon Mika Quartet - Popyt” - Mateusz Pałka (p), Szymon Mika (gt), Paweł Wszołek (db), Grzegorz Masłowski (dr) 19.09.2015 – sobota, g. 19:30 - „Schmidt Electric w/Alex Hutchings” (PL/UK) - Alex Hutchings (gt), Piotr Schmidt (tp), Tomasz Bura (p), Michał Kapczuk (db, bg), Sebastian Kuchczyński (dr) 26.09.2015 – sobota, g. 19:30 - „Artur Dutkiewicz Trio” - Artur Dutkiewicz (p), Michał Barański (db), Łukasz Żyta (dr) 03.10.2015 – niedziela, g. 19:30 - „Guy Mintus Piano Solo” (USA) - Guy Mintus (p) 09.10.2015 – piątek, g. 19:30 - „Krzysztof Herdzin Trio” - Krzysztof Herdzin (p), Robert Kubiszyn (db, bg), Cezary Konrad (dr) 17.10.2015 – sobota, g. 19:30 - „Aga Derlak Trio” - Aga Derlak (p), Tymon Trąbczyński (db), Bartosz Szablowski (dr) 19.10.2015 – poniedziałek, g. 19:30 - „Bartosz Dworak Quartet” - Bartosz Dworak (vln), Kuba Dworak (db), Piotr Matusik (p), Szymon Madej (dr) 22.10.2015 – czwartek, g. 19:30 - „Silberman New Trio” - Mateusz Gawęda (p), Jakub Mielcarek (db), Łukasz Stworzewicz (dr), Jan Peszek (voice over) 23.10.2015 – piątek, g. 19:30 - „Anna Gadt Quartet” - Anna Gadt (voc), Maciej Garbowski (db), Krzysztof Gradziuk (dr), Łukasz Ojdana (p) 11.11.2015 – środa, g. 19:30 - „Franciszek Raczkowski Trio – Apprentice” - Franciszek Raczkowski (p), Paweł Wszołek (db), Piotr Budniak (dr)

14


Almanach 12on14 Jazz Club 13.11.2015 – piątek, g. 19:30 - „Iza Zając Quintet” - Iza Zając (voc), Arek Skolik (dr), Paweł Pańta (db), Robert Murakowski (tp) , Jarosław Małys (p) 14.11.2015 – sobota, g. 19:30 - „Eskaubei & Tomek Nowak Quartet” - Kuba Płużek (p, kb), Alan Wykpisz (db), Tomek Nowak (tp), Filip Mozul (dr), Bartosz Skubisz „Eskaubei” (voc/rap) 18.11.2015 – środa, g. 19:30 - „Jakub Dybżyński Equilateral Trio” (PL/DK) - Jakub Dybżyński (cl), Mariusz Praśniewski (db), Karol Domański (dr) 19.11.2015 – czwartek, g. 19:30 - „Dino Massa Trio” (IT/PL) - Dino Massa (p), Paweł Puszczało (db), Jakub Kinsner (dr) 27.11.2015 – piątek, g. 19:30 - „MK Kvadrat” - Marek Kądziela (gt), Maciej Kądziela (sax), Max Mucha (db), Karol Domański (dr) 03.12.2015 – czwartek, g. 19:30 - „Dominika Rusinowska Quartet” - Dominika Rusinowska (vln), Mateusz Gawęda (p), Jakub Mielcarek (db), Józef Rusinowski (dr) 04.12.2015 – piątek, g. 19:30 - „Piotr Schmidt Quartet feat. Wojciech Niedziela” - Piotr Schmidt (tp), Wojciech Niedziela (p), Adam „Szabas” Kowalewski (db), Dawid Fortuna (dr) 18.12.2015 – piątek, g. 19:30 - „Wojciech Groborz Paceline 4” - Wojciech Groborz (p), Marcin Ślusarczyk (sax), Wojciech Szwugier (db), Patryk Dobosz (dr) Po siedmiu miesiącach działalności niewątpliwie wyszliśmy już z „inkubatora”. Trudno więc się reklamować, jako „nowe miejsce na mapie kulturalnej Warszawy”. Dlatego też od 1 stycznia 2016 o naszym klubie będziemy mówić tak: „12on14 Jazz Club – miejsce codziennych spotkań miłośników muzyki jazzowej, prezentujące autorski repertuar najwybitniejszych osiągnięć polskiej, europejskiej i światowej muzyki improwizowanej. 12on14 Jazz Club nie korzysta z żadnych dotacji ani programów pomocowych. Jest przedsięwzięciem rodzinnym ukierunkowanym na rzetelną promocję polskiej muzyki jazzowej i odnoszącym się z uznaniem dla roli, jaką jazz odgrywa w nieustannym procesie tworzenia polskiej kultury. Powstały z myślą o aktywizacji środowiska jazzowego, 12on14 Jazz Club kieruje swą ofertę do tych wszystkich, dla których Jazz jest ważną częścią życia, a nawet sposobem na życie.”

15


Almanach 12on14 Jazz Club

16


Almanach 12on14 Jazz Club

06.01.2016 środa 19:30

Otwarta Scena Jazzowa - Jam Session (14) Rozgrywający: Aleksander Sucharski (gt), Przemysław Chmiel (sax), Jan Wierzbicki (db), Dawid Opaliński (dr)

Po dwutygodniowej przerwie świąteczno-noworocznej 12on14 Jazz Club zainaugurował działalność na rok 2016 Otwartą Sceną Jazzową, z radością witając spragnionych jazzu Gości w liczbie, która przeszła nasze najśmielsze oczekiwania! Bo jeśli nawet bywało czasami, że klub pękał w szwach, to wczorajsze wydarzenie pobiło chyba wszelkie rekordy! I był ku temu świetny powód! Kwartet znakomitych rozgrywających – Aleksader Sucharski (gt), Przemysław Chmiel (sax), Jan Wierzbicki (db) i Dawid Opaliński (dr) – rozpoczął wcorajszy jam od przedstawienia dwóch własnych kompozycji, które doskonale wpasowały się w nastrój Publiczności oferując zgrabne tematy i pulsujący dobrym groovem rytm, pozwalając jednocześnie każdemu z muzyków zaprezentować swoje niebanalne umiejętności. Nic więc dziwnego, że ten krótki debiut kwartetu został nagrodzony gorącą owacją. Trzymamy kciuki za dalszy rozwój tej ambitnej formacji i już rezerwujemy jeden z poniedziałkowo-wtorkowych wieczorów, które w nowym klubie przeznaczone będą również na prezentacje młodej sceny jazzowej. Osobne brawa należą się za wczorajszy wieczór Janowi Wierzbickiemu, który przy braku innych basistów, zachwycał swą grą na kontrabasie przez cały wieczór.

17

Wspólne granie z rozgrywającymi rozpoczął znakomity gitarzysta Konrad Zemler, który zachwycał Publiczność niezwykłymi solówkami, a zaraz po nim – w różnych konfiguracjach – na scenie pojawiali się muzycy, których pozazdrościć mogłaby niejedna scena jazzowa w Polsce. Oto bowiem wczorajszą Publiczność rozgrzali do białości rewelacyjni pianiści – Mateusz Gawęda, Michał Załęski i Tymek Hartman, równie niezwykli saksofoniści – Jakub Więcek i Łukasz Poprawski, świetni perkusiści – Albert Żuraw i rzadko widywany, genialny Albert Karch, a najwyższą stawkę uzupełnili – gitarzysta Jakub Paulski i trębacz Daniel Szczepański. W jednym z utworów zaprezentowała swe wokalne umiejętności Katie Kowalczyk. Świetna muzyka brzmiała nieprzerwanie nagradzana co chwila burzliwymi owacjami, a niezwykły wieczór w świetnym nastroju zakończył się długo po północy wśród wzajemnych życzeń i radosnych uśmiechów. To był znakomity początek nowego roku! Roku, w którym stoimy przed wieloma wyzwaniami, a przede wszystkim tym, aby 12on14 Jazz Club stał się miejscem codziennych spotkań miłośników muzyki jazzowej, prezentującym autorski repertuar najwybitniejszych osiągnięć polskiej, europejskiej i światowej muzyki improwizowanej, ukierunkowanym na rzetelną promocję polskiej muzyki jazzowej i odnoszącym się z uznaniem dla roli, jaką jazz odgrywa w nieustannym procesie tworzenia polskiej kultury. Pragniemy, aby nasz klub powstały z myślą o aktywizacji środowiska jazzowego - był miejscem istotnym dla tych wszystkich, dla których Jazz jest ważną częścią życia, a nawet sposobem na życie


Almanach 12on14 Jazz Club

07.01.2016 czwartek 19:30

Kajetan Borowski Trio (PL) Kajetan Borowski (p), Jakub Dworak (db), Grzegorz Masłowski (dr) tan Borowski powierzył Jakubowi Dworakowi, którego nadzwyczajna maestria i wrażliwość na twórcze kształtowanie dźwięków, stanowiły gwarancję kongenialnego wykonania. Podobnie, zresztą, jak w przypadku przekazania warstwy rytmicznej, stanowiącej koherentną część tych niezwykłych kompozycji, w ręce znakomitego i wytrawnego perkusisty, Grzegorza Masłowskiego. Spośród zaprezentowanych utworów z całą pewnością na plan pierwszy wysunęły się – dwukrotnie zagrana, bo powtórzona na bis, urocza i niezwykle plastyczna „Panda” oraz przepiękny, zawierający nadzwyczajną partię solową kontrabasu, nieomal transowy utwór zatytułowany „Roots”. Przepiękny koncert, w pełni zasługujący na najwyższą ocenę.

Włączając do autorskiego repertuaru swych znakomitych utworów słynną „Blue Bossa” Kenny’ego Dorhama, Kajetan Borowski wskazał na jedno z głównych źródeł swej inspiracji, a dzięki genialnej interpretacji tego utworu podkreślił swą szlachetną odrębność i indywidualność. W utworach, których tematy zdają się płynąć lekko, jak piękne cirrusy na błękitnym niebie, Kajetan Borowski daje się poznać jako wytrawny kompozytor, swobodnie operujący formą, harmonią i rytmem, budującym swą w pełni autorską wypowiedź z arcytrudnych technicznie elementów, które razem składają się na dzieło wypełnione bogatą treścią, podaną ze sprawnością erudyty w postaci zrozumiałej i na wskroś przejrzystej. Od strony wykonawczej pianistyka Kajetana Borowskiego oferuje najwyższy poziom wirtuozerii, a śledzenie pracy prawej ręki szlachetnie rozdzielającej perełki cudownych dźwięków na potężnych i szerokich platformach harmonii i kompozytorskich łamańców wygrywanych prawą ręką, stanowi świetną przygodę muzyczną. Ale utwory te spisane zostały nie tylko na fortepian. Oto bowiem ich skomplikowana faktura wymaga niezwykłego dopowiedzenia przez kontrabas wchodzący a to w unisona z prawą ręką fortepianu, a to w pełne głębokiej zadumy partie solowe tkane na delikatnym akompaniamencie klawiatury. Przy nieomal nieuchwytnej lekkości melodycznej partii kontrabasowych, wymagania techniczne stawiane przed ich wykonawcą, Kaje-

Pośród kompletu przybyłej Publiczności, owacyjnie przyjmującej muzykę Trio Kajetana Borowskiego, z wielką przyjemnością odnotowaliśmy obecność Attaché do spraw kultury Ambasady Królestwa Niderlandów pana Martina van Dijka wraz z małżonką, któremu towarzyszył znakomity pianista holenderski Mike del Ferro oraz grupa przyjaciół. Obecny był również Francesco Bettini - dyrektor artystyczny Jazz Club Ferrara i Bologna Jazz Festival, a także znakomici artyści polscy: Artur Dutkiewicz, Mateusz Gawęda i Jakub Więcek, na którego koncert zapraszamy już dzisiaj. Playlista: I set 1/. Roadrunner (Kajetan Borowski) 2/. Cylinder (Kajetan Borowski) 3/. Bomba (Kajetan Borowski) 4/. Totem (Kajetan Borowski) 5/. Panda (Kajetan Borowski) II set 1/. Blue Bossa (Kenny Dorham) 2/. Plus (Kajetan Borowski) 3/. Hipp (Kajetan Borowski) 4/. Roots (Kajetan Borowski) 5/. Hey (Kajetan Borowski) Bis Panda (Kajetan Borowski)

18


Almanach 12on14 Jazz Club

08.01.2016 piątek 19:30

Więcek-Barański-Żyta Trio aka Kuba Więcek Trio (PL) Kuba Więcek (sax), Michał Barański (db), Łukasz Żyta (dr)

Swym pierwszym publicznym występem Więcek-Barański-Żyta Trio w ciągu zaledwie kilkunastu minut kazało zrozumieć zgromadzonej w komplecie Publiczności, że na scenie naszego małego klubu gra nie tylko trójka fenomenalnych instrumentalistów, ale przede wszystkim, że oto na naszych oczach rodzi się właśnie niezwykła formacja, powstała z idei wspólnej i jednocześnie prawdziwie osobistej potrzeby podjęcia twórczej eskapady w głąb samego jądra jazzu. Przemyślany scenariusz dwunastu odsłon tej nadzwyczajnej ekspedycji pozwolił przeprowadzić oniemiałych z zachwytu słuchaczy przez labirynt niespotykanych harmonii i rytmu wielkich dzieł Theloniousa Monka, toniki jednego z najważniejszych standardów spółki Strayhorn/Ellington, czy harmonicznej struktury utworu „Good Bait” Tadda Damerona/Counta Basiego, będącego kontrafaktem pochodzącego z 1930 roku „I Got Rhythm” Georga Gershwina, na wehikule rozpoznawanych powszechnie piosenek Sammy’ego Faina, Jimmy’ego Van Heusena czy Victora Schertzingera. Trzeba mistrzów najwyższej klasy, a tylko z takimi mieliśmy wczoraj do czynienia, aby powzięte zadanie wykonać tak znakomicie. Niespełna 22-letni rybniczanin Kuba Więcek, student prestiżowego Rhythmic Music Conservatorium w Kopenhadze, szlifujący diament swego talentu pod okiem takich mistrzów, jak Lee Konitz, David Binney, Chris Speed, Dick Oatts, Peter Evans czy Jim Black, potwierdził swą pozycję giganta polskiego i europejskiego saksofonu. Aż strach pomyśleć na jakie szczyty kariery i dokonań zaprowadzi go talent, pracowitość i niezwykła osobowość za lat dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści… Obok niego, obchodzący wczoraj swe 32-gie urodziny, legendarny już Michał Barański, prawdziwy czarodziej kontrabasu, członek zespołu Benny Maupina legendarnego multiintrumentalisty, który współpracował z Milesem Davisem (słynny album „Bitches Brew”) i ze znakomitą formacją „Headhunters” Herbie Hancock'a. Wraz z Maupinem, Michałem Tokajem i Łukaszem Żytą współtworzy formację „The Bennie Maupin Quartet”, z którą koncertuje po całym świecie. I wreszcie dr Łukasz Żyta na perkusji – człowiek-legenda i człowiek-instytucja. Znakomity pedagog krakowskiej Akademii Muzycznej. Członek „The Bennie Maupin Quartet”. Perkusista niezwykły, twórczo wydobywający najszlachetniejsze dźwięki ze swego arcytrudnego instrumentu, grający nadzwyczaj soczyście i pięknie. Wśród wspaniałych Gości wczorajszego wieczoru z prawdziwą przyjemnością powitaliśmy znakomitego pianistę Michała Tokaja i świetnego perkusistę – przybyłego wprost z australijskiej trasy – Pawła Dobrowolskiego. Ponownie również było nam miło gościć holenderskiego pianistę Mike’a del Ferro i dyrektora artystycznego Jazz Club Ferrara i Bologna Jazz Festival, Francesco Bettiniego wraz z małżon-

19

Na naszej scenie pojawiła się formacja, której niezrównana jakość sytuuje ją pośród największych gwiazd polskiego jazzu, i która w krótkim czasie może stać się jednym z najlepszych polskich teamów eksportowych. Mieliśmy zaszczyt zaprezentować jej publiczny debiut i stać się w ten sposób maleńką cząstką wielkiej historii tej wspaniałej muzyki.


Almanach 12on14 Jazz Club ką. Wśród muzycznej młodzieży obecni byli Grzegorz Tarwid i znakomity perkusista Albert Karch. Ten koncert nie wymaga już więcej omówień poza jedną konstatacją – wczoraj, na naszej scenie, pojawiła się formacja, której niezrównana jakość sytuuje ją pośród największych gwiazd polskiego jazzu, i która w krótkim czasie może stać się jednym z najlepszych polskich teamów eksportowych. Mieliśmy zaszczyt zaprezentować jej publiczny debiut i stać się w ten sposób maleńką cząstką wielkiej historii tej wspaniałej muzyki. Jesteśmy wdzięczni losowi, że tak się stało. Playlista: I set 1/. I’ll Be Seeing You (Sammy Fain) 2/. We See (Thelonious Monk) 3/. Polka Dots And Moon Beams (Jimmy Van Heusen) 4/. I Hear A Rhapsody (George Fragos, Jack Baker, Dick Gasparre) 5/. Isfahan (Billy Strayhorn/ Duke Ellington) 6/. It Could Happen To You (Jimmy Van Heusen) II set 1/. Tea For Two (Vincent Youmans) 2/. Evidence (Thelonious Monk) 3/. I’m Getting Sentimental Over You (George Bassman) 4/. Ask Me Now (Thelonious Monk) 5/. I Remember You (Victor Schertzinger) Bis Good Bait (Tadd Dameron/ Count Basie)

09.01.2016 sobota 19:30

Daniel Toledo Trio, feat. Pianohooligan (EQR/PL) Piotr Orzechowski (p), Daniel Toledo (db), Dawid Fortuna (dr)

Otwierające wczorajszy koncert tria Daniela Toledo (db), ponad trzyminutowe solo perkusyjne rewelacyjnego Dawida Fortuny stanowiło zapowiedź niezwykłej opowieści zbudowanej na mocnym fundamencie jazzowego syntaxu lecz otwartej na przemyślane doświadczenie ekwadorskiego folku i R’n’B; opowieści wielowątkowej, ujętej w precyzyjne ramy delikatnych tematów stwarzających przestrzeń do swobodnej improwizacji; opowieści niezwykle plastycznej, operującej po mistrzowsku światłocieniem w pełnej palecie barw i

20


Almanach 12on14 Jazz Club faktur. Kompozytorskie arcydzieła ekwadorskiego wirtuoza kontrabasu przenosiły nas to w wulkaniczne krajobrazy jego ojczyzny usiane wioskami zaludnionymi przez rdzenne wspólnoty Huaoranów, Achuarów, Shuarów i wielu innych, praktykujących od stuleci tradycyjne praktyki lecznicze nazywane w języku quichua „Yachak” i w głąb lasów tropikalnych, gdzie przy rytmach salsy czy tradycyjnego tańca cachullapi miejscowa ludność zatrudniona jest przy wycince drzewa balsa lub dobywaniu gęstego soku kauczukowca. (Genialne wtrącenie, raptem na cztery takty, polskiego oberka w salsowy rytm utworu, świadczy nie tylko o niezwykłej wyobraźni muzycznej znakomitego pianisty Piotra Orzechowskiego, ale oznacza również uniwersalne znaczenie muzyki ludowej dla rozumienia pojęcia tradycji kultury). Ten kolorowy krajobraz mijającego świata nakreślony w otwierającej koncert kompozycji „Elapse”, ustępuje po chwili leniwej włóczędze po uliczkach ekwadorskiej stolicy Quito, filiżance wyśmienitej kawy w Cafe Libro, seansowi lokalnej niezależnej kinematografii w kultowym kinie „Ocho y Medio”, czy wreszcie lampce wina w jednej z setek winiarni i restauracyjek specjalizujących się w grillowanym mięsie w dzielnicy Guapulo (kompozycja „Mikkakan” - próba tłumaczenia tytułu tego utworu przenosi nas do języka japońskiego i mówi o „trzydniowej włóczędze”). Ta próba zatrzymania obrazu świata zastanego i jednocześnie odchodzącego w niebyt przeszłości, objawia się w kompozycji „Noa”, która zapowiadając kataklizm: (Jedz, jedz, póki starczy chleba Pij, pij, póki starczy wody Przyjdzie dzień, gdy plaga zniszczy ziemię... Gdy zginie wszystko... Gdy oczy zamkną się na zawsze.. Ojciec, syn i wnuk zawisną na tym samym drzewie Gdy zginie wszystko A ludzie rozpierzchną się po lesie) * - szuka jednak ratunku w biblijnej Arce, by przetrwać ekologiczną katastrofę nieomal fotograficznie udokumentowaną we wstrząsającym, niezwykłym i arcytrudnym technicznie - choć zbudowanym na raptem kilku pojedynczych dźwiękach - utworze „Atmosphere Melt”. Po przerwie, pozwalającej oszołomionej Publiczności na chwilę wytchnienia – kilka osób udało się nawet na piętnastominutowy spacer – Daniel Toledo powrócił do swej opowieści. Uspokojona narracja dwóch autorskich kompozycji – nawiązującego do pierwszej części koncertu ostrzeżenia przed nadciągającą katastrofą „Alerting” oraz pięknej, pełnej podziwu i miłości dla Matki Ziemi, a także nadziei i wiary w mądrość człowieka, optymistycznej i kojącej kompozycji „Delicate Earthly Life” zamykającej koncert – przedzielona została słynnym dziełem Milesa Davisa jednym ze szczytowych osiągnięć okresu jazzu modalnego, kompozycją „Nardis”, utożsamianą najczęściej z Billem Evansem. Zabieg znakomity, odnoszący się nie tylko z szacunkiem do wielkiej tradycji jazzowej, ale wynoszący całość koncertu na wyżyny sztuki jazzowej, poruszający najsubtelniejsze obszary wrażliwych osobowości Artystów. Poza wszystkim tym, co tu powyżej niezgrabnie opisane, wczorajszy koncert był wielkim spektaklem bezkompromisowej wirtuozerii każdego z instrumentalistów. I jeśli rozwodzić by się można nad mistrzowską subtelnością gry Dawida Fortuny, czy wygłaszać laudacje nad pizzicato czy glissando Daniela Toledo, to udana próba opisu wielkości pianistyki Piotra Orzechowskiego, kwalifikowałaby ów opis do pracy doktorskiej. Jeśli bowiem jest to pianistyka czerpiąca ze źródeł lokujących się wokół skondensowanego stylu Theloniousa Monka, Barry’ego Harrisa czy Bud’a Powella, to jej nieporównywalny z niczym syntax, umiejętności techniczne wychodzące daleko poza granice ludzkiej percepcji i w pełni zindywidualizowana artykulacja, stawiają Piotra Orzechowskiego już dziś w stawce najwybitniejszych pianistów jazzowych świata, a zważywszy na młody wiek Artysty i nieustanny rozwój obserwowany w kolejnych dokonaniach, mogą i powinny wynieść go w perspektywie czasu na najwyższe szczyty. Czego życzymy mu z całego serca.

21


Almanach 12on14 Jazz Club Nieubłagany zegar osiągnął godzinę 22 wraz z ostatnim dźwiękiem koncertu, co spowodowało – przy wyraźnym niezadowoleniu kompletu Publiczności i smutku Artystów – że nie mogliśmy przystać na bis. Niestety, przykre doświadczenie upadłych już warszawskich klubów, każe nam przestrzegać tej bezwzględnej reguły. To jeden z podstawowych powodów, dla których podjęliśmy decyzję o przenosinach w miejsce, w którym brutalna ingerencja otaczającej rzeczywistości w prezentację artystyczną nie będzie mogła mieć miejsca. Do miejsca, w którym kolejne koncerty Daniela Toledo, Dawida Fortuny i Piotra Orzechowskiego są rzeczą oczywistą. I na które już dziś serdecznie zapraszamy! Playlista: I set 1/. Elapse (Daniel Toledo) 2/. Mikkakan (Daniel Toledo) 3/. Noa (Daniel Toledo) 4/. Atmosphere Melt (Daniel Toledo) II set 1/. Alerting (Daniel Toledo) 2/. Nardis (Miles Davis) 3/. Delicate Earthly Life (Daniel Toledo) * proroctwo zawarte w "Chilam Balam" - zbiorze różnych tekstów związanych z kulturą Majów, napisanych w XVII i XVII w języku maya, używanym na półwyspie Jukatan. Dziękujemy Eloy Ex Press za uwagę prostującą nasz pierwotny, błędny zapis, jakoby przytoczone słowa były "inkaskim wierszem".

12.01.2015 wtorek 19:30

Otwarta Scena Jazzowa - Jam Session (15) Rozgrywający: Daniel Szczepański (tp), Dariusz Stanisławski (sax), Mateusz Gramburg (p), Michał Czekała (bg), Wojciech Bylica (dr)

Drugie jamowe spotkanie w tym roku zgromadziło ponownie tak wielu fanów otwartego grania, że prowadzące do Sali koncertowej schody zamieniły się w wyjątkowo dobre miejscówki. A że było czego posłuchać, nikt nie narzekał na niemiłosierny tłok. Świetny kwintet rozgrywających - Daniel Szczepański (tp), Dariusz Stanisławski (sax), Mateusz Gramburg (p), Michał Czekała (bg), Wojciech Bylica (dr) – przedstawił najpierw kilka swoich kompozycji, porywając Publiczność prawie funkowymi rytmami. Zaś w części drugiej do rozgrywających dołączyli, jak zwykle w najwyższej formie i gotowi do wspaniałych solówek – Michał Skwierczyński (gt), Rafał Dubicki (tp), Albert Karch (dr), Grzegorz Tarwid (p), Emilia Gołos (p), Michał Olesiński (gt), Michał Łuka (sax), Paweł Pióro-Zwierzyński (db), Aleksander Sucharski (gt) i Mikołaj Poncyljusz (gt) – by wspólnie zagrać kilka znakomitych standardów, z czego wykonania „Stella by Starlight” (Victor Young), „All the Things You Are” (Jerome Kern), „Nothing Personal” (Don Grolnick) i kończące spotkanie "Softly, as in a Morning Sunrise" (Sigmund Romberg/Oscar Hammerstein II) zasługują na szczególne wyróżnienie. Kilkadziesiąt osób, w tym kilku gości zagranicznych, miało wczoraj mnóstwo satysfakcji ze znakomicie spędzonego wieczoru.

22


Almanach 12on14 Jazz Club

13.01.2016 środa 19:30

Krzysztof Lenczowski Internal Melody (PL) Krzysztof Lenczowski (viola), Grzech Piotrowski (sax), Jan Smoczyński (hammond), Tomasz Waldowski (dr)

Jeden z filarów Atom String Quartet, wiolonczelista Krzysztof Lenczowski zaprosił do nagrania swego bardzo osobistego albumu „Internal Melody” znakomitych muzyków – Grzech Piotrowski (sax), Jan Smoczyński (Hammond), Tomasz Waldowski (dr) – by zachwycić słuchacza dziełem niezwykłym, wprost wpisującym się w najciekawsze dokonania europejskiej muzyki improwizowanej, oferującym dość mroczne, lecz urzekające pięknem kompozycje i gęste, wręcz rockowe brzmienie zespołu. Jednocześnie powstał w ten sposób pierwszy polski album sygnowany nazwiskiem wiolonczelisty jazzowego. W swojej recenzji albumu Internal Melody Robert Ratajczak (LongPlay.Blox) słusznie zauważa: „Usytuowanie wiolonczeli (najczęściej kojarzonej z muzyką klasyczną) jako pełnoprawnego instrumentu w formule muzyki jazzowej, decyduje o wyjątkowości brzmienia kwartetu z jakim obcujemy podczas każdego z ośmiu wypełniających płytę utworów. Mimo, iż forma każdej z kompozycji jest ściśle podporządkowana instrumentarium, z myślą o którym została stworzona, nie świadczy to bynajmniej o z góry narzuconej przez lidera dyscyplinie i ramom poza które nie mają możliwości wykroczyć poszczególni muzycy.” Na wczorajszym koncercie zachwyconi Goście miali okazję wysłuchać pierwszego publicznego wykonania całości materiału zawartego na płycie, wykonanego – na dodatek – w oryginalnym składzie. Trudno znaleźć właściwe słowa, które oddałyby całość tego niezwykle emocjonującego przeżycia, jakie zaoferowali nam Artyści. Koncertową wersję Internal Melody Krzysztof Lenczowski rozpoczął od wiolonczelowe-

23


Almanach 12on14 Jazz Club go intro utworu My Song, by wprowadzić słuchaczy w niezwykły świat jego melodyki i harmonicznych struktur, tworzących krajobrazy powalające przestrzenią i pięknem. Tytułowa „wewnętrzna melodia” ujawniła całe swe bogactwo barw i faktur, a pulsujący rytm pozornie spokojnych utworów, rozkołysał słuchaczy unoszących się na skrzydłach tej przepięknej muzyki. I nawet jeśli w kompozycjach Krzysztofa Lenczowskiego nie do końca odnaleźć można idiom jazzowej frazy, a dołączona do wczorajszego repertuaru ballada Grzecha Piotrowskiego „Clouds” balansuje na pograniczu world-music i ambientu, to w warstwie improwizacji mamy już do czynienia z rasowym jazzem. W dwóch niezwykle ciekawych utworach, sytuujących się niejako na antypodach jazzowej retoryki, Krzysztof Lenczowski stawia najwyższe wymagania wobec wykonawców. Bo, gdy z jednej strony, „Night Driver” – który sam kompozytor nazywa „przykładem współczesnej muzyki ludowej” – nakazuje muzykom ścisłą wierność wobec zagęszczonego szesnastkami zapisu nutowego, to z kolei – napisany z myślą o „pięciawkach”, „siódmawkach” i innych niezwykłych łamańcach charakterystycznych dla wielkich kompozycji Zbigniewa Namysłowskiego – utwór „29 Steps To Hell”, zagrany w metrum 29/8 (!), wypełniają zadania „ad libitum”, które - przy jednocześnie prawdziwie diabelskiej logice utworu - świetnie uzasadniają nadany tytuł. Potrzeba zaproszenia wirtuozów najwyższej klasy ujawniała się, zresztą, we wszystkich niezwykle bogatych i gęstych kompozycjach przedstawionych wczorajszego wieczoru. Jest też oczywiste, że próba napisania czegokolwiek na temat maestrii wykonawczej Krzysztofa Lenczowskiego, Grzecha Piotrowskiego, Jana Smoczyńskiego, czy znanego szerszej publiczności z działalności na niwie rockowej (grupa LeMON) Tomasza Waldowskiego, zakończy się klęską – myzycy to bowiem wybitni, o ile termin „wybitny” nie jest w tym przypadku obelgą. Podporządkowując się aksamitnemu brzmieniu wiolonczeli, a jednocześnie pozostając wobec lidera na równych prawach, Artyści Internal Melody przedstawili muzykę pełną, koherentną i niezwykłą, o brzmieniu niespotykanym i wręcz unikatowym, a jednocześnie łagodną – szczególnie w partiach unisonowych wiolonczeli z saksofonem - bliską i przyjmowaną przez słuchaczy głęboko i prawdziwie osobiście. Ci zaś, zanurzeni w cudownych tematach dochodzili do wniosku, że gdyby smutek miał być tak piękny, jak w kończącej koncert „Balladzie o smutku”, to mogliby i chcieliby trwać w nim wiecznie. Playlista: I set 1/. My Song (Krzysztof Lenczowski) 2/. Internal Melody (Krzysztof Lenczowski) 3/. Winter Song (Krzysztof Lenczowski) 4/. Night Driver (Krzysztof Lenczowski) 5/. Largo (Krzysztof Lenczowski) II set 1/. 29 Steps To Hell (Krzysztof Lenczowski) 2/. Clouds (Grzech Piotrowski) 3/. Moja Ewelinka (Krzysztof Lenczowski) 4/. Ballada o smutku (Krzysztof Lenczowski) Bis: E4 (Krzysztof Lenczowski)

24


Almanach 12on14 Jazz Club

14.01.2016 czwartek 19:30

Małgorzata Zuber Quintet (PL) Małgorzata Zuber (voc), Monika Muc (sax), Paulina Atmańska (p), Rafał Hajduga (db), Piotr Budniak (dr)

Obdarzona głębokim i przyjemnym głosem Małgorzata Zuber zadbała o repertuar - zawierający 11 świetnych piosenek, zaprosiła czwórkę znakomitych młodych muzyków - Monika Muc (sax), Paulina Atmańska (p), Rafał Hajduga (db), Piotr Budniak (dr), wynajęła dużego busa zdolnego pomieścić cały zespół i… ruszyła w trasę. Dzięki tej okoliczności mogliśmy wczoraj podziwiać pełne i nadzwyczaj mocne solówki młodej saksofonistki, świetnie budującej swój image sceniczny czy graną szeroko i plastycznie pianistykę Pauliny Atmańskiej, w której słychać jeszcze nauki jej profesora, Wojciecha Niedzieli, choć wykazującej już sporą dawkę własnej i bardzo ciekawej artykulacji. Rafał Hajduga dał się poznać, jako wytrawny kontrabasista, a znane nam już z wcześniejszych występów perkusyjne umiejętności Piotra Budniaka, wczoraj ponownie zaskakiwały pomysłami tego jednego z najciekawszych perkusistów młodego pokolenia. Wśród anglojęzycznych piosenek o w pełni jazzowej proweniencji, znalazło się miejsce dla polskiej perełki „W małym kinie”, która przedstawiona została w arcyciekawej aranżacji. Jedenaście przygotowanych piosenek zostało zaśpiewanych wprost, a ciężar improwizacji został przerzucony na instrumentalistów, którzy świetnie wywiązywali się ze swego zadania. Niestety, wokalistyka Małgorzaty Zuber nie wzbudziła naszego entuzjazmu. Pojedynczy kiks czy wypadnięcie z frazy może się zdarzyć każdemu, nawet najwybitniejszemu muzykowi. Liczba mnoga tych zjawisk staje się męcząca i przykra. Szkoda, bo mieliśmy wczoraj szansę na świetny koncert. Wokalistka dysponuje dobrym głosem o dużej skali. Jednak zarówno umiejętnośc pewnego osadzania dźwięku, artykulacja i emisja wymagają jeszcze dużo pracy. Niewątpliwa muzykalność młodej adeptki śpiewu będzie jej w tym pomocną. Trzymamy kciuki, aby tak się stało! Jak powiedzieliśmy na wstępie, Małgorzata Zuber zadbała o ciekawy repertuar, świetny zespół towarzyszący i pojemny samochód. Lecz ruszyła w trasę… za wcześnie! Playlista: I set 1/. Within me (Lacuna Coll) 2/. Lotus Flower (Steve Turre) 3/. After the morning (John Hicks) 4/. Round Midnight (Thelonious Monk) 5/. If I were a bell (Frank Loesser) II set 1/. In the wee small hours (David Mann) 2/. Fear of roaming (Seamus Blake) 3/. Dat dere (Bobby Thimos) 4/. There will never be another you (Harry Warren) 5/. W małym kinie (Władysław Szpilman) 6/. Stolen moments (Oliver Nelson)

25


Almanach 12on14 Jazz Club

RESUMPTION OF THE CLUB’S ACTIVITY THUESDAY, APRIL 3, 2018 ALL STARS JAM SESSION WELCOME TO THE CLUB

* international jazz competition in the categories of "the best band" and "the best instrumentalist", two editions: winter and summer - soon we will announce the rules. ** repertoire will be announced at the turn of January/February 2018

★ New Website ★ Live streaming of selected concerts (via Website) Full HD ★ Retransmissions of selected concerts at Radio Chilli Zet Hi-Fi Stereo ★ Record publishing house - nationwide distribution (cd + vinyl) ★ Online magazine - Almanach 12on14 Jazz Club ★ Club’s Boutique and online store ★ Bar and restaurant - Italian snacks, soups, pastes and pizza on offer ★ All-year patio / club garden ★ Many other news

The club will be open from Tuesday to Saturday from 11:00 o’clock to 01:00 o’clock 16, St. Noakowskiego street, 00-666 Warsaw ph. + 48 2226635 49 49


Format 1/1 - 500,- zł brutto / numer 25% rabatu przy wielokrotności

Format 1/2 - 350,- zł brutto / numer 20% rabatu przy wielokrotności

Format 1/4 - 250,- zł brutto / numer 15% rabatu przy wielokrotności

Format 1/8 - 150,- zł brutto / numer 10% rabatu przy wielokrotności


online player: www.chillizet.pl

Nr 7(7) - 2017 Almanach 12on14 Jazz Club  
Nr 7(7) - 2017 Almanach 12on14 Jazz Club